•  

    Wygraliśmy Grand Video Award za film Lunik 9!!!

    Gonciarz, Wardęga i 7 metrów pod ziemią pokonani!

    Nie wierze!!!! Wszystko zaczęło się na wykopie!

    #projektlunik #chwalesie

  •  

    Dziś zapraszam Was do zapoznania się ze znaleziskiem Odwiedziłem Króla Cyganów. Pewnie pamiętacie, że niedawno wróciłem z największego cygańskiego getta, gdzie razem z kolegami nagrałem film dokumentalny #projektlunik.

    Postanowiłem iść za ciosem i gdy dowiedziałem się, że będę niedaleko miejscowości w której znajdują się jedne z najokazalszych cygańskich pałaców w Europie oraz gdzie mieszka Król Cyganów Mołdawskich uznałem, że nie mogę przepuścić takiej okazji i tam pojechać ;)

    Co ciekawe mimo wyraźnej różnicy pomiędzy materialnej pomiędzy nim, a Pepo - byłym starostą cygańskiej dzielnicy, którego znacie z filmu jest między nimi również bardzo dużo podobieństw.

    Mam nadzieję, że materiał będzie dla Was ciekawy. Jeśli są jakieś rzeczy, które chcielibyście wiedzieć, a których nie ma w materiale wideo śmiało pytajcie w komentarzach. Jestem w Gagauzji i mogę mieć czasem problemy z netem, ale na wszystkie komentarze postaram się odpowiedzieć.
    __________________________________________________________________
    Wołam zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wołania. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Jeśli chcesz abym przestał Cię wołać to proszę napisz do mnie prywatną wiadomość.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    PS Przypominam, o możliwości śledzenia mojego tagu #roadtripbus gdzie publikuje różne rzeczy z obecnej podróży :)
    pokaż całość

    źródło: roadtripbus.pl

  •  

    #projektlunik Mam nadzieję, że nie obrazicie się, gdy pożyczę tag?

    Więc.. Obejrzałem ten materiał. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że problemy leżą jak zwykle u podstaw. W samym filmie było zaznaczone: "po co mi pracować za 350 euro jak za siedzenie na dupie mam 300". Człowiek, który nie pracuje, rozleniwia się. Tym bardziej, że społeczność romów jest społecznością niezbyt wymagającą. Byleby mieć co jeść i co pić. Dlatego widać w jakim syfie żyją i nie kwapią się by to zmienić. Najbardziej mi szkoda dzieci... co z tego, że jak ten ojciec zauważył, oni popracują z dzieckiem 5,6 godzin w tygodniu, jak wyjdą i pójdą do rodziców którzy piją, chleją, pójdą pograć w nogę, gdzie po chwili każdy na dopalaczach leci... tu niestety trzeba zmieniać ich świadomość. Na szczęście, wiele ludzi zauważa to. Ale uciekają. Kto im się dziwi? Problem w tym że zostają ci, którzy będą tkwić w tej ruinie. Nowy burmistrz robi rzeczy, by ludzie zaczęli uciekać stamtąd. Nie wiem tylko czy to nie spowoduje zbytniego rozwarstwienia społeczeństwa, w sensie, będzie dziesięc rodzin które mają to gdzieś, jedna która będzie chciała polepszyć swój byt i pójdzie, będzie polepszać swój byt, będzie mieć prąd wodę, może auto, i tu myślę, że instynkt stadny zadziała i te dziesięć rodzin będzie chciało sprowadzić tą jedną do ich poziomu, bo nikt nie może mieć lepiej. Bardzo czarny scenariusz, mam nadzieję że się nie spełni.

    Po zobaczeniu materiału zacznę chyba bardziej doceniać to co mam. Ludzie tam żyją w naprawdę tragicznych warunkach. I tu wrócę do początku wypowiedzi, jeśli daje się ludziom pieniądze za nic to potem nie należy oczekiwać, że będą chcieli pracować. Karmieni dotacjami zeszli na najniższy możliwy poziom, od którego teraz, gdy zaczął działać burmistrz, który zaczął promować pracę, powoli odchodzą. Szkoda mi tych ludzi, wielu z nich po prostu nie wie jak wygląda życie na zachodzie europy, nie mają wzorców, nie mają do czego tak naprawdę dążyć, bo nie są świadomi, że może być lepiej. Na dodatek cały czas karmieni propagandą, i też bardzo dobrze, że kler tam ingeruje, że kler reaguje i edukuje. Bardzo szanuję ich za to, bo robią prawdziwą służbę tym ludziom. Każdy z nich mógł wybrać, czy chce jakąś ciepłą posadkę w wiosce gdzieś na słowacji, może mała misja w Polsce, Czechach, ale nie, wybrali pracę u ludzi, gdzie ta praca jest naprawdę potrzebna. Wybrali pomóc wyjścia z jednej z największych nędzy które w 2018 roku możemy uświadczyć dzieciom, które zaczynają życie na poziomie ultra hard.
    Przykro mi że z jednej strony świata emocjonujemy się możliwościa kolonizacji innych planet, jaramy się samochodami elektrycznymi, a z drugiej ktoś budzi się w pokoju z 15 innymi osobami, nie może nawet pomarzyć o rowerze, gdyż wie, że na następny dzień mu go ktoś zawinie, nie może się nawet wykąpać, bo wodę odłączyli, a po nia trzeba zejść do piwnicy i podkraść.

    Co do samego montażu, jakości itd, nie jestem filmowcem ani nigdy nie byłem krytykiem filmowym. Ale jako amator muszę pochwalić użyte klipy które oddają klimat taki "od wewnątrz", oraz dźwięk, oglądałem na tv, wcale nie tak głośno, a wszystko było słychać tak jak powinno być. Jedyny mój problem to fakt, że nie rozumiałem co mówił obecny burmistrz, ale zakładam, że na youtube są adnotacje albo napisy, a ja po prostu oglądałem na appce youtube dla xboxa, więc strzelam, że to tego wina. więc za montaż i przedstawienie problemu dałbym 10/10.

    @mg78 prosiłeś o opinię, więc tu moje 3 grosze. I jeszcze raz dziękuje za materiał. :)

    #romowie #cyganie #slowacja
    pokaż całość

  •  

    Zapraszam Was do obejrzenia filmu o największym cygańskim getcie na świecie "Projekt Lunik", który powstał podczas naszych wizyt na osiedlu w lutym i maju 2018 roku.

    Początkowo tytuł filmu miał być inny, ale użyłem tej nazwy w tagu #projektlunik i ostatecznie uznaliśmy, że ta nazwa najlepiej oddaje to czym jest Lunik - nieudanym projektem komunistycznych władz.

    Mam nadzieję, że materiał się Wam spodoba. Chcieliśmy aby był obiektywny i aby każdy oglądający mógł wyrobić sobie własną opinie. Film został zrealizowany niezależnie, bez wsparcia finansowego z zewnątrz czy zlecenia z telewizji.

    --------------------------------

    Wołam osoby, które wykopały moje AMA: Zamieszkałem na Luniku 9 - największym romskim getcie na świecie. Wołam Was bo uznałem, że skoro wykopaliście AMA to jesteście zainteresowani tematem. Wołanie ma charakter jednorazowy.

    Wołam też osoby, które w lutym prosiły aby wołać ich gdy film będzie gotowy. Jeśli wykopywaliście też AMA to prawdopodobnie wołanie zostanie zdublowane, za co przepraszam.

    Pozdrawiam
    pokaż całość

    źródło: lunik-9.jpg

  •  

    Dziś zapraszam Was na AMA - Zamieszkałem na Luniku 9 - największym romskim getcie na świecie

    AMA związane jest z filmem dokumentalnym / reportażem o Luniku, który chcemy stworzyć wspólnie z Roverem Kielce oraz Vonskim. W lutym na swojej stronie zamieściłem artykuł, w którym można dowiedzieć się więcej o osiedlu oraz informację o tym, że planujemy zrobić film.

    Pierwsze dni naszego pobytu opisywałem na świeżo w tagu #projektlunik. Do Polski wróciłem wczoraj o 4 rano więc odpowiedzi będą bardzo na świeżo.

    Mam nadzieję, że materiał będzie dla Was ciekawy. Jeśli są jakieś rzeczy, których ceny nie zostały przedstawione w artykule to pytajcie śmiało w komentarzach, a może uda się je tam umieścić.
    __________________________________________________________________
    Wołam zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wołania. Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Jeśli chcesz abym przestał Cię wołać to proszę napisz do mnie prywatną wiadomość.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
    pokaż całość

    źródło: roadtripbus.pl

  •  

    Hej! Dziś zapraszam do zapoznania się z moim najnowszym przepisem na amerykański chleb bananowy. Jakiś czas temu w głosowaniu ten przepis radził sobie całkiem dobrze.

    Chciałem przeprosić Was, że wrzucam przepis dopiero teraz, a nie jak zawsze w tygodniu i nie jest to zupa cebulowa (która wygrała ostatnie głosowanie), ale dopiero dziś o 4 rano wróciłem z romskiego getta Lunik 9, gdzie mieszkałem przez kilka dni tworząc materiał video pod reportaż. Pisałem trochę o tym pod tagiem #projektlunik Mam nadzieję, że mi wybaczycie, a chleb bananowy przypadnie Wam do gustu.

    Chleb bananowy to słodkie pieczywo/ciasto z dodatkiem bananów. Świetnie nadają się do niego banany, które są już miękkie i poczerniałe. Wykonanie przepisu jest proste, a czas przygotowania to około 15-20 minut + pieczenie + czekanie na ostygnięcie.

    Z racji mojej nieobecności przepis przygotowany wraz z dokumentacją zdjęciową w całości przez mój #rozowypasek Jeśli macie jakieś pytania lub uwagi pytajcie tutaj, w wiadomości prywatnej lub w komentarzach. Każdemu postaramy się pomóc w miarę posiadanej wiedzy i umiejętności.

    Czekam na wasze opinie oraz zdjęcia waszych wypieków w tagu gotujzwykopem (oznaczajcie mnie ;). Proszę również o przedstawianie pomysłów na nowe dania, które chcielibyście abym przygotował.

    Osoby, które chcą, aby wołać je do kolejnych przepisów proszę o plusowanie komentarza poniżej.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
    _______________________________________________
    Wołam zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wołania. Jeśli ktoś nie chce być wołany proszę o wiadomość prywatną.

    PS Jak chcecie można też obserwować tag #kuchniamg78, gdzie trochę częściej będą pojawiać się jakieś przepisy.
    pokaż całość

    źródło: roadtripbus.pl

  •  

    #projektlunik

    Rano zgodnie z planem udaliśmy się do starosty. Pierwsze samotne wyjście obyło się bez problemów. Kiedy dotarliśmy do pokoju starosty już na nas czekał, podłączyliśmy mu mikrofon i nagraliśmy około 30 minut naszej rozmowy. Pytaliśmy o różne rzeczy, od jego życia po działania na osiedlu oraz to jak on postrzega problem części Romów i braku ich integracji oraz chęci do pracy. Później wyszliśmy na osiedle ze starostą, to chyba była bardzo dobra decyzja bo jest on szanowaną osobą. Generalnie ludzie traktują nas tu coraz lepiej, czasem powiedzą pierwsi dzień dobry, itp.

    Starosta powiedział, że postara się załatwić nam wejście do jednej z normalnych rodzin. Nie chcemy pokazać Lunika tylko od złej strony, są tu również ludzie którzy pracują, sprzątają i starają się poprawić swój los.

    O 11 udaliśmy się z Marianem do Pepo - pierwszego romskiego starosty (był starostą w latach 2002-2004). Mieszka na 5 piętrze w tym samym bloku co Marian. Pepo pokazał nam mieszkanie w którym mieszka z żoną i psem. W mieszkaniu nie ma wody, generalnie pierwszy raz byliśmy w mieszkaniu na Luniku i mega nas ono uderzyło. W sumie ciężko jest opisać to słowami ale wyobraźcie sobie dużą ilość psich odchodów na balkonie oraz wiadro z moczem, czy pełno kiepów wszędzie.

    Pepo jest miłą osobą, dobrze wypowiada się też o Polakach i Polsce. Mówił, że zna polskich piłkarzy Lato i Bońka, a Jan Paweł II był najlepszym papieżem. Mówił, też że dawno temu była taka polska piosenkarka, którą zna. Chodziło oczywiście o Marylę Rodowicz, bardzo zdziwił się, że ona nadal śpiewa.

    Kiedy wychodziliśmy od Pepo, nie zauważył że w mieszkaniu został Vonsky. Pepo wypuścił psa który zaatakował Vonskiego. Szybko go chwycił więc ucierpiała tylko jego nogawka. Później poszliśmy do piwnicy, skąd mieszkańcy muszą czerpać wodę. Pepo nie jest zadowolony z obecnego starosty i to jego uważa za winowajcę sytuacji w jakiej znalazł się on i mieszkańcy jego bloku. Wielu ludzi z którymi rozmawialiśmy (również tych z bloku od Pepo) jednak wypowiada się bardzo dobrze o obecnym staroście. Wzbudził też on nasze zaufanie.

    Później uczestniczyliśmy z zajęciach z dziećmi i uczestniczyliśmy w mszy świętej, na której było około 40 osób. Do pokoju udaliśmy się około 19:30. Teraz jest 21 i o dziwo jest jeszcze bardzo cicho. Ciekawe kiedy startuje impreza ;)

    Na zdjęciu Pepo

    #projektlunik <---- jeśli kogoś interesuje relacja z naszego pobytu na największym romskim osiedlu na świecie to zapraszam do śledzenia tagu
    pokaż całość

    źródło: pepo.jpg

  •  

    #projektlunik

    Wczoraj po skończeniu dodawania wpisu poszliśmy na zajęcia z dziećmi, które od wtorku do niedzieli organizują Salezjanie. Na zajęciach w grupie do której poszliśmy było 5 chłopców. Na początek byli trochę nieśmiali i się wstydzili, szybko jednak się przełamali. Pierwszy deal, który zaproponował ksiądz Peter (jezuita, który dojeżdża na osiedle i pomaga Salezjanom) był taki, że oni nauczą nas "Ojcze nasz" po romsku, a my ich po Polsku. Na początku oczywiście, każdy mówił że nie wie jak to będzie ale jak już jeden zaczął, to reszta do niego dołączyła. Później zrobiliśmy serię pytań my ich, oni nas. Pytali nas czym się zajmujemy, dlaczego tu przyjechaliśmy, ile mamy lat czy skąd pochodzimy. My pytaliśmy ich o szkołę, plany na przyszłość, itp. Namówiliśmy ich też na rapową bitwę - nie wiedzieli, że mamy Rovera ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale ostatecznie z braku czasu jej nie zrobiliśmy.

    Później w ramach zajęć poszliśmy na znajdującą się obok naszego pokoju mini halę, gdzie rozegraliśmy mecz Romowie vs Gadzie (obcy, nie-romowie). Mecz był fajny, strzeliłem nawet całkiem ładną bramkę otwarcia z główki po dośrodkowaniu Rovera. W trakcie wymieszaliśmy trochę składy, a dzieci zaczęły się do nas trochę przekonywać.

    Około 18 kiedy byliśmy już w ośrodku mieliśmy okazję zobaczyć pierwsze noże, niby jak mieszkasz w #kielce to taki widok nie powinien Cię dziwić, ale jak kosę ma 15-latek to trochę dziwne. Wieczór spędziliśmy w ośrodku, nadal czujemy się trochę jak w więzieniu.

    Z ośrodka jest dobry widok na jeden z bloków, bardzo uderzył nas obraz kiedy jeden Pan mył okno, podczas gdy jego sąsiad nie miał okna. Przyszedł do nas też jeden chłopiec, z którym trochę rozmawialiśmy i robiliśmy mu zdjęcia. Jedną z zabaw tutejszych dzieci, są skoki i różne salta w powietrzu. Na zdjęciu on wykonujący jeden ze swoich skoków.

    Wieczorem w bloku obok znów była mocna impreza, trwała trochę dłużej. Na chwilę muzyka umilkła gdy koło 22:30 przyjechały tu dwie karetki i jedna policja. Nie wiemy co się stało, ale po odjechaniu służb muzyka zaczęła znów grać. W nocy kolejny raz było dość głośno. Szczególnie głośno było około 1 w nocy gdzie chyba w jednej z klatek (one nie mają okien możecie zobaczyć na zdjęciu) była jakaś gruba awantura.

    Jak pisałem wcześniej, dziś o 9 jesteśmy umówieni ze starostą (burmistrzem), idziemy do niego sami (będzie to nasze pierwsze wyjście bez Mariana lub ojca Pawła). Później już z Marianem wchodzimy do jednego z bloków do mieszkania Pepa.

    Trzymajcie kciuki ;)

    #projektlunik <---- jeśli interesuje Cię to co piszę o naszym pobycie na Luniku możesz obserwować tag
    pokaż całość

  •  

    #projektlunik

    Wieczór na dzielnicy był dość głośny, osiemnastego przyszły pieniądze z socialu. Dzielnica będzie bawić się jeszcze przez kilka dni. Dużo ludzi pije, spotykamy też sporo osób pod wpływem heroiny i innych używek. Wczoraj imprezę popsuł deszcz, który sprawił że część ludzi poszła sobie do domów. W bloku obok jest też coś w stylu nielegalnej dysokteki w piwnicach. Muzyka nie grała długo (do około 23), później już tylko jakieś pojedyncze głośniki czy człowiek z gitarą około 12:30 który pod jednym z okien wygrywał piosenki.

    Nie spodziewaliśmy się, że dzielnica obudzi się tak szybko. Dość gwarno zaczęło się robić około 6-7. O 7:40 spotkaliśmy się na śniadaniu z księdzem Pawłem, który przedstawił nas pozostałym Salezjanom oraz jednemu z wolontariuszy, który też mieszka na Luniku.

    O 8:30 wspólnie z Marianem, który jest naszym przewodnikiem i pracuje w ośrodku Salezjanów wybraliśmy się do burmistrza (kończy pracę w maju - to jedna z form pomocy, która ma przystosować ludzi do "normalnej" pracy). Burmistrz na Luniku mieszka od drugiego roku życia (od 38 lat), jako jeden z niewielu skończył studia. Swoją karierę zawodową zaczynał w pobliskiej hucie gdzie zaczynał od najniższego szczebla. Obecnie robi doktorat. Porozmawialiśmy trochę o ogólnej sytuacji, o oddłużaniu, dostępie do prądu, wywiezionych niedawno śmieciach i montażu kamer, które mają zapobiegać dewastowaniu i śmieceniu. Umówiliśmy się też na rozmowę z kamerą jutro.

    Później pochodziliśmy jeszcze trochę po dzielnicy, weszliśmy do bloku który ma zostać wkrótce wyburzony, nadal mieszka w nim jednak jeszcze 5 rodzin. Spotkaliśmy też ekipę z miasta, która oczyszczała piwnicę jednego z bloków. Zapach nie należał do najprzyjemniejszych. Chcieliśmy trochę porozmawiać nie było jednak takiej możliwości.

    Spotkaliśmy też byłego burmistrza - Pepa (jego zdjęcie było w relacji z Lutego), umówiliśmy się z nim na jutro w jego domu. Marian powiedział, że za paczkę fajek i tanie wino możemy do niego wejść. Nie skonsultował tego za bardzo z nami i mu o tym powiedział - generalnie nie chcieliśmy nikomu płacić bo relacja przez to może wyjść trochę sztuczna.

    Później wróciliśmy do ośrodka i rozmawialiśmy trochę z księdzem Pawłem o działaniach jakie podejmują. Temat zszedł też na Mariana, który nie jest zbyt chętny do podjęcia pracy. W ośrodku przyjęli, że nie zatrudniają ludzi na stałe, a praca w nim ma być formą pomocy i przystosowania do normalnej pracy. Marian ma trochę długów, przy nas odbierał list z egzekucją, jeśli zdecyduje się podjąć pracę to odsetki oraz koszty egzekucji mogą być odroczone (zamiast kilkudziesięciu tysięcy, będzie musiał spłacić tylko 3 tysiąc euro). Porozmawialiśmy z nim trochę, mówiliśmy również o naszej sytuacji i tym, że dawniej też podejmowaliśmy się różnych prac (praca przy zrywaniu azbestu, wykładaniu towaru, sezonowe prace rolnicze, praca w pizzerii, jako kelner czy praca na budowie). Wspominaliśmy przy tym jakie otrzymywaliśmy pensje (czasem poniżej 1 euro / h). Mam wrażenie, że Mariana nieco to zmotywowało.

    Później pojechaliśmy do sklepu, po powrocie znów wyszliśmy na dzielnicę. Tym razem z aparatami. Zrobiliśmy na razie niedużo materiału, staramy się oswajać ludzi z kamerą oraz z nami. Były nami zainteresowane głównie dzieci, które chciały aby im robić zdjęcia kiedy im je pokazaliśmy. W planach mamy wywołać część tych zdjęć i im je rozdać.

    Za trzy minuty, księża zaczynają zajęcia z dziećmi na które idziemy. Więcej napiszę wieczorem.

    Na zdjęciu Rover, który pokazuje jeden ze swoich tatuaży. Co ciekawe dziewczynka, która dotyka jego pleców ma 12 lat co nie przeszkadza jej w paleniu papierosów :(

    #projektlunik <------ jeśli kogoś interesuje nasza relacja z Lunika można śledzić tag
    pokaż całość

  •  

    W lutym wspólnie z Vonskym oraz Roverem odwiedziliśmy Lunik IX - największe romskie getto na świecie. Pisałem wtedy też, że w maju zamierzamy zrealizować na dzielnicy film dokumentalny, a na czas zdjęć zamieszkamy w dzielnicy w ośrodku księży Salezjanów.

    Ten dzień nadszedł dziś dotarliśmy la Lunik., każdego dnia postaram się robić krótkie relacje. Każdego dnia postaram się napisać kilka zdań o tym co u nas i jak idzie realizacja materiału. Jeśli kogoś z Was to interesuje to zapraszam do śledzenia tagu #projektlunik

    Dziś dotarliśmy do Koszyc około godziny 17. Spotkaliśmy się z księdzem Pawłem, który towarzyszył nam podczas realizacji materiału w Lutym. Poznaliśmy też Mariana, Roma który od 14 lat mieszka na Luniku i który ma być jutro naszym przewodnikiem.

    Samochód zaparkowaliśmy maksymalnie daleko muru tak, że z trzech stron otoczony jest budynkiem przez co jest trudniejszym celem ewentualnego ataku. Po wypakowaniu rzeczy wyszliśmy przejść się po dzielnicy z księdzem Pawłem. W przeciwieństwie do lutego na dzielnicy jest bardzo dużo ludzi, zarówno dzieci jak i dorosłych. Godzinny spacer odbyliśmy bez sprzętu fotograficznego, przez cały czas towarzyszyło nam dwóch chłopców którzy początkowo byli bardzo nieśmiali, później udało się z nimi trochę porozmawiać, bariery nie stanowił też język.

    Generalnie nie spotkaliśmy się z agresją, byliśmy jednak z księdzem przez co mogliśmy czuć się bezpieczniej. Poznaliśmy kilkoro dzieci, z którymi udało nam się trochę porozmawiać. Duże zainteresowanie wzbudzał kolorowy tatuaż Rovera, tu dużo osób ma tatuaże są to jednak najczęściej wersje z czarnego tuszu. Oprócz samego osiedla przeszliśmy również na znajdującą się obok niego dziką wioskę, w której mieszkają głównie ludzie z bloków które zostały wyburzone kilka lat temu.

    Teraz jesteśmy już w naszym pokoju. Jutro o 7:30 spotykamy się z innymi księżmi i pracownikami ośrodka, o 8:30 jesteśmy umówieni z naszym przewodnikiem.

    #projektlunik #ciekawostki #cyganie
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów