•  

    #anonimowemirkowyznania
    Będzie nudne, krótkie gadanie o moim życiu - sukcesy i porażki.

    Jak większa część wykopu ;-) od zawsze byłem nieśmiały, ale to w 99% z powodu wejścia w fapy i pornole za dzieciaka, gdzie mi latami prało mózg i stałem się #przegryw. Z dobrze prosperującego dziecka stałem się kimś, kto bał się własnego cienia, w kontaktach z rówieśnikami stał się nieistotny, a przy dziewczynach peszył się jakby zobaczył ufoludki. Efekty tego odczuwam do dziś - w sensie i dużym uproszczeniu - często czuję się jak gówno. Jakbym na nic nie zasługiwał. Bardzo się wszystkim zamartwiam i boję wielu rzeczy, bo zamiast za dzieciaka stawiać im czoła, to chowałem się "dla relaksu" za ekranem monitora i coraz bardziej wchodziłem w to bagno. Od wczesnego wieku więc ciągle chodziłem znużony, zmęczony, niechętny do działania i bojący się prawie wszystkiego co wymagało odrobiny odwagi i wysiłku. Nie miałem ochoty na nic, a z czasem nawet nie widziałem żadnego sensu dla życia. Brzmi to komicznie, ale no takie głupiutkie to życie, które polegało na szuraniu i sprowadzało się do koła szkoła-dom-fap. I tak było latami.

    Więc któregoś dnia natknąłem się w internetach na coś w stylu #nopornchallenge i #nofapchallenge i stwierdziłem, że może czas coś z tym zrobić. I faktycznie, po wielu porażkach w końcu udało mi się z tego wyjść. Od jakichś 3 lat jest już ok. Upadłem może kilka razy. Dla mnie - super sukces. Mózg już widzę też się "leczy", żyje się lepiej, nie spędzam godzin na oglądaniu nagich pań i czasem nawet mam pozytywne odpały. Zacząłem ćwiczyć i nieźle przypakowałem jak na to, że nigdy prawie dupy nie ruszałem. Kiedyś bałem się spojrzeć ludziom w oczy przy podaniu ręki, a dzisiaj potrafię to zrobić z dużą pewnością siebie, nie czując się gorszym.

    I chociaż wyszedłem z porno i fapu, nawet przypakowałem, myśli mi się lepiej, mam większą przejrzystość umysłu, co sprawia że mam większe poczucie kontroli nad sytuacją, odniosłem sporo sukcesów na polu edukacji i nie czuję się już generalnie jak nic nie warte gówno, ba - nawet uznaję się całkiem przystojnego, bo w to do tej pory nie wierzyłem, pomimo że komplementy były (nie od babci ;-)), to jednak ciągle mam jakąś pustkę. Nie jestem szczęśliwy. A jak już to szczęściem mógłbym w swoim życiu nazwać tylko chwilowe strzały dopaminy jak np. podczas jedzenia.

    Nie jestem aspołeczną osobą, bo sporo osób mnie lubi ze znajomych i nawet od czasu do czasu dostaję propozycję wyjścia, ale często mam takie wrażenie, że na coś nie zasługuję. I chociaż racjonalnie tego określić nie umiem, to czuję się dziwnie. Z jednej strony moje poczucie własnej wartości dość nieźle podskoczyło, to nadal jednak czuję się taki na życie.. obojętny. Mam ochotę z jednej strony poćwiczyć, wyjść gdzieś, ale hamuje mnie takie uczucie, jakbym nie zasługiwał, bo jestem gorszy. I nie chodzi tu o stałe takie poczucie, ale o chwilowe, w sytuacjach gdy chce wlasnie zrobić coś dla siebie dobrego. Tracę wtedy poczucie sensu działania, jakbym zadawał sobie pytanie a to niby coś zmieni?

    Więc siedzę sobie często samemu, bo nie mam co robić po prostu. Pouczę się itd., ale w końcu przychodzi taki moment, że patrzę się w dal, przy zachodzie słońca nie myśląc o niczym. Czując się z jednej strony ok, bo dużo się w moim życiu zmieniło, ale z drugiej czuję taki brak zrozumienia i poczucie że na więcej nie zasługuję. Może to przez jakiś #perfekcjonizm? Nie jestem dla siebie super ostry, ale często analizuję dogłębnie porażki i ciężko mi o nich zapomnieć, albo je sobie wybaczyć.

    I nie chodzi tu nawet o brak dziewczyny, którą fajnie by było mieć, ale chyba o coś innego, tylko nie wiem o co. Nie chciałbym żeby była (ona pewnie też(✌ ゚ ∀ ゚)☞), z kimś kto się tak czuje.

    I znowu, zamiast iść i pompować, to patrzę się w chmury i nie mam na nic ochoty.
    #oswiadczenie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...