•  

    Sobota wieczór, zacier leniwie filtruje się (Leśne Runo, gdyby ktoś się pytał), a tuż obok smaży się dżemor malinowo-aroniowy z 13kg malin i 3kg aronii.

    Sobotnia kontrabanda, bez ryzyka kontroli Urzędu Celno-Skarbowego czy Powiatowej Inspekcji Sanitarnej. Ostatnio byli na kontroli, to oczywiście się przyczepili butli z gazem i taboretu gazowego stojącego na środku warzelni...

    Drugie podejście do dżemu malinowego. W zeszłym roku spaliłem na tym emalię z Olkusza, to teraz zakupiłem porządniejszą nierdzewkę. Tegoroczne wnioski:
    1. Porządny gar nie jest panaceum na wszystkie problemy. Jeśli produkt nie jest regularnie mieszany - przypali się i to szybciej niż się myśli
    2. Mniejsze ilości robi się łatwiej. Zagotowanie oraz kontrola 5kg surowca jest dużo łatwiejsza niż przy 20kg. Choć w drugim przypadku wydaje się, że nastąpi pewna oszczędność czasu (proces w końcu robi się raz, zamiast 4x), to mieszanie klejącego się i pryskającego wrzątku jest łatwiejsze i bezpieczniejsze gdy poziom jest niżej.
    2a. Lepszy gar szerszy i niższy, zamiast wąskiego i wysokiego
    3. Łatwiej usunąć przypalenie z nierdzewki. Soda + podchloryn ładnie odklejają zabrudzenia nie niszcząc powłoki garnka (inaczej niż w emalii)
    4. Daje się zauważyć kryzys na rynku szkła. W maju nie było butelek do piwa, w sierpniu nie ma słoików mniejszych niż 500ml.
    5. Smażenie zamrożonego surowca jest debilnym pomysłem. Nie, nie rozmrozi się, dół się przypali, góra pozostanie zmrożona.
    5a. Dodanie wody sytuacji nie poprawi. Woda wlana do zamrożonych malin zgodnie z prawami fizyki przejdzie w lód i powtarza się sytuacja z pkt 5. Należy zatem najpierw zagotować wodę i maliny dorzucać stopniowo.
    6. Dobry palnik to podstawa. Przy zbyt małej mocy proces niezmiernie się wydłuża, natomiast ryzyko przypalenia wcale nie zmniejsza się.

    Pierwszy rzut malin kończy się smażyć, czuć spaleniznę ale wciąż jest jadalne. Drugi nastaw w przyszły weekend, jeśli uda mi się załatwić małe słoiki :)

    #wekanizm #perun #browarperun i po trochu #craftbeer bo jednak jestem w pracy ;)
    #dzemowarstwo
    pokaż całość

    źródło: _DSC0737.JPG

  •  

    Z uwagi na szalejącą za oknem śnieżycę - obchody dnia Św. Patryka zaczynamy już w wigilię.

    gdyby ktoś się pytał - po lewej #stout, po prawej #szkocka. Zdjęcie chwilę przed wymieszaniem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    #piwo #craftbeer #browarhipster #perun #browarperun #nieumiemtagowac pokaż całość

    źródło: WP_002097.jpg

    •  

      @dr_gorasul:
      no pacz, właśnie popijam 12letniego singla i żadnego torfu nie czuję.
      W Aberdeen będąc w kultowym grillu zrobiłem parę "podróży" - na hasło, że nie lubię torfu, to spadło kilka pozycji z dobrych 20.
      Coś tam o whisky wiem, trochę się bywało tu i tam i próbowało - będę długo twierdzić, że torf w Szkocji to mniejszość.

      robią potrójną destylację przez co ich whisky są w smaku gładkie i lekkie
      nie wiem, czy to faktycznie taki powód. Ot, przy wódkach - te wysokogatunkowe są destylowane tylko raz.
      Te podłe i tanie (typu Wyborowa czy Żołądkowa) wymagają potrójnej destylacji, bo zacier mają podły z mnóstwem fuzli i po pierwszej destylacji jest wciąż słabo.
      Tutaj kwestia surowca i sposobu fermentacji ma istotną rolę - dobrze przefermentowany zacier wymaga zaledwie pojedynczej destylacji i to wystarczy, bo z kolejnymi zubażasz smak.

      czy analogicznie jest w whisky? Nie wiem, trudno mi określić, aczkolwiek wydaje mi się że większość subtelności i tak później jest przykrywana przez beczkę, więc nie przywiązuję szczególnej uwagi do technologii ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @BrowarPERUN: W większości są nuty na granicy granicy subtelności, może być to nawet niewielka przyjemna "oleistość" i niekoniecznie muszą być to algi morskie i tym podobne. Znaczenie ma tez to skąd torf pochodzi i jaką ma w sobie wodę i zawartość mi.n fenoli, ten z Islay ma pochodzenie morskie niż ten kopany w innych częściach kraju. Stąd też jego mocny jodowy charakter. Swego czasu byłem na panelu degustacyjnym połączonym z grą degustacyjną i próbowaliśmy różnych trunków zarówno z Irlandii i Szkocji i różnice były wyczuwalne. Te irlandzkie przypominały mi bardzo szkockie z nizin, ale na swój sposób były inne, też dobre. Co do tej destylacji to w Irlandii używają innych niż Szkoci alembików, a sam zacier to miks słodowanego i nie słodowanego ziarna. U nich nacisk jest właśnie na mistrzowską technikę destylacji, zaś w Szkocji robią to prościej, a resztę robi kupażowanie i cała ta profesja master blendera. Mówiąc o taniej wódzie, to ten product robi się w kolumnach rektyfikacyjnych podobnie jak przemilczaną szkocką zbożówkę do produkcji blenowanych whisky :) Stąd te mało wyrafinowane i gryzące spirytusowe nuty spotykane w większości blendowanych.

      Zajrzyj na ten blog, sporo tu solidnej wiedzy popartej przypisami z książek http://whiskyscience.blogspot.com/2015/09/scottish-pot-still-variations.html
      Konkretnie o torfie http://whiskyscience.blogspot.com/search?q=peat
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Mój typowy satanistyczny wieczór, profanum na rozgrzewkę i teraz delektowanie się bafometem, który jest tak dobry jakby sam Pan Lucyfer mi bosą stópką po gardle przeszedł. W tle moja satanistyczna playlista: https://open.spotify.com/user/11129979914/playlist/7ybpd7QKKRuO22cefvlRTF

    In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

    #browarhipster #perun #piwo #satanizm #muzyka
    pokaż całość

    źródło: DSC_1012.JPG

  •  

    Już więcej pracownicy nie przychodzą pytać się o zaległe pensje...

    #dzisiajpiwowarszalalzsiekiera #craftbeer #browarhipster #perun #browarperun

    źródło: _DSC8867.JPG 18+

  •  

    ważymy #piwo na browarze.

    #browarhipster #perun #browarperun #craftbeer i nie może zabraknąć #piwowarstwo - w końcu na mojej recepturze.

    pokaż spoiler Tak, znam pastę o neofitach, nie musicie tu wklejać.

    źródło: Zdjęcie0038.jpg

    +: bartol_wwa, d......k +40 innych
  •  

    W sobotni poranek próbowaliśmy wstawić lodówkę do barki (w zasadzie - to nie barka, a "dworzec" wodny).
    A na statku, jak to na statku, futryny wąskie, przejścia ciasne, po godzinie analizowania możliwości wniosek był jeden: jedyna droga wiedzie przez burtę.

    Na zdjęciu ostatni moment, kiedy mieliśmy wolne ręce. Przez kolejne 2h w 4 osoby wciągaliśmy lodówkę (blisko 225kg), a ja oczyma wyobraźni widziałem jak lodówka z gracją topi się w Wiśle. W międzyczasie - złamaliśmy 2 deski, kolega został trafiony odłamkiem i polała się krew, pękł jeden pas trasportowy (na szczęście zawczasu zawiązaliśmy linę asekuracyjną), zatarliśmy bloczek (nie wiem jak, nie pytajcie).
    Udało się (dowód w komentarzu)

    A ja głupi myślałem, że w browarze będę zajmował się tylko robieniem i piciem piwa...
    #przygodyperuna #browarhipster #browarhipster #wnoszenielodowki #nieumiemtagowac #perun
    pokaż całość

    źródło: 20160526_105755.jpg

  •  

    Zaprawdę powiadam Wam: piwo prosto z tanka to najlepsze co może być.

    Najfajniejsze w browarze jest to, że można pić od 7 rano i mówić, że taka praca ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    A tak naprawdę to ciężka praca, decydować czy piwo nadaje się do rozlewu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #piwo #browarhipster #craftbeer niech stracę #perun #browarperun pokaż całość

    źródło: _DSC7443.JPG

  •  
    R.......l

    +10

    Polecam gorąco ! Mimo,że na etykiecie widnieje napis "Stout" to smakuje i pachnie zupełnie inaczej. Pachnie bardzo chmielowo, niemal jak American Ipa. Zapach chmieli przeplata się z nutą kawy i palonych ziaren. Poezja !

    #pijzwykopem #craftbeer #perun #piwo #piwoboners #piworzemieslnicze pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: WP_20160410_18_17_36_Pro.jpg

  •  

    Powitanie wiosny, przegnanie zimy - kojarzy się ze szkolnym topieniem Marzanny oraz z przestawianiem zegarków. O ile drugi zwyczaj jest stosunkowo nowy, to rytualne i grupowe niszczenia kukły ma bardzo długą historię.

    Mora, Marzanna była słowiańską bogini (lub demonem) symbolizującą zimę i śmierć. Wierzono, że jej zabicie w dniu równonocy przywoła wiosnę, cofnie skutki zimy i zapewni urodzaj w nadchodzącym roku. Udekorowana kukła uosabiająca Marzannę przewodziła w orszaku złożonym z dzieci z gałązkami jałowca i hałasujących dorosłych. Marzanna "obchodziła" wszystkie domostwa we wsi, podtapiając ją przy każdej nadarzającej się okazji. Kulminacją rytuału było podpalenie i wrzucenie do wody, by opiekę nad ziemią mógł przejąć Jaryle.

    pokaż spoiler Dość powiedzieć, że w 1420r. Synod Poznański zabronił mieszkańcom kultywowaniu rytuału, a później zwyczaj ten próbowano wymienić na zrzucanie Judasza z wieży kościelnych (jak widać - nie przyjęło się).


    Topienie Marzanny rozpoczynało cały cykl obrzędów, zwanych Jare Gody. Sprzątano i wietrzono domostwa, rozpalano ogniska na wzgórzach, malowana jajka, pieczono kołacze [skąd my to znamy?]. Kulminacją Jarych Godów była uroczysta uczta, połączona ze śpiewami i tańcem. Następnego dnia następowało rytualne obmycie się w świętej wodzie, któremu towarzyszyło wzajemne smaganie się zakwitłymi witkami. A wieczorem konieczne spotkanie na grobach przodków, gdzie zostawiano ofiarę z jadła i napitku dla wędrujących dusz...

    Jare Gody nadal są obchodzone przez Rodzimowierców, ale już w trochę innej formie. Może zechcesz się wybrać i samemu się przekonać, co pozostało z dawnych słowiańskich obrzędów?
    #perun #browarhipster #browarperun #slowianie może #ciekawostki (?) no i #rodzimowierstwo
    [Pisanka Welesa zapożyczona z opolczykpl.wordpress.com]
    pokaż całość

    źródło: pisanka-sc582owiac584ska.jpg

    +: b..........1, L_u_k_as +15 innych
  •  

    Lubelski, ulubiony chmiel wykopków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Nie wyszło tak jak chciałem, ale nie szkodzi - jest ciekawe w smaku.
    Może nie jest to typowy SH, aczkolwiek mi to nie przeszkadza :D
    #piwowarstwo #craftbeer #perun #browarhipster #browarperun #nieumiemtagowac

    pokaż spoiler uprzedzając pytania o cytrus - może jest, a może go brak. Wypij to się dowiesz.
    pokaż całość

    źródło: lubelski.jpg

  •  

    Dziś do piwa wędruje chmiel Lubelski ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wyszło jakieś 16g na każde 23l piwa. Trochę się obawiam, czy może nie za dużo wrzuciłem, ale trudno, raz się żyje i zaszalałem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■). Chmiel oczywiście z najlepszych lubelskich ziem występujących koło Lublina.

    Jako że worek już otworzony i nie mogę zwrócić, to pozostałe 1300kg szyszek muszę rozdać. Jeszcze tylko nie wiem komu ;)

    #browarhipster #browarperun #perun #piwowarstwo #craftbeer

    pokaż spoiler zdjęcie poglądowe. Tak mogło, ale nie musiało wyglądać przygotowanie chmielu
    pokaż całość

    źródło: _DSC4461.JPG

  •  

    Wincyj hmieluf!
    Suszenie. Najniższy poziom w piwnicy, suszenie następuje do 5-6% zawartości wody. Atmosfera gęsta jak na Wimbledonie w 74' na koncercie PF ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Sybilla albo magnum. Nie pamiętam co tego dnia było zbierane.
    #craftbeer #piwowarstwo #perun #browarhipster

    źródło: _DSC4567.JPG

    +: E.....m, Letoo +39 innych
  •  

    takie tam z browaru ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    darmowe piwo jest zawsze najlepsze. A co dopiero 26 darmowych próbek prosto z tanku?
    #pracapiwowarapiciaconiemiara #browarhipster #browarperun #perun #craftbeer

    źródło: _DSC4593.JPG

    •  

      @BrowarPERUN: No wiesz, podwójna czarna ipa jest póki co na polskim rynku na razie jedna, znaczy się była, bo piwa Solipiwko nie ukazują się zbyt często.
      Na zachodzie IBIPA jest znacznie częstsza jeśli chodzi o występowanie. Sam zastanawiałem się dlaczego polscy kraftowcy tak chętnie warza imperialne ipy jasne, a ciemnych wcale? Nawet pytałem się Kopyry, why? On twierdzi, że imperialna czarna ipa to już ris, ale to tylko jego własne zdanie (tak jakby DIPA to byłby już barley wine. lol?).

      Dlatego czym prędzej poleciałem po te stylowe novum od Solipiwka, która okazało się świetne. Może warto eksplorować pionierskie rejony, niż potem narażać się na kąśliwe komentarze że wasz ris to fes?
      Ja póki co Welesa nie piłem, więc się wstrzymam z krytyką. Nie wiem, może tu jest jak z Profanum, gdzie ekstrakt raczej apowy, a mimo to piwko okazało się być całkiem-całkiem na języku.

      Mimo to ris może mieć 18 plato. Na przykład - absolutny klasyk, warzony od ponad stu lat czyli - Imperial Stout od Samuel Smitha ma niecałe 18 plato, a mimo to ma bardzo bogaty smak, ale wiadomo 100 lat praktyki w temacie robi swoje.
      pokaż całość

      +: adi1405
    •  

      @dr_gorasul:
      Mają sporo doświadczenia w tym temacie, no i słodów trochę innych używają, z innych odmian. Jak w domu porobiłem trochę piw na Moris Otter, to różnica była wyczuwalna. Żeby zrobić to piwo w Wąsoszu musiałem dość mocno pokombinować, by to miało ręce i nogi, nawet się udało za pierwszym razem i mniej więcej wiem jak polepszyć.

      W kraju generalnie ciemne piwa słabo się sprzedają. No i u nas to byłoby dublowanie stylów, bo NK jako FES chmielony na zimno i Profanum - trzecie ciemne piwo na chmielu pociągnie mniejszą sprzedaż pozostałych, czego obecnie nie możemy zrobić, a potem będzie bez sensu :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    "25 VII Gromada Wanda organizuje uroczystość ku czci Peruna. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do kontaktu: gromadawanda@gmail.com "
    http://gromadawanda.blogspot.com/2015/07/swieto-peruna.html
    #krakow #rodzimowierstwo #slowianie #slowianskapolska #poganie #perun pokaż całość

    źródło: fc06.deviantart.net

  •  

    Będzie na piątek, oby urwało dupę, bo cena urwała moją kieszeń :/
    Kupione z sentymentu do starych czasów.
    #piwo
    #behemoth
    #perun

    źródło: 2015-05-19_21-57-07_907.jpg

  •  

    Dziś równonoc wiosenna, magiczny czas dla Słowian. Właśnie dziś przenikają się zaświaty z doczesnością, a w takim momencie Słowianie rozmawiają z duszami umarłych, proszą bogów o przychylność, a także ucztują i bawią się.

    Obrzęd praktykowany przez Rodzimowierców znany jest pod nazwami Jare Święto lub Jare Gody. W dawnych czasach obrzędy trwały kilka dni i wiązało się z wieloma zwyczajami, np. kąpanie się w uświęconej w wodzie i wzajemne smaganie brzozowymi witkami, co miało przynieść siłę i zdrowie. Sprzątano i wietrzono obejście, pieczono placki a także malowano jajka [btw, widzicie podobieństwa z Wielkanocą?]. Obecnie Jare Święto jest obchodzone przez Rodzimowierców mniej hucznie, jednak wielowiekowa tradycja jest wciąż kultywowana. Dziś, podczas obrzędów nie może zabraknąć wezwania umarłych i bogów oraz uczty w radosnej atmosferze (także należy częstować dusze przodków).

    Pewnym pokłosiem Jarych Godów jest szerzej praktykowane 21 marca Topienie Marzanny: symboliczne przepędzenie zimy. Także Śmigus Dyngus wywodzi się z tego święta - prasłowiańska tradycja wciąż żyje w naszej kulturze, a my nie zawsze jesteśmy tego świadomi.
    #perun #browarhipster #browarperun #slowianie może #ciekawostki (?) no i #januszereklamy
    pokaż całość

    źródło: 11024583_539379609533377_980843225_o.jpg

    •  

      @BrowarPERUN: Tak trochę odchodząc od tematu, to wczoraj piłem wasze Duby Smalone i niestety muszę przyznać, że trochę się zawiodłem. Piwo na poziomie przeciętnego lagera, co jest sporym rozczarowaniem po przeczytaniu bujnego opisu na etykiecie. I tutaj dopadła mnie pewna myśl - po co (chodzi o cały rynek kraftowy) wypuszczać warki, które nie są do końca udane? Wiem, że jest to duża ilość piwa i idą za tym koszta, ale teoretycznie każda butelka niedobrego piwa to jest jeden stracony klient. Gdybym nie próbował innych waszych piw i jako pierwszy kontakt trafił na Duby Smalone to naprawdę wahałbym się przez daniem Wam drugiej szansy.

      Nie traktujcie tego jako atak, jestem po prostu ciekawy jak to z waszej strony wygląda.
      pokaż całość

    •  

      @mat777:
      Od dnia produkcji trochę minęło, a przy piwach "okołopszenicznych" ważna jest świeżość, z czasem piwo traci aromaty, banan, goździki zanikają. Z wędzonką podobnie - może ulecieć aromat.

      Nie powiem, że piwo było doskonałe zaraz po wypuszczeniu na rynek. Było dość subtelne (szczególnie wędzonka), ale wrażenia od roggen - całkiem wyraźne. Ja ostatni raz je piłem w styczniu, kiedy wypuściliśmy do hurtowni ostatnie butelki, było nieco gorsze niż na początku, ale mi całkiem smakowało. Pewnie teraz mocniej się zdegradowało, stąd takie wrażenia. Jednak z powodu braku materiału, nie mam jak monitorować smaku.

      W momencie wypuszczenia było całkiem dobre, co zresztą potwierdza Tomek K. z blogkopyrakom (pił je w styczniu, kiedy już towar nam wyszedł z magazynu). Kolejny wypust będzie na maj, z ulepszoną recepturą - daj nam szansę a przekonasz się, czy faktycznie to było nieudane piwo :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Mój stary to fanatyk piwowarstwa domowego. Pół mieszkania zajebane fermentorami i skrzynkami z butelkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi kawałek szkła i trzeba wyciągać w szpitalu bo małe wbijają się całe pod skórę. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu szkło w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Piwowarem, Brew Your Own xD itp. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla piwowarów i kręci gównoburze z innymi piwowarami o najlepsze receptury itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu płynne drożdże są do dupy. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę WARZELAN, za najebanie 10k postów.

    Jak jest zimno to co weekend napierdala ze 4 warki w kuchni. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę dostaję brzeczkę do picia i młóto na obiad, a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnistego gówna. Jak się zacząłem pakować na siłce i wyrosły mi mięśnie, to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że jem dużo wysłodzin bo zawierają dużo białka i wątroba mi lepiej pracuje.

    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują myjąc gary, otwierając fermentory, myjąc butelki itd. Przy jedzeniu zawsze pierdoli o piwie i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Stowarzyszenie Piwowarów Domowych, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie promują, słabe konkursy, nic tylko kradno hurr durr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Michael Jackson's Pocket Guide to Beer albo Brewing Microbiology żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta 100l fermentor. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i postawił w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój fartuch piwowarski i krążył cały dzień dookoła fermentora z rurkami igielitowymi i układał pomkpę na środku mieszkania. Obiad (karp) też postawił na deklu i zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich drożdży w Polsce to bym wziął i spuścił w kibel.
    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą do browaru w drodze wyjątku. Super prezent kurwo. Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy do browaru a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył krzesło w fermentowni i siedzimy obok tanków i patrzymy na manometry. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął chochlą po głowie, że drożdże słyszą muzykę z moich słuchawek i produkują diacetyl. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i drożdże z tanków czują jak się ruszam i się stresują. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na tankofermentory jak w jakimś jebanym Guantanamo. Do tego w leżakowni jest zimno jak sam skurwysyn, żeby w 4 stopniach piwo se leżakowało. W pewnym momencie ojciec wyszedł za drzwi i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w warzelni pierdzieć bo inaczej drożdże słyszą i czują.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym razem warzy. Kiedyś towarzyszem warzenia piwa był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o piwowarstwie i piwach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są lambiki czy ajpy.

    WEŹ MNIE NIE WURWIAJ ZBYCHU, PIŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIEGOŚ DOBREGO KWASA? TO JEST PRAWDZIWY KRAFT!

    KURWA TADEK AMERYKAŃSKA IMPERIALNA IPA JEST NAJZAJEBISTSZA, TWOJE KWASIORY TO MOŻE NASKOCZYĆ

    CO TY MI O IPACH-SRIPACH PIERDOLISZ, JAK LEDWO ZWYKŁĄ AIPA POTRAFISZ ODFERMENTOWAĆ. LAMBIK TO JEST KRÓL KRAFTU JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

    No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze
    Tak go za te amerykańskie wynalazki znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Stowarzyszeniu Piwowarów Domowych. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PSPD powiedzieć. Gazety niepiwowarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o piwowarstwie polskim ani aferach w PSPD nic się nie pisze.

    Szefem oddziału terenowego PSPD w mojej okolicy jest niejaki pan Paweł. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim warkom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie piwowarów gdzie występował Paweł i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PSPD ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PSPD i Pawła na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Paweł był tajnym współpracownikiem Kompanii Piwowarskiej albo, że go widział na ulicy jak namawiał dzieci do picia Tyskiego itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Pawłowi 2000zł.
    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PSPD, Pawła i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PSPD jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za sznurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na drożdże, słody czy chmiele i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. granulatu Lubelskiego za te 2k kupić (prawie 100 kilo).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi nową kadź warzelną i większe fermentory z nierdzewki kupić bo niby łatwiej walczyć z infekcją i trudniej z nich podpić.

    synek na nierdzewce warzenie i fermentacja najlepiej zachodzi! tam jest żywioł!
    ale nie było go stać ani nie miał gdzie ich trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś piwowarami okolicy, że kupią fermentory i warzelnię na spółkę, będą stały u jakiegoś Janusza w garażu, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, który ten Janusz ma i będą ten sprzęt używać po kolei albo warzyć piwo razem.
    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi warzyć i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że drożdże pracują jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni warzą bez niego bo przecież po równo się zrzucali na sprzęt i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już przelały brzeczkę do fermentorów, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą a na niej fermentory i kadzie na stelażu xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z garażu obok domu bo oni go oszukali i żeby łapał z nim za uchwyt i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że to zajmie cały duży pokój. Na szczęście stelaż nie zmieścił się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on sprzęt przed domem zostawi. Za pomocą jakichś łańcuchów i mojej kłódki od roweru przypiął stelaż z kadzami do latarni i zadowolony chce iść wracać z fermentorami do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego kadzie ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 3000zł się składał a nie warzył w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się stelażu i krzyczy, że nie odda
    -Janusze krzyczą, że ma oddawać
    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił kadzie a policjantów żeby go nie aresztowali
    -Ja smutnazaba.psd
    W końcu policjanci oderwali starego od stelażu. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali kadzie, rzucając wcześniej staremu 3000zł i mówiąc, że nie ma już do sprzętu żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na spotkaniu piwowarów nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pierdolił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla piwowarów bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Szczepan54
    Liczba postów: 1
    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały piwowar! Chcą go oczernić bo zazdroszczą doskonale uwarzonych piw!


    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od kadzi. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpierdalał na trollkoncie i np. pisał, ze chujowe drożdże używa, jego piwa jebią DMSem oraz mokrym kartonem i widać, że zaraz infekcje złapie xD Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia otwartych fermentorów i zabutelkowanych piw to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję wyrobu! Widać, że doświadczony browarnik!
    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum
    #browarhipster #perun #piwowarstwo #nieumiemtagowac #zdjeciejestprawdziwe
    pokaż całość

    źródło: _DSC4128.JPG

  •  

    Wczorajsze zakupy
    #pijzwykopem #piwo #perun

    źródło: 10859776_811648795561980_1177737528_n.jpg

  •  

    "Specjał kawowy" z Browaru Rosomak (domowy, prowadzony przez moje multi @sercedebu)
    Piwo w stylu Special Dark Mild (?). 11blg, 4,1% alk, 17 ibu.

    Przez chwilę zwątpiłem, bo znam tylko styl "mild". Po krótkim sprawdzeniu wytycznych BJCP okazuje się, że ten styl to autorski pomysł, więc w ocenie nie określam kwestii zgodności ze stylem.

    Barwa: czarna, nieprzejrzysta, jak smoła. Do określenia przejrzystości musiałem użyć lasera... Między zamglone a zmętnione
    Piana: średnio- i wielkopęcherzykowa, po pół minuty redukuje się cieniutkiej obrączki - bardzo nietrwała.
    Aromat: kwaśny, kawowy, złożony. Dalej czekolada, wanilia, orzechy, nienachalna paloność, może kakao. Zapach jest dość słodki, przypomina Szoko z Kormorana. Po intensywnym wąchaniu wyczuwam chmiele i "kurzowy" aromat charakterystyczny dla Carafy Special. Nie jest źle, nie ma ewidentnych wad, zapach nawet zachęcający, choć trochę jednowymiarowy.
    Smak: w pierwszej sekundzie wyraźna słodycz karmelowa, która ustępuje kawie i elementom palonym. Po chwili dochodzi niska goryczka słabej jakości: trawiasta, zalegająca. Niby piwo jest wodniste, ale jak na 11blg to całkiem sporo smaku. W kolejnych łykach dominuje paloność z trawiastością, średnio przyjemne. W dalszym finiszu czuję ciekawą kawę i orzechy.
    Goryczka: niska, ledwo wyczuwalna, sprawia że piwo nie jest mdłe. Jednak ten element psuje jej niska jakość, czuć nuty trawiaste, które pozostają w przełyku dość długo.
    Odczucie w ustach: wysycenie średnio-wysokie, mi odpowiada. Delikatnie szczypie w język, pobudza, kwaśność z kawą dobrze połączona.
    Wrażenia ogólne: przeciętne. Zachęcający aromat, ale w smaku trochę gorzej. Najsłabszym elementem jest goryczka i wczesny finisz. Może to wina kiepskiej partii chmielu, może zbyt długie gotowanie kawy (właśnie, czy była do tego dodana kawa?), a może to efekt Carafy Special, której smaku nie lubię. Stawiałbym na zbyt długie gotowanie kawy (lub kawa zbyt niskiej jakości), miałem podobne odczucia w swoim Coffee Stout.

    Do tego, przy 11blg należałoby urozmaicić czymś piwo, bazowanie na samych elementach słodowych przy małym ekstrakcie to trudna sztuka. Trochę zabrakło mi szlachetnych odmian chmieli brytyjskich w aromacie i smaku (np. Fuggles), zdecydowanie zabrakło estrów charakterystycznych dla piw brytyjskich. Ale to wina drożdży, znam ten szczep i ma przesadnie neutralny profil, nie wiem czemu nazywa się "british ale", bo pasuje bardziej do amerykańców. Generalnie: nie jest źle, czysto odfermentowane, dość sporo smaku, tylko że doznania są dość jednowymiarowe.

    Dodając, że to 3. warka, to muszę przyznać, całkiem niezły poziom.
    #piwowarstwo #browarhipster #ocenpiwo #piwo #perun #pijzwykopem
    pokaż całość

    źródło: _DSC4105.JPG

    •  
      S.......u via MirkoWP

      0

      @BrowarPERUN: Piwo z założenia miało być Dark mildem, a ekstrakt w okolicy 9 Plato, po gotowaniu mialem 11 Plato, nie chciałem rozcieńczać więc zostało jak jest teraz, piwo miało być z założenia nudne, do leniwego sączenia, kawy nie użyłem, w nazwie piwa odniosłem się do aromatu kawy ze slodow czarnych, który na początku był wyraźny. British Ale użyłem pierwszy raz, teraz bym użył Newcastle Dark Ale lub S-04.

    •  
      S.......u via MirkoWP

      +2

      @Oswiadczam_ze_skonczylem_13_lat: Nie jestem multi @BrowarPERUN, mogę Ci wyslac skan dowodu osobistego, prawa jazdy, książeczki wojskowej, legitymacji studenckiej, zdjęcie domu, rodziców i psa, możesz do mnie przyjechać i sprawdzić czy na pewno ja to ja, a nie ktoś inny. Jeżeli Ci przeszkadza mój nick to trudno, nie chce mi się bawić w usuwanie kont i zakładanie nowego. Jest mi przykro, ze oskarżasz mnie o bycie multi bez jakichkolwiek dowodów, nawet nie zapytałeś o to. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    NAZWA: Noc Kupały
    BROWAR: Browar Perun

    STYL: Polish Extra Foreign Stout
    SZCZEGÓŁY:
    Skład: woda; słody jęczmienne, jęczmień palony, chmiele, drożdże górnej fermentacji

    Ekstrakt początkowy: 15% wag., alkohol 6,4% obj.

    CENA: 9 zł

    AROMAT

    Prosto z butelki czuć głównie bardzo przyjemne, mocne chmiele. Po przelaniu do szkła dochodzi zapach ciemnego karmelu oraz jeszcze więcej chmieli.

    BARWA

    Czarna, nieprzejrzysta.

    PIANA

    Przy nalewaniu tworzy się obfita, brązowawa, drobno pęcherzykowa piana. Gruba warstwa piany po jakimś czasie redukuje się do ponad centymetrowego kożucha, który pozostaje do końca picia.

    SMAK

    Na pierwszy plan wysuwa się smak czekoladowo-kawowy. Potem nadchodzi niezbyt duża słodycz, a na koniec pojawia się goryczka. Goryczka jest średnio mocna, ma kawowy charakter, pozostaje w przełyku na dłużej. Piwo ma trochę alkoholową naturę: drapie w gardło i język, delikatnie piecze. Bardzo przyjemnie rozgrzewa. Bardzo trafnie opisano je na etykiecie: „Krzepki smak”.

    ODCZUCIE W USTACH

    Wysycenie jest niskie. Piwo charakteryzuje się dobrą pijalnością, ale raczej nie można zaliczyć go do sesyjnych.

    WRAŻENIE OGÓLNE

    Bardzo udane piwo. Świetnie nadaje się na chłodne, jesienne wieczory.

    #piwo #pijzwykopem #browarhipster #alkohol #browar #perun #stout
    pokaż całość

    źródło: 20141107223102.jpg

  •  

    Podejście pierwsze do @BrowarPERUN uważam za całkiem udane. http://polskikraft.blogspot.com/2014/11/serce-debu-perun.html
    PS: Wie ktoś gdzie można kupić po taniości jakieś tło bo męczenie się z kartkami A4 to masakra
    #pijzwykopem #piwo #browarhipster #perun #craftbeer pokaż całość

    źródło: photos-e.ak.instagram.com

  •  

    Na planie Serce Dębu z @BrowarPERUN

    No chłopaki powiem wam, że całkiem niezłe piwko popełniliście( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Nie jestem szalonym miłośnikiem piw ze słodami palonymi, karmelowymi i ogólnie mówiąc ciemnymi. Ale tutaj wszystko jakoś tak współgra z goryczką i zostawia fajny posmak w ustach po każdym łyku. Chociaż piwo strasznie ciemne nie jest.

    Po ostatnich piwnych rozczarowaniach to taka miła odskocznia. Będę je polecał i być może jeszcze kiedyś po nie sięgnę

    #piwo #pijzwykopem #browarhipster #dobrepiwo #perun
    pokaż całość

    źródło: 2014-10-29 17.13.57.jpg

    +: BrowarPERUN, S.......u +8 innych
  •  

    Gdzie była najzajebistsza atmosfera za barem na Warszawskim Festiwalu Piwa?

    pokaż spoiler Stanowisko nr 2

    A kto tam był?

    pokaż spoiler JA i @marcobolo

    Kto teraz mówi szeptem, bo wczoraj o 20 wszedł na rollbar, zatańczył i poprowadził licytację Hades Gone Wild, którą usłyszała cała sala, mimo braku mikrofonu?

    pokaż spoiler JA


    Szczególnie dziękuję @BrowarOlimp, bez Was nie wystąpilibyśmy na własnym stanowisku ;). To były 4 dni katorżniczej pracy, ale imprezę będę miło wspominał dzięki niesamowitej ekipie za barem.

    A na zdjęciu 1/4 z upolowanych piw na festiwalu. Ile za to zapłaciłem? Mniej więcej zero. #browarhipster #perun #piwowarstwo #browarperun
    Fajnie jest być piwowarem :D

    aaa, i jeszcze jedno: @JackMaster

    pokaż spoiler weź spierdalaj, nie usunę konta...
    pokaż całość

    źródło: _DSC3989.JPG

    +: R......y, Oude_Geuze +11 innych
  •  

    #piwo #perun

    Co tu pisać, piwo dobre, ale nie wyborne, piana szybko opada, wyraźny owocowy aromat, który szybko ulatuje na rzecz intensywnej goryczki, cena detaliczna (Warszawa) 7,5 PLN. Wczoraj piłem Lwówek Jankes i bardziej mi smakował, ze względu na ten utrzymujący się owocowy aromat. Akurat to lubię.

    ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    źródło: 2014-06-11 20.55.21.jpg

  •  

    Tyle piwa się tu pije, a tylko Ciechan ma firmowe konto (tj. Amber też ma, z zerową aktywnością)... Dziwne, że tak mało browarów korzysta z darmowej reklamy i okazji do budowania PR.

    Zatem: dzień dobry! Ruszyliśmy 7 VI 2014 ze sprzedażą, więc jeszcze długa droga, zanim staniemy się rozpoznawalną marką. Ale nam to nie przeszkadza - piwowarstwo to sztuka wymagająca czasu, uczy cierpliwości.

    Btw, czy konkursy typu "daj plusa, a my wylosujemy 4 osoby wygrywające darmowy kapsel" nie są zbyt atencyjne? Choć za łatwe plusy to możemy się trochę sprzedać... to jest: rozdać ;).

    #piwo #piwowarstwo #perun #darmowareklamanawykopie
    PS.
    @marcobolo - nie myślałeś o utworzeniu oficjalnego konta? Bordo wtedy raczej nie utrzymasz, ale niebieskie w zamian wygląda nienajgorzej ;)
    pokaż całość

    +: RomeYY, d...f +882 innych
  •  

    Zaprosiłbym Was na premierę piwa, ale pewnie nie będzie się chciało ruszyć dupy sprzed kompa.

    Gdyby jednak pies przegryzł kabel, kot oszczał modem, smutny pan od providera odciął łącze, Mama dała bana na kompa... To wpadnijcie jutro (tj. sobota 7.06) do klubu Solec 44 (Warszawa, ul. Solec 44), od 17 zaczynamy rozkręcać imprezę.
    Piwo wyszło dość dobre, ale pewnie niewiele uwierzy w tą gadkę - przewidzieliśmy zatem na wejściu małe próbki piwa, a na hasło "wykop kurwa" przy rollbarze poleją więcej ;)

    Od 21.00 wieś polska tańczy i śpiewa w postaci Kapeli Niwińskich. Są bardzo spoko, przy dobrym humorze potrafią rozhuśtać salę.
    Zatem - do zobaczenia :)
    #piwo #piwowarstwo #perun #wpissponsorowany
    pokaż całość

    źródło: plakat_facebook.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów