•  

    @jacomelli:
    To zdjęcie o nazwie "Pocałunek Życia" (The Kiss o life) zostało wykonane w 1967 roku i zdobyło nagrodę Pulitzera w 1968r. I nie... nie jest to zdjęcie całujących się panów.
    Na zdjęciu uwiecznienii zostali Randall Champion i J. D. Thompson - pracownicy zakładu energetycznego. Wykonywali rutynowe prace serwisowe na linii wysokiego napięcia. Randall Champion niechcący dotknął przewodu pod napięciem i został porażony napięciem 4000 woltów, które spowodowało ustanie akcji serca. Dzięki temu, ze miał uprząż nie spadł na ziemię. Jego kolega, Thompson, rozpoczął w tak nietypowej pozycji sztuczne oddychanie metodą "usta-usta" i mimo, że nie mógł wykonać masażu serca, w ten sposób przywrócił krążenie, a następnie zniósł go na dół. Champion został przewieziony do szpitala, przeżył i dożył 64 lat (zmarł w 2002 roku).

    #fotografia #ciekawostki #pierwszapomoc
    pokaż całość

  •  

    Siedzę drugi dzień na szkoleniu z pierwszej pomocy, bo wysłali mnie z pracy. Ominęliśmy odmrożenia (tylko wspomnieliśmy co robić w przypadku tych chemicznych), ale za to przez 2 godziny omawialiśmy ugryzienia pająków i węży.

    Zawsze myślałam, że to trochę urban legend z tymi wężami w toaletach, ale jednak nope - okazuje się, że warto zerkać pod deskę zanim się usiądzie! Babeczka podawała jakieś statystki i wg nich 1/4 wszystkich ugryzień węży w stanie Queensland to pupa ( ͡º ͜ʖ͡º) Czuję, że to mogło być trochę naciągane.. ale chyba zacznę zaglądać xD

    Po za tym, coś z czego w sumie zdawałam sobie sprawę, ale w sumie nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam - węże bardzo dobrze radzą sobie w wodzie. Bardzo często podczas bushfires uciekają właśnie wodą, więc jeśli ludzie gromadzą się na brzegu i obserwują pożary, to węże instynktownie będą atakować kostki.

    Podróżujące Mirki (i te australijskie na dłużej niż tylko podróż):
    - jeśli ugryzie Was pająk - przykładać lód i dzwonić na pogotowie.
    - jeśli ugryzie Was funnel web albo wąż - owinąć ranę gazą, resztę miejsca (zwykle kończyny) owinąć elastycznym bandażem (tak, żeby gaza wystawała) i dzwonić na pogotowie.
    - jeśli ugryzie was coś w oceanie - można przykładać coś ciepłego, dzwonić na pogotowie.
    Ogólnie - zawsze dzwonić na pogotowie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Od lat 80. nie było przypadków, żeby ktoś umarł z powodu ugryzień, ale lepiej nie psuć tych statystyk.

    #australia #pierwszapomoc #ciekawostki #emigracja
    pokaż całość

    •  

      @Agemaker: Na 100% ćwiczyliśmy owijanie ugryzienia bandażem. Potem w szpitalu odwijają bandaż i sprawdzają co Cię ugryzło (jeśli nie jesteś w stanie samemu zidentyfikować).
      Dołączam zdjęcie z oficjalnego australijskiego poradnika, który dostałam - żeby nie było, że sama to wymyślam ;)
      Obok jest info o tym, żeby na 15 min nakładać tzw cold pack w przypadku ugryzienia pająka.

      I tak, chodziło o ciekły azot. Na slajdzie było „frost bites” i opiekuni prowadzący kurs powiedzieli coś w stylu „most of the times the only frost bites you could get in Australia are probably of chemical nature”. To był już mój skrót myślowy, że przetłumaczyłam to na „odmrożenia chemiczne” a nie „oparzenia”.
      pokaż całość

      źródło: x3.wykop.pl

    •  

      @Agemaker: A tu wspomniane wcześniej info o cold packu na ugryzienie pająka.

      źródło: embed.jpg

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Pierwsza gleba i złamanie na Tribanie :)
    TL;DR

    pokaż spoiler Wywrócilem się na rowerze i nikt mi nie pomógł


    Dziś postanowiłem nieco mocniej "przechrzcić" nową szosę i wybrałem się zrobić pierwszą setkę na świeżym sprzęcie. Pod koniec wyprawy mając za sobą już jakieś 75km przeleciałem przez kierownicę z prędkością ok. 30km/h. Było z górki, nie wiem jak to się stało. Prawdopodobnie nie zauważyłem jakiejś małej dziury, koleiny. Ręce trzymałem na najniższej części kierownicy. Zaczęła mi "myszkować", latać prawo lewo nie umiałem tego opanować aż w końcu położyłem rower na lewą stronie, potknąłem się o niego, przeleciałem nad nim i szorowałem po asfalcie tak z 1,5 metra. Leżałem dobrą minute na ziemi zastanawiając się co się właśnie stało. Ale to nic, wiecie co jest najgorsze? Usiadłem i powoli łapałem powietrze. NIKT, ale to absolutnie nikt nie udzielił mi pierwszej pomocy. Wielka brać rowerowa. Srać nie brać kurwa. Za mną jechała grupa trzech rowerzystów. Wszyscy mieli światła, kaski, stroje, dobre sprzęty- ominęli mnie szerokim łukiem. Ja nie mogłem złapać oddechu, bolał mnie brzuch i klatka więc nawet ciężko mi było coś do nich powiedzieć. Koszulkę miałem zalaną krwią, z brody mi leciał ładny strumień krwi. Oprócz tego kilka drobnych ran na ramionach i kolanach, ale też powoli zalewały się krwią. Dalej jechał jakiś motocyklista, zwolnił, popatrzył na mnie i pojechał dalej. Potem jakaś parka na rowerze, chłopak i dziewczyna. Zapytałem czy mają husteczki, nawet się nie zatrzymali, powiedzieli tylko że nie. Długo tak leżeć nie mogłem ma drodze, szczególnie jak zobaczyłem nadjeżdżającego tira. Chwyciłem lewa ręką rower i w tym momencie złapał mnie potężny ból nadgarstka. Szybko chwyciłem go prawą i zszedłem na trawę przy drodze. Potem też jechał jakiś młody na oko 16 lat, pytam czy ma husteczki, powiedział że nie i rura dalej. Aut też przejechało kilka jak siedziałem zakrwawiony na poboczu i nikt się nie zatrzymał. A potrzebowałem tylko kawałka husteczki i ewentualnie wody. Czułem taką bezradność, samotność. Lipa straszna, zawiodłem się. Tyle spotów reklamowych, lekcji, edukacji o pierwszej pomocy.
    Do domu mi zostało jakieś 10 km, dojechałem jakoś powoli już prawie po ciemku. Przekonany że ręka jest złamana pojechałem do szpitala. Po prześwietleniu i zszyciu brody okazało się na szczęście że nadgarstek jest tylko stluczony.

    Podsumowując: dobrze, że miałem tyle szczęścia i udało mi się wrócić o własnych siłach do domu. Boję się myśleć co by się stało gdybym stracił przytomność i stało by mi się coś poważniejszego Leżałbym tam chyba do usranej śmierci. Głupio zrobiłem że nie wyposażyłem się w jakąś małą apteczkę- od dziś obowiązkowy element wyprawy :)
    No i najważniejsze: Nie udzielasz pierwszej pomocy, nie pomagasz a widzisz że ktoś potrzebuje pomocy= wielki chuj Ci w dupę.

    pokaż spoiler Dla jasności to zdjęcie zrobiłem żeby wysłać różowej gdzue jestem bo nie ma tam żadnych domów, numerów działki.


    #rower #szosa #zalesie #wykoptribanclub #pierwszapomoc #podludzie #gownowpis
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1535790105593.jpg

  •  

    Jedziesz sobie spokojnie do pracy wiejską drogą, nagle kierowca w aucie przed Tobą zaczyna świrować, zatrzymuje się gwałtownie na środku drogi, wyskakuje z auta, biegnie do drzwi pasażera i wyciąga delikwenta całego w drgawkach.
    Kierwa Mirki przez ułamek sekundy byłem w takim szoku że nie wiedziałem co robić, potem dotarło do mnie że trzeba pomóc, zjazd na pobocze, awaryjne, podbiegami do gości, kierowca nie wie kompletnie co robić bo raczej podstarzały chłop, no padaczka jak nic - zdążył przegryźć sobie język, cały we krwi, lecę po apteczkę do auta, rękawiczki założone, gaza wyciągnięta i do brody, głowa delikwenta na kolana, podbródek przytrzymany żeby sobie tego języka do końca nie odgryzł, tyle pamiętam z kilku kursów pierwszej pomocy z dawnych czasów harcerstwa. Po ataku z gościem nie ma kontaktu, w międzyczasie facet zadzwonił na pogotowie, przyjechało w jakieś 15-20 minut, w sumie to straciłem rachubę w tym wszystkim. Pozycja boczna ustalona, okryty kocem i czekamy bo co w sumie można więcej zrobić jak oddycha, pic rel z przyczajony hehe. Przyjechali, okazało się że u faceta była dzisiaj rano karetka bo się źle czuł ale się nie zgodził na pojechanie do szpitala. Gdyby dostał ataku pół godziny później w pustym domu mogłoby się to inaczej skończyć.
    Kawa nie była potrzebna jak co rano, ale fajki dwie poszły. Kilka osób się zatrzymało żeby pomóc, kilka aut pojechało dalej zatrzymując się żeby popatrzeć co się odjaniepawla. Kursy na których się nudziłem bo sądziłem że się do niczego nie przydadzą nie poszły w sumie na marne. Kupiona apteczka też się przydała nawet pod kątem rękawiczek - bez tego nie wiem czy bym się zdecydował trzymać mu głowę. Pozdro Mirki i obyście nigdy nie musieli się znaleźć w takiej sytuacji ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    #wypadek #pierwszapomoc #pracbaza #medycyna
    pokaż całość

  •  

    Kurde mirki co sie dzisiaj stało. Będzie o tym jak zostałem postawiony w sytuacji gdzie musiałem dzwonić na pogotowie, a finalnie skończyło się połączeniem i rozmową z dypozytorką rodem z PRLu, wezwaniem bagiet, a no i jeszcze tym, że ofiara chciała mi spuścić wpierdol xD

    Sytuacja:

    Byłem świadkiem jak starszy facet jechał na rowerze i wjechał w szczelinę pomiędzy chodnikiem, a ulicą. Rower wyleciał na metr w powietrze, a sam poszkodowany poleciał na ziemię i sobie ten głupi ryj rozwalił uderzając głową w chodnik i płot jednocześnie.

    To już zapowiadało niezły dzień. Podbiegam i jedyne co widzę to poszkodowanego przytomnego, ale nie ogarniającego co się w ogóle stało oraz wodospad krwi z okolic ucha.

    W okolicy żywego ducha, więc dzwonię pierwszy raz w życiu na pogotowie, bo co innego mogę zdziałać, a jeszcze mi się tutaj jakiś dziadek na śmierć wykrwawi.

    Rozmowa z dyspozytorką:
    - Dzienby. Tutaj FTNewbie dzwonię, bo mam tutaj osobę, która wywracając się z roweru uderzyła głową z całym impetem w płot i chodnik
    - Z jakiej miejscowości pan dzowni
    - XXX
    - Ulica i numer domu
    - Ulica XXX, numeru nie widzę, bo mi zasłaniają krzaki ze wszystkich stron, a nie chce odchodzić od poszkodowanego, bo próbuje się nieświadomie podnieść na nogi, ale jestem gdzieś w połowie ulicy
    - NO CO PAN MYŚLI. JA MUSZĘ TUTAJ COŚ WPISAĆ DO PROTOKOŁU/SYSTEMU
    - Dobrze już tylko sprawdzę.... numer 56
    - Poszkodowany w jakim wieku?
    - Starszy około 50 lat
    - COOOOO? PROSZE PANA 50 LAT TTO NIE STARSZA OSOBA!!!
    - ??? XD
    - JUŻ WYSYŁAM ZESPÓŁ.
    KONIEC/KURTTYNA

    W międzyczasie poszkodowany dochodzi do siebie i zaczynam jakąś pogawędkę typu jak się nazywa, czy gdzieś tu mieszka itd.
    Na początku idzie płynnie i w miarę ok (widać, że nie ogarnia co się dzieje). Powidział, że mieszka 200 metrów dalej.
    Po chwili próbuje wstać to mówię mu żeby sobie jednak posiedział, bo kij wie co sobie jeszcze zrobił, a tak to przyjedzie pogotowie i się nim zajmą.

    I w tej chwili: CO PAN ROBI. PROSZĘ MNIE PUŚCIĆ JA MAM SWOJE PRAWA, TO JEST BEZPRAWNE PRZETRZYMYWANIE I POZBAWIANIE WOLNOŚĆI XDD
    Próbuje mu przemówić do rozsądku i wiem, że może to wszystko wynikać z tego, że się w głowę mocno uderzył.

    Koleś około 50-55, ale 50-80 kg przewagi cielesnej w dodatku walnięty w głowę, więc kij wie co mu się za chwilę przyjdzie do tego pustego łba, więc korzystając z zasady, że przede wszystkim własne zdrowie i życie puszczam go, on wstaje i odprowadzam go pod jego dom.
    Zamykając bramę odwraca się do mnie z tekstem: TEREN PRYWATNY PROSZĘ SPIERDALAĆ XD

    Później przyjazd karetki, opowiedziałem co się stało (spoko chłopaki), ale powiedzieli, że nie mogą wejść bez pozwolenia na teren prywatny. Pokazałem im miejsce wypadku (plamę krwi na chodniku) i wskazałem dom do którego udał się poszkodowany.

    Ratownicy zadzwonili po policję i na tym się skończyła moja przygoda, bo powiedzieli, że mogę już iść jak chcę i już sobie poradzą sami.

    Jeszcze Ci przeklęci pedalarze (albo przebierańcy), którzy widzieli mnie i ofarę leżącą na chodniku z rozbitym łbem i kałuża krwi, to nawet nie zatrzymali się na chwile i nie spytali czy nie potrzebuje jakiejś pomocy, a machałem im z pytaniem czy nie mają jakiś chusteczek.... XD

    Musiałem się wypisać mireczki.

    #pogotowie #zycie #pierwszapomoc
    pokaż całość

    +: krawo, x...h +6 innych
  •  

    #krakow #japierdole #oswiadczenie #pierwszapomoc #bekazpodludzi #999
    Akcja na przystanku, leży gość częściowo na ścieżce rowerowej.
    Podchodzę ja, inna młoda dziewczyna i starsza pani. Widzimy że gość chyba pijany, ale trochę rozwalona głowa i łokieć, zakrwawione dłonie no to myk dziewczyna dzwoni na 112 bo co mamy zrobić.
    Z gościem jest kontakt jaki jest, w sensie bredzi najebany ale nie nam oceniać czy jest coś więcej więc go nawet nie ruszaliśmy bo nie miał problemów z oddychaniem.
    W międzyczasie parę osób pytało czy wszystko ok, jedna młoda dziewczyna też się zatrzymała.
    Czekamy na karetkę i się zaczyna, przychodzi dwóch turbo januszów.
    - TO JEST UBEK, POOWIEC, STARY KOMUCH I PIJAK MY GO ZNAMY. ON MA ZA DUŻĄ EMERYTURĘ DLATEGO TAK PIJE NA NIEGO TO NAWET NIE WARTO DZWONIĆ NIGDZIE NIECH GNIJE
    i dalej takie teksty.
    Pogadał ale kazaliśmy mu dać spokój i żeby sobie poszedł jeden z drugim. Za chwilę przyszli znowu i
    - UBEK JEBANY I TYLE
    i znowu kanonada.
    Przychodzi jakiś trzeci starszy gość i mówi im żeby przestali ludzi wyzywać od ubeków że to jest człowiek i trzeba go ratować a co zapytał jeden mały gruby wieśniak?
    - TO TY TEŻ PEWNIE JESTEŚ UBEK?

    JA PIERDOLE xD

    Gość się wkurwił i kazał im wypierdalać jak nie pomagają ani nic a Ci dalej o tych ubekach poowcach no to ten się w końcu wydarł "WYPIERDALAJ GNOJU" i gruby janusz zaczął się z nim przepychać i rzucił się na niego z łapami aż mu zegarek spadł. No ale jakoś odciągnęliśmy ich od siebie i sobie w końcu poszli.

    Czułem się jak w komedii.

    Na połowie ścieżki rowerowej leży pijany starszy gość, my czekamy na karetkę a obok nas przepycha się dwóch starszych typów. xD

    Pamiętaj, jeżeli pomagasz ludziom jesteś ubekiem, tak głosi księga Grubego Janusza Z Wąsem.
    pokaż całość

  •  

    Patrzenie w telefon gdy przechodzimy przez ulice może nas drogo kosztować, , chwila nieuwagi i nas nie ma.
    Film zrealizowany przez moje miasto. Zbliżają się wakacje wiec trzeba ogólnie na siebie uważać

    https://www.wykop.pl/link/4345257/kampania-spoleczna-bezpieczne-miasto-na-granicy/

    #krosno #wypadek #pierwszapomoc #wakacje #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #taxizlotowa @szymon-wrzesien zorganizuj jakiś kurs pierwszej pomocy. Chętnie wiele osób zobaczy, zasięg masz duży i możesz pomóc wielu osobom. #pierwszapomoc #cpr #999

  •  

    Odchylenie głowy ratuje życie!

    Jadąc rowerem w centrum miasta zauważyłem leżącego człowieka. Mężczyzna w wieku ok. 50 lat doznał ataku padaczki (relacja świadka), następnie zaczął szybko siniec w wyniku nieudrożnionych górnych dróg oddechowych oraz wydobywającej się śliny. Zastałem poszkodowanego w pozycji leżącej – wyciągnąłem przedmioty z kurtki, obróciłem do pozycji bocznej bezpiecznej, zadzwoniłem pod numer alarmowy 999 (pogotowie ratunkowe) oraz sprawdzałem czynności życiowe do momentu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Wyznaczyłem ze świadków osobę, która pomogła naprowadzić ZRM na dokładne miejsce zdarzenia.

    W tym miejscu chciałbym podziękować lekarzowi oraz ratownikom medycznym z S’ki P0413 w Ostrowie Wlkp. – bardzo szybki przyjazd, bardzo sympatyczni i uśmiechnięci!

    O mnie: ratownik WOPR - co kilka miesięcy trafiam przypadkowo na różne wypadki, zdarzenia itd...

    Pamiętajcie: warto uczyć się pierwszej pomocy!

    PS. Zdjęcia robię tylko, kiedy to możliwe - po udzieleniu pierwszej pomocy - w celu uświadamiania ludzi na szkoleniach, jakie zdarzenia mogą się przytrafić.

    #pierwszapomoc #ciekawostki #ratownikmedyczny #ratownictwo
    pokaż całość

    źródło: wpok.JPG

  •  

    Turystyczny rajd motocyklowy szlakiem zamków Dolnego Śląska
    Cześć, jest akcja dla ludzi z Dolnego Śląska! Znacie może kampanię społeczną Motopomocni?
    Działam tam od czterech lat, jak wiecie jestem z Wrocławia i kumpel z grupy (również wrocławiak) wpadł na super pomysł.
    Właśnie wystartował projekt Aktywny Dolny Śląsk i w ramach tego projektu chcemy pozyskać fundusze na zorganizowanie motocyklowego rajdu turystycznego po naszych zamkach takich jak Kamieniec ząbkowicki, Ząbkowice śląskie, Grodno, Książ.
    Wstępnie plan był na rajd jednodniowy ale raczej na 99% będzie dwudniowy. W programie konkursy, rajd, zwiedzanie i niespodzianka!
    Oczywiście nic z tego jeśli nie uda nam się wygrać w plebiscycie.

    Głosowanie trwa od dzisiaj do 22.04 i mogą w nim wziąć udział tylko mieszkańcy Dolnego Śląska.

    Tutaj treść projektu: Projekt 169 - Turystyczny rajd motocyklowy szlakiem zamków Dolnego Śląska

    Tutaj karta głosowania: Karta głosowania Aktywny Dolny Śląsk

    Jeszcze jako wydarzenie kulturalne, polecam głosować na Festiwal Komedii Improwizowanej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Rozsyłajcie po znajomych z dolnośląskiego i bedziemy mieli rajd w wakacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #motocykle #motocykle125 #wroclaw #dolnyslask #motomirko #motoryzacja #turystyka #budzetobywatelski #aktywnydolnyslask #motocykl #moto #dolnoslaskie #motopomocni #pierwszapomoc
    pokaż całość

  •  

    Bylem dzisiaj na pokazach pierwszej pomocy w podstawowce i gimnazjum. Przed pokazem dyrektor opowiadal dzieciakom o terroryzmie, ewakuacji w takim wypadku itp. Zadal pytanie:
    - Gdzie najczesciej zdazaja sie ataki terrorystyczne? (Chodzilo mu o miejsce, w sensie duze skupiska ludzi typu dworce, stadiony itp).
    Reke podniosl 12letni chlopiec.
    - W Szwecji i Wielkiej Brytanii.
    Zaczalem troche kisnac. Za chwile dodal:
    - A w ogole to skala terroryzmu w Polsce jest rowna zeru, poniewaz nie przyjmujemy imigrantow.

    xD

    #lewackalogika #prawackalogika #heheszki #islam #bezpieczenstwo #pierwszapomoc
    pokaż całość

  •  

    MZK Zielona Góra już ma nowe autobusy, pierwsze co przyciąga uwagę to AED. W końcu ktoś o tym pomyślał :)
    Ciekawi mnie tylko czy każdy autobus będzie w niego wyposażony :)

    #zielonagora #aed #ratownictwo #pierwszapomoc

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Ostatniej nocy pierwszy raz musiałem użyć resuscytacji na człowieku, a nie na manekinie. I to nie jakimś randomie, a na osobie mi bliskiej. Nie gdzieś na ulicy, a we własnym mieszkaniu.
    Wpadł do mnie kumpel na wódeczkę. Mój różowy był w tym czasie u sąsiadki. Pijemy sobie kulturalnie połóweczkę i dostajemy informację, że u sąsiadki robi się większa impreza i żebyśmy wpadli. No to poszliśmy. Tam jeszcze więcej alkoholu. W końcu czas się zbierać. Idziemy we trójkę (ja, różowy i kumpel) do mnie, ale u kumpla jest słabo z koordynacją ruchów. Gdy już dotarliśmy do mnie kolega od razu udał się do łazienki (w czym musiałem mu pomóc). Znam go od lat i tak wymiotującego jeszcze nie widziałem.
    Kolega nie ma siły utrzymać się na kiblu, osuwa się na podłogę. Obracam go na bok, wymiotuje na podłogę. Przyszła sąsiadka, razem z różowym próbują wezwać pogotowie, bo widać, że to już poważna sprawa. Dyspozytor odmawia wysłania zespołu, telefon przejmuję ja i drę się na dyspozytora (lub dyspozytorkę, za cholerę nie mogę sobie przypomnieć z kim rozmawiałem). Potem drę się na sąsiadkę, bo się wkurzyłem na brak karetki.
    Kolega przestaje wymiotować, zaczyna szybko i głośno oddychać, ale można jeszcze z nim pogadać - nie jest to jakaś inteligentna dyskusja, ale jakoś odpowiada na pytania. Trwa to chwile, może kilka minut i nagle cisza. Nic nie mówi i nie słychać żeby oddychał. "Piotrek, nie śpij", uderzam go lekko z liścia w twarz żeby go ocucić, ale nic to nie daje. Przykładam ucho do jego ust i cisza. Robię dwa wdechy i nic... No to zaczynam uciskać klatkę. Ucisnąłem może 10 razy i jest! Zaczął się krztusić, obróciłem jego głowę w bok tuż przed tym jak zwymiotował. Potem już był przytomny tylko oddychał nietypowo przez jakiś czas. Na szczęście tym razem karetka została wysłana. Ratownicy przyjechali, zbadali kolegę, ten odmówił udania się na SOR i chłopaki pojechali. O dziwo jak już ratownicy przyjechali to kolega czuł się dobrze, dał radę nawet siedzieć i próbował podać fałszywe dane dla ZRM.
    Ktoś kiedyś pisał, że jak się odzyska człowieka po resuscytacji to jest to wspaniały uczuć. Dla mnie to była najstraszniejsza noc życia i jak mi kolega wrócił to w ogóle nie zrobiła się mniej straszna.
    Jakoś tak odeszła mi ochota na wódkę na jakiś (pewnie dłuższy) czas.
    Przepraszam dyspozytora (dyspozytorkę) z CPR Olsztyn na którego nakrzyczałem.
    #alkohol #wodka #ratownikmedyczny (daję ten tag, bo mocno obserwowany) #ratownictwo #pierwszapomoc
    pokaż całość

  •  

    #pierwszapomoc #ciekawostki

    Pamiętajcie, 30 uciśnięć na 2 wdechy. Często sam zapominam ile tych uciśnięć więc dobrze o tym mówić od czasu do czasu.

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Drogie Mirki i Mirabelki, podzielę się z wami pewną akcją sprzed tygodnia.
    Uważam za niestosowne dodanie tego ze swojego konta bo czułbym się jakbym robił to dla poklasku a nie widzę w tym nic specjalnego i nie powiedziałem o tym absolutnie nikomu, włącznie ze swoją różową i przyjaciółmi. Zachowanie postronnych plus kumpel, który wszystkim swoim znajomym o tym rozpowiada zdziwiony, przekonało mnie, że może jednak warto się tym podzielić, może komuś zrobi to różnicę i nie pozostawi obojętnym na takie sytuacje.

    Remont u mnie motzno więc podjechałem z kumplem do OBI. Środek tygodnia, około 12. Zaparkował na 3 piętrowym parkingu przy centrum handlowym (na poziomie gruntu). Idziemy przez ten parking w stronę drzwi no i między jezdnią a parkingiem jest kratka ściekowa. Taka pato parka trochę, dziadek (po 60) z córką (30-40) na moje oko, wieźli panele w wózku ale nie tym do transportu cięższych rzeczy (tym płaskim) tylko w normalnym sklepowym jak w każdej biedrze, lidlu, obi czy innym sklepie a panele załadowali na górę do kosza a nie na dół a do tego nie rozłożyli ciężaru. No i przejechali tę kratkę ściekową, wózek się wyjebał, babeczka poleciała, wyrżnęła głową w najbliższy stojący samochód albo w bruk aż jej, jak się okazało, szkło z okularów wypadło. Ja niewiele myśląc, odruchowo, sprint na pełnej kurwie i lecę w myślach się biczując, że nie mam plecaka = nie mam apteczki (survival motzno więc zawsze mam przy plecaku i przydała się ładnych kilka razy, no i myślę o tych wszystkich obrażeniach, których mogła doznać, rozciętej głowie np, czego będę potrzebował, czym to mogę w tej sytuacji zastąpić etc.) przy sobie ale chuj tam, damy radę.

    Przytomna, chociaż wyrżnęła mocno w chuj, pytam co boli, czy dzwonić na pogotowie czy czuje się na siłach. Krwi nigdzie nie widzę, przytomność zachowana,, próbuje się podnieść, ja jej pomagam, powiedziała tylko "szkła" więc podałem jej to, które wypadło z okularów na ziemię. Wtedy się ocknęła i krzyczy noga. Faktycznie, kurwa, nie zauważyłem w pierwszej chwili bo wiadomo - łeb ważniejszy plus ze mnie gamoń (z resztą ona też w szoku), ale ten wózek jej kostkę przygniótł pod nienaturalnym kątem. Próbuję podnieść wózek ale nie umiem, paneli najebane jakby apartament remontowali. Wtedy wiedząc, że potrzebuję pomocy zauważyłem, ten dziadek stoi jak wryty, mój kumpel to samo plus przesuwa się do drzwi i oddala od miejsca zdarzenia, ludzie nas mijają, każdy się gapi ale nikt nie pomaga. Myśląc - co jest kurwa?! Zacząłem wydawać polecenia. Wyciągać panele - mówię, (kobita tam jęczy z bólu w międzyczasie), ruszyli się na komendę, panele wyciągnięte, wózek podniesiony, noga wyciągnięta, panna podniesiona, sukces... Pytam czy wszystko ok, czy może ruszać bez bólu, czy może chodzić, czy nie wzywać na pewno pogotowia, czy się jej w głowie nie kręci, nie chce się rzygać (nawet nie wiem czy przy wstrząsie reakcja jest tak szybka) itd, etc, etc. Dziadek dalej stoi jak wryty, kumpel też (plus przysuwa się ciągle do drzwi), jak w transie jakimś. Mówię, chodź mi pomóż, zapakujemy im te panele. Niechętnie ale pomógł, dziadek też się przyłączył. Tym razem bezpiecznie zapakowane na dół wózka. Podziękowaniom nie było końca, oboje w szoku i zaskoczeni, że ktoś pomógł. Ja się pytam co jest kurwa z tym społeczeństwem, że coś takiego szokuje a tyle osób przechodzi obojętnie. Kumpel przyznał, że gdyby nie ja to by absolutnie nie zareagował. WTF? Zjebałem jak psa.

    Pewnie tej "pomocy" można było udzielić lepiej, pewnie osoba bardziej w temacie, (ostatni raz przerabiałem takie rzeczy w harcerstwie, pomocy dzisiaj umiem udzielać głównie zwierzętom ze względu na zawód - technik weterynarii here) poradziłaby sobie sprawniej no ale kurwa...Tyle osób nas minęło, tyle się gapiło, kobieta krzyczy, zero reakcji.
    I tak chciałem iść na taki pełnoprawny kurs pierwszej pomocy ale teraz postanowiłem go nie odkładać ( co polecam każdemu). O ile potrafię założyć opatrunek jak jebany mistrz, zszyję ranę, gips ogarnę, wenflon założę mikro kotu, prześwietlę itd. to z podstawami miewam problemy i gdybym musiał reanimować (no raczej nie w tej sytuacji ale kumacie) to straciłbym cenną chwilę na zastanawianie się czy warto robić wdechy bez maseczki, ile uciśnięć na ile wdechów, bo pamiętam tylko, że u podrośniętego dziecka jest 5 wdechów na start na 30 uciśnięć (o ile pamiętam dobrze), jeśli już miałbym maseczkę itd.
    No dobra, upewniłbym się, że drogi oddechowe są drożne gdy pozycja prawidłowa i bym uciskał i wydawał polecenia gapiom żeby dzwonić po pomoc oraz pytał czy ktoś nie zna się na tym lepiej, póki bym nie wymyślił czegoś lepszego no ale kumacie, na bank da się zrobić sprawniej. Same uciśnięcia bez wdechów też sporo zmienią. Z resztą z tego co zauważyłem szkoły udzielania pierwszej pomocy też są różne, procedury się zmieniają. Dobrze wyrobić sobie nawyki na tyle aby działać automatycznie. Do tej pory działam na autopilocie i nigdy nie panikuję ale na bank można zrobić to lepiej, szybciej, sprawniej i trzeba do tego dążyć bo życie to sekundy i milimetry. Poza tym nigdy nie wiadomo kiedy sytuacja mnie przerośnie.

    Anyway, chciałem tylko powiedzieć - reagujcie na krzywdę innych. To powinno być naturalne a okazuje się, że robi to jedna osoba na przynajmniej 10 (bo było nas 3 + poszkodowana a przynajmniej 7 nas minęło bez słowa - a z Chin macie bekę). Trochę lipa, nie? Każdy na parkingu był obok swojego samochodu, nikt nie spytał czy apteczka potrzebna ani cokolwiek. I nie ważne czy żul czy panienka 10/10 w futrze z atomowych morświnów, nie musicie dotykać, chociaż kontakt werbalny można spróbować złapać i wezwać pogotowie. Nie bądźcie obojętni na cudzą krzywdę, proszę was.

    #pierwszapomoc #truestory i jednak #czujedobrzeczlowiek bo zawsze mogło być gorzej. I może jakiś #ratownikmedyczny albo #lekarz by się wypowiedział co mógłbym zrobić lepiej w takiej sytuacji. Chętnie też poznam aktualne procedury. Każdemu się przyda...

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    źródło: wapteka.pl

  •  

    Jak jest u was z pierwszą pomocą? Umiecie takowej udzielić? Wydawało mi się oczywistym to, że każdy plus minus wie jak się zachować podczas wypadku do momentu w którym to mi się on przydarzył.
    Ale od początku. Choruję na padaczkę i pech chciał, że dostałam napadu drgawek w pracy. Co ludzie zrobili? Położyli mnie, uwaga: NA BRZUCHU.
    Dlaczego tak źle, że na brzuchu? Po pierwsze - skąd taki kurwa pomysł? A po drugie, ataki często występują jeden po drugim. Bogu dzięki, że tamten był pojedynczy, bo inaczej potrzaskałabym sobie twarz o te kafelki na których leżałam.
    Najlepsze jest to, że pracowałam wtedy w markecie (=dużo świadków wypadku). Na zmianie był też pracownik wyznaczony do udzielania pierwszej pomocy, ponoć przeszkolony - nie wiem, w każdym razie ta osoba podpisała się swoim nazwiskiem pod tym, że w razie czego to ona ratuje. NIKT nie wpadł na to, żeby położyć mnie w pozycji bocznej.
    To że nikt mi nie przytrzymał głowy jestem w stanie zrozumieć (widziałam nagranie z monitoringu, atak wyglądał jak jakieś egzorcyzmy, można było spanikować) ale tego ułożenia mnie na brzuchu za chuj nie rozumiem. Wydawało mi się, że to oczywiste, żeby osobę nieprzytomną kłaść w pozycji bezpiecznej. Ale najwyraźniej nie.
    #gorzkiezale #pierwszapomoc #padaczka
    pokaż całość

    •  

      @Sergeant_Matt_Baker: Ja często zanim dojdę do siebie po ataku to mam uczucie, że muszę gdzieś iść i zrobić (przeważnie właśnie coś absurdalnego) i zrywam się na nogi. Trochę trwa zanim do mnie dotrze co się stało, a jak dostanę drgawek kiedy np. jestem sama w domu to potrafi do mnie dotrzeć po kilku godzinach dopiero kiedy zaczyna mnie boleć wszystko.
      Kiedyś jak byłam w szpitalu to dostałam napadu, zrobili mi szota z relanium, ale mi nie przeszło i dorzucili mi drugiego, po którym tak rozmiękłam, że tylko rzucili mnie na łóżko i byłam praktycznie nieprzytomna. No i tak jak mnie rzucili tak spałam przez ileś godzin, a że nikt mnie nie ułożył to obudziłam się bez czucia w lewej ręce. Okazało się, że musiałam uciskać jakiś nerw, bo ręka dochodziła do sprawności przez miesiąc.xD
      pokaż całość

    •  

      @barbituran: Ja najprędzej po bólach mieśni w nogach się orientuję że miałem napad, język sobie rzadko przygryzam raczej. Ja mam o tyle jeszcze dobrze że mi napad uogólniony przechodzi z częściowego więc zawsze mam kilkanaście sekund na reakcję żeby chociażby na ziemi czy cokolwiek.

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #pierwszapomoc #ratownictwo #motoryzacja Dziś pierwszy raz w życiu udzielałem pomocy przy wypadku drogowym. Jadąc służbowo po drugorzędnej drodze natrafiłem na Toyotę Hilux wbitą w drzewo. Na miejscu Pani przejeżdżająca wcześniej już wzywała pogotowie. Na szczęście moja rola ograniczyła się do zabezpieczenia miejsca wypadku w miarę możliwości czyli trójkąt plus odłączenie klemy z aku rozbitego auta. Wstępna ocena stanu poszkodowanego - przytomny, oddycha, narzeka na ból lewej nogi i brzucha (uderzenie w kierownice). Ogólnie pacjent kontaktowny, bez widocznych obrażeń. Nie jestem profesjonalistą, raczej szarym Kowalskim. Stwierdziłem, że Pana lepiej nie ruszać z auta. Kabina nie była zgnieciona, przód auta przyjął całe uderzenie. Brak było wycieków płynów. Czekałem i zagadywałem do czasu przyjazdu służb, sprawdzając co chwila samopoczucie i jakiekolwiek oznaki zagrożenia życia, w miarę możliwości. Facet cierpiał ale przytomny cały czas. Jak tylko strażacy przyjechali po około 15 minutach od wezwania usunąłem się, żeby nie przeszkadzać. Uważajcie na siebie i spieszcie się powoli. Lepiej dojechać 15 minut później, ale dojechać... pokaż całość

    źródło: wypadek0.jpg

    •  

      @nemetrix: Z tego napisałeś to zrobiłeś wszystko wzorowo. Pomoc była już wzywana przez kogoś, Ty zabezpieczyłeś miejsce zdarzenia(zadbałeś o swoje bezpieczeństwo) i upewniłeś się, że poszkodowany nie wymaga jakiś pilnych czynności ratunkowych, przy okazji kontrolując jego funkcje życiowe i zapewniając komfort psychiczny. Super, że go nie próbowałeś w tej sytuacji wyciągać z pojazdy - nigdy nie wiadomo jakie są obrażenia wewnętrzne - a każdy dodatkowy ruch może bardzo szybko pogorszyć stan poszkodowanego. pokaż całość

    •  

      @lyncz: wczoraj na #zlotmotomirko na szkoleniu medycznym omawialiśmy właśnie kiedy ewakuować rannych ( ͡º ͜ʖ͡º)

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Temperatury na dworze są coraz wyższe, więc warto przypomnieć jakie są objawy udaru cieplnego u #koty i #psy oraz jak powinno się postąpić w takiej sytuacji.
    #pierwszapomoc #kot #pies #zwierzeta #zwierzaczki

    źródło: otoz.pl

  •  
    S..............i via Android

    +7

    Takie #truestory z przed 7 lat.
    Droga krajowa nr 7 trasa Warszawa-Gdańsk.
    Jedziemy w kierunku Gdańska, droga jednopasmowa ograniczenie 90km/h.
    Przed nami jedzie polonez caro z prędkością 60km/h, mówię czas wyprzedzić bo przez szyby widać siwy łeb więc pewnie jakiś dziadek, dla którego ograniczenia nie istnieją.
    Z przeciwnej strony nadjeżdżają jeszcze trzy ciągniki siodłowe z naczepami, mówię niech przejadą i bez stresu będzie można dziadka wyprzedzić, za tirami jeszcze widać osobówkę i dalej pusto.
    Odległość od poloneza była jakieś 20 metrów, nagle ni stąd polonez zjeżdża na przeciwny pas i wpierdala się prosto w drugą osobówkę.
    Kierujący fordem jechał za tirami te 90km/h a widząc poloneza zaczął gwałtownie hamować i mając około 40 - 50km/h zderzył się czołowo z polonezem.
    Akurat jechałem z rodzicami i rodzeństwem, przejechaliśmy ponad 3000km i do domu zostało jeszcze ze 150 więc każdy był zaspany a po tym zdarzeniu wyglądaliśmy jak po amfie.
    No dobra, czas udzielić pierwszej pomocy.
    Kierowca i pasażer escorta wyszli cało, bez szwanku.
    Kierowca poloneza miał zgniecione przez kierownicę nogi na wysokości ud a pasażerka mający zimny łokieć doznała złamania otwartego, pierwszy raz widziałem jak wygląda kość wychodząca z łokcia. Nawet zacnie.
    Pasażerkę udało się wyciągnąć z auta lecz kierowca musiał poczekać na przyjazd straży pożarnej. Z pod maski poloneza zaczął wydobywać się dym więc ojciec czym prędzej chciał odłączyć akumulator wyrywając plusową klemę (wyrwał jebany, pewnie przez adrenalinę), jeden z instruktorów nauki jazdy, który wraz z kunsartem zatrzymali się aby pomóc co zrobił?
    Zjebał starego, że nie wolno nic ruszać do przyjazdu straży pożarnej.
    Dawaj tu pan gaśnice kurwa!
    A instruktor odparł, że ma tylko jedną, że z poloneza najlepiej wyciągnąć.

    Kurwa i takie patałachy mają prywatne szkoły właśnie.

    Po dziesięciu minutach nadjechała policja i pogotowie więc pojechaliśmy. Dojechaliśmy do domu bez potrzeby jakiegokolwiek snu.

    Taki jeszcze jeden przypadek z instruktorem nauki jazdy był taki, że jedna kobieta prowadziła własną szkołę i pewnego poranka poprosiła mnie czy nie przeciągnę jej dookoła osiedla bo rozrusznik ledwo kręci. Mówię dawaj pani linę i nie ma problemu. Ujechaliśmy te 200 metrów a nawet szarpnięcia nie czułem, zrobiliśmy kółko i mówię: Co, nie odpalił?
    A ona do mnie, że nawet na holu rozrusznik nie chciał kręcić.

    A najlepsze są L, które mają reklamę, że największa zdawalność a jadą z kursantem albo bez świateł albo na samych pozycyjnych. Już pomijam tych co mają właśnie prywatne szkoły i ledwo to jakoś ciągną i najwięcej u nich w tych samochodach jest choinka z tyłu przez słabą masę.

    To tyle mojego #opowiadanie
    #naukajazdy #pierwszapomoc
    pokaż całość

  •  

    Elementarz Pierwszej pomocy #7

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka G ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    G - Gagatki ignorują. Życzliwi reagują.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Skoro już wiemy co jest / co warto mieć w apteczkach i do czego to wszystko służy, to czas najwyższy przejść do działania. Kolejne odcinki elementarza będą opowiadać o tym jak nieść pomoc w konkretnych sytuacjach, które mogą się Wam przydarzyć.

    Jednak zanim przejdziemy do konkretów, poświęcimy chwilę na najważniejszą kwestię, od której zależy to czy w ogóle komukolwiek, kiedykolwiek pomoc zostanie w potrzebie udzielona.

    Dziś kilka słów o REAGOWANIU na potencjalne sytuacje, w których komuś może właśnie być potrzebna pomoc.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Człowiek leżący na trawie. Człowiek siedzący i "drzemiący" w samochodzie. Człowiek leżący na ławce. Człowiek siedzący, pochylony, z głową "w kolanach". Bełkoczący człowiek zaczepiający przechodniów. Człowiek zlany potem, dyszący, "zziajany". Dwa samochody stojące na poboczu "po stłuczce".

    W każdym z tych przypadków możemy uznać, ze to normalna sytuacja, nic złego się nie dzieje, że wszystko jest OK.

    Ktoś odpoczywa, opala się, zmęczył się, zziajał bo podbiegł kawałek, a kondycji brak. Albo w końcu "pijany, nic mu nie jest".

    To tylko delikatna stłuczka, pewnie nikomu nic się nie stało.

    I w większości sytuacji takie wytłumaczenie będzie miało sens, a nawet okaże się prawdziwe, ale....

    ( ͡º ͜ʖ͡º) Ale co, jeśli nie mamy racji? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Jeśli ten leżący na trawie stracił przytomność z powodu udaru i właśnie umiera?

    Jeśli ten "drzemiący w samochodzie" w rzeczywistości zatrzymał się samochodem, bo właśnie przechodzi zawał?

    Jeśli ten człowiek leżący na ławce wcale nie odpoczywa, a ten zziajany wcale nie ma kiepskiej kondycji, tylko są chorzy i właśnie potrzebują pomocy?

    Co jeśli ten słaniający się na nogach, "dziwnie śmierdzący" człowiek bełkocząc prosi o pomoc, bo jest cukrzykiem i cukier spadł mu tak bardzo, że za chwilę straci przytomność i może umrzeć?

    Jeśli w tej małej stłuczce ktoś jednak ucierpiał i potrzebuje pomocy, a kierowcy są tak zaaferowani dyskusją o tym kto w kogo wjechał, że nikt tego nie zauważa?

    Co jeśli.....

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) A wystarczy podejść, sprawdzić, zapytać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    "Czy wszystko OK"

    "Czy potrzebuje Pani/Pan pomocy"

    Jeśli ktoś jest brudny i nieprzytomny warto dbać o własne bezpieczeństwo i oprócz użycia rękawiczek podchodzić do człowieka ostrożnie, przecież może rzeczywiście być pijany, albo zaskoczony tym, że ktoś go zaczepia zareagować agresywnie.Pamiętajmy, że nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze.

    Nie dajmy się jednak zwodzić kojącemu głosikowi "to pewnie nic takiego, nie interesuj się, idź dalej, zajmij się sobą" i jeśli widzimy kogoś, kto potencjalnie może potrzebować pomocy - reagujmy.

    Zatrzymajmy się, zapytajmy, jeśli trzeba wezwijmy pogotowie.

    Wiemy, że zaczepianie obcych ludzi jest dziwne, niekomfortowe, trudne, niewygodne, ze głupio, ze bez sensu... Wiemy, że większość ludzi nie wie co zrobić. Każdy z nas widział tłumek gapiów, którzy zainteresowani tym "co się stało" stoją i robią NIC. A przecież ten człowiek potrzebujący pomocy to czyjś tata, czyjś syn, brat, wujek, czyjaś mama, siostra, córka, kuzynka.

    Kiedy naszym bliskim dzieje się krzywda reagujemy lub oburzamy się, jeśli nikt nie pomógł. Ale kiedy sytuacja dotyczy "obcych" wielu ludzi "stoi jak widły w gnoju". Jeśli coś się dzieje, podejdźmy, zapytajmy, wyjmijmy telefon, zadzwońmy na 999 lub 112.

    Nie bądźmy obojętni.

    Gagatki ignorują. Życzliwi reagują.

    Nie bądź gagatkiem!

    *GAGATEK to potocznie: człowiek lekkomyślny, zdolny do nieodpowiedzialnych wybryków i drobnych wykroczeń; urwis, ancymonek, numerant, ziółko; inaczej łobuz, hultaj.

    #frmp #ratownictwo #motocykle #pierwszapomoc #999 #motomirko #fundacjaratownictwomotocyklowepolska #ciekawostka

    ----------------

    ☀️❄️Pamiętajcie: Każdy post, grafikę, tekst konsultujemy z pracującymi zawodowo w pogotowiu ratownikami medycznymi, instruktorami pierwszej pomocy różnego szczebla, lekarzami pracującymi w pogotowiu, pielęgniarzami etc. Nie lekceważymy procedur, które przecież na co dzień nas obowiązują i które stosujemy. Staramy się jednak upraszczać to o czym piszemy, aby było zrozumiałe dla każdego. I na tyle zapamiętywalne i użyteczne, aby w sytuacji w której będziecie chcieli pomóc mieć pod ręką co trzeba i wiedzieć co zrobić i jak użyć. Pamiętajmy o tym, że według polskiego prawa, "nie-ratownik" udzielając pierwszej pomocy jest zwolniony z odpowiedzialności za udzielenie pierwszej pomocy "nieprawidłowo".
    pokaż całość

    •  

      @FundacjaRatownictwoMotocyklowe: pamiętam jak kiedyś z mamą czekałam na autobus. Naszą uwagę zwróciło trąbienie. Jakiś samochód trochę przyblokował skrzyżowanie i oczywiście pozostali kierowcy postanowili go zmotywować swoimi klaksonami, a następnie wymijali ze złością. Na przystanku było mnóstwo ludzi, ale tylko mi i mamie wydało się to dziwne. Podeszłyśmy do auta, a w środku dwoje starszych ludzi. Zdezorientowana pani na miejscu pasażera i kierowca z którym nie było kontaktu. Może przez to, że był straszny upał i w samochodzie była istna sauna, może też ze stresu, ale ciężko było się od pasażerki dowiedzieć co się dzieje, czy mąż na coś choruje itd. W międzyczasie mama już dzwoniła po karetkę, która na szczęście szybko przyjechała. Okazało się, że starszy pan miał cukrzycę i po prostu zaniemógł za kierownicą. Ale oczywiście zamiast sprawdzić co się dzieje, to lepiej było trąbić i ze złością wymijać. pokaż całość

    •  

      @Aviendha: Po pierwsze - wielki szacunek za czujność i empatyczne podejście! O takie właśnie postawy walczymy każdego dnia. Wasze wezwanie karetki mogło temu Panu uratować życie - spadek cukru u cukrzyków, objawiający się utratą świadomości to bardzo groźny stan. BRAWO!!!

      Po drugie - dzięki za podzielenie się tą historią :) Może dzięki temu ktoś kiedyś przypomni ją sobie zanim naciśnie klakson.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Hej mirki po 7 latach wrzucam pierwsze znalezisko. Jestem w motopomocnych, może ktoś był z was na szkoleniu z pierwszej pomocy u nas? Słyszeliśmy w tym roku wiele głosów by rozbudować nasze darmowe szkolenia o ćwiczenia z AED. Toteż rozpoczynamy zbiórkę na trzy aed treningowe by każdy chętny mógł na naszych bezpłatnych szkpleniach nauczyć się jak praktycznie wykonać RKO z użyciem AED. liczy się każda złotóweczka :) #motocykle #pierwszapomoc #motomirko #motocykle125 #ratownictwo
    http://www.wykop.pl/link/3682709/motopomocni-zbieraja-na-treningowe-aed-do-bezplatnych-szkolen-z-p-pomocy/

    Aha mirki żadna fotka mi nie wskoczyła. Z moderacji mam uderzyć do kogoś konkretnego?
    pokaż całość

  •  

    Elementarz Pierwszej pomocy #6

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka F ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    F - Fajnie mieć APTECZKĘ!

    tl:dr

    pokaż spoiler Warto mieć przy sobie apteczkę! Lepsza jakakolwiek niż żadna!


    ( ͡° ͜ʖ ͡°)Wreszcie mamy wiosnę, częściej spędzamy czas na świeżym powietrzu, sezon piknikowo-grillowy tuż tuż (o ile nie już rozpoczęty u niektórych), a i motocykliści tłumnie wyruszają na drogi. Warto właśnie teraz pomyśleć o tym, żeby zaopatrzyć się w choćby najbardziej kompaktową APTECZKĘ.

    Użytkownicy #samochody najpewniej już taką mają - warto więc ją z samochodu wykopać sprawdzić co w niej mamy (o najważniejszych elementach pisaliśmy w poprzednich odcinkach Elementarza Pierwszej Pomocy). No i oczywiście umieścić "pod ręką" a nie w kącie bagażnika pod innymi "przydasiami".

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Apteczka to taki mały cichy bohater - czuwa w milczeniu i ukryciu, a kiedy jest potrzebny przybywa z pomocą.

    Na rynku dostępnych jest mnóstwo rodzajów. Małe i większe, plastikowe pudełka i miękkie saszetki, z podstawowym minimalnym wyposażeniem i te trochę bogatsze. Czarne, pomarańczowe, granatowe, czerwone. W cenach od 10 złotych w górę. I przy odrobinie chęci każdy znajdzie coś dla siebie.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)W samochodzie oprócz tego, żeby w ogóle była, to ważne jest również, gdzie apteczka jest. Wrzucona w czeluść bagażnika, lub przewalana z kąta w kąt, nawet nie odfoliowana,wcale nie jest rzadkim widokiem. Może w schowku znajdzie się trochę miejsca? A może w kieszeni za fotelem pasażera? Ilu kierowców tyle "stylów organizacji" przestrzeni w aucie - trzeba dobrać umiejscowienie apteczki do własnych preferencji i pamiętając, aby była łatwo dostępna i "w zasięgu ręki". W końcu kiedy będzie potrzebna, nie chcemy tracić czasu.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na grillu, pikniku, spacerze, #rower , #motocykle , do dziecięcego wózka czy plecaka - świetnie sprawdzą się małe kompaktowe apteczki w miękkich saszetkach. zajmują niewiele miejsca, a zmieszczą to co niezbędne. I zawsze można je uzupełnić.

    Jeśli chcielibyśmy mieć "mikropateczkę" zawsze przy sobie to można na nią zaadaptować małą kosmetyczkę czy dziecięcy piórnik. To również świetny sposób aby nasze pociechy miały przy sobie kilka plasterków etc. No i kiedy mama wyciąga "ratunkowy zestaw" w saszetce z ulubionym Hello Kitty czy innym Pusheenem to jest szansa, ze zapomni o tym, że właśnie miało płakać. A i w #rozowepaski torebce taki mini niezbędnik się zmieści.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Skoro już jakąś apteczkę mamy, to zajrzyjmy do środka. Zobaczmy co jest w środku. Może coś się przeterminowało? Nawilżane pojedynczo pakowane chusteczki do dezynfekcji po kilku latach jeżdżenia w aucie niekoniecznie są jeszcze mokre, rękawiczki też nie są wieczne. Warto sprawdzić co mamy pod ręką i to, co trzeba wymienić na świeże. Większość apteczek również warto uzupełnić, w zależności od własnych potrzeb.

    To do dorzucamy?

    Na pewno warto dorzucić kilka par rękawiczek luzem (często w apteczce jest tylko 1-2 pary). Również kilka kompresów na rany nie zaszkodzi. No i płyn do dezynfekcji - na rany, zadrapania, otarcia. Rzadko znajduje się w "fabrycznym" wyposażeniu, a bardzo się przydaje. Super przydatne są także solidne nożyczki - nie w każdej apteczce są, więc warto sprawdzić.

    Dokładamy co kto chce, poniżej kilka pomysłów.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dla mam i tych którzy często mają do czynienia z dziećmi przydadzą się kolorowe plasterki dla dzieci (ale dorośli też mogą ich używać:) - nie ma nic lepszego na otarcia od butów). Płyn do dezynfekcji dobrze aby był nieszczypiący. Warto mieć również przy sobie butelkę wody niegazowanej - oprócz oczywistego gaszenia pragnienia przyda się, kiedy malcowi wpadnie coś do oka lub będziemy chcieli schłodzić go w upale. Mała apteczka zawsze zmieści się w kieszeni wózka czy w podróżnej torbie.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dla rowerzystów, fanów wypadów w góry i wszystkich którzy apteczkę noszą w plecaku (kiedy to wielkość apteczki i waga mają znaczenie) - płyn do dezynfekcji jeśli już to w małej buteleczce (np. 50 ml albo przelany do małego atomizera na perfumy). Kilka tamponów - to skompresowany zapas opatrunkowej waty, a i koleżance może się przydać. Jałowych gazików i rękawiczek ile się upchnie. Doświadczeni wędrowcy i podróżnicy mają pewnie swoje patenty :) Ale mała apteczka zmieści się w plecaku, czy rowerowej sakwie.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do apteczki w samochodzie warto dołożyć na przykład jałowych kompresów, koniecznie kilka par rękawiczek oraz żel na oparzenia (zamiast specjalnych opatrunków). Warto również do bagażnika dorzucić awaryjną butelkę wody niegazowanej - do przemywania, opłukania rany, schłodzenia rozgrzanej słońcem skóry etc.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Apteczkę możemy kupić na stacji benzynowej, w aptece, hipermarkecie i w wielu sklepach internetowych. Wybór jest ogromny, a ceny zaczynają się od 10 zł.

    ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Nie ma wymówek! Apteczki w dłoń! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

    (。◕‿‿◕。)A wy, jakie macie patenty na apteczkę???

    #frmp #ratownictwo #motocykle #pierwszapomoc #999 #motomirko #fundacjaratownictwomotocyklowepolska

    ----------------

    ☀️❄️Pamiętajcie: Każdy post, grafikę, tekst konsultujemy z pracującymi zawodowo w pogotowiu ratownikami medycznymi, instruktorami pierwszej pomocy różnego szczebla, lekarzami pracującymi w pogotowiu, pielęgniarzami etc. Nie lekceważymy procedur, które przecież na co dzień nas obowiązują i które stosujemy. Staramy się jednak upraszczać to o czym piszemy, aby było zrozumiałe dla każdego. I na tyle zapamiętywalne i użyteczne, aby w sytuacji w której będziecie chcieli pomóc mieć pod ręką co trzeba i wiedzieć co zrobić i jak użyć. Pamiętajmy o tym, że według polskiego prawa, "nie-ratownik" udzielając pierwszej pomocy jest zwolniony z odpowiedzialności za udzielenie pierwszej pomocy "nieprawidłowo".
    pokaż całość

  •  

    Elementarz Pierwszej Pomocy #5

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka E ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    E - Ekstra OPATRUNKI

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Opatrunki znajdziemy w większości apteczek, w różnych konfiguracjach, ilościach, opakowaniach i kształtach.

    Używamy ich do opatrywania ran, tamowania krwawień, zabezpieczania otarć etc.

    WAŻNE:
    Przy opatrywaniu ran obcej osoby stosuj rękawiczki (patrz literka A naszego Elementarza)!

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do wyboru mamy:

    Kompresy (zwane również gazikami) jałowe - w różnych wielkościach, pakowane w szczelne pojedyncze opakowania. Wykonane są z cienkich tkanych nitek bawełny. Występują w różnych "gęstościach" splotu - im więcej nitek podanych na opakowaniu, tym gazik bardziej chłonny. Każdy z nich jest sterylny i może być stosowany bezpośrednio na ranę, bez ryzyka dodatkowego jej zanieczyszczenia.

    !!!Ciekawostka - jałowe gaziki używane na sali operacyjnej często mają wszytą tzw. nitkę RTG - jest to specjalny element, który daje wyraźny obraz na zdjęciach rentgenowskich - dzięki temu gdyby przypadkiem zdarzyło się zostawić pacjentowi po operacji taką "niespodziankę" (i zrządzeniem losu nikt nie zauważy) to przy prześwietleniu pooperacyjnym taki "błąd" zostanie szybko wychwycony.

    Kompresy niejałowe - również wykonane z bawełnianej gazy, jednak nie są sterylizowane.
    Pakowane często po kilka w jednym opakowaniu, również występują w całej gamie rozmiarów i gęstości splotu. Służą do przecierania otoczenia rany, również jako uzupełnienie opatrunku na jałowy gazik (aby mógł lepiej wchłaniać).

    Bandaże (opaski dziane) - do przytrzymania opatrunku w miejscu. W różnych gęstościach i długościach, luźno utkane.

    Plastry z opatrunkiem - na małe rany i skaleczenia, otarcia etc.

    Plastry bez opatrunku - do przyklejenia opatrunku.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) W przypadku niewielkich skaleczeń, zadrapań, otarć wystarczy miejsce zabezpieczyć opatrunkiem, warto byłoby taki drobny uraz przemyć wodą, wodą z mydłem lub płynem dezynfekującym (np. Octenisept, Octenilin, Skinsept etc).

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli jednak uraz jest duży, a krwawienie obfite - wzywamy pogotowie.

    Przy dużych urazach i obfitych krwawieniach priorytetem staje się zatamowanie krwawienia - zwykle opatrunków w apteczce jest niewiele, toteż w razie potrzeby warto pamiętać, że w oczekiwaniu na przyjazd karetki użyć możemy wielu "nieapteczkowych" rzeczy.

    Staramy się najpierw kłaść na ranę jałowe kompresy, następnie niejałowe, ale jeśli zużyliśmy już wszystkie gaziki, można uzupełnić opatrunek na przykład złożoną chustą trójkątną - jest całkiem chłonna. Opcją są również podpaski lub tampony - również chłonne i często występujące w damskich torebkach (warto choć raz w życiu "rozmontować" tampon i przekonać się ile potencjalnego materiału skrywa taki mały skubaniec). W skrajnych przypadkach sprawdzi się nawet zwykła bawełniana koszulka.

    WAŻNE:przy bardzo obfitych krwawieniach dopóki nie zatrzymamy upływu krwi występuje realne ryzyko śmierci - toteż ważniejsze jest utrzymanie poszkodowanego przy życiu niż przejmowanie się potencjalnym zakażeniem rany. Oczyszczaniem rany i podaniem antybiotyków zajmą się lekarze w szpitalu, naszym zadaniem jest utrzymać poszkodowanego przy życiu do ich przyjazdu.

    Przy rozległych krwawieniach, zwłaszcza w obrębie kończyn, stosuje się również opaski uciskowe oraz opatrunki uciskowe - o ich zastosowaniu będziemy pisać szerzej w dalszych odcinkach Elementarza.

    ( ͡€ ͜ʖ ͡€)Skąd wziąć i ile kosztuje?

    Większość opatrunków kupimy w dowolnej aptece.
    Kompresy występują w wielu wariantach i kosztują od około 1 zł za niewielkie jałowe opatrunki do kilku - kilkunastu złotych za duże paczki 100 sztuk niejałowych gazików. Bandaże kupimy za około 1-2 zł.

    ------------------------------------------

    ☀️❄️Pamiętajcie: Każdy post, grafikę, tekst konsultujemy z pracującymi zawodowo w pogotowiu ratownikami medycznymi, instruktorami pierwszej pomocy różnego szczebla, lekarzami pracującymi w pogotowiu, pielęgniarzami etc. Nie lekceważymy procedur, które przecież na co dzień nas obowiązują i które stosujemy. Staramy się jednak upraszczać to o czym piszemy, aby było zrozumiałe dla każdego. I na tyle zapamiętywalne i użyteczne, aby w sytuacji w której będziecie chcieli pomóc mieć pod ręką co trzeba i wiedzieć co zrobić i jak użyć. Pamiętajmy o tym, że według polskiego prawa, "nie-ratownik" udzielając pierwszej pomocy jest zwolniony z odpowiedzialności za udzielenie pierwszej pomocy "nieprawidłowo".

    #frmp #ratownictwo #motocykle #pierwszapomoc #999 #motomirko #fundacjaratownictwomotocyklowepolska
    pokaż całość

    +: w_cieniu, macqooo +33 innych
  •  

    Mój #niebieskipasek kazał się nim pochwalić, no to chwalę się/jego - zwał jak zwał.

    uratował człowieka

    Gdyby nie profesjonalnie przeprowadzona akcja, zachowanie spokoju, a przede wszystkim wiedza (ostatnio odświeżona przez #motopomocni), ten człowiek nie miałby szans.

    Pamiętajcie, że zataczanie się i bełkotanie, to niekoniecznie objawy spożycia alkoholu, ale również m.in. niedoboru cukru przy cukrzycy - jak w tym przypadku.

    Zaszaleję z tagami ku przestrodze i dla nauki: #pierwszapomoc #policja #motocykle #motoryzacja #zlotmotomirko (bo się też będziemy szkolić).

    pokaż spoiler a teraz, na wszelki wypadek, wszyscy idą włożyć sobie landrynkę do kieszeni każdych spodni!
    pokaż całość

  •  

    Elementarz Pierwszej Pomocy #4

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiejszy post sponsoruje literka D ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    D - Duży TRÓJKĄT wiele może

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chusta trójkątna to po prostu solidny kawał najczęściej bawełnianej tkaniny, który znajdziemy w niemal każdej apteczce. Najczęściej ma wymiary 134 x 95 x 95 cm lub 96 x 96 x 136 cm. Jest NIEJAŁOWA (to znaczy, że NIE jest sterylnym opatrunkiem).

    Że można z niej zrobić temblak (żeby utrzymać uszkodzoną rękę w bezruchu) wiedzą chyba wszyscy. Jednak ten kawał materiału ma wiele różnych zastosowań.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Często przydaje się do umiejscowienia i przytrzymania opatrunku na ranach i stanowi niezłe zastępstwo dla bandaża.

    Rany zabezpieczamy opatrunkami jałowymi (sterylnymi) - najczęściej będą to gaziki w różnych rozmiarach. Taki opatrunek należałoby jednak przytrzymać w miejscu. Do tego celu świetnie nadaje się chusta, którą można dowolnie zwijać, składać, owijać wokół etc. Na koniec wystarczy związać końce i voila - wszystko zostanie w miejscu w którym być powinno. Pamiętamy o tym, aby nie zawijać za ciasno i aby węzeł nie był zbyt blisko rany, aby jej nie uciskać.

    Kształt chusty pozwala na wykonanie opatrunków głowy, twarzy, szyi, rąk, nóg, a jeśli mamy pod ręką więcej niż jedną sztukę to spokojnie opatrzymy również bark, klatkę piersiową, brzuch czy miednicę.

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Można ją również zwinąć w rulon. Kto za dzieciaka obrywał "marchewą" skręconą ze ścierki lub ręcznika?

    Tak skręconą chustą można zabezpieczyć przed przemieszczeniem się ciało obce (np. gwóźdź wbity w rękę lub kawałek szkła wbity w stopę etc. - ciała obcego NIE NALEŻY usuwać z rany poszkodowanego*).

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Możemy również użyć jej jako opaski zaciskowej tamującej krwotok (o szczegółach zastosowania opaski uciskowej napiszemy w przyszłości, bo to bardzo obszerny temat).

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i ostatnie z ważniejszych zastosowań - ponieważ chusta jest dość duża można jej użyć do stabilizowania złamań kończyn (o tym też szerzej będziemy pisać w przyszłości).

    To najbardziej podstawowe zastosowania - jednak nietrudno sobie wyobrazić, że czysty spory kawał materiału może mieć jeszcze wiele innych. Wszystko zależy od sytuacji i kreatywności osoby, która udziela pierwszej pomocy.

    ( ͡€ ͜ʖ ͡€) Skąd wziąć i ile to kosztuje?

    W większości aptek w cenie około 2 - 4 PLN za sztukę, znajduje się również na wyposażeniu większości apteczek.

    * ciała obcego z rany poszkodowanego nie usuwamy, zostawiamy jak jest, ponieważ usunięcie go często powoduje większe uszkodzenie otaczających tkanek, rozleglejszy krwotok etc.

    #ratownictwo #motocykle #pierwszapomoc #999 #motomirko #fundacjaratownictwomotocyklowepolska #frmp
    i specjalnie dla naszej Prezes Fundacji #pokazmorde i #atencyjnyrozowypasek (ale w słusznej sprawie)

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pamiętajcie: Każdy post, grafikę, tekst konsultujemy z pracującymi zawodowo w pogotowiu ratownikami medycznymi, instruktorami pierwszej pomocy różnego szczebla, lekarzami pracującymi w pogotowiu, pielęgniarzami i z kim tylko na bieżąco mamy okazję. Nie lekceważymy procedur, które przecież na co dzień nas obowiązują i które stosujemy. Staramy się jednak upraszczać to o czym piszemy, aby było zrozumiałe dla każdego. I na tyle zapamiętywalne i użyteczne, aby w sytuacji w której będziecie chcieli pomóc mieć pod ręką co trzeba i wiedzieć co zrobić i jak użyć. Pamiętajmy o tym, że według polskiego prawa, "nie-ratownik" udzielając pierwszej pomocy jest zwolniony z odpowiedzialności za udzielenie pierwszej pomocy "nieprawidłowo".
    pokaż całość

  •  

    Elementarz Pierwszej Pomocy #3

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiejszy post sponsoruje literka C ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    C - Ciało chroń przed wychłodzeniem (i przegrzaniem)

    Nazywają to różnie: Folia NRC , koc ratunkowy, koc przeciwwstrząsowy, folia termiczna, folia izotermiczna, sreberko, złotko etc.

    ( ͡º ͜ʖ͡º) Występuje w każdej apteczce i jest po prostu solidną płachtą (typowe wymiary to 160x210 cm) z metalizowanego tworzywa sztucznego, która termicznie odizolowuje zawiniętego w nią poszkodowanego. To zapobiega zarówno wychłodzeniu jak i przegrzaniu ciała poszkodowanego.

    O ile izolacyjne właściwości folia ma zawsze, to co do zasady jeśli chcemy chronić przez wychłodzeniem stosujemy ją srebrną stroną do ciała - złotą na zewnątrz, jeśli zaś przed przegrzaniem to złoty do ciała - srebrny na zewnątrz.

    ( ͡º ͜ʖ͡º) Zdania na temat tego, czy strona ma znaczenie są mocno podzielone, jednak warto pamiętać że różnice we właściwościach strony srebrnej i złotej wynikają głównie z "umiejętności" odbijania lub "zbierania" energii ze słońca.

    W pełnym słońcu strona srebrna będzie odbijać promienie słoneczne i uniemożliwi dalsze "podgrzewanie" poszkodowanego co jest bardzo przydatne w czasie upałów kiedy możemy mieć do czynienia z przegrzaniem ciała. Strona złota natomiast agregując ciepło z promieni słonecznych może dodatkowo nieco spowolnić utratę ciepła jeśli temperatura powietrza jest niska.

    ( ͡º ͜ʖ͡º) To czemu na piszemy, że strona nie ma znaczenia?!

    Biorąc pod uwagę warunki panujące w Polsce, kiedy przez większość czasu mamy do czynienia z niskimi temperaturami podstawowym zastosowaniem folii NRC jest zapobieganie utratom ciepła u poszkodowanego. Jak napisaliśmy wyżej izolujące właściwości folii są podstawowymi i niezależnymi od strony (dlatego też nazywana jest izotermiczną - utrzymującą stałą temperaturę). O ile nie działamy w pełnym słońcu i 40 stopniowym upale to właśnie izolacja jest najważniejszą rolą koca termicznego. A koc promieniowanie cieplne "odbija" zawsze tworząc we wnętrzu coś w rodzaju odizolowanego termosu.

    Użycie "niewłaściwej" strony nie spowoduje więc gwałtownego wychładzania się ciała, bo jedynie zniknie nam efekt "dodatkowego podgrzania" od promieniowania słonecznego.

    ( ͡º ͜ʖ͡º) Kiedy używamy?

    Zawsze wtedy, kiedy mamy podejrzenie, że nasz poszkodowany jest wyziębiony, zwłaszcza jeśli leży i jest nieprzytomny. Kiedy przewidujemy dłuższe oczekiwanie na karetkę, kiedy widzimy, ze poszkodowany ubrany jest "za lekko" jak na panujące warunki atmosferyczne etc. Zdroworozsądkowo i "na czuja", w większości przypadków użycie koca będzie uzasadnione i nie zaszkodzi.

    ( ͡º ͜ʖ͡º) Jak używamy?

    Zawijamy poszkodowanego delikatnie i tak, aby niepotrzebnie go nie ruszać (jeśli leży), lub opatulamy jak najszczelniej (jeśli siedzi, stoi).

    ( ͡€ ͜ʖ ͡€)Skąd wziąć i ile to kosztuje?

    W większości aptek w cenie poniżej 10 PLN, znajduje się również na wyposażeniu każdej apteczki (samochodowej, motocyklowej etc.) z jaką mieliśmy do czynienia.

    #ratownictwo #motocykle #pierwszapomoc #999 #motomirko #fundacjaratownictwomotocyklowepolska #frmp

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pamiętajcie: Każdy post, grafikę, tekst konsultujemy z pracującymi zawodowo w pogotowiu ratownikami medycznymi, instruktorami pierwszej pomocy różnego szczebla, lekarzami pracującymi w pogotowiu, pielęgniarzami i z kim tylko na bieżąco mamy okazję. Nie lekceważymy procedur, które przecież na co dzień nas obowiązują i które stosujemy. Staramy się jednak upraszczać to o czym piszemy, aby było zrozumiałe dla każdego. I na tyle zapamiętywalne i użyteczne, aby w sytuacji w której będziecie chcieli pomóc mieć pod ręką co trzeba i wiedzieć co zrobić i jak użyć. Pamiętajmy o tym, że według polskiego prawa, "nie-ratownik" udzielając pierwszej pomocy jest zwolniony z odpowiedzialności za udzielenie pierwszej pomocy "nieprawidłowo".
    pokaż całość

    źródło: TW - C - koc.png

  •  

    Instrukcja z 1933 roku jak postępować z ludźmi rażonymi prądem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #elektryka #pierwszapomoc #uziemienie

    źródło: uziemienie.jpg

  •  

    Elementarz Pierwszej Pomocy #2

    Dzisiejszy post sponsoruje literka B

    Bez MASECZKI nie wykonujemy sztucznego oddychania!

    Maseczka do sztucznego oddychania - kosztujące kilka złotych maleństwo, pozwalające bezpiecznie wykonać sztuczne oddychanie podczas RKO (Resuscytacji Krążeniowo-Oddechowej). Składa się z zaworu zwrotnego pozwalającego na przepływ powietrza tylko w jedną stronę i folii zabezpieczającej przed kontaktem z poszkodowanym.

    Jest tak sprytnie skonstruowana, że chroni Cię nawet w sytuacji w której poszkodowany krwawi w obrębie jamy ustnej lub twarzy lub wymiotuje.

    Na każdej maseczce umieszczona jest instrukcja jej używania, często z rysunkami. Maseczkę układamy napisem do góry - ta lektura jest dla Ciebie!

    Pamiętaj! NIGDY nie wykonuj sztucznego oddychania obcej osobie bez maseczki! Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze.

    Jeśli nie masz przy sobie maseczki wykonuj tylko uciśnięcia klatki piersiowej. Według najnowszych wytycznych Europejskiej Rady Resuscytacji wykonywanie wyłącznie masażu serca (bez wdechów) przy zatrzymaniu krążenia jest skutecznym sposobem podtrzymania krążenia do przyjazdu pogotowia.

    Bądź bezpieczny - używaj MASECZKI !!!

    #motocykle #pierwszapomoc #frmp #ratownictwo #999 #motomirko
    pokaż całość

    +: megawatt, b......u +84 innych
    •  

      @FundacjaRatownictwoMotocyklowe: nie to Wy nie rozumiecie, piszecie:

      Bez MASECZKI nie wykonujemy sztucznego oddychania
      Jest to indywidualna decyzję każdego ratownika, powinien znać zagrożenia dla siebie i korzyści dla ratowanego, a Wasze akcje i ta i poprzednia zamiast informować na temat możliwych zagrożeń wynikających z nie używania środków ochrony osobistej, bardziej odstraszają ludzi od udzielania pierwszej pomocy. Do tego nie mówicie otwarcie że maseczki dla kogoś kto pierwszy raz widzi taki sprzęt wyciągając ja podczas zdarzenie jest utrudnieniem, u osób nie przeszkolonych zmniejsza skuteczność oddechów ratunkowych i wydłuża przerwy między uciśnięciami. Plus działanie przeciwdziałające zakażeniom nie jest wcale takie pewne... pokaż całość

    •  

      @pawel_niki: Paweł, to nie jest szkolenie z BLS. To jest ELEMENTARZ. Mówimy co jest czym i do czego służy. Każdy ma w domu, samochodzie, w pracy apteczkę - takie rzeczy w niej są.

      Piszemy co to jest, do czego służy i jak sobie tym krzywdy nie zrobić. Prosto.

      Ratownicy medyczni, KPP oraz wszyscy podlegający pod Ustawę o RM odpowiadają prawnie za błędy podczas wykonywania czynności związanych z ratowaniem życia. Ludzi spoza "środowiska" to nie obowiązuje.

      Mając do wyboru elaborat na temat zalet i wad użycia maseczki, a proste komunikaty, które w żadnym miejscu nie są nieprawdziwe i nie szkodzą - a mogą pomóc, wybieramy te proste, zrozumiałe.

      Zagrożeniem dla poszkodowanego, który nie oddycha jest śmierć.
      Zagrożenia dla człowieka wykonującego wdechy ratunkowe bez maseczki moglibyśmy sobie listować do jutra (NIE POLECAMY).
      Zagrożenie dla poszkodowanego, że ktoś użyje maseczki nieprawidłowo, za wolno, nieprecyzyjnie - nadal śmierć. Za to pojawia się szansa przeżycia w stosunku do braku reakcji w ogóle. Bo oprócz wdechów są jeszcze uciśnięcia :)
      Zagrożenie dla człowieka wykonującego wdechy z maseczką - jeśli używa jej właściwą stroną - wg norm dopuszczających je do użycia na całym świecie - minimalne.

      Powiedzmy sobie szczerze - wiemy doskonale, że niektórym w "środowisku" takie proste przekazy przeszkadzają. W pewnym stopniu daje się to zrozumieć (bo po co się "amatorzy" mają pchać), ale w gruncie rzeczy ciągle chodzi o to samo - o ratowanie życia.

      Nie ogarniamy dlaczego niektórym ratownikom wydaje się, że jak pierwsza pomoc to tylko "na poziomie" ich edukacji czyli wszelkich wytycznych, procedur etc. a wszystko co inne jest - be i złe i hejt. Nie wspominamy nawet o tym, że w samym "środowisku" dyskusje o tym co i jak należy, potrafią toczyć jak bój na kły i pazury godzinami.

      Jedni robią to zawodowo i turboskutecznie, ale kiedy pod ręką nie ma fachowca, a na szali leży ludzkie życie to może warto, żeby ci którzy są pod ręką podstawy znali i pamiętali. A takie proste rzeczy łatwo się zapamiętuje.

      Nie podoba Ci się - wrzuć na #czarnolisto i miej z głowy.

      Do wszystkich: Każdy post, grafikę, tekst konsultujemy z pracującymi zawodowo w pogotowiu ratownikami medycznymi, instruktorami pierwszej pomocy różnego szczebla, lekarzami pracującymi w pogotowiu, pielęgniarzami i z kim tylko na bieżąco mamy okazję. Nie lekceważymy procedur, które przecież na co dzień nas obowiązują i które stosujemy. Staramy się upraszczać to o czym piszemy, aby było zrozumiałe dla każdego. I na tyle zapamiętywalne i użyteczne, aby w sytuacji w której będziecie chcieli pomóc mieć pod ręką co trzeba i wiedzieć co zrobić i jak użyć. Nie zrobimy z Was przez posty na Mirko Turbospecami. Ale możecie się nauczyć podstaw podstaw i jeśli ktoś będzie chciał to wiedzę pogłębiać później szkoleniami.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    https://www.youtube.com/watch?v=8yZZunZwd5I

    Wypadek motocyklisty spowodowany klasycznym wymuszeniem pierwszeństwa przez kierowcę samochodu osobowego.

    Dodatkowo można zobaczyć służby medyczne w akcji - np. zakładanie kołnierza ortopedycznego.

    #wypadek #motocykle #motoryzacja #pierwszapomoc #usa pokaż całość

  •  
    S........y

    +20

    skandal w tym pytanie na sniadanie. ratownik jakis apel chcial powiedziec to oni przelaczyli na robienie sniadania i jakies pierdoly. W ogole rozmowa o pierwszej pomocy byle szybciej i juz gadanie o tyciu w ciazy. Jak ma sie cos zmienic, dalej bedzie jak z tym kierowca autobusu w Kielcach bo ludzie nie wiedza jak pomoc.
    #pytanienasniadanie #pierwszapomoc

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów