•  

    Hejko :)

    Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu o RPGach, które zakupiłam - przeczytałam gamebooki dwóch: "Vaesen" oraz "Dark Streets & Darker Secrets" i jestem też w trakcie "Into the Weird and Wild".
    Ten wpis będzie o "Vaesen", ponieważ najprościej mi było wejść w ten system. To co mnie na początek uderzyło to klimat. Gra ma naprawdę świetną otoczkę i już czytając gamebook czułam to coś, nie mówiąc o rozgrywce.
    Od razu wspomnę, że dostosowałam tę grę na potrzeby swojej gry solo. Bardzo się opierałam na materiale z YT (link podrzucę niżej).
    To co mi się jeszcze spodobało to takie delikatne ciągnięcie za rączkę, ale z umiarkowaniem. Bo niby w "Vaesen" jest dużo tabelek z referencjami np. miejsc, do których podróżujemy czy postaci, które spotkamy, ale poza tym mamy ogromną swobodę w kreowaniu otaczającego nas świata (czego na przykład nie czułam w "Dark Streets & Darker Secrets") (。◕‿‿◕。)
    W gamebooku jest też obfita sekcja z postaciami nadnaturalnymi, które możemy spotkać na swojej drodze, każda ma swój opis oraz statystyki (każda postać opatrzona jest też piękną grafiką) ʕ•ᴥ•ʔ
    Generalnie bardzo polecam ten system, mi bardzo przypadł do gustu i będę po niego często sięgać, być może nie tylko w trybie solo (。◕‿‿◕。)

    Link do rozgrywki solo na YT:
    https://youtu.be/t1_vqKW_GVU

    Miłego czwartku, zaraz będzie weekend!

    #rpg #grybezpradu #recenzja oraz #hobby
    pokaż całość

    źródło: IMG_20220519_113742.jpg

  •  

    Nazwijcie mnie szaloną lub też nie, ale zrobiłam dzisiaj erpegowe zakupy za 52 dolary i nie żałuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zobaczymy jak się będzie grało, wrzucę Wam recenzję jak będzie coś godnego uwagi (。◕‿‿◕。)

    A tymczasem trzymacie się, mamy już wtorek, coraz bliżej do weekendu ʕ•ᴥ•ʔ

    #rpg #grybezpradu #chwalesie #zakupy oraz #hobby pokaż całość

    źródło: unknown.png

  •  

    Hejko :)

    W końcu mam coś dla lubiących pnpki (。◕‿‿◕。) od niedawna gram sobie w "Four Against Darkness". Nie jest to taka scricte gra typu pnp, ale potrzebujesz kartki, długopisu i kości by w nią grać, więc mają coś wspólnego.
    W grze wcielamy się w czterech dzielnych bohaterów, którzy przemierzają lochy w poszukiwaniu skarbów. Na każdym kroku może czyhać niebezpieczeństwo!
    Gra jest przeznaczona dla jednej osoby. Ilość stron instrukcji do "Four Against Darkness" może przerazić, ale całe szczęście nie trzeba tu nic drukować (wystarczy mieć ją pod ręką w wersji elektronicznej). W grze bazujemy na wynikach kości, które mają swoje znaczenie w różnego rodzaju tabelkach. Ponadto sami rysujemy lochy, po których wędrują nasi bohaterowie (naprawdę nie trzeba nic drukować ʕ•ᴥ•ʔ)
    Na zdjęciu poniżej jest fragment mojego lochu - jestem jeszcze w trakcie kampanii. Przygotowanie bohaterów i rozegranie tych kilku pomieszczeń zajęło mi jakieś 40 minut, więc jest to trochę dłuższa przygoda, zapewne na kilka podejść. Nie ma ograniczenia pod względem ilości rozegranych kampanii, więc ta przygoda może trwać bardzo długo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Link do plików na BGG:
    https://boardgamegeek.com/boardgame/197097/four-against-darkness

    Link do przykładowej rozgrywki na YT:
    https://youtu.be/tqMZMijR0Ys

    Wspaniałego piąteczku Wam życzę! (。◕‿‿◕。)

    #pnprozowej #pnp #printandplay #grybezpradu #rpg oraz #hobby
    pokaż całość

    źródło: IMG_20220513_112553.jpg

  •  

    Kroniki Myrtany: Archolos. Prawdziwy Gothic 3

    Bywa czasami tak, że miłośnik crpg musi sobie zadać pytanie w stylu: "jak to się stało". Na przykład - jak to się stało, że Oblivion zdobył takie uznanie i wysokie oceny. Jak to się stało, że Howard Todd tak dobrze wygląda. Ostatnio przyszła kolej na mnie. Otóż pora zadać sobie pytanie, jak to się stało, że SPĘDZIŁEM NAD KRONIKAMI MYRTANY AŻ 200 GODZIN, OMG, JAK TO MOOOOOŻLIWEEEEEEE!

    ---------------------------------------
    #lisaroscontent
    znalezisko: https://www.wykop.pl/link/6654279/kroniki-myrtany-archolos/
    wpis w czytelniejszej formie: https://lisaroscrpg.blogspot.com/2022/05/kroniki-myrtany-archolos-prawdziwy.html
    -------------------------------------

    Zaczyna się niewinnie. Wcielamy się w postać Marvina. Marvin jest zupełnie zwykłym chłopakiem, co wraz ze swoim bratem Jonem postanowił brać nogi za pas i uciec przed inwazją orków na wyspę Archolos. Na samym początku mamy coś w rodzaju mini-tutorialu na statku, gdzie możemy się zaznajomić z grą, a w moim przypadku przypomnieć sobie też wiele rzeczy z gier Gothic, po czym ruszamy do osady na wyspie, by zabawić tam trochę czasu i postarać się zadomowić w swojej nowej, małej ojczyźnie.

    ALE CZY ABY NA PEWNO?!! Oczywiście nie wszystko idzie gładko, ale to już gracze muszą doświadczyć sami. Z mojego krótkiego opisu można jednak wywnioskować, jaki jest ton samej gry. Skupia się generalnie na bardziej przyziemnych sprawach i problemach na wyspie, co ma swoje przełożenie w questach, ale też w niektórych aspektach mechanicznych gry. Zaciekawić graczy historią, jaką ma się do opowiedzenia, można w różny sposób. Mam wrażenie, że tutaj autorzy postawili z jednej strony na jak najlepsze zespolenie historii z klimatem gry, a z drugiej strony dorzucili pewną niewiadomą, która ma nas kusić, byśmy podążali jej tropem i starali się ją rozwiązać jak najszybciej.

    No to jeżeli chodzi o mnie, to z tym wciągnięciem w fabułę nie do końca wyszło, lol. Jako podrzędna kreatura, którą jest explorationfag, nie mogłem się powstrzymać od tego, by nie tylko postarać się zrobić od razu absolutnie wszystkie zadania, jakie mi wpadną w łapy, ale również by zwiedzić jak najwięcej, zajrzeć w każdy kąt wyspy i wepchnąć swój nos w każdą szparę, jaką twórcy nieopatrznie zostawili na mapie. Takie nastawienie było też spowodowane pewną rozrywką, która sam lubiłem sobie tworzyć w Gothicu. Mianowicie - gra składa się z rozdziałów, nowy rozdział oznaczał nie tylko możliwość zobaczenia tego, jakie rezultaty przyniosły nasze decyzje, ale też pojawiały się nowe questy i nowi wrogowie. Wraz z rozwojem postaci nasza postać też robiła się coraz silniejsza i mogła efektywniej zwalczać wrogów. Starałem się zatem ubić ich jak najwcześniej, kiedy jeszcze nie miałem dostępu do lepszego oręża, przy okazji "marnując" cenne Punkty Nauki (PN) na mniej potrzebne rzeczy często niezwiązane kompletnie z walką. O ile jeszcze 1 rozdział przeszedłem w miarę normalnie, to już w 2. rozdziale nie wytrzymałem i ruszyłem w świat, robiąc totalne głupoty, włażąc totalnie nie tam, gdzie trzeba i generalnie eksperymentując, często zupełnie niepotrzebnie.

    Od razu zobaczyć można, jak dużą wyspą jest Archolos, jest wyraźnie większa niż to, co oferował Gothic 2, że o jedynce nie wspomnę, a przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie. Ku mojemu zadowoleniu mogę śmiało powiedzieć, że autorzy moda dobrze wiedzieli, że konstrukcja rzeźby terenu jest ważna, stąd sporo jest miejsc, gdzie można się wspiąć, gdzie można zejść, gdzie jest sporo zakamarków. To jest coś, czego twórcy oryginalnego, bo ja gadam, fałszywego, wręcz podróby, czyli Gothica 3 nie rozumieli. Tam tylko Nordmar był tak zbudowany, cała reszta była płaska i nudna z arcy nudną pustynią na czele. W dodatku spore dystanse, przy pokonywaniu których nic się kompletnie nie działo ciekawego, też nie pomagały. Można oczywiście argumentować, że to dodawało poczucia realizmu do świata, ale tutaj kolejny mocny punkt Kronik, bo Archolos nie tylko jest całkiem spore i napakowane ciekawymi miejscami, ale też zostało bardzo wiarygodnie zbudowane. Wyspa jest mała, jeżeli patrzeć na uniwersum Gothica i na to, co mówią postacie w grze, stąd mieści się na niej tylko jedno miasto i wieś, ale są też farmy i mniejsze osady złożone z kilku chatek, są rybacy, pola uprawne, ludzie zajmujący się swoimi sprawami. Dodatkowo bardziej niebezpieczne obszary są odpowiednio odizolowane i są przed nimi ostrzeżenia, łatwo mi uwierzyć, że rozległe bagna na samym krańcu jednej strony wyspy to nie jest miejsce na przechadzki. Niemniej, jak to bywa w grach, czasami nie wszystko się idealnie udaje. W sensie - gniazdo polnych bestii tuż koło winnicy to trochę tak dziwnie wygląda, ale to były w moim odczuciu detale.

    Ważną sprawą w eksploracji oprócz ciekawości, co się może kryć za rogiem, jest również to, jakie potencjalne nagrody i niebezpieczeństwa nas czekają, jakie przy okazji ciekawe miejsca można odkryć. Archolos również i pod tym względem nie zawodzi. Pełno jest zakamarków, gdzie można znaleźć wiele przedmiotów, czasami bardzo przydatnych. Sporo jest pojedynczych miejscówek na mapie, jak obóz węglarzy, obóz drwali, swoje miejsce znaleźli nawet pszczelarze. Podczas swojej wędrówki zaglądałem za każdy wodospad i choć na początku spotykało mnie tylko rozczarowanie, to potem okazało się, że i tutaj da się znaleźć coś ciekawego, zatem twórcy uniknęli 0/10, nie ma nic nigdzie za wodospadem, gratulacje! xD A wiecie co jest przy wodospadzie? Pewnie Was mocno zaskoczę, ale tam można znaleźć też i wodę! A w WODZIE można znaleźć bardzo często ciekawe rzeczy. To jest naprawdę super sprawa - stoję Marvinem i rozglądam się po okolicy, widzę, las, jezioro, ścieżkę w górę, inną w drugą stronę, za mną jest grupka pracujących ludzi. Wystarczy, że pójdę kilka kroków dalej, a znajdę wodospad, mostki, kolejne jezioro, kolejne ścieżki, las i jedną z winnic. Pójdę w inną stronę, a zobaczę kolejnych pracusi, kawałek lasu, ostry spad w dół, gdzie strumyk sobie wydrążył przejście, teren niebezpieczny tuż za rogiem. A gdybym poszedł jeszcze w inna stronę, pod górkę, to dojdę nie tylko do kilku chatek, odkrytej kopalni, ale i bardzo ważnego miejsca na wyspie. I niby wszystko jest zwykłe, niby wszystko do siebie pasuje, ale łupy sprytnie leżą tuż koło mojego nosa, zadania i praca czekają, stwory są kilka kroków ode mnie, bardziej oddalone od ścieżki. To jest właśnie to, co twórcom się bardzo ładnie udało. Nawiasem mówiąc, kojarzycie, w jakim miejscu stoję? ;)

    Będę pisał jeszcze o eksploracji, bo pisać o niej muszę, inaczej się uduszę! Jak już wspomniałem, właziłem w miejsca, gdzie nie powinienem zaglądać. Choć mapa jest w dużej mierze otwarta, to jednak są na niej miejscówki czy nawet obszary, gdzie drogę tarasują nam nie tylko mocni wrogowie, ale i sami twórcy w postaci kompletnie zamkniętych drzwi, czy nawet skryptów, jak np. słynne ze swojej celności bełty pewnego kusznika ;) Nie oznacza to, że nie można kombinować. Upodobałem sobie zwłaszcza jedno miejsca na mapie, gdzie można wejść wyżej i potem już chodzić sobie po górach Archolos. Po zwiedzeniu wielu takich miejsc wzdłuż i wszerz, które składały się głównie albo ze skał, albo z płaskiego terenu i drzew, mogę śmiało powiedzieć - ludzie, tutaj nic nie ma xD Dobrze spędzone 200h, warto było! O ile na tych terenach nic nie ma, to już wędrując po nich można dojść do normalnie zamkniętych miejsc. I tak na przykład wlazłem do jednej twierdzy, great success! Pora porobić różne rzeczy łuuuuuuuuuuuuuu! Eeeeeee... łeeeeeeeeeeee! Nie mogę niemal NIC zrobić! Wiele interakcji z NPC jest przypisanych pewnie do konkretnych rozdziałów czy miejsc w fabule i wcześniej po prostu nie ma jak tego ruszyć. Nie znaczy to, że wszystko, bo udało mi się złapać jednego questa i przez to szybciej zdobyć XP z niego. Doszedłem też do innej lokacji, gdzie się spada w dół, jest sporo wody i dwa kawałki lądu z wieloma BARDZO agresywnymi wrogami. Po kombinowaniu i uporaniu się z nimi odkryłem, że nie mam jak wyjść, lol. To były kolejne produktywnie spędzone godziny ;) Przy zamkniętych drzwiach można zastosować pewną sztuczkę - przybliżamy się jak najbliżej drzwi, by po części w nie "wejść" postacią i przemieniamy się w stwora, wtedy jest szansa, że przemienimy się po drugiej stronie drzwi, lol. Moim największym dokonaniem była jednak wspinaczka na szczyt wulkanu. Chyba mogę napisać swój sposób bez spojlerów, bo nie sądzę, by ktoś chciał się w to w ten sposób bawić ;) Zrobiłem to tak:

    Zacząłem wspinaczkę u podnóża wulkanu od strony winnicy Rity. Gdzie mogłem, to szedłem jak najwyżej, często próbowałem to robić po skosie, gdzie mogłem jeszcze trochę podejść/podskoczyć. W pewnym momencie natrafiłem na ścianę, bo nie szło pójść wyżej (byłem w połowie drogi mniej więcej). Wtedy wykorzystałem pewną sztuczkę - jak postać wbije się w teksturę, to idzie powooooli w dół, ale może też pójść w górę. I teraz - jak się otworzy i zamknie menu, to pcha się ją w górę, wystarczy otwierać i zamykać, a będzie się po trochu wędrowało do góry xD Miałem szczęście, bo w końcówce postać skończyła w miejscu, gdzie mogła normalnie stanąć i już byłem prawie na szczycie, było widać wyraźnie śnieg! Niemal pół trasy powędrowałem dzięki tej sztuczce, ale tutaj mi nie chciała pomóc. Wtedy wpadłem na inny pomysł - przemieniłem się w wilka i dzięki temu o wiele łatwiej (jak się okazało) było pokonywać ostatnie przeszkody, za którymś razem wskoczyłem na sam szczyt i byłem u celu!

    Zaznaczę tylko, że nie wiedziałem, że nie można się tam dostać i że w zasadzie gdzie jak gdzie, ale tam wręcz nie powinienem się dostać. Po prostu w jednym zadaniu skierowałem na szczyt wulkanu jedną osobę, bo chciała, by było mu zimno, a że jej potem nie spotkałem na miejscu, to postanowiłem ją sam odwiedzić :D Koniec końców nie zastałem jej na szczycie tylko eee wiele dziwnych i wręcz niepokojących rzeczy. Na szczęście po zejściu i po jakimś czasie spotkałem postać normalnie w innym miejscu.

    Doszły do mnie opinie, że wadą gry jest to, że trzeba sporo łazić. Osobiście tego zarzutu nie rozumiem. Wprawdzie wyspa jest spora, ale twórcy zadbali o to, by były możliwości szybkiego przemieszczania się po niej. Możemy na przykład korzystać w run teleportacyjnych, możemy też skorzystać z usług kompanii handlowej, która oferuje za drobną opłatą szybką podróż pomiędzy różnymi punktami na wyspie. Tak zbudowana sieć pozwala w wiele miejsc dostać się od razu, zaś dobiegnięcie w nieco dalsze punkty od tych miejsc zajmuje tylko kilka chwil. Jak ktoś jest zdesperowany, to są też mikstury szybkości, a jak się wytrenuje Akrobatykę, to można sobie skakać w dal, przez co przemieszcza się nieco szybciej. Jak łatwo się domyślić, bardzo często później z tego ostatniego korzystałem, nieustannie skacząc sobie po wyspie :P

    Porozmawiajmy sobie nieco o craftingu w grze. Zwykle już sama myśl o tym, że gdzieś jest crafting, mnie odrzuca, ale tutaj wyszło to moim zdaniem całkiem nieźle. Przede wszystkim bardzo ciekawym pomysłem było dodanie potraw - potrzebujemy przepisu na potrawę, składników i miejsca, gdzie możemy ją przyrządzić. Przepisów jest MNÓSTWO, możemy je zdobyć w różny sposób - kupić, ukraść, znaleźć. Ze składnikami jest ciekawa sprawa. Podczas naszych wędrówek możemy zbierać wiele owoców, warzyw, możemy zdobyć różnego rodzaju mięsa - zamiast po prostu to spożyć, można z tego przyrządzić właśnie potrawy, co da bardziej opłacalny efekt końcowy. Jest to zwłaszcza przydatne na początku gry, ponieważ zdecydowana większość potraw przywraca określoną liczbę HP czy punktów many. Z biegiem czasu mamy tego jednak coraz więcej, a przynajmniej HP, co powoduje, że ważniejsze stają się miksturki, które przywracają już jakiś procent naszego życia/many. Niemniej potrawy to fajna sprawa, składają się na swojski klimat gry, wiele questów z nich korzysta, jest nawet jeden specyficzny quest im poświęcony.
    Tarta winogronowa, mmmmmm tartaaaaa

    Co do tworzenia broni to jestem już nieco mniej entuzjastyczny. Co prawda jest to prosto zrobione, co jest dobre, potrzebnych składników też nie jest zbyt wiele, dalej dobrze, niemniej mam wrażenie, że bronie pochodzące z craftingu są niemal zawsze lepsze niż te znalezione i to tak trochę lepsze. O, znalazłem sobie miecz! Ale fajny! Aaaaaaaaale mogę sobie wykuć taki lepszy o te 5 obrażeń, który będzie miał te same wymagania hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm. Na pewno pozytywną sprawą jest to, że i tutaj mamy powiązane z tym zadania.

    Skoro jesteśmy przy mieczach, to porozmawiajmy sobie o walce! Ku mojemu rozczarowaniu zapomniałem kompletnie, jak się w Gothicu walczy. Kiedyś potrafiłem toczyć wspaniałe, wielominutowe boje z pojedynczym szkieletem tylko po to, by go pokonać jak najwcześniej, korzystając właśnie z tego, że znało się odpowiedni rytm walki. Postanowiłem sobie to przypomnieć, co mi zajęło wprawdzie znaczną część z tych 200h, ale się udało! W zasadzie najważniejsze, to znać parę podstawowych zasad:

    1. takim ukrytym unikiem tutaj jest krok w tył - jak się go zrobi będąc twarzą do przeciwnika, to jego ciosy nas nie dosięgną, przy czym by zwiększyć swoje szanse, to należy po prostu ciągle się cofać przy ciosach,

    2. ważna jest szybkość ciosów i animacja, im większy skill, tym lepsza umiejętność walki, teoretycznie, bo broń jednoręczna ma tutaj moim skromnym zdaniem przewagę - jest już od początku wyraźnie szybsza, a szybkość > siła ciosu,

    3. każdy przeciwnik ma swoje silne i mocne strony, na niektórych działa broń sieczna, na innych strzały, czy broń obuchowa, a jeszcze inne są wrażliwe na wiatr, ogień czy magię,

    4. każdy przeciwnik ma określone zachowanie w walce i warto dostosować swoją strategię do tego zachowania.

    Co do tego ostatniego mogę podać parę przykładów:

    - zębacz ma dwa ataki - jeden szybszy i jeden wolniejszy, gdzie się cały rzuca do przodu, sekret tkwi w tym, by walić w niego szybko tuż po tym wolniejszym i dalej unikać, trzeba tylko jeszcze w odpowiednim momencie przed wolnym atakiem wraz z krokiem w tył, ciągle będąc do przodu zębacza, obrócić się lekko w bok - dzięki temu zębacz pójdzie za ciosem w przód i się odsłoni, my robimy CIACH i wracamy do uników, czekając na wolniejszy cios,

    - zombie walą mocno, ale są wolne i mają bardzo powtarzalne zachowanie, tutaj warto starać się trzymać je na niego większym dystansie i cofać się po lekkim łuku, one pójdą z ciosem do przodu, my wtedy walimy, ile wlezie i tuż przed zmianą kierunku zombie znowu idziemy na dystans,

    - aligator - tutaj strategia jest zupełnie inna, bo one walą ciągle i uniki powodują tylko to, że odsuwamy od siebie nieuchronny cios, zamiast tego zrobić się coś innego - jak już tylko ma nas zaatakować, to w połowie jego ciosu wali się mu w jego durny nos, przez co atak mu się resetuje, powtarzamy to, aż nie padnie martwy.

    A tutaj prostszy sposób, wrogowie podchodzą...

    Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, że najlepiej te taktyki realizować na możliwe płaskim terenie, ponieważ AI jest niezbyt bystre i potrafi się totalnie zgubić, jak jest jakiś trudniejszy teren. Skoro o tym mowa to szkoda, że wrogowie nie uciekają wtedy, gdy są mocno ranni. Zawsze mnie to zastanawiało - super sprawą jest to, że próbują (a przynajmniej większość z nich, część nie ma takiego powodu) odstraszyć przeciwnika, jakby wiedziały, że życie ma swoją cenę i samemu też się ryzykuje atakiem. Potem jednak już w walce idą na całość, jakby ich życie nagle przestało ich obchodzić.

    Strzelanie z kuszy czy łuku nie zmieniło się, dalej walimy przy automatycznym namierzaniu wrogów, dzięki temu takie łuki mogą nam służyć jako radar - wyciągamy go i jak coś będzie gdzieś w oddali, to nam to od razu pokaże :P Podobnie działa sztuczka z telekinezą i zbieraniem przedmiotów, zwłaszcza jakichś owoców, które trudno dostrzec w lesie na ziemi.

    Rozwój postaci nie zmienił się znacząco, dalej inwestujemy w 4 Atrybuty: Siłę, która decyduje o tym, jak mocną broń białą czy kuszę możemy używać i zwiększa obrażenia do walki bronią białą, Zręczność - odpowiednik Siły przy broniach dystansowych z tą tylko różnicą, że decyduje też jak mocną niektórą broń białą można używać, która też zwykle ma wyższe obrażenia od odpowiednika nastawianego na Siłę (ma się równoważyć z potencjalnie mniejszą inwestycją w Siłę w tym wariancie), Mana - decyduje o tym, ile możemy sobie czarować duh, ale ma też znaczenie przy walce kosturami magicznymi, ponieważ tutaj odpowiednikiem Siły/Zręczności jest właśnie Mana, szkoda tylko, że kostury są dwuręczne, no ale cóż, Punkty Życia - nasze HP.

    Walczymy bronią jednoręczną, bronią dwuręczną, łukami i kuszami. Moje preferencje co do walki bronią białą już znacie, wolę szybkość jednoręcznych ciachaczy, lecz muszę przyznać, że dwuręczne wyglądają na Marvinie o wiele fajniej. Łukami i kuszami wiele nie walczyłem, bo nie jestem fanem ich implementacji w Gothicu. Nie żeby coś było z nimi nie tak (no trochę jednak jest z automatycznym namierzaniem, ale o tym przy omawianiu Magii), ale po prostu są nieco mniej ekscytujące w użyciu. Inwestowanie w poszczególne rodzaje broni pozwala na lepsze władanie nią, np. bronią białą sprawniej się posługujemy, co widać w kombinacjach ciosów, łuki i kusze celniej trafiają, generalnie inwestuje się w posługiwanie się daną bronią i skorelowanym atrybutem, by trafiać mocniej, celniej, szybciej i efektywniej.

    Kowalstwo pełni wyraźnie większą rolę w Archolos, jak już wspominałem. Można wykuwać naprawdę wiele różnych broni, pełno jest schematów do nich. Podobnie jest z Łuczarstwem, czyli kowalstwem, tylko że tworzymy tutaj łuki i kusze. Alchemia jest jak zwykle bardzo potężna i opłacalna. Nie trzeba też wstrzymywać się z piciem mikstur podnoszących na stałe Atrybuty, by osiągnąć lepsze rezultaty, tak jak robiło się to dawniej, twórcy skorygowali to w ten sposób, że podnoszenie Atrybutów z xp jest już jakby niezależne od miksturek. Pojawiły się nowe i przydatne mikstury np. wzmacniające czasowo Atrybuty, pozwalające spadać z większej wysokości czy oddychać pod wodą. Włamywanie się działa jak dawniej z mini-gierką przy otwieraniu zamków, gdzie kombinacja się zmienia po każdym załadowaniu sejwa, ku rozpaczy wielu starych fanów :P Kradzież kieszonkowa to pewien dylemat - moim zdaniem jeżeli ją brać, to od samego początku i iść na całość, a potem okradać absolutnie każdego, kogo się da xD Zbieranie Trofeów pozwala na zbieranie różnych fantów z poległych stworów, zaś Pozyskiwanie Zasobów pozwala pozyskać więcej zasobów typu drewno, ruda żelaza i takie tam.

    Zwiększanie możliwości postaci jest satysfakcjonujące i czuć, że Marvin się rozwija. Rozwój jest też tak poprowadzony, że kolejne poziomy wbija się w dobrym tempie, choć nie ukrywam, że pod koniec latałem z niewykorzystanymi PNami, ale to w sumie był efekt tego, że poszedłem w magię. Szkoda mi było zwiększać Manę, bo są pułapy, gdzie po osiągnięciu ich płaci się więcej PN za podwyższenie wskaźnika, no to miałem nadzieję, że zrobię z tego jakiś większy użytek, ale koniec końców nie zrobiłem :P

    Dobra, bo od tego tematu nie uciekniemy - magia. O rany, gdzie tu zacząć. Może od tego - wspominałem o prostej (przynajmniej na początku) historii i pewnej swojskości w grze. Najwyraźniej autorzy uznali, że wejście Marvina na sam szczyt możliwości magicznych w tak krótkim czasie, podczas gdy magowie kształcą się ponoć latami w tym, byłoby niezbyt wiarygodne. W rezultacie nasz biedny protagonista nie dość, że nie może się zapisać na naukę do żadnego maga, to jeszcze musi się uczyć magii z książek. Czytać książki, niewiarygodne, jak tak można! I tutaj wielki plus - książki te są często rozsiane po całym świecie, jeżeli zatem chcemy się nauczyć kolejnych kręgów, to musimy się nieco napocić. Co prawda dwie książki 1 kręgu są w miarę łatwo dostępne (a później można je bez problemu kupić), to już trzy książki 2 kręgu nie tak prosto dostać, zaś cztery książki kręgu 3 i pięć książek kręgu 4 to już zupełnie inna bajka, tym bardziej, że generalnie nie powinniśmy poznać 3 kręgu (a co za tym idzie 4) zbyt wcześnie. Jedna z książek jest w zamkniętej normalnie lokacji i to jeszcze pod strażą, ale dla chcącego nic trudnego i udało mi się ją dostać, przez co już w 2 rozdziale miałem 3 krąg, a w na początku 3 rozdziału miałem 4 krąg. Tak jak w oryginałach trzeba również znaleźć runy, by się nimi posługiwać do rzucania zaklęciami. To sprawia, że każdy explorationfag może czuć się w pełni usatysfakcjonowany tym, że wzrost potęgi magicznej odbywa się często przez przeczesywanie każdego kąta na wyspie, co mi przypominało trochę oddities z Underraila.

    Niestety, nie wszystko jest takie piękne. Kręgów do nauki są 4. To sprawia, że odpadło wiele ciekawych zaklęć, które pozwalały na niezłą zabawę w Gothic 1 i 2. Co prawda mamy w zamian nową umiejętność jaką jest Pisanie zwojów, ale mam z tym pewien problem. Po pierwsze, nie mogłem nigdzie znaleźć księgi, która by mi pozwalała na przepisywanie zwojów Innosa, czy też zwojów z przywoływaniem szkieletów, niszczeniem zła itp. Mogłem tylko przepisywać zwoje Adanosa i co prawda część z nich była ciekawa i przydatna (np. Sen, Spowolnienie), ale wiele z nich było meh i miałem je i tak w runach. Ponadto przy wielu zwojach dopadła mnie przypadłość "może się przydać na później", przez co nie skorzystałem z nich OCZYWIŚCIE nigdy, ech. Kolejna sprawa jest taka, że Mana się normalnie nie odnawia, a miksturki nie są tanie, składników do ich tworzenia jest ograniczona ilość, a mapa jest o wiele większa niż w G1 i G2, przez co wrogów też jest więcej. W rezultacie biedny Marvin został alkoholikiem, który skupuje każde wino i piwo w okolicy, by mógł sobie pozwolić na rzucenie jeszcze parę razy czaru, by ubić jakiegoś zębacza czy cokolwiek. Czy któryś z twórców pomyślał o biednym Marvinie? Ile on musiał wypić, ile nocek zarwać, ile butelek do skupu odnieść? Na szczęście przyszła pewna refleksja ze strony twórców i dodano regenerację Many przy wbiciu kręgu 4, poza tym jest biżuteria, która dodaje/powiększa regenerację, zatem nie jest tak źle z tym.

    Kolejnym problemem jest to, że czarów obszarowych nie ma zbyt wiele, a najlepszy (który niestety wolno się czaruje) jest dopiero w kręgu 4 i możemy go zdobyć pod koniec gry. Czemu? Co mi po takim czymś na tak późnym etapie? I w dodatku nie jest tak mocno efektywny, a czarowanie zajmuje sporo czasu, lepiej już walić po kolei Błyskawicą i po sprawie. Znaczy się - walić, tutaj jest pewien kolejny problem, mianowicie automatyczne namierzanie celów, kiedy walczymy z jakimiś sojusznikami u boku albo koniecznie nie chcemy kogoś trafić, to to potrafi przełączyć cel w ostatnim momencie i trafiamy nie tę osobę, co trzeba. Czasami aż podchodziłem POD NOS wroga, by koniecznie JEGO trafić, a nawet i w takim przypadku jakoś tak się złożyło, że ucierpiał sojusznik.

    Oczywiście czary to nie tylko walenie na oślep, ale też zmiana w inne zwierzęta, która jednak za wiele się nie nadaje, bo są one słabe w walce, ludzie nas atakują, jak nas zobaczą (skandal, takiego ładnego wilka!), a nic innego w zasadzie nie robi. Przydatne na pewno jest leczenie, zwłaszcza w połączeniu z regeneracją many. Jest też najlepsze zaklęcie w grze, czyli Światło! Tak jest! A się śmiali ze mnie, jak to mówiłem, ale pomyślmy - Światło nie tylko nam rozświetla wszystko dookoła, ale mamy też wolne ręce, czyli nasz radar w postaci łuku/zaklęcia ofensywnego/telekinezy działa bardzo sprawnie w połączeniu z tym zaklęciem. Możemy też wypić miksturę szybkości i biegać lub skakać sobie dzięki Akrobatyce, a czy z pochodnią możemy tak zrobić? Otóż NIE! Ha! Kolejną zabawką jest różnego rodzaju przyzywanie stworów, w tym najmocniejsze przyzwanie golema. Do przyzywania mamy specjalne bonusy w ekwipunku w postaci biżuterii i pasów. Są jednak TYCI, TYCI problemy z tym rozwiązaniem. Po pierwsze - golem nie zadaje wcale wielkich obrażeń, nawet z bonusami, Błyskawica jest po prostu skuteczniejsza. Po drugie, zachowanie golema pozostawia eee wiele do życzenia, jest durny jak nomen omen kupa kamieni. No i wreszcie - NPC nie tolerują golema maszerującego im przed nosem, co bywa oczywiście problematyczne.

    Muszę przyznać, że śmiesznie było używać run z wyższych kręgów w 2 rozdziale, np. jacyś kolesie się puszą, warczą, idą na mnie a tutaj pyk, pyk, pyk - epicka walka trwa ledwie kilka sekund i Marvin może sobie elegancko obalić kilka winek po tym. Niemniej później już nie jest tak zabawnie, trzeba inwestować gazylion złota w podnoszenie obrażeń od magii i ciągle ładować te błyskawice we wrogów. W sumie to gdyby nie to, że można zdobyć wyższe kręgi wcześniej dzięki eksploracji i kombinowaniu, to miałbym nawet gorszą opinię o magii w Kronikach, a to kombinowanie było chyba niejako wbrew intencjom twórców. Koniec końców imo też nie wyszło tak, że Mavin nie zna się na magii, bo się zna i to doskonale, pomimo jedynie czytania książek i nauki wszystkiego w krótkim czasie.

    Skoro jesteśmy przy mniej pozytywnych uwagach, to drażniła mnie kwestia braku możliwości dobijania postaci w grze. Znaczy się - może i była tam taka opcja, ale zwykle albo postacie umierały od razu, albo gra mi wprost nie pozwalała na dobicie ich - Marvin machał sobie mieczem "nuh-uh!", "nie, nie!" nad ofiarą. O tak, nieśmiertelni NPC. Pół biedy, gdy są to jacyś strażnicy pilnujący zamkniętego dla nas obszaru, czy NPC związani z wątkiem głównym, jestem w stanie to zrozumieć. Problem mam w tym, że nawet w zadaniach pobocznych mamy nieśmiertelnych NPC, np. chciałem siłowo uwolnić pewną m'lady jak na dobrego biało rycerza przystało, ale nie mogłem, bo oprawcy byli bogami, śmiali się z muh błyskawic i nic ich nie ruszało. Szczytem jednak była sytuacja, gdzie jeden z NPC był na straży przed jaskinią i był nieśmiertelny, ale już po krótkiej wymianie zdań chwilę potem z inną postacią nagle mogłem go zabić. Welp, niezbyt fajnie, bo odbiera to sporo z uroku Gothica. Możliwość dobicia NPC to była jedna z cech wyróżniających tę grę spośród wielu innych, a nieśmiertelni NPC po prostu wybijają ze świata gry. Dodatkową sprawą jest to, że wiele rzeczy może nam ujść na sucho. Zdarzało mi poskładać jakiegoś NPC i go okraść, po czym nie miał on do mnie i nić żalu. No i ekwipunek. Wiem, wiem, to nie wina twórców, ale kamaaaaaaaaaaaan zarządzanie nim to nie jest coś przyjemnego, a jak jeszcze mi się zdarzyło, że te wszystkie swoje klekoty musiałem wziąć ze skrzyni to AGGGGGGHHHHHHHRRRRRRRRRRR.

    Dobra, dosyć tego narzekania, porozmawiajmy o samej rozgrywce. Czeka tutaj na nas mnóstwo różnego rodzaju questów. Co mnie szczególnie urzekło to to, jak dobrze są one osadzone w świecie gry, często miałem wrażenie, że określone zadania faktycznie mają sens biorąc pod uwagę informacje, jakie wcześniej uzyskałem. Zadania często można też robić na różne sposoby i podejmować decyzje przy ich wykonywaniu. Kiedy się nałoży wiele takich zadań, to nagle okazuje się, że można naprawdę trochę namieszać. Zwykle rezultaty widać w kolejnych rozdziałach. Zawsze lubiłem to w Gothicu, właśnie podział na rozdziały. To jakby małe zamknięcie naszych działań, gdzie zaraz zobaczymy ich efekty, takie przegrupowanie sił przed kolejną porcją rozgrywki. Oczywiście kolejny rozdział to też kolejni wrogowie, CHOĆ zdarzyło mi się parokrotnie, że nowi wrogowie pojawiali się też w trakcie jednego rozdziału (a konkretnie pod koniec 2. rozdziału) i nie miało to związku z jakimś questem, dziwna sprawa.

    Kolejną super sprawą jest to, że zbudowano Archolos nie tylko jako wyspę, ale też jako społeczność i kulturę. Mamy tutaj zaszłości i historie opowiadane przez książki, postacie, miejsca, i to z różnych perspektyw. O wielu ważnych postaciach możemy usłyszeć jeszcze zanim je poznamy. To tylko podbudowuje ciekawość i kiedy już przyjdzie nam je wreszcie spotkać, to nie są to kolejne postacie, tylko bohaterowie, mający określone miejsce w naszej historii. Twórcom zresztą udała się sztuka tworzenia takich postaci, które by się wyróżniały na tyle, by zapadały nam w pamięci. Wielka w tym zasługa nie tylko dobrze napisanych dialogów, ale też rewelacyjnej pracy aktorów głosowych. Chylę tutaj czoła, bo wykonano na tym polu absolutnie FENOMENALNĄ pracę. Nie obeszło się też bez paru zabawnych nieścisłości. Pamiętam, jak Fadha mówiła, że pewnie m. in. zdradził ją jej akcent, ale jak się tak przysłuchać, to posługuje się ona pięknym, polskim akcentem xD zresztą jak większość postaci w grze, zatem nie odczuwa się, by coś ją wyróżniało na tym tle. Czasami nie ma konsekwencji przy wymowie pewnych słów, jak np. przy poszukiwaniu Reeza z królewskiej kopalni, gdzie Marvin mówi na niego "Rez", a Refir "Riz". To są jednak małe detale, reszta wyszła naprawdę bardzo dobrze nie tylko pod względem zachowania klimatu oryginału, ale tak generalnie, to po prostu brzmi dobrze.

    Ciężko nie zwrócić uwagi również na to, jak ważna potrafi być kwestia czasu w wielu miejscach. Kiedy mamy się zjawić o określonej porze, to lepiej tego pilnować, bo może nas sporo ominąć. Tak samo pilne zadania do wykonania nie będą na nas łaskawie czekać, aż sobie wybijemy ochoczo wszystko dookoła, czy też połazimy kilka dni po niczym ekhm. Nawet nie jest to obojętne w wątku głównym, co może prowadzić do zupełnie innych zakończeń. Gra jest tutaj też bardzo uczciwa, bo jasno sugeruje w wielu miejscach, że należy się spieszyć (np. pytanie Karin, czemu Marvin właściwie zajmuje się przygotowaniem schadzki dla zupełnie obcej osoby).

    Bardzo podobało mi się też rozwiązanie jednej sprawy, ale tuta już muszę dać to w spojler.

    pokaż spoiler Mam na myśli oczywiście kwestię inwazji orków na wyspę. Na początku nigdzie ich nie widać - nie ma ich i już... ale czy aby na pewno? Otóż pojedynczy zwiadowcy czy orkowe psy są na wyspie, tylko ukryci w jakichś jaskiniach! Kolejne rozdziały to najpierw wzmożona infiltracja, a potem budowanie przyczółków, aż do całkowitej inwazji, z czym jest związany osobny, duży quest. Zadbano nawet o to, byśmy mogli o inwazji ostrzec innych (Morris, Berman), choć osobiście zabrakło mi opcji, żebyśmy rozłożyli się Rejtanem i darli się ORKOWIE NADCHODZĄ CHODŹCIE ZE MNĄ, ONI TU SĄĄĄĄĄĄĄĄ! AEEEEE! No ale nie można mieć wszystkiego ;)


    Przy tych peanach muszę jednak zaznaczyć, że nie zawsze jest tak kolorowo. Czasami questy muszą się toczyć po takiej, a nie innej ścieżce, a jeżeli są opcje, to tylko takie, jakie dają nam autorzy (na przykład sprawa zostawienia listu Drenthe - nie da się dalej robić, tak samo później podrzucenie nic nie zmienia). Podobnie jak ekipa z Przystani Łotrów pójdzie zaledwie kilka kroków do knajpy, to nagle nie można z nimi porozmawiać na temat wcześniejszych questów, no nie i już, a inaczej pewnych questów nie można zrobić, bo drzwi nie można otworzyć, NPC nieśmiertelni, zostaje rozmowa, której nie można przeprowadzić, bo rozmówcy ruszyli się trochę dalej REEEE. Tak samo zrobienie mikstury w klasztorze - jest całe osobne przedsięwzięcie z tym związane, ale porażka w efekcie daje tylko nieco mniej xp.
    Na Archolos możemy mieć nawet własny dom! Długo myślałem na wyborem tapety...

    To są jednak drobnostki i jestem w pełni świadomy, że nie da się zostawić graczom dużej swobody zawsze i wszędzie. Zresztą twórcy i tak się ogromnie napracowali, co widać na każdym kroku, w tym w wielu detalach, którymi nas raczą. Często podchodzą do nas jakieś losowe osoby i nas zagadują, możemy w pewnym momencie posłuchać pięknego śpiewu w grze, jest też mnóstwo humoru i odniesień nie tylko do poprzednich części, ale też generalnie do powiedzmy kultury. Nawet takie niuanse jak dodanie jakichś HP, Many czy innego podwyższenia statystyk bo się coś zrobiło czy przeczytało - można było dać po prostu nudne xp, ale nie - dostajemy coś, co świetnie koresponduje z tym, co właśnie zrobiliśmy. To właśnie buduje tę grę. To jest ta wisienka na torcie, aż chce się wracać po więcej i więcej. Dodać do tego świetnie dobraną muzykę i jest wspaniale.

    Na koniec warto wspomnieć o tradycyjnej już możliwości dołączenia do ugrupowania. Zwykle były 3 obozy do wyboru, tutaj mamy 2: możemy szukać pomocy w lokalnym oddziale gildii kupieckiej albo w straży miejskiej. Bardzo ciekawe jest też to, że przed dołączeniem do jednej lub drugiej wykonuje się na nich questy, które pozwalają poznać charakter obu organizacji. Jako że byłem zawsze #teamnowyoboz to dołączyłem do niebieskich. Siłą rzeczy zobaczyłem wiele wydarzeń z tej perspektywy, ale już można było zobaczyć, że inny wybór wiele by zmienił.

    Kroniki Myrtany bardzo mi się spodobały, totalnie mnie wciągnęły. Ilość wykonanej pracy przy ich tworzeniu jest ogromna i widać to na każdym kroku. Co jednak niezmiernie ważne - jest to praca wykonana rewelacyjnie, z fantastycznym rezultatem. Zwracam uwagę na to, że nie napisałem w tym tekście nic o tym, że jest to modyfikacja do Gothica 2, będąca totalną konwersją, bo choć to technicznie rzecz biorąc prawda i tym samym jest to jeden z absolutnie najlepszych modów, w jakie w całym swoim życiu grałem (a może i najlepszy!), to jest to dla mnie przede wszystkim rewelacyjne crpg, to jest wreszcie kolejny Gothic, na którego czekałem tyle lat i w który dane mi było zagrać. Dla mnie jest to prawdziwy Gothic 3 i pewnie najlepszy Gothic, jaki kiedykolwiek powstał.

    #lisaroscontent #crpg #rpg #gothic #kronikimyrtany #mody
    pokaż całość

    źródło: blogger.googleusercontent.com

  •  

    Portal RPGWatch zostanie zamknięty.

    Niestety, wczoraj właściciele portalu podzielili się tą smutną wiadomością, portal zostanie zamknięty z końcem lipca bieżącego roku:

    For the last few years I've been thinking about what I want to do with RPGWatch. The reason for this is that I have lost all stamina with respect to RPGWatch. I found and find no enjoyment in the things I do here anymore and I find it a chore to continue doing them, so I end up not doing them anymore or only partially.

    The interests I have in this phase of my life, simply do not match with what RPGWatch is anymore and I like to do other things that bring me more joy and fulfilment. RPGWatch has changed over the years, but so have I.

    As mentioned, this is something I am feeling for quite some time and there isn't a particular reason why I am telling you my decision now and not in a couple of months or a year, besides that I think it is about time to let you know this and not drag this on much longer.

    I have decided to stop RPGWatch. The option to fund RPGwatch via Paypal has already stopped and the funding we still have is sufficient to make us go on until the end of July, which would then also be the end date.

    I've started with RPGDot in 2000 and created, together with the RPGDot team, RPGWatch in 2006. I have many fond memories of those 22 years. Also a couple of bad ones, but lets not dwell on those. Once RPGWatch is gone, I'm sure there will be days in the future where I will not only miss RPGWatch, but will miss especially the RPGWatch team and the people I like and liked to interact with on our forums.

    Eventhough my feelings about RPGWatch are no longer the same, I am proud of everything we did and have accomplished in the past years and I really want to thank all of you for being with us.

    I'm sorry for bringing this bad news to you.

    źródło: https://www.rpgwatch.com/#47549

    Co do możliwości kontynuowania projektu przez kogoś innego administrator portalu napisał poniższe:

    The To-Do list for RPGWatch to bring it a bit closer to this day and age is quite big. The main code base has not changed that much in 16 years. There have been changes over the time obviously, like adding SEO and increased security, but the fact remains that it is too much hassle to maintain and there are security risks. Then we have the forum software, which is old and the layout, which could use a refresher as well

    In my opinion the best way forward would be to use an existing CMS that can be enhanced with add-ons and change the forum software to something like XenForo. The CMS and XenForo are maintained by others, so this would only leave the add-ons to maintain.
    The database of RPGWatch has quite a few interdependencies to make sure that we can show you the right data. There is no CMS that can do this. However with some compromises I think it should be possible to use the add-on system of the CMS to add the most important functionality and make it good enough. After that the database needs to be converted to fit the new one.
    I haven't invested too much time in this, so don't know for sure which CMS would be best, But my first try would be Drupal. Then again with the likes of Drupal, making sure you are using the latest version is very important as hackers are continuously trying to break it.


    What would be needed are people who are good at PHP (for making the add-ons) SQL (for the database work), CSS (for the layout) and Linux (to keep everything operational). It might all be more efficient as well and you could move to a VPS, which would make the running costs lower as well.

    There is no future in continuing with the RPGWatch code base.

    źródło: https://www.rpgwatch.com/forums/showpost.php?p=1061680046&postcount=71

    Czyli mnóstwo roboty wymagałoby to wszystko. Co prawda do zamknięcia są jeszcze niecałe 3 miesiące, ale nie wygląda to dobrze.

    Welp, that's all folks! Co prawda RPGWatch nie był moim domyślnym portalem, gdzie wędrowałem w pogodni za crpg, ale regularnie tam zaglądałem, bo mieli bardzo dobrze zrobiony dział newsów z branży. Forum było zdecydowanie mniej aktywne, ale dało się tam znaleźć kilka ciekawych rzeczy. Na szczęście jeszcze działa wiele innych, ciekawych miejsc, ale coraz mniej jest takich, które są poświęcone głównie tematyce crpg niestety ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Komentarz @Bethesda_sucks :

    Takie projekty prędzej czy później muszą upaść, bo ludzie przestają mieć czas żeby prowadzić stronę o tak niszowej tematyce, która nie jest w stanie sama na siebie zarobić. Z RPG Codex jest trochę inaczej, bo to głównie forum w dużej mierze utrzymywane przez samych administratorów, ale też prędzej czy później pewnie je zamkną. Ja się dziwię, że jeszcze elektroda czy tanuki istnieją, ale to też pewnie do czasu.

    #crpg #rpg #rpgwatch
    pokaż całość

    źródło: rpgwatch.com

  •  

    K20 zrobiona ze skóry naturalnej, ręcznie farbowane aby uzyskać kodowanie kolorystyczne pokazujące jak dobry rzut wyszedł :) Jedynka i dwudziestka ozdobione złotkiem.

    W komentarzu zdjęcie sprzed szycia.

    #berbusiowycraft #diy #leatherworking #handmade #rpg #dnd #chwalesie pokaż całość

    źródło: IMG_20220506_171801.jpg

  •  

    Eksperyment w klimatach #lovecraft , który udało mi się wykończyć pomiędzy kolejnymi zamówieniami - mała tacka do rzutów (dice tray) i pudełko na kości lub inne akcesoria do #rpg . Nie byłam początkowo pewna, czy kolory nie będą się za bardzo gryzły, ale chyba wyszło nieźle.

    Tacka ma wymiary 18 x 12 cm, wysokość 4 cm, powierzchnia do rzutów 16 x 10 cm, dno wyłożone sztywnym, niepodklejonym czarnym filcem. Pudełko ma 11 x 7 cm, wysokość 4,5 cm, dno również z wykładką filcową. Macki i detale przy narożnikach ręcznie rzeźbione i malowane, całość lakierowana. Grafika wycięta z zakupionego papieru do decoupage, miejscami podmalowana dla dopełnienia kompozycji.

    Komplet nie ma jeszcze właściciela ( ͡° ͜ʖ ͡°) W komentarzach więcej zdjęć.

    Więcej moich szpargałów twórczych na #apaturiart .

    #handmade #diy #rekodzielo #hobby #chwalesie #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    źródło: i.vgy.me

  •  

    Jedyny Pierścień, oficjalna gra fabularna oparta o powieści J.R.R. Tolkiena, pozwala grającym samemu wkroczyć do Śródziemia. Opracowana tak, by jak najlepiej oddać atmosferę Hobbita i Władcy Pierścieni, zawiera zasady pozwalające stworzyć drużynę bohaterów i posłać ją na szlak przygody w krainie, nad którą gęstnieje Cień.

    Ten pięknie ilustrowany wolumin w twardej oprawie przedstawia Śródziemie w dwadzieścia lat po tym, jak pan Bilbo Baggins tajemniczo znikł i niespodziewanie się pojawił. Wielkie zdarzenia, stanowiące treść Władcy Pierścieni, są wciąż odległe o pięćdziesiąt lat: to czas, który wypełnić mogą wasze godne pieśni przygody. Druga edycja Jedynego Pierścienia zawiera przejrzane i zaktualizowane zasady oraz nowy styl ilustracji. Koncentruje się na Eriadorze – Samotnych Krainach położonych na zachód od Gór Mglistych.
    -> https://rgfk.pl/podrecznik-jedyny-pierscien-gra-rpg-wladca-pierscieni/46566.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #lotr #wladcapierscieni #hobbit
    pokaż całość

    źródło: lotr.png

  •  

    Znowu R'lyeh mnie dopadło :)

    Czasem tak jest, że człowiek poukłada sobie grafik, a tu nagle przychodzi wiadomość z zapytaniem: "Apaturia, a nie zrobiłabyś skrzynki-książki dla mojego niebieskiego na urodziny? Takiej z przegródkami na drobiazgi do #rpg , w klimatach Zewu Cthulhu, z R'lyeh?" Ja od razu szczęśliwa, bo klimatów Lovecraftowych i paru innych rzeczy nigdy nie odmawiam - jasne, że bym zrobiła taką skrzynkę, z przyjemnością ( ͡° ͜ʖ ͡°) "Super! Tylko te urodziny są tak za półtora tygodnia, dasz radę się wyrobić?"

    Hm... Odejmując czas na zamówienie materiałów, zostanie jakiś tydzień - no ale skrzynka z R'lyeh ♥

    Praca w trybie przyśpieszonym jest dla mnie zawsze trochę niekomfortowa. Potem często nie mogę się pozbyć myśli typu "mogłaś dołożyć jeszcze parę macek", "albo dać inny narożnik", "a może inne cieniowanie ładniej by wyglądało?" i tak dalej. Ale tym razem jestem zadowolona z efektu - i nawet zdążyłam zrobić bonus w postaci magnesu z cytatem :)

    Skrzynka ma wymiary zewnętrzne: 23 x 17 cm, wysokość 4,5 cm; wewnętrzne: 18 x 14 cm, wysokość 4 cm. Wewnątrz trzy przegródki na kości, żetony i podobne drobiazgi, wyłożone czarnym filcem. Tradycyjnie decoupage, ręcznie rzeźbione lub odciskane detale ozdobne, ręczne malowanie i lakierowanie, plus zdobienia pastami strukturalnymi. Wewnętrzna strona wieczka również zdobiona. Grafika (łącznie z okiem) projektowana we własnym zakresie.

    Więcej moich szpargałów twórczych na #apaturiart ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #handmade #rekodzielo #diy #chwalesie #hobby #tworczoscwlasna #lovecraft
    pokaż całość

    źródło: i.vgy.me

  •  

    Pamiętasz, kiedy jako dzieci biegaliśmy po wysuszonej ziemi i dzięki ilustracjom z ksiąg uczonych widzieliśmy tam zielone i niebieskie barwy? Jak polany rozciągały się nad horyzontem naszej wyobraźni, ptaki wydawały piękne odgłosy, a w strumieniu płynęły ryby. Kiedy teraz jako podróżnik siedzę tutaj, to myślę o tobie i o tym, jak bardzo pokochałbyś to miejsce.
    -> https://rgfk.pl/kostki-rpg-lesna-polana-zestaw-7-metalowych-kosci/2738.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #dnd #warhammer #dungeonsanddragons
    pokaż całość

    źródło: koskti.png

  •  

    Na rozdartym wojnami Kontynencie toczy się więcej opowieści niż tylko historia Geralta z Rivii. Biały Wilk podąża tropem swoich miłości. Niezliczone inne sagi rozwijają się w tym samym czasie. Każda z nich godna jest ballady mistrza Jaskra. Ty zaś staniesz się bohaterem jednej z nich!

    Jako drużyna będziecie mogli przemierzyć cały Kontynent, napotkać jego żywe legendy i wpłynąć na jego dzieje. Weźmiecie udział w politycznych intrygach i brutalnej wojnie z Cesarstwem Nilfgaardu.
    Będziecie walczyć o życie i próbować na zgliszczach starego świata zbudować lepszą przyszłość.
    -> https://rgfk.pl/podrecznik-the-witcher-rpg-gra-fabularna-wiedzmin/1326.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #thewitcher #wiedzmin
    pokaż całość

    źródło: wiedz.png

  •  

    Galaktyczne kości są oszałamiające w swym pięknie, majestacie i potędze. Chociaż wielu próbowało nimi władać, tylko najlepsi i najpotężniejsi z sukcesem przeszli z nimi przez swoje życie.
    Mówi się, że żeby kości były po Twojej stronie, musisz je oswoić lub pokonać mocą. W przypadku kości galaktycznych nie możesz pozwolić, żeby wiedza o wszechświecie zniszczyła Twój umysł.
    -> https://rgfk.pl/k/23/kosci

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #dnd #kostki #warhammer
    pokaż całość

    źródło: kosti.png

  •  

    Gralo się w to 20 lat temu, aż dziw bierze, że to jeszcze się utrzymuje.

    #thecrims #gryonline #rpg #mmorpg #nostalgia #gimbynieznajo

    źródło: Mjadn2IM5q.jpg

  •  

    Witaj w Czasie Czerwieni, Choomba!
    Przez dziesięciolecia megakorporacje niszczyły wszystko, co się dało, a po ich ostatniej Wojnie każdy musi liczyć tylko na siebie.
    Jest dobrze. Dasz radę. Przecież w tym świecie pełnym okrutnych boostergangów, szalonych cyborgów, korporacyjnych skrytobójców i nihilistycznych kultów, wieszczących koniec świata, panuje tylko jedna zasada: Zawsze żyj na Krawędzi.
    Nie bój się ryzykować, graj o wysoką stawkę i zbieraj wielkie nagrody. Bądź akcją, wszczynaj bunty, rozpal płomienie! Nigdy nie jedź powoli, jeśli możesz wytyczać nowe szlaki.
    -> https://rgfk.pl/podrecznik-cyberpunk-red-2045-gra-fabularna-mrocznej-przyszlosci/2167.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #cyberpunk #cyberpunk2045
    pokaż całość

    źródło: vyebr.png

  •  

    #dziendobry #lodz w 30 dzień marca, środek, Światowy Dzień Muffinka

    4/165 [projekt GreenRoom] #zdjeciatarzana
    Coś dla fanów #planszowki i #rpg Ja mimo wszystko wolę rozrywkę elektroniczną a w gronie znajomych najczęściej gramy w kanastę. Bardzo często w jakiejś restauracji czekając na posiłek, albo w barze do piwka, partyjka kanasty to świetna rozrywka. Jednak do tej gry jak do brydża musi być już pewien poziom znajomości gry. Za to od liceum znałem dużo "czarnych historii" i to nimi zajmowałem znajomych w wolnym czasie. Nawet mam kilka wydań współczesnych w tym pokoju ale na zdjęcia się nie złapały.
    Pamiętam pierwszą taką historię, którą poznałem i potem od której wprowadzałam "nowych" do gry jako rozgrzewka przed kolejnymi historiami:

    Wchodzi facet do baru, prosi o szklankę wody a barman na to wyciąga spod lady dubeltówkę, celuje w faceta, po czym ten najspokojniej na świecie dziękuje i wychodzi. Co się stało? Możecie zadawać dowolne pytania, jakie chcecie, ja mam tylko trzy odpowiedzi - tak, nie albo bez znaczenia. Wygrywa osoba która domyśli się co się naprawdę stało, bo jest coś o czym historia nie mówi ale wypływa to z jej logiki.
    No i zaczyna się zabawa..
    - Czy pistolet był na wodę?
    - Nie
    - Czy temu facetowi chciało się pić?
    - Nie
    - Gdzie był ten bar?
    - Nie istotne, ale formułuj pytania pod NIE i TAK :)
    ...i tak dalej i to mnie kiedyś bardzo bawiło.
    pokaż całość

    źródło: greenroom004.jpg

  •  

    Drogi Królu, dziękuję żeś zgodził się wysłuchać mojej osoby, awanturnika gotowego stanąć na nogi i pokonać wszelkie przeszkody. Wszak chciałbym Ci powiedzieć o mojej wyprawie, gdzie ja i moich trzech kompanów, wskazuję Ci na nich dłonią, drogi Królu, pokonaliśmy złego smoka, który czyhał na Twoje włości…
    -> https://rgfk.pl/kostki-rpg-audiencja-u-krola-zestaw-7-metalowych-kosci/2725.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #kostki #dnd #warhammer
    pokaż całość

    źródło: aud.png

  •  

    Plugawe intrygi Bogów Chaosu roztrzaskały galaktykę. Wielka Wyrwa rozdarła przestrzeń i rzeczywistość, spychając śmiertelników na krawędź otchłani zapomnienia. System Gilead utracił kontakt z Imperium – został uwięziony w milczącej ciemności. Gdy ponury cień śmierci czai się tuż za rogiem, nadzieja zanika, lecz jeszcze nie umiera.

    Zdesperowana grupa zebrana przez Wolnego Kupca Jakela Varoniusa jest zdecydowana zrobić to, co należy, aby ochronić system Gilead przed pochłonięciem przez ciemność. Czy oprą się machinacjom Chaosu oraz intrygom tych, którzy widzą Wyrwę jako okazję do powiększenia swej potęgi?
    -> https://rgfk.pl/podrecznik-glowny-warhammer-40000-wrath-glory/46359.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #warhammer #warhammer40k
    pokaż całość

    źródło: warhammer.png

  •  

    Apaturia robi #rozdajo ! Z okazji Światowego Dnia Czytania Tolkiena, robię #rozdajo jednego z małych, ozdobnych pudełeczek, które pokazywałam już na Wykopie jakiś czas temu w tym miejscu - to widoczna na zdjęciu poniżej mini-skrzyneczka z grafiką przedstawiającą Shire (Bilbo w Bag End). Grafika została wycięta ze starego Tolkien Calendar, a że nie mam więcej kalendarzy tolkienowskich na zbyciu, to drugiego takiego pudełka raczej już nie zrobię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jak widać, pudełeczko jest niewielkie (ok. 9 x 6 x 4 cm) - decoupage i zdobienia odciskane, ręcznie rzeźbione i malowane, całość lakierowana, środek wyklejony kremowym filcem. Zamknięcie metalowe. Na wieczku od wewnątrz umieszczony jest złoty kwiatek (bo Elanor). W środku zmieści się drobna #bizuteria , komplet kości do #rpg lub jakieś inne drobiazgi. Idealne na #prezent dla osoby lubiącej #ksiazki #tolkien , #hobbit , #lotr .

    Na życzenie mogę spersonalizować i dodać od środka wieczka wypukłe, pozłacane inicjały.

    Losowanie w poniedziałek po 20:00 - zapraszam do plusowania! Przesyłka Paczkomatem na mój koszt. Ponieważ pudełeczko jest już wystarczająco zielone, proszę bez zielonek ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Więcej moich szpargałów twórczych na moim tagu #apaturiart , jeśli ktoś chciałby obejrzeć, co jeszcze tworzę.

    A jeśli ktoś chciałby poczytać o nieco bardziej magicznym średniowieczu, z którego m. in. czerpał inspirację Tolkien (w tym średniowieczne historie o elfach), zapraszam na mój inny tag #apaturium i na mojego bloga ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: i.vgy.me

  •  

    Duża skrzynka z lekko zaokrąglonym wieczkiem, na którą nie dość, że wpełzło trochę lasu, to jeszcze smok się wdrapał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pudełko drewniane o wymiarach 18,5 x 14,5 cm, wysokość 8 cm - idealne na większe ilości akcesoriów do #rpg , na #bizuteria lub na inne drobiazgi. Decoupage z własną grafiką (motywy smoczo-leśno-runiczne). Zdobienia wypukłe po bokach wykonane pastą strukturalną, detale odciskane i ręcznie rzeźbione, malowane akrylami, całość lakierowana. Wieczko od wewnątrz ozdobione podobną grafiką i motywem smoczo-liściastym, wnętrze czarne, dno wyłożone filcem.

    To jedna z tych skrzynek, których nie mogłam jakoś wykończyć - co jakiś czas wracałam do niej i dłubałam. Ale teraz jest już chyba dostatecznie dopieszczona i gotowa, żeby poszukać sobie domu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Więcej moich szpargałów twórczych na #apaturiart .

    #rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #hobby #diy #chwalesie #smoki #fantastyka #fantasy #magia i tak trochę #sredniowiecze , bo motywy runiczne na grafice zostały zaczerpnięte z oryginalnego manuskryptu średniowiecznego (Codex Runicus).
    pokaż całość

    źródło: i.vgy.me

  •  

    Twórcy chyba się inspirowali wykopem xD

    #gry #rpg #discoelysium #heheszki #przegryw

    źródło: received_488414846404449.jpeg

  •  

    I w wyznaczonym czasie powstaniemy z naszych miejsc ukrycia. Chaos ogarnie ziemię, a my, wybrani słudzy, zostaniemy wyniesieni w Jego oczach. Niech będzie pozdrowiony Tzeentch, Ten Który Zmienia Drogi. Njawrr’thakh ‘Lzimbarr Tzeentch!
    Wróg w Cieniach to pierwsza część udoskonalonej i zaktualizowanej Wersji Reżyserskiej Wewnętrznego Wroga, jednej z najlepiej ocenianych kampanii RPG, które kiedykolwiek napisano. Wróg w Cieniach rozpoczyna pięcioczęściową serię ponurych i niebezpiecznych przygód Warhammera Fantasy która zainspirowała pokolenia graczy. Wersja Reżyserska zawiera wnikliwe komentarze z elementami czarnego humoru, sprytnych sugestii jak poprowadzić kampanię na nowe sposoby oraz obszerny przewodnik po Bögenhafen pełen ekscytujących miejsc do odwiedzenia i zbadania.
    -> https://rgfk.pl/podrecznik-warhammer-frp-4-wewnetrzny-wrog-czesc-1-wrog-w-cieniach/46451.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #warhammer #warhammerfantasy
    pokaż całość

    źródło: warhammer.png

  •  
    H.......n

    +16

    Długo szukałem czegoś czego mógłbym słuchać podczas pracy, czytania, nauki itd. Próbowałem muzyki elektronicznej, klasycznej, muzyki z filmów, z gier, ale nie potrafiłem wytrzymać z większością z nich na dłuższą metę. W końcu odtworzyłem soundtrack Skyrima no i pierwszy raz, bez przesady, znalazłem coś czego mógłbym słuchać godzinami i co nie jest tylko krótkotrwałą zajawką. Buduje dokładnie taki nastrój jakiego potrzebuję, muzyka jest spokojna czego oczekiwałem od muzyki klasycznej, ale z drugiej strony jest ciekawa i pobudza mnie zamiast usypiać. Wprowadza mnie w pozytywny nastrój, nie jest dołująca, ale i nie powoduje nadpobudliwości i poczucia, że "mam dość". Macie też taki podkład przy którym pracujecie?

    #gry #komputery #skyrim #rpg #muzyka #nauka #praca
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Habitican: Jeśli chodzi o sountracki z gier, to głównie z Halo, Skyrima, Icewind Dale (motywów Easthaven i Kuldahar mogę słuchać w nieskończoność), Diablo II (głównie motyw Wilderness). A jeśli chodzi ogólnie o muzykę w tle, to często odpalam sobie kanał AmbientWorlds, wyszukuję na co akurat mam ochotę i leci sobie parę godzin. Mają głównie kompozycje z muzyką filmową, ale nie tylko, np. Skyrim i Halo też się znajdzie.

    •  

      @Apaturia: brzmisz jak idealna kandydatka na moją nową żonę. Lubisz historie, fantasy, te same gry, zdajesz sie mieć iq >120.
      Nie spierdol tego ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Parę miesięcy temu pisałem na #gry że zawsze miałem problem z graniem w gry #rpg bazujące na aktywnej pauzie. Zostałem wtedy „pokrzepiony” by zagrać i skończyć (w końcu) grę Dragon Age: Początek, do której podchodziłem wiele razy, ale zawsze po paru godzinach odpuszczałem. Teraz jednak się przymusiłem, i zamieszczam moje doświadczenia jako obeznanego gracza RPG który podszedł do tej gry pierwszy raz (na poważnie)

    Przejście gry (podstawowej kampanii z DLC w niej zawartymi, bez Przebudzenia, Leliany itp) zajęło mi 45 godzin. Zrobiłem prawie wszystkie questy poboczne poza tymi które nie pasowały wg mnie do charakteru mojej postaci.

    Grałem człowiekiem – szlachcicem (podobno jest to domyślny wybór wielu graczy)

    Płeć: mężczyzna, klasa: łotrzyk

    Od rzeczy które najbardziej mi się podobały do tych które podobały mi się najmniej, subiektywnie oczywiście.

    +++ Postacie – postacie to to co zawsze ciągnie ludzi do gier Bioware, i nie bez powodu. Konwersowanie i słuchanie każdej z nich to czysta przyjemność, i chciałbym żeby obóz w którym odbywała się większość konwersacji i interakcji był bardziej rozbudowany. Jednak i tak to co jest w grze jest bardzo miłe i przyjemne, jako odpoczynek od często nieprzyjaznych miejsc w świecie gry. Konwersacje i przekomarzanie się między różnymi kombinacjami towarzyszy, jest jednym z niewielu aspektów gry, który zachęca mnie do ponownego przejścia. Ważniejsze postacie niezależne także są przeciekawe, mają ogromną ilość opcji dialogowych i wszyscy są fantastycznie udźwiękowieni.

    ++ Dialogi – Zachowany został idealny balans pomiędzy prostolinijnymi (żeby nie powiedzieć prostackimi) dialogami współczesnej Bethesdy, a rozbuchanymi wywodami na kilkaset słów charakterystycznymi dla CRPG od Obsidianu lub Planescape: Torment. Wybory w dialogach przyjemne, choć uzależnienie ich właściwie tylko od umiejętności „Przymus” sprawia że po rozwinięciu jej w early gamie, wszystkie skill checki przez resztę gry przechodziłem śpiewająco. Przydałoby się trochę większe zróżnicowanie

    ++ World building – do tego podchodziłem z największą rezerwą, ale zostałem mile zaskoczony. Wpisy w kodeksie są ciekawe i zróżnicowane, od suchych dokumentów po barwne legendy i urocze historyjki dla dzieci. Twórcy zrobili wszystko by urozmaicić standardowy świat fantasy a’la Dungeons & Dragons, i zdecydowanie im się powiodło (znajduję bardzo zabawnym fakt że nazwa świata, Thedas, to skrócenie słów „The Dragon Age Setting)

    + Fabuła – typowa Tolkienowska historia fantasy, uniwersalnie złe Wielkie Zło musi zostać pokonane, ale najpierw skłóceni ze sobą maluczcy muszą się pogodzić i połączyć by się mu przeciwstawić. Normalnie by mi to przeszkadzało, ale skończywszy w ostatnim miesiącu właściwie obok siebie Pillars of Eternity 2 oraz Planescape: Torment, fabuła która nie traktuje o metafizycznych istotach i niezmiennych prawidłach rządzących światem oraz naturą ludzką, jest bardzo miłą odmianą. Najciekawszy był chyba watek elfickiego lasu, wtedy gra naprawdę mi się zaczęła podobać, przyjemny dylemat moralny.

    + Animacje – pozytywnie zaskoczony jestem animacjami podczas walki, rzadko się widuje takie ładne w grach CRPG, a już w ogóle podoba mi się że często bohaterowie i przeciwnicy odpowiednio reagują na wyrzucenie uniku, unikając właśnie przed ciosem przeciwnika. Mała rzecz, a cieszy.

    +/- Questy poboczne – Duża części to nudne fetchquesty, jest parę perełek, zwłaszcza te dla towarzyszy, chociaż i one były momentami zaskakująco krótkie i tak jakby ucięte. Sposób wykonania też sprowadza się zwykle do „idź na miejsce – zabij/przekonaj – wróć do zleceniodawcy”, ale i tak miło że próbowali coś zróżnicować z questami złodziejskimi w Denerim, nawet jeśli było ich mało.

    +/- Niemy protagonista – dziwny punkt, bo sam preferuję niemych protagonistów w grach CRPG, ale tutaj praca kamery, oraz jej umiejscowienie, sprawiało że nasza postać wygląda dziwnie ciągle milcząc. Osoby z którymi prowadzimy rozmowę, oraz nasi towarzysze stojący za nami, mają w pełni udźwiękowione dialogi, animację ust, oraz odpowiednią mowę ciała, co wprowadza dziwny dysonans z naszym stojącym jak słup bohaterem. Następne części mają już w pełni udźwiękowionego protagonistę.

    +/- System walki – w 100% subiektywnie, wciąż nie pokochałem aktywnej pauzy. Ale postacie są responsywne, robią to co im każesz, duża ilość umiejętności aktywnych dla każdej klasy pozwala na ciekawy dobór strategii do każdej potyczki. Bardzo fajne jest rozbudowane dostosowanie zachowań towarzyszy, co zmniejsza potrzebę mikrozarządzania podczas bitwy. Szkoda że dodatkowe sloty taktyczne są ukryte za umiejętnością na którą trzeba wydawać cenne punkty rozwoju.

    - Ekwipunek – Miejsca w ekwipunku jest wiecznie za mało, a ilość powiększeń do znalezienia w świecie, ograniczona. Jest to ekwipunek znany z MMO, więc ogromna zbroja płytowa zajmuje tyle samo miejsca co pojedynczy listek krzewu. Znalezienie sklepu który sprzedaje rozszerzenie ekwipunku też nie jest zbyt łatwe, pod koniec gry miałem tylko 110 miejsc w ekwipunku, z czego permanentnie 50 było zajętych na różne mikstury, pułapki, trucizny itp.

    - Pathfinding – Bioware ma chyba z tym wieczny problem, ponieważ grając w Baldur’s Gate zauważyłem to samo. Nasze postacie wariują kiedy przechodzą przez ciasne miejsca, prze futryny drzwi i schodząc po schodach. Przeciwnicy nie miewają z tym problemu. Bardzo to nieprzyjemne i wybijające z rytmu, zwłaszcza podczas trudniejszych bitew.

    -- Ilość walki – System walki może bardziej by mi się podobał, gdyby przeciwnicy nie byli tak liberalnie rozstawieni po świecie gry. Większa część fabuły gry opiera się na znalezieniu sojuszników do walki z Plagą. Są to cztery linie questów, i trzy z nich kończą się bardzo długim Dungeon Crawlem, z dziesiątkami jeśli nie setkami przeciwników, zajmującym czasami nawet około godziny. Dodać do tego finałową bitwę, DLC, oraz losowe spotkania na mapie gry, i czułem się jakbym był w czyśćcu gdzie muszę przechodzić finałowe trzy godziny Wiedźmina 1 w kółko i w kółko. Duże nagromadzenie bitew w krótkich odstępach nigdy mi się nie podoba w CRPG, i Dragon Age: Początek nie jest wyjątkiem.

    -- Stan techniczny – podczas każdego wczytania gry w Denerim gra wywalała do pulpitu. Występuje także memory leak, po dłuższym czasie gry czas ładowania podczas przechodzenia między strefami zbiegał do nieskończoności. Bioware miało to naprawić, ale pewnie mieli na głowie ważniejsze rzeczy. Polecam zainstalować 4GB Patch, naprawia problemy z wywalaniem do pulpitu podczas przebywania w Denerim.

    --- Praca kamery podczas walki – raz działa, raz nie. Gra zupełnie losowo decyduje czy kamerę można oddalić na 50 metrów wzwyż, by objąć wzrokiem całe pole bitwy, czy utkwi ona 2 metry za naszą postacią i pozwoli zobaczyć tylko jego lub jej plecy. Nie zauważyłem żadnej prawidłowości czemu tak się dzieje, i jest to niesamowicie irytujące.

    Zapraszam do dyskusji i dzielenia się własnymi przeżyciami z tą bardzo interesującą grą. Z pewnością zagram w kolejne części (z kupnem zaczekam na przecenę na steam), oraz dodatek do Origins, ale na razie chyba zrobię sobie przerwę od gier, i skupię się na studiach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #dragonage
    pokaż całość

    źródło: dao-featured-image-16x9.jpg.adapt.crop191x100.1200w.jpg

    +: matkaPewnegoMirka, M...........l +10 innych
    •  

      @TytyMagSwag: przechodziłem dobre kilka razy, z większością punktów sie zgadzam, duży plus to tez tzw. origin czyli te początkowe historie zależne o rasy i płci(zwłaszcza elf miejski).

      Jeśli chodzi o stan techniczny nie miałem większych zastrzeżeń a za 4 albo 5 razem żeby urozmaicić rozgrywkę zacząłem grać z modami(zwłaszcza uciążliwy był brak miejsca w ekwipunku), polecam jeśli chce się wrócić do tej gry.

      Postacie i dialogi to świetna sprawa, chciałbym żeby bioware bardziej nawiązało do szarych strażników w nowym Dragon Age ale poszli chyba całkiem inna drogą.

      Warto jeszcze wspomnieć o muzyce która bardzo dobrze pasuje do świata i pomaga wczuć się w klimat gry.

      Dodatki też polecam ponieważ kontynuują historie, przebudzienie jest równie mroczne i klimatyczne co podstawka, wraca też ulubiony krasnolud. No i polowanie na wiedźme to też dodatek w który trzeba zagrać.

      Niemy protagonista mi zupełnie nie przeszkadzał chociaż rzeczywiście można to trochę inaczej odczuwać niż przypadku izometrycznych RPG.

      Kojarzy mi się trochę z tym filmikiem:

      https://www.youtube.com/watch?v=4SJOkjxZY9c

      Wspaniała to była gra :)
      pokaż całość

    •  

      @TytyMagSwag: nie no da origins to jest top ale nie wiem czy bym polecił 2 i inkwizycję lepiej chyba udawać że origins to pierwsza i ostatnia część serii

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    i pyk jeden mniej, i pyk drugi (ʘ‿ʘ)
    #ukraina #wojna #rpg

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

  •  

    Najpiękniejsze kości dla najpiękniejszych kobiet - Brokatowy Steampunk z bliska przypomina nawet witraż. Tak eleganckie kości idealnie nadadzą się dla pełnej wyrafinowania poszukiwaczki przygód.

    Z kodem DK22 posiadasz 20% rabatu na każdy zestaw kości (do 9 marca).
    -> https://rgfk.pl/kostki-rpg-brokatowy-steampunk-zestaw-7-metalowych-kosci/1940.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #kostki #dzienkobiet
    pokaż całość

    źródło: kosci.png

  •  

    Przedwieczni kultyści byli opętani. Nadal jednak pozostawali w wystarczającej jasności umysłu, żeby znać się na rzeczach i stylu. W ten sposób zestaw kości Łupieżca umysłu został przywołany do życia. Mizerne zdobienia, wizerunek dziwnie ludzkiej ośmiornicy i żywa czerwień przywodzi zagładę, cierpienie i śmierć na Twoich wrogów.
    -> https://rgfk.pl/kostki-rpg-lupiezca-umyslow-zestaw-7-metalowych-kosci/46176.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #gryparagrafowe #zewcthulhu #cthulhu
    pokaż całość

    źródło: macki.png

  •  

    List wysłany z prestiżowego Uniwersytetu Miskatonic zaprasza cię do poprowadzenia legendarnej ekspedycji w odległe i niebezpieczne rejony Antarktyki. To twoja szansa, aby zdobyć sławę i prestiż, ale coś złowrogiego nawiedza ekspedycje Padoble. Jakie przerażające sekrety są ukryte na odludnych, arktycznych rejonach świata? Co znaczą te przedziwne, skamieniałe odciski znalezione w lodzie?
    Czy będziesz w stanie odkryć straszliwą tajemnicę Obozu Lake’a?
    -> https://rgfk.pl/k/13/zew-cthulhu

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #gryparagrafowe #zewcthulhu #cthulhu
    pokaż całość

    źródło: zew.png

  •  

    Nie wiem zbyt wiele o grach. O filozofii też nie, natomiast jest taki blog, który bardzo lubię czytać i po kawałku zapoznawać się z nieznanymi mi dotąd światami, których odkrywanie daje mi dużo przyjemności, jak odsłanianie dotąd zakrytych obszarów na mapie.

    I myślę sobie, że ten blog zasługuje na więcej miłości - jeżeli lubicie któryś z tematów #filozofia #gry #rpg #bioshock #discoelysium #darksouls #wiedzmin #literatura #gaming, to jest szansa, że Hipostazy się Wam spodobają. :)

    #gruparatowaniapoziomu #blog #zainteresowania
    pokaż całość

    źródło: 090EF886-F76A-4C59-83F6-988608EE7B41.jpeg

    •  

      @Snuffkin: @Ernest_: spoko analiza, zgadzam się Rand się czyta bardzo fajnie ale niestety postacie ma dość płytkie. W Atlasie trochę lepiej rozwiązała dyskusje między postaciami które mają podobne zdania, aczkolwiek i w normalnym życiu mnie samemu ciężko dyskutować z ludźmi z którymi się zgadzam - bo po prostu się zgadzamy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co do Bioshocka zdecydowanie moja topka gier, natomiast nie mówiłbym że to jest tak wprost krytyka obiektywizmu. Raczej pokaz tego, jak piękne i bogate rzeczy mogą się przeistoczyć w ruinę gdy pojawi się jakiś lewak typu Atlas np. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) pokaż całość

    •  

      @Ernest_: jutro wrzucę w takim razie :)

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Ostrzeżenia zawarte na kartach prozy samotnika z Providence nie rozświetliły mroków skrywających Wielkich Przedwiecznych. Ich kulty, działając pod przykrywką legalnych organizacji religijnych, zrzeszają możnych tego świata, by za ich pieniądze realizować swe złowieszcze plany.

    To właśnie Ty, wcielając się w rolę Eli Cartera, bibliotekarza z Arkham, otrzymasz szansę, by odkryć ich bluźnierczy spisek. Każda decyzja, krok po kroku, będzie Cię przybliżać do rozwiązania zagadki. Na Twej drodze staną dziesiątki zagrożeń, a każda, nawet z pozoru błaha decyzja może mieć katastrofalne skutki. Czas stanąć do walki ze sługami Wielkich Przedwiecznych. Chyba że wolisz się do nich przyłączyć… Wybór należy do Ciebie!

    Poznaj świat, w którym H.P. Lovecraft nigdy nie stał się sławny… ale Przedwieczni i ich kulty istnieją naprawdę!
    -> https://rgfk.pl/widmo-nad-arkham-tom-1-2-gra-paragrafowa/45950.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #gryparagrafowe #arkham #lovecraft
    pokaż całość

    źródło: widmo.png

  •  

    Cześć, zestaw kości Czarne Katakumby jest na wyciągnięcie ręki! :D
    Pomimo zaskakująco mrocznej nazwy, kostki te emanują skrywaną radością, poczuciem wolności i szczęściem. Podobno nasz archeolog nawet nie musiał trudzić się z ich odnalezieniem, ponieważ zostały mu podarowane przez dziwne oko z wieloma mackami. Coś, co chwaliło się byciem najmądrzejszą istotą. Zaskakiwałoby nas to, gdyby nie to, że codziennie mamy z takimi istotami do czynienia.
    -> https://rgfk.pl/kostki-rpg-czarne-katakumby-zestaw-7-metalowych-kosci/46321.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #gryparagrafowe #dungeonsanddragons
    pokaż całość

    źródło: katak.png

  •  

    dzięki poradzie wykopu zagrałem i skończyłem #planescapetorment rewelacyjna gra, od razu wskoczyła do moich top 5 RPG.

    Największy (i w sumie jedyny) minus to walka, gra w 100% mogłaby się obyć bez niej. Jest to podobny casus jak w #vampirethemasquarade bloodlines, gdzie przez 80% gry możesz właściwie wszystko załatwiać skradając się i odpowiednio prowadząc konwersację, a na koniec gra wrzuca cię do dwugodzinnego czyśćca, gdzie jesteś zmuszony walczyć z ogromną liczbą przeciwników.

    Ogólnie chętnie bym zagrał w kolejnego #rpg a raczej crpg, z tymi akcyjnymi wstrzymuje się aż będą jakieś konkretne dlc do cyberpunka. Więc ponownie przychodzę z pytaniem, jakiego rpg-a teraz przyatakować? Wolałbym żeby miał więcej dialogów niż walki. (grałem już w disco/pillarsy/dragon ejdże/divinity/wastelandy)

    (Zaktualizowałem swój dziennik ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

    #gry
    pokaż całość

    źródło: EGS_PlanescapeTormentEnhancedEdition_Beamdog_S1_2560x1440-959452ae23d81f1469a9c4125d626efc.jpg

    jakie CRPG?

    • 4 głosy (5.41%)
      Underrail
    • 32 głosy (43.24%)
      Arcanum
    • 34 głosy (45.95%)
      Baldur's Gate 1
    • 4 głosy (5.41%)
      Age of Decadence
  •  

    Click!, wydanie z maja 2005, 2 x CD i pełne wersje gier: Project Eden, Warcommander i Cellmons. Czasopismo nieco zmieniło szatę graficzną (moim zdaniem na najlepszą w swojej historii) i tak wyglądało do sierpnia 2008. 85 / x. #okladkiclicka #gry #rpg #nostalgia #kiedystobylo #dziecinstwo

    źródło: 5 2005.jpg

  •  

    Plusujcie Viconie DeVir, nikt nigdy nie plusuje Viconii DeVir.

    #gry #rpg #dungeonsanddragons #baldursgate

    źródło: ei_1644960655652.png

  •  

    Nic mnie tak nie wgniotło w fotel, jak ta gra. Śmiałem się, byłem smutny, zaskoczony, zły, siedziałem na krawędzi fotela w oczekiwaniu na ciąg dalszy zdarzeń. To jest RPG. Nieważne, czy twoja postać jest słaba fizycznie i nie dasz rady czegoś podnieść, na pewno znajdzie się inne rozwiązanie. Postaci są napisane rewelacyjnie, twoje wybory mają wpływ na historię, a jak wgłębisz się i będziesz szukać dodatkowych informacji i zadań, to gra nagrodzi cię rozwinięciem historii o tym świecie, isulach, revacholu czy tajemniczej szarocie. Pomóż speedziarzom założyć klub nocny w opuszczonym kościele (albo nie), znajdź zaginionego faceta (albo nie), pomóż socjalistom (albo kapitalistom). To tylko wierzchołek góry lodowej. 41 godzin pękło nawet nie wiem kiedy. Polskie tłumaczenie dało radę, kupcie tę grę na jakiejś przecenie, ale tylko, jeśli lubicie dużo czytać.

    pokaż spoiler PRAWO TO JA.


    #gry #steam #rpg
    pokaż całość

    źródło: 2022-02-15_09-00-14.png

  •  

    Click!, wydanie z kwietnia 2005. 2 x CD i pełne wersje Fallout 1 i 2 po polsku. 84 / x. #okladkiclicka #rpg #fallout #gry #dziecinstwo #nostalgia

    źródło: 4 2005.jpg

    •  

      @Moisze: Jak z braciakiem graliśmy w pierwszą część, to mówiłem "przywal mu z bursta". Miałem na myśli z tej broni co strzela seriami, a nie wiedziałem co to znaczy. Myślałem że tak się nazywa ten pistolet maszynowy. XD Na początku myślałem, że kapsle to są chlebki.. ehh

    •  

      Na początku myślałem, że kapsle to są chlebki..

      @enio: Ja myślałem że to ryż xD Generalnie to grałem w to chyba z miesiąc, poddawałem się 100x i dopiero udało mi się wyjść z tych katakumb. xD Nie mogłem skumać jak się robi lockpicka xD

      +: enio
    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Komplet trzech niewielkich skrzyneczek Lovecraftowych - znowu trochę inspirowane R'lyeh, z własną grafiką, ślepiami, mackami i chropowato-falowaną powierzchnią. Kupiłam trzy identyczne pudełka drewniane i tak mnie jakoś naszło, żeby zrobić zestaw - może ktoś kiedyś będzie potrzebował na drobiazgi do #rpg czy coś :)

    Więcej moich szpargałów twórczych na #apaturiart

    #lovecraft #rekodzielo #handmade #diy #chwalesie #hobby #tworczoscwlasna
    pokaż całość

    źródło: i.vgy.me

  •  

    Cześć!
    Już jutro Walentynki - czyli dzień, kiedy powinniśmy okazać miłość swojej połówce jeszcze bardziej niż na co dzień. Spraw prezent komuś, kogo kochasz - na przykład sobie <3
    -> https://rgfk.pl/kostki-rpg-wybranka-zestaw-7-metalowych-kosci-na-walentynki/46342-.html

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #gryparagrafowe #kostki #walentynki
    pokaż całość

    źródło: kostki.png

  •  

    Oto on! Oto jest! Xanathara przewodnik po wszystkim w języku polskim!
    Jeden z najlepszych podręczników do D&D będzie dostępny u nas już dzisiaj w cenie 170 zł! Przedsprzedaż trwa do 11.02, czyli jeszcze niecałe cztery dni, a potem rozpocznie się zwykła sprzedaż.

    "Dungeons & Dragons: Xanathara przewodnik po wszystkim" zbiera nowe opcje zasad i snucia opowieści dla wszystkich klas postaci z Podręcznika Gracza, w tym 31 nowych podklas. Znajdziecie tu również nieznane dotąd czary - zarówno dla postaci graczy, jak i potworów.

    Mistrzowie Podziemi mają do dyspozycji nowe pułapki, magiczne przedmioty, aktywności w czasie wolnym i jeszcze więcej - a wszystko to zaprojektowane w celu wzbogacenia kampanii w D&D i otwarcia przed Wami nowych możliwości.

    Podręcznik pojawi się tutaj!
    -> https://rgfk.pl/k/784/przedsprzedaz

    @niepamietammaila wołamy, bo już jest! (づ•﹏•)づ

    #rgfk
    #gry #rpg #grybezpradu #gryparagrafowe #dnd #dungeonsanddragons #premiera #xanathar
    pokaż całość

    źródło: Xanathar.png

  •  

    Klasycznie przy sobocie ;)
    #baldursgate #rpg #gry #classic

    źródło: IMG_20220205_210000.jpg

  •  

    Chyba dosłownie cały oryginalny soundtrack z Kronik Myrtany z dniem dzisiejszym został opublikowany na moim kanale YouTube i to w wersji zapętlonej 1h. Jeśli, by ktoś chciał, to podsyłam link do playlisty > https://www.youtube.com/playlist?list=PL9LNECj9T9W0t3eu47SKjrWGJmNwWO3t1 (a już jutro seria ZagrajmyW na moim kanale z Kronik Myrtany <3)
    #kronikimyrtany #gothic #youtube #gry #rpg
    pokaż całość

    źródło: cm.png

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rpg

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów