Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Przypominam, że hormonalna #antykoncepcja jest słaba - powoduje szereg problemów zdrowotnych. Na pierwszym miejscu warto zawsze stawiać metodę kalendarzyka, na drugim stosunek przerywany a gdy przydarzy nam się ejakulować w partnerkę można środek pochwy przemyć miksem soku pomarańczowego i pasty do zębów - nikt tego nie lubi i plemniki nie są tutaj wyjątkiem.

    #porady #zdrowie #seks #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Kontrolujecie swoje ciśnienie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Prawie każdy z nas zna kogoś, kto choruje na nadciśnienie. Szacuje się, że ponad połowa Polaków mających zbyt wysokie ciśnienie nie jest tego świadoma.

    Klasyfikacja nadciśnienia tętniczego według aktualnych wytycznych europejskich (2018 r.) na obrazku w komentarzu.

    W Stanach Zjednoczonych za ciśnienie prawidłowe uznaje się wartości <120/80 mm Hg. Nadciśnienie rozpoznaje się już od 130/80 mm Hg.

    W celu zdiagnozowania i odpowiedniej kontroli tej choroby istotny jest prawidłowy pomiar wartości ciśnienia tętniczego krwi. Poniżej napisaliśmy Wam kilka zasad pomiaru (z wykorzystaniem automatycznego ciśnieniomierza naramiennego):

    ✅Rozmiar mankietu powinien być dobrany do wielkości ramienia pacjenta

    ✅Minimum 30 minut przed pomiarem nie wolno pić kawy i palić papierosów

    ✅Bezpośrednio przed pomiarem pacjent powinien odpocząć przez kilka minut

    ✅Ciśnienie należy mierzyć w pozycji siedzącej z mankietem na wysokości serca

    ✅Wykonuje się po 2 pomiary w kilkuminutowych odstępach, bezpośrednio przed przyjęciem leków, natomiast rano, przed pierwszym posiłkiem

    ✅W przypadku wykonywania badania po raz pierwszy, pomiaru trzeba dokonać na obu ramionach, natomiast kolejne wykonuje się na tym, na którym zmierzona wartość ciśnienia była wyższa

    ✅Jeśli stosuje się ciśnieniomierz nadgarstkowy trzeba pamiętać, żeby nie opuszczać badanej ręki. Nadgarstek z aparatem powinien opierać się o przednią powierzchnię klatki piersiowej na poziomie serca.

    Jaki ciśnieniomierz wybrać?

    Do domowego użytku najlepszym wyborem będzie automatyczny ciśnieniomierz naramienny. Jest on łatwy w obsłudze, więc nawet osoby starsze nie będą miały problemu z samodzielnym pomiarem. Ciśnieniomierze nadgarstkowe są z reguły mniej dokładne i wiele z nich nie przeszło procesu walidacji. Czasem warto wydać trochę więcej pieniędzy i kupić sprzęt, który zapewni nam prawidłowy pomiar, co może mieć wpływ na nasze zdrowie. Polecamy zakup w aptece lub sklepie medycznym, nie na bazarze.

    Lista rekomendowanych ciśnieniomierzy: http://www.dableducational.org/sphygmomanometers/devices_2_sbpm.html#ArmTable

    Więcej ciekawostek na: https://www.instagram.com/dwa__fartuchy/

    #dwafartuchy #medycyna #zdrowie #ciekawostki #lekarz #nadcisnienie #nfz #szpital #porady
    pokaż całość

    źródło: post (2) (1) (1) (3).png

  •  

    Nienawidzę swojego życia.
    Ilekroć już zaczynam budować w myślach przekonanie, że samotność jest jednak fajna, albo przynajmniej nie taka zła, to natrafiam na koleżankę. Nie mówię że chciałbym być z nią w związku, nie mówię że bym nie chciał - nie o to chodzi.
    Chodzi o to, że ona jest w stanie skoczyć za swoim chłopakiem w ogień. Uważa, że jest najładniejszy, najlepszy, ogólnie wszystko. Stara się dla niego, robi mu prezenty, słucha go, no kurwa pod tym względem najlepsza dziewczyna jaką można sobie wyobrazić. I ta świadomość, że też mógłbym tak mieć, że tak naprawdę związek jest zajebisty - to mnie przytłacza. Jestem głodny a pokarmem jest troska. Jestem chory a lekarstwem jest bliskość. Jestem ćpunem a narkotykiem jest atencja.
    Jak pozbyć się wrażenia, że potrzebuję kogoś takiego? Jak widzę jak ona się stara to mi przykro że o mnie nikt nie walczy (nikt kogo ja chciałem)
    Bycie nieszczęśliwe zakochanym boli, bycie nigdy nie zakochanym też boli. Ogólnie bycie boli.
    Boli też fakt że ten gościu jest chamem - co chwila ją wyzywa, wzbudza celową zazdrość, no przeciwieństwo tej dziewczyny (i moje). Jak widać coś takiego jest dla niej przyjemne. Uzależniła swoje szczęście od niego i teraz nie może odciąć się od toksycznej relacji.
    Ja też uzależniłem się od drugiej osoby - problem w tym, że ja nie mam jak tego zaspokoić, nawet toksyczną relacją. Będę sobie powoli wysychał w samotności pompując resztki energii do mózgu niezbędne do życia poprzez czytanie historii ludzi w związkach.
    Tak.
    Jestem aż tak zjebany, że czytam anonimowe Mirko wyznania o związkach żeby chodź trochę poczuć się tak jakbym był w jednym. Spotkałem w swoim krótkim, acz chujowym życiu zbyt wiele różowych które starały się dla innych by teraz uważać je za złe, co by mi ułatwiło pozbycie się potrzeby życia w rodzinie. Szkoda, że natura ludzka zmusza mnie do takiego życia.
    Szkoda, że natura zmusza mnie do życia samego w sobie.

    Jak żyć? Przez tą zjebaną kulturę mój mózg wytworzył obraz mitycznej drugiej połówki, która będzie dla mojego życia drugim filarem - pierwszym będę ja. Szkoda, że tak się nigdy nie stanie, nawet jak już będę w związku to ja będę tym goniącym, ja będę się starał i najpewniej skończę jak ona, uzależniony od kogoś. Nawet jak to ona będzie gonić - dalej nie zaspokoi moich potrzeb bo one są najpewniej niezaspokojalne, ich dziedzina to zbiór liczb rzeczywistych potrzeb ludzkich. Nie chcę tak żyć. Tego nawet życiem nie można nazwać
    Jak wy sobie z tym radzicie? Jak udaje się wam być szczęśliwym ze świadomością, że jesteście sami w tym świecie? Znajomi owszem, pomogą, ale leczą objawy, a nie przyczynę. Chcę się tylko pozbyć tej potrzeby życia w związku, jakby życie samemu było przestępstwem i krzywdziło innych, mam podobne wyrzuty sumienia.

    A mogłem sie nie urodzić. Albo urodzić się jebanym socjopatą i wykorzystać takich jak ja. Nie lubię życia, nie lubię żyć.

    Nie czytam tego wysrywu drugi raz, jak są jakieś błędy to przepraszam - nie mam siły zbierać moich myśli jeszcze raz w kupę w moim zjebanym mózgu by znowu wylać ja na Mirko

    #gorzkiezale #mamtegodosyc #przegryw #tfwnogf #zwiazki #piesposting #depresyjnememy #porady
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1589061525944.jpg

  •  

    Może trochę jestem desperatem, że tu pytam, ale co zrobić, żeby dziewczynie się nie nudziło?
    Proponowałem jakieś gry na Kurniku albo ogólnie np 5 sekund, prawda czy wyzwanie, wspólna naukę albo obejrzenie jakiegoś filmu i cały czas pisze, że nie, bo jej się nudzi, trochę mnie zlewa i nie mam już pomysłu. Co 30 minut jedynie pytamy się wzajemnie co tam i zwykle kończy się na odpowiedzi nic/nudy

    Oczywiście z wiadomych względów nie mamy możliwości spotkania, a w gierki na komputerze w ogóle nie gra.

    #kiciochpyta #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #porady
    pokaż całość

  •  

    pytanie i odpowiadanie na problemy techniczne na innych grupach niż techniczne to koszmar. jak używasz takich ,,trudnych" wyrażeń jak software albo hardware to zaraz kisną z ciebie że chcesz sie popisać trudnymi wyrażeniami, jak pytasz o problem z logowaniem to usłyszysz 95% odpowiedzi: hehe włurz do ryrzó XD gdzie ten mem jest kurwa martwy i na niektórych grupkach już za to banują. pytasz o fajne słuchawki do cs-a na grupie cs-a? byczku tylko razer krakeny. pytasz dlaczego? no mordo mam i uważam że są git. SUPER ARGUMENT KURWO! to patrz, mam tu liste merytorycznych argumentów dlaczego są chujowe, a w odpowiedzi dostajesz: hehe kogos nje staci na dobre słóhafki xD. a na informacje że masz słuchawki z tej samej półki cenowej które po prostu nie są przyciskiem do papieru (po miesiącu rozdwojonym #pdk), to usłyszysz: dobra dojebałeś sie, blok

    a teraz porównanie z grupką techniczną:
    -siemka, mam problem z komputerem a mianowicie system mnie nie wpuszcza na pulpit tylko dostaje niebieski ekran
    -wydaje mi sie że to problem z dyskiem, spróbuj odpalić linuxa z pendrive-a i sprawdzić czy nie masz bad sectorów, możesz użyć darmowego hd tune

    -mam problem z logowaniem
    -serwery im znowu padły. przyzwyczajaj sie :P

    -jakie polecicie słuchawki?

    a w komentarzach dyskusja
    -w tej cenie brałbym superluxy
    -ja bym raczej brał cloudy alpha, ogólnie najlepszy headset
    -headsety mają często fatalną jakość dźwięku, słuchawki do muzyki chcąc nie chcąc będą miały ten dźwięk lepszy, tylko do tych superluxów trzeba dokupic zewnętrzny mikrofon bo nie mają wbudowanego

    nie pytaj na grupce z lola o problemy techniczne z lolem, na grupce z minecrafta o problemy techniczne z minecraftem, ani na grupce do chwalenia się ciastami jaki polecają mikser.
    wejdź na dowolną grupke techniczną, napisz jaki masz problem, co próbowałeś zrobić, jaką masz specyfikację jeżeli podejrzewasz że z nią może być problem (przykładowo masz niskie fpsy w grze, podaj procesor, ram, dysk, karte graficzną, zasilacz [tak, od stabilnosci jego napięć też zależy wydajnosc zestawu]), i na 99% rozwiązanie dostaniesz w mniej niż 30 minut. jezeli czegoś nie ogarniasz to zapytaj to chętnie cie sporo osób poprowadzi za rączke. kurwa nawet maszynke do kebaba już komuś polecali jak ktoś zapytał

    pokaż spoiler #informatyka #problemypierwszegoswiata #zalesie #porady i w sumie troche #pasta
    pokaż całość

  •  

    #zwiazki #porady #zdrady #malzenstwo

    Mirki, pytanie. Kolegi zona go zdradzila, teraz idzie rozwod. Koles wybudowal jej dom, natomiast ona teraz chce go sprzedac i przez prawnika chce wiekszosc kasy ze sprzedazy. Jak uwazacie, nalezy jej sie, w koncu to ona go zdradzila...

    Dodam, ze przy budowie domu, ona caly czas nieobecna, tylko o pracy myslala. pokaż całość

    •  

      @caalkiem_nowe03: wina w rozwodzie nie ma nic do podziału majatku. Ponad 500 plusów za kompletna bzdurę gratuluję.

    •  

      1. Orzeczenie o winie nie ma wplywu na zwrot nakladow
      2. Wszystko co zostalo nabyte przed slubem jest majatkiem osobistym wlasciciela - kupils /as mikrofalowke jak byliscie w konkubinacie jest to twoj majatek osobisty
      3. Remont przed slubem na dom wlasciciela rowna sie zwrot nakladow na majatek osobisty , na podstawie bezpodstawnego wzbogacenia
      4. Kupno auta po slubie , zwrot polowy wartosci rzeczy itp itp . Chyba ze bylo zastrzezenie ze jest tylko i wylacznie wlasnoscia kupujacego pokaż całość

    • więcej komentarzy (69)

  •  

    Po 10 latach razem #rozowypasek odwala taką manianę. Od razu rozwód czy dać jeszcze szansę?
    #porady #pytaniedoeksperta #pytanie #zwiazek #malzenstwo

    źródło: IMG_1202.MOV

  •  

    - Mistrzu, a co zrobić gdy przeciwnik używa osłonki plazmowej?
    - To ja- typ niepokorny, nikt nie wie co we mnie tkwi. Ten sam, choć niepodobny. Kochanie proszę- wybacz mi.
    #kapitanbomba #cytatywielkichludzi #sztukiwalki #porady #heheszki #walaszek

    źródło: mistrz.PNG

  •  

    Zastanawialiście się kiedyś czym powinno się popijać leki?
    Odpowiedź na to pytanie jest krótka: WODĄ (nie mylić z wÓdą ( ͡° ͜ʖ ͡°)). A dokładniej szklanką wody niegazowanej, przegotowanej o temperaturze pokojowej. Oczywiście czasami zdarza się, że producent dopuszcza inny rodzaj lub objętość płynu do popijania leku. Warto korzystać z ulotek, one nie służą jedynie do utrudniania wyjmowania blistrów ani jako wypełniacz kartonika.

    Poniżej kilka faktów:

    Lek popity szklanką wody rozpuści się szybciej niż popity tylko jednym łykiem, z tego powodu, że wiele substancji leczniczych jest po prostu trudno rozpuszczalne. Aby lek mógł się wchłonąć i zadziałać, najpierw musi zostać rozpuszczony

    Większa objętość płynu rozcieńcza zazwyczaj niekorzystnie działający na leki sok żołądkowy

    Herbata zawiera garbniki, które wiążą się z wieloma różnymi substancjami utrudniając ich wchłanianie, co skutkuje zmniejszonym działaniem leków np. neuroleptyków, alkaloidów, żelaza

    Garbniki są zawarte również w kawie. Ponadto, kawa może powodować zwiększenie bądź zmniejszenie siły działania danego leku. M.in. nasila działania niepożądane teofiliny, spowalnia eliminację chemioterapeutyków, stymuluje wydzielanie kwasu solnego i nasila działanie leków przeciwbólowych (to akurat jest zaletą)

    Nie zaleca się również popijania leków sokami owocowymi i napojami typ cola. Ze względu na kwaśny odczyn, wpływają one na stabilność substancji leczniczych, które są wrażliwe na niskie pH np. antybiotyki z grupy penicylin.

    Sok grejpfrutowy spowalnia metabolizm wielu leków (hamuje CYP3A4), co może doprowadzić do kumulacji ich w organizmie i wystąpienia poważnych działań ubocznych. O nim będzie cały post, bo to dłuższy temat niż na 2 zdania

    Mleko jest bogate w wapń, który łączy się z antybiotykami z grupy tetracyklin (np. doksycyklina, tetracylina) oraz fluorochinolonów (np. cyprofloksacyna, lewofloksacyna) i zmniejsza ich wchłanianie. Podobnie jest z preparatami żelaza i bisfosfonianami (alendronian, etidronian)

    Herbatki ziołowe też nie są dobrym płynem do popijania leków. Napar z dziurawca wchodzi w interakcje z wieloma lekami, może spowodować osłabienie ich działania. Natomiast napar z lnu powleka śluzówkę przewodu pokarmowego i utrudnia wchłanianie

    Oczywiste powinno być również to, że nie popija się leków alkoholem

    Pamiętajcie też o tym, że wiele interakcji może być jeszcze niezbadanych, dlatego najlepszym wyborem zawsze będzie woda (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #leki #zdrowie #medycyna #lekarz #ciekawostki #porady #farmaceuta
    pokaż całość

    źródło: post (2) (2) (3).png

  •  

    Mówią "Wyjdź do ludzi". No to wyszedłem z piwnicy, ale ludzi to nie widzę... #spacer #porady

    źródło: 1581256744714.jpg

  •  

    Powiedzcie obiektywnie czy przesadzam, bo zdaję sobie sprawę że czasem przejawiam zachowania księżniczki. Zacznę od tego, że zaprosiłam mojego faceta wczoraj i dziś na obiad. Z racji tego, że on pracował w weekend a ja miałam wolne, więc miałam czas na gotowanie. Zjadł oczywiście ze smakiem. Dziś po obiedzie poszliśmy do niego. Po kilku godzinach zgłodniałam i zapytałam czy coś zamawiamy. Oburzył się i powiedział że nie, bo on teraz nie ma kasy przed wypłatą. Ok, dla mnie zrozumiałe bo sama czekam na wypłatę, ale myślałam, że razem wymyślimy jakieś rozwiązanie. Ja siedziałam w pokoju, oglądałam tv, a on poszedł do kuchni i nie było go dłużej. Poszłam zobaczyć co robi, a on jadł zapiekanki.. Czuć było zapach zapiekanek ale nawet nie poczęstował. Powiedziałam, że miło mi że tak w ukryciu sobie je, skoro mówiłam że jestem głodna. A on, że nie miał więcej pieczywa i że jakby mi dał to sam byłby głodny. Wkurzyłam się na maksa i poszłam do domu. Ja dwa dni dla niego stałam przy garach a on nie chciał podzielić się głupią zapiekanką.. Przesadzam? Co byście zrobiły na moim miejscu?

    #porady #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #gotowanie #jedzenie
    pokaż całość

    •  

      @Snap-Dragon: kto jak kto ale ja wprost wątpiłem w tę historię.

    •  

      @Snap-Dragon a w jaki sposób się "dałem nabrać"? :p ubyło mnie od tego ze odpisałem? Skurczyłem się?

      Nie znam wszystkich userow, ani tym bardziej wszystkich historii i past z internetów. Szukanie na googlach i weryfikowanie historii przed odpisaniem to dopiero by była strata czasu. I po co, w obawie ze mogę "dać się nabrać" jakby to jakaś ujma na honorze była? :p miałem coś do powiedzenia odnośnie historii którą przeczytałem to napisałem. Jak była zmyślona albo przeklejona to co z tego, trudno. Ten przeklejacz też wielkiej kariery dzięki temu nie zrobi.

      Tak naprawdę odpisujac na cokolwiek w necie nie masz pewności czy to prawda, tak internet działa. Ale nie musisz jej mieć bo taka pewność nie jest Ci w sumie do niczego potrzebna xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    Gram na giełdzie od maja 2018. Zainwestowałem 20 000, potem dorzucałem po trochu, w sumie wpłaciłem na rachunek maklerski 60 000 zł. Aktualnie wartość rachunku ~ 100 000 zł. Inwestowałem tylko w jedną spółkę - CD Projekt, kupowałem jak spadało i się zatrzymało, sprzedawałem jak rosło i się zatrzymało, parę razy stchórzyłem za wcześnie i np. przegapiłem skok z 190 na 230, parę razy nie sprzedałem jak mogłem i spadło np. z 180 do 130, ale na tym nic nie straciłem, bo po prostu przeczekałem aż z powrotem wzrośnie.

    Pierwszy raz kupiłem po 130 zł, teraz jest po 293,50 zł - gdybym grał długoterminowo od początku i nie kombinował byłbym dzisiaj ~70 000 zł na plusie, przez to że kombinowałem jestem ~40 000 zł na plusie - i tak nieźle. Oczywiście od tego odchodzi 19% podatku.

    Moje rady po prawie 2 latach:
    1. grajcie długoterminowo, załóżcie sobie, że czekacie na konkretne wydarzenie (w moim przypadku premiera Cyberpunka), albo zróbcie sobie alerty na z góry założonych poziomach cen, i nie oglądajcie w ogóle kursu na codzień - bo tylko będzie was kusić żeby robić jakieś impulsywne ruchy, a na takich ruchach się długoterminowo traci.
    2. grajcie na spółce/branży o której dużo wiecie i która ma solidne podstawy (nie wskaźniki, tylko marki/technologie/produkty/przewagi konkurencyjne - np. gamedev w Polsce ma ze 2 razy większą marżę niż na zachodzie dzięki niskim zarobkom i kursom walut)
    3. grajcie kasą, która wam nie będzie potrzebna w perspektywie kilku lat, żeby nie sprzedawać w dołku z musu
    4. analiza techniczna nigdy nie działała i nagle nie zacznie działać, to kompletne wróżenie z fusów, jak się sprawdza to przypadkiem. Miałem to na ekonomii ale kompletnie to olewałem grając i dobrze na tym wychodziłem

    #gielda #porady
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wczoraj byl na mirko post o tym, ze cynk pomaga na #bezsennosc. Ja tez dodam swoje trzy grosze w temacie.

    - melatonina - w ilości 2,5 mg. Naturalny hormon snu. Nic więcej dodawać nie trzeba.

    - witamina B6 - w ilości 200 mg. Pomaga w przemianie glutaminianu do GABA. Duże dawki witaminy B6 podobno są neurotoksyczne, ale (idąc za wiki) nie stwierdzono neurotoksyczności w przypadku fosforanu pirydoksalu.

    - 5-HTP - 100 mg, prekursor serotoniny, która sama w sobie nie przekracza bariery krew-mózg. Serotonina reguluje pracę snu i przy okazji odpowiada za samopoczucie.

    - kurkuma z czarnym pieprzem - 10 g kurkumy, pół łyżeczki pieprzu. Kurkumina jest antagonistą NMDA, receptora odpowiedzialnego za glutaminian. Reguluje nastrój dodatkowo. Czarny pieprz znacznie (według różnych źródeł nawet i do 2000%) zwiększa biodostępność kurkuminy.

    - GABA - 2 g. Jeden z niewielu neuroprzekaźników, który można podawać w czystej formie bezpośrednio do organizmu. Za co odpowiada, to już chyba akurat tłumaczyć nie muszę. "Po prostu wpierdol to i za bardzo się nie obchodź". ;)

    - imbir - pół łyżeczki. Redukuje i odwraca szkody związane z glutaminianem.

    - trazodon - 50 mg. Ja wiem, wiem. Jest to lek na receptę, ale receptę taką można śmiało wysępić od każdego rodzinnego, gdyż uważa się go za bardzo bezpieczny lek. Skutecznie reguluje rytm snu, a niektórych wręcz potrafi powalić do łóżka. Warto tutaj dodać, że powyżej 150 mg traci swoje nasenne własności na rzecz stricte przeciwdepresyjnych.

    - opipramol - 100 mg. Również lek na receptę (ale ostatni za to) i również niezmiernie łatwy do zdobycia. Ułatwia znacznie zasypianie, a dodatkowo ma tę właściwość, że jest antagonistą receptorów histaminowych, co jest wielką zaletą dla osób używających GBL/GHB. Wykazuje moim zdaniem bardzo dobre własności przeciwdepresyjne.

    - magnez - 200 mg (najlepiej w postaci chelatu).
    W moim przypadku magnez świetnie się sprawdzał przy (nad)używaniu GBL/GHB. Wyłączał nieprzyjemne prądy w kończynach, ułatwiał zasypianie. Pozycja obowiązkowa.

    - L-teanina - 200 mg. Zwiększa wydajność GABA, a co za tym idzie - ułatwia zasypianie. Poprawia nastrój.

    - wyciąg z kozłka lekarskiego - rozluźnia, wycisza, uspokaja, ułatwia zasypianie. Bardzo duża skuteczność. W dużych dawkach porównywalna z niektórymi słabszymi benzodiazepinami(!).

    - ekstrakt z melisy - mały kaliber, ale działanie minimalnie zauważalne. Warto mieć. Koszty nieduże.

    - wyciąg z szyszki chmielu - również mały kaliber, ale uspokaja i wycisza.

    - lewocetyryzyna - 10 mg. Mam tutaj pewne wątpliwości. Nie wiem, czy szamanie antyhistamin codziennie jest zbyt zdrowe, ale pewne jest, że histamina jest znacznym problemem przy zasypianiu. Niech ktoś się tutaj wypowie

    Oczywiscie najprawdopodobniej nie powinno sie laczyc tego wszystkiego na raz. Zdecydowanie lepiej skorzystac z jednej, max dwoch pozycji na raz. No i skonlujtujcie sie z lekarzem i czytajcie ulotki.

    #depresja #problemyzesnem #porady

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    źródło: menshealth.pl

  •  

    Różowy przygotowuje się na sylwestra. Które buty ma założyć?
    #porady #sylwester #rozowepaski #niebieskiepaski #szpilki

    źródło: IMG_20191230_220059.jpg

    +: m......h, Apollo1993 +15 innych

    Które szpilki?

    • 587 głosów (54.91%)
      Czarne
    • 482 głosy (45.09%)
      Czerwone
  •  

    Śmieszne kotki dostają po 1000 plusów, a ile dostanie poradnik jak zrobić wygodną regulację głośności w windzie, bez gamigowych klawiatur świecących myszek i żadnych dodatkowych wynalazków?

    1. Ściągamy program Script Autohotkey:
    https://www.softpedia.com/get/System/OS-Enhancements/AutoHotkey.shtml

    2. Instalujemy jak każdy inny program

    3a. Ściągamy plik ze skryptem na głośność:
    http://www.mediafire.com/file/t3znyzk9a9s2aau/volume.ahk/file

    3b. Opcjonalnie - mimo, że można sobie sprawdzić co w tym skrypcie jest to jak jesteście mądrzy i nie ufacie skryptom przeklejanym przez anonimowego mirka to równie dobrze możecie na pulpicie z prawego utworzyć nowy->AutoHotkey Script potem otworzyć go w notatniku i wkleić to:

    #WheelDown::Volume_Down
    #wheelup::Volume_Up
    #f7::Volume_Mute


    No i zapisać oczywiście.

    4. Odpalamy skrypt dwuklikiem jak zwykły plik i jeśli chcemy za każdym włączeniem kompa odpalać skrypt ręcznie od nowa to tutaj kończymy.

    ...a jak nie to bawimy się dalej tyle że tu już z podziałem oddzielnie Windows 10, oddzielnie i sporo prościej Windows 7

    Windows 7 to nie testowałem tego rozwiązania, ale powinno działać i jest wyjaśnione tutaj skrót do skryptu trzeba po prostu wrzucić do folderu startup

    C:\Users(your username)\AppData\Roaming\Microsoft\Windows\Start Menu\Programs\Startup
    C:\Użytkownicy(twoja nazwa konta w windzie)\AppData\Roaming\Microsoft\Windows\Start Menu\Programs\Startup

    Windows 10 to niestety żadne rozwiązanie z filmików u mnie nie zadziałało, ale zadziałało coś co znalazłem na forum.

    Najpierw klikamy na plik skryptu prawym i wybieramy compile script co tworzy nam nowy plik z tym samym tyle że wykonywalny nazwa twojego skryptu.exe

    Ten pliczek wrzucamy do folderu:

    C:\Users\Your username\AppData\Roaming\Microsoft\Windows\Start Menu\Programs\Startup

    C:\Użytkownicy\Twoja nazwa użytkownika\AppData\Roaming\Microsoft\Windows\Start Menu\Programs\Startup

    I teraz dopiero zaczyna się magia, bo do szczęścia potrzebny jest jeszcze inny skrypt z rozszerzeniem .vbs czyli otwieramy notatnik, przeklejamy to poniżej, zmieniamy te dwa miejsca które napisałem capslockiem i nazywamy na przykład pomocnik.vbs

    jak zapisać skrypt vbs

    Set WshShell = CreateObject("WScript.Shell" )
    WshShell.Run """C:\Users\TWOJANAZWAUŻYTKOWNIKA\AppData\Roaming\Microsoft\Windows\Start Menu\Programs\Startup\TWOJANAZWASKRYPTU.exe""", 0 'Must quote command if it has spaces; must escape quotes
    Set WshShell = Nothing

    Teraz dopiero powinno działać i za każdym odpaleniem windy powinno ładować nam ten skrypt. Jeśli nie działa, to najprawdopodobniej porypałeś coś przy ścieżkach, gdzieś dałeś niepotrzebnie spację, albo jej nie dałeś tak gdzie powinieneś, albo zasugerowałeś się capslockiem kiedy własną nazwę użytkownika masz pisaną małymi literami. Pozdrawiam z tego miejsca wszystkich podskakujących na krzesłach kiedy załaduje się jakaś niechciana reklama na stronie.

    Małe FAQ na wszelki wypadek:

    Chcę inny skrót jak to zrobić?

    Szukać na forach script autohotkey, da się przemapować praktycznie każdy klawisz, jedynym znanym mi wyjątkiem jest FN dlatego że czasem po prostu jest zakodowany tylko w waszej klawiaturze i system go po prostu nie widzi. Nie jestem programistem więc nie pomogę, ale może znajdzie się ktoś w komentarzach ;/

    Co jeszcze można tym programem?

    Można przemapować w cholerę klawiszy na inne klawisze lub całe skróty, lub nawet na konkretne funkcje, najczęściej ludzie używają tego chyba do tworzenia multimedialnych skrótów jak play stop fast forward, ale jest też wiele innych możliwości.

    Ale to dodatkowy program co z moim oszczędzaniem ramu gdziekolwiek jestem?

    Skrypty z tego programu są lżejsze niż większość usług które ładuje winda, nawet stare maszyny nie powinny tego odczuć.

    Czy nie można zrobić instalki która zrobi to za mnie?

    Nie mam pojęcia, nie jestem programistem, udostępniłbym gotowe pliki do wrzucenia do folderu autostart, ale to nie ma sensu, bo każdy ma swoją nazwę użytkownika i nadal musiałby edytować skrypt.

    Dlaczego to nie jest wbudowane w Windows?

    Dobre pytanie, można by nim zaspamować #microsoft ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #poradnik #windows #windows7 #windows10 #youtube #komputery #pcmasterrace #tutorial #porady #programowanie - wiem część mnie pewnie zjedzie że skrypty to nie programowanie kajam się tag dla zasięgów więcej mnie na tym tagu pewnie nie zobaczycie, zjedzcie bigosu na uspokojenie.
    pokaż całość

    GIF

    źródło: volume2.gif (699KB)

  •  

    Wystartowałem z własnym newsletterem. Tematyka różna, ale kręci się w zakresie zdrowia, jakości życia, produktywności, wiedzy o człowieku, aktywności fizycznej, psychologii, sprawności działania i kilku innych. Streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki. Zainspirowałem się produkcjami takimi jak Mix, Outriders Brief, Lejek Treści, Deepstash itp. Chętnie przyjmę wszelkie wskazówki i oczywiście krytykę

    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Tutaj można się zapisać: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu.

    ---

    Poniżej można przeczytać pierwszy numer:

    Kalejdoskop #1 - zaczynamy!
    Newsletter taki sam jak żaden :-)

    Właśnie czytasz pierwszy numer newslettera Kalejdoskop. Pomysł, aby go zrobić narodził się już jakiś czas temu. Chciałem stworzyć taki system przede wszystkim dlatego, że ciągle przeszukuję internet pod kątem ciekawych treści i chcę się nimi dzielić, a wstawianie pojedynczych wpisów na facebooka nie przynosi zbyt wielkich efektów. W zamian chcę dzielić się regularnymi, zbiorczymi agregatami treści. A więc co dzisiaj mamy?

    1. Gdybym wiedział o tym wcześniej... strona z zebranymi radami i wskazówkami od absolwentów Harwardzkiej Szkoły Biznesu z 1963 roku. Tematyka dotycząca m.in. kariery, życia rodzinnego, biznesu, finansów, szczęścia, poczucia sukcesu, przekonań i ogólnej jakości życia.
    - If I Knew Then (Strona internetowa, ENG) http://hbs1963.com/
    #porady #jakosczycia #wskazowki

    2. Czy skutki różnych intensywnych sytuacji mogą być dziedziczone? Wiele wskazuje na to, że mogą. Intensywne przeżycia, takie jak traumy mogą być dziedziczone w genach przez kolejne pokolenia. Może się to wyrażać w taki sposób, że jeśli rodzice żyli w intensywnym stresie, to dziecko przychodzi na świat od razu z mniejszą ilością produkowanego kortyzolu - ma to być efekt kompensujący (przewidywane) życie w trudnych warunkach. Również środowisko związane z biedą może warunkować ekspresję genów tak, że jej doświadczenie w dzieciństwie jest w stanie pozostawić swoje skutki niemal na całe życie człowieka. Co ważne - w tym przypadku największe znaczenie ma dzieciństwo, kiedy organizm intensywnie się rozwija.
    - Trauma dziedziczona (Tekst, PL) https://podyplomie.pl/psychiatria/30766,trauma-dziedziczona
    - Królowe i robotnice. Bieda odciska się w naszych genach (Tekst, PL) https://tygodnik.tvp.pl/43941802/krolowe-i-robotnice-bieda-odciska-sie-w-naszych-genach
    #genetyka #stres #biologia

    3. Crossfit - bezlitosna analiza wad i o dziwo... dużych zalet - crossfit to popularna forma intensywnej aktywności fizycznej. Każdy, kto zna choć trochę tę formę ćwiczeń wie, jak często one wyglądają. Nieprawidłowe prowadzenie takiego treningu i nadmierne nastawienie na wynik może być jednak bardziej szkodliwe niż zdrowe. Warto zwracać uwagę na technikę ćwiczeń i poprawność wykonywanych ruchów - ponieważ poprawnie wykonywany trening crossowy to ogromne korzyści.
    - CROSSFIT - bezlitosna analiza wad i o dziwo... dużych zalet (Wideo, PL) https://www.youtube.com/watch?v=V8HLqoWbf3I
    #sport #crossfit #aktywnoscfizyczna

    4. Opis historii dziewczyny, która zaczęła wstawać codziennie wcześnie rano (zaraz po 5:00). Została ona zmotywowana tym, że wg różnych analiz osoby wcześnie wstające są bardziej produktywne. Po kilku dniach jej wnioski można opisać następująco: "jest ciężko wstać, ale jestem z siebie zadowolona i zamierzam kontynuować sen w godzinach 23:00-6:00" Jeśli zazwyczaj śpisz do późnych godzin - może spróbuj? Tylko nie kilka dni, a najlepiej kilka tygodni. Może po tym czasie faktycznie zyskasz trochę "czasu dla siebie" i będziesz się lepiej czuć?
    - Can You Hack Your Body Clock To Become A Morning Person? I Tried It Out (Tekst, ENG) https://www.refinery29.com/en-gb/night-owl-morning-person
    #sen #rytmdobowy #czlowiek

    5. „Jeśli powiedziało się A, trzeba powiedzieć B” – to dewiza, która przyświeca nam w podejmowaniu decyzji o kontynuowaniu podjętych działań wtedy, gdy napotykamy różne przeszkody i niedogodności. Bez wątpienia w wielu przypadkach uruchamia to motywację potrzebną do poradzenia sobie z kłopotami i przeciwnościami. Czy jednak mówienie „B” zawsze ma sens tylko dlatego, że wcześniej powiedziało się „A”? Liczne badania psychologiczne pokazują, że ludzie kontynuują różne działania również wtedy, gdy nie mają one żadnego racjonalnego uzasadnienia, a nawet stają się dla nas autodestrukcyjne. Wykład prof. Dariusza Dolińskiego poświęcony jest takim właśnie paradoksom.
    - Pułapki konsekwencji - prof. Dariusz Doliński (Wykład, PL) https://www.youtube.com/watch?v=8Hfu630_YFY
    #psychologia #konsekwencje #logika

    6. Czy wygląd trenera ma znaczenie? - nadal bardzo często widzi i słyszy się komentarze sugerujące, że trener MUSI wyglądać jak zawodowy kulturysta, a wygląd trenera jest najważniejszym kryterium współpracy. Trener jednak ma być skuteczny w pomocy innym, a własna sylwetka nie jest tego wyznacznikiem. Trener to nie zawodnik, tylko dydaktyk - jeśli jest skuteczny w praktyce przekazywania umiejętności, to właśnie ten fakt jest wyznacznikiem dobrego trenera.
    - Czy wygląd trenera ma znaczenie? (Wideo, PL) https://www.youtube.com/watch?v=msB339wiOu8
    #sport #trener #sylwetka

    7. Miej Wy****ne, a będzie Ci dane, czyli subtelna sztuka nie przejmowania się. Przejmowanie się zazwyczaj nie tylko nie pomaga w rozwiązaniu trudności, ale jeszcze bardziej je utrudnia. Na czym polega ta sztuka?
    1. Ignoruj swoje wady.
    2. Nie porównuj się do innych – stwórz własny zestaw wartości.
    3. Stawiaj się w niekomfortowych sytuacjach.
    4. Zrozum czym jest szczęście, a przede wszystkim, czym szczęście nie jest.
    5. Zawsze będą problemy – czerp z nich szczęście.
    6. O co możesz cierpieć? - postaw trudne sprawy jasno.
    7. Nie jesteś wyjątkowy.
    8. Bądź szczery na swój temat.
    9. Nic nie jest stałe, a Ty możesz się mylić.
    - Subtelna sztuka nie przejmowania się (Tekst+wideo, PL) https://ideaman.tv/psychologia/miej-wyne-a-bedzie-ci-dane-czyli-subtelna-sztuka-nie-przejmowania-sie-9-krokow/
    #zachowanie #psychologia #postawy

    8. Zajawki, ciekawe cytaty i informacje prosto z różnych książek. Dostępne w formie newslettera oraz bezpośrednio ze strony internetowej. Często są to wskazówki i przydatne porady z zakresu jakości życia i samodoskonalenia.
    - Bookfreak (Strona internetowa, ENG) https://www.getrevue.co/profile/bookfreak
    #ksiazki #nauka #wiedza

    9. Życie introwertyka przedstawione na grafikach - z przymrużeniem oka;-) Introwertycy są wśród Nas i często mówi się, że jest ich nawet większość. Choć może to dziwić, to introwertyków często zwyczajnie... nie widać. Typowy introwertyk stosunkowo szybko męczy się chaosem, w szczególności gdy jest otoczony przez wiele osób. Nie będzie zazwyczaj duszą towarzystwa. Po intensywnych spotkaniach potrzebuje czasu, aby po prostu się zregenerować - pozostając w samotności lub tylko z jedną osobą.
    - The Life Of An Introvert Described By 17 Different Graphs (Artykuł, ENG) https://in5d.com/the-life-of-an-introvert-described-by-17-different-graphs/
    #introwertyk #wartowiedziec #psychologia

    10. Darmowa aplikacja, zawierająca dość zaawansowane funkcje: pozwala w kilka sekund wyciąć, oznaczyć i np. skopiować lub przesłać do sieci zrzut ekranu, nagrać wideo z ekranu, rozpoznać wyświetlany w danym punkcie kolor, zamienić zdjęcie tekstu na tekst, wysłać plik na portal pozwalając na jego udostępnienie, skrócić adres internetowy, uruchomić na ekranie linijkę, zeskanować kod QR czy połączyć kilka zdjęć w jedno - a każde z tych zadań można wykonać używając dowolnie wybranego skrótu klawiszowego.
    - ShareX (Aplikacja, ENG) https://getsharex.com/
    #produktywnosc #aplikacja #technologia

    Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    “Niby to samo, ale za każdym razem coś innego”

    ---

    #newsletter #ciekawostki #streszczenia
    pokaż całość

    źródło: Kalejdoskop napis v5.png

  •  

    Często widzę tutaj wpisy, w których ludzie żalą się, że ciągle budzą się niewyspani, nieważne co robią- próbują przestawić swój organizm, dbają o higienę snu, zero kawy, alkoholu itp. itd. badają hormony, cukrzycę, depresję a nic nie pomaga i nadal rano są jak zombie i to odkąd tylko pamiętają.

    Rada dla takich osób: sprawdzcie czy macie bezdech senny, lub inne problemy z oddychaniem w czasie snu. Niedotleniony organizm może prowadzić do wielu przykrych powikłań, z których chroniczne zmęczenie wcale nie jest najpoważniejszym.

    #porady #medycyna #ciekawostki #sen
    pokaż całość

    •  

      @hasek34: raz mieliśmy wyjazd taki służbowy, od razu uprzedziłem, że chrapie mega głośno. jechało nas 5 chłopa tylko jeden nie chrapał. Zwykle wstaje pierwszy, żeby na spokojnie prysznic ogarnąć i nie zbierać się na łapu capu. Ten niechrapiący siedział sztywno na łóżku jak zombie. Nie spał prawie całą noc. A sugerowałem mu, żeby zabrał stopery :d

    •  

      @ZieloneKoloTramwaja: ważne jest aby właściwą diagnozę poprzedzić okresem solidnego wysypiania się. Przez wiele lat miałem deficyt snu. A bo jedzenie na jutro przygotować, a bo trzeba pograć w internet, a bo trzeba pograć w czołgi, a bo książkę przeczytać, a bo posprzątać (bo świat się zawali jak będzie bałagan). I w pewnym momencie zacząłem olewać wszystko i zasypiać między godz. 20 - 21 (wstaję około 5:45). Jakość życia polepszyła mi się diametralnie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #studbaza #studia #nauka #protip #lifehack #porady

    Witam wszystkich pierwszaków-świeżaków akademickich.

    W tym wpisie ja - stary wyga studyjny, który nie z jednego kierunku, wydziału i uczelni jadł - przedstawi wam kilka cennych porad, które zebrałem w trakcie mojego własnego doświadczenia na wyższych szkołach.

    Tak wiem, wielu z was powie - > przecież to banały, które od zawsze wmawiali nam rodzice i nauczyciele!
    No, ale jednak jak widać - mieli rację.
    ***************************************************************************

    1. Zakumpluj się ze starszym rocznikiem

    Ci ludzie dla Ciebie to skarbnica wiedzy. Podpowiedzą ci jakiego promotora wybrać, a którego lepiej unikać. Który fakultet będzie luźny, a który cię przetyra. Dowiesz się, na które wykłady trzeba chodzić, a które można sobie odpuścić. Wyjawią ci czego masz się spodziewać na egzaminie, a może nawet mają fotki kolokwiów z zeszłego roku.

    2. Posegreguj wykłady.

    Pewnie słyszałeś od rodziców czy nauczycieli "chodźcie na wszystkie wykłady to się opłaci". To wierutna bzdura.
    Wykłady dzielą się na:
    a) takie na które trzeba chodzić - czyli takie na których wykładowca sprawdza obecność, a częsta absencja oznacza trudniejszy egzamin.
    b) Takie na które warto chodzić - czyli takie na których wykładowca przekazuję wiedzę w sposób bardzo przystępny i prosty, z których dużo się nauczycie, a później nie będziecie musieli wielu godzin spędzić przy książkach
    c) takie które są stratą czasu - czyli obecność nie jest sprawdzana, a wykładowca prowadzi wykład tak jakby robił to dla siebie. Szybko przewija slajdy, mówi cicho i niewyraźnie, chaotycznie, nie pozwala fotografować swojej prezentacji (ciekawe czemu? ( ͡° ͜ʖ ͡°))
    d) wykłady-niespodzianki - Na wykładach pewnie usłyszycie, że nie będzie listy obecności, że nie trzeba chodzić, że i tak na końcu będzie egzam dla wszystkich. To sprawi, że na pierwszym wykładzie będzie cały rok, a już na drugim 10-15 osób.
    Mój znajomy również tak miał.
    Na przedostatnim wykład przyszło 7 osób. Wykładowca powiedział, żeby wpisali się na listę i oni mają już z automatu 3 z egzaminu no chyba, że chcą wyższą ocenę to wtedy muszą normalnie podejść jak reszta.
    Chodziłem również na wszystkie wykłady z jednego przedmiotu, gdzie regularnie przychodził ledwie garstka. Siedziałem zawsze w drugim rzędzie, zawsze uważnie słuchałem.
    Gdy przyszedł czas ustnego egzaminu i była moja kolej egzaminatorka, gdy mnie zobaczyła tylko się uśmiechnęła i powiedziała "no my się dobrze znamy". Dostałem tak łatwe pytania, że 12 latek by to zdał z palcem w dupie.

    O tym na które wykłady chodzić, a na które nie najlepiej podpytać starszy rocznik (patrz pkt. 1)

    3. Chodź na ćwiczenia i bądź na nich aktywny.

    Ćwiczenia w przeciwieństwie do wykładów mają to do siebie, że prawie zawsze jest na nich sprawdzana obecność.
    Na pierwszym ćwiczeniach/laborkach usłyszysz od prowadzącego, że masz prawo do 2 nieobecności w semestrze, jednak o ile będziesz miał taką możliwość - chodź na wszystkie.
    Na jednym przedmiocie facet powiedział, że na ostatnich zajęciach będzie kolokwium zaliczeniowe, osoby mające do dwóch nieobecności otrzymają 5 pytań, każda nieobecność więcej to 2 pytania extra.
    W dniu kolokwium poinformował, że w ramach "prezentu" osoby mające komplet obecności otrzymują jedynie 3 pytania.
    Ważna jest również aktywność na ćwiczeniach.
    I nie mówię tutaj o tym, że przed każdymi zajęciami macie się przygotowywać jak do egzaminu i wchodzić nauczycielowi w dupę. Czasem wystarczy, że sparafrazujecie ich wypowiedź i oni już będą wniebowzięci.
    Jeżeli kompletnie nic nie umiecie lub was temat zajęć nie interesuje to przynajmniej udawajcie tą aktywność. Utrzymujcie kontakt wzrokowy, potakujcie, broń boże nie siedźcie na telefonie czy nie śpijcie na ławce bo nawet jeżeli po czymś takim was nie wywali z sali to oni to sobie zapamiętują i może sobie o tym przypomnieć np. na egzaminie.

    4. Nie poddawaj się zbyt szybko.

    Pewnie was będą przerażać niektóre rzeczy na początku, ale uwierzcie, że wszystko da się ogarnąć, tylko czasem trzeba poświęcić trochę więcej czasu na naukę

    5. i chyba najważniejsze - ucz się regularnie

    Serio. 30 minut dziennie poświęć na przejrzenie wszystkich notatek. Każdego dnia, a zobaczysz, że jak nadejdzie sesja nie będziesz musiał/a zarywać nocek.

    6. Korzystaj z możliwości pozadydaktycznych jakie daje ci uczelnia.

    Koła studenckie, azsy, wycieczki. To świetny czas, w których możesz spełniać i realizować własne pasje, poznawać nowych ciekawych ludzi, którzy dzielą z tobą pasję, zwiedzać różne miejsca, jeździć na różne zawody i eventy, brać udział w przeróżnych, spotkaniach. Wszystko to może zaprocentować w przyszłości.
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    #studbaza #studia #nauka #protip #lifehack #porady

    Witam wszystkich pierwszaków-świeżaków akademickich.

    W tym wpisie ja - stary wyga studyjny, który nie z jednego kierunku, wydziału i uczelni jadł - przedstawi wam kilka cennych porad, które zebrałem w trakcie mojego własnego doświadczenia na wyższych szkołach.

    Tak wiem, wielu z was powie - > przecież to banały, które od zawsze wmawiali nam rodzice i nauczyciele!
    No, ale jednak jak widać - mieli rację.
    ***************************************************************************

    1. Zakumpluj się ze starszym rocznikiem

    Ci ludzie dla Ciebie to skarbnica wiedzy. Podpowiedzą ci jakiego promotora wybrać, a którego lepiej unikać. Który fakultet będzie luźny, a który cię przetyra. Dowiesz się, na które wykłady trzeba chodzić, a które można sobie odpuścić. Wyjawią ci czego masz się spodziewać na egzaminie, a może nawet mają fotki kolokwiów z zeszłego roku.

    2. Posegreguj wykłady.

    Pewnie słyszałeś od rodziców czy nauczycieli "chodźcie na wszystkie wykłady to się opłaci". To wierutna bzdura.
    Wykłady dzielą się na:
    a) takie na które trzeba chodzić - czyli takie na których wykładowca sprawdza obecność, a częsta absencja oznacza trudniejszy egzamin.
    b) Takie na które warto chodzić - czyli takie na których wykładowca przekazuję wiedzę w sposób bardzo przystępny i prosty, z których dużo się nauczycie, a później nie będziecie musieli wielu godzin spędzić przy książkach
    c) takie które są stratą czasu - czyli obecność nie jest sprawdzana, a wykładowca prowadzi wykład tak jakby robił to dla siebie. Szybko przewija slajdy, mówi cicho i niewyraźnie, chaotycznie, nie pozwala fotografować swojej prezentacji (ciekawe czemu? ( ͡° ͜ʖ ͡°))
    d) wykłady-niespodzianki - Na wykładach pewnie usłyszycie, że nie będzie listy obecności, że nie trzeba chodzić, że i tak na końcu będzie egzam dla wszystkich. To sprawi, że na pierwszym wykładzie będzie cały rok, a już na drugim 10-15 osób.
    Mój znajomy również tak miał.
    Na przedostatnim wykład przyszło 7 osób. Wykładowca powiedział, żeby wpisali się na listę i oni mają już z automatu 3 z egzaminu no chyba, że chcą wyższą ocenę to wtedy muszą normalnie podejść jak reszta.
    Chodziłem również na wszystkie wykłady z jednego przedmiotu, gdzie regularnie przychodził ledwie garstka. Siedziałem zawsze w drugim rzędzie, zawsze uważnie słuchałem.
    Gdy przyszedł czas ustnego egzaminu i była moja kolej egzaminatorka, gdy mnie zobaczyła tylko się uśmiechnęła i powiedziała "no my się dobrze znamy". Dostałem tak łatwe pytania, że 12 latek by to zdał z palcem w dupie.

    O tym na które wykłady chodzić, a na które nie najlepiej podpytać starszy rocznik (patrz pkt. 1)

    3. Chodź na ćwiczenia i bądź na nich aktywny.

    Ćwiczenia w przeciwieństwie do wykładów mają to do siebie, że prawie zawsze jest na nich sprawdzana obecność.
    Na pierwszym ćwiczeniach/laborkach usłyszysz od prowadzącego, że masz prawo do 2 nieobecności w semestrze, jednak o ile będziesz miał taką możliwość - chodź na wszystkie.
    Na jednym przedmiocie facet powiedział, że na ostatnich zajęciach będzie kolokwium zaliczeniowe, osoby mające do dwóch nieobecności otrzymają 5 pytań, każda nieobecność więcej to 2 pytania extra.
    W dniu kolokwium poinformował, że w ramach "prezentu" osoby mające komplet obecności otrzymują jedynie 3 pytania.
    Ważna jest również aktywność na ćwiczeniach.
    I nie mówię tutaj o tym, że przed każdymi zajęciami macie się przygotowywać jak do egzaminu i wchodzić nauczycielowi w dupę. Czasem wystarczy, że sparafrazujecie ich wypowiedź i oni już będą wniebowzięci.
    Jeżeli kompletnie nic nie umiecie lub was temat zajęć nie interesuje to przynajmniej udawajcie tą aktywność. Utrzymujcie kontakt wzrokowy, potakujcie, broń boże nie siedźcie na telefonie czy nie śpijcie na ławce bo nawet jeżeli po czymś takim was nie wywali z sali to oni to sobie zapamiętują i może sobie o tym przypomnieć np. na egzaminie.

    3. Nie poddawaj się zbyt szybko.

    Pewnie was będą przerażać niektóre rzeczy na początku, ale uwierzcie, że wszystko da się ogarnąć, tylko czasem trzeba poświęcić trochę więcej czasu na naukę

    4. i chyba najważniejsze - ucz się regularnie

    Serio. 30 minut dziennie poświęć na przejrzenie wszystkich notatek. Każdego dnia, a zobaczysz, że jak nadejdzie sesja nie będziesz musiał/a zarywać nocek.

    5. Korzystaj z możliwości pozadydaktycznych jakie daje ci uczelnia.

    Koła studenckie, azsy, wycieczki. To świetny czas, w których możesz spełniać i realizować własne pasje, poznawać nowych ciekawych ludzi, którzy dzielą z tobą pasję, zwiedzać różne miejsca, jeździć na różne zawody i eventy, brać udział w przeróżnych, spotkaniach. Wszystko to może zaprocentować w przyszłości.
    pokaż całość

    źródło: perspektywy.pl

  •  

    Poradnik jak zostac Szczecinskim gangsterem:

    1) Kup auto z dilerki za 15k

    2) outfit ea7 lub ck

    3) odbyj min. 3 treningi sztuk walki

    Profit

    #szczecin #porady #wykopuczy

    źródło: IMG_7251.JPG

  •  

    pytanie głównie do lasek które tu są i się ukrywają pod męskimi tk,
    facet zabroniłby wam brać leków przeciwdepresyjnych/przeciwlękowych które są częścią terapii bo nie podobałoby mu się że bierzecie tabletki zamiast sobie poradzić bez tego.
    tłumaczenie że nie jest się w innym stanie świadomości ani "pod wpływem" nie działa bo wie lepiej, co dalej?
    dodam że rok temu miałam próbę i spędziłam trochę czasu w szpitalu i to był właśnie okres kiedy mnie zostawił. (aż nie wyszłam ze szpitala).
    bo on chce się hehe cieszyć życiem, a nie smucić ciężką atmosferą.
    doszło do tego że nie chce żebym się widywała z jego dzieckiem, tylko dlatego że biorę leki, i że mogę jeśli nie będę ich brać w dany dzień.
    jak tłumaczyć, co mówić, co robić?
    np sytuacja z wczoraj, nie wzięłam przez cały dzień tabletek bo miałam biegunkę (bez sensu w takiej sytuacji) i wszystko było w domu normalnie, a on na drugi dzień mi mówi że byłam znowu pod wpływem leków i byłam jakaś dziwna, i to wszystko przez te tabletki i on nie lubi być ze mną jak je biorę. (no ja pierdole)
    jak powiedziałam że wczoraj nie wzięłam, to cisza.

    jest w ogóle jakieś inne sensowne wyjście z sytuacji niż wypierdalanie jak najdalej?

    #porady #zal #kobiety #zwiazki #leki
    pokaż całość

  •  

    Właśnie odkryłem, że 5 lat temu na msg próbowała się do mnie dobić jakaś typiarka. Sprawdziłem profil, nie wygląda na fejk. Co robić? #glupiewykopowezabawy #porady

  •  

    Dziś Święto Dobrych Rad dlatego garść tych najlepszych ode mnie: DOPISUJCIE SWOJE ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - Pamiętaj, że jesteś niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Tak jak wszyscy.
    - Jeśli obawiasz się, że nikt nie dba o to, czy jeszcze żyjesz, przestań płacić rachunki.
    - Mów tylko prawdę, a nie będziesz musiał nic pamiętać.
    - Możesz marzyć o niebieskich migdałach, ale lepiej nie rzucaj pracy.
    - Jak widzisz kolejkę, stań w niej. Co Ci szkodzi.
    - Pamiętaj: jak dziś ktoś ci liże tyłek, jutro może chcieć go ugryźć.
    - Jeżeli nie wiesz, co to jest - nie jedz tego.
    - Dobry zwyczaj nie pożyczaj!
    - Nie upijaj się przy obcych.
    - Co masz zrobić dziś zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego.

    pokaż spoiler #gownowpis #glupiewykopowezabawy #dzienjakcodzien #dziendobry #wujekdobrarada #porady #humorobrazkowy
    pokaż całość

    źródło: memy.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć Mirasy, dodaję z anonimowych, bo pewnie wyjdzie na to, że jestem jakiś pojebany.

    Z #rozowypasek planujemy ślub (bardziej to ona planuje, ja jestem stroną indyferentną) ale wczoraj dowiedziałem się, że ona nie ma zamiaru zmieniać sobie nazwiska na moje, tylko chce mieć dwuczłonowe.

    O ile w cały proces planowania ślubu jestem średnio zaangażowany (jeszcze się nie oświadczyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)), to ten aspekt akurat mnie trochę ubódł i zwrócił moją uwagę.

    W mojej optyce to jest taka furtka do poprzedniego życia i symbolicznie znak, że w małżeństwo się weszło tylko jedną nogą.

    Ona argumentuje to tak, że jest ostatnia z rodu i chce zachować rodowe nazwisko.

    Dla mnie to trochę upokarzające. Jakie jest Wasze zdanie?

    #zwiazki #slub #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #porady #kiciochpyta

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    Czy to w porządku, że nie chcę się zgodzić na dwuczłonowe nazwisko mojej przyszłej żony?

    • 1010 głosów (25.47%)
      Tak
    • 2955 głosów (74.53%)
      Pojebany jakiś jesteś
  •  

    Wszystkim maturzystom mogę dać parę porad z mojej perspektywy, wiem że na tym portalu wszyscy są najmądrzejszymi programistami 15k+, ale jednak może coś wam to da ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    - matura to chuj i ciota, a jej słaby/dobry wynik nie determinuje kim będziecie w przyszłości, o ile nie macie już planu iść na medycynę, prawo czy inny tego typu kierunek. A jak macie i poszło chujowo to zawsze możecie powtórzyć.
    - zapomnijcie kim byliście w szkole, nikogo to nie obchodzi i kompletnie to się nie liczy, znam piątkowych uczniów, którzy robią w gównorobotach i ledwo zdających którzy mają teraz duże firmy i jeżdżą na wakacje na Bali co roku. Reguły nie ma.
    - jeśli nie macie pojęcia kim chcecie być to nie przeżywajcie - wielu 30to latków też nie wie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - nauczcie się przynajmniej jednego języka obcego (angielski to podstawa) na dobrym poziomie, chociaż to powinniście umieć po szkole przynajmniej
    - nauczcie się czegoś z czego możecie mieć kasę nawet jeśli nie macie pracy, nie musi to być programowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) może być montowanie filmów, photoshop, pisanie krótkich tekstów, tłumaczenie, podstawy excela i księgowości, pisanie biznes planów, obsługa eBaya czy Amazona i tysiąc innych rzeczy które wam się przydadzą. Na wszystko miejcie dowód albo jakieś portfolio, nigdy nie wiesz kiedy się przyda. Znajdzcie coś czego chcecie się uczyć i uczcie się tego sami, nawet jeśli to ma procentować w odległej perspektywie. Tu przydaje się angielski bo na wszystko są tony poradników za darmo po ang.
    - Wszyscy pierdolą że jak robisz to co kochasz to nie pracujesz - to gówno prawda ALE - jeśli robisz coś co lubisz to jak będziesz zmuszony robić rzeczy nudne i ciężkie z tym związane to przynajmniej jakoś to przetrwasz bez załamania nerwowego i depresji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    - IMO im szybciej wyprowadzicie się z domu i przetrwacie biedowanie w jakimś marnym pokoju, tym lepiej dla was. Im szybciej się usamodzielnicie, tym bardziej to potem docenicie. W wieku 25 lat wyprowadzić się od mamy będzie tylko ciężej, plus przeżyjecie szok jak wiele rzeczy trzeba ogarniać gdy jest się samemu.
    - Żadna praca nie hańbi i jeśli musisz przez rok czy dwa sprzedwać w KFC albo na kasie w Lidlu to to rób a nie siedź mamie na głowie czekając na ofertę za 5k w klimatyzowanym biurze. Przynajmniej zarobisz kasę i zdobędziesz jakieś doświadczenie.
    - W życiu liczą się znajomości i koneksje na równi albo nawet bardziej niż to co potrafisz. Liczy się to jak potrafisz się sprzedać i czy masz komu się sprzedać - nawet na tym etapie życia założenie jakiegos LinkedIna czy innego kanału gdzie możecie wrzucać coś co robicie jest mega pomocne.

    Tak wiem, starcze pierdolenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dobrej zabawy w życie dzieciaczki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #matura #porady #gownowpis #zycie
    pokaż całość

    +: H0nney, A..o +728 innych
  •  

    Mirunie mam w tej chwili jakieś 1,5 miliona złotych do zachomikowania/zainwestowania. Co miesiąc dokładam to co mi zostaje z wypłaty czyli jakieś 20-30 tyś. Na razie trzymam pieniądze w reklamówkach w domu ale ze względu na gabaryty robi się powoli niewygodne. Myślałem np zainwestować w cebulę, podobno cena ma pójść mocno do góry. Za radą wujka kupuję też ziemię, poszedłem na grubo i biorę całe palety, głównie kwiatowa ale też torf i ta śmieszna do róż, bo wiadomo nie inwestuje się wszystkiego w jedno. Poradźcie co dalej, bo ja już sam nie wiem co robić.
    #gielda #inwestycje #porady #zarobki #zloto #heheszki
    pokaż całość

  •  

    Nie wiem, czy ktoś jeszcze to zauważył, ale alkoholowy oddech może posłużyć jako wyborny środek czyszczący do ekranów smartfonów: pijesz, chuchasz na ekran, przecierasz ściereczką z mikrofibry i uzyskujesz doskonały efekt wynikający z połączenia klinicznej czystości na poziomie mikrobiologicznym i przejrzystości letniego poranka w Appalachach. Nie polecam z kolei chuchać z samego rana, zwłaszcza, jesli poprzedniego wieczora nadużyło się alkoholu. Chuch musi być świeży, to warunek sine qua non.

    #porady #protip
    pokaż całość

  •  

    Drogie Mirki,bo do was kieruję te słowa

    Nigdy nie uważajcie,że jesteście przegrywami,bo KURWA nimi NIE jesteście.Nie ma czegoś takiego jak przegryw,to siedzi tylko w waszej głowie.Nie jesteś brzydki,nie zwalaj tego na geny,no może w 20 % ale pozostałe 80 % zależy tylko od Ciebie Mireczku.Nie siedz tutaj i nie użalaj się nad sobą.Bóg daje ci około 80 lat życia na tej planecie.Nie spierdol tego,wez sie w garść.Zyj na 101 %,żebys za to 60 lat nie myślal,kurde mogłem więcej,mogłem wiecej pracowac,moglem zagadac do tej dziewczyny.

    Po pierwsze idz do dobrego (nie taniego,zainwestuj) fryzjera/barbera,niech ci doradzi co i jak
    Po drugie sylwetka idz na silownie,pocwicz
    Po trzecie dbaj o siebie,ale uwazaj,granica miedzy zadbanym facetem,a facetem wygladajacym jak kobieta musi byc widoczna.Używaj kremow,dobrych perfum,ubieraj sie schludnie(nie musza to byc ubrania z dropow supreme itp)
    Rozwijaj sie mirek,znajdz hobby
    Ucz sie,jezykow,czegokolwiek.Teraz mamy dostep do wszystkiego,podcasty,ksiazki w pdf,cala wiedza ogranicza sie do klikniecia kursorem i czytania.

    Nie jestes przegrywem pamietaj !
    Believe me
    #przegryw #chad #porady #rozwojosobistyznormikami
    pokaż całość

  •  
    M....j

    +7

    Kolejna porcja moich #porady [ #matsojradzi ] Oczywiste w większości

    - Są rzeczy do których warto trochę więcej dołożyć... Buty, słuchawki, kurtka
    - Im wcześniej zrobisz sobie nawyk oszczędzania tym lepiej
    - Poznaj swoje ciało [ czytaj o tym co jest dobre, jak o nie zadbać ]
    - Badaj się regularnie
    - Psycholog "nie boli", widziałem po bliskich że wsparcie psychologa działa
    - Po aktywności fizycznej trochę się porozciągaj
    - Jeżeli jesteś mężczyzną to yoga też jest fajnym zajęciem [ nie tylko dla kobiet ]
    - Poświęć 15-30 minut dziennie np. na czytanie literatury / naukę języka [ małymi kroczkami ]
    - Ubrania i akcesoria do pracy przygotuj sobie przed snem
    - Zacznij używać kalendarza jeżeli masz dużo na głowie

    #rozwojosobisty #rozwojosobistyznormikami
    pokaż całość

  •  
    M....j

    +102

    Mam kilka pozytywnych wieści dla osób wchodzących w dorosłość:

    - Aptekarka nie będzie cisnąć beki i krzyczeć "KTOŚ SIĘ BĘDZIE DZISIAJ RUCHAĆ" jak kupujecie prezerwatywy
    - Umówienie się do lekarza nie jest takie straszne
    - Pranie, gotowanie, zmywanie naczyń nie jest trudne
    - Planujcie sobie czas zamiast opierdalania się
    - Rozwijajcie zainteresowania

    #pomocy #lekarz #apteka #porady
    pokaż całość

  •  

    najlepiej jest nie myśleć za dużo o prawdziwym życiu :)
    #porady

    +: A......u, N....i +4 innych
  •  

    Słuchajcie Mircy, taka akcja.

    Jak byłem na 13-14 lvlu, to starsi wysłali mnie na kolonie do Ustki, żebym wyjechał sobie z miejskiego zaduchu i pochodził w śmiesznych koszulkach i zjadł gofra.

    Tam poznałem taką Anetę, z którą tam przeżywałem różne perypetie związane z wysoką temperaturą i stężeniem hormonów no i tak się stało, że poprosiłem ją o chodzenie i ona się zgodziła.

    No ale kolonie się skończyły, ja wróciłem do Łodzi, ona na Śląsk. Pisaliśmy do siebie przez jakiś czas pełne czułości listy, aż w pewnym momencie kontakt zamilkł. Na 14 lat.

    Niedawno znalazła mnie na fejsbuku i napisała, że wpada do mojego miasta i czy byśmy się nie spotkali. Uświadomiłem sobie, że techniczne nigdy ze mną nie zerwała, więc to chyba nadal moja dziewczyna. Jak się wobec niej zachowywać?

    pokaż spoiler Pytam, bo muszę z nią zerwać. Zdradzała mnie z jakimś typem i nawet zaszła z nim w ciążę


    #zwiazki #kiciochpyta #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zdrada #wakacje #porady #rozowepaski
    pokaż całość

  •  
    Kalamarapaksa

    +365

    -> Prywaciarz sprzedał mi bezwypadkowe auto z uszkodzonym silnikiem
    -> Auto okazało się, że ma uszkodzony silnik (po dwóch msc używania)
    -> Wziąłem rzeczoznawcę, który powiedział, że auto powypadkowe itp itd i wypisał mi opinię
    -> Sprawę zgłosiłem na policję (pęknięta głowica, uszczelka i 3 cylindry)
    -> Zbieranie dowodów trwało ROK
    -> Biegły sądowy był bardzo niezadowolony, że musi opisywać moje auto i ODMÓWIŁ OCENY SILNIKA, BO W JEGO OPINII TO NIE BYŁ SILNIK OD TEGO AUTA!!!!!!!
    -> Dziś przyszło UMORZENIE POSTĘPOWANIA "BRAK ZNAMION PRZESTĘPSTWA"
    -> Jestem w plecy około 20.000zł

    Porady co zrobić?
    #porady #prawo #auto #afera #ciekawostki #zalisie #prokuratura #policja #sprzedaz
    pokaż całość

    +: P.......y, lubie-sernik +363 innych
    •  

      @Kalamarapaksa: kupiłeś od osoby prywatnej na umowę? jeśli tak to trudne jest udowodnienie że sprzedający wykonał czynności mające na celu ukrycie istniejącej w momencie sprzedaży wady. Jeśli do tego samochód nie jest młody to sprzedający będzie próbował wykazać że to uszkodzenie wynika z wyeksploatowania części. Powiem tak, polskie prawo w przypadku umowy z prywaciarzem daje bardzo szeroki wachlarz technik obronnych. Zatem albo idziesz w zaparte i godząc się na ryzyko zwiększenia strat finansowych walczysz w sądzie, albo robisz wszystko by dogadać się ze sprzedającym na obniżenie wartości. Druga opcja jest chyba dla Ciebie najbardziej korzystna, ale i tak będzie pewnie ciężka do zrealizowania. pokaż całość

    •  
      M................z via Android

      0

      @Kalamarapaksa nigdy handlarze i albo salon albo samemu sprowadzic od prywatnego. Zawsze tak robilem i znajomym robi i nikt nigdy nie narzekał.

      Raz z kuzynem wybieralismy od handlarza bo sie uparl dla jego kobiety tam brac. Historia jak u Ciebie. A przy odpaleniu przed kupnem mowilem ze cos klepie w silniku. Nie jestem ekspertem ale laik slyszy jak jest cos nie halo.

    • więcej komentarzy (54)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie warto mieć dzieci...
    Mój cały świat runął w gruzach. Mój syn, a zarazem moje jedyne dziecko, wczoraj przyszedł do mnie i chciał porozmawiać.
    Standardowa pogadanka jak ojciec z synem, jednak w pewnym momencie, on spoważniał i stwierdził, że musi mi coś wyznać.
    Powiedział mi, że jest gejem. Poczułem w tamtym momencie, jakby ktoś mnie strzelił w twarz, 18 lat go wychowywałem i uczyłem, był moim oczkiem w głowie i niczego mu nie odmawiałem, a mimo to On zrobił mi coś takiego. Jestem rozczarowany i wściekły, gdy mi o tym powiedział, wykrztusiłem tylko "porozmawiamy później", w takim byłem szoku.
    Rozumiem, że są inne orientacje, jestem tolerancyjny, nikomu do łóżka nie zaglądam, baa nawet sam popieram małżeństwa homoseksualne, ale kiedy okazało się, że mój syn jest gejem, to nie potrafiłem zachować spokoju. To jest moje jedyne dziecko...
    Mój syn niby jest dorosły (18), ale to wciąż dziecko, czy możliwe, że ten cały homoseksualizm to tylko efekt uboczny dorastania? Może z czasem mu przejdzie?
    Jak powinienem się jako ojciec zachować w tej sytuacji? Bardzo mnie zranił, ale myślę, że powinienem mu wybaczyć i jakoś pomóc.
    #porady #lgbt #homoseksualizm #kiciochpyta

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    +: l.........5, ngvovqx +11 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    hi

    Mam z 30lat wielki problem z pewnością siebie i z sobą
    Mieszkam na zadupiu, generalnie jestem nieśmiały i wychowali mnie na spokojnego. Znajomych w zasadzie nie mam
    Studia skończyłem w 2012 (nauki przyrodnicze), które poza papierkiem nic nie dały. W 2013 jakoś mi się udało na roczny staż załapać w instytucji publicznej.
    Jednak w 2014, 2015 i 2016 miałem wielkie problemy ze znalezieniem pracy. Języki to tylko ang i niemiecki znałem komunikatywnie obecnie ciut lepiej.
    Wysyłałem wtedy sporo CV na oferty na i nie było odpowiedzi poza odmowami, prócz jakiejś gównoroboty 200km dalej, po pół roku szukania załamałem się totalnie, już nawet nic nie szukałem i z domu nie wychodziłem bo było mi mega wstyd przed wszystkimi. Ojciec za wsze miał mnie za gówno i dwóch braci co robią kariery także. Jedynie matka się za mną stawiała i jakoś rozumiała, i gadała jak bracia ,,weź się za siebie".

    Ojciec i tak miał gdzieś i rozgadywał po okolicy jaki ze mnie nieudacznik. Jakoś pod koniec 2016 udało mi się znaleźć prace w fabryce przez agencje , gdzie porobiłem z miesiąc, nie było źle jakoś czas mijał. Między czasie trafiła się oferta do pracy w korpo, które jest w mieście wojewódzkim 70 km dalej. Wtedy po pierwszej udanej rozmowie, nabrałem pewnego wiatru w żagle, zapisałem się na korki by językowo się podciągnąć i czułem że idę do przodu. Po pracy szedłem się na korki uczyć języka. Na drugą rozmowę byłem świetnie przygotowany i dostałem się. Fajnie było do drugiego dnia pracy w tym #korposwiat
    To co miałem robić było sam nie wiem mega nudne i monotonna, do tego dowaliła stawka 1850zł netto miesięcznie, do tego koszt transportu 35-40zł dziennie. Sprawił że były wątpliwości i generalnie już w piątym dniu coś czułem że nie dotrwam dalej niż te 3 miesiące. Niestety czy stety umowy mi nie przedłużyli. Innego korpo nie było za bardzo co by takim językiem by przyjęli, mógłbym się starać bardziej to może po roku by były większe szanse. Po 2 miesiącach bezrobociach postanowiłem wyjechać do Niemiec, gdzie jako fizol w fabryce przetrwałem z 1,5 roku, mieszkając z typowymi polakami, Coś zarobiłem jednak sporo wydałem na dom, remont korytarza, pokoju, meble, sprzęt itp auto i inne bzdety. Rodzina się rozeszła, bracia wyjechali, więc większość kosztów na mnie spadła. Z pracy mnie wyrzucili, poszło o soboty, na które nie zgadzałem się w takich ilościach, generalnie miałem po uszy tej pracy i ludzi i wróciłem w grudniu do Polszy. Mogę mieć zasiłek z max 3 lub 6 miesięcy mam tak odłożenie 10tys euro. fakt mogło być więcej jednak z 7-8k wydałem na dom. generalnie dom jest na wsi nic ciekawego nie ma, jestem przywiązany do niego, gdyby nie mój wysiłek wyglądał by źle.

    Teraz czekam na decyzje w sprawie zasiłku, jednak tak czy siak się on skończy i co dalej?
    jak myślę o szukaniu pracy to się boję, że znowu będzie te pasmo niepowodzeń jak kilka lat temu. Czuje że do niczego się nie nadaję, nic nie umie i ludzie od razu mnie nie polubią. Generalnie pracowałem w kilku miejscach a czuje że nadal nie umiem. Od czego zacząć?
    Kiedyś chciałem się wyprowadzić z domu, jednak dom jest obecnie na mnie i rodzeństwo przepisywany, więc o sprzedaży nie ma mowy, ojciec jest zagranicą a matka mieszka w innym mieście.
    Jeszcze nie jest źle jednak coś czuje że znowu będzie źle, mam nadzieje że serio tak gadają że nie ma pracowników.

    Najgorsze że znowu wraca poczucie że jestem nic nie wart i jak mnie gdzieś przyjmą to wylecę

    #polska #przegryw #pracbaza #porady #pytanie #korposwiat

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    źródło: i.warosu.org

    +: m......h, D.........l +7 innych
    •  

      @DigitalGirl: sporo korpo teraz forsuje pracę z domu, do tego stopnia, że mają w biurze mniej biurek niż pracowników i wolą dać służbowego laptopa i wpisać w grafik pracę z domu niż ponosić koszta generowane przez pracownika na miejscu, dlatego kwestia dojazdu by ci odpadła, a wiadomo na chacie byś sobie na czilu klikał te monotonne procesy.

      +: D.........l
    •  

      Mirku, tez po biologii jesteś? Ogólnie studia przyrodnicze to najwieksza ściema, naprawdę było iść na lekarski ech.

      Czemu bracia ci nie pomogą, nie załatwią roboty? Gdzie oni pracują?

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tldr

    pokaż spoiler - Jak i gdzie poznawać nowych ludzi?


    Nie wiem w jaki sposób poznawać nowych ludzi, zdobywać znajomych, może i przyjaciół. Dzień w dzień po pracy siedzę sam w mieszkaniu i powoli zaczyna mnie to dobijać.

    Wcześniej jakoś mi to nie przeszkadzało. Wracałem z pracy i grałem, czytałem, spacerowałem, oglądałem, majsterkowałem (moje zainteresowania są mocno związane z pracą i dosyć specyficzne), itp. Do tego dochodziła proza życia codziennego jak zakupy, jedzenie, sprzątanie, spanie. Wszystko własne, małe potrzeby, kasy nie brakowało. I tak sobie żyłem przez wiele lat. Jakoś ponad rok temu do mnie dotarło (nagle mnie oświeciło, jakby ktoś przełączył coś w moim mózgu), że chyba nie na tym ma to wszystko polegać i brakuje mi innych ludzi, ale nie wiem jak się do nich zbliżyć i ich poznać. Czasem czytam to magiczne „wyjdź do ludzi”, ale dla mnie znaczy to tyle, co iść pospacerować po rynku wśród innych, bo nie mam pojęcia co dalej. Czuję się strasznie nieprzystosowany społecznie. To znaczy nie, że jestem jakimś dzikusem, bo potrafię się komunikować z innymi, ale po prostu brakuje mi wiedzy jak, co i gdzie się robi, aby tych ludzi poznać. I nie, nie przyjdzie to samo z wiekiem, bo mam już 28 lat i samo nie przyszło (takie rady też czytałem).

    Za radą wpisów na różnych forach zapisałem się na kursy angielskiego, gotowania czy rysunku. Jednak nie udało mi się tam nikogo poznać (w sensie na dłużej). Ludzie przychodzą tam w konkretnym celu i zaraz po śpieszą z powrotem do swojego życia. Nie zależy im na zawieraniu nowych znajomości w takim miejscu. Jak proponowałem wspólne wyjście po kursie to nikt nigdy nie miał czasu. Na siłowni podobnie.

    W robocie pracuję z ludźmi w średnim wieku, każdy ma swoje sprawy/rodzinę/znajomych i wspólne wyjście na piwo, chociażby raz na kwartał, graniczy z cudem. A jak już to tylko na godzinę bo rodzina/dom/coś. Na nic innego nie ma szans. W samej pracy jakiś tam kontakt jest, ale głównie sprowadza się do rozmów na temat projektów. Typowy etos pracy – 8h i do domu.

    Czasem biorę udział w konferencjach lub prelekcjach związanych z zawodem. Tam zdarza mi się porozmawiać na interesujące mnie tematy, ale nie wiem czemu (może ze względu na tematykę) zwykle spotykam tam samych przemądrzałych/zapatrzonych w sobie dupków i ciężko nawiązać z nimi jakieś relacje. Ewentualnie spotykam też podobnych do mnie wycofanych ludzi, którzy nie chcą rozmawiać.

    Od zawsze ciekawiły mnie gry planszowe, ale nigdy nie miałem z kim grać. W moim mieście jest kilka barów gdzie można pograć i postanowiłem się tam wybrać. Siedziałem tam godzinę podchodząc do różnych grup z pytaniem, czy mogę się przyłączyć, ale wszystkie odmówiły. Reakcje były różne, od zwykłego „spadaj”, do „sorry, ale gramy tylko ze znajomymi”. W dwóch innych barach sytuacja była podobna.

    Od jakiegoś czasu staram się chodzić po różnych barach i tam poznawać ludzi. Pomimo wielu wizyt nadal nie potrafię się tam odnaleźć (trochę za głośno i tłocznie). Tam też nie jest różowo. Zwykle podchodzę do grupek i pytam coś w stylu „Cześć, jestem sam a widzę, że świetnie się bawicie, czy mogę się do was przyłączyć?”, ale w większości przypadków spotykam się z niechęcią, a nawet wrogością. Czasem się uda, głównie wtedy gdy ludzie są w takim stanie, że im już właściwie wszystko jedno. Z tym, że takie znajomości są tylko teraz na jeden wieczór. Następnego dnia wszystko się zmienia i mają mnie gdzieś.

    Kluby czy koncerty pomijam, bo jest tam dla mnie stanowczo za głośno (czuję się ogłuszony). Na takich typowych imprezach czy domówkach nigdy nie byłem. Nikt mnie nigdy nie zaprosił, a sam też nie wiem jak się na takie dostać/wprosić. Poza tym pewnie i tak bym nie wiedział jak się tam zachować.

    Tyle jeśli chodzi o moja doświadczenia do tej pory. Nie wygląda to za dobrze i już nie wiem co mógłbym więcej zrobić. Rodziny nie mam, zawsze byłem sam, więc tu też nie mam co liczyć na pomoc. Czytałem kilka książek, m.in. „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”, ale rady tam zawarte wydają mi się niedostosowane do naszych czasów i poza typowymi przykładami sytuacji z książki, nie umiem je zastosować w codziennym życiu.

    Piszę to wszystko, ponieważ potrzebuję rady/kierunku/cokolwiek na przyszłość. Nie chodzi mi o to, aby ktoś tutaj się nade mną litował i proponował wspólne wyjścia, tylko proszę o radę jakie kroki mogę podjąć, żeby poprawić swoje życie. Może ja nie rozumiem jak działają interakcje międzyludzkie lub kompletnie źle do tego podchodzę (albo jedno i drugie). Co wtedy? Co mógłbym zrobić? Skąd wiedzieć co robię źle? Co/jak się zmienić, aby poprawić swoją sytuację? Jak i gdzie poznawać nowych ludzi?

    Marzy mi się mieć taką grupkę znajomych/przyjaciół, z którymi mógłbym spędzać razem czas. Częste wyjścia do baru, restauracji czy kina. Albo jakiś wyjazd gdzieś. Nigdy czegoś takiego w swoim życiu nie doświadczyłem.

    #samotnosc #problem #psychologia #rozwojosobisty #zycie #porady i może też #zwiazki ? #wychodzimyzprzegrywu ? #rozwojosobistyznormikami ?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    sytuacja z dziś:
    mój facet należy do tych, którzy kuchni unikają jak ognia, robienia zakupów do domu
    też, jak również wszystkiego co raczej "babskie". Zajmuje się tylko sporadycznie wyrzucaniem śmieci, sporadycznie tez odkurzy i puści pranie. Całą resztę przejęłam ja.
    Ostatnio jednak domykam pilne projekty i naprawdę nie mam czasu. Na dzisiejsze
    pytanie "co dziś będzie na obiad" odpowiedziałam "to co zrobisz", więc o dziwo
    zobowiązał się na zrobienie naleśników z farszem. Tylko, że do sklepu poszedł dobrze
    po 17, a potem wrócił przed 19 i z obiadu zrobiła się kolacja...
    Gdy zaczął przygotowywać posiłek, pomagałam mu radą we wszystkim, tj. jak zrobić farsz, co po kolei pokroić, podsmażyć bo widziałam, że jest mocno wkurzony i gubi się w kuchni.
    Gdy zrobił farsz, pomogłam mu przygotować masę do naleśników i odeszłam zając się w końcu pracą.
    Po 30 minutach wróciłam do kuchni pytając "jak naleśniki". Odparł "wyszedł jeden"
    a ja zerknęłam na górę brajdy naleśnikowej na talerzu i tego jednego jedynego
    ocalałego. Wkurzyłam się, naprawdę mnie poniosło przeklnęłam pare razy i zapytałam dlaczego to schrzanił, przecież jak dotąd nawet udawało mu się smażyć naleśniki i nawet jeśli teraz się pogubił to mógł mnie przecież znowu zawołać! A on stanął jak wryty, a po chwili zaczął się ubierać i oznajmił, że idzie się przejść, a naleśniki nie wyszły bo sama mogłam się też zainteresować.

    Wiem, zdaję sobie sprawę, że ta historia to jakieś pierdy - ale serio mam
    taki mętlik w głowie, że nie jestem w stanie już określić, czy to mój facet to łajza obrażająca się gdy mu nie wyjdzie, czy ja jestem jakimś cholernym gestapo....
    Poważnie tak bardzo potrzebowałam, żeby mnie choć jeden raz odciążył danego wieczoru... ;/;/

    #zwiazki #porady

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem od kilku lat w toksycznym związku. Nie kocham go, ja już go nawet nie lubię. Mijamy się, nie słuchamy, nie angażujemy, poranieni przez lata kłótni i braku zaufania po prostu egzustujemy pod jednym adresem (o seksie pocalunkach, trzymaniu za reke nie mówiąc...). Problem polega na tym, że wyprowadziłam się za nim (gdy jeszcze było ok) na drugi koniec kraju zostawiając przyjaciół, rodzinę i pracę.
    Jednakże w zeszłym tygodniu czara goryczy się po prostu przelała. To przyszlo samo z siebie. Kiedyś musialo: Chcę wrócić do miejsca z którego wyjechałam. Tam mam kilku przyjaciół i siostrę.
    Problem polega na tym, że moja mama nie żyje (zmarła rok temu) a tato jest za granicą i nie kwapi się tu powracać. Nie mam wiec żadnej pomocy, żadnych oszczędności by po prostu odejść. Nie wiem jak to zrobić i od czego zacząć?

    Jak znaleźć tyle siły w sobie by odejść? By rozdzielić wszystkie rzeczy we wspólnym mieszkaniu... by pójść mimo wszystko w nieznane (duże miasto ewoluowalo i znów czuje sie tam obco), jak od nowa szukać pracy, by wynająć samemu pokój... by w ogole odejść gdy nie mam grosza przy sobie???

    Miał ktoś taką sytuację? Ktoś doradzi? Macie jakies pomysly?
    Czuje sie jak chory ptak w zlotej klatce.... (╯︵╰,)

    #zwiazki #przegryw #porady #rozowepaski #zerwanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    Pamiętajcie że składacie się w 70% z wody. Wartą ją uzupełniać, a tu macie jeszcze inne powody (poza śmiercią z odwodnienia :))

    #zdrowie #woda #medycyna #lifehack #porady

    źródło: lh3.googleusercontent.com

  •  

    Po czym poznać że #rozowypasek to materiał na żonę? Gdy mówisz jej żeby przyniosła jedno piwo, a przynosi ci dwa.
    (。◕‿‿◕。)
    #porady #zwiazki #malerzeczyciesza

    źródło: 20181227_174036.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów