•  

    Jak to jest w tym #pracbaza, zostałem niedawno przyjęty na stanowisko biurowe w firmie IT za chuj nie pieniądze, trzecia biurowa praca i trzeci raz z rzędu jestem zostawiony samopas, chuj mnie jasny strzela bo nie mogę się niczym konkretnym zająć, bo nikt mi nie przydzielił żadnych zadań. Kitrać się z wykopem za każdym razem kiedy szef przejdzie obok, a tak to skakać z karty do karty z komunikatorami i tablicami, to przecież zajoba idzie dostać, chyba serio pójdę do jakiejś fabryki. Dlaczego ktoś nie może zorganizować mi szkolenia takie jak należy, żebym mógł wyjść z tej pracy czując, że coś produktywnego zrobiłem, że należę tam i mogę sobie w ciszy wykonywać swoje zadania, a nie z wewnętrznym płaczem, że jutro muszę tam wracać. Pójdę do kogokolwiek, że nie mam się czym zająć, to jak każdy usłyszy to da mi zadań za 5-6 zmian, żebym nie miał powodów do narzekań. Meetingi sreetingi, owocowe poniedziałki i twój stary wali gary, matko jedyna mam dosyć.

    #rant #pracait #polska #jakwlesie
    pokaż całość

    •  

      @neverhumble: widocznie jakiś kołchoz nastawiony na kasę z UE i tego typu. Wiem, bo przerobiłem w ostatnim roku dwie takie firmy... Zero szkoleń, zero niczego. Pobieżne pokazanie czym się firma zajmuje, co teoretycznie będę robić, nadanie dostępów i...to wszystko. Żadnego wdrożenia w systemy, w adminkę, w nic. I siedzisz 8h na dupie i szlag Cię trafia bo ciągle myślisz ile to mógłbyś w tym czasie zrobić. Jedyne co Cię trzyma to hajs. No ale ile można... pokaż całość

      +: Nicarim
    •  

      @neverhumble: Znajdz problem w pracy i go rozwiarz. Zawsze jest cos do zaatomatyzowania. Na stanowisku IT potrzebna jest samodzielnosc. No chyba ze jestes sam i nikt Cie nie sprawdza, szukaj innej pracy w wiekszym dziale, gdzie mozna sie od kogos uczyc. Tak to strata czasu.

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Prawda jest taka że cały świat jest pop*erdolony. Mówimy o jakimś 1000zł dla nauczyciela? Przecież to przy ich zarobkach nadal śmiech na sali będzie i bieda pozwalająca jedynie na 30 letnie kredyty na mieszkanie. Cały zakres zawodów ważnych ma popierdzielone zarobki:
    * policja - gówno zarabiają, siedzą na komisariatach które wyglądają jak przytułek dla bezdomnych, w pokojach gdzie ledwo wchodzi jedno biurko wciskają dwóch policjantów, mają pracę ważną, odpowiedzialną i według założenia braku samoobrony mają nas bronić?! za śmieszne grosze i upodlenie w miejscu pracy (jak i poza nią),
    * służba zdrowia - dramat, niektóre szpitale są w tak złym stanie że bardziej się opłaca je zburzyć i postawić nowy niż remontować, kadra latami się uczy żeby oczywiście być upodlonym w miejscu pracy za śmieszne grosze, każdy ogarnięty lekarz już wybrykał za granicę lub prowadzi swoją własną klinikę, lub pracuje w prywatnych (typu lux medy, enel medy itd.),
    * straż pożarna - nie trzeba ich reklamować, jeśli mówimy o służbach porządkowych to o nich nigdy źle się nie mówi, nie wiem ile zarabiają, ale na pewno mniej niż 10k, czyli pracują i ryzykują życie za śmiesznie niskie zarobki,
    * straż miejska - to są darmozjady, zlikwidować, będzie na podwyżki dla policji.

    I teraz skonfrontujmy te odpowiedzialne, ciężkie zawody z pracą w narodowym banku gdzie ostatnio dowiedzieliśmy się ile zarabiają spece od wizerunku i kontaktu z mediami którzy nigdy nie zajmują się wizerunkiem ani kontaktem z mediami.
    A teraz pomyślmy ile zarabiają piłkarze (tylko oni, bo w innych sportach mimo medali też można żywić się jedynie gruzem).
    A teraz ile jakieś pseudo gwiazdki z telewizji czy inne medialne ścieki.

    Straszne jest to, że to się stało normalne, tak już jest i będzie, albo będzie nawet gorzej.

    #strajknauczycieli #swiat #rant #zalesie
    pokaż całość

    •  

      @Jasak straszne to jest to że nie rozumiesz w jaki sposób działa ekonomia :) piłkarze generują duże pieniądze i mają z tego odpowiednie wynagrodzenie. Praca w budżetówce jest uzależniona od stanu budżetu bo pracownicy tego sektora budżet doją. Bogate kraje mogą sobie pozwolić na wysokie płace, gdzie my nie koniecznie. Gdyby nasza administracja nie była mentalnie w komunie i nie wyprodukowała tyle stołków dla rodziny też mogli by sami zarobić ale widzą państwo tylko jako worek bez dna do ciągnięcia kasy. I to jest smutne. Kiedy ludzie zrozumieją że pieniądze trzeba na siebie zarobić nieważne czy jest się prezesem banku czy sprzątaczką? pokaż całość

    •  

      @Jasak a jaki jest wspólny mianownik tego wszechobecnego dziadostwa? Budżetówka. Kto zarządza tymi "przedsiębiorstwami"? Nasi kochani ministrowie? Pokaż mi prywatną firmę w której szef godziłby się na taką chujnie

  •  

    Hej,
    podziele się z wami teraz historią jak to próbowałem zaadoptować z moją dziewczyną (z którą nota bene współdzielę to konto) kotka. Myśleliśmy, ze sprawa będzie prosta - obydwoje wychowaliśmy się na wsiach i byliśmy przyzwyczajeni do kotów, które przygarniało się z ulicy. Teraz jednak, z racji iż mieszkamy od niedawna w Warszawie, postanowiliśmy znaleźć kota przez internet. Napisaliśmy do kilku fundacji popularnych na fb i odpowiedzieliśmy na dwa zgłoszenia z olx. Wiadomość zwrotną otrzymaliśmy od 3 osób: jak się okazało, osoby z olx to najwcześniej tez fundacje. No spoko. Pisałem sobie z pierwszą panią, dostaje 50 pytań, mysle dobra, spędziłem nad tym troche czasu - dużo pytań bylo bardzo prywatnych, dotyczących szczegółowych zarobków itp - trudno,
    myśle, dla kociej sieroty warto. W tym zestawieniu było jednak jedno pytanie o zabezpieczenie okien. Odpisuje zgodnie z prawdą, ze nie mam zabezpieczonych, ale jak dostanę zgodne na adopcje to zabezpiecze (po prostu nie chciałem robić tego na darmo, jestem za zabezpieczeniem oczywiście i rozumiem, ze jest ważne). Pani napisała mi, ze w takim razie nie możne zgodzić się na adopcje (fuck logic). Poza tym powiedziała, ze nie znam się na żywieniu kotów, bo nie odpowiadała jej konkretna karma, która wpisałem w formularz (przy 46 pytaniu człowiek wpisuje już cokolwiek, wygooglowalem jakie są dobre karmy - przed adopcja konkretnego kota na pewno dowiadywałem się o to co jadł do tej pory). Trudno, zmarnowałem troche czasu, ale w międzyczasie odpisała mi druga fundacja. Pytań troche mniej, ale po krótkiej rozmowie pani zaczęła dociekać, jak nam się układa z dziewczyna (sic!) i co się stanie z kotem jak się rozstaniemy, generalnie powiedziała, ze niechętniej daje koty młodym parom (i ludziom przed 26 r.z.). Zniececony pocisnalem pani, ze w takim razie, zgodnie z jej logika, żaden kot nie powinien trafić do nikogo, bo jest ryzyko, ze ktoś umrze albo się rozwiedzie i kot zostanie "na lodzie". Pani przestała mi odpisywać. Trudno, może miałem pecha. Kolejna fundacja odpisała. Wysyłam już wypełniony formularz, tym razem zabezpieczyłem już okna. Wszystko zdaje się być ok, pani nalega na wizyte przedadopcyjna, zgadzamy się. Podczas wizyty kobieta wytyka nam różne pierdoly, nie odpowiadają jej bibeloty mojej dziewczyny porozkladane na polkach (kosmetyki itp), zadaje tez dość prywatne pytania, niektóre niezbyt miłe. Myśle, trudno, może naprawdę zdarzyły jej się takie dzbany, przez które musi je zadawać. Kilka dni później umawiamy się na podpisanie umowy - jej treść jest inna niż ta przykładowa w sieci, m in dopuszcza niezapowiedziane(!) wizyty wolontariuszki. Nie podpisaliśmy od razu, postanowiliśmy, ze jeszcze się zastanowimy, ale pani stwierdziła na odchodnym, ze w takim razie pewnie mamy coś do ukrycia. Moja frustracja sięgnęła wysokiego poziomu, ale mówię - trudno, nie poddamy się, dziewczynie bardzo zależy na kocie, mi tak samo, nie możemy dać się zbyć.

    Koniec końców zadzownilismy do podwarszawskiego schroniska z polecenia znajomych (wzięli stamtąd kota pol roku wczensiej), pani była bardzo miła i ucieszyła się, ze chcemy pomoc jakiemuś kotu. Adopcja odbyła się bezproblemowo. Kocię jest z nami od miesiąca, spędziło z nami święta i nowy rok, jest misiaste i dużo mruczy. :3

    Teraz troche #rant. Czemu, niech mi ktoś wytłumaczy, służą takie fundacje z durnymi, naprawdę, procesami? Rozumiem chęć zapoznania się z rodzina. Jestem w stanie zrozumieć potrzebę obejrzenia mieszkania, tak na wszelki wypadek. Rozumiem tez umowę - biorę kota i będę o niego dbał, ja niżej podpisany, Ale po spotkaniach z niektórymi paniami, ich podejściem, zakładaniem z góry, ze wszystko będzie nie tak, wscibskoscią i fiksacją na tematy zupełnie bez znaczenia - po prostu się odechciewa, a przecież takie adopcje powinny przebiegać znacznie płynniej i proces powinien być prostszy. Wydawało mi się, ze być może to jakiś wielki pech, ale dzis na warszawskiej grupie adopcja kotow napotkałem na wątek, gdzie pani chciała zaadoptować kota do domu z dzieckiem i "panie z fundacji" wylały na nią wiadro pomyj zamiast pomoc jej znalesc odpowiedniego zwierzaka (rozpętał się wątek na ok. 300komentarzy, a takie dyskusje z "obrończyniami zwierząt" są tam na porządku dziennym). Czytając dyskusje na tamtej grupie wgl się odechciewa uczestniczyć w tym procesie. Niektórzy ci ludzie zdają się być pelni niewyjaśnionego pochodzenia nienawiści do ludzi. My mieliśmy zacięcie, choc po 2 fundacji ja osobiście zwątpiłem i przeszukiwałem oferty hodowli, żeby wybulić kasę i mieć spokój. Cieszę się, ze mimo wszystko udało nam się pomoc jednemu biedakowi ze schroniska. Smuci mnie jednak postawa takich organizacji, bo zdawało mi się, ze chodzi im o pomoc zwierzakom, jak się okazuje - nie zawsze.

    #kot #adopcja #schronisko #adopcjazwierzat #zwierzaczki
    pokaż całość

    +: TheWatcher, lubie-sernik +6 innych
    •  

      @kwietniczak Na serio nie rozumiem podejścia tych fundacji. Fakt, zapytać o pewne rzeczy i dopilnować należy ale w mojej ocenie powinny to być pytania takie jak
      - czy ma Pan zabezpieczone okna albo deklaruje się je zabezpieczyć
      - czy jeżeli kot jeszcze jest za mały na kastracje to deklaruje się Pan go wykastrować
      - czy bierze Pan tego kota na siebie a nie jest to prezent dla kogoś
      - czy decyzja o adopcji kota wynika z tego, że dzieci Pana męczą a pan chce to zwierzę dla spokoju
      - czy zdaje Pan sobie sprawę że zwierzę to nie zabawka a członek rodziny, o którego trzeba dbać, karmić a gdy zachoruje leczyć.
      Uważam, że trzy pierwsze punkty powinny być na umowie adopcyjej. Jedna wizyta osoby z fundacji przed adopcją ale w umówionym czasie i dniu to też dobry pomysł, ale ciągłe niezapowiedziane naloty to debilizm i przesada...no dobra ewentualnie, gdy ktoś mieszka na wyższych piętrach i nie ma zabezpieczonego okna, to jeszcze jedna, oczywiście umówiona. Dobra fundacja, jeżeli zależy jej na kocie może poinstruowac potencjalnego właściciela jak zadbać o kota (karmy nie whiskas, jak często chodzić do lekarza, jakie rośliny doniczkowe mogą zabić kota itd) i zostawić możliwość kontaktu z sobą jakby właściciel chciał po adopcji utrzymać kontakt.
      Czuje cringe jak czytam o tych osobach :/ niedawno sama dołączyłam do pewnej fundacji jako dom tymczasowy, mam nadzieję że kot, którym się zajmuje trafi do dobrego domu, ale nie sądzę bym była w stanie rzucać kłody pod nogi i wlazić aż tak w życie potencjalnemu właścicielowi w tym celu. To warjactwo! A potem kwik fundacji, że kotów maja za dużo i nikt nie chce.
      Na szczęście mam wrażenie, że dołączyłam do takiej funadacji, która nie jest fundacją z twojego wpisu.
      pokaż całość

    •  

      @kwietniczak podałbyś na priv namiary na to schronisko pod Warszawą?

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Byłem na kolejnym koncercie Taco i naszły mnie przemyślenia. Mam wyjebane w to co sądzicie o Taco bo niektórzy tutaj gardzą nim jak psem a niektórzy wręcz uwielbiają, ale nie chce zaczynać dyskusji na ten temat.

    Dzieciarni było masa, ale jednakże mniej niż ostatnio na TACONAFIDE, pełno gimbusiar z jakimiś ajfonami 6/7 i pazurami na metr nagrywający cały koncert na snapa, nie czuć było w ogóle klimatu, że jest się na koncercie, było ok ale jednakże brak tej koordynacji z innymi ludźmi jakoś mnie smuci. Brak pogo, zero jakichś kreatywnych rzeczy wykrzykiwanych przez tłum, po prostu tak.. pusto? Kolejka do wejścia była na 30 minut jakoś, ok.. nie było tragicznie, miałem sprawdzane dokumenty dwa razy żeby się upewnić że jestem +18, tylko zastanawia mnie po co skoro duża część ludzi to osoby niepełnoletnie.

    Czemu Filip, który de-facto ma w większości piosenek zwroty niekulturalne tak zwane przekleństwa chce żeby na widowni były osoby młode, które nic nie wnoszą? Zdaje sobie sprawe ze byc moze gdyby bylo +18 to by stracil jakas tam czesc osob z widowni, jednakze wydaje mi sie ze koncerty by podniosly poprzeczke. Sam fakt ze, zeby dostac sie na koncert to trzeba miec duzo szczecia, bo jak jestes zajety albo w pracy kiedy jest ogloszona sprzedaz biletow i takie gimbocosie ( nie wiem jak juz to nazywac po likwidacji gimnazjum ) przychodza ze szkoly o 13-14 i moga wyblagac rodzicow o kupno biletu kiedy ty zostajesz w czarnej dupie, bilety na ten koncert zostaly wyprzedane w ciagu 3-4 godzin po ogloszeniu, pozdro. Gdyby jednak kazda osoba miala te +18 to te kupno biletow by trwalo dluzej owszem, ale widownia/tlum zyskuje ogromnie no i brak wkurwa ze jakis 10 latek zajebal ci dwa bilety bo dla siebie i dla mamy.

    W sumie jak sobie o tym mysle to jest bardziej rant ale cokolwiek, jako ze no rzadko mi sie zdarza chodzic na koncerty to pytanie do fanatykow, jak to jest z innymi artystami/raperami w polce, tez jest inwazja gimbocosi na koncertach waszych ulubioncow czy jednak sa jakies restrykcje?

    inb4:

    byles mlody to tez chodziles na koncerty haha/ dorosly sie odezwal
    - nah, wyjebane mialem, jezeli kontent jest stricte przeznaczony dla doroslej widowni to, to ignorowalem / to samo w sumie w cs1.6, gralem od czasow jak bylem maly ale nie uzywalem mikra dopoki nie przeszedlem mutacji bo wiem jak bardzo wkurwialy dzieci wtedy ( wyjatkiem jest walenie kapucyna i porno, no trzeba bylo sklamac raz na dzien ze sie mialo te 18 )

    taco xDDD
    -wypierdalaj, jak powiedzialem wczesniej to nie dyskusja o stylach/opinii o ludziach z branzy muzycznej

    /endrant

    #tacohemingway #koncert #rant #dyskusja #muzyka
    pokaż całość

    +: W33D420, Ezev +6 innych
  •  

    Skąd się biorą ludzie typu @durielek ?
    Najpierw piszę, że wiele gier po wprowadzeniu złotówek zdrożało, a kiedy piszę mu że większość gier zachowało ceny zbliżone do oryginalnych to zarzuca mi, że używam słowa "większość" bez posiadania konkretnych danych i blokuje moje wpisy.
    Wyjmij kij z dupy i nie oceniaj zmian na podstawie kilku skrajnych przypadków.
    #steam #rant #gorzkiezale
    pokaż całość

    +: AnonimowyWykopowicz, lubie-sernik +4 innych
  •  

    Czasem mam wrażenie, że większość użytkowników robiących memy jest skrajnie upośledzona. Jeszcze w przypadku #postmemizm mogłem zrozumieć, że ktoś może w jakiś sposób nie rozumieć konwencji, albo pomylić ją z inną, no ale kurwa, jak można zrobić mema #morawieckisings i popierdolić liczbę sylab, albo zrobić takiego, który nie ma kompletnie żadnego sensu? Przecież do tego nie trzeba być geniuszem memologii, wystarczą umiejętności które nabywa się w drugiej klasie szkoły podstawowej (╯︵╰,)

    #rant
    pokaż całość

  •  

    #rant #islam #uchodzcy #polityka #uk #lewackalogika #gownowpis #uniaeuropejska

    Mam ochote zrobić mały venting, bo ilość spierdolenia które widze w Londynie gdzie mieszkam, w internecie i mediach po prostu przyprawia mnie o puszenie pawia. Jestem od dłuższego czasu libertarianinem (lvl 25) i cenie sobie zrównoważenie w domu i zagrodzie. Jak ktoś się nie zgadza to super bo lubię dyskutować. Nasycenie regresyjnym lewactwem jest tutaj ogromne i czasem trudno mi się nadziwić jak to się stało. Lubię słuchać mądrych i rozsądnych lewaków i prawaków, ale to nie jest mainstreem, a rzadkość. Plus to co się dzieje w UE to jest szczyt kurwa wszystkiego, kiedy to się skończy... niech ktoś ten bajpas odłączy od prądu... Nie wiem jak długo to wytrzymam. Próbuje trzymać się z daleka i zawsze brać na wszystko poprawkę, ale ileż kurwa można. Nie wiem, no. Ogólne poczucie bezsilności. Rant over. pokaż całość

  •  
    S..............L

    +39

    Serdeczne pozdrowienia dla:
    - organizatora półmaratonu, który wymyślił, że zajebistym pomysłem będzie zrobić bieg środkiem ulicy po najważniejszych arteriach komunikacyjnych, przy czym
    a) po chuju fest dopełnia obowiązków informacyjnych na temat zablokowanych tras (nikt, żaden ze stewardów ani policjantów nie był w stanie mi wytłumaczyć, które drogi właściwie są zablokowane poza "no wszystkie główne tu"),
    b) nie przygotował wraz z policją objazdów, a jeśli przygotował, to nikt o nich nic nie wiedział,
    c) nie było również oznakowania tych ewentualnych objazdów,
    d) nie zadbał o odpowiednie oznaczenie pojazdów biorących udział w zabezpieczeniu technicznym półmaratonu (randomowe auta blokujące pasy do skrętu w lewo na awaryjnych się raczej nie liczą jako oznaczone).

    - policji, która
    a) nie organizowała objazdów ani do nich nie kierowała,
    b) blokowała olbrzymie porcje miasta mimo braku takiej potrzeby, gdy czoło biegu było w chuj daleko (godzinę przed rozpoczęciem w ogóle już cała wz zablokowana),
    c) miała w dupie ludzi mieszkających w odciętych sektorach (np. wszystko pomiędzy ślężną i powstańców śląskich),
    d) w wielu przypadkach nie tylko nie pomagała, ale wręcz wprowadzała chaos - na kilku dużych skrzyżowaniach stojący sobie policjant na środku machający i gwizdający do wszystkich nic a nic nie pomagał. Żeby chociaż zachowywał się, jak kodeks nakazuje, wiadomo by było chociaż skąd auta mogą jechać a skąd nie - ale nie, oni sobie stali skosem do wszystkich, chodzili, machali... eh.

    - miasta, które wydało zgodę na to coś - nie chce mi się nawet tutaj rozwijać, bo to dramat.

    - i wreszcie biegaczy - mam nadzieję, że jak najwięcej z was sobie nuszki połamało, na przyszłość może zastanowicie się dwa razy zanim uznacie, że to zajebisty pomysł biegać sobie po najważniejszych ulicach miasta. Gardzę mocno.

    pokaż spoiler większość pretensji oparta na obowiązkach ustawowych policji i organizatora, którzy dali dupy.


    #wroclaw #rant
    pokaż całość

    •  

      No organizacja super - godz. 18, zbieram się na swoją wiochę, żeby nie utknąć i co? Ano przed 18 pasy/ulice powyłączane z ruchu, tunel pod pl. Dominikańskim zwężony do 1 pasa (o ile dobrze spojżałem to górą pod PZU wogóle było zamknięte), pas w stronę Traugutta zamknięty, policja owszem, stoi i notuje, na moje pytanie "jak się dostać na Krakowską?" pada odpowiedź "nie wiem, trzeba jechać tam, gdzie jeszcze nie zamknęli". Paraliż miasta prawie 4h przed startem, jakby nie mogli zdjąć pachołków na początku i końcu zamykanego pasa i ustawić ich 30 min przed planowanym pojawieniem się biegnących... pokaż całość

    •  

      @SkrajneCentrumPL myślisz że biegacze chcą latać po centrum? Sponsor tego wymaga. Reklama. W sumie to zawołam #pkobp, może oni nam wyjaśnią czemu są sponsorami imprez w centrum miasta. Nie lepiej na obrzeżach? Nie wiem kto był sponsorem w Wrocławiu ale Lublin był wasz. Dochodziło do niebezpiecznych sytuacji.

    • więcej komentarzy (8)

  •  
    P........j

    +20

    To niesamowite jak długo można grzać temat uchodźców. Garstka ludzi, która ucieka przed wojną jest traktowana gorzej niż Żydzi przez propagande hitlerowską przed wojną. To co się wypisuje o uchodźcach to jest jakieś totalne popierdolenie umysłowe. Porównanie do pasożytów, to, że roznoszą choroby, gwałcą. Masowy wysyp fejków na ich temat.

    Ludzie w Polsce są po prostu autentycznie chorzy z nienawiści wobec tych uchodźców. Nic się nie zmieniliśmy jako gatunek od średniowiecza. Kiedyś czarownice, Żydzi. Teraz uchodźcy. Ludzie w Polsce są naprawde źli - siedzi w nich tyle złych emocji. Może po prostu nie mają jak tych złych emocji odreagować, potrzebują kozłów ofiarnych, teraz mają uchodźców, mogą się znęcać.

    #neuropa #polska #rant #4konserwy #uchodzcy #imigranci #islam
    pokaż całość

  •  

    fanom zwierzaków polecam przeczytać nieważnie czy lubicie psy czy koty, dobra garść tekstu do przeczytania, dobry #rant nawet jak wolicie psy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Obserwuję bacznie matczyne psy i nie mam cienia wątpliwości: w znaczeniu ewolucyjnym pies w stosunku do kota jest dobrych kilka miliardów lat do tyłu. Kiedy starożytne koty refleksyjnie wygrzewały się na murach Akropolu i Koloseum, psy w najlepszym wypadku mieszkały w platońskich pieczarach. (Najwybitniejsze psie jednostki być może w poszukiwaniu bursztynu grzebały w piachu nad Bałtykiem).

    Kotu o coś uniwersalnego - poza żarciem - w życiu chodzi. Psu chodzi wyłącznie o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje rzeczywistość, pies ją oszczekuje tępo. Kot ma własną wizję świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale inteligentny, pies ma mordę poczciwą ale debilną. Kot jest wymagającym partnerem człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na upokarzające tresury lokajem. Pies nie ma tożsamości, ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po prostu chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie przyjdzie. Kot chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte poczucie tożsamości, ma on też - w przeciwieństwie do psa - godność swej tożsamości. Kot jest królewskim przykładem istnienia spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by się chciało być.

    Skuteczna tresura, w rezultacie której pies zaczyna wykonywać paraludzkie czynności, powinna być obwarowana zakazami prawnymi i religijnymi. Jest to przykład złowieszczej uzurpacji człowieka próbującego bezbożnie kształtować przyrodę na swoje podobieństwo i czerpiącego z tej uzurpacji dwuznaczne rozkosze. Jeśli człowiek jest panem stworzenia, to przysposabianie psa do człowieczeństwa i czynienie z niego przez to quasi-pana stworzenia jest aktem bluźnierczym. Posiadać zwierzę i zachwycać się tym, że to zwierzę się uczłowiecza, że się, nie daj Panie Boże, upodabnia do nas, to jest przecież przejaw zwykłego zwyrodnienia. Gdybym miał psa i gdyby ten pies (co w przypadku psa jest nieuniknione) upodabniał się do mnie, miałbym silne poczucie, że zwierzęciu dzieje się nieodwracalna krzywda. Z całą pewnością nie odczuwałbym cienia satysfakcji, cienia przyjemności. Może ktoś mi powie, bo sam nie wiem, może ktoś mi powie, jaka to byłaby przyjemność oglądać od samego rana zionące spirytualiami, wiecznie skacowane bydlę o roztrzęsionych łapach? Jaka to jest satysfakcja mieć koło siebie stworzenie skłonne do studziennych depresji, swoimi sprawami wyłącznie zajęte i pod pretekstem, że magnez wypłukany, wyżerające całą czekoladę z kredensu? A na jaką jasną cholerę byłby mi zramolały kundel z nadwagą samczący się obleśnie na widok każdej wyczesanej i zadbanej suczki?

    Niepodległy niczemu kot nie przejmie naszych przypadłości, nie upodobni się, zachowa tożsamość, a zachwyt dla jego doskonałości będzie jak katharsis. Po paru latach, jakie od dnia stworzenia przeszły, dziś już jasno widać, że Panu Bogu poza kotami nic się do końca nie udało. Koty są stworzeniami skończonymi, reszta świata, łącznie z psami, jest wadliwa. Taki jest obiektywny stan rzeczy i daremnie jest, i nie należy nań się uskarżać. Nie należy też z tego co piszę wyciągać pochopnego wniosku, jakobym miał jakieś osobiste kynologiczne urazy, bo ich nie mam.

    Trzymam się obiektywizmu oraz dzielę obserwacjami czynionymi na przykładzie pary matczynych, żyjących w wiecznej nienawiści suk. Psy te, jak sądzę, w towarzystwie mojej toksycznej matki czują się świetnie, ponieważ same są toksyczne i bliskie im są obosieczne zasady: bezwzględnej podległości, ślepego posłuszeństwa i całkowitego uzależnienia. Kot nie czułby się tu dobrze, kot nie chciałby tu sprawować władzy, bo kot żyje wedle zasad niepodległości, niezależności i wolności.

    Pies preferuje system represyjny, kot demokrację. Pies to jest ustrój totalitarny, kot to jest seks partnerski. Kot jest synonimem, symbolem i ucieleśnieniem Niezależności. Nie jest przypadkiem, bo nie może być przypadkiem, że jeden z najbardziej niezależnych ludzi XX wieku, a może jeden z najbardziej niezależnych ludzi wszystkich czasów -

    Jerzy Pilch - Tygodnik Powszechny - reszta tu http://niniwa22.cba.pl/pilch.htm

    #koty > #psy #prapasta #pratroll #heheszki
    pokaż całość

    źródło: vetstreet-brightspot.s3.amazonaws.com

    •  

      pójdzie do sąsiada xD

      disclamer:

      *albo upoluje sobie coś. absolutnie nieważne gdzie. ptaszki myszki są wszędzie.

      domowy piesek będzie miał duży problem.

    •  

      @KwadratowyPomidor2:
      " H. P. Lovecraft:

      „Rzuć patyk, a służalczy pies przyniesie ci go, dysząc, sapiąc i potykając się. Zrób to samo z kotem, a zmierzy cię wzrokiem z chłodną uprzejmością i nieco znudzonym rozbawieniem. I tak jak podrzędni ludzie wolą podrzędne zwierzęta, które przebierają nogami z podnieceniem, bo ktoś inny coś od nich chce, tak ponadprzeciętni ludzie szanują ponadprzeciętne zwierzęta, które żyją własnym życiem, i wiedzą, że infantylne rzucanie patykiem przez obcych dwunożnych nie leży w ich interesie, dlatego jest poza ich uwagą”.

      Fragment jego eseju "Koty i Psy" ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Ech, szkoda gadać. W końcu dostaliśmy nietuzinkowy produkt, z oryginalnym systemem tworzenia postaci (zamiast kolejnego klona D&D czy Fallouta), nietuzinkową rozgrywką i masą tekstu do czytania, a tymczasem okazuje się, że mało kto tak naprawdę chciał tego typu grę. Zamiast tego wolał kolejnego klona Baldur's Gate albo gniota w stylu Mass Effect czy Skyrim... Naprawdę szkoda gadać.

    Torment jest zdecydowanie najlepszą kickstarterową grą fantasy, dużo lepszą niż Pillars of Eternity czy Tyranny chociażby i dużo lepszą niż seria Shadowrun (które trudno nazwać erpegami, to raczej były erpegowe minigierki na tablety). Mamy masę wyborów, różnych ścieżek, kompanów, interesujący świat i sam pomysł,brak prowadzenia za rączkę (okazuje się, że bardzo dużo osób nie potrafi się odnaleźć w grze, ma problem z rozwiązaniem dość prostych zagadek czy znalezieniem kogoś bez nawigacji), turową walkę, a nie jakieś RTWP dla upośledzonych, a tymczasem czytam, że nie tego się ktoś spodziewał, mało jest lektora/dubbingu (analfabetyzm mocno), mało jest lootu (lol, Diablotardzi detected), a do Planescape Torment jest niepodobne (lol, to chyba najgłupszy z zarzutów, P:T to jednorazowy cud, wiadomo było, że drugiego takiego unikatu nikt nie stworzy, nawet sam Chris Avellone)...

    Dzięki wam developerzy dostaną jasny sygnał, że nie warto iść w oryginalność, nie warto próbować wnosić świeżość, warto natomiast iść utartą ścieżką i robić kopiuj/wklej, bo masy chcą właśnie masy (masówki). Gratulacje.

    P.S.
    Gra dostała ode mnie "tylko" 8 ze względu na polityczną poprawność (pedalstwo, feminizm i miejscami propagandę godną SJW).

    #gry #rpg #crpg #torment #bethesdasucks #rant
    pokaż całość

    •  
      c.......n

      0

      @Bethesda_sucks: O, ciekawe. Po komentarzach z tego wykopu - http://www.wykop.pl/link/3666789/beamdog-wyda-planescape-torment-enhanced-edition/ - sadzilem, ze masz Nowego Tormenta w powazaniu (tym negatywnym). A tu prosze! Moje odczucia po przejsciu (juz dwukrotnym) tej swietnej gierki sa podobne, choc ja tu w ogole nie biore politpoprawnosci pod uwage. ToN nie jest wielki, ale jest duzy, co moim zdaniem wynika z braku wystarczajacych zasobow i czasu, by dorownac pierwowzorowi. Gra ma bardzo wiele mankamentow, ale mnie kupila wizją, glebią i zakresem settingu. Bo widze w niej glownie demo genialnego Dziewiatego Swiata oraz genialnej Numenery i calej tresci je malujacej, ktore oceniam wyzej niz uniwersum Planescape. Przejawiaja sie one glownie w sidequestach i czesci watku przewodniego. Poza tym fabula jest ok, liczba watkow pobocznych jednak zbyt uboga, to samo z liczba i glebia postaci oraz ich historii, najwyzej poprawnych. O mechanice i interfejsie nawet nie wspominam, bo to najslabsze elementy calej produkcji.

      Marzylbym wiec o kontynuacji swiata z rozmachem godnym starych Falloutow, Wrót, Tormenta lub Arcanum, ale nie wiem, czy to nastapi.
      pokaż całość

    •  
      c.......n

      0

      @ch_gordon: Zle sie wyrazilem - fabula, czyli historia watku glownego jest ok, jednak troche zbyt krotka, jakby okrojona; za to tresc watkow pobocznych (tylko czesciowo glownego), z ktorych sklada sie swiat przedstawiony, jest swietna, ale tez jest ich troche za malo. Stad cala gra daje wrazenie skrotowosci, kiedy zaczyna sie rozkrecac - konczy. Czlonkowie druzyny - poprawni, lecz niewielcy w liczbie i zbyt plytcy w swoich historiach. pokaż całość

    • więcej komentarzy (54)

  •  

    Ja pierdole #windows #windows10, to kurwa najgorszy system jaki powstał na świecie. Z dnia na dzień coraz bardziej mnie strzela chuj, jak można zrobić coś tak zjebanego, przecież to gówno jest na poziomie Visty, albo może nawet milenium. Zaczynając od tego, że w zależności od update system lubi się po prostu zawiesić. Ale i tak kurwa najlepsze w tym gównie jest ten jebany sklep z aplikacjami, nie wiem na chuj to komu, bo jedyne aplikacje jakie stamtąd ściągnąłem to Twitter i jakieś gówno do podcastów i są to chyba jedyne dwie aplikacje które kurwa jakoś z tego sklepu działają, próbowałem Messengera, który po 30 minutach przestał synchronizować wiadomości.

    Ale to kurwa jeszcze nie jest koniec, mam ten jebany notification center, który miałbyć czymś co ma MacOS, że mamy kalkulator i inne chuje po prawej, ale co z tego wyszło? Że to jest kurwa nie potrzebne, jedyne co tam jest to wkurwiające notyfikacje o tym, że wyłączyłem firewalla. Serio, chciałbym żeby to było bardziej użyteczne i to nie byłoby trudne do zrobienia, bo brakuje mi w tym systemie np. widgetu na dolnym pasku gdzie mógłbym szybko przełączyć muzykę w Spotify, albo po prostu dodać do tego notifkacyjnego gówna informacje o tym co się dzieje na świecie(breaking news), albo informacje o twojej ulubionej drużynie, to nie kurwa wjebmy informację o tym, że mam jebanego firewalla wyłączonego.

    Do tego cały UX jest zjebany, jak byłem na #linux aka #ubuntu, to wszystko wydawało się jakieś bardziej zrobione pod użytkownika, a jeśli nie było to mogłeś to szybko zmodyfikować. A niestety jeśli chcesz wyłączyć komputer w Windowsie to musisz zrobić chyba z 5 klików, przecież to jest chore. Jeszcze wspomnę kurwa o Aniversary Update, które jest kurwa śmieszne, wielki thing, update systemu zapowiadany jakby to było MacOS Sierra, El Capitano czy Joszimitsu, a co tak na prawdę dostajesz? JEBANY UPDATE CORTANY, która ssie pałe lepiej niż Siri, do tego jest nie dostępna w polsce. Więc jak to na Microsoft przystało, 50% nie działa, a reszta działa, ale na odpierdol.

    Wkurwia mnie to jak ta firma robi wszystko na odpierdol, przypomnijcie sobie #windowsphone miałbyć taki zajebisty system, a sam używając kiedyś WP7, to myślałem, że wykurwie ten system. Aplikacje nie działały tak jak powinny, brak notification bar jak w normalnych telefonach, pamiętam zresztą jak Microshit mówiło, że to się wszystko poprawi w WP8, a było jeszcze gorzej. Ale za to słyszałem, że WP10 działa dosyć dobrze.

    Już nawet nie chcę mi się gadać o tej prywatności.
    #rant #heheszki #japierdole
    pokaż całość

    +: t......L, HitmaNeK_ +20 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Inba rodem z gimnazjum.

    Wróciłam do domu po studiach, idylla trwała raptem dzień. Pochodzę z katopatologii chwilami mieszanej z alkoholizmem. Mój ojciec ma cały regał z bibliami i różnymi dziełami natury teologicznej, nad jego łóżkiem wisi czerwona lampka oliwna jak w kościele nad ołtarzem, resztę pozostawiam waszej wyobraźni. Przeciętnego człowieka to przeraża, jak tu wchodzi, dlatego prawie nigdy nikogo do domu nie zapraszałam. Generalnie już dawno odeszłam od jedynej słusznej wiary na rzecz nieukierunkowanego pandeizmu. Rodzinie powiedziałam że nie wierzę i tyle. Do tej pory zdarza mi się słyszeć że zbłądziłam, i że to wszystko przez te glany, które nosiłam jak miałam 14 lat. Każdych świąt składa mi się życzenia powrotu na łono kościoła. Za każdym razem jak przyjeżdżałam ze studiów do domu, ściągałam ze ściany swojego pokoju wszystkie obrazki ze świętymi, po czym okazywało się że odwieszali mi je z powrotem. W końcu zrezygnowałam i poddałam się, no bo w końcu co za różnica, mój pokój to już chyba tylko z nazwy bo i tak wszystkie graty się w nim walają.

    No a dzisiaj zawiesiłam plakat z Buddą w swoim pokoju i zrobił się majdan nie z tej ziemi. Lubię medytować, mój pokój, więc o co chodzi? Ojciec stwierdził że trzeba będzie na nowo poświęcić dom, bo oddaję cześć fałszywym bogom. Później powiedział że nie wróci jutro do domu i się wyprowadzi. Ja naprawdę staram się być spokojna i wytłumaczyć wszystko, ale się ku*wa nie da. Mam takie mgliste poczucie, że takie inby to powinny się dziać jakieś 10 lat temu, a nie teraz. Czy szacunek do drugiej osoby polega na tym, żeby siebie samego zakrywać? Mam dość bycia zakałą rodziny tylko dlatego, że nie jestem dokładnie taka jak oni sobie mnie wymarzyli.

    Ech, a tak naprawdę to po prostu przykro mi i smutno i tyle. Ci z was, którzy mają porządne, kochające się rodziny, albo po prostu miejsce w którym czują się jak w domu, niech się teraz cieszą i będą wdzięczni. Bo to nie jest reguła. W dodatku żal mi to nawet pisać, bo mam te 24 lata i sytuacje w takim stylu zwyczajnie sprawiają, że czuję się upokorzona...

    #gorzkiezale #rant #katolicyzm #zrodzinanajlepiejnazdjeciu

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Magromo
    Po co to?
    Dzięki temu narzędziu możesz dodać wpis pozostając anonimowym.
    pokaż całość

    •  

      To ja: @thest: No właśnie dlatego tutaj napisałam, żeby poznać różne punkty widzenia. Głównie twoje słowa przekonały mnie żeby jednak zdjąć ten nieszczęsny plakat. Ech, uparty ze mnie człowiek bywa.

      @Fafnucek: Właśnie dlatego mnie to tak boli, bo już zaznałam usamodzielnienia. Mieszkałam osobno przez długi czas, pracowałam na siebie z pomocą mamy. Teraz jestem w tranzycie - szukam nowego mieszkania i pracy i wróciłam do domu na jakiś czas. Tyle dobrego, że niedługo się po prostu wyprowadzam. Ale już nabrałam przez te lata własnych przyzwyczajeń no i jak widać to może rodzić konflikty...

      Nie, alkohol to materiał na następne anonimowe wyznanie i to jest głównie domena mojej rodzicielki. Teraz jest spokój ale jak wiadomo to nigdy nie trwa długo. Tak więc cóż. Na nudę nigdy nie narzekałam.

      To jest anonimowy komentarz.
      Zaakceptował: Magromo
      pokaż całość

      +: thest
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Wiesz, nawet w relatywnie spokojnych rodzinach, takie rozejście, usamodzielnienie i powrót, nawet na chwilkę, tworzą pewne spięcia między rodzicami, a dziećmi, aczkolwiek, to co opisałaś wykracza trochę wykracze poza standard do jakiego jestem przyzwyczajony.

      Tak czy siak najlepszego.

    • więcej komentarzy (21)

  •  
    f.................m

    +8

    #ksiazki #czytajzwykopem #marsjanin #rant

    UWAGA SPOILER

    Nie rozumiem fenomenu Marsjanina. Główny bohater jest bez głębi. Przez cała książkę jego charakter w ogóle się nie zmienia, śmiertelne trudności które napotyka nie budzą w nim żadnych głębszych emocji, rozumiem że to chęć pokazania jego niesłabnącego hartu ducha, ale wypada to raczej sztucznie a w połączeniu z humorem na poziomie czternastolatka którego bawi mówienie "kutas" i "cycki" wychodzi jeszcze gorzej. Jego postać jest płytka i infantylna. Można to powiedzieć w zasadzie o każdej postaci w książce - są co najwyżej charakterystyczne.

    Sam pomysł na książkę jest ciekawy ale to historia opiera się o jego podróż i techniczne zmagania i ciężko mi zrozumieć jak kogoś mogą interesować jego przybliżone obliczenia i tyrady na temat tego ile ciepła zużywa jeden łazik blablabla - to jak zadanie z fizyki z liceum upchnięte do książki - ni to ciekawe ni to budujące w jakikolwiek sposób.

    Książka jest napisana w sposób opisowy - bardziej jak scenariusz do filmu. Dialogi są bez emocji, opisy sytuacji są bezbarwne, po prostu opisano co się dzieje.

    Wiele książek ciężko albo w zasadzie nie sposób przełożyć na film ze względu na to że główna ich wartość to nie tylko historia. Do takich książek się wraca bo czytanie ich to czynność i przyjemność sama w sobie, a nie tylko sposób na poznanie zakończenia fabuły. Marsjanin jest banalny do przełożenia na film ponieważ jest napisany w mdły, opisowy sposób, nie przekazujący nic więcej niż tylko sekwencję zdarzeń z udziałem płytkich postaci. Film jest dużo lepszy od książki bo można pokazać trochę marsa, wybuchy i kosmos, postacie mogą we własnym zakresie prezentować emocje.

    Nie uważam że ta książka jest jakaś wybitnie zła, nie mogę zrozumieć tego szału na jej punkcie - jest najwyżej przeciętna. Jak dla mnie byłaby doskonała dla maksymalnie nastolatka, dziwi mnie że nie nudzi ona starszych czytelników.
    pokaż całość

    •  

      @frajerem_nie_jestem: Ja odniosłem wrażenie, że ludziom trochę brakuje historii w stylu klasycznych s-f, ale napisanych bardziej współcześnie, może z gimnazjalnym humorem i lżej niż to co w czasach "złotej ery". Po latach dominacji (fascynacji) wampirów, zaklęć, elfów i krasnoludów latających tam i nazad to "Marsjanin" może być czymś świeżym.
      Mnie się podobało i polecam osobom, które raczej nie sięgną po Asimova czy Lema. Choć tyle s-f mogą liznąć :)
      pokaż całość

      +: f.................m, sunnycoast +5 innych
    •  

      Sam pomysł na książkę jest ciekawy ale to historia opiera się o jego podróż i techniczne zmagania i ciężko mi zrozumieć jak kogoś mogą interesować jego przybliżone obliczenia i tyrady na temat tego ile ciepła zużywa jeden łazik blablabla - to jak zadanie z fizyki z liceum upchnięte do książki - ni to ciekawe ni to budujące w jakikolwiek sposób.

      @frajerem_nie_jestem: To jest najlepsza część książki. Coś świetnego poczytać prawdziwe wyliczenia a nie jakieś ściemy, które mają pchnąć fabułę. Autor napisał nawet symulacje konkretnych lotów kosmicznych względem położenia planet i daty pokazane w książce są realnymi informacjami.

      Przez cała książkę jego charakter w ogóle się nie zmienia, śmiertelne trudności które napotyka nie budzą w nim żadnych głębszych emocji,

      @frajerem_nie_jestem: To nie przypadkowy koleś na marsie. To wyszkolony specjalista, który wie co robi. Nadmierne przeżywanie zabiłoby frajdę z czytania tego survival s-f. Poza tym to jest dziennik, można przyjąć że pogodny facet w dzienniku będzie zapisywał bardziej radośnie, nawet jeśli ma bardzo złe momenty.

      Film jest dużo lepszy od książki bo można pokazać trochę marsa, wybuchy i kosmos, postacie mogą we własnym zakresie prezentować emocje.
      @frajerem_nie_jestem: Film właśnie bardzo spłycił i ułatwił opis sytuacji w jakiej się znalazł. Czytając książkę widzi się więc problemów i przeciwności losu.

      To nie jest arcydzieło literatury klasycznej, to bardzo dobra książka s-f, zawierająca ciekawe i realne możliwości wyjścia z takiej sytuacji, którą się po prostu szybko i lekko czyta.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Taka oto emigracyjna historyjka z UK i jak firmy ubezpieczeniowe bezprawnie robia ludzi w chuja.

    Kupilem miesiac temu ubezpieczenie od Admiral'a przez Confused.com. Wyliczyli mi okolo £680 za rok platne z gory. Zaplacilem i gitarka. Bedzie to trzeci rok pod rzad z Admiralem i wczesniej nie bylo problemow. Ogolnie to mam juz prawko ponad 10 lat i w UK mam 4 lata znizek.

    Wczoraj rano dostaje od nich maila, ze podnosza mi ubezpieczenie o £250 bo kuzwa mam 3 punkty za speeding z 2012 o ktorych ich nie poinformowalem. Zgadza sie bo sa to 3 punkty dokladnie z 01/03/2012 i juz dawno WYGASLY. Sa one tzw. SPENT czyli widnieja tylko w historii, ze byly ale prawko jest zupelnie czyste bo nawet po zalogowaniu na https://www.gov.uk/check-driving-information wyraznie pisze, ze mam 0 punktow. Dzownie do nich i mowie, ze nie podalem bo wygasly i nawiazujac do Rehabilitation of Offenders Act 1974, punkty ktore wygasly po prostu wygasly i nie mam obowiazku nikogo o nich informowac. Pytam skad wogole maja informacje o tym, ze mialem 4 lata temu 3 punkty, ktore wygasly a oni, ze widza z mojej poprzedniej polisy. No kur...
    Nie zgodzili sie obnizyc tej kwoty i maja moje dane karty dlatego po prostu za pare dni sobie sciagna to extra £250 z palca wyssane. Oszustwo w bialy dzien!

    Przez ostatnie 3 lata placilem za to piepszone 3 punkty wyzszy premium a teraz mimo tego, ze te punkty wygasly Admiral chce extra £250 ode mnie. Panie kolego, okolo 37% wiecej???

    Sprawe opisalem i zglosilem wczoraj do Financial Ombudsman'a ale oni w przeciagu 2 tygodni dopiero odpisza.

    Pozniej wyslalem ta historie do brukowcow ale jak narazie 0 odpowiedzi.

    pokaż spoiler Podaj ktos namiar na sprawdzonego prawnika w UK bo nie puszcze tego plazem i bede walczyl o swoje prawa.


    Dzieki.

    #emigracja #ubezpieczenia #uk #anglia #gorzkiezale #oszukujo #robiowchuja #rant #prawo #prawojazdy #atencja
    pokaż całość

  •  
    K.....y

    +182

    Hej panowie. Po przeczytaniu najbardziej plusowanych komentarzy do tego znaleziska oraz po przeczytaniu wielu, wielu innych Prawd Życiowych na temat mojej płci wreszcie trafił mnie szlag. W związku z tym mam dla was propozycję: może ja zbiorę grupę chętnych różowych pasków i będziemy robiły tak:
    1. Pod każdym wpisem na temat pobicia, kradzieży, rozboju czy morderstwa dokonanego przez mężczyzn (a większość jest dokonywanych przez mężczyzn, będzie w czym wybierać!) będziemy pisały, że wszyscy faceci to tak naprawdę w głębi duszy przestępcy i że każdy powinien obowiązkowo dostarczać kobiecie przed związkiem zaświadczenie o niekaralności.
    2. Pod każdym wpisem na temat gwałtu dokonanego przez mężczyznę (także większość gwałtów!) uświadomimy wam, że każdy z was jest brutalnym zboczeńcem i należy was na wszelki wypadek pozamykać w domach co najmniej, a najlepiej w psychiatrykach.
    3. Pod każdym wpisem na temat gwałtu lub molestowania dzieci dokonanego przez osobnika płci męskiej będziemy biadoliły jak to każdy mężczyzna to pedofil i nie należy go zostawiać samego z dzieckiem nawet na minutę, bo nie wiadomo co mu odbije.
    4. Pod każdą kompilacją filmików tego typu, w którym ich bohaterowie wbiegają głowami w ścianę, skaczą z dachów do baseniku wielkości wiadra lub walą się celowo piłkami po jajach (ciekawostka, na oko około 80% z nich to mężczyżni!)będziemy pisały jacy to wszyscy faceci są durni, zupełnie jak zwierzęta i będziemy wam przypominały, że statystycznie na świecie jest więcej durniów płci męskiej niż żeńskiej.
    Każdy zaś minus czy próbę protestu w naszych komentarzach będziemy zakrzykiwały logicznymi argumentami w stylu "typowy facet, oczywiście że ich broni" albo "pewnie sam jesteś pedofilem/durniem/przestępcą" oraz Ostatecznym Argumentem Logicznym "pff, męska logika!".
    Może wreszcie wtedy uda wam się zrozumieć, co to jest generalizowanie, dlaczego ocenianie całej populacji damskiej na podstawie kilku przykładów jest głupie i szkodliwe i przede wszystkim jak my się czujemy, czytając komentarze w stylu w każdej kobiecie kurwy dwie trzecie, te baby to jednak chuje itp. Da wam też niepowtarzalną okazję do sprawdzenia empirycznego jakie to uczucie, kiedy próbujesz sprostować jakikolwiek krzywdzący komentarz dotyczący twojej płci i nawet nie jesteś wysłuchiwany, bo z góry traktuje się ciebie jako istotę z natury niezdolną do logicznego myślenia.

    #shitwykopsays #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski #rant
    pokaż całość

  •  

    Sprzątam sobie obrazki z /a/ i /v/ na zewnętrznym, bo już grubo ponad 600GB dobiłem, a tam nagle folder skrinszoty z 2005 widzę. Zaintrygowany włażę, a tam kilkadziesiąt starutkich ssów z czasów na Bloodworldzie (dawno temu taki priv był). I każdego z tych ludzi pamiętam - jaka rasa i klasa, jakie miał alty, jaka gildia, jakie dramy odchodziły. Normalnie jakbyś pralkę otworzył podczas odwirowywania wszystkie wspomnienia wróciły. Miałem ponad 8000 godzin /played na tym shamie (żadnych altów; nigdy) i wszystko mi się nagle zbuforowało w głowie. Nazwy itemów, ich staty, to, że healing i spell dmg to dwie różne rzeczy były. Że tyle w tym wszystkim było zabawy.

    A teraz loguję się, zbieram matsy w garnizonie, robię daily, w międzyczasie wrzucam szukajkę RHC. Wrzuca mnie i czwórkę obcych mi ludzi - zero zmienionych słów, zero interakcji - /train i do lasta w 5 minut. Daily RHC zrobiony. /logout

    Ja wiem, że #rant, rozumiem, że czasy się zmieniają, ale jak przelatuję przez Orgrimmar to pełno widzę jakichś fikuśnych mountów, 20lv na Time-lostach i inne takie. Każdy aż się kurwa mieni na swoim rumaku od tych wszystkich transmogów. Wszystkie gildie napierdalają o progressie, ale żadna oczywiście loot council nie stosuje, bo jak to tak można - to nieuczciwe. Z tego co widzę dla ludzi, czy może: znacznej ich większości, WoW stał się pracą. Daily, farmienie mountów, progress. Wracam z pracy, zmieniam stój roboczy i cisnę drugą zmianę. Chujowa logika.

    Nie było achievementów, a ludziom chciało się eksplorować teren (opustoszałe miasto za Stonetalon, Azshara arena, wspinaczka na Hyjal, niewykorzystany model miasta po IF z zapasem noggenfoggerów?), ruszyć dupę z grupą pod wejście do insty, czy po prostu poskakać na palmę między bankiem a AH.

    A teraz ludzie patrzą na zegar, tam 20:00 i dylemat czy zdążą te wszystkie daily zrobić i jeszcze rhc obskoczyć.

    Na privach i realmach przed tym całym connected realms i bg/hc ze wszystkimi nick coś znaczył.
    O, to ten frajer mi wczoraj na AV spokoju nie dawał, dzisiaj go dojadę!
    Nick był wyznacznikiem osoby. A teraz mounty i achievy są współdzielone poprzez całe konto b.net i Loremaster Lilfucker zasuwa na swoim 12-B przez Ghostalndy.

    Nie wiem, może się czepiam. Może to wszystko ułatwia życie osobom bez czasu i z własnym życiem, ale ja też wracam o 19 do domu a w weekendy studiuję i wolałbym być z tyłu peletonu na normalnych warunkach niż żyć w jakiejś pieprzonej utopii gdzie nosa poza garnizon wystawiać nie muszę, bo wszystkiego tam w nadmiarze.

    18 dni do końca subskrypcji, a mnie już szlag trafia jak pomyślę, że znowu daily, achievy i "SELL110000G 4 43,65 EURO" na /trade. Wezmę chyba na jakiegoś hellgrounda czy sunwella pójdę i wrócę obczaić nowy dodatek za jakieś 2 lata.

    #worldofwarcraft #nostalgia #oswiadczenie #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: WoWScrnShot_090905_232746.jpg

  •  
    a......k

    +171

    Czytam komentarze tutaj i smutno mi się robi:
    http://www.wykop.pl/link/2359064/vessel-ten-konkurent-youtube-zaplaci-tworcom-wideo-250-razy-wiecej/

    Twórcy wideo w internecie nie wolno:
    - zarobić na reklamach, bo każdy Adblockuje
    - zarobić na abonamencie, bo lol, ściągnę se z torrenta
    - współpracować ze sponsorem, bo lol, sprzedajna sucz

    Jednocześnie wszyscy twierdzą, że na tych jutubach to każdy robi grube miliony, bo miliony z reklam, abonamentów i sprzedając się Orendżowi. Może w hameryce.

    Moim wielkim marzeniem jest kiedyś nie dokładać masy pieniędzy do mojego hobby jakim jest tworzenie wideo.
    Z takim podejściem chyba tego nie dożyję.

    Czekam na dzień w którym internauci w kraju zrozumieją, że opcje są tylko dwie:
    - albo widzowie dojrzeją i zaczną traktować treść w internecie jako inwestycję w jakość.
    - albo będą ruchani w tyłki przez reklamodawców, materiały sponsorowane i śmieszków którzy za pieć dolców z uśmiechem na twarzy zareklamują każde gówno. Bawi was reklamowanie masła w Klanie i szamponów w Na Wspólnej? Tak będzie za kilka lat wyglądał polski internet, jeśli nie zaczyna wyglądać już.

    Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka.

    A ja wolę być biedny niż wrzucać reflinki i udawać jak kretyn, że podoba mi się kolejna debilna MOBA dla idiotów. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #satenarzeka #wspierajpatreona #rant
    pokaż całość

    •  
      a......k

      0

      @pomaranczkawcurry: Ja to rozumiem i nie mam nikomu za złe. Mówię tylko, że ci sami ludzie którzy blokują reklamy zarzucają potem twórcom, że robią kokosy na reklamach z Youtube'a. Skąd te kokosy, gdy wszyscy mają Adblocka? Dziś na bannerach reklamowych nie da się zarobić sensownych pieniędzy.

      Inna sprawa, że to nieporównywalna sytuacja. W telewizji płaci się od timeslotu. Telewizja dostaje pieniądze niezależnie od tego ile osób obejrzy reklamę. W internecie jest na odwrót - płaci się nie tylko za to ile osób ją zobaczy, ale najczęściej wręcz ile osób obejrzy reklamę do końca albo skorzysta z reklamowanego produktu. pokaż całość

    •  

      @archonik: Dlatego wydaje mi się, że najlepszą formą reklamy, którą możesz zaproponować jako youtuber jest własnie współpraca ze sponsorem. Nie oglądałam wszystkich Twoich filmików i nie wiem co takiego robisz, że ludzie określają współpracę jako bycie sprzedajną suczą, ale takie lokowanie jest chyba najskuteczniejszą i najsubtelniejszą formą reklamy - o ile nie robi się tego tak jak robi to Polsat. Może musisz bardziej dopracować sposób w jaki przedstawiasz sponsora. No chyba, że jest to narzucone odgórnie, to słabo. pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego to znalezisko ma 700 wykopow na głównej? Czy macie az tak zryte łby?

    Rozumiem, że wytłumaczenie jest takie: "zabili tylko 12 a w Afryce 10k murzynów zginelo!" ...

    KONSERWATYWNE MATOLY czy wy nie rozumiecie, ze tu nie chodzi o to kto zginął i jak ale DLACZEGO zgineli... Uważacie, że za narysowanie obrazka ktokolwiek powinien ginąć? Tu chodzi o motyw. Jak zwykle wasz krul nie grzeszy logiką. Pewnie w jego monarchii za narysowanie obrazka wyśmiewającego papieża bylaby kara przez rozstrzelanie.

    Poza tym: nie powinniśmy się niczym przejmować co się dzieje w Europie, bo gdzieś na swiecie ktoś robi gorsze rzeczy tak? Zajebista logika.

    #neuropa #4konserwy #bekazprawakow #rant #polityka
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

    +: b.......n, d.....r +72 innych
  •  

    Siema dzisiaj będzie mały #rant. Wpieniło mnie niesamowicie znalezisko z głównej "czarni muzułmanie pobili dziewczynę z wigilii". Dlaczego ten jebany portal jest tak nieobiektywny do kurwy nędzy. Jak jakiś czarny / muzułmanin cokolwiek zrobi powie zawsze jest +trylion wykopów i komentarze "wyplenmy ta zaraze z Europy!" Sami sobie nie zdajecie sprawy, że to POLACY są w Europie zarazą. UK, Norwegia, Szwecja, Niemcy, Islandia jakiekolwiek państwo - największa grupa imigrantów to zawsze Polacy. Nacjonaliści w tych krajach KTÓRYCH TAK BARDZO KOCHACIE nie marzą o niczym innym jak o WYPIERDOLENIU Polaków na zbity pysk z ich krajów. Wielu Polaków w wielu krajach ma opinię zapijaczonych mord, które całą zarobioną kasę wysyłają do Polski.

    I nie pierdolcie mi tutaj, że Polacy czy inni Europejczycy nie popełniają przestępstw. Romuńsko/Polskie gangi są słynne na cały Londyn. Ostatnio głośna sprawa o tym jak 4 Polaków włamała się do domu w UK i sprała typa tak, że jego własna rodzina go nie poznała (załączam zdjęcie). Przestępstw popełnianych przez ludzi z naszej części europy czy to my, czy litwini, romuni etc jest W CHUJ. Czemu nie ma o tym na wykopie??? Powiem wam czemu nie ma: bo jesteście jebanymi hipokrytami. Dlatego nie ma.

    Więc przestańcie pierdolić, że tylko muzułmanie albo murzyni odpierdalają takie bydło jak byście byli jakimiś krzyżowcami walczącymi z wrogą zarazą.

    #neuropa #4konserwy #wypok #bekazprawakow
    pokaż całość

    źródło: i.dailymail.co.uk

    +: Macnien, p...i +281 innych
  •  

    #piwo #pijzwykopem #ocenpiwo #rant

    Siema Mirki. Chcialbym sie z wami podzielic wrazeniami po ponownej degustacji piwa Bojan Strazackie. Piwo to mialo calkiem niezly start gdy weszlo na rynek. Milosnicy piwa w calej Polsce cenili sobie to piwo, jako lekkiego i pijalnego lagera na amerykanskim chmielu. Tak tez faktycznie bylo - chmiel amarillo robil robote, nadajac temu piwo przyjemny zapach i smak grejpfruta. Sam bedac w sierpniu na urlopie w Ciechanowie, z mila checia latalem do pobliskiego marketu by kupic na kazdy dzien pare butelek Strazackiego, ktore w te upalne dni swietnie sie sprawdzalo, a na dodatek nie siekalo po kieszeni.
    Bylem jaknajbardziej na tak dla tego piwa, z uwagi na to ze lager na amerykanskim chmielu ma w sobie "to cos", w przeciwienstwie do kolejnych nudnych i nierownych jasnych pelnych na polskim chmielu.

    Wlasnie wrocilem z zakupow, w rece wpadlo mi Strazackie. Jako, ze od czasu urlopu minelo blisko 3 miesiace postanowilem "odswiezyc wspomnienia" pijac Strazackie.

    Niedoczekanie moje! Po pierwsze, z kontretykiety zniknal chmiel amarillo :/ Mysle sobie OK, zobaczymy jak w smaku. Po nalaniu od razu czuc niezly DMS czyli zapach gotowanych brokul (co jest duza wada), aromatu grejpfruta absolutnie brak. Mysle sobie, co u licha - nastawiajac sie na najgorsze...

    Tak tez bylo. Piwo jest FATALNE i zupelnie nie przypomina tego czym bylo wczesniejsze Strazackie. W smaku sa warzywa i drozdze, a goryczka... niczym jak lisc mleczu :/ To piwo smakowalo jak warzywne piwo Raciborskie Niefiltrowane tylko z bardziej trawiasta goryczka. Jesli ktos szuka w Strazackim chmielu amerykanskiego to jest on absolutnie nieobecny, wylecial, wyszedl z budynku...Dlaczego? Why, o why?!

    Panie Jakubiak, Bojanowo czy Ciechan - Szanuje was, ale coście kurwa zrobili temu piwu?! To bylo naprawde dobre piwo zwazywaszy na to co oferowalo wczesniej i segement cenowy w ktorym sie znajowalo. Trudno bylo o rywala w tej cenie.
    Dlaczego postanowiliscie to zmienic? Nie cierpie lewactwa i wylewania piwa, ale sam musialem wylac polowe tego piwa bo mi nie smakowalo.
    Nie jest to wina pracownikow browaru bo sa to ludzie, ktorzy dobrze robia swoja robote, ale wina stoi po stronie jakiegos cepa na gorze co podejmuje tak durne decyzje by wywalic jakis skladnik z receptury by ludzie dostali chujowe piwo! :/

    Niedawno pisalem to co spotkalo Lwowek Porter http://www.wykop.pl/wpis/9909092/piwo-pijzwykopem-rant-nie-wiem-czy-piliscie-nowe-w/ i jest mi po prostu przykro, ze w grupie BRJ piwo idzie w zlym kierunku.

    Specjalnie na dniach przetestuje Toporka (nie chem ale muszem), by sprawdzic - czy ze skladu juz wylecial chmiel Cascade.

    Serio Ciechan ogarnijcie piwo, bo niedlugo ludzie nie tylko z powodow swiatopogladowych beda was lac w kanal.
    pokaż całość

    źródło: piwopijcy.pl

    •  

      @dr_gorasul: No jest kiepsko, wali jakąś zgnilizną: | narazie odpuszczam sobie browary od BRJ, poza Jankesem.

    •  

      @stjimmy: Ida ostro na dno. Nie wiem co tam sie dzieje, ale jakosc piw idzie ostro w dol. Jankesa tez juz sobie odpuscilem, bo obecnie to piwo mocno zbladlo w smaku i stalo sie dosc wodniste... Juz lepiej bedzie sie oplacalo pic APA z Zywca, ktore jest rownie blade a do tego w polowe tansze.
      Tak czy siak wczoraj wypilem z ciekawosci Bojan Black IPA (pierwsze od maja) i tez rozczarownie. Wodniste i zero jakiejs kontry karmelowej. Warki sprzed lipca byly takie nieco karmelowe w smaku, a obecnie to wodniste, wytrawne a zarazem trawiaste piwo. Totalna pustka.
      Rezygnuje z dalszego picia piw z BRJ. Beznadzieja, zawiedli juz na calej linii. Miales chamie zloty ropg, ostal ci sie tylko sznur. Widac, ze przymierzaja sie do masowki i jakosc leci na leb na szyje.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rant

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów