•  

    Skąd się wziął papież, kim byli patriarchowie. Kiedy wykształcił się katolicki i ortodoksyjny odłam chrześcijaństwa.

    Oryginalnie było pięciu "papieży", a konkretniej patriarchów - kolejno: Jerozolimy, Antiochii, Aleksandrii, Rzymu i Konstantynopola.

    W pewnym momencie jeden uznał, że jest turbo-patriarchą i jest ważniejszy niż pozostali i tak został papieżem. Fakt faktem, był "pierwszym wśród równych", jednak jego kompetencja pierwszego ograniczała się do otwierania soborów, a nie dyktatowi.

    Ogólnie rzecz biorąc Jerozolima, Aleksandria i Antiochia zostały utracone przez Chalcedończyków (główny nurt chrześcijaństwa) w VII w. n.e. Wówczas pod władzą Cesarstwa Rzymskiego pozostały dwa - Rzym i Konstantynopol.

    W Konstantynopolu Patriarcha był raczej pod butem Cesarza, jedynak w Rzymie z racji odległości Patriarcha Rzymu mógł sobie pozwolić na większą swobodę.

    Zaczęło się sypać w VIII w. n.e. Leon III Izauryjczyk był ikonoklastą tj. na poważnie wziął drugie przykazanie w dekalogu. Ciekawostka -> katolicy w bardziej ordynarny sposób wybrnęli po prostu... usuwając przykazanie z uproszczonego dekalogu, który był nauczany wśród mas. Ortodoksja zrobiła pewnego fikołka. Ot uznano, że nie modli się DO obrazu (ikony), a POPRZEZ obraz.

    nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią.

    Co bardzo go skonfliktowało z Patriarchą Rzymu. Jednak był to końcowy okres Egzarchatu Rawenny - Rzym de iure był rzymskim miastem z cesarskim garnizonem, jednak z racji odległości i głównym ośrodkiem Egzarchy w Rawennie było to miasto lojalne Patriarsze Rzymu. Zresztą w samej Azji Mniejszej Ikonodułowie i Ikonoklaści będą się mordować jeszcze przez blisko wiek.

    Jednak szczęście sprzyjało Patriarsze Rzymu. O ile on sam nie miał szans sprzeciwić się Cesarzowi, tak sytuacja geopolityczna grała na jego korzyść. W w 751 roku Longobardowie zdobywają Rawennę. Rzym stoi spokojnie z racji Apenin, jednak rzymska administracja się sypie. Lacjum cesarskie pozostaje tylko do iure.

    Przy czym spór o prymat w świecie chrześcijańskim angażował również władców świeckich; cesarz wschodniorzymski na soborze trullańskim w 692 uznał papieża za „przeklętego heretyka”. i uzurpowanie sobie władzy równej Jezusowi. Nie ocieplało to stosunków.

    Patriarchą Rzymu był wtedy Leon III, był to zdolny polityk, który został de facto architektem katolicyzmu i funkcji papieża. Na Zachodzie rosło państwo frankijskie, sprawnie zarządzane przez Karola Wielkiego, w której Leon III upatrywał przeciwwagi dla zagrożenia Lombardzkiego, wybicia na niezależność i słabości Cesarstwa Rzymskiego, które wtedy ograniczało się już do południowej Italii, no i miało własne problemy. W 774 min. przez machinacje Leona III (jest to wieeelkie uproszczenie i tylko jeden z wielu powodów) Królestwo Longobardów zostaje podbite przez Karola Wielkiego, w którym Leon upatruje swojego protektora.

    Leon III miał licznych przeciwników w samej mieście Rzym jak i Konstantynopolu. Uznawano go za niebezpiecznego. W 799 zawiązano spisek, Leon III uciekł do Królestwa Franków, skąd Karol Wielki odesłał go do Rzymu razem ze zbrojną eskortą.

    Rok później Leon III koronuje Karola Wielkiego na Cesarza Rzymskiego, co wzbudza wściekłość w Konstantynopolu. Jednocześnie składając hołd Karolowi, klękając przed nim co nie zdarzało się nawet w Konstantynopolu, gdzie cezaropapizm wszedł mocno. Jednak wszelkie głosy sprzeciwu są pacyfikowane ręką frankijskich rębaczy.

    W 810 kiełkuje katolicyzm. Za zgodą Karola wprowadza się do wyznania wiary Filioque, który będzie jednym z głównym punktów zapalnych rozłamu Chalcedonizmu na katolicyzm i ortodoksję.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Apostolski_symbol_wiary

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Nicejskie_wyznanie_wiary

    (w dwóch linkach można porównać wyznanie katolickiego odłamu chrześcijaństwa od oryginalnego, nicejskiego)

    Oczywiście nie idzie to sprawnie, dlatego próbuje się budować autorytet papieży min. fałszerstwami np. Donacją Konstantyna (powstały pomiędzy 750 a 850). (Co najlepsze, Kościół Rzymskokatolicki do dzisiaj twardo stoi, że to autentyk xD)

    Wraz z rozbiciem państwa Franków na dzielnice, a potem królestwa władza papieży stale się umacnia. Pojawią się różnice w obrządku, wyznaniu wiary, a przede wszystkim ambicje papiestwa do bycia władcą absolutnym Kościoła.

    Wracająć do Filloque - w 867 Patriarcha Konstantynopola Focjusz rozesłał list do pozostałych patriarchów informując o szerzącej się w Kościele zachodnim herezji Filioque i ekskomunikował papieża. W tym samym roku na skutek zamachu bizantyjski tron objął Bazyli I Macedończyk. Nowy cesarz wypędził z Konstantynopola Focjusza, który był powiązany z poprzednim władcą i mógł stanowić zagrożenie polityczne. Patriarchą został ponownie Ignacy. W tym samym czasie zmarł papież Mikołaj, a jego następcą został Hadrian II. Beczka prochu została ugaszona, ale było to tylko odwlekanie rozłamu.

    Do oficjalnego rozłamu dochodzi przez... przypadek i zapędzonego legata. Wszystko zaczęło się od liturgii, tj. wersja katolicka różniła się od nicejskiej, a ta z kolei różniła się jeszcze od Ortodoksji, która przeszła swoje podczas ikonoklazmu. Jednocześnie w sferze wpływów papieża znajdowała się południowa Italia, która oficjalnie była rzmyska tj. stacjonowały w nich imperialne garnizony, ludność mówiła w grece, a duchowieństwo teologiczne było bliższe Konstantynopolowi. Papież natomiast zaczął słać tam swoich kapłanów wraz z nową liturgią. Spowodowało to oskarżenie go o heretyckie zapędy.

    Nie pomógł również najazd Normanów, którzy rozgromili w bitwie pod Civitate w 1053 rozgromili papieskie wojska ponieważ katepan Italii Argyros na polecenie Konstantynopola zamknął się w twierdzach, nie chcąc prowadzić wojny na dwa fronty, gdyż sytuacja w Azji Mniejszej była niestabilna. Toteż wojska cesarskie nie zrobiły nic, a papież Leon IX został wtrącony do więzienia na dziewięć miesięcy i zmuszony do oddania w lenno Robertowi Guiscardowi księstwa Apulii.

    Problemy się piętrzyły z roku na rok i trzeba było szukać porozumienia, przy czym obie strony chciały rozdawać karty. Wróćmy do zapędzonego legata, który w 1054 został wysłany przez papieża do Konstantynopola w celu osiągnięcia porozumienia co do liturgii i sprawie Normanów. Negocjacje stały w miejscu, obie strony były nieprzejednane. Legat oskarżał Rzymian o tchórzliwość i żądał odsieczy na rzecz Państwa Kościelnego, Konstanynopol natomiast zdawał sobie sprawę z tymczasowej słabości papiestwa i żądał uznania Patriarchy Konstantynopola równym Patriarsze (Papieżowi) Rzymu oraz wycofania się z heretyckiego wyznania wiary tzw. Filioque.

    No i się... jebło. Wściekły legat papieski wpadł na pełnej... do Kościoła Mądrości Bożej, złożył na ołtarzu pisma nakładające ekskomunikę na patriarchę Konstantynopola Michała Cerulariusza. Trzeba zauważyć, że działał on na własną rękę, ponieważ w czasie owych wydarzeń papież już nie żył i nie miał on na celu zaognienia konfliktu. Legat podjął własną decyzję o ekskomunice, aby sprowokować patriarchę do działania. W odpowiedzi na to patriarcha zwołał synod, na którym spalono ową bullę i zatwierdzono klątwę nałożoną na legatów papieskich. Schizma wschodnia stała się faktem.

    #religia #historia #papiez #ciekawostkihistoryczne #katolicyzm #ortodoksja #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów