•  

    Siema. Planuje na święta kupić różowej na prezent zestaw poradników, które odmienią jej jak i moje życie. Jestem gotów poświęcić na to oszczędności , które udało mi się zgromadzić w ciągu kilku miesięcy dzięki ciężkiej pracy na magazynie w Holandii pracując często po 12 godzin. Zmęczony jestem już pracą za granicą i chce wrócić do mojej dziewczyny, która studiuje w stolicy. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem, choć i tak jestem przekonany, że się wszystko uda. Zadziała efekt przyciągania, o którym często wspomina ta Pani(zdjęcie zostawiam w komentarzu). Wszystkich plusujacych zawołam za rok, żeby podzielić się z Wami jak ta prosta inwestycja odmieniła nasze życie o 360stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #zwiazki #rozowepaski #inwestycje #januszex #pracazagranica #motywacja #edukacja #astrologia
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20221124_023538.jpg

  •  

    Ale jestem wkurzony. Wysłałem cv do firmy. Dzwoni chłop wszystko wydaje się fajne. I przechodzimy do stawki. Mam doświadczenia około 4 lata więc mówię, że te 12 euro netto i mogę pracować a gość do mnie, że 9 może dać bo mam za mało lat XDDD No tak ch*j z doświadczeniem, uprawnieniami, kursami. Wiek jest ważniejszy. #praca #pracbaza #januszex #przegryw #pracazagranica pokaż całość

  •  

    No tego to się pewnie już nie spodziewaliście drodzy obserwatorzy tagu #afterbrexit ! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale o to i ja po dwuletniej nieobecności z kolejnym epizodem tego, jak ceny zmieniają się w #uk po #brexit … No i oczywiście po covidzie i w trakcie wojny Ukraińców ¬z onucami. Niestety przez te dwa wielkie wydarzenia w naszych życiach moje podsumowanie lekko traci sens ze względu na to, że brexit efekt przyspieszył o stokroć przez wyżej wspomniane wydarzenia i stał się idealną wymówką i odwróceniem uwagi dla polityków i ich zwolenników. Jednak wciąż uważam, że raz brexit zbiera żniwa w tle i dwa – warto zobaczyć jak jesteśmy okradani przez katasatrofalne decyzję rządów – i tych krajowych i światowych. No ale do rzeczy…

    Od czego tu zacząć? Z jednej strony lekkie przerażenie tym jak wszystko podskoczyło, z drugiej lekkie zaskoczenie kilkoma pozycjami na liście.

    Wszystkie zdjęcia i arkusz dostępne w tym linku.

    1) Jako jeden punkt wymienię rzeczy, które są na zielono. Wzrost minimalnej od nadchodzącego kwietnia, zawrotny wzrost o 70 funtów wolnej od podatków, spadek rachunków za internet i wbrew pozorom poprawa waluty w stosunku do Euro i PLN. Ze spożywki staniały maliny (sic), o dziwo mięso z indyka mielone (choć raczej czekają nas podwyżki po tym co ostatnio słyszałem coś w newsach), ziemniaki i ryż. Zatem prostą receptą na przeczekanie inflacji jest zmiana dostawcy internetu i dieta oparta na ziemniakach, ryżu i indyku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    2) Jako, że jestem stereotypowym Polakiem czas trochę ponarzekać. Ogólnie inflacja wjebała na 9.6% i nie zapowiada się, aby miało spaść. Inflację zdecydowanie głównie napędzają ceny energii. 2 lata temu stawka za kWh prądu była ponad 2x mniejsza, w przypadku gazu ponad 3x. O standing charge to już w ogóle nie wspomnę, a warto dodać, że aktualnie rząd część kosztów za energię dla nas bierze na siebie. Od kwietnia wygląda, że będzie znowu gorzej…

    3) Paliwo czyli kolejny czynnik napędzający inflację – 40% wzwyżki od ostatniego razu na bence, blisko 70% na dieslu.
    4) Mocny spadek w stosunku do dolara, choć jak widzicie obecnie waluta nie stoi dużo gorzej niż w kwietniu 2020 gdzie dostawałeś 1.23 dolara za 1 funta.

    5) Stopy procentowe na poziomie 3%, już niebawem pewnie koło 4%. Cieszą się Ci na fixie, choć każdy fix kiedyś się kończy, miejmy nadzieje dla większości wtedy, kiedy stopy spadną. Dla zainteresowanych co to oznacza – przez wzrost stóp mimo nadpłaty w wysokości 10% wartości domu moja rata od przyszłego września wzrośnie o około 250 funtów przy obecnych stopach. Hurra… ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    6) Ceny nireuchomości o 10% w górę. Powodzenia życzę tym, co na drabinke dalej próbują wskoczyć. Szczególnie ze sporo większymi kosztami najmu.

    7) Ogólnie wszystkie podatki w górę… No może poza road taxem w moim przypadku, ale tylko dlatego, że zmieniłem auto na mniej emisyjne.

    8) Loty długodystansowe aktualnie wyglądają drożej niż zwykle, choć to się lubi dynamicznie zmieniać więc nie brałbym tego mocno do serca. Loty do Polski cenowo w zasadzie bez zmian.

    9) Zakupy spożywcze – no jak widzicie jest czerwono praktycznie od góry do dołu. Jak nie spadek wolumenu, to wzrost ceny. Największe wzrosty na drobiu i nabiale, ale i na słodyczach dzięki podatkowi cukrowemu.

    10) Koszt zakupów na podstawie listy wzrósł z 62 funtów do 71.5, a więc sporo ponad 10%. Liczby nie kłamią – jest słabo.

    Także mam nadzieję, że na blackouty jesteście gotowi, cztery pary skarpet i ciepłe koce pokupowane, a być może Ci bogatsi mają poinstalowane solary i baterie aby utrzymać zasilanie przez te kilka ekstra godzin :) Miejmy nadzieję, że dożyjemy jeszcze lepszych czasów, choć szykuje się, że 2023 będzie jeszcze bardziej wymagającym rokiem dla nas wszystkich. Korzystając z okazji życzę wszystkim na tagach zdrowia, szczęścia, spokoju, miłości – nie tylko z okazji Świąt, ale i ogólnie bo trochę tego w świecie brakuje ostatnimi czasy.

    #uk #brexit #afterbrexit #emigracja #statystyka #ekonomia #oszczedzanie #anglia #walia #szkocja #pracazagranica
    pokaż całość

    źródło: zakupy1.PNG

  •  

    Leżę sobie w łóżku, pisze coś na wykopie od godzin kilku. Nagle słychać huk, wyglądam za okno, które jest skierowane na taki jakby deptak czy to park po 8 minutach karetka i policja na miejscu zabezpieczają zwłoki. Igranie tutaj z Turkami jest przejebane #niemcy #emigracja #pracazagranica

  •  

    Kiedy ostatnio odwaliliście coś niecodziennego? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Niedawno dostarczaliśmy z ziomeczkiem jedzenie w #bangkok na skuterach przez ichniejszego #ubereats i nakręciliśmy z tego odcinek. Z wszystkich miejsc, w których mieszkaliśmy, to serio, Bangkok ma swój niepowtarzalny klimat i za każdym razem jest tak samo ekscytujący. Nie idzie się do niego przyzwyczaić. W sumie pewnie jest tutaj grupa osób, która wie o czym mówię.

    W każdym razie przez to rozwożenie jedzenia chcieliśmy oddać ten klimat w jak największym stopniu i wydaje mi się, że udało nam się pokazać Bangkok od trochę innej strony niż ta znana, turystyczna. W ogóle zrobienie tego odcinka planowaliśmy już prawie od roku. Z ciekawych rzeczy, których się nie spodziewałem, to np. to, że przejechaliśmy Khaosan Road na skuterze - tak nas poprowadził nasz tajski dostawca stwierdzając, że jako dostawca jedzenia można wjechać niemal wszędzie xD albo dostarczenie zamówienia do miejscówki z mnichami

    Zapraszam do obejrzenia tego zajawkowego odcinka, szczególnie jak ktoś lubi klimacik dużych miast (。◕‿‿◕。)

    #tajlandia #pracazdalna #homeoffice #digitalnomad #pracazagranica #emigracja #podroze #podrozujzwykopem #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Pracuje w wojsku za 4k na ręke. Rodzina chce mnie sciagnąć do siebie do Holandii, mieszkanie nagrane, praca niby też. Nigdy nie pracowalem za granicą, sytuacja w Polsce też nieciekawa. Troche sie cykam, 28 latek na karku. Kurde, nie wiem juz sam. Mam troche czasu ( 5 miesiecy ) zeby jezyka sie nauczyc. Jak sie tam żyje Mirasy?
    #holandia #pracazagranica #emigracja

  •  

    Pod koniec tygodnia pogoda się trochę popsuła i jakoś tak natchnienia brak.

    Będzie luźniejszy wpis z dwoma tematami:
    1. Jak limity płatności gotówkowych wpłynęły na szarą strefę.
    2. Obrazowe ukazanie dramatu firm, czyli brak rąk do pracy.

    1. Od lat limit płatności, powyżej którego trzeba było ich dokonywać bezgotówkowo stopniowo malał, aż do dzisiejszego poziomu - 1000€.
    W teorii jak wiadomo, ma to zmniejszyć szarą strefę i dać większą kontrolę nad przepływem pieniędzy. Jednak tak niski limit spotkał się z oporem społecznym. Nie wyjściem na ulicę i podpalaniem aut a cichym omijaniem tych reguł. Wcześniejszy limit (3000) był względnie sensowny i przestrzegany. Wtedy, gdy ktoś miał jakąś "lewą" gotówkę, mógł normalnie nią zapłacić, legalnie, za jakiś droższy produkt lub usługę. Po wprowadzeniu nowego limitu stało się to niemożliwe. A ci, co mieli tą gotówkę wczesniej, posiadali ją nadal. W rezultacie nakłaniali do takich płatności, bez faktury. Wiadomo, że o ile nie jest to jakaś duża firma czy korporacja, nie trzeba nikogo długo namawiać. W rezultacie większe ilości gotówki pojawiały się w kieszeni szefa zamiast na koncie firmy. Ta gotówka była przeznaczana np na premie dla pracowników (czyli mniej podatków i składek) bądź na dalsze transakcje. I znowu odbywały się bez fakturowania, no bo jak inaczej? W rezultacie osiągnięto efekt odwrotny do zamierzonego.

    2. Brak pracowników, zwłaszcza w jakimś stopniu wykwalifikowanych. Uprzedzając, chcę to zobrazować na przykładzie mojej miejscowości, bo zauważyłem że to właśnie zdjęcia działają i lepiej docierają do odbiorcy, są bardziej autentyczne. Wpis bez zdjęć ma znacznie mniejszy zasięg, mimo takiej samej wartości merytorycznej. Ale spokojnie, takie braki są w całym kraju, choć jak wiadomo, różne w zależności od branży. Najgorsza sytuacja jest w gastronomii. Jedną z tych branż jest budowlanka. Zresztą w Polsce pewnie też jest podobnie. Dziś jest ciężko, młodych nie ma i nie widać aby mieli się pojawić w niedalekiej przyszłości. Nawet zbliżający się potencjalny kryzys na rynku nie wzbudza niepokoju (poza molochami), bo w najgorszym wypadku, jeśli pracy będzie dużo mniej to po prostu będzie wykonywana na bieżąco a nie zalegać jak dziś.

    W moim miasteczku mieszka 3tys ludzi, chociaż jest to miejscowość turystyczna, więc nie oddaje to jej potencjału.
    W zonie (strefie rzemieślników) są:
    4 firmy murarskie (w tym moja)
    2 firmy stolarskie
    1 firma dekarska
    1 elektryk
    1 hydraulik.

    I tak:

    Murarze:
    Jeden przejął firmę po ojcu. Nie pamiętam ilu ich tam było ale został w tej chwili sam. Nie może nikogo znaleźć.
    Druga firma też 2 lata temu zmieniła właściciela i również szuka. Na baner przez ten czas nie było ani jednego telefonu. Mają 3 pracowników w wieku 53-55l a 58-60 będą przechodzić na emeryturę. To ta firma, której nie chciałem z początku kupić.
    Trzecia firma, z nimi nie mam zbyt dobrych relacji, więc nie za dużo wiem. Nie mają bannera na płocie.
    Czwarta firma (czyli ja). Zawsze miałem w planach pracować sam dla spokojnej głowy ale przez nawał pracy rozważam zatrudnienie. Mam ten plus, że zawsze mogę próbować kogoś ściągnąć.

    Stolarze:
    Pierwszy szuka od dawna. Robi też regipsy, więc szukał też do tego. Ale widzę, że to stanowisko zamazane, więc szuka tylko stolarza.
    Drugi szuka stolarza. Nie pamiętam od kiedy.

    Elektryk:
    Chyba nie szuka aktualnie, nic mi o tym nie wiadomo. Akurat chyba najlepszy zawód, bo praca lekka i czystą, więc stosunkowo łatwo jeszcze kogoś znaleźć.

    Hydraulik:
    Ogłoszenie ma od 3 lat. Znam go dobrze i wiem, że nie miał ani jednego telefonu. Nie wiem po co to trzymać.

    Dekarz:
    To samo, wieczne poszukiwania.

    Wszystkie te firmy biorą stażystów. We Francji szkoła zawodowa polega na tym, że tydzień jest się w szkole a tydzień w pracy. Bardzo fajny system ale ci młodzi później uciekają, nie wiadomo gdzie.

    Pamiętam jeszcze z 10 lat temu pytali mnie, czy nie mogę kogoś ściągnąć, już wtedy nie było to łatwe. Ale wtedy były jeszcze jakieś wymagania, a dziś wielu jest skłonnych wziąć nawet do przyuczenia.

    Dla mnie to dobra sytuacja, bo nie muszę się martwić o brak pracy ale dla innych nie jest tak różowo.

    Tag do obserwowania #francjadasielubic

    #francja #emigracja #pieniadze #pracazagranica
    pokaż całość

    źródło: IMG_20221014_165914.jpg

    •  

      @PiotrFr: jak masz fuchę u siebie lub znajomego to na priv pisz
      Ja mam doświadczenie ogólnobudowlane + pół roku jako pomocnik dekarza
      Teraz we Francji z różową jesteśmy ale w hotelu bo ciężko gdzieś indziej znaleźć razem
      A rozglądamy się za czymś innym

    •  

      @Kalosz667:

      A tam czasem jedynie przypruszy.
      I o to mi chodziło. U mnie nawet nie tyle nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      jak masz fuchę u siebie lub znajomego to na priv pisz

      Na razie nic nie planuję. Tzn może po nowym roku ale jeszcze nic pewnego

    • więcej komentarzy (90)

    •  

      @alkoholik000: Włącz jakąkolwiek grę gdzie się gromadzą ludzie z różnych krajów. Niemcy to jedni z najbardziej rakowych graczy jakich można spotkać. Zwłaszcza w stosunku do Polaków

    •  

      @alkoholik000: prawda. Ale bardziej na podobnej zasadzie co Ruscy. Czyli mają nas za zdrajców i gardzą nami za układanie się z USA, któremu zazdroszczą i czują kompleks wobec niego. Tylko w mniejszym stopniu niż Rosjanie albo mniej się z tym wychylają. Mają myślenie imperialne, tak jak Rosjanie, strefami wpływów i uważają bardziej za kolonie która się buntuje i psuje ich plany. No i za dyskryminację osób z Europy środkowo-wschodniej nic ci nie grozi. Możesz pluć na Polaków do woli, a Polacy jeszcze powiedzą że deszcz pada. Na, dyskryminacja wobec osób z ex DDR jest gigantyczna i tam zgnoić mogą. Samemu zawsze daleko mi było do narodowców i patriotów ale w wielu sprawach mieli i mają rację i środowiska około prawicowe wydają się być słuszna kontrkulturą na ojkofobie liberałów i lewicy. Ba, prawica nie byłaby pewnie tak zjebana jakby nie ta ojkofobia, która jest kalką niemieckiej pogardy do Polaków. pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    W Australii nawet śmietniki są do góry nogami ( ͜。 ͡ʖ ͜。)

    Niedawno wrzuciliśmy swój pierwszy post na #mamtegodosyc gdzie wspomnieliśmy, że od jakiegoś czasu podróżujemy po Świecie pracując zdalnie i szukając idealnego miejsca do życia (ʘ‿ʘ)

    Aktualnie jesteśmy i pracujemy z hostelu w Sydney. Różnica czasu względem Polski to aktualnie 9h, co daje nam lekko w kość ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Kolejną rzeczą, którą odczuwamy to poziom kosztów życia. Mówiąc krótko: jest drogo. Każdy kraj staramy się podsumować w filmie na Youtube. Niedługo wpadną na kanał materiały z Bangkoku, skąd właśnie przylecieliśmy i dodatkowy materiał jak wykorzystać 10h przesiadki w Singapurze.

    Z ostatniego postu wylosowaliśmy 5 osób, którym wyślemy pocztówki z kraju kangurów - zawołamy w komentarzu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Postaramy się tutaj wrzucać od czasu do czasu jakieś ciekawe historyjki, bo jest co opowiadać. Na ten moment tych, którzy jeszcze nie widzieli zapraszamy do obejrzenia odcinka ze Sri Lanki:
    https://www.youtube.com/watch?v=S_bIMXYvnMw

    A w niedzielę zaprosimy na kolejny materiał! W Australii jesteśmy jeszcze 2 tygodnie, gdzie będziemy pracowali między innymi z wielkiego kampera, którego wynajęliśmy za... darmo ( ͡€ ͜ʖ ͡€) A po Australii, będziemy sprawdzali jak wygląda życie na Bali - powinno być znacznie taniej.

    #australia #sydney #homeoffice #pracazdalna #pracazagranica #srilanka #bali #emigracja #digitalnomad #podroze #podrozujzwykopem
    pokaż całość

    źródło: IMG-1397.jpg

  •  

    Praca za 32,80 euro na godzinę to sama przyjemność
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #holandia #pracazagranica #ciezarowki #tir #praca #pracbaza

    źródło: IMG_20220925_094658.jpg

  •  

    Odliczam swoje ostatnie zmiany w #pracbaza . Z każdą zmianą powtarzam, że już gorzej być nie może, ale jest coraz gorzej XD

    Tego ranka mieliśmy aż 26 odwołanych lotów - głównie (jeśli nie tylko) w Gatwick. Do ost chwili pracowaliśmy na tym, by obsadzić wszystkie poranne loty z brakującą załogą właśnie wykorzystując ludzi z odwołanych lotów (inaczej się nie dało).

    Wisieńka na torcie tuż przed zakończeniem 12h zmiany, kiedy człowiek już jest na ostatkach sił, a musi te przeklęte telefony odbierać:

    Dzwoni stewardessa z pretensjami, że zmieniliśmy jej lot w ost chwili na dłuższy, a ona chce z powrotem na poprzedni, bo ma wizytę u lekarza i musi wcześniej skończyć. Nie powinnam była się na to zgodzić, ale chciałam być miła i pójść na rękę. Ale niestety, coś kosztem czegoś - robiąc zamianę z osobą, która była na jej wcześniejszym locie, oczywiście steward operujący teraz ten dłuższy lot, zaczął mieć pretensje, że to nie fair, że on nie chce tego operować i już. No cóż, skończyło się na tym, że rzucił słuchawką XD

    Mam dość tych ludzi, mam dość ciągłych pretensji, zarówno ze strony załogi pokładowej, jak i pilotów, o zmiany w ich rosterach.

    Jeszcze 4 nocki (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    #samolociara #lotnictwo #uk #zalesie #praca #pracbaza #pracazagranica
    pokaż całość

    +: xTortox, d........a +51 innych
    •  

      @motoinzyniere: Po skończeniu apprenticeshipu wiedziałam, że to nie dla mnie + miałam pracować na innym stanowisku. Ale nam wcisnęli Crewing, bo tylko tam były wolne wakaty ¯\_(ツ)_/¯

      @Zarzad_pana_areczka: Najpierw właściwie kapitan zadzwonił i wstawił się za tą dziewczyną, a potem podał jej słuchawkę. Normalnie na coś takiego się nie zgadzam - jeśli miała pilną wizytę u lekarza, to powinna była zgłosić to base managementowi I by miała dodatkowy kod w rosterze, że ma wizytę lekarską, więc nie można by było ruszyć lotu. Przed zamianą, skonsultowałam się z innym Crewing Officerem i on też przytaknął, by zmienić.

      @kiszczak: Znał całą sytuację, bo był obok tej dziewczyny, ona podała mu słuchawkę. Na spokojnie wyjaśniłam, że dziewczyna ma wizytę lekarską, dlatego potrzebuje wcześniej skończyć i wrócić na swój oryginalny lot. Miał to gdzieś i fochnął się o sam fakt zamiany ¯\_(ツ)_/¯

      @fanatyk-teoretyk: Nom, popsuło się, zdecydowanie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      A zmiana decyzji po wysłuchaniu pretensji to już w ogóle pokazujesz że można Tobą rządzić. <papieżmachającyręką.jpg>

      @Zarzad_pana_areczka: Po jego pretensjach nie zamieniłam znowu lotów, zostawiłam już jak jest.

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Oto nadszedł ten dzień, gdy #samolociara zmienia pracę i pracodawcę.

    Już wcześniej w moim dziale zaczęło się sypać, ale do tego stopnia, że jest naprawdę źle, to w lutym-marcu tego roku. Każdy doświadczony ucieka, gdzie może, nowi zresztą też odchodzą, jest straszna rotacja. Większość odchodzi do innych firm, bo nasz management blokuje jak może przenosiny do innych działów. Na nie mogą liczyć tylko totalnie nowi, którzy nawet szkolenia na obecne stanowisko nie ukończyli, lub ledwo ukończyli, bo ich nie szkoda, albo najwięksi lizodupcy. Do Flight Planningu, do którego chciałam się dostać (a tam swoją drogą też się już popsuło, bo wszyscy z większym doświadczeniem już zmienili pracę), rekrutują już trzeci raz w przeciągu ostanich 6 miesięcy. No, ale tak to jest, jak nie chcą przedziwnym trafem przyjmować ludzi z wewnątrz... ¯(ツ)

    Anyway, w ostatni wtorek, mając już umowę do podpisania, uczestniczyłam w wewnętrznej rozmowie o pracę na Ops Officera. Zaaplikowałam tam tylko dlatego, bo chciałam uciec z Crewingu i żeby moja managerka przestała blokować przenosiny do Flight Planningu. Do rozmowy podeszłam totalnie nieprzygotowana i na luzie, bo wiedziałam, że i tak nie przyjmę oferty tej pracy. Na następny dzień okazało się, że pracę dostałam xD

    Poszłam na nockę, już zbierałam gratulacje, bo wieści się rozeszły... A ja, na następny dzień rzuciłam wypowiedzeniem i wszyscy w szoku, że odchodzę z firmy – miny zarówno mojej, jak i Ops managerki, musiały być bezcenne XDDD

    Także szanowne Mirki i Mirabele, PIJCIE ZE MNĄ KOMPOT! Od października zaczynam normalną biurową pracę, przysłowiowe 9-5, na pół etatu (żeby pogodzić na spokojnie ze studiami), w trybie hybrydowym, jako Analyst zajmujący się Flight Data Monitoring, w konkurencyjnej linii, która ma też swoją siedzibę w Luton (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Najwyższa pora opuścić ten k*rwidołek!

    #uk #anglia #praca #pracazagranica #rekrutacja #rozmowakwalifikacyjna #pracbaza #chwalesie #lotnictwo
    pokaż całość

    źródło: jet.jpg

  •  

    Z cyklu złote myśli pisiorów, czyt. @Fair

    Wiem jak się żyje w Niemczech, we Francji i u naszych sąsiadów Czechów i innych krajach. Są to kraje, które dają optymalny start, ale często robią z ludzi wygodne lemingi, bo nie będzie Ci się chciało robić nic więcej. Podnosić kwalifikacji, studiować... Bo po co skoro wypłata wystarcza?

    Zły zachód pozwala na przeżycie za kasę z kiepskiej pracy, nie to, co dobra Polska, gdzie albo nadgodzinki i tyrka po 200h miesięcznie, albo kradzieże, albo kombinatorstwo.

    Uwaga, na złym zachodzie też można się rozwijać i zarabiać duże pieniądze.

    #bekazpisu #praca #pracbaza #zarobki #emigracja #pracazagranica #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Ech, a u nas już czwartunio w firmie wjechał na całego. Tomeczek, ta zakała firmowa przedawkował cukier z pączusiów od Barta i pobiegła za budynek firmowy. Mamy tam trochę zieleni, dwa stoły ping pongowe i strefę chilloutu. Skąd on miał sztalugę, to nie wiem? Znaczy wiem, pewnie kitrał ją w swoim Changan Eado XT, nie ważne.

    Wrócił po godzinie i stwierdził, że doświadczył transcendentalnego doświadczenia. Ech... zawsze mówimy o nim w firmie 他妈的疯子. Do brzegu, wrócił z obrazem, który namalował. Cóż, chyba 三清 byli dla niego łaskawi, wszyscy trzej.

    #napierala #zychowicz #bartosiak #wolski #historiarealna #schoweknamiotly #kulturawysokazwykopem #transcendencja #cukrzyca #pracazagranica #trollenawykopie #sztukadziejesienanaszychoczach #onpodazadrogaprawdyinigdynieklamie
    pokaż całość

    źródło: pobrane (10).jpg

  •  

    Koszty przeprowadzki do Niemiec.

    Przeprowadzka do Niemiec do tanich nie należy, koszty mogą się mocno różnic, bo jest dużo zmiennych ale postaram się Wam napisać co trzeba wliczać oraz ile to kosztowało u mnie, żebyście mieli jakiś punkt odniesienia.

    Kaucja za mieszkanie:
    Kaucja to z reguły 2/3 czynsze "zimne" (Kaltmiete) czyli tylko to co bierze właściciel mieszkania. U mnie to były 3 czynsze i wyniosła 3900 euro, właścicielka w ogłoszeniu chciała 2, ale od nas wzięła 3 bo mamy psa i 3 koty oraz dwójkę dzieci. Oczywiście kaucja jak i czynsz zależą od Landu, Bawaria gdzie mieszkam jest akurat najdroższa. 0

    Oprócz kaucji należy liczyć się z tym, że będzie przymus wykupienia kuchni, tutaj ceny są różne, od 1000 euro do 5000 Euro. To czy taka opłata będzie zależy głównie od tego, czy właściciel meblował kuchnie czy też wynajmujący. Pamiętajcie, że nawet jeśli kuchnia będzie umeblowana to i tak będziecie musieli wstawić tutaj swoją kuchenkę, zmywarkę i być może lodówkę. My akurat mieliśmy to już na miejscu, ale to dlatego, że sprzęty w kuchni mamy bardzo stare. Kupiliśmy jedynie najtańszą pralkę za 1000 zł do mieszkania w Warszawie, bo swoją chcieliśmy zabrać do Niemiec.
    Dodatkowo pamiętajcie, że tutaj wynajmuje się mieszkania raczej nieumeblowane. Czasem jest możliwość odkupienia części mebli od poprzedniego wynajmującego po dobrej cenie, można też kupić używane od innych ludzi, jest tego tutaj sporo. Mebli nie będę dawał do swoich wyliczeń, ponieważ przez miesiąc lub dwa da radę żyć na kartonach. Ceny w Ikei są za to tutaj bardzo podobne do tych w Polsce.

    Czynsz do czasu otrzymania pierwszej wypłaty:
    No tutaj sytuacja będzie się różniła. Generalnie ciężko znaleźć tu mieszkania i ja z żoną zakładaliśmy, że nawet będziemy musieli zapłacić 3 czynsze przed pierwszą wypłatą, ale to też dlatego, że mamy dwójkę dzieci, psa i 3 koty, więc nie mogliśmy za bardzo przebierać w ofertach. Myślę, że para lub osoba samotna mogą założyć, że będą musieli zapłacić 2 czynsze przed pierwszą wypłatą.
    Nam udało się na szczęście tak, że finalnie mieliśmy do zapłacenia 1,5 czynszu.
    Całkowity czynsz miesięczny to 1700 euro, czyli razem daje nam to 2550 Euro. Mieszkanie 93m2 i 20 km do dworca wschodniego. Dla porównania znajomi w Monachium za 50 parę metrów płacą jakieś 1200 czynszu także tutaj sporo zależy od lokalizacji i wielkości mieszkania. Przypominam, że to Bawaria, najdroższy land.

    Rachunki:
    Do tego należy doliczyć opłatę za prąd, jako, że to nasza pierwsza umowa za prąd to nie mamy jeszcze dobrze obliczonej prognozy zużycia i musimy płacić 120 Euro zaliczki za prąd miesięcznie. Do tego internet 35 Euro na miesiąc ale to już możecie uznać za opłatę dodatkową.

    Koszty życia do otrzymania pierwszej wypłaty.
    Tutaj dużo zależy od tego ile czasu przed rozpoczęciem pracy się przeprowadzicie. Nam udało się na szczęście przeprowadzić na miesiąc przed otrzymaniem pierwszej wypłaty. Przez miesiąc na życie 2 dorosłych, 2 dzieci, psa i 3 kotów razem z wyjściami na basen, kupowaniem słodyczy, przekąsek, opłaty za telefon itd. wydaliśmy około 750 euro, ale zakładaliśmy około 1000 euro miesięcznie. Zakupy robimy w dyskontach i korzystamy z promocji, kupujemy produkty dyskontowych marek, bo są tanie a jednocześnie bardzo dobrej jakości.

    Paliwo:
    Tutaj każdy wie ile na jednym baku przejedzie itd. My przejechaliśmy z Warszawy do Monachium na 1,5 baku i potem jedno tankowanie na miejscu za 90 euro.

    Firma przeprowadzkowa:
    Tutaj wszystko zależy od tego ile macie do zabraniali jak daleko się przeprowadzacie. Jeśli zabierzecie wszystko autem to ten koszt Wam odchodzi. Ja za przewiezienie rzeczy z Warszawy do Monachium zapłaciłem 6000 zł.

    Podsumowując przeprowadzka do Niemiec kosztowała nas około 42-43k PLN. Wydaje się dużo, ale razem z roczną premią jaką będę miał w listopadzie i tym co jestem tutaj w stanie odłożyć to te koszta zostaną odrobione do końca roku.

    Podzielcie się tutaj dla innych swoim doświadczeniami z przeprowadzkami za granicę i kosztami z tym związanymi.

    Po więcej tego typy wpisów oraz inne ciekawostki z życia tutaj zapraszam do obserwowania autorskiego tagu:
    #mirkowniemczech

    #emigracja #niemcy #monachium #przeprowadzka #podroze #pracazagranica
    pokaż całość

  •  

    Gdzie szukać pracy będąc we Francji?

    Wiadomo, że z najczęściej szuka się pracy przed przyjazdem ale z reguły ciężko to zrobić na odległość i zwykłe jest to jakaś praca sezonowa czy przez polską agencję. Wtedy trzeba ten stan szybko zmienić i poszukać czegoś lepszego/stałego/bez pośredników.
    Można szukać w internecie na portalu urzędu pracy lub np indeed.fr.

    Najlepszą opcją jest urząd pracy (Pole Emploi).
    Ma najwięcej ofert i potrafią być bardzo pomocni przy poszukiwaniu pracy (CV, warsztaty, szkolenia zawodowe, kontrakty zawodowe).
    W każdym wypadku, żeby mieć prawo do jakikolwiek świadczeń trzeba albo pracować albo być aktywnie poszukującym pracy.
    Można liczyć na indywidualne doradztwo, organizacje i finansowanie szkoleń czy zwykłe znalezienie odpowiedniej oferty.

    Oczywiście nie jest różowo i np zdobycie finansowania na coś może długo trwać i nie zawsze działa to wszystko logicznie. Np gdy chciałem sfinansować prawo jazdy C+E, adr, KW (cały komplet) przyniosłem 2 oferty, jedna na 5400 a druga na 5500€. Oczywiście została wybrana ta tańsza mimo, że naciskałem na tą droższą i chciałem nawet dopłacić różnicę. To tańsze szkolenie rozpoczynało się 6 miesięcy później a więc przez dodatkowe pół roku musiałem pobierać zasiłek (1800€) bo urząd pracy nie może wybrać oferty droższej o 100€ xD

    Inną ciekawą opcją są agencje pracy tymczasowej (Interim). To jest zwykła agencja pracy dla lokalsów, nie mylić z jakimiś tworami dla obcokrajowców. Pracowałem tak 2 lata i widzę praktycznie same plusy tego rozwiązania (o ile oczywiście wykonujesz pracę na którą jest zapotrzebowanie).
    Jesteś lepiej traktowany przez pracodawcę niż jego pracownicy, masz z góry ustalone obowiązki i godziny pracy. Plus 11% więcej zarobisz niż normalnie na takim stanowisku.

    Rodzaje kontraktów:
    -CDI (umowa na czas nieokreślony)
    -CDD (czas określony)
    -Interim (18 miesięcy max w jednej firmie)

    Pełen etat 35h choć z reguły nie ma problemu robić 39h.

    Najlepszy sposób to "po znajomości" ale ciężko o to w nowym kraju, bo trzeba te znajomości mieć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Chcesz być wołany? Zaplusuj mój pierwszy komentarz pod wpisem

    #francjadasielubic #francja #emigracja #emigrujzwykopem #pracazagranica
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki.
    Opis mojej życiowej sytuacji:
    Ja level 44 pracuję w IT. Działka niszowa. Administrator poważnych urządzeń sieciowych. Dużo ofert nie ma jak programiści czy twórcy www. Zarobki to 7500 PLN na rękę + premie i dodatki. Budżetówka :). Mieszkam w Warszawie. Duże mieszkanie 80m2 z garażem na strzeżonym osiedlu 13 km od centrum.
    Żona level 43. Pracuje w gabinecie kosmetycznym. Zarobki różne ale w 4-5 miesięcy w roku całkiem niezła kasa.
    Gówniak level 6. Od września idzie do zerówki.
    Pies.
    Kredyt w PLN na 450 tyś od 3 lat. Teraz rata to 3500 ale od września pewnie 4 albo i więcej.
    Żyje się nam nieźle. Jeszcze przed wojną i inflacją udawało nam się odłożyć kilka ładnych stówek i było spoko. Po wzroście stóp praktycznie nic nie odkładamy. Na życie starcza, na przyjemności też. Gówniakowi też pewnych przyjemności i rozrywek nie odmawiamy.
    Nie szukałem pracy mimo dość sporej ilości ofert (w mojej branży) na Linkedin. Tu gdzie pracuję mam ogólnie nieźle. Nie narzekam. Mam wolną rękę. Pewne rzeczy muszą być zrobione ale można powiedzieć, że sam sobie jestem szefem. W dużej mierze sam decyduję czym się zajmuję.
    I właśnie.
    Pojawiła się oferta pracy :). Tyle tylko, że wiąże się ona z relokacją do małego Państwa w Europie. Zarobki dobre nawet jak na Europę. 8800 Euro brutto. Poważna firma a nie jakiś krzak nie wiadomo jaki.
    Sporo o tym z żoną rozmawiałem i oboje mamy mętlik w głowie.
    Jedno jest pewne - sam tam nie pojadę. Tylko z żoną i dzieckiem !
    Mnie najbardziej przekonują dwie rzeczy:
    - sytuacja ekonomiczna w kraju. Tu dłuuugo lepiej nie będzie a zaraz będzie dużo gorzej niż jest. ***** ***
    - możliwość lepszego wejścia w życie dla dziecka i jego rozwój w normalnym kraju.
    Czego się boimy:
    - czy sobie poradzimy na emigracji. Wszystko będzie nowe
    - czy dziecko sobie poradzi w nowym środowisku i żona ze średnim angielskim
    - czy wszystkie formalności dobrze załatwimy. Na miejscu nie mamy nikogo znajomego. Może fb pomoże albo jakieś fora. Trzeba działalność założyć.
    - czy warto dla tych pieniędzy jechać. Trzeba opłacić mieszkania, prywatną szkołę (czy się dostanie w listopadzie), czy zdołamy odłożyć jakiś pieniądz, Żyć a nie biedować.
    - jak zorganizować przeprowadzkę
    - i wiele innych obaw

    Co sądzicie? Proszę o merytoryczne odpowiedzi bo temat dla nas poważny.

    #emigracja #pytaniedoeksperta #wykop40plus #emigrujzwykopem #pracazagranica

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #62d666c4f962c64a83bed048
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: easysend.pl

  •  

    No Mirunie, dawno #samolociara nie pisała - pozdrowienia z gorącego #uk !

    Chciałam się pochwalić - dzisiaj miałam rozmowę o pracę w mojej aktualnej firmie do Flight Planningu (nareszcie mnie dopuścili)!

    Miałam sporo technicznych pytań, ale nie tylko - myślę, że ogólnie dobrze mi poszło i się wybroniłam (ʘ‿ʘ)

    Odpowiedź mam dostać w przyszłym tygodniu, mam nadzieję, że w końcu mi się uda, trzymajcie za mnie kciuki!

    #rekrutacja #rozmowakwalifikacyjna #pracazagranica #pracbaza

    tl;dr o #samolociara - studentka BSc Aviation Management (zarządzanie w lotnictwie) na Coventry University w #uk #anglia oraz pracownik brytyjskiej linii lotniczej w dziale Operations Control Centre. Opisuję, co na studiach i w pracy słychać, czasem wrzucę też jakąś ciekawostkę lotniczą.
    pokaż całość

    GIF

    źródło: i.kym-cdn.com (23KB)

  •  

    #norwegia #pracazagranica #pociagi

    Jadę pociągiem z Tønsberg do Stavanger, miła odmiana od latania, do tego piękna słoneczna pogoda.

    źródło: ei_1655792708986.jpg

  •  

    Ktos pracowal w kropo w IT w Londynie/UK i PL/Warszawie i ma porownanie? Jak z amtosfera, kultura pracy itp? Slyszalem dwie skrajne opinie…
    ##pracait #devops #pracazagranica

  •  

    Mirki, na starcie muszę zaznaczyć, że to może być wyjątkowo głupie pytanie.
    Otóż rok temu pracowałem w sortowni paczek DPD i udało mi się przeżyć tam cały jeden dzień. Praca polegała na ściąganiu paczek z taśmy i roznoszeniu ich po hali do odpowiednich numerów. Przez 8 godzin leciała taśma, a paczek było tyle, że trzeba były prawie biegać, żeby nadążyć. Paczki ważyły różnie, od drobnych, po takie, które trzeba było nosić w kilka osób. (Nosiliśmy wszystko - telewizory, kafelki, rowery, opony, dywany, meble itd.). Praca była tak wykańczająca fizycznie, że w połowie modliłem się o koniec. Przerwa była jedna w połowie, a tak całe 8 godzin trzeba było nosić te paczki. Na drugi dzień nie miałem sił wstać z kanapy.

    Do rzeczy:
    Niedługo wyjeżdżam do Niemiec ze znajomymi do pracy na jakiejś taśmie w automotive. I teraz pytanie. Czy prace fizyczne za granicą są tak samo ciężkie, jak DPD w którym pracowałem, czy po prostu miałem pecha i trafiłem do najgorszej śmieciówki w mieście? A może fizycznie jestem totalnie useless w takich fizycznych pracach? Mam znajomych, wydaję mi się, że słabszych fizycznie ode mnie, którzy pracują za granicą i dają sobie radę, biorąc nadgodziny oraz mając jeszcze czas na życie prywatne. Ja nie wyobrażam sobie wrócić z roboty w stylu tego DPD i robić coś oprócz spania i regenerowania bólu całego ciała. Fajnie jakby się wypowiedziały osoby, które pracowały za granicą, lub w DPD. Pozdrawiam cieplutko.
    #pracbaza #pytanie #pytaniezdupy #praca #zagranico #pracazagranica
    pokaż całość

    •  

      @oficjalniemartwa: Nie muszę sobie wyobrażać, bo sam przechodziłem przez to. Rozumiem Twój punkt widzenia, bo był też moim. Jednak ja po kilku takich apaczach xD porozmawiałem z kim trzeba i przedstawiłem sytuację. Sposobu nie polecę, bo ostatecznie i tak się zwolniłem, szkoda nerwów.
      Zauważyłem znaczne obniżenie zapału i chęci do pracy pokolenia, które opisywałaś. Są jednak tacy, bo mogą. Dlatego nie oczekuję, że się poprawią, tylko się od nich izoluję. Ty widzisz ich przez miarę swojej pracowitości, a oni mogą uważać Cię za zbytnio zaangażowaną (czasami i nawet głupią). Głową muru nie przebijesz. pokaż całość

    •  

      @nikoPL dziękuję za tą wypowiedź i zrozumienie.

    • więcej komentarzy (68)

  •  

    W nawiązaniu do poprzedniego wpisu:

    Po prawie tygodniu oczekiwania, otrzymałam feedback od rekrutera.

    Tak jak podejrzewałam, głównym powodem odrzucenia mnie było to, że jeszcze nie skończyłam studiów (dlatego w sumie się zdziwiłam, że w ogóle zaproszono mnie na rozmowę).

    Poza tym, dał mi kilka uwag co do tego, gdzie mi słabiej poszło (akurat to były te competency-based questions, gdzie się sama domyśliłam, że mogłam lepiej odp), ale ogólnie ponoć byłam mocnym kandydatem.

    A teraz kurtyna: to była rozmowa o pracę do NATS, do zespołu ds. modernizacji przestrzeni powietrznej, dlatego mi tak szkoda tej pracy (╥﹏╥)

    #uk #anglia #samolociara #szukampracy #praca #pracbaza #pracazagranica #rekrutacja #hr
    pokaż całość

  •  

    Mieszkam w Niemczech i ostatnio Rosjanie robili nawet jakieś przemarsze przeciwko rusofobii. Znaleźli się też ludzie, którzy ich kontrowali i obrzucali gównem. Sądziłem, że to tylko niewielka grupa Rosjan w Niemczech jest tak głupia, że wierzą w propagandę Putina i nie dopuszczają do siebie wiadomości z Niemiec i innych państw. Niestety myliłem się.
    Koleżanka dziś do mnie dzwoniła i mówi, że Rosjanka w pracy zapytała ją co sądzi o wojnie na Ukrainie. Moja koleżanka na to, że Putin to gnida i ogólnie zaczęła na niego jechać. Doszło do spięcia, bo Rosjanka zaczęła bronić Putina i mówić, że Ukraińcy to faszyści, że Putin chce im pomóc, wyzwolić. Mówiła, że Zełenski to komik, a nie prezydent, że narkoman, pijak... i że to Ukraina rozpoczęła wojnę w 2014 r. Jeszcze pokazała jej na telefonie zdjęcie Zełenskiego, gdzie z braćmi Kliczko trzyma flagę ze swastyką. Bankowo marny fotomontaż.
    Normalnie dalej nie wierzę, że ci Ruscy są za Putinem. Przecież na logikę wystarczy wziąć. Kto do kogo wjechał zbrojnie? Kto czyją granicę przekroczył i zaczął zabijać? Przecież to każdy idiota powinien widzieć kto rozpoczął konflikt. Jak widzi i pomimo tego jest za Putinem to jest współodpowiedzialny i jawnie pochwala najazd Putina na Ukrainę.

    Jeszcze dojdzie do tego, że ludzie faktycznie zaczną Ruskich za granicą gnębić, bo ci zamiast posypać głowę popiołem, to mają jeszcze czelność wychodzić na ulicę i protesty uskuteczniać, bronić Putina i tego, że wjechał na Ukrainę. Niepojęte!
    W ogóle takie czasy mamy, że nie wiadomo co to będzie. Może Ruskie chcą by świat zapłonął, a nie tylko Ukraina.

    pokaż spoiler #wojna #rosja #ukraina #pracbaza #niemcy #pracazagranica #putin #kacapskiegowno
    pokaż całość

    +: d.....k, Parker_ +134 innych
  •  

    Jestem zmęczona #praca #pracazagranica i #studia #studiazagranica .

    Mam dość pracy za to, że jest zwyczajnie ciężko, pracuje człowiek na pełnych obrotach przez 12h i nie wie nawet za co się brać w pierwszej kolejności. Doświadczeni odchodzą, jedyna, bardziej doświadczona ode mnie dziewczyna z zespołu, też chce jakakolwiek pracę znaleźć i odejść asap

    Wisieńką na torcie jest to, że managerka nie przyznała mi urlopu wtedy, kiedy wypadają urodziny dziecka, więc to tylko potęguje frustrację

    A studia, to szkoda gadać ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na głupi addvantage module za 10 credits, w ramach którego jedziemy do Szwajcarii, musimy zrobić i formative, i summative prezentacje (wybaczcie, ale "kształtujący" i "podsumowujący" nie brzmi dobrze po polsku - różnica polega na tym, żeby formative jest "na próbę" i nie oceniane, a summative już tak) oraz refleksje na 1500 słów xD Moja grupa niestety na odwal się napisała prezentację "na próbę" i dostałyśmy krytykę, że nasza prezentacja była na poziomie level 3/4 ( ͡° ʖ̯ ͡°) Co każda z nas dobrze się uczy i ma zdecydowaną większość ocen po ponad 60/70%. A czemu?

    Bo do przedwczoraj był termin oddania raportu z innego modułu i dzisiaj mieliśmy też test z jeszcze innego modułu

    Przepraszam, ale jestem matką, pracuję, dojeżdżam 1,5h w jedną stronę, nie jestem no-lifem mieszkającym na miejscu, który nie ma nic innego do roboty, oprócz studiów ( ͡° ʖ̯ ͡°) Tylko jeden wykładowca raz się mnie zapytał z troską, czy daję sobie jakoś ze wszystkim radę, reszta ma to w dupie

    I jeszcze to faworyzowanie localsów, czy to na studiach, czy w pracy... Naprawdę mam tego dość, mam kryzys emigracyjny - mam dosłownie takie dziwne "zwiechy", przebłyski, gdzie całą sobą uświadamiam sobie, że jestem w #uk #anglia i pytam się samej siebie, co ja tu do cholery robię? Dlaczego nie jestem w swojej rodzinnej miejscowości, z całą rodziną i przyjaciółmi na miejscu i nie układam sobie tam życia? (╯︵╰,)

    Przepraszam Mirunie, ale musiałam się wyżalić (╥﹏╥)

    #emigracja #kryzys #uk #anglia #zalesie #smutnazaba
    pokaż całość

    źródło: ei_1649706276663.webp

    •  

      @Schabowy565 nie wiem gdzie mieszkasz , ale tutaj gdzie jestem na pewno byś coś znalazł jako inżynier , musisz uwierzyć w siebie , ja właśnie wracam z serwisu w Bordeaux, parę lat temu też byłem na twoim miejscu i się udało. Pozdro.

    •  

      @Schabowy565: Hmm. Dosyć ciekawa opinia. Kumpel kiedyś miał problem ze znalezieniem pracy jako maintenance engineer i dostał pracę w kurczakowni Two Sisters, która jest rozsiana po całym UK. Pobujał się z nimi przez rok i potem znalazł prace w czystszym miejscu. Szwagier pracuje jako maintenance engineer i to nie jest robota usłana różami-jeden dzień jest chillout robiąc preventive maintenance a drugi to pot z dupy ci leci przez 12h. Jak jesteś ogarnięty to wyciągniesz £50k bez problemu. Ciśnienie na engineerów jest ogromne. Złożył kiedyś dla beki cv o 7 rano to o 12 miał 5 propozycji interview. Głowa do góry będzie dobrze ! pokaż całość

    • więcej komentarzy (39)

  •  

    WYKOPOWE CV i dla zasięgu #rozdajo

    Tak - wykopowy rękodzielnik szuka kreatywnej pracy we #wroclaw i to moje CV które możecie wyśmiać albo zaplusować dla zasięgu. Obie opcje podwyższają widoczność tego wpisu i mam zresztą świadomość że to dość... Powiedzmy nieszablonowe podejście w szukaniu pracy. Ale w zasadzie to czemu nie?

    Jestem wartościowym pracownikiem, a może ktoś na wykopie ma swoją firmę i potrzebuje takiego człowieka jak ja?
    Może pracujesz akurat w firmie gdzie szukają ludzi i masz to dziwne przeświadczenie że odnalazłbym się w tym miejscu?
    Może masz start-up i szukałeś WŁAŚNIE MNIE a zadziwiająco się okazało, że jestem wolny i chętny do współpracy?

    Na początku wyjaśnię - moja sytuacja nie jest podbramkowa - za dwa tygodnie mogę zacząć ponownie jako kierowca ciężarowego na C+E ALE ZROBIĘ WSZYSTKO, żeby znaleźć pracę która będzie sprawiać mi prawdziwą radość i wykorzysta moją kreatywność. A mam świadomość, że wsiadając ponownie za kółko nie nauczę się już praktycznie NIC nowego.
    A ja pragnę czegoś nowego. Chcę się uczyć w praktyce a nie tylko zarabiać i jednocześnie wiem, że jeśli tylko ktoś da mi sensowną szansę, da narzędzia i dobre przeszkolenie w danym zawodzie, wykorzystując jednocześnie moje własne atuty... W takim przypadku mam pewność, że jestem w stanie nieść dużą wartość jako pracownik.**

    W czym mam realne doświadczenie i co umiem?
    Zapraszam do mojego sklepu internetowego - wszystko co tam widać zrobiłem samemu, od zdjęć, po opisy i same przedmioty. Prowadzę go od ponad 3 lat, mam za sobą ponad 1000 transakcji, ponad 2000 sprzedanych moich rzeczy, dziesiątki targów za sobą i czasem sam zapominam jak wiele się dzięki temu nauczyłem:
    - Prowadzenie działalności gospodarczej, która sama w sobie uczy bardzo dużo, w szczególności w temacie odporności psychicznej na długotrwały stres
    - Robienie zdjęć przedmiotowych, ich obróbka i edycja. Do tego wymyślanie gifów i sposobów prezentacji.
    - Tworzenie krótkich filmów.
    - Tworzenie obrazów, mniejszych rzeźb i biżuterii.
    - Stworzenie własnego stanowiska i wyjazd na targi, a co się z tym wiąże kontakt z klientem, obsługa kasy fiskalnej.

    Prowadziłem również własne dwudniowe warsztaty z tworzenia biżuterii w grupach od 4 do 10 osób. Bardzo ciekawe doświadczenie które z chęcią bym kontynuował, jednak pandemia skutecznie utrudniła moje warsztatowe działania. Finalnie udało mi się poprowadzić 12 takich warsztatów, w tym po angielsku.

    A jak już o języku mowa - mój angielski jest na poziomie bardzo komunikatywnym, choć nie będę ukrywać w piśmie często muszę wspomagać się słownikiem, bo dość rzadko miałem okazję coś pisać w obcym języku.

    Zapraszam również na #rozkminkrzaka gdzie wielokrotnie pisałem różne wpisy, nie tylko na temat swojego rękodzieła - uwielbiam pisać i uważam, że jeśli ktoś da mi szansę i poduczy, jestem w stanie dobrze to wykorzystać.

    Mam 32 lata i tak naprawdę większość swojego zawodowego życia byłem kierowcą. Przejeździłem połowę Europy, zrobiłem za kółkiem ponad 500.000 kilometrów i oszczędzając dążyłem do otworzenia własnej firmy co też uczyniłem. Moje CV przez to jest... Krótkie. Szczególnie szeroko rozumianej branży kreatywnej. Na stosie podań o pracę ląduję prawdopodobnie zazwyczaj na dnie. Odbyłem parę rozmów, ale najczęściej kończyło się na propozycji pracy na zlecenie za 2000zł a moim jedynym warunkiem (chyba z oczywistych względów ZUSowych) jest umowa o pracę.

    Może ten wpis to strzał w kolano, ale jeśli w ten sposób trafię do choćby jednej osoby, jednej firmy która będzie chciała ze mną rozmawiać albo umówimy się na rozmowę - to dla mnie jest to już #wygryw 

    Z góry dziękuję za każdą propozycję pracy, będę wdzięczny też za podsyłanie prac zdalnych - aktualnie naprawdę rozpatruję wszystko ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Przy okazji dla zasięgu #rozdajo. Wśród plusujacych losuje jedną osobę która dostanie paczkę niespodziankę z mojego sklepu

    Aż jestem ciekawy co się tutaj będzie działo, bo ten wpis to może być wsadzenie kija w mrowisko xD

    #praca #szukampracy #pracazagranica #pracazdalna
    pokaż całość

    źródło: ei_1649589902051.jpg

  •  

    Mówi się, że Polacy na emigracji zarobkowej to patologia, ale nie tylko oni - agencje pracy są równie zjebane jak dresiki jeżdżące do Holandii bo tam sobie mogą jarać na legalu. Nie mniej - dokładnie tak samo zjebane. Dziś dwudziestoletnia Polka pochodząca z Ukrainy która pracuje w tej firmie co ja opowiadała mi, że (pomimo braku dużej ilości pracy) agencja odmówiła jej jednego dnia urlopu. Z jakiego powodu? Dziewczyna poprosiła o wolny dzień, bo trzecią noc z rzędu nie śpi i nie je, bo boi się o rodzinę - ojca wzięli do wojska, matka z młodszym bratem mieszkają w piwnicy, bez kasy i obawiając się, że młodego wezmą do wojska bo akurat kilka tygodni temu skończył 18 lat. Jak merytoryczną odpowiedź dostała on pani z agencji pracy? Otóż "wojna w rodzinnym kraju to nie powód do brania wolnego, przecież w Afryce też umierają ludzie".
    No kurwa jedno wielkie xDDDDDDDDDDD. Jako pracownik agencyjny ciężko urlop wyhaczyc i często się dostaje odmowę, ale zostać olanym w tak wiesniackie sposób to poprostu żałosne.
    #ukraina #rosja #emigracja #pracazagranica #bekazpodludzi
    pokaż całość

  •  

    Hey Mirki i Mirabelki! Jeśli ktoś planuje w najbliższym czasie spierdolić z Polski uprzejmie informuję że w Irlandii jest tyle roboty praktycznie w każdym sektorze że nie ma szans żeby ktoś z minimalna znajomością języka angielskiego nie znalazł tutaj pracy.
    #irlandia #galway #dublin #emigracja #zagranico #pracazagranica pokaż całość

  •  

    Równo sześć lat temu przyjechałem do #uk robić dokładnie to samo co robiłem w Polsce tylko wolniej i za lepsze pieniądze. Pamiętam jak w trakcie lądowania w Bradford wyjrzałem przez okno i miałem wrażenie, że ląduje w jakimś syfno-burym mieście ale po wyjściu z samolotu pojechałem do Hull i była to zmiana o 360° - niczym przenosiny z Sosnowca do Łodzi. Był to czwartek - dość wietrzny i wilgotny, czyli normalny. Następnego dnia poszedłem do pracy, współlokator z mieszkania (w stylu tradycyjnej rudery) pokazał gdzie nie chodzić aby nie dostać w mordę, w pracy okazało się, że ludzie nie do końca mówią po angielsku bo to Yorkshire - np faAww (takie jakby głośne ziewnięcie) w Hull znaczy pięć. W sobotę mogłem w końcu pozwiedzać miasto. Zobaczyłem błotne morze, namioty bezdomnych na głównej ulicy i wiele innych rzeczy których w Polsce nie widziałem, jak np. wózki sklepowe porzucone w losowych częściach miasta.

    To było sześć lat temu. A teraz jest lepiej. Człowiek się przeprowadził na południe, gdzie deszcz nie pada codziennie a grzyb nie jest wpisany jako lokator. Nawet ludzie mówią tu po angielsku. Teraz pora zacząć myśleć o nauczeniu się o wszystkich sławnych brytyjskich biegaczach i krykiecistach i oficjalnie zostać obywatelem Królowej.

    #emigracja #anglia #hull #wspomnienia #pracazagranica
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Od dłuższego czasu rozmyślam wraz z dziewczyną nad emigracją, podjęliśmy już ostateczną decyzje że w styczniu wyjeżdżamy... Mam dość tego jebanego wyzysku w Polsce za 3k netto i 15 minut przerwy na 8h i tego podejścia Polaków do życia, wiecznie wszystko jak za karę. Teraz mam wielki misz-masz w głowie bo nie wiem gdzie uderzyć jak na pierwszy raz.

    Holandia czy Niemcy?

    Na początku mam plan jakoś przeboleć te 6 miesięcy przez agencję potem szukać na własną rękę.

    #niemcy #holandia #pracazagranica #emigracja
    pokaż całość

    •  

      @pakoraban: Angielski mam komunikatywny no ale on się nie liczy podobno w Niemczech, No jak narazie to uczę się Niemieckiego w domu, jakieś aplikacje, itp. Może coś z tego wyjdzie. A w Polsce ma być mi jej i siebie nie szkoda? Gdzie dymam za jakieś 3000zł netto i ciągle wkurwiony psychicznie, gdzie każdy tylko narzeka a nic nie chce zmienić, najlepiej dać za darmo.

    •  

      @pakoraban: Jak nie będzie jej się podobało to najwyżej będzie szukać innej pracy zobaczymy. Tutaj w Polsce tylko wyzysk, pretensje.. Miałem dostać obiecany awans kierowniczy żeby tylko mnie powstrzymać przed wyjazdem ale co do czego przyszło to usłyszałem no wiesz.. No ale...

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    W pracy mamy niemieckie maszyny, poza takimi rzeczami jak procesory itp w pełni wyprodukowana w Niemczech, albo dla niemieckich firm.

    Te maszyny mają oprogramowanie pozwalające wykorzystywać ich potencjał na 100%, a także cały szereg procesów wokół niej jak zamawianie materiału.

    Jak taka maszyna pracuje w Polskiej firmie?
    Ano częściej stoi, niż pracuje, a bo to jedyny operator jest na L4, a to ktoś ułamał narzędzie i jest postój, albo po prostu czeka na programy, które przygotowuje ten sam gość co przy niej stoi xD.

    #pracbaza #praca #pracazagranica #niemcy
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ale się wkurwiłem. Od jakiegoś czasu prowadzę rekrutację w firmie, w której pracuje w Niemczech. W ogłoszeniu wszystko jest opisane, dodatkowo przez telefon wszystko tłumaczę. W skrócie pracujemy w systemie od poniedziałku do soboty, za przepracowany pełny miesiąc około 2 tyś EUR netto, nie ma problemu brać wolnych sobót, no chyba, że jest na prawdę dużo pracy. No i dzwonię do typa, od początku rozmowy brzmi jakby kurwa na siłę pracy szukał, potem coś pierdoli, że go nikt nie będzie do pracy w sobotę zmuszał. No ale stwierdził, że przemyśli i zadzwoni. No i oddzwonił, coś tam pyta czy ja w ogłoszeniu stawkę za przepracowany cały miesiąc napisałem, powiedziałem, że tak i mu grzecznie powiedziałem, że skoro nie chce pracować w soboty, to niestety nie jest to praca dla niego. Po tym nazwał mnie jebanym złodziejem i kazał wypierdalać. Jakoś tak przykro mi się zrobiło, bo na prawdę fajne warunki gwarantujemy, w porównaniu do innych typowych ogłoszeń, dla ludzi bez żadnego fachu ani języka, a do tego sam wykładam wszystko na tacy, jeśli chodzi o wady i zalety pracy. A tu dzwoni ktoś taki, szuka niewiadomo czego i cały dzień spierdoli swoim zjebanym nastawieniem...
    #niemcy #pracazagranica #emigracja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6154a811cf7145000a4b9e28
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj w robocie rozbawiła mnie pewna sytuacja.
    Ziomek stoi sobie przy automacie i pije herbatę i przychodzi do niego team leaderka i pyta się co robi a on że pije herbatę bo źle się czuje a ona, że jakim prawem on tu stoi i czy w ogóle kogoś powiadomił ( automaty stoją na hali ) a on że źle się czuje i nikogo nie będzie powiadamiał i że jak chce to on zaraz może wypierdalać stąd. Jej mina bezcenna, obróciła się i poszła. Ziomek dopil herbatę i poszedł dalej do pracy xD
    #heheszki #pracbaza #pracazagranica #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Z #pracbaza #samolociara :

    Praca w OCC, zwłaszcza w Crewingu, zdecydowanie nie jest usłana różami. Gdy loty są mocno opóźnione (a obecnie są, przez opóźnione sloty, które są spowodowane brakiem kontrolerów ruchu we Francji, więc generalnie każdy lot przelatujący nad Francją jest opóźniony), to wszystko się "sypie", a my ciężko pracujemy.

    W przypadku Crewingu, musimy często wymieniać załogę, bo poprzednia nie może operować kolejnych lotów przez przedłużone godziny pracy. Każdy roster załogi musi być legalny (pod względem długości, godzin pracy, długości odpoczynku, itp), koniec kropka. Także poprawienie rosterów załóg, to niekończąca się robota.

    Wczoraj niestety miałam pierwszą, nieprzyjemną rozmowę z kapitanem, który do nas zadzwonił. Na początku miał pretensje o to, czemu zmieniono mu loty na dziś. Reporting time się zgadzał, liczba sektorów również, z nowymi lotami skończyłby pracę wcześniej o 1,5h. Zmieniono mu roster właśnie dlatego, bo przy poprzednich lotach za długo by pracował i jego roster byłby nielegalny.

    Wiecie o co miał pretensje? O to, że na obecnym samolocie nie ma "coffee maker", a bez kawy, to on będzie "fatigued". Ja na to mu odpowiedziałam, że jeśli tylko będzie się czuł zmęczony i niezdolny do bezpiecznego operowania 2 ostatnich sektorów, to może nas poprosić o znalezienie innego kapitana do operowania tych lotów. I się zaczęło...

    Zaczął na mnie krzyczeć przez słuchawkę, jakie to OCC nie jest do dupy i beznadziejnie pracujemy, oraz zaczął mnie pouczać, co on by to lepiej nie zrobił od nas, jeśli chodzi o wybieranie ludzi do operowania lotów. Senior Crewing Officer w tym momencie przejęła słuchawkę, nakrzyczała na kapitana i sama wściekła rzuciła słuchawką.

    A ja byłam tak roztrzęsiona, że przez następne 30-40min musiałam się uspokoić i odejść od stanowiska pracy, by ochłonąć (╯︵╰,)

    Szczerze mówiąc, wiedziałam, że kiedyś doświadczę na własnej skórze tego typu rozmowę, ale nie spodziewałam się, że tak szybko (・へ・)

    #lotnictwo #praca #pracazagranica #uk #anglia #piloci
    pokaż całość

  •  

    Co ja właśnie odjebałem...

    Zostałem zaproszony na rozmowę o pracę do wymarzonej firmy w WTC Schiphol. Wysmarowałem potężnego maila, zadowolony z siebie wysłałem i już odpalam ulubioną nutę i drę ryja że szczęścia.

    Spodziewałem się odpowiedzi dość wkrótce, więc sprawdzam maila, czytam go ponownie i ochui.jpg

    Zamiast "kind regards" jebana autokorekta zmieniła na "Kind retards".

    No i co ja mam teraz niby zrobić? :/

    #pracbaza #praca #pracazagranica #heheszki
    pokaż całość

    źródło: comment_1619269001kDggDZmkWfxbkj8Yl1rpEe,w400.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Znalazłem robotę, idzie mi niezłe, dostaje szczere pochwały, dopiero zaczynam a już jeśli chodzi o wyniki doganiam, a czasem przeganiam starych wyjadaczy.

    ALE CHUJ Z TEGO XD

    900+ zamiast 1000+, podnoszenie kosztów wszystkim firmom, co przeniesie się na podniesienie cen usług, podnoszenie najniższej krajowej, przez co moja wypłata co roku jest warta mniej, podatki dla wynajmujących mieszkania w górę, więc ceny wynajmu wzwyż, dofinansowania do mieszkań dla dzieciatych, ceny nieruchomości wzwyż, słodkie napoje drogie, masło drogie, paliwo drogie, wszystko kurwa drogie.

    I wiecie co będę musiał zrobić za rok, dwa, trzy?
    Wsadze swój dyplom w buty, zapomnę o swojej korpo i wypierdolę do jakiejś fabryki w Belgii czy w Niemczech i będę kręcił śrubki, żeby odłożyć kasę na jakieś życie w Polsce. Dobra praca pójdzie się jebac, wrócę po 5 latach z pieniędzmi na mieszkanie i będę kręcił śrubki w Polsce, bo nikt mnie nie zatrudni do biura po 5 latach kręcenia śrubek.
    Pisiory rujnują ten kraj, a partie, które mogą im zaszkodzić, nadal chcą pakować kasę na pomoc najuboższym.
    A co ze średniakami? Z ludźmi co się nauczyli fachu i chcą sobie pracować? Oni muszą się dorobić garba żeby kupić mieszkania, podczas gdy patus dostanie 50k za darmo, a na koniec kredytu nie będzie spłacał, a i tak go nie wyrzuca, bo z dziećmi nie można?
    Ja pierrrrrrdole
    #praca #pracbaza #emigracja #pracazagranica #zalesie #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6101c0ffcbea6c000a5b6f4c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Szkolenie w #pracbaza zakończone wczoraj z sukcesem - zdałam test z Flight Time Limitations oraz Fatigue Risk Management System, a jak wróciłam do domu, to zdałam kolejny test z kursu na dyspozytora lotniczego, z działu Non Graphic Weather - pijcie ze mną kompot! ᕦ(òóˇ)ᕤ

    Ale #samolociara nie zwalnia tempa, bo w ten tydzień muszę przerobić kolejny moduł składający się z 13 lekcji, 11 zadań domowych, no i oczywiście testu na koniec (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Obym się wyrobiła!

    #praca #pracazagranica #lotnictwo
    pokaż całość

    źródło: flightsafety.org

  •  

    Oto nadszedł ten dzień, gdy #samolociara wraca do pracy po roku i 3 miesiącach przerwy (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Chociaż tyle, że zaczynam od szkolenia, ale i tak jest mi dziwnie i będzie się pewnie ciężko przestawić - trzymajcie za mnie kciuki Mirki, by było znośnie!

    #uk #anglia #praca #pracbaza #pracazagranica pokaż całość

  •  

    Dlaczego w Polsce panuje taki kult ciężkiego i bezsensownego zapiertolu? Dlaczego jak Polaczek zarobi 2/3 minimalnej niemieckiej jepiąc dwunastki cały miesiąc to już się czuje jakby Boga za nogi złapał.

    Dlaczego mamy niewolniczą mentalność i dajemy się wykorzystywać, jeszcze się z tego ciesząc? Ostatnio czytałem, że były badania odnośnie skrócenia tygodnia pracy do 4 dni, to większość Europejczyków była na tak, a zgadnijcie w którym kraju jako jedynym większość była na nie?

    Najgorsze jest pokolenie moich rodziców. Mają po 50 lat. Byle się narobić i broń Boże nie zarobić, bo co zrobisz z tymi pieniędzmi?

    Sensem życia mojej matki było zawsze urobić sobie ręce po łokcie i padać na ryj codziennie wykończonym. Sama tak gadała. Teraz narzeka, że ją na starość wszystko boli.

    Ile pokoleń trzeba, żeby wykorzenić mentalność niewolniczą z Polaków?

    #polakicebulaki #polak #pracbaza #pracazagranica #pieniadze #kapitalizm
    pokaż całość

  •  

    Myśle jechać za granice do pracy, ale boje się kurła, bo nigdy nie byłem + biorę antydepresanty.’Mam też deprechę ale z drugiej strony taki wyjazd byłby dobry na wyjście z depresji.Najbardziej się boje, że jakaś patola będzie w hotelu i mnie okradną.
    Ps. Też bym wyszedł z przegrywu.
    #przegryw #pracazagranica #pracbaza #praca #depresja #fobiaspoleczna pokaż całość

    +: z...z, sebe +7 innych
  •  

    Niech sobie normiki gadają co chcą ale z przegrywu nie da się wyjść.
    Oto co w ostatnim czasie próbowałem zrobić aby poprawić swój żywot:

    1.Uczyłem się #programowanie ( jestem w stanie zrobić proste CRUDY w #php z wykorzystaniem API i w sumie fajnie ale jak porównałem jakość mojego kodu z innymi ludźmi z githuba to się załamałem.. u mnie same ify i switche u reszty ładnie zaprojektowane klasy).

    2.Zauważyłem że w mojej okolicy jest kilka ofert pracy na grafika 3D a że kiedyś moddowałem skyrima to znam się trochę na #blender, obejrzałem kilkanaście tutoriali Andrew Price'a, zacząłem robić proste wizualizacje mebli, niestety i tutaj zawiodłem, mimo, że ostro się przykładałem moje wizualizacje wyglądają strasznie fake'owo.

    3.Jako, że oferty nie były kierowane tylko do grafików 3D, postanowiłem nauczyć się projektowania grafiki 2D ( strony, bannery, ogólnie wszystko przydatne w #ecommerce ). I oczywiście z początku po ogarnięciu teorii, kompozycji, kilku prostych Landing page'ach było fajnie. Niestety gdy coraz głębiej w to wchodziłem uświadomiłem sobie, że nie ma we mnie krzty kreatywności i wszystko przychodzi mi z trudem. Nie byłbym w stanie tak dzień w dzień czegoś projektować..

    Do wszystkich powyższych, przykładem się naprawdę mocno, może po prostu my jako #przegrywy mamy jakiś ograniczony potencjał, jesteśmy w stanie dojść do pewnego poziomu, nie dalej..

    Jedyna opcja która mi została to magik albo #pracazagranica ...

    #przegryw
    pokaż całość

    +: J..........v, D......s +6 innych
    •  

      @mathias94: Może po prostu zastanów się którą z wymienionych rzeczy najbardziej lubisz robić. I czy na dobrą sprawę cokolwiek z tego zestawienia naprawdę lubisz.
      Jeśli już znajdziesz tę dziedzinę to nie skupiaj się głównie na nauce. Postaw sobie inny cel, czyli zrobienie czegoś co da Ci satysfakcję - jakiś projekt, grafika którą będziesz mógł się pochwalić, prototyp gry lub aplikacji. Dla mnie tutoriale sprawdzają się jedynie przy zupełnych podstawach, kiedy nic nie ogarniam z danej dziedziny + jeśli szukam rozwiązania konkretnego problemu (np. powiedzmy, że nie wychodzi mi model gotyckiej kolumny, więc odpalam sobie tutorial gdzie ktoś pokazuje jak to robi). Największym problemem z tutorialami jest dla mnie przełączanie się w tryb autopilota.
      No i dosyć ważna sprawa, nie kiś w szufladzie owoców swojej pracy, tylko wystaw się na feedback. I pamiętaj, że nigdy nie będziesz mieć idealnych rezultatów, więc nie przejmuj się tym że coś nie jest perfekcyjne.
      pokaż całość

    •  

      @mathias94: widzisz bo zeby byc w czyms dobrym potrzebna jest pasja. a u ciebie tego nie ma - po prostu zobaczyles co w danej chwili jest popularne i probujesz to nieudolnie odtworzyc - tak sie nie da.

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Od dłuższego czasu myślę o tym, żeby pożegnać się z krajem kwitnącej cebuli i poszukać pracy gdzieś w #azja. Głównie mam na myśli Azję wschodnią (szczególnie południowo-wschodnią). Idealnym rozwiązaniem byłaby praca w zawodzie (studia: matematyka - inżynier, analiza danych - magister), ale w ostateczności żadna praca nie hańbi, byle jakoś zacząć i znaleźć się na miejscu z wizą pracowniczą w ręce. Wysyłałem CV przez glassdora/linkedin do firm z Azji południowo-wschodniej (Bangkok, Saigon), ale zupełnie bez odzewu. Nie wiem, czy wynika to z ogólnej tendencji, że obcokrajowców nie warto zatrudniać (bo rynek lokalny wystarcza) + covid, czy może problem tkwi we mnie. Aktualnie pracuje w zawodzie, jako data scientist (łącznie 1.5 roku doświadczenia w zawodzie). Na co dzień pyton i maszin lerningi. Ktoś z was może podpowie jak najlepiej zacząć, może trzeba zrobić all in, rzucić prace i pojechać na wizie turystycznej i liczyć, że się coś znajdzie? A może jakieś firmy IT w Polsce chętnie relokują swoich pracowników do większych ośrodków w Azji?

    #emigracja #praca #pracait #pracazagranica
    pokaż całość

  •  

    #samolociara poleca:

    Świetna oferta pracy dla mieszkających w #uk - apprenticeship jako Air Traffic Control Assistant (Asystent Kontrolera Ruchu Lotniczego) 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ

    - praca na lotnisku London Southend Airport
    - pensja £18,500 rocznie (wiem, mało, ale w końcu to apprenticeship)
    - wymagane co najmniej 5 GCSE, w tym z ang i matematyki na minimum C (chociaż myślę, że mając GCSE z ang i matematyki, oraz polską maturę, to by przeszło)
    - trzeba mieszkać w UK od co najmniej 3 lat

    Szczegóły:

    https://stobartgroup.pinpointhq.com/en/jobs/8801

    Gdyby nie to, że nie mogę sobie pozwolić na taką pensję, oraz studiuję już zarządzanie w lotnictwie, to sama bym z chęcią zaaplikowała (づ•﹏•)づ Ale może ktoś z Was skorzysta i zaaplikuje!

    #anglia #pracazagranica #ofertypracy #lotnictwo
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #pracazagranica

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,1:1,0:0,1:1

Archiwum tagów