•  

    Kuźwa, nie ma lepszej #fanta od shokaty, podbiła moje serce.
    #opinia #napoje

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rSaved7497478305754101618.0

  •  

    Cześć wszystkim, jak wiecie miałem nieudaną emigracje do pracy w Holandii z firmy International Flex Job do miasta Aalsmeer, wróciłem ze względu na warunki tam panujące, umowe a właściwie jej brak oraz podejście do człowieka.

    Może najpierw opowiem wam o warunkach bo to pewnie was najbardziej interesuje no więc, mieszkanie a właściwie pokój z upierdzielonym materacem na więziennych pryczach (nie żartuje) podłoga sie lepiła dobrze że butów nie ściągałem ogólnie poza szafą z zepsutą pomarańczą w środku nic tam więcej nie było. Przechodząc do głównego problemu czyli łazienki jezu jak dobrze że tam nie zostałem, łazienka jedna na ponad 20 osób poważnie pisze była taka brudna bez oddzielenia prysznica od podłogi oraz kibla no jak w jakimś obozie zagłady normalnie grzyby to tam pewnie impreze nocami robią. Co do kuchni to oczywiście wspólna i jak nas oprowadzała jakaś facetka to w jednej szafce był chyba tam cukier to przy nas odrazu mówiła że ktoś dostanie kare 75 euro kumacie?

    Dobra jak macie jeszcze jakieś pytanie odnośnie jeszcze tego syfu to piszcie mogłem o czymś zapomnieć.

    Teraz pora na umowe, nie wiem czy można to tak nazwać bo nie dostałem żadnej tylko jakiś świstek do podania imienia i nazwiska, taki sam dostałem też na maila do wypełnienia jak uda mi sie to dodam zdjęcia w komentarzu oraz SS'y formularza który dostałem, pierwsze co mi sie nie podobało to wszystko jak by to ująć na słowo, praca przedłużana z tygodnia na tydzień i mogą cie tak o wywalić bez przyczyny dosłownie tak powiedział. Kolejna sprawa dot. umowy to brak grafiku pracy, gadając z osobą tam przebywającą dowidziałem sie że praca raz jest raz jej nie ma, raz po 13h dziennie raz po 6h dziennie a raz wcale przez np 2 dni a co tydzień są opłaty i tu przechodzimy do pojebanej sytuacji w biurze którą udało mi sie podsłuchać no więc 2 kolesi wpadło do biura i mówi do tej sekretarki czy nie mogą porzyczyć od nich pieniędzy bo nie było pracy i nie mają za co spłacić pokoju i czy nie mogą oddać na raty. No kurna szok po tym już zaczeło mi coś świtać że oni nic tam prawie nie zarabiają.

    Dobra teraz sprawa naszego koordynatora Polskiego bo to polska firma jest. No więc po około 20h jeździe siedzieliśmy w biurze, mówił nam że za 15 min ktoś po nas przyjedzie i zabierze do zakwaterowania po 1 godzinnym czekaniu pytam sie kiedy nas ktoś odbierze on pali głupa mówi że no za 15 minutek ktoś będzie po 3 godzinach czekania sam ruszył dupe i zawiózł nas do tego syfu.

    Dobra teraz troche odemnie doświadczeń o Holandii. Jak dla mnie Holandia jest poprostu brzydkim krajem nie ma nic tam takiego fantastycznego szaro-buro nic więcej architektura budynków to nic specjalnego zwykłe klocki nie ma co sie podniecać. Co do ludzi oczywiście w zakwaterowniu same patusy w dresach co tylko jarają i wali od nich i ogólnie tacy jacyś brudni są tłuste włosy itp. Teraz troche o kolorowych no jest ich tam bardzo dużo bałem sie że któryś z nich wybuchnie czy coś dobrze że nie ma ich w Polsce tyle powiem.

    Jakby ktoś pytał co teraz zamierzam, na tę chwile idę do pracy w Polsce nad morzem sobie zarobić i planuje wyjechać do UK spokojnie nie do agencji tylko do rodziny pomogą mi ogarnąć tam robote prywatnie.

    Dobra teraz koszta: Pokój blaszak chlew i sodoma 90 euro, ubezpieczenie około 20-30 euro, dowóz 4 euro dziennie, rower 10 euro tygodniowo. Przypominam że pracy nie ma a trzeba płacić. A jedzenie tam drogie jest.

    Zostawiam linki do firmy, jak chcecie to wiecie co robić ( ͡º ͜ʖ͡º)
    poniżej zdjęcia i ss'y. Jak ktoś by pytał mam 20 lvl.

    Opinia końcowa odemnie: Nie polecam nikomu jechać z agencji pośredniczącej polskiej nie polecam też holandii.

    Linki:
    https://www.google.com/search?q=international+flex+job&oq=international+flex+job&aqs=chrome..69i57j69i60l3j69i59l2.7368j0j7&client=ms-android-orange-pl&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8#trex=m_t:lcl_akp,rc_f:nav,rc_ludocids:947098483979471823,rc_q:International%2520Flex%2520Job%2520BV,ru_q:International%2520Flex%2520Job%2520BV

    https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,729929

    #pracazagranic #praca #holandia #flexjob #flex #flexjobinternational #opinia #pracbaza #przegryw #emigracja
    pokaż całość

    •  

      @Sebtaa: nie zgadzam się co do oceny Holandii jako brzydkiego kraju. Ten kraj jets zupełnie inny niż Polska, ale nie brzydki chciaz pogoda umie byc tutaj naprawdę dziwna.

    •  

      @Mathas
      @Sebtaa Moja historia jest inna. Najpierw staralem sie cos osiagnac w kraju.
      Doszedlem do przez rozne stanowiska pracy do 3k netto. Zona zarabiala 2.5k i niestety to byla bida z nędzą.
      Zapadla decyzja o wyjeździe. Znalem angielski wiec oczywiście UK.

      Zabukowalem hostel z nadzieja na wynajecie prywatnie pokoju w niedlugim czasie (bo tak taniej).
      Nastepnie rzucilem pracę, kupilem bilet w jedną stronę i poleciałem do UK.

      Pracę w zawodzie znalazlem po dwoch miesiącach, ktore byly dosc stresujące.
      Byl to czas w ktorym wydalem sporo kasy na samo utrzymanie.
      Gdy znalazłem prace to przyjechala zona z córeczką.
      Mieszkalismy w jednym pokoju ze wspoldzielona kuchnia i łazienką. To byl taki stary dom starcow przerobiony na hostel. W koncu zostalismy w tym hostelu ale przeszedlem na 3 miesięczną umowe bo bylo taniej (ale dalej w cenie wynajmu mieszkania).
      Lacznie po pol roku od wyjazdu wynajelismy mieszkanie.
      Bylo juz duzo łatwiej bo od właściciela dostaliśmy dobre referencje. W mieszkaniu tym mieszkalismy 1.5 roku i grubo oszczędalismy kase na wklad wlasny.
      Po po 1.5 roku kupilismy dom i od tamtego czasu juz 4.5 roku mija.
      Rata kredytu wynosi mniej niz wynajem procent jest niski.
      Zona pracuje i zyje nam sie spokojnie.

      I tu nie chodzi tylko o zarobki, chodzi o warunki pracy.
      W Polsce to nawet za 80% moich zarobkow bym nie chcial pracowac. Zycie kosztuje prawie tyle samo ale w UK zarabiam 4x tyle co w Polsce. No i przyszlosc corki.
      Tutaj ma duzo lepsze perspektywy. Takze co kto lubi.
      Jesli bym wyjechal w tym 2004 roku bez zawodu i pomyslu to pewnie mialbym podobne historie ale dalem sobie troche czasu na dojrzenie. Finalnie jestem zadowolony mimo iz nie bylo różowo (ale sie tym nie zrazalem byla to bardziej przygoda, droga do celu). Pozdro
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (95)

  •  

    Ale nieparzyste lata są chujowe. Żadnej wielkiej imprezy piłkarskiej, żadnych meczyków w weekendy, tylko spekulacje transferowe powyciągane najczęściej z dupy.

    Daj mi już ten nowy sezon człowieku

    #opinia #takaprawda #pilkanozna

  •  

    Jako osoba, która co roku od stycznia już śledzi, co tam się będzie pojawiać na Eurowizji i wierny fan zjawiska kulturowego jakim niewątpliwie jest #eurowizja - pozwolę sobie zrobić krótką analizę #wydarzenia:

    1. Cypr - widać, że inspiracja czerpana z ubiegłorocznego występu reprezentantki Cypru i piosenki "Fuego". Sam styl występu również nawiązujący - seksowna dziewczyna, w seksownym, obcisłym stroju wijąca się niczym kot. Muzyka to przeplatanka nowoczesnego dęsuuu z dźwiękami typowo południowymi, charakterystycznymi dla tych krajów - zresztą podkład muzyczny Grecji - chodź inny gatunek - utrzymany w podobnym klimacie dźwiękowym. Głos słaby, występ - dłużył się, kompozycja udana. Awans - ani ziębi ani parzy.

    2. Czarnogóra - coż, wyglądało to jak typowa grupa z chórku studenckiego, która coś tam potrafi śpiewać. Znacie te grupy chórowe, takie nieobliczalne, z ego troszkę większym niż umiejętności co to ćwiczą u siebie po domach i rodzice patrzą z dumą, jakie to zdolne dzieci mają. Głosy - nawet niezłe, występ - nudny, co tu dużo mówić, kompozycja - bardzo słaba, przewidywalna (już wiesz co za 5 sekund się wydarzy w piosence). Brak awansu - dobra decyzja.

    3. Finlandia - cóż...Darude nie dał rady. Coś tam miało być dyskotekowe, z chwytliwym dance-trance refrenem, ale ani to dance, ani pop, ani trance, ani tym bardziej coś do słuchania. Bardzo słaby wokal, choć mam wrażenia, że nagłośnienie dziś nie było na najlepszym poziomie. Sam występ chyba nie do końca przemyślany - nie było nic, na czym można by choć na chwilę skupić uwagę - Darude udaje, że gra, laska że tańczy no a gość - że śpiewa. Brak awansu - dobra decyzja.

    4. Polska - już przy samym wyborze tego zespołu było wiadomo, że to się nie uda. Choć gdzieś może robić wrażenie, jak one czysto i równo śpiewają, ale sam rodzaj śpiewu jest męczący dla ucha, gdy trwa dłużej niz 30 sekund. Poza tym kompozycja dość prosta, przewidywalna, tak jak i Finlandia - nie było na czym zawiesić oka w występie i ucha w muzyce. Brak pomysłu na występ, trochę sprawiało wrażenie, jak gdyby pomysłodawca miał wizję "macie stroje, macie jakąś tam piosenkę, wystarczy". Piosenka zbyt ciężka na festiwal i nie mówię tu o gatunku (Hatari czy Węgry w tamtym roku, Lordi) ale o klimat utworu - tak jak wokal, męczył. Brak awansu - dobra decyzja.

    5. Czechy - lekka piosenka, pozytywna, uśmiechnięci goście, dobrze się to oglądało, nieźle słuchało. Czesi zaskoczyli. Może refren nie jest tak ciekawy (choć lekki), ale zwrotki o interesującej kompozycji, wpadające w ucho z fajnym wokalem. Awans - zasłużony.

    6.Węgry - wokalista, który już był na Eurowizji, myślę, że trochę niedoceniony. Dobry głos, chyba refren trochę położył występ ze względu na jego "prostotę". Jednak trochę wymaga się od refrenu. Tu typowo "przemruczany" + zbyt prosy występ - spadające iskierki z góry nie załatwią sprawy. Brak awansu - podparty argumentami.

    7.Białoruś - powrót do lat 2000. Choreografia, ubiór, muzyka, słowa - typowe lata 2000, taka wczesna Britney. Kupuje na pewno swoją atrakcyjnością (laska), jak na Białoruś - idea dobra. Awans - zasłużony.

    8. Serbia - serbski ładnie brzmi w piosenkach. Dobra piosenka, bardzo dobrze zaśpiewana, ciekawe efekty, myślę, że trochę punktów złapie we finale. Za co duży plus? Że można się skupić na piosence. Awans - jak najbardziej zasłużony.

    9. Belgia - dźwięki muzyki dobre, kompozycja niezła, głoś wokalisty co najmniej słaby, niestety. No i brak refrenu. Gdzieś tam zwrotki brzmiały trochę mrocznie, tajemniczo, interesująco + przyspieszenie tempa rytmu w drugiej części, ale przez to miałem wrażenie, że słucham 2 piosenek. Niespójność. Niespójność zwrotek z refrenem, niespójność piosenki z występem. Dwie osoby naparzają w jakieś afrykańskie bębny....jaki przekaz? Tego typu "atrakcje" sceniczne skończyły się gdzieś w 2004 roku chyba, jak Bułgaria miała naparzanie w bębny (akurat piosenka była dobra wtedy). Brak awansu - słuszny.

    10. Gruzja - "spróbujmy zagrać coś rockowego, odróżnimy się, weźmiemy gościa z kitką, bo to modne i inne ale niech ma dobry głos, bo ŻURI będzie głosować i coś nam wyjdzie". Kompletnie nie trafiona piosenka, może pasowałaby do filmu w stylu "Operacja Samum - Georgia Edition". Brak awansu - słuszny.

    11. Australia - o matko....ambiwalentne odczucia. Pod względem kompozycji, jej realizacji - nie ma się do czego przyczepić. Ale czy naprawdę taki wokal musiał zostać użyty? Taki rodzaj śpiewania nie odnosi raczej dużych sukcesów na Eurowizji. Występ - no na tle pozostałych był intrygujący, to na pewno. Awans - może być, gdyby odpadło - zdarza się.

    12. Islandia - najpierw myślałem, że to będzie kolejna próba wprowadzania "alternatywy" na scenę Eurowizji, ale mam tą piosenkę od kilku tygodni w samochodzie i nadal mi się nie znudziła, więc coś w niej jest. Ma power, jest inna, melodyjna mimo gatunku. Występ ciekawy, w mojej ocenie mogliby jeszcze trochę przycisnąć mocniej jeśli chodzi o choreografię, bo mimo wszystko była dość grzeczna. Awans - zasłużony.

    13. Estonia - jak Szwedzi maczają palce w piosence, to musi wejść :) Nawet niezły głos (mówię na tle eurowizyjnym), który poradził sobie z tym typem podkładu. Fajna choreografia, niezłe efekty, oglądało się całkiem przyjemnie i mimo wszystko czekałem, co wydarzy się za chwilę w piosence. Awans - zasłużony.

    14. Portugalia -czy tylko ja mam wrażenia, że to miała być próba powtórzenia "alternatywnego zaskoczenia" publiczności jak Sobralem? Taniec kurczaków...tańczyli jak kurczaki porażone pastuchem. Dźwięki podkładu interesujące, ale piosenka do max dwukrotnego posłuchania. Niestety na głęboki OFF nie zawsze ludzie dają się nabrać. Brak awansu - biorąc po uwagę, że San Marino się zakwalifikowało Portugalia chyba niesłusznie odrzucona.

    15. Grecja - mam problem z tą propozycją. Bo niby głos fajny ale nie do końca. Niby utwór niezły ale nie do końca (po 3 słuchaniu już się nudzi). Choreografia kładzie całą piosenkę. Brak melodyjności piosenki, dość jednostajna. Awans - raczej zasłużony, ale też nie do końca, jak cała piosenka - NIE DO KOŃCA.

    16. San Marino - się Cohen pojawił. Nie no, polskie piosenki disco polo są o wiele lepsze. I to muzycznie, melodyjnie, tekstowo. Poza tym słabo zaśpiewana. Chórki ratowały. Dla mnie najsłabsza piosenka. Awans = Absurd.

    17. Słowenia - w mojej ocenie bardzo dobra piosenka. Trochę w stylu polskiego xxanaxxu. Dobry electro-pop, bardzo klimatyczny, prosty występ, ale przyciągający uwagę ze względu na chemię między występującymi. Awans - musiał być.

    Podsumowując - mam wrażenie, że w większości występów wokal nie domaga. I za dużo się dzieje na scenie. Występy są niespójne, tu taniec, tu fajerwerka, tu bębenek, tu szpada, tu ciastko z kremem a zaraz jednorożec. ZA DUŻO. Mydło i powidło na scenie. Wydaje mi się, że wygrać może piosenka, która zostanie po prostu zaśpiewana, a nie zatańczona i okraszona animacjami. Raczej coś prostego, ale z chemią, wiecie - co nawiąże pewną intymność między wokalistą a widzem. Z tego półfinału Słowenia, z kolejnego - myślę, że Holandia właśnie w takim klimacie się utrzyma.
    #eurowizja #muzyka #europa #koncert #opinia
    pokaż całość

    •  

      @jamaicaknight: Wiadomo w ogóle kto odpowiada za scenografię na Eurowizji? Jakim cudem Australia odwaliła takie cudo wizualne, a nasze po prostu stały i się kołysały? Zresztą to nie pierwszy raz jak polski występ został położony słabą/nieistniejącą kompozycją.

    •  

      @pianinka: pomysły każdy przywozi swoje. Oczywiście przed koncertem mają kilka tygodni ma ustalenie wraz z reżyserem widowiska co można zmienić, podmienić, jest dobór efektów specjalnych czy jak kamery mają pokazywać ale taki główny szkielet, koncept jest kwestia występujących.

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Jeżeli ktoś mi powie że Attila jest beznadziejny, to wręczę mu order "kretyna".

    To co robi w Watchers jest na mistrzowskim poziomie i większość może mu co najwyżej mikrofon trzymać.

    #blackmetal #metal #opinia

    źródło: youtube.com

  •  

    #przemyslenia #opinia #gownowpis

    Czytam komentarze pod filmem gdzie sebix bije dziadka i nie moge uwierzyć? Tez tego nie popieram i dla mnie sebix do utylizacji ale oburzenie ze nikt nie zareagowal, śmianie się ze brak jaj a ile ludzi napisało o pizdach.. Albo jesteście taka sama patola i nie liczycie się w ogole z konsekwencjami ale jesteście dzieciakami co są mocni w gębie. Jeszcze komentarze mocno #logikarozowychpaskow, facet musi się bic jak jest powod. Chuj w to czy straci zeby albo kosę dostanie, przecież nie będzie jak PIZDA siedział.

    Dwa przykłady
    1. Dwóch typków około 30-stoi napadło na nas kiedyś 15-16lat mielismy. Było nas więcej 5 osób. Po kolei każdego okładali. Tylko patrzyliśmy się jak po kolei biją nas, gdy doszli do mnie byłem na tyle wkurzony ze krzyknąłem „wy kurwy jebane”. Wiecie co zrobili? Rozbili butelkę, zrobili tulipana i biegli w moja stronę. Naszczescie miałem rower i zaczalem uciekać, chyba rekord życiowy w jeździe. Pech ze typy tez miały rowery. Wsiedli i zaczeli mnie gonić, goście widzieli ze nie dają rady to jak byli w miarę jeszcze blisko rzucali tulipanami (mieli więcej butelek niż ta jedna) we mnie. Jechałem z myślą „wywalę się, rozwali się rower, cokolwiek i zginę”. W czasie jazdy jeszcze grozili mi śmiercią. 30min siedziałem w krzakach przed domem żeby zobaczyc czy mnie nie śledzili, nie chciałem żeby wiedzieli gdzie mieszkam.
    2. Idziemy z kumplem i jakiś typ, osiedlowy sebix co miał zawiasy dał kumplowi liscia bez powodu. Normalnie szliśmy a tamten mu walnął i zaczął się śmiać. Typ chudy, cwaniaczek to zawrocilismy i chcieliśmy „pogadac”. Koleś jak zobaczył ze za nim idziemy włożył reke do kieszeni i zacisnął pieść. Poszedł za róg i stanęliśmy, daliśmy sobie spokoj. Później słyszałem na mieście ze miał w kieszeni kosę i czekał na zakręcie na nas.

    Miasto normalne, normalne osiedla. Po prostu na świecie było debile, są i będą. Nie zależy to od kraju, miasta itd.

    Wiec jak ktoś nadal uważa ze osoby w tramwaju to pizdy, bez jaj itd to chyba nigdy nie mieli doczynienia z patologia. Prawo w Polsce to gowno, w zyciu bym nie liczył na policję lub sąd w sprawie pobicia lub nawet jak ktoś mi kosę wbije w plecy. Gowno zrobia wiec albo będę szybko spierdalal albo się obronie. Pamiętacie sprawe policjanta co zareagował jak wandale niszczyli tramwaj, po służbie był. Dostał kosę i lezy w ziemi. Myślicie ze koleś czegoś się nauczy w pierdlu? Nic.. pewnie dumny jeszcze jest z tego. Albo artykuł o tym jak koleś złamał szczękę innemu bo za długo pakował zakupy.

    Jedynie bym zawiadomił typa co prowadzi tramwaj albo policja. Jakby moja dziewczyna powiedziała ze jestem pizda, nie byłaby już moja dziewczyna. Dla wszystkich kozaków, idźcie w wolnym czasie na miasto i zróbcie porządek. Wystarczy się rozejrzeć a codziennie są takie przypadki. Ale lepiej smiac się i wyzywać w necie a w zyciu realnym siedzieć jak ta reszta pizd i nic nie zrobić.
    pokaż całość

  •  

    Wykop. Miejsce, gdzie wszystko jest czarne, albo białe. Gdzie podziały powodują wojny i afery. Gdzie polaryzacja społeczeństwa jest widoczna, jak na dłoni. Gdzie każda kobieta, to k..., p0lka, madka, zdradziecka szmata. Gdzie każdy facet to białorycerz, albo spermiarz. Gdzie jest tylko lewactwo i prawactwo. Homofobia, albo uwielbienie dla wszelkich ruchów LGBT. Możesz być wierzącym, albo gimboateistą.

    Miejsce, w którym jeżeli nie jesteś po jednej stronie, to jesteś po przeciwnej.

    Nie możesz być po środku. Nie możesz się skłaniać tylko trochę w jedną, albo drugą stronę. Nie możesz czerpać jednocześnie z obu stron. Nie możesz mieć innego zdania. Nie możesz mieć totalnie wywalone.

    Im więcej afer, które kończą się, jak ta, które są aktualnie na tapecie, tym bardziej upewniam się, że tą społeczność toczy rak w postaci małej grupy krzykaczy i rozkręcaczy tego typu gównoburz. Wierzę w to, że jednak większość ludzi tutaj, jest normalna i rozsądna. Zdaję sobie sprawę, że największą bolączką naszego świata jest fakt, że mądrzy ludzie milczą, kiedy głupi ich zakrzykują.

    Polowanie na czarownice, bo okazuje się, że kobiety uprawiają seks, nie z jednym, ale (sic!) z wieloma partnerami w swoim życiu. I żeby było jasne: nie pochwalam zdrad, ale mówimy tutaj o seksie, jako formie rozrywki, zabawy, przyjemności, jaką bezsprzecznie jest. I można z tej przyjemności czerpać garściami, o ile nie robi się tym krzywdy innym (nie jest się w zamkniętym związku - w odróżnieniu od otwartego, a uprawia seks z innymi). Wynoszenie seksu do tematu jakiegoś mistycznego tabu, zarezerwowanego tylko dla par. I dla ludzi po 30stce, bo przecież jak się ma 17 lat, to nie można zaspokajać swoich naturalnych popędów.

    Oni znajdują jakąś chorą, niezrozumiałą przyjemność, obsesję wręcz, w niszczeniu prywatności takich ludzi, we wchodzeniu z butami w ich życia, wyzywaniu ich na fejsie, czy insta. Jakim smutnym, zniszczonym i chorym człowiekiem trzeba być, żeby interesować się życiem innych, zamiast skupić na swoim?

    #opinia #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #afera #zakazdymjebanymrazem
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj jest #niedzielahandlowa ! Ludzie tłumnie rzucili się do wszelakich możliwych sklepów, licznie odwiedzając m.in C.H. Karolinka w #opole. Gdy dzisiaj tam byłem na planowanych "szybkich" zakupach, to pierwsze co mnie zaskoczyło, to korki przy wjeździe na parking. Następnie moim oczom okazał się prawie już caluśki wypełnionymi samochodami rejestracji wszelakiej plac przed C.H. W tygodniu o tej godzinie rzadko można to zobaczyć! Wchodząc do sklepu musiałem lawirować między wszelakimi Januszami i Bąbelkami, którzy jako jedyny swój cel dzisiaj obrali wkurwianie mnie i zastawianie drogi. Zakupy zrobione i na co czas teraz? Na skasowanie artykułów! Na szczęście Auchan to porządny sklep i pełno kas rozładowało napięcia na tle międzyludzkim w kolejkach, nie to co w lidlu czy innych biedrach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Także ludzie pokazują nom stop, że chcą, by niedziele były handlowe i basta! Niech tag #niedzielabezhandlu przepadnie razem ze swoim imiennikiem - ustawą bublem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #opinia #ekonomia

    pokaż spoiler #humor bo pisałem to na wesoło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    No jestem świeżo po seansie i się trochę rozczarowałem :/ Infinity War było naprawdę dobre i liczyłem na coś lepszego. Thanosa potraktowali po macoszemu a to on w dużej mierze napędzał poprzedni film, niewykorzystany potencjał Kapitan Marvel, głupie rozwiązanie z tym wechikul, za szybko wszystko chcieli pokazać i wedlug mnie to zamiast upychać to w jeden 3h film to powinni 2 zrobić. Wzruszyłem się nieco na końcówce ale też jakaś kiepska otoczkę zrobili w tej kwestii. I do tego zamiast jakoś nawiązywać do tego co było mówione w poprzednim filmie to też to olali za bardzo. No szkoda naprawdę szkoda
    #avengers #endgame #film #marvel #opinia #kino
    pokaż całość

  •  

    Według mnie jest to żałosne przecież on mówił ze ta pani ma zęby i piersi zrobione. Szkoda wydać około 2K$ na komputer lepiej poprosić onanistów aby zapłacili, przecież będzie filmiki nagrywała i będziemy się mogli onanizować przy niej. Wiadomo jeden lubi na patosteamy wydać drugi showup a trzeci „na komputer” Nie oceniam tylko wydaje swoją opinie #bezplanu #opinia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Już pisałem pod jakimś postem i napiszę jeszcze raz:

    - brak miejsca do wypoczynku - pokój nauczycielski ?

    - dopełnianie etatu - sorry, że ma się takie starostwo a nie inne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - niska pensja - moja profesor od polaka wyciska prawie 3k ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    - układanie i poprawianie sprawdzianów - no to albo niech uczy tak aby jedynek nie było albo niech zrobi tylko 3 na semestr bo tyle jest potrzebnych ocen aby wystawić ocenę cząstkową i końcową

    - przeludnione klasy - to nie zależy od nauczyciela ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - brak urlopu na żądanie - kodeks pracy nauczyciela się nie tyczy ? od kiedy ? xDDDDDDDDDDDDDD

    - dyżury między lekcjami - przynajmniej nogi rozprostują, my też łazimy po korytarzach i problemu nie ma

    - odpowiedzialność za zdrowie - tu się zgodzę ale bywa niestety ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    - brak sprzęty/telefonu służbowego - ten kto chce mieć sobie załatwi zamiast "dej dej dej" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - nie ma czasu na wc - wyjść podczas lekcji/końca przerwy xDDDDDD

    - nauczanie indywidualne nieodpłatne dojazdy - pff, żeby każdemu uczniowi płacili za to że chce się edukować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - brak pomocy naukowych - jakie dofinansowanie od starostwa taka pomoc naukowa

    - telefony od rodziców do 22 - no jak ktoś ma takie podejście że wychowawcą jest się do tej 14/15... ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    - zebrania i konferencje - bywa ¯\_(ツ)_/¯

    - szkolenia po godzinach i weeekendach (podciągnę jeszcze przygotowywanie do konkursów uczniów) - uczniowie też siedzą "po godzinach" nawet więcej od nauczycieli i co ? ¯\_(ツ)_/¯

    - nie ma czasu na posiłek - pokój nauczycielski albo na lekcji, nie dajmy się zwariować

    - lekceważenie przez uczniów - bo szacunku nie bierze się z strzelenia palcami "bo tak" tylko trzeba sobie na niego zapracować, sam mam takich nauczycieli z gimnazjum (jak chodziłem oczywiście, teraz za miesiąc kończę te bagno o nazwie "szkoła" dzienna) że normalnie ze sobą gadamy jak się gdzieś spotkamy jak dobrzy znajomi bo są spoko i są po prostu ludzcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - hałas - to się tyczy obu stron

    ogólnie mem w większości z dupy (bo albo to zależy od dofinansowania przez starostwo albo przez zorganizowanie sobie czasu), napisała go jakaś frustratka która nie umie przekazywać wiedzy albo robi to w nieudolny sposób i nie umie sobie zorganizować czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #strajknauczycieli #nauczyciele #szkola #gownowpis #niepopularnaopinia #opinia
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @Spaniard: no nie powinna, bo wiadomo, że z wiekiem raczej to powinno iść w górę, tym bardziej przy robieniu kursów/uprawnień. Niemniej studiowałem we Wrocławiu, gdzie naprawdę nie miałem do czynienia z ludźmi ubogimi, ale dla nich 3k na miesiąc na studiach to naprawdę było coś i na moim roku na takim poziomie żyło może 5 osób? (w tym dwie panny modelki, które już po LO były hostessami, a jednak nawet obstawiała walki bokserskie itp.). pokaż całość

    •  

      @RafalLygrys: Mój budżet na studiach to było 2k miesięcznie. 1000 zł sam zarobiłem 1000 zł od rodziców. W tych 2k było wszystko mieszkanie, rachunki, jedzenie, książki, wyjścia, treningi, ciuchy itd. Mając 3k można mieć zamiast pokoju kawalerkę, ale poziom życia taki sam. O to mi chodzi.

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Cola to szatański wynalazek. Ludzie naturalnie w wyniku ewolucji uwielbiają słodkie pokarmy - cukier to łatwo przyswajalne źródło energii, a żywność przez większość historii świata była trudna do pozyskania, więc cukier jest wręcz uzależniający...

    Ale wbrew pozorom, ludzie mają mechanizm regulacji - jakbyś zaczął wpieprzać same kostki cukru to byś się w końcu porzygał (zresztą wcześniej byś przestał żreć przez same nudności).

    Więc co wymyślili pionierzy technologi żywności - wymieszać słodką wodę z regulatorem kwasowości, przez co colę można pić praktycznie bez przerwy - wprost genialne.

    #opinia #cocacola #zywnosc
    pokaż całość

  •  

    Jeśli zarzucisz nauczycielowi, że uczy bezsensownych rzeczy, że za dużo pamięciówki i za mało myślenia, nauczyciel powie, że to "program jest zły". I że nic nie da się z tym zrobić, choć "oczywiście zgadza się, że sytuacja wymaga zmian".

    Strajk za pasem. Idealna okazja, by przy okazji poruszyć ten temat.
    Co robi ta samolubna grupa zawodowa, by zmienić sytuację? Nie robi nic.
    Jedyne o co dbają, to o własny interes.

    #opinia #strajk #edukacja #nauczyciele #takaprawda
    pokaż całość

  •  

    Wiecie, co bardzo lubię w Brytyjczykach ? To, że mając całkowicie przeciwstawne poglądy na jakiś temat potrafią dyskutować, argumentować i akceptowac fakt, że ktoś ma na jakiś temat inne zdanie zamiast zachowywania się jak małpa której ktoś nasrał do banana i używania argumentów ad personam.

    pokaż spoiler Dzisiaj w pracy mieliśmy - po raz kolejny - dyskusję n/t brexitu. Anglicy - brexitowcy, Anglicy - antybrexitowcy i reszta osób od Rosji, poprzez Polskę, Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Irlandię aż do Kanady. Były kompletnie przeciwstawne argumenty, czasami lekkie docinki... i - uwaga - nikt nikomu nie kazał się leczyć, nikt nikogo nie nazwał idiotą - argument - kontrargument - argument - kontrargument - jak mecz w tenisa - a gdy trzeba było wracać do pracy ktoś rzucił kawałem, wszyscy podziękowali sobie za miłą dyskusję i wrócili do siebie bez wzajemnych animozji.


    pokaż spoiler Kiedy Polacy się tego nauczą.....


    #emigracja #uk #brexit #opinia #niepopularnaopinia #polak #nosaczsundajski #nosacz #bekazlewactwa #bekazprawakow #bekazpodludzi
    pokaż całość

    •  

      @Wujek_Fester ale w Polsce w miejscu pracy czy wśród znajomych tsz nikt nikomu nie każe się iść leczyć czy nie startuje z łapskami. Mamy w teamie skrajna lewaczke oraz żołnierza tej słynnej Obrony Terytorialnej o mocno prawicowych poglądach. I jakoś są w stanie być w 1 teamie a nawet rozmawiać ze sobą bez klotni.

      To internet wyzwala w ludziach tak chujowy poziom dyskusji i rzucanie argumentem ad persona we wszystko. Jesteśmy w miarę anonimowi, możemy pisać co chcemy bez praktycznie żadnych konsekwencji. W internecie konsekwencje są tylko w jakichś ekstremalnych przypadkach w rodzaju afery z rurką w silniku samolotu. 99.9% wypowiedzi ujdzie na sucho. pokaż całość

    •  

      @Wujek_Fester: u mnie w pracy dyskusja na tematy, w których ludzie maja przeciwstawne poglądy wyglada identycznie, razem z tym żartem na końcu. Nie wiem gdzie i z kim w Polsce pracowałeś, ja pracuje z samymi Polakami. A siedzę w pokoju z gościem co jest gejem weganinem i innym, który czasem przychodzi w koszulce z wizerunkiem Dmowskiego. Z reszta w żadnej pracy, w której byłem ani w towarzystwie, w którym się obracam nikt nigdy nikogo nie wyzywał. Wydaje mi się, ze masz spaczona wizje świata, być może przez internet. pokaż całość

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    Popularność ekspresów na kapsułki to ostateczny dowód na upadek cywilizacji europejskiej
    #kawa #opinia #heheszki #aleniedokonca

  •  

    uważam, że na mś powinny odbywać się 4 serie jak w mśwl, to byłoby w miarę miarodajne na rangę mś, a taki pojedynczy konkurs w zasadzie każdy może wygrać lub wbić się na podium.
    W kolarstwie np na mś trasa jest ekstremalnie długa/trudna i dojeżdzają najlepsi i najwytrwalsi, to selekcjonuje najlepszych i to wyłania mś.
    A w ogóle to cieszesie z medlu pajera najbardziej( ͡º ͜ʖ͡º)
    #skoki #skokinarciarskie #opinia
    pokaż całość

  •  

    Wczoraj różowa mówi mi o takiej akcji w szkole.

    Ktoś na spotted miasta, w którym jest ta szkoła spytał się czy polecają ich liceum. Przewodnicząca z ich klasy napisała „Nie polecam. Chujowe.” Dużo osób napisało, że jak chcesz tam iść to od razu wizytę u psychologa zamawiaj. Jeden chłopak napisał, że baba z matmy jest pierdolnieta.

    Teraz w ramach ścisłości. Jest to najlepsze liceum w tym mieście tj. osiągają najlepsza średnia i wyniki z matur, ale jest jedno ale... Po opowieściach mojej różowej i widząc ile musi się uczyć, wiem, że mają oni rację. Na sprawdzian z histori muszą się uczyć na raz 60 stron, siedzi potem 6h i się uczy - z jednego przedmiotu, a gdzie inne? Nauczycielka z matmy jest serio walnięta, wyzywa ich od tępaków jak czegoś nie rozumieją, naśmiewa się najczęściej z dziewczyn co nie umieją rozwiązać zadania przy tablicy, po prostu widać ewidentnie, że wyżywa się na uczniach pewnie przez brak bolca, bo tylko dlatego ktoś jest taki. Nauki mają od groma i większość nie radzi sobie z tym. Siedzą od powrotu ze szkoły albo przy zadaniach albo się uczą i tak codziennie, nawet w weekendy.

    Wracając do tematu komentarzy. Któryś z nauczycieli zobaczył komentarze i zgłosił to do dyrekcji. Przewodnicząca została usunięta z funkcji i zawieszona w szkole, zastanawiają się nad wyrzuceniem jej ze szkoły. Chłopak co obraził nauczycielkę ma zostać wywalony. Wszyscy co pisali, że trzeba iść do psychologa dostali nagany i zostali umówieni na wizytę u psychologa w szkole Kek XD

    Post zostal usunięty. I teraz główne pytanie? Czy na serio w XXI wieku nie można wyrazić swojej opini? Ja rozumiem, że przekleństwa nie są ok, ale to było na spotted gdzie grupą docelową są inni uczniowie przyszli i jednak tam nie obowiązuje jakaś kultura.

    pokaż spoiler #afera #logikarozowychpaskow #szkola #opinia #wolnosc #prawo
    pokaż całość

  •  

    Wiecie dlaczego cywilizacja euroatlantycka dominuje na świecie? Bo opiera się na wolności i wolnym umyśle. Brzmi banalnie? No to zastanówcie się jak rozumują Azjaci czy Arabowie. W ich kulturach dominującym czynnikiem jest hierarchizacja. Młody musi być bezwzględnie podległy staremu, podwładny zwierzchnikowi, żona mężowi. Nie można sobie pozwolić na krytycyzm czy bunt, zakwestionowanie zdania osoby stojącej wyżej w hierarchii społecznej to obraza dla tej osoby. Przeglądając internet można nawet natrafić na wiele postów w których omawiane grupy szczycą się tym elementem swojej kultury. Oni nazywają to ,,szacunkiem". Tyle, że to nie jest szacunek, a poddaństwo. Krępowanie myśli, pomysłów, ewolucji, zdrowej współpracy. W takich warunkach zdolności twórcze zawsze są ograniczone i uniemożliwiają zdrowy rozwój.

    Wiecie dlaczego niemiecka machina wojenna podczas II Wojny Światowej była taka sprawna? Auftragstaktik. Dowódca przekazuje podwładnym tylko cel i założenia misji, a sposób jej wykonania pozostawiony jest dowódcy niższego szczebla. Przełożony wtrąca się tylko wtedy gdy zostanie poproszony o sugestię. Te same założenia funkcjonowały w armii USA, czy Wielkiej Brytanii, a ich odwrotnością były praktyki radzieckie, czy japońskie. A wiecie jaki jest jeden z głównych problemów z jakim stykają się zachodni instruktorzy w arabskich armiach? Wyżej opisane bezwzględne, ślepe posłuszeństwo podwładnych i niechęć dowódców do dzielenia się nabytą od instruktorów wiedzą z niższymi szarżami. Delikwent potrafi schować instrukcję obsługi jakiegoś sprzętu żeby nikt inny nie mógł naruszyć jego autorytetu

    Dzisiaj widać to również w branży IT. Europejczycy współpracujący z Chińczykami bardzo często narzekają na brak możliwości głębszej współpracy, każda drobna krytyka to śmiertelna obraza majestatu jaśniepana, który woli nadal wykonywać zadanie błędnie niż zastosować się do sugestii.

    Dlatego Chiny nigdy nie pobiją USA, czy europejskich potęg. Mogą projektować dobre i drogie smartfony, ale nigdy nie stworzą pierwszego smartfona.

    #opinia #chiny #europa #swiat #it #technologia #ciekawostki #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Mój siostrzeniec w 4 klasie podstawówki ma sprawdziany niemalże codziennie. Żeby dostawać dobre oceny musi się uczyć każdego dnia, także w weekendy, a do tego odrabiać zadania domowe. Gdyby to było moje dziecko to pewnie machnąłbym na to ręką, przypilnował tylko żeby uczył się j. polskiego, angielskiego i matematyki a reszty na poziomie niezbędnego minimum i jednocześnie dbałbym o to żeby wiedzę z reszty przedmiotów nabywał na zasadzie własnego zainteresowania danymi tematami. Na wiedzę specjalistyczną przyszedłby czas później.

    Nic mnie tak nie wnerwia jak polskie szkolnictwo, nastawione na bezmyślne ładowanie łopatą pseudowiedzy, w oderwaniu od jej praktycznego zastosowania. Końcowym efektem są 19-latkowie którzy nie rozumieją jak działa prawo spadkowe, jak oblicza się odsetki od zobowiązań, na czym polega prowadzenie dyskusji, jak wypowiadać się publicznie i argumentować wypowiedź pisemną, czym jest własna inicjatywa, albo jak obliczyć ilość farby potrzebnej do odmalowania pokoju.

    Pytanie tylko czy takie podejście byłoby dobre: jedyną zaletą naszych szkolnych fabryk azbestu jest to, że poprzez to szaleństwo dziecko uczy się ciężkiej i systematycznej pracy. Da się to uzyskać w inny sposób?

    #szkola #podbaza #licbaza #dzieci #rodzice #opinia
    pokaż całość

  •  

    Kupowanie laptopa do gier jest jak kupowanie gokarta do jeżdżenia po autostradzie.
    #komputery #gry #opinia

    •  

      @dasistfubar Też mam laptopa do prezentacji i na.konferencje, ale nie jest on gamingowy. Zresztą niezła siara aby z takim się pojawić np na spotkaniu biznesowym. To jakby przyjść w seledynowym garniturze.

    •  

      @aborygo: @sosn dobrze napisał- akurat mam DELLa inspiron właśnie z tej serii nieco bardziej pod granie (7567) i to jest jak dla mnie idealne rozwiązanie, bo ani nie jest gruby jak te alieny, ani też nie ma tych odpustowych przetłoczeń i, co najważniejsze - ZERO błyskotek. Zupełnie zero.
      Z jednej strony widać że nie jest to taki typowy biurowy hebel do excela, ale też nie wygląda jak E46 ze spojlerem ponad dach, "ejndżelejsami" i lampami typu lexus z tyłu xD
      Poza tym jakoś nie uznaję dłuższego grania na laptopie- ani to wygodne ani przyjemne, a do odpalenia BF4 czy innego Dooma w luźniejszym dniu w pracy 1050Ti sprawdza się w sam raz.
      pokaż całość

      +: aborygo
    • więcej komentarzy (33)

  •  

    Halo halo #tarnow zdecydowanie odradzam zamawiania cokolwiek z tego "lokalu". Uważałam że to jeden z najlepszych kebabów w Tarnowie, ale sie pomyliłam.
    Karygodne jest, że najpierw sie płaci a później dostaję sie informacje że trzeba czekać 25minut. Zamówiliśmy 2 kebaby więc stwierdziliśmy, że poczekamy. Z 25 minut zrobiło sie dokładnie 43minuty gdzie i tak dostaliśmy tylko jednego. Po 5 minutach dotarł do nas drugi. To już przesada. W lokalu była tylko 1 grupka 3 osób, więc ruchu z zbyt dużego nie było. Z rozmowy usłyszeliśmy, że tamta grupka czeka juz ponad 30 min na kebaby. Polecam zmienić polityke firmy i najpierw informować, że trzeba długo czekać. Więcej nic stąd nie zamówię. Nie polecam. Mimo tak długiego czasu czekania, nie dostaliśmy żadnej informacji że czas sie przedłuży, a wręcz dostaliśmy zimne jedzenie. Grupka która również była w tym lokalu upominała sie parukrotnie o swoje jedzenie, bez żadnego rezultatu.

    #tarnow #kebab #jedzenie #opinia #foodporn #niepolecam #nigdywiecej
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1541965977320.jpg

    •  

      @TynKus: zamawiałem stamtąd, kebab nie był zły, ale widzę tam pewne niedociągnięcia:

      1. położenie lokalu: totalnie na uboczu, schowany w krzakach
      2. brak reklamy: mało kto wie, że istnieją mimo niewielkiej odległości od ogromnych blokowisk
      3. z 1 i 2 = mały ruch. utrzymują się chyba tylko z dowozu. jak do nich szedłem późnym wieczorem, to mieli zgaszone oświetlenie przy tych schodkach XD, tak więc wnoszę, że są solidne cięcia by się utrzymać, zamiast solidnych inwestycji.

      1 + 2 + 3 (czyli 2x3) = pół roku i będzie po lokalu. Kuchenka pewnie nie chodzi non stop, kucharzowi też się nie chce za pół najniższej o dzieło siedzieć co wieczór kilka godzin, a moment w którym zaczną oszczędzać na składnikach będzie gwoździem do trumny. Chciałbym ich wspomóc będąc stałym klientem, ale nie widzę sensu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      pokaż całość

  •  

    Takie mnie naszły refleksje po obejrzeniu po jednym sezonie: „Rolnik szuka żony” i „Ślub od pierwszego wejrzenia”.

    Dziwi mnie, że w 21 wieku, wieku globalnej wioski, dostępu do internetu, możliwości podróżowania bez barier, ludzie nadal mają problemy za znalezieniem dla siebie partnera i potrzebują do tego pomocy programów. Tak, jakby ta sposobność wyszukania i wybrania sobie jednej osoby z miliardów, była czymś trudnym, a wręcz jakimś niesamowitym wysiłkiem, czy osiągnięciem.

    Jeżeli chodzi o samych uczestników i format obu programów, to opinie pozostawiam dla siebie. Byłam po prostu ciekawa, o czym tak Mirunky rozprawiają co tydzień na Mirko.

    Opowiem Wam trochę o sobie i kwestii randek z mojego doświadczenia i punktu widzenia, i nie będzie tl;dr.

    Według wykopowych standardów, to już dawno powinna po mnie przyjechać śmieciarka, bo 3 z przodu to przecież wyrok i koniec życia.

    Jestem jakieś 6,5-7 w skali Ruchensteina. Jak się pomaluję i odpowiednio ubiorę, to w porywach nawet 8. Tak przynajmniej twierdzi niebieski. W podstawówce miałam chłopięcą fryzurę i raczej sportowe ciuszki. Nigdy nie byłam szczupła, ale nigdy też nie byłam gruba. Jestem normalna, zdrowa, BMI i waga w normie. Nie mam większych wahań od czasów studiów. Dopiero pod koniec podstawówki usłyszałam, że w jakimś tam rankingu lasek klasowych, nawet się na niego łapię, co już dla mnie było dosyć sporym szokiem. W tym samym mniej więcej czasie, pod nasze strzechy zawitał Internet. Nie miałam jeszcze wtedy kompa, ale często przesiadywałam u sąsiadów, którzy według dzisiejszych standardów, byli nerdami. Pokazali mi gry, internet, no i komunikator w postaci mIRC'a. #gimbynieznajo, ale było to super narzędzie z ogólnodostępnymi kanałami oraz pokojami prywatnymi, na które można było się dostać tylko przez zaproszenie. Na krystka, ależ ja tam ludzi poznałam! Kilku kolegów nawet przyjechało do mnie w odwiedziny z innych miast. Mam taki wewnętrzny radar – przeczucie, które pozwala mi stwierdzić, czy komuś mogę ufać, czy nie i to już po sposobie pisania do mnie. Nigdy się raczej nie pomylił i dość powiedzieć, że do tej pory żyję. Ale, wracając do meritum.

    Była jakaś impreza u sąsiadów i młodzież siedziała przy kompie. Sąsiad zalogował mnie na wyżej wspomnianego mIRC'a. Stworzyłam sobie nick: kruliczek, jako że króliczek był już zajęty. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy, ale od razu, jak znalazłam się na kanale, napisał do mnie typek, że mam błąd w nicku. Gadało nam się super, ale niestety impreza dobiegała końca i mama kazała mi się zbierać. Nie chciałam stracić kontaktu z kolegą, zatem niewiele myśląc, w ostatniej wiadomości, wysłałam numer telefonu stacjonarnego. Musicie wiedzieć, że w tym czasie komórki dopiero wchodziły na rynek i były kurewsko drogie. Kolega był starszy, bo był już w technikum. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zadzwonił do mnie jeszcze tego samego dnia wieczorem. Jeszcze bardziej zdziwiona była moja mama i szczerze mówiąc, nie była w ogóle zadowolona. A raczej wkurwiona. Kolega dzwonił regularnie. Wisieliśmy na telefonie godzinami. Nigdy się nie spotkaliśmy. Nie wiedzieliśmy, jak wyglądamy. Miał przemiły, kojący głos. Kontakt urwał się w liceum, wraz ze zmianą numeru telefonu. Niestety. Nawet nie pamiętam, jak miał na imię. Szkoda.

    W czasie liceum miałam trzech chłopaków i wiele randek. Jednego takiego zakochanego po uszy poznałam w tramwaju, wracając z lekcji angielskiego. Popatrzył na mnie, podszedł i zaczął rozmawiać. Przyznam, że nigdy wcześniej, ani później, nikt w ten sposób mnie nie zaczepił. Był mega sympatyczny. Może nie był super przystojny, ale było w nim coś uroczego. Spotykaliśmy się, poznałam jego mamę. Kupował mi różne rzeczy, chociaż wcale tego nie chciałam i za każdym razem kategorycznie odmawiałam. Zabierał do kina i klubów. Ale nigdy nie wykazał na tyle inicjatywy, żeby sam coś wybrać: ja zawsze wybierałam klub, knajpę, film. To przerzucanie decydowania na mnie za każdym jebanym razem, stało się na tyle męczące, że musiałam niestety się z nim rozstać. Kolejny facet był skejtem (oni już chyba wymarli?). Zobaczyliśmy się na przerwie na korytarzu w szkole. I było, jak w filmie, takim wiecie, beznadziejnie romantycznym. Przeszedł wpatrzony we mnie. Potem przez znajomych dowiedział się, jak mam na imię i umówił ze mną na randkę. Zrobił dla mnie nawet graffiti na szkole: zamek, moje imię. Takie baśniowe. Miał talent. I żeby nie było: dyrekcja na to pozwoliła. Niestety, przegrał walkę z narkotykami i ostatecznie podobno wylądował w Monarze. Wielka szkoda.

    W czasie szkoły średniej, koleżanka wkręciła mnie do duszpasterstwa. Ona była tam ze względów ideologicznych, a ja w sumie nie wiedziałam czemu. Poznałam tam masę zjebów, ale też masę super ludzi. Nic tak nie śmieszy, jak chłopcy, którzy twierdzą, że czekają z seksem do ślubu, a potem umawiali się ze mną na randki, na których bynajmniej święci nie byli xD Dzięki temu doświadczeniu, upewniłam się tylko w swoim przekonaniu, że bóg nie istnieje i zawsze to wiedziałam. Nie przez facetów. Po prostu, przy tej ilości modlitw, czasu spędzonego w kościele, ja nadal nic nie czułam. I nie czuję, ale nie o tym wpis.

    Kolejny chłopak, był już w czasie klasy maturalnej. Bardzo wysoki. Ja mam tylko 160 cm. Poznaliśmy się w czasie przygotowywania do szkolnych jasełek. Takich fajnych, rockowo – bluesowych. Kolendy i takie tam. Jakoś nie podobał się dziewczynom, ale był przemiły. I bardzo opiekuńczy. Niestety, okazało się, że nagle ktoś się nim interesuje, czyli ja, więc zrobił się interesujący dla innych i jedna taka ruda pizda, sprzątnęła mi go sprzed nosa. Teraz nie żałuję, bo spotkaliśmy się w czasie studiów przypadkiem i już nie było między nami chemii.

    W czasie wakacji, między końcem liceum, a studiami, przez jakieś forum, poznałam wielbiciela cygar i bilarda, przemiłego studenta o głębokim, radiowym głosie i kasztanowych oczach. Jako, że był też MG w grach RPG i częstym uczestnikiem wszelkiego rodzaju -conów, to pojechałam się z nim zobaczyć na jednym z pierwszych Goblikonów w Raciborzu. W sumie, to niewiele tego dnia uczestniczył w jakichkolwiek growych aktywnościach, ale mieliśmy czas dla siebie. Ależ on się całował! Potem przyjechał odwiedzić mnie w czasie studiów w moim mieście. Nie było to nic poważnego, a on później związał się z kobietą z dzieckiem i był szczęśliwy.

    Na pierwszym roku, chodził za mną taki Wojtek. Był z dobrze sytuowanej i bogatej rodziny. Nie podobał mi się z wyglądu. Ale robił dla mnie absolutnie wszystko. Nagrywał mi tysiące płyt z grami komputerowymi i filmami. Zapraszał do siebie (mieszkał blisko uczelni, więc jedliśmy u niego obiady). Ostatecznie poszliśmy na randkę, gdzie tylko upewniłam się, że on nie miał do tej pory styczności z kobietami, kompletnie nie potrafi się całować i nie nadaje się na faceta. W międzyczasie, zmieniłam uczelnię. Tam poznałam mojego pierwszego długoletniego faceta. Ale, nie na uczelni. Przez GG. Siedziałam na kompie któregoś razu i ktoś do mnie napisał na chybił trafił. To była dosyć częsta praktyka w tamtych czasach. Gadaliśmy, było późno, ale on nie odpuszczał. Ciągle coś pisał. Męczył mnie. Potem okazało się, że był podchmielony. Ostatecznie, dałam mu swój numer telefonu (wtedy już miałam komórkę) no i się spotkaliśmy. I tak minęło razem 4,5 roku. Całe szczęście, tylko tyle, bo ostatecznie okazał się niezłym chujem, a ja miałam tylko ładnie wyglądać, niewiele się odzywać i być ładną lalką do ruchania. Potem dowiedziałam się od koleżanki, że wpadł z jakąś starszą od siebie o 10 lat laską i zawalił mu się świat. A trzeba Wam wiedzieć, że był ode mnie młodszy o 2 lata. Także, karma is a bitch, yo!

    I znowu wpadłam w szał randkowania, bo w końcu czym się strułeś, tym się lecz. Było wielu fajnych facetów (wszyscy poznani przez neta i portale randkowe). Ale żaden mi nie podpasował. Jeden z nich był modelem, ale okazało się, że jest zjebem, bo nie pozwolił mi chodzić do lekarzy - mężczyzn. Wewnętrznie, wciąż tęskniłam za byłym i nie byłam tak naprawdę gotowa, na kolejny związek. Dopiero, kiedy zdałam sobie sprawę, że sama ze sobą dobrze się czuję, trafiłam na przyszłego niedoszłego męża.

    Na ostatnim roku, spotkałam się z kolegą z nastoletnich lat z podwórka. Wrócił dopiero z saksów i na nowo budował życie w Polsce. Jakoś tak wyszło, że na pierwsze nasze spotkanie po jego powrocie, namówił mnie wspólny kolega, który cały dzień wiercił mi dziurę w brzuchu, żebym przyszła do klubu, gdzie siedzą. Byłam wtedy na ciężkim kacu, bo mama miała dzień wcześniej huczne imieniny. Nie chciałam iść. Chciałam spać i wymiotować, ale ostatecznie miałam dosyć jego wydzwaniania i dałam się namówić. I dobrze. Spędziliśmy razem prawie 8 lat. Zaręczyliśmy się. Ale nie wyszło. Długo zwlekał z oświadczynami, a rozstaliśmy się pół roku później. W którymś momencie nastąpiło zmęczenie materiału, poprzedzone zbyt długim okresem wspólnego życia, zbyt szybkim zamieszkaniem razem, bo byliśmy tylko na dwóch randkach. Nasze drogi się rozeszły. W złości. Ale potem wszystko sobie wytłumaczyliśmy i pozostajemy w kontakcie i dobrych stosunkach. Spotykamy się na piwo i pogadać, co tam u nas słychać, od czasu do czasu.

    Kiedy wewnętrznie uporałam się z kolejnym rozstaniem, postanowiłam iść z duchem czasu i zainstalować #tinder. Ale se przesuwałam w lewo i w prawo. Od razu zaznaczę: wiem do czego głównie Tinder służy, potrafiłam jednak odsiać ziarno od plew, których jest zdecydowanie więcej. Były matche. Może nie jakaś wielka ilość, ale kilka się udało. Nie czekałam, aż ktoś napisze pierwszy. Przede wszystkim, szukałam facetów z normalnymi zdjęciami bez golizny i epatowania bogactwem. I z opisem. Brak opisu z miejsca dyskwalifikował klienta. Poznałam przemiłego Amerykanina, mieszkającego na stałe w Polsce oraz mojego obecnego „przyszłego byłego” męża. Najbardziej mi się chciało śmiać, jak napisałam do typa, co chwalił się, że uwielbia gotować i poznawać nowe smaki i kuchnie. Zadałam mu pytanie, którą kuchnię ceni sobie najbardziej i dlaczego. W odpowiedzi dostałam: zależy xD

    Za to mój niebieski miał niebanalne zdjęcie w profilu, bo w sukience z damską peruką na głowie. Takie obwarzanki, jak księżniczka Leia. Potem okazało się, że to był Woodstock, a on był przebrany za Helgę kelnerkę, czy coś tam. W każdym razie, moim pierwszym skojarzeniem była właśnie Leia i takie zadałam mu pierwsze pytanie: czy to jest owa Leia? Na co on odpisał dopiero po paru dniach przecząco. I zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że obydwoje jesteśmy fanami SW. Things escalated quickly, bo po kolejnych 3 czy 4 zdaniach, na temat dobrego piwa, powiedział że na nie pójdziemy. Jeszcze tego samego dnia. Nie mogłam tego samego, ale mogłam już za 2. No i poszliśmy. Zagroził mi jeszcze, że na randce wejdziemy na drzewo. I wiecie co? Weszliśmy. I było fajnie. Na drugą randkę już mnie zaprosił do siebie, no i jakoś tak wyszło, że już zostałam. Także, krótka piłka. Jesteśmy na tyle dorośli, że wiemy czego chcemy od życia. Nie udawaliśmy przed sobą, kim jesteśmy. Ustaliliśmy wszelkie zasady na początku. Zaręczyny nastąpiły w te wakacje. A w piątek idziemy do USC, żeby ustalić termin.

    I teraz clue tego całego i tak zbyt długiego wpisu: rozumiem, że ktoś może być singlem z wyboru. Bo robi karierę, bo nie chce się jeszcze wiązać, albo w ogóle. Ale nie narzeka, tylko żyje. Ale są ludzie dysfunkcyjni, których tu nie brakuje, na przykład pod tymi tagami: #przegryw i #tfwnogf, którzy nienawidzą płci przeciwnej, obarczają ją złem całego świata, nie potrafią rozmawiać z ludźmi, a jednocześnie tęsknią za bliskością drugiego człowieka. Jakim trzeba być nieudacznikiem, żeby w erze takich mediów nadal być samemu??? Tyle imprez, ludzi, komunikatorów, forów, gier online (ileż fantastycznych ludzi poznałam w grach!), a ludzie nadal sami. Niepotrafiący po prostu uśmiechnąć się, być miłym, otwartym. To nie jest jakaś wiedza zakazana! Do tego nie potrzeba poradników, ani trenerów, czy kursów podrywu. Serio! Wystarczy odpalić kompa, czy telefon. A czasem po prostu – otworzyć gębę. Może obniżyć oczekiwania, albo zadbać o siebie. Umyć się, zmienić ubrania. Zainteresować się czymś. A nie czekać, żeby telewizja kogoś podała na tacy, albo szukać poklasku wśród takich samych użalających się nad sobą przegrywów. Najłatwiej jest nic nie robić, nienawidzić wszystkich i ssać fiutki wspólnie użalając się nad sobą w swoim gronie. Trudniej opuścić strefę komfortu, zdobyć się na coś szalonego i żyć.

    Nie trzeba być modelem, nie trzeba być ślicznym. Nie trzeba być szczupłym. Ja nigdy nie lubiłam szczupłych facetów. Facet ma być facet. Ma mieć włosy tu i tam. Każda, absolutnie każda potwora znajdzie swojego amatora. Czasem, jak widzę pary, to aż dziw bierze, że są ze sobą. I mimo tego, że on jest monstrualnie gruby i łysy, a ona niewysoka i ma krzywe nogi, to są ze sobą. I są szczęśliwi! Dziwne kurwa, nie?

    A dla tych, którzy dotrwali do tego miejsca, na koniec, takie #heheszki i ostatni akapit o moim randkowaniu.

    Na studiach poszukiwałam konkretnego typu facetów, bo obejrzałam wówczas: Wolverine: Origins i bardzo spodobał mi się Hugh Jackman w roli drwala. Wymyśliłam sobie, że ja też chcę takiego drwala. Z prawdziwego zdarzenia. Faceta z lasu. Z siekierą, we flanelowej koszuli, dobrze zbudowanego. Zawsze mnie kręciły duże ramiona u facetów, w których mogłabym się schować i przytulić. Zatem znalazłam ogólnopolskie forum dla leśników i tam umieściłam wątek o tym, że szukam męża drwala i dlaczego. Mój wpis był zabawny i bezpośredni. Dostałam masę ciepłych i zabawnych odpowiedzi. Wielu ludzi życzyło mi szczęścia i dopingowało. Na maila zaczęły spływać propozycje spotkań z całej Polski. Dostałam zaproszenie na zjazd leśników, na który niestety, nie mogłam pojechać, a szkoda. Wątek rozrastał się w szalonym tempie i wisiał na głównej forum przez dobre 2-3 tygodnie. Jeden z drwali przyjechał odwiedzić mnie w moim mieście. Może nie był to wymarzony Hugh Jackman, ale był bardzo miły. Niestety, ze względu na odległość i brak chemii z mojej strony, nic z tego nie wyszło. Propozycje na mailu, znajdowałam do końca studiów, a sam fakt umieszczenia ogłoszenia matrymonialnego na takim forum, stał się chętnie opowiadanym zabawnym wydarzeniem na rodzinnych imprezach.

    #zwiazki #przemyslenia #opinia #randki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    źródło: tinder.jpg

    •  

      @srogie_ciasteczko: terapia poznawczo-behawioralna trwa latami? Bzdura...

      Wiem, że chcą kogoś poznać, mówiłam jedynie o tym, żeby depresję leczyć, a nie przyzwyczajać się do niej. I o tym, że będąc już w związku warto przepracować swoje problemy.

    •  

      @julianna_cebulanna: Pewnie duża część osób niepotrafiących znaleźć partnera/partnerki to osoby introwertyczne i nieprowadzące żadnego życia towarzyskiego, niemające znajomych, kolegów ani przyjaciół, niechodzące na żadne imprezy ani spotkania. Takim naprawdę trudno jest znaleźć drugą połówkę. Wiem, bo sam się do takich zaliczam.

      BTW: skala Ruchensteina, dobre. Śmiechłem. :))

    • więcej komentarzy (200)

  •  

    Widze ze homofoby ciagle kopia I krzycza w sprawie @kamien23 ?
    Powtorze jeszcze raz co napisalam w poprzenim wpisie - ban dla niego to krok w dobra strone a moderacja na pewno wie co robi. To sa ludzie bezstronni ktorzy maja placone za utrzymywanie porzadku na portalu, a nie wciaganie sie w wojenki polityczne. Wyjasnili tez w pasku jasno - ban glownie dotyczy historii jego poprzednich banow - mial ich 6 przez 10 lat czyli calkiem sporo. Zreszta tworzenie toksycznej atmosfery poprzez dodawanie wpisow przeciw LGBT tez powinno sie liczyc. Mamy 2018 rok a 1996.
    Wiec mozecie sobie krzyczec, walic piesciami w sciane dodawac wykopy placzace nad jego losem oraz dodawac wykopy o zborzu czy kamieniach a I tak wasz idol nie wroci wczesneiej niz za pol roku. A pozniej wrzuci glupi obrazek I dostanie perma.Tak jest prawda. Nie ma tu miejsca na takie obrazlwie opinie I pelnie nienawisci wpisy. A za bronienie go mam nadzieje ze posypia sie takze bany. Ja szykuje popcorn ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #lgbt #opinia #kamienzamiastmozgu #homofobia #stobanowdlaprawakow #bekazprawakow

    pokaż spoiler @OS7RY @Wolvi666 @borapoha
    pokaż całość

    GIF

    źródło: giphy[1].gif (421KB)

  •  
    N.........y

    +13

    Jeśli ktoś myślał, że Rami Malek nie podoła roli Freddiego Mercurego to śpieszę z informacją, że niepotrzebnie się martwiliście. Zagrał genialnie! Charakteryzacja mega, mimika, ruchy ciała, sposób mówienia itd. momentami ma się wrażenie, że to Freddie we własnej osobie. Jestem pewien, że dzieki tej roli będzie jeszcze większą gwiazdą i będzie obsadzany w lepszych produkcjach.
    Dla osób które obawiały się, że film sprowadzi się do branzlowania nad LGBTQWERTY tez mam dobra wiadomość. Film nie kręci się wokół homoseksualizmu Freddiego. Owszem są tam nawiązania, bo trudno ominąć tak istotny aspekt jego życia, ale jest to zrobione w taki sposób, że nie ma żeżuncji.
    O muzyce wspominać nie będę, bo wiadomo, że sztos ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Generalnie ogromnie polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #kino #minirecenzja #bohemianrhapsody #queen #opinia #muzyka #ramimalek
    pokaż całość

  •  

    Wkurza mnie to, że inni ludzie żyją inaczej niż ja.

    Uważam, że rząd powinien coś z tym zrobić.

    #opinia #prawica #lewica

    +: S.............k, koostosh +5 innych
  •  

    Moim zdaniem w szkołach powinny być szczepienia. Wiecie - cyk i dzieciak zaszczepiony ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #opinia #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy

  •  

    Aż się wierzyć nie chce ze jak ktoś wróży z kart czy z fusów to jest wyzywany od debili i ogólnie wyśmiewany ze wierzy w zabobony, natomiast jak ktoś wróży z kresek namalowanych z dupy czy tez nie to jest uznawany za jakiegoś tam analityka XD
    #kryptowaluty
    Jedyna wartością tego może być samo spełniająca się przepowiednia, jeśli odpowiednio dużo kałolityków zaspamuje tymi kreskami
    #opinia
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  
    m.....o

    +6

    Za co lubię Trumpa? Między innymi za to, że myśli podobnie jak Reagan, a nawet używa podobnego języka; twardo i jednoznacznie, nie bacząc na polityczną i dyplomatyczną poprawność.
    #polska #usa #4konserwy #neuropa #opinia #polityka

  •  

    Player showmaxa jak i cała stronka to takie gowno,ze ja się nie dziwię,że oni musza dawac free premki do coli,sieci komorkowych itp. XDD. Już pirackie stronki lepiej działają niż to coś
    #showmax #seriale #opinia

  •  

    Czasami trzeba udawać głupka żeby nie wyjść na głupka :(
    #smuteczek #opinia #memy

    źródło: Screenshot_8.png

  •  

    Podniecanie się serialami trwa. Obecnie jest to nowy sezon Gry o Tron, Wiedźmin i LoTR nowy o Aragornie młodym.
    Co do tego ostatniego, to myślę że skaszanili sprawę.
    Wg.mnie najlepsze co by mogło powstać, to historia Al-Pharazona, przodka Aragorna i zarazem ostatniego władcy Numenoru. Epicka opowieść ze Silmarillionu, o ludzkiej pysze i walce z tak jakby ,,Bogami". A i Sauron się znajdzie.
    Kto nie czytał niech nadrabia bo warto.

    #seriale #ksiazki #lotr #wladcapierscieni #opinia
    pokaż całość

  •  

    Taka mnie teraz myśl naszła: po co tyle gotować na Boże Narodzenie, czy Wielkanoc? To nie jest XIX w. i dobre ciasto w znacznych ilościach i sztukę mięsa mogę zjeść w każdy dzień roku, a więc to żadna atrakcja. Wyobraźcie sobie o ile święta byłby spokojniejsze i bardziej radosne gdyby wyciąć z nich 90% gotowania i sprzątania. Zawsze można wspólnie przyrządzić jedno ciasto i też poczuje się ,,magię świąt". A więcej? Po co więcej? Tydzień później pójdziecie do sklepu i kupicie sobie wypasiony placek, albo sami go sobie przyrządzicie.

    #swieta #bozenarodzenie #wielkanoc #opinia #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Najlepsze cziperki aktualnie dostępne
    Nawet z tym nie handlujcie
    #opinia #heheszki #gownowpis #jedzenie

    źródło: czipsy.jpg

  •  

    Powiem Wam, że im staję się starszy tym mam mniejsze wymagania odnośnie gier. Niedługo wychodzi Red Dead Redemption 2 - wszyscy oczywiście są zachwyceni otwartym światem, a mnie to po prostu odrzuca i uważam tę całą ,,eksplorację" za zwykłe marnowanie czasu. Inny przykład: ostatni God of War. Jakże mnie irytowało poszukiwanie ukrytych, ale niezbędnych przedmiotów, zbaczanie z trasy, rozwijanie postaci, podczas gdy ja oczekiwałem prostego slashera. Do tego stopnia, że nawet tego nie przeszedłem i od razu sprzedałem. Kolejny przykład: pierwszy SW: Battlefront. Wiele osób narzekało na małą zawartość, brak możliwości złożonego rozwoju itd. Z kolei mnie po prostu podobała się ta cała prostota i z niechęcią przyjąłem większą ,,głębię" którą miał zapewnić Battlefront 2 (a przez aferę z lootboxami całkowicie zrezygnowałem z zakupu).

    Obecnie gram tylko w Overcooked 2, Fifę oraz Gran Turismo Sport, czekam też na The Last of Us 2 który nie jest za skomplikowany, ale będzie fenomenalny na innych płaszczyznach. Ostatnią nieco bardziej złożoną grą w którą grałem był Wiedźmin 3, ale na tym koniec. Eh, chyba się starzeję.

    #ps4 #gry #opinia
    pokaż całość

  •  

    Jak powinien działać agregator linków?
    Użytkownik znajduje ciekawą informację, interesujący film, poradnik, zdjęcie, artykuł etc. Dodaje znalezisko i dzieli się z innymi. Społeczność ocenia znalezisko i w efekcie treść jest znajduje się w odpowiednim miejscu.

    Jak wygląda to na wykopie?
    Wygląda to jakbyśmy w kraju mieli jakieś całe 10 witryn (interia, onet, wp, gazeta i tym podobne) i 500 ludzi zatrudnionych do linkowania do nich każdego dnia w celu generowania ruchu z wykup pe el. Po przebiciu sie przez zalew znalezisk korporacyjnych przychodzi kolej na walke lewicy z prawicą i odwrotnie. Dziesiątki lub setki zielonek każdego tygodnia, których właściciele robią wszystko, wciągnąć cię w swoją wojnę ideologiczną. Następni w kolecje przedsiębiorcy średni i bracia mniejsi, którym akurat nie można odmówić rigczu, bo ci przynajmniej nie kryją się z tym, że linkują do siebie i mają po prostu darmową reklamę. Jeśli jeszcze nie masz dość, to pooglądaj jeszcze zdjęcia brzydkich małp i nieśmiesznych podpisów, a gdzieś pod koniec być może znajdziesz normalnych użytkowników i ich znaleziska dla których podobno jest stworzony ten portal.

    tl;dr
    zamiast social bookmarking, dobrowolnie zgadzamy się na social corporate spam oraz ideologiczne pranie mózgu

    Co chciałbym zmienić:
    - możliwość blokowania domen do których linkują inni użytkownicy
    (np. jeśli nie chcę widzieć treści z interia.pl - nieważne ile zielonek założy nowe konta, będę mógł samemu zdecydować co jest spamem a co nie)
    - możliwość łatwej wymiany i edycji czarnych list pomiędzy użytkownikami (na takiej zasadzie jak np. działają listy ublocka/adblocka)
    - weryfikacja sms nowoutworzonych kont (z zaznaczeniem jeden numer -> jedno konto)

    Jakie jest zdanie mireczków w tym temacie?

    #wykop #zalesie #opinia #administracja #pytanie
    pokaż całość

    •  

      @Neurohaox: Chodzi też o trochę co innego, w niektórych znaleziskach z niektórych portali jak wirtualnemedia, conowego itp. pisząc jakiś niewygodny komentarz zostaniesz bardzo szybko zminusowany. Te znaleziska są dodawane i wykopywane przez te same osoby, często nie ma w nich nic ciekawego.

      Portal branżowy pełen tabelek ze statystykami, ten sam tekst różniący się procentami - dwa procent w tą, pięć w tamtą - publikowany co miesiąc.
      Dodaj link do własnej strony z taką treścią a zobaczysz, czy zdobędzie taką popularność, a potem zapłać za reklamę i porównaj kto zacznie wykopywać Twoje artykuły.

      Oczywiście nic mi do tego, czasem tylko coś napiszę w takim znalezisku ciekaw jak wysoko sięgnę na skali minusów, niczego to nie zmienia, tak samo jak ten wpis niczego nie zmieni.

      Moim zdaniem filtry, dostosowanie treści itp. to za mało, w pewnym sensie wyczerpały się możliwości tego portalu w jego obecnym zamyśle. Ciężko się tutaj poruszać, niby są tagi z wyszukiwarką a jednak brakuje w nich porządku. Może moderatorzy lokalni spośród społeczności dla poszczególnych tagów wprowadziliby jakiś powiew świeżości.
      pokaż całość

    •  

      @moooka: pełna zgoda co do grup 'wpływu', ja widzę rozwiązanie tego problemu w łatwej edycji, wymianie czarnychlist i możliwości subskrybcji filtrów. Wiec dajmy na to znalazłbyś 10 podobnie myślących osób i problem byłby rozwiązany. To zdaje egzamin w przypadku filtrów adblocka, stąd opinia, że w tym przypadku też by zadziałało. Tylko, że to wymagałoby po pierwsze świadomości samych użytkowników i zorganizowanej akcji, a po drugie szczerych intencji ze strony administracji portalu. pokaż całość

      +: moooka
    • więcej komentarzy (15)

  •  
    m.....o

    +8

    Przeszłość może sprawić, że przez resztę życia stajesz się niewolnikiem uprzednich, traumatycznych wydarzeń. To najgorszy z możliwych posagów, w który mogą cię wyposażyć rodzice lub opiekunowie.

    Ubiegłe, pochodzące często jeszcze z wczesnego dzieciństwa, osobiste doświadczenia - wyznaczają twój sposób reagowania na bieżące zdarzenia. Tu i teraz. Myślisz, przeżywasz i zachowujesz się zgodnie z zapamiętanym, choć nieraz słabo (lub wcale) uświadomionym wzorem relacji z rodzicami, którego korzenie tkwią w dzieciństwie.

    #psychologia #psychoanaliza #psychiatria #opinia #zdrowie #dzieci także #genetyka
    pokaż całość

    +: G.................T, AzureTurtle +6 innych
  •  

    Mam poważne pytanie i proszę o opinie zarówno Mirków jak i Mirabele.

    Miałam dziś ostrą dyskusję na temat tego, czy kobieta powinna móc bez przeszkód karmić dziecko piersią w miejscu publicznym i jestem ciekawa waszego podejścia do tego tematu.

    Osoby uczestniczące w rozmowie podzieliły się na dwa obozy: jedni uważają, że taki widok jest niesmaczny i czynność ta jest zbyt intymna, by widział to człowiek postronny, drudzy sądzą, że to zgodne z naturą, więc kobieta ma prawo karmić zawsze i wszędzie.

    Nie zapominajmy o tym, że karmić można w różny sposób. Ja wielokrotnie byłam świadkiem karmienia, które było bardzo dyskretne, dziecko było przykryte pieluszką, włożone pod obszerną bluzkę matki lub karmione na uboczu. Tylko raz widziałam kobietę w centrum handlowym, która podniosła koszulkę, rozpięła i opuściła stanik i karmiła swobodnie, z widoczną, puszczoną luźno drugą piersią dziecko.

    Jak reagujecie widząc, że kobieta karmi? W ogóle reagujecie, zwracacie uwagę czy jest to całkowicie obojętne? Jakie macie odczucia w związku z tym i widujecie częściej kobiety karmiącej dyskretnie czy swobodnie?

    #kiciochpyta #powazne
    #opinia #rodzina #matki #madki #ankieta #popularnaopinia #niepopularnaopinia #karmieniepiersia #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

    źródło: baby-21167_1920.jpg

    Czy jesteś zgorszony/zgorszona widząc kobietę karmiąca piersią w miejscu publicznym?

    • 410 głosów (20.69%)
      Tak, obrzydza mnie to - jestem niebieskim
    • 128 głosów (6.46%)
      Tak, obrzydza mnie to - jestem różowym
    • 633 głosy (31.94%)
      Nie, to naturalne - jestem niebieskim
    • 99 głosów (4.99%)
      Nie, to naturalne - jestem różowym
    • 712 głosy (35.92%)
      Nie zwracam na to w ogóle uwagi
    •  

      @savanna Jak że jestem grubasem to nie mogę być hipikrytą i zakzywać jeść innym, co i gdzie, chcą ;)

    •  

      @savanna: No chyba chodzi o to żeby nie wpadać w skrajności. Jak była możliwość, żona karmiła na "uboczu". Jak nie było gdzie się schować, robiła to tak aby nie rzucać się w oczy. Proste. Mnie tam zawsze wprowadza w lekkie zakłopotanie jak widzę kobietę z cycem na wierzchu w miejscu publicznym.

      Co do argumentu, że to naturalne pragnę przypomnieć, że naturalna jest też defakacja oraz dłubanie w nosie. Drapanie po miejscach intymnych też ale nikt o zdrowych zmysłach tego nie robi w miejscu publicznym. pokaż całość

    • więcej komentarzy (62)

  •  

    Nie znam lepszego Polaka w historii świata, tak mądrego i pełnego radości życia i miłości do świata, mimo tak trudnego życia i doświadczeń. Do końca życia będę miał do niego szacunek.

    #janpawel2 #opinia #religia

    źródło: i.pinimg.com

  •  
    b..............r via Android

    +6

    Faceci, którzy chodzą bez podkoszulek na ulicy powinni dostać za takie coś mandat. Najgorzej jak to robią Janusze z brzuchami-bębenami po piwsku. #gorzkiezale #opinia #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski

    +: A..y, kwasnydeszcz +4 innych
  •  

    Ostatnio w wolnym czasie uczę się tworzyć apki mobilne. Wybrałem sobie na projekt stworzenie aplikacji wyliczającej zapotrzebowanie kaloryczne i generujące posiłki na kolejne siedem dni. Jest już mnóstwo takich aplikacji, ale głównymi założeniami są tutaj:

    * darmowa,
    * generująca posiłki tak żeby jak najoptymalniej wykorzystać wspólne składniki (brak zostającego jedzenia),
    * max. 5 składnikowe dania,
    * jak najkrótszy czas przygotowania

    Jak to często w takich projektach bywa, przerywa się je z powodu spadającej motywacji. Pomyślałem, więc że zapytam Was czy są w ogóle ludzie korzystający z takich rozwiązań. Wspólnie zawsze łatwiej dowieźć projekt do końca. Mogę również dzielić się doświadczeniami od programistycznego punktu widzenia - zacząłem od NativeScript ale ostatecznie zacząłem tworzyć projekt w React Native + pewnie na backendzie nodejs - jeśli będzie zainteresowanie to mogę opisywać krok po kroku :)

    Do sedna - korzystacie z takich aplikacji? Co byście w nich usprawnili? Dorzucam jeszcze kilka mockupów, które sobie machnąłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #programowanie #opinia
    pokaż całość

    źródło: mocks.jpg

    Czy korzystałbyś z aplikacji do generowania prostych jadłospisów spełniającej twoje oczekiwania?

    • 24 głosy (41.38%)
      I to jeszcze jak
    • 14 głosów (24.14%)
      Tak
    • 12 głosów (20.69%)
      Nie
    • 8 głosów (13.79%)
      Arsenal
  •  

    Na dzisiejszy dzień polecam wam 4 dla mnie wyjątkowe filmy.

    Fusi
    Sens życia oraz jego brak
    Misiaczek
    The origins.

    Nie pożałujecie.

    Pozdrawiam

    #dziendobry #film #recenzja #wykop #polecam #opinia

  •  

    Przysiegam ze nie jadlem nigdy w życiu lepszych lodów na patyku. Drogie jak chuj ale warte kazdego funta.

    #uk #slodycze #lody #opinia #jedzzwykopem #foodporn

    źródło: IMG_20180620_135810.jpg

  •  
    N.....e

    +11

    #opinia #gownowpis #przegryw
    Pepe to najlepsze co się zdarzyło w świecie memów

  •  

    Największy szok jako doznałem chodząc na siłownię, to ćwiczące osoby niepełnosprawne. Osoby typu: "bez ręki" czy bez nogi.

    Walisz swoje 3 serie i widzisz kogoś bez obu dloni z linami zaczepionymi do przedramion.
    Wysiłek malujący się na twarzach tych ludzi zainspirował mnie i cholernie wzruszył.
    Naprawdę wielki szacun. Chciałbym mieć tak ogromną siłę woli i determinację
    #silownia #opinia
    pokaż całość

  •  

    Murki, czy taka Sophia Loren to #ladnapani czy już #ulanekurwy? Rozprawiamy o tym ze znajomymi i część twierdzi, że gdyby spotkali taką pannicę to już byłaby na harpun. Prawda to?
    #kiciochpyta #opinia #sophialoren

    źródło: 34725844_2103796286316980_7162038393361137664_n.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów