•  

    Dla wszystkich fanów #bekazkatoli i #gimboateizm.

    Taki przykład, że lewak w obliczu ciężkiej choroby, w obliczu zbliżającej się śmierci zaczyna szukać Boga. Tak, więc jestem spokojna, że dziś najwięksi wrogowie #wiara i #kosciolkatolicki, gdy los spłata im figla, pierwsi poproszą bliskich o #rozaniec. Pozdro lewicowi bohaterzy, antyklerykałowie od siedmiu boleści.

    Rano w szpitalu słuchałem Radia Maryja. Mama kupiła mi radio, żebym mógł słuchać papieża Franciszka, kiedy był na Światowych Dniach Młodzieży, więc byłem na bieżąco. Zrozumiałem fenomen tego radia i naprawdę je doceniłem - mówił w listopadzie 2016 roku w rozmowie z "Plusem Minusem" Tomasz Kalita, były rzecznik SLD w rozmowie z Robertem Mazurkiem. Kalita zmarł 16 stycznia po długiej i ciężkiej chorobie.

    Rozmowa Mazurka. Tomasz Kalita: Stałem się koneserem życia

    Innymi znanymi nawróconymi przed śmiercią lewakami byli Jaruzelski, Oleksy.

    #bekazlewactwa #4konserwy.pl #neuropa.ru
    pokaż całość

    źródło: img1.dmty.pl

    •  

      @Sarmataa: Nie da się ulepszyć świata spaczonego Grzechem Pierworodnym.

      " A jak to będzie przymusowe to mogą robić eutanazje."
      No o tym mówiłem, męczeńska śmierć to dobro. Poza tym, eutanazja z definicji nie jest z przymusu.
      "Wszystko się rozwija, wszystko ewoluuje i staje się lepsze"
      Dlatego, że jednostki które sa jedynie dobre są masowo mordowane przez jednostki lepsze i wypadają z puli. Eugenika to tylko symulacja ewolucji. Popierasz eugenikę? Sprzeciwianie się eugenice to straszny grzech i zastój. pokaż całość

    •  

      @Melee_Creep: Dla mnie raczej nie ma podziału na zło i dobro. To nasz ludzki wymysł. Chyba każda rzecz o jakiej pomyślisz może być zarówno dobra, jak i zła. Co najwyżej można dyskutować co jest bardziej, a co mniej dobre lub złe. Co też może zależeć od punktu widzenia. Weźmy za przykład samobójstwo, jest dobre, bo nie spotka cię w życiu wiele przykrych rzeczy, ale jest też złe, bo przestaniesz się rozwijać i nie zaznasz wielu pozytywnych rzeczy. W każdym razie staram się zrozumieć postępowanie Stwórcy, który pozwalając na ewolucję musi cenić rozwój jednostki i postęp. Podobnie nie wierzę w przypadek, że ewolucja to wyłącznie przypadek i eugenika. Tym bardziej, że odmienna istota nie zawsze jest dla nas atrakcyjna. Są takie przypadki, gdzie ciężko coś wytłumaczyć samą ewolucją. Weźmy ptaki, całkowicie przeczą teorii ewolucji, bo aby zyskać zdolność lotu należy obniżyć masę ciała, a to skutkuje mniejszą szybkością na ziemi. To jest cecha negatywna, więc w toku ewolucji ptaki nie mogłyby powstać. Co innego w kreacjonizmie, gdzie mamy określoną pulę genów, które są aktywowane przy sprzyjających warunkach. Wtedy po odrzuceniu przypadku zdolność lotu w jednym pokoleniu jest jak najbardziej możliwa. Ostatnio na Wykopie ludzie zachwycali się nad ewolucją, jak to mały kangur rodzi się i od razu wie gdzie jest torba matki i że tam ma zostać i ssać cycka. Przy tym nikt nie zastanowił się jaka jest szansa, aby takie zachowanie i zmiany ewolucyjne miały miejsce w przypadkowej ewolucji. Gdzie najtrudniejsze jest takie zaprogramowanie małego kangura, aby ten doszedł wyłącznie do torby i tam się zatrzymał. Rodzi się kolejne pytanie co było pierwsze torba czy mały kangurek. Albo dlaczego on się rodzi taki nieprzystosowany do życia i tylko torba gwarantuje mu przeżycie. A to tylko jeden przykład z wielu cech ewolucyjnych torbaczy, co jest kroplą w morzu całego życia. Osobie racjonalnej ciężko jest uwierzyć w miliony, jak nie miliardy cech ewolucyjnych stworzonych przez przypadek, które okazały się ewolucyjnym sukcesem. Gdzie poza szyją żyrafy praktycznie nie ma ewolucyjnych niedoskonałości, a tych powinno być miliony. pokaż całość

    • więcej komentarzy (87)

  •  

    Jako że za mną jest już 38 dzień nowenny pompejańskiej nadszedł najwyższy czas żeby podzielić się z wami przemyśleniami na temat tajemnic różańca.

    Przed tym jednak chciałbym zachęcić wszystkie osoby z pod tagu #mikromodlitwa i #mirkomodlitwa do obserwowania tagu #rozaniec co tam się wyprawia i jak "koleś" (moja prywatna nazwa dla już wie on kogo) ma tam używanie aż ciarki przechodzą.

    Ok, ale do rzeczy, pierwszy wpis będzie o tym co ma wspólnego różaniec i Biblia z grą logiczną Pętle (ang. slitherlink)?

    Jeśli ktoś z was nie grał w tę grę, to łatwo znaleźć można aplikację na androida. Polecam jako lekką łamigłówkę w drodze do pracy czy szkoły. Zasady tej gry są proste. Macie poprowadzić linię pomiędzy punktami tworząc pętlę przy czym, w niektórych polach otoczonych punktami są cyfry oznaczające ile linii może otaczać dane pole. Dobrze stworzona łamigłówka posiada tylko jedno rozwiązanie.

    No ale co to ma wspólnego z Biblią i różańcem. W trakcie zmawiania różańca kontemplujemy (a w zasadzie staramy się to robić ;) ) konkretną tajemnicę. W tym celu najlepiej zapoznać się z tekstem w Biblii dotyczącym danej tajemnicy.

    Ok, wrzućmy na tapetę I Tajemnicą Radosną: Zwiastowanie Najświętszej Marii Panie . W trakcie zmawiania różańca, zauważyłem że opis Biblijny nie jest często wyczerpujący, znacie to? Często zdarza się, że nie ma czegoś powiedzianego lub przedstawiony fragment nie jest do końca jasny.

    Np. dlaczego Archanioł Gabriel ukazał się Matce Boskiej przy studni? Dlaczego nie na przykład w drodze z Synagogi albo ze Świątyni w Jerozolimie? Albo, dlaczego Matka Boska miała uwagi co do tego co jej powiedział Anioł? I tak dalej. Aż w końcu mnie uderzyła jedna myśl: A co jeśli wszystkie wydarzenia w Biblii nie są przypadkowo spisane ale są spisane dokładnie tak jak powinny być i że wszystkie wydarzenia często dziwne wydarzyły się dokładnie tak jak miało to być a nie czystym przypadkiem? Co jeśli to objawienie przy studni nie jest czystym zbiegiem okoliczności ale Archanioł pojawił się dokładnie wtedy kiedy miał się pojawić?

    Wiem, że ktoś z was już w tym momencie powie, no ale to nie jest nic odkrywczego anon, to już przed tobą wiele osób zauważyło. Zgoda! Jednak nadal mi ma myśl w trakcie pompejańskiej w głowie się obracała aż dzisiaj przyszło mi na myśl PĘTLE!

    Pomyślałem sobie, a co jeśli tekst w Biblii przedstawiony jest w taki sposób że istnieje jedyna pełna ścieżka interpretacyjna która przedstawia pola oznaczone cyframi. Tajemnice są takimi łamigłówkami które codziennie obracane w głowie pozwalaną na narysowanie kolejnych kilku linii aby uzyskać większy obraz tej historii? I wcale nie mówię tutaj, że to jest prosta łamigłówka! Bynajmniej! Ale ta myśl jest nawet trochę ekscytująca. Codziennie może pojawić się coś ciekawego czego wcześniej nie zauważyłem!

    Przykład: Archanioł Gabriel zwiastuje Matce Boskiej dobrą nowinę a ona co? Ale jak to się stanie jak nie znam męża? Czy to jest nieufność? Nie, to jest chęć poznanie bliżej woli Boskiej żeby świadomie ją spełnić. Jakie to dla nas ma znaczenie? Jeśli doświadcza cię coś nieprzyjemnego to możesz to znosić w ciszy ale zawsze możesz zapytać dlaczego tak się dzieje żeby bardziej świadomie znosić to co cię doświadcza.

    #katolicyzm i może trochę #naukowcywiary
    pokaż całość

    •  

      @qluch: takie wyszukiwanie podobieństw i analogii jest jedną z metod egzegezy Pisma Świętego. Szacun, że doszedłeś do tego samodzielnie.

      Podobne podejście stosuje się na warstwie językowej: bierzemy jakieś słowo i patrzymy w jakim kontekście zostało użyte w innych miejscach. Oczywiście chodzi o słowa w językach oryginalnych i niestety w tłumaczeniu się to gubi. Weźmy np. "uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc" z Księgi Rodzaju. "Pomoc" można zrozumieć jako rolę służebną i potem krzyczeć hurr durr Biblia promuje wykorzystywanie kobiet. Tymczasem sięgamy do oryginału i widzimy, że jest tam hebrajskie ezer. Szukamy innych użyć tego słowa i stwierdzamy, że jest używane w sytuacjach, gdy Bóg przychodzi z ratunkiem. A więc chodzi o zupełnie inną pomoc i w ogóle ważną rolę.

      Z tym fragmentem wiąże się jeszcze inna metoda, też związana z językiem. Mianowicie wieloznaczność słów hebrajskich. Ta wieloznaczność może stanowić przeszkodzę, bo nie wiadomo co autor miał na myśli, ale często też nadaje dodatkowy sens. We wspomnianym fragmencie mamy wyrażenie "dla niego", czyli hebrajskie kenegdo. Może ono znaczyć też "(na)przeciw niemu". Odczytujemy więc dodatkowy sens. Kobieta ma własne zdanie, które nie musi być zgodne ze zdaniem mężczyzny a jej pomoc nie musi mieć takiej formy jakiej on oczekuje. Dwa słowa a jak duże bogactwo treści. Jak sam zauważyłeś, opisy biblijne są bardzo zwięzłe. Tam nie ma zbędnych słów. Jednocześnie nad jednym zdaniem lub nawet słowem można medytować bardzo długo i odkrywać w nim ciągle coś nowego, nawet po latach, patrząc na niby oklepany już fragment.
      pokaż całość

      +: qluch
    •  

      @zarowka12: dzięki za komplement!

      Faktycznie egzegeza jest tym o co mi chodzi w kwestii interpretacji Pisma Świętego. W ogóle dla mnie wielkim odkryciem było znaczenie Słowa. Na początku Ewangelii wg św. Jana mamy prolog "O Słowie" który zawsze dla mnie był piękny ale nie zrozumiały. O co mu chodzi? W momencie gdy uświadomiłem sobie że Słowo = Jezus, wiele się wyjaśniło. Na początku było Słowo; a Słowo było u Boga; i Bogiem było Słowo. Super, nie? Ale to nie koniec, jakoś w zeszłą sobotę, trafiłem na artykuł o targumach czyli tłumaczeniach ST na aramejski przez pierwszych chrześcijan.

      Są to niezwykle ciekawe dopowiedzi, jakby rozbudowane wersje dobrze znanych opowieści z Księgi Rodzaju. 
Zaskakuje już pierwszy werset: „Od początku w mądrości Syn Pana udoskonalił niebo i ziemię”. – Czy nie ma tutaj już wpływu chrześcijańskiego? – zastanawia się ks. Wróbel. – Albo już w samej tradycji żydowskiej pojawia się przekonanie o Bogu i o Jego Synu. W opisie stworzenia powtarza się zwrot „Słowo Pana rzekło”, tam gdzie po hebrajsku mamy „Bóg rzekł”. Udział „Słowa” (aramejskie „memra”) w stworzeniu jest mocno zaakcentowany. Można dostrzec związek z Prologiem Ewangelii św. Jana, gdzie jest mowa o „Słowie, które było na początku”.

      Źródło: https://www.gosc.pl/doc/1923782.Biblia-w-jezyku-Jezusa

      I teraz pomyślałem sobie, że to co napisał Jan i ta interpretacja targumu to jest interpretacja pierwszych chrześcijan. A w zasadzie Ewangelia wg św. Jana jest natchniona w przeciwieństwie do targumu. Ale ta interpretacja ST jest efektem tradycji pierwszych chrześcijan - środowiska w którym powstawały ewangelie, czyli taka pierwsza egzegeza.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Niech jakiś katolik wyjaśni dlaczego skoro Pismo Świete jednoznacznie mówi, żeby nie modlić sie publicznie na ulicy to wy jeszcze specjalnie jakieś różańce do granic Polski odstawiacie xD Gdyby Jezus przyszedł ponownie na ziemie to tymi samymi dłońmi na których wisiał na krzyżu by dał wam takie piguły na twarz, że przewracanie stołów przy światyni to przyjemne przedstawienie.

    Tutaj wspominany fragment biblii jak coś:

    A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją. Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie. A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie."

    #kosciol #rozaniec #modlitwa #biblia #katolicyzm
    pokaż całość

    źródło: radio5.com.pl

    •  

      no przecież pisze jak byk, żeby modlić sie w samotnosci w czterech scianach, a nie tlimnie na rogach ulic

      @taratajcio: ja tu widzę, że jest napisane, żeby nie być obłudnikami, ale już dawno maturę mam za sobą i może mam lepiej rozwiniętą umiejętność czytania ze zrozumieniem

      W tym fragmencie chodzi o to, żeby modlić się z konkretną motywacją, a nie tylko dla samej modlitwy, czyli na pokaz.

      Poza tym sam Jezus zaleca modlitwę w zgromadzeniu, ale tego pewnie nie wyczytałeś na stronie typu ateisci.wordpress ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      @taratajcio: to skoro zadajesz proste pytanie to zadaj je normalnie a nie domyślnie z niego szydzisz. Zależy Ci na odpowiedzi a jednocześnie obrażasz czyjeś wartości. Miej trochę szacunku do czyjejś wiary skoro oczekujesz rozwiązania Twojego problemu. Żebyś od razu nie próbował mnie zakrzyczeć to przeczytaj jeszcze raz co napisałeś:

      xD Gdyby Jezus przyszedł ponownie na ziemie to tymi samymi dłońmi na których wisiał na krzyżu by dał wam takie piguły na twarz, że przewracanie stołów przy światyni to przyjemne przedstawienie.

      Po przeczytaniu tego co napisałeś trudno nie odnieść takiego samego wrażenia jak @Daleki_Jones.

      Co do Twojego pytania to zacznijmy od tego, że większość rzeczy w Piśmie Świętym nie jest powiedziana wprost. Żeby zrozumieć sens danych słów trzeba dość solidnie przestudiować dany fragment. Bywa też i tak, że zamieszanie wprowadza też błędny przekład. Dobra opcją jest też solidny komentarz do Pisma Świętego, który objaśnia to co czytamy, vide. edycja Świętego Pawła.

      Odnosząc się już bezpośrednio do Twojego pytania i o przytoczony przez Ciebie fragment. Zacznijmy od tego, że 6 rozdział z Mt. zaczyna się w ten sposób:

      1 Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

      Ty zaś, zacząłeś cytować nie od pierwszego wersetu tylko od piątego. Rozdział ten dotyczy postu. Ścisły post obowiązywał Izraelitów tylko raz w roku, w Dzień Pojednania. Zwyczajowo pościli jednak także w inne dni, i to z różnych powodów: dla umartwienia, aby się oczyścić, przebłagać Boga za grzechy, aby okazać żałobę, etc. Wg. Pisma Świętego pościć to upokorzyć się przed Stwórcą, okazać swoją zależność od Niego. Jezus przywrócił powszechnej praktyce postu właściwą motywację. Nie była bowiem pozbawiona ryzyka formalizmu, potępianego już przez proroków (Am 5, 21; Jr 14, 12), czy też ryzyka pychy i pewnej ostentacji. Kolejny raz zwrócił więc uwagę na intencję wszystkiego, co się robi, zwłaszcza praktyk religijnych. Tylko post wynikający z czystej intencji, a nie dla szukania rozgłosu, podoba się Bogu.

      Reasumując, Jezus w tym fragmencie mówił o modlitwie wyłącznie takiej, której celem jest pokazanie się ludziom, a nie rozmowa z Bogiem.

      @dought też słusznie zauważył, że Jezus zalecał modlitwę w zgromadzeniach i wspólnotach.

      Kończąc tą długą odpowiedź,

      „Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20)
      „Na każdym miejscu, mówi Pan, składajcie Mi ofiarę kadzidła” (Ml 1,11)
      „Chcę, aby mężczyźni modlili się na każdym miejscu” (1 Tm 2,8)

      i można byłoby tak cytować jeszcze długo. ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Irlandia, listopad 2017. Co najmniej 30 000 Irlandczyków odprawiało Różaniec do Granic na wszystkich wybrzeżach i granicach kraju. Czyżby się Polską zainspirowali?

    #irlandia #religa #rozaniec #ciekawostki #chrzescijanstwo #katolicyzm #europa #swiat pokaż całość

    źródło: churchmilitant.com

    +: k..............h, RemigiuszGr +14 innych
  •  

    Słowo na niedzielę

    pokaż spoiler Zdjęcie oczywiście fotomontażem, żeby nie było (・へ・)


    Nieomylny papież:

    Drodzy Bracia i Siostry!

    „Przybysza, który się osiedlił wśród was, będziecie uważać za obywatela. Będziesz go miłował jak siebie samego, bo i wy byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” (Kpł 19,34).

    W pierwszych latach mojego pontyfikatu wielokrotnie wyrażałem szczególny niepokój z powodu smutnej sytuacji wielu imigrantów i uchodźców uciekających od wojny, prześladowań, klęsk żywiołowych i ubóstwa. Jest to niewątpliwie „znak czasów”, który starałem się odczytać, prosząc o światło Ducha Świętego począwszy od mojej wizyty na Lampedusie 8 lipca 2013 roku. Ustanawiając nową Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Ludzkiego chciałem aby szczególna sekcja, umieszczona tymczasowo pod moim bezpośrednim kierownictwem wyrażała troskę Kościoła wobec imigrantów, osób przesiedlonych, uchodźców i ofiar handlu ludźmi.

    Każdy cudzoziemiec, który puka do naszych drzwi jest okazją do spotkania z Jezusem Chrystusem, utożsamiającym się z cudzoziemcem przyjętym lub odrzuconym każdej epoki (por. Mt 25,35.43). Pan powierza macierzyńskiej miłości Kościoła każdą osobę ludzką zmuszoną do opuszczenia swojej ojczyzny w poszukiwaniu lepszej przyszłości[1]. Troska taka musi być wyrażona w sposób konkretny na każdym etapie doświadczenia migracyjnego: od wyruszenia w drogę, od początku do końca. To wielka odpowiedzialność, którą Kościół pragnie dzielić ze wszystkimi wierzącymi oraz ludźmi dobrej woli, którzy są powołani do odpowiedzi na wiele wyzwań stawianych przez współczesną migrację z wielkodusznością, skwapliwie, mądrze i dalekowzrocznie, każdy według swoich możliwości.

    W tym kontekście pragnę potwierdzić, że „nasza wspólna odpowiedź mogłaby być osnuta na czterech czasownikach: przyjmować, chronić, promować i integrować”[2].

    Biorąc pod uwagę obecny scenariusz, przyjęcie oznacza przede wszystkim zapewnienie imigrantom i uchodźcom szerszych możliwości bezpiecznego i legalnego wjazdu do krajów przeznaczenia. W związku z tym pożądany jest konkretny wysiłek, by zwiększyć i uprościć przyznawanie wiz humanitarnych oraz w celu łączenia rodzin. Jednocześnie chciałbym, aby znacznie więcej krajów przyjęło programy sponsorowania prywatnego i wspólnotowego, otwierając korytarze humanitarne dla najbardziej narażonych uchodźców. Stosowne byłoby między innymi zapewnienie specjalnych wiz tymczasowych dla osób uciekających przed konfliktami do krajów sąsiednich. Odpowiednim rozwiązaniem nie są kolektywne i arbitralne wydalenia imigrantów i uchodźców, szczególnie gdy są one dokonywane do krajów, które nie mogą im zagwarantować poszanowania godności i praw podstawowych[3]. Raz jeszcze podkreślam znaczenie zapewnienia imigrantom i uchodźcom odpowiedniego i godnego zakwaterowania. „Programy przyjmowania rozproszonego, już realizowane w różnych miejscowościach, zdają się natomiast ułatwiać spotkanie osobowe, umożliwiać lepszą jakość usług i dawać większe gwarancje sukcesu”[4]. Zasada centralnego miejsca osoby ludzkiej, mocno potwierdzona przez mojego umiłowanego poprzednika Benedykta XVI[5], zobowiązuje nas do przedkładania zawsze bezpieczeństwa osobistego ponad bezpieczeństwo narodowe. W związku z tym konieczne jest odpowiednie formowanie personelu odpowiedzialnego za kontrole graniczne. Sytuacja imigrantów, ubiegających się o azyl i uchodźców, wymaga, aby zapewniono im bezpieczeństwo osobiste i dostęp do usług podstawowych. W imię fundamentalnej godności każdej osoby należy podjąć wysiłki, by opowiadać się za środkami alternatywnymi wobec pozbawienia wolności osób, które bez pozwolenia wkraczają na terytorium państwa[6].

    Drugi czasownik, chronić, wyraża się w całej serii działań w obronie praw i godności imigrantów i uchodźców, niezależnie od ich statusu migracyjnego[7]. Taka ochrona zaczyna się w ojczyźnie i polega na przedstawieniu pewnych i poświadczonych informacji przed wyjazdem oraz ich ochronie przed praktykami nielegalnej rekrutacji[8]. Powinna być ona kontynuowana, w miarę możliwości, w kraju imigracji, zapewniając imigrantom odpowiednią pomoc konsularną, prawo do zachowywania zawsze przy sobie swoich dokumentów tożsamości, równego dostępu do wymiaru sprawiedliwości, możliwość otwierania rachunków bankowych i gwarancję minimalnego realnego utrzymania. Zdolności i umiejętności imigrantów, osób ubiegających się o azyl i uchodźców, jeśli zostaną właściwie rozpoznane i docenione, stanowią prawdziwe bogactwo dla przyjmujących ich wspólnot[9]. Z tego względu chciałbym, aby szanując ich godność przyznawano im swobodę ruchów w kraju przyjmującym, możliwość pracy oraz dostęp do środków telekomunikacyjnych. Dla tych, którzy decydują się na powrót do ojczyzny, podkreślam stosowność rozwijania programów reintegracji zawodowej i społecznej. Międzynarodowa Konwencja Praw Dziecka stanowi uniwersalną podstawę prawną dla ochrony imigrujących niepełnoletnich. Należy unikać wobec nich jakiejkolwiek formy pozbawienia wolności z powodu ich statusu migracyjnego. Trzeba natomiast zapewnić im regularny dostęp do nauczania podstawowego i średniego. Podobnie, konieczne jest zapewnienie legalnego pobytu, aż do osiągnięcia pełnoletniości i możliwości kontynuowania nauki. Dla małoletnich pozbawionych opieki lub oddzielonych od rodziny ważne jest zapewnienie programów opieki tymczasowej lub opieki zastępczej[10]. Respektując powszechne prawo do obywatelstwa, powinno być ono uznane i odpowiednio poświadczone wszystkim chłopcom i dziewczętom w chwili urodzenia. Stanowi bezpaństwowości, w jakim znajdują się niekiedy imigranci i uchodźcy można łatwo zapobiec poprzez „ustawodawstwo narodowe zgodne z podstawowymi zasadami prawa międzynarodowego”[11]. Status migracyjny nie powinien ograniczać dostępu do narodowych systemów opieki zdrowotnej i systemów emerytalnych, a także do przekazywania ich składek w przypadku repatriacji.

    Promować to przede wszystkim starać się, aby wszyscy migranci i uchodźcy, jak i społeczności, które ich przyjmują, byli w stanie realizować się jako osoby we wszystkich wymiarach stanowiących człowieczeństwo według planu Stwórcy[12]. Pośród tych wymiarów należy uznać należne znaczenie wymiaru religijnego, zapewniając wszystkim cudzoziemcom obecnym na danym terytorium swobodę wyznawania i praktykowania religii. Wielu uchodźców i migrantów posiada umiejętności, które należy odpowiednio poświadczyć i docenić.

    Ponieważ „ludzka praca ze swej natury powinna narody jednoczyć”[13], zachęcam do starań, by krzewiono integrację społeczną i zawodową migrantów i uchodźców, zapewniając wszystkim – w tym osobom ubiegającym się o azyl – możliwość pracy, kursów językowych i aktywności obywatelskiej a także odpowiedniej informacji w ich językach ojczystych. W przypadku migrantów niepełnoletnich, ich zaangażowanie w aktywność pracowniczą musi być regulowane, tak aby zapobiec wyzyskowi i zagrożeniom dla ich prawidłowego rozwoju. W 2006 roku, Benedykt XVI podkreślił, że w kontekście migracyjnym w rodzinie „zawiera się bogactwo kultury życia i przyczynia się ona do integracji wartości”[14]. Zawsze należy wspierać jej integrację, ułatwiając łączenie rodzin – w tym dziadków, rodzeństwa i wnuków – nigdy nie uzależniając tego od wymagań ekonomicznych. W odniesieniu do migrantów, uchodźców i azylantów w sytuacjach niepełnosprawności należy zapewnić większą uwagę i wsparcie. Uznając wprawdzie godne pochwały dotychczasowe wysiłki wielu krajów w zakresie współpracy międzynarodowej i pomocy humanitarnej, pragnę, by w rozdzielaniu takiej pomocy brano pod uwagę potrzeby (na przykład opieki medycznej i społecznej oraz edukacji) krajów rozwijających się, przyjmujących ogromne strumienie uchodźców i migrantów oraz aby do adresatów tej pomocy włączano podobnie społeczności lokalne znajdujące się w sytuacji niedostatku materialnego i słabości[15].

    Ostatni czasownik, integrować, należy do poziomu szansy ubogacania międzykulturowego zrodzonego przez obecność imigrantów i uchodźców. Integracja nie jest „asymilacją, która prowadzi do zniszczenia albo wymazania z pamięci własnej tożsamości kulturowej. Kontakt z drugim człowiekiem pozwala raczej odkryć jego «sekret», otworzyć się na niego, aby przyjąć to, co jest w nim wartościowe, a w ten sposób przyczynić się do lepszego poznania każdego. Jest to proces długotrwały, którego celem jest takie kształtowanie społeczeństw i kultur, aby coraz bardziej stawały się odzwierciedleniem wielorakich darów, jakimi Bóg obdarza ludzi”[16]. Proces ten można przyspieszyć poprzez przyznanie obywatelstwa niezależnie od wymogów ekonomicznych i językowych oraz nadzwyczajnej procedury regulowania w przypadku imigrantów, którzy mogą poszczycić się długim pobytem w kraju. I znowu kładę nacisk na konieczność krzewienia w możliwie najlepszy sposób kultury spotkania, mnożąc możliwości wymiany międzykulturowej, dokumentując i upowszechniając dobre praktyki integracji i rozwijając programy mające na celu przygotowanie społeczności lokalnych do procesów integracyjnych. Chcę podkreślić szczególny przypadek cudzoziemców zmuszonych do opuszczenia kraju imigracji z powodu kryzysów humanitarnych. Osobom tym trzeba zapewnić odpowiednie wsparcie dla repatriacji i programy reintegracji pracowniczej w ojczyźnie.

    Zgodnie ze swoją tradycją duszpasterską, Kościół jest gotów aktywnie zaangażować się w realizację wszystkich proponowanych powyżej inicjatyw, ale aby uzyskać pożądane rezultaty niezbędny jest wkład wspólnoty politycznej oraz społeczeństwa obywatelskiego, każde zgodnie z właściwą im odpowiedzialnością.

    Podczas szczytu Organizacji Narodów Zjednoczonych, który odbył się w Nowym Jorku 19 września 2016 r., przywódcy światowi jasno wyrazili gotowość podejmowania wysiłków na rzecz migrantów i uchodźców, aby ocalić ich życie i chronić ich prawa, dzieląc tę odpowiedzialność na poziomie globalnym. W tym celu państwa członkowskie zobowiązały się do sporządzenia i zatwierdzenia do końca 2018 dwóch umów globalnych (Global Compacts), jednej poświęconej uchodźcom oraz jednej dotyczącej migrantów.

    Drodzy bracia i siostry, w świetle uruchomienia tych procesów najbliższe miesiące stanowią doskonałą okazją do zaprezentowania i wspierania konkretnych działań, w których chciałem omówić cztery czasowniki. Zachęcam was zatem do skorzystania z każdej okazji, aby podzielić się tym orędziem ze wszystkimi uczestnikami życia politycznego i społecznego, którzy są zaangażowani – albo zainteresowani uczestnictwem – w procesie prowadzącym do zatwierdzenia dwóch umów globalnych.

    Dzisiaj, 15 sierpnia, obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Matka Boża doświadczyła na sobie trudów wygnania (por. Mt 2,13-15), z miłością towarzyszyła drodze Syna aż po Kalwarię, a teraz uczestniczy na wieki w Jego chwale. Jej macierzyńskiemu wstawiennictwu zawierzamy nadzieje wszystkich migrantów i uchodźców świata oraz pragnienia przyjmujących ich wspólnot, abyśmy wszyscy zgodnie z najważniejszym przykazaniem Bożym nauczyli się kochać bliźniego, obcego, jak siebie samego.

    Watykan, 15 sierpnia 2017
    Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny


    FRANCISZEK

    #niedziela #religia #wiara #chrzescijanstwo #katolicyzm #islam #uchodzcy #rozaniec #cytaty #cytatdniabiblia #biblia
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    #wiara #religia#chrzescijanstwo #katolicyzm #rozaniec

    Smutne to, że katolicy zamiast modlić się do naszego Pana i zbawiciela, żywego Boga wybierają ponownie "maryje". Znów Jezus spychany na dalsze miejsce. Pismo Święte mówi:

    Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus,

    Mt 18, 19-20, "Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich."
    pokaż całość

    źródło: i2.wp.com

    •  

      modlitwa do Maryi to nic innego jak prośba o wstawiennictwo przed Bogiem. @tylko_prawda: słaba zarzutka

      Czyli zawsze wskazuje na Jezusa, a odmawiając różaniec modlimy się razem z nią do Jezusa.
      @vivianka: @Nuwada: Nie do końca prawda, sam Katechizm mówi o Modlitwie DO Maryi, zobaczcie sobie KKK 2675:

      "Na podstawie tego szczególnego współdziałania Maryi z działaniem Ducha Świętego Kościoły rozwinęły modlitwę do świętej Matki Boga, skupiając ją na Osobie Chrystusa ukazanej w Jego misteriach (...)".
      pokaż całość

    •  

      @vivianka: No właśnie Jezus nic nie mówił o różańcu. Tylko o tym, że to On jest drogą prawdą i życiem. Zresztą Jezus mówił nam jak mamy się modlić, więc zastanów się skąd przyszedł różaniec. Maria powiedziała zróbcie wszystko cokolwiek wam powie, a tego nie robicie.

      Mt6
      Wy zatem tak się módlcie:
      9 2 Ojcze nasz, który jesteś w niebie,
      niech się święci imię Twoje!
      10 Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
      11 Chleba naszego powszedniego3 daj nam dzisiaj;
      12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili;
      13 i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!
      14 Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.
      15 Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
      pokaż całość

      +: ajron_men, l........g
    • więcej komentarzy (5)

    •  

      @velles: Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Mt 6, 1-6. 16-18

      +: Filem00n, P...........o +1 inny
    •  

      @velles: Ale będą jaja jak dzięki tej akcji Polska stanie się ostatnią twierdzą spokoju i dobrobytu w Europie :D

    • więcej komentarzy (35)

  •  

    #braciawniewierze!

    Już wkrótce rusza akcja odmawiania różańca wzdłuż granic Polski. Podczas gdy katolicy będą oddawali się temu kompletnie bezproduktywnemu zajęciu, Kościół Latającego Potwora Spaghetti proponuje dużo bardziej wartościową akcję - oddawania krwi (w intencji Polski) oraz składników krwi (w intencji świata). Jeżeli mieszkasz w Warszawie lub okolicach, możesz przyłączyć się do akcji i zamiast klepać paciorek, zrobić coś NAPRAWDĘ wartościowego.

    Dla mnie akcja mistrzostwo - organizatorzy po pierwsze sprawili, że każdy z nas może komuś realnie pomóc, powiększyć wiecznie deficytowy zasób krwi, mieć poczucie zrobienia czegoś dobrego. Po drugie jednak - wyśmiali dyskretnie całą akcję różańca, proponując w tym samym czasie coś, co realnie pomoże Polsce i Polakom i po czym zostanie (przynajmniej na kilka tygodni) realny ślad w postaci krwi, a nie tylko duma i puszenie się z racji odklepanych paciorków.

    https://klps.pl/nowosci/spotkaniaeventy/item/1504-rozaniec-do-granic-krew-do-stolicy.html

    #ateizm #religia #rozaniec #krwiodawstwo #latajacypotworspaghetti #fsm
    pokaż całość

    źródło: klps.pl

    +: anonim1133, c.....n +709 innych
Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów