•  

    #glupiewykopowezabawy #motoryzacja #oswiadczenie
    Qrwa padło mi turbo w pasacie xD ile plusów tyle mnie skasujo xD zapraszam

    źródło: indeks.jpg

  •  

    Nie podobają się dla mnie tak zwane korpok00rwy, mini z wystającą d00pą i szpilki to absolutnie dysgustywny widok
    Dziewczyno załóż trampki #oswiadczenie #rozowepaski

  •  

    Jako, że mamy sezon na truskawki to wklejam jedyną poprawną metodę ich spożywania. Gdzie rozum i gdzie logika by jeść te owoce z pestkami?!
    #oswiadczenie #truskawki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Strasznie wczoraj zachlałem. Paliłem blanty do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałem w rurze. Teraz mnie krzyż napierdala. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki. Mam dziecko. Niektórzy mówią, że nie można chlać jak się ma dzieci, ale to nie prawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.
    #oswiadczenie #pasta #zalesie #bolimnieglowa pokaż całość

    •  

      @Bogu2 no w końcu porządny ojciec, ja też nie mam problemu by skoczyć sobie na melanż gdy mały śpi (samotny ojciec), grunt to wrócić do domu nim wstanie, często też na klubach podrywam mamuśki na dzieciaka, one myślą, że jestem samotny i potrzebuje seksu a ja je sprowadzam na chatę i każe przewijać pieluchy, polecam ten styl życia

  •  

    Elo 5.2.0

    Każdemu, kto zaplusuje napiszę coś miłego.
    Chcę polecieć w gorąceeee
    #dziendobry #pdk #oswiadczenie #koty

  •  

    Rozmawianie przez telefon w autobusie MPK dłuższe niż 10s powinno byc karane mandatem 500 zł i opuszczeniem pojazdu na najbliższym przystanku #oswiadczenie #zalesie

  •  

    Kochani! Właśnie podpisałem umowę o nowa prace która zaczynam 1 września, będę zarabiać średnio 700/800 zł więcej niż obecnie i praca 800 metrów od domu. Trochę #chwalesie #oswiadczenie

  •  

    #patologiazewsi #kodeksdrogowy #samochody #oswiadczenie

    Prawie mnie jakis kurwiłeb prawie zabil na skrzyzowaniu, dzieki bogu, ze nikogo na przystanku nie bylo.
    Skrzyzowanie ze swiatlami, niby 2 pasmowa droga, ale w praktyce dwa samochody kolo siebie sie nie mieszcza.
    Dojezdzam do skrzyzowania (niebieski) z zamiarem skretu w lewo, zas z drugiej strony komus chyba sie bardzo spieszylo, bo postanowil wyprzedzac na skrzyzowaniu na conajmniej na 5tego. Ja pizda w hamulec, on chyba "myslal", ze zdąży wiec pizda w gaz i nie pozostalo nic innego jak krecic kierownica jak nalesnikiem zeby uciekac przed czolowym. Auto cale, na przystanku tez nikogo na szczescie nie bylo. Na 1 komisariacie powiedzieli mi, ze otwary do 22, a juz jest 21.30 wiec zamkniete, na glownej komendzie odeslali z kwitkiem bo juz dzis nikt nie przyjmie zgloszenia.
    Jesli czytasz to spierdolino z bialego zlomu na Broniewskiego to wiedz, ŻE CI KURWO NIE ODPUSZCZE.
    pokaż całość

  •  

    Całe życie śmiałem się z nazywania boszką szlifierki kątowej aż do do momentu gdy uświadomiłem sobie że to jest dla mnie dremel ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #diy #majsterkowanie #oswiadczenie

  •  

    Nie boję sie zamachów.Po pierwsze nie boję się, bo jednakowo traktuję każde życie i każdą śmierć.

    Nie, nie uważam tak jak Wy, że, omujobrze, śmierć w zamachu to jakaś śmierć wszystkich śmierci, że ona, ja wiem, boli bardziej, że ok mogą mi gębę przejechać traktorem, ale nic to, ale jak przejadą furgonetką wielce szanownego najważniejszego ze wszystkich króla kanałów TV czcigodnego pana zamachowca to dopiero wtedy śmierć naprawdę się liczy. Dopiero wtedy jest śmierć +100, inne śmierci do śmieci, bo to zwykłe plebejskie śmierci. Nie, ja tak nie uważam. Nie uważam, tak jak Wy, że je…ć wypadki samochodowe, ch.j z drzewami łamiącymi karki, że tylko Hamburg, Tylko Barcelona, tylko Paryż! Ba, podpowiem, nie uważam też, że śmierć z rąk jakiegoś amerykańskiego naziolka z ONR jest bardziej strasznie straszliwą śmiercią od śmierci z rąk pijanego Jurka K. ze wsi Bednary. Nie, jest taka sama. Więcej śmierć Smoleńska nie jest niczym bardziej niż śmierć wycieczki autobusowej, ta przynajmniej nie leciała zaczynać kampanii wyborczej. Bo ja nie pluję w gębę rodzinom ofiar tragicznych wypadków samochodowych, demonstrując im za każdym razem jak bardzo śmierć ich mężów, synów i córek to przyziemne g…o w porównaniu z heroiczną śmiercią z rąk islamskiego prawactwa. Wy nieświadomie bo nieświadomie, ale jednak to robicie. Bo jak ma się teraz czuć matka jednego czy drugiego zabitego w ostatniej nawałnicy?

    Nie boje się zamachów, bo ich nie oglądam.

    Tak, tak, nie oglądam. Jeśli ciągle oglądacie pornole, to wszędzie widzicie pieprzenie. Jak ciągle oglądacie ISIS, to wszędzie widzicie odcięte łby. Jak ciągle czytacie (nie dla beki) o żydowskim spisku Sorosa, to ciągle zaglądacie, gdzie i kto jest obrzezany. Jesteście jak te orły, co seryjnie paczają na filmy z katastrofami samolotowymi tuż przed wylotem, a potem się dziwią, że w samolocie im jakoś nieswojo. Nie, nie oglądam filmików z zamachów. Nie oglądam, bo im o to chodzi. „Im” to jest terrorystom oraz „im” to jest mediom. To jeden wielki niewypowiedziany deal, gdzie jedna strona pasożytuje na drugiej i odwrotnie. Jeśli coś zabije całą tę cywilizację, to właśnie social media połączone z infotainment grzejącym czerwone paski dla wzrostu oglądalności. Nie chcę nawet gdybać, jakby wyglądał świat zamachów IRA, gdyby non stop Anglicy oglądali swoje Info24h. Tymczasem odłączcie się na moment od tych psychiatryków, wyjdzie na zewnątrz, przejedzcie po Berlinie, Paryżu, Warszawie i zobaczcie, jak groźba zamachu w waszych oczach karleje, jak spoglądając na siebie sprzed kilku miesięcy będzie pukać się w głowę. Boicie się, bo dajecie się nakręcać, naspidowani amfetaminą gorących pasków myślicie, że wiecie coś o świecie, bo Wam przed oczami ktoś pogrzebał patykiem w jednej dziurce.

    Nie boję się zamachów, bo do nich przywykłem.

    Tak, po prostu przywykłem. Bo skoro ciągle słyszą od Was ojtam ojtam, tak to przykre, ale ludzie umierają na raka, w wypadkach aut, przyzwyczaj się, to czemu nie mogę powiedzieć tak samo: ojtam ojtam, tak to przykre, ludzie umierają też w zamachach, przyzwyczaj się. No więc ja się przyzwyczaiłem. Ba, to straszne, co teraz napisze, ale Wy też się już przyzwyczailiście. Jakiś miesiąc temu był zamach w Amsterdamie, jakiś, zdaje się, kolejny radyklany konserwatysta, wjechał w kogoś na ulicy. I co, i rwaliście włosy z głowy, zamykaliście okiennice, robiliście przetwory na czas wojny? Nie, przyjęliście to wzruszeniem ramion, przyzwyczailiście się. I zaprawdę powiadam Wam, przyzwyczaicie się i do zamachów, tak jak przyzwyczailiście się do strzelanin w amerykańskich szkołach albo do wybuchających butli gazowych, co potrafią sprzątnąć pół kamienicy.

    Wreszcie, nie boję się zamachów, by nie dać im satysfakcji.

    W dawnych czasach, gdy jeszcze chodziliście do takiego kwadratowego budynku zwanego szkołą, być może słyszeliście, że słowo „terror” oznacza „strach”. Dokonując aktu terroru, dokonujesz aktu zastraszania. I teraz, gdy terroryści zastraszają, społeczeństwa zachodu wychodzą i mówią, a gdzie tam, my się nie damy, dawajcie więcej uchodźców. Terroryści na to, a macie jeszcze i jeszcze bum bum, a społeczeństwo znowu na placu i znowu. Bo oni nie dają się zastraszyć, giną ich rodacy, a oni nadal odważni. A Wy? Wy nawet jednego zamachu islamskiego nie mieliście w kraju, a już ukorzeni na kolanach rozdygotani przed garstką kobiet i dzieci. I wszystko na co Was stać to eichmanowe pomysły ostatecznego rozwiązania „ciapatych w mieście”. Więc który naród przetrwa? Ten, który mam jaja żyć, jak chce, bez względu na wybuchy IRA, ETA, RAF, czy ISIS? Czy ten, który w chwili próby, nawet nie u siebie, ale u sąsiada, trzęsie się jak galareta. Słyszę o śmiechach z kredek, z marszów pamięci, ale czy Wy mielibyście choćby tę odwagę, by nazajutrz po wybuchu, gdy wiecie, że furgonetkami celują w tłum, iść w marszu? Czy raczej odszczekiwalibyście się zamachowcom pochowani po piwnicach z karabinami nabitymi twitterem i fejsem? Bo że boicie się, aby Polska armia gromadnie ruszyła na ISIS to wiemy.

    A przecież kiedyś było w Polsce inaczej. Kiedyś był terror. Kiedyś wyłaził car, jungier puski, hitlerowiec, czy Bierut i aktami terroru zastraszał Polaków. A oni mu na to takiego wała, a on im na to, dobrze, to jeszcze raz batem, a oni na niego z widłami. A potem do powstania w Warszawie. Im bardziej malujecie łydeczki, ramionka i paznokietki makietami powstańców wyklętych, first to fight i tak dalej, tym bardziej trzeba Was spytać, niby czemu mielibyście być zdolni do walki z czołgami i samolotami w obronie Ojczyzny? Skoro przeraża Was, że 3000 km stąd zamachowiec 13 osób przejechał? #oswiadczenie #zamach #4konserwy #neuropa #niemoje #terroryzm
    pokaż całość

  •  

    Mirki, co się właściwie odjebało...

    pokaż spoiler Zauważyłem, że jak na mirko zaczniemy swoją historię od - "mirki, co właświe się odjebało", to od razu mamy te 20 plusów więcej :D


    #heheszki #oswiadczenie

  •  

    Odgrzewane ziemniaki są chujowate
    #oswiadczenie

  •  

    Wiecie czemu Kamil Stoch jest mistrzem? bo jest normalny, nie chodzi po klubach, nie szpanuje bogactwem, normalne życie, normalna żona, normalna alpaka. Pewnie, że zdarzają się przypadki mistrzów imprezowiczów, ale 100 razy tylu potencjalnych mistrzów przegrało swoją szansę przez zachłyśnięcie się sukcesem. Szanuje cię Kamil, za pół roku powalcz o kolejne olimpijskie medale dla Polski #skoki #sport #oswiadczenie pokaż całość

  •  

    Jak ja tego kawałka nienawidzę, cringuję zawsze jak leci w radiu. Dzięki za cenną radę Kamil, teraz wiem, że jak wypełnię muzyką dzień to stres na pewno odejdzie. Kawałek o tym, że muzyka to antidotum na stres to jak film o tym, że fajnie jest oglądać filmy albo książka o tym, że warto czytać książki bo fajnie wtedy jest.

    #gownowpis #oswiadczenie #muzyka

  •  

    Jadę sobie pociagiem z urlopu. Typ wali cyklicznie co 10 sekund z pięści w siedzenie (moje plecy). Nie wiem... Zamiast grzecznie jak człowiek z zachodu zapytać się czy my się znamy i czy może mógłby przestać to włączył mi się mode zwierzęcia polskiego. Odwróciłem się i powiedziałem kulturalnie 'możesz kurwa przestać pukać?' typ taki trochę przyjebany ale chyba nie ogarnął i grzecznie przykiwał głową. Raczej przez następne 6 godzin mnie nie będzie lubił a muszę wyjąć laptopa z torby, która leży nad jego głową. #nadtag #oswiadczenie #gownowpis pokaż całość

  •  

    Do chillowania z fajną dziewczyną kawałek świetny :)
    #oswiadczenie #muzyka #chillout

    źródło: youtube.com

  •  

    Gardzę ludźmi, którzy dają kasę żebrakom, a szczególnie żebrakom z dziećmi przy boku, nie tylko utrwalają w ten sposób żebraczy styl życia, ale często finansują mafie, handel ludźmi, przemoc, pracę dzieci. Dla chwilowej przyjemności z dania komuś kasy wyrządzają krzywdę dziesiątkom ludzi. #oswiadczenie #takaprawda #bekazpodludzi

  •  

    ehh jak mnie wkurwiają ci specjaliści od części rowerowych, np. jestem sobie na wyścigu, stoję przed startem i zaraz się zaczynają pytania (czy to kolegów, czy rywali), hej anon a co to za kółeczka? o gurwa, a ile ważą te pedały? słuchaj, co to za przerzutka z tyłu, a jaką miałeś wcześniej? a jak zdarzy mi się odpowiedzieć (bo ogólnie mam wyjebane na sprzęt, jak coś się zjebie mam od tego ludzi, żeby mi naprawiali xD jestem od rozpierdalania leszczy takich jak tutaj na wykopie) to podejrzany odpowiada w stylu "aha ok, spoko" (i po chuj mu była ta wiadomość, jak nawet nic z nią nie zrobi). jest to straszne utrapienie zmagać się z takimi fanatykami sprzętu, [co mają maszyny za pare tysięcy (rzadko, ale się zdarza)], a po starcie zostawiam ich po pierwszym zakręcie. to tak jakby spotkało się dwóch maszynistów i jeden do drugiego, "ej ziomek, widzę nowe podwozie, czy to model super-ultra v1 dt. op?", na co drugi mu odpowiada "w sumie to nie wiem, w huju to mam ja tu tylko jeżdże w tę i we w tę", i ten pierwszy "TY KURWA ZWYRODNIALCU, CO Z CIEBIE ZA MASZYNISTA, JEŹDZISZ TYLE LAT A SWOJEGO SPRZĘTU NIE ZNASZ - WSTYD". jeżeli jesteście takim typem kolarzy/rowerzystów, to współczuję wam..

    pokaż spoiler to nie zarzutka ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #oswiadczenie #gownowpis #kolarstwo #mtb #szosa #rowery
    pokaż całość

  •  

    Zamierzam iść w nowym tygodniu na jakieś warsztaty w ramach wyjścia z piwnicy i ogarnięcia i poznania kogoś. Nie w sensie że będę potem stalkował wszystkie różowe, ale nauczę się rozmawiać i może przez przypadek kogoś poznam. 21 lvl here

    #oswiadczenie #wychodzimyzprzegrywu #przegryw

  •  

    Zapp to jest nadlód
    #oswiadczenie #gownowpis #spozywczygownowpis

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki, wiecie co mnie wkurwia? Jako że jestem w #licbaza to co druga osoba przychodzi i mówi "no co jeszcze dwa tygodnie do końca wakacji,co?". Ja im kiedyś będę wypominal ile mają do końca urlopu.. #oswiadczenie #zalesie trochę #polak

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #wygryw #oswiadczenie #chwalesie (?) #psychologia #przemyslenia #wspomnienia #takbylo

    Pomyślałem, że opiszę pewne swoje przeżycia. Anonimowo, bo to głupie sprawy, ale wiem, że niejedna osoba może się w tym znajdować. Może to komuś coś pomoże, mi zaś pomoże ostatecznie zamknąć ten rozdział swojego życia.

    Dorastałem w kiepskim otoczeniu - konserwatywna rodzinka, miasto-dresiarnia. No i zewsząd gadanie jaki to facet powinien być. Taki, śmiaki, owaki. Gadki typu "Bądź chłop, nie baba". Każdy z nas choć raz gdzieś się z tym spotkał.
    Ja miałem pecha, bo mimo tych gadek, moi rodzice nie potrafili mnie wychować na mężczyznę. Oni sami są tacy, ze jeśli biją ich w jeden policzek, to nadstawiają drugi, byleby nie pogorszyć sprawy. Dodajmy do tego to, że większość czasu spędzałem w gronie kobiet - mama, ciotki, siostra, kuzynki... najstarszy kuzyn, który mi mógł robić za wzór emigrował do Stanów, zaś ojciec, wujkowie zjadani przez pracę nie mieli jak się mną zająć. Dziadka widywałem okazjonalnie, był dla mnie wzorem, ale i to nie starczyło. Dorzućmy słynne gadanie o Bozi, czego nie wolno... Tak, raz nawet babcia sobie ubzdurała, że spróbuje ze mnie zrobić księdza.
    Efekt był taki, że w szkołach byłem ofiarą losu. Sierotą prześladowaną przez tych fajnych i przez silniejszych. Do tego grubasek. I macie pełny obraz człowieka, z którym nie można było się zadawać jeśli chciało się być szanowanym przez resztę wokół. W ciągu paru lat straciłem ekipę znajomych - przestałem się zadawać nawet z ludźmi z osiedla, po szkole zamykałem się w domu, we własnym świecie, albo jeździłem ewentualnie rowerem.
    W efekcie prześladowań mocno zachwiała się moja wiara w swoją płciowość. Zaczynało się niewinnie. Od myśli, że fajnie byłoby być dziewczyną. Potem stworzyłem w pewnym uniwersum swoje OC płci żeńskiej, z którą zacząłem się utożsamiać, biorąc ją za tą stronę siebie, która była ściśnięta, schowana przez otaczający mnie świat. Była to postać wesoła, czerpiąca z życia ile wlezie, imprezująca, wiodące szczęśliwe życie z inną kobietą u boku i mająca przyjaciół.

    I wtedy doszło to myślenie, że powinienem był urodzić się kobietą. Że ktoś na górze dokonał fatalnego błędu.
    Przez lata wierzyłem w to, jednocześnie wiedząc, że nigdy nie chciałbym mieć operacji zmiany płci. I to było to, co mi pozwalało wierzyć w to, że nie jestem transem. Traktowałem to jako błąd Boga albo kogoś, kto u niego zarządza czymś takim i pozostaje mi z tym żyć. A z czasem przestałem wierzyć w Boga.

    Potem wyjechałem na studia, odżyłem, zacząłem czerpać z życia ile wlezie. W międzyczasie chodziłem do psychologa i leczyłem się z traum szkolnych i problemów w rodzinie. Z tego ich nacisku, że mam być taki jak inni. Myśli o byciu trans znikły, ale ciągle gdzieś siedziała w głowie, czekając na moment, by zaatakować.
    Gdy pojechałem do Amsterdamu zjarać się porządnie (ciągnęło mnie do różnych używek), by zajrzeć wgłąb siebie i odkryć, że we mnie są dwie strony - męska i żeńska, kłócące się ze sobą o dominację nade mną. Oczywiście z czasem pojąłem, że to było dzieło po prostu mojego umysłu, a nie coś prawdziwego. Ale to nad tym też pracowałem u psychologa, po odkryciu po prostu tego problemu.
    Kiedy już uporałem się z problemami, które uważałem za największe, problem wiary w swoją płciowość zaatakował ze zdwojoną siłą. Uświadomiłem sobie, że wiele mi brakuje do wzorca mężczyzny i, że chciałbym ten wzorzec osiągnąć. Cieszyłem się z każdej namiastki osiagniętej - bródki dorabiałem się 1,5 roku, trudami i różnymi sposobami, bo mając 24 lata, ledwo mi ta bródka rosła. Do tego, porównując mnie z tamtym mną - wtedy miałem zdecydowanie mniej pewności siebie i poweru do działania. Ale nie to było najgorsze.

    Ogarniały mnie myśli o byciu kobietą. Wyobrażenie siebie jako kobiety. W pewnym momencie nawet jedna z wizji przyszłości mi się zakolorowała - zawsze chciałem założyć rodzinę, mieć córkę, zostać ojcem. W tamtym momencie wyobraziłem sobie siebie jako kobietę wychowującą córkę z inną kobietą.

    pokaż spoiler Uświadomiłem sobie, że masturbuję się stricto kobieco. Jakbym robił palcówkę, dopiero na sam koniec walenie konia. Do tego to wszystko obracało się przeciwko mnie w relacjach z kobietami - albo lądowałem we friendzonach, albo w łóżku miałem problem, by mi sprzęt stanął do gotowości i by odbyć normalny seks. Dlatego dotąd potem ledwo, ale 3 razy zaliczyłem prostytutki, mimo, że miałem co najmniej 4 szanse na zaliczenie czegoś we własnym łóżku. Za to, gdy kobieta zaczynała nade mną dominować i pieścić mnie dotykiem, ja stawałem się jej zabawką, a moje reakcje - przynajmniej w moim mniemaniu, bo nigdy ich o to nie pytałem - wydawały mi się być reakcjami typowo dziewczęcymi. Pisywałem też cyberki w necie, wczuwając się w rolę dziewczyny. Wtedy zdałem sobie sprawę, że podnieca mnie myśl o byciu dziewczyną.


    Wtedy zacząłem się poważnie bać, że jestem transem, że przez lata to dusiłem w sobie w obawie przed reakcją polskiego społeczeństwa, zwłaszcza mojej rodziny. Zacząłem dużo czytać o tym, by odpowiedzieć sobie na pytanie, kim ja w końcu jestem do jasnej cholery. Tak, przepełniała mnie frustracja.

    Tu na szczęście pojawił się jeden Wykopek, który faktycznie był transem, w trakcie przemiany m->k. Poprosiłem prywatnie, by mi opowiedział swoją historię, szczegóły jego transpłciowości. Wtedy zrozumiałem, że to definitywnie nie to. Domyśliłem się, że to ma jakiś związek z traumami szkolnymi.

    Dzięki psychologowi dowiedziałem się, że to prawdopodobnie jest pewna odmiana fetyszu zwanego autoginefilią. I gdy w końcu stwierdziłem, że pora to w sobie zaakceptować, nauczyć się z tym żyć, w końcu przyszła ulga. Myśli o tym że mogę być trans przestały mnie katować. Wyobrażenia jakie miewałem zaczęły słabnąć, zaś typowe myśli męskie, heteroseksualne, zaczęły stopniowo się wzmacniać. I nabrałem pewności siebie i większej chęci do działania nad rozwojem swojej męskości. Wraz z tym odeszły chyba ostatnie ślady wieloletniej depresji - zaobserwowałem w sobie większą wrażliwość na muzykę i świat wydaje się być jaśniejszy, piękniejszy. I wspomniana autoginefilia też zaczęła słabnąć.

    Myślę więc, że mimo, że do osiągnięcia celu jeszcze daleka droga, to mogę sobie postawić tag #wygryw. Bo w końcu pokonałem swoje największe słabości, które mnie hamowały i czuję, że idę coraz bardziej do przodu.

    Co chcę przez to przekazać... ?
    1. Jeśli się przeżyło w życiu jakieś traumy, należy jak najszybciej się z nimi rozprawić, bo potrafią namieszać w życiu.
    2. Warto odciąć się od towarzystwa Ciebie uciskającego i nie chodzi tu tylko o prześladowania, ale i o mieszanie w głowie gadkami typu "Bądź prawdziwym mężczyzną", "Jesteś facetem, powinieneś być [opis]".
    3. Jeśli myśli się o byciu transem, trzeba nad tym długo podumać. O mały włos, a popełniłbym największy błąd swojego życia. Oczywiście tutaj nie czepiam się osób, jeśli są faktycznie transami - chcecie się zmieniać, to zmieniajcie, ja Wam życzę powodzenia i trzymam kciuki, by wszystko było ok. Chodzi po prostu o to, że u niektórych myśli o byciu trans są naturalne, u innych są efektem traumatycznych przeżyć. A u kogoś faceta myśl o byciu kobietą może być przejawem autoginefilii, a nie transseksualizmu.
    4. Nie wolno pozwalać na przemoc w szkole i robienie z kogoś ofiary, nawet jeśli ofiara się sama prosi. To nie jego wina, że jest jaki jest - wychowanie bierze się z domu i otoczenia, potem ze szkoły. Teraz dochodzi jeszcze internet. Takie prześladowanie potrafi zrobić człowiekowi w głowie syf na lata. Moje prześladowanie zaczęło się, gdy miałem 10 lat. Pierwsze problemy z płciowością pojawiły się, gdy miałem lat 13. Wychodzę z tego dopiero teraz. Z problemem swojej płciowości użerałem się 12 lat, nie mogąc dostać pomocy z żadnej strony. Do psychologa poszedłem dopiero 2 lata temu, ze wspomnianym Wykopkiem rozmawiałem pół roku temu. Dlatego jeśli kiedyś ktoś zechce prześladować moje dziecko, dopilnuję, by dzieciak i jego rodzice tego pożałowali.
    5. Jak można pomóc dzieciakowi proszącemu się o bycie ofiarą? Zmieniać go stopniowo. Mi pewne osoby z czasem zaoferowały swoją przyjaźń i to mi pomogło wejść na drogę odżycia, po której zebrałem się, by pójść do psychologa. Ja zaś w swojej rodzinie miałem młodszego kuzyna, z którego rodzina próbowała zrobić kolejną ofiarę losu. Wziąłem chłopaka w obroty, traktując go twardo-kumpelsko. Rzucałem w niego różnymi tekstami, które wyśmiewały jego wady, czasami cisnąłem po nim za niektóre zachowania. On się zawsze śmiał, w życiu przeze mnie rozryczał się tylko 2 razy i to nie było na zasadzie, że ma nie ryczeć. Chciał - proszę bardzo, niech się chłopak wypłacze. Efekt? Teraz jest jednym z najbardziej lubianych osób wśród swoich znajomych, a ja i on jesteśmy nie tylko kuzynami, ale i świetnie dogadującymi się ziomami. Z biegiem lat wytłumaczyłem mu, dlaczego dałem mu nie lekką lekcję życia. Na własne oczy widział w swoich szkołach inne ofiary życia i zdał sobie sprawę, że lata temu prawie wcale się od nich nie różnił. Jest mi wdzięczny po dziś dzień.
    Dałem mu to, czego nie miałem ja - męskie wychowanie. Starszego brata/kuzyna.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    pokaż całość

  •  

    Jak jajecznica, to tylko na skwarkach. Zdjecia nie ma, bo wszystko zeżarłam ᕦ(òóˇ)ᕤ
    #oswiadczenie #sniadanie #bojowkasloniny

  •  

    Kochani, jak zapomnieć o dziewczynie? Jak to mówi gruby o kobiecie swojego życia? Nie mogę wziąć się do żadnej roboty, bo cały czas myślę o niej. A ona nie chce ze mną kontaktu i ma kogoś. Tragedia. Jak zapomnieć?
    Jak zapomnieć? Jak zapomnieć? A ja ją nadal kocham, myślę sobie jakby to wspaniale byłoby być razem teraz ale zjebałem do potęgi. To już tylko moja ex

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #przegryw #pomocy #oswiadczenie #smutnazaba #tfnogf #stulejacontent #danielmagical #spierdolenie
    pokaż całość

    źródło: zjammie.nl

  •  

    Kto rano wstaje ten od godziny zbiera kamienie ;)
    Po przerwie na fajkę idę dalej prostować kręgosłup :P
    #ogrodnictwo #oswiadczenie

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    A ja lubię sernik. Tak po prostu.
    Jadłabym(。◕‿‿◕。)

    #niepopularnaopinia #oswiadczenie

  •  

    Dzisiaj mam wyjątkowo późną zmianę, muszę być w pracy o 22:30, skończę pewnie koło trzeciej. Postanowiłem zdrzemnąć się koło 20:30 na jakieś pół godzinki - zadzwonił budzik, przez jakieś 15 minut nie mogłem się zebrać, aby podnieść się z kanapy. Gdy w końcu udało mi się wstać, poszedłem do kuchni, wrzuciłem do szklanki parę kostek lodu i sięgnąłem do lodówki po puszkę Red Bulla. Gdy powoli wypełniała się ona spienione, złocistym napojem dosyć mocno uderzył mnie jego specyficzny zapach, a w mojej głowie zaczęły się pojawiać obrazy z przeszłości.

    Jakiś czas temu dostałem zaproszenie od swojego dobrego kumpla, który wówczas pracował w Londynie. Miał wolny pokój, parę dni wolnego - wpadnij do mnie, zobaczysz trochę świata. Nie było to dla mnie najłatwiejsze zadanie, ale udało mi się na jakiś czas wyrwać od codziennych obowiązków i z pomocą rodziny uzbierać fundusze na podróż. Generalnie pamięć mam bardzo krótką, ale tamten wieczór pamiętam doskonale. Doskonale pamiętam, gdy obudził mnie wieczorem, bo zmęczony podróżą zasnąłem na kanapie. W pokoju był kominek, a z okna w oddali było widać Wembley Stadium. Wyrwany ze snu nie do końca wiedziałem, gdzie jestem i jak mam na imię. Dostałem do ręki otwartą puszkę dużego Red Bulla, którego zapach gwałtownie uderzył mnie po nozdrzach - usłyszałem "Wstawaj! Ubieramy się i idziemy zobaczyć trochę miasta nocą, szkoda czasu.". Pamiętam, jak jechaliśmy metrem na Picadilly Circus popijając wspomniane wcześniej energetyki, pamiętam moje zdziwienie, gdy po raz pierwszy w życiu widziałem Hindusów, Arabów z turbanami na głowach oraz mnóstwo czarnoskórych osób. Z zaciekiawieniem przyglądałem się wszystkiemu dookoła, wszystko było dla mnie nowe, nic nie było znajome. Pamiętam, jak lataliśmy po sklepach szukając takiego, który o tak później godzinie sprzeda nam butelkę alkoholu. Doskonale pamiętam zapach, oraz kolory miasta, ludzi, samochody. Pamiętam powrót nad ranem nocnym autobusem i drogę, jaką musieliśmy przejść na piechotę, aby dotrzeć do domu. To był dobry wieczór. Mój mózg musiał wtedy pracować na zwiększonych obrotach, bo w normalnych warunkach nie jestem w stanie nawet zapamiętać twarzy człowieka, który mnie dzisiaj wyciągnął z windy, w której byłem uwięziony 45 minut.

    Wszystkie te obrazy przeleciały mi przed oczami prawdopodobnie dlatego, bo niedługo po przebudzeniu z wieczornej drzemki otworzyłem puszkę Red Bulla, co pobudziło moje wspomnienia. Były one tak żywe, że wydawało mi się, że cała ta sytuacja miała miejsce całkiem niedawno.

    W 2017 roku, będąc w górach w Colorado otwarcie puszki z Red Bullem spowodowało projekcję wspomnień z nocy, która miała miejsce ponad 10 lat temu w Londynie. Wydawało mi się, że to było całkiem niedawno... Wtedy nie mogłem doczekać się swoich osiemnastych urodzin, teraz bliżej mi do 30, niż do 20. Czas leci nieubłaganie - mam nadzieję, że uda mi się wykorzystać go tak, abym w przyszłości często uśmiechał się pod nosem, myśląc o chwilach, które bezpowrotnie minęły.

    Chciałem się tym z Wami podzielić - dopijam energetyka i lecę do roboty. Dobrego dnia i pozdrawiam mireczków wstających o 6 rano w weekend ;)

    #cashwusa #oswiadczenie #przemyslenia #takbylo #podroze #wspomnienia
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dlaczego ubodzy ludzie decydują się na potomstwo? Przecież to głupota..Sam pochodzę z takiej rodziny, na nic tutaj nie ma pieniędzy - nie ma warunków do rozwoju..Nie ma niczego, ostatnio moja kuzynka zdecydowała się na to samo, zrobili sobie trójkę gówniaków w 25 metrowym jednopokojowym mieszkaniu w najgorszej możliwej obskurnej dzielnicy...Już widzę co z tego będzie, zero prywatności, ciągłe kłótnie i tym podobne...Współczuję tym dzieciakom, że będą musieli przeżywać takie piekło przez ludzką głupotę...

    Jeśli żyjecie od 1 do 1, nie stać was na wiele podstawowych potrzeb, macie małe mieszkanie to nie decydujcie się na potomstwo.
    #oswiadczenie #bieda

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    Zgadzasz się ze mną?

    • 157 głosów (84.41%)
      Tak
    • 29 głosów (15.59%)
      Nie
    •  

      FEAR.: Też wywodzę się z takiej rodziny i doskonale rozumiem twoje przemyślenia. Sześć osób w dwóch pokojach, jedna wypłata w okolicach 1000, to wszystko powodowało, że miałem niechęć do życia. Dobrze, że w końcu ojciec emigrował za chlebem, bo może miałbym jeszcze więcej rodzeństwa, a co za tym idzie także i nędzy. Zapytacie, po co ludziom tyle dzieci? Z czasem zrozumiałem, że to zwiększa szanse, by się ustawić na starość. Matka praktycznie wcale nie pracowała i nie musi się martwić przyszłością. Zmanipulowała młodszych i już teraz na nią łożą. Osobiście nie zamierzam przykładać do tego łapy, ale to temat na dłuższą rozprawkę.

      Sam nie mam jeszcze potomstwa mimo sensownych warunków bytowych i jeśli już miałbym się decydować na założenie rodziny, to nie większej niż dwójka dzieci, bo to optymalna wartość, by każdemu poświęcić odpowiednio dużo czasu, ponieważ w wychowywaniu rozchodzi się nie tylko o $.

      Zaakceptował: Asterling

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @lubie-sernik, @analboss
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: @mus_tang: Tutaj wiele osób nie może pojąć że biedna rodzina może być porządna, tak samo bogata rodzina może być na swój sposób patologiczna.
      Tak swoją drogą to w dzisiejszych czasach to najlicznjejsze rodziny (5 dzieci wzwyż) zwykle są biedne i patologiczne, ale nje jest to oczywiście regułą.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Powiem tak - obejrzałem 13 Reasons Why, w Polsce znane jako Trzynaście Powodów.
    Ogromny szacunek dla Netflix, za solidną robotę, całkiem niezły scenariusz i, cholera, autentyczność. Aktorzy grający nastolatków, zachowują się jak takowi. Problemy licealistów, ich myślenie, postępowanie i brak konsekwencji. Być może, streszczenie tego serialu sprowadza się do zdania: nadwrażliwa i niezbyt rozgarnięta nastolatka, z desperacji i samotności, podejmuje złe decyzje, obrywając od równie złych i kiepskich w myśleniu rówieśników, a szambo wylewa gdy postanawia się zabić.
    Może i jest to ckliwe, może postawa niektórych bohaterów jest nieco infantylna, ale nie mogę odmówić jakiejś powagi w nawiązaniu do problemu. Bywa, nawet często, że okres szkolny to piekło. Rówieśnicy dają w pizdę, każdy dzień do jak wyjście na wyrąb lasu w Gułagu. W dodatku taki młody człowiek boryka się z problemami typowymi dla niego, z perspektywy czasu są pierdołami, mogą budzić śmiech politowania czy facepalm, ale nie można ich ignorować. Każdy z nas był gówniakiem, latał do podstawówki (gdzie jeszcze było normalnie), potem gimnazjum, by skończyć w liceum/technikum. Bywało różnie, prawda? Błahe problemy, które sami tworzyliśmy, dziwne myśli, byliśmy otoczeni wieloma bodźcami z wielu stron. Różnie filtrowaliśmy to, co docierało do nas. Czasami przejmowaliśmy się zbytnio, braliśmy na poważnie, czasami olewaliśmy.
    Perspektywa czasu dyktuje zdanie: nie przejmuj się tym, co się dzieje w tej części Twojego życia. Możesz to olać, rozwalić śmiechem, być tym wiecznie wkurwionym buntownikiem. Przyjąć jakąś rolę, maskę. Coś, co pozwala nam przetrwać dziwne chwile. Ja niepotrzebnie próbowałem być romantykiem, mimo, że już w podbazie pokazywałem swoją prawdziwą naturę - typka, który potrafił się odszczeknąć, reagował na zaczepki, nie chciał by ktoś pluł w jego kebsa czy dmuchał w kaszę. Wyparłem się tego, gdy zacząłem dorastać - ej, niech pierwszy rzuci cegłą w okno magicala, komu nie odbijało w okresie dorastania.

    Każdy z nas tworzył takie problemy, jakie chciał, czasami musiał borykać się z różnym crapem i środowiskiem. Ale to przeżyliśmy, jakoś - lepiej czy gorzej. Ten serial pokazał mi, na nowo, że są ludzie, którzy nie potrafią sobie z tym radzić. Z kolejnej pułapki idą w kolejną, nie umieją prosić o pomoc, artykułować problemów, ale i drudzy, a nawet bliscy, bagatelizują sygnały. Kończy się to w różny sposób. Na szczęście nikt z moim znajomych, z którymi miałem kontakt przez te długi okres życia, nie targnął się na swoje życie z powodów presji i przytłaczającej rzeczywistości. Przynajmniej mam taką, kurwa, nadzieje.

    #13reasonswhy #licbaza #oswiadczenie #takaprawda #rozkminy #void #feels
    pokaż całość

  •  

    Wgl jakieś damskie i meskie zaimki rodzaje końcówki czasowników i wgl to jakiś absurd totalny
    Na siusiak to komu ??????????
    Powinno sie to wszystko uprościć ujednolicić i zostawić tylko te damskie

    #gownowpis #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy #takaprawda #przemyslenia #przemysleniazdupy #jezykpolski #4konserwy #neuropa #rozowepaski #niebieskiepaski pokaż całość

  •  

    Poznałem kiedyś "dogłębnie" pewną dziewczynę z tindera. Dziewczyna ta miała za sobą około 20 partnerów seksualnych, a była młodsza ode mnie xD Oczywiście to była jej wersja, a jak wiadomo dziewczyny lubią zaniżać. Zapytałem jej co by powiedziała, gdybym poszedł na dziwki. Stwierdziła coś w rodzaju, że to dziwne i trochę chore, że młody chłopak musiałby płacić za takie coś i miała by awersję do mnie xD No ale kilkudziesięciu partnerów seksualnych już jest ok xD kurwa to tak śmieszne, że muszę jeszcze raz xD napisać.

    A no i podszedłem do tematu typowo rozrywkowo mając wyjebane na jakieś miłości, skupiłem się tylko, żebyśmy się dobrze zabawili i spędzali czas. Oczywiście ona chciała w tym wypadku coś więcej. Nie wiem jak to kurwa działa, ale pewnie jak ja bym chciał to ona nie xD Proszę o wytłumaczenie tego mechanizmu.

    Tak samo zupełnie inna, gdy ja nie byłem nastawiony na związek, ona chciała bym się zadeklarował.
    Potem jednak mi się zmieniło zdanie i wtedy jeb, ona też zmieniła xD

    Czyżby zasada "miej wyjebane a będzie ci dane" to dobry sposób na życie? A przynajmniej na sprawy damsko-męskie?

    #logikarozowychpaskow #rozowepaski #przegryw #stulejacontent #tfwnogf #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski
    #feels #wygryw #oswiadczenie #przegryw #depresja #gorzkiezale #oswiadczeniezdupy #pomocy #smutnazaba #zalesie #zycie #tfwnobf #ciekawostki #filozofia #filozofiaxd
    pokaż całość

  •  

    W końcu mogę podlać coś co będzie niedługo trawnikiem i na którym stanie grill, altanka, trampoliny, ławki i inne pierdoły ;) Trzeba było tylko nawieźć jakieś 80 ciężarówek gruzu, potem dwa dni jeździł samochód z ziemią zebraną z innego pola (dzięki tato), potem bronowanie, wybieranie kamieni, które muszę powtórzyć sam bo Pan Rysiu okoliczny pomagacz z powodu chlania całe życie już trochę nie ogarnia i sam muszę to zrobić :P Więc jutro rano taczka i zbieram kamolce :)
    jeszcze nie ma czym ale #chwalesie ;)
    #ogrodnictwo #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Kupowałem dziś piwo za 8.50 PLN, przy kasie specjalnie zapytałem ile za to piwo, żeby słyszeli jebane biedaki w kolejce za mną
    #oswiadczenie #heheszki

  •  

    Hej, apropo medycyny naturalnej i lekomanii. Serce mi się kraja, gdy widzę, jak sympatycy Zięby są besztani z błotem i nazywani debilami, a ziołolecznictwo i leczenie "jedzeniem" nazywane jest jako średniowieczny, pogański obyczaj.

    Muszę Wam opowiedzieć coś na własnym przykładzie.

    Czytam składy wszystkich produktów, jakie mam u siebie w kuchni. Jeśli jest w nich podana nazwa czegoś, o czym nie czytałam, sprawdzam ją na Wikipedii czy jest oceniana na toksyczną czy nie. Piję regularnie napary ziołowe. Ograniczam kosmetyki o złożonym składzie, bo dopiero niedawno skapnęłam się, że to jest też coś co wchłaniam, nie przez wewnątrz, ale jednak(gdy tonik z Zziai przesuszył skórę wokół moich ust i nosa, a był do mojego rodzaju cery, zaczęłam mieć wątpliwości:)). Nie piję kawy ani herbaty. Leki chemiczne biorę tylko w ostateczności. Co z tego mam? Pewnie powiecie, że nic. Dzięki odpuszczeniu leków wzrosła mi odporność. Nigdy nie choruję, w ostatnim sezonie na fali wielu epidemii w okolicy przeziębiłam się raz i było to raczej od tego, że cyklicznie nie nosiłam szalika. W niecały tydzień wyleczyłam się jedzeniem startego imbiru z miodem i cytryną, pieprzem cayenne, szałwią i czosnkiem. Mam prawie 18,5 lat i nigdy nie miałam problemów z cerą, ba, zawsze miałam idealnie czystą i gładką(nie mam ani dziecięcej urody, ani figury). Wyżej wspomniałam o przesuszonej skórze wokół nosa. Otóż moja mama poradziła mi sposób Jerzego Zięby, który wymieszał kwas askorbinowy z wodą i nałożył papkę w przewrażliwione miejsce. Wierzcie czy nie, ale po drugim takim zabiegu ten problem u mnie zniknął na amen, mimo że męczył mnie od ok.10 miesięcy. Więcej? Mam chore jelita, tabletki może coś pomogą, ale bez cudownego uzdrowienia (nie mam postawionej pewnej diagnozy w tej materii), za to każdorazowo gdy wyjeżdżam gdzieś poza dom na dłużej(nie mam możliwości gotować dla siebie "tego co mogę") moje dolegliwości znacznie się pogarszają, dlatego zabieram ze sobą herbatki z kopru włoskiego, siemię lniane, płatki owsiane, itd. (to tylko fragment listy potencjalnych produktów) bo mój brzuszek dopiero wtedy jest kontent i nie wariuje. Tyle o sobie.

    Rozumiem, że taka ocena sytuacji kojarząca sodę oczyszczoną jako lek z Voodoo wywodzi się z domu i może niezupełnej wiedzy na temat tego, co można jeść zamiast czokoszoków i schabowego, ale przyrzekam, żeby się nie zrażać na starcie do takiego stylu życia. Jakby ja to jadła, to codziennie byłabym zmęczona, a moja cera... :P Poniżej w komentarzu wkleję wam linki do badań naukowych nad losowymi składnikami naturalnej diety. Chcę jeszcze dodać, że warto ograniczać leki, bo oprócz korzyści dla siebie, siłą rzeczy wirusy zaczynają się uodparniać, więc choroby będą stawać się coraz silniejsze i trudniejsze do pokonania w skali globalnej. No i czym dieta różnorodniejsze w pokarm, tym łatwiej uzupełnia się zapotrzebowanie na witaminy i minerały, bo te naturalne są łatwiej wchłanialne google. Dziękuję za uwagę, miałam potrzebę to napisać.

    #medycyna #medycynanaturalna #ziololecznictwo #oswiadczenie #dieta
    pokaż całość

    •  

      niektórzy ślepo pchają się w ten wegetarianizm, weganizm

      @klinodaktylka: Raczej mniejszość niż większość, z mojego doświadczenia.

      Jeśli ktoś jest nawiedzony, to wszystkim sobie zrobi krzywdę. Ale też nie przesadzajmy, nie trzeba być specjalistą od żywienia ani planować diety z tabelkami, żeby żyć zdrowo na diecie wege. Skoro większość mięsożerców na totalnie śmieciowej diecie funkcjonuje i latami nie ma problemów ze zdrowiem, to siłą rzeczy dieta oparta na świeżych warzywach, owocach, roślinach strączkowych, nasionach i orzechach, o ile jest w miarę zróżnicowana, spokojnie dostarczy wszystkich wartości odżywczych (z suplementacją witaminy B12 w przypadku wegan, ale o tym wszyscy raczej wiedzą). Prosta zasada - jeśli nie jesz wystarczająco dużo białka, to jesteś po prostu głodna.

      (Z tej strony wegetarianka od 14 lat)
      pokaż całość

    •  

      @janeeyrie: ja częściej spotykam tych "nawiedzonych" wegan XD
      I nie mówię, że ktokolwiek na jakiejkolwiek diecie ma siedzieć z tabelkami - po prostu nie rozumiem ludzi, którzy wmawiają mi, że ich dieta jest zdrowa i lepsza, a widać, że nie mają pojęcia o żywieniu i odżywiają się beznadziejnie (i tak, dotyczy to również mięsożerców)
      No i ja mam właśnie problem z tym, co napisałaś pod koniec - strasznie często spotykam wegetarian, którzy bez przerwy coś jedzą, bo są głodni :D i oczywiście zapychają się wtedy naleśnikami, makaronem itd. Znam osobę, która w ogóle ma swojej diecie jajka, owoce, naleśniki z dżemem i makaron na 3 sposoby, nic innego nie je, ale wszystkim do talerza zagląda. Takich osób się czepiam, nie zwykłych ludzi (np Ciebie) bo wiem, że taka dieta jak najbardziej może być zdrowa i wartościowa pokaż całość

    • więcej komentarzy (43)

  •  

    Sernik na zimno z owocami z działki i galaretką, omnomnom :)

    #gotujzwykopem #foodporn #oswiadczenie

  •  

    Przez kilka dni po ataku neonazistowskiego debila w Charlottesville #neuropa i #razem dostawali spazmów rozkoszy, bo w dyskusjach z #4konserwy mogli użyć tego przykładu jako argumentu, że głównym zagrożeniem dla społeczeństwa jest szerzący się nacjonalizm i faszyzm (no i oczywiście #pis!), ale ostatnia fala ataków "uchodźców" na niewinnych ludzi wybiła im to z głowy. Ciekawe tylko, dlaczego zachodnie media nie bombardują czytelników/widowni zdjęciem 3-letniej dziewczynki, zamordowanej przez islamskich zamachowców w #barcelona tak, jak robili to z ujęciem syryjskiego dziecka-uchodźcy, którego ciało wyrzuciła na brzeg fala morska.
    #syria #oswiadczenie #islam #poprawnoscpolityczna #zamach #terroryzm #lewackalogika #lewactwo
    pokaż całość

  •  

    Coś się kończy, coś się zaczyna..

    Ponad dwa lata temu w kwietniu, gdy jeszcze raczkowałem jeśli chodzi o pomoc mireczkom i znała mnie jedynie wąska grupa ludzi na wykopie, napisał do mnie pewien mirek - Piotrek. Opiszę dzisiaj jego historię, gdyż to dzisiaj jego i moja wspólna jej część się kończy.

    Dostałem od niego wiadomość pewnego chłodnego lutowego popołudnia. Krótka piłka - chce wyjechać do UK, w Niemczech mu się nie podoba. Po paru wiadomościach byliśmy już dogadani, był tylko jeden problem. Piotrek miał dość sporo rzeczy które chciał wysłać wprost do mnie, gdyż z Niemiec chciał zahaczyć na chwilę o Polskę.

    Kilka dni później zapytał mnie o adres domu gdzie miał wysłać rzeczy. Niestety w kwietniu przyjeżdżało akurat coś koło 40 ludzi więc miałem dość mało miejsca wszędzie. Stwierdziłem, że wyślę mu własny adres bo akurat przeniosłem się do nowego domu i najwyżej podrzucę mu te rzeczy. Myślałem, że to jakieś pierdoły w stylu ubrania czy inne, jak się okazało powiedział mi on wprost, że wysyła mi konsole, telewizor i rower.. Niesamowicie spodobało mi się zaufanie jakim mnie obdarzył. Postanowiłem, że nigdzie mu nie dam iść, zamieszka ze mną. Decyzja okazała się słuszna.

    Piotr sam wspominał że przez pierwsze miesiące w #uk bardzo mu się nie spodobało. Właściwie niedługo po przyjeździe zaczął myślec o powrocie do Niemiec - ciężko mu się dziwić: Zaczął prace w Symphony - jedynym miejscu gdzie 95% pracowników to byli Polacy (i język Polski, a nie Angielski jest WYMAGANY w zakładzie). Przebolał jednak i postanowił zostać trochę dłużej. Nie zasiedział się jednak w tej pracy, po paru miesiącach udało mu się zdobyć kontrakt w magazynie ASDA - 3 dni pracy w tygodniu i stawka £10/h (dzisiaj już chyba £12/h) - czyli zarobki jak na minimalnej przy 5 dniach pracy - ale 4 dni wolnego w tygodniu to wartość sama w sobie.

    Rok minął, jedna z naszych wigilii w stałym składzie - w domu w którym praktycznie nic się nie zmieniało od samego początku - te same twarze, te same głosy - żyliśmy w sumie jak rodzina, co jakiś czas jeżdżąc na wyjazdy, wycieczki i spędzając wspólnie chwile. Gdy udało mi się do domu sprowadzić kogoś kto zupełnie do nas nie pasował - dopiero wtedy poczuliśmy jaką wartość mają ludzie kompatybilni ze sobą.

    Piotr poznał tutaj swojego dobrego przyjaciela z którym mógł realizować jedną ze swoich pasji - podróże. Wspólnie wyjechali na Filipny zrzucać prostytutki z klifu #pdk Sam Piotr jak dobrze pamiętam w ciągu roku odwiedził Japonię, Meksyk, Filipiny, Malezję, Ukrainę... i chyba pare innych krajów. To wszystko pracując jako zwykły magazynier!

    Wszystko się jednak zmieniło jakieś 2 tygodnie temu. Piotrka marzenie się spełniło, dostał telefon od jednej z pracy do której aplikował. Dobre zarobki na poziomie 3.5x średniej wypłaty, praca z Językiem Polskim i Angielskim, biurowa, do tego może zacząć w przeciągu 3 tygodni - był tylko jeden problem - musiał on wyjechać - i to nie byle gdzie bo.. Na Filipiny - i to ta jego ukochana wyspa, że nawet się nie zastanawiając zgodził się - szczególnie, że pracodawca opłacał mu bilet, wizę i inne. Spełnić marzenie, żyć, pracować i podróżować po kraju który uważa się na raj na ziemi - kto z nas by nie skorzystał?

    Mimo wszystko przez całe dwa tygodnie przychodził do nas codziennie i zastanawiał się nad tym czy robi dobrze. Wiedział, że prawdopodobnie nigdy nas już nie zobaczy.

    Dzisiaj rano widziałem go pewno po raz ostatni, dopiero teraz to do mnie dotarło i wzięło mnie na wspominki. Wprawdzie obiecał, że się zobaczymy - trzymam go za słowo. Wiem, że to czytasz przyjacielu - dziękuję Ci w imieniu całego #mirkohouse za ten wspaniały czas. Niech Ci się powodzi i mam nadzieję że o nas nie zapomnisz - my o Tobie na pewno nie :)

    pokaż spoiler PS: czekam na selfie z Polakiem xDDDDD


    Coś się kończy, coś się zaczyna..

    #sorekabbey

    #uk #podroze #turystyka #zalesie #oswiadczenie #feels #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Zielonki, dupa cicho

    ... to powinno być domyślnie dodawane do każdego #rozdajo

    #oswiadczenie #heheszki #gownowpis

  •  

    Pierwsza 20-tka od dłuższego czasu, nogi i pupa z siłą do końca i mogłabym więcej, ale plecy bolo mocno ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Co zrobić na te plecy? Chcę też dłuższe trasy jeździć.

    #rolki #oswiadczenie #gorzkiezale #pytanie

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    19.08.2016 - 19.08.2017
    Tak - to już rok jak znany #polskiyoutube Michał @BOXDEL Baron zapie*dolił deklarację o piwie w Poznaniu ze mną.

    Zaczęło się od tego wpisu
    Tutaj mamy kolejną chęć wypicia piwa ze mną w Poznaniu
    I tutaj...
    And here...
    To już jest nudne Michał - kolejna deklaracja XD
    Ale od którego momentu ja nie odpuszczam? Od tego momentu postanowiłem że nie odpuszczę
    Jeśli coś się pieprzy na Wykopie to mogę zrozumieć, ale już będąc pewniakiem zweryfikowanym na live u Magicznego.. już niezbyt

    Nie odpuszczałem aż do momentu dnia 02.08.2017 kiedy nastąpiło coś czego się nie spodziewałem.
    "Zamknij już mordę Dawid, spamujesz mi tylko powiadomienia od pol roku" (tutaj wpis)(to cytat)
    Myślałem już że Michała tak zrageowałem, że już będę miał w Poznaniu na każdym przystanku "lufa pytanie" ( ͡º ͜ʖ͡º)
    A tu shocker
    Z którego i tak nic nie wynikło bo Michał temat olał jak zwykle po jednym-dwóch dniach pisania ze mną,że teraz mnie w Poznaniu nie ma (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Ale to nie jedyna z wielu niespełnionych deklaracji Michała jakie były m.in.
    - dojechanie Okiem Pazdana w Świnoujściu
    - film o tym jak powinien wyglądać Urbex
    - urbex ze "Strasznego szpitala"
    - wjazd na kociołek do #danielmagical

    A teraz wyjaśnienia dla ludzi, którzy notorycznie mnie obrażają bo "HURR DURR SPAMUJESZ BOXDELEM OD ROKU"

    Dlaczego to robię?
    Robię to dlatego by w końcu Michał odpowiadał za słowa które gada w Internecie i je realizował aniżeli gadał bez pokrycia.
    Ile to było wyliczeń w stosunku pewnego strimera z Urzędniczej że nie spełnia deklaracji mimo że one trwają może maksymalnie miesiąc a nie po kilkanaście miesięcy? Sporo.
    Pamiętacie jak Jakub Wątły zadeklarował że jeśli w przypadku gdy wyjdzie, że Wipler był bity przez policjantów to na następny program po tej informacji poliże but na żywo w TV. Zrobił to bo jest słownym człowiekiem

    Nie będę też publicznie pisał o tym jak Michał tu pisałeś "no hehe piwko" a za plecami chciałeś mnie dorwać jak Agisa ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Skończę te wywody bo to nie ma sensu ciągnąć jakichś referatów, więc zakończę to jednym.

    Michale Baronie - jak masz jakikolwiek RiGCz to mam nadzieję, że w tygodniu przedPGA (2.10-6.10) lub poPGA (9.10-13.10) pojawisz się w Poznaniu, ustalisz ze mną na priv wszystkie szczegóły tak jak miałeś odwagę do mnie PIERWSZY napisać i obalisz ze mną "customowego browarka a nie jakieś leszki". W końcu Cię intryguję.( ͡~ ͜ʖ ͡°) Wyjaśnimy sobie przy okazji wszystkie niesnaski jakie mamy do siebie.

    Na deser taka mała parodia #tiger - Mam nadzieję, że nie zarobię od Ciebie Michał w zęby lub nie dostanę kosy w żebro ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Parafrazując znane w środowisku FIFY "Maciej kasztanie kiedy draft?"

    Mam wiadomość Michał ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #boxdel #nieslownymichas #tojuzrok #humorobrazkowy #heheszki #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Koleżanka siostry narzeka, że w Manchester jest dużo ciapatych i czarnych. Ty też nie jesteś u siebie więc zamknij mordę.

    #oswiadczenie #emigracja #imigranci

  •  

    wczoraj jak przyjechała matka ze swoim facetem do mnie na działke to on powiedział że śmierdzi #marihuana a stara uwierzyła a to tylko moje buty jebały xD
    #narkotykizawszespoko #oswiadczenie #gorzkiezale #przegryw #stulejacontent

  •  

    Jak będzie kilka plusów to wyznam miłość jednej mirabelce, w której się podkochuje dłuższy czas.

    A CO TAM ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #oswiadczenie #rozowepaski #niebieskiepaski

  •  

    Już nocna to mogę się przyznać, że tak naprawdę to jestem różowym paskiem ale się ukrywam (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    #oswiadczenie

  •  

    W ogóle dziś jakaś laska w autobusie ocierała się o moje ramie udem gdy siedziałem na siedzeniu xD

    #oswiadczenie #gownowpis

  •  

    Ja to nie robię nóg bo dużo na rowerze jeżdżę.

    #oswiadczenie #mikrokoksy #silownia

  •  

    W angielskim tylko czecia osoba liczby pojedynczej nie jest gender neutral
    To wciąż o jeden przypadek za dużo ale i tak duzo lepiej niż polacki gdzie wszystkie sześć nie jest ;////////

    No wiec #angielski > #polski

    #gownowpis #oswiadczeniezdupy #takaprawda #przemyslenia #przemysleniazdupy #oswiadczenie #rozowepaski #niebieskiepaski #4konserwy #neuropa #gender pokaż całość

  •  

    Niemal zapomniałabym

    <<<<<<caluski,cukiereczki, ciasteczka>>>>>>

    Brad Pitt kończy dziś 48 lat ;)

    #film #oswiadczenie

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #oswiadczenie

0:11,0:15,0:12,0:12,0:11,0:14,0:16,0:11,0:12,0:16,0:9,0:8,0:10,0:10