•  

    Idziesz sobie i nagle przeprawa przez strumyk. Na mostku siedzi postać przedstawiona na zdjęciu. Kiedy podchodzisz mówi:

    Stać! Jeśli chcesz przejść, musisz opłacić myto. Cena: jedno głaskanko po grzbiecie.

    Co robisz?

    #heheszki #pokazkota #koty i chyba trochę #rpg xD

    źródło: IMG_20200605_090848.jpg

    •  

      Ograłem chyba w zeszłym roku. Wątek główny mnie osobiście nie porwał, ale świat i zadania poboczne to esencja fallouta. Szczególnie w porównaniu z oryginałem spodobał mi się crafiting, który tu jest bardzo sensowny i przyjemny, kilka usprawnień odnośnie rozgrywki (podświetlanie elementów interaktywnych, możliwość złapania infekcji ze względu na nasz słaby stan zdrowia po całym życiu w krypcie). Każdemu fanowi polecam, 10/10. No i samemu trzeba stworzyć power armor (tutaj nie stoją one na każdym rogu tak jak w 4 albo tfu 76) pokaż całość

  •  

    Witam mirków, we współpracy z kanałem Biblioteka Przygód zapraszam was na sobotnie sesje live (18:00-19:00) z cyberpunka. Zachęcam również do sprawdzenia innych sesji na wyżej wspomnianym kanale youtube.
    #rpg #grybezpradu #cyberpunk

  •  

    Wizja świata i jego przedstawienei #morrowind > #skyrim i nawet z tym nie handlujcie.
    #rpg #crpg #gry

    źródło: MGE Screenshot 004.png

  •  

    Dzieciaki wciąż w domu więc pora na kolejną aktualizację w temacie papierowych RPG dla dzieci.

    Wysyp nowości w polskiej edycji Hero Kids. Przetłumaczone zostało już mnóstwo dodatków i przygód i wciąż zapowiadane są nowe https://www.drivethrurpg.com/browse.php?filters=45487_0_0_0_45338 Gra ma też już swój fanpage na FB https://www.facebook.com/herokidspl/ , więc łatwiej śledzić nowości. Np. takie o obniżce o 50% do końca roku szkolnego z linkiem https://www.drivethrurpg.com/browse.php?discount=99dad4febe lub o darmowych podręcznikach dla nauczycieli szkolnych i przedszkolnych.

    W Jagodowym Lesie pojawił się zbiór scenariuszy https://strefamarzen.pl/pl/p/Jagodowy-Las-Wesole-Wyprawy/27190 a na kanale YT autorki https://www.youtube.com/channel/UCtQv9r0FUwXWzHvy8hhTq5Q regularnie pojawiają się krótkie scenariusze w wersji audio - dzięki temu można przygotować się do grania nawet jeśli nie mamy czasu, czyli tak jak zwykle bywa u rodziców. Powstały też dedykowane figurki krasnoludków do Jagodowego Lasu, których pilotażową partię można już kupić https://www.facebook.com/notes/fajerbol-junior-gry-fabularne-dla-dzieci/sprzeda%C5%BC-figurek-do-jagodowego-lasu/2327378437557323/ W Dzień Dziecka ruszy też na wspieram.to zbiórka na zupełnie nową grę autorki, Adepci z różnymi settingami i na bazie mechaniki "Adventurers!" https://wspieram.to/adepci

    Zbiór scenariuszy wydano też do Mistrza Baśni https://strefamarzen.pl/pl/p/Mistrz-Basni-Zeszyt-Scenariuszy-nr-1/26853

    Do Niezwykłych Opowieści można za darmo dostać zbiór scenariuszy https://sklep.blogojciec.pl/bookojciec/zestaw-20-darmowych-przygod-do-niezwyklych-opowiesci-skrot-zasad/

    Jeśli kupicie coś z Jagodowego Lasu, Mistrza Baśni czy Niezwykłych Opowieści w Centrum Hobbystyczne "Strefa" to dostaniecie za darmo dedykowany scenariusz https://strefamarzen.pl/pl/c/Gry-fabularne-rodzinne/930 .

    A dla fanów Poniaczy - pojawił się dodatek Fantastyczni Mieszkańcy Equestrii oraz aż 25% rabatu + mapa gdy kupuje się trzy produkty https://blackmonk.pl/98-my-little-pony

    #zostanwdomu #siedzwdomu #koronawirus #szkola #przedszkole #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #gry #dzieci #rodzicielstwo #cebuladeals #kwarantanna #edukacja
    pokaż całość

    źródło: blog.hslu.ch

  •  

    Ależ to była spaniała giera! Kupiłem na doczepkę, żeby przekroczyć kwotę do smarta, a wsiąknąłem na ponad 70h wg licznika gry i wbiłem platynę. Wyjadacze RPGowi z pewnością znają Bard's Tale, ale ja nigdy nie zwróciłem uwagi na ten tytuł (po okładce myślałem, że to jakiś niszowy slasher na konsolę). Dopiero po wygooglowaniu zobaczyłem, że właśnie to jedna z tych gier, których mi trochę brakuje na konsolach - eksploracyjnych z widokiem FPP i dobrym gameplayem. Jeżeli lubisz eksplorację, walkę turową i zagadki, to poletzam gorąco!

    Z wad które można wymienić to:
    - Przede wszystkim optymalizacja (na PS4 gra często chrupie, a grafika dupy nie urywa).
    - Fabuła jest w zasadzie tylko tłem, gdzie jesteśmy oczywiście bohaterami ratującymi świat (i to dosłownie, jesteśmy członkami gildii bohaterów, która musiała się przenieść do podziemia). Oczywiście latamy od jednego złego do następnego.
    - Tak jak pisałem, grafika jest średnia, chociaż mi to nie przeszkadzało. Jest za to sporo lokacji w różnej "kolorystyce".
    - Nie jest to gra w której mamy jakikolwiek wpływ na fabułę (są chyba 2 wybory ale nie mają one większego znaczenia). Dialogi to głównie informacje o świecie i jakieś tło fabularne dla pewnych wydarzeń.

    Za to z plusów, które przychodzą mi teraz do głowy:
    + Walka turowa, w której na zmianę nasza drużyna i przeciwnika, korzysta z pkt. szansy na ataki, poruszanie się, korzystanie z przedmiotów itd. i osobna pula pkt. magii na zaklęcia.
    + Mimo tylko 3 klas, masa skilli pozwalających robić postacie pod różne buildy.
    + Świetna muzyka i udźwiękowienie.
    + Generalnie eksploracja i zagadki. Masa ukrytych włączników, przejść i typów zagadek, które często potrafią zatrzymać na jakiś czas, ale nie są niewykonalne. Ze 3 razy musiałem zajrzeć, w czym raz nie zrozumiałem do końca działania mechanizmu a do jednej nie mogłem znaleźć odpowiedniej notatki do lokacji, którą robiłem długo po odkryciu.
    + Trudność imo wyważona. Grałem na normalu i po wbiciu sporej liczby pkt. umiejętności i dodaniu następnych towarzyszy, gra robi się łatwiejsza, aczkolwiek nadal trzeba trochę myśleć a nie klikać na pałę i jest kilka trudniejszych potyczek, głównie w dungeonie z DLC.
    + Humor w ekipie. Szczególnie mi przypadł Crux ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Polecam szczerze, bo pewnie masa osób nawet nie będzie wiedziała, tak jak ja, że taka gierka istnieje, a 4 dyszki to jak darmo za tyle godzin i funu. Wcześniej ogrywałem tego nowszego Tormenta od InXile i po ukończeniu BT4, Brian Fargo zagościł w moim serduszku jako człowiek godny, boży i sprawiedliwy.

    #gry #rpg #ps4
    pokaż całość

    źródło: cdn.benchmark.pl

    •  

      bo klasa barda chleje alkohol, żeby wbijać poziom pijaństwa i punkty many.

      @Obywatel_Kondominium: to jeszcze spoko, w takim Kingdom Come Deliverance (swoją drogą też świetna gra) pijaństwo - oprócz chociażby zielarstwa czy skradania - to osobne drzewko rozwoju, z własnymi perkami i punktami doświadczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Atreyu: No właśnie bard głównie się opiera na żłopaniu, bo poziom pijaństwa podbija efekty skilli. Jedno drzewko jest poświęcone dla skilli barda (różne supportujące i nakładające negatywne efekty na przeciwników), drugie z typowymi umiejętnościami do walki, jedno oczywiści z klasami zbroi i jedno z umiejkami żłopania (receptury trunków, efekty po wypiciu i inne pasywki jak np. rzucanie kuflem po opróżnieniu w przeciwnika na wprost, zadając mu fizyczne obrażenia xd. pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Gry wcieleniowe xD reszta też ciekawie opisana
    #gry #rpg #heheszki #humorobrazkowy

    źródło: 1589724999049.JPG

    •  

      @upodlator: Jesteś w błędzie; właśnie w tamtym czasie - w okresie VII generacji kosnol - to właśnie one były głównym priorytetem dla wysokobudżetowych devów. Przecież NV jest grą opartą w 90% na Falloucie 3, najsłynniejszym przykładem konsolizacji wcześniej rdzennie pecetowej serii (pomijam potworki w rodzaju F:BoS). A przecież sama Bethesda wcześniej tak samo "skonsolowiła" swoje Elder Scrollsy na potrzeby Obliviona.

      Szkoda, że niestety nie ma twardych danych dotyczących sprzedaży w/w gier poza ogólną liczbą sprzedanych egzemplarzy na wszystkie platformy. Jednak na przykładzie chociażby serii Mass Effect można się domyślić z grubsza jak stosunek taki stosunek sprzedażowy mógł wyglądać: https://www.vgchartz.com/article/250066/mass-effect-a-sales-history/
      pokaż całość

    •  

      @arkan997: Taka polityka Todda. Za każdym razem ich gry są coraz głupsze. Oblivion jest głupsze niż Morrowind, Fallout 3 jest głupsze niż Skyrim. I chyba z Fallout 4 przesadzili, zrobili grę tak głupią, że nie jestem w stanie objąć tego moim tępym umysłem.
      To gra, która lekceważy CAŁE wcześniej ustanowione historie, wydarzenia i... echhh wolę dalej żyć w przeświadczeniu, że prawdziwym Fallout em 3 jest New Vegas. A klasyczny f1 i 2 dalej są świetnymi rpgami, do których Bethesda nigdy nie dorówna.
      Porównaj Daggerfall (mam w avatarze) i F4, widzisz podobieństwa?. A obie gry dzieli ponad 20 lat.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Kolejne dokonanie z czasu kwarantanny zrobione zamiast wykonywania swoich obowiązków. Dokończyłem niedokończone sprawy z dzieciństwa. Za gówniaka byłem wielkim fanem pokemonków, przeszedłem Fire Redy, Crystale, Emeraldy, niestety nigdy nie skończyłem Pokemon Platinum. Teraz w końcu nadszedł ten czas. Szkoda, że Pokemony mimo fajnego erpegowego i taktycznego potencjału zatrzymały się w rozwoju. Dalej jest to gra przestarzała, dziecinnie prosta poza 1-2 momentami przez całą rozgrywkę (walka z finałowym mistrzem), jest całkowicie zabetonowana w swojej formule, a jej potencjał wychodzi dopiero podczas pojedynków z prawdziwymi graczami tylko, że mało kto gra pvp, a wszyscy z online się przenieśli na Sword and Shield. Jak patrzyłem na recenzje właśnie wspominanych Sword and Shield to widzę, że kompletnie nic się w tej kwestii nie zmienia. Bieda gra, zrobiona minimalnym nakładem kosztów i pracy, mogłaby równie dobrze być wymagającą mobilką. Olanie swojej ogromnej kultowej serii gier ze strony Nintendo i robienie ich na odwal wydaje się mi szczególnie bolesne. Gdy wyobrażam sobie zarząd dziwacznego Nintendo i krwiożerczego Pokemon Company to mam przed oczami takich leśnych korpo dziadków, którzy się wyrwali z XIX wiecznej Japonii i podejmują bezsensowne decyzje ale ich milionowa fanbaza i tak łyknie cokolwiek co oni wyprodukują, więc i tak profit.

    #gry #nintendo #pokemon #rpg #oswiadczenie
    pokaż całość

    źródło: pok plat.jpg

  •  

    Dla posiadaczy PS4: jeżeli lubisz gry local coop i gry typu diablo, to teraz jest w promocji genialna gra dla 2-4 osób: Magicka 2.

    Natknąłem się na nią zupełnym przypadkiem, po prostu kupowałem kilka gierek w ciemno z promocji. To chyba będzie mój nr 1 jeżeli chodzi o gry kooperacyjne. Jest po prostu świetna, mam tylko nadzieje że nie jest bardzo krótka.

    Jestem trochę pobudzony po świetnej zabawie z synem, ale czuje że to będzie najlepsza gra kooperacyjna z jaką miałem do czynienia na konsoli.

    Piszę o tym dlatego, że w tej chwili gra jest na promocji 75% - kosztuje tylko 15zł, za te pieniądze naprawdę warto ją kupić, nawet jeżeli ktoś nie jest fanem hack'n'slashy, bo gra jest wyjątkowa w swojej kategorii, ze względu na mechanikę.

    Szkoda przegapić taką okazję.

    https://store.playstation.com/pl-pl/product/EP4139-CUSA01400_00-MAMA02GP40000001

    #ps4 #psplus #gry #rpg #coop #diablo #diablo3 #promocje
    pokaż całość

    •  

      @pedroza: dzięki, dodane do wishlisty, jak będzie na promocji to kupię :)

      To jest jakiś pełnoprawny RPG pokroju baldura czy planescape? Póki co syn na takie gry trochę za młody, nie zna angielskiego i bardzo słabo czyta (5 lat), więc jeżeli to prawdziwy RPG to i tak lepiej poczekać ze 2-3 lata aż się trochę podciągnie z czytania.

    •  

      @nielegalny_imigrant: tak, to pełnoprawny RPG. dużo czytania, walka taktyczna. faktycznie może być za trudna dla 5 latka.
      z takich które by dla dzieciaka się nadawały to polecam gry z serii LEGO, Rayman Legends

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Brakuje takich gierek RPG z ultra żyjącym światem. Ale takim mega, że rzeczywiście grając, masz wrażenie że NPC-e mają swoje życie, swoje zajęcia, swój mały świat. Jedną z takich gier, które jak na swoje czasy zrewolucjonizowała ten system była na pewno seria Gothic. Wiadomo, że na dzisiejsze czasy to wygląda tak, że te postacie i tak robią w kółko to samo, ale w latach 2001-2002 to naprawdę wyglądało extra. Taka głupia rzecz, że twórcy postanowili że jakaś postać będzie kowalem i będzie kuć miecze, druga kucharzem i miesza coś w wielkim garze, trzecia zamiata ulice, czwarta coś przybija młotkiem, kolejna przemawia do ludzi, inne postacie ze sobą plotkują (nieśmiertelne dialogi i wspaniała polonizacja serii Gothic), przechadzający się po okolicy strażnicy - no mega. Pamiętam taką wisienką na torcie w pierwszej części Gothica był moment, jak z rana świry z Sekty podążali do kopalni pełzaczy. I tak co rano czy słońce czy deszcz - mimo że nie grałem w G1 już kupę lat to do dziś pamiętam, jakim dla mnie smaczkiem był moment, w którym to odkryłem i zdażało mi się bez celu iść z nimi ( ͡° ͜ʖ ͡°) I właśnie trochę takich rzeczy mi brakuje. Że gdzieś przez mapę przemieszcza się jakaś karawana, gdzieś tam podróżuje kupiec. Że postacie autentycznie śpią, a jak nie spią to wieczorami np. siedzą w karczmie i piją piwko do rana - czyż nie jest to klimatyczne? Z całym szacunkiem do serii TES, (którą też bardzo lubię), ale tam mieliśmy NPC-e, które były przytwierdzone na 24/24 do danego miejsca, w Gothicu ten świat żył. Oczywiście rozmiar ma znaczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mapa w Gothicu była w chuj mniejsza, łatwiej takie rzeczy zaimplementować. Wiedźmin 3 był całkiem fajny pod tym względem i to chyba jedna z nielicznych gierek, gdzie rzeczywiście miało się wrażenie że to żyje. Pewnie w C2077 będzie podobnie, ale chyba mało jest takich gierek niestety.
    #gry #gothic #rpg
    pokaż całość

    źródło: lh3.googleusercontent.com

    •  

      @frikuu: Nie wiem czy jest to aż tak potrzebne, tzn. żeby postacie żyły własnym życiem. Nietrudno wyobrazić mi sobie sytuację, w której mamy zgłosić się do jakiegoś oficera, a ten wybył na polowanie. I weź go teraz szukaj. Iluzję tego można jak najbardziej stosować w rpg, ale obawiam się, że w crpg by to tylko denerwowało.

    •  

      Nie pamiętam jak dokładnie było w Morrowindzie ale tam też NPC miały cykl dobowy i na pewno nie były nigdzie "przytwierdzone", może z kilkoma wyjątkami.

      @jandiabeldrugi: Niestety w Morrku NPC stali w miejscu i nic nie robili albo chodzili bez celu po określonym obszarze. Niektórzy w nocy zmieniali lokację i dalej stali albo chodzili bez celu.

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #gry #rpg

    A gdyby tak gry RPG urealistycznić i postacie w niej musiałyby regularnie, jeść, pić, spać, sikać, defekować - nie było by sejwów tylko grałoby się non-stop a na przerwy postać by się odsyłało do karczmy/hotelu w zależności od czasu w jakim osadzona jest gra.I najciekawsze - postać mogłaby zginąć przypadkiem np nieszczęśliwie zostać stratowana przez konie. Jakby np bohater był zbyt zmęczony to słuch byłby osłabiony... taki ogólny zarys bez spiny, co o tym sądzicie? (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) pokaż całość

    źródło: grarg.jpg

  •  

    Prościutki przeglądarkowy dungeon crawler z fajną muzyką.

    http://heroinedusk.com/demo/

    #gry #gryprzegladarkowe #rpg

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Mój pierwszy raz w #diablo
    Życzcie mi powodzenia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Fallout, fallout 2, fallout Nevada udało się przejść na tel (choć Nevada mocno cięła w miejscach o wielu npc. Co ze starych #rpg warto jeszcze pyknąć (żeby na windowsie 95 poszło)? #kiciochpyta

    źródło: 1588748429823.jpg

  •  

    Ah shit, here we go again ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
    #morrowind #rpg #crpg #gry

    źródło: MGE Screenshot 003.png

    •  

      @CJzSanAndreas:

      ta gra jest z drewna to po pierwsze, po drugie nigdy nie mogłem zrozumieć czemu ten robak wyje jak wilk

      Co się tego biednego robala czepiliście XD Dla mnie akurat brzmiał bardziej jak wieloryb.

    •  

      @sc00t3r: Gra zestarzała się dobrze ale i tak nie mógłbym w nią grać przez mega głupie mechaniki: pierdolone latające gówno atakujące zawsze wszędzie, brak normalnej jak na większość erpegów regeneracji many, pokurwiały interfejs, możliwość przypadkowego zjebania save'a w każdym niemal momencie (wystarczy przyzwać coś w mieście i chuj, strażnicy nie wybaczą ci tego do końca życia), exploity, bugi w texturach, AI mobów...ehhh dość ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

      +: sc00t3r
    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Skończyłem niedawno demo Colony Ship i pora podzielić się paroma uwagami. Taguję również #ageofdecadence bo to od tego samego dewelopera i filozofia walki jest niejako podobna.

    1. Grafika jest wyraźnie lepsza! Nie jest może jakoś szczególnie powalająca, ale jest ładna, lokacja w demie jest bardzo klimatyczna i jestem dobrej myśli.
    2. Demo zawiera w sobie paręnaście (?) walk toczących się głównie na arenie, żadnych questów, zatem tego się nie sprawdzi, tak samo nie chciałem zbytnio czytać dialogów, by sobie nie spojlerować przygody, to co jednak przeczytałem było dobrze napisane.
    3. Cieszę się, że są aż 3 możliwości wyboru tego, jak bardzo losowy ma być system, czyli że mało losowy (bazując na wskaźniku trafień w końcu trafiamy), nieco bardziej (system "kart", gdzie już jedna wyciągnięta się nie powtarza), czy też kompletnie losowy. Bardzo podoba mi się to, że te same zasady dotyczą też przeciwników, zatem każdy sobie znajdzie odpowiednie dla siebie ustawienie na tym polu.
    4. Jest sporo ciekawych broni, pancerzy, w tym gogle, napierśniki, a nie tylko "zbroja", coś jak w Morrowindzie, są też granaty z różnymi efektami i gadżety, dzięki którym mamy np. pole siłowe, niewidzialność, mamy również implanty, które można ulepszać.

    Okej, pierdu, pierdu - walka!

    Postanowiłem przejść demo jedną postacią. Można mieć drużynę składająca się z naszej postaci i dodatkowych 3 osób, których możemy zrekrutować po drodze, ale pomyślałem, że tak będzie ciekawiej i może nieco trudniej :^) Pierwsza rzecz, to postawiłem na Strength i Constitution, bo w końcu mam walić młotem! To nie był dobry pomysł, a modyfikacja tej postaci niewiele dała. Dostałem parę podpowiedzi od @sejsmita i zmieniłem zupełnie podejście do tworzenia postaci. Mianowicie zamiast wybierać atrybuty i pod to wszystko inne, skupiłem się nad tym, jakie chcę mieć Featy (mają one swoje wymagania), na zadbaniu o obronę (postawiłem na uniki - evasion), na atak (odpowiednio wysoka szansa na trafienie plus jak najwięcej punktów akcji na turę, skoro walczę sam plus ewentualnie dosyć wysokie reaction, by mieć dodatkowe ataki w turze przeciwnika), to sprawiło, że rozwinąłem przede wszystkim Dexterity i Percetion.

    Był to strzał w dziesiątkę! Co prawda na początku nie było łatwo, w połowie drogi musiałem zużyć nawet stimpaka, ale potem było już z górki. Mało tego - nie wydałem nawet przysługujących mi Featów i skończyłem grę z 3 w zapasie. Ponadto stimpaki i granaty się nie odnawiały w sklepie, to aż do ostatniej walki zużyłem tylko 1 stima! Jak to było możliwe?

    Wystarczy tak jak w przypadku systemu rozwoju postaci przypatrzyć się systemowi walki. Mamy do dyspozycji różnego rodzaju ataki. Dla mojej postaci walącej młotem były to (omówione pokrótce, faktycznie każdy ma więcej modyfikatorów):
    - Regular Attack: zwykłe atak, zadaje normalne obrażenia i kosztuje standardową liczbę AP,
    - Fast Attack: szybki atak, potrzebuje mniej AP, ale zadaje mniej obrażeń, czasami zostaje nam się mniej punktów właśnie na ten atak,
    - Power Attack: silny atak, dodatkowe obrażenia, kosztuje więcej AP.

    Są ataki w poszczególne części ciała:
    - głowa: kosztuje dodatkowe 2 AP, ale jak się trafi, to przeciwnika ma obniżoną PER (-2), jak krytycznie to jest powalony na turę,
    - tułów: większa penetracja, jak ktoś ma silny pancerz, to to jest dobra odpowiedź na to,
    - nogi: trafienie zmniejsza zdolność unikania ciosów,
    - ręce: trafienie zmniejsza zdolność do trafiania w cel, krytyczne kara do AP.

    Są jeszcze 2 specjalne ataki: Knockdown (duh...), Swing (trafianie kilku przeciwników na raz).

    I teraz tak - tajemnica polega na tym, by wiedzieć, kogo zaatakować jako pierwszego i jakiego ataku użyć. Z zadowoleniem mogę powiedzieć, że przez całe demo używałem WSZTSTKICH rodzajów ataków, czyli nic nie jest na wyrost. Na początku były to często ataki z nogi, by potem łatwiej trafiać, ale w końcu często też atakowałem ręce i nogi, by niwelować zdolności ofensywne przeciwnika w jego turze. Swing siał spustoszenie, jeżeli przeciwnicy się zgromadzili koło siebie. Pozostałe ataki też się przydawały. Nie bez znaczenia jest też to, z którego miejsca atakujemy, atakowanie kogoś w plecy jest bardzo skuteczne :^)

    W demo grało mi się naprawdę przyjemnie. Tak bardzo, że odłożyłem na bok New Vegas i Cities: Skylines i grałem właśnie w to xD Jedynie na końcu był mały zgrzyt

    pokaż spoiler kiedy przed ostatnią walką nie pozwolono się uleczyć, ani nawet podleczyć, dick move!

    ale koniec końców świetnie się bawiłem.

    Polecam samemu sprawdzić demo, jest do pobrania za FREE na Stramie. Jeżeli chodzi o szczegóły moich zmagań, to na bieżąco dodawałem relację z nich na discordzie crpg https://discord.gg/yDJq7Nk , tam jest też więcej screenów.

    #crpg #rpg #gry #colonyship
    pokaż całość

    źródło: 20200501223440_1.jpg

  •  

    Będę grać w papierowego rpg na discordzie w świecie warhammera, nie wiem nic o świecie warhammera ale będę wysokim albo leśnym elfem (。◕‿‿◕。)
    #rpg #grybezpradu #chwalesie

  •  

    Mimo iż codziennie życie mi przypomina jak bardzo jestem bezwartościowy oraz jak zawiodłem srogo "wszystkich" to autentycznie psychicznie jestem zupełnie innym człowiekiem teraz niż przedwczoraj. Czuję się dobrze mimo wszystko, jakaś nadzieja nawet w sercu się odrodziła. A wszystko tylko dlatego, że coraz lepiej (choć powoli) idzie mi samonauczanie się gry na keyboardzie a przede wszystkim czuję się lepiej dzięki frajdzie jaką sprawiłem ludziom przygotowując scenariusz na sesje RPG moim przyjaciołom. Tworzenie czegoś sprawia, że chce się być. Trzymajcie się w tej pandemii ludzie!

    pokaż spoiler #przegryw #rpg #muzyka #warhammer i #grybezpradu aczkolwiek to ostatnie to umownie bo jedyny sposób na grę jaki mieliśmy to przez internet na kompie, laptopie oraz telefonie XD
    pokaż całość

    •  

      @WitoMonster: może kiedyś w końcu się skuszę. Chciałem w tym roku wyjść do ludzi poprzez wciśnięcie się komuś do grania w rpg, ale za długo zwlekałem a teraz wirus xd Więc zostaje tylko net a chciałbym wreszcie spróbować.

    •  

      @Still22lvlCrock: Moim zdaniem, najlepsze grono do grania, to nie starzy wyjadacze, ale zaufane osoby/przyjaciele. Także, jeżeli masz taką możliwość, to śmiało leć w to. Jeżeli nie masz neistety nikogo takiego albo choćby zainteresowanego, zawsze pozostaja grupki facebookowe albo fora czy wykop choćby to się może znajdzie ktoś chętny do grania wspólnego czy choćby prowadzenia sesji całej. Życzę z fartem wilku B)

      +: jast
    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Icewind Dale 2 - krótka retrospekcja

    Część 1. Wprowadzenie i rys historyczny

    Wydana w 2002 druga część serii Icewind Dale produkcji kultowego Black Isle Studios jest dzisiaj głównie pamiętana jako ostatnia gra oparta o słynny Infinity Engine, napędzający oprócz niej sagę Baldur's Gate, Planescape Torment oraz oczywiście pierwszą część IWD wraz z dodatkami. Jako jedyna z nich jest oparta o 3 edycję D&D - tamte korzystały z zasad drugiej edycji AD&D. Jak poprzednik, Icewind Dale 2 jest cRPG w konwencji RTwP (real time with pause), nastawionym głównie na walkę rodem z hack'n'slashy i 'dungeon crawiling', którego główną cechą charakterystyczną jest możliwość stworzenia własnej, liczącej do 6 osób drużyny. Tym nie mniej jest od 'jedynki' zdecydowanie mniej popularna, a biorąc pod uwagę ogół gier opartych na IE można by powiedzieć, że jest wręcz zapomniana. Co więcej jako jedyna z nich nie doczekała się z powodu zaginięcia kodu źródłowego wersji 'Enhanced Edition', którą studio Beamdog zaserwowało przy okazji pozostałych, powstałych na IE produkcji (złośliwi mogą nawet powiedzieć, iż wyszło to IWD 2 tylko na dobre). Na szczęścia dla tych, którzy nie posiadają żadnego wydania fizycznego gry (albo nie mają jak ich odtworzyć z powodu braku napędu cd/dvd), a chcieliby się z nią zapoznać - wersja z GOGa działa bezproblemowo także na najnowszych systemach operacyjnych z W10 włącznie. Tak zrobiłem też i ja, aby po co najmniej 10 latach od ostatniego razu powrócić do Targos i okolic - i trochę o moich wrażeniach z tej przygody napisać. W trakcie tych zmagań grę przeszedłem w całości na normalnym poziomie trudności, poza tym powtórzyłem prolog i rozdział I inną drużyną, liznąłem także trochę trybu Serca Furii. Niestety nie jestem w stanie podać ile dokładnie zajęło mi przejście gry, było to jednak co najmniej kilkadziesiąt godzin (50-60), a sama gra jest długa i to czuć.

    ===
    Cześć! Tekst wyszedł mi trochę dłuższy niż się spodziewałem ;) Jeżeli chcesz zapoznać się po prostu z wrażeniami z gry - przejdź do części 4. i 5. ale oczywiście polecam przeczytać całość. Serdecznie zapraszam nasz kanał discordowy tagu #crpg. Dla moich wypocin postanowiłem też stworzyć osobny tag #crazysatanica. Dla wygody tekst umieściłem także na Pastebinie, ale bez screenów. No to tyle, miłej lektury!
    ===

    Zanim jednak przejdę do omówienia - krótki rys historyczny, ponieważ jest on moim zdaniem dość kluczowym do zrozumienia pewnych aspektów gry, a kto wie, czy nie do zrozumienia tej gry w ogóle. Na przełomie mileniów firma matka Black Isle - Interplay - balansowała na granicy bankructwa. Kasa była potrzebna na już, a samo Black Isle dostarczało co chwila porządnych (mało powiedziane, biorąc pod uwagę, że ich tytuły są zaliczane do żelaznej klasyki gatunku crpg) tytułów, które pomimo, że nie były super hitami sprzedażowymi, zapewniały stały przypływ dochodów. Tym niemniej w połowie 2001 roku po nagłym (a co więcej - kosztownym) anulowaniu gry TORN, Interplay nakazał ekpie BI dłubiącej już powoli przy trzecim Falloucie a także trzecim, pecetowym Baldurze, wyprodukowania jak najszybciej jakiejś gry, byle tylko zachować finansową stabilność. Jako że lwia część zespołu była zaznajomiona z silnikiem Inifiniy, a pierwszy Icewind Dale był największym dotychczas sukcesem komerycyjnym studia, zdecydowano się właśnie na sequel Doliny Lodowego Wichru. Projekt powierzono pod dowódctwo młodemu, acz nabierającemu szlify i doświadczenie przy pierwszym IWD z dodatkami - przyszłemu mesjaszowi balansu Joshua Sawyerowi. A samej ekipie raptem 10 miesięcy ( sic! ) na ukończenie gry. I tak 27 sierpnia 2002r. Icewind Dale 2 ostatecznie trafił na sklepowe półki, stającym się przy tym łabędzim śpiewem Black Isle. W następnym roku, po anulowaniu najpierw BG III: Black Hound a także Van Burena (Fallout 3), studio opuściło grono najważniejszych pracowników lądując w nowo założonym Obsidian Entertainment, a pod marką BI wydano już tylko konsolowe Baldur's Gate Dark Alliance II w 2004r. - co ciekawe w trakcie premiery tej gry samo studio nie zatrudniało już żadnego pracownika - niedługo potem upadł sam Interplay i pewien rozdział w historii komputerowych rpgów się zamknął...

    Część 2. Słowo o Infinity Engine i interfejsie

    Jak już zostało wspomniane gra działa na stworzonym przez studio Bioware, pierwotnie na potrzeby gry Baldur's Gate, Infinity Engine - z całym dobrodziejstwem wad i zalet jego inwentarza. Należy wspomnieć, że początkowo silnik powstawał z myślą o wykorzystaniu go w grze RTS i przyniosło to wiele idących implikacji napędzanym przez niego grom. Przede wszystkim działają one w 'udawanym' czasie rzeczywistym z możliwością aktywowania pauzy. Udawanym, ponieważ tak naprawdę czas w grze jest dostosowany do odpowiednio zaadaptowanych zasad Dungeons & Dragons; 6 sekund czasu rzeczywistego w grze odpowiada jednej rundzie, tura trwa zaś jedną minutę - w wersji P'n'P tura kończy się po wykonaniu przez graczy i postaci sterowanych przez Mistrza Gry ich rund w trybie turowym; tak samo zmodyfikowania wymagała kwestii inicjatywy, która normalnie określa kolejność podmiotów biorących udział w grze, natomiast tutaj ze względu na równoczesność rund odpowiada za to, który z nich pierwszy uderzy lub rzuci czar. Schemat sterowania również jest znajomy każdemu, kto chociaż pobieżnie zaznajomił się z grą RTS - oparty o wybieranie jednostek kliknięciami myszki, możliwością wyboru ich jej przeciągnięciem, poruszaniem się opartym również o kliknięcia odpowiedniego miejsca na planszy, w przypadku IE zawsze będącej prerenderowaną grafiką/tłem w 2D (postaci graczy, npców i potworów są zaś prerendeowanymi sprite'am, oczywiście również 2D). W zależności od podejmowanych przez nas akcji, kursor myszki zmienia swój kształt, a nasi bohaterowie mogą poruszać się także w różnorakich formacjach (którymi można też obracać). W każdym razie, walka z wykorzystaniem takiego systemu jest specyficzna - choć tak jak w RTSach powierzchownie wygląda na rzucenie jednej grupy jednostek na drugą, to jednak bardzo mocno polega na mikrozarządzaniu pojedynczych jednostek i wydawaniu im poszczególnych rozkazów, bardzo ważne jest również odpowiednie pozycjonowanie postaci również w środku starć. Dodając do tego używanie czarów i zdolności każdy nie będący Koreańczykiem nałogowo grającym w Starcrafta przyzna, że użycie aktywnej pauzy, w trakcie której możemy wydawać rozkazy jest nieodzowne. Wprawdzie ilość wykonywanych przez nas akcji możemy ograniczyć dobierając postaciom odpowiednie skrypty zachowań, to i tak ich liczba pozostanie znacząca, a klawisz spacji uruchamiający pauzę najprawdopodobniej wyrobi się od ciągłego weń stukania. Zastosowanie systemu RTwP sprawia jednak, że starcia są zazwyczaj bardzo szybkie i nawet spotkanie z liczną grupą przeciwników nie powinno nigdy się dłużyć, pomimo ewentualnych kłopotów ze sterowaniem czy chaosem na polu walki. Sukces komercyjny najpierw pierwszego BG, a potem kolejnych gier opartych na na Infinity Engine spowodował popularyzację takiego modelu prowadzenia rozgrywki (ale trzeba podkreślić, iż wcale nie były to pierwsze gry korzystające z tego sposobu). Było to tym samym bezpośrednią przyczyną swego rodzaju rozłamu wśród społeczności fanów zachodnich cRPG i początkiem trwającego już trzecią dekadę konfliktu "RTpW vs Turn Based". Zwolennicy turowego systemu zarzucają RTpW oprócz tych przeze mnie wymienionych już wad także - spłycenie mechanik, obdarcie z taktycznej głębi, ogłupienie rozgrywki, słabą i niepełną implementację pierwotnych zasad itp. itd. Oczywiście każde z tych rozwiązań ma swoje wady i zalety, a większość graczy nie ma problemu z lubieniem obu tych systemów. Mimo wszystko chichotem historii jest fakt, iż powstający właśnie Baldur's Gate III będzie opierał się o turowy system walk.

    Obrazek 1. Odpoczynek przy ognisku, dosłownie

    Odnosząc się jednak do Icewind Dale 2 - z przestarzałego już w trakcie premiery silnika wyciskane są jednak siódme poty, pozwalające na satysfakcjonujące działanie mechanik rządzących rozgrywką - ale także umożliwia tworzenie znacznie bardziej skomplikowanych niż dotychczas sekwencji opartych o skrypty czy cutscenek na silniku gry. Oprócz przesiadki na nowszą edycję DeDeków, największą widoczną różnicą jest przemodelowany zupełnie w stosunku do 'jedynki' (oraz serii BG) interfejs, który teraz przypomina bardziej ten z Planescape: Torment - zrezygnowano z pionowych pasków z portretami i częścią przycisków menu po obu stronach ekranu - tym razem zgrabnie mieszcząc wszystkie potrzebne elementy wraz z oknem dialogowym w jednym poziomym pasie u dołu ekranu - dzięki temu poprawiono również widoczność samej gry co przy zalecanej rozdzielczości 800x600 ma znaczenie. Przyciski akcji i przyciski bohatera są teraz pełni konfigurowalne i możemy je dostosowywać wedle własnych potrzeb i upodobań, przyciski menu zostały zgrabnie umieszczone w formie koła, zgrabnie uzupełniając wygląd głównego ekranu gry. Przemodelowaniu, oprócz wielu kosmetycznych i użytecznych zmian w ekranach wyboru zaklęć/dziennika/itp, uległ w końcu ekran ekwipunku, który często w poprzednich grach opartych o IE przyprawiał co bardziej wrażliwych graczy o koszmary - zwiększono ilość slotów na zabierany sprzęt, można również przypisywać naszym bohaterom różne zestawy broni, które w trakcie gry w mig zmienimy w razie potrzeby. W połączeniu z wieloma występującymi w grze kontenerami na poszczególne rodzaje przedmiotów, zarządzanie ekwipunkiem staje się o wiele bardziej efektywne. Jedyną wadą nowego rozwiązania jest brak 'papierowych lalek' - czyli specjalnych modeli postaci występujących dotychczas na ekranie ekwipunku, zamiast tego widzimy po prostu model z gry - słabo. Tak czy siak, bez wątpienia, interfejs IWD 2 jest najlepszym spośród oryginalnych wydań produkcji opartych o Infinity Engine. Lecz chociaż interfejs jest zmianą najbardziej widoczną, to jak już wspomniałem wcześniej wcale nie najważniejszą. Tą jest oczywiście przesiadka na nowszą iterację systemu Dungeons&Dragons, w tym wypadku jego 3 edycję.

    Obrazek 2. Ekran ekwipunku - cudowny pierdolnik <3

    Część 3. Kreacja i rozwój postaci

    Przede wszystkim odmieniło to całkowicie kreację i rozwój naszych postaci. I tak - do rozdysponowania mamy określoną liczbę puntków, które możemy rozdysponować na główne atrybuty: niezmiennie dla D&D siłę, zręczność, kondycję, mądrość, inteligencję, mądrość oraz charyzmę. Nie jesteśmy zmuszeni zatem do absurdalnych losowań, które w poprzednich (oprócz P: Torment) grach na IE sprowadzały się do wielokrotnego, często podchodzącego pod setki, powtarzania rzutów, byle w końcu ich suma zakręciła się w okolicach 90. Wysokość każdego z atrybutów determinuje jego modyfikator, który może wpływać potem na, w zależności od zastosowania, szereg innych cech określających postać - umiejętności, rzuty obronne, bonusowe czary, premię do ataku itd. itp. (na przykład modyfikator siły wpływa właśnie na ten ostatni z wymienionych, a w przypadku używania broni dwuręcznych także na dodatkowe obrażenia).

    Do dyspozycji mamy szereg różnych ras oraz ich odmian, każda zapewniająca unikalne premie, czasem minusy - niektóre z nich jak na przykład drowy czy aasmirowie są na tyle potężne na tle pozostałych, że wybranie ich skutkuje dostosowaniem poziomu postaci z taką rasą;dla przykładu 1. poziomowy aasmir jest traktowany tak, jak gdyby był postacią na poziomie 2, co sprowadza się do wolniej zdobywanych poziomów doświadczenia. Jeszcze większy wybór spotka nas przy wyborze klasy; niektóre z nich również posiadają swoje podklasy lub specjalizacje, a wybór mnicha, kapłana i paladyna będzie wiązał się z wybraniem odpowiedniej przynależności zakonnej. Co ważne, zniesione zostały restrykcje rasowe przy wyborze klasy! W końcu twoja niziołcza wojowniczka może zostać paladynką. Jakby tego było mało, wprowadzone zostały atuty (feats) - rodem z serii Fallout, które mogą zapewnić różnorakie efekty - dodadzą pasywne bonusy, premie do umiejętności, całkowicie nowe zdolności etc. Ich przyznawanie jest determinowane od rasy i poziomów klasy postaci, aby móc wybrać niektóre należy spełnić odpowiednie warunki, inne są dostępne dla każdego. Ale to nie koniec, ponieważ należy jeszcze rozdysponować punktami umiejętności inwestowanymi w chociażby dyplomację, blef, otwieranie zamków i inne. Możliwość i ilość ich przyznawania również determinowana jest przez atrybuty, rasę, klasę i talenty. Głowa potrafi rozboleć już przy tworzeniu 1. poziomowej postaci, ale w trakcie rozgrywki i zdobywania kolejnych poziomów doświadczenia robi się jeszcze ciekawiej - otóż w związku z całkowitym przemodelowaniem systemu doświadczenia i wieloklasowości, gdzie przy awansie każda z postaci może dobrać poziom klasy dowolnie innej. Jest to w określonych przypadkach karane utratą punktów doświadczenia, niektóre klasy posiadają w tym aspekcie również swoje ograniczenia, jednakże daje to absurdalną wręcz liczbę możliwości, zachodzących zależności, i synergii odpowiednich kombinacji jeżeli odpowiednio poprowadzimy rozwój bohatera. Nie bez powodu 3.x edycja D&D jest uznawana za raj dla wszelakich powergamerów, min-maxxerów, miłośników statystyk i optymalizacji. Tym samym jednak, może być ciężka do ogarnięcia dla mniej wytrawnych graczy - i tak samo jest w przypadku IWD 2. Muszę jednak wspomnieć o tym, że system gry sprawia iż prowadzenie postaci nawet jednoklasowej, szczególnie nie mającej zdolności rzucania czarów, nie jest tak nudne i bezmyślne jak czasem bywało to we wcześniejszych komputerowych adaptacjach AD&D, głównie przez wprowadzenie wielu nowych aktywnych zdolności oraz atutów właśnie. I ma to swoje przełożenie na rozgrywkę. Skoro już wspomniałem o czarach, to jeszcze krótko o magii - standardowo dla 'dedeków' klasy zdolne do rzucania czarów mogą korzystać z jej dwóch rodzajów, to jest wtajemniczeń (związane z standardową mocą magiczną) oraz objawień (pochodzącą od bóstw lub natury), są również skategoryzowane w szkoły określające typ danego zaklęcia, w obu przypadkach są umieszczone w 9 kręgach - +od najsłabszych po najpotężniejsze. Klasy korzystające z magii objawień znają wszystkie czary dla dostępnych dla siebie kręgów; te z wtajemniczeń muszą uczyć się ich ze zwojów (czarodzieje) albo wybrać kilka, kiedy zdobędą odpowiedni poziom doświadczenia lub zdobędą dostęp do kolejnego kręgu. Jako że klasycznie mamy do czynienia z "vanciańskim" system magii (vancian magic - termin pochodzący od pisarza Jacka Vance'a), aby rzucić czar należy wcześniej go przygotować co wiąże sie z odbyciem odpoczynku. Ilość dostępnych 'komórek' - miejsc na czary czyli maksymalnej liczby przygotowanych czarow - jest zależna od klasy oraz właściwych modyfikatoró atrybutów i ewentualnie magicznych przedmiotów). Dość znaczącą zmianą w stosunku do AD&D jest to, że teraz na skalę trudności zaklęcia (a więc możliwości jego odparcia/uniknięcia efektów) wpływa nie tylko poziom klasy czarującego, ale również właściwy modyfikator z atrybutu będącego podstawą rzucanych przez daną klasę czarów.

    Obrazek 4. Kreator postaci w akcji

    Hej, no i w końcu zniknęły mało intuicyjne "TraK0"; teraz po prostu do rzutu k20 po prostu dodajemy bonusy i modyfikatory; i ujemne wartości klasy pancerza oznaczające większą obronę. Im więcej tym lepiej, a A sam system KP i noszonych zbroi również został poprawiony wprowadzając teraz

    Część 4. Rozgrywka, walka, eksploracja, (fabuła) i tak dalej

    Gdybym miał jak najkrócej opisać jaką grą jest Icewind Dale 2, musiałbym użyć sformułowania 'bardzo nierówna'. Gdy jest na pozycji 'wnoszącej', wspina się naprawdę 'wysoko'; jednak jej 'dołki' potrafią być równie głębokie.

    Gra walką stoi, dlatego nie dziwni, że ciekawie zaprojektowane pojedynki z różnorodnymi grupami przeciwników są najjaśniejszym puntem produkcji. Design wielu potyczek jest naprawdę świetny i zaskakuje, chociaż nie da się ukryć, że głównie w początkowej fazie gry. Adwersarze kryjący się za beczkami, zasadzki, nietypowe dla gier na IE rozwiązania typu 'bębnów', które uderzane przez wrogów przyzywają posiłki - naprawdę tego tu sporo. Im dalej w grę, tym tych ciekawych pomysłów mniej, jest to jednak rekompensowane coraz większym zróżnicowaniem wyrzynanego bestiariusza - wtedy to zaleta - lub po prostu całą chmarą przeciwników do wybicia - i jest to niestety spora wada wada produkcji, bo takiego 'trash mobu' jest tutaj po prostu za dużo, a niektóre starcia potrafią być pod tym względem wręcz absurdalne - licznik zabójstw mojej drużyny pod koniec gry oscylował w okolicach 2 tysięcy zabitych. Na szczęście te lepsze starcia, wymuszajace na nas odpowiedniego wykorzystania terenu, właściwego doboru czarów, broni i umiejętności mimo wszystko przeważają i są na tyle dobrze pomyślane, że to właśnie one głównie zapadają w pamięć. Nie brak tu również pojedynków magicznych, z których głównie słyną Baldury (i gdzie jest ich zdecydowanie więcej), jednak mam wrażenie, że większy nacisk jest tutaj położony na walkę wręcz postaciami pierwszej linii, co jak się wydaje jest pochodną zmianą systemu D&D na których oparto zasady gry oraz ich balansem przez projektantów. Jak już pisałem postaci stricte walczące mają teraz o wiele więcej umiejętności i możliwości działania, szczególnie jeżeli połączymy ich klasy walczące z tymi zdolnymi do rzucania czarów kapłańskich - stają się wtedy potężnymi maszynami do zabijania, bo właśnie chyba ta klasa - kapłan - staje się dzięki potężnemu arsenałowi czarów wspomagających podstawą do stworzenia efektywnego zabijaki, którego będziemy kierować na najsilniejszych przeciwników. Swoją drogą, to muszę jeszcze zaznaczyć, że poziom wyzwania i trudności walk został opracowany bardzo dobrze, przez całą grę jest on 'stały' i nie doświadczyłem momentu w którym gra staje się za łatwa lub przesadnie wymagająca. Jest to poniekąd zasługa modelu przyznawania punktów doświadczenia 3. edycji dnd, która przede wszystkim zapobiega poziomowaniu postaci poprzez grind odradzających się przeciwników chociażby przy odpoczynku, stąd projektanci orientowali się jak silnymi postaciami będzie operował gracz na każdym etapie rozgrywki, dostosowując odpowiednio skalę wyzwania. A propos odpoczynku to jest on standardowo dla crpgów opartych na IE narzędziem proszącym się o nadużywanie - ze względu na brak presji czasu, odnawianie zdrowia i zaklęć - i to w zasadzie po każdym toczonym pojedynku. Wyraźnie jednak widać tu próby jego ograniczania - w wielu lokacjach jest on możliwy jedynie za pomocą postaci niezależnych, pojawiają się również długie sekwencje, w których jest on w ogóle niemożliwy.

    Obrazek 5. Atak na barykadę

    Walki musimy oczywiście gdzieś prowadzić, stąd płynnie przejdę do omówienia lokacji, które zwiedzimy w trakcie przygody. Akcja gry ma miejsce ponownie w Dolinie Lodowego Wichru, dlatego głównie będziemy podróżować po skutych lodem górskich przełęczach, miasteczkach i lasach, zwiedzimy lodowe pałace i zaginione elfie fortece, zahaczymy również o kawałek Podmroku, a nawet przeniesiemy się na jakiś czas do dżungli leżącej po drugiej stronie kontynentu (sic!). Większość plansz została przygotowana niezwykle starannie, szczególne wrażenie robią jak w 'jedynce' IWD przepiękne tła oraz wnętrza tonące w szczegółach - jednak rzuca się w oczy, że duża część z nich została przygotowana w pośpiechu i są po prostu nudnymi korytarzami kolejnych jaskiń czy lochów. Zdecydowanie widać również ich liniowość - poza wspomnianymi właśnie dungeonami, które tu być ogromne zapewniając multum przeciwników do ubicia, skarbów do zdobycia, pułapek do ominięcia i puzzli do rozwiązania. No właśnie, puzzli, bo zaskakujaco dużo tu sekwencji, w których należy odpowiednio ustawić magiczne urządzenia czy skonfigurować otwarcie przejścia - co w poprzedniku chyba w ogóle nie miało miejsca. Niestety z lokacjami wiąże się najbardziej denerwująca i największa dla mnie wada gry - jest nią częsta konieczność przemierzania niektórych z nich nawet po i wielokroć, a więc niesławny backtracking. I od razu wyjaśnijmy sobie - w grach crpg często mamy z nim do czynienia, ot chociażby w głównych lokacjach, gdzie co chwila wracamy po nowe zadania, sklepów i tak dalej - jednak w drugi Icewind potrafi pojechać potrafi ostro w tym aspekcie przeholować. Łażenie w kółko po lochach składającyh się z wielu plansz i konieczność cofania się kilku z nich, aby przejść do następnej naprawdę potrafi zabić chęć do konntynuowania rozgrywki. Ale to nic. Apogeum tej patologii są dwie lokacje, z których jedną z nich mogę śmiało uznać za jeden z najgorszych designów z jakimi kiedykolwiek spotkałem się w grach komputerowych, a druga pomimo całkiem ciekawego pomysłu wyjściowego została totalnie położona przez upierdliwe wykonanie. Pierwsza to Upadły Las - labirynt wielu mikroskopijnych lokacyjek, w którym pomyłka skutkuje cofnięciem się do początku, zaś druga - niesławna wulkaniczna pułapka czasowa - zmusza gracza do kilkuktrotnego przemierzania tej samej lokacji, rozmawiania z tymi samymi postaciami, a także odbycia powtarzających się pojedynków - jako że cofamy się tam w czasie i próbując uciec i odwlec wybuch wulkanu; jest to jednak po prostu nudne, męczące i słabo wykonane. Obie zostały specjalnie tak zaprojektowane, aby zająć graczowi jak najwięcej czasu jak najmniejszym kosztem i zalecam je przejść z solucją, chyba, że jesteście sadomasochistami zupełnie lubiącym trwonić nerwy (i czas).

    Przechodząc jednak do rzeczy przyjemniejszych; jedynym z moich ulubionych aspektów gier opartych na Infinity Engine zawsze była ich 'itemizacja' czyli dobór przedmiotów dostępny dla naszych bohaterów - i nie inaczej jest tutaj. Przede wszystkim, magiczne przedmioty nie są losowo generowane, każdy jest umieszczony ręcznie przez developerów w odpowiednim miejscu - co więcej są dobrze przemyślane zapewniając realną korzyść graczowi, jest ich na tyle dużo, że zapewniają odpowiednią różnorodność. IWD 2 wyeliminował również problem bezużyteczności niektórych kategorii broni - każda z nich posiada interesujące egzemplarze przydające się na każdym etapie rozgrywki. Większość z tych przedmiotów oferuje również niezwykle rozbudowane opisy ich historii lub sposobu powstania - niektóre oferują opowieść nawet lepszą niż sama fabuła gry (ale o tym za chwilę), pewnie dlatego że za częścią z nich stał Chris Avellone - dla mnie to zawsze zaleta, bo pomimo bycia utylitarystą sprzętowym to lubię mieć z tyłu głowy, że mój miecz +3 jest tak naprawdę artefaktem z odległej przeszłości wielkiego wodza plemiennego, którego działalność nadal odciska piętno na teraźniejszości. Oczywiście oprócz tych magicznych przedmiotów znajdziemy również tonę zbędnego żelastwa, biżuterii, zwojów, mikstur itd, jednak jak już wspomniałem w sekcji o interfejsie - zarządznie ekwipunkiem zostało ulepszone dzięki większej ilości slotów i kontenerów na poszczególne rodzaje przedmiotów. Uzpełniając jednak kwestię losowości - to, że sprzęt nie jest losowo generowany nie oznacza, że losowości nie ma tu w ogóle - ponieważ jest ona czasami stosowana przy ich doborze graczowi; na przykład z bossa może wylecieć jeden z czterech równie potężnych przedmiotów - grając za pierwszym razem nie rzuca się to w ogóle w oczy i jest to raczej niespodzianka dla osób wielokrotnie przechodzących grę. Poza tym - te najważniejsze i najlepsze przedmioty są zawsze niezmienne.

    Obrazek 6. To nie jest zwykła chusta...

    Słówko o fabule... No cóż, jest. Sami twórcy przyznali, że nad opracowaniem głównej opowieści pracowali przez jeden dzień, ze względu na brak czasu. W skrócie - region Dziesięciu Miast Doliny Lodowego Wichru zostaje zaatakowane przez Legion Chimery, zgraję wszelkiego plugastwa dowodzoną przez rodzeństwo kambionów (półdemonów-półludzi) Isaira i Madae. Samą parkę poznajemy jednak dopiero w połowie gry, ale poznać lepiej ich i motywacje mamy dopiero pod jej koniec, co wyraźnie wskazuje na słabą strukturę historii. Tak czy siak stanowi ona tylko pretekst do mięsa gry, czyli przebijania się przez kolejne tabuny przeciwników i ze swego zadania się wywiązuje - dlatego myślę, że można na to przymknąć oko. Pomimo tego zarówno dialogi z napotkanymi NPCami jak i opisy co poniektórych przedmiotów są zaskakująco rozbudowane i długie - jak wspomniałem te ostatnie potrafią przedstawić za sobą opowieść godną niejednej innej produkcji. Co jednak zaskoczyło mnie najbardziej, to fakt, iż pomimo bycia tak nastawionym na walkę zaskakująco dużo tu wszelkiego rodzaju reaktywności co do cech naszych postaci, skill czy stat checków (oraz tych związanych z klasą) - i to przez cały okres trwania gry. Oczywiście nigdy nie prowadzą do diametralnych różnić w prowadzeniu rozgrywki, ale zdecydowanie ubarwiają doznania gracza, pozwalają na różne prowadzenie dialogów, inne lub szybsze rozwiązywania questów, zdobycie większej ilości punktów doświadczenia etc. I tak na przykład złotousty bohater przekona (albo zastraszy) część przeciwników do opuszczenia pola walki, mag z wysokim współczynnikiem alchemii sam przyrządzi mikstury potrzebne do przedostania się do daleszej lokacji, bard zagra przeklętemu duchowi pieśń pozwalającą mu w spokoju odejść w zaświaty, a paladyn zaoferuje damie uratowanej z opresji powrót do domu - a także odmówi zapłaty za jakiekolwiek wykonane zadanie i udzieloną pomoc, dlatego warto pilnować, kto ma odbierać w grze nagrody (rzuca się też na każdego napotkanego plugawca uniemożliwiając np. infiltrację wrogiej bazy).

    Obrazek 7. Pani paladyn odmawia zapłaty za udzieloną pomoc, szlachetnie!

    Grafikę i każdy może ocenić sobie sam po screenach lub filmikach rozgrywki. Dla mnie, jak już pisałem, szczególnie przypadł do gustu wygląd interfejsu, nowych stworów i efektów czarów oraz części lokacji - ale w końcu żadna gra na IE pod tym względem nigdy nie zawiodła. Co do udźwiękowienia to jest poprawne, polska wersja językowa straszy czasami okropnie dobranymi głosami (poza okrzykami naszych postaci, te są super!), a muzyka przygotowana przez Inona Zura - i niestety jak to w jego przypadku jest głównie nijaka, jednak zawiera jedną fantastyczną perłę czyli motyw przewodni miasta Targos, który ustawia nas odpowiednio na całą resztę rozgrywki, nawet jeżeli dalsze utwory nie robią takiego wrażenia.

    Z kronikarskiego obowiązku muszę jeszcze nadmienić, że gra posiada specjalny poziom trudności zwany Sercem Furii, przygotowany dla wysokopoziomowych postaci, który śmiało można uznać za tryb NewGame+. Występował on już w jedynce, ale w przeciwieństwie do poprzedniczki dalszemu ulepszeniu nie podlegają tylko nasze postaci, lecz również znajdowany przez nas sprzęt - i tak np. jeden z mieczy +1 dostępnych do kupienia w początkowej lokacji w tym trybie zmienia się w oręż +5, który w normalnej grze były najlepszym do zdobycia. Lata temu przeszedłem grę w tym trybie, ale szczerze mówiąc było to już bardziej męczące niż zabawne ze względnu na totalnie absurdalne wielkości poziomu życia napotkanych potworków. Dlatego raczej zostawiłbym go jedynie dla największych hardkorowców i fanów powergamingu.

    Część 5. Podsumowanie

    Biorąc pod uwagę krótki czas developmentu gry nie sposób nie być pod wrażeniem jak bardzo rozbudowaną i mimo wszystko udaną produkcją jest Icewind Dale 2. Tym samym jednak nie sposób również nie dostrzec jej wad, które bezpośrdenio wynikają z pośpiechu, w jakim pracowali twórcy z Black Isle Studios. Myślę, że gdyby dano im więcej czasu, spokojnie mogłaby być tak zwartym i przyjemnym doświadczeniem jak 'jedynka', niestety ze względu na presję czasu jak i chęć "przedłużenia" czasu trwania gameplayu gry wyraźnie w kilku miejscach rozłazi się w szwach i potrafi znużyć. Nie ma również do zaoferowania bardziej klasycznego 'roleplayowego' doświadczenia jak chociażby Baldury, ani tym bardziej maestri opowieści Planescape:Torment. Nie dziwię się zatem, że zostala po troszę zapomniana - chociaż trochę 'nie ze swojej winy' i raczej niesłusznie. Wprowadzenie zasad 3 edycji DnD odświeżyło model rozgrywki oparty o Infinty Engine, dzięki czemu ich weterani znajdą nie tylko więcej tego samego ale także coś nowego, co potrafi przyciągnąć do ekranu na te kilkadziesiąt godzin pomimo słabszych fragmentów.

    Obrazek 8. Walka na wysokim poziomie

    Dlatego jeżeli nigdy nie miałeś do czynienia z tą serią ani innymi grami opartymi na IE - lepiej będzie zacząć od nich. Jeżeli jednak bardzo je lubiłeś, a z jakiegoś powodu ominąłeś drugą przygodę w Dolinie Lodowego Wichru - nie zastanawiaj się długo i spróbuj bo warto!

    #crpg #rpg #staregry #icewinddale #baldursgate #placescapetorment #blackisle #infinityengine
    pokaż całość

    źródło: okładka.jpg

  •  

    Hejho wszystkim! Jeżeli posiadacie konto na Epic Game Store to do 30. kwietnia można pobierać za darmoszkę grę For the King

    https://www.epicgames.com/store/pl/product/for-the-king/home

    W zeszłym roku ogrywałem grę w wersji na xboxa (swoją drogą chyba nadal jest w gamepassie zarówno na PC jak i konsoli) i było to jedno z moich największych, pozytywnych zaskoczeń growych 2019r. Jak pisałem na naszym Discordowym kanale:

    Ciekawe i bezpretensjonalne połączenie rougelikea, planszówki i rpga -> maksymalnie 3-osobową drużyną łupiemy potwory, zbieramy skarby i wykonujemy zadania w większości proceduralnie generowanym świecie

    Gra się w to zdecydowanie lepiej niż wygląda XD ale naprawdę byłem bardzo pozytywnie zaskoczony; szczególnie dobrze wypada z kimś w coopie ;)

    No właśnie, gra posiada co-op, także lokalny, co zawsze trzeba zaliczyć na dodatkowy plus. W każdym razie, ja polecam.

    #gry #crpg #rpg #rougelike #epicgames #xboxgamepass #xboxone
    pokaż całość

    źródło: lowcygier.pl

  •  

    #koronawirus świrus, siedzimy w domach na dupach bo lasy nam dopiero niedawno otworzyli a fryzjerów jeszcze nie, ale żeby nie było to bezproduktywne marnowanie czasu to jadę dalej ze Skullstone. Integracja ze Steam zrobiona, leveldesign, nowe ficzery. I nagrałem filmik z czegoś, co całkiem niedawno zrobiłem - Stone Golem spawnujący miniony.
    Gameplayowo to jeszcze nie ma balansu, golem jest słaby, ale docelowo tak właśnie powoli będzie się poruszał a kamyczki tak szybko. Kamyczki też nie będą padać na 4 hity.

    #gamedev #skullstone #rpg #gry
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Witam szanownych Mirków i Mirabelki.
    Postanowiłem założyć konto na #twitch i zacząć streamować, bo skoro prawie wszyscy musimy teraz siedzieć w domu, to czemu nie. Mam zamiar robić stream głównie z #rpg i aktualnie zacząłem od #arcania bo nigdy nie grałem, a chciałem przekonać się na własnej skórze czy to taki badziew, czy jednak trochę mniejszy. Jednak #gothic wciąż w moim sercu dlatego chyba zacznę przechodzić go po raz dwudziesty, więc jak chcecie dołączyć to wpadajcie i jeśli wam się mój #stream spodoba i chcecie zmotywować jednego z was to możecie śledzić mój profil.
    Na zachętę powiem, że mam też kanał na youtube o życiu w #uk więc jeśli interesuje was jak się żyje na #emigracja to możecie śmiało pytać na streamie. (✌ ゚ ∀ ゚)
    https://www.twitch.tv/piter91r

    P.S Wiem, że małe biurko. Aktualnie wynajmuję pokój w którym utknąłem przez tego kurwawirusa, dlatego meble nie moje ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Stream dzisiaj o godzinie 19:00
    a i oczywiście #pokazmorde i #pcmasterrace #gry
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200420_155132__01__01.jpg

  •  

    W internecie wieść się niesie, że M.E.A.T. pobił rekord kampanii #crowdfunding w branży gier komputerowych na polskim rynku (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Jesteśmy bardzo dumni ze skali zbiórki i pełni wdzięczności za obdarzone zaufanie!

    Jeśli jeszcze nie widzieliście kampanii to zapraszamy - zostały jeszcze 24 dni do końca! ʕ•ᴥ•ʔ

    #programista15k #gamedev #pixelart #rpg #pcmasterrace #meatrpg
    pokaż całość

  •  

    #rozdajo

    Miraski kochane! Z okazji startu kampanii na wspieram.to mam dla Was grę komputerową M.E.A.T. oraz książkę "Żywica Skał" - WYSTARCZY ZAPLUSOWAĆ. (pic w komentarzu)

    Obecnie zbieramy hajsy na wypuszczenie pełnoprawnego RPG single player. W momencie kiedy to piszę, mamy już 80% zebranej kwoty (po jedynym dniu - sic!), a docelowo mamy zamiar zrobić wersję Co-op oraz MMORPG, ale więcej o projekcie przeczytacie tutaj.

    Przesyłam Wam trailer (gra jest obecnie na etapie produkcji i będzie jeszcze mocno dopracowana, więc bądźcie łagodni plx :D) i chętnie odpowiem na wszelkie pytania techniczne, które przyjdą Wam do głowy! Zachęcam też do wsparcia kampanii - mamy masę różnych nagród... Można nawet zaprojektować własny przedmiot, potworka, questa itd. Dla każdego coś dobrego! :))

    Zwycięzcę zabawy wylosuję jutro na mirkolosie. Oczywiście na nagrodę trzeba będzie poczekać do wydania gry oraz książki, ale na ten moment (odpukać w niemalowane) wydaje się, że zbierzemy zakładaną kwotę i uda się spełnić nasze marzenia o wypuszczeniu M.E.A.T.-a!

    W komentarzu możecie zobaczyć jak prezentuje się pudło oraz książka.
    Pozdróweczky ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #meatrpg #rpg #crowdfunding #kickstarter #ama #pcmasterrace #gry #grypc #pixelart #scifi #horror #fantasy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Colony Ship: A Post-Earth Role Playing Game - Demo już jest!

    Można je znaleźć tutaj na Steamie: https://store.steampowered.com/app/648410/Colony_Ship_A_PostEarth_Role_Playing_Game/

    Przypominam, że jest to kolejne dzieło twórców The Age of Decadence, opisują oni swoją nową grę w ten sposób:

    Colony Ship is a turn-based, party-based role-playing game set aboard a generation ship launched to Proxima Centauri. The game features a detailed skill-based character system, multiple ways to handle quests, choices & consequences, and branching dialogue trees.

    Mamy zatem ciekawy setting, sporo możliwości robienia questów, rozbudowaną walkę turową i grafikę, która wreszcie ( ͡º ͜ʖ͡º) jest bardzo ładna. Demo umożliwia zapoznanie się z systemem walki, który prezentuje się naprawdę ciekawie.

    Przy okazji dostaliśmy kilka wskazówek od twórców, byśmy nie ginęli AŻ tak często podczas grania w to demo xD

    You'll die. A lot. If that's a deal breaker to you, do yourself a favor and walk away. There's plenty of stress in real life, why add more?

    The tyranny of numbers: stats, skills, derived stats, feats, weapon stats, attack types, armor, range - anything that has some kinda number scribbled next to it - matter a lot, so choose them with care. If you don't like paying attention to numbers, there's a good chance you won't do well in combat.

    Your enemies use the exact same system, so if you see something that works well for them, it will work well for you too. Learn from your enemies because at this point they understand the system (via the combat AI) better than you do. Then (and only then) can you have your revenge.

    Different weapons require different tactics, feats, and gear. If your melee fighter blindly charges at five enemies with machine guns, don't be surprised if they promptly turn your character into Swiss cheese. You need high Evasion, boosted by a Distortion Field generator, you need smoke grenades (ranged penalty is much higher than melee penalty) and ideally thermal vision goggles. They can't hit what they can't see. Keep in mind that your rangers might find themselves on the receiving end one day.

    Even within the same class, different weapons are designed for different things. Long barrel pistols are designed for range and marksmanship. Revolvers for speed and reaction fire. Multi-barrel pistols are for double shots. So using a multi-barrel pistol in single-fire mode over some range would be a mistake whereas using it to deal with people who tend to get in your face would be a perfectly fine choice.

    Your THC (to-hit chance) will be low at first. We strongly suggest grabbing a specialization feat to raise your to-hit chance by 10 as soon as possible. It's not a mandatory feat but it will make things easier while you're struggling to survive. Pressing ALT while aiming will expand the targeting info and show the THC breakdown. The five main components that make your enemies hard to hit are:
    their evasion ability (skill modified by feats, implants, and armor)
    cover (either flank them or flush them out with poison grenades)
    gadget (distortion field will make them very hard to hit but the effect doesn't last long)
    your weapon's range (you lose accuracy with each tile beyond the effective range)
    penalties inflicted upon your character via aimed attacks, smoke or flashbang grenades (better gear will help you reduce these penalties).


    There are no difficulty modes but there are 3 different ways to generate Random Numbers used to determine if you hit or miss: truly random (anything goes), lightly adjusted (numbers are drawn like cards from a deck, meaning you can't draw the same number twice under the deck is reshuffled), and heavily adjusted (the number of consecutive misses in a row is limited based on your THC, so no more missing 3 times in a row if your THC is 80%). Keep in mind that your enemies will use the same RNG too and would enjoy hitting the target more often.

    When in doubt about something, check the tooltips. We did a good job explaining the mechanics and values in tooltips, so if you wonder, for example, why your character has only 15 action points instead of 17 he or she is supposed to have, hover your mouse over the stat in question and you'll see that the armor penalty has reduced your AP by 2 points.

    źródło: https://store.steampowered.com/newshub/app/648410/view/2223031551505674491

    Miłej zabawy!

    #crpg #rpg #colonyship #ageofdecadence #gry
    pokaż całość

    źródło: steamcdn-a.akamaihd.net

    •  

      @sejsmita:

      Btw wiedziałeś, że npc-om można tagować skille?

      Nie... założyłem, że są już wybrane, tak jak początkowe "feat'y" towarzyszy...

      Przeglądam forum steam i mignęły mi 4 imiona, jeden ponoć jest opcjonalny i trzeba się zgodzić czy coś. Jak trafię to dam znać.

      Potwierdzam, że jeden jest opcjonalny. Trzej pozostali pojawiali się u mnie po śmierci aktualnego, więc chyba nie da rady mieć (bez opcjonalnego) więcej niż jednego towarzysza na raz, choć gdybym wczytywał po ich śmierci i próbował każdą walkę wygrać bez strat, to może by dało radę. pokaż całość

    •  

      @Lisaros: @Bethesda_sucks Z ciekawości sprawdziłem demo na linuxie. Na protonie 5.0.6 gra wywala fatal error.

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    #rpg Pewno wielu z was chce zacząć ale nie wie od czego, więc w krótkich słowach opisze znane mi systemy.
    To co jest potrzebne do gry to :
    -Wyobraźnia
    -2-4 znajomych co też chcą grać (3-5 osób)
    -Podręcznik (w sumie nie jest niezbędny ale to on wyjaśnia co i jak)
    -Kości dopasowane do systemu( tu w razie W można posiłkować się aplikacjami, nie mniej o wiele lepiej jest turlać)
    -stół i 4-5h czasu. (To jest chyba największy problem)
    -Kartki i ołówki (zapis aktualnego stanu gry, notatki i takie tam, nawet #sherlock notuje jak kogoś tropi)

    #dnd Danons and Dragons po polsku Lochy i smoki. Gdy ktoś zielony myśli RPG widzi właśnie DnD Jest to system pełne Epickich akcji, gdzie postaci na wyższych poziomach muszą walczyć z samymi Bogami by był sens rzucać kośćmi.
    System ten tez posiada rozbudowaną mechnikę, a karta postaci wygląda trochę jak arkusz exela. Nie mniej, niezbyt wysokie wymagania do odgrywania postaci (tj gra nie kładzie na to nacisku) zachęcą nowych graczy.

    #warhammer Jest w przeciwieństwie do DnD o wiele mniej epicki. Świat Warhhamrera jest ciemnym średniowieczem, gdzie Bohaterowie graczy (BG) spotkają się z prostymi przeciwnościami (jak bandyci) ale też nie będzie dużym problemem by raz na jakiś czas uratować świat, pokonując przy pomocy raczej sprytu niż statystyk Demona. Mechanika jest o wiele prostsza niż w DnD, za co płacimy np większa śmiertelnością postaci. Ale to właśnie jest fajne. W końcu jestem tylko człowiekiem,krasnoludem czy elfem. Magia występuje, jednak jej moc jest nie za duża, a używanie kończy sie często stosem.

    #warhammer40k Jest odpowiednikiem warhammera w odległej przyszłości. Osobiście nie lubiłem tego systemu ze względu na bardzo duża skale (latanie po galaktyce), duży poziom epickości ( wbijam w powerrarmor i chainswordem kroje demony dla imperatora). Nie mniej polecam pozycje fanom tego bitewniaka.

    #arkona w którą nie grałem jest też ciekawą pozycją, gracze wcielają się w słowian z przełomu X i XIw.

    #dzikiepola też nie grałem, nie mniej fani I-szej Rzeczypospolitej Panowie Szlachta, znajdą w Dzikich polach coś dla siebie.

    fani #wiedzmin znajdą coś dla siebie za pewne łącząc systemy powyższe.

    Wyjdźmy jednak ze średniowiecza i zajmijmy się czymś co jest nam bliższe.

    Fani #lovecraft Znajdą coś dla siebie w RPG o nazwie Call of Cthulhu lub po naszemu Zew Cthulhu. System ten zaprasza nas do świata pełnego macek i przeklętego tatałajstwa. Wg Podręcznika jesteśmy zapraszani do 3 okresów historycznych 1850 1920 i czasy współczesne. System mocno kładzie nacisk na odgrywanie postaci i w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych systemów rozwój postaci wiąże się nie tylko z rozwojem pozytywnym, badając tajemnice przedwiecznych, nasz mózg dostaje rany i to powoduje że ludzie chodzą z koszulkami "Przeżyłem 7 sesji!". (Ciekawostka, Autostrada A2 była budowana wolniej bo sam przedwieczny mieszał.)

    #coldcity Cold City jest systemem o bardzo prostej mechanice, skupia się głównie na interakcji między graczami.
    mamy 1950 pięć lat temu rzesza przegrała wojne, gracze wcielają sie w tajną policję do sprzątania Nazistowskich eksperymentów paranormalnych. By Gra miała więcej koloru nie możne być 2 graczy z jednej z 4 frakcji { USA,Francja,Wielka Brytania,SovieckiSajuz}, więc dość prosto, główny cel kampani (złapanie mutanta na przykład)
    może zejśc na 2 plan, bo na pierwszym jest jak by tu udupic towarzyszy, by samemu wyjśc bez szwanku.

    Jak jesteśmy w czasach współczecnych, serdecznie zapraszam do rzucenia okiem na #d20modern. System ma niestety zbyt rozbudowaną mechanikę by ją stosować i gramy po prostu bez niej. (Problem grania bez mechaniki rozwiązać może tylko ogarnięty Mistrz Gry który umie zdecydować czy nam się udaje czy nie na podstawie doświadcznia).

    #neuroshima Bardzo ciekawy pstrokaty świat w którym coś dla siebie znajdą fani #fallout #stalker #madmax. Mamy 2050 i od 30 lat świat jest w rozsypce. Stany podzielone na strefy wpływów przypominają odzielne światy, tu mutanty zabija się z miejsca, tam pije z nimi piwo. Tu mamy walute inną niż przemioty tam mogę zamontowac sobie spokojnie cyborgizacje.

    Na koniec przypomnę o systemie nieco innym o niż powyższe, #deprofundis Gdzie odrzuca się, kostki i mistrza gry, na rzecz wspólnego tworzenia historii w listach (więcej o De Profundis w tagu)

    Pamiętaj, że to nie koniec i w innych światach #starwars np są też odpowiednie systemy, lub można zaadaptować już istniejące.

    Dziękuje i zapraszam do zadawania pytań:)
    pokaż całość

  •  

    #dnd #dungeonsanddragons #rpg #grybezpradu

    Wykupię usługę (na zasadzie animatora dużych dzieci) poprowadzenia gry Dungeons&Dragons jako "mistrza gry" przed kamerką internetową (np. zoom), z pełnymi tego wymaganiami:

    -udostępnieniem mapy
    -zaprezentowaniem świata i historii
    -prowadzeniem narracji
    -rozdysponowaniem postaci wraz z wszelkimi informacjami o nich
    -objaśnianiem mechaniki gry kompletnie niezorientowanym w temacie graczom
    -wyjaśnieniem atrybutów/umiejętności i sposobie korzystania z nich
    -rzucaniem odpowiednimi kośćmi wraz z informacją czego rzut dotyczy
    -zaangażowaniem w zabawę
    -cieszeniem się z zabawy

    Dla chętnych, lecz nieposiadających działalności gospodarczej o odpowiednim pkd XD spełnię wszystkie niezbędne wymagania osoby aplikującej, tj. zakup pitcy, naczosów, napojów, czipsów i batonów, etc.

    Posiadam podstawową wiedzę na temat rozgrywki zaczerpniętą z podręcznika startowego d&d, sitcomu Big Bang Theory oraz Stranger Things.

    Termin wykonania usługi: 17/18/19.04.2020 (do ustalenia)
    Z wyrazami szacunku,
    wykopek
    pokaż całość

    źródło: d n d.jpg

  •  

    #ps4 #playstation #finalfantasy #rpg

    Jest i komplecik. Nigdy nie uważałem się za wielkiego fana Final Fantasy VII, ba nigdy go nie ukończyłem. Pamietam jednak jakie wrażenie za dzieciaka zrobił na mnie film Final Fantasy VII Advent Children, wiec przy okazji remake’u przejdę sobie cała historie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Plan jest następujący:
    Remake->Crisis Core->Oryginał

    Pytanie tylko czy obecnie będę w stanie wytrzymać psychicznie z systemem walki w oryginale. Lubię turówki, lecz nienawidzę gdy nie znam ilości hp oponenta a to niestety w jrpg tych czasów standard. Mimo wszystko cieszy mi się micha ze mam bądź co bądź klasyk w kolekcji (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    pokaż całość

    źródło: IMG_0450.JPG

    •  

      @serilek: Preorder w UK, choć i tak dostałem dzień po premierze. Biorąc pod uwagę że ludzie dwa tygodnie po dacie wydania czekali ciągle na RE3 Remake to i tak mi się udało ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @klik34 A po co? Ja ostatnio ukończyłem FFVIII na pstryczku i wyłączanie walk albo x3 było bardzo miłym uprzyjemnieniem klasyka. Wychowałem się na tych grach i wcale nie uważam, że zrobisz błąd mając w rękawie takie opcje. Nie używaj tylko gówna w rodzaju boost statystyk i będziesz bawił się świetnie.

      +: klik34
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Przeszedłem w końcu to słynne Icewind Dale po tym jak zatrzymywałem się parę razy na jednym rodziale.
    Grało się fajnie, ale HoW zrobiłem po 3 rozdziale bo w sumie nie wiedziałem kiedy zrobić i miałem klasyczną taktykę "mag wybiega na haste, mag castuje spelle ognia, mag wraca, mag śpi". Smoczycy musiałem zaprezentować demona ze zbroi, ale potem gra zrobiła się stosunkowo łatwa z kolei, więc ¯\_(ツ)_/¯
    Postacie miałem niezoptymalizowane koszmarnie bo nie grałem w EE i nie wiedziałem że łowca może dualować tylko w kapłana, a dwuklasowcy są lepsi od jednoklasowców i moja elfka złodziejka była do bani, miała łuk i wymagała dużo strzał, a i tak strzelała krzywo. Miałem jeszcze krasia woja (warto) łowcę człeczynę (nie warto) kapłankę człowieczkę (warto, ale powinna była być wojem najpierw), barda człeka (warto dla darmowej identyfikacji i darmowego podkradania, no i pieśni też coś robiły), maga gnoma (podtrzymywał tę drużynę) i elfkę złodziejkę (duże rozczarowanie, było nabić pułapki na 100 dla złodzieja i multiclassować. albo ją zrobić na dual/triple class).
    Ogólnie warto i nawet fabularnie jest ciekawie czasem (lista Presio), końcówka jest fajnie nieliniowa pod względem odwiedzanych lokacji. Ostatniego bossa rozklepałem w 3 minuty, po czym 10 minut teleportował się po mapie bo nic go nie klepało i po 10 minutach znalazłem scrolla Słowa Mocy: Giń, to już się złożył.
    Załączam screena z zabicia niezniszczalnej dziewczynki, słowo mocy giń jej nie klepało, 5 dwudziestopoziomowych postaci - nic, zaklęcie poziomu szóstego - coś. Co ciekawe przeżyła (XD) i mój przyzwany szkielet dalej klepał coś na kształt ciekia, który uciekał przed nami po mapie.

    #icewinddale #rpg #staregry
    pokaż całość

    źródło: hailee dunn.png

    •  

      @Usmiech_Niebios: dokładnie tak jak piszesz

      czysty wojownik bardzo dobry
      złodzieja warto podbić do 100% w pułapkach, otwieraniu zamków, trochę do skradania i potem dualować na wojownika albo maga
      łowca niestety bardziej upośledzony wojownik, w oryginalnej wersji jest fajny bug z nim związany, robisz łowca/kapłan od początku i dostaje wcześniej niż powinien spelle na kapłana, nie jest to bardzo op ale robi się ciekawa i dobra postać
      bard o tyle fajny, że awansuje szybciej niż mag
      kapłana odpędzanie nieumarłych jest op, w ICWD jest pełno nieumarłych, z tego względu czysty kapłan będzie lepszy, na lvl 6, 7 dochodzą mega fajne spelle
      mag, mag/złodziej i bard jak zaczną walić fireballami to jest pogrom, gra staje się za łatwa xd

      a i pamiętaj, są jeszcze 2 dodatki
      pokaż całość

    •  

      @Melcma: jeden bo HoW zrobiłem, ale mam jeszcze ID 2 i BG 2 z klasyki do przejścia więc całkiem sporo ;)
      Do tego w Legendach RPG ToL nie dali więc musiałbym ściągnąć i znaleźć i nie wiem czy mi się zachce tak szczerze.
      Myślę czy do IwD 2 się jakoś nie przygotować bo jak mam mieć elfi deadweight znowu to nie warto.
      Ogólnie myślałem że będzie jak w DnD 3.5 i dałem łowcy yuan ti jako pierwszego wroga rasowego, okazało się że i ostatniego XD
      kapłan ma fajne spelle, nienaruszalna sfera na haste'niętym magu była podstawą tego jak how robiłem.
      summonki ogólnie mi się przydawały i z rogu barda i z pasa z ogrami dużo dawały a pół gry grałem bez bo gnom iluzjonista nie był w tym za dobry aż do 5 rozdziału jak miałem elementale bodaj. Był jakiś gość który solował najtrudniejszy poziom gry, to musi być hardkor dopiero. F/M/C
      pokaż całość

  •  

    Kto szanuje dungeoncrawlery? Macie jakieś ulubione? Może macie jakieś patenty na urozmaicenie rozgrywki?
    #gamedev #crpg #rpg #dungeoncrawler #gry

    źródło: lh3.ggpht.com

  •  

    Nareszcie RPG w starym stylu, gdzie gra nie traktuje mnie jak debila (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #kingdomcomedeliverance #rpg

    +: a......f, Aerin +6 innych
  •  

    #dlazabiciaczasu #gryonline #gryprzegladarkowe #gryzadarmo #gryekonomiczne #rpg #postapo #postapokalipsa #giercownia #gry
    http://www.giercownia.pl/gra/47714/caravaneer_2

    Strategiczna hybryda RPG walk turowych i gry giełdowej! Do tego PO POLSKU z całym mnóstwem realistycznych funkcji!
    Wkrocz do post-apokaliptycznego, pustynnego świata, gdzie Twoim zadaniem jest przetrwać i spróbować zdobyć wystarczającą moc, aby zakończyć misję. Istnieją różne sposoby, aby to osiągnąć, ale najprostszy z nich polega na transporcie towarów między osiedlami. Kupuj towary tam, gdzie jest tanio i sprzedawaj je z zyskiem. Zarobione fundusze inwestuj w transport, zatrudnianie nowych pracowników oraz rozwijanie sprzętu bojowego.
    pokaż całość

    źródło: 22621.png

    •  

      @juarez222: > tak, może źle to ująłem. TWOM nie jest bardziej skomplikowana.. jest bardziej dobijająca, tym bardziej, że nie mówimy o wyimaginowanym świecie rodem z Mad Maxa, a o wojnie nie tak dawno temu, gdzie musimy zdecydować, czy przeżyjemy my i okradniemy staruszków w sąsiedztwie czy jednak ryzykujemy przeżyć parę nocek bez zapasów.

      Ja zrozumiałem, co na myśli miałeś i myślimy tak samo (podobnie)... szczególnie w temacie oglądania starszych i potrzebujących... Wlasnie dlatego przez lata tej gry nie skończyłem, a grałem sam, z kumplami, z synem, z laskami.... sumienie... mamy sumienie, bo nigdy na wojnie... pokaż całość

    •  

      ...mimo niekonwencjonalnej grafiki i formy.

      @juarez222: Moim zdaniem grafika i forma w tej grze jest jej ogromnym plusem, sam zwiastun jest jednym z najbardziej przyjmujących jakie widziałem... Oczywiście może to wynikać, ze nie jestem "młodej daty" :)

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Might and Magic VI: The Mandate of Heaven

    Kiedy przechodziłem niedawno takie klasyki jak Wizardry VII czy Darklands, wiedziałem, że ich ukończenie może trochę potrwać i tak rzeczywiście było. Zatem i tutaj byłem gotowy na długą przygodę, ale wow - tym razem zeszło mi NAPRAWDĘ długo! Około 3 miesiące! Oczywiście mógłbym przejść grę szybciej, ale zamierzałem z niej wycisnąć tyle, ile tylko się dało. W efekcie zrobiłem niemal wszystkie questy w grze, zwiedziłem i ukończyłem wszystkie lochy, odkryłem wszystkie miejsca na mapie, zabiłem niemal wszystkie potwory na powierzchni i wszystkie potwory w lochach, z wyjątkiem może 2-3 miejsc. Zanim przejdę do omawianie moich wrażeń – ludzie mają swoje preferencje, najbardziej lubią różne rzeczy w grach, nie inaczej jest przy crpg. Jeżeli chodzi o mnie, to nigdy nie ukrywałem, że jestem explorationfagiem – lubię zaglądać w każdy kąt i mieć dobre powody do tego, by to robić. Skoro to są moje doświadczenia z gry, to po prostu uznałem, byście wiedzieli, kto je ocenia i z jakiego punktu widzenia.

    ===================================
    #lisaroscontent
    Dicrord #crpg - https://discord.gg/yDJq7Nk
    ===================================

    Historia w grze zaczyna się w ten sposób, że jesteśmy wrzuceni do jednej miejscowości, gdzie trochę walczymy, trochę łazimy, a potem musimy robić questy, by przedstawiciele w Radzie dali nam zgodę, by rozmawiać z Wyrocznią, która daje nam broń, dzięki której możemy pokonać wroga… Chwila. Chwila, chwila – to nie jest żadna historia! Jestem również pewien, że to nie nawet jest fabuła gry! Jest to jednak coś, co głównie zapamiętałem. Po prostu wszystko to, co nas otacza, kusi bardzo mocno i zajmuje nam tyle czasu, że ciężko skoncentrować się na tym, co jest główną osią gry, a przynajmniej ja tak miałem.

    Zanim jednak zostaniemy wrzuceni do świata Might and Magic, przyjdzie nam stworzenie drużyny składającej się z 4 postaci, do wyboru mamy 6 klas:
    1. Knights – goście walczący bronią, jako jedyni nie mogą używać magii, zatem byli dla mnie NOPE, bo magia przedstawiała się dla mnie fajnie,
    2. Clerics – mogą walczyć prawie dobrze jak Rycerze, leczą i używają niektórych szkół magii,
    3. Archers – niby Łucznicy, ale nie do końca, bo mogą też używać niektórych szkół magii,
    4. Paladins – walczą prawie tak dobrze jak Rycerze, ale mogą również używać niektórych szkół magii – coś dla mnie! Mój Paladyn miał być twardy i jak wszystko zawiedzie to przeżyć na tyle, by ewakuować wszystkich pozostałych w bezpieczne miejsce,
    5. Druids – to jest ciekawa klasa, są jak Klerycy, mogą leczyć (tak jak i Paladyni) i używać całej magii oprócz dwóch szkół, coś dla mnie!
    6. Sorcerers – walą czarami ile popadnie, mogą używać całej magii, ale mogą posługiwać się jedynie wąskim zestawem broni i zbroi, wziąłem sobie aż dwóch do drużyny :D

    https://i.imgur.com/FC3WAf4.png

    Następnie rozdysponowujemy punkty do 7 atrybutów postaci: Might (głównie jak silnie bijemy), Intellect (Spell Pointy dla Druidów, Magików i Łuczników), Personality (SP dla Druidów, Paladynów i Kleryków), Endurance (głównie Hit Pointy), Speed (szybkość działania postaci, duh…), Accuracy (głównie jak dobrze trafiamy z łuku i niektórymi czarami), Luck (wtf, nie wiem, co to daje xD, okej – ma nam pomagać wydostać się z tarapatów jak np. przy pułapkach).
    W końcu wybieramy Skille - startujemy z czterema, 2 są już ustawione dla każdej klasy, potem wybieramy kolejne 2 z puli 9 dostępnych Skilli.

    Jak widać kreacja postaci nie należy do jakichś szczególnie skomplikowanych. Jest w zasadzie jeszcze ciekawiej, otóż mamy awanse postaci, ale to podnosi nam tylko magię, życie, ale już nie Atrybuty! Mamy też określoną liczbę punktów do rozdysponowania dla Skilli. I tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa.

    Świat w grze jest wielki. Serio – jest olbrzymi! Gra jest podzielona na 15 sporej wielkości obszarów. Każdy jest inaczej zbudowany, często są na nich jakieś miasta z tawernami, sklepami, świątyniami i innymi użytecznymi budynkami. Są też ciekawe miejsca z fontannami, które dają różne efekty, z potworami i skrzyniami, w których można znaleźć loot. Jednak te obszary służą w dużej mierze jako łącznik między poszczególnymi lochami. To w nich spędzimy wiele czasu w grze. Lochy są, muszę przyznać, bardzo ciekawie zbudowane. Są zróżnicowane pod względem wielkości – od prostej jaskimi smoka do wielopoziomowych lochów – jak i pod względem klimatu. Mamy tutaj różne zamki, jaskinie, świątynie, kryjówki kanibali, grobowce - każda ta lokacja jest inna! To jest coś naprawdę niesamowitego. Wyobraźcie sobie, że idziecie do kryjówki kanibali. Jest ciasno, korytarze są na 1 osobę, jest wiele zakrętów, zapadni, trafiają się większe pokoje od czasu do czasu. A potem idziecie do zamku, z wieloma komnatami, całymi skrzydłami z pomieszczeniami, własnymi lochami. Wreszcie – wchodzicie do piramidy, gdzie są korytarze i KOLEJNA PIRAMIDA W ŚRODKU PIRAMIDY! Projekty niektórych poziomów są godne podziwu, są ukryte pomieszczenia, mnóstwo korytarzy, schody – ktoś musiał się naprawdę przy tym natrudzić.

    Tak samo same obszary w grze prezentują się całkiem okazale – mamy wyspy, pustynie, krainy na północy ze śniegiem, obszary wulkaniczne. Szkoda tylko, że grafika nie jest najlepsza. Niestety, gra była wydana w czasach wczesnego 3D i to widać – wiele rzeczy jest „klockowatych” i trzeba uruchamiać swoją wyobraźnię. Z drugiej strony kolory są żywe, a lokacje zróżnicowane, co pomaga. Ba, jest nawet pełny cykl dnia i nocy! W ogóle czas w grze pełni ważną rolę. Jest pełen kalendarz i nawet fazy księżyca – ma to zastosowanie w kilku questach. Czas ciągle płynie, podróżowanie między obszarami trwa określoną liczbę dni, nasze postacie są nawet coraz starsze, ba, mogą zostać nienaturalnie postarzone! Przypomina to trochę Darklands z tą tylko różnicą, że tam to było bardzo silnie związane z rozwojem postaci, tutaj nie trzeba się wcale spieszyć, ale warto zwracać uwagę na terminy, bo możemy do następnego długo czekać. Jest też kwestia gromadzenia jedzenia – musi nam ono starczyć na tyle, byśmy nie padli z głodu. Postacie jedzą też, kiedy odpoczywają i w ten sposób regenerują się. Ja jednak nie miałem z tym aspektem żadnego problemu – w początkowej lokacji można sporo jedzenia zabrać za darmo z drzew (jabłuszka omnom), zamiast odpoczywać leczyłem się za taniochę w lokalnej świątyni, a potem nawet nie pamiętałem, by tego pilnować.

    https://i.imgur.com/RAhv1DC.png

    Ciekawe prezentuje się sprawa mieszkańców miejscowości. Otóż generalnie dzielą się oni na tych, co chodzą sobie na zewnątrz i na tych, co są w pomieszczeniach. Ci pierwsi to losowe postacie, tych drugich zawsze można spotkać w jednym miejscu. I teraz tak – oprócz naszych 4 bohaterów można dodatkowo wziąć 2 osoby. Te osoby dają nam pewne korzyści, ale w zamian mogą żądać kreślonej kwoty i żądają udziału w łupach – procent złota, które znajdujemy podczas przygody. Przydatność tych osób jest bardzo zróżnicowana. Mamy na przykład takie, które podnoszą jakiś Skill członkom drużyny, które rzucają jakiś czar raz na dzień, które skracają czas potrzebny na przedostawanie się między obszarami itp. Oprócz tego w miastach spotkać można oczywiście nauczycieli. Każdy Skill można bowiem podnosić dzięki otrzymanym punktom, a jak się je dostatecznie podniesie, to można wzmocnić ich efekt działania, do tego potrzebne są rangi Eksperta i Mistrza, do uzyskania ich są potrzebni nauczyciele, którzy mogą je dać (za pieniądze oczywiście), przy czym tych awansujących na Mistrza jest tylko jedna osoba w całej grze, w dodatku często trzeba spełnić dodatkowe wymagania, np. jak mieć jakiś atrybut wysoko, czy zrobić jakiś quest. Te wszystkie osoby nie mają swoich charakterów, można tylko się od nich dowiedzieć niektórych rzeczy, nie ma też dialogu jako takiego. Można zatem dojść do wniosku, że to kompletne kukiełki.

    Tylko że… wcale tego tak nie odczuwałem. Wręcz przeciwnie. Wiele z tych postaci było mi potrzebnych. Zapisywałem sobie nawet, gdzie jakaś jest – wszystkich nauczycieli i sporo towarzyszy, co mi się potem mocno przydało. W ten sposób mówiłem sobie: „idę do tego nauczyciela Fire Magic, on może zrobić moje postacie Expertem”, czy też „tutaj gdzieś jest Merchant, jest mi potrzebna do podbicia z skilla i z nią będę miał lepsze ceny”. Te postacie były bez zarysu osobowości (no chyba że ktoś jako taki traktuje same portrety), ale poprzez swoją użyteczność „ożywały” dla mnie. Nie były mi obojętne. W dodatku były obecne w niemal każdym domu, przez co miasto również „ożywało”. To niestety nie udało się z osobami, co się kręciły po ulicach, bo te były losowe, to nie chciało mi się tracić na nie czasu.

    W grze są oczywiście questy poboczne i część z nich to poważna sprawa. Zwłaszcza te, po których klasy naszych postaci zamieniają się na klasy prestiżowe, a potem jeszcze bardziej prestiżowe. Co ciekawe, nie musimy nawet mieć w drużynie kogoś, kto ma taką klasę. Można zrobić wszystkie te questy w grze, wtedy dostajemy odpowiedni tytuł, tylko jest to tytuł „honorowy”. Questy dają nam mnóstwo punktów doświadczenia, zatem warto chodzić od domu do domu i patrzeć, czy nie ma czegoś do wykonania. Często bywało jednak tak, że kolekcjonowałem je sobie, a potem wykonywałem je totalnie przy okazji, jak sobie zwiedzałem :D Skoro o tym mowa, to dziennik zadań jest naprawdę dobry, automatycznie nam się uzupełnia i podaje ważne wiadomości. Nie tylko zresztą to, uzupełnia nam się o różne rzeczy, jak zapisane formuły alchemiczne, kto co skupuje, co dają różne fontanny, są mapy i bardzo dobry kalendarz. Przyjemnie się tym wszystkim posługiwało.

    https://i.imgur.com/EAYx4Kv.png

    Ciekawa sprawa jest z awansami. Dostajemy tylko punkty do rozdysponowania na Skille i podnoszą nam się podstawowe statystyki (życie/mana). Na początku podnoszenie Skilli nie kosztuje wiele, ale im wyższa wartość, tym takie podwyższenie kosztuje więcej. W rezultacie dochodzi do ciekawych dylematów – czy podnieść parę rzeczy na tyle, by mieć Eksperta w nich, czy tę jedną, ważną rzecz na tyle, by mieć Mistrza w niej. Na szczęście nie ma limitu poziomów i z czasem dostajemy tych punktów nieco więcej na wyższych poziomach. Ciekawa sprawa jest z Atrybutami, bo tych nie podnosimy co poziom, ale są inne metody na zwiększenie ich wartości. Po drodze spotykamy beczki wypełnione różnego koloru cieczą i one podnoszą nam statystyki o 1, np. czerwona dodaje punkt do Might. Możemy sobie też Atrybuty tymczasowo podnieść czarami i wizytami przy niektórych fontannach – i to znacznie!

    Atrybuty podnoszą nam też przedmioty z naszego ekwipunku. Efekty mogą być różne tak samo jak moc tych efektów. Czasami można trafić na naprawdę silne i unikalne rzeczy, przez co eksploracja jest ciekawsza, bo trzeba je najpierw znaleźć. Do wybory mamy różnego rodzaju zbroje, bronie, magiczne księgi, pierścienie (można mieć naraz 6 założonych), tarcze, łuki, kusze, hełmy, płaszcze, pasy, rękawice – jest tego całkiem sporo. Ekwipunek jest ograniczony miejscem, zatem warto regularnie sprzedawać to, co się nie przyda. Pomaga w tym Skill Merchant, pod koniec gry miałem tak, że sprzedawałem rzeczy dokładnie za tyle, ile były warte i miałem z tego mnóstwo pieniędzy. Zresztą nigdy nie miałem z nimi kłopotu, choć jest na co je wydawać (np. czary, za awans postaci w sali treningowej, zapłata nauczycielom). To jednak zasługa tego, że nie przepuszczałem żadnej szansy na zarobek i nie wydawałem na głupoty.

    No dobrze, ten temat musi zostać poruszony – walka. Jest… dziwna. Mamy tutaj walkę RT i wtedy wygląda to jak jakaś upośledzona wersja Dooma, gdzie w dodatku możemy posługiwać się czarami (ale na szczęście jak wchodzimy w księgę czarów, to gra się zatrzymuje). Jednym kliknięciem możemy zmieniać tryby, a tym drugim jest TB. Tutaj z kolei owszem, są tury, ale nie możemy się podczas nich ruszać xD Za to przeciwnicy mogą. Na samym początku gry łuki są niebywale silne, bo załatwiamy wszystko z dystansu, jednocześnie tańcząc, by nas nie trafili, w dodatku strzały są za darmo! Tylko że łuki nie zadają zbyt wysokich obrażeń i gdzieś w połowie gry lepiej się przenieść na czary.

    Jest to system mocno uproszczony, a nie pomaga mu też to, że przeciwników jest zwykle MNOSTWO, MNÓSTWO! HORDY przeciwników! W dodatku hordy niezbyt inteligentnych przeciwników, którzy pchają się w objęcia śmierci, choć muszę przyznać, że mocno ranieni starają się uciekać. Tak samo nie ma jakichś formacji, często jest tak, że jest jakaś sala i przeciwnicy rzuceni tam stadem. Typy przeciwników zachowują się też podobnie. Mówię „typy”, bo często jest tak, że jest jakiś rodzaj przeciwnika i jego silniejsze odmiany (zwykle 2). I mamy sytuację, gdzie chodzimy sobie po jakimś mieście, w jego skrajem, a potem idą na nas przeciwnicy, bo „zahaczyliśmy” o obszar, który ich aktywował i walczymy sobie z nimi, po czym idziemy kawałek za miasto, gdzie są kolejni przeciwnicy, by mierzyć się z kolejnymi przeciwnikami kawałek dalej, a za kamieniem, tuż koło tego miejsca walki są kolejni przeciwnicy xD

    https://i.imgur.com/eqK1wNY.png

    Wcale tak źle jednak nie jest, bo jest z tym pewna myśl. Ci przeciwnicy stanowią dla nas pewną przeszkodę, którą można usunąć/ominąć za pomocą wielu dostępnych środków i od inwencji gracza zależy, jak mu dobrze pójdzie, ile czasu mu to zajmie, czy będzie chciał koniecznie gdzieś pójść, coś wziąć, zabić wszystkie stwory, czy daruje sobie pewne rzeczy. Na przykład – na jednym z końcowych obszarów była sobie skrzynia, w niej było wiele wartościowych rzeczy. Problem polegał na tym, że pilnowało jej mnóstwo Tytanów – odpornych ma magię przeciwników, zadających sporo obrażeń, mających sporo życia. Generalnie rzecz biorąc ciężka sprawa. Jednak dało się i tutaj coś zrobić. Użyłem zaklęcia latania (tak, możemy latał łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiij!), dzięki czemu jesteśmy szybsi, potem zaś Telekinezy, by z dystansu zabrać wszystko. Tytani nawet mnie nie tknęli. Tego typu rozwiązania sprawiają, że te hordy przeciwników to w zasadzie przeszkody, które zwykle można ominąć w relatywnie łatwy sposób, jak się tylko nieco pomyśli. A jak nie lub nie ma się pomysłu na to, to zawsze można grindować/przebiec. Jest jeszcze taka sprawa, że… wrogowie się zwyczajnie blokują xD Można wykorzystywać błędy i pozbywać się ich czasami hurtowo. Działa również taktyka rozbijania ich grup – wyciąga się wrogów pojedynczo alba małymi grupkami.

    https://i.imgur.com/1R4tQio.png

    Kilka słów należy się magii w grze. Szkół magii jest naprawdę sporo, są 4 żywioły, Mind, Spirit, Body (leczenie głównie), Light, Dark (głównie destrukcja).

    Mind w założeniu miało oddziaływać na przeciwników i dawać nam buffy, ale to pierwsze totalnie nie działa xD Jest tam kilka ciekawych czarów jak Telekineza (pozwala z dystansu brać rzeczy, co aktywuje z bezpiecznej dla nas odległości pułapki), ale najprzydatniejsze to te, które znoszą negatywne efekty dotyczące umysłu.

    https://i.imgur.com/C6hvPpw.png

    Body – tylko tam jest leczenie, w dodatku ma kilka ciekawych zaklęć, Power zwiększa wytrzymałość i siłę, zaś Flying Fist to całkiem fajny czar ofensywny.

    https://i.imgur.com/PHSlzmV.png

    Spirit – tutaj jest przydatne przywracanie życia i kilka czarów wzmacniających.

    https://i.imgur.com/Ga4k5bC.png

    Fire – oh yeah, Deszcz Meteorytów jest świetny, pamiętacie tych przeciwników, co pałętają się na zewnątrz, poza lochami? To jest w wielu przypadkach odpowiedź na nich, nie ma to jak podlecieć sobie do nich i zalać ich tymi meteorytami, giną momentalnie, bardzo satysfakcjonujące, jest tutaj też wiele innych, przydatnych czarów ofensywnych, Ring of Fire na przykład zadaje obrażenia wszystkim przeciwnikom, co są w pobliżu nas.

    https://i.imgur.com/TsBo0XM.png

    Earth – wielu uważa, że jest to najgorsza szkoła magii, ale moim zdaniem jest całkiem dobra. Ba, mój Druid się nieźle dzięki niej spisywał! Zacznę od tego, że znalazłem dość szybko przedmiot z bonusem do tej szkoły, a potem jeszcze dwa (!), przez co Skill poszedł mocno w górę tak samo jak efekty czarów ze tej szkoły. Niektóre zaklęcia były naprawdę fajne, jak: Protection from Magic (bardzo przydatne), Blades (może nie jest najlepszy, ale z tym bonusem był naprawdę dobry, atak na jednego przeciwnika), Mass Distortion (zabiera 25% życia celowi plus kolejne 2% na każdy punkt w tym Skilla), Rock Blast (zadaje obrażenia grupie przeciwników, ale nie można stać zbyt blisko, bo się też oberwie!).

    https://i.imgur.com/PPNS5CV.png

    Air – wspaniała szkoła, wystarczy mieć tylko wartość 4 w tym Skillu, by mieć Mistrza, co sprawia, że każda postać, która mogła mieć tę Szkołę, miała tutaj Mistrza w niej. Ma super czar – Flying, czyli możemy sobie latać i dzięki temu przemieszczamy się o wiele szybciej, baaaaardzo użyteczny czar no i fajna zabawa, w połączeniu ze Starburst możemy sobie latać i bombardować przeciwników haha! Implosion jest mocno użyteczne, bo zadaje obrażenia fizyczne, czyli potwory odporne na magię nie są odporne na ten czar.

    https://i.imgur.com/r7wbwLI.png
    Water – tutaj mamy chyba najbardziej przydatny czar ze wszystkich – Lloyd’s Beacon! Działa on tak – zaznaczamy miejsce, do którego chcemy wrócić i potem, jak jesteśmy gdzieś indziej, to możemy zawsze szybko znaleźć się tam z powrotem. Dzięki temu żegnajcie podróże między obszarami, możemy się przemieszczać w mgnieniu oka! Mało tego – jak mamy Eksperta, to jedna osoba może zaznaczyć 3 miejsca i trwa to przez 1 dzień na jeden punkt Skilla, a jak jest Mistrz – 5 miejsc i trwa to TYDZIEŃ na punkt Skilla! By mieć Mistrza trzeba mieć 12 punktów w Water Magic, czyli zobaczcie, jak długo to może trwać. Ponadto można to sobie ustawiać koło fontann podnoszących statystyki, można też to zrobić w pierwszym mieście, gdzie najkorzystniej się sprzedaje rzeczy i najtaniej leczy, ponadto można zaznaczyć miejsca nawet w większości lochów, czyli możemy się łatwo teleportować w tracie ich zwiedzania, genialne! Przydatne jest też Town Portal – teleportuje nas do niektórych miast i to taniej niż Lloyd’s Beacon. Enchant Item z kolei sprawia, że zwykła rzecz jest zaklinana, dodawany jest jakiś losowy efekt i dzięki temu można ją sprzedać za mnóstwo szmalu haha! Genialna szkoła!

    https://i.imgur.com/Wlw9PCC.png

    Light – ta szkoła przede wszystkim czary dające mocnego boosta do statystyk, ma też kilka innych fajnych czarów np. Golden Touch, dzięki któremu można sprzedawać przedmioty z ekwipunku za 80% ich wartości (czyli dobry deal) od razu, nie trzeba szukać sklepy, czy też Divine Intervention – leczy nas ze WSZYSTKIEGO i przywraca życie, ale postarza sztucznie o 10 lat )można to łatwo usunąć dzięki jednej fontannie).

    https://i.imgur.com/OMMBGpI.png

    Dark – zaklęcia destrukcji! Zwłaszcza 2 z nich są ciekawe: Armageddon zadaje spore obrażenia WSZYSTKIM postaciom na powierzchni (o ile nie lataję), ale można go rzucić tylko określoną ilość razy na dzień (Master – 3 razy, silnych przeciwników nie załatwi), Sharpmetal jest świetny – strzela wieloma odłamkami i zadaje obrażenia fizyczne, jednak jak się przybliży tak, że cel ataku jest przed naszym nosem, to idą na niego wszystkie odłamki, zadając wielkie obrażenia. Niestety czar jest kosztowny. Biorąc od uwagę, że nie możemy się ruszać w trybie turowym, dochodziło do zabawnych sytuacji, gdzie włączałem RT tylko po to, by szybko się przybliżyć jak najbliżej przeciwnika i włączyć TB, by zastosować ten czar xD

    https://i.imgur.com/35l4h9v.png

    Warto wspomnieć o tym, że nasza drużyna ma reputację i Karmę. Karma decyduje o tym, jak NPC spotkani na ulicy będą do nas podchodzili, decyduje o tym – czy jesteśmy postrzegani jako ci źli, czy ci dobrzy. Ma to znaczenie również do tego, by mieć Mistrza w Dark (zło) i Light (dobro) Magic. Śmieszne jest to, że jak mamy sporo pieniędzy, a niczego nie kupimy podczas wizyty w sklepie, to spada nam Karma i dostajemy niemiły komentarz na do widzenia xD

    Na początku gry wartości przy odpornościach, życiu, manie i Atrybutach są niskie i każdy punkt się liczy. Jednak pod koniec gry mamy O WIELE wyższy wskaźniki, zwłaszcza jak dodamy bonusy z magii i fontann. Dodać do tego mocny sprzęt i czary, a nasze postacie stają się naprawdę potężne! Czuć w tej grze to, czas w niej spędzony ma swoje odbicie w sile drużyny i jest ona niepomiernie mocniejsza, niż była na początku. Bardzo satysfakcjonujące! Dość powiedzieć, że jednym Armageddonem możemy zabić WSZYSTKO na pierwszym obszarze (spokojnie – postacie się odradzają, choć musi sporo czasu minąć, odradzanie się następuje też w różnym tempie, na obszarach z silniejszymi wrogami zauważalnie wolniej to trwa).

    W grze nie ma niestety żadnych alternatywnych rozwiązań questów czy też c&c (a przynajmniej nic mi się nie rzuciło w oczy), zatem przy ponownym przejściu gry nie ma co liczyć na jakieś zróżnicowanie pod tym względem. Część postaci w grze jest ciekawie przedstawiona i się wyróżnia, niemal zawsze są one powiązane z głównym wątkiem gry, no ale wyróżnić się tutaj na tle innych postaci akurat nie jest zbyt trudno. Na pewno fajną sprawą jest to, że można sobie próbować stworzyć różne kombinacje członków drużyny i starać się nimi pokonać przeciwności w inny sposób.

    Co do lokacji, które mnie irytowały, to były dwie takie:
    Castle Darkmoor – niesławna lokacja i mnie zmęczyła xD Strzelanie przez ściany mnie jeszcze tak mocno nie irytowało, ale jak dotarłem do zamku w zamku i kolejnej hordy natrętnych Beholderów, to tylko patrzyłem, gdzie mam iść, by szybko złapać ważne przedmioty, zrobiłem to, uciekłem i nigdy nie wróciłem brrrr.
    Castle Alamos – przyznaję, projekt tego poziomu jest fenomenalny, problem tylko w tym, że jest tutaj ZBYT DUŻO MOBUFFFFF! Stanowczo przesadzono z ilością przeciwników, ich zabijanie nie było trudne czy irytujące jak w Darkmoor, tylko pod koniec zrobiło się już nudne, bo tyle tego było. Szkoda
    Za to baaaardzo podobał mi się inny olbrzymi loch Tomb of Varn – klimat starożytnego Egiptu był świetny, skala całego poziomu była godna podziwu, doskonale się tam bawiłem!

    https://i.imgur.com/XEoG5ri.png

    Z kwestii technicznych muszę powiedzieć, że KONIECZNE jest wgranie moda na posługiwanie się myszką. Nie wyobrażam sobie spędzić tyle czasu bez niego. Tutaj można go znaleźć:
    https://www.celestialheavens.com/forum/10/9704

    Polecam przejrzeć również różne FAQ na temat czarów, bo nie wszystkie działają zgodnie z opisem. W sensie – część po prostu nie działa xD

    Bawiłem się świetnie, grę polecam!

    #crpg #rpg #staregry #gry

    * The Outer Worlds
    * Banner Saga 1
    * Darklands
    * Dark Sun: Shattered Lands
    * Wizardry 7 - 3
    * Wizardry VII - 2
    * Wizardry VII - 1
    * System Shock
    * Red Dead Redemption
    * Deus Ex
    * Kotor2 - 2
    * Kotor2 - 1
    * Vampire The Masquerade: Bloodlines
    * Half Life 2
    * Ultima Underworld
    * Knights of The Old Republic
    * Jagged Alliance 2
    * SWAT 4
    * Wasteland 2: Director's Cut
    * The Operative: No One Lives Forever
    * Dark Messiah of Might and Magic
    * Severance: Blade of Darkness
    * Star Wars: Jedi Outcast
    * Blade Runner
    * Aliens vs. Predator 2
    * Buck Rogers: Countdown to Doomsday
    * Gra o Tron RPG
    * Wizardry 8
    * Betrayal at Krondor
    * Alpha Protocol
    * Mass Effect 3 i BioWare
    * Unreal Tournament
    * Jagged Alliance 2
    * Legend of Grimrock 1
    * NOX
    * Mass Effect 2
    * [Dark Earth](http://www.wykop.pl/wpis/20332815/skonczylem-dark-earth-i-to-nie-raz-ʖ-wpis-nie-zaw/)
    * Ultima 1
    * Aliens vs Predator 1
    * [Birthright: The Gorgon's Alliance](http://www.wykop.pl/wpis/17501657/mirki-znaja-birthright-the-gorgon-s-alliance-ʖ-je/)
    * Binary Domain
    * Gra o Tron TellTale
    * Mass Effect 1
    * Underrail
    * Legacy of Sorasil
    * Star Wars: Jedi Knight: Mysteries of the Sith
    * Star Wars Dark Forces 2/Jedi Knight
    * Star Wars: Dark Forces

    ** Rozgrywka a fabuła w grze
    ** Przegląd sytuacji wybranych deweloperów crpg 1.11.2017
    ** Co można nazwać grą crpg?
    ** O eksploracji w grach
    ** Czy klasyczne crpg mogą się sprzedawać lepiej i czego im brakuje
    pokaż całość

    źródło: MMVIwpis.jpg

  •  

    Patrzcie mirki, co ja znalazł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #rpg #gryfabularne #dungeonsanddragons

    źródło: 20200408_113845.jpg

    •  

      @wezowy: Tak jak pisałem, jedyny powód dla którego starter może kupię to opcja kolekcjonerska ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Ja już nawet w DnD nie gram zbytnio (bo wolę inne systemy) ale kupuje wszystko co wychodzi bo tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      meh... Gotowy scenariusz dla ludzi bez fantazji... 3 książki by wystarczyły. Ewentualnie księga ekwipunku dla różnorodności wyposażenia.

      @shalisek: Jest sporo gotowych scenariuszy, które są bardzo dobre i nie wiem czemu miałoby się z tego nie korzystać.

      Co do suplementów, sam je również lubię, bo raczej starają się być spójne i często fajnie rozwijają świat gry, nie mówiąc już o tym, że balans mają na bank lepiej rozwiązany niż 99% homemade'ów. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    DRUGI VAN BUREN (FALLOUT 3) ZAPOWIEDZIANY - A RACZEJ POWTÓRNIE

    Tak, dobrze znany fanom falloutowych modyfikacji Hexer zapowiedział już oficjalnie, że wznowił prace nad stworzeniem/wskrzeszeniem oryginalnego Fallouta 3. O Hexerze pisałem już w innym wpisie dość dawno temu, bo sam otarłem się o jego projekt i miałem wgląd w część dokumentacji projektu. Po wcześniejszym niepowodzeniu i przyznaniu się do porażki, teraz próbuje ponownie.

    W każdym razie - obecnie, jeżeli mu wierzyć, mamy co najmniej dwóch twórców pracujących nad teoretycznie tą samą grą - Hexera właśnie i użytkownika HardBoiledWander, obaj są aktywni na No Mutants Allowed. Hexer ogłosił, że nowy Van Buren, nazwany teraz Fallout: Yesterday (kwestie prawne?) będzie na silniku Fallout 2, HBW z kolei pracuje na Unity (o jego projekcie też już tu pisałem).

    Hexer tym razem uruchomił patronite dla fanów. I pytanie, czy ewentualne wpłaty sprawią, że tym razem projekt ujrzy światło dzienne - sam twórca twierdzi, że gra jest w połowie gotowa, ale to samo pisał przed laty, więc pewnie nowej zawartości doszło bardzo niewiele.

    Swoistej ,,pikanterii'' całej sytuacji dodaje fakt, że Hexer w okolicach 2014 roku tworzył Van Burena na tym samym silniku, silniku Fallout 2, po czym otrzymał ostrzegające pismo od Bethesdy (nie chcieli, żeby używał silnika Fallouta 2), po którym lekko zmienił nazwę i dalej tworzył grę na silniku FOnline. A potem projekt się rozpadł.
    A teraz wraca pod w zasadzie tą samą nazwą, a twórca przyjmuje pieniądze, tworząc grę/moda z Fallout w nazwie.

    Przypomina mi się moja ostatnia rozmowa z @Senior_Mordino .Powiem szczerze, że bardzo chciałbym poznać opinię jakiegoś prawnika na temat tej sytuacji. To tylko potwierdzenie, że niektórzy twórcy modyfikacji jak najbardziej na nich zarabiają.

    A Wy co myślicie? (ja cieszę się, ale będę do projektu podchodził z dużym dystansem i nie planuję przelewać pieniędzy)

    Zainteresowanych zachęcam do śledzenia tagu #falloutmod

    #fallout #falloutmod #vanburen #rpg #postapokalipsa
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Trochę przeszło to bez echa, ale od kilku dni na GOG-u i Steamie kupić można bardzo przyjemnego dungeon crawlera "Operencia: The Stolen Sun", o którym pisałem tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/46434619/dawno-nie-wypowiadalem-sie-na-tagu-crpg-wiec-pora-/

    Kto nie grał to polecam:
    https://www.gog.com/game/operencia_the_stolen_sun
    https://store.steampowered.com/app/985950/Operencia_The_Stolen_Sun/

    Gra jest od węgierskiego studia, które wcześniej robiło chyba tylko gry pinballowe więc tym bardziej szacun, że udało im się zrobić coś tak dobrego za pierwszym razem. Mamy tu przyjemną dla oka grafikę, klimatyczną muzyka no i przede wszystkim wciągającą rozgrywkę. Nie ma grindingu, są interesujące zagadki (poziom trudności w sam raz jak na moje, z początku banalne, ale później trzeba trochę ruszyć łepetyną), bardzo fajnie rozwiązali też tutaj sporządzenie mikstur i samo ich używanie. Są też specjalne artefakty, które pozwalają np. znaleźć skarb albo w inny sposób wejść w interakcję z otoczeniem (nie chcę spoilować). Do tego część z lokacji na mapach (również tych wcześniej odwiedzonych) ma sekrety, które można odkryć dopiero dysponując odpowiednim narzędziem, które zdobędziemy później (z czasem dostajemy możliwość wracania do poprzednich lokacji).

    Nie zraźcie się tylko początkiem gry, to tylko prolog/tutorial i później jest tylko lepiej (tworzymy postać niemal od zera zamiast grać gotowcem). Walka jest turowa i choć prosta daje dużo frajdy, m.in. dzięki ciekawym umiejętnościom i dynamicznej akcji (maksymalnie jest chyba 6 przeciwników albo 5 i starcia nie trwają zbyt długo jak w takim DOSie na przykład). Kreacja postaci też jest prosta, mamy drzewko umiejętności/talentów (wybieramy specjalne ataki albo czary leczące/wspomagające) i rozdajemy punkty w głównych statystykach (siła, zręczność, inteligencja, itd.). Wybieramy też umiejętności/talenty, których chcemy móc użyć w walce (jest ograniczona liczba slotów, są też cooldowny dzięki czemu nie możemy spamować najpotężniejszymi czarami) co daje dodatkowe możliwości taktyczne. Prosty przykład: mamy zarówno atak ognia jak i lodu, a wiemy że nasi następni przeciwnicy będą mieli odporność na ogień, no to przed walką odpowiednio dobieramy je do slotów.

    #gry #rpg #crpg #dungeoncrawler #operencia

    P.S.
    Zachęcam do odwiedzenia naszego Discorda: https://discordapp.com/invite/yDJq7Nk
    pokaż całość

    źródło: s3.amazonaws.com

  •  

    Dla tych co się nudzą podczas kwarantanny polecam starą ale fajną gierkę The Guild 2: Renaissance #theguild2

    Taka trochę strategia, trochę sim, trochę RPG. Można dostać na GOGu za śmieszne 7,50zł xD

    Nie tak łatwo ogarnąć od razu o co w niej chodzi i jak w nią grać, więc załączam tutorial, gdzie koleś w miarę spoko tłumaczy.

    Ogółem, cel to stworzyć dynastię, która przeżyje inne dynastie. 4 klasy postaci: Patron (wszelakie farmy, gospody, piekarnie i inne biznesy związane z pożywieniem ;) ), Craftsman (wszelkie rzemiosła, tartaki, zakłady rzemieślnicze, kuźnie), Scholar (kościoły, biblioteki, sklepy z artefaktami) i Rogue (kieszonkowcy, rabunki, haracze itp.). Do tego dochodzi polityka (która opiera się na łapówkach, nepotyzmie, schlebianiu, zastraszaniu, żeby głosowano właśnie na ciebie) gdzie różne pozycje dają różne przywileje i możliwości. No i jest też element trochę przypominający Simsy (tylko nie pedalski), gdzie trzeba wyrwać towarzyszkę(-sza) i się rozmnożyć, aby mieć więcej postaci do sterowania. Lata lecą i starsze postacie w końcu umrą, więc jest to kluczowe.

    Gra jest stara, mało popularna, grafika jest średnia, często zdarzają się glitche (postacie wchodzące na siebie albo przechodzące przez meble :D) ale to nie odbiera jej uroku, tak więc polecam, bo można się zdrowo wkręcić!

    #gry #staregry #strategie #rpg #simsy #kwarantanna #koronawirus
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Ponieważ jeszcze posiedzimy z dziećmi w domu a pomysły na zabawy powoli zaczynają się kończyć zachęcam by spróbować zagrać razem w RPG. Papierowe RPG, w przeciwieństwie do planszówek, są mniej powtarzalne i dają znacznie większą swobodę działania. W ciągu ostatniego roku pojawiło się całkiem sporo polskich tłumaczeń i rodzimych produktów przeznaczonych nawet dla bardzo młodych graczy, z przedszkola i wczesnej podstawówki. Przy okazji zabawy potrafią przemycić całkiem sporą dawkę edukacji - ćwiczenie matematyki, umiejętności społecznych, historii, pracy w grupie, rozwiązywania problemów.
    Przedstawiam kilka takich gier, wybrałem takie które da się kupić w wersji cyfrowej, żeby nigdzie nie trzeba było po nie chodzić.

    Jagodowy Las, Syrenki i Trytony, Adepci - trzy gry Kamili Zalewskiej Firus http://fajerboljunior.pl prekursorki dziecięcych systemów w Polsce. Jagodowy Las opowiada o leśnej straży krasnoludków, która pomaga zwierzętom. Syrenki i Trytony to przygody w podwodnym świeciea a Adepci to gra na mechanice Adventurers! o młodych bohaterach. Jest mnóstwo przygód i dodatków (wiele za darmo lub co łaska) w tym świetny losowy generator przygód/bajek czy nawet wersje audio podręcznika i przygód (idealne dla zapracowancyh rodziców albo niewidomych).

    Dzikuny http://www.edugracja.pl/2015/06/dzikuny-polska-premiera-podrecznika/ Macieja Aureusa Gajzlerowicza, Michała poooqa Hordejuka, jest to adaptacja The Wildings na podstawie tłumaczenia Simona Piechy Noobirusa Gracze wcielają się w młodocianych wojowników i wojowniczek, członków pierwotnej społeczności. Przygody stanowią rytuał przejścia wprowadzający w świat dorosłych. Od 7 lat.

    Hero Kids Edycja Polska - tłumaczenie przeboju z USA. W skrócie - Dungeons&Dragons z epickimi przygodami, tylko dla dzieci 4-10 lat. Jest już mnóstwo dodatków i przygód, do kupienia w przecenionej paczce https://www.drivethrurpg.com/product/306379/Hero-Kids-Edycja-Polska--Fantazy-Pakiet-BUNDLE?src=hottest_filtered&filters=45487_0_0_0_45338 Przeceniony o 50% jest też podręcznik główny o ile użyje się tego linku https://www.drivethrurpg.com/browse.php?discount=9415099890

    My Little Pony - Equestria: Puść Wodze Fantazji - Gra Opowieści Można grać kucykami z Equestrii, czy trzeba coś dodawać? :-) https://www.drivethrurpg.com/product/280902/My-Little-Pony--Equestria-Pusc-Wodze-Fantazji--Gra-Opowiesci

    Mistrz Baśni - gra fantasy w której wyeliminowana została przemoc, zamiast walczyć dzieci zaprzyjaźniają się z potworami które okazują się być wcale nie takie złe przy odrobinie zrozumienia. Gra jest tylko w wersji książkowej ale ma darmowy starter pdf https://mistrzbasni.pl/#gra

    Zielony Nos http://jaskinianoobirusa.blogspot.com/2016/01/zielony-nos.html Humorystyczna, szybka i chaotyczna gra fantasy autorstwa Simona Noobirusa Piechy. Celem gry jest przejęcie jaskini przez trolle i odparcie ludzi, elfów i krasnoludów.

    FUNT https://funtrpg.com/ Adaptacja uniwersalnego systemu Freefrom Universal do gry z dziećmi. Pozwala na granie w wielu konwencjach.

    Dla starszych dzieci Groty i Giganci - to jest po prostu klasyczne Dungeons & Dragons znane choćby z #baldursgate ale nazywa się inaczej. Długo wyjaśniać czemu, ważne, że wszystko jest 100% legalne i z błogosławieństwem oryginalnego wydawnictwa, takich "retroklonów" powstały na całym świecie setki. Cały wielki podręcznik jest dostępny za darmo w pdf https://sklep.hengal.pl/sklep-hengal/26-pdf-advanced-groty-i-giganci-staromodna-gra-fabularna.html jest też przygoda https://www.drivethrurpg.com/product/296942/Advanced-Groty-i-Giganci--Grobowiec-Gurana

    Dedykowana grupa dla grających z dziećmi https://www.facebook.com/groups/481160132367393/

    #zostanwdomu #siedzwdomu #koronawirus #szkola #przedszkole #grybezpradu #fantastyka #warhammer #rpg #papierowerpg #dnd #dungeonsanddragons #fantasy #gryfabularne #tradycyjnerpg #pnprpg #gry #dzieci #rodzicielstwo #cebuladeals #kwarantanna
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Czołem Serowe Świry!

    W kwietniu 2k20 startujemy kampanię na wspieram.to i do tego czasu regularnie będziemy wrzucać nowe informacje na temat postępów w rozwoju naszej gry. W związku z tym mamy dla Was #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jutro wieczorem wylosujemy jedną osobę, która zgarnie dowolną bluzę ze strony vulgarus.pl oraz wybraną płytę od Waszego ulubionego otyłego rapera ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wraz z kolejnymi newsami dotyczącymi naszej produkcji, będziemy dorzucać różne konkursy, zabawy i ankiety związane z M.E.A.T.em (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Czym jest M.E.A.T. ¯\_(ツ)_/¯

    M.E.A.T. jest grą RPG stylizowaną na klasyki lat dziewięćdziesiątych w rzucie 2D. Grafika gry opiera się na rozwiązaniach stylistycznych Pixel Art. Akcja dzieje się w latach 90-tych XIX wieku na terenie Kanady. M.E.A.T. powstaje na bazie autorskiego silnika i jest tworzony przez ekipę ludzi związanych ze światem gier od "zerówki" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie, porady i propozycje partnerskie. Gra będzie również dostępna w wersji Alpha oraz Beta, w której poszukiwani będą doświadczeni i profesjonalni testerzy (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Wszystkich ludzi związanych RPGami oraz tych, których interesuje produkcja gier, zapraszamy do obserwowania naszego profilu - będziemy wrzucać regularne postępy w produkcji oraz różne ciekawe animacje "WYPOK EKSKLUZIW" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #meatrpg #rpg #pcmasterrace #gry #grypc #mmorpg #rap
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Szybkie rozdajo, wyniki dzisiaj o 20:00

    Dwie gry, kody na Steam.

    Pathfinder: Kingmaker Explorer Edition - najbardziej plusowany komentarz
    Book of Demons - rozlosowane przez mirkorandom wśród plusujących

    Zielonki nie biorą udziału.

    #rozdajo #steam #rpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rpg

0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów