•  

    Ale mnie #cringe złapał dzisiaj w Dominikańskiej we #wroclaw Musiałem coś załatwić w centrum i zostawiłem tam auto. Na poziomie -1 koło KFC na ławce siedziały 2 dziewczyny, max 19 lat. Nie mnie oceniać ich wygląd. Siedzę sobie, pałaszuję Grandera i widzę, że kręci się koło nich cały czas ochroniarz - 170 cm, max 55kg wagi, łapy szeroko jakby miał wrzody pod pachami. Jednym słowem wieszak i typowy ktoś spod tagu #przegryw
    Wstaję idę i on będąc na wprost tych dziewczyn trzymając słuchawkę w uchu mówi coś takiego:

    sytuacja opanowana, nie mieli ze mną szans.
    Odkłada rękę od ucha i po chwili w kierunku tych dziewczyn:

    ze mną możecie czuć się tu bezpiecznie

    No ja pierdole. 20 minut chodziłem jeszcze po galerii aby rozchodzić zażenowanie.
    #podrywajzwygrywem
    pokaż całość

  •  

    Mireczki szybko jak to odkręcić? A może dać sobie spokój...?

    #przegryw #tinder #podrywajzwygrywem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rrr222.png

  •  

    Obserwuj lub czarnolistuj ----> #podrywajzwygrywem

    Wołam plusujących moje trzy poprzednie wpisy.

    Płaczący Niemiec. Kolejna historyjka z USA.

    Mój skrzydłowy Brazylijczyk jest w podrózy biznesowej w Bostonie ale pisze do mnie, żebym wyszedł z Niemcem, kolegą który gra z nami w piłkę. Dziewczyna zdradziła Niemca a więc chce znaleźć nową. Podobno siedzi w domu i płacze.

    Umawiamy się w rozrywkowej dzielnicy gdzie jest kilkanaście barów i klubów nocnych.

    Pierwszy bar. Jest dość pusto bo całkiem wcześnie, 22:00. Bar trzyma jakiś poziom. Niemiec zamawia drinka, wypija i idzie do łazienki. Dwie Amerykanki siedzą same przy barze plecami do nas. Blondynka i brunetka. Jak dla mnie, obie mocne 8/10.

    - Cześć! Wy dziewczyny wyglądacie na Europejki. - podchodzę do nich i robię zarzutkę.
    - Nie, no co Ty! Nikt mi nigdy nie powiedział że wyglądam jak Europejka.

    Co za mocna zarzutka, bo żadna z nich nie wygląda na Europejkę. Nie ma bardziej amerykańskich twarzy. Na 100% to są Amerykanki. Ale taki jest cel zarzutki.

    - A Ty skąd jesteś?
    - Z Europy.
    - No ale skąd?
    - Z Polski.

    Te przynajmniej wiedzą, że Europa, to nie kraj. Wraca Niemiec. Przedstawiam im kolegę. Dobry skrzydłowy zaczął by rozmawiać z jedną z nich i dał mi szansę na rozmowę 1:1 z drugą. Niemiec chowa się za moimi plecami. To przedstawiciel tego potężnego naródu który podbił Polskę w 1939? Pewnie są za atrakcyjne jak na jego poziom.

    - Mam pytanie - kładę dłonie na ich ramionach aby sprawdzić ich reakcje na dotyk i robię kolejną zarzutkę.

    Żadna się nie odsunęła i dyskutują ze mną.

    Rozmawiam z dziewczynami przez chwilę i zastanawiam się czy zabrać je z nami, ale z taką "mocną” ekipą to chyba nie rodzielę ich. Nie wiem co Niemiec by z nimi robił? Zagadał by brunetkę w nocy na śmierć?

    Szkoda mi je zostawiać ale idziemy Niemcowi szukać brzydszych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Idziemy od baru piwnego. Serwują niemieckie piwa, są długie ławy i zespoły grają muzykę. Większość ludzi to studenci ~21 lat.

    Pierwsza para.

    - Cześć. Wy dziewczyny wyglądacie na Europejki. - podchodzę i robię zarzutkę.

    Historia się powtarza. Niemiec nie wie jak kontynuować po tym jak mu przedstawię dziewczyny. Ale przynajmniej zaczął pić więc może się rozluźni.

    Niemiec zna kilka sztuczek z kartami. Pokazuje mi je w barze. To powinno działać na naszą korzyść. Przy barze jedna z dziewczyn łapie ze mną kontakt wzrokowy. Wyciągam rękę do niej i przywołują ją do nas. Ociąga się ale przychodzi.

    - Chesz zobaczyć kilka sztuczek z kartami – pytam się jej.
    - No chyba tak – odpowiada.

    Mówię do Niemca, żeby wyciągnął karty i pokazał jej szcztuczkę. Chłopak panikuje i chyba zaraz będzie płakał.

    - Sorry, ale magik się zagrzał. - mówię do niej i jej koleżanki. Dziewczyny odchodzą.

    Po drugiej stronie sali tańczy roznegliżowana Azjatka, chyba jako jedyna w jej grupie bawi się dzisiaj. Niemiec patrzy na nią i uśmiecha się. Mówię do niego, że niech idzie za mną to mu ją przedstawię.

    - Nie! - Niemiec, łapie mnie za rękę.

    Podchodzę do następnej dziewczyny, taki trochę MILF no ale ok. Zagaduję, robię zarzutkę. Po chwili pojawia się jej mąż. Zaczynam rozmawiać z mężem. Okazują się że są z Ohio na wakacjach na Wschodnim Wybrzeżu. Mąż mówi, że mnie zna. Że kiedyś spotkaliśmy się. No, ok. Niech mu będzie.

    Idziemy do następnego baru. Studencki bar. Dziewczyny w wieku ~21 lat. Tłoczno. Niemiec zagaduje do jakiejś Amerykanki. Na szczęście dla niego była kiedyś na wymianie studenckiej w Europie. Mają jakiś temat do rozmowy. Rozmawiają tak z 10 minut. On podoba się jej ale on nie potrafi eskalować. Przychodzi jej koleżanka. Jest trochę rozebrana. Odkryty brzuszek, skórzana kurtka. Łapie ją za ręke i ciągnie do siebie. Oczywiście jak to może być, że jej koleżanka rozmawia z kimś a ona nie. Odciągam ją do rogu i zaczynam rozmawiać. Ale po dziesięciu minutach po raz kolejny łapie ją za ręke i ciągnie do siebie.

    - Musimy iść. Nasi znajomi czekają na nas!
    - Widzisz że twoja koleżanka rozmawia z moim kimplem? Daj jej spokój!
    - Musimy iść!

    Nie może być tak, że jej koleżanka jest podrywana. Niemiec niestety nic nie potrafi, a więc nawet nie wziął od niej numeru. Miał dziesięć minut ale nic nie eskalował. One idą do ich znajomych.

    Ja łapię Niemca za rękę i pcham go za nimi.

    - Idź za nią! Idź z nią tańczyć! Na co czekasz!

    Poszedł. No coż, nic z tego nie wyszło. Chłopak wrócił do płaczu w następny weekend.

    #przegryw #podrywajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: S.png

    •  

      @integrator123: Niestety atrakcyjne kobiety maja wyjebane... Kiedy taka wychodzi w piatek, 5, 10, 15 bedzie do niej dobijac. Bedac facetem zadna sama do Ciebie nie zagada. No moze jedna na wyjscie. Chyba nie przeczytales ze zrozumieniem. Ostatnia byla nim zainteresowana ale jej kolezanka jemu ja zabrala. Skoro z nia rozmawial przez 10 minut mogl przynajmniej wziac od niej numer. Inaczej marnuje jej czas.

    •  
      i...........3 via Android

      0

      @UberWygryw i to wlasnie czyni relacje damskomeskie obrzydliwymi i jednostronnymi. Skad wiesz ze jej sie podobal? Jakby rzeczywiscie tak bylo, to by zostala albo pozniej cos jeszcze pogadala. Jak dla mnie takie latanie za laska pachnie mocno desperacja i jest dziwne (nie, to nie - twoja strata).

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Związek zrodzony w niebie. Jak robię martwy ciąg dwa razy w tygodniu a ona chodzi na crossfit.

    Wołam plusujących mój poprzedni wpis.

    Pielęgniarka

    Dziewczyna poznana na speed dating. Najlepsze miejsce jeśli jesteś nowy w wielkim mieście i interesują Cię dziewczyny w wieku 25 – 29 lat z jakimiś osiągnieciami w życiu. Konkurencja żadna. Dziewczyny na imprezie wymalowane, dekolty, odkryte ramiona, a niektóre stulejki nawet nie zdjęły zimowych kurtek. Są w barze, rozmawiają z 20 pannami pod rząd przez godzinę, nawet nie rozpięli zimowych kurtek. Ja nie mogę. Co za stuleizm. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Po imprezie, dziewczyna stoi w rogu, pije drink nikt z nią nie rozmawia, nie wiem czemu, jest naprawdę śliczna, szczupła. Odkryte ramiona, kręcone włosy, śliczna buzia, wygląda na Latynoskę.

    Podchodzę, zagaduję. Rozmowa schodzi na hobby, ona mówi, że robi crossfit.

    Między poznaniem kogoś a związkiem są pewnie etapy: zagadanie, zainteresowanie, wzięcie numeru, umówienie się, pierwsze spotkanie, fizyczny kontakt, całowanie się, seks i związek. Im szybciej przekroczysz je tym lepiej dla Ciebie.

    - Pokaż mi swojego bicepsa, którego zrobiłaś na crossfit. - robię zarzutkę.
    - Patrz! - ona wyciąga rękę i odsłania mięsień.
    - Ale napnij rękę. Nie wygląda na napiętą. – mówię.
    - No napinam! Dotknij! - mówi.

    Sprawdzam jej biceps, czyli zainicjowaliśmy kontakt fizyczny po 15 minutach od zagadania. Przychodzi jej koleżanka, żeby sprawdzić co się tutaj dzieje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - O, z nim rozmawiasz? Uważaj bo on ma gadkę. - jej koleżanka robi mi wrzutkę.

    Czemu nie spróbowała by storpedować mi tego podrywu? Czemu jej koleżanka ma mieć atencję a ona nie? #logikarozowychpaskow

    Rozmawiamy z półgodziny ale jest tutaj ze znajomymi i robi za kierowcę więc nie zmienimy lokalu i pójdziemy na kolejnego drinka.

    - Daj mi swój numer. Może wyjdziemy kiedyś - zagaduję.
    - Ale jesteśmy na speed dating. Nie możemy tak oszukiwać. - odpowiada.
    - Wszystko jest OK. Jeśli się rozmyślisz, nie musimy się więcej spotkać.

    Tydzień później, w piątek koło południa, wysyłam jej tekst, że powinnyśmy wyjść. Dziewczyna nie odzywa się, więc po godzinie wysyłam tekst następnej dziewczynie, czy chce wyjść.

    Każdy facet który nie jest w związku powinien mieć swój mały harem czyli 5 aktywnych numerów. Wyślesz 5 wiadomości, zawsze jakaś będzie miała czas i ochotę. Jeśli masz 5 aktywnych numerów, zagadanie do następnej to żaden problem bo nie ma na tobie żadnej presji, jeśli nie będzie zainteresowana. Masz przecież 5 innych numerów na następny tydzień.

    W drodze na spotkanie z inną dziewczyną, crossfitterka przysyła mi wiadomość, że nie może wyjść, bo uczy się do pielęgniarskich egzaminów. Piszę jej, że następnym razem niech da znać, to pomogę się jej uczyć. Odpytam ją ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po chwili odpisuje, żebym wpadł. Co za dylemat… Jestem już z inną umówiony na mieście a ta zaprasza mnie do siebie… Nie będę innej wystawiał, taki ze mnie dżentelmen więc odpisuję że mam już plany.

    Tydzień później, myślę że czas sprowadzić ją do siebie. Piszę jej, że znam super restaurację, najlepsze owoce morza, po prostu musimy tam wyjść. Restauracja jest dobra nie wiem czy najlepsza, ale najważniejsze, że dwie przecznice do mojego mieszkania.

    Dziewczyna przybywa, oczywiście spóźniona. Dostajemy stolik. Rozmawiamy. Straszny z niej introwertyk. Prawie się nie odzywa. Okazuje się, że jest mulatką. Kelner jest murzynem. Widzę żal w jego oczach bo dziewczyna jest śliczną mulatką, a ja biały, ale nie dla psa pomarańcza.

    Dziewczyna mówi, że lubi sztukę, a blisko jest prywatna galeria obrazów, więc idziemy tam. Blisko jest kino, ale na nic nie możemy zgodzić się ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc mówię, że chodźmy do mnie, mam dużą kolekcję DVD ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    U mnie coś znajdujemy i zaczynamy oglądać ale niestety przychodzi moja była współlokatorka a więc gra wstępna nie odbędzie się w salonie. Jakoś nie przychodzi mi powód zabranie jej do sypialni, kiedy oglądamy film. Powinienem był zbierać znaczki do klaserów. No nic, dzisiaj się nic nie wydarzy.

    Tydzień później zapraszam ją na spotkanie ze znajomymi. Mój koleś chodzi z murzynką, więc może nie będzie tak bardzo zestresowana. Przychodzi tak odstawiona, że nawet mi opada szczęka. Rozpuszczone włosy, kwiat we włosach przy uchu. Obcisłe spodnie na tym crossfitowym tyłku.

    - Skąd Ty ją wytrzasnąłeś stary. Ja pierdolę! - mówi kumpel.
    - Na speed dating. Takie diamenty można tam znaleźć. - odpowiadam.

    Kolację jemy w czwórkę a potem idziemy do pobliskiego klubu potańczyć. Po półgodzinie kumpel mówi, że dziewczyny sobie porozmawiały i żebym działał bo ona jest bardzo zainteresowana, a ja jestem chłodny. Mówię żeby się nie martwił, że dziewczyna będzie dzisiaj jeszcze rozpalona.

    Idę już z tylko z nią do następnego klubu. Tam grają latynoską muzykę więc zawsze jest wesoło. Trochę tańczymy, potem ona siada mi na kolanach przy parkiecie. Przy nas zaczyna tańczyć młoda szczupła Azjatka.

    - Podoba Ci się ona? - ona robi zarzutkę.
    - O kim Ty mówisz?
    - O tej szczupłej Azjatce. Ona mają takie szczupłe, delikatne ciała.
    - Ah, o niej mówisz. Nie zauważyłem jej.
    - Wiesz, kiedyś zostałam zostawiona dla Azjatki.
    - Nie wierzę Ci. To nie możliwe.

    Idziemy to baru się na napić. Całujemy się. Kątem oka widzę swojego kumpla, inny pro. On zagaduje do jakiejś dziewczyny ale ona jest taka średnia. Strasznie mu poziom spadł od czasu kiedy razem wychodziliśmy.

    - Co najbardziej podoba Ci się we mnie? - ona robi kolejną zarzutkę. - Kolor mojej skóry? Lubisz mulatki?
    - Nie… Twoja śliczność mi się podoba. Twoje dołeczki w policzkach. Jesteś śliczna i lubisz wykorzystywać facetów tą swoją ślicznością – całe szczęście znam już ich wszystkie brudne zarzutki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - Nieprawda!

    Stoimy przy barze, całujemy się, stykam się ciałami. Ona wspina się na palce i oplata mnie nogą. Nie ma bardziej oczywistego znaku czego ona dzisiaj chce.

    Wzywamy taksówkę i jedziemy do mnie.

    Nie chcesz pominąć żadnego wpisu? Obserwuj #podrywajzwygrywem i zapisz się do wołania: LINK

    #podrywajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Brazylijska noc w latynoskim klubie. Zazwyczaj takie imprezy przyciągają 50 Brazylijek na 10 facetów. Połowa dziewczyn wygląda jak modelki.

    Wołam plusujących mój poprzedni wpis.

    Tym razem wychodzę z brazylijskim skrzydłowym którego poznałem grając w nożną. Mamy spotkać się w klubie.

    Zaraz po wejściu widzę latynoskiego 30 letniego milfa. Stoi sama przy ścianie i bawi się telefonem. Jest kilka opcji: przyszła z facetem, przyszła sama, lub czeka na koleżanki bo mają „babski wieczór”. Podchodzę i zagaduję.

    - Cześć! Dzisiaj jest kolumbijska noc? Oni naprawdę grają kolumbijską muzykę? - zagaduję. Chryste ale to jest słabe.
    - Cześć! Nie. Dzisiaj jest brazylijska noc. - odpowiada.
    - A więc to jest prawdziwa brazylijska muzyka?

    Dziewczyna jest zdecydowanie uradowana, że zagadałem do niej. Może stała tu sama przez pół godziny. Jeszcze jakiś przegryw zaczął by się do niej przystawiać, a teraz jest ze mną. Wymieniamy uprzejmości. Po chwili przychodzi jej koleżanka. Kolejny milf, dziewczyna mnie przedstawia. A więc mają dzisiaj babski wieczór. W ciągu następnych 30 minut przychodzą jej kolejne koleżanki i każdej jestem przedstawiany. Każda poznaje moją historię. Po półgodzinie od przyjścia jestem w grupie 5 latynoskich milfów.

    Teraz każda nowa 25 latka przychodząca do klubu widzi mnie bawiącego się z 5 dziewczynami.

    Jedna para Brazylijek zwraca moją uwagę. Jedna wygląda jak modelka a druga jest grubiutka. Przy barze kilku Latynosów, twardziele. Sączą piwo. Pożerają je wzrokiem (lub też przynajmniej jedną), ale żaden nie ma jaj żeby do nich zagadać. Przez godzinę nikt do nich nie zagaduje. Dziewczyny odstawiły się, przyjechały tutaj i nikt do nich nie zagaduje.

    Przychodzi mój skrzydłowy. Idę do niego bo przyszliśmy tutaj podrywać 25 latki, a brazylijska noc jest tylko raz w miesiącu. Podchodzę do nowej grupy Brazylijek która tańczy. Zagaduję do najwyższej:

    - Voce fala portugese?
    - Si!
    - Niestety ja nie mówie po portugalsku. Na pewno nie znasz mojego kumpla Vinnie. Super gość! - przekazuję pierwszą dziewczynę kumplowi i zaczynam rozmawiać z jej koleżanką.

    Reszta ich grupy jest na tyle miła, że oddala się na parkiet. Niestety po 10 minutach, pierwsza z nich zabiera mi moją i idą na parkiet dołączyć się do koleżanek. Skrzydłowy zawalił pierwsze podanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Vinnie poszedł zagadać do jakiegoś milfa stojącego przy barze. Wraca do mnie i mówi, że przyszła z mężem.

    - Poszedłem z nią porozmawiać bo patrzyła się na mnie.
    - Stary, mylisz się, ona patrzyła w naszym kierunku, bo patrzyła się na mnie!
    - Hahahaha! - przybijamy piąteczkę i wskazuję mu modelkę i grubaskę.

    Podchodzimy do nich. Przez godzinę nikt do nich nie zagadał. Czasami czuję, że robimy charytatywną pracę. Vinnie stresuje się ale chęć poznania modelki wygrywa z jego strachem. Zagaduje do nich po portugalsku i przedstawia mnie. Dzisiaj będę musiał poświęcić się dla kolegi. Miłość od pierwszego wejrzenia. Hahahaha. Ciekawe czemu nie zakochał się w grubasce? Rozdzielamy je. Ja staję przodem do grubaski i plecami do kumpla i modelki.

    Rozmawiam z nią 15 minut, a jemu musi dobrze iść, bo grubaska obiega mnie i odciąga modelkę od Brazylijczyka. Zaczęli całować się. Ja śmieje się i mówię mu, że daję mu pół godziny. Cały bar patrzy co tu się odpierdala.

    Biorę grubaskę za rękę i mówię, chodźmy potańczyć. Idziemy na parkiet i zaczynamy tańczyć. Tańczymy i rozmawiamy pewnie z pół godziny. Mówię jej, że chce mi się pić i idziemy do baru. Kupuję sobie piwo, i wracamy na parkiet.

    Nowa grupa 5 czy 6 atrakcyjnych dziewczyn tańczy obok nas. Są bardzo atrakcyjne ale czy mogę zostawić kolegę samego?

    Grubaska chyba zakochała się. Obejmuje mnie i łapie za tyłek. Zaczynamy się całować. Grupa lasek zaczyna się śmiać. Ich nikt nie podrywa, a grubaska obok wali w ślinę z Europejczykiem. Całujemy się tak z 15 minut.

    Idziemy szukać Brazylijczyka i modelki.

    - Nie ma szans żeby modelka wyszła ze mną i zostawiła koleżankę tutaj w klubie – mówi Brazylijczyk. - Chyba, że wyjdziemy w czwórkę z klubu? Zrobisz to dla mnie? – dodaje.
    - Nie stary. Nie da rady. Wiesz jaką mam awersję do grubasek. Nie stanie mi. - śmieje się.

    Idę zagadać do tej grupy 5 atrakcyjnych. Dziewczyny są naprawdę ładne. Jedna z nich już wychodzi, bo przecież nikt nie zagadywał do nich przez całą noc. Idę do najładniejszej, która jest blondynką. Zazwyczaj nikt nie zagaduje do najatrakcyjniejszych bo nie mają jaj.

    - Where is your girlfriend? – krzyczy do mnie.
    - O kim Ty mówisz? - uśmiecham się i rozkładam ręce.
    - Dziewczyna z którą całowałeś się całą noc!
    - Nie całą noc tylko 15 minut.

    Chyba trochę się zdenerwowała. Nic tu chyba nie poznam więc wracam do pierwszej grupy milfów. Tańczą w kółeczku otoczone jakimiś facetami ale nikt nie ma jaj żeby do nich zagadać. Dołączam do nich a one witaj mnie jak starego znajomego. Mój milf pyta się gdzie byłem, ale mówi, że mi wybacza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Czasami jesteś jak Lewandowski, dostajesz podanie na czystą pozycję i nie możesz nie zdobyć gola. Innym razem jesteś jak Pazdan, bierzesz na siebie najcięższego zawodnika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie chcesz pominąć żadnego wpisu? Obserwuj #podrywajzwygrywem i zapisz się do wołania: LINK

    #podrywajzwykopem

    Dziewczyna na zdjęciu to nie „modelka” z klubu ale bardzo blisko. Tak wyglądają 20 letnie Brazylijki w niektórych klubach.
    pokaż całość

    źródło: Modelka.png

  •  

    Przeciętnie pomiedzy powiedzeniem „Cześć!” i seksem upływa 7 godzin. 7 razem spędzonych godzin.

    Wołam plusujących mój poprzedni wpis.

    Latynoska studentka.

    Dzisiaj znów wychodzę sam, bez skrzydłowego. Latynoski klub. Dziewczyna stała na zewnątrz, na patio, sama, co prawie nigdy się nie zdarza. Laski zawsze przemieszczją się w grupach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Latynoskie maleństwo, 150 cm na obcasie, długie gęste włosy, letnia sukienka i skórzana kurtka. Jaką ja mam słabość do tych brunetek.

    Obchodzę ją, staję z jej boku.

    Nigdy nie stawaj na wprost dziewczyny kiedy zaczynasz rozmowę. Kiedy ktoś o głowę wyższy i 50 kg cięższy stanie przed tobą, to nie jest miłe uczucie. One to czują za każdym razem jak do nich podchodzisz.

    - Czemu nosisz skórzną kurtkę w lato? – zagaduję.
    - Hahaha. Nie wiem, taki mam styl – odpowiada.
    - Słuchaj, potrzebuję twojej opini – robię pierwszą zarzutkę.
    - OK.
    - Mój kumpel chodzi z dziewczyną 3 miesiące, ale czasami rozmawia ze swoją byłą. Czy to OK? – standardowa zarzutka.
    - Blablablabla – ona odpowiada.
    - Ona chce aby on skasował jej wszystkie zdjęcia na FB! Czy to normalne? – kolejna zarzutka.
    - Blablablabla – nie że nie szanuję jej opnii, po prostu nie ma znaczenia dla historii.
    - Skąd jesteś? – ona pyta się.
    - Stąd. – odpowiadam.
    - Niemożliwe, masz akcent!
    - Nie no, żartuję. Z Europy.
    - Ale skąd?
    - Z Polski.
    - Dlaczego tutaj się przeprowadziłeś?
    - Do pracy.

    Rozmawiamy o innych klubach w mieście i innych głupotach. Mija 10 minut.

    - Muszę znaleść swoich znajomych – ona mówi.
    - Daj mi swój numer, może gdzieś wyjdziemy – odpowiadam.

    Wręczam jej telefon. Dziewczyny lubią bawić się tym co trzymają w dłoni ( ͡° ͜ʖ ͡°) Maleństwo wklepuje jej numer i idzie szukać jej znajomych.

    Inna dziewczyna stojąca niedaleko z znajomymi łapie ze mną kontakt wzrokowy. Jeśli jestem widziany z atrakcyjnymi, jesteś atrakcyjny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Czekam 15 minut i idę szukać maleństwa. Może uda mi się zabrać ją do siebie.

    Znajduję ją i rzeczywiście przyszła ze znajomymi. Grupa chłopaków i dziewczyn, ale daje jej możliwość, żeby do mnie podeszła i wyciągnęła na parkiet. Ja tańczę jak przeciętny Polak, czyli nie potrafię tańczyć, ona wije się na parkiecie jak Shakira ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Dołaczamy się do jej grupy i jeden z jej znajomych, może to jej były lub obecny, albo stulej w friendzone coś zaczyna do niej gardłować, zapewne na mój temat. Dziewczyna go ignoruje ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z powodu presji jej grupy, dziewczyna raczej dzisiaj nie wyjdzie ze mną.

    Tydzień później.

    W czwartek wysyłam jej wiadomość, żeby wpadła do mnie na drinka w piątek. Nie uznaję randek na mieście. Jeśli poznajesz 100 dziewczyn rocznie, 20% jest tobą zainteresowanych, 20 x 3 randki x $100 to $6,000, a więc nie ma sesu zapraszać je na kolacje i do kina.

    Dziewczyna przychodzi odstawiona czyli dobry znak.

    Idziemy na górę do mnie. Ona ogląda mieszkanie [ważne żeby dziewczyna zaznajomiła się z nim jak najwcześniej jeśli ma do niego często wracać] a ja robię drinki i zabieram ją na dach oglądać panoramę miasta.

    Tam spędzamy pewnie z godzinę.

    Wracamy do mnie i tam robię następne drinki. Rozmawiamy. Jej buzia się nie zamyka. Nie daje mi dojść do głosu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - Ile miałeś związków? – ona robi zarzutkę.

    Ja, robię minę, że zaczynam liczyć w myślach.

    - Mam na myśli takie które trwały dłużej niż weekend! – wykrzykuje.
    - A to kilka związków – ja śmieję się. Dobry znak, uznaje mnie za atrakcyjnego.

    Rozmawiamy pewnie z godzinę. Około północy zamawiam taksówkę i jedziemy do najbliższego klubu. Kiedy wysiadamy, ona mówi:

    - Podoba mi się, że przez cały wieczór nie próbowałeś się do mnie dobierać!

    Uśmiecham się, wzruszam ramionami i nic nie odpowiadam. Wchodzimy do klubu i zabieram ją do baru kupić drinki. Z drinkami idziemy na parkiet i zaczynamy tańczyć. Przyciągam ją do siebie i zaczynamy się całować. Emocje w dziewczynie eksplodują. Podchodzi do nas jakaś dziewczyna i zaczyna się przyglądać. Już tak mają, że nie mogą znieść kiedy mniej atrakcyjna od nich jest z atrakcyjnym facetem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli jestem widziany z atrakcyjnymi, jesteś atrakcyjny ( ͡° ͜ʖ ͡°) #logikarozowychpaskow.

    Po 15 minutach, wzywam taksówkę i wracamy do mieszkania.

    Tam już bez żadnych rozmów dziewczyna idzie do sypialni.

    O 6:30 rano dziewczyna zrywa się i idzie do pracy! Nie to że studetnka to jeszcze idzie na siebie zarabiać. Za to można lubić Amerykanki.

    Obserwuj #podrywajzwygrywem #podrywajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Mirki spod tagu #tfwnogf co mi wczoraj kumpel z pracy powiedział jaki ma sposób na zagadywanie/wyrywanie loszek w klubach czy pubach to ja nawet nie. Pierwsza i najważniejsza zasada to musi to być przy barze, w jakimś miejscu gdzie się na coś czeka.
    1. Patrzysz się na loszkę aż ta nie spojrzy na ciebie.
    2. Jak złapiecie kontakt to uśmiechasz się i chwilę patrzysz jej w oczy.
    3. Po chwili kontaktu kierujesz wzrok na dół lekko mieszając uśmiech ze zdenerwowaniem/smutkiem.
    4. Jak loszka to zauważy to sama podejdzie lub zagada, a jak nie to Ty podchodzisz.
    5. Mówisz wówczas "przepraszam, że tak się wpatrywałem w Ciebie".
    6. Zależy co odpowie. Jak widać, że jest Tobą zainteresowana to mówisz cokolwiek, jak ciężko idzie to mówisz, że Ci kogoś przypomina.
    7. Jak się zapyta kogo, to odpowiadasz: "moją pierwszą, największą miłość".
    8. Jak się zmiesza i zapyta czemu nie jesteście razem czy coś takiego to odpowiadasz (uwaga tutaj kurwa mocny idzie tekst) "bo zmarła na ciężką chorobę, a tak ją kochałem, że każda do niej podobna kobieta mi o niej przypomina".
    Mówi, że kurwa nie ma bata żeby nie zadziałało. Ja szczękę z podłogi zbierałem z 10 minut, żeby uświadomić sobie, że wcale nie że to chory tekst, tak mówić, ale że masa dziewczyn na to reaguje w sposób pocieszający i że się ma gwarantowaną aprobatę takiej dziewoi na najbliższą noc/wieczór.

    Co prawda samemu nie próbowałem i nie zamierzam, ale że takie coś działa jestem pod wrażeniem, a warto dodać że kumpel jakiś specjalny model nie jest, z czego sam się śmieje, że aby podupczyć musi brać na litość XD

    #podrywajzwygrywem #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Wołam plusujących mój poprzedni wpis. Kolejna historyjka.

    W czwartek zerwałem z H. W sobotę mogłem wyjść lub zostać w domu i rozmyślać. Wychodzę :) Dzisiaj spotkam D.

    D. była typową amerykańską next door girl. 165 cm, wysportowana, śliczna buzia, blond włosy do ramion, pochodząca z Pensylwanii. Według jej opowieści, mieszanka genów niemiecko-irlandzkich. Mniejsza z tym.

    Tej nocy D. była ubrana w krótkie szorty, obcisłą bluzkę i klapki. Była z grupą 5 znajomych. Zobaczyła mnie przy barze na decku, spojrzała na swoją przyjaciółkę i jej chłopaka, skinęła im głową, dała im znać, że idzie ze mną porozmawiać.

    Standardowa rozmowa. Zawsze te same pytania. Skąd jesteś, ile masz lat, gdzie pracujesz, dlaczego tutaj się przeprowadziłeś itd.

    [Ona] Jesteś sam?
    [Ja] Mój kumpel pije w barze.
    [Ona] Co tutaj robisz?
    [Ja] Nic.
    [Ona] Skąd jesteś?
    [Ja] Stąd.
    [Ona] Niemożliwe, masz akcent!
    [Ja] Nie no, żartuję. Z Europy.
    [Ona] Ale skąd?
    [Ja] Z Polski.
    [Ona] Dlaczego tutaj się przeprowadziłeś?
    [Ja] Do pracy. No i Amerykanki są znacznie fajniejsze.
    [Ona] :) Naprawdę?
    [Ja] Trochę podróżowałem. Europa, Brazylia, więc już trochę widziałem.
    [Ona] Ok, wierzę. Mój ostatni chłopak miał polskie korzenie.
    [Ja] Przykro mi z tego powodu. XD
    [Ona] Celebruję dzisiaj urodziny. To trzeci bar który odwiedzamy.
    [Ja] Hahaha, a to dobre. Bardzo dobre.

    W tym momencie głaskam ją po ramieniu. Psy lubią być głaskane, koty drapane, kobiety dotykane.

    [Ona] Ile masz lat?
    [Ja] Odpowiadam.

    Wkłada mi rękę do kieszeni spodni i wyciąga dokumenty. Spoufaliła się XD

    [Ona] Co wolisz psy czy koty?
    [Ja] Psy!
    [Ona] Musisz lubić psy!
    [Ja] Kocham psy!
    [Ona] Bo my mamy psy w domu!

    Jej znajomi przychodzą. Z pięć osób. Jedna z jej koleżanek przedstawia mnie swojemu chłopakowi który pewnie dzisiaj robi za kierowcę.

    [Jej koleżanka] Gratuluję, ale tak między nami ona jest suką.
    [Ja] XD. Ok.

    Jej druga koleżanka, wysoka, chuda brunetka, odsłonięty brzuch, smakowita.

    Po piętnastu minutach wychodzimy z klubu. Kolejka ludzi czeka na wejscie. Brunetka wiesza się na ochroniarzu XD

    [Jej koleżanka] Ale wy macie trudną pracę. Tak nas chronicie!

    Ochroniarz patrzy się na mnie. Ja na niego. Znamy się z widzenia. Uśmiech i wzruszam ramionami.

    Idziemy kilka ulic do zaparkowanego samochodu. Jest nas sześcioro. Nie ma mowy, że zmieścimy się do samochodu. Jej koleżanka znowu do mnie podchodzi.

    [Jej koleżanka] Ja Ciebie nie znam.
    [Ja] Nazywam się Anon. Właśnie się poznaliśmy z D.
    [Ona] Ok.

    D. przychodzi do mnie.

    [D.] Mieszkamy w trójkę. W piwnicy mieszka taki jeden. Trochę dziwny jest.
    [Ja] Ok. Żaden problem.

    Wzywają Uber'a. Wsiadamy w czwórkę do Ubera. Jedziemy do nich.

    [Jej koleżanka] Nikt mnie nie kocha! Czemu jestem sama?

    Zaczyna się. Dramaty, że D. poderwała dzisiaj faceta. A ona nie. D. siedzi z tyłu pośrodku. Ja z jej lewej strony i utrzymuję z nią kontakt fizyczny. Gładzę ją po ręku lub bawię się jej włosami.

    Brunetka zaczyna masować kierowcę Ubera XD Ja kisnę w środku.

    Przyjeżdżamy do nich. Brunetka wsiada do swojego samochodu i jedzie do siebie. Wchodzimy do ich domu. W salonie siedzi stulej. Gra na PS3 czy PS4. Musi być 2 w nocy. No ja pierdolę XD

    [Ja] Cześć.
    [Stulej] Cześć. W grę gram.

    Z dziewczynami idę do kuchni.

    [One] Chcesz drinka?
    [Ja] OK.

    Nalewaja mi. Pijemy.

    [One] Powiedz coś po polsku!!!
    [Ja] Wy dziewczyny jesteście najlepsze.
    [One] What???
    [Ja] Wy dziewczyny jesteście najlepsze.
    [One] What???

    Idziemy na górę.

    W jej pokoju dalej pijemy. Drzwi otwarte. W pokoju jest jej koleżanka. Nastawia nam muzykę. Oglądam jej zdjęcia, książki itd. Rozmawiamy o muzyce, one mówi o jakimś muzyku, ja mówię jak słaby jest. Droczymy się. Jej koleżanka wreszcie wychodzi.

    D. wzięła ciuchy i poszła się przebrać. Wraca w koszulce, bez biustonosza, spodenki. Cudo. 10/10. Idę się odświerzyć. Wracam do pokoju i do łóżka. Na stoliczku leży prezerwatywa.

    [Ona] Masz zabezpiecznie?
    [Ja] Mam ;-)

    Zaczynamy się przytulać. Całować. Otwierają się drzwi. Do pokoju wchodzi jej koleżanka. Ja pierdolę :-) Będzie trójkąt? Ale ja już się zakochałem :-)

    [Jej koleżanka] Wino wam przyniosłam!

    Stawia wino na szafce i wychodzi.

    [D.] Ja pierdolę!

    D. wstaje z łóżka i zamyka drzwi na klucz. Ja śmieje się :-) Wraca do mnie. Wracamy do przytulania i całowania.

    Rano powtórka.

    Potem wychodzimy coś zjeść. Potem wracamy, zabieramy psa i zawozi mnie do mnie. Wymieniamy się numerami.

    #podrywajzwygrywem
    pokaż całość

  •  

    Wołam plusujących wczorajszy wpis o speeddating w #usa.

    Ogólnie jestem bardzo pozytywanie zaskoczony. Wolę takie imprezy niż Tinder, bo masz okazję spotkać na żywo 25+ dziewczyn w jeden wieczór i poznać ich osobowość. Jedne nie dadzą dojść ci do głosu, inne tak nieśmiałe że nawet nie zadadzą Ci jednego pytania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Moim celem było wzięcie 5 numerów i zabranie jednej do siebie.

    Dziewczyny. Jeśli lubisz egzotykę i różnorodność, #usa to miejsce dla Ciebie. Na imprezie były wysokie, szczupłe 185+ blondynki, filigranowe latynoski, mulatki, mix latynosek i białych, azjatki, murzynki, hinduski, Europejki które przeprowadziły się do Stanów i nikogo nie znają w mieście, typowe amerykańskie dziewczyny z sąsiedztwa itd czyli cały przekrój społeczny.

    Przed wyjściem spodziewałem się, że 60% to będą murzynki lub otyłe a tym czasem było może 4 murzynki i 3 otyłe.

    Impreza. Było 30 dziewczyn i 20 facetów. Rozpietosć wieku 21 - 30+. Od studentek do korpo bitches. Połowa dziewczyn była bardzo atrakcyjna. Nie wiem, czy powodem pojawienia się tylu atrakcyjnych #rozowepaski było to, że za dwa tygodnie są Waltentynki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Taktyka. Ubierz się odpowiednio. Nie przychodź w czarnym rozciągnietym swetrze spod którego wystaje biały T-shirt. Ja pierdolę... Dziewczyny które tu przyszły spędziły godzinę na szpachlowaniu i godzinę na dobieraniu ciuchów.

    Po wejściu do baru, idź natychmiast porozmawiać z randomową laską o pogodzie. Chodzi o to, żeby wszystkie przybywające dziewczyny w barze widziały Cię rozmawiającego z inną dziewczyna a nie stojącego w rogu i sączącego piwo jak reszta stulejów. Laska jest sama przy barze, a więc prawdopodobnie przyszła sama, będzie Ci wdzięczna, że z kimś rozmawia.

    Dano nam karteczki gdzie zapisywałeś numer i imię dziewczyny. Jeśli ona zapisała Ciebie, ogranizatorzy mieli to połączyć w pary i wysłać Ci email. Ustawiono nas w rzędzie, dziewczyny na przeciw facetów i rozmowy trwały 4 minuty po czym przechodziłeś do następnej dziewczyny.

    Sam oceniam się na 5/10 ale dzięki konwersacji i ubiorowi dobijam do 7/10. Skąd wiesz, że idzie dobrze? Nagle okazuję się, że połowa dziewczyn miała polskie korzenie lub znała kogoś z Polski. [Moja babcie gotowała mi pierogi i gołąbki! Pierogi i gołąbki to jedyne słowa jakie znam po polsku!] Laski łapią Cię za ramię, poprawaiją sobie włosy, opowiadają jak to nie lubią gotować.

    Pytania. Przygotuj się. Pytam się n-laski, jakie miałaś najbardziej interesujące pytanie? Żadne. Stulejki lecą: Skąd jesteś? Gdzie pracujesz? Co robisz w wolnym czasie? Opowiedz coś o sobie. Ja pierdolę. Bądź atrakcyjną laską, rozmawiaj z 20 stulejami pod rząd, którzy zadają takie same pytania [rzyg]

    Zacznij od komplementu. Laski od skończenia 15 roku życia oceniane są przez społeczeństwo przez to jak wyglądają, a najwięcej atencji dostają ładne i atrakcyjne.

    [Ona] Część. Wiesz, jestem tu pierwszy raz. Nigdy nie byłam na takiej imprezie [nie, no nie byłaś, wierze Ci, koleżanka Cię zmusiła, nie szukasz również bolca]
    [Ja] Cześć. Ładnie dziś wygladasz. [ona promienieje]
    [Ona] Blalalalala. Skąd jesteś?
    [Ja] Stąd.
    [Ona] Niemożliwe, masz akcent!
    [Ja] Nie no, żartuję. Z Europy. Jeśli zawsze chciałaś chłopaka z akcentem, jestem twoim jedynym wyborem.
    [Ona] [śmieje się] No zobaczymy.
    [Ja] Jakie miałaś najbardziej interesujące pytanie?
    [Ona] Same nudne. Skąd jesteś? Gdzie pracujesz? Co robisz w wolnym czasie?
    [Ja] Co było najbardziej szalone co zrobiłaś w ostatnim roku?
    [Ona] Blalalalala. A Ty co zrobiłeś najbardziej szalonego?

    Problemy. Jeśli chcesz wziąć 5 numerów od atrakcyjncych dziewczyn, będą fochy. Wziąłeś numer od jednej, potem rozmawiasz z inną, a ona wkłada Ci dłoń we włosy, dotyka twojej twarzy lub wiesza się na tobie. Potem okazuje się, że pierwsza i trzecia przyszły razem. Laska która planowałeś zabrać do siebie, strzela focha, bo inne przychodziły zagadywać. Czy to moja wina, że jestem atrakcyjny? Laski przychodzą w parach, nie masz skrzydłowego, który porozmawia z jej koleżannką, laska nie wyjdzie z Tobą i nie zostawi koleżanki.

    Psychika. Jeśli jesteś mocna stuleją uważaj na swoją psychikę. Na przykład, na imprezie była 30 letnia laska, która wygladała jak modelka. Nordycka uroda, 190 cm na obcasie, krótkie blond włosy, dobrze ubrana. Laska spóźniła się na imprezę, więc nie zauważyłem jej. Kiedy stanąłem przed nią, odruchowo obejrzałem ją sobie od stóp do głowy, musiałem mieć ciekawy wyraz twarzy. Okazało się, że jest pielęgniarką, a jest tak samotna, że w grudniu sama poleciała na wycieczkę na Islandię. Ostatnia laska którą byś widział na ulicy i spodziewał się, że nie ma faceta. Ja byłem pewnie piątym z którym ona rozmawiała. Kolejny po mnie był taki kuc stulej w koszuli w kratę. Laska pojrzała na niego. Pomyślała, odwróciła się do baru i zamówiła sobie drinka i go piła a stulej stał sam przez 5 minut, patrzył przed siebie, oczy mu się szkliły, aż mi się go żał zrobiło.

    Jeśli podobał Ci się wpis, obserwuj #podrywajzwygrywem. Od czasu do czasu wrzucę jakieś historyjki z #usa

    No to z fartem
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #podrywajzwygrywem

Archiwum tagów