•  

    Eh, Mirko, Mirko... W teorii wszyscy tutaj to #programista15k, wielkie #korposwiat, komentarze na temat atencyjnych #korpobitch "u mnie w korporacji tak by nie pozwolili się ubrać!!! xD", jak ktoś napisze, że zarabia 2-3k zł to hejt bo "co tak mało, szanuj się, pierdol tą robotę i naucz #prgramowanie!"... a potem w #pracbaza lecą same zdjęcia kierowców autobusów, pomocników na budowie z ujebanymi butami, rolników w starych traktorach czy tragarzy na magazynie xD Hitem była nitka z PKP, bo nagle zaroiło się od zdjęć Mirków w kaloszach na jakiejś zardzewiałej drezynie na zadupiu xD

    Real life <<< Wypok ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gorzkiezale #logikaniebieskichpaskow #zawszesmieszy
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy to prawda, że zagraniczne firmy traktują absolwentów z polskim dyplomem, jako pracowników drugiej kategorii? Mówię tu o #it. Sam nie mam z tym tematem doświadczenia, bo tak się składało, że do tej pory pracowalem w polskich firmach (a i duzego dosw. nie mam). No ale taką dziś śmiałą tezę usłyszałem. Że przydzielają nam gorsze zadania, patrą na nas z góry, jak coś trzeba zaprojektować, to robią to na zachodzie, a nam dają do zaklepania. Gdy coś sugerujemy jako zmiany, to ignorują nasze zdanie, bo co taki wschodni robak może wiedzieć. ( Tutaj podczepię się pod tag #programowanie ). Jakie są Wasze doświadczenia? Czy polskie oddziały są gorzej traktowane? Czy zachodnie uczelnie są tak zajebiście lepsze od naszych, że przy staraniu się o pensję nie powinniśmy się na zachodzie cenić tak samo? Zresztą był tu kiedyś jakiś mirek programista i mowil, ze pracowal z ludzmi w Szwajcarii po jakims tam oksfordzie i to ich lepiej traktowano, a jego uważano za biednego robaka, bo skończył jakieś tam AGH czy coś w ten deseń, mimo, że wynikami się nie róznili. Czy jesteśmy Meksykiem Europy, hindusami wyrobnikami?
    #pytanie #it #korposwiat #pracbaza #prgramowanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    źródło: p6.biztok.pl

    •  

      @ToJaZabilemMufase: (CC @AnonimoweMirkoWyznania )

      Widziałem też kilka faktur dla szwajcarskich programistów - 2500 euro za 1 dzień roboczy
      Jesteś w 100% pewien, że to szło bezpośrednio dla programisty, czy nawet przez kontraktornię?

      Stawki te pasują do dobrych, zagranicznych stawek, ale stawek płaconych firmom zewnętrznym za konsultanta. Za podobne kwoty znane firmy (pokroju IBM-a) wynajmują swoich specjalistów jako konsultantów do innych firm. Ale ci konsultanci ni chuja nie widzą takich kwot na oczy. Widzą znacznie mniej niż połowę tego. Kilkaset euraczy.

      Z tego, co podałeś, wychodzi dobre pół miliona EUR rocznie. Tego zwykły, zagraniczny senior nie zarobi. Takie kwoty to raczej super-gwiazdy. No chyba że ja czegoś nie wiem i jakaś pod-branża jest wyjątkowo lukratywna.

      @bartosaq: (CC @AnonimoweMirkoWyznania )

      Mirek ze Szwajcarii który robił AMA jako programista w dziale Big Data miał około 80k euro na rok.
      Tu chyba z kolei przesadzasz w drugą stronę, albo to było dawno i netto. Szwajcaria ma świetne stawki, porównywalne do UK. Ja znam koderów z Londynu, co piszą sobie w JavaScripcie -- co prawda to dobrzy koderzy dla dobrych firm, ale nawet -- i mają 100+k nie euro, tylko GBP rocznie brutto. Czasem sporo ponad 100k. Mówimy tu nawet o 150k EUR brutto. Część z nich robi w Big Data, część nie.

      (Podaję brutto, bo każdy kraj ma inne podatki, a firmy muszą zapłacić tyle i tyle).

      @AnonimoweMirkoWyznania: (CC @AnonimoweMirkoWyznania )

      zagraniczne firmy traktują absolwentów z polskim dyplomem, jako pracowników drugiej kategorii? Mówię tu o #it.
      przydzielają nam gorsze zadania, patrą na nas z góry, jak coś trzeba zaprojektować, to robią to na zachodzie, a nam dają do zaklepania. Gdy coś sugerujemy jako zmiany, to ignorują nasze zdanie, bo co taki wschodni robak może wiedzieć. (


      W ogólności: bullshit.

      Źródło: przepracowałem już sporo dla zagranicy.

      O ile wiem, oferują nam podobne zarobki i podobne zadania. Pracowałem w międzynarodowych zespołach. Wszyscy widzieli, jakie zadania są do wzięcia i jak są przydzielane. Nie było żadnych różnic Polacy vs Niepolacy czy nawet Brytyjczycy. Zdanie każdego liczyło się niezależnie od pochodzenia, tylko zależnie od argumentów.

      Co więcej, nawet gdy pracowałem dla jednej z topowych londyńskich firm, w zespołach 10-osobowych stosunkowo często widziało się Polaka, a nawet dwóch. Z moich obserwacji wynikało, że nasza pozycja w tych zespołach była mocna. Raz widziałem, jak jeden Polak, w sumie nawet niemówiący po angielsku jakoś super pięknie, już po paru miesiącach pracy w zespole wysunął się na takiego jakby nieoficjalnego lidera. Sam się palił do załatwiania wszystkich możliwych rzeczy i rozwiązywania wszystkich możliwych problemów, aż w końcu to on miał nieraz najwięcej do powiedzenia gdy przychodziło do podejmowania decyzji.

      Ten koleś przypomniał mi się nieprzypadkowo. Pisałeś o "dyplomach" i uczelniach. Ten koleś nie miał polskiego dyplomu. Nie miał żadnego dyplomu. Rzucił studia wpizdu, pojechał do UK i nauczył się wszystkiego sam, osiągając naprawdę wysoki poziom i będąc bardzo otwartą, odważną i pracowitą osobą.

      Jeszcze dalej: nie przejmuj się w ogóle uczelniami. Przejmuj się umiejętnościami. Pewnie, jak skończysz informę na Oxfordzie, Harvardzie, Caltechu czy czymś to będzie się to wyróżniało. A tak? Chuj z tym.

      W ogóle uczelnia nie ma wielkiego znaczenia.

      Źródło: rekrutowałem grube dziesiątki, czy pewnie setki specjalistów IT. Do najlepszych firm w Polsce i zagranicy. Na studia patrzyłem na końcu i w ogóle ich nie wymagałem. Tak: działaliśmy w ten sposób nawet za granicą.

      W IT liczą się umiejętności, nie papierki. Nigdy się nie spotkałem z tym, żeby Polacy byli jakkolwiek lekceważeni ze względu na te umiejętności.

      @Jare_K:

      Wcześniej próbowałem załapać się na podwykonawstwo dla firm UK pracując z Polski. Niestety wtedy spotkałem się niechęcią
      Stary -- wiem, że bywa trudno, ale ludziom się to udaje. Zdarza się pracować zdalnie, albo w większości zdalnie czy w połowie zdalnie za stawki takie same jak na miejscu, w UK.

      Zdarza się to nawet bliżej high-endu. Większość ofert nie pozwala na jakiekolwiek rozsądne ilości pracy zdalnej, ale czasem się trafiają. Trzeba je łapać i chapać.

      komentarzami typu, że 15 funtów na godzinę na fakturze to zgroza, bo oni doskonale wiedzą ile się zarabia w Polsce i nie mamy co liczyć na stawkę większą...
      To też ciekawe, bo w PL, dla dobrego kontraktora IT, pracującego w polskim biurze, dla polskiego oddziału i jeszcze przez agencję (czyli proxy przez proxy przez proxy), ponad 100 cebulionów za godzinę to nie jest nic wielce niespotykanego. W dobrych firmach.
      pokaż całość

    •  

      @Sh1eldeR: tak, było tak jak mówisz - faktura była wystawiana przez kontraktornię - ale myślałem, że zabierają z 5-10%, nie połowę.. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    • więcej komentarzy (16)

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #prgramowanie

Archiwum tagów