Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Jak ruszyć dupę kiedy opierdalałeś się cały dzień?

    Godzina 4:30 P.M. a ty mówisz:

    "Cały dzień stracony, nie ma sensu nic już kurwa."
    "Nic dziś nie zrobiłem, jestem totalnym frajerem i przegrywem."
    "Miałem tyle planów a skończyłem na oglądaniu YouTube i Pornhuba."

    Nie raz doświadczyliśmy dnia kiedy cały dzień było opierdalanie się zamiast robienia czegoś produktywnego. Załóżmy że jest późne popołudnie - co teraz zamierzasz zrobić?

    Większość osób - o ile nie nadciąga jakiś straszny deadline - powie: "A CHUJ Z TYM." i zmarnuje resztę dnia.

    Nazywa się to "A CHUJ Z TYM." EFFECT.

    Najlepszym przykładem są ludzie na diecie, jedzą zdrowo już jakiś czas, ale w pewnym momencie się poślizgnęli i zżarli np. hot-doga i pączka zapite Coca-Colą. Następuje efekt "A CHUJ Z TYM." - po czym zrywają ze swoimi postanowieniami, które właśnie sprofanowali.

    To myślenie zero-jedynkowe (0-1) - jadłem zdrowo (tryb 1), ale przegrałem więc jestem w trybie zero (tryb 0) i nic już nie ma znaczenia kurwa. Ale tak naprawdę ma znaczenie. Kiedy festiwal wpierdalania się skończy nadchodzą wyrzuty sumienia i załamanie poczucia wartości.

    Taki sam mechanizm działa w przypadku produktywności. Jeśli nic nie zrobiłem jestem w trybie 0, jestem przegrywem. Mógłbyś powiedzieć: Mam za mało czasu żeby teraz zaczynać coś nowego, jestem już zbyt zmęczony. Równie dobrze mogę dokończyć serialik.

    DLACZEGO POZWALAMY SOBIE NA TAKI AUTOSABOTAŻ???

    Bo kochamy restarty: zacznę jutro, zacznę od poniedziałku albo od nowego roku - wszystko ma miejsce w przyszłości i zakłada że tym razem będzie inaczej. Taki chuj.

    Zazwyczaj to nie działa. Pamiętasz ile osób wypełnia siłownie na początku roku by po kilku tygodniach zrezygnować? To samo binarne myślenie, ten sam "A CHUJ Z TYM." EFFECT. Ponieważ restarty to chuj oszustwo i autosabotaż, nie powinniśmy na nich polegać.

    Co więc robić zamiast?

    Mindset Shift #1: Porzuć binarne myślenie.

    Nie musimy być perfekcyjni w swojej diecie, w produktywności jak i życiu ogólnie by ruszyć do przodu.

    Jeśli zjesz ciastko, nie jesteś w trybie 0, gdyż to zależy od skali.

    Jeśli policzysz, zjedzenie ciastka 5 razy dziennie daje 35 ciastek tygodniowo. Jeśli zawiodłeś raz z 35 razy (w kontekście trybu 0-1)stawia cię w trybie 0.97. Nie potrzebujesz być "1" by utrzymać zdrową dietę. Jeśli pracowałeś 40h a opierdalałeś się przez 5 z nich, to dalej jesteś 0.875 czyli blisko 1. Nie musisz być produktywny w każdym momencie żeby odnosić sukces.

    Każdy czasem odnosi porażki i to jest w porządku, to część bycia człowiekiem. A to prowadzi do kolejnego mindsetu:

    Mindset Shift #2: Przestań mówić "A CHUJ Z TYM."

    Kiedy uświadomisz sobie że nieco "zjechałeś z ustalonej ścieżki", nie mów że chuj w to wszystko. Zamiast tego pomyśl kto chciał osiągnąć cel? To właśnie ty. Czy wciąż chcesz go osiągnąć? Zdaj sobie sprawę że dałeś dupy troszeczkę, ale to normalna część bycia człowiekiem, nie zawsze da się zmierzać do celu prostoliniowo, wciąż możesz osiągnąć taki sam lub nawet większy sukces niż zaplanowałeś. Bycie 0.93 jest lepsze niż bycie 0. Nawet bycie 0.5 jest wiele lepsze niż bycie 0.

    To wszystko, mała zmiana nastawienia do popełnianych błędów czy potknięć może zmienić całe życie. Taki mindset przynosi ulgę. Co jeśli jednak faktycznie przemyślałeś temat i nie chcesz osiągnąć celu który zaplanowałeś? W porządku, czasem stawiamy sobie bezsensowne cele, np. z powodu zewnętrznych presji, udowodnienia czegoś komuś kogo nawet nie lubimy albo nie wiem kurwa.

    Ważne że jeśli uświadomisz sobie to że jakiś cel był niepotrzebny, nie obwiniaj się, obierz kierunek i ustal kolejny cel.

    Zabieramy się do pracy;

    Jeśli opierdalałeś się cały dzień, twój umysł jest wyczerpany, nie będzie mógł się skupić. Znów będziesz chciał się poddać.

    Są dwie drogi które możesz obrać (najlepiej połącz oba sposoby):

    1.Uspokój się kurwa

    Wyłącz wszystko, ekrany, komputer i w ciszy usiądź na krześle na 5 minut. Oddychaj, poczuj jak to jest się nudzić. Twój umysł chce bodźców, będzie chciał kolejnych zastrzyków dopaminy ale uspokój się leniwy kurwiu. Jesteś przemęczony ich nadmiarem.

    2. Trudno jest ruszyć dupę bo boimy się że opierdalanie i komforcik się skończy. Albo boimy się że czeka nas ogrom pracy w zaplanowanym projekcie do wykonania.

    -Ustaw timer na 10 minut i zrób szybki zarys, szkic lub plan tego co masz do zrobienia. Weź kartkę, ołówek i wypisz kolejne zadania.

    Dyskomfort jest przede wszystkim złudzeniem jeszcze przed podjęciem decyzji. Kiedy podejmiesz decyzję, napięcie minie (dysonans czyli napięcie wewnętrzne przed podjęciem decyzji czy się opierdalać czy pracować minie w obu przypadkach). Kiedy zaczniesz działać zauważysz że kurwa nie jest tak strasznie, że nawet spoko i poczujesz się dobrze sam ze sobą że działasz zamiast opierdalać się.

    To tyle, podsumowując:

    1. Przestań działać w trybach 0-1, przykładowo 0.8 to prawie taki sam sukces co 1
    2. Przestań mówić "A CHUJ Z TYM.", zamiast tego pomyśl o swoim celu i czy jest warty osiągnięcia go

    Tekst jest moim luźnym tłumaczeniem komentarza z Reddit:
    https://www.reddit.com/r/productivity/comments/ekv3cu/

    #przegryw #przemyslenia #przemysleniazdupy #motywacja #rozwojosobisty #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Ale mi się marzy takie życie, którego nie ma chyba nikt:
    - dom na własność bez kredytu
    - nie za stary samochód, fajnie wyposażony, z dość mocnym silnikiem, wybrany nie ze względu na możliwą awaryjność
    - zarobki na tyle duże, by móc sobie pozwolić na wydanie kilku stów na zachciankę - czy to jakiś sprzęt, gra, tysiąc gumowych kaczek
    - praca, która nie wykańcza psychicznie ani fizycznie, w dobrej lokalizacji, z ludźmi, których nie chce się zabić średnio co 3 dni

    Żyjesz sobie, zarabiasz kilka tysięcy i jak cię najdzie ochota "kurwa ale bym sobie kupił Wiedzmina 4 w preorderze" to sobie kupujesz i nie masz poczucia, że to do dupy, bo musisz oszczędzać zeby wziąć mniejszy kredyt hipoteczny, albo dlatego, że w tym miesiącu już kupiłeś OC na 15-letnie auto a przed tobą jeszcze wymiana hamulców z tyłu...

    Jak tak żyć w polandii? Jak się zabrałem za większe zarobki to zacząłem zapierdalać fizycznie po 50h w tygodniu i mnie to nie satysfkacjonuje XD im dłużej sobie myślę nad tym prowadzeniem #wlasnafirma, tym częściej dochodzę do wniosku, że ilość czasu i stresu poświęcona na zarobki, zasadniczo jest duża. I gdyby tak zsumować wszystkie rzeczy "okołofirmowe" to wyjdzie że przy 80h pracy dla inwestora, dodatkowe 15 idzie na negocjacje, spotkania i rozmowy telefoniczne. A do tego na koniec kariery się okaże że emerytury niet.

    Czy w Polsce da się bezstresowo żyć na poziomie?

    #praca #przemyslenia #przemysleniazdupy #pracbaza #kariera #pieniadze #stres #depresja
    pokaż całość

    •  

      @Shatter: oczywiście, kadra dyrektorska i rady nadzorcze spółek z wig20 to ścisłe elity.

      Poszedlem w takie produkty i uslugi ze obecnie jestem najdrozszy a sprzedaje lepiej jak konkurencja

      @nie_programista_20k: @Shatter: tez tak robie. I duzo mniej jebania.

      trudno przekonać ludzi "jakością".

      @Shatter: brakuje Ci doswiadczenia po prostu, obedziesz sie to i bedziesz mial pewnosc siebie.
      Poogladaj na yt filmiki o robieniu laski klientom, o tym jak negocjowac, jak sie prezentowac.

      No i moze zmien miejsce zamieszkania?
      pokaż całość

    •  

      @InterferonAlfa_STG: to że nie mam doświadczenia to pewne. I dam wiem, że wolałbym robić jedna drogą usługę w miesiącu niż 6 tańszych, chociaż zarobiłbym więcej. Tylko jest problem z dotarciem do takich klientów. Z kilku powodów. Jednym z nich jest fakt, że młoda osoba w budowlance wcale nie jest przekonująca dla klienta, a innym to, że większość inwestorów dobrze płaci za część rzeczy (jak np. dach) a na innych szuka oszczędności. Njie byłem tego świadom, gdy wchodziłem w te dziedzinę, dlatego teraz poszedłem drogą podjęcia współpracy b2b i sobie mogę złapać doświadczenie i popatrzeć jak się z klientami obchodzi.
      Nie planuje zmieniać miejsca zamieszkania. Robię studia na swojej gównianej uczelni, ale chcę wyciągnąć stąd tytuł inżyniera. Zresztą, mam tu rodzinę, różowego paska. No i prowadzę tu firmę XDDD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy Wy też macie wrażenie, że ludzie z pokolenia 50-65-latków po prostu nie potrafią usiedzieć spokojnie na tyłku i za wszelką cenę muszą znajdować sobie coś do roboty, byle tylko robić? XD Jak obserwuję osoby w tym wieku, to dochodzę do wniosku, że kompletnie nie potrafią odpoczywać. Nawet jeśli chcą znaleźć sobie jakąś rozrywkę, to i tak prędzej czy później przekują ją w obowiązek (przykład: uprawianie ogródka ( ͡° ͜ʖ ͡°)) Albo co oni mają z tym wstawaniem rano? Spędzałem niedawno urlop z rodziną. Nie dość, że urlop, to jeszcze sobota. Wstaję sobie ok. 11, bo miałem po prostu ochotę solidnie się wyspać, i jaki komentarz na dzień dobry? "Patrzcie go, taki młody, a gnije w tym wyrze do południa. My już tyle od rana zrobiliśmy" XD Pomijam fakt, że dokładnie te same osoby o 16 przewracają się na drugi bok, bo "tak się narobiły, że musiały się chwilkę zdrzemnąć" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ci ludzie mają jakiś motorek w dupie czy o co w tym chodzi? Dokąd oni się wszyscy tak spieszą? xD

    #przemyslenia #przemysleniazdupy #pracbaza #wyscigszczurow #przegryw #polskiedomy #kultpracy #stachanowcy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6cdd65f49ad326e7b1b21c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania To prawda, oni nie umieją odpoczywać.

    •  

      PotężnyWarchlak: Wiesz ja mam inne wrażenie. NP. takie, że generacja "z", "późni millenialsi" czy co tam jeszcze, ogólnie ludzie <30 mają jakąś spierdoloną fobię dotyczącą "starych ludzi". Owszem zawsze istniał temat konfliktu pokoleń, ale kurwa mac nie aż taki. Teksty o "jebaniu prądem starych bab", jakieś wyżywanie się na Januszch mówiących, że "kiedyś to było", emerytach, "boomerach" itp. Co z wami kurwa jest?
      A druga rzecz, rozumiesz w ogóle zjawisko, które zilustrowałeś plakatem? Spędziłeś kiedyś trochę więcej czasu na wsi? Podpowiem ci, ten styl życia to nie żaden PRL, to rzecz mająca znacznie wcześniejsze korzenie, właśnie w mentalności chłopów. Umiejętność zapierdalania na wsi jest jeszcze do dziś wartością znajdująca się bardzo wysoko w hierarchii i nie jest to żadna polska cecha tylko rzecz dotycząca w ogóle zachodu i w zasadzie dalekiego wschodu również.

      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (31)

  •  

    Ten cały cyrk z "rozpadem" koalicji rządzącej był w jakimś innym celu niż wprowadzenie Jarosława na stanowisko, całego na biało #pdk ? To przecież wygląda dokładnie jak w tym dowcipie xD Wykreowali bajzel, obrzucili się gównem i teraz On - Ojciec Narodu, łagodziciel sporów - zrobi "nie chcem ale muszem" i zażegna kryzys którego nigdy nie było. Jakieś ustawy przepchnęli w międzyczasie?

    #polityka #bekazpisu #mojkrajtakipiekny #przemysleniazdupy
    pokaż całość

    +: DizzyEgg, zarazaa +6 innych
  •  

    Człowiek interesował się tak wieloma rzeczami, chciał być w nich wszystkich dobry, a jedyne co pozostało to zdawkowa wiedza z każdej dziedziny, która nic nie daje. Może gdzieś trochę większa, gdzieś trochę mniejsza. I tak się dalej żyje będąc mądrym i głupim jednocześnie.

    #przemyslenia #przemysleniazdupy

    •  

      @pieczarrra z drugiej strony jak jest się w jakiejś dziedzinie bardzo mądrym to w pozostałych bardziej głupieje. Lekarz specjalista w jakiejś dziedzinie ma mniejszą wiedzę poza swoją dziedziną niż lekarz pierwszego kontaktu który zajmuje się wszystkim po trochu.

    •  

      @pieczarrra: też zależy w jakim środowisku się otaczasz. Jeżeli ludźmi na poziomie to nigdy nei wiadomo kiedy taka ogólna wiedza może się przydać. Okaże się, że masz choc zdawkową wiedzę nt. czegoś co interesuje rozmówcę, potencjalnego klienta, przełożonego, przyszłego teścia, koleżankę z pracy - i nagle możesz nawiązać rozmowę, która drugiej stronie sprawi przyjemność i pozytywnie zapamięta Cię na długi czas.

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nic mnie tak na wykopie nie triggeruje jak wykopki wypowiadające się na temat dzieci. Ja wiem, że to jest w przypadku znakomitej większości kwestia dojrzałości, ale może chociaż jeden baran się zawaha zanim napisze kolejny kretyński komentarz. Jest kilka równie wkurwiających grup:

    1. "Nie mów mi, że jak nie mam dzieci, to nie mogę się wypowiadać na temat tego jak je wychowywać". Otóż kurwa nie możesz. Tak samo jak ja nie mając miliona dolarów na koncie nie mówię jak się zarządza milionem dolarów na koncie, nie mając raka nie mówię jak się powinno żyć z rakiem, nie będąc lekarzem nie mówię jak sobie radzić z tym, że Ci pacjent w młodym wieku umiera na rękach. Jeśli czegoś nie robisz, to przestań pierdolić o tym, że wiesz co z tym zrobić. Naprawdę, nie masz dzieci, morda w kubeł. I nie, dzieci starszej siostry ciotecznego szwagra, które widujesz na Wielkanoc, to nie jest tak jakbyś je miał. Widzicie tylko skrawek rzeczywistości i trudu wychowania i w oparciu o to wygłaszacie swoje kretyńskie tezy.
    2. "Wszystko przez bezstresowe wychowanie. Kiedy ja byłem mały..." i tu pojawia się jakaś patologiczna wizja rzeczywistości. Pomijając Wasz kompletny brak wiedzy na temat tego czy bezstresowe wychowanie jest (a raczej czym nie jest), to dla Was sprowadza się to po prostu do prania dziecka po dupie. Jeśli więc nie powinniście zamknąć papy w temacie z uwagi na brak dzieci, tylko je macie i gadacie tego typu brednie, to również zamknijcie japy. Waszym dzieciom jest prawdopodobnie potrzebna pomoc i Wam zresztą też.
    3. "Ja taki nie byłem, jak ktoś nie umie dziecka wychować to niech go nie robi lepiej". Niech np. do restauracji nie chodzi ten, kogo dziecko nie umie się zachować. Kurwa, jakby Wam ktoś nagrał film z Waszym zachowaniem od 2 do 10 roku życia to byście byli przerażeni co to za potwór. Dziecko odpowiednich zachowań się musi nauczyć. Proces kształtowania trwa mniej więcej do 10 roku życia właśnie. Na świecie jest 7 miliardów ludzi - jedni pewne rzeczy pojmują szybciej, inni później.
    4. "Skoro tak marudzisz na to dziecko, to po co je robiłeś? Jak można powiedzieć, że dziecko Ci psuje plany?". Bo chcę. Tak samo jak marudzę czasem na pracę, którą tak naprawdę lubię, na żonę czy męża którego kocham, tak samo marudzę na dzieci. To jest naprawdę wyczerpujący tryb życia, a ludzie lubią marudzić. A jak są wyczerpani, to marudzą jeszcze bardziej, ok?
    5. "Zapłacę uśmiechem bombelka he he he" - czyli wszystkie postawy wyśmiewające rzekomą roszczeniowość rodziców. Małostkowość, polecam przeczytać takie słowo w słowniku. Znaleźli się komandosi, którym jako dzieciom nikt nic nie ułatwiał. Którym pani w spożywczaku nigdy nie sypnęła cukierkiem na poprawę humoru. Come on, w większości przypadków mówimy o rzeczach, które nic nie kosztują. O tym, żeby zrobić miejsce w tramwaju czy autobusie żeby się dało wózkiem wjechać. O tym, żeby zwolnić widząc dziecko w pobliżu ścieżki rowerowej. Żeby przepuścić dziecko, które się może zeszczać w gacie w kolejce do kibla.

    6. Bonus: rodzice generujący te wszystkie postawy. I na koniec są rodzice, którzy dodają do pieca. Czyli właśnie te osoby, które dają powyższym matołom pożywkę. Które faktycznie mają w piździe to jak ich dziecko się zachowuje. Które rzeczywiście nie poświęcają mu uwagi, nie próbują wychowywać. Którzy nagle stają się rodzicami, kiedy im się to opłaca. Bo dostaną kaskę, bo jest promka w Media Markcie na legitymację szkolną. Którzy szczują i oceniają innych rodziców, którym z jakiegoś powodu idzie inaczej niż im. Ha, tfu na Was garstko pseudorodziców!

    Wyrzygałem się.

    #przemysleniazdupy #dzieci #bombelki #gorzkiezale

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f6b53c8f49ad326e7b1ae84
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: images.ctfassets.net

  •  

    Czy Elon Musk to współczesny Che Guevara?

    Oczywiście, że nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale choć takie porównanie wydaje się być na pierwszy rzut oka całkowicie bezsensowne, to między tymi dwoma postaciami istnieje więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać. Są to oczywiście moje prywatne spostrzeżenia, więc jeśli ktoś chce je uznać za #przemysleniazdupy to proszę bardzo.

    Kluczowe dla wywodu są informacje z życiorysu Che, zwłaszcza to, co robił przed rewolucją kubańską. W dzieciństwie Ernesto był związany bardzo silną więzią z matką, która była przekonana o wyjątkowości syna. W połączeniu z trudną do zaleczenia astmą doprowadziło to wykształcenia się silnej koncentracji na własnej osobie i poczucia bycia kimś istotnym. Ojciec Che przekonywał syna, że pokonanie choroby zależy od siły woli i regularnych ćwiczeń i że w rzeczywistości nie ma rzeczy niemożliwych. Połączenie tych dwóch dróg wychowania (wraz z innymi czynnikami, na których opisywanie nie ma tu miejsca) sprawiło, że przyszły rewolucjonista stał się osobą niezłomna, bezkompromisową i przeświadczoną o słuszności swoich racji.

    Gdy nadszedł czas wyboru kierunku studiów Ernesto postanowił zostać lekarzem. Decyzja taka była podyktowana dość pragmatyczną chęcią odnalezienia skutecznego leku na astmę (Guevara w trakcie studiów współpracował z prekursorem szczepień antyalergicznych) ale również troską o życie chorującej na nowotwór matki i wstrząsem wywołanym przez śmierć babki, która zmarła na skutek wylewu krwi do mózgu. Che miał zamiar w przyszłości znaleźć remedium na również te choroby i w związku z tym preferował pracę laboratoryjną nad bezpośredni kontakt z pacjentem. W późniejszym czasie zaczął się interesować trądem i możliwością skutecznego leczenia go na dużą skalę. Nie koncentrował się na pojedynczych przypadkach - pacjenci ważni byli dla niego jedynie jako zbiorowość. Chęć naprawy ludzkości przez działania naukowe zaczęła być powoli zastępowana przez marzenia o rewolucji na skutek podróży po Ameryce Południowej (dla przykładu Ernesto był świadkiem akcji CIA mającej na celu obalenie demokratycznie wybranego prezydenta Gwatemali). Ta droga krystalizowania się poglądów i celów zakończyła się wraz z poznaniem Castro w Meksyku.

    Wszystko fajnie, ale jaki ma to związek z Muskiem?

    W moim odczuciu choć Ernesto i Elon w kwestii celów szczegółowych (rewolucja mas pracujących vs rozwój technologiczny) są całkowicie różni, ale w aspekcie ogólnego celu działań są bardzo podobni. Ich pierwotny cel to wywarcie wpływu na ludzkość jako całość bez szczególnego zawracania sobie głowy jednostką. Oboje zaliczają się do grona osób, które swoją wolą i działaniami w znaczący sposób zmieniają świat w którym żyjemy będąc przy tym bezkompromisowymi i bez reszty wiernymi swoim ideom (przez co zaniedbują własne zdrowie i sferę prywatną). Wybór środków prowadzących do zmian jest jedynie pochodną czasów i warunków, w których żyją tacy ludzie.

    Gdyby nie podróże po zdestabilizowanej Ameryce Południowej być może Guevara znany byłby dzisiaj jako wybitny lekarz? Gdyby Musk nie wyjechał z RPA być może byłby teraz sławnym działaczem społecznym?

    Oczywiście tego się nie dowiemy, ale jedno jest pewne - tak czy inaczej obaj panowie zapisaliby się na kartach historii.

    Źródło historii Che: "Boliwia" Romana Warszewskiego (polecam wraz z "Kubą" tego samego autora)

    PS, żeby nie było wątpliwości co do moich poglądów:

    pokaż spoiler Nie neguję i nie pochwalam zbrodni dokonanych przez Guevarę. Uważam, że był ciekawą postacią, ale nie jest moim bohaterem. Nie posiadam koszulek ani innych przedmiotów z jego podobizną ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #antykapitalizm #gruparatowaniapoziomu #historia
    pokaż całość

  •  

    Kiedy człowiek wrzuca papier do muszli żeby uchronić się przed pocałunkiem Posejdona to jest jak ptak, który wije gniazdo, by złożyć w nim swe gówniane jajo.
    #srajzwykopem #gownowpis #przemysleniazdupy

  •  

    Propozycja: We wszystkich autach połączyć klakson z hamulcami - trąbienie automatycznie skutkowałoby hamowaniem.
    Przewidywany efekt: Liczba stłuczek w Polsce spadnie o 90%.
    #polskiedrogi #przemysleniazdupy

  •  

    Może mi ktoś na serio wyjaśnić dlaczego?

    Dlaczego #netflix z takiego potencjału #wiedzmin zrobił średniawkę?
    Pytam serio bez spiny, bo nie czaję jak można inspirować się daną historią i zrobić ją zamiast lepszą to z 2 razy gorszą... XD

    Akurat obejrzałam cały #got od #hbogo w jakieś 2 tygodnie. No po prostu najlepszy serial wszechczasow. Wszystkie szczegóły dopracowane do perfekcji. Dialogi, fabuła to artydzielo.

    Wczoraj skończyłam i dziś jednym tchem ponownie zobaczyłam Witchera od Netflix.
    W porównaniu z #gamesofthrones wydaje się żałosny.

    Do porownania np dwie sceny oblężenia. W got widać walkę, płaczące i modlące się niewiasty. Zapowiedź gwałtów i mordów. Grożą wisi w powietrzu. Do ostatniej minuty nie wiadomo jak to się skończy.

    Tymczasem w Wiedźminie Ciri patrzy przez 2 sec na jakąś randomową babkę w losowej komnacie przez otwarte drzwi. Nic do niej nie mówi i chodzi sobie po zamku nagle xD Potem jakąś inna typiara otruwa swojego nastoletniego syna. Ten do ostatniego momentu nie wie o co chodzi jak gdyby był ułomny. XD
    Nagle Ciri jedzie z Maćkiem Musiałem, potem porywa ją inny typ. Jada sobie jadą. Nagle z dupy wpada na pomysł żeby drżeć ryja. XD
    Jakby wcześniej nie mogła. Tak totalnie nie wiadomo o co chodzi, nie widać tej motywacji ani nic.
    Wygląda to żałośnie.. i sztucznie.

    Jednak najbardziej mnie zastanawia inna kwestia. Może wy wiecie, bo ja naprawdę nie rozumiem.
    Co złego jest w podobieństwie fizycznym rodziny?

    Dlaczego w Wiedźminie te rody totalnie nie są do siebie podobne. Czemu babka Ciri jest brunetką, matka blondynką i Ciri też. Co złego jest w tym samym kolorze włosów lub podobnymi cechami fizycznymi? To dodaje realizmu.

    U Lanisterow wszyscy byli blondynami. To była ich cechą rozpoznawcza. Nawet Tyriona na siłę utleniali na blond żeby było bardziej realnie.
    Nikt nie miał o to bólu dupy.
    A tutaj każdy jest z innej parafii i sam nie zaczaisz kto z kim i jak.

    Zmarnowany potencjał.

    #film #kino #seriale #gownowpis #przemysleniazdupy
    pokaż całość

  •  

    Ja jestem jakaś p******a, ale zdarza mi się, że tęsknie za czasami kiedy przeżywałam rozterki miłosne i życiowe i na przykład leżałam kilka godzin w łóżku (wieczorem/w nocy) i miałam włączoną playliste SAD MUSIC i przeglądałam stronę z nieśmiesznymi obrazkami i czasem coś tam się trochę popłakało i wtedy nadchodziła jesień i to wszystko jeszcze bardziej się nasilało, ale nie w taki depresyjny sposób. Dziwne uczucie i dziwne że mi czasem za tym tęskno xD #gownowpis #przemysleniazdupy pokaż całość

    +: Maudee, Chicane +4 innych
  •  
    Wilczek03

    +8

    Wiecie co mnie wkurwia? Że młodzi ludzie w związkach dziadzieją. Nic im się nie chce. Sport? Nie mam czasu. Weekendy zaplanowane na 5 dni w przód raz na miech, albo kanapa i tv. Sport? Niee,hodowanie brzucha. Zainteresowania? Już nie patrzą,bo rzekomo czasu brak. Plany, cele? Jakoś tam będzie, nie myślą o tym

    Obowiązki? Praca na 1 zmianę 8h bez weekendów i kawalerka do ogarnìęcia. Zwierząt i dzieci brak.

    Wiek 23-25 lat. Tak się kształtują Janusze. Przepoczwarzają się. Najpierw gąsienica - młody, żywiołowy człowiek. Potem kokon - zderzenie z polską rzeczywistoscią w życiu dorosłym. Ostatnie stadium - Motyl czyli dojrzały Janusz. Fruwa po browary i kiełbasę z promki w biedrze oraz na policję, by donieść na sąsiada. Do tego dwójka dzieci z wpadki i 2x 500 plus.

    #przemysleniazdupy #bekazpodludzi #heheszki #niebieskiepaski #rozowepaski #janusze
    pokaż całość

  •  
    Wilczek03

    +6

    Ceny rosną, Polacy mało zarabiają. Niemiec utyje od dobrej kiełbasy, Hiszpan od chorizo i dużej ilości oliwy i paelli z owocami morza, Włoch od nadmiaru węglowodanów (makarony itp)

    Od czego utyje Polak? Od przetworzonego żarcia z paczki, które u nas uchodzi za coś dobrego, a gdzie indziej za gówno. Jesteśmy śmietnikiem Europy. Wydajemy spore dla nas sumy na samą chemię w żarciu i nie mamy też żadnych nawyków żywieniowych, bo wszędzie widzisz tylko antybiotyki,konserwanty,cukier i substancje rakotwórcze.

    Nie chcę tutaj myślenia czarno-białego, bo niezdrowo odżywiają się też Angole czy Irole, ale tam chociaż masz wybór, a tu jak jesz zdrowo to i tak wpierdalasz przetwory seropodobne, sztuczne mięso i myślisz, że jesteś kimś, bo kupisz sobie makaron Barilli XD

    Post nie ma na celu wywołania żadnej gównoburzy i nie tyczy się jednostek (wiadomo - jeden zarabia dobrze, drugi średnio, trzeci źle), ale ma charakter nostalgiczny i pokazuje, co tak naprawdę znaczymy w Europie

    #mikrokoksy #gotujzwykopem #gospodarka #jedzenie #przemysleniazdupy #dieta
    pokaż całość

  •  

    tak sobie oglądam stary speedrun ze stalkera czyste niebo i naszła mnie taka refleksja
    jak to jest że w takim call of duty 5 ruscy mówią po angielsku i jakoś da się to przełknąć a w stalkerze jak są angielskie dialogi to brzmi to tak drętwo że aż człowiekiem wzdryga
    #stalker #przemysleniazdupy

    źródło: youtube.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Obecnie zdecydowana większość młodych ludzi (18-30 lvl) ma pozytywny stosunek do #tatuaze - z jakichś badań CBOS-u wynikało, że nawet 75% tej grupy wiekowej. W dyskusjach nt. tatuaży często przewija się argument, że to już nie te czasy, że tatuaże wiązą się z kryminałem czy inną patologią, a ludziom starszym zarzuca się, że kierują się stereotypami. Ja ani nie jestem stary, bo mam ledwie dwadzieścia parę lat, ani nie kieruję się stereotypami, tylko własnymi obserwacjami, a mimo to uważam, że tatuaże najczęściej są bardzo poważnym sygnałem ostrzegawczym. O facetach z tatuażami nie będę się wypowiadał, bo facetami po prostu się nie interesuję, natomiast jeśli chodzi o wytatuowane #rozowepaski, to dosłownie za każdym, ale to za każdym jednym przypadkiem, za tatuażem u dziewczyny kryje się jakiś poważniejszy problem. I mówię to na podstawie kontaktów z osobami, które miałem okazję bliżej poznać. Bardzo często zaburzenia dotyczą relacji z ojcem. Nie wiem, z czego dokładnie to wynika, ale spora część znanych mi posiadaczek tatuaży albo nie zna swojego ojca, albo ma ojca-patusa (najczęściej alkoholika), albo ma tragiczne relacje z ojcem. Inna duża grupa różowych z tatuażami to te, które mają kompleksy na punkcie swojego wyglądu - często całkiem zasadne, bo są np. grube. Zauważyłem też, że dziewczyny z tatuażami mają często problemy z używkami. Bardzo często w parze z tatuażami idzie palenie papierosów lub nadużywanie papierosów. W stosunkowo najlepszych przypadku wytatuowana różowa jest po prostu atencjuszką, która lubi zwracać na siebie uwagę i jest w stałej pogoni za serduszkami na instagramie. No tak czy siak - z moich doświadczeń wynika, że tatuaż u dziewczyny nigdy nie zwiastuje żadnego niczego dobrego.

    #tatuaze #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow #przemyslenia #przemysleniazdupy #modadamska #redflag

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5539ee8679b6c666e7aeb4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    Tatuaże u kobiet?

    • 163 głosy (46.97%)
      Jestem na tak
    • 184 głosy (53.03%)
      Jestem na nie
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Sam skończyłem studia dwa lata temu, obecnie umawiam się głównie ze studentkami 20-22 lvl. Mimo że dzieli nas niewielka róznica wieku, to u tych nieco młodszych roczników dostrzegam zdecydowanie inne podejście do pracy. W moim roczniku na studiach i uczelni, które uchodzą za bardzo solidne i wymagające, nikt nie czuł szczególnej presji, by jak najszybciej iść do pracy i zdobywać to mityczne doświadczenie zawodowe, a mimo to zdecydowana większość po studiach i tak sobie poradziła i ustawiła się naprawdę nieźle jak na początek kariery. Co do pracy w trakcie studiów - moja filozofia jest taka, że praca musi mieć konkretny cel. Głównym są oczywiście pieniądze. Jeżeli ktoś ma ciężką sytuację finansową i musi pracować – niech pracuje. Jeżeli ktoś nie musi, ale chce odciążyć rodziców – ma do tego prawo. Jeżeli ktoś naprawdę nie musi, ale na przykład chce mieć więcej pieniędzy na swoje zachcianki – droga wolna. Inną wartością pracy może być zebranie doświadczenia zawodowego potrzebnego lub po prostu pomocnego w dalszej karierze. Doprawdy nie rozumiem jednak dorabiania ideologii do pracy i propagowania pracowania dla samego pracowania. Czy jeżeli ktoś nie potrzebuje większej ilości pieniędzy i dorywcza praca w maku niczego mu w jego przyszłej ścieżce kariery nie zmieni, to ma się zarzynać dla idei? Tracenie czasu, który można poświęcić na naukę, samorozwój, doskonalenie umiejętności, rozwijanie pasji czy chociażby płynne i bezstresowe przejście z dzieciństwa w dorosłość i niezależność to według mnie głupota. Tymczasem, gdy poznaję dziewczyny o kilka lat młodsze, to prawie wszystkie zdają się ulegać temu PRL-owskiemu kultowi pracy. Czasami przybiera to formy wręcz absurdalne. Osobiście znam kilka dziewczyn, które mimo że stacjonarnych zajęć na uczelni nie miały od marca, to cały czas najmują pokoje/mieszkania w dużych miastach tylko po to, by chodzić do gównopracy typu piekarnia, cukiernia, sieciówka odzieżowo, kino, kiosk itp. Wszystko, co zarobią, idzie na utrzymanie. Prace tego typu znalazlyby nawet w swoich rodzinnych miasteczkach, a jednak z jakiegoś powodu wolą się gnieździć po kilka na mieszkaniu w takiej Wawie czy Krakowie.

    #studbaza #pracbaza #logikarozowychpaskow #przemyslenia #przemysleniazdupy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5535478679b6c666e7aea2
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    Zgadzasz się z moimi obserwacjami?

    • 82 głosy (42.05%)
      Tak, coś w tym jest
    • 113 głosy (57.95%)
      Nie, pieprzysz kocopoły
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mnogość mijanych na ulicach ludzi i myśl, że każdy z nich jest inny, unikalny, wyjątkowy i za każdym kryje się indywidualna historia, przyprawia o zawrót głowy. Jadąc gdzieś autobusem, idąc ulicą lub po prostu siedząc na ławce w parku, myślę sobie o ludziach, których tam widzę. Patrzę na nich i myślę, że tylko się miniemy i już nigdy ich nie zobaczę. Nie wiadomo, czy ktoś z nich nie ma takich samych zainteresowań jak ja, czy któraś z tych osób nie stałaby się moim przyjacielem lub miłością, która podniosłaby mnie na duchu. I choć jestem wśród tylu ludzi, to czuję przytłaczającą samotność i bezsilność wobec wszystkiego. Wielu z nich spełnia tylko kolejne cele wynikające z presji społecznej. Boję się przemijania. Wzdrygam się, jak myślę o – bez żadnych wyolbrzymień – miliardach, które przeminęły tak, jakby ich nigdy nie było. W przeszłości żyli jacyś ludzi, o których dzisiaj nikt nie jest w stanie nic powiedzieć. Nie da się o nich nawet pomyśleć inaczej niż jako o bezkształtnej masie zapomnianych. Z pewnej perspektywy mogliby oni równie dobrze nigdy nie istnieć. Oni nie mogą upomnieć się już o nic, nawet o pamięć o sobie. To jest najstraszniejsze.

    #depresja #przegryw #filozofia #psychologia #chcepogadac #przemysleniazdupy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5531498679b6c666e7ae92
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Przemijanie i jakiś z góry ustalony porządek. Narodziny...śmierć i coś po drodze. Mało osób zdaje sobie, że ważne jest to co teraz i cieszenie się z drobnostek. Po co się tak spieszysz? Przecież nic się nie stanie jak na chwilę zatrzymasz się i zachwycisz się przyrodą. Czy jak się zatrzymam to aby ten przypadek nie zadecyduje o kolejach mojego losu? Może wszyscy jesteśmy w czymś na podobę Truman Show? Najlepsze w tym wszystkim jest to, że to ty decydujesz o tym kiedy się zatrzymasz, a może jednak nie? Żyjąc chcę zrobić jak najwięcej dobrego dla świata. Kto wie, może ten mały uśmiech, czy słowa wsparcia do obcej osoby podziałają jak trzepot skrzydeł motyla? pokaż całość

      +: xcvx, budep
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: mordo, no wlasnie, "z pewnej perspektywy". Dla kogos - w tym chocby ich samych - ich czas tu na ziemi moze lub mogl znaczyc duzo. O to chodzi, to my sami nadajemy znaczenie i cel swojej egzystencji. Nie zmienisz tego, ze czlowiek przemija, ale mozesz starac sie chocby na pewnym odcinku czasu i ludzkosci odcisnac swoj slad, dac cos temu swiatu (ludziom). O to m.in. chodzi w zyciu. I o to by sie dobrze bawic :) wiec zamiast sie smucic i bac - korzystaj z zycia. pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Nigdy nie interesowałem się tym sportem, oglądałem w życiu może 3-4 wyścigi formuły 1 łącznie z końcówką dzisiejszego ale muszę wam powiedzieć, że ten tag to jeden z najlepszych na wykopie i mimo że nie wszystko do końca kapuję to zawsze śmieję się z wrzucanych tutaj przezabawnych memów, filmików i komentarzy o bieżących perypetiach w świecie #f1 Cieszę się że można sobie jeszcze poprawić humor na tym często już smutnym jak pizda portalu nawet nie będąc zbytnio w temacie. #przemysleniazdupy pokaż całość

  •  

    Taka rozkmina. Jeżeli jakaś dziewczyna, np Anna przedstawi się zdrobniale jako "Ania" to ludzie wezmą ją za sympatyczną osobę. Ale jeżeli ja zamiast Łukasz przedstawię się jako "Łukaszek" to wezmą mnie za upośledzonego :)
    #heheszki #przemysleniazdupy

  •  

    Za każdym jebanym razem jak jestem w domu rodzinnym to dziękuję sobie z przeszłości, że się stąd wyprowadziłam jak tylko znalazłam pracę.
    Gdybym mogła cofnąć czas to bym wyprowadziła się już wyjeżdżając na studia, może bym nie musiała teraz wydawać fortuny na swoje zdrowie psychiczne xD
    #przemysleniazdupy

  •  

    Czy Katarzyna Dowbor może zrobić metamorfozę w Januszexach? Taki "Nasz nowy Januszex" Chętnie bym ją zaprosiła do swojego.
    Coś w rodzaju kuchennych rewolucji, ale w zakładach przemysłowych.
    #gownowpis #przemysleniazdupy #kiciochpyta

  •  

    Przy planowaniu urlopu na początku miałem podejście, aby w tym trudnym sezonie wspierać naszych rodzimych przedsiębiorców i zostawić pieniądze w kraju. Jednak ceny zbiły mnie z tropu. Przyzwoity apartament (aby mieć własną kuchnię) na #mazury z tolerancją psa kosztował na bookingu 300-350zl/dobę. Wybrałem więc niezawodną #chorwacja i w cenie 45€/dobę mam dwupokojowy apartament z tarasem, widokiem na morze, piękną pogodą, położony 50 metrów od plaży. #urlop #wakacje #przemyslenia #przemysleniazdupy pokaż całość

    źródło: 1599010395049.jpg

  •  

    Ehh, sytuacja na rynku świń wciąż tragiczna (・へ・) Łudziłem się, że dziwki w efekcie paromiesięcznego bezrobocia i żarcia sucharów, obniżą ceny, a tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Trzeba czekać na początek roku akademickiego, może zwyżka podaży tuszy na rynku wpłynie, na poprawę sytuację odbiorcy końcowego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #divyzwykopem #roksa #przemysleniazdupy #przegryw pokaż całość

  •  

    Uświadomcie sobie jedno. Nikt z was nie tęskni za szkołą. Tęsknicie za młodością.
    #szkola #takaprawda #przemysleniazdupy #przegryw

  •  

    Szkoda, że edukacja w Polsce wygląda tak jak wygląda. Wyobraźcie sobie jak dobrze by było gdyby szkoły działały według teorii inteligencji Gardnera. Gdyby zdolności ucznia były dostrzegane przez nauczyciela, a edukacja szła w kierunku ich rozwoju.
    Większe szanse na to, że dziecko rozwinie się w tej dziedzinie, w której jest naprawdę dobre, a co za tym idzie - budowanie pewności siebie dziecka.
    W szkołach głównie stawia się na umiejętności matematyczne, a co z dziećmi uzdolnionymi muzycznie, których rodziców nie stać na prywatne lekcje, a lekcje muzyki ograniczają się do stukania w trójkąt? Co z dziećmi z inteligencją jezykową, ktorych możliwość rozwoju organiczna się do 45 minut lekcji angielskiego, często na poziomie bardzo średnim?

    Smutne to ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #przemysleniazdupy #szkola
    pokaż całość

  •  

    Milenials here. Zawsze się śmiałem z januszy i ich urojeń na temat obecnego pokolenia. Ale coraz częściej mam tak, że jak obserwuję tych neurotycznych snołflejków z nowej generacji Z to se myślę "kuhfa co za pokolenie" xD

    #przemyslenia #przemysleniazdupy #janusze #millenialsi #zalesie #chwalesie #heheszki #przegryw #4konserwy pokaż całość

  •  

    Żołnierz rosyjski grający na znalezionym pianinie, Czeczenia 1994
    Swoją drogą moje ulubione zdjęcie
    #fotografia #zdjecia #ciekawostki #swiat #gownowpis #przemysleniazdupy

    źródło: 1598732467983.jpeg

  •  

    #gromda to taki #mugen in real. Przychodza jakies randomy walczyc w turnieju sztuk walki

    #dragonball

    #przemysleniazdupy

    źródło: IMG_6787.PNG

  •  

    Dostali 500+ "darmowych gier" i się cieszo

    super platforma bulwo xD

    #bekazpisu #pcmasterrace #epicgames #steam #heheszki #przemyslenia #przemysleniazdupy #bekazegs #gry

    źródło: 4cw0yc.jpg

  •  

    Ciekawe, czy w alternatywnej rzeczywistości są ludzie, którzy mają w domu ogromny magnes, na którym wieszają lodówki kupione w różnych krajach...

    #heheszki #przemysleniazdupy

  •  

    Zastanawiam się, jakby wyglądał świat, gdyby homo-sapiens nie było jedynym rozwiniętym gatunkiem.
    Na przykład gdyby Neandertalczyk czy Pitek-Antropus nie wyginął i rozwijał się równolegle z nami.

    Czy istniałby państwa narodowe tak jak teraz, tyle że np. w Polsce 45% Homo-Sapiens, 45% Homo-Neandertalis, 10% pozostali? Czy na przykład "Federacja Homo-Sapiens" vs. "Wielka Republika Neandertalska"?
    Czy byłyby wielkie podziały z tego powodu w społeczeństwie? Czy przeciwnie - wszystkie rozumne gatunki żyłyby w zgodzie?
    No i jak wyglądałaby historia tak mniej-więcej od starożytności do teraz? Czy bylibyśmy na wyższym poziomie rozwoju czy na niższym (obecnie)? W sensie - czy teraz w 2020 roku, mielibyśmy dalej średniowiecze, czy latali po bułki, wędliny itd na Plutona?

    Niedawno czytałem artykuł, że Neandertalczycy wcale nie byli tacy głupi, jak na początku zakładano i że nawet parzyli się z "naszymi". (dlatego proszę bez tekścików typu "hehe, koleś, przecież >p0laki robaki< [albo inna nacja, whatever] to Neandertale, hyhy")

    Zapraszam do dyskusji, puśćmy wodze fantazji.
    ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    #przemysleniazdupy #przemyslenia #fantastyka #sciencefiction #historiaalternatywna może trochę: #glupiewykopowezabawy
    pokaż całość

    •  

      Ooo, widzę temat jeszcze nie wyczerpany, bardzo mnie to cieszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Jarem12: No zachęciłeś mnie. Coś o serii Eden słyszałem - dodaję do listy :)

      @Another_One: @Hrabia_Horeszko: @Eustachiusz: zgoda, ale do pewnego momentu.

      Weźmy chociażby pod uwagę historię ludzkości, gdzie mamy np. Wojnę Stuletnią - Anglia z Francją naparzały się przez ok. 116 lat (14/15 wiek), ale potem w dwóch wojnach światowych walczyły ramię w ramię przeciw Niemcom.
      Międzygatunkowo, też mogłoby być podobnie - ciągłe wojny, eksterminacje, czystki itp. Jednak w pewnym momencie (zakładając, że żadna ze stron nie podbiłaby ostatecznie drugiej - warunek konieczny) doszłoby, uważam, do odwilży. Na przykład, kiedy po obu stronach, społeczności byłby już zmęczone ciągłymi wojnami "tyranów chcących czystego rasowo świata".
      Parafrazując - "Jak już nie ma o co walczyć, albo jest to po prostu nieopłacalne, to zaczynamy handlować" - taki scenariusz też byłby prawdopodobny, uważam.
      Poza tym jest jeszcze kwestia terytorialna. Np. w uniwersum Warhammera (1 ed), Krasnoludom z Norski bliżej do Ludzi z Norski, niż do Krasnali z innych stron Starego Świata. Jednym słowem - kiedy interes dwóch dotychczas zwaśnionych grup zamieszkujących dany teren, staje się zbieżny, kwestie różnić (nawet gatunkowych/podgatunkowych) schodzą na dalszy plan (vide "Czarna Eskadra" w USA podczas II w.ś. - pomimo, że segregacja rasowa w USA miała się wtedy jeszcze dobrze). Zatem - obie grupy są w stanie się zjednoczyć (lub jedna podporządkowuje się drugiej) dla wspólnego celu. Czysta kalkulacja, jeżeli np. konkurujące królestwa czy imperia byłyby zamieszkiwane przez przedstawicieli obydwu gatunków (nawet i konkurujących wewnętrznie między sobą).

      Poza tym kwestia przenikania gatunków - w jednym z artykułów, które dałem wyżej, jest tam trochę na ten temat. Czyli najpierw gwałty wojenne a później nawet może i dobrowolne związki, w miarę upływu czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°), kto wie...
      W tym wypadku kluczowe byłoby to, że (czy?) taki związek zaowocuje płodnym potomstwem.

      Jednak, jeżeli z biegiem czasu, różnice między jednymi a drugimi nie zatarłyby się w sposób znaczny na tyle, że byłoby trudno stwierdzić, kto jest od których, to kolejna wojna/czystki etc., byłyby prawdopodobnie tylko kwestią czasu (vide: Palestyna, Kurdystan).

      @Another_One: jeszcze jedna kwestia: co prawda, nie czytałem Harariego, jednak oprócz ekspansji homo-sapiens, do wyginięcia neandertalczyka przyczyniły się w dużym stopniu również kwestie demograficzne wewnątrz gatunku - parę postów wcześniej dałem link.

      Poza tym - nie ograniczałbym się tylko do neandertalczyków na potrzeby tej polemiki. Ich podałem tylko jako przykład (przedmiot, nie podmiot). Podstawa dywagacji to:

      [...], gdyby homo-sapiens nie było jedynym rozwiniętym gatunkiem.
      Czyli w miejsce neandertalczyka możemy równie dobrze wstawić lepiej wyewoluowanego szympansa, elfa, krasnoluda itp.

      Na początku pytałem również, jak taki stan rzeczy wpłynąłby na rozwój technologii i czy ewentualna współpraca między gatunkami przyczyniłaby się do jej szybszego rozwoju? Albo czy wyścig zbrojeń, żeby wybić tych drugich przyczyniłby się do rozwoju technologii? A może ciągłe wojny i czystki doprowadziłyby do degradacji dorobku cywilizacyjnego po obu stronach, lub tylko po jednej?
      Fajnie by było, gdybyśmy pochylili się również nad tą kwestią...
      pokaż całość

    •  

      Ps. @Another_One: Zgoda co do stwierdzenia, że rasizm wewnątrz homo-sapiens zszedłby na dalszy plan, na poczet nienawiści wobec tych 'xeno'.
      Jednak, jeżeli na danym terenie mieszkaliby biali i czarni ludzie, ale ani jednego Neandertalczyka/Elfa/etc, to przynajmniej w części społeczeństwa "klasyczny" rasizm, by się odezwał, uważam.

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wielu mirków pisze, że seks to nic takiego i ci, którzy go nie doświadczają, wiele nie tracą.
    Już pomijając fakt, że z odpowiednią osobą seks może być fantastyczny, jest jeszcze drugi, niefizyczny, wymiar tej czynności. Chodzi o poczucie akceptacji. Dlatego takie słowa otuchy typu wiele nie tracisz, to taka masturbacja tzipą, są marnym pocieszeniem dla osób nieruchających. Ludzie ci nigdy nie poczuli, jak to jest, gdy kobieta cię chce, akceptuje, całuje twoje ciało, przytula cię. Jak to jest, kiedy robi się mokra dzięki twojemu dotykowi. Jak jęczy ci do ucha albo wzdycha w uniesieniu.
    To jest coś, czego masturbacja ci nie zapewni. To jest coś, czego nie kupisz u dziwki. To jest jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Coś, co wpływa na twoją samoocenę, samopoczucie, patrzenie na siebie.
    Łatwo mówić, że samoocenę powinno się zbudować najpierw i nie opierać jej na powodzeniu u kobiet, ale jak dla mnie jest to mylenie przyczyny ze skutkiem. Można się realizować zawodo czy poprzez pasję, bogacić, ale jeśli nie zazna się akceptacji, to jest bardzo ciężko, bo ciagle czegoś brakuje. Niewiele jest osób, które nie potrzebują walidacji ze strony płci przeciwnej. Dlatego niska samoocena jest często wynikiem braku sukcesów na polu miłosnym, a nie przyczyną braku tych sukcesów (choć i tak się zdarza).
    Sam seksu zaznałem dość późno, ale wiecie co? To wiele zmieniło. Poczułem jakiś taki wewnętrzny spokój, że komuś się jednak podobam, że nie jestem odpadem, wyrzutkiem i mogę wzbudzać pożądanie. Wcześniej czułem się fatalnie, dlatego rozumiem sfrustrowanych nieruchających. Każdy by chciał się podobać, a przynajmniej znaczna część ludzi ma takie potrzeby i nie da się ich pozbyć od tak.

    #seks #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #przemysleniazdupy #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f42b3dce17b553ed4d37630
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    [======..................................] 15% (36zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

    +: YuNgBrAtZ, Lucider5 +46 innych
  •  

    Chyba jestem jakiś pojebany, ale czasem se myślę, że spoko byłoby zostać takim księdzem xD Pewne zarobki, na plebanii mieszkanie, sprzątanie i gotowanie w pakiecie, no i jakoś większość ludzi podchodzi do ciebie z szacunkiem jak zobaczą koloratkę. To udzielanie spowiedzi i słuchanie jak jakiś pryszczaty nastolatek ubolewa, że walił konia xD Pokuta młody, cały różaniec xD Codziennie jakieś nowe rzeczy, a to ślub, a to jakieś bierzmowanie, a to pogrzeb xD Jeszcze jak bym uczył w szkole to byłbym takim spoko ziomeczkiem śmieszkiem xD Robiłbym kartkówki typu czy można tańcem wielbić Boga, wyjaśnij dlaczego xD, grałbym z chłopakami w piłkę itp. Chodziłoby się na oazy, pielgrzymki, śpiewało radosne pieśni. No i jeszcze ten czaderski kostium jak z matrixa xD No kurde fajnie by było
    #heheszki #gownowpis #przemyslenia #przemysleniazdupy
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_2020-08-23 ojciec mateusz - Google Search.png

  •  

    Strasznie mnie śmieszy afera z #dupeczkizprzypadku

    Żeby nie było: robienie zdjęć z przyczajki uważam za głupie i złe

    ALE

    naprawdę trzeba być tępym, żeby nie przewidzieć, że świecenie dupą będzie przyciągać uwagę ludzi w tym też zboczeńców

    Jak laska biega z dupą na wierzchu to typ nie ma prawa robić jej zdjęć z przyczajki... tak samo jak nikt nie ma prawa mi wpierdolić na ulicy a mimo to zachowuję jakiś margines bezpieczeństwa i nie biegam z szalikiem Legii po Krakowie

    Rozumiecie do czego zmierzam?

    pokaż spoiler a po za tym wasze dupska z celulitem na ulicy nie wyglądają atrakcyjnie


    #przemysleniazdupy #niepopularnaopinia #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    pokaż spoiler inb4, też nie lubię januszy biegających bez koszulki "bo mu goronco"
    pokaż całość

    •  

      @Kowixx: ale ty wiesz, że to jest mit i nie można niszczyć cudzego mienia, nie?

    •  
      k.....r via Android

      +3

      @SzubiDubiDu Właśnie o to chodzi że część takich kobiet jest tępa i naprawdę nie wie, a część chce żeby się na nie patrzeć i podziwiać ale udaje przy ludziach że nie żeby nie wyjść na taką co się rozbiera dla atencji.

      Jak laska biega z dupą na wierzchu to typ nie ma prawa robić jej zdjęć z przyczajki... tak samo jak nikt nie ma prawa mi wpierdolić na ulicy a mimo to zachowuję jakiś margines bezpieczeństwa i nie biegam z szalikiem Legii po Krakowie

      Dokładnie. Zaraz i tak jakiś różowy mi wyleci z mordą że to popieram ale nie - to się nazywa logiczne myślenie i umiejętność przewidywania skutków swoich decyzji xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Jedną rzecz muszę przyznać, gdy jesteś niebieskim i napiszesz co ci leży na sercu, a jednocześnie nie jesteś jakimś atencjuszem z wykopu czy innego zjebanego forum, to każdy będzie miał to w dupie. Jeżeli kobieta napisze co ja boli, to od razu wiadomosci prywatne, pocieszanie, tylko żeby dała jakiemuś zjebowi trochę atencji. Nauczcie się być empatyczni niezależnie czy ktoś ma penis, czy nie. Każdy może mieć jakiś problem i faceci nie są wytrzymalsi psychicznie niż kobiety.

    #przemyslenia #przemysleniazdupy #depresja #oswiadczenieb #spierdolenie
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Tak sobie myślę. Mam 30 lat i żadnej dziewczyny. Nigdy takowej nie miałem, poza pojedynczym epizodem w którym spałem z dziewczyną która przyjechała do mnie w odwiedziny na czas rzucenia faceta. Co prawda mieliśmy nie spać razem tylko oddzielnie, ale okazało się, że nie miałem pościeli w tym mieszkaniu do drugiego łóżka (mam własne wolne mieszkanie, nie wynajmuję go) i tylko się pieściliśmy. Znaczy ja ją przeważnie. Ale to nieważne, bo i tak wróciła do niego. Że niby go nie zdradziła (była wolna w tym czasie a teraz wróciła do niego). Najciekawsze jest to, że z wyglądu u mnie nie jest źle. Ale niestety wiek też trochę robi swoje, bo po 25 roku życia człowiek brzydnie. W wieku 16 lat będąc w liceum dziewczyny nawet same zalatywały. Ja nie korzystałem, bo niektóre nie były godne uwagi. Nie podobały mi się oraz odstraszały swoją nachalnością. Tylko najciekawsze było to, że dopiero jak znajdowały chłopaka - zamieniały się nagle w ładne i dość miłe. Magia aury tak działa. Bądź co bądź, zajętymi dziewczynami dalej się nie interesowałem. Ok, tak przeleciało liceum. Myślałem w liceum, że na studiach mi się już uda. Poszedłem na studia informatyczne. I co? Była tylko jedna dziewczyna która zrezygnowała w trakcie drugiego semestru. Także tego. Co prawda trochę się poznawało osoby z innego kierunku, ale jakoś nie było okazji się sparować. No ok - pora spróbować w internecie. Co prawda przez internet zawsze się coś napotaczało (okres licealno-studencki), ale bez szans na spotkanie. Wcześniej też próbowałem w wieku gimnazjalnym, ale niestety byłem nieśmiały i tak rozmawiałem bez końca z tymi dziewczynami bez żadnych konkretów i spotkań. To próbuję w internetach. Same karyny po szkołach zawodowych, znaleźć taką co ma maturę i studiuje było rarytasem ale i tak była taka rozmowna, że niech to szok. Ale nie patrzyłem pod tym kątem a próbowałem i z takimi. Nic z tych prób nie wychodziło. Pewnie zapytacie o pracę? Hehe. Najśmieszniejsze było momentami jak matka córki bardziej mnie podrywała niż sama córka, która była oziębła pod tym kątem a wszelakie starania kończyły się zlewaniem. Wiadomo - przecież może mieć chłopaka. A w internecie ogłaszać się, że jest wolna. Dlatego serio nie wiem co o tym sądzić. Już łatwiej jest napisać jakąkolwiek aplikację, niż znaleźć jakąkolwiek dziewczynę. W internecie większa księżniczka jakby była nie wiadomo z jakiego zamku. A przedziela ją tylko odległość za pośrednictwem kabla którzy pewnie opłacają jej rodzice. W prawdziwym życiu tak samo n kombinacji. Też tylko podaje wymówki aby nie podawać numeru. Dlatego finalnie nie wiem czy nie postanowić takiej opcji, iż resztę życia przeżyję samodzielnie. Bo jakby nie patrzeć na inne związki które chyba tylko pięknie wyglądają na zdjęciach a statystyki rozwodów mówią swoje tak chyba będzie to lepszą opcją. Bez krzywdzących wspomnień, ani niczego innego. Nie mam powołania do zakładania rodziny, więc chyba nawet to będzie lepsze rozwiązanie. Co ciekawe stan materialny jak na osobę przed 30 mam super (auto z salonu, spory dom (akurat po rodzinie), wynajmuję mieszkanie w 100k mieście, kupuję mieszkanie w Wawie). Ale doskonale się przekonałem, że stan materialny oraz wygląd kobiet nie kręci. To, że dziewczyna się odkręci za mym autem jest 1/10. Z charakteru jestem spokojnym człowiekiem i nie potrafię się denerwować jak kiedyś. Teraz nawet komar może brzęczeć mi nad uchem i nie zareaguję.
    Czy jednak na starość się coś zmieni i będę chciał założyć rodzinę?
    Czy w starszym wieku łatwiej o kogokolwiek (ale zapewne po rozwodzie lub z dzieckiem, panna bezdzietna to chyba nierealne)?
    Czy może jednak za słabo się uganiam? Ale desperatem też nie ma co być...

    #przegryw #zwiazki #rozowepaski ♯bekazpodludzi #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski ♯tinder ♯badoo #seks #sex ♯divyzwykopem #przemysleniazdupy #samotnosc #wychodzimyzprzegrywu #po30 #kryzys ♯psychologia ♯sympatia #blackpill #redpill #jakzyc #zalesie #depresja #pomocy ♯cisco ♯programowanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3c549a8fce6809e1a6888b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    [=.......................................] 3% (6zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 3 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    Takie trochę #przemysleniazdupy o #silownia mnie naszły.
    Widzę coraz większy trend przeintelektualizowania (trudne słowo) ćwiczeń na siłowni i samego podejścia do tego hobby/rozrywki/sportu.
    Tysiące ćwiczeń, wariacji ćwiczeń, aktywacji, nazw ćwiczeń, sposobów ćwiczeń.
    Generalnie cała branża siłowniowa polega na: ćwicz dużo, ale nie za dużo, bo jak za dużo to się popsujesz, ale jak za mało to nie będziesz miał hipertrofii, nie urośniesz, nie będziesz silniejszy.
    Multum trenerów personalnych po weekendowych kursach bez żadnego doświadczenia.
    Czy to nie jest na siłę robienie czegoś elitarnego z podnoszenia żelastwa?
    Może robię się stary ( ಠ_ಠ)

    To takie moje pierdzielenie przed wypiciem #kawatime ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    •  

      @Czang: jak nie wiadomo, o co chodzi, zawsze chodzi o kasę. Miliony facetów chciałoby urosnąć, ale żeby się przypadkiem nie spocić przy tym, stąd popularność wszystkich "sekretów". Niewiele się to różni od popularności witaminy C jako leku na raka.

      Na dodatek każdy, kto ma po prostu szczęście w loterii genetycznej i samozaparcie do przerzucania żelastwa może w tej dziedzinie robić z siebie eksperta, uważać się (i być uważanym) za osobę posiadającą wiedzę, chociaż często gęsto ma dwucyfrowe IQ. pokaż całość

      +: sketel
    •  

      @Czang niby trochę jest przesada w stronę przeintelektualizowania, ale z drugiej strony zobacz ile narosło mitów wokół siłowni i treningu. Wszystko powtarzane często przez kulturystów tak nakłutych, że rosną od wstawania z krzesła.

      TL:DR

      pokaż spoiler jest tyle skostniałego Bro-science, że ten trend uważam jest mimo wszystko pożyteczny.


      Porad udzielały zawsze największe dziki, które przerzuciły ogromne ilości żelastwa często robiąc sobie nieświadomie ogromną krzywdę, lub narażając się na niepotrzebne ryzyko kontuzji. (Dziś to zjawisko nazywamy błędem przeżywalności XD #pdk ale taka prawda)

      Teraz wiedza jest większa i imho warto zalać internet taką "nową" wiedzą, bo nadal nawet wśród zaawansowanych krążą przekonania typu "obwodówke (w sensie FBW, tak a propos nadawania nowych wymyślnych nazw) to sobie można robić pierwszy miesiąc, potem nie ma sensu bo nie dasz rady jednym ćwiczeniem spompowac klatki i nie urośnie". A, no i jednocześnie "jak to na każdym treningu klatka? Przecież się nie zregeneruje, musi być tydzień przerwy".
      I tak ze wszystkim. Rzeczy, które wszyscy robili dziś wiemy, że są niezdrowe/niepotrzebne (ściąganie drążka/wyciskanie za głową, piramidy zamiast stałego obciążenia, cykle i odbloki kreatynowe XD) i odwrotnie (głęboki przysiad czy MC, które wiele osób uważa/uważało za zło i proszenie się o kontuzję) i powinno się o tym mówić jak najwięcej.

      No i przede wszystkim ludzie chcą optymalnie wykorzystać swój czas więc chcą znać ćwiczenia, techniki i teorie, żeby jak najmniej tracić czasu na wyważanie otwartych drzwi - ktoś już przebadał przy jakim chwycie/rozstawie/obrocie jest lepsza praca mięśnia/mniejsze ryzyko kontuzji i nie trzeba ćwiczyć rok, żeby się o tym przekonać, bo Siwy na pakerni sprzedał jakaś głupotę, bo on całe życie robił inaczej i akurat nie miał kontuzji.

      I tu nie chodzi o cudowne metody na 300% przyrostów, tylko skoro jest wiedza jak coś zrobić 2% lepiej/bezpieczniej, to czemu tego nie robić i nie przekazywać dalej?

      Więc teraz taki początkujący/powracający mikrokoks jak ja, ogląda to sobie, czyta, przesiewa, sprawdza źródła i ma jasny i przejrzysty pogląd co jak działa. Zamiast pytać dzików na siłce gdzie jest ruletka czy mają rację.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Pamiętam jak się tylko zaczęła akcja z Floydem i rozruchami w USA, to moje znajome z Instagrama, które studiują dziennikarstwo i inne pokrewne kierunki typu politologia/stosunki międzynarodowe, spamowały tymi wszystkimi filmikami, przesyłały dalej info o protestach (które miały miejsce w USA, nie w Polsce xd), ogólnie hasztag #blm latał na każdym instastories. Tak sobie patrzę od kilku dni na te wszystkie filmy na wykopie z #bialorus i mnie tknęło, że te koleżanki nic o tej Białorusi nie mówią. Zero instastories, zero wspierających hasztagów czy informacji co się w ogóle dzieje. Żyjemy pod tak wielkim wpływem popkultury amerykańskiej, że część młodzież solidaryzuje się bardziej z ludźmi ponad 6000 km od nas, niż z sąsiadującymi Białorusinami, których przecież w Polsce jest na tyle dużo, że chyba każdy młody Polak miał z nimi styczność czy to na studiach, czy to na imprezie. Przykra jest taka wybiórczość i to, że w państwie sąsiednim dzieją się dantejskie sceny, na które część ludzi rzekomo zainteresowana światem, umywa ręce. No nic, tak się tylko chciałem wyżalić i przekazać swoje obserwacje. Trzymajcie się tam na tej Białorusi.
    #przemysleniazdupy
    pokaż całość

  •  

    Jedne z gorszych rzeczy które można zrobić sobie, swojemu mózgowi to
    -zminimalizowanie ruchu, leżenie i siedzenie całymi dniami. W perspektywie tygodni pozbawia to energii tak bardzo i rozregulowuje cały zegar co utrudnia przerwanie tego kola
    -odcięcie sie od rozmów z ludźmi na żywo, nie wnikam z czyjego wyboru. Nawet najprostsze kontakty poprawiają samopoczucie.
    -chłonięcie treści z wykopu, czanow, grupek dla trolli itd które w większości , nie bójmy się to stwierdzić, są oderwane od rzeczywistości, robione pod banter i tworzone przez ludzi których kreci dobijanie innych
    #depresja #przemysleniazdupy #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Ktoś kto wpadł na pomysł, żeby wziąć jajko, które wypada z dupy kury, zmieszać to z mlekiem (notabene z cycków krowy), mąką i cukrem i zrobić z tego ciasto, był geniuszem.
    Co prawda pojebanym, ale geniuszem

    #gotujzwykopem #gotowanie #przemyslenia #przemysleniazdupy

    źródło: addapinch.com

    +: Aquilaltair, Rysik_85 +11 innych
  •  

    Też macie takie wrażenie, że Czarek kiedy prowadzi wywiad z Robem zachowuje się jak napalony gimnazjalista przed którym stoi naga laska 10/10 gotowa zrobić z nim wszystko? Z drugiej strony Robert aka młoda dama w pełnym odzieniu traktuje go trochę jak pryszczatego nastolatka? Aldonka to taka #szaramyszkadlaanonka - coś między laską 10/10 a ruchem tłoka w własnoręcznie stworzonym cylindrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Błagam dajcie znać co myślicie, bo wydaje mi się że przesadziłem ostatnio z #lukaszglowackicontenti #showmeyourpotatoescontent
    #f1 #kubica #przemysleniazdupy
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Pracuje u mnie Białorusinka. Ogląda telewizję i przegląda internet w Polsce, a potem dzwoni do swojej rodziny na Białorusi i im opowiada o protestach, bo oni nie mają tam pojęcia co się dzieje (cenzura). Jeszcze parę lat rządów obecnych polityków to i do nas będą dzwonili z UK, Niemiec i Francji.

    #bialorus #przemyslenia #przemysleniazdupy

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie radzę sobie z myślą o starzeniu, starości. Patrzę na sławne osoby, kiedyś seksbomby, dzisiaj karykatury dawnych siebie (Sophia Loren, Claudia Cardinale, z młodszych Val Kilmer chociażby) i myślę sobie, jak muszą feelsować, patrząc na dawne zdjęcia, wspominając młodość i sławę. Ale ciul z gwiazdami, najbardziej boli patrzenie na bliskich jak się starzeją, jak witczeje skóra, przybywają zmarszczki i kilogramy, siwieją lub wypadają włosy. To już nie te dłonie, to już nie te twarze, nie te ciała. To już nie ta energia, za to coraz więcej chorób. Ciało ulega degradacji. Straszne... I straszne jest to, że to spotka każdego (kto nie umrze młodo), pozostanie zapłakać za utraconą młodością.
    Wiem, że nie powinno się przywiązywać aż takiej wagi do tej cielesnej powłoki, ale dla mnie to trudne... Nie mogę się z tym pogodzić, że przyjdzie taki dzień, że już nikogo nie będę pociągać. Nic nie jest dane na zawsze...
    Czasie, czemu tak zapieprzasz.
    Starość, ty bulwo.

    #przemysleniazdupy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2dfd520010a81b084b3d65
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    Jeśli na jesień nie wrócę na uczelnię to chyba pierdolne dziekanowi klocka na wejściu do domu.
    Nie dość że polskie #studbaza to chlew obsrany wiadomo czym, to jeszcze jakakolwiek próba kontaktu z tymi 200letnimi starymi pierdzielami zwanymi profesorami/doktorami i innymi podobnymi tworami to jak walka z wiatrakami. Połowa z nich nie ogarnia komputera, nie używa maila, a nauczanie w formie e-learningu to jakiś pierdolony żart.
    A najlepsze jest to że place za cały ten cyrk po 700golda miesięcznie. Także pocałujcie misia w odbyt yebane darmozjady.

    #przemyslenia #przemysleniazdupy
    pokaż całość

  •  
    Wilczek03

    +7

    Ahh, wspominam sobie teraz czasy podstawówki-gimnazjum i moje nauczycielki. Wspaniali uczniowie i uczennice, ich pupile, którzy mieli mieć wielką przyszłość. Na pytanie co studiuje rodzeństwo wyśmiewali inne kierunki studiów niż tradycyjne, bo przecież prestiżem było studiować Historię,Matematykę,Biologię. A już w ogóle mieć w planach zostanie nauczycielem.

    A niedawno dowiedziałem się, że koleżanka, która skończyła 2 kierunki studiów na Politechnice (2 odmienne) zastanawia się czy licencjatu DZIENNIE na AWFie nie zacząć, bo to jednak nie dla niej i chce od nowa wszystko. Jeszcze nigdy nie pracowała. Jeszcze inny kolega rzucił studia i się odbija od rynku po różnych robotach. Jeszcze kolejny kolega "geniusz matematyczny" rzucił na 2 roku jakaś Rehabilitację i słuch o nim zaginął. Inni poprzerywali swoje prestiżowe studia i śmigają na kierunkach, na które poszli byleby iść. Jeszcze inni są na ostatnim roku magisterki z zerowym doświadczeniem w pracy.

    A ja sobie idę swoją drogą i idzie mi co raz lepiej. Bo przecież według tego toku myślenia jak jesteś dobry z 1-2 dziedzin zamiast wszystkich, to jesteś leser .Ciekawe czy wyjdę na tym lepiej niż ci, którzy na piątki liczyli zadania z Matmy i mieli mieć świetlaną przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pracbaza #studbaza #przemyslenia #szkola #przemysleniazdupy #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Czasem myślę sobie, że covid i społeczna izolacja zostały wymyślone po to by wdrożyć innowacje do naszego przestarzałego świata (zmuszenie do korzystania z technologii wideo, automatyzacja pracy, praca zdalna, itp.). Wszak wszelkie przełomy i skoki technologiczne działy się w trakcie wojen, a teraz wojny jako takiej nie ma.

    #przemyslenia #przemysleniazdupy i troche #ksiazki #scifi #sciencefiction bo wzięło mi się to z czytania Zajdla, Asimova, Cixin Liu, itp. ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

  •  

    Tak się zastanawiam. Według foliarzy cała ta epidemia koronowirusa to spisek mający na celu zmuszenie ludzi do noszenia maseczek (?) ale jaki jest kurwa cel tego? Co według nich rząd by osiągną zmuszając ludzi do chodzenia w maseczkach?
    Uduszenie nas? Ja jestem w stanie biegać w tej masce, a ci się duszą xD Może oni te maski wciągają nosem/ustami lub mają po prostu astme/problemy z zdrowiem.
    To jak z płaską ziemią, jaki by był cel ukrywania tego faktu przed ludźmi? Nie rozumiem dlaczego według nich jesteśmy okłamywani (xD) że ziemia jest okrągła a nie płaska. Co to by zmieniło w naszym życiu? Że co, jak byśmy znali prawde że ziemia jest płaska to byśmy sobie tam schodzili pod ziemię z tym żółwiem gadać? xD

    pic rel. foliarz xD
    #koronawirus #przemyslenia #przemysleniazdupy #foliarze #foliarskieopowiesci
    pokaż całość

    źródło: foliarz.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #przemysleniazdupy

0:0,0:0,0:1,0:2,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0,0:2,0:1,0:0,0:2

Archiwum tagów