•  

    "Jak Kaczyński chciał giełdę likwidować" - wspomnienia Walendziaka. Porażające kto dziś kieruję Polską, daje przedsmak tego jakie dno osiągniemy za kilka lat.

    „Gdy pisaliśmy pierwszy program wyborczy PiS, którego byłem współautorem razem z Marcinkiewiczem, Dornem i Styczniem, to Jarosław Kaczyński zaproponował likwidację Giełdy Papierów Wartościowych” – mówił Wiesław Walendziak w wywiadzie dla „Gazety Wrocławskiej – Polska” z 24 grudnia 2007.
    Właściwie ten horrendalny pomysł szefa opozycyjnej wtedy partii, który polega na likwidacji jednego z głównych filarów gospodarczych nowoczesnego państwa, mówi o nim wszystko i nie ma potrzeby analizowania tak nonsensownego stanowiska. Pokazuje ono bowiem całkowitą nieznajomość współczesnego życia gospodarczego, ujawnia też niechęć do tego, czego się nie rozumie, wreszcie – wobec tej niewiedzy – dowodzi skłonności do usuwania tego, czego się nie rozumie. A to już jest defekt znacznie poważniejszy, niż jakiś prozaiczny błąd czy przejęzyczenie. I to nie defekt polityczny...

    Dla nowoczesnego polityka dbałość o dobro państwa obejmuje wszystkie instytucje, nie tylko ścigające korupcję i inne zbrodnie, ale także te decydujące o rozwoju gospodarczym. Należy do nich – w każdym nowoczesnym państwie - giełda papierów wartościowych. Giełdy są w USA, Japonii, W. Brytanii, Francji, Niemczech, Austrii, Budapeszcie, Pradze, Rosji, Chinach, Australii i tak dalej. Dla zwykłego zjadacza chleba giełda to albo sposób na zainwestowanie oszczędności, albo świat nieznany i trudny do zrozumienia. Polityk nie jest jednak zwykłym zjadaczem chleba, nie dość, że żre – jak sądzą ci zwykli –tylko bułki z szynką, to wie więcej. Musi wiedzieć więcej. Czyli – wie także co to jest i po co jest rynek kapitałowy. Polityk nie musi znać się na analizie technicznej albo fundamentalnej spółek notowanych na rynku pierwotnym czy wtórnym, nie musi się znać na instrumentach pochodnych i funduszach hedgingowych, nie jest konieczna jego wiedza o kursach otwarcia, spadkach i wzrostach, bykach i niedźwiedziach. Polityk, który myśli o dobru pastwa i jego obywateli, musi wiedzieć tylko, że giełda jest jednym z najważniejszych źródeł finansowania inwestycji, że dzięki giełdzie wiadomo, ile kosztują przedsiębiorstwa i tak dalej, i tak dalej.

    Walendziak, pytany dalej, czy „Kaczyński jest politycznym daltonistą?” mówi, że „jemu Giełda Papierów Wartościowych kojarzy się ze spekulacją, a ja przekonywałem go z kolegami, że jest to szansa upowszechnienia własności i transparentny sposób prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, pozyskiwania kapitału dla najbardziej obiecujących polskich przedsiębiorstw”.

    Kaczyński, dla którego inwestorzy to zwykli spekulanci, rozumie więc świat wedle poglądów z dalekiej przeszłości, jeśli nie z epoki Władysława Gomułki, to może z jeszcze wcześniejszej, z epoki Wielkiego Kryzysu 1929. Gdy zatem tak anachroniczny obraz rzeczywistości ma kształtować katalog narzędzi do zreformowania państwa, to nic dziwnego, że najbardziej wartościowa dla Kaczyńskiego instytucja to CBA, które miało ścigać pewnie nie tylko łapówkarzy, ale i spekulantów. Wkrótce spekulantem mógłby więc zostać każdy, kto kupił taniej i sprzedał drożej, nie tylko akcje na GPW, ale i szczypiorek na targu.

    Nie dziwota zatem, że gdy dziennikarze zapytali , czy były premier jest z innej bajki, Wiesław Walendziak odpowiedział: „Kaczyński wybrał dla siebie rolę strażnika świętego ognia. Kiedyś z Marcinkiewiczem przez kilka miesięcy pracowaliśmy nad programem ekonomicznym PiS, z budżetem zadaniowym, reformą finansów publicznych. I Kaczyński po tych miesiącach powiedział: taki program to jest znakomita gwarancja na przegranie wyborów.” Dziennikarze pytali dalej, czy szef PiS nie chciał nigdy modernizacji państwa. Według Walendziaka Kaczyński uważał, że na odważne reformowanie przyjdzie czas wtedy, kiedy zbuduje się takie zaplecze polityczne, która przetrwa czas dekoniunktury.

    Gdy padło bodaj najważniejsze pytanie o to, czy dla Kaczyńskiego partia jest ważniejsza niż państwo, Wiesław Walendziak odpowiedział:

    „On postrzega państwo poprzez partię.”

    Nie wiem, jakie dzisiaj poglądy na giełdę, reformę finansów publicznych, źródła wzrostu gospodarczego ma szef największej siły opozycyjnej. Wydaje mi się, że po przegranych wyborach starannie ukrywa to, co wypsnęło mu się wcześniej. Jarosław Kaczyński dobiega sześćdziesiątki. W tym wieku raczej poglądów już się nie zmienia, zwłaszcza, gdy trzeba by przyznać się do błędu. Lub niewiedzy, albo też naiwnośc, czy wreszcie - głupoty. Przypuszczam, że jego wizja prostego świata, w którym nie ma miejsca na skomplikowane gry giełdowe, gdzie przez kapitał rozumie się majątek, a konto bankowe może być tylko źródłem zagrożeń – jest utrwalona raz na zawsze. I że gdy Kaczyński będzie w przyszłości mówił o reformach gospodarczych, to będzie rozumiał przez nie kontrreformy, czyli restaurację starego porządku, rodem z peerelu, gdy partia znaczyła, jeśli nie Lenin, to na pewno państwo. Tam spekulanci – dziś oligarchowie - szli do pudła, a jeśli im się upiekło, to na pewno zasługiwali na potępienie, ogień wieczny i domiar.

    Piotr Rachtan

    #neuropa #4konserwy #bekazpisu #bekazprawakow #gielda #dobrazmiana #polityka
    pokaż całość

  •  

    Kaczyński dąży do tego aby rozpieprzyć budżet, ma w tym sprytny cel - wie że może nie utrzymać władzy, ale jak przyzwyczai ludzi do chorego socjalu to nowa władza nie będzie miała jak tego socjalu odebrać bez narażania się na ogromne protesty.

    Zakładając że jakimś cudem PiS nie wygra przyszłych wyborów, nowa władza długo się nie utrzyma - bo tego się nie da naprawić nie zabierając ludziom tego co dał PiS. Kaczyński więc programowo niszczy Polskę, nie podniesiemy się z tego syfu który robi przez kilkadziesiąt lat. Jeżeli uda mu się zniszczyć podwaliny ustrojowe (TK - trójpodział władzy) być może Polskę czeka to co Austrię w 1933 czyli anschluss - wówczas Polska zniknie z mapy świata na dłużej. Dlaczego to robi - to pozostanie pewnie jego słodką tajemnicą. Jednak jeśli macie oszczędności to wyciągajcie z banków co do grosza póki jest czas i najlepiej spierniczajcie za granicę.

    #neuropa #bekazpisu #bekazprawakow #kaczynski #4konserwy #polityka
    pokaż całość

    +: Qbol69, I...................r +14 innych
  •  

    W ciągu roku Polska cofnęła się o 10 lat - wykorzystanie funduszy UE, średnia 6-miesięczna

    #dobrazmiana #bekazpisu #4konserwy #pis #bekazprawakow #bekazlewactwa #polityka

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Od 80 lat nic się nie zmieniło. No może poza tym że narodowcy widzą dodatkowe zagrożenie dla Wolski ze strony "ciapatych". Polacy byli, są i będą rasistami, antysemitami i ksenofobami. Polską mogą rządzić najgorsze komunistyczne gnidy, byleby tylko walczyli z "nachodźcami".

    #bekaznarodowcow #bekazprawakow #narodowcy #4konserwy #polityka

    Źródło: Falanga. Pismo narodowe, 12 VIII 1936, nr 5, s. 4.
    pokaż całość

    źródło: scontent-amt2-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Jedzie #dobrazmiana - Minister Szyszko z Arcybiskupem Dydyczem

    #bekazpisu #neuropa #polityka #kosciol

    źródło: bi.gazeta.pl

    +: daj_pan_spokoj, I...................r +47 innych
  •  

    Spieszmy się kochać dokumenty, tak szybko znikają ze stron rządowych, zwłaszcza te niewygodne dla "dobrej zmiany".

    Raport MF podsumowujący rządy PO w czasach kryzysu UE zniknął z serwera KP, został tylko "news" (przyp. Polska miała najwyższy skumulowany realny PKB w całej UE):

    https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/158-proc-skumulowany-wzrost-gospodarczy-polski-najwyzszy-w-europie.html

    Oryginalny raport można jeszcze znaleźć tutaj:

    http://bs.net.pl/upload/File/NBP/raport.pdf

    #dobrazmiana #polityka #bekazpisu #neuropa #neuropainformuje
    pokaż całość

  •  

    W całych USA jest 14.200 Mc'Donaldsów.
    W Polsce jest 11.019 parafii.

    1.9 MLD zł - szacowane wpływy z podatku handlowego w 2017
    5-6 MLD zł - roczne środki wydawane przez budżet na kościół w Polsce

    #bekazpisu #bekaznarodowcow #kosciol #polska #polityka #neuropa

    +: n......t, Tom_Ja +4 innych
  •  

    Takie tam smaczki z #aferatasmowa przy okazji #brexit ...

    "Daily Mail" przedrukowuje także fragment rozmowy Krawiec-Graś. Ten o Cameronie: "Donald z nim od razu rozmawiał przez telefon, więc go opier... tak, ku..., że szkoda, że tej rozmowy nie nagraliśmy, ku..., go tak zje..." - to relacja Pawła Grasia z rozmowy Donalda Tuska z premierem Wielkiej Brytanii.

    I rozmowa Sikorski - Rostowski:
    R: Żeby polski rząd się zgodził, to ktoś musiałby nam dać jakąś górę złota. Brytyjczycy nam złota nie dadzą, a Niemcy, żeby trzymać Brytyjczyków, też nam gór złota prawdopodobnie nie dadzą. Wobec tego więc będzie: spier.......e.
    S.: Nie, to nie. [...]
    R.: Ja myślę, że paradoksalnie, wiesz, jaki będzie paradoksalny skutek tego dla niego?
    S.: No?
    R.: Nie dla nas specjalnie dobry.... [...] ogólnie niedobre dla nas, bo my chcemy, żeby Wielka Brytania została [w UE - red.]. Ja myślę, że tak, on przegra te wybory. Wielka Brytania wyjdzie [z UE]. Oni wraz jak wyjdą, utrzymają otwarte granice. Nie dla żebraków, ale otwarte w sensie...
    S: Tak, jak Norwegia...
    R.: - Tak, w sensie takim, że nie będą wpuszczać cygańskich żebraków.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16205667,_Niekompetentny____Spier____l_sprawe___Brytyjskie.html

    #neuropa #polityka
    pokaż całość

  •  

    Ciekawe skąd się bierze ta idea u prawicowców, że państwo poza UE będzie mogło bardziej zacieśnić współpracę z innymi krajami poza UE. Tylko prawicowiec może wpaść na coś takiego. Może USA powinny też rozbić się na pojedyncze stany żeby poprawić swoją wymianę handlową? Zaproponujcie to Trumpowi, on chyba jeszcze na to nie wpadł, ale może jest za bardzo jeszcze przesiąknięty lewactwem.

    #bekaznarodowcow #bekazpisu #bekazprawakow #neuropa #polityka
    pokaż całość

    •  

      @3nriqu3: pytam z czystej ciekaowsci i niewiedzy, dlaczego stany Zjednoczone Europy są niemożliwe? (sama nazwa w sumie brzmi bzdurnie :v)

    •  

      @Gabishi: Nie napisałem, że są niemożliwe. Chodziło mi o to, że naśladownictwo formy upaństwowienia USA nie musi się sprawdzić tutaj. To, że taka forma powstała i się sprawdziła po drugiej stronie oceanu nie znaczy, ze uda się i będzie dobrze funkcjonowała tutaj. Począwszy od tego, że do nowego świata pognali wyrzutkowie, awanturnicy i poszukiwacze przygód oraz bogactwa, a tutaj siedzimy na dupach od niemal zarania dziejów.

      +: Gabishi
    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Czytam w Wyborczej artykuł "Tajny agent Macierewicza" część 2 i dostaję mdłości. Człowiek jawiący się od lat jako łowca rosyjskich powiązań, ubeckich koneksji i teorii spisowych nie dostrzega wokół siebie i z sobą w roli głównej żadnych nieprawidłowości? To zadziwiające. Posokowce z PiSu, które węszyły każdą kroplę potencjalnie złej krwi śpią spokojnie? Nic ich nie drażni? Czytam i zastanawiam się czym uraczy nas jeszcze PiS? Trądem w MONie, układem z Luśnią, Mirskim i Rękasem? Czy jeszcze czymś gorszym? Jedyny Sprawiedliwy w osobie Antoniego Macierewicza nikogo nie dziwi? A może jest jeszcze coś czego głośno nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć, co wydaje się wręcz nieprawdopodobne – macki rosyjskiego wywiadu sięgają elit politycznych Prawa i Sprawiedliwości?. Czytam o Siedleckim UPH, o doktoratach i wykładowcach o Stowarzyszeniu Przyjaciół UPH, o powołaniu w grudniu 2015r. na wiceszefa rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej członka partii Zmiana. To już nie jest świrowata teoria o zamachu smoleńskim. To jest przerażające i dzieje się naprawdę. Słyszę o tym jak pan Luśnia położył broń przed Profesorem Chrzanowskim składając mu propozycję samobójstwa i zaczynam się bać. Bo Macierewicz łączy to wszystko jak klamra spajająca układ niewyjaśnionych zdarzeń a przecież w dalszym ciągu jest Ministrem Obrony Narodowej choć w tym bagnie zanurzony jest po uszy. Dokąd to idziemy Panie Macierewicz? Panie Kaczyński co Pan na to?

    http://wyborcza.pl/1,75398,20275372,jak-antoni-macierewicz-tlumaczy-sie-z-kontaktow-z-bylym-esbekiem.html

    #neuropa #polityka #bekazpisu #bekaznarodowcow #mon #pis #polska #4konserwy
    pokaż całość

    •  

      macki rosyjskiego wywiadu sięgają elit politycznych Prawa i Sprawiedliwości

      @motorniczy: Tak. Ja wiedziałam to od grudnia. Patrzyłam, kogo mianują. Słucham tej antyzachodniej retoryki. Nie ukrywam, że trochę snu przez to straciłam.

      @Primusek: Weryfikacja jest bardzo prosta. Artykuł w GW opiera się na ogólnie dostępnych materiałach: oświadczeniach majątkowych Macierewicza (Macierewicz jest w radzie fundacji, której prezesuje Luśnia. I wie o tym, bo zgłasza to od dawna w swych oświadczeniach majątkowych, włącznie z tymi ostatnimi z lat 2015-16. Podobnie jak wieloletni współpracownik Macierewicza, były szef UOP Piotr Naimski, który też jest we władzach fundacji), artykułach w "Głosie" (brak rzekomo opłaconych reklam). Ponadto:

      Według "Newsweeka" i wPolityce współtwórcą i organizatorem Obrony Terytorialnej ("armii leśnej Macierewicza") jest płk Krzysztof Gaj, szef Zarządu Organizacji i Uzupełnień Sztabu Generalnego. W wywiadzie dla TV Republika dyskredytował on armię ukraińską jako źle zaopatrzoną, a walczących z Rosją żołnierzy i bojowników - jako chciwych na pieniądze. Wywiad dostępny jest w sieci. Na portalu Kresy.pl można znaleźć tekst o Ukrainie "Faszyzm u naszych bram" podpisany przez Krzysztofa Gaja. Cytujemy: "W tym miejscu doskonale rozumiem Putina - to są faszyści. I Putin ma w zupełności rację - z nimi trzeba walczyć, bo Europę z ich przyczyny ogarnie pożoga". Autor sugeruje, że robotnicy polskich zakładów zbrojeniowych powinni strajkować, by nie dopuścić do uzbrajania armii ukraińskiej.

      Weryfikuj. Jeśli coś jest nieprawdą, pokaż co.

      I teraz pytanie: jakie są plany wykorzystania Obrony Terytorialnej w przypadku otwartej inwazji Putina na Ukrainę?
      pokaż całość

    •  
      p.................r

      0

      Komentarz usunięty przez moderatora

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową. W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.
    Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze - kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot. O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.
    Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej. Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitana
    TU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów
    Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.
    Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.
    Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.
    Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że "Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror. Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.
    Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem. Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat. Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu.
    Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin. Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.
    Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego "profesorami". Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana wogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację. Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków.
    Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska? Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.

    Jerzy Grzędzielski
    Emerytowany kapitan linii lotniczych
    Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy
    Instruktor samolotowy i szybowcowy
    Inspektor Wyszkolenia Lotniczego
    Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych
    Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin

    #smolensk #neuropa #polityka #polska #katastrofa #bekazpisu
    pokaż całość

  •  

    Kaczyński jednak spełnia obietnice - Polska dogania Węgry, i to w błyskawicznym tempie!

    #neuropa #polityka #ekonomia #bekazprawakow #polska #4konserwy #dobrazmiana

    źródło: z20075073Q,Prawdopodobienstwo-bankructwa.jpg

  •  

    Rząd Wielkiego Katolifatu Wolski podczas wizyty zagranicznej xD

    #bekazpisu #neuropa #polityka #bekaznarodowcow #islam #polska #heheszki

    źródło: scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Wynik audytu PIS o rządach PO

    #neuropa #polityka #bekazpisu #audyt #polska #europa

    źródło: fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net

  •  

    Zagadka, co to za kraj?

    W którym rządzi jeden człowiek nie będący ani premierem, ani prezydentem? Człowiek, który może jednym ruchem wywalić świeżo zatrudnionego prezesa Holdingu Obronnego choć nie ma do tego żadnego prawa. Polityk ten udziela audiencji prezydentowi (musi jeździć do swojego szefa nocą) i premierowi (wzywa ją do siebie na 6 min). To kraj gdzie minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym, który może dowolnie dysponować prokuratorami, a sprawy prowadzone w prokuraturze udostępniać postronnym. Gdzie wyrzuca lub przesuwa do innych działów prokuratorów, którzy próbują patrzeć władzy na ręce, zaś posłuszni prokuratorzy, którzy popełnią przestępstwo nie będą pociągnięci do odpowiedzialności jeśli będą działali w uznaniowej „słusznej sprawie” czyli na przykład nie wszczęcia postępowania w sprawie nieopublikowania orzeczenia TK. To kraj, w którym prezydent ułaskawia swojego kolegę, a kolega ten zostaje koordynatorem służb specjalnych choć otrzymał od sądu pierwszej instancji wyrok bezwzględnego więzienia. W telewizji publicznej szefuje polityk partii rządzącej (wielokrotnie skazany za pomówienia) i wyrzuca z niej wszystkich, którzy nie podzielają poglądów szefa. Co to za kraj, w którym premier mówi, że nie będzie przestrzegał prawa, a prokurator generalny straszy premiera karami, jeśli premier będzie go przestrzegał. To kraj, gdzie Minister Spraw Zagranicznych wzywa na pomoc Komisję Wenecką i powołuje się na jej autorytet, a kiedy KW orzeka niezgodnie z linią partyjną dezawuuje się ją i tworzy jakąś komisję parlamentarną do badania orzeczeń Komisji Weneckiej… Na miejsca doświadczonych urzędników zatrudnia się partyjnych funkcjonariuszy choćby bez pozoru konkursów. Czy to Służba Cywilna czy kuratorium nie ma znaczenia. Gdzie ekspertami do spraw badania wypadków lotniczych są ludzie, którzy jedynie latali samolotami, a ekspertami od hodowli koni są ludzie, którzy takie zwierzę kiedyś widzieli na polu... zaś w zarządzie spółki energetycznej zasiada pielęgniarka, bez żadnego doświadczenia, a szefem urzędu statystycznego zostaje poseł partii rządzącej, który nie ma pojęcia o statystyce, ale kiedyś zarządzał wodociągami (ciekawe jakie wyniki wykręci). W parlamencie wymontowuje się kamery kontrolujące proces głosowania nad głowami posłów partii rządzącej. Wytłumaczenie? Kamerę trzeba wysłać do Anglii, żeby ją naprawić…no comments… Katolicka rozgłośnia dostaje od rządzących liczne dotacje w zamian za poparcie przedwyborcze. Rządzący jeżdżą na rocznice tej stacji i wychwalają jej dyrektora… To pewnie jakiś afrykański kraik.

    Rozwiązanie zagadki: to państwo teoretyczne (jak wieścił jeden Wernyhora)

    Niby istnieją sądy, ale władza się nie liczy z ich wyrokami. Niby jest jakaś władza wykonawcza i ustawodawcza, ale to marionetki w rękach jednego człowieka. Konstytucja go nie obowiązuje. Społeczeństwo też nie istnieje, bo jedynie dla jednej czwartej ważna jest wolność (jak głosi badanie jednego z ośrodków badawczych).

    Można by zacytować hrabiego Ponimirskiego, który obnażając Dyzmę mówi: "wyście wywindowali to bydlę na piedestał, to z was się śmieję głupcy, z was"...

    #neuropa #bekazprawakow #bekaznarodowcow #pislam #pis #polityka #polska
    pokaż całość

    +: cadcadcad, C..........a +61 innych
  •  

    #polityka #bekaznarodowcow #bekazprawakow #polska #neuropa #aborcja

    źródło: 10420084_784980591636030_894430497236031174_n.jpg

    +: S................u, g................i +382 innych
  •  

    Obecna władza chce zmienić historię. W samolocie panowała imprezowa atmosfera, był alkohol i śmiechy. Teraz tym ludzim stawia się pomniki. Odpowiedzialność za katastrofę ponoszą piloci którzy lądowali we mgle mimo ostrzeżeń kontrolerów ze Smoleńska i systemu TAWS. Pośrednio odpowiedzialność ponosi gen Błasik, który nawalony naciskał na pilotów aby lądowali. Na Błasika naciskał prezydent, to za jego salonką była kabina pilotów i bez wiedzy prezydenta Błasika by w kabinie nie było. A teraz możecie iść na film Smoleńsk zobaczyć jak reżim próbuje zmienić historię. Orwell stał się rzeczywistością.

    Wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu

    10 kwietnia 2006 r. - nieobecny
    17 wrzesnia 2006 r.- nieobecny
    10 kwietnia 2007 r. - nieobecny
    17 wrzesnia 2007r. - obecny (wybory do sejmu)
    10 kwietnia 2008 r. - nieobecny
    17 wrzesnia 2008r. - nieobecny
    10 kwietnia 2009 r. - nieobecny
    10 wrzesnia 2009 r. - nieobecny
    10 kwietnia 2010 r. - zbliżające się wybory prezydenckie

    #polityka #bekaznarodowcow #bekazprawakow #smolensk #polska #neuropa #zamach
    pokaż całość

  •  

    500 zł. Za tyle bezmyślna masa głosująca na PiS dostanie więzienia pełne kobiet, Polskę sprowadzoną do poziomu Gwatemali, paraliż prawny kraju, media na poziomie bolszewickim, kościół przejmujący grunty rolnicze, stadniny w których uśmierca się konie, armię rozmodloną, policję walczącą z kiblami i bidetami, BOR grzebiący po śmietnikach w poszukiwaniu opon, puszcze bez drzew itd, itd...

    Jeszcze raz gratuluje tym wszystkim "inteligentmym inaczej" ktorzy glosowali na Kaczynskiego, Dude i PIS, ktorym nie podobalo sie w miare normalne panstwo, demokracja, wolnosc, normalne zycie. Teraz bedzie dyktatura, katastrofa ekonomiczna, gospodarcza i finansowa, a na dodatek jeszcze sredniowiecze, czego przykladem jest ta ustawa, w praktyce zakazujaca aborcji calkowicie. Dziwie sie zwlaszcza mlodym kobietom, ktore glosowaly na PIS, przeciez wiadomo bylo czym groza rzady PIS-u, calkowity brak myslenia, wiecej, po prostu brak instynktu samozachowawczego.

    #bekaznarodowcow #neuropa #bekazprawakow #polityka
    pokaż całość

    +: cadcadcad, R..........a +214 innych
  •  

    KOMISJA MILLERA:
    Liczba osób w komisji: 34, wśród nich:
    16 inżynierów lotniczych
    9 pilotów
    2 meteorologów
    2 patomorfologów
    1 kontroler lotu
    1 psycholog lotniczy
    Większość tych osób badała dziesiątki katastrof lotniczych.
    W dniu tragedii 18 z nich było na miejscu katastrofy w Smoleńsku.

    KOMISJA MACIEREWICZA:
    Liczba osób w komisji: 105, wśród nich
    0 inżynierów lotniczych
    0 pilotów
    0 meteorologów
    0 patomorfologów
    2 osoby pracuja w dziedzinach związanych z lotnictwem
    Żaden z jej członków nie badał wcześniej katastrof lotniczych.
    W dniu tragedii na miejscu katastrofy nie było nikogo z członków komisji (ani nigdy potem)

    Co bardzo ważne, wśród członków komisji Millera były osoby, które w 1983 roku NIE zgodziły się na dyrektywę sowiecką winiącą pilotów Ił 62, który rozbił się w Lesie Kabackim, orzekli wadę konstrukcyjną silnika jako przyczynę. To była odwaga.

    #neuropa #bekaznarodowcow #bekazprawakow #bekazipsu #smolensk #katastrofa #polityka #pis
    pokaż całość

    +: M.......r, Duze_piwo +202 innych
  •  

    Wystąpienie prezydenta Dudy we Francji:

    "Bardzo się cieszę i powiem więcej - jestem dumny, że spotykam się z państwem w polskiej ambasadzie w Paryżu, która jest taka piękna i która w tak wspaniały sposób reprezentuje nasze państwo. Każdy Polak, który wchodzi do tego niezwykłego budynku, czuje zarazem, że Polska jest państwem poważnym".

    #neuropa #bekazprawakow #duda #polityka #polska pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #polityka

9:10,7:5,4:3,3:5,10:4,5:13,4:7,11:15,10:9,13:6,2:11,4:9,5:19,7:8

Archiwum tagów