•  

    Co ja miałbym powiedzieć psychiatrze, gdybym się do niego wybrał?
    Że jestem upośledzonym społecznie brainletem, który nigdy nie miał kolegów, koleżanek, nigdy nie był na randce i że nawet gadając z rodziną, nie umiem się wysłowić?
    O ile wiem, chyba nie ma leku na bycie debilem?

    Nie mam depresji tylko po prostu doła spowodowanego samotnością od najmłodszych lat i tym, że nigdy się nawet nie całowałem(lvl23)
    Nie mam fobii społecznej, bo w takim wypadku po alkoholu rozmowa z normictwem by mi troszkę wychodziła, a ja po wódce nie umiałem rozmawiać z dziewczyną, która sama się do mnie odezwała, pytając co u mnie słychać.
    Nawet jak przy pomocy środków totalnie likwiduje stress, to moja głowa i tak jest pusta przy rozmowie z normictwem, bo po prostu nie mam nic do powiedzenia

    #przegryw #spierdolenie #feels #samotnosc #depresja #psychiatria
    pokaż całość

  •  

    Reminder, że istnieje różnica pomiędzy depresją spowodowaną wieloletnim odrzuceniem, a depresją spowodowaną przesileniem pogodowym. Z tego drugiego da się wyjść może nawet z pomocą tej waszej mitycznej terapii, zaś na to pierwsze nie ma leku. Terapeuci podejmujący się "leczenia" pierwszego przypadku są konowałami.

    #przegryw #psychiatria #spierdolenie #depresja #fobiaspoleczna #rozwojosobistyznormikami pokaż całość

  •  

    szczęść boże!

    bujam się z tym gównem od lat nastoletnich, a leczę się od dobrych kilku lat. oto moje doświadczenia z leczenia, moje świadectwo xd.

    zaliczyłem kilku psychiatrów, wizyty wszędzie wyglądały tak samo. pierwsze spotkanie 15-20 minut, diagnoza, recepta, widzimy się za miesiąc. następne wizyty to już w sumie tylko po receptę, więc 5-10 minut i po robocie, 150zł na biurko i elo.

    przez ten czas wybrałem dziesiątki leków. niektóre pomogły (na kilka tygodni max), większość wcale. łykałem m.in. mozarin, sertraline, fluanxol, afobam, anafranil, oriven, trittico, symfaxin, perazin, brintellix, cital, arketis, faxigen to tyle co zapamiętałem z ostatnich miesięcy.
    najlepiej czułem się na anafranilu ale miałem takie parestezje i tak mi łapy chodziły, że nie mogłem utrzymać kubka z herbatą, przy zasypianiu przebierałem nogami jakbym miał się zesrać. lekarka zdecydowała więc, że zmienimy lek na inny, potem chciałem żebyśmy wrócili do anafranilu nawet mimo efektów ubocznych ale się nie zgodziła. trittico na początku dawało radę, bo zasypiałem ale i tak budziłem się nad ranem.

    z pozytywnych efektów lekoterapii:
    -myśli samobójcze odpuszczają
    -człowiek nie jest tak przybity
    -jest siła, żeby się zebrać z łóżka
    -to w sumie tyle xd. takie efekty utrzymywały się u mnie max 2 miesiące, potem był zjazd i zwiększenie dawki albo zmiana leku.

    skutki uboczne leków:
    -waga w górę! ho ho ktoś tu przytył xd
    -zobojętnienie emocjonalne, nie wiem jak to lepiej nazwać
    -anhedonia (występuje już w pakiecie z depresją ale nasila się po prochach) wszystko co mnie interesowało, dawało frajdę poszło w kąt, rower, gitara, książki, filmy, nawet muzyka (teraz słucham głównie zapętlonych ambientów, żeby coś leciało, wszystko inne mnie drażni)
    -kompletny zanik libido, właściwie to jestem wykastrowany przez leki, ruchanie czy nawet walenie konia mnie nie interesuje a nawet jakbym się pokusił to i tak bym nie skończył co dla w miarę młodego chłopa raczej nie jest najzdrowsze
    -apatia

    teraz będzie najlepsze, bo terapia, xd a to jest materiał na pastę xd.
    nie należę, do osób wylewnych czy szczególnie wygadanych, więc dla mnie było sporym wyzwaniem opowiadać co mi leży na wątrobie i prać brudy z przeszłości. pani psycholog po wstępnym wywiadzie i kilku pierwszych wizytach podjęła (moim zdaniem) fałszywy trop i już do końca terapii nim szliśmy. mówiłem, że moim zdaniem nie mam problemu z kwestią, którą drążymy, że chciałbym przerobić i porozmawiać o innych sprawach, które moim zdaniem powodują u mnie to, że czuję się chu jo wo. "jeszcze do tego dojdziemy" słyszałem. no i jakoś nie doszliśmy.

    na terapii dowiedziałem się:
    - że powinienem sobie wziąć kredyt na mieszkanie (xd)
    - kupić worek treningowy, żeby dać ujść napięciu (ok, jak tylko będę miał siłę wyjść z łóżka)
    - że pani terapeutka kupiła kotu kuwetę za 400zł
    - że nastrój mi się poprawi jak będę sobie kupował drogie rzeczy
    - że jest jakiś fajny serial na netflixie
    - że mam fajne buty

    jak widać, raczej nie trafiłem najlepiej jeśli chodzi o terapię. straciłem kilka miesięcy, kupę nerwów i kilka tysięcy polskich złotych. coś co miało się okazać moją deską ratunku okazało się kolejną porażką. o tym, że na sesjach zdarzały się momenty po 10 minut gdzie nikt nic nie mówił, nawet nie chcę wspominać.

    na chwilę obecną mój poziom frustracji i gniewu sięga limitów. jestem zmęczony, jeśli uda mi się zasnąć śpię 3-4 godziny snem przerywanym. przez niewyspanie i kompletny brak koncetracji unikam jazdy autem, bo nie chcę w kogoś przypierdolić albo zabić jakiejś babci na przejściu.

    taka forma leczenia z jaką ja się spotkałem jest dobra dla osób przeżywających epizod depresyjny. jak komuś zdechł chomik, kogoś rzuciła dziewczyna albo chłopak i przez kilka tygodni jest mu smutno i ma doła to pewnie sertralina i kilka spotkań z terapeutą rozwiąże sprawę.
    w takich przypadkach jak mój, gdzie mam kilka problemów ze sobą nazbieranych przez kupę lat to potrzebny jest jakiś dobry fachowiec albo kurwa ekspert światowej klasy, a najlepiej zespół ekspertów xd.
    nie wiem, może w większych miastach to wygląda lepiej, warszawa, poznań, wrocław. ja opisałem to co miałem okazję doświadczyć przez tę parę lat w mieście z ludnością 200k.

    trochę długi post wyszedł, no trudno, jak ktoś to przeczytał to nie oczekuję dobrych rad czy pocieszań, zwyczajnie chciałem sobie rzygnąć bo mi to leży na wątrobie. teraz pójdę dupnąć żubra na tarasie i popatrzę jak samoloty latają, to chyba będzie najlepsza terapia xd.

    ps. jak post zniknie to ja nic nie usuwałem, zauważyłem, że połowa wpisów z tagu #depresja magicznie znika.

    ps2. do psychiatryka się raczej nie wybieram, bo odchudzać to się mogę w domu a i za dyskotekami na stołówce raczej nie przepadam. no chyba, że już mi odjebie kompletnie i mnie zawiozą siłą.

    dziękuję za tę wypowiedź ;)

    #psychologia #psychiatria
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      zaliczyłem kilku psychiatrów, wizyty wszędzie wyglądały tak samo. pierwsze spotkanie 15-20 minut, diagnoza, recepta, widzimy się za miesiąc. następne wizyty to już w sumie tylko po receptę, więc 5-10 minut i po robocie, 150zł na biurko i elo.

      @sna_t: xDD o jakie to jest prawdziwe.

      na chwilę obecną mój poziom frustracji i gniewu sięga limitów. jestem zmęczony, jeśli uda mi się zasnąć śpię 3-4 godziny snem przerywanym. przez niewyspanie i kompletny brak koncetracji unikam jazdy autem, bo nie chcę w kogoś przypierdolić albo zabić jakiejś babci na przejściu.

      no, tez sie bujam juz tylko pociagami i autobusami, bo nie potrafie sie na tyle skupic, zeby prowadzic samochod

      na terapii dowiedziałem się:
      - że powinienem sobie wziąć kredyt na mieszkanie (xd)
      - kupić worek treningowy, żeby dać ujść napięciu (ok, jak tylko będę miał siłę wyjść z łóżka)
      - że pani terapeutka kupiła kotu kuwetę za 400zł
      - że nastrój mi się poprawi jak będę sobie kupował drogie rzeczy
      - że jest jakiś fajny serial na netflixie
      - że mam fajne buty


      brzmi jak chujowy lekarz. niestety z tymi psychiatrami i psychologami jest tak, ze to nie sa magicy tylko zwykli ludzie i jak pojdziesz do kogos, to wielu nie dopyta i nawet nie zrozumie o co Ci chodzi i Ci przepisze jakis dziurawiec, powie o tym co JEJ/JEMU sprawia przyjemnosc i elo 150zl sie nalezy. Ogolnie to nie uwazam terapii psychologicznej za nic produktywnego, lepiej juz isc do psychiatry jak pisales wyzej, dostac cos na serotonine i probowac to jakos przepracowac.

      Sam dzisiaj rano jak wstalem to od razu mysli samobojcze i samo wyjscie biegac to byla walka jak... doskonale Cie rozumiem czytajac Twoj wpis, sam jestem w chuj toksycznym i sfrustrowanym czlowiekiem
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Wróciłem po miesiącu pobytu w choroszczy, kochani. Szpital całkiem znośny, ludzie też na ogół mili. Natomiast nie da się ukryć, że incelstwo jest abominacją niespotkaną nawet w takich kręgach "psychicznie odklejonych". Temat związków, mniej lub bardziej udanych, przygodnego seksu i często podkreślanie niedoli z powodu tego parotygodniowego celibatu związanego z pobytem tutaj to chleb powszedni. W czasie zajęć grupowych, rozmów odbywajacych się na salach, ten temat powracał jak boomerang a spierdolina prawiczek 24lvl który kobiety za ręke nie trzymał był tam jak piąte koło u wozu. Oczywiście nadmierne milczenie staje się podejrzane przez reszte grupy, już po krótkim czasie pojawiły się docinki, żarty o tym, że "nie pije, nie pali i nie rucha hehehe". Po tym postanowiłem skłamać, że miałem dziewczyne ale się rozstaliśmy i nie chce o tym gadać.
    Teraz mam tam wrócić na terapie dzienną gdzie takie grupowe rozmowy stanowią główną część "leczenia" i nie bardzo rozumiem jak oni mogliby swoim doświadczeniem cokolwiek wnieśc do mojej historii ani tym bardziej co ja miałbym mówić ludziom z trudnościami w sferze prywatnej, relacyjnej, która u mnie nigdy nie istniała.

    To trochę tak a pro po "incelu idz na terapie". Indywidualną już odbyłem i wiele lat do różnych chodziłem. Zaburzenie mogą pomóc wyeliminować ale bólu wynikającego z izolacji nie są w stanie bo jak? zresztą oficjalnie dostałem feedback, ze część pracy trzeba wykonac "na żywym organizmie" tj na tle moich relacji z innymi a jako, że ich nie mam to nie istnieje materiał, na którym moglibyśmy pracować.

    Szczerze to sytuacja wydaje mi się absurdalna do tego stopnia, że nie wiem co miałbym jeszcze zrobić i gdzie się udać. Napisałbym, że zabić się ale nie chce wracać z powrotem do psychiatryka, dopiero wróciłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #przegryw #psychiatria #psychologia #depresja #zwiazki
    pokaż całość

    •  

      @MrSknerus: nie wiem na ile osoby prowadzące takie terapie robiły je z chęcią i zapałem, a na ile na odwal się byle podbić kartę i fajrant koniec zmiany. Ale imho, i ja nie mówię tego ze złośliwością czy krytyką, szczerze współczuję położenia, to źle zrobiłeś, że skłamałeś.

      Teoretycznie w takim settingu nie powinno być żadnych docinków czy uprzykrzania komuś z jakiegokolwiek powodu (dlatego mówię, że nie wiem jak dobrze to było prowadzone). Jeżeli na terapii takiej grupowej, gdzie ludzie się otwierają jest atmosfera, że są pewnei rzeczy których nie wolno powiedzieć - no to się mija z celem, kompletnie.

      Jak oni ci mogą pomóc? Prawdopodobnie chodzi o to, że ty otwierając siebie otwierasz się też na innych, bo przeciez nie mówisz do ściany. Nie masz własnych doświadczeń w relacjach z ludxmi to możesz posłuchać o cudzych. A dla nich jeżeli powiesz czego ci brakuje, czego chciałbyś od innych ludzi, dlaczego samotność boli itd to może im przypomnieć co jest ważne w relacjach z innymi ludźmi. Masz 'nieskażone' podejście przecież.

      Powiem np. tak - gdybyś posłuchał jak ja potraktowałem swoją ex to pewnie byś powiedział, że sam byś się nigdy tak nie zachował bo mieć kogoś komu zależy w swoim życiu to musi być coś pięknego i nie rozumiesz jak ja mogłem to olać. No i widzisz - pośród olewania, mienia wyjebane itd pewnie by mi się wtedy taki głos, który by mi zwrócil uwage, że powinienem pewne rzeczy doceniać.. taki głos by mi się pewnie przydał.

      Ale to tylko taki nieco z dupy przykład. Generalnie takie terapie grupowe są po to by ludzie otworzyli się, nauczyli nieco ufać, przestali dusić pewne rzeczy w sobie. Możesz krzyczeć do ściany, napisać w zeszycie czy powiedzieć terapeucie ale to zupełnie inne mentalne doświadczenie powiedzieć grupie tj. własnemu plemionowi co cię boli.

      No i zawsze możesz się też 'bawić' w sensie być szczerym na ich temat. Nikt nie powinien cię zrugać ani skrytykować jeżeli powiesz, zę te ich historie o związkach cię wkurwiają ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak długo jak będziesz mówił o tym co ty czujesz, a nie atakował ich bezpośrednio.
      pokaż całość

    •  

      @MrSknerus: W sumie trochę zabawne I tragiczne że jesteś odludkiem I dziwakiem nawet w szpitalu psychiatrycznym xD

    • więcej komentarzy (10)

    •  

      @TrzyZnaki: co to jest neet? Z tym stwierdzeniem miałam na myśli to o wyrażaniu słowami co się ze mną dzieje. Sama byłam zdziwiona tym płaczem, płakałam pierwszy raz od 10 lat :) ja np z góry zakładałam że ktoś sobie pomyśli o mnie wszystko co najgorsze, że ludzie z góry mną gardzą i mnie nie lubią. Mam nadzieję że uda ci się jeszcze wiele osiągnąć :)

    •  

      @Skrobaczka2: Neet to osoby "bierne zawodowo" (aka bezrobotne + nieuczące się), ale w moim wypadku to słowo to zdecydowanie za mało, bo to nie oddaje pełnego efektu... Na ten moment więcej o sobie chyba nie napiszę, ale rozważam pełniejszy "coming out". Polecam tag #neet, gdzie możesz napotkać więcej takich osób :)

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć wszystkim
    Piszę z anonimowych ponieważ mam tutaj konto i nie chce żeby osoby z którymi na wykopie i poza wykopem piszę,pomyślały sobie o mnie źle,bo to niezwykle krępująca dla mnie sprawa i kompletnie nie wiem jak sobie z tym poradzić i proszę o pomoc… :(
    Mam 21 lat. Nigdy nie miałem dziewczyny chociaż były dwie sytuacje ,gdzie mogłem być z nimi,ale nie wyszło.
    Jestem także niestety prawiczkiem.
    Zawsze uważałem siebie za 200% hetero.
    W gimnazjum raz na bardzo rzadki czas zacząłem oglądać gejowskie porno jako takie odkrywanie różnych rzeczy itd i uważałem to za dziwne,ale interesujące no i z czasem zacząłem się do niego masturbować,ale w rzeczywistości nigdy przenigdy nie podobał mi się żaden chłopak.
    Przyszedł czas liceum i już sam przed sobą się nie kryłem,że oglądam raz na jakiś czas gejowskie porno i podobają mi się niektórzy faceci i zaczął mi się ten homoseksualny seks podobać i intrygować mnie a nawet sam zacząłem fantazjować jakby to było przespać się z facetem,ale nadal żaden chłopak mi się nigdy nie podobał ani chłopaki wkoło mnie nie podniecali…nigdy.
    Wszystko byłoby proste gdyby nie to,że mega podobają mi się dziewczyny i to jednak patrząc na niektóre dziewczyny z biura (ja pracuje na hali produkcyjnej) mam wzwód i one mnie podniecają od zawsze i zawsze chciałem mieć dziewczynę, ślub (nie kościelny) i rodzinę z nią itd.
    Sytuacja zaczęła się gwałtownie rozwijać odkąd wyszedłem z liceum a od wyjścia z liceum minęły już dwa lata.
    Zacząłem oglądać więcej gejowskiego porno i mialem regularny wzwód oglądając je i czułem dużą przyjemność z masturbowania się do niego. Wszystko w tajemnicy. W między czasie poznałem co tag #femboy i #ladnetranski i mega mi się to spodobało więc do fantazji o niespełnionym seksie dołączyli nastoletni femboye i transseksualne kobiety i absolutnie nie czułem się z tym źle. Cieszyłem się,że odkrywam siebie i dobrze mi z tym co oglądam i co mnie jara i odnieca.
    Kilka miesięcy temu odkryłem także reddita i r/twinks i w końcu poznałem jaki typ mężczyzn mi się podoba…
    Ci z tagu #teczowepaski pewnie ogarniają co to znaczy twink/twinks,ale dla tych,którzy nie wiedzą to Twink to gejowski slang dla młodego mężczyzny w wieku od późnego do dwudziestego roku życia, którego cechy mogą obejmować: ogólną atrakcyjność fizyczną; szczupła do średniej budowy; i młodzieńczy wygląd, który może przeczyć starszemu wiekowi.
    Już na samo zobaczenie zdjęć tych chłopaków mam dziwną i niezaspokojoną chęć przytulenia ich albo pocałowania albo zaspokojenia ich np oralnie i nie tylko…
    Podobają mi się też dziewczyny i podobają mi się też niektóre famboye i niektóre transkobiety tylko nie wiem z którymi oprócz kobiet byłbym w stanie zbudować trwały związek a może wszystko oprócz kobiet to tylko fetysz co coś :( …
    Strasznie to wszystko dla mnie dziwne i zaczynam się tego wszystkiego brzydzić…
    Wychowywałem się w bardzo mocno konserwatywnej i katolickiej rodzinnie,ale sam nie wierzę już od ok 5-6 lat co również ukrywam przed rodziną.
    Im starszy jestem tym bardziej toleruje osoby homoseksualne czy biseksualne i nie widzę w tym niczego złego. Dla mnie jesteśmy po prostu tylko ludźmi i to nie nasza wina,że ktoś jest taki czy taki…
    Nie wiem już kim jestem ani czy jestem hetero czy bi a może homoseksualny
    Nie wiem z kim mogę o tym pogadać i kogo prosić o pomoc…
    Zacząłem się tego wszystkiego wstydzić co odkrywać w sobie jeśli chodzi o seksualność,bo oprócz tego mam jeszcze fetysz skarpetek,ale chodzi konkretnie o czarne/szare albo białe skarpetki typu stopki…(wiem totalnie chore i totalnie odrealnione i obrzydliwe)
    Zacząłem już siebie po prostu nienawidzić przez to wszystkie rzeczy i chyba nie będę w stanie zbudować normalnej i trwałej relacji na lata z kimkolwiek…
    Czy ktoś może mi pomóc proszę? :(((

    #seks #teczowepaski #psychiatria #medycyna #niebieskiepaski #rozowepaski #fetysz #seksualnosc #seksuologia #gej #hetero #homo #zalesie #pomocy #smutek #homoseksualizm #heteroseksualizm #biseksualizm #zwiazki #porno #edukacjaseksualna #lgbt

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #628bbb9e868902a0ec41f4cc
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Niejaki @xydeN- , zwolennik terapii a zarazem wyznawca nauki powołał się na argument naukowości psychologii. Czytając to przypomniała mi się finałowa scena z jednego z moich ulubionych filmów, arcydzieła włoskiej kinematografii z lat 60 pod tytułem Czerwona pustynia w reżyserii Michelangelo Antonioni, gdzie widać pracujące zakłady petrochemiczne i wydobywający się z nich żółty tym i dziecko pyta matkę czemu tutaj w ogóle już nie ma ptaków a ta odpowiada, że wiedzą, że to toksyczne miejsce i je opuściły. Człowiek za pomocą nauki zniszczył planetę, dokonał masowych, systemowych ludobójstw, teraz technologia pochłania relację międzyludzkie tworząc z nich instagramowo-tinderową papkę, a człowiek dalej powołuję się na naukę.
    #blackpill #zwiazki #przegryw #terapia #psychologia #psychiatria #logikaniebieskichpaskow #wykop #film
    pokaż całość

    •  

      @TheKirghizLight: Czyli samotność użytkowników tagu #blackpill wynika z kultury, Tuska, Sorosa, cywilizacji i technologii, która olbrzymie zmieniła relacje międzyludzkie. A z drugiej strony samotność użytkowników tagu #blackpill z całą pewnością nie została wywołana przez mizoginię, problemy psychiczne i negowanie psychiatrii.

    •  

      @NonOmnisMoriar:

      Czyli samotność użytkowników tagu #blackpill wynika z kultury, Tuska, Sorosa, cywilizacji i technologii, która olbrzymie zmieniła relacje międzyludzkie. A z drugiej strony samotność użytkowników tagu #blackpill z całą pewnością nie została wywołana przez mizoginię, problemy psychiczne i negowanie psychiatrii.

      Wytnij Tuska i Sorosa, resztę zostaw. Mizoginia jest wynikiem odrzucenia z przestrzeni matrymonialnej. Jest kierowana emocjami, a zarazem się obecnie już samonapędza. Problemy psychiczne też są często powodowane postępem technologicznym, natłok informacji, rozrost aparatu kontroli, zanik relacji społecznych w realu idealnie napędzają choćby paranoję.

      I nie neguję psychiatrii, neguję wszelkie szkoły psychiatrii i psychologii co są spojone z metanarracją, i których celem jest jakieś nawracanie człowieka do czegoś czy pouczanie go.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Zainspirowany wpisem @TheKirghizLight i
    @se_mallo nt. terapii chciałbym wbić kij w mrowisko i zwrócić uwagę na wieloaspektowość tematu: terapia jak jeden z kolegów wyżej napisał jest narzędziem upodlania i zbijania testosteronu by tworzyć cuckow. Dzisiejszych mężczyzn próbuje kastrować na wszelkie sposoby czy to chemicznie czy to kulturowo-społecznie tak by nie doszło do buntu mas.

    Po to, by poziom niezadowolonia nie przekroczył punktu krytycznego również wywołuje się wojny, dlatego ważna jest edukacja u podstaw by nie dać się zmanipulowac i by kolejne pokolenia nie ginęły w bezsensownych wojnach za swoich panów - to wszyscy na całym świecie ludzie muszą zrozumieć, ale jest ciężko gdy oczy są przesłonięte tzipą lub walka o nią.

    Druga sprawa to walka o swoje i bunt mas przeciwko elitom, które wprowadzają i utrzymują taki stan. Kiedyś to była religia powiedzenie 'ora et labora' czy spowiedź (akurat jestem wierzący, ale wizja tłumaczenia i płaszczenia się przed obcym typem do mnie nie przemawia), to nic innego jak "pan, wójt i pleban" będą opływać w złocie, i ruchac, a ty cucku zapierdalaj na to i wstydź się, że żyjesz.
    Dziś religia traci na znaczeniu dlatego, probuje się z mężczyzn zrobić posłusznych cuckow na inne sposoby. Całe NWO (mam wyjebane jak to pojmujecie, tak mam foliowa czapeczkę) ktore w ostatnich czasach nabiera tempa, jest serwowane tylko dlatego, że wąskie, wyalienowane elity panicznie boją się zwykłych ludzi, że wyrżną ich w pień lub nie zapanują nad rosnąca populacją, która nie jest potrzebna w tak dużej ilości ze względu na postęp, aby utrzymywać ich i ich majątki.

    #blackpill #zwiazki #przegryw #terapia #psychologia #psychiatria #logikaniebieskichpaskow #wykop
    pokaż całość

  •  

    Wyobrażacie sobie jakby przy wielkich wydarzeniach historycznych bohaterowie tych zdarzeń skorzystali z dzisiejszych rad czyli „idź na terapię”? Na przykład Oktawian August przed faktycznym obaleniem republiki idący do terapeuty, albo Lenin z Swierdłowem przed podjęciem ostatecznej decyzji o straceniu cara? Wyobraźmy też sobie np klasyki dramatu np. dzieła Szekspira ; Makbet, który po rozmowie z żoną idzie do terapeuty. W sumie to zamiast bawić się w terapie to lepiej poczytać Szekspira, ten opisał naturę człowieka, jego wnętrze, potrzeby, emocje. Polecam na początek od Makbeta, Hamleta, Króla Leara, potem np. Burza czy Otello. Przestanie się wtedy zastanawiać czemu incele zazwyczaj głosują na Konfederację, czy czemu Polska B głosuje na PiS. I przestanie wierzyć w libkowy świat rozumu i ich mitycznych bohaterów ; czy to Billusiów czy Eloników.
    #blackpill #zwiazki #przegryw #terapia #psychologia #psychiatria #logikaniebieskichpaskow #wykop
    pokaż całość

    •  

      @Kamilo67: wiesz ja mowilem o lękach bo uczestniczyłem w terapii która mi pomogła z nimi w jakimś tam stopniu się rozprawić. Miałem nawracające epizody depresyjne i lękowe. Depresyjnych już nie mam właśnie dlatego że nauczyłem się na terapii akceptować to czego nie mogę zmienić i nie obwiniać się za to. A lękowe były dużo bardziej skonplikowane.

      Co do braku znajomych - nie wiem jak to naprawić, myślę że psycholog by cię nakierował na to żebyś doszedł do zrodla dlaczego brak znajomych jest dla ciebie takim problemem i jaka twoja cecha powoduje ten brak znajomych. Może w międzyczasie się okazać że dojdziesz do wniosku że wolisz np. dalej nie mieć znajomych niż się zmieniać. Zmierzam do tego że terapia się koncentruje na rozwiązywaniu twoich problemów emocjonalnych.
      Wątpię żeby ktoś ci mógł z takim problemem pomoc przez internet. To jest zbyt skomplikowane.
      pokaż całość

    •  

      @TurboDynamo: Chcę znajomych, bo jednak jak się zdarzy ta okazja przynajmniej pogadać z kimś to bardzo mnie to cieszy, więc raczej nie tędy droga. Ten brak powoduje właśnie słaby social skill. Ciężko w wieku 20 lat nauczyć się czegoś z wieku szkolnego i wkręcić się w jakieś zamknięte grupy znajomych. Znajomych nie mam, więc przez znajomego poznać odpada. Nie wiem też czym się ludzie interesują i jak ich zagadać.

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    Jak elektryk spieprzy robotę to oddaje hajs, jak mechanik rozłoży silnik i go nie umie złożyć to oddaje kasę lub daje komuś kto to robi. A jaka niby odpowiedzialność ma terapeuta? Żadna. Prawda jest taka że większość z nich ma sama problemy ze sobą a była za słaba by dostać się na kierunek medyczny jakim jest psychiatria.

    Psychoterapia to wyciąganie siana ze zdesperowanych ludzi, którzy płacą haracz za bycie wysłuchanym, co poza chwilowym poczuciem ulgi gówno daje. Terapia ma tylko sens, jak ma się konkretny problem np. strażak ma traumę, bo co drugi dzien ogląda marmoladę z ciał. Młody chirurg ma problem, bo nie potrafi sobie poradzić z umierajacymi pacjentami-dziećmi

    Jeśli ma się 160 cm albo twarz 2/10 to żaden psychoterapeuta nic na to nie zaradzi, bo problem nie leży w psychice tylko w wyglądzie, a problemy psychiczne maja charakter wtórny. W takiej sytuacji jedyne lekarstwo na samotność to zostać milionerem, aby mieć na piękną wille i luksusowe auto. Wówczas pojawia się zarówno znajomi, jak i „zainteresowane”kobiety. Psychoterapeuta/tka wprost może zaszkodzić bo oni maja na ogol trochę więcej lat i kompletnie nie ogarniają współczesnych realiów. Bazują na swoich doświadczeniach z lat 80’ czy 90’.

    Syty głodnego nie zrozumie

    Tumany.

    #blackpill #zwiazki #przegryw #terapia #psychologia #psychiatria #logikaniebieskichpaskow #wykop #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Pamiętam jak miałem 16lat i szkoła wysłała mnie na terapię bo nie chodziłem do szkoły. Lekarka nie wiedziała co to znaczy anhedonia XD tacy eksperci po studiach 200zl za wizytę pracują a debile jeszcze im napędzają kabze.

    PS chuja mi te wizyty dały
    #psychologia #przegryw #psychiatria

    •  

      @eldzej_10: taka terapia kosztuje i to nie malo, a w zasadzie sam pacjent musi sobie pomoc, a taki terapeuta tylko pierdzieli farmazony. To idac dalej analogia do mechanikow to tak jakbys zajechal na zmiane oleju a mechanik by stal nad toba i ci pomagal/wspieral/doradzal. Uda ci sie ten olej wymienic za pierwszym razem to dobrze, a jak nie to plac i zabieraj swojego grata i zapraszam za tydzien bo tu juz kolejny czeka ze sworzniami pokaż całość

    •  

      @Strigiformesman: porównania z mechanika użyłem odnośnie oceny mechaników i terapeutów - jeden jest lepszy, drugi gorszy, nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. Nie porównywałem tego odnośnie naprawa auta=terapia dla człowieka.

      Nikt nie powiedział że idziesz na terapię i będzie tanio i tak jak mówiłem nikt Ci nie przepisze magicznych tabletek które zmienią wszystko. To jest jak z odchudzaniem - sam musisz sobie przekminić że coś chcesz zmienić w swoim życiu, terapeuta nie rozwiąże za Ciebie pewnych Twoich problemów ale będzie dla Ciebie drogowskazem który pomoże Ci jak to zrobić bo większość ludzi nie jest w stanie zrobić tego sama. pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Trochę mnie nie było na wykopie i zauważyłem, że jest jakaś moda (szczególnie wśród prostych ludzi) na drwiny z terapii u psychoterapeuty. Wyjaśnijmy sobie coś. Terapia nie sprawi, że z brzydala zamienisz się w przystojniaka, czy z króciaka w dryblasa. Terapia ma na celu sprawić, żebyś każdego dnia nie biczował się za to, że jesteś brzydalem, tylko zwyczajnie zaakceptował siebie i nauczył się z tym żyć, a nawet polubić swoje niedoskonałości i samego siebie.
    To jest dobry punkt wyjścia żeby pracować nad sobą, nad tym co możesz poprawić, aby polepszyć swoje życie. Nawet nauczyć się być szczęśliwym z tym co się ma. Bycie szczęśliwym nie powinno być zależne od stanu posiadania. Jeżeli tak by było to gwiazdy Hollywood nie tonęły by w narkotykach i nie umierały z przedawkowania, albo nie popełniały samobójstwa.

    Terapia to nie jest kurwa stawianie baniek, przelewanie jajek nad chorym na grypę czy inne "zwyczaje", z pogranicza wierzeń ludowych i placebo. To jest narzędzie, którego działanie jest udowodnione przez naukę.

    To jest podstawowe narzędzie do walki z chorobami takimi jak depresja, zaburzenia lękowe, fobie.

    I wyjaśnijmy sobie przy okazji, że psychoterapeuta to nie jest absolwentka psychologii, tylko czteroletniego studium psychoterapii, które uczy konkretnego rzemiosła jakim jest psychoterapia.

    Tak samo jak ty się uczysz spawać, żeby jebać zgarbiony u janusza i wdychać rakotwórcze pyły za 20 zł/h, tak samo jak absolwent studium psychoterapii uczy się naprawiać twoją psychikę, rozkładać problemy na czynniki pierwsze i przepracowywać je z tobą.

    Tumany.

    #blackpill #zwiazki #przegryw #terapia #psychologia #psychiatria #logikaniebieskichpaskow #wykop
    pokaż całość

    źródło: ter.PNG

    •  

      Utworzone narzędzia i bronie można wymienić na jedzenie, a jak dla mnie zostanie rzemieślnikiem brzmi lepiej niż latanie na jednej nodze w poszukiwaniu roślin.

      @erkav: no i tu popełniasz podstawowy błąd, jak wielu redpillowców. Oczywiście, że można się wymienić, a w dzisiejszym świecie wszystko rozwiązać za pieniądze. Ale co jeśli akurat nie będzie można? Co jeśli cywilizacja się zapadnie, będzie wojna, wylądujesz na bezludnej wyspie? Tu chodzi przede wszystkim o wewnętrzne poczucie, że jako mężczyzna nie uciekasz od problemu, tylko sobie z nim radzisz - sam, w jakiś sposób. Myślisz, że wśród programistów 15k nie ma takich, co czują się przegrywami? Skąd takie zainteresowanie siłownią, survivalem, preppingiem, bronią itp. wśród przegrywów? Bo bycie przegrywem to nie kwestia statusu ani posiadania, to kwestia wewnętrznego poczucia, że sobie nie radzisz z problemami, jakie stawia przez tobą życie. I tej dziury nie da się zasypać żadną ilością pieniędzy ani terapii.

      Jeżeli celem jest zdobycie kobiety, to skupienie się na zarabianiu jak najbardziej adresuje problem.

      Nie adresuje, bo oni chcą mieć poczucie, że kobieta jest z nimi ze względu na nich samych, a nie dla ich pieniędzy.
      pokaż całość

    •  

      @Goryptic: ciekawe, czy bilionerzy lub multimilionerzy, którzy ruchają inną modelkę każdego dnia, też się zastanawiają, czy kobiety są z nimi dla nich czy dla ich pieniędzy i statusu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      a w dzisiejszym świecie wszystko rozwiązać za pieniądze. Ale co jeśli akurat nie będzie można? Co jeśli cywilizacja się zapadnie, będzie wojna, wylądujesz na bezludnej wyspie?

      Jeżeli miałoby dojść do tak ekstremalnych sytuacji, to wygląd nie miałby większego znaczenia. Więc czy ktoś jest niski i brzydki, czy wysoki i przystojny, każdy miałby przejebane.

      Tu chodzi przede wszystkim o wewnętrzne poczucie, że jako mężczyzna nie uciekasz od problemu, tylko sobie z nim radzisz - sam, w jakiś sposób. Myślisz, że wśród programistów 15k nie ma takich, co czują się przegrywami? Skąd takie zainteresowanie siłownią, survivalem, preppingiem, bronią itp. wśród przegrywów? Bo bycie przegrywem to nie kwestia statusu ani posiadania, to kwestia wewnętrznego poczucia, że sobie nie radzisz z problemami, jakie stawia przez tobą życie. I tej dziury nie da się zasypać żadną ilością pieniędzy ani terapii.

      Wszystko, co opisałeś brzmi dokładnie tak, jak coś, z czym terapia albo autorefleksja sobie poradzi. Bo jeżeli masz coś, co jest najbardziej wartościowe w dzisiejszym świecie i sam na to zapracowałeś, a pomimo to nie czujesz się wartościowy, to problem jest w twoim umyśle.

      jak wielu redpillowców

      Redpill zawsze źle mi się kojarzył przez to całe powiązanie z PUA, ale powiedzmy, że podzielam pogląd, że samodoskonaleniem możemy odmienić swój byt. Z tego co piszesz, odnoszę wrażenie, że ty również podzielasz taki pogląd, zamiast uważać, że tylko strukturalne zmiany społeczne mogą odmienić los przegrywów. Więc i tobie bliżej do redpilla niż blackpilla ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (397)

  •  

    Kurwa Mirki. Zacząłem czuć, że się starzeje i hormony nie bulgoczą już tak jak dawniej.

    Jak miałem 25 lat to bulgotaly tak, że słychać je było z 10 metrów jak ludzie przechodzili, jak filtr w akwarium.

    No, ale teraz mam trzydziechę, a tyrka w Polsce postarzała mnie pewnie gdzieś do 39.

    Jest to upokarzające. Już na siłce nie idzie tak jak kiedyś, tłuszcz ciężej się zrzuca, ciężary też nie progresują tak fajnie. Tu i ówdzie zaczyna boleć.

    Najgorsze jest jednak to, że nie ma już takiej fantazji i mindsetu. Jeszcze kilka lat temu miałem poczucie, że wszystko zdążę zrobić, że świat jest piękny, tajemniczy, takie poczucie, że zmysły wszystko chłoną, że oddycham. Pamiętam jak wracałem z ognisk ze znajomymi po ciemku 3 km na chatę endorfiny buzowały, te wszystkie uliczki, drzewa, ciemne nocne niebo na horyzoncie, łuna światła, gwiazdy, hektolitry dopaminki w tępym mózgu jak wulkan przed wybuchem.

    Teraz to już nie jest takie, te same ulice, miejsca, zapachy, to wszystko jest jakieś wyblakłe. W środku w głowie nie ma już tego mindsetu, wyobraźni i fantazji, uczucia ciągle na trzeźwo jakby mózg był na narkotykach.

    To wszystko się zatarło Ptaszynki moje. Ciało wydziela coraz więcej monoaminooksydazy i rozkłada bulgoczącą dopaminkę i serotoninkę.

    Populacja receptorów dopaminki, GABA i serotoninki w mózgu uszczupliła się i nawet jak coś się dzieje, jest wypad nad skały i morza tropikalne, czy nocny wyjazd w nieznane to już nie jest to samo do jasnej kurwy.

    I za jakie grzechy ja się pytam Bozia zabrała?

    #dopamina #hormony #mozg #nauka #biologia #narkotykizawszespoko #psychologia #psychiatria #przegryw #przemyslenia #depresja #sport #silownia #sterydy #dopingmozgu
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Prosiłbym o zostawienie plusa, gdybym przypadkiem po 30 latach nie trafil na jakiś głupi filmik to bym się nie dowiedział, że mam #adhd. Co bardzo ważne, ADHD nie zawsze wygląda tak, że chcesz chodzić po ścianach, jak zwykło mówić społeczeństwo.

    To jak społeczeństwo traktuje ludzi z #adhd jest ultra idiotyczne. Rodzice robią wszystko byleby nikt nie postawił diagnozy, mi całe życie ktoś wmawiał że jestem leniwy albo po prostu ich nie lubie bo nigdy ich nie słucham, a to i masa innych problemów wynikała tylko i wyłącznie z ADHD, którego diagnoze dostałem w zeszłym tygodniu.

    Zostawiam niżej listę małych rzeczy, o których miesiąc temu powiedziałbym, że wynikają z mojego lenistwa, a nie właśnie z ADHD. I nie diagnozujcie się online, wydajcie te kilka stów na wizyte o psychiatry, wypełnijcie test DIVA, bo serio, będzie Wam łatwiej w życiu. Nie musicie nikomu od razu mówić - łatwiej rozplanować sobie wtedy życie i pracę.
    - Syndrom impostera - ciągłe myślenie, że nasza ciężka praca i sukcesy w życiu są wynikiem ciągłego oszukiwania, a nie ciężkiej pracy.
    - Ciągły syf na biurku i podłodze
    - Notoryczne gubienie portfela, kluczy, telefonu, zapominanie o urodzinach, spotkaniach
    - Umiejętność hiperfiksacji na czymś - np. napisania całej magisterki w ciągu jednego dnia, a z drugiej strony paraliż zadaniowy - gdzie przez 2 tygodnie nie potrafie sie w żaden sposób zmusić do rozpoczęcia nawet prostego zadania
    - Fakt że kreatywne, trudne zadania które mnie interesują zaczynam i kończę łatwiej niż proste, paro minutowe zadania które wiszą mi przez x dni i generują mi konsekwencje
    - Dość dosłownie wyłączanie się w trakcie rozmowy, nieintencjonalne
    - Nagła fiksacja na punkcie jakiegoś hobby, żeby równie nagle je znienawidzić po jakimś czasie
    - Bardzo zła albo wyjątkowo dobra (samouwielbienie) samoocena, nigdy nic pomiędzy
    - Wchodzenie do pokoju by w momencie wejścia zapomniec po co się wchodziło (jest na to hack - wystarczy zrobić to samo co przed wejściem i faktycznie się przypomina xD)
    - Wchodzenie ludziom w słowo w trakcie rozmowy, dokańczanie zdań za nich
    - Wybuchy złości z wydaje się głupich rzeczy, jak np. wtedy, gdy coś spadło z szafy którą sie otwiera, albo dlatego że skończył się cukier - ogólnie rzeczy z powodu których normalny których normalny człowiek by się w ogóle nie przejął
    - Często jedzenie jednej i tej samej rzeczy w kółko, non stop, by nagle któregoś dnia przestać
    - Zapominanie o piciu wody, a czasem i o jedzeniu
    - Uczucie jakby w głowie cały czas było odpalone radio, milion myśli przelatujących przez głowę cały dzień
    - Potrzeba dzielenia się wszystkim (swoim życiem) częściej niż inni
    - Branie wszystkiego do siebie
    - Nagłe skoki energii, no dosłownie człowiek idzie i nagle dostaje motorka w dupie - u mnie jest to delirka jak po 5 energetykach wypitych na raz, tyle, że żadnej kofeiny nie piłem przez 3 dni
    - Chęć spania po kawie / energetyku XD
    - Oficjalnie niby ludzie z ADHD mają problem z wielozadaniowością - ja mam zupełnie na odwrót i potrafie skupić się na kilku rzeczach jednocześnie
    - Odnajdywanie się w chaotycznych sytuacjach
    - Szybkie podejmowanie decyzji (niekoniecznie dobrych XD)
    - Opowiadanie o jednej rzeczy kończy się dodawaniem wątków w trakcie rozmowy jak w modzie na sukces XD
    - Częste i szybkie zmienianie priorytetów i opinii

    I dużo, dużo więcej. Jeśli część z tych pasuje do Was, a już szczególnie, jeśli kojarzycie je aż z dzieciństwa, to warto to sprawdzić.

    #psychiatria #psychologia #depresja #adhd

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #628a1982828651de0c4e5386
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: preview.redd.it

  •  

    Pseudologia (inaczej pseudologia fantastica, mitomania, kłamstwo patologiczne, zespół Delbrücka, łac. mitomania, ang. pathological lying) – zaburzenie psychiczne objawiające się patologiczną skłonnością do opowiadania kłamstw najczęściej pod postacią zmyślonych historii przedstawiających opowiadającego w korzystnym świetle.

    Zdjęcie powiązane

    #psychologia #psychiatria #heheszki #bekazpisu #bekazprawakow #morawiecki #pis #polityka #neuropa pokaż całość

    źródło: 5EEBB47A-9315-4EDA-A7BB-243E3CDE4DF9.jpeg

  •  

    Przyjaciele, dla mojego mózgu jest nadzieja. Tylko błąd Prof zrobił, przy "potrzebne było troche więcej czasu", dużo więcej czasu ( ͡° ʖ̯ ͡°). Porównując moją naukę z tym jak szybko uczył się brat, to "potrzebne było" siedmiokrotnie "więcej czasu" (ʘ‿ʘ). Pamiętam jak wykop płakał za Veltuanim, dlatego wybrałem ten fragment.
    #ksiazki #psychologia #neurobiologia #psychiatria #nauka pokaż całość

    źródło: ei_1653212394481.jpg

  •  

    Dzień dobry Mireczki i Mandarynki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dziś mijają mi CZTERY lata bez alkoholu.

    Można!

    #alkoholizm #psychiatria #depresja

  •  

    tydzień brania ssri , poziom amator - emocje i oczekiwania wystrzelone w ch*, magiczne tabletki, co to się będzie działo
    rok+ brania ssri, poziom zawodowiec - emocji już nie masz, bo zostały stępione, bierzesz z przyzwyczajenia jak poranną kawę
    #depresja #psychiatria #leki

  •  

    Spróbowałam kolejnej psychoterapii po 5 latach, ostatnia mnie bardzo zniechęciła i jestem wręcz zachwycona po pierwszym spotkaniu. Pierwszy raz widzę szansę na przepracowanie własnych trudności. Od jakiegoś miesiąca biorę leki przeciwlękowe, które również mocno wpływają na mój stan. Superowo. #psychiatria #psychologia

  •  

    #psychiatria #stepujacypsychiatra

    To dla mnie zaszczyt, że autorski tag osiągnął połowę zasięgu inspirującego #stepujacybudowlaniec .

    Dla odmiany dziś trochę statystyk z działalności, bez konkretnych przypadków, by oddać hołd aspergerowskiej nucie w mej osobowości, która bardzo mi pomaga w pracy ("psychiatryczne poker face" i wybór algorytmu leczenia w oderwaniu od emocji, jakie pacjent wywołuje)

    Ilość lat pracy - 9

    Konsultowanych pacjentów w minionym tygodniu: 60 na żywo, 5 teleporad, 44 tzw wizyty receptowe typu "doktorze, jest dobrze proszę tylko o receptę", a nieraz "te leki nie działają, czuję się do bani" - w postaci 5-10min rozmowy telefonicznej korygującej leczenie

    Ilość wystawionych ZUS-ZLA w tym tygodniu: 13

    Stosunek prywatnie/nfz - 4 dni w tygodniu prywatnie, jeden na NFZ.
    Długość kolejki pacjentów - 3 tygodnie prywatnie, 5 tygodni NFZ
    Ilość osób w pilnych sprawach na liście rezerwowej teraz - 9 (gdy ktoś odwołuje planową wizytę, obdzwaniamy osoby z listy)

    Państwo Izrael bezprawnie okupuje tereny Palestyny.

    Dochód miesięczny na początku pracy - około 1800 netto (pensja państwowa stażysty). Obecnie 18-20 tys. netto na miesiąc. Myślę, że jak na rodzaj pracy to i dużo i mało. Jak na obciążenie psychiczne i odpowiedzialność za zdrowie ludzkie - mało. Jak na przeciętne dochody w Polsce - dużo.

    Objętość pracy maksymalnie - 70h/tydzień w 2017-2019r. Obecnie 40-45h/tydzień (wliczając dojazdy do pracy i papierologię organizacyjną)

    Cennik na początku pracy w prywatnym gabinecie w 2017r - 120zł za pierwszą wizytę 30min, 80zł za kolejne 20min, bezpłatnie receptowe.
    Cennik obecnie - 280zł za pierwszą 40min, 150zł za kolejne 20min, 30zł receptowe. Przy obecnej inflacji podwyżka cennika co pół roku.
    Cennik nie jest sztywny, osoby w trudnej sytuacji życiowej, starające się o zdolność do posiadania broni, pracy w ochronie, pracownicy ochrony zdrowia, ciężko i przewlekle chorzy wymagający częstych regularnych spotkań - płacą połowę stawki (ale przed pierwszą wizytą o tym nie wiedzą). Jeśli konsultacja/ telefon korygujący leczenie wynika z tego, że ja coś spaprałem, jest bezpłatnie.

    Ilość postępowań sądowych w związku z pracą, w które byłem zaangażowany jako świadek - 4. Jako oskarżony - 0.

    Bardzo potrzebni są psychiatrzy poza miastami uniwersyteckimi - gdzie jest ich z kolei nadmiar - jeśli jesteś studentem i to czytasz, polecam tą speckę. Zrób sobie tylko po drodze psychoterapię własną i do przodu.

    / proszę nie pytać o konsultację. Z uwagi na dobro Pacjentów, o których pisałem w innych wpisach, nie chcę zdradzać swojej tożsamości ani nawet rejonu, w którym pracuję.
    pokaż całość

    •  

      @proc33d: słyszałem, że często nietolerancja histaminy jest mylona z nerwicą w związku z tym moje pytanie - Czy często ci się zdążają takie przypadki i jak rozróżniasz te dwie choroby o bardzo podobnych objawach?

    •  

      @FejsFak: nietolerancja histaminy wg mej wiedzy zdarza sie o wiele rzadziej niż zaburzenia lękowe w populacji. Jakbym miał pacjenta, który ma dolegliwości wegetatywne i lękowe jakiś czas po posiłkach i niewystępujące w dniach postnych, bym mógł to podejrzewać i pokierować do alergologa albo dietetyka na tym się znającego. Możliwe, że przegapilem paru takich pacjentów, nie kojarzę żadnego z takim rozpoznaniem. Wśród konferencji psychiatrycznych, w których uczestniczę i na forach psychiatrycznych nie jest to jeszcze chodliwy temat. pokaż całość

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Warto posłuchać tego materiału jeśli chodzi o leczenie zaburzeń psychodelikami.
    W pewnym momencie nagrania pada stwierdzenie profesora coś w stylu : psychodeliki przesuwają granicę wewnętrznej samoświadomosci i spojrzenia na siebie i na swoje problemy, w ten sposób, że nagle zaczynasz świadomie dostrzegąc błędy które popełniasz, zle nawyki, wady.
    Ja to przeżyłem i to jest tak, że jednego dnia siedzisz i twoja świadomość i twoje ego dostrzegają i analizują tylko małą część twojej osobowości, ale po psychodelach nagle dostrzegasz ,że z cienia wyłania się cała ukryta przed twoja świadomością zgnilizna, której z jakiś powodów (zapewne egoistycznych ) twoja podświadomość ukrywała. Nagle wiesz co powinieneś zrobić,żeby twoje życie było lepsze.

    To jest całe clue tego w jaki sposób psychodele mogą w kontrolowanych przez prodedury i odpowiednich warunkach wyleczyć depresję .

    https://youtu.be/ZlUJQtOZeIw

    #depresja #narkotykizawszespoko #nauka #medycyna #choroby #psychologia #psychiatria #radionaukowe
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20220519-215211.jpg

  •  

    podczas wizyty psychiatra powiedzial mi, ze jeszcze nie mam 18 lat, wiec wiekszosc lekow musimy wykluczyc, ale jak skoncze 18, to pula leków będzie znacznie większa i w ogóle wtedy będzie git. A że trochę o tym czytałem, to wiem że ta cała lista leków dopuszczonych dla niepełnoletnich to tylko zalecenie - psychiatrzy nie muszą się tego trzymać. Według logiki tejże pani mój organizm w 10 miesięcy diametralnie się zmieni i zacznie tolerować wszystkie substancje, a teraz mogę do niego wpuszczać jedynie wybrane leki. Wniosek - w p0lskiej #psychiatria realna pomoc pacjentowi jest drugorzędna.

    #przegryw #depresja #fobiaspoleczna
    pokaż całość

  •  

    Psycholoszka robiła mi jakąś ankiete i czytała pytania, monitor był tak skierowany że byłem w stanie czytać to co ona.
    Pytanie o moje życie erotyczne przemilczała a zamiast pytania o pociąg do kobiet zapytała czy mieszkam z rodzicami ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Dobrze że nie było pytania o to czy trzymałem kiedyś za rękę bo pewnie zapytałaby czy mam tu konto -_-

    #przegryw #depresja #psychiatria pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Czytam wasze wpisy o #szpitalpsychiatryczny, straszne to. Ale i tak chciałbym kiedyś pójść na parę dni, głównie żeby za darmo pogadać z lekarzami. Psycholodzy są drodzy, a tu może po takim tygodniu na rozmowach lepiej zrozumiałbym swój mózg. Ile max. można w ciągu dnia z nimi rozmawiać?.
    #psychiatria pożyczam na chwilę #qewwpsychiatryku

    źródło: ei_1652800775512.jpg

  •  

    Rano byłam tam zrezygnowana, że chciałam rzucać studia i odpuścić sobie już to wszystko, przepłakałam kilka godzin. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - nie byłam w stanie nauczyć się kilkunastu stron na dwie wejściówki, pokonała mnie prokrastynacja, jak zwykle zresztą ¯\_(ツ)_/¯ Po czym usiadłam do tego tuż przed zajęciami i zdałam je na 4 i 5. Mój mózg dostał potężną dawkę dopaminy i nagle mój humor zmienił się o 180 stopni, cały dzień mogłam góry przenosić.
    ADHD to taka dwubiegunówka w wersji light, przy czym zmiany nastrojów mam co kilka godzin.
    #psychiatria #adhd #studbaza #chwalesie i trochę #zalesie
    pokaż całość

  •  

    Kalejdoskop #68: szczęście, odchudzanie, chodzenie, prokrastynacja i komunikacja
    Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-)

    Cześć!
    Wolisz lato czy zimę? Niektórzy mówią, że w lato jest za ciepło, w zimie za zimno, na wiosnę na duża zmienność, a na jesień - za często pada i wieje. A może warto skupić się na plusach? W końcu we wszystkie pory roku, co 2 tygodnie… otrzymujesz ten newsletter :)
    Dobrego czytania!

    1. Dlaczego niektórzy są szczęśliwi, a inni nie? Dlaczego niektórym wydaje się, że mają w życiu szczęście, a inni są przekonani, że mają pecha? Dlaczego się frustrujemy na rzeczy, na które często nie mamy żadnego wpływu? Dlaczego często zwracamy uwagę na jeden minus, a nie zauważamy setki plusów? Na takie pytania można odpowiadać przez wiele godzin. I dokładnie to znajdziesz w poniższym linku. Prawie 6 godzin wykładów Ajahna Brahma, propagatora idei buddyjskich i zdrowego podejścia do życia.
    Subiektywnie: zmiana podejścia na bardziej buddyjskie, to m.in. zmniejszenie oczekiwań, akceptacja tego, co jest i wzięcie sprawy w swoje ręce. Nie jest to nic, co stoi w sprzeczności z religią czy jej brakiem - i z tego podejścia możesz czerpać niezależnie od tego, czy jesteś osobą wierzącą, czy ateistą.
    - Wiedza, z którą powinieneś się urodzić - Ajahn Brahm [Lektor PL] (Wykład/audio, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=1URqdbAo8sQ
    #szczescie #psychologia #buddyzm

    2. Odchudzasz się, a waga raz pokazuje kilogram więcej, a raz kilogram mniej? To nie wynika z powodu zmian tkanki tłuszczowej. Organizm człowieka składa się z wielu różnych substancji. Są to m.in.: woda, mięśnie, organy, glikogen, tkanka tłuszczowa, treść pokarmowa itd. Największe znaczenie w przypadku wahań masy ciała mają:
    -- Woda: wahania jej ilości mogą być znaczące, np. w przypadku większego spożycia soli, będziemy magazynować więcej wody.
    -- Glikogen: to zmagazynowana m.in. w mięśniach glukoza przeznaczona do łatwego wykorzystania podczas wysiłku. Gram glikogenu wiąże nawet 3 g wody, a glikogenu możemy zmagazynować kilkaset gramów. Tak więc sam glikogen może “ważyć” nawet 1-1,5 kg.
    -- Treść pokarmowa: to po prostu zalegające jedzenie w układzie pokarmowym, głównie w jelitach. Jego masa może w zależności od wielu czynników wynosić nawet 1-2 dodatkowe kilogramy. Paradoksalnie - jego masa może być większa gdy spożywamy dużo zdrowego jedzenia, zawierającego znaczne ilości błonnika.
    Wnioski: nie przejmuj się wahaniami masy ciała rzędu 1-2 kg. Patrz na swoją sylwetkę w długim przedziale czasowym (np. co pół roku) i w ten sposób obserwuj zmiany.
    - Wahania masy ciała - z czego wynikają? - DONF #087 (Podcast, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=iRzDqMx9LWU
    Sprawdź też artykuł “Jak schudnąć”: https://sebastianchudziak.pl/jak-schudnac/
    #odchudzanie #dieta #sylwetka

    3. Masz do napisania pracę na za 3 miesiące. Siadasz do niej od jutra i codziennie, sumiennie pracujesz przez godzinę. Kończysz ją 2 tygodnie przed terminem, dzięki czemu masz czas na ewentualne poprawki i bez stresu ją oddajesz. Scenariusz brzmi jak bajka i w przypadku większości osób - jest bajką. Winna jest prokrastynacja, czyli zjawisko odwlekania zadań. Skąd ona się bierze? Przyczyn jest naprawdę wiele, lecz jedna z nich jest stosunkowo prosta. To chęć naszego umysłu do zaspokojenia natychmiastowej przyjemności oraz unikanie “cierpienia” związanego z działaniem, którego korzyści być może uzyskamy w przyszłości. Autor wystąpienia przedstawia schemat działania prokrastynacji w wyjątkowo prosty sposób, w którym nie zabraknie… Małpki Natychmiastowej Gratyfikacji oraz Potwora Paniki.
    PS: Prokrastynacja i jej znaczenie dla zdrowia człowieka jest tematem mojej pracy doktorskiej - z czasem będzie pojawiać się na jej temat więcej informacji oraz zaproszenie do wzięcia udziału w badaniu :)
    - Inside the mind of a master procrastinator (Wystąpienie, ENG + napisy PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=arj7oStGLkU
    Artykuł: https://waitbutwhy.com/2013/10/why-procrastinators-procrastinate.html
    #prokrastynacja #emocje #motywacja

    4. Chodzenie to jedna z najbardziej podstawowych czynności, jaką może wykonywać człowiek. - dostępne w subskrypcji e-mail lub w archiwum na stronie www: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/

    5. Każdy od czasu do czasu się martwi. Niektórzy jednak, martwią się za często i za bardzo. Warto zdać sobie sprawę z tego, że martwienie się dotyczy przyszłości, a nie teraźniejszości - jednak z powodu martwienia się czujemy się źle tu i teraz. Częste zamartwianie się może stać się nawykiem i silnie utrudnić życie. Aby zmniejszyć nadmierne martwienie się, spróbuj następujących metod:
    -- Policz, ile czasu zajmuje Ci zamartwianie się.
    -- Znajdź konkretny czas i miejsce do zamartwiania się (np. codziennie o 18:00, siedząc na krześle).
    -- Próbuj być tu i teraz - skup się na tym, co się dzieje obecnie, a nie na tym, co będzie działo się w przyszłości.
    -- Rozwiązuj problemy, z którymi możesz sobie poradzić.
    -- Stosuj techniki relaksacyjne.
    -- W razie potrzeby skorzystaj z profesjonalnej pomocy, przede wszystkim: psychologa/psychoterapeuty.
    - Jak radzić sobie z zamartwianiem się (Film/audio, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=33zh1va3ykQ
    #psychologia #psychiatria #terapia

    6. Języki obce umożliwiają komunikację ze zdecydowanie większą ilością ludzi. Najpopularniejszy jest u nas język angielski, którego większość regularnie się uczy i używa. W języku angielskim oraz wielu innych językach występują jednak dźwięki i pewne sposoby mówienia, które różnią się od naszego języka. Warto więc ćwiczyć wymowę w językach obcych, aby być lepiej rozumianym podczas komunikacji w obcym języku. 5 kroków do lepszej wymowy:
    -- Zidentyfikuj obce dźwięki. Dzieci dlatego łatwiej uczą się obcego języka, bo nie są zamknięte na różnego rodzaju dźwięki, tak jak dorośli.
    -- Ćwicz wymowę obcych dźwięków.
    -- Osłuchuj się z obcym językiem. Pomóc może obserwowanie ust native-speakerów podcza, gdy mówią w swoim języku.
    -- Bądź świadomy potencjalnych błędów.
    -- Poszukuj informacji zwrotnej od np. native-speakera. Możesz kupić u takiego lekcję i poprosić o to, aby skupił się właśnie na wymawianych przez nas dźwiękach.
    - Jak skutecznie ćwiczyć wymowę w językach obcych w 5 prostych krokach. (Film/audio, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=ZXJmP8TTau4
    #jezykiobce #angielski #nauka

    7. Szczegółowa, zaawansowana analiza ćwiczenia front lever - należącego do grupy ćwiczeń kalistenicznych i gimnastycznych. Jest ćwiczeniem średniozaawansowanym lub zaawansowanym - w zależności od formy wykonywania. Często mówi się, że głównym elementem potrzebnym, aby go wykonywać jest silny brzuch. Jak się jednak okazuje - istnieje wiele innych czynników warunkujących jego wykonanie. Film warto obejrzeć nie tylko ze względu na samo zrozumienie techniki tego ćwiczenia, ale także ze względu na sposób jego analizy.
    - The Problem with Front Lever (Film, ENG)
    https://www.youtube.com/watch?v=GQej5-LCkEc
    #kalistenika #analiza #gimnastyka

    8. Nootropiki to suplementy diety (lub leki), które mogą mieć korzystne działanie na układ nerwowy człowieka. Niektóre z nich poprawiają pamięć, koncentrację, motywację i tolerancję stresu. Wiele z nich ma działanie potwierdzone naukowo i poniższy artykuł zbiera 10 nootropików właśnie o udowodnionym naukowo działaniu. Pamiętaj jednak, że efekty stosowania tego typu substancji nie zastąpią podstawowych zachowań zdrowotnych, takich jak wysypianie się czy uprawianie aktywności fizycznej.
    - The 10 Best Nootropic Supplements to Boost Brain Power (Artykuł, ENG)
    https://www.healthline.com/nutrition/best-nootropic-brain-supplements
    #suplementy #nootropiki #mozg

    9. Sen to nudny temat i wiele osób jest nim znudzonych. Podobnie jak aktywność fizyczna czy odżywianie - wydaje się oczywistą oczywistością, że powinniśmy często ćwiczyć, zdrowo się odżywiać i długo spać. Warto jednak pamiętać, że sen może mieć nawet większe znaczenie dla zdrowia, niż aktywność fizyczna i zdrowa dieta. Jest to czynnik regulujący pracę mózgu, hormonów, neuroprzekaźników, układu odpornościowego i wpływający bezpośrednio nawet na sylwetkę. Jeśli zależy nam na zdrowiu i produktywności, powinniśmy traktować sen poważnie. Potrzebujemy, zależnie od genów i różnych czynników około 8 godzin snu, jednak u niektórych ten czas może się różnić. Warto pamiętać o kilku najważniejszych wskazówkach dotyczących dobrego snu:
    -- Nie używajmy źródeł silnego światła przed snem, szczególnie o barwie zimnej.
    -- Utrzymaj regularne godziny snu, szczególnie wstawania.
    -- Nigdy nie korzystaj z “drzemki” i gdy zaczynasz się budzić, po prostu wstań.
    -- Co najmniej 8 godzin przed snem nie spożywaj kofeiny.
    -- Jeśli pracujesz zmianowo… postaraj się, aby to nie była praca do końca Twojego życia.
    -- Po przebudzeniu wystaw się na światło i jakikolwiek energiczny, pozytywny bodziec.
    - Największe Mity Na Temat Snu! - Dlaczego Śpimy | Matthew Walker (Film/audio, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=DWtmbV9gJdo
    - Dlaczego Śpimy? (Film/audio, PL)
    https://www.youtube.com/watch?v=FocMtg3XpJI
    #sen #zdrowie #dlaczegospimy

    10. Narzędzie do zdalnej obsługi komputera z poziomu smartfona. Możemy np. regulować dźwięk, poruszać kursorem czy kontrolować niektóre aplikacje. Darmowa wersja ma ograniczone funkcjonalności, jednak niektórym mogą one w pełni wystarczyć
    - Unified Remote (Aplikacja)
    https://www.unifiedremote.com/
    #lifehack #narzedzia #smartfon

    Co najbardziej Ci się spodobało? Daj znać, odpowiadając na ten e-mail lub w komentarzu. Przekręcenie kalejdoskopu zajmie mi chwilę. Kolejny numer newslettera przeczytasz już za 2 tygodnie. Pamiętaj, aby zaprosić swoich znajomych do zapisania się na stronie: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop :)

    Zachęcam do słuchania mojego podcastu “Podcast Na Zdrowie”: https://sebastianchudziak.pl/nazdrowie/
    … oraz śledzenia moich kanałów na YouTube: https://www.youtube.com/c/SebastianChudziak/
    https://www.youtube.com/channel/UCWGDvxGuPUH6UCN-GYjgTOw
    Archiwum Newslettera jest dostępne na stronie https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    Jeśli chcesz pomóc w rozwoju Newslettera i otrzymywać jeszcze lepsze treści, wypełnij proszę tę ankietę: https://forms.gle/ZK5Bf2jZoCXjMtaK7

    Pozdrawiam,
    Sebastian

    ---

    Poprzednie numery (archiwum) i zapis e-mail: https://sebastianchudziak.pl/kalejdoskop/
    W skrócie: newsletter/agregator - streszczenia artykułów/filmów/audio, polecenia stron internetowych, podcastów, kanałów YT i innych, aplikacje, ciekawostki, life-hacki. Tematyka związana ze zdrowiem, jakością życia, odżywianiem, produktywnością, psychologią, medycyną, nauką, technologią. Czasami mogą się powtórzyć treści z wykopu, lecz w zmienionej formie.
    Tutaj można obserwować: #kalejdoskop
    Lista do wołania: https://www.wykop.pl/wpis/65057929/newsletter-kalejdoskop-lista-do-wolania-jesli-chce/
    Dodatkowe tagi: #qualitycontent #gruparatowaniapoziomu #wiedza #nauka #produktywnosc #lifehack #zdrowie #jakosczycia

    ---

    Wołam użytkowników, którzy zaplusowali następujący wpis lub komentarz:
    https://www.wykop.pl/wpis/65057929/newsletter-kalejdoskop-lista-do-wolania-jesli-chce/

    pokaż spoiler @Faszozysz, @Aoss, @taraqui, @I_Okrutnik_I, @Mocarz888, @asdfzxcvqwerty, @riptide, @przewaga, @inny_89, @nikodemus, @vomalio, @szukamzguby, @doogroo2, @Suizei
    pokaż całość

    źródło: sebastianchudziak.pl

  •  

    Przyjechałam do domu i od razu mama zaczęła prawić mi kazanie, że powinnam coś zrobić z tym trądzikiem, bo wyglądam okropnie (ten „trądzik” to kilka niedoskonałości, które mi się sporadycznie na brodzie pojawiają) ¯\_(ツ)_/¯
    Szkoda, że tak szybko nie zauważyła symptomów ADHD u mnie, gdy byłam dzieckiem. Chodzenie godzinami w kółko po pokoju ze słuchawkami na uszach i potrzeba bycia w ruchu przez cały czas były przecież takie nieoczywiste, a problemy z nauką rozwiązuje się pasem, to przecież proste.
    Mam o to do niej żal, bo teraz sama muszę się z tym męczyć i wydawać pieniądze na leczenie, bo inaczej nie byłabym w stanie funkcjonować.
    #zalesie #psychiatria #adhd #psychologia
    pokaż całość

  •  

    Kochany psychiatra. Pisze mu na znanylekarz ,,witam prosze o zamiane leków na moklobemid + pregabaline'', wstaje i mam podany kod do e-recepty. (。◕‿‿◕。) Wcześniej brałem buproprion + sulpiryd + alprazolam nadal biore doraźnie w stresowych sytuacjach takich jak teraz, że mi woda z sufitu od sąsiada napierdala. Wziąłem sobie benzo, wytarłem wode ręcznikiem i idę do żabki po monstera czekając na majstrów. (。◕‿‿◕。)

    #psychiatria #fobiaspoleczna #przegryw
    pokaż całość

    źródło: i.gyazo.com

  •  

    Jest mi bardzo ciężko, co chwilę biorę inne leki, co miesiąc mam zmieniane, dodawane, antydepresanty, przeciwpsychotyczne, antylękowe. Trudno mi się mierzyć z depresją psychotyczną, pełzająca, w takim czasie jaki teraz mamy, lęk jest potężny nawet jak zobaczę samo zdjęcie Putina, oby te leki mi wygasły strach, doraźnie dostałem benzo. Przed wojną z kolei miałem krótki czas odpoczynku od lęków i stresu, bo cierpiałem z kolei na silną hipochondrię ale chwilowo się wygasiła. Myślę irracjonalnie, unikam wiadomości, nawet tutaj za bardzo nie wchodzę żeby nie zobaczyć informacji. Tak się nie da żyć, nie da się. Oby teraz nowe leki ugasiły ten pożar w końcu.

    #depresja #zalesie #psychologia #psychiatria
    pokaż całość

  •  

    Ehh żeby mi się chciało wychodzić do ludzi tak bardzo jak mi się nie chce. Czemu inni wychodzą, ciągną do ludzi a ja nie czuje takiej potrzeby?Najlepiej mi samemu ale z zewnątrz czuje ta presję ze trzeba się uspołeczniać. Każde moje wyjście do ludzi jest raczej na sile a nie z przyjemności jak to jest u innych. Czemu tak mam? Da się to zmienić czy zostaje mi zmuszanie się lub odpuszczenie tego shitu?

    #przegryw #spierdolenie #psychologia #psychiatria #spierdolenie #depresja #feels #aspolecznosc
    pokaż całość

  •  

    Poszedłem z trudem do Pani Doktor wyżalić się na swoją psychikę i dostałem od niej zaproszenie do szpitala z którego chyba nie skorzystam. Kilka miesięcy temu, po miesięcznym turnusie, wypisałem się z niego na żądanie, bo miałem dość tego nieowocującego pobytu, niewygodnego łóżka, niesmacznego jedzenia i nudy. Chciałem też wrócić już na studia. Aktualnie moim głównym zajęciem jest leżenie w łóżku i liczenie kalorii, żeby trochę schudnąć nic nie robiąc. Nie mam siły się zmusić do jakichś treningów fizycznych. I tak leci sobie to życie, kiedyś było chyba jakieś troszkę fajniejsze. Te studia i tak ciągnę na siłę, robię absolutne minimum albo czasem i nie. Głupio zrezygnować, bo jestem na czwartym roku i zostały praktycznie same gównoprzedmioty, ale powoli przestaje mieć na nie siłę, no i babci byłoby przykro. Gdybym je rzucił, to i tak nie mam żadnego pomysłu na życie, a tak to przynajmniej złudnie czuję, że robię tiptopy do przodu. Chyba trochę żałuję, że nie wybrałem innego kierunku. Pani Doktor zapytała o to, czy pojawia się zamiar popełnienia samobójstwa, ale to tylko zwykła rezygnacja. Najchętniej bym sobie wziął i umarł.

    Cześ Wykop, witam ponownie.

    #psychiatria #depresja #borderline
    pokaż całość

  •  

    moja egzystencja jest całkowicie bezcelowa i pozbawiona sensu, pomimo prób nadania go czemukolwiek, tym samym odczuwam dokładnie zerowy poziom satysfakcji i przyjemności :) chciałbym chociaż tworzyć jakąś sztukę, najlepiej rysować, ale moje umiejętności w tym temacie są na poziomie chomika
    miłego dnia
    #depresja #przegryw #psychiatria

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam takie traumy, poczucie wstydu, fobię społeczną, cielesne zaburzenie dysmorficzne że dalej nie umówiłem się na wizytę do psychiatry, zwlekam wiele lat, miałem to zrobić tydzień temu... Muszę iść do sklepu po jedzenie, panicznie się boję, po prostu chciałbym pelerynę niewidkę albo leki od psychiatry, wpadam w panikę gdy na ulicy ktoś koło mnie przechodzi, jak widzę kogoś w oddali to zaczyna się negatywna fala emocji, tortury psychiczne. Była zima, to chodziłem wieczorem, było wszędzie ciemno, do tego maski, teraz jest tragedia, sklep do 22 a ludzi o 20-21 dalej pełno, i nie jest ciemno. W głowie kłebią się negatywne myśli. Receptomaty odrzucają wnioski, przez brak aktualnych badań, jakiegoś potwierdzenia, to wszystko jest takie chujowe.

    #depresja #psychiatria #przegryw #spierdolina #samobojstwo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #627676f52b9781a9a24b1d96
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      OP: > raczej u ciebie cud jest potrzebny bo ty sam siebie próbujesz wyeliminować z życia. Tobie potrzebny jest szpital psychiatryczny a nie kontakt przez e-mail.

      @sberatel: to idź w takim stanie do szpitala w którym śpisz razem z 10 innymi pacjentami, a nie czekaj ty nie wiesz co to za stan, i co to za sytuacja.
      Idź do szpitala w którym >95% czasu to czas zmarnowany na leżeniu w łóżku, w miejscu którego nie lubisz.
      Idź do szpitala, czy terapię bez leku dzięki któremu możesz poczuć że dasz radę.
      Idź pisać te farmazony gdzie indziej.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Organizm i ciało mi się sprzeciwia i powili odmawia posłuszeństwa i nie chce już chodzić na nadgodziny a mimo to i tak się zmuszam te dwa razy w miesiącu,żeby je robić i zarobić
    Codziennie boli już kręgosłup i nadgarstki razem z nogami
    Czuje się wymęczony totalnie i codziennie się zmuszam,żby przyjść do pracy…wstać z łóżka i iść zarabiać
    Wolnę biorę tylko ja mam wyjazd do lekarza albo coś do załatwienia
    Od prawie dwóch lat wziąłem może z max 5 razy urlop sam z siebie,żeby odpocząć a tak nie biorę urlopu
    Z domu czekam do pracy,żeby nie myśleć o niczym i nie chce wracać do domu,bo odkąd pamietam przez to co się w nim kiedyś działo wobec mnie,źle się w nim czuje
    Jak są weekendy to nie wiem co mam ze sobą zrobić i chodzę z kąta w kąt
    Trochę jak piosenkarz,który całe życie jest w trasie i jak przyjeżdża do domu, to nie może sobie znaleźć miejsca i zajęcia
    Od 2 lat praca stała się moim życiem, moją codziennością i jedynym zajęciem i zajęciem czasu…
    Nie mam i nie miałem nigdy żadnych znajomych,bo nikt mnie nigdy nie lubił odkąd pamietam ani nie mam pasji czy hobby
    Jestem po ludzku fizycznie i psychicznie zmęczony tą pracą…
    Nie mam ochoty juz do niej chodzić a wszyscy wkoło tylko popędzają szybciej szybciej więcej więcej dalej dalej,bo nie ma czasu i tak codzień…
    Nie dożyje nawet tej emerytury,która by na mnie czekała za te 44 lata, z resztą jaka to emerytura
    Chyba tylko wegetacja za 800-900zł…
    Niepotrzebnie się rodziłem. Nie mam nic z tego życia
    Zazdroszczę innym,którzy większość czasu spędzają na uprawianiu pasji czy hobby i to inni na nich pracują albo pracują po 3-4h dziennie a reszta czasu z życia jest ich
    Też chciałbym zarabiać 10-15k i moc wydawać pieniądze na co chce i nie żyć mentalnością robaka,który jest nic nie warty i do końca życia będzie tyrał na kogoś i calutkie życie poświęci na prace patrząc jak inni w jego wieku korzystają całe życie z życia,bo po to się je w końcu ma
    By z niego korzystać,ale w moim przypadku to chyba mnie nie dotyczy

    #pracbaza #zalesie #depresja #niebieskiepaski #rozowepaski #gorzkiezale #smutek #samotnosc #zal #polska #januszex #praca #psychiatria #feels
    pokaż całość

    •  

      @xydeN- zadaj sobie pytanie czy żyjesz dla pracy czy pracujesz aby "żyć". Mimo wszystko są możliwości znalezienia innej pracy nawet jeśli ma się to wiązać z biedą. Ale lepiej być biednym i zdrowszym niż... w sumie biednym i bez zdrowia xd

      Mimo wszystko z tym poczuciem wartości i chęci do innych rzeczy to rozumiem. Wygląda to podobnie do przyzwyczajenia się np. Do szkoły i stresu gdy się ją zmienia plus np matury tak jak teraz dzieciaki mieli.
      Albo myśli i chęci przed treningiem myśląc o tym że trzeba dobrze a jest strach że się nie zrobi ile by się chciało I się zwleka.

      Przyzwyczajenie i rutyna to straszne kurwy są. Ale jednak trzeba robić I nie skupiać się na tych silnych chęciach stagnacji i pasywności. Górolotnie można powiedzieć że w bólu tworzy się szczęście. Aby dobrze się czuć i wyglądać trzeba dużo się zmuszać i przechodzić przez ból wysiłku fizycznego i psychicznego. Aby mieć wykształcenie i się czuć dobrze z dyplomem trzeba dużo się zmuszać do nauki nawet jeśli to nasz "konik".

      A siedzenie w marazmie jest może nie kuszące jak się o tym mysli ale wciągające jak się już w tym siedzi i nie wie się co ze sobą zrobić a chciałoby się zrobić ale nie wie jak i z drugiej strony się nie chce realnie podjąć działań.

      A trzeba po prostu cokolwiek i małymi krokami. Bez wielkich planów ale z dążeniem do zmian. Jak się codziennie próbuje coś zmienić i zrobić chociaż małego w tym kierunku to czuje się lepiej niż nie robiąc nic myśląc o świecie który nie istnieje w którym chciałoby się i się coś osiąga.

      Można narzekać ale jeśli się coś z tym robi choćby minimalnego. Ale jeśli się tylko narzeka że chciałoby się coś zmienić to jednak nie można oczekiwać wsparcia nawet pisząc rzeczy w necie. Np na tagu przegryw jak wiele osób.

      Rozpisałem się więc lepiej skończę bo już rozlazły temat się zrobił i trochę bez sensu o niczym xd
      pokaż całość

    •  

      @xydeN- jeśli nie trzyma cię nic w Polsce (tj. znajomi, związek, rodzina) to jedź za granicę (Holandia, UK, Niemcy jeśli znasz niemiecki).
      Pracując w gówno robocie zapierdol będziesz miał mniejszy albo podobny jak teraz, a pieniędzy 4x tyle.
      Sądzę że zmiana otoczenia może Ci pomóc.
      Nawet jak zdecydujesz po czasie wrócić, to wyjazd może sprawić, że zaczniesz doceniać drobne rzeczy których brakowało za granicą. pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Boje się być sobą, nawet nie wiem kim tak naprawdę jestem. Przez całe życie porównuje się do innych i ciagle komuś czegoś zazdroszczę. Nie mam własnej tożsamości. That’s over.

    #przegryw #depresja #zaburzeniaosobowosci #zaburzeniaodzywiania #psychologia #psychiatria #psycholog #psychoterapia #spierdolenie pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Gdyby ktoś mnie zapytał czy w razie wybuchu #wojna poszedł bym do walki za Polskę, moja odpowiedź brzmi absolutnie nie. Gdyby ktoś mnie zatrzymał, dał broń i kazał walczyć za ojczyznę, poszedłbym do najbliższego lasu, odpalił tutorial na youtube jak się strzela z broni palnej i wycelował sobie w głowę. Ten kraj to dno i kilometr mułu. Zaczynając od służby zdrowia, jeśli miałeś pecha i zachorowałeś to o ile nie jesteś bogaty to lepiej rezerwuj sobie kwaterę na cmentarzu, bo nikt w tym kraju ci nie pomoże. Od kilku lat "leczę się" na NFZ z powodu licznych zaburzeń psychicznych. Jedyne co te śmieszne konowały potrafią zrobić to wypisywać na chybił trafił jakieś śmieszne leki, które albo zadziałają albo nie.Ja mówię że chętnie poddałbym się eutanazji gdyby była taka możliwość, to w odpowiedzi usłyszałem że mam myśleć pozytywnie. Poza tym w CAŁYM województwie nikt nawet nie jest w stanie mnie zdiagnozować, bo nikt nie ma do tego odpowiednich narzędzi. Nic na to nie poradzę że rodzice mieli mnie w dupie jak byłem mały i mimo że coś ewidentnie było ze mną nie tak, nie zrobili nic żeby mi pomóc. Wszyscy srają przed POTĘŻNYM covidem, a tymczasem ta straszna choroba w 2020 roku nie była nawet w TOP 5 przyczyn zgonów w Polsce. Kolejna sprawa to kwestia pracy. W tym kraju jak nie masz pracy to wszyscy patrzą na ciebie jakbyś był Tedem Bundym. Jak to młody chłop to musi pracować. Fajnie że psychiatra mi powiedział że nie wyobraża sobie jak mam niby iść do pracy jak nie umiem z nim utrzymać kontaktu wzrokowego. Z urzędu pracy wyrzucili mnie bo stwierdzili że za długo byłem na L4, aha czyli rozumiem że jak ktoś jest leniem i patusem to może być tam zarejestrowany latami i nic mu nie zrobią, a jak ktoś naprawdę jest chory i potrzebuje pomocy to niech umiera. Mógłbym jeszcze więcej napisać, ale myślę że tyle wystarczy żeby podsumować to żałosne państwo. Na koniec chciałbym dodać że ten wpis dodałbym ze swojego konta, ale upośledzona moderacja stwierdziła że jestem botem i zablokowała mi trzyletnie konto.

    #przegryw #psychiatria #neet #wykop

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #62722afbad261bf67469b52b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: karmelkowa
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    Mirki udało się. Dwa dni nie spałem prawie całą noc i ryczałem po nocy i miałem mega mega ból egzystencjalny.
    Pierwsza taka załamka od lekko ponad 3 tygodni, kiedy ostatni raz miałem tak z kilkanaście dni.
    Przez dwa dni nie wychodziłem z łóżka i zmieszałem się do jedzenia
    Dzisiaj wstałem i zjadłem obiad i nawet się ogoliłem co jest hitem i ubrałem się w normalne ciuchy.
    Teraz tylko czekać drugi miesiąc na pierwsze umownie się do psychiatry i zaczęcie leczenia po latach męczenia się z tą suką.
    Skubana chwyciła i gryzie od lat i nie chce puścić…

    #depresja #chorobypsychiczne #psychiatria #zalesie i trochę #chwalesie bo jednak mały plusik jest
    pokaż całość

  •  

    Chciałabym bardzo by na następnej wizycie psychiatra zwrócił większą uwagę na mój problem derealizacji: po prostu bardzo boję się żyć I umrzeć. Te dwa stany przerażają mnie po równi, kiedy sobie uświadamiam, a to dzieje się raz na dzień, że ja ŻYJĘ, ze czas płynie, a potem UMRĘ, wtedy wpadam w stan trudny do opisania. Czuję nieposkromiony niepkoj i lęk, bo moje życie nic nie znaczy, jestem mikroskopijnym pyłem. Czas w którym mnie nie było i ten po mojej śmierci jest nieskończenie większy od czasu trwania mojego życia.
    Niebieski mówi, że powinnam cieszyć się życiem, że śmierć jeszcze nawet nie jest blisko. Ale to nie prawda, gdy myślę o śmierci, to jakoś od razu operuje na większych liczbach. Mam prawie 24 lata, czyli przeżyłam już 1/3 mojego życia, przeżyłam bardzo dużo, a czas płynął bardzo szybko, więc za kilka sekund będę już martwa. Tak bardzo boję się śmierci, bo nie będzie mnie, nie będzie moich wspomnień, a to one mnie tworzą. Jednocześnie boję się żyć i ciężko mi żyć, cierpię na depresję, więc odczuwam moje życie jako średnio jakościowe, a co gorsza doprowadzi mnie ono do śmierci.
    Nie mogę w to uwierzyć, że życie jest wartością skończoną. Ja umrę i bardzo mnie to smuci, niebieski mówi, że jak boję się śmierci, to dobrze bo nigdy nie popełnię samobójstwa. Ale poblem leży w tym, że nie widzę innej opcji niż zabić się samodzielnie, chciałabym przejąć kontrole nad moją śmiercią: życie jest tak krótkie, że przedwczesny o 50 lat zgon nic nie znaczy w skali istnienia wszechświata. Muszę się kiedyś zabić, bo chyba lepiej byłoby mi podjąć tę decyzję samemu niż patrzeć jak czas upływa.
    Ech, do tego nie wierzę w Boga, bo nie potrafię uwierzyć. Lew Tołstoj, którego ostatnio czytam namiętnie ma wiele opowiadań i książek o tematyce śmierci, a raczej o zaakceptowaniu tego, że człowiek umiera, ale nie pociesza mnie twórczość Tołstoja, ponieważ według niego jedyną radą na tego typu lęki jest żarliwa wiara w Boga.
    Ech, bardzo chaotyczny wpis.
    Co jeśli jest tak, że właśnie wszyscy umieramy w tej chwili? A czas tak zwolnił, że obecnie przeżywamy ten moment, w którym całe życie przelatuje nam przed oczami.
    — Lemon, Fullmoon

    #depresja #psychiatria #feels #smierc
    pokaż całość

    •  

      @poorepsilon: @czornaptaszyna: Witam w klubie mam tak samo , po terapii , i dzięki lekarstwom . Już nie mam tak silnego tego uczucia. Ale pamiętam jak ono mnie blokowało że aż ciężko było mi się za coś zabrać. Trochę boli mnie teraz że nie wykorzystywałem życia na maxa i okazji jakich miałem z powodu lęków. I jak o wiele bardziej bym je wykorzystał gdybym się czuł tak jak teraz. Ale na to już nic nie poradzę teraz za to staram się jak najbardziej wykorzystywać życie i go nie marnować . Jedynie czasem mi się nadal przypomina przeszłość i te momenty nie wykorzystane ale trudno już tego nie cofnę zostało mi jedynie skupić się na przyszłości. A i depresja oraz lęki są z sobą często powiązane. pokaż całość

    •  

      @poorepsilon: miałem podobnie wiele lat temu, na początku gimnazjum. Zrozumiałem, że był to początek u mnie choroby afektywnej dwubiegunowej afektywnej - pierwszy stan czyli epizod depresyjny trwający aż miesiąc lub ponad miesiąc. Przeszło samo z siebie

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Każda rodzina ma swoją toksynę. Jeżeli masz to szczęście, że wychowałeś się w normalnej rodzinie, to masz to nieszczęście, że jeszcze nie poznałeś waszej toksyny lub toksyn. Problem jest zazwyczaj rozpoznawany przez dzieci, a przenoszony potem na wnuków, jeśli w odpowiednim czasie nie uda się toksyny wyeliminować lub chociaż ograniczyć jej wpływ na funkcjonowanie rodziny. Czym są domowe toksyny? To np. kłamstwo, skłonność do obwiniania, mania wyższości, mania niższości, brak ambicji, wybujała ambicja, agresja, bicie, poniżanie, ciągłe czepianie się o wszystko, nieobecność emocjonalna itd. Niestety bardzo często osoba od zawsze wystawiona na działanie toksyny, nawet nie wie, że nie jest to normalne.

    #oswiadczenie #psychologia #rodzina #zdrowiepsychiczne #psychiatria #dzieci
    pokaż całość

    źródło: cdn2.psychologytoday.com

  •  

    Psychiatra odnosi się do mnie tak jakby niepoważnie i kwituje moje wywody uśmieszkiem. Odpowiada ironicznie i opowiada swoje historie które są nie na temat. Rozmowa o wojsku , WKU i komisji, a ten mi wyskakuje o nastolatkach pałowanych na protestach anty-aborcyjnych. (??? XDDDDDDDD) Jedyny konstruktywny schemat rozmowy to gdy pyta się czy brałem już kiedyś leki na coś np. na uspokojenie i ja mu wymieniam, a on pozwala sobie wybrać. Pytam się czy mówić komisji wojskowej, że jestem na benzo podczas wykonywanych badań, a ten robi dziwną minę i cyrkowym głosem śmieszka mówi ,, Ależ oczywiście powiedz PANIE DOKTORZE JA TO PRZED TYM BADANIEM 6 XANAXÓW WYWALIŁEM HEHE'' i znowu mówi to ironicznym głosem. Leczę się na lęk uogólniony i fobie społeczną i cały czas zastanawiam się czy ten psychiatra jest dobry bo to mój pierwszy w Polsce i dziwnie się zachowuje. Chłop łapie odklejki większe niż ja, a do tego bredzi nie na temat.

    #psychiatria #przegryw #fobiaspoleczna #depresja
    pokaż całość

    źródło: images-cdn.9gag.com

  •  

    wydałem w tym miesiącu 550 pln na psychiatre

    1 sesja ,,netflix and chill'' oskarka z julką ma większą wartość terapeutyczną niż to gówno, a koszt wynosi 29 zł za netflixowy abonament

    to są te detale

    #przegryw #psychiatria #blackpill

    źródło: wykop.pl

    •  

      @chlopak_z_blokow: >nie chciałem brac leków ssri, które są refundowane

      płacze bo wydaje tyle pieniędzy na ndri

      nawet nie wiesz jakby te leki na ciebie działały, ale nie chciałeś brac leków na refundację to co miał ci zaproponować? mogles się chociaż snri chwycić to byś nie płakał teraz

    •  

      @lukija: ?? Nie mam ubezpieczenia na nfz bo dopiero do polski przyjechałem po 8 latach i nie otworzyłem jeszcze działalności gospodarczej więc chodzę prywatnie bo nie mam ubezpieczenia. Ssri przerobiłem 4 we francji i wiem jak na mnie działają. Więcej nie chce bo czuje się na nich gorzej niż normalnie i mam multum skutków ubocznych. Co bym chciał? Połącznie buprionu i selegliny które stosuje się na depresje w USA, ale u nas seleglina występuje jako lek na Parkinsona i na 90 % mi jej nie da jak zobaczy w systemie, ale spróbuję i się zapytam bo benzo wypisał mi bez problemu. A jak tego nie będzie chciał wypisać to chciałbym metylofenidat skoro już mam lecieć na NDRI bo on bardziej oddziałuje na dopamine niż takie 300 mg buproprionu który koncentruje się na noradrenalinie, a wpływ na dopamine ma niewielki, ale to też jest zastosowanie off label więc też nie wiem czy mi to przepisze. pokaż całość

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    Ostatecznie foliarze, na końcu drogi do foliarstwa, są z grubsza jednakowi . Wszystkich można w skrócie opisać jako ludzi, którzy w okół siebie nadmuchali bańkę , która stopniowo zaczęła odgradzać ich od rzeczywistości , aż w końcu wewnątrz tej banki rzeczywistość zaczęła żyć swoim życiem - tzn. życiem na ich modłę i na ich warunkach. Oczywiście wymiary samej bańki , jej wielkość , grubość tych ścian , bywają różne , tak różne jak różny bywa stopień foliarstwa danego delikwenta , ale wszytko z grubsza to samo . Nudy .
    Najciekawszy natomiast jest zawsze początek drogi foliarza , to zazwyczaj bywa unikatowe . Dlatego gdy już trafię na jakiegoś i wchłonę jego wysryw , lubię czasem wziąć go jak eksponat do ręki i z czystej dziecięcej ciekawości spróbować wyobrazić sobie co mogło spowodować , że spadł z rowerka .
    Przykładowo tutaj można śmiało powiedzieć ,że akcja musiała zacząć się już na etapie dzieciństwa. Prawdopodobnie jakaś trauma , przez którą dziewczynka zaczęła otaczać się książkami lub bajkami i żyć w ich świcie . Ta wzmianka ,że dobro i zło istnieje ... i pierdolenie o baśniowych stworach ...taa tam definitywnie musiało byc jednak więcej złego niż dobrego. Czasem mimo wszystko , staram się pamiętać ,że foliarstwo to bardzo często efekt urazów psychicznych z dzieciństwa, a mówiąc wprost : patoli rodziców takiego dziecka .

    #codziennyfoliarz

    #bekazfoliarzy #foliarze #szury #bekazszurow #psychologia #psychiatria
    pokaż całość

    źródło: FB_IMG_1651092440813.jpg

    •  

      @WyzionietyDuch: Skłonność do nietypowych wierzeń, myślenia paranoicznego i spiskowego pojawia się na przykład w osobowości schizotypowej. To około 3-4% populacji. Przyczyny powstawania to zaniedbanie emocjonalne w okresie wczesnego dzieciństwa plus czynniki dziedziczne, na przykład wysoki poziom neurotyzmu, jednego z pięciu najważniejszych czynników osobowości, którego nasilenie w 50% zależy od rodziców. Taka osoba jest nieufna do społeczeństwa, zapełnia sobie lęki myśleniem magicznym i przesądnymi działaniami, łatwo wierzy w spiskowe wyjaśnienia czemu na świecie jest nie tak jak powinno. Często ubiera się nietypowo i ma niejasny sposób wypowiadania, lubi metafory i czasem gubi wątek po rozpoczęciu jakiejś bardzo rozbudowanej analogii; może w trakcie rozmowy nagle zmienić ton lub przerwać, bo wierzy w telepatię i miała przeczucie, że źle ją oceniasz. Lęk przed oceną i poczucie, że reszta świata jest inna i ich nie rozumie powoduje, że schizotypowi nie są zbyt towarzyscy i z czasem zaczynają się izolować. Osoby o złym funkcjonowaniu, niesamodzielne i długo utrzymujące izolację, zaczynają wpadać w nerwice i fobie; zwykle dopiero wtedy udają się po pomoc psychologiczną lub są do tego nakłaniane przez rodzinę. Przy braku leczenia częstym powikłaniem jest ostatecznie pełnoobjawowa schizofrenia na którą zapada 20%. pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #psychiatria

0:0,0:3,0:0,0:0,0:3,0:1,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:2,1:3,0:0

Archiwum tagów