•  

    #bojackhorseman #rickandmorty #seriale #porownanie #recenzja #gorzkiezale #netflix

    Czytajta to porównanie do filmiku o BoJacku.

    Porównując BoJacka do Ricka i Mortiego (dla tych co znają oba) to ta recenzja jest... nieprawdziwa a wręcz zakłamana. Zarzucam wam nieprawdę, więc w zamian szukajcie moich kłamstw poniżej...
    Jestem po 3 sezonach BJH i na bieżąco z R&M i śmiać mi się chciało jak słuchałem tej recenzji, a zmotywowało mnie do napisania 3 groszy to zdanie:

    cyt: "Bo Jack Horseman był i jest najciekawszą współczesną animacją dla dorosłych widzów" Nie jest, bo istnieje R&M, pod każdym względem przewyższający BJH...
    Kreska animacji to kwestia gustu, jedni wolą BJH, drudzy wybiorą R&M ale jedna rzecz jest mocno wyczuwalna - ilość elementów tła - w R&M to przytłacza, w szczególności w porównaniu z 1 sezonem BJH gdzie jest mega pusto, poza bohaterami nie ma nic. Na szczęście w kolejnych sezonach powoli przybywa na ekranie szczegółów, ale to nadal nic w porównaniu z tym co robią twórcy R&M gdzie trzeba robić stop-klatkę aby nacieszyć wzrok i wyłapać wszystkie estereggi.

    Cytaty:
    "ten sam mocny BoJack" - Rick&Morty są mocniejsi i emocjonalnie i scenariuszowo
    "bezkompromisowy Bojack" - to R&M są chyba megahipernadbezkompromisowi, w porównaniu z tym co tam wyprawiają to BJH jest jak dzieciak w piaskownicy.
    "eksperymentalny Bojack" - eksperymenty to Rick robi lepsze i to kilka poziomów abstrakcji wyżej. W tym przebija 4 ścianę...
    "mądry Bojack, bo jest tam sporo mądrości życiowej przekazanej" - dużo mniej tematów o egzystencjalizmie, miłości, sensie życia itd. jest w 3 sezonach BoJacka niż w 5 odcinkach R&M.
    "śmieszny Bojack" - to jest powolny dramat z kilkoma śmiesznymi wstawkami o zwierzętach, daleko od nagromadzenia i poziomu skomplikowania humoru w R&M. Toż to na pierwszy rzut oka widać...

    Linearny to jest R&M gdzie odcinki są niby całą przygoda ale w tle rozgrywa się dramat rodzinny którego konsekwencje są ciągle rozwijane a BJH to jest mocno PRZEWIDYWALNY, bo pierwszy sezon to jest pisanie biografii, drugi jest o kręceni filmu, trzeci jest o zdobywaniu Oskara i założę się, że po pierwszym odcinku będę wiedział o czym jest cały sezon... (Gdzie jest BoJack?)

    "słynny odcinek podwodny" - to przykład idealny do pokazania jak mądrym i przemyślanym serialem jest R&M w porównaniu z BJH. W R&M wręcz wszystko jest mocno oparte o naukę i nawet najgłupsze rzeczy takie jak ludzie telefony czy ludzie krzesła są przemyślane. W BoJacku doszli do wniosku, że fajnie będzie jak ludzie będą żyli ze zwierzętami i PUFFF jest świat gdzie mrówka ogrodnik jest wielkości prezentera TV płetwala błękitnego a węże mają ręce i nogi i w zasadzie są jaszczurkami tyle że są wężami... ten podwodny świat był kłębowiskiem takich niedorzeczności a jedynym tłumaczeniem dlaczego zwierzęta zjadają zwierzęta jest to że te zjadane dostają tabletkę.... please...

    aha, i akcja zawsze była w HOLLYWOOD a nie w "Hollywoo", bo przecież BoJack zapierdzielił D... co w tak przewidywalnym serialu jasno mówi jak to się wszystko skończy.

    Wstrzymajcie cugle i trochę obiektywności, bo podobno na R&M też paczycie... Rozumiem, że 6 gwiazdek trzymacie dla 3 sezonu R&M.
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

Ładuję kolejną stronę...