•  

    Stworzyłem listę podcastów o którą prosiliście, to co mi przyszło do głowy z moich ulubionych, nie będę objaśniał sami sprawdźcie co i jak - w linkach są opisy tematów danego podcastu :)

    Debaty ufologiczne - https://bit.ly/2RX9Qlc
    Debaty niekontrolowane - https://bit.ly/2SFViLn
    Teoria chaosu - https://bit.ly/2GEQ6Ry
    Polaraksa - https://bit.ly/2IiklzQ
    Paralaksa - https://bit.ly/2GDqmoz
    Czat infry - https://bit.ly/2StHd4p
    Księga tajemnic - https://bit.ly/2TKaCUr
    Sensacje XX wieku - https://bit.ly/2WWjUyG
    Wołoszański "Twierdza Szyfrów" - https://bit.ly/2Dx7KDz
    Wołoszański "Sieć ostatni bastion SS" - https://bit.ly/2TLPM6Y
    Teorie spiskowe Tomasz Sekielski - https://www.youtube.com/playlist?list=PLNsScpEVHuY3pnkg7yyqB0U5UH_tE0ZZ_
    Krzysztof Jackowski - https://www.youtube.com/channel/UCbS8vsbx1MSl1aGrja2-4kg
    Zakazana wiedza - https://youtu.be/yq0U3APMOjs (jest więcej odcinków)
    Świat oczami duszy - https://www.youtube.com/playlist?list=PL2TwvuqJWE8qK647g0SP0TBGfdcWI58vm
    Podcasty Paranormalium - https://bit.ly/2E8hfKP
    Lektury paranormalium - https://www.youtube.com/playlist?list=PL2TwvuqJWE8r_KMNqAr63N7L-XF-QfCaY
    Z kart historii - https://www.youtube.com/playlist?list=PL2TwvuqJWE8qxQyQ8x6ZP8J6-Eyr2MLDP

    #podcast #paranormalne #teoriespiskowe
    pokaż całość

  •  

    Nie ma to jak słuchać w nocy podcastu o bliskich spotkaniach III stopnia, chwilę potem mieć bardzo dziwny paraliż senny xD
    #sny #paralizsenny #paranormalne #heheszki

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    Info: W poprzednim wpisie źle wstawił się link i należy uważać przy przechodzeniu do poprzedniej części. Należy kliknąć dokładnie w tekst "Poprzednia", a nie w link przyległy.

    -----------------------------------------------------
    Przypis:
    < Jakie informacje zamieszczam w tagu.
    < Z jakich channelingów spisuję informacje, oraz jak oceniam ich autentyczność.
    -----------------------------------------------------

    A więc:

    :::::::::: 492. Istnieją istoty, zamieszkujące inne światy, które urządzają sobie polowania na ludzi, tak jak ludzie urządzają sobie polowania na zwierzęta.

    Polowania odbywają się na poziomie astralnym (poziom tuż nad materialnym), a zdobyczą jest nie ciało fizyczne, lecz ciało tzw. subtelne. Niemniej jednak ciało subtelne ma wpływ na ciało i umysł fizyczny. Po staniu się ofiarą człowiek odczuwa depresje, nerwicę, brak radości życia, myśli samobójcze itp. Takie symptomy wynikają z niskiego poziomu energii życiowej, którą żywią się te istoty. Tak jak my ludzie, aby przetrwać w fizycznym ciele, żywimy się energią kalorii pochodzącą z mięsa zwierząt, tak te istoty żywią się cudzą subtelną esencją życiową.
    Tutaj wstawiam link do channelingu od jednej z takich istot, która upolowała sobie pewną kobietę, która zgłosiła się z problemami emocjonalnymi na sesję channelingowo terapeutyczną. https://youtu.be/JyfFLwhNDQ8?t=1802 (czas ustawiony). Takich przypadków jak ta kobieta jest mnóstwo.

    :::::::::: 493. Człowiek o parapsychicznych zdolnościach ma większe możliwości bezpośredniej ingerencji w umysł drugiego człowieka niż demony i obcy.

    Może nam się wydawać, że potężne demony i obcy mogą wszystko. Tymczasem, o ile mogą mieć rozwiniętą świadomość o tyle ich umysły są na tyle odmienne od naszych ludzkich, że ich możliwości bezpośredniej ingerencji w naszą strukturę umysłową są ograniczone. Ich ingerencje mogą mieć wymiar subtelny, wręcz niezauważalny, mogą wpływać na nasze tzw. ciała astralne.
    Zaś ludzie o umiejętnościach parapsychicznych mogą bezpośrednio i dotkliwie wpływać na umysł drugiego człowieka, również na znaczną odległość.

    Istnieją siły z "ciemnego rządu" które specjalizują się w tzw. mind control. Trenują mentalnych żołnierzy posiadających wysokie umiejętności parapsychiczne. Prawdopodobnie jest to powiązane z oficjalnym MK ULTRA.
    Tutaj jeden z lepszych przykładów ingerencji jednego z żołnierzy z ciemnego rządu na osobę poddaną hipnozie (od 25 minuty): https://youtu.be/YcNYtG38Tl4?t=25m00s
    Cała sesja jest poświęcona kobiecie, która ulegała powolnej agonii psychicznej przez ingerencje ludzi zajmujących się "mind control".
    Co ważne, w tym channelingu wyszła ciekawa konkluzja tego dlaczego akurat ją spotkał taki los. Tak jak pisałem wielokrotnie ZAWSZE musi zajść jakiś rezonans. Negatywne siły nie mogą ingerować w kogoś według swojego widzimisie.

    Tak więc, o ile zabawa w satanizm (co jest według mnie już głupotą) może mieć konsekwencje subtelne, o tyle astralna konfrontacja z ludźmi o wysokich mentalnie umiejętnościach i nieprzychylnie do nas nastawionych może skończyć się całkowita utratą umysłu, zapaścią, szaleństwem, samobójstwem itp. (!)To jest tylko mój wniosek na podstawie tego co widziałem w channelingach.
    pokaż całość

  •  

    Mam od jakiegoś czasu wrażenie, że mam kontrolę nad tym co się dzieje w okół mnie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie to, że jestem jakimś egoistą, czy Bogiem, ale nie mogę pozbyć się uczucia, że jeżeli coś zajmuje mój umysł w życiu, to doświadczam tego jak najwięcej, a jeśli to znika... to znika również z rzeczywistości. Dziwnie brzmi, wiem, ale pozwólcie, że wytłumaczę inaczej, poprzez przykłady:

    1. Kiedyś mocno interesowałem się zespołem Nightwish, słuchałem ich muzyki codziennie, potem kiedy mi się znudziła, to przestałem ich słuchać ... i w tym samym czasie oni sami zaczęli być mniej popularni, mniej komercyjni, pojawiały się głosy, że ich muzyka to już nie to samo, zespół stracił niektórych członków itp.

    2. Na #filmweb obserwowałem gościa o nicku Impactor, który udzielał się na form Pasji i studiował posty dotyczące wiary w Boga. Miał on dosyć bogatą argumentację, toteż również chętnie się udzielałem, tematy tętniały życiem. Jakiś czas potem sobie odpuściłem. I co? I w tym momencie na filmwebie o Impactorze ni widu ni słychu....

    3. Niektórzy youtuberzy których oglądałem, jak Rojo, czy Czarne Owce. Czasy ich świetności były wtedy, kiedy ich dużo oglądałem i mocno śledziłem. Kiedy z różnych względów przestałęm to robić, to owce przestały nadawać, a Rojo poszedł w innym kierunku

    4. Dużą moją uwagę w pewnym okresie przykuwały #gmv do muzyki trailerowej. Niestety wraz z moim odejściem od tej tematyki, to temat również umarł na yt.

    5. Mój kolega rzucił szkołę i poszedł pracować do firmy, do której zaprosił również mnie jako asystenta. Pracowałem więc tam koło 4-5 miesięcy i w tym czasie naprawdę mocno angażowałem się w tamtejsze projekty, zadania czy spotkania towarzyskie. Wychodziliśmy na spotkania, graliśmy w kręgle, czy piliśmy piwko. Niestety z przyczyn studiów musiałem zrezygnować z owej pracy, a więc i z spotkań, kolegów no i fajnej pensji. Nie minęły 3-4 miesiące, a firma splajtowała (teraz tam jakiś sklep jest), koledzy się wykruszyli, kręgielnie do której chodziliśmy zamknęli, a kolega, który wtedy mnie zaprosił - wyjechał za granicę za chlebem.

    6. Kiedyś mocno uwielbiałem zimę, uwielbiałem sanki, uwielbiałem jeździć na narty, zabawa z tym związana była nieopisaną przyjemnością. Aż w końcu któregoś roku, po prostu poczułem, że nie mam ochoty na tego typu rozrywkę i w zasadzie śnieg mi do niczego nie potrzebny. Od tego czasu zimy są coraz cieplejsze a śnieg pada coraz rzadziej, nie są to te zimy, co pamiętam.

    7. Seriale oraz filmy, które są kontynuacjami z lat, kiedy je uwielbiałem, teraz są średniakami.

    8. Uwielbiałem #diablo3. Jednak w momencie, w którym przestałem w to młucić, gra również umarła, a nowego dodatku jak nie było tak nie ma

    9. Kiedyś dla śmiechu wkręciłem sobie, że cukierek którego zjem to narkotyk, który wywołuje zawał serca. Tego samego dnia zasłabłem w autobusie, lekarze stwierdzili bardzo niskie ciśnnienie krwii.

    10. Nie tylko Diablo III, ale inne gry, które mam wrażenie umarły wraz z tym jak straciłem swoje zainteresowanie nimi, jak choćby seria Fallout, gdzie długo czekałem na czwórkę, ale w pewnym momencie przestałem się jarać i akurat wtedy wypuszczono grę, która okazała się porażką, w tym i dla mnie.

    11. Miałem przez jakiś czas zajawkę na dubstep. Słuchałem głównie komercyjnego ścierwa, jednak lubiłem to i sprawiło radość w słuchaniu. Potem jak faza mi przeszła, to zamknęli chyba z 2-3 kanały na yt, skąd brałem muzykę, a taki skrillex przestał robić tak często swoją muzykę.

    12. Za czasów szkolnych uwielbiałem biegać na boisku niedaleko mojego domu. I nie tylko ja, w godzinach wieczornych na trening przychodziły też inne osoby, z niektórymi nawiązałem nawet bliższą znajomość. Przeprowadzka sprawiła jednak, ze nie uczęszczałem już na to miejsce. 2 tygodnie po przeprowadzce owe boisko zostało rozkopane i zmienione na orlik.

    13. Któregoś dnia rozmyślałem nad swoim życiem i doszedłem do wniosku, że brakuje mi prawdziwego przyjaciela, z którym będę mógł pogadać, pośmieszkować i ogólnie wyspowiadać się z całego życia. Pragnąłem tego z całego serca. Nie minęły 3 dni, a na facebooku zaprosił mnie mój znajomy z podstawówki, który wrócił do Polski. Dziś jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.

    A to tylko naprawdę nieliczne przykłady. Jest tego mnóstwo, ale życia by mi nie starczyło by to wszystko opisać. Może sobie coś wmawiam, może to tylko zbieg okoliczności, może po prostu szukam przyczyny i skutku tam, gdzie go nie ma.

    A może jest coś więcej? I rzeczywiście my jako jednostki mamy moc sprawczą w postaci naszego umysłu?

    #filozofia #psychologia #paranormalne #medytacja #swiadomosc #samoswiadomosc #mozgrozjebany #wiara #bog #wyznanie
    pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe #ufo #kosmici

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.
    [https://www.wykop.pl/wpis/36593145/channeling-mistycyzm-okultyzm-paranormalne-teories/).

    :::::::::: 490. Zjawisko Screen Memories. Czyli dziwne sytuacje życiowe, które z pozoru wyglądają jak zwykłe sny lub sytuacje w ciągu dnia, ale nie do końca takie normalne są.
    Sytuacje te mogą mieć miejsce zarówno na pograniczu snu i jawy, jak i być częścią wydarzeń w ciągu dnia na jawie. Przy okazji, tutaj warto przytoczyć (o czym wspominałem w poprzednich wpisach), że życie codzienne na jawie i sen jest tym samym, a różnią się jedynie intensywnością skupienia się naszej świadomości. Innymi słowy, życie na jawie jest zagęszczonym snem. Każdy człowiek prowadzi podobny sen na zbliżonej "częstotliwości" dlatego myślimy, że żyjemy w jednej tej samej rzeczywistości. Otóż tak nie jest. Żyjemy w osobnych rzeczywistościach. Po więcej na ten temat i jego pochodne zapraszam do poprzednich wpisów.

    Kontynuując opis zjawiska Screen Memories. W przypadku Screen Memories mającego miejsce na pograniczu jawy i snu, czasami pojawiają się zmiany w naszym fizycznym otoczeniu jak np. przedmioty znajdujące się w innym miejscu niż znajdowały się przed snem, itp.
    Screen Memories mogą mieć miejsce także za dnia na jawie. W takich sytuacjach np. podchodzi do nas człowiek o dziwnej twarzy, mija nas, a gdy odwrócimy się to już go nie ma.
    Na Reddicie znajdują się osobiste doświadczenia ludzi. <Tutaj> znalazłem pierwszy lepszy filmik z historią , a <tutaj> historia z naszego polskiego podwórka (jedna z najlepszych historii paranormalnych, w dodatku opierająca się na wielu świadkach).

    Czym jest Screen Memories? Jest to projekcja wywołana przez technologię obcych, których celem jest przeprowadzenie na kimś ingerencji bez tworzenia w jego świadomości realnego przebiegu wydarzeń.
    Zjawisko Screen Memories łatwiej będzie nam zrozumieć dzięki mojemu poprzedniemu wpisowi z opisem jak działa rzeczywistość <link>.
    Screen Memories działa na zasadzie wprowadzenia do "matrycy świadomości" konkretnych informacji, aby świadomość wyświetliła na zewnątrz określony obraz. Analogicznie, jakby podczas oglądania przez nas filmu w kinie ktoś włamał się do pomieszczenia z projektorem i na chwilę podmienił kliszę.

    :::::::::: 491. Hybrydyzacja ludzkości i nadchodzący kontakt z nowym gatunkiem.
    Obecnie trwa proces genetycznej hybrydyzacji ludzkości z inną rasą obcych. Powstaje nowy gatunek.
    Ma miejsce również integracja ludzkości z tym nowym gatunkiem poprzez duchowe kontakty tych istot z małymi ludzkimi dziećmi. Znanym zjawiskiem jest że dzieci miewają swoich "wymyślonych przyjaciół". Otóż ci "wymyśleni przyjaciele" często nie są wymyśleni.
    Co bardzo ciekawe, te nasze hybrydowe dzieci będą pierwszą "obcą" cywilizacją z którą nastąpi otwarty kontakt. Kontakt ten przewidziany jest na 2027-2033 rok.

    Fragment mini serialu Stevena Spielberga "Taken: Wybrańcy obcych":
    pokaż całość

    źródło: m.youtube.com

  •  

    #zakupy #biedronka #rozwojosobisty #praca #pracbaza
    Zakupy w biedrze i kolejka do połowy zabawkowego.
    Byłem na początku więc mówię głośno do kasjera, około 30-letniego, aż niektórzy ludzie się wystraszyli:
    - Mógłby pan zadzwonić po drugą kasę?
    Spojrzał z pogardą i oburzeniem:
    - mogę.
    DRYYYYŃ!
    Kasa nie otwarta od 5 minut i jakaś madka z ryjem i bardzo ważnym tonem:
    - Proszę do cholery zadzwonić. Skandal, żeby sklep miał tylko jedną kasę otwartą!
    - Proszę pani, nie ma ludzi do pracy.
    Nie wytrzymałem:
    - Na chuj się go czepiasz, babo? Idź do właściciela z mordą, a nie po zwykłych ludziach jeździsz.
    Wszyscy kurwa szok!
    jakiś gość po 50-tce:
    - Hi hi, gość ma racje. Wracaj, babo, do garów.
    Tak jebłem śmiechem, że to poezja.
    Ludzie rozbawieni moim śmiechem, kasjer ubaw over najn tałzen.
    Teraz moja kolej, madce łzy z oczu lecą, ja dalej rozbawiony, ona płacze zniszczona, a gość ma Vegete na przedramieniu.
    Drugi raz nie wytrzymałem:
    - co to za chińska bajka? Na łapie masz Księcia, a zachowujesz się jak pizda. Trzeba było jej pocisnąć, a Ty odjebałeś Jamsze. I nie wygłaszaj biednych ofert pracy.
    Uśmiechnąłem się do madki, kasjer szok i łzy, madka się śmieje przez łzy. ludzie w szoku bez emocji.
    A ja wychodzę:
    - Darek, otwórz drzwi.
    Zima... dobrze, że dziś pod dachem. Jadę poskładać kotłownie.
    Ja, cały na biało.

    #klubswiadomych #alternatywneteorie #ciekawostki #swiat #swiadomosc #rozwojosobisty #mistycyzm #okultyzm #wiara #parapsychologia #psychologia #wizjechorejglowy #teoriespiskowe #paranormalne #nauka #oswiadczenie #przemyslenia #feels #zakupyzchin #podroze #podrozujzwykopem
    #instalacje #instalacjesanitarne #instalacjeboners #ruryboners #inzynieria #inzynieriasrodowiska #budowadomu #budownictwo
    #pasta #mojapasta #creepypasta #creepystory
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: pics.tinypic.pl

  •  

    Genie - Dzikie dziecko

    Wyobraźcie sobie kogoś kto nie ma myśli, emocji. Nie potrafi mówić. Nie do pojęcia, prawda?

    Tak było z Genie, dziewczynką "wychowywaną" przez swojego ojca. Całe dzieciństwo spędziła w ciemności przywiązana kaftanem bezpieczeństwa do łóżka i nocnika. Ojciec przynosił jej jedzenie, ale nie odzywał się, a gdy ta wydawała jakieś dźwięki warczał i bił ją. Matka była niewidoma, a brat miał możliwość wychodzenia z domu tylko i wyłącznie do szkoły pod ścisłą kontrolą.
    Nikt nie miał dostępu na ich posesję, a gdy ktoś wtargnął ojciec groził bronią. Nawet listonoszowi.

    Genie została uwolniona gdy matka jakimś cudem wyszła z córką do lekarza (w tedy to był jedyny kontakt matki z córką), ale nie tego co zwykle. Lekarzom dziewczynka rzuciła się w oczy przez to w jaki sposób ona chodzi.

    Genie nie miała emocji, myśli i nie reagowała na nic. Oczywiście gdy wyszło wszystko na jaw ojciec popełnił samobójstwo. Brat wyjechał do innego stanu dużo wcześniej nie utrzymując kontaktu z rodziną.

    Polecam zapoznać się dokładniej z jej historią na różnych forach, dokumentach etc

    #patologia #paranormalne #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #rozdajo #ksiazki #poszukiwacze #paranormalne #dziwnezjawiska #nieztegoswiata #strefa11 #czucpiniondz #gratis #prezent #pomocy #ciekawostki #strasznieciekawe #rogaty #najwspanialszeistotywewszechswiecie Witam to moje pierwsze rozdajo.Dość nietypowe,bo kto pierwszy mi pomoże- temu zafunduję nagrodę w postaci 100 zł, lub dowolnej rzeczy o tej wartości na Alledrogo +prezent niespodzianka. Mianowicie, poszukuję książki o spełnianu marzeń, pamiętam jedynie, że na pierwszej stronie, było napisane- aby powtórzyć zwrot: stokrotne dzięki- sto razy.Poszukiwałem tej książki kilka dni i internet mi nie pomógł.Bardzo ważna jest dla mnie owa książka,gdyż zacząłem doświadczać bardzo wielu zjawisk paranormalnych,wręcz niewytłumaczalnych-dzięki niej.Moim głównym celem w życiu,jest odnalezienie tej książki.Dzięki za uwagę i zachęcam do poszukiwań. PS.To nie jest żaden Bait tudzież kryptoreklama, ta książka ma swoje lata i na pewno nie ukazała się w ciągu ostatnich 5 lat. pokaż całość

  •  

    Macie czasem takie dziwne sny jakbyście wchodzili do własnego "raju"? Kilka razy w roku śni mi się takie miejsce jak je odkrywam, zawsze towarzyszy mi tam błogi dźwięk, spokój i piękne widoki. Raz był to trawnik obok krystalicznej rzeki z ławka na środku, a.gdy na niej usiadłam słyszałam i widziałam wszystkie swoje zmarłe zwierzęta, kolejnym razem płynęłam tratwą po tej rzece (po lewej trawnik, a po prawej pole) na polu było pełno lawendy, a w śród niej spoglądające na mnie sarny i łosie. Pamiętam też jak płynęłam do lasu, a w nim była dziura zalanej ruiny lawą, mimo to i tak czułam "błogość"
    Pierwszy taki sen to był chyba jak wychodzę z morzach i no cholera czuje ciepłą wodę w nogach i żwirek, potem piasek i w końcu gdy weszłam na trawę (gdzie ławeczka i piękne skały) poczułam chłodną rosę laskoczaca mnie w stopy.

    Nie wiem czy ktoś to wgl doczytał do końca ale jeśli to chciałabym wiedzieć czy też coś takiego macie? Chciałabym częściej wracać do tego miejsca...
    #sny #paranormalne #magia #pytanie
    pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.
    Tutaj opisałem jakie treści zamieszczam w tagu.

    489. TO CO NAZYWAMY ŻYCIEM JEST JEDYNIE PROJEKCJĄ/HOLOGRAMEM TEGO CO MAMY W SOBIE I ZAWSZE(!) MOŻEMY TĄ PROJEKCJĘ ZMIENIĆ POPRZEZ ZMIANĘ SIEBIE.

    Jest to według mnie najpotężniejsza wiedza mistyczna, a jej całkowite zrozumienie może dać wolność absolutną lub absolutną władzę, w zależności czy wybierzmy kierunek "boski" czy "lucyferiański".
    Właściwie już kiedyś o tym wspominałem w tagu, ale warto przypomnieć z dodatkowymi informacjami.
    Jest to wiedza przekazywana przez channelingi, ale i oficjalna nauka zaczyna już odkrywać, że rzeczywistość zewnętrzna jest projekcją i nie istnieje bez obserwatora. Wiedza ta jest również przekazywana na najwyższym 33 stopniu masońskim.

    Do rzeczy. Jesteśmy wychowywani w przekonaniu o powadze życia. Ta powaga jest tym bardziej doraźna im niższy status ekonomiczny, zdrowotny i społeczny mamy. Im (po)waga, ciężar życia jest większy tym trudniej jest nam uświadomić sobie, że to życie które nas otacza jest jedynie wiązką światła rzucaną przez świadomość. Wiązka ta nie ma żadnej wagi, a to, że nam ona ciąży nie wynika z jej własnego ciężaru lecz z fałszywych programów umysłu nam narzuconych (aby odciążyć nasze życie należy żyć pasją i być prawdziwym sobą, ale o tym pisałem w poprzednich wpisach).
    To tak jak przy oglądaniu filmu, gdy mocno się w niego wczujemy wtedy doświadczamy emocji strachu, radości, smutku, i podświadomie zaczynamy przyznawać, że to dzieje się naprawdę, i nie istnieje nic poza. Postaci występujące w filmie wydają się żywe i wiążemy się z nimi emocjonalnie. Zapominamy, że za naszymi plecami znajduje się projektor który wszystko wyświetla. Wystarczy zmienić kliszę w projektorze i następuje zupełnie inny film z innymi emocjami i doświadczeniami.
    Oglądane przez nas obrazy to tylko iluzja, iluzja której MY nadajemy znaczenie w postaci emocji i podejścia, a ostatecznie dokonujemy konkretnych decyzji na podstawie swoich przekonań wobec ujrzanej iluzji.
    Wymiana kliszy w życiowym projektorze nie musi oznaczać śmierci i inkarnacji do nowego życia. Możemy ją wymienić w naszym obecnym życiu poprzez zmianę siebie (nie mylić z nie akceptacją siebie obecnego).

    Aby móc skutecznie kreować rzeczywistość na taką jaką chcemy, należy spełnić pewien ważny warunek. ENERGIA. Kreacja następuje dzięki energii. Im więcej energii tym większa swoboda kreacji.
    Jesteśmy stworzeni na podobieństwo "Boga". Bóg potrafi stworzyć wszystko. My również możemy stworzyć wszystko.
    Najpierw musimy odciąć się od czynników pozbawiających nas energii. Mogą to być np. toksyczni rodzice, znajomi, frustrująca praca, środowisko, telewizja, celebryci. Im mniej mamy w swoim życiu zewnętrznych bożków, tym bardziej boscy sami jesteśmy.
    Ludzie którzy posiadają mało energii, którzy pokładają ją w świecie zewnętrznym (politycy, media, celebryci, religie) tracą swoją boskość, oddają ją tym zewnętrznym siłom. Wtedy tracą swoje możliwości kreacji, tracą kontrolę nad swoim życiem. W takim stanie rzeczy zazwyczaj kierują się na kolanach do zewnętrznego "boga" i liczą na jego łaskę zbawienia. Łaska i zbawienie w ten sposób nigdy nie nadejdzie, ponieważ nie istnieje "bóg" zewnętrzny. Istnieje jedynie "Bóg" wewnątrz nas. My jesteśmy Bogiem. Oczywiście istnieje wyższa inteligencja, która wyszystkim "zarządza", ale jest to jeszcze nieodkryty wyższy aspekt nas samych. Czym jest Bóg opisałem <tutaj>.

    Warto wiedzieć, że bez względu jak marne życie tworzymy, w głębi nas jest światełko wszechpotęgi, a nasze możliwości jego wykorzystania zależą od ilości fałszywych programów umysłu jakie w sobie stworzyliśmy lub nam narzucono. Należy odrzucić to co nie nasze, i żyć swoją wewnętrzną prawdą. Wtedy wszystko zacznie się układać tak jak powinno. Staniemy się tym do czego zostaliśmy stworzeni - do kreacji, która jest zabawą.

    Wiedzę tą symbolizuje Oko Horusa (obrazek niżej) które przedstawia budowę "urządzenia" znajdującego się w ludzkim mózgu poprzez które świadomość tworzy fizyczną rzeczywistość która nas otacza. Szyszynka jest rdzeniem.

    Ciekawostki powiązane:
    - Warto tą wiedzę połączyć z wiedzą o neutralności życiowych sytuacji, dzięki czemu z KAŻDEJ sytuacji możemy wyciągnąć pozytywne korzyści tym samym jeszcze skuteczniej kreować zamierzoną rzeczywistość. Channeling o neutralności sytuacji (video).
    - Krótka animacja o Jaskini Platona (video).
    - Surowy channeling przedstawiający wizualizację w jaki sposób odbywa się projekcja fizycznej rzeczywistości (życia) przez świadomość (text).
    - W tagu poza różnymi teoriami spiskowymi spisywałem także metody kreowania rzeczywistości, więc po więcej tego typu wiedzy zapraszam do poprzednich wpisów.
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    #okultyzm #ouija #tarot #paranormalne #pytanie #alternatywneteorie #magick #teoriespiskowe #creepy #magia

    Witam. Czy ktos tutaj wyszedl poza tzw divination czyli “zabawa”, doswiadczenia z medytacja, yoga, inwokacja typu tarot, ouija board i inne tego typu podstawowe rzeczy? Sa tu jakies osoby, ktore ewokowaly zmarlych, anioly, antyczne bostwa? Sa w kontakcie z najstarszymi demonami? Magick? LHP/RHP? Jakie sa wasze doswiadczenia? Jakich technik najczesciej uzywacie?

    Pozdrawiam
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Kiedy kupisz monitoring dla pokoju dziecka by później odkryć iż w nocy przeistacza się ono w demona ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
    #amazonprime #opinie #sklepyinternetowe #humorobrazkowy #opetanie #heheszki #ciekawostki #monitoring #paranormalne pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: e5naevb8gg421.jpg

  •  

    Wczoraj miałem sen, w którym jeden nieznany mi gość, chciał mnie upokorzyć przy sporym tłumie moich znajomych i przyjaciół.
    Powiedziałem "przecież to Ty jesteś słaby, a ja po..." i wtedy wszystko zniknęło i zobaczyłem demona. Mniejsza o to jak wyglądał. Wybudziłem się i wróciła mi świadomość do stanu alfa snu. Widziałem jego twarz, a potem jego białą, świetlistą aurę, dosyć przyjemną, mimo, ze twarz była przerażająca. Widziałem to jeszcze przez kilka sekund. chciałem utrzymać to na siłę, ale zacząłem się wybudzać i widzieć przez zamknięte powieki.
    To pierwszy taki, mój świadomy kontakt z demonem.
    To już druga noc po tym śnie i budzę się wcześniej niż powinienem, mimo, że nigdy nie wstawałem wcześnie rano.
    Nie mam z kim o tym porozmawiać.
    #klubswiadomych #alternatywneteorie #ciekawostki #swiat #swiadomosc #rozwojosobisty #mistycyzm #okultyzm #wiara #parapsychologia #psychologia #wizjechorejglowy #teoriespiskowe #paranormalne #nauka #oswiadczenie #przemyslenia #feels
    #chcepogadac
    pokaż całość

  •  

    Kurwa, mirki, co się odjebało to ja nawet nie... Ćwiczę sobie na aplikacji Actifit Fitness Tracker - Taka aplikacja, co się zbiera aktywności i potem można wysłać wynik, jaki się uzyskało jako post na steemit.

    No i ćwiczę sobie...

    No i teraz uwaga - To zabrzmi jak jakieś sci-fi, ale podążajcie za mną:

    Ćwiczę sobie, i patrzę na zegarek: A TAM JEST WYRAŹNIE godzina 23:40 - Nie 22, nie 21, 23:40 JAK JEBANE W - Na kompie 23:40, Na zegarku w kuchni 23:40, na telefonie 23:40. Wrzucić posta muszę przed 12 w nocy, inaczej cały licznik się zeruje i cała robota idzie na marne - ćwiczę więc jeszcze 15 minut i,Widząc, że jest godzina 23:55 (nie żartuję), wrzucam posta na steemit. Siadam z powrotem do kompa, obrabiam tam jakieś zdjęcie, przyglądam się zegarkowi, no jest 00:00. Dalej siedzę nad obróbką tego zdjęcia, patrzę się po jakichś 10-20 minutach na zegarek:

    23:35

    Myślę sobie

    Kurde, zegar w kompie mi się chyba zrąbał...Dla pewności patrzę na telefon:

    23:36

    No i w tym momencie sobie zacząłem myśleć

    Co do gürwy? Niezapowiedziana Zmiana czasu była czy co?

    Idę do kuchni, gdzie są 2 zegary - Jeden wbudowany w kuchenkę, drugi zwykły, stojący z wyświetlaczem. No i tam...

    23:36

    No to kuźwa jakiś matrix normalnie - Nie wiem, albo jestem niewyspany i coś mi się zjebało, albo mnie wyjebało w czasie o godzinę do tyłu XDDD

    #paranormalne #codokurwy #bladwmatrixie #mandelaeffect #wtf #wtfcontent #wiecejtagowkurwaniebylo
    pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.
    Tutaj opisałem jakie treści zamieszczam w tagu.

    :::::::::: 486. Rosja nie zaatakuje Polski.
    Jest to całkowicie nieopłacalne z perspektywy Rosji.

    :::::::::: 487. Fizjonomiczne objawy jak ból i różnego rodzaju odczucia w ciele mogą mieć swoją przyczynę na poziomie tzw. ciała subtelnego.
    Nasze ciało fizyczne jest projekcją naszej duszy. Jednak między duszą a ciałem fizycznym nasza istota operuje na różnych wymiarach, w tym w wymiarze tzw. ciała subtelnego.
    Jest to poziom tuż nad ciałem fizycznym. Stan ciała subtelnego wpływa na stan naszego ciała fizycznego.
    Często zdarza się tak, że żaden lekarz nie potrafi stwierdzić przyczyny naszej dolegliwości. Przyczyna właśnie może tkwić w ciele subtelnym.
    Ciało astralne możemy leczyć poprzez hipnozę (jednak nie jestem pewien czy przez każdą hipnozę ponieważ są różne typy/poziomy hipnozy i różni hipnotyzerzy operują na różnych poziomach hipnozy).

    Utrata kończyny w fizycznym ciele nie oznacza jej utraty w ciele subtelnym. Dlatego ludzie, którzy utracili kończynę nadal mogą odczuwać jej istnienie.

    Wysokorozwinięte cywilizacje i istoty nie posiadają ciała fizycznego tak jak my, lecz operują na poziomie subtelnym/astralnym. Wszelkie ich ingerencje w naszą cywilizację jak i poszczególne jednostki odbywają się właśnie na tym poziomie i w nasze ciała subtelne. Mogą wszczepić implant w ciało subtelne, który może wywoływać różne dolegliwości jak np. odczucie pęcznienia w brzuchu, i żaden akademicki lekarz ani oficjalna technologia nie wykryje przyczyny.

    :::::::::: 488. Czym jest błogosławieństwo?
    Na początku zaznaczę, że nie chodzi o aspekt religijny.
    Każda istota, każda roślina, minerał czy atom służą określonemu zadaniu we wszechświecie. Jeśli coś nie wykonuje swojego zadania wtedy umiera z braku napływu energii od Źródła/Boga.
    Błogosławieństwo jest spływem energii (życiowej, kreatywności) od Źródła. Napływ tej energii następuje wtedy kiedy wykonujemy zadanie do jakiego zostaliśmy powołani przez Źródlo/Boga. Rozpoznanie takiego zadania następuje poprzez rozpoznanie działania na myśl i wykonanie którego odczuwamy pasję i ekscytację w klatce piersiowej.
    Każdy kto choć raz zasmakował swojej pasji zna to uczucie intensywnego napływu energii i chęci działania. To jest właśnie błogosławieństwo od Źródła.

    Można również funkcjonować i się rozwijać bez błogosławieństwa. Wtedy stajemy po stronie tzw. ciemnej strony mocy i musimy podstępem i siłą zdobywać energię od istot, które tego błogosławieństwa dostępują. Istoty które tak postępują nazywamy demonami, wampirami, diabłami, negatywnymi obcymi, reptilianami itp.
    pokaż całość

    źródło: miejscemocy.org

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe #tajlandia

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.
    Tutaj opisałem jakie treści zamieszczam w tagu.

    :::::::::: 485. Największy od 50 lat kataklizm w Tajlandii z września tego roku. Kto za tym stoi oraz jaki przyświecał temu cel.
    Artykuł o wydarzeniu.

    Kataklizm został stworzony sztucznie za pomocą technologii. Odpowiadają za to ludzie ze szczytu władzy ponad rządami państwowymi. Nie podano czy są to Illuminaci, czy rodziny bankierskie jak Rotschildowie i Rockefellerowie. Ci ludzie na poziomie astralnym, z którego zczytywano te informacje, są postrzegani jako grupka około 100 współpracujących ze sobą mężczyzn w smokingach.

    Celem wywołania kataklizmu konkretnie w Tajlandii było ograniczenie migracji ludzi w to miejsce.
    Tajlandia stawała się obszarem o bardzo dobrych warunkach do funkcjonowania, dlatego zaczęli osiedlać się tam ludzie bogaci, inteligentni i wpływowi. Powstanie takiego przyjaznego rozwojowi środowiska skupiającego wpływowych ludzi nie sprzyjało wcześniej wspomnianej grupce ludzi ze szczytu władzy.
    Tworząc katastrofę nie tylko poważnie naruszyli ekonomię tego kraju, ale także zakodowali w społeczeństwie informację, że ten obszar wcale nie jest taki bezpieczny i komfortowy.
    W sesji wyszło, że ktoś z rządu Tajlandii dostał ogromną łapówkę za przyzwolenie na działania w tym kraju.

    Jest także paranormalny aspekt tego wydarzenia. Ta grupka ludzi ponad rządami państwowymi współpracuje bezpośrednio z pewnymi negatywnymi obcymi istotami.
    Te istoty żywią się niskimi emocjami takimi jak cierpienie i strach. Kataklizm w Tajlandii był jakby ucztą dla tych istot.
    Warto również wiedzieć bardzo ważną kwestię. Te istoty żerowały nie tylko na negatywnych emocjach ludzi bezpośrednio doświadczających kataklizmu, ale także żerowali na ludziach którzy obserwowali kataklizm w mediach. Ludzie oglądając i przeżywając tą tragedię wprowadzali się w niskie stany emocjonalne. Te istoty potrafią nawet od takich ludzi czerpać energię.

    Wśród tej grupki rządzących panuje przekonanie o swoim większym sprycie od tych negatywnych istot. Tymczasem perspektywa tych obcych istot wygląda tak, że po tym jak ci ludzie u władzy zbudują odpowiednie podwaliny w strukturach ludzkiego społeczeństwa, wtedy te obce istoty objawią się ludzkości jako zbawiciele i zlikwidują "tych złych ludzi władzy".
    Każdy sobie rzepkę skrobie i każdy jest przekonany o swoim większym sprycie - standard po "ciemnej stronie mocy".
    pokaż całość

    •  

      @rad_kop: tak. Oczywiście nie oznacza, ze musi to iść w parze z zatraceniem swojej osobowości tak jak przypadku bohatera Twin Peaks. W filmie ukazano jedynie wyraźną skrajność.

    •  

      @damianooo5: nie zdążyłem edytować poprzedniego komentarza.

      Edit:

      Ta zdepersonalizowana wersja miała czystą nieskażoną żadnymi programami życiowymi mentalność, i wszystkie jego naiwne działania, które wydawały się bardzo głupie, zawsze doprowadzały go do korzystnych sytuacji.

      Teraz tak pomyślałem, że ten cytat można przyrownać do słynnego "miej wyjebane, A będzie Ci dane" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Odpuszczam pewne sprawy i w "magiczny" sposób zaczyna się życie szczęśliwie układać
      ____________

      Oczywistym jest, że w serialu pokazano skrajność, by przekaż stał się bardziej czysty

      PS. Jeszcze zechciej zauważyć w 1. sezonie jak był agent Cooper pokazany. Doskonały wzorzec - persona, maska. Aż w pewnym momencie wyszedl na wierzch tłumiony w podświadomości Cień bohatera, mister C.

      Lynch nie ukrywał swych inspiracji z psychologii Junga. Psycholog od złotej łopaty, prowadził terapie jungowskie. Info z książki
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Trzej królowie to rytuał, dzięki któremu można uzyskać dostęp (nie całkiem fizyczny) do miejsca, które nazywam "Sferą Cienia". Uzyskanie z nim połączenia zależy od tego, jak dokładnie trzymasz się poleceń. Trzej królowie to ryruał względnie bezpieczny, jednak indywidualne doznania mogą się różnić.
    Nie twierdzę, że nie powinieneś się obawiać Sfery Cienia, możliwe, że już ją kiedyś widziałeś, ale pamiętasz jedynie jako powracający sen. Powiem tylko, że nie ma potrzeby obawiać się tego miejsca, nie wiedząc, czym tak właściwie jest. To różnica. Niewiedza napędza strach, a ten jest jak wysokooktanowe paliwo dla Sfery Cienia. Musisz się dobrze przygotować, jeśli chcesz spróbować. To trochę jak skakanie ze spadochronem. Jeśli nie uda ci się za pierwszym razem, to marne szanse, że ponownie spróbujesz.

    Jeśli masz zamiar upić się albo naćpać przed rozpoczęciem rytuału, to będzie z tobą źle. Jeśli przechodzisz przez trudny czas, masz problemy życiowe, czujesz się rozchwiany psychicznie albo robisz to, żeby uciec od czegoś - będzie z tobą źle. I jeśli nie będziesz się trzymał moich instrukcji (szczególnie, kiedy coś powtarzam, co robię nie bez powodu) to będzie z tobą naprawdę źle.

    Potrzebne ci będą:
    - duży i pusty pokój, najlepiej bez okien. Jeśli są w nim okna, musisz je zasłonić, żeby utrzymać pokój w całkowitej ciemności. Najlepiej sprawdza się piwnica, jeśli jest w niej dość miejsca.
    - paczka świec (jeśli wszystko pójdzie dobrze, zużyjesz tylko jedną) i zapałki lub zapalniczka
    - wiadro wody i kubek
    - wiatrak elektryczny
    - dwa duże lustra (nie martw się, nie zostaną zniszczone. A nawet jeśli, to będzie najmniejsze z twoich zmartwień)
    - trzy krzesła
    - budzik
    - działający telefon komórkowy (nie zapomnij naładować baterii!)
    - bliska osoba, która będzie trzymać się zasad i nie sprzeciwi się temu szaleństwu
    - zabawkę lub inną pamiątkę z dzieciństwa, będzie twoim talizmanem

    Przygotowania:
    Krok 1: Rozpocznij przygotowania około jedenastej wieczorem. Jedno krzesło ustaw na środku pokoju, skierowane na północ (to ważne). To jest twój tron.
    Krok 2: Dwa pozostałe krzesła ustaw dokładnie po prawej i lewej, zwrócone przodem do twojego tronu. Te krzesła są przeznaczone dla Królowej i Błazna.
    Krok 3: Ustaw lustra na tych dwóch krzesłach. Postaraj się, żeby tworzyły kąt prosty z siedzeniem (w przeciwnym razie możesz dostać coś mniej lub więcej niż trzech królów). Powinny być dokładnie naprzeciwko siebie. Kiedy usiądziesz na swoim tronie, kątem oka będziesz widział swoje odbicie zwielokrotnione przez oba lustra. Jeśli nie musisz obrócić głowy, żeby to zobaczyć, wykonałeś moje instrukcje prawidłowo.
    Krok 4: Postaw przed swoim krzesłem wiadro z wodą i kubek, prawie na wyciągnięcie dłoni.
    Krok 5: Za krzesłem ustaw wiatrak i podłącz go do prądu. Nie musi być ustawiony na maksymalne obroty, wystarczy średnia lub wolna prędkość. Nie wyłączaj go.
    Krok 6: Wyłącz światła, zostaw drzwi otwarte i wróć do swojego pokoju.
    Krok 7: Połóż świece obok łóżka razem z zapalniczką, budzikiem i komórką (podłącz ją do ładowania)
    Krok 8: Ustaw alarm na 3.30
    Krok 9: Wyłącz światła i połóż się spać, trzymając w dłoniach pamiątkę z dzieciństwa.

    Rytuał:
    - O 3.30 powinien włączyć się alarm. Wyłącz go, ale nie zapalaj światła. Masz dokładnie trzy minuty na zapalenie świeczki, zabranie telefonu, dojście do przygotowanego pokoju i usadowienie się na krześle. Powinieneś zdążyć przed 3.33. Nie zapomnij o swoim talizmanie! Sprawdź, czy wszystko jest w porządku. Jeśli twój telefon z jakiegoś powodu się nie naładował, przerwij rytuał. Jeśli alarm nie włączył się idealnie o 3.30, przerwij. Jeśli drzwi do pokoju są zamknięte (pamiętasz, zostawiłeś je otwarte), przerwij. Jeśli wiatrak jest wyłączony (a zostawiłeś działający), przerwij.
    - Uwaga dodatkowa - jeśli musisz przerwać rytuał z powodu któregokolwiek z powyższych powodów, ty i bliska ci osoba opuśćcie dom. Pójdźcie do hotelu czy gdzieś. Nie musicie biec, weźcie kurtki i klucze, ale wyjdźcie. Po szóstej rano powinno być czysto.
    - Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, możesz usiąść na twoim tronie. NIE PATRZ wprost na żadne z luster. NIE DOPUŚĆ aby świeczka zgasła. Za krzesłem jest wiatrak, musisz osłaniać płomień własnym ciałem (To ma znaczenie, jak się przekonasz).
    - Spójrz prosto przed siebie, w ciemność. Nie na świecę, nie na lustra, prosto przed siebie. Uważni czytelnicy zauważyli, że w kroku drugim nie zostało określone, które krzesło jest przeznaczone dla Królowej, a które dla Błazna. Ponieważ to twoim zadaniem jest się tego dowiedzieć. A z ich punktu widzenia to ty jesteś Królową lub Błaznem. Stąd nazwa, trzej królowie.

    Nie wyjaśnię, co dokładnie dzieje się dalej. Wystarczy powiedzieć, że nie będziesz sam, a kiedy zadasz pytanie, dostaniesz odpowiedź. Czasem w formie nowego pytania, ale takie jest życie, prawda? Po prostu pozostań na miejscu i staraj się nie ruszać. Powtarzam, NIE PATRZ wprost na lustra ani na świecę. Prosto przed siebie, uwierz mi, tak będzie najlepiej. I nie stchórz, musisz wytrzymać do 4.34. Wtedy się skończy. Możesz odrobinę dygotać, ale próbuj się powstrzymać. Nie dlatego, że wpłynie to na rytuał, po prostu tak nie wypada w dobrze wychowanym towarzystwie.
    Wspomniałem już, żebyś nie dopuścił do zgaszenia świeczki? Po to jest wiatrak. Osłaniasz płomień swoim ciałem, ale gdybyś nagle się poruszył, podmuch zgasi świeczkę. To zabezpieczenie numer 1. Bliska osoba jest numerem 2. O 4.34 ma przyjść do pokoju i zawołać cię po imieniu. Jeśli to nie zadziała, niech zadzwoni na twoją komórkę. Jeśli i to nie zadziała, niech użyje kubka i wody - tylko nie może cię przy tym dotknąć, co jest częstym błędem początkujących. Zabezpieczeni numer 3 to twój talizman, pamiątka z dzieciństwa, medalik czy coś takiego. Wskaże ci drogę, jeśli rozpęta się piekło.

    Dużo tych kół ratunkowych. Musisz być jakimś harcerzem, żeby to wszystko przygotować. Jeśli zrobisz to pół na pół, nic z tego nie wyjdzie. Najgorsze, co może się stać, to jeśli postarasz się na tyle, żeby rytuał zadziałał, ale nie na tyle, żeby być przygotowanym na konsekwencje.

    #creepypasta #paranormalne #okultyzm #glupiewykopowezabawy
    pokaż całość

  •  

    #witam serdecznie w poniedziałkowe przedpołudnie. Uff, w końcu udało mi się dokończyć ten długaaaśny wpis! Trochę dłużej niż sądziłam zajęło mi też sklejanie filmiku, bo pierwszy raz używałam nowego programu do montowania i jestem na etapie prób i błędów jeśli chodzi o color grading itp. Chciałam się trochę z tym pobawić, żeby nadać lepszy klimat, ale nic z tego, co robiłam mi nie podobało i ze trzy razy w połowie edycji usuwała wszystko i zaczynałam od zera. Ostatecznie postawiłam na brak szaleństw. Jeszcze sporo pracy w tej kwestii przede mną. Jak wspominałam ostatnio - jestem totalną amatorką, więc proszę o wyrozumiałość, bo tworzenie takich filmów to tylko moje małe hobby. Do tej pory tylko moi znajomi to oglądali, więc będzie debiut :)

    ****

    Gdzie znajduje się najbardziej nawiedzony dom w Australii i skąd w ogóle wziął się ten tytuł? Jaka jest jego historia i kim byli mieszkańcy? Jak wygląda ghost tour i czy po spędzeniu tam nocy uważam, że dom naprawdę jest nawiedzony?
    To wszystko w dzisiejszym wpisie!


    TL;DR Spędziłam noc w domu uznawanym za najbardziej nawiedzony w Australii; nic mnie w nocy nie straszyło, ale nie mogłam zasnąć, bo jakiś typ w pokoju obok ciągle chrapał. Nadal nie wierzę w duchy i, chociaż nocne zwiedzanie było klimatyczne, a przewodnik opowiadał ciekawe historie, to zdania na ten temat nie zmieniłam. Mimo wszystko - fajna sprawa, polecam jako ciekawostka turystyczna :)

    W Australii jest kilka miejsc, które regularnie pojawiają się na listach na "najbardziej nawiedzone miejsce". Większość z nich to budynki, których byłe przeznaczenie może wskazywać na to, że dziś uważane są za nawiedzone. To między innymi byłe więzienie Port Arthur na Tasmanii (tutaj ma miejsce też dość ciekawa sytuacja, ponieważ miejsce było uważane za nawiedzone od dawna, a dodatkowo pod koniec lat 90. rozegrała się tam Port Arthur massacre - współcześnie najkrwawsza masowa strzelanina w Australii, podczas której Martin Bryant zabił 35 osób i ranił 24 kolejne; po tym wydarzeniu zaostrzono w na całym kontynencie przepisy dotyczące posiadania broni), były szpital psychiatryczny (na przykład dzisiejsze Fremantle Art Centre w Zachodniej Australii, które w latach 1861 - 1868 pełniło funkcję zakładu psychiatrycznego dla skazanych Asylum for the Criminally Insane) czy miejsce, do którego na początku XIX zwożono chorych imigrantów w obawie, by nie rozprzestrzeniać chorób takich jak ospa (tak zwane Q Station /czasem Quarantine Station/ na Manly w Sydney - obecnie przerobione na hotel).
    Na wszelakich listach jest jednak jedno miejsce, które zwykle się wyróżnia - pośród wszystkich budynków użyteczności publicznej znajduje się jeden prywatny dom. To Monte Cristo Homestead, położony w Junee, niewielkiej miejscowości około 2 i pół godziny drogi od stolicy Australii, Canberry.

    O Monte Cristo dowiedziałam się z podcastu Lore - w 20. odcinku, zatytułowanym Homestead, pierwsza przedstawiona historia dotyczy domu i jego mieszkańców. Zainteresowana tematem, postanowiłam poszukać więcej informacji i okazało się, że dom można nie tylko zwiedzać, ale i spędzić w nim noc. W każdy piątek, sobotę, niedzielę i poniedziałek (z wyjątkiem Bożego Narodzenia) dom jest otwarty dla zwiedzających między 10 a 16. To tak zwane day tours, podczas których goście mogą swobodnie poruszać się między pokojami uznawanymi za nawiedzane przez duchy - czasem towarzyszą im "przewodnicy", czyli obecni mieszkańcy domu, którzy opowiadają krótkie wycinki z historii domu lub przytaczają perypetie innych gości, którym udało się spotkać zjawy. Bo Monte Cristo to tak naprawdę nie muzeum, ale prywatny dom (nadal zamieszkały!), którego część została otwarta dla żądnych duchów zwiedzających.

    Prawdziwa zabawa zaczyna się w każdą sobotę po godzinie 16. To właśnie wtedy rozpoczynają się tak zwane ghost tours - w jednej z nich, w weekend po Halloween, udało mi się uczestniczyć.

    Ghost tour to nie tylko samo zwiedzanie domu. W jego skład wchodzi: obiad, 2 i pół godzinne zwiedzanie domu po zmroku z przewodnikiem, spędzenie nocy w jednym z pokoi oraz śniadanie i możliwość samodzielnego zwiedzania domu drugi raz, za dnia (o ile do tego dnia się dotrwa :D). Obiad jest przygotowany osobiście przez nestorkę rodu Ryanów, obecnych właścicieli domu. Ale o obecnych mieszkańcach za chwilę. Najpierw musimy się przenieść w czasie do roku 1876, kiedy to Christopher Crawley zakupił ziemię w Junee, ziemię, na której niedługo później stanął jego dom. Dom, którzy przez lata był świadkiem kilku tragedii, a obecnie podobno nawiedzany jest przez duchy zmarłych tam osób.

    W kilka lat Crawley zbił fortunę na wybudowaniu hotelu w pobliżu nowo powstałych torów kolejowych The Great Southern Railway Line. Musimy pamiętać, że to były czasy, w których Australia dopiero "powstawała", więc budowa linii kolejowej sprawiła, że Junee z małej wioski z kilkoma farmami szybko zamieniło się w miasteczko, czyniąc z Crawleya figurę ojca założyciela. Dzięki zgromadzonemu majątkowi mógł on pozwolić sobie na rozbudowę miasta, sponsorując między innymi budowę kościoła czy bardziej rozpustnych przybytków (jak pierwszy w mieście bar ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Monte Cristo (dosłownie Góra Chrystusa) znajdował się na wzniesieniu - dzisiaj nie rzuca się już w oczy, ale jeszcze 100 lat temu, kiedy okolica była mniej zabudowana, gmach zdecydowanie wybijał się ponad miasto.
    Pan Crawley, wraz ze swoją żoną Elizabeth, doczekali się siódemki dzieci - czterech córek i trzech synów. I mogłoby się wydawać, że wszystko w ich życiu układa się pomyślnie, gdyby nie wypadek w którym zginęła najmłodsza córka Crawleyów, 10-miesięczna Magdalene (niektóre źródła podają imię Ethel). Wypadek, który zapoczątkował spiralę przekleństw, jakie spadły na dom.

    Nikt do końca nie wie, co się wydarzyło. Legendy głoszą, że niania przypadkiem potknęła się i upuściła dziecko, które później zmarło w ramionach swojej matki (pani Crowley nie było w domu, gdy wydarzył się wypadek i nikt nie odważył się ruszyć ciałka, dopóki nie wróciła). Niania zarzekała się, że coś siłą wypchnęło dziecko z jej rąk. A może została tylko przekupiona, by upuścić je celowo? Być może dorastające dzieci chciały się pozbyć dużo młodszej siostry, która była oczkiem w głowie matki i której być może przypadłby w spadku cały majątek? Bo wbrew zwyczajowi panującemu w owych czasach, pan Crowley nie zamierzał przepisać spadku na najstarszego syna, lecz na swoją żonę.
    Problematyczną sytuacją było też to, że Elizabeth Crawley była w połowie aborygenką, a małżeństwo z bogatym Anglikiem w oczach postronnych wyglądało na nie lada mezalians. Dzieci mogły się więc obawiać, że po śmierci ojca, majątek zostanie siłą odebrany ich matce.

    Do tego dochodziły liczne gwałty, jakich dokonywał Pan Crowley oraz jego synowie na pracujących w domu służących. Pokojówki, młode dziewczyny z biednych domów które przybywały z Anglii, by służyć w domach bogatych osadników, często zachodziły w ciąże. Opowieść głosi, że jedna z nich umarła w pokoju córek Crowley'ów podczas porodu. Inna zginęła wykrwawiając się na schodach ganku. Niektórzy sądzą, że było to samobójstwo. Według relacji kilku medium, pokojówka wypadła zza balustrady przypadkiem. Są też tacy, którzy upierają się, że została wypchnięta przez Panią Crowley celowo, gdy naiwnie zagroziła jej, że mając dziecko z Panem Crowley, stanie się nową panią domu. Prawdy nie da się ustalić, ale o tym wydarzeniu do dziś przypomina wyblakła plama na schodkach prowadzących do głównego wejścia, powstała w skutek zastosowania wybielacza, którego użyto do wywabienia się śladów krwi.

    To nie koniec tragedii, jakie spotykały służbę w domu. Za najbardziej nawiedzone miejsce uważa się pomieszczenie będące swojego czasu stajnią i "garażem" dla powozów. Morris, chłopiec stajenny, zmarł tam po tym, jak złożony chorobą nie mógł wstać do pracy. Jego przełożony, myśląc że ten jedynie udaje, podpalił materac, na którym młody stajenny spał. Chłopiec przeżył podpalenie, ale w wyniku licznych poparzeń i zakażenia, zmarł kilka tygodni później. Dziś jego duch przemieszczający się między powozami jest zazwyczaj widziany przez dzieci odwiedzające Monte Cristo podczas day tours.

    Pan Crowley zmarł w 1910 w wyniku zakażenia, jakie wdało się w niewielką rankę, którą miał na szyi; rankę spowodowaną tak drobną rzeczą, jak ocieranie się jego szyi o wykrochmalony kołnierzyk. Zmarł w pokoju, który kiedyś był sypialnią jego synów - pokoju uważanym za drugie najbardziej przygnębiające miejsce w domu. Odwiedzający go goście skarżą się na ból głowy czy trudność w złapaniu oddechu. Często da się tam wyczuć też zapach nieżywej myszy, choć - jak usłyszycie w dołączonym do wpisu filmiku - to podobno wcale nie mysz, lecz gnijąca skóra na szyi Pana Crowleya.

    Majątek przypadł w spadku wdowie, która podobno tylko kilka razy opuściła swój pokój po śmierci męża. Jej dzieci kilkakrotnie próbowały namówić ją na wyprowadzkę, by sprzedać dom i podzielić się między sobą pieniędzmi - kobieta jednak nigdy się na to nie zgodziła. Zmarła w 1933 roku, na skutek pęknięcia wyrostka robaczkowego. To jej duch jest podobno dominujący i najczęściej można go spotkać. Szczególnie w niewielkim pokoju na piętrze, tuż obok feralnej balustrady. Pokój ten służył jej za kapliczkę, w której modliła się niemal do końca swoich dni.

    Ponieważ wszystkie dzieci Crowley'ów wyjechały z Junee i pewnie zauważyliście, nie bardzo zależało im na domu, do sprawowania pieczy nad majątkiem zatrudniono kobietę, która zamieszkała tam ze swoim małym synkiem. W wyniku nieszczęśliwego wypadku, chłopiec został przygnieciony przez konar. Nie umarł, ale ponieważ został uderzony między innymi w głowę, zatrzymał się w rozwoju. Dla "jego dobra", przykuto go metalowym łańcuchem do ściany izby. Przez dziesięciolecia nikt nie interesował się jego losem, co więcej, ponieważ w nocy często słychać było jego wycie, bano się zbliżać do posiadłości. Dopiero gdy jego matka przez dłuższy czas nie pojawiała się w mieście, ktoś postanowił ich odwiedzić. Okazało się wówczas, że kobieta nie żyła już od około tygodnia, a przy jej rozkładającym się ciele spał przykuty syn.
    Ostatni zarządca domu również nie miał szczęścia. W 1961 roku, po seansie "Psychozy" Alfreda Hitchcocka, lokalny chłopak postrzelił go w klatkę piersiową, po czym zostawił na jednej ze ścian napis "Die Jack Die" (napis jest podobno nadal widoczny, ale nie mogłam go znaleźć). Mimo że plotka głosi, że zarządca nie przeżył postrzału - nie jest to prawdą, ale jak się pewnie domyślacie, gdy wydobrzał, nie chciał już kontynuować swojej pracy w tym spowitym złą sławą przybytku.

    Nikt nie chciał, dlatego opustoszały wkrótce dom stał się miejscem popularnym wśród bezdomnych. Choć zimy w Australii nie są szczególnie ciężkie, mimo wszystko bywa tu zimno - dlatego meble, schody, a nawet większość dachu były sukcesywnie palone przez bezdomnych, którzy chcieli się ogrzać. W czerwcu 1963 roku, kompletnie zrujnowane szczątki Monte Cristo kupił Reginald Ryan, który jeszcze tego samego dnia przeprowadził się tam wraz z ciężarną żoną i małymi córkami. Czerwiec to w Australii zima, nie dziwi więc fakt, że Olive Ryan, żona Rega, nie wspomina ciepło tej przeprowadzki. Choć być może nie wspomina jej dobrze dlatego, że już od pierwszego dnia czuła tam niepokój, zwłaszcza po tym, jak zauważyła zapalone światło w pokoju na piętrze. Piętrze, do którego nie prowadziły schody, w domu, w którym od lat nie było elektryczności.

    Reginald powoli przeistoczył ruinę w posiadłość, którą niegdyś było Monte Cristo. Załatał sufit, wprawił szkło w okna, dokupywał kolejne meble, by jego żona i dzieci żyły wygodnie. Na tyle, na ile wygodnie można żyć, gdy za współlokatorów ma się duchy byłych właścicieli.
    Lawerence, najmłodszy syn Olive i Rega, podczas nocnego zwiedzania z chęcią przytacza różne sytuacje, w których dzielenie domu z duchami nie należało do najprzyjemniejszych. Bywało nieprzyjemne do tego stopnia, że jego starsze siostry nie chcą mieć dziś nic wspólnego z tym miejscem i zależy im na tym, by domu jak najszybciej się pozbyć. Lecz podobnie jak po śmierci Pana Crawley'a, gdy dom odziedziczyła Pani Crowley, obecnie Monte Cristo należy do Olive, żony Rega (a to nie jedyne podobieństwo rodziny Ryanów do rodziny Crawley'ów). Reginald zmarł kilka lat temu - przedtem to właśnie on oprowadzał gości po domu, jednak gdy zachorował na raka, jego syn przejął pałeczkę. Początkowo miało to trwać tylko kilka miesięcy, zanim ojciec nie powróci do sił, jednak 8 lat później Lawrence nadal się tym zajmuje.

    Jak wspomniałam na początku, ghost tour rozpoczyna się od obiadu. Olive, mimo sędziwego wieku, nadal własnoręcznie przygotowuje wszystkie posiłki. Najedzeni goście rozpoczynają zwiedzanie od seansu 20-kilkuminutowego filmu, zrealizowanego na kształt paradokumentu z pobytu w domu grupy łowców duchów oraz poznania pobieżnej historii rodziny Crowley'ów opowiedzianej przez Rega i Olive.
    Gdy słońce już zajdzie, podążamy za Lawrencem przez kolejne pokoje, poznając więcej szczegółów z makabrycznej historii Monte Cristo. Lawrence na każdym kroku zachęca do robienia zdjęć - za równo w nocy, jak i już później za dnia, żeby porównać, czy przypadkiem coś nie zmieniło swojego miejsca :D Odwiedzamy między innymi pokój, w którym zarówno Crowley'owie jak i Ryanowie zasiadali do posiłków czy byłą sypialnię Lawrenca, będąca tym samym pokojem, w którym umarł Pan Crowley.
    Po zwiedzeniu parteru i piętra, gości "przejmuje" Sophia, córka partnerki Lawrenca (słychać ją na filmiku, więc pewnie zauważycie podobieństwo jej akcentu - dziewczyna jest Słowaczką :). Ta część zwiedzania obejmuje tak zwany "original homestead", czyli część domu wybudowaną najwcześniej (wraz z powiększaniem się majątku Pana Crowley'a, powiększał się jego dom - na początku zajmował tylko kilka izb, które później przerobiono na miejsca dla służby, a rodzina przeniosła się do głównego budynku, który zwiedzamy w towarzystwie Lawrence'a). Sophia prezentuje też przyrządy, których używają łowcy duchów - chętni mogą z nich skorzystać i przekonać się, czy w ich pobliżu nie czai się jakiś duch :D.
    Jeśli chodzi o tytuł "najbardziej nawiedzony" - podobno nie chodzi wcale o ilość duchów, jakie pojawiają się na miejscu, a o częstotliwość spotkań. Według relacji licznych medium odwiedzających przez lata dom, został on zbudowany na ziemi, która działa na duchy w taki sposób, że częściej objawiają się one żyjącym. Chodzi więc o to, że dużo łatwiej doświadczyć spotkania z nimi, nawet jeśli ich liczba jest niewielka. Nie znam się na tym zupełnie i przyznam, że brzmi to jak niezły bullshit, ale z przyznacie, że z marketingowego punktu widzenia "The most haunted homestead in Australia" na pewno brzmi o wiele lepiej, niż po prostu kolejny "haunted house".

    Zwiedzanie kończymy ponownie w jadalni, na słodkim deserze przygotowanym przez Olive - jak mówi Lawrence, powody są dwa. Po pierwsze, dom pełen duchów sprawia, że nasza energia zaczyna się ulatniać, więc trzeba ją jakoś uzupełnić. Po drugie dlatego, że nagły skok cukru we krwi tuż przed spaniem na pewno nie pomoże nam w bezproblemowym i szybkim zaśnięciu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Do dyspozycji gości przygotowano 6 pokoi na piętrze (gdy chętnych jest więcej, dostępny jest też jeden mały pokój na parterze). To odnowione byłe kwatery służby - ponoć najczęściej odwiedzana przez duchy część domu. Moją największą obawą było to, że na noc są przygotowane jakieś atrakcje, o których się wcześniej nie wspomina (np. w moim pokoju znajdowała się druga para drzwi, która teoretycznie prowadziła donikąd i zakładałam ewentualność, że jest tam wbudowany jakiś mechanizm, który w nocy otwiera nagle drzwi - ale nic takiego nie miało miejsca). Tak naprawdę nie potrzeba żadnych dodatkowych straszaków, ponieważ klimat miejsca sprawia, że naprawdę nie łatwo jest zasnąć. Dodatkowo - jeśli ktoś spał kiedyś w starym domu, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wszystko tam trzeszczy i osiada. Ściany są cienkie, więc słyszałam chrapanie kogoś z pokoju obok. Gdy ktoś z naprzeciwka wychodził do toalety, odgłosy niosły się tak, jakby szedł przez środek mojego pokoju. Ludzi o słabych nerwach, którzy przez ostatnie kilka godzin karmieni byli historiami o duchach, pewnie nie trudno przekonać, że to nie współlokatorka idąca za potrzebą, a zabłąkana dusza byłego mieszkańca.

    Główna brama do Monte Cristo jest otwierana na noc - w razie gdyby ktoś w środku nocy zdecydował, że jednak nie zamierza zostać. Podobno zaczęto ją otwierać po tym, jak kilkukrotnie goście forsowali ją samochodami uciekając w popłochu. Jeśli jednak uda się przeżyć, rano na gości czeka domowe śniadanie przygotowane przez Olive oraz drobny prezent poświadczający, że mamy na tyle mocne nerwy, że udało się nam spędzić noc w najbardziej nawiedzonym domu Australii. Sophia dzieli się też ze zgromadzonymi jej własnymi doświadczeniami z nocy spędzanych w kolejnych pokojach i pyta, czy komuś z gości udało się spotkać ducha (podczas mojego pobytu tylko jedna kobieta zarzekała się, że ktoś leżał obok w niej w łóżku, reszta zgromadzonych nic nie doświadczyła - lub nie chciała się przyznać xD).
    Po posiłku mamy możliwość ponownego przejścia się po pokojach, które odwiedziliśmy poprzedniej nocy i przekonania się, czy w świetle dnia wyglądają równie strasznie. Według słów Sophii i Lawerenca, tak naprawdę dla duchów nie ważna jest pora dnia, pojawiają się z równą częstotliwością zarówno w nocy jak i w ciągu dnia, więc jeśli podczas nocnego zwiedzania nie udało się nam żadnego spotkać, mamy na to jeszcze ostatnią okazję.

    Czy uważam, że tam straszy? Raczej nie. Nie jestem osobą, która wierzy w takie rzeczy i noc w Monte Cristo z pewnością nie zmieniła mojego zdania w tej kwestii. Niemniej, uważam że to było bardzo ciekawe doświadczenie. Lawrence ma talent do opowiadania, wszystkich jego historii słucha się z przyjemnością. Montując film i przesłuchując materiał kilka razy zauważyłam, że niektóre wypowiedzi są mocno wystudiowane, ale jeśli tydzień w tydzień od kilku lat opowiada się tę samą historię, na pewno ma się już wypracowaną manierę mówienia. Jednak nie przeszkadza to zupełnie podczas nocnego zwiedzania. Jedynym minusem według mnie jest to, że jest ono odrobię zbyt długie i pod koniec można odczuć zmęczenie.
    Raczej nie jesteśmy siłę przekonywani, że tam istotnie straszy - przeciwnie, już na samym początku Lawrence podkreśla, że to, co nam opowie to albo fakty (jak historia rodziny Crawley'ów), które łatwo sprawdzić albo rzeczy, których sam doświadczył przez kilka dekad mieszkania w Monte Cristo, ale w które my nie musimy wierzyć, bo to tylko jego wspomnienia. Sam z rezerwą podchodzi do deklaracji gości, że Ci są medium - co prawda według jego słów przez dom przewinęło się ich kilku, ale wierzył słowom tylko tych, którzy mieli w świecie łowców duchów wypracowaną renomę :D. Dla mnie plusem było też to, że nie jesteśmy na siłę straszeni, nic nie wyskakuje znienacka, a mimo to w totalnej ciemności oświetlanej tylko przez nieliczne świece i błysk fleszy aparatów, klimat pomieszczeń nadal jest niesamowity.

    Starałam się ograniczyć wpis do informacji ogólnodostępnych i nie chciałam opisywać bardzo szczegółowo opowieści Lawerence'a i Sophii - bo może ktoś z Was będzie miał okazję i ochotę spędzić noc w Monte Cristo Homestead, więc nie chcę psuć wrażenia, a bardziej zainteresować miejscem. Nawet jeśli nie wierzycie w duchy - sam dom jest też pięknie zachowany i wyremontowany przez Rega i stanowi jeden z najstarszych budynków w Australii, więc wstąpienie za dnia na samodzielną day tour to też fajna ciekawostka.

    ****

    Dodatkowo:
    Kilka programów telewizyjnych na temat duchów nagrało odcinki poświęcone Monte Cristo, między innymi Ghost Hunters International produkowany przez stację SyFy --> S02E08 - w odcinku są dwie sprawy, ta w Monte Cristo zaczyna się w 23. minucie; odcinek jest trochę nudny i przypomina każdy show, który produkuje współczesne Discovery i tego typu kanały.

    Tylko jeden #horror został nagrany w domu - stylizowany na found footage "Muirhouse" (2012, reż. Tanzeal Rahim). W Australii można go streamingować posiadając Amazon Prime (link), ale nie wiem, czy da się go gdzieś zdobyć w Polsce. Chociaż szczerze, oglądałam go i według mnie jest słaby (za to trwa tylko 78 minut, więc może lecieć w tle jako zapychacz czasu :D).

    Oprócz Lore, kilka innych podcastów obrało Monte Cristo za temat odcinka. Były to między innymi Haunted True Crime Podcast: (odcinek 11)[https://thehauntedpodcasts.com/2018/03/29/haunted-true-crime-episode-11-monte-cristo-homestead/] - trzeba podkreślić, że to jest komediowy podcast; odpychające jest to, że narratorki nie radzą sobie z wymawianiem nazw miejsc xD, ale zadziwiająco - odrobiono poprawnie pracę domową i sporo podanych faktów zgadza się z opowieściami Lawrence’a, Haunted Places, którego narratorem jest Greg Polcyn bardziej znany z dwóch innych serii, Serial Killers i Cults (odcinek 40)[https://www.parcast.com/haunted/2018/9/20/e40-monte-cristo-homestead] - tutaj autorów wyobraźnia zbyt mocno poniosła, większość historii jest mocno podkolorowana i prawie żadne fakty nie zgadzają się z rzeczywistością oraz History Goes Bump (odcinek 51)[http://historygoesbump.libsyn.com/history-goes-bump-podcast-ep-51-monte-cristo-homestead] - całkiem fajnie przedstawione fakty plus kilka dodatkowych ciekawostek, o których nie wspomniałam w swoim wpisie.

    ****

    Mam nadzieję, że komuś będzie się chciało przeczytać ten długaśny wpis. Miłego tygodnia Mireczki :)

    //// #australia #podroze #turystyka #ciekawostki #paranormalne #duchy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    NAWIEDZONY FORT ''GRĘBAŁÓW"

    Jesień 1925 roku. Chłodną, październikową nocą fort „Grębałów” zostaje zaalarmowany pobliskimi strzałami. Krążą słuchy o grupie dywersantów chcących przejąć magazyn broni, koszary i stanowiska artyleryjskie ośrodka. Kiedy strzały milkną, dowódca warty, kapral Makarucha zarzeka się, iż wychodzące z ciemności postacie otworzyły do niego ogień. Sytuacja jest o tyle wiarygodna, iż w trakcie strzelaniny żołnierz zostaje ranny w rękę.
    Wkrótce jednak sytuacja mocno się komplikuje i odbywającego leczenie w krakowskim szpitalu kaprala odwiedzają śledczy. Patrole, wysłane zaraz po alarmie nie znalazły ani dywersantów, ani też ich śladów. Śledczy domagają się wyjaśnień, zaś młody Makarucha blednie. W końcu wyznaje przełożonym, iż tamtej nocy skłamał, by ochronić siebie i kolegów.
    Opowiada, jak przyszedł rozprowadzić warty i w wartowni na stole zobaczył pistolet. Jeden z żołnierzy – jak opowiadał kapral – miał wziąć broń i wywijać nią „dla zabawy”. Gdy Makarucha zbliżył się, by mu ją odebrać, niezabezpieczony pistolet wypalił, raniąc go w ramię. Chcąc uniknąć kary za pozostawienie broni niezabezpieczonej, namówił żołnierzy, by zaczęli strzelać, udając napad.
    Oczywiście, kapral został za swój czyn zdegradowany do zwykłego szeregowca, zaś współwinni ponieśli zasłużoną karę. Tu historia miałaby swój logiczny koniec, gdyby nie opowieść byłego podoficera, jaką przedstawił swoim przełożonym po wyjściu ze szpitala.
    W oknie warowni miała się ukazać biała postać z wytrzeszczonymi oczyma, do której przestraszony wypalił, zapominając o odbezpieczonym pistolecie. Co było do przewidzenia, żaden ze śledczych mu nie uwierzył, choć opowieść kolegi poparli także inni żołnierze, zarzekając się, iż również widzieli zjawę.
    Opowieść o duchu rozniosła się wśród żołnierzy lotem błyskawicy. Od tej pory nocne warty miały być uznawane za najgorszą dla tutejszego żołnierza rzecz. Białą zjawę zaczęto widzieć wszędzie. Nie pomogły nawet egzorcyzmy przeprowadzone przez kapelana.
    Historia szybko stałaby się kolejną żołnierską legendą opowiadaną w koszarach, gdyby nie przypadek. Jeszcze tej jesieni w trakcie robót ziemnych na terenie fortu odnaleziono zwłoki zawinięte w worek z dyndającym na szyi sznurem. Wkrótce medycy orzekli, iż trup musiał w ziemi spędzić kilka lat. Szybko powstała teoria, jakoby miał to być rosyjski szpieg, którego Austriacy wykryli, a następnie powiesili i w tym miejscu zakopali.
    Szczątki domniemanego szpiega zostały pochowane w poświęconej ziemi, zaś zjawa – czymkolwiek była – zniknęła. Dla Makaruchy historia skończyła się pochwałą za wzorcowe pełnienie służby i w następstwie przywróceniem do rangi kaprala.

    Zapraszam na funpage poświęcony duchom i nawiedzeniom: https://www.facebook.com/DuchyiNawiedzenia/

    #cedrikpisze

    #paranormalne #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #creepystory #horror #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: fort.PNG

    +: orkako, Nashwb +13 innych
  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe #okultyzm #nazisci #iiwojnaswiatowa

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.
    Tutaj opisałem jakie treści zamieszczam w tagu.

    :::::::::: 484. Hitler jako narzędzie negatywnych obcych sił do przejęcia ludzkości.
    Wszystko zaczęło się od poprzedniego wcielenia Hitlera, w którym był dobrym, ale słabym człowiekiem. Szydzono z niego i miał problemy z radzeniem sobie w życiu. Wtedy narosła w nim silna motywacja, że aby być kimś i coś osiągnąć musi stać się bezwzględny. To stworzyło rezonans z ciemnymi siłami, które po śmierci złożyły mu propozycję stania się kimś wyjątkowym. Podobnie było z pewną kobietą, której przypadek opisałem tutaj.
    Chęć bycia kimś ponad sobą, chęć ominięcia rozpracowania swoich wewnętrznych problemów i słabostek przyciąga ciemne siły. Istniejemy po to aby się rozwijać poprzez stawianie czoła wyzwaniom, a nie za wszelką cenę podnoszenie wartości naszego ego.

    Hitler jako dusza ludzka dostał propozycję inkarnowania jako rewolucjonista świata, kogoś kto zmieni bieg wydarzeń jak i całą ludzką cywilizację.
    Tak też właściwie było. Ciemność spełnia swoje obietnice umowne. Jednak jak to z układami z ciemnymi siłami bywa ostateczny wynik wyglądał inaczej niż to sobie wyobraża druga strona umowy. Zawsze są tzw. kruczki umowne.

    Nałożono na jego świadomość tyle programów, że jego ludzka świadomość, w inkarnacji jako Hitler, została stłumiona całkowicie. Stan świadomości Hitlera za życia był stanem podobnym do hipnozy lub narkozy.
    Zaimplementowano mu silne przekonanie o swojej wyjątkowości i poczuciu misji do osiągnięcia władzy. Postępowaniem jakie miało doprowadzić go do władzy było podążanie za środowiskami na których miał wpływ i omijanie środowisk na które nie miał wpływy. Po takiej ścieżce krok po kroku doszedł do władzy dyktatorskiej.
    Zostało mu także zaindukowane poszukiwanie różnych tajemnych mitologii. Odnalezione przez niego artefakty miały służyć jako wskazówki do dalszego postępowania. HItler jednak źle je zinterpretował (zbyt dosłownie).
    Ciemne siły wręcz szczyciły się osiągnięciem, w którym z dobrego człowieka stworzyli tak bezwzględnego dyktatora.

    Hitler zginął tuż po wojnie, a nie jak twierdzą niektóre teorie, że uciekł na Hawaje. Taka informacja wyszła z kilku channelingów. Jednak nie wyszedł jasny przekaz w jaki sposób zginął.

    Projekt przejęcia ludzkości jak wiemy skończył się fiaskiem. Okazało się, że ludzkość co prawda jest naiwna, jednak wewnętrzna esencja ludzkości jest zbyt silna aby ją całkowicie stłamsić.
    Widzimy to na co dzień. Ludzie ciągle się ze sobą kłócą, walczą, ale gdy pojawi się wspólny wróg, wtedy ludzie łączą się i ukazują swoją siłę.
    Tak przy okazji, ciemne siły w channelingach mimochodem potwierdzają ludzką siłę, dlatego jednym z głównych ich działań jest skłócanie między sobą ludzkości i ukrywanie swojej obecności.
    pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Poprzednia część

    INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW MOJEGO TAGU.

    Informacje podawane przeze mnie w tagu dzielą się na 2 typy:

    Jeden typ informacji to wiedza mistyczna odnośnie działania rzeczywistości, wyższej fizyki i psychotroniki. Ten typ wiedzy można zweryfikować samemu stosując ją w życiu. Jest to wartościowa wiedza, która może pomóc nam w rozwiązaniu życiowych problemów i pozwoli łatwiej kreować rzeczywistość którą pragniemy.

    Drugi typ informacji to informacje-ciekawostki, które wyszły w sesjach channelingowo-hipnotycznych, czyli takich w których medium(człowiek) wchodzi w stan hipnozy i zczytuje informacje zapisane w eterze. Czasami wspierany przez jakieś rzekomo obce byty. Ten typ informacji obejmuje takie rzeczy jak Hitler jako hybryda stworzona przez obcych, czy biskup w Watykanie jako inkarnowany demon i tym podobne.
    Jednak trzeba wiedzieć, że przepływ informacji z eteru przez osobę poddanej hipnozie może być zanieczyszczony przez wiele czynników. Dlatego ten typ informacji należy traktować jako SYMBOL. Taki symbol informacyjny oznacza, że "coś jest na rzeczy" w danym temacie, że informacje tego typu tkwią w eterze, ale nie musi być dokładnie tak jak informacje zostały przetłumaczone przez umysł osoby zczytywającą je z eteru. Taka informacja może być prawdziwa, ale może też być błędnie zinterpretowana przez zczytywającego przez co może różnić się szczegółami od stanu faktucznego.

    Spisuję te informacje-ciekawostki, ponieważ osobiście lubię takie klimaty, dają one dozę emocji i odczuwam chęć dzielenia się nimi z innymi. Nie przekazuję ich jako coś w co bezsprzecznie wierzę.

    W następnym wpisie będzie trochę informacji o Hitlerze. Zapraszam wkrótce.
    pokaż całość

    •  

      @damianooo5: bardzo sobie cenię twoje wpisy, szanuje cię za zainterwsownIa i chęć dzielenia się nimi z innymi. Są ludzie, którzy podchodzą do tego z kijem w dupie- nie zwracaj na nich uwagi. Zauważyłem ostatnio spadek częstotliwości dodawania wpisów. Rozumiem że wymaga to od ciebie dużo pracy, ale jeżeli istnieje szansa na czestrze wstawki- byłbym za nie wdzieczny:) przesyłam ci dobrą energię i wiedz że masz duży wpływ na życie innych. Wieś dobrze, że to wróci:) trzymaj się! pokaż całość

    •  

      podchodzą do tego z kijem w dupie- nie zwracaj na nich uwagi.

      @SLyer: luzik. Już kiedyś pisałem, że zarówno sceptycy jak i mistycy są potrzebni. Nie mam z tym problemu.

      Chodzi o to, że kiedyś zacząłem spisywać te teorie bardziej na luzie, bez zakładania, że wpisy dotrą do szerszego grona odbiorców. Tymczasem tag zaczęło obserwować znacznie więcej ludzi niż przypuszczałem. więc uznałem, że wypadałoby się trochę ustosunkować do treści jakie tu zamieszczam. pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe #okultyzm #nazisci #iiwojnaswiatowa

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 483. Obozy koncentracyjne jako ołtarze rytualno-okultystyczne tworzone przy współpracy nazistów z obcymi negatywnymi istotami.

    Na początek polecam obejrzeć ten plan jednego z obozów. Ewidentnie widać, że został zbudowany w kontekście symboliki okultystycznej. Konkretniej, został zbudowany na kształt ołtarza ofiarnego.

    Informacje podane w tym wpisie pochodzą z eteru, lub tzw. Akaszy. Każdy może czerpać informacje z Akaszy jeśli potrafi.

    Do rzeczy. Sama idea trzymania ludzi w obozach koncentracyjnych (a nie natychmiastowego ich zlikwidowania) i wytwarzania w nich cierpienia i strachu służyła całkowitemu obniżeniu świadomości tych ludzi. Jeżeli człowiek jest przesiąknięty strachem, cierpieniem, jest pozbawiony wszelkich podstawowych potrzeb z Piramidy Maslowa wtedy jego duch nie potrafi się bronić i łatwo przejąć duszę.

    Ludzie w obozach byli gazowani, zastrzeliwani, lub umierali z przyczyn naturalnych - to wiemy. Po zlikwidowaniu ciała fizycznego tych ludzi, ich ciała astralne zostawały przechwytywane. W trakcie przechwytywania wtłaczano im do umysłów wizje piekła do którego rzekomo trafili. Wizje te nie były jednakowe dla wszystkich, lecz były adekwatne do systemu przekonań nabytego za życia poszczególnych ludzi. Przeważnie były to wizje przedstawiające płomienie, kotły, wrzask, bo większość tych ludzi wychowała się w kulturze katolickiej.
    Przez te wizje ludzie zaakceptowali w sobie fakt znalezienia się w piekle za swoje grzechy. Tak naprawdę nie musieli tego zaakceptować, jednak ich świadomość była zbyt przytłoczona. Tylko 1,2% wszystkim okultystycznym ofiarom udało się uratować.
    Jak już wiele razy pisałem, ciemne siły z wyższych wymiarów nie mają prawa kogokolwiek przejąć siłą. Musi nastąpić zgoda ofiary. Tak było w tym przypadku. Te obce byty jedynie co zrobił to wyświetliły obrazy/wizje piekła. To ci ludzie nabrali się, że te wizje to ich kara za grzechy i zaakceptowali je jako swoje przeznaczenie. Dlatego należy być bardzo czujnym na takie sztuczki od negatywnych bytów (za życia jak i po śmierci).
    Przeogromną ironią jest, że ci ludzie właśnie PRZEZ RELIGIĘ TRAFILI DO PIEKŁA. Gdyby religia nie zaimplementowała w ich umysłach strachu przed piekłem wtedy ciemne siły mogłyby mieć trudność z oszukaniem tych ludzi.

    Co później stało się z tymi ludźmi?
    Ich ciała astralne zostały przetransportowane na drugą stronę naszego Księżyca. Następnie zostali objęci hybrydyzacją. Ich ciała astralne zostały zmodyfikowane, a następnie zostali inkarnowani z powrotem na Ziemię.
    Część tych ludzi hybryd została zaprojektowana do absorbowania energii z innych ludzi na rzecz tych obcych negatywnych istot. Czyli po prostu stworzono armię wampirów energetycznych (zapewne każdy zna takiego wampira lub nawet ma w rodzinie, istnieje prawdopodobieństwo że jest właśnie taką hybrydą). Wampir taki rzuca w innych czymś w rodzaju toksycznej psychicznej "mazi". Człowiek po otrzymaniu taką psychiczną "mazią" czuje się osłabiony energetycznie, poniżony, jeśli zaś będzie regularnie przebywał z takim wampirem wtedy jego życie będzie funkcjonowało na niskim poziomie psychicznym, ekonomicznym i społecznym. Wszystko po to aby ściągać z niego energię.
    Druga część ludzi została zaprojektowana do bezwzględnej brutalności i inkarnowana na terenach objętych wojną. Podano, że głównie na tereny Syrii.
    Kolejna grupa została inkarnowana zaraz po wojnie w latach 50tych. Ta grupa przyniosła ze sobą choroby i cierpienie, które zanieczyściły środowisko społeczne. Celem tej grupy było zneutralizowanie radości i swobody ducha jaka nastąpiła po zakończeniu wojny. Dodatkowo choroby które się wtedy pojawiły od tych ludzi były pretekstem do wprowadzenia różnych szkodliwych szczepionek, które objęły także zdrowych ludzi (mowa o np. szczepionce na polio).

    W następnym wpisie, który pojawi się wkrótce, będzie trochę informacji o Hitlerze.

    Informacje pochodzą z 2 hipnoz: hipnoza1 , hipnoza2
    pokaż całość

    •  

      @damianooo5: Jak pisałeś o 'armii ciemności', wampirach, które jednocześnie przechodziły proces reinkarnacji, to przypomniałem sobie, jak kiedyś natrafiłem na wpis o tzw. "portalach organicznych". Dostrzegam spore podobieństwo.

      Portale Organiczne
      "Mówi się, że Organiczne Portale obejmują około połowy ludzkiej populacji; druga połowa składa się głównie z istot ludzkich z duszą. Tutaj określenie „dusza” jest rozumiana jako rdzeń zindywidualizowanej świadomości, która pozostaje nienaruszona pomiędzy kolejnymi wcieleniami.

      Ludzie z duszą mają boską iskrę świadomości, która daje im możliwość indywidualnej samoświadomości, PO
      (Portalom Organicznym) brakuje tej boskiej iskry i mają jedynie mglistą świadomość w porównaniu z poprzednimi. Należą one do świata zwierząt, jako dusze grupowej egzystęcji, ewoluując, wcielają się kolektywnie, a nie indywidualnie. Podczas gdy każda istota ludzka ma stosunkowo unikalną energię ukształtowaną przez osobistą świadomość, doświadczenie i esencję, energia, którą animuje każdy PO jest
      tak samo ożywcza u każdego.

      Portale organiczne to “rasa” ludzi która żyła na Ziemi zanim “my” tu “upadliśmy” z 3d sto. Po naszym upadku obie rasy wymieszały sie do tego stopnia ze w jednej rodzinie mogą żyć przedstawiciele obu ras.

      Na początku portale organiczne miały funkcje pomostu pomiędzy druga i trzecią gęstością. Wcielały się w te ciała “dusze” które zakończyły nauki w drugiej gęstości i potrzebowały nowego pojemnika. W tej chwili 4 gęstość używa ich jednak do zbierania energii “upadłej rasy”.

      Różnica miedzy tymi dwoma rasami polega na tym ze portale organiczne nie posiadają wyższych centrów. “Upadla rasa” te ośrodki posiada, ale utraciła z nimi połączenie właśnie w wyniku tegoż upadku (Co czyni te dwie rasy niemal identycznymi).

      W codziennym życiu wyraża się to w ten sposób ze portale organiczne nie są w stanie podążać ścieżką rozwoju którą starają się kroczyć adepci 4 drogi. Skupiają się na sprawach wyłącznie materialnych. Brak im empatii i nie mogą jej rozwijać.

      Co gorsza materializm lansowany jest przez władze jako cos co jest “normalne” co powoduje że większości upadłej rasy bardzo trudno jest się z tej “normalności” wybić, co w znacznym stopniu utrudnia odróżnienie tych dwóch ras. Na dodatek portale organiczne charakteryzują się znakomicie rozwiniętą umiejętnością naśladowania.

      Nauczenie się jak te dwie rasy egzystują jest jednak potrzebne jeżeli ktoś decyduje sie kroczyc ścieżką rozwoju. Powodem jest to, że potrzebujemy oszczędzania energii aby przeznaczać ją na rozwój. Przebywanie z Portalami jest na tyle męczące, że ten rozwój uniemożliwiają.

      Choć trudno jest odróżnić Portale Organiczne od upadłej rasy “zagubionej w codzienności” to jednak część członków upadłej rasy można rozpoznać po tym, że dążą do czegoś więcej, do pracy nad sobą i z czasem widać w nich zmiany. Choć PO bardzo często przewijają sie w środowisku “rozwojowym” to jednak nie są w stanie świadomie się zmienić z trwałym skutkiem."

      Jednak nie pasuje mi informacja, że owe portale, istniały już wcześniej na Ziemi. Chyba że założymy, iż "ciemni" wykorzystali już gotowy potencjał, tendencje do grupowych karnacji wśród portali organicznych i to ci ludzie zostali wykorzystani w obozach?

      PS. Możesz podesłać mi jakieś, Twoim zdaniem, sensowniejsze informacje o tych wymiarach, gęstościach? Dopiero sobie zaczynam uświadamiać, o co w tym chodzi i staram się jakoś to poukładać.
      pokaż całość

    •  

      @savenir:

      Ludzi nie zabijano od razu bo eksperymentowano na nich, ot rozwój nauki

      dopisywanie okultyzmu do zwykłego eksperymentu to dość głupie skojarzenie.

      Kiedyś rozmawiałem z wyżej postawionym członkiem zakonu AMORC. Temat w pewnym momencie zszedł na MK Ultra (dodam, że były to czasy, kiedy szerokim łukiem omijalem teorię spiskowe). I powiedział, że duża część nazi-lekarzy była również "czarnymi magami" i zostali oni przejęci przez USA. Tam kontynuowali swoje badania i doświadczenia.

      Więc może to nie były tylko eksperymenty naukowe a również testowanie zasad magi w praktyce? Z tej perspektywy nie jest tak głupim skojarzeniem nauka i okultyzm ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    LEGENDA LASU WITKOWICE

    Jest końcówka Października 2001 roku. Grupa młodych ludzi zmierza w stronę lasu. Niosą ze sobą alkohol, jedzenie i sprzęt obozowy. W ciepły, jeszcze słoneczny weekend chcą uczcić rozpoczęcie kolejnego roku na studiach.
    Wkrótce znikają w gęstwinie. Jeszcze przez chwilę słychać śmiechy i nawoływania, potem i to cichnie. Wydawać się może, że las ich wchłonął, zaabsorbował jak odżywczą glebę wyciągając wszelkie życie z oplecionych korzeniami ciał.
    Ponad rok po wydarzeniach z października 2001 roku nadchodzi swoiste Crescendo, kiedy ujawniona zostaje wspomniana przez anonimowego przyjaciela...

    „Legenda Lasu Witkowice”.

    Wedle jej słów, Witkowice zbudowane zostały na szczątkach innej osady, założonej jeszcze w XII wieku, która blisko sześćset lat później ma spłonąć w tajemniczych okolicznościach razem z większością mieszkańców. Jednostki, które przetrwały tą tragedię, w myśl legendy, miały zaginąć. Jedyne świadectwo wydarzeń ma stanowić pamiętnik Ojca Witkacego, księdza i egzorcysty.
    Jeśli wierzyć słowom opowieści, pięć lat przed tragedią wieś miała nazywać się „Mirena”. Właśnie wtedy, na zaproszenie władców tych ziem do pobliskiego lasu, którego strzęp nazywamy dzisiaj „Parkiem Leśnym Witkowice” przybywa sekta pogan, nazywająca samych siebie „Strażnikami Quantara”. Goście szybko zadomowiają się w lesie, budując sobie osadę, obok kamienną świątynię i czyniąc magiczne posługi mieszkańcom wioski.
    Czy to na skutek rytuałów, czy złej aury, las reaguje na obecność nowych mieszkańców. Ptaki odlatują, dzikie zwierzęta często znajdowane są martwe na granicy wioski. Jej mieszkańcy boją się zapuszczać w głąb gęstwiny po zmroku.
    Na tym się jednak nie kończy. „Legenda” szybko przeradza się w opowieść o paru grzybiarzach, którym udało się zobaczyć krwawe rytuały odprawiane przez (zapewne zakapturzonych) członków sekty. Zauważeni, uciekli w głąb lasu, gdzie dopadła ich mgła rozmazująca całe otoczenie wokół, a także ich samych.
    W tej barwnej historii, dwóm mężczyznom udaje się uciec do domu, gdzie zostają osądzeni za domniemane zabójstwo kolegów.
    Tutaj urywa się tekst legendy, zaś opowieść prowadzona jest dalej w formie pamiętnika Ojca Witkacego, który bardzo dobrze operuje współczesnym słownictwem i miejskim slangiem jak na kapłana z XVIII wieku. Ponadto, jest na tyle skrupulatny, by zapisywać w swym pamiętniku dialogi, oraz na żywo opisywać ostatnie chwile miażdżonej przez las wioski oraz swoją własną śmierć.

    Zapraszam na funpage poświęcony duchom i nawiedzeniom: https://www.facebook.com/DuchyiNawiedzenia/

    #cedrikpisze

    #paranormalne #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #creepystory #horror
    pokaż całość

    źródło: lasw.jpeg

  •  

    Cześć Mirki i Mirabelki.

    Dwa lata temu kiedy mój mały różowy miała 2 latka zaczęły się w jej pokoju dziać dziwne rzeczy.
    Zaczęło się od tego, że mała mówiła, że kogoś widzi i dosłownie wykręcało jej głowę jakby na siłę starała się odwrócić wzrok. Bała się przy tym okropnie. Razem z żoną uznaliśmy, że może przypomniało się jej coś strasznego.
    Niestety później było tylko częściej ale mniej "nachalnie".

    Córka nie chciała się bawić w swoim pokoju i często przybiegała do nas na kolana bo mówiła, że zobaczyła ducha. Było widać niepokój na jej twarzy lecz im częściej sytuacja miała miejsce tym bardziej traktowała to uśmiechem.
    Myśleliśmy, że już po wszystkim. Niestety myliliśmy się.

    W pokoju naszego dziecka zaczęły włączać się zabawki. Były stoliki grające, piloty, komórki, misie, płaczące lalki itp. Wszystko prawie zawsze około 3-ciej w nocy.
    Żona miała najdziwniejszą sytuację. Poszła czytać bajkę na dobranoc i z krzykiem mnie zawołała. Wpadam do pokoju, a tam samochodzik zdalnie sterowany jeździ miarowo przód tył. Złapałem go, cyk wyłącznik na off i szukam pilota bo może gdzieś leży przyciśnięty. Dupa... pilot na szafce. Tłumaczyłem to sobie, że ściągał fale z jakiegoś innego urządzenia. Spoko nawet bardzo możliwe. Uwierzyłem

    W głowie pytanie. Jeżeli to jakaś dusza/duch to kto ? Dziadek przed śmiercią tylko raz widział i trzymał na rękach moją córkę (swoją prawnuczkę). Tylko to przychodziło mi do głowy

    Styczeń kolęda.
    Rozmowa z księdzem o sytuacji w pokoju córki. Czarny trochę nie dowierzał ale miał podobny przypadek w swoim życiu. Modlitwa za zmarłego miała pomóc.
    Nie mówiłem nic żonie ale przez około 3 tygodnie dzień w dzień modliłem się za dziadka. W życiu nie był może najgorszym człowiekiem ale swoje za skórą miał.

    Od tamtego czasu ZERO dziwnych sytuacji, grających zabawek itp.
    Do dzisiaj..... Znowu zabawki....
    Od pół roku prawie nie chodzimy do kościoła... Na wszystkich Świętych córka zachorowała i odłożyliśmy odwiedziny na cmentarzach...
    Najgorzej żona przeżywa, nie może spać więc jutro jedziemy odwiedzić zmarłych...

    W Boga wierzę, w Kościół niestety coraz mniej. W rodzinie różowej to w ogóle inba katolicka się dzieje ale to już może innym razem opiszę.

    Mirki i Mirabelki może ktoś z was miał podobnie ??

    #truestory #paranormalne #duchy #religia i trochę #logikarozowychpaskow #mirkomodlitwa #historiezplay
    #heheszki
    pokaż całość

    •  

      @DADIKUL na razie cisza. Wczoraj w nocy moja różowa podskoczyła kiedy, jak sie później okazało w szafie wąż od odkurzacza spadł na podłogę. Najgorzej, że za miesiąc wyjeżdżam na 4 miesiące i chyba córka się do łóżka naszego przeprowadzi ;p bo jak nie to pewnie psychoza się odpali.

    •  

      @malczan999: hej, obczaj to wideo tutaj https://m.youtube.com/watch?v=jGoiiHZOiPc

      Gosc ogolnie zajmuje sie okultyzmem i magia, moze to byc daleko od twojej wiary w boga- no wlasnie, jakiego boga i tak dalej, ale sprobuj, bo tkwi w tobie duzo mocy o ktorej nie masz pojecia. Mozesz rowniez odprawiac modly do Michala, jednego z aniolow, proszac o pomoc w poradzeniu sobie z tym co cie dreczy. Te rozne rzeczy moga tez sie dziac z negatywnej enegii ktora moze byc tworzona nieswiadomie przez ciebie i twoja lube. pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    ej ja nie moge gadam sobie z rurzowom o klubach pilkarskich, a ogunie to nigdy o tym nie gadamy bo raczej nie ogladamy pilki kopanej ale cusz. No i ona mi mówi że ona to zawsze tam za jagą była, to ja takie co xDD cos takie istnieje?(myslalem ze mi wkrenca bo my se smieszkujemy i mi daje nazwe jakiejs druzyny juniorow czy cos xD) No to sprawdzam w google i sie okazuje ze serio jest coś takiego xD i nawet grajo z moim zaglebiem teraz. To nie może być przypadek, chyba jednak jest nad nami jakaś siła wyższa #wiara #paranormalne #mecz #zwiazki pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #okultyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 480. Imperatorzy.
    Po "ciemnej stronie mocy" naturalnie panuje system hierarchii, w której jeden byt podlega drugiemu. Od zwykłego prostego człowieka, który żeruje emocjonalnie na swojej rodzinie, a który później tupta posłusznie służyć swojemu pracodawcy, poprzez gangsterów służących swoim bossom, później negatywni politycy służący bankierom i czarnym magom, wyżej różne demony i diabły, aż po Lucyfera od którego się to zaczęło.

    Ciekawostką jest, że "ciemna strona mocy" składa się z tzw. Imperatorów. Są to punkty władzy, w której jednostka rządząca nie ma nikogo ponad sobą w hierarchii. Nikomu nie podlega. Realizuje tylko swoje własne egoistyczne agendy.
    Niemniej jednak natura "ciemnej strona mocy" jest taka, że ZAWSZE jest ktoś ponad. Imperator co prawda nie podlega nikomu w strukturach władzy, jednak nieświadomie przygotowuje podwaliny dla sił operujących na wyższym wymiarze egzystencji niż rządzi on sam.

    W naszej cywilizacji Imperatorami są tak zwani czarni magowie, których nieco opisałem tutaj (oraz podałem kilka dodatkowych informacji w następnym punkcie w tym wpisie).
    Ci ludzie nie wykonują niczyich rozkazów, nikomu nie podlegają. Realizują swój cel całkowitej kontroli nad resztą ludzkości. Czują się panami naszego świata.
    Jednak to co stworzą ostatecznie będzie służyło obcym siłom operującym na wyższym wymiarze egzystencji niż istnieje ludzkość wraz z czarnymi magami.

    Ponad czarnymi magami są inne wymiary ze swoimi Imperatorami. Aż po Imperatorów wszechświata, którymi są istoty zwane Alpha Draconami, które w Biblii nazywane są Diabłami. Alpha Draconie również nie mają nikogo nad sobą, jednak są niewolnikami nieskończonego strachu i nieustającej chęci dominowania nad wszystkim. Strach pochodzi od Lucyfera.

    :::::::::: 481. Kilka dodatkowych informacji o czarnych magach. Kontynuacja z tego wpisu.
    Nie są to kosmici, są to ludzie, jednak zmodyfikowani genetycznie. Spora część ich genotypu stanowi gadzi gen. Czyli gen odpowiadający za strach i silny instynkt przetrwania, a co za tym idzie silna chęć dominacji.
    Reprezentują archetyp ludzi, którzy nie liczą się z nikim, traktują innych jak barachło, i są nastawieni tylko i wyłącznie na własną korzyść.

    Ich naturalna ludzka energia została przytłumiona przez jakąś inną ciemną energię. Innymi słowy po prostu wyzbyli się człowieczeństwa. Warto tutaj zaznaczyć, że naturalna ludzka energia KAŻDEGO człowieka jest pozytywna/dobra. Nie ma czegoś takiego jak źli ludzie, lecz ewentualnie mogą być ludzie z zaburzoną psychiką, którzy zostają np. seryjnymi zabójcami, ale wciąż posiadają tą pozytywną energię człowieczeństwa. Czarni magowie stłumili w sobie tą ludzką energię prawie całkowicie.

    :::::::::: 482. Szerszy plan sprowadzania imigrantów do europy.
    Kiedyś pisałem, że wynika to z zasady "Problem > Reakcja > Rozwiązanie", aby wprowadzić kolejne restrykcje prawne i tym samym jeszcze bardziej zacieśnić kontrolę ludzi przez system. Teraz opiszę szerszy cel elity.
    Elita chce skupić ludzkość w Europie. Następnie wytworzyć różne choroby, po czym wprowadzić kwarantannę w całej Europie. W ten sposób jeszcze łatwiej będą kontrolować ludźmi, i to w jednym skupisku.
    Sama zaś elita planuje wyczyści Afrykę z ludności i stworzyć na tych terenach dla siebie odseparowane środowisko skąd będzie rządziła resztą społeczeństwa znajdującego się w Europie.
    Co ciekawe, w planach jest także sprowadzanie do Europy Azjatów i Amerykanów (dla mnie osobiście na dzień dzisiejszy jest to abstrakcja).
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    99% osób nie rozumie na czym polega efekt Mandeli więc wytłumaczę na prostym przykładzie.

    Posiadasz swój ulubiony kubek który jest koloru żółtego. Pewnego dnia dochodzi do zmiany rzeczywistości, tj. Twój kubek zmienia kolor na niebieski a wszyscy oprócz ciebie twierdzą że ten kubek od zawsze był niebieski.

    #nauka #paranormalne #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu pokaż całość

  •  

    Chciałbym mieć zdolność nadprzyrodzoną w postaci lasera w oczach, jak Superman. Wtedy bym założył własną działalność gospodarczą, która by polegała na cięciu w różnych materiałach tymże laserem. W drewnie, w betonie, w murze, w stali

    #biznes #pomyslnabiznes #paranormalne

    +: c.................a, Svoher +6 innych
  •  

    Zapraszam do obserwowania tagu #cedrikpisze
    i na mój nowo powstały fanpage o duchach i nawiedzeniach: https://www.facebook.com/DuchyiNawiedzenia/

    HORROR AMITYVILLE - HISTORIA PRAWDZIWA

    13 listopada 1974 roku, około godziny 18:30 do baru w Amityville wpada zrozpaczony młody mężczyzna, wzywając pomocy.

    „Musicie mi pomóc, moja matka i ojciec chyba zostali postrzeleni!” – krzyczy. Kiedy goście baru docierają na miejsce, w starym domu znajdują zwłoki sześciu osób, w tym trojga dzieci w wieku od 9 do 13 lat. Jak ustala policyjne śledztwo, wszyscy zostali zabici karabinem 336C w okolicach godziny 3:00 w nocy. Ronald DeFeo Jr., zrozpaczony mężczyzna, zostaje przewieziony na posterunek i już następnego dnia przyznaje, iż to on odpowiada za wszystkie morderstwa.

    Ta straszna zbrodnia pozostałaby tylko straszną zbrodnią, gdyby nie zeznania, jakimi DeFeo i jego obrońca, Wiliam Weber, próbowali przekonać sąd w sprawie rzekomej niepoczytalności mordercy. To jakieś „głosy” miały go zmusić, by w okolicach 3:00 w nocy oddał po dwa strzały do swoich rodziców i po jednym do młodszego rodzeństwa. Te same „głosy” nakłoniły go, by później pozbył się zakrwawionego ubrania, ukrył karabin i udawał zrozpaczonego syna wzywającego pomocy.

    Do wniosku przychyla się jeden z psychiatrów. Drugi jednak stwierdza, iż nawet pomimo antyspołecznych zaburzeń świadomości, czy brania narkotyków, Ronald DeFeo Jr. był w pełni świadom popełnianych czynów. Sąd przychyla się do tej opinii i 21 listopada 1975 roku morderca zostaje skazany na sześciokrotne dożywocie. Obecnie przebywa w zakładzie karnym Green Haven. Wielokrotnie zmieniał zeznania, wedle niektórych z nich współwinni morderstwa mieli też być jego dwaj przyjaciele, oraz siostra Dawn. Zeznania te nie zostały jednak nigdy potwierdzone.

    Na tym jednak nie kończy się historia nawiedzonego domu. Po pewnym czasie do posiadłości przy 112 Ocean Avenue wprowadzić się miała rodzina Lutzów, ci jednak wytrzymali w nim niecały miesiąc – po tym czasie uciekli przerażeni szepczącymi do nich głosami. Pan domu, George Lutz, miał potem opowiadać, jakoby przez cały okres pobytu miały go dręczyć myśli o zabiciu żony i dzieci. Domu miał się też bać ksiądz, który przyszedł tam, by go poświęcić. Doniesienia o tajemniczych zjawiskach napływały nawet od stacjonującej w domu ekipy filmowej „The Amityville Horror”, nikt jednak nie wyklucza samonapędzającej się mistyfikacji, zarówno ze strony Georga Lutza, który na sprzedaży praw do swojej opowieści zarobił 900 000 dolarów, a także podgrzewającej atmosferę ekipy filmowej, dzięki czemu o filmie głośno było już na długo przed premierą.

    #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #paranormalne #horror
    pokaż całość

    źródło: horror.jpg

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 475. Fałszywy sąd ostateczny po śmierci.
    Ciemne siły zaimplementowały w naszym świecie (za pomocą religii) przekonanie o sądzie ostatecznym następującym po śmierci po to abyśmy zaakceptowali fałszywą pokutę pośmiertnie nadaną przez same ciemny siły które mianują się jako nasi sędziowie.
    Sprzyja temu np. poczucie winy, żal za czyny. Jeżeli mamy w sobie takie emocje wtedy ciemne siły powołując się na nie wymierzając nam karę na następne wcielenie. Wtedy nasze następne życie staje się nieszczęśliwe i mało owocne.
    W ten sposób ciemne siły ściągają z takiego nieszczęśliwego i nie żyjącego pełnią życia człowieka energię.

    Co prawda istnieje naturalny mechanizm energii zwrotnej, czyli negatywna energia którą stworzyliśmy za życia czynami i myślami wraca do nas i jej doświadczamy po śmierci w formie szoku, jednak kwestia pokutowania z poczucia żalu i winy jest czymś innym i sztucznie narzuconym.

    :::::::::: 476. Ludzie po samobójstwie żałują swojej decyzji.
    Nie wiem jednak czy tak jest powszechnie, ale przynajmniej tak było w kilku sesjach w których skontaktowano się z samobójcami.

    :::::::::: 477. Ciężar emocjonalny zachowuje się także tuż po śmierci.
    Ciężar emocjonalny to więzienie które trzyma się nas jeszcze po śmierci. Dopiero z czasem ciężar ten stopniowo odpada.
    Tutaj ponownie, nie wiem czy tak jest zawsze, lecz tak było w kilku sesjach w których skontaktowano się ze zmarłymi.

    :::::::::: 478. Samotność sprzyja zewnętrznym ingerencjom.
    Czując się odizolowanym, samotnym stajemy się bardziej podatki na ingerencje różnych nieprzychylnym nam istotom astralnym.

    :::::::::: 479. Ciemne siły chcą stworzyć wojnę.
    Sposób działania ciemnych sił polega na manipulowaniu ludźmi w taki sposób aby to ludzie sami tworzyli taką rzeczywistość jaką ciemny siły pożądają. Jednym z głównych celów jest stworzenie wojny światowej.
    Problem w tym że ciemne siły nie mają możliwości tej wojny zmanifestować własną siłą. Dlatego manipulują ludzkimi umysłami (np. wzniecanie nienawiści między kulturowej i rasowej) tak aby to ludzie sami chcieli utworzyć/zmanifestować wojnę.
    pokaż całość

    źródło: globtroter.pl

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #okultyzm #demony

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 472. Ciemne siły mogą używać nauczycieli szkolnych jako induktory do pobierania energii z dzieci.
    Istnieje prawo w którym ciemność nie ma prawa zabrać energii od innych siłą. Ofiara musi dobrowolnie oddać energię. Nauczyciele są dla dzieci autorytetem, przez co dzieci poddają się im. To stwarza sposobność do pobierania energii.
    Nauczyciel jako zwykła ludzka jednostka może co prawda w jakimś stopniu ściągać energię od dzieci dla siebie, ale nie jest to ktoś kto potrafi wykorzystać całą energię która zostaje mu przekazana przez grupę dzieci. Dlatego tacy nauczyciele to świetne narzędzie dla ciemnych sił.
    Jeżeli program podległości wobec autorytetu szkolnego został wtłoczony intensywnie wtedy pobieranie energii może trwać długo po zakończeniu szkoły, i nawet po śmierci nauczyciela.

    Zaznaczam, że nie wiem czy jest to zjawisko powszechne. W tym przypadku chodziło o taką typową starą zgorzkniałą i sfrustrowaną życiem nauczycielkę wyżywającą się na swoich uczniach.

    :::::::::: 473. Podobnie jak w poprzednim punkcie, energia jest pobierana także w budynkach religijnych podczas mszy.
    Podczas mszy ludzie poddają się/oddają się/przybierają pasywną energetycznie postawę wobec księdza, ale tak jak w przypadku nauczycieli zwykły ksiądz to nie jest jednostka posiadająca umiejętności wykorzystywania takiej energii. Dlatego na poziomie astralnym w kościele montowane są urządzenia do pompowania tej energii.

    Energia ludzka, dla wyższych światów, jest tym samym co dla nas np. energia elektryczna. Taka energia może być wykorzystywania dla dłuższego życia, a nawet do zasilania technologii.

    :::::::::: 474. Demony ukazują się nam w snach jako potężne, groźne bestie, jednak możemy dowolnie zmieniać ich formę.
    Taki wygląd bestii służy wystraszeniu nas i ustawieniu w pasywnej pozycji strachu. Jeżeli nabierzemy się na potęgę demona to rzeczywiście demon tą potęgę będzie posiadał wobec nas i może w nas ingerować.
    Jednak należy pamiętać, że to MY nadajemy formę naszym snom. Możemy zmienić formę tego demona w naszym umyśle na np. małego kurczaka. Wtedy nasz system przekonań potraktuje demona jako całkowicie niegroźnego. Tak też w rzeczywistości będzie bo nie damy sobie wejść kurczakowi na głowę. Cała ta walka z siłami ciemności na wyższych poziomach polega na sztuczkach umysłowych.
    pokaż całość

    źródło: tapeciarnia.pl

  •  

    Myślicie, że da się wywołać demona z księgi Pseudomonarchia Daemonum tak na serio? Może ktoś próbował ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Ciekawość.

    pokaż spoiler Nie zrobię tego bo jednak się cykam xd


    #demony #duchy #paranormalne #ksiazki #horror #okultyzm pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #demony

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 471. Wyrafinowany mechanizm przejmowania ludzi przez demonów. Opis mechanizmu przejmowania na podstawie przypadku pewnej kobiety.

    Na sesję terepeutyczno-channelingową zgłosiła się kobieta, której życie było pasmem niepowodzeń i cierpienia. Próba samobójcza, ciągle trafiała na mężczyzn którzy ją nie szanowali itp. Okazało się że została "przejęta" przez demona.
    Do przejęcia doszło w bardzo wyrafinowany i ironiczny sposób. Wszystko odbyło się za zgodą tej kobiety (jak już kiedyś wspominałem demony działają w taki sposób, że ofiara sama musi zgodzić się na ingerencję).

    Więc do rzeczy. W sesji wyszło, że kobieta ta w poprzednim wcieleniu jako 12 letni chłopiec wraz z innymi ludźmi płynęła statkiem na morzu i napotkali sztorm. W rozpaczy załoga zaczęła wzywać Boga o pomoc.
    Tutaj właśnie powstała pierwsza sposobność do ingerencji demonicznej. Pokładanie nadziei w czymś zewnętrznym tworzy puste pole w świadomości do wypełnienia. W to pole może wejść dowolna, nawet bardzo nieżyczliwa istota. Bóg/Wrzechistnienie stworzyło taki mechanizm, ponieważ gdyby tak każdy w chwili rozpaczy wzywał Boga to nie następowałby rozwój we wszechświecie.
    "Kiedy trwoga to ręce do Boga." - ulubione powiedzenie ciemnych sił.

    Ten 12 letni chłopiec miał taki charakter że odczuwał potrzebę bycia kimś wyjątkowym, bycia silnym mężczyzną i stania wysoko w hierarchii jaka panowała na statku. Dlatego postanowił uratować statek wybiegając spod burty i wchodząc na ster. Wtedy na niebie pojawiła się biała poświata. Załoga uznała to za znak od Matki Boskiej, że wybrała tego chłopca na ich zbawiciela. Dlatego pokładano w tym chłopcu nadzieje.
    Ostatecznie statek rozbił się i wszyscy zginęli. Jednak historia toczy się dalej.

    Po śmierci, załoga wraz z chłopcem, zgodnie z prawem iż w to co się silnie wierzy za życia doświadcza się po śmierci (pisałem o tym w poprzednich wpisach, działa to na zasadzie tworzenia projekcji/hologramy przez świadomość na podstawie swoich życiowych silnych przekonań) spotkali tą rzekomą "Matkę Boską". Przekierowała ona załogę w jednym kierunku, a chłopca w drugim. Przytuliła chłopca i powiedziała, że zastąpi mu mamusie.
    Chłopiec, gwoli temu że nie chciał być traktowany jak dziecko powiedział, że nie chce mamusi, że chce stać się mężczyzną. Wtedy "Matka Boska" zaprowadziła go do pewnej komory i powiedziała, że gdy tam wejdzie to stanie się mężczyzną. Chłopiec uczynił polecenie, według własnej woli, bez użycia sił.
    No i tutaj kończy się sielanka. Matka Boska zdjęła iluzję i ujawnił się demon o gadzim genotypie (czyli tzw. Reptilianin). Chłopcu zamontowano jakieś instalacje. Narosło w nim poczucie żalu i bycia oszukanym.

    Po wszystkim, na odchodne, Reptilianin zasadził chłopcu kopniaka w tyłek (powód podam za chwilę, i mimo że to tylko kopniak jest on istnie wyrafinowany). Cała ta sytuacja spowodowała tak ogromny szok i upokorzenie w tym chłopcu, że odbiło się to aż na kolejnym jego wcieleniu (jako kobieta której sesja terapeutyczna dotyczy). Przez co przez całe życie w podświadomości tej kobiety tkwiło poniżenie. Przyciągała mężczyzn którzy tak jak ten Reptilianin bili ją (syndrom ofiary). Odbijało się to na każdym aspekcie życia tej kobiety. Przez to stłamszenie życiowe Reptilianin mógł skutecznie ściągać energię z jej duszy.
    Tutaj również nastąpiła dobrowolna zgoda na taką sytuację. Negatywny byt nie ma prawa naruszyć cudzej nietykalności cielesnej bez jakiegoś mechanizmu zezwolenie ofiary. Jednak w tym przypadku chłopiec chciał stać się mężczyzną, chciał być silny i twardy, więc kopniak miał służyć zahartowaniu go. Niestety skutek był inny.

    Ostatecznie, demon za jednym zamachem zgarnął, poza chłopcem, także całą gromadę dusz załogi statku. Załoga, ze względu iż uznała chłopca jako wybrańca Matki Boskiej, poszła za nim także po śmierci. Wszystko zgodnie z ich własną wolą.

    To wszystko pokazuje jak działają ciemne siły. Musi nastąpić REZONANS. Rezonans z ciemnymi siłami powstaje gdy odrzucamy odpowiedzialność za siebie na rzecz czegoś zewnętrznego (pokładanie nadziei w religijnych bóstwach), chęć bycia ponad innymi, chęć władzy, chęć dominowania, chęć górowania i wiele innych cech działających na zasadzie odrzucenia wewnętrznej boskiej mocy na rzecz zewnętrznych sił.
    Przypadek tego chłopca był co prawda niewinny, bo wiele dzieci chce dorównać starszym, jednak "prawa rzeczywistości" nie uznają taryfy ulgowej ze względu na wiek i skalę rezonansu. Oczywiście nie należy mylić tego z chęcią rozwoju świadomości i doskonalenia swojej osobowości. W przypadku chłopca nie chodziło o naturalny rozwój, lecz o odrzucenie swojej wewnętrznej mocy na rzecz osiągnięcia wysokiej hierachii wśród innych.

    Tak właśnie działa polaryzacja ciemna i jasna we wszechświecie. Dzięki ciemności jasność może się zdefiniować. Gdyby nie ten Reptilianin i cierpienie jakie zadał tej kobiecie, to nie dostrzegłaby swoich negatywnych cech i nie dostrzegłaby swojej wewnętrznej mocy bez konieczności dorównywania komukolwiek.
    pokaż całość

  •  

    Dzień dobry Mireczki :)

    Za prawie równy tydzień wypada #halloween! Od ponad dekady mam taką tradycję, że w noc między 31/10 a 1/11 oglądam horrory. Odkąd pamiętam lubiłam ten gatunek, nie ze względu na walory artystyczne, ale oglądanie ich sprawiało mi po prostu frajdę. Sporo filmów wywołało raczej śmiech niż strach (może dlatego, że często trafiałam na te nienajlepszej jakości), a w całym życiu tylko raz zdażyło mi się nie przespać nocy po seansie (a nie byłam już wtedy mała, byłam nastolatką - to było krótko po premierze DVD sequela amerykańskiego The Ring. Moja mama też lubi horrory i kupiła obydwie części, więc urządziliśmy sobie "rodzinny" podwójny seans. Pierwszy raz w życiu nie mogłam zasnąć przez film, a potem przez kilka następnych nocy miałam koszmary).

    Mimo kilku wyjątków, zwykle wolałam te horrory, w których główne skrzypce grały duchy, zjawy, nawiedzone miejsca itp. Sama nigdy nie wierzyłam w żadne nadnaturalne zjawiska, nigdy też nic niezwyczajnego mi się nie przytrafiło. Wydaje mi się, że dużo sytuacji da się racjonalnie wyjaśnić, chociaż lubię czytać na AskReddit wątki, w których ludzie opowiadają o niewytłumaczalnych zdarzeniach, które przeżyli.
    Bardzo lubię też słuchać podcastu „Lore" i moimi ulubionymi historiami są te, które zapowiadają się jako paranormalne, a na końcu zawsze znajduje się jakieś przyziemne wytłumaczenie.

    W jednym z odcinków przedstawiona została historia pewnego domu - Monte Cristo Homestead, który jest uważany za jeden z najbardziej nawiedzonych domów w Australii. Obecnie w każdą sobotę wieczorem odbywają się tam „ghost tours", a do tego można tam także przenocnować, co prawda nie w samym domu, ale na terenie posiadłości. Znajduje się on w Junee, NSW, około 5h drogi na zachód od Sydney.

    W tym roku postanowiłam więc nieco urozmaicić sobie halloweenową tradycję i spędzić noc w owym przybytku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Co prawda nie w samo Halloween, ale w weekend wypadający zaraz po nim. To będzie dla mnie pierwszy raz spędzony w miejscu, które przez wielu uważane jest za nawiedzone, dlatego nie zamierzać tracić czasu na spanie!

    Mireczki, jakie horrory według Was koniecznie muszę obejrzeć spędzając noc w miejscu, w którym podobno straszy ʕ•ᴥ•ʔ ? Macie ulubione tytuły, które możecie polecić? Absolutne klasyki, które każdy fan horroru powinien znać? Filmy, które nie przebiły się do mainstreamu, a powinny? Nowości, których jeszcze nikt poza Wami nie docenił? Pytam już teraz, bo internet w Australii jest tak tragiczny, że zaopatrzenie się w odpowiednie tytuły zajmie mi "chwilę" i wolę odpowiednio wcześnie się tym zająć.

    A może ktoś z Was spędzał kiedyś noc w domu, w którym (podobno) straszy? Jakie są Wasze doświadczenia? Wierzycie w paranormalne zjawiska, przytrafiło się Wam kiedyś coś niewytłumaczalnego?

    Jeśli ktoś jest ciekawy, tutaj trochę zdjęć i informacji na temat Monte Cristo Homestead: http://canyouactually.com/the-notorious-monte-cristo-homestead-the-most-haunted-house-in-australia/ .
    Mają też swoją stronę internetową: https://www.montecristo.com.au/ - ale skupiają się tam głównie na informacjach na temat noclegu.
    Nie pamiętam, który to był odcinek "Lore", bo to była jedna z pobocznych historii, tylko wspomniana, ale mam podejrzenia, że to był numer 20 pt. "Homestead".

    Trzymajcie kciuki, żebym przeżyła tę noc hehe ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    #horror #filmnawieczor #australia #paranormalne #duchy
    pokaż całość

    +: Eckouss, k...............k +13 innych
  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 468. Piekło w głębi Ziemi.
    W Biblii istnieje teoria o piekle pod ziemią, zaś w środowisku paranormalnym istnieje teoria jakoby pod ziemią istniały bazy Reptilianów i Szaraków którzy przetrzymują ludzi i przeprowadzają na nich straszne eksperymenty genetyczne. Istnieje także mitologia w której w dawnych czasach bogowie wypędzili siły ciemności do podziemi. Z kolei Nostradamus przepowiedział (i tutaj nie mam pewności czy to Nostradamus czy również w Biblii napisano), że w czasach ostatecznych bestie wyjdą z podziemi i zaczną zabijać ludzi.

    Czy jest to prawda? Temat jest trochę bardziej złożony. Otóż z naszej obecnej perspektywy, naszej obecnej rzeczywistości w jakiej teraz istniejemy - nie jest to prawdą. Jednak istnieje inny równoległy wymiar w którym te bazy pod ziemią istnieją.

    "Prawem wszechświata" jest, że KAŻDA rzeczywistość jest realna i istnieje. Kwestią jest jedynie na jaką rzeczywistość, na jaki wymiar nasza świadomość się nastroi. W obecnych warunkach, w naszym wymiarze w którym teraz jesteśmy, i w którym piszę teraz na mirko :) te bazy nie istnieją.
    Ten wymiar istnieje w innej równoległej rzeczywistości. Jednak nie ma żadnego zagrożenia że wkrótce wyjdą jakieś istoty na powierzchnię i zaczną zabijać ludzi.

    Kiedyś teorię o podziemnych bazach promował Al Bielek. Był wojskowym pracującym nad projektem Project Montauk. Z channelingu wyszło że jego zadaniem było nastrajanie ludzi na ten wymiar, przekonywaniem ludzkich umysłów, że taki wymiar już istnieje. W ten sposób chciano wytworzyć większy potencjał zaistnienia rzeczywistości/wymiaru w którym te bazy Reptilianów pod ziemią istnieją.

    :::::::::: 469. Jak osiągnąć super inteligencję?
    Obecne rozumowanie inteligencji w społeczeństwie jest błędne. Panuje kult wysokiego IQ oraz obszernej wiedzy. Tymczasem prawdziwym celem inteligencji jest przede wszystkim osiąganie zamierzonego celu oraz życie w całkowitej obfitości.
    Osiągnąć to możemy poprzez podążanie za impulsem elektrycznym pojawiającym się w naszym organizmie. Impuls ten odczuwamy w postaci ekscytacji, pewnego rodzaju orgazmu przeszywającego całe nasze ciało. Innymi słowy podążanie za najgłębszą pasją (nie mylić z hobby czy rozrywką).
    Ten impuls pochodzi od naszej nadświadomości która ma moc obliczeniową 80 milionów bitów (nasz ludzki mózg tylko 15 bitów). Także nawet najwyższe możliwe IQ się temu nie równa.

    :::::::::: 470. Bycie Bogiem.
    Jak pisałem tutaj Bóg rozdzielił się na osobne części czego my ludzie jak i inne istoty jesteśmy częścią.
    Teraz wszyscy dążymy (przynajmniej z założenia) do powrotu, do źródła. Dążymy do odzyskania mocy i boskiej świadomości wszechwiedzy.
    Do czego dążę? Z naszej obecnej perspektywy może wydawać się że bycie Bogiem i posiadanie wiedzy o wszystkim może być po prostu nudne. Tymczasem z channelingu wyszła informacja że po osiągnięciu boskiego poziomu dopiero zaczyna się zabawa. Ot taka ciekawostka.
    pokaż całość

    źródło: proofofalien.com

    •  

      @savenir: krytykuj swoją starą. A od mojego guru się odpierdol.

      Płacę 100 abonamentu miesięcznie i mam dostęp do orgii z młodymi akolitami obojga płci, grzybów szamańskich i wsparcie potężnych egregorów podczas inwokacji demonów i istot z ciemnej strony. Dzięki wsparciu owych sił, moje życie zaczęło rozkwitać. Interesy idą znakomicie, a przeciwnicy padaja jak muchy po sromotnikach. Pozdrawiam ;-)

      A tak poważnie, to twoje krytykowanie MOŻE wynikać z mechanizmu obronnego, projekcji, gdzie swoją negatywną cześć osobowości zauważasz u innych i sie o nią czepiasz.
      MOŻE sam chciałbyś przewodzic grupą ludzi, stanąć na czele rodziny, lub mieć firmę zatrudniającą pracowników, którzy będę Ci wierni i oddani?
      pokaż całość

    •  

      @rad_kop to już za mną, ale ciekawa teoria.

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Z takich tam - dzisiaj zjeździłem pół Polski (dosłownie) badając nawiedzone miejsca. Pozdrawiam z pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #nawiedzone #cedrikpisze #horror #paranormalne i troszkę #pokazmorde

    •  

      @Cedrik: bywają chwile, że twój spokój jest znacząco naruszony?

    •  

      @drlect3r: Powiem Ci tak - nie mogę być całkowicie pewien, czy to, co czuję czy też widzę nie jest wytworem mojej wyobraźni i autosugestii. Więc nawet, jeśli tak jest - potrafię sobie z tym radzić.

      Są ludzie, którzy zamiast uchylać pewne drzwi, otwierają je na oścież i wyrywają z zawiasów. A to kończy się naruszeniem równowagi psychicznej. Za dużo widziałem, by sobie na to pozwolić.

      I dalej - nie zależy to od tego, czy duchy są prawdziwe, czy nie. Ludzie wariują i bez tego.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Niebawem słowiańskie święto zmarlych - noc 23-24 października.
    Z czego i jak przygotowuje się rytualny obiat dla zmarłych?
    Posiada ktoś receptę?

    #slowianie #rodzimowierstwo #mistycyzm #paranormalne #zjawiskaparanormalne #channeling #duchy #swietozmarlych #alternatywneteorie #gotujzwykopem pokaż całość

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 464. Trójgłowy smok.
    W dawnych czasach (niestety nie pamiętam czy w naszej erze, czy jeszcze przed) istniał w astralu (rzeczywistość tuż nad fizyczna) trójgłowy smok. Jednak smok ten nie był istotą stworzoną w procesie ewolucji, lecz był projekcją kolektywnej negatywnej energii całej ludzkości. Projekcją energii chęci dominacji, ogromnej nienawiści, strachu i wojen jakie w tamtych czasach panowały w ludzkiej podświadomości.
    Ze smokiem tym można było (i można nadal) się kontaktować (jeśli ktoś ma umiejętności kontaktu z wyższymi wymiarami).
    Ot taka ciekawostka, że nie każda istota jest jakby "samoczynną świadomością", a może być manifestacją energii wytworzonej przez grupę ludzi.

    :::::::::: 465. Kreowanie rzeczywistości nie jest zależne od czasu.
    Oznacza to, że wszystko, dowolną rzeczywistość możemy wykreować w dowolnym czasie. Nie ma zasady że osiągnięcie jakiejś rzeczywistości, np. ogromnego bogactwa musi trwać minimum ileś lat.
    Co prawda w naszej fizycznej gęstej rzeczywistości trudno jest wykreowanie powiedzmy bogactwa w ciągu minuty, ale w ciągu powiedzmy kilku lat możemy jak najbardziej stworzyć rzeczywistość bycia miliarderem.
    Oczywiście mowa tutaj o perspektywie fizycznej, czyli że technicznie, zgodnie z zasadami funkcjonowania fizyczności jest to możliwe. Zaś z perspektywy praktycznej już oczywiście może być trudniej, ze względu na zaprogramowane w umyśle blokady. Szczególnie w mocno tłumionym społeczeństwie jakim jest ludzkość.
    Im człowiek mniej zindoktrynowany, im posiada w sobie więcej energii życiowej tym szybciej będzie potrafił zmanifestować zamierzoną rzeczywistość.

    :::::::::: 466. Sceptycy.
    Panuje zacięta "walka" między sceptykami wobec mistycyzmu (i tematów pochodnych), a jego zwolennikami. W rzeczywistości walka ta jest niepotrzebna. Zarówno tzw. sceptycy jak i zwolennicy mistycyzmu są potrzebni. Obie strony współdziałają ze sobą.
    Sceptycy, czyli ludzie którzy akceptują jedynie dostrzegalną dla percepcji rzeczywistość, utrzymują tą rzeczywistość "w pionie". Z kolei mistycy, tworzą następne rzeczywistości (tworzą przyszłość). Po nastąpieniu tej nowej rzeczywistości i po zmianie umysłu kolektywnego ludzkości, sceptycy będą utrzymywać już tą nową rzeczywistość, której wcześniej nie akceptowali. Tak więc mistyk robi zamieszanie i zmienia, a sceptyk utrzymuje rzeczywistość aby się ona nie zapadła.
    Sceptycy reprezentują lewą, analityczną półkulę mózgu. Z kolei mistycy prawą, kreatywną półkulę. Do prawidłowego funkcjonowania mózgu potrzebne są obie półkule.
    Tutaj jest to dokładniej opisane.

    :::::::::: 467. Na wyższych wymiarach istnieją istoty, nie posiadające ciała fizycznego, jednak wpływające na fizyczność za pomocą ludzi.
    Takie istoty tworzą "siatkę ludzi", strukturę, i za pomocą tej struktury ludzkiej wpływają na rzeczywistość fizyczną realizując swoje cele.
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    O Czarnej Damie z Podgórza i o Mapie Cieni - książce tak samo nawiedzonej i dzięki wydawnictwu Van Der Book tak samo ulotnej i prawie niemożliwej do dotknięcia jak duchy, rozmawiałem swego czasu z Adam Grzanka w programie "Dwie stolice" w TVP3 Kraków.

    A że program jest już w sieci, moje skromne, spocone z nerwów cameo można oglądać w okolicach 11:51, chociaż rzecz jasna polecam cały odcinek :)

    https://krakow.tvp.pl/39152323/dwie-stolice-09092018

    Wołam zainteresowanych: @rad_kop @xleph

    #telewizja #paranormalne #krakow #cedrikpisze i też #pokazmorde
    pokaż całość

    źródło: tak ten no.PNG

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 459. Głównym zabójcą osiągania celów są lęki.
    Lęki to globalny i jeden z głównych problemów ludzkiej cywilizacji dostrzegany przez inne obserwujące nas istoty i cywilizacje.
    Lęki blokują zarówno kreowanie zamierzonej rzeczywistości przez jednostkę, jak i blokują rozwój cywilizacji globalnie. Lęki blokują płynny przepływ energii kreatywności.

    To co ludzie powinni zrobić, aby skutecznie osiągać cele, zarówno jako poszczególne jednostki, jak i z perspektywy całej cywilizacji, aby nastąpił płynny rozwój i szybsze dojście do tego oczekiwanego przez wszystkich Edenu, to odrzucenie lęków i ZAUFANIE SOBIE.
    Lęk/strach to nic innego jak nasza energia życiowa, energia miłości, ale przefiltrowana przez negatywne, często narzucone, programy umysłowe. Lęk jest samo narzucony. Jest sztuczny i nie ma sensu.

    Zostaliśmy stworzeni na podobieństwo stwórcy, jesteśmy nieograniczonymi stwórcami, i mamy takie same możliwości kreacji jak tzw. Bóg. To co nas ogranicza to percepcja/wyobraźnia, i właśnie między innymi lęki. Musimy zaufać swojej boskiej mocy, i przestać wątpić w możliwość osiągnięcia celu, bez względu jak wielki by on był.

    Przy okazji. Kwestia lęków jest dobrze znana elicie chcącej sprawować władzę nad społeczeństwem. Dlatego lęki są wtłaczane w społeczeństwo. Przez media, następnie zaprogramowane lękiem społeczeństwo "tresuje" siebie nawzajem, aż po rodziców którzy telepatycznie wtłaczają lęki w podświadomość swoich dzieci.
    Tak tworzy się społeczeństwo które przez swoje lęki rezygnuje z własnej indywidualnej kreacji, na rzecz kreowania rzeczywistości dla elity.
    Ostatnie ataki terrorystyczne są jednym z wielu takich sposobów wtłaczania lęków w społeczeństwo.

    :::::::::: 460. Astralni stulejarze.
    Tytuł może mało profesjonalny, ale pasuje. Otóż istnieją ludzie, prowadzący niezbyt udane życie, jednak posiadający pewne nabyte z książek umiejętności mistyczne. Umiejętności te wykorzystują między innymi do astralnego molestowania kobiet, oraz uprzykrzania życia innym, którym lepiej się w życiu powodzi. Ot typ ludzi których znamy na co dzień, ale działający na poziomie astralnym.
    Są to jednostki słabe, a ich działania naruszają prawo cudzej wolnej woli przez co obejmuje ich prawo karmy, a co za tym idzie konieczność zapłaty za swoje czyny.
    Nie jest to jakiś globalny problem, czy w ogóle istotna informacja, a bardziej ot ciekawostka która nawinęła się w sesji channelingowej.

    :::::::::: 461. Dzieci TELEPATYCZNIE odczuwają negatywne relacje między rodzicami.
    Dlatego zasugerowano w channelingu, że lepszym rozwiązaniem jest rozejście się rodziców aniżeli stwarzanie pozorów szczęśliwego związku dla dobra dziecka.

    :::::::::: 462. Niektórzy ludzie w przyszłym wcieleniu będą kontynuowali swój rozwój jako członkowie innych cywilizacji.

    :::::::::: 463. Jak wygląda ludzka dusza?
    Biała świetlista kula.
    pokaż całość

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    Typ z lornetko-kamerą ciągle stoi w swoim balkonie na przeciwko i nagrywa kurwa puste i zachmurzone niebo... przeraża mnie gość.

    #paranormalne #teoriespiskowe #ufo

    +: lubie-sernik, D.............s +8 innych
  •  

    Schiza.

    Dwa miesiące temu wyszedłem z domu w okolicach godziny 01:00, a mieszkam w bloku. To co zaobserwowałem na niebie to duży świecący obiekt w kształcie żelaznej kuli. Najśmieszniejsze jest to, że nagrywała go też jakaś osoba z balkonu, w którym świeciło się światło. Trwało to jakoś pół minuty zanim obiekt po prostu zniknął. Nie było żadnego gradnientu przenikania, tylko po prostu zniknął w ciągu sekundy.

    Pierwsze o czym pomyślałem, to, że gość, który nagrywał to z balkonu sam był odpowiedzialny za to zjawisko. Nwm, może jakiś wyświetlacz, czy huj wie co... no ale nie mogło być, bo obiekt rzeczywiście zdawał się w perspektywnie 100-300 metrów nad blokiem... trudno powiedzieć...

    Chciałem olać sytuację, i zastanowić się nad nią w domu. Chwilę jeszcze poczekałem i gość z balkonu zbiegł na dół i zatrzymał mnie stojącego na ulicy. Myślałem, że pogadamy o tym, że rozkminimy sytuację... a ten, żebym lepiej nikomu o tym nie rozpowiadał... że tak będzie bezpiecznie i wgl...

    Zapytałem gościa, dlaczego odpierdala takie rzeczy w mieście, że każdy mógł to widzieć... ja przechodziłem przypadkowo. A ten po prostu powtórzył, żebym nikomu tego nie rozpowiadał, że nikt oprócz mnie tego nie widział... i po prostu wrócił do swojej klatki.

    Dzisiaj wyglądam przez okno i widzę tego samego typa na blakonie z jakąś lornetko-kamerą skierowną w niebo, ale obiektu ani widu ani słychu... ja pierdolę, ale schiza...

    #ufo #teoriespiskowe #zjawiskaparanormalne #paranormalne
    pokaż całość

  •  

    Początkowo zauważyć możemy ich jedynie kątem oka. Nasz umysł wychwyca jakiś nieokreślony ruch, po czym odwracamy się, aby sprawdzić, czym on jest. Nagle okazuje się, że nie wydarzyło się absolutnie nic. Jesteśmy w pokoju sami, a nam najprawdopodobniej się przewidziało. Być może zjawisko to już nigdy się nie powtórzy, być może jeszcze kilkukrotnie wychwycimy podobny, trudny do scharakteryzowania, ruch, jednak tylko część ludzi ma szansę na to, aby zauważyć cienistego człowieka w pełnej krasie. Zaczyna się właśnie od zauważenia czegoś kątem oka. Coś poruszyło się w rogu pokoju, odwracamy się, a tam nie ma nic. Po jakimś czasie sytuacja się powtarza. Wszystko dzieje się coraz częściej, więc zastanawiamy się, czy może mamy problemy ze wzrokiem, bo przedtem nie mieliśmy takiego odczucia... a może po prostu nie zwracaliśmy na nie uwagi? Wszystko dzieje się stopniowo, powoli, bez pośpiechu. Przecież IM nigdzie się nie śpieszy, prawda?

    Po jakimś czasie nie wychwycamy już ruchu kątem oka, lecz widzimy postać w pełnej krasie. Czarną postać. Jednak nie jest to zwykła czerń – jest to odcień, który moglibyśmy przypisać najbardziej mrocznym i nieprzyjaznym miejscom na świecie. Otchłań? Piekło? Odmęty kosmosu? Możliwe, że to porównanie chociaż trochę zobrazuje, jak bardzo odpychający i budzący przerażenie jest sam kolor tych istot.

    Czasami przybierają postać męską, jednak te opisy biorą się tylko i wyłącznie z elementów ubioru, jaki przywdziewają przybywając w odzwiedziny do nas, mieszkańców zwykłego, materialnego świata. Najczęściej jednak są to po prostu bezpłciowe cienie, które pojawiają się z nikąd i stają twarzą w twarz ze sparaliżowanym ze strachu człowiekiem. Czasami tylko się patrzą, czasami odnosi się wrażenie, że mają do wykonania jakieś zadanie. Jedno jest pewne, nawet po tym, jak zniknęli, straciliśmy ich z zasięgu wzroku, trudno pozbyć się wrażenia, że ktoś wciąż nas obserwuje. I jest to ktoś, kto z całą pewnością nie ma przyjzanych zamiarów.

    Opisy tych istot różnią się od siebie, w zależności od świadków ich projekcji. Różnią się kształtem, zachowaniem, odczuwanymi uczuciami, które towarzyszą nam podczas ich odwiedzin. Ktoś mógłby odnieść nawet wrażenie, że przez te wszystkie różnice, część ludzi nie miała nigdy do czynienia z cienistymi ludźmi, lecz po prostu „zwykłym” duchem lub przewidzeniem. I ja sam uznałbym, że ci sceptycy mają rację. Mieliby, gdyby nie jeden szczegół. Czerń. Najczarniejsza czerń, jaką można sobie wyobrazić. Przerażająca sama w sobie. A w dodatku wręcz namacalna i na wyciągnięcie ręki. To właśnie ta cecha shadow people jest ich znakiem rozpoznawczym.

    https://www.sadistic.pl/ludzie-cienie-vt147076,15.htm
    https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_paraliz_przysenny_i_atak_demonow.html
    #ciekawostki #paranormalne #psychologia
    pokaż całość

    źródło: img.sadistic.pl

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 458. OPIS DZIAŁANIA LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI.
    Dokładniej, opis korelacji 3 aspektów ludzkiej świadomości: Umysł fizyczny, Mózg fizyczny, Nadświadomość (tzw. Wyższe Ja). Będzie opisane jak zachować prawidłowe funkcjonowanie tych trzech aspektów świadomości i tym samym odzyskać lekkość życia, odzyskać energię, i przestać być przytłoczony życiem. Jest to potężna wiedza którą można łączyć z innymi informacjami spisywanymi w tym tagu.
    Nie jestem autorem tłumaczenia.

    "Wielu z was nauczono wierzyć, że wasz fizyczny umysł dowodzi, że powinien kontrolować wszystko i wszystko obmyslać jak co ma się wydarzyć, tak żeby wszystko grało. Jednak słyszeliście w nagraniach i słyszeliście jak mówimy wczoraj waszego czasu, że to nie jest opis waszego zadania. Wasz fizyczny umysł nie jest zaprojektowany, aby zrozumieć jak rzeczy się dzieją. Jest jedynie zaprojektowany, aby postrzegać jak rzeczy się wydarzyły.

    Wyższe Ja - ten poziom zaraz nad fizyczną rzeczywistością, który jest również częścią waszej osobistej istoty, jest poziomem waszej istoty, który ma możliwość, aby zrozumieć jak rzeczy się dzieją.
    To dlatego słyszeliście jak mówimy, że nie musisz się martwić, nie musisz skupiać się na tym - jak coś się wydarzy. Nie ma dla ciebie możliwości, abyś to wiedział. Nie mieści się to w pojemności twojego fizycznego umysłu, aby to wiedział.
    W zakresie fizycznego umysłu mieści się tylko to, aby wiedzieć jak to się wydarzyło, ale nie jak to się wydarzy. Wiedza o tym jak to się wydarzy pochodzi z twojego Wyższego Ja, nie z twojego fizycznego umysłu.

    Jak powiedzieliśmy, ostatniej nocy waszego czasu, ponownie - zwróćcie uwagę, to bardzo ważne:

    Wyższe JA (Nadświadomość) - Tworzy (ang. conceives)
    Fizyczny Mózg - Odbiera (ang. receives)
    Fizyczny Umysł (Osobowość) - Postrzega (ang. perceives)

    Fizyczny Umysł, nie tworzy niczego. Fizyczny Umysł nie jest zdolny, aby wygenerować myśl, ani jednej. Jakakolwiek myśl jaką kiedykolwiek miałeś/aś nigdy nie przyszła z twojego Fizycznego Umysłu. Może on tylko postrzegać rezultat idei, która została odebrana przez Mózg Fizyczny z poczęcia przez Wyższe Ja (Nadświadomość).

    Zrozumienie tej zależności pozwoli ci zacząć lepsza relację i otwartą linię komunikacji z Wyższym Ja (Nadświadomością), oraz pozwoli wam jako Fizycznym Umysłom, aby pozwoliły wam, które jest Wyższym Ja, aby wykonywało swoją pracę podczas, gdy Fizyczny umysł będzie wykonywał pracę do jakiej został zaprojektowany. Czyli po prostu do skupienia cię w fizycznej rzeczywistości, tak abyś mógł postrzegać i doświadczać rezultatu tego, co stworzyłeś z Wyższego Ja, aby było reprezentacją twojej naturalnej prawdy i radości.

    Tak więc ta wiedza, to zrozumienie, ta relacja może pozwolić ci zrelaksować się i nie czuć się jakbyś musiał tyle robić. Nie jest to twoją odpowiedzialnością w tym sensie jako Fizycznego Umysłu, aby generować te rzeczy i wymyślać jak to wszystko się stanie.

    Tak jak powiedzieliśmy ostatniej nocy, jeżeli nauczycie swój Fizyczny Umysł, żeby myślał, że dowodzi, wtedy może utknąć w idei próby powtórzenia jak coś się wydarzyło myśląc, że to co postrzega jest tym w jaki sposób następna rzecz musi się wydarzyć, kiedy w rzeczy samej tak nie jest. Idea próby dokonania tego spowoduje tylko powtarzający się cykl, pętlę, która zwyczajnie przyblokuje cię w jednym określonym poziomie manifestacji i nie posunie się naprzód dopóki nie pozwolisz sobie na dokonanie skoku i puszczenie tego jak myślisz, że coś się musi wydarzyć i pozwolisz, aby Wyższe Ja pokazało ci jak to może się wydarzyć. Następnie pozwolisz swojemu Fizycznemu Umysłowi zwyczajnie odebrać, postrzegać jak to się wydarzyło.

    Więc nie musisz nosić ze sobą tych "bagaży". Są za ciężkie. Nie zostałeś stworzony, aby je nosić, a jeżeli będziesz nadal je nosił wyczerpiesz się bardzo szybko, zaczniesz się ciągnąć, powiesz "życie mnie przytłacza", "to nie działa". Ponieważ wykonujesz za dużo zadań. Nie wykonujesz tej pracy, do której sam zostałeś stworzony. Próbujesz również wykonać pracę Wyższego Ja.

    Wyższe Ja jest tobą, który jest na szczycie góry, który widzi obraz całości, który ma szerszą perspektywę, który może spojrzeć na Fizyczny Umysł w dolinie i powiedzieć - "Tędy droga. Skręć w lewo. Wiem że myślisz, że powinieneś skręcić w prawo, bo myślisz że dowodzisz, ale mówię ci, skręć w lewo!".

    Zwróć uwagę, że nie musisz wiedzieć jak skręcanie w lewo zaprowadzi cię tam gdzie chcesz się dostać. Wyższe ja wie jak, bo siedzi na szczycie góry. Ty nie musisz wiedzieć wszystko co musisz zrobić. Musisz zaufać Wyższemu ja, że mówi ci prawdę. Dlaczego miałoby cię oszukać? Wyższe Ja jest tobą!

    Kiedy zrozumiesz, że Wyższe Ja jest naprawdę częścią ciebie to może będziesz skory zacząć słuchać zamiast myśleć (przez to że zostałeś nauczony, że twój Fizyczny Umysł dowodzi), że Wyższe Ja chce cię zwieść. "Nie mogę słuchać tego gościa, tej dziewczyny... co on wie, co ona wie o tym jak to jest tutaj w dolinie?". DUŻO. Ponieważ ty jesteś również nim, a ono jest również tobą.

    Po prostu mówimy, iż jest to całkowita Osoba. Wyższe Ja, Odbiornik Mózg, Fizyczny Umysł - to jest kompletna Osobowość. Kiedy podzielisz się - nie funkcjonujesz, dosłownie jako kompletna Osobowość. Przekładasz odpowiedzialność i ładunek zadania na jedną tylko porcję swojej Osobowości - na Fizyczny Umysł - i oczekujesz, że wykona całą robotę, do czego nie został zaprojektowany.
    Kładziesz na niego za duże obciążenie, za duży nacisk i zmęczy to Fizyczny Umysł do punktu, gdzie nie będzie już ważne to co Wyższe Ja powie o tym, żeby iść tą drogą czy drugą. Po prostu będziesz zbyt wyczerpany, aby się ruszyć.

    Ideą jest, że kiedy pozwolisz swojemu Wyższemu Ja wykonać swoją robotę poprzez robienie tej pracy, do której został zaprojektowany, twoje obciążenie zmniejszy się, będziesz doenergetyzowany, będziesz oświecony, będziesz czuł się bardziej wolny, będziesz czuł, że masz więcej energii niż to sobie wyobrażałeś, że jest możliwe. Będziesz w stanie posuwać się w stronę, która sugeruje Wyższe Ja, ponieważ nie będziesz wtedy obciążony przez rzeczy, których nie masz interesu nosić ze sobą. To sprawi, że poczujesz się wolnym i będziesz mógł biec po drodze, a to oznacza, że jak tylko oddasz pracę, która nie jest twoja - wszystko przyspieszy.
    Paradoksem tutaj jest to, że ze względu na to, że Fizyczny Umysł został nauczony, aby myśleć, że dowodzi i musi wymyślać jak wszystko się ułoży to przez to tak naprawdę zwalnia rzeczy nawet w obliczu pragnienia, aby wszystko przyspieszyło. Robi dokładnie przeciwieństwo tego co tak naprawde chciało, aby się wydarzyło. Poprzez przybranie zbyt dużego ciężaru.

    Więc poprzez puszczenie tego i pozwolenie sobie na funkcjonowanie jako Cała Osoba, i zaufanie tego "jak coś się wydarzy" Wyższemu Ja i nie myślenie o tym, nie martwienie się w Fizycznym Umyśle tym jak dostaniesz się tam, gdzie chcesz być, wtedy pozwolisz na równowagę, a na wszystkich poziomach Twojej Istoty wszystko będzie płynęło w tym pozytywnym kierunku reprezentowanym przez twoje naturalne Ja. Ponieważ będziesz zachowywał się jako prawdziwe, całościowe, naturalne Ja. Kiedy ludzie mówią o ideii puszczania, poddania się, to mówią właśnie o tym.

    Po prostu poddaj się byciu temu kim naprawdę jesteś, zamiast tego kim zostałeś nauczony aby być (każde dziecko o tym wie).

    To jest to z czego w tym momencie zdajecie sobie sprawę, w ten nowej erze transformacji na waszej planecie, że nie jesteście sami, że podzielone Ja, które dotychczas myśleliście, że jest całością waszego istnienia jest niczym innym jak małą częścią, i że tak naprawdę macie inne części samych siebie, które moglibyście używać, którym moglibyście pozwlić na noszenie części ładunku ze sobą, ale w co odmówiliście, że może się wydarzyć, ze względu na to jak wasz Fizyczny Umysł został nauczony co do tego, co musi robić i jakie są jego obowiązki."
    pokaż całość

    źródło: bbb.jpg

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 457. PRZYCIĄGANIE PIENIĘDZY.
    Nie jest to czysty przekaz channelingowy, a moja kolejna luźna rozprawka na podstawie wiedzy z channelingów.
    Tego typu wiedzy, jak tworzyć bogactwo i spełniać marzenia, było już kilka w poprzednich wpisach. Tutaj zamieszczam kolejne przydatne informacje które mi się przypomniały.

    [ 1 ]. Należy przyjąć perspektywę nad fizyczną/materialną.
    Oznacza to że nie uznajemy iż materia, czyli to co widać gołym okiem jest jedynym co istnieje. Należy przyjąć perspektywę, że to co widzimy jest wynikiem tego co jest zapisane w tzw. "matrycy fizyczności". Zmieniając "matrycę" zmieniamy to co manifestuje się w fizyczności. W ten sposób staniemy się KREATORAMI naszej rzeczywistości i bogactwa, a nie "małpką" biegającą za bananem od drzewa do drzewa. Sposób działania "matrycy fizyczności" opisałem tutaj.

    [ 2 ]. Należy zrozumieć, że pieniądze to tylko forma wymiany energii, a dla wygody przyjęto w społeczeństwie umowny symbol wymiany energii w postaci liczb.
    Aby społeczeństwo funkcjonowało musi mieć miejsce stała cyrkulacja energii/pieniędzy pomiędzy ludźmi. Każdy człowiek jest kanałem/otworem do przepływu energii.

    Ilość energii/pieniędzy przez nas przepływająca zależy od rozmiaru kanału jakim jesteśmy. Aby stać się większym kanałem należy spełnić następujące warunki:

    - Kreatywność. Kreatywność to energia życiowa. Dlatego istotnym jest aby tej energii nie marnować oraz dobrze ją rozdysponowywać.
    - Odpowiedzialność. Odpowiedzialność to gotowość do przyjęcia że jesteśmy stwórcami naszej rzeczywistości.
    - Musimy pozwolić na PŁYNNĄ cyrkulację energii/pieniędzy. Nie możemy blokować jej przepływu przez naszą chciwość. Przykładowo, jeśli prowadzimy firmę i zarabiając w rok 100 tys, 90% z tego pozwolimy przepłynąć dalej w formie mądrych reinwestycji i wypłat dla pracowników, to staniemy się sprzyjającym kanałem dla cyrkulacji energii/pieniędzy pomiędzy ludźmi. Dlatego w następnym roku spłynie do nas energia w postaci 200 tys przychodu i będziemy mogli wziąć dla siebie już nie 10 tys jak w poprzednim roku, a 20 tys zł. Za kilka lat będziemy mogli wziąć dla siebie już milion złotych i kupić Ferrari.
    Nie warto przyjmować perspektywy chęci posiadania pieniędzy tylko dla siebie. Oczywiście jest to jedna z opcji i wielu ludzi skutecznie ją praktykuje, ale ta droga nie daje pełnego spełnienia, ponieważ ciągle czujemy niedostatek i wtedy podążamy za kolejnymi zerami na koncie. Ten sposób osiągania bogactwa nie obejdzie się także bez podstępów wobec innych.

    [ 3 ]. Należy przedefiniować pieniądze w naszym umyśle.
    Nie możemy mieć czegoś ponad nami, czegoś co wydaje się nam wielkie, czegoś na co, wydaje nam się w podświadomości, że nie zasługujemy. Podchodząc w ten sposób do pieniędzy nie osiągniemy ich, bez względu jak genialni jesteśmy.
    Dlatego warto zmienić podejście do pieniędzy, tak jak pisałem w poprzednim podpunkcie, jako formę energii.

    Kwestia definiowania różnych aspektów naszego życie jest bardzo złożona. Nie tylko złe podejście do samych pieniędzy może blokować osiągnięcie bogactwa. Przykładowo, jeżeli nasi rodzice mieli przekonanie jakoby ludzie bogaci byli złodziejami to nasza podświadomość przesiąkając tym poglądem będzie miała blokadę przed doprowadzeniem nas do bogactwa. Dlatego to w jakim środowisku się wychowaliśmy niestety motywuje jakie życie będziemy mieli. Jednak wszystko jest do poprawienia, przedefiniowania.

    [ 4 ]. Nie każdemu jest dane być bogatym. Przynajmniej nie w formie pieniędzy. Jednak każdemu jest dane być obfitym. Dlatego nie należy warunkować swojej obfitości jedynie w formie zer na koncie.

    Powyższe rady odnoszą się nie tylko do energii w formie pieniędzy, ale każdej innej energii (emocjonalnej, mentalnej itd.).
    pokaż całość

  •  

    Już jutro o 19:05 na TVP3 Kraków będzie można obejrzeć program z moim skromnym udziałem - skromnym, bo najpewniej będzie tam ode mnie tylko parę zdań, wyciętych z tego wszystkiego, co powiedziałem :)
    Ale zawsze może warto. Będzie o duchach i mojej książce "Mapa Cieni":

    #telewizja #paranormalne #krakow #cedrikpisze

    źródło: tvp.jpg

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #demony

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 452. Śmierć i duchy.
    Osoby mocno tkwiące w twardej fizycznej rzeczywistości, lub innymi słowy, osoby mocno stąpające po Ziemi, po śmierci mogą nie uwierzyć w swoją śmierć. Po prostu osoby takie gwoli tego że nie wierzą w nic poza fizycznym życiem, po śmierci, nadal posiadając świadomość, czasami wypierają ze świadomości swoją śmierć.
    Częstotliwość świadomości tych ludzi jest na tyle zbliżona do fizycznej częstotliwości, że mogą oni być dostrzegalni przez żywych ludzi. Tym właśnie są duchy.
    Strach przed duchami wynika między innymi z uświadamiania sobie że my sami możemy się znaleźć w takim stanie.

    :::::::::: 453. Białe światło widziane po śmierci.
    To co widzimy zaraz po śmierci wynika z systemu przekonań nabytego za życia. Może to być, zależnie od przekonań, białe światło, Jezus, Budda itd.
    Tak przy okazji, wiele systemów wierzeń istniejących w naszym świecie zostało stworzonych przez ciemne siły z poza naszego świata, w celu przekierowania nas po śmierci w określonym kierunku (sprzyjającym tym ciemnym siłom) dalszej egzystencji.

    :::::::::: 454. Niektóre istoty pozytywne czasami dobrowolnie przechodzą na "ciemną stronę mocy" ze względu na nudę.
    Ot po prostu bycie "dobrym" ich nudzi, a będąc potężnym po "jasnej stronie mocy", po przejściu na "ciemność" można stanąć na wysokiej pozycji co jest atrakcyjne. Tak było z Lucyferem.
    Może mieć miejsce także odwrotna przemiana. Ciemne istoty mogą przejść na jasność. Wchodzą wtedy w stan "kwarantanny" co nazywamy czyśćcem.

    :::::::::: 455. "Jestem Lucyferem".
    Niektóre ciemne istoty, zarówno w channelingu jak i przy jakichś rytuałach, podają się za Lucyfera. Co jest oczywiście kłamstwem. Lucyfer nie jest czymś w rodzaju pojedynczej istoty z którą można się skontaktować.

    :::::::::: 456. Demony wykorzystują poczucie winy i żal do ściągania energii z ofiary.
    Nie ma tutaj miejsca na najmniejszą litość. Demon przyczepi się nawet do matki cierpiącej z powodu utraty swoich dzieci, i będzie ją jeszcze bardziej gnębił psychicznie.
    Poczucie winy z naszej ziemskiej perspektywy wydaje się uzasadnione, jednak z wyższej perspektywy wszelkie wydarzenia, czy to bolesne czy nie, są tylko niezbędną lekcją, a wprowadzanie się z ich powodu w poczucie winy jest bezsensownym zaniżaniem swojej "wibracji" co sprzyja atakom.
    pokaż całość

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 447. Idy Marcowe.
    W naszym społeczeństwie panuje zwyczaj, że nowy rok jest okazją do zmiany siebie, okazją do postanowień noworocznych. Jedni traktują to poważnie, inni uważają to za bezsensowną fanaberię. Czyli jest to aspekt czysto psychologiczny.
    Niemniej jednak, w aspekcie mistycznym, naprawdę istnieje coroczne "przejście" które zwiastuje zmianę. Jednak nie ma ono miejsca 1 styczna lecz przeważnie między 12 a 18 marca (wokół dnia 15 marca).
    Pojawia się wtedy "międzywymiarowe okno" dzięki któremu możemy łatwiej zdefiniować siebie na nowo. Łatwiej stać się nową wersją siebie. Podczas tego "okna" następuje większa zdolność do komunikacji z wyższym aspektem siebie, ze swoją duszą.

    :::::::::: 448. Cywilizacja ludzka ma błędnie przyjęte normy czasu spania i wstawania względem swojej biologii.
    Najwyższą aktywność, najwyższy stopień energetyczny przeciętne ludzkie ciało osiąga o godzinie 3 rano, czyli wtedy kiedy większość ludzi śpi.
    Tak więc wydajność całego społeczeństwa można zwiększyć, cofając lekko czas rozpoczęcia dnia roboczego.
    Oczywiście nie jest to regułą. Każdy ma swój indywidualne zegar biologiczny.

    :::::::::: 449. Nie ma czegoś takiego jak brak motywacji.
    Motywacja istnieje w nas nieustająco. Wszystko co robimy, robimy na podstawie jakiegoś motywu. Jeżeli siedzimy na kanapie bez chęci wstania, to robimy to mając jakiś motyw. Kwestią jest odpowiedzieć sobie jaki jest to motyw. NIE JEST TO BRAK MOTYWACJI. Siedzenie i "nic nie robienie" to robienie czegoś z jakiegoś powodu. Jeżeli uświadomimy sobie motyw, to łatwiej nam będzie zmienić swoje działanie na inne.
    Ot taka luźna filozoficzna myśl zmieniająca podejście do czegoś z pozoru oczywistego.

    :::::::::: 450. Serca wszystkich ludzi komunikują się ze sobą elektromagnetycznie.
    Serce każdego człowieka promieniuje 360 stopniowymi impulsami elektromagnetycznymi które rozchodzą się wokół całej planety.

    :::::::::: 451. Jedząc mniejsze ilość jedzenia, ale bardziej wartościowsze energetycznie, będziemy żyli dłużej.
    Nie wiem czy to oficjalnie znany fakt, ale wyszedł z channelingu więc się dzielę.
    pokaż całość

    +: Lenalee, L....o +20 innych
    •  

      @damianooo5: > 449. Nie ma czegoś takiego jak brak motywacji.
      Motywacja istnieje w nas nieustająco. Wszystko co robimy, robimy na podstawie jakiegoś motywu. Jeżeli siedzimy na kanapie bez chęci wstania, to robimy to mając jakiś motyw. Kwestią jest odpowiedzieć sobie jaki jest to motyw. NIE JEST TO BRAK MOTYWACJI. Siedzenie i "nic nie robienie" to robienie czegoś z jakiegoś powodu. Jeżeli uświadomimy sobie motyw, to łatwiej nam będzie zmienić swoje działanie na inne.
      Ot taka luźna filozoficzna myśl zmieniająca podejście do czegoś z pozoru oczywistego.

      O tym pisał kołcz-guru, w książce 'Ego-rcyzmy'. polecam
      pokaż całość

    •  

      @damianooo5: 451.
      Z ilością jedzenia zgadzam się. Im mniej jesz, mniej Energi dostarczasz, komórki wolniej się mnożą, tj. komórki dłużej żyją.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #kosmici

    Autorski tag #alternatywneteorie

    Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

    :::::::::: 446. OBCY W LUDZKIM CIELE.
    Przedstawię kilka znanych mi z channelingów informacji na temat obcych inkarnujących się w ludzkich ciałach. Zaznaczam że nie jest to czysty przekaz channelingowy a moja luźna rozprawka. Nie jest to również obszerna i szczegółowa rozprawka, gdyż niestety opieram się na szczątkowych informacjach.

    Przede wszystkim. Obcy w ludzkim ciele to nie obcy lecz ludzie. Praktycznie nie wyróżniają się niczym od zwykłego człowieka. Mają takie same problemy, słabostki itd. bo ich umysł i biologia jest po prostu ludzka. Jedynie czym się różnią to agendą (planem) na życie oraz informacjami spływającymi z duszy do podświadomości.
    Obcy inkarnują się tutaj aby spełnić określoną misję. W większości przypadków nie muszą być świadomi że są obcymi, nie ma takiej potrzeby dla wykonania "misji".
    Ingerencja w ludzkość w formie inkarnacji w ludzką formę ma miejsce ponieważ nie ma zezwolenia na bezpośrednią ingerencję.

    Wraz z zaznajamianiem się z channelingami rózróżniłem 3 ogólne typu obcych inkarnujących się tutaj.

    1. Potężne dusze, które w swojej pierwotnej formie nie mają materialnej formy.
    Istoty te nazywane są dziećmi Indygo, zaś w Bibli nazywane są armią Archanioła.
    Ich celem jest zaprojektowanie nowej matrycy w kolektywnej świadomości ludzkości. To działa na tej zasadzie co wykonany przez naukowców eksperyment, w którym małpy na jednym kontynencie nauczono pewnych umiejętności, i z czasem inne małpy z tego gatunku, na innym kontynencie, również posiadły te umiejętności (tzw. efekt "setnej małpy"). Ot każdy gatunek posiada swój kolektywny umysł.
    Celem tych potężnych dusz jest wprowadzeniem nowych informacji, nowych przyszłych LINII CZASOWYCH dla ludzkości. Linii czasowych innych niż globalizacja na fundamencie kontroli małej grupki nad resztą społeczeństwa.

    Istoty te są najpotężniejsze ze wszystkich inkarnujących, ale jednocześnie bardzo wrażliwe i nie zdające sobie sprawy z zawiłej negatywności tutaj panującej, przez co nierzadko zderzają się boleśnie z murem.
    Potęgę tych istot obrazuje to że z ich perspektywy kilkudziesięcio letnie życie ziemskie trwa mniej niż sekundę. Dla tych istot jest to tylko puszczenie wiązki informacyjnej, która w fizycznej gęstej rzeczywistości manifestuje się w formie wieloletniego życia ze wzlotami i upadkami.

    Proces inkarnacji tych istot został podzielony na 3 fazy. Pierwsza faza rozpoczęła się mniej więcej od 1970r. Ta fala miała najciężej, gdyż musiała zmierzyć się z twardym murem ludzkiej mentalności(częstotliwości).
    Druga fala miała trochę łatwiej.
    Trzecia fala zaczęła inkarnować się od 2000 roku, i ci mają najłatwiej, gdyż przyszli już na w miarę wysoką "częstotliwość" (mentalność) przygotowaną przez poprzednie fale. Ta fala doznaje najmniejszego tłamszenia i jednocześnie jest silna w obronie swojej "częstotliwości" (mentalności).

    Jak rozpoznać te istoty wśród ludzi? Nie podano szczegółów, jednak podano że istoty te potrafią kreować własną rzeczywistość bez kosztem innych.

    2. Drugi typ obcych to inkarnujący się w celu spełnienia określonej funkcji w strukturach organizacyjnych ludzkości jak struktury wojskowe i rządowe.
    Mówiąc wojsko i rząd, nie mam na myśli oficjalnie znanych struktur jak prezydent, politycy, generał i żołnierze z karabinami, lecz chodzi o kluczowe tajne projekty.
    Niestety moje pojęcie o tym typie inkarnowania obcych jest wręcz zerowe.

    3. Trzeci rozróżniany przeze mnie typ to wszelkiej maści negatywne byty, demony.
    Ich celem jest zarówno zasilać negatywne struktury organizacyjne, jak i podobnie do pierwszej grupy obcych, lecz odwrotnie, zasilać negatywnie kolektywny umysł ludzkości. Zaniżając "częstotliwości" kolektywnego umysłu ludzkości, stwarzane zostają możliwości do zaistnienia więcej zła na świecie. "Częstotliwość" kolektywnego umysłu społeczeństwa motywuje jakie wydarzenia mogą się w społeczeństwie wydarzyć. Na przykład wojny światowe wynikały z niskich "częstotliwości" ludzkości. Gdyby ludzkość operowała na wysokich "częstotliwościach" wtedy nie mógłby nastąpić splot wydarzeń sprzyjający powstaniem wojen (np. słynna historia jak Hitler uniknął śmierci w młodości).

    Głównym pochodzeniem tych negatywnych bytów jest konstelacja Oriona.

    Cechą wspólną inkarnujących demonów jest lubowanie się w torturach dzieci oraz ich gwałtów bez względu na płeć. Te istoty nie postrzegają dzieci w taki sposób jak ludzie, lecz jedynie jako niezanieczyszczone źródło świeżej energii.

    Jeden taki inkarnowany demon jest wysoko postawionym biskupem (arcybiskupem?) w Watykanie i stoi na czele organizacji pedofilskiej. Inny wymieniony w channelingu demon to żona generała któregoś z afrykańskich krajów.
    pokaż całość

    •  

      @damianooo5: > Przede wszystkim. Obcy w ludzkim ciele to nie obcy lecz ludzie. Praktycznie nie wyróżniają się niczym od zwykłego człowieka. Mają takie same problemy, słabostki itd. bo ich umysł i biologia jest po prostu ludzka. Jedynie czym się różnią to agendą (planem) na życie oraz informacjami spływającymi z duszy do podświadomości.
      Obcy inkarnują się tutaj aby spełnić określoną misję. W większości przypadków nie muszą być świadomi że są obcymi, nie ma takiej potrzeby dla wykonania "misji".
      Ingerencja w ludzkość w formie inkarnacji w ludzką formę ma miejsce ponieważ nie ma zezwolenia na bezpośrednią ingerencję.

      Pewnego razu na zebraniu grupy paramasońskiej dowiedziałem się o istnieniu istot pozaziemskich, inkarnowanych na Ziemi. Nauczyłem się technik odnajdywania własnej ścieżki życiowej, 'misji'. Ten fakt właśnie, posiadanie misji, w dużym stopniu świadczy o pozaziemskim pochodzeniu. Ludzie z linii ewolucyjnej ziemskiej, mają bardzo splaszczone myślenie, małorefleksyjne. Widać to na przykładzie dewastacji środowiska w imię zysków - prymitywne zaleczenie lęku o przetrwanie i chęć zabezpieczenia swych przyszłych pokoleń. Jednak już nie wystarczy refleksji, żeby zobaczyć, że niszczenie planety przyniesie szkodę następnym generacjom.

      Ludzie z lini ziemskiej często żyją wg schematów: nauka, praca, rodzina i im to pasuje.

      Jeśli Ziemscy uważają działania w materii za „wszystko co jest”, to im owe działania przychodzą w miarę naturalnie. A co istotniejsze – nie widzą czegokolwiek „poza” materialnymi, przeżyciowymi, emocjonalnymi, uczuciowymi obszarami. Uczucia wydaje się, że są dla nich szczytem możliwości.

      Duchowość? Dla Ziemskich jest ona zrównana z religijnością. I wszystkich wokoło tego nauczają..

      I kto wie, czy właśnie owa religijność, odprawianie i wykonywanie odpowiednich obrzędów religijnych wydaje się dla Ludzi Ziemskich spełnianiem się w obszarze duchowości - Pewnie, linkują do półbogów i cali szczęśliwi, że się im to udało.

      Teraz na grubo z cytatem ( ͡° ͜ʖ ͡°), uwaga:

      Taką największą aktywnością, która „dosięga wszystkich” jest prokreacja. Jesteśmy bowiem mocno pokodowani przez Anunaków, aby się płodzić, aby być dobrymi robotnikami na ich usługi. Więc nasze ciała buzują od młodości, od pokwitania od hormonów. Presjują nas ile wlezie, aby mieć dzieci, aby mieć parę, niezależnie czy to jest dla nas istotnie korzystne na wielu poziomach. Najważniejsze, że „będzie dziecko”..
      To zapewniało Anunakom wzrost liczby pracowników. A my nad tym nie mamy kontroli i wiele osób cierpi z tych przymusów, najczęściej dlatego, że już wyewoluowali i tak prymitywne pobudki nie są ich jedynymi.

      Ludzie Ziemscy nas otaczają, w miastach są wszędzie. Są bardzo praktyczni, dajmy na to mamy plebiscyt na „Słowo Roku” na stronie Słownika Języka Polskiego. Jakie mamy kategorie podsuwane nam do wyboru? Mamy słowo i mamy je zakwalifikować do jednego z działów:

      Administracja Państwowa
      Budownictwo/Geodezja
      Doradztwo/Konsulting
      Energetyka
      Farmaceutyka/Biotechnologie
      Farmacja
      Finanse/Ekonomia
      Geologia/Hydrologia
      Grafika/Kreacja artystyczna
      Hotelarstwo/Turystyka

      .. więcej nie będę wymieniać, ponieważ pewnie domyślacie się o co chodzi.

      Tu nie ma miejsca na samopoznanie. Na sferę odczuć. Na samoświadomość. Życie toczy się „na zewnątrz” człowieka. Tak właśnie mają ludzie bez Ducha.

      Jak taki ktoś mówi o przeżyciach, to mówi co widział, gdzie był, gdzie przejeżdżał, z kim się witał. O swoim wnętrzu się nawet nie zająknie.

      Jeśli spytać go o przeżycia wewnętrzne, to będzie mówić co go boli. Fizycznie – „kostka mnie boli, bo się łupnąłem nogą o krawężnik”.

      Cytaty pochodzą z bloga: Świat Ducha.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #paranormalne

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0

Archiwum tagów