Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    piszę z anonimowych, bo mój szef regularnie przegląda wykop i zna mój nick

    Składam CV do dużej, międzynarodowej firmy. Stanowisko powiązane z marketingiem, duży nacisk położony na posługiwanie się językiem polskim, komunikację itp. Wiadomo, że CV otrzymują pełno, moje na pewno nie będzie najmocniejsze w tym gronie, ale wymagają listu motywacyjnego i tutaj widzę swoją szansę.

    Czy list motywacyjny w niekonwencjonalnej formie, np. rymowany, będzie ok? W taki sposób mogę podać swoje atuty i jednocześnie wykazać się jakąś kreatywnością, humorem itp. o wiele szybciej niż w "prozie".

    #praca #pracbaza #cv #rekrutacja #marketing

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ff54cc53de577b9aae57f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie potrafię się odnaleźć w życiu.
    Jestem wycofaną osobą nie angażującą się prawie wcale w nowe kontakty, w domu na luzie potrafię przed wszystkimi z mojej rodziny których widuję na co dzień sobie pogadać/pożartować ale jak wychodzę do obcych ludzi, to od razu zamieniam się w zamkniętą, smutną osobę która powie co najwyżej dwa zdania. Nie wiem co chcę robić w życiu, pewnie matury i tak nie zaliczę a nawet nie wiem gdzie chciałbym dalej polecieć na jakie studia. Próbowałem programowania, ale jakoś nie widzi mi się nadążanie za tymi wszystkimi nowinkami, bo jak olejesz to zostajesz w tyle a zresztą ja z matematyki/fizyki nigdy nie byłem najlepszy. Chciałbym coś więcej osiągnąć, nie potrafię się zebrać. Chciałbym być w takiej branży, która sprawiałaby mi przyjemność, może turystyka bo w sumie fajnie by było sobie podróżować, ale nie wiem bo z drugiej strony wolałbym bardziej robić coś przed komputerem, nie przepadam za integracją z nowymi ludźmi. Nie mam ogromnych wymagań w zarobkach może nie te mityczne 15k ale takie 6-7 gdzieś w większym mieście. Mirko pomóż :(
    #pytanie #praca #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a24d7605297c54a62cb2b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak bylem małym chłopcem to zawsze marzyłem o tym zeby zostać biedakiem. Jako ze urodzilem się w Polsce to miałem łatwiej, poszedłem wiec na studia i zostałem polskim magistrem inżynierem. Teraz każdego miesiąca gdy przychodzi 2500 zl na konto wiem ze spełniłem swoje marzenia.
    #praca #smutek #linkedin #pracuj #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f882043605297c54a62c7dd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Muszę się wygadać :( Byłam dziś na rozmowie o pracę na stanowisko urzędnicze. Najniższa krajowa, a wymagania duże. 40 stron do nauczenia. Przez wirusa straciłam pracę i teraz pracuję ciężko fizycznie. Na rozmowie cztery osoby mnie maglowały. Na połowe pytań nie znałam odpowiedzi. Niektóre pytania były dla mnie w ogole niezrozumiałe. Wyszłam na totalną idiotkę. Tak mi wstyd :( dużo było pytań takich o których bym nawet nie pomyślała, że takie coś muszę umieć już na rozmowie. Tak się zestresowałam, że już nie wiedziałam co mówię. To co umiałam wypadło mi z głowy. Miałam totalną pustkę. Śmieszy mnie to, że takie wymagania za najniższą krajową, ale chce zmienić pracę bo już plecy mi nie wytrzymują. Taki wstyd widocznie jestem za głupia :( Co chwilę mówiłam "nie wiem" albo "nie pamiętam". Nigdy mi na rozmowie tak źle nie poszło. Nie zasne już dalej czuję taki wstyd :(

    #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f862248605297c54a62c3e7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      byłaś tak maglowana bo dla picu musiał się odbyć proces rekrutacyjny, a już mieli kogoś swojego na to stanowisko, więc pozostali kandydaci musieli na papierze wypaść słabo. Sam raz przeżyłem to na żywo, nic przyjemnego. A osoba, która dostała tę pracę pewnie nawet nie miała przeprowadzonej rozmowy.

      @goferek: o tak, mityczne ustawiane rekrutacje na stanowiska za minimalną krajową w urzędzie xd. To nie 2000 rok, w urzędach już mało kto chce pracować (na rozmowy przyjeżdżają głównie ludzie z jakichś małych miejscowości, którzy jeszcze żyją realiami, że "w urzędzie to najlepiej" i kobiety bez większych kwalifikacji). Po pierwsze, ze względu na kasę, po drugie, warunki. Wymogi i warunki pracy często takie (lub gorsze) niż w jakichś korpo, normy, systemy kontroli czasu pracy, tajemniczy klienci etc. I w przeciwieństwie do wykopowych teoretyków, mówię z doświadczenia. Kilka lat temu, po studiach, poszedłem "z ulicy" na rozmowę do urzędu, poza mną była chyba jedna osoba. Myślałem, że wypadłem nienajlepiej, a okazało się, że wręcz prosili, żebym tam przyszedł, bo wakat jest już od kilku miesięcy.

      Wracając do meritum: pomijając może wysokie stanowiska i ciepłe posadki (a nie na taką startowała OPka, skoro przyszła na rekrutację z ulicy), to nie, nie wpycha się pociotków i znajomych do urzędów Rekrutacja zawsze opiera się na teście wiedzy z ustaw, z którymi będzie się pracować, oczywiście można podejść do tego ostro, a można luźno. Koniec końców, wygrywa najlepszy (albo kilku najlepszych, jeśli jest kilka wakatów).

      Poza tym każdy nabór kończy się ogłoszeniem wyników na stronie Biuletynu Informacji Publicznej, można sobie sprawdzić i "prześwietlić" na własną rękę kandydata.
      pokaż całość

    •  

      @goferek: also, nie rozumiem, czemu tak silny w narodzie jest mit "ustawiania" rekrutacji w urzędach, ale jak zwalnia się stanowisko w magazynie i brygadzista pyta pracowników, czy nie znają kogoś, kto by się nadawał, a jak znają, to niech przyjdzie na rozmowę i możemy go zatrudnić, to już jest normalne.

      A korpo płacą za plecenie znajomego xd.

      +: bikx
    • więcej komentarzy (71)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy to, że:
    - wystalkowałem rekruterkę i specjalistę, którzy mnie pytali o różne rzeczy na rozmowie o pracę
    - dowiedziałem się o ich zainteresowaniach, żeby móc "opowiedzieć o siebie" z mixem ich zainteresowań, żeby myśleli, że interesuje się tym co oni i jestem "spoko"
    - manipulowałem rozmową tak, żeby pytali mnie o to o co chcę być pytany
    To coś złego? Czy to jedynie o nich źle świadczy?

    Dodam, że dostałem tę pracę i mam przyjść jutro (tj. środa), żeby podpisać umowę i przyjść do pracy w poniedziałek.
    Dodam też, że to nie jest stanowisko typu klepacz kodu, albo wpisywacz cyferek do Excela do którego biorą co drugą osobę bez studiów.

    #korposwiat #praca #pracbaza #hr

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f84daf9605297c54a62c097
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: to oznacza, że albo będziesz udawał dalej, że interesują cie rzeczy, które właściwie cię nie interesują albo zaraz to wyjdzie i cie wywalą, albo zostawiają, ale będzie niekomfortowo, bo jesteś kłamcą xD W najlepszym wypadku te zmyślone zainteresowania, będą na tyle fajne, że staną sie twoimi zainteresowaniami, a do tego zyskasz znajomych o wspólnych zainteresowaniach. Tego ostatniego Ci życzę, mimo, że kłamałeś i manipulowałes. pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: e tam, nie jest to szkodliwe dopóki chorobliwie nie stalkujesz losowych ludzi i manipulujesz naokoło każdego kogo tylko możesz. Podobanie się rekruterowi to niestety kolosalna część rozmowy kwalifikacyjnej, sa badania że ładni i wysocy częściej dostają pracę, więc kurwa kreatywny też może sobie wykroić przewagę.

      +: brunix
    • więcej komentarzy (56)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiecie co uważam za swój największy wygryw w moim 35-letnim życiu? Niezależność zawodową! Senior dev się kłania. Moje CV wygląda tak: imię, nazwisko, nr telefonu, adres e-mail, wykształcenie formalne, znajomość języków obcych i skrócony link do mojego portfolio. Mieści się na kartce A5. Jeśli jakikolwiek rekruter czy pracodawca ma odwagę zwrócić i uwagę i chce bardziej rozszerzonej wersji, słyszy zazwyczaj: "cały mój dorobek zawodowy znajduje się pod zamieszczonym linkiem. Proszę wybaczyć, ale z upośledzonymi umysłowo osobami, które nie potrafią korzystać z internetu nie mam w zwyczaju pracować, żegnam" i się rozłączam. A później panienki z haeru dzwonią i przepraszają, pracodawcy płaszczą się przez telefon (bo z ciekawości jednak pod ten link zajrzą). Szybko ustawiam buców do szeregu. Nie potrafię sobie wyobrazić jak bardzo nie mają godności ludzi piszący wielostronicowe CV i listy motywacyjne na najniżej płatne prace, jak chodzą na upokarzające rozmowy rekrutacyjne, jak dają sobą pomiatać i pozwalają na wszystko. Dziękuję moim rodzicom, że mieli genialną intuicję te prawie 20 lat temu i cisnęli mnie na komputer i naukę programowania (wtedy to był pascal, c++ i assembler). Dzięki Wam dzisiaj to rozstawiam rekruterów i innych korpognojków i nawet pisnąć się nikt nie odważy. To jest prawdziwy wygryw. Wszystko inne, typu zarobki w okolicach 30k netto miesięcznie, apartament w centrum, nowa sportowa fura czy niunie na telefon, brak kredytó, to tylko miły dodatek. Prawdziwym wygrywem jest bycie na szczycie piramidy zawodowej. A jak mi rząd będzie podskakiwał, to zostawiam tą dziurę i wyjeżdżam do krajów, gdzie zarobię 4 razy tyle. Z moimi kwalifikacjami i doświadczeniem, wszędzie jestem mile widziany. Miłego dnia.

    pokaż spoiler #praca #pracbaza #korposwiat #programista15k #programowanie #wygryw #pracait #hr #rekrutacja


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f830559605297c54a62bd2e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pierwsza praca na zmywaku, mija miesiąc ciężkiej charuby, przychodzę po wypłatę a Janusz ucina mi z niej 200zł bo " to był okres próbny " xD. Druga praca, ciągłe telefony od szefa że mam szybciej zasuwać bo inaczej mi odetnie z pensji, oczywiście wypłata była w porządku, ale z tygodniowym opóźnieniem bo mu się nie chciało przyjechać jej wręczyć to odszedłem przez co się zrobił czerwony. Już ogarniam trzecią pracę, chciałem z szefem na sam początek rozmowy ustalić grafik oraz moje zarobki, oczywiście ledwo co odbieram i już z przyśpieszonym tempem mi mówi w które dni od której do której mam pracować. Jak mu powiedziałem że mi tak nie pasuje bo studiuję to powiedział mi, że go to nie obchodzi a jak zapytałem o to ile się zarabia u was to powiedział że " pogadamy po tygodniu ". Polskie Januszexy to najgorsze co może być, kolesiostwo, już nie mówię że ekipa bo to da się jeszcze znieść, raz spotkałem takiego naćpanego co przyszedł na parę godzin to było śmiesznie. Ale odechciewa mi się iść do pracy na ten moment, bo gdziekolwiek nie pójdziesz bez ogarnięcia lepszego wykształcenia, szef traktuje Ciebie jak zwierzę
    #januszex #pracbaza #praca #polska #januszebiznesu #studbaza #studia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f80e443605297c54a62ba80
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @tranek: ponieważ są studia zdalne, to postanowiłam zostać w firmie, w której dorabiałam w wakacje. Nie dość, że za czynsz odpadnie opłata, to jeszcze można dorobić.
      Całe lato słuchałam o tym, że "jesteś na Zleceniu więc jak ci nie pasuje to nie przychodzisz i tyle". Mieli bardzo luźne podejście do sprawy.
      Gdy zaczęły się studia i przedstawiłam swój plan zajęć oraz dwa dni w tygodniu gdy mogę przychodzić to nagle Janusz zaczął robić pod górę. Np mam zajęcia od 16:15, muszę wyjść o około 15:30. To i tak dłużej niż w wakacje, bo siedzę od rana. A ten drama i oburzony, że "nie chcę zostać im pomóc". "pomóc", nie "pracować" xD Zupełnie zmienił do mnie nastawienie i myśli, że w 2 dni będę robić to wszystko co robiłam w tydzień xD Wczoraj wręcz bezpośrednio uznał, że m u s z ę zrobić coś, co zajmuje zazwyczaj 3 dni roboty. pokaż całość

    •  

      @SVP1 Jak jesteś na zleceniu to się nie przejmuj Januszem. Jak on ma prawo robić optymalizacje podatkowe twoim kosztem, to Ty masz prawo pracować kiedy chcesz.

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ehhh "ucz się ucz", "bo będziesz rowy kopał", "matematyka i języki sa ważne!"

    W gimbazie miałem takiego kolegę co go częściej w szkole nie było niż był, wolał jeździć na desce lub rowerze, palic trawe i pić wino, ogólnie troche patola z domu od rana do nocy na podwórku bo w domu awantury itp. Lubił sobie też coś w garażu spawać i na tym zarabiał całkiem nieźle jak na małolata bo spawał ramy do rowerów tzn kupował za grosze na złomie, wzmacniał je i obniżał, malował i sprzedawał za 100-120 zł znajomym bo nie każdego było stać na oryginalną ramę, a wszyscy chcieli jeździć

    To było 12 lat temu, dzisiaj mamy po 27. Ja jestem po studiach, planuję za 5 lat wziąć kredyt na mieszkanie, robie w korpo ubiegając się o awans od dwóch lat i jeżdzę 5 letnim yarisem, a on od 6 lat prowadzi warsztat blacharski, wybudował dom i ma wypożyczalnie aut i chyba też nimi handluje xddd #bekazemnie 8 lat życia stracone na naukę z której nic nie mam, bo wiedza potrzebna na moim stanowisku to trzydniowy kurs.

    Tak naprawdę to rodzice i dziadkowie storpedowali moją kreatywność i zostałem zmuszony do nauki (a bo dziadek nie kupi komputera jak nie pójdę na studia, a bo ojciec nie odda mi swojego auta, a bo mama mi nie da pieniędzy z "książeczki" itd). Możecie sie śmiać ale za dzieciaka potrafiłem zajebiście szyć i sam sobie szylem kostiumy do szkoły, skracałem nogawki, doszywałem kolorowe łaty itp xd wszyscy myśleli że to rodzice robili albo kupowali. No i tak się skończyły moje fantazje, żeby projektować i szyć ubrania "bo kto to widział", "najpierw skończ naukę". A tfu KURWA, teraz gniję w zasranym korpo, a maszyny do szycia nie miałbym nawet gdzie wstawić XDDDDDD

    #bekazpodludzi (rodzicow) #zalesie #pieniadze #praca #smutek

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f74270df49ad326e7b1bda4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Hej mirki, piszę z anonima, bo stalkujo.
    Czy uważacie, że studia podylomowe z finansów i rachunkowości po studiach administracji mają sens? Umiem angielski, chcę zaczepić się gdzieś w korpo finansowym ale moje studia + doświadczenie w pracy w kancelariach mam wrażenie, że to blokuje już na samym starcie mimo, że mam trochę wiedzy przyswojonej samemu. Jest sens? Ktoś tak robił?
    #studia #kiciochpyta #podyplomowe #praca #korpo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6f619df49ad326e7b1b5e8
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: pobierak.jeja.pl

    •  

      Niebotyczny: Do OP zależy przecież na jakie stanowisko celujesz w wszelką księgowość przyda Ci się znajomość podstaw rachunkowości (bilans, rzsis, sprawozdanie, amortyzacja, konta bilansowe), oczywiście opanowany excel (mi sie przydaje vlookup, sumif, countif i czasem indexmatch)

      Zaakceptował: marcel_pijak

    •  

      ChytraDziewczyna: **Do NiebotycznyWojciech: **, z ciekawości - jakie miasto? Bo mam podobną sytuację i chcę zacząć karierę w rachunkowości/finansach ale max. na entry level w korpo to jakieś 3k netto a standard 2600-2700. Czyżby to byla Warszawa?

      Do OPa: Też myślę o podyplomówce z finansów, ale chyba popracuję trochę żeby zobaczyć jak to wygląda od środka i dopiero wtedy podejmę decyzje, może nawet ACCA. Swoją drogą, nie myślałeś o zaczęciu drugiego stopnia firu, po administracji chyba do ogarnięcia?

      do wszytkich innych Co myślicie o tym by z jakąś wiedzą z rachunkowości i finasnów (nie dyplomowaną) rozwijać się w kierunku VBA, SQL, Python/R? Wydaje się to mega przyszłościowe. Jak z zarobkami w porównaniu do np. takiego księgowego w SSC czy audytu/podatków w BIG 4?

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ostatnio przez sytuację z #koronawirus mam taką jakąś depresyjną fazę.
    Jestem na 3. roku studiów, niedawno znowu będę się wprowadzał do akademika. Od marca siedziałem w swoim rodzinnym mieście, bo musieliśmy się wyprowadzić. Przez wakacje w sumie nie robiłem nic, nie mogłem znaleźć pracy którą chciałbym wpisać do CV, jestem oszczędną osobą i zależy mi na pieniądzach, co na zdobyciu doświadczenia. Miałem w planach pozostanie na wakacje w akademiku i znalezienie pracy, ale nie przewidziałem, że Chinczyk zje nietoperza.
    Dalej myślę, czy jest sens wracać do akademika, skoro wszystkie zajęcia mamy zdalnie. Duża część moich znajomych dalej siedzi w swoich rodzinnych miejscowościach. Nie wiem, kiedy skończy się pandemia, a nie chciałbym mieć 25 lvl, siedzieć w rodzinnym Pcimiu dolnym i nie mieć żadnej pracy ani doświadczenia.
    Martwię się o przyszłość, jak to będzie wyglądać, a jednocześnie nie chcę być obciążeniem finansowym dla rodziców, którzy mnie utrzymują. Bardzo mnie to dołuje, bo przez pierwsze prawie dwa lata czułem się fajnie na uczelni, mam wrażenie że studia to taki ostatni okres w życiu, gdzie można się wyszaleć i dobrze bawić, a mi te lata po prostu przelatują obok.
    No i w planach mam wstępnie spróbować ogarnąć semestr w miesiąc-dwa, cisnąć ostro przedmioty i może popracować gdzieś na jakąś część etatu przez parę miesięcy, żeby po prostu mieć cokolwiek w CV.
    Co byście zrobili na moim miejscu?
    #studia #studbaza #praca ♯pracbaza ♯pracait #przegryw #kiciochpyta #zalesie #niewiemjaktootagowac

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6efe5bf49ad326e7b1b52e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: gfx.biznes.radiozet.pl

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania jeżeli c8 zależało ma doświadczeniu to dlaczego nie pracowałeś od marca ze swojej rodzinnej miejscowości?

      Uważasz, że jak teraz zostaniesz to coś się zmieni? Moim zdaniem lepiej zamieszkać w mieście, zawsze to bliżej d9 pracy i jest jej więcej.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: w obecnej sytuacji rynkowej nie masz gwarancji, że znajdziesz pracę w dużym mieście, a za akademik i życie trzeba będzie bulić. Skoro zajęcia są zdalnie, to wg mnie wyprowadzka jest kaprysem.

      To mityczne "wpisanie sobie do CV" to i tak gówno daje. Po studiach jesteś świeżakiem i jeśli masz jakieś konkretne umiejętności (język, obsługa maszyn, kursy), to na to będzie patrzeć pracodawca. I tak każda firma szkoli nowego od zera. Jaki wpływ na zatrudnienie np. w księgowości w typowym korpo będzie miało to, że w wakacje popracowałeś 3 miesiące na magazynie, albo byłeś na stażu w urzędzie?

      Także co ja bym zrobił? Został w domu, dokończył studia w obecnej formie, zaczął dorosłe życie po obronie, szukał dorywczej pracy na miejscu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tu op z wpisu:
    https://www.wykop.pl/wpis/51626495/anonimowemirkowyznania-anonimowemirkowyznania-czes/

    Po blisko miesiącu poszukiwania pracy udało się. Dostałem się do firmy, która przełknie to, że nie znam Springa i mam 3 miesiące wypowiedzenia. Na rozmowie dość dobrze wypadłem ze znajomości core Javy, zadanie live codingowe poszło mi o dziwo bardzo dobrze mimo iż się strasznie stresowałem - mówiłem co robię i dlaczego, a prowadzący interview po prostu podpowiadał co by poprawił i ja te poprawki wprowadzałem. Od nowego roku zaczynam. Liczę na pracę w projekcie gdzie będą współcześnie używane rzeczy z Javy no i że zostanę odpowiednio utemperowany pod kątem pisania testów, których aktualnie piszę bardzo mało. Stałem się również miłośnikiem rozmów o pracę gdzie live coding stanowi część spotkania, a zadania domowe to strata czasu bo równie dobrze można sobie kogoś wynająć kto to zadanie zrobi.

    Teraz tylko nie zalać pały by nie przekroczyć 3 lat stażu w jednej firmie i nie wskoczyć znowu na 3 miesięczny okres wypowiedzenia bo chciałbym na B2B kiedyś wrócić.

    Będzie mi też brakowało #b2b i kupowania rzeczy do kompa na fakturę bo firma zatrudnia tylko na umowę o pracę, ale z podwyższonymi kosztami uzyskania przychodu.

    Statystyki:
    wysłanych CV - 21, z czego co najmniej 6 to były oferty różnych outsourcingów, które tak naprawdę szukały na jedno, to samo stanowisko do konkretnej firmy
    odzewy - 3 (w tym 2 rozmowy techniczne, 1 zadanie domowe do zrobienia (wg opisu na 4-5h, ale z zastrzeżeniem, że kod ma być production-ready, zrobiony na błysk, co zajęłoby mi znacznie więcej czasu niż firma zakłada), które ostatecznie porzuciłem gdyż dostałem się do jeden z firm do których aplikowałem)

    #programowanie #pracait #java #programista15k #naukaprogramowania #praca #pracbaza #chwalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6c2524f49ad326e7b1b016
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Z jakiegoś powodu (spierdolenia? chujowego wychowania?) wszystkie czynności związane z pracą budzą we mnie lęk i zdenerwowanie: odkładam je, wykonuję źle, mam objawy silnego stresu. Czy to szukanie roboty, czy robienie czegoś w niej, czy nawet załatwianie czegoś z robotą, gdzie mnie po znajomości ktoś polecił. W związku z tym doświadczenie na rynku pracy jest marne. Czy z tym warto się wybrać do psychologa, czy mogę robić coś na własną rękę? W innych dziedzinach życia aż takich problemów nie mam.

    #praca #psychologia #psychoterapia #doroslosc

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f689d98f49ad326e7b1a9b7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie mam kompletnie pomysłu na siebie, lvl 24, studiuje zaocznie kierunek ekonomiczny, pracuje na stacji paliw, wysyłam CV, mało kto w ogóle odpowiada, byłam na kilku rozmowach ale na każdej kandydaci przychodzili jeden po drugim, jakim sposobem ja mam wygrać ten casting, przecież zawsze będzie ktoś lepszy ode mnie. Jestem już załamana swoim życiem i nie zapowiada się żeby cokolwiek miało się zmienić. Wszyscy jakoś sobie układają życie, mają normalne prace, zakładają swoje działalności, ja się nie widzę kompletnie w niczym, nie ma jednej rzeczy która robię dobrze, nie wiedziałam na jakie studia iść, miałam 2 lata przerwy i pracowałam za granicą na produkcji. Wstyd się nawet przyznać jak kogoś poznaje gdzie pracuje przez co wycofałam się społecznie, o poznaniu chłopaka też mogę pomarzyć bo nikt się nie zainteresuje kasjerka że stacji na powaznie. Wstyd mi wysyłać już te CV, bo nie mam żadnego doświadczenia prócz roboty na taśmie czy w sklepie, a inni na pewno wysyłają CV z kilkuletnim doświadczeniem w różnych biurach, własnych działalnościach, nie wiem po co w ogóle już to wysyłam gdzie oczywiste ze zawsze będzie ktoś lepszy i nie mam najmniejszych szans a ktoś kto to przegląda na 100% myśli sobie co ja mu tyłek zawracam z takim CV i cyk do kosza. Oczywiście wysyłam CV tylko w miejsca gdzie nie wymagają doświadczenia itd Przez to wszystko wpadam już w depresje, nie widzę jakiejkolwiek nadziei dla mnie, a koronawirus był jeszcze gwoździem do trumny bo od kwietnia jest z pracą kaplica u mnie w mieście. Przez to wszystko podupadła mi psychika i potrafię ryczec do 2 w nocy bo jakiś klient mnie zwyzywał,mam problemy ze snem #praca #pracbaza #bezrobocie #depresja #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5e94ed8679b6c666e7bfb7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy ktoś tak jak ja, kompletnie odbił się od dużej miejscowości i jedyne czego pragnął to wrócić na swoje zadupie?

    Pochodzę z małej miejscowości ok. 15k mieszkańców. Rok temu zachciało mi się zmian i wyjechałem do Krakowa. Stwierdzilem że chce zobaczyć coś nowego, większego, sprawdzić się w "wielkim świecie". Na początku zachwyt, duże możliwości, dużo rzeczy do zobaczenia, wiele do zrobienia. Wynająłem sobie pokój w trzyosobowym mieszkaniu, kilka dni później znalazłem pracę. Wszystko fajnie, entuzjazm wciąż nie mijał, w międzyczasie szukałem czegoś lepszego i po kilku miesiącach zmieniłem i mieszkanie i pracę na lepsze.

    Jednak po pół roku zachwyt opadł. Duże możliwości wymagały dużej kasy. Co z tego że masz tyle zajebistych możliwości, skoro żeby z nich korzystać to trzeba zarabiać pojebane pieniądze?

    Po czasie zaczęło wkurwiac wieczne dojeżdżanie w każde możliwe miejsce, wieczne siedzenie w aucie albo komunikacji miejskiej, pół życia w tramwaju, bo wszędzie daleko - mimo całkiem niezłej lokalizacji to i tak marnujesz czas żeby dojechać i wrócić w konkretne miejsce. I te jebane korki i światła, no tragedia...

    Wszędzie pogoń za kasą, ludzie w dużym mieście "robią kariery" i są w stanie jebać każda sobotę czy niedzielę, bez wolnych weekendów, bez chwili wytchnienia, 7 dni w tygodniu, bo liczy się KASA, rozumiesz NADGODZINY - dla mnie to chore.

    Wcale nie jest tak łatwo poznać tu nowe osoby, ludzie z pracy głównie tylko ze sobą pracują, rzadko gdzieś razem wychodzą, łączy ich tylko wspólny pracodawca. Jakieś Tindery? Poznać laskę w dużym mieście to tragedia, jak jesteś przeciętny z twarzy to nie masz szans. Laski mogą przebierać w niezliczonych studentach i banankach, jak jestes mniej niż 7/10 to nawet nie instaluj tego...

    Oczywiście są rzeczy pozytywne, nie chce tylko narzekać. Jest dużo pracy, może nie pracy marzeń ale trzeba być mega leserem żeby być tu bezrobotnym. Rynek mieszkań/stancji też jest ok, nie jest trudno znaleźć coś przyzwoitego. Duże galerie, kina, siłownie, fajne miejsca żeby spędzić wieczór przy piwku. To wszystko jest. Ale ja po roku zatęskniłem za tym moim zadupiem, gdzie ludzie nie muszą szpanować markowymi ciuchami, gdzie nie musisz być "kimś", tylko sobą. Gdzie ludzie są dla siebie mili a nie anonimowi, gdzie istnieją słowa dzień dobry czy przepraszam, gdzie nie panuje kult pieniądza i ZAPIERDALANIA ponad siły, gdzie nie muszą spędzać swojego życia w tramwaju lub weekendu w pracy. Wiele takich drobnostek, które sprawiają że z końcem miesiąca spakuje swój dobytek i wrócę tam, gdzie jest normalnie. I może jestem taki małomiasteczkowy, może nie nadaje się do mieszkania w dużym mieście karierowiczów. Może wolę spokojniejsze miejsca. Ale jestem ciekawy czy ktoś tak miał?

    #krakow #praca #pracbaza #malomiasteczkowosc #zyciewwielkimmiescie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f54aaf78679b6c666e7ad4d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jest takie studenckie powiedzenie "Głębokość dupy, w której się znajdujesz w czasie sesji, jest wprost proporcjonalna do długości chuja jakiego wyłożyłeś na semestr".

    Na branżę IT można to przełożyć "Głębokość dupy, w której się znajdujesz w czasie szukania pracy, jest wprost proporcjonalna do długości chuja jakiego wyłożyłeś na rozwój po godzinach". I tyczy się to zwłaszcza tego jak chcesz zmienić pracę, a w firmie pracujesz w starych technologiach, których mało kto już dziś używa. Na przykładzie #java - firmy do której złożysz CV nie interesuje, że dopiero zacząłeś naukę np. Springa, NoSQL, mikroserwisów. Masz to umieć. Najlepiej na zaawansowanym poziomie, nawet jak aplikujesz na mida. Brak znajomości tego - CV odrzucamy z automatu, nie będziemy na Ciebie tracić czasu.

    Jestem w totalnej dupie w razie gdyby mnie wywalili z firmy gdzie jestem lub gdyby firma się rozpadła. Nie mam szans z aktualnymi skillami na chociażby rozmowę techniczną. Muszę zacząć zapierdzielać po godzinach, aby nadgonić ostatnie 5 lat w branży jeśli chciałbym dalej w Javie robić. A nie mam totalnie ochoty tego robić - po pracy jest czas wolny, odpoczynek. Czuję po kościach przez to, że skończę w jakiejś robocie niewymagającej kwalifikacji lub w IT na niższym stanowisku, z pensją o połowę mniejszą niż to co teraz zarabiam. Od wczoraj chodzę nerwowy bo wiem, że zjebałem.

    #pracait #it #programowanie #naukaprogramowania #programista15k #praca #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f507a5d6c849ff6cfff3bda
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      Imo przesadzacie, ja akurat programuje przeważnie w c#, ale jakichś kosmicznych nowych technologii nikt na rozmowie żadnej ode mnie nie wymagał. Po masowym wysłaniu 10x cv miałem 5 telefonów dziennie na początku i sam miałem dość. Może korona ma wpływ na redukcję rekrutacji i tyle. Nie ma co się dać zaszczuć i pracować za chujowa stawkę w keopskiej firmie z przyzwyczajenia bo potem będzie jeszcze gorzej coś zmienić. Ja zmieniłem swoją pracę po 5 latach i uważam że to jedna z lepszych decyzji. pokaż całość

    •  

      Przeciez w kazdej sensownej branzy masz zawsze nowosci i sie musisz adaptowac. Wiadomo, ze co innego jak bedziesz mial nowy program do sprzedazy niz nauczyc sie programowac w nowym jezyku, no ale adaptowac sie musi kazdy w jakims stopniu.
      Akurat zdazylem rzucic te robote, ale np. w banku wprowadzili rozmowy nagrywane WSZYSTKIE, wiec jakbym tam zostal to zeby utrzymac jakies tam wyniki musialbym dosc mocno posiedziec nad formulami czy to czego nie moge powiedziec itp itd.


      @pi73r: Ziom, z czym do ludzi. Nauczyć się nowego programu do sprzedaży xD Branża IT regularnie wywraca się do góry nogami co 5-10 lat, jeżeli zasiedzisz się 5 lat nad jakimiś starociami to musisz się nauczyć calutkiego nowego stacka technologicznego a ty mówisz o nauczeniu się klikać w nowy interfejs xD
      pokaż całość

      +: azz5
    • więcej komentarzy (39)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ehh. Straciłem pracę. Pracę mimo, że kijową to jednak fajną. Po 4 latach w końcu znalazłem pracę w biurze, można powiedzieć, że w zawodzie. Jestem po gówno uczelni i gówno kierunku, skończone ok. 4 lata temu. Miasto ok 100tys mieszkańców. Ciężko tu o pracę. Na każde stanowisko są setki chętnych. A pracodawcy kombinują, bez umowy i licytują się kto pójdzie pracować za mniej. Mi się udało znaleźć pracę w tym biurze ale na umowe zlecenie. Wymiar czasu taki pełny etat. Najniższa krajowa. Rekrutacja ponad 100 chętnych. Wszyscy z wyższym wykształceniem. Kilka etapów rekrutacji. Jakieś psychologiczne wywiady, testy wiedzy, znajomości komputera, j. angielski. A najlepsze w tym wszystkim, że ta praca to tylko taka pomoc w biurze. Przynieś, skseruj, posegreguj, wpisz dane do tabelek. I tylko tyle. Zero pracy na języku czy jakiejś ponad przeciętnej wiedzy na komputerze. Rekrutacje wygrałem. W przyszłości jak się sprawdze to umowa o pracę. W pracy zespół kilkunastu osób, raczej starsi ludzie. Nikt tu nie jest świeższy niż 10 lat. Znajomość komputera na zerowym poziomie, rozgarnięcie to samo. Nauczyli się paru schematów i tak ciągną. Dostawałem swoje zadania. Robiłem je expresowo. Dodawałem od siebie usprawnienia, jakieś wykresy, itp niby fajnie. Ale to co mi zadano robiłem chwile. A reszte czasu siedziałem. Niespodobało się to kierownikowi. I zaczą mi wymyślać zbędne prace typu układanie dokumentów z lat 90 i ich skanowanie. Robiłem powoli, bo jak skończę to dostanelę drugie tyle. No i do sedna. W tamty tyg dostałem do zeskanowania losową książkę z biblioteczki firmowej. 500 str. Pod pretekstem, że jest ona pożyczona, a nam się może przydać. Nie chciało mi się kserować. Zobaczyłem w necie, że taka książka kosztuje 90zl. Dobra trudno. Kupie ze swoich. Nie będę kserował. Kupiłem. Daje kierownikowi i wybuchł. Że chyba sobie żarty robię i jak mam za dużo pieniędzy, że kupuje książki to on mi pomoże. I cyk wypowiedzenie. I mogę sobie wyjść. Książki nawet nie odzyskałem. Nowe ogłoszenie już wisi: wyższe wykształcenie, doświadczenie zawodowe, znajomość komunikatywna j. angielskiego, znajomość offica i takie tam. Gdzie tą ich pracę mógłbym wykonywać po podstawówce. No i czas wracać na magazyn za 8zł/h lub na kelnerkę za 5zl/h + napieki. Bez umowy oczywiście. Oby nikt nie zalicytował niższej stawki...
    Jak ktoś zapyta czemu nie przeprowadze się: mam tu mieszkanie. Po części ze spadku. Drugą część rodzice spłacili kredytem rodzeństu. Matka po wylewie. Ojciec od 7 lat walczy z białaczką. Obaj cukrzycy. Dlatego się nie przeprowadzam...
    #przegryw #praca #pracbaza #zalesie #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4f6a126c849ff6cfff3a66
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania kurwa ale zjebane myślenie że książka gorsza od ksera wtf

    •  

      OP: @pinkfloyd12: Tak chodzi o zawód. Jestem facetem. Niestety i do fizycznej ciężko. Choć cały czas taką pracę miałem. Brak umów. Na magazynach ludzie pracują po 8zl/h. Jak się buntujesz to lecisz. Chętnych jest sporo. Tu nawet ukrainiec nie jest konkurencją bo ich zwyczajnie nie ma. Są takie zakłady że nikt nie ma umowy na magazynie. Ja sobie radziłem w takiej pracy i zarabiałem nawet ciut więcej w ostatnie firmie ale się zwolniłem. Już powrotu tam nie mam. No ale chciałbym pracować w zawodzie. Po coś tą szkołe robiłem. A tu pracują na jednym magazynie absolwenci, bystre chłopaki i głupki, kryminaliści po podstawówce którzy nie potrafią czytać. Najgorsze, że państwowa inspekcja pracy czy sanepid to olewa. Pisałem anonimy jak to wygląda, że wszyscy nie mają umów to zero reakcji. Po tygodniu wchodzi janusz na hale i mówi, że już nikt z nas nie pracuje. Nie podając powodu. Mamy pracować do czasu aż ktoś przyjdzie nas zastąpić. Kilka dni i cała ekipa nowa. Sanepid miał w dupie, że spożywka pól dnia pod chmurką stoi. A jak się buntowałeś to nie dostawałeś pensji. Wśród podpitych pracowników którzy nie są nawet piśmienni to nawet do pobić dochodziło. Bo co taki pijany gość może zrobić januszowi. Jak dzień w dzień pijany w pracy był i bez umowy. Dostał w ryj, 100zl na pocieszenie za tydzień pracy i odpuszczał temat. Patologia. Oczywiście mówie tu o kilku pracach, magazynach, liniach produkcyjnych. Trochę tego przerobiłem. W jednych skala patologii jest ogromna. W innych jest lepiej ale i tak masz zlecenie i najniższą krajową. Kto w tej drugiej opcji robote dostanie to trzyma się jej jak boga za nogi
      I z góry mówie, że pracy w biedronkach, lidlach, mcdonaldach nie ma bo jak ktoś tam się załapie to trzyma się tego. Jak już się coś trafi to liczba chętnych przekracza setkę. A pewnie i tak prace dostaje ktoś po znajomości.
      @bizancjo: @SarahC: @KRZYSIEK_POLSKA_CZERNIEWICZ: Niestety to nie jest żart...

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @krol_elfow
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    TLDR; napiwki to kwestia kultury.

    Ostatnio trafiłam na Mirko na wpis o kwestii napiwków, ale nie mogę znaleźć niestety linka. To co przeczytałam w komentarzach we wpisie przywiodło mi na myśl wizerunek Janusza-nosacza z wąsem.

    Pracuję od 7 lat jako barmanka w małym klubie, nie jest to typowa mordownia, ani też typowy hipsterski lokal. Po prostu klub dla wszystkich na całkiem wysokim poziomie. Zdarzają się naprawdę różni ludzie.

    Zacznijmy, że nie jest to kwestia tego, że napiwki są obowiązkowe. Są po prostu kwestią kultury - nie tyle osobistej, co po prostu obowiązującej w naszej części świata. W USA brak napiwku to pogardą, a w Japonii to napiwek jest pogardą. We Włoszech gdzie nie gdzie napiwki są doliczane do rachunku, a dodatkowo jest opłata „coperto” czyli opłata za nakrycie. Ciekawostką jest to, że w wielu lokalach w USA kelnerzy i barmani pracują za darmo, a czasami nawet dopłacają za możliwość pracy w danym miejscu, bo po prostu otrzymują duże ilości napiwków. Co jak mniemam jednocześnie motywuje ich do większego profesjonalizmu i szlifowania umiejętności.

    W Polsce napiwki nie są obowiązkowe, ale są w dobrym guście. W każdej książce i na każdym kursie savoir-vivre jest o tym mowa. Kelnerzy i barmani mają w Polsce pensje kształtowane ze względem na napiwki. Nie zarabiam kokosów, nawet z napiwkami, ale zwyczajnie uwielbiam to miejsce w którym pracuję i samą pracę. Daleko mi do zarobków koleżanek pracujących w korpo. Pomimo tego, że nie narzekam na nadmiar gotówki nie wyobrażam sobie, jak mogłabym poskąpić 5 zł profesjonalnemu charyzmatycznemu barmanowi, czy dyszki kelnerowi który doskonale zna kartę i potrafi doradzić.

    Przejdźmy do następnej kwestii, kto zostawia napiwki, a kto ich nie zostawia? Zamiast robić listę typów osób, przedstawię jedną z moich ulubionych historyjek z końcówki lipca.

    Przy barze siedzą dwaj chłopcy w wieku studenckim i piją piwo, podchodzi do baru facet i po chwili zagaduje do chłopaków:
    - co tam chłopcy pijecie piwka jakieś za 5 zł? He he ja to na początek szkocką wypije, a potem drynki

    Młodzi go zignorowali z widocznym zażenowaniem. No a gość zamówił „szkocką”. Tududududu - Jacka Danielsa. Potem chciał coś „kolorowego” i mocnego więc zaproponowałam niebieskiego Long Island. Wypił, ryknął (bo mocny), popchnął szklankę i się ulotnił tipa oczywiście nie zostawiając. Chłopaki skończyli piwa, podziękowali i też poszli w swoją drogę, a pod wafelkami zostawili po 5 zł. Ta historia fajnie podsumowuje lata które spędziłam za barem i w doskonały sposób opisuje dwa typy gości - lub jak kto woli - klientów.

    Nigdy nie nalegam na tipy (co jest oczywiste), na kursie savoir-vivre uczono mnie też, że nie należy przeliczać napiwku, a spojrzeć, podziękować i schować go do kieszeni. Staram się z życzliwością i najwyższą kulturą podchodzić nawet do osób które tipów nie zostawiają bo wiem dobrze, że część osób po prostu bywa w barze po raz pierwszy i/lub nie umieją się zachować bo nikt ich tego nie nauczył. Wiem też, że studentom trudno jest dokładać kilka złotych w każdym odwiedzonym barze. Czasami ludzie zapomną. Bywa różnie, dlatego nikogo nie oceniam. Po prostu stwierdzam jak jest.

    Natomiast to co się rzuca w oczy najbardziej, to że klienci najbardziej naburmuszeni, roszczeniowi i chamscy to są zawsze ci, którzy tipów nie zostawiają. Najgorszy okres to są targi rolnicze! To jest już ekstremum i można by książkę napisać. Poważnie, gdybym miała być wredna to już na bramce obstawiałabym kto tipa nie zostawi i będzie problematyczny. Fortuny można byłoby stawiać i wygrywać. Mój ulubiony hicior to starszy facet w typie Janusza który darł się na chłopaków z bramki po tym jak nie chcieli go wpuścić, że tyrają po nocach za jakieś „grosze”, a on to ma na rękę „5 tysi” i ich ma w ch*** :-D Co śmieszniejsze, z 10 lat temu jak sama chodziłam po klubach i nawet nie myślałam o zawodzie, to wydawało mi się, że najgorszym typem klientów na barach jest „Seba”, a wcale tak nie jest.

    Podsumowując już powoli mój cały wywód. Z perspektywy barmana takie nawet 3 złote to jest piwo, albo paczka orzeszków. Chodzimy do klubów i barów, żeby się bawić i nie rozumiem, jak można skąpić na wyraz wdzięczności dla drugiego człowieka który nie tylko leje nam wódę do szklanki, ale jest miły, uśmiechnięty, wysłucha nas, doradzi, poda chusteczkę. Sama bawię się dużo i zostawiam naprawdę dużo kasy w tipach, nawet w boltach. To jest po prostu fajne. Jak kogoś nie stać to nie ma problemu, ale wtedy w mojej opinii wypada przeprosić i powiedzieć, że nie ma się drobnych w tej chwili lub zrobić inny fortel.

    Ludzie w takich zawodach jak barman, kelner dają z siebie znacznie więcej niż powinni. Doceniajmy to.

    Odbierzecie mnie zapewne jako roszczeniową Polkę, ale tak to wygląda z mojej perspektywy. Wasze pieniądze, wasz wybór - ja jestem osobą która daje napiwki i wydaje mi się to oczywistością. Uwierzcie, ale sama moneta nie ma znaczenia - równie dobrze moglibyśmy wręczać im laurki - liczy się tutaj gest, jakkolwiek trywialnie to nie brzmi.

    Życzę miłej nocy! (ten post pisałam o 3:40 wracając z pracy do domu)

    PS. nie jestem tą Mirabelką od wpisów barmańskich, ani inną znaną osobą.

    #praca #zarobki trochę #zalesie #logikarozowychpaskow (?) #logikaniebieskichpaskow (?)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4b03976c849ff6cfff3377
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Powiem wam że te wszystkie rady w stylu: "nie pal mostów jak się zwalniasz" albo "pracuj ciężko i pokaż argumenty szefowi to da ci podwyżkę", "nie zmieniaj pracy za często bo to źle wygląda w cv" to są chuja warte hr wypociny i hr-biurwy wypisują te artykuliki na zlecenie korporacji itp. ( ͡° ͜ʖ ͡°) 30lvl here, pięć firm za mną także coś tam wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    W życiu nie dostałem podwyżki większej niż 300 zł brutto xD a zmieniając firmy jak w kurwy w burdelu co zmianę wykręcam sobie podwyżkę 30-60% up. Dodatkowo wychodzi tak że w każdej pracy palę mosty z szefem do gołej ziemi i szczerze nie żałuję i nie czuję żadnego wpływu jak co poniektórzy straszą. Olewam zadania po złożeniu wypowiedzenia + idę na L4. Gdy chujek uprzykrza wam życie i wyciska was jak cytrynę + ma w dupie wasze uwagi i spostrzeżenia to ostatnie co powinniście na koniec zrobić to jak te cucki pracować grzecznie do ostatniego dnia bo "ojojojoj spalę mosty". Kurwa człowieku, po to się stamtąd zwalniasz żeby już tam nie wrócić. Polecam wam ten tryb życia. Czujecie się jak twarde skurwysyny które w dupie mają korpo idiotę i otwarcie mu to okazujecie. Jak robicie inaczej to managerki się uczą że mogą wami wycierać podłogi bo i tak grzecznie będziecie zapierdalać do końca xD L4 na świadectwie pracy? Proszę was... Te świadectwa lądują w teczkach i nikt w nie nie zagląda.
    Druga sprawa to częste zmienianie pracy. Serio kurwa? Po pół roku widzę że jestem w chlewie ale mam wytrzymywać jeszcze 1-1,5 roku bo jakaś korpo hr biurwa idiotka co skończyła socjologię popatrzy niekorzystnie na moje cv?! 1,5 roku życia zawodowego w piach bo jakaś przegrana laska jebiąca za 3k netto będzie niezadowolona?! xD Ja pierdole to już nie jest upadek w myśleniu tylko leżenie na dnie szamba. Ani jednego dnia dłużej niż to ma sens. Ja rozumiem że jak w związek wchodzicie to też męczycie się 2 lata zamiast zakończyć wcześniej agonię bo źle to będzie wyglądało w cv ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pracbaza #praca #korposwiat #korpo #anonimowemirkowyznania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4aa9f76c849ff6cfff3320
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      Ojtakx100: Amen Ci za to:

      Olewam zadania po złożeniu wypowiedzenia + idę na L4. Gdy chujek uprzykrza wam życie i wyciska was jak cytrynę + ma w dupie wasze uwagi i spostrzeżenia to ostatnie co powinniście na koniec zrobić to jak te cucki pracować grzecznie do ostatniego dnia bo "ojojojoj spalę mosty".

      Robie identycznie i mam 1-3 miesiace wolnego przed nowa praca. To sa niesamowite miesiace wolnosci, nadrabiania gier i filmow.

      Ale zdradze ci jeszcze jeden sekret ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zrob tak by musieli zamknac Twoje stanowisko ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pokaz ze de facto to Twoje stanowisko nie jest potrzebne i niech Ci jeszcze odprawe zaplaca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja juz tak 2x zrobilem i 3 miesiace wypowiedzenia / L4 a do tego odprawa w wysokosci dodatkowych 3-4 miesiecy! W sumie 6 miesiecy kasy w kieszeni za zwiedzania swiata, granie i chodzenia na silownie

      Zaakceptował: LeVentLeCri

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @analboss, @takija, @arti040, @snackrament
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (58)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie wiem co robić. Mam 2 propozycje pracy. Jedna pół godziny od domu. Druga 1.5 godziny od domu ale płatna więcej o około tysiąc złotych oraz darmowy transport. Co wybrać? Lepsze pieniądze? Czy więcej czasu na "życie"

    #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f49f0866c849ff6cfff31cf
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    Co wybrać

    • 542 głosy (66.18%)
      Pracę bliżej domu
    • 277 głosów (33.82%)
      Pracę daleko ale lepiej płatną
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    W zawodach takich jak budowlaniec, mechanik samochodowy aby dojść do solidnej wprawy potrzebujesz kilku lat solidnej praktyki. Zdegradować się możesz chyba tylko jak wpadniesz w alkoholizm.

    A w informatyce? Wystarczy mieć życie po pracy. Nie uczysz się nowych rzeczy, firma w której pracujesz upada, tracisz pracę. Jesteś zerem na rynku pracy bo wszystko to czego używałeś w firmie się zdeaktualizowało i przestało być używane.

    Informatyka to cholerny wyścig szczurów. Nie wolno CI mieć wolnego czasu, pograć w ulubioną grę ze znajomymi. Musisz napierdzielać nowości by być na fali. To ciągły wyścig szczurów.

    #przemyslenia #pracait #praca #pracbaza #zalesie #programista15k #programowanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f440948e17b553ed4d37914
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      I to dochodzimy do momentu, czy ktoś "na szybko" ogarnął bootcampa i jest "specem", czy ktoś poświęcił czas na naukę i zna podstawy.

      @mccloud: no to po prostu ktos jest mierny, na to nic nie poradzisz

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: To trzeba było zostać budowlańcem albo mechanikiem samochodowym. Wszystkie umysłowe zawody mają to do siebie, że pracujesz nie 8 godziny, tylko 16. Nie raz do głowy wpadało mi rozwiązanie jak szedłem sobie wieczorem na spacer albo kładłem się spać. Tak to działa w przypadku programistów, inżynierów, prawników, maklerów, lekarzy i wszystkich tych, którzy pracują głową, bo nie kontrolujemy do końca toku swoich myśli.

      A co do douczania się, to oczywiście jest dokładnie tak samo. Każda dziedzina umysłowa wymaga douczania się.

      I to pomijając to, że budowlańcy i mechanicy mają czasami do czynienia z nowymi materiałami albo modelami samochodów i też się muszą tego nauczyć.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    lol ale bryndza na rynku teraz w Wawie :D
    przed covidem 15 wyslanych CV - 14 telefonow od razu
    po covidzie 10 wyslanych CV - cisza i spokój
    :D

    #praca #pracbaza #bezrobocie #pracait ♯programowanie #programista15k

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4399b2e17b553ed4d377cb
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Gdzie może znaleźć nową pracę facet lat 30, bez formalnego wykształcenia, z doświadczeniem jedynie w bardzo niszowej dziedzinie?
    Jestem grafikiem 3D i nienawidzę swojej pracy. Wylądowałem w tym zawodzie po serii dziwnych przypadków, ja nawet tego nie lubię (ani nie umiem dobrze) robić. Męczy mnie to potwornie, zwłaszcza przebywanie w towarzystwie ludzi, których to naprawdę pasjonuje. Chciałbym mieć prostą, powtarzalną, niewymagającą intelektualnie pracę bez kontaktu z ludźmi. Zapytacie: ale jak można "przypadkiem zostać grafikiem 3D"? Ano można, grafiki 3D uczyłem się bo była mi potrzebna do czegoś innego, co faktycznie mnie interesowało, tylko że z tym innym mi nie wyszło, i jedyna warta czegokolwiek umiejętność jaka mi została to 3D. I teraz chodząc do pracy na 8 godzin dziennie nie mam już siły na inne projekty. Boję się, że przeistoczyłem się w takiego klasycznego Janusza, który robi coś, czego nienawidzi, bo nie ma ani innej opcji, ani siły się przebranżowić... Najgorsze, że w każdej innej dziedzinie poza grafiką 3D jestem po prostu chłopcem po liceum bez wykształcenia i doświadczenia. Nawet do Żabki na kase się nie nadaję, bo mam zero umiejętności interpersonalnych, a zanim bym obliczył resztę, to by mnie ze 20 razy okradli. Zdolności interpersonalnych brak, prawa jazdy brak, znajomych brak. Dochodzę do wniosku, że w życiu ma się tylko jedną szansę, póki jest się młodym i jak podejmiesz kilka złych decyzji wcześnie, to one efektem motyla eskalują do takiego rozpierdolu życiowego, że możesz tylko cierpieć minimalizując straty, a na naprawę ani odwrócenie losu nie ma już szans.

    Gdzie człowiek w moim położeniu mógłby "zacząć od zera"? Jest coś, w czym mogę się wyszkolić przez rok poświęcając powiedzmy 1 godzinę dziennie + więcej w weekendy? Bo więcej niż rok chyba nie dam rady robić sobie nadziei.
    #praca #pracbaza #it #przegryw #grafikakomputerowa

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f42b8efe17b553ed4d3765c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    źródło: media1.s-nbcnews.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mimo permanentnego tkwienia w #przegryw udało mi się znaleźć wyjątkowo satysfakcjonujące hobby. Mianowicie podczas wszelkich przerw i wakacji w szkole czy na studiach znajduję robotę w u lokalnych #januszebiznesu. Oczywiście żodyn nie zaproponuje niczego uczciwego, tylko zawsze chce ojebać i da minimalną+reszta pod stołem. Ewentualnie w ogóle jedyne co zaproponuje to tyraj robaku na czarno, albo możesz zawołać Saszkę zza bramy jak będziesz wychodził xD
    No to sobię pykam robótkę do pierwszej wypłaty i po niej spadam z tego januszexu, w międzyczasie dokumentując w miarę możliwości wszelkie uchybienia od przepisów. I tu się zaczyna fajna część, bo jak tylko ucieknę z niewoli babilońskiej, to w tym momencie leci donosik do US, PiP, etc. I niedawno się na przykład dowiedziałem że jednego z tych cebulowych r0ckerfellerów zlicytowali, bo jak skarbówka weszła to takie nieprawidłowości znalazła, że kary puściły gościa z torbami niczym dziki tego golasa z niemiec xDDDD
    Ku chwale ojczyzny xDD
    #czujedobrzeczlowiek #feelsgoodman #pracbaza #praca ♯biznes ♯firma #bekazpodludzi

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4266e1e17b553ed4d37533
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ludzie wogóle się nie cenią. Na takim pracuj gdzie daje według mnie normalne wynagrodzenie 6-8 tys netto na msc (branża technologiczna). W porównaniu kandydatów 80-90% ma mniejsze oczekiwania finansowe. Ludzie, zacznijcie się cenić a nie idziecie pracować na miskę ryżu. W takim #krakow czy #warszawa to są pieniądze minimalne za jakie można iść do pracy. W innym przypadku nie wiem jak dajecie radę z wynajmem/kredytem mieszkania plus jakieś hobby. Co do emeryturki zbiorkomem? Nikt mi nie wmówi, że autobusy i tramwaje, no poza metrem, mają większe plusy i komfort.
    #zarobki #korposwiat #praca #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f40d7f88fce6809e1a69026
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @kaaban: Choćby x-kom, ale widać że chyba ktoś tutaj się nie orientuje.
      No normalnie jakbym czytał, "mam nadzieję że przejdzie ta nowelizacja i korzystać z komunikacji będzie można tylko z licencją".
      Reduta to tylko przykład, jak nieudolnie zrobiona jest komunikacja, drugi przykład to np. trasa Ursynów<->Wilanów
      No i wypisując

      że specjalnie jeździsz do nich przez pół miasta? Carrefoura nie ma bliżej Kabat czy CCC?
      Tylko utwierdzasz mnie w przekonaniu, że komunikacja to ograniczanie się. Mam nie jechać do Reduty czy nawet Arkadii, bo "przecież sklepy som bliżej"? No litości... O transporcie czegokolwiek z pierwszego lepszego marketu nawet nie wspominam, ale to, że lubisz jeździć z siatami to już ustaliliśmy.
      Jeździłem komunikacją regularnie do 2015 roku, potem kupiłem auto i to jest niebo a ziemia, jak nie musisz wstawać i szykować się wcześniej, żeby potem sterczeć w autobusie. Metro jeszcze jako tako, ale to też do kilkuset metrów, chyba że lubisz ganiać z buta...
      pokaż całość

      +: MH_00
    •  

      @tellet: Lel, beka koronaszur dalej wierzy, że maseczki chronią xD. Szczególnie te gówniane za parę złotych.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #usa: praktykant student dostaje 12 000 dolarów miesięcznie i darmowe zakwaterowanie podczas praktyk
    #polska: student cieszy się, gdy dostanie 2000 zł i nie musi robić praktyk za darmo

    Tak, wiem, że w PL za to studia są darmowe, ale i tak mnie szokują te dysproporcje.
    https://www.reddit.com/r/cscareerquestions/comments/fc8cp9/official_salary_sharing_thread_for_interns_march/

    #programowanie #programista15 #praca #zarobki #pracbaza #studbaza #informatyka

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3e636f8fce6809e1a68cac
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pracuję w małej firmie, od marca do końca czerwca mieliśmy home-office (kto chciał, ale w praktyce nikt nie chodził do biura). Od początku lipca przymusowy powrót do biura, mimo że wzrosła nam produktywność na pracy zdalnej o ok. 15%.
    Za lipiec osiągnęliśmy najniższą produktywność w tym roku. W tym miesiącu też się nie zapowiada, żeby coś się zmieniło na plus. Ale szef Janusz musi mieć pod kontrolą pracowników i nie da im z domu pracować, nawet jak wychodzi na tym lepiej XD
    Ludzie niezadowoleni, bo trzeba w korkach stać do pracy i wracają cz pracy (tym bardziej, że jest przymus pracy od 9 do 17).
    Szef niezadowolony, bo mu się kasa nie zgadza.

    I tak się żyje...

    #gorzkiezale #pracbaza #praca #pracazdalna #homeoffice #koronawirus

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f30f2510010a81b084b4224
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: u mnie na szczęście w korpo wyczuli hajs, a że ludzi wiecznie za mało do roboty, a produktywność wzrosła to prawdopodobnie na stałe wprowadzą HO. No i dobrze, bo się człowiek nie musi martwić wirusem, plus ma się w końcu czas na życie, hobby, jakieś zajęcia po pracy.

    •  

      Zrac: Ciekawe, pracuje w molochu w którym niektórzy pracownicy mają staż większy niż ja żyję i po przejściu na zdalną nasze wyniki się poprawiły - mamy kilka KPI które to potwierdzają i co? Nie będzie już normalnego powrotu do pracy - teraz trwają ustalenia jak to dokładnie rozegrać, ale już wiemy, że poprzedni model pracy nie wróci. Widać niektórzy potrafią liczyć kasę.

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (39)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki co zrobić? Mam 24 lata i chciałbym jechać za granice do pracy, czy to do Niemiec, czy Holandii, ale strach przed tym, że sobie nie poradzę, mnie blokuje, nie mam odwagi, by jechać samemu, dlaczego nie potrafię mieć tak wyjebane, jak inni ludzie, gdzie jadą nieraz w ciemno do pracy i gdy im coś nie pasuje lub nie dają sobie rady, to po prostu zmieniają prace i się nie przejmują. Jak tu się przełamać i w końcu jechać.

    #praca #emigracja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f284dfcc320eaecdaadb02f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od pół roku jestem w bardzo nietypowej sytuacji zawodowej. Pracuję na portierni zakładu produkcyjnego. Coś jak na ochronie: zmiany 24/48. Z tą różnicą, że... nie robię praktycznie nic. W nocy przesypiam 8-9 godzin, nie mam żadnych czujników do odbijania, nie muszę robić obchodów, nikt nas nie kontroluje. Jedyny obowiązek, to wciśnięcie 15-20 razy dziennie guzika otwierania bramy (zaczynamy o 6 rano, ostatni samochód wyjeżdża o 18, później nic się nie dzieje). No i sprawa jest taka, że koszmarnie mi się nudzi. Przeszedłem już większość gier, jakie miałem na telefonie, cały czas ściągam nowe. Na lapku (prywatnym) tracę godziny na youtuby, śmieszne obrazki, wykopki i inne takie. Koszmarnie się rozleniwiłem, a płacą 3000 miesięcznie, więc mogę się utrzymać, nie mam motywacji żeby szukać czegoś innego.

    Pomyślałem więc, że może bym zrobił coś produktywnego i znalazł sobie jakąś dodatkową pracę, którą mógłbym wykonywać zdalnie, albo nawet półzdalnie, czyli przychodzić w te dni, w które nie mam dyżuru. No i tu zaczął się problem, bo za chiny nie mogę znaleźć takiej roboty. Zgłosiłem się nawet do lokalnego Maka, ale tam nie da rady dopasować dyżurów z moją pracą. Czy moglibyście mi polecić jakąś dorywczą pracę? Najchętniej zdalną, ale to też nie warunek. Najważniejsze, żeby była prosta (bo nie mam kwalifikacji), niezbyt ciężka fizycznie (bo jestem leniwy), ale może być żmudna i nudna, bo i tak nie mam nic lepszego do roboty oraz bardzo niskopłatna. No żebym mógł ją pogodzić z tym, co robię teraz (swoją drogą, swoją pracę uważam w sumie za pracę marzeń, czytając o ciężko tyrających za śmieszne pieniądze).

    Będę bardzo wdzięczny za pomoc, pomysły, rady itp. Naprawdę i szczerze wdzięczny!

    pokaż spoiler #pracazdalna #praca #pracbaza #pytanie #pytaniedoeksperta #pieniadze #zarabianie #oszczedzanie


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1987b583e35d1fc753c53d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Prowadzimy rekrutację na seniora #programista15k. Przypadło mi przeprowadzić pierwszą rozmowę. Przyszło 7 seniorów, każdy dostał zadanie: "zaimplementuj quicksort w dowolnie wybranym języku programowania". Nie zrobił zaden. Czas 45 minut. Gdyby któryś zrobił, spytałbym o złożoność obliczeniową i pamięciową rozwiązania. Polskie IT to dramat.

    INB4 "to nie olimpiada informatyczna" - u nas w produkcie mamy sporo "sprytnych" algorytmicznych rozwiązań.

    #programowanie #pracait #pracbaza #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1706aa83e35d1fc753bfd4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [==================......................] 45% (105zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @Bomfastic: Przecież to jest tylko jedno z bardzo wielu różnych pytań, jakie padają na rozmowie, mam długą listę niedużych pytanek, od trywialnych do niszowych, i patrzę przede wszystkim, w którym mniej więcej miejscu osoba zaczyna odpadać. Całkiem dobrze widać, gdzie jeszcze jest praktyka i teoria, gdzie jedynie teoria, a gdzie już nic. Np. trywialne pytania z samych podstaw ładnie wykrywają voodoo coderów, którzy zrobili jakiś kurs Reacta, od zawsze piszą tylko w tym, ale de facto nie znają mechanizmów języka - implementują rozwiązania na zasadzie "widziałem, że tak się pisze, to też tak robię (ale nie wiem, dlaczego tak się robi)". Nie jestem też rekruterem - jedynie czasami jestem proszona o ocenę skilla w JS + ogólne wrażenie, jakie odniosłam, więc siłą rzeczy interesuje mnie wąski zakres (resztę sobie oceniają hr-y). Po drugie, dyskusja tutaj zdryfowała na temat "lepiej pętla czy lepiej funkcyjnie" i wyłącznie do tego się przez większość czasu odnosiłam, a nie do sposobu rekrutacji jako takiego.

      Nie miałabym nic przeciw temu, żeby ktoś mi napisał na rozmowie pętlę i objaśnił, że wybrał takie rozwiązanie, bo działa szybciej; ale można też funkcyjnie, jedno rozwiązanie ma takie zalety i wady, a drugie inne. Ale z praktyki widzę, że każdy pisze tylko jedną wersję, taką, do której jest przyzwyczajony, i nie przyjdzie mu do głowy wspomnieć o innych opcjach. Zadanie celowo jest trywialne, bo nie chodzi o sprawdzenie, czy ktoś się zestresował albo czy pamięta rzeczy ze studiów. Ale znakomicie wyłażą w nim nawyki - np. czy ktoś zadeklaruje tablicę z let czy const.
      pokaż całość

    •  

      4. Dobry developer widząc taki proces rekrutacji wie, że firmie wysoko są cenieni świetnie wykształceni idioci i jeśli ma trochę rozumu to będzie się trzymał od firmy z daleka.

      Jest na to nawet fachowa nazwa: intellectual yet idiot.

      Zacytowane zdanie w prosty sposob ujmuje nature problemu. Ta jedna rzecz wystarcza, zeby zrozumiec w czym rzecz. Co z tego, ze dany Mirek wie jak pieknie zrobic to czy owo, skoro nie dostrzega natury rzeczywistych problemow i nie rozumie ich wagi. A za to przede wszystkim placa nam ciezkie pieniadze. Chociazby w postaci wykrywania tragicznych ryzyk zanim sie pojawia.
      Osobiscie odmawiam dyskutowania o czymkolwiek innym niz natura problemu (a to moze byc np. czysto biznesowa, co klepaczowi nie zmiesci sie w glowie, bo w zyciu takich rzeczy na oczy nie widzial, nie pojejrzewal tez ich istnienia). Wyslugiwanie sie sztuczkami technicznymi zamiast osiagniecia ZROZUMIENIA to dzialanie charakterystyczne dla tych, ktorzy nie wiedza co robia.

      Przypominam, ze to wlasnie rozumienie jest tym, co odroznia czlowieka od innych bytow. Nie ma rozumienia - nie ma o czym gadac.

      PS: Rozumienie sprawdza sie poprzez dialog. Zadania techniczne moga byc sympatycznym urozmaiceniem. Jedno wystarczy, przed samym zlozeniem kandydatowi oferty.
      Jak poznac nooba? Nie umie rozmawiac o tym, co ma znaczenie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (205)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nowa praca, jeden dzień próbny. Dostałem rzecz do robienia, którą robiłem już setki razy.

    Okazało się, że mają inne wzory, niż w poprzedniej pracy. Takie całkowicie chujowe, nieintuicyjne i łatwo o pomyłkę. Musiałem wszystkie dane zapisywać na kartce, bo nie było jebanych okienek od tego, a we wzorze nie można było ich dodać.

    Gadam z pracownikiem, że czemu na takim gównie się pracuje, jak można to z łatwością usprawnić. Okazało się, że tak jest niby "wygodniej", a do tego szefu tak chce. Nie będę się wpierdalał w nie swoje rzeczy i to na dniu próbnym.

    Przyjebał się, że nie starałem się, bo uwaga - nie zmieniłem kilku liczb. Liczb, których wcześniej nie zmieniałem, bo w poprzedniej pracy same się zmieniały i całkowicie zapomniałem żeby je sprawdzić, taki wykurwisty wzór. Generalnie wszystko inne było dobrze.

    Dzisiaj rano dostałem telefon, że z pracy nici. Przed chwilą znalazłem ogłoszenie, że na moje stanowisko szukają studenta na nieodpłatną praktykę. Zanim nauczą studenta żeby ogarniał podstawy to zajmie im to minimum pół roku (nie uczą tego na studiach), pracowników z doświadczeniem jest bardzo mało. Wynagrodzenie powiedziałem normalne, ani wygórowane, ani za małe.

    Tego januszexa podpierdolę do odpowiedniej instytucji za złamanie prawa i będzie srać pod siebie, bo nie dopełnił bardzo ważnego obowiązku w związku z moim dniem próbnym, a ja mam twarde dowody, bo debil nie dał mi komputera służbowego xD

    Jeszcze z takich ciekawostek, to połowa rzeczy, którymi chcą zwabić studentów jest kłamstwem. Taka rada dla studentów - nie nakręcajcie się na zajebiste ogłoszenia o pracę, bo prawdopodobnie będzie to kłamstwo, albo tak podkoloryzowane, że po prostu się zawiedziecie. Zwłaszcza przy określeniach subiektywnych typu "miła atmosfera", "dobre jedzenie" itp.

    #pracbaza #januszebiznesu #praca #studbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f17060a83e35d1fc753bfce
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [==================......................] 45% (105zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Odnosnie tego wykopu 31% polskich pracowników umysłowych czuje wypalenie zawodowe.

    Dziwie się że aż tak mało. Mam 32 lata i jestem całkowicie wypalony. Zauważyłem na przestrzeni lat że jeżeli nie jesteś ładną różową, synkiem tatusia, i nie chcesz popełniać przestępstwa to będziesz miał ciągle pod góre by do czegoś dojść. Nie znam jednej osoby która byłaby z biednej rodziny a doszła do pieniedzy uczciwie.

    Ja, de facto od 18 roku życia ciągle zasuwam. Studia jedne(gówno), studia drugie(by mieć fach w ręku), studia trzecie (bo popularne i fajnie się lączą z drugimi), podyplomówki, prace fizyczne za granicą, praca w korpo, druga praca po godzinach, nadgodzinny, stres na każdym spotkaniu z szefem. Kredyt na mieszkanie, żona zwolniona przez koronawirusa a teściowa nie pracuje (wylew). Na szczęście mam super ojca który wciąż pracuje i wciąż ma czas dla mnie.

    Ja wiem że aktualne społeczeństwo ciągle wymusza samodoskonalenie się i ciągly rat-race ale ja już nie mogę. Jak rozmawiam z dawnymi znajomymi z budowy zza granicą to widze ten ich pusty wzrok. To że śpią w barakach i pracują po 12 godzin bo mają 2 bomble. Widze jak są zniszczeni przez życie i przez obowiązek utrzymywania rodziny.

    Jak rozmawiam ze znajomymi z innych korpo to wszyscy chodzą do psychologów, wszyscy zapijają swoje życie w weekendy, wszyscy w kredytach.

    Ale jest inna droga, kiedyś poznałem fajną rodzine w Norwegii. Budowałem dla nich szope i malowałem dom. Mieli po 55-60 lat, szczupli, ona super ładna, on taki Cullen Bohannon z Hells on wheels, uprawiali ziemie, mieli 5 dzieci i byli najszczęśliwszym związkiem jaki widziałem. Chyba musze sobie kupić ziemie i stać sie pustelnikiem.

    Sorry za chaotyczny wpis ale trochę głebszych dzisiaj wieczorem było.

    #polska #pracbaza #stres #psychologia #praca #korposwiat #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1610e283e35d1fc753be51
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [==================......................] 45% (105zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      Lepiej pracować dla siebie niż być niewolnikiem bombli.

      @AnonimoweMirkoWyznania postrzegasz rodzinę jako zagrożenie rozwoju i w ogóle nie przyjmujesz innego wariantu.
      Tymczasem rodzina może być i zwykle jest impulsem rozwojowym i stabilizatorem życia zarówno pod względem emocjonalnym i jak i organizacyjnym. Każdy może mieć własne zdanie oczywiście i ja to szanuję.
      Ale to ty napisałeś że masz z żoną częściowo rozbieżne poglądy na rodzinę i dzieci. Chyba nie masz złudzeń że ta sprawa kiedyś stanie się kwestią pierwszoplanową, tym bardziej że u kobiet to nie jest wyłącznie kwestia wyboru i decyzji ale fizjologii i instynktu.
      pokaż całość

    •  
      ewamewa99

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania: Wtedy mieszkania były dużo tańsze niż teraz. Moi rodzice oboje robotnicy na minimalnej krajowej albo niewiele więcej, w tamtych czasach kupili mieszkanie, a nawet mieli samochód. Teraz to nie do pomyślenia bez kredytu na 20 lat.

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zastanawiam się czy kariera w #testowanieoprogramowania / #testowanie w dłuższej perspektywie ma sens. Mam aktualnie 10k brutto na miesiąc (w tym roku 3 lata expa w zawodzie) i w mojej aktualnej firmie myślę, że jest to już powoli sufit. Ja (i myślę większość z Was) celuje w ciągłe rozwijanie zarobków ale trochę się obawiam, że zamiast skupiać się na programowaniu i przez te lata rozwijać się w kierunku bezpośrednio deva to ja zastałem się trochę na pozycji QA. Fakt faktem, że przez te lata nauczyłem się programować (głównie technologie testów automatycznych, CI, trochę Azure, bazy, testy API i coś więcej), więc może jeszcze nic straconego. Poza tym zrobiłem certyfikaty z testów podstawy + managerskie, w planach jeszcze dorobić coś ze scruma. I tak się zastanawiam czy w testach da się zarobić naprawdę dobre pieniądze porównywalne do senior devów.Patrząc po ofertach, średnio górne widełki to 15k, gdzie dla programistów to sami dokładnie wiemy jak to wygląda. Myślałem, że iść w pozycje managerską ale w sumie zakładam, że odpowiedzialność jest wtedy gigantyczna a nie wiem czy kasa jest aż tak dobra...
    #programista #programista15k #pracbaza #praca #kariera

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1552c43c58bc359f78f7e6
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiecie co? Mam wyjebane - mam dom, samochód, żyje bez kredytu, mam piękną kobietę i jako taki komfort psychiczny, że nie muszę się jakoś zajebiście dorabiać. Zwalniam się z pracy, w której nie dostałem żadnej premii, mimo dobrych wyników - tylko słyszę "jest dobrze, ale może być lepiej" chuj z taką robotą bez dodatku motywacyjnego i chujową wypłatą...

    Cel na teraz to znaleźć lajtowy etat i wykonywać prace dodatkowe dla klientów, zrobić dzieci (max 2) i żyć dalej.

    To ja, Mirek 30 lvl

    #anonimowemirkowyznania #praca #pracabaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0e9e24e270c575295b96f8
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      OP: Nie chwale się Mirasy, ale przejebane mają Ci co nie mają tego co ja i muszą z kagańcem na twarzy zapierdalać u Januszy lub brać kredyt.

      Jest bardzo źle, państwo nie ma kasy, drukuje pieniądze, jest inflacja, a będzie jeszcze większa. Współczuje osobą, które mają najebane kredytów, żyją ponad stan, zamarzyło się budowanie domów, kupowanie mieszkań na kredyt 20-30 letni, to teraz się odbije w chuj na takich Miraskach i Karinkach - współczuje, szczerze piszę. To ja Miras 30 lvl

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    •  

      @Kamokamo to kolekcjonujesz haki na przełożonych i cyk nagle nie trzeba okresu wypowiedzenia zachowywać ¯\(ツ)

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy są tutaj ludzie, co dostali pracę jako junior/stażysta po bootcampie?
    Mam w planach zapisać się do CodersLab na kurs weekendowy (180 godzin/ 3-4 miesiące)
    Słyszałem od znajomego że po takim kursie będę lepszy od 90% juniorów w tym kraju.
    Do wyboru mam tak: Frontend JavaScript Developer: ReactJS lub Backend Java Developer: SpringBoot. Bardziej skłaniał bym się ku javie, choć pewnie o wiele trudniej o pierwsza pracę, no i jest trudniejsza jak mniemam.
    Jakie są szanse że w ciągu tych 4 miesięcy na kursie (plus nauka w domu) oraz kilka miesięcy po skończeniu kursu załapie się gdzieś na juniora? Dodam tylko że pracuje na pełny etat, ale dziennie mogę poświęcić na naukę 2-3 godziny plus więcej w weekendy.

    A może polecicie jakieś inne bootcampy (koniecznie tryb weekendowy) we Wrocławiu?

    #coderslab #bootcamp #java #javascript #pracait #naukaprogramowania #wroclaw #praca #programowanie #programista15k

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0e0ec0e270c575295b966e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Łukasz: ... 10zł dziękuję!
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Ja byłam u nich na kursie (6 lat temu), po nim mieliśmy spotkanie z przedstawicielami różnych firm współpracujących z Lab i można było rozdawać CV. Z ośmiu osób które kurs skończyły chyba tylko dwie nie poszły od razu na juniorów.

      +: Tarec
    •  

      @BotGirl: jeszcze 6 lat temu to po bootcampie rzeczywiście było łatwiej o pracę.

      @AnonimoweMirkoWyznania
      "Do wyboru mam tak: Frontend JavaScript Developer: ReactJS lub Backend Java Developer: SpringBoot" -> po pierwsze powinieneś wybrać coś co tobie najbardziej odpowiada a nie wybierać tylko ze względu na to że bootcamp szkoli w React albo Javie. Czytałeś cokolwiek o JS albo Javie?
      Mnie zajęło około 9 miesięcy na dostanie się do branży (Javascript + React), przy czym też pracowałem na etacie.
      Na twoim miejscu poszedłbym w React, ale przed pójściem na bootcamp zobacz czy w ogóle cię to kręci, porób jakieś darmowe kursy (jest tego pełno w necie).
      pokaż całość

      +: BotGirl
    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak ja ku*sko nienawidzę polskich rozmów kwalifikacyjnych na #programista15k. **Na żadnej nic nigdy nie programowałem, to jest jakiś absolutny nonsens xDD. Ciągle tylko pytania typu "co w pajtonie znaczy def f(a, b, /, c, d, *, e, f)?" Można się dostać nic nie kodząc, tylko wkuwając składnię.

    Do tego rekrutacja zawsze na konkretny język, a najlepiej znać jeszcze na pamięć wszystkie biblioteki, których firma akurat używa. Jak to jest możliwe, że w UK czy w USA jest mnóstwo firm, które szukają po prostu "software engineera" a rozmowa polega po prostu na kodowaniu (w dodatku język do tego wybiera się samemu). Wróciłem z #emigracja rok temu i już żałuję.

    #pracbaza #gorzkiezale #programowanie #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0df283e270c575295b9622
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: W Polsce popularniejszy jest Competency Based Interviewing (Jak masz expa to są szybkie pytania o pierdoły na zasadzie czy warto w ogóle z tobą rozmawiać, potem np. twoje podejście do problemów (high-lvl) i to czym się zajmowałeś na projektach.
      Juniorzy dalej często mają do zrobienia jakieś zadanka, ciągi Bonifacego #pdk i inne bęcwalstwa.

      Tam gdzie w IT jest duża konkurencja (np. USA) używają Devskilla, leetcode itd. żeby przefiltrować tych 200 kandydatów, bo nikt nie będzie marnował czasu seniora na odpytkę kilkuset kandydatów.
      pokaż całość

    •  

      @bartosaq: w firmie gdzie teraz pracuję (mała firma rozwijająca i sprzedająca własny produkt) nie miałem ani jednego pytania technicznego ani zadania rekrutacyjnego - rozmowa była ogólną pogadanką o tym czym się zajmowałem, na jakie problemy natrafiałem w projektach etc. Natomiast jak byłem zapraszany na rozmowy do typowych software house czy też do korporacji to najpierw zadanie Codility/mały projekt do wykonania w tydzień czasu a następnie przedstawienia, test znajomości technologii, a w przypadku pomyślnego przejścia tych etapów to dopiero wtedy rozmowa z przyszłym szefem i/lub dalsze wałkowanie już z leadem czy też starszym programistą z zespołu. pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Daleko mi od krytykowania i wyzywania od bananów ludzi, którym rodzice zapewniają wsparcie finansowe i materialne, bo sam w pewnej mierze takie otrzymałem, no ale bez przesady. Nie wierzyłem do tej pory, że potrafią być tak oderwani od rzeczywistości ludzie.

    Znajoma różowej pochwaliła się ostatnio, że jadą na wakacje zagraniczne, jej niebieski wszystko załatwił i pyta gdzie my w tym roku urlop. Moja różowa jej mówi, że nigdzie, bo z racji napiętego grafiku w pracy urlop będę miał dopiero na jesień.

    Znajoma najpierw zapytała czy chociaż "płacą mi dodatkowo za pracę w wakacje", albo czy zarabiam chociaż na tyle GODNIE, powtarzam GODNIE, żeby odłożyć na dom i jeśli ani jedno, ani drugie to powinienem rzucić pracę, to wtedy moglibyśmy podróżować jak oni (co prawda po biedacku z plecakami i konserwami, ale PODRÓŻOWAĆ) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ja i różowa zarabiamy okolice średniej krajowej, bez szału, ale też tragedii nie ma. Mamy oboje własne mieszkania, więc nie muszę jebać na kredyt i na większość rzeczy mogę sobie pozwolić sam, raz w roku wakacje za granicą itp. Do tego mam sporo oszczędności i generalnie niezależność finansowa. Ja po 30, różowa trochę przed.
    Nie piszę tego, żeby się chwalić czy coś, tylko celem nakreślenia sytuacji.

    Ok, przejdźmy do meritum.
    "Dobre rady" znajomej może nie byłyby aż tak chowe (choć wciąż chowe), gdyby nie fakt, że oboje są tuż przed trzydziestką i nigdy nie parali się żadną regularną pracą.
    Pokończyli studia artystyczne i "pracują w zawodzie", tzn. jak się uda, to zarobią po kilkaset złotych miesięcznie. Ważne, że spełniają się artystycznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Mieszkanie mają od matki jej niebieskiego, która dodatkowo je umeblowała, opłaca czynsz i daje "kieszonkowe".
    To samo jej ojciec, daje jej kilka tysięcy miesięcznie, z czego połowę potrafi wywalić na ciuchy.
    I szczycą się, że mogą sobie swobodnie podróżować bez ograniczenia pracą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tak się kończy dawanie ryby zamiast wędki.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #bekazrozowychpaskow #patologiazmiasta #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0db0b2e270c575295b9584
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Siema Mirasy,

    Mam już dość roboty, w której pracuje, ciągle są ZADOWOLENI, ale pierdolą dalej rób więcej, angażuj się bardziej bez żadnej premii i pochwały za dobre wyniki. Podjąłem decyzje, że odchodzę i pracuje na własną rękę.

    #anonimowemirkowyznania #praca #pracabaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f040f085a60033c4149f33b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pracując kiedyś miesiąc w agencji interaktywnej tworzącej strony WWW, gdzie moje wynagrodzenie z powodu braku znajomości bardziej zaawansowanych technologii wynosiło 2700 zł netto, spowodowałem według firmy ponad 20000 zł strat.

    W jaki sposób? Wydawałoby się, że takie straty można wyrządzić tylko uszkadzając coś. Ja natomiast wyrządziłem je pracując według właściciela firmy za wolno (moim zdaniem nie, ale moje zdanie się nie liczy).

    Co robiłem przez ten miesiąc?
    - skonfigurowałem sobie środowisko na komputerze - 8 h
    - moim pierwszym zadaniem było stworzenie modułu wideo do PrestaShopa z różnymi opisanymi funkcjami, z zaznaczeniem że szacowany czas wykonywania zadania to 4 h, oczywiście nic nie zdążyłem w takim czasie, robiłem swoim tempem informując każdego dnia co godzinę lub dwie co robię, chociaż nie za bardzo chciał mnie słuchać, łącznie zajęło to 56 h (chociaż wliczył w to czas obowiązkowego badania lekarskiego w jednym z dni - kolejny absurd)
    - moim następnym zadaniem było zakodowanie do HTML-a z CSS-em strony internetowej narysowanej w Photoshopie, tutaj podobnie narzucono mi absurdalny maksymalny czas 10 godzin, robiłem to 32 h
    - dostałem jakiś stary skrypt w PHP4, do którego miałem dodać rejestrację, logowanie użytkowników, przypominanie hasła... i pozabezpieczać różne wymienione w treści zadania miejsca, żeby były dostępne tylko dla zalogowanych, niektóre tylko dla zalogowanych z odpowiednią rolą, narzucono mi czas 6 godzin, robiłem to 64 h, informując cały czas o postępie jak przy pierwszym zadaniu
    - zacząłem przerabiać strony składania zamówienia w jednym sklepie, żeby były 3 kroki zamiast 5, podobnie narzucony czas wynosił 16 h, zrobiłem tylko początek, bo skończył się miesiąc, ale już od początku wiedziałem, że się nie da w wyznaczonym czasie

    Janusz pod koniec podsumował, że wyrządziłem ponad 20000 zł straty w taki sposób:
    - jego "stawka godzinowa" to 170 zł, cokolwiek to znaczy, bo to co mi płacił miało z tym niewiele wspólnego
    - jedno zadanie robiłem 56 h, a on szacował 4 h, więc robiłem o 52 h za długo, przez co wyrządziłem 8840 zł straty (!!!)
    - podobnie, w drugim zadaniu wyszedł czas 32 h zamiast jego oszacowania 10 h, więc robiłem o 22 h za długo, przez co wyrządziłem 3740 zł straty (!!!)
    - w trzecim zadaniu wyszło 64 h zamiast 6 h, czyli o 58 h za dużo, czyli 9860 zł straty (!!!)
    - czwartego nie podliczył, bo nie skończyłem, z trzech wyszło według jego sposobu liczenia ponad 20000 zł straty

    Oczywiście nie zaoferował mi przedłużenia, zresztą ja z powodu warunków pracy, których tutaj nie będę opisywał, nie chciałem. Poszedłem po dłuższym czasie zastanawiania się, czy w ogóle nadaję się do tego, do startupu, gdzie pomagałem innemu programiście w drobnych zmianach w kodzie części webowej produktu, później zmieniłem na firmę tworzącą własny produkt SaaS, w ani jednym, ani drugim miejscu nie miałem żadnych problemów, w szczególności nikt mi nie zarzucił, że robię coś za wolno, czyli to nie ja pracowałem za wolno, tylko właściciel agencji miał absurdalne oczekiwania.

    Czy wyrządziłem w tej agencji takie straty naprawdę, czy nie, tego nigdy się nie dowiem, bo nie wiem, czym naprawdę w biznesie jest strata. W każdym razie według arkusza mojego szefa i jego toku rozumowania, samą swoją obecnością przez miesiąc w biurze i tym że dostałem niewielkie w porównaniu ze "stratą" wynagrodzenie spowodowałem ogromną stratę, bo niby "koszt prowadzenia firmy w przeliczeniu na pracownika jest tak duży". Według mnie nie spowodowałem w rzeczywistości takiej straty, tylko cała logika jej liczenia, którą stosował właściciel agencji, jest błędna.

    Nie mam pojęcia, jak inni funkcjonują w takich agencjach. Według mnie nie ma człowieka na świecie, który byłby w stanie dłużej tam wytrzymać.

    #praca #pracbaza #webdev #programowanie #biznes

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f021a435a60033c4149efeb
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [===.....................................] 9% (20zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: @Hejkumkejkum: Cześć, jestem osobą, którą nazwalibyście w tym wątku "Januszem", "Prywaciarzem" itp. z tą różnicą, że jestem szefem nie w agencji, a bawimy się w troszkę poważniejszy soft dla większych firm, jesteśmy na rynku już dobre 5 lat, mamy mniej niż 30 lat i staramy się podchodzić normalnie do ludzi i biznesu. Opiszę co ogólnie myślę o tej sytuacji.

      1. Uważam, że pracowałeś trochę za wolno. Może to kwestia bardzo małego doświadczenia, może to kwestia braku odpowiedniego wdrożenia. Pomyśl nad poprawą wydajności pracy, ponieważ te zadania powinny rzeczywiście trwać trochę krócej, nie aż tak krótko jak to wycenili, ale na pewni nie po 50/60 godzin. Oczywiście nie wiem, co dokładnie tam robiłeś, piszę to na podstawie moich doświadczeń i mam jakieś ogólne wyobrażenie z tych szczątkowych informacji o zadaniach, które napisałeś. Do tego pewnie będą bugi i poprawki, więc tych godzin się namnoży jeszcze więcej, niż to co napisałeś. Jeśli w obecnej pracy masz podobne tempo, a nikt nie zwraca Ci uwagi, to albo nie sprawdzają wydajności pracowników, albo po prostu mają inne podejście i nikt nie będzie się z Tobą bawił, tylko Cię po paru miesiącach zwolnią. Ale też na spokojnie, będąc wczesnym Juniorem masz prawo popełniać więcej błędów i spędzać nad zadaniami nieco więcej czasu. No ale jak napisałem wcześniej - może nie aż tak... Porozmawiaj z kolegami z pracy, zapytaj ile czasu potrzebowaliby na zadanie. Możesz zapytać podobnych sobie i trochę bardziej doświadczonych jak to estymują i porównaj z tym, ile Tobie to zajęło. Będziesz miał realne porównanie. Zapytaj przełożonego, czy ma uwagi do Twojej pracy, zapytaj go jakie są kluczowe kwestie, którymi powinieneś się zająć i to na te kluczowe kwestie poświęcaj najwięcej czasu i uwagi. 20 % Twoich działań przyczyni się do 80 % Twoich wyników.

      2. Każdy szanujący się pracodawca, zatrudniając nowego pracownika i to bez doświadczenia, zdaje sobie sprawę, że ponosi ryzyko i jest to INWESTYCJA, że taki pracownik będzie przynosił na początku straty, póki się nie wdroży i nie nauczy. Przy Twoim wynagrodzeniu, koszt "wdrożenia" Ciebie to pewnie około 5-10k zł, tak to średnio wygląda. I to jest normalne, nikt dziwić się nie powinien. Nie wyrządziłeś strat - to nie są straty, to jest ich niedbalstwo, złe założenia i zła inwestycja, nie spełniłeś ich oczekiwań, a oni myśleli, że magicznie za 2700 zł będziesz pracował jak senior, który na rynku kosztuje 10k. Pracuj nad sobą i nie daj sobie wmówić takich głupot.

      3. Dziwne natomiast jest to, że w ogóle ktoś podliczył Ci "straty", które wyrządziłeś i firma przyznała, ile bierze za godzinę. Nie robi się tak z szacunku do ludzi, jeśli praca jest zbyt wolna, to należy z taką osobą porozmawiać o tym, jakie ma problemy i czy można jej jakoś pomóc w osiągnięciu lepszych efektów. Jeśli mimo to, mija kolejny miesiąc / 2 i ta osoba sobie nie radzi i nie wykazuje zaangażowania, to się ją dopiero zwalnia.

      4. Stawka 170 zł za godzinę wygląda na sporą, ale prawdopodobnie mają z tego zysku przy dobrych wiatrach od 10 do 30%. To jest stawka doświadczonej osoby, ty musiałbyś na 1 godzinę, którą oni sprzedają, przepracować kilka popełniając przy tym błędy. Poza tym nigdy nie ma obłożenia 100% sprzedanych godzin względem etatów. Kolejna kwestia, to firma oprócz wynagrodzeń ma inne koszty i inwestycje, programiści są produkcją i zarabiają realnie wytwarzając wartość, sprzedaż, marketing itd. nie wytwarza wartości, więc musisz zarobić i na siebie i na innych. Zdziwiłbyś się, jak wysoka jest Twoja "stawka kosztowa" (czyli ile tak na prawdę kosztujesz firmę) zarabiając te 20 zł netto na godzinę. Sądzę, że do 50/60 zł / h byś dobił, szczególnie jeśli to UoP. A pomyśl, że oni sprzedadzą 1 godzinę, a ty musisz przepracować ich ze 2/3.

      5. Pamiętaj też, że możesz od pracodawcy wymagać, tak samo, jak on może wymagać od Ciebie. Nie jesteś świętą krową tylko dlatego, że jesteś programistą (hehe RYNEK PRACOWNIKA BICZYS - powiedziałbym, że takie podejście to takie Januszowanie, ale w drugą stronę i karma wraca), a on nie jest świętą krową tylko dlatego, że ma firmę. To ma działać partnersko. Ty masz stabilne zatrudnienie i dochód, a on może zarobić na Twojej pracy. Ty się rozwijasz, on się rozwija. Jeśli coś potrzebujesz, masz problemy, coś Ci przeszkadza, widzisz, że coś można poprawić - rozmawiaj z przełożonymi. Jeśli są mądrzy, to Cię wysłuchają. Pamiętaj o tym, że obowiązują Cię maniery i pokora względem osób na wyższym stanowisku i należy zachować odpowiednią formę. Nikt nie będzie brał na poważnie marudzenia, narzekania i lamentu, ale każdy doceni konstruktywne uwagi i zgłaszanie realnych potrzeb. Ja osobiście nie znoszę narzekactwa i lamentowania bez jakichkolwiek działań ze strony tej osoby, aby taką sytuację zmienić. Nic się nie stara, nic nie proponuje, nic nie robi, ale pierwszy żeby zatruwać mi i innym dookoła życie. Pierwszy kandydat do odstrzału.

      6. Jeśli przychodzisz po podwyżkę, czy masz jakieś większe wymagania niż to, na co umówiliście się na początku, to musisz pokazać, że dajesz coś w zamian lub jesteś w stanie coś dać w zamian. Np. Twoja efektywność wzrosła, zadania wykonujesz szybciej, jest mniej bugów, albo możesz przyjąć więcej obowiązków.

      7. Zapytałbym co to za firma i z jakiego miasta, bo to rzeczywiście Janusz Soft. Ale pewnie nie chcesz się narażać, to też rozumiem ;-) Znam ten typ ludzi, który opisałeś. Znam takich i młodszych, którzy pozjadali wszystkie rozumy i myślą, że są bogami biznesu i tych starszych, którzy wywodzą się z trochę innych czasów. Nie ma na to lekarstwa, trzeba się trzymać z daleka. Im się świecą dolary w oczach i nie potrafią już rozmawiać na inne tematy, tylko wszędzie widzą BYZNES, wyżej sra niż dupe ma. Do tego w tej dupie kij od szczoty, sztywniak, że po paru minutach rozmowy czujesz się nieswojo i trzeba wymyślać wymówki żeby zakończyć tę pasjonującą dyskusję.

      8. W IT można bardzo dobrze zarobić, ludziom doświadczonym o odpowiednim odejściu płaci się bardzo dużo. Ale żeby dojść do tego etapu, trzeba najpierw przejść przez etap stażów, później kwot typu 2700 zł netto itd. Z czasem przyjdą lepsze pieniądze, ale pamiętaj żeby się cały czas rozwijać - to jest klucz.

      9. Trochę się rozpisałem nie na temat, ale już niech zostanie, mam nadzieję, że się komuś przyda chociaż część z moich wypocin ( ͡° ͜ʖ ͡°) Powodzenia.
      pokaż całość

    •  

      @patryk-4:
      Dla mnie przedsiębiorca/prywaciarz nie jest Januszem z automatu. Na to określenie trzeba zasłużyć specyficznym postępowaniem.
      Janusz to synonim człowieka, który w tym wypadku nie ogarnia swojej firmy, który usiłuje zbijać wynagrodzenie za projekt do poziomu śmiesznego, który nie rozumie, że jeśli oczekuje się podniesienia jakości to za to trzeba adekwatnie zapłacić, jeśli zwraca się do kogoś z wiedzą i fachowym podejściem to będzie kosztować więcej niż stażysta. To ktoś kto swoim klientom oferuje chłam. Janusz to ktoś kto oczekuje projektu w 5 dni, a który to projekt wymaga pracy nad nim przez dni minimum 15, a przy obszerniejszych i dłużej z prostego powodu, to praca kreacyjna to raz, a dwa jestem uzależniony od tego co mi wyślą, jeśli reszta nie wysyła mi materiałów w odpowiednim czasie to nierealne są terminy... Dodatkowo jak oczekiwać fachowości i rzetelności jeśli zatrudnia się praktykantów/stażystów, bo taniej, a na podwykonawcę usiłuje przerzucać się zajęcia, których nie są w stanie wykonać owi praktykanci bo nie mają wiedzy ani właściwego podejścia. Sęk w tym, że to przerzucanie usiłuje robić tak by za czas nie zapłacić, jak również za wynikłe z niekompetencji problemy, które zmarnowały mój czas.

      Opisuję rażący nieprofesjonalizm, opisuję brak pracowników z wiedzą, bo tym z wiedzą trzeba adekwatnie zapłacić.
      Nie jestem pracownikiem jako takim, jestem podwykonawcą więc mam bardzo obiektywne podejście.
      W obecnej sytuacji to ja jestem często tym, który poprawia jakość i rozwiązuje problemy, podnosi standard, bo pracownicy nie potrafią, a szef widzi tylko zyski nie interesując się procesem.
      Szef będący w pewnym sensie moim znajomym nie ogarnia wielu spraw, a z ignorancji na przestrzeni czasu wynikło sporo problemów. Obecnie postawiłem granicę, że nie będzie tak, że pracownicy zgarniają pensję za nieudolność i niekompetencję, a do mnie przesyłane są dyspozycje by rozwiązywać problemy i edukować jego ludzi bezpłatnie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ludziom to już w główkach się ładnie pojebało. Jakas śmieciowa grupka na fejsie do której dołączyłem z 4 lata temu ale nie miałem w obserwowanych i typiara się pyta o opinie w pracy jako "kelnerka" w klubie nocnym (w sesnie mówiąc po imieniu szmula co tańczy na róże i namawia zjebanych typów co myślą kutasem żeby im kupowali drogie drinki). No i pyta się o co chodzi itd czy bezpieczna praca i CZY FAKTYCZNIE TAK DUŻO SIE ZARABIA ;OOO No to napisałem z dobrymi intencjami żeby chuja zarobi do mordy najwyżej i dadzą jej z 5 razy mniej na koniec i znajdą inną pustą idiotkę i będzie się musiała użerać z pijanymi przygłupami i już lepiej chociaż iść jako jakiś kasjer/kelner czy coś i zachować godność nawet jak się za dużo w życiu nie umie, no i kurwa pojazd od jakiegoś białorycerzyka, zarośniętego grubasa, że MOCNE słowa jak na kogoś bez zdjecia profilowego (argument 200 iq). Potem pojazd od jakichś smarkul zapewne jeszcze na utrzymaniu rodziców albo jebiących na kasie których to z tego powodu uraziło xD Promujmy kurwiarstwo i nieróbstwo to zbudujemy idealny świat, tak trzymać

    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #praca #blackpill #p0lka

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef0c38b0db94d7506cddbe2
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [===================================.....] 87% (204zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Siemka Mirki, ostatnio miałem rozmowę o pracę, przebiegła nawet w porządku i na koniec doszło do tematu wynagrodzenia. Powiedziałem od razu, że jestem otwarty na ich propozycje, ale nie chcieli powiedzieć i miałem zaproponować ja. Jako, że praca na końcu Polski po prostu nie miałem pojęcia jaki jest koszt wynajmu mieszkania więc powiedziałem to i że dam znać do końca dnia mailem, zgodzili się. Przez ten czas skonsultowałem się z kilkoma ziomkami i napisałem ze stawką, która by mnie bardzo satysfakcjonowała. Po chwili jednak dostałem odpowiedź, że to za dużo. Od razu napisałem, że tak jak wspomniałem w rozmowie, jestem otwarty na propozycje z ich strony, ale potem już nie dostałem wiadomości zwrotnej. Myślicie, że już się pożegnałem ze stanowiskiem proponując za dużo podkreślając że jestem otwarty na każdą propozycję z ich strony i nie robić sobie już nadziei, czy jednak może jeszcze jest szansa.
    #praca #pracbaza #hr

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eec554e2d35834c6b87fab9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [=================================.......] 82% (192zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy da się studiować i pracować jednocześnie bez pomocy finansowej rodziców przeprowadzając się do większego miasta (nie Warszawa)? Biorąc pod uwagę że jestem zwykłym człowiekiem bez większych osiągnięć w dziedzinie naukowej (brak olimpiad itd) oraz bez perspektyw na stypendium socjalne (zbyt duży dochód w rodzinie)?
    #studia #studbaza #praca #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eeb45052d35834c6b87f89f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [=================================.......] 82% (192zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      135kka: Da sie bez problemow tylko wiedz ze nei bedziesz mial znajomych.

      Jako osoba antyspoleczne i na spektrum to mi zbytnio nie przeszkadzalo. Ja bylem troche hardcorem bo pracowalem i studiowalem 2 kierunki na zakladke. Jedne wieczorowo a drugie zaocznie w weekend a praca za dnia. Ogolnie, jezeli nie masz jakiejs super paczki znajomych przed studiami z ktorymi idziesz na te studia to polecam ten moj system. Raz ze bedziesz o lata swietlne przed rowiesnikami (doswiadczenie za pasem, duzo pieniedzy, wolnosc) to jeszcze Twoaj CV bedzie wygladala kozacko.

      Oczywiscie, byly takie momenty ze przez tydzien potrzebowalem odpoczac i pograc sobie i np. nei chodzilem na zajecia wieczorne. Ale kazdy wykladowca to zrozumie jak mu wytlumaczysz ile masz na "talerzu". Jakby ci brakowalo kontaktu z czlowiek to zapisz sie do jakiegos kola naukowego tylko Uwazaj - bedziesz uwazany za cos gorszego bo nie jestes "dzienny!"

      Go for it.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    •  
      M..D

      0

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (28)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #praca #pracbaza #programowanie #3city
    W piątek byłem na swojej pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko junior C++ w jednej z trójmiejskich firm i rekruter mnie pytał głównie o assemblera. Spytałem się czemu mnie pyta o assemblera przecież stanowisko to C++ a on że jak ktoś zna assemblera to znaczy że wie dobrze jak działa komputer i nie będzie miał problemów żeby rozwiązać problemy które się pojawią. Dodał jeszcze że w spacex nawet webdeveloperzy muszą znać assembler. Pracy nie dostałem i trochę się załamałem. Czy to normalne wymagania?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ee5b97b2d35834c6b87ed8a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [======================..................] 54% (127zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Leżę w szpitalu na NFZ. Trochę jestem zszokowany bo wszystko po remoncie, ładnie, czysto, smacznie, lekarze uprzejmi, pielęgniarki pomocne, troskliwe luzik i git. Europa. Natomiast wszelkie sprawy "bytowe" tj. sprzątanie plus jedzenie załatwiają dwie brygady: polki i #ukrainki.
    Nosz kurwa nie muszę mówić, że cały oddział czeka na ukraińską zmianę? Śniadanie - #polki na odpierdol rzucą Ci dwie kromki chleba i już. Zjadlbys kromeczkę wiecej? Zapomnij (dodam ze nie lezymy na dietetycznym, mamy kuchnie ogolną). Ukrainka przyjdzie, po cichu zapyta czy chleba starczy, ona może dołożyć jeśli co. Jeszcze jej zostało trochę powideł;)Polki po rozniesieniu żarcia idą w długą, ukrainki wracając pytają się czy ktoś dokładkę może, bo zostało.
    Przywiezli na oddział chłopaka z ulicy. Nawet torby nie miał. Załapał się na obiad, a nie ma swoich sztućców. Polka mu mowi ze trzeba miec sztucce swoje, dała mu zupę i poszła. Dala mu talerz bez łyżki i załatwione. Ukrainka odpowiedziała "dawaj, sczas podumaju" i co prawda po godzinie, ale skąś mu zestaw sztuccow przyniosła.
    Ja rozumiem, że zarobki tego personelu są chujowe i nikt nie oczekuje huraoptymizmu od pracowników, no ale....
    I niech mi jakiś debil powie ze Ukraincow nie mozna przyjmowac do PL bo zabierają miejsca pracy. Chuja tam, biorą to czego nikt w zasadzie nie chce i pracują uczciwie i sumiennie na chleb. Ale oczywiście banderowców jebać-na szczęście większość pracujących ma tego bandytę głęboko w dupie, albo co interesujące ma go za zdrajcę( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pracbaza #gownowpis #zalesie #nfz #praca #szpital

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ed38aac1487ee2d07aa7a23
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      To jest standard kraju trzeciego świata, a nie Europa.

      @ms93: to jest normalne jak przez 30 lat się okrada państwo na prawo i lewo a służbę zdrowia traktuje jak niechciany biznes który zabiera to co mogłoby iść na premię.
      Przyszła postkomuna i polikwidowali kuchnie, wprowadzili zewnętrzne firmy żeby tanio było i jest tylko, że przy okazji byle jak.
      Co to za absurd żeby szpital nie był samowystarczalny...
      pokaż całość

    •  

      GłuchaBaba: Mam dziewczynę Ukrainkę i powiem Ci jest do rany przyłóż. Zastanawiałem się czy nie chodzi jej o polskie papiery, ale zakochałem się. Jesteśmy razem już rok i jest kochana. Jak ktoś mi powie, że Ukrainki są złe to pierdolnę a łba będzie szukał gdzieś daleko w trawie. Pozdrawiam

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Byłam wczoraj pierwszy dzień w pracy na stacji paliw i sobie nie poradziłam kompletnie. Szefowa wzięła mnie to siebie na rozmowe po 6 godzinach i powiedziała że chyba się tu nie odnajduję, że jestem mało zaangażowana, że muszę bardziej myśleć co robię. Była taka sytuacja że dziewczyna kupowała 2 paczki fajek i płaciła kartą, ja wbiłam to na terminal, ona przyłożyła karte i pikneło, nic nie było że odmowa czy coś, tylko tyle że mi potwierdzenie nie wyszło z terminala i się spytałam kasjerki obok mnie ale ona była zajęta klientem. I potem to powiedziałam kierownikowi i się wkurzył bo okazało się że ona nie zapłaciła w końcu. Przez to szefowa się wkurzyła na mnie ale nie tylko. Na kasie ciągle musiałam się tej kasjerki o coś pytać, obsługa kasy jest prosta ale ludzie pytali o jakies karty, nagrody, rabaty, punkty, bony na myjnie, ja nic nie wiedziałam i nie mogłam tego zapamiętać. To stalam jak ten kolek i musialam sie pytac wszystkiego kolezanki obok, ktora po jakims czasie juz sie wkurzala bo ludzie w kolejce, ona robi swoje i jeszcze musi odpowiadac na moje pytanie. Albo kierownik chyba z 3 razy tego dnia powiedzial do klienta ze maja dzis male zamieszanie bo kolezanka pierwszy dzien jest.Do tego stoję na strefie gastronomicznej, gdzie przygotowuje kanapki, sałatki, kawę i też mnóstwo rzeczy do zapamiętania a ja nie wiedziałam nic, wszystko mi się już mieszało, ludzie cały czas przychodzą, o coś pytają, ja nic nie wiem, muszę się pytać, kasjerka też już się wkurza i ma dość. Chyba jestem jakimś ultradebilem skoro nie nadaje się nawet do takiej pracy. Zostaje mi już tylko chyba sprzątanie. A szefowa powiedziała coś w tym stylu że gdyby nie to że podpisałam już umowę, zrobiłam badania na jej koszt to by mi podziękowała a pospieszyła się bo myslała że się sprawdzę. Mam tam przyjść w poniedziałek i wtedy mam zdecydować czy zostaję, bo powiedziałam już po tej rozmowie że wszystko mi się miesza i chce iść do domu. Najchętniej bym zadzwoniła że rezygnuję, nie chcę tam już iść, ale boję się że nic innego nie znajdę przez tego koronawirusa. Co byście robili? Mam opcję jechać w lipcu na maliny do Norwegii na 5 tygodni gdzie odłożyłabym ponad 10 tys (wiem bo byłam rok temu) a potem w październiku studia zaoczne więc musiałabym jakąś pracę do tego czasu znaleźć a boję się że nie będzie ofert dalej :( #pracbaza #praca #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ec9449a49252042ed39807b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ciężko przeciętnemu gostkowi zostać programistą, który znajdzie prace w DE, FR lub SWISS jak tylko zna język?

    Nie byłem bystrzakiem w szkole. Nawet w podstawówce miałem 2 i 3, ale za to mogę wynić rodziców. Z matmy jakiś przytrzymany byłem mimo matura na 60%, a sporo osób oblało.

    Największy sukces szkolny to śr 4.2 W technikum informatycznym

    Teraz mam 26 lat, nie myśląc długo po technikum poszedłem najpierw do H&M, potem kelnerowałem w jakiejś restauracji, a teraz na magazynie, niedawno zrobiłem kurs na wózki i Kurs na C(przez korone nie zrobiłem egzaminu panstwowego).

    I w zasadzie po technikum nie wiedziałem co ze sobą zrobić, i wstyd się przyznać, ale nadal nie mam pomysłu na siebie.

    Byłem 1 rok na studiach informatycznych na wsb we wrocławiu, ale drugi semestr oblałem, nie chciało mi się tak dużo uczyć.

    Poznałem dziewczynę i jestem z nią od roku i mi zmieniła światopogląd. Zaraz kończy studia i myślimy co dalej.

    Nie chce zostać na magazynie całe życie, jedyne co robiłem i się zawiodłem to cisnàłem języki, znam angielski b dobrze i troche niemieckiego.. ale sie rozczarowałem, same języki gówno dają.

    Myśleliśmy nad emigracją, ale skończyłbym tak samo jak teraz.

    Myślałem nad
    Albo: cisnąć programowanie i za X lat próba emigracji za granice
    Lub: zrobić jakiegoś hydraulika/elektryka + język i wyjechać do niemiec, a potem może Szwajcaria?

    Ale siedząc na tym magazynie marzy mi sie praca w biurze, jakiejś korporacji, przychodze do czystego, ciepłego(zimą” biura, odpalam kompa na luzie i robie swoje, 8h i spokój względny, jakiś rozwój i lepszy awans społeczny niż robol

    Mirko byliśce w podobnej sytuacji?

    Jak wyglądają perspektywy robola elektryka/hydraulika bez studiów na zachodzie?

    Zastanawiam się czy nie iść na studia? Ale na co? Jestem mierny, inżynier ze mnie żaden, mój stary robi na budowie na czarno, a matka w sklepie.. jestem dzieckiem nieudaczników

    Co mam robic?

    #emigracja #praca #pracbaza #studbaza #pytanie #pomozmirko

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ec244c8f5c87a77924b509d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Szef pod moją nieobecność w pracy(urlop), podpisywał maile wysyłane z firmowego ogólnego maila moim imieniem i nazwiskiem. Maili było kilkanascie, w tym jedna konwersacja, która mi się nie podobała (sam styl rozmowy, ja w taki sposób nie piszę).

    Idzie coś z tym zrobić? I tak się będę zwalniał, więc...

    #pracbaza #praca #prawopracy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ebf3390f5c87a77924b4ce1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      GwiezdnaKrowa: Janusze xD Cyrk, normalnie cyrk.

      Szef pod moją nieobecność w pracy(urlop), podpisywał maile wysyłane z firmowego ogólnego maila moim imieniem i nazwiskiem. Maili było kilkanascie, w tym jedna konwersacja, która mi się nie podobała (sam styl rozmowy, ja w taki sposób nie piszę).

      Napisz prosto z mostu do każdej z tych osób, że w okresie od .. do .. byłeś na urlopie i nie jesteś autorem tych maili. Dodaj, że od dnia .. rezygnujesz z pracy w tej firmie. Zrób tak bo szef może dalej się podpisywać twoim nazwiskiem no bo czemu nie.

      Mirki radzą palić głupa, że niby pomyłka, że niby nie wiesz o niczym. Jest to dziecinne i nawet się w to nie baw. A poinformuj ich koniecznie bo szef może nawet po twoim odejściu pisać sobie co chce pod twoim nazwiskiem i zwalać na ciebie jakieś obsuwy, mimo że już tam cie nie bedzie. No chyba, że się nie szanujesz i lubisz jak ktoś podciera sobie dupę twoim nazwiskiem.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    •  

      @m0rgi: Szef może mieć problemy prawne nawet za zaglądanie do skrzynki pracownika a co dopiero za podpisywanie się w mailu za pracownika. Znam sytuację, gdzie w pewnym warszawskim korpo pracownik się zwolnił i nie podpisał żadnych papierów. Szef napisał do Tieto do IT, że potrzebuje podglądu do skrzynki pracownika, IT pyta czy jest podpisana zgoda pracownika na udostępnienie szkrzynki. No to szefu tłumaczy, że pracownik olał, nic nie podpisał, ale od tego zależy cały projekt i bardzo potrzeba i na wczoraj. Wiesz co odpowiedziało IT?

      pokaż spoiler "xD"
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jest 3 w nocy a ja siedzę przy kieliszku w sumie przez rodzinę. Długo się zastanawiałam czy tutaj coś napisać i w końcu się zebrałam.
    Kilka lat temu popełniłam błąd życia. Nie wiem dlaczego byłam taka ślepa i dałam się omamić ehh.. #logikarozowychpaskow chyba mi sie odpaliła.
    Mirki jeśli rodzice, rodzina, teściowie będą wam proponowali mieszkanie na kupie nigdy się nie zgadzajcie! To po prostu nie może się udać.

    Obecnie mam 28 lvl i czuje się w własnym domu jak w klatce. Zacznę od tego, że moja rodzinka jest naprawdę popaprana. Typowo klasa robotnicza z małej wsi. Najbardziej na świecie obchodzi ich co ludzie powiedzą. Szczególnie sąsiedzi. Mają zupełnie inne priorytety niż ja. Od małego byłam tyrana za to, że nie chciałam pracować tak ciężko jak oni.
    Zostałam porównywana do brata mechanika i siostry pracującej ciężko w szklarniach. Rodzice od małego powtarzali mi, że nie umiem pracować i nie nadaje się do niczego.
    Prawdę mówiąc wmówili mi że sobie nie poradzę w życiu. Bardzo zle wspominam swoje dzieciństwo i nastoletnie lata. Moja niska samoocena wypracowana przez nich latami skutecznie blokowała mnie przed wyzwaniami i wspaniałościami życia.
    Zaczęłam walczyć o siebie i buntować się dopiero w wieku 20 lat. Im bardziej się buntowałam tym bardziej próbowali uświadomić mi, że do niczego się nie nadaje i nic nie umiem.
    Gdy uczyłam się niestandardowych języków to obgadali mnie w całej rodzinie aż do 5 pokolenia jak bardzo marnuje swój czas i życie - bo nie żyje tak jak oni chcą.
    Trochę szacunku zdobyłam dopiero gdy założyłam swoją firmę i znalazłam fajnego niebieskiego. Na moje nieszczęście był to dopiero początek naszej znajomości i właśnie miałam się wyprowadzić do większego miasta. Gdybym wtedy wiedziała to co teraz...
    Rodzice wtedy uaktywnili proces przepisywania swojego majątku na mnie i rodzeństwo. Tak mną zakręcili, naobiecywali, zmanipulowali że zgodziłam się mieszkać nad nimi gdzie było spore poddasze do zagospodarowania. Osobne wejścia, własna część ogrodu i posesji. Zmienili do mnie podejście i naprawdę uwierzyłam, że zaczęłam się z nimi dogadywać. Uwierzyłam że się zmienili. Pozorny spokój trwał przez prawie rok.
    W tym czasie zainwestowałam wszystkie oszczędności, niebieski się do mnie wprowadził. Zainwestowaliśmy w mieszkanie sporo pieniędzy i czasu.

    Zaczęło się niepozornie. Najpierw przytyki, że trawnik nie skoszony, śmieci nie wyniesione czy okna nie pomyte. Potem coraz większa kontrola i krytykowanie. Według moich rodziców powinnam każdą wolną chwilę przeznaczyć na sprzątanie. Zaczęły się wjazdy na chatę typu: Ja pracuję, rozmawiam z klientem przez skype i nagle wbija stara i drze się, że skosiła trawę i mam ją teraz natychmiast wywieść. Oczywiście tego nie zrobiłam bo pracowałam. Zrobiła więc to sama po 10 minutach i obgadała mnie do rodzeństwa.
    Właściwie ich ulubionym zajęciem jest obgadywanie mnie i mojego niebieskiego. Potrafią zaprosić mojego brata z żoną i siostrę na obiad i rozmawiać tylko o mnie.
    Zazwyczaj scenariusz jest ten sam, że jestem leniwa i mój niebieski też. Mówią zazwyczaj o tym co mogłabym zrobić i czego nie robię. Wydaje im się, że ja zamiast pracy siedzę 24h w domu i nic nie robią. Wymagają w swojej głowie, żebym z niebieskim po pracy każdego dnia czyściła podjazd szczoteczką do zębów. Ogólnie jak wybieramy odpoczynek po pracy to jesteśmy leniwi.

    Najgorsze jest to, że nigdy nie powiedzą niczego w prost. Zawsze jest to jakaś aluzja, sarkazm lub obgadywanie. Mieszkam z nimi już 3 lata i jest to bardzo męczące. Jakoś rok temu zaczęłam im w prost mówić, żeby nie mówili mi jak mam żyć, żeby nie krzyczeli i ogólnie będę robiła co chce. Wtedy zawsze stosują tą samą taktykę: Ja jestem jakaś nienormalna bo oni tylko mówią i chcą dobrze, a ja od razu się złoszczę.. Zaraz biegną wszystkim się na mnie wyżalić i po dwóch dniach jest to samo.

    Gdy w te święta wielkanocne powiedziałam im o wszystkim. O tym, że wiem jak mnie obgadują i że są chujowymi rodzicami, to oboje odpowiedzieli atakiem. Na siłę odwracali wszystkie moje słowa przeciwko mnie. Po prostu okłamywali sami siebie. Gdy przytaczałam prawdziwe sytuacje z życia, to przekrzykiwali mnie żebym tylko nic nie mogła powiedzieć. Oczywiście całą sytuację odwrócili w coś typu "Tak bardzo się staraliśmy, dziękujemy za to że jesteś taka i my nic złego - to Ty jesteś taka zła!".

    Powiedziałam im wprost, że nie chcę z nimi rozmawiać i wydawać się. Niech mówią co chcą - tylko dadzą mi spokój. Poskutkowało z tydzień i za tydzień zachowywali się jak gdyby nigdy nic. Po prostu tak mnie to wkurza... Od tamtego czasu za każdym razem gdy się do mnie odzywają to im przypominam tamtą rozmowę. Następuje cisza przez godzinę i za godzinę znowu mnie męczą.
    Wygląda to w ten sposób, że komentują niby do siebie stan mojego ogródka warzywnego. Chodzą na przykład pod oknem i głośno komentują "niby bałagan". Tutaj muszę dodać, że nie jestem jakimś brudasem. Po prostu oni sobie to wkręcają. Typu przez noc jakaś gałąz spadła na mój trawnik - dla nich jest to już haniebne zaniedbanie. Ponieważ nie zerwałam się w środku nocy i nie wyrzuciłam tej gałęzi od razu XD..
    Lub tej zimy przywieźli nam drewno na opał. Nie włożyliśmy go do piwnicy dlatego, że urządzamy tam mały spichlerz z niebieskim. Dla nich było to nie do pomyślenia. Jak coś może nie być schowane - co ludzie powiedzą XD... Tak co ludzie powiedzą, że drewno leży przed naszym wejściem do domu...

    No to teraz czas na najlepsze. Ja myślałam, że oni dali mi to mieszkanie z dobrej woli jako córce. Okazało sie tak naprawdę, że to babcia do której wcześniej ono należało przepisała je na mnie. Ukrywali to cały czas! Udawali, że to od nich. W tym samym czasie moje rodzeństwo dostało po działce i jakieś pieniądze od babci.
    Każdy wiedział oprócz mnie.. Dowiedziałam się sama chcąc przyspieszyć papirologię. Ponieważ poddasze jest już przepisane na mnie, jednak nadal w toku jest przepisane części posesji i ogrodu. Miało to zostać zrobione już dawno jednak starzy chcą jakiś jeden garaż przepisać jeszcze bratu i to wszystko trzeba odmierzyć.
    Wymyślili sobie, że brat musi przy tym być i dlatego nie robią tego teraz. Czekają aż on zjedzie z Niemiec do domu w te wakacje.

    Po prostu dom wariatów.. Wyprowadziłabym się z niebieskim już dawno tylko, że chcemy do końca doprowadzić tą sprawę z przepisami. Dodatkowo szkoda nam naszej pracy żeby to zostawić. Samo mieszkanie urządziliśmy naprawdę super. Żyłoby nam się pięknie gdyby nie rodzice.. W poprzednie wakacje za jedną sprawą w której przegieli chcieliśmy je komuś wynająć. Jednak nikt nie che przyjść na taką wioskę w dodatku na mieszkanie z wspólnym wjazdem z inną rodziną.
    Sytuacja bardzo ciężka i męcząca. Przyznam szczerze, że stałam się bardzo nerwowa i bojowo nastawiona do każdego ich działania. Przez co atmosfera stała się bardzo napięta i ciężka. Najgorsze jest jednak to, że widuje ich codziennie. Oni widują mnie i nawet "sprawdzają" każdego dnia czy mam posprzątane i wypielony ogródek XD
    Po prostu niby przechodzą a tak naprawdę stoją i się przyglądają, po czym jak coś im się nie spodoba to dzwonią do brata lub siostry i mnie obgadują.

    Macie jakiś pomysł? :) Póki co planuje jak najszybciej dokończyć te przepisy i walnąć mega wysoki zasłaniający wszystko płot. Jestem ciekawa co zrobilibyście w podobnej sytuacji. Może ktoś mnie zainspiruje do jakiegoś dodatkowego działania.. Pozdrawiam.

    #patologiazewsi #rodzina #zalesie #praca #dom #mieszkanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eba07d146fe92d49c8d076f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Chciałbym podzielić się swoimi refleksjami. Wiem, że portal ze śmiesznymi obrazkami nie jest może najlepszym miejscem, ale traktuję to jako formę wygadania się, nie musicie czytać.

    Czuję, że pociąg odjechał, ba, jak odjeżdżał to ja nawet nie byłem na stacji.

    Skończyłem niedawno 30, a wydaje mi się, że zmarnowałem ostatnie 10 lat. Ukończyłem studia w dziedzinie, która mnie nie interesuje i w której trudno o dobrą pracę. Ponadto wpisuję się w stereotyp wiecznego studenta. Mam stosunkowo niewielkie doświadczenie zawodowe, w wyuczonym żadne. CV dziurawe jak ser. Obecna praca pod względem zarobków to #januszex i nie rozwijam się. Najłatwiej zmienić pracę. Problem w tym, że ja nadal nie wiem co chcę w życiu robić. Jeszcze w gimnazjum wydawało mi się, że jestem nawet bystry, jednak szkoła średnia i studia to zweryfikowały. Od kilku lat myślę żeby rozpocząć jakieś studia od nowa, ale na myśleniu się kończy. W innych dziedzinach też jest podobnie, nie mogę się wziąć za jakieś działania. Ciągle tylko myślę i wspominam jak #kiedystobylo

    Przeglądając wykop i niektóre wpisy z tagu #przegryw stwierdzam, że zmierzam nieuchronnie w tym kierunku. Zostawiła mnie dziewczyna, głównie z powodu pesymistycznego nastawienia do życia i narzekania. Zaczynam odczuwać upływ czasu w organizmie - #zakola, kręgosłup ze względu na siedzący tryb życia już pobolewa. Na siłowni nie byłem już dłużej niż kiedykolwiek chodziłem.

    Nie sądzę żebym był jakiś szpetny. Jako nastolatek i na studiach raczej nie miałem problemów z #rozowepaski ale od czasu ostatniego związku jestem sam najdłużej w życiu.
    Niedawno w anonimowych czytałem wpisy o braku znajomych i traceniu znajomych. Mam tak samo, w zasadzie to ja się z kimś kontaktuję, a nie ze mną. Nawet jestem w stanie to rozumieć, większość rówieśników już sparowana, ja sam, mało podróżuję, nie mam ciekawego hobby. W sumie to nie mam żadnego hobby, którym bym się bardziej interesował. Więc mogę być po prostu nudny. Nie uprawiam sportu, nie gram na instrumencie, nie umiem tańczyć, nie byłem nawet za granicą (!!) Co się szybko i tak nie zmieni.

    Powiecie „idź do psychiatry, pobiegaj, j** falubaz”. Byłem nawet u jednego psychologa to mi powiedział, no że w sumie to spoko, bo jestem świadomy problemów, wiem co źle zrobiłem, wiem co trzeba zrobić, a żeby zapomnieć o ostatniej różowej to wystarczy kilka miesięcy a najlepiej to sobie nową znaleźć ( ͡° ͜ʖ ͡°). Świadomy to jestem, ale tego że popełniam cały czas te same błędy, tak jakbym bił głową w ścianę i był zdziwiony, że boli. Co z tego, że wiem jak nic to nie zmienia.

    Wiem, że ludzie mają o wiele gorzej. Zmagają się z poważnymi chorobami, przeciwnościami losu, mają problemy rodzinne. Swoją sytuację przyrównuję jednak do znajomych, z którymi mniej więcej równo startowałem i widzę, że jestem w zupełnie innym miejscu. Odpadłem w przedbiegach. Jak ludzie ze studiów robili praktyki na studiach to ja imprezowałem, zamiast prac wakacyjnych odpoczywałem po studiach. Boję się, że ten stracony czas jest już nie do nadrobienia i za parę lat będę samotnym łysym przegrywem z brzuchem, pracującym w jakimś pseudokorpo. Boję się, że już nic nie osiągnę, a najgorzej, że nawet nie wiem co chciałbym robić. Jak zobaczę, że jakiemuś znajomemu dobrze idzie w prawie to myślę, że może to fajna opcja. Czytałem o złamaniach kiedy złamałem nogę – o może lekarz. Nie wspomnę już o programowaniu, bo teraz każdy programuje i już nawet pytania o to na wykopie wzbudzają niechęć.

    Takie wieczorne przemyślenia życiowe.

    #anonimowemirkowyznania #zalesie #feels #zwiazki #psychologia #psychiatria #praca #studia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eb7151d46fe92d49c8d0217
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    +: L.....s, Khaziss +5 innych
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      OP: @inny_89: work and travel jest dla studentów, jeszcze nowych studiów nie zacząłem :) Do stracenia nie mam nic, co jest zarówno plusem i minusem. Wyjazd w poszukiwaniu siebie, mimo że wydaje się ciekawą opcją, to jednak bardziej w młodszym wieku. Nie chciałbym po powrocie, za rok, dwa, pięć pisać podobnego posta na mirko, że dalej nie wiem co robić (jeśli wypok dalej będzie istniał ( ͡° ͜ʖ ͡°)) Na tę chwilę chcę znaleźć coś, co mnie zainteresuje i zacząć się tego uczyć. Tylko ta wytrwałość i nie zastanawianie się... W każdym razie dziękuję za opinie

      @HałaśliwaWybranka: > próbując wielu rzeczy wiemy, czego nie chcemy robić
      Dokładnie tak samo, stąd częste zmiany pracy. Policzyłem, że średnio rok z niewielkim okładem jestem w jednym miejscu.

      W moim wieku ludzie są już seniorami z +5 lat doświadczenia w jednej dziedzinie
      Kilka lat temu miałem rozmowę o pracę z gościem z mojego wydziału, starszym jedynie o rok. Koledzy z roku już stanowiska seniorskie. Co najgorsze, teraz jestem w miejscu gdzie na najwyższym stanowisku jest mój rówieśnik i nie jest z zawodu synem

      Percepcja upływu czasu identyczna.

      Co do medycyny i IT, słyszałem o dwóch ciekawych przypadkach, brat kolegi skończył medycynę, ale coś mu się nie podobało i skończył informatykę. A drugi, to informatykowi zamarzyła się medycyna i skończył. Można powiedzieć, że szczęściarze, bo obaj znaleźli swoje powołanie.

      @**Przegrywek **: Dziękuję, powodzenia życzę.

      Nie wiem czy jestem najlepszą osobą do doradzania, ale jeśli Cię zupełnie ten II stopień nie interesuje, to może zmień. Z mojej perspektywy jesteś młoda, 24 wyliczyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc nawet zaczynając studia od zera, to do 30 nawet z poślizgiem skończysz.
      Miałem kiedyś znajomą, która też mocno przeżywała studia, stres, ciągły ból brzucha, przed ważniejszymi kolokwiami wymioty, biegunka, po studiach to się trochę zmniejszyło.

      @wojteggz: Mimo że samochodem jeździć lubię, to jakoś do zawodu kierowcy nie ciągnęło mnie. Wiadomo że zarobki mogą kusić, ale jednak to nie dla mnie

      @trafka7: masz jakieś doświadczenia z dystymią?

      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Reasumując moją sytuację, nie wiem czego do końca chcę, ale wiem, że trochę zawaliłem, zmarnowałem masę czasu i boję się, że jest to nie do nadrobienia

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Precypitat
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć. Takie ostatnio rozważanie mi nie daje spokoju i cały czas się zastanawiam czy dobrze robię. Otóż mam w rodzinie dwóch szwagrów. Mężowie sióstr mojej żony, czyli prawie już w ogóle jak nie rodzina ;) I oboje co rusz wyjeżdżają do pracy zza granicą. Jeden z nich raz pracuje, raz nie czy to przy budowlańce,
    czy w hydraulice. Drugi za to pracuje sezonowo przy zbiorze warzyw i owoców. Od marca do listopada. Potem zimą na miejscu łapie jakieś dodatkowe prace, odśnieżanie, wycinka drzew lesie. Ich żony obie nie pracują, zajmują się dziećmi. My zaś z żoną pracujemy w kraju na pełny etat. Łącznie mamy około 7k. Rewelacji nie ma, ale mamy pracę stabilną, wszystko na papierach, bardzo blisko domu, pierwsza zmiana. Oni gdy wrócą cały czas się wychwalają jakie to "kokosy" zbijają. Żony pod ich nieobecność też cały czas do mojej rzucają pstryczki, że one nie muszą pracować w przeciwieństwie do niej. Widzę też że ona z tego powodu gorzej się czuję, z takich tekstów. I powiedzcie czy naprawdę to jest taki miód? Praca zza granicą w takiej formie jest lepsza od pracy w kraju na miejscu? Szczerze się zastanawiam ile tak mogą wyciągać? 10euro za godzinę? Pewnie więcej nie. Jest to niestety męczące i trochę dołujące ich chwalenie się chociażby przed teściami jaka to Polska jest ble, a tam jest łał. I kupowanie nowych aut na kredyt, robienie remontów itd. A może po prostu moje priorytety (miej mieć a być przy rodzinie) są teraz już spaczone i liczy się tylko kasa? To też w sumie takie #gorzkiezale i z chęcią wysłucham jak Wy się na takie sprawy zaopatrujecie.
    #rodzina #pytanie #praca #emigracja #pieniadze

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @Ag90:

      Widać, że nie mieszkałaś/mieszkasz w UK, skoro uparcie starasz się przetłumaczyć
      Co staram się przetłumaczyć? Jedno słowo?

      pisał do mnie odnosząc się do mojego apprenticeshipu, bo pisałam o nim na swoim Mikroblogu.
      W tym wątku pisał do Ciebie?

      To tłumaczysz w końcu na staż czy praktyki zawodowe?
      To było wtrącenie. W Polsce praktyki są krótkie, a staże długie (patrz: staż na neurologii).

      ale dalej po stażu w PL nie otrzymujesz żadnych kwalifikacji, skupiasz się na samej pracy.

      To prawda, w Polsce nie ma takiej opcji.

      Nie będę się tu więcej rozpisywać o apprenticeshipie, bo już o nim dużo u siebie na Mirko pisałam, więc nie mam zamiaru się powtarzać - chcesz przeczytać na czym polega apprenticeship, to zapraszam tu (cz.1) i tu (cz.2), z mojej strony EOT.

      Nie denerwuj się. Jestem Ci wdzięczna, że wytłumaczyłaś mi różnicę. Teraz już wiem, że nie są to pojęcia tożsame. Dziękuję Ci

      @Silvervend:

      A angielskich słówek używam, bo lubię. I co teras?
      Nic, po prostu nie wygląda to dobrze. Wiesz, jakim mianem się określa takie zjawisko? Makaronizmem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (173)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Niezależnie od tego co mówi się w mediach o trudnej sytuacji firm (w wielu wypadkach to szczera prawda) to wielu prezesów przedsiębiorstw w tym trudnym czasie pokazuje swoją chciwość i hipokryzję wykorzystując kryzys, żeby wszystkie oszczędności przerzucić na pracowników przy zachowaniu niezmienionego zysku dla siebie.

    Pracuję w średniej wielkości korpo, które częściowo może być dotknięte spowolnieniem, ale raczej nie aż tak mocno, bo mamy dość szeroką ofertę (jest trochę mniej roboty, ale sprzedajemy więcej innych usług). Ostatnio dostaliśmy maila, że "wicie, rozumicie" będzie ciężej i zakładamy, że przychody spadną o kilkanaście procent, więc potrzebne są cięcia płac, żeby w miarę możliwości przetrwać kryzys w pełnym składzie (czyli urabianie pracowników pod przykrywką zwolnień). Jakie działania podjęto?

    1. Ludziom rozesłano porozumienia obniżające wynagrodzenia o ok. 30%, niektórym więcej. Jak ktoś nie akceptuje to ma wypierdalać z firmy. Wiedzą, że odważnych nie ma, bo skończył się rynek pracownika i rekrutacje do innych firm w większości są wstrzymane. A jeśli spowolnienie nas jednak ominie albo wręcz będzie więcej roboty? To za rok pogadamy czy da się coś podwyższyć w wynagrodzeniach xD

    2. Mamy u nas system bonusowy, który działa z automatu, że jeśli w ciągu miesiąca przekroczysz jakąś liczbę godzin to dostajesz dodatkową kasę (nie mamy normalnych nadgodzin). Rozliczenie jest co ok. pół roku. I teraz co zrobiła firma? Pracowałeś ostatnie pół roku po 200 godzin miesięcznie? Weź spierdalaj, bo hehe kryzys idzie i trzeba akumulować gotówkę na przyszłość xD Nic nie dostaniesz. Mogłeś równie dobrze przez pół roku oglądać w robocie Netfliksa.

    3. Od 2 miesięcy robisz z domu? Nie zrekompensujemy ci tego wydatku, bo przecież masz firmowego laptopa, to czego ci więcej trzeba xD Ale my już sobie obniżyliśmy czynsz, więc kaska się zgadza xD Poza tym cięcia na szkolenia i wszystkie pozostałe wydatki (duża oszczędność, bo odpadają wyjazdy, imprezy firmowe).

    Z kumplami podliczyliśmy, że w przybliżeniu firma w ciągu miesiąca ograniczyła swoje koszty może o 40-50%. Dlatego denerwuje mnie użalanie się prezesów średnich / dużych firm, które kryzys ominie bokiem, bo często jest to typowe zagranie pod publiczkę w stylu:

    chlip, chlip, gdyby nie ten jebany kryzys to każdego naszego pracownika stać byłoby na Porsche, a tak to musimy przyciąć kasę o 40% wszystkim oprócz zarządowi, żeby wystarczyło nam na kupno nowych mieszkań na wynajem :( A na WOŚP damy 20k PLN, niech ludzie wiedzą, że mamy wielkie serca i wrażliwość społeczną.

    Ha tfu na takich. I nawet nie chodzi o to, że każdy walczy o swoje (jak się skończy kryzys to rzucam papierem i spierdalam stąd), ale o całą hipokryzję i obłudę. To się na nich zemści jak minie kryzys, bo takie firmy nie mają co liczyć na lojalność pracowników, więc zrobi się na rynku karuzela niezadowolonych, co spowoduje zauważalny wzrost płac dla tych odważnych (dajesz mi tu i teraz więcej kasy, bo idę gdzie indziej).

    #koronawirus #pracbaza #januszebiznesu #pieniadze #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: s.yimg.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #praca

0:0,1:4,0:4,0:0,0:2,2:1,0:3,0:0,0:2,0:3,1:0,0:2,0:2,0:1,1:3

Archiwum tagów