•  

    Fantazyjna i fantastyczna wersja nanszjungozaura, teropoda z rodziny therinozaurów odkrytego w Chinach. Szusował po krzakach ok. 71-68 mln lat temu. Nie znaleziono jeszcze jego czaszki i kończyn, więc początkowo wzięto go za małego zauropoda, ale dokładniejsze analizy problematycznych kości (np. miednicy) wyprowadziły pelaontologów z błędu (na ten moment). Na podstawie opisu zaginionego holotypu (czyt. wzorcowej skamieniałości) podaje się, że miał ok. 5,3 metra długości i ważył około tony.

    Autor - Ricardo Delgado

    #paleontologia #paleoart #paleontologiaboners #dinozaury
    pokaż całość

  •  
    A........1

    +252

    Historia przegrywów, Anonów i stulejarzy **
    Część I - prehistoria
    **Paleolit

    By móc opisać historię pierwszych praprzegrywów, musimy cofnąć się niemal do samych początków naszego gatunku (Homo Sapiens). Według badań przeprowadzonych w latach 60. ubiegłego stulecia przez małżeństwo paleontologów, Louisa i Mary Laekey, człowiek rozumny pojawił się na Ziemi około 190 tys. lat temu. Teoria ta przez długi czas uważana była za prawdopodobną, jednak opublikowany w roku 2017 na łamach tygodnika Nature artykuł stwierdza, jakoby w południowym Maroku odkryto szczątki Homo Sapiens liczące ok 315 tys lat. Wynika z tego jednoznacznie, że początki jego istnienia pokryły się z istnieniem starszego o ok 100 tys lat Neandertalczyka. Stale rosnąca populacja ludzka z czasem rozpoczęła masowe przemieszczanie się, w tym także na tereny dzisiejszej Europy i Azji, gdzie występowały także inne gatunki homo, w tym wspomniany wcześniej człowiek neandertalski.

    Oba gatunki były już wówczas monogamiczne, co potwierdzają liczne badania naukowe. Jest to bardzo ważne, biorąc pod uwagę fakt, że opisujemy środowisko praprzegrywów, z którego dzisiejsza ludzkość wyniosła bardzo wiele pierwotnych instynktów, którymi często nieświadomie kieruje się do czasów nam współczesnych. Seksualność ówczesnych ludzi porównywalna była wręcz do seksualności zwierząt; nie różniła się także od niej, bowiem kopulacja poszczególnych osobników miała na celu głównie przedłużenie gatunku. Wśród samic preferowani byli samcy o silnej budowie ciała, obdarzeni dobrą genetyką. Już wówczas słabszym osobnikom trudno było przekazać swoje geny dalej, bowiem ówczesne kobiety przeprowadzały swoistą selekcję, tak jak ma to miejsce w czasach obecnych. Mężczyźni nie posiadający dobrych genów i predyspozycji do spłodzenia silnego potomstwa, a więc protoplaści współczesnych przegrywów musieli uciekać się więc do gwałtów, co było dość częstą praktyką.

    Jednak odnalezienie skamieniałej kości ludzkiej sprzed 45 tys. lat w rejonie rzeki Irtysz na dzisiejszej Syberii pokazało badaczom, że najbardziej zdesperowani przedstawiciele męskiej populacji ludzi rozumnych uciekali się do stosunków płciowych z samicami neandertalczyka. W genotypie owego hominida z Syberii znaleziono bowiem 2,3 proc. genów neandertalskich. Wynika z tego jasno, że pierwsi ludzie parzyli się z przedstawicielami innego gatunku. I to najprawdopodobniej już ok 80 tys. lat temu.
    Innym dowodem na krzyżowanie się tych gatunków może być także opisane przez p. Aleksandrę Stanisławską odnalezienie na terenie obecnych Włoch szkieletu ludzko-neandertalskiej hybrydy sprzed ok 30-40 tys. lat. Badania genetyczne hominida wskazują, że jego mitochondrialne DNA jest pochodzenia neandertalskiego, a zatem niemal pewni możemy być, że jego ojcem był przedstawiciel homo sapiens.

    Oba te przykłady pokazują jak bardzo zaniżane były standardy ówczesnych praprzegrywów, bowiem chcąc odbyć stosunek płciowy z samicą musieli uciekać się do odbywania godów z przedstawicielkami innych, mniej inteligentnych i rozwiniętych gatunków. Trzeba zwrócić też uwagę na fakt, iż przedstawicielki człowieka neandertalskiego były wyjątkowo brzydkie(niemal zwierzęce, małpie), porównując je do ówczesnych kobiet gatunku ludzkiego. Potwierdzają to liczne symulacje komputerowe wykonane na podstawie odnalezionych na terenie całej Eurazji czaszek obydwu gatunków. Samce ci, nie będąc dopuszczani do samic w obrębie swojego gatunku, jednak kierowani silną potrzebą rozładowania napięcia seksualnego uciekali się do iście desperackich kroków. Nie wiadomo, czy praktykowano już wówczas onanizm. Mężczyźni Ci byli więc protoplastami współczesnych stulejarzy, którzy w celu bycia dopuszczonym do samicy często nie zważali na wszelkie negatywne cechy partnerek, nawet fakt bycia podgatunkiem. Ten typ stulejarzy zanikł wraz z wyginięciem Homo neanderthalensis ok 24 tys lat temu i był jednym z ostatnich typów przegrywów, którzy odbywali stosunki płciowe.

    Źródła:

    pokaż spoiler Ewen Callaway: Oldest Homo sapiens fossil claim rewrites our species' history. Nature, 7 czerwca 2017. [dostęp 9 czerwca 2017]. https://www.crazynauka.pl/odnaleziono-hybryde-ludzko-neandertalska/https://www.polskieradio.pl/23/110/Artykul/1269424,Homo-sapiens-i-neandertalczycy-zaczeli-sie-krzyzowac-5060-tys-lat-temu Holly M. Dunsworth. Origin of the genus Homo. „Evolution: Education and Outreach”. 3 (3), s. 353–366, 2010. DOI: 10.1007/s12052-010-0247-8 (ang.). William H. Kimbel: The origin of Homo. W: Frederick E. Grine, John G. Fleagle, Richard E. Leakey (red.): The first humans. Origin and early evolution of the genus Homo. Berlin: Springer, 2009, s. 31–37. ISBN 978-1-4020-9980-9. (ang.) https://pl.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_rozumny https://pl.wikipedia.org/wiki/Neandertalczyk
    #przegryw #stulejacontent #tfwnogf #historia #homosapiens #spermiarzeztindera #paleontologia #historia #nauka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    The Mystery of the Beast of Gévaudan (Cryptid Profile)

    Pewnie sowa albo długoszpar ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #kryptydy #gruparatowaniapoziomu #paleontologia #ewolucja #bojowkatreyaexplainera #zwierzaczki

    źródło: youtube.com

  •  

    To nie tłusty dimetrodon! To grubiutki edafozaur ( ͡º ͜ʖ͡º) A dokładnie Edaphosaurus cruciger, odkryty przez Cope'a w 1878 (nazwany w 1882) roku.

    Mimo pozornego podobieństwa do przekozaka dimetrodona, ten pasibrzuch był roślinożerny. Jak na tamte czasy (przełom Karbonu i Permu, podaje się najczęściej datowanie 300-280 mln lat temu) byłcałkiem spory - największe osobniki mogły mierzyć nawet do 3 metrów długości (mniejsze zaczynały się od pół metra). Paleontolodzy wyjątkowo go cenią - to jeden z najwcześniejszych znanych dużych, lądowych kręgowców-roślinożerców. Istniała (i czasem wraca) też teoria, że żywił się skorupiakami. No i, t fakt, miał żagiel na plecach - nadal nie wiadomo, po co dokładnie były te żagielki, ale zapewne do kontroli temperatury.

    Żył w obecnej Ameryce Północnej i Europie. Po prawdzie nawet po sąsiedzku, w Czechach, znaleziono fragmenty skamieniałości być może należące do edafozaurów. Polska wtedy tak wyjątkowo nie było dnem morza/oceanu, więc może i u nas kiedyś coś się znajdzie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Ciekawostka: pierwsi badacze uważali, że skoro edafozaur, dimetrodon i spółka miały żagle, to prowadziły ziemnowodny tryb życia, a przynajmniej nieźle i dużo pływały, a żaglem nawigowały po jeziorach. Problem: nie pływały. Nie za bardzo miały gdzie, na ich terenach klimat panował raczej suchy :)

    Przypomnę dla porządku, że edafozaur i jemu podobne stworzenia NIE BYŁY DINOZAURAMI. W sumie nie do końca były gadami. To synapsydy - dawno temu znane jako "gaddy ssakokształtne", aktualnie częściej używa się "protossaki" lub "stem mammals".

    PS - tak, dimetrodony wielu gatunków mogły żreć edafozaury.

    Autorem jest Liam Elward, uzdolniony chłopaczek lvl ponoć 22. Ma też RedBubble'a, można kupić z tłuścioszkiem kubek :P

    #paleontologia #paleoart #paleontologiaboners #zwierzaczki #nauka #ciekawostki #biologia #dinozaury
    pokaż całość

  •  

    Paleontolodzy odkryli szczątki sów datowane na: 61, 55 i 48 000 000 lat!

    Jak donosi LiveScience naukowcy znaleźli bardzo dobrze zachowaną skamieniałą czaszkę sowy datowaną na 48 000 000 lat. Różne szczegóły anatomiczne, jak „daszki” kostne nad oczodołami, mające chronić oczy ptaka przed słońcem, dowodzą że była to sowa dzienna. Miała też kilka innych cech przypominających te, które są obecne u współczesnych dziennych jastrzębi. W sumie naukowcy mają około 45 procent szkieletu sowy - w tym czaszkę i kości z nóg, stóp, skrzydeł i żuchwy. "To pierwszy szkielet ptaka drapieżnego znaleziony w tej formacji, a przecież paleontolodzy kopią tam już od 150 lat!" - powiedział jeden z badaczy John Alexander.

    Nowo odkryta sowa była prawdopodobnie nieco większa niż współczesna sowa płomykówka. Znalezisko jest bardzo ważne dla nauki, przede wszystkim dlatego, że możemy się przekonać iż sowy prawie 50 000 000 lat temu wyglądały tak samo, jak współczesne. Przypomnę, że odkryto kilka ptaków mających współczesną anatomię i żyjących razem z dinozaurami: https://bioslawek.wordpress.com/2018/10/23/znakomicie-zachowane-pluca-ptaka-datowanego-na-120-000-000-lat/ Więc mamy sowę o współczesnej anatomii datowaą na 48 000 000 lat, ale dla darwinistów brak ewolucji również jest dowodem na ewolucję: https://bioslawek.wordpress.com/2015/02/09/o-zaskakujacych-wnioskach-neodarwinistow-nieewoluujace-organizmy-popieraja-teorie-ewolucji/

    Odkrywców brała pokusa, żeby w tej kopalnej, dziennej sowie szukać formy przejściowej międz sowami dziennymi i nocnymi. Niestety: po dziś dzień żyją sowy dzienne i nocne: https://bialowieza.info.pl/product-item/sowy-dzienne-sowy-nocne/

    LiveScience ponadto donosi: to nie koniec odkryć kopalnych szcządków sów z tak dawnego okresu. Peter Houde, profesor biologii na Uniwersytecie Stanowym w Nowym Meksyku, znalazł kości dwóch różnych gatunków sów w północno-środkowym Wyoming, z których jeden datuje się na około 56 000 000, a drugi na około 55 000 000 lat! Jednak najstarszą kopalną sową jest Ogygoptynx datowana na 61 000 000 lat – innymi słowy sowy latały już po niebie 4 000 000 lat po rzekomej zagładzie dinozaurów!

    Jak pamiętam darwiniści postulowali, że na wykształcenie się jakiejś znaczniejszej cechy anatomicznej potrzeba około 1 000 000 lat. Na większe transformacje rozdzielające dwie linie ewolucyjne na dwa rodzaje czy rzędy 4-6 000 000 lat. Sowy posiadają wiele wyjątkowych i bardzo skomplikowanych cech anatomicznych, a więc na ewolucję sowy od NIE-sowy hipotetycznie potrzeba było dużo czasu, co powinno zostawić w zapisie kopalnym w ćwierci i połowie wyewoluowane sowy. Uczeni znajdują gotowe sowy, które w dodatku nie zmieniły się w istotny sposób po dziś dzień.

    Darujcie sobie slogan w rodzaju: nie ma form przejściowych, bo fosylizacja to rzadkie zjawisko – znam te prawdy ślepej wiary. Równie dobrze można by powiedzieć, że dowody na ewolucję sów (jak i innych rzędów ptaków) zostały ukryte w LUKACH naszej wiedzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    http://kopalniawiedzy.pl/puszczykowate-glowa-obrot-budowa-przystosowania-Fabian-de-Kok-Mercado-Philppe-Gailloud,17448

    „Dotąd specjaliści od obrazowania mózgu […], którzy stykają się z powypadkowymi uszkodzeniami tętnic głowy i szyi, zawsze zastanawiali się, jakim cudem po tych szybkich obrotowych ruchach głowy zmarłe na udar sowy nie zaścielają tysiącami dna lasu. Tętnice szyjne i kręgowe większości zwierząt – w tym sów i ludzi – są [w końcu] bardzo delikatne i podatne na rozerwanie śródbłonka – tłumaczy radiolog Philppe Gailloud.

    U ludzi nagłe obroty głowy i szyi naciągają i uszkadzają śródbłonek. Prowadzi to do powstawania odrywających się skrzeplin, które wywołują udar niedokrwienny.
    Gdy akademicy wstrzyknęli kontrast i ręcznie obracali głowę ptaków, stwierdzili, że naczynia u podstawy czaszki (tuż pod żuchwą) stawały się coraz większe, aż wreszcie ciecz gromadziła się w rezerwuarach. Warto przypomnieć, że u ludzi naczynia stają się coraz węższe i rozgałęziając się, nie balonują. Naukowcy tłumaczą, że kurczliwe zbiorniki na krew pozwalają zaspokoić potrzeby energetyczne dużych mózgów i oczu podczas obracania głowy.


    Analizy anatomiczne ujawniły, że otwory w kręgach szyjnych (transverse foraminae) mają u puszczykowatych ok. 10-krotnie większą średnicę niż przechodząca przez nie tętnica kręgowa. Dzięki temu powstają ochronne kieszenie powietrzne. Dodatkowo tętnica wchodzi do swojego „kanału” na poziomie 12., a nie jak u innych ptaków 14. kręgu szyjnego, przez co naczynia znowu mają więcej miejsca.
    Ekipa z Uniwersytetu Johns Hopkinsa zauważyła również, że tętnice szyjne i kręgowe puszczyków łączą anastomozy (in. zespolenia), które pozwalają na wymianę krwi. Gdy jedna z dróg dopływu krwi zostaje zablokowana, zawsze można wykorzystać którąś z alternatyw.”


    Prawda jest taka, że naukowcy dysponują wystarczającą ilością skatalogowanych skamieniałości, żeby móc udowodnić stopniowe narastanie zmian ewolucyjnych: https://bioslawek.wordpress.com/2017/11/07/paleostatystyki-mowia-wyraznie-form-przejsciowych-w-zapisie-kopalnym-powinno-byc-zatrzesienie/

    W zapisie kopalnym nic takiego nie widać, z czego zdawało sobie sprawę i zdaje wielu wybitnych paleontologów, którzy bynajmniej nie byli i nie są kreacjonistami!: https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_DtrR4B8rKLISb6X0U9VM6BUyGePp3jIG.jpg

    Brak ciągłości ewolucyjnej, to nie tylko cecha zapisu kopalnego, ale też współczesnej biosfery. Theodosius Dobzhansky wybitny darwinista - autor cytatu „Nic w biologii nie ma sensu bez ewolucji” - o braku ciągłości ewolucyjnej pośród współczesnej biosfery:

    ”Różnorodność organiczna jest dającym się zaobserwować faktem, mniej lub bardziej znanym każdemu. Postrzegamy ją jako coś niezależnego od nas, zjawisko poddane naszemu doświadczeniu, ale niezależne od działania naszego umysłu. Bliższe zapoznanie się z światem ożywionym ujawnia inny fakt, niemal równie uderzający jak sama różnorodność. Jest to nieciągłość zmienności organicznej.

    Jeśli zgromadzimy tyle osobników, żyjących w danym czasie, ile potrafimy, zauważymy natychmiast, że obserwowane zmienności nie tworzą jednego rozkładu prawdopodobieństwa ani żadnego innego ciągłego rozkładu. Zamiast tego znajdujemy mnóstwo oddzielnych, nieciągłych rozkładów. Innymi słowy, żywy świat nie jest jednym szeregiem osobników, w którym każde dwie odmiany są połączone nieprzerwaną serią form pośrednich, szeregiem mniej lub bardziej wyraźnie odrębnych szeregów, z nieobecnością form pośrednich lub przynajmniej rzadkim ich występowaniu. Każdy szereg jest grupą osobników, posiadających zazwyczaj jakieś wspólne cechy i grawitujących ku określonemu punktowi modalnemu w swojej zmienności (….)

    Nieciągłe grupy spotyka się wśród zwierząt i roślin, u strukturalnie prostych i u niezmiernie złożonych. Tworzenie się nieciągłych grup jest do tego stopnia niemal uniwersalne, że musi być uważane za podstawową cechę różnorodności organicznej. Właściwe rozwiązanie problemu różnorodności organicznej musi więc obejmować najpierw opis stopnia, natury i pochodzenia różnic między żywymi istotami, a po drugie, analizę natury i pochodzenia nieciągłych grup, na jakie podzielony jest świat żyjący.”

    Theodosius Dobzhansky, „Genetics and the Origin of Species

    Źródło:

    48-Million-Year-Old Fossil Owl Is Almost Perfectly Preserved.

    https://www.livescience.com/63892-owl-fossil-daytime-hunter.html?utm_content=buffer81fbf&utm_medium=social&utm_source=facebook

    #nauka #biologia #paleontologia #ciekawostki #sowy #paleoornitologia
    pokaż całość

  •  

    Znakomicie zachowane płuca ptaka datowanego na 120 000 000 lat!

    Wewnętrzne organy rzadko zachowują się w zapisie kopalnym, zwłaszcza liczące sobie 120 000 000 lat, bo tyle mają skamieniałe płuca wyglądającego współcześnie ptaka nazwanego Archaeorhynchus spathula. Uczeni paleontolodzy byli wręcz oszołomieni nie tylko tym, że znaleźli płuca tak saterego ptaka – z czasów dinozaurów, ale ponadto tym, że udało im się trafić na dobrze zachowane, w pełni rozwinięte pióra. Pewne inne cechy anatomiczne wyraźnie odróżniały go od typowych ptaków kredowych https://pl.wikipedia.org/wiki/Ptaki_uz%C4%99bione , ale za to bardzo upodabniały do współcześnie żyjących!

    Skamieniałe płuca Archaeorhynchus spathula, to dotychczas najstarsze jakie znaleziono. Skamielina pochodzi z wczesno-kredowej formacji Jehol Lagerstätte w północno-wschodnich Chinach, ale profesor O'Connor i reszta zespołu znaleźli ją w Shandong Tianyu Museum of Nature w Pingyi, gdzie kustoszem jest zagorzały kolekcjoner skamieniałości ptaków, które zostały zakupione w ciągu wielu lat. Jest to piąty opisany okaz A. spathula - ptak bezzębny, wielkości gołębia, ale zdecydowanie najlepiej zachowany w porownaniu z poprzednimi okazami - powiedział naukowiec O'Connor. Odkrycie to ujawnia, że struktury płuc u wczesnych ptaków były podobne do płuc współczesnych ptaków - twierdzą naukowcy: https://i0.wp.com/tabletopwhale.com/img/posts/10-24-14.gif?zoom=2

    Żeby móc lepiej przyjrzeć się szczątkom kopalnych płuc, próbki zbadano pod skaningowym mikroskopem elektronowym.

    Analiza tkanki wykazała, że zawiera ona struktury przypominające rodzaj naczyń włosowatych, które pochłaniają skuteczniej tlen niż te u innych kręgowców, aby skutecznie wspomagać lot ptaka - "Lot ptaków jest najbardziej wymagającą nakładów energii formą lokomocji, więc potrzebuje dużo tlenu" - powiedział O'Connor.
    Co więcej: wydaje się, że skamieniałe płuca zostały osadzone w klatce piersiowej odkrytego ptaka, podobnie jak u dzisiejszych ptaków. W przeciwieństwie do ludzkich płuc, które rozszerzają się z każdym oddechem – działając jak miechy - ptasie płuca nie są puruszane mięśniami żeber, tak że wentylacja płuc przebiega u nich zupełnie inaczej.

    Choć odkryte skamieniałe płuca należące do Archaeorhynchus spathula są najstarszymi ptasimi płucami, to najstarsze płuca kręgowca należą do o 5 000 000 lat starszego ssaka Spinolestesa z wczesnej kredy. Badacze mają w planach przeprowadzenie dodatkowych badań nad skamieniałymi płucami ptaka. Dotychczasowe wyniki badań zostały zaprezentowane na 78 dorocznym spotkaniu Stowarzyszenia Paleontologii kręgowców - 18 października tego roku. Zostaną opublikowane w czasopiśmie "Proceedings of the National Academy of Sciences" w poniedziałek 22 października.

    Od siebie dodam, że Archaeorhynchus spathula nie jest jedynym ptakiem datowanym na okres życia dinozaurów i posiadającym współczesną anatomię. Uczeni odkopali więcej takich ptaków, w tym należącego do rzędu plaszkodziobych: „Vegavis iaai – gatunek wymarłego ptaka, żyjącego pod koniec kredy (około 65 milionów lat temu) na obszarze obecnej Antarktydy. Należał do rzędu blaszkodziobych, spośród współczesnych ptaków, z Vegavis najbliżej spokrewnione są kaczki i gęsi (kaczkowate). Nie jest jednak uważany za ich bezpośredniego przodka.”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Vegavis
    -----
    Źródło: https://www.livescience.com/63880-oldest-fossil-bird-lung.html?utm_content=bufferf6b06&utm_medium=social&utm_source=facebook
    Exquisitely Preserved Lungs from 120 Million Years Ago Stun Scientists Studying Early Bird.

    #nauka #paleontologia #paleobiologia #ptaki #ciekawostki #anatomia
    pokaż całość

  •  

    Systematic Classification of Life - ep35 Euarchontoglires

    Chuj z tym, że wrzucił wczoraj
    #paleontologia #paleoart #ewolucja #gruparatowaniapoziomu #smiesznypiesek

    źródło: youtube.com

  •  

    #smiesznypiesek #photoshop #epokalodowcowa #paleontologia #ssaki #niewiemjaktootagowac #przemyslenia

    Tak sobie pomyślałem: a co jeśli lwy jakiniowe nie wyglądały tak:
    http://dinoanimals.pl/wp-content/uploads/2014/09/Lew_jaskiniowy_ameryk_6.jpg
    bo w sumie dlaczego miałby by tak wyglądać?
    Lew taki biegał przy -50 i walczył z mamutami. Wszystkie zwierzęta były włochate, a ten wyrozbierany jak Somalijczyk dotarły w grudniu do Niemczech.
    W 5 minut skleiłem na szybko wizję lwa całego pokrytego grzywą, tak aby nie byłoby mu zimno w Europejskiej epoce lodowcowej.
    Chcę mądre pogadać, więc wołam mózgi z #gruparatowaniapoziomu, ale wiem, ze raczej słabo mój wpis ratuje poziom.
    pokaż całość

    •  

      @orkako: Lubię takie rozkminy.

      Epoka lodowcowa nie polegała na tym, że nagle pół świata zamarzło. Piździło owszem, ale piździło okresowo. Pory roku przecież występowały. No i były okresy cieplejsze i zimniejsze. No i gdy już piździło, to mimo wszystko np. taka Europa była całkiem gęsto zalesiona (na marginesie to dzisiejsza Syberia też jest) co też miało wpływ na odczuwalną temperaturę (np. wiatr nie miał gdzie się rozpędzić ;)). W ogólnej wyobraźni epoka lodowa = zmarzłe stepy, co nie jest prawdą.

      Nie wszystkie zwierzęta były wtedy kudłate. Był mamut włochaty (inne mamuty już takie nie były), był nosorożec włochaty, było elasmoterium i niewiele więcej, np. ówczesne konie czy jelenie nie wyglądały jak miniaturowe mamuty włochate. Zwróć uwagę na to, jak wyglądają dzisiejsze zimnolubne lamparty: tygrys syberyjski i irbis.
      pokaż całość

    •  

      Nie wszystkie zwierzęta były wtedy kudłate.

      @Prekambr: Megalania (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Paleoartowa archeologia: brontozaury pędzla Charlesa R. Knighta, namalowane w 1897 roku. Siedzą w stawie, bo pokutowało wtedy błedne wyobrażenie na temat zauropodów: z jednej strony miały mieć pochylone szyje i ciągnące się po ziemi ogony, bo te były ciężki, z drugiej - że prowadziły ziemno-wodny tryb życia ze względu na swoją wagę (poza wodą ich kręgosłupy miały się łamać, a organy zapadać). Potem wizję poprawiono ;)

    #ciekawostki #paleontologia #paleoart #paleontologiaboners #dinozaury #biologia
    pokaż całość

  •  

    Studium tyranozaura. Autor - RJ Palmer, można znaleźć na DA i na ArtStation. Generalnie jest całkiem w pytkę, chociaż niekoniecznie w 100% dokładny, ogółem wieszałabym na ścianie.

    #paleontologia #paleontologiaboners #paleoart

  •  

    Hej @a__s może zaprosimy do AMA Grzegorza Niedźwiedzkiego?

    Brał udział w pracach wykopaliskowych w Lipiu Śląskim koło Lisowic, gdzie odkryto pierwsze polskie dinozaury (2006–2007)

    Był wielokrotnym stypendystą Prezesa Rady Ministrów i ministra edukacji narodowej. W 2000 otrzymał nagrodę specjalną Królewskiego Towarzystwa Geograficznego z Londynu

    Na jego cześć gatunkowi triasowego owada nadano nazwę Chauliodites niedzwiedzkii

    W styczniu 2010 tygodnik „Nature” opublikował pracę dotyczącą odkrycia tropów dewońskiego tetrapoda (Tropy środkowodewońskich czworonogów z Zachełmia), które okazały się 18 mln lat starsze niż znane dotąd skamieniałości pierwszych tetrapodów

    #nauka #paleontologia #dinozaury #gruparatowaniapoziomu #ama i pozwolę sobie jeszcze na #paleontologiaboners
    pokaż całość

  •  

    Szkielet mochopsa z Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku.

    Mochops to nie dinozaur, to terapsyd - rząd synapsydów, "gadów ssakokształtnych" (nazwa nieaktualna, ale bardziej znana) z późnego permu. Mierzył 5 x 2 metry, ważył nawet tonę, był powolny i spokojny (zapewne), żył w stadach i był generalnie wielką, permiańską krową ( ͡º ͜ʖ͡º) PS - mógł być stałocieplny, częściowo przynajmniej. IMHO wygląda przezabawnie :)

    #paleontologia #paleontologiaboners #ewolucja #biologia #nauka #smiesznypiesek
    pokaż całość

  •  

    Taki cudny dilofozaur - "nieduży" teropod, zakłada się że mierzył ok. 6 metrów długości i ważył pół tony. Miał dwa kostne grzebienie na czaszce, a w Parku Jurajskim dorobili mu jeszcze kryzę jak u agamy kołnierzastej. Paleontolodzy najczęściej uznają, że dilofozaur jest kuzynem celofyzów (takie maluchy), przez co z automatu należy do ceratozaurów (ale ogółem jest tu naukowa awanturka i przepychanka, jak niemal zawsze w paleo).

    Zadziwiająco dilofozaury miały dość słabe szczęki - nie było raczej opcji zaduszenia większej ofiary, prędzej wyszarpywały kawałki mięsa i wykrwawiały delikwenta, przytrzymując go w miarę silnymi kończynami. Teoria mówi, że preferowały jednak mniejszą zwierzynę - mogły ją złapać zębami (im bliżej nosa, tym mniejszy miały nacisk szczęk), przytrzmać łapami i wtedy porządnie ugryźć tylną częścią pyska. Możliwe, że w ich diecie były także ryby.

    Te dinusie żyły rzeczywiście w jurze, więc w filmie wystąpiły pełnoprawnie - datuje się je na 200-191 mln lat temu. Szusowały po Ameryce Północnej i Europie. Ciekawostka: w Górach Świętokrzyskich odkryto tropy należące najprawdopodobniej właśnie do dilofozaura.

    Na załączonym obrazku artysta wzorował się wyglądem kazuara, nielotnego, niesympatycznego ptaka z Australii i Nowej Gwinei. Niestety nazwiska nie znalazłam - jakkolwiek wszystko wskazuje na to, że rysunek pochodzi z FP DinoEsculturas.

    #dinozaury #paleontologia #paleoart #paleontologiaboners #zwierzaczki #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Info raczej dla zajaranych, więc turaj: odkryto nowego giganta sprzed czasów gigantów ;) Ledumahadi mafube to wczesny zauropodomorf, łazikował po Afryce jakieś 200 mln lat temu i miał wielkość około dwóch słoni (czyli gigant!) - największe ówcześnie zwierzę lądowe.

    #dinozaury #paleontologia #ewolucja #paleontologiaboners #biologia pokaż całość

  •  

    Cześć paleoświry, nowa ściana tekstu z rana. Dziś będzie trochę o historii paleontologii. Osobiście traktuję go jako rozszerzenie wpisu o ewolucji dinozaurów. No to zapraszam.

    Paleontologia to gałąź biologii, która wyrosła z geologii. Przynajmniej z historycznego punktu widzenia. I właśnie historie paleontologii pokrótce dzisiaj przedstawię. Po trochu traktuję to jako rozszerzenie poprzedniego wpisu, dlatego też skupię się na dinozaurologii.

    Leaping lealaps, autor: Charles R. Knight, 1896; obraz przedstawia dryptosaury - źródło obrazka

    Gdy byłem dzieckiem/nastolatkiem często natrafiałem na informacje, jakoby dawno temu skamieniałości dinozaurów dały początek legendom o smokach i innych potwornych bestiach. Chyba najpopularniejszym przykładem był protoceratops, który to miałby dać początek o legendach o gryfie. Dzisiaj już znacznie rzadko trafiam na takie stwierdzenie, chociaż może to być związane z tym, że już raczej nie sięgam po pozycje popularnonaukowe skierowane do młodszych czytelników. W każdym razie wydaje się to być zwyczajnie nieprawdziwe (a przynajmniej znacznie wyolbrzymione). Już Ksenofanes z Kolofonu (żył mniej więcej w przedziale 570-470 lat p.n.e.) uważał skamieniałości za pozostałości zwierząt, których już nie ma. Podobnie uważał żyjący w V w. p.n.e. Empedokles z Akragas. Obaj zwrócili uwagę na to, że skamieniałości, którymi się zajmowali, należały do zwierząt morskich (ryby, muszle i skorupiaki), a jednak były znajdywane raczej na terenie górzystym. Jednak nie wszyscy podzielali taki pogląd, np. żyjący później, i słynniejszy dzisiaj, Arystoteles uważał, że skamieniałości są pochodzenia nieorganicznego.

    Dla zachowania uczciwości jednak przytoczę kilka przykładów, gdzie skamieniałe kości dały początek legendarnym stworzeniom (chociaż nadal nie były to dinozaury i smoki). Bostońskie Museum of Fine Arts dysponuje grecką wazą z połowy VI w. p.n.e. Na owej wazie widnieje m.in. podobizna Heraklesa walczącego z Ketosem (duży morski potwór). Głowa stwora zdaje się podobizną czaszki kopalnego, niezidentyfikowanego zauryspyda, na co wskazuje np. pierścień sklerotyczny. Znamy też doniesienia ze starożytności i wczesnego średniowiecza dotyczące odnalezienia kości olbrzymów, które to czasem są interpretowane jako kości dinozaurów lub wymarłych ssaków takich jak mamuty czy nosorożce. Te drugie są bardziej prawdopodobne, gdyż ze względu na wiek są (zazwyczaj) znacznie lepiej zachowane (i łatwiej rozpoznać w nich kości). W 1335 r. w pobliżu austriackiego miasta Klagenfurt odnaleziono czaszkę nosorożca włochatego, którą uznano za należącą do Lindwurma, czyli smoka z miejscowych legend. W 1550 powstał pomnik, do którego wspomniana czaszka posłużyła jako wzór, chociaż rzeźbiarz miał naprawdę bogatą wyobraźnię. Sama rzeźba oraz kość nosorożca do dziś znajdują się w Klagenfurt.

    waza z Heraklesem i Ketosem - źródło obrazka

    Chiński historyk Chang Qu, który żył w IV w. p.n.e. wspominał o odkryciu kości smoka, co niekiedy jest interpretowane jako opis kości dinozaura. Jeśli faktycznie tak było, to jest to najstarszy znany opis strasznego jaszczura, jaki znamy. W tradycyjnej chińskiej medycynie w miarę często używa się sproszkowanych skamieniałych kości jako leku (lub składniku leku). Sama tradycyjna chińska medycyna zmienia się znacznie z biegiem czasu, a także wraz z regionem, ale faktem jest, że pierwszy ząb (i niejedyny) olbrzymiej małpy gigantopiteka został znaleziony właśnie w sklepie/aptece specjalizującym się w tej odłamie niemedycyny. Czasem też niektórzy archeolodzy łączą niektóre legendy indiańskie właśnie ze skamieniałościami dinozaurów, jednak zazwyczaj są to najwyżej mgliste przesłanki. Faktem jest natomiast to, że przynajmniej na terenie dzisiejszych środkowych stanów USA rdzenni mieszkańcy od dawien dawna wykorzystywali skamieniałe kości przy budowie ognisk (chociaż raczej nie była to powszechna praktyka). Niektóre duże i płaskie kości dinozaurów były używane jako naczynia do obróbki termicznej pożywienia. Formacja Morrison, która ciągnie się od południowej Kanady, przez środkowe stany USA, aż do Nowego Meksyku, jest na Ziemi jednym z miejsc najobfitszych w kości dinozaurów. Ponadto w Montanie, w warstwach skalnych pochodzących z wczesnej kredy rdzenni amerykanie poszukiwali minerałów potrzebnych do uzyskania pewnych barwników. W takich miejscach niekiedy można natrafić na kości zauropelty, całkiem sporego dinozaura pancernego (pancerz tego stworzenia był czasem wykorzystywany jako naczynie lub patelnia).

    W średniowieczu i renesansie skamieniałości były uważane albo za nieorganiczny wybryk natury, albo za pozostałości po potopie (inne interpretacje były raczej wariacją na któryś z tych poglądów). Zapewne duże znaczenie miało to, że niemal wszystkie skamieniałe okazy, które wtedy znano, należały do ryb oraz morskich bezkręgowców. Leonardo da Vinci naszkicował kilka skamieniałości i czasem nawet je poprawnie sklasyfikował (jak na stan wiedzy, który panował w ówczesnej Europie). Dodatkowo uważał, że są to pozostałości po morzach, które to kiedyś zajmowały znacznie większe połacie Ziemi niż dziś (a właściwie to na przełomie XV i XVI wieku ;)). W 1517 roku Girolamo Fracastoro (dosyć znany włoski lekarz, chociaż wtedy człowiek nauki często zajmował się wieloma jej dziedzinami) badał skamieniałości morskich stworzeń i łączył je z biblijnym potopem i/lub z pochodzeniem morskim, podobnie jak Leonardo.

    W XVI w. żył także Konrad Gesner, prawdziwy człowiek orkiestra. Szwajcar ten interesował się różnymi dziedzinami wiedzy, jednak w kontekście tego wpisu kluczowe zdają się przyroda oraz bibliografia. Dziełem jego życia śmiało można nazwać „Historia animalium”, która to była bogato ilustrowanym wszystkich ówcześnie znanych stworzeń (ostatni piąty tom został wydany już po śmierci Gautora). Pomimo że niektóre rekonstrukcje stworzeń wydają się dziś przynajmniej zaskakujące, to był to kanon przez niemal dwa stulecia. W czwartym tomie (poświęconym rozmaitym zwierzętom morskim) Gesner umieścił podobizny kilku skamieniałości, z których największe wrażenie robi podobizna kraba. Niemal po drugiej stronie globu, w roku 1519 żołnierze Corteza oglądali kości (najprawdopodobniej) mastodonta, które to wcześniej zostały znalezione przez miejscowych. Zdarzenie to miało miejsce w mieście Tlaxcala (dzisiejszy Meksyk), zaraz po podbiciu go przez europejczyków. I tu urywa się jakikolwiek ślad po tych skamieniałościach.

    Nicolaus Steno, 1667; współczesny rekin oraz skamieniałe zęby - źródło obrazka

    W drugiej połowie XVII w. Robert Hooke oglądał pod mikroskopem skamieniałości i opisał je w „Micrographia”. Porównywał też skamieniałe zwierzęta i rośliny do tych współczesnych. Hooke uważał, że skamieniały kawałek drewna był kiedyś zwykłym drewnem, które to zostało nasączone przez wodę cząstkami skał i ziemi. Twierdził także, że skamieniałości są zapisem historii życia. Duński geolog Nicolaus Steno sformułował podstawy stratygrafii (stratygrafia zajmuje się ustaleniem wieku oraz przyczyn rozmieszczenia skał w ziemskiej skorupie). Wprowadził także epoki geologiczne. Twierdził, że przynajmniej spora część skamieniałości jest pochodzenia organicznego. Porównywał też skamieniałe stworzenia do współczesnych, np. sporządził pierwszy rysunek olbrzymiego rekina Carcharocles megalodon (chociaż wtedy ta nazwa jeszcze nie funkcjonowała). Wtedy jeszcze nie wszyscy uczeni uznawali organiczne pochodzenie skamieniałości, jednak nie była to też niszowa hipoteza. Dopiero w następnym stuleciu ogromna większość uznała ją za prawdziwą. W 1676 Robert Plot w książce „Natural History of Oxfordshire” opisał i naszkicował dolną część kości udowej megalozaura. Dziś zazwyczaj większość specjalistów uważa, że to była kość megalozaura, chociaż całkowitej pewności mieć nie możemy, gdyż okaz zaginął. Plot przypisał tę kość słoniowi z czasów rzymskich, a później olbrzymowi, które były wspomniane w Biblii. Jest to najwcześniejszy rysunek nieptasiego dinozaura oraz najwcześniejszy potwierdzony opis jego kości. Niemal sto lat później (1763) Richard Brookes nazwał tę kość Scrotum humanum, czyli ludzkie jądra. Zapewne to tylko skojarzenie wizualne, jednak do dziś żyje legenda, która głosi, że pierwszą nazwą dinozaura była moszna człowieka ( ͡º ͜ʖ͡º)

    W osiemnastym stuleciu Karol Linneusz w swoim „Systema Naturae” (w X edycji) umieścił trzy królestwa: zwierząt, roślin i minerałów. Twórca podstaw klasyfikacji biologicznej chciał skatalogować nie tylko świat ożywiony. W każdym razie do minerałów zaliczył m.in. skamieniałości. W pierwszej połowie XVIII w. Johann Jakob Scheuchzer opisał skamieniałość olbrzymiej salamandry (dziś znanej pod nazwą Andrias scheuchzeri) jako człowieka, który zginął w czasie biblijnego potopu (Homo diluvii testis). Mimo to z opisem skamieniałych roślin poszło mu lepiej, tzn. całkiem poprawnie je oznaczył. Jednym z nielicznych ówczesnych naukowców przeciwstawiających się dyluwializmowi (pojęcie, który łączył geologię z biblijnym potopem, m.in. skamieniałości miały być pozostałościami to nim) był Georges Buffon. Uważał on, że zmiany klimatu (a dokładnie ochłodzenie) mogło spowodować zniknięcie kilku gatunków. Na terenie Ameryki Północnej zaczęto odnajdywać tajemnicze zęby i kości, które były często brane za należące do różnych zwierząt (zazwyczaj słoni i hipopotamów). Niektórzy postulowali, że należą do jednego stworzenia, które nazwano Incognitum. Dzisiaj wiemy, że owe Incognitum to mastodont amerykański. Do Europy szczątki (głównie zęby) tego tajemniczego stworzenia wysyłał Thomas Jefferson (ten sam, co był trzecim prezydentem USA) i był przekonany, że zwierzę nadal żyje gdzieś w głębi kontynentu. W 1784 roku opisano pierwszego pterodaktyla, chociaż nie za bardzo wiedziano, co to takiego jest. Poprawny opis (oraz nadanie nazwy) miało miejsce na początku dziewiętnastego stulecia.

    Duria Antiquior, Henry De la Beche, 1830; zwierzęta zrekonstruowane na podstawie skamieniałości odkrytych przez Mary Anning - źródło obrazka

    Żyjący na przełomie XVIII i XIX w. Georges Cuvier, którego można śmiało nazwać twórcą (lub jednym z twórców) paleontologii, badał wiele skamieniałości, także Incognitum oraz salamandrę-człowieka z potopu. Doszedł on do wniosku, że niegdyś na świecie żyły stworzenia, które wymarły (i zdołał do tego przekonać wielu uczonych). Cuvier głosił katastrofizm, który był dominującym poglądem w pierwszej połowie XIX wieku, i którego był jednym z głównych głosicieli. Pogląd ten zakładał, że co jakiś czas (raczej dłuższy niż krótszy) wskutek jakiejś olbrzymiej katastrofy masowo wymiera wiele gatunków, a na ich miejsce powstają nowe. Z tym że te powstania często były łączone z kreacjonizmem. W opozycji stali ewolucjoniści, z których najbardziej dziś znany jest Jean-Baptiste de Lamarck. Nie była to ewolucja w dzisiejszym rozumieniu tego procesu, jednak już zakładała powolne zmiany zachodzące w organizmach. Sam Lamarck był twórcą lamarkizmu, o którym zapewne uczyliście się w szkole (w skrócie: zwierzęta zmieniają się, bo chcą się zmienić). Przełom nastąpił w roku 1859 roku, gdy Karol Darwin opublikował „O powstawaniu gatunków” (należy pamiętać, że Alfred Russel Wallace doszedł do tych samych wniosków w tym samym czasie co Darwin). Pierwszą katedrę paleontologii otworzył Alcide d’Orbigny w Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu (rok 1853).

    W XIX w. paleontologia nabrała wiatru w żagle. W pierwszej połowie tego stulecia odkryto pierwsze dinozaury, a także wiele innych mezozoicznych potworów. Wyróżniała się tutaj angielka Mary Anning, która w wieku zaledwie 12 lat odkryła niemal kompletny szkielet ichtiozaura, a później także plezjozaura, pterozaura z gatunku Dimorphodon macronyx oraz wiele innych okazów. Inni angielscy poszukiwacze skamieniałości także nie próżnowali. Pierwszym nazwanym dinozaurem był mięsożerny megalozaur, którego opisał William Buckland w 1824 roku (chociaż nazwę gatunkową M. bucklandii nadał Gideon Mantell). Rok później Mantell opisał iguanodona, a w roku 1933 pancernego hyleozaura. Kilka lat później Richard Owen nadaje trzem powyższym gatunkom miano dinozaurów i tak oto świat usłyszał o strasznych jaszczurach (bo to dosłownie znaczy nazwa dinozaur). Ówczesne rekonstrukcje tych stworzeń wydają się dziś śmieszne, ale wtedy wyobrażano je sobie jako przerośnięte (niemal w karykaturalny sposób) jaszczurkokrokodyle. W 1861 r. w Niemczech odnaleziono archeopteryksa, słynnego praptaka. Jest to chyba najsłynniejsza skamieniałość, której zdjęcia do dziś potrafią pojawić się w szkolnych podręcznikach.

    iguanodon zrekonstruowany przez Gideona Mantella - źródło obrazka

    W połowie XIX wieku opisano pierwszego amerykańskiego dinozaura – kaczodziobego hadrozaura. Po wojnie secesyjnej w USA wybuchło prawdziwe dinozaurowe szaleństwo. Miała nawet miejsce osobliwa rywalizacja, która została nazwana wojną o kości. Dwaj paleontolodzy, Othniel Charles Marsh oraz Edward Drinker Cope, pokłócili się ze sobą i zaczęli konkurować w liczbie odkrytych i opisanych gatunków kopalnych. Rywalizacja ta skończyła się dopiero w 1897 roku, wraz ze śmiercią Cope’a. Panowie nie odpuszczali aż do końca, chociaż w ostatnich latach jechali już na oparach, gdyż po prostu roztrwonili rodzinne fortuny. Na porządku dziennym używano dynamitu do wydobycia skamieniałości, by zyskać na czasie (co miało raczej niekorzystny wpływ na trwałość okazów). Zarówno Cope, jak i Marsh podkupywali sobie nawzajem pracowników, wysyłali szpiegów do obozu wroga, potrafili dwukrotnie opisać ten sam gatunek pod różnymi nazwami oraz sabotować wyprawy i obozy przeciwnika, a nawet niszczyć wykopaliska (chociaż dzisiaj podważa się przynajmniej część tych czynów – przeciwnicy wyolbrzymiali nawzajem swoje przewinienia). Nie są to zbyt honorowe czyny, pomimo że sama historia jest ciekawa. Wojna o kości dała nam grubo ponad 100 nowych gatunków, w tym takie klasyki jak allozaur, triceratops, brontozaur, stegozaur czy apatozaur. Czyli dinozaury, które zna niemal każde dziecko.

    słynna skamieniałość archeopteryksa - źródło obrazka

    Amerykańskie gatunki dwunożnych mięsożerców (i dalsze odkrycia na starym kontynencie) zmieniają obraz dinozaurów. Zaczyna się je postrzegać jako krwiożercze, jednak całkiem żywotne potwory. Jednak na początku XX w. postrzeganie tych zwierząt się zmieniło. Swoje trzy grosze dało odkrycie naprawdę dużych okazów (zauropody), ale głównym winowajcą był pogląd, że jak dinozaury wymarły, to znaczy, że niezbyt były przystosowane do życia. Zaczęto je postrzegać jako głupi i ociężałe, niejako skazane na wymarcie. Przed II wojną światową paleontologia rozwijała się całkiem prężnie. Roy Chapman Andrews (prawdopodobnie był inspiracją do stworzenia Indiany Jonesa) zorganizował szereg wypraw do Mongolii, gdzie odkryto wiele dinozaurów i dziwacznych ssaków. Niemieccy naukowcy podróżowali do północnej oraz południowej Afryki, zaczęto też odkopywać liczne skamieniałości w Kanadzie. Ilustracje z pierwszej połowy XX w. przedstawiające kopalne ssaki są znacznie bardziej poprawne (z dzisiejszego punktu widzenia) niż te z np. dinozaurami czy niessaczymi synapsydami. Wyjaśnienie tego jest proste – łatwo jest przyrównać mamuta czy tygrysa szablastozębnego do dzisiejszych zwierząt. Z tymi odmiennymi anatomicznie jest już większy problem i czasem trzeba było zwyczajnie kombinować.

    O. C. Marsh oraz E. D. Cope, bohaterowie wojny o kości - źródło zdjęcia

    Blask chwały przynosiły także odkrycia związane z „jaskiniowcami”. Neandertalczyk został opisany już w 1864 roku (przez Wiliama Kinga), a Homo erectus, jeszcze jako pitekantrop, w 1892 (Eugène Dubois). Prawdziwą bombą było odkrycie w Afryce w 1924 roku oraz opisanie rok później australopiteka przez Raymonda Darta. Chociaż już Darwin pisał o driopiteku, kopalnej małpie człekokształtnej z Europy.

    Poprzedni wiek przyniósł także kilka przełomów w paleontologi. Na pewno takim przełomem było datowanie izotopowe wynalezione przez Willarda Libby’ego. Dziś stosuje się kilka metod takiego datowania i w przeciwieństwie do tego, co można często przeczytać w internetach w paleontologi raczej nie stosuje się izotopu węgla C14 (zwyczajnie działa on na niewielkich odcinkach czasu, maksymalnie ok. 60 tys. lat). Z kolei czas występowania i zasięg geograficzny danych organizmów pozwoliła połączyć ze sobą teoria płyt tektonicznych. W połowie XX w. zaczęto odkrywać najstarsze organizmy wielokomórkowe, ale także rozwijać się zaczęła mikropaleontologia (organizmy jednokomórkowe). Othenio Abel uknuł termin paleobiologia i od tej pory paleontologia coraz więcej zaczęła mieć wspólnego z biologią (do tej pory była to dziedzina raczej geologiczna).

    deinonych, Robert Bakker, 1969; jest to znana i często kopiowana ilustracja - źródło obrazka

    W 1969 r. John Ostrom opisał deinonycha. Zwierzę to niezbyt pasowało do ówczesnych wyobrażeń na temat dinozaurów. Był to szybki i zwinny drapieżnik, bardziej ptasi niż gadzi. Ostrom twierdził, że przynajmniej niektóre dinozaury były stałocieplne, a dzisiejsze ptaki pochodzą od dinozaurów. Jego uczeń, Robert Bakker poszedł o krok dalej. W 1986 r. wydał on „The Dinosaur Heresies” – książkę, która przedstawiała dinozaury jako stałocieplne, aktywne i inteligentne zwierzęta, które opiekowały się swoim potomstwem. Z początku Ostrom i Bakker byli w mniejszości, jednak z czasem ich tezy okazały się słuszne. Rewolucję tą często nazywa się renesansem lub odrodzeniem dinozaurów.

    Dzisiaj paleontologia przeżywa swoje złote czasy, a szczątki dinozaurów zostały odkryte na każdym kontynencie (również na Antarktydzie). Chiny okazały się prawdziwym skarbcem opierzonych dinozaurów (niektóre okazy zachowały się tak dobrze, że znamy ich ubarwienie) i nikogo dziś już nie dziwi to, że dzisiejsze ptaki to właściwe dinozaury, które przetrwały wymieranie kredowe. Popularność paleontologii cały czas rośnie, czego dowodem mogą być rzesze moich fanów i fanek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jakby kogoś zaainteresowało, to założyłem bloga oraz fb.

    Poniżej daję filmik od dkm17, który zahacza o Cuviera i wymieranie gatunków. Źródła oraz kilka ciekawych linków umieściłem na blogu, żeby już mirko nie zaśmiecać.

    #paleoart #paleontologiaboners #paleontologia #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu #dinozaury
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    @Tiszka napisała fajny tekst o jednych z bardziej ciekawych (i jednocześnie zagadkowych) dinozaurów. Alwarezaury były niewielkimi mięsożercami (owadożercami) o silnie zredukowanych rękach. Właściwie to T. rex miał w porównaniu do nich naprawdę duże łapki.

    #paleontologiaboners #paleontologia #dinozaury
    pokaż całość

    •  

      @DeadIy: Funkcjonuje w języku potocznym, ale nie w paleontologii, tak jak potocznie możesz powiedzieć "z małej litery", a poprawnie jest "małą" - też się nikt specjalnie nie czepi, najwyżej westchnie z żalem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Tiszka: Mam nadzieję, że Ci nie jest żal. Nie znalazłem nigdzie (nie szukałem zbyt gorliwie) informacji o potocznym charakterze słowa ,,skamieliny". Zrewanżuję się uwagą o cudzysłowie ,,". Paleontologiem nie jestem, więc chyba faktycznie nie spodziewałem się by się mnie czepiano, sam aż westchnąłem.

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Utahraptor ostrommaysorum - mój drugi ulubiony raptor (dokładnie dromeozaur). Na rysunku Danne wygląda jak uroczy, dwumetrowy kurczaczek (。◕‿‿◕。)

    To jeden z największych przedstawicieli tej rodziny - i raptorów w ogóle. Zakłada się, że był agresywnym drapieżnikiem, będącym w stanie rozszarpać ofiarę błyskawicznie (w czym stanowczo mógł pomagać 24-38-centymetrowy szpon na każdym z tylnych odnóży).

    Liczy się, że miał ok. 6-7 metrów długości i 1,8-2 metry wysokości. Waga - ok. 700 kg. Okres życia - 125 mln lat temu, czyli wczesna kreda. Żył na terenie dzisiejszych USA. Paleontolodzy podejrzewają, że wbrew pozorom nie był zbyt szybki - jako duży i ciężki dinuś kwalifikuje się raczej do polowania z zasadzki (jak późniejszy T-rex). Jednoczesnie w okresie swojego panowania nad terenami wschodnimi USA nie miał specjalnie konkurencji: gdzieś tam krążył więszy od niego akrokantozaur, obok strusiowaty arkanzaur. Inne spore drapieżniki, deinonych i jurgowuchia (ta znacznie od utahraptora mniejsza), dopiero co wyginęły, a żyjący na tym samym terenie w tym samym czasie martharaptor był od raczej niego znacznie mniejszy (kość przedramienia miała ledwie 18 cm). Jednocześnie na terenach, na których żył, było dużo roślinożerców - iguanodontów, różnej wielkości zauropodów. Normalnie stołówka :3

    Generalnie polecam, bo ładny (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    PS - nie wiadomo na 100%, czy miał pióra, ale wszystkie dowody na to wskazują.

    #paleontologia #paleontologiaboners #dinozaury #ciekawostki #nauka
    pokaż całość

  •  

    The Great Kennewick Man Debate

    Czy on wróci do Paleo Profile'ów czy nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #paleontologia #bojowkatreyaexplainera #gruparatowaniapoziomu #antropologia

    źródło: youtube.com

  •  

    Śliczny i uroczy atrociraptor z serii figurek raptorowych z Kickstartera. To grafika z dodawanej w bonusie pocztówki/zakładki. Autor - Jonathan Kuo.

    Sam zwierz w rzeczywistości wyglądał zapewne całkiem krwiożerczo, chociażby ze względu na to, że 60 cm wysokości i półtora-dwa metry długości to całkiem standardowy owczarek kaukaski, jednak ważył ledwo 10-15 kg, średnio. Artociraptory zamieszkiwały Kanadę (eh). Nie wiadomo o nim za wiele, ale zapewne niewiele się różnił zachowaniem od większości niedużych raptorów - czyli mięso/owadożerny i polował w stadach.

    Generalnie ładny obrazek (。◕‿‿◕。)

    #dinozaury #paleontologia #paleontologiaboners #paleoart #ciekawostki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Systematic Classification of Life - ep34 Boreoeutheria

    Tak jakby co to nazwa łacińska w tytule odnosi się do omawianej grupy ssaków
    #paleontologia #paleoart #ewolucja #gruparatowaniapoziomu #dinozaury i #smiesznygolomp bo piórka (。◕‿‿◕。)

    źródło: youtube.com

  •  

    Świetny blog dotyczący ewolucji kręgowców i paleontologii wogóle, TetZoo (tzn. Tetrapod Zoology), przeniósł się z "Scientific American" na swoje. Polecam gorąco (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Aktualnie rozkręcają się tekstami raczej popowymi, ale nadal ciekawie się to czyta.

    Na SciAm został bardzo ciekawy blogasek biologiczny The Artful Amoeba, warto zaglądać.

    #biologia #ewolucja #paleontologia #dinozaury @Trajforce @Prekambr
    pokaż całość

  •  

    Systematic Classification of Life - ep33 Placentalia

    W sumie wyszło wczoraj a ja byłem na mieście
    #paleontologia #paleoart #ewolucja #gruparatowaniapoziomu #dinozaury

    źródło: youtube.com

  •  

    Okazuje się, że paleontolodzy mają nową pomoc w badaniach: dzięki nowej technologii mogą samodzielnie tworzyć "skamieniałości" w warunkach laboratoryjnych, by porównywać je z oryginalnymi i móc wyciągać o wiele dokładniejsze wnioski np. na temat umaszczenia zwierzęcia i struktury miękkich tkanek. Generalnie cuda na kiju ;)

    #dinozaury #paleontologia #paleontologiaboners #nauka #ciekawostki wstki
    pokaż całość

    źródło: sciencemag.org

  •  

    Skąd wzięły się dinozaury? Ewolucja dinozaurów

    Dinozaur, jaki jest, każdy widzi. No właśnie nie zawsze. Ptaki są dinozaurami, a pterozaury nie. @Tiszka dość klarownie opisała co i jak z dinozaurami.

    Straszne jaszczury pojawiły się w triasie. Trias to najstarszy okres ery mezozoicznej (to właśnie w mezozoiku nieptasie dinozaury opanowały naszą planetę). Przed mezozoikiem był kenozoik, którego ostatnim okresem był perm, który to zakończył się wielkim wymieraniem. Naprawdę wielkim: z zapisu kopalnego zniknęło grubo ponad 90% gatunków morskich, ponad 70% lądowych kręgowców, ponad 80% rodzajów (nie gatunków) owadów oraz wiele roślin. Jakby ktoś był ciekawy, to na angielskiej wiki jest naprawdę dobry artykuł na ten temat
    (oczywiście zachęcam do klikania w odnośniki). Sam trias trwał mniej więcej w zakresie 250 - 200 mln lat temu i, przynajmniej na początku, świat wtedy nie był najbardziej zróżnicowany pod względem biologicznym. To otworzyło drogę wielu nowym liniom ewolucyjnym, w tym archozaurom (nazywanymi jeszcze czasem gadami naczelnymi).

    Archozaury, jak się zapewne domyślacie, dały początek dinozaurom. Poglądowe drzewo genealogiczne archozaurów (wzięte ze strony Wydziału Geologi Uniwersytetu w Maryland) pokazuje mniej więcej co i jak. Dinosauria (prawy górny róg) to właśnie dinozaury. Blisko spokrewnione z nimi były pterozaury (trochę na lewo) oraz dzisiejsze krokodyle (lewy górny róg), które też są archozaurami. I tak, z tego wynika, że krokodyle są bliżej spokrewnione z ptakami, niż z jaszczurkami, co potwierdzają badania genetyczne.

    Archozaury pojawiły się na początku triasu (możliwe, że pod sam koniec permu – naukowcy nie są zgodni, czy Archosaurus rossicus to wyjątkowo prymitywny archozaur, czy zaawansowany przodek tychże), wykorzystując sytuację, zdołały opanować wiele ekosystemów na całej Ziemi (wtedy wszystkie lądy; lub prawie wszystkie; były zbite w jeden superkontynent nazwany Pangea). I tym samym dinozaury rozpowszechniły się po całej planecie - ich skamieniałości znajdujemy na każdym dzisiejszym kontynencie, także na Antarktydzie (np. Cryolophosaurus ellioti). Linia ewolucyjna prowadząca do dinozaurów „skupiła się” na postawie dwunożnej (wolne kończyny przednie) i na zwężeniu miednicy (mniejszy wydatek energetyczny podczas biegu). Jednak dinozaury nie opanowały świata zbyt szybko. Zapis kopalny ukazuje, że dinozaury były początkowo nieliczne i mało zróżnicowane. Inne zwierzęta, także inne archozaury, były znacznie liczniejsze, różnorodniejsze i zajmowały więcej nisz ekologicznych. Krokodylomorfy (z których dziś zostały krokodyle) były wtedy zwierzętami lądowymi (możliwe, że niektóre formy mogły poruszać się na dwóch nogach), a w wodach czaiły się olbrzymie płazy, np. taki Mastodonsaurus giganteus mógł przekraczać 5 m długości. Dominującymi drapieżnikami lądowymi były wtedy rauizuchy, które mogły osiągać nawet 5 m długości (największym gatunkiem był siedmiometrowy Saurosuchus galilei). W triasie żyły ostatnie gady ssakokształtne (dziś coraz rzadziej używa się tej nazwy, gdyż zwierzęta te nie były gadami, a synapsydami, do których należą także ssaki). Popularnymi triasowymi roślinożernymi synapsydami były dicinodonty, np. kilka gatunków z rodzaju Lystrosaurus. Zwierzęta te żyły w początkowym triasie, osiągały około metra długości i możliwe, że były najbardziej rozpowszechnionymi zwierzętami w historii naszej planety (na wielu stanowiskach kopalnych lystrozaury stanowiły ponad 90% odnalezionych skamieniałości – nigdy wcześniej, ani nigdy później taka sytuacja nie miała miejsca). Do późnego triasu (lecz nie do jego schyłku) dotrwał Placerias hesternus, który to już był całkiem sporym zwierzęciem: mierzył blisko 4 m długości i ważył ponad tonę. W okresie triasowym występowało też wiele drapieżnych synapsydów, jednak były to zwierzęta, które zazwyczaj nie przekraczały długości jednego metra. Przykładem może być wczesnotriasowa Bauria robusta (która to była wtedy jednym z większych drapieżników lądowych) czy nieco młodszy Thrinaxodon liorhinus. W późnym triasie z podobnych zwierząt wyłoniły się pierwsze ssaki.

    Saurosuchus atakujący gady z rodzaju Hyperodapedon autor: Andrey Belov, https://www.deviantart.com/abelov2014

    Teraz będę musiał zaznaczyć kilka rzeczy. Po pierwsze: niezmiernie trudno jest postawić linie oddzielającą dinozaury od ich przodków, a właściwie chodzi tu o wyjątkowo prymitywne dinozaury i wyjątkowo zaawansowani przodkowie tychże. Nie ułatwia tego fakt, że z reguły skamieniałości, które zostały znalezione, nie są w zbyt dobrym stanie. I dinozaury nie są tu wyjątkiem, gdyż trudno jest postawić taką granicę u (chyba) wszystkich linii ewolucyjnych. Nawet na poziomie gatunku jest to problematyczne, gdyż nie jest no ścisłe pojęcie. Owszem, sprawdza się to w dzisiejszym świecie, jednak gdy spojrzymy w przeszłość, to zaczyna nam się pojęcie gatunku trochę rozjeżdżać. Wszakże dzieci są zawsze tego samego gatunku, co rodzice (pomijam tu bezpłodne krzyżówki międzygatunkowe, wewnątrz jednego rodzaju). Gdybyśmy mogli dokładnie prześledzić każdego przodka danego osobnika (nazwę go osobnikiem X), to w końcu dotarlibyśmy do takiego, który różniłby się od niego na tyle, że nie spełniałby już kryterium tego samego gatunku, np. nie byłby w stanie spłodzić z nim płodnego potomstwa (nazwę go przodkiem Y). I tak przodkowie osobnika X i potomkowie przodka Y to będą dokładnie te same stworzenia (stworzenia W). Stworzenia W będą tego samego gatunku co przodek Y i osobnik X, a jednocześnie tych dwóch ostatnich będzie różnymi gatunkami. Po prostu życie jest ciągłe (i płynie dalej) i niekoniecznie poddaje się sztywnym regułom wymyślonym przez człowieka. Podział, który stosujemy, sprawdza się w większości przypadków, po prostu czasem zapis kopalny trochę miesza (przez lepsze poznanie historii życia na Ziemi niemałemu przemodelowaniu uległa niemal cała systematyka zwierząt, i tak np. dziś człowiek jest zaliczany do m.in. ryb kostnoszkieletowych). W dodatku w paleontologii mamy do czynienia z gatunkami morfologicznymi, czyli wyznaczonymi na podstawie wyglądu (a dokładniej na podstawie anatomii szkieletów). Możliwe, że różne skamieniałości przypisywane tym samym gatunkom należały tak naprawdę do różnych gatunków, których to nie jesteśmy w stanie rozróżnić.

    Teraz już wracam do dinozaurów. Z archozaurów wyłoniła się linia dinozauromorfów (Dinosauromorpha), a z niej dinozauriformy (Dinosauriformes). Nie oznacza to, że te drugie zastąpiły te pierwsze. Dinosauriformes były boczną gałęzią i żyły obok innych dinozauromorfów. Podobnie jak człowiek pochodzi od małp, ale to nie znaczy, że małpy przestały istnieć, tylko że człowiek jest rodzajem małpy, który żyje obok innych rodzajów małp. W każdym razie dwie najważniejsze linie dinozariformów to właśnie dinozaury i silezaury. Jeśli nazwa tych ostatnich kojarzy się komuś ze Śląskiem, to jest na dobrym tropie. W Polsce odkryto szczątki Silesaurus opolensis (od którego nazwę wziął cały klad), ale o tym później.

    Lagerpeton chanarensis, autorka: Edyta Felcyn/Apsaravis http://apsaravis.tumblr.com

    Przedstawicielem dinozauromorfów, który nie należał do dinozauriformów, był Lagerpeton chanarensis. Było to niewielkie zwierzę (nie przekraczało 70 cm długości) o długich kończynach tylnych. Nie znaleziono kompletnych skamieniałości legerpetona, jednak porównując go do gatunków blisko spokrewnionych (z którymi tworzył klad Legerpetidae) można śmiało założyć, że był czworonogiem, który to potrafił całkiem dobrze poruszać się na dwóch kończynach (chociaż starsze rekonstrukcje przedstawiają go jako pełnego dwunoga). Pewne szczegóły anatomiczne wskazują na to, że L. chanarensis chętniej poruszał się na dwóch kończynach niż jego krewniacy (niebędącymi dinozauromorfami, gdyż ta linia rozwijała się w kierunku dwunożnej lokomocji). Mimo że najstarsze odnalezione szczątki należące do Legerpetidae mają około 235 mln lat, to dzięki odnalezionym w Polsce tropom wiemy, że stworzenia te chodziły po świecie już 250 mln lat temu (i wymarły kilkanaście mln lat przed końcem okresu triasowego, najprawdopodobniej na skutek presji za strony dinozaurów).

    Tutaj trzeba wspomnieć o dwóch gatunkach: Marasuchus lilloensis oraz Lagosuchus talampayensis. Oba te zwierzęta były dinozauriformami, miały niewielkie rozmiary (marazuch osiągał 40 cm a egozuch 30 cm długości) i żyły około 235 mln lat temu na terenie dzisiejszej Argentyny (właśnie z tego kraju pochodzi wiele skamieniałości najwcześniejszych dinozaurów). Stworzenia te nie były ani silezaurami, ani dinozaurami, jednak ich wygląd zewnętrzny już przypominał te drugie. Najprawdopodobniej były to dwunogi, które okazjonalnie mogły poruszać się na czterech kończynach, jednak nie jest to pewne.

    Marasuchus lilloensis, autor: Nathan Rogers, https://www.deviantart.com/microcosmicecology

    W roku 2003 Jerzy dzik opisał Silesaurus opolensis, którego szczątki odkryto w Krasiejowie. Gatunek ten dał nazwę kladowi Silesauridae, która obok dinozaurów była najważniejszą linią dinozauriformów. Skamieniałości silezaura są dosyć kompletne, co pozwoliło określić jego pokrewieństwo z mniej kompletnymi gatunkami, a które były dosyć problematyczne w klasyfikacji (bo miały pewne cechy dinozaurów oraz inne, które je od nich odróżniały). Opisanie silezaura sporo wyjaśniło na temat powstania dinozaurów i pozwoliło na lepsze prześledzenie ich ewolucji. Silesauridae były zwierzętami czworonożnymi (nastąpił tu odwrót tendencji u dinozauriformów, które to zazwyczaj podążały ku dwunożności), które osiągały średnie rozmiary, np. silezaur miał niecałe 2,5 m długości. S. opolensis początkowo został uznany za prymitywnego dinozaura, jednak późniejsze odkrycia i badania dowiodły, że właściwie to był ich bliski krewny. Za życia zwierzę to było smukłe, szybkie (możliwe, że potrafiło biegać na tylnych kończynach, przynajmniej na krótkich dystansach), a badania histologiczne kości potwierdzają, że zwierze bardzo szybko rosło za młodu, jednak nadal wolniej niż dinozaury. Co ciekawe (i rzadkie u niedinozaurowych dinozauriformów), Silesauridae były roślinożercami i żyły w przedziale 245 – 200 mln lat temu (sam silezaur około 230 mln lat temu).

    Silesaurus opolensis, autorka: Edyta Felcyn/Apsaravis

    Nyasasaurus parringtoni jest ostatnim przystankiem przed dinozaurami. Archozaur ten żył 243 mln lat temu i nie za bardzo wiadomo, czym był. Specjaliści spierają się, czy był to dinozaur, czy może po prostu wyjątkowo zaawansowany przodek straszliwych jaszczurów. Fragmentaryczność odkrytych skamieniałości nie ułatwia rozwiązania tego problemu. Jednak, jeśli niasazaur rzeczywiście był dinozaurem, to był on najstarszym znanym ich przedstawicielem (i był starszy od konkurencji o ponad 10 mln lat!). Różne metody porównawcze sugerują różną pozycję systematyczną tego stworzenia. Niestety, prawdopodobnie trzeba tu użyć jednej z ulubionych odpowiedzi w paleontologii, mianowicie „Trzeba poczekać na dalsze odkrycia”. @Tiszka jakiś czas temu opisała tego dinozaura-niedinozaura znacznie dokładniej, zachęcam do czytania. Podobnie ma się sytuacja z mniej medialną Spondylosoma absconditum, w przypadku której większość paleontologów ją badających trzyma się twierdzenia, że fragmentaryczność szczątków (i ich stan) nie pozwala na ustalenie pokrewieństwa tego zwierzęcia.

    Nyasasaurus parringtoni, autor: Mark Witton, http://www.markwitton.com

    Nareszcie dinozaury. Zwyczajowo dzielimy dinozaury na gadzio- i ptasiomiedniczne (odpowiednio Saurischia i Ornithischia). Do tych pierwszych zaliczają się zauropody, np. diplodok oraz teropody, np. raptory, tyranozaur czy ptaki (tak, ptaki to dinozaury gadziomiedniczne). Do ptasiomiednicznych należy reszta, czyli tyreofory (stegozaury i ankylozaury), marginocefale (ceratopsy i pachycefalozaury) oraz ornitopody (np. popularne dinozaury kaczodziobe). Jednak w zeszłym roku w Nature pojawiła się praca napisana przez M. Barona i wspólników, która podważa tradycyjny podział. Dinozaury miałby dzielić się na Sauropodomorpha (zauropody i herrerazaury, które wcześniej były uznawane za teropody) oraz Ornithoscelida (teropody i ptasiomiedniczne). Debaty nad nowym drzewem rodowym trwają, jednak jest ono poparte całkiem silnymi dowodami. Jest to największa rewolucja w badaniach nad dinozaurami od naprawdę wielu lat.

    Najstarsze dinozaury (które są bez wątpienia dinozaurami) pochodzą z Ameryki południowej. Interesujące nas gatunki to herrarazaur, eoraptor i eodromeus (wszystkie żyły ok. 232 mln lat temu) oraz panfagia i chromogizaur (231 mln lat), a także satyurnalia (233 mln lat) i pampadrom (230 mln lat). Dwa ostatnie dinozaury odnaleziono w Brazylii, pozostałe pochodzą z Argentyny. Herrerasaurus ischigualastensis był dużym dinozaurem (tzn. dużym jak na czasy, w których żył) – mógł osiągać nawet 6 m długości. Często można napotkać informację, że zwierzę to miało 3 do 4 m długości, jednak bierze się to z kopiowania nieaktualnych informacji. Herrerazaur był dominującym drapieżnikiem w swoim środowisku i jest to jedyny przykład, gdzie pierwsze dinozaury odniosły taki sukces. Bliskim krewnym H. ischigualastensis był Staurikosaurus pricei, który przekraczał 2 metry długości i był trochę starszy od większego kuzyna (jego szczątki datuje się na 233 mln lat, znaleziono je w tej samej formacji co saturnalię). Nieco młodszy (231 mln lat) jest inny herrerazaur, Sanjuansaurus gordilloi.

    Herrerasaurus ischigualastensis, autor: Gabriel Ugueto, https://www.deviantart.com/kana-hebi

    Eoraptor lunensis (ilustracja na dole) był dużo mniejszy. Zwyczajowo podaje się, że miał ok. metra długości, jednak pewne przesłanki sugerują, że mógł osiągać nawet 1,7 m. Wbrew temu, co często podają rozmaite źródła popularnonaukowe, to nie był on drapieżnikiem a wszystkożercą. Najprawdopodobniej był on prymitywnym zauropodomorfem (do tej grupy należą olbrzymie zauropody). Eoraptor miał wiele cech wspólnych z Pampadromaeus barberenai, Panphagia protos oraz Saturnalia tupiniquim. Ten ostatni już na pierwszy rzut oka przypominał zauropody. Jeszcze bardziej zaawansowane cechy miał Chromogisaurus novasi, jednak jego szczątki są bardzo niekompletne, więc niewiele wiadomo o budowie całego zwierzęcia.

    Saturnalia tupiniquim, autor: Rodolfo Nogueira, http://rodolfonogueira.daportfolio.com/

    Najstarszym znanym teropodem jest Eodromaeus murphi, który osiągał około 2 m długości. Znamy prawie kompletny szkielet tego gatunku, przez co jest dosyć dobrze poznany. Za życia był to szybki i zwinny biegacz o ciekawej budowie. Miał dobrze rozwinięte worki powietrzne, a jego czaszka była zadziwiająco mała. Najstarsze dinozaury ptasiomiędniczne pochodzą sprzed 200 mln lat (heterodontozaur i jego krewni). Możliwe, że Pisanosaurus mertii (żył około 230 mln lat temu) należał do tej grupy, jednak fragmentaryczność szczątków sprawia, że jego przynależność do dinozaurów jest dyskusyjna (możliwe, że był silezaurem). Często można znaleźć informację, że jednymi z pierwszych dinozaurów były celofyzy lub nawet plateozaury (jak miało to miejsce w „Wędrówkach z dinozaurami”) jednak były to już całkiem zaawansowane formy, które w dodatku żyły znacznie później, niż wymienione wyżej gatunki.

    Eodromaeus murphi, autor: autor: Gabriel Ugueto, https://www.deviantart.com/kana-hebi

    Ilustracja na dole przedstawia Eoraptor lunensis w opierzonej wersji, autor: Kirby

    Kącik informacyjny:

    Dałem się namówić i stworzyłem bloga oraz fanpage. Byłoby miło, gdyby ktoś polubił, ale nie zmuszam - 99% treści i tak będzie trafiać na mirko. Jedynie na blogu będę dodatkowo wklejał źródła, na których się opieram, by nie było, że sobie wszystko wymyślam (no i może ktoś się zaciekawi tematem, i będzie chciał wejść głębiej w temat). Na wypoku już daruje sobie wklejania wuchty linków.

    Zachęcam również do śledzenia #paleoart (wpisy i obrazki) i #paleontologiaboners (same wpisy, jakby ktoś nie chce być spamowany paleoobrazkami). Czasem coś napisze w innych miejscach i później robie z tego znalezisko, a przecież nie będę wołał ludzi z listy do wykopywania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #paleoart #paleontologiaboners #paleontologia #ewolucja #biologia #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu #dinozaury
    pokaż całość

    źródło: dd.jpg

  •  

    Mikroraptor Serikornis sungei (Jedwabny ptak) kładu Avialae (latające dinozaury). Żył na terenie dzisiejszych Chin w później jurze. Dinozaura opisano w sierpniu 2017 roku. Serikornis wyróżniał sie posiadaniem aż trzech różnych struktur piór. Cienkie włosokształtne wzdłuż szyi, krótkie i symetryczne pióra na ramionach oraz długie i kędzierzawe pióra na kończynach tylnych. Był nielotem odżywiającym się owadami i małymi kręgowcami. Budowa tylnych kończyn zdradza, że przodkowie tego dinozaura wiedli nadrzewny tryb życia, ale przeciwieństwie do krewniaków zamiast nauczyć sie szybować, zeszli na ziemię, ponownie przystosowując się do życia na ściółce leśnej. Nadal jednak potrafiły się wspinać.
    #dinozaury #smiesznypiesek #zwierzaki #paleontologia #przyroda
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Otóż najgłupsze co można usłyszeć od kreacjonistów to takie "przecież ewolucja to tylko teoria :)" z takim niezbędnym szyderczym ":)" na końcu. Wtedy można pociągnąć ten wątek dalej i dowiedzieć się, że teoria ewolucji to teoria bo nie ma na nią dowodów. No ok, przyjmijmy, że tak jest i możemy zadać kreacjoniście pytanie: W takim razie jeśliby została udowodniona to jakim słowem możemy zastąpić słowo "teoria"? Tzn. co jest "ponad" znaczeniem słowa teoria? I tu następuje cisza 乁( ゚ ʖ̯ ゚)ㄏ Dlatego wyjaśniam:

    Teoria to udowodniona naukowo hipoteza, a hipoteza to przypuszczenie. Z poziomu hipotezy można awansować na poziom teorii empirycznie, logicznie i tak dalej. #ewolucja #takaprawda #kreacjonizm #paleontologia #nauka
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów