Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    Parę dni temu z koleżka testowaliśmy tę apkę randonautica w lesie. Mieliśmy intencję znaleźć coś ciekawego i interesującego. Idziemy na miejsce, środek lasu, patrzymy nic nie ma. Mówimy zmuła już chcemy zawijać w stronę samochodu, a tu wyskakuje mały kotek. Ciężko go było zostawić, bo mamy serduszka dobre to go zabraliśmy. Na drugi dzień wrzuciliśmy ogłoszenia na spotted i olx, a za parę godzin znalazł nowy domek. Aplikacja działa 10/10 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #randonautica #koty #pokazkota
    pokaż całość

    źródło: rSaved8131666882435651487.0

  •  

    Moja pierwsza wyprawa zaprowadziła mnie do czegoś takiego na wszelki zapisałem namiary #randonautica #jointclub #narkotykizawszespoko #todziala

    źródło: IMG_2745.MOV

  •  

    Moj kolejny wpis pod tagiem #randonautica. Myslalem, ze pierwsza akcja bedziesz ciezka do przebicia ale to co przeżylismy z kolegą to jest nie do opisania. Po kolei:

    Tym razem zamiast w piątki kolegów na poszukiwania namówiłem kolegę, który również był za pierwszym razem i zajarzył się tematem tak samo jak ja oraz moją dziewczynę i żonę kolegi, które nie do końca były chętne xD

    Pierwszy punkt pokazało nam na terenie prywatnym, podjechaliśmy ale dom był zamieszkany. Kolejny punkt był 2 minuty autem od nas. Google pokazywało polane przed jakimś domem, co wydawało się do zrobienia. Dopiero streetview pokazało nam wyraźnie, że sam dom przy polanie jest opuszczony. Cały problem polegał na tym, że dom był przy drodze więc baliśmy się przypału. Niestety okazało się, że nie ma gdzie stanąć więc jak przystało na profesjonalistów staneliśmy autem przy bramie wjazdowej przy samym domu. ( ಠ_ಠ)

    Furtka była zamknięta ale koledze udało się otworzyć bramę, która zabezpieczona była starym drutem. Dom był w rozsypce, obeszliśmy go dookoła, część była pozabijana deskami a na piętrze były dziury w ścianach. Obok domu stała stara latryna. Przez okna nie było nic widać przez firanki.

    Jak się okazało dom był otwarty. Wszędzie było mega dużo pajęczyn z których tworzyły się aż "kokony", śmierdziało też wilgocią. Po wejściu widzieliśmy korytarz i po dwa pokoje po każdej stronie (zdj 1).

    W pierwszym pokoju (chyba łazienka?) nie było nic ciekawego tzn. niby było bo znaleźliśmy stół do piłkarzyków i prysznic (zdj 2).

    W drugim pokoju, zaczęło się robić ciekawie. Drzwi były przymknięte, po ich otwarciu prawie się obsraliśmy bo zobaczyliśmy, że na środku stoi stół z krzesłami a na jednym z nich siedzi pluszowy miś. Sam stół był pełny jakis chorych rysunków, jeden z nich był również na ścianie (zdj 3-5). Jedna ze ścian była pełna pieniędzy (jakieś fejki i gówno z monopoly), przy tej samej ścianie wisiała też powieszona lalka za szyje na jakimś sznurku (zdj 6). Na stole stał też kieliszek z wódką.

    Kolejny pokój okazał się pełny drewna. W pokoju były kolejne drzwi (otwarte) ale wejście było całe w pajęczynach więc poszliśmy dalej (zdj 7).

    Do ostatniego pokoju doszedłem sam bo kolega nie wyrażał chęci, chciał już wracać, raczej po zobaczeniu rysunków z pierwszego pokoju widziałem po nim, że już ma dość. Ostatni pokój wydawał się pusty, przy wejściu do niego stała choinka. I teraz najlepsze... moim zdaniem zobaczyłem kogoś, że ktoś siedział na jakimś krześle/fotelu, na nagraniu widać to słabo ale po zrobieniu screena i dodaniu jasności widać wyraźnie posturę człowieka. Nie wiem, oceńcie sami bo ja już wariuje. Dziewczyny wściekłe na nas, kolega obrażony, od wczoraj się do mnie nie odzywa, oczywiście jego żona też na mnie wściekła i uważa, że to moja wina i bla bla bla (zdj 8 i 9).

    Całość podobnie jak pierwszą akcję z płytą nagrywałem ale bardziej dla siebie niż z myślą o publikacji więc wrzucam screeny z nagrania.

    Generalnie planuje tam wrócić ale raczej już w dzień. Oczywiście postaram się upewnić, że dom jest na pewno pusty. Zrobiłbym wtedy zdjęcia tych kartek i zobaczył czy fotel z ostatniego pokoju będzie pusty czy po prostu coś na nim leżało i mój mózg wytworzył posturę człowieka.

    #creepy #urbanexploration #opuszczone #opuszczonemiejsca
    pokaż całość

    •  

      @pottymouth: https://www.youtube.com/watch?v=uquShUO2Yyc&feature=youtu.be
      Lekka aktualizacja, bylismy tam trzeci raz, zagadalismy do sasiadow, ktorzy dali znac wlascicielce. Wlascicielka przyjechala do nas. Generlanie dobrze, ze ja spotkalismy bo juz miala zgloszenia na nas od sasiadow i prosila ich zeby nastepnym razem wezwali policje. Wlascicielka raczej miła, smiala sie z naszych filmikow ale poprosila zebysmy juz nie przychodzili. W domu mieszkala ona z 15 lat temu, potem, po paru latach dom byl zamieszkiwany przez pare bezdomnych, ktorzy mieszkali w nim za darmo w ramach opieki nad domem i ogrodem. Niedawno kobieta zmarła a gosc sie wyprowadzil. Wlascicielka podeszla sceptycznie, mowila, ze lokatorzy byli dziwni a rysunki to raczej glupi zart. O piwnicy nie wiedziala i tez dosc szybko uciela temat. A co do "osoby w fotelu" mowi, ze mogl to byc bezdomny poniewaz sasiedzi dawali jej znac, ze sie tam czasami kreci.

      Generlanie miejscówke zamknela na klucz i zabronila wracac.( ͡° ʖ̯ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @kvbvs Ona coś wie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    Widze tag zaczyna powoli żyć wiec chetnie podzielę sie swoja pierwsza historią:
    W piątek wybrałem sie ze znajomymi na piwo do altanki, która znajduje sie na terenie 2 boisk obok jest rowniez przedszkole. Historia dzieje sie w podkrakowskiej wiosce. Bylem kierowcą wiec nie pilem. Jeden kolega z towarzystwa podobnie jak ja troche juz słyszal o aplikacji wiec od razu po przyjsciu z nudów oboje probowalismy wyszukac jakies miejscowki, niestety wszystkie pokazywalo ok 15-30 min od nas wiec ciezko nam bylo namowic reszte. Razem wykonalismy ok. 10 wyszukiwan, byla to godzina 20-21. Koledzy wypili po 4-5 piwek, na polu zaczelo sie robic chlodniej, bylo ok. godziny 24 wiec troche latwiej bylo mi wrocic do pomyslu poszukiwan bo kazdemu zaczelo sie robic zimno wiec chetnie siedliby w wygodnym aucie.
    1. Pierwsza miejscowka znajdowala sie jakies 10 min autem od nas, aplikacja wyprowadzila nas na pustą i ciemną droge, a sama pinezka była na srodku przeoranego pola wiec nikomu nie widzialo sie isc przez sypką ziemie. Pojechalismy dalej.
    2. Druga miejscowka byla kolejne 10 min od nas, pokazalo maly lasek, niestety znajdywowal sie on wyraznie na terenie prywatnym domu, w ktorym slyszelismy ludzi wiec musielimsy odpuscic.
    3. Trzecia miejscówa, ku naszemu zdziwieniu ukazala sie we wiosce, w ktorej spedzilismy tego wieczoru ok. 3h a co nas jeszcze bardziej zdziwilo pinezka byla dokladnie na obiekcie w ktorym znajdywala sie wspomniana wczesniej altanka. Zrobilo sie ciekawie. Pinezka byla kawałek za boiskiem do pilki, za ktorym znajduje sie szczere pole, po przejsciu 30-40m w kompletnej ciemnosci okazalo się ze pinezka jest na wysokosci ktorej sie znajdujemy ale za siatką. Nic nie bylo tam widac ciekawego, krzaki, pare drzew, cisza spokoj. Wrocilismy, zapytalem kolegow (dwoch mieszka w tej wiosce) czy jest szansa przejsc jakos przez tą siatke, powiedzili, ze da rade bo czasami jaka graja tam w kosza i wypada im pilka to musze to robic. Zeby lepiej zobrazowac nasze polozenie dołącze zdj z google. No wiec po powrocie na boisko do kosza podeszlismy do siatki dzieki czemu pinezka na mapie byla dokladnie 30-40 m przed nami. Po chwili obserwacji jako jeden z pierwszych zauwazylem w oddali jakby ślepia, świecące sie oczy, moja początkowa reakcja nie przekonala kolegow wiec po chwili dolaczyli do mojej obserwacji, "oczy" pojawialy sie i znikaly. Zaczela sie lekka ekacytacja, ze cos sie zaczyna ciekawego dziac. Pierwsze skojarzenie to: jakies dzikie zwierze, moze kot choc rozstaw "oczu" troche za duzy jak na kota. Na szczescie w ekipie byl nieustraszony i juz lekko podpity kolega, ktory postanowil przejsc przez siatke i podejsc. Nie chcielismy wszyscy przechodzic bo jakby sie okazalo, ze to wsciekly kot, dzik czy cokolwiek to panika niepozwolilaby nam wszystkim przejsc w szybkim czasie przez wysoką siatke. Kolega po przejsciu ok. 20 m zaswiecil latarke, okazalo sie, ze naszymi "oczami" okazala sie wisząca plyta CD, wyryty na nie niej symbol skladajacy sie z 4 kresek powodowal specyficzne zalamanie sie swiatla, dlatego plyta sprawiala wrazenie oczu. No okej, sprawa wyjasniona, jakas plyta, ktory pewnie w zamiarze miala sluzyc jako odstraszacz dla ptakow. Tak czy inaczej sama otoczka tego, pora w jakiej to robilismy, fakt, ze aplikacja wskazala nam miejsce w ktorym spedzilismy tyle czasu czy samo to, ze pinezka byla dokladnie w tym miejscu co ta plyta zrobilo nam fajny wieczor.
    4. Podnieceni postanowilismy szukac dalej, kolejna pinezka wskazywala nam opuszczony dom tzn. niedokonczona budowa, niestety zauwazyslimy kamery wiec musielismy odpuscic
    5. Ostatnia miejscówka to opuszczony dom a nawet pare domow, dojazd do niej zmusil nas na przejechanie doslownie ok 100m wąską uliczką, po obu stronach, ktorej znajdowaly sie stare puste domy, koniec ulicy był ślepy wiec zawrocic musialem przy starej, zarosnietej bramie, widok jak z horroru. Niestety nic ciekawego nie znalezlismy a do samego domu juz nie wchodzilismy bo nie mielismy latarek a te z telefonu gowno dają.
    Kończąc, apka super jesli wkreci sie w ekipie fajną fazę to naprawde wieczor moze byc udany i klimatyczny. Zabawe na pewno powtórzymy :D
    #randonautica
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1596436644837.jpg

  •  

    Sprawdziłem najpopularniejsze filmy z randoutica na tiktoku i jak dla mnie jakoś wszystkie walą fejkiem, wygląda mi to na #randonautica + #tiktok = hajs z wyświetleń.

  •  

    Chyba udało mi się przeżyć coś dziwnego używając #randonautica

    Pierwszy punkt znajdował się na końcu wsi ( mała wiejska miejscowość ) - mała łąka otoczona kukurydzianą. Nic ciekawego, pies tylko trochę powęszył, ale nic nie znalazł.

    Drugi punkt był kilkaset metrów dalej, na skraju lasu. Początkowo myślałem, że znowu nie znajdę nic ciekawego, ale kiedy zacząłem się zbliżać do punktu mój pies nagle zaczął biec dokładnie w kierunku, gdzie znajdowała się pineska. Zacząłem słyszeć bardzo głośne miauczenie dobiegające z lasu, które jednak bardzo szybko ustało. Znalazłem tam tylko opuszczoną i zarośniętą drogę leśną oraz zawalone drzewo. Niestety nie sprawdziłem do końca tego miejsca, bo było już ciemno, ja nie miałem odpowiednich ubrań do wchodzenia w krzaki oraz trochę bałem się tam chodzić sam. Pomimo, że nie znalazłem nic konkretnego, to tamto miejsce wydawało się dosyć dziwne. Może któregoś dnia jeszcze raz się tam wybiorę. pokaż całość

  •  

    #randonautica
    Jestem zapalonym Randonautą! ʕ•ᴥ•ʔ

    źródło: 1595108901982.png

  •  

    Dzisiaj byłam w miejscu o współrzędnych:

    (51.6202685, 4.9129231)

    Zamiarem było znalezienie grzybów, ale znalazłam tylko polankę z konikami. W sumie na końskiej kupie pieczarki rosną najlepiej, więc apka nawet trafiła XD

    Postaram się jutro po pracy tez gdzieś jechać.

    #randonautica

    źródło: IMG_5716.MOV

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów