•  

    Już druga osoba, która popełniła samobójstwo po 'zakończeniu' 'leczenia' w szpitalu psychiatrycznym. To jest kurwa jakiś żart, ludzie szukają pomocy i jej nie dostają.
    Przykro.

    #psychonudles #psychiatria

  •  

    Home, sweet home...

    Psychiatryk to straszne miejsce i nie ma co się temu sprzeciwiać. Poprawia stan jednych ludzi i pogarsza drugich. Mimo to wszyscy ładowani są do jednego worka.
    Prostytutka sprzedana przez rodziców do Polski w wieku 14 lat, dzieciaki z autyzmem wrzucone tu na 'przechowanie' przez rodziców, ludzie którzy piszą pozwy bo 'lekarka się na mnie uwzięła', ludzie w depresji, agresywni kolesie, murzyn... To tylko jeden oddział w jednym szpitalu i w jednym momencie. Ile ludzi chodzących po wolności potrzebuje specjalisty - tego nie wie nikt, ale na pewno jest ich dużo.
    Niektórzy siedzą na Mirko i wylewają swoje kompleksy na innych.
    Ludzie życzący mi śmierci, ludzie mówiący, że gwałt mi się podobał, ludzie, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem, ludzie, którzy są mądrzejsi od psychiatrów, kolesie nienawidzący kobiet, ludzie, którzy mówili że ta relacja to bait i robię to dla atencji. To tylko jeden portal ze śmiesznymi obrazkami, jedno miejsce w sieci, jeden wycinek czasu.
    Cały świat to jeden wielki psychiatryk. Twój kolega z pracy ma schizofrenię, niezdiagnozowaną. Po prostu jest jakiś 'dziwny', ale do lekarza nie pójdzie. No bo przecież psychiatra jest dla psycholi. Koleżanka już któryś tydzień przychodzi na uczelnię niewyspana i smutna, może ma problemy. Ale przecież psycholog jest dla świrów a depresja nie istnieje.
    Spójrzcie w lustro, sami nie jesteście do końca zdrowi. Ale przecież 'rozwój osobisty' jest przereklamowany i nie działa.

    Dziś smutno. Przede mną długa droga do wyzdrowienia.
    Dziękuję Mirkom i Mirabelkom za słowa wsparcia.
    Tag i mnie można dać na czarno.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk #depresja #przemyslenia
    pokaż całość

    źródło: 1569415390553.jpg

  •  

    Pozdrawiam Mirka/Mirabelkę, który przysłał mi bagiety do domu za to, że grożę sobie samobójstwem.
    Szkoda, że nie czytałeś moich wpisów, bo wszystkie pisałam już ze szpitala psychiatrycznego.

    #psychonudles #psychiatria #heheszki

  •  

    Mniej niż 24h do wypisu.
    Mokebe się obudził i tak naprawdę pochodzi z Kuby a nie z Mozambiku, więc przepraszam za nieprawdziwe informacje.
    Natomiast jego pochodzenie nie zmienia faktu, że zachowuje się jak zwierzak.
    Szłam z narzeczonym za rękę przez korytarz a on zaszedł mi drogę, podszedł baaaaaardzo blisko i zaczął mnie... Obwąchiwać? Ale to jest chuj, zaczepia wszystkie laski, niektóre nawet łapie za rękę czy inne części ciała. Zgłosiłam to do pielęgniarek ale usłyszałam klasyczne 'on jest chooooryyyyy'. Dziś salowa kazała mu pozamiatać korytarz no i zamiatał, krzycząc coś po hiszpańsku. Zrozumiałam tylko 'ave satanas'. Teraz chodzi bez koszulki i napina się przed kobietami.
    Pielęgniarki i lekarze co jakiś czas wychodzą z kantorka go 'obserwować'. Usłyszałam rozmowę jak jedna zaproponowała zapięcie go w pasy a inna odpowiedziała 'ale za co? przecież nie jest agresywny'. Więc tylko czekają aż coś się stanie, aż ktoś ucierpi i dopiero wtedy go zabezpieczą.
    Nie czuję się tu ani trochę bezpiecznie tym bardziej, że nawet agresywni pacjenci nie są w żaden sposób karani.

    Jutro napiszę podsumowanie mojego pobytu i zamykam tag. Nigdy więcej.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

    źródło: 1569333257503.webp

  •  

    Halo
    Czy jest na sali jakiś doktor Menele?
    Wiedzieliście, że jak zamknie się 30 osób w jednym miejscu i karmi się ich tym samym żarciem + czekolada to ich bąki zaczynają cuchnieć identycznie obrzydliwie?
    I że po kilku tygodniach zanika u niektórych coś takiego jak dobre zachowanie i spierdzenie się w kolejce po leki jest 'społecznie' akceptowalne?
    No to już wiecie, nie musicie dziękować.
    Po operacji zatok mam trochę bardziej wyczulony węch niż inni. Jest to mój jednocześnie ulubiony jak i znienawidzony zmysł. Bo wyobraźcie sobie, że idziecie ulicą z grupką znajomych i tylko Wy jesteście w stanie rozpoznać z którego krańca kraju pochodzi kapusta użyta w bukiecie surówek w pobliskim kebsie #pdk ? A z drugiej strony pierwsi czujecie jak ktoś się spierdzi w towarzystwie. Więc na oddziale psychiatrycznym jest właśnie trochę przejebane. Bo gama zapachów tutaj jest dość wąska: szlugi, pierdy, siki i nieumyte piździsko kobiety z sali obok. I w sumie to jest jedna z tych rzeczy, która mnie tu najbardziej unieszczęśliwia. Wrócę do domu to wleje sobie do kominka zapachowego wszystkie olejki jakie mam i będę to wąchać do urzygania.

    Wczorajsza noc kiepska. Tak jak mówiłam - nie ma to jak w swoim wyrku.
    Dziecko z autyzmem dziś doprowadzało mnie do białej gorączki, jednak krótka rozmowa z psycholog nt agresji pomogła mi się nieco ogarnąć, z czego jestem bardzo dumna.
    Dziś jest też po raz pierwszy od kiedy jestem pojawiła się terapeutka zajęciowa. Więc rano była gimnastyka, później wyjście do sklepu dla grzecznych i 'klejenie ludzików z kasztanów' - dziś sklejałam kopertki na leki dla osób wychodzących na przepustkę.
    W załączeniu zdjęcie dzisiejszego obiadu - dieta lekkostrawna czyli o jeden knedel z truskawkami mniej niż dieta ogólna.

    Udanej nocy mi i Wam.

    #psychonudles #psychiatryk #psychiatria i poniekąd #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: 1569264124313.jpeg

  •  

    Dziękuję Panie Bialkov za usunięcie wczorajszego wpisu o Mokebe drącym mordę na korytarzu psychiatryka.
    Dla ciekawskich dostał Haloperidol i poszedł spać.

    #porannywkurw
    #psychonudles

  •  

    Wczoraj wjechało na noc trochę więcej Tisercinu i co? I gówno, znowu 10h płytkiego snu z momentami głębszego. Obudziłam się mega zmęczona tymi eksperymentami. Zmęczona i wkurwiona. Ale żeby nie było tak smutno to zajęłam I miejsce w konkursie czystości sal (pic rel). Polska psychiatria to jakiś żart.

    Wczoraj przyjęli na oddział jakąś autystyczną dziewczynkę i całe popołudnie umilała mi Kate Ryan z głośnika w telefonie. Pod wieczór już cały oddział rzucał kurwami, no ale przecież ONA JEST C H O R A i musimy to zrozumieć. Poza tym wszędzie nasrane i naszczane czyli nudy. Oczywiście wszyscy wiedzą kto to robi ale przecież ta osoba jest C H O R A i musimy to zrozumieć.

    Jutro przepustka, do niedzieli. Plany? Nażreć się jak świnia, wyspać i poruchać. W międzyczasie ogarnąć chatę i cieszyć się namiastką wolności, dlatego wybaczcie jeśli wpisu nie bedzie.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

    źródło: 1568881740574.jpg

  •  

    Siódma noc bez normalnego snu. Na tyle, na ile można ufać apce do MiBanda to mój sen głęboki trwał dziś 38 minut na 10h snu, więc chyba pobiłam rekord. Dla ciekawskich, wczoraj wjechało tylko 100mg Ketrelu XR o 18:00. Już biorąc ten lek wiedziałam że nie zasnę. Nawet lekarka powiedziała, że skończyły jej się pomysły...

    Poza tym ktoś się zesrał, ktoś się zeszczał a dziś rano nawet ktoś zrzygał. Siedzenie tu jest strasznie upokarzające, ale...! Mam już termin wypisu i jest to przyszła środa czyli równo za 7 dni. W międzyczasie 3 dni przepustki (piątek, sobota, niedziela) podczas których mam zamiar się nażreć porządnie i wyspać. No i może serduszkowanie (。◕‿‿◕。)

    W każdym razie jestem sytuacyjnie przybita brakiem snu, włażeniem w cudze szczyny i testowaniem leków. W dodatku miałam wczoraj psychoterapię i po raz kolejny okazuje się, że przede mną jest bardzo trudny czas.
    Zawsze przede mną jest bardzo trudny czas...

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

  •  

    Pewnie zauważyliście, że moje wpisy pojawiają się z jednodniowym opóźnieniem. To tylko po to, żeby mieć okazję ochłonąć po danym wydarzeniu. Nie inaczej jest dzisiaj.
    Pamiętacie tego typka z fiutem w ręce? Potrzeba było 24h żeby cały personel i pacjenci doszli do wniosku, że to nie jest miejsce dla niego. Podobno choruje na jakąś ciężką postać autyzmu + jakieś zaburzenia psychomotoryczne. W każdym razie stan: do wyskrobania, onegdaj.

    Wczoraj też robiłam kroki i dalej za mną łaził. Cknęło mnie, żeby zapytać o chuj mu chodzi. Poza wypowiadanym w kółko jednym słowem, którego nie mogłam zrozumieć - nie dogadywaliśmy się zbyt dobrze. W każdym razie w trakcie rozmowy z nim na korytarzu, inny pacjent (ponad 2 metry wzrostu) podbiegł do niego i przewalił go na glebę. A za co? A za to, że przez pomyłkę wszedł do jego pokoju. Z moich ust poszła wiązanka w stronę dwumetrowego typa, zaraz przyleciały piguły i jeden pigularz. I pewnie spodziewacie się teraz zamknięcia w pasy jednego albo obydwu? A taki chuj. Personel nie zrobił NIC. Totalnie NIC poza zapytaniem czemu kolega-2-metry to zrobił. Więc do teraz jeden i drugi chodzą po korytarzu z czego jeden jest agresywny a drugi nie wie gdzie jest.

    Nie wiem czy to ma związek z weekendowymi wydarzeniami, ale dzisiaj znowu spałam kiepsko. Wydaje mi się, że coś nie tak jest z moją kartą leków albo po prostu jestem zjebana, sprawdzę to.
    Trzymajcie kciuki za dzisiejszą wymianę zdań z lekarką.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

    źródło: 1568615405343.jpg

  •  

    Wczorajszy dzień to była jakaś pomyłka.
    Przyjęli na oddział jakiegoś dzieciaka, lvl może 18. Mega upośledzony, mega chory, zero połączenia mózg-świat. Mimo to zdolny do chodzenia i chyba tylko tego bo z jedzeniem i sikaniem też ma problemy.
    Jak co wieczór robiłam kroki w tę i z powrotem (cel: 10k dziennie). No i idę sobie idę a nasz kolega zatrzymuje się, łapie się za fiuta i coś bełkocze. No dobra, chory pewnie. Za drugim razem już mi zaszedł drogę trzymając się za fiuta i bełkocząc - dziwne. Zrobię jeszcze jedną rundkę i idę zgłosić pigułom. Spotkałam kolegę na drugim końcu korytarza od dyżurki pielęgniarek. Więc idę przed siebie, a on za mną i trzyma się za fiuta. Przyspieszam kroku, on przyspiesza kroku i trzyma się za fiuta. Ja już panika lvl 9998(zaraz powiem dlaczego), więc zaczynam biec a koleś za mną biegnie. Schowałam się do kantorka pielęgniarek i mówię o co chodzi że goni mnie koleś i trzyma się za fiuta przez spodnie. Usłyszałam tylko że 'on jest choryyyyyy' i że mam się nie martwić. Wracam do pokoju powiedzieć o wszystkim współlokatorce i zgadnijcie kto wchodzi i trzyma się za fiuta... Wypaliłam tylko donośne WYPIERDALAJ i schowałam się pod koc. Panika lvl 9999, pisze do psycholog w międzyczasie przypominając sobie rady poprzedniej terapeutki. 'Oddychaj'. Z każdym wdechem miałam co raz większą ochotę wstać, znaleźć ją i jej zajebać bo tak bardzo ta porada była chujowa i nieadekwatna. Przyszła do mnie pielęgniarka, nakrzyczała na mnie, że on jest chory i muszę to zrozumieć i przestać płakać. Bardzo budujące słowa jak dla ofiary gwałtu.
    Po rozmowie z psycholog znalazłam w sobie trochę siły - jeśli nie uciekać (nie ma gdzie) to walczyć. Kilka osobistych refleksji że przecież jestem silniejsza i większa od typka i w razie co przecież mu zajebię z kopyta i się już nie podniesie. Typek spędził resztę wieczora na krześle przy dyzurce.

    Ja natomiast spalam chujowo. O 00:30 pobudka i potem tylko przewracanie się z boku na bok, więc i humor mam dziś chujowy. Nawet nie wiem czy będzie mi się chciało pójść na spacer.
    Bardzo chciałabym już wyjść i jutro będę rozmawiała ze swoim lekarzem, że siedzenie tu jest dla mnie bardziej szkodliwe niż pożyteczne.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

    źródło: 1568530102867.jpg

  •  

    Wczoraj wizyta u @Pawelczi. Zamieniliśmy zaledwie kilka słów, bo miałam zaledwie kilkanaście minut na przebywanie poza oddziałem(pic rel). Wcale nie wygląda na takiego oszołoma, na jakiego się kreuje.

    Lekka modyfikacja w wieczornych lekach: o 20:30 ketrel o natychmiastowym uwalnianiu i o 22:00 ketrel o przedłużonym uwalnianiu. Chyba to opatentuję, bo zasnęłam w kilka minut i obudziłam się dopiero rano z kilkoma krótkimi przerwami - wynik znakomity. Do tego opaska na oczy i zatyczki do uszu.
    ODKRYŁA SKUTECZNY SPOSÓB NA BEZSENNOŚĆ. PSYCHIATRZY JEJ NIENAWIDZĄ. KLIKNIJ TUTAJ.

    Dziś pobudka w znakomitym nastroju, śniadanko i spacer. Ktoś się zeszczał centralnie na środku damskiej łazienki i po zapachu nieumytego krocza nawet wiem kto. Babeczka nawet nosi spódnice specjalnie na takie okazje, taktyk.
    Tak sobie myślę powoli, że moje siedzenie tu nie ma sensu. Poza problemami ze snem, których i tak nie wyleczę w kilka tygodni, mam bardzo stabilny i dobry nastrój. Żadnych ekscesów ani przygód. Powoli zaczynam się wkurzać i co raz częściej myślę nad wypisem na żądanie. Chcę już wrócić do pracy i żyć jak każdy inny człowiek, a przede wszystkim sprawdzić się w stresujących i trudnych sytuacjach.

    Z fartem mordeczki.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk i może pomogę komuś z tagu #bezsennosc lub #narkotykizawszespoko
    pokaż całość

    źródło: 1568450943864.jpg

    +: John_Lemon, mxala +26 innych
  •  

    Lekarka powiedziała mi dziś, że zapisała mnie na konsultację na oddział dzienny, a ja powiedziałam jej, że ją pojebało (w przenośni).
    No bo kurwa musiałabym wziąć L4 na kilka miesięcy po to, żeby musieć przerwać swoją terapię i chodzić robić ludziki z kasztanów.
    Z resztą już kiedyś chciałam iść na dzienny to mnie nie przyjęli ze względu na cyt. 'Zbyt wysoki iloraz inteligencji' (113 here).

    Dziś też dowiedziałam się, że @Pawelczi leży piętro pode mną, więc idę mu dziś zanieść czekoladę i patyczki do uszu. Ale na # pokazmorde nie liczcie bo raz że wyglądam tu jak gówno a dwa, że mój dzbanuszek atencji jest pełen dzięki mojemu facetowi.

    A, no i wczoraj byłam na spacerze po terenie. Jak wychodzi się po 2 tygodniach na powietrze to się mega kręci w głowie. Na tyłach szpitala za to znalazłam planszę do gry w żywego chińczyka (pic rel). Śmiesznie to musi wyglądać jak np pacjent zbija pacjenta i ten drugi się upsychotycznia i przychodzą ratownicy z kaftanem, więc taguję #ciekawostki

    I standardowo #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

    źródło: 1568366371420.jpg

  •  

    Ostatnie braki wpisów motywuję brakiem jakiejkolwiek aktywności na oddziale.
    Może poza tym, że jedna typiara oskarżyła mnie o handel czekoladami a druga miała pretensje że na dystrybucji zarabiam 50gr/sztuka (a tak naprawdę to 2pln, ale tego przeciez nikt nie musi wiedzieć) więc kończę swoją działalność dilerską na oddziale psychiatrycznym.

    Poza tym u mnie znowu zabawa w leki nasenne. 50mg Tisercinu nie działało więc dostałam 50mg Trittico i jeszcze bardziej nie działało więc wstałam dzisiaj wkurwiona nieprzespaną nocą ale nawet nie mogłam się popłakać, takie miałam wory pod oczami.
    Dziś dostałam pozwolenie na wyjście na spacer z narzeczonym oraz dyplom za zajęcie II miejsca w konkursie czystości sal (oddział dla dorosłych jakby kto pytał) - pic rel. GOOD BUT NOT THE BEST jak zwykle.

    #psychonudles #psychiatryk #psychiatria i też #narkotykizawszespoko przez wątek o pigułach
    pokaż całość

    źródło: 1568278019162.jpg

  •  

    Dziś wpis o gównie (dosłownie i w przenośni).

    Już kiedyś o tym pisałam ze starego konta, ale należy sobie uzmysłowić pewną rzecz: męskie toalety w porównaniu z damskimi bywają wręcz sterylne. Tak Panowie. Laski SRAJĄ. A jak są to psychicznie chore laski i jeszcze w podeszłym wieku to nawet SRAJĄ NA ZIEMIĘ, DESKĘ, ŚCIANĘ I DRZWI. I oczywiście nie myją rąk po tym sraniu #pdk .

    Poza rozchodzącym się wszędzie smrodem gówna, to dziś była batalia o kable do ładowarek, bo można mieć tylko takie do 20cm długości. ALE jeśli odpowiednio zepnie się długi kabel trytytkami to i tak nie można się na nim powiesić, bo go rękoma nie rozczepisz, chyba że masz nożyczki ale nożyczek tez nie można mieć.
    Problem jest taki, że nikt z personelu nie wie co to trytytka i jak działa aaale... Może mają większą wiedzę w innych dziedzinach nauki...?

    Moja współlokatorka co raz częściej się upsychotycznia i im więcej leków się jej podaje tym jest gorzej. Całą swoją energię ładuje w pisanie pozwów za bezpodstawne wsadzenie do psychiatryka. Zajmuje jej to już 5 tygodni.
    Ale przynajmniej ja jestem grzeczna i może niebawem wyjdę.

    Idę zaraz na rozmowę ze swoją doktor, trzymajcie kciuki żeby skumała, że już czuję się dobrze. W załączeniu moje ulubione zajęcie, które pochłania mnie na całe godziny (。◕‿‿◕。)

    #psychonudles #psychiatryk #psychiatria i jednak trochę #gownowpis
    pokaż całość

    źródło: 1568114764114.jpg

  •  

    Poniedziałek, poniedziałeczek, poniedział......

    Wczoraj mój stary przywiózł mi półtora kilograma czekolady 1,70pln/sztuka i zaczęliśmy je sprzedawać po 3pln. Rozeszły się w pół godziny. Zebrany hajs przeznaczony zostanie na pomoc osobom wychodzącym z psychiatryka(czyt. rozpierdolę je jak wyjdę). Planujemy wprowadzić do oferty batony i żelki. Targetujemy głównie w epizody psychotyczne i ChAD, bo oni dostają Depakinę po której chce się mega jeść.
    Jak mi się przestanie kalkulować chodzenie do pracy (dniówka here vs dniówka w korpo) to coś odpierdolę i posiedzę jeszcze z miesiąc (to akurat z mocniejszym przymrużeniem oka ( ͡º ͜ʖ͡º).

    Noc dziś chujowa, 25mg Tisercinu pozwoliło mi pospać zaledwie do ok. 2 w nocy więc wynik kiepski. Wczorajszy dzień aktywny, bawiłam się w kosmetyczkę i zrobiłam współlokatorce włosy, brwi i paznokcie. Była zadowolona, ale dalej twierdzi że ktoś ją prześladuje, więc nie pomogło.
    Poprosiłam też jednego typka z depresją o podłożu paranoidalnym o narysowanie mnie (pic rel), więc trochę #pokazmorde

    Miłego dnia.

    #psychonudles #psychiatria #psychiatryk
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1568019532714.jpeg

  •  

    Wczoraj były aż dwie aferki panie Boczek: religijna i higieniczna.
    Dziś o tej higienicznej.
    Każdy, kto chociaż przez minutę był w podbazie wie, że mydło i papier w toaletach jest od święta lub przy okazji kontroli z Sanepidu. Dzięki np. niemyciu rąk po sraniu, rzeczy typu jelitówka roznosiły się błyskawicznie.
    Zaskoczę Was lub nie, ale w szpitalu psychiatrycznym jest to samo.

    Wczoraj jedna z pacjentek zgłosiła że sika dupą i rzyga - jelitówka. Z uwagi że naprawdę ciężko przechodzę tego typu choróbska zadałam sobie podstawowe pytanie - czy mamy jak myć ręce po sraniu. Otóż nie, nie mamy. Zapytałam zatem pielęgniarkę czy z tej okazji możemy liczyć chociaż na mydło. Odesłała mnie do salowej Ukrainki PANI MIDLO NJET, BUDU W PONIEDJALEK, PAPIR TYŻ NJET.
    Dowiedziałam się od pacjentów ze to klasyk że na weekend nie ma mydła ani papieru bo nie ma lekarzy/obchodów/kontroli.
    I w sumie ta historia nie byłaby aż tak imponująca gdyby nie plakaty (pic rel) zawieszone na drzwiach każdej łazienki.

    Dziś spokojnie, trochę nowych ludzi na oddziale. Wypiłam pierwszą kawusię w tym miesiącu (dla ciekawskich: było sranko, ręce umyłam swoim mydłem).

    #psychonudles i sorki ale też trochę #psychiatria i #depresja
    pokaż całość

    źródło: 1567932287164.jpg

  •  

    Weekend w psychiatryku to jakaś pomyłka. Jeden lekarz dyżurujący na cały szpital (ok 10 oddziałów) i jak np Cię coś boli albo nie możesz się wysrać i chcesz czopek to piguły muszą dzwonić po typa żeby przyszedł z młodzieżowego i wpisał Ci do karty czopek w dupę, bo bez wpisu do karty to co najwyżej hydroksyzynę w syropku dostaniesz albo chamską odzywkę.
    I to nie jest wina ani pań piguł ani panów w białych fartuchach z długopisami zaczepionymi o kieszeń (to akurat jest ważniejsze niż dyplom czy plakietka) tylko tego że w tym kraju prędzej z lekkiej depresji zrobi Ci się schizofrenia katatoniczna niż się wyleczysz.
    Dlatego żeby wyzdrowieć trzeba mieć hajs, a żeby mieć hajs to trzeba chodzić do pracy, ale jak jest się bardzo chorym to nie można chodzić do pracy i tak dalej bla bla bla...

    Dziś na śniadanie escitalopram, zupa mleczna i pregabalina. Chciałam porobić coś twórczego ale boli mnie głowa, a dostać tu paracetamol to [patrz: początek posta].

    Z takich fajnych rzeczy to wczoraj rozmawiałam z siostrą(lvl 42) przez telefon, opowiedziałam jej dlaczego tu siedzę i co się stało i pierwszy raz w życiu powiedziała mi, że mnie kocha.
    Ja Ciebie też kocham Siostrzyczko.

    #psychonudles #psychiatria #depresja #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    W sumie jest grupka ludzi która już kiedyś obserwowała tag #psychonudles
    Ale w telegraficznym skrócie: przez 20 lat mojego życia (do momentu wyprowadzki) byłam ofiarą przemocy psychicznej i zaniedbania oraz przemocy seksualnej z innej strony.
    Teraz mam 25 lat i w sumie póki gówna się nie ruszało to nie smierdzialo. Ale po kilku 'dziwnych i niewytłumaczalnych' epizodach depresyjnych poszlam na psychoterapię. Ale taką kurwa ostrą na maxa, babka jest znana z tego że się nie pierdoli w tancu. Czyli coś dla mnie bo wkurwialo mnie wysłuchiwanie o oddychaniu i bieganiu.
    I w wieku 25 lat DOWIEDZIAŁAM SIĘ tego wszystkiego. To jest bardzo ważne słowo, bo do tego czasu żyłam w przekonaniu że moje życie to sielanka i tam czasem coś się wydarzy ale tak to spoko.
    I to był ogromny cios w łeb, bo podczas terapii okazało się że moja matka tak naprawdę mną gardzi, podobnie jak ojciec - w tej chwili dla mnie nie istnieją.
    Psychoterapeuta i psychiatra starali się 'trzymac mnie w ryzach' podczas tego procesu (wielkie pokłony dla nich), jednak ból który mi w tym wszystkim towarzyszył po prostu mnie przerósł.

    Napisałam list, zamknęłam się od środka, nawet sobie przyniosłam miskę zeby w razie co nic nie zarzygac xD i weszło najpierw 0.75 alpry(na odwagę) i potem po troszku w sumie 20mg clona i 6mg lorafenu + popite 60% alko. Analizując to wszystko to chyba gdzieś tam w 1% chciałam żeby ktoś mnie uratował. Z resztą to był mój pierwszy raz (xD) więc nie wiedzialam kurwa ile trzeba tego wziąć żeby umrzeć - nie analizujmy tego, zrobię to na pewno na psychoterapii.
    To było 1 września o 15:30, natomiast pierwsza data jaką 'zarejestrowalam' po tym wszystkim to 4 września czyli 3 dni mnie nie było. Może coś robiłam, może do kogoś pisałam, może nawet coś na Mirko wrzuciłam ale dopiero 4 września byłam 100% swiadoma.
    W tej chwili czuje się dobrze, czuje pewnego rodzaju oczyszczenie w środku, zobaczymy jak to będzie jak wrócę do pracy. Jeszcze ok półtora tygodnia here jak będę grzeczna.
    Trzymajcie kciuki.

    #psychiatria #depresja #psychiatryk
    pokaż całość

  •  

    Jeszcze z cyklu #psychonudles to na oddziale(ok 40 osób) jest czynny od wczoraj tylko jeden prysznic i jeszcze ani razu nie widziałam żeby ktoś się tam kąpał...

    tagować #psychiatria ?

  •  

    #psychonudles dzień kolejny (albo ten sam?)
    Dziś walka o pregabalinę. Z dawki dobowej 450 zeszli mi do zera w jeden dzień.
    Więc pytam co tu się odjaniepawla, a oni na to 'zeszlismy z Pregabaliny bo pani spala po niej'
    'KURWA SPAŁAM BO ZEŻARŁAM 20 KLONA DWA DNI TEMU'
    dźwięk łączących się styków w mózgu
    No fakt...
    Czyli teraz 225, zawsze coś.
    +śmieszna historyjka o Ibuprofenie, gdyż mam chore zatoki i w konkretnych momentach (budzenie się, jedzenie) zaczynają nakurwiac 8/10. Więc idę do pielęgniarek po Ibuprom i co? Okazało się że mam go wpisanego 2x dziennie zamiast doraźnie xD czyli mam brac Ibuprom gdy jest pora leków, a nie gdy mnie boli

    A z takich rzeczy, które Was interesują to moja współlokatorka (schizofrenia) wypiła wczoraj mój płyn do płukania ust, dostała relanium na spanie i do 14 nikt nie mógł jej dobudzić. A jak już wstała to poszła się podmyć przy zlewie i tym samym mydłem umyć sobie włosy.
    Dajcie jakiegoś plusa bo lubię pisać.

    #psychiatria #depresja #psychiatryk
    pokaż całość

  •  

    Po 3 dniach leżenia z ryjem w podłodze pora może na jakiś wpis.
    1 września zdecydowałam się na zakończenie tej pierdolonej męczarni zwanej życiem. 0,75 alpry (na odwagę), 6mg lorazepamu i 20mg klona, wszystko przypite 60% alko. I teraz 90% z Was mnie wyśmieje bo przecież tym się nie da zabić XDDDDDDD no ale ok, to był mój pierwszy raz więc potraktujcie mnie jak amatora.
    2 i 3 września mam wyjęte z dupy, obecnie jestem w psychiatryku i uświadamiam moją lekarkę dlaczego leczenie mnie na depresję nie przyniesie skutku.
    Zjebalam, nie wyszlo, teraz muszę ponieść tego konsekwencje.
    Mój psychiatro(wiem że to czytasz) - nie zjebałeś, ja zjebałam.
    Istnieje teoria, że mój stan się pogorszył przez branie sterydów przez ostatnich kilka dni. Nie obwiniaj się.
    Wszystko bedzie ok.

    #psychonudles #psychiatria
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów