•  

    Dla fanów J B Petersona, przejrzałem jego AMA na #reddit i stwierdziłem że podrzucę parę ciekawych według mnie odpowiedzi. Pozwoliłem sobie część przetłumaczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Doktorze Peterson, jak wielu znajduję Twoją analizę kreacji mitów fascynującą. Czy masz może podobne spostrzeżenia na temat mitów ostatnich czasów typu objawienia? Dziękuję.

    JBP: Objawienia to, w mojej opinii, sprawozdanie z pierwszej ręki doświadczeń z grzybami halucynogennymi.

    Czy mówisz to z doświadczenia jako kogoś kto eksperymentował z grzybami halucynogennymi (lub innymi psychodelikami)?
    Czy mistyczny psychodeliczny trip może być pokrewny do "schodzenia" w chaos/nieznane z potencjałem znalezienia prawdy i wyjścia po drugiej stronie w miejsce wyższego porządku?


    JBP: To nie jest pokrewne do tego. To jest dokładnie to.

    pokaż spoiler wybaczcie za jakość tłumaczeń, mam nadzieje że zrozumiałe.


    #filozofia #jordanpeterson #ligamozgow #nauka #psychodeliki #ciekawostki #weganizm
    pokaż całość

    źródło: ciekawostka.PNG

  •  

    LSD złagodzi lęk przed umieraniem?

    Wyniki pierwszego badania klinicznego w stosowaniu przez ponad 40 lat terapeutycznego LSD (dietyloamid kwasu lizergowego) zostały opublikowane marcowym wydaniu czasopisma medycznego „Journal of Nervous and Mental Disease”. Testy wykazały, że LSD może znacznie zmniejszyć niepokój wśród osób, których życie wkrótce dobiegnie końca i pomaga im pogodzić się z tym faktem.

    Szwajcarski psychiatra Peter Gasser wraz z ekipą przeprowadzili podwójnie ślepą próbę, kontrolowaną przez placebo. Badacze zostali zasponsorowani przez organizację non-profit Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies (MAPS), dzięki czemu mogli prześledzić zachowania 12 osób u schyłku życia i zaoferować im sesje psychoterapeutyczne wspomagane LSD. W swoim raporcie Gasser podsumował, że u podmiotów badań lęk i niepokój zmniejszył się i taki pozostał.

    Badania pokazują, że psychodeliki mają ogromny potencjał jako leki mogące pomóc zaakceptować śmierć i ułatwić proces umierania.

    Ostatnie słowa Aldousa Huxleya – cenionego pisarza i filozofa brzmiały „100 mikrogramów LSD, i.m.” [i.m.– domięśniowo – red.]. Żona Huxleya, Laura, postąpiła zgodnie z jego życzeniem i autor Nowego Wspaniałego Świata, z magicznymi cząsteczkami doktora Alberta Hofmanna w swoich synapsach, przestąpił próg życia i śmierci – udał się w stronę Białego Światła.

    Inspiracją do ostatniej podróży byli dla Huxleya pionierzy naukowych rozważań nad LSD, prowadzący swoje badania z terminalnie chorymi ludźmi. Jednakże związek pomiędzy doświadczeniem psychodelicznym, a doświadczeniem umierania, śmierci i powtórnych narodzin jest niemal tak stary, jak ludzkość.

    Jedne z najbardziej cennych i obiecujących badań, jakie zostały przeprowadzone na polu psychiatrii i neurologii z użyciem narkotyków psychodelicznych, to badania w dziedzinie pomocy śmiertelnie chorym. Przykładem są badania czeskiego psychiatry – Stanislava Grofa i jego kolegów ze Spring Grove State Hospital w Baltimore nad terminalnie chorymi, dostarczające nam przekonujących dowodów na to, że doświadczenie psychodeliczne może być bardzo korzystne dla ludzi w końcowych etapach ich życia.

    Pracując w latach 1967-1972 z nieuleczalnie chorymi na raka pokazali oni światu, że terapia LSD połączona z psychoterapią może złagodzić objawy depresji, napięcia, niepokoju, uregulować rozstrojony sen, usunąć u chorego uczucie odsunięcia się od świata, a nawet uśmierzyć ból odporny nawet na ciężkie leki opioidowe. Niebagatelne znacznie ma również fakt, że LSD poprawia komunikację pomiędzy chorymi, a ich bliskimi.

    Biorąc pod uwagę fakt, że strach przed śmiercią i umieraniem jest najbardziej powszechnym ze wszystkich ludzkich doświadczeń, że śmierć bliskich powoduje więcej cierpienia, niż cokolwiek innego, oraz, że śmierć wydaje się być nieuniknioną, naturalną koniecznością, może być dobrym pomysłem zwrócenie uwagi na to, czego naukowcy dowiedzieli się o tym, jak psychodeliki mogą pomóc nam ułatwić proces umierania.

    Tybetańska Księga Umarłych – religijny podręcznik o tym, jak poruszać się w przestrzeni poza ciałem, czytany umierającym buddyjskim mnichom, również znany jest ze swojego niesamowitego związku z doświadczeniem psychodelicznym. W istocie, pierwszy podręcznik podróży z użyciem LSD –Doświadczenie psychodeliczne – oparty jest na interpretacji Tybetańskiej Księgi Umarłych dokonanej przez psychologów: Timothy’ego Leary’ego, Richarda Alperta (Ram Dass) i Ralpha Metznera.

    Wielu ludzi wierzy, że doświadczenie psychodeliczne nie tylko daje nam wgląd w to, co dzieje się tuż po śmierci, ale także faktycznie do pewnego stopnia modeluje lub symuluje życie po śmierci.

    Badania psychiatry, Ricka Strassmana, przeprowadzone na Uniwersytecie Nowego Meksyku z użyciem potężnego narkotyku psychodelicznego – DMT (występującego również naturalnie w ludzkim mózgu), oraz prace lekarza Karla Jansena z dysocjacyjnym psychodelikiem – ketaminą, mogą przedstawiać dowody na pewnego rodzaju biochemiczne i psychologiczne zmiany zachodzące w ludzkim mózgu w momencie śmierci.

    Narkotyki te mogą symulować pewne ważne cechy doświadczenia bliskiego śmierci. Kiedy zapytałem Ricka Strassmana, jakie jest jego zdanie na temat związku DMT z doświadczeniem śmierci, odpowiedział: – Sądzę, że poziom DMT podczas śmierci wzrasta w związku ze stresem spowodowanym umieraniem i pośredniczy w występowaniu niektórych psychodelicznych aspektów tego stanu.

    Kiedy jeden z późniejszych badaczy LSD, Timothy Leary, dowiedział się, że umiera na raka, stwierdził, że „jest podekscytowany i pozytywnie wstrząśnięty faktem, że rozpoczął obcowanie z największą tajemnicą ludzkiego życia”. Leary spędził ostatni rok swojego życia na świętowaniu jego doświadczaniu w doskonałym humorze, mimo swojej śmiertelnej choroby.

    Jednakże, pomijając nawet ukrytą w nas tajemniczą, metafizyczną prawdę dotyczącą ostatecznego źródła świadomości, sam proces umierania wydaje się być złagodzony doświadczeniem psychodelicznym. Tak więc wszyscy możemy być wdzięczni za to współczesnej medycynie i cieszyć się, że powróciła ona do tych obiecujących metod terapii. Obecnie prowadzone są badania mające ukazać, jak LSD i psylocybina (psychoaktywny alkaloid „magicznych grzybów”) mogą pomóc osobom w zaawansowanym stadium raka, czy śmiertelnie chorym.

    Filozof Ram Dass, spytany, czy jest coś, czego psychodeliki mogą nas nauczyć na temat śmierci, odpowiada: – Tak, bez wątpienia. Przypomina mi się jeden cytat z pracy Erika Katsa pracującego w latach sześćdziesiątych na Uniwersytecie Chicago. Pochodzi on od umierającej na raka pielęgniarki, która zażyła LSD: Wiem, że umieram na tę śmiertelną chorobę, ale spójrz na piękno Wszechświata.„.

    Powszechnie uważa się, że psychodeliki dodają coś od siebie żeby wywołać określone stany – zwiększają aktywność, dorzucają halucynacje, poszerzają świadomość itp. Natomiast naukowcy zbadali ludzi pod wpływem psylocybiny i okazało się, że ten związek chemiczny zmniejsza aktywność w niektórych obszarach mózgu. Zredukowanie aktywności prowadzi do wpływu narkotyku na procesy poznawcze i pamięć. Psychodeliki, a w szczególności psylocybina, są swoistym reduktorem „szumu” ludzkiego umysłu.

    Zanim zostało zdelegalizowane, terapeuci eksperymentowali z MDMA już od lat siedemdziesiątych minionego wieku, gdy starali się zwalczyć umiarkowaną depresję i niepokój wśród ich dorosłych pacjentów. Imprezy rave rozpowszechniły MDMA i zwróciły tym samym uwagę władz, przez co w 1985 roku środek został zakazany w Stanach Zjednoczonych. Jednakże badania wspomnianej wcześniej MAPS były kontynuowane i wykazały pozytywne efekty dla potencjonalnego zastosowania MDMA jako leku terapeutycznego. Różne badania statystyczne i kliniczne potwierdziły skuteczność narkotyku w leczeniu stresu pourazowego m. in. u weteranów wojskowych. Jednym z przykładów jest badanie kliniczne przeprowadzone przez Michaela Mithoefera, który prowadził psychoterapię wspomaganą MDMA w leczeniu przewlekłego zespołu stresu urazowego. Studium z 2009 roku zaoferowało wiarygodne wytłumaczenie skuteczności MDMA w leczeniu stresu pourazowego. U 15 zdrowych osób MDMA wywołało uwolnienie oksytocyny – hormonu związanego z uczuciem miłości i współczucia. Organizacja MAPS otrzymała niedawno zgodę rządu na badanie potencjału MDMA w leczeniu lęku społecznego wśród dorosłych z autyzmem.

    #alternatywne
    #psychodeliki
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Powszechnie uważa się, że psychodeliki dodają coś od siebie żeby wywołać określone stany – zwiększają aktywność, dorzucają halucynacje, poszerzają świadomość itp. Natomiast naukowcy zbadali ludzi pod wpływem psylocybiny i okazało się, że ten związek chemiczny zmniejsza aktywność w niektórych obszarach mózgu. Zredukowanie aktywności prowadzi do wpływu narkotyku na procesy poznawcze i pamięć. Psychodeliki, a w szczególności psylocybina, są swoistym reduktorem „szumu” ludzkiego umysłu.

      @unknown_stranger: Rozwinę trochę ten fragment, ponieważ jest to prawda, ale nie do końca ;)

      Jako ilustrację wklejam ten wykres: http://score.addicaid.com/wp-content/uploads/2014/11/human-brain-on-psychedelic-drugs-Score-Addicaid-e1415067172853.jpg
      Ma on pokazywać liczbę połączeń między różnymi obszarami mózgu akurat po psylocybinie, ale podobnie działają też inne psychodeliki.

      Otóż to co zaskakuje większość osób (a przynajmniej mnie), to fakt, że liczba połączeń (poziom aktywności mózgu) na obu obrazkach jest zbliżona. Różnica polega na ukierunkowaniu tych połączeń.

      "Na trzeźwo" w mózgu działa struktura zwana siecią trybu podstawowego (default mode network). Ta sieć, to właśnie pewne podstawowe "autostrady" informacyjne między określonymi obszarami mózgu.
      Psychodeliki wpływają na zmniejszenie aktywności DMN, a przez to aktywność mózgu, jak widać na obrazku, przenosi się na inne, nie używane na co dzień obszary.

      Zatem rzeczywiście jak piszą w artykule wklejonym przez @unknown_stranger (chyba, że to Ty jesteś autorem, to sorry) pewnym obszarom mózgu, psychodeliki zmniejszają aktywność, ale równocześnie zwiększają innym. Normalna sieć połączeń ulega chwilowej rozsypce i mózg tworzy różne inne, niespotykane normalnie zestawy połączeń.

      A co do wpływu długofalowego, to te chwilowe połączenia, "przecierają szlaki". Po ustaniu działania psychodelików, sieć podstawowa znów staje się aktywna, ale pewne zaistniałe już wcześniej relacje, dużo łatwiej odtworzyć. Mózg zaczyna więc korzystać częściej z takich nowych ścieżek, niż zanim w ogóle się pojawiły. Stąd pewne zmiany w zachowaniu, postrzeganiu rzeczywistości czy sposobie myślenia u osób, które przeżyły doświadczenie psychodeliczne.
      Ale ten ostatni akapit, to tylko moje gdybanie - nie mam żadnych materiałów czy źródeł, które by to potwierdziły, choć wydaje mi się, że ma to sens. Jakby ktoś chciał to obalić, to zapraszam do wymiany argumentów :]
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Poszukuję materiałów naukowych, mogą być grubsze książki lub opracowania (prace naukowe) na temat psychodelików. Jest cokolwiek opisującego psychologiczne i psychiatryczne właściwości? Mistycyzm, filozofia lub nawet użyteczność przy wychodzeniu z nałogów i zmianie życia?

    Podsyłajcie co macie bo kolega piszę pracę na ten temat i jest bardzo sceptyczny i chce się skupić tylko na fizycznych aspektach tych jak to nazywa "narkotyków"

    #lsd #psychodeliki #psychologia #psychiatria #nauka #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

  •  

    Dziś mijają 74 lata od wydarzenia znanego jako "Bicycle Day", tego dnia Albert Hoffman - człowiek który "odkrył" LSD przyjął w laboratorium dawkę 250ug tejże substancji i wrócił na rowerze do domu.

    https://www.facebook.com/PsychoBlog/photos/a.910894998956451.1073741828.858902907488994/1324350014277612/?type=3

    #lsd #psychodeliki #narkotykizawszespoko #narkotyki
    pokaż całość

  •  

    WITAJCIE !

    Dziś na #kruczanki – Chillout od godziny 20:00 #nmzc #chillout #ambient #elektronic #pop #psychodeliki #muzyka #wilczy

    Coś do posłuchania :
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Łysy pan z youtuba wrzucił nowy film o #dmt
    Lubię go najbardziej za to, że zachowuje resztki zdrowego rozsądku i stara się obiektywnie patrzeć na doświadczenia, w przeciwieństwie do - chyba większości - osób, które bezkrytycznie wierzą we wszystko czego doświadczyły po narkotykach halucynogennych ;)

    #psychodeliki #narkotykizawszespoko #psychedsubstance pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Był ktoś z was mirki na Egodrop w Krk? Jakie wrażenia ? Zaciekawiło mnie to ostatnio, szczerze to nie przypuszczałem że takie imprezy się odbywają w Polsce. Serio.
    #psytrance #psychodeliki #psychedelic #psychill

Ładuję kolejną stronę...