•  

    Da się zrobić taką formę naturalnie czy trzeba się wspomagać farmakologicznie?

    #opinia #pytaniedoeksperta #mikrokoksy

    źródło: wykop.pl

  •  

    Miasto 20 tys, podlaskie. 30km do Białegostoku. Działka 580 m2 cena ofertowa 130 tys.

    225zl/m2.

    Chore ceny.

    #nieruchomosci #opinia #takaprawda

  •  

    Proszę o porady, opinie, sugestie, pomoc..
    https://zrzutka.pl/p8kzv2

    Ten wpis jest duplikatem (bez zdjęć dokumentów), mając nadzieję, że "zawołam" jak najwięcej osób, link poniżej to pierwszy wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/58169789/watpie-by-komukolwiek-chcialo-sie-to-czytac-ale-kt/

    Pokrótce Moja historia #przegryw mam nadzieję, że kiedyś #wygryw
    W wielu 12/13 lat zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy neuroblastoma umiejscowiony gdzieś w okolicy oczodołu.
    Normalny, nigdy nie chorujący chłopak, przeciętnie uczący się z wielką pasją do sportu...
    Z objawami częstych nawracających boleści głowy, jakieś zasłabnięcie, delikatne włosy (przy mocniejszym pociągnięciu wypadały płatami) z klasy sportowej do szpitala najpierw oddział ogólny (badania), wycinek z nosa "na żywca" bez znieczulenia - "pół wiadra krwi" (pamiętam jak przynoszono kolejne metalowe nerki, później zlewano do wiadra). Następnie oddział onkologiczny w Lublinie; kilka cykli najmocniejszej czerwonej chemii, praktycznie non stop rzygałem jak kot, podawano mi mocne środki uspokajające również dożylnie, 95% odżywiania przez kroplówkę, ważyłem tyle co prawie nic; między cyklami pobyt w domu, a w zasadzie w miejscowym szpitalu gdzie próbowano doprowadzić mnie do ładu, bym mógł przyjmować kolejne cykle, kolejne zabiegi typu pobranie szpiku, założenie portu na ręku z głównej żyły do serca (notabene bardzo krótko zdało egzamin; powikłania), bo przy braniu chemii żyły mi bardzo strzelały, cały byłem pokuty ręce, ciało, nogi, stopy; Pamiętam np taką sytuację, gdzie z domu z nieustającym krwotokiem z nosa zabrano mnie karetką do szpitala gdzie za jednym razem kuto mnie kilkanaście razy bo wszystkie żyły pękały przy wkłuciu wenflonu. Po leczeniu w Lublinie przyszedł czas na operację w Warszawie - Szpital Czerniakowski; Operacja trwała wiele godzin z całym sztabem lekarzy profesorów M.in. Kukwa, Krajewski, Pietniczka, Ścińska, Sobczyk. Kutaszewicz, Jakubiak,... Daruje Wam szczegóły jakie wyprawiali w mojej głowie :) ,ale mówiąc oględnie była to trepanacja czaszki usunięcie guza, szwy od ucha do ucha, tytanowa rekonstrukcja czoła, uszkodzony kubek łzowy (do dzisiaj "lecą łzy"), przecięte nerwy węchowe (brak powonienia); z uda też coś pobierano bo mam bliznę na 15cm, wszystko to okraszone częstymi odwiedzinami :) w miejscowym szpitalu w czasie całego leczenia, których tu nie będę wspominał; Bardzo jestem wdzięczny całemu personelowi medycznemu za okazaną wielką pomoc, wielkie serce, podejście. Nie obyło się bez powikłań, część tytanowej rekonstrukcji czoła z dnia na dzień zaczęła wychodzić tuż przy oku; najpierw nadżerka, na końcu wystawało około 1cm płytki tytanowej. Wracając do operacji, nie wspomniałem, że walka była o to bym nie stracił wzroku czy oka. Kolejny szpital, kolejna operacja usunięcie tytanowej rekonstrukcji Centrum Zdrowia Dziecka Warszawa; Przy pierwszym przyjęciu do tego szpitala pamiętam bardzo ciepłą i miłą rozmowę z prof. dr hab. n. med. Danuta Perek, która wytłumaczyła mi i moim rodzicom co dalej...
    Odchodząc na moment od meritum pamiętam fakt gdy całą noc spędziliśmy w poczekalni na dworcu centralnym w Warszawie, by na rano o wyznaczonej godzinie być w szpitalu :) z czasem już na pamięć znałem trasę i numery autobusów odjeżdżających spod dworca do Międzylesia :) ...także kolejna kilkugodzinna operacja i kolejny sztab personelu medycznego, którego tu już nie będę wymieniał, bardzo miłe i profesjonalne podejście. Gdy w miarę doszedłem do siebie i "byłem gotowy" do kolejnych kilkunastu cykli chemii (dla niewtajemniczonych cykl chemii trwa kilka tygodni, później jeszcze dochodzenie do siebie, zanim wynik krwi pozwolą "wypuścić do domu"), i podobnie jak w Lublinie czerwona najmocniejsza na tamten czas chemia, która paliła żyły...tak to pokrótce wyglądało; później radioterapia gdzieś w centrum Warszawy, gdzie dowożeni byliśmy grupą, w tym czasie mieszkaliśmy w hotelu przy instytucie, gdzie również przyjmowałem kroplówki, później znowu kilka cykli chemii w CZD, a później jeśli dobrze pamiętam cykle "chemii dziennej", czyli mieszkasz w hotelu przy CZD i tam w zależności od stanu zdrowia kroplówki wzmacniające lub chemia, na całe szczęście już nie ta czerwona.
    W czasie pobytu w Lublinie i Warszawie poznałem wiele historii osób podobnej do mojej, wielu tego nie przeżyło, niektórzy umierali leżąc łóżko obok, niektórzy stawali się "warzywem" z dnia na dzień, bo regres, remisja nowotworu następowała bardzo szybko uciskając jakieś nerwy, narządy.
    Później już tylko pobyty w szpitalu ogólnym rejonowym w "trudnych chwilach".
    Szkoła podstawowa najpierw nauczanie indywidualne w domu, jeśli dobrze pamiętam 8 klasa już normalnie, ale cały czas przeplatane przebywaniem w szpitalu, zresztą w szkole średniej również..
    Nie bardzo pamiętam różne wydarzenia, musiałbym dłużej się zastanowić, chciałem pokrótce przestawić swoją historię, a dla Was myślę nie ma to większego znaczenia... Staram się nie żyć przeszłością, żyje dniem dzisiejszym i przyszłością, to wydarzenia, które było mi dane przeżyć za co dziękuję Bogu, sprawiają, że inaczej podchodzę do życia niż większość społeczeństwa, osobiście nazywam to wojenną przeprawą, polem bitwy, choć czas bywa różny to jestem wdzięczny Bogu za każdy dzień i mam nadzieję, że moje życie w końcu wyda dobry owoc, bo po coś jednak żyję...

    Jakoś tuż przed 18 rokiem życia otrzymałem rentę, a tuż po ukończeniu owych lat, rodzice dali mi możliwość samodzielnego rozporządzania nią mając naskładane coś ponad 2000zł. Czas gdy doszedłem w miarę do siebie po chorobie, był to ogólnie czas "zachłyśnięcia się życiem" radując się każdą chwilą i dniem; patrząc z perspektywy czasu widzę jak wiele głupich i lekkomyślnych podjąłem decyzji, np w kwestii rozporządzania pieniędzmi, można uznać, że przeświadczenie jakie mi towarzyszyło to, że "złapałem Pana Boga za nogi". Nie nauczyłem się rozporządzania pieniędzmi, "szacunku do pieniędzy" wziąłem np telefon komórkowy na dość spory abonament, czy np jakiś kredyt na komputer lub inne duperele, debet na koncie -500zł. (mogę mylić chronologię wydarzeń za co przepraszam, nie jest to celowe). Gdy ukończyłem, a właściwie przepuszczono mnie i dano mi ukończyć szkołę średnią chciałem pójść do pracy. Od zawsze byłem osobą aktywną nie tylko w sporcie, bo później zdrowie nie pozwalało (ostatnią klasę podstawówki jak i szkołę średnią WF przesiedziałem na ławce) nauczoną pracy na wsi i handlu, nie chciałem, by patrzono na mnie przez pryzmat choroby, nie chciałem żyć na koszt państwa pobierając rentę; Może warto zaznaczyć, że przez te wszystkie lata miałem częste krwotoki z nosa i to takie konkretne, kilka-kilkanaście razy dziennie, a bardziej kilkadziesiąt minut, niejednokrotnie ponad godzinę i więcej; nie obyło się też bez karetek na SOR, mam również gronkowca złocistego lekoopornego (ostatnie badanie wymazu z nosa stwierdziło, że nie jest on już lekooporny, więc nie wiem jak jest na ten moment) śluzówki nosa nie mam w ogóle, kilka razy dziennie płuczę zatoki wodą; po kilku godzinach przebywania w pracy, mam taką suchość w nosie, że masakra, do tego cały zapchany, wysmarkać to gówno nie mam mowy, bo od razu leci krew, więc pozostaje tylko płukanie zatok, choć i przy nich zdarzały się krwotoki z nosa, więc pozostaje oddychanie ustami, nie wspominam tu już o tym, że o wiele szybciej się męczę; nie wspomniałem również o polipach w nosie które mam, o puchnięciu okolic oka w różnych przeziębieniowych stanach, czy zaczerwienieniu okolic oka; a więc po ukończeniu szkoły średniej zamieszkałem sam i poszedłem do pracy, zarabiając kilkaset złotych miesięcznie i pobierając rentę jakoś wiązałem koniec z końcem, płaciłem zobowiązania, ale gdy w końcu cofnięto mi rentę nie dawałem rady, więc przestałem płacić raty; chcę dodać, że przez te dolegliwości (krew z nosa, ropny nieżyt) przychodząc z pracy byłem wyczerpany, więc kupowałem gotowe już posiłki co na pewno nie pozwalało zaoszczędzić pieniędzy czy płacić rat za kredyty. Mój wygląd, samoocena i brak wykształcenia pchały mnie do pracy fizycznej (pomocnik budowlany, stolarz meblowy, obsługa prasy, wtryskarki, zakładanie ogrodów,...) :))
    Pisząc w skrócie w każdej jednej pracy nie zagrzałem dłużej miejsca niż rok, dwa, trzy, raz ze względu na zdrowie, bo krwotoki były jak pisałem po kilkanaście razy dziennie, ale w głównej mierze przez szykanowanie, wyśmiewanie w pracy przez innych pracowników; Te krwotoki, polipy, gronkowiec, ropny nieżyt powodował nieprzyjemny zapach "kupy, gówna", ludzie nie wiedząc co jest prawdziwą przyczyną sądzili, że to mój brak higieny (o który notabene dbam do przesady), więc szydzili ze mnie na różny sposób, mówiąc np "czuje że już idzie", śmierdzi, jeden z szefów często mówił np " nie poruchasz sobie bracie kiedy gównem śmierdzą gacie", otwierali okna, drzwi, "downa zatrudniliście", "co tak śmierdzi", "coś zdechło" i temu podobne wyrażenia...
    Następował moment kiedy nie wytrzymywałem tego psychicznie i rzucałem pracę z dnia na dzień mając po prostu wyjeb*ne popadałem w depresję, zamykając się na kilka, kilkanaście miesięcy, bardzo trudny to był czas, z domu w zasadzie nie wychodziłem, zakupy przez internet, kontaktu z ludźmi, społeczeństwem unikałem jak ognia, ogromnym problemem było wyjście do sklepu, jazda autobusem czy pkp to była męczarnia, zdając sobie sprawę z tego smrodu, schody sobie zbudowałem baaaardzo wysokie; oczywiście zerwałem wszelkie znajomości towarzyskie, bo i tam nie obyło się bez drwin.
    I było tak wiele razy, podejmowałem pracę przez pewien czas, później drwiny, w końcu nie dawałem rady, depresja, myśli samobójcze, w końcu następowała poprawa na zdrowiu i umyśle, i znów próbowałem powstać i znowu to samo.
    Ostatni etap był najgorszy trwał około 1,5 roku, nie miałem już kompletnie za co żyć znalazłem przypadkiem informacje na temat freeganizmu, więc zacząłem odwiedzać tyły hipermarketów ("akat coś mi tam wpadło" :) ) gdzie można było znaleźć naprawdę dobrze rzeczy. W końcu postanowiłem poprosić o pomoc w MOPSie, gdzie otrzymałem zasiłek wynoszący obecnie 485zł, otrzymałem również dożywotnio umiarkowany stopień niepełnosprawności z tytułu którego otrzymuję 215zł (zasiłek pielęgnacyjny). Po około trzech latach siedzeniu na zasiłku, czyli od około pół roku z zaleceniami lekarzy o prowadzeniu oszczędnego trybu życia a po około 22 latach życia po chorobie ustąpiły krwotoki z nosa i są one sporadyczne, krótkotrwałe, znaczy to, że następuje poprawa, o ile nie wykonuje czynności fizycznych bo wtedy zaraz na drugi dzień pojawia się krew.
    Z pomocą psychologa doszedłem do siebie, zniknął nieprzyjemny zapach, pooowoli psychicznie i fizycznie dochodzę do siebie, choć nie jest to łatwe, gdy idąc ulicą ludzie wgapiają się we mnie i drwią z wyglądu, mam wiele trudnych chwil, to moja pięta achillesowa, czyli ten smród jest już za mną. Od około trzech lat, bez pomocy prawników walczę w sądzie z zusem o rentę; zdania są podzielone jeśli chodzi o opinie biegłych, czy lekarzy do których jestem kierowany przez sąd; niektórzy z nich przyznają całkowitą niezdolność, niektórzy całkowitą czasową do 2024r niezdolność, są też opinie że nie jestem całkowicie niezdolny do pracy, sprawa jest w toku. Miałem np taką sytuację, że lekarz do którego skierował mnie sąd przyjął mnie kątem w gabinecie, gdzie przebywali inni pacjenci, bez żadnego badania zamienił ze mną kilka słów i tyle, a później pod jego opinią było podpisanych dwóch czy trzech lekarzy których nawet nie widziałem. Lekarze do których chodzę na kontrole choćby laryngolog, lekarz rodzinny przychylają się do decyzji o niezdolności do pracy. Raz poszedłem nawet do kilku lekarzy specjalistów z zakresu laryngologii, by mieć niezależne opinie i wszyscy napisali to samo, to sąd póki co dalej optuje przeciw pozytywnemu wyrokowi.
    Dochodzą do tego jeszcze dodatkowe problemy zdrowotne prawdopodobnie neurologiczne, których jeszcze nie zawarłem w aktach sprawy; szczerze wolałbym tego uniknąć, bo chciałbym jeszcze kiedyś jeśli zdrowie pozwoli znaleźć pracę; Zdarzyło się to kilka razy 7-8 na pewno nie więcej niż 10, raz na kilka miesięcy; budzę się rano - problemy z równowagą, "pełna głowa", mocno nadgryziony język (rozwarstwiony), pozdzierane kolana, jakieś siniaki, rozcięcia na głowie, na ścianie przy łóżku krew, w domu powywracane rzeczy (monitor na podłodze, komputer na boku, dywanik w łazience, ubikacji zwinięty, kurek od kuchenki wyciągnięty, pułki powywracane, budzę się rano odwrotnie niż zawsze, poduszka w krwi, mokra kołdra dla mnie brzmi to przerażająco, a ja nic nie pamiętam.
    Aktualnie mam 35lat z pomocą jakiejś fundacji staram się zaktywizować, niedługo rozpoczynam jakiś kurs i idę prawdopodobnie na staż; Jestem pełen obaw o to, by podejmując pracę mój stan zdrowia z biegiem kolejnych dni nie pogorszył się, choć jestem przekonany, że jest to jeszcze za wcześnie to z drugiej strony jest we mnie ogromna chęć podjęcia jakiejś pracy (nie fizycznej) i wyjścia na prostą, bo brakuje mi na wszystko, choćby jedzenie, okulary, naprawy roweru którym staram się poruszać, o samochodzie nawet nie marzę, podstawowych rzeczy do domu, czy uregulowaniu zobowiązań wobec trzech osób z wykopu, które udzieliły mi pomocy, pożyczki (około 300zł łącznie) to jeszcze dochodzą do tego zobowiązania zajęcia egzekucyjne na koncie na łączną sumę Kwota zajęcia: 12417,28 PLN Szczerze nawet nie mam przeświadczenia, pewności czy wszystkie są moje, odstawiłem temat zobowiązań na bok, by po prostu się nie denerwować, tak czy inaczej i tak nie będąc w stanie ich spłacić, mam już tego dość, chciałbym w jakiś sposób uregulować tą kwestię.
    Chciałbym Was zapytać osoby znające temat w tej materii, czy może jest jakaś szansa by zwrócić się do wierzycieli, firm, komorników o anulowanie, umorzenie lub przedawnienie długu? Poniżej lista zajęć na koncie; co do dat to wydaje mi się, że wpłynęły one o wiele później niż faktycznie miało to miejsce:

    Informacje ogólne Kwota zajęcia: 12417,28 PLN

    Szczegóły zajęcia 1
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie: 2014-02-24
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku: 2014-03-04
    Początkowa kwota zajęcia: 866,70 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:1186,14 PLN

    Szczegóły zajęcia 2
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2014-05-23
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2014-05-29
    Początkowa kwota zajęcia:1701,03 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:2498,97 PLN

    Szczegóły zajęcia 3
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr XIII w Wołominie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie: 2015-02-26
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku: 2015-03-10
    Początkowa kwota zajęcia:338,97 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:338,97 PLN

    Szczegóły zajęcia 4
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr XIV w Łodzi...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2016-01-27
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2016-02-03
    Początkowa kwota zajęcia:605,85 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:723,45 PLN

    Szczegóły zajęcia 5
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2017-07-10
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2017-07-11
    Początkowa kwota zajęcia:2091,17 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:2262,77 PLN

    Szczegóły zajęcia 6
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2018-04-23
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku: 2018-04-23
    Początkowa kwota zajęcia:2061,04 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:2198,20 PLN

    Szczegóły zajęcia 7
    Organ egzekucyjny: KOM, Marta P., Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Mińsku Mazowieckim
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2020-12-30
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2020-12-31
    Początkowa kwota zajęcia:3016,82 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:3039,36 PLN

    Przepraszam za wszystkie błędy stylistyczne, ortografię, powtarzanie pewnych kwestii; zabierałem się za to kilkanaście lat i nigdy nie mogłem dokończyć, przełamać się, dlatego robię to dopiero teraz pod wpływem impulsu, chwili, emocji. Najpierw myślałem że napiszę to w formie "otworzenia się", wygadania opowiedzenia swojej historii życiowej, później z myślą o pomoc finansową, pomoc w znalezieniu pracy (zdalnej?), później doszły argumenty, by prosić o poradę pomoc prawną wobec zadłużeń; walki z zusem,sądem, a na dzień dzisiejszy postanowiłem, że napiszę i poproszę o wszystko co jest możliwe :-) także dziękuję za uwagę, jeśli starczyło Wam sił i determinacji, by przeczytać cały wątek lub też nie, dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie, a jeśli macie jakie pytania, uwagi to śmiało możecie pisać, pozdro! ;-)

    #mojahistoria #historia #sady #zus #mops #prawo #prawnik #lekarz #lekarze #szpital #pomocy #pomoc #przegryw #wygryw #nowotwory #rak #czd #centrumzdrowiadziecka #warszawa #depresja #sluzbazdrowia #pytanie #gownowpis #bekazpodludzi #wyjsczprzegrywu #praca #pracazdalna #renta #pracbaza #anonimowemirkowyznania #przegryw #heheszki #pytanie #gownowpis #anonimowemirkowyznania #wykop #prawo #depresja #zdrowie #medycyna #praca #takaprawda #psychologia #oswiadczenie #przemyslenia #pomocy #lekarz #wychodzimyzprzegrywu #takbylo #pomoc #pracazdalna #choroby #sluzbazdrowia #nowotwory #psycholog #smutek #opinia #prawopracy #radioterapia #siepomaga #terapia #publicznie #bieda #dlugi #emocje #ludzie #niepelnosprawni #urzad #medycyna #pomagajzwykopem #zrzutka #charytatywnie

    @Decode, @AstarothDagon, @Mezomorfix , @sebekpolak51, @anormalny_przegryw, @robertx, @77023, @Snoxik, @Korzen997, @Bialy_typ, @mathias94, @Pepe_Boomer, @szopenhauerka, @ce666e427a, @starlight_92, @milovel, @rozjuszony_przecinek, @Naciass, @JohnnyGavlacci, @analog123, @danio_96, @BananowaKochanka, @Dziadzlubelskiejwsi, @adhezor, @Tessadija, @parowka_al_dente, @Duc_de_Anon, @rueo, @stulejanusz, @Ten-przegryw-89, @Pawcio_Racoon, @Kalorek, @CoorkaRybaka, @LadyInBlack7, @VinnieP, @karolzzr, @cykorsport, @edcba, @krzych192, @niewiemjakiwybrac, @patelek, @NakSos, @Zerp, @Zapieks72, @tr0lczyk, @G00LA5H, @Asedski111, @TheAryX, @DawidiXXX, @patrykmajster, @Zgadzam_sie_na_wszystko, @krzych0, @Morys_Szapiro, @satiata, @PyraPrzeznaczenia, @ReduktorGowna, @CzeXD, @Dudus2709, @hempmont, @janabanana, @strahozord, @MechanicznyKorwin, @President_Hubert, @p03e, @meinigel, @mannoroth, @qbacki890, @4lss, @hypoglossus, @atol, @shelkofy, @Kolarzino, @grzesiu30790, @Juwel, @syven, @MMMMMMMMMMM, @Grancix, @Fizyk_kwantowy, @diofantos, @hapsi, @bylyfytywytyzm, @mikibn, @Krzysu, @piotrek3sp, @krzysztoforek, @Damien_Up, @bartmni, @kulu, @LouCyphre, @PrzezPlayer, @cojatamwiem, @ladamek02, @Arseeman, @ston4, @CzwartePodanieOdKonca, @Fiziu, @FrostyMM, @Pboy, @Moonastro, @niggerinthebox, @nonOfUsAreFree, @konieczycia, @smakowy, @kretik112, @janusz_zawodowiec, @Patatina, @kiedystobyl0, @ElCuazador, @Jaro070, @BulgarskiTaboret, @JedruIa, @nieodkrytytalent, @shigeno14, @Nowosielskaaasia, @dem0n_p4vulo, @czasem, @FreddyKruger, @abc765, @kacper2345, @Radoen, @AndrzejTrapper, @Hatsuban, @davey, @wazowskimike, @Leloush, @lirycznywandal, @Lucy_Fear, @aughelmir, @Danieru, @JimNH777, @Lukaszek555, @xydeN-, @Jerzy_Kudelski, @PanSlon, @tuomveri, @deskauto, @ElfBambo, @Ipsy, @kvrxl, @mrowka_w_swiecie, @SuperskretneRece, @The_Godfather, @debenek, @BadHabits, @mikau, @mhu000, @D......s, @e47d8g46, @mimryzmamrami, @moze_sie_przyda, @bol_istnienia, @gallanonimma, @pozmu, @PozytywnyWariat, @Kristoff_von_Knursen, @Marchewa24, @buttonns, @szas, @volver021, @Souls22, @whitecash, @barbiruss, @Camorra, @Desses, @plasek, @kopyta_doskonale, @TereFereRikiTiki, @XboxKwasniewski, @dis_gon_b_guud, @xtsdmod, @drobny, @FirankowyPotwor, @Rade0n, @Nestoreish, @WiELEBNY, @peekey, @Plateau, @ksalk, @filip-mikolajczak, @harry_piotter, @Mothman-, @7y7o7, @prof_dr_hab_n_med, @Cthulhuh, @Package, @Przemek_osw, @qbek, @Aroneu, @Antek1204, @VlIN, @beteley, @pani_kam, @deizzy98, @Afrojohny, @Bebook, @Ados20, @iToryTezBylyZle, @AndyAnderson, @Fren, @zolta_pomarancza, @DzikiBomber, @Gymski, @AdNoctum, @MrDuff, @Krzysztofer96, @ZielonyRycerz, @Vegann, @Babuszka_z_Rasyji, @D1STR0Y, @misiasio, @aajs, @podrywacz1, @JoeyCacuzzo, @creativefun69, @Krachu, @stolpin, @TheVinc, @robert_czerwonyford, @inomoe, @siepan, @donm, @upio24h, @Hajmat187, @Mariusz_Drugi, @kolakrejzola, @Thunderon, @Reinmar93, @Carie, @Bloodaxis1, @Ziomexo, @118konrad78, @kowzan, @eMWu12, @edward-villin, @to_ja_chlep, @Hekken, @BoasPrzegywu, @BFlsm, @Na_imie_mial_gniew33, @CulturalEnrichmentIsNotNice, @KrwawyPacyfista, @pilak, @rzakus, @cziastko, @syluch, @BlackPinguin, @Rocky_Zuma_Skye, @gdziesomojeokulary, @erebeuzet, @Misiun, @XSpeedyX, @Robciqqq, @QBA__, @KorwinMocnoMasakrujeMlodegoLewaka, @jaryba, @sheilacooper, @elenelek, @riketsja, @KevinMalone, @Aramura, @korbinio, @pep303, @amantadeusz, @borsuk123, @a-unit, @QUANTUM-DICK, @Elveen, @bendyz, @Sasuke, @crest, @skolland, @bakcylus123, @PapaUniform, @Trzy_Palce_w_Natalce, @Kopidlo, @peloson, @Rosak, @Wszyscy_Bylismy_Zielonkami, @Grumens, @Dembix, @Jabel, @absolutnie, @Craps, @Chomikozebra, @dr_Acula, @bzykacz, @Winiuar, @li25, @tempyhooy, @erln, @Kicer86, @Vadzior, @idefix123, @Psychodeliczny_pies_czilala, @artrac, @PePlusPe, @011010110110110, @Luntri, @helloWisconsin, @Studento4444, @Johnus, @ElVirtuoso, @TrzyGwiazdkiNaPagonie, @Mieczupc, @pemfon, @IdzDoAptekiPoLeki, @kiedysmialemkontoaledostalembana, @mnietuniemaa, @SniffTheShark, @jacobssohn, @radeknovy, @szefu1986, @futu, @EnriqueGonzalez, @rafalinho007, @mariobb, @sonia98, @naraya, @DamianM, @Chcialbym_byc_kaczka, @kinol_exe @AstarothDagon, @nervouseq, @Aramura
    Jeśli kogoś pominąłem lub sobie nie życzy, a wołam Was już trzeci raz to przepraszam.

    Moja odpowiedź z wątku:
    @DRSZOP @Kamilzmarsa @kretik112 @Lucy_Fear @D......s @LuluKB :
    Liczba zajęć, którymi parałem się w życiu wynika z mojego stanu zdrowia fizycznego i psychicznego. Chęć do pracy zawsze była duża, ale jak sam to określam - organizmu nie oszukam, gram kartami jakie mam. Podejmując każdą pracę mój stan zdrowia z dnia na dzień ulegał pogorszeniu; z 4-5 krwotoków dziennie dochodziło do kilkunastu (i to nie jakieś kapanie, ale leciała ciurkiem, sumując godzina dziennie to było minimum, standard, tak przez całe lata), osłabienie organizmu było naprawdę wielkie, wręcz anemicznie blady, widzę z perspektywy czasu jak nienormalna była to sytuacja, dochodziła do tego dyskryminacja, wyśmiewanie; następował dzień kiedy nie dawałem już rady fizycznie i psychicznie, przelewając łzy nad swoim życiem, myślałem o śmierci, odcinałem się od ludzi na wiele miesięcy popadałem w depresje; po miesiącach beznadziei przesypiania całych dni, przychodził czas, gdy chciałem w końcu zmienić swoje życie, wziąć się w garść, niestety w głowie cały czas była świadomość smrodu i jeszcze te krwotoki, które mi towarzyszyły, zresztą nic dziwnego, śluzówki nosa nie mam wcale, jedynie płukanie zatok pozwalało mi oddychać, po ośmiu godzinach pracy, co ja gadam... po 2 godzinach miałem zapchany nos ropną zieloną masą (gronkowiec, polipy), oddychałem ustami, każde nawet najmniejsze "smarkanie" kończyło się krwotokiem. Nie wyobrażałem jak mógłbym pracować w zamkniętym pomieszczeniu, biurze - co ludzie powiedzą?! znowu przechodzić ten sam horror? Przecież do tej pory na ulicy, ekspedientki w sklepie, nawet pielęgniarki w przychodni wyśmiewały, wyśmiewają się między sobą; bardzo trudno wznieść się ponad to i zobaczyć wartość swojego życia; nawet do kościoła przestałem chodzić z tego powodu, nie wyobrażałem sobie jazdy komunikacją publiczną, na całe lata rodzinę przestałem odwiedzać, była to dla mnie straszna męczarnia, zawsze starając się siedzieć na odludziu, otwierając okna; Już od szkoły podstawowej, pamiętam jak wstrzymywałem oddech, starałem się jak najmniej oddychać :-) i jak najszybciej znaleźć się w domu. Jadąc ze znajomymi w samochodzie niejednokrotnie mówili co tak gównem śmierdzi, starałem się zawsze obrócić w żart, lub udawałem, że to pewnie pod butem ;) Jestem bardzo wesołą osobą, z wielkim dystansem do siebie, prawdopodobnie gdyby nie to nie dałbym rady, wewnętrznie jest po prostu ogromny smutek, niekończący się płacz, wyk, godziny przepłakane czasem przynosiły chwilową ulgę; nigdy nie wyśmiewałem się z innych, starałem się pomóc słabszym z szacunkiem do starszych, wiele lat miałem poczucie niesprawiedliwości, ale skłamałbym gdybym powiedział, że jest tak nadal, Chwała Bogu jest co raz lepiej, choć ropny nieżyt, gronkowiec, polipy, brak śluzówki jest nadal, i te ataki nocne, których nie wspomnę to od około pół roku smród ustał, a na pewno zmniejszył się, krwotoki też są rzadsze, pomimo wyglądu, który muszę zaakceptować powoli pozwala mi się to przełamywać, choć są też gorsze dni. Dłuższe paru godzinne przebywanie poza domem, sprawia, że nos znowu staje się zapchany, suchość, płytki oddech, wiadomo szybsze zmęczenie idą w parze.
    Te liczne zajęcia wynikały właśnie z tego, powtarzalność tych sytuacji była za każdym razem - polepszenie się zdrowia, praca, problemy zdrowotne, szykanowanie, depresja i tak w kółko.
    Kolejny przykład, pracowałem w ochronie na nocki przez kilka miesięcy jako cieć (jakoś dawałem radę zdrowotnie i psychicznie, jakoś...) choć łatwo nie było, jedna z osób na recepcji zaczęła mnie dyskryminować i prawdopodobnie zażądała od firmy ochroniarskiej bym zmienił obiekt; Przeniesiono mnie na sklep - Alma, miałem chodzić między półkami sklepowymi i patrzeć ludziom na ręce. Kierowniczka sklepu zażądała bym nie chodził w czapce, dla mnie była to bariera nie do przekroczenia (od 20 kilku lat zawsze poza miejscem zamieszkania chodzę w czapce), pamiętam jak ze łzami w oczach rozmawiałem przez telefon z moim koordynatorem i mówiłem, że nie dam rady.
    Wam opowiadam o moich problemach, nie szukałbym sprawiedliwości w Sądzie, nie szukałbym pomocy na Wykopie, nie pobierałbym zasiłku w Mopsie za który przed samym sobą jest mi wstyd; przekonałem się niejednokrotnie, że sam nie dam rady, już nie muszę się kolejny raz sparzyć, by się o tym przekonać, gdybym nie był tak głupi, gdybym był sprytny i zaradny jak w młodym wieku, już dawno poszedłbym do pracy, wyjechał za granicę, czy założył firmę i pracował na własny rachunek.
    Wszystko byłoby ok, gdyby to był mój sposób na życie - do końca żyć na koszt państwa, ale prawda jest inna; nigdy nie przypuszczałem, że tak potoczy się moje życie, nigdy nie chciałem być biorcą, ale zawsze chciałem być dawcą pomagać innym, zawsze miałem się za osobę silną, zaradną, wrażliwą, empatyczną, stawałem w obronie słabszych. Nie chcę zmarnować kolejnych lat życia użalając się nad sobą, bo nic to nie zmieni, chcę wydać dobry owoc, pomimo dysfunkcji jakie posiadam, mam nadzieję, że podźwignę się z tej niemocy, marazmu, że mój organizm za parę lat oszczędnego trybu życia zregeneruje się, że zburzę wszystkie schody w mojej głowie i ciele, że stanę się znów kreatywny, robiąc pieniądze, będę mógł pomagać innym, bo osobiście to jestem minimalistą, mi niewiele potrzeba do szczęścia, ale nie chcę żyć na czyjś koszt bo jest mi po prostu wstyd.
    Wracając do Waszych odpowiedzi bardzo dziękuję za wszystkie pozytywne podnoszą one na sercu, jeśli macie chęć pisania negatywnych komentarzy, czy wyśmiewania się również nie powstrzymujcie się, sam się chętnie pośmieję :) starając się spojrzeć obiektywnie; Na co mam wpływ i co mogę staram się zmienić w swoim życiu, a czego nie mogę... no cóż... życie na ziemi się nie kończy. Przeszedłem przez niezłą wojnę, pole bitwy inaczej patrzę na świat, cieszę się każdym dniem.
    Dziękuję również za odpowiedzi sugerujące bym zwrócił się o pomoc prawną, postaram się przełamać i to zrobić.

    Co do zorganizowania samej zbiórki, nie jestem stricte na nią nastawiony, choć nie ukrywam, że z nią wyjście na prostą w kwestiach finansowych wydaje się łatwiejsze; Dla mnie to czas przełamywania barier, chociażby pisząc swoją historię, czy umieszczając swoje zdjęcie w internecie :-) Bardzo dziękuję Wszystkim za chęć pomocy, powtórzę się, ale naprawdę doceniam każdą chęć pomocy również niematerialną; wiem, że są ludzi którzy chcieliby pomóc innym, ale im samym jest ciężko i nie są w stanie; nie chciałbym nikomu odejmować od ust, ciężko czy choćby lekko zapracowanych pieniędzy; Sam z Bożą pomocą też jakoś dam radę, choć może wydać się to trudniejsze, mogą być to tylko pozory.

    Poradźcie proszę na jakim portalu zorganizować zbiórkę, nie chciałbym, by wpłacający, darczyńcy byli obciążani jakimiś ukrytymi kosztami, nie chciałbym ustawiać kwoty zbiórki, jakoby bym się jej domagał, ciążka dla mnie kwestia, pewnie gdyby chodziło o czyjeś przeżycie, czy dziecko takich skrupułów bym nie miał.
    Aktualna kwota zajęcia na moim koncie wynosi 12424,24 PLN z siedmiu zajęć do tego dochodzą listowne powiadomienia, które nie wiem czy wchodzą w sumę powyższej kwoty; hoistfinanse na dzień 27.05.2021 - 790,47zł i kancelaria corpus iuris - na dzień 24.05.2021 wynosi 2941,89zł
    Ktoś mógłby mi zarzucić, że olałem temat zobowiązań, które należy płacić - i słusznie! Był czas, że nie mogłem zasnąć pocąc się i trzęsąc - co ja teraz zrobię!? Nie będąc fizycznie w stanie spłacać na bieżąco, po prostu olałem temat, by nie wpływał on negatywnie na moje zdrowie.
    Każda kwota jaką zbiorę zostanie tutaj na forum wykopu rozliczona.
    Powiedzcie również, co jeśli z pomocą prawników dług w części lub całości zostanie umorzony? Czy zwrócić Wam uzbieraną sumę czy przeznaczyć na pomoc innej osobie?
    ... jeśli to nie będzie w Waszych oczach zbyt duża roszczeniowość z mojej strony czy może zatrzymać na osobisty rozwój, podstawowe potrzeby, a może spożytkować na upragnioną konwersję na rower elektryczny (około 2000-3000zł tylne koło, silnik, akumulator- allegro), tak czy inaczej ewentualna każda zebrana kwota tak czy inaczej zostanie rozliczona na wykopie.

    Przepraszam, że tak długo nie odpisywałem, ale jednak są to sprawy na tyle bliskie mojemu sercu i kosztują mnie sporo emocji, zastanowienia, że trudno mi pisać od razu. Powiedzieć, napisać można wszystko, wolałbym, by moje życie, dobre decyzje mówiły same za siebie, mam nadzieję, że przyjdzie na to czas;

    Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i jeszcze raz dziękuję.
    pokaż całość

    źródło: 123.jpg

  •  

    Zabawa w #kryptowaluty to jak oglądanie dobrej komedii i strasznego horroru jednocześnie. Od ekscytacji do panicznego lęku 1 krok. Szczególnie jak operuje się kasą, której strata może zaboleć, a ból może trwać nawet kilka miesięcy/lat.

    #opinia #btc #shitcoin

  •  

    Ludzie jak chodzicie to ruszajcie odpowiednio mocno rękoma bo wyglądacie jak dziwaki skończone gdy jest to robione za słabo
    #opinia #socjologia

  •  

    Wątpię, by komukolwiek chciało się to czytać, ale kto go tam wie #czosnkowydziad #dzikzlasu

    Proszę o porady, opinie, sugestie, pomoc...Dla tych którzy nie chcą czytać wątku;
    Temat przewodni na koniec - Jak wyjść z długów? Jak znaleźć pracę?

    Pokrótce Moja historia #przegryw mam nadzieję, że kiedyś #wygryw
    W wielu 12/13 lat zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy neuroblastoma umiejscowiony gdzieś w okolicy oczodołu.
    Normalny, nigdy nie chorujący chłopak, przeciętnie uczący się z wielką pasją do sportu...
    Z objawami częstych nawracających boleści głowy, jakieś zasłabnięcie, delikatne włosy (przy mocniejszym pociągnięciu wypadały płatami) z klasy sportowej do szpitala najpierw oddział ogólny (badania), wycinek z nosa "na żywca" bez znieczulenia - "pół wiadra krwi" (pamiętam jak przynoszono kolejne metalowe nerki, później zlewano do wiadra). Następnie oddział onkologiczny w Lublinie; kilka cykli najmocniejszej czerwonej chemii, praktycznie non stop rzygałem jak kot, podawano mi mocne środki uspokajające również dożylnie, 95% odżywiania przez kroplówkę, ważyłem tyle co prawie nic; między cyklami pobyt w domu, a w zasadzie w miejscowym szpitalu gdzie próbowano doprowadzić mnie do ładu, bym mógł przyjmować kolejne cykle, kolejne zabiegi typu pobranie szpiku, założenie portu na ręku z głównej żyły do serca (notabene bardzo krótko zdało egzamin; powikłania), bo przy braniu chemii żyły mi bardzo strzelały, cały byłem pokuty ręce, ciało, nogi, stopy; Pamiętam np taką sytuację, gdzie z domu z nieustającym krwotokiem z nosa zabrano mnie karetką do szpitala gdzie za jednym razem kuto mnie kilkanaście razy bo wszystkie żyły pękały przy wkłuciu wenflonu. Po leczeniu w Lublinie przyszedł czas na operację w Warszawie - Szpital Czerniakowski; Operacja trwała wiele godzin z całym sztabem lekarzy profesorów M.in. Kukwa, Krajewski, Pietniczka, Ścińska, Sobczyk. Kutaszewicz, Jakubiak,... Daruje Wam szczegóły jakie wyprawiali w mojej głowie :) ,ale mówiąc oględnie była to trepanacja czaszki usunięcie guza, szwy od ucha do ucha, tytanowa rekonstrukcja czoła, uszkodzony kubek łzowy (do dzisiaj "lecą łzy"), przecięte nerwy węchowe (brak powonienia); z uda też coś pobierano bo mam bliznę na 15cm, wszystko to okraszone częstymi odwiedzinami :) w miejscowym szpitalu w czasie całego leczenia, których tu nie będę wspominał; Bardzo jestem wdzięczny całemu personelowi medycznemu za okazaną wielką pomoc, wielkie serce, podejście. Nie obyło się bez powikłań, część tytanowej rekonstrukcji czoła z dnia na dzień zaczęła wychodzić tuż przy oku; najpierw nadżerka, na końcu wystawało około 1cm płytki tytanowej. Wracając do operacji, nie wspomniałem, że walka była o to bym nie stracił wzroku czy oka. Kolejny szpital, kolejna operacja usunięcie tytanowej rekonstrukcji Centrum Zdrowia Dziecka Warszawa; Przy pierwszym przyjęciu do tego szpitala pamiętam bardzo ciepłą i miłą rozmowę z prof. dr hab. n. med. Danuta Perek, która wytłumaczyła mi i moim rodzicom co dalej...
    Odchodząc na moment od meritum pamiętam fakt gdy całą noc spędziliśmy w poczekalni na dworcu centralnym w Warszawie, by na rano o wyznaczonej godzinie być w szpitalu :) z czasem już na pamięć znałem trasę i numery autobusów odjeżdżających spod dworca do Międzylesia :) ...także kolejna kilkugodzinna operacja i kolejny sztab personelu medycznego, którego tu już nie będę wymieniał, bardzo miłe i profesjonalne podejście. Gdy w miarę doszedłem do siebie i "byłem gotowy" do kolejnych kilkunastu cykli chemii (dla niewtajemniczonych cykl chemii trwa kilka tygodni, później jeszcze dochodzenie do siebie, zanim wynik krwi pozwolą "wypuścić do domu"), i podobnie jak w Lublinie czerwona najmocniejsza na tamten czas chemia, która paliła żyły...tak to pokrótce wyglądało; później radioterapia gdzieś w centrum Warszawy, gdzie dowożeni byliśmy grupą, w tym czasie mieszkaliśmy w hotelu przy instytucie, gdzie również przyjmowałem kroplówki, później znowu kilka cykli chemii w CZD, a później jeśli dobrze pamiętam cykle "chemii dziennej", czyli mieszkasz w hotelu przy CZD i tam w zależności od stanu zdrowia kroplówki wzmacniające lub chemia, na całe szczęście już nie ta czerwona.
    W czasie pobytu w Lublinie i Warszawie poznałem wiele historii osób podobnej do mojej, wielu tego nie przeżyło, niektórzy umierali leżąc łóżko obok, niektórzy stawali się "warzywem" z dnia na dzień, bo regres, remisja nowotworu następowała bardzo szybko uciskając jakieś nerwy, narządy.
    Później już tylko pobyty w szpitalu ogólnym rejonowym w "trudnych chwilach".
    Szkoła podstawowa najpierw nauczanie indywidualne w domu, jeśli dobrze pamiętam 8 klasa już normalnie, ale cały czas przeplatane przebywaniem w szpitalu, zresztą w szkole średniej również..
    Nie bardzo pamiętam różne wydarzenia, musiałbym dłużej się zastanowić, chciałem pokrótce przestawić swoją historię, a dla Was myślę nie ma to większego znaczenia... Staram się nie żyć przeszłością, żyje dniem dzisiejszym i przyszłością, to wydarzenia, które było mi dane przeżyć za co dziękuję Bogu, sprawiają, że inaczej podchodzę do życia niż większość społeczeństwa, osobiście nazywam to wojenną przeprawą, polem bitwy, choć czas bywa różny to jestem wdzięczny Bogu za każdy dzień i mam nadzieję, że moje życie w końcu wyda dobry owoc, bo po coś jednak żyję...

    Jakoś tuż przed 18 rokiem życia otrzymałem rentę, a tuż po ukończeniu owych lat, rodzice dali mi możliwość samodzielnego rozporządzania nią mając naskładane coś ponad 2000zł. Czas gdy doszedłem w miarę do siebie po chorobie, był to ogólnie czas "zachłyśnięcia się życiem" radując się każdą chwilą i dniem; patrząc z perspektywy czasu widzę jak wiele głupich i lekkomyślnych podjąłem decyzji, np w kwestii rozporządzania pieniędzmi, można uznać, że przeświadczenie jakie mi towarzyszyło to, że "złapałem Pana Boga za nogi". Nie nauczyłem się rozporządzania pieniędzmi, "szacunku do pieniędzy" wziąłem np telefon komórkowy na dość spory abonament, czy np jakiś kredyt na komputer lub inne duperele, debet na koncie -500zł. (mogę mylić chronologię wydarzeń za co przepraszam, nie jest to celowe). Gdy ukończyłem, a właściwie przepuszczono mnie i dano mi ukończyć szkołę średnią chciałem pójść do pracy. Od zawsze byłem osobą aktywną nie tylko w sporcie, bo później zdrowie nie pozwalało (ostatnią klasę podstawówki jak i szkołę średnią WF przesiedziałem na ławce) nauczoną pracy na wsi i handlu, nie chciałem, by patrzono na mnie przez pryzmat choroby, nie chciałem żyć na koszt państwa pobierając rentę; Może warto zaznaczyć, że przez te wszystkie lata miałem częste krwotoki z nosa i to takie konkretne, kilka-kilkanaście razy dziennie, a bardziej kilkadziesiąt minut, niejednokrotnie ponad godzinę i więcej; nie obyło się też bez karetek na SOR, mam również gronkowca złocistego lekoopornego (ostatnie badanie wymazu z nosa stwierdziło, że nie jest on już lekooporny, więc nie wiem jak jest na ten moment) śluzówki nosa nie mam w ogóle, kilka razy dziennie płuczę zatoki wodą; po kilku godzinach przebywania w pracy, mam taką suchość w nosie, że masakra, do tego cały zapchany, wysmarkać to gówno nie mam mowy, bo od razu leci krew, więc pozostaje tylko płukanie zatok, choć i przy nich zdarzały się krwotoki z nosa, więc pozostaje oddychanie ustami, nie wspominam tu już o tym, że o wiele szybciej się męczę; nie wspomniałem również o polipach w nosie które mam, o puchnięciu okolic oka w różnych przeziębieniowych stanach, czy zaczerwienieniu okolic oka; a więc po ukończeniu szkoły średniej zamieszkałem sam i poszedłem do pracy, zarabiając kilkaset złotych miesięcznie i pobierając rentę jakoś wiązałem koniec z końcem, płaciłem zobowiązania, ale gdy w końcu cofnięto mi rentę nie dawałem rady, więc przestałem płacić raty; chcę dodać, że przez te dolegliwości (krew z nosa, ropny nieżyt) przychodząc z pracy byłem wyczerpany, więc kupowałem gotowe już posiłki co na pewno nie pozwalało zaoszczędzić pieniędzy czy płacić rat za kredyty. Mój wygląd, samoocena i brak wykształcenia pchały mnie do pracy fizycznej (pomocnik budowlany, stolarz meblowy, obsługa prasy, wtryskarki, zakładanie ogrodów,...) :))
    Pisząc w skrócie w każdej jednej pracy nie zagrzałem dłużej miejsca niż rok, dwa, trzy, raz ze względu na zdrowie, bo krwotoki były jak pisałem po kilkanaście razy dziennie, ale w głównej mierze przez szykanowanie, wyśmiewanie w pracy przez innych pracowników; Te krwotoki, polipy, gronkowiec, ropny nieżyt powodował nieprzyjemny zapach "kupy, gówna", ludzie nie wiedząc co jest prawdziwą przyczyną sądzili, że to mój brak higieny (o który notabene dbam do przesady), więc szydzili ze mnie na różny sposób, mówiąc np "czuje że już idzie", śmierdzi, jeden z szefów często mówił np " nie poruchasz sobie bracie kiedy gównem śmierdzą gacie", otwierali okna, drzwi, "downa zatrudniliście", "co tak śmierdzi", "coś zdechło" i temu podobne wyrażenia...
    Następował moment kiedy nie wytrzymywałem tego psychicznie i rzucałem pracę z dnia na dzień mając po prostu wyjeb*ne popadałem w depresję, zamykając się na kilka, kilkanaście miesięcy, bardzo trudny to był czas, z domu w zasadzie nie wychodziłem, zakupy przez internet, kontaktu z ludźmi, społeczeństwem unikałem jak ognia, ogromnym problemem było wyjście do sklepu, jazda autobusem czy pkp to była męczarnia, zdając sobie sprawę z tego smrodu, schody sobie zbudowałem baaaardzo wysokie; oczywiście zerwałem wszelkie znajomości towarzyskie, bo i tam nie obyło się bez drwin.
    I było tak wiele razy, podejmowałem pracę przez pewien czas, później drwiny, w końcu nie dawałem rady, depresja, myśli samobójcze, w końcu następowała poprawa na zdrowiu i umyśle, i znów próbowałem powstać i znowu to samo.
    Ostatni etap był najgorszy trwał około 1,5 roku, nie miałem już kompletnie za co żyć znalazłem przypadkiem informacje na temat freeganizmu, więc zacząłem odwiedzać tyły hipermarketów ("akat coś mi tam wpadło" :) ) gdzie można było znaleźć naprawdę dobrze rzeczy. W końcu postanowiłem poprosić o pomoc w MOPSie, gdzie otrzymałem zasiłek wynoszący obecnie 485zł, otrzymałem również dożywotnio umiarkowany stopień niepełnosprawności z tytułu którego otrzymuję 215zł (zasiłek pielęgnacyjny). Po około trzech latach siedzeniu na zasiłku, czyli od około pół roku z zaleceniami lekarzy o prowadzeniu oszczędnego trybu życia a po około 22 latach życia po chorobie ustąpiły krwotoki z nosa i są one sporadyczne, krótkotrwałe, znaczy to, że następuje poprawa, o ile nie wykonuje czynności fizycznych bo wtedy zaraz na drugi dzień pojawia się krew.
    Z pomocą psychologa doszedłem do siebie, zniknął nieprzyjemny zapach, pooowoli psychicznie i fizycznie dochodzę do siebie, choć nie jest to łatwe, gdy idąc ulicą ludzie wgapiają się we mnie i drwią z wyglądu, mam wiele trudnych chwil, to moja pięta achillesowa, czyli ten smród jest już za mną. Od około trzech lat, bez pomocy prawników walczę w sądzie z zusem o rentę; zdania są podzielone jeśli chodzi o opinie biegłych, czy lekarzy do których jestem kierowany przez sąd; niektórzy z nich przyznają całkowitą niezdolność, niektórzy całkowitą czasową do 2024r niezdolność, są też opinie że nie jestem całkowicie niezdolny do pracy, sprawa jest w toku. Miałem np taką sytuację, że lekarz do którego skierował mnie sąd przyjął mnie kątem w gabinecie, gdzie przebywali inni pacjenci, bez żadnego badania zamienił ze mną kilka słów i tyle, a później pod jego opinią było podpisanych dwóch czy trzech lekarzy których nawet nie widziałem. Lekarze do których chodzę na kontrole choćby laryngolog, lekarz rodzinny przychylają się do decyzji o niezdolności do pracy. Raz poszedłem nawet do kilku lekarzy specjalistów z zakresu laryngologii, by mieć niezależne opinie i wszyscy napisali to samo, to sąd póki co dalej optuje przeciw pozytywnemu wyrokowi.
    Dochodzą do tego jeszcze dodatkowe problemy zdrowotne prawdopodobnie neurologiczne, których jeszcze nie zawarłem w aktach sprawy; szczerze wolałbym tego uniknąć, bo chciałbym jeszcze kiedyś jeśli zdrowie pozwoli znaleźć pracę; Zdarzyło się to kilka razy 7-8 na pewno nie więcej niż 10, raz na kilka miesięcy; budzę się rano - problemy z równowagą, "pełna głowa", mocno nadgryziony język (rozwarstwiony), pozdzierane kolana, jakieś siniaki, rozcięcia na głowie, na ścianie przy łóżku krew, w domu powywracane rzeczy (monitor na podłodze, komputer na boku, dywanik w łazience, ubikacji zwinięty, kurek od kuchenki wyciągnięty, pułki powywracane, budzę się rano odwrotnie niż zawsze, poduszka w krwi, mokra kołdra dla mnie brzmi to przerażająco, a ja nic nie pamiętam.
    Aktualnie mam 35lat z pomocą jakiejś fundacji staram się zaktywizować, niedługo rozpoczynam jakiś kurs i idę prawdopodobnie na staż; Jestem pełen obaw o to, by podejmując pracę mój stan zdrowia z biegiem kolejnych dni nie pogorszył się, choć jestem przekonany, że jest to jeszcze za wcześnie to z drugiej strony jest we mnie ogromna chęć podjęcia jakiejś pracy (nie fizycznej) i wyjścia na prostą, bo brakuje mi na wszystko, choćby jedzenie, okulary, naprawy roweru którym staram się poruszać, o samochodzie nawet nie marzę, podstawowych rzeczy do domu, czy uregulowaniu zobowiązań wobec trzech osób z wykopu, które udzieliły mi pomocy, pożyczki (około 300zł łącznie) to jeszcze dochodzą do tego zobowiązania zajęcia egzekucyjne na koncie na łączną sumę Kwota zajęcia: 12417,28 PLN Szczerze nawet nie mam przeświadczenia, pewności czy wszystkie są moje, odstawiłem temat zobowiązań na bok, by po prostu się nie denerwować, tak czy inaczej i tak nie będąc w stanie ich spłacić, mam już tego dość, chciałbym w jakiś sposób uregulować tą kwestię.
    Chciałbym Was zapytać osoby znające temat w tej materii, czy może jest jakaś szansa by zwrócić się do wierzycieli, firm, komorników o anulowanie, umorzenie lub przedawnienie długu? Poniżej lista zajęć na koncie; co do dat to wydaje mi się, że wpłynęły one o wiele później niż faktycznie miało to miejsce:

    Informacje ogólne Kwota zajęcia: 12417,28 PLN

    Szczegóły zajęcia 1
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie: 2014-02-24
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku: 2014-03-04
    Początkowa kwota zajęcia: 866,70 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:1186,14 PLN

    Szczegóły zajęcia 2
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2014-05-23
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2014-05-29
    Początkowa kwota zajęcia:1701,03 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:2498,97 PLN

    Szczegóły zajęcia 3
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr XIII w Wołominie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie: 2015-02-26
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku: 2015-03-10
    Początkowa kwota zajęcia:338,97 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:338,97 PLN

    Szczegóły zajęcia 4
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr XIV w Łodzi...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2016-01-27
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2016-02-03
    Początkowa kwota zajęcia:605,85 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:723,45 PLN

    Szczegóły zajęcia 5
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2017-07-10
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2017-07-11
    Początkowa kwota zajęcia:2091,17 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:2262,77 PLN

    Szczegóły zajęcia 6
    Organ egzekucyjny: KOM, Kancelaria Komornicza nr VIII w Lublinie...
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2018-04-23
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku: 2018-04-23
    Początkowa kwota zajęcia:2061,04 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:2198,20 PLN

    Szczegóły zajęcia 7
    Organ egzekucyjny: KOM, Marta P., Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Mińsku Mazowieckim
    Data sporządzenia zawiadomienia o zajęciu środków na koncie:2020-12-30
    Data wpływu zawiadomienia o zajęciu do Banku:2020-12-31
    Początkowa kwota zajęcia:3016,82 PLN
    Kwota zajęcia pozostała do spłaty:3039,36 PLN

    Nie wiem czy w tych zajęciach zawiera się również dług (chyba mój?) jaki przysyła mi listownie kancelaria corpus iuris który na dzień 24.05.2021 wynosi 2941zł

    Jak napisałem na początku, bardzo proszę o wszelkie porady, opinie, sugestie w jaki sposób rozwiązać sprawę zadłużenia;
    Jak i gdzie szukać pomocy w sprawie walki w sądzie.
    Jak i gdzie szukać pracy, może wykonywanej zdalnie?

    Przepraszam za wszystkie błędy stylistyczne, ortografię, powtarzanie pewnych kwestii; zabierałem się za to kilkanaście lat i nigdy nie mogłem dokończyć, przełamać się, dlatego robię to dopiero teraz pod wpływem impulsu, chwili, emocji. Najpierw myślałem że napiszę to w formie "otworzenia się", wygadania opowiedzenia swojej historii życiowej, później z myślą o pomoc finansową, pomoc w znalezieniu pracy (zdalnej?), później doszły argumenty, by prosić o poradę pomoc prawną wobec zadłużeń; walki z zusem,sądem, a na dzień dzisiejszy postanowiłem, że napiszę i poproszę o wszystko co jest możliwe :-) także dziękuję za uwagę, jeśli starczyło Wam sił i determinacji, by przeczytać cały wątek lub też nie, dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie, a jeśli macie jakie pytania, uwagi to śmiało możecie pisać, pozdro! ;-)

    #mojahistoria #historia #sady #zus #mops #prawo #prawnik #lekarz #lekarze #szpital #pomocy #pomoc #przegryw #wygryw #nowotwory #rak #czd #centrumzdrowiadziecka #warszawa #depresja #sluzbazdrowia #pytanie #gownowpis #bekazpodludzi #wyjsczprzegrywu #praca #pracazdalna #renta #pracbaza #anonimowemirkowyznania #przegryw #heheszki #pytanie #gownowpis #anonimowemirkowyznania #wykop #prawo #depresja #zdrowie #medycyna #praca #takaprawda #psychologia #oswiadczenie #przemyslenia #pomocy #lekarz #wychodzimyzprzegrywu #takbylo #pomoc #pracazdalna #choroby #sluzbazdrowia #nowotwory #psycholog #smutek #opinia #prawopracy #radioterapia #siepomaga #terapia #publicznie #bieda #dlugi #emocje #ludzie #niepelnosprawni #urzad
    pokaż całość

    źródło: 123.jpg

  •  

    #allegro #heheszki #opinia #proca
    Na taką negatywną opinię natrafiłem ;)

    źródło: proca.png

  •  

    Oglądam se ten hejtpark z Jasiem Kapelą(z Mentzenem obejrzałem 30min i na później zostawiłem bo nie mam czasu za bardzo) i w sumie to jak na takiego pisarza dla GW czy Krytyki Politycznej to gościu kompletnie nie potrafi się wysłowić xD Jak można iść też do programu i mówić że się chce pieniądze na wizji, aż dostałem spazmów od cringu xD
    Śmieszy mnie fakt że #neuropa tak strasznie srała się o Mentzena, który przez te 30min w sumie wypadł dobrze, potem zobaczę o co się prują. Nie śmiał się co chwila, nie obrażał oponenta, podchodził spokojnie do samego wywiadu. To jest po prostu odwracanie kota ogonem. Śmieszy mnie to bo pokazuje dlaczego nie warto byc w #neuropa - tak to poklepią cię po plecach, jak nie wyjdzie to zgodnie z tradycją, strzał w potylice i cię nie znamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Głosowałem na konfę, nie jestem zgodny z wieloma ich poglądami, jednakże wiem że nie ma aktualnie partii która by mi w 100% pasowała, trudno, nie wstydzę się Mentzena, mam bekę z kapeli i cyrku który robi neuropa i usilnie musi listami się zwoływać i znaleziskami bez tagu #polityka aby zakryć blamaż.

    #bekazlewactwa #konfederacja #mentzen #jaskapela #hejtpark #opinia #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      nczas > krytyka polityczna

      @qluch: gdy czyta się galopującego majora można odnieść wrażenie. Ale gdy wchodzę na główną stronę nczasu, gdzie są spiski księżycowe czy zaprzeczanie antropologicznym zmianom klimatu, to jednak widać że nczas to najgorszy szmatławiec.

      +: JV44
    •  

      @TakiseWatykaniak: no obejrzałem to 1:40:00
      Bardzo sensownie mówi, przeciez sam stwierdził ze jego zdaniem kosciol nie powinien brac dotacji i zajmowac sie wiarą ale ma takie samo prawo jak kazda inna instytucja do udzielania sie w życiu publicznym.

      Co do homoseksualistów to wyciągasz z kontekstu, mówił ze robienie modnego bycia trans sprawi ze dzieciaki będą(co zreszta sie dzieje) nieumyslnie "uwazac sie" za gejów, tak jak kiedys bylo modne bawienie sie w policjantów i zlodziei czy chęć zostania prezydentem.
      Zresztą po kij ja to pisze, i tak tego pewnie nie oglądałeś, nie potrafisz sie obiektywnie odnieść.

      @zdun8: batożenie gejów to zdanie wyrwane z kontekstu, uniesione jako zart względem abstrakcyjnej wypowiedzi mówcy przed braunem. Ale zgodzę sie, w wielu kwestiach nie zgadzam sie z takim braunem czy korwinem, chociaz mentzen duzo zyskal w moich oczach, mimo ze wczesniej tak się nim nie interesowalem. Jedyne w sumie co mam mu do zarzucenia to ze nie mozna obrażać Boga - no ale jest osobą wierzącą i takie ma poglady, ideałów nie ma. Jestem tego samego zdania co on np odnośnie zlikwidowania instytucji malzenstw.

      @UlfNitjsefni: Ale jednak jest jednym z bardziej popularnych publicystow krytyki czy gw
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Właśnie kończę 1 sezon Supernatural. Póki co trzyma się kupy, jest ciekawie interesująco. Jedna akcja wynika z drugiej pomijając niektóre odcinki zapychacze. Najbardziej podobały mi się akcje w ich domu, na obozie gdzie z kilkoma ludźmi szukali jakiegoś tam brata, człowiek z hakiem, akcja z samochodem atakującym czarnoskórych, nawiedzony obraz, no i wampiry. Szkoda Sama, póki co przegryw. Po każdym sezonie będę robił opinię.
    #supernatural #seriale #opinia #sezon1
    pokaż całość

  •  

    Chcę kupić szczoteczkę soniczną na morele. Morele jest spoko? Czy nie? Kojarzy mi się tylko z wyciekiem danych. Dane nadal wyciekają? Jak obsługa itp.? Legitne rzeczy wysyłają? Czy dopłacić 20 zł i kupić w empiku?

    pokaż spoiler Gurwa szczoteczka do zębów w empiku, do czego to doszło.

    #morele #opinia #uczuciakonsumenta #empik pokaż całość

  •  

    Dlaczego tyle osób porównuje #friends do #theoffice?
    Przecież to dwie różne produkcje (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    #seriale #opinia

    źródło: qph.fs.quoracdn.net

  •  

    Uważam, że serek bieluch kanapkowy to super produkt
    #opinia

    źródło: s.mamotoja.pl

    +: White_rosee, K.....i +6 innych
  •  

    „Zamykamy siłownie, restauracja i fryzjerów...a kościoły? No poprosiłem aby uważali”. Równi i równiejsi. Dla sporej części ludzi w Polsce możliwość regularnego pójścia na siłownie jest ważna, również wieczór w restauracji jest ważny, jednocześnie kościół dla nich nie istnieje. Oni są dziś gorzej traktowani niż katolicy. I żeby była jasność, jeżeli trzeba, to jestem za zamykaniem, ale jak zamykamy to sprawiedliwie. Teraz w Polsce katolicy to grupa uprzywilejowana, tak ma wyglądać równość? #polska #opinia #dyskusja #koronawirus #koronawpolsce #covid19 #polityka #bekazpisu #katolicyzm #ateizm #bekazpisu #epidemia #bekazpodludzi #bekazprawakow pokaż całość

    •  

      @atm-Pa: Tak.

      No przecież jest równość, każdy katolik i nie-katolik może pójść do kościoła, gdzie tu nierówność? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      No bo jak nie, to co zrobisz? Wyjdziesz na ulicę julko? A może zrobisz protest wstrętny wyzyskujący kapitalisto?
      Co, nie zagłosujesz w najbliższych wyborach na partię rządzącą? Oj jaka szkoda, no trudno, "wolny" kraj.

  •  

    Polska to jest jebany kraj absurdu.

    -Polacy średnia wynagrodzeń 4 tys na rękę.
    -Mediana pewnie ciut niżej.
    -Wymierające społeczeństwo, rodzi się mało dzieci.

    A co po drugiej stronie?

    -Ludzie kupujący mieszkania po 10 tys zł/m2 w miejscu w którym nie wjechała nawet koparka.
    -Brak miejsc w przedszkolach i żłobkach (Wtf?)

    A jeszcze należy dodać Ukraińców przyjezdzajacych do nas za robota i kupujących mieszkania za gotowe.

    Mózg rozjebany.

    #nieruchomosci #niepopularnaopinia #takaprawda #opinia #takasytuacja #absurd
    pokaż całość

    źródło: a56fc89b31d4b56d49ea157ff8d381bf.jpg

  •  

    Nie rozumiem dlaczego opozycja i ogólnie przeciwnicy rządu nie uderzą w PiS w ich własnym stylu. Wszędzie tam gdzie PiS ma duże poparcie (30%+) na bilbordach powinny zawisnąć plakaty z gębą Morawieckiego i napisem ,,Polacy powinni obniżyć oczekiwania i za........ć za miskę ryżu". Może takie akcje pozwoliłyby skruszyć beton uwielbienia i otworzył umysły na fakt, że jednak PiS nie jest taki doskonały.

    Tylko warunkiem jest przeprowadzenie takiej akcji bilbordowej w Polsce powiatowej: małych miastach, przy drogach krajowych itp. miejscach. Bez sensu byłoby organizowanie czegoś takiego w dużych miastach.

    #polska #wybory #pis #bekazpisu #opinia
    pokaż całość

  •  

    Fajnie się patrzyło, nawet dobre było. Szkoda, że ucięli na czwartym sezonie szczególnie, że czwarty raczej najlepszy.
    A tak to już nie mam znośnych/dobrych startreków do pooglądania.
    (ಠ‸ಠ)
    No, ale ten ostatni odcinek to mogli sobie darować, szkoda strzępić ryja ale lepiej byłoby bez żadnego specjalnego zakończenia niż z takim.
    #startrek #startrekenterprise #seriale #opinia pokaż całość

    źródło: images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com

  •  

    #oczyszczaczpowietrza #sharp #slask #recenzja #testowaniewykopu #opinia #analiza #oddech #alergia #swiezyluft

    Cześć, dotarł do mnie wczoraj oczyszczacz powietrza SHARP UA-HG40ET, na który zdecydowałem się w związku z chorobą córki, a także z powodów alergicznych skóry, duszności, złego samopoczucia itd.

    Szczerze podchodziłem do takich urządzeń z dystansem, ale ostatnie sytuacje z którymi się spotkałem sprawiły, że jednak postanowiłem zainwestować w ten sprzęt i chce prowadzić w związku z tym dziennik doświadczeń tutaj na mirko, więc jeśli ktoś jest zainteresowany tematem, rozmyśla zakup, chce się wymienić opinią czy podyskutować, to serdecznie zapraszam na tag: #swiezyluft

    Wstęp:
    1. Oczyszczacz z funkcją nawilżania, nazwa wyżej jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami.
    2. Użytkowanie: pokój o wymiarach ok 20m2.
    3. Lokatorzy: małżeństwo ok 30 letnie i 1,5 roczne dziecko.
    4. Stan zdrowia: córka przechodziła ostre zapalenie oskrzeli, żona alergia na pyłki i kurz, ja uczulenia alergiczne i problemy skórne. Jednym z alergenów oraz członek rodziny jest także kot persowaty.
    5. Lokalizacja: aglomeracja Śląska, osiedle otoczone kamienicami które są ogrzewana węglowo, zamieszałe całorocznie ogródki działkowe oraz bloki, często występuje podwyższony stan smogowy.
    6. W mieszkaniu centralne ogrzewanie miejskie, parterowe, z każdej ze stron sąsiedzi, okna na północny-wschód.
    7. Urządzenie dotarło 30 grudnia, sprawdzone i podłączone do sieci ok godz 19. Sprawdzimy jak będzie wyglądało jego użytkowanie, ale przyznam że samopoczucie po kilku godzinach jest rześkie, bardzo dobrze mi się oddycha i jestem ciekaw, jak będzie nam się spało tej nocy :)

    Tyle odnośnie wstępu i szczegółów, jeśli chcecie dodatkowe informacje proszę pytać, jestem otwarty na dyskusje i szczegóły w tym temacie, a także rady i ciekawostki.
    pokaż całość

    źródło: 1609371401604.jpg

    •  

      @Admor: Jak sobie radzi z pyłkami?

      +: Admor
    •  

      @yassarian powodzenia i również czekam na Twoją opinie czy relacje. Zastanawiałem się jeszcze czy faktycznie ten nawilżacz był mi potrzebny, bo jakby nie było ma to wpływ na cenę. Próbowałem przez kilka dni użytkować bez tej funkcji i czegoś mi brakowało, jednak odczuwam małą różnicę więc osobiście nie żałuję tego wyboru :)

      @Artiii przyznam się, że miałem kryzys i wątpliwości, czy to w ogóle jest nam potrzebne i czy działa jak należy, ale zauważyłem różnicę jak oczyszczacz nie działał, myślę że przez zimę dobrze się spisywał, zwłaszcza jeśli chodzi o nawilżenie, bo teraz możemy to kontrolować. W mieszkaniu niema nieprzyjemnych zapachów (chyba, że filtr już jest za bardzo zakamieniony), myślę że dobrze się śpi, lecz zdarzają się noce i dni w których towarzyszą nam duszności i żona również nie czuje się najlepiej, ale trudno nam jeszcze zidentyfikować czy alergen występuje w mieszkaniu, czy jednak coś pyli na dworze. Mieliśmy także sytuację, że z oczyszczacza wydobywał się bardzo nieprzyjemny zapach. Miałem świadomość że urządzenie trzeba czyścić, zwłaszcza ten filtr, ale nie wiedziałem jak się to objawia. Mimo tego, że nalewamy wodę przefiltrowaną, to kamień bardzo szybko się gromadzi, nie spodziewałem że, że ten filtr tak może wyglądać (zdjęcie w załączniku). Postanowiliśmy nie czekać do kolejnej takiej sytuacji i postaramy się teraz ten filtr przynajmniej co tydzień umyć i odkamienić.

      @e_do_ipi_plus_1 co do pyłek trudno mi powiedzieć, widzę jedynie czasem po kontrolkach, że oczyszczacz reaguje na kurz i wilgotność, do tej pory nie wyświetliła się informacja o pyłkach pm2.5, może okolica w której się znajdujemy nie ma z tym takiego dużego problemu, ale jeszcze będziemy obserwować sytuację, na razie po zimie jesteśmy zadowoleni i nie żałuję tego zakupu :)
      pokaż całość

      źródło: 1616933167101.jpg

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Czy wy też z niepokojem obserwujecie postępujące akceptowanie "sexworkingu" czyli inaczej mówiąc kurwienia się w internecie za pieniądze? Prostytucja była, jest i będzie, ale nie należy tej profesji aprobować! Należy wspierać szlachetne wartości, a prostytuowanie się taką nie jest. Do niedawna prostytutki (dawniej kurtyzany) to były kobiety w ciężkiej sytuacji życiowej, które robiły to żeby przeżyć, bo np nie mogły podjąć żadnej sensownej pracy np. przez swoją płeć lub pochodzenie.
    Obecnie robi to większość kobiet, które mogły by podjąć jakąkolwiek inną prace, ale nie chce im się uczyć, zamiast tego wolą dać dupy, czyli odrzeć się z godności. I okej, to ich wybór, natomiast ja takich kobiet nie szanuje. Obecnie za jakiekolwiek potępianie sexworkingu, można zostać zaatakowanym przez julki i białorycerzyków.
    Na screenie jest jeanna_canucks, kobieta która grała Trinity w trailer park boys. Zareklamowała swoje konto OnlyFans na instagramie. W komentarzach oczywiście wiele słów wsparcia. Na facebookowej grupie pod powiązanym postem każdy kto odważył się skrytykować jej decyzje lub sexworking został dojechany przez juleczki.

    Postęp psia mać.

    #oswiadczenei #sexworking #opinia #niepopularnaopinia #logikarozowychpaskow taguje powiązane #trailerparkboys #chlopakizbarakow
    pokaż całość

    źródło: 132035484_247166536743277_3903092957482332037_n.jpg

  •  

    Siema mirki

    Tak mnie naszło się uzewnętrznić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ta gra to jakieś cudo, czekałem na nią miesiącami a tutaj ogromne zaskoczenie, bardzo, bardzo mieszane odczucia..
    Mimo pizdyliarda bugów, obserwowania jak prowadzę auto wyciągniętymi przez plecy rękoma siedząc na siedzeniu pasażera kiedy za kółkiem siedzi kto inny z lag inputem i spadkami klatek pomimo sprzętu powyżej zalecanych i prześwitującymi przez wszystko co chwila shaderami na pierwszym planie, czuję mega klimat wylewający się z ekranu i kapiący mi po paluchach..
    Coś czego jak dotąd nie czułem od dzieciaka kiedy to oczyma wyobraźni dopisywałem sobie wygląd postaci do zlepka paru poligonów na krzyż ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Jak ostatni stulejarz czuję się teraz idąc za Panam a oczy uciekają mi stale na jej tyłek kiedy to w rzeczywistości wolę spojrzenie w oczy, gdzieś z tyłu głowy aż przeszło mi czy ktoś to planował, czy któryś z redów specjalnie podsunął taką zajawkę projektując jej postać ale i od tej myśli odrywa mnie ogólny klimat historii, presja czasu, niepewność ile czasu zostało V by dorwał gościa od chipu, co będzie dalej (╯°□°)╯︵ ┻━┻
    Kurcze jak gość od tego scenariusza zajął bym się filmem to zamówiłbym bilety do kina w preorderze przed pierwszym trailerem..
    No nic, zostaje czekać aż to połatają bo póki co to kibel straszny choć mnie osobiście większość bugów bawi to psują zdecydowanie zabawę, cóż, wracam do pykania mimo wszystko w to "coś"..

    #cyberpunk2077 #naszlomnie #opinia
    pokaż całość

  •  

    Mirki i Mirabelki, co się odpierdala z tym światem. Uprzedzając - nie stoję po żadnej stronie, bo każda z nich ma swoje racje, ale to co robi skrajne lewactwo w serwisach społecznościowych to jest dramat (w sumie skrajna prawica jest taka sama spierdolina). Zaraz nie będziesz mógł sobie pierdnąć w domu, bo kogoś urazisz

    Nie wolno cospleyowac Pocahntas bo „wE aRe NoT a CoStUmE”, nie wolno wyrażać swojego zdania, bo lewactwo ci wmówi, ze to nie sprawa opinii, a udowodnionych badań i jedynie co to możesz się doedukowac, a ja naprawdę się staram, czytam, związki homoseksualne są dla mnie ok, bo nie interesuje mnie kto kogo kocha i z kim idzie do łóżka. Jednak baba, która zrobiła korektę płci i teraz jest chłopem rodzącym dziecko jest dla mnie nie do ogarnięcia. Wkurza mnie podejscie ze kobieta nawet bez dowodów może oskarżyć chłopa o molestowanie. Teraz wszystko to seksizm - popatrzysz na nogę: seksizm, skomplementujesz: seksizm, krzywo spojrzysz: seksizm. Nie zgadzasz się z aborcja na życzenie - jesteś przeciwko prawu kobiet, nie podoba ci się wychwalanie pod niebiosa George’a Floryda - rasista. Czy ktoś może zatrzymać te karuzele żenady i zrozumieć, ze skrajności są zle? Czy dalej będziemy brnąc w ten netflixowy świat?

    #lewackalogika #feminazizm #opinia #lewactwo
    pokaż całość

    •  
      b....y

      +1

      @TotalDisaster: Jeśli jesteś zwolennikiem starego kompromisu, to może zainteresuje cię argument dot. aborcji w przypadku gwałtu – co w przypadku, jeśli postępowanie się przedłuży na tyle, że ciężarna nie wyrobi się w przewidzianych 12 tygodniach, albo przed sądem nie uda się udowodnić gwałtu? Różne wypadki się zdarzają.
      Osobiście dla mnie bliżej prawdziwego kompromisu jest sytuacja, kiedy ocena co do moralności czynu pozostaje w gestii matki. Jeśli ktoś uważa, że nie jest to niemoralne, to ją zrobi. Jeśli nie – to nie. Jest przy tym zachowany element niewyrządzania bólu poprzez ograniczenie czasowe. Ciężko pytać płód o zgodę, jeśli nie posiada czegoś takiego jak świadomość. Ciężko to też uzasadnić tym, że to mogłoby być dziecko – idąc takim tokiem rozumowania trzeba by zdelegalizować prezerwatywy, wszak z plemników też mogą się rozwinąć ludzie. pokaż całość

    •  

      Jednak mimo tego, ze absurdy lewactwa się mnożą niczym koronawirus w 2020, muszę powiedzieć, ze z jednym zgadzam się prawie całkowicie - role społeczne są do bani, oczywiście nie jestem za tym, żeby dziecko wychowywać w przekonaniu ze ma płeć x i pozwolić mu decydować jak dorośnie czy chce być dziewczynka czy chłopcem xD jednakże to pierdolenie, ze (w uproszczeniu) chłop ma być męski, twardy i nie może się bawić lalkami jako dziecko - jest według mnie bez sensu. Jak kiedyś usłyszałam z ust mojego ojca słowa skierowane do chrześniaka „nie becz jak baba” zagotowało się we mnie i nie omieszkalam go upomnieć. To jest niestety jeszcze pokłosie wojny i dzieci urodzonych zaraz po niej. Facet nie musi być głowa rodziny, a baba nie musi wiecznie sprzątać i gotować, niby nic odkrywczego, ale wciąż taki układ funkcjonuje w wielu rodzinach. pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  
    w............e

    +16

    Współczesna popkultura świata zachodniego zaczyna już śmierdzieć i powodować konwulsje od przesączenia seksem w każdej postaci. Nie, seks nie jest dla każdego. Nie, to nie jest dobry pomysł robić imprezy z chodzeniem z fiutem na wierzchu. Nie, nie da się sprzedawać ileś dekad tego samego, bez sytuacji gdzie ktoś zauważy że to bez sensu.

    Uprzedzam: w drugą strone jest nawet gorzej. Wymuszona monogamia, niechciane dzieci, nieudane małżeństwa. Do tego cała katolska/protestancka otoczka która czyni małżeństwo jakąś chorą instytucją gdzie nikt za nic nie odpowiada bo przecież 'pambuk'.

    Słysze ciągle że muszę uprawiać seks i o tym jakie to wspaniałe i dobre. To zwyczajnie NIE JEST DLA WSZYSTKICH -- tak samo jak jakieś sporty ekstremalne czy hackathony. Bardzo niewielu może sobie na to pozwolić, dodatkowo mocno ich to wyniszcza.

    Amerykanie postanowili w latach 60tych że skomercjalizują seks w każdy aspekcie. Bardzo dobrze im się to udało. Stąd nachalny marketing. Jego postać to disneyowskie fantazje o księżniczkach, oraz wszelkie inne bajeczki które zostały stworzone na potrzebę komercjalizacji seksu. Niestety to wszystko nie istnieje, a seks jest dla nielicznych, jak wcześniej zaznaczyłem.

    #przegryw #zycie #gownowpis #opinia #seks
    pokaż całość

  •  

    Wiecie za co najbardziej nienawidzę facebooka? Za dobijanie koncepcji tradycyjnego forum internetowego. Dostęp do treści zgromadzonych na facebookowych grupach jest niemożliwy za pośrednictwem wyszukiwarki google, trzeba najpierw zapisać się do X grup, licząc, że uda się znaleźć coś na interesujący nas temat. Cała treść która kiedyś gromadzona była na wielu niezależnych forach dzisiaj jest w pełni uzależniona od facebooka: jego decyzji o istnieniu tej treści jak i w ogóle od istnienia samego facebooka. Cała produkowana treść jest pod nadzorem jednej, skretyniałej facebookowej administracji.

    Dawniej wyglądało to zupełnie inaczej: niemal każda dziedzina miała swoje forum, a nawet kilka. Treści były łatwo dostępne i archiwizowane latami. Za pomocą wyszukiwarki internetowej do dzisiaj można trafić na interesujące nas tematy. Administracja i moderacja zachowywała się różnie, ale jak coś się nie podobało, to zawsze można było przenieść się na inne forum, czy nawet założyć własne.

    A tak na marginesie, to kiedyś wydawało mi się, że internet jest gwarantem wolności słowa. Wystarczyła jednak dekada, żeby większość ruchu internetowego skanalizować na jednym, dokładnie manipulowanym i kontrolowanym portalu.

    #internet #facebook #forum #opinia #polska #europa #swiat
    pokaż całość

    •  

      @wjtk123: Nigdy nie lubiłem formuły forów, jak dla mnie to była ona niewygodna już 15 lat temu, nawet bez obecności Facebooka bardzo rzadko z nich korzystałem. Dzisiaj jest poza tym mnóstwo różnych sposobów na zdobycie konkretnych informacji poza FB - masz dedykowane strony i artykuły, Wikipedie i Wikie powstałe na jej bazie etc. Z forów korzystam raz na ruski rok, jak mam jakiś specyficzny problem komputerowy i wyczerpałem inne, prostsze i wygodniejsze środki pokaż całość

    •  

      @wjtk123: W załaczniku macie rozwiązanie problemu.

      źródło: download.jpg

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    Coś mi się wydaje, że tymi postulatami Strajk Kobiet robi dokładnie to samo, co robi każda skrajnie lewicowa organizacja. Stworzyli problem, podburzyli tłum dając o sobie znać, zebrali kasę z dotacji, to teraz lecą z absurdalnymi żądaniami, żeby nie dało się ich spełnić. Jest to taktyczne wycofanie się, żeby nie rozwiązać problemu i móc dalej manipulować łosiami #opinia #strajkkobiet #protest #feminizm #bekazlewactwa pokaż całość

  •  

    Gdzie są teraz te wszystkie firmy jak #cdprojektred gdy ludzie strajkują przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce? Ale No tak jak był #blacklivesmatter to byli w stanie przenieść prezentacje gry żeby nie odwracać uwagi od tego co się dzieje w USA swoją superprodukcja XD

    Żałosne to jest
    #pieklokobiet #aborcja #gownowpis #opinia #sadbuttrue
    #protest #gry #rozowepaski #cyberpunk2077
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    #opinia #protest

    Czyżby właśnie tak rodziło się społeczeństwo obywatelskie, gdzie władza musi liczyć się ze wszystkimi? Skończyły się czasy posłuszeństwa, może ma razie nie we wszystkich dziedzinach, ale pomału do przodu.
    Dzięki takim partiom jak #pis i #konfederacja ludzie widzą, że nie mogą być obojętni.
    ****** ***

  •  

    Moim zdaniem ten kompromis aborcyjny, był naprawdę dobry. A to ze nie zadowalał ultrakatoli i lewaków czyniło go wręcz idealnym rozwiązaniem.

    pokaż spoiler Rodzenie dzieci, które jedyne co będą czuły w swoim krótkim powiedzmy ~2 tygodniowym zyciu to ból jest moim zdaniem nieetyczne. Zarówno ze strony rodziców jak lekarza

    #aborcja #opinia #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Dowiedziawszy się, że moje jajka wyglądają jak podstarzały rastafarianin zdecydowałem się podjąć wyzwanie i kupić żel do depilacji. Wcześniejsze próby golenia nie były zbyt skuteczne i prawie nadwyręż yłem sobie plecy starając się dotrzeć do mniej dostępnych zakamarków. Będąc nieco romantycznym człowiekiem pomyślałem, że nadchodzące urodziny ukochanej możemy uczcić oddając się cielesnym uciechom. Zawczasu złożyłem zamówienie i jako facet pracujący na Morzu Północnym z poczuciem wyższości czytałem opinie o produkcie wszystkich tych, którzy uskarżali się na jego zbyt silne działanie, uznając ich tym samym za zwykłych, biurowych mięczaków... och towarzysze mej niedoli, w jakim ja byłem błędzie! Poczekałem, aż moja druga połówka wygodnie położy się w łóżku i dając jej subtelnie do zrozumienia, że mam dla niej niespodziankę poszedłem na dół do łazienki. Z początku wszystko szło nieźle, nałożyłem żel i stałem oczekując na rozwój wydarzeń.

    Nie musiałem długo czekać. Najpierw poczułem delikatne ciepło, które w ciągu kilku sekund przerodziło się w intensywne pieczenie i takie uczucie, jakby dwóch facetów podnosiło cię do góry za stringi zrobione z drutu kolczastego. Dotychczas religia nie stanowiła istotnej części mojego życia, ale nagle gotów byłem przyjąć każdą wiarę, żeby tylko powstrzymać brutalne palenie wokół odbytu i tego, co zaczęło przypominać zmielonego kotleta i dwa suszone daktyle. Chciałem zmyć żel z krocza nad zlewem starając się jednocześnie nie przegryźć sobie z bólu wargi, ale niestety zdołałem jedynie zapchać odpływ kłębkiem kłaków. Z załzawionymi oczami postanowiłem opuścić łazienkę i korytarzem dostać się do kuchni. Tradycyjne poruszanie się wkrótce przestało być możliwe, więc ostatnie metry w kierunku lodówki pokonałem na czworakach. Miałem tam nadzieje znaleźć coś, co da mi zimne ukojenie. Szarpnąłem za drzwiczki zamrażalnika i odkryłem kubełek lodów. Zdjąłem pokrywkę i umieściłem go pod sobą. Ulga była niesamowita, ale tylko tymczasowa, bo lód na wierzchu roztopił się dość szybko i ogniste kłucie powróciło. Kształt kubełka uniemożliwiał mi potraktowanie odbytu lodowym przysmakiem a wzrok powoli odmawiał posłuszeństwa, więc zacząłem nerwowo macać ręką wnętrze zamrażalnika w poszukiwaniu czegoś innego. Złapałem za jakąś paczkę, w której jak się później okazało była mrożona brukselka i starając się być jak najciszej rozerwałem folię. Wziąłem pełną garść i bezskutecznie próbowałem zaklinować kilka między pośladkami. To nie pomagało a na dodatek część żelu znalazła drogę do mojego kakaowego tunelu.

    Czułem się jakby prom kosmiczny odpalił swoje silniki tuż za mną. To był prawdopodobnie pierwszy i mam nadzieję ostatni raz w moim życiu kiedy marzyłem, żeby w kuchni pojawił się bałwan gej, co powinno wam uzmysłowić do czego byłem zdolny się posunąć, żeby złagodzić cierpienie. Jedyny pomysł na jaki mój oszalały z bólu mózg mógł wpaść, to delikatne wciśnięcie brukselki tam, gdzie żadne warzywo wcześniej nie było. Niestety, moja druga połówka zaniepokojona odgłosami dochodzącymi z kuchni wybrała akurat ten moment, żeby sprawdzić co się dzieje na dole. Powitał ją widok mnie z tyłkiem w górze i truskawkowym lodem kapiącym z brzucha gdy wciskałem brukselkę w ***** mamrocząc pod nosem... "ooo jak dobrze". Oczywiście taki szok musiał wyrwać krzyk z jej ust, a zaskoczenie, że nie słyszałem jak schodzi na dół spowodowało u mnie nagły, mimowolny skurcz, przez który wystrzeliłem w jej kierunku brukselkową salwę. To zrozumiałe, że pierdnięcie brukselką w jej nogę o 11 w nocy prawdopodobnie nie było tą niespodzianką, na która liczyła, a tłumaczenie dzieciom nazajutrz skąd na lodach wzięło się to dziwne wgłębienie nie poprawiło mojego wizerunku.
    Podsumowując: Veet usuwa włosy, godność i szacunek dla samego siebie... :)

    #pasta #samozycie #opinia #ceneo #depilacja #piekno #kosmetyki
    pokaż całość

  •  

    Ja Gargamela szanuję, bo wszystko, co robił, zawsze miało rigcz. Dziwne, że nie jest to dobrze udokumentowane, co on tam działał i teraz ludzie pytają: kim on jest? Za co go niby szanować? Ehhh, oglądałam jeszcze jego prastary format "1 z 7" i potem z G. dorastałam latami i swego czasu jego pomysły rozwalały yt. W rozkwicie kariery youtubera wybrał jednak inną drogę i odszedł nieco w cień, chociaż jego podcast z Bartkiem ma ten stary vibe, którego mi brakuje. Bartek, czyli Generator Frajdy, moim zdaniem, nawet jest lepszy, super byłoby się z nim kolegować, teraz robi takie wrażenie twojego dobrego ziomeczka. Kontrowersyjnie stwierdzam, że Chuptyś przerósłby Gonciarza, gdyby wybrał jednak YouTube.

    #gargamel #opinia #niepopularnaopinia
    pokaż całość

    +: C.....r, E..............e +16 innych
  •  

    Obejrzałem ostatnio maraton wszystkich części Harrego Pottera. Niestety chyba zabrałem się za to zbyt późno, bo nie mogłem poczuć tego fenomenu co inni. Ostatnio kolega stwierdził że powinno się oglądać jedną część HP rocznie będąc w tym wieku w którym są aktualnie bohaterowie. Być może coś w tym jest.

    Pierwsze trzy filmy gdy bohaterowie są dziećmi potwornie mnie wynudziły. Podobał mi się tylko wątek Hogwartu, i tajemnic które wisiały w tle, ciekawi byli nauczyciele. Z trójką głównych bohaterów nie potrafiłem się związać emocjonalnie.

    Dalej było trochę lepiej. Kiedy Harry i paczka weszli w wiek nastoletni ton stał się bardziej teen edgy niż family friendly, przez co późniejsze filmy były dla mnie lepiej strawne.

    Największą porażką jest chyba Lord Voldemort. Budowany przez kilka filmów, wokół którego narastało napięcie i przerażenie, w ostatnich 2 filmach zachowywał się jak parodia. Ani nie był straszny, ani szalony, przez wcześniejsze jego wprowadzanie i obietnice Dartha Vadera wśród czarodziejów, wypadł w moim odczuciu najwyżej żałośnie.

    Niektóre części trochę mi się zlewają w jedno, przez co nie mógłbym określić który moment był konkretnie w którym filmie. Chociaż finał był przyjemnie sentymentalny.

    Zahaczyłem też o Fantastyczne Zwierzęta. Pierwsza część mi się podobała, bardziej niż trzy pierwsze HP. Druga już mocno zawiodła, była jak zremasterowanie pierwszej.

    Taka tam opinia ignoranta. Spodziewałem się czegoś więcej po franczyźnie która ma tak kolosalny fanbase. Podobny zawód odczułem przy maratonie serii Alien/Obcy. Sam mam swoje ukochane serię filmów i seriale które nie zachwyciły ludzi, więc chyba słabo rezonowało to ze mną po prostu.

    #harrypotter #kino #filmy #hp #film #jkrowling #opinia #oswiadczenie #fantastycznezwierzeta #danielradcliffe
    pokaż całość

    źródło: pm1.narvii.com

  •  

    Thermomixiary to sekta gorsza niż scjentolodzy
    #thermomix #takaprawda #opinia

    źródło: 1594803636137.jpg

  •  

    Mireczki, czy tego rodzaju tatuaż wygląda Waszym zdaniem kozacko czy raczej przypałowo?

    #tatuaze #tatuaz #tatuazboners #modadamska #sztuka #pytanie #opinia #dziary

    źródło: a1.jpg

  •  

    Chiny popełnił chyba największy falstart w historii jeśli chodzi o realizację ambicji geopolitycznych. Jeszcze dobrze nie stanęli na nogach, a już otwarcie konfrontują się z wszystkimi istotnymi graczami w regionie: Indiami, Japonią, Koreą Południową, USA, Tajwanem, Australią, krajami indochin. Odgrażają się wszystkim i za wszystko, prezentując arogancję godną Rosji. Jeszcze nikt nigdy nie wygrał wojując z całym światem i Chiny nie będą tu wyjątkiem. Prędzej czy później zostaną brutalnie sprowadzeni do parteru i ustawieni w szeregu na kolejne 100-200 lat. Po prostu zbyt wcześnie dali światu znać, że są nowym Związkiem Radzieckim i że należy ich traktować jako realne zagrożenie dla światowego ładu.

    A najśmieszniejsze jest to, że militarnie są zacofani względem większości tych krajów, o przepaści jaka ich dzieli od USA nawet nie wspominając.

    #chiny #geopolityka #dalekiwschod #opinia #konflikty #azja
    pokaż całość

  •  

    Plusują wszyscy Ci którzy chcą by do końca lata została taka pogoda!
    #pogoda #takaprawda #opinia

    źródło: pogoda.png

    +: vornikor, K.....i +2105 innych
  •  
    S..........S

    +6

    Tak sobie patrzę na mapę #drogi na GDDKiA i wychodzi na to, że Opolskie jest najbardziej poszkodowane ze wszystkich województw - na północy tylko plany S11, mają niby A4, ale to wszystko, zresztą - dojazd do Opola z tej A4 też jest średni. Miasto ma niby ładne obwodnice, ale drogami szybkiego ruchu nazwać tego nie można, do samej stolicy także nie dochodzi nawet jedna droga szybkiego ruchu :/.

    #opinia #drogi #polskiedrogi #opolskie #opole
    pokaż całość

    źródło: Clipboard-1.jpg

    +: k.......v, hrumque +4 innych
    •  

      @hrumque: " była 3-4 pasmowa" tylko wyobrażasz sobie, jakie to by były kosmiczne środki? Lepiej dołożyć jakieś S'ki lub ewentualnie 3 pas ruchu, niż bawić się w 4-pasmówkę

    •  

      była 3-4 pasmowa" tylko wyobrażasz sobie, jakie to by były kosmiczne środki?

      @Draakul: teraz już nie pamiętam szczegółów, ale gdzieś czytałem o kosztach, że w PL kilometr autostrady kosztuje ileśtam - i w zależności od miejsca, czasu budowy - wychodziło od 30 do 80 mln pln/km, ale największy wpływ miały obiekty inżynieryjne i węzły (które nierzadko maja ileśtam mostów itp), niż liczba pasów, i niektóre odcinki realizowane jako 3-pasmowe wychodziły 2x taniej niż inne 2pasmowe... Drogi S wychodziły po 30-40mln/km tylko dlatego że węzły są dużo prostsze. pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    DLUGA OPINIA BEZ SPOLIERÓW

    Dobra, skończyłem całe TLoU 2 - gra która jest zimnym prysznicem dla Sony, ND oraz dla środowiska recenzenckiego.

    Gdybym miał porównać w jednym zdaniu nową grę do pierwszej części to bym napisał:

    Jeśli pierwszy TLoU jako całość był genialnym fragmentem, to sequel ma tylko kilka dobrych fragmentów, reszta ginie w problemach narracyjnych i gameplayowych.

    Gdybym całe moje odczucia miałbym porównać do jakieś innej istniejących gry to byłoby Uncharted 3. Czyli meeh i zmęczenie grą.

    Gdybym miał opisać swoje uczucia po zakończeniu gry to nie miałem Cage'owego emołszyns, takiego jak - "to już koniec tej historii, nie wiem co robić z sobą". Takie emołszyns zostawiały gry pokroju Mass Effect 2, Wiedżmin 3, God of War 2018, pierwszego The Last Of Us, Death Stranding cz Red Dead Redemption 2.

    Dobra, to co w takim razie jest nie tak? Na płaszczyźnie fabularno narracyjnym - wszystko. Poza kilkoma wyjątkami gra jest jednym wielkim cringem. Bohaterowie są płytcy, nie mają swojej głębi - przez co ciężko nam z nimi zbudować jakąś więź. Kwestie mniejszości seksualnych, religijnych są używane jako atrybuty, postacie które reprezentują te mniejszości to chodzące awatary i nic więcej - w ogóle nie jesteśmy w stanie do nich się przywiązać, bo poza kwestiami tych atrybutów nie mając nic innego do zaoferowania (innych żadnych charakterystycznych ludzkich cech).

    Druga część praktycznie ignoruje charakter bohaterów i ich doświadczenia z poprzedniej przygody. Praktycznie mamy tutaj podobną sytuacją jak z sticomami - w nowym sezonie czy odcinku bohaterowie nie pamiętają (bądź produkcja tego nie pokazuje) co się w sumie zdarzyło. Co w konsekwencji wprowadza nas do odrzucenia tych bohaterów - ciężej jest nam ich zrozumieć. Tommy i Joel to jakieś stare dziady.

    Początek gry - prolog w Jackson jak Settle dzień 1 to bardzo dobre fragmenty gry, ale im dalej w las tym bardziej jest gorzej. Historia zaczyna się gubić, narracja rozmywać, motywacja zanikać. Gra robi wiele fikołków aby utrzymać historię logiczną i spójną

    Problemy z narracją jak i historią uwypuklają game loop gry - bo jeśli nie angażuje nas historia to widzimy lepiej "mechaniki" które popychają historie do przodu. Gra opiera się na korytarzach i arenach, gdzie zmianie ulegają dwie rzeczy - frakcja przeciwko której walczymy, jak i stylistyka lokacji w której odbywa się potyczka. Problemem jest balans ilości walk do eksploracji czy narracji. W drugiej połowie gry, praktycznie nie mamy oddechu, czasami mamy kilka mniejszych aren pod rząd! Strasznie mnie to męczyło - bo w tylko głowie miałem - ile tego jeszcze. Jedynka pod tym względem była lepiej zbalansowana, nie dawała odczucia znużenia. Natomiast druga część już po połowie strasznie męczy i irytuje, zwłaszcza gdy dodamy do tego bezsensowną przemoc która się wylewa z ekranu.

    Wszystko to wygląda jakby ktoś sklejał fabularnie różńe fragmenty gry z różnych etapów produkcji, bo praktycznie w pewnych momentach kwestia narracji stoi w miejscu i musimy odbębnić długi fragment retrospektywy z innej perspektywy xD - gdy gra zatrzymała się w kluczowym wątku xD. Potem jest jeszcze lepiej - bo gramy retrospektywę w retrospektywie co już jest totalnym absurdem xD.

    Kwestia frakcji - są w sumie tylko tłem - nie znamy ich motywacji, nie znamy ich historii, w ogóle XD - że po 4 latach w Settle zaroiło się od tylu ludzi xD. Good job Druckmann XD. Ich prezentacja jest żałosna kiedy porównamy ich do kanibali z pierwszej części.

    Bohaterów nie da się polubić, nowych jeszcze bardziej - po prostu są. Wszyscy nowi drugoplanowi się chowają w stosunku do takiego Billa, Tess czy Marlene z pierwszej części.

    Koniec gry tak mnie obchodził, że w sumie dałbym jakiemuś dzieciakowi żeby to on za mnie skończył - bo wszystko wyglądało tak:
    - starcie;
    - kolejne starcie;
    - jakaś cutscenka która mówi, że trzeba kogoś zabić;
    - potem jakaś eksploracja;
    - och kolejne starcie;
    - jakiś dialog który nic nie mówi;
    - zbieranie zasobów;

    I tak w kółko. Miłym urozmaiceniem były zagadki logiczne, ale te pojawiły się tylko w pierwszej połowie gry, a potem po prostu zniknęły - jakby zupełnie o nich zapomniano i tylko jechano z arenami od szablonu.

    Wątki LGBT - spoko, ale zostały one potraktowane instrumentalnie, że obrażają tych ludzi. Bohaterowie z mniejszości są używani jako awatary aby pokazać, że są mniejszością - żadnych innych ludzkich cech.

    Cała historia, rozłożona na czynniki pierwsze ma sens - moim zdaniem tytuł poległ jeśli o brak balansu, wyważenia oraz szlifów w opowiadanej historii.

    Pozytywne rzeczy? Walory produkcyjne - oprawa audiowizualna, przywiązanie do detali, wygląd lokacji, voice acting, polski dubbing (Elie super, Joel już nie - nawet w dubbingu zrobili z niego dziada), system walki, poprawiony ekwipunek - to jest topka jeśli chodzi o dzisiejsze gry. Dodatkowo gra oferuje duże możliwości dostosowania jej pod osoby niepełnosprawne - szacunek za to.

    TLoU2 to gra skrajna, dostaliśmy sequel do gry która jak się okazuje nie potrzebuje sequela bo jest grą kompletną.

    Czas jakoś zakończyć ten wywód. W ND po Uncharted 4 odeszło dużo ludzi i to niestety widać, osoby które potrafili złożyć grę do kupy i nadać konkretny kierunek straciły moc decyzyjną. Zostawienie Druckmanna jako osoby która jest głową projektu zemściło się, a wyrzuceni pracownicy i ci co odeszli okazało się, że mieli racje. ND zostało growym kołochozem. Pytanie co zrobi w takim razie Sony - czy zrobi porządek, czy zamknie oczy - cóż zobaczymy w przyszłości.

    Najbardziej niebezpieczną rzeczą w aktualnej dyskusji odnośnie TLoU2 jest używanie przez obrońców tej gry argumentu - hur dur ludzie krytykują bo homofoby. Niektóre portale już zaczęły produkować artykuły broniące TLoU2. Apeluje do wszystkich którym ta gra się nie podoba, aby nie używać argumentów odnośnie "ZLa bo geje" bo tylko dajecie oręż obrońcom.

    #thelastofus #ps4 #gry #takaprawda #gownowpis #opinia #thelastofus2
    pokaż całość

  •  

    Mlekowita, robisz to dobrze! tl;dr: Kupiłem serek topiony, który zamiast stałej konsystencji, był płynny. Mlekovita sprawdziła zapisy z kamer, oraz przetestowała organoleptycznie próbki produktu i w ramach zadośćuczynienia wysłała mi to co na zdjęciu.
    Wersja dłuższa. Czaicie, że oni mają kamery cctv na produkcji i nagrywają wszystko? I mogą odtworzyć dowolny etap produkcji dowolnego dnia? Ale to jeszcze nic, oni przechowują próbki produktów danej partii i w razie reklamacji, testują je ponownie i nawet kosztują. Poniżej korespondencja z miłą Panią Żanetą (odpowiedź Mlekovity) #reklamacja #reklamacje #zakupy #obslugaklienta #opinia:

    pokaż spoiler Po informacji od Pana prześledziliśmy zapisy z procesu produkcji i pakowania w/w partii sera. W wyniku analizy zapisów z produkcji i pakowania nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. Proces produkcji przebiegał bez zakłóceń. Dodatkowo ser z próby przechowalniczej pozostawiony w Laboratorium SM Mlekovita został poddany badaniom organoleptycznym. Podczas oceny nie stwierdzono nieprawidłowości tj. wygląd sera prawidłowy, konsystencja prawidłowa – smarowna, smak i zapach charakterystyczny dla smaku sera topiony Mazowiecki z papryką. Jednocześnie chcemy podkreślić, że podczas produkcji Sera topiony Mazowiecki z papryką 100g prowadzone są szczegółowe badania organoleptyczne: wygląd, smak, zapach, barwa i konsystencja. Badania te są wykonywane z każdej produkowanej partii sera. Przeprowadzone badania potwierdzają, że produkt Ser topiony Mazowiecki z papryką 100g oznaczonego terminem przydatności do spożycia 07.08.2020, dopuszczony do obrotu handlowego jest produktem prawidłowej jakości.
    pokaż całość

    źródło: Mlekovita.jpg

  •  

    przestańcie pisać, że za PRL budowano lepiej xD
    przecież te bloki to była tragedia. krzywe ściany, krzywe podłogi, szczeliny między ścianami i szczeliny w oknach. używano rakotwórcze substancje np. do klejenia podłóg. izolacja elewacji była kijowa, dlatego wszystkie stare bloki się dociepla. te budynki były po prostu kijowo zaprojektowane i zbudowane. do tej pory straszą w przestrzeni miejskiej. są ohydne i śmierdzące. wy się po prostu do tego ohydztwa przyzwyczailiście. oglądacie na wykopie na wykopie błędy deweloperskie i myślicie, że prawie wszyscy deweloperzy tak współcześnie budują. to jest margines. kiedyś budowano 100 razy gorzej.
    #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #oswiadczenie #opinia #wielkaplyta #blokowisko
    pokaż całość

    •  

      Zaniedbania i przestrzeń dookoła tworzą ludzie.

      @Wychwalany: tak i chociażby za przebywanie z odpowiednimi ludźmi warto dopłacić.

    •  

      no ładną fontannę miasto urządziło,

      @ly000: to teren osiedla, spółdzielni mieszkaniowej. To osiedle wyglądało jak na Twoim zdjęciu tak z 20-25 lat temu. Pod linkiem co wkleiłem bloki są już po drugim malowaniu. Może tym razem zbyt pstrokate, może następnym razem zrobią inny projekt.

      tak i chociażby za przebywanie z odpowiednimi ludźmi warto dopłacić.

      mylisz chyba z mieszkaniami komunalnymi gdzie nie dba się o nic

      plusy bloków deweloperskich: zazwyczaj mniej pięter

      dla mnie to minus, ale mniejsza z tym.

      11-pietrowe kloce, które zasłaniają cały świat, a raczej kilkupiętrowe smukłe bloczki

      Te nowe niskie bloki są dużo blizej siebie, okno w okno, zero intymności bez firanek czy rolet. Weź sobie na google linijke i zmierz odległości miedzy blokami starymi a nowymi.

      ciekawsza bryła

      poleciałeś po bandzie, że bryła typu C, U, O z dziedzińcem w środku jest lepsza. Kichniesz na balkonie to całe osiedle mówi na zdrowie. A spróbuj pierdnąć. Chyba że lubisz więzienne klimaty.

      sensowne balkony

      tu racja, w nowych blokach są często lepsze, ale to nie jest zasada. Znajomy w starym bloku też ma wielki balkon na 9-tym piętrze. Z tego co widze z Twojego zdjecia blok po prawej tez ma wielkie balkony.

      lokale użytkowe zamiast bezsensownych parterów

      u mnie są wózkownie i pomieszczenie magazynowe dla lokatorów. Każda klatka schodowa ma swoje. Lokale użytkowe sa w osobnych budynkach do tego celu przeznaczonych.

      lepsze windy

      u mnie stopniowo wymieniają na nowe, "współczesne".

      jedno i to samo brzydactwo, w całej Polsce

      spójrz na nową deweloperkę która stoi min. 10 lat. Ładne to były w dniu oddania.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #polityka #pis #komorowski #opinia #konfederacja #wybory

    Komorowski się wygadał na Polsat News że być może powstanie nowa konserwatywna siła w Polsce. Ahh ta nasza gaduła ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Stawiam na nich w nowym tworze:
    Hołownia, Gowin, Sikorski.

  •  

    No nie wierzę, że takie rzeczy są na serio XD Opinia albo dobry fake, albo pasta roku.

    Link do produktu:
    https://m.ceneo.pl/59277551/opinie-1;0162-0

    #ceneo #opinia #pasta

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20200426-234406_Chrome.jpg

  •  

    W temacie #zegarki chciałbym wskazać, że absolutnie żałosny jest poziom stron internetowych większości producentów.

    Praktycznie każda posiada kombinację niektórych z następujących cech: brzydkie, przestarzałe, nieczytelne, wolne, irytujące. Posiadają beznadziejne wyszukiwarki, nieintuicyjne, niewygodne, z idiotycznymi kryteriami wyszukiwania, często niepozwalające szukać jednocześnie zegarków z dwoma różnymi cechami (np. da się szukać tylko rozmiar X, a nie można wyszukiwać jednocześnie rozmiarów X i Y). Nie mają porządnych galerii zdjęć.

    Nie rozumiem jak w dzisiejszych czasach można zaniedbać tak istotną cześć biznesu. Seiko nie ma żadnej wyszukiwarki (co jest śmieszne biorąc pod uwagę liczbę modeli które oferują), strona Orientu jest paskudna do bólu, Orisa rozjeżdża się w wielu miejscach, Longinesa posiada śmieszną wyszukiwarkę, Certiny jest napisana chyba w htmlu. Można tak wymieniać bez końca.

    Tylko niektórzy topowi producenci mają dobrze zrobione witryny, ale w obecnych czasach zrobienie porządnej, często aktualizowanej strony nie powinno być wyzwaniem dla marek o mniejszym poziomie prestiżu.

    #zalesie #internet #opinia
    pokaż całość

  •  

    Ten aktor chuja się nadaje. Był drętwy w Supermanie. Nigdy go nie lubiłem. Zepsuje ten serial. Ten serial będzie najwyżej przeciętny.

    Tak twierdziłem przed serialem.
    Nie pomyliłem się co do ostatniego punktu. Ale z całą resztą tak. Najjaśniejszy punkt serialu to właśnie główny aktor.
    Naprawdę duży plus.
    Kostiumy efekty specjalne dialogi, gra aktorska w wielu przypadkach i fabuła mocno leżą.
    Reszta ujdzie.
    #wiedzmin #withcer #opinia #seriale
    pokaż całość

    źródło: cdn.mos.cms.futurecdn.net

    +: Nale, m............t +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów