•  

    TAKTYKA NA RANDKĘ Z 26-LETNIĄ ROZWÓDKĄ- WASZE RADY
    (przy czym ona nie ma pojęcia że wiem że jest po rozwodzie)

    Lvl 29 here. Po tym, jak po dłuższego czasu nie odnosiłem pozytywnych rezultatów na #tinder (przeważnie dwa spotkania i ghosting), zamierzałem dać sobie spokój na jakiś czas z umawianiem się z jakąkolwiek dziewczyną. Los jednak bywa przewrotny ...
    W pracy mam pewnego gościa po 50-tce, z którym wcześniej mijałem się tylko na korytarzu, jakieś cześć cześć i to wszystko. Od pewnego czasu jednak zakolegowaliśmy się, do tego stopnia że zaprosił mnie do siebie na kwadrat na mecz i piwo. On jest po rozwodzie, od jakiegoś czasu jest w związku z pewną kobietą w swoim wieku. Piszę, o niej, bo jest to dość istotne.

    W miniony piątek w końcu go odwiedziłem, w środku oprócz niego były dwie inne kobiety. Pierwsza to jego wspomniana aktualna miłość- z wyglądu taka #karyna trochę, bo solara na grubo, włosy pomalowanie a brwi ... eh, szkoda gadać, jakby od szklanki odryzowane. Ale generalnie w porządku miła baba. Drugą zaś kobietą była jej córka, naprawdę hot sztuka.
    Gdy pierwszy raz ją zobaczyłem, pomyślałem sobie "faken, ale suka, niezła jest". Nie będę mówił, że serduszko mocno zabiło, czy poczułem motylki w brzuchu, ale bardzo mi się spodobała. 9/10, przysięgam. Bardzo ładna twarz, gładka cera, lekko niższa ode mnie, idealna figura.

    Przywitano się ze mną entuzjastycznie, siedliśmy na kanapach, gospodarz otworzył alkohol i tak sobie gawędzliśmy przez kolejne trzy-cztery godziny. Mówiąc coś, starałem się przestrzegać zasady, że wędruję wzrokiem po wszystkich uczestnikach, inaczej skończyłoby się na tym, że w kółko wgapiałbym ślepia z obiekt mojego porządania. Starałem się coś tam pożartować, opowiedzieć jakąś anegdotę, jakąś historię z życia, generalnie starałem się być taką pozytywną jednostką. Odniosłem takie wrażenie, że partnerka mojego kolegi a jej matka, polubiła mnie, że zyskałem jej aprobatę. Wspomniany kolega musiał wcześniej coś dobrego o mnie szepnąć, a ja utwierdziłem ją w tym przekonaniu. Wspomniana dziewczyna o której wpisałem w tytule, przez ostatnie kilka lat mieszkała w UK, teraz zaś wróciła do matki do rodzinnego miasta. W rozmowie bardzo sympatyczna, uśmiechnięta, taka wariatka trochę, nie jest jakaś turbointeligentna że mógłbym z nią porozmawiać o filozofii Martina Heideggera, ale swoje wie. Co ciekawe, nie wiem czy nie leci z tym w kulki, ale nie wiedziała co to jest tinder, myślała że chodzi mi o twittera. Jakby serio nie czaiła bazy, to byłby duży plus.

    Podprogowo czułem, że przynajmniej trochę jej się spodobałem. Ale też było to dla mnie trochę dziwne, bo laska serio jeśli chodzi o wygląd to #topmodel. Nadawałaby się do jakiegoś Love Island czy innego gówna na normików.
    Te całe wykopowe historie przegrywowe i nieudane randki z tindera, jakiś #ghosting trochę mi zrył łeb. Może naprawdę elegancko się pokazałem ? Ale słuchajcie dalej ...
    W końcu zrobiło się dość późno, moja lejdi ewakuowała się do siebie, zostałem tylko ja oraz kolega ze swoją kobietą.
    Tak sobie gadamy, gadamy, w koncu ona rzuca tekst :
    - " A jak tam M., fajna dziewczyna co ?"
    - "Nooo, taka miła i sympatyczna, bardzo radosna"- odrzekłem. To była wersja dla niej, prawdziwa wersja to : "Waliłbym po same kule !"
    - "Na Twoim miejscu, to tym coś z tym zrobiła"- aluzyjnie spuentowała jej matka
    - "Chyba wpadłeś jej w oko"- dopowiedział kolega

    Kurde, więc faktycznie coś jest na rzeczy ! Jeszcze rok temu, gdy nie trzymałem za rękę, nigdy nie byłem na randce i nigdy się nie seksowałem, to bym obsrał zbroję; jednak po prawie trzydziestu tinderowych spotkaniach mam już jakieś małe doświadcznie; postanowiłem że się z nią umówię już bez jej matki i kumpla !
    Przez chwilę zostałem sam w pokoju, moje towarzystwo poszło na szluga, wtedy też usłyszałem ukradkiem fragment rozmowy który mnie zaniepokoił : "Wiesz, M. też było ciężko po tym rozwodzie, co innego jak się rozwodzą ludzie w naszym wieku, a co innego taka młoda dziewczyna"
    Co kurrła, ona jest po rozwodzie ? Okej, ma 26 lat, może mieć jakiś byłych bolców, jakieś związki za sobą, ale-przyznacie szczerze- rozwody w tym wieku nie są takie częste. Lekko mnie to zmieszało, ale nie dałem po sobie tego poznać.

    Gdy wróciłem do domu, momentalnie zacząłem stalkować jej profile społecznościowe w poszukiwaniu informacji. Potwierdziło się- do 2018 na jej wszystkich zdjęciach na FB, jakiś selfie itp. miała obrączkę na palcu, potem "złoty GPS" zniknął. Wiedziałem gdzie mieszkała w UK, była to mała wiocha, wszedłem więc w profil jej matki, aby poszukać jej byłego męża. Było to prostsze niż myślałem, bo miała tylko osiemdziesięciu znajomych- znalazłem typa !
    Obstawiajcie jak wyglądał koleś takiej laski ? Oczywiście #gigachad- zarysowana szczęka, trzydniowy zarost, ulizany fryz, dobrze ubrany i przypakowany. Normalnie taki Dolph Lundgren, tylko brunet. A teraz będzie zarywać do niej kolo 175 suchoklates xD

    Zastanawiałem się co tam się odwaliło że musiało dojść do rozwodu... Może poleciał bokiem ? Albo ona ?

    Znam już nazwisko po mężu, zatem kontynuuję szukanie dalej. Instagram ? Ma prawie 30k polubień, cholera wie skąd. Ma profil prywatny, więc nie mogłem sprawdzić co wrzuca za zdjęcia. Wysłałem prośbę o obserwację z fejkowego konta, ale nie zaakceptowała. Widzę że również dorabiała w fotomodelngu i jako hostessa, jest też również kilka krindżowych tiktoków.

    Okej, trochę się dowiedziałem, po dwóch dniach odpowiedziałem ponownie na zaproszenie kumpla i z tą wiedzą poszedłem w niedzielny wieczór na kilka drinków. Co ciekawe, w ciągu dnia M. dopytywała się o mnie czy na pewno będę- dobry prognostyk :D
    Wiedziałem zatem, że tym razem ona również będzie, odwaliłem się zatem jak święty turecki, wiecie na zasadzie, że niby na luzie ale jednak elegancko. Ona też jakby ładniej ubrana, zrobiła sobie nawet kreski, które u dziewczyn zajebiście mi się podobają. Znów ją widzę, w myślach mówię jej "fantazjowałem o Tobie, i to mocno". Nie usiadłem jak poprzednio w fotelu, tylko na kanapę, a ona obok mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dostałem też kilka pozytywnych feedbacków typu złapała mnie za ramię czy za dłoń, gdy coś w emocjach opowiadała, bądź śmiała się z jakiegoś mojego tekstu.

    W pewnym momencie jej matka rzuca tekst : "Za tydzień w sobotę idziemy w trójkę na potańcówkę, wiesz takie disco polo. Może chcesz dołączyć ?" Taniec jest akurat moją piętą achillesową, w tej kwestii jestem raczej sztywny, nie znam figur, obrotów, po prostu na dyskotekach prawie zawsze podpierałem ściany- od pieprzonej podstawówki, przez gimnazjum, aż po studniówkę. Chociaż nie, na studniówce byłem na parkiecie, jednak mój taniec był tak żenujący, że jak włączyłbym moją płytę z balu maturalnego, to tydzień zajęłoby mi rozchodzenie też żenady. Pewnie dlatego do dzisiaj tego nie zrobiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale mam jakieś poczucie rytmu, sądzę że mógłbym się tego nauczyć jakbym wyluzował.

    Przyjąłem zaproszenie, bo oznacza to tylko jedno- jej matka widzi we mnie kandydata do spotkań z jej córką, a zatem i potencjalnego przyszłego chłopaka. Na pewno o mnie gadały ze sobą, znając baby to poruszały nawet wielkość kutangi.
    Pod koniec imprezy usłyszałem od jej matki tekst, który definitywnie dał mi zielone światło : "Także Aparatowy widzimy się za tydzień, ale w naszym gronie są osoby, które zapewne chciałyby się zobaczyć z Tobą wcześniej"- przy czym rzuca spojrzenie na M. a ta lekko się uśmiecha. Trochę dziwnie się wtedy poczułem; wyglądało to, jakbym dostał piłkę na pustą bramkę, pozostawało tylko strzelić, czyli zaprosić ją na spotkanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wychodząc, M. również ze mną wyszła- odprowadziłem ją do auta, na odchodne usłyszałem : "Jak dojedziesz do domu, daj znać"

    Dałem znać, trochę jeszcze popisaliśmy i zaproponowałem, abyśmy się spotkali, ale tym razem bez jej matki i mojego kolegi. Zgodziła się bez problemu, jutro się z nią widzę.

    I tutaj pytanie, jak byście poprowadzili taką randkę ? Jak byście reagowali na drażniące tematy typu jej rozwód ?
    Wydaje mi się, że najlepiej będzie, jak będę prowadził luźną, urodzicielską rozmowę (albo przynajmniej jej pokraczność)/. Niewątpliwie, temat jej rozwodu się na pewno pojawi i na pewno ona weźmie na tapetę moją reakcję.
    Ona nie wie, że ja wiem, więc jak nie zająknie się słowem, to już pojawi mi się czerwona flaga.
    Zresztą, tych flag i obaw jest kilka.

    Może, uprzednio skakawszy po kutasach w UK, teraz chce jakiegoś spokojnego mirka beciaka i trafiło na mnie ? Może jest ładniutka, ale na dłuższą metę pierdolnięta i nawet chad nie mógł z nią wytrzymać ? Typiarka o takiej urodzie może zbierać od simpów dużo atencji, zawsze może pojawić się ktoś lepszy. Jakie ma stosunki z jej biologicznym ojcem ?
    Nikt nie jest idealny, ale laska jest straszną papierośnicą, kopci jak huta Katowice.
    Wiem, że to dopiero pierwsze spotkanie, ale to istotna kwestia : jakby doszło do #seks, to mogłaby być srodze rozczarowana. Przesiąść się z męża który był #chad na kolesia skromnie wyposażonego który ostatnie miłosne akty nie z samym sobą przeżywał w marcu, to jak przesiadka z porsche do jakiegoś matiza xD
    Pakować się w ogóle w to, w laskę która na pewno ma jakiś bagaż emocjonalny ? Dużo z was było w podobnej sytuacji ?
    Zrobię po swojemu, ale chętnie przeczytam jakieś wnioski i rady.

    PS : LASKA NIE MA BOMBELKA, POTWIERDZONE INFO

    #wychodzimyzprzegrywu #badoo #redpill #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Gdzie poznać kobietę z klasą? Kobietę wartościową i ambitną? Nawet przy szukaniu związku polecany jest #tinder ale spędziłem tam długi czas i nie znalazłem takiej. Nie szukam żadnej julki, alternatywki czy modelki. Sam staram się rozwijać żeby nie stać miejscu i przy okazji poszerzać swoje zainteresowania. Mam swoje plany życiowe oraz cele, do których dąże. Żeby mnie dobrze zrozumieć: nie oczekuje, że kobieta ma się uczyć 24h, chodzić po domu w sukniach balowych i rozmawiać o poezji. Zawsze zdarzało się tak, że po poznaniu jest ZERO chęci do jakiegoś rozwoju mimo, że staram się robić selekcje a z reguły każda kreuje się na ambitną i z zainteresowaniami. Czasem to wychodzi po dłuższym spotykaniu się a czasem po wejściu w związek. Mam wrażenie, że zrobienie studiów to jest MAX co mogły zrobić i dalej stoją w miejscu. Codzienność to oglądanie netflixa, bezsensowne przeglądanie fb, wyjście z koleżankami do kanjpy i tak potrafi wyglądać ich cały tydzień, miesiąc, rok. Sam lubię takie rzeczy ale bez przesady. Po jednym związku to po pierwsze nie czułem żadnego wsparcia w tym co ja robię a po drugie jak okazało się, że sama nic ambitnego nie robiła to automatycznie zacząłem być coraz bardziej leniwy i lekko chłonąć ten styl życia. Czego oczekuje? Jako, że szukam długoterminowo to powinna mieć jakiś plan na siebie co chce w życiu robić, co chce osiągnąć i robić coś w tym kierunku. Nie musi być prezesem firmy bo zawsze można razem się wspierać i do czegoś dojść. Posiadać jakieś zainteresowania. Nie bać się ubierać elegancko (sorry ale większość nawet 25+ myśli, że jest ciągle zbuntowaną nastolatką). Chętnie nawet 1 na rok wyszedłbym na taką elegancką kolacje czy nawet zorganizował w domu. Mięć o czym rozmawiać! Z reguły albo nie mają o czym gadać albo jest to powierzchowna wiedza i równie dobrze można zapamiętać nagłówki artykułów i wyjdzie na to samo. Już dawno brakuje mi uczucia, że wiem że "to jest ta" a nie kolejna bezsensowna z tindera..

    #podrywajzwykopem #zwiazki #relacje #tfwnogf #przegryw #blackpill #randki #badoo #kobiety #rozowepaski #randkujzwykopem #redpill

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #616e7e20820612000add5c5a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: image.freepik.com

    •  

      @harnasiek: ale nie da się wypełnić tych luk w zaroście, tam gdzie mam zarost to jest dany gęsty, jakbym golił miesiąc codziennie to by był pewnie jeszcze lepszy, ale to by mi się musiało chcieć

      a żeby mi się cokolwiek chciało to muszę inne rzeczy zrobić, ponad rok czasu mi zeszło zbieranie się z naprawdę dużego dołka psychicznego, naprawdę, nie piszcie tak, że coś jest mega proste bo np. ty miałeś tak że było "łatwo"

      Sam zauważyłem prostotę twoich "rad" ale rady ludzi mam w dupie, już dość życia zmarnowałem na słuchanie innych, prawie przez to życie straciłem, zrobię swoje tyle co jestem w stanie
      pokaż całość

    •  

      @zapalsobiekota nie powiedziałem że jest prosto, rady są proste. Na zarost i fryzurę też pracowałem ponad rok itp.

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Nie wychodzi Ci z kobietami? Zabierz niewiastę do zoo, najlepszego miejsca na randkę. Zabierałem do zoo dziesiątki kobiet i żadna z nich nie odmówiła. Wybierając zoo od razu masz u kobiety dwa plusy - to, że jesteś oryginalny oraz to, że jesteś wrażliwy. Myślisz, że kobiety lubią 127. sztampową randkę w restauracji dla snobów, w kinie lub w kawiarni? Kobiety lubią nowości, lubią przygody, lubią dawkę świeżości, która sprawia, że ich cipki delikatnie wibrują.. 'Zoo? Wow, super pomysł, nie byłam od lat a uwielbiam zwierzęta, jasne, zgoda  '. Nie dość, że od razu ma Cię za oryginalnego mężczyznę to jeszcze podoba jej się to, że jesteś wrażliwy, skoro lubisz zwierzęta. Przyjdzie w umówione miejsce podekscytowana, ale to dopiero połowa sukcesu. Zoo jakkolwiek pełne ciekawych artefaktów jest tylko tłem dla pejzażu, który musisz misternie namalować, aby zdobyć jej serce. Gibon, okapi oraz aligator nie odbębnią za Ciebie roboty i to Ty musisz przykuwać uwagę niewiasty. Wielu stulejarzy wpada w sidła tzw. pułapki otoczenia - myślą, że jeśli zaprosili dziewczynę do prestiżowej restauracji to już nie muszą się starać, bo i tak im się odda. Bzdura. Zapraszasz kobietę do zoo po to aby odbyć z nią trzygodzinny spacer pełen rozmów na tematy wszelakie, jedynie wplatając w to anegdoty dotyczące zwierząt, które obserwujecie zza hebanowej balustrady.
    Przed randką przeczytaj ciekawostki dotyczące fauny, wcielając się w rolę zoologa. Na pewno nie uświadczysz na twarzy kobiety subtelnego uśmiechu, jeśli na widok rozwrzeszczanych pawianów powiesz 'hehe, ale mają dupy xD'. Nie tędy droga. Rzucaj niby od niechcenia ciekawe historie dotyczące danego gatunku. Kiedy niewiasta zacznie fotografować stado słoni, opowiedz jej krótką historyjkę o słoniach, które długi czas poszukiwały małego słoniątka, a gdy wreszcie je odnalazły to co prawda ucieszyły się, lecz nie skakały z radości. 'Jak to?' - spyta zafrasowana kobieta. 'Otóż słonie to jedyne ssaki, które nie potrafią skakać.' Obserwując pingwiny powiedz, że samiec pingwina oświadcza się swojej wybrance dając kamyczek - jeśli go przyjmie to zostają parą. Kobiety lubią takie urocze historie. Nie podawaj jej suchych liczb typu pojemność płuc mandryla lub prędkość antylopy. Opowiadaj raczej historie z życia, to, że motyl odczuwa smak nogami, że delfiny nadają sobie imiona, nazwij mrówkojada oszustem, bo zajada również pszczoły, na widok renifera wspomnij o tym, że widziałeś go kiedyś z Mikołajem, opowiedz o tym, że wydry morskie w czasie snu trzymają się za łapki, żeby się nie rozdzielić. Co bardziej wrażliwe kobiety wzruszą się słysząc te anegdoty lub widząc małego nosorożca. To dobry znak, otwierają się przed Tobą, więc czas przystąpić do działania.
    Po pasjonującym spacerze podczas którego brylowałeś intelektem, wiedzą, humorem i czułością, usiądź z niewiastą na pobliskiej ławce w parku, ewentualnie odczuwając głód kupcie sobie po hot-dogu i kontynuujcie rozmowę. Kobieta raz po raz będzie powtarzała, że 'świetnie się bawiłam, naprawdę, dziękuję  ', a Ty spokojnie zagryzaj hot-doga niczym alpaka kosodrzewinę, bo teraz piłka leży po stronie niewiasty. Będzie Tobą zauroczona. Będziesz jawił się jej jako atrakcyjny samiec - inteligentny, wrażliwy, oryginalny, zabawny. Będzie zerkała na Ciebie niczym jelonek bambi. Nie atakuj. Nie naciskaj. Nie mów, że chcesz ją zerżnąć niczym lew, król dżungli, który tak naprawdę jest królem sawanny. Pozwól jej samej zaproponować dalszą część dnia. Jeśli nic nie powie rzuć żartobliwie 'zapewniłem nam kapitalne popołudnie, a Ty co zaproponujesz na wieczór?'. Jeśli nie będzie miała czasu/nie jest łatwa to powie, że niestety musi już zmykać. Zaakceptuj to, pożegnaj się czule i wróć do domu - nim obrócisz się na pięcie to już dostaniesz od niej sms o treści 'naprawdę było super, mam nadzieję, że jutro też się spotkamy  '. Jeśli w jej oczach dostrzeżesz tygrysi zew pożądania to zaproś ją do domu pod pretekstem pokazania albumu zwierząt parzystokopytnych, a w domu pokazujesz jej penisa i pieprzysz ją niczym zwierzynę. Reasumując, następnym razem zaproś kobietę do zoo a będzie Ci dane. Polecam.

    .
    #randkujzwykopem #randki #psychologia #tinder #radaeksperta #logikarozowychpaskow #podrywajzwykopem #podryw #pasta #heheszki #takbylo #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Trzydziestolatek z mamą i babcią mieszka, a miałby być atrakcyjny dla kobiety zgrabnej, ponętnej... ŚMIECHU WARTE!!!

    #przegryw #rozowepaski #randkujzwykopem #zwiazki

  •  

    Trzydziestolatek z mamą i babcią mieszka, a miałby być atrakcyjny dla kobiety zgrabnej, ponętnej... ŚMIECHU WARTE!!!

    #przegryw #rozowepaski #randkujzwykopem #zwiazki

  •  

    Trzydziestolatek seksu nigdy nie uprawiał. W cyrku powinni go pokazywać. Z Zalewskim po całej Polsce powinien jeździć... ŚMIECHU WARTE!!!

    #przegryw #rozowepaski #randkujzwykopem #zwiazki

  •  

    #szaramyszkadlaanonka ? JEDNAK NIE xD

    Kilka osób interesuje jak tam moja znajomość z pewną dwudziestolatką, która w październiku wróciła na dużego miasta na studia i którą poznałem na #tinder
    A więc tak- gdy poprzednio odezwała się po 24h i gęsto się tłumaczyła, że miała problem z internetem i telefonem to pomyślałem, że może jeszcze coś z tego będzie. W tygodniu zdarzało się, że wymienialiśmy między sobą wiadomości na messengerze, gdy zaproponowałem abyśmy się spotkali w weekend zamiast klepać elaboraty na komunikatorze to ... przestała odpisywać xD #ghosting
    Status wiadomości widnieje jako niedoczytany, ale na pewno ją widziała w podglądzie.
    Także OP-y it’s over- ale wkurzyło mnie jak bezczelnie wywaliła mnie do kosza. A wydawała się taka ułożona, tymczasem wierząca katoliczka regularnie uczęszczająca na spotkania grup chrześcijańskich potraktowała mnie gorzej niż laska skacząca po kutangach na #badoo
    I tak to leci panowie, nawet takim nie ma co ufać i nic zakładać z góry, bo potem przychodzi tylko rozczarowanie. Zastanawiam się, co zepsułem- może pokazałem swoją niepewność nie całując jej na koniec drugiego spotkania ? Może to dlatego, że jestem od niej dziewięć lat starszy ? Pewnie jak przyjechała do miasta to w moment nałapała kilkadziesiąt matchy i poznała po prostu kogoś lepszego. No cóż, trzeba zaakceptować tą rzeczywistość, ha tfu na #p0lka i po przerwie oram dalej w tym tinderowym ścieku. No bo co, mam odwalać szajs i podchodzić do lasek na ulicy ? xD

    #wychodzimyzprzegrywu #tinder #redpill #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #rozowepaski #logikarozowychpaskow #zalesie
    pokaż całość

  •  

    Wiecie co było jedną z najlepszych rzeczy w mym minionym związku? To że miałem to z głowy, fajnie było mieć poczucie, że już ktoś jest i nie trzeba szukać. Dziś jestem umówiony na randkę, i tak cholernie mi się nie chce iść, wolałbym dalej siorbać yerbe i zjednoczyć Cesarstwo Rzymskie w Crusader Kings 3, ale pewnie za kilka dni będę żałował i znowu czuł się samotny, choć nie chce się.
    #zwiazki #randkujzwykopem #zalesie #gownowpis pokaż całość

  •  

    Wasze sprawdzone sposoby na podryw na żywo?

    Ja kiedyś cimcirimcim, bo zaproponowałem napotkanej nieznajomej sesję zdjęciową w parku ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #kiciochpyta #zwiazki #podrywajzwykopem #seks #randkujzwykopem #wygryw

    źródło: ei_1634283194604.jpg 18+

  •  

    Pierwszy raz mnie ktoś wystawił na tinderze. Czekałam na chłopa 10min, piszę do niego gdzie on jest i w odpowiedzi dostałam "Nie przyszedłem bo myślałem, że jesteś fejkiem" XD. Wzięłam po drodze winko i czekoladę na wieczór silnej niezależnej kobiety...

    #randkujzwykopem #tinder #badoo #niewiemjaktootagowac #przegryw pokaż całość

  •  

    Różowe na tinderze: Nie rozpoczynaj rozmowy ze mną mówiąc, że mam fajną dupę albo fajne usta. Wymyśl coś kreatywnego, aby mnie zainteresować soba.

    Też różowe na tinderze: Same zdjęcia dupska albo ust w formie tzw. karpia. Zero opisu siebie lub zainteresowań ¯\_(ツ)_/¯
    ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    #logikarozowychpaskow #randkujzwykopem #tinder pokaż całość

    •  

      haha dałbym Ci więcej niż w prawo :)
      Wbrew pozorom trochę ma, np. lepsze seksy są jak oboje lubimy podobna muzykę XD

      @Zetembe: ( ͡° ͜ʖ ͡°) też bym Ci dała więcej niż w prawo :P

      > Chodzi o to, że ktoś oczekuje inteligentnej rozmowy, rozpoczętej jakimś błyskotliwym one-linerem nie dając zupełnie jakiegokolwiek podłoża pod takie atrakcje intelektualne i niezmiernie mnie nurtuje proces myślowy który doprowadził do wyżej wymienionych oczekiwań przy tego typu wkładzie własnym w potencjalną rozmowę :P

      @Zetembe: dlatego tinder to kupa i nie polecam tam szukania kogokolwiek :)
      pokaż całość

    •  

      i nie mów, że Ci przeszkadzają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @girlsjustwannahavefun: Przeszkadzają w "podrywie".

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Piszę z anonimowych, bo usunąłem konto już dawno temu, ale mimo wszystko chciałem się podzielić z wami pewną historią.
    3 lata temu gdy jeszcze mocno tkwiłem na wykopie ze swoją depresją i innymi smutkami takimi jak brak dziewczyny, jeden użytkownik polecił mi przejście się na oazę. Trochę go wyśmiałem, bo oaza kojarzyła mi się z dziesięcioletnimi dziećmi, ale po krótkiej dyskusji doszedłem do wniosku, że zawsze mogę spróbować, a nuż widelec się uda kogoś poznać.
    Jak łatwo się domyślić nikogo tam nie poznałem, a przynajmniej jeśli chodzi o jakieś interesujące dziewczyny. Czasem zagadywałem, nawet udało mi się raz zaprosić jedną dziewczynę na randkę, ale tam okazało się że nie jest mną zainteresowana, a przynajmniej tak to odczułem. Potem zrezygnowałem z zagadywania, bo zostały same dziwne, zajęte albo nieatrakcyjne dziewczyny.
    Uczestniczyłem w spotkaniach tej oazy, bo zawsze mogłem z kimś pogadać. Psychoterapeuta też mi polecał, żeby nie rezygnować, bo te spotkania dobrze na mnie wpływały.
    W czerwcu tego roku znalazłem dziewczynę dzięki koledze który zorganizował wspólny wypad na Mazury, od razu złapałem chemię z jedną dziewczyną i udało się, ale ja nie o tym.

    Na oazę nadal chodzę i ostatnio mieliśmy ciekawą rozmowę z naszym księdzem przewodnikiem duchowym. Otóż dziewczyny narzekają na nas, że się nimi nie interesujemy, nie zagadujemy, nie staramy się o nie i dlatego one nie mogą realizować swojego powołania do małżeństwa. Chciał z nami przegadać ten temat, pytał nas czy mamy jakieś dziewczyny, jak widzimy swoje powołanie i takie tam.
    Wyszedłem pierwszy przed szereg i powiedziałem, że zabiegałem o względy kilku dziewczyn, ale do tanga trzeba dwojga i skoro nie widziałem żadnego zainteresowania z jej strony to olewałem temat. Powiedziałem, że teraz mam dziewczynę, wszystko jest w jak najlepszym porządku i jak Bóg pozwoli ( ͡° ͜ʖ ͡°) to ślub będzie wkrótce.
    Poza mną tez kilku chłopaków gadało o swoich doświadczeniach, że oni nie będą nadskakiwać dziewczyną tylko też oczekują, że dziewczyna pokaże jakieś zainteresowanie. Jeden poleciał z grubej rury, że po kilku nieudanych próbach zorientował się, że tutaj dziewczyny nie znajdzie i zaczął szukać gdzie indziej.

    Ksiądz rzucał nam bluepillem typu ,,wiecie jakie są dziewczyny, trzeba sie postarac, zeby sie przed wami otworzyly" albo ,,kobiety nie będą latać za mężczyzną" i inne bzdury.
    Na końcu się okazało, że wbrew temu co dziewczyny opowiadały księdzu to większość z nas jest zajęta. Skwitował to tak ,,jeśli macie dziewczyny to dobrze, bo ja się obawiałem że was te sprawy nie interesują i muszę was zachęcić jakoś do ożenku" XD

    Podsumowując wyszło szydło z wora, dziewczyny grają niedostępne a potem się okazuje, że jednak im zależy na związkach i małżeństwie tylko my faceci nie mamy szklanej kuli i bez żadnych sygnałów nie będziemy za nimi latać. W związku chłopak i dziewczyna musi się starać inaczej z tego nic nie wyjdzie.

    #logikarozowychpaskow #katolicyzm #oaza #tfwnogf #rozowepaski #zwiazki #randki #randkujzwykopem

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6166fbe4820612000adc927a
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Mirasy też tak macie, że po mordzie laski na #badoo możecie rozpoznać że to samotna matka? XD tu działa ten sam mechanizm jakby osiedlowego Sebe ubrać w garniak i postawić między randomowych typów, zawsze wiadomo który to Seba. Mam skuteczność 9/10 w rozpoznawaniu samotych matek. Po krótkiej analizie karyńskiej mordy zawsze w rubryce dzieci jest: mam albo w opisie "samotna mamusia" , "mama małego Kacperka" XDDD

    #tinder #randkujzwykopem #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      @sqrvol: nic z tych rzeczy, to są bardzo zadbane i często całkiem ładne laski, po prostu z twarzy widać że od najmłodszych lat lubiła się bawić aż któryś Sebek z kolei ją zalał. @costusmierdzi musiałabyś jeden dzień być facetem żeby ogarnąć ocb bo widzę, że niebiescy mają podobnie, to się po prostu widzi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @imargam_2137: generalnie to tam po odsianiu matek dzieci ale nie tylko również kocia mama, mama szczurów, mama fretek. Jak do tego dorzucisz jeszcze makijaż jak karyna. Brak opisu. Zdjęcie profilowe zawierające dupę. To właściwie mało co zostaje. Wśród tych co zostają to największy zbiór jest mam +50kg nadwagi ale to przez geny a nie dlatego że nie potrafię ogarnąć diety pomimo tego że mam 30 lat.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Maja Staśko szuka dupcyngla na Badoo, chociaż nie tylko płci męskiej, bo deklaruje się jako biseksualistka. Dałbym ją na prawo, ale trochę się cykam. Profil jest zweryfikowany. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #majastasko #bekazlewactwa #badoo #tinder #randki #randkujzwykopem #gownowpis pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1633801146306.png

  •  

    Ale bym sobie poszła na taką randeczke (。◕‿‿◕。)

    #lodz #graffiti #milosc #randkujzwykopem #feels

    źródło: IMG_20210903_131814.jpg

  •  

    Trzydziestolatek z mamą i babcią mieszka, a miałby być atrakcyjny dla kobiety zgrabnej, ponętnej... ŚMIECHU WARTE!!!

    #przegryw #rozowepaski #randkujzwykopem #zwiazki

    +: lguodwznkoi_e, Eukalipt +6 innych
  •  

    Możliwe jest trafić na tinderze różową która ma 28-30 lat, nie była w żadnych poważnym związku, nie ma dziecka, jest dość atrakcyjna, na Instagramie ma konto z 5 lat i tylko 90 followersów a często wrzuca fotki, skończone studia, pracuje, mieszka ze starymi, jest nawet trochę nerdką? Bo albo już jestem przewrażliwiony albo trafiłem jakiegoś jednorożca.
    #tinder #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #badoo #randkujzwykopem pokaż całość

  •  

    Dodałem wczoraj wpis z autorskim tekstem na przywitanie na #tinder . Wykopki jak to wykopki, zjechały mnie z góry na dół a jednak dziewczyna 8/10 odpisała i doceniła poczucie humoru. Ten mem nigdy się nie zestarzeje:
    #bekazwykopkow #bekazpodludzi #heheszki #humorobrazkowy #oswiadczenie #randkujzwykopem pokaż całość

    źródło: comment_1612265750ZGxPKHZ2p9ejZk5bE1tUXh,w400.jpg

  •  

    IT’S OVER- #szaramyszkadlaanonka CZĘSTUJE MNIE GHOSTINGIEM

    Ciąg dalszy historii znajomości z #tinder z pewną ułożoną i uroczą dziewczyną. Dziewczyną, która właśnie zmechaciła mnie w pralce życia a następnie wyrzuciła do pojemnika PCK. No bywa, taki sport.
    Po pierwszym udanym spotkaniu, na które jechałem ponad 80 km w jedną stronę, byłem pozytywnie nastawiony do tego, że będzie to dłuższa znajomość. Zadzwoniłem, odebrała od razu, pogadaliśmy kilka minut, po czym umówiłem kolejne spotkanie które odbyło się w sobotę- już po jej przyjeździe do miasta wojewódzkiego, gdzie zaczynała kolejny rok studiów na jednym z artystycznych kierunków.
    Umówiliśmy się w centrum i poszliśmy na piwo do jednego z pubów. Myślę że w przekroju całego spotkania pokazałem się z całkiem dobrej strony, było dużo humoru zarówno u niej, jak i u mnie- dodatkowo graliśmy w pewną planszówkę o nazwie „EGO”, która jest dobrą opcją jak chcesz się dowiedzieć czegoś na temat różowej. Polega ona na tym, że jest 100-150 haseł typu Socjalizm, Wróżbiarstwo czy Polskie komedie i waszym zadaniem jest określenie, jaki osoba ma do tego stosunek- pozytywny, neutralny czy negatywny. Następnie rozwijacie swoją opinię na dany temat. Zgrzytów raczej nie było, w wielu kwestiach się zgadzaliśmy. Na koniec poszliśmy na szamę, ona płaciła rachunek. Odprowadziłem ją pod blok gdzie mieszka, miałem ochotę ją pocałować ale ... co tu dużo pisać, stchórzyłem. Oczywiście uprzednio wmówiwszy sobie że jeszcze przyjdzie czas, ze ona jest inna, że z tego rodzaju dziewczynami trzeba na spokojnie, że nie chcę wyjść jakiegoś neddy’ego czy desperata. W niedzielę cisza, w poniedziałek trochę popisaliśmy, lecz wymiana wiadomości urwała się w momencie, gdy zadałem pytanie o jakąś nieistotną pierdołę. Zdarzało się, że odpisywała po paru godzinach, jednak tym razem już nie było odpowiedzi. Wczoraj napisałem jej luźnego SMS-a z propozycją skoczenia coś zjeść po pracy/uczelni- efekt ten sam. By uświadomić sobie, że zostałem zghostowany, zadzwoniłem dziś do niej dwa razy- nie podniosła słuchawki. Trochę boli, ale przestanie, pewnie trafił się jej ktoś lepszy. A miałem ją za inną #logikarozowychpaskow

    #wychodzimyzprzegrywu #tinder #badoo #redpill #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #rozowepaski

    PS : jak skończyłem ten wpis, to właśnie odpisała mi na messengerze że najpierw była na studiach, a potem rozładował jej się telefon i że mnie bardzo przeprasza. Na razie tylko wyświetliłem wiadomość.
    Może faktycznie jest inna ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Chłop ponad 30 lat chciał się na randkę z kobietą umówić. Z kobietą pachnącą, zadbaną, zgrabną. Z kobietą mającą uda opięte rajstopkami. Chłop mieszka z babcią i mamą. Wstyd jak diabli. Kobieta by z obrzydzeniem patrzyła, ze śmiechu by parskała, gdyby usłyszała, że chłop chce na netflixa damę zaprosić, a za ściąną seniorka oglądająca tvp info. It's over. Wstyd jak diabli. ŚMIECHU WARE!

    #rozowepaski #randkujzwykopem #przegryw #randki #feels
    pokaż całość

  •  

    Oskariat to jedyna droga dla kraju. Właśnie tak powinien wyglądać nasz ustrój.

    W Polsce w wieku 18 lat każdy mężczyzna powinien podlegać ścisłej selekcji w ramach kategorii. Ludzi dzielono by na Normików (w ich przypadku się nic nie zmienia, żyją jak żyli) oraz przegrywów. Trzecia kategoria to Oskarek, ale to tylko rejestracja dla chętnych, chcących wziąć udział w projekcie.

    Każdy #przegryw przydzielony byłby pod opiekę swojego koordynatora, którym byłby Oskar(syn z nowobogackiej rodziny). Zajmowałby się on przegrywem w życu codziennym. Ów przegryw powinien mu usługiwać przynajmniej 2 razy dziennie, a Oskarek powinien mieć dużo do powiedzenia w sprawie jego #rozwojosobisty. Projekt trwałby 2 lata, gdzie z chłopca zrobiono by mężczyznę. Przez ten czas przegryw powinien już zakisić ogóra, pójść do pracy lub na studia, zrobić prawo jazdy, zmienić swój wygląd, uczęszczać przynajmniej 2 razy w tygodniu na zajęcia dodatkowe. To są cele minimum.

    Jeśli przegryw ich nie osiągnie, zostanie zutylizowany za pomocą miotacza ogna przez specjalną grupę zadaniową, która podlegałaby Inspekcji ds Zwalczania Przegrywu. Jeśli osiągnie tylko 50 % celów, zostanie wykastrowany. Jeżeli zaś uda mu się zrealizować cele programu, wówczas dostaje #tinder premium oraz bon na 50 000 do wykorzystania u chirurga plastycznego.

    Opiekę mógłbym porównać do gry jak w tamachotchi. To Oskar decyduje kiedy dać jeść, kiedy wolno spać i pójść się wysrać.

    #stulejacontent #bekazprzegrywow #oskarek #zarzutkadoskonalejjakosci #heheszki #randkujzwykopem
    pokaż całość

  •  
    Lordani66

    +20

    JPDL jednak #p0lka to zjebana istota. Pisze z typką od tygodni, widzieliśmy sie 2 razy, było COŚ, wczoraj jeszcze pisała do mnie i wyglądało że sie interesuje, dzisiaj juz nie pisze a jak napisałem to dostaje krotkie odpowiedzi i o 21:30 pisze ze jest zmeczona i idzie spać xDDDDDDDD. Kurwa to jest żart, z femoidem w 2021 roku nie da sie stworzyć związku na poważnie i na stałe. One sie do tego nie nadają, nie są w stanie czuć wyższych uczuć.

    #przegryw #randkujzwykopem #spierdolenie #feminizm #logikarozowychpaskow #blackpill #depresja #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Wróciłem ze spotkania FB randki. Laska na pierwsze spotkanie dała mi babeczki własnej roboty bo kocha gotowaćᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ ogólnie spotkanie było przyjemne seksow nie było ale było fajnie( ͡° ͜ʖ ͡°) #tinder #badoo #randkujzwykopem

    źródło: IMG_20211003_181744.jpg

  •  

    O luju, ale mega program w telewizji na TTV, specjalnie dla was #przegryw

    Program nazywa się "Wyjadacze". Atencyjna, płodna Julka, określająca się jako "soszal ekspertka" (XD) ma za zadanie zrobić z turbo przegrywa gościa, który będzie w stanie wyrywać laseczki. Oglądam sobie to na kacu i nie dowierzam XD Chyba reżyser tego programu czyta regularnie wasz tag na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Michał jest przegrywem mieszkającym w jakiejś klitce w piwnicy. Na co dzień pracuje w kiosku i marzy o tym, by mieć dziewczynę. Jak na razie na początku został zabrany na siłownie, gdzie trafił pod skrzydła innej Julki, trenerki personalnej. Dostał zadanie zagadania do jakiejś samicy podczas ćwiczeń, gdzie obie Julki kręciły sobie z niego bekę. Siedzę i oglądam na kacu z dziewczyną i jak poznał tę Julkę na samym początku, to powiedziała "On się chyba zesika zaraz" XD

    A teraz jest na badaniu wykrywaczem kłamstw, gdzie pytają go o jego wstydliwe doświadczenia z kobietami. Program będzie trwać jeszcze trochę, także Julka ma pełne pole popisu do swojego "soszal ekspertymentu", który ma z Anona zrobić potężnego Chada.

    //Edit: Właśnie chcą mu zrobić tautaż, chłop aż spocony jest XD
    A, zapomniałem dodać, że na tej siłowni to zagadał do laski, po czym ćwicząc po niej zdjął kilkanaście kg z ciężaru, bo on jest słabszy. Owa samica wysłała go jeszcze po obciążenia i wodę, a Mirek posłusznie wykonywał polecenia xD Julka z trenerką personalną przyglądające się z boku były mega zachwycone, jak sobie radzi

    Zdjęcie z odcinka wyszuakne w Google

    #stulejacontent #tinder #randkujzwykopem #randki #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #heheszki
    pokaż całość

    źródło: r-scale-01.dcs.redcdn.pl

    •  

      @efem: Jeśli chodzi o mnie, to mi się nie podoba. Wyśmiałem ten program, że chyba reżyser czytał wykop, a program był żenujący i drwił z tego chłopaka. Śmiałem się, że takie gówno nadają, a nie z tego biednego człowieka.

    •  

      @CyfrowyD: Heh, odpowiadam po trzech dniach na twój wpis, zostawiłem sobie wątek na zakładce i zapomniałem( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jak oglądam fragment z tą dziewczyną i jej "trenerem", a potem porównuje do tego glonojada który "trenuje" naszego mireczka, no to jednak dzień do nocy. Na korzyść trenera oczywiście.

      Mimo wszystko koleś miał jakieś podejście do niej, rozmawiał na spokojnie nie patrząc na nią z góry, wykazywał się empatią i zrozumieniem.
      Fakt, powinni najpierw jej ogarnąć podstawy, takie jak zęby, fryzura czy styl, ale mimo wszystko o niebo lepiej to wyglądało niż zadufany glonojad który z pogardą patrzył na Mirka. Nawet przy tej nauce tańca potrafił wprowadzić miłą atmosferę, częściowo robiąc z siebie pajaca, ale spowodowało to że i dziewczyna poczuła się lepiej, napięcie z niej uszło i pojawił się na twarzy uśmiech.

      W mojej opinii lepiej by było gdyby ten koleś go poprowadził.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (101)

  •  

    Z racji tego, że jestem złym człowiekiem postanowiłam sprawdzić, czym jest datezone. Na początku zaznaczę - nie zrobiłam żadnego faceta w jajo, nie umawiałam się na spotkania, chciałam po prostu sprawdzić, czy faktycznie mężczyźni są amebami umysłowymi.

    No i są.

    W pierwszej kolejności zaczęłam przeglądać ludzi z mojego miasteczka. Fakt, miasteczko małe, więc każdy każdego zna.

    Ku mojemu zdziwieniu natrafiłam na profil kolegi, którego niedawno autem podrzucałam. Pięknie wdzięczył swoje klejnoty, gdzie twarz nie zakryta, więc rozpoznać nietrudno. Myślałam, że nic mnie nie zdziwi, jednak dodatkowo przeczytałam, że od rana chodzi z korkiem w dupie (dosłownie) i potrzebuje kogoś kto mu tylek przechędoży. Jako zły człowiek, zaczęłam kisnąć i stwierdziłam, że jednak będę mieć fajną zabawę.

    W profilu zaznaczyłam, że jestem mężatką, niestety okazało się to plusem dla mężczyzn. Nie pomyślałam, faktycznie chodzi o dyskrecję. Natomiast, żeby dostawać jak najmniej wiadomości zaznaczyłam, że jestem puszysta. W opisie profilu kolejny raz to podkreśliłam. Jak ja się myliłam. Masa wiadomości, masa chadów. Myślę, że w pięć minut wyrwałabym najprzystojniejszych mężczyzn w okolicy na gangbang.

    Jeden z facetów mnie zainteresował, wyrobione ciało, 190 cm wzrostu, 30 lat. Zaczął do mnie pisać, jak to z żoną mu się nie powodzi, jak żona nie chce, po czym przyznał, że gdyby miał wolną stówę, to poszedłby na roksę. Zapaliła mi się lampka, facet nie ma stówy na swoje wydatki? Okazało się, że jest wojskowym, pracuje 8 godzin dziennie, wydatki są jakie są a w domu bombelek jeszcze i nie wystarcza. Zapytałam więc, dlaczego nie pójdzie sobie dorobić, odrzekł, że on po pracy jest zmęczony a w sumie to mogłabym pożyczyć mu hajs. Zaczęłam kisnąć i napisałam, że już wiadomo dlaczego żona nie jest nim zainteresowana.

    Nie trwało to długo, aż napisał do mnie mężczyzna z mojej miejscowości, ciekawiło mnie kim jest, więc kazałam, żeby się pokazał. Wiecie co zrobił? Wysłał mi link do swojego profilu na fb. Oczywiście, wiedziałam kim jest tym bardziej, że jego żonę capli za jazdę samochodem z 2.5 promilami. No jak to tak wygląda, to się nie dziwię, że pije.

    I na koniec perełka. Facet z okolic, napisał po prostu, żebym weszła na whatsaap i napisała do niego. Oczywiście pokusiło mi, żeby numer wygooglowac. W sekundę znalazłam jego żonę, która ogłaszała się na fb ze sprzedażą aut. Oczywiście numerem kontaktowym był numer delikwenta. Delikatnie napisałam mu, że następnym razem ma nie wysyłać numerów telefonu, bo wiem, że jego żona jest Agnieszka i gdzie mieszka. Oczywiście było, że coś kombinuje, więc wysłałam screena.
    Podziękował, po czym rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
    "nie pomyślałem"
    "wiem że wiesz o mnie wszystko"
    "spotkajmy się"
    "spotkaj się"
    "ruchanie"

    No cóż, jak spotkam go kiedyś w kolejce przy kasie to szepnę mu na uszko: "no i spotkaliśmy się" i ucieknę.

    Taki obraz spermiarzy.

    #datezone #spermiarz #seks #randkujzwykopem #zwiazki
    pokaż całość

    źródło: 1633182437242.jpg

  •  

    #randkujzwykopem #studia #stulejacontent
    #logikarozowychpaskow #chad #wygryw #przegryw

    O Boże, zobacz Martyna oni wszyscy chcą nas wyruchać, ale jesteśmy zajebiste!!!

    pokaż spoiler I wtedy zjawia się on, chad 9/10. Płodne Julki nagle przestają tańczyć razem, przstają udawać niedostępne, przestają rzucać wypierdalajace spojrzenia do chłopaków próbujących się przykleić. Wtedy to samica zaczyna robić taniec godowy wokół Chada, a stuleje dobierający się do lasek od 4 godzin na parkiecie mogą co najwyżej sobie zwalić w klubowym oszczanym kliblu. Life is brutal. Nie mówcie, że nigdy nie mieliście takiej sytuacji...
    pokaż całość

    źródło: Screenshot_20211002_082504.jpg

  •  

    #tinder #randkujzwykopem #badoo

    Z czwartym w drodze i tak ma większe szanse niż większość z nas ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1633029143834.jpg

  •  

    #niebezpiecznezwiazki <--- mój tag o życiu w otwartym związku

    Cuckolding mnie podnieca, ale Różowa nie jest jeszcze na to gotowa, abym patrzył jak inni ją grzmocą. Niemniej, można dobrze i tak się bawić jeśli ma się pomysł i lubi rywalizacje.

    Dziś właśnie o pewnej naszej przygodzie i męskiej rywalizacji.

    Mamy jakieś tam kontakty z różnymi osobami będącymi jak my w związkach otwartych. To co opisze to był mój pomysł i ciężko z początku było poszukać odpowiednich ludzi, jedna osoba na ostatnią minute się wycofała, ale suma summarum się udało.

    Koncepcja była taka, aby uratować swoją Księżniczke. Ot taka fabularna przygoda o zabarwieniu erotycznym. Joker ją uwięził w jakimś miejscu w Poznaniu wraz z ładunkiem wybuchowym, który miał eksplodować o północy. Nie wiedziała w jakim miejscu jest więc zaoferowała, że temu kto ją odnajdzie i rozbroi bombę wynagrodzi w wiadomy sposób. Na policje nie było co liczyć ponieważ byli zajęci wypisywaniem mandatów za brak maseczek.

    W misji uczestniczyły trzy osoby - ja, taki Darek i taki Filip. Umówiliśmy się, że żadnych krzywych akcji, żadnych podstępów i niezgodnych z regulaminem czynów. Wszystko w duchu męskiej rywalizacji.

    Zabawa zaczęła się o 10:00 planowo w punkcie zbiorczym, niby do północy pełno czasu, ale Poznań to nie takie małe miasto. Wstąpiliśmy sobie na piwko do baru mimo tego, zamiast jej odrazu szukać. Co godzinę mieliśmy dostawać od niej sms z wskazówką i nic więcej. Nie mogła odpisać na nic, czy odebrać od nas telefonu. Uznaliśmy, że pijemy do drugiego sms bo pierwszy nam nic nie mówi, także do 11:00 fajrant.

    Mi zależało, aby nikt ją z tej dwójki nie puknął, a oni chcieli sobie poużywać. Patowa sytuacja. Widziałem po nich że są zdeterminowani i całkiem serio biorą całą zabawę. Darek napinał bicki, prężył się i ostentacyjnie drapał po jajach. Filip mało mówił, chyba w myślach widział jak pieprzy moją dziewczynę bo niby zamyślony, ale co jakiś czas śmiał się sam do siebie.

    Wybiła 11:00 i otrzymaliśmy wszyscy drugiego sms. Nikt nic nie rozumiał z tego, ale każdy udawał że wie co robić i tak się rozstaliśmy.

    Generalnie do 15:00 jakoś dreptałem w miejscu. Z każdą godziną wskazówki miały być coraz konkretniejsze. W międzyczasie dostaliśmy MMS jak jest napalona i w nas wierzy.

    Fajna w sumie sprawa bo lataliśmy po całym Poznaniu i Różowa się postarała, aby nie było prosto, a jednocześnie z humorem i podtekstem. SMS bomba rozbrojona kończył zabawę, oznaczało to że ktoś doszedł do miejsca i przy okazji w niej.

    O 19:00 wysłała jeszcze jedną wskazówkę, a później nudeski więc emocje sięgały zenitu i oznaczało to, że jeszcze nikt do niej nie dotarł.

    Cała aura wieczornego miasta, gdzie ludzie szykowali się do spania fajnie się komponowała z zabawą, gdzie czułem się jak w jakimś filmie. Gdzieś się wszyscy rozproszyliśmy, czasu coraz mniej, nadchodziła noc, człowiek czuł że rzeczywiście jest na jakieś misji, jakby cały świat przestał istnieć i liczyło się tylko jej odnalezienie.

    Niestety, o 21:48 dostałem sms, że bomba rozbrojona. Nawet nie wiedziałem kto, ale zadzwoniłem najpierw do Darka i odebrał, więc to musiał być Filip. Poszliśmy na piwo i coś zjeść po całym dniu biegania. Okazało się później, że byłbym drugi.

    Tej nocy Filip triumfował i brykał jak szalony. Zasłużył bo poziom zabawy był całkiem przyzwoity. Polecam tą formę zabawy każdemu. Jeśli ktoś ma wolny dzień, lubi zagadki i emocje. Nagle miasto wydaje się duże, tajemnicze, szybkie i dzikie. Inaczej postrzega się rywalizację względem kopania w piłkę czy grania w planszówki. Multum różnych emocji i trzeba przeżyć to samemu.

    #zwiazki #randki #randkujzwykopem #tinder #seks #milosc
    pokaż całość

    źródło: 1183143503-104488-The-Joker-And-His-Love.jpg

  •  

    Homo tinderis, pot. tinderówka - nazwa mitycznego przedstawiciela niezidentyfikowanego gatunku człowieka, obiekt badań kryptozoologii. Pierwsze doniesienia o tej kryptydzie pojawiają się w 2012 roku[potrzebny przypis] i od tego czasu coraz więcej osób twierdzi, że widziało homo tinderis. Niszą ekologiczną gatunku rzekomo jest serwis Tinder. Gatunek ma posiadać tylko jedną płeć, żeńską. Samice tego gatunku ma charakteryzować odmienny mechanizm doboru naturalnego - w przeciwieństwie do samic homo sapiens nie zwracają uwagi na charakter, pasje i poczucie humoru u samców[1]; do krycia dopuszczają tylko osobniki o wysokim wzroście i silnym dymorfizmie twarzoczaszki. Żadne wiarygodne dowody nie potwierdziły jak dotąd istnienia homo tinderis, gdyż jak twierdzą świadkowie, kobiety, które mija się na ulicy nie są tymi samymi kobietami, które występują na Tinderze.

    [1] Ponadto zaobserwowano, że samice homo sapiens preferują samców o wzroście ok. 170 cm i z zaawansowanym łysieniem androgenowym.

    pokaż spoiler oryginał by @eschatoestetyzm https://www.wykop.pl/wpis/57243533/homo-tinderis-pot-tinderowka-nazwa-mitycznego-prze/

    #przegryw #tinder #urojenianormikoidalne #rozowepaski #randkujzwykopem #zwiazki #byloaledobre
    pokaż całość

  •  

    #niebezpiecznezwiazki <-- mój tag o życiu w otwartym związku

    Lubie Willa Smitha. Toteż bardzo ucieszyło mnie jego ostatnie wyznanie w wywiadzie, że wraz z swoją żoną Jadą Pinkett Smith żyje w otwartym związku.

    Małżeństwem są od 1997 roku. 24 lata razem jak na hollywoodzkie standardy to bardzo długo. Will twierdzi, że jednym z powodów ich długoletniego związku jest jego otwarcie. Dodaje, że małżeństwo nie musi być więzieniem, a wolność którą sobie dają jest najwyższą definicją miłości.

    #zwiazki #milosc #randki #randkujzwykopem #tinder #zwiazki
    pokaż całość

    źródło: 5f08cae7f0f4193bb31a247e.jpeg

  •  

    #niebezpiecznezwiazki <-- mój tag o życiu w otwartym związku.

    Dzisiejszą swoją kolejną historie zacznę od zacytowania Alberta Einsteina - "wspaniałe osobowości zawsze napotykały na brutalną opozycję miernych umysłów". Owy cytat pochodzi z listu otwartego jaki Einstain napisał w obronie Bertranda Russella, wybitnego matematyka, filozofa i społecznika, a także laureata literackiej Nagrody Nobla za książkę "Małżeństwo i Moralność", aczkolwiek oficjalnie to było „w uznaniu jego różnorakich i znaczących pism, w których bronił ideałów humanitarnych i wolności myśli”, sam Russell jednak twierdzi, że powodem była ta kontrowersyjna książka. Za tą książkę biskup Nowego Jorku wytoczył Russellowi proces sądowy, a sąd orzekł, że Russell moralnie nie jest zdatny do nauczania w wyższej szkole i został z niej usunięty.

    Russell był twórcą filozofii analitycznej. Jego prace odcisnęły znaczące piętno w matematyce, teorii mnogości, czy też lingwistyce, by później okazać się wiążącymi w zakresie sztucznej inteligencji, kognitywistyki, informatyki oraz filozofii, w szczególności zaś filozofii języka, a nie pozostając bez wpływu na epistemologie oraz metafizykę.

    Był w związku poligamicznym, propagował poliamorie. Uważał, że powinniśmy się wszyscy pieprzyć na potęgę, jak króliki. Jednocześnie uważał, że miłość to najlepsza rzecz jaka może się przytrafić człowiekowi. W książce walczy z represyjnym moralizmem, wypowiada wojne ascezie kulturowej i religijnej. Był zdania, że obdarowywanie miłością jedną osobe jest absurdalną normą społeczną tak bardzo kształtowaną przez państwo i wpływ religii.

    Przeczytałem tą książkę, nie polecam. Istnieją lepsze, ona dziś jest już jakby nieaktualna. W "Małżeństwo i Moralność" Russell umieścił nie tylko filozoficzne poglądy na temat mechanizmów miłości, pożądania, moralności i seksu. Wrzucił tam także wiele innych tematów np o wychowywaniu dzieci. Na pewno to dobry wstęp do poszukiwania prawdy i lepszego zrozumienia świata, ale nic wybitnego już w dzisiejszych czasach bo postęp dokonał się tak czy siak, więc wiele jego postulatów jest przestarzałe. Natomiast inne nadal mocno zabetonowane przez państwo, nierzadko przez wpływ religii na nie. Głównie mam tu namyśli związki poligamiczne, czy poliamoryczne.

    Uważam, że moja knaga jest jak miecz samuraja. Tam gdzie włożę zabieram cząstkę duszy tej osoby z sobą. Tak było z Ewą. Poznałem ją na Tinderze. Ona dała mi tą książkę do poczytania dlatego tak zacząłem ten wpis. Dzięki niej zainteresowałem się filozofią, wcześniej uważałem to za gówno. Dziś uważam, że powinno wykładać się ją od szkoły podstawowej.

    Ewa była szurnięta, połowę rzeczy która mówiła do mnie nawet nie rozumiałem. Nie wiem czy ona tak była mądra, czy przedawkowała filozofię, a może ja jako prawilny użytkownik wykopu jestem świadomy i nie daje sobie kitu wcisnąć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale seks z nią był dobry.

    Pikanterii relacji dodawał fakt, że miała faceta. Często to robiliśmy jak on był w pracy, czasami na ostatnią minute się ubieraliśmy. Ona była tłumaczem niemieckiego więc udawaliśmy, że mam dużo tekstu medycznego do przetłumaczenia bo mam chorą siostrę i potrzebuje tego. Gość nic nie miał przeciwko temu, że tyle przysiaduje u nich. Nawet się zakumplowaliśmy. Bywały śmieszne akcje jak to, gdy miał nocki i Ewa poprosiła mnie, abym ubrał jego piżamę XD on jak taki janusz chodził - piżama, kapcie, szlafrok i te okulary. Więc pewnej nocy ubrałem i go udawałem przed tą Ewą, nawet spoko wyszło bo mam trochę talentu aktorskiego i często rozbawiam ludzi udając kogoś innego.
    Uważała, że go kocha i to rozumiałem, seks jak ja uważała tylko za przyjmnie spędzony czas.

    Aby nie wzbudzać podejrzeń z Ewą później spotykaliśmy się poza jej miejscem zamieszkania, w hotelu. Nasze spotkania zawsze były udane, była świetnym rozmówcą i dobrą kochanką. Uwielbiałem jak tłumaczyła mi różne nurty filozoficzne, światopoglądy i rozważania. Nie przeszkadzało jej to, że mam całkiem inne poglądy, całkowicie w kontrze do niej, a nawet próbowała zrozumieć. W niektórych sprawach nawet przyznawała mi rację.

    Z nią też pierwszy raz przeżyłem prawdziwy seks fabularny w wydaniu którym chciałem. Role-playing nie musi być w kiczowatym stroju z sexshopu. Ubrany w strój SSmana w akompaniamencie niemieckich hitów lat wojennych rżnąłem żydowską dziewuszkę w pasiastej piżamce z gwiazdą Dawida. Z początku udawałem, że ją przesłuchuje, ale się śmiała i trochę zabierało mi to przyjemność z zabawy. Więc uderzyłem ją z takiego liscia, aż hukło. Wtedy pojęła o co chodzi w tej zabawie. Wypytywałem ją o wszystko, bardzo prywatne sprawy jak i intymne. Gdy tylko czuła się zbyt pewnie to biłem w twarz coraz mocniej, aż bała się ze strachu uśmiechnąć. Na końcu biłem bo sprawiało mi to przyjemność. W pewnym momencie jedną połowę twarzy miała już autentycznie spuchniętą. Zapytala, czy mamy coś aby posmarować bo ją boli. Naplułem jej w twarz, powiedziałem że powinno pomóc. Zapewniłem, że będę bić teraz z drugiej strony, aby puchło równo. W końcu ona wstała jakby chciała uciec z przesłuchania, ale ją dogoniłem i rzuciłem na łóżko. Krzyczała i zapewniała, że popiera III Rzeszę i wyda mi ukrywających się. Kazałem jej dzwonić do swojego faceta i powiedzieć mu Heil Hitler. Nie chciała, nagle wyszła z zabawy, a to mi się to nie podobało, więc uderzyłem ją tak w twarz, aż z wargi poleciała krew. Zaczęła się tłumaczyć, że może mieć problemy, ale pod wpływem gróźb wykręciła do niego telefon i powiedziała - Adam, tu Ewa, Heil Hitler, Meine Ehre heißt Treue. XD
    Gość później dzwonił, ale nie odbierała. Kazałem jej udowodnić przed całym światu wierność III Rzeszy, więc otworzyła okno apartamentu w hotelu i hailowała przez nie krzycząc po niemiecku. Totalny odlot. Na końcu powiedziałem jej, że jedzie do Auschwitz, ale uklękła i prosiła mnie, abym ją uratował. Nie miała czym zapłacić, więc dała mi siebie. Z początku było fajnie, ale na końcu czułem obrzydzenie, że robię to z żydówką, w dodatku groziła mi za to śmierć, więc dałem jej to odczuć podczas seksu.

    Niestety, ale podczas pozycji od tyłu, za mocno jej wygiąłem rękę i poszło, skończyło się bekiem i w szpitalu.

    To nic, później odgrywaliśmy inne rolę, byłem lekarzem który nadzoruje leczenie jej ręki hehe.
    Mieliśmy wiele innych fajnych, jak masażysta, czy pacjent obok. Trochę wydałem kasy na akcesoria i przebieranki ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Chociaż raz chciałem ją zaskoczyć i przyjechała wcześniej do hotelu, myślała że przyjdzie lekarz, ale przyszedł SSman. Żeby była niespodzianka całe miasto jechałem w tym stroju, a na końcu wszedłem tak do hotelu. Mało co mnie obchodzi kto co myśli o mnie, więc tylko pozdrowiłem recepcję słynnym salutem i powiedziałem, że do takiego pokoju, miła recepcjonistka wskazała mi jak dojść i ogólnie się śmiały. Jeszcze w korytarzu gdzie był mój pokój jakaś młoda para wychodziła ze swojego, pozdrowiłem ich, a oni na luzie ze śmiechem odpowiedzieli, nawet słyszałem ich śmiech jak już byli na dole. Mocno zapukałem w drzwi i gdy Ewa mnie zobaczyła to tylko takie "o niee", głośno pozdrowiłem austriackiego malarza i prawie wykrzyczałem jej imię i nazwisko z zapytaniem czy to ona. Odpowiedziała, że tak więc oznajmiłem jej, że jest aresztowana. Drzwi się zatrzasnęły z hukiem. Tej nocy nigdy nie zapomnimy. Tym razem grałem zakochanego nazistę w żydówce (żeby jej oszczędzić rękę w gipsie), mówiłem że muszę ją wywieźć daleko stąd, aby uratować ją przed wywózką do Auschwitz. Zakneblowałem jej usta, związałem oczy i spakowałem do bagażnika samochodu. Z początku miała opory, ale miałem to gdzieś. Tak przez cały Poznań i jego obrzeża jechałem znów w stroju SSmana z kobietą w bagażniku. Ona nie wiedziała, gdzie jedziemy. A jechaliśmy do mnie do domu, ale do piwnicy XD Różowa tam nie wchodzi i tak. Miałem przygotowany już materac, koce. Wprowadziłem ją do tej piwnicy i powiedziałem, że trzy dni musi się ukrywać, że zaraz będzie transport i będzie w bezpiecznym miejscu. Zdradziłem, że mieszkam nad piwnicą i jest w moim domu, ale mam żonę fanatyczkę która ją wyda jak się odezwie. Dałem jej nocnik, trochę wody i jedzenia. Przykułem do rury, zdjąłem opaskę z oczu i rozwiązałem usta. Mówiła, że się boi tutaj zostać, jest ciemno i zimno. Ale ją uspakajałem i prosiłem, aby nie psuła zabawy.

    Więc siedziałem sobie w ciepłym domu z dziewczyną w blasku kominka i przed tv. Co jakiś czas schodziłem do piwnicy pod byle pretekstem, aby zobaczyć Ewe, głównie ją pieprzyć.

    Niestety, z rana gdy byłem jej przynieść jedzenie była bardzo zła, mówiła, że nie da rady, że to miejsce ją przeraża. Trzęsła się i beczała. Mówiłem, że musi wytrzymać, trwa wojna i na zewnątrz jest niebezpiecznie. Nie chciała słuchać, chciała zakończyć zabawę, prawie narobiła mi siary bo już podnosiła głos do takiego poziomu, że Różowa mogła coś usłyszeć. Mówię okej, opuszczasz te mury na własne życzenie, poczekaj aż moja kobieta pojedzie do pracy i Cie wypuszczę. Przepraszała mnie, że zawiodła, ale dla niej to za dużo. Za godzinę przyszedłem i zgodnie z obietnicą ją rozkułem, ale założyłem opaskę. Mówiłem, że to konieczne, aby nie znała mojego adresu. Zapytała czy może u mnie się jeszcze umyć, powiedziałem że nie ma sprawy i naplułem jej w twarz pytając czy tyle starczy czy mam więcej. Założyłem jej knebel na usta i zaprowadziłem do bagażnika samochodu. Odwiozłem do hotelu. Oddałem telefon. Powiedziałem, że jeszcze jadę zatankować. Nie wróciłem już więcej. Zadzwoniła za godzinę, ale nie odebrałem. Próbowała w ciągu dnia jeszcze kilka razy. Następnie przez kilka dni i tygodni. W końcu pewnego dnia odebrałem. Mówiła, że to ona Ewa. Odpowiedziałem, że Ewa została złapana przez Gestapo i wywieziona do Auschwitz gdzie wyszła kominem. Zapytała co z SSmanem, który ją ukrywał. Odpowiedziałem, że żyje do dziś wśród ludzi jakby nigdy nic. Zaśmiała się, że tacy jak ja mają teraz ciężkie czasy, wszędzie czerwoni. Odpowiedziałem spokojnie - Ewa, Meine Ehre heißt Treue. Szkoda, że nie zaufałaś i zginęłaś. Przeprosiła znów za to, że nie dała rady tam w piwnicy, zapytała czy chce się spotkać, ale się rozłączyłem i zmieniłem numer telefonu.

    Nigdy więcej z sobą nie rozmawialiśmy.

    Dwa miesiące później w galerii handlowej spotkałem jej faceta. Postanowiłem się przywitać z nim bo zresztą i tak nie było jak uniknąć sytuacji. Zapytalem jak tam, co tam. Odpowiedział mi, że jakoś się kula, ale był przygnębiony. Zapytalem, czy wszystko okej. Zdziwiony był, że nic nie wiem. Szczerze zaprzeczyłem. Wtedy dowiedziałem się, że Ewa miała pogrzeb trzy tygodnie temu. Niestety na autostradzie w Niemczech zginęła jako kierowca. Złożyłem kondolencje, zapewniłem go że Ewa go bardzo mocno kochała i dużo o nim mówiła.

    Przeżyłem to bardzo mocno, czego nie rozumiała moja dziewczyna. Była zazdrosna, mówiła straszne rzeczy, że najpierw ta szmata Marta, a teraz ta szmata Ewa i że dobrze iż zdechła. Gdzieś tam ją rozumiałem, ale jakoś nie mogłem się pozbierać. Zniszczyła bezpowrotnie książkę "Małżeństwo i Moralność", którą dostałem od Ewy, zniszczyła także mundur SS, co prawda odkupiła mi go później, ale nie był już tak ładny. Próbowała nawet ze mną się tak bawić, ale miała mniejszy próg bólu niż Ewa co psuło całą zabawę i wywoływało u niej kolejną zazdrość. Ochłonęła gdy znaleźliśmy inny role-play, gdzie razem czuliśmy się dobrze, a o którym napisze w następnym wpisie bo też trochę niecodzienny. Na końcu zrozumiała, że tego nie chciałem, że to wszystko jest efektem ubocznym otwartego związku i spodziewaliśmy się że można się za mocno zaangażować oraz stracić poczucie kontroli.

    Ewa była cudowną osobą, czasami żałuję, że coś za mocno zrobiłem w naszych zabawach. Często śniło mi się że ona płacze w piwnicy lub uciekając przez las. Żałuję że się z nią jednak nie spotkałem i uniosłem honorem. Przez dłuższy czas bałem się wejść do piwnicy i patrzeć w miejsce, gdzie kazałem jej przebywać. Regularnie odwiedzam jej grób. Nasza relacja dużo wniosła do mojego życia. Wiem, że chciałaby abym nie zmieniał się i pozostał tą samą osobą. Na zawsze będzie już częścią mojej duszy.

    #seks #randki #randkujzwykopem #tinder #zwiazki #milosc
    pokaż całość

    źródło: acting-academy-in-pune.jpg

    •  

      @gzyms111

      Twoje historie zbierają coraz mniej plusów, i dobrze. Może kiedyś odechce Ci się pisania, pozdrawiam serdecznie ;)

      Plusów nigdy z tego nie było ¯\(ツ)/¯ smutne jest też to, że w taki sposób mierzysz wartość wpisu ( ͡º ͜ʖ͡º) jakbym chciał plusy to napisałbym coś o machaniu legitymacją honorowego dawcy krwi starym ludziom przed nosem, czy że zarabiam 15k, dziewczyna mieszka u mnie i do niczego się nie dokłada, co mam robić i takie tam.
      Nie ma też dużo plusów bo tekst jest zawsze dość długi jak na wykopowe standardy, ale nie zamierzam skracać.
      Póki co to 52 osoby obserwują tag więc może się wstydzą dać plusa ( ͡~ ͜ʖ ͡°) na priv też mam odzew. Także luzik, nie zamierzam przestawać czy na siłe coś udowadniać.
      pokaż całość

    •  
      myszszara

      +1

      @JohnWesleyHardin: i jak jej zeszła ta opuchlizna? co to był za model nocnika? co za wymówki, że różowa z ciekawości nie chciała sprawdzić piwnicy?

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Wystarczy być Chadem. 3 dni i dupy ogarnięte na dwa lata do przodu xd
    #tinder
    #chad
    #rozowepaski
    #randkujzwykopem

    źródło: Screenshot_20210926_215244.jpg

  •  

    RELACJA Z RANDKI Z #tinder

    Jak pisałem, przez ostatnie dwa tygodnie wymieniałem wiadomości z #rozowypasek którą poznałem na tinderze- aby mi nie zniknęła to przeszliśmy na messenger. Jak wspomniałem, wierząca #szaramyszkadlaanonka o łagodnej urodzie którą lubię.
    Pisało się z nią na tyle fajnie, że postanowiłem nie czekać aż wróci na studia i przez kolejny tydzień z nią pisać, tylko popchnąć sprawy do przodu i się spotkać u niej w mieście, jakieś 80 km. Dodałem, że jak ona mnie zghostuje to już definitywne it's over for chłop i pozostanie piwniczenie w chacie.
    Nic sobie nie obiecywałem, bo przez ostatni rok zaliczyłem kilka tych ghostingów czy SMS-ów że "to jednak nie to" a nawet zdarzały się akcje, że laska mówiła teksty typu "niczego sobie nie obiecaliśmy, ale spotykam się tylko z Tobą, nie mogłabym sobie wybaczyć jeśli umawiałabym się jeszcze z kimś za Twoimi plecami (...)" po czym .... dostaję ghostingiem na twarz, dziewczyna zapada się pod ziemię xD Także było trochę tych tinderowych rozczarowanek, zdarzało się też że to ja nie chciałem kontynuować znajomości bo coś mi nie pasowało. Niby #redpill w głowie, ale generalnie na tej apce szukam odwzajemnionej miłości (wiem, porąbane xD), przecież w końcu muszę trafić na normalną mirabelkę z którą w końcu doświadczę jak to jest się troszczyć o siebie wzajemnie, że jak włożysz torebkę z herbatą do kubka i zapomnisz go zalać wrzątkiem, to pojawi się ona i to zrobi. Z troski o Ciebie.
    Do rzeczy- spóźniłem się pięć minut, szukałem jakiegoś wolnego parkingu. Po drodze zastanawiałem się jaka będzie, czy ma miły głos, czy emanuje kobiecością w dobrym tego słowa znaczeniu jak podczas rozmów.
    Pojawia się przed moimi oczami, siedzi na ławeczce. Podaliśmy sobie dłonie i pocałowałem ją w policzek jak zwykłem to robić. Wyszło trochę komicznie, ale kij tam. Pierwsze wrażenie na plus, szczuplutka, uśmiechnięta, długie proste włosy, przyszła w sukience, mój gust. Zaczęłą mi pokazywać okolicę, opowiadać o swoim mieście, o sobie, pospacerowaliśmy sobie wzdłuż jeziora i po parku, natępnie weszliśmy do jednej z knajp. Poznawaliśmy się jedząc obiad, gadaliśmy trochę o podróżach, o religii, o różnych przygodach, o dziwnych splotach akcji w naszych życiach, członkach rodziny, zwierzętach itp. Dziewczyna kontaktowa, której nie trzeba ciągać za język, dobrze mi się z nią gadało. By nie wyjść tylko na kolegę, implikowałem też jakieś podteksty. Ale rozważnie, ze smakiem, aby jej nie zrazić do siebie, zresztą w tej materii nie jestem zbyt dobry, bo seksu nie miałem od miesięcy. Kiedy doszło do płacenia rachunku wyciągnęła kartę, lecz powiedziałem jej żeby nie zajmowała się drobnostkami. Zaprotestowała, więc ustaliłem że ja pokryję rachnek (60 PLN) a ona zostawi napiwek- tak też zrobiliśmy.
    Rozstaliśmy się przy moim samochodzie (furka za 15k, nic specjalnego), zapytałem czy odbiera telefony od nieznajomych numerów. Gdy odpowiedziała że tak, dałem jej telefon aby wpisała swój numer. Gdy to zrobiła to dodała, że na pewno jest prawdziwy, tylko dziwnie się zaczyna xD Przytuliliśmy się na koniec i pojechałem z powrotem do siebie. Po powrocie napisała, czy dotarłem na miejsce. Odpisałem, wymieniliśmy kilka wiadomościi, potem poszedłem spać.
    Zamierzałem do niej zadzwonić jutro, tymczasem dziś napisała do mnie z zapytaniem jak tam minęła niedziela, czy mam jakieś przemyślenia itp. Zdecydowałem więc, że przekręcę do niej, pogadam i umówię kolejne spotkanie.
    Udało się ! Widzimy się ponownie w sobotę (będzie już u mnie w mieście, zaczyna studia). Zdarzało się nie raz, że laska zgodziła się na drugie spotkanie, po czym w dniu randewu odwoływała go (zapewne jakiś #chad się pojawiał na horyzoncie), także na razie nie podpalam się, bo jak przyjedzie do miasta to może napałać matchy i spadnę boleśnie z rowerka. Kurde, ale taki materiał na dziewczynę w sam raz.

    @r5678 "ale Ty też jesteś mocno wierzący? Bo związek inaczej się nie uda. Chyba że chcesz ją przelecieć tylko"

    Jestem wierzący, modlę się, chodzę do kościoła. Ale ostatnio Boga mało widzę w swoim życiu, nie widzę jego sprawczości. Ale w sumie jak jestem zdrowy to git, nie narzekam.

    #wychodzimyzprzegrywu #tinder #badoo #redpill #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #rozowepaski

    wołam mirków z poprzedniego wpisu :

    @hawat @visas @loza__szydercow @Aoss @Kalafjoreg @mitnick94 @przegryw162cm @Anekito @DoDoLot @Domiman @mamnatopapiery @Rzeszowiak2 @MLeko29 @panKrzysztofKrawczyk @senkju @N331 @bitcoholic @Niekumaty_ @Krajczar @mrRay @CyganAnonek @smolldaisy @r5678 @boltzman @guex @rob7728 @cymbergej2137 @mitnick94 @Pixtrek
    pokaż całość

  •  

    A co mi szkodzi xD #tinder całkowicie mnie odrzuca, homeoffice robi swoje, dlatego wpis kieruję do #rozowepaski z #krakow - zapraszam do pogadania o głupotach, a później na kawę/piwko. Zdecydowanie wolę poznawać się przy trunku niż online.

    Lvl 26, inteligentny, w głowie poukładane, aktywny, kilka osób twierdzi, że przystojny (w tym mama), stabilna praca, sporo zainteresowań, śmieszek, ale kiedy trzeba, zawsze poważnie podejdę do tematu. Nie mówię, że dynamiczny Oskarek ze mnie, czy chad 10/10, ale dużo mogę zaoferować.

    Wychodzę z założenia, że warto się poznać, a co ma być, to będzie. Fajnie by było, gdyby wyszło z tego coś poważnego, ale bez żadnej presji.

    Mordę oczywiście pokażę, chyba, że umówimy się na randkę w ciemno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #randkujzwykopem #podrywajzwykopem #randki #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Chłop ponad 30 lat chciał się na randkę z kobietą umówić. Z kobietą pachnącą, zadbaną, zgrabną. Z kobietą mającą uda opięte rajstopkami. Chłop mieszka z babcią i mamą. Wstyd jak diabli. Kobieta by z obrzydzeniem patrzyła, ze śmiechu by parskała, gdyby usłyszała, że chłop chce na netflixa damę zaprosić, a za ściąną seniorka oglądająca tvp info. It's over. Wstyd jak diabli. ŚMIECHU WARE!

    #rozowepaski #randkujzwykopem #przegryw #randki #feels
    pokaż całość

  •  

    (ꖘ‸ꖘ)
    #takaprawda #randkujzwykopem #heheszki #seks

    źródło: comment_tce2F104woiO3cPDSZUl4YKpbaEvTdnY,w400.jpg

  •  

    Jutro spotykam się z pewną mocno wierzącą, mądrą uroczą dziewczyną. Lvl 29 here, młodsza o osiem kat, poznałem ją na #tinder, gdzie walczę od roku (jakieś 30 sporkań). Przeważnie kończyło się na #ghosting, więc nawet uodporniony na niepowodzenia. Piszę z nią ponad dwa tygodnie, jutro specjalnie jadę furą 60 km do jej miasta aby się z nią spotkać,
    z żadną nie miałem takiej nici porozumienia. Mam wobec niej szczere zamiary. Nie podpalam się, ale jak po spotkaniu mnie zghostuje to już definitywne it’s over dla chłopa i piwniczę do końca życia.

    #wychodzimyzprzegrywu #tinder #badoo #redpill #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #szaramyszkadlaanonka #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Czy, według Was, wygląd jest najważniejszym czynnikiem, który wpływa na Wasz brak powodzenia u dziewczyn? Dziewczyny też możecie pisać jak to widzicie. Zapraszam do dyskusji #przegryw #rozowepaski #randkujzwykopem #tinder #samotnosc #single

    •  

      zasługujące na mele na ryj

      @testovirondepot: a niby dlaczego?

    •  
      Grzanka443

      0

      @PierwszyPuchacz: One zawsze będą kłamały, wszędzie gdziekolwiek tylko można. Dlatego ich nienawidzę i gardzę związkami.
      Co mi się nie podoba u niej? To, że napisała że ma 23 lata, a wygląda na 30 albo wyżej.

      Uwielbiam znajomości z facetami - rozmawianie i bawienie się z nimi jest zajebiste. Zawsze mówią ci o tobie to co myślą, są wyluzowani, uwielbiają czarny humor i sarkazm.

      Za to nie lubię znajomości z kobietami. Nigdy nie powiedzą ci co o tobie myślą, łatwo je zranić, obrazić, są nadąsane i sztuczne. Kłamią i manipulują całą dobę.

      Kobiety są zjebane. Gdybym mógł, uzbierałbym kilka milionów złotych żeby do końca życia spotykać się tylko z prostytutkami albo najlepiej kupił sex bota.

      Utrzymywanie znajomości i relacji z kobietami jest głupotą.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (92)

  •  

    IT IS SO KURWA OVER.
    krótkowzrok? Hahaha może zamiast okularów lepiej jak założe sznur. Długowzroki to chady. Mogą sobie patrzeć na daleko, a jak zechcą to se uleczą..

    #przegryw #tinder #badoo #p0lka #randkujzwykopem #logikarozowychpaskow #rozowepaski #blackpill #incel pokaż całość

    źródło: 16323169842252720269360809941161.tmp

  •  

    Wzięło mnie na rozkminy i zdałem sobie sprawę,że przez 19 lat życia zostałem odrzucony/olany przez 41 dziewczyn.Wzrost mam powyżej 180cm,ale ryj 3/10, charakter sam nie wiem bo niezależnie co powiem i tak jest źle.Wiadomo,że trzeba próbować i nie poddawać się a za 251 razem się uda.Jednak z każdą porażką boję się coraz bardziej nawziązać kontakt z dziewczyną.

    Jedyny mój kontakt z kobietą był za pieniądze.

    Z mężczyznami jest dużo łatwiej i wystarczy się odezwać do jakiego kolwiek geja.

    #przegryw #logikarozowychpaskow #randkujzwykopem
    #blackpill #gaypill #gorzkiezale
    pokaż całość

  •  

    sytuacja na rynku nadal beznadziejna. gdzie ja znajde taką co:
    -lubi netflixa
    -kocha podróże
    -nie odpowiada na hej co tam, bo ceni sobie oryginalność
    -i nie rozpisuje się na wiele stron tylko szanuje czas i odpowiada pojedynczymi słowami

    pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #tinder #badoo #rozowepaski #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #p0lka pokaż całość

  •  

    Trzydziestolatek z mamą i babcią mieszka, a miałby być atrakcyjny dla kobiety ładnej, ponętnej... ŚMIECHU WARTE!!!

    #przegryw #rozowepaski #randkujzwykopem #zwiazki #tinder

    +: Sruklilele, lguodwznkoi_e +14 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja historia dlaczego zacząłem szukać wśród katoliczek i jak wygląda związek. Od razu chciałem podziękować wszystkim wykopowym ekspertom od randek z wierzącymi, którzy nigdy nie trzymali za rękę ale wiedzą doskonale, że przecież takie to albo rozwiązłe albo fanatyczki. Jeśli słyszałeś coś negatywnego od kolegi kolegi kolegi albo sam trafiłeś na skrajny przpadek i w ten sposób oceniasz to zrezygnuj z jakiejkolwiek relacji.
    Skąd taki pomysł? Moja historia podobna do tych, które już tu czytałem - po studiach przyszła samotność, coraz mniej znajomych, brak dziewczyny, itp. Oczywiście spędziłem kawał czasu na #tinder, #badoo i jeszcze te facebook #randki. Było bardzo kiepsko. Poza tym, że sam albo nie miałem szans u żadnej albo dla mnie te wszystkie laski mają już przepalone styki. Same księżniczki, desperatki, frustratki albo feminazistki. Szukałem kogoś normalnego ale jedyną opcją zwłaszcza po studiach i potem w czasach covidowych był internet. Zostało albo się poddać albo szukać wśród lasek 17-18 i liczyć na to, że są jeszcze nie skażone albo.. no właśnie szukać wierzących. Głównym problemem jest fakt, że sam jestem niewierzący (istotny fakt dla całej historii).
    Czy wierzące są lepsze? Moja odpowiedź to raczej tak. Znalazłem w większości to czego szukałem czyli dziewczyny mające jakieś wartości, bez tej całej powierzchowności, wulgarności i hipergamii. Napisałem "raczej tak" bo to też tylko ludzie. Zdarzają się różne przypadki i nie ma tak, że 100% to święte osoby bez żadnej skazy i z idealnym charakterem jednak WIĘKSZOŚĆ była znacznie bardziej wartościowa od przeciętnych lasek. Jeśli szukasz wartościowych lasek i czujesz, że takich już nie ma w XXI wieku to polecam właśnie tak zrobić CO NIE OZNACZA, że nie trafisz na taką co chodzi w niedziele do kościoła tylko z przyzwyczajenia bo jej rodzice kazali.
    Skoro są takie lepsze to czemu musiałem chodzić tyle na randki?. Ważna rzecz to, że w ogóle miałem randki z nimi gdzie normalnie by mi się nie udało z żadną albo raz na rok (np. przez tindera). Moim głównym błędem na początku było, że otwarcie mówiłem, że nie wierzę - to odstrasza. Tak samo nie zgrywajcie wielkich przeciwników kościoła i nie atakujcie laski. Potem zmieniłem taktykę i dawałem się poznać i dopiero potem mówiłem, że jestem niewierzący albo jakaś wymijająca odpowiedź albo że nie praktykuje. Jak już szło lepiej to spotykałem się jeszcze z paroma i chciałem wybrać jak najlepszą. Potem przypadkowo spotkałem jeszcze inną no i tak zostało.
    Jak wygląda związek? Trochę głupie pytanie bo tak jak sobie zbudujecie ale zdecydowanie bardziej możecie liczyć na wsparcie, pomoc, uczucie. Są bardzo uczuciowe i potrafią (uwaga) pisać pierwsze. Romantyczne. Bardziej zwracają uwagę na wartości, słowa, zachowania niż na to jak wyglądacie itp. Cenna uwaga to: potrafią się bardzo poświęcić i same wychodzić z inicjatywą ale na początku będą oczekiwać tego od ciebie NA POCZĄTKU (hurr durr księżniczki! xD)
    Gdzie szukać? W sumie wszędzie. Można szukać w kościele ale polecam jakieś wyjazdy i góry na pewno. Nie poleciłbym w sumie oaz bo tam są brzydkie. Zdecydowanie nie polecam tindera bo tam ktokolwiek by nie był jest toksyczny. Szukajcie eventów religijnopodobnych w swoich miastach.
    Czego nie robić? Nie zgrywaj wielkiego bojownika z kościołem. Często tak jest, że staracie się przekonać albo wyzywać taką i jak ona będzie miała tego dość to potem żalicie się, że taka zła bo nie przyznała wam racji xD Nie próbuj traktować też jej jako łatwej bo potem trafiacie na taką, która ma uraz do chłopów i sobie tworzycie stereotyp, że jest nawiedzona bo kilka osób sobie wymyśliło, że jak ma spoko charakter to będą próbowali zaliczyć.
    Podsumowanie: wierzące > współczesne dziewczyny. Nie będą patrzyły na wygląd, kasę, wzrost ALE TO NIE ZNACZY, że macie być brudni, mieć depresje, alkoholizm i ona wam się należy. NIe oznacza też, że 100% jest krystaliczna i cudowna. Są 100x lepsze od zwykłych lasek ale też chcą zobaczyć czy wy jesteście czegoś warci a nie np. chcecie ją wykorzystać albo zdobyć zaufanie i potem wyśmiać więc nie oczekujcie, że będziecie mieli super łatwo na początku.

    #podrywajzwykopem #zwiazki #relacje #kosciol #blackpill #redpill #bluepill #randkujzwykopem #katolicyzm #religia #tfwnogf #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #61482f1e15e958000a67015d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    źródło: aga.yoga

    •  

      PonadgabarytowyNomad: Przypomniałeś mi o lasce która poznałem na pielgrzymcem. Chciała z początku tylko anal bo dziewictwo rzecz święta papiez był dziewica.

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: różnice religijne na zasadzie „ja mam w sumie gdzieś Boga i religie ale partnerka jest wierząca i praktykująca” mogą skończyć się nieciekawie w przyszłości. To duży kawałek człowieka i wszelkie różnice światopoglądowe będą sie z czasem coraz bardziej pojawiać. Dodatkowo taka wierząca często zada seksu po ślubie. Wiec czeka Cię związek kilkuletni bez seksu, co psuje relacje i tłamsi twoje poczucie bycia facetem, a jeszcze niech się po ślubie okaże ze się słabo fopasowaliscie w łóżku to już wgl frustracja i dramat. Moim zdaniem nie ma to racji bytu i jeśli ktoś nie wyznaje katolicyzmu to lepiej nie wiązać się z katolikiem/katoliczka (praktykująca) pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #randkujzwykopem

0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:2,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1

Archiwum tagów