•  

    Patrzcie Mireczki co dostałam od Babci! Najlepsza Babci na świecie! (。◕‿‿◕。)
    #chwalesie #czujezleczlowiek #rodzina

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mircy, pijcie ze mno kompot bo urodzil mi sie wlasnie #rozowypasek. Dajcie plusa na zachete bo juz nic a nic wolnego czasu mi nie zostanie. Pierwszy gowniak 0.22 lvl wszystko rozwala I rzadzi w domu niczym #kaczynski nasza ojczyzna. Dzieki bracia.

    #oswiadczenie #wyznanie #zebroplusy #zwiazki #rodzina #gownowpis pokaż całość

  •  

    Ej Mirki xD wkoncu sie opilam porządnie xD z tata piłam xD to była najlepsza alkoholizacja od lat ( ͡° ͜ʖ ͡°) naprawdę, takie życiowe rozmowy miedzy ojcem, a córka to jest kwintesencja życia, serio, ciesze sie, ze mogę z tata tak rozmawiać, coś pięknego! Nie zawsze jest kolorowo, moi rodzice są po rozwodzie, ale naprawdę, aż łezka w oku się kręci jak tata, starszy człowiek mówi "ciesze sie, ze jestes moja córka", dla takich chwil warto żyć!!!! Wszyscy mirko ojcowie, prowadźcie do takiej "przyjaźni" z córkami.... polecam MOOOOOCNOOOOOO - wasza stokrotka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rodzina #tata #rozmowa #przyjazn #przyjaciele #polecam #najlepiej #pijzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Czerwiec i lipiec to okres, w którym tablice na facebooku, instagramie etc. są spamowane zdjęciami z obron inż/lic/mgr. Ale samoocena co niektórych powala, rak imo.
    #stubaza #rakcontent #studia #inzynier #rodzina #instagram

  •  

    Do babci wczoraj na domowy telefon zadzwoniła kobieta i mówi, że babcia wygrała nagrodę, ale żeby ją dostać musi podać numer dowodu i PESEL

    pokaż spoiler Babcia powiedziała żeby spierdalała, ale pewnie wielu innych starszych, naiwnych osób dało się nabrać ( ͡€ ͜ʖ ͡€) #truestory #heheszki #oszukujo #rodzina
    pokaż całość

  •  

    #feels #rodzina
    Ja pierdole, wiecie co pocisnela koleżanka mojej siostrze? widzieliśmy się w takim szerszym gronie. I ona jej dojebala, że życie bez dzieci jest takie niepełne i w ogóle to ona osiągnęła w swoim życiu 100 razy więcej niż moja siostra lvl 27. I żeby się lepiej pospieszyla bo zostanię babcio-matka jeśli w ogóle kogoś znajdę...

    Wiecie co odpowiedziałem? Że jej jedynym osiągnięciem życiowym jest to, że jej Sebastian trzy razy zalał formę i to jest chuj a nie osiągnięcie. Ponadto do końca życia będzie biedować w urzędzie za 2500 zł. A moja siostra w miesiąc więcej zarabia niż ona przez kwartal razem z mężem. Więc niech sciszy pizde o osiągnięciach życiowych.

    Wyszedłem bo po ich minach widziałem, że dojebalem do pieca po całości i mordy mieli otwarte do samego końca.

    Teraz właśnie jadę uberem do domu a tam pewnie się rozpętało piekło...
    pokaż całość

  •  

    Ponieważ po raz kolejny, tym razem za sprawą @metrom pojawia się w gorących temat "po co mieć dzieci", postanowiłem popełnić co następuje.

    Kwestię należałoby rozszerzyć, mianowicie zadać po tanie, po co mieć cokolwiek i robić cokolwiek?

    Po co mieć psa/kota/inne zwierzątko domowe?
    Przecież to same problemy - trzeba nakarmić, wyprowadzić na spacer, generuje koszty, zabiera wolność, sra na podłogę, trzeba sprzątać po nim. Znajomi mają psa i nie mogą sobie pojechać spokojnie na wycieczkę dookoła świata, bo ktoś musi gównia... znaczy zwierzaka ogarniać. No same problemy.

    Po co jeździć na rowerze?
    Przecież to koszty, trzeba kupić sprzęt, potem go naprawiać, serwisować, trzeba kupić ubranie itd. Poza tym zimą zimno, latem gorąco, człowiek się męczy tylko. Zabiera czas, zabiera miejsce w domu, zabiera wolność, bo trzeba ogarniać rower, mieć go gdzie trzymać, nie mogę sobie jechać mieszkać w szałasie, bo mi się rower nie zmieści. Same problemy.

    A po co programować?
    Lata na naukę, oczy bolą od siedzenia przed kompem, w ogóle to sprzęt trzeba kupić, a potem apgrejdować, zajmuje czas itd.

    Po co mieć przyjaciół?
    Trzeba czasem się do nich dostosować, poświęcić im czas, liczyć się z ich zdaniem, zabierają wolność, kosztują pieniądze, bo wyciągają na jakieś głupie eventy typu impreza, teatr albo wycieczka, jeszcze czasem by wypadało im pomóc jak potrzebują, no kto normalny by chciał takie problemy?

    I tak można wymieniać w nieskończoność. Chyba, że się dorośnie do zrozumienia jednej prostej rzeczy - jakakolwiek decyzja, którą podejmujemy w życiu, jakakolwiek forma aktywności, cokolwiek, niesie za sobą pewne konsekwencje. Plusy i minusy. Coś dostajemy, ale coś musimy poświęcić. Dorosły człowiek rozumie, że zawsze ponosisz pewien koszt. Patrzenie od strony wyłącznie kosztów jest przykładem krótkowzroczności i niedojrzałości. Oczywiście tak samo, jak patrzenie wyłącznie na korzyści, ale autorzy tego typu wpisów mają swoją krótką listę potencjalnych korzyści z posiadania dzieci, trywializują je, wyśmiewają i im się wydaje, że mają rację.

    Nie macie racji, bo wypowiadacie się o czymś, o czym nie macie pojęcia. Tak jak przeciętny człowiek nie rozumie, dlaczego ktoś poświęcił całe życie na wspinanie się po górach, ktoś inny został profesorem filozofii, a jeszcze ktoś inny postanowił zostać mnichem. To jest indywidualny wybór każdego człowieka. Ktoś z zewnątrz może nie znać powodów. Może ich nie rozumieć lub nie chcieć zrozumieć. Ale one istnieją.

    Proponowałbym po prostu więcej dystansu do świata.

    #smierc #zycie #przemyslenia #dzieci #rodzina #rodzice
    pokaż całość

  •  

    Na chuj mi dzieci?

    Znacie sensowny powód by posiadać potomstwo?
    Tak wiem szklanka wody, tyle że ten argument jest jebanym inwalidą bo w dzisiejszych czasach już mało kto zajmuje się niedołężnymi rodzicami. Najmuje się kogoś lub podrzuca do domu opieki i myślę że za 30-40 gdy statystycznie będę wyciągał kopyta ten biznes będzie jeszcze bardziej rozwinięty więc chyba lepiej przez lata gdy jeszcze pracuje produkcyjnie odłożyć więcej grosza na lepszy zakład lub opiekunkę z dużymi cyckami (by pompka lepiej pracowała) niż jebać by "zapewnić lepszą przyszłość dzieciom"
    Nikt nie odwiedzi mojego grobu? - szczerze? będzie mnie to jebać bo nie będę żył
    Komu przekażę majątek? - sprzedam kurwa bym mieć zajebistą opiekunkę, to moje pieniądze
    Nic po sobie nie zostawię? - już pisałem że jak nie będę żyć to mnie to obchodzić nie będzie
    Nikt mnie nie będzie odwiedzał? - będę wpuszczać do domu świadków Jehowy

    Czemu o tym piszę? Bo się grubo zastanawiam widząc rówieśników, rodzinę i ludzi na około ile jebanego wysiłku kosztuje wychowanie gówniarza i po co to robić.

    Przykład.
    Czasem jeździmy z żoną w góry, przeważnie nie planujemy, jest pogoda to pakujemy walizki na dwa, trzy dni i w drogę. Zawsze wracam z naładowanymi bateriami i zwyczajnie szczęśliwy bo uwielbiam góry.
    Ostatnio wzięliśmy siostrę żony z jej mężem i dwoma gównikami lvl 1 i 5, to była jakaś jebana porażka. Sam wyjazd z domu (byliśmy umówieni na konkretną godzinę) przesunął się o 2h bo coś tam gówniaki. Po drodze mimo że raptem 300km i w większości po autostradzie robiliśmy cztery postoje bo karmienie, szczanie, sranie, rzyganie a na miejscu było tylko gorzej... Dużo by pisać, daruje sobie, pewnie każdy z was jest w stanie sobie to wyobrazić. Wróciłem wkurwiony i zmęczony a to nawet nie są moje gówniki!

    I co kuźwa? Mam poświęcić najlepsze lata życia by wychować gówniarza bo przypadkiem na starość może mi się przydać? A on pewnie i tak odda mnie do domu starców, wynajmie opiekunkę lub w ogóle zapomni że ma starego

    Jebać to!

    #smierc #zycie #przemyslenia #dzieci #rodzina #rodzice #mymamy #500plus #gowniak #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: joemonster.org

    Jest sens mieć gówniaka?

    • 219 głosów (37.24%)
      Tak, to super sprawa
    • 369 głosów (62.76%)
      Jebać to!
  •  

    Dziś się dowiedziałam, ze mam rodzinę co żyje sobie od lat w Meksyku i za trzy dni nas odwiedzają. Słyszałam o wujku co złoto wykopywał, ale myślałam ze to jakieś heheszki są. Śmiesznie tak.

    #chwalesie #rodzina #machete

  •  

    Na codzień mieszkam z mamą i psem, bo tata pracuje w Niemczech, siostra wyjechała za chłopakiem do Londynu, a brat studiuje poza miastem. Teraz wszyscy zjechali się na wakacje, a mnie wyrzucili do salonu bo wcześniej miałam pokój z siostrą a Ona przyjechała z chłopakiem. Byłoby okej gdyby każdy mi nie przychodził co chwilę w nocy do łazienki, kuchni czy czegokolwiek i gdyby tata nie palił fajek cały dzień w salonie w którym ja później muszę spać. Ogólnie mirki to już 3 noc i jest coraz gorzej, bo dzisiaj dodatkowo przyjechała dziewczyna mojego brata i ten kretyn wyłączył mi dostęp do Internetu w telewizorze bo mu przerywa dostęp do sieci w laptopie jak oglądam filmy z neta. Także zostałam bez normalnych filmów w śmierdzącym salonie i ostatnia czekam na łazienkę...
    O paleniu fajek gadałam 100 razy, że umrę na raka ale to nie działa bo pali i tak jak mnie nie ma w pobliżu, a z telewizorem nawet już mi się nie chce kłócić i robić wstydu. Tęsknię za moim łóżkiem w ukochanym pokoju ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #zalesie #gorzkiezale #wyznaniezdupy #gownowpis #rodzina
    pokaż całość

  •  

    Obserwuję ludzi podczas zakupów i aż mnie skręca w środku, gdy widzę dobrze ubraną, piękna, dorosłą kobietę, która widać, że potrafi o siebie zadbać, ale rodziców ma totalnie w dupie :/ W oczach tych starszych ludzi widać podekscytowanie, bo przyjechała córka z wielkiego miasta i spędzi z nimi trochę czasu, pomoże im... albo raczej dołoży problemów, wybierając losowe szmatki, za krótkie spodnie, zbyt duże/małe koszulki. Sama przesiaduje w przymierzalni godzinami, czasem zapyta o opinię, ale dla rodziców wybierze najbrzydsze dziadostwo, bo przecież są starzy, co za różnicę im to robi, "niech się cieszą, ze w ogóle coś dostaną". Pogania ich, podnosi głos. Ehh, niektórym, to naprawdę się w dupie poprzewracało ( ͡° ʖ̯ ͡°) #pracbaza #rodzina pokaż całość

  •  

    Elo, macie może #dzieci

    pokaż spoiler Współczuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    A tak serio, to jest sprawa - i możecie na tym zarobić #pieniadze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Moje unikalne kompetencje wypokowo-mirkoblogowe znów okazały się niezbędne dla współczesnej #nauka i zostałem poproszony o pomoc w zebraniu materiału badawczego dotyczącego niekwestionowanej przyjemności wychowywania roszczeniowych pasożytów - jeżeli więc jesteś w posiadaniu gówniaka zapraszam do wspólnej zabawy, która może się okazać całkiem intratna, o czym jednak za chwilę, bo prawdziwi biznesmeni do kwestii pieniężnych przechodzą na końcu, a ja w ramach kurtuazji się do tej zasady zastosuję. 

    Jak powszechnie wiadomo, wprowadzenie małego, śmierdzącego szczura w dorosłość, zwane wychowaniem, to nie lada zadanie i żmudna praca wymagająca olbrzymich nakładów energii i wiedzy. Właśnie na wiedzy postanowiła się skupić Marta, chce ona sprawdzićskąd tak właściwie rodzice wiedzą jak wychować swoje dziecko. Temat, w dobie Internetu i natłoku otaczających nas mediów wydaje się dość istotny i może w pewnym sensie stanowić klucz do zrozumienia kondycji Polski jak i Świata - a w blasku tej doniosłości kąpać się będziecie Wy, którzy postanowicie przyłożyć swój czas i swoje doświadczenia do tego wiekopomnego dzieła.

    Macie tutaj KWESTIONARIUSZ ANKIETY podczas wypełniania którego podzielicie się swoimi poglądami i doświadczeniami związanymi z wychowaniem #dzieci. Pamiętajcie, że nie ma błędnych odpowiedzi a każdy punkt widzenia jest tak samo cenny - dlatego obok #rozowepaski wołam #niebieskiepaski, pokażcie że też wiecie jak się zajmować zasrańcami xD Nieocenione będą też wszelkie uwagi natury metodologicznej i technicznej - dzielcie się nimi śmiało w komentarzach i prywatnych wiadomościach. 

    My tu pitu pitu, a przecież miały być pieniądze. No i będą, bo tradycyjnie robię #rozdajo. Spośród plusujących, za pomocą #mirkorandom wylosowany zostanie bon do Empiku, który można przeznaczyć na jakieś gówno dla swojej pociechy xD 

    Tylko teraz uważajcie, bo system jest progresywny:

     Minimalna kwota jaką można wygrać to 20 ziko, ale żeby Was zachęcić do tego, żebyście tę ankietę faktycznie wypełniali, a nie dali plusa na Jana i spierdolili #cebuladeals uradziliśmy, że za każde wypełnione 10 ankiet wygrana wzrasta o 5 złotych - i tak aż do 50 cebulionów, które są wygraną maksymalną. Mam nadzieję że wyraziłem się jasno xD 

    Zabawę kończymy 10.07 o godzinie jeszcze nie wiem której xD ale na pewno w ten dzień. 

    #rozdajo #rodzina #rodzicielstwo #nauka #studia #dzieci #gowniak #niebieskiepaski #rozowepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #literatura #media #shitwykopsays
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

    •  

      Jak powszechnie wiadomo, wprowadzenie małego, śmierdzącego szczura w dorosłość, zwane wychowaniem,
      pokażcie że też wiecie jak się zajmować zasrańcami


      @XEN00N: raczej srednim pomyslem jest pisanie takich obrazliwych tekstow do ludzi, od ktorych chce sie cos uzyskac.
      Byc moze Ty lub Twoja dziewczyna slyszelicie takie piekne slowa od rodzicow, ale jednak spora czesc ludzi o swoich dzieciach ani tak nie mysli, ani nie mowi i nie cieszy sie, gdy robia to inni. pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    #psychologia #spoleczenstwo #gruparatowaniapoziomu #nauka #rodzina #zycie

    dla #wygryw i #przegryw ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Rodzina źródłem potencjałów lub wewnętrznych zranień na całe życie.

    Każdy z nas w życiu codziennym przyjmuje wiele ról, zakłada wiele masek, musi dostosować się do wymagań zewnętrznych, wewnętrznych przekonań, norm społecznych itd. To wszystko nas kształtuje, sprawia, że jesteśmy tym, kim jesteśmy. Poza aspektem genetycznie przekazywanych cech bądź skłonności, każdy z nas zbudowany jest na wzorcu, swoistej matrycy relacji z rodzicami, każdy z nas w pierwszej kolejności jest przede wszystkim dzieckiem swoich rodziców.

    Od najmłodszych lat, gdy wydaje się, że dziecko nie wie, nie rozumie, nie pamięta, docierają do niego bodźce z otaczającego go świata. Tutaj kształtuje się jego świadomość, pojawiają się pierwsze potrzeby – od tych najbardziej podstawowych – jeść, pić, wydalać, do tych, nazwijmy to wyższych; jak potrzeba poczucia bezpieczeństwa, poczucia bliskości, potrzeba odczuwania przyjemności. To przecież nikt inny jak rodzice zapewniają dziecku, bądź też nie, te pierwsze potrzeby. Od tego, w jaki sposób są one zaspokajane, jaki rodzaj relacji tworzy się między dzieckiem a rodzicami, jaki rodzaj relacji dziecko obserwuje u swoich rodziców zależy to, kim będzie, jaki potencjał wyniesie z domu do swojego dorosłego życia. Rodzice żyją według swoich schematów, których nauczyli się przez całe swoje życie, wynieśli ze swoich domów, które sprawdzają się, bądź też nie, w ich życiu. Schematy te są powielane, często nieświadomie, przy niskim poziomie wiedzy o sobie i samopoznaniu, rzadziej świadomie, w poczucie bezradności i bezsilności, z myśleniem, że „przecież i tak się nic się z tym zrobić nie da”, gdy poziom strachu przed zmianą jest większy niż poziom gotowości do zmiany i motywacji przełamania schematów. Na tych schematach wzoruje się dziecko, biorąc trochę od mamy i trochę od taty. W pierwszych latach swojego życia więcej od mamy, później od taty, następnie już od kolegów, współpracowników w pracy itd. Efekty tego procesu widać, gdy dziecko staje się dorosłym, który ma swoje dzieci i przekazuje schemat zachowań i przekonań dalej. Dobrze, gdy owe wzorce są zdrowe, istnieje poczucie bliskości, miłości, z przestrzenią na stawianie wymagań, przestrzeganie zasad, miejscem na uczenie się na błędach, możliwości ponoszenia porażek, wyciągania wniosków, itd. Wtedy mówimy o zdrowej relacji rodzica z dzieckiem, która w przyszłości stanie się fundamentem jego kreatywności, otwartości, odpowiedzialności itd. Jest to zjawisko pozytywne, które kształtuje zdrowe dzieci, a później zdrowych dorosłych. Z racji tego, że wnioskiem wynikającym z moich doświadczeń jest to, że ludzi zdrowych zwyczajnie nie ma, są jedynie ludzie niezdiagnozowani, kolejnym aspektem więzi rodziców z dziećmi są relacji zaburzone. Relacje, w których rodzic powiela schemat zachowań obarczony błędem. Błędem tym może być brak rodzica – fizyczny (rozwód, wyjazd, choroba, śmierć, więzienie itd.), jak również emocjonalny („nie mam dla Ciebie teraz czasu, muszę….”), jest to sytuacja, która może doprowadzić do kształtowaniu się w dziecku niskiego poczucia własnej wartości jak również braku odpowiedniego wzorca, brak rodzica może prowadzić do kształtowania się nadodpowiedzialności w dziecku (np. syndrom DDA) jak również braku poczucia odpowiedzialności, bo przecież to wynika z przekazanego wzorca zachowania (rodzic nieobecny nie jest odpowiedzialny za swoje dziecko). Kolejnym błędem może być przekazywanie mylnych przekonań, co do świata i samego siebie, swojego miejsca w świecie itd. Gdy rodzic sam jest przestraszony, brakuje mu pewności siebie, to samo szczepi swojemu dziecku („świat jest pełen ludzi, którzy chcą Ci zaszkodzić”), jest to częstym powodem braku otwartości i braku pewności siebie. Niedocenianie dziecka, gdy wymagania są zbyt duże, prowadzi to do sytuacji, gdy w psychice dziecka pojawia się przekonanie, że nie jestem dość dobry, co może powodować stawanie sobie zbyt wysokich wymagań w przyszłości i być źródłem licznych frustracji. Błędem będzie tu też nie wymaganie, które jest przyczyną lenistwa czy nadopiekuńczość, która często bywa źródłem braku odpowiedzialności. Są to przykładowe błędy w schemacie zachowań rodziców rzutujące na psychikę dorastającego dziecka. W rozwoju dziecka ważny jest przykład, gdy rodzic nie okazuje emocji, nie wyraża ich- dziecko się tego nie nauczy, będzie je tłumić i stanie się to przyczyną jego problemów w przyszłości. Gdy rodzice podważają się nawzajem, dziecko będzie niezdyscyplinowane, nauczy się manipulacji, itd. Przykładów można by mnożyć w nieskończoność.

    Człowiek dąży do zaspokojenia swoich potrzeb. Jest to jedna z głównych motywacji do podejmowania codziennych aktywności. Pierwszą podstawową potrzebą człowieka jest jedzenia, spanie, poczucie bezpieczeństwa, ciepła. Kształtują się w nim również potrzeby seksualne, które w pierwszej kolejności wywodzą się ze wzorców jakie dziecko pozyskuje od rodziców. Chłopiec – od taty, dziewczynka, od mamy. Gdy tak się dzieje, wzorce te są prawidłowe, gdy jednak tak nie jest- relacje te są zaburzone, dochodzi do licznych dewiacji w potrzebach seksualnych dziecka jak np. homoseksualizm. Do zaburzeń w rozwoju potrzeb seksualnych dziecka dochodzić może również w sytuacji, gdy w domu pojawiają się dysfunkcje, molestowanie, wykorzystywanie seksualne, ale również erotyka ukryta jak np. przebieranie się matki przy synu bądź akty o zabarwieniu erotycznym przy dziecku. Każdy z nas zaspokaja w pierwszej kolejności swoje potrzeby wynikające z piramidy potrzeb: od tych fizjologicznych, do wyższych. Gdy występuje sytuacji niemożliwości zaspokojenia swoich potrzeb powstaje sytuacja stresująca. Doskonale widoczne jest to w związkach. Małżeństwo, jako relacja dwojga ludzi oparta na wzajemnym poszanowaniu swoich potrzeb jest zdrowa, w sytuacji, gdy dochodzi do konfliktu tych potrzeb bądź beż niemożliwości zaspokajania swoich potrzeb przez jednego z partnerów dochodzi do konfliktu w relacji. Podłożem konfliktu mogą być również błędy w komunikacji, nieumiejętność konstruktywnego wyrażania emocji, brak wzajemnej tolerancji, czy wreszcie iluzja, która w czasem istnienia związku powoli zaczyna się rozpadać. Dziecko wchodzi w dorosłość, czyli czas dorastania. W tym okresie, nazwijmy go przedmałżeńskim, tworzą się związki. Młodzi ludzi najczęściej nie są gotowi do stworzenia małżeństwa. Wiąże się to ze strachem przed odpowiedzialnością bądź intuicyjnym przekonaniem o własnej niedojrzałości, najczęściej związki takie polegają na zaspokajaniu własnych potrzeb seksualnych, bez decyzji o małżeństwie. Są to tzw. decyzje cząstkowe. Biorę tylko tę część z tortu małżeństwa, na którą mam ochotę, na którą jestem gotów – seks. Prowadzi to do zaburzeń relacji i jest podłożem konfliktów. W związku małżeńskim do konfliktów dochodzi najczęściej, gdy jedna strona stara się zdominować drugą, wtedy traci partnera na rzecz niewolnika. Konflikt pojawia się, gdy w grę wchodzi miłość fikcyjna, gdy np. żona żyje swoją relacją z byłym chłopakiem lub przeszłą relacją z samym mężem z przed lat nie dostrzegając jego zmian, kochając tą osobę z przed 10 lat, której realnie już nie ma. Iluzja takiej relacji zaburza miłość realną i jest powodem występowania konfliktów.

    I tak koło się zamyka, wąż zjada swój ogon, Ziemia kręci się nadal wokół Słońca a my? Mamy wybór!

    Poznawaj siebie, rozwijaj się, czerp ze źródła miłości i… przełamuj schematy!

    Wołam @LadyMartini - wypowiedz się proszę jak Ty to widzisz.

    Wołam @dziki - w kontekście naszej poprzedniej rozmowy z wątku : https://www.wykop.pl/wpis/25013235/na-specjalne-zyczenie-ladymartini-dla-tagu-danielm/ , pisałem ten tekst troszkę z myślą o Tobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wołam też @Quander - w wątku powyżej prosiłeś o komentarz w kontekście DDA- no cóż- ja to widzę właśnie tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pozdrawiam cieplutko. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Czy kiedykolwiek pociągała was kuzynka, albo ktoś z rodziny? Co sądzicie o takich związkach? #rodzina #seks #zwiazki #4konserwy

    źródło: img.ifcdn.com

    Co sądzicie o sexie z kimś z rodziny?

    • 32 głosy (42.67%)
      To złe i nienaturalne
    • 21 głosów (28.00%)
      Może być bo wszystko zostaje w rodzinie
    • 22 głosy (29.33%)
      Dzieci adama i ewy tak robiły
  •  

    Gorzkie żale bardziej do różowych pasków.

    tl;dr

    pokaż spoiler Ukryty tekst... najdalsza rodzina każe sobie robić hybrydy.


    Posiadanie lampy UV/LED do paznokci to przekleństwo. Moja mama się chwali paznokciami naokoło, więc już cała rodzina i znajomi wiedzą, że robię hybrydowe paznokcie. Oczywiście najbliższej rodzinie (jakieś 4 osoby) robię bardzo chętnie, bez gadania ani nic, to chyba normalne. I umowa jest taka, ze tylko maluję - nie jestem kosmetyczką, nie bawię się w pielęgnacje, skórki, pilniki. Każda ciotka/babcia/mama dostała buteleczkę acetonu i sama sobie zmywa. Stóp też nie robię, bo nie chcę.

    Ale dziś jest zgoła inaczej. Przychodzi do nas jakaś ciotka, którą ledwo znam, nie pamiętałam nawet jej imienia. Uprzedziła 3 minuty przed wejściem, że do nas idzie. I żebym zrobiła jej paznokcie. Ja lekko podkurwiona, ale ok, te 45 minut jej poświęcę i pomaluję. Przychodzi i co? Ma jeszcze stare hybrydy na dłoniach. Ja takie wtf, czyli co, jutro ciocia wpadnie? A ona że jak to, nie zdejmę jej? Ja jestem dość grzeczna i cierpliwa, więc nie powiedziałam tego, co chciałam w myślach, tylko to, że nie jestem kosmetyczką i tylko maluję, nie znoszę zdejmować, a do tego nie potrzeba żadnej precyzji. Więc udostępnię jej swoje rzeczy i niech sobie zdejmie, a potem jej pomaluję. Już jestem wkurwiona fest, bo wizyta się przeciąga. Na co ona "ok, to może zdążymy, bo chciałam jeszcze, żebyś mi stopy zrobiła." Ja looool, wut? Dobrze, że byłam wtedy u siebie w pokoju i nie widziała mojej miny. Od zniesmaczenia, do złości, szoku i w ogóle wtf. U kosmetyczki za ogarnięcie stóp z manicure hybrydowym płaci się od 80 zł. Za ręce nie wiem, 50? Do chuja. Zainwestowałam trochę kasy w to wszystko (lampa, płyny, lakiery, akcesoria, ozdoby) i z czystej uprzejmości i z radością robię to najbliższym, którym trzęsą się ręce bądź nie mają dobrego wzroku. Ale kurwa, ktoś wpierdala mi się na chatę bez uprzedzenia, przedstawia swoje roszczenia i jeszcze wielce oburzona, że sorry, ale nie paniusiu.

    Powiedziałam, że ja stóp nie robię, na co ona że wtf, to po co ja mam lampę w ogóle i że sobie na pewno robię i że jakby wiedziała, to by sobie kogoś innego ogarnęła. Owszem, sobie robię i chuj Ci do tego, Twoich syr z bliska nie chcę oglądać i tyle. To już było po tym, jak jej założyłam waciki z acetonem, teraz siedzi i sobie zdejmuje. Ja niedługo muszę wyjść, więc raczej wyjdzie stąd bez profitu. I dobrze, w nienawiści do cebuli, tak zostałam wychowana

    #zalesie #logikarozowychpaskow #gorzkiezale #rodzina
    pokaż całość

    •  

      głupio odmawiać czy żądać hajsu

      @stefeczka: nie, wcale nie głupio. Swój czas i umiejętności trzeba szanować, jeśli sama nie będziesz to inni tym bardziej.

    •  

      @kaprz: @stefeczka: oczywiście, że nei głupio odmawiać. nawet powinnaś! to wszystko wygląda tak, że zrobisz jej pierwszy raz, drugi, trzeci.. dziesiąty.. a za 11 powiesz ze teraz nie zrobisz bo nie stać Cie na lakiery bo się już skończyły - to jaki będzie foch! afera na całą rodzine ! BO NIE ZROBILAS JEJ PAZNOKCI! i nic innego si enie bedzie liczylo.. powiesz ze zrobilas 10 razy ? to nei am znaczenia, BO RAZ JEJ NIE ZROBILAS, tak zachowuje sie wiekszosc osob... to co kiedys dobrego dla niej zrobilas od razu sie skonczy, zniknie, jakby tego nei bylo a bedzie tylko w pamieci ze jej nie zrobilas tego jednego razu... : P ludzie to kurw* i trzeba ich nienawidzic i traktowac tak jak oni Ciebie ;) pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #wojskopolskie #slub #wesele #rodzina
    tl;dr: Moja siostra jest zaręczona z trepem, moim szwagrem będzie żołnierz z rodziny wojskowej. Pokłóciłem się z nim na śmierć i życie. Nie będę na ślubie.

    "Ja, żołnierz Wojska Polskiego
    przysięgam służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej,
    bronić jej niepodległości i granic.
    Stać na straży Konstytucji,
    strzec honoru żołnierza polskiego,
    sztandaru wojskowego bronić.
    Za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie,
    krwi własnej ani życia nie szczędzić.
    Tak mi dopomóż Bóg."

    pokaż spoiler Wypowiedzenie ostatniego zdania roty nie jest obowiązkowe.


    Wpadli nas odwiedzić w długi weekend po Bożym Ciele. Przy obiadku zeszło na politykę, a że się różniliśmy poszło głębiej.
    Powiedziałem mu, że jako Polak i patriota nie szanuję ludzi w mundurze WP a właściwie wp.
    Szwagra krew zalała, wyłuskałem mu więc czemu.

    Poprosiłem go, żeby przytoczył słowa Roty, co mniej więcej zrobił. A potem go punktowałem:
    1. jeśli ma strzec honoru żołnierza polskiego, to powinien odpiąć orzełka z beretu, munduru i gdziekolwiek go ma, gdyż wojsko polskie nie ma honoru dokonując u boku Stanów Zjednoczonych agresji na Irak bez wypowiadania wojny (dla niepoznaki nazywając to misją stabilizacyjną), wspierając wojnę domową w Afganistanie czy bez wypowiadania wojny Syrii militarnie wspierać siły próbujące pokonać legalny rząd Assada #syria #nato
    (pieprzył o zobowiązaniach sojuszniczych, wypierał że wysyłanie polskiego wojska do innego kraju w celu prowadzenia dzialań wojennych bez wypowiedzenia wojny to agresja)
    2. Pytałem się czym jest Rzeczypospolita której służyć ma wiernie, czyż to nie kraj w którym:
    a) każdy wie że staruszkowie z SB mają dokumenty których nie mają prawa posiadać, ale nikt ich odebrać nie próbuje i robi się spektakl jak z wdową po Kiszczaku?
    b) kapitan Piotrowski - [morderca Popiełuszki] miał wliczony czas pobytu za kratkami jako czas służby i uwzględniony przy świadczeniu emerytalnym?
    c) im więcej pracujesz tym większy podatek płacisz?
    d)
    ...
    y)
    z) przykład z wykopu ze skarbem
    (takie jest obowiązujące prawo i nie obchodzi go czy jest sprawiedliwe czy utrwalające bezprawie - typowy trep)
    3. Czy nie zastanawia go, że fabryka opla, volkswagena, mercedesa, mana... jest w Gliwicach, Poznaniu, Wrześni, Jaworze itp, czyli na "Ziemiach Odzyskanych" a nie w Lublinie czy Białymstoku, nie budzi to niepokojów?
    (nie budzi, budują tam gdzie jest to opłacalne - ale czy jest to opłcalne dla Polski?-jest koniec kropka)
    Czy wie coś o kwestiach własnościowych Ziem Odzyskanych, że zamiast prawa właśności użytkowanie wieczyste?
    (no i co z tego)
    4. Czemu psioczy na WOT, że partyzanci, że weekendowi żołnierze, mięso armatnie macierewicza? Czyż w razie W wszyscy rezerwisci nie będą stanowić niewyszkolone mięso armatnie, którym pan oficer szwagier będzie dyrygował ale nie biegnąc z przodu tylko ze sztabu?

    i tak dalej i tak dalej.
    Masakra. Oczywiście nie czepiałem się jego rodzica i dziadka (weteran AL zbrodniczej kolaboranckiej polskiej formacji wojskowej z II wś), tylko jego, który sam z własnej woli przywdział mundur i robi karierę. Bo ja rozumiem rezerwistów - zmuszonych do złożenia przysięgi. Ale świadomie być zawodowym żołnierzem wspierającym te wszystkie świństwa składające się na rzeczypospolitą w odsłonie nr 3? Serio?

    Skończyło się tak, że oczywiście nie miał żadnego kontrargumentu prócz łaciny i emocji na to, że tak naprawdę jest żołnierzem pokracznego państewka które uzurpuje sobie nazwę Polska, oraz że robi to za wcześniejszą emeryturę i mieszkanie za friko - wróć - za moje podatki.

    Zapowiedział, żebym nie pokazywał się na ślubie mojej siostry. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Obaj jesteśmy 30+

    #zwiazki #feels #niepopularnaopinia #patriotyzm

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

    •  

      @Aedem: czytanie ze zrozumieniem, boli, co? zamiast uczyć się, to na polskim oglądałeś chińskie bajki w małych książeczkach, degeneracie?

    •  

      @NukeOps stwierdziłem, że ten polski oprócz gramatyki to gówno przedmiot, który zahacza o propagandę pseudo patriotyczną ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chińskie bajki są o wiele wartościowsze, a postacie w nich mają ciekawsze charaktery niż te w polskich lekturach. Dzisiejsi pisarze biją na głowę tych z dawnych lat

    • więcej komentarzy (70)

  •  

    Kurwa mać, mojego 13-letniego brata potrąciła kobieta bez prawa jazdy i teraz ma jakiegoś krwiaka w głowie i będzie mieć długą rehabilitację. Mam nadzieję, że baba ostro za to pożałuje #gorzkiezale #rodzina #wypadek

    •  

      Nie mogę sobie wyobrazić dzieciństwa bez matki.

      @putinn: bo kochasz swoją matkę.
      ja się wychowywałam bez ojca, bo nigdy w zasadzie go na dobrą sprawę nie poznałam. nie odczuwałam braku, mam bardzo kochającą rodzinę. moje siostry odczuwały, bo wiedziały, jak to jest. ja się jedynie nad tym zastanawiałam dlatego, że większość moich znajomych miała ojca.
      wychodzę z założenia, że ciężko tak NAPRAWDĘ czuć brak czegoś, czego nigdy się nie miało.
      pokaż całość

    •  

      @MonitoringMediow: ja bym wolał się wychować w domu dziecka niż z pedziami

    • więcej komentarzy (46)

  •  

    W Nowym Zoo w Poznaniu poza zwierzętami afrykańskimi i syberyjskimi można było dziś także zobaczyć Polskie zwierzę. Facet pod 40tkę z 3 synami w pawilonie zwierząt nocnych (jest tam ciemno) zaczął napierdalać kolesia za to, że ten zwrócił mu uwagę że są za głośno (na wejściu do pawilonu jest wyraźna prośba o zachowanie ciszy). Stało się to chwilę po tym, jak wcześniej zwróciła mu uwagę jakaś babeczka i została za to solidnie zbesztana. Atak zwierzaka spowodował nie tylko szkody na zdrowiu osoby która zwróciła mu uwagę, ale także jego własnego dziecka, na które zwierz przewrócił swojego oponenta, rozcinając dziecku łokieć. Ja próbowałem przez chwilę odciągnąć Polaka od chłopaka którego napierdalał leżąc nad nim (przy akompaniamencie płaczu swoich trzech synów) a następnie wezwałem policję. Mireczku, jeżeli to ty brałeś udział w tej podjebanej akcji, daj znać jak się skończyło, walczyłeś dzielnie, sto procent szacunku, taką patologię trzeba tępić. Jakbym był waszych gabarytów to na pewno pomógłbym bardziej.

    #poznan #zoo #polakirobaki #cosieodjebalo #patologiazewsi #patologiazmiasta #rodzina #rodzice #mma #ksw #sztukiwalki #zwierzeta
    pokaż całość

    •  

      @Marian_Koniuszko: polaczek wyzywa swoje pana zza granicy od polaków hmmmm chyba coś ci się pomyliło zwierzaku polaku ty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Freakz
    •  

      polaczek wyzywa swoje pana zza granicy od polaków hmmmm chyba coś ci się pomyliło zwierzaku polaku ty
      @musiol108: sorry, przez chwilę myślałem że jesteś dorosły i trochę skrzywiony. Ale po tym jak składasz zdania, widzę że jeszcze mama ci pupcię podciera. Wakacje się zaczęły, wyjdź do ludzi, poznaj kogoś to może przestaniesz się wstydzić samego siebie. Trzymaj się młody! ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: Freakz
    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Kuhwa, dziadek był alkoholikiem, ojciec był alkoholikiem (zmarł), ojczym jest alkoholikiem. Pierdolę, przerywam rodzinną "tradycję".
    #oswiadczenie #gorzkiezale #alkoholizm #rodzina

  •  

    Moja mama jest mistrzynią robienia dram. Rozmawiałam z nią przez telefon i coś wspomniałam o pieczeniu ciasta. Ona od razu mi powiedziała, że podyktuję mi cały przepis na jabłecznik, tylko weźmie go od cioci Bożeny. Ja na to, że nie ma takiej potrzeby, bo znalazłam ciekawy przepis w internecie i skorzystam z niego. No ale... jak to w internecie? Gdzie w internecie? Jakieś przepisy od obcych zamiast RODZINNYCH?! Potem dostałam od niej wiadomość w stylu "widze corko ze wszystko sobie umiesz sama zrobic... no to dobrze.... stara matka ? na co to komu... tradycje... jakbys czegos chciala to dzwon do wujka bo ja NIE WIEM CZY ODBIORE".

    Nawet się tym nie przejęłam, bo takie dramy odwala co 2 tygodnie. xD
    #logikarozowychpaskow #rodzina
    pokaż całość

    źródło: i.imgflip.com

    •  

      @SoniaWinterska osobo. Definicja rodziny jako podstawowej komórki społecznej to jest akurat prosta i oczywista.
      Jeśli w kontekście Homoseksualizmu chcesz się odnosić do historii to pomyśl tylko skąd na przestrzeni wieków pojawiały się DZIECI, m.in ty - które to ci homosie tak ochoczo chcą wychowywać.
      Jak ty myślisz co wyrośnie z dzieciaka który widzi dwóch homosiów lub dwie lezbijki? Jakie ten dzieciak będzie miał wyobrażenie o świecie ?
      Powiedz mi w końcu - w odniesieniu do miłosierdzia , o którym mówił Jan Paweł II (PONIEWAŻ obecny Papież wyraża zdecydowanie zbyt liberalne poglądy jak na głowę kościoła katolickiego ) - nie szkaluje par ludzi homo seksualnych , wg mnie mogą sobie żyć spotykać się bzykać się w dupę i robić ZE SOBA na wzajem co chcą. Ale nie wyrazam zgody na DEGENERACJĘ najsłabszej grupy społecznej czyli dzieci, które już zaczynając od jak mówisz - bilogii- nigdy nie znalazły by się w homoseksualnym związku jeśli nie spoza niego (od pary hetero seksualnej).
      pokaż całość

    •  

      @eshape55: jeśli Osoba (wielką literą, bo ja rozmówców - nawet tych głupich - szanuję) nie zrozumie, że homoseksualizm nie ma podłoża wyłącznie behawioralnego, czy też środowiskowego, to nadal bedzie głosić takie poglądy.

      W rzeczywistości jednak pary homoseksualne (w dowolnej konfiguracji) wychowują dzieci zarówno hetero, bi, jak i homoseksualne - bo orientacja dziecka nie zależy od orientacji wychowujących je osób, ani nawet rodziców biologicznych. Fakt, że mamusia trzyma drugą mamusię za rękę ma takie samo zmaczenie dla orientacji seksualnej dziecka, jak to, iż mamusię trzyma tatuś. Gdyby było inaczej, to pary hetero powinny wychowywać dzieci wyłącznie hetero, a pary homo dzieci homo. Co więcej potwierdzają to badania naukowe. Celowo zacytuję nie te najnowsze artykuły, aby od razu odrzucić hipotezę "homopropagandy". W 1995 r. opublikowano artykuł pt. Sexual orientation of adult sons of gay fathers, gdzie autorzy stwierdzili, że ponad 90% chłopców wychowywanych przez przebadane pary gejowskie (wiek dzieci min. 17 lat) jest heteroseksualnych. Drugi artykuł z 1996 r. pt. Do parents influence the sexual orientation of their children?również dowodzi, że zdecydowana większość dzieci, tym razem, z rodzin lesbijskich identyfikuje się jako osoby heteroseksualne. A żeby było jeszcze dalej wstecz, to sięgnijmy do pracy z 1978 r. z The American Journal of Psychiatry pt. Sexual identity of 37 children raised by homosexual or transsexual parents, w której autor wykazał, że w przebadanych parach lesbijskich i transseksualnych żadne z 37 dzieci nie stało się homoseksualne, pomimo wysoce atypowego (jak na lata badania jeszcze bardziej) środowiska wychowania.

      Mam nadzieję, że Pani eshape55 zmieni jednak zdanie, bo w ten sposób niesłusznie krzywdzisz dobrych ludzi. I właśnie to mnie tak zirytowało. Jako matka wolałabym, aby moje heteroseksualne dzieci wychowali dwaj panowie, dwie panie albo nawet piątka osób żyjących w związku poliamorycznym, niż dom dziecka, czy - napiszmy szczerze - pary "normalne" gorzej sytuowane od par "nienormalnych". A zupełnie obojętne byłoby mi to, czy dziecko wychowa kochająca para hetero, czy homo.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    tldr: Zakładam STOWARZYSZENIE UMARŁYCH FACETÓW

    pokaż spoiler Znasz osobiście tę historię... albo od kolegi z pracy, przyjaciela, znajomego - co lubi plotkować... W skrócie:
    1. BIG LOVE
    2. Dom aka wspólne inwestycje
    3. Ukochany synek, córeczka
    4. Odchodzę i zabieram dziecko, bo:
    a) zarabiasz za mało
    b) jesteś nikim i do niczego razem nie dojdziemy
    c) robisz to i tamto
    d) nie robisz tego i tamtego
    e) nie starasz się..., nie wywiązujesz się..., nie jesteś taki jak:

    - mąż przyjaciółki, koleżanki
    - sąsiad

    pokaż spoiler UKRYTA OPCJA - bolec na boku

    - mój pracodawca...

    Druga połowa XXI wieku. Kilka lat przed postawieniem ludzkiej stopy na Marsie. KOBIETY NAMI RZĄDZĄ. MĘŻCZYŹNI... NIE WIDZICIE KURWA TEGO? GARDZĄ NAMI, BAWIĄ SIĘ NAMI. ZAWSZE SZUKAJĄ LEPSZEJ OPCJI.

    Ciąg dalszy nastąpi, bo nie mam już dzisiaj sił. W następnym wpisie:
    - historie moich znajomych i kolegów
    - moja osobista historia
    - wnioski, tezy
    - powołanie STOWARZYSZENIA UMARŁYCH FACETÓW
    Obserwujcie tag: #stowarzyszenieumarlychfacetow

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #rodzina #czlowiek #psychologia

    pokaż spoiler Zdjęcie z Wikipedii pod hasłem kobieta.
    pokaż całość

    źródło: 7.s.dziennik.pl

    •  

      @marek_antoniusz: w mojej rodzinie dalszej i troche bliższej, a rodzine mam ogromną, nie ma żadnej zdradzającej kobiety za to masa facetow. Opuszczających swoje kobiety w ciąży, zdradzających regularnie, opuszczających zony po 20, 30 latach małżeństwa bo młoda dupa. Wszystkie te kobiety maja od bardzo dobry charakter do wrednego, wiec nie ma to znaczenia. Najdłuższe małżeństwa i gdzie nie dzieje sie nic złego to zwykle gruba wścibska baba z chudym mężem i masą dzieci. Sa tez normalne rodziny januszy :) przynajmniej tak to wyglada ze starszymi parami. Ale oczywiście kobiety są złe, z mojej perspektywy to mężczyźni sa znacznie gorsi, pod względem zakładania rodziny czy bycia wiernym. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    TL'DR

    pokaż spoiler Mam najlepszego Tatę na świecie i się tym chwalę


    Dzisiaj Dzień Taty i od rana mnie łapią takie pozytywne #feels y bo to dla mnie bardzo ważny dzień.
    Mam najcudowniejszego Tatałe na świecie i jestem cholernie dumna że bez zająknięcia mogę powiedzieć "mój Tata to dla mnie autorytet".

    Czasem jak sobie przypomnę jak w okresie buntu dałam mu w kość to aż mi wstyd. A on zawsze stał i stoi za mną murem i wszystkie wybryki (z bólem) znosił.
    Od Mamy po latach dowiedziałam się, że nie zasnął dopóki nie wróciłam do domu, przez co niejednokrotnie miał noc z głowy pomimo, że rano trzeba było iść do pracy.

    Nigdy nie widziałam mojego Taty pijanego lub z papierosem.
    Nigdy się nie awanturował ani nie był agresywny, na palcach jednej ręki zliczę, ile razy przeklął (w bardzo mocnych nerwach).
    Ma świetne poczucie humor i uwielbiam z nim przebywać, potrafimy przegadać kilka godzin i stracić poczucie czasu.
    Kocha moją Mamę nad życie, są już ponad 30 lat po ślubie i dalej chwyta ją za rękę <3
    Kocha także zwierzęta i naturę i nauczył mnie tej miłości.
    Jednocześnie zawsze akceptował moje wybory życiowe, nigdy mi niczego nie narzucał. Zawsze uważał razem z Mamą, że muszę sama wybrać jak przeżyć swoje życie.

    Pomimo swojego wieku, mój Tate uwielbia gadżety: tablety, smartphony, komputery to wszystko dla niego taka sama codzienność jak i dla mnie. Często budzi to zdumienie wśród jego rówieśników.

    Mój Tate pomimo małej ilości czasu (jest człowiekiem zapracowanym) jest bardzo pracowity i ambitny, ciągle się dokształca i jest prawdziwym fachowcem i ekspertem w swojej branży, a jego praca jest jednocześnie jedną z wielu pasji jakie ma, chociaż ta jest tą największą.
    Jest absolwentem dziewięciu studiów podyplomowych, a od września zaczyna dziesiąte. Sprawia mu frajdę i satysfakcję poszerzanie swojej wiedzy za co podziwiam go bezgranicznie.

    Wszystko co osiągnął, osiągnął własnymi rękami, zaczynając zupełnie od zera, mając dodatkowo bardzo ciężki start (biedna i patologiczna rodzina). Kiedy szedł na studia, nie miał wsparcia w bliskich - wręcz przeciwnie. Wszyscy oczekiwali że pójdzie do pracy zamiast "czytać bezsensowne książki, które chleba nie dadzą".
    Pomimo tego, że razem z moją Mamą studiowali (trudne i wymagające studia), pracowali i mieli dwójkę małych dzieci w tym samym czasie (!) oraz jako że były to lata bardzo trudne ekonomicznie i nie tylko (przełom lat 80. i 90.) dali mnie i mojemu bratu wszystko co możliwe, byśmy mieli najlepsze i najszczęśliwsze dzieciństwo - i takie właśnie było.

    Mogłabym elaborat tu jeszcze pisać jakim cudownym jest człowiekiem, ale nie o to chodzi.

    Wiem, że wiele osób nie ma takiego szczęścia jak ja.
    Ale wielu z Was będzie kiedyś ojcami (i mamami).
    Mireczki, bądźcie takimi idealnymi tatełami dla swoich dzieciaków. Nie ma nic lepszego na świecie, niż cudowni rodzice.
    I bądźcie dobrymi ludźmi.

    A ja bym chciała, żeby mój Tata był ze mnie zawsze dumny i tak też staram się żyć, wzorując się na Nim.

    Wszystkiego najlepszego Tati <3

    #dzienojca #dzientaty #chwalesie #rodzina #rodzice #milosc #dziecinstwo
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20170623_113807.jpg

  •  

    Dziś dzień ojca, mój zawsze jest mi oparciem i pomocą. W każdej chwili mogę na tatę liczyć. Gdy zaczynałem swoją przygodę z fotografowaniem, wytrwale służył mi jako pierwszy model do ćwiczeń - zdjęcie sprzed 6 lat.

    W ubiegły poniedziałek zostałem magistrem sztuki.
    Dziękuję tato, bo bez ciebie bym tego nie osiągnął.
    #dzienojca #rodzina #fotografia

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Teściowie przyjechali, spierdalam z laptopem do babci nakurwiac w gry xD
    #zalesie #gamer #gry #rodzina

  •  

    Mirki, naszła mnie dzis mała refleksja która chciałbym sie z Wami podzielić. Zacznę od tego ze mam 29 lat i wyprowadziłem sie z domu rodzinnego 11 lat temu. Od tego czasu odwiedzam rodziców nie częściej jak raz w miesiącu (wpadnę, napije sie kawy, pogadam i po godzinie wracam do siebie) mimo ze mieszkają tylko 100km od mojego miejsca zamieszkania. Mój ojciec z którym nigdy nie miałem zbyt dobrego kontaktu 2 tyg temu trafił do jednego z trójmiejskich szpitali na zamknięty oddział- co za tym idzie, nie może iść sobie do sklepu po chociażby głupie fajki. I od tego czasu odwiedzam tatę codziennie. Czy to przed praca, czy po. Robię mu zakupy, i za każdym razem staram się przywieźć jakiś normalny obiad żeby nie był skazany na to szpitalne jedzenie. I wiecie co? Przez te 2 tyg porozmawiałem z ojcem więcej niż przez te całe 29lat. Dzis w odwiedziny przyjechała rownież moja mama z nagotowanym dużym posiłkiem dla nas. Pierwszy raz od nie pamietam jak długiego czasu zjedliśmy wspólnie rodzinny obiad. Mirki, dbajcie o rodziców i pamiętajcie ze nigdy nie jest za późno żeby naprawić relacje z rodzicami. #feels #czujedobrzeczlowiek #refleksja #rodzina #rodzice pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Mirki trace wiarę w ludzi coraz bardziej. Sytuacja której jestem świadkiem/uczestnikiem jest chora i jakby ktoś mi powiedział takie coś to pomyślałabym ze cos kręci i pewnie koloryzuje.

    Mieszkam z mamą, bratem i babcią. Mame tata zostawił kiedy byliśmy z bratem małymi dziećmi. Dziadek zmarł 8lat temu. Wiec zostaliśmy w czwórkę. Babcia należy do tych babci które zawsze mają o coś problem (jak wychowujesz dzieci w kościele nie były, gdzie ty wychodzilas o 22, drugie danie tylko a gdzie zupa?, na wakacje jedziecie w dupie wam sie przewraca) plus jest straszną plotkarą - codziennie rano na kawe przychodzą koleżanki i cała wioska jest obgadana (ten to tyle ma emerytury, a ta to wredna jest itp). Mamie, bratu i mnie zawsze to mocno przeszkadzało (plotki i ciągłe czepianie sie) ale nauczyliśmy sie ze babcia taka jest i nie było problemów. Do czasu gdy babcia dostała udaru... prawa stona ciała niewładna, babcia stała sie niepełnosprawna, "na szczęście" nie poszło jej na głowę i wszystko zostało po staremu. Mama załamana, codziennie jeździła do szpitala, wozila obiad, zmieniała pampersy bo babcia nie chce pielęgniarek itp itd. Ze szpitala do innego na rehabilitacje, z której efekty sa takie ze babcia moze sama sie poruszac np. do lazieki ale poza tym nic sama sobie nie zrobi. (Herbaty, jedzenia, nie wykapie sie itp). Wszystkim tym zajmuje sie mama. Gotuje, pierze, sprzata, chodzi po recepty, po to po tamto. Zmieniła prace zeby byc bliżej domu bo mama jej potrzebuje, przez pierwsze tygodnie nawet spala w tym samym pokoju bo bała sie ze cos jej sie stanie. Babci życie wygląda tak ze ma wszystko zrobione, codziennie przychodzą koleżanki jak kiedys i na zmiane leci msza z serialami. Kazdy pomysli dobrze ze ma taka córkę ale nie... Odkąd babcia wróciła do domu i czuje sie lepiej zaczęło się obgadywanie calej rodziny kolezanka ktore sa super plotkarami... obgadywanie to malo powiedziane to zmyślone historie które ciężko mi sobie wyobrazić np. ze jesc mama jej daje troszeczke i jest głodna, ze wyzywamy ja wszyscy i gnębimy, ze mama z nienawiścią wszystko jej podaje, ze specjalnie zrobila przeciagi zeby zachorowala (ostatnio miała angine) i potrafi przy tym płakać i patrzeć prosto w oczy. A jak przyjdzie co do czego to wszystkiego sie wyprze ze ona tak w życiu nie mowila i znowiamy i wy to cygonicie. Kochane Mirki chuj mnie strzela jak słyszę takie coś. Dzis stalam pod drzwiami babci pokoju i słuchałam co opowiada to jest chore. Mama wszystko dla niej robi a ona odwdzięcza sie taki czymś. Dziś mama zaczela płakać z tego wszystkiego, a babcia jej powiedziala ze powie księdzu jaka jest niedobra. Jak można być kims takim. Nie mam ochoty jej nawet oglądać. To najgorsza osoba jaką znam. Dodam ze mama ma jeszcze dwójkę rodzeństwa które przyjedzie czasem posiedzi z babcia i jedzie do domu ale sa najlepsi na świecie, kochani i z nimi miałaby dobrze ale musi mieszkać z nami... jak powiedziałam to rodzeństwu mojej mamy to stwierdzili no musicie sie dogadac, ja tam nie wiem, wy to po jednych pieniądzach i pojechali do swoich domow. Jak zyc z taka osobą?!
    Chujowo napisane ale wylewam swe żale

    #feels #rodzina #nocnazmiana #polak (╥﹏╥)
    pokaż całość

  •  

    Nie mogę zasnąć bo płacze.
    Po 6 latach zostawił mnie mój #rozowypasek.
    Boli mocniej bo mamy 1,5 letniego syna.
    Wina po obu stronach dla dociekliwych ale wola naprawy tylko po mojej.
    Dobranoc i dbajcie o swoje rodziny !

    #gorzkiezale #rodzina

  •  

    Widziałam wpis Mirka w gorących o czytaniu książek i przypomniałam sobie jak moja siostra zawsze na noc wymyślała mi rozne historie.. Miała niesamowitą wyobraźnię i za każdym razem w którymś momencie udawała, że nie wie co wydarzyło się dalej, zachęcając mnie to wymyślenia dalszych perypetii bohaterów. Potrafiliśmy tak ciągnąć jedna historie przez kilka wieczorów dokładnie pamiętając co działo się dnia poprzedniego.

    Miałam super dzieciństwo <3

    #ksiazki #dziecinstwo #rodzina
    pokaż całość

  •  

    Dzieki Bogu, jak bylem maly, moj Ojciec czytal mi książki, ktore uwielbiałem. Patrzac wstecz, czytanie, wspolne podroze (nawet bardzo blisko) i jego zrozumienie, ze dzieciece zainteresowania nie są głupie, a są po prostu dziecięce - dały mi bardzo dużo. Choćby uczucie sensowności własnego poszukiwania, czegokolwiek - wiedzy, umiejetnosci, ludzi, wolnosci. Bo przecież teraz mam dokladnie taki sam stosunek do tego, co w mojej glowie, jakiego zostalem nauczony majac 5,6 lat. I doskonale to pamietam.

    Byl dzien gowniaka, a ze teraz mnie skads naszlo z tym Panem Samochodzikiem, to zycze gowniakom wykopowych rodzicow, zeby ich rodzice im czytali i byli szczerze zainteresowani tym, jak ich gowniaki widza swiat, jednoczesnie bedac w nim.
    Elo

    #dziendziecka #gowniak #ksiazki #rodzina
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Rodzinna miłość w jednym gifie

    pokaż spoiler Ten żart młodego, ciekawe kto go tego nauczył ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #heheszki #gif #rodzina #zonabijealewolnobiega

    źródło: p.fod4.com 18+ (3.4MB)

  •  

    Pamiętam, jak ponad dekadę temu, mając jedną słuchawkę z tym utworem w uchu, słuchając go na dokładnie TAKIM odtwarzaczu mp3, prowadziłem rozmowę, podczas której zerwała ze mną moja pierwsza bardzo poważna dziewczyna (to był piątek 13-tego, 3 lata związku)! Coś wtedy we mnie umarło i ja sam chciałem umrzeć. Wracając do domu, dusząc się łzami w środku nocy obmyślałem plan, jak ze sobą skończyć - wylądowałem na xanaxie i mało brakowało, a już by mnie na tym padole nie było. Byłem pewny, że bez niej nigdy w życiu nie będę szczęśliwym człowiekiem i nie widziałem najmniejszego sensu, by dalej egzystować. Ponadto zawsze miałem bardzo niskie poczucie własnej wartości i uważałem się za typowego 3/10, a co za tym idzie, wiedziałem, że nigdy nie znajdę kobiety swoich marzeń.
    Od tego czasu minęło 11 może 12 lat, a ja za 4 dni mam kolejną rocznicę ślubu, 3 córki, prześliczną, kochającą i oddaną żonę, upragnionego syna w drodze, a także przyzwoicie płatną pracę - jakby ktoś zapytał mnie o synonim szczęścia, to pomimo trudności, które czasem każdemu się zdarzają, bez wahania powiedziałbym, że jest nim życie, jakie mam teraz!
    Nigdy nie dajcie się zabić swoim myślom!
    Nigdy nie myślcie, że znowu wstać z kolan i ruszyć przed siebie nie ma sensu.
    Sens jest zawsze, tylko nie zawsze jesteś w stanie go dostrzec!
    Największy nawet #przegryw może wyjść z #tfwnogf i wieść szczęśliwe życie, trzeba tylko zapierdalać i nie użalać się nad sobą w piwnicy!
    I jedna bardzo, baaaardzooo, ale to bardzo ważna sprawa:
    NIGDY! PRZENIGDY nie stawiajcie cipki na piedestał! Im bardziej będziesz skakał koło kobiety, tym gorzej będziesz traktowany (w drugą stronę to działa tak samo zresztą).
    Trzeba znaleźć złoty środek - nie nadskakiwać, ale też nie olać i nie traktować, jak powietrze.
    Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, jak to mawia moja Mamuśka.
    Także dupa w troki i pamiętać, że głównie od was samych zależy, jak to się dalej potoczy.

    #oswiadczenie #truestory #coolstory #rodzina #dzieci #muzyka #feels
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    W Nowej Soli dwudziestolatek potrącił na przejściu dla pieszych 4-letniego chłopca, który przechodził z rodzicami przez ulicę. Chłopiec znajdował się na takim popychanym rowerku przed rodzicami. Kierowca wyminął rodziców, ale zmiótł ze sobą chłopca - przejechał po nim i przeciągnął jeszcze kawałek ze sobą. Kierowca nie miał prawa jazdy. Chłopiec jest w ciężkim stanie.

    Kiedyś takie historie po mnie spływały. Serio. Dziś, jak o nich słucham/czytam, krew mi mrozi w żyłach. Bo jak pomyślę sobie, że ja mogę zrobić wszystko, jak trzeba, zadbać o swoją rodzinę wedle własnych umiejętności, ale to wcale nie musi wystarczyć, to jestem zupełnie bezsilna. Bo moja odpowiedzialność w niektórych sytuacjach po prostu nie wystarczy...
    Wszystko jest tak cholernie kruche.

    #nowasol #przemyslenia #dzieci #rodzina #wypadek
    pokaż całość

  •  

    Córka (lvl 10) złamała sobie prawą rękę w nadgarstku 2 dni temu.
    Strasznie lubi rysować/szkicować/malować. Przychodzi przed chwilą i mówi, że szkic miasta zrobiła. Mówię - nawet spoko, jak na lewą rękę ;)
    A żona na to - ale ona to zrobiła tą złamaną ręką, bo lewej jeszcze nie ogarnia ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Spoko - dzieciak lepiej złamaną ręka szkicuje niż ja zdrową ;)

    #truestory #coolstory #dzieci #rodzina #rysujzwykopem #rysunek
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Stoję przy zlewie, gary omywam. Myślę sobie w tym czasie, jak cudownie byłoby mieć zmywarkę. Jaki to będzie piękny moment w moim życiu, gdy po przeprowadzce w naszej kuchni postanie "coś", co za mnie pozmywa. Bo ja wiele rzeczy mogę w domu robić, ale zmywać nienawidzę...

    I taka zamyślona stoję, z rozanieleniem na twarzy, gdy nagle staje przede mną moje dziecko i zadaje mi pytanie.

    - Mamo... A co to jest chuj.

    Zamarłam. I pytam. Kolejny raz w myślach pytam, dlaczego ja. Czemu do ojca nigdy nie pójdzie z trudnym pytaniem. Do niego to leci tylko zapytać, co to wiewiórka. Ewentualnie czym jest diplodok. A do matki? Z chujami. I tak w ogóle to gdzie to moje dziecko usłyszało takie słowo. Wyrwało się komuś pewnie, a Młody, jak na złość, zawsze wchodzi w punkcie kulminacyjnym sytuacji. Albo może z lasu, z "Parku Rozrywki Pod Jeleniem", od Panów, co to trunki popijają usłyszał brzydkie słowo...

    - Dziecko, skąd ty takie słowo znasz?
    - Widziałem mamo. Obrazek ci przyniosę pokazać...

    Nogi, jak nigdy się pode mną ugięły. Bo moje dziecko obrazek... Obrazek chuja mi przyniesie! Stwierdziłam, że nie chcę patrzeć na to. I gdy ja przed oczami miałam to dziecko moje uradowane, które biegnie do mnie z karteczką, krzycząc pytająco:

    - I dlaczego te dziewczynki mają takie otwarte buzie...?

    ...umarłam. Wewnętrznie. Nawet nie wiecie ile myśli przez głowę mi przeleciało... Stałam jak człowiek skazany na rozstrzelanie. Albo tak znienacka wzięty na przepytywanie, gdy niewinnie myślał sobie o zmywarce... I w tym momencie do rąk moich trafia obrazek.

    - O Boże. Chór? O chór Ci chodzi?
    - No tak. O chój mi chodzi.

    #ochojmuchodzi #ochorsieznaczy
    #heheszki #heheszki #pewniebyloaledobre #rodzina
    pokaż całość

    •  

      @Queltas podpowiem, wstawiasz tam brudne naczynia, zamykasz, włączasz i one się same zmywają.

      A tak serio, to pewnie sam mieszkałeś, miałeś mało naczyń, a jadłeś głównie poza domem.
      Natomiast ci znajomi dużo gotują i to "na piechotę", że np. nie kupią koncentratu pomidorowego tylko skrzynkę pomidorów i sami robią przecier. Mają też małe dziecko. Ogólnie raczej dużo zmywania. Jasne można zmywać ręcznie, tylko po co. Pierzesz też w rzece? pokaż całość

    •  

      @szpongiel dwie osoby w mieszkaniu i przyzwyczajenie do zmywania po sobie od razu

    • więcej komentarzy (4)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rodzina

0:0,0:0,1:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0