•  

    Dnia 5.11.2018 zamówiłam bilet w pierwszym dniu przedsprzedaży za pośrednictwem strony #eventim na koncert zespołu #rammstein w Chorzowie. Wybrałam bilet w formie PDF, który tuż po dokonaniu płatności otrzymałam. Płatność składała się z 3 opłat:
    -koszt biletu 385zł
    -opłata serwisowa 8,90zł
    -koszt dostawy (sic! internetowej) 5zł
    Po kilku dniach otrzymałam telefon z BOK eventimu, oznajmiono mi, że:
    -mój bilet PDF jest już nieważny i zostanie wysłany (bez informacji za czyim pośrednictwem)
    -na ten koncert wydawane są tylko super kolorowe bilety i z tym związany jest telefon (nie powinni w ogóle sprzedawać pdf)
    -koszt dostawy został niesłusznie pobrany i dostanę zwrot.
    13.11 otrzymałam przelew na 8,90 - czyli jednak za opłatę serwisową. Oczekiwałam na bilet. Regulamin mówi, że:
    "5.Bilety będą dostarczane Użytkownikowi za pośrednictwem podmiotu wybranego przez Użytkownika. Czas dostawy oraz koszty dostarczenia Biletu uzależnione są od wybranej przez Użytkownika opcji dostarczania Biletu. W przypadku wyboru opcji dostarczenia Biletu przewidzianej w pkt. 1 a) czas ten wyniesie maksymalnie 14 dni roboczych od dnia dokonania płatności, zgodnie z § 8 pkt 4 poniżej, a przy wyborze opcji przewidzianej w pkt. 1 b) czas ten wyniesie maksymalnie 14 dni roboczych od dnia dokonania płatności, zgodnie z § 8 pkt 4 poniżej. W przypadku nieotrzymania Biletu przez Użytkownika w wyznaczonym terminie, Użytkownik powinien niezwłocznie skontaktować się z Działem Obsługi Klienta."
    Podmiotu nie wybierałam - przecież zamówiłam wersję PDF, aby się nie irytować z przesyłką.
    3.12 wysłałam maila z zapytaniem o stan wysyłki mojego zamówienia. Nadal widnieję w systemie jako klient "obsłużony", gdyż mój PDF (nieważny) został wysłany. Nie mogę się więc dowiedzieć czy zamówienie jest oczekujące/w przygotowaniu/wysłane.
    8.12 otrzymuję wiadomość zwrotną:
    "Uprzejmie informuję, że bilety na ten koncert zostaną wysłane do dnia 15/12/2018. Jest to związane z procesem realizacji zamówień Fan Ticket" i zapewnienie, że o wysłaniu zostanę poinformowana mailowo.
    Czekam. Maila żadnego nie otrzymałam.
    17.12 upominam się kolejny raz.
    Odpowiedź dostaję dopiero 24.01. "Wciąż oczekujemy na wydruk pani biletów. Oczywiście do momentu wydrukowania przez nas biletów w wersji fizycznej, bilety wcześniej dostarczone są aktualne. Z mojej strony dołożę starań, aby bilety zostały niezwłocznie wysłane".
    Przypominam, osoba dzwoniąca z BOKu od razu zastrzegła, że bilet PDF jest nieważny.
    31.01 otrzymałam od eventimu niezapowiedziany przelew na 5zł :)

    Nie zamówiłam biletu, aby zamrozić pieniądze, więc chcę po prostu odebrać swój bilet, za który zapłaciłam. Uważam, że za taką cenę biletu powinniśmy się jakoś ze sprzedawcą szanować i skoro mają swój regulamin, oczekuję, że oboje będziemy się z niego wywiązywać. Ja się wywiązałam - zapłaciłam w danym terminie. To oni mieli swój czas na wysyłkę.
    Wiem też, że do koncertu sporo czasu i zapewne do tego czasu sprawa się rozwiąże (taką mam nadzieję!), ale płacę to wymagam.
    Tym bardziej, że oni mają problem z drukowaniem kolorowych biletów, które już po kilku dniach otrzymywali fani kupujący na stronach eventim.de .fr itd itd. Więc da się.
    Fanpage proponuje mi, że wydrukują mi zwykły czarno-biały bilet (przecież taki już mam i jest nieważny wg telefonu z BOK, a ważny wg e-maila, ale wolę nie jechać całej Polski żeby nie wejść na koncert). Na e-maile nie odpisują mi już. Telefoniczny BOK każe pisać maile.
    Jak to ugryźć? Podchodzi pod #uokik ? Nie lubię się prosić, żądać i głowy zawracać, ale mam dosyć podejścia eventimu do klienta.
    Jak zwykle mnie #oszukujo :( #prawokonsumenckie
    pokaż całość

    •  

      @SVP1: mi kiedyś sprzedali fizyczne bilety i pobrali kasę, po czym stwierdzili, ze nie mogą ich sprzedać i je anulują. Innym razem kłócili się ze mną o te kolorowe kartoniki, bo niby wszyscy je dostawali, a mi wysłali zwykle bilety. Te kolorowe ponoć z Niemiec idą. U nas nie są w stanie ich wydrukować XD

      +: Zuler, SVP1
    •  

      Outsourcing w dziedzinie drukowania, geniusze XDDD

  •  

    Muszę przyznać, że @x-kom #xkom przechodzicie samych siebie i jesteście żałośni.

    Rozwijając ten wpis przedstawię aktualne kalendarium:

    29.06 - Oddanie telefonu do salonu do naprawy na gwarancję - powinienem od razu dawać na rękojmię, ale myślałem, że to będzie szybka piłka.
    5.07 - Telefon przekazany serwisowi.
    14.07 - Telefon do odebrania w salonie. Ekran faktycznie naprawiony, ale zaczął się restartować z taką częstotliwością, że skonfigurowałem swoje konto google dopiero za 4. próbą.
    16.07 - Telefon znowu wylądował w salonie, tym razem z chęcią zwrotu hajsu z tytułu rękojmi. Osoba z salonu zgodziła się, że z telefonu nie da się korzystać, ale standardowo go będą próbowali naprawić. Przy okazji najpierw mi oddano pismo, z chęcią zwrotu kasy, po czym dostałem telefon, żebym je jednak przyniósł, bo potrzebują oryginał...
    26.07 - Przychodzi mail z pdfem, w którym średnio zrozumiałym bełkotem napisano, że przekazują telefon do serwisu, celem stwierdzenia czy faktycznie telefon jest skopany. No fajnie, że 10 dni potrzebowaliście na zdecydowanie się czy wysyłać. Szkoda, że widać gołym okiem, że nie da się z niego korzystać.
    28.07 - Telefon przekazany serwisowi.
    6.08 - Wiadomośc prywatna do @x-kom, której równie dobrze mogło nie być, bo z niczym nie odpisał
    14.08 - Odpowiedź, że w telefonie wymieniono baterię. I że skoro to jest element eksploatacyjny, to nie powinno sie liczyć jako rękojmia. I że żądać zwrotu hajsu mogę jedynie jeżeli wada jest istotna(telefonu się nawet włączyć nie da, rly?).
    16.08 - Telefon odebrany z salonu. Po naładowaniu i włączeniu... NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, dalej nawet sie nie da włączyć. Nawet nie był zrobiony factory reset, tak jakby sobie u nich przeleżał miesiąc.
    17.08 - Telefon ponownie reklamowany, ponownie z chęcią zwrotu hajsu z tytłu rękojmi.
    23.08 - Mail z pdfem, że skoro była wymieniana bateria, to to nie była rękojmia, i że w ogóle, to teraz będzie reklamowana wymiana baterii. No i że przecież nie mam co liczyć na zwrot kasy, najpierw trzeba by stwierdzić, że wada jest istotna(czy nikt nie próbował go nawet włączyć?!). Telefon wyląduje trzeci raz w tym samym serwisie, i pewnie nie ostatni.

    Przecież tak można się cały czas przerzucać, następnym razem powiecie, że to będzie reklamacja reklamacji wymiany baterii? Serio?

    Co dalej? Jakiś rzecznik praw konsumentów? Bo to już jest jawna kpina z klienta.

    #prawokonsumenckie #prawo #elektronika #reklamacja #zalesie
    pokaż całość

    •  

      @MamCieNaHita Trochę jednak naściemniałeś. Z odpowiedzi nie wynika, że wada "elementu eksploatacyjnego" nie podlega rękojmi. Im chodziło o to, że naturalne zużycie baterii nie jest jeszcze okolicznością uzasadniającą wadę baterii, która podlegałaby rękojmi.

      Oczywiście kwestia tego czy dany spadek wydajności baterii wynika z wady lub naturalnego zużycia to już inna sprawa.

    •  

      @Volki: Nigdzie nie użyłem słowa wada w kontekście baterii. Bateria mimo została wymieniona. Wadą określam to, że telefon łapie restarty przy włączaniu telefonu. Wymieniono baterię - nic to nie dało(widać to gołym okiem), a następnie określa się, że to się nie łapie pod rękojmie. Chodzi mi o to, że np. jest problem z ekranem, telefon spędził w serwisie miesiąc, wymieniono baterię i stwierdzono, że problemem była bateria i reklamacja się nie liczy, a ekran jak miał problem, tak ma. Brzmi to kuriozalnie. Problem występuje i występował nawet przy pełnej, naładowanej baterii. pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Jak składasz reklamację w cywilizowanym kraju to wszystko jest cacy. A w Polsce? Jak w lesie.

    W skrócie:

    1. Postanowiłem złożyć reklamację poprzez odstąpienie od umowy (istotna wada) - poinformowałem sklep, że mają spodziewać się przesyłki z przedmiotem reklamacji.

    2. W błyskawicznej odpowiedzi dostałem informację, że odstąpienie jest możliwe tylko przez 14 dni także przykro mi i klasycznie "pozdrawiam :)".

    3. Wyjaśniłem, że chodzi o roszczenie z tytułu rękojmi a nie o 14 dniowy zwrot bez podania przyczyny.

    ------
    Zaczynamy pokaz znajomości praw i obowiązków.
    ------

    4. Hurr durr telefon kupiony ponad pół roku temu - to twoja wina, ze się popsuł. Poza tym proszę czytać nasz regulamin który jest ponad jakimś tam prawem - mamy możliwość odmówić reklamacji i jak nam pan przyślesz sprzęt to odeślemy na pana koszt.

    ------
    Już wiedziałem, że mam do czynienia z #januszebiznesu czy raczej #januszeprawa
    ------

    5. Tutaj wyjaśniłem czym jest rękojmia bo zdaje się, że sprzedawca nie do końca wiedział z czym to się je. Dodatkowo przytoczyłem fragment ich regulaminu gdzie stoi min "Jeśli jednak zakupiona rzecz używana posiada wady, które nie wynikają z prawidłowej eksploatacji, wówczas Kupującemu przysługują uprawnienia wynikające z tytułu rękojmi regulowanej przepisami Kodeksu Cywilnego. "

    ------
    Tutaj nadmienię, że wada powstała jakoś pod koniec czerwca natomiast telefon w chwili zakupu miał jeszcze gwarancję playa do bodajże 9 maja 2018r.
    ------

    6. Telefon posiada pierwotny dowod zakupu wiec tam trza było oddac telefon na gwarancje (tak, to jest pisownia oryginalna - tak trza postempować z klijentami)

    7. Wyjaśniłem grzecznie, że nawet gdyby wada wystąpiła w trakcie trwania gwarancji play to i tak oddałbym na reklamacje do nich bo wiem, że to dla mnie korzystniejsze.

    Nastąpił koniec konwersacji a ja wysłałem im paczkę.

    Dziś mija 15 dni od otrzymania telefonu - przez ten czas cisza ze strony sklepu no więc piszę, że sprzęt dotarł 2 tygodnie temu i nie ma żadnej odpowiedzi.

    Dalsza część rozmowy na zrzucie ekranu.

    Czyli najzwyczajniej w świecie od początku twardo stoją przy swoim i jak mniemam przez te 2 tygodnie nie zrobili w kwestii procedur reklamacyjnych absolutnie nic. XD
    #prawokonsumenckie
    pokaż całość

    źródło: XDDD.jpg

  •  

    XDDDDDD
    Odpisał ten typ z PoEdita
    Picrel
    oryginalny post
    tl;dr Kupiłem licencję pro, dev zmienia silnik tłumaczeń na jakieś gówno i robi nowy model subskrypcji
    #komputery #prawo #prawokonsumenckie #informatyka #webdev #januszebiznesu #japierdole #zalesie #gownowpis pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

  •  

    Ej Mirko, bo mam kupioną licencję na Poedita, w którym mi się wygodnie tłumaczy szablony do WP.
    No ale ostatnio tłumaczenia coś nie takie jakieś są i zobaczyłem, a autor ordynarnie leci w chuja XD
    Kupiłem wersję Pro, bo taka była najwyższa, miałem mieć bez limitu wszystko, a autor zrobił sobie Licencję Pro+ i pogorszył licencję Pro.
    Czy mogę zrobić Chargeback na karcie? XDD
    Walić, następnym razem spiracę z torrentów i tyle będzie wsparcia mniejszych twórców xDDD
    #komputery #prawo #prawokonsumenckie #informatyka #webdev #januszebiznesu #japierdole #zalesie #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      program po prostu wrzuca ten tekst do jakichś translatorów i baz

      @czikapu: czeknąłem co to za soft, ale żadnej wzmianki jak to działa. Zakładam że to najzwyklejsze MT (machine translation), w którym z nowszą wersją zmieniono również silnik tłumaczeń i podejrzewam że jest to translator google. Bo sadzi takie właśnie kwiatki. Poszukaj alternatywy opartej na endżajnie deepl, lub jest oparte na okapi framework.

      A już zupełnie inną parą kaloszy jest to, że jeśli używasz tego tylko do wordpressa, to jest multum wtyczek umożliwiających tłumaczenie. Nie używałem tego nigdy co prawda, ale WP ma wtyczki do wszystkiego. Dam sobie palca uciąć że jest nawet wtyczka do parzenia kawy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      ps. poeditor.com wersji free by nie wystarczył?
      Nie znam, nie dotykałem, ale 1000 stringów byłoby wystarczającym jak na wordpressa?
      pokaż całość

    •  

      @czikapu: miesiąc temu miałem kupić tę wersję Pro, ze względu na wordpressa. Ale stwierdziłem, a ręcznie se to ogarnę i widzę, że dobrze zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Mircy, pomocy :(. T-Mobile sprzedało mi uszkodzony sprzęt i nie chce przyjąć zwrotu.

    Podpisałem umowę z #tmobile na internet domowy z routerem Huawei B528. No i cóż - okazało się, że router pochodzi z jakiegoś zwrotu i był już wcześniej używany. I o ile ustawiona nazwa Wifi "Matka Boska Szerokopasmowa" szczególnie mnie nie razi (pic), bo do ustawień fabrycznych routera łatwo powrócić, o tyle uszkodzone gniazdo anteny jest już sporym problemem (pic).

    Kontaktowałem się z kierownikiem salonu, ten powiedział że nie przyjmie zwrotu i jedyną możliwością jest skorzystanie z rękojmi. Czyli świetnie - przez ponad dwa tygodnie będę bez internetu z winy sprzedawcy i na dodatek będę musiał za cały ten okres i tak zapłacić abonament.

    Kontaktowałem się jeszcze z infolinią, ale niczego poza "przepraszamy, to nie powinno się zdarzyć, ale i tak prosimy kontaktować się z salonem" nie usłyszałem.

    A miało być tak pięknie i bezproblemowo, eeeh. Mogę w tej sytuacji zrobić coś innego niż oddać sprzęt na rękojmie i, to już na przyszłość, trzymać się T-Mobile jak najdalej?

    #tmobile #telekomunikacja #prawokonsumenckie #oszukujo #internet
    pokaż całość

    •  

      Kontaktowałem się z kierownikiem salonu, ten powiedział że nie przyjmie zwrotu i jedyną możliwością jest skorzystanie z rękojmi.

      @surma:
      Rozumiem, że jesteś już po 14 dniach w czasie których mógłbyś zrezygnować z tej umowy? Jeżeli nie to oddaj czym prędzej i weź z nowym routerem.

      Czyli świetnie - przez ponad dwa tygodnie będę bez internetu z winy sprzedawcy i na dodatek będę musiał za cały ten okres i tak zapłacić abonament.

      Załatw sprawę z routerem, a później napisz reklamację odnośnie wadliwego sprzętu, który dostałeś przy podpisaniu umowy co nie powinno mieć miejsca, a także z informacją, że żądasz nie naliczania opłaty za okres naprawiania/wymiany sprzętu.
      pokaż całość

    •  

      @desppero: Sprawa załatwiona z kierownikiem salonu - dostałem sprzęt zastępczy, a router poszedł na rękojmie.

      Rozumiem, że jesteś już po 14 dniach w czasie których mógłbyś zrezygnować z tej umowy? Jeżeli nie to oddaj czym prędzej i weź z nowym routerem.
      To nie przejdzie, sprzedawca wie o wadzie i nie przyjmie mi tego sprzętu :P

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Mirki spod tagów #prawo #prawokonsumenckie #januszeprawa
    Mam sytuację z ikea, która w ciąż nie jest do końca rozwiązana. Z uwagi na zły montaż kiepski projekt i jakość materiałów, udało im się w końcu złożyć kuchnie. Zajęło im to ok.7 wizyt monterów i blisko 3 msc czasu (a to ekipa nie miała czasu, a to braki w magazynie, a to kolejne fronty są uszkodzone, wiecznie coś). Mialo trwać jeden dzień a przeciągnęło się tak że szkoda strzępić ryja. (Więcej szczegółów w moim innym poście na Mirko gdyby ktoś chciał doczytać)

    W związku z utrudnieniami jakie mnie napotkały zażądałem w mailu reklamacyjnym zwrotu pieniędzy w wysokości 40% wartości kuchni. (Szef jak na debila na mnie patrzył gdy kolejny raz zrywałem się z pracy by wpuścić monterów, lub traciłem swoje dni urlopowe, a ile godzin spędziłem na telefonie próbować się skontaktować/ kolejny raz tłumaczyć co jest na rzeczy). Po prostu uważam że przez to wszystko 60% tego co zapłaciłem jest warte tego co mnie spotkało i jaki jest ostateczny efekt kuchni.

    Ikea miała się ustosunkować wobec moich roszczeń w ciągu 14 dni od dnia w którym doprowadzili kuchnie do stanu zamówienia. Dziś mija dzień 21. Po 15 dniach dzwoniłem do Ikei (znowu 45min czekania na połączenie i 20 min gadki) i okazało się że wysłano mi list polecony z ich odpowiedzią. Do dnia dzisiejszego nie ma nic w skrzynce. Ale Pan był łaskaw powiedzieć że chcą mi oddać ok15% włożonej gotówki.

    Więc zastanawiam się jak to jest z prawem konsumenckim, skoro nie ustosunkowali się oficjalnie wobec moich roszczeń w ciągu 14 dni... Czy mam teraz podstawę prawną by upominać się o sprawiedliwa rekompensatę? Wg tego co czytam na internetach mają obecnie obowiązek spełnić to co zostało przeze mnie napisane w oficjalnym mailu.

    Pomóżcie ktoś bo ja już nie mam cierpliwości do #ikea miałem nadzieję że taki użytkownik jak @IKEApl: cokolwiek postara się załagodzić w temacie, a tak to muszę zacząć troszkę tagować jako
    #oszukujo #januszebiznesu

    Niby wielkie korpo a burdel większy niż w JanuszPolu

    Proszę o jakiego plusa żeby poniosło nieco wpis, bo jakość usług ikea Polska jest skandalicznie niska i chciałbym przestrzec innych Mirków.
    pokaż całość

  •  

    #pytanie #pytaniedoeksperta
    Mirki jest #afera. Jest sobie strona https://mieszkanieplus.org.pl/, która wygląda i podaje się za stronę prowadzącą rządowy program Mieszkanie+. Dziwnym jednak trafem po wypełnieniu kalkulatora obliczającego nasze szanse na otrzymanie nieruchomości po niecałej godzinie dzwoni od nas miła pani z firmy HOME BROKER S A (KRS: 0000386307, NIP: 5272545911, REGON: 141012293). Oczywiście w regulaminie https://mieszkanieplus.org.pl/regulamin/ jest podpunkt mówiący:

    Administrator jest uprawniony do przetwarzania i przekazywania danych osobowych w celu przesyłania informacji dotyczących kredytów hipotecznych przez podmioty współpracujące z Mieszkanieplus.org.pl, tj. w szczególności: Open Finance S.A., Home Broker S.A.

    No, ale jest tu chyba coś nie halo, że strona podaje się za serwis obsługujący program rządowy, a bezczelnie handluje danymi? Jak to wygląda z punktu widzenia prawnego? #prawokonsumenckie #zglaszamtodoprokuratury #csiwykop

    Dodam, że administratorem jest firma: CHANGE SP Z O O (KRS: 0000040326, NIP: 1132197336, REGON: 016227270)
    pokaż całość

    źródło: ss.png

    +: z.....................i, G-R-B +6 innych
  •  

    #bitcoin #prawokonsumenckie
    kupilem 2 bitcoiny przez internet po 17500zł jeden
    dostawa na telefon
    i nie bardzo mi sie podobaja
    nie minelo 14 dni od zakupu
    myslicie ze przyjma zwrot?

  •  

    Halo Mirki i Mirabelki! Potrzebuję Waszej pomocy!
    Dopadło mnie pewne #oszukujo w #poznan . Mianowicie w czerwcu wykupiłam pakiet zabiegów enermologia w Studio Urody Od-Nowa na ul. Grochowskiej. Pierwszy raz skusilam sie na jakiejkolwiek zabiegi, moj niebieski sam mowil, zebym smialo sobie wykupila, nie zalowala dla siebie kasy itp. Wykupilam pakiet 15 zabiegow za 780zl w promocji-tak wiem, dużo. Mialam 4 zabiegi i nagle dostalam sms, ze salon ma awarie i skontaktuja sie ze mną jak ja usuna. Minal tydzien, nic. Telefon nie odpowiada a ja jedynie kontaktowalam sie z nimi na fejsie. Niestety po miesiącu dalej nie moge odzyskac pieniedzy. Czy moze ktos mial podobna sytuacje i wie co po kolei trzeba zrobic? Rzecznij Praw Konsumenta? Jednak z tego co wiem trzeba isc w swoim powiecie a ja mieszkam 400km od domu. Policja? Adwokat?
    I najwazniejsze info: zgubilam paragon w trakcie przeprowadzki. Mam jedynie karte z ich logo z datami zabiegów.
    Czy ktos zna sie na #prawo szczegolnie #prawokonsumenckie ?
    Reszta screenow w komentarzu.
    #pomoc #kosmetyczka #oszustwo #sadowehistorie #pieniadze
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Zamówiłem na allegro pościel bawełnianą 100%. To co otrzymałem nawet nie stało obok bawełny. Pod zapalniczką topi się jak worek śmieci, kurczy i tworzy kulki. Wykorzystać odstąpienie od umowy, czy niezgodność towaru z umową? #prawokonsumenckie #allegro #prawo #januszebiznesu

    +: C........L, lubie-sernik +7 innych
  •  

    #pytanie #pytaniedoeksperta #sklepyinternetowe #prawo #prawokonsumenckie
    Hej Mirko,
    Wiecie jaka sytuacja? Kupiłem na rtv euro agd przez internet laptopa z dostawą do domu. W opisie przedmiotu była matryca w macie, a przyszła błyszcząca. Nawet go nie uruchamialem, zobaczyłem że jest błysk i od razu spakowałem. Bez rozrywania folii od ładowarek itd.
    Na stronie internetowej zobaczyłem że można odstąpić od umowy w sklepie stacjonarnym. Tam pracownik najpierw zaczął wciskać że matryca matowa jest dużo gorsza, później porozrywal te folie od ładowarek, uruchomił go, pobawil się i powiedział, że nie przyjmie zwrotu bo na stronie internetowej jest ze błyszcząca (zmienili, mam Screenshota starego na szczęście), oprócz tego powiedział że nie przyjmie bo zerwana jest plomba zabezpieczająca (jak inaczej miałem go otworzyć i zobaczyć matrycę?) I na koniec stwierdził "rysy na obudowie". Ja wtf. Co mówi prawo konsumenta i Wasze doświadczenie na ten temat? Dzięki
    pokaż całość

  •  

    Mirki
    tldr

    pokaż spoiler administrator już piąty miesiąc wierci mi jakimś młotem pneumatycznym, rzecznik praw konsumenta stwierdza że to nie jest jej sprawa, a administrator ma wyjebane na moje życie, jak to sobie nazywam, w warunkach szkodliwych


    Od lipca mieszkam sobie w nowym bloku. We wrześniu deweloper stwierdził, że mieszkania w pionie obok mnie rozbija na dwa mniejsze oraz wysokie na 4m mieszkania pode mną robi na gotowe. W październiku ruszyły pracy i tak mi wiercą już od października. Na przełomie listopada i grudnia administrator pisał, że remonty skończą się wraz z końcem stycznia. Niestety, non stop wiercą, dzisiaj zdemontowali drzwi do mieszkania obok i wiercą przy otwartych drzwiach.
    Pyli się, ciagle jest brudno, jest ZAJEBIŚCIE głośno od 8 do 18 każdego dnia. Zajęcia mam przeważnie popołudniu, więc pół dnia czuję się jakbym była na budowie. Od trzech tygodni cierpię na ciągłe migreny, wcześniej zdarzały się okazjonalnie, choć i tak często. Nie mogę się uczyć, nie mogę się zrelaksować, żyję tak naprawdę w ciągłym stresie i hałasie, który na pewno przewyższa jakieś normy dopuszczalne. Nie wytrzymuję już fizycznie i psychicznie. Nie da się żyć w tym mieszkaniu.

    Czy jest instytucja, do której mogę się zwrócić? Rzecznik Praw Konsumenta mnie wyśmiał, bo to nie jej sprawa, ja se mogę na policję dzwonić jeśli uważam że remont to przestępstwo. Nie wiem, gdzie się mogę zwrócić. Czy straszenie administratora sądem ma sens? (sprawa o jakieś odszkodowanie czy coś)

    pokaż spoiler #prawo #remontujzwykopem #prawokonsumenckie #prawobudowlane #pytanie #pytaniedoeksperta #gorzkiezale #zalesie #problemypierwszegoswiata
    pokaż całość

  •  

    Drodzy prawnicy/prawniczki.
    Prośba o pomoc z zakresu rękojmi i ochrony danych osobowych:
    - znajomy przedsiębiorca kupił w sklepie"nowy" telefon(na fakturę).
    1. były usterki - po 2 'naprawach' oddany z żądaniem zwrotu pieniędzy.
    2. brak odpowiedzi, zwrotu kasy, telefonu
    3. Przedsiębiorca dostał telefon...z Warszawy, że ktoś kupił z owego sklepu jego telefon jako "nowy". Telefon z zapisanymi chmurami, hasłami i sporą ilością danych.
    - jak skutecznie dostać pieniądze wydane na tel?
    - czy można się domagać odszkodowania za udostępnienie os trzeciej telefonu z ww. danymi?
    - jakby się tu miała kwestia pozwu zbiorowego, da się odszukać czy ktoś już z nimi się spotykał w sądzie?

    PS. nie polecam kupować tel. w firmie netrepublic (ul.gęsia #krakow )

    #prawo trochę #prawokonsumenckie i #maszprawo
    pokaż całość

  •  

    Kupiłem samochód (osoba prywatna <-> osoba prywatna), na jeździe próbnej sprzedawca zapewniał mnie, że ze skrzynią automatyczną jest wszystko w porządku, przyśpieszał, zbijał biegi w dół - wszystko grało (jedynie raz skoczyły obroty, zapytałem co to jest to zredukował dodał gazu i powiedział, że "nie, wszystko jest ok" - wtedy pojechał już ok. Po zakupie podczas powrotu do domu okazało się, że auto zaczyna szarpać (skaczą obroty o 100rpm) i przy przyśpieszaniu pojawiają się drgania (odczuwalne na tylnych kołach - napęd na tył). Pojechałem na warsztat, przeszukałem internet. Okazało się, że jest to wina sprzęgła hydrokinetycznego tzw. konwerter w skrzyni biegów. Koszt samej części to prawie 3 tyś zł, w serwisie specjalizującym się skrzyniami automatycznymi powiedzieli, że do 7 tyś zł z robocizną. Oczywiście nie jestem mechanikiem, żebym mógł taką sytuację przewidzieć podczas oglądania. Problem pojawia się głównie przy dłuższej jeździe i stałych obrotach. Czy mogę ubiegać się o zwrot kosztów naprawy do sprzedającego? Na pewno wiedział o wadzie, bo pojawia się dosyć często i była zauważona od razu po kupieniu (w drodze powrotnej) - więc jest to wada ukryta. W umowie mam zapis "Sprzedający przedstawił stan techniczny i jest mi znany".

    Myślę, ze jest to typowa akcja sprzedaje auto niech ktoś inny się męczy, ogólnie to zostałem poinformowany o kilku innych drobnych problemach: zamek klapy, antena, kilka rys, ale to są drobne rzeczy o które wiadomo, że trzeba zadbać po kupnie i na które się zgodziłem.

    #samochody #prawo #prawokonsumenckie
    pokaż całość

    •  

      @H2o0: chetnie bym Ci poszukał przepis kodeksu cywilnego ale nie mam czasu. generalnie jest tak że jak udowodnisz że to wada która zagraża bezpieczeństwu albo taka że nie byłes w stanie jej dostrzec a sprzedajacy nie poinformował to umowa jest nieważna

    •  
      P.............p via iOS

      0

      @H2o0: sprzedający (zapewne) wiedział o wadzie w momencie sprzedaży. Ty nie miałeś obowiązku o niej wiedzieć...zawarł umowę z ukrytą wada. Ogarnij opinie biegłego mówiąca jak długo jest wada i dzwoń do niego, powiedz mu co i jak. Jak nie to sąd... Klauzula "zapoznałem się...." nie wyłącza jego odpowiedzialności. W kodeksie cywilnym jest to gdzieś dobrze sformułowane. ..

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Daję radę dla wszystkich, którzy kupują droższe rzeczy przez internet: kręćcie rozpakowywanie i pierwsze włączania sprzętu na kamerze/telefonie/tosterze, bo potem jeśli się okaże, że jest coś nie tak, to macie dowód, że sami nie popsuliście i nikt się nie może doczepić przez co mogliby nie zwrócić pełnej wartości produktu po zwrocie. #protip #zakupy #prawokonsumenckie

    +: D.............n, pestis +4 innych
  •  

    Ku przestrodze

    W marcu (sic!) zaniosłem do sklepu Amperek w Krakowie (Długa) transformator by zbudowali mi prosty zasilacz - ja nie mam czasu i mam dwie lewe ręce do takich rzeczy. Miałem czekać miesiąc przez to, że musieli ściągnąć obudowę.

    Po 3 miesiącach zaczęło się wydzwanianie i odwiedzanie sklepu. Oczywiście telefon rzadko kiedy jest odbierany, ale mimo to koło 8 (!) razy usłyszałem te samą gadkę: 'a tak wiem już o co chodzi. Jest już zrobiony, zapisałem by przywieźli z następną dostawą z magazynu, dostanie pan telefon lub smsa'. No i bujam się tak od kilku miesięcy.

    Teoretycznie jest to zasilacz do gitary, więc nie ponoszę jakichś wielkich kosztów z tym związanych. Mimo wszystko na moje oko zawarłem z nimi umowę i na ich nieszczęście nagrywam rozmowy.

    Dzisiaj zadzwoniłem po raz ostatni, rozmowa wyglądała tak:
    -dzwonię w sprawie zasilacza, już któryś raz
    -tak tak wiem który, nie mamy do niego wtyczek
    -aha, czyli wydzwaniam do pana od 3 miesięcy i od trzech miesięcy mi pan kłamie że już gotowy, a teraz pan mówi że pan nie ma wtyczek?
    -tak dokładnie tak mówię
    -no to już nie chcę, do widzenia
    -do widzenia

    Generalnie jestem wkurwiony do granic możliwości. Przyjdę tam przy okazji odebrać transformator i mam nadzieje, że nie będzie chciał mi go wydać, tylko po to by móc iść się z nimi sądzić

    Tak nienawidzę takiego chamstwa, że jestem gotów wysłać na nich każdy pierdolony urząd i kontrolę, bo to jest jawne łamanie praw umowy, którą z nimi zawarłem.

    PRZESTRZEGAM przed nimi, kiedyś mieli dobrą opinię, dzisiaj coraz częściej słyszę o takim stosunku do klientów.

    I od razu pytanie: jakieś pomysły jak dochodzić swoich praw albo przynajmniej gdzie przed takimi bublami ostregać?
    Jakie firmy zajmują się taką prostą elektroniką za sensowne pieniądze?

    inb4 zasilacz z czarnej listy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #przestroga #januszebiznesu #oszukujo #elektroda #elektronika #prawokonsumenckie
    pokaż całość

  •  

    Czuje człowiek dobrze, kiedy zgłosił 30 sprzedawców na Allegro, którzy zostawiają sobie otwartą furtkę do ewentualnego oszukiwania klientów.
    Wszyscy ci sprzedawcy twierdzą, że nie biorą odpowiedzialności za dostarczenie przesyłek listem zwykłym. Łatwo w ten sposób o oszustwo - kupuję, wpłacam, a towar nie przychodzi (bo nigdy nie został wysłany), a potem 'trzeba było brać przesyłkę rejestrowaną, przecież ostrzegaliśmy'...
    Oczywiście jest to niezgodne z prawem, bo to na sprzedawcy ciąży obowiązek dostarczenia towaru - jeśli nie ma pewności co do jakiegoś rodzaju przesyłki - po prostu go nie oferuje. Przesyłka nie dojdzie? Wysyła ponownie lub zwraca pieniądze. Proste. Prawo jest prawem i żaden wpis na aukcji nie zwalnia go od odpowiedzialności.
    To samo dotyczy 'nie bierzemy odpowiedzialności za opóźnienia / zniszczenie towaru przez kuriera'. Apropo zniszczenia towaru - wpis o konieczności sprawdzenia towaru przy kurierze, bo inaczej nie ma możliwości reklamacji jest na liście klauzul zakazanych, więc także nie ma mocy prawnej, choćby nie wiem co. Kurier przyjeżdża, najczęściej się spieszy, odbieramy towar i tyle. Potem otwieramy paczkę - a tam wszystko rozbite. Takie coś zgłaszamy sprzedawcy, bo w takim stanie dostarczono nam paczkę. A komentarz, że 'trzeba było sprawdzić przy kurierze, teraz za późno' może sobie włożyć gdzieś...

    pokaż spoiler co do tego ostatniego - to przerabiałem osobiście. Jedna rozmowa telefoniczna, podparta konkretnymi przepisami i uznali mi reklamację uszkodzonej przesyłki bez protokołu szkody.. Bo nie mieli wyjścia.


    pokaż spoiler Zaraz posypią się komentarze 'kapuś'... A powinny się sypać komentarze 'oszust' na takich sprzedających...


    #allegro #prawo #prawokonsumenckie
    pokaż całość

    •  

      @visionsense: To o czym piszesz dotyczy tylko przesyłek, które kwalifikują się jako towarowe. Co więcej, prawo przewozowe mówi, że przewoźnik może obarczyć Cię kosztami w przypadku gdy okaże się, że przesyłka nie jest uszkodzona. Więc mówienie z automatu, bez jakichkolwiek podstaw, że przesyłka jest naruszona, w świetle przepisów prawa przewozowego może mieć swoje konsekwencje.

      Jest jeszcze prawo pocztowe. I większość zakupów w internecie podpada pod te regulacje (przesyłka do 20kg). Sprawdzanie przesyłek przy kurierze to problem systemowy. Nie do końca wiadomo, jak go ugryźć. Przepisy prawa pocztowego nie są jednoznaczne i pozwalają na dwie odmienne interpretacje. I obie mają swoje plusy i minusy. Z jednej strony, uznając, że masz uprawnienie do sprawdzenia przesyłki (jej zawrtości) przy kurierze, definiujesz jednocześnie moment, w którym wygasają Twoje roszczenia do przewoźnika z tytułu niewidocznych z zewnątrz ubytków (przyjęcie przesyłki bez zastrzeżeń skutkuje wygaśnięciem roszczeń). Czyli Ci, którym nie chce się sprawdzać przesyłki utracą roszczenie do przewoźnika/operatora pocztowego. Przyjmując z kolei odmienną interpretację, możesz sobie sprawdzić towar na spokojnie do 7 dni od jego przyjęcia i wtedy sporządzić protokół w razie czego. Ale tutaj jest taki problem, że musisz wykazać, iż przesyłka została uszkodzona w trakcie przewozu, a nie po jej przyjęciu. Jak łatwo sobie wyobrazić jest to bardzo trudne. Która opcja jest więc korzystniejsza dla konsumentów? :)
      pokaż całość

    •  

      @cronovii sprawdzenie przy odbiorze, jeszcze nikt nigdy nie robil nam z tego powodu problemów.

    • więcej komentarzy (157)

  •  

    przedsiębiorca (serwis laptopów) zakupił ode mnie przez #allegro płytę główną do laptopa, odesłał ją po kilku dniach z komentarzem, że jego klient nie zdecydował się na wymianę, i żąda zwrotu pieniędzy, FV nie wystawiam, rachunku też nie chciał, dostał paragon. jak dla mnie, nie jest on w tym przypadku konsumentem, więc moim zdaniem prawo zwrotu mu nie przysługuje, mogę się mylić, dlatego prosiłbym kogoś, kto się orientuje o opinię. #prawo #prawokonsumenckie
    dziękuję.
    pokaż całość

    •  

      @mlnrz: Z tym celem ustawodawcy to nie jestem pewien. Zdaje się, że ratio-legis tych przepisów było takie, że konsument w starciu z przedsiębiorcą jest stroną słabszą i wymaga dodatkowej ochrony. Pytanie czy dodatkowej ochrony wymaga przedsiębiorca który sprzedając owoce kupuje usługi telekomunikacyjne których potem czasem używa do zamawiania towaru czy może jednak powinien w pełni ponosić ryzyko prowadzonej przez siebie działalności wraz z ryzykiem związanym ze wszystkimi pobocznymi aktywnościami z nią związanymi.

      Przyznam szczerze, że ta wykładnia mimo iż korzystna dla mnie to mi się nie podoba. Bo ostrą, wyraźnie zarysowaną granicę, która i tak jest czasem ciężka do zweryfikowania przez drugą stronę, zamienia na coś mocno rozmytego i w zasadzie nieweryfikowalnego.
      pokaż całość

      +: mlnrz
    •  

      @mlnrz:

      Z całości wypowiedzi @mPCs_pl wynika, że kupujący był przedsiębiorcą albowiem na zajmuje się instalacją danych części w laptopach i ich naprawą. Stąd nie może oczekiwać ochrony prawnej przeznaczonej dla konsumentów, którzy z racji nieposiadania wiedzy specjalnej, zwykle są na gorszej pozycji w stosunku z przedsiębiorcą.

      W żaden sposób nie można zgodzić się z taką argumentacją. To, czy jesteś konsumentem czy nie ocenia się z perspektywy konkretnej czynności prawnej, a nie generalnie dla określonych rodzajów czynności. Przyjmując taką argumentację należałoby uznać, że jeśli zawodowo zajmuję się budowlanką i robotami wykończeniowymi, to gdy kupuję sobie farbę, bo chcę pomalować sobie we własnym domu ścianę to nie jestem konsumentem. Albo prowadzę sklep ze sprzętem elektronicznym i kupuję dzieciakowi, razem z abonamentem telefonicznym, drogiego smartfona. Wówczas też nie byłbym uznany za konsumenta? Ponieważ "posiadam specjalistyczną wiedzę"? Dlaczego moja specjalistyczna wiedza miałaby mieć wpływ na moje uprawnienia z tytułu rękojmi? Bo bycie konsumentem to przecież nie tylko uprawnienia do odstąpienia od umowy zawartej na odległość ale także właśnie rękojmia.

      Ale zgadzam się, że w niniejszej sprawie można domniemywać, że sprzedaż nie miała charakteru konsumenckiego, o czym świadczy treść e-maila wysłanego przez kupującego. Generalnie jednak przyjmuje się, że ocena charakteru sprzedaży powinna być dokonywana z chwili dokonywania czynności i przy jej dokonywaniu powinny być brane pod uwagę okoliczności natury obiektywnej. Chodzi o to, żeby późniejsza zmiana przeznaczenia rzeczy nie wpływała na charakter prawny stosunku. Tutaj, z tego co zrozumiałem, od początku było wiadome, że kupujący to serwis. Zresztą, nie wygląda na to, żeby w jakimkolwiek miejscu zanegował swój status przedsiębiorcy ;) Więc w sumie, może się okazać, że problemu tak naprawdę nie ma.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (50)

  •  

    Drogie Mireczki!
    Moja #rozowypasek kupiła niecałe pół roku temu laptopa w X-komie. Od jakiegoś miesiąca laptop (a dokładniej mówiąc zawias) delikatnie 'trzeszczał' podczas otwierania, wczoraj jednak dźwięk się nasilił i zauważyłem, że podczas otwierania laptop 'rozłazi się' na dwie połowy. Postanowiłem go nie otwierać 'na siłę' i oddać od razu na gwarancję.
    Dzisiaj poszedłem oddać laptopa na gwarancję w punkcie sklepu, gdzie miły Pan stwierdził:
    - poszedł gwint (w obudowie), w tym modelu to bardzo częsta przypadłość
    - jest to wada mechaniczna (usterka jest wewnątrz obudowy, laptop igiełka, prawie nie widać śladów użytkowania)
    - dla mojego dobra nie ma sensu oddać tego na gwarancję, bo na 100% odrzucą i zmarnuję tylko czas
    - to samo z rękojmią
    - serwis producenta także mi pewnie odrzuci
    - po czym delikatnie zasugerował, że taka obudowa kosztuje na allegro zaledwie 100zł i najbardziej opłaca się naprawić to na własną rękę.
    Mireczki i co mam robić? #rozowypasek potrzebuje laptopa do nauki na #studbaza, więc walka i 2 miesiące laptopa w serwisie odpadają, ale z drugiej strony uważam, że to przegięcie. W gwarancji nigdzie nie jest napisane, że laptopa nie wolno otwierać i zamykać ani jak często można tą czynność powtarzać, także uważam, że mam pełne prawo do reklamacji, pytanie, czy udowodnię swoje racje bez sądu?
    Model laptopa to: Lenovo G50-80 (model name: 80L0)
    zakupiony w Krakowie w x-komie, także wołam: @x-kom
    Pozwolę sobie także zawołać ekspertów w dziedzinie naprawy tego typu sprzętu: @naprawalaptopow
    taguję:
    #januszebiznesu
    #prawokonsumenckie
    #laptopy

    Z góry dzięki za pomoc!
    pokaż całość

  •  

    Hej Mirki, dałem się wy****** bez mydła.
    Zamówiłem buty na allegro, myśląc - hej, ale przecena, tyle osób zamówiło- wpłaciłem hajs, bez konta na allegro, zadowolony z siebie, że w końcu dorwałem ten model.

    Jednakże, okazało się, że gość w komentarzach ma negatywa o butach z Chin.
    Oczywiście od razu po tym, przeczytałem "o mnie", że czas dostawy to 10-30 dni.
    A najgorsze na końcu, urlop jegomościa pokrywa się z nowym rokiem Chińskim.
    Wniosek oczywiście nasunął się sam, czeka aż Sara z Supermall wróci z urlopu.

    http://allegro.pl/show_item.php?item=5654011057

    275zł, wzywam #prawokonsumenckie #pomocy #aliexpress #supermall #cebuladeals (╥﹏╥)

    Jak odzyskać hajs? Typ nie odbiera telefonu, na ostatni mail odpisał przedwczoraj.
    pokaż całość

  •  

    Jeżeli ktoś często robi zakupy w necie to polecam ten LINK. Wszystko dot. gwarancji, reklamacji, zwrotu towaru itd. w jednym miejscu.

    #zakupy #zakupyonline #reklamacja #gwarancja #prawo #prawokonsumenckie #maszprawo pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów