•  

    Wczoraj się dowiedziałem o ciekawej historii z mojej poprzedniej pracy.

    Jeden z pracowników #it postanowił dodatkowo zarobić, minowicie zainstalował koparkę #bitcoin na komputerze służbowym. I zrobił to korzystając ze swojego konta administratora.

    Wiadomo jak to w dużym #korpo jest. Nawet deska sedesowa ma uszy. Rzeczony specjalista/artysta spakował się tak szybko jak zainstalował tego softa.

    Oczywiście managment zrobił wilkie spotkanie "aby zwrócić uwagę na nieodpowiednie wykorzystanie konta administratora".

    Czy coś wykopał? Na 100% siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #pracbaza #heheszki #komputery #retardalert
    pokaż całość

    +: chrzandofrytek, c........t +28 innych
  •  

    #csgo #retardalert
    Ja w roli TT, polecam. (Film wrzucony przez kumpla z którym grałem)
    Zapraszam do dyskusji

    źródło: youtube.com

  •  
    M.............r

    +13

    Mirki i Mirabelki dzisiaj wracając tramwajem do domu naszła mnie myśl. Zacząłem rozkminiać #rozowepaski i ich marzenia. Rozkminy były bazowane na kilkunastu różowych paskach, a więc do rzeczy.

    tl;dr

    pokaż spoiler #logikarozowychpaskow jest zjebana i bez sensu w chuj... Jebane milenia siedzenia w kuchni i wychowywania dzieci zrobił swoje, teraz nagle otwarte okno na świat to już kurwa wariują i system wypierdala BSODa. Przez 100lat zrobiliśmy taki skok w rozwoju, że dziewczyny nie nadążyły za tym XD.


    Jak znam wiele różowych to znam marzenia/cele niektórych z nich: studia za granicą, książe z bajki na białym rumaku, zwiedzić cały świat, zamieszkać w jej ulubionym mieście na świecie (z reguły Londyn lub NY..) itditd. Smutne jest to, że większość z nich nigdy tego nie zrealizuje - a to się nie dostaną na wymarzoną prestiżową zagraniczną uczelnie, a to się okaże, że książe nie istnieje, nie mają kasy lub same stwierdzą, że to nie ma sensu(czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłem u różowych urodzonych po '90).

    O ile marzenie jest po prostu do odbębnienia to z punktu widzenia #niebieskiepaski nic do życia nie wniesie, a czasami potem może być płacz "przecież za tą kasę na podróż w XX to mogłam kupić Y i Z", albo nawet będą rozczarowane i cały misterny plan w pizdu.

    Mam wiele koleżanek, które od małego marzyły o studiach w UK, zamieszkaniu w Londynie - przecież tam jest tak zajebiście. Większość z nich pojechała na studia właśnie do UK. Tak marzenie zostało spełnione. Co z tego, że studiuje gównokierunek - psychologia, zarządzanie, urbanistyka (czy jakieś inne gówno). Kierunek się nie liczy, ważne że studiują tam gdzie chciały. I teraz tylko cieszynki bo kuhwa udało mi się mame i tate!! Bedzie tak fajnie, nowi ludzie, nowy świat, perspektywy XD. Tak miało być. Pierwsze 2 miesiące studiowania i gadania z tymi dziewczynami - tylko narzekają, czar prysł, nie jest tak fajnie jak miało być :(. Niektóre narzekają do dzisiaj (ponad rok studiowania). Ciągle tylko się słyszało w pierwszym semestrze, że są same blablabla a ta moja współlokatorka taka chujowa, to multikulti takie chujowe XD.

    Nagle się okazuje, że wyjebanie zdrowo ponad 100kzł (nie wiem ile dokładnie, kiedyś liczyłem to wyszło, że licencjat mojej ex będzie kosztował jej rodziców 600k zł XD) na licencjat mija się z celem. Ale taki #rozowypasek idealnie całą sytuację zamaskuje. Na zewnatrz będzie "kuhwa jestem ę ą, studia w JU KEJ śmieciu, gnij w swojej polszy", a wewnętrznie "kurwełe taki gównokierunek, ale przynajmniej uczelnia prestiżowa". A te gównokierunki w UK to tyle warte co nasze... Do tego na ponad 40 dziewczyn, które znam, które studiują w UK, tylko 3 zamierzają nie wracać do Polski. Potem wracjo i znowu rozkręcamy życie na nowo :D Zero znajomych, bo ci z liceum porozjeżdżali się po Polsce, zero obeznania rynku, znów różowy jest samotny, znów jest chujowo. A mówili, że po UK to bedzie kosić 100kzł rocznie minimum.

    A najlepsze jest to, że taka dziewczyna nie zakończy sutdiowania na licencjacie. Przecież tylko debile nie idą na Mastera XD. No i hurr durr, kurwa robimy magisterke. Kolejne 150k zł wyjebane w kosmos. To co mamełe i tatełe opłacają to tylko mieszkanie i jedzenie, potężny dług wobec uczelni zostaje - tak zajebiście kuhwa na samym początku z długiem XD (pozdro dla mądrych, którzy chcieli iść do UK i nie wybrali Anglii a wypierdolili do Szkocji!). Rodzice tak bardzo zadowoleni, bo kurwa hurr durr studia po angielsku takie trudne, my tylko prości ludzie z Polski. Liceum tak bardzo zadowolone , bo statystyki absolewntów takie dobre XD. Laski tak bardzo niezadowolone (te z gównokierunków ofc i te zapatrzone na swoje marzenie, które pierdolnęło...) wewnętrznie ale na zewnatrz nonstop orgazm zajebistości XD

    OMG PAUL MAKKARTNEJ PRZEJECHAŁ KOŁO MNIE DZISIEJ, EMIGRACJA TAKA ZAJEBISTA. - Co z tego tępa szmato, że stałaś właśnie w środku sklepu po drugiej stronie ulicy, zasłonięta samochodami i ludźmi. Tylko usłyszałaś jak połowa zjebo-pop-lasek (które nie mają hobby, a jarają się gwiazdkami XD bo gwiazdki takie zajebiste!!) piszczały że jedzie MAKKARTNEJ. ALE KUHWA MATI ON PRZEJECHAŁ KOŁO MNIE, BEST DAY EVER, MY LIFE SO AMAZING. I tak w kółko. Life kurwa amazing, a wraca do mieszkania i nie so amazing. I tylko wylewa płacze w swoim notesiku, że jak chujowo. (nic tutaj nie jest zmyślone, wszystko oparte na opowiaściach oraz stalkowaniu koleżanek XD)

    A z drugiej strony, kumple co pojechali na studia za granicą. Ci, co wybrali dobre kierunki zadowoleni chociaż psioczą na te całe długi itd. Ale nigdy o tym nie marzyli, o studiowaniu w elitarnej uczelni, po prostu wykorzystali szansę w życiu. A Ci co poszli na gównokierunki to tak samo jak dziewczyny - tylko oni mówią otwarcie, że miało być zajebiście a jest chujowo XD. Tak bardzo wszyscy płaczą, że nigdy nie zaznają legendarnego polskiego życia studenckiego i robienia parówek w czajniku :D. I idioci się męczą, bo tak wybrali, bo nie słuchali kolegów co wcześniej poszli na studia za granicę.
    I po pierwszy semestrze gównokierunku narzekanie tak bardzo...

    Kolejny przykład to mieszkanie w zagranicznym mieśce XY. Najczęściej NY albo Londyn XD. WYJADE DO US I A, NAJELPIEJ DO NY DO USA=NY!! Przecież nic innego w USA nie ma, prawda?

    Takie laseczki, nawet nie zdają sobie sprawy, jak drogie jest życie w takich dużych miastach. Hurr durr skończę studia a potem do NY pomieszkać na rok (moja ex XD). Co z tego, że jej plan legnie w gruzach jak zobaczy ceny mieszkań w NY XD tak bardzo rozjebana. Może jeszcze pomieszkać 50km od centrum, na to pewnie bedzie ją stać. Ale nie, nic nie przebije muru stworzonego przez #logikarozowychpaskow to jest pancerz nie do spenetrowania. Hurr durr muszę mieszkać w NY, tam jest zajebiście, a potem płacz, że ona chce już do mame i tate wracać do polszy :c bo tam jej dom rodzinny, tam tak fajnie. To jest gorsze nież mentalność słoika.

    MIESZKAĆ W NY TAK ZAJEBIŚCIE, ROBIĆ KAREIRE W WIELKIM KROPO I ZAPIERDALAĆ CAŁY DZIEŃ, ŻEBY BYŁ AWANSIK SZYBKO!! A POTEM WRACAĆ DO DZIURY, Z KTÓREJ SIĘ WYRWAŁAM, BO MUSZE SIĘ OŻENIĆ Z POLAKIEM I W POLSCE WYCHOWAĆ DZIECIIII. SĄSIEDZI MUSZO WIEDZIEĆ, KOGO MAJĄ ZA PŁOTEM.

    I chuj, w najlepszym przyadku jej sie to uda, ale nie oszukujmy się logika różowych jest tak rozjebana w kosmos, że co dzień pewnie będzie zmieniać zdanie co chce w życiu XD. Jutro zachce wrócić do Polski, wróci a potem będzie płacz, że NY takie fajne i kurwa nie moge jusz wrócić tam.

    Nie znam faceta, który ma jakieś nierealne cele w życiu (bo marzenia można mieć, takie żeby coś dobrego odjebać, ale jak sie realizuje marzenie to ma być zajebiście a nie płacz XD i nagłe zderzenie z rzeczywistością).

    -Wyjade do USiA znajde miłość życia, bede miała dzieci ale wrócę z nimi do Polski bo majo sie tam wcyhowywać i chuj

    (oczywiście dziewczyny potrafią znaleźć miliard argumentów na nie, kiedy jest im to potrzebne lub na tak)

    -Niebieski ma oferte w pracy, żeby wyjechać do Szwecji do pracy i zawsze o tym marzył. Różowy hurr durr nigdzie nie jedziemy, multikulti blabla

    -Różowy chce jechać do Londynu BO TAK, niebieski nie może i nie chce. Ale HURR DURR nowy świat, nowi ludzie, perspektywy XD

    KURWA przed chwilą pierdoliłaś, że mutlikutli złe, a teraz jedziesz do jednej z ostoi multikulti w EU....

    -TO MOZĘ NY?

    Nie, tam też multikulti tylko inne...

    I nic nie zrobisz biedny facecie. Jak laska chce coś zrobić to chociażby to kurwa podważało jedynke trygonometryczną to ona to zrobi. Klapki na oczy i lecimy, laska nigdy nie włączy trybu realistki bo sie jej cały światopogląd rozpierdoli. Jak ci powie że 2+2=3 to tak jest i chuj. Nic nie zrobisz, ona sama musi sobie uświadomić, że wynikiem jest 4. Nie ma innej opcji, mur świata prawdziwego musi przyjebać jej odpowiednio mocno w głowe, żeby coś do niej doszło.

    Jak myślę o tym, o tej słynnej logice różowych to aż odechciewa mi się rozmów z laskami. Pomyśleć, że ktoś może tak przyjebać zpolaryzowane oksy na ryj i mieć wyjebane na to co sie dzieje, a potem przez te oksy wjebać się samochodem w drzewo...

    Jebane milenia siedzenia w kuchni i wychowywania dzieci zrobił swoje, teraz nagle otwarte okno na świat to już kurwa wariują i system wypierdala BSODa. Przez 100lat zrobiliśmy taki skok w rozwoju, że dziewczyny nie nadążyły za tym XD. A więnc, logika różowych jest zjebana w chuj, tak bardzo. Potwierdza Jan Paweł II

    #truestory #takaprawda #retardalert #oswiadczenie #przemyslenia
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #retardalert

Archiwum tagów