•  

    Według przeprowadzonego w ubiegłym roku spisu powszechnego, 30% Australijczykow nie wyznaje wiary w żadnego Boga. W 1966 było to tylko 0.8%.

    http://www.abs.gov.au/AUSSTATS/abs@.nsf/mediareleasesbyReleaseDate/7E65A144540551D7CA258148000E2B85?OpenDocument

    #ateizm #religia
    pokaż całość

  •  

    Polska na poziomie Islamskiej Turcji. Quo Vadis Polsko?

    Z programów tureckich szkół średnich ma zniknąć darwinowska teoria ewolucji, ponieważ władze uważają ją za kontrowersyjną i trudną do zrozumienia. Teoria ewolucji Karola Darwina jest odrzucana przez kreacjonistów, zarówno muzułmańskich, jak i chrześcijańskich
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/turcja-wycofuje-teorie-ewolucji-ze-szkol/9c349nx

    Polska Akademia Nauk alarmuje o usunięciu z wymagań ogólnych w programie nauczania biologii w szkołach podstawowych pojęcie ewolucji.

    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,412329,uczeni-z-pan-projekt-podstawy-programowej-marginalizuje-ewolucje.html

    #neuropa #europa #biologia #religia
    pokaż całość

    •  

      @dzeksondzekson: Co do artykułu w PAPie, trochę szkoda, że badali jedynie grupę składającą się z samych osób wierzących. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby zaprosić tam również ludzi niewierzących i zobaczyć na ich przykładzie czy zaszłyby jakieś zmiany.

    •  

      @warpig566: Odpisywałem przed chwilą, niestety przeładowało mi stronę więc w wielkim skrócie

      W życiu bym tak nie powiedział. Poza tym, na Boga, czemu zarówno ty jak i ten drugi świętojebliwy musicie walić inwektywami ? To po bożemu ?

      Jeśli Cię obrażałem to zgłaszaj.

      Nie mam absolutnie żadnego problemu z tą biedną kobietą, jeżeli chce sobie wierzyć i jej to pomaga to cieszyć będzie mnie każdy uśmiech na jej twarzy. Tylko doskonale znam mentalność takich ludzi, którzy całe życie wolą czekać na boską interwencję niż wziąć sprawy w swoje ręce. Być moze zaprzestanie życia w tym maraźmie mogłoby ją z tej biedy wyciągnąć.

      Gdzie w Biblii masz namawianie do życia w marazmie?

      Spróbuj żyć chociaż tydzień przestrzegając przykazań i uważając na 7 grzechów głównych. Tak wg Ciebie ludzie całe życie żyją w marazmie w ten sposób, to znaczy że możliwe że robią coś źle. Nie mniej jednak gdyby to był marazm, to nikt nie mógłby tak żyć przez cały czas, co jest logiczne bo człowiek nie jest ideałem i nie potrafi funkcjonować jak ideał, jest za to w stanie indywidualnie zmienić świat na lepsze.

      W podstawie prawa świeckiego jest, że człowiek ma w sobie boską cząstkę, czyli np. że każdy nawet najgorszy morderca ma prawo do uczciwego procesu. Jeśli to nie mówi o tym, na czym opiera się współczesny indywidualizm to nie wiem co innego mówi. Bynajmniej nie mówi to o tym, że ktoś ma czekać całe życie na zmianę, tylko właśnie promuje indywidualizm który pozwala ulepszać swój świat a w konsekwencji inspirować innych do bycia lepszym człowiekiem.

      Tryptyk Boscha to istotne dzieło, ale bynajmniej nie innowacyjne w swoim przesłaniu. Już Dante był bardziej pomysłowy.

      Aha, czyli jak się okazało, że Bosch jest renesansowy, to trzeba mu umniejszać skoro Twoja teoria się kupy nie trzyma. Memlinga tez nie było? Pomijam już to, że Bosch jest chyba jednym z najbardziej znanych malarzy na świecie, no ale co tam, jak Dante wazniejszy to można Boscha olać. xD

      Sztuka sakralna w pewnym momencie musiała się przejeść, bo ludzie zaczęli zauważać że ich potrzeby też się liczą. Że mimo epidemii i ciężkich czasów trzeba w końcu znaleźć ukojenie w sztuce skupiającej się na nich a nie tylko Bogu.

      O indywidualizmie wypowiedziałem się wyżej.

      Mówisz o Amaro, który się nawrócił, spoko to jeden. A wiesz ilu Żydów przestało wierzyć w Boga po Holocauście ?

      A co to ma do tematu? Na innych gruntach nie umiesz dyskutować to zaczynasz temat judaizmu?

      Co do artykułu w PAPie, trochę szkoda, że badali jedynie grupę składającą się z samych osób wierzących. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby zaprosić tam również ludzi niewierzących i zobaczyć na ich przykładzie czy zaszłyby jakieś zmiany.

      Że co, a po cholerę mieli ich zapraszać, skoro badanie było na próbie wierzących? Zresztą masz na końcu artykułu skonfrontowanie ich z ateistycznymi hasłami, więc w czym problem?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (108)

  •  

    Osz Ci komuniści, SBcy i targowiczanie!! Ciekawe, ile do swojego domu uchodźców przyjął...

    Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, podróżnych w dom przyjąć, nagich przyodziać - jeśli chodzi o uchodźców, to właśnie taka filozofia miłosierdzia mi przyświeca. Trzeba pamiętać przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Jestem katolikiem i wyznaję na ten temat chrześcijańskie, miłosierne podejście. Trzeba przyjąć uchodźców. Oczywiście muszą spełniać oni wymagania, muszą być sprawdzeni pod każdym kątem, żeby nie było zagrożenia. I wtedy należy ich przyjąć. Nie możemy ich pozostawić samym sobie, trzeba im pomóc

    Mam tylko nadzieję, że nie wychowywał kolejnego pokolenia w tymi poglądami

    klik

    #neuropa #polityka #uchodzcy #islam #religia #chrzescijanstwo #imigranci
    pokaż całość

    •  

      @Goofas: Dobrze, że rządzi syn, a nie ojciec. Stary ojciec nie zdaje sobie sprawy ze współczesnego świata i mieszania pojęć. Że "uchodźca" ma niewiele z uchodźcą wspólnego.

  •  

    #religia #etyka #sztuka trochę #historia pod rozkminę #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera
    Szukałem tego od dawna i w końcu udało mi się znaleźć, to się dzielę.
    http://www.digart.pl/praca/1259700/Jako_i_my_odpuszczamy.html pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Sukces PTPA! Prawomocny wyrok sądu, który stwierdził dyskryminację przez asocjację ze względu na orientację seksualną, której dopuściła się instytucja kościelna w ramach współpracy na podstawie umowy cywilnoprawnej.

    W I instancji przegraliśmy. Sąd oddalił powództwo w całości i zgodził się z argumentacją pozwanej, iż przyczyną zakończenia współpracy były względy finansowe. Co więcej, powołując się na tzw. wyjątek kościelny zawarty w art. 5 pkt 7 Ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania, sąd uznał że nawet gdyby nie względy finansowe, pozwana jako instytucja kościelna, miała możliwość odmowy współpracy osobie, która publicznie wypowiedziała się popierając działania osób należących do mniejszości seksualnych na rzecz równouprawnienia. Wyjątek ten, daje możliwość ograniczania przez kościoły i inne związki wyznaniowe, a także organizacje, których etyka opiera się na religii, wyznaniu lub światopoglądzie, dostępu do działalności zawodowej oraz jej wykonywania ze względu na religię, wyznanie lub światopogląd, jeżeli rodzaj lub warunki wykonywania takiej działalności powodują, że religia, wyznanie lub światopogląd są rzeczywistym i decydującym wymaganiem zawodowym stawianym danej osobie fizycznej, proporcjonalnym do osiągnięcia zgodnego z prawem celu różnicowania sytuacji tej osoby.

    Sąd odwoławczy zmienił wyrok, stwierdzając że doszło do dyskryminacji i zasądził na rzecz powoda kwotę 1000 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania, oraz kwotę 1000 zł na cel społeczny. Zdaniem sądu, powód uprawdopodobnił dyskryminację, która dokonała się poprzez zerwanie współpracy przez pozwaną tuż po ekspozycji przez niego na forum publicznym swojego poparcia dla działań na rzecz równouprawnienia osób LGBT w Polsce. Pozwana nie przedstawiła żadnych wiarygodnych dowodów na okoliczność że przyczyną zerwania współpracy były względy ekonomiczne. Nie zaistniały okoliczności uzasadniające zastosowanie tzw. wyjątku kościelnego, gdyż powód miał wykonywać na rzecz pozwanej usługę o charakterze świeckim i dlatego nie sposób przyjąć, że prezentowany przez powoda światopogląd musiałby być zgodny z nauką kościoła celem właściwego zrealizowania umowy w ramach prowadzonej przez niego działalności zawodowej.

    https://www.facebook.com/StowarzyszeniePTPA/posts/1339953336120840

    #lgbt #homofobia #kosciol #religia #fanatyzmreligijny #prawo #neuropa #4konserwy.ru #bekazprawakow
    pokaż całość

  •  

    Norwegia: powstanie feministyczny meczet. Będzie również otwarty na gejów.

    Jak podaje portal The Local Norway, w Oslo ma powstać specjalny meczet, który będzie przyjazny dla osób homoseksualnych. Ponadto, imamami w świątyni będą mogły być kobiety.

    https://www.wykop.pl/link/3794897/norwegia-powstanie-feministyczny-meczet-bedzie-rowniez-otwarty-na-gejow/

    #europa #norwegia #religia #polityka #4konserwy #bekazpodludzi #neuropa
    pokaż całość

    źródło: 11.jpg

    •  

      @4Head: żaden szach mat. Jako Chrześcijanie wierzymy, że Bóg nigdy nie powstał lecz istniał od zawsze. Innymi słowy Bóg po prostu jest. Sam o sobie powiedział Jestem który Jestem, jest to imię Boga w którego wierzymy i odnosi się to do istnienia Boga poza ramami znanego nam czasu. Jest to więc zupełnie coś innego niż de facto wiara ludzi nauki w powstanie wszechświata z niczego. Pozdrawiam

    •  

      @luvencedus: upływ czasu mierzony w dniach zależy. Mogę ci pożyczyć książkę dla najmłodszych - dzieci pana astronoma, to się dowiesz na czympolega zjawisko dnia

    • więcej komentarzy (41)

  •  

    Renowacja kaplicy Sainte-Chapelle, Francja 1862–67.

    "Relikwie i zbiory ze skarbca trafiły m.in. do skarbca katedry Notre-Dame. Część rozproszonych dzieł przekazano do Luwru, Musée de Cluny i Biblioteki Narodowej. Po zniszczeniach rewolucyjnych rekonstrukcję wykonano w latach 1838-67, pod kierunkiem m.in. Feliksa Dubana i Eugène'a Viollet-le-Duca. W latach 1853-57 pod kierunkiem Jean-Baptiste Lassusa wybudowano obecną 33-metrową wieżyczkę na sygnaturkę wieńczącą dach kaplicy. Zabiegi konserwacyjne przywróciły kaplicy pierwotny gotycki wygląd usuwając m.in. elementy wyposażenia z okresu baroku.

    O wiele efektowniejsza jest część górna Sainte-Chapelle, jednoprzestrzenna, początkowo połączona z apartamentami królewskimi i przeznaczona do wyłącznego użytku dworu. Znajduje się w niej 15 okien z XIII wieku o łącznej powierzchni 618 m2. Zdobią je wspaniałe witraże, każdy o wysokości 15 m, przedstawiające sceny ze Starego i Nowego Testamentu. Ich łączna liczba to 1134."

    Wnętrze
    Wieczór

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #architektura #religia #gruparatowaniapoziomu #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    Eugenio Interguglielmi, Katakumby Kapucynów w Palermo, 1895.

    "Katakumby pod klasztorem Kapucynów w Palermo na Sycylii. Znajdujące się tam mumie, w liczbie około 8000, są mumiami zarówno osób duchownych, jak i świeckich. Początkowo katakumby były przeznaczone dla zmarłych kapucynów tutejszego klasztoru, ale z czasem zezwolono na pochówek w tym miejscu zamożnych świeckich mieszkańców miasta. Pierwszych zmarłych pochowano tam w XVI wieku, zaś jedną z ostatnich tam pochowanych osób była dwuletnia Rosalia Lombardo, która spoczęła w katakumbach w latach 20. XX wieku. Zmumifikowane ciała są w całości ubrane; stoją, leżą lub wiszą na ścianach. Podzielone są według płci i pozycji społecznej. W poszczególnych salach można zobaczyć m.in.: prałatów, kupców, profesorów, mieszczan w odświętnych strojach; dziewice, które nie zdążyły wyjść za mąż (są w sukniach ślubnych), całe familie, jak również małe dzieci czy kobiety."

    Muzeum
    Strona kaktakumb
    W kolorze
    Kolejne

    #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #historiajednejfotografii #religia #gruparatowaniapoziomu #myrmekochoria
    pokaż całość

  •  

    Czy jeden zarodek może mieć dwie dusze?

    Biolog na konkretnych przypadkach pokazuje, że pojęcie duszy na gruncie nauki nie ma większego sensu - polecam przeczytać.

    http://www.totylkoteoria.pl/2016/08/czy-zarodek-ma-dusze.html

    #ateizm #religia #biologia #nauka #neuropa #invitro pokaż całość

    •  

      @Racjonalnie:

      To samo powiesz o krasnoludkach i jednorożcach? To, że ich nie ma, a to, że jednak istnieją, to są dwie równie uprawnione alternatywy?

      Nie rozumiesz. Jeżeli obaj uznajemy współczesną biologię, to oczywistym jest, że obaj skłaniamy się ku opcji, że ani krasnali, ani jednorożców nie ma, choć żaden z nas nie powie, że na 100% ich nie ma, bo to już, uwaga, dogmatyzm. Przynajmniej jeśli chodzi o naszą planetę. Natomiast żadna nauka nie jest w stanie wskazać choć jednej przesłanki, aby uczynić którąś z opcji dusza istnieje/nie istnieje bardziej lub mniej prawdopodobną.

      I właśnie do tego całość się sprowadza: dogmaty swoich religii chcecie na siłę przenieść na poziom nauki (a filozofia ze względu na brak barier weryfikacji na to jakoś tam pozwala poprzez pewne naciąganie), a naukę przyrównać do religii (używasz błędnie pojęcia wiary do czegoś, na co są dowody, itd).

      Znów nie zrozumiałeś. Nie ma żadnej mojej religii, bo żadnej nie wyznaję. Nie mam zamiaru przenosić jej dogmatów na poziom nauki. Gdyby tak było, nie wojowałbym z kreacjonistami. Zaznaczyłem przecież, że kwestia statusu zarodka nie jest kwestią, której rozwiązanie leży po stronie nauki. Tym samym jasno chyba odgraniczyłem naukę oraz religię i filozofię. Te z kolei nie będą nikogo pouczać, jak przebiega embriogeneza.

      Co do wiary. Użyłem tego pojęcia w pełni poprawnie. Podejrzewam raczej, że alergicznie na nie reagujesz. Ty WIERZYSZ, że świat realny istnieje. Podobnie WIERZYSZ, że jest poznawalny. Ty WIERZYSZ, że zdobyta empirycznie wiedza jest intersubiektywnie komunikowalna. I ja w te rzeczy wierzę. Nie mów o dowodach, bo tych spraw nie da się udowodnić. Wiara nie dotyczy tylko boga i życia pozagrobowego. Gdy brak jest przesłanek, które jednoznacznie wskazują na jedną lub drugą opcję alternatywy, możesz albo zawiesić sąd, co w dłuższej perspektywie jest niemożliwe, albo wybrać "na czuja", czyli dokonać aktu wiary.

      W tym najistotniejsze jest to, że żadnej luki nie ma.

      Ależ jest. Dlaczego w takim razie chronić ludzkie życie? Dusza dla niektórych jest tego powodem. Usuwając ją, tworzysz lukę. O tego typu lukę mi chodziło, nie o lukę w wiedzy.

      Nie wierzę, po prostu czekam na udowodnienie istnienia czegoś lepszego :)

      Ale masz wybór. Odrzucasz pozostałe opcje, choćby i doznania mistyczne. Dlaczego? Znów, bo wierzysz, że wiedza wynikająca z empirii jest warta więcej od mistycznej, o ile mistycyzm jakiekolwiek poznanie niesie.

      Problem jest taki, że nauka na całym świecie idzie jedną ścieżką: jak coś zostanie udowodnione, to jest udowodnione (pomijając korupcję i podobne, wiadomo o co chodzi). A z religiami? Filozof każdej religii "udowodni" coś innego według własnych oczekiwań.
      I

      Obecnie jedynym narzędziem do weryfikacji jest naukowy dowód. Na poziomie filozoficznym niczego udowodnić się nikomu nie udało.

      Doskonale to wiem i ani razu tego nie zanegowałem. Wprost pisałem, że filozofia to czysta spekulacja. Nie ma poprawnych i niepoprawnych systemów filozoficznych. Wszystko rozbijało się o to, że Ty część tej spekulacji uważasz za bezsensowną, ja wręcz przeciwnie. I w zasadzie obaj mamy równie prawa do swoich stanowisk. Jednakże gdyby każdy zamknął się w swoim stanowisku, jakakolwiek polemika nie byłaby możliwa ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      pokaż całość

    •  

      @Turysta_Onanista:

      Natomiast żadna nauka nie jest w stanie wskazać choć jednej przesłanki, aby uczynić którąś z opcji dusza istnieje/nie istnieje bardziej lub mniej prawdopodobną.

      Analogicznie jak jednorożce i krasnoludki mogą być postaciami magicznymi, "poza biologią". Takich koncepcji może być miliony i więcej. Potencjalnych alternatyw dla duszy też może być miliony, a dusza jest alternatywą dla każdej z tych miliona koncepcji osobno: nie ma także powodu, aby duszę faworyzować jeśli chodzi o prawdopodobieństwo.
      Dla mnie to jest prawdopodobieństwo 1/n gdzie n nie jest określone.

      Dla mnie, aby zacząć rozważać taki temat jako rzeczywisty (więcej niż dyskusja) potrzebowałbym konkretnej przesłanki za tym, że występuje jakieś powiązanie z rzeczywistością. Jeśli dusza ma jakoś wpływać na ciało, to będzie to wykrywalne na jakimś tam poziomie, czyli zadanie na fizyków / biologów. Nawet jeśli sama dusza jest "niedotykalna" to powinno dać się zobaczyć jej ślad na poziomie materialnym. Tak jak w akceleratorach cząstek: szuka się śladów oddziaływania najpierw. Tak samo z innymi koncepcjami gdzie zakłada się wpływ na fizyczność.
      Natomiast jeśli dusza to "taki mechanizm" do zrobienia backupu osobowości, to nic wykryć się nie da, bo "żaden atom tknięty nie zostanie".

      Znów nie zrozumiałeś. Nie ma żadnej mojej religii, bo żadnej nie wyznaję.

      Jasne, już zapamiętam :)

      Co do wiary. Użyłem tego pojęcia w pełni poprawnie. Podejrzewam raczej, że alergicznie na nie reagujesz. Ty WIERZYSZ, że świat realny istnieje.

      Alergicznie, przez zrównywanie wiary religijnej z przekonaniem o czymś (co niestety często spotykam). To jakieś próby "umniejszenia jakości rzeczywistości", umniejszanie dowodów, itd, aby dogmaty przy tym nie wyglądały jakoś "dziwnie". Oczywiście nie twierdzę, że Ty tak robisz dla jasności, ale takie coś spotykam dość często :)

      Mamy dowody na kulistość Ziemi, na jej wiek, itd. Przekonanie o tym, że jest to prawda leży w innym miejscu niż przekonanie o tym, że np. "Bóg występuje w 3 osobach", itd.

      Ależ jest. Dlaczego w takim razie chronić ludzkie życie? Dusza dla niektórych jest tego powodem. Usuwając ją, tworzysz lukę. O tego typu lukę mi chodziło, nie o lukę w wiedzy.

      Żaden problem. Wystarczy pojęcie "osoby" i "życia". Nie trzeba tworzyć żadnych dodatkowych bytów, z tymi dwoma pojęciami filozofowie mają roboty wystarczająco dużo :)
      Dla mnie dusza dla człowieka, czy dla zwierzęcia wygląda tak, jakby każdemu komputerowi przypisywać duszę, bo jest w nim "coś więcej" niż tylko kolekcja materiałów z których jest zbudowany. To "coś więcej" nie musi być zaraz bytem pozaziemskim, czy czymś takim.

      Ale masz wybór. Odrzucasz pozostałe opcje, choćby i doznania mistyczne. Dlaczego? Znów, bo wierzysz, że wiedza wynikająca z empirii jest warta więcej od mistycznej, o ile mistycyzm jakiekolwiek poznanie niesie.

      Nauka i tym zaczęła się zajmować. Doznania mistyczne wiążą się z pracą określonych obszarów mózgu, tak samo inne doznania religijne, czy ogólnie "głębokie zafascynowanie" czymś. Wiele wskazuje na to, że jest to kolejny fascynujący element pracy naszego mózgu.

      Film który z tym tematem mi się skojarzył:
      Eksperymenty Derrena Browna - Wiara - https://www.youtube.com/watch?v=7zJvX1Hv0As

      Wszystko rozbijało się o to, że Ty część tej spekulacji uważasz za bezsensowną
      Wprost pisałem, że filozofia to czysta spekulacja.
      Jednakże gdyby każdy zamknął się w swoim stanowisku, jakakolwiek polemika nie byłaby możliwa ( ͡° ͜ʖ ͡°).


      No to w takim razie się zgadzamy. Bo ja bezsensową uznaję tę część, gdzie próbuje się "udowadniać dogmaty" i traktować takie dowody na równi z dowodami na ewolucję, itp. Widzę, że u Ciebie czegoś takiego po prostu nie ma :)
      pokaż całość

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Niektórzy katolicy niezbyt miło wypowiadają się o Franciszku. Za dużo miłości bliźniego, gada coś o pomocy innym ludziom, jakimś uchodźcom itp. #neuropa #religia

  •  

    Czy potrafisz spojrzeć na swoją religię z innej perspektywy?
    A potem wyobraź sobie, że urodziłeś się w innym miejscu, w innym czasie...

    Przyjrzyjmy się tym przykładom:

    ----------------------------------------

    "Miliony Hindusów modlą się nad fallusem Śiwy. Zapytaj prezbiterian, czy uważają, że istnieje jakiś niewidzialny Śiwa, który pragnie, by jego anatomia była wykorzystywana w kulcie.

    Katolicy wierzą, że Maryja Dziewica co jakiś czas ukazuje się wiernym. Zapytaj muzułmanów, czy to prawda.

    Mormoni wierzą, że Jezus został cudem przeniesiony do Ameryki po zmartwychwstaniu. Zapytaj buddystów, czy w to wierzą — lub czy w ogóle akceptują zmartwychwstanie.

    Świadkowie Jehowy mówią, że szatan może w każdej chwili wyjść z ziemi z armią demonów, a Jezus zstąpi z nieba z armią aniołów i w bitwie rozegranej między siłami dobra i zła zginą wszyscy oprócz świadków Jehowy. Zapytaj Żydów, czy to prawda.

    Santeriańscy wyznawcy z Florydy ofiarują psy, kozy, kurczaki i inne zwierzęta, wrzucając ich ciała do wody. Zapytaj baptystów, czy bogowie santeriańscy chcą zabijania zwierząt.

    Członkowie Kościoła Zjednoczonego mówią, że Jezus odwiedził Pana Księżyca i powiedział mu, żeby zamienił wszystkich ludzi w „księżycowców". Zapytaj metodystów, czy to rzeczywiście miało miejsce.

    Muzułmańscy zamachowcy samobójcy, którzy poświęcają swoje życie w Izraelu, są nauczani, że męczennicy idą natychmiast do raju pełnego prześlicznych hurys-nimf. Zapytaj luteran, czy nieżyjący zamachowcy są teraz w niebie z hurysami.

    Miliony amerykańskich zielonoświątkowców twierdzi, że Duch Święty spowodował, iż mówią „nieznanym językiem", spontanicznym potokiem dźwięków. Zapytaj członków kościoła episkopalnego, czy trzeci członek Trójcy powoduje takie zjawisko.

    Scjentolodzy mówią, że każdy człowiek ma duszę, która jest „thetanem", pochodzącym z innej planety. Zapytaj adwentystów dnia siódmego, czy to prawda.

    Aztekowie poświęcili tysiące ofiar — wycinając serca, zabijając dzieci, obdzierając ze skóry dziewice — dla rozmaitych bogów, takich jak niewidzialny opierzony wąż. Zapytaj jakiegokolwiek członka z istniejących obecnie kościołów, czy niewidzialny opierzony wąż naprawdę istnieje.

    Podczas polowania na czarownice inkwizytorzy zmusili wiele kobiet do przyznania się, że latały po niebie, zmieniały się w zwierzęta, niszczyły plony, kopulowały z szatanem itp. Zapytaj kapłanów z któregokolwiek z istniejących obecnie kościołów, czy egzekucje „czarownic" były oparte na rzeczywistych dowodach."

    ----------------------------------------

    A teraz wyobraź sobie, że urodziłeś się w innym miejscu, w innym czasie...

    Niezależnie kim jesteś, wierzącym, niewierzącym, czy agnostykiem, to warto jest spojrzeć na wierzenia sobie obce z innych perspektyw. Równie dobrze jedna z tych perspektyw mogła by być Twoją własną.

    Autor: James A. Haught. Przetłumaczony fragment pochodzi z racjonalista.pl, komentarz mój, jeśli zauważyłeś błędy, to napisz.

    Źródło:
    http://pokazywarka.pl/religia_/ - było 8 lat temu na Wykopie, ale warto przypomnieć.

    #religia #ateizm #buddyzm
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj opowiem, jak zachować czystość przed ślubem.
    Wiem, że dla niektórych temat ten może wydawać się śmieszny, ale do konkretów:

    Kiedy się myjemy?
    - rano
    - wieczorem
    - gdy się spocimy (np po treningu, lub gdy jest po prostu gorąco)
    - przed wejściem na basem (uwaga: nie w domu, tylko zaraz przed wejściem do basenu, dotyczy to całego ciała! Kobiety: włosów i twarzy także!)
    - przed seksem i po seksie (podczas seksu człowiek mocno może się pocić)

    A jak już jesteśmy przy tym temacie, to taguje: #religia #katolicyzm

    I tutaj przechodzimy do sedna - seks nie jest czymś brudnym sam w sobie.
    Kojarzycie te terminy "utrzymanie czystości aż do ślubu", czy "śluby czystości"? Katolicyzm chce zasugerować nam, że seks jest czymś złym (tutaj "brudnym"). To jest nieprawda!

    Seks jest czymś wspaniałym. Jeśli wasz związek jest na odpowiednim etapie, to zdecydujcie się na seks, potem na ślub. Nigdy odwrotnie, bo to może mieć złe skutki. Dopasowanie w sprawach takich jak seks jest niesamowicie istotne.

    Seks nie służy tylko do przekazywania życia.Ma być przyjemnie, to ma spajać ludzi.

    Katolicki termin "brudnego seksu" jest często wyśmiewany w tagach #bekazkatoli i #ateizm - może czasami forma nie jest dobra, ale lepiej żeby do ludzi dotarło czym seks tak naprawdę jest.
    Brudny seks jest wtedy, kiedy np. jest łamane prawo.
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

    •  

      Jesli komus zasady KK nie pasuja, przeciez nikt go silą w Kosciele nie trzyma.

      @agaja: Chcesz powiedzieć, że zasada semel catholicus, semper catholicus nie obowiązuje?

    •  

      @MinnieMouse0:

      I wolą (patrz papież) żeby ludzie w dzikich rejonach Afryki umierali na AIDS, niż żeby używali prezerwatyw. Ale przynajmniej umrą po bożemu.

      Gdyby w Afryce ludzie słuchali papieża toby ilość chorych na Aids zmniejszała się. Ponieważ Kościół promuje abstynencję przed ślubem i wierność małżeńską, które są najlepszą metodą walki z wirusem hiv. I tam gdzie rzeczywiście ludzie się do tego stosują liczba chorych na aids maleje. Vide przypadek Ugandy ktory był krajem z jednym z największych na świecie procentem chorych. We wczesnych latach 90 procent ten zmalał do 30 a w 2001 roku do 5 %. Wszystko dzięki rzadowemu programowi promocji abstynencji i wiernosci. Natomiast w krajach w których promuje sie jedynie prezerwatywy procent chorych rośnie lub w najlepszym przypadku jest bez zmian. pokaż całość

    • więcej komentarzy (104)

  •  

    Kościół Hofskirkja w Hof, którego dach pokryty jest murawą.

    Został wybudowany w 1883 roku i jest ostatnim kościołem w Islandii wzniesionym w tym stylu. Od 1951 roku należy do Muzeum Narodowego Islandii.
    Kościołem zarządza Muzeum Narodowe Islandii, ale także służy jako kościół parafialny. Został zbudowany przez stolarza Pálla Pállsona.Ściany są grube i połączone ze skałami, zapewniając stabilność i izolację, ważny element w klimacie islandzkim. Dach wykonany jest z płyt kamiennych i pokryty trawą. Jest to jeden z sześciu kościołów w Islandii wciąż stojących, które zachowały się jako zabytki historyczne.
    Zamek i zawiasy drzwi zostały wykonane przez Thorsteinna Gissurarsona, kowala z Hofu.

    wiecej zdjęć

    Odkrywaj świat z wykopem ---> #exploworld

    #fotografia #ciekawostki #podroze #earthporn #gruparatowaniapoziomu #islandia #religia #architektura #exploworld
    pokaż całość

    źródło: lh5.ggpht.com

  •  

    Dlaczego ateiści są statystycznie inteligentniejsi od osób wierzących?
    Żeby na wstępie nie było wątpliwości, niech argumentem będzie matematyka i twarde liczby. To już potwierdza statystyka. Problemem jest najnowsza hipoteza religii jako pozostałości instynktu.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Religiosity_and_intelligence#/media/File:LynnHarveyNyborg-Atheism-IQ.svg
    Przeciętna inteligencja i jej korelacja z ateizmem na próbce ludzi z 137 państw.
    Richard Lynna,John Harveyb, Helmuth Nyborgch - badanie z 2009 roku.

    Teraz następuje pytanie : dlaczego?

    Badacze z Wielkiej Brytanii i Holandii podjęli ostatnio próbę rozwikłania problemu sięgającego korzeniami aż do starożytności, a mianowicie spróbowali odpowiedzieć na pytanie dlaczego ateiści są statystycznie mądrzejsi od osób wierzących, i doszli do wniosku, że religia to instynkt, a ludzie inteligentni potrafią wznieść się ponad instynkt, by szukać rozwiązania swoich problemów.
    http://joemonster.org/art/40023/Dlaczego_ateisci_sa_statystycznie_bardziej_inteligentni_od_ludzi_wierzacych
    Teoria ta bazuje na teorii Satoshiego Kanazwy - więcej w artykule na joemonsterze.

    Tu link do artykułu naukowego, który był źródłem, dużo więcej informacji, argumentów i sposobu przeprowadzenia badań.
    https://www.livescience.com/59361-why-are-atheists-generally-more-intelligent.html

    Ciekawe najnowsze wieści biorąc pod uwagę twierdzenie iż to to potrzeba posiadania religii odróżnia nas od zwierząt. Wygląda na to iż to zdolność myślenia abstrakcyjnego, a nie religia stawia nas wyżej.

    Od razu daję też link do wykopaliska dla ciekawych:
    https://www.wykop.pl/link/3789965/religia-jako-instynkt-ateista-statystycznie-inteligentniejszy/

    #religia #nauka #katolicyzm #islam #chrzescijanstwo #buddyzm #hinduizm #rodzimowierstwo
    pokaż całość

    •  

      @Camilli: Tylko trzeba dodać, że Azjaci w wynikach pomijają osoby upośledzone umysłowo, więc mogą mieć ciut zawyżone. Tak czy siak różnica w IQ białych i skośnookich Azjatów (nie mylić z mieszkańcami Indii, którzy w końcu też są Azjatami) nie jest duża.

      +: Freakz
    •  

      @Camilli: Ateizm jest formą wiary że czegoś nie ma, prawdziwie obiektywny człowiek przyzna, że tego nie wie.
      Ja się dla swojego zdrowia psychicznego trzymam wersji, że życie jest jedną pierdoloną tajemnicą i że świat nie musi się kończyć na tym, czego pozwalają doświadczyć nam nasze zmysły i dlatego też fascynują mnie opcje, które pozwalają wyjść ze świata zmysłów jak np. palenie silnego psychodelika - DMT, wiąże się to też z utratą ego - jest to coś czego każdy powinien chociaż raz w życiu doświadczyć, chwilowe odrzucenie perspektywy nastawionej na przetrwanie, którą narzuciła nam ewolucja. pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jesteśmy ze swoim #niebieskiepaski razem 2 lata, nie mieszkamy razem. I w końcu nadszedł ten czas, że zgodziłam się poznać jego rodziców. Może to późno (oboje bliżej 30lvl niż 20), ale jakoś mi się do tego nie paliło, bo uważam, że poznawanie rodziców to już bardzo poważny etap związku, poza tym jest zajebiście stresujące ( ͡º ͜ʖ͡º). Dotąd unikałam więc świątecznych obiadów i podobnych okazji, on też nie był oficjalnie przedstawiany moim rodzicom, spotkał tylko moją matkę (niejako przypadkowo). Jego rodzice mieszkają ok. 30 km za miastem - pojechaliśmy autobusem, bo żadne z nas nie ma samochodu.
    Mój niebieski, tak jak i zresztą jego rodzice, to dość zagorzały katolik, jednak - jak dotąd sadziłam - bardzo rozsądny i tolerancyjny. Nie dawał mi powodów, by myśleć inaczej. Ja natomiast jestem ateistką (chociaż moja rodzina też jest katolicka). Zdarza nam się dyskutować na tematy światopoglądowe, często z mojej inicjatywy, bo nachodzi mnie czasami niepokój dotyczący tego, czy zdaje on sobie sprawę, że mi się nie ,,odmieni" i to nie jest tylko przejściowy etap, a moje faktyczne przekonania. Sądziłam, że to rozumie. Ze swej strony nie mam nic przeciwko jego chodzeniu do kościoła lub uczestnictwu w innych obrzędach. Jeśli chodzę z nim do kościoła, to tylko na śluby.
    No i na tym nieszczęsnym obiedzie u jego rodziców niestety pojawił się temat chodzenia do kościoła. Nie wiem, na ile jego rodzice byli wtajemniczeni w moje zdanie nt. religii. W pewnym momencie czwartkowego obiadku zasugerowali, że pora iść na mszę w kościele w rodzinnym mieście niebieskiego (było to Boże ciało, a oni byli już wcześniej na procesji). Najpierw popatrzyłam skonsternowana na niebieskiego, a on odparł, że pójdzie później. ,,Ale Mirku, powinniście chodzić razem z Mirabelką", stwierdziła jego matka. Na moją odpowiedź, że nie chodzę do kościoła, dowiedziałam się, że powinnam zacząć. Nie chciałam dalej kontynuować tematu, bo atmosfera zaczęła robić się nieprzyjemna, poza tym zaczęłam mieć wrażenie, że chodzi im o to, by ich synek mógł się pokazać z dziewczyną w kościele, niż o coś innego. Mój niebieski, jak mi się zdawało, uspokoił trochę swoją matkę i wróciliśmy do kotleta i reszty. Niestety, po jakimś czasie matka poprosiła go o pomoc w kuchni i nie wiem, co mu tam nagadała, ale gdy wrócił, stwierdził, że idzie do kościoła. Po tym, jak moje ,,SERIO?!" nie odniosło skutku, uznałam w takim razie, że najlepiej będzie, jak wrócę do siebie. Na początku niebieski poprosił, żebym poczekała u jego rodziców, ale jakoś nie miałam ochoty siedzieć półtorej godziny z tak naprawdę obcymi mi ludźmi i być osądzana. Niebieski nawet odprowadził mnie na przystanek, po czym poszedł do kościoła.
    Moim zdaniem zachował się beznadziejnie i nie mam teraz ochoty z nim gadać, bo on nie widzi żadnej swojej winy. Mówi, że jego rodzice, a zwłaszcza matka, są niereformowalni i nie ma sensu się z nimi spierać. Ja uważam, że skoro przyjechałam z nim na obiad do JEGO rodziców, to powinien się troszczyć przede wszystkim o mnie. Słusznie jestem obrażona czy niesłusznie? #logikarozowychpaskow czy #logikaniebieskichpaskow

    #zwiazki #religia #ateizm #rozowypasek #niebieskipasek

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: dope
    pokaż całość

    •  

      @Cockatrice: Jeśli chce ustosunkowywać sie do dyskusji, dlaczego jest ateistką, dlaczego nie wybrała grupy ludzi z podobną odpowiedzialnością to powinna wiedzieć co druga strona może odpowiedzieć. Może nic nie wie na temat transcendencji. Może jej pogląd materializmu filozoficznego jest po prostu błędny i nie zdaje sobie z tego sprawy.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nie chciał się przy Tobie kłócić z rodzicami żebyś nie czuła się tam bardzo źle wiec dla spokoju stwierdził że pójdzie. To po co się obrażać?
      Inna sprawa że niebardzo widzę sens trwania w takim związku bo co np. ze ślubem? Albo chrztem jak już będą dzieci?

    • więcej komentarzy (77)

  •  

    W Kielcach odbyły się targi pod nazwą XVIII Międzynarodowa Wystawa Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO, w ramach których we wtorek ksiądz Marek Wójcik zorganizował swój pokaz mody. Projektant (!), który na co dzień jest proboszczem w Pasztowej Woli, zaprezentował kolekcję niebanalnych ornatów, a roli modeli wystąpili piłkarze z Piotrkowa.

    #moda #kosciol #wiara #religia #kielce
    pokaż całość

    źródło: e5.pudelek.pl

  •  

    Czy jako ateista mogę mylić się co do istnienia bogów?

    TL;TR: Nie.

    Często w internecie spotykam się z takimi stwierdzeniami: "A co jeśli się mylisz i Bóg istnieje?". Albo "ateizm to też wiara, tylko w to, że Boga nie ma".
    Nie skupiajmy się teraz nad tym, czy bogowie mogą istnieć. Zastanówmy się nad tym, czym jest ateizm: ateizm to brak wiary w bogów. Tyle.

    Przykład poboczny: kwestia istnienia życia we wszechświecie. Tutaj podobnie nie mamy jednoznacznej odpowiedzi.

    Krótki wywiad ze mną:

    - czy wierzysz w istnienie pozaziemskich cywilizacji?
    - JA: nie, nie wierzę
    - czy uważasz, że istnienie pozaziemskiego życia jest prawdopodobne?
    - JA: tak, myślę, że to prawdopodobieństwo jest naprawdę spore. Wszechświat jest na tyle duży, że przynajmniej jakieś proste formy życia mogły powstać już miliardy lat temu. Jeśli istniejemy my, na Ziemi, to nie widzę przeszkód aby podobny proces zdarzył się drugi raz w innej części wszechświata. Jeśli coś zdarzyło się raz, to może zdarzyć się drugi raz, trzeci...

    Tak więc nie wierze w istnienie pozaziemskich cywilizacji.
    A teraz taka sytuacja: odbieramy sygnał z kosmosu, rozpoznajemy matematyczne wzory, ewidentna próba kontaktu.
    Czy JA myliłem się co do istnienia pozaziemskich cywilizacji? Nie. Po prostu w nie nie wierzyłem, bo nie było na to dowodu.
    Jest dowód, więc nie trzeba wierzyć - jest wiedza o cywilizacji pozaziemskiej (wiemy, że istnieje).

    To, że nie wierzę w istnienie cywilizacji pozaziemskich nie sprawia też, że wierzę w nieistnienie pozaziemskich cywilizacji.

    Ateizm to nie wiara, to brak wiary. Znacie chyba te przykłady:
    - łysy to nie kolor włosów
    - niełowienie ryb to nie hobby
    Proste, ale skutecznie pokazują co i jak.

    Ateizm (przynajmniej w moim wypadku) to oczekiwanie na jakiekolwiek dowody - przez setki lat nie pojawiły się żadne wiarygodne. Co najwyżej są jakieś poszlaki, ale ciągle bazujące na jednym schemacie "nie wiemy jak coś się stało, więc to bogowie". Ciągle coś brakuje. Na podstawie tych poszlak można by było uwierzyć w sprzeczne dogmaty: reinkarnację + katolicki czyściec, itd. To są takie poszlaki, które przekonają tylko tych, którzy nie patrzą na nie z zewnątrz. To dlatego "dowody" na reinkarnację są zwyczajnie olewane przez katolików, bo względem nich myślą jak ateiści.

    Tak więc nawet jeśli pozaziemska cywilizacja dostarczy dowód na istnienie Stwórcy, to nie będzie znaczyło, że się do tej pory myliłem. Po prostu rozszerzę swoją bazę wiedzy. Koniec.

    PS. Przy okazji: to, że pojawiłby się dowód na istnienie Stwórcy wcale nie oznaczałoby, że zacząłbym wyznawać jakąkolwiek religię. Na to musiałyby pojawić się kolejne, bardzo mocne dowody. Od istnienia Stwórcy do uwierzenia w to, że opłatek jest realnym ciałem Jezusa (tak realnym, tak samo jak Twoje mięśnie i krew - taki jest dogmat katolicki) jest bardzo daleka droga.
    Stwórca mógłby być po prostu naukowcem z innego wszechświata, który odpalił akcelerator i nawet nie byłby świadomy tego, co zrobił. #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ateizm #religia
    pokaż całość

  •  

    Dla 63% mieszkańców Niemiec religia nie ma większego znaczenia w ich życiu.

    Wypadało by teraz zlikwidować w Niemczceh wszystkie dni wolne od pracy które przypadają na święta kościelne

    #ciekawostkizniemiec mój tag o Niemczech

    http://www.tagesschau.de/inland/deutschlandtrend-821~magnifier_pos-0.html

    #religia #neuropa #4konserwy #statystyka #ateizm
    pokaż całość

  •  

    2017

    ja pierdolę

    dziękuje pan biskup

    #religia #katolicyzm #bekazkatoli #sosnowiec #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_0269.PNG

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @I4mL0: Ja szanuję poglądy innych i uważam, że każdy ma prawo sobie ustawiać życie jak chce według swoich zasad (póki nie robi nikomu krzywdy). Natomiast no nie zabraniaj mi z czegoś, co mnie bawi trochę pośmieszkować, bo inaczej dojdziemy do sytuacji, w której nie będzie można pierdnąć, bo każdy ma jakieś poglądy, uczucia i zasady i by go to mogło obrazić.

      +: cohh
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Kraje, w których rośnie odsetek mieszkańców wyznających islam.
    #mapy #mapporn #religia #ciekawostki

    źródło: joemonster.org

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Armo11: A z wyjątkiem Ameryki Południowej, szare kraje najczęściej są już w prawie 100% islamskie, czyli po prostu ciężko tam jeszcze o wzrost. Tyle że absolutnie liczba ludności też tam rośnie, więc i tak coraz więcej ich jest.

  •  

    Kraje, w których chrześcijanie stanowią ponad połowę ludności.
    #mapy #mapporn #ciekawostki #religia

    źródło: joemonster.org

  •  

    Pogoda dopisała, więc wybrałem się do pobliskiego lasu i tam nagrałem nowy odcinek programu "Unknow o Biblii".
    Tematem nagrania jest "Chrześcijańska moralność", którą omawiam w oparciu o historię rozmowy Jezusa z Samarytanką przy studni.

    Temat wydaje się być prosty... przynajmniej na początku ;)

    P.S. pech chciał, że na początku filmu, źle ustawiłem ostrość w aparacie - obraz poprawia się po około 3 minutach.

    Kanał na Youtube:
    https://bit.ly/unknow-o-biblii

    Chcesz być wołany?
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/bj8pUsQCqr5jx35V

    pokaż spoiler film wspomina o sposobie traktowania ludzi, a nie o przyjmowaniu/nieprzyjmowaniu imigrantów - niektórzy tego nie rozumieją :'(


    #chrzescijanstwo #religia #wiara #katolicyzm #protestantyzm #biblia #kosciol #ateizm
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @imlmpe: Dzięki za mądre słowa.

    •  

      @jack-lumberjack: Rozumiem różnicę.

      państwo jest świeckie, kraj katolicki. Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę :)
      Polska nadal nie jest katolicka. Według ISKK na mszę uczęszcza 39.1% procent wiernych, więc ile to by było jakby policzyć z ogółu polaków?

      @imlmpe: Wiesz większość ateistów przynajmniej w Polsce była wcześniej katolikami, więc wiedzą jak to wygląda, i pewnie czytali Biblie tak jak katolicy.

      Zgadzam się, że rząd trochę "daje ciała" na tej płaszczyźnie.
      Ponad 90% ochrzczonych, a raczej nie chcemy podawać ochrzczonych jako katolików, bo to by skutkowało pisaniem o wielu zbrodniarzach, że są katolikami. :P. Więc w sumie rząd się zmieni, inny raczej będzie mniej proreligijny, to zostanie tylko podatek kościelny, chyba, że się trafi jakiś Palikot ^^
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Po stokroć wolę ulice "zaśmiecone" płatkami kwiatów, niż zaśmiecone w inny sposób.

    #oswiadczenie #ramadan #bozecialo #religia #katolicyzm #wiara #islam

    •  

      no nie wiem, gimboateizm tutaj motzno stoi

      @pogop: niestety jako ateista muszę potwierdzić że wielu gimboateuszy robi kurwę z logiki byle tylko dowalić Kościołowi i katolikom. Nie żeby katolicy byli czyści bo też mają pojebów ale jednak gimboateusze łatwiej dają się sprowokować jednemu trollowi i zrobić z dyskusji śmietnik.

      Także z obu stron starajmy się eliminować trolli i gasić nastroje. Oczywiście żarty muszą być dozwolone do pewnego stopnia dobrego bo wiadomo jak to jest gdy się komuś czegoś zabroni. pokaż całość

    •  

      @pogop: zaśmiecone płatkami > zaśmiecone śmieciem ludzkim

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Tak wyglądają chodniki i ścieżki w całej Polsce, odwiedzone przez tzw "procesje", gdzie niewinne małe dziewczynki zmusza się do zaśmiecania przyrody pod presją sekty. Gdyby tylko do ochrony naturalnego środowiska przykładało się taką wagę, jak do zabobonów i religii...

    pokaż spoiler #heheszki #religia #suchar ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: kwiatki.jpg

  •  

    Boże Ciało - święto chrześcijan, dziś wiele dziewczynek, które przystąpiło do Komunii Świetej w tym roku, otrzymało od rodziców wianuszek kwiatków i koszyk płatków róż, które sypały przed siebie, uczestnicząc w pokojowej procesji.

    Ramadan - święto muzułmanów. Dziś mały Ahmed dostał od mamy pas Szahida i bedzie zabijał niewiernych. Mama i tata poswiecili życie swojego dziecka, Ahmed już nie wróci do domu.

    A wy dalej śmiało, mówcie że chrzescijanstwo zabiło wiecej osób niż religia pokoju xD

    #islamislove #bekazlewactwa #4konserwy #bozecialo #religia #chrzescijanstwo #islam #terroryzm
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Kulturalna kłótnia

    Postmodernizm radykalny

    Po krótkiej chwili grania aktora niebytu wróciłem do świata i to nie byle jakiego - wykopu. W tym czasie czytałem dyskusje lub też, niemające nic z dyskusją wspólnego, walki słowne na większe ilości plusów. Czułem się, jakby wszystkie grupy od lewicy przez niezbadanych i przestraszonych centrystów aż do prawicy przenieśli się na chwilę do Sparty. To tam, w radzie państwa (Apella) nie liczono liczby głosów a ich moc. Jedna osoba przedstawiała problem a reszta Spartan miała się ustosunkować krzykiem. W sprawach najważniejszych krzyczano jak najgłośniej i trzeba było robić jak największy raban. Większość wojen tak została przegłosowana (jakże inny ma teraz sens Głosowanie), lecz Sparta miała nad wykopem i nad ochlokracją wielką zaletę. Krzyczeli arystokraci. A arystokracja wiedziała więcej o sprawach Państwa, miała szerszy obraz stosunków między państwami i także między ludźmi. Wiedziała więcej.

    My, wraz z nadejściem nowych czasów i nowych myśli to czy wiemy i czy w ogóle coś wiemy, nie możemy wiedzieć. I tak, żeby zrozumieć dzisiejszą często jałową dyskusję musimy wrócić, jak zwykle żeby zrozumieć współczesność, do lat 50tych i 60tych ubiegłego wieku gdzie rodził się postmodernizm - przyczyna dzisiejszych chorób. Te choroby, jakkolwiek byłyby one cywilizacyjne czy filozoficzne czy kulturowe wpływają na nas miażdżąco. Friedrich Nietzsche w swym słynnym już dziele - Poza Dobrem i Złem - pisał o "chorobie woli". Niektóre Państwa nie mają woli, niektórzy ludzie nie mają woli, wola przeżycia, walki, pisania wielkich dzieł i zmieniania świata nie zachowała się wśród niektórych ludzi. Z jednej strony to dlatego, że protestantyzm umiłował śmierć i źle odczytał Chrystusa - nie jako walczącego z przeciwnościami świata, z drugiej dlatego, że ateizm tworzy nihilizm co jest oczywiste kiedy Bóg jest źródłem prawdy i zasad moralnych. Ale dość już o Friedrichu.

    Derrida, postmodernista z Francji w ubiegłym wieku stworzył neologizm - phallogocentryzm. Ten neologizm jest dobrym przykładem podejście Derridy do narracji literackiej i kulturowej. W phallogocentryzmie objawia się wszystko co jest w postmodernizmie: feminizm jako phallus, ironia z Logosu - jednoznacznej idei, myśli, świadomości która miała być jasna i centryzm który miał wskazywać na uprzywilejowanie pewnych grup społecznych. Jacques Derrida uważał, że kultura zachodnia jest właśnie phallogocentryczna, jest skierowana na słowa, pismo, tekst a także jest zagrabiona przez patriarchat i przez mężczyzn mających kompleksy siły i dumy.

    Dekonstrukcjonizm literacki (postmoderniści uwielbiali wyszukane pojęcia) Derridy zakładał, że istnieje nieskończenie wiele możliwości odczytywania tekstu. Z tego powodu, że jest tak wiele interpretacji, są one sobie równe pod względem wartości. Jest to przełożenie filozofii Marksa na literaturę. Marks bowiem sądził, że filozofowie przed nim nie zmieniali świata dlatego napisał on - "Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić" Marks oczywiście popełnił tu błąd logiczny. Filozofowie zmieniali już świat, zmieniali umysły ludzi a nawet tworzyli Państwa (John Locke i USA), lecz Marks uznał, że rozmyślania te były równie nieważne. Lub inaczej, były ważne, ale czy rozmyślania o bycie są ważne w porównaniu z kolektywizacją wsi?

    Tak więc Derrida uznał, że różni ludzie różnie interpretowali literaturę, ich sądy są równie wartościowe i żadna nie jest bliższa prawdy. Z tych twierdzeń narodzi się potem relatywizm kulturowy - jeśli bowiem interpretacje są równie wartościowe to kultury także i Cały Zachód jest wart tyle samo co kultura Chanów bądź Turków Seldżuckich.

    Z tego narodziła się dzisiejsza dyskusja a w zasadzie nie szanująca Logosu walka dwóch sprzeczności grających w teatrze - tezy i antytezy. Takie dyskusje można obserwować wszędzie gdzie publicznością są dwie wielkie grupy wpływów i jedna - ukryta. Na wykopie będą to lewicowcy i prawica a ukrytą - niezdecydowani. Z dyskusją też ma to mało wspólnego, bowiem discussio to po łacinie - "aby to omówić" Czy dzisiejsi ludzie coś omawiają czy też istnieją tylko różne duże grupy w których ludzie nawzajem się plusują i to nie tylko fizycznie, ale też metaforycznie. Jeśli dostajesz górę plusów stajesz się bohaterem grupy, herosem internetowym, anonimowym, ale budującym swoją wartość na wycenieniu celności umysłu i dopieczenia drugiej grupie. Tak rodzą się ludzie którzy są przygotowani na każde agoge (wyzwanie) ale są nieprzygotowani na żadną grzeczność i dobre słowo. Bycie miłym jest dla tych grających w teatrze fałszem i kłamstwem. Czymś absolutnie nieprawdopodobnym bowiem w końcu wszystkich nas można posegregować w grupy, nadać nam przywileje i obśmiać nas z nich. Nie jest potrzebny diaLogos i rozmowa, ale silna puenta. Od kiedy zmieniliśmy nasze priorytety i zamiast przekonywać drugą osobę, jej Logos, tworzymy show ku uciesze mas - przegrywamy. A postmodernizm wygrywa.

    W ten sposób dochodzimy do jednego z najważniejszych kryteriów postmodernizmu - niszczeniu determinantów, tradycji narracyjnej i intencji autora. Intencja autora musi umrzeć jak pisze Eco, przedstawiciel soft postmodernizmu który będąc postmodernistą prawdziwym (marksistowskim i freudowskim) nie przyjąłby się w religijnych Włoszech. W momencie w którym Odyseusz przebywa obok Thora a Szekspir obok Cezara wyciągamy postacie z ich kryteriów narracji, to co chciały nam przekazać i tworzymy nowe. Szekspir jako piewca feminizmu, Cezar jako symbol patriarchalnego phallogocentryzmu, wszystko da się zrobić, wszystko udowodnić a interpretacje ich dzieł uznać za równie wartościowe.

    Postmoderniści uznali więc, że sztuka nie ma dużego wpływu na ludzkość bo nie jest wolna od kwestii politycznych podziałów. W ten sposób łączy się wizerunki świętych z ich karykaturami, bohaterów z tchórzami. Ale dla postmodernistów nie jest to złe, dzięki tej paranoicznemu poszukiwaniu atakujących i obrońców można spokojnie czekać na rewolucję, wielkie odprężenie zmysłów i ciał. Derrida jako jeden z pierwszych powiedział marksistom Zachodu o patologiach ZSRR, masowych mordach i czystkach. Z tego powodu, zachodni marksiści zrobili rewizję swojej filozofii.

    Polegała ona przede wszystkim na odrzuceniu rewolucji polityczno-ekonomicznej. Przeniesiono ją na grunty humanistyczne gdzie stworzono dualistyczny system: represjonowanych i represjonujących. Represjonowani muszą dostać jak największe prawo głosu, dzięki temu nawet w społeczeństwie Spartańskim by wygrali. Z drugiej strony interpretacje polityki, religii i prawa represjonujących, których zawsze jest więcej, są równie ważne jak interpretacje mniejszości i muszą być traktowane tak samo jest inne interpretacje. Problem się pojawia gdy znajdujemy małą grupę nawołującą do ignorowania praw mniejszości. Czyż ich interpretacje nie są równie ważne, zapytałby Foucault, autor Archeologi Nauk Humanistycznych które zakładają zmieniająca się moralność przez wieki. Ale Foucault poszedł o krok dalej, ta moralność nie jest ważna i każdy może sam sobie moralność wybrać. Nie będzie to problemem a ludzie będą nadal żyć między sobą w zgodzie.

    Większość postmodernistów zmarła, ale każdy dzisiejszy nieświadomy człowiek jest zmarłym filozofem, myślącym wiele lat przed nami.

    Na zdjęciu: discussio średniowieczne

    Inne moje wpisy:
    ***
    O źródłach rewolucji seksualnej: https://www.wykop.pl/wpis/23826485/o-zrodlach-rewolucji-seksualnej-seks-nas-wyzwoli-p/

    O wojnie sprawiedliwej: http://www.wykop.pl/wpis/22583775/o-wojnie-sprawiedliwej-i-nadstawianiu-policzka-nie/

    O uzależnieniu młodych mężczyzn: http://www.wykop.pl/wpis/22336629/o-najwiekszym-zlym-uzaleznieniu-meska-introspekcja/

    O tolerancji Herberta Marcuse: http://www.wykop.pl/wpis/22699971/o-aktywnej-mniejszosci-i-leniwej-wiekszosci-na-wyk/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia

    Chciałbym podziękować wszystkim którzy wspierali mnie w trakcie krótkotrwałego niebytu. Dziękuję.

    Obserwuj #ockham
    pokaż całość

    źródło: Dyskusja.jpg

  •  

    Wczoraj miałem rozkminę w półśnie która wydawała mi się rozpracowaniem wszechświata i połączeniem świata nauki ze światem religii.

    Doszedłem do wniosku że cywilizacja kiedyś dojdzie do takiego etapu że zrozumie naukowo postać duszy i będzie w stanie ją kontrolować, a co za tym idzie będzie także w stanie wskrzeszać wszystkie istnienia jakie kiedykolwiek istniały oraz zapewnić im nieśmiertelność. Ludzkość w bardzo dalekiej przyszłości będzie rozważać taki ruch.

    Jednak ludzie przyszłości nie będą chcieli wskrzeszać wszystkich istnień, a tylko te które na to zasłużyły. Dlatego też opracują specjalny, idealny system wartości odpowiadający ówczesnym czasom, który będzie filtrem rozdzielających złych od dobrych. Niesprawiedliwym byłoby jednak ustalenie zasad bez ogłoszenia go ludziom. Dlatego też ludzie przyszłości cofną w czasie specjalnego wysłannika - jednego z czołowych ówczesnych naukowców/myślicieli - który będzie głosił wartości jakimi należy się kierować by stać się nieśmiertelnym. Data jego przybycia to około roku 0.

    Z perspektywy nieboszczyka - każdego z nas - będzie to wyglądało tak że po śmierci trafiamy po prostu do odległej przyszłości o której jest mowa. To będzie ten cały mityczny raj który zapewnia życie wieczne. A nagrodzeni zostaną ci którzy uwierzą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przed snem wydawało mi się to bardziej mindblow. Nie jestem wierzący.

    #kosmos #astronomia #religia #katolicyzm #nauka #belkot #gimboateizm
    pokaż całość

  •  

    Umrzemy, i to czyni z nas szczęściarzy. Większość ludzi nigdy nie umrze, ponieważ nigdy się nie narodzi. Ludzi, którzy potencjalnie mogliby teraz być na moim miejscu, ale w rzeczywistości nigdy nie przyjdą na ten świat, jest zapewne więcej niż ziaren piasku na arabskiej pustyni. Wśród owych nienarodzonych duchów są z pewnością poeci więksi od Keatsa i uczeni więksi od Newtona. Wiemy to, ponieważ liczba możliwych sekwencji ludzkiego DNA znacznie przewyższa liczbę ludzi rzeczywiście żyjących. Świat jest niesprawiedliwy, ale cóż, to właśnie myśmy się na nim znaleźli, ty i ja, całkiem zwyczajnie.

    Należymy do nielicznych, którzy na tej loterii narodzin trafili szczęśliwy los. Jak można w tej sytuacji mieć czelność skomleć na myśl o nieuchronnym powrocie do stanu, z którego tak wielu nigdy nie miało szansy wyjść?

    Zapewne są od tej reguły jakieś wyjątki, ale podejrzewam, że wielu ludzi tak mocno uczepiło się wiary nie dlatego, iż daje im ona pocieszenie, ale z powodu nacisków wychowawczych, jakim byli poddani, i z tego także względu, że wciąż nie uświadomili sobie, że niewierzenie jest również możliwym wyborem. Bez wątpienia dotyczy to także tych, którzy uważają siebie za kreacjonistów — ich po prostu nie nauczono wspaniałej Darwinowskiej alternatywy. Podobnie można podejść do uwłaczającego człowieczej godności mitu o "potrzebie" religii. Na niedawnej (2006) konferencji pewien antropolog (wybitny okaz gatunku, "jestem-ateistą-ale") zacytował Goldę Meir, która, spytana kiedyś, czy wierzy w Boga, odpowiedziała: "Wierzę w Żydów, a Żydzi wierzą w Boga". Nasz antropolog zaproponował własną wersję — "Wierzę w ludzi, a ludzie wierzą w Boga", stwierdził. Ja wolę jednak mówić, że wierzę w ludzi, a ci, gdy tylko zachęci się ich do myślenia i umożliwi dostęp do wiedzy, bardzo często decydują się nie wierzyć w Boga i wieść spełnione, satysfakcjonujące i naprawdę wyzwolone życie.
    #dawkins, #bogurojony, #bogurojonynadzis, #teologia, #religia, #ateizm
    pokaż całość

    •  

      Ad 1. Przecież to nie były identyczne badania! Różnica właśnie polegała na tym, że jedno było skierowane do szeroko rozumianych naukowców, a kolejne tylko do tych uznanych za wybitnych. Nawet na obrazku który wkleiłem masz '"greater" scientists'... Inne grupy demograficzne stąd inne wyniki. Albo tego nie rozumiesz albo udajesz.

      Rzeczywiście trochę się zagalopowałem z tym "identyczne". Lepiej pasuje "podobne". Rozumiem to doskonale. Tylko czy czytelnik Boga Urojonego będzie tego świadom? W końcu badanie nr. 2 dotyczy mniejszego odsetka naukowców w USA.

      Ad 2. A jakie znaczenie miałoby cytowanie pytania w książce? Przecież każdy zainteresowany może sięgnąć do rzeczonego badania, tak jak my to tutaj czynimy. Ty też nie podałeś treści pytania. Ani tego w jaki sposób jego podanie zmieniłoby interpretację.

      Ja zacytowałem. Przeczytaj mój pierwszy komentarz jeszcze raz. Zmieniłoby w ten sposób, że czytelnik by wiedział do jakiego rodzaju "wiary" odnosili się ankieterzy.

      Mam jeszcze jedną wątpliwość - do jakiego kościoła chodzą deiści i panteiści, aby ich zaliczać do osób religijnych??? Czy "wiara" = "religia" tylko wtedy kiedy Tobie to pasuje?

      Pewnie do żadnego, nie wiem. Ja nie zaliczam ich do osób religijnych. Tylko do osób wierzących. Pytanie dotyczyło "WIARY", a nie przynależności religijnej naukowców.
      pokaż całość

    •  

      @Czesiek_God_Usopp:

      Rzeczywiście trochę się zagalopowałem z tym "identyczne". Lepiej pasuje "podobne". Rozumiem to doskonale. Tylko czy czytelnik Boga Urojonego będzie tego świadom? W końcu badanie nr. 2 dotyczy mniejszego odsetka naukowców w USA.

      Nie, nie rozumiesz tego wcale. Drugie badanie dotyczy takiego odsetka jakiego dotyczy, bo wykonane było na inaczej zdefiniowanej grupie demograficznej (której mniejsza liczebność nie była jedyną, a na pewno nie najważniejszą cechą). Równie dobrze można przeprowadzić badanie na naukowcach niebieskookich albo lubiących herbatę.

      Tak. Czytelnik o tym będzie wiedział, bo Dawkins w kółko to powtarza. Na co podałem cytaty. Ale widzę, że nie czytaleś nawet ich...

      Ja zacytowałem. Przeczytaj mój pierwszy komentarz jeszcze raz.

      Przeczytalem. Poza pustymi zarzutami o "oczywistościach", "ogólnikach" i "pustosłowiach" żadnego pytania tam nie zacytowałeś.

      Zmieniłoby w ten sposób, że czytelnik by wiedział do jakiego rodzaju "wiary" odnosili się ankieterzy.

      Niby z jakiej racji przenosisz własne wrażenia na innych czytelników? Czemu tak nisko ich oceniasz?

      Pewnie do żadnego, nie wiem. Ja nie zaliczam ich do osób religijnych. Tylko do osób wierzących. Pytanie dotyczyło "WIARY", a nie przynależności religijnej naukowców.

      Nie. Pytanie dotyczyło wiary w osobowego Boga. A nie bezosobowego, czyli deistycznego czy panteistycznego.

      Możesz po prostu przyznać, że Cię poniosło i skończyć ten temat? Nic tu nie ugrasz.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Bazylika Las Lajas (hiszp. El Santuario de la Virgen del Rosario de Las Lajas en Ipiales - Sanktuarium Matki Boskiej Różańcowej Na Skałach w Ipiales) – kolumbijska bazylika zbudowana w latach 1916–1949 przy granicy z Ekwadorem, w kanionie rzeki Guaitara.
    Według legendy, w 1754 roku w górskim kanionie w pobliżu miasta Ipiales, małej głuchoniemej dziewczynce i jej matce ukazała się Matka Boża. Po tym fakcie dziecko miało odzyskać mowę. W jaskini, w której to się zdarzyło, odkryto później malowidło Maryi niosącej dziecko. Według ówczesnych badań obraz nie został wykonany przy użyciu znanych farb ani pigmentów.
    Pierwszą kapliczkę w tym miejscu ufundował niewidomy brat Juan de Santa Gertrudis Serra, który zebrał środki na jej budowę wędrując po kraju. Po ukończeniu budowy miał on rzekomo odzyskać wzrok. Bazylika położona jest na moście nad kanionem. W latach 1916–1949 na miejscu kapliczki, zbudowanej w 1803 roku[3], powstała neogotycka budowla. Budowę sfinansowano z datków wiernych.
    Nazwa bazyliki pochodzi od skały osadowej „laja”, na której odnaleziono wizerunek Maryi.
    Bazylika Las Lajas jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc pielgrzymkowych w Ameryce Południowej.

    żródło

    Odkrywaj świat z wykopem ---> #exploworld

    #fotografia #ciekawostki #architektura #religia #kosciol #chrzescijanstwo #podroze #exploworld
    pokaż całość

  •  

    Dobra kurwie - przypominam o obowiązkowej pozycji na dziś.

    I nie ma znaczenia w co wierzysz - po prostu warto obejrzeć. #bozecialo #ateizm #religia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #religia

0:0,0:1,0:1,1:1,0:0,0:0,3:1,1:0,1:1,0:0,0:1,0:2,1:1,1:1,0:1