•  

    56/100

    Chłopak, nie łam się
    Bo wszystko może być ukryte właśnie w tej jednej szansie
    Więc żyć pełnią życia, albo na dystansie
    Młody jestem, szarość życia tłamszę


    Często tam gdzie marzenia zderzały się z szarą rzeczywistością i horyzontem na lepsze jutro stała grupa Fenomen. Polskim blokowiskom w tamtym czasie potrzebne były takie kawałki motywujące do działania, ale nie w sposób wulgarny których było na pęczki. Utwór szczery, dobrze napisany i swojski, ot składniki na przepis grupy Fenomen. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    55/100

    Plus i minus, to jak jakiś pierdolony wyrok
    I sądu mego czas, pytanie: muszę zginąć?
    Boże, doktorze, może pomoże ktokolwiek
    Który z was mi odpowie, kto?


    Przejdźmy do jednego z najbardziej znanych kawałków psychorapu w Polsce. Kaliber 44, a właściwie w tym utworze tylko Magik czerpiąc inspiracje z Wu-Tang Clanu, czy projektu „Psychoanalysis” stworzył jeden z najbardziej wartościowych kawałków tamtych czasów. Numer jest dość ubogi pod względem muzycznym, chociaż bez wątpienia klimatyczny i wciągający w dużej mierze przez warstwę tekstową, która jest mocno emocjonalna i charakterystycznie manierowana. Tekst dotyczący rozwodzenia się na testem na obecność wirusa HIV, co w latach 90. było pieklącym tematem i hype na Kaliber 44 sprawiły, że numer był niezwykle popularny. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    54/100

    Jedyne układy są nie do spalenia,
    uważaj, bo trudne są do odtworzenia,
    kiedy będziesz mówił rzeczy nie do mówienia,
    brzydził będziesz się własnego imienia


    Pierwsza płyta Wzgórza z 1995 roku była bezprecedensowa, ale jak wszystkie z dzisiejszej perspektywy pachnie amatorką. Album może nie imponuje jako zwarta całość, ale na pewno jako suma zróżnicowanych kawałków. Kawałek z gościnnym udziałem warszawskiego składu był jednym z jej przebojów. Agresywna perkusja i patos w podkładzie autorstwa Włodka stanowią świetne pole do popisu, co zarówno jedna i druga grupa starała się wyeksploatować maksymalnie. Warto zwrócić szczególną uwagę na zwrotki Zajki i Vienia. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    53/100

    Nie wszystko można kupić, bo nie wszystko ma cenę
    Wiem o czym mówię, nie jestem kurwa biznesmenem
    Nie wszystko można kupić, bo nie wszystko ma cenę
    Pamiętam o tym, nie jestem kurwa biznesmenem


    Pochodząca ze Śląska grupa Jajonasz, Gano i Grubas znana była pod nazwą HaiHaieR, jednak niewiele z niej wyszło. Szczęśliwie otrzymaliśmy „Nie jestem kurwa biznesmenem” z komplikacji DJ 600V które stało się absolutnym klasykiem. Skład świetnie płynie po bicie, rapując o tym co zawsze istotne, czyli o pieniądzach, pozycji życiowej i dylemacie bycia sobą w zależności od wpływu finansów. Trzeba przyznać, że zarówno DJ świetnie dopasował bit, jak i ekipa genialnie się na nim odnalazła. Słowa z refrenu stały się sloganem w polskim rapie, a dla niektórzy pewnie życiowym mottem. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    52/100

    Jest mnie dwóch może trzech tylko ty możesz temu zaradzić
    Poukładaj mnie kawałek po kawałeczku poukładaj mnie proszę
    Bo taki podzielony na części jestem zupełnie do niczego poskładaj tak jak dziecko składa klocki lego
    Jeden do drugiego drugi do trzeciego, a wtedy usiąde wygodnie w fotelu zakładając nogi na stół


    W premierowym singlu z debiutanckiego albumu „Polepione dźwięki” raper dał się poznać jako delikatnie rozwiana emocjonalnie męczybuła, której jednak sposób nie lubić. Oczywiście ta część słuchaczy która szukała prawdy ulicy, życia podwórek i szemranych interesów z pianą na ustach krzyczała że to nie jest rap, tylko pitu-pitu dla lamusów. Jednak jak się okazało odbiorców Fisza było na tyle, że szybko stał się on jedną z najpopularniejszych i najbardziej inspirujących postaci na scenie. Czuć chemię i wspólny vibe między braćmi od tamtych kawałków, aż do dziś co świetnie potwierdza ostatnia ich płyta, którą gorąco polecam. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    51/100

    Miłość sprzedawana, pieniądz kochany
    W wyjątkowych okolicznościach witamy
    Ładnie, ona kurwa, a on kradnie


    Na początku XXI wieku, kiedy Polska zasmakowała już kapitalizmu przez ponad dekadę, widać było coraz większe rozwarstwienie majątkowe. Odczuwalny kryzys wartości wisiał w powietrzu, niezależny od ilości pieniędzy w portfelach. WWO ujęli to na przykładach kontrastujących do siebie postaci, czyli: bogatej dziewczyny pragnącej uwagi i czułości od drugiej osoby oraz biednego chłopaka zapominającego o domu w ciągłej pogoni za pieniądzem. Genialny bit Waca i świetne plastyczne, ilustratorskie opisy i charakterystyki zdarzeń, rzeczy, emocji dały w efekcie ten kawałek z drugiej płyty WWO. Zawsze kiedy słucham tego kawałka mam wrażenie, że ktoś mi przed nosem prezentuje pokaz slajdów, które są przesuwane w takt bitu i słów. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    50/100 + INFORMACJA

    Jesteśmy już w połowie tej szalonej listy. Listę mam ułożoną od samego początku serii, ale zawsze można coś skorygować, może o czymś zapomniałem, więc pytam Was: jakie numery chcielibyście jeszcze tu usłyszeć? Czego brakuje z lat 1995-2004? Które kawałki Wam najbardziej zapadły w pamięć? Wklejajcie linki, albo podawajcie tytuły w komentarzach.

    Skamieniali jak dinozaury, nie widzą prawdy
    Zapatrzeni w czarną skrzynkę obserwują pod progami
    Między telenowelami a kolejnymi faktami
    Mają przed oczami broń, silniejszą niż dynamit


    A teraz wróćmy do listy:
    Debiutancka płyta grupy Trzeci Wymiar powstawała około roku. Jej realizacja nie była łatwa, bo artyści musieli dojeżdżać do studia w Warszawie, jednocześnie żyjąc na Dolnym Śląsku. Pod okiem Cameya debiut przedstawił wszechstronność grupy, przez co możemy znaleźć spory przekrój motywów i dużą różnorodność utworów od przebojowych singli, przez braggadacio, do poważnych i emocjonalnych numerów. „Skamieniali” był ogromnym hitem radiowym i telewizyjnym, ciężko było żyć w tamtych czasach i nie znać tego numeru. Do dziś pamiętam jak mój znajomy miał ustawiony polifoniczny dzwonek z motywem bitu z tego numeru. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Hold_My_Member: za część mnie truskule zjedzą
      Owal Emcedwa - Panda Rhei
      DKA - Jak by to było
      PC Park - Klatka
      Liber - Skarby
      NAS - Aleja nr 6
      Fenomen - ludzie przeciwko ludziom
      ??? Ken i barbie
      Sweet Noise Feat. Peja - Jeden Taki Dzień
      Jeden Osiem L- Smak Zwycięstwa
      Mor W.A. - Dla Sluchaczy
      Asceci - Na speedzi/Suczki/duzo innych
      WSZ/CNE - Jeszcze raz
      Płomień 81 - Powiedz na osiedlu
      Fisz - Czerwona sukienka
      i teraz mnie wisienka na torcie, ale nikt mi nie zaprzeczy, ze sie przebilo na vivach i innych 4funach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Verba - Mlode wilki ¯\_(ツ)_/¯

      to tak na szybko, koniec nadawania kontrowersji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @fortySeven: no Verba i Liber powinno się pojawić, chociażby żeby wspomnieć o tym zjawisku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    49/100

    Pogodziłeś się ze SPORTem w końcu
    Po tym jak rozpierdoliłem Obrońców
    Doskonale pamiętam tą imprezę
    Pozdro Pezet, nagramy coś, wierzę


    Tede już w 2003 roku, jako pierwszy z raperów w kraju postanowił założyć swoją wytwórnie. Dystansując się od majorsów takich jak Sony, Universal Music, czy nawet rapowego rodzimego RRXu (z którym zaczynały być problemy) raper poszedł na swoje. Pierwszą płytę wydaną we własnej wytwórni promowało nagranie o dokładnie pod takim samym tytule, jak jej nazwa, czyli "Wielkie Joł". Numer dość dobrze przyjął się na scenie, ale także komercyjnie i chociaż żądza pieniądza, podkreślana, czy to w teledysku, czy tytule płyty ("3h hajs, hajs, hajs") rapera ciągle budziła kontrowersje wewnątrz środowiska to rap technicznie ciągle trzymał poziom. Z tego kawałka pochodzi też kultowe już "pozdro Pezet, nagramy coś wierzę". Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    48/100

    W słońcu lśniące wieżowce, to nie z tego cyklu
    Nie o przekręcaniu w neseserze szyfrów
    W południe na południowym Śródmieściu
    Ja stoję sobie, że tak powiem, w przejściu


    Niewiele w tamtym czasie było w polskim rapie kawałków, które mogłyby uchodzić za rodzaj hymnu danego miasta, dzielnicy, czy regionu, a tutaj mamy do czynienia z właśnie takim numerem. Rapowany przez Sokoła początek utworu to klasyka sama w sobie, a kapitalny bit zrobił nie kto inny jak sam DJ 600V. Czuć funkowy, leniwy klimat i chemię panującą między wokalem i bitem. „Śródmieście Południowe” to zdecydowanie czarny koń debiutanckiej płyty ZIP Składu „Chleb powszedni”. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    47/100

    Nie masz prawa mówić, bo co to jest hip-hop już nie wiesz
    Odłóż tego mic'a, ten sport nie jest dla ciebie
    Czujesz? to odpada twój mit, jak tynk z muru
    Sam przegrałeś ze sobą w wyścigu kolumbijskich szczurów


    Bitwa w Płocku zmieniła scenę. Była to pierwsza oficjalna konfrontacja na otwartym mikrofonie przy tak wielkiej publice i tak wielkich znaczeniowo dla subkultury postaci. Do dzisiaj jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń dla rapu i za największą freestylową bitwę w Polsce. W roku 2001 na scenie stanęły ze sobą dwa składy Obrońcy Tytułu (Eldo, PeZet, Noon, Dena, Praktik, DJ Romek, Parker, Pudel, Kret) i Gib Gibon Skład (w której skład wchodzili Tede, Borixon, CNE, WSZ i Numer Raz). Wydarzenie, którego podstawą był beef między Tede, a Eldo (i trochę Pezetem), zakończyło się jak chyba wszyscy wiedzą zwycięstwem TDFa. Konflikt z biegiem lat został zażegnany, ale jego ślady możemy znaleźć np. na pierwszej solowej płycie Eldo z 2001 roku. Były takie czasy kiedy raperzy rozwiązywali konflikty za pomocą mikrofonów, a nie walkami w klatkach. Jak będzie zainteresowanie to mogę zrobić jakąś retrospekcje z wydarzeń przed, z samej bitwy i po niej. Pis joł.

    Zapraszam do obserwowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Hold_My_Member: wujek to jest chyba największe dno polskiego hip hopu z łatką pozytywnego głupka. Mnie tam zawsze irytował i nie trawiłem tej jego całej pajacerki

    •  

      @Ruud_Gullit: trochę się z Tobą zgadam, bo czasami mam wrażenie że Wujek jest wioskowym głupkiem który wygrał bilet na loterii i ma zasłużoną pozycje na scenie z wyrazu stażu. W CGM rap podcast jest w tym i był w ubiegłym sezonie jednym z rozmówców i troche to zmieniło moje zdanie o nim, bo widać tę jego zajawkę ulicznym rapem i jak wjeżdża ten temat to jest w pełni świadom tego co sie dzieje i ciekawie prowadzi temat, ale z drugiej strony jak Flint zaczyna opowiadać o jakichś bardziej alternatywnych hiphopach, albo motywach w sposób iście literacki (za co propsik Marcin) to wydaje mi się że Wujek traci wątek i zaczyna zdanie "Aaaa... MOIM ZDANIEM..." pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    46/100

    Proszę lody Bambino i dwa razy cappuccino
    Margheritę na ratę, ja trenuję tu karate
    I w leasing puszczam słowa
    Hardcore'owa moja głowa
    Polska mowa jest bardzo dziś niezdrowa
    Nowa moda Wujem Samem zarażona ona


    Trwający ponad siedem minut kawałek był niezłym zaskoczeniem na płycie „Centrum”. Płyta toczy się swoim lekkim tempem w łatwej i ujaranej atmosferze, aż tu nagle taki potworek. Są wersy wymierzone w Liroya, są też słowa nacelowane w kawałek „Wspólna scena” do którego K44 nie zostało zaproszone. Technicznie raperzy poradzili sobie nieźle, nawet DJ, ale wersy Kalibra nie mieszczą się w jego ramach. Kooperacja dwóch wielkich ekip tamtych czasów zaowocowała klasykiem trzymającym poziom do dziś. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    45/100

    Bujaj się w tym, tak jak buja to mnie
    Oryginalny dźwięk - Analogia


    To jeden z tych składów który nie trafił w swoje czasy. Trójmiasto nigdy nie miało szczęścia do mocnej reprezentacji rapowej, Analogia miała szanse to zmienić, jednak sytuacja i poglądy na rap były nieco inne na scenie w tamtych czasach. Skład bawił się, dawał w pełni wyluzowany i niezobowiązujący rap, chłopaki bez moralizatorskiej misji i przesłanek stali praktycznie z każdym z tych punktów w opozycji do sytuacji na scenie. Pełne słownych gier, nonszalanckie wersy płyną na fali energicznego samplowanego bitu i wylewają się z głośników. Buja taka muza. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    A może dysk na pcimcie? Zawrotna pojemność 260MB. Ma ze 25 lat.

    #komputery #elektronika #oldschool

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1552118575429.jpg

  •  

    44/100

    chłopaku, jest wielu co tak żyją
    których stać by łapać chwile, kupić bilet i lecieć do Rio
    yo, ty też zrób to
    czeka nas więcej niż ten pieprzony tysiak brutto
    dzisiaj sam wybierasz
    możesz jak co drugi typ, siedzieć w domu i oglądać Big Brothera


    Eis raz lepiej, raz gorzej próbował być polskim Jayem-Z. Na tłustych bitach hustluje, przewozi się i cedzi swoje bezczelności, pewny swego. Skromność jego osoby nie dotyczy, a na piedestale stawia pieniądze. Eis pod pewnymi względami wyprzedził swoje czasy spokojnie o dwie dekady. Biznesmen w dresach z fetyszem na hajs, ale i broniącymi się umiejętnościami i niebanalnymi tekstami. Na debiutanckiej i jedynej jego płycie wspierali go tacy producenci jak O.S.T.R., Korzeń, Praktik, czy jak w tym kawałku Noon, który zresztą odpowiadał za miks całego albumu. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #staregry #pcmasterrace #oldschool

    Pewnie wszyscy znacię serię gier Lemmings. Dopadłem source port tworzony przez fanów. Przygotowałem kompilację wszystkich oficjanych map(ze wszystkich gier) plus całą masę poziomów zrobionych przez społeczność(prawie godzinę szukania).
    Robiłem to dla siebie, ale pomyślałem, że podzielę się z wami :3
    Bez problemu śmiga na nowych systemach. Może będziecie chceli sobie pobrać.
    F2 = wybieramy paczkę z levelami.

    http://goo.gl/yD4Xi3
    pokaż całość

    źródło: asd.jpg

  •  

    43/100

    Siedzę w domu przesłuchałem wszystkie płyty,
    Spaliłem blanta myślę Włodi co ty,
    Podnieś dupę zobacz co się dzieje na podwórku,
    Nic nowego siedzi paru na najebanych burków,
    Kurwa gdzie są chłopaki z mojej brygady,
    Nie marnują czasu układają nowe podkłady


    Kawałek początkowo znalazł się na składance DJ 600V „Smak B.E.A.T. Records” z 1997, a potem ukazał się na kultowej płycie Molesty „Skandal”. Pełno tutaj wrogości, chamstwa i zajawki, ale koniec końców stanowi to ciekawą kapsułę czasu warszawskiego Ursynowa z lat 90, pocztówkę z miejsc do których lepiej się nie zapuszczać. Wiele linijek z tego numeru stało się follow upami i na stałe zagościło w slangu młodzieżowym m. in.: „Wstałem rano przesłuchałem wszystkie płyty”, „Pochodzę z Ursynowa miejsca gdzie / Wszyscy znają mnie ja bardzo z tego cieszę się”, czy chyba najbardziej znane „Jeszcze jedno dilowanie rąk nie brudzi / Dzięki wszystkim za towar który nigdy się nie nudzi”. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    42/100

    Traktowania chcesz, to traktuj to poważnie,
    nie wiesz, co mówić? To mów niewyraźnie!
    W dobie idoli ryżych, pedalskich strasznie,
    tandeta płynie wierzchem, a sztuka na dnie


    Wyprzedzający o dwa lata singiel z solowego albumu Abradaba okazał się być hitem. Swawolne i giętkie flow bujało, wyborny refren Gutka zapadał w pamięć, a w tekście pełno jest przechwałek gospodarza. Bit zrobiony przez Abradaba odstawał od reszty podkładów ówczesnej sceny. Autor postawił na elektronikę, pozostawiając sample w spokoju. „Miasto jest nasze” rozgrzewało imprezy w całym kraju, stojąc w opozycji do dominujących trendów na scenie, jednoczenie nie przymilając się zawodzeniem w refrenie, czy tanimi komercyjnymi szczutkami. Singiel notowany był na wielu listach przebojów i tym podobnych, aż dziw że raper nie skorzystał z takiej fali popularności i „Czerwony album” wypuścił dopiero w 2004 roku. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    41/100

    Znam takie miejsce wcale niedaleko tak
    Gdzie i ja i ty kiedyś możemy pójść pewnego dnia
    Kocham to życie mimo zła i mimo smutku
    I zawsze trwam na swoim stanowisku aż do skutku


    Pod koniec ubiegłego wieku w Warszawie rządziła Molesta i ZIP Skład, przy których zespół Grammatik wyglądał jakby pochodził z innej bajki. Jednak już od początku swojej działalności zdecydowanie wybijali się na tle całej polskiej sceny. Pierwsze skrzypce grał producent- Noon, na którego bitach w tamtym czasie chciał nagrać każdy raper w tym kraju. Jako MC wystąpili Eldo i Jotuze, którzy w swoich tekstach stawiali głównie na emocje i szczerość. Zainspirowany OutKastem „Płaczę rymami” pochodzi z minialbumu z 1998 roku „EP”. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    40/100

    Przestawiam na on, działa mój mikrofon
    To nie Lista Lista 30 Ton
    Oto 10 osób z czterech Polski stron
    Wszyscy razem, nie ma walki o tron


    To jeden z pierwszych z posse cutów, czyli utworów zbierających wielu raperów w tym kraju. W tym klasycznym już kawałku zebrali się raperzy z czterech miast: Warszawa, Kielce, Piotrków Trybunalski i Częstochowa. Kielce reprezentowali członkowie Wzgórza Ya-Pa 3 (Wojtas, Zajka, Rekin (czyli Borixon) i Radoskór), za Warszawą stał Tede i Zeke (później znany jako Pyskaty). Z Piotrkowa Trybunalskiego udział wzięła grupa Born Juices i jednoosobowa delegacja z Częstochowy znana jako Dziker. Spotkanie na bicie tylu raperów otwierało składankę wydaną w 1997 przez wytwórnie RRX. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @g455: właśnie porównałeś polski rap do paraolimpiady ( ͡° ͜ʖ ͡°) No fajne, że paraolimpijczycy mają jakąś pasje i się temu oddają ale taki sport nigdy nie będzie tak emocjonujący jak ten zdrowych ludzi i nigdy nie osiągną takich wyników jak zdrowi ludzie. To ja ci powiem, że w stanach czarnuchy też nie miały niczego i też robiły wszystko metodą prób i błędów i jakimś cudem w wieku tych 16 lat Nas pisał już Illmatic, który broni się do dziś a jak wraca się do takich starych polskich rapsów to takiej próby czasu nie wytrzymują. pokaż całość

      +: Gabishi
    •  

      @Rayon tu jest na lepszym bicie

      źródło: youtu.be

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    39/100

    Kurwy, co ukradły hip hop odnajdę
    Stul ryj, bo upadniesz nisko jak Art-B.
    To nie Hanna-Barber, tu wszystko na poważnie
    Mam dla ziomów szacunek, dla frajerów pogardę


    W 2004 roku O.S.T.R. wydał płytę „Jazzurekcja” pod nakładem wytwórni Asfalt Records. Niektórzy mówią, że to jego najlepsza płyta, a tamten okres był szczytem jego formy. Moim zdaniem z płytami Ostrego jest tak jak z dupą, każdy ma swoją. Niezaprzeczalnie wcześniejsze płyty takie jak „Tabasko” i „Jazz w wolnych chwilach” zapewniły stabilne miejsce raperowi w czołówce sceny, a „Jazzurekcja” je tylko ugruntowała. Wybrany przeze mnie kawałek jest przekazem od artysty do biznesmenów starających się sprzedać hiphop pod każdą postacią, w szczególności tą najgorszą- hiphopolo. O.S.T.R. nie chce żeby rap był kojarzony z wiejskimi dyskotekami, czy pustymi frazesami. Podejmuje walkę, a za broń przyjmuje płyty winylowe i mikrofon, bo dobremu MC nic więcej nie potrzeba. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    38/100

    Tyle razy myślałem że to koniec, wiesz
    Zacieram dłonie, pada śnieg, zaciskam dłonie w pięść
    Ta iskra płonie gdzieś, jeszcze trzeba iść, wiem że
    Ten na drzewach śnieg jest tak samo zimny jak ten we mnie


    Pezet z Noonem w 2004 roku odważyli się wypuścić nietypową, jak na tamte czasy płytę. Raper napisał ekshibicjonistyczne, gorzkie, przygnębiające teksty które wracają po nocach do słuchaczy. Pierwszymi dźwiękami jakie można usłyszeć na krążku są odgłosy tykania zegara w utworze „Retro”, można niemalże namacalnie zmierzyć upływający czas. Czas w którym kończy się beztroska, a zaczyna dorosłość. Przychodzi nam się zmierzyć ze światem sam na sam. Ciągle poznajemy nowe twarze, starzy znajomi gdzieś tam są, może na emigracji, może pogrążeni w narkotykach, może dali się wciągnąć w wyścig szczurów. Jednak zawsze na osiedlu możemy wychwytać stałych bywalców, którzy wrośli w pejzaż otoczenia. Jedno jest pewne- nic nie jest po staremu. W każdym momencie płyty czuć, że coś nieodwracalnie odebrano w zamian narzucając na barki ciężar codzienności. „Nie jestem dawno” jest dla mnie esencją z płyty „Muzyka poważna” z tym niefortunnym teledyskiem który pamiętam jeszcze z Vivy. Wydaje mi się, że Pezet jest jedną z tych osób których nie da się nie szanować. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka #rapsy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    37/100

    Lubię rzucić okiem, usiąść, się ponudzić
    Bez celu porozmyślać o życiu
    Które tu spędziłem po prostu na byciu
    O nabyciu różnych przyzwyczajeń
    Związanych ze mną, związanych z moim rajem


    Numer raz może trochę się nudzi, czuje że życie przelatuje mu przez palce, ale nie frusturuje go to wcale. Wciągany dym, wydychany funk to sposób na życie. „Zawsze spoko” praktycznie druga część ksywki Numera, objawia się we wszystkim co robi. Nie przekombinowane wersy na nieprzekombinowanym bicie Ośki z skreczami DJa Zero to przepis na ten kawałek, kawałek który zapada w pamięć. Kiedy inni się kłócą, narzekają na ciężkie życie w wielkich blokach, filozofują poczucie że gdzieś na ławce siedzi taki Numer i popala blanty daje poczucie wytchnienia.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    36/100

    Rap zajawka, rap gadanie
    Pierwsze danie dobry podkład
    Drugie danie dobry przekaz
    Naciśnij play, na co kurwa czekasz?


    Tego kawałka w żaden sposób nie można nazwać popularnym, ale wrzucam go tutaj bo mam do niego mega sentyment. Swoją przygodę z polskim rapem zacząłem od warszawskiego składu Płomień 81, czyli Pezeta, Onara i chwilowo Deusa. Za dzieciaka nie miałem zielonego pojęcia o tej muzyce, oprócz utworów hiphopowych które przedarły się do szerszej publiki i mogłem gdzieś tam w radio je usłyszeć, czyli głównie kawałki Liroya, czy Peji. Jako, że pochodzę z małego miasteczka nie miałem dostępu do bazarów z przegrywanymi kasetami, czy sklepów muzycznych, nie mówiąc o emipkach, a internet dopiero raczkował, więc w dużej mierze opierałem się na muzyce rodzeństwa, rodziców, czy znajomych. Kiedy trafiłem na jeden z numerów Płomienia coś zaiskrzyło. Wtedy pierwszy raz zobaczyłem, że można to zrobić na totalnym luzie, nie trzeba być patusem z biednej rodziny, nie trzeba nie kochać policji, albo nawijać o ruchaniu i balangach. Zwykłe chłopaki z normalnego blokowiska. Usłyszałem rap który równie dobrze mógłby robić mój sąsiad, czy kolega z bloku obok. Pierwsze dwie płyty Płomienia były pierwszymi albumami jakie kupiłem (jeszcze zamawiając je w kafejce internetowej) i przesłuchałem w całości, od intro do outro w swoim życiu. Od nich zaczęła się moja przygoda z tą muzyką, a potem wszystko poleciało jak z wodospadu. Wrzucam kawałek ze Stasiakiem który znalazł się na drugiej płycie pt. „Nasze dni” wydanej w 2000 roku. Produkcją tego cudownie zaaranżowanego na samplu Czesława Niemena „Pod papugami” numeru zajął się Ośka, scratche dograł DJ Romek. Ja to u Was się zaczęło? Macie numery w których nostalgia wypada poza skale? Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    35/100

    Swoją drogą idę, nie jestem betonowym androidem,
    doceniam każdy wdech, celebruję każdy wydech,
    każdy dzień, każdą noc, każde uderzenie bitu,
    przebłysk nadziei w kopcu termitów.


    Wydana w 2002 roku solowa płyta donGURALesko „Opowieści z betonowego lasu” była małym zaskoczeniem. Raper znany z udziału w duecie Killaz Group budził respekt raczej posturą niż poziomem i umiejętnościami. Jednak na solowym debiucie MC świecił charyzmą, siłą głosu, doskonale płynącym flow i mnogością rymów. Tym co na pewno wyróżniało Gurala była mnogość nawiązań do popkultury, nauki, czy historii zawsze zaprezentowanymi w niebanalnych i nieoczywistych połączeniach. Chociaż znajdą się osoby które powiedzą, że pierdoli trzy po trzy, byleby się rymowało. Album powstawał w kooperacji z duetem producenckim z Wrocławia znanym jako WhiteHouse, którzy cieszyli się szacunkiem na scenie. Płyta była niezłym przedsmakiem tego co raper zaprezentował w późniejszych latach i reprezentowała styl któremu raper po części wierny jest do dziś. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    34/100

    Coraz więcej zdarzeń, coraz więcej obrazów
    Co jest naprawdę istotne? A co nie ma wartości?
    Które minuty z przyszłości będą warte w przyszłości?
    Nie chcę żadnej z nich tracić, to się może nie opłacić


    Stojące w opozycji do trentów wybitnie ulicznych i hardcorowych Stare Miasto zaprezentowało album „Minuty”. W wyniku tego dostaliśmy rap inteligentny, klasyczny, odwołujący się do korzeni amerykańskich i jednym słowem barwny. Wielka szkoda, że płyta spotkała się wtedy z dość chłodnym przyjęciem, bo mimo upływu czasu broni się do dziś. Skład grupy był bardzo mocny, Wujlok z swoim zdroworozsądkowym spojrzeniem, Dizkret z wybitną techniką, Korzeń i Majki producencko zachwycali, a DJ Romek bezbłędnie zrobił swoją robotę. Szkoda, że tak inteligentni i uzdolnieni ludzie zmuszeni byli do zawieszenia działalności w muzyce. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    33/100

    Ciemnoo już, zgasły wszystkiee światła
    Ciemnoo już, noc nadchodzii, głuucha


    Na początku XXI Poznań rapowo stał bardzo dobrze. To właśnie ekipa Slums Attack z tego miasta wydała płytę „Na legalu?” w 2001 roku na której znalazł się ten kultowy utwór. Klasyczne połączenie raper/producent w tym przypadku Peja i Dj Decks charakteryzowali się mocnym, nowojorskim brzmieniem. „Głucha noc” była pewnego rodzaju fenomenem w tamtych czasach, mimo że nikt nie znał zwrotek to każdy znał genialnie przygotowany refren. Wojna o użyty fragment piosenki Stana Borysa „Chmurami zatańczy sen” trwała bardzo długo i finalnie zakończyła się w sądzie w 2011 roku. Ciężko się nie dziwić wkroczenie na prawniczą drogę ze strony autora oryginalnego utworu, ponieważ „Głucha noc” była hitem. Grana była na wszystkich dyskotekach w kraju (nawet szkolnych), w radio i nawet TV. Najmocniejszą stroną tego kawałka jest niewątpliwie refren, ale jest to taki refren który wwierca się w głowę na długie lata. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    32/100

    Myślałeś, że to koniec, to się ciągnie jak Izaura
    Jak nić Ariadny w jaskini Minotaura
    Myślałeś że spoczniemy na laurach
    Rozejrzyj się jest deszczowa aura


    W czasach świetności Volta ciężko było o bardziej charakterystycznego rapera niż Tede. Pochodzący ze stolicy raper głośno mówił, że chce dobrze żyć za hip-hop, a więc chce za muzykę hajs. Mało kto otwarcie w tamtych czasach akceptował i popierał takie podejście. Na bicie produkcji DJa 600V członek Warszawskiego Deszczu wybornie opisał swoją sytuacje. Nie brak tu przemyślanych wersów, opisów środowiska i jego problemów. MC odpowiada o transferach z podwórka na salony i ogólnym sprzedawaniu, zatraceniu siebie i ideałów. Kilka lat temu Rasmentalism nagrał swoją wersje, którą też polecam sprawdzić. Śmiesznie wrócić do tego kawałka i posłuchać skromnej wersji TDFa, ale czy szczerszej niż jest obecnie? Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    31/100

    Zacieśniam grono, choć znajomych coraz więcej
    Coraz więcej osób patrzy na ręce
    Ja w tym balu wiruję coraz prędzej
    Nie chcę już obcych żadnych (nie chcę)


    Druga płyta WWO „We własnej osobie” to kopalnia klasyków. Jeżeli nie macie czego słuchać, a chcecie wrócić do dobrego rapu z początku XXI wieku to śmiało odpalcie ten album. Wydana 2002 roku płyta ma takie klasyki jak „Damy radę”, „Nie bój się zmiany na lepsze”, „Sen” czy właśnie „Uważaj jak tańczysz”. Kawałek mocno moralizatorski i z mitycznym przekazem. Nawet nie mam nic do dodania. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    30/100

    Wilk na mikrofonie w głowie się nie mieści
    Jebać leszczy z lamusami się nie pieścić
    Nie ma czasu, głupot nie chce pieprzyć
    Jeśli ci się nie podoba wyłącz jak masz geścik


    Pod koniec 2004 roku na rynku zawitał debiutancki krążek składu Hemp Gru- „Klucz”. Fani i słuchacze doskonale wiedzieli, czego mogą się spodziewać i tylko potwierdzeniem był singiel promujący album „To jest to”. Pełny energii, dynamiczny podkład stanowi idealną warstwę pod teksty o niepałaniu miłością do policji, lojalności wobec braci i prawilności w ogólnym jego znaczeniu. Raperzy nie zabiegają o niczyje względy, przekaz skierowany jest do konkretnego odbiorcy- nie podoba się? Przełącz. Ani technika, ani różnorodności tekstów nie były mocnymi stronami grupy, ale nie można im odmówić wyrazistości i prawdziwości. Z biegiem czasu raperzy dojrzewali, co widać na kolejnych płytach, ale co ciekawe cześć fanów nie za bardzo. Myślę, że do dzisiaj spokojnie można znaleźć ludzi zakochanych w tym kawałku, czy w numerze pt. „Nienawiść”, a do tego dochodzą coraz młodsi zapaleńcy. Dzisiaj internet przemielił większość tego tekstu na memy i teksty które mówi się dla „beki”, ale trudno Hemp Gru za to winić. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    29/100

    W gorę pięści, zawsze damy radę
    Jak nie zgodnie z prawem, to lewą stroną jadę
    Teraz też jest wojna kto kombinuje ten żyje
    Taniej kupię, drożej sprzedam, to wódki się też napiję


    Mamy jako naród pewien kompleks- lubimy kiedy o nas się mówi. Szukamy polskich nazwisk pośród końcowych napisów na filmach, jeżeli polski film zostanie pochwalony za granicą to zostaje okrzyknięty arcydziełem w kraju, a jeżeli polski sportowiec odnosi sukcesy poza granicami kraju to z automatu zostaje gloryfikowany. Zjawisko to działa od mediów, aż po zwykłego szarego Kowalskiego. Pięć Dwa Dębiec w czasie premiery debiutanckiego albumu był jednoosobową grupą muzyczną którą tworzył Hans. Album „P-ń VI” wydany w 2003 roku przez UMC Records zadziwiał w tamtych czasach. Znając takie hity jak „Suczki” i „Aniele” które były wydane przez tę wytwórnie, nikt się zbytnio nie spodziewał tak „mocno” rapowej płyty. „To my!” z utworami wspominanymi wyżej łączyły jeszcze jeden aspekt- popularność. Chwytliwy bit, oparty na samplu "Hit the Road Jack" w wykonaniu Raya Charlesa i tekst o nas, o POLAKACH sprawiły, że kawałek dotarł do szerszej publiczności. Numer powstał we współpracy z Ascetoholix, gdzie Kris dograł swoją zwrotkę, a Doniu występuje w refrenie. Obaj raperzy w prześmiewczy sposób wytykają polskie przywary, stereotypy i mentalność. Pokazują Polaka z którego Polak się śmieje, nadal będąc Polakiem. Dodatkowo dźwięk okraszony teledyskiem z typowym weselem, na którym jak wszyscy wiemy budzą się prawdziwe polskie zwierzęta. Eh.Tyle lat minęło, a numer nic, a nic się nie zestarzał. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    28/100

    Zażywasz – przegrywasz, to nic nie pomoże,
    w blokach i tak będzie gorzej.
    Szatan wszystko pochłonąć może
    I happy endu nie ma w tym horrorze.
    Każdy mach to krok w jego stronę,
    jeszcze parę kroków i skończone.
    Ty szprycujesz się metadonem,
    tylko jeden na sto wygra z Armagedonem.


    Końcówka ubiegłego wieku to czas, gdy heroina opanowała polskie blokowiska, zwłaszcza w osiedla z wielkich płyt w największych miastach. Do jej palenia używano folii aluminiowej, skąd tytuł wybranego kawałka. O ile raperzy nie ukrywali zażywania miękkich narkotyków („Gram w zielone”) o tyle do twardych byli nastawieni dosyć sceptycznie. Wwiercający się bit i refren oparty na krótkim, ale powtarzalnym się wielokrotnie wersie sprawiały, że numer szybko zapadał się w pamięć. Antyheroinowy hymn może zdał swój egzamin, bo zaćpanych zombie zaczęło ubywać, a może po prostu zmieniły się czasy. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    27/100

    Które to wakacje z rzędu siedzę w tym pieprzonym mieście
    By zarobić, jak mam hajs to rozpieprzę, lekką rękę mam
    Ale patrze na tych ziomów co by mogli trzaskać interesy
    Uczą się, zapierdalają za tych parę stów i potrafią się tym cieszyć


    Nieskończona szkoła, handel narkotykami, aresztowanie po nagraniu płyty- takie sytuacje nie są nowe patrząc na zachodni rap, ale u nas nie przytrafiają się często. Małolat na swojej debiutanckiej płycie „W pogoni za lepszej jakości życiem” wydanej w duecie, razem z producentem Ajronem, umieścił kilka ciekawych historii i wersów. Technika rapera, jak na tamte czasy uchodziła za nowatorską- akcentowanie końcówek, przyśpieszanie, urywanie wersów, powtarzanie rymów- wszystkie te zabiegi dodawały napięcia i gniewu do wokalu. Małolat pozwalał wejść w swoje buty, popatrzeć na jego świat przez jego rap. Po premierze albumu sporo mówiło się o Ajronie jak o drugim Noonie, a Małolata przyrównywało do brata, czyli Pezeta. Nie wiedziałem który numer z płyty wrzucić, bo „Przestępcze myśli”, „W tej grze” i „Wkurwiam się” i nie tylko, stały się porządnymi klasykami. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    26/100

    Tak będzie wiedziałem
    Gdy pierwszy raz hip-hop usłyszałem
    Być MC tego chciałem
    Słuchałem, pisałem, pisałem, słuchałem
    Tworzyłem swoje i nie naśladowałem


    Pozycja absolutnie kultowa i obowiązkowa. Debiutancki album Molesty „Skandal” stał się klasykiem dla całej sceny i środowiska. Nie sposób zliczyć ile osób cytowało wersy z tej płyty, a część z nich weszła nawet w życie slangu młodych ludzi. Założyciele grupy czyli Włodi i Vienio w sposób bezpretensjonalny i bezpośredni przenieśli swoją wizję życia codziennego w numer, który dzisiaj stanowi małą kapsułę czasu. Jeden wierzył w rap i swoją przyszłość w nim, a drugi dodał charakterystykę piątkowych imprez, niby takich samych, a jednak każda zapadała w pamięci. Nie jest dzisiaj i nawet wtedy nie był to rap specjalnie finezyjny, ale w kombinacji z podkładami Volta robił wrażenie. Takie nagrania jak to stanowią filar polskiego rapu i całego nurtu w tym kraju. Wrzucam wersje z teledyskiem, bo mam do niej największy sentyment, ale kawałek wydany na płycie ma jeszcze jedną zwrotkę Włodiego. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #techno skończyło się na New Beat, z tego co było potem ciekawe to było może Goa. #debateme #kontrowersje
    #oldschool #muzyka #muzykaelektroniczna no i #narkotykizawszespoko bo pigularze lubio te klimaty
    #lata80 bo postuje Spiritual Sky
    #newbeat
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    25/100

    Oto ja, stawiam na siebie nie losu łaski
    Tak by z każdego dnia pisać móc szesnastki
    Tutaj winyla trzaski, bębny z mocną stopą
    Dostaniesz to co definiuje mnie


    Drugi album wrocławskiego rapera i dziennikarza Tymona Smektały jest świetnym przykładem progresu artystycznego. Wydany w 2002 roku materiał za produkcją którego stał Magiera, został bardzo ciepło przyjęty w przeciwieństwie do debiutanckiego albumu artysty. „Zmysłów 5”, promowane singlem „Oto ja” wykluczyło wszystkie błędy występujące w poprzednich wydawnictwach. Teksty Tymona w akompaniamencie bitów Magiery stanową jeden zdrowy organizm, część liryczna zatapia się w soulowo-jazzowych podkładach i wypływa z głośników w tonie pozytywnych fal. Interesującym zabiegiem, ale i świadectwem ogromu włożonej pracy jest świadome wykluczenie słów z występującą literą „r” z którą łączy się wada wymowy rapera. Wydaje mi się, że jeżeli nawet ktoś nigdy nie słyszał tego kawałka to i tak zna wersy, bo występują w postaci cutów na wielu polskich płytach. Kiedy nie wiem co mam puścić to zawsze zaczynam od „Oto ja”. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Hold_My_Member: czekam na więcej Twoich wpisów. Super sobie przypomnieć dobry hiphop.

      Narzucają mi się jeszcze skojarzenia:
      - kawałek K.R.E.T Kreta (Dizkret) gdzie każda zwrotka zawiera słowa tylko na jedną literę - taka zabawa umiejętnościami - teraz to się chyba nazywa "alphabet challange" (ciężko znaleźć w necie ten kawałek, on chyba na jakiejś składance był albo płycie zespołu).
      - Molesta Ewenement i płyta Skandal ;)
      - Łona i Wiele CT ze Szczecina
      - Sztygar Bonko i jego polska, a właściwie śląska wersja Cypress Hill,
      - WYP3 z pierwszą płytą o tytule Wzgórze Yapa 3 (kawałki m.in. Libacja, Wąchacze, Skok w bok itd. - fajna zabawa rapem, imprezowa, bez zadęcia). aż mi po latach różowa kupiła tę płytę (wciąż jest w sprzedaży ;)
      - składanka "5G FM Radio Ewenement"

      Może Cię to zainspiruje na przyszłe wpisy ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    24/100

    W tym kraju pijesz, gdy się cieszysz
    Pijesz, gdy jesteś smutny
    Ludzie zmienili miłość do życia w miłość do wódki


    Polska wygrała z komunizmem, ale część przyzwyczajeń z tamtych czasów głęboko osadziła się w mentalności Polaków. Głęboko do tego stopnia, że przechodzą one z pokolenia na pokolenie. Pijemy alkohol przy każdej okazji, na smutno, na wesoło, na imieniny Ani. Pijemy niezależnie od tego ile zarabiamy i jak mieszkamy, wraz z zmianą majątku zmieniają się tylko ceny za alkohole. Umawiamy się na piwo, wódkę, wino. Wciąż do mniejszości należą osoby które umawiają się na szachy, czy gry planszowe, a nawet jeżeli to często w atmosferze procentowych trunków. „Szósty zmysł” jest jednym z bardziej dołujących numerów w i tak mocno depresyjnym, ale genialnym albumie „Muzyka poważna”, drugim albumie Pezeta i Noona z 2004 roku. Kawałek ten można nazwać czymś w rodzaju hymnu pokolenia, a nawet wielu pokoleń. Był on aktualny w 2004, jest teraz i będzie pewnie za dekadę. Smutny utwór o smutnej tradycji narodowej, a podobno tradycje należy szanować i kultywować. Traf chciał, że akurat tę konkretną pokochał naród i podtrzymuje ją regularnie kilka razy w miesiącu, a nawet w tygodniu. Skażenie przyszłych pokoleń w wyniku spadku dodatkowego zmysłu, tak silnie ugruntowało się w Polakach, że niektórzy uważają go za atut i powód do dumy na polu międzynarodowym. Gorzkie to, jak sami wiecie co. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    23/100

    Scyzoryk, Scyzoryk tak na mnie wołają
    Ludzie spoza mego miasta pewnie oni racje mają
    Że Scyzoryk, Scyzoryk to równy gość
    Jeśli w to nie wierzysz to wypierdalaj


    „Scyzoryk” to pierwszy i zarazem największy pod względem zasięgu i siły oddziaływania na mainstream polski singiel hiphopowy. Gitarowy riff który można usłyszeć dograł sam Grzegorz Skawiński, a w kawałku gościnnie wystąpił nieznany jeszcze wtedy zespół Wzgórze Ya-Pa-3. Wulgarny tekst i agresywny podkład nafaszerowany gitarami połączyły się w singiel który sprzedawał się jak ciepłe bułeczki, podobnie jak później wydana płyta „Alboom”. Przyznać trzeba, że refren zapada w pamięci na długie lata. Album Liroya wydany w 1995 okazał się wielkim sukcesem komercyjnym polskiej fonografii hip-hopowej, wydawnictwo uzyskało status poczwórnej platyny i zdobyło dwa Fryderyki. Zdanie można mieć różne co do tego kawałka, jak i samej postaci autora, ale zasługę za przetarcie szlaków trzeba przyznać. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    22/100

    Ty robisz sensacje a ja rap w miasto puszczam,
    Bo w tym jest dusza rap, rap w miasto puszczam


    Dlaczego hip-hop? Skąd ksywka? Po co te szerokie spodnie? Jak się witasz? To tylko jedne z niewielu pytań z którymi spotykali się hiphopowcy w wywiadach (i nie tylko) na początku XXI wieku. Rosnąca popularność tej kultury i muzyki stanowiła okazję dla mediów na przyciągnięcie nowych, młodych odbiorców, ale niezrozumienie i ignorancja z ich strony (mediów) sprawiły więcej złego niż dobrego. W skutek czego raperzy zapraszani byli do takich kwiatków jak „Rower Błażeja” (można obejrzeć na youtube). Singlowa „Sensacja” z debiutanckiej płyty „Efekt” grupy Fenomen jest wyrazem buntu, kawałkiem rozliczeń z bzdurami narosłymi wokół hip-hopu. Był to zdecydowanie jeden z największych przebojów początku tego wieku.

    Bonus:

    Oczywiście nazwa tagu jest parafrazą wersu z refrenu, dlaczego tak? Celem moich postów jest, było i będzie powrócenie do korzeni tej muzyki w kraju. Nostalgia to jedno, ale jest jeszcze coś ważnego. Wydaje mi się, że jest to odpowiedni moment, ponieważ rap obecnie jest niezwykle popularny i chce go robić prawie każdy. I uważam, że każdy może próbować. Tylko wynikiem tego jest zalew gówna które otrzymujemy dzisiaj z sieci, pełne bylejakości, powtarzalności, skierowane głównie na sprzedaż i wyświetlenia „rapsy”. Jest to dobry czas, żeby przypomnieć ludziom, że rap który widuje się dzisiaj w zakładce „na czacie” youtuba jest tylko częścią tej muzyki, która ma też inne, bardziej poważne i dające do myślenia oblicza. Nie każdy raper nie jest osobą polewającą się szampanem w majtkach Gucci pośród pięknych modelek. Wielu z raperów jest na swój sposób malarzami własnej zwykłej codzienności, myśli i rozterek, realizując swoje obrazy poprzez słowa. Nie gonisz żeby być takim jak oni, tylko odnajdujesz siebie w ich tekstach. I chyba w tym jest cała magia, odnaleźć siebie poprzez kogoś innego. Szczęśliwych walentynek. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka i troche #gownowpis
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    21/100

    Na co dzień styl jak na wesele,
    gant-ele, włosy natarte żelem.
    Bieg za portfelem, co?
    Portfel jest celem, no.
    Ten, kto nie jest jak ty, jest nikim,
    forsa, wóda, narkotyki,
    kurwy, firmowe bankieciki,
    parę łyków Ameryki.
    Niejeden się tym zachłysnął,
    niejednemu sen z oczu prysnął.
    Przysnął, a gdy się obudził,
    były szczury, nie było ludzi.


    Solowy debiut TDF’a był w tamtych czasach jednym z najbardziej wyczekiwanych albumów. Raper od lat imponował stylem, flow, pewnością siebie i świetną techniką. To co dzisiaj jest takie popularne, czyli nawijanie o hajsie, kiedyś było tematem tabu, ale Tede nie bał się mówić o swoich marzeniach i finansowych aspiracjach, co budziło negatywne głosy w środowisku. Singlowy „Wyścig szczurów” poruszał tematykę bliską raperowi w tamtych czasach, kiedy jego koledzy zaczęli zatracać priorytety. Czas kiedy zaczęli wyrzekać się starych znajomych, zainteresowań, a jedynym co się liczyło była praca, pieniądze i korpobezpieczeństwo. Tede czuł się wygrany, bo nie musiał wyrzekać się pasji, żeby zarobić na wymarzone samochody, a już niedługo po debiucie stał się sam sobie szefem zakładając własną wytwórnie. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    +: kilogruzu, Jojne_Zimmerman +43 innych
  •  

    20/100

    Każdy ponad każdym – skurwysyni
    Innego traktuje jakby był niczym
    Wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami...
    Wszyscy tu, niestety... Na takie podejście brak mi słów


    Kiedy pomyślę o storytellingu w naszym rodzimym rapie, w głowie od razu słyszę głos Sokoła. To on przedstawił najlepsze nagranie w tej kategorii w całej w historii tej muzyki, w tym kraju. „Każdy ponad każdym” pojawił się na komplikacji producenckiej duetu WhiteHouse "Kodex 2: Proces" wydanej w 2004 roku. Numer jest doskonale prowadzony, Sokół- „narrator” łączy w sposób niezwykle plastyczny wątki teoretycznie niezwiązanych ze sobą osób, wprowadzając słuchacza w seans lepszy niż niejeden thriller. Zagłębiając się w tę galerię ludzkich przywar, sytuacji codziennych, charakterów tak powszechnych można zatracić się na 7 minut nie wiedząc, co jest wizją, a co rzeczywistością. Do całości dochodzi genialny komiksowy teledysk, który potęguje wrażenia przedstawionych historii. Kawałek obowiązkowy dla każdego fana rapu w Polsce. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    19/100

    Czuję się lepiej, jak jest ładna pogoda,
    Lepiej się czuję, kiedy świeci słońce,
    Czuję się Lepiej, gdy beztroska woda
    Odbija złociste promienie, gorące


    Bez wątpienia DJ Platoon i J. Tiger należą do pionierów polskiego hip-hopu. Ich najbardziej znany singiel ukazał się w 1994 roku i został ciepło przyjęty nawet przez media. Funkujący, prosty, ciepły bit z nieprzekombinowanym tekstem dawały radę. Kluczem tego numeru są pozytywne, beztroskie rymy i sympatyczna aura bijąca z całości wykonanej pracy. Fajnie, że powstał teledysk, bo idealnie ukazuje problemy i bolączki polskiej fonografii tamtych czasów. Wers z refrenu był już cutowany niejednokrotnie na Warszafskim Deszczu, czy płytach Molesty i śmiało można wpisywać go w kanon polskiego rapu. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    18/100

    Mam jedną pierdolną schizofrenię
    Zaburzenia emocjonalne, proszę puść to na antenie
    Powiem Ci że to fakt, powiesz mi, że to obciach (hah)
    Pierdolę Cię, i tak rozejdziesz się po łokciach


    Pewnie wiele osób czekało na ten kawałek i nie wyobrażało sobie tej listy bez niego. Magik po odejściu z zespołu Kaliber 44 skupił się na współpracy z Rahimem i Fokusem. Paktofonika wydała swój debiutancki album w roku 2000, pt. „Kinematografia”. Członkowie grupy zbierali materiał na płytę ponad dwa lata, a singlem promocyjnym był utwór „Ja to ja”. Rok później album nagrodzony został Fryderykiem. Wybrany przeze mnie kawałek, nosi taki sam tytuł jak dość niedawno wydany film fabularyzowany dotyczący tej grupy. Geneza utworu jest taka, że to Magik był inicjatorem tego pomysłu na kawałek, a reszta zespołu przyjęła go dosyć chłodno, co słychać po tekstach. Fokus i Rahim nawet nie starają się nawiązać do tego o co chodziło koledze, a przynajmniej tak brzmią. W tym numerze Magik nie kryje się z niczym, jak sam rapuje „szczery do bólu, że aż przezroczysty”. Właśnie ta wrażliwość i bezpośredniość jest jednym z tych pierwiastków które zadecydowały o sukcesie rapera. Linkuje wersje z teledyskiem, mimo tego irytującego (jak dla mnie wstępu). At taka ciekawostka jeszcze na koniec, w ujęciach na górce, kopcu, czy jak to zwał stoi Rahim, a schodząc z niej wywrócił się i skaleczył w rękę. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    17/100

    Romantyczka, pisała wiersze do szuflady
    Pamiętam jej znajomych, raz do nas przyszli
    Poeci, malarze i antyglobaliści
    Artyści na siłę, z poczuciem wyższości
    Po dwóch zamienionych zdaniach już miałem dość ich
    To ciągła poza, moda na awangardę
    Ja widzę w tym sztuczność, o kogo chodzi - sam wiesz


    Dizkret związany z zespołem Stare Miasto razem z producentem Praktikiem wydali jesienią 2002 roku album „IQ”, który w kraju przeszedł bez większego echa. Jednak z perspektywy czasu wiele osób zauważa, że wyprzedził swoje czasy. W kawałku, jak i na całej płycie znajdziemy pełno błyskotliwych, ironicznych i mądrych tekstów, które dają do myślenia niezależnie od czasów, a to wszystko w atmosferze soulowych, lekkich brzmień. Numer „3” opisuje trzy różne, choć pod względem przywar bliskie sobie kobiety. Nie wiem jak Wam, ale mi jest wielka szkoda zatraconego potencjału. Chętnie usłyszałbym od obu panów jeszcze co najmniej jeden wspólny krążek. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    15/100

    A po chuj mi gospodarka, przecież jestem artystą
    W oczach ministrów, pewnie próbuję błysnąć
    Będąc dla nich męską dziwką
    A co mi tam! mówię prawdę wbijając w tyłek pinezkę


    2001, bida z nędzą, Łódź. To właśnie w tym roku O.S.T.R. zadebiutował z pierwszą legalną solową płytą „Masz to jak w banku”, która została wydana nakładem wytwórni Asfalt Records. Po wielu latach i wielu płytach artysty wciąż można usłyszeć głosy ludzi dla których właśnie ten album jest najlepszym w dyskografii artysty. Autor tak jak w kawałku, tak i na całej płycie jest bezkompromisowy i bezpośredni, wyraża swoje zdanie nie patrząc na przyzwoitość polityczną, czy tematy tabu z tym związane. „A.B.C.” jest swoistym wyrazem buntu w stosunku do panującej wtedy władzy i zachowań polityków. Wiele się od tamtych czasów nie zmieniło, jak dla mnie numer nadal jest aktualny. Niestety. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    15/100

    Bez paniki twoja dusza,
    spokój, rzeczywistość mnie ogłusza.
    Teraz słyszę w uszach, jak mnie rusza,
    bo nie mówię to ja, tylko mówi ma liryka.
    Używam polskiego języka,
    lecz w środku jestem jak czarna Afryka.
    To ta muzyka, dużo bluntów, słodycze,
    rozbraja mnie i przenika.


    W czasach kiedy Numer Raz nie był jeszcze członkiem Warszafskiego Deszczu, razem z DJ Zero zaliczyli obecność na komplikacji DJ 600V „Smak B.E.A.T. Records”. Składanka wydana w 1997 stanowi jedną z cegiełek, które ukształtowały polską scenę od jej podstaw. Numer i DJ Zero wystąpili wówczas pod ksywkami Nr 1 i Nr 0. Jak dla mnie jest to jeden z najbardziej bujających i najcieplejszych w odbiorze kawałków tamtych czasów. Raper rymuje na spokojnie, luźno, można nawet powiedzieć leniwie, technicznie się klei, wszystko usłane jest lekkim klimatem i delikatnym wiosennym bitem. Do dzisiaj można niemalże poczuć słodki dym wydobywający się z głośników, kiedy leci ten utwór. I jak tu się nie zgodzić z stwierdzeniem „Numer Raz zawsze spoko”? No nie da się. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    14/100

    Wokół atmosfera, ej ucz się bez ustępstw
    Oni nie wierzyli, ja mowie - bądź oszustem
    Wciąż bądź sobą, chłystek, który rusza głową
    Pierdol system lecz rób to stylowo


    Początkowo miałem wpisany inny tytuł i długo zastanawiałem się, czy go zmienić. Finalnie nazwa kawałka z „Oszuści” zmieniła się na „List”, oczywiście nadal pozostała ta sama nazwa wykonawcy- Flexxip. Może ktoś powiedzieć, że kawałek który wykreśliłem jest bardziej znaczący z perspektywy czasu, są tam lepsze zwrotki itp. itd., ale trudno, to moja lista i poprowadzę ją jak czuję. „List” jest głęboko zabawionym emocjonalnie utworem, który ukazał się na debiutanckiej legalnej płycie zespołu Flexxip, który składa się z dwóch postaci którymi są Ten Typ Mes i Emil Blef. Debiut miał miejsce w roku 2003, produkcją płyty zajęło się kilka osób, akurat za ten kawałek odpowiada sam raper który na nim nawija, czyli Ten Typ Mes. Stworzony bit tworzy genialny nastrój proszący się o chwilę refleksji i zadumy. Sam tytuł nawiązuje oczywiście do rapu z USA i tamtejszej legendy Grandmaster flasha. Czyje zwrotki bardziej wam siadają Mesa, czy Blefa? Mi zdecydowanie Mesa, szczególnie ta druga, ale cały kawałek znam na pamięć. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    13/100

    A co to za klub, co to za miejsce, ja dobrze nie pamiętam
    A wiem tylko jedno - nic nie działa jak czerwona sukienka


    Fisz ze swoim pierwszym albumem „Polepione dźwięki” zadebiutował w 2000 roku. Debiut w całości wyprodukowany był przez jego brata Emade. Nie sposób było ukryć nazwiska obu panów, które było już bardzo dobrze znane w Polskiej branży muzycznej za sprawą ich ojca- Wojciecha Waglewskiego. Jedni kpili z rapu fisza, że jak to tak bez przekleństw, bez ulicy i taki jakby odrealniony, gdzie przekaz? Drudzy byli pod wrażeniem dojrzałości tekstów i odwagi do eksperymentów. Dzisiaj już mało kto kwestionuje wpływ Fisza w rozwój lirycznej części muzyki hiphopowej. Utwór „Czerwona sukienka” do dziś potrafi wywołać uśmiech na twarzy, nie tylko za sprawą opowiadanej historii, ale co nawet ważniejsze- sposobu jej przedstawienia i zawartej w niej narracji. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    12/100

    Wtem, kontemplacji mej procesy
    Zakłócają zewnętrzne ekscesy pojazdem
    Który zawraca koło głowy
    Jego kolorowy, to mój płowy
    A płowy mój to kolorowy jego głowy
    Koło, zawraca, stój, daj spokój
    Myślenia toku nie prowokuj


    Po wielkim sukcesie debiutanckiej płyty, skład Kaliber 44 w 1998 roku upublicznia drugą płytę „W 63 minuty dookoła świata”. W międzyczasie zaczęło dochodzić do konfliktu między członkami grupy, mianowicie między Magikiem, a dAbem i Joką. Druga płyta odchodzi od mrocznej tematyki horrorcore w bardziej przyjazne szerszej publiczności zabawy słowne, abstrakcje liryczne i zaskakujące lingwistyczne podróże. Popularność zespołu sięgnęła daleko poza rodzime środowisko hiphopowe i kawałek puszczany był w radiach i telewizji. Utwór „Film” był promocyjnym singlem płyty (razem z „Może tak, może nie) i uzyskał zaskakujący sukces komercyjny. Nagrano także teledysk, ale tutaj go nie znajdziecie. Dlaczego? Ponieważ nie ma tam zwrotki Magika. Przed nagraniem teledysku doszło kłótni między członkami zespołu i nie odnajdziemy tam pełnego składu, co za tym idzie wszystkich zwrotek z tego kawałka, a szkoda, wielka szkoda.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool #muzyka
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    11/100

    To było wczoraj, pamiętam, chociaż pamięć krucha
    Zadzwonił telefon, odbieram, mówię: "Halo? Słucham?"
    I nagle wszystko wybucha i ogniem zieje
    To Bóg do mnie dzwoni, mówi: "Łona, co tam się dzieje?"


    Kiedy indziej wrzucić ten kawałek, jak nie w niedziele? Pochodzący ze Szczecina duet Łona i Webber to klasyczne połączenie raper/producent. Wydaną w 2001 roku płytą „Koniec żartów” rozpoczęli szturm do głów słuchaczy nie tylko rapu w Polsce, ale także do wielu innych niezwiązanych z tą muzyką i kulturą. Łona doskonałym piórem przelewa swoje poczucie humoru- pełne ironii, sarkazmu, często nawet absurdu na teksty które rapuje na najwyższym poziomie. Genialna błyskotliwość, dwuznaczność i inteligencja podana na świetnym flow za pomocą doskonałej dykcji, przeplatająca się z akompaniamentem zawsze trafnych bitów Webbera. Jak dla mnie wisienka na torcie rapu w Polsce. Swoista „Rozmowa” z Bogiem jest żartem idealnym. Pod pierzynką humoru ukryte są świetne porównania i nawiązania z morałem. Jest przekaz. Także apel do was: bądźcie lepszymi ludźmi, bo Bóg może nie mieć już drobnych na dodatkowe impulsy. Pis joł.

    Zapraszam do obserowania/czarnolistowania #rapwmirkopuszczam
    #rap #polskirap #hiphop #oldschool
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    I'm ready to die and nobody can save me

    Notorious B.I.G. - Ready To Die | #rap #oldschool #eastcoast

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #oldschool

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów