Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ten rok jest serio ciężki:
    1. Straciłem pracę, którą lubiłem
    2. Problemy sercowe, nie mogę zapomnieć, nie mogę oderwać się od jednej osoby z byłej pracy
    3. Żyję w ciągłym stresie, szukanie pracy jest dla mnie elementem załamania.
    4. Szalejąca pandemia i nadmierna troska o bliskich

    Generalnie jestem osobą, która troszczy się o innych. Ciągle przejmuję się, analizuję wiele scenariuszy pod tytułem "co jeżeli". Przykładowo przyjmę teraz pracę i już się martwię o to, że wylecę za trzy miesiące. Jak to potem wytłumaczę następnym? Jak będzie to wyglądać?
    Bądź zmienię pracę po kilku miesiącach i już się martwię o pracodawcę... albo że palę sobie most. Nie chcę robić ludziom przykrości, zamiast dbać o siebie to myślę o innych i wykańczam się psychicznie. Równie dobrze, przez najbliższe trzy miesiące mogę być bez pracy. Ktoś kiedyś powiedział, że mogę być wykorzystywany, nie chcąc martwić się o innych zamykam się na świat. Mam tylko kilku znajomych

    Mam tak od urodzenia, nakręcam się i potem wieczorem padam skołowany. Jako dziecko byłem bardziej stabilny emocjonalnie. Jako formę działania z tym staram się rzucić na głęboką wodę i pójść z zawód, który wymaga kontaktu z ludźmi. Myślałem o psychologu aby się naprawić lecz brakuje mi pieniędzy. Polecacie jakiegoś psychologa we Wrocławiu?

    #problem #pytanie #depresja #pomoc #zalesie #wroclaw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f9003dfc53de577b9aae59f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zmień podejście od szukania pracy, mój brat chodzi na rozmowy kwalifikacyjne dla sportu mimo że pracuje, na początku właśnie dlatego żeby nie czuć stresu i ciśnienia a potem zaczął traktowac to po prostu jako hobby :)

      zmień podejście do wszystkiego i postaraj się mniej zastanawiać "co by było gdyby"

      pewnie ta rada niewiele pomoże ale chociaż trochę zmieni Twoje nastawienie do świata :)

      Powodzenia :)
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: A Co jeżeli Ci powiem że niekoniecznie musisz być "zepsuty" i nie ma co naprawiać? ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Brzmisz jak osoba określan w psychologii jako Wysoko wrażliwa (Highly Sensitive Person - HSP), choć to moje spostrzeżenie na podstawie Twojego krótkiego wpisu a nie opinia psychologa. Poczytaj o tym, jeżeli to prawda to znaczy że wcale nie jesteś zepsuty i nie ma czego naprawiać. Po protu możesz być inny niż zdecydowana większość społeczeństwa i nie możesz patrzeć na świat przez te same okulary co reszta. Odkrycie że jesteś HSP nie zmieni magicznie, że nagle w życiu zacznie Ci być lżej i nie będziesz potrzebować psychologa - wręcz przeciwnie. Po prostu, Twoja empatyczność, analizowanie, wyśrubowane EIQ mogą być immanentnymi cehami Twojego Ja - po co więc z nimi walczyć zamiast nauczyć się z nimi żyć? Sprawdź, poczytaj, mam nadzieję że to Ci mocno pomoże. W internecie choć można znaleźć informacje na ten temat to są one jednak wybiórcze. Dlatego, na początek polecam Ci książkę dzięki której ja odkryłem że jestem HSP, okładka poniżej.

      pokaż spoiler Z psychologiem Ci niestety nie pomogę gdyż sam mam dodatkowy pakiet medyczny z opieką psychologiczną. Ale jak będę mógł Ci pomóc w temacie HSP to pisz. Kilka wydań w/w książki też mam więc jak nie chcesz się kosztować to mogę Ci ją pożyczyć


      @blogger: Wiem że chciałeś dobrze ale niektórzy nie potrafią nie mysleć "co by było gdyby", ze względu na swoją osobowość. Jezeli ta osoba to HSP to Twoje rady mozna by przyrównać do rady "idź pobiegać" skierowane do człowieka z depresją. Nastawienia do świata nie zmienisz ot tak... niestety. Do tego przydaje się właśnie psycholog o którego pyta autor.
      pokaż całość

      źródło: ecsmedia.pl

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Uznałem, że pomimo bycia dość atrakcyjnym fizycznie, dobrze sytuowanym i opiekuńczym mężczyzną, #zwiazki z #rozowepaski są nie dla mnie. Mam 28 lat i udane relacje za sobą, ale w ostatnich latach sytuacja na linii damsko-męskiej uległa diametralnej zmianie. Zapoznałem się też z rzetelnymi książkami i publikacjami naukowymi (nie jakimś cherry pickingiem z kiepskich zakątków manosfery), przejrzałem na oczy i utraciłem radość z interakcji z płcią przeciwną.

    Randkowanie okupione jest dziś nieproporcjonalnym wysiłkiem, starania są jednostronne, na ogół lepiej rozmawia się z chatbotami, jestem jednym z tysięcy petentów, kłamstwa, ghosting, mizandria i instrumentalne traktowanie to codzienność, emocjonalny rollercoaster jest dużo pewniejszy niż emocjonalne wsparcie, a w każdej chwili mogę być zastąpiony przez lepszy model. Co najważniejsze, uważam, że dziewczyna nie jest w stanie pokochać mnie tak trwale i głęboko, jak tego oczekiwałbym i jak sam chciałbym ją pokochać - przez to niezależnie, czy będę w związku czy nie, nie będę romantycznie spełniony. Skoro moje doświadczenie życiowe, doświadczenia milionów porządnych facetów i liczne statystyki z wiarygodnych źródeł są tak zgodne, to coś ewidentnie jest na rzeczy i nie ma sensu oszukiwać się przy pomocy rzadkich/tymczasowych wyjątków. Gra nie jest warta świeczki.

    Trzy pytania - to poważny temat i proszę o poważne odpowiedzi, bo mogą się przydać wielu osobom:

    1. Jak najlepiej sobie radzić z brakiem romantycznego spełnienia? Rodzina, przyjaciele, zwierzak i oddanie się pasjom to nie to samo. Aplikacje typu "virtual girlfriend" wydają mi się mocno krindżowe. Zastanawiam się, czy ♯medytacja (♯buddyzm) lub bezpieczne/legalne empatogeny (#narkotykizawszespoko) mogą pomóc w osiągnięciu poczucia bycia "stale i mocno chcianym i kochanym". Teoretycznie rzecz ujmując, są też ludzie deklarujący orientację autoromantyczną/autoseksualną, więc może oni mają trafne porady.

    2. Jak zastąpić aktywność seksualną? ONSy, FWB czy #roksa odpadają - to nie dla mnie, do tego wiążą się z ryzykiem chorób, ciąży czy emocjonalnych dram. Myślałem o pójściu w #vr i #seksgadzety - testowaliście może coś od Lovense, Kiiroo lub innych producentów?

    3. Może jest jakiś fajny sposób, aby połączyć punkt 1 i 2 w spójne doświadczenie, symulujące "kompletny, idealny związek"?

    #pytanie #milosc #relacje #blackpill #seks

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8ae3ee605297c54a62cc26
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie potrafię się odnaleźć w życiu.
    Jestem wycofaną osobą nie angażującą się prawie wcale w nowe kontakty, w domu na luzie potrafię przed wszystkimi z mojej rodziny których widuję na co dzień sobie pogadać/pożartować ale jak wychodzę do obcych ludzi, to od razu zamieniam się w zamkniętą, smutną osobę która powie co najwyżej dwa zdania. Nie wiem co chcę robić w życiu, pewnie matury i tak nie zaliczę a nawet nie wiem gdzie chciałbym dalej polecieć na jakie studia. Próbowałem programowania, ale jakoś nie widzi mi się nadążanie za tymi wszystkimi nowinkami, bo jak olejesz to zostajesz w tyle a zresztą ja z matematyki/fizyki nigdy nie byłem najlepszy. Chciałbym coś więcej osiągnąć, nie potrafię się zebrać. Chciałbym być w takiej branży, która sprawiałaby mi przyjemność, może turystyka bo w sumie fajnie by było sobie podróżować, ale nie wiem bo z drugiej strony wolałbym bardziej robić coś przed komputerem, nie przepadam za integracją z nowymi ludźmi. Nie mam ogromnych wymagań w zarobkach może nie te mityczne 15k ale takie 6-7 gdzieś w większym mieście. Mirko pomóż :(
    #pytanie #praca #pracbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f8a24d7605297c54a62cb2b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jakie sa najbardziej wstydliwe momenty waszego zycia?
    U mnie to bylo chyba z 5 lat temu, mialem wtedy jakies 20 lat. Wyrwalem fajna laske na imprezie, duzo wypilem i po drodze zjedlismy kebsa. Pewnie domyslacie sie ze sie zrzygalem czy cos? O nie, to by bylo za proste xD
    Poszedlem z nia do domu, jestesmy u niej, lecimy w sline, juz mialem ja rozbierac, a nagle mnie tak brzuch rozbolal ze to jest nieslychane. Musialem przerwac akcje i pobieglem do kibla malo nie zesrajac sie po drodze. Siedzialem w kiblu i zdychalem ponad godzine, bo lala sie ze mnie woda strumieniami. Do tego kibel obsrany caly na boki, a ze typiarka nie miala szczoty to reka to gowno czyscilem xD W kiblu tez nie bylo umywalki wiec troche przypal. Papieru malo tez bylo wiec nie zdazylem nawet dupy dobrze podetrzec i na obsrana dupe zalozylem gacie. Ona oczywiscie slyszala wszystkie moje odglosy z kibla. Jak tylko skonczylem akcje to zamowilem ubera i powiedzialem ze nie dam rady i z dupy wyszedlem xD W uberze sie malo nie zesralem, tylko delikatnie mi pocieklo, bo ewidentnie ten kebab mi zaszkodzil.
    Ciekawe co potem ta typiarka kolezankom opowiadala. Dobrze ze nie zdazylismy sie zadnymi kontaktami typu fb czy tel. wymienic bo wstyd jak chuj.
    Nigdy o tej akcji nikomu nie mowilem, nawet zapomnialem do niedawna ze cos takiego mialo miejsce, ale dzisiaj mi sie snilo ze spotkalem ta typiarke na miescie i we snie zaczela nazywac mnie obsrancem xD Chora akcja

    #pytanie #imprezy #pijzwykopem #wyznanie #oswiadczenie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f82dc97605297c54a62bcf7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Głupia sprawa, ale mam pytanie:
    Czy (ex) właściciel może coś zrobić na to, że zostawiłem mu reklamówkę pełną kału w mieszkaniu? Wydzwania do mnie, a ja nie odbieram

    W skrócie to zmieniłem mieszkanie. Właściciel mojego poprzedniego mieszkania był bardzo wścibski, niekulturalny i traktował każdego z wyższością. Przy wyprowadzce postanowiłem mu zostawić małą niespodziankę pod łóżkiem.
    No i kazał drzwi zatrzasnąć za sobą, a klucze zostawić w kuchni (ma drugie, więc by wszedł), bo był na małych wakacjach i mieszkanie tak podobno tydzień stało puste i teraz jakoś od 2-3 dni do mnie wydzwania codziennie, a ja nie odbieram od niego telefonów.

    Czy coś mi za to grozi? Dodam, że kupa była zapakowana w szczelną (wtedy) reklamówkę, więc (raczej) nic nie wyleciało.

    #pytanie #nieruchomosci ♯gastrologia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f7e0618605297c54a62b60f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czesc!

    TLDR: musze odzyskac zaufanie kota, jak?

    Jakis czas temu w moim ogrodku pojawila sie kotka (mieszkam w domu). Przygarnalem ja, odkarmilem i wyleczylem (gdyby nie ja to juz by byla w piachu), tak, ze teraz wyglada na ladnego zadnanego kota. Na poczatku bylo super, kot mnie nie odstepowal na krok, byl bardzo czuly, lasil sie, lubial byc glaskanym i uwielbiam siedziec na kolanach. Po pewnym czasie, troche sie to rozlazlo ale dalej bylo fajnie, aczkolwiek po pewnym czasie poczulem sie troche rozczarowany. Anyway, byl taki dzien, bardzo zly dzien, kiedy tez kot byl poirytowany i mnie podrapal. Ja sam mialem paskudny dzien i bylem strasznie wkur... I co sie stalo? Wyzylem sie na kocie. Teraz kot mnie unika, ucieka na dwor, ma wielki problem zeby wejsc do domu. Ogolnie dalej daje sie glaskac i mruczy, ale czuje, ze sie zjebalo.

    Co zrobic zeby odzyskac jej zaufanie? Wiem, ze dla niektorych sprawa wyda sie bardzo blacha, ale pomimo wszystko zalezy mi na tej relacji.

    Z gory dzieki za wszelkie wskazowki kociarzy!

    #koty #pytaniedoeksperta #pytanie #zwierzaczki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f78f5aa605297c54a62aeba
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Właśnie przypadkowo się dowiedziałam, że moi rodzice mną gardzą. Rodzeństwo uważa mnie za dziwaka i ogólnie dowiedziałam się takich przykrych i nieprawdziwych rzeczy na mój temat, że szkoda tutaj się o tym rozpisywać.
    Dzięki przypadkowi dowiedziałam się jaką mam rodzinę i że przez tyle lat myślałam że to ze mną jest coś nie tak. Mam jakąś paranoję czy coś. Tymczasem wygląda na to, że od lat jestem obiektem kpin, obgadywania i srania do własnego gniazda. Przeczuwałam to jednak zawsze ktoś mnie uspokajał i sugerował, że przesadzam.

    Dziś było spotkanie rodzinne na które się spóźniłam. Wszyscy siedzieli w ogrodzie i rozmawiali. Weszłam do domu i zamiast od razu do nich to poszłam do wc.
    Miałam szczęście, bo okno wychodzi na ogród i w dodatku tuż nad miejscem gdzie oni siedzieli - więc wszystko słyszałam. Jak zaczęli obrabiać mi tyłek to oczywiste że zostałam w tej łazience i słuchałam. Prawie przez dwie godziny rozmawiali tylko o mnie :) O mojej pracy, o studiach, o narzeczonym, nawet o moim wyglądzie fizycznym.

    Najbardziej mnie boli to, że ja kompletnie nic im złego nie zrobiłam. Często zmieniałam plany, poświęcałam się i pomagałam. Dla rodziców do 25 roku życia zostałam w domu rodzinnym i pomagałam im jako jedyna po operacji i gdy ojciec był po wypadku. Mam jeszcze siostrę i brata. Teraz jak sobie myślę to mnie krew zalewa.
    Brat z siostrą myśleli tylko o sobie, ciągneli hajs od starych i wykorzystywali ich - a to ja wyszłam na najgorszą.
    To dlatego, że w dzieciństwie miałam problemy z wagą i sama sobie zorganizowałam pomoc psychologa. A teraz pracuje jako trenerka jogi i jestem domatorką. Czego oni nie rozumieją i za moimi plecami mną gardzą.
    Oczywiście w twarz przez lata nic złego mi nie powiedzieli, fałszywie chwalili i udawali... nawet sama nie wiem.. miłych?

    Sprawa wygląda tak, że oni nie wiedzą że JA WIEM. Wyszłam stamtąd niezauważona, to było kilka godzin temu. Miałam ochotę tam wrócić i im wygarnąć. Jednak powstrzymałam się bo właśnie jesteśmy przed podziałem majątku. Rodzice dali mojemu bratu ogromną działkę, siostrze połowę domu rodzinnego i jakieś pieniądze.
    To było jakieś 7 lat temu, gdy ja jeszcze nie byłam pełnoletnia. No i teraz mają mi przepisać zniszczony dom po dziadku wraz z działką przynależną do tego domu.
    Ma to nastąpić w najbliższe wakacje, bo czekają za jakimś pozwoleniem dla brata jeszcze. No i chcą to zrobić wszystko za jednym zamachem.
    W tym samym czasie siostra chce ten dom dla siebie, bo w życiu jej nie wyszło i słyszałam jak żaliła się, że jej się bardziej przyda niż mi.
    Sama nie wiem co o tym sądzić, narzeczony radzi poczekać do przepisów i wtedy kopnąć ich w dupę. Dlatego, że ja nic od nich nie dostałam oprócz obarczania mnie winą za wszystkie błędy od dziecka, depresję i miano najgorszego dziecka.
    Na ten moment po prostu chcę zerwać z nimi wszystkimi kontakt i stoję przed trudnym wyborem. Zrobić to teraz, czy poczekać do przepisów i udawać do tego czasu że wszystko jest okej?

    Co byście zrobili na moim miejscu? #pytanie #patologiazewsi #logikarozowychpaskow #depresja #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f75f866f49ad326e7b1c04a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki od 15 lat żyję z kobietą którą poznałem gdy miałem 18 lat. Mamy dzieci, dom, prace. W sumie niczego nam nie brakuje. Są czułości, jest fajny seks. Wiadomo, że jakieś kłótnie się zdarzą ale to chyba nie jest nic szczególnego. Moja kobieta nigdy nie dała mi najmniejszego powodu abym mógł ją podejrzewać o zdradę czy cokolwiek z tym związanego. Ostatnio jednak wpadli ze znajomymi na pomysł spotkania klasowego ze szkoły podstawowej. Część osób głównie kobiety nadal się przyjaźnią w tym też jest moja. Sam kilka lat temu byłem na takim spotkaniu z osobami z mojej klasy. Do rzeczy, przed kilkoma dniami już się umówili i powiedziała mi o tym, że ustalili datę itd. Przejrzałem jednak zdjęcia z fejsa osób i akurat na spotkaniu będą faceci, którzy no są potocznie mówiąc dzisiejszym językiem chadami. Nie wiem co się ze mną stało, ale odczułem ogromny niepokój, lęk no nie wiem jak to nazwać że coś złego się stanie że ona mnie zostawi itd. Nawet nie o to chodzi, że coś wyjdzie z jej strony ale że ktoś jej coś wrzuci do drinka (chociaż ona nie ma w zwyczaju pić dużo, powiedziałbym że pijemy bardzo rzadko). Przez to wszystko zrobiłem jej jazdę i powiedziałem mniej więcej to co tu napisałem. Wszystko przerodziło się wielką kłótnię, płacz itd. Że jak mogę ją podejrzewać o takie rzeczy, że przecież nigdy nie dała mi najmniejszego powodu do takich myśli, że tylko mnie kocha i ogólnie jest teraz straszna stypa między nami. Powiedziała też, że będzie miała teraz wyrzuty i będzie czuła się na tym spotkaniu nieswojo, zastanawia się czy w ogóle iść. Oczywiście nie chcę jej trzymać pod kloszem bo nie o to chodzi, sam wychodzę też z kumplami i jej to absolutnie nie przeszkadza. Nie wiem co się ze mną stało, że tak wypaliłem. Czy ktoś z was miał podobnie?

    #pytanie #zwiazki #zazdrosc

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f730bccf49ad326e7b1bc0a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiele takich historii już tu było ale no muszę, bo nie wiem czy ja jestem głupi czy inni pierdolnięci :)

    Rozstałem się z wieloletnią partnerką. Było lepiej, było gorzej i się skończyło, nie ma co rozstrzygać o winie bo pewnie jest po środku.. i ten wpis nie jest nawet o niej a o jej/naszych przyjaciołach? W naszym układzie generalnie, to ja płaciłem za wynajem mieszkania i ja byłem stroną umowy itp itd możne powiedzieć, że mieszkanie było "moje (mimo że wynajmowałem). Z racji dość no nagłego zakończenia związku, podjąłem też szybkie kroki w celu rezygnacji z wynajmu, bo w pojedynkę po prostu nie kalkuluje mi się takie mieszkanie (w ogóle go nie potrzebuję, mam gdzie iść). Fart nie fart właściciel zrezygnował z obowiązujących terminów w umowie (3 miesiące) na rzecz tego ze do końca miesiąca się wyprowadzimy (albo tak albo 3 miechy). Skorzystałem.

    Zostałem zmieszany za to z błotem, bo biedną samotną (teraz) kobietę właściwie wyekspediowałem na bruk - oczywiście przez naszych wspólnych znajomych, że jak mogłem, że powinienem poczekać, że gdzie ona się podzieje i że myślę tylko o sobie... w mojej opinii powinna się cieszyć że ma czas do końca miesiąca a nie że jej wystawiłem rzeczy za drzwi... no i się zacząłem zastanawiać, czy faktycznie taki "uj" ze mnie?

    Co o tym sądzicie?

    #zdrada #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #znajomi #rozstanie #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f648721f49ad326e7b1a1db
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      j0seph

      @AnonimoweMirkoWyznania: zależy, jakie jest tło sytuacji i w jakim ona jest stanie psychicznym, jeśli Cię kocha i nie radzi sobie z rozstaniem, to to jest gruba akcja, żeby dajmy na to w 3 tygodnie zreorganizować sobie życie. Z drugiej strony, czemu sama nie potrafi się utrzymać? Jak ja "wyrzucałam" byłego z mieszkania to byłam tak zdesperowana i było mi go tak szkoda, że chciałam mu zapłacić kaucję w nowym (-‸ლ) ale kilka lat bycia beta bankomatem robi swoje XD pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: wszystko zależy od kontekstu. Kiedy jej powiedziałeś, ile miała czasu, czy się umówiliście? Bo jeśli tego nie uzgadnialiście, a powiedziałeś jej na ostatni moment, to owszem jesteś chujem.

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Z góry uprzedzam, że to kontrowersyjne. Chciałabym związku ze sporo starszym facetem jako jego utrzymanka. Gdzie można znaleźć nadzianego gościa, w jakich miejscach najlepiej szukać? I nie, to nie bait. Chciałabym się wyrwać ze skrajnej biedy, przy starszym facecie czułabym się lepiej, stabilniej. Oczywiście nie chodzi mi tylko o kasę, musi być uczucie, a ja bym o niego potrafiła zadbać. Wiem, że będziecie mnie negatywnie oceniać. W życiu nie raz glodowalam będąc dzieckiem, rodzice nie potrafili o mnie zadbać. Chciałabym mieć kogoś, kto będzie się o mnie troszczył.
    #zwiazki #niebieskiepaski #pytanie #zalesie #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f633be2f49ad326e7b19f53
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiem że wykop to ostatnie miejsce które zna się na takich rzeczach ale co tam, zapytam xD ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mam problem w łóżku z dziewczyną. Po prostu znudził jej się zwykły seks "do poduszki". Chce żebym to ja przejął inicjatywę i urozmaicał to życie. Ma większe doświadczenie niż ja i chce więcej zabawy. Problem w tym że nie wiem jak się za to zabrać, jak zacząć takie rzeczy. Otwarta jest generalnie na wszystko co robią bardziej aktywne pary ale ja mam jakiś taki opór przed tym że to będzie dziwne, albo że jej się nie będzie podobać. Jak jej mówię że trochę nie wiem od czego zacząć to mi mówi żebym przestał tak gadać.
    Mam powiedzieć że dziś robimy to i to i tak robić? Do tej pory to tylko w łóżku czy w mieszakniu, cyk cyk i koniec, a teraz stanąłem pod ścianą. To będzie dziwne a i tak zmierza do jednego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mirki jak wy to robicie?

    #zwiazki #seks #rozowepaski #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f619f17f49ad326e7b19b80
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Siema mirki, chcę zrobić mały "eksperyment" na tinderze - zrobić profil "przegrywa" z całkiem dobrą gadką i zobaczyć jakie będzie miał powodzenie przez 2 tygodnie. Może podzielę się wynikami na wypoku, ale pewnie coś już takiego było, więc nie będę Wam zawracał głowy. Tylko no właśnie, pojawia się kwestia zdjęcia - gdzie mogę zdobyć zdjęcie osoby w wieku ~20 lat z np. #tradzik i #zakola? Oczywiście tak żeby nikt się później nie dowalił o wykorzystanie wizerunku. Myślałem żeby wziąć jakąś fotkę z thispersondoesnotexist.com, ale tam ciężko takiego "przegrywa" znaleźć, a pryszczy nie potrafię dorobić w programie graficznym. Są jakieś inne tego typu stronki?

    #przegryw #tinder #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5fab9a8679b6c666e7c1c1
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam zamiar zamowic growkita ze shrooms.it i w zwiazku z tym mam pare pytan:

    1) Jaka jest wymagana temperatura dla grzybkow?
    2) Czy jednej grzybni mozna uzywac wielokrotnie, zeby nie kupowac ciagle growkitow?
    3) Ile suchych grzybow mozna z takiego growkita wyciagnac robiac wszystko optymalnie?
    4) Czy suszarka do grzybow wysuszy je szybciej bez wplywu na psylocybine?
    5) Jakie sa najlepsze zrodla wiedzy na temat ich hodowli? Moga byc angielskojezyczne

    #grzyby #psychodeliki #pytanie #narkotykizawszespoko

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5cb75f8679b6c666e7bbfd
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: transcode4.app.engoo.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam problem z sąsiadami typu lepkie ręce na ogródkach działkowych. To są starsi faceci i dziadki, niby mili, uśmiechają się, zagadują, pożartują, a jak tylko się człowiek odwróci to kradną.

    Parę lat temu było kilka włamań do altan, zdarzają się kradzieże warzyw, wykopują nawet całe krzaki albo kradną owoce. Nie było mnie na działce jakiś miesiąc, przyjeżdżam i okazuje się że opędzlowali całą jabłonkę. Nie zostawili nawet kilku owoców, wszystko wyzbierane... Wiem że to te dziady bo tylko oni wiedzą kogo nie ma w najbliższym otoczeniu, jeden nawet się przyznał że sam wziął parę jabłek i że "wchodzi sobie pozbierać trawę", jak na swoje, ale kto wyzbierał jabłka oczywiście nie powie. Działka jest bardzo fajna, ma kilka drzew owocowych, jest położona blisko, problem w tym że te dziady widzą że przyjeżdżam sama. Ogródków gdzie jest małżeństwo, rodziny albo gdzie jest facet nawet nie ruszają, zabierają się za te działki pod nosem które wiedzą że mogą ruszyć, a później na drugi dzień się uśmiechają jakby nigdy nic.

    To są ludzie najgorszego sortu, kilka działek dalej jest starsza babka której niedawno zmarł mąż. Te ch*jki okradły jej działkę w czasie jego pogrzebu, kiedy inny z nich smucił się nad trumną. Nie wiem jak takie zachowanie można określić, jest to kompletnie podłe. Bardzo mnie to wszystko wkurza i nie wiem już co robić. Zamiast relaksować się na ogródku to już się stresuję czy znowu czegoś nie zrobili. Zastanawiam się nad kamera, ale nie ma tam prądu, kamerę też zresztą można ukraść, co z tego że będzie wysyłać zdjęcia na bieżąco jak ktoś wejdzie w nocy z zakrytą twarzą i ją zabierze. Przesiadują tam każdego dnia, więc dobrze wiedzą kogo kiedy nie ma, a jeden na drugiego nie nagada i wzajemnie się kryją, to taka lokalna klika osób z kilku działek. Już kiedyś wzywałam tam policje za włamanie do altany, od wtedy był względny spokój, aż do teraz. Myślałam że jestem już z nimi na względnie dobrej stopie, ale teraz widzę że dranie nie mają żadnych skrupułów nawet wobec osób z którymi mają dobre relacje, a działka jednego z nich graniczy z moją. Nie wiem co robić, jak będę się z nimi kłócić to staną się jeszcze bardziej złośliwi.

    #zalesie #ogrodnictwo #dzialka #zlodzieje #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5a08168679b6c666e7b75d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      OP: @Spider89SC: No niestety, już dawno bym tak zrobiła. Najchętniej to bym ich stamtąd w ogóle wyprowadziła bo sama ich obecność już mnie denerwuje. Straszenie by pewnie podziałało, oni już nie pierwszy raz coś takiego zrobili, z takimi nie można uprzejmie. Inni sąsiedzi zaprosili ich kiedyś na działkę na kawę to też na drugi dzień pożałowali, tak im się ładnie odwdzięczyli. Paskudni ludzie.

      @Kerwis: Pomyślę nad czymś takim.

      @totti28: O to właśnie ten sam typ ludzi, pozornie wszystko gra, a za plecami całkiem inny człowiek.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    •  

      @qrcok: Dokładnie takie mam teraz podejście. Od dawna wiedzieliśmy, że nam dupę obrabiają ale teraz przynajmniej pokazali swoje prawdziwe ja przed wszystkimi :)

    • więcej komentarzy (34)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Hej Mireczki. Chcę was się poradzić. Tak siedzę samotnie przy kieliszku i się zastanawiam co robić.

    Rodzice zgotowali mi koszmarne dzieciństwo. Totalnie się mną nie interesowali. Ograniczali się tylko do pytania na koniec roku szkolnego "zdałaś?".
    Oraz opierdalania mnie jeśli coś zrobiłam nie po ich myśli. Całe dzieciństwo w stresie. Samoocena i wiara w własne możliwości u mnie nie istnieje.
    Przez co moje nastoletnie lata również były chujowe. Właściwie to nie mam żadnych dobrych wspomnień związanych z domem.
    Wiecie oni nie pili, nie bili mnie, jednak znęcali się psychicznie, bezustannie straszyli. Czułam się jak niewolnik a nie dziecko. Bo właściwie od kiedy pamiętam to wymagali ode mnie abym była dorosła. Pracowała, gotowała, była odpowiedzialna. W wieku 5 lat sama jeździłam na drugi koniec miasta do dentysty. Oczywiście nigdy nie usłyszałam
    pochwały czy dobrego słowa.
    Gdy dorastałam uświadomiłam sobie, że to totalnie nie jest normalne. Zaczęłam zadawać pytania, mieć do nich o to pretensje i domagać się "dobrego" traktowania.
    Spotkałam się z oburzeniem, robieniem ze mnie najgorszej i atakiem. Rodzice nastawiali przeciwko mnie moich dwóch braci.
    Szybko zrobili ze mnie czarną owcę w rodzinie. Tylko dlatego, że samodzielnie myślałam i zadawałam pytania.

    Rodzice jak i bracia nie widzieli w takim wychowaniu/traktowaniu żadnego problemu. Za każdym razem gdy chciałam o tym porozmawiać lub sprzeciwiałam się to kazano mi się uspokoić, przestać czepiać, być "N O R M A L N Ą". Ta sytuacja jest tak koszmarnie absurdalna że podam wam dwa przykłady żebyście się wczuli.

    1. Miałam jakieś 12 lat. Dostałam stypendium i rodzice zabrali mi je całe. Powiedziałam że chce za to pojechać nad pobliskie morze. Zgodzili się i obiecali konkretną datę.
    Do ostatniego dnia twierdzili że jedziemy. Przygotowałam prowiant, umyłam samochód itp. Rano poszłam zapytać kiedy wyjeżdżamy.
    Zaczęli krzyczeć na mnie i mnie wyzywać, że jestem rozpieszczona. Co ja sobie wyobrażam, nie jestem całym światem. Oni są zmęczeni po pracy i nie będą nigdzie jeździć bo ja sobie coś wymyśliłam. No i jeszcze pieniędzy marnować, bo "księżniczka sobie coś wymyśla".

    2. W wakacje spadłam z małej górki na twarz. Uszkodziłam sobie szczękę i wybiłam trzy zęby. Dentysta na szybko zrobił mi byle jak i mieli w domu to ogarnąć. Wszystko za darmo bo byłam dzieckiem. Dwa miesiące chodziłam i prosiłam się żeby ze mną pojechali. Gdy w końcu z wielką łaską pod wpływem cioci się zgodzili - to nie dopilnowali wizyt. Przez co szczęka nieprawidłowo mi się zagoiła i walczę z skutkami tego do tej pory. Przy pytaniu o to, dlaczego tego nie zrobili - zaczynają krzyczeć że myślę tylko o sobie i czego ja chce - "niczego mi nie brakowało".

    Pewnie was nie dziwi że szybko się wyprowadziłam i uciekłam. Moi baracia zostali z rodzicami i korzystali z ich pomocy finansowej przez długi czas. Widywałam ich od święta, jak już musiałam i każda wizyta kończyła się awanturą.
    Oni naprawdę uważają się za cudownych rodziców. Chwalą się moimi osiągnięciami braci. Mnie do tej pory starają się lekceważyć i uwłaczać mi. Pomimo tego, że moi bracia dosłownie nic nie osiągneli. Oboje mają pełno bąbelków, bezustannie chleją piwo i pracują na czarno.
    Krew mnie zalewa jak słucham tych opowieści jacy to oni nie byli super jako rodzice. Oczywiście gdy przeczę temu to jest na mnie nagonka.

    Myślałam że resztę życia spędzę z dala od nich i całkowicie się odetnę, jednak oni nie chcą mi na to pozwolić. No i tego kompletnie nie czaję.. dlaczego?
    Po co im ja skoro jestem taka beznadziejna, nie radzę sobie itp...
    Na początku robili mi problemy finansowe, żebym tak szybko się nie wyprowadziła. Potem pod pretekstem naszego chorego dziadka wróciłam do domu pomagać.
    Teraz wleciał nowy temat spadku. Starzy przepisali bracią swoje mieszkanie, a mi chcą podzielić i przepisać działkę. Działkę obok nich.
    Działka duża i fajna więc nie powiem ucieszyłam się. Jednak te przepisy trwają już rok i co chwilę coś stoi na przeszkodzie. Przez co tkwię w takim zawieszeniu.
    Niby ze sobą nie rozmawiamy, ale oni czasami przyjeżdzają do mnie pod jakimś pretekstem dosłownie na 5 minut. Nie chcą posiedzieć ani ze mną rozmawiać.
    Tylko tak jakby sprawdzają mnie i jadą do domu.

    Tak samo zauważyłam że matka przejeżdża wracając z pracy dłuższą drogą pod moim wynajmowanym mieszkaniem. Specjalnie zwalnia i obczaja.. XD
    Co swoją drogą jest creepy. Jak pytam ją o co chodzi, to się nie przyznaje.
    Jak odwiedzam dziadków i pomagam im np na działce czy coś, to oni od razu pojawiają się i tak jakby sprawdziają co ja robię. Oczywiście często krytykują moje poczynania jak zawsze. Te głupie gierki trwają już z 3 lata i nie zapowiada się na zmiany.
    Nie wiem co robić, najlepiej niby na tą działkę czekać, ale w sumie jest to na ich łasce. Relacji z nimi chyba nie naprawę, bo w życiu nie przyznają się do błędów i nie zmienią.
    Macie jakieś rady?

    #pytanie #gownowpis #dzialki #patologiazmiasta #rodzina #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5983218679b6c666e7b6d5
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: przykra sytuacja. polecam książkę "toksyczni rodzice" - mi bardzo pomogła. pozwoliła mi bez wyrzutów sumienia odciąć się - bo tylko odcięcie pomaga. osoba toksyczna trzyma cię na uwięzi, a jednocześnie wypala i niszczy.
      na działkę nie licz - przynajmniej się nie rozczarujesz - bo przecież będzie jak z tym wyjazdem nad morze. wiesz to, tylko nie dopuszczasz do siebie tej myśli: żadnej działki nie będzie. a już na pewno nie za darmo. chcą żebyś się nimi opiekowała do śmierci - taką wyznaczyli ci rolę.
      ja książkę przeczytałam, odciąłem się, liczę tylko na siebie, odzyskałam spokój ducha i w jakieś trzy lata poradziłem sobie z poczuciem krzywdy, z którym ty się zmagasz.
      pozdrawiam cieplutko, możesz napisać na priv
      edit: swój komentarz napisałem nie czytając innych - a są takie same. piszą je ludzie w takiej samej sytuacji co ja lub ty. posłuchaj ich. posłuchaj NAS. kup tę książkę koniecznie, ratuj się.
      pokaż całość

    •  

      @DryfWiatrowZachodnich: dokładnie, jakie to "wychodzenie na ludzi"? kto robi dziecku coś takiego, że do ostatniej chwili obiecuje fikcyjny wyjazd? ja bym tego obcej osobie nie zrobił wiedząc, że na to liczy. sukinsyny i tyle.

    • więcej komentarzy (32)

  •  

    #anonimowemirkowyznania

    Na studiach poznałem koleżankę i tak dalej i tak dalej. No ogólnie wszystko szło w bardzo dobrym kierunku. Nie byliśmy w związku, ale wydaje mi się że było tuż tuż.
    Widywaliśmy się regularnie 2-3 razy w tygodniu, ciągle ze sobą pisaliśmy i nagle coś się stało.

    Na przełomie lipca i sierpnia w ogóle przestaliśmy się widywać. Do tego doszło jej dziwne zachowanie które czuje w tym jak do mnie pisze. Ciągle pisujemy i zauważyłem jakby lekko mnie zlewała, przestała być milutka. Czasami nasz dialog wygląda jak typowy heheszkowy dialog z różowymi gdzie ona odpowiada tylko "aha, haha, no, tak, nie, heh". Jak raz zapytałem w prost o co chodzi, dlaczego się inaczej zachowuje i nie chce w ogóle spotkać to zaczęła się lekka kłótnia i spięcie.

    No właśnie pisałem że nagle coś się stało. Nie mam zielonego pojęcia o co może chodzić i proszę nie piszcie "bolec na boku" bo to boli ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #zwiazki #rozowepaski #pytanie #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f57ad9a8679b6c666e7b25b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: miałem podobnie,po czasie znowu pytanie "co słychać" i takie tam,po paru wiadomościach zaczela się żalić na bolca który ją zostawił.Olalem ja,bo nie jestem jej tamponem.Olej ta Kartę Miras

    •  

      **x**: ja tak miałem niedawno, laska z którą się znałem rok ale nie chciałem z nią być (ciężka sprawa + przede wszystkim nie czułem tego jakoś z wszystkimi moimi koleżankami potrafię się droczyć ale ona jak to określa tego nie lubi + ciężki charakter) ale widać było że laska strasznie tego chce.

      Jakoś podczas korony się kontakt na żywo urwał i się przestaliśmy spotykać tylko pisaliśmy. Jakieś spotkanie przed wakacjami i "nie miała czasu" więc zacząłem urywać kontakt. Po jakimś czasie zaczęła być tak natrętna, jakieś teksty z podtekstem itp (trochę przykro mi się jej zrobiło) więc uznałem że może wróci wszystko do normy bo ją całkiem lubiłem, ale byłem dla niej zimny. Jakieś obietnice z jej strony, mówi gdzie to nie pójdziemy. Jedno spotkanie na którym mówiła żeby się jeszcze spotkać więc wyjechałem z datą i było wykręcanie się. Potem próbowałem się umówić i znów nie ma czasu, ale umówiliśmy się i mnie wystawiła xD.

      Potem poważna rozmowa mówię jej, że w sumie to ja nigdy nic nie chciałem i jej dawałem znaki że nic z tego nie będzie raczej i jej mówię, że nie rozumiem dlaczego ona mnie traktowała jakbym do niej startował. Teraz znów się do siebie nie odzywamy.

      Trochę przykro bo traktowałem ją na prawdę jak zajebistą przyjaciółkę i tak na początku się zachowywała.

      Rada ode mnie nie bierz na poważnie tego jak ona będzie chciała wznowić kontakt. Znów przeżyjesz to samo albo będzie jeszcze gorzej

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam problem, kiedyś wypiłem z teściem i powiedziałem, że jak będę się remontował to zadzwonię żeby mi pomógł i w ogóle fajnie bo sam jak przyjeżdżam to w czymś dłubiemy u niego.
    Niestety remont się zbliża, a ja niezbyt chcę teścia wzywać bo to typ z tych "nikt z tego strzelać nie będzie" czyli na odpierdol. Przykład: zamiast użyć nowych zaworów do wody (koszt 20 zł/szt) to wziął stare pordzewiałe, wytarł szmatą, wkręcił i pomalował srebrolem (co jakiś czas uszczelnia po swojemu bo kapią). Uprzedzając, stać go na wydanie 40 zł xD
    Macie pomysł jak się wybronić z obietnicy?

    #remontujzwykopem #remont #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f512d766c849ff6cfff3d05
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Odszedłem z wojska w sierpniu. I dostałem wypłate za wrzesien, ponad 4k

    Dzwonic do swojej starej jednostki w celu wyjasnienia czy przemilczec, niewydawac tej kasy i moze sie nie połapią?

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #prawo #wojskopolskie #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4e781a6c849ff6cfff3911
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zwiazki a szczególnie #rozowepaski mam głupie pytanie, mianowicie:
    Co się robi z partnerką/dziewczyną na co dzień?
    Mam niedługo 17 lat i szczerze nie mam pojęcia i myślę, że to jest powód dlaczego takiej dziewczyny nie mam, bo po prostu nie wiem co mógłbym z taką dziewczyną robić i jak jej organizować czas, szczególnie w przypadku kiedy mieszkałaby np. miasto/wieś obok.

    Co się z taką partnerką robi? Rozmawia cały dzień? Spędza z nią każdą chwilę życia? Czy może daje wolną rękę?
    A co jak uzna, że jestem nudny i nie jestem "przebojowy" kiedy ja nie chciałbym wpieprzać się w jej życie i spotkania z psiapsiami, albo jakieś wyjścia do fryzjera?

    Ktoś może napisać: "no jest się ze sobą", ale jak "jest"? Rozumiem wychodzić na spotkania, coś zjeść, do kina, imprezki, rozmawiać, pisać, cokolwiek, ale mam wrażenie, że to jest z 5-6h w ciągu dnia, a co robić resztę czasu?

    Ja jestem osobą, która właściwie nie potrzebuje ciągłego 24/7 kontaktu i czasami lubię pobyć godzinkę, dwie, pięć sam i w sumie nie chciałbym przez to wychodzić na jakiegoś "znudzonego" jej towarzystwem i mam wrażenie, że to właśnie przez to ~3 dziewczyny straciły mną zainteresowanie, bo nie dawałem im 24-godzinnej atencji.

    Pół życia wychowałem się bez męskich wzorców i nie miałem osoby, która by mi powiedziała "jak to się robi z dziewczynami".

    #pytanie #pytaniedorozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f4bdf1c6c849ff6cfff34e7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mireczki i Mirabelki mam problem z różowym i nie wiem czy to ja jestem nienormalny czy ona. Oboje z różową mamy prawie trzydzieści lat, jesteśmy razem od 4, zarabiamy trochę powyżej średniej, mamy osobne konta, ale wspólne wydatki i razem odkładamy na wkład własny na dom/mieszkanie. Niestety moja różowa ma miękkie serce i robi za betabyszkomat dla wszystkich dookoła. W 2018 roku pożyczyła kilkadziesiąt tysięcy matce (bez procentu na gębę) bo potrzebowała na towar do firmy, miała jej oddać za dwa miesiące, mięło prawie dwa lata i matka mówi "że nie ma" i "że jak będziecie potrzebować to się znajdzie" (wtf?). Ja się nie chce wdawać w dramy i liczę, że jak przyjdzie do brania kredytu to kasa wróci.

    Jej młodsze (ale już dorosłe) rodzeństwo też ciągle wypisuje i prosi żeby im coś kupiła "bo nie umieją w internet" i potem niby jej oddadzą, ale oczywiście różnie z tym bywa, a kupuje im rzeczy typu markowe buty, rowery, gry, więc nie są to rzeczy pierwszej potrzeby. Jej rodzice mają własny biznes, rodzeństwo mieszka z nimi w dużym domu, więc to nie jest tak, że nie mają co do garnka włożyć, po prostu się nauczyli, że różowa nigdy nie powie "nie". Nie podoba mi się to, ale ona twierdzi, że rodzinie się nie odmawia, a "kasa i tak leży na koncie i się marnuje" a "jak będzie trzeba to oddadzą".

    Ale do meritum, wczoraj przyszła dobra koleżanka różowej na wieczór i przypadkiem usłyszałem jak mówi "a to będziesz musiała kilka razy wypłacić z bankomatu, bo na raz tyle kasy nie wyciągniesz". Zapaliła mi się czerwona lampka i zapytałem czy pożycza jej kasę. Okazało się, że nie jej, tylko siostrze koleżanki bo remontuje mieszkanie i brakło im na wykończenie. Widzieliśmy tą siostrę raz na jakiejś imprezie kilka lat temu więc to nie jest nasza dobra znajoma ani nic. I moja różowa chciała jej na gębę pożyczyć 40 k i nawet mi o tym nie powiedzieć. Do końca roku niby mają oddać. Kurde niby to kasa mojej różowej, ale niby też zbieramy na własny kąt, a przecież z ludźmi nic nie wiadomo i mogą się znajomi wypiąć i będzie problem i jeszcze do tego straci przyjaciółkę. Ona twierdzi, że ufa przyjaciółce bo nie raz jej pożyczała kasę i zawsze jej oddaje. Tylko moja różowa nie rozumie, że inflacja itp. i jak pożycza komuś 40 k i potem jej oddadzą 40 k to ona jest stratna. Jedynie udało mi się ją namówić żeby spisała umowę na tą pożyczkę.

    Kocham różową, ale ona jest naiwna i wierzy, że wszyscy ludzie są uczciwi, a niestety nie są. Do tego jak ona będzie potrzebować to założę się, że nikt jej nie pomoże/pożyczy. Już teraz mam wrażenie, że wiele jej koleżanek odzywa się tylko jak coś chce. Czy ja jestem jakiś nienormalny, że wolałbym, żeby różowa była bardziej asertywna?

    A jak wy sobie radzicie ze znajomymi/rodziną którzy ciągle chcą pożyczać kasę?

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f47824cd2fae75945285626
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czołem mirko! Przychodzę do was z dylematem co do związku. Ja mam 21 lat, ona 20. Problem dotyczy zamożności naszych rodzin oraz podejścia do finansów. Może zacznijmy ode mnie:

    Pochodzę z takiej normalnej polskiej rodziny. Ojciec trochę Janusz, mama już bardziej na czasie, oboje w okolicach 50. Nigdy mi niczego nie brakowało, zawsze chodziłem dobrze ubrany, najedzony. Zwykła klasa średnia. Oboje pracują w budżetówkach, po jakimś czasie udało im się dorobić domu. Domu, który ojciec sam wyremontował, sam wybrukował podwórko, włożył w to ogrom pracy. Na boku dorabiał sobie naprawą aut, ale to nic wielkiego. I tak na prawdę dopiero od 8 lat żyjemy na takim no nieco wyższym niż średnim poziomie, że nie żałujemy sobie wyjść raz na jakiś czas do restauracji, na wakacje w egzotycznych krajach, czy nawet ojciec kupił sobie swój wymarzony motocykl za również niemałą sumę. No ogólnie rodzice dorobili się całkiem fajnego majątku i np. nie muszę się martwić, że nie dadzą sobie rady bez mojej pomocy w przyszłości. Mnie rodzice nauczyli oszczędzać i wydawać pieniądze mądrze. Było ciężko bo np. koledzy w podstawówce czy gimnazjum wydawali pieniądze w szkolnym sklepiku, na jakieś drobne zabawki, itp. Ja natomiast nie skąpiłem sobie dajmy na to cheesburgera w McD wychdząc ze znajomymi, ale wydawałem nieco rozważniej pieniądze. Dzięki temu za zaoszczędzone pieniądze, kupiłem sobie Xboxa, potem jakiegoś laptopa, potem telefon- spodobało mi się takie oszczędzanie. Odmawianie sobie chwilowych przyjemności w zamian za coś co posłuży mi dłużej. Z czasem, jak już miałem 16 lat to zacząłem gdzieś dorywczo pracować, kilka razy w miesiącu. Były to nic nie znaczące, proste prace jak zamiatanie placu czy wiązanie balonów na jakieś otwarcie sklepu. I tak jakoś odkładałem sobie te pieniążki, tu dostałem trochę kasy na święta czy na urodziny od babci czy ciotki, tutaj trochę dorobiłem. W efekcie mam teraz swój samochód, fajnie umeblowany pokój, jakiś tam motocykl 125, macbooka i 20k oszczędności na koncie. Wiadomo, sytuacja finansowa mojej rodziny dużo pomogła, trochę własnych pieniędzy, wakacyjna praca za granicą, ale przede wszystkim umiejętność oszczędzania. Często korzystam też z jakichś zniżek, happy hours jak gdzieś wychodzę na miasto no i dzięki temu wydaje mniej pieniędzy. No to myślę, że macie jakiś obraz mojej osoby.

    No a teraz moja różowa:

    Jej matka za młodu poznała jakiegoś gościa, zaszła z nim w ciążę, pobrali się, kupili dom i żyli szczęśliwie, ale do czasu. Jak różowa miała jakoś 10-12 lat to jej ojciec wyjechał do Norwegii na saksy. Niestety kilkumiesięczny wypad zarobkowy trochę się przedłużył i osiadł tam na stałe. Szybko poznał nową kobietę i zostawił matkę z dzieckiem w Polsce. Matka mojej różowej wpadła w jakieś potężne długi, prawdopodobnie dlatego, że nie chodziła do pracy tylko czekała na męża który miał wrócić z Norwegii a utrzymywała się z pożyczek, kredytów. On oczywiście nie wrócił, no i zaczęła się szara rzeczywistość. Jej matka wróciła do rodziców i zaczęła spłacać długi. W międzyczasie miała jakieś przelotne przygody z innymi facetami- zamieszkiwała z nimi na kilka miesięcy, oni pewnie trochę pomogli w spłacie długów. Nie szczędziła sobie jednak picia alkoholu, palenia papierosów czy stołowania się na mieście. Nie szczędziła córce również widoków intymnych chwil ze swoimi partnerami. Różowa często wracając ze szkoły zastała matkę skaczącą po kolesiu którego zna kilka miesięcy. 6 lat temu znalazła sobie faceta, który całkiem dobrze zarabia. Wzięła kredyt konsolidacyjny i "wspólnie" udało im się go spłacić. Tak wspólnie, że jej matka zmęczona pracą wykorzystała jakąś operację po złamaniu i przeszła na zasiłek, który ciągneła 3 lata. Także żyła jak pączek w maśle. Kasę dostawała, alimenty od ojca z Norwegii też wpadały, nowy fagas, też przynosił kasę do domu a jej obowiązek to było ogarnięcie małego mieszkania, a resztę czasu to czas na przyjemności i spotkania z koleżankami. Oczywiście była zdolna do pracy już dawno, ale na komisji w zusie była świetną aktorką. Przez cały ten czas nie oszczędzała kasy w ogóle. Paczka, dwie fajek dziennie, kilka win w tygodniu, nowy telewizor, nowy telefon, solarium- mało się zarabia żyje się jak hrabia. No i co ma do tego moja różowa? A no to, że po części wdała się w matkę. Na początku chciała, żebym za nią płacił w każdej sytuacji. Stanowczo odmówiłem i rozpocząłem resocjalizacje jej osoby. Wytłumaczyłem jej, że codzienne wycieczki do żabki po słodycze to nie jest dobra droga, że palenie jest niezdrowe i drogie. I tak z osoby, która wiecznie nie miała kasy w końcu zaczęła myśleć jakoś ekonomicznie. I tutaj nagle znalazły się pieniążki, żeby gdzieś wspólnie jechać, żeby kupić sobie nowego laptopa, żeby mieć na wyjścia do restauracji. I na obecny moment jestem nawet z niej dumny. Serio, jak ją poznałem to rozpierdalała kasę jak leci, teraz oszczędza i nie wydaje na głupoty. A no i jeszcze jedno- różowa za wszystko sobie płaciła dotychczas "sama", czyli z kasy którą dostała od rodziny na okazje. Musiała sobie opłacać sama ubrania, miesięczny czy korepetycje, matka rzadko jej dawała na coś. Nawet na leki na cukrzycę musi wydawać z własnych pieniędzy. No i teraz jak jej matka zorientowała się, że różowa zaczęła oszczędzać i mieć trochę kasy w portfelu to odcięła ją od kasy całkowicie. Nie daje jej na nic, zupełnie na nic. Zaraz zaczyna się rekrutacja na studia i różowa musi ją opłacić. Zwróciła się z pomocą do matki, a ona, powiedziała, że żadnej kasy jej nie da bo jedzie ze mną do chorwacji i zamiast lecieć na wakacje to mogłaby sobie opłacić studia xD A w tym czasie mamuśka nadal pali fajeczki, nadal solarium, nadal winko się leje. A ten chłop nowy to pantofel ma wyjebane, też prawdopodobnie ma problem z alkoholem i nie wyda kasy bez zgody starej. No i japierdolę, rozumiecie to xD? Matka odmawia dziecku kasy na studia, na naukę, gdzie sama sobie nie żałuję na inne, drogie i często bezsensowne przyjemności.

    No i mam szczery dylemat czy nie spierdalać od tej rodziny. Jesteśmy ze sobą już prawie 3 lata, zaczyna się robić trochę poważniej. No i jakoś sobie nie wyobrażam mieć takich teściów, co kładą chuja na własne dziecko. Ja rozumiem, że z rodziną się ślubu nie bierze, ale echh. Młody jestem, mam jeszcze możliwość ułożyć sobie to życie z kimś innym, kimś kto ma w miarę normalną rodzinę. Ciężko było by mi skończyć ten związek bo jest całkiem dobrze, ale no cholera- zawsze mogło by być lepiej. Co mi radzicie? Spierdalać, czy zostać?

    #pytanie #zwiazki #rozowepaski #feels

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f3719afe3135a007e5a06d8
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od 8 lat jesteśmy z różową parą. Ciągnie się to od czasów liceum. Ona pochodzi z bardzo wierzącego domu, a właściwie od bardzo wierzących rodziców, bo ona sama czy jej brat raczej podchodzą do tego z dystansem jak większość młodych ludzi.
    Ja natomiast jestem zadeklarowany jako osoba niewierząca i różowa o tym wiedziała od samego początku jaki zarówno to, że nigdy nie wezmę ślubu kościelnego, a generalnie małżeństwo mnie mało interesuje i jedynie co mogę rozważyć, to ślub cywilny, beż żadnych wesel, co najwyżej z małym przyjęciem dla najbliższej rodziny. Chcemy mieć dzieci kiedyś więc też wiem, że brak małżeństwa pewnie kilka spraw może tutaj utrudniać.
    Zaakceptowała to, ale nie wiem może mając jednak gdzieś głęboko nadzieje, że się to zmieni.

    Przez okres studiów i chwile po studiach cały czas mieszkaliśmy razem ze sobą, ale jej rodzice nic o tym nie wiedzieli. Wiedziałem o tym, ale jakoś to zlewałem, to ich sprawa mi na pewno do życia nie będzie wchodził i nie mówił jak mam żyć.
    Od 2 lat posiadamy i mieszkamy razem we wspólnym domu. O tym jej rodzice też nie wiedzieli, bo się bała przyznać. Jak się okazało ostatnio w końcu im o tym powiedziała. Rezultat? Generalnie się cieszą, ale ja mam się oświadczyć i ma być ślub kościelny, bo oni takiego życia nie uznają.
    Różowa cały czas płacze, bo co teraz, co ona ma zrobić. Że oni ją odrzucą (super katolicka postawa...) itd.
    Ja zaproponowałem, że z nimi porozmawiam, że przedstawię swój pogląd i plan na nasze życie, że nikomu nie robimy krzywdy, że powinni się cieszyć, że fajnie nam się układa, ale ja i różowa wiemy, że tego muru nie da się przebić i oni w sprawie ślubu kościelnego zdania nie zmienią.

    Pytanie co robić? Ugiąć się? Zawsze żyłem po swojemu, tak jak uważam za słuszne i nie dopuszczam do siebie myśli, że ktoś ma mi stawiać jakieś ultimatum i mówić jakie decyzje w życiu mam podejmować, bo nikt moim życiem nie żyje. Zawsze myślałem, że po to są ślubu cywilne, gdzie można pójść na jakiś kompromis i zalegalizować związek.
    Oczywiście nikt tu nie mówi o jakimś rozstawaniu, ale atmosfera jest dosyć ciężka, a jednak fajnie byłby by żyć w jakiś normalnych relacjach.

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #przemyslenia #pytanie #slub

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f364e9be3135a007e5a0556
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    +: j.......2, Kruchevski +38 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam pytanie do #niebieskiepaski bo czegoś nie ogarniam - jestem jeszcze nastolatkiem, dopiero zaczynam przygodę z ♯seks i mam już nawet parę udanych prób ( ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), ale jednego nie rozumiem - w jaki sposób mieścicie jaja w prezerwatywie?

    Próbowałem już różne rozmiary, w normalnych choćbym cisnął z całej siły, nawet z pomocą partnerki, nie chcą wejść. Kupuje więc XXL i wtedy się udaje, ale taki kondom jest strasznie luźny i to psuje zabawę

    Darujcie sobie "filmy z bananem" bo obejrzałem wszystkie i w żadnym jakoś nie poruszają tego tematu. Zależy mi na bezpieczeństwie i liczę na poważne odpowiedzi

    #pytanie ♯zwiazki #pytaniedoeksperta

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f30f4ff0010a81b084b4231
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Niedawno spotkałem się z dawno niewidzianymi znajomymi jeszcze z czasów studenckich ( broniliśmy sie 15 lat temu ).

    Kompletna porażka.

    Ci ludzie o niczym innym nie potrafią rozmawiać jak tylko o pieniadzach, ratach, kredytach, pożyczkach i tak dalej.

    Żyją od pierwszego do pierwszego, jednocześnie cały wolny czas spędzają przed TV z piwem albo kieliszkiem w ręku.

    Wszyscy prawie bez jakichkolwiek zainteresowań, pasji. Nigdzie nie jeżdzą ( poza Bałtykiem raz w roku ), nic ich nie interesuje.

    Do tego przeważający wygląd to otyły, łysiejący z worami pod oczami typ wypijający 6 piw plus 3 sety w ciągu dwóch godzin spotkania. Pół paczki fajek wypala przy okazji tegoż piwa i wódy.

    Ja w ciagu tych 15 lat objechalem pół świata, rozkręciłem 3 dobrze działające firmy, nurkuje, skacze na spadochronie, żegluje, jezdze na nartach.

    A 15 lat temu startowaliśmy z tego samego miejsca.

    Co się stało z tymi ludzmi? Kompletnie nic mnie już z nimi nie łączy, nie mam ochoty sie z nimi więcej spotykać, bo sa dla mnie jak z jakiejś innej rzeczywistości. Sprawiają wrażenie martwych już za życia.

    Mial z Was ktoś podobne doswiadczenie?

    #pytanie
    #spotkania
    #polatach

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2d191f0010a81b084b3b07
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Takie jest życie. Coś się kończy, coś się zaczyna. Ciesz się, że należysz do grupy zapewne niewielkiej liczby osób, które odniosły pewne spełnienie i sukces. Nie każdemu jest to dane, o czym zresztą doskonale wiesz na przykładzie dawnych znajomych. Z biegiem lat ludzie mniej lub bardziej zmieniają się, co jest naturalne. Najwidoczniej dla Ciebie byłoby lepiej, gdybyś w ogóle się z nimi nie spotkał. Miałbyś piękne wspomnienia i przede wszystkim uniknąłbyś rozczarowania. Głowa do góry Panie Anonim i ruszaj na podbój nowych znajomości, które będą odpowiadały Twoim potrzebom. pokaż całość

    •  

      OP: @Linuksiarz1:

      Masz rację.

      W zeszłym roku mój brat spotkał się z ludzmi z którymi studiował. Był zachwycony. Zrobili sobie "wehikuł czasu" i polecieli na rejs po Karaibach. Setki zdjęć, filmy, stara ekipa w formie.

      Sądziłem, że może i ja spróbuje. Niestety wyszło jak wyszło i w zasadzie, to czuję jedynie rozczarowanie. A bardzo liczyłem na "powtórkę z rozrywki".

      No nic. Chyba tak jak mówisz. Nic nie jest wieczne, ludzie się zmieniają.

      Dziękuję za dobry komentarz.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: LeVentLeCri
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    1 do 2 piw w każdy wieczór poprzedzający dzień wolny, np urlop w piątek, to piwo w czwartek wieczorem
    Każdy piątek + sobota co najmniej jedno piwo do czteropaka
    Dłuższy urlop to piwo kilka razy w tygodniu 1, 2 tak mniej więcej na wieczór.
    Bez upijania się, ale ciężko zrezygnować, bo jednak regularność jak widać jest.
    Alkoholizm?

    #piwo #alkohol #alkoholizm #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2ce7180010a81b084b3aca
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Może tak a może nie. Tak jak @Ld93 mówi. Stałość picia to tylko jeden z obiawów po którym się diagnozuje alkoholizm ale do stwierdzenia alkoholizmu trzeba trochę więcej niż jeden objaw. Nie słuchaj gównoekspertów typu @FPmaster.

      Pamiętaj też, że alkoholizm to uzależnienie od działania alkoholu. Jeśli pijesz jedno piwo dziennie a jesteś facetem który waży te min 70 kg i nie jest azjatą to nie poczujesz działania alkoholu. Alkoholik pije by choć trochę się znietrzeźwić. Jeśli nie wprowadzasz się w stan nietrzeźwości a tylko pijesz produkt alkoholowy alkoholikiem możesz nigdy nie zostać. Samo częste picie nigdy nie będzie świadczyło o byciu alkoholikiem. To by świadczyło o tym, że np każdy piwowar czy lepszy barman na świecie jest alkoholikiem co jest oczywistą bzdurą

      Tak czy inaczej alkoholizm się normalnie diagnozuje. A do tego potrzebny jest lekarz a nie mirko. Jeśli się obawiasz to idź do lekarza a nie pytaj gówno ekspertów którzy myślą, że jak pijesz jedno piwo dziennie codziennie to jesteś alkoholikiem. Tacy gówno eksperci pokazują tylko, że nie wiedzą co to jest choroba alkoholowa.

      PS. Jest też opcja psychicznego uzależnienia od piwa która nie będzie miała nic wspólnego z alkoholizmem. Tak. To się zdarza.
      pokaż całość

    •  

      OP: @plastikowapoczwaranamietnosci: rozumiem, że to sarkazm?

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja dziewczyna lubi tatuaże....
    Jak się do tego przekonać?

    Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego robi jakieś losowe rzeczy w różnych częściach ciała, ostatnio zobaczyła jakiś projekt na instastory, a za 3 dni siedziała w studiu i robiła sobie dziabę z tego projektu. Autentycznie momentami chodzę przygnębiony jak informuje mnie o tym, że będzie sobie coś robić i że na tym na pewno się nie skończy.
    Moje gadanie nie robi na niej żadnego wrażenia i tak wiem, że jak będzie chciała to zrobi.

    #pytanie #tatuaze #zwiazki

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2becab65ae7239fe3d4734
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [====================....................] 51% (120zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Uwaga tekst TL,DR

    Drogie Mirki i Mirabelki!
    Chyba nadeszdł czas,bym zmierzył się z tym problemem i mimo,że to złe miejsce od tego, to poprosił Was o pomoc , co mam z tym problemem zrobić.
    Otóż mam 19 lat już skończone w tym roku ,więc jestem już dość dorosłym facetem. Nie licząc lat, na moje, to minęło już 6-7 albo i nawet 8 lat od pierwszego razu gdy 1 raz się masturbowałem. Później zacząłem stopniowo łączyć to z oglądaniem porno. Dziś zrobił się z tego bardzo duży problem i prawdopodobnie jestem od tego uzależniony. Od ok. 4 lat muszę się co tydzień masturbować przynajmniej z 5 razy w tyg ze względu na moje odczucie o wysokim popędzie seksualnym i dużej chęci współżycia z którąś z moich równolatek. Nigdy przed całe moje życie nie miałem dziewczyny. Tak...możecie się z tego śmiać, ale to niestety bardzo bolesna prawda.
    Przez całe swoje życie nie uprawiałem także seksu,co może być dla niektórych niewyobrażalne w tym wieku,bo jak niektórzy tutaj mówią - " jeśli do 20 r.ż. nie stracisz prawictwa ,to twoje poczucie męskości spadnie do 30-tki do zera".
    Od małego wychowuje mnie mój ojczym z mamą ,którą bezgranicznie kocham, a ojczym nie dość, że źle traktuje moją matkę to i mnie przez 12 lat dręczy psychicznie a kiedyś i fizycznie tak ,że mieliśmy niebieską kartę i policja nadzorowała co jakiś czas czy mnie nie bije. Teraz aktualnie od tygodnia przebywam u mojej babci ,ponieważ zostałem poproszony moją mamę o to bym znalazł pracę i się wyprowadził i sobie ułożył życie dam i zaczął się cieszyć życiem a nie męczyć całe życie z traumą i #depresja a o nią nie mam się martwić,bo sobie jakoś radę da i musi zostać w domu przy siostrze (16 lat,chodzi do techn.). W szkole nigdy nie byłem szanowany i wyśmiewany za to ,że chodzę ciągle smutny i byłem szykanowany ,że byłem przy kości i za to ,że żadna dziewczyna mnie nie chce a także byłem wzywany od peda**w przez długi okres czasu mimo,że nie jestem homoseksualny.
    Były momenty ,że z tej całej nienawiści do mnie i czerpania radości z poniżania mnie wrzucali mi spodnie do kosza,które były później oblepione gumą do żucia a spodni nie miałem zbyt wiele bo w domu się nie przelewało,bo kasa szła na budowę domu. Nikt się wtedy za mną nie wstawiał, a koszmar od zabierania mi zabawek w przedszkolu i rzucania we mnie nimi, po spodnie w koszu ciągnął się aż do skończenia gimnazjum.
    To w gimnazjum musiałem także patrzeć jak chłopaki z klasy zaliczały dziewczyny z klasy na wycieczkach i byli w związkach ,a ja wciąż byłem sam...niechciany
    W liceum też nikogo nie miałem (ani związek ani kumple) ,bo mimo znacząco poprawionej sytuacji materialnej ,gdzie mogłem sobie pozwolić już na wiele rzeczy niż wcześniej nie odzywałem się praktycznie nigdy do nich przez 3 lata,z obawy przed wyśmianiem mnie z powodu mojego wyglądu czy kwesti majątkowych zwłaszcza przez dziewczyny z klasy,bo było ich ponad połowa w klasie i widać było, że to nie dziewczyny ze wsi. W między czasie w liceum doszła sytuacja ,że wylądowałem w szpitalu w trybie pilnym,bo przez tydzień nic nie jadłem i nie piłem co było skutkiem tego,że miałem już dość samotności i czułem obrzydzenie do swojej niedużej nadwagi,którą później zgubiłem(cieszyłem się jak poje$@#y z sukcesu ,ale w zeszłym roku znowu przytyłem i znowu lekka nadwaga wróciła ,ale praktycznie nie widoczna,bo mam 1.77 wzrostu i dość mocno rozbudowany w barkach i udach,bo zacząłem ćwiczyć,biegać więcej niż wcześniej i jeździć rowerem nawet i 100km a i ubieram się też nie jak fleja. Ciągle całe życie mam pod górkę. To chyba dlatego zacząłem uciekać do #porno,bo żyje kłamstwami tych nauczycieli,psychologów i rodziny, że jestem świetnym chłopakiem i każda powinna takiego chcieć,ale wiadomo rodzina zawsze klamie ws.wygladu..Ostanimi miesiącami mam siebie dość. Mam dość już tego ,że nikt mnie nie pokocha mimo,że jestem bardzo czuły,empatyczny,wrażliwy na świat czego wydaje mi się w tych czasach brakuje i staram się nie załamywać ,a mimo to, żadna z dziewczyn w moim albo z tych o rok młodszych na mnie nie spojrzy a podoba mi się bardzo dużo dziewczyn. Ja serio potrzebuje się przytulić wygadać,pokochać kogoś. Nie mam wysokich wymagań co do dziewczyny. Chce żeby po prostu była,chce sprawiać by płakała ze śmiechu z moich żartów i pocieszać ją gdy przyjedzie zaplakana z rozmytym makijażem albo się przytulić po ciężkim dniu, chce się z nią po prostu spakować i wyjechać na łąkę na piknik a nocą podziwiać gwiazdy i opowiadać jej o kosmosie i gwiazdach (tak wiem...cringe) jeśli będzie ją to ciekawiło,bo troszkę się tym interesuje. Czy to aż tak wiele jak na mnie? Jak długo jeszcze będę musiał się uciekać do porno i dzień w dzień koić swoją samotność waląc wiplera i brak miłości i kogoś przy sobie ,bo wygląda na to ,że chyba całe życie do śmierci a nie chcę być sam :((
    Masturbacja przez tak długi czas i #porno naprawdę mnie już męczy i chciałbym z tym skończyć i zacząć żyć i nie być zniewolonym i płakać za każdym razem, że znowu musiałem to zrobić.
    Świat oglądania porno nie jest przyjemny i zacząłem sobie uświadamiać, że chyba może w Was #rozowepaski jest problem i w waszych wymaganiach i poszukiwaniu idealnych chłopaków,którzy dadzą Wam gwiazdę z nieba A zapominacie o zwykłych ludzkich uczuciach, albo już nie wiem sam co o Was myśleć. Może we mnie jest problem i tym ,że jestem odpadem dla Was.Serio jesteście aż tak wyrachowane w szukaniu chłopaków ideałów?... Chce mi się wyć...
    Nie chce już budzić się co rano i patrzeć spaczonym wzrokiem na mojego penisa i widzieć tam 10 cm. Mam totalne już schizy, że nie dam rady zaspokoić dziewczyny z takim małym sprzętem i dziewczyna wybuchnie śmiechem albo wybiegnie z płaczem, że taki mały a dzjewczyna wymaga ,żeby jednak miał trochę i chce go poczuć a nie udawać orgazmy itd szczególnie młoda kobieta.
    Chyba rzeczywiście te filmy i moja stymulacja cielesna tak mnie zmieniała, że wydaje mi się, że mam mikro penisa i ,że odbiega on od normy mimo,że urolog powiedział,że mieści się w średniej europejskiej czy coś więc nie mam co się martwić a ja cały czas widzę te 10 cm na Boga no...
    Nie wiem sam co o tym myśleć,bo nie chce przeżyć hardcore seksu,jakiegoś analu czy bdsm z odgrywaniem roli tak jak to na filmach jest i nie mam wyidealizowanego obrazu kobiety, że brzydzą mnie naturalne piersi nawet te małe chodź bardzo podoba mi się taki mały a wygląda nie ma SERIO 1 RZĘDNEGO ZNACZENIA dla mnie.
    Bardzo mocno zwracam uwagę na rysy twarzy,oczy (bardzo lubię duże ciemne oczy) albo nosek i uwiebiam gdy dziewczyna się dużo i ślicznie śmieje i uśmiecha, nie jak wzrokowiec najpierw biust i pupa.
    Błagam was powiedzcie co ja mam zrobić,bo tylko się sam z sobą męczę z tym je****m porno i tą całą masturbacja od tylu lat i chce się uwolnić od tego i być szczęśliwym.
    Co ma robić? Leczyć się,bo uzaleznienie? A może jeszcze coś innego zrobić?

    #rozowepaski #tinder #zwiazki #seks #porno #pornografia #zwiazki #nastolatki #niebieskipasek #logikaniebieskichpaskow #stanylekowe #pomozciemi #uzaleznienia #choroby #logikarozowychpaskow #pytanie #wspomnienia #zwyklychlopak #milosc

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2704b8c320eaecdaadae10
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Mam dla ciebie dobre i złe wiadomości. Sam byłem uzależniony od porno, więc wiem co mówię.
      Złe wiadomości.
      1.Tak jesteś uzależniony a te wszystkie schizy, że niazadowolisz kobiety etc to wynikają tylko z wyidealizowanego obrazu porno. To jest spaczenie rzeczywistości, tak ludzie się ruchają i z godzinę, a prawda jest taka, że to wiele ujęć + oni szprycują się jakimiś gównami.
      2.Widzę, że masz problem i zdajesz sobie z tego sprawę, to już mały sukces, jednak spodziewasz się, że leczenie ci pomoże, no niestety na walenie konia nie ma magicznej tabletki która sprawi, że już ci się odechce. Musisz po prostu przestać to robić, będzie trudno, szczególnie pierwszy miesiąc (a pierwsze 2 tygodnie to już wgl pierdolca można dostać, ja bym i psa wyruchał gdybym mógł) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Neutralne wiadomości
      1.Zanim zaczniesz swoją "przygodę" detoksu koniecznie przeczytaj książkę, "Your brain on porn" - niestety po angielsku, ale warto nawet tłumacza użyć aby przeczytać - bez tego twoja droga zakończy się fiaskiem, jest tam masa informacji jak mózg stara cię zwieść aby tylko sobie zwalić do jakiegoś pornosa.
      Dobre wieści !!!!!
      1.Będzie ciężko ale da się, z całego serducha polecam społeczność reddita(taki lepszy wykop) #nofap link do tej sekcji znajdziesz TU, znajdziesz tam pierdyliard postów ludzi z takim samym problemem jak ty, zapytaj a wszyscy ci pomogą.
      2.Będzie kurewsko trudno ale efekty zaczniesz zauważać po 2 tygodniach
      a) Po pierwsze testosteron wykurwi ci w kosmos, polecam (ćwiczenia)
      b)po 2gie zauważysz poprawę samopoczucia. ja np byłem bardziej zmotywowany
      3.Po miesiącu organizm powoli się przyzwyczai, i będzie łatwiej. Co prawda nadal czasami będziesz miał chętkę, ale to właśnie chodzi o sztukę "opanowania"

      JAK TO BYŁO U MNIE
      Oglądałem sobie jakiś film, gdzie ziomek mówił co porno zmieniło u niego w życiu i powiedział coś takiego "kiedyś nie miałem problemu rozmawiać z dziewczynami, jak zacząłem walić, to nagle miałem mega problem (te schizy co o nich mówiłeś) i doznałem szoku, bo u mnie było tak samo w podstawówce nie miałem absolutnie problemu aby zagadać do loszki i nawet zaprosić do tańca. Przeprowadziłem się nagle z rodzicami do innej miejscowości i byłem przekonany, że to właśnie to wydarzenie sprawiło, że nie miałem relacji z kobietami. No ale jak facet to powiedział, to przypomniałem kiedy zacząłem swoją przygodę z porno. Tak własnie tuż przed przeprowadzką w wieku 12 lat. To był tak ogromny szok, że postanowiłem z tym skończyć.

      Wytrzymałem 3 tygodnie, pewnego dnia poszedłem po wodę do kiosku, zobaczyłem dział z gazetkami XXX dla dorosłych, i pełne nagie kobiety. No i się zaczęło, wszystko mi się przypomniało, mózg mi wmawiał "zwal se do ulubionej aktorki będzie super, jak nie zobaczysz co to znaczy poddać się w postanowieniu nie walenia to nigdy tego nie rzucisz (to akurat chyba miałem rację, ale o tym później). No i zwaliłem. I co ? Przez pierwsze parę godzin mózg mi mówił, zajebiście zrobiłęś było warto. A na dłuższą metę, poczułem się jak gówno. Znowu wróciłem do dawnych nawyków, waliłem co dziennie. Aż w koncu stwierdziłem basta, przeczytałem ww wspomnianą książkę i zacząłem od nowa. Aktualnie już nie liczę ile dokładnie nie walę, ale jestem odporny na wszystko co mi mózg wmawia, i zachowuję czystość od ponad pół roku. I powiem ci, to co się u mnie zmieniło. Przede wszystkim jestem bardziej zmotywowany, nie mam myśli, że laska mnie odrzuci czy coś w tym stylu. Nie traktuję kobiety jako obiekt seksualny ( a wcześniej sobie wyobrażałem każdą kobietę jak to bym ją wyruchał itd itp), tylko jak drugiego człowieka. Stałem się bardziej socjalny, mam nowych znajomych nie boję się zagadać do dziewczyn i najważniejsze wiem, jak zobaczę gołą laskę, to nie przypominam sobie o porno, nie ważne czy będzie to w serialu gdzie akurat była scena seksu czy w realu umawiając się z jakimś #rozowypasek. Z całego serca polecam i trzymam za ciebie kciuki, musi ci się udać.
      Pozdrawiam. Jak coś pisz na PW.
      pokaż całość

    •  
      Bombidibajbaj via Mikroblog+

      0

      @AnonimoweMirkoWyznania
      Po pierwsze nie uzależniaj swojego poczucia własnej wartości od atrakcyjności dla #rozowepaski. Zamiast tego zainteresuj się #mgtow i zaakceptuj fakt, że przyjdzie jeszcze pora na kogoś wyjątkowego. Kogoś kto nie wyśmieje cię za decyzję zwlekania z seksem. Jestem w twoim wieku i zaakceptowałem to trochę wcześniej.
      Po drugie musisz zdać sobie sprawę jak wygląda rzeczywistość bo widzę że nauczyciele zrobili ci pranie mózgu. Na Wykopie jest taki post, który porusza Blackpill Essentials a autor ma chleb na profilowym. Przeczytaj to wszystko.
      Po trzecie #nofapchallenge. Potraktuj orgazmy tak jak buddyści i zamiast wyzwalać to kumuluj w sobie tę życiodajną energię.
      Po czwarte jak już zaczniesz kumulować tę energię to za sprawą #medytacja nie będziesz sfrustrowany seksualnie. Nawet pomijając już tę kwestię to polecam medytację każdemu dla swojego własnego zdrowia psychicznego i stabilności mentalnej.
      Po piąte znajdź związane z Nofapem, Redpillem i MGTOW subreddity, przeczytaj ich opisy i zainteresuj się książkami, które bywają tam przytoczone. Powinieneś poznać takich autorów jak Rollo Tomassi, który ci przybliży związki w męski sposób lub jeśli chcesz je zrozumieć lepiej to Bogdan Wojciszke, który jest autorem polskiego klasyka. Napisz do mnie na PW to wybiorę ci kilka z takich książek.

      Nie czytałem twojego posta dokładnie tylko pobieżnie bo historia twojego przegrywu i tak wygląda bliźniaczo do mojej. Napisałem ci te rozwiązania, które podziałały u mnie
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie głównie do różowych ale niebiescy też mogliby się wypowiedzieć bym wiedziała jak to wygląda z ich perspektywy. Ja level 25 a kumpel 30. No pojawił się w naszej ekipie kilka miesięcy temu. Od początku smali do mnie cholewki ale ja by nie dawać złudnej nadziei (możecie sie śmiac ale jako rozowa bylam kiedys na jego miejscu) od początku traktuje go po kumpelsku. Nie daje złudnej nadziei bo wiem jak to boli. Ostatnio zabiega o inną laskę z naszej ekipy. Która wykorzystuje go na wszystkie możliwe sposoby a za plecami gada jaki on jest zjebany. Przykładowo zaprasza go do siebie niby na noc i poi winem a potem jeb na kanape do drugiego pokoju a potem eh eh pomusz i napraw mi coś w samochodzie. No i on to robi. Kolejny etap to obgadywanie go jak bardzo sie zezwierzęcił tym winem. No i pierdyliard przykładów z ich relacji. Obecnie gośc ma epizod depresyjny. Nie ma z nim żadnego kontaktu. Nie wiem czy na policje nie dzwonic bo drzwi nie otwiera. Nie ma żadnych innych znajomych poza mna i naszą ekipa (5 osobową). #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2492ebc320eaecdaadaaca
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    To nie jest bait, ale pytanie od prostego heteroseksualnego faceta, który ze środowiskiem LGBT nie ma za wiele do czynienia. O co chodzi z drag queenami i robieniem z nich jakichś symboli i postaci rozrywkowych? Dla mnie nie jest to w żaden sposób atrakcyjne czy ciekawe, nie jestem w stanie tego zrozumieć. Na czym polega ich fenomen w środowisku LGBT: na przekraczaniu granic i łamaniu norm, na włożeniu wysiłku w makijaż czy taniec? Czy jest w tym cokolwiek, co może zainteresować kogoś odległego ideowo czy chodzi tylko o prowokację i dziwność?
    Dziękuję z góry za odpowiedzi.

    #dragqueen #drag #lgbt #teczowepaski #kiciochpyta #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f2098687b115fe4bd875cec
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Wesprzyj projekt
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    +: L.....s, bohomazy +7 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tl dr: Mój dziadek ma bardzo postępującą demencję, nie przyznaje się do żadnego błędu i nie wiem co robić.

    Mieszkam z dziadkami z racji że od nich mam bliżej do pracy niż z domu rodziców. Mój blisko 80 letni dziadek staje się nie do zniesienia, jest zagrożeniem dla siebie i innych. Nie ma go przez większość dnia w domu, nikt tak naprawdę nie wie co robi.
    Zwykle jeździ samochodem i również z tym są duże problemy - w przeciągu ostatnich 2 lat miał 5 kolizji (z czego oficjalnie 2 z jego winy, no ale i tak...), zabił 2 psy (i za każdym razem uchodziło mu bez konsekwencji, uciekał z miejsca zdarzenia...) i raz jadąc ze mną niemal potracił kobietę na pasach (a kto wie co było gdy jeździ sam). Mandatów za przekroczenie prędkości dostał kilka, ale niestety prawo jazdy ciągle ma i boję się myśleć co musi się stać by wreszcie je stracił. A pewnie i tak jeździłby bez.
    Kilka miesięcy temu dał się zrobić na przekręt nigeryjski. Był na tyle inteligentny, że potrafił kupić bitcoiny (!!!) na jakiejś stronie, a nie potrafił sobie przypomnieć, że nie ma krewnych z afryki... Winy w sobie nie widzi do dziś, twierdzi że to wina policji, że nie złapali oszusta, nie jego.
    W domu stał się agresywny, odgraża się mi i babci, na szczęście kończy się na gadaniu.

    Babcia jest świadoma problemu, jednak kompletnie nie wie co robić. Moi rodzice mają wywalone, przyjeżdżają raz na kilka tygodni.
    Do lekarza psychiatry na pewno dobrowolnie nie pójdzie, a nawet jakby to co to da? Wysłać dziadka do domu starców i oddzielać go od babci? Trzymać go w domu na smyczy żeby sobie krzywdy nie zrobił?

    Doradźcie Mirki co robić.
    #pytanie #pomocy #rodzina #kiciochpyta #corobic #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1d96ce7b115fe4bd875712
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć.
    Czy jest jakaś broń dostępna bez pozwolenia, która pozwoli na strzał z przyykładowo 10m i co najważniejsze NIE ZABIJE, tylko zrani agresora?
    Moja dziewczyna bardzo się boi chodzić w nocy po mieście, bo kiedyś została zaatakowana, a gaz pieprzowy wcale nie pomógł.

    Czy pistolet wiatrówka by się nadał? Może jakaś broń skałkowa, gazowa albo czarnoprochowa? Czy to może już za mocne? Ważne, żeby było małe i zmieściło się do plecaka.
    Dziękuję za odpowiedzi.

    #bron #bronpalna #bronskalkowa #bronczarnoprochowa #brongazowa #samoobrona #pytanie #gazpieprzowy #obrona

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1b059083e35d1fc753c840
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od pół roku jestem w bardzo nietypowej sytuacji zawodowej. Pracuję na portierni zakładu produkcyjnego. Coś jak na ochronie: zmiany 24/48. Z tą różnicą, że... nie robię praktycznie nic. W nocy przesypiam 8-9 godzin, nie mam żadnych czujników do odbijania, nie muszę robić obchodów, nikt nas nie kontroluje. Jedyny obowiązek, to wciśnięcie 15-20 razy dziennie guzika otwierania bramy (zaczynamy o 6 rano, ostatni samochód wyjeżdża o 18, później nic się nie dzieje). No i sprawa jest taka, że koszmarnie mi się nudzi. Przeszedłem już większość gier, jakie miałem na telefonie, cały czas ściągam nowe. Na lapku (prywatnym) tracę godziny na youtuby, śmieszne obrazki, wykopki i inne takie. Koszmarnie się rozleniwiłem, a płacą 3000 miesięcznie, więc mogę się utrzymać, nie mam motywacji żeby szukać czegoś innego.

    Pomyślałem więc, że może bym zrobił coś produktywnego i znalazł sobie jakąś dodatkową pracę, którą mógłbym wykonywać zdalnie, albo nawet półzdalnie, czyli przychodzić w te dni, w które nie mam dyżuru. No i tu zaczął się problem, bo za chiny nie mogę znaleźć takiej roboty. Zgłosiłem się nawet do lokalnego Maka, ale tam nie da rady dopasować dyżurów z moją pracą. Czy moglibyście mi polecić jakąś dorywczą pracę? Najchętniej zdalną, ale to też nie warunek. Najważniejsze, żeby była prosta (bo nie mam kwalifikacji), niezbyt ciężka fizycznie (bo jestem leniwy), ale może być żmudna i nudna, bo i tak nie mam nic lepszego do roboty oraz bardzo niskopłatna. No żebym mógł ją pogodzić z tym, co robię teraz (swoją drogą, swoją pracę uważam w sumie za pracę marzeń, czytając o ciężko tyrających za śmieszne pieniądze).

    Będę bardzo wdzięczny za pomoc, pomysły, rady itp. Naprawdę i szczerze wdzięczny!

    pokaż spoiler #pracazdalna #praca #pracbaza #pytanie #pytaniedoeksperta #pieniadze #zarabianie #oszczedzanie


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f1987b583e35d1fc753c53d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak znaleźć koleżanki mojej córce? Gdzie może poznać koleżanki? Ma 11 lat.
    #pytanie #polska #kiciochpyta #rodzice

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f136ce23c58bc359f78f55b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Wesprzyj projekt
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania Tak jak napisał@Matemit Co roku moja mama zapisywała mnie na kolonie, ponieważ groził mi przegryw .Potem jeszcze doszły zajęcia dodatkowe. Po latach jestem jej totalnie wdzięczna.Dzisisj nie mam żadnego problemu z poznawaniem nowych osób, szybko nawiązuje przyjaźnie.Zagadać do kogoś obcego, żaden problem.Warto więc zadbać o to sferę

    •  

      cumpela: To zależy od tego dlaczego ich nie ma. Namierzyć problem i z nim walczyć. Na siłę jej nie znajdziesz koleżanek.
      Nie napisałeś o córce nic. Czy ma aspergera, czy wciąga ją jakaś pasja, czy ma fobię społeczną, czy mieszkanie na wydupisku 50km od miasta, czy w blokowisku gdzie są same dzieci patologii. Może nie umie nawiązywać kontaktów z innymi, albo nie uważa ludzi wokół siebie za takich którzy się nadają, nie darzy ich sympatią. Jak jest introwertyczką to nie dawaj jej odczuć ze jest jakaś "gorsza" bo nie jest. Nie mów że jest dzikiem, nie wypominaj niczego. Córka musi sama sobie znaleźć koleżanki.

      Zaakceptował: sokytsinolop
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od jakiegoś czasu bardzo "lubię" obserwować facetów w długich związkach. A w zasadzie nie tyle lubię, co zastanawiam się, co takiego dzieje się w małżeństwach, że w wielu przypadkach faceci, których znam, są w tych związkach nieszczęśliwi.

    Jestem przed 30., pracuję w bardzo męskim środowisku i od jakiegoś czasu spotykam na swojej drodze facetów którzy dają wokół mocno do zrozumienia, że ich małżeństwa nie dają im satysfakcji. Kilka razy zdarzyło się na przykład tak, że poszliśmy i popiliśmy gdzieś ze znajomymi z pracy i w którymś momencie jeden z drugim się wygadał, że np. żony nie są już nimi zainteresowane i że czują się samotni w swoim małżeństwie. Bywa też czasami tak, że przy okazji jakiejś imprezy firmowej i alkoholu podbijają do mnie i ewidentnie sugerują, że gdybym była chętna na coś więcej, to oni są otwarci. Sama te rozmowy ucinam, bo a) jestem w związku b) nawet gdybym nie była, perspektywa seksów z żonatym facetem jest mało atrakcyjna - ale daje mi to materiał do myślenia o tym, czy rzeczywiście małżeństwo w pewnym momencie skazane jest na to, że facet będzie się oglądał za młodszymi koleżankami - lub aktywnie poszukiwał z nimi kontaktu.

    Jestem z moim chłopakiem parę lat, zanim mnie poznał miał kilka lat na wyszalenie się, przez co jego "licznik" jest dużo większy, niż mój - co w zasadzie mnie cieszy, bo patrząc na to, jakie posty tu ostatnio czytam, faceci często żałują, jeśli nie przeszli przez taką fazę ruchania czego popadnie, kiedy byli młodsi. Małżeństwo jest jednak gdzieś na horyzoncie, a nie chciałabym w którymś momencie obudzić się na miejscu żon facetów wysyłających mi niedwuznaczne sygnały. Co sprawia, że facet traci zainteresowanie żoną? Wiek? Brak seksu? Co sprawia, że żona traci zainteresowanie mężem? Dzieci?

    Chciałabym mieć kiedyś szczęśliwe, udane małżeństwo i chciałabym, żeby mój przyszły mąż też był w tym małżeństwie szczęśliwy i spełniony - bez szukania sobie 25-latek do sprowadzenia do łóżka. Jeżeli macie jakieś swoje przemyślenia o tym, co składa się na dobry związek i dobre małżeństwo (albo jakieś książki, filmy na YT etc.) to bardzo chętnie przyjmę i posłucham. Jeżeli macie jakieś własne horror stories i wiecie, co u Was nie wypaliło, to również bardzo chętnie się dowiem.

    #zwiazki #seks #rozowepaski #niebieskiepaski #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f10b9b9e270c575295b9b84
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Wesprzyj projekt
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie do osób, które posiadają pozwolenie na broń i chodzą z nią na codzień.
    Pewnie uznacie mnie za hoplofoba, ale czemu to robicie? W Polsce przecież mamy bardzo niski wskaźnik przestępczości, nawet przestępcy nie noszą przy sobie pistoletów.

    Jeden z moich kolegów prawie wszędzie zabiera swojego glocka, z tego co wiem to jeszcze nigdy go nie użył, ale mówi że nie miałby problemu zastrzelić kogoś kto by go napadł albo okradł (ma własny sklep).
    Uważam, że w Polsce mamy zbyt łatwy dostęp do broni. Na szczęście "szeryfów" jest mało, ale moim zdaniem powinno się zaostrzyć prawo dotyczące posiadania broni.

    #bron #pytanie #pytaniedoeksperta #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0f39e5e270c575295b98d7
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Hejka,
    Szukam osób, które mają podobny fetysz do mojego.
    Polega on na pompowaniu swojego brzucha na różne sposoby.
    Widziałem ludzi na zagranicznych stronkach, którzy się w tym celu ze sobą spotykają, ale nie wiem, czy jest taka społeczność w Polsce.
    Czy ktoś może ma podobne zainteresowania albo zna takową społeczność?
    Jak jesteście zainteresowani to mogę napisać to i owo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #pytanie #seks #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #kiciochpyta #gownowpis #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0f01b5e270c575295b9828
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.imgur.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jeżdżę do takiego różowego kilkaset km (będzie pewnie koło 300) i ostatnio były seksy. Problem w tym, że po takiej długiej drodze, szwendaniu się z nią przez kilka godzin po mieście (nogi mnie k******o bolały), jednym większym posiłku w połączeniu z dosyć sporą ilością alko, byłem już tak sfatygowany, że bydlak śmierdziel nie chciał współpracować. Trochę ją podzióbałem, ale oboje liczyliśmy na nieco więcej.
    Za parę dni znów do niej jadę i nie chcę powtórki z rozrywki. Dlatego, pytanie - jak się ogarnąć do takiego wyjazdu, żeby nie mieć znów tego problemu?
    I pytanie bonusowe - jakie protipy zastosować, żeby wlać w siebie sporą ilość alko? Bo czasem potrafię wypić tyle, że aż sam się sobie dziwię i nie mieć nawet grama kaca, a czasem wypiję 2 piwka i idę spać, a następnego dnia z rana mam gumę w mordzie. Nie mam pojęcia skąd się to bierze.

    Myślę o wypiciu sporej dawki energetyków (wtedy nie wypiłem żadnego, ani kawy), zjeść porządne śniadanie (wtedy tylko coś skubnąłem), ale nie wiem czy to wystarczy, bo znów będzie alko, znów będzie szwendanie się. Poza tym wtedy dość regularnie koń był walony jeszcze dzień przed wyjazdem. Teraz raczej się z tym wstrzymam przez najbliższe dni.
    Co jeszcze radzicie?

    #seks #niebieskiepaski #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0e93f9e270c575295b96f5
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Przekaż darowiznę
    [================........................] 40% (95zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak namówić/przekonać dziewczynę do trójkąta 2k + m?

    Oczywiste jest, że to zależy od jej przekonań, relacji w związku itp., ale jakiego arsenału użyć, żeby zmieniła postrzeganie?

    Pytanie to do osób, które to przeżyły i wiedzą jak to w Waszym przypadku wyglądało.

    Może jakieś #rozowepaski się wypowiedzą?

    Dziewczyny, co sądzicie o takiej relacji?

    #zwiazki #seks #rozowypasek #pytanie #niebieskiepaski #kiciochpyta #niebieskipaswk

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0bb748e270c575295b9227
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    źródło: encrypted-tbn0.gstatic.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki trochę heheszki ale myślicie, że da się przedawkować spożycie arbuza? Zjadłem w ciągu kilku godzin 6kg i ciekawi mnie żebym nie dostał jakieś hiperwitaminozy
    #pytanie #kiciochpyta #gotujzwykopem #dieta #kuchnia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f076cd40494883b11f22ccf
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @kefas_safek: odpiszę bo masz kilkanaście plusów i żeby komuś nie przyszło do głowy dużo pić. Można przedawkować wodę i to śmiertelnie. Pierwsze objawy zatrucia pojawiają się po wypiciu 3+ litrów w ciągu godziny. Śmiertelna ilość, zdaje się, to 6+ litrów. Nerki są w stanie wydalić ok 1 litr na godzinę, przez co w krwi spada stężenie elektrolitów (co prowadzi od obniżenia przewodniości elektrycznej i wyłączenia się organizmu), spada ilość sodu, który reguluje gospodarkę wodną w komórkach, co prowadzi do opuchlizny komórek. Jeżeli będą to komórki mózgowe, które są gęsto upakowane to następuje uszkodzenie mózgu. Zwiększa się też ciśnienie krwi, które też może być niebezpieczne. Także, nie jest to takie bezpieczne :) pokaż całość

      +: a......s
    •  

      @sztahoo: no wiadomo, ale jak ostro trenujesz to wypicie 3l wody raczej za wiele nie zrobi bo i tak wypocisz

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Cześć Mirki i Mirabelki. Piszę do was, bo chcę się zwierzyć większej grupie osób jako forma spowiedzi. W tym roku wykryto u mnie gwoździaka rozlanego trzecie stadium i prawdopodobnie nie dożyję 2021 - prawie jakbym grał w Black Jacka. W Polsce nie kwalifikuję się na leczenie, a ja nie chcę żebrać pieniędzy żeby wypchać kieszenie doktorowi Oetkerowi zza oceanu, który sprzeda nadzieje na dłuższe życie. Z tego też powodu postanowiłem nie mówić nic rodzinie i narzeczonej - boję się, że za wszelką cenę będą chcieli próbować mnie odratować - podejrzewam, że rodzice byliby skłonni nawet wyprzedać majątek dla próby odratowania syna. O chorobie wie tylko mój bliski przyjaciel (dziękuję losowi, że taki ktoś jest w moim życiu), któremu mogę ufać co do zachowania tajemnicy. Na początku nie chciał uwierzyć i twierdził, że robię go w chuja, bo mało kiedy jestem poważny, po czym obaj zaczęliśmy szlochać jak małe dzieci wtedy zrozumiał, że to o czym mu powiedziałem nie jest głupim żartem. Umówiliśmy się, że przekaże on moje listy pożegnalne po mojej śmierci - a gdyby nastąpiło to szybciej niż szacują lekarze - list spisywany jest na arkuszu na google drive - on ma do niego linka i w razie czego przekaże wersję roboczą. Jeśli zastanawiacie się czy czyta moje zwierzenia - tego nie wiem, ale przed nim nie mam tajemnic. To tyle z mojej strony, szkoda mi tylko narzeczonej, bo powoli planowaliśmy ślub, ale gdy się dowiedziałem o chorobie jakoś nie w głowie mi była żeniaczka. Całe szczęście wybuchła pandemia i mam "wymówkę" czemu jeszcze nie rozglądamy się za salami weselnymi - czekamy aż sytuacja się uspokoi. Jeszcze jedna sprawa zaprząta mi głowę i jest to meritum całego wpisu – moja kobieta chciała starać się o potomka. Mógłbym przed śmiercią spróbować ,jednakże z jednej strony nie chcę, aby moje dziecko wychowywało się bez ojca, jednakże z drugiej może coś by po mnie zostało na tym łez padole oprócz nagrobka, boję się jednak, że dziecko mogłoby odziedziczyć po mnie skłonności do nowotworów. No i w takim wypadku byłoby to bardzo nie fair w stosunku do narzeczonej – musiałbym jej powiedzieć o chorobie i pewnie mój pomysł w jej odczuciu wyglądałby na pojebany. To tyle, dbajcie o zdrowie – chociaż ja dbałem i będę wkrótce wąchał kwiatki od spodu. #zwiazki #pytanie #rakcontent

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f07515b0494883b11f22caf
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od 3 tygodni mam 22 lata, wciąż jestem prawiczkiem. Pod koniec kwietnia rzuciła mnie dziewczyna, z którą byłem rok, zrobiła to dokładnie w naszą rocznicę. Jestem raczej z tych wrażliwych chłopaków, kupowałem jej kwiaty, mówiłem wiele miłych słów i komplementów, śpiewałem jej piosenki itd, więc bardzo mocno to przeżyłem, schudłem 10 kilo bo nic nie jadłem, do dzisiaj nie śpię po nocach, zdarza mi się jeszcze płakać za nią, nic mi się nie chce, nie wychodzę do ludzi, olewam znajomych, siedzę na chacie i pogrążam się w smutku. Mieliśmy mieć nasz pierwszy raz jakoś po majówce, wcześniej w trakcie trwania związku nie umiałem się zebrać w sobie na tyle, żeby z nią to zrobić i zdjąć z siebie to brzemię w końcu. Chciałbym jednak żeby ten rok miał jedno pozytywne wydarzenie chociaż - chciałbym pozbyć się dziewictwa. Na #divyzwykopem takie klasyczne z #roksa iść nie chcę, zbyt boję się złapania jakiegoś syfa. Chciałbym znaleźć jakąś laskę, która za jakąś kwotę, powiedzmy 1-2k zł zgodzi się spędzić ze mną noc, jednak warunkiem będzie żeby zrobiła sobie testy na choroby weneryczne, ja oczywiście też sobie zrobię. Zwykłej pani z roksy czegoś nie zaproponuję, żadnych koleżanek chętnych na zarobek nie mam, więc wymyśliłem, że poszukam wśród lasek szukających sponsora i po prostu zapłacę za jedną noc jak za cały miesiąc. Pytanie tylko na jakich stronach szukać takich dziewczyn? Znalazłem jakiś portal szukamsponsora, ale czy są jeszcze jakieś inne? Do wszystkich, którzy będą chcieli pisać, żebym się wstrzymał, bo jeszcze znajdę sobie kogoś - nie znajdę. Niezbyt interesują mnie dziewczyny jako takie, wiele z nich nie ma nic ciekawego do powiedzenia i poza ciałem nie oferują niczego. Te bardziej jakościowe są już dawno zajęte. Przez całe życie nie miałem dziewczyny nie dlatego, że jestem brzydki (ryj mam wyględny, ale jestem dość nieśmiały) tylko po prostu nie szukałem nigdy za bardzo a jak jakaś dziewczyna się przymilała do mnie to szybko spławiałem taką bo się bałem. Raz jeden się przemogłem i miałem najwspanialszą dziewczynę na świecie, dokładnie taką jakiej oczekiwałem, niestety źle poprowadziłem relację i mnie zostawiła, dlatego już nie zaufam nigdy żadnej kobiecie. Chcę po prostu mieć pierwszy seks za sobą, żeby nie czuć się gorszym od rówieśników i rozumieć jakieś żarciki i aluzje na tematy seksualne, a marzenia o pierwszym razie z kimś kto mnie kocha własnie porzuciłem bezpowrotnie. Proszę znawców tematu o jakieś wskazówki gdzie poszukać jakiejś dziewczyny, która mnie rozprawiczy w bezpieczny dla zdrowia sposób.
    #seks #divyzwykopem #roksa #datezone #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f0210865a60033c4149efd9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [===.....................................] 9% (20zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak postępować z debilami i absurdalnym zachowaniem jeśli to Twoja rodzina?
    Może ktoś mnie oświeci i dobrze doradzi. Ja już nie mam pomysłów i zaczyna mi to siadać na psychę.
    Mam 22 lvl i jestem na ostatnim roku studiów z grafiki komputerowej. Mieszkam z rodzicami, bratem lvl 28 i siostrą lvl 32.
    Moje dzieciństwo to był koszmar. Wieczne awantury, destrukcyjni rodzice i patologia. Podam wam ze dwa przykłady żebyście mniej więcej wiedzieli jak to wyglądało.
    1. NIGDY nie byłam na wakacjach, czy nawet wycieczce szkolnej. Rodzicom było szkoda hajsu. Tym samym nie mogłam podjąć jakiejkolwiek pracy "to wstyd żeby nasze dziecko u kogoś pracowało!". Na książki i przybory do szkoły dostawałam 200 zł rocznie, i miałam sobie sama wszystko załatwić. Gdyby nie ciocia o której później wspomnę, to pewnie bym nie wtrzymała.
    2. Jak tylko miałam jakieś inne zdanie niż rodzice to dostawałam karę. Za to że za tolerancję związkową czy rasową. Jednego roku dostałam szlaban na wychodzenie z domu ponieważ, na świadectwie miałam 3 z chemii. Kara trwała całe wakacje i mogłam wychodzić tylko jak przyjechali goście.

    Z tego też powodu, gdy tylko uświadomiłam sobie jakimi debilami są moi rodzice, zaczęłam ich unikać. Wyglądało to w ten sposób że, wracałam ze szkoły. Brałam sobie zapasy jedzenia i zamykałam się w pokoju na cały dzień. Oni przychodzili tylko gdy coś ode mnie chcieli i tym sposobem był pozorny spokój.
    W takim klimacie minęło mi dzieciństwo. Potem pojechałam na studia, gdzie sama sobie za wszystko płaciłam i rodzice z rodzeństwem byli przeciwni.
    Do tej pory myślą i mówią, że moje studia to mój wymysł i ja jestem "księżniczką", bo brat stolarz a siostra krawcowa i jakoś studiować nie potrzebowali.

    Podczas mojej nieobecności miałam z nimi kontakt tylko od święta. Potem szybko wracałam na akademik.
    Wiedziałam że w domu toczą się wojny, ponieważ moja siostra ma dwa bombelki i mój brat sprowadził dziewczynę na chatę z brzuchem. Ogólnie każdy dzień to kłótnie awantury itp. Na szczęście miałam ciocię, która mieszkała pod nami. To dzięki niej właściwie rodzice mieli dom, bo pozwoliła im mieszkać na górze.
    Mieszkaliśmy wszyscy w typowej kwadratowej piętrówce. Gdzie rodzice dostali pierwsze piętro z poddaszem i osobnym wejściem. Ciocia mieszkała na parterze.

    Ja wracając do domu po pierwszej przerwie zorientowałam się że wszystkie moje rzeczy zostały wrzucone do piwnicy XD...
    Bo przecież 4 lata mnie nie będzie i pokój zajął brat z laską. Wzięłam te rzeczy i poszłam do cioci. Wtedy zamieszkałyśmy razem. Zawsze miałyśmy dobre kontakty i dziwiła się, że jako jedyna jestem normalna.

    Ciocia zmarła rok temu i przepisała mi swój parter z połową działki i resztę rodzicom. Ja o tym wiedziałam już wcześniej, bo byłam przy niej w szpitalu, jednak moi starzy chyba myśleli że dostaną wszystko. No i w tym momencie stałam się ich wrogiem publicznym. Wszyscy na mnie... Z dnia na dzień.
    Zaczęło się niewinnie, najpierw jakieś aluzje, że to im się nie podoba i tamto też się nie podoba. Potem rządzenie na mojej połowie. Brat zaczął parkować samochód pod moim oknem, wieszać pranie na mojej lince itp.
    Z natury kłótliwa nie jestem więc sprawę olałam. Jednak szala się przelała gdy postawili wyjebany w kosmos domek dla bombelków tuż obok mojego wejścia do domu i okien.
    Właściwie to połowa tego domku stoi na moim terenie. No i od rana do nocy darcie ryja przez te dzieciaki. Oni mieli dużo miejsca na ten domek i wydaje mi się że zrobili to na złość.

    Drugiego dnia poszłam do nich i poprosiłam żeby go przestawili. Wtedy stało się coś czego bym się nie spodziewała. Wybiło szambo.
    Siostra z bratem tak na mnie skoczyli i wyrzygali wszystko co tylko mogli od dnia moich narodzin - dosłownie. Zaczęli personalne epitety do mnie sypać z rękawa. Gdzie ja nikogo nie obraziłam, tylko kulturalnie powiedziałam żeby ten domek przenieśli, bo mi przeszkadza.
    Z racji tego że pracuje przy kompie to na każdy argument od tego momentu odpowiadają mi "idz do komputera i daj nam spokój".
    Ogólnie ta rozmowa skończyła się na tym, że nawrzucali mi za nic i jak coś chciałam powiedzieć to mnie przekrzykiwali. Potem zdali relację starym z swojej perspektywy, gdzie w ogóle namyślali jakieś tam rzeczy z dupy. Starzy im uwieżyli, bo jeszcze oboje zaangażowali w to partnerów.

    Dla mnie to szok. Zachowali się gorzej niż zwierzęta. Nie sądziłam, że jest w nich tyle nienawiści i niechęci do mnie. Gdzie naprawdę przez ostatnie 4 lata ja z nimi zamieniałam kilka zdań na rok. Oni nawet nie wiedzą jaki ja mam charakter, bo się nie znamy.

    No więc od tego momentu ewidentnie robią mi na złość. Cały czas się spinają, że np nie skosiłam trawy, że mam rowery porozwalane pod domem itp.
    Wczoraj stwierdzili, że mogą robić co chcą, bo oni koszą tutaj trawę a nie ja XD No i ogólnie dla nich teraz wyznacznik tego kto kosi trawę to wyznacznik właściciela posesji.
    Na dodatek stara przyłączyła się do ich frontu, bo zagroziłam odgrodzeniem się a ona pod moim płotem ma posadzone róże i kwiaty. (ciocia na to pozwoliła kilka lat temu).
    No i ja bym się po prostu odgrodziła, jednak w testamencie moi starzy mają prawo dożywotnio poruszać się po mojej stronie działki. Ze względu na to, że tam stary ma małą wędzarnie do kiełbas.
    W tym momencie ja nie wiem co robić. Sprawa się coraz bardziej komplikuje bo oprócz odzywki "idz do komputera" pojawiła się "wzywaj policję jak Ci się nie podoba".
    Najlepsze jest to że za każdym razem gdy próbuję dość do porozumienia to oni kłamią. Według nich ja jestem najgorsza bo się CZEPIAM. Wymagają wręcz ode mnie abym ich przepraszała. Krótko mówiąc znalezli wspólnego wroga.

    Macie jakieś pomysły co ja mam zrobić teraz? Nie sądziłam, że tak się sprawa rozwinie. Napiszcie co byście zrobili na moim miejscu. Ogólnie to ostatni rok studiowania będę mieszkała tutaj w domu, bo wszystko ma pozaliczane i tylko raz w tyg będę jezdziła na uczelnię. Tak więc ucieczka nie wchodzi w grę, bo jeszcze mnie nie stać na wynajem czegoś innego. #pytanie #rodzina #dom #mieszkanie #patologiazewsi #patologia #gownowspis #zalesie #studia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eff220415d9fcf7250f0615
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Wesprzyj projekt
    [===.....................................] 9% (20zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @Desperated 2 raz mnie wyzywasz, chociaż ja ci odpisałem kulturalnie, jak dla mnie jesteś sfrustrowanym przegrywem, który nie potrafi komunikować się jak cywilizowany człowiek. Lecisz na czarno z resztą bydła
      (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      ZdrowyEkolog: Nie znam Twojej sytuacji prawnej, ale radzę Ci nie żałować niczego i spierdalać w podskokach. Setki wątków przeczytałem w internecie o takich rodzinach i zwiedziłem niejednego prawnika bo też walczyłem z takim osobnikiem tylko że to był mój rodzic. Dostaliśmy chatę na drodze umowy darowizny, a sam podział mieszkania był zrobiony całkowicie po głupiemu. Dawno temu dogadałem się z rodzicem, że biorę wszystko na klatę i wyremontuje - będę mieszkał. Rodzic się nie wtrącał, bo ma swój dom.
      Gówno wypłynęło na wierzch kiedy u notariusza wychowałem pełnomocnictwo związne z tą nieruchomością, a wyglądało ono tak, że gdybym darowany dom wyremontował ojciec mógłby go sprzedać/wydzierżawić/wynająć.
      W ostatniej chwili uratowało mi to dupę przed kretydetm 200k;)

      Uciekaj póki możesz, bo będzie się to później kończyć interwencja policji, która tylko każe wam się pogodzić lub wyprowadzić. No chyba że dojdzie do rękoczynów. Zwykle w kwestii zwykłej awantury domowej za dużo nie są w stanie zrobić.
      Jeżeli w akcie notarialnym i księdze wieczystej nie ma sprecyzowanego dokładnie miejsca/działek z których mozecie korzystać to nikt nikomu nie ma prawa zabraniać wchodzenia tam lub robienia czegokolwiek.

      Natomiast jeżeli rodzeństwo zajmowałoby wyłącznie Twój teren, a chcesz ich wygonić to zostaje Ci metoda siłowa lub sądownie, na drodze eksmisji, co potrwa latami.

      Uciekaj stamtąd;)

      Zaakceptował: Precypitat

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Shadowglory, @pitSkaw, @Ink_chan, @Undisputed, @tomq_fkso
      pokaż całość

      +: pitSkaw
    • więcej komentarzy (94)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam możliwość wyprowadzki do innego miasta, ale jestem jeden a rodzice mają już 60 lat, ojciec ciężko charuje, matka bywa toksyczna i lubi się wykłócać. Chciałbym się usamodzielnić bo już jestem dorosły (21 lat), ale boję się że beze mnie zagryzą się w domu...
    #rodzina #zalesie #jedynacy #pytanie #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #wyprowadzka #wroclaw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef6fdc415d9fcf7250ef883
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Doceń mój czas włożony w projekt i przekaż darowiznę
    [==......................................] 4% (10zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak często macie kontakt z toksyczną patologią i gdzie mieszkacie? Mam na myśli agresywne zaczepki, zerwane lusterka, rozbite szyby, komentarze w miejscach publicznych pod adresem waszej dziewczyny, zajeżdżanie drogi i złośliwe hamowanie bez powodu przez samochody puszczające głośny rap. Wyjścia do pubów, gdzie barman musi negocjować z rozjuszonymi sadystami szukającymi worka treningowego by nikogo nie zaatakowali. Kradzieże, molestowania, rozboje, wandalizm. Nie tylko dotyczące was bezpośrednio, ale liczą się też sytuacje, które uderzają w wasze najbliższe otoczenie. Na przykład, gdy wasza córka boi się wychodzić z domu odkąd uciekała przed kimś kto nietrzeźwy na ulicy krzyczał do niej, że będzie brał ją na ostro i czy zrobi mu loda biegnąc za nią kilkadziesiąt metrów również liczy się jako wasza sprawa.

    Napiszcie gdzie mieszkacie, bo z rodziną mamy dosyć miejsca, w którym żyjemy i zastanawiamy się nad przeprowadzką. W Norwegii, czy Szwajcarii pewnie takich problemów nie mają, ale może w Polsce również istnieją oazy normalności wolne od degeneratów. Miejscowości gdzie w szkołach wrażliwe dzieci nie walczą o przetrwanie konfrontując się z dziećmi rodziców alkoholików. W Polsce nawet jak przeprowadzisz się do lepszej dzielnicy i wyślesz dziecko do prywatnej szkoły wystarczy że wyjdzie ze znajomymi na imprezę by narażać się na wejście w drogę degeneratom czerpiącym przyjemność z cudzej krzywdy. Wszyscy ludzie, z którymi poruszam ten temat mieli niebezpieczne sytuacje związane z agresywnymi nieznajomymi. Dosłownie wszyscy.

    #pytanie #ankieta #gorzkiezale #przemyslenia #problemyniebieskichpaskow #problemyrozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef6749715d9fcf7250ef813
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Przekaż darowiznę
    [==......................................] 4% (10zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @peja_ricardo12: są lepsze i gorsze kwartały. Też to znam parę osób z mefa ale nikt się nie pruje do ludzi na ulicach

    •  

      **biniu **: W miejscu, z którego pochodzę nie miałem z takimi akcjami do czynienia praktycznie nigdy w ciągu całego życia (a jestem grubo po 30) i do teraz takie rzeczy tam się po prostu nie zdarzają. Małe miasteczko w południowej Wielkopolsce jakich tam wiele. Stara, zakorzeniona, oszczędzona przez wyniszczające wiatry historii społeczność, która jak na polskie warunki, skrajnej biedy doświadczyła kilka pokoleń wcześniej niż wiele podobnych w znajdujących się regionach kraju, które dorabiać zaczęły się znacznie później, a względny dobrobyt łagodzi obyczaje. Spokój, bezpieczeństwo i wbrew stereotypom dotyczącym takich miejsc małe skłonności do interesowania się życiem sąsiadów, bo pyry to raczej ludzie z natury powściągliwi, niezbyt wylewni i otaczający swoją najbardziej prywatną sferę osłoną przed wnikaniem w najbardziej intymne tematy, tak więc i w drugą stronę to działa i nie wysilają się zbytnio żeby wnikać za bardzo w życie innych ;) Jak chcesz wpadać w gości to najlepiej się wcześniej zaanonsować, bo zbytni spontan w tym akurat zakresie nie jest w dobrym tonie, a jak o tym nie wiesz i cierpliwości gospodarza nadużyjesz, to możesz się w końcu spotkać z biernym oporem (bo nigdy bezpośrednio nikt ci w twarz od razu tego nie powie, że masz pofolgować, bo noo "jak w ogóle można nie wiedzieć, że takich rzeczy się nie robi?") ( ͡° ͜ʖ ͡°) Możesz czasami zapomnieć zamknąć dom, czy samochód na noc i tak nikt się nim nie zainteresuje (ale tego może pisać nie powinienem) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      No ale zawsze jest coś za coś, wysoko płatnej pracy biurowej w kropo tam nie znajdziesz, pubów do wyboru będziesz miał delikatnie mówiąc dość ograniczoną liczbę. To są miejsca dobre dla rodzin z dziećmi żyjących w domach jednorodzinnych, a nie dla singli, yuppies, hipsterów czy kogo tam podobnego.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Na głównej onetu widzę już kolejny artykuł w którym dowiadujemy się, jak to pięknie żyję się Polce w związku z panem z półwyspu arabskiego :) Średnio raz na tydzień dostajemy reklamę takiego stylu życia. "Moi znajomi odradzali, ja też miałam wątpliwości ale poszłam za głosem serca" okraszone bardzo ładnymi zdjęciami, z reguły z kobietą w chuście na głowie (feminizm nie działa?). W drugą stronę, mężczyźni takich reklam dziwnym trafem nie dostają xd

    Na dzień matki pomysły na prezent, przypomnienie o dniu, życzenia... Na dzień ojca? Na głównej nie znalazłem ani jednej informacji.

    Niech mi ktoś wytłumaczy skąd się bierze taka dysproporcja w przekazie? Różnice są gigantyczne.

    #pytanie #blackpill #p0lka

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef326690db94d7506cde171
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: marcel_pijak
    Przekaż darowiznę
    [==......................................] 4% (10zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Dlaczego Polacy mają tak niskie wymagania życiowe? Wiecie, najtańsza elektronika, telewizorek wieczorkiem i pojechanie sobie nad Polskie morze a jak już dochodzi do wakacji to maksymalnie Turcja all inclusive na tydzień, i ciągle stanie w miejscu bo już się ma co się chciało.

    Nie chodzi mi o każdego bo tak nie jest, ale dużo takich osób poznaję XD. Zanim ktoś się przypierdoli bo pewnie nie doczyta nawet połowy dalszego zdania, to wiadomo nie każdy chce żyć sobie na luksusie, niektórym wystarczy to co mają. Ale mowa tutaj o tym, że osoby które poznałem żyją sobie troszkę lepiej niż " ubogo " czyli wiecie... Jakiś mały domek/mieszkanie w bloku, telewizja a wieczorem piwko wypite i do sąsiada pójść sobie i najtańsza elektronika. Zero kształcenia się żeby lepiej żyć. Tylko ciągłe odkładanie na wszystko i liczenie do ostatniej złotówki żeby opłacić rachunki oraz częste narzekanie że " w tym kraju nigdy nie będzie lepiej. " Albo że nie jest się szczęśliwym mimo to taka osoba po chwili mówi że ma wszystko co jest jej potrzebne.

    Nie chodzi mi o życie na luksusie pokroju luksusowych samochodów wartych kilkaset tysięcy oraz willa warta parę milionów, ale chociaż żeby dążyć do czegoś, osiągać coraz więcej i się kształcić. Żeby nie było bo nawet 30stki nie mam XD. Mam 20 lat i od tego roku uparcie się edukuję ( codziennie ) dowiaduję się czegoś nowego. A teraz dążę do perfekcyjnej wymowy Angielskiego bo w przyszłości mi się to przyda.
    A wtedy będę próbować w życiu wszystkiego po trochu, i sprawdzę w czym jestem najlepszy. I tak wiem że życie nie jest kolorowe a szczególnie dorosłość, to też dlatego staram się jakoś teraz z tym wszystkim starać póki jest na to dobra pora, i nie. Nie jestem bananowym dzieckiem XD.
    Jeszcze na sam koniec, nie mam nic do owych osób, bo każdy żyje sobie jak chce. To bardziej takie moje pytanie, czy ktoś potrafi mi to wytłumaczyć jak owe osoby funkcjonują, ja sam nie mam wygórowanych wymagań, ale jakieś tam marzenia mam które chciałbym osiągnąć ( zwiedzić kontynenty etc )
    #pytanie #pracbaza #polska #emigracja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef14aba0db94d7506cddd4b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [==......................................] 4% (10zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @Izanagi013: No to coś Ci nie wyszło z tymi godzinami, przykro mi.

      To lepiej pić codziennie piwo niż odkładać hajs bo inflacja, panie poważny? XDDD

      Rób, jak uważasz. Ważne, żebyś był szczęśliwy.

    •  

      GwiezdnyUrolog: Nie słuchaj baranów od szukania wymówek.To zwykły zakorzeniony głęboko strach przed porażka, wyuczona bezradność, brak ambicji, niechęć do opuszczenia strefy komfortu. Ci ludzie przegapili trochę szanse, ty jak jesteś młody to rób dokładnie to co robisz - inwestuj w siebie, w swoje umiejętności, rób w pracy więcej niż jest wymagane tylko po to by więcej się nauczyć a nie pierdolic ze Łoo mnie nie zapłacili za mój cenny czas co zazwyczaj lubią powtarzać ludzie bez jakichkolwiek umiejętności wyższych typu rozwiązywanie problemów itd... nie słuchaj zwykłych ludzi, ale! Nie znaczy ze nie należy im się z drugiej strony szacunek, każdy kto pracuje, może sobie pierdolic co chce o ludziach sukcesu, dopóki wykonuje swoją prace jest Ok. Nie ma co być płatkiem śniegu, bo każda firma prawie ma ludzi od głąbów do bardzo inteligentnych i każdy jest potrzebny i każdy ma swoje miejsce w tej maszynce. Nie każdy musi być prezesem, ale jako naród moglibyśmy być ambitniejsi...

      Zaakceptował: sokytsinolop

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @Jaromiszcz, @DiscoDomino, @Drzemka_w_cieniu_drzew
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (181)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Chłopak nie pozwala mi sie spotkać z przyjacielem. Mam przyjaciela na drugim końcu Polski, rzadko sie widzimy z racji odległości. Chciałam go odwiedzić na 2-3dni gdyż sama podróż zajmuje ponad 6godzin. Chłopak nie zgadza się i robi awantury mimo, że nocleg będę miała w hotelu ( kumpel chciał mnie przenocować-osobna sypialna jbc ale zaproponowałam że wezmę hotel żeby nie słuchać awantury chłopaka)czy waszym zdaniem to jest coś złego? Ani ja ani przyjaciel nie byliśmy sobą NIGDY ZAINTERESOWANI. NIgdy też nie dałam żadnego powodu do zazdrości. Chłopak zgadza się jedynie na spotkanie na parę godzin gdzie argument ze caly dzień mi zejdzie na podróż w jedną stronę do niego nie przemawia. Jego argumentem (bo jak sam powiedział wie ze nie zdradzę) jest ze spędze kilka dni z kimś innym
    #zwiazki #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ef0788eb679bead157f6576
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Wesprzyj projekt
    [==================================......] 86% (202zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mam dosyć życia w kłamstwie, że seks ma związek z miłością i z byciem razem. Żona miała seksualne przygody z przypadkowymi ludźmi poznanymi na imprezach, z którymi nie była w związku. Mnie bardzo kocha, ale z wiekiem zniknęło jej libido co sama przyznaje. Z żoną seksualności zero, a z innymi nie można, bo nie dla innych to, to tylko dla żony! Paradoks. Żona uprawiała seks z innymi bez uczyć, a ze mną jej się już nie chce mimo wielkich uczuć. Romantyczne więzi cały czas mamy silne.

    Nie umiem dłużej wmawiać sobie bajek o ludzkiej seksualności, którą wkręcają sobie ludzie żyjący w zamkniętych związkach. Chciałbym mieć seksualną relację w pierwszej kolejności z żoną, ale nie chcę jej zmuszać do rzeczy, których ona nie chce. Chciałbym by nasz miłość była niezmieniona w platonicznej formie. Jak wytłumaczyć sobie, że seksualne przygody z innymi ludźmi bez zobowiązań takie same jakie żona miała wcześniej godziłyby w naszą miłość? Zanim cokolwiek zrobię porozmawiam o tym z żoną by poznać jej opinię. Interesują mnie wasze opinie w jaki sposób wmawiacie sobie, że czysty seks bez zobowiązań ma cokolwiek wspólnego z miłością.

    #milosc #zwiazki #malzenstwo #przemyslenia #pytanie #rozowepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #seks #uczucia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eee2f0cb679bead157f60e9
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [==================================......] 86% (202zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem już zmęczona tematami LGBT. O ile jestem bardzo wyluzowaną jednostką, tj. naprawdę nie interesuje mnie co robią inni (o ile nie ma w tym krzywdy wobec bezbronnej osoby czy stworzenia) i z każdym zbiję piątkę i piwa się napiję, to ciągłe awantury i tęcze atakujące mnie z każdej strony sprawiają, że zaczyna mnie to irytować i podświadomie nabieram negatywnego nastawienia to całej tej otoczki. Gdyby istniał jakiś sposób, żeby filtrować posty (np. na FB) byłoby super. A może jest coś takiego?

    #pytanie #lgbt

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5eeb39982d35834c6b87f87b
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Wesprzyj projekt
    [=================================.......] 82% (192zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czy istnieją możliwości naprawy sfery seksualnej w małżeństwie? Jestem załamany, bo rozeznałem się w temacie i wszystko co znalazłem opiera się na żenujących poradach, które wyglądają jakby pisała je moja babcia. Każdy poniżej 80 roku życia doskonale zdaje sobie sprawę, że śniadaniami do łóżka, przygotowaniem kąpieli, myciem okien NIE podnieci się oziębłej seksualnie kobiety. Te porady w internecie są tak durne, że denerwuję się, gdy je czytam. Nie wiem kto te szkodliwe bzdury wymyśla. Chciałbym edukować się w temacie podrywu własnej żony, ale widząc jedynie zalew bezużytecznych śmieci zaczynam wątpić, czy ten cel jest osiągalny. Obawiam się, że oferta seksuologów i terapii dla par polega na serwowaniu tych samych bubli z dodatkiem słonego cennika. Na grupach typu dead bedrooms ludzie łączą się w bólu, ale nie mają sobie niczego konstruktywnego do zaoferowania. Zastanawiam się, czy zanik pożądania w małżeństwie nie jest nieodwracalnym zjawiskiem jak siwienie włosów, z którym nic nie da się zrobić. Zaraz odezwą się ludzie, którzy na przykładzie swojego małżeństwa będą próbować zaprzeczyć. Chętnie posłucham ich rad, ale w większości mieli zwykłego farta tak jak starzy ludzie, którzy na emeryturze mają gładką cerę i zero siwych włosów. Co zrobić by rozbudzić oziębłą kobietę? Robienie masaży NIE rozbudza oziębłych kobiet, może nastrajać kobiety, które nie są oziębłe, ale nie sprawi by oziębła kobieta przestała być oziębła. W tym tkwi cały problem. Wszystkie rady jak pobudzić kobietę skupiają się na robieniu miłych rzeczy kobietom, które problemów z pobudzeniem NIE MAJĄ. Jak ogień w małżeństwie zgaśnie nie ma mądrego by rozbudzić go na nowo.

    #zwiazki #rozowepaski #seks #logikarozowychpaskow #malzenstwo #pytanie #przemyslenia #psychologia #niebieskiepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5ee9e5072d35834c6b87f5db
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [=================================.......] 82% (192zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 1 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  
      M........a

      0

      @DryfWiatrowZachodnich: niestety, obawiam się, że w zdecydowanej większości jest to już problem nie do naprawienia. Jedyna nadzieja w tym pokoleniu, które dopiero się rodzi - ale i małe teraz dziewuszki nie będą rozsądnym kobietami, jeśli wokół nie mają dobrych wzorców.

    •  

      @Melandryna: czyli lepiej nie bedzie. Nie da sie by dwojka rodzicow co sie nie dogaduje zupelnie, jest masa pretensji, dala rade wychowac zdrowe potomstwo.

      Szczegolnie jesli matka zaczyna sie w pewnym momencie dziecku zalic na ojca, albo dzieciak po prostu widzi ze rodzice sie zle ze soba czuja.

      +: M........a
    • więcej komentarzy (95)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #pytanie

0:16,0:12,0:13,0:14,0:19,0:15,0:15,1:19,0:14,0:12,0:21,0:11,0:15,0:20

Archiwum tagów