•  

    Dzisiaj o 18 AZS Olsztyn gra rewanżowy mecz w Pucharze CEV z Hurrikaani z Finlandii. Gra tam min. Matti Oivanen. Transmisja o 18.00 na LaolaTV. Jesli wygramy to gramy w nastepnej rundzie najprawdopodobniej z PAOK Saloniki.
    #siatkowka #plusliga

  •  

    Ciekawostka na dziś: Rafał Buszek w niedziele zagrał najlepszy mecz w sezonie. Po raz pierwszy nie zszedł z boiska z ujemnym ratio punktowym.
    #siatkowka #plusliga

  •  

    MKS Będzin 1:3 ONICO Warszawa
    Wynik meczu: 1:3 (25:22 17:25 17:25 20:25)
    MVP: Rafael Araujo Rodrigues 22pkt (blok 1, atak 21, 70% w ataku)
    Pierwsze z dwóch zaplanowanych, poniedziałkowych spotkań. Mecz nie należał do najciekawszych i zakończył się zgodnie z planem, ale mimo wszystko można o tym meczu powiedzieć kilka słów.
    I set należał do Będzina, ale nie od początku. Goście prowadzili już 17:13, by po serii zagrywek Artura Ratajczaka pojawił się wynik 17:19 dla gospodarzy. Będzin w zasadzie przez cały mecz nie potrafił zmienić przyjęcia Warszawy. Cały mecz ONICO nie miało problemów z tym elementem, ale jak pokazał Ratajczak można było ruszyć gości, ale udało się to tylko mu i Williamsowi.
    II partia to od początku do końca wysokie prowadzenie Warszawy. W zasadzie II i III set to to samo. Ciągłe prowadzenie ONICO, dobra gra skrzydeł, słabe lewe skrzydło Będzina i dużo błędów gospodarzy powodowało, że było to raczej przeciętne widowisko. Świetnie radził sobie Araujo i Kwolek, z ostrzeliwaniem na zagrywce radził sobie Łukasik (34 razy przyjmował, tylko 4 błędy, 50% skuteczności). Skuteczność w Będzinie trzymał tylko i wyłącznie Williams (21pkt przez cały mecz).
    IV partia to pierwszy raz dobra gra na początku Będzinian. Dobry początek to jednak nie wszystko. W połowie seta przy zagrywce Kwolka ONICO opanowało sytuację i wygrało seta, po raz kolejny bardzo wyraźnie.
    Zaskoczyło mnie dzisiaj ONICO, bo po słabym meczu ze Stocznią dzisiaj zagrali dobrze i potrafili okiełznać swoje problemy.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27806&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Asseco Resovia Rzeszów 2:3 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
    Wynik meczu: 2:3 (13:25 26:28 25:20 25:23 18:20)
    MVP: Sam Deroo 21pkt (zagrywka 1, blok 1, atak 19, 51% w ataku, 45% w przyjęciu)
    Pierwsze z niedzielnych spotkań, w dzień 11 listopada odśpiewano uroczyście przed meczem nasz Hymn. Kibice Resovii również zaśpiewali swój hymn, wszystko przed meczem było jak należy, ale to przede wszystkim samo spotkanie mogło zadowolić nawet najbardziej wymagającego kibica siatkówki.
    W I secie emocji było mało, bo i ZAKSA postawiła bardzo wysokie warunki. Bardzo dobrze bronili, wykorzystywali swoją pierwszą akcję i zagrywali. Z drugiej strony Resovia paradoksalnie nie miała aż takich problemów z przyjęciem, ale ich sporym problemem były błędy i nieskończone ataki. W drużynie gości szalał Bieniek, wtórował mu Kaczmarek czy Deroo. Taka gra Kędzierzynian utrzymywała się jeszcze przez połowę drugiego seta, ale wtedy nagle drgnęła gra Resovii.
    II set to kapitalny początek gości, którzy ciągle przeważali, wyglądali znakomicie (przez moment wydawało się że nic się już w tym meczu nie wydarzy). Rzeszów się jednak nie poddał. Przewagę gości zniwelowali dopiero przy stanie 17:17 (od stanu 14:17 przy zagrywce Smitha). Od tego momentu mieliśmy prawdziwą walkę. Po dwóch asach serwisowych Rossarda gospodarze prowadzili 22:19, ale od tego stanu seria punktowa w końcu przydarzyła się gościom (22:23). Po takiej pogoni Resovia nie miała nawet piłki setowej, musieli ciągle się bronić i nie wyszło im to na dobrze, drugą partię błędem w ataku zakończył Schulz.
    III set to, kto wie, najlepszy set w tym sezonie Rzeszowian. Gospodarze skutecznie wybili trzy-setówkę z głowy podopiecznym trenera Gardiniego. Świetna zagrywka Resovii utrudniała rozegranie Toniuttiemu. Włoski trener musiał nawet interweniować zmieniając Śliwkę. Rzeszowianie prowadzili przez moment nawet 18:11, ale końcówka to już lepsza gra ZAKSY. Wprowadzony za Śliwkę - Szymura dał pomoc w ataku i nie najgorzej przyjmował. W tym secie w końcu ujrzeliśmy prawidłowe oblicze Rzeszowa.
    W czwartej partii muszę przyznać, że zaimponowali mi gospodarze. Początek seta należał do gości. Ci rozpędem z niezłej końcówki partii III, zaczęli imponująco IV set. Bardzo dobrze spisywał się Deroo. Przez moment ZAKSA prowadziła już 14:9, ale tak jak w II secie Resovia odrobiła straty, tym razem z nawiązką. Imponująco zagrywający w niedzielę Rossard po raz kolejny zdobywał punkt za punktem. Bardzo pomagali mu środkowi i skrzydłowi. Zresztą w tej gonitwie cała Resovia grała świetnie. W końcówce impuls do walki próbował dać Bieniek (as i 2 bloki), ale to było za mało, żeby zatrzymać gospodarzy. W 4. secie pokazał się jeszcze jeden świetny aspekt gry Resovii - blok. ZAKSA we wszystkich aspektach gry nie schodziła poniżej pewnej średniej.
    V set, Tie-Break, prawdziwa uczta dla kibica PlusLigi. ZAKSA - Resovia to może nie największe derby siatkarskie, ale zawsze elektryzowały kibiców, nawet jak obie drużyny były na odległych biegunach tabeli. Tie-break to był bodaj drugi set w którym gonić musieli goście. W III partii nie wyszło, a tutaj wyszarpali zwycięstwo, grając na przewagi. Resovia - potwornie zmęczona, dawała z siebie wszystko. Kolejny świetny set zagrał Rossard, najwięcej pomogli mu środkowi. W ZAKSIE na boisko wrócił Śliwka i ta zmiana dała 2 bardzo ważne punkty atakiem w samej końcówce. Mecz zakończył właśnie świeżo upieczony Mistrz Świata.
    Po takim meczu ciężko nie powiedzieć, że PlusLiga to najwyższy siatkarski poziom. Kapitalna gra z obu stron doprowadziła do ogromnych emocji. Nie jestem wielkim fanem Resovii, ale chciałbym żeby się przełamali. Drugi z rzędu mecz bez szczęścia.
    Za tydzień Sovia zagra na wyjeździe z Treflem, a ZAKSA podejmie u siebie Cuprum.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27804&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:0 Stocznia Szczecin
    Wynik meczu: 3:0 (26:24 25:23 26:24)
    MVP: Grzegorz Bociek 25pkt (zagrywka 3, blok 1, atak 21, 64% w ataku)
    Drugi z niedzielnych meczów (ten mniej interesujący) zapowiadający się jednak bardzo fajnie. Zawiercie grające zawsze dobrze u siebie oraz Stocznia, z imponującą serią zwycięstw. Jednak było to mimo wszystko spotkanie zakończone sporą niespodzianką.
    Przyjezdni rozpoczęli nieciekawie. Małe ryzyko w zagrywce powodowało spokój Masnego na rozegraniu. Zawiercie miało w pierwszym secie również przewagę w kontrach (więcej bronili). Te składowe spowodowały, że ciągle imponująca siła ognia Szczecinian nie przyćmił zapędów gospodarzy, którzy wyszarpali I set na przewagi. Jakby do dobrej gry dołączył jeszcze Waliński to Zawiercie mogłoby, kto wie, wygrać nawet wyżej tego seta.
    II set to była niewykorzystana szansa Stoczni. Prowadzili 18:13 by przegrać 23:25. Ogólnie Stocznia w tym secie lepiej przyjmowała i atakowała, ale problemem były błędy. Za dużo bezpośrednich punktów wpadło na konto gospodarzy, którzy ciągle grali nie bojąc się o przyjęcie. Ogólnie nie był to dzień na zagrywce Szczecińskiej Konstelacji Gwiazd. Nie był to również dzień Kurka, który sporo dzisiaj napsuł, ale nie w formie naszego Mistrza Świata trzeba szukać głównych problemów.
    III set to kolejna gra na żyletki (tak jak w pierwszej partii). Rzadko któraś z drużyn miała większą przewagę. Znacznie gorzej ze stresem w końcówce poradził sobie po raz kolejny Szczecin, który przegrał drugi raz i po raz kolejny 0:3. Warto też spojrzeć na Grzegorza Boćka. Wszyscy wiemy po jakich przejściach jest ten atakujący. Każdy jego dobry mecz to naprawdę wspaniała sprawa. Mówię o tym bo nadchodzący sezon będzie długi i szeroki. Może warto byłoby go powołać? Nawet do Kadry B. Ale nie rozpędzajmy się. Jest to jego drugi z rzędu świetny mecz i zobaczymy jak dalej Bociek będzie sobie poczynał.
    Jurajscy Rycerze są w tabeli ligowej na 5. miejscu, a o jedno oczko wyżej Stocznia. Trzeba jednak wspomnieć, że Szczecin czeka jeszcze słynny zaległy mecz z Treflem, ale mimo wszystko tak wysokie miejsce Zawiercian jest lekkim zaskoczeniem. W następnej kolejce (za tydzień) zmierzy się Warta z Będzinem w Sosnowcu, a Stocznia podejmie u siebie rewelacyjnych Radomian. Będzie się działo! Oby tylko światło nie zgasło.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27807&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    AZS szybkie 3:0 ale mecz w wielu fragmentach bardzo zacięty. Chemik osiagnal spory progres za Bednaruka i Michalczyka i jak dla mnie to moze byc czesto czarny kon naszych rozgrywek (a moze i np. takiego Pucharu Polski i jakis finał czy cos)
    #siatkowka #plusliga

  •  

    PGE Skra Bełchatów 3:1 Asseco Resovia Rzeszów
    Wynik meczu: 3:1 (32:30 21:25 26:24 25:21)
    MVP: Mariusz Wlazły 27pkt (zagrywka 2, blok 8!!, atak 17, 46% w ataku)
    Jakoś nie miałem wczoraj głowy do pisania o tym meczu, jednak napiszę i tak, z jednodniowym poślizgiem.
    Bezapelacyjnie jeszcze kilka lat temu byłby to meczu na absolutnym szczycie, jednak tym razem jest to spotkanie drużyn z dolnej części tabeli. Gospodarze na 10. miejscu, a goście na miejscu ostatnim. Wystarczyło jednak spojrzeć na historię spotkań tych drużyn, żeby stwierdzić że będzie to przednie widowisko.
    I set lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy dość szybko osiągnęli kilko punktowe prowadzenie. Pierwsza partia była zacięta, bo doprowadzili do tego gracze Sovii. Zaczęli twardo zagrywać i dogonili Skrę (głównie dzięki Smithowi i Schulzowi). Moc zagrywki, którą wskazywano przed sezonem jako bodaj największą zaletę Rzeszowa, w końcu zadziałała. Set grany w końcówce na przewagi zwycięsko zakończyli Bełchatowianie, wygrywając ją głównie dobrym atakiem i stabilnym przyjęciem.
    W II secie zobaczyliśmy jeszcze lepszy Rzeszów niż w partii otwarcia. Tą partię również lepiej zaczęli gospodarze i ich prowadzenie było częstszym widokiem. Jednak znowu, serie zagrywek Resovii spowodowały odrabianie strat i świetną końcówkę seta. W drużynie gości każdy element działał, podobała się najbardziej gra Rossarda, Miki i Masłowskiego.
    III partia to kapitalny początek gości którzy prowadzili nawet 7:12. Na zagrywkę powędrował wtedy Łomacz i ruszył przyjęcie Resovii która prowadziła już tylko 13:11 po zdjęciu rozgrywającego z pola serwisowego. Od tego momentu set stał się wyrównany i taki był do samego końca. Popisowo grający Rossarda nie dał jednak różnicy i choć to goście jako pierwsi mieli piłkę setową to ostatecznie przegrali tego seta.
    W IV odsłonie tego pojedynku cały set koncertowo zagrała Skra. Wygrali oni ostatni set bardzo bezpiecznie kontrolując losy seta.
    Do zwycięstwa gospodarzy przyczynił się przede wszystkim blok (17 do 8). W innych elementach było już bardzo wyrównanie, nawet ze wskazaniem na gości (np. zagrywka - 10:6 dla Resovii)
    Tak grająca Skra i Resovia po prostu nie może nie zagrać w play-offach. Takie pojedynki ogląda się z czystą przyjemnością i oby więcej takiej gry obu zespołów.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27799&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Za nami 5 kolejka PlusLigi. Niestety przez nieustający obowiązek walenia bimbru i goszczenia rodziny w pełni mogłem obejrzeć tylko jeden mecz w tej kolejce. Ten który skradł całe show. Asseco Resovia Rzeszów w starciu na szczycie samego jebanego zamulonego dna tabeli podejmowała w Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej na Podrpomiu MKS Będzin. Zmiana trenera i odejście ANDRZEJA KOWALA spowodowało tyle że w stolicy Podlarpacia stanął kolejny cygański barak z długowłosym romem jako lokatorem. Oprócz tego po staremu. Problemy zdrowotne Masłowskiego, przez które zamiast Davida Smitha wychodzi naturalny następca Łukasza Perłowskiego - Dawid Dryja. Oprócz niego wyszła podstawowa szóstka. W sumie nie wiem czy podstawowa. Nigdy nie widziałem podstawowej szóstki Resovii w tym sezonie. Pierwszy set równa gra obu zespołów, końcówka na przewagi, w której gracze Rzeszowa dostali gargantuicznego pierdolca i przy piłkach setowych zamiast wjebać punkt ze środka i skończyć set, woleli wpierdalać się w siatke i przekraczać środkową linie boiska, dzięku czemu to Będzin skorzystał z szansy i wygrał pierwszą partię. W drugiej partii gra się unormowała, a set toczył się pod dyktando mocniejszej drużyny. Tak kurwa, zgadliście. Ślązacy kompletnie rozjebali Wilków. Nic nie dała zmiana Schulza na Ryżego, nic nie dało wejście Wielkiego Bartłomieja Lemańskiego, jedynie Rafał Buszek wniósł jakość. Żartowałem. Piąty mecz z rzędu kurwa ten dzban kończy z ujemnyn ratio punktowy. Piąty mecz. Chuj z tą grą w ataku nawet, jeśli potrafiłby coś poprawić w przyjęciu. Ale nie, to jest zdecydowanie za dużo i tak. To co obecnie prezentuje ten zawodnik to jest poziom Kasztelana Rozprza, a nie kogoś kto ma dać jakość w pojedynku z Trentino. Bo ten już za mniej niż miesiąc. Ostrze sobie zęby na ten mecz. Na tę zaciętą rywalizacje Lemańskiego z Lisinacem. Ale to będzie widowisko. Ale wracając. W trzeciej partii Wilcy coś próbowali, coś zablokowali, coś skończyli, ale koniec końców Będzin miał meczową, przy której Rossard dostał piłkę pod nogi na pojedynczym bloku. I tak się ten piękny mecz zakończył. Brawo Będzin. A Rzeszów? Na szczęście czekają ich teraz wiele lżejsze mecze. Słaba Skra pod dwóch porażkach z rzędu, ZAKSA z bardzo krótką ławką i Trefl z Maciejem Muzajem na ataku. Co zmieni Krecik? Czy wykopie dziurę w ziemii do której się schowa? Czy rozjebie kilka grządek? Liga da nam odpowiedź.

    #siatkowka #plusliga #sport #biedablogqcyka #blog
    pokaż całość

  •  

    Aluron Virtu Warta Zawiercie 0:3 Cerrad Czarni Radom
    Wynik meczu: 0:3 (13:25 23:25 19:25)
    MVP: Maxim Zhigalov 19pkt (zagrywka 2, blok 1, atak 16, 70% w ataku, tylko jeden błąd, ratio +14!)
    Mecz drużyn powszechnie uważanych za mocne u siebie. Dzisiaj naturalnie faworytem był Cerrad, ale ja osobiście widziałem tie-break. Słynny Zawierciański kocioł nie przestraszył jednak Radomian, gdyż sami są przyzwyczajeni do podobnej atmosfery u siebie.
    W 1. partii zobaczyliśmy potężną ofensywę Czarnych, którzy kapitalnie grali na zagrywce, tego samego zabrakło Warcie, która grała bojaźliwie, tak jakby przestraszona gości. Najlepszy set Radomian w tym sezonie to jednak oddzielna historia, gdyż potem mecz okazał się całkiem wyrównany. W Zawierciu nie było w pierwszej partii zupełnie widać pomysłu na grę, zagrywki, bloku i przyjęcia, na szczęście był to tylko taki jeden słabszy set gospodarzy.
    II set to już była bardzo wyrównana gra. Zawiercie zaczęło ryzykować na zagrywce i utrudnili sprawę gościom, którzy jednak ciągle grali solidnie. Tu trzeba się zatrzymać i powiedzieć parę słów o Fornalu i Zhigalovie. Ta para jak dla mnie od kilku kolejek gra bardzo dobrze i w dużej mierze to oni trzymają dobrą grę Czarnym. Od kilku lat w Radomiu doskonale znany jest Żaliński, bardzo solidny przyjmujący przez wiele lat na pograniczu kadry. Nie ma jednak Wojciech tak dobrego przyjęcia, a z tego co było dziś widać Zawiercie jeśli już posyłało zagrywkę to na niego. Ruciak jako libero i Fornal jako ten lepiej przyjmujący z przyjmujących wzięli bardzo duży obszar do bronienia. Dzięki temu Radom pomimo gorszej gry Żalińskiego praktycznie nie zanotował przestojów na zagrywce Warty. Wydaję mi się że z takim przyjęciem Fornal w niedalekiej przyszłości może stanowić trzon reprezentacji, ma wszystko a by grać na wysokim poziomie, a dzisiejszy mecz tylko to pokazał. Z drugiej strony jeśli ktoś zastanawiał się kto to taki ten Zhigalov i po co on PlusLidze to ten mecz dobitnie pokazał jaką wartość może on mieć dla drużyny z Radomia. Kapitalnie gra Rosjanin i naprawdę może być groźny do końca sezonu. Dlaczego o tym mówię? Bo wydaję mi się że trzeba coraz głośniej o podopiecznych Trenera Prygiela mówić. Grają świetnie, mają poukładany zespół, nie to co taka Resovia która co mecz wychodzi inną szóstką, W Radomiu jest zamysł, w Szczecinie, Bełchatowie, Jastrzębiu, Zaksie, Olsztynie itd. jest zamysł, widać rękę trenera. Czarni mogą być w tym sezonie czarnymi końmi ligi i już teraz mówię otwarcie, że widzę ich w szóstce.
    Kończąc ten dość długi felieton/opis (sam nie wiem) trzeba powiedzieć, że 3. set również pokazał jak Radom pomimo słabszego początku może się wziąć w garść i zagrać świetnie.
    To nie był dzień Zawiercia, ale oni muszą spokojnie grać swoje, bo dzisiaj mało kto w lidze postawiłby się Radomiu. Zawiercie na pewno nie jest bez szans w walce o szóstkę, ale muszą grać o wiele lepiej, tym bardziej w swojej twierdzy.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27794&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Cuprum Lubin 0:3 Stocznia Szczecin
    Wynik meczu: 0:3 (21:25 10:25 23:25)
    MVP: Łukasz Żygadło 1pkt (blok 1)
    Jak się nie trudno domyślić faworytem tego meczu byli goście i jak najbardziej te słowa potwierdzili.
    I set dobrze zaczęli gospodarze, nie grali źle i postraszyli w tej partii Stocznię. Szczecinianie zagrali jednak bardzo dobrą końcówkę seta i spokojnie wygrali pierwszą partię. Różnicę zrobiła zagrywka i atak (przede wszystkim Kurek). Cuprum teoretyczne przeciwstawiał się gościom, ale kiedy przychodziło co do czego (końcowe fragmenty seta) to wychodziło na wierzch znacznie większe doświadczenie Stoczni. Ci w pierwszym secie robili po prostu swoje.
    II set to była siatkarska rzeź, na zagrywce, w bloku, wszędzie. Najwyższe zwycięstwo w pojedynczym secie w tym sezonie Ligi Mistrzów Świata jest niesamowicie imponujące, a był przecież wynik 9:6 - tylko, dla Stoczni. Mieszający składem Fronckowiak był kompletnie bezradny.
    III i zarazem ostatnia partia to dalsza dobra gra Stoczni i ożywienie gry gospodarzy, którzy zaczęli robić swoje. Trener Cuprumu wrócił do składu z pierwszego seta (zmiana jedynie na pozycji atakującego). Powiem nawet, że gdyby nie kilka błędów to Lubinianie mogliby doprowadzić do 4. seta, ale i tak Stocznia zagrała końcówkę bardzo pewnie.
    W Stoczni nie zakręcił się jeszcze Kurek, ciągle gra fantastycznie, Żygadło dostał zasłużoną nagrodę MVP za dobre prowadzenie gry, a lewe skrzydło robiło swoje (zwłaszcza Kazijski na zagrywce - 4 asy). W Cuprumie nie widać za wiele plusów ale jest to drużyna bijąca się o utrzymanie w tym roku (z Będzinem, Chemikiem, Resovią ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) i Lubin punktów szukać będzie gdzieś indziej.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27792&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Andrzej Kowal od lat przemierza cały kraj zmieniając oblicze polskiej siatkówki. Trener i niekwestionowany autorytet siatkarski. Kontrowersyjny i bezkompromisowy. Z zabójczą skutecznością wypełnia swoją misję bo wie, że zaufały mu miliony ludzi, a siatkarska rewolucja ogarnęła całą Polskę

    już niedługo zawita do Rzeszowa
    #siatkowka #plusliga

  •  

    MKS Będzin 2:3 Jastrzębski Węgiel
    Wynik meczu: 2:3 (21:25 25:21 25:19 13:25 10:15)
    MVP: Lukas Kampa 3pkt (zagrywka 1, blok 1, atak 1)
    A jednak, na pierwszy wyrównany mecz musieliśmy czekać do ostatniego meczu tej kolejki. Paradoksalnie w meczu w którym tych emocji miało być mało. Pomimo wyniku ten mecz to była istna sinusoida i w zasadzie wyrównanych fragmentów było jak na lekarstwo.
    Mecz można również podsumować słowem - błędy. Masę błędów, z których mamy bezpośrednio stracone punkty jak i tych które były błędami dogrania do siatki, nerwowość w obronie czy niedokładna wystawa. Takich błędów było aż za wiele i to zwłaszcza po stronie JW, gdzie nie wiem jakim cudem nagrodę MVP dostał Kampa. Zresztą w pierwszym meczu JW z Radomiem też nagroda dla Niemieckiego sypacza była mało logiczna. Zresztą ciężko znaleźć dobre fragmenty w grze podopiecznych de Giorgiego. Nie wiem jakim cudem wygrali, ale jak widać po wyniku ich gra w ostatnich dwóch setach była dużo lepsza. Gra Będzina na pewno była lepsza dla oka i dlatego ich dobry fragment gry łatwiej było zapamiętać. Imponuje siła ognia MKS-u, ale techniki i dokładności brakowało przez cały mecz. Jeszcze za wcześnie mówić o objawieniach PlusLigi ale gra Williamsa mi się bardzo podoba, choć ma jeszcze tak jak cały Będzin przestoje w grze.
    Może pomówmy o plusach bo przecież musiały jakieś być. Pomimo dobrej, ale nierównej gry Williamsa lepiej w dzisiejszym meczu wypadł w ataku Konarski. Jego powrót w 4 secie był udany, dał względny spokój Kampie przynajmniej na jednym skrzydle. Na pewno też brakowało lewego skrzydła choć tutaj też od 4 partii ogarnął się zwłaszcza Fromm bo jak dla Lyneela to cały dzisiejszy mecz był jak dotąd najsłabszy w tym sezonie. W starciu dwóch libero wyszedł lepiej ten mniej znany, czyli Michał Potera, również w walce środkowych przewagę mieli Będzinianie, choć i tutaj przez załamanie gry gospodarzy w 4 secie można powiedzieć że środkowi JW mimo wszystko zagrali lepiej.
    Ten mecz to będzie spotkanie o którym obie drużyny będą chciały jak najszybciej zapomnieć, łatwiej zapomina się paradoksalnie o zwycięstwach, więc wnioskuje że w następnym meczu zobaczymy lepszy Jastrzębski, a Będzina - Będzin zagra z czerwoną latarnią PlusLigi i będą w tym starciu na Podpromiu faworytem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27785&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Za nami 4 kolejka tegorocznej PlusLigi. Kolejka która z pewnością nam wszystkim zapadnie w pamięć, przede wszystkim przez tragiczną wiadomość o rozstaniu (miejmy nadzieję że tylko tymczasowym) TRENERA TYSIĄCLECIA ANDRZEJA KOWALA z klubem z Podkarpacia. Nieoficjalnie mówi się że już dziś rano udał się do Castel Gandolfo gdzie zaczął pracować nad nowym projektem razem z Josephem Ratzingerem.

    A w tej kolejce oprócz ostatniego tchnienia geniuszu i finezji najlepszego szkoleniowca w znanym nam świecie, moje piękne oczy ujrzały starcie Skry Bełchatów i AZSu Olsztyn. No jak mnie wkurwił ten mecz to nawet sobie nie wyobrażacie. Ja pierdolę. Mistrz Polski, z Szalpukiem i Kochanowskim na czele dostaje ciężki oklep od kompletnie przebudowanego i osłabionego klubu spod znaku paróweczek. Klubu który pokazał w polskiej stolicy węgla brunatnego siatkówkę kompletną, która spuściła na bełchatowski ul tonę pestycydów. Nie pomogła zjebana syrena, nie pomogły bogate jak wielodzietna rodzina w Bangladeszu przyśpiewki, nie pomógł Mariusz Wlazły który przez półtora seta zdobył pierdolony 1 punkt. Warto nadmienić że zastąpił on Teppana który zdobył 5 punktów i powoli zaczyna wyrastać na transfer tego sezonu. Ogółem w drużynie Trutni jedyny kogo można wyróżnić to Kochanowski - 5 bloków i 91% w ataku przy 11 próbach. Myślałem że Wielkiemu Prezesowi Piechockiemu nie uda się zastąpić Lisanaća, ale to co robi były gracz Olsztyna to kosmos. A w drużynie z Mazur każdy zrobił swoje, a jeszcze więcej zrobił Hadrava który był dla pszczółek jak Karbaryl i zdobył nagrodę MVP. Dostaliśmy taki Olsztyn z poprzedniego sezonu. Brawo paróweczki, brawo Woicki. Łysy przeproś za Łomacza.

    Kolejnym smakowitym kąskiem w ten weekend był pojedynek wicemistrza i brązowego medalisty ostatnich rozgrywek. W Kędzierzynie spotkał się duet prowadzący reprezentację Polski w jednym z jej najlepszych okresów (Zbyszek Bartman pamiętamy). Zwycięsko z tej konfrontacji wyszli koziołkowi pod wodzą POTĘŻNEGO Włocha. Starcie na dosyć dobrym poziomie, było sporo dobrej gry, obron prosto ze starcia protoplasty AZSu Częstochowa i Reprezentacji Szwecji w 1655 (mniej więcej wtedy gdy Paweł Zagumny był juniorem). Szkoda że zobaczyliśmy tylko 3 sety, no ale kurwa jak byśmy chcieli zobaczyć więcej gdy Maciej 380 Muzaj w sytuacji gdy ma 2,5 metra wolnej prostej wpierdala się z całą mocą w pojedynczy blok Sama Deroo. Do chuja karmazyna ile jeszcze będzie on wielkim talentem który gdy się rozwinie będzie świecił równie jasno co kwazar 3C 273 wsadzony do zalanego szybu bytomskiej kopalni węgla kamiennego Szombierki. Granie całego meczu na 70% i zrobienie wielkiego gówna w końcówce. Piękny Łukasz Kaczmarek idealnie w tym meczu pokazał jak powinien grać atakujący. Brawo Najpiękniejszy. Ale wielkie plusy dla Olenderka i Janusza, szczególnie dla tego drugiego który może zapukać do kadry za rok. A Zaksa? Zaksa wzorowo. Zaksa nie frajerzy jak Resovia albo Skra, tylko robi swoje ze spokojem Gustavo Fringa wyrzynającego amigos z kartelu.

    Ostatnim daniem tej kolejki było starcie Jastrzębia z Będzina na trudnym terenie w Sosnowcu. Tak, w Sosnowcu, bo w Będzinie w siatkówkę można grać tylko w międzytorzu stacji Będzin Miasto. Łatwy mecz i spokojne zwycięstwo Jastrzębia? Otóż kurwa nie. O ile pierwszy set wyglądał tak jak powinien, to w drugiej i trzeciej odsłonie ciężko popierdoliło Fromma, Kampę, Konarskiego i Lyneela. Nic po prostu. Hanysy stanęły jak Polańskiemu na widok 13 latki. Nie pomógł Oliva którego forma jest rozjebana jak oczy Kobry, a sam rosyjsko-niemiecki Kubańczyk chciał być jak Tiger i raz za razem robił benc o blok Ratajczaka. Będzinianie za to solidnie strzelali z zagrywki i raz za razem gasili swoich antagonistów blokiem. Koniec końców jednak Jastrzębie wyszło ze swojej biedagry i potrafiło ugrać zwycięstwo oraz 2 punkty. Jeszcze kurwa nie wiem, czy wolałbym być katowany dzisiejszą grą węglarzy czy może pełnym emocji i uniesień kokentarzem Macieja Jarosza, który to prawdopodobnie w stanie bezrozumnego oszołomienia stwierdził, że Grzegorz Kosok to materiał na kadre. Ale chyba kadre oldboyów - paraolimpijczyków. Gwoździem do trumny tego makabrycznego jak ryj Gregora Clegane'a widowiska było przyznanie Lukasowi Kampie statuetki MVP. Na takie mecze i ligę czekam.

    Do zobaczenia za tydzień. Albo kiedyś.

    #siatkowka #plusliga #blog #biedablogqcyka #belchatow #olsztyn #kedzierzynkozle #gdansk #bedzin #jastrzebjezdroj #sport
    pokaż całość

    •  

      @QcyKrul: Pewnie łykam zarzutkę, ale Olsztyn to Warmia :)

    •  

      Maciej 380 Muzaj w sytuacji gdy ma 2,5 metra wolnej prostej wpierdala się z całą mocą w pojedynczy blok Sama Deroo.

      @QcyKrul: w sumie zamiast Sama Deroo można wstawić kogokolwiek, zawsze to samo. Muzaj powinien sobie dać spokój z siatkówką, może zdąży ogarnąć jakieś studia jeszcze...

      może pełnym emocji i uniesień kokentarzem Macieja Jarosza, który to prawdopodobnie w stanie bezrozumnego oszołomienia stwierdził, że Grzegorz Kosok to materiał na kadre.

      @QcyKrul: według jarosza to nawet atak atakującego prosto w pojedynczy blok jest atakiem dobrym, tylko blok też dobry xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Miałem o tym meczu pisać jutro przy okazji omówienia całości kolejki, ale ten mecz zrobił na mnie takie kurwa wrażenie że nie mogę się oprzeć.

    Przed startem sezonu każdy ten mecz stawiałby jako hit kolejki i starcie drużyn z najwyższego ligowego poziomu. No ale życie zmiennym jest i od tamtego poniedziałku nawet plemię Sentinelczyków wiedziało że Resovia jedzie do Szczecina żeby spuścić sobie kotwice na głupi ryj.

    Jeszcze zanim ten mecz się w ogóle zaczął. Zanim pani sędzia pierwszy raz machnęła delikatną rączką na słupku, zanim pierwszy kibic zajarał szluga w kiblu, nasz ukochany TRENER TYSIĄCLECIA ANDRZEJ KOOOOOOOOOOOOWAL pokazał swoją niesamowitą finezję trenerską i w miejsce Davida Smitha wystawił kurwa Dawida Dryję. Tak kurwa nie regulujcie odbiorników. W miejsce najrówniejszego, najstabilniejszego i najwięcej wnoszącego zawodnika drużyny wystawił człowieka który zasłynął tym, że kiedyś ustrzelił zagrywką Macieja Pawlińskiego. Nie wiem czy gdzieś na całym jebanym globie znalazł by się ktoś kto podjąłby równie udaną decyzje. Nawet sam Pol Pot gdyby mógł ujrzeć te roszadę, zdjąłby kaszkiet i przyznał że projekt samowystarczalnej Kambodży nawet nie ma do tego startu. Poziom mojego szczęścia po zobaczeniu pierwszej szóstki pasów wyjebało prawie tak mocno jak Elektrownię w Czarnobylu, ale ku mojemu i naszemu szczęściu to był dopiero początek. Shoji gra piach, Mika gryzie piach a Dawid Dryja próbuje skumać o co chodzi z tym piachem. Jedynie Schulz i Możdżonek potrafią zrobił cokolwiek, i to tylko praktycznie dzięki nim i porażającej skuteczności lewego skrzydła Stoczniowców Resovia nie traciła po 10 punktów. Nie idzie, nie układa się, chuj bombki strzela. Co robi ANDRZEJ KOWAL? Ściąga Damiana Schulza i wpuszcza za niego Jakuba wykurwistego Jarosza do pary ze specjalistą od dobrej atmosfery Rafą Redwitzem. Schulza który robił co mógł. Jesteście już w ekstazie? To lepiej kurwa sobie jebnijcie pare piguł xanaxu, bo za Dawida Dryję wchodzi polski Dimitrij Muserski. Tylko bez zagrwyki, ataku ani bloku ale za to z twarzą pełną pewności siebie, niczym ta Pawła Szczęsnego z filmu Symetria. Dobra, teraz uwaga. Mika zaczyna popełniać błąd przyjmując potężną zagrywkę Janusza Gałązki lecącą około 26 km/h prosto w 13 metr boiska, więc pora na najjaśniejszą gwiazdę, perłe w koronie, zerosiódemkę w zamrażalce - Rafała Buszka, który dziś dokonał rzeczy niezwykłej i 4 mecz z rzędu skończył z ujemnym ratio punktowym. W tym momencie wiadmo już było że nic się nie zmieni. Wilcy zostali zatrzymani jak autobus MZK Szczecin przez panią Balbinę. Nawet chuj z tym że przegrali, ale Stocznia dzisiaj też prezentowała poziom bardziej zbliżony do ulubienicy szczecińskich kierowców aniżeli do drużyny z czubka ligi. Kazijski i Hoag męczący się w ataku jak Jaca z Gohą, a do tego Łukasz Żygadło którego jakość odbicia była jak jakość powietrza w Magnitogorsku wyglądali co najmniej mizernie. W drużnie dzielnego kapitana Gogola sterem, żaglem i wiatrem był sam Bartosz Kurek, który warto nadmienić że przy 25 atakach miał 64% skuteczności. i popełnił tylko jeden błąd. Jeden błąd. Mniej więcej tyle samo co Maciej Muzaj w konfrontacji z pojedynczym blokiem Pawła Woickiego. Dobrą robotę robił też środek, a w szczególności brawa dla Gałązki. Myślałem że ten człowiek którego w ogóle nie kojarzyłem, przy Van de Voorde będzie świecił tak jasno jak pół tony miału o 3 nocy. Stocznia wygrywa, Kowal zachwyca, a my cali w skowronkach.

    Niestety wszystko co dobre kończy się zawsze zdecydowanie za szybko. Dotarła do nas informacja że TRENERA TYSIĄCLECIA ANDRZEJA KOWALA zastąpi gheorge, ghrorge, gorghe... no kurwa jakiś zbieg z cygańskiego taboru spod Ostrołęki. Mam jednak w serduszku mały płomyczek nadziei, że tak jak w ubiegłym roku Bartosz Górski będzie rozczarowany wynikami, i o pomoc ponownie zwróci się do najwybitniejszego specjalisty na świecie, a ja znów będę mógł dodać tag #andrzejkowal pod wpisem.

    Press F to pay respect

    #siatkowka #plusliga #andrzejkowal #szczecin #rzesow #biedablogqcyka
    pokaż całość

  •  

    Stocznia Szczecin 3:0 Asseco Resovia Rzeszów
    Wynik meczu: 3:0 (25:19 25:23 25:19)
    MVP: Bartosz Kurek 18pkt (blok 2, atak 16, 64% w ataku)
    4. kolejka. 4. seria spotkań. Tyle hitów. Tyle fajnie zapowiadanych spotkań. Miało być tyle emocji a po raz kolejny dostaliśmy jednostronny pojedynek. Można powiedzieć że faworyt wygrał, Szczecińscy Elektrycy po wygranej w Jastrzębiu-Zdroju byli w lepszej sytuacji psychologicznej niż pobita trzykrotnie kompania Andrzeja Kowala. Rzeszów przegrał po raz czwarty i to w najgorszym stylu.
    Mecz zapowiadany jako wielka szansa na duże odblokowanie się Resovii, bo najlepiej odblokować się na kimś mocnym. Jednak jak pokazał mecz nic z tych słów się nie sprawdziło. Kompletnie rozbity został Rzeszów, pod względem rozmiaru porażki zdecydowanie bliżej im do Chemika niż do np. Skry czy Onico.
    Przede wszystkim w drużynie Resovii nie zafunkcjonowało zupełnie lewe skrzydło, przez cały mecz. Wyjątkiem był Rossard który sporadycznie kończył (najwięcej - 12pkt w Resovii), ale jest taka sytuacja że przyjmujących jest dwóch, a drugi przyjmujący Resovii był dziś na boisku tylko duchem. Paradoksalnie najlepszy w dotychczasowych meczach w drużynie trenera Kowala - Mateusz Mika, dziś zagrał bardzo słabo, to samo Buszek który nawet nie przyjmował na palce jak Buszek. Prawe skrzydło to był jeden z niewielu plusów, drgnięcie gry po wejściu Jarosza było wyraźne bo Sovia odrobiła spore straty w II secie i doprowadziła nawet do wyrównanej końcówki. Jednak co ja będę męczył Resovię, w której nie zagrało dziś za wiele. Pora przenieść się do Szczecina.
    Stoczniowcy jak to oni, nie grali pięknie, zgrabnie i przyjemnie, ale dość chaotycznie i wolno, ale za to dokładniej od Resovii. Żygadło nie był dziś tym potężnym Łukaszem z lat 11-12 w kadrze, grał dobrze bo wybierał trafnie, a trafnym wyborem dziś był Bartek Kurek. Naszego atakującego ewidentnie jeszcze trzyma po mistrzostwach i wydaję mi się że już nie puści bo jego jedynym problemem przez całą karierę była głowa, która w końcu mu się odblokowała, oby na dobre. To czym się można było zachwycać w grze Szczecina tydzień temu, to to że do Kurka dołączył w ataku Hoag i Kaziyski, dziś lewe skrzydło trzymało się solidarnie z lewym Resovii czyli nie było tak skuteczne jak Bartek. Różnice w Stoczni zrobili jednak środkowi, zwłaszcza ta najmniejsza na papierze gwiazda podopiecznych trener Gogola czyli Janusz Gałązka. Po drugiej stronie powrócił na boisko Lemański, ale za to przez cały mecz nie zobaczyliśmy Smitha.
    Jak tak dalej pójdzie to niestety ale Resovia będzie mogła zapomnieć o play-offach, a przed nimi w tej rundzie, można powiedzieć, jesiennej takie mecze jak - ze Skrą, Zaksą czy Jastrzębskim. Jeszcze wiele cięższych wyzwań przed Rzeszowem niż mecz z GKS-em u siebie, tymczasem Resovia ma jeden, jeden! punkt w 4 meczach. Sytuacja Stoczni znacznie lepsza, w tabeli są w miejscu gdzie pewnie chcieliby być do końca, czyli w pierwszej szóstce.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27784&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

    +: Defer069, Rapepo +7 innych
  •  

    Brawo Stocznia! Resovia została dosłownie zmiazdzona. Świetne spotkanie i oby tak dalej chłopaki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #siatkowka #plusliga

  •  

    Ciekawe czy głośniej jebnie sufit w Galerii Rzeszów czy Resovia w starciu ze Stocznią.
    #plusliga #siatkowka #andrzejkowal

  •  

    Uprzejmie apeluje do wszystkich palaczy - najarajcie się dziś porządnie przed meczem żebyście znów nie musieli się kryć z kiepem po kiblach.

    #siatkowka #plusliga #szczecin

  •  

    Chemik Bydgoszcz 0:3 Aluron Virtu Warta Zawiercie
    Wynik meczu: 0:3 (20:25 18:25 13:25)
    MVP: Mateusz Malinowski 15pkt (zagrywka 2, atak 13, atak 62%)
    Mecz zdecydowanie lepiej zaczął Aluron i w zasadzie tej przewagi psychologicznej nie oddał do końca z minuty na minutę się rozpędzając. Ogromna przewaga gości opierała się na zagrywce, ataku, obronie, dobrym rozegraniu Masnego i wielu wykorzystanych szansach w kontrach. Tak naprawdę Chemik nie miał żadnego argumentu w tym meczu i wynik jest jak najbardziej odzwierciedleniem różnicy pomiędzy Chemikiem i Wartą.
    15 asów - 9 błędów to ratio +6 na zagrywce, kosmos, nigdy takiego czegoś nie widziałem więc tym bardziej powinniśmy być pod wrażeniem ofensywy Zawiercian. Bardzo pozytywną postacią był oprócz MVP, Michał Masny korzystający w książkowy ze wszystkich stref w ataku i Marcin Waliński, który miał 6 asów a nawet punkt więcej od Malinowskiego.
    O Chemiku ciężko cokolwiek powiedzieć bo każdy grał gdzieś o 50% gorzej w porównaniu do np. meczu ze Skrą. 6 z rzędu przegranych wysoko setów (wcześniej wysoka porażka z Zaksą) powoduję duży spadek w tabeli Bydgoszczan, a przecież przez moment byli oni w pierwszej piątce.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27781&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

    •  

      @vasos: naprawdę jestem pod wrażeniem gry Warty - nie mają tytanów siatkówki na skrzydłach a jednak świetnie sobie radzą. Zwłaszcza cieszy świetna dyspozycja Marcina Walińskiego, oby to był dobry prognostyk w kierunku kadry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    PGE Skra Bełchatów 0:3 Indykpol AZS Olsztyn
    Wynik meczu: 0:3 (24:26 17:25 22:25)
    MVP: Jan Hadrava 17pkt (zagrywka 4, blok 1, atak 12, 57% w ataku)
    Tak jakoś bywa że Skra, mój ulubiony klub (czym się nigdy nie chwaliłem) obejrzałem w tym sezonie w pełnym wymiarze czasowym tylko dwukrotnie. Dlatego streszczę tylko pierwszego seta, a jest to dość proste, gdyż Skra od początku do końca goniła wynik, ciągle będąc za Olsztynem o 2-4 punkty. Kiedy wydawało się że AZS łatwo wygra pierwszą partię na Skra wprowadziła mocniejszą zagrywkę, element zagrywki był w tej partii bardzo ważny. Kilka ryzykownych zagrywek sprawiło że przyjęcie gości było gorsze. Nawet pomimo wzmocnienia zagrywki tym samym potrafił odpowiedzieć Lux tyle że on punkt zdobył bezpośrednio (23:20). Zacięta końcówka grana na przewagi wygrana została przez gości z Warmii.
    Myślę że po meczu nie jeden kibic Olsztyna poczuł się znakomicie, bo taka jest prawda, Olsztyn zagrał bardzo dobrze w każdym elemencie, a Hadrava chyba się obudził na dobre.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27786&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Cerrad Czarni Radom 3:0 ONICO Warszawa
    Wynik meczu: 3:0 (25:21 25:22 25:22)
    MVP: Wojciech Żaliński 18pkt (zagrywka 3, blok 4, atak 11, 61% w ataku, 24% w przyjęciu, 11 break pointów - punkty zdobyte przez niego przy zagrywce Cerradu, bardzo wysoki wynik jak na 3 sety)
    Nikt się chyba nie spodziewał że w ten piękny aczkolwiek wietrzny piątkowy wieczór zobaczymy przegrywającego wicelidera i 3 drużynę plusligi i to bez wygranego seta. Rzeczywiście dzisiaj ujrzeliśmy rzeź faworytów choć akurat w tym meczu można się było spodziewać niespodzianki.
    Niestety o pierwszym secie mogę co najwyżej powiedzieć że było 25:21 dla gospodarzy (jak ktoś oglądał na ipli to może w sumie powiedzieć czy wydarzyło się coś niezwykłego). Warto również powiedzieć że ONICO była lekko rozbita już przed meczem przez niedyspozycje drugiego przyjmującego Piotra Łukasika.
    II set to wyraźna przewaga Cerradu już od początku. Regularny atak ze wszystkich stref sprawił że blok Warszawiaków miał utrudnione zadanie. Vincić, który rozgrywał bardzo dobry mecz, zdecydowanie przyćmił Brizarda który borykał się z niekończącym prawym skrzydłem i rzadko idealnym przyjęciem.
    Wspomniane prawe skrzydło w końcu się odblokowało za sprawą Araujo który w końcu zaczął kończyć. Jednak ta partia bardzo przypominała poprzednią z tym że teraz coś dała zagrała gości. Graham Vigrass nie za specjalnym flotem potrafił poruszyć przyjęcie Radomian. Od stanu 13:15 do wyniku 19:15 dla Onico. Potem jednak znowu to Czarni zagrali świetnie przy swojej zagrywce (przy serwisie Fornala) i odrobili straty z nawiązką (15:19 - 21:19). Do końca seta gospodarze utrzymali przewagę i wygrali 3 mecz z rzędu. Po kłopotach z JW nie widać już śladu, widać za to że Onico powoli zwalnia, już z Zawierciem można było zauważyć pewne kłopoty, a mecz z Czarnymi tylko pokazał że Warszawa musi jeszcze wiele poprawić w kontekście walki o play-offy.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27782&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    GKS Katowice 0:3 Cuprum Lubin
    Wynik meczu: 0:3 (21:25 22:25 24:26)
    MVP: Igor Grobelny 12 pkt (zagrywka 1, blok 2, atak 9, 43% w ataku, 83% w przyjęciu)
    Pierwszy mecz 4. kolejki Plusligi zaczął się od nie lada sensacji, bowiem ostatnia w tabeli drużyna z Lubina pokonała pogromców Resovii - GKS Katowice (3 miejsce w tabeli) i to jeszcze na wyjeździe. W wyjściowym zestawieniu ciężko było doszukiwać się zmian przeprowadzonych przez Piotra Gruszkę, bo takowych nie było. Ciekawą zagrywkę przedstawił za to Marcelo Fronckowiak. Brazylijski trener (o dziwnie Polsko brzmiącym nazwisku) zmienił atakującego i rozgrywającego, nowym atakującym został nominalny przyjmujący - Jakub Wachnik, a na rozegraniu Kerta Toobala zmienił Maciej Gorzkiewicz. Wydaję się również że na dobre w szóstce zadomowił się Damian Boruch. Były środkowy Jastrzębskiego Węgla w poprzednim meczu zaczynał spotkanie na ławce, by zmienić Przemysława Smolińskiego.
    Mecz bardzo dobrze zaczęli goście, w pierwszej partii od początku grali ofensywnie nie pozwalając Katowiczanom rozwinąć się w ataku. Zagrywka Cuprumu zrobiła w tym meczu bardzo dużą różnicę. 1. set zakończył się wyraźnym zwycięstwem Lubinian choć w rzeczywistości nie było tak łatwo. Cuprum wrócił od stanu 18:20 do wyniku 25:21, punkt zdobył nawet Jędrzej Gruszczyński, który ofiarnie rzucając się w obronie kompletnie zaskoczył GKS przebijając piłkę padem siatkarskim w niekrytą strefę.
    II set to była pełna kontrola Lubinian. Choć wynik na to nie wskazuje to przewaga gości była w tym secie znacznie większa niż w pierwszej partii. Dalsze kąsanie gospodarzy w zagrywce prowadziło do słabych procentów w ataku Katowiczan. Z drugiej strony linia przyjęcia świetnie radził sobie z przyjęciem i w zasadzie zagrywka Katowic była dla Cuprumu zupełnie nie groźna. Bardzo dobry mecz rozgrywał Igor Grobelny, na środku praktycznie bezbłędni byli Boruch i Marcyniak. Kiedy piszę te słowa, mając w pamięci poprzednie mecze Cuprumu, aż dziwnie się czuję ale tak jak powiedzieli komentatorzy - to Cuprum grał jakby wygrał tydzień temu z Resovią.
    III set to kopia seta II, gdyby nie końcówka. Pod koniec seta GKS odrobił 5-punktową stratę do Lubina, przy zagrywce Karola Butryna (17:22 - 22:22). Jak pokazał atakujący GKS-u ruszenie gości mogłoby być kluczem do zwycięstwa w meczu, ale w tym elemencie zdecydowanie za późno się Katowice obudziły. Rozbijany w przyjęciu Yanagida przy stanie 23:22 dla Lubina sam poszedł na zagrywkę i zaserwował asa, jedyny emocjonujący set i tak zakończył się asem - tym razem Marcyniaka. Ta faza meczu pokazała tylko jak ważna w tym meczu była zagrywka (10:3 w asach dla Cuprumu)
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27783&Page=S

    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    PGE Skra Bełchatów 3:0 Trefl Gdańsk
    Wynik meczu: 3:0 (25:17 25:20 25:20)
    Nie okłamuje, nie zdołałem obejrzeć tego meczu nad czym ubolewam bo każdy świetny mecz Wlazłego jest bardzo przyjemny do oglądania, nie powiem jestem fanem jego talentu. Nie było również podane na stronie PlusLigi kto został MVP ale patrząc na statystyki chyba można się tego łatwo domyślić. Patrząc statystycznie zabrakło Treflowi lidera w ataku, Muzaj niski procent skuteczności, ze skrzydeł dobrze tylko Milajlović i jeszcze w normie załapał się Schott. Po drugiej stronie siatki znacznie lepsze statystyki w ataku. Zastanawia mnie tylko przyjęcie, lepsze miał Trefl a mimo wszystko został zmiażdżony. Szkoda że nie mogę się wypowiedzieć o rozgrywających i libero, bo statystyki te pozycje tak średnio obejmują.
    Znalazłem jeszcze jeden kwiatek, para środkowych Skry - Kłos, Kochanowski miała razem 11!! bloków (odpowiednio 5 i 6). Co pokazuje tylko że skrzydła źle wybierały atak (Muzaj 4 razy zablokowany, tyle samo razy Milajlović). Nie będę się rozpisywał, od teraz można śmiało powiedzieć że Skra poważnie weszła w sezon, a na Trefl jeszcze chwilę poczekamy.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?mID=28091&ID=1061&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Zapowiedź Superpucharu Polski 2018

    Dzień 24 października dla większości z nas zaczął się od przyjebania nam wiatrem i deszczem prosto w nasze szkaradne pyski. Otwarcie prawie tak przyjemne jak picie ciepłej Żołądkowej Gorzkiej przez słomkę. Jakie będzie zakończenie? Chuj wie. Za kilka godzin po raz drugi w tym sezonie na przeciwko sobie stają Gdańskie Lwy i Bełchatowskie Trutnie, tym razem jednak w walce o pierwsze poważne trofeum. Żartowałem. Ten puchar jest tyle samo wart co filiżanka twojej starej w której parzy sobie pokrzywe na zdrowe włosy. Zdecydowanie bardziej wolałbym obejrzeć następną kolejke PlusLigi i kolejny triumf trenerskiej finezji ANDRZEJA KOWALA i jego krwiożercej watahy wilków. Ale cóż, mamy to co mamy, czyli pojedynek mistrza i brązowego medalisty ostatnich rozgrywek. No to do rzeczy:

    Trefl po wodzą srebrnego lisa Anastasiego ma w tym sezonie zdecydowanie słabszy skład niż w poprzednim. Zabawienie się LOTOSu w Gazprom i zakręcenie kurka z pieniędzmi zachęciło Mikę i Schulza do wyjazdu za sukcesami do kurwa Resovii, a Szalpuka do zatrudnienia się w KWB Bełchatów, bo w obecnej formie do niczego innego się nie nadaje. Na ich miejsce sprowadzono Milajilovića, Schotta i człowieka który łapie piłkę na 380cm by dostać czapę od Pawła Woickiego. Nazwiska nie powalają, szczególnie jeśli mówimy o walce o medale. Zmiana również na pozycji rozgrywającego, jednak raczej nie wpłynie mocno na gre bo Janusz to podobny kaliber jak poprzednik. Środek po staremu, tutaj nieporadny Nowakowski po chorobie i dziadek Wojciech Grzyb. Na libero Olenderek ze spoko formą. Na ławce zaś wiecznie młody talent Miłosz Hehehebda.

    W drużynie z Bełchatowa wykurwistego Srecko Lisinaca zastąpił niemal równie Jakub Kochanowski, który do pary z Karolem Kłosem tworzą duet solidny jak Star 266. Na przyjęciu wcześniej wspominany Szalpuk, któremu po formie z Mistrzostw Świata zostało tyle co Ukrainie do jedzenia w 1932, oraz perski książę Ebadipour. Na tych pozycjach przewage ma Skra, a nawet jeśli ci zawodzą, zostają całkiem nieźli rezerwowi. Jako sypacza mamy Grzegorza Łomacza. Tego nawet nie komentuję. Bolączką Skry w tym sezonie jest atak. Szykowany jako pierwszy młot Tepaan najlepsze co robi to wypierdala piłkę pod bandy hali Energia, a duma klejnot wódz Mariusz Wlazły zdecydowanie odczuwa zmęczenie sezonem reprezentacyjnym. Piechocki za to chyba dostał większe kieszonkowe od ojca, bo jak na razie robi robotę w defensywie. I przy okazji nie nakurwia głową w parkiet. Życiowa forma chyba.

    Dwóch włoskich szkoleniowców, oboje uznani na polskich boiskach, dwa ciekawe składy, jeden które może bić się o mistrzostwo, drugi który może często sprawiać problemy najlepszym. Kto wygra? Kto zdobędzie pierwsze trofeum w sezonie? Czy dostaniemy widowisko czy zanurzymy łeb w garnku jebanego bigosu? Czy Robert Milczarek kurwą jest? Na te i wiele innych pytań dostaniemy odpowiedź już dziś wieczorem. Szykujcie popcorn i wiadra Xanaxu, bo nie ma już odwrotu.

    #siatkowka #plusliga #superpuchar #andrzejkowal
    pokaż całość

  •  

    Jako że przez walenie bimbru, siedzenie w komisji i liczenie głosów na wyborach, mogłem sobie pozwolić na obejrzenie w tej kolejce jedynie dwóch meczów, dziś będzie troszeczkę biedniej. Ale bez zbędnego plasowania, zaczynamy.

    Jastrzębski Węgiel - Stocznia Szczecin

    Początek sezonu stoczniowcy mieli równie udany jak Alfie Evans dzieciństwo. W odmiennej sytuacji była drużyna ze Śląska, która do meczu przystępowała z kompletem zwycięstw i uśmiechniętym od ucha do ucha Dawidem Konarskim. Pierwszy set, przez większość czasu płynął pod znakiem przewagi hanysów, po których stronie to potężnie napierdalał Christian Fromm, który skutecznością swoich ataków mógł spokojnie rywalizować z Otto Skorzennym. Po drugiej stronie zaś mogliśmy oglądać przyjęcia Mateja Kazyjskiego równie pokraczne co low kicki DanielaMagicala. Ten jednak mimo problemów z odbiorem dość solidnie prezentował się w ofensywie, atakując nad blokiem Jastrzębian. W końcówce Lyneel stwierdził że jednak pierdoli nakurwianie węgorza lewą ręką, przez co Stocznia odrobiła stratę i wygrała pierwszego seta w tym sezonie. Drugi set to równa gra obu zespołów, nikt nie wyróżniał się cudowną grą, nikt nie partaczył jak Maciej Muzaj na pojednyczym bloku, ot taka miła dla oka siatkówka. Ostatecznie partia padła łupem Szczecina. W trzeciej partii wyróżniał się zdecydowanie pierwszy młot repezentacji Polski, prezentując formę prosto z tego turnieju dla światowych przeciętniaków. Ta odsłona bardzo pododna do dwóch poprzednich, wygrana przez ekipę kapitana Gogola z Bosmanem Kurkiem. W końcu dobry mecz Stoczni, która myślę że i tak nie pokazała jeszcze pełni swojego potencjału.

    Drużyna Tysiąclecia - GKS Katowice

    Na zakończenie kolejki odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej na Podpromiu. Resovia z ANDRZEJEM KOWALEM na czele pokazała się w tym meczu jak Ozjasz w wyborach na prezydenta Warszawy. Po chuj kurwa w Resovii jest Rafał pierdolony Buszek? W trzech ostatnich meczach jego ratio punktowe to odpowiednio: -2 z Zawierciem, -4 z Warszawą, a dzisiaj kapitan miękki plas w środek zagrał na -3. Wiecie że libero Mateusz Masłowski który kurwa nie zdobywa z zasady punktów, i tak przyniósł mniej strat Resovii niż najnowszy nabytek prosto z Kędzierzyna? Rozegranie, kurwa następna kula u nogi wielkości pierdolonej VY Canis Majoris. No nawet nie chce mi się pisać o miernocie na tej pozycji. Damian Schulz, który w Gdańsku w rozwiązywaniu trudnych piłek w końcówkach był równie skuteczny jak komory gazowe w rozwiązywaniu kwestii żydowskiej, po przyjściu pod skrzydła ANDRZEJA KOWALA zaczyna mieć w ataku zaparcie jak biedna pani z reklamy Xenny Extra. A jego zmiennik? Jakub wykurwisty Jarosz. W ogóle cała drużyna dzisiaj oprócz Mateusza Miki, który pociągnął 3 seta, to obraz antysiatkówki jak AZS Częstochowa w sezonie 2016/2017. Aż dziwię się że kibice w pasiakach nie podziękowali TRENEROWI TYSIĄCLECIA gromkimi okrzykami WYPIERDALAJ za ten mecz. No bo ileż kurwa można. W tamtym sezonie błysnęła iskierka nadziei gdy drużynę przejmował Sernotti, po czym został wyjebany za niesatysfakcjonujące wyniki, a na jego miejsce został ponownie zaproszony ANDRZEEEEEEEEEEEEEEJ KOOOOOOOOOOWAAAAAAAAAAAAAAAAL. Nie pomógł najgorszy od 12 lat sezon, by zatrudnić trenera który ma pojęcie o czymkolwiek w siatkówce. Zamiast tego wypierdolono 3/4 składu i kupiono nowych którzy mieli pociągnać ten wózek. No świetnie im kurwa idzie.

    #siatkowka #plusliga #andrzejkowal #blog
    pokaż całość

  •  

    Skład zwyczajnej drużyny zarządzanej przez fachowca a trenowanej przez profesjonalistę: Toniutti, Deroo, Śliwka, Kaczmarek, Wiśniewski, Zatorski, Bieniek oraz Sacharewicz, Szymura

    Skład drużyny zarządzanej przez dzbana a trenowanej przez dyletanta: Shoji, Możdżonek, Smith, Rossard, Mika, Schulz, Masłowski oraz Redwitz, Perłowski, Dryja, Szerszeń, Buszek, Jarosz, Perry

    Ten klub jest niepoważną kpiną z kibiców, którzy wydają pieniądze na oglądanie tego cyrku #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

    •  

      @DerMirker: Przykro się robiło wczoraj, oglądając Resovię. Szczególnie w 3 secie, gdzie mogli go wygrać kilkukrotnie.

      Z takim składem jak mają, powinno tam być szybkie 3-0 i do domu, oczywiście dla Resovii.

  •  

    Asseco Resovia Rzeszów 0:3 GKS Katowice
    Wynik meczu: 0:3 (22:25 19:25 34:36!!)
    MVP: Karol Butryn 19pkt (zagrywka 2, blok 2, atak 15, 58% w ataku)
    Jeszcze 3 lata temu o takim wyniku GKS mógłby tylko pomarzyć, dziś taki wynik stał się faktem. Resovia zagrała po prostu źle a po raz kolejny duże zmiany w drużynie na nic się zdały trenerowi Kowalowi. Pierwszy raz wyszedł w 1. szóstce Kawika Shoji, na przyjęciu po raz kolejny nie widzieliśmy Rossarda, a zauważyć można było Rafał Buszka grającego dziś bardzo przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Z drugiej strony mieliśmy już dobrze poukładaną pierwszą szóstkę, gdzie zmiany dokonywały się tylko na rozegraniu (w obu poprzednich meczach wychodził w wyjściowym zestawieniu Fijałek).
    Poukładanie gry i ogranie w jednym zespole zaważyło na dzisiejszym meczu, dodając jeszcze skuteczność na skrzydłach GieKSy i słabe przyjęcie Resovii, pierwsze dwa sety to była siatkarska rzeź na gospodarzach którzy obudzili się na dobre dopiero w partii trzeciej. 3. set tak jak można łatwo wywnioskować do nudnych nie należał, z szybkich rachunków można dojść do tego że był to najdłuższy set w tym sezonie. W tej odsłonie zobaczyliśmy lepszą grę Rzeszowian choć to nadal nie było to. Grę Sovii ciągnał Schulz, jak mógł w ataku pomagał mu Mika i środkowi, ale tak na prawdę tylko skuteczność Schulza dawała satysfakcję kibicom w Hali Podpromie. Z drugiej strony kapitalne zawody grali Depowski i Butryn, a także środkowi. Rousseaux w 3. secie trochę się zaciął ale i tak miał bardzo wysoką skuteczność w meczu (57%) choć w samym secie 3. (38%) rzeczywiście trochę Belga zabrakło.
    Jak na mecz zamykający zmagania 3. kolejki można być zadowolony z poziomu gry Katowic, ale i tak nadal czekamy na odpalanie Resovii bo z meczu na mecz Rzeszów wygląda coraz gorzej, nawet w swojej hali. Już w środę mecz o Superpuchar Polski zatem już za dwa dni poznamy pierwszych wygranych tego sezonu. Mecz Skra-Trefl zapowiada się znakomicie z faktu dobrego meczu w sobotę oraz z tego że podczas takiego meczu emocji zabraknąć nie może.
    Statystyki meczu - http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27778&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    PS: Sytuacja w tabeli Resovii do następnej kolejki może się nie poprawić bo jadą do Szczecina, Katowice za to już w piątek zagrają z Cuprumem i co tu dużo mówić, będą faworytami.
    pokaż całość

    •  

      @Pepperek: na pewno Resovię prowadzą odpowiedni ludzie, inaczej za czasów Kowala nie byłoby 3 tytułów ale coś w tym sezonie się ewidentnie psuje. Drużyna skazywana na papierze na podium okupuje dół tabeli, no coś jest nie tak
      Jeszcze bym to rozumiał jakby przegrali np. ze Skrą, Zaksą i Jastrzębskim tymczasem to drużyny które w ostatnich latach pokonywali

    •  

      @vasos:
      Resovii nie prowadzą odpowiedni ludzie, prowadzą ją ludzie którzy mają dość duży budżet jak na naszą ligową rzeczywistość + szczęście w trafieniu na wybitne charaktery, tyle i aż tyle.

      AK swego czasu miał taki sam bilans jak Serniotti przy czym ten drugi został wywalony za złe wyniki, a ten pierwszy prowadził zespół dalej. Kolejna sprawa że przejmując w tamtym sezonie zespół od Serniottiego który notabene sobie sam zrobił jako dyrektor sportowy, osiągał gorsze wyniki niż Serniotti
      .
      A przecież jest jeszcze sezon w którym mając Rossarda, Perrina, Jaeschke, Ivovica, Wintersa, Schmitta, Nowakowskiego, Wojtaszka + Masłowskiego, zajął 4 miejsce.

      Zresztą o wybitności tego trenera niech świadczy że w Lidze Mistrzów Andrzej Kowal na 13 czy 14 meczów z zespołami Włoskimi lub Rosyjskimi wygrał jeden lub dwa.
      pokaż całość

      +: vasos
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    ONICO Warszawa 3:1 Aluron Virtu Warta Zawiercie
    Wynik meczu: 3:1 (25:17 25:21 20:25 25:23)
    MVP: Rafael Araujo Rodrigues 20pkt (blok 4, atak 16, 52% w ataku)
    Mecz pogromców Resovii Rzeszów miał trwać długo i być zacięty. Przez dwa pierwsze sety okazało się że Zawiercie nie jest takie groźne jak we własnej hali i grało po prostu słabo. W ONICO każdy po kolei dokładał swoją cegiełkę do zwycięstw i grę Warszawiaków oglądało się bardzo przyjemnie. Od początku 3. seta widzieliśmy nadal pełną kontrolę gry podopiecznych Antigi, jednak do momentu. Tą przełomową częścią seta była seria zagrywek Zawiercian od stanu 16:12 do wyniku 16:19. Kapitalna gra Aluronu nie wzięła się znikąd. Odpaliły bowiem zmiany, najbardziej zmiana atakującego, gdzie Grzegorz Bociek nie grając całego meczu uzbierał tylko 3 punkty mniej od MVP spotkania - Araujo. Swoje dała również zmiana Michała Żuka i Krzysztofa Rejno. Rewelacyjna gra gości przeniosła się również do 4 odsłony pojedynku. Tam jednak ONICO szybciej odrabiało straty i nie pozwoliło Zawiercianom na zbyt dużą przewagę. 4 set przerodził się w walkę Bociek vs ONICO i jak widać Warszawa z tego starcia wyszła zwycięsko. Patrząc jednak na ambitną postawę gości można śmiało powiedzieć że Aluron nie urzeka kibiców tylko atmosferą w swojej hali ale i grą, która może w tym sezonie sprawić wiele niespodzianek, być może takiego formatu jak zwycięstwo z Resovią. Warszawa za to kontynuuje plan, plan który ma się zakończyć play-offami. Na pewno gra ONICO nie jest jeszcze tym co chcą grać ale jest to gra skuteczna, choć trzeba pamiętać że zdecydowanie łatwiej się gra z atakującym kończącym co drugą piłkę. W następnej kolejce obie drużyny podejmą ciężkich aczkolwiek nie nieosiągalnych przeciwników. ONICO zmierzy się w Radomiu z Cerradem Czarnymi a Aluron podejmie w Bydgoszczy Chemik Kuby Bednaruka.
    Statystyki meczu: http://pls-web.dataproject.com/MatchStatistics.aspx?ID=1054&mID=27780&Page=S
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

    •  

      @vasos: Araujo zdobył MVP, ale w sumie miał sporo błędów w ataku, przez które min. onico przegrało trzeciego seta. Pięknie się nam za to spisał Vigrass, który nie zepsuł żadnej zagrywki i Łukasik, który wcisnął kilka takich gwoździ, że mimo hałasu na hali słychać było łupnięcie w piłkę, a potem piłki w podłogę. Do tego Łukasik wybronił kilka ciężkich, sytuacyjnych piłek co pozwoliło kolegom na zdobycie punktu.

  •  

    Cuprum Lubin 0:3 Cerrad Czarni Radom
    Wynik meczu: 0:3 (18:25 19:25 25:27)
    MVP: Wojciech Żaliński 13pkt (zagrywka 1, atak 12, 63% w ataku, 50% w przyjęciu)
    Kolejny niedzielny mecz dwóch drużyn będących w zupełnie innym położeniu, Cuprum - drużyna jeszcze bez zwycięstwa i Cerrad Czarni - drużyna po zwycięstwie z AZS Olsztyn.
    Tak jak można się było spodziewać większa jakość gry zaważyła o wyniku. Kosmiczna liczba błędów i tych bezpośrednich, i tych kosztownych (np. błąd przy dograniu piłki) u gospodarzy powodowała raczej smutek dla kibiców Cuprumu. Regularna gra Żalińskiego, dobre ataki Zhigalova, czy Hubera zabierały nadzieje w pierwszych dwóch setach. Trzeba jednak powiedzieć że Czarni też nie grali nadzwyczajnie i Lubinianie omal tego nie wykorzystali. 3 świetne zmiany w 3 secie (wszedł Boruch, Patucha i Wachnik) spowodowały drgnięcie w grze gospodarzy którzy nagle uspokoili grę i trochę zaskoczyli tym Radom. Goście jednak sobie z tym poradzili i nie dali Lubinowi wygrać nawet seta, choć Cuprum w 3. secie miał nawet piłkę setową. Warto zwrócić uwagę na Żalińskiego wybranego drugi raz z rzędu graczem spotkania, widać że jego forma nie jest przypadkowa a na Radom będzie trzeba zwrócić uwagę w kontekście walki o play-offy. Cuprum za to w tym momencie razem z Będzinem i Resovią XD okopują doły tabeli z kompletem porażek.
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Jastrzębski Węgiel 0:3 Stocznia Szczecin
    Wynik meczu: 0:3 (22:25 24:26 25:27)
    MVP: Bartosz Kurek 17pkt (zagrywka 2, blok 3, atak 12, 41% w ataku)
    Przed meczem drużyny były w zgoła odmiennej sytuacji, Stocznia - ostatnia w tabeli, kontra Jastrzębski będący z dwoma zwycięstwami w pierwszej czwórce. Jednak mimo wszystko czekaliśmy kiedy Szczecińska maszyna odpali i nie ma co, odpaliła. Jastrzębski może sam sobie pluć w brodę gdyż nie wykorzystali dobrych sytuacji do wygrania pierwszej i trzeciej partii. W pierwszej bardzo pomógł zagrywką Maziarz a w trzeciej cała Stocznia dobrze goniła.
    Na pewno nie można mówić o słabym meczu. Było wiele emocji, a wiodącymi postaciami dzisiejszego meczu byli Kampa i Fromm w JSW i Kurek z Hoagiem w Stoczni. Mecz statystycznie tak jak i naocznie był bardzo wyrównany, ale tak jak można było zauważyć, zadecydowała ofensywa Szczecina na zagrywce (9:5 w asach). Nadal może cieszyć forma Kurka który odpalił już chyba na dobre (w pierwszym meczu 21pkt) i będzie siał postrach, a następny rywal też będzie wymagający bo Szczecińscy elektrycy zagrają z Rzeszowskimi pasami pod wodzą niezawodnego trenera Kowala. Ja kibicuje osobiście Stoczni jeszcze z powodu Mieszko Gogola na ławce. Chciałbym kiedyś zobaczyć polskiego trenera na ławce w reprezentacji Polski jako selekcjonera, a sukces jakim moim zdaniem będzie już medal dałby jeszcze więcej doświadczeń dla Gogola.
    Gra Jastrzębskiego jest na razie dobra ale bez fajerwerków, Lyneel - najlepszy jak do tej pory gracz JSW został bardzo przyćmiony przez Fromma który może stać się ważną postacią naszej Ligi Mistrzów Świata.
    Co do Kaziyskiego to jeszcze nie jest ta forma ale widać że przynajmniej jest już luz w ataku a Matej to jest potężny argument siatkarski właśnie w ofensywie. Nie można od niego wymagać pięknego przyjęcia choć 38% przyjęcia jak na Bułgara to wynik wspaniały.
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Dwa wnioski po dwóch setach meczu JSW - Stocznia:
    1. Kurek w tej formie to najlepszy atakujący na świecie
    2. Jak słaby jest Oliva, że za Fromma do przyjęcia wchodzi nominalny libero Rusek?

    Zobaczymy, czy Jastrzębie się podniosą w trzecim secie. #siatkowka #plusliga

  •  

    Kiedy jesteś jednym z najlepszych trenerów świata ale w PlusLidze możesz co najwyżej mierzyć prędkość zagrywki.
    #siatkowka #plusliga

  •  

    Indykpol AZS Olsztyn 3:0 MKS Będzin
    Wynik meczu: 3:0 (26:24 25:23 25:15)
    MVP: Jan Hadrava 20pkt (zagrywka 1, blok 1, atak 18, 51% w ataku)
    W ostatnim sobotnim meczu zagrały ze sobą dwie drużyny z dolnych rejonów tabeli, dwie drużyny jeszcze bez zwycięstwa a nawet pojedynczego punktu. Dwa pierwsze sety meczu przyniosły kibicom sporo emocji bo były wyrównane końcówki a także były to końcówki zwycięskie przez gospodarzy. Olsztynianie słabiej rozpoczynali te partię, gonili wyniki, ale z drugiej strony nic z prowadzenia Będzina nie wynikało bo Indykpol każdą stratę odrabiał a w dodatku wygrywał pewnie końcówki. Gra Będzina oparła się na prawym skrzydle (Lincoln Williams) i można powiedzieć, że ten mecz był rywalizacją atakujących. Wynik wskazuje że tą walkę wygrał Hadrava i tak też było, bo Czech zdobył aż o 8 punktów więcej od Australijczyka. W 3 secie kompletnie posypała się gra Będzina i w ataku, i w przyjęciu.
    Był to taki typowy mecz na odblokowanie się. W tym momencie Olsztyn się odblokował a Będzin musi czekać na pierwsze zwycięstwo przynajmniej do 4 kolejki gdzie zmierzy się z Jastrzębiem.
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    PGE Skra Bełchatów 3:2 Trefl Gdańsk
    Wynik meczu: 3:2 (20:25 25:23 25:19 16:25 15:11)
    MVP: Milad Ebadipour 14pkt (25% w przyjęciu, 13 atak, 1 blok)
    Dzisiaj w te przytłaczające, sobotnie, deszczowe popołudnie mogliśmy obejrzeć zapowiedź meczu o Superpuchar Polski. Z całą pewnością wszyscy mają nadzieje na to że poziom 26 października będzie znacznie wyższy. Słaby poziom meczu kolejki powodowały błędy, masa błędów (42 Trefl, 36 Skra). Jak widać kto popełnił mniej błędów ten wygrał całe spotkanie.
    I set zapewnił nam bardzo mało emocji (tak naprawdę to tylko tie-break jakieś emocje zapewnił) i był prezentacją tego czego po Treflu można się było spodziewać. Zawiodła za to Skra, z będącymi w gorszej formie Szalpukiem i mylącym się Teppanem. Zmiany w drugiej partii (wszedł Katić i Wlazły) dały lepszą grę Skry i przede wszystkim lepszy atak. Gra Bełchatowian wykazywała tendencje zwyżkową i wydawało się że 4 set również wygrają gospodarze. Jak bardzo bym się pomylił. W 4 secie na boisku wrócił nierówny Muzaj który nagle zaczął lepiej grać, Trefl pozamiatał z zagrywki i nie było czego w przedostatniej partii zbierać. Tie-break dał chyba najlepszy poziom i najwięcej dobrej gry. Obronną ręką wyszli mniej mylący się Bełchatowianie i to oni zgarnęli drugie zwycięstwo z rzędu. Na spory plus zasługują obaj libero i Jakub Kochanowski który miał aż 4 bloki i moim zdaniem najbardziej zasłużył na nagrodę MVP, ale to tylko moje zdanie.
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Człowiek... chociaż kurwa nie, to jebane bezmózgie zwierzę włączające te pierdolną syrene przy zagrywce Trefla powinno za to do końca życia przyjmować zagrywki Grozera na swój głupi ryj.
    #siatkowka #plusliga

  •  

    Asseco Resovia Rzeszów 1:3 ONICO Warszawa
    Wynik meczu: 1:3 (18:25 23:25 25:23 21:25)
    MVP: Rafael Araujo Rodrigues 25pkt (atak 22, blok 3, 67% w ataku)
    Resovia - Redwitz 1, Jarosz 8, Buszek 2, Mika 13, Możdżonek 6, Smith 15, Perry (L) oraz Masłowski (L), Szerszeń 4, Shoji, Schulz 16, Perłowski
    Onico - Kwolek 18, Brizard 1, Łukasik 11, Wrona 13, Vigrass 9, Araujo 25, Wojtaszek (L) oraz Kowalczyk, Wiese, Jaglarski (L), Janikowski, Nowakowski
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Trefl Gdańsk 3:2 GKS Katowice
    Wynik meczu: 3:2 (25:21 19:25 15:25 25:22 16:14)
    MVP: Maciej Muzaj 38pkt!!! (atak 35, zagrywka 1, blok 2, 57% w ataku przy 61 atakach)
    Trefl - Nowakowski 7, Grzyb 6, Janusz 1, Mijailović 11, Muzaj 38, Schott 9, Olenderek (L) oraz Jakubiszak 2, Hebda, Majcherski (L), Kozłowski
    Katowice - Krulicki 6, Butryn 27, Depowski 12, Rousseaux 14, Fijałek, Kohut, Mariański (L) oraz Woch 3, Komenda 3, Quiroga, Krzysiek 3, Ogórek (L)
    #plusliga #siatkowka
    pokaż całość

  •  

    Za nami już 2 kolejka Najlepszej Ligi Świata. Niestety, nasza ukochana stacja pod patronatem ojca dyrektora dobrodzieja Solorza zaserwowała nam do obejrzenia tylko 2 mecze, na których to głównie skupię się w podsumowaniu. Tak więc bez zbędnego plasowania, zaczynamy.

    Na pierwszy ogień dostaliśmy starcie absolutnie na szczycie - w Szczecinie gospodarze mierzyli się z wicemistrzem Polski - ZAKSĄ. Obie drużyny wypełnione gwiazdami jak Wielki Obłok Magellana, nic dziwnego więc że czekaliśmy na zacięty, pięciosetowy bój, czyż nie? Otóż niedoczekanie kurwa nasze. Nasze oczekiwania mogliśmy włożyć do garnka, dołożyć do nich bigosu i zamieszać zakutym łbem. Gdyby Radostin Stojczew wiedział jak będzie wyglądać ten mecz, osobiście zajarałby szluga pod czujnikiem dymu przed jego rozpoczęciem. Pierwszy set dosyć wyrównany. Stocznia miała szanse wyjść na prowadzenie, ale Łukasz Żygadło zaczął wykorzystywać swoje lewe skrzydło częściej niż Jospeh Fritzl swoją córkę. Koziołkowi w końcówce zachowali jednak więcej zimnej krwi i wygrali pierwszą odsłonę. Druga odsłona spotkania wyglądała jak wspólna inba plemion Tutsi i Hutu. Stocznia była Tutsi. Po przypierdoleniu sobie kotwicą w potylice kamraci z dzielnym kapitanem Gogolem na czele nawiązali bardziej zaciętą walkę w trzecim secie. Irański Szejk Al'Zygad ah'Lo przerzucił się z lewego skrzydła na prawe, gdzie Bartosz Kurek nakurwiał jak ćma w lampę. Z drugiej strony zaś wetował mu najpiękniejszy Łukasz Kaczmarek. W końcówce jednak ambasador marki Monte dostał od Sama Deroo dwie czapy, które było słychać w Pruszczu Gdańskim. Tak jak w pierwszej partii, końcówkę wygrała drużyna z Kędzierzyna. Ogółem brawa dla całego zespołu z Opolszczyzny, nawet Paweł Zatroski dzisiaj potrafił ustawić się w obronie. A Stocznia jak narazie zwodowała Titanica. Chuj a nie hit.

    Późnym wieczorem przenieśliśmy się na Podkarpacie, gdzie drużyna TRENERA TYSIĄCLECIA ANDRZEJA KOWALA podejmowała u siebie siatkarzy ze stolicy pod wodzą śmiesznego Francuzika w pedalskiej fryzurze. Resovia, mocno wzmocniona transferami Schulza, Miki, Smitha, Shojiego, Redwitza, Szerszenia i Rafała pierdolonego Buszka. postawiła akademikom wysoko poprzeczkę. Żartowałem kurwa. Pierwszy set to pokaz ogólnej miernoty zespołu w pasiakach. Kwolek na zmianę z Vigrassem tańczyli z przyjmującymi Resovi taniec rodem z Błękitnej Ostrygi (Harris ty kurwo jebana). W drugim secie za to podopieczni ANDRZEJA KOWALA odskoczyli na kilka punktów, ale w końcówce sypaczom pasów objawił się chyba sam Król Sanjaya z Lehji który powiedział im że Rafał Buszek to potomek Lehitów i trzeba mu wystawiać piłki. Ja pierdolę no brak mi słów. Trzecią partię udało się wygrać Klubie Przyjaciół Myszki Miki, głównie dzięki dobrej postawie głównego mózgu bandy. W ostatniej partii akademicy uciekli, wilcy dogonili, Araujo bawił się w przeprowadzanie nalotu dywanowego, Schulz który w końcu zastąpił ryżego nie chciał być gorszy, ale na koniec i tak akademicy wywieźli 3 punkty z Rzeszowa. Brawa dla całego zespołu z Warszawy, a w szczególności dla wyżej wymienionego Brazylijczyka, Kwolka i Brizzarda. MVP zasłużenie został wybrany Rafał Buszek.

    Reszty spotkań nie widziałem, nie wypowiem się więcej. Dobranoc.
    #siatkowka #plusliga #sport #blog
    pokaż całość

  •  

    Cuprum Lubin 1:3 Chemik Bydgoszcz
    Wynik meczu: 1:3 (19:25 23:25 25:16 22:25)
    MVP: Michał Szalacha 12pkt (zagrywka 1, blok 4, atak 7, 100% przyjęcia 1/1)
    Cuprum - Marcyniak 8, Toobal 1, Grobleny 21, Smoliński 9, Yanagida 6, Ziobrowski 9, Gruszczyński (L) oraz Boruch, Gorzkiewicz 2, Wachnik 6, Zawalski
    Chemik - Lipiński 9, Margarido, Kovacević 15, Szalacha 12, Filipiak 20, Morozov 3, Kowalski (L) oraz Gryc 5, Siwicki 1, Akala, Lesiuk 1, Sieńko 1, Bobrowski (L), Witek

    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Stocznia Szczecin 0:3 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
    Wynik meczu: 0:3 (26:28 16:25 21:25)
    MVP: Łukasz Wiśniewski 13pkt (10 atak, 3 blok, 100%!!!!! przyjęcia 1/1)
    Mecz, który pokazał, że Stocznia straszy tylko na papierze, ale jeszcze nie na boisku. Falstart z Treflem nie dał nam szansy na pokazanie pełnych umiejętności Szczecińskich elektryków, za to widzieliśmy Zaksę, która dała radę z Będzinem grającym bardzo siłową siatkę. W samym meczu zawiódł nas przede wszystkim Szczecin w przyjęciu, każda mocniejsza zagrywka była źle przyjmowana przez Kazijskiego i spółkę. Po drugie stronie bardzo fajny mecz mistrzów świata, zwłaszcza Śliwki.

    Stocznia - Kazijski 13, Kurek 21, van de Voorde 5, Gałązka 5, Żygadło 2, Penchev 5, Rossard/Mihułka (L) oraz Hoag 3, Wika
    ZAKSA - Kaczmarek 13, Toniutti 2, Wiśniewski 13, Bieniek 9, Śliwka 12, Deroo 10, Zatorski (L) oraz Jungiewicz
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Zapowiedź 2 kolejki PlusLigi sezon 2018/2019

    Wiadomo było że Najlepsza Liga Świata rozpocznie się hukiem, ale nikt nie sądził że ten huk zagłuszyłby nawet jebnięcie wulkanu Tambora w 1815. Już w pierwszej kolejce mistrz Polski uległ najsłabszemu na papierze zespołowi w lidze, ANDRZEJ KOWAL pokazał dlaczego jest najlepszym trenerem na świecie, a Maciej Muzaj pokazał że może skończyć mecz tylko raz dostając czape.

    A przed nami w 2 kolejce:
    PGE Skra Bełchatów - MKS Będzin
    Trutnie z 3 mistrzami świata w składzie stają przed kolejną bardzo trudną przeszkodą pokroju ich poprzednich pogromców. Jeśli mistrz Polski utrzyma swój poziom grania, możemy się spodziewać w tym mieście koło tej wielkiej dziury w ziemii kolejnego meczu na poziomie finału Ligi Światowej 2008.

    Cuprum Lubin - Chemik Bydgoszcz
    Podopieczni trenera znanego z tego że grał z Pawłem Zagumnym w juniorach, niesieni zwycięstem nad Wlazłym i spółką jadą do Lubina podpierdolić trochę miedzi. Możemy się tu spodziewać dość ciekawego meczu drużyn dosyć zbliżonych do siebie poziomem i aspiracjami sięgającymi odpadnięcia w 1/8 Pucharu Polski z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

    Aluron Tutti Frutti Virtu Warta Fiki Miki Zawiercie - Jastrzębski Węgiel
    Jeden z ciekawszych meczów tej kolejki. Po pokazaniu w Radomiu poziomu siatkówki podobnego co w meczu Katar -Meksyk, Hanysy jadą na trudny teren do Zawiercia. Jurajscy i pulchny Australijczyk po zwycięstwie nad klubem tysiąca i jednej szóstek mają pewnie apetyt na kolejne zwycięstwo jak Katarzyna Waśniewska na kolejny artykuł o niej w Fakcie. Zacieram ręce na ten mecz jak Żyd na 100 szekli.

    Indykpol AZS Olsztyn - Cerrad Czarni Radom
    Oba zespoły w swoich pierwszych meczach pokazały tyle co Ozjasz Goldberg na wyborach. Faworytem zdecydowanie są wojskowi, a jedyną przewagą parówkowych będzie chyba tylko gra we własnej hali ciepłej jak poranny osobowy ze Skarżyska Kamiennej do Kielc w styczniu.

    Stocznia Szczenic - Zaksa Kędzierzyn Koźle
    Najjaśniejszy (hehe kurwa) punkt 2 kolejki. Solidna jak most napędowy w Mercedesie W123 Zaksa stanie na przeciwko kompletnie nowym tworem prosto znad morza. Żygadło - Toniutti, Kazyjski - Deroo, Bieniek - Van der Voorde. Szykuje nam się starcie na topowym poziomie. Optatrzności czuwaj nad instalacją elektryczną w Netto Arenie.

    Trefl Gdańsk - GKS Katowice
    W pierwszym poważnym meczu sezonu Lwy Szarego Lisa podejmą u siebie drużyne owocowego barona. Oba zespoły o raczej podobnym poziomie i potencjale. Jeszcze rok temu z pewnością stawiał bym że Mika razem z Szalpukiem rozjadą Giekse jak Lord Tywin Lannister Castamere. Dziś za to możemy się spodziewać wyrównanego meczu zespołów kierowanych przez młodych, perspektywicznych Janusza i Komende. Łomacz out.

    Asseco Resovia Rzeszów - ONICO Warszawa
    Inauguracja sezonu w Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej na Podpromiu. ANDRZEJ KOWAL ze swoją armią równych poziomem zawodników w której nie ma słabych punktów (mocnych kurwa też [oprócz zagrywki arcyśrodkowego Perłowskiego {tak kurwa on dalej żyje i ma się dobrze}]) staje przed kolejną szansą udowodnienia swojego kunsztu trenerskiego w konfrontacji z zawodnikami ze stolicy. A Akademicy pewnie po prostu zrobią swoje, więc albo dostaniemy dobry wyrównany mecz albo rzeź rodem z Wołynia, co najlepsze za chuja nie wiadomo kto będzie rąbał a kto będzie rąbanym, aczkolwiek mam pewne przypuszczenia.

    Ruszamy z wielkim graniem za nieco ponad 4 godziny. Przygotujcie popcorn i wiadra diazepamu, bo to Najlepsza Liga Świata.
    #siatkowka #plusliga #sport
    pokaż całość

  •  

    Chemik Bydgoszcz 3:2 PGE Skra Bełchatów
    Przed 1. kolejką w symbolicznym rankingu najciekawszych spotkań spotkanie Chemik-Skra plasowało się najpewniej na szarym końcu, w końcu opakowana gwiazdami Skra nie mogła przegrać z 14. drużyną poprzedniego sezonu, przez co wielu emocji kibice nie widzieli. Widocznie wielu kibiców mogło się mocno przejechać.
    Przed meczem wiadomo było że tegorocznymi lisami okna transferowego była Skra. Przyszły wyraźne wzmocnienia i w pierwszej szóstce i na ławce (albo jak kto woli w kwadracie dla rezerwowych). Jedynym zmartwieniem mogła być przed meczem forma zmęczonych kadrowiczów. Chemik zaś wymienił sporą część drużyny, zwłaszcza tej podstawowej. Przyszli tacy zawodnicy jak: Maksim Morozov, Raphael Margarido, Bartłomiej Lipiński czy przede wszystkim Nikola Kovacević.
    Wynik meczu: 3:2 (21:25 25:23 25:19 27:29 18:16)
    MVP: Bartłomiej Lipiński 16pkt (14 - atak, 2- zagrywka, 0 - blok, 17% - przyjęcia, atak - 45%)
    Mecz zaczął się idealnie dla Bełchatowian, seria dobrej gry na zagrywce i w bloku wybijała Bydgoszczan z rytmu, atak kończył przede wszystkim Kovacević i środek, który ewidentnie Margarido dogłębnie z Morozovem i Szalachą przećwiczyli. W drugim secie nagle Skra stanęła, zaczęła grać znacznie słabiej a do głosu dochodził blok i zwłaszcza obrona Chemika, w ataku ważne piłki kończył Filipiak który odciążył w tym elemencie Kovacevicia. Bez echa nie mogły również przejść błędy Skry która popełniała ich za wiele (zwłaszcza w polu serwisowym). 3 set to była kalka seta drugiego tyle że Chemik tym razem nie dawał już się w czasie seta doganiać. Co do błędów Skry to widać było że wynikały ze zmęczenia naszych mistrzów świata, można im to chyba wybaczyć XD ale zmiennicy nie dawali dobrych zmian więc Skra ciągle grała nie rozpędzona.
    W 4 secie trener Bednaruk przeprowadził bardzo ważną zmianę - zmienił Filipiak na Pawła Gryca (atakujący). Gryc zaczął kończyć jeszcze więcej ataków od Bartosza Filipiaka i coraz ciężej było Skrze Chemika dogonić. Drgnęło coś jednak na zagrywce Skry i byli wstanie odrzucić Bydgoszczan od siatki. W 4 secie Skra obroniła 4 piłki meczowe. Tie-break świetnie rozpoczął Chemik, przy zmianie stron prowadzili 8:4, kiedy wydawało się że mecz zakończy się łatwym tie-breakem dla Kovacevicia i spółki to Skra skutecznie doprowadziła do stanu 14:14 przegrywając jednak 16:18.
    Mecz - istny Thiriller, Chemik zagrał bardzo dobry mecz jak na siebie, a Skra? Skra chyba musi spokojnie wchodzić w ten sezon bo początek może być ciężki, po za tym pierwszy szczyt formy to pierwsza kolejka ligi mistrzów i KMŚ.
    Brawa jednak największe dla Chemika, dla mnie bohaterem meczu był Nikola Kovacević, choć każdy dołożył do tego triumfu swoją cegiełkę
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Stocznia Szczecin 5:5 Trefl Gdańsk
    Wynik wysoki jak na mecz siatkarski ale niestety są to tylko tzw. małe punkty.
    O tym jak drużyny się przedstawiają przed sezonem nie powiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Z tego co zdołałem zapamiętać drużyny popsuły na początku 2 zagrywki, w dodatku widowiskowy atak skończył Muzaj. Były też dwie przechodzące piłki, jedna po zagrywce Kurka. Swojej przechodzącej nie skończyli Gdańszczanie bo po złym przyjęciu Kazyjski poprawił się pojedynczym blokiem na Muzaju. Taka sytuacja, mecz zapowiadał się naprawdę fajnie, ale jak było tak było XD
    @celtics dałem radę
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    GKS Katowice 3:1 Indykpol AZS Olsztyn
    Przed meczem wiadomo było że obie drużyny stoczą równy bój. W obu zespołach nie zmieniło się wiele, ale różnica jest taka że z Olsztyna ważni zawodnicy z szóstki odeszli a Katowice szóstkę wzmocniło.
    Obie drużyny łączy Tomas Rousseaux, były przyjmujący AZS-u który jeszcze rok temu przyjmował w tej drużynie w pierwszej szóstce, a teraz gra... w Katowicach. Z Olsztyna odeszła również największa gwiazda - Kuba Kochanowski, a Daniel Pliński zakończył karierę. Z Olsztyna odszedł również drugi przyjmujący Robbert Andringa. Te dziury władzę AZS-u w okienku transferowym próbowały zakleić takimi siatkarzami jak: Marcel Lux, Serhij Kapelus, Paweł Pietraszko, czy Sebastian Warda, ale są to zawodnicy mimo wszystko na niższym poziomie.
    GKS Katowice nie zrobił wielu zmian, widocznym wzmocnieniem jest tylko Rousseaux, a w dzisiejszym meczu w pierwszej szóstce obok Belga ujrzeliśmy Dominika Depowskiego. GKS zmienił zatem parę przyjmujących, co patrząc na wynik nie miało dużego wpływu.
    Wynik meczu: 3:1 (25:23 25:17 23:25 25:23)
    MVP: Karol Butryn 20pkt (16 - atak, 2 - zagrywka, 2 - blok)
    Gdyby nie trzeci set, sam mecz byłby nudny, zero emocji i ogromna kontrola podopiecznych Piotra Gruszki. No właśnie, gdyby nie to że Olsztynianie odrobili 10 punktową stratę w trzecim secie (wrócili od stanu 10:20, przy zagrywce flotem Wardy). Jednak pomimo tego Katowice zagrało przyzwoity mecz i pozostawiło po sobie dobre wrażenie. Fani GKS-u mogą być na razie spokojni o atakującego bo Karol Butryn wygląda bardzo dobrze w każdym elemencie. Bardzo fajnie zaprezentował się również Rousseaux i 36 letni Emanuel Kohut.
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

    •  

      @Marmite sorry ale uwierzyłem w moc Wikipedii :) prawda jest jednak taka że Andringa w tym sezonie do wysokiej formy może już nie wrócić

    •  

      Z Olsztyna odszedł również drugi przyjmujący Robbert Andringa.

      @vasos: otóż nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Strasznie cienki mecz, spodziewałem się więcej po moim AZS, wg mnie na papierze to my powinniśmy wygrać i to szybko ale cóż... Olsztyn raczej nie zachwyci tak jak w poprzednim sezonie, ale ten wynik znacznie poniżej oczekiwań kibiców.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    MKS Będzin 1:3 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
    Drugi sobotni mecz był na pewno znacznie mniej zacięty i ciekawy jak pierwsze z dzisiejszych spotkań
    Faworytem spotkania była zdecydowanie Zaksa, czyli aktualny wicemistrz Polski. W składzie Kędzierzynian widać jednak kilka zmian: odeszli między innymi: Torres, Falaschi, Buszek, czy Semeniuk, którzy albo byli ważnymi zmiennikami albo tak jak Torres grali w pierwszym składzie. Lukę po Portorykańczyku zapełnił sprowadzony z Lubina Łukasz Kaczmarek. Nowym zawodnikiem Zaksy jest również świeżo upieczony Mistrz świata - Aleksander Śliwka.
    Skład Kędzierzynian na pierwszy rzut oka poraża ale MKS Będzin także ma swoje wzmocnienia, przyszli dwaj kapitalni skrzydłowi znani z międzynarodowych meczów - Australijczyk Lincoln Williams i brązowy medalista MŚ Jake Langlois z USA. W dodatku do składu dołączył znany z ligowych boisk Adrian Buchowski czy starzy brat Tomasza Fornala - Jan.
    Wynik meczu 1:3 (29:27 18:25 22:25 23:25)
    MVP: Aleksander Śliwka 17pkt (16 - atak, 1 - zagrywka, 57% przyjęcia)
    Pomimo wzmocnionego Będzina to Zaksa miała ten mecz wygrać - wygrała, ale po ciężkim i nadspodziewanie zaciętym widowisku. O wyniku meczu zaważała przede wszystkim zagrywka, a także lepiej poukładana gra Zaksy. Będzin jednak przy dobrym przyjęciu potrafił się rozwinąć w ataku (zwłaszcza Williams). Warto zwrócić uwagę na młodego rozgrywającego MKS-u - Łukasza Kozuba, który jak na swój wiek rozegrał dobry mecz. W Zaksie obok Śliwki na wielki plus zasłużył również były zawodnik... Będzina - Mateusz Bieniek i Łukasz Kaczmarek którzy również grali na dobry poziomie
    #siatkowka #plusliga
    pokaż całość

  •  

    Zacięty mecz w Będzinie, MKS wygrywa pierwszego seta przy gorącym wsparciu kibiców #siatkowka #plusliga

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #plusliga

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:3,0:0,1:0

Archiwum tagów