•  

    Mała recenzja #playstationvr dodaje tag #playstation4 co by więcej obserwujących być może mających wątpliwości co do zakupu widziało.

    Zacznę od zakupu:
    Cały zestaw kosztował mnie ok 2500 pln, a w skład tegoż wchodzą:
    - gogle Playstation VR wraz z całym niezbędnym okablowaniem i dodatkową jednostką do podłączenia (nie wiem po co ona jest, ale jest w zestawie)
    - kamera Playstation Eye (nowa wersja z dwoma obiektywami)
    - 2 kontrolery move
    - Demodisc Playstation VR Worlds

    Dlaczego taki zestaw?
    1. Kamera musi być - ona śledzi ruch głowy z założonymi goglami, które to są oświetlone dodatkowymi niebieskimi diodami.
    2. Move - nie jest konieczne do działania większości gier z tego co zauważyłem, a ich zamiennikami jest zwykły pad ze światełkiem. Ja natomiast mam lekkiego chopla na punkcie "zestawów" - więc jeśli jest dostępny i można go do czegoś konkretnego wykorzystać to kupuję.

    Demodisc a Playstation World.
    Na demodisc, który jest dołączony do zestawu są dema kilku gier oraz jedno demo technologiczne, które jest dostępne na dysku Playstation World.

    Zawartośc demodisc dołączonego do zestawu:
    1. RIGS
    2. Playstation World:Ocean Descent
    3. Driveclub VR
    4. Tumble VR
    5. Battlezone
    6. EVE: Valkyrie
    7. Headmaster
    8. Wayward Sky

    Natomiast zawartość Playstation Worlds to:
    1. The London Heist
    2. Ocean Descent
    3. Scavengers Odyssey
    4. VR Luge
    5. Danger Ball

    Dodatkowo z playstation store ściągnąlem dema:
    1. Rush of Blood
    2. Kitchen (fragment nowego Resident Evil).

    Od razu informuję, że nie testowałem wszystkiego, raptem kilka zróżnicowanych pozycji, żeby wyrobić sobie już na tym etapie zdanie o tym gadżecie.

    Idźmy po koli:

    1. Sprzęt:
    - gogle są bardzo lekkie. Zaskakująco lekkie i mają chyba wszelkie możliwe opcje dot. regulacji dla danej głowy. A do tego są bardzo wygodne i nie męczą przy dłuższej sesji
    - niestety jako fan "bezprzewodowości" mogę ponarzekać na ilość dodatkowych kabli, które będą się plątały za telewizorem lub w jego pobliżu, jest ich dodatkowe 4 (5 razem z przedłużaczem).
    - do zestawu są dołączone słuchawki, które podłącza się do pilota umieszczonego na kablu PS<>gogle - niezła jakość dźwięku, ale też bez jakiegoś zachwytu.
    - koło konsoli będzie stało dodatkowe, niewielkie pudełko, które pośredniczy między konsolą a goglami
    - kamerka - cierpi na chorobę poprzedniego prostszego modelu: ma strasznie sztywny i ciężki kabel przez co trudno ją ustawić - nawet z dołączoną podstawką i spada mi co chwilę. Natomiast jest na tyle solidna, że nic się jej nie dzieje po tych upadkach :)
    - o move nie będę pisał bo to te same stare "patyki z kulkami"

    2. Pierwsze wrażenie po Playstation World:Ocean Descent

    to demo technologiczne wrzuca nas od razu na głeboką (dosłownie) wodę, w klatce z metalowych rurek i spuszcza nas w niej coraz głębiej. Możemy podziwiać podwodną florę i faunę i robi to narawde ciekawe wrażenie. Szoku doznałem w tedy kiedy wychyliłem się za barierkę, która oddziela mnie od głębin i spojrzałem w dół... pełne 360 stopni. Nastepnie po kilku minutach chyba podziwiania tejże flory i fauny, na wodnym horyzoncie pojawił się dość spory rekin. Kiedy podpłyną bliżej klatki chciałem go dotknąć - co sprawiło, że telewizor spadł z półki (polecam teleziwory LG - solidna robota! małe pęknięcie na tylnej obudowie). Kiedy natomiast rekin rozwalił klatkę i chciał mnie dotknąć zębami - poleciałem na szafkę odbiłem się i padłem na podłogę. Tak. To jest właśnie to co chciałem zobaczyć - coś co wydaje się prawdziwe na tyle, że chce się tego dotknąć lub przed tym uciec. Tutaj muszę powiedzieć, że wrażenie technologii 10/10 (a dlaczego później zmieniłem ocenę na niższa będzie na końcu).

    3. Drugie wrażenie: Driveclub VR
    Kiedy nagle pojawiłem się za kierownicą jednego 3 możliwych do wyboru bolidu, na głos powiedziałem "o kur*a!". Wow. Naprawdę wow. Gra w ścigałkę z perspektywy kierowcy nabiera nowego znaczenia i tylko przez chwilę żałowałem, że nie kupiłem kierownicy.
    Natomiast jeszcze zanim zacznę opisywac pozostałe testy: to jak do tej pory najsłabsze technologicznie demo, a to dzięki temu, że dopiero tutaj widac dawngrade grafiki i momentami przerażającą pixelozę. Fakt, że wchodząc w ten świat nie bardzo ona przeszkadza, ale jest zwyczajnie widoczna. Ale ale... patrząc po innych demach technologicznych śmiem twierdzić, że przykład Driveclub to chyba doskonała informacja na temat: "Jak nie robić konwersji na VR, lub dla czego ich nie robić".

    3. Trzecie wrażenie to The London Heist - z wykorzystaniem dwóch kontrolerów move.
    I tutaj muszę powiedzieć, że wsiąkłem:
    1. Pierwszy szok to to, że widzę swoje ręce - dzięki kontrolerom move. Są tak samo śledzone jak głowa przez kamerę i naprawdę jest niesamowita immersja. Samouczek pokazuje jak z tego korzystać - Trigger chwytasz i strzelasz, przycisk move - puszczasz. A żeby wymienić magazynek? Chwyć magazynek i włóż go do pistoletu!
    Dodatkowo ciekawy efekt kiedy siedze w pięknie wystylizowanym angielskim pubie, z cygarem, chwytam zapalniczkę, podnosze cygaro i przysuwam do ust. Podpalam zaciągam się, wydmuchuję - a na ekranie widać dym, który wydostaje się z moich ust - mimo, ze palę wirtualne cygaro. WOW!.
    Pierwsza akcja to od razu strzelanina, znajduję się za biurkiem i strzelam do ochroniarzy - czułem się jak na prawdziwej strzelaninie. Serio. Kolejna strzelinina - jadąc samochodem. Tak samo - bardzo realistyczne doświadczenie i spróbowałem motywu z "oceanu" - wychyliłem się przez okno pasażera i spojrzałem do tyły - dzieki temu rozwaliłem dwa pędzoce w moją stronę motocykle z kolesiami nie pałającymi gorącymi uczuciamia. CZAD!!!
    Do tego niewątpliwy plus to polski dubbing (TAK), który jest na prawdę na światowym poziomie. Polecam - jeśli znajdziecie na youtubie - zobaczyć filmy z tego demo.

    4. Czwarte wrażenie to Rush of Blood - tutaj mamy doczynienia z demem gry. Wsiadamy na kolejkę i wjeżdżamy do tunelu strachu. Tutaj niestety ale zacząłem się bać. Tak najzwyczajniej w świecie. Przejazd jest przerażający. Do tego nie polega tylko na siedzeniu, ale też strzelaniu do wszystkiego co chce (a CHCE!) nam zrobić krzywdę. Zachęcony tym demem - kupiłem pełną wersję, która właśnie jest pobierana z PS Store (79 pln)

    5. Piąte i ostatnie wrażenie - KITCHEN, demo Resident Evil. Szczerze? Nie zagram w to, bo samo demo mnie zwyczajnie na tyle przeraziło, że modliłem się, żeby szybko się skończyło. Wytrzymalem do końca, ale byłem cały mokry. Realizm i "bliskość" postaci zaangażowanych PORAŻA.

    Tyle jeśli chodzi o dema.
    Teraz trochę minusów:
    1. Wyświetlacz - o ile "odstępy" między pixelami są dobrze zamaskowane i nie zwraca się na nie w ogóle uwagi, o tyle ktoś spieprzył podświetlenie wyświetlacza i widać lekką łunę z podświetlenia - co wpływa momentami nie korzystnie na wrażenie (tylko w momentach kompletnej ciemności).
    2. Pixeloza. JEST. Tak. Jest, ale im bardziej angażujący tytuł tym jest to mniej zauważalne. Najlepsze doświaczenie jeśli chodzi o grafikę to The London Heist - rewelacja pod każdym względem, a graficznie - bliskie chyba pewnemu ideału (jeśli chodzi o 1080p)
    3. Kable - zdecydowanie ich za dużo, ale można poukrywać.
    4. Póki co mała biblioteka tytułów, aczkolwiek juz w listopadzie pojawią się kolejnę. Myślę, ze jest na co czekać.
    Czy warto?
    Jeśli się napaliłeś i będzie kupować gry na ten gadżet - totalnie warto, zakładając, że tutyły, kóre się pojawią będa miały wysokie recenzje i będą naprawdę dobre - a to cięzko zapewnić i zbadać czy faktycznie tak się stanie.
    Dla całej reszty - można bez tego żyć i grać jak do tej pory. za 2,5k można nakupić całą piwnicę cebuli, albo wybrać się gdzieś z #rozowypasek albo zrobić miliardy innych rzeczy. Czy żałuję? Póki co nie. Fajna zabawka i czekam na kolejne wrażenia, które mam nadzieję będą częste i równie mocne i dobre co te.

    Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego sprzętu chętnie odpowiem.
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów