Czym jest łowiectwo? Jak wygląda w Polsce? Jeśli chcesz się tego dowiedzieć zapraszam do obserwacji tagu i zadawania pytań :]

  •  

    No i powtórka z rozrywki.
    Ponownie sarna w potrzebie i ponownie się nie udało uratować :/

    Tym razem nie psy, a temperatura doprowadziła do wyziębienia i całkowitej utraty sił przez sarnę. Siedziała blisko domu i się grzała w słońcu. Niestety to jej dużo nie dawało, ze względu na lekki wiaterek. W końcu podszedłem na bardzo blisko sprawdzić co z nią.
    Dałem jakieś siano ale nic nie ruszyła. Wziąłem sprawy w swoje ręce i to dosłownie. Zabrałem ja z pomocą innej osoby do ciepłego miejsca, w którym niestety była jedynie 4-5 minut po czym padła.
    Szkoda :(

    #myslistwo #radziomysliwy #pomoc
    pokaż całość

  •  

    Też mam dziś polowanko wigilijne @dorotka-wu
    (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Łamać lufy kto na polowaniu i niech Św.Hubert darzy (ʘ‿ʘ)

    #darzmirko #radziomysliwy #myslistwo #lowiectwo #pokazmorde

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Pixlr_20171223101222738.jpg

  •  

    Cześć :)
    Zrobiłem taki wpis na temat ASF, czyli na temat Afrykańskiego Pomoru Świń, który jak wiemy coraz bardzie przemieszcza się na zachód od granicy z Białorusią. Można go przeczytać poniżej lub pod adresem:
    https://steemit.com/polish/@radzio541/asf-afrykanski-pomor-swin-wszystko-co-aktualnie-powinnismy-wiedziec

    O afrykańskim pomorze świń usłyszeliśmy pierwszy raz na dużą skalę z początkiem 2016 roku. Związane jest to z narastaniem przypadków odnotowywanych padłych świń oraz dzików na wschodniej granicy Polski, wzdłuż granicy z Białorusią. Choroba ta ma swoje początki na przełomie XIX i XX wieku w Kenii, w której stwierdzono pierwsze przypadki zachorowań hodowlanych świń. Świnie te zarażone zostały prawdopodobnie przez dzikie osobniki.

    Pierwszy odnotowany przypadek ASF w europie miał miejsce w 1957 roku w Portugalii, w 1960 w Hiszpanii czy też w 1967 roku we Włoszech. Od 2013 roku chorobę tę rejestruje się na Białorusi, rok później w lutym 2014 roku został odnotowany pierwszy przypadek ASF w Polsce u padłych dzików. Do lipca 2015 roku zanotowano 72 przypadki zarażeń dzików w naszym kraju. Niestety choroba ta przenosi się dosyć szybko i aktualnie jest odnotowywana w miejscach oznaczonych kropkami na mapie. Kolory na mapie oznaczają trzy różne obszary:
    -obszar zagrożenia (kolor niebieski na mapie),
    -obszar objęty ograniczeniami (kolor czerwony na mapie),
    -obszar ochronny (kolor żółty na mapie).


    Choroba ta powoduje różnego rodzaju objawy u świń i dzików, przebiega zazwyczaj w postaci ostrej powodując zapalenie spojówek, pienisty wypływ z nosa, kaszel, biegunkę, wymioty, brak apetytu oraz występowanie drgawek i wybroczyn. Śmiertelność w przypadku świń prawie zawsze wynosi 100% lecz w przypadku dzików może zdarzyć się przeżycie zakażenia, a następnie osobniki takie zostają nosicielami wirusa powodując dalsze rozprzestrzenianie się choroby.

    Wirus afrykańskiego pomoru świń jest odporny na wysoką temperaturę, wędzenie, krótkotrwałe gotowanie, wysychanie, potrafi także przetrwać do 6 miesięcy w mrożonym mięsie, dlatego walka z nim może być długotrwała i nie musi przynieść nam zwycięstwa.

    Przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu choroby skupia się głównie na zwiększonych kontrolach hodowli trzody chlewnej oraz intensywnych odstrzałach dzików na całym obszarze Polski. Krążą także informacje o budowie ogrodzeń wzdłuż wschodniej granicy mające na celu zatrzymanie zarażonych dzików poza krajem.

    Wirus powodujący ASF nie jest zagrożeniem dla człowieka, nie powoduje u nas jakichkolwiek objawów choroby
    Także pozostałe gatunki zwierząt nie mają możliwości zachorowania
    Jednak głównym zagrożeniem jest załamanie się gospodarki mięsnej w kraju.
    W każdej hodowli świń, w której znajdzie się choć jeden osobnik zarażony przez wirus musi zostać całkowicie wybita i zutylizowana, co oznacza straty hodowców sięgających dosyć pokaźnych sum pieniędzy.


    Poza powyższymi stratami, w naszym kraju może zostać zablokowany eksport mięsa do innych państw, a dokładniej inne państwa mogą zakazać importu wyrobów z mięsa wieprzowego oraz dziczyzny. Warto tu przypomnień, że znaczna ilość dziczyzny z naszego kraju trafia jednak na stoły do krajów zachodnich.

    #steemit #myslistwo #radziomysliwy
    pokaż całość

  •  

    Popełniłem dziś na szybko taki filmik (。◕‿‿◕。)

    Mam nadzieję, że fajnie to wygląda ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    https://youtu.be/SCnwvKwxzBY

    pokaż spoiler Na końcu strzał do lisa, którego kitę wrzucałem niedawno ;)


    #myslistwo #lowiectwo #darzmirko #radziomysliwy pokaż całość

  •  

    Pozdrawiam z polowania. Dziś jestem pierwszy raz w tym miejscu. Jest nadzieja na coś wielkiego. Właśnie leżę na samej górze na wielkim głazie. Pod sobą mam spory kawałek maliniaków i młodników. Czekam na dzika :D

    #radziomysliwy #myslistwo #polowanie #darzmirko

  •  

    Tak się zastanawiam czy dać jeszcze filmik jak strzeliłem tego lisa czy nie. (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler Lis z wczoraj


    #myslistwo #lowiectwo #darzmirko #radziomysliwy #polowanie #lis

  •  

    Popełniłem takiego mema. Myśliwi i sympatycy łowiectwa zrozumieją ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #myslistwo #lowiectwo #humorobrazkowy #polowanie #radziomysliwy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: JANUSZE RYKOWISKA.png

    +: K.........a, Nitro_Express +15 innych
  •  

    Ostatni post @dorotka-wu związany z łowiectwem i strzelonym jeleniem(bykiem) wywołał dosyć duże oburzenie wśród niektórych osób. Wiele osób zarzuciło Dorocie, że polowanie z ambony jest słabe i to tylko czekanie, aż coś podejdzie pod lufę. Jest to prawda, nie da się temu zaprzeczyć ale muszę coś wyjaśnić. W niektórych obszarach Polski polowanie z ambony jest bardziej "opłacalne" niż chodzenie po terenie i oczekiwanie: "A może coś wyjdzie, może coś będzie".
    Ambony w większości miejsc są stawiane w takich miejscach, aby jak najbardziej zwiększyć możliwość spotkania zwierzęcia i oddania do niego skutecznego strzału. Czyli w skrócie, są tak stawiane aby właśnie myśliwy usiadł i siedział tam po cichu i gdy coś wyjdzie(co w danym momencie można strzelać) to strzela.

    Dla przykładu wyobraźmy sobie mały las, dookoła pola i widać ewidentnie, że przez te pola przebiegają ścieżki zwierząt, głównie dzików, przechodzące przez ten lasek. Właśnie w takim miejscu ustawienie ambony powoduje bardzo duże prawdopodobieństwo spotkania zwierząt podczas polowania. Z takich ambon często najwięcej strzelanych jest dzików, które nawet się nie spodziewają, że podchodząc do lasku będzie ich to ostatni spacerek. Źle to może brzmieć dla niektórych ale tak po prostu jest.

    Oprócz zapewnienia dobrej możliwości spotkania zwierząt ambona zapewnia też przede wszystkim bezpieczeństwo. Lepiej przecież strzelać z wysokości 3-4 metrów ewidentnie w dół, niż z wysokości 1,5 metra prawie na płasko.

    Teraz się trochę odwołam do swoich ostatnich polowań. W większości przypadków idąc na polowanie nawet nie myślę gdzie mogę usiąść na ambonie, bo już tego prawie w ogóle nie robię. Zarzucam po prostu na siebie plecak z dokumentami, lornetką, latarką i ogólnie sprzętem potrzebnym na polowanie. Oczywiście do ręki broń wraz z podpórką. Gdy już się przygotuje to wychodzę i idę naprzód. Chodzę po lesie, po polach, po łąkach i sprawdzam ważniejsze punkty, w których zwierzyna lubi przebywać. Jak spotkam to super, jak nie to i tak jest super bo spaliłem kilka kilokalorii. Co lepsze przy takim polowaniu na pewno coś zobaczę, czy to jakiegoś biegnącego zająca obok siebie, czy jakieś sarny w oddali, zawsze coś jest. Z ambony już tak różowo nie jest.

    Jeszcze gdy siedziałem na ambonach, na początku swojej przygody z łowiectwem, to moja cierpliwość była wystawiana na dużą próbę. Wiedziałem, że taki system polowania nie jest mi przypisany i zamieniłem to własnie na podchodzenie i poszukiwanie. Myśliwi siadający na ambonach to ludzie, którzy posiadają naprawdę duże pokłady cierpliwości. Nie można im powiedzieć: "A bo tylko idziesz na ambonę, czekasz kilka godzin i już strzelasz". nigdy w życiu tak nie ma. Można nawet dzień w dzień siadać na tej samej ambonie po kilka godzin i nic się nie zobaczy, a można usiąść na innej i już po kilku minutach coś zobaczyć. Polowanie to przede wszystkim loteria.

    Opiszę ostatnie dwa polowania na których byłem.
    Pierwsze zakończyło się sukcesem bo strzeliłem lisa, którego możecie zobaczyć poniżej. Było to tak:
    Podjechałem autem pod pole kukurydzy. Wysiadłem, zabrałem broń, plecak i pastorał i ruszyłem. W pewnym momencie zatrzymałem się w sporej odległości od auta pomiędzy lasami w małej kupce krzaków. Pomyślałem, że trochę jest za wcześnie by dziki mi wyskoczyły, więc wyjąłem wabik i zacząłem wabić. Po około 30 minutach pojawił się lis na kilka metrów. Powoli się ustawiłem, wycelowałem i ostatni raz dmuchnąłem w wabik. Odwrócił się w moją stronę i zaczął iść, po sekundzie już leżał martwy. Odczekałem jakieś pięć minut, wpisałem w odstrzał strzelonego lisa i dopiero podszedłem. Złapałem lisa w ręce i poszedłem z nim w stronę pola kukurydzy. Tam zrobiłem prowizoryczny pokot. Chwilę postałem, zrobiłem zdjęcie i z powrotem na pole, na którym jak się okazało pojawiły się dziki. Były w odległości jakiś 300 metrów ode mnie, więc spróbowałem je podejść z efektem takim, że wszystkie uciekły. Pochodziłem jeszcze trochę aż się zrobiło całkowicie ciemno i wróciłem do auta i do domu.

    Dwa dni później pojechałem w inne miejsce i tam zrobiłem lekko ponad 5km po polach i lasach sprawdzając czy coś jest, czy są jakieś ślady czy tropy zwierząt aby podejść i strzelić. W pewnym momencie zobaczyłem lisa i wyjąłem wabik. Usiadłem powoli na skraju lasu i zacząłem wabić. Po długich seriach prób zwabienia lisa on odpuścił. Nie przyszedł choć dokładnie zaglądał i był zainteresowany co to takie dźwięki wydaje. Troszkę się wkurzyłem, nie powiem, że nie, ale powiedziałem sobie tylko w głębi duszy do niego: "Do zobaczenia" i rura dalej. Przechodząc przez kolejny las uciekły mi dziki, też trochę kicha bo nie spodziewałem się ich w tym miejscu. Ściemniło się i wróciłem.
    Wiecie co sobie później powiedziałem? Bardzo fajne polowanie, szkoda tylko tego lisa, ale było spoko. Tyle.

    Wracając do tematu ambon. niektórzy wolą siedzieć na ambonach i mają cierpliwość do tego a inni, jak ja, nie mają takiej cierpliwości i polują chodząc. Które polowanie jest lepsze? Nie wiem, ważne że i ten i ten rodzaj polowania przynosi efekty i z tego powinniśmy się cieszyć a nie narzekać.

    Pozdrawiam i Darz Bór ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    #myslistwo #lowiectwo #polowanie #darzmirko #radziomysliwy
    pokaż całość

  •  

    Siedzę właśnie pod drzewem, przed soba mam zaorane pole, po prawej i po lewej mam pola kukurydzy. Słychać, że w kukurydzy może być kilka watach dzików. Za chwilę pojawi się łysy i oświetli całe pola. Ależ to będą wspaniałe godziny czatowania. (ʘ‿ʘ)

    #polowanie #radziomysliwy #darzmirko

  •  

    Nie wiem czy się chwalić czy nie, ale przeżyłem dziś najbliższe i na razie jedyne spotkanie w życiu z wilkiem.

    8 metrów - taka odległości dzieliła nas od siebie. Siedziałem wraz z przyjaciółką podczas polowania na jednej z górek pod drzewami aby mieć dobry widok dookoła na pola. Siedzimy i obserwujemy kozła i dwie sarny w odległości około 130 metrów. Słyszymy czasami odgłos łamiących się skrawków wyciętego rzepaku spowodowanych innym kozłem za plecami.

    W pewnym momencie odgłos był inny, coś na nas szło. Powoli się odwróciliśmy a tam idzie wilczyca wraz z małym koźlakiem w pysku. Cicho i stanowczo powiedziałem do przyjaciółki aby nawet nie drgnęła. W tym czasie już łapałem jedna ręka za sztucer i zmieniałem krotność na najniższą możliwą w wypadku gdyby wilczyca spróbowała nas zaatakować.
    Minęła nas o osiem metrów. Nie wiem jak to się stało, że nawet nas nie zauważyła ani nie wyczuła. Coś niemożliwego.
    Adrenalina podskoczyła mi jak nigdy wcześniej.
    Wilczyca wraz z koźlakiem w pysku przeszła jakieś 40 metrów i tam go położyła po czym zaczęła się dobierać do wnętrzności. W tym czasie miałem okazję porobić trochę zdjęć i przyglądnąć się jej dokładnie. Stała tam tak jakieś 10 minut i delektowała się jeszcze ciepłym mięsem z sarniny.

    Gdy tak jadła koźlaka, przyjaciółka powiedziała, że jej kolega z stażu w nadleśnictwie spotkał małe szczeniaki wilka kilka dni temu, prawdopodobnie wilczyca niosła kolację dla młodych. Chwilę w ciszy poobserwowaliśmy i nie mogliśmy uwierzyć w to co widzimy.
    Po 10 minutach gdy już wilczyca odeszła, to spojrzeliśmy po sobie i tylko wydusilismy z ust jednocześnie: "co to się teraz odje...ło?"

    Na potwierdzenie zdjęcie poniżej.

    #polowanie #natura #myslistwo #lowiectwo #wilk #wilki #zwierzaczki #zwierzeta #radziomysliwy #coolstory
    pokaż całość

    +: A.................................T, grizze +140 innych
  •  

    Cześć wam :D

    Wiem, że miałem ten tag wykorzystywać w celu promocji łowiectwa, mówieniu o swoich przygodach z tym związanych i innego rodzaju tematach około łowieckich i trochę to opuściłem ze względu na studia.
    Ale cóż. Studia mają to do siebie, że po sesji jest wolne. Właśnie to u mnie nadchodzi. Wolne.
    Już w ten weekend będę dodawać różnego rodzaju informacje na temat trzydniowego polowania na które się już w ten piątek wybieram. Zaczynam w piątek na domku myśliwskim. Od razu pewnie polecimy w las więc będzie co dodawać.
    W przyszłym tygodniu zaczynam tworzyć kolejne wpisy do poczytania.

    Ale nim to nastąpi chciałbym was serdecznie poprosić o polubienie mojej pracy konkursowej na facebooku.
    Do wygrania nowa broń o wartości kilku ładnych tysięcy. Niby polubienia nie wchodzą w skład wyboru jury, ale jednak warto mieć ich trochę by się wyróżniać. To jak? Pomożecie? (。◕‿‿◕。)

    https://www.facebook.com/MKSzuster/photos/a.1145796285565772.1073741857.852389464906457/1145814105563990/?type=3&theater

    #radziomysliwy
    pokaż całość

  •  

    Jak to się człowiek cieszy, że dzięki odstrzałowi lisów pojawia się coraz więcej zajęcy na polach.
    Pozdrawiam i Darz Bór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #myslistwo #lowiectwo #radziomysliwy #darzmirko #zajac

  •  

    Było świetnie!

    Informowałem rano o imprezie w Świeradowie z leśnikami i myśliwymi.
    O godzinie 9 zjawiło się ponad 100 osób aby razem pójść na szlak, by następnie zejść o 14 do ogrodu "Trzech Żywiołów" gdzie my byliśmy rozstawieni. Przez my trzeba rozumieć koło łowieckie, do którego należę, zarząd okręgowy PZŁ, Nadleśnictwo Świeradów, Leśnicy z Doliny Baryczy i kilka innych stoisk związanych z lasem.

    Plan naszego koła był taki: Rozstawiamy się z namiotem, z przygotowanymi zabawami i czekamy na falę ludzi o 14.
    Jak się okazało fala nie była tylko o 14 gdy schodzili z szlaków, a wręcz trwała nieprzerwanie do 17. Ludzie cały czas przychodzili i częstowali się kiełbasą z dzika, wyrobami wędliniarskimi z jelenia, chlebem z smalcem z dodatkiem dziczyzny.

    Dla dzieci przygotowaliśmy zdecydowanie więcej.
    Koło zakupiło cztery małe tablice do rysowania kredą i mazakami. Ustawiliśmy je przy stoisku wraz z przykładowymi rysunkami zwierząt na kartkach. Dzik, ryś, jeleń, sarna, borsuk. Dzieciaki były zachwycone i malowały cały czas, niektóre ustawiały się nawet w kolejce by choć przez chwilę się pobawić, a to nie koniec przygotowanych zabaw.

    Przy tablicach rozstawiliśmy kawałek plandeki a na niej 20 kawałków deski z 20 przedstawionymi zwierzętami i podpisami jak się je nazywa w gwarze łowieckiej. 10 z nich to były matki danych gatunków a 10 to młode. Cel był prosty, dopasować młode do matek. Nagroda dla dzieciaków, myślę że była fajna, bo dawałem książeczkę z kolorowanką własnie zwierząt leśnych. Rozdałem tego naprawdę dużo.

    Na stole w namiocie mieliśmy przyszykowane puzzle przedstawiające dziki, jelenie i daniele. Zaraz obok wykreślanki, łatwe krzyżówki i kolorowanki. Wszystko oczywiście w motywie myśliwskim. Przy stole także można było dostać książki z kolorowankami lub krzyżówki, kolorowanki, wykreślanki na kartkach aby zabrać do domu.

    Rozdawaliśmy także wszystkim, od małych do dużych, okolicznościowe smakołyki w postaci krówek z logiem koła.
    Po wyrazie twarzy przechodzących i zatrzymujących się ludzi widać było naprawdę zaciekawienie tematem. Starsi zatrzymywali się nad obrazkami matek i młodych by je samemu dopasować. Niektórzy się oczywiście mylili z sarną i jeleniem, dlatego przez większość czasu czuwałem by wyprowadzać ich z błędu i tłumaczyć różnicę.

    Na stole były także zagadki w formie rymowanki w szklanym naczyniu. Dzieciaki losowały i odpowiadały o jakim zwierzęciu mowa. Starsi zatrzymywali się przy wyrobach z dziczyzny i pytali o nią. Wiele osób zabrało ze sobą ulotki z kontaktem do koła.

    Może ktoś z nich zadzwoni pewnego razu i zamówi dzika na wesele,
    Może któreś dziecko zostanie kiedyś, tak jak my, myśliwym lub leśnikiem,
    Może dzięki nam, obraz myśliwego powoli stanie się lepszy,
    Może to właśnie dzięki naszej garstce osób te setki ludzi będzie polecać dziczyznę,
    Może dzięki naszemu wyglądowi myśliwi nie będą wyobrażani jedynie jako gruby pan z wąsem,
    Może to dzięki nam ludzie zobaczą w myśliwych normalnych, zwykłych ludzi,
    Może to dzięki nam ludzie zaczną interesować się lasem,
    Może to wszystko nie jest straconym czasem,
    Może to wszystko było tego warte,
    Może to zaowocuje,
    Może...

    Mam nadzieję, że dziś to był sukces.
    Sukces ludzi pracujących,
    Sukces promocji lasu,
    Sukces mojego koła,
    Sukces kilku osób,
    Sukces myśliwych,
    Sukces leśników,
    Sukces lasu,
    I tak po prostu

    Nasz Sukces

    #las #natura #myslistwo #lesnictwo #przyroda #polska #radziomysliwy #swieradowzdroj #chwalesie #wychowanie
    pokaż całość

    źródło: collage.jpg

  •  

    Cześć

    Jeśli ktoś jest z okolic #swieradowzdroj to zapraszam dziś na 14:00 do ogrodu "Izery Trzech Żywiołów" przy siedzibie nadleśnictwa na piknik z leśnikami i myśliwymi.

    W planach:
    -Spotkanie z badaczem gór Izerskich

    -Relacje z podróży jednego z leśników z Szklarskiej Poręby, opowieści z Panamy i Ameryki Południowej. Prawie jak nasz @ph_on_tour :)

    -Opowiadanie o nazwach szczytów górskich w Izerach, skąd się wzięły i jakie tajemnice jeszcze w sobie kryją

    -SOKOLNICY-wraz z ptakami drapieżnymi

    -MYŚLIWI-wraz z osobami z koła będziemy tłumaczyć czym jest łowiectwo i czym zajmuje się myśliwy

    -WARSZTATY RZEŹBIARSKIE W DREWNIE

    -WYROBY Z DZICZYZNY

    -STRAŻACKA GROCHÓWKA

    Myślę, że jak ktoś przyjedzie z dzieciakiem to będzie zadowolony ;)

    Tagi dla rozgłosu:
    #myslistwo #lesnictwo #lesnik #radziomysliwy #jeleniagora #luban #mirsk #boleslawiec #szklarskaporeba #dolnyslask #impreza #wroclaw #gory
    pokaż całość

  •  

    Nudzi mi się, więc dodaje #pokazmorde z żoną (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #radziomysliwy

    pokaż spoiler Gdzie są te wielkanocne zajączki? (。◕‿‿◕。)

    źródło: zdj000.jpg

  •  

    Radzio znów w akcji.
    Od kiedy zaczęło się robić ciepło na weekendy chodzę sobie na wędrówki, dziś ze względu na fajną pogodę wypada się przejść.
    Ubrałem spodnie, bluzę, plecak i w drogę. Po przejściu jakiś 5km znalazłem się na górce gdzie było pole. Dostrzegłem w pewnym momencie biegnącego kozła, pomyślałem, że mnie zobaczył i zaczął uciekać. Niestety usłyszałem szczekanie, jak się okazało dwa psy za nim goniły.
    Długo nie myśląc zacząłem biec by przeciąć im drogę. Darłem ryja jakbym był w nagance, biegnąc ile sił w nogach odbijałem się jedynie od większych kęp trawy. Usłyszały mnie i stanęły. Przyspieszyłem mając w głowie jedną myśl: "chodźcie skur***y mam nóż w kieszeni", ale tak jakby wiedziały zaczęły uciekać. Nie odpuściłem i biegłem ile miałem sił. Niestety po jakiś 1200 metrach natrafiłem na bagno i nie miałem jak się szybko przebić. Zgubiłem je.....

    Plan na dziś jest taki: pisze do znajomego ze straży leśnej informując o sytuacji, przekaże zdjęcia które zrobiłem i dam na mapce miejsce w którym te psy spotkałem.
    #radziomysliwy #lowiectwo #myslistwo #psy
    pokaż całość

  •  

    Cześć witam w kolejnej odsłonie cyklu spod tagu #radziomysliwy
    W pierwszej kolejności chciałem przeprosić za brak wpisów od miesiąca. Mogę powiedzieć tylko, że nie miałem weny i czasu by usiąść i pisać dużej ściany tekstu, ale to się zmieniło i wracam. Dziś trochę o broni! Zapraszam serdecznie ;]

    Broń dla myśliwego jest jak druga połówka, jest to rzecz do której przywiązujemy się i nie chcemy jej tracić. Ja tak mam i myślę, że większość osób polujących się z tym zgodzi i potwierdzi.
    W moim przypadku gdy zakupiłem swoją pierwszą broń, to wręcz z nią spałem, tzn. położyłem ją sobie zaraz obok łóżka, czyściłem ją prawie codziennie środkami do konserwacji broni, co chwilę wychodziłem na zewnątrz przymierzyć się i wycelować w las by wyobrazić sobie jak jestem już z nią na polowaniu, jak oddaję strzał do zwierzyny. Myślę, że nie tylko myśliwi tak mają, a wszystkie osoby posiadające pozwolenie na broń. Ale wracając do tematu.
    Broń myśliwską można podzielić w sumie na trzy główne grupy:
    Broń gładkolufowa, broń gwintowana oraz broń kombinowana. Wszystkie te trzy grupy dzielić można jeszcze na mniejsze ze względu na np.: rodzaj ładowania lub ilość luf.

    1. Zacznijmy może jednak od broni gładkolufowej, której nazwa już wskazuje jej główną cechę, czyli gładkość lufy. Broń ta wykorzystywana jest głównie do strzelania za pomocą amunicji śrutowej oraz tzw. Breneki. O ile ze śrutu polować można na drapieżniki i ptactwo tak z brenek jest możliwość zapolowania na większe zwierzę, dlatego broń z tej grupy sprawdza się na polowaniach zbiorowych lub na polowaniach podczas których oddaje się starzały na bliską odległość.
    Grupę gładkolufową dzielić można na:

    • Jednolufową łamaną Obrazek
    • Jednolufową pump action Obrazek
    • Jednolufową lever action Obrazek
    • Jednolufową czterotaktową Obrazek
    • Jednolufową samopowtarzalną Obrazek
    • Dwulufową typu bok Obrazek
    • Dwulufową horyzontalną Obrazek

    2. Jeśli chodzi o broń gwintowaną to główną cechą jest gwint wewnątrz przewodu lufy powodujący wprawienie pocisku w ruch obrotowy. Broń gwintowaną charakteryzuje o wiele lepsza celność na dużych odległościach w porównaniu do broni gładkolufowej właśnie dzięki ruchowi obrotowemu nadanemu przez gwint pociskowi. Gwintowane sztucery są obecnie chyba najpopularniejszą bronią wykorzystywaną do celów łowieckich. Można za jej pomocą polować na małe ssaki, drapieżniki czy też duże jelenie. Broń gwintowaną podzielić można na:

    • Jednostrzałową łamaną Obrazek
    • Powtarzalną czterotaktową Obrazek
    • Powtarzalną dwutaktową Obrazek
    • Powtarzalną lever action Obrazek
    • Samopowtarzalną Obrazek
    • Ekspresy Obrazek

    3. Broń kombinowana charakteryzuje się połączeniem dwóch poprzednich rozwiązań konstrukcyjnych jeśli chodzi o lufy. Połączenie to może wyglądać np.: poprzez dwie lufy, z czego jedna jest gwintowana a druga jest gładka. Zdarzają się oczywiście bronie kombinowane z trzema a nawet czterema lufami dlatego podzielić je można na:

    • Kniejówki (lufa gwintowana i gładka) Obrazek
    • Drylingi (Dwie lufy gładkie i gwintowana, dwie lufy gwintowane i gładka) Obrazek
    • Firlningi (Dwie lufy gwintowane i dwie gładkie) Obrazek

    Oczywiście wszystkie moje wpisy odpowiadają Polskiemu prawu i polskim przepisom, dlatego nie dzieliłem broni inaczej, na świecie podział broni można rozpocząć od dwóch głównych grup: broń palna, broń o naciągu cięciwy, w której skład wchodzą kusze i łuki. W Polsce broń o naciągu cięciwy jest niedozwolona do celów łowieckich. Ale poznałem ostatnio pewną dziewczynę, która strzela z łuku bloczkowego i posiada znajomych pracujących nad tym by zmienić ustawę i pozwolić na wykorzystanie łuków w polowaniach. Po kilku pytaniach z tym związanych dowiedziałem się, że możliwe będzie polowanie z łukiem w Polsce już za dwa lata. Oby tak było! (⌒(oo)⌒)

    #radziomysliwy #bron #myslistwo #lucznictwo
    pokaż całość

    źródło: zbroya.info

  •  

    Czy wiesz, że....

    Kunę leśną od kuny domowej odróżnić można poprzez kolor i kształt plamki pod gębą?
    Plamka ta u kuny leśnej posiada odcień żółtego koloru i jest zbita, zaokrąglona na dole. Inaczej sprawa wygląda u kuny domowej. Plamka ta jest biała, rozwidlająca się w dolnej części zachodząc tym samym na przednie łapy.

    #radziomysliwy #ciekawostki to trochę #smiesznypiesek pokaż całość

    źródło: pobrane (1).jpg

    +: B............y, J.......k +44 innych
  •  

    Jak zostać myśliwym? Napiszesz może jakiś poradnik jak zostać myśliwym? Hej, mam pytanie, zrobisz wpis o tym jak zostać myśliwym?

    Wiele pytań tego typu już pod moim i innych osób z #darzmirko adresem padło i obiecałem, że kolejny wpis, będzie odpowiedzią na te pytania. Zapraszam :)

    Pierwsze co powinieneś/aś zrobić przed decyzją czy chcesz zostać myśliwym jest porządne przemyślenie sprawy. Sama droga do pierwszego w życiu polowania z bronią jest, no cóż, długa i kosztowna. Nie da się obejść wydawania pieniędzy przy tej pasji, a poświęcenie wielu godzin jest więcej niż pewne.
    Ale nie bój się i nie zrażaj, ponieważ gdy człowiek staje się myśliwym, gdy wstąpi do koła łowieckiego, poznaje wiele wspaniałych osób, tworzą się nowe przyjaźnie i niezapomniane chwile spędzone z osobami, z którymi łączy nas wspólna pasja.
    Jeśli jesteś otwartą osobą, która lubi kontakt z ludźmi, która potrafi rozmawiać z innymi to łowiectwo jest dla Ciebie. Lecz jeśli jesteś, lekko mówiąc, bucem, to nawet się nie pchaj, nie niszcz dobrego imienia myśliwego.

    Zastanowiłeś/aś się i nadal chcesz rozpocząć karierę łowiecką?
    Odkładaj pieniądze i mówię tutaj naprawdę poważnie, do 10tys.zł to taka ogólna kwota, rozkłada się ona oczywiście w czasie, ale warto wiedzieć jaki to jest wydatek.
    W tej kwocie zawarte są wszelkie opłaty do PZŁ, na policję, na lekarzy. Zawarte jest tutaj także wpisowe do koła łowieckiego(może się zmniejszyć lub zwiększyć w zależności od koła łowieckiego, lub w ogóle może tego nie być, jeśli ktoś zdecyduje się być członkiem niestowarzyszonym),jakieś ubrania na początek, akcesoria oraz oczywiście broń.
    Dodatkowo spróbuj dać do zrozumienia swojemu otoczeniu, że będziesz myśliwym aby rodzina nie miała z tym problemów, wyjaśnij najbliższym o co chodzi w łowiectwie i jakie ono daje nam myśliwym korzyści(np: tanie mięso, przyjaźnie, kontakty, niezapomniane przeżycia, miłość[znam pary które poznały się właśnie dzięki łowiectwu]). Wyjaśnień różnych kwestii szukaj w internecie, pytaj nas tutaj na wykopie czy dołącz do jakiś grup na fb związanych z myślistwem.

    Dobra koniec straszenia, czas na poradnik ;)

    W pierwszej kolejności zorientuj się jakie koła łowieckie są w twojej okolicy, dopytaj gdzie jest najfajniejsza atmosfera, gdzie są osoby, które z przyjemnością będą Ciebie uczyć i się Tobą opiekować. To jest naprawdę ważne, bo niektóre koła łowieckie są po prostu zamknięte. Zaś inne przyjmują nowych z otwartymi rękoma, nieraz jest to spowodowane potrzebą pieniędzy od nowych osób do wydania na odszkodowania, a nieraz potrzebą po prostu zwiększenia ilości członków koła.
    Gdy już znajdziesz miejsce, w którym chciałbyś/aś odbyć staż łowiecki to do jego zarządu składasz podanie o przyjęcie na staż. Najlepiej spotkaj się z zarządem koła i omów sprawę stażu. Zarząd może odmówić przyjęcia na staż, więc trzeba w takim wypadku szukać innego koła lub skontaktować się z zarządem okręgowym PZŁ, który wyznacza koło.

    Kolejnym etapem jest odbycie stażu łowieckiego, w wielu kołach wygląda podobnie. Pomaganie podczas budowy ambon, paśników, zwyżek czy też dokarmiania. Dodatkowo udział w polowaniach zbiorowych. Większość czasu spędzisz na takim polowaniu chodząc w nagance lub pomagając patroszyć strzeloną zwierzynę. No i oczywiście poznasz innych myśliwych. Staż trwa minimum 12 miesięcy.

    Po okresie stażu zarząd okręgowy informuje o kursie dla nowowstępujących, na którym w ciągu kilku tygodni, zazwyczaj weekendy, poznajecie wiedzę teoretyczną z zakresu łowiectwa oraz praktyczną z zakresu strzelectwa. Podczas kursu musicie być przygotowani na wydatek kilkuset złotych na materiały(książki) oraz opłatę za strzelnicę wraz z amunicją.
    Na koniec kursu pozostaje pisanie egzaminu z wiedzy teoretycznej oraz egzamin ustny także z wiedzy teoretycznej.
    Po teorii następuje sprawdzanie praktyczne z obsługi i strzelania z broni myśliwskiej na strzelnicy.
    Na kursie na 100% wyjaśnią wam co powinniście zrobić po zaliczeniu egzaminów.

    Po zaliczeniu czas na złożenie wniosku o wstąpienie do PZŁ, uiszczenie wpisowego do Polskiego Związku Łowieckiego oraz trzeba opłacić roczna składkę członkowską. Po zatwierdzeniu wpłaty oraz przesłaniu dokumentów potwierdzających niekaralność zostaną nam wystawione dokumenty potwierdzające, że jest się członkiem PZŁ oraz otrzymamy legitymację.

    W tym miejscu są dwie drogi. Można zostać członkiem niestowarzyszonym i nie wiązać się z żadnym kołem łowieckim lub zostać członkiem takowego. Warto zostać tam gdzie zaliczyło się staż, ale równa się to z wpłatą wpisowego do tego koła. Oczywiście są to różne kwoty w zależności od przyjętej uchwały przez myśliwych tam polujących, może to być np:2000zł. Maksymalne wpisowe określa ustawa, ale niektóre koła żądają dodatkowo "dobrowolnej" darowizny, co ma załatać budżet lub podnieść sztucznie elitarność. Powiedzmy sobie szczerze, że jest to negatywnie odbierane przez brać łowiecką i spotyka się to z negatywną reakcją. Warto już przed złożeniem podania o staż sprawdzić, czy w wybranym kole łowieckim nie mają takich wymagań.

    Czas na pozwolenie na broń
    Gdy już staniemy się posiadaczami dokumentów z PZŁ, udajemy się do uprawnionych lekarzy.
    Całość procedury zdobywania pozwolenia na broń myśliwską można znaleźć na stronach internetowych komend wojewódzkich policji. Gdy już załatwimy wszystkie dokumenty wymagane do wydania pozwolenia, robimy przelew, możemy zapakować to w kopertę i wysłać do WKP, zalecam też złożyć wniosek od razu o wydanie promes, dzięki którym będziemy mieli możliwość zakupu broni. W zależności od województwa można czekać dwa tygodnie jak i miesiąc na pozwolenie. Dostajemy karteczkę, która potwierdza uzyskanie pozwolenia na broń oraz promesy. Gdy już to mamy idziemy szukać broni. Po jej zakupie rejestrujemy ją w WPA i czekamy na przysłanie legitymacji posiadacza broni.

    Gdy już będziemy mieli legitymację i wszelkie sprawy załatwione możemy poprosić o wydanie odstrzału przez łowczego koła. Po tak długiej drodze czas jechać na swoje pierwsze polowanie w życiu z własną bronią. ;)

    Poradnik pisany na szybko, ale zawiera najważniejsze informacje jakie powinieneś/powinnaś wiedzieć. Chciałbym Cię odesłać jeszcze do strony Polskiego Związku Łowieckiego, na której w prosty sposób są przedstawione kroki do zostania myśliwym w Polsce ;)

    Jak zostać myśliwym-PZŁ

    Chciałbym bardzo podziękować @Nitro_Express za pomoc w napisaniu tego tekstu. :]

    Jak już doszedłeś/aś do końca może kiedyś razem zapolujemy? ;)
    Darz bór!

    #radziomysliwy #lowiectwo #myslistwo #polowanie
    pokaż całość

    źródło: pobrany plik.jpg

  •  

    Ostatni mój wpis pod tagiem był ogólnie o łowiectwie i czym się zajmuje. Dziś bardziej wejdziemy w temat polowania. Zapraszam do lektury, tylko ostrzegam, że dziś jest więcej ;)

    Polowanie towarzyszy człowiekowi od zawsze i będzie nam towarzyszyło na zawsze. Była to jedna z podstawowych form zdobywania pokarmu, skór(na ubrania) czy kości(na proste narzędzia) przez wiele tysięcy lat. Przez te lata zwierzęta nie należały do nikogo i każdy polował. Cywilizacje powstawały i upadały a polowania nadal trwały i trwać będą. Gdy nasza cywilizacja zaczynała się coraz poważniej rozwijać na polowania nałożono akty prawne. Polować mogły jedynie osoby wpływowe i posiadające odpowiednią wiedzę. Dziś polować mogą osoby do tego przeszkolone, posiadające odpowiednią wiedzę i robiące to zgodnie z obowiązującymi prawami - myśliwi. Oczywiście akty prawne przez wieki się zmieniały i w każdym państwie są inne, od siebie dodam, że nasze Polskie prawo dotyczące polowań jest w moim odczuciu jednym z najlepszych na świecie. Powtórzę, by nie było, moje odczucie ;]

    No dobrze, ale czym tak naprawdę jest polowanie?
    W skrócie można to opisać jako ogół czynności których celem jest pozyskanie, poprzez odebranie życia, zwierząt łownych zgodnie z prawem działającym na danym terenie.

    W Polsce polowanie można wykonywać jedynie gdy jest się członkiem Polskiego Związku Łowieckiego, ewentualnie innego związku łowieckiego z innego kraju. Chodzi tutaj w szczególności o gości z zagranicy. Aktualnie w naszym kraju można polować jedynie z pomocą broni palnej do tego przeznaczonej, czyli za pomocą broni myśliwskiej. Trzeba tutaj zaznaczyć, że nie każda broń jest przeznaczona do polowania na wszystkie zwierzęta. Dla przykładu broń której pocisk nie przekroczy 2000j na odległości 100m od wylotu lufy nie może być użyta na jelenie, daniele, muflony i dziki. Ale to opowieść na inny raz, dziś nie będę się o broni rozpisywał, na to przyjdzie czas :]

    Polowania głównie dzielimy na polowanie zbiorowe oraz polowanie indywidualne.
    Najpierw “zbiorówki”. Cechą charakterystyczną polowania zbiorowego jest to, że jest organizowane przez zarządcę lub dzierżawcę obwodu łowieckiego i zazwyczaj odbywają się w weekendy w okresie od 1 października do 15 stycznia. Aby polowanie można nazwać zbiorowe musi w nim udział wziąć minimum dwóch myśliwych, w przypadku polowania na zające to minimum wynosi sześciu myśliwych. Każde łowy zbiorowe rozpoczynają się odprawą, a kończą pokotem. Podczas odprawy prowadzący polowanie przekazuje uczestnikom na jaką zwierzynę w tym dniu będą polować. Łowy zbiorowe mogą odbywać się jedynie od wschodu do zachodu słońca, nigdy w nocy.
    Zbiorówki dzielą się na: polowania pędzone, polowania z ambon, polowania na ptactwo oraz polowania z wykorzystaniem ptaków drapieżnych.

    Polowania pędzone

    pokaż spoiler polegają na przepędzaniu zwierzyny z danego terenu przez nagankę z psami. Naganka wydaje różne odgłosy by wypłoszyć zwierzynę, a psy odgrywają w tym największą rolę przeszukując wszelkie młodniki leśne w celu odnalezienia zwierzyny. Myśliwi w tym czasie są ustawieni dookoła danego terenu, na którym odbywa się pędzenie. Gdy zwierze jest przepędzone przebiega przez linię myśliwych i w tym czasie łowcy mają szansę strzelić zwierze z zachowaniem prawa i bezpieczeństwa innych osób. Jedną z odmian łowów pędzonych są tak zwane druczki gdy chce się upolować samce zwierzyny płowej np: jelenie byki. Polega to na pędzeniu ale cichym bez udziału psów. Naganka jedynie idzie przez teren, czasami stukając patykiem w drzewa, dzięki temu zwierzyna płowa powoli wychodzi na linię myśliwych, którzy mogą ocenić czy dany osobnik jest do odstrzału.


    Polowania z ambon

    pokaż spoiler tak zwane szwedzkie, polega na ustawieniu zwyżek na danym terenie i zajęciu ich przez myśliwych. Gdy już zajmą swoje pozycję zaczyna się pędzenie. Naganka chodzi przez określony czas po lesie powodując poruszanie się zwierzyny i w tym czasie następuje odstrzał zwierząt przez myśliwych.


    Polowanie na ptactwo

    pokaż spoiler polega na ustawieniu się myśliwych i przepędzeniu kęp traw, drzew, trzcin przez psy. Gdy ptactwo wzniesie się w powietrze myśliwy może oddać strzał gdy kąt będzie większy niż 60 stopni od ziemi w celu zachowania bezpieczeństwa.


    Polowanie z ptakami drapieżnymi

    pokaż spoiler Ostatni rodzaj to polowanie z ptakami łowczymi. Główną cechą jest to, że myśliwi nie używają broni, zamiast niej posiadają wyszkolone ptaki drapieżne. Sokolnicy ustawiają się w linii i poruszają przez miot przeszukiwany przez psy. Gdy zwierzyna zostaje wypłoszona, tylko jeden sokolnik może wypuścić swojego podopiecznego, który atakuje zwierze.


    Uff dużo tego, ale teraz indywidualne ;]
    Polowanie indywidualne jak nazwa wskazuje odbywa się indywidualnie. Myśliwy jest sam, może być z psem i ewentualnie z pomocnikiem, ale zasada jest taka, że tylko on poluje w danym terenie. Aby pojechać na polowanie indywidualne myśliwy musi posiadać odstrzał, taki dokument w którym jest napisane na co może polować, oraz musi wpisać się w książkę ewidencji pobytu w obwodzie łowieckim.

    Łowy indywidualne dzielą się na:

    Zasiadkę

    pokaż spoiler Zwaną inaczej czatami, polegającą na zajęciu przez myśliwego np: ambony lub zwyżki i czekaniu na zwierzynę. Warto zaznaczyć, że takie polowanie wymaga dużej cierpliwości i znajomości zwyczajów zwierzyny, chodzi tutaj o miejsca jej przejść, godzin w których wychodzi żerować lub po prostu miejsca gdzie często się pojawia.


    Podchód

    pokaż spoiler moja ulubiona forma polowania, polega na podchodzeniu zwierzyny w taki sposób by nie zostać zauważonym na taką odległość gwarantującą celny strzał. Ta forma łowów wymaga bardzo dobrej znajomości terenu, umiejętności czytania śladów, obyczajów zwierzyny, przewidywania gdzie może się ona udać, dobrej sprawności fizycznej oraz umiejętności dyskretnego poruszania się po terenie. Przy takim polowaniu warto posiadać kamuflaż i poruszać się pod wiatr.


    Polowanie na ptactwo z psem

    pokaż spoiler Myśliwy spuszcza ułożonego psa, który sprawdza dany teren, gdy wyczuje ptactwo robi tak zwaną stójkę, w tym czasie myśliwy ma szansę podejść i oddać strzał po tym jak pies ruszy i poderwie ptactwo do lotu. W polskim prawie myśliwy może oddać strzał tylko do ptactwa w locie.


    Z bałwankami

    pokaż spoiler Polowanie na ptactwo przy pomocy bałwanków. Polega na ustawieniu bałwanków, czyli manekinów ptactwa, które spowodują, że ptaki lecące przybliżą się do bałwanków i w tym czasie myśliwy ma szansę na oddanie strzału.


    Wabienie

    pokaż spoiler Polowanie na wabik, jak sama nazwa wskazuje polega na wykorzystaniu wabika w celu przyciągnięcia do siebie zwierzyny na odległość umożliwiającą strzał. Wymaga bardzo dobrej znajomości zachowania zwierząt i umiejętności posługiwania się wabikiem. Wabiki są wykorzystywane prawie na wszystkie zwierzęta łowne.


    Polowanie z ptakiem łowny

    pokaż spoiler Większość osób zapewne wie mniej więcej jak to wygląda. Sokolnik wraz z swoim podopiecznym udaje się na teren gdzie będzie polował, gdy sokolnik zauważy zwierze, wypuszcza z rękawicy ptaka i ptak atakuje zwierzę, najczęściej jest to inny ptak. Sokolnictwo w 2015 roku zostało wpisane na Krajową Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Sokolnicy zazwyczaj polują na terenach blisko lotnisk lub np: tam gdzie ptactwo jest szkodliwe.


    Z norowcami

    pokaż spoiler Ostatnim polowaniem jaki przedstawię jest polowanie z norowcami, czyli psami wyszkolonymi do polowania w norach. Głównym zadaniem psów jest wejście do nor i zmuszenie zwierzyny do jej opuszczenia. Głównym wymaganiem jest duża koncentracja, ponieważ nie wiadomo kiedy dokładnie zwierze wyskoczy.


    Tekst wyszedł jak widać długi, ale dodam, że nie napisałem jeszcze kilku przykładów polowań, więc jest tego jeszcze więcej. Opisałem w sumie w skrócie rodzaje polowań, jeśli bym chciał opisać każde dokładnie, to tak duży tekst dotyczył by może dwóch z nich. Tak czy siak każdy rodzaj polowania ma swoją własną specyfikę i rządzi się innymi prawami i wymaganiami od myśliwych. Nieraz na danym terenie najlepszą formą polowania jest zasiadka, a na innym jedynie w grę wchodzi np: podchód. Dlatego też krzywdzący jest dla myśliwych stereotyp, że łowy polegają jedynie na siedzeniu w ambonie i strzelaniu do wszystkiego co się rusza. To nie jest prawda, a przykłady udowadniają, że każdy myśliwy znajdzie dla siebie własną, ulubioną formę łowów.

    Darz Bór!

    #radziomysliwy #lowiectwo #polowanie #myslistwo
    pokaż całość

  •  

    Dziś taka mała ciekawostka, którą chwilkę szukałem i jest związana z pytaniem użytkownika @polejpolej
    Spytał się: dlaczego niektóre gatunki zwierząt łownych to "gruba zwierzyna"?
    Rozszerzę to pytanie jeszcze o "drobną zwierzynę".

    Od około X wieku polowania stały się domeną ludzi wpływowych i posiadających pieniądze, co oznaczało, że prawo będzie, no cóż, po ich stronie. Od tego czasu datuje się pierwsze w Polsce akty prawne wprowadzone przez Bolesława Chrobrego.

    Ale skąd określenie gruba zwierzyna? Od łacińskiej nazwy "venatio magna" oznaczającej wielkie polowanie, którym oddawali się właśnie wpływowi ludzie. Najczęściej podczas tych łowów polowało się na jelenie, dziki, żubry, tury, niedźwiedzie. Od wielkości tych zwierząt pochodzi właśnie stwierdzenie "gruba zwierzyna". Co ciekawe, zwierzyna gruba po Venatio magna zostawała często głównym zaopatrzeniem wędrujących wojsk podczas wypraw wojennych.

    A co z drobną? Historia podobna i określenie łacińskie "venatio parva" oznaczające polowanie na małe. Co może być małe? Oczywiście ptactwo, lisy, bobry, zające, króliki i inne wszelkiego rodzaje drobne drapieżniki. Polowania na małe mogły być prowadzone nie tylko przez wpływowych ludzi ale i przez zwykłych obywateli. Sama nazwa drobnej zwierzyny wzięła swoją nazwę od drobności ciała tych zwierząt.

    pokaż spoiler Chcecie więcej takich ciekawostek? Pisać w komentarzach. :)


    #radziomysliwy #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Głównym pomysłem dla którego stworzyłem swój tag było edukowanie osób, które nie są szczególnie związane z łowiectwem, czy też nie wiedzą nic o nim. Od początku tag obserwowały cztery osoby, na dzień dzisiejszy jest to już 244.
    Wszystko za sprawą wydarzenia z kozłem. Dodałem tam informację o tagu i się zrobił trochę obserwacji. Teraz chciałbym wrócić do pierwotnego celu. Dlatego chciałbym wam przybliżyć czym jest łowiectwo. Zapraszam :]

    Dla większości osób łowiectwo kojarzy się z polowaniem na zwierzęta, nie da się z tym nie zgodzić, że tak jest, ponieważ w historii człowieka łowy tym właśnie były. Odkąd nasi prehistoryczni przodkowie nauczyli się polować to właśnie w ten sposób zdobywali pożywienie oraz surowce do narzędzi czy też dla futra wykorzystywanego na ubrania. Wykorzystywali do tego celu dzidy, łuki, dmuchawki, pułapki czy też sidła. Wszelkie sposoby na zdobycie przez naszych przodków pożywienia było dobre.

    Z czasem cywilizacja się rozwinęła, człowiek zaczął uprawiać ziemie i hodować zwierzęta. Dzięki temu mógł się osiedlić w jednym miejscu, żyć bez ciągłego przemieszczania się i nie musieli polować, bo mieli wszystko pod ręką. Polowania stały się od tego momentu jedynie dodatkowym źródłem pożywienia i surowców. Przez wiele tysięcy lat polowano by wzbogacić swoją dietę o mięso, polowali wszyscy, jednak w ta aktywność stała się w pewnym momencie zarezerwowana jedynie dla osób z wyższych sfer, patrząc na to w perspektywie czasu stało się to stosunkowo niedawno.

    Zmiany ustrojów w państwach np: na ustrój feudalny podzielił społeczeństwo na władców i poddanych. Ci pierwsi, czyli władcy, szlachta, rycerze, ogólnie wszyscy co posiadali pieniądze i wpływy, mogli polować. Zwykła osoba mogła mieć z tego powodu poważne problemy, lecz jednak mogły te osoby polować na drobną zwierzynę, gruba była zarezerwowana dla władców. Takie działania dziś są uważane za pierwsze oznaki świadomego aktu ochrony środowiska przyrodniczego i jego elementów.

    Co ciekawe, pierwsze akty prawne w Polsce związane z polowaniem wprowadził nasz pierwszy król, czyli Bolesław Chrobry. Przypomnę tutaj, że to był początek XI wieku, czyli już 1000 lat temu w Polsce łowiectwo miało swoje akty prawne.
    W naszym kraju w wieku XVIII i XIX do polowań zaczęto używać broni palnej, co stało się początkiem dzisiejszego modelu łowiectwa. Dzięki niej, ludzie zaczęli polować na jeszcze większe zwierzęta zachowując przy tym bezpieczną odległość.

    W wieku XX łowiectwo przekształciło się w gospodarowanie populacjami zwierzyny w lasach i za cel stawiało sobie ochronę środowiska przyrodniczego. Dziś łowiectwo polega głównie na zagospodarowaniu zwierzyny leśnej. Działania te mają doprowadzić do określonych stanów liczebności zwierząt łownych. Te stany są dostosowywane do wciąż zmieniającego się środowiska przez ekspansję człowieka.
    Kiedyś tereny Polski pokrywały gęste lasy mieszane, dziś już tak nie jest i ponad połowa obszaru kraju jest wykorzystywana w celach rolniczych. W lasach głównym surowcem wydobywanym jest drewno, lecz dzięki bardzo dobrej i przemyślanej gospodarce leśników wielkość lasów w Polsce z roku na rok się powiększa.

    Ale po co w sumie gospodarować populacją zwierząt?
    Ponieważ zwierzęta potrafią niszczyć prace leśników, rolników oraz mogą zagrozić prywatnym ziemiom i właśnie z tym przede wszystkim walczą myśliwi. Odpowiadają za ochronę i ograniczają szkody wywołane przez zwierzęta łowne.

    Aby odpowiednio gospodarować przyrodą potrzebna jest wiedza z zakresu: zoologii, weterynarii, genetyki oraz ekologii.
    Na podstawie tej wiedzy myśliwi wraz z innymi instytucjami ustalają szacunkową liczbę zwierząt i jaki procent z nich może zostać pozyskany. Dzięki wiedzy i kompromisu ustala się roczne plany gospodarcze dla kół łowieckich.

    Takie pozyskane zwierzęta są sprzedawane dla myśliwych którzy je strzelili lub są sprzedawane w skupie. Tak proszę państwa, myśliwi także płaca za każde zwierze które pozyskają. Pieniądze z sprzedaży upolowanych zwierząt trafiają do osób które zgłoszą się z szkodą spowodowaną przez dziką zwierzynę oraz w celu poprawy bytowania zwierząt czy też reintrodukcji zwierząt zagrożonych wyginięciem. Oczywiście myśliwi płacą za to trochę mniej niż przeciętny Kowalski, ponieważ na to pracują chroniąc uprawy, płacąc składki i poświęcając swój własny czas.

    Oprócz gospodarowania środowiskiem przyrodniczym łowiectwo ma również spełniać potrzeby społeczne takie jak edukacja społeczeństwa w zakresie zwierząt leśnych, przekazywanie kultury i tradycji łowieckiej oraz kultywowanie etyki łowieckiej.

    Aktualnie wiele "pseudoekologicznych" organizacji i stowarzyszeń na rzecz ochrony zwierząt atakuje środowisko myśliwych argumentując, iż odstrzał zwierząt jest niepotrzebny i okrutny. Takie organizacje niestety grają na emocjach sięgając do kieszeni osób, które wierzą w wiele spreparowanych informacji. Tutaj dodam historię od wujka mieszkającego na Podkarpaciu, który jest myśliwym.Pewnego razu w jego mieście pewna organizacja ekologiczna zorganizowała spotkanie, wujek poszedł i zadał kilka pytań na które niestety nie dostał odpowiedzi.: Jak wygląda wykorzystanie zebranych pieniędzy? Czy można zobaczyć efekty wydawanych przez was pieniędzy? Co zostało przez was wybudowane aby polepszyć życie zwierząt objętych ochroną?
    Podstawowe pytania, na które nie uzyskał odpowiedzi świadczą o działalności niektórych organizacji, oczywiście nie wszystkie, ale niektóre organizacje czerpią zyski z niewiedzy.
    Ciekawym przykładem myśliwego i ekologa był książę holenderski Bernhard będący pierwszym prezesem WWF.

    Aby nie zakończyć tekstu negatywnym odczuciem wyjaśnię dlaczego na myśliwego mówimy myśliwy a nie np:"łowca".

    Pierwotnie słowo "myśliwy" było przymiotnikiem i oznaczało "skłonny do rozmyśleń, myślący", z czasem to słowo zmieniło swoje znaczenie i przylgnęło do łowców, którzy "przemyślnie", czyli skutecznie i sprytnie potrafili podejść, upolować zwierzynę. Aktualnie jest rzeczownikiem i oznacza osobę polującą.

    Jeśli ktoś dotarł do końca to dziękuję i zapraszam także do zadawania różnych pytań, a koło łowieckie "Darz Mirko" zawsze odpowie
    (。◕‿‿◕。)
    #radziomysliwy #myslistwo #lowiectwo #ekologia #zwierzeta #zwierzaczki #historia #ciekawostki
    pokaż całość

    •  

      sformułowanie gruba zwierzyna. co się wlicza w jego skład i kiedy się po raz pierwszy pojawiło.
      @polejpolej: Nikt Ci nie odpowiedział? Zwierzyna gruba, to po prostu większe ssaki. Od sarny wzwyż. Wszystko niżej to zwierzyna drobna lub pióro. Kiedy się to określenie pojawiło? Nie mam pojęcia. Śmiem podejrzewać, że dość wcześnie, bo jest bardzo proste i dosadne.

      Ja nie jestem zwolennikiem sztucznych ogni czy paliw zawierających ołów i ciebie mogą śmieszyć takie argumenty, ale ołów jest na tyle szkodliwym pierwiastkiem, że każda dodatkowa ilość dostająca się do środowiska nie jest pożądana.
      @aaadam91: Umówmy się tak, że najpierw będziesz czytał to co my tu piszemy, a potem będzie zabierał głos. Dobrze?
      Pisałem wcześniej - Norwegowie wycofali się ze śrutu stalowego. Uwalnia on ogromne ilości toksyn pod wpływem korozji.

      A ołów w wodzie również się uwalnia tylko w dłuższej perspektywie dostając się do organizmów żywych np. ryb i my później je zjadamy.
      Jak już przy rybach jesteśmy - orientujesz się jakie ilości ołowiu zostawiają po sezonie wędkarze? Z ciekawości pytam.

      Domyślam się, że polując na wiosnę łatwiej można było rozpoznać kaczki będące w szacie godowej.
      Polowano na kaczory, ponieważ mają tak silny popęd, że niszczą jaja kaczki, aby tylko się z nią parzyć. I po takich polowaniach kaczątek było zauważalnie więcej niż teraz. Ale to oczywiście nie jedyny powód, a temat jest szeroki wysychająca, polska rzeka. Bo od czasu ostatnich polowań na kaczory nasz krajobraz znacznie się zmienił. Stepowieje. Kiedyś w każdym, nawet najmniejszym dołku można było znaleźć kaczki. To samo z rybami - pływały nawet w rowach melioracyjnych. Dziś dołki i rowy powysychały, a kaczki nie mają warunków do życia. Zwiększone drapieżnictwo, wycinanie zakrzewień, bobry na wielkich rzekach... Można by opowiadać i opowiadać.

      Te opisy często pokazują idealne polowanie w idealnych warunkach gdzie wszyscy doskonale się znają na wszystkim. Niestety obraz wyidealizowany obraz wyuczony na pamięć latami powtarzany przez starszych kolegów często różni się od rzeczywistości.
      Świat nie jest czarno-biały. Są lepsze i gorsze momenty. Zawsze i wszędzie - nie tylko w myślistwie. Dlatego też nie wiem, po co to napisałeś.

      Ja myśliwych od czasu do czasu spotykam w terenie czasem sobie dłużej porozmawiamy np. w niedzielę spotkałem grupkę myśliwych polujących na bażanty.
      I dziwnym trafem wszyscy myśliwi, których darzę jako tako sympatią nigdy nie polowali na ptaki (z wyjątkiem bażanta), a nawet czasami się brzydzą taką formą polowań, która kłóci się z ideami myśliwskimi i bardziej przypomina strzelanie dla sportu.
      Średnio wiarygodna historyjka. Czasy polowania na ptactwo dla samego polowania, dawno minęły.
      pokaż całość

    •  

      Ostatni cytat mi się źle ustawił. Powinno być:

      Ja myśliwych od czasu do czasu spotykam w terenie czasem sobie dłużej porozmawiamy np. w niedzielę spotkałem grupkę myśliwych polujących na bażanty.
      I dziwnym trafem wszyscy myśliwi, których darzę jako tako sympatią nigdy nie polowali na ptaki (z wyjątkiem bażanta), a nawet czasami się brzydzą taką formą polowań, która kłóci się z ideami myśliwskimi i bardziej przypomina strzelanie dla sportu.

      Średnio wiarygodna historyjka. Czasy polowania na ptactwo dla samego polowania, dawno minęły.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (50)

  •  

    Cztery dni temu opisałem sytuację z młodym kozłem zaatakowanym przez psa. Jak już wiecie nie przeżył ratunku i padł po kilku godzinach po wizycie u weterynarza.
    Dziś sytuacja trochę inna. Wstałem i schodzę do salonu. Tato od razu mówi:

    Chodź coś zobaczysz. Popatrz przez okno. Co widzisz?
    -To dzik?
    Nie, sarna. Cała zjedzona. W nocy chyba wilki ją dopadły.

    No cóż, wiadomo co robią psy. Nie zjadają tak swojej zdobyczy, tylko ją poskubią. No chyba, że czegoś nie wiem. Chociaż wilki są takie, że zjadają najpierw jelita i wszelkie wnętrzności. Dopiero potem zaczynają mięśnie.

    Na zdjęciu po lewej stronie widać co z sarną zrobiły, po lewej zaznaczone gdzie ta sarna leży. Na oko 25m od domu.
    Może ktoś się lepiej zna i wyprowadzi mnie z błędu, bo sądzę, że to jednak wilki na 100%.

    #wilk #wilki #myslistwo #lowiectwo #radziomysliwy #sarna

    pokaż spoiler daje dla dorosłych, bo może jednak to kogoś ruszyć
    pokaż całość

    źródło: collage.jpg 18+

  •  

    Proszę was wszystkich, zamykajcie swoje psy, nie puszczajcie ich nigdzie samotnie, a tym bardziej na spacerze po lesie nie puszczajcie ich z smyczy, niech mają chociaż ten cholerny kaganiec.

    Sytuacja jeszcze gorąca

    Leżę w łóżku około godziny 10. Okno mam uchylone i słyszę jak psy szczekają, myślę normalna sprawa, nagle usłyszałem naprawdę głośny pisk. Wyskoczyłem do okna sprawdzać co się dzieje, nic nie widziałem. Ubrałem się i zszedłem do salonu przed TV. Ledwo usiadłem i do drzwi ktoś puka.
    Otwieram a tam sąsiad od razu z pytaniem:
    -Cześć Radek, jest może ojciec?
    Nie ma teraz w domu
    -Ty też jesteś myśliwym nie?
    No jestem a o co chodzi?
    -A bo pies złapał sarnę w rzece i z niej mocno krew leci.

    W mgnieniu oka ubrałem się i biegłem do miejsca gdzie ta sarna leżała. Patrzę, że jest trochę farby wokół niej ale podszedłem bliżej sprawdzić co dokładnie ma uszkodzone.
    Tylne cewki, lustro i pachwina. Czyli norma po ataku psów….
    Chwile po mnie przychodzi mama, pyta się jaki to był pies? -Biały odpowiada sąsiad. To w takim razie dzwonię na straż miejską, nie będzie tak, że co chwile ganiają ten pies po całej wsi.

    Poszła do domu, ja też. Zadzwoniła na straż miejską i zaczęła tłumaczyć sytuację. Ja w tym czasie poleciałem po jakiś stary koc i gdy znalazłem znów do sarny. Jak ją przykrywałem zauważyłem, że to młody kozioł. Wkurzyłem się jeszcze bardziej….

    No nic, czekamy. Po jakiś 15-20minutach podjeżdża strażnik miejski, patrzy na kozła i zadaje pytania co dokładnie się stało, jaki pies, czy wiemy kto takiego ma. No cóż, wszyscy powiedzieliśmy kto takie białe ma, więc strażnik miejski powiedział, że jedzie sprawdzić. Dodałem by zobaczył czy psy są czerwone na pysku, jeśli tak to one. Wskoczył do auta i pojechał. Ja w tym czasie nadal kozła ogrzewałem, nawet chuchałem w łyżki(uszy), by roztopić lód na nich.

    Mija 15 minut i wraca. Wychodzi, mówi, że wypisał mandat 250zł i zaczyna opowiadać:
    Powiedzieli, że mają dwa psy białe, jeden był drugiego nie było. Sprawdził tego pierwszego czy jest czerwony ale nie był. Wypisałem mandat za puszczanie psów luzem. Dałem im jeszcze do zrozumienia, że jeszcze raz jak psy będą spuszczone i będzie to zgłoszone idzie automatycznie do sądu. Nie będzie kary ulgowej.

    Ale wracając do kozła, powiedziałem, że potrzebny weterynarz by go zszył, więc zapakowałem mu go do auta.
    Spytał się czy jest możliwość by go później nam go dać byśmy się zaopiekowali. Zgodziliśmy się i pojechał.

    Właśnie przed chwilą przyjechał (12:40) i przywiózł go zszytego. Chyba mu weterynarz dał ostre leki przeciwbólowe, bo ledwo trzymał głowę w pionie. Sama mu opadała.
    Szybko skombinowaliśmy miejsce u innego sąsiada w kurniku, położyliśmy koc, na koc dużą warstwę siana i go położyliśmy. Wiecie jak mi się go w tym momencie stało szkoda, gdy go musiałem wynieść z auta, jak on biedny piszczał? Wydawał z siebie jęki…
    Aż mi się płakać chce z tego powodu

    Weterynarz przekazał nam dwie strzykawki z antybiotykami, mamy je dać co pięć dni, więc minimum 10dni ma ten kozioł być z nami.
    Jeśli chcecie to obserwujcie mój tag: #radziomysliwy lub plusujcie ten wpis, potem będę wołać jak sytuacja.

    #myslistwo #lowiectwo #sarna #psy #gownowpis #gownoburza #wkurw #takbylo #pomoc #zwierzeta #zwierzaczki
    pokaż całość

    źródło: collage.jpg

  •  

    Wpisałem się na obwód na godzinę 16:30. Wysiadam z auta, zabieram rzeczy do plecaka oraz pastorał wraz z krzesełkiem. Siadam na skraju pola a naprzeciwko mnie jest ciągnący się las. W pewnym momencie zaczynają na pole wychodzić sarny... Jeden, druga, trzecia, szósta, dziesiąta, dwudziesta. Skończyło się na 44 sarnach. Niezły wynik jak na mój obwód.
    Myślę sobie: "może lisek jakiś przyjdzie jak tyle saren jest", więc niedługo myśląc wyciągam wabik. Zaczynam grać pierwszą melodie. Chwila spokoju i druga melodia. Nadal czekam.
    Przyglądam się przez lunetę na sarny i w krótkiej chwili zobaczyłem czarna głowę nad śniegiem. Pierwsze spojrzenie: "eee kot jakiś", ale nadal go obserwowałem. Zagrałem trzecia melodie a ten "kot" zrobił kilka kroków. Spojrzałem i widzę go. Pięknego, dużego, czarnego lisa. Czarnego, nie żaden rudy, a czarny.
    Znajomi myśliwi jeszcze na zbiorówkach mówili, że widzieli czarnego lisa, więc to prawdopodobnie ten sam. Sprawdzam na oko odległość, ponad 120m było. Ustawiam na nim krzyż i czekam.
    Niech się tylko ruszy na lewo lub prawo by był na mnie ustawiony bokiem. Siedzi, siedzi i słucha co się dzieje.
    Gram czwartą melodie by go zachęcić aby podszedł. Idzie
    Podszedł na jakieś 100m ale nadal nie decyduje się na strzał. Nagle odbija na prawo i zawraca. Spokojnym tempem przemieszcza się w stronę tych 40+ saren. Oddalił się na jakieś 200m i kicha z strzału. Dopiero wtedy zaczął iść tak jak powinien jakieś 100m wcześniej. Obserwuje go i próbuje zachęcić go wabikiem. Cały czas spogląda, zatrzymuje, podchodzi kilka metrów i znów zawraca. W końcu odpuściłem. Nie mam szans go dziś strzelić.

    Co jak co ale muszę przyznać, że był cholernie piękny :)

    #polowanie #myslistwo #lowiectwo #radziomysliwy #bron #lis
    pokaż całość

  •  

    Jestem sobie właśnie w domku myśliwskim należącym do mojego koła wraz z trzema innymi myśliwymi. Oczywiscie w górach, za oknem pół metra śniegu, auto musiałem zostawić jakieś 300m dalej bo nie dało się podjechać.
    Siedzę przy kominku, w którym co chwilę dokładamy drewna. Rozmawiamy o polowaniach z przeszłości, o zabawnych historiach i przeżyciach z łowiska. Mówimy jakieś żarty dla poprawy humoru. Ogólnie fantastyczna atmosfera po polowaniu, na którym padło dziś 14 dzików i dwa lisy.
    Ja strzeliłem dwa dziki, kolega siedzący obok trzy, a kolejny dwa lisy. Wcześniej ten od lisów zdejmować z nich skórę. Nawet sobie nie wyobrażacie jak zaskakująco fascynująca jest to robota wymagająca naprawdę pewnej i delikatnej ręki aby nie uszkodzić skóry.

    Jutro mamy ostatnie polowanie zbiorowe w tym sezonie. Dla mnie zbiorówki były wyjątkowo udane. 10 dzików i lis. Największa ilość dzików ze wszystkich myśliwych z koła.
    Dziś mówiłem nawet do innych: "Dajcie mi tylko jeszcze dwa dziki do duszki i mogę kończyć" Jestem po sezonie w sumie. Ale co jutro wyskoczy to nadprodukcja ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #myslistwo #polowanie #lowiectwo #feels #ogien #radziomysliwy #dzik #jelen #kominek
    pokaż całość

  •  

    Wkurzyłem się.
    Pojechałem na polowanie z podchodu, idę powoli i nagle usłyszałem ruch, patrzę w stronę gdzie się rusza i nagle wychodzą jelenie. No to szybko się złożyłem, w lunecie mam je na jakieś 20-30m max. Przepuszczam licówkę, za nią była kolejna łania i dalej cztery cielaki, na końcu dwa byki. Wycelowałem w przedostatniego cielaka i strzeliłem. Zrobił wspaniałą świecę, dostał w 100%. Lecę szybko patrzeć czy jest farba, podchodzę i widzę jedynie szarą suknie. Myślałem na początku, że zdołowałem i pewnie tylko ocierka, ale świeca po ocierce mi nie pasowała. No to ja rura szukać za nim, widzę kolejne kawałki sukni ale farby zero, nagle urywa się trop i nie widać gdzie poszedł. Dzwonię do znajomego myśliwego doświadczonego z jeleniami i mówię jaka sytuacja. Odpowiedział, że 100% będzie leżeć, bo strzał na komorę. Pojechałem po znajomego psa. Wracam i szukam, ciemno już i zero efektów.....
    Jutro z samego rana lecę szukać jeszcze raz. Mam nadzieję, że jednak go znajdę i nie będzie zaparzony ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    A mogłem próbować strzelać na kark gdy były w tym ruchu....
    #gownowpis #radziomysliwy
    pokaż całość

    +: M..............................o, l.........k +9 innych
    •  

      @math1982: nie :)
      Jedynie to co na zdjęciu, plus złom jak coś strzelę na zbiorówce

    •  

      @radzio541: pochodzę z rodziny myśliwskiej, mój dziadek był leśniczym, moi dwaj bracia strzelają, wujek, kuzyn itd., a mnie to w ogóle nie kręci (łowię ryby tylko i kocham grzyby zbierać), chociaż dziczyznę bardzo lubię. Jak mi ostatnio "myśliwi" podnieśli ciśnienie, przez okno widziałem (jakieś 100 m) jak te tępe chuje siedziały sobie na tych składanych krzesełkach, a nagonka poszła w stary zabytkowy park moje 3 sarny gonić ( w zeszłym roku 7 było). Bałem się, że jeszcze mnie odstrzelą. Albo rozsiedli się wzdłuż asfaltowej drogi między wsiami i też tak tępo patrzą. No ja pierdolę wzburzyłem się. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Wczorajszego dnia w ekspresie reporterów na TVP2 został pokazany fragment na temat łowiectwa i towarzyszącemu mu pokotu.
    Ale czym on w sumie jest dla osoby, która nigdy się nie spotkała z myślistwem?

    W skrócie pokot jest to tradycyjne zakończenie polowania zbiorowego. Polega on na ułożeniu upolowanej zwierzyny podczas polowania i odprawie tuż przed jego zakończeniem.

    Tworząc pokot powinien być on złożony z kilku części:
    -Pierwszą częścią jest ułożenie zwierzyny na ziemi przykrytej wcześniej przez gałązki z drzew iglastych lub liściastych, ewentualnie trzcin lub zerwanej trawy. Oczywiście ułożenie zwierzyny jest ściśle określone. Określa je tradycja łowiecka.
    Tradycja łowiecka mówi jasno, iż każdy strzelony zwierz musi być ułożony na prawym boku zwrócony głowami w jedną stronę zgodnie z hierarchią łowiecką.
    Od przodu pokotu układa się:
    *Duże drapieżniki (niedźwiedzie, wilki, rysie) - aktualnie nie poluje się na nie
    *Łosie - aktualnie nie poluje się na nie
    *Jelenie
    *Daniele
    *Dziki
    *Sarny
    *Lisy i inne małe drapieżniki
    *Zające i króliki
    *Ptactwo

    -Drugąjest ułożenie na pozyskanej zwierzynie złomu, w przypadku zwierzyny grubej złom układa się na miejscu strzału. Do zwierzyny grubej zalicza się: łoś, jeleń, jeleń sika, daniel, sarna, dzik oraz muflony
    Co ciekawe płeć strzelonej zwierzyny i ułożenie złomu także ma znaczenie. Dla samców część złamana złomu powinna być zwrócona w stronę głowy, u samic odwrotnie.

    -Trzecią częścią jest ustawienie myśliwych. Myśliwi stają na czole pokotu, czyli od strony najwyżej postawionych zwierząt w hierarchii. Z przeciwnej strony od ustawionych myśliwych staje naganka. Po lewej od naganki prowadzący polowanie.Sygnaliści ustawiają się naprzeciwko prowadzącego.
    Ustawienie wszystkich osób biorących udział w polowaniu najlepiej obrazuje poniżej wstawiona grafika.

    -Czwartą - ostatnią częścią są już sprawy związane z zakończeniem polowania czyli po kolei:
    Sygnaliści grają sygnał zbiórka po czym głos zabiera prowadzący polowanie. Podczas jego mowy powinien powiedzieć co zostało pozyskane. Ogłasza króla, wicekróla i króla pudlarzy podczas danych łowów - sygnaliści grają sygnał król polowania. Po tych ogłoszeniach i podziękowaniach sygnaliści grają sygnały każdego gatunku strzelonej zwierzyny. Trzymając się kolejności zgodnie z hierarchią łowiecką.
    Podczas gry sygnalistów wszyscy uczestnicy ściągają nakrycia głowy.
    Na zakończenie prowadzący dziękuje za udziały w polowaniu, w szczególność nagance oraz podkładaczom psów.
    Ostatnim sygnałem granym przez trębaczy jest zakończenie polowania.

    Podczas pokotu obowiązuje kilka zasad, których należy przestrzegać.
    -Zakaz przechodzenia przez już ułożoną zwierzynę na pokocie.
    -Oddane chwili ciszy dla strzelonej zwierzyny jeśli nie ma na polowaniu sygnalisty.
    -Zachowanie ciszy, szczególnie podczas sygnałów upolowanej zwierzyny.

    #radziomysliwy #polowanie #myslistwo #lowiectwo
    pokaż całość

    źródło: bobr.waw.pl

    +: dlugi_, s.....r +9 innych
  •  

    @dorotka-wu miała już dziś swoją cotygodniową gównoburzę. Czas teraz na mnie.

    Piękna pogoda dziś dopisała, mróz na -7 z samego rana, brak chmur i słońce. Pogoda idealna na lisa.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlatego też strzeliłem swojego pierwszego lisa w życiu. Widać było po nim, że już nieraz skosztował dużej ilości mięsa. Zdjęcie jednak nie oddaje jego rzeczywistej wielkości.

    Dziś u mnie na pokocie znalazły się dwa dziki i dwa lisy.

    W ogóle to ktoś z tego liska będzie posiadał bardzo ładna czapkę, tym bardziej, że skóra nie jest uszkodzona, no może troszkę na głowie.

    Darz Bór wszystkim ;]

    #polowanie #myslistwo #lowiectwo #lis #radziomysliwy #weekend
    pokaż całość

  •  

    23 czerwca 1923 jest jedną z ważniejszych dat w historii Polskiego łowiectwa. Jest to data powstania Naczelnego Związku Polskiego Łowiectwa. Pierwszej z instytucji związanej z łowiectwem w Polsce. Po 16 dniach w Warszawie stworzono Centralny Związek Polskich Stowarzyszeń Łowieckich, który przekształcił się w 1929 w Polski Związek Stowarzyszeń Łowieckich, a następnie przyjął nazwę PZŁ, co odbyło się w 1936 roku. Przez te kilkanaście lat wprowadzono Prawo Łowieckie, stworzono Międzynarodową Radę Łowiectwa i Ochrony Zwierzyny”(Polska, Francja, Czechy, Rumunia), zwiększono liczbę zrzeszonych myśliwych do 12tys. co oznaczało, że już około 25% wszystkich myśliwych w Polsce.

    Podczas II wojny światowej liczna ilość przedstawicieli władz PZŁ zginęła, lecz to nie zatrzymało dalszych działań związanych z budową struktur przyszłego PZŁ. Jeszcze podczas wojny w europie, żyjący działacze PZŁ prowadzili prace nad odbudową struktury.
    Piątego listopada 1944 roku powołano Tymczasowy Komitet Organizacyjny PZŁ.
    Po wojnie 25 stycznia 1946 wpisano Polski Związek Łowiecki do rejestru stowarzyszeń.

    Kolejne lata przyniosły zmiany w prawie. W 1952 roku wprowadzono dekret “O prawie Łowieckim”, po kolejnych siedmiu latach, na światło dzienne została wydana ustawa
    “O hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim”, w której ustalono, że zwierzyna w stanie wolnym należy do skarbu państwa, polowanie może być wykonywane tylko na obwodach łowieckich, ustalono także minimalną wielkość obwodów łowieckich. Zapisy tej ustawy stworzyły podstawy aktualnego modelu łowiectwa w Polsce.

    W 1995 roku została wprowadzona ustawa “Prawo Łowieckie”, która jak sama nazwa wskazuje, reguluje łowiectwo będąc tym samym podstawą w działalności PZŁ.
    Od jej wprowadzenia wielokrotnie ją nowelizowano.

    Polski Związek Łowiecki nie działa jedynie za sprawą wyżej wymienionej ustawy, działa także za sprawą uchwalanego przez Krajowy Zjazd Delegatów statutu PZŁ.
    Aktualnie związek zrzesza ponad 120 tys. myśliwych w 2555 kołach łowieckich.
    W posiadaniu Polskiego Związku Łowieckiego znajduje się 16 ośrodków hodowli zwierzyny, w tym jedna specjalistyczna stacja badawcza w Czempiniu monitorująca zwierzynę łowną w Polsce. Pracownicy w Czempiniu badają zachowanie i populację zwierząt, przeprowadzają szkolenia myśliwych, edukują w zakresie przyrody.

    W strukturach PZŁ znajdują się komisje rewizyjne kontrolujące działalność organów, rzecznicy dyscyplinarni i sądy łowieckie. Dodatkowo przy związku działają liczne kluby takie jak dla przykładu: Krajowy Klub Sokolników, Klub Kolekcjonera i Kultury Łowieckiej, Klub Miłośników Języka i Literatury Łowieckiej, Klub Safari, Klub Wabiarzy Zwierzyny, Klub Polskich Dian.

    Praca myśliwych skupiona jest nie tylko na polowaniu a także na ochronie przyrody, środowiska naturalnego oraz przede wszystkim na reintrodukcji zwierząt takich jak: żubr, sokół wędrowny, zając, głuszec, cietrzew i innych.
    Każdy myśliwy średnio przepracowuje około 30 godzin rocznie na celach związanych z łowiectwem. Dzięki naszej działalności oraz dorobku naukowego, kulturowego, gospodarczego, model polskiego łowiectwa jest bardzo mocno szanowany wśród innych myśliwych z całego świata.

    Jeśli chcesz abym pisał różnego rodzaju informacje związane z łowiectwem i myślistwem w Polsce daj plusa, skomentuj i zaobserwuj tag #radziomysliwy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Jeśli masz pytania i propozycje o czym mogę pisać, dawaj na PW (⌒(oo)⌒)

    #lowiectwo #myslistwo #mysliwy #pzl #historia
    pokaż całość

    +: Nitro_Express, D......i +4 innych
Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #radziomysliwy

Archiwum tagów