•  

    ZNACIE TE LASKI, NIE? XD NIEOBLICZALNE, TAKIE SĄ NAJLEPSZE, TAKIE "POZYTYWNIE PIERDOLNIĘTE" SZALONE. PMS, DARCIE RYJA, ŻRE BO PŁACZE, PŁACZE BO GRUBA, WINKO Z KOLEŻANKAMI DO PORZYGU, NA DVD KOMEDIA ROMANTYCZNA, Z GRAMOFONU MYSLOVITZ, A NA DOJEBKĘ EKOLOGICZNE CIASTECZKA OWSIANE I ORGANICZNA KAWA Z MLEKIEM SOJOWYM. SKOK W BOK Z ENRIQUE BO HORMONY KAZAŁY, GORĄCY TEMPERAMENT XDDDD
    ALE JAK MNIE NIE ZNIESIESZ GDY JESTEM NAJGORSZA TO NIE ZASŁUGUJESZ NA MNIE GDY JESTEM NAJLEPSZA, WIADOMO XDDDDDD
    CIEKAWE KIEDY JESTEŚ NAJLEPSZA
    CHYBA JAK ŚPISZ MASZKARO CHOCIAŻ TEŻ NIE BO PEWNIE MEJKAP ZMYTY XDDDD
    #pasta #heheszki #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Z okazji braku okazji małe #rozdajo: dwie sztuki takiej oto naklejki na auto dla #rozowypasek :D Zostaną rozlosowane wśród plusujących. Czas do jutra (niedziela 25.06) do 22.01. #niebieskiepaski też liczą się w losowaniu :P #rozowepaski #logikarozowychpaskow

  •  

    #rozowepaski nie mają w ogóle poczucia estetyki. Przez okres wiosenny widywałam kobiety w spodniach z push up, które po wstaniu z krzesła wyglądały jakby im się pielucha obsuneła. Teraz przyszło lato i jestem zmuszona oglądać kobiety w szortach z cellulitem do kolan. Ja rozumiem, że cellulit maja nawet kobiety szczupłe, które o siebie dbają, ale kierwa, po co zakładacie szorty jak macie mocny cellulit do kolan? Zaraz pewnie ktoś napisze Mają w długich spodniach chodzić w upał? Nie, wystarczy założyć zwiewną sukienkę do kolan. Nie ma co się oszukiwać, szczupłe kobiety wyglądają we wszystkim lepiej, zaprzeczają temu tylko kobiety przy kości, feedersi i inni fetyszyści. Po prostu obrzydliwe, narażanie innych na taki widok powinno być zakazane. #zalesie #gorzkiezale #logikarozowychpaskow #modadamska pokaż całość

    •  

      @jak_to_tak: A pierdolisz, każdy chodzi ubrany w tym czym się dobrze czuje, a Tobie jak się nie podoba taki widok to na chuj się gapisz? Tyle ludzi do okoła, że zawsze się znajdzie jakiś ciekawszy obiekt do zawieszenia oka ;)

    •  

      @jak_to_tak: a brzydcy ludzie powinni nosić maski. Może by ich od razu strącać ze skały ? Kurde co cię obchodzi jak kto wyglada ? Protip: jak coś ci nie pasuje w czyimś wygladzie to odwróć wzrok. To takie proste :)

    • więcej komentarzy (74)

  •  

    #rozowepaski prosze o wytłumaczenie co wy takiego widzicie w wychodzeniu do restauracji na "romantyczną" kolację, nie mówię tu o wyjściu do maka tylko do takiej knajpy gdzie szklanka wody kosztuje 20zł. Moja się uparła żebym ją zabrał na taką kolację ale ja nie widzę w tym nic romantycznego czy specjalnego. Idziesz do knajpy, kelner się do Ciebie migdali jak tylko może bo menago kazał, jesz żarcie, coś tam pogadasz i idziesz. Gdzie tu romantyzm?

    #zwiazki #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    •  

      @Pirat_Brodacz: W sumie to trochę straszne, że Polacy nadal traktują restauracje jak nadzwyczajne wydarzenie raz do roku. W Hiszpanii widziałem robotników w poplamionych ciuchach siedzących w restauracji. Do restauracji się idzie jak się nie chce coś samemu gotować albo jest się gdzieś gdzie nie można (np. coś zwiedza gdzieś) i tyle.

    •  

      @Pirat_Brodacz:
      Też nie rozumiem jak można chcieć iść gdzieś, gdzie pełno ludzi, nawet spokojnie nie pogadasz, w dodatku stracisz w chuj kasy, musisz się zachowywać nienaturalnie i robić to co wypada, a nie to co się chce.
      Tego typu kolacje są o wiele lepsze, jeśli są przygotowane przez niebieskiego i w domu, gdzie można sobie spokojnie posiedzieć. Wyjście na jakiegoś fast-fooda czy zwykły obiad w barze też spoko pokaż całość

    • więcej komentarzy (69)

  •  

    Dzień dobry
    Czy to dziś #rozowepaski będą rzucać wiankami na prawo lewo? Nie ukrywam ale złapałbym kilka wianuszków ( ͡° ͜ʖ ͡°) #warszawa #stulejakontent .
    A tak przy okazji #ladnapani

    źródło: embed.jpg

  •  

    Dzisiaj idę z koleżanką na kawę i być może będzie mi dany sex w sensie ruchanie
    i teraz pytanie do #rozowepaski, jak jest lepiej tam na dole, aksamitnie gładka skóra czy włochaty maczo? #pytanie #zwiazki

  •  

    Co za kurwa dramat, 26 lat [°]

    #tinder #rozowepaski

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    To uczucie, gdy ta loszka cię mocno irytuje, ale po prostu jest łądna i ta irytacja mi od razu mija patrząc na nią xD.

    W sumie to jesteśmy zwierzętami. Często wkurwia mnie jak ktoś w komunikacji kładzie nogi na siedzeniu. Ostatnio locha miałą syry (w ogóle cała była bez butów jak cejrowski xD) na siedzeniach i mnie to jakoś w ogóle nie denerwowało. Mysłałem sobie "a niech se siedzi", bo była ładna xD.

    Niby całe równouprawnienie, a sam bym zatrudnił kobietę łądną do jakiejś biurowej pracy. Żeby mi pachniała i poprawiała humor wyglądem.

    Ja pierdolę Mirki, piszę same oczywistości, ale jednak wygląd daje w życiu w chuj dużo.

    #rozowepaski #zalesie
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @rysiekryszardziom mikula jest to typowy produkt celebryckich czasow. Mega parcie na szklo i dochodzenie do tego za wszelka cene. Nie zazdroszcze jej partnerowi , ktory rowniez bedzie musial (czy musi) podporzadkowac sie temu. Inna Kwestia, doac dyskusyjna , to na ile merytoryczne sa jej materialy. Wg mnie opiera sie glownie na bralczyku. A to juz niekoniecznie spelnia warunek obiektywnosci w przekazywaniu wiedzy. Jej materialy inne niz o jezyku polskim pomijam bo w zasadzie jest to zwykle pierdolenie skierowane do gimbotargetu, ale z użyciem madrzejszych slow gdzieniegdzie. W jednym z filmow powiedziala ze interesuje ja kołczing. I to juz byl koniec mojego nia zainteresowania. pokaż całość

    •  

      @rysiekryszardziom: Wpisz sobie "Paulina Magdalena Moskalik" na jutubie to Ci przejdzie.

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Wybacz wykopku ze uzywam twojego zdjęcia ale chciałem podać przykład jak powinien wyglądać facet jeśli chce mieć taką loszkę jak ta u twojego boku Ale stulejarze w bluzach z croppa, dresach everlasta, chińskich gaciach, obcięci na jeżyka i śmierdzący wymieszanym la rive z biedronki z potem będą mówić ze pedau i że to oni są prawdziwymi "menszczyznami". Widzą takiego kolesia to od razu im gul skacze "jak taka ciota moze mieć taką fajną dziewczynę" I muszą zwalić wieczorkiem bo żadna nawet na niego nie spojrzy. Wygląd tego wykopka to #wygryw K*rwa dbajcie o siebie to takie laski będziecie mieć na pstryk. #niebieskiepaski #rozowepaski #modameska #podrywajzwykopem #zwiazki #gownowpis #przegryw #tfnogf pokaż całość

    •  

      @YannickAbduluzu: Papcie zdarl z dziadka, wstydzilbym sie tak wyjsc. Ja mialem zawsze zajebiste branie niezaleznie od tego czy sie wystroilem czy siedzialem przy ognisku z moro. Na sam ciuszek to poleci pustak, ktory liczy ze bedzie doil frajera

    •  

      Prawdopodobnie to jakieś bananowe dziecko czy coś ale bez przesady nie trzeba go już od razu wyzywać. OP ma rację. Jeśli szukasz laski 9-10/10 to sam musisz być na takim poziomie.
      Też mam beke z tych gości którzy płaczą że żadna 10 nie chce z nimi nawet nie starają sie osiągnąć jakiegoś sensownego poziomu.


      @PerfectM: Ale o jakim 10 ty pierdolisz? 10 dla Ciebie pewnie nie bedzie nawet 5 dla mnei i odwrotnie. Nie ma czegos tkiego jak laska 10/10 pokaż całość

    • więcej komentarzy (76)

  •  

    tldr: Zakładam STOWARZYSZENIE UMARŁYCH FACETÓW

    pokaż spoiler Znasz osobiście tę historię... albo od kolegi z pracy, przyjaciela, znajomego - co lubi plotkować... W skrócie:
    1. BIG LOVE
    2. Dom aka wspólne inwestycje
    3. Ukochany synek, córeczka
    4. Odchodzę i zabieram dziecko, bo:
    a) zarabiasz za mało
    b) jesteś nikim i do niczego razem nie dojdziemy
    c) robisz to i tamto
    d) nie robisz tego i tamtego
    e) nie starasz się..., nie wywiązujesz się..., nie jesteś taki jak:

    - mąż przyjaciółki, koleżanki
    - sąsiad

    pokaż spoiler UKRYTA OPCJA - bolec na boku

    - mój pracodawca...

    Druga połowa XXI wieku. Kilka lat przed postawieniem ludzkiej stopy na Marsie. KOBIETY NAMI RZĄDZĄ. MĘŻCZYŹNI... NIE WIDZICIE KURWA TEGO? GARDZĄ NAMI, BAWIĄ SIĘ NAMI. ZAWSZE SZUKAJĄ LEPSZEJ OPCJI.

    Ciąg dalszy nastąpi, bo nie mam już dzisiaj sił. W następnym wpisie:
    - historie moich znajomych i kolegów
    - moja osobista historia
    - wnioski, tezy
    - powołanie STOWARZYSZENIA UMARŁYCH FACETÓW
    Obserwujcie tag: #stowarzyszenieumarlychfacetow

    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #rodzina #czlowiek #psychologia

    pokaż spoiler Zdjęcie z Wikipedii pod hasłem kobieta.
    pokaż całość

    źródło: 7.s.dziennik.pl

    •  

      @marek_antoniusz: oo tak, Stowarzyszenie Umarłych Poetów to jeden z lepszych filmów, dżon kiting, rudy konfident, rwanie stron, miałem podobnego nauczyciela w gimbazie, niestety go nie lubili( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @marek_antoniusz: w mojej rodzinie dalszej i troche bliższej, a rodzine mam ogromną, nie ma żadnej zdradzającej kobiety za to masa facetow. Opuszczających swoje kobiety w ciąży, zdradzających regularnie, opuszczających zony po 20, 30 latach małżeństwa bo młoda dupa. Wszystkie te kobiety maja od bardzo dobry charakter do wrednego, wiec nie ma to znaczenia. Najdłuższe małżeństwa i gdzie nie dzieje sie nic złego to zwykle gruba wścibska baba z chudym mężem i masą dzieci. Sa tez normalne rodziny januszy :) przynajmniej tak to wyglada ze starszymi parami. Ale oczywiście kobiety są złe, z mojej perspektywy to mężczyźni sa znacznie gorsi, pod względem zakładania rodziny czy bycia wiernym. pokaż całość

      +: asadasa
    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Noc Kupały, nie wiem skąd w dłoniach mam świeczkę. Podchodzę do dwóch niewiast. Jedna gruba, brzydka. Pytam ją, czy ma wolne dłonie. Spogląda się na mnie, uśmiecha i mówi, że tak. Daje jej świeczkę i mówię "potrzymaj". Wystawiam dłoń ku ładnej niewiasty i proszę do tańca. Uśmiech przechodzi z twarzy brzydkiej dziewczyny na tą ładną. My odchodzimy tańczyć, brzydka dziewczyna zostaje ze świeczką.
    Kurtyna.

    #logikarozowychpaskow #czlowiekskurwiel #podrywajzwykopem #taniec #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Miałem już niejedną okazję do seksu, ale czekam na kogoś do kogo będę coś czuł. Dlatego wciąż jestem prawiczkiem mimo 21 lat

    #oswiadczenie #rozowepaski #zwiazki

  •  

    KIEDY SPRAWDZASZ CZY TWOJA KOBIETA JEST JESZCZE ZŁA NA CIEBIE
    Zawsze śmieszy ( ͡° ͜ʖ ͡°) !Przynajmniej mnie. XD
    #zawszesmieszy #heheheszki #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #koty

  •  

    Jak ja kurewsko zazdroszczde #rozowepaski , nic kurwa nie trzeba robic, zeby byc w #zwiazki . Doslownie nic. To mezczyzn zmusza sie do pajacowania, jakiegos podrywania i chuj wie co jeszcze. A rozowy nie musi robic doslownie nic. Oczywiscie, zeby znalezc jakiegos naprawde super faceta to rozowy tez musi sie postarac, ale zeby miec pierwszego z brzegu nie musi robic nic. A niebieski, zeby byc z byle jaka rozowa musi wyzbywac sie wlasnej godnosci i pajacowac. To jest straszne...
    #tfwnogf
    pokaż całość

    •  

      @januszhajsow: nigdy, lepiej umrzec stojac niz zyc na kolanach. Ja nie ulegam, tkwi we mnie natura rewolucjonisty, cytujac Marksa ,,filozofie tylko interpretowali swiat, rzeczy w tym, by go zmieniac''. Tak samo jest z podrywem, nie mozna mu ulec i grzecznie interpretowac, nalezy go zlikwidowac.

    •  

      @wyjde_z_przegrywu: nie - nie można się siłować ze skałą, mi też mówią że lubie się buntować, ale lepiej zmieniać co się da - a Marks ssał i ja komunizm jebię, bo to właśnie on kładł ludzi na kolana, to co się działo w bolszewickiej Rosji jest nie do pomyślenia

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Czy jest sens być w związku z #rozowypasek która "potajemnie" trzyma kontakt ze swoim byłym? Potajemnie w cudzysłowie, bo myśli, że nie wiem o tym. Mieszkamy razem.

    #zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow

    Ja myślę, że raczej nie.

  •  

    Najnowszy krzyk mody na plaże i baseny!
    Żaden imigrant już Cię nie będzie zaczepiał.
    Możesz w końcu czuć się bezpieczna i cieszyć się wakacyjnym wypoczynkiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #modadamska #rozowepaski #kostiumkapielowy #wakacje #urlop #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Rozstałem sie z laską, bo robiła mi dramy o byle co - czepianie się słówek, ogólnie rzeczy, o którym w życiu bym nie pomyślał, że można tak wyolbrzymić i zrobić awanturę - i dziś rano dostaję sto smsów (już po rozstaniu) z kolejną awanturą, że usunąłem ją ze znajomych na filmwbie xD.
    Chyba dobrze zrobiłem co nie?
    #logikarozowychpaskow #zwiazki #rozowepaski pokaż całość

    •  

      przypadkach niech szanuje moje potrzeby

      @SzukamSensuZycia: ale Ty wiesz, ze w związku trzeba swoje potrzeby szanować WZAJEMNIE?
      i o siebie dbać wzajemnie?

      Ona ma Twoje szanowac, ale Ty jej już nie.
      Faktycznie, lepiej nie wchodź w związek.

    •  

      @winterfresz: Nie odpowiadaj na żadną wiadomość. Ignoruj ją kompletnie. Za jakiś czas zrozumie, że zarzutka jej nie wyszła i sama zacznie się łasić (pewnie bolec na boku miał na boku dziurę).

      Po miesiącu możesz odpowiedzieć olewającym tonem. Później ją bzykniesz i powiesz "to jednak nie 'to'".

      Na następny raz będzie wiedzieć, czego nie wolno robić.

    • więcej komentarzy (70)

  •  

    Śmiało mogę stwierdzić, że bycie romantyczką w dzisiejszych czasach wiąże się z częstym dostawaniem po dupie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #milosc #oswiadczenie #seks

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tldr; Straciłem prawictwo z prostytutką będąc w okolicach 25 lvl, a poniżej bardzo długi, choć według mnie interesujący wpis ze względu na to, że porusza różne aspekty takiego wydarzenia, opisane z mojej osobistej perspektywy.

    Do #rozowepaski: jeżeli jesteście wrażliwe i temat chodzenia na prostytutki was brzydzi, nie czytajcie paragrafu nr.4, opisałem w nim i tylko nim sam przebieg spotkania, reszta może być nudnawa bo długa, ale może warta przeczytania. Na koniec chciałbym od was usłyszeć, czy rzeczywiście jestem potworem nie wartym spotkania, bo tak traktujecie ludzi którzy zapłacili kiedyś za seks. Wiem, że bezproblemowo byście się umówiły ze mną tydzień temu, kiedy jeszcze byłem prawiczkiem, bo według was to nie problem. Naprawdę ta godzina sprawiła wywróciła wszystko do góry nogami? Nie odpowiadajcie bez wcześniejszego przeczytania wpisu, bo wtedy to nie ma sensu.

    Tutaj muszę dodać, że jestem skomplikowanym przypadkiem spod tagu #przegryw , którego spierdolenie jest wielopłaszczyznowe i głęboko zakorzenione bez możliwości na normalne życie, przynajmniej w najbliższej przyszłości. Dodatkowym powodem dla którego zdecydowałem się poświęcić swój czas na ten wpis, to fakt, że wszystkie aktualnie dostępne opisy pójścia na #roksa na wypoku są bardzo płytkie i skupiają się na samej akcji, a po ich przeczytaniu masz wrażenie, że autor ma jakieś problemy albo generalnie jest pojebany człowiek. Nie wszyscy, którzy zdecydowali się na pójście do roksy tacy są, przynajmniej według mnie(nie, nie sugeruję, że jestem normalny xD)

    Nawet jak nie chcesz czytać bo tekst jest za długi, zaplusuj, bo wiem, że mogą być osoby którym przeczytanie tego przyda się. Cały tekst ma 8 paragrafów, jakby ucieło, to w komentarzu dopiszę resztę.
    1. Na początek kim jestem: jestem nikim, przegrywem który przez całe życie boryka się z szeregiem problemów psychicznych. Zaczeło się od złych wzorców w rodzinie, potem szkoła podstawowa i gimnazjum to 9 lat ciągłego poniżania i gnębienia. W tym okresie w mojej psychice doszło do wielu zmian, nabyłem niezliczonych kompleksów których w ogole się do dziś nie pozbyłem. Dodatkowo jestem mało urodziwy, mam różne mniejsze i większe wady fizyczne(oprócz tych psychicznych), i moje życie socjalne to było piekło. Potem byłem raczej wycofanym człowiekiem który nigdy nie mógł się przełamać i był więźniem własnych problemów, kompleksów, a potem depresji. Przez całe studia brak koleżanek, żadnych znajomych bliższych, żadnych wypadów po za miasto.

    Jednym z moich problemów jest to, że bardzo wstydzę się okazywać jakiekolwiek nawet zainteresowanie w sprawach seksualnych. Wstydzę się pokazać, że jestem człowiekiem który po prostu ma między nogami sprzęt i ma ochotę go użyć, tak kolokwialnie mówiąc. Zawsze jak w telewizji/filmie/itp, było coś o seksie i nie byłem sam, czułem bardzo duży dyskomfort, wychodziłem, zawsze udawałem, że nie sprawia to na mnie wrażenia, zaczynałem rozmowę by odwrócić uwagę od sytuacji. Wstydziłem się o tym nawet rozmawiać przez internet, nigdy bym nie powiedział znajomemu w normalnym zyciu o jakimkolwiek pragnieniu, nigdy nikomu nie powiedział, że np. podoba mi się ta fajna Marta z dużymi cyckami albo Anka z pierwszej ławki, wstydziłem się.

    Do tego oczywiście takie banały jak fobia społeczna, kompleksy związane z moim ciałem itp. Przełamanie się w temacie związków jest(a może było) dla mnie nie możliwe.

    2. Dlaczego zdecydowałem się pójść na rokse. Bo uznałem, że jednym z moich największych problemów jest traktowanie kobiety/seksu/waginy/whatever jako czegoś mitycznego, niesamowitego i niedostępnego. Dawno pogodziłem się z tym, że nigdy nie strace prawictwa, i jakoś mnie to szczególnie nie ruszało. Nie miałem ciśnienia na seks, gdybym miał to dlaczego nie poszedłem przez ostatnie 10 lat? Jak można mieć ciśnienie(prawdziwe) na coś czego się nigdy nie spróbowało? Zdecydował zdrowy rozsądek. Jestem w takiej sytuacji psychicznej, że nic mi nie mogło zaszkodzić, moje zycie to całkowity marazm. Jestem więźniem własnej strefy komfortu. Uznałem, że to może być dobra okazja na wybicie się z niej, chociaż na chwilę, dla was może to przegryw, że musiałem za to zapłacić, dla mnie jakaś perspektywa.

    Generalnie, trochę pod wpływem impulsu, powiedziałem sobie, że w ciągu tygodnia – max dwóch pójdę na roksę, co ma być, to będzie. To tylko seks, nie mogę całe życie patrzeć na kontakt z drugim człowiekiem jak na coś cudownego, kurwa ile można.

    3. Pierwsze co zrobiłem po tym jak byłem zdecydowany, że ide, to konto na garsonierze, które jest punktem obowiązkowym jeżeli kiedykolwiek chcecie zrobić coś takiego jak ja. Mimo, że nie mam w tych sprawach doświadczenia, z miejsca dało się odkryc, że wiele panien na roksie czy odlotach cały czas zmienia numery telefonów, tylko po to, żeby nikt nie mógł go zgooglować i odkryć, że jest oszustką obcinającą na czasie, każącą za wszystko dopłacać, będącą bardzo chłodną osobą która nawet przez całe spotkanie się nie uśmiechnie, albo że używa nie swoich zdjęć. Znam wielu prawiczków którzy zdecydowali się tak samo skończyć ze swoim brzemieniem, ale ci którzy właśnie na takie trafiali, byli po wszystkim zajebiście negatywnie do wszystkiego związanego z seksem nastawieni.

    Kogo wybrać? Kwestia indywidualna, każdy jest inny. Mogę za to powiedzieć jak ja to wszystko wymyśliłem. Najważniejsze, dziewczyna musi mieć bardzo dobre opinie na garsonierze jako taka która jest uśmiechęta, chętna, nie kombinuje, chociaż udaje, że to lubi. Klimat gfe(choć te które piszą w ogłoszeniach gfe często takie nie są, a te które nie piszą, są) Bez tego nigdzie nie idziecie, po prostu nie. Po 2, nie wybierałem bardzo urodziwych kobiet, sam mam niskie wymagania i podoba mi się naprawdę większość kobiet na ulicy, więc nie miałem takiej potrzeby. Dodatkowo według mnie problemem mogło być to, że po latach internetu i porno mogę być lekko skrzywiony, a seks jedynie z +8/10 kobietami będąc samemu 4/10, może mnie bardzo negatywnie nastawić na przyszłość. Z deszczu pod rynnę.

    Wybrałem kilka dziewczyn, z perspektywą dzwonienia do nich i umówienia się z tą z która mi się po prostu uda. Nie było to łatwe, musiałem wykonać naprawdę dużo telefonów, żeby się dodzwonić. Ostatecznie umówiłem się z Ewą, ~40 letnia brunetką z ukrainy.(Wybrane personalia zmienione xD)

    4. Wygladało to tak, że odebrała za może 4 razem, mówiła po polsku średnio, do tego stopnia, że ciężko było się dogadać. Umówiliśmy się na konkretną godzinę, 30 minut przed spotkaniem miałem potwierdzić(nie wiedziałem jak, czy dzwonic, czy sms, wysłałem smsa)
    Byłem 5 minut przed czasem i znowu zadzwoniłem, kazała poczekać 10 minut. Po 10 minutach kolejny telefon, teraz prowadzi mnie na osiedle do konkretnej klatki i podaje numer mieszkania.

    Na tym etapie jestem obsrany i to bardzo, podchodzę, do drzwi i próbując zagłuszyć myśli dzwonię, robię to jak najszybciej, tak jakbym zrywał plaster ze skóry, bez zastanowienia. Otwiera mi bardzo wysoka i dobrze prezentującą się kobieta ma oko 40-45 lat, dużo, ale jak na swój wiek jest 10/10, nawet na pierwszy rzut oka. Coś tam mówi, nawet nie rozumiem ze stresu, sam coś bełkoczę. W głowie wymuszam filozofie xD i yolo naraz, pierwsze kilka minut naprawdę musiałem się zmusić żeby po prostu nie wyjść z mieszkania, ze stresu.

    Pokazuje mi pokój i się pyta chyba ze 3 razy, czy jestem pewien że chcę zostać, bo ona jest stara dla mnie xD, ale robi to z taktem i uśmiechem, na pewno nie ze złością czy coś. Mówię, że jest ok. Pyta o hajs, kładę na stolę. Potem standardowo, zaprowadza mnie pod prysznic, wracam do pokoju. Coś tam zaczyna pytać co chcę itp., a ja nie wiem co chcę i nie wiem co powiedzieć xD. Z wielkim trudem mówię coś tam, że to mój pierwszy raz, ona się pyta czy pierwszy raz z tak starą osobą(i może czy pierwszy raz za hajs, ale mówi połowe po ukraińsku i w sumie nie rozumiem jej xD). Wstydzę, się powiedzieć, że całkiem pierwszy raz, coś tam przytakuję, mówię, że jestem nieśmiały i chciałem spróbować coś takiego żeby się przełamać itp.

    Na tym etapie jestem tak zestresowany, że w ogóle nie czuję do niej nic, nie chcę jej nawet specjalnie ruchać, patrze na nią jak na coś kompletnie nie seksualnego, jak na 60 letniego dziadka albo na fotel. Stres kompletnie wszystko zabił. Musisz się na to przygotować, jeżeli chcesz stracić prawictwo taki sposób jak ja. Generalnie podczas całego spotkania mój poziom podniecenia był mniejszy niż jest gdy pójde na zwykły spacer albo jak jestem na uczelni. Normalnie, jak zobaczysz fajną dziewczyną to się za nią obejrzysz, ja nawet nie czułem potrzeby patrzenia nią, pierwszy raz w zyciu widziałem nago kobietę i nic nie czułem xD, bardzo dziwne uczucie. Jebany stres.

    Generalnie musisz się przygotować na to, że spotkanie z dziwką jak i normalną dziewczyną składa się z dwóch elementów, samego seksu i tego wszystkiego dookoła. I właśnie ta całą otoczka była najgorsza. Nie wiesz co powiedzieć, jak się zachować, co zrobić. Ja stałem jak debil na początku xD. Potem jakieś przytulenie, złapałem tu i tam, ale to dlatego, że myślałem ze tak powinienem zrobić, a nie dlatego, że miałem ochotę, przez stres na nic nie miałem ochote xD. Tak czy inaczej 3-4 dniowy nofap zrobił robotę, i w sytuacji gdzie pewnie 90% innych by pękło, mój benis stanął na wysokości zadania, mimo wszystko, choć nie wiem jak to możliwe. Jeżeli masz chociaż najmniejsze problemy ze wzwodem i będziesz tak zestresowany, to nic z tego nie będzie, musisz się na to przygotować psychicznie.

    Nie będę opisywał szczegółowo samej akcji, było trochę klasycznie, trochę jeźdźca, trochę na pieska(w sumie chyba najlepsza pozycja jak nie masz żadnego doświadczenia, najłatwiej złapać rytm, przynajmniej mi). Z powodu braku podniecenia nie łatwo było dojść, do tego prezerwatywa i luźna w porównaniu do ręki wagina. Musisz się postarać, żeby skończyć. Bez stresu, myślę, że niebyło by żadnego problemu, ale nie mam jak porównać z innymi doświadczeniami. Po wszystkim poszliśmy pod prysznic i wracamy do pokoju na drugi raz. I tu zonk, nie mogłem tak łatwo postawić żołnierza xD. Normalnie to nie problem 2x pod rząd, a tutaj ten stres bardzo wszystko utrudniał. Po kilku minutach francuza znowu zaczynamy, ale tym razem nie mogę już dojść, po 10-15 minutach dziewczyna nie ma już siły xD, a ja powoli zaczynam flaczeć, koniec, nic z drugiego strzału nie będzie. Jebany stres.

    Po wszystkim znowu prysznic i pogadanki. Powiedziała, że przypominam jej syna bo jest w tym samym wieku i jest podobnej budowy ciała, mówiła, że było jej z tego powodu niezręcznie xD. Koniec spotkania, wychodzę z mieszkania.

    5. W skrócie spotkanie oceniam a 3/10 pod kątem przyjemności/seksu, i 10/10 w kategorii doświadczenia. Było to najlepiej wydane 200zł w moim życiu, serio. Przez całe spotkanie bałem się cokolwiek zrobić bo się wstydziłem, ciągle ten głęboko zakorzeniony lęk przed wyśmianiem i złym ocenieniem. Z czasem zaczął mijać, nie do końca, ale jest dużo lepiej. Przede wszystkim zrozumiałem, że nie jestem jakims potworem, nie wyrzuciła mnie z mieszkania, z udawanym uśmiechem zaakceptowała mnie i to był pierwszy raz kiedyś ktoś mnie w ten sposób zaakceptował. Wiem, że to sobie wmawiam, bo to nie prawda, i była ze mną tylko z powodu pieniędzy, ale mimo wszystko jakieś obszaru w mózgu mi się odblokowały. Zaraz po wyjściu z mieszkania nie czułem nic, wróciłem do domu jak zawsze, nawet nie myślałem o tym specjalnie.

    Ale z czasem zaczałem, i zrozumiałem, że nie ma czego tak bardzo wstydzić. Udało mi się, do pewnego stopnia, wyrwać z okowów trakowania bliskości jako czegoś złego i kompletnie niedostępnego dla mnie. Kiedy jeszcze 2 tygodnie temu myślałem o teoretycznym spotkaniu z kobietą, to na możliwość stracenia prawictwa, generalnie czułem, że najprawdopodobniej bym tego nie zrobił, bałbym się bliskości, wyśmiania, oceniania. Teraz tego nie czuję, nie do tego stopnia.

    Całe spotkanie od początku traktowałem czysto terapeutycznie, jako możliwość sprawdzenia i spróbowania czegoś nowego, i się nie zawiodłem. Nie zaczne lepiej rozmawiać z kobietami z tego powodu, w tej kwestii dużo się raczej nie zmieni od takiego spotkania. Ale w sytuacji gdybym już rozmawiał i miało do czegoś dojść, to jestem innym człowiekiem. Mającym dużo więcej pewności siebie. Nawet tak prozaiczny problem, jak sprawdzenie czy twój penis działa, daje duużo do pewności siebie.

    6. To nie zarzutka, ale to spotkanie pozwoliło mi na przełamanie także innych problemów. Następnego dnia po spotkaniu, zapisałem się do psychiatry, pierwszy raz w życiu. Dlaczego? Kiedyś bałem się, że mi nie pomoże i będzie na mnie patrzył jak na debila, że mówiąc o swoich problemach wyjde na głupka. W takich momentach teraz przypominam sobie siebie próbującego dobierać się do Ewy, i wiem, że nic bardziej żenującego raczej mi nie grozi. Najgorsze za mną xD, autentycznie tak się czuję.

    Na tej samej zasadzie udało mi się rozpocząć naprawiać dwa inne problemy, bałem się za nie zabrać ze względu na to jak będę oceniony i że wyjdzie żenująco, teraz jest łatwiej.

    7. Co dalej? Rozważam pójście na kolejne 3-4 spotkania sponsorowane, celu kontynuowania tej ‘terapii’. Jeżeli do tego dojdzie, to je opiszę, tak jak to, a wszystkich plusujących i komentujących zawołam. Jeżeli miałbym to zrobić to następna dziewczyna też będzie w takich samych klimatach, bo poziom stresu nadal będzie wysoki. Ostatnie 2-3 spotkania to jedne z 9/10 dziewczyna, świadomie, aby rozbudzić większy apetyt, który miałby stymulować pozytywnie moje wyjście z przegrywu. Ostatnie spotkanie chciałbym potrakować jak egzamin i pójść do kogoś kto nie ma najlepszych ocen, żeby się po prostu sprawdzić, czy jestem w stanie przejąć jakąś inicjatywę.

    Nie wiem jednak czy do takich spotkań dojdzie, bo w sumie nie widzę wielkiej potrzeby, najważniejsze i najgorsze za mną.

    8. Czy polecam innym taki sposób stracenia prawictwa? Generalnie nie. Wiekszość z was jest całkiem normalna i wcześniej czy później uda wam się zrobić to z normalną dziewczyną. Musicie tylko pokazać więcej inicjatywy i się nie bać. Możecie poczytać wpisy jakiś coachów na wykopie, bo i tacy się udzielają.

    Polecam to raczej albo ludziom którzy nie traktują seksu poważnie(ale nigdy nie mieli okazji) bo wtedy krzywda wam się nie powinna stać, albo ludziom którzy naprawdę nie mają żadnych szans i nawet nie próbują, bo nie macie co stracić. Natomiast według mnie, jeżeli traktujecie seks jak coś magicznego, to może to być jednym z powodów dlaczego jesteście tfwnogf albo prawiczkami. Pójście na roksę może pomóc, ale może też nie.

    Do sprawy trzeba podejść indywidualnie i znać siebie, ja was nie znam.

    #truestory #roksa #seks #wychodzimyzprzegrywu #przegryw #wygryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    pokaż całość

    •  

      @wyjde_z_przegrywu: nawet opinie strach napisać, bo zaraz admin się doczepi, że coś niezgodnego z regulaminem albo "pierd w dziale opini".

    •  

      OP: @Dawidk01:
      Odpowiadam tak późno, bo nie wiedziałem jak się odnieść do Twojego wpisu, długo myslałem, czy warto pisać i co napisać. Taki sam dylemat miałem pisząc mój wpis, w końcu po prostu usiadłem i zacząłem pisać co przyszło mi do głowy, tak jak to robie teraz. W innym wypadku skończyło by się tylko na mysleniu i braku odpowiedzi, to jeden z moim problemów. Zarówno ten post jak i wpis traktuję jako "skok w nieznane" o którym pisałeś w swoim wpisie, który z kolei polecam innym, bo jest dosyć wartościowy choć są elementy z którymi się nie zgadzam.

      Ten post będzie długi(wyszlo 3 strony w wordzie xD), postanowiłem zamknąć cały wpis jakąś klamrą. Dlatego nie jest to tylko odpowiedź do Ciebie, chciałem się odnieść generalnie do kilku spraw. Według mnie zawarłem kilka istotnych przemyśleń w tym poście i polecam go przeczytać każdemu komu spodobał się sam wpis. W tym miejscu chciałem generalnie przeprosić za poziom mojego pisania, bo przez całą edukacje pisanie wypracowaniem było moją piętą achillesową i dostawałem z tego najgorsze oceny xD.

      Co do stylu pisania: tak jak wspomniałem, nigdy w tym nie byłem dobry, w ogóle rzadko piszę posty dłuższe jak kilka zdań, dla mnie to nowa przygoda. Jeżeli chodzi o to, dlaczego czasem można odnieść wrażenie, że to zarzutka, to dlatego, że na co dzień wszystkie moje wpisy i posty to gównoposty okraszone nadmierną ilością xD, jest to styl którego po latach ciężko do końca uniknąć. Nie oznacza to jednak, że jestem 'śmieszkiem', raczej takiego udaję, jest to sposób na odreagowanie. Według badań nawet sztuczny i wymuszony uśmiech pozwala na zredukowanie poziomu stresu, podniesienie samopoczucia, wyzwolenie endorfin. Pisanie gównopostów według mnie działa podobnie. No i oczywiście pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb socjalizacji i komunikacji, w sposób niewymagający żadnego wkładu.
      ------------------------------------------------------------------------------------------

      0. Denerwuje mnie, że taki wpis ludzie uważają za długi. I nie o Cb chodzi, ale o niektóre komentarze, że ściana tekstu itd. Toż to tylko 5 stron w wordzie.
      Skąd wiesz, że to 5 stron w wordzie? Bo akurat tyle tego jest xD. Skopiowałeś cały tekst do worda i zapisałeś sobie moją historię na dysku? xD, nie wyrażam zgody, przykro mi, mikroblog all rights reserved. Dlaczego? Bo po 1, nie chcę abyś próbował nawet elementami mojego wpisu ewangelizować innych, a po drugie wpis nie oddaje wszystkiego, nadal jest bardzo powierzchowny, wielu rzeczy nie napisałem, kilku musiałem się powstrzymać żeby nie napisać itp. Wpis traktuj bardziej w kategoriach ciekawostki niż czegoś wartego uwagi.

      1. Mówisz, że jesteś wielopłaszczyznowym przegrywem. Nie wiem co to znaczy. Na sprawy fizyczne wiele nie poradzę, no ale, bez przesady...
      Oznacza to, że zakres moim problemów zarówno psychicznych jak i fizycznych jest na tyle skomplikowany, że naprawienie go, całkowicie, jest kompletnie niemożliwe. W skrócie, jak byś wziął 5 wpisów ludzi żalących się na to jak nigdy nie mieli dziewczyny będąc +20lvl, wypunktował wszystkie problemy tej piątki, to byś był w połowie drogi moich problemów.

      Nie zakładaj od razu, że ludzie Cię nie zrozumieją
      Niczego nigdy na początku nie zakładałem, życie, prawie 25 lat, zweryfikowało jednak pewnie sprawy. Nie wiem czy warto rozwijać ten problem, wszystko sprowadza się do tego, że życie jest relatywistyczne. Odmienność przeżyć, głównie tych psychicznych, innych('normalnych') ludzi i moje, jest na tyle odmienne, że zarówno ich rady jak i próby zrozumienia moich problemów, będą nic nie warte.

      Jak się ma problem, to się jakoś przysiada, rozmawia z kimś.
      To tak nie działa. To działa jak jesteś normalnym człowiekem z jednym czy dwoma problemami. Bili cię rodzicę? Idziesz na terapię żeby się pozbyć problemów które te przeżycia wywołały. Zostawiła cie ukochana? Rozmawiasz, idziesz do psychologa pogadać, ból mija, a ty wracasz do swojego życia. Moje życie to puzzle spierdolenia, nigdy nie miałem życia(normalnego życia). Tego nie da się naprawić konwecjonalnymi metodami, znałem bardzo wielu 'przegrywów' online, ich historie, ich walki, skuteczność psychiatrów/psychologów/medycyny jest bliska zeru w cięższych przypadkach. Nie są to wynurzenia człowieka z depresją który ma niską samoocenę, bo pewnie tak odebrałeś tą cześć mojej wypowiedzi. Taka jest prawda.
      Abstrahując od tego, że nigdy nie miałem nikogo z kim mógłbym porozmawiać, rozpoczynając od moich rodziców. Całe życie sam niosę krzyż mojego spierdolenia na moich własnych barkach. I absolutnie nie liczę, że jakakolwiek forma terapii to zmieni, mam nadzieję, że może pomóc, ale na innej zasadzie. Nie będę się rozpisywać bo post i tak jest za długi.

      Bo... no choćby przez to, że ten wpis jest w Anonimowych Mirko Wyznaniach.
      Ten wpis jest w anonimowych, bo jest zbyt osobisty i nie czułbym się komfortowo mając go na swoim koncie. Chociażby dlatego, że w każdej przyszłej konwersacji byłbym stalkowany i ludzie by mi wytykali jaki jestem zjebany, używając tego jako argumentu kończącego dyskusję.

      Po prostu nie chcę mieć podwójnej tożsamości
      Nikt nie chce, ale nie mam wyboru. Nawet moje konto jest 100% anonimowe i niemożliwe to powiązania z prawdziwą osobą.

      Mam wrażenie, że jak wielu współczesnych ludzi jesteś niecierpliwy
      I tu kurwa podniosłeś mi ciśnienie. JA jestem niecierpliwy? Na tym etapie mam ochotę skasować wszystko co teraz napisałem, bo jeżeli masz takie problemy z interpretacją mojego wpisu to po prostu jesteś niewarty tak długiej odpowiedzi. Mam prawie 25 lat i nigdy nie miałem niczego. No prawie, mam już troche siwych włosów. Znam ludzi którzy chodzą na dziwki od 18 roku i będąc młodsi ode mnie byli +80 razy. Znam ludzi(95% ludzi) którzy swoje pierwsze przygody z drugą płcią, nawet nie seksualne ale typu przytulanie, mają za sobą między 15-20 rokiem życia. Oni są oczywiście cierpliwi, niecierpliwy jestem ja będąc w wieku kiedy połowa znajomych się zaczyna zaręczać a ty nigdy nie miałeś nawet koleżanki. Masz kurwa rację, na emeryturze może coś się zmieni, co nie? Warto czekać. Zejdź na ziemię, wyobrażam sobie tylko jeden typ człowieka który mógł coś takiego napisać, super romantyczny/religijny typ człowieka wierzący w jakieś przeznaczenia. Trafiłem, co?

      Nie chcesz poczekać cierpliwie, albo może poszukać, swojej miłości.
      Kompletnie umknął ci fakt, że nie jestem zdolny do jakichkolwiek poszukiwań na tym etapie. Po za tym dlaczego ja mam być tym wyjątkowym? Dlaczego zawsze kurwa ja? Dlaczego inni mogą uzywać Tindera, chodzić do klubów, ruchać się od gimnazjum z koleżankami czy niezliczonymi dziewczynami, a ja muszę czekać na jakąś wyjątkową miłość i przeznaczenie. Dlaczego kurwa inni mogą a ja nie? 95% ludzi nie traci prawictwa z miłością ich życia ja też nigdy tego nie zamierzałem. Nie jestem tego typem człowieka. Pomyliłeś mnie z kimś. Poszedłem na kurwy bo miałem dosyć wyjątkowości, to toksyczne myślenie.

      Swoją decyzję pójścia do prostytutki chyba za bardzo zracjonalizowałeś. Spróbuj kiedyś nie racjonalizować, i podjąć jakąś decyzję z głębi serca.
      Z głębi serca to bym się zajebał. Po za tym nie rozumiem argumentu z racjonalizacją, tak, podszedłem do tego tak jak podszedłem, bo inaczej by to nie zadziałało. Świadomie zrobiłem to, co zrobiłem i nie żaluję. Znowu mylisz mnie z jakimś 18 letnim romantykiem który się zagubił i szuka sensu w życiu.

      Jeżeli oprzesz swoje życie na racjonalnym myśleniu, to będziesz przegrywem, bo JESTEŚ przegrywem.
      Masz rację, ale twoje rozwiązanie jest fatalne. To, co oferujesz, to zamknąć oczy i wykrzyczeć "JESTEM NORMALNY" po czym oczywiście życie by to zweryfikowało, negatywnie. Tak jak to było przez 25 lat. Racjonalne podejście implikuje potrzebę zmiany na lepsze, zakrzyczenie rzeczywistości skutkuje trwaniem w gównie.
      Nigdy sam nie uważałem siebie za przegrywa. Istnieją dwie wersje własnej osoby. Jedna to tak jak TY widzisz siebię, a druga to jak społeczeństwo widzi ciebie. Która jest prawdziwa? Oczywiście ta druga. Generalnie żongluję pojeciami wygryw/przegryw w odniesieniu do mojej osoby, osobiście sam raczej czułem się wyjątkowy. To życie i społeczeństwo pokazało mi moje miejsce w szeregu, a ja do tego miejsca muszę się dostosować. Nie oznacza to, że nie mogę go zmienić na lepsze.

      I nie słuchać za bardzo coachów
      Nigdy w życiu nie słuchałem się coachów. Nigdy nawet nie przeczytałem jednej self-help książki. Wszystko to co piszę opisuję na fundamencie moich własnych doświadczeń i przemyśleń. Nie będę się w tym poście rozwodził dlaczego ich porady są nic nie warte, bo to temat na cały wpis.

      Poza tym polecam pójść do Kościoła, poczytać Biblię
      Dlaczego kościół i biblię a nie np. meczet i koran? Co to zmienia? To co oferujesz to próba przekupienia własnej psychiki. Uwierzę w boga i wszystkie moje problemy staną się błahe. Taka bajka żeby oszukać rzeczywistość i lepiej się poczuć. Alternatywa do prawdziwej próby naprawienia swojego życia. Boga nie ma. Kiedyś nawet próbowałem tego tricku, ale nie jestem w stanie uwierzyć w coś na co nie ma dowodów, co automatycznie czyni mnie osoba niezdolną do wiary w żadną siłę wyższą. Jeżeli będziesz ciągnął temat i mnie próbował ewangelizować na siłę, to usunę ten post.

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: kwasnydeszcz

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @malyiduzy, @ElCidX, @Hojracy
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (133)

  •  

    Pijcie ze mno kompot Mireczki, zerwałam z moim niebieskim ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #wygryw #oswiadczenie

  •  

    taki peeling upolowałam dziś w Biedrze za niecałe 10 zł, pięknie pachnie :3

    #rozowepaski #mirabelkipolecajo #uroda #pokazkosmetyczke

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Mirki, wiem, że zielonki i ryby głosu nie mają, ale sprawa jest dosyć poważna i proszę o pomoc, a w sumie to o uwagę. Temat dotyczy większości z nas. Jakiś czas temu pisałem o tym na vi, ale trochę nie miałem ostatnio czasu się tym zająć.

    Dobra, o co chodzi? Chcę rozkręcić ogólnopolską inbę o nas, Mirkach, którzy są wykluczeni seksualnie. Zamierzam pierw skontaktować się pisemnie z Ikonowiczem. Później będę pisał do Sprawy dla reportera, Uwagi, różnych organizacji. W obrazku widzicie mój list. Jak narazie wersja robocza. Jestem otwarty na konstruktywną krytykę, porady itd.

    Chcę, żeby nasze życie nie było jedynie elementem szydery mirkowej, ale ogólnopolskim tematem, dzięki któremu zmieni się na lepsze.

    #pomocy #stulejacontent #tfwnogf #rozowepaski #seks #niewiemjaktootagowac #afera
    pokaż całość

    źródło: mail.png

  •  

    Ehhh niektóre dziewczyny powinny pamiętać, ze jak planują wjazd na wyprzedaże to powinny trochę skromniej nałożyć podkład albo chociaż uważać - pełno fajnych ubrań jest w pomarańczowych plamach ( ͡° ʖ̯ ͡°) #gorzkiezale #rozowepaski

  •  

    Witam #rozowepaski i #niebieskiepaski .
    W związku z tym,że osiągnąłem 1k plusów, ogłaszam #rozdajo .
    W weekend wylosuję trzy osoby, które otrzymają ode mnie prezent.
    O co chodzi w linku:
    http://www.wykop.pl/wpis/24801979/czesc-mirki-i-wegierki-pytanie-tyczy-sie-bardziej-/ pokaż całość

  •  

    Tak sobie właśnie wyobrażam typowego mirka z tagów #zwiazki #tinder #rozowepaski Pozdrawiam #gimbynieznajo

    źródło: youtu.be

  •  

    Zasłyszane dzisiaj w kantynie:
    Grażyna i Jolanta - imiona zmienione

    G: Wczoraj Marcin chciał się ze mną umówić! Łiiiii, pierwszy zagadał, zaprosił.
    J: A Ty co na to?
    G: Oczywiście, że go zlałam, niech się stara!
    J: Przecież sam do Ciebie zagadał..
    G: No bo to jego k*rwa święty obowiązek, tak jak to, żeby się o mnie starać


    pokaż spoiler #logikarozowychpaskow #truestory #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    ciąć do ramion czy nie? niby miałam zapuszczać, ale denerwują mnie, z kolei jak obetnę, to będę żałować... ᄽὁȍ ̪ őὀᄿ
    #mirabelkopomusz #rozowepaski #pytanie #pokazwlosy

    źródło: asdfasdf.png

  •  

    Cześć dziewczyny! Przyszlo do mnie wlasnie moje czerwcowe pudeleczko ShinyBox, a w nim pelno wspanialosci ( ͡º ͜ʖ͡º)

    W pudelku znalazly się :
    1. Kredka do ust ze Smart girls get more.
    2. Krem nawilzajacy i redukujacy przebarwienia do rak z Mincer Pharma. Juz go przetestowalam i dawno zaden kosmetyk nie pachnial dla mnie tak slicznie <3
    3. 30-dniowy zestaw herbatek odchudzajacych na dzień i na noc. Dla mnie super, akurat jestem na dietce i już zeszly 3kg, bedzie testowane.

    4. Balsam do ciała i rąk z Kueshi
    5. Rewitalizujacy tonik do twarzy również z Kueshi
    6. Micelarna odzywka mająca ze schwarzkopf
    7. Olejek do kąpieli Kneipp
    8. 4ml odżywki do paznokci z Trind.
    9. Sól do kąpieli stóp z SheFoot
    10. Próbki : peeling do twarzy+maska+krem z Efektimy i regenerująca kuracja dla stóp z Nivelazione

    Jestem zachwycona i przyszło dokładnie to, czego potrzebowalam. Najbardziej cieszą mnie kosmetyki z Kueshi, balsam do ciała pachnie niczym lody ciasteczkowe :D

    Jeżeli ktoras z Was chce się skusic na taki box, to służę swoim reflinkiem przy zamowieniu :D
    Znajdziesz go tutaj: http://shinybox.pl/?ref=c9c9714

    Cena w subskrypcji to 49zl, a wysyłka jest darmowa.

    #rozowepaski #kosmetyki #uroda #pokazkosmetyczke
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Gdy miałam 18 lat nie podobało mi się, że większość moich znajomych ma chłopaka/dziewczynę, a ja nie. Byłam tak zdesperowana, że założyłam fałszywe konto na Facebooku, pozapraszałam trochę znajomych, polubiłam jakieś najpopularniejsze strony ze sportem i samochodami. W miejscu zamieszkania wpisałam miejscowość znajdującą się około 100 km ode mnie, żeby nie wzbudzać pytań dlaczego tak rzadko się widujemy. Zaczęło się niewinnie, komentowałam swoje zdjęcia, a w telefonie zostawiałam zawsze na wierzchu dymek czatu z tego konta. Później zaczęłam prowadzić monologi na messengerze, żeby każdy myślał, że ciągle piszemy, następnie dodawać z "jego" konta posty, no bo przecież nie może być jakimś nudziarzem. Dochodziło do sytuacji, kiedy to odwoływałam spotkania ze znajomymi, bo jechałam do ... (miejscowość mojego "chłopaka"), a tak naprawdę siedziałam cały czas w domu. Trwało to kilka miesięcy, stworzyłam na jego temat tyle historii, że sama się zakochałam w nieistniejącym, ale idealnym chłopaku. Wtedy stwierdziłam, że zaszło to nieco za daleko.
    A jaki był płacz po rozstaniu...
    Do dziś nikt nie zna prawdy, a ja wciąż czasem za nim tęsknię.

    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #tfwnobf
    pokaż całość

  •  

    Kochane Mirabelki,
    Uważajcie na siebie i badajcie się regularnie. Jeśli któraś dawno nie robiła cytologii to polecam wybrać się jak najszybciej do ginekologa. Rak szyjki macicy nie daje typowych, charakterystycznych objawów, ba czasem nie pojawiają się żadne dolegliwości, a czasem te, które się pojawiają są przez nas ignorowane.

    "Rak szyjki macicy jest przyczyną śmierci pięciu kobiet dziennie w Polsce. Zajmujemy pierwsze niechlubne miejsce w Europie pod względem liczby zachorowań na raka szyjki macicy. Chociaż rak szyjki macicy w początkowym stadium, tzw. stadium przedinwazyjnym, jest prawie całkowicie uleczalny, to umieralność z powodu RSM jest wciąż wysoka.

    Rak szyjki macicy najczęściej jest skutkiem długotrwałego zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego HPV, szczególnie jego wysoko rakotwórczymi typami HPV16, HPV18, i należy do nowotworów złośliwych. Inwazyjne stadium raka szyjki macicy poprzedza śródnabłonkowa neoplazja szyjki macicy (CIN), wcześniej zwana dysplazją lub rakiem przedinwazyjnym. Neoplazja szyjki macicy nie ma charakterystycznych objawów i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia kobiety. Niewykryta i nieleczona neoplazja, może jednak ulegać progresji do raka inwazyjnego, który jest zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia kobiety. Taki stan przednowotworowy może trwać od trzech do dziesięciu lat. Dlatego tak ważne są profilaktyczne badania cytologiczne."

    http://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-nowotworowe,rak-szyjki-macicy---przyczyny--objawy--leczenie--rokowania,artykul,1717406.html

    #zdrowie #medycyna #rozowepaski #onkologia
    #ginekologia

    pokaż spoiler I trzymajcie za mnie kciuki.
    pokaż całość

  •  

    Polki to jedne z najgorszych kobiet na świecie. Gdy podrywam kobiety w Polsce często zdarza mi się coś takiego, że np. ja mówię 'Jesteś piękną kobietą', a kobieta na to 'Wiem.' Jak wiesz to spierdalaj. Nie po to męczę się, łamię barierę własnego strachu, nie po to buduję kobiecie swoisty ołtarzyk, który spajają gwoździe własnych obaw, a który zrasza pot poświęcony na przełamanie się i otwarcie na drugiego człowieka, by usłyszeć 'Wiem, że jestem piękna'. Poza Polską nigdy nie zdarzyło mi się coś takiego. Owszem zdarzało się dostać w mordę, zdarzało się uciekać przed rodziną podrywanej kobiety, ale wszystko to wspominam raczej z uśmiechem i sentymentem. Najbardziej bolą mnie właśnie tego typu słowa. W Indiach czy Japonii kobieta po takim komplemencie cała zarumieniona jest zdolna zrobić z penisa prywatny smoczek.

    Polki są ładne, to prawda, ale też zadufane w sobie. Jeszcze jakby nadrabiały to w łóżku.. Niestety, większość Polek jest wychowana w rodzinach katolickich, gdzie nagość i seksualność jest tępiona od małego. Mało która Polka będzie paradować przed tobą nago, większość zawsze powie 'zgaś światło i załóż gumkę', tak jakby uprawianie seksu w blasku zachodzącego słońca było gorszym przestępstwem od gwałtu na 4-letnich siostrach syjamskich. W innych kulturach kobiety chodzą nago nawet na co dzień, a penetracja pochwy w biały dzień to dla nich chleb powszedni. Lubią być na górze, rozkoszować się nagością, uśmiechać się do ciebie i uprawiać seks tak jak zechcesz, często go inicjując. Polka? Zacięta mina, na której widzisz mieszankę przyjemności wraz z poczuciem winy, że uprawia seks. Leży nieruchomo jak kłoda, tak jakby była sparaliżowana od cipy w dół. Zamiast krzyczeć będzie cicho jęczeć w obawie przed reakcją sąsiadów. Po dwóch minutach ci się odechciewa. Szkoda gadać.
    #rozowepaski #niebieskiepaski #pasta #bekazrozowychpaskow #logikarozowychpaskow #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Przepis na sukeces według Anny Lewandowskiej:
    1. Bądź wcześniej nikomu nieznaną dziewczyną.
    2. Zostań żoną Roberta Lewandowskiego.
    3. Wmawiaj ludziom, że jesteś rozpoznawalna nie dzięki sławnemu mężowi, tylko dzięki swoim niesamowitym sukcesom sportowym (???)
    4. Ogłoś się specjalistką od treningow, żywienia itd.
    5. Zapłać ludziom, którzy stworzą "twoją" linię produktów
    6. Wmawiaj wszystkim, że za coraz większymi sukcesami twojego męża stoi głównie twoja bezglutenowa, bezmięsna, bezlaktozowa, bez... dieta (kulki mocy :D XD)
    7. Mimo nie zajmowania się niczym innym niż byciem fit, miej wciąż bardzo przeciętną sylwetkę
    8. W związku z tym wrzucaj na insta fotki odbiegające od rzeczywistości (ok rozumiem, w świecie szołbiznesowo-celebryckim to norma, "każdy tak robi")
    9. Przekrocz granicę wrzucając zdjęcie którym chcesz udowodnić, że będąc w połogu można mieć płaski i umięśniony brzuch (oczywiście stosując plan treningowy i dietę by Ann)
    10. Gównoburza - zajebiście, w końcu nie ważne jak mówią byle mówili
    11. W międzyczasie, dziennikarze robia z ukrycia zdjęcia na których widać, że twój brzuch nie różni się niczym od większości szczupłych kobiet w miesiąc po urodzeniu pierwszego dziecka
    12. Usuwaj z fb i insta wszystkie komentarze, w których ktoś napomyka, że twój brzuch na insta a w realu mocno się różni - przecież z internetu wszystko da się usunąć
    13. Naiwne panienki dalej będą wierzyć w ściemę którą im walisz
    14. Naiwne panienki dalej będą kupować produkty by Ann o mocno zawyżonych cenach, byle w choć w małym procencie poczyć się jak żony Lewandowskiego
    15. PROFIT! XD

    Swoją drogą Robert musi ją naprawdę kochać, skoro toleruje wiochę jaką odwala i to, że przypisuje sobie jego sukcesy

    #lewandowski #sport #fitnessboners #logikarozowychpaskow #bekazrozowychpaskow #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    WĘGIERKI TO DLA WAS KOCHANE

    Jestem zwykłym chłopakiem, mam dopiero 17 lat i o życiu nie wiem prawie nic. Jednak wiem jedno.

    Moi koledzy traktują kobiety jak rzeczy. "Fajna dupa", "Brałbym", "Zobacz jakie cycki" - tak je widzą. Ja chciałbym napisać coś innego. Chciałbym po prostu Wam podziękować.

    Dziękuję za to, że jesteście wspaniałymi, troskliwymi matkami, przyjaciółkami i partnerkami. Dziękuję Wam za to, że przez całe życie znosicie ból, o którym my faceci nie mamy pojęcia - okres, poród, niewysypianie się po ciąży, konieczność opiekowania się całą rodziną... Pytam wszystkich facetów, jak można nie szanować kobiet?

    Jesteście wielkie, dziewczyny. Gdy już poznam tę jedyną, z którą spędzę resztę życia, będę ją nosił na rękach i na każdym kroku powtarzał, jak wielkim jestem szczęściarzem, że mogę ją mieć przy swoim boku. To tyle, dziękuję.

    #rozowepaski #oswiadczenie #gorzkiezale #atencyjnyniebieskipasek #przemyslenia
    pokaż całość

  •  

    Cześć Mirki i Węgierki.
    Pytanie tyczy się bardziej #niebieskiepaski a niżli #rozowepaski a mianowicie:
    Czy w szkole mieliście choć jedną nauczycielkę/a, którą/go chcieliście zerżnąć ?
    #pytanie #szkola #nsfw i tak przy okazji #ladnapani
    Plus = Tak

    źródło: embed.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rozowepaski

0:5,0:3,0:6,0:5,0:6,0:8,1:4,1:10,0:6,0:3,0:3,0:4,0:8,2:6