•  

    @arsenalista: Rozdział I..

    Tytuł - Stuleja, który miał marzenia..

    Oto i początek mojej historii.. Kilka osób wyraziło zainteresowanie.. także postanowiłem, że się tym podzielę.

    Od samego początku byłem nieśmiały. Wychowałem się bez ojca, z tego tytułu miałem pewne kompleksy już w podstawówce. Zawsze byłem emocjonalny i uczuciowy, w dodatku stresowałem się podczas rozmów z dziewczynami. Tak minęła mi podstawówa. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że mam spory problem.

    Problemy zaczęły się w gimnazjum. Wpadłem w nałóg palenia blanta, był to mniej więcej dwuletni okres w trakcie którego potrafiłem skurwić się nawet ze 3 razy dziennie. Nie wiem czy wiecie, ale blant jest destrukcyjny - szczególnie dla osób, które są nieśmiałe i lubią pomyśleć o swojej własnej osobie. Ja lubię rozkminiać.. Wiecie jakie jazdy robił mi blant? Przykład:
    Zjarałem się, wracam do domu ze swoją fobią społeczną i już 20 metrów po odejściu wpierdalam sobie, że się ze mnie śmieją.
    W domu mam omamy słuchowe, słyszę ich głosy jak się ze mnie śmieją. Czerwony ze złości i wstydu, mimo, że tak naprawdę nic się nie stało..
    I tego typu akcje.. to był standard.

    Gimbazę spędziłem na jaraniu i udupianiu swojej własnej osobowości. Miałem jednego przyjaciela, który z czasem znalazł nowe towarzystwo i zostawił mnie na lodzie. Zostałem sam ze swoim nałogiem i słabościami. Mój "przyjaciel" przestał odbierać telefony, zaczął udawać, że mnie nie zna.

    Postanowiłem, że czas najwyższy by coś z sobą zrobić. W międzyczasie wpierdoliłem rok szkoły średniej. Heroicznym wysiłkiem udało mi się znaleźć nową szkołę i przetrwać najtrudniejszy okres. W tym czasie spróbowałem nawet wyjazdu zagranicę w celach zarobkowych - to jedno z moich najbrutalniejszych wspomnień - przez 2 tygodnie do nikogo się nie odzywałem, żyłem z cebulakami w baraku i płakałem w poduszkę, być może opiszę to innym razem.

    Teraz zabawne - szukając recepty na swoje egzystencjonalne problemy, trafiłem na forum PUA, a moim mentorem został znany w niektórych kręgach Uncle Uwo.

    Przeczytałem kilka książek Uncle'a, robiłem wszystko, by żyć według jego filozofii.. Tak naprawdę wcale jej nie rozumiałem. Wielkimi krokami zbliżał się najbardziej intensywny czas mego życia, a ja nic nie potrafiłem zrobić.

    Kolejna część wkrótce. Dziś nie mam kreatywności na dobrym levelu, dlatego tylko krótki wstęp. Tak czy inaczej, jak mówiłem, będą prawdziwe historie.

    Wołam kilka osób które wyraziły chęć słuchania:

    @Zuchwaly_Pstronk, Sancho_Pansa, Jurodiwy, bebeto39, JamesikR , duraven, maze, flann, goldrush255, Nekron , Stadler, WspanialyCzlowiek , Xivid, mlg20, plawio

    #tfwnogf, #psychilogia, #przegryw
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów