Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dlaczego ludzie tak głośno uprawiaja sex? Przeprowadziłem się niedawno do nowego mieszkania i prawie codziennie muszę wysluchiwac "odgłosów" kopulacji sąsiadów z góry i z boku. Sam jestem #przegryw i #incel wiec nie wiem czy koniecznym są tak glosne jęki i hałasy, pewnie powiecie że zazdroszczę i mam ból dupy. Tylko ja gdy jem dobry posiłek nie siorbie, mlaskam, bekam żeby zakomunikowac wszystkim jakie dobre jedzenie spozywam. Nie puszczam na maksa muzyki żeby wszyscy poznali moja ulubiona piosenkę, kiedy drużyna której kibicuje wygra mecz nie skacze i nie krzyczę żeby wszyscy się o tym dowiedzieli. Myślę że da się uprawiać sex trochę ciszej i spokojniej mając na uwadze komfort sąsiadów. To element dobrego wychowania, więc proszę was kochane normiki nie hałasujcie jak małpy w zoo podczas waszych czułości.
    #przegryw #zwiazki #sex #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #patologiazmiasta #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f9053edc53de577b9aae627
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Często tutaj czytam, że nie lubicie swojego wyglądu itd. Dlatego sprzedam Wam kilka tipów i wyjaśnię w czym tkwi przyczyna. Główny powód to fakt, że nie byliście kochani i rodzice o Was nie zadbali. Brutalne, ale prawdziwe.

    1. O kształcie twarzy w głównej mierze decyduje to jak mieliście ułożony język oraz oddychanie przez nos.
    a) Jeśli chodzi o ułożenie języka to kluczowe jest to, aby dziecko maksymalnie do pierwszego roku życia zaprzestało korzystania z butelki i smoczka. Jeśli kobieta nie posiada pokarmu to warto zaopatrzyć się w butelki, które strukturami przypominają kobiece sutki. Myślę, że w necie znajdziecie więcej informacji na ten temat. Jak możecie to "naprawić" obecnie. Prawdopodobnie jedynie kwasem, aby zrobić bardziej kanciaste policzki. Nie liczę operacji.
    b) O kształcie nosa decyduje oddychanie przez nos. Jeżeli nie oddychacie to on się zapada i robi się garbaty. Powietrze robi za rusztowanie dla części kostnej i chrzęstnej. Jak naprawić? Operacja plastyczna. Ale okres rekonwalescencji wynosi od 6-18 miesięcy. W zależności od stopnia zabiegu. I nie ma pewności, że wyjdzie idealnie. Ale podobno w Turcji robią bardzo ładne noski. Trochę kosztuje, fakt.
    c) Zęby - o kolorze zębów decydują głównie geny. Ale można o ileś stopni wybielić. Albo są licówki. Ale nie o tym. Jeżeli Twoje zęby są krzywe i nie mieszczą się w łuku zębowym to patrz na punkt a). Nie masz odpowiednio rozbudowanej szczęki przez zaniedbania z dzieciństwa. W Twojej szczęce i żuchwie powinny zmieścić się wszystkie zęby włącznie z 8-kami. Im większe i szersze zęby tym szersza powinna być Twoja szczęka. Niewykorzystany potencjał na Chada? Leczenie to oczywiście aparaty. Ale im później tym gorszy efekt. Ostatni dzwonek to powinien być w wieku nastoletnim. Można wtedy jeszcze fajnie poszerzyć szczękę. Chociaż podobno później też poszerza. Jeżeli masz krzywy zgryz to prawdopodobne będą asymetrie twarzy i mięśni.

    Wnioski: To są elementy, na które lekarze, przedszkola, szkoły powinny zwracać kluczową uwagę. O rodzicach nie wspomnę, bo oni powinno to kontrolować na bieżąco. I wiedzieć o tym zanim zdecydują się na potomstwo.

    2. Wzrost i obręcz barkowa.
    a) O wzroście w 60-80% odpowiadają geny. Reszta to takie czynniki jak sport (pływanie, koszykówka, zapasy, rozciąganie), odpowiednia dieta (odpowiedni stosunek węglowodanów, białka i tłuszczy, witaminy czy nawodnienie podobnie jak podczas budowania mięśni) oraz regeneracja (sen około 7-8 godzin dziennie). Zwróćcie uwagę, że ludzie ze wsi są stosunkowo niżsi niż od tych z miast. A różnica między Koreańczykami Południowymi a Północnymi wynosi kilkanaście czy już kilkadziesiąt centymetrów, mimo iż po drugiej wojnie światowej osoby w tym samym wieku były podobnego wzrostu. Podobno w wieku dorosłym są jeszcze jakieś metody, aby urosnąć o te 2-3 cm. Mój wniosek raczej jest taki, żeby wprowadzić model nauki taki jak w Finlandii.
    b) Obręcz barkowa - podobno z klasycznym V trzeba się urodzić, ale podobno odpowiednie stymulowanie poprzez rozciąganie w wieku młodzieńczym daje dobre efekty. Ale to jest powiązane z punktem a).
    c) Mięsnie można zbudować. Oczywiście, że kluczowe są somatotypy, ale raczej każdy może mieć dosyć w miarę atrakcyjną sylwetkę. Wiedza na to pozwala.

    Wnioski: Szkoły powinny wprowadzić model z Finlandii, gdzie do 15 czy 16 roku nie ocenia się uczniów. To pozwoliłoby wykształcić odpowiednie cechy morfologiczne, kosztem takich rzeczy jak brak snu czy stres przez naukę. Wspomnę również o zaniedbywaniu sportu przez wiarę w to, że lepsze oceny coś Ci dadzą. Nic nie dadzą jeśli Twoja psychika będzie krucha.

    3. Włosy i broda.
    Jeśli chodzi o gęstość włosów i brody to podobno genetyka. Ale znając życie to niedługo okaże się, że można to jakoś odpowiednio stymulować.

    Podsumowując: Jeżeli zdecydujesz się na potomstwo z nawet najpiękniejszych rodziców a o dzieci nie zadbasz to się mocno zdziwicie w przyszłości. No i raczej podsumowując: ludzie biedni nie powinni mieć dzieci, bo nie zadbają. A pominę fakt, że niektórzy to bardziej dbają o swoje zwierzęta czy samochód niż o ludzi. A to już skrajny debilizm.

    #niebieskiepaski #rozowepaski #przegryw #wygryw #chad #incdel

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8f9157605297c54a62d554
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Naszło mnie na przemyślenia odnośnie tego, czy powinienem dążyć do znalezienia dziewczyny.
    Do refleksji skłoniło mnie pewne znalezisko, na jakie natrafiłem, ale o tym później.

    W liceum Poznałem Angelikę. Na pozór szara myszka z ubogiego domu, ale o bardzo uroczym uśmiechu, pilna uczennica, ułożona, ubierała się dość skromnie. Mieliśmy bardzo wiele wspólnych tematów. Kolegowaliśmy się, ale przyznam, że tak naprawdę byłem w niej przez cały ten czas zakochany aż do matury. Mierząc jednak siły na zamiary nie czyniłem żadnych kroków ku niej, bo raz, że ona raczej nie wykazywała mną zainteresowania, to w szkole byłem gnojony i osoby z klasy zapewne mi i jej nie dałyby żyć.

    Minęło już kilka lat. Obecnie mam 24 lata, o Angelice już dawno zapomniałem, ale była praktycznie ostatnią dziewczyną, która mi się podobała. Zapytacie dlaczego? Bo od czasu ukończenia szkoły praktycznie nie miałem kontaktu z kobietami innymi niż kasjerki z Biedronce czy kadrowa w fabryce której pracuję.

    Przeglądając dzisiaj Facebooka, postanowiłem zajrzeć na profil Angeliki, zobaczyć co u niej. Przyznam, że to co zobaczyłem wpędziło mnie w naprawdę ogromny smutek. Zobaczyłem masę zdjęć z zagranicy, z Paryża, Tajlandii, Włoch, Egiptu. Te kraje zwiedziła w przeciągu kilku lat. Na każdym zdjęciu widziałem jego. Przystojny, umięśniony facet, w skali Stooley'a conajmniej 7,5/10. Podkusiło mnie, żeby zobaczyć też jego profil. Gościu lata paralotnią, podróżuje po całym świecie (miał o wiele więcej zdjęć z różnych krajów, na większości nie było Angeliki). Na zdjęciach było bardzo wielu ludzi, wyglądali na jego znajomych.

    I tutaj moja refleksja : zakładając nawet, że w szkole zostalibyśmy z Angeliką parą. Jak wyglądałoby jej życie ze mną? Ano, pewnie wynajęlibyśmy jakąś klitkę w naszym mieście powiatowym i żylibyśmy do 1-szego. Ja pracuje jako zwykły robol przy łopacie w miejscowej fabryce cementu, codziennie wracam do domu brudny i zarabiam 2400 na rękę. Nie mam praktycznie żadnych znajomych odkąd napisałem maturę, a moimi zainteresowaniami jest historia i wojskowość, więc rzeczy zupełnie niepociagające dla kobiet.
    Ona, poznając tego chłopaka tak naprawdę zaczęła żyć, wyrwała się z biednego domu i może się realizować u boku przystojnego faceta z ciekawymi hobby i szerokimi horyzontami. Przy mnie wegetowałaby i byłaby kobietą zwykłego wioskowego robola, na co nie zasługiwała, bo jest naprawdę inteligentną i mądrą kobietą.

    Zrozumiałem, że tak naprawdę nie powinienem szukać związku. Raz, że jestem po prostu nieatrakcyjny fizycznie, to dwa, że nawet jeżeli poznałbym kobietę na której zależałoby mi i chciałbym dla niej jak najlepiej, to nie potrafiłbym jej zapewnić godnego życia, ani nawet zabierać ją w jakieś ciekawe miejsca. Na pewno nie zwiedziłaby ze mną tyłu krajów, bo moje ostatnie wakacje spędziłem 7 lat temu z rodzicami w Pobierowie. Zrozumialem, że nie powinienem tak naprawdę pozwolić sobie na zakochanie się, bo jeżeli bym to zrobił, to musiałaby być to wartościowa osoba, a takie osoby zasługują na coś więcej niż bycie kobietą wioskowego robola. Chciałem się tylko z wami podzielić przemyśleniami. Zapraszam do dyskusji.
    #tfwnogf #stulejacontent #zwiazki #rozowepaski #przegryw #zalesie #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8f2753605297c54a62d471
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy wymagam zbyt wiele, od #rozowepaski, że chce spokojnej, inteligentnej Kobiety, która kocha tylko mnie, jest dla mnie filarem, ostoją, czy to aż tak wiele na dzisiejsze czasy? Czy zawsze taka #szaramyszkadlaanonka, okazuje się tępą, wiejską, imprezową wixiarą? Dla której imprezy i koleżaneczki są ważniejsze od życia z ukochaną osobą? Czy ja coś robie nie tak, że nie rajcują mnie co weekendowe imprezy/domówki i hyhyhy, piąteczek, piąteczek piątunio, hyhyhy ale sie najebę... Czy możliwe jest jeszcze odszukanie osoby, i stworzenie #zwiazek w którym dwie osoby, nie widzą świata po za sobą i wzajemnje się kochają, które mają jakąś wzajemną drabinę priorytetów? #przegryw #cierpieniamlodegowertera #smutnazaba #chcepogadac #zwiazek #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8efbb3605297c54a62d3be
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Denerwuje mnie strasznie poczucie wyższości wśród ludzi na wykopie, ocenianie innych i próba dowartościowania kosztem innych. Chodzi o to, że grupa wyrzutków bez znajomych, bez dziewczyny, żony próbuje wyśmiewać tzw. normalne za ich normalność i jednocześnie wywyższać swoje wykopkowe, nienormalne nawyki spowodowane byciem wyrzutkiem i bardzo nieciekawą osobą, od której inni uciekają. Na tą stronę wchodzą osoby młode, zagubione, nie mające rozeznania co jest prawdą, a co kłamstwem, ze względu np: na jakieś przykre wydarzenia z dzieciństwa, czy braki w kontaktach z rówieśnikami uciekają do internetu w poszukiwaniu akceptacji, wchodzą na tą stronę i mają robione pranie mózgu poprzez łykanie filtrów percepcji innych wyrzutków, którzy zamiast coś ze sobą zrobić, zmienić się, stać się normalnym człowiekiem, całkowicie się poddali i zaakceptowali swoje spierdolenie, a wręcz zafascynowali się nim, uznają je za swoją religię.

    Kilka przykładów toksycznych poglądów wykopków:
    - niedawny wpis z tym, że z różową to trzeba rozliczać się 50/50 koniecznie, nawet jak zarabia 3-4 razy mniej xD. Promowanie sknerstwa, przemocy ekonomicznej względem kobiet. Brak tutaj miejsc na uczucia, bo zamiast cieszyć się szczęściem, wspomóc różową i cieszyć się tym, że zostanie jej więcej na jej wydatki to główne skupienie wykopków jest na pieniądzach i na tym, żeby przypadkiem nie zostać "oszukanym" i płacić więcej w związku. Egoizm pełną parą. W normalnych związkach zdrowe osoby nie patrzą ile kto zarabia, dwie osoby pracują na wspólny rachunek, pomagają sobie wzajemnie, na tym polega miłość, związek i odpowiedzialność za drugą osobę.
    - wykopki przeważnie twierdzą, że skoro zarabiają lepiej (chociaż to często bajki 15k i inne) to są lepsi od ludzi, którzy zarabiają gorzej i gardzą np: kasjerkami, magazynierami itp.
    - wyśmiewanie normalnych, zdrowych osób, które lubią co tydzień napić się alkoholu ze swoimi znajomymi, potańczyć w klubie, wyjść na domówkę. Ludzi socjalizujących się, zdrowych osób mających życie towarzyskie i udane relacje. Tutaj jest największy pokaz hipokryzji bo wykopki często narzekają, że są samotni, nikt ich nie lubi, nie są zapraszani, a potem piszą, że są lepsi od tych "imprezowiczów" bo lepiej zarabiają, mają swoje pasje, alkoholu nie pili od 20 lat, z domu nie wychodzili od 30 i nawet messengera na facebooku nie używają, bo poświęcają czas na swoje ultra ambitne hobby.
    - te mityczne górnolotne pasje - informatyka, programowanie, fizyka, gry komputerowe. Szkalują każdego, kto ma przyziemne zainteresowania, takie jak chociażby piłka nożna czy imprezy lub makijaż i seriale u różowych. Uważają się za lepszych, a prawda jest taka, że nie posiadają podstawowej umiejętności komunikacji na podstawowe, życiowe, codziennie tematy. Taka umiejętność jest bardzo ważna i często wykopki bez social skilli próbują swoje braki maskować swoimi pasjami przy okazji gardząc normalnymi osobami. Prawda jest taka, że rozmowa na temat nietypowych pasji jest nudna i podstawową umiejętnością życia w społeczeństwie jest umiejętność rozmowy ze zwykłym człowiekiem. Nie ma nic złego w tym, że ktoś woli sobie pojechać w weekend na rowerze i poleżeć nad wodą zamiast czytać ambitne książki. To nie czyni drugiej osoby gorszym i uwaga - nie czyni takiej osoby nienadającą się do związku. Pasja w związku ma marginalne znaczenie.
    - wyśmiewanie osób, które dbają o siebie, kupują dopasowane, modne ciuchy, chodzą do barbera, a nie osiedlowej grażyny. Sami nie poświęcają uwagi na dbanie o siebie, ale do zadbanych osób są pierwsi.
    - przesadne oszczędzanie, brak czerpania radości z życia, minimalizm. Wakacje tylko bieda w Polsce. Tak mówią wykopki. Jak ktoś wydaje dużo na wakacje przy małych zarobkach to trzeba go zmieszać z błotem. Podczas gdy fajne wakacje to podstawowa potrzeba zdrowego człowieka.
    - wyśmiewanie kont na portalach społecznościowych. Normalne osoby prowadzą ciekawe życie i są wstanie wrzucić minimum 50-100 zdjęć jak spędzają fajnie czas ze swoimi znajomymi. Wykopki znajomych nie mają i próbują się z takich osób wyśmiewać bo nie mogliby wrzucić jednego fajnego zdjęcia i dostać pod nim atencję od znajomych. Uważają się za lepszych, wyśmiewają się z nich, a życie normalnych osób z kontami społecznościowymi to według nich na pewno "na pokaz".

    Podsumowując ten długi wpis, którego zapewne nikt nie przeczyta. Nie dajcie sobie sprać mózgu wykopem.
    - brak ambitnej pasji jest OK. Posiadanie przyziemnych pasji jest jak najbardziej ok. Jeżeli różowa nie ma ambitnej pasji to nie oznacza, że nie nadaje się na związek. To jest bzdurne kryterium
    - spotykanie się co weekend ze znajomymi jest normalne. Brak znajomych normalny nie jest.
    - picie alkoholu od czasu do czasu na imprezach jest ok
    - kluby, domówki, imprezy są fajną i podstawową rozrywką dla normalnych ludzi. Można tam spotkać wiele fajnych osób. Gardzenie takimi osobami i wyzywanie ich od pustaków nie jest ok. Spędzanie każdego weekendu w domu przez brak znajomych nie jest normalne
    - płacenie więcej w związku gdy zarabia się więcej jest normalne. Kasa jest drugą albo trzeciorzędną sprawą. Jeżęli kogoś kochasz to nie rozliczasz się z tą osobą 50/50 co do złotówki, tylko interesuje cię to, aby druga osoba była szczęśliwa. Uczucie jest ważniejsze niż pieniądz. Druga połówka nie chce cię okraść ani zrobić z ciebie bankomata jeżeli zarabia od ciebie mniej!!!
    - wydawanie kasy na lepszej jakości, droższe ciuchy, barberów, fajniejsze wakacje zagraniczne jest ok. W końcu masz potrzebę zachowania dobrego wizerunku i nie chcesz sprawić wstydu swojej drugiej połówce. Look ma dzisiaj olbrzymie znaczenie. Wolny czas jest po to, aby z niego korzystać.
    - bycie miłym i bezinteresownym dla kobiet nie jest złe. Nie stawia cię to od razu w roli pantofla czy innego frajera, jeżeli jesteś normalnym facetem. Rzeczą ludzką jest pomagać sobie bez oczekiwania odwdzięczenia się. Natomiast z drugiej strony bycie na siłę bad boyem według wskazówek wykopu, podcas gdy całe życie było się niechcianym i nieśmiałym wyrzutkiem wygląda naprawdę komicznie.
    - posiadanie kont na różnych instagramach, facebookach zapełnionych fotkami, komentarzami, lajkami itd. to podstawowa wizytówka mówiąca ludziom o tym, że jesteś zdrowym i normalnym człowiekiem, prowadzisz normalne życie, spędzasz czas ze znajomymi, imprezujesz, podróżujesz itd. Bardziej podejrzana jest osoba bez kont na social media, bo jest duża szansa, że taka osoba jest nudziarzem co się nie rusza w ogóle z domu i nie ma żadnych znajomych, stąd brak zdjęć i komentarzy, lajków.

    #przegryw #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8e1f23605297c54a62d22a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jeżeli jakaś dziewczyna, którą znasz x czasu, nigdy do Ciebie nie pisze pierwsza i to Ty zawsze pierwszy do niej piszesz, to gdy odpowiada zdawkowo, nigdy o nic nie pyta, nie ciągnie rozmowy, to odpuść sobie taką znajomość, ona ma Cię gdzieś, jesteś jej zbędny do życia, trzyma Cię w znajomych tak po prostu, bo może nie chce Ci przykrości sprawić itd.

    Jeżeli sparuje Ciebie z kimś w apce randkowej, piszesz do laski, a ona pisze zdawkowo, o nic nie pyta, sama z siebie też nic nie napisze, to tak jak wyżej, ma Cię gdzieś i nie ma sensu byś ją zagadywał, gdyby było inaczej to starałaby się jakoś podtrzymać rozmowę, przejść na inną formę komunikacji, np. na FB, Whatsapp itd, także oszczędź swój czas i nie pisz na siłę z ludźmi, gdy widzisz brak zainteresowania z ich strony.

    #przegryw #tinder #rozowepaski #takaprawda #znajomi #szarpankizzyciem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8df70f605297c54a62d154
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Taka krótka refleksja w związku z niedawnym rozpoczęciem kolejnego roku akademickiego. Pamiętam, jak sam parę lat temu zaczynałem studia. Pamiętam, jak emocjonowałem się wtedy tymi wszystkimi rankingami uczelni, wydziałów, kierunków itp. Pamiętam, jak śledziłem to na bieżąco i emocjonowałem się, czy mój wydział jest w danym momencie na 3. czy na 1. miejscu w Polsce. O tym, że wszystko to jest śmiechu warte zaczynałem systematycznie przekonywać się z każdym kolejnym semestrem na uczelni. Niby prestiżowy wydział (xD), niby prestiżowy kierunek (xD^2), a dziwnym trafem na nic konkretnego się to nie przekładało. Jeździło się na różne konferencje, poznawało się ludzi z różnych ośrodków - od tych najbardziej znanych po jakieś PWSZ-ety i wielkiej różnicy się nie odczuwało. W międzyczasie brało się udział w kilku rekrutacjach i to, że studiowało się na rzekomo renomowanym wydziale, było akurat jedną z ostatnich rzeczy, które interesowały rekruterów. Mity, w które od lat wierzyłem, ostatecznie upadły, gdy trafiłem swego czasu na system monitorowania ekonomicznych losów absolwentów. Na pewno nie jest to system idealny, ale niewątpliwie daje ogólny ogląd sytuacji na rynku pracy. Dla niezorientowanych - ministerstwo szkolnictwa od kilku lat monitoruje losy absolwentów poszczególnych kierunków i uczelni. Można tam znaleźć m. in., na jakie zarobki mogą oni liczyć zaraz po studiach (podaje się medianę). Przyjrzyjmy się przykładowym faktom. Pomijam ekstrema typu politologia na prywatnej uczelni w mieście powiatowym. Weźmy pod lupę kilka w miarę sensownie brzmiących kierunków na pozornie niezłych uczelniach (podane kwoty to mediana zarobków w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu, dane za rok 2018):

    1. chemia - Uniwersytet Jagielloński w Krakowie - 2092,22 PLN brutto
    2. fizyka - Uniwersytet Warszawski - 2704,38 PLN brutto
    3. matematyka - Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu - 3140,46 PLN brutto
    4. inżynieria materiałowa - Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie - 2894,44 PLN brutto
    5. inżynieria biomedyczna - Politechnika Wrocławska - 2883,25 PLN brutto.

    I to by było na tyle w kwestii domniemanego prestiżu polskich studiów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przecież te wszystkie przepychanki "co lepsze? UJ czy UW" to jest poziom walki na kije i kamienie xD A gdy do tego wszystkiego dołoży się wyjebane w kosmos ego rodzimych "naukowców", to już w ogóle nie wiadomo, czy śmiać się czy lepiej kupić za te 2092,22 zł brutto sznur i się na nim powiesić xD

    Przecież te dane powinno się obowiązkowo pokazywać uczniom ostatnich klas szkół średnich, a nowo zrekrutowanym studentom kazać podpisywać oświadczenia, że zapoznali się z tym, jakie są perspektywy finansowe po kierunkach, które właśnie rozpoczynają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #studbaza #pracbaza #przemyslenia #przegryw #jakzyc #gruparatowaniapoziomu #zarobki #programista15k #chemik2k

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ddbfa605297c54a62d118
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    Słyszałeś wcześniej o stronie ela.nauka.gov.pl?

    • 25 głosów (21.01%)
      tak
    • 94 głosy (78.99%)
      nie
    •  

      @Quiz:

      To prawda, zależy jednak co kto lubi. Ja jak sobie kiedyś myślałem to po prostu stwierdziłem, że nie mógłbym być lekarzem, bo po pierwsze średnio umiałabym się opiekować ludźmi, dwa bardzo duża odpowiedzialność jednak. Do tego trzeba mieć prawdziwe powołanie. Wiadomo, że programować też można chociażby sterowniki do aut/samolotów itd, ale w kraju gdzie większość i tak kończy w webdevie te zarobki dają zwykły komfort życiowy nawet większy niż na zachodzie, bo są tu niższe opłaty, chociaż to powoli się zmienia przez inflację ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Yyy, sorry, ale mam wrażenie, że ty chyba tak nie o końca rozumiesz ideę czegoś takiego jak studia czy uczelnie wyższe, pomijając oczywiście słaby poziom edukacji wyższej i nauki w Polsce. Ogólnie to od czasów powstania szkolnictwa wyższego założenie jest takie, że wysoki poziom zarobków i chęć jego osiągnięcia nie jest wyłącznym spiritus movens dla ludzi, którzy takie wykształcenie mają pragnienie posiąść,i dotyczy to nawet bardzo dobrych i prestiżowych uczelni. Taką motywację natomiast mają z natury ludzie o mentalności kupieckiej, geszefciarze, tle tylko że do tej profesji wyższe wykształcenie nie jest wcale potrzebne. Elity intelektualne i elity finansowe także w bardzo rozwiniętych krajach pokrywają się tylko w pewnym niewielkim wycinku. Nie oznacza to oczywiscie, że człowiek z wyższym wykształceniem powinien gówno zarabiać, jednak fakt, że w Polsce tyle się po studiach zarabia ma trochę inną przyczynę niż słabość kształcenia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja już nie wiem mirki. Jest kurewsko ciężko znaleźć jakąkolwiek dziewczyne, a co dopiero znaleźć normalną XD Rynek matrymonialny jest na tak niskim poziomie, że niżej już się chyba nie da.

    Mam 2 kumpli, wszyscy we 3 tworzymy taką dosyć zgraną paczke (chociaż tyle z tego życia). Żaden z nas jeszcze nie miał nigdy dziewczyny - to tak dla nakreślenia, a mamy po 21-22lata. Wszyscy w miarę zaradni, albo studiujący albo pracujący albo jedno i drugie.

    Ja cały czas próbuję #tinder bo pomimo, że jest kompletnym ściekiem to dla mnie jest to nadal jedyna szansa na jakiekolwiek poznanie kogoś. Bo tak to praca - dom - praca. Czasami sporadycznie jakieś piwko z kumplami albo ze znajomymi z pracy. Tu jest problem bo znajomi z pracy to głównie ludzie blisko 30 albo po 30, także ich znajomi również.

    Nie wpisuję się w typowego przedstawiciela tagu #przegryw Jestem zaradny, mam w miarę spoko pracę z perspektywami na jeszcze lepszą(it), mieszkam sam (wynajmuję kawalerkę), mam samochód, nie mam zakoli, mam pełne uzębienie, nie jestem niski, itd. itp.

    Jeśli chodzi o tindera to chyba każdy doskonale wie jak to wygląda. Jedyne do czego mi się ten tinder tak na prawdę przydał to do podniesienia mnie na duchu, że tak na prawde mam w miarę dobrą morde i mogę podobać się płci przeciwnej bo mam pary z dziewczynami, które są mocno w moim typie i które mi się podobają, mam sporo par i lajków. Ale co z tego skoro kontakt urywa się po kilku - kilkunastu wiadomościach? Albo nawet nie odpisze na zajebiście przemyślaną pierwszą wiadomość odnoszącą się do opisu albo któregoś ze zdjęć ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Spróbowałem nawet swojego szczęścia na #mirekszukazony to ogłoszenie wisiało dosyć długo bez żadnej odpowiedzi także usunąłem (・へ・) Najlepiej to chyba byłoby tam dodać swoje zdjęcie bo obecnie to każde ogłoszenie wygląda tak samo ale nie zrobie tego bo kojarzy mnie kilka osób na wykopie z real life XD a jakby przypadkiem poszło w viral to nie byłoby za fajnie

    Wracając do meritum przemyśleń myślę, że moim problemem i mężczyzn podobnych do mnie jest tutaj ogólnie dosyć małe obcowanie z płcią przeciwną bo obecnie to w zasadzie tylko w pracy, więc nie daję sobie za bardzo szansy na poznanie kogoś (a w dobie wirusa to już w ogóle tragedia). I nie mówcie mi tutaj tych utartych tekstów, że na pewno kogoś kiedyś poznam przypadkiem w najmniej oczekiwanym momencie jak w filmach XD to tak nie działa. Jak szukasz pracy to też nie czekasz aż ktoś nagle Cie zaprosi na rozmowe tylko rozsyłasz cv, przeszukujesz strony z ogłoszeniami, pytasz się po znajomych, itd.

    Nie wiem nawet po co to piszę, musiałem się chyba po prostu wygadać.

    #zalesie #rozowepaski #zwiazki #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8dae7e605297c54a62d095
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Małemu dziecku wmawia się, że świat jest fajny, a dzieciak przystojny, inteligentny i będzie pracował w wymarzonej pracy (niezależnie jaką wybierze jako małe dziecko to wmawia mu się, że na pewno się uda wszystko, bo takie banalne jest życie i że wszystko zależy tylko od niego).

    Człowiek dorasta i uświadamia sobie, że żył w świecie kłamstw i iluzji. Każdy myśli tylko o sobie, wiele osób ocenia Ciebie pod względem korzyści jakie będzie miał z tego, że trzyma się z Tobą, np. zapewnisz świetną rozmowę (czyli rozrywkę), albo masz hajs lub wygląd chada, albo coś innego. Także osoby małomówne, nie mające ciekawych rzeczy do powiedzenia, mogą już mieć problem ze znalezieniem kumpli do wyjść z domu, a osoby brzydkie nawet mogą mieć problem znaleźć koleżankę do wyjścia z domu, no chyba, że potrafimy świetnie rozmawiać i dostarczać tym samym mnóstwo rozrywki danej dziewczynie to wtedy znajdziemy koleżanki.
    W przypadku pracy, nie wszystko zależy od Ciebie, już samo miejsce zamieszkania może utrudnić wiele spraw, a gdy już pójdziesz na rozmowę w sprawie pracy, jako osoba młoda, wchodząca na rynek, to możesz już zostać skreślony z różnych powodów, np. za wygląd (może jesteś chudym przegrywem i ktoś od razu uzna, że taki do tej roboty nie nada się), po przez rozmowę (małomówność, brak pewności siebie i tak dalej), do tego na jedno stanowisko może aplikować wiele osób i niech przyjdzie chociaż 5 kandydatów, ktoś z lepszym ryjem i budową ciała, gadaną, sprzeda się lepiej od Ciebie, niektórzy ludzie wręcz pięknie kłamią, byle zostać zatrudnionym, a np. Ty może wolisz być w 100% szczery więc jeśli masz brata bliźniaka, który wspaniale kłamie, to on dostanie robotę, nie Ty.
    Wraz z wiekiem, dowiadujecie się, że wielu facetów ściemnia nowo poznane dziewczyny, wciskają im jakieś bajki byle zamoczyć, wyglądem i gadką kamuflują to kim naprawdę są, nawet jeśli nie szanują kobiet, to początkowo udają, że szanują kobiety, a po pół roku związku je obrażają, potrafią być chorobliwie zazdrośni, dać w psyk jakiemuś jej kumplowi bez powodu, bo sobie coś uroją, gdy laska w końcu rzuca takiego, to oni przekonują się, że zmienią się, przepraszają (kłamią), laska wierzy w te ściemy, wraca do typa, on przez kilka tygodni udaje kogoś innego, ale z czasem go to nudzi i znów wraca jego prawdziwa natura.
    Jeszcze w kwestii wyglądu, dużo studentek lubi facetów o facjacie łobuza więc jeśli dostałeś w genach twarz mało męską to masz pecha, bo jeśli nie wybiorą łobuza, to wybiorą kogoś o bardziej męskim wyglądzie. Jeśli masz szczęście w genach dostałeś gęsty zarost, to możesz zapuścić zarost i może zyskasz na wyglądzie, jeśli miałeś pechowe geny to niestety masz pecha, choć jakiś niewielki odsetek dziewczyn może gustować w Twojej urodzie, tylko mało takich dziewczyn i trudno trafić na singielkę.

    Dziewczyny mają łatwiej w przypadku związków, wystarczy, że z mordy są średnie, wagę mają w normie i nie ma znaczenia czy mają jakieś zainteresowania poza netflixem i to czy są małomówne i to czy mają jakieś fobie, choroby psychiczne itd, taka wrzuci foty na Tindera i ot tak dziennie będzie miała przynajmniej kilka lajków i faceci sami pierwsi napiszą do takiej, sami pierwsi zaproponują spotkanie, nawet będą skłonni pojechać 30 czy 100 km do takiej dziewczyny by się z nią spotkać, zabrać na burgera. Pomijam to jaki to prawdopodobnie będzie rodzaj facetów i o co większości z nich będzie chodzić. Ale taka spotka 10 osób, wybierze jednego i gotowe, może być w związku ot tak, nie musi się starać (facet też może udawać, że kocha, byle zamoczyć), no i seks, taka wystarczy, że wyrazi chęć na seks i ma niemal jak w banku, że prawie każdy chętnie się z nią prześpi. W odwrotnym kierunku to nie działa, chyba, że facet jest bardzo przystojny.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #takaprawda #przegryw #tinder

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c7d6f605297c54a62ce73
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    raz na 24 lewelu jak mialem pierwszy raz kolezanke plci zenskiej w pracy i poszlismy na jakies wyjscie firmowe i bylem oznaczony na jej profilu to starzy od razu zaczeli lajkowac zdjecie i napierdalac komenty a jak przyjechalem do domu to siedzieli i

    hehe no suny co tam hehe
    kiedy dziewczyne przyprowadzisz
    my juz tam wiemy co sie dzieje hehe
    oo taka blondynka i z pierdziszewa podlaskiego jest hehe nam pasuje jak cos fajna dziewczyna hehe

    byl to pierwszy raz kurwa jak mialem kontakt z plcia przeciwna inny niz przywitanie sie bo wiem ze kurwa tak to sie konczy, oslo jak czasami rozmawialem z nia przez telefon to slyszalem jak sciszali telewizor xD

    #przegryw #rodzina

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c2a21605297c54a62cd82
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Strasznie współczuję całej branży #fitnes w związku z przymusowym zamknięciem. Natomiast nie mogę nadziwić się pewnemu narcystycznemu podejściu niektórych z tej gałęzi gospodarki.
    Mam bardzo dobrego przyjaciela, trenera personalnego, który od kilku lat pracuje w zasadzie na czarno, nie ma nawet żadnej umowy podpisanej z żadnym z lokali, po prostu przychodzi, bierze 120zł/h i trenuje daną osobę, najczęściej jakaś ulaną korpomysz.
    Cieszył się, że wyciąga miesięcznie po 8k, żył naprawdę na wysokim stanie, a ja byłem szczęśliwy, że wraz z tym jak jemu poprawiają się warunki ciągnie mnie ku górze, sam miałem ochotę stawać się lepszym człowiekiem, poznałem nawet jedną modelkę dzięki niemu, która wystąpiła w teledysku Komodo, ale nieważne.

    Już w kwietniu zaczęło się mu sypać w związku z #lockdown, więc zaproponowałem mu wtedy stanowisko w swojej firmie, bo wiem, że chłop coś tam duka po angielsku. Uniósł się honorem i powiedział, że odpoczynek mu się przyda, pożyje z oszczędności, popali blanty, zajmie się swoimi pasjami i wróci silniejszy.
    Z racji tego, że to naprawdę dobry kumpel, jeszcze z czasów #technikum to oliwiłem mu głowę przez całe wakacje żeby choć na chwilę się przebranżowił, dorwał jakąkolwiek umowę o pracę bo sobie nie poradzi w zimie.
    NIE I CHUJ, TO JEGO PASJA I ON NIGDZIE INDZIEJ NIE BĘDZIE PRACOWAŁ.,

    No to teraz płacze na instagramie, że go zamknęli, że nie może liczyć na żadną pomoc rządu mimo, że płaci podatki (zdaje się tylko VAT), że Morawiecki go oszukał. Do nikogo się nie odzywa, wypisuje tylko jakieś bzdety, kiedy próbuję nawiązać kontakt otrzymuję odpowiedzi w stylu: "Cieszę się twoim szczęściem :) ale ja jestem bezrobotny, nigdzie nie będę wychodził ;)"

    Choć przykro mi z tego powodu, uważam, że ma na co zasłużył.

    #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia #pis #takaprawda #niebieskiepaski #przegryw #truestory #zalesie #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8c18ec605297c54a62cd48
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zabawne jest to poczucie wyższości trwberów personalnych. Tojest jego pasja i chuj, nigdzie indziej nje pódzoe pracować oniejest byle kim, pracuje tylko tam gdzie sprawia mu to przyjemność xDD

      To wszystko wzięlo się z tego że branża fitness sie przerosła, i byle głupi trener który uczy jak machać sztabgą ma sięza niewiadomo jaliego specjalistę wysokiwgo poziomu xD

    •  

      spokojnie za parę lat ceny trenera personalnego spadną, po prostu rynek musi się nasysić takimi idiotami po 3 dniowy kursie, a że boom na siłownie wybuchł ok. 2010/12 to rynek jeszcze się nie nasycił, zresztą chodzenie na siłownie powoli odchodzi do lamusa

      swoją drogą trenerzy personalni nie zarabiają dużo, twój kumpel musiał mieć dobry marketing że wyrywał takie gwiazdy co płącą kupę hajsu, [swoją drogą odwalał też prowizorkę i na tym zarabiał że nie płacił podatków itp]
      często jest tak że masz bieda umowę z siłownią że możesz tam trenować prywatnie innych i musisz im coś odpalać, musisz mieć działalność, najczęściej masz JDG, odprowadzasz podatki dajesz jedną lekcję godzinną za jakieś 50 zł, ciężko jest zapełnić sobie codziennie grafik itp, wydajesz kasę na suple, zdrowe żarcie, sam też musisz trenować żeby dobrze wyglądać, na koniec miesiąca zostaje ci średnia pensja 3/4k na rękę
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jaki jest najgorszy według was rodzaj spermiarzy? Według mnie są to escortcele z tagów #divy #divyzwykopem simpy z onlyfans donejtują dolara, może dwa, a escortcele przynoszą pół wypłaty w swoich zębach (laski 6/10 dzisiaj żądają 500 zł za numerek, a wiemy jakie są zarobki w Polsce). Większość z nich przynosi im czekoladki i kwiatki tylko dlatego, że dadzą się złapać za cycka xD. Do tego piszą im spermiarskie komentarze czy to na roksie czy garsonierze typu "oh cudne stupki, niesamowita kobieta, chciałbym taką za żonę". Dołączają się oni do psucia rynku matrymonialnego, gdyż wspierają puszczanie się kobiet i dają im świadomość, że gdzie by nie wylądowały mogą pójść na roksę i będą bogate. Taka roksa potrafi zarobić w 2 lata na mieszkanie za gotówkę spiermiarzy. Żeby chociaż oni spermili do porządnych kobiet, ale nie oni to robią do najgorszych dajek w mieście. #stulejacontent #przegryw #blackpill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8aca0d605297c54a62cbe9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Eh, nigdy nie miałem dziewczyny, a w wieku 22 lat, po imprezie, poszedłem do łóżka z taką koleżanka co jest jakieś 8/10, ale najebana była, dlatego pewnie się zgodziła. I tak straciłem swoje prawictwo, ale ona nigdy po tym nie chciała już mieć ze mną kontaktu. Ani nie miałem kontaktu z żadną inna dziewczyna, a to już ponad rok minął... Czuję chujowo, bo niby straciłem dziewictwo, ale tak totalnie bez sensu, bo niby ona mi się w chuj podobała, no ale nie było nic potem. Ani żadnej innej nie było. Chciałbym mieć dziewczynę, ogólnie, kogokolwiek żeby móc z kim pogadać chociaż. A nie spędzać samotnie wieczory i noce jak dziś. Niby trochę #przegryw, ale pewnie zaraz powiedzą, że nie :/ a jednak czuję się jak przegryw, bo oprócz tamtej jednej akcji, gdzie wszyscy byli pijani, nie doświadczyłem żadnego uczucia od płci przeciwnej. I nie wiem kiedy to się zmieni. Teraz ten lock down, dość że sytuacja na rynku świń od dawna jest słaba, to teraz już totalnie nie ma żadnej opcji żeby kogoś poznać... A zmarnowane lata lecą... Zazdroszczę oskarkom, co mogli poczuc odwzajemnione uczucie w liceum, a nie tylko friend zone....studia zdalne, sam siedzę w pokoju, pokornie zapijam smutki piwem i tak mija kolejny zmarnowany weekend. Nie wiem, czy mi się nawet jeszcze coś chce... Mam powoli dosyć... Smutno mi. Dobranoc :(

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a4a84605297c54a62cb92
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tyle razy tu czytałam, że baba zawsze znajdzie sobie #niebieskipasek nawet średnia. A wiecie jaka jest prawda? O ile nie jesteś płodną Julka 10/10 to nikt na ciebie nawet nie spojrzy. Nieważne czy normalny chłop czy "chad" czy piwniczak. Na świecie nie ma miejsca dla niezbyt urodziwych, mało przebojowych ludzi niezależnie od płci.
    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8860b5605297c54a62c85e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak bylem małym chłopcem to zawsze marzyłem o tym zeby zostać biedakiem. Jako ze urodzilem się w Polsce to miałem łatwiej, poszedłem wiec na studia i zostałem polskim magistrem inżynierem. Teraz każdego miesiąca gdy przychodzi 2500 zl na konto wiem ze spełniłem swoje marzenia.
    #praca #smutek #linkedin #pracuj #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f882043605297c54a62c7dd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    @AnonimoweMirkoWyznania: pamiętam czasy internetu z 2010 kiedy jeszcze nie było żadnego blackpilla, a jedynie artykuły z PUA

    ile setek przegrywów typu przemcel błaźniło się atakując na ulicy loszki 9/10 tylko Bóg raczy wiedzieć

    na szczęście jeszcze nie było instagrama, ale historie te same - zadłużanie się na kawalerki żeby mieć gdzie zaciągnąć lochę z klubu, co oczywiście nigdy się nie wydarzało

    jak ktoś chce zobaczyć jak to mniej więcej wyglądało w praktyce to polecam program "Mistrzowie podrywu" chyba z tvn style, potężna dawka cringe'u

    więc youngcele cieszcie się, że chociaż wychowujecie się w czasach blackpill'a xD

    #przegryw #stulejacontent #blackpill #pua

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f85c679605297c54a62c361
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem studentem dziennym i w międzyczasie pracuje. Wszystko zdalnie. Jak sobie radzić z brakiem chęci do czegokolwiek?
    Wszystko odkładam w czasie, nie mam motywacji. Siedzę u matki w domu, więc z pracy miesięcznie odkładam po kilka tysięcy, ale w ogóle mnie to nie cieszy. Jest to mój zawód, ale coraz więcej różnych obowiązków, coraz mniej związanych z tym co mnie naprawdę interesowało, a więcej użerania się z klientami. Jest tyle tego ze strony pracy i studiów, że mi się wszystko miesza, a do tego nie potrafię usiąść do tylu złożonych spraw na te 8-10 godzin + w międzyczasie myśleć o studiach, projektach.
    Na wykładach i ćwiczeniach muszę być na kamerze, więc praca w międzyczasie w większości odpada. Dostanę podwyżkę, ucieszę się na tydzień i dalej nic z tego. Nic praktycznie sobie za to nie kupuje, jedynie jakaś elektronika, ale nic mi więcej nie potrzeba. Myślę sobie, że może odłożę kiedyś na jakiś większy wkład własny i zamieszkam w mieście, ale do urwy nędzy po co to.

    #przemyslenia #pracbaza #studbaza #przegryw #prokastynacja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f85af28605297c54a62c315
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: pics.me.me

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Urodziłem się w Polsce C w rodzinie wielodzietnej, w której nigdy się nie przelewało, a była to konsekwencja ojca / kryzysu małżeńskiego / przemocy

    W szkole byłem outsiderem. Uczyłem się w miarę dobrze, bo nie miałem nic innego do roboty. Ani kolegów, ani roweru. Niestety szkoła podstawowa, gimnazjum ani średnia nie były wysokich lotów. Szkoda mi szczególnie że nikt nie popchnął mnie do informatyki. Lekcje wyglądały tak: pograjcie sobie, sprawdzian z pisania w wordzie czy excelu. W szkole średniej było dużo bydła i nauczyciel matematyki - pierdoła. Moje jakiekolwiek zdolności matematyczne uległy uwstecznieniu. Matury z matematyki nie zdałem (na szczęście Giertychowa amnestia).

    Mam ponad 30 lat. Zarabiam całe gie. Nie mam zbyt wielu znajomych. Nie byłem nigdy w związku. Wynajem pożera większość mojej wypłaty. Z rodzicami się widuję rzadko, gdyż ojciec wyżywa się na mnie za moje nieambitne życie. Bo przecież tak dobrze się uczyłem, miałem dobre oceny. I porównują mnie do rówieśników czy innych znajomych. Nie wybudowałem się, nie mam na auto za 10k, nie mam studiów. Czasem myśle pieprznąć to wszystko raz na zawsze.

    Najbardziej jest mi żal lat szkolnych. Rodzina jak jest taka jest. Szkoła mogłaby pomóc. Jednak na każdym etapie trafiałem na ludzi produkujących głupio mądry produkt masowy, co zna datę hołdu pruskiego i stepy akermańskie na pamięć, a nie radzi sobie z wielomianami, funkcjami, całki to czarna magia. Co przez 9 lat lekcji angielskiego potrafi czytać, nie potrafi wymówić. A nawet żeby zaszczepić jakąś rywalizację. Nie. Grzeczny uczeń ze mnie co zawsze obuwie zmieniał. Kurwa. Zniszczyli mnie wtedy kiedy można mnie było jeszcze ukształtować. Teraz jestem dwunożną konsekwencją marazmu w rodzinie i miernot edukacyjnych.

    #przegryw #depresja #bieda #edukacja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f857b4a605297c54a62c246
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania polowa mojej klasy w gimnazjum nie zyje bo sie zacpała albo siedzi w więzieniu. A ja w tej szkole wygrałam olimpiadę przedmiotową. Oczywiście, też trafiałam na beznadziejnych nauczycieli. Też nie nauczyłam się przez te wszystkie lata szkoły angielskiego na tyle, by mówić bez wstydu. Ale żeby we wszystkich trzech szkołach było równie słabo i z żadnej nic nie wyciągnąłeś.... to już chyba problen nie w szkole pokaż całość

      +: Devilus
    •  

      23f: Mam 31lat. Z własnego doświadczenia wiem, że może trochę pomóc rozmowa z psychologiem/psychoterapeutą. Podczas niej przełożyła myśli na słowa a samo to już dużo daje. Jest taka inicjatywa psychologowie dla społeczeństwa i tam oferują darmową pomoc, niektórzy psychologowie oderują darmowe 4 sesje. Przyszłość nie musi wyglądać jak przeszłość, zmieniając coś dzisiaj polepszasz swoją przyszłość.

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Obejrzalem wlasnie ten filmik na youtube i pojawily mi sie lzy w oczach :(
    Mialem straszna biede w domu, patorodzice, w zwiazku z czym dzieciaki nasmiewali sie ze mnie za dzieciaka. Potem popadlem w uzaleznienie od komputera bo w swiecie wirtualnym latwiej bylo zapomniec o szarej ch&jozie zycia codziennego.
    Zmarnowalem najlepsze lata swojego zycia na komputer.
    Obecnie jestem juz dorosly, wyszedlem z tego bagna zwanego przegrywem (choc nie do konca, bo rysa na psychice zostanie na zawsze), ale zajelo to wiele lat. Wiele lat na silowni, wiele lat na samodoskonaleniu sie, wiele lat i pieniedzy spozytkowanych na wizyty u psychoterapeuty. Wiele prob z lekami typu SSRI po ktorych tygodniami potrafilem miec straszna sraczke albo czuc sie jak zombie. Obecnie jestem duuzo starszy i nie mam problemu z brakiem znajomych, mialem w swoim zyciu wiele kobiet.
    Mam 29 lat, 2 lata temu spotykalem sie z taka jedna 18-stka (pierwszy raz w zyciu spotykalem sie z kims kto chodzil jeszcze do szkoly) i gdy uswiadomilem sobie podczas dymania ja wieczorem ze ona jak gdyby nigdy nic pojdzie sobie do szkoly, to poszedlem do kibla sie rozplakac.
    W szkole bylem nieswiadomy tego, ze wszyscy wokol mnie maja zycia towarzyskie. Ze te wszystkie dziewczyny, z pozoru czyste i niewinne, opierdalaly knage po same bile swoim Sebkom wieczorem.
    Ze te niby glupie i zwykle Seby potrafily ostro bzykac te swoje piekne Juleczki.
    Ze spotykali sie po szkole, w McDonalds, gdzies na miescie, chodzili na imprezy, przezywali piekne przygody.
    A w czasach gimnazjum przezywali pierwsze milosci, odkrywali swoje ciala.
    Im to przychodzilo naturalnie, ja socialskilla musialem sie nauczyc i tak jak wspomnialem, zajelo mi to wiele wysilku, pieniedzy i lat u psychoterapeutow i psychiatrow.
    Mnie wszystko co najpiekniejsze w latach mlodzienczych ominelo.
    Jesli jestes wykopkiem i masz mniej niz 18 lat: nie zaprzepasccie swojej szansy.

    #przegryw #tfwnogf #spierdolenie #feels #nostalgia #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f84a89b605297c54a62bff3
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Dokładnie wiem co czujesz, z tym że jestem sporo młodszy i wyjście z przegrywu, psychiatrzy i leki są dopiero przede mną. Też ominęła mnie ta młodzieńcza sielanka, która dla normalnych rówieśników była po prostu naturalną koleją rzeczy. No jasne, że nie u każdego wyglądało to tak zajebiście jak to opisałeś ty czy ja już wielokrotnie, ale to nie zmienia faktu, że ominął nas jeden z najważniejszych etapów życia. Brak dynamizmu, social skilla, wyobcowanie. Ja w ogóle myślę o sobie z czasów szkoły jako o opóźnionym w rozwoju, bo dopiero w maturalnej klasie zacząłem zdawać sobie sprawę z tego co straciłem, poniekąd na własne życzenie. Na studiach, gdzie mogłem wrócić na właściwy tor, nadal się alienowałem i unikałem interakcji. Ostatecznie nigdy nie miałem kolegów, nigdy się z nikim nie bawiłem. Żałuję, że straciłem okres beztroskiej młodości. Może kiedyś coś się w moim życiu zmieni, a może właśnie takie jest moje przeznaczenie. pokaż całość

    •  

      GigantycznyZwyrodnialec: Opisujesz to z taka zabawna idealizacją, przecież to że szaleli i poznawali ludzi nie oznacza, że to była jakaś sielanka, w towarzystwie "korzystających" z życia są ciągle jakieś dramy, zerwania, zdrady, kłotnie po alkoholu, w maju to była moja nalepsza koleżanka ale teraz to najgorszy wróg bo popatrzyła na mojego romeo, naprawdę widać, ze nie umiesz obserwowac życia. Ja się cieszę, że nie chodziłam na imprezy, byłam raz, czy dwa, nie podobało mi się, jakieś grupki osób które nie lubiły innych grupek, dwulicowość, chlanie dla samego chlania, dużo wzajemnej niechęci pod pozorami otwartości, obgadywanie, już nie mówiąc o sprawach damsko męskich - patologia i brak szacunku międzyludziego i nie mówię tutaj środowisku patologicznym tylko o zwykłych studentach. Jaki robią na tobie wrażenie pozory o współczuję i bardzo dziwne, ze umawiasz się akurat z 18latką, widac bardzo że chcesz wrócic do tego okresu kiedy człowiek jest głupi, przypominam, ze mózg ludzi nie jest w pełni rozwiniety do 25 r. ż. W okresie młodości poznałam może ze 4 osoby, które były fair wobec innych ludzi i żadna z nich nie była imprezowiczem.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurde, w piątek byłem u takiej koleżanki (lvl 22), która jest takie 9/10 i siedziałem z nią długo i gadaliśmy o różnych głupotach, ale miała w międzyczasie ciągle przy mnie odpalonego fejsa na kompie. Ilość chłopaków, jaka do niej napisała w ciągu tych kilku godzin, jest dla przegrywa niewyobrażalna. Ogólnie życie takie laski, to jest kurwa złoto. Gdzie nie pójdzie na imprezę, to każdy się za nią ogląda i na następny dzień, praktycznie każdy typ z imprezy pisze do niej na priw i spermi. Ona ledwo nadąża im odpisywać, nie wiem czy wgl pamięta kim te osoby są, bo co chwilę pisze ktoś nowy. Chciałbym chociaż 1% takiej atencji i żeby ten 1% osób spojrzało na mnie i się jakkolwiek zainteresowało. Odrazu zaznaczę, że raczej 6*6 to jest dla niej najgorsze, ale ma po prostu ładną buzię i to wystarczy, żeby spermiarze ustawiali się w kilometrowej kolejce. A ja mimo że jakaś tam wiedzę mam, i skończyłem dosyć dobre studia, nie jestem aspołeczny, introwertyczny czy coś, to z mordą ziemniaka polaka z pryszczami, mogę co najwyżej zmienić rękę z prawej na lewą. Takie życie przegrywa smutnazaba.jpg, ale przynajmniej inni biorą z życia pełnymi garściami. Zazdro :x

    #przegryw #blackpill #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f83980b605297c54a62be37
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam straszny żal do rodziców, że niewiele mnie nauczyli, nic mi nie pokazali, ogólnie niby o mnie dbali, ale tak nie do końca.
    Dbali o mnie jak szedłem na studia, to dawali kasę (chociaż sami niewiele mieli) i zapewnili mi jakiś start w dorosłość, to jednak był fajny plus.
    Jednak ogólnie to mieli zawsze mnie tak jakoś w dupie, niby głodny nie chodziłem, ubrać co na siebie miałem (chociaż raczej bliżej było nam do biednej rodziny niż do np. klasy średniej), ale dbali o mój rozwój, o cokolwiek.
    Nigdy nie jeździliśmy na jakieś rodzinne wypady, na jakiekolwiek wycieczki, w sumie to nigdzie nie byliśmy.
    Mimo że jestem ze Świnoujścia to nigdy nawet na plażę mnie nie zabrali, pamiętam jedynie jak byłem bardzo mały to z mamą na plażę na spacer raz poszedłem i to moje jedyne wspomnienie. Obecnie sytuacja wygląda tak że mam 27 lat i panicznie boje się wody, bo nie umiem pływać po dziś dzień.
    Na rowerze też nikt nie nauczył mnie jeździć, za dzieciaka nie miałem roweru, dopiero sam się nauczyłem w wieku ~20 lat gdzieś w nocy po parkingach żeby nikt nie patrzył jak dorosły facet się wypierdziela na rowerze, albo gdzieś po łąkach i lasach jeździłem na zadupiu żeby nikt nie widział.
    Na jakieś kolonie czy integracje z dzieciakami mnie nigdy mnie nie wysyłali.
    Pierwsze znajomości z rówieśnikami dopiero w podstawówce nabyłem, bo moi rodzice sami w sobie nie mieli żadnych znajomych którzy również mieli dzieci. Na podwórko "sam" wyszedłem dopiero w okolicach 10 roku życia, pamiętam jak dzieciaki mnie wyśmiali gdy zapytałem innych "czy mogę się z wami kolegować", ale na szczęście ciepło mnie przyjęli zamiast robić ze mnie sobie bekę, bo w sumie to było mieszane towarzystwo dzieciaków od 8-14 lat, wiadomo jak to kiedyś na podwórku było. Miałem farta że po czymś takim nie zaczęli mnie jakoś gnębić czy coś. W tamtych czasach już najmniejsze gówniaki "same" wychodziły na podwórko, nawet takie 5-6 letnie, wtedy nabywało się znajomości i tak dalej, a ja długo pod kloszem siedziałem w domu i oglądałem bajki albo jakoś sam ze sobą się bawiłem.
    Do ~20 roku życia byłem całkiem spierdolony, bo już od małego miałem spaczone relacje międzyludzkie, bo rodzice nie pchali mnie wśród dzieci, a potem jak dostałem komputer to zacząłem piwniczyć, oczywiście rodzicom nie przeszkadzało to że ich syn spędza przed komputerem całymi dniami i noce.
    Mimo że miałem średnią ~2.0 w gimnazjum przez to że byłem uzależniony od gierek mmorpg i miałem wywalone w szkole, ledwo zdawałem z klasy do klasy, to rodzice też mieli wyjebane, bo im wystarczyło i się cieszyli że przynajmniej zdaję z klasy do klasy.

    Dziwię się że jakimś cudem wyszedłem na ludzi i ułożyłem sobie życie, mam dziewczynę, mieszkanie, stabilną pracę, co prawda pływać wciąż nie umiem i mam wciąż wiele kompleksów z dzieciństwa oraz ogromny żal do rodziców, ale jednak jakoś nie skończyłem tak nisko. Wszystko zawdzięczam internetowi, bo w sumie internet nauczył mnie życia, wychował, pokierował przez życie. Na wykopie siedzę od bardzo dawna, może od jakichś 10 lat? Dzięki wykopowi w sumie stałem się w miarę normalny...

    Teraz jak piszę tego posta to mam łzy w oczach, bo mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony wiem że rodzice mnie kochają i im na mnie zależy. Oczywiście na swój sposób. Może to efekt tego że to prości ludzie wychowani w komunie... I są strasznie niezaradni życiowo, mogliby lepiej swoim życiem pokierować, ale wygodniej im jest tkwić w marazmie, na zasadzie "co pan bóg da to będzie". Z drugiej strony wiem że przez nich miałem dużo problemów życiowych, po dziś dzień i odczuwam ten taki żal przegranej młodości i przegranego dzieciństwa. Ja wiem że najgorzej nie miałem, ojciec mnie nie bił, alkoholu w domu nie było, niektórzy mieli gorzej, wiem... ale mimo wszystko... Nawet nie wiecie jak mi jest smutno w towarzystwie jak gdzieś ktoś opowiada że za małolata ojciec go na ryby zabierał, z mamą gotował jakieś rózne rzeczy, ogólnie jak ktoś ma fajowych rodziców... a u mnie taka nijakość, byłe odchować, ale jakoś tak niespecjalnie się przyłożyć...

    #feels #rodzina #polska #polskiedomy #przegryw #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f835013605297c54a62bd9e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: 3diesel.com

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wyolbrzymiasz wpływ rodziców na Twoje zachowania. Oczywiście w jakimś stopniu wpływają na to, ale nie tak wielkim jak nadajesz mu znaczenie. Ludzie nie są białą kartą w momencie urodzenia, mają zestaw cech, wrażliwości które im pomagjaą lub przeszkadzają w życiu. Zauważ jak często w tej samej rodzinie, każde dziecko jest inne, mimo,że wychowane przez tę samą parę ludzi. Jak @pianinka: pisze, po co kąpiesz się cały czas w żalu? Nie lepiej iść do przodu i zamiast samego siebie ograniczać dziecństwem odważnie wziąć swój los w swoje ręce? pokaż całość

    •  

      @akumu to faktem wszyscy narzekaja ze pokolenie urodzone w latach 90 jest jakies popsute, za delikatne. Ale prawdą jest ze pokolenie naszych rodziców powielalo bledy swoich rodziców albo wykazywało wiele innych toksycznych zachowań. Z jednej strony ciezko ich winić wiekszosc tak bardzo próbowała zarobic pieniadze ze relacje w rodzinie byly na dalszym planie. My obecnie mamy calkiem spoko poziom zycia, dostep do poradników, internetu, wiedzy z calego swiata i rzeszy psychologow i uświadamiamy sobie, że coś z czym nasi rodzice nie przeszli do porządku i przerzucili to na nas - nam ciąży i nie pozwala być naprawdę sobą. Sporo obecnych 25latkow orientuje sie ze sa psychicznie pookaleczani i pokolenie obecnych 50 latkow, tez by to przyznało, tylko oni nie czytają poradników pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Niemal odkąd pamiętam jestem odrzucany przez otoczenie.
    Mieszkam w małej wiosce 70,mieszkańców przez co żyje w bardzo zamkniętej grupie osób. Wszystko zaczęło się od przedszkola, inne dzieci nie chciały się ze mną bawić, dokuczały mi, czasami nawet biły. Moja matka średnio co tydzień była w przedszkolu skarżyć się przedszkolance, że mi dokuczają. Podstawówka i okres gimnazjum to ciągle gnojenie mnie i bicie. Była taka grupka w mojej klasie, która niemalże znęcała się nade mną. Myślałem, że kiedy pójdę do technikum to się skończy, ale jak już wspomniałem tu niemal każdy zna każdego, toteż już od pierwszego dnia słyszałem coś w stylu ,,kurr, on będzie z nami w klasie".
    W międzyczasie chciałem szukać jakichś grupek ludzi poza szkołą, wstąpiłem do lokalnego OSP, jednak tam szybko też przestali mnie lubić i otwarcie mnie poniżali, więc zrezygnowałem i wycofałem się. Praktycznie do matury nie miałem znajomych i nigdzie nie byłem zapraszany.

    Po maturze poszedłem do pracy do miejscowej fabryki, ale tam praktycznie nie miałem rówieśników, tylko miejscowych pijaczków którzy wysyłali mnie po flaszki do sklepu gdy kierownik nie widział. Wprost śmiali się ze mnie i dokuczali, ale tłumaczyłem sobie to tym, że jestem ,,młody". Kiedy poszedłem na studia zaoczne... Znowu nie czułem się częścią grupy. Znajomi wychodzili razem, ale nikt mnie nie zapraszał, nawet o spotkaniu integracyjnym mojej dowiedzialem się kilka dni później... Na forum w lokalnym serwisie internetowym wprost pisali o mnie,, zjeb"(nie podając nazwiska, ale chodziło o mnie, bo podali moje stanowisko w pracy).

    Ja już naprawdę nie wiem co ze mną jest nie tak. Zdaje sobie sprawę, że wina jest po mojej stronie, ale naprawdę nie wiem gdzie. Już w pracy dosłownie staram się wyreczać Ja uszy we wszystkim, przynoszę im alkohol, kryje ich przed szefem, ale wciąż nie mam nikogo zkim mógłbym porozmawiać po godzinach, wyjść na piwo (nie pije w pracy jako jedyny). Na studiach dowiedziałem się, że mają jakąś grupkę na fb gdzie robią sobie memy ze zdjęciami robionymi mi z ukrycia. Ja naprawdę zastanawiam się co takiego jest we mnie, staram się być miły dla każdego, przymilam się jak tylko można, staram się dobrze ubierać, ale wciąż nie mam nikogo, ani nawet grupy, w której byłbym akceptowany. Jestem niesamowicie samotny. Naprawdę nie wiem już od czego to zależy. Chciałem się tylko wyżalić.
    #przegryw #stuleiacontent #feels #zakesie #tfwnogf #patologiazewsi #wies

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f834d65605297c54a62bd93
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      WygadanyTyran: Z jakiej pochodzisz rodziny? Rozumiem że w twoim środowisku do czasu technikum pojawiały się te same osoby?

      To tak, pozostaje ci wyprowadzka i to daleko stąd. Wcześniej rozważyłbym psychoterapię, bo może akurat tobie pomoże. Niezależnie od wszystkiego to tu gdzie mieszkasz jesteś SKREŚLONY i nie da się odzyskać renomy. Może na studiach ktoś kogoś znał i powiedział o tobie.

      Co do przyczyny to główną przyczyną jest to że wyczuwają słabość u ciebie która jest widoczna. Masz powyżej 20 lat i nadal nie wiesz że do ludzi się nie przymila. Jak za bardzo się przymilasz to nic ci nie da. Chyba jesteś dobrym chłopcem(poczytaj Nice guy'a), ale bycie miłym, dobrym nie gwarantuje znajomości. Zachowuj się zgodnie ze swoim charakterem i nie bądź chłopcem na posyłki. Janusze wysyłali cię po piwo, a może byłeś zbyt uległy. Asertywność jest przydatna.
      Ludzie są chamami, a mimo i tak mają znajomych. Nie tędy droga.

      Co do słabości to sorry, ale może masz po prostu zbyt miłą mordę albo taką że ludzie mają cię od razu za nieagresywnego. Ciężko powiedzieć.Jak masz niepewną siebie postawę ciała albo masz niezgrabne ruchy to też jesteś celem(niezgrabne ruchy czyli zaburzenie integralności sensorycznej którą ja mam).

      To samo przeżywałem i nie wiem co teraz będzie.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Gon70
      pokaż całość

    •  

      przymilam się jak tylko można

      @AnonimoweMirkoWyznania: Proszę, masz swoją odpowiedź. Nikt takich ludzi nie szanuje. Jesteś nudny, bez wyrazu, zbyt miły, wszyscy wyczuwają, że można cię zgnoić, a ty się jeszcze uśmiechniesz i przeprosisz. Dodatkowo pewnie nie masz obycia społecznego i robisz/mówisz dziwne dla otoczenia rzeczy, masz dziwną mimikę twarzy, ton głosu, ruchy.

      Też tak mam, więc no hate, no ale taka jest prawda, że nie szanuje się takich ludzi jak my. Musisz się nauczyć asertywności, ludzie o wiele bardziej lubią kogoś, kto nie da się posłać po piwo, ale przerobi sytuację w żart i jeszcze sobie zakpi, niż taką kluchę, która spuści po sobie uszy i poleci na każde zawołanie, takie życie. Nikt tego nie doceni, wzbudzasz tylko kpiny. Z tymi ludźmi w swoim otoczeniu już spaliłeś mosty, znajdź nowe towarzystwo i nową pracę i zacznij od nowa.

      Wygląda też na to, że potrafisz się wysławiać i piszesz normalnie, poszukaj znajomych w necie, na forach, nawet jeśli wydasz im się dziwny przy ewentualnym spotkaniu to jeśli będą cię znali od lepszej strony przez neta to nie powinni się od ciebie odciąć.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam radę dla tutejszych młodzianów zaczynających #studbaza Otóż nie przepuszczajcie niemal żadnej okazji, którą daje wam życie. Ktoś mądry powiedział, ze większość rzeczy w życiu się po prostu wydarza (złych, ale tez dobrych). Trzeba czasem po prostu płynąc z prądem i za bardzo nie rozkminiac. Ktoś was zagaduje i proponuje piwo albo pójście na imprezę? Idziecie. Podoba wam się dziewczyna z roku? Inicjujecie kontakt. Nie widzieliście się parę miesięcy z jakimś znajomym? Zagadajcie na fb i umówcie się na browara. Najgorsze, co możecie zrobić, to żyć w strachu przed odrzuceniem. Jeśli tak się stanie, trudno.

    Dlaczego o tym mówię? Bo jeśli nie będziecie wykorzystywali takich okazji i się socjalizowali, to obudzicie się w wieku >26 lat z ręka w nocniku - tak jak ja. Wszyscy znajomi maja swoje połówki, cześć ma dzieci i generalnie swoje życie w takim wieku. Moje życie to dom, praca, sklep i znowu dom. I tak w kółko. Nie mam do kogo gęby otworzyć, nikt na mnie nie czeka po powrocie z pracy. Starzy znajomi nie są skorzy do wyjść mimo moich prób zainicjowania spotkań - po prostu minęło za dużo czasu od ostatniego kontaktu. Ostatnio się przełamałem i poszedłem samotnie do baru. Wypiłem 2 piwa i poszedłem do domu jeszcze bardziej zdołowany. Próbowałem w przeszłości tez starać się nawiązywać znajomosci przez chodzenie np na PubQuiz, ale nic trwałego z tego nie wynikło. Jeśli tylko ja inicjuję kontakt, to drugiej stronie nie zależy, prawda?

    Życie w pojedynkę zupełnie traci koloryt, samotność jest przejebana. Tak wiec póki jesteście młodzi, to odejdźcie od ekranów smartfonów/kompów, przestańcie marnować czas online, tylko zapukajcie z browarem do sąsiada w akademiku, skrzyknijcie znajomych z grupy i idźcie do klubu/baru. Zapisujcie się do kół studenckich. Nie róbcie mojego błędu, bo już na zawsze zostaniecie #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8343aa605297c54a62bd7d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      MikroblogowaRozowypasek: @AnonimoweMirkoWyznania: Nie uzależniaj życia od innych osób, bo później bez ludzi nie będziesz potrafił funkcjonować. Pamiętajcie nauczcie się żyć sami ze sobą a nie będziecie musieli szukać innych.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania mam 27 lat, wiekszosc moich znajomych ma 27, a moi znajomi z pracy mają 27-35 lat.
      Tylko jedna znajoma para ma dziecko, tylko dwoch znajomych ma kredyt na mieszkanie.
      Niektorzy wciaz sa singlami (kilka osób)
      Dwie osoby nigdy nie mialy partnera! (Dziewczyna i chlopak lat 27)
      Niektorzy wciaz mieszkają z rodzicami
      Niektórzy wynajmują pokoje w wieloosobowych mieszkaniach
      Jedna kolezanka dopiero zaczyna studia (27lat)
      Innym zycie sie obrocilo o 180 stopni bo długoletni partner ich zostawił tuż przed 30
      Od 4 lat nie byłam na ani jednym ślubie (nikt się nie hajta - szkoda pieniedzy)

      26 lat to nie jest starość, koniec świata i tragedia
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy wiązanie się z matką z dzieckiem to wciąż #przegryw jeżeli ojciec rodziny mówiąc wprost - nie żyje? Pytanie zasadnicze, bo jako wieloletni zamulacz wyciagam się powoli na normalność i mogę stanąć przed takim właśnie dylematem w niedalekiej przyszłości. Dziewczyna mieszka po sąsiedzku w tym samym bloku i jest bardzo spoko, nawet pracuje na pół etatu od kiedy dziecko chodzi do przedszkola...
    #matkazdzieckiem #rozowepaski #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8313bf605297c54a62bd32
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: przegryw ze związania się z matką z dziećmi jest dlatego bo

      a) jesteś lewy - jesteś takim śmieciem, że żadna kobieta bez bagażu cię nei chce (żaden facet nie powie "wspaniała dziewczyna, jaka szkoda, ze nie już dzieci" - każdy woli bezdzietną)

      b) z reguły, zwłaszcza jeżeli to nie jest wdowa to ona jest lewa - ruchała się bez zabezpieczenia z facetami co nie nadają się na ojca i uciekli albo sama jest tak jebnięta, że ojciec się ewakuował

      Więc jeżeli nei masz problemu z poznawaniem kobiet i ta sąsiadka okazała się najlepsza i lubisz ją bardziej od innych, a ona sama jest wdową, a nie nieodpowiedzialną szmatą to nie ma nic przegrywowego jak się z nią zwiążesz. Oczywiście wiąże się z tym jednak całe mnóstwo ryzyka czyli pokochasz jej dziecko, a przy rozstaniu nie będziesz miał żadnych praw do widzeń (serce złamane podwójnie); czy też zawsze będziesz numerem 2 w jej życiu a nie numerem 1; czy też zamiast okresu narzeczeństwa bierzesz na utrzymanie dziecko - nawet jak ona teoretycznie płąci za wszystko to nie poleci z Tobą na wakacje, na które stać dziewczynę bezdzietną itd.
      pokaż całość

    •  

      Oczywiście że przegryw - będziesz zawsze drugi po nie swoim dziecku i będziesz na nie robił

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Przegrałem młodość przez bycie gnębionym i serię zaburzeń psychicznych takich jak nadmierne marzycielstwo. Teraz, mając 20 lat, z tego wyszedłem i nawet jestem w związku, ale co z tego? Straciłem, do k***y, najlepsze lata życia, straciłem cały okres dorastania, straciłem wszystko. Płakać mi się chce na myśl, że inni mają fajne wspomnienia i doświadczenia seksualne już w wieku 16-17 lat, a ja wtedy nawet się nie całowałem i w zasadzie to nawet nie miałem szans na nic w tym względzie.
    Nigdy nie będę normalny - frustracja i złość będą się ze mnie wylewać nieustannie. Przegrałem życie... :(
    #przegryw #tfwnogf #stulejacontent #incel #spierdolenie ♯rozowepaski #niebieskiepaski ♯zwiazki ♯seks #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8256ba605297c54a62bbfc
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Mogło być gorzej, nogi zdrowe, do pracy dajesz radę chodzić, czego chcieć więcej. Wózek Cię nie trzyma, jasne że okres dorastania ma na nas duży wpływ ale trzeba iść do przodu. Robić coś, żeby przyszłość była lepsza. A nie myśleć, co by się zmieniło w przeszłości.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania
      masz dopiero 20 lat.
      Jestes w zwiazku
      Straciles najlepsze lata zycia
      A to najlepsze lata zycia to nie jest 20-30 lat? Studia, samodzielnosc, wlasny hajs - te sprawy. Seks bez takiego strachu bo pelnoletnosc wiec tabletki PO, aborcja dostepne bez blogoslawienstwa rodzicow. Mozesz jesc burgery na sniadanie, ciasto na obiad i chipsy o drugiej w nocy grajac na kompie
      Jakie ty chcesz miec przezycia mieszkajac z rodzicami i na ich koszt?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zacząłem czytać różne porady jak podobać się kobietom i... zadziałało, ale nie czuję się z tym dobrze. Spotykam się z dziewczyną, ale wiem że ona nie lubi prawdziwego mnie, tylko postać którą wykreowałem. Zaczęło się na początku pandemii. Zacząłem czytać artykuły w stylu "co lubią kobiety".
    Na początku zmieniłem garderobę, teraz znacznie częściej zakładam koszule. Ubieram się bardziej elegancko.
    Potem zmieniłem fryzurę na taką typową normicką.
    Następnie zapisałem się na indywidualny kurs tańca. Cholernie nie lubię tańczyć, myślałem że gdy się nauczę to mi się zmieni, ale nie do końca.
    Zakupiłem drogie perfumy Versace Eros, bo obejrzałem jakiś filmik perfumiarskiego youtubera i mówił, że dostaje za niego komplementy. Akurat z tego wszystkiego to najbardziej mi się spodobały perfumy, zacząłem czytać tag #perfumy i oglądam różne filmiki z tym związane.
    W międzyczasie zacząłem chodzić na siłownię, jeszcze nie ma super efektów, ale jakieś są.

    Gdy patrzę na swoje odbicie w lustrze to mam wrażenie jakbym grał w jakąś grę RPG i wybierał sobie jakich skilli mam się nauczyć. Ładuję w social skill, wygląd i to całkiem dobrze działa. Ale czuję, że to nie jestem prawdziwy ja.
    Nie wiem po co o tym piszę. Chciałem się wyżalić.

    #tfwnogf #zwiazki #randki #randkujzwykopem #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f81c95d605297c54a62bb57
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      nie lubi prawdziwego mnie, tylko postać którą wykreowałem

      @AnonimoweMirkoWyznania: Facet powinien się zbudować i wykreować, a nie "być sobą". Oczywiście nie oznacza to życia w zakłamaniu. Jak nie lubisz tańczyć, a będziesz wciskał kity, że to Twoje życie, to będzie to bez sensu.

    •  

      Beka: Czyli dbanie o siebie to kreowanie jakiegoś wizerunku? Chciałbyś być śmierdzącym kucem z piwnym brzuchem i żeby wszyscy kochali Cię za osobowość? Rozumiem, gdybyś zaczął zmieniać charakter, poglądy, zmuszał się do czegoś wbrew sobie (tańczenie możesz sobie odpuścić, jeżeli nie lubisz), ale Ty po prostu zacząłeś ładnie się ubierać, dbać o włosy i używać przyjemnych perfum i boli Cię dupa, że nie możesz być zapuszczonym piwniczakiem? Ale pewnie lubisz rzucić okiem na laskę w sukience o długich pięknych włosach (i nogach) i jak ładnie pachnie? Ogarnij się, nikt nie lubi przebywać z niechlujem.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @marta9377, @krol_elfow
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Napiszę wam tylko tyle: jeżeli do 18. ( MAX 19. ) roku życia nie miało się żadnych doświadczeń seksualnych z dziewczynami i dalej jest się prawiczkiem to jest to już w zasadzie koniec. I nie mówię tutaj o fakcie, że jest się wtedy straconym - bo to nieprawda. Można zawsze się "ogarnąć" na wiele sposobów ( jak ja to zrobiłem ) i mieć jakieś tam relacje seksualne z dziewczynami.
    Natomiast frustracja z powodu braku jakichkolwiek doświadczeń na polu relacji damsko męskich do tego 20.roku życia ( albo i więcej ) powoduje, że nigdy nie będzie się odczuwać komfortu psychicznego, a frustracja, złość i poczucie niespełnienia będą się ciągnąć za nami po kres naszych dni. Oprócz dyskomfortu psychicznego odbijać się to będzie także na naszych kontaktach z dziewczynami - zamiast fajnej relacji celem będzie jedynie doprowadzenie do seksu i szukanie następnej, żeby nadrobić zaległości. A przynajmniej wygląda to w ten sposób u mnie.
    Tego nie da się naprawić i taka jest prawda... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #przegryw #tfwnogf #stulejacontent #spierdolenie #rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki ♯tinder #przemyslenia #feels

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f809f0c605297c54a62b9f2
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy naprawdę w dzisiejszych czasach trzeba mieć minimum te 180 cm wzrostu, żeby móc znaleźć dziewczynę?

    Jestem z rocznika 2003. Mam 175 cm wzrostu, twarz raczej normalna (ani brzydal, ani przystojniak, po prostu zwykły, normalny chłopak), wydaje mi się, że dobrze się ubieram, ćwiczę trochę na siłowni dzięki czemu mam niezłą sylwetkę. Zawsze wydawało mi się, że 175 cm to taki przeciętny wzrost, chociaż zauważyłem, że praktycznie wszystkie dziewczyny w klasie są tego samego wzrostu co ja, a kilka jest nawet minimalnie wyższe. Z racji tego że jestem w liceum, to postanowiłem zacząć w końcu robić coś w celu znalezienia dziewczyny, jednak z nieznanych mi powodów koleżanki zarówno z klasy jak i ze szkoły nie były zbyt chętne na spotkanie.

    Jakiś czas później mój dobry kumpel, który jest z dziewczyną, która przyjaźni się z dwiema laskami do których próbowałem podbijać, zdołał się dowiedzieć, że nie chciały się ze mną spotkać ze względu na... wzrost. Coś pierdzieliły o tym, że jednak chciałyby mieć faceta wyższego od siebie, bo czułyby się przy nim bezpieczniej i mogłyby bez problemu założyć szpilki, a i tak byłyby niższe od takiego faceta. Myślałem, że padnę jak to usłyszałem. Że niby 175 cm dla dzisiejszych dziewczyn z roczników 2000+ to za mało?

    Początkowo nie mogłem uwierzyć w te brednie, to założyłem dwa fejk konta na Tinderze - znalazłem zdjęcia jakiś dwóch przeciętniaków na internecie i założyłem dla nich konta, z tym że jednemu w opisie podałem wzrost 175 cm, a drugiemu 185 cm. W przypadku niższego miałem mniejszą ilość par i tylko jedna dziewczyna chciała się spotkać, w przypadku wyższego ziomeczka nie dość, że miałem jakieś więcej par, to jeszcze większa część dziewczyn była bardziej zainteresowana rozmową i chętna na spotkanie.

    To jest dla mnie niedorzeczne. Rozumiem, gdybym był karłem mającym 165 cm wzrostu, bo taki wzrost dla mężczyzny jest niemalże równoznaczny z kalectwem, ale jednak myślałem że 175 to nie jest aż taka tragedia. Wniosek z tego taki, że albo faktycznie w dzisiejszych czasach trzeba mieć minimum 180 cm wzrostu, lub można mieć trochę mniej, ale trzeba przy tym mieć dobrą mordę (a tak jak pisałem, sam uważam się za przeciętniaka). Jednak mając mniej niż 170 cm, nawet z dobrym ryjem facet jest skazany na porażkę.

    I błagam, nie mówcie, że znacie kogoś ze wzrostem 175 czy nawet 170 i ta osoba ma dziewczynę. Teraz dziewczyny z rocznika 2000+ mają po minimum 170 cm wzrostu. Prawie żadna nie będzie chciała faceta mającego mniej niż 175 cm, mniejszego tym bardziej.

    Eh, sytuacja na rynku świń naprawdę jest beznadziejna... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #wzrost #przegryw #tinder #podrywajzwykopem #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #tfwnogf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7dd7cb605297c54a62b59d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zahaczymy troszkę o #backpill i #przegryw.
    Ja już dawno pogodziłem się z faktem, że jestem genetycznym odpadem skazanym na "jazdę konno" do końca swych dni (29 lat, 172 cm wzrostu, oczy ofiary; wygladam caly czas na zdziwionego, zakola itd). Wiem też, że takiej #plodnajulka to nie jestem nawet godzien butów lizać. Co w takiej sytuacji robię?
    Nie mam myśli samobójczych, tylko skupiam się na sobie, na tym, by mi było dobrze. Ukończyłem kilka kursów programowania, nawet rozważam kurs spawacza na wszelki ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Także panowie - jeśli macie tak samo (lub troche inaczej) jak ja, to nie przejmujcie się - otoczenie (normików) miejcie w rzyci. To WY macie być szczęśliwi, a nie usczęśliwiać innych swoim kosztem. Niby #cope, ale lepszy niz kupowanie drogich ciuchów czy kursy uwodzenia (iksde), by jakaś szara myszka zwróciła na was uwagę przez 2 minuty.

    Carpe Diem!

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7cdc75605297c54a62b42c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jeszcze 2 miesiące temu kierownik w Januszexie groził zwolnieniem za brak rzekomej motywacji (bzdura, chciał żeby wyrabiać 200%).
    Miesiąc temu złożyłem wypowiedzenie (odezwała sie po miesiącu inna firma w której aplikowalem), jestem tu do końca miesiąca, a na moje miejsce dalej nie ma jelenia, choć ciągle szukają. Polecam ten styl mireczki.
    #przegryw
    #pracbaza
    #wychodzimyzprzegrywu

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7abdd3605297c54a62b0c9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wielu z was spod znaku #przegryw tudzież #blackpill wyśmiewa samotne matki, a mężczyzn, którzy się z nimi związali to już potężnie gnoicie.
    Jednak nie zdajecie sobie sprawy z pewnej kwestii.

    Z takiej, że ci faceci (w waszym języku cuckoldy) są znacznie bardziej pożyteczni społecznie niż wy. Bo taki mężczyzna zapewnia szczęście dzieciom (mają pełną rodzinę) i też sam się uszczęśliwia w takim związku, a wy co? Piwnica i komputer? To ma być życie? Siedzenie w ciemnicy i naparzanie w komputer nie jest życiem, tylko wegetacją. Więc zamiast narzekać na swój wzrost, zarobki czy geny (to nie wpływa znacząco na twoje relacje z płcią przeciwną, wystarczy być miłym, a nie być despotą w związku i już znajdzie się chętna) może zaczniecie pracować nad sobą, umyjecie się, zmienicie łachmany na lepsze ubrania; mało która chce mieć śmierdziela z poplamioną koszulką i nie będziecie po robocie tylko tłuc w gierki jak dzieci.

    Tyle wystarczy do szczęścia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7a2d40605297c54a62b05d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Odnośnie wpisu https://www.wykop.pl/wpis/52516333/anonimowemirkowyznania-z-przypalow-przy-podrywaniu/ opowiem wam o prawdziwym przypale przy podrywaniu bo tutaj OP ewidentnie nie zna definicji tego słowa.

    Zdarzyło się to mając 18 lat - byłem wtedy typowym reprezentantem tagu #przegryw. Dodatkowo tak bardzo bałem się kobiet, że do 18 nawet nie próbowałem zagadać, napisać czy zrobić cokolwiek bo mnie paraliżowało. No ale pojawiła się pewna dziewczyna w szkole, która była koleżanką pewnej dziewczyny, z którą był mój kumpel w gimbazie. Nawet z żadną z nich nią nigdy nie rozmawiałem, ale myślałem, że kojarzyła mnie z widzenia, bo często latałem z tym kumplem. Problem był tylko taki, że o ile w gimbazie była przeciętna tak w liceum była 11/10 z wyglądu i nawet została wybrana miss szkoły xD. Dosłownie każdy z całej szkoły chciał z nią być, jak szła korytarzem to każdy się za nią oglądał, masa szkolnych chadów do niej podbijała i zagadywała, nawet ziomki z mojej klasy robili zakłady kto pierwszy ją wyrwie i gdy tylko temat schodził na "dupeczki" ze szkoły to gadali tylko o niej. Oczywiście była też moim marzeniem i teraz wyobraźcie sobie, że w wyniku napływu spermy do mózgu napisałem i uwierzyłem, że mam szansę ją wyrwać, bo mój kumpel był kiedyś tam z jej koleżanką.

    Oczywiście napisałem do niej na fejsie, ale nawet i to nie było łatwe. Jak pisałem z nią to robiło mi się normalnie słabo przed kompem, serce waliło mi jak oszalałe i myślałem, że zemdleje ze stresu albo zejdę na zawał. Każdą wiadomość analizowałem po 10 minut i wysyłałem z opóźnieniem. Ona również odpisywała z opóźnieniem, tylko że ja czekałem na kolejną wiadomość patrząc się non stop w jedno miejsce na ekranie 3 godziny bez przerwy. Nie pamiętam jaki tekst rzuciłem, ale potem coś próbowałem nawiązać do tego kumpla i jego dziewczyny, jej koleżanki i już sama ta rozmowa była mega creepy bo laska za nic w świecie mnie nie kojarzyła i ciągle pytała kim jestem, czemu do niej piszę i że mnie nie kojarzy w ogóle. Potem jakoś wybrnąłem z tego i zacząłem przez resztę czasu zanudzać ją jakimiś tekstami o szkole i nauczycielach, maturze i innych nudnych pierdołach, było gorzej niż na jakimś przesłuchaniu, sztywne pytania i odpowiedzi. Jak sobie kiedyś po latach odpaliłem tą konwersację to nie mogłem nawet połowy przeczytać i poczułem taką żenadę, że musiałem aż wstać sprzed kompa na kilka godzin i to rozchodzić - dosłownie. W pewnym momencie po prostu w połowie rozmowy przestałą odpisywać więc ja też przestałem pisać. Spróbowałem innego dnia i też nie odpisała. To chyba akurat był weekend.

    W poniedziałek jadąc do szkoły dotarło do mnie co odwaliłem - takiego stresu jak wtedy nigdy nie czułem w życiu. Szczerze mówiąc to modliłem się, żeby jej nie spotkać, bo skoro do niej napisałem to potem wypadałoby zagadać. Wchodząc do szkoły widziałem jak obcy goście patrzą się na mnie i pokazują palcami, śmieją się coś pod nosem. Na początku myślałem, że mam urojenia. Okazało się, że jednak nie. Odpisywała mi tylko po to, żeby mieć ubaw i przekazać konwersację swoim znajomym. Tak więc do końca szkoły stałem się pośmiewiskiem i nasza konwersacja latała po jakichś grupach xD. Jakimś cudem na szczęście moi kumple z klasy się o tym nie dowiedzieli, albo wiedzieli i nic nie mówili, nie śmiali się - jeśli tak było to zachowali się bardzo w porządku. Wracając do tematu to na początku nie widziałem nawet, że ona sobie ze mnie robiła jaja, więc wielokrotnie chciałem w myślach zagadać, ale gdy się na to decydowałem dostawałem takiego ataku stresu, że mnie normalnie paraliżowało od pasa w dół i pociłem się jak świnia, pot lał się ze mnie strumieniami i bolało w brzuchu ze stresu niemiłosiernie - najgorsze uczucie, nie polecam. Jedyne na co się zdobywałem to powiedzenie "cześć" i nara, szybka długa w drugą stronę. Wyobrażacie sobie jakie to musiało być cringowe? Najpierw gość pisze jakieś smuty bez sensu na fejsie bo nie ma odwagi zagadać, a potem mówi "cześć" i spierdala na twój widok szybkim marszem xD Potem jak się dowiedziałem, że wypuściła tą konwersację w eter to kilka miesięcy po tym wydarzeniu jak tylko ją mijałem to paliłem ogromnego buraka i uciekałem jak tylko się dało, nawet jak szedłem z kumplami rozmawiałem z nimi i nagle przechodziła to ze stresu przerywałem rozmowę i nie potrafiłem się normalnie wysłowić przez kolejne kilka minut. Nabawiłem się przez tą akcję ogromnej fobii do kobiet i zacząłem kojarzyć te negatywne uczucia z kobietami, co zablokowało mnie niestety na lata i sporo musiałem się napracować, bo się z tego wyleczyć. Zacząłem bać się normalnej rozmowy z jakąkolwiek kobietą z obawy, że mnie wyśmieje. Taka oto geneza przegrywu.

    Jakby tego było mało to kiedyś po pijaku powtórzyłem ten sam numer z inną dziewczyną - zagadałem na fejsie tym razem po pijaku, a jak wytrzeźwiałem to myślałem, że nie wyrobie ze stresu i zejdę z tego świata. Potem nawet cześć na żywo nie miałem odwagi powiedzieć, ale ta druga przynajmniej się do mnie uśmiechała i miała na tyle rigczu, żeby nie udostępniać naszej konwersacji dla beki. Mogło nawet coś z tego być, bo nawet sama próbowała do mnie potem zagadać, ale już miałem w sobie taki uraz do kobiet i poziom stresu w organizmie, że nie byłem w stanie zrobić nic do końca szkoły. Do tej pory żałuję, że nie spróbowałem przemóc tej blokady i z nią pogadać, może akurat by się udało i byłbym z nią w szczęśliwym związku.

    Historia na tym się nie kończy, bo już trochę lat minęło i czasami niestety widuję obie panie na jakichś wydarzeniach i wtedy nie miłe wspomnienia wracają, ale niestety pomimo wyjścia z przegrywu, łatkę creepa zachowałem. Na szczęście dzisiaj potrafię się z tego śmiać, a inni już zapomnieli.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f791082605297c54a62aed7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      To bylem ja tylko ze na początku studiów xD

    •  

      @xbednar, @Kalafior_Krzys_2: W zasadzie to potem powoli oduczałem się starych nawyków. Nigdy nie brałem żadnych leków ani nie uczestniczyłem w żadnej terapii. Na studiach nie było już tych samych dziewczyn które były ze mną w podstawowej, gimnazjum i liceum. Ze względu na pochodzenie z małej miejscowości z częścią z nich siedziałem 12 lat w jednej klasie. Gdy poszedłem na studia to dziewczyny zamiast cisnąć ze mnie bekę traktowały mnie jak kolegę lub element krajobrazu. Aczkolwiek do teraz ten aspekt u mnie leży i kwiczy - 23 lata na karku a ciągle nawet za rękę nie trzymałem. pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć,
    piszę anonimowo, bo nikt nie wie, że jestem trochę #przegryw (lvl 25 here). Praca jest, nie mieszkam z rodzicami, tylko brak różowej mi trochę przeszkadza. Ciężko mi kogoś znaleźć, bo obracam się tylko w jednym towarzystwie. Nie pomagają mi też lekkie kompleksy dotyczące wzrostu i pewności siebie. Nie chcę szukać na siłę jak najszybciej, bo nie chodzi mi o to żeby znaleźć dziewczynę, tylko żeby stworzyć fajny i wartościowy związek. Jednak uświadomiłem sobie że siedzieć i czekać na cud nie mogę. Aby nabrać pewności siebie postanowiłem zacząć od #nofapchallenge i #nopornchallenge (dzisiaj zaczynam). Drugi krok to jakaś aktywność fizyczna (tutaj planuję regularnie się ruszać od listopada). Nadchodząca zima nie sprzyja jednak bieganiu czy jeździe na rowerze. Waham się jeszcze co do basenu bo koronawirus (zawsze zostają ćwiczenia typu brzuszki czy pompki w domu i na wiosnę zamienić ten czas na bieganie czy rower). Co dalej? Zobaczymy :) Trzymajcie kciuki za mnie i moje postanowienia, no i za to żebym ostatecznie znalazł swoją drugą połówkę.
    Za wszelkie rady i dobre słowo z góry dziękuję :)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7907c5605297c54a62aed2
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @ AluminiowaFeministka:

      Boże o co chodzi z tym odstawieniem walenia xD

      @AnonimoweMirkoWyznania: chodzi o to, że u facetów ruchanie jest tak ważne, że w świecie zwierząt wolą zaruchać i dać się zabić niż przeżyć ale nie ruchać. Wielu facetów by wolało śmierć od kastracji. Tacy jesteśmy. Seks jest w głowie non stop i niemal wszystko co robimy na podświadomym poziomie jest oceniane pod względem strategii na zaliczenie. Czy dobra praca zwiększy czy zmniejszy moje szanse na seks? Czy ogolenie na łyso zamiast zaczeski zwiększy czy zmniejszy itp itd.

      Jeżeli ktoś oglada porno i wali to daje sygnał do mózgu "misja spełniona". Na biologicznym poziomie po co robic cokolwiek skoro czujemy, że codziennie zapładniamy nową samicę? Teoretycznie nawet nie musimy już żyć, bo zrobiliśmy co mieliśmy jako samiec do zrobienia. Jak jest porno to nie ma zupełnie motywacji do działania bo po co wkładać wysiłek i czas w te wszelkie działania, które dadzą w przyszłości związek z dziewczyną, skoro spełnienie seksualne mogę mieć od razu. I to nie jest świadome myślenie, ale na zwierzęcym poziomie jak sobie facet zwali rano to organizm się odpręża, dumny z wykonanego zadania, jest słaby i pogrąża się w letargu - po co wychodzić z łóżka i robić pompki by wyglądać lepiej by przyciągnąć samicę by przekazać swoje geny - skoro juz to "zrobił" a nie ma nawet 10 rano.
      pokaż całość

    •  

      @kecyc: bardzo ważne jest to co napisałeś. Cele muszą być w zasięgu ręki.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy da się zaakceptować to, że jest się śmieciem? Udało się to komuś? Bo ja wiem, że jestem, ale cały czas walczę. Zdaję sobie sprawę, że moja walka jest bezcelowa, ale nie jestem w stanie się poddać. Tracę tylko bezsensownie siły i jeszcze więcej rozpaczam. A tak mogłbym żyć w spokoju będąc śmieciem.

    #przegryw #nerwica #depresja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f78928f605297c54a62ad97
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Zastanawia mnie czemu wykopki tak wierza w to, co baby pisza na grupie #dziewczynybeztabu. Przeciez te laski ewidentnie sciemniaja, zeby wyjsc na wyzwolone, nowoczesne. Nie zebym bronil tutaj ktorejkolwiek z nich, ale prawda jest taka, ze to co one tam wypisuja wali sciema na kilometr. Laska 19 lat i 27 kutasow w sobie? Sa dwie opcje, albo klamie, albo to odpad totalny, rozjechane prochno pokroju menelicy obciagajacej na dworcu, tak czy siak niewarte jakejkolwiek uwagi i podniecania sie nimi na #wykop.
    Ale dalej sie sklaniam ku opcji, ze to ostre bajkopisary, bo juz sama atmosfera tej grupy ewidentnie wskazuje na to, jaka narracja jest tam pozadana,zeby zyskac fejm i wybicie wsrod innych patusiar, a co moze byc powodem ostracyzmu. Dziewczyny piszace, ze sypialy z 1-3 chlopakami sa tam wysmiewane,otrzymuja same smiejace sie lub wkurwione emotikony.
    Rowniez post, ktory wstawil jeden miras o oburzonej uzytkowniczce tej grupy, ze wykopki robia zdjecia tylkow z ukrycia, wywolal salwe smiechu (mam na mysli emotikony, bo komentarzy nie widzialem) ze strony innych uzytkowniczek. Reke sobie dam uciac, ze pod tym postem pojawialy sie komentarze szkalujae te dziewczyne,ze jak jej wgl. smie przeszkadzac nagosc, sugerujace, ze nie jest zbytnio hehe dojrzala, skoro oburzaja ja zdjecia tylkow, pewnie niektore pisaly jak bardzo maja w dupie czy ktos je fotografowal czy nie ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Ta strona ewidentnie promuje kurestwo uwazajac to za doswiadczenie seksualne, wyzwolenie i dziwnie pojmowana dojrzalosc. Uzytkowniczki to pewnie glownie nastolatki i kazda przekrzykuje druga i wymysla coraz to nowe glupoty o ilosci partnerow, dramach w zwiazku, zdradach, zeby tylko sie wyroznic, miec te swoje 5 minut i nie wyjsc na cnotke niewydymke. Ewidentnie smierdzi mi tutaj popisywaniem sie mlodziezy, cos w stylu jak za moich czasow byle kujon potrafil w.towarzystwie przechwalac sie ilu to on narkotykow nie bral w zyciu, ile akcji mial po alkoholu,.takie wiecie bajki, zeby tylko nikt sie z niego nie smial, podobnie widze te lambadziary ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #dziewczynybeztabu #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f777e05f49ad326e7b1c299
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moje spojrzenie na tag #przegryw

    Od czasu do czasu wpadam na tagi #przegryw (oraz powiązane: #blackpill, #bluepill). Przelewa się tam sporo gorzkich słów, krytyki i kłótni, ale też pada sporo logicznych i ciekawych spostrzeżeń. Postanowiłem napisać małe podsumowanie tego, co tu widzę.

    Sprawa podstawowa - czyli co to jest przegryw?
    Najprościej rzecz biorąc - jest to określenie stanu lub człowieka posiadającego negatywne cechy fizyczne lub psychiczne. Jedną lub wiele. Ich efektem jest mocno utrudnione lub nawet uniemożliwione normalne życie społeczne. A co za tym idzie - przegryw nie ma co liczyć na głębsze kontakty towarzyskie i intymne z płcią przeciwną. Niski wzrost, nadwaga/niedowaga, brzydka twarz, nieatrakcyjne ciało, nieśmiałość, jąkanie, dorastanie w patologicznej/skrzywionej rodzinie, niskie poczucie własnej wartości, fobie, choroby psychiczne i wiele, wiele innych. Czasem przegryw wygląda normalnie i ma normalną psychikę, ale nabywa skrzywionych przeświadczeń (skąpstwo, nieufność do ludzi i kobiet), które wpędzają go w ten stan.
    Cechą charakterystyczną są niepowodzenia w kontaktach społecznych - w tym również (a raczej: przede wszystkim) z płcią przeciwną. Przy czym nie muszą to być niepowodzenia bezpośrednie, polegające na odrzuceniu w trakcie rzeczywistej lub internetowej próby nawiązania znajomości. Znaczna część odrzuceń dokonywana jest przez samego przegrywa. Np. rezygnuje on z jakiejkolwiek próby kontaktu, ponieważ uznaje się za tak nieatrakcyjnego, że nawet nie ma po co próbować.
    Przegrywami są niemal wyłącznie mężczyźni. Trafiają się kobiety - ale niezwykle rzadko. Tolerancja na ich wady i odchyły ze strony mężczyzn jest bardzo duża, a selekcja znacznie łagodniejsza.

    Przegryw, podobnie jak wiele nieszczęść dotykających człowieka, dzieli się na kilka etapów.

    1) Zaprzeczenie.
    Czyli stereotypowo: kobiety są dobre i piękne. Trzeba być wobec nich grzecznym i uprzejmym a na pewno któraś kiedyś zwróci uwage na takiego przystojnego kawalera!
    Niemal każdy przegryw rodzi się, wychowuje i początkowo żyje sobie w tym radosnym świecie, gdzie zasady są proste i jasne, a osiągnięcie celu zależy jedynie od naszych starań i ciężkiej pracy. Jest całkowicie przekonany, że należy do tego samego świata i może tyle samo, co normalni ludzie.
    Wbrew pozorom, całkiem pokaźna grupa tych ludzi udziela się pod tym tagiem, wyszydzając 'głupotę, zacofanie i skrzywienie' obecnych tam ludzi. Wciąż mają klapki na oczach i realizują powiedzenie "syty głodnego nie zrozumie". Trudno jest ich odróżnić od tzw normików oraz zwykłych trolli.
    Przegryw na tym etapie wciąż próbuje (albo wyobraża sobie, że próbuje) zdobyć dziewczynę i/lub przyjaciół. Doznaje kolejnych niepowodzeń i odrzuceń, co podkopuje go jeszcze bardziej i zaczyna się on na serio zastanawiać nad przyczynami i łączyć je ze swoimi wadami.

    2) Wkurwienie.
    Dlaczego looszki to coorwy, że lecą na takiego płytkiego mięśniatego ruchacza-popychacza, a nie zwracają uwagę na normalnego chłopaka!
    Złość pojawia się wtedy, gdy bariery optymizmu słabną, a do przegrywa zaczynają naprawdę docierać niektóre zasady rządzące tym światem. Zaczyna rozumieć, że pięknym ludziom jest łatwiej, a brzydota lub spaprany charakter to kłody rzucone pod nogi. Wtedy pojawia się silne - ale przecież całkowicie zrozumiałe - poczucie skrzywdzenia i niesprawiedliwości. Dlaczego urodziłem się w biednej i/lub patologicznej rodzinie?! Albo: dlaczego urosłem tylko na 170 cm i mam niewyjściowy ryj?! Albo: dlaczego tamten Oskarek ma bogatych rodziców i ciało półboga?! Przychodzi też gniew/żal wobec kobiet kierujących się wykształconymi w toku ewolucji zasadami doboru partnera.
    Sposobów na okazywanie wściekłości jest bardzo wiele - wyzwiska, bezwzględna krytyka, stalkowanie. Ale również merytoryczne dyskusje i punktowanie wad oraz hipokryzji kobiet, które wciąż obawiają się społecznego ostracyzmu i ukrywają swoje rzeczywiste intencje - albo po prostu same siebie nie rozumieją. Masochistyczną odmianą agresji są cieszące się dużą popularnością opowiadania #incelporn o Oskarkach Developerskich z łatwością zdobywających seks od Płodnych Julek gardzących 'genetycznymi odpadami'.
    W mediach łagodna część agresji z reguły przechodzi bez echa - 'redaktorki' feminazistowskich szmatławców skupiają się przede wszystkim na części wulgarnej i groźbach, przedstawiając przegrywów i inceli jako sfrustrowanych potencjalnych terrorystów, sadystów, gwałcicieli i co tam jeszcze ich chora fantazja urodzi.

    3) Walka.
    Nie poddam się! Pójdę na siłownię, zdobędę lepszą pracę, popracuję nad linią szczęki i charakterem! Jeszcze będą p0lki się bić o zaszczyt oralnej pielęgnacji mojego berła!
    Przegryw nie akceptuje swojego stanu rzeczy i postanawia coś z tym zrobić, coś zmienić i zwiększyć swoją atrakcyjność. Pogłębia swoją wiedzę na temat mechanizmów społecznych i próbuje znaleźć magiczny klucz do rozwiązania swoich problemów. Często dochodzą do powierzchownych wniosków. Ile razy już widziałem dyskusje "wzrost > wszystko", albo "morda > wzrost > pieniądze" etc. - nie wiem nawet, jaka wersja obowiązuje aktualnie! Wyszukują sobie jednego konkretnego wroga (słabe mięśnie, łysienie) i skupiają się na walce z nim.
    Niektórzy podchodzą do tego niczym inżynierowie, tj. traktują swój spierdox jak problem, który da się rozebrać na części składowe i po kolei je obejrzeć, naprawić i złożyć. To właśnie stąd biorą się wszystkie te szczegółowe analizy: stopnie łysienia, krzywizna i linia szczęki, wymiary i proporcje sylwetki, tzw. hunter eyes etc., etc. wraz z przelicznikami procentowymi wpływu na sukces. Normalnie jakbyś w jakiegoś RPGa grał XD. Przegrywy przerzucają się wykresami, artykułami i analizami rynku matrymonialnego oraz preferencji kobiet względem konkretnej cechy. Niestety - w niczym im to nie pomaga, ponieważ ich wady - rzeczywiste lub wydumane - są piekielnie trudne lub niemożliwe do zniwelowania.
    Tak czy siak - zapisują się na siłownie, fitnessy, zaczynają dietę, odchudzanie, starają się trenować swój charakter, robią nofapchallenge etc. U zwykłych ludzi przynosi to całkiem niezłe efekty (zwłaszcza siłownia i odchudzanie), u przegrywów niestety problem jest głębszy i bardziej złożony.

    4) Rezygnacja/depresja:
    Gdy dociera do nich, że ich walka jest nieskuteczna i niektórych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć. Na siłowni nie wyrobisz sobie centymetrów wzrostu. Bez dobrego wykształcenia, znajomości oraz lat pracy piekielnie trudno jest zbić majątek. Charakter trudno jest zmienić samym postanowieniem - bad boye są tacy, jacy są, bo przez sporą część życia funkcjonowali w trudnych warunkach, napierdzielani z lewa i prawa - i udało im się przetrwać. Choroby psychicznej nie wyleczysz samymi chęciami, pokonanie chorobliwej nieśmiałości jest bardzo trudne. I tak dalej, i tak dalej.
    Świadomość daremności swoich działań jest niezwykle dołująca. Czego byś nie zrobił - nie poprawisz swojego stanu i nie zwiększysz swoich szans, bo nadal będą cię odrzucać albo zawsze znajdzie się jakiś Chad/Oskarek/Jeremy Meeks, który przejdzie obok ciebie i zgarnie kobietę, która się tobie podoba.
    Niestety - żyjemy w okresie, w którym modyfikacje ciała ludzkiego nadal są w powijakach. Czasy, gdy nauczymy się dowolnie modyfikować swoje DNA i ciało, a Ewolucję i Matkę Naturę będzie można symbolicznie przewrócić w piach, ostro zerżnąć, a na koniec splunąć z pogardą i odejść, zostawiając je skulone i bezużyteczne - dopiero przed nami. O ile coś się nie zepsuje po drodze i np. takie modyfikacje będą dostępne tylko dla najbogatszych.

    5) Akceptacja
    No i ch*j, trzeba jakoś żyć dalej.
    Gdy człowiek szczerze godzi się ze sobą i z tym, że jego wady uniemożliwiają mu naprawdę wiele, można próbować się z tym po prostu pogodzić i żyć dalej, znaleźć sobie cel w życiu i do niego dążyć. Oczywiście - łatwo powiedzieć. Dojście do tego etapu jest trudne, wymaga zmiany myślenia i wielu się nie udaje.
    Ironiczne jest to, że gdy przegryw dokona takiego pogodzenia i sam siebie zaakceptuje - to wtedy się "odblokowuje", udaje mu się ot tak, z dupy nawiązywać nowe znajomości i wchodzić w związki. Znaczna część problemów człowieka znajduje się w jego głowie.

    Należy pamiętać, że podział jest dość umowny - każdy przechodzi przez to indywidualnie. Wielu ludzi potrafi utknąć na jednym z etapów na wiele lat lub nawet na całe życie. Niektórzy je pomijają, tj. np. z wkurwienia przechodzą od razu do depresji. Wielu ludzi będąc na którymś etapie wchodzi w związek - i wypada z tagu. 20 i więcej lat temu była to często spotykana sytuacja, potem nastąpiła dalsza liberalizacja obyczajów, technologie internetowe poszły do przodu - i przegrywów jest coraz więcej.

    Czy przegrywy to słabi, żałośni ludzie?
    Nie oceniam nikogo, ale na takie pytanie zdecydowanie odpowiadam: NIE. Tak jak każdy człowiek jest inny - jeden jest wyższy, drugi niższy, trzeci więcej waży etc., tak mają też różne poziomy odporności i równowagi psychicznej.
    Określanie kogoś jako "słabego" tylko dlatego, że Z NASZEJ PERSPEKTYWY złamał się i poddał po czymś, co my byśmy bez problemu przetrwali - jest głupotą i świadczy o niedojrzałości. Są tacy, co przeżyją patologiczną rodzinę, dwie wojny światowe i jeszcze na ludzi wyjdą. Są tacy, których złamie regularny ochrzan od rodziców (polecam tu film "Pod Mocnym Aniołem" i segment córki aptekarza). Nie mnie to oceniać.

    Czy przegryw jest stanem nieodwracalnym?
    I tu się zaczyna robić naprawdę śmiesznie, bo odpowiedź brzmi: najczęściej nie. Tj. są osoby, dla których naprawdę nie ma już żadnej nadziei. Jednak pozostali mogą z tego stanu wyjść. Ale to tak, jak z alkoholizmem - ktoś tam słyszał od ciotki wuja szwagra kolegi ojca brata syna teściowej o ludziach, którzy poradzili sobie samodzielnie i wyszli z nałogu. Większość jednak wymaga specjalistycznej pomocy. Problem w tym, że - tak, jak pisałem wyżej - przegrywy są w ogromnej części mężczyznami, a pomoc dla nich w tym kraju jest bardzo słaba. Dodatkowo kraj ten ma surowe i brutalne zasady dotyczące męskości: okazywanie słabości jest bardzo źle widziane i powoduje rozliczne, nieprzyjemne konsekwencje dla tego, kto się na to odważy.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f77b433605297c54a62ac8a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy są tu jakieś #przegryw w wieku licealnym, które chciałyby odmienić swój los i pójść na medycynę? Jeśli tak, chętnie podzielę się swoim zdaniem: dlaczego to nie jest dobry pomysł, pisanym z perspektywy absolwenta. Post będzie długi i będzie wymagał manewrowania między niedomówieniami, żeby nikt nie wpadł na to, kim jestem, dlatego robię trailer wpisu - jak komuś to przeszkadza, niech mnie zczarnolistuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7802f8605297c54a62ac97
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Stało się, nie wytrzymałem ciśnienia i byłem u Roksy.

    Mam 26 lat i moje doświadczenia seksualne do tej pory kończyły się na trzymaniu za rękę i całowaniu.
    Powiedziałem sobie, że muszę spróbować czegoś więcej.

    Padło na masaż za 150 zł z ręcznym zakończeniem.

    Umówiłem się i za 40 minut byłem na miejscu. Otworzyła mi laska w moim wieku w seksi bieliźnie, blond włosy spięte w koczek. Mi się podobała. Szybkie rozliczenie, rozebrałem się, prysznic i już leżę na macie. Diva pokryła mnie oliwką i zaczęła masować całego ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nie powiem rozluźniłem się. Zmiana strony i masaż klaty brzucha, a potem wiadomo czego do końca. Koniec nastąpił dzięki divie bo nie chciał sam stanąć na wysokości zadania. W sumie sesja trwała około 45 minut.

    Wrażenia? Bez fajerwerków. rozluźniłem się podotykałem, fajnej młodej dziewczyny i tyle.

    Jeśli tak miałby wyglądać lodzik i seks, to naprawdę musiałbym się zastanowić czy warto to robić z osobą której się nie kocha. Naprawdę nie wiem czy warto ryzykować bliższe zbliżenie z kurtyzaną i narażać się na wenerę. Bo wrażenia jak przy masturbacji on my own.

    Czy żałuję? NIE.

    Musiałem sobie pokazać, że nie jestem ostatnią pizdą, która wszystkiego się boi. I to zostało zrelizowane. Poniosłem ryzyko, chociaż bardzo niewielkie bo loda nawet nie było. Ale nie żałuję. Chociaż wiem, że nie warto za to płacić.

    Zawsze to cenna nauka. Seks to tylko z kimś do kogo masz pożądanie.

    #przegryw #diva #roksa #divyzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f74b2a5f49ad326e7b1be8f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki i Mirabelki, jest mi strasznie z tym ciężko i muszę się gdzieś wygadać.
    Po prawie 4 latach zerwała ze mną dziewczyna, co najgorsze na moje własne życzenie.
    No to od początku.
    Będąc jeszcze na studiach pozwalałem sobie na nieco bardziej imprezowe życie, nie ma co się oszukiwać w większości były to posiadówki z kumplami, kilku nawet z wykopu. No i co z takimi imprezami się wiązało - alkohol, mnóstwo alkoholu, z czego troszkę zasłynąłem z „mocnej głowy”, bo nie przelewałem nigdy za kołnierz. A co z tym idzie potrafiłem wypić na prawdę wielkie ilości alkoholu.
    Z dziewczyną poznaliśmy się, oczywiście na imprezie, z początku nie było to niewiadomo co, po prostu znajomość, ale jakoś z czasem zaczęliśmy ze sobą więcej pisać, później się spotykać, aż w końcu zostaliśmy para. Od początku nie lubiła we mnie tego ze pozwalam sobie na troszkę za wiele jeśli chodzi o picie, jednak potrafiłem się z tym dobrze kryć. Z perspektywy czasu było to strasznie głupie i dziecinne, teraz się bije w pierś ze byłem takim idiotą.
    Studia się skończyły czas było zacząć prace no i się udało, praktycznie od strzała, może nie jest to programista15k, ale ważne że w zawodzie, jej się mniej poszczęściło z pracą, bo wybrała sobie ciężki kierunek, po którego ukończeniu raczej ciężko z robotą, ale Ją cały czas wspierałem i pomagałem w szukaniu lepszej pracy.
    Związek oczywiście nie był idealny, takich po prostu nie ma i zdarzały się jakieś sprzeczki i kłótnie, z czego tak na prawdę to praktycznie wszystkie były z mojego powodu i w większości spowodowane tym, ze po prostu piłem a co z tym się wiązało, kłamałem. Na przykład powiedziałem ze byłem dziś z kumplami na piwku, a nadal tam siedziałem i kłamałem w żywe oczy mówiąc ze siedzę już w domu. Kłamstwo w dodatku z alkoholem doprowadziły do tej sytuacji w jakiej jestem teraz.
    Ta kobieta była po prostu za dobra dla mnie, cały czas dawała mi jasny znak, żebym się w końcu ogarnął i dorósł. Wiem ze widziała we mnie kogoś z kim chciałaby spędzić resztę życia, dawała to po sobie poznać, tylko musiałem się po prostu ogarnąć. W planach było oczywiście oświadczenie się, wręcz czekałem na ten moment, nie chciałem żeby to tylko było w momencie kiedy jest jakaś sprzeczka czy coś, niestety nie zdążyłem dotrwać... bo ostatnio, a zwłaszcza podczas pandemii, piło się z nudów, jak to pięknie określiłem.
    Ja tego problemu w sobie nie widziałem, co prawda nie było to dzień w dzień, jednak praca, ale weekendy już coś innego, no i jednak czasami w tygodniu do kompa tez się coś „strzeliło” na smak. Patrząc teraz wstecz takie zachowanie do niczego dobrego mnie nie doprowadziło i jedyne co, to pozostawiło mnie bez dziewczyny i z wielką plamą na sumieniu.
    Zakończyła to wszystko słowami, ze ma już dość tego wszystkiego, nie ma po prostu siły i ze ja to wszystko niszczy psychicznie i fizycznie. Zabolało to strasznie, kiedy doszło do mnie jak mocno Ją zraniłem swoimi wybrykami, nie mogłem i nadal nie mogę tego pojąć czemu byłem taki głupi. Po tych słowach musiałem wziąć sobie wolne w pracy, bo nie mogłem się po prostu skupić i pierwsze co zrobiłem to kupiłem sobie coś na „zapicie smutków”, dojechałem do domu siadłem przy stole, otworzyłem butelkę i po chwili namysłu wylałem wszystko do zlewu. Dopiero wtedy chyba pojąłem co ja przez to picie zrobiłem. Teraz kończy mi się wolne, ale nadal nie wiem czy jestem w stanie jeszcze normalnie pracować, dostałem od życia spora nauczkę i niestety teraz będę musiał z tym żyć.
    Pisze ten post w sumie z dwóch powodów, sam potrzebowałem się gdzieś z tym wygadać i chciałbym tez was wszystkich przestrzec, na prawdę, alkohol nic nie daje i lepiej popatrzyć się na siebie teraz i ogarnąć za wczasu niż potem cierpieć.
    Trzymajcie się wykopki
    #wyznanie #rozstanie #milosc #zwiazki #alkohol #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7438d5f49ad326e7b1bdb9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witam Nocną!
    Powiedzcie mi proszę, dlaczego zwykły szary człowiek nie może pójść do apteki i kupić (nawet za receptą) środków do łagodnego odejścia? Albo dostać w szpitalu śmiertelny zastrzyk pod okiem specjalisty i być potem odebrany przez zakład pogrzebowy? Oczywiście wszystko za godziwą opłatą i po spełnieniu pewnych wymagań.
    Jeśli teraz ktoś chce się zabić, ma w zasadzie tylko dwie opcje o wysokiej szansie powodzenia i niskiej kalectwa: tory lub skok z wysokości. Obie sprawiają problemy innym ludziom, czasem wielu setkom.
    W interesie społecznym jest umożliwić tym ludziom odejście w humanitarny sposób, nie komplikujący reszcie życia. Chyba, że jednak człowiek nie ma prawa decydować o swoim odejściu, a brak sensownych metod pełni tą samą rolę co niegdyś straszenie ogniem piekielnym niewolników i chłopów pańszczyźnianych, co by nie skorzystali z jedynej opcji ucieczki narażającej swojego Pana na straty?

    #samobojstwo #smierc #zycie #przegryw #antynatalizm #blackpill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f73c250f49ad326e7b1bd5d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wykopki, inteligenta elita internetu XD

    Dziś na wypoku wybuchła wrzawa za sprawą tego wpisu:
    https://www.wykop.pl/link/5717633/milosc-w-czasach-influencingu/

    W skrócie: dziewczyna dostała pytanie, co najbardziej podoba jej się w Danielu. (Podejrzewam, że to jej chłopak, nie znam ani jej ani jego) Odpowiada, że to, że wszędzie ją wozi, i że płaci za nią w restauracji. I to tyle. Szok, niedowierzanie, wykopki się zesrały. Oczywiście zleciały się czopki z tagu #przegryw i pochodnych którzy już wypisywali swoje mądrości, o polkach coorvach, co by nic nie robiły i tylko jebały frajerów na hajs i skakały na bolcach chadów, i tak do 30-tki XD, Standardowe mądrości inceli. Oczywiście temu Danielowi, który siedzi obok też się oderwało, od frajerów, cucków, betabankomatów itd XD

    I ja mam do was pytanie, do elity internetu, do ekspertów od spraw damsko - męskich. Czy ktoś z was zadał sobie trud, żeby wejść na profil tej dziewczyny i zobaczyć co mówi dalej? Nie? To ja wam powiem XD Powiedziała dalej, za co tak naprawdę lubi Daniela - za to, że o nią dba, że się o nią troszczy, przejmuje się, itd. Średnio ogarnięty 12 latek ogarnie, ze to co mówiła z tym płaceniem i podwózkami było ironią XD

    Ale nie, wykopki z tagu #przegryw mają to w dupie, im wystarczy, że ktoś wrzuci film na którym #polka zrobi coś jak na tym filmiku - wtedy mogą z automatu dać upust swojemu spierdoleniu, i wykrzykiwać mądrości o tym, że kobieta do 30 to skacze na kutasach chadów, a potem pora się ustatkować XD

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f72410ff49ad326e7b1bb2b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      UkrytaBarmanka: Taaa ironia XD. Jhahahahaha spermiarstwo nawet na AMW.

      Ale czy Ty nie widzisz ze ona MUSIALA dodac ta nastepna czesc bo jej facet wytknal ze to zle wyglada?!

      Jej pierwsza reakcja bylo wozenie i jedzenie. Pozniej jest ciecie i wtedy Cuck do niej powiedzial "ej ale naprawde?" I ona sie wtedy skapnela ze cos jest zle. De facto to sie skapnela pod koniec glownego filmika, ten pusty wzrok duzo mowil.

      A swoja droga nie znam laski ale ja googlnalem. Jej wypowiedzi sa na poziomie mentalnej ameby a nie jakies "ironiczne komentarze"

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

      +: kam3o
    •  

      WalecznaObywatelka: Wykopki załatwiły typiarze takie zasięgi, że zaraz znajdzie 18 reklamodawców i będzie łoić 30k za posta. Także mogą sobie pogratulować. XD

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Już w 1885 roku Nietzsche idealnie podsumował ludzi z tagów #antynatalizm #przegryw (i w pewnym stopniu #blackpill). Fragment "Tako rzecze Zaratustra":

    O KAZNODZIEJACH ŚMIERCI

    "Bywają kaznodzieje śmierci: a ziemia jest przepełniona takimi, którychby należało nawoływać do odwrotu od życia.
    Pełna jest ziemia zbytecznych, zepsute jest powietrze od tych nader licznych. Niechże ich, żywotem wiecznym“ z życia tego precz wywabią!
    „Żółci“: tak zwą kaznodziei śmierci, lub też „czarni“. Ja zaś pokażę wam ich w innych jeszcze barwach.
    Okrutnicy to są, co drapieżne zwierzę w sobie kryją i żadnego już nie mają wyboru prócz chuci i samoudręczenia. Lecz nawet ich chuci są tylko rozszarpywaniem się za żywa.
    Oni jeszcze ludźmi nawet się nie stali, okrutnicy ci: niechże nawołują do odwrotu od życia i niech się sami precz wynoszą!
    To są suchotnicy na duszy: ledwie zrodzeni i już umierać poczynający i roztęsknieni ku naukom znużenia i samozaparcia.
    Pragnęliby nie żyć, zaś my mamy przytakiwać tej ich woli! Miejmy się na baczności i nie budźmy tych trupów, nie uszkadzajmy tych żywych trumien!
    Napotyka ich schorzały, starzec lub trup, wnet rzeką: „życie jest pokonane!“
    Lecz to oni jedynie są pokonani oraz te ich oczy, co tylko jedno oblicze bytu widzieć są w stanie.
    Otuleni w grubą osmętnicę udręki, chciwi tych drobnych wydarzeń, które śmierć wiodą: tak oczekują, zacisnąwszy zęby.
    Lub leż chwytają się błahostek i szydzą przytem ze swego dzieciństwa: zawieszają się na kruchej słomce swego życia i drwią, iż oto na słomce tylko wiszą.
    Ich mądrość brzmi: „Głupiec, kto żyje, lecz tak bardzo jesteśmy bezmyślni, że przy życiu trwamy! I to jest właśnie najgłupszem w życiu!“ —
    „Życie jest tylko cierpieniem“ — mówią inni i nie kłamią przytem: baczcież więc, abyście sami żyć przestali! Baczcież, aby ustało to życie, które jest tylko cierpieniem.
    Tako więc niech brzmi cnoty waszej nauka: „powinieneś samego siebie zabić! Powinieneś sam się stąd wykraść!“
    „Rozpusta jest grzechem, — powiadają jedni z tych kaznodziei śmierci — „usuńmy się przeto i nie płódźmy dzieci!“
    „Rodzenie jest mozolne, — mówią inni — i pocóż jeszcze rodzić? Rodzi się wszak tylko nieszczęśliwych!“ I ci są kaznodziejami śmierci.
    „Litość jest niezbędna! — wołają inni. — Bierzcie, co posiadam! Bierzcie nawet i to, czem jestem. Tem mniej wiązać mnie będzie życie!“
    Gdyby ci ludzie z głębi ducha swego litościwi byli, obmierziliby raczej życie swym bliźnim. Złymi być — oto jakby im nakazywała ich prawa dobroć.
    Oni jednak pragną usunąć się od życia: cóż ich to obchodzi, że swemi łańcuchami i darami wiążą innych tem mocniej!
    — Lecz i wy również, dla których życie jest wściekłą pracą i niepokojem: czyście wy nie umęczeni życiem? Czyście wy nie dojrzeli do kaznodziejstwa o śmierci?
    Wy, coście umiłowali pracę gwałtowną, oraz wszystko, co prędkie, nowe, obce, — samych siebie wy znieść nie możecie, wasza pilność jest klątwą i chęcią zapomnienia o samych sobie.
    Gdybyście życiu więcej ufali, nie oddawalibyście się na pastwę chwili. Nie macie jednak dosyć treści w sobie, aby móc czekać, — nie dość nawet, by móc próżnować!
    Zewsząd rozlegają się głosy tych, co o śmierci każą: a ziemia jest pełna takich, którym o śmierci kazać należy.
    Lub „o życiu wiecznem“: to mi na jedno wynosi, — obyż tylko czemprędzej precz się wynieśli! —

    Tako rzecze Zaratustra."

    W zasadzie jescze #filozofia #nietzsche #zycie #zaratustra

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7217f6f49ad326e7b1ba94
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    +: Bombidibajbaj, Dawidk01 +6 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czytając niektóre wpisy na #przegryw dochodzę do wniosku, że tak naprawdę kilka osób (dosłownie) na tym tagu wie o co chodzi, reszta to jakieś zagubione randomy, które myślą, że teraz jest źle. Otóż nie chce nikogo martwić ale źle to dopiero będzie moi kochani jak przekroczycie 30-tkę. Młody wiek i dobre zdrowie potrafi dobrze maskować problemy psychiczne. Jak się ma te 20-25 lat i jeszcze nie wytyrany organizm to jest więcej siły do pchania tego wagonika z węglem. Przyjdzie jednak taki czas, że zaczniecie rano wstawać zmęczeni, znudzeni i powoli zacznie docierać, że to nigdy życie nie było. Lata zaciskania zębów i robienia "tego co się powinno" odbije się na zdrowiu w postaci wypalenia i zwyczajnie niezadowolenia z rzeczy które wcześniej sprawiały przyjemność. Być może zauważycie, że rodzina zaczyna wam się sypać. Najpierw dalsza, potem bliższa i nic tak naprawdę nie jest pewne. Jesteście coraz starsi i coraz bardziej grzęźniecie w układzie powiązań, który z jednej strony pozwalają żyć na "kroplówce" a z drugiej nie pozwalają na jakieś diametralne zmiany. Kredyt na 30 lat, dzieci, zmęczenie, pochowanie rodziny i emerytura, której i tak pewnie spora grupa nie doczeka wogóle, a nawet jesli to na krótki czas. Zresztą nie wiem na co tutaj czekać z utęsknieniem ? Są woógle ludzie, którzy uważają, że cokolwiek sobie "odbiją" jak już będą starzy? Ze sceny się powinno schodzić wtedy kiedy już nie ma po co rano z łóżka wstawać, po co przedłużać pewne sprawy aż do granic dogorywania w szpitalu w obesranym pampersie. No i jest kwestia tego, że większość ludzi i tak samotnie dokona żywota gdzieś w szpitalu albo w domu. Przed samotnością nie uchroni ani setka "przyjaciół", ani potomstwo, które z małymi wyjątkami będzie sie broniło rękami i nogami przed opieką nad chorym i niedołężnym człowiekiem. Hospicja i domy opieki wszystkich chętnych nie pomieszczą a za darmo nikt nie będzie nikomu dupska podcierał.

    Proponuje więc zapiąć pasy i cieszyć się tym co macie bo im dalej w las tym ciemniej.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f71ded5f49ad326e7b1ba23
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy facet mieszkający z rodzicami w wieku 30 lat jest u kobiet skreślony? Każda wybranka zadaje mi to pytanie. Po czym wyczuwam, że traci mną zainteresowanie i mówi o innych facetach którzy mają to i tamto. A ja dalej jestem wolny. Z drugiej strony mogę sobie kupić mieszkanie i mieszkać w nim sam. Tylko po co, skoro sam mam duży dom a rodzice rzadko kiedy są i dzielą nas dwa piętra różnicy. Zbieram na mieszkanie w wojewódzkim mieście.

    Czy każdy różowy pasek czeka tylko na gotowe? Czy trafiam zwyczajnie na podłe kobiety? Czy może taka powinna być naturalna kolej rzeczy w której jestem opóźniony i już powinienem mieszkać sam bez względu na cokolwiek w takim wieku?

    #zwiazki ♯seks #przegryw #rozowepaski #logikarozowychpaskow ♯tinder ♯badoo #samotnosc #wychodzimyzprzegrywu #po30 #kryzys ♯psychologia ♯sympatia #blackpill #redpill #jakzyc #zalesie ♯depresja ♯pomocy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f706f5ff49ad326e7b1b7cf
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki i mirosławy mam pytanie. Jestem #przegryw przez szpetny ryj, odstające uszy cofniętą żuchwę i łysienie tzw. czapka papieża, czyli łyse koło na czubku głowy. Mam 27 lat. 185 cm wzrostu, i tylko 13 cm członek. Pytanie dotyczy #milf, czyli dla mnie 40+. Jak to możliwe, że dla młodych dziewczyn ( bez względu na ich stopień atrakcyjności) jestem niewidoczny, co mnie nie dziwi i totalnie nie mam o to żalu, bo przełknąłem heroszima nagasaki #blackpill już dawno. Natomiast dojrzałe mamuśki się do mnie ciągle kleją. o co chodzi #logikarozowychpaskow? Czy to możliwe, że w okolicy pięćdziesiątki hipergamia się uwswtecznia i mamuchy są wstanie zadowolić się odpadem genetycznym jakim niewątpliwie jestem. Doświadczenie swoje opieram wyłącznie na latach szkolnych i klubach ( niegdy nie używałem internetu do poznania mamusiek). To dziwne ale, mnie od zawsze pociągały tylko dojrzałe panie, coś jakby przeznaczenie. W klubie Dekada w Warszawie do którego chodzę intensywnie przez parę już dobrych lat nie było wieczoru, żeby mnie jakiś kuguar sam nie wyrwał na parkiet do tańca. Nasz taniec zawsze sprowadza się do tarcia jej zadem po moim benie, potem lizanko i macanko pusi przy barze. Kiedyś myślałem, że to przez ciemności w klubie, ale potem normalnie widujemy się w dzień na randkach ( potem seks w hotelu , albo w samochodzie, bo nie jestem z wwa) i mówią że im się podobam, mimo obiektywnego 3/10. Co ciekawe trzy czwarte z tych milfów to rozwiedzione nauczycielki raz jedna dentystka, i kilka biurw korporacyjnych, jedna sprzedawczyni z drogerii w galerii. Wszystkie rozwódki. Dla mnie piękne kobiety, ale dla mnie praktycznie każda w przedziale 40-50 i więcej to rakieta , nie jestem obiektywny Więc nie jakieś niziny społeczne. O co w tym chodzi? To mi zaburza ideę czarnej pigułki krórą moim zdaniem każdy nieatrakcyjny facet powinien wyznawać. Wiem, że będą komentarze sugetujące bajt i wstawanie z racji defekacji w wyro, ale nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę. W necie piszą ,że to po prostu fetysz na milfy. Czekam na wasze opinie i jeśli macie jakieś doświadczenia z klubowymi mamuśkami i mamuśami w ogóle to proszę podzielcie się.
    #gilf #mature#geny #medycyna#nauczycielki#rozwd#redpill#bluepill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7035f8f49ad326e7b1b771
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Przegrałem życie, mirki. 22 lata i pierwszy seks z prostytutką miałem miesiąc temu. Dodatkowo studiuję gówno-kierunek humanistyczny, nie mam życia towarzyskiego i mieszkam z rodzicami, którzy mnie utrzymują. Najgorszy jest jednak fakt, że przegrałem całą młodość - ludzie mają fajne wspomnienia z okresu 14 - 19 lat, a ja wtedy siedziałem w piwnicy i latałem po psychologach.
    Nigdy nie będę miał normalnej psychiki i normalnego życia. Przegrałem wszystko, co było do przegrania. Wkurzenie i frustracja powoli zamieniają się w otępienie i smutek. Nie wiem, co mam robić dalej - nie jestem osobą normalną i nie potrafię funkcjonować w tym społeczeństwie.
    Głupio się czuję pisząc takie coś, ale... co innego mi pozostało? Czuję się tragicznie źle i nie mam perspektyw na zmianę swojego położenia głównie ze względu na skrzywioną psychikę, która już chyba nie jest do odratowania :(
    #przegryw #stulejacontent #spierdolenie #incel #tfwnogf #rozowepaski #niebieskiepaski #depresja #gorzkiezale #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6fed84f49ad326e7b1b757
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      diviarz wyzwolony: @MsChokesondick I nikt nie mowi osobom przed 20 rokiem zycia, zeby skorzystali z uslug prostytutek. Inna bajka to osoby po 20 roku zycia jak OP. Statystycznie, jesli do inicjacji nie doszlo do 20 roku zycia to szanse, ze kiedykolwiek do niej dojdzie mocno maleja. OP ma lat 22, zakladajac, ze studiuje zgodnie z planem, czyli matura w wieku lat 19, studia bez dziekanek etc to konczy wlasnie licencjat. Jest juz wiec po polmetku studiow. Najwieksze szanse na poznanie kogos ma sie w szkole i na studiach. I mowa tu o poczatku studiow anizeli 2 stopniu, gdzie jest stosunkowo malo zajec, grupki znajomych juz powstaly, czesc poszla do pracy i w ogole magisterki nie robi albo robi zaocznie. Tym samym majac 22 lata szansa, ze do 25/30 itd. sie nie straci prawictwa jest duza. I tym samym lepsze jest pojscie na prostytutki, ktore rozwiaze wszelkie problemy zwiazane z brakiem inijacji seksualnej anizeli wciaz liczyc na cud.

      Co do bytu spolecznego to akurat te slowa najbardziej nie odpowiadaja prawdom gloszonym przez normikow. Oczywistym jest, ze rodzac sie w biednej rodzinie, w Polsce B, bedac niski i brzydki, od malego ponizany w szkole etc to ma sie male szanse na wyjscie na prosta. I wlasnie ten ,,toksyczny charakter'' takich osob jest wynikiem srodowiska w ktorym ta osoba sie wychowala. Za to normik stara sie wmowic, ze to wina czytania wykopu i braku pracy nad soba. Do tego ta swiadomosc, w duzym stopniu deterministycznego swiata, gdzie to kim jestesmy jest w malym stopniu zalezne od nas burzy piekna wizje normanskiego swiata, w ktorym kazdy ma jednakowe szanse i wystarczy walnac piescia w stol i wziac sie w garsc a swiat bedzie twoj. I taki ladny, 195cm, z Polski A ,,Oskarek'' bedzie do konca sobie wmawiac, ze wszystko jest jego zasluga. Ze to, ze kobiety na niego leca to nie kwestia wygladu tylko charakteru, to, ze ma dobra prace to nie kwestia tego, ze ma wplywowego ojca tylko jego zdolnosci. Nalezyz jednak im te prawde zawsze powtarzac, niewazne czy ich to bedzie ranic, co beda wtedy czuc. I na szczescie przegrywy to robia, dlatego ladny Oskarek nie jest autorytetem, tylko kims pogardzanym.

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    •  

      PrzyjemnaDama: Hej wyjdezprzegrywu załóż nowe konto zamiast spamować anonimowe, co u Ally?

      Zaakceptował: LeVentLeCri

    • więcej komentarzy (71)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wykop to moim zdaniem chyba najwieksze srodowisko bajkopisarzy. Wchodze sobie tu czasem i napisze cos z anonimowych, bo konta zakladac nie zamierzam i to co czasem mozna to przeczytac to rak w czystej postaci. Eksperci pod kazdym tagiem i zalew idealnych ludzi. Poza tagiem #przegryw, gdzie mirasy pisza o swoim spierdoleniu, mieszkaniu na prowincji, brzydkim ryju, braku dziewczyny, pracy i perspektyw, to mozna odniesc wrazenie, ze na #wykop nie ma normalnych ludzi, tylko sami perfekcyjni. No bo tak dla przykladu:

    1. Dyskusja o kasie, zarabianiu, podatkach, pracy. I nikt oczywiscie nie zarabia ponizej 5 kola, a dla wiekszosci zarobki rzedu 10-20 K to w sumie taki sredni poziom zycia. Oczywiscie nikt nie pracuje w kolchozach/januszexach, kazdy przynajmniej w korpo na wysokim stanowisku, a jeszcze czesciej bedac programista czy prowadzac dzialalnosc. Dodac nalezy, ze etatowcy tutaj nie mieli nigdy, nawet w pierwszych pracach problemow z mobbingiem, wyplata na czas, traktowaniem jak smiec, bo sa tak zajebisci specjalisci, ze jeszcze dziecieciem bedac, pracodawcy zabijali sie o nich, a w pierwszej pracy w wieku 18-20 lat na start dostawali przynajmniej 4 kola, bo tacy zajebisci sa ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) Bez niektorych to tutaj firmy poupadaly, tez widzialem takie wpisy. Oczywiscie kazdy szanujacy sie wykopek kupil dom lub mieszkanie na strzezonym osiedlu, najczesciej w centrum duzego miasta, oczywiscie za gotowke i obowiazkowo przed 30. Powiecie, co z kasjerkami, co z kierowcami, co z nauczycielami, co ze spawaczmi, kurierami, budowlancami? Odpowiem krotko;gowno. Nie dla takich wykop, ooo co to to nie. Wykop to forum dla smietanki intelektualnej. To tutaj przebywa ten malutki procent spoleczenstwa ludzi zamoznych, wyksztalconych, z.wielkich osrodkow. Bo przeciez wszyscy wiedza, ze majac hajs, lepiej przegladac wykop i nabijac sobie staty, niz opalac sie gdzies w Hiszpani czy grac w golfa z rownie zajebistymi kumplami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    2. Kazdy to #chad i ma laske w.przedziale 8-10/10 jesli chodzi o urode. Kogo wy chcecie oszukac? Skala od 8 wzwyz dotyczy topki spoleczenstwa,.to nikly procent, najpiekniejsi z najpiekniejszych, ludzie, ktorzy moga nie byc w twoim typie (bo nie ten kolor wlosow, oczu),ale kazdy jest w stanie stwierdzic, ze obiektywnie ci ludzie sa atrakcyjni. Bedac 8-9/10 i do tego ogarnietym (jak sadzi o sobie oczywiscie wiekszosc wykopkow) masz tak duze powodzenie u kobiet,.ze nie masz czasu na zadne wykopy, fejsbuki czy tindery. To samo dotyczy kobiet. Te wszystkie wasze laski 9/10 powinny wygladac przynajmniej jak kobiety u boku miliarderow lub szejkow arabskich na jachtach, jesli faktycznie sa 9/10. I nie, to, ze twoja dziewczyna jest w twoim guscie i oceniasz ja na 10/10 nie sprawia, ze ona faktycznie taka jest. Dla Ciebie.moze.byc i milion na dziesiec, ale obiektywnie na 99% tak nie jest. To samo, jesli masz laske szczupla, z.dlugimi wlosami, w stylu instagirl to TEZ nie znaczy ze jest 10/10, bo takich jak ona jest cala masa, chodzace klony i zaloze sie,.ze.w 5 minut wskaze.na ulicy laski o podobnym stopniu urody do twojej. Hitem byl kiedys typ co przechwalal sie, ze mimo zakoli czy tam czegos ma zone 9/10. Z ciekawosci wszedlem w jego profil, w ktoryms z wpisow widac bylo zdjecie jego pokoju w tle i oczywiscie gumolit na podlodze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ludzie, szanujmy sie xd

    To takie przyklady ale typowy wykopek to ten top jeden spoleczwnstwa, wysoka pozycja spoleczna,.piekna kobieta u boku, gromadka idealnych, madrych dzieci, wlasny dom, samochod z salonu, wysokie zarobki, oczywiscie masa zapatrzonych ziomkow, wakacje pare.razy w.roku, w mlodosci zawsze mial powodzenie i kumpli, nikt go nigdy nie gnoil, to on ustawial przegrywow i wszyscy sie go bali, wykopek to twardziel, zdarzylo mu sie obic pare.mord jak to he he #prawdziwyfacet, z wszelkich opresji wychodzil zwyciesko, oczywiscie, bo wiadomo ruchac to my, ale nie nas ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) I przy takim zajebistym, idealnym wrecz.zyciu ma czas na bordowanie na wykopie.

    Zastanawiam sie czy wam nie wstyd. Bo wiecie, ze jak wmowicie anonimowo ludziom jakiego go zajebistego zycia nie macie,.to tak sie nie stanie? Jestem jeszcze w stanie zrozumiec, ze ktos jest tym programista introwertykiem, w zyciu mu sie udalo, ladnie.zarabia, ale nie wychodzi do ludzi bo fobia, bo cos tam, ale na boga... Czytajac to forum czlowiek ma.wrazenie, ze 99% obecnych tu nie dotycza normalne, ludzkie problemy zwiazane z proza zycia. Rozwody? Zdrady? Klotnie malzenskie? Brak seksu w zwiazku? Problemy z dzieciakami? Problemy finansowe? Dla wykopkow to czyste science fiction. ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #przegryw #wygryw #wykop #chad #zarabianie #zycie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6fab38f49ad326e7b1b6c1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Alkohol powinno się zdelegalizować, a pijacy nie zasługują na prawa człowieka. Nienawidzę swojej rodziny.

    Kolejny rqz ojciec wrócił z trasy. Śpię, budzi mnie pijany ojciec z krzykiem, gdzie jest matka. Nie wiem, gdzie jest matka, znowu o coś się pokłócili. Zaczyna podchodzić coraz blizej, ja się boję, że zaraz mi coś zrobi, odpycham go, on się wścieka czemu go dotykam i podchodzi blizej, głośniej krzyczy. Za którymś razem leci do tyłu na ziemię, uderza się o drzwi. Daje mi 30 sekund, żeby wiedzieć gdzie matka. Dzwonie po siostre, bo mieszka bardzo blisko. Minuta minęła, zaczyna to samo, podchodzi, krzyczy i startuje z łapami. Staram się łapać jego pieści. No i tak jakiś czas, jak już opisywałem parę razy tutaj. Raz próbuje mnie kopnąć, ale sam się wywala i znowu ląduje na ziemi. Jeszcze bardziej się wściekł.

    W końcu trafia mnie w głowę, mnie lekko oszołomiło. Zanim gorzej dostanę uciekam do pokoju, ale on mnie popycha i teraz ja ląduje na ziemi. Zaczyna mnie bić na ziemi, jak próbuje wstać to wali mnie w głowę albo brzuch. Pierwszy raz mnie powalił w tych pijackich awanturach z nim. Ciągle leżę, skuliłem się, głowę ochraniam rękami. Parę razy uderza mnie w nogi, plecy, żebra, kopie mnie. Nawet złapał mnie za kostkę i próbował mi ją wykręcić albo zerwać ścięgno. Ciemno mi się zaczęło robić, dał mi spokój. Zaczął szukać matki sam. Matka zawsze się chowa w jednym miejscu, to musiałem za nim lecieć. Jak wstawałem to z 2 razy znów sam na ziemię upadłem. W końcu się udało. Uciekliśmy z matką z domu, kapci nie zdążyłem zabrać i boso leciałem. Szwagier przyjechał, pomógł i teraz siedzę u siostry, jam to piszę. Głowa mnie boli, kręgosłup i żebra. Nienawidzę swojej rodziny i ja naprawdę mam dość.

    Nie lubię swojwgo życia, 20 lat, nic nie osiągnąłem, nie miałem dziewczyny, mam problemy psychiczne od wychowywania się w tej patologii...

    Na policję nie zadzwonię, bo moja matka ma fobię. Nie wiem, co by zrobiła, jakbym zadzwonił. Wszystko jest możliwe od wyrzucenia mnie z domu, do samobójstwa. Życie z wariatami...

    #zalesie #przegryw #alkohol #niewiemjaktootagowac

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6f623ef49ad326e7b1b5eb
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania:
      Współczuję Ci niesamowicie. Nie wiem, na jakim etapie życia jestes, jednak sa dwie rzeczy ktore powinieneś zrozumieć. Pierwsza jest taka, ze Ty z matką jesteście terroryzowani przez ojca.co jest oczywiste, ciężko jest się wyrwać i przeciwstawić mu, ponieważ strach paraliżuje. Druga sprawa jest taka, twoja matka jest współuzależniona, oznacza to że jej myślenie na temat spożycia alkoholu może się wcale nie różnić od schematów myślowych Twojego ojca. Osoby współuzależnienione mają wyłączone całkowicie racjonalne myślenie, co Twoje zdanie o panice związanej z wezwaniem policji jedynie potwierdza. Więc obawiam się, że w tej walce jesteś zdany tylko ma siebie i siostrę. Teraz co możesz zrobić to iść na obdukcje, oraz sprawę skierować na policję. Twoja matka musi zrozumieć, że ona jest współodpowiedzialna za to co się dzieje i jeśli cokolwiek chce zmienić w swoim życiu, musi udać się na terapię.
      Zgłaszaj to gdziekolwiek tylko się da.
      Trzymam za Ciebie kciuki, jeśli chcesz moje pw jest otwarte, możesz śmiało pisać
      pokaż całość

    •  

      Ziomal: Zawsze się znajdzie sposób na skurwysyna. Najlepszy na koniec.

      1. Obij ojcu mordę. Tak porządnie. Masz 20 lat, jesteś sprawny, trzeźwy. On ma pewnie 40-50 lat, jest nachlany. Z pijakiem nie wygrasz? Masz szansę. Obijesz mu ryj kilka razy, może się nauczy.

      2. Zadzwoń na policję. Nikt (zwłaszcza matka) nie musi wiedzieć, że to Ty dzwoniłeś. Pójdzie do izby wytrzeźwień raz, drugi, dziesiąty... zacznie inaczej śpiewać.

      3. Wyprowadźcie się wraz z matką.

      4. Wyprowadź się. Po prostu. Znajdź pracę w innym mieście, gdzieś daleko. Wynajmij choćby pokój. Żyj tam. Może później wynajmiesz mieszkanie, zmienisz pracę na lepszą. Odetchniesz. Nerwice się zmniejszą, strach się zmniejszy. Odetchniesz. Przejrzysz na oczy. Teraz oczy masz zalane kałem, bo jesteś w szambie, więc nic nie widzisz przejrzyście.

      Samo się oczywiście nic nie zrobi. Ale jesteś jeszcze młody, więc jak zaczniesz działać wkrótce, to całe życie przed tobą.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wykop a rzeczywistość. Spostrzeżenia z perspektywy osoby, która nie ma tu konta, ale od czasu do czasu zagląda ( ͡° ͜ʖ ͡°):

    Przeciętny wiek wyprowadzki z domu w Polsce: 27 lat
    Przeciętny wiek wyprowadzki z domu na wykopie: 14 lat

    Przeciętny wiek podjęcia pierwszej pracy w Polsce: 22 lata
    Przeciętny wiek podjęcia pierwszej pracy na wykopie: 13 lat

    Przeciętne zarobki w Polsce: 2,8 tys. netto
    Przeciętne zarobki na wykopie: 15 tys. netto

    Odestek osób z wykształceniem wyższym w Polsce: 24%
    Odesetek osób z wykształceniem wyższym na wykopie: 99,97%

    Odsetek osób mieszkających w największych miastach (300k+) w Polsce: 15%
    Odsetek osób mieszkających w największych miastach (300k+) na wykopie: 99,96%

    Przeciętna znajomość języków obcych w Polsce: 1 język obcy
    Przeciętna znajomość języków obcych na wykopie: 4 języki obce

    Przeciętny wiek samochodu w Polsce: 11 lat
    Przeciętny wiek samochodu na wykopie: 2 lata

    pokaż spoiler Przeciętny wiek inicjacji seksualnej w Polsce: 18 lat

    Przeciętny wiek inicjacji seksualnej na wykopie: xDDD

    #takaprawda #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy #wykop #przemyslenia #przegryw #jakzyc #bajkopisarstwo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6f481cf49ad326e7b1b5b2
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    Czy zgadzasz się, że nie ma drugich takich mitomanów jak Wykopki?

    • 132 głosy (78.11%)
      Tak, jeszcze jak!
    • 37 głosów (21.89%)
      Nie, wszystko, co piszą na wykopie, jest prawdą
    •  

      stary kaker: Nie no, siedziałem tu 4 lata, teraz obserwuje już tylko, bo dostałem bana, a jak zakład na fałszywy numer to mnie notorycznie wywalają po jakimś czasie i powiem ci że przez ten okres absolutnie nie odniosłem takiego wrażenia . Napisałbym elaborat na temat portretu psychologicznego wykopka, bo w sumie ten portal to świetna ankieta socjologiczna, taka megaankieta gdzie ludzi nie trzeba prosić odpowiedzi na pytania tylko sami z własnej woli opowiadają i obraz , który z niej wynika jest dość odmienny, od tego który opisałeś, ale .... nie chce mi się ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo byłaby to ściana tekstu. Faktem jest jednak, że w stosunku do innych forów np. takiego skyscrapercity.pl gdzie profil użytkownika jest można odnieść wrażenie naprawdę wąski i mało zróżnicowany, to wykop ma całkiem spory rozrzut. Na pewno wbrew temu co piszesz dotyczy on miejsca zamieszkania, ale też całkiem sporo tu kobiet, z wykształceniem też bywa różnie. Natomiast na sto procent, istnieje tu duża nadreprezentacja programistów i w ogóle ludzi związanych z IT, absolwentów kierunków politechnicznych, ludzi grających w gry komputerowe i korwinowców, elektoratu konfederacji czy tam prawicowców ogółem, i ogólnie też pokolenia tak do 30 lat.

      Zaakceptował: kwasnydeszcz
      pokaż całość

    •  

      SpoconaProgramistka: Ja tam zarabiam 35k netto, a auta zmieniam co miesiąc. Z domu wyprowadziłem się mając 5 lat. Ci co zarabiają po marne 15k netto i mają auta 2-letnie to jakieś totalne #przegryw.

      Zaakceptował: kwasnydeszcz

    • więcej komentarzy (7)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #przegryw

0:14,0:37,0:58,0:55,0:39,0:50,0:37,0:38,0:42,0:75,0:43,0:30,0:35,0:29

Archiwum tagów