•  

    "Odkryto planetę obiecującą pod kątem przyszłych poszukiwań śladów życia" - Bajkopisarstwo: poważny problem w nauce i jej popularyzowaniu.

    TUTAJ: jest cały artykuł: http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413879,odkryto-planete-obiecujaca-pod-katem-przyszlych-poszukiwan-sladow-zycia.html

    Problemy w nauce zaczynają się między innymi wtedy, gdy jest więcej fachowców niż obiektów do badania. Co prawda dla astronomów gwiazd wystarczy, ale NARZĘDZIA, którymi dysponują bardzo ich ograniczają. To samo dotyczy np. paleoantropologów. Jest ich na świecie setki tysięcy, a wykopany materiał barawczy mieści się w jednej trumnie - przytłaczająca większość z nich dysponuje jedynie zdjęciami, lub rekonstrukcjami (tzw. replikami) stworzonymi na podstawie wcześniejszych interpretacji. Innymi słowy ich przekonania są już ustalone przez garstkę wybrańców, którzy mieli szczęście zajrzeć do jakiejś szuflady ukrytej w sejfie w podziemiach muzeum. W ten sposób w ogromnej liczbie przypadków dochodzi się do konsensusu naukowego :)

    Z uwagi na to, że naukowcy bardzo długo się kształcili z czegoś muszą żyć. Dlatego np. na podstawie jednego zęba czy jednej czaszki tworzy się tyle hipotez ilu badaczy przeprowadzało oględziny. Ludziom się mówi (czy raczej wmawia), że taka sytuacja jest dobra dla nauki, ponieważ każda teoria musi być testowana przez alternatywne - prawdziwe pieniądze porównywane z fałszywymi. Jednak rozpoznawanie fałszywych pieniędzy opiera się na ściśle ustalonych zasadach, a nie na tworzeniu bytów ponad miarę. W metodologii taki proces nazywa się "krojeniem salami". W nauce przełomowych odkryć jest niewiele. Np. na tablicy wyskakuje mi dziennie dziesiątki artykułów o badaniach nad leczeniem nowotworow. Wszystkie one pochodzą z renomowanych i bogatych czasopism. Ich oprawa graficzna jest imponujące; można zobaczyć piękne ilusttracje i schematy działania komórek, procesów molekularnych, które umożliwiają im funkcjonowanie. Na podstawie tych obrazków nawet laik może bez trudu zrozumieć, jak działa układ odpornościowy i co to jest zaburzona przez mutacje transdukcja sygnału, -co się przekłada na zaburzenia cyklu komórkowego.

    Niemniej ja o tym czytałem w podręczniku "Biologia komórki" już 20 lat temu a te artykuły jedynie wzbogacają moją wiedzę o zrozumienie funkcjonowania nowych procesów biochemicznych. Oczywiście uczeni poszerzyli swoją wiedzę na temat powstawania i leczenia nowotworów, ale w porówmnanoiu do ilości artykułów - które często są bardzo podobne do artykułów napisanych przez kolegów - i rozmachu w ich promowaniu prktyczne owoce są naprawdę małe. W prawie każdym z tych tekstów na koniec ich autorzy przyznają się do bezsilności, niewiedzy i podreślają, że testy są w fazie eksperytmentalnej i przeprowadza się je narazie na myszach, ale budzą wiele nadziei i otwierają nowe horyzonty dla badań. Czasopisma i portale, które popularyzują naukę publikują wszystko jak leci, często na zasadzie zapchajdziury. Streszczenia o nowych życiodajnych planetach są bardzo chwytliwe, a jak jeszcze przyklei im się etykietkę "teoria naukowa, badacze są przekonani", to już prawie nikt się nie pyta o podstawy tych przekonań, tylko udostępnia i nabija frekwencję. Podczas mojego życia "odkryto" już wiele życiodajnych planet. W jednym podręczniku nawet powoływano się na zdjęcia Marsa, na którym widać bujną roślinność :)

    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413879,odkryto-planete-obiecujaca-pod-katem-przyszlych-poszukiwan-sladow-zycia.html

    " Astronomowie odkryli planetę pozasłoneczną, która może być „najlepszym miejscem do poszukiwania życia poza Układem Słonecznym”. Odległa od nas o 40 lat świetlnych skalista superziemia LHS 1140 b krąży w ekosferze wokół spokojnego czerwonego karła.

    O odkryciu planety pozasłonecznej (egzoplanety), bardzo obiecującej pod względem przyszłych poszukiwań potencjalnych śladów życia w kosmosie, poinformował międzynarodowy zespół naukowców kierowany przez Jasona Dittmanna z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (Cambridge, USA). Wyniki badań przedstawili w najnowszym wydaniu "Nature". Poinformowało o nich także Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO).

    Planeta krąży wokół gwiazdy LHS 1140 - będącej czerwonym karłem czyli gwiazdą o rozmiarach, masie i jasności mniejszej od Słońca, a także niższej temperaturze. Od LHS 1140 dzieli nas 40 lat świetlnych.[...]"

    #nauka #odkrycia #astronomia #astrobiologia #biologia #popularyzacjanauki #biogeneza #abiogeneza
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu z 2017-04-21 175852.png

    +: n.....l, n.....n +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów