•  

    "Wysyłasz dziecko na koncert, z którego nie wraca.
    A potem z TV dowiadujesz się, że to był incydent, zaś demokracja zagrożona jest w Polsce." #kurwamac #cotusieodpierdala

    #bekazlewactwa #lewackalogika #polska #uk #terroryzm #japierdole #neuropa #4konserwy #onr #ruchnarodowy #pis #wolnosc #jkm #demokracja #islam #imigranci pokaż całość

  •  

    Nasze młode pokolenie ma poczucie swej wyższości nad starszymi w pojmowaniu spraw narodu i państwa i widzi jej źródło w fakcie, że nie uczyło się w szkole niewoli i wolne jest od trucizn, które nam po niej zostały w spuściźnie. Dotyczy to wszakże całego młodego pokolenia Polski, we wszystkich warstwach narodu. W duszach młodego pokolenia naszego ludu odczuwamy nowe pierwiastki, które często bardzo wyraźnie się manifestują, pierwiastki, które pozwalają mu łatwo się zrozumieć z kształcącą się wyżej młodzieżą. I ono ma ambicje polskie i ono chce widzieć swą ojczyznę wielką i potężną, a każdy kto umie patrzeć, musi się zgodzić, że zjawisko to jest wcale powszechne, jakkolwiek często wypaczone przez agitację partyjną. To też hasło pracy wśród ludu, które często się rozlega w szeregach naszych „młodych”, a które się rozszerza w hasło pracy wśród młodzieży wszystkich warstw społeczeństwa, jest tym hasłem, którego wcielenie w życie da największe i najszybsze wyniki.
    Niewątpliwie obowiązkiem młodzieży uniwersyteckiej jest przede wszystkim poważna praca nad sobą, przygotowanie się do należytego spełnienia obowiązków, które ją czekają. W tej wszakże przełomowej dobie naszego narodowego życia, w której czeka ją wielka rola, w której wcześniej, niż to się dzieje w innych warunkach, będzie ona zmuszona brać na siebie wielką odpowiedzialność, koniecznością dla niej jest przygotować sobie ścisły związek z całym społeczeństwem, ze wszystkimi jego warstwami. Zresztą praca nad innymi jest także pracą nad sobą: uczy ona rozumieć swój naród, kształci poczucie rzeczywistości i daje poczucie siły - najważniejszy warunek .
    Świt lepszego jutra, Roman Dmowski, 1930


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Poseł Kukiz'15 okradał sejm?

    Jak donosi Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych poseł Adam Andruszkiewicz nielegalnie pobierał kilometrówkę czyli przysługujący posłom zwrot za paliwo. Problem polega na tym, że poseł nie ma ani samochodu ani prawa jazdy.

    były minister sprawiedliwości Borys Budka żąda pilnego zbadania sprawy przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

    źródło

    #neuropa #kukiz #4konserwy #polityka #ruchnarodowy - on chyba był z waszego środowiska? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Przyczyny te [etatyzmu - tbs] leżą w naszej strukturze socjalno-kulturalnej. W bardzo szczupłej ilości występuje w Polsce typ nowoczesnego przedsiębiorcy – businessmana, „bourgeois” w znaczeniu stanu średniego. W masie reprezentują ten typ w Polsce głównie żydzi (poza Poznańskiem). Włościaństwo nie odgrywa dotychczas czynnej roli w kształtowaniu polityki ekonomicznej. Struktura socjalna Polski to mieszanina trzech typów: szlachcica[nomenklatury - tbs], inteligenta urzędnika i inteligenta z wolnego zawodu. Żaden z nich nie jest typem gospodarza-przedsiębiorcy w nowoczesnem tego słowa znaczeniu. Ideologja feudalna, kult tradycji, tradycyjnego sposobu życia i stopy życiowej, traktowanie ziemi nie jako warsztatu zarobkowego, ale irracjonalnie, z punktu widzenia sentymentu lub ambicji, charakteryzuje często nawet współczesnego ziemianina. Urzędnik nastawiony jest oczywiście etatystycznie. Im więcej ma inicjatywy, ambicji, energji tem silniej chce zaznaczyć swoją indywidualność. Wraz z inteligentem z wolnego zawodu ma na pół, lub zupełnie socjalistyczną wiarę w państwo, myśli „państwowo-twórczo”. Wszystkim tym trzem przeważającym w Polsce typom wspólne jest jedno: pogarda dla zysku, dla dorobkiewiczostwa.
    U jednych wynika ona z socjalistycznej doktryny sprzeczności interesów (zysk jednego, strata drugiego) – i z postulatu produkcji dla zaspokajania potrzeb, a nie dla zysku. Innym, których światopogląd społeczny kształtował się pod wpływem słuszniejszej niewątpliwie doktryny narodowej – brak jednak głębszego zrozumienia harmonji interesów w zastosowaniu do spraw gospodarczych.
    Stąd u wszystkich bezustanne żądania od Państwa „uzgadniania”, polepszania, ochraniania interesów tej czy innej grupy społecznej. Życie gospodarcze to według panującej opinji zło konieczne niosące krzywdę i wyzysk, które trzeba reglamentować i korrygować.
    prof. Adam Heydel, Etatyzm po polsku, 1929
    Adam Zdzisław Heydel (ur. 6 grudnia 1893 w Gardzienicach koło Ciepielowa pod Radomiem, zamordowany 14 marca 1941 w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz za niepodpisanie Volkslisty z polecenia swojego krewnego)


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #akap
    pokaż całość

  •  

    W zasadzie w #myslnarodowa były do tej pory wrzucane raczej teksty historyczne, ale myślę, że ten warto przeczytać i zdecydowanie warto, żeby się w tym tagu znalazł.

    https://www.wykop.pl/link/3737415/tezy-o-wojnie-polsko-polskiej-i-jej-wygaszeniu/

    Mówiąc potocznie: Polacy są przez dominujące obozy polityczne bezustannie jedzeni przeciwko sobie i indoktrynowani w przekonaniu, że nadrzędnym celem polityki musi być odsunięcie od władzy/niedopuszczenie powrotu do władzy przeciwnika. Zgodnie z logiką wojny, na spieranie się o to, jak powinna być urządzona Polska aby dobrze służyła swoim obywatelom, przyjdzie czas dopiero po zwycięstwie. Perspektywa zwycięstwa zakreślona jest jednak nie jako przejęcie władzy, ale jako uzyskanie pewności, że odsunięty od władzy przeciwnik nigdy już do niej nie powróci – a więc, że wojna trwać musi aż do jego całkowitego zniszczenia.

    Politycy dominujących partii grają pomimo to na postkolonialny podział tożsamościowy, ponieważ w ten sposób osiągają dla siebie i swoich formacji oczywisty zysk: zastąpienie normalnej polityki nierozstrzygalną wojną Dobra ze Złem (w której każda strona przedstawiać się może jako Dobro), odejście od sporu o konkrety i rzeczy praktyczne na rzecz oparcia polityki o przypisane sobie pryncypia moralne gwarantuje im i ich partiom zdyscyplinowanie i zaangażowanie „żelaznych elektoratów”, na których budują swoje polityczne imperia. Gwarantuje im także brak politycznej konkurencji, gdyż partie szermując wzniosłymi hasłami niszczą ją w zarodku moralnym szantażem. Każdy, kto domaga się polityki innej niż hegemon tożsamościowego obozu, staje się celem bezwzględnego ataku jako stronnik pisowskiego lub peowskiego zła; albo przyszeregowuje się go do obozu wroga, albo oskarża o rozbijanie głosów obozu własnego, a więc również działalnie na rzecz wroga. Jeśli nie ulega moralnemu szantażowi partyjnej propagandy jest marginalizowany jak partie Marka Jurka czy Adriana Zandberga, jeśli ulega i zajmuje wyznaczone mu miejsce w szeregu, jest pożerany jako polityczna „przystawka”, jak partie Jarosława Gowina i Ryszarda Petru.

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: namzalezy.pl

  •  

    Ostatnio #onr modny wśród #neuropa, więc dzisiaj co myślał o mniejszościach narodowych w państwie Adam Doboszyński, jeden z kluczowych ideologów ONR.

    Obecnie rodzi się inne niebezpieczeństwo. Podnoszą głowę nacjonaliści szczególnego rodzaju, w typie Bismarcka, zwolennicy tępienia odrębności językowych i kulturalnych przy pomocy metod policyjnych. Poszła już po tej drodze Brazylia, nie licząc państw totalitarnych. Skoro mniejszości mają się stopić w wielki naród, rozumują ci ludzie, to im prędzej, tym lepiej dla nich samych. Po co rozkładać na raty to, co można zrobić szybko? Że boli? Że nieludzkie? Któżby się na to oglądał w epoce czołgu i samolotu.

    Takiemu rozumowaniu przeciwstawia się coraz silniej pogląd, że prawo do zachowania odrębności etnicznej, w zakresie niegroźnym dla spoistości państwa i narastania wspólnoty wielkonarodowej, stanowi jedno z zasadniczych praw jednostki ludzkiej. Prawo to można niewątpliwie wywieść z prawa natury, boć fakt, że jednostka rodzi się w pewnej społeczności i bezwiednie przyjmuje jej język, właściwości i obyczaje, wynika z przyrodzonego porządku tego
    świata, a nie z jakichś wadliwych ustaw czy instytucji, ustanowionych przez człowieka. Nie chodzi tu jednak o rozwijanie każdej grupy etnicznej w pełny naród. Cel jest znacznie skromniejszy; chodzi o to, by życie ludzkie uczynić znośniejsze51, który to cel, zdaniem Royal lnstitute for International Affairs, przyświecał twórcom traktatów mniejszościowych. [...]


    Ostatnio wypowiedział się w tej sprawie Papież. Drugi spośród wspomnianych już pięciu punktów pokojowych Papieża, ogłoszonych na Boże Narodzenie 1941, brzmi:

    Żadnego ucisku mniejszości narodowych i ich odrębności kulturalnych.

    W nowym porządku, opartym o zasady moralne, nie ma miejsca tu na ucisk, otwarty czy skryty, odrębności kulturalnych i językowych mniejszości narodowych, na krępowanie i tłumienie ich zdolności gospodarczych, na ograniczanie ich naturalnej płodności. Im sumienniej władza państwa szanuje prawa mniejszości, tym pewniej i skuteczniej może wymagać od ich członków lojalnego spełniania obowiązków, wspólnych wszystkim obywatelom.

    A więc poszanowanie odrębności etnicznej, Przy równoczesnym wtapianiu we wspólnotę wielkiego narodu. Czy taki postulat nie jest sprzeczny sam w sobie, nie stanowi contradictio in adiecto? Jestem głęboko przekonany, że nie. Wszystkie narody naprawdę wielkie narastały w ten właśnie sposób. Tak narastał Rzym, Francja, Wielka Brytania, Rzplita Jagiellonów. Tylko Niemcy narastały metodami margrabiego Gerona, Krzyżaków, Fryderyka, Bismarcka i Hitlera, toteż ciąży na nich przekleństwo i wisi stale groźba utraty wszystkich nabytków.
    Różnolitość etniczna nie rozsadza, lecz bogaci. Pozwala przejść w wielki naród organicznie, bez wyjałowienia ludowego podłoża, które jest podstawą zdrowego społeczeństwa.


    Rozsadzająco działa natomiast odrębność polityczna mniejszości narodowej, jej autonomia wykraczająca poza ramy potrzeb ściśle lokalnych i poza prawo stowarzyszania się dla zaspokojenia potrzeb kulturalnych. Autonomia polityczna stanowi narzędzie do hodowania odrębności narodowej.
    Adam Doboszyński, Teoria narodu, 1943


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: nop.org.pl

    •  

      @MartinoBlankuleto: był działaczem SN, ale wśród ONR miał lepszy posłuch i bardzo bliskie związki z ABC i RNR. Dzisiejsze ONR natomiast uważa go za jednego z głównych ideologów.

    •  

      Dobrze wiedzieć. Jestem na wypoku mniej niż 2 lata więc myślałem, że tak było zawsze

      @westberlin: Tylko po trosze tak było. Wojenka była ale na pewno nie z takim nasileniem. Zwiększyło się ono w okolicach początku 2015 r. To nieprzypadkowa koincydencja - establishment III RP walczył wtedy o utrzymanie władzy realnej i rządu dusz. Zaś zbuntowane społeczeństwo wyrażało niezadowolenie.

      Wtedy też ja dołączyłem do tej krucjaty, nawet nie bardzo chcąc. Wtedy po raz pierwszy wyrażając swoje poglądy spotkałem się z pomówieniami i zniewagami, a nawet kneblowaniem (za pomocą moderacji) ze strony agresywnej kosmopolitycznej lewicy, którą nazywam lewactwem. Zrozumiałem wtedy jak lewactwo rozumie głoszone przez siebie "wolności" - jako wolności wyłącznie do bycia tylko takim samym jak oni. I to wzbudziło mój sprzeciw.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Może mi ktoś wytłumaczyć skąd miłość ONR do nazistów i faszystów? Ubiór, styl, zachowanie. Po prostu kopia hitlerjugend tyle, że z innymi oznaczeniami (z racji ram prawnych boją się wykorzystywać swastyki, choć i tak często są na granicy - krzyż celtycki).

    Oto co mają do powiedzenia ich guru na temat Polaków:

    ---

    Według teorii nazistowskiej Polacy należą do kategorii podludzi niezdolnych do samodzielnego rządzenia.

    Dyrektywa nr 1306 Ministerstwa Propagandy Rzeszy z dnia 24.10.1933 roku nakazywała oficjalne traktowanie Polaków jako podludzi.

    „Musi stać się jasnym dla każdego w Niemczech, nawet dla ostatniej dojarki, że polskość jest równoznaczna z pod-człowieczeństwem. [...] Trzeba to robić do czasu aż każdy obywatel Niemiec będzie miał zakodowane w swojej podświadomości to, że każdy Polak, nieważne czy robotnik, czy intelektualista, powinien być traktowany jak robactwo.”.

    Naziści po wyniszczeniu części narodu polskiego planowali z reszty uczynić niewolników.

    ---

    Jak można utożsamiać się z ideologią, która z zasady traktuje Polaków jako podludzi?

    #polska #4konserwy #neuropa #polityka #bekazprawakow #onr #ruchnarodowy
    pokaż całość

    źródło: img.sadistic.pl

  •  

    Mało zwraca się uwagi na to, że dobra polityka sprowadza się w znacznym stopniu do charakteru, a jeżeli weźmiemy to ostatnie pojęcie nieco szerzej i ściślej — sprowadza się do niego w zupełności.

    Polityka — to celowe i planowe, panujące nad sobą i nad okolicznościami działanie na zewnątrz. Czy nie tym samem jest charakter? Moc, konsekwencja, stałość, wytrwałość, rozsądek, prawość są wspólnymi cechami zarówno dzielnego charakteru, jak i dobrej polityki. Zauważyć, jednak należy, że zarówno przymioty czysto umysłowe, jak i czysto moralne, grają tu rolę pochodną, wtórną. Charakter — to synteza całokształtu władz duchowych człowieka: uczuciowości, wrażliwości, wyobraźni, uczuciowości, uzmysławiania, woli, władz otamowujących, wreszcie zdolności do ruchów celowych; wysoki charakter jest syntezą tych władz całkowitą i harmonijną, bez braków i nadmiarów, bez wahań i zboczeń. Postępowanie rozumne i moralne jest następstwem i nieodłączną częścią składową wyższego charakteru, ale ten ostatni do żadnego z nich sprowadzić się nie da. Tak samo rozum i moralność stanowią czynniki składowe dobrej polityki, ale zarówno wyłączny kult rozumu jak i moralności w polityce, z uszczerbkiem innych jej stron istotnych, prowadzić musi do zboczeń.
    Zygmunt Balicki, Egoizm narodowy wobec etyki, 1903


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Z okazji rocznicy powstania #onr będzie cytat z Jana Mosdorfa, współzałożyciela i lidera ONR, zamordowanego przez Niemców w KL Auschwitz 11 października 1943 za pomoc Żydom.

    Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować.

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: nacjonalista.pl

  •  

    Stanowisko liderów organizacji narodowych w sprawie dokumentu „Chrześcijański kształt patriotyzmu”

    W pamięci mamy nauki wielkiego Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, który mówił: „Działajcie w duchu zdrowego nacjonalizmu. Nie szowinizmu, ale właśnie zdrowego nacjonalizmu, to jest umiłowania Narodu i służby jemu” („Kardynał Wyszyński. Biografia”, Ewa Czaczkowska, Znak 2013, s. 378).

    cały tekst;
    http://ruchnarodowy.net/stanowisko-liderow-organizacji-narodowych-sprawie-dokumentu-chrzescijanski-ksztalt-patriotyzmu/

    #mlodziezwszechpolska #onr #ruchnarodowy #4konserwy #katolicyzm
    pokaż całość

  •  

    Myśl nasza we współczesnych pokoleniach ma pewną szczególną właściwość. Znamienne rysy umysłu polskiego – jasność, trzeźwość, realizm, które tak wybitnie występują u pisarzy naszych we wszystkich dobach dziejowych,. zupełnie nie ujawniają się dziś w naszym sposobie traktowania najdonioślejszych zagadnień bytu narodowego. Sprawy narodowe są przedmiotem, wobec którego przeciętny wykształcony Polak przestaje być człowiekiem realnym, dzisiejszym, nowoczesnym.

    W naszej ojczyźnie ludzie, którzy w sprawach techniki, ekonomii, nawet często zagranicznej polityki trzymają się najświeższych wyników ludzkiego doświadczenia, gdy przychodzą na stół sprawy narodowe polskie, kwestie naszej polityki narodowej, zaczynają tak rozumować, jakby dla nich nie istniała druga połowa dziewiętnastego(dwudziestego - przyp.) wieku. O Rosji, Niemczech, Anglii, Francji umieją jeszcze myśleć, biorąc choć w części w rachubę to, co te kraje przez ostatnie pół stulecia przeżyły, przechodząc zaś do Polski, tak rozumują, jakby się razem z nią po półwiekowym śnie obudzili. Stąd wytwarza się dla Polski jakieś wyjątkowe stanowisko: innym narodom wolno mieć najbrudniejsze interesy, dążyć do ekspansji, uważa się za zupełnie naturalne, że posiadają silną organizację państwową; dla Polski zaś byłoby to wszystko w ich przekonaniu nieprzyzwoitym, niezgodnym z jej duchem. Ileż to razy zdarza się słyszeć zdania w tym rodzaju: „wolę, żebyśmy nie odzyskali niepodległości, niż żebyśmy byli zmuszeni wytworzyć wstrętne instytucje państwowe i prowadzić nikczemną politykę z krzywdą innych!", „lepsza niewola, niż panowanie nad innymi"; jak często w tych samych warunkach, w których uważamy za zupełnienaturalne, że ktoś walczy, sobie nakładamy obowiązek umoralniania przeciwnika, pouczania go o zasadach chrześcijańskich...

    Ta nieumiejętność myślenia o sprawach polskich w ten sam sposób, w jaki myślą o swoich inne narody i w jaki częstokroć my sami o ich sprawach myślimy, pochodzi moim zdaniem przede wszystkim stąd, że dla nas kwestie narodowe na innym gruncie są kwestiami żywymi, zmieniającymi się z dnia na dzień pod wpływem zmian w życiu, gdy sprawa polska jest często czymś oderwanym, jest kwestią literacką lub ideą starannie przechowaną i jak dogmat religijny ochranianą od nowych wpływów.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1902


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    pokaż spoiler Przepraszam za literówki w kopiowaniu tekstu. Mam nadzieję, że bez problemu można się domyślić brakujących liter.


    Czy hasło doskonalenia Narodu nie jest jednak już przebrzmiałe? Z wielu
    stron słyszy się przecież głosy, że czasy nasze wymagają powstania jednego
    państwa, obejmującego cały świat,i że narody stały się przeżytkami.


    Trudno się z tym zgodzić. Rzeczywiście epoka, w której żywe słowo
    obiega cały glob w ułamku sekundy, a z każdego kraju można _razi~
    każdy inny kraj rakietami o ładunku atomowym, wymaga orgamzacJI
    międzynarodowej w skali światowej, ale jeszcze długo będzie to or~anizacja
    między narodami i skoro nawet powstaną Stany Zjednoczone Swiata,
    to poszczególne narody będą musiały zachować w ich obrębie olbrzymi
    zakres autonomii. Jest bowiem faktem niezbitym, uznanym przez naukę
    i podawanym w wątpliwość tylko przez doktrynerów, że naród jest dziś
    jeszcze ciągle jedyną grupą społeczną, która potrafi natchnąć jednostkę
    uczuciem o najwyższym napięciu, dla której potrafi ona poświęcić
    wszystkie swe myśli, siły i ofiarować życie . Póki ten stan rzeczy nie
    ulegnie zmianie (a w ostatnich dziesięcioleciach widzimy dalszy rozrost
    uczuć narodowych, a nie ich zanik i rozpostarcie ich na te części świata,
    które nimi dotychczas nie były objęte), naród pozostanie głównym
    podmiotem dziejów, a jedność świata nie może przybrać innej postaci,
    jak związku narodów. Właśnie uniwersalizm katolicki dążył w ciągu
    dziejów do jednolitej organizacji świata, byłoby jednak rzeczą szkodliwą
    i nierealną zaniedbać poszczególnych członków tej organizacji, którymi
    są nie tylko pojedyncze narody, ale i całe grupy narodów. Jednym
    bowiem z niezmiennych prawideł socjologii jest reguła grupowania się
    mniejszych grup społecznych w większe: rodzin w gromady, gromad
    w gminy, gmin w powiaty, powiatów w województwa, regiony czy
    prowincje, prowincji w państwa. Od państwa jednonarodowego do
    państwa światowego przeskok jeszcze zbyt daleki i wypełnić go powinny
    grupy państw; niczym zresztą innym jak właśnie grupami (uniami,
    federacjami) państw są wszystkie wielkie mocarstwa dzisiejszej doby,
    Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, ZSRR i Brytyjska Wspólnota
    Narodów. Cechą znamienną dla naszych czasów jest, że uczucia narodowe
    wykazują skłonność do rozszerzania się na całe unie narodów;
    żołnierz rosyjski szedł umierać za "ojczyznę radziecką", a równocześnie
    Stalin uznał za wskazane wznieść toast na Kremlu na cześć narodu
    rosyjskiego, który "najwięcej ze wszystkich członków sowieckiej rodziny
    narodów przyczynił się do wspólnego zwycięstwa". W taki sposób
    urzeczywistnia się w naszych czasach objaw nowy - pewnego rodzaju
    dwustopniowość uczucia narodowego. Objawu tego nie wolno - pod
    groźbą wywołania niebezpiecznych skutków - pominąć przy budowie
    organizacji światowej. Stąd bierze swe źródło dążenie do unii, federacji, czy
    stanów zjednoczonych (wszystkie te nazwy mają znaczenie pokrewne),
    obejmujących pewne grupy sąsiadujących ze sobą państw, przy czym
    dopiero takie unie weszłyby do organizacji świata już jako człony, równorzędne
    z wielkimi mocarstwami. Projekt taki wysunął rząd brytyjski
    jeszcze w roku 1943; poparły go Stany Zjednoczone Ameryki
    Północnej; zaciekłym i nieubłaganym wrogiem tego projektu są Sowiety,
    które w dobrze zrozumianym interesie swego imperializmu przeciwdziałają
    wszelkiemu ładzeniu się ludzkości, a więc i grupowaniu się narodów
    w większe jedności, popierają natomiast powstawanie państw narodowych
    etnicznie jednorodnych - wszędzie byle nie w Związku Sowieckim...
    Adam Doboszyński, W pół drogi, 1947


    #myslnarodowa #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

  •  

    Ta przemiana wewnętrzna, odbywająca się dzisiaj z ogromną szybkością, wywołała już
    zmianę w stosunku obcych do nas: prócz ludzi, należących do wymierającego w Europie
    pokolenia, nikt się nami nie zachwyca, nikt nas nie uwielbia, ale też coraz rzadziej słyszymy słowa
    pogardy i lekceważenia; w ostatnich zaś czasach, po okresie zupełnego zapomnienia o nas, w
    pokoleniu, które dowiaduje się dopiero teraz o naszym istnieniu, zjawia się nowe o nas pojęcie,
    niewolne jeszcze od reminiscencji, ale już łączące się ze spokojną oceną realnej naszej wartości.
    Tym silniej odbić się musi ta przemiana we własnym naszym pojmowaniu spraw narodowych. Z
    konieczności musimy zacząć myśleć tymi samymi kategoriami politycznymi, którymi myśli
    dzisiejszy człowiek cywilizowany, a mając już w ogromnym zakresie stosunków tę samą miarę dla
    obcych, możemy już do pewnego stopnia oceniać naszą względną wartość, siłę, przydatność do
    życia, zdolność do postępu, zdawać sobie sprawę z tego, na czym polega nasza odrębność, nasza
    indywidualność narodowa, słowem zbliżać się do określenia stanowiska, jakie wśród
    cywilizowanych ludów zajmujemy, i wykreślać sobie drogi przyszłego rozwoju.
    Typ naszego życia narodowego widocznie tak szybko się zmienia, że mózgi ludzkie nie
    mogą za tymi zmianami podążyć, i to właśnie mózgi najinteligentniejszej części społeczeństwa, na
    których ciąży tradycja lat tak niedawnych w czasie, a tak dawnych pod względem treści i
    fizjonomii życia. W warstwach młodych, związanych z tą tradycją słabiej, owe pojęcia powstają w
    ślad za nowymi pierwiastkami życia, podczas gdy sfera inteligencji ex-szlacheckiej roi się od
    donkiszotów, obnoszących uparcie stare ideały, stare koncepcje i stare wypłowiałe frazesy. Z
    nowych przejawów życia umysłowego biorą oni to, co im pomaga utrwalić się w starych
    złudzeniach, biorą pozbawione głębszego znaczenia wytwory chorobliwych indywidualności,
    produkty egzotyczne lub zwyczajną blagę zdawkową. Od tego zaś, co stanowi oś życia
    współczesnego, odwracają się, lub jeżeli widzą coś i rozumieją, to nigdy w zastosowaniu do
    własnego narodu.
    Ludzie, którzy uważają sobie za główny punkt ambicji znać wszystkie najnowsze
    wynalazki i wszystkie najnowsze przejawy życia umysłowego ludzkości, wszystkie prądy i
    prądziki, wszelkich dziedzin modernizmy, którzy by każdą tego rodzaju nowość chcieli
    przeszczepić na nasz grunt, nie umieją i nie starają się wgłębić w to, co stanowi rdzeń dzisiejszego
    życia narodów, ani zastanowić się nad tym, o ile nowoczesnym jest ich własny naród w tym, co
    stanowi najważniejsze życia i myśli współczesnej podstawy. I w tych dziedzinach pozostają o całe
    pół stulecia w tyle, nie mając świadomości, nie zdając sobie sprawy z tego, że ich poglądy – to nic
    innego, jak zakonserwowane bez zmiany myśli poezji naszej lub rewolucji europejskiej z połowy
    ubiegłego stulecia, kiedy układ polityczny Europy opierał się na innych zupełnie podstawach, a
    Polska nawet budowę społeczną miała inną niż dzisiaj.
    Te same pojęcia, które były imponującym przejawem wielkiego ducha w ubiegłej dobie
    narodowego życia lub potężnego ruchu ludów w zamkniętym już od kilku dziesiątków lat okresie
    dziejów europejskich, u ludzi dzisiejszych, w warunkach nowoczesnych, przy nowym typie życia
    są śmiesznymi strzępami, w które się stroi słaby duch, niezdolny do mierzenia się z
    rzeczywistością, z jej zagadnieniami i zadaniami. Zerwać te strzępy, zajrzeć odważnie w oczy
    prawdzie, odsłonić zagadnienia naszego nowoczesnego bytu narodowego – to największe zadanie
    dzisiejszej umysłowości polskiej.
    Myśli nowoczesnego Polaka, Roman Dmowski, 1903


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Dla wielu ludzi jest to powodem do zmartwienia: tracimy swą oryginalność, zostajemy
    powoli takim samym szablonowym skupieniem, jakimi są narody zachodniej Europy. Tymczasem
    my raczej tracimy naszą monstrualność i zostajemy powoli zdolnym do życia, zdrowym,
    normalnym społeczeństwem, zdrowym i normalnym o tyle, o ile nienormalne warunki polityczne
    na to pozwalają. Nie dość tego – my powoli stajemy się coraz więcej społeczeństwem w wyższym,
    współczesnym tego słowa znaczeniu, coraz silniejsze są węzły wewnętrzne, łączące nas w spójną
    całość, węzły w istocie swej nie dobrowolne, ale wynikające z układów stosunków społecznych, z
    uzależnienia jednostki od całości, a więc pewniejsze, trwalsze, mniej zależne od chwilowego
    nastroju umysłów.
    Ta przemiana wewnętrzna, odbywająca się dzisiaj z ogromną szybkością, wywołała już
    zmianę w stosunku obcych do nas: prócz ludzi, należących do wymierającego w Europie
    pokolenia, nikt się nami nie zachwyca, nikt nas nie uwielbia, ale też coraz rzadziej słyszymy słowa
    pogardy i lekceważenia; w ostatnich zaś czasach, po okresie zupełnego zapomnienia o nas, w
    pokoleniu, które dowiaduje się dopiero teraz o naszym istnieniu, zjawia się nowe o nas pojęcie,
    niewolne jeszcze od reminiscencji, ale już łączące się ze spokojną oceną realnej naszej wartości.
    Tym silniej odbić się musi ta przemiana we własnym naszym pojmowaniu spraw narodowych. Z
    konieczności musimy zacząć myśleć tymi samymi kategoriami politycznymi, którymi myśli
    dzisiejszy człowiek cywilizowany, a mając już w ogromnym zakresie stosunków tę samą miarę dla
    obcych, możemy już do pewnego stopnia oceniać naszą względną wartość, siłę, przydatność do
    życia, zdolność do postępu, zdawać sobie sprawę z tego, na czym polega nasza odrębność, nasza
    indywidualność narodowa, słowem zbliżać się do określenia stanowiska, jakie wśród
    cywilizowanych ludów zajmujemy, i wykreślać sobie drogi przyszłego rozwoju.
    Myśli nowoczesnego Polaka, Roman Dmowski, 1903


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: romandmowski.pl

  •  

    Drogie Mirki, 77 lat temu NKWD przystąpiło do likwidacji obozów dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Mając w pamięci #katyn nigdy nie nazwę Rosji przyjacielem Polski. Nie mógłbym opierać polskiej polityki zagranicznej na przyjaźni z Rosją. Dla mnie zawsze będzie to wróg narodu polskiego (na równi z Niemcami i Banderowcami). Musimy pamiętać o tamtych wydarzeniach, to właśnie przez Katyń, Sybir, obozy koncentracyjne pozbawiono nas elit i dzisiaj w polityce brylują osoby pokroju Michnika, Petru czy Scheuring-Wielgus a na wykopie #neuropa

    Przy okazji polecam:
    Radio Wolna Europa - "Katyń" - gen Anders, gen Komorowski, mjr Czapski: https://youtu.be/KcTnacepslA
    Słowo "KATYŃ" - Czym dla Polaków jest Katyń?: https://youtu.be/r2McBLc51_c

    #historia #iiwojnaswiatowa #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #4konserwy #polska #wojna #historiapolski #ruchnarodowy #narodowcy #polityka
    pokaż całość

  •  

    Obok protestu świadomego, podnoszonego przez tych, co mają odmienny sposób
    politycznego myślenia, co z zasady wrogo są usposobieni do wszelkiego silniejszego ruchu
    narodowego, na silny opór natrafia nacjonalizm wśród szerszego, bezbarwnego politycznie ogółu,
    dzięki wybitnej bierności onego. Powyżej rozwijałem myśl, że przeciętny przedstawiciel
    inteligentnego ogółu polskiego jest istotą o wiele bierniejszą, o wiele mniej zdolną do wysiłku
    moralnego, niż przeciętny człowiek cywilizowany, nie biorąc nawet w rachubę takich wyjątkowo
    czynnych typów, jak Anglicy lub ich jeszcze przewyższający Amerykanie. Wskazywałem też, że
    natury bierne mają pociąg do poglądów społecznych, których przyjęcie nie wymaga wyjścia ze
    stanu spokoju – np. pogląd, stawiający społeczeństwu jako program na dziś ekonomiczne
    bogacenie się lub moralne doskonalenie się w swoich jednostkach, gdy zaś sumienie zbyt silnie im
    mówi, że z dzisiejszym stanem rzeczy pogodzić się nie można, gotowe są uznać potrzebę walki,
    najczęściej wielkiej, ale jednorazowej, z tym warunkiem, ażeby po niej koniecznie błogi spokój
    nastąpił. Dla tych natur potrzebna jest wiara w stan jakiejś nieruchomej szczęśliwości, czekającej
    ludzkość czy też dane społeczeństwo po wysiłku i walce. Marzą one o tym, że kiedyś, gdy
    przyjdzie chwila odpowiednia, naród zdobędzie się na wysiłek i pozbędzie się ciemięzców, ale za
    to potem nastąpi stan błogiego, niezamąconego spokoju, kiedy, według starego wyrażenia, można
    będzie spoczywać na łonie wolnej ojczyzny. Wielu marzy nawet o tym, żeby za jednym zamachem
    nie tylko ojczyznę oswobodzić, ale i uregulować wszelkie niedomagania społeczne, tak żeby po
    tym jednym wielkim wysiłku nastąpił stan powszechnej szczęśliwości, w którym ludzie nie będą
    potrzebowali niczego sobie życzyć, o nic się starać, w którym wszelkie wysiłki i walki będą
    niepotrzebne, a wrażliwość społeczna szlachetnej jednostki na żaden szwank nie będzie
    wystawiona.
    Tymczasem postęp społeczeństwa polega na ciągłych wysiłkach i osiąganych przez nie
    zmianach, a postęp ludzkości tworzy się przez ciągłe współubieganie się między narodami, przez
    ciągłą walkę, w której tylko broń się doskonali. Walka jest podstawą życia, jak mówili starożytni.
    Narody, które przestają walczyć, wyrodnieją moralnie i rozkładają się.
    Myśli nowoczesnego Polaka, Roman Dmowski, 1903


    pokaż spoiler Członkowie komisji Ligi Narodów na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku, Roman Dmowski - drugi od lewej w górnym rzędzie.


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa
    pokaż całość

    źródło: polskieradio.pl

  •  

    Ocena powstania warszawskiego w dniu jego kapitulacji w nacjonalistycznym piśmie "Wielka Polska"

    Nie byliśmy entuzjastami idei Powstania, wywołanego w dniu 1-szym sierpnia. Decyzja podjęcia każdej walki musi być w naszym pojęciu dyktowana racją polityczną i poczuciem odpowiedzialności za następstwa wszczętych działań. Jesteśmy jednak również żołnierzami i czyniliśmy to, co każdy żołnierz winien czynić z momentem rozpoczęcia walki; (…)

    Przy naszych, mniej niż skromnych możliwościach, rozpoczynać powstanie można było tylko w wypadku, gdybyśmy mieli zapewnioną, realną pomoc z zewnątrz. Nawet w wypadku powodzenia, poza jedynym atutem, jakim byłoby jeszcze jedno potwierdzenie naszej woli walki, nie zyskaliśmy nic politycznie. Natomiast w wypadku niepowodzenia, które trzeba było brać w rachubę, zyskiwaliśmy jedną sławę więcej, traciliśmy natomiast wszystko to, co straciliśmy. Niepowodzenie stało się faktem. A oto jego skutki:

    Ponieśliśmy olbrzymie straty w sile biologicznej narodu.
    Przysporzyliśmy narodowi polskiemu nowe dziesiątki tysięcy kalek.
    Obróciliśmy w gruzy stolicę Polski.
    Zmarnowaliśmy wielowiekowy dobytek kulturalny.
    Doprowadziliśmy do nędzy setki tysięcy ludzi.
    Przekreśliliśmy pięcioletni dorobek konspiracyjny przez wyniszczenie i rozproszenie aktywu politycznego, wojskowego, kulturalnego i gospodarczego.
    Doprowadzamy do obozów jeńców wojennych kilkadziesiąt tysięcy oficerów i żołnierzy, którzy przetrwali pięć lat okupacji, a teraz do końca wojny będą straceni dla dalszego wysiłku zbrojnego Polski.
    Dostarczamy nieprzyjacielowi kilkuset tysięcy robotnika, którego Niemcy nie potrafili sami wyłowić.
    Zaprzepaściliśmy olbrzymi kapitał heroizmu, wykuwającego się przez pięć lat okupacji. Heroizm ten był jedyną realną i poważną siłą, jaką dysponowaliśmy w dniu Powstania.


    W zamian za to nie zyskujemy nawet uznania w oczach świata, ceniącego jedynie polityczny realizm, siłę i równowagę psychiczną. Romantyczne gesty narodów dawno już straciły w świecie wagę atutów politycznych. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych już może godzinach kapitulacja stanie się faktem.

    Pójdziemy na poniewierkę. Pochłoną nas obce miasta i wsie. Wielu z nas nie wróci do stolicy, w obronie której przelaliśmy tyle krwi. Wszędzie tam, gdzie się znajdziemy, świętym naszym obowiązkiem będzie rozwijać i krzewić te wszystkie wartości, jakie staną się fundamentem pod budowę Wielkiej Polski.

    Historycy przyszłych dni ocenią niewątpliwie z perspektywy czasu lekkomyślnie zmarnowany heroizm żołnierza i ludności Warszawy oraz wskażą, jako przestrogę dla przyszłych pokoleń, błędy współczesnych. Niech żyje Wielka, Niepodległa Polska! Niech żyje Warszawa!

    pokaż spoiler #4konserwy #historia #nacjonalizm #nsz #ruchnarodowy #iiwojnaswiatowa #warszawa #powstaniewarszawskie
    pokaż całość

    •  

      @mrafo2231: Zadziwiająco trzeźwe spojrzenie. Zresztą wydaje mi się, że zaraz po Powstaniu jego ocena była dużo bardziej rozsądna niż dzisiejsze jego idealizowanie i tłumaczenie tych, którzy są za nie odpowiedzialni, podyktowane aktualnymi potrzebami politycznymi.

  •  

    Chcąc zniszczyć Naród Polski, postanowiono go najpierw rozłożyć na
    dwa narody: jeden historyczny, drugi "lubelski"[ dzisiaj europejski - lubelski odnosi się do PKWN], zaczynający się dopiero
    budować - od zera. Miejsce Narodu wywodzącego się od Piasta zająć ma
    polski człon międzynarodówki; bohaterem jego będzie Szela, z prekursorem
    w osobie Kostki Napierskiego, który natchnienie czerpał od
    wschodniego najeźdźcy.
    Ten nowy naród nie będzie miał historii. Nie wolno mu mieć historii.
    Spośród historycznych postaci amnestię od zapomnienia otrzymał jak
    dotąd tylko Kościuszko - ze względów zrozumiałych. Zdaniem szkoły
    lubelskiej, poza Kościuszką naród polski nie miał historii, tylko jakiś
    wiekowy koszmar obszarniczo-pańszczyźniany. Fakt, że najwspanialszy
    okres naszych dziejów, od Łokietka po Długosza, był okresem wolności
    chłopa; fakt, że pańszczyzna zaczęła się u nas wkradać dopiero w połowie
    epoki jagiellońskiej, równolegle do słabnięcia w Polsce katolicyzmu; fakt,
    że nawiązując do okresu naszej świetności historycznej nawiązujemy
    właśnie do największej wówczas w Europie sprawiedliwości społecznej
    i najbardziej na owe czasy demokratycznego ustroju, w którym większość
    warstwy szlacheckiej składała się z chłopów, co stanowiło unikat w dziejach
    świata - wszystkie te fakty albo się przemilcza, albo się fałszuje .
    Pewne siły nie chcą dopuścić, by fakty te zagnieździły się w umysłach
    Polaków. Naród "lubelski" ma się rodzić od zera, w goryczy urazów
    i fałszywych legend,w kompleksach pieczołowicie hodowanych nienawiści.
    Na dźwięk nazwisk i faktów, znacznych w historii Rzeczypospolitej
    odbrzmiewać ma w duszy każdego Polaka struna niechęci i odrazy.
    Według wszelkich zasad naukowej propagandy sączy się w nas przeświadczenie,
    że przyszła Polska winna być mała, zwykła, szara, codzienna,
    obliczona na przeciętną miarę przeciętnego człowieczka.
    W pół drogi, Adam Doboszyński, 1947


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa
    pokaż całość

  •  

    "Myśli nowoczesnego Polaka" Romana Dmowskiego w formie audiobooka dla tych co wolą słuchać niż czytać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Z punktu widzenia szablonowych kryterjów estetycznych, są kraje piękne i kraje brzydkie. Gdy jednak człowieka wiąże z ziemią poczucie narodowe, gdy chodzi o jego ziemię, wtedy monotonne piaski i nagie skały wydają się czemś pięknem, do czego jest się przywiązanym, za czem się tęskni na obczyźnie wśród najwspanialszego otoczenia i najlepszego klimatu. Literatura i poezja często wyrażały ten motyw. Niema przywiązania do ziemi koczownik, który z łatwością przenosi się z miejsca na miejsce.*: Dla przeciętnego Żyda las jest przedewszystkiem tem, że daje się wyciąć i spławić. Ale im naród na danej ziemi dłużej siedzi, tem mocniej w nią wrasta. Albowiem krajobraz — to nietylko przyroda, to także historja, to owoc pracy pokoleń. Kawał muru, który jest pamiątką historyczną, nie jest zwyczajnym kawałem muru — jest skarbem narodowym. Świadomość, że na tej ziemi żyło wiele pokoleń narodu, że o nią krew przelewali, nadaje tej ziemi szczególną wartość. Poezja często w ten ton uderza, bo on głęboko tkwi w duszy cywilizowanego człowieka. Rudyard Kipling w Puck of Pook’s Hill tak pisze:

    See you our little mili that clacks,
    So busy on the brook?
    She has ground her coon and paid her tax
    Ever since Domesday Book...


    Wówczas w duszy młodzieży, dla której przeznaczona jest opowieść o Pucku, budzi się wzruszenie, budzi się przywiązanie do otoczenia, bo przecież ten stary młyn już mełł ziarno za czasów Wilhelma Zdobywcy. Nie trzeba tu nawet wspomnień historycznych. Kocha się ziemię, wśród której się wzrosło.
    Naród, jednostka i klasa, prof. Roman Rybarski, 1926


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa
    pokaż całość

    źródło: mises.pl

  •  

    @world jak zwykle kłamie i manipuluje wybierając fakty z raportu pod własną tezę.

    Po pierwsze to raport fundacji finansowanej przez Sorosa, a nie żadnego wywiadu, czy innych służb.

    Dlaczego został RN zakwalifikowany jako "russian influence"? Bo autorzy opracowania nie zgadzają się z poglądami i sami przyznają, że RN jest antyrosyjski i nie ma dowodów na więzi łączące z Rosją. Cytaty niżej.

    These organizations are anti-democratic, anti-systemic and conservative; they follow pro-life and profamily
    principles. They also present anti-abortion, anti-feminist and anti-LGBT agenda. However, these
    illiberal values are mostly not a result of Russian influence. Due to their conservatism, anti-systemic and
    anti-democratic agenda, these organizations can adopt Russian political and economic messages rooted
    in an authoritarian model.

    #polska #ukraina #rosja #ruskapropaganda #4konserwy #neuropa #polityka #ruchnarodowy #marszniepodleglosci
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Służby węgierskie opublikowały raport, w którym ukazują różne media i osoby jako bezpośrednio i pośrednio związane z wywiadem rosyjskim. Oto częściowa lista.

    Źródło: http://www.politicalcapital.hu/wp-content/uploads/PC_reactionary_values_CEE_20160727.pdf

    Także Kochani. Skończcie wybielać Ruch Narodowy i inne skrajności prawicowe. Tak jak sądziłem. Udupieni od OWP, Falangę, X-portale, Zmiany po Ruch Narodowy i Kukiza.

    pokaż spoiler dodałem jeszcze raz, w lepszej jakości


    #polska #ukraina #rosja #ruskapropaganda #4konserwy #neuropa #polityka #ruchnarodowy #marszniepodleglosci
    pokaż całość

    •  

      Służby?! Gdzie w tym raporcie jest choćby zdanie o tym, że został on napisane przez służby?! Polecam przeczytać pierwszy rozdział, wdzięcznie zatytułowany, o zgrozo, "O autorach". I tacy ludzie jak autor wypowiadają się i głosują w wyborach. Polska edukacja dalej musi radzić sobie z osobnikami którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Jacyś randomowi ludzie coś napiszą, a ciemnota w to wierzy. I nawet najmniejszej uwagi nie zwróci że ten cały "raport" jakoś dziwnym trafem obejmuje jedynie Grupę Wyszechradzką, oraz Austrię która bardzo blisko tej grupy jest. Mam wrażenie, że powinno się wprowadzić testy inteligencji przed korzystaniem z internetu. pokaż całość

    •  

      @world: "Autorzy raportu przyznali, że w kontekście Polski oparli się na czterech całkowicie anonimowych źródłach, określanych jako: „dziennikarz – ekspert ds. ruchów skrajnie prawicowych, były oficer bezpieczeństwa, aktywista LGBTQ – lewicowy polityk oraz pracownik naukowy”

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Ostatnia walka o wolność, będąca właściwie tylko negacją niewoli w przeciętnych swoich
    przedstawicielach, skończyła się klęską. Po niej zapanowała negacja walki, a więc negacja negacji,
    wspierająca się hasłami pracy ekonomicznej itp., nie mającymi nic wspólnego z szerszą myślą
    narodową. Ale naród współczesny, zwłaszcza zaś naród, podlegający tak szybkiej jak nasz
    przeróbce wewnętrznej, nie może długo żyć bez aspiracji, bez myśli przewodniej, przyświecającej
    wszystkim jego pracom i walkom, bo warunki polityczne do nieustannej walki w takiej lub innej
    postaci nas zmuszają. Hasła patriotyczne musiały znów się odezwać, gromadząc koło siebie
    narastające społeczeństwu nowe, lepsze siły...
    Hasła te z początku były znów tylko negacją ucisku i niewoli: łączyło się z nimi wprawdzie
    nawoływanie do pracy wśród ludu, ale pracę tę bądź pojmowano wyłącznie, jako przygotowywanie
    armii do walki o niepodległość, bądź też traktowano je bez związku ze sprawą narodową, idąc
    niewolniczo za hasłami kosmopolitycznymi socjalizmu, przynoszonymi z zewnątrz. W nielicznych
    tylko mózgach uświadamiała się myśl twórczej pracy narodowej, pracy dla narodowej kultury
    przez pomnożenie uczestników kulturalnego życia polskiego, przez wprowadzenie w nie nowych
    pierwiastków ludowych. Z tych zaczątków jął się tworzyć nowy kierunek narodowy, nowy
    patriotyzm, stopniowo rozwijający program szerokiej pracy i walki narodowej, mający również
    doprowadzić do pozbycia się niewoli, do zdobycia niepodległości; niepodległość państwowa
    wszakże nie jest tu traktowana jako cel ostateczny, ale jako środek, jako najważniejszy warunek
    szerokiego narodowego rozwoju.
    Przedmiotem tego patriotyzmu, albo ściślej mówiąc nacjonalizmu, nie jest pewien zbiór
    swobód, które dawniej ojczyzną nazywano, ale sam naród, jako żywy organizm społeczny, mający
    swą na podstawie rasowej i historycznej rozwiniętą odrębność duchową, swą kulturę, swe potrzeby
    do języka, kultury, tradycji, na odczuciu potrzeb narodu jako całości, na zespoleniu się z jego
    interesami. Jego rola nie kończy się z bliższą lub dalszą chwilą odzyskania niepodległości – ta jest
    dla niego jedynie etapem, poza którym praca i walka trwa dalej, posiłkując się nowymi
    narzędziami, nową bronią. Jednostka tu nie występuje, jako walcząca o wolność jedynie –
    głównym jej celem jest rozszerzenie zakresu narodowego życia, pomnożenie materialnego i
    duchowego dobra narodu, zdobycie dla tej całości społecznej, do której należy, możliwie
    wysokiego stanowiska w szeregu ludów.
    W tym nowoczesnym pojmowaniu patriotyzmu zmienia się całkowicie stosunek jednostki
    do narodu. Polega on na ścisłym związku jednostki ze swym społeczeństwem, na traktowaniu
    wszystkich jego spraw i interesów, jako swoje, bez względu na to, czy osobiście są one nam
    bliskie, na odczuwaniu jego krzywd nie tylko tam, gdzie nam one osobiście dolegają. Patriotyzm
    ten nie tylko obowiązuje do określonego stanowiska względem rządów zaborczych, względem
    ciemięzców narodu, ale nakazuje bronić dobra narodowego od uszczerbku przeciw wszystkim,
    którzy na nie czynią zamachy; zajmuje odporne stanowisko względem uroszczeń ruskich lub
    litewskich, przeciwdziała usiłowaniom rozkładowym żydowskim; zachowuje się wrogo względem
    kierunków, starających się interesom klasowym, kastowym, wyznaniowym dać przewagę nad
    narodowymi; równolegle zaś przejawiać się musi w pracy twórczej, podnoszącej wartość narodu
    na wszystkich polach, przede wszystkim w pracy około zdobycia nowych sił narodowych przez
    wciągnięcie w sferę narodowego życia tych warstw, które w nim dotychczas udziału nie brały,
    około podniesienia wartości i wytwórczości narodu na polu ekonomicznym, cywilizacyjnym, około
    pomnożenia sił jego umysłowych, podniesienia poziomu moralnego itd. Wnosi on ze sobą
    poniekąd nową etykę, etykę obywatelskiego czynu, zwalczając wszelkie kierunki pseudoetyczne,
    polegające na negacji zła bez czynienia dobra, na doskonaleniu siebie w bezczynności, na
    uprawianiu łatwej moralności względem dalekich, obcych narodów przy niemoralnym stanowisku
    względem własnego itd.
    Przeciw temu nowoczesnemu patriotyzmowi, czyli nacjonalizmowi, od chwili jego
    silniejszego zaznaczenia się w naszym życiu politycznym, podnoszą się głosy protestu, mające
    najróżnorodniejsze źródła.
    Roman DMowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1902


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa
    pokaż całość

  •  

    Podczas dzisiejszych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych pogoda dopisała, udział wzięli między innymi organizacje Porozumienia Środowisk Patriotycznych regionu Łódzkiego oraz Poseł Alicja Kaczorowska, najliczniejszą grupę stanowiła partia Wolność.
    #lodz #korwin #ruchnarodowy #kukiz15 #zolnierzewykleci #4konserwy pokaż całość

    źródło: ww.jpg

  •  

    Dzisiaj ciekawostka. Znowu wracamy do "faszystowsko-szowinistycznego" dzieła , jak lubi określać je lewactwo, autorstwa Zygmunta Balickiego z 1902 roku "Narodowy egozim wobec etyki". Tym razem będzie o "unii europejskiej" i jak taki pomysł postrzegali narodowcy tamtych czasów. #neuropa lepiej niech nie czyta, bo im się światopogląd zawali.

    Czy etyka społeczna wymaga od narodu altruizmu wobec innych członków społeczności międzynarodowej? Gdyby obcowanie ich wzajemne doszło do tego stopnia solidarności, wspólności interesów i organizacji, że narody Europy utworzyłyby jedne Stany Zjednoczone, dbanie o dobro całości zbiorowej, czuwanie nad interesami wspólnymi skonfederowanych byłoby obowiązkiem wszystkich części składowych. Ale i wtedy nawet odbywałoby się w imię samowiednego ich egoizmu, w imię szerzej pojętego interesu własnego. Altruizm wobec całości poczyna się nawet nie na gruncie związku państw sfederowanych dzięki tożsamości ich potrzeb, wspólności wrogów i jedności dążeń, ale dopiero na gruncie państwa związkowego, w którym części składowe służą już bezpośrednio interesom całości.
    Dziś pierwsza nawet z tych form organizacji międzynarodowej należy do dziedziny ideologicznych mrzonek, cóż mówić o drugiej!


    Szkoda, że wątek nie został pociągnięty dalej i był potraktowany (słusznie) jako political fiction wtedy.

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

    •  

      @TenebrosuS: Popierał tworzenie legionów przy armii rosyjskiej. W odpowiedzi na deklarację wodza naczelnego wojsk rosyjskich wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza Romanowa z 14 sierpnia 1914 roku, podpisał telegram dziękczynny, głoszący m. in. , że krew synów Polski, przelana łącznie z krwią synów Rosyi w walce ze wspólnym wrogiem, stanie się największą rekojmią nowego życia w pokoju i przyjaźni dwóch narodów słowiańskich[2]. Wraz z Wiktorem Jarońskim był pomysłodawcą utworzenia polskich jednostek wojskowych, które miały wziąć udział w walce u boku armii rosyjskiej (Legion Puławski). Był członkiem Komitetu Organizacyjnego Legionów Polskich, formowanych u boku wojsk rosyjskich w 1915 roku pokaż całość

    •  

      @TenebrosuS: Dobrze przewidział iż do zjednoczenia Europy sama wola polityczna nie wystarczy, sami obywatele muszą tego chcieć i czuć wspólnotę. A tego nie ma. Jeśli ktokolwiek tak twierdzi iż mamy wspólne cele z całą resztą wspólnoty to jest w błędzie. Mamy niektóre sprawy i cele wspólne, ale jak bardzo to są rozbieżne interesy pokazuje postawa KE która chce nam wcisnąć na siłę imigrantów. Co więcej na tym się nie kończy.
      Pomijając takie ,,szczegóły'' to aby nastąpiła prawdziwa integracja, musi ona postępować od dołu. Nigdy nie powiedzie się na zamówienie polityczne, a zwłaszcza gdy rożnice w sposobach życia w różnych krajach są niwelowane dekretami z Brukseli. Swoją drogą Już tyle lat temu gdy nikt jeszcze o UE nie słyszał a on przewidział jak to będzie.
      Szacunek dla niego mam wielki.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Brzmi znajomo?

    Dbanie o interesy obce, choćby wręcz nam wrogie, kosztem własnych, choćby najżywotniejszych, nosi u nas od pewnego czasu ładnie brzmiące miano >humanitaryzmu<. W imię tego hasła, część, zwyrodniałej młodzieży Uniwersytetu warszawskiego domagała się równouprawnienia Rosjan i języka rosyjskiego w życiu koleżeńskim, i wzywała młodzież polską do walki i ofiar za nowe ustawy dla uniwersytetów rosyjskich, dzienniki otwierały składki na dotkniętych głodem w Rosji, a później, w okresie zamętu, wywołanego rewolucyjnym ruchem rosyjskim, znaczny odłam naszej inteligencji chciał stanąć w jego szeregach, pod skarykaturowanym hasłem >za naszą i waszą wolność<. Cóż mówić o ruchu socjalistycznym, który wprost poszedł pod obcą komendę w imię swobód ogólnoludzkich, ażeby popaść w niewolę obcej anarchii.

    Nacjonalizm polski, to odradzające się w ostatnich, czasach samopoczucie narodowe, zestawiają nasi humanitaryści z nacjonalizmem państwowym reakcyjnych żywiołów rosyjskich, a walkę z antynarodowymi prądami nazywają — >czarnosecinną< robotą; wszelką troskę o podniesienie siły, wpływu asymilacyjnego i ekspansywności narodu zwą >bismarkowskimi narowami<, wszelki odwet — >odkradaniem złodzieja<, obronę praw nabytych i walkę o stan posiadania — >hakatyzmem polskim<; mianem >szowinizmu<, oznaczającym samochwalstwo narodowe, chrzczą nie tylko wszelki przejaw godności narodu, ale wszelki gorętszy wyraz patriotyzmu... Mizerne dusze i marne charaktery, gotowe wynaturzać zalety własnego narodu i patrzeć na nie oczami wroga, dla dogodzenia lubieżnym popędom swego humanitaryzmu!
    Zygmunt Balicki, Egoizm narodowy wobec etyki, 1902


    Coś czuję, że kilka najbliższych wpisów w #myslnarodowa będzie z tej książki Balickiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Warto zauważyć, że szowinizm występuje już tutaj u Balickiego w 1902 roku jako zjawisko negatywne, długo przed rzezią Ormian i II WŚ.

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

  •  

    W chwili dzisiejszej typ chłopa polskiego, jeżeli nie w masie ogólnej, to przynajmniej w
    jednostkach, wybijających się na wierzch, bardzo szybko się przerabia – traci stopniowo
    przysłowiową ociężałość, nieruchawość, a natomiast zadziwia częstokroć swą ruchliwością,
    przedsiębiorczością i giętkością umysłową, pozwalającą mu nadzwyczaj szybko przystosowywać
    się do wszelkich zmian w życiu. Jeżeli słusznym jest stwierdzenie, że dzisiejsze społeczeństwo
    polskie z biernego przekształca się na czynne, to przemiana ta najszybciej na pewno odbywa się
    wśród ludu wiejskiego we wszystkich dzielnicach kraju, skutkiem tego, że w jego życiu przez
    zniesienie pańszczyzny nastąpił większy przewrót niż w innych warstwach, a przemianę tę często
    przyśpiesza wychodźstwo za zarobkiem do obcych krajów, gdzie chłop nasz przechodzi zwykle
    bardzo szybko szkołę współczesnego życia.


    Ważnym przejawem wydobywania się pierwiastków czynnych ze społeczeństwa jest w
    Królestwie ruch ekonomiczny, wypowiadający walkę Żydom[dzisiaj kapitałowi zagranicznemu] w drobnym handlu. Bez względu na
    to, czy występuje on tylko w postaci dodatniej, w organizacji samoistnego handlu
    chrześcijańskiego, czy towarzyszy mu cały aparat zawodowego niejako antysemityzmu, grającego
    na niższych instynktach mas, widzieć w nim należy przede wszystkim obudzenie się w
    społeczeństwie zdrowej potrzeby opanowania przez swojski żywioł jednej z ważniejszych funkcyj
    społecznych, z drugiej zaś mnożenie się w naszej warstwie średniej jednostek czynnych,
    usiłujących zdobyć opanowane przez żywioł obcy pola zarobkowe.


    Zarówno tedy wśród ludu i warstwy średniej w Królestwie, jak wśród klas oświeconych,
    pod wpływem przemian społecznych i nowych warunków życia ekonomicznego, niezależnie od
    systemu politycznego rządu rosyjskiego[unijnego], odbywa się głęboka przemiana moralna, wyciągająca na
    widownię nowy typ polski, uposażony bardziej od dawniejszego w instynkt samozachowawczy, w
    zdolność do walki o byt, typ zdolny do czynu i czujący potrzebę czynu. Gdy typ ten się pomnoży,
    gdy zapanuje w życiu i uspołeczni się, gdy swoje właściwości, kształcone dziś na innych polach,
    ujawni i w polityce, wtedy społeczeństwo zacznie samo urabiać swą polityczną przyszłość.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903
    komentarze w [] moje, bo w sumie można dopasować do dzisiejszych czasów


    #myslnarodowa #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #ekonomia #gospodarka
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    Jeszcze kilka lat temu, jak uczęszczałem do liceum, czyli okolice roku 2009 zdecydowana większość rówieśników, którzy mieli chociaż odrobinę świadomości politycznej popierała opcje zdecydowanie prawicowe. Na lata 2009-2012 przypadał największy hajp na #korwin, a także #ruchnarodowy, czy inne opcje prawicowo-establiszmentowe. Popularność zaczęły zdobywać kanały typu MaxTv, czy PodziemnaTV, a na Facebooku dyskusje polityczną zdominowały fanpage typu Żelazna Logika, Gówno Prawda, Pitu-Pitu itp. Wszyscy mówili o prawicowej (kontr)rewolucji wśród młodych osób. Moim zdaniem działo się to wtedy tylko i wyłącznie na zasadzie buntu wobec zastanej rzeczywistości. Wobec mainstreamowych mediów Korwin, RN, czy Kolonko było czymś świezym, było wyrazem młodzieńczego buntu, było alternatywą.
    Teraz można zauważyć trend zupełnie odwrotny. Z Korwina większość ludzi się śmieje lub nie traktuje go na serio, tak samo jakiegoś Wiplera. Ruch Narodowy nie istnieje - poza enklawami Sebixów w patriotycznej odzieży, Kolonki człowiek z choć minimalną wiedzą nie będzie potrafił słuchać. Za to wśród znajomych zauważyłem bardzo duży spadek radykalizmu. Gdybym miał umiejscowić ich poglądy aktualnie, to z prymitywnych wyznawców Korwina stali się racjonalnymi centrystami, którzy są przeciwni zarówno lewicowej jak i prawicowej propagandzie.

    Natomiast wśród młodszych ludzi widać już wyraźnie, że mają oni poglądy bardziej lewicowe niż prawicowe. Dlaczego tak się dzieje? Bo dla obecnych, młodych ludzi mainstremem jest to co zastali w internecie. Internet był i nadal jest prawicowy. Dlatego dla nich oznaką buntu jest odbicie w zupełnie inną stronę niż Korwin, RN, czy nawet PiS. Czy to dobrze? Moim zdaniem tak. Bo zarówno lewacka jak i populistyczna - prawacka propaganda jest szkodliwa.

    #polityka #bekazpisu #neuropa #4konserwy #pis #przemyslenia
    pokaż całość

    •  

      @halfmaniac: Tak, nie jestem pierwszą osobą, która Ci próbuje wyjaśnić, że Twoje tezy nie mają żadnej racji bytu.

      Wykazano poprzez wyniki wyborów:
      "PiS zdobył 26,5%
      Kukiz 20,6%
      Korwin 16,8%
      PO 14,4%
      Nowoczesna 7,8%
      Zjednoczona Lewica 3,4%
      biorąc inną grupę wiekową. Dla przykładu 50-59 lat, wyniki rozkładają się tak:
      PiS 47,1%
      PO 23%
      Zjednoczona Lewica 7,3%
      PSL 6,2%"

      na to Ty piszesz o jakimś forum XDD Człowieku ogarnij się. Jeżeli socjoligiczne prawidła stoją w opozycji do matematycznych - co w jakiś sposób probujesz udowodnić - to znaczy, że nie działają.
      "Statystyke jak i inne matematyczne przedmioty miałem na studiach " To nie uważałeś zbytnio. Wejdź sobie na forum Korwina i tam zrób ankiete - 'O JA. 100% młodych ludzi popiera Korwina !!!!!' ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      pokaż całość

    •  

      @DodatnieUjemny: Kurwa, ale ze statystycznego punktu widzenia te wyniki wyborów możesz sobie w dupe wsadzić, bo one ani nie podważają ani nie potwierdzają mojego założenia xD Żeby stwierdzić jakiś trend musiałbyś mieć przynajmniej dwa badania, na tej samej lub podobnej próbie badawczej zrobione w odstepie czasu. I nawet tkie ankiety robione w kilkutysięcznych grupach, gdzie siedzą Ci sami ludzie o wiele bardziej się do tego przydadzą, niż jakieś jednostkowe badania zrobione po wyborach :D No kurwa, zacznij myśleć logicznie.

      Socjologiczne zaady nie stoją w opozycji do matematycznych i nigdy czegoś takiego nie napisałem. Jednakże jestem pewien, że gdyby teraz zrobić takie badanie, jak wtedy po wyborach, to matematyka by je tylko potwierdziła, jak to już robiła wielokotnie. Jednak po to mamy socjologie, żeby nie musieć bawić się w takie rzeczy co chwilę, bo ona je wystarczająco wyjaśnia :D
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Witold Karol Jan Rothenburg-Rościszewski (ur. 15 lipca 1901 w Korniach, zm. w kwietniu 1943)

    Pochodził z ziemiańskiej rodziny o tradycjach walki o niepodległość Polski.

    Nauki pobierał w gimnazjum w Wilnie, następnie w Permie, gdzie wraz z rodzicami ewakuowany został przez carskie władze podczas I wojny światowej i w Nowosybirsku. W 1918 po rewolucji październikowej, wstąpił na krótko do oddziałów gen. Kołczaka, służąc w 1 pułku strzelców. Dostał się następnie do 1. pułku ułanów 5. Dywizji Syberyjskiej, gdzie awansował do stopnia kaprala. Uczestniczył w walkach z bolszewikami, a w styczniu 1920 dostał się do niewoli. Do Polski wrócił w marcu 1922 w wyniku repatriacji. W 1932 mianowany został porucznikiem rezerwy.

    W latach 1923-1927 studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1926 ukończył Szkołę Nauk Politycznych w Warszawie. Należał w tym czasie do Bratniej Pomocy, Młodzieży Wszechpolskiej oraz Obozu Wielkiej Polski. W 1933 zakończył aplikację i został wpisany na listę adwokatów.

    W 1934 był działaczem Obozu Narodowo-Radykalnego. Według Wojciecha Muszyńskiego należał też do Organizacji Polskiej, czyli tajnej i elitarnej struktury kierowniczej ONR.

    Po rozłamie w ONR w kwietniu 1935 należał do kierownictwa ONR-ABC. Wkrótce jednak przeszedł do RNR Falanga. Od 1936 współredagował tygodnik „Falanga”, w którym przedstawiał poglądy antykomunistyczne i antyżydowskie. Podpisał również Zasady Programu Narodowo-Radykalnego (tzw. Zielony program) – czyli deklarację ideową Falangi. W grudniu 1938 kandydował (bez powodzenia) do rady miasta Warszawy z listy Narodowo-Radykalnego Komitetu Odżydzenia Warszawy. Aż do wybuchu wojny pozostawał zwolennikiem Bolesława Piaseckiego.

    W związku z działalnością w ONR był aresztowany, po raz pierwszy w 1934. Skazano go wtedy na 1,5 roku więzienia, pobyt został skrócony przez amnestię. Po raz drugi aresztowano go w lutym 1937, po zamachach na żydowskie sklepy organizowanych przez Falangę. Wówczas został uniewinniony.

    Jako porucznik rezerwy od sierpnia 1939 Rościszewski był wojskowym komendantem stacji Tarnowskie Góry. Po jej ewakuacji dołączył do szwadronu ułanów i szukał przydziału. Dostał się do niewoli niemieckiej, uciekł jednak z obozu jenieckiego w Ostrowcu Świętokrzyskim i powrócił do Warszawy.

    Rościszewski był wśród twórców organizacji Pobudka, powstałej 15 października 1939, założonej przez działaczy byłego RNR Falanga. Został jej komendantem i redaktorem wydawanego przez nią pisma Pobudka. W kwietniu 1940 Pobudka połączyła się z kilkoma innymi organizacjami prawicowymi, tworząc Konfederację Narodu. Rościszewski dążył do scalenia tych wszystkich organizacji w ramach Związku Walki Zbrojnej i na tym tle wszedł w konflikt z Piaseckim, który chciał tworzyć własne, odrębne struktury. W 1941 opuścił Konfederację Narodu i przystąpił do ZWZ. Razem z działaczami Pobudki wszedł w 1942 w skład Społecznej Organizacji Samoobrony, zostając zwierzchnikiem jej Wydziału Informacyjno-Wykonawczego.

    Od połowy 1942 uczestniczył w działaniach organizacji Wachlarz, gdzie pełnił funkcję dowódcy oddziału wywiadowczego. Współorganizował akcje dywersyjne i wywiadowcze. Uczestniczył m.in. w przygotowaniach akcji rozbicia więzienia w Pińsku (18 stycznia 1943), a bezpośrednio brał udział w próbie spalenia kartotek Arbeitsamtu przy ul. Kredytowej w Warszawie (23 stycznia 1943).

    Współpracował z Kierownictwem Walki Cywilnej oraz Komórką Bezpieczeństwa Delegatury Rządu RP na Kraj. Uczestniczył również w sekcji likwidacyjnej. Kierował m.in. wykonaniem wyroku na Jerzym Mostowiczu (właśc. Weisbergu), agencie gestapo, który jako prezes Organizacji Zjednoczenia Słowian przeniknął do kierownictwa Społecznej Organizacji Samoobrony, a także na oficerze policji, Romanie Święcickim.

    Rościszewski uczestniczył w akcjach polskiego podziemia dotyczących pomocy Żydom. Wspierał też materialnie ukrywającego się prawnika Wacława Tajtelbauma-Tarskiego. Współpracował m.in. z Zofią Kossak, Ireną Sendlerową i ks. Marcelim Godlewskim. Według Sendlerowej, Rościszewski pomagał w wyprowadzaniu dzieci z warszawskiego getta:

    Był adwokatem, znał dobrze gmach sądów przy ul. Leszno; znał tamtejszych woźnych, do których można było mieć zaufanie, a niektórzy z nich mieli w swym posiadaniu klucze do zapasowych drzwi, prowadzących na stronę tzw. aryjską. Po takim wyprowadzeniu adw. Rościszewski umieszczał dzieci albo w zakładzie-zakonie w Chotomowie pod Warszawą lub u swoich znajomych, płacąc im za utrzymanie ze swoich funduszów aż do swojego aresztowania.

    Szymon Datner określał ówczesny stosunek Rościszewskiego do Żydów jako „pozytywny i serdeczny".

    Witold Rościszewski został aresztowany przez gestapo 6 kwietnia 1943 w mieszkaniu przy ul. Bukowińskiej w Warszawie. Według Andrzeja Kunerta, przyczyną aresztowania były wymuszone zeznania Władysława Hackiewicza, żołnierza „Wachlarza”, znającego Rościszewskiego z czasów „Falangi”. Według Władysława Grabowskiego i Bogdana Gadomskiego, Rościszewskiego wydał współpracujący z gestapo Józef Mützenmacher. Z kolei Korboński przypuszczał, że chodziło o zemstę osobistą narzeczonej agenta gestapo, Jerzego Mostowicza, na którym Rościszewski wykonał wyrok.

    Rościszewski po aresztowaniu otrzymał propozycje współpracy antykomunistycznej i antyżydowskiej, które odrzucił. Przekazał z aresztu dwa grypsy, ostatni 20 kwietnia 1943. Zamordowany został niedługo potem, prawdopodobnie w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Miejsce jego pochówku jest nieznane.

    Symboliczny grób Rościszewskiego znajduje się na cmentarzu leśnym w Laskach. W warszawskim kościele św. Marcina znajduje się poświęcona mu tablica pamiątkowa.W 1938 otrzymał Medal Niepodległości.W 1993 otrzymał pośmiertnie odznaczenie Sprawiedliwy wśród Narodów Świata nadawane przez Instytut Jad Waszem jako 5309 osoba na świecie

    pokaż spoiler #4konserwy #nacjonalizm #onr #ruchnarodowy #iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #zydzi
    pokaż całość

    źródło: pu.i.wp.pl

  •  

    Cytowałem wielokrotnie prof. Rybarskiego i ideologia ekonomii narodowego radykalizmu Doboszyńskiego, ale dzisiaj fragment innego wybitnego endeckiego ekonomisty prof. Adama Heydela, niestety znowu nic się przez wiek nie zmieniło.

    Adam Heydel to przykład patriotyzmu i miłości do Ojczyzny. Wiezień w ramach Sonderaktion Krakau, następnie odmawia podpisania volkslisty, którą podsunął mu płk von Haydel , który był jego rodziną. Został za to rozstrzelany w KL Auschwitz podczas masowej egzekucji,

    Polska powinna mieć ustawodawstwo społeczne tak a tak rozwinięte, polskie ambasady powinny mieć takie a takie pałace, polskie szkolnictwo powszechne, średnie, czy uniwersyteckie powinno być tak a tak uposażone, polskie miasta powinny być tak a tak wybrukowane – wszystko to dlatego, że na tym poziomie stoją kraje zachodnioeuropejskie. Oto przykłady stosowania nierealnych postulatów. Prowadzi ono niejednokrotnie do rozbudowy gospodarki publicznej w wielu gałęziach powyżej potrzeb kolektywnych społeczeństwa: buduje się szkoły stojące napół pustkami lub takie zwłaszcza, których absolwenci nie znajdują zatrudnienia w życiu gospodarczem, gmachy, których utrzymanie obciąża niepotrzebnie całe społeczeństwo it.p. Nie zachowano w tych wypadkach właściwej kolejności, w której potrzeby muszą być zaspakajane. Jest to gospodarka postawiona na głowie: sobolowy kołnierz przy delji z podartą podszewką, o którym pisał w Życiu polskiem w dawnych wiekach Łoziński.
    Kryterjów kolejności w zaspakajaniu potrzeb kolektywnych niestety niema. Wynika stąd jedna wskazówka: należy je pojmować możliwie wąsko, inaczej ich zaspakajanie, odbywać się będzie kosztem ważniejszych potrzeb indywidualnych, będzie zatem karygodnem marnotrawstwem. Bernard Shaw5 obrazowo przedstawia położenie jednostki, które mutatis mutandis nie wyda nam się obce: „Rada hrabstwa Londynu zwraca się do nieszczęśnika walczącego zaciekle z biedą w małym sklepiku, niedożywionego, źle ubranego, nędznie mieszkającego, więc rozpaczliwie potrzebującego więcej pieniędzy dla siebie i swojej rodziny. Biorąc go za kark, powiada mu: chodź; musisz przyczynić się do ogólnego rozkwitu tej wspaniałej stolicy, której masz zaszczyt być obywatelem. Niewolno ci przebywać Tamizy na nędznym promie: musisz zbudować kolosalny most z monumentalnym dojazdem (…). Musisz stworzyć nową i wspaniałą aleję z imponującemi budynkami (…), musisz się cieszyć z rozkosznych parków (…). Nic dziwnego, że nieszczęsna ofiara tego zarozumiałego patrjotyzmu lokalnego, zwraca się gwałtownie przeciw swoim postępowym dobroczyńcom i pyta ich, czy sobie wyobrażają, że jego imię jest Carnegie, Pierpont Morgan lub Rothschild, że zmuszają go do urzeczywistnienia planów miljonerów”.
    Adam Heydel
    ETATYZM PO POLSKU
    GOSPODARCZE GRANICE LIBERALIZMU I ETATYZMU
    DĄŻNOŚCI ETATYSTYCZNE W POLSCE


    #myslnarodowa #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #ekonomia #gospodarka
    pokaż całość

    źródło: mises.pl

  •  

    Znacie powiedzenie łgać jak pies?
    Nienaturalne ruchy, plątanie się, nerwowy śmiech,"hehe i tak i nie"
    Oto poseł Jakubiak,żołnierz LWP, członek PZPR, obecnie zatrudnia generała Leona komornickiego (w latach 1981-1984 słuchacza Akademii Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR w Moskwie.)
    Cudowny polski przedsiębiorca który okazał się rekinem kapitalizmu, a znajomości z funkcjonariuszami WSI to oczywiście nieprawda. Wysiłkiem i praco ludzie się bogaco( ͡º ͜ʖ͡º)
    I to jest prawdziwy antysystemowiec! Cesarz polskiego browarnictwa, przyszłość polskiego ruchu narodowego! Antykomunista (bo przecież nie wiedział że był w PZPR a ja nie mam powodu żeby mu nie wierzyć)

    #polityka #4konserwy #neuropa #ruchnarodowy #endecja #kukiz
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Z cyklu: JAK MOŻESZ NAZYWAĆ NARODOWCÓW FASZYSTAMI LEWAKU!!!! za fanpejdżem Czytam interpelacje, zapytania i oświadczenia poselskie dla beki przytaczam interpelację aktualnie niezrzeszonego, a wybranego z list Kukiz'15 posła Roberta Winnickiego, prezesa Ruchu Narodowego.
    Pan Robert pyta się jakie to konsekwencje poniesie pracownik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji za pomówienia wobec zespołu Nordica i nazwanie ich neonazistami. Kim jest Nordica? Nordica, a dawniej Agressiva 88 czy też SPS (Skazani przez System) to jawnie nazistowska kapela muzyczna, której teksty nawołują do czystości rasowej, rasizmu i chwalą ustroje totalitarne. Jedna z ich płyt rozpoczyna się od przemówienia Adolfa Hitlera. Napisali kiedyś piosenkę o zupełnie niesugestywnym tytule "Biała kurwa czarnucha". Panowie z Nordici bujają się po całej europie i grają na imprezach chwalących takie również nie-neonazistowskie ugrupowania jak włoska Fuorza Nuovo (gość Ruchu Narodowego w zeszłorocznym Marszu Niepodległości) czy grecki Złoty Świt (którego lider znany jest z mówienia, że może i robimy hitlerowski salut, ale przynajmniej ręce mamy czyste).
    Z powyższej interpelacji możliwe wnioski są dwa: Ruch Narodowy jest stowarzyszeniem jawnie popierającym środowiska neonazistowskie, albo poseł Winnicki jest najbardziej niedouczonym i naiwnym człowiekiem chodzącym po tej planecie. Jak dla mnie oba powyższe mogą być prawdą.
    #neuropa #4konswerwy #bekazprawakow #bekaznarodowcow #ruchnarodowy #polityka
    pokaż całość

  •  

    Nauka uważa dziś nacjonalizm za uchwytną rzeczywistość socjologiczną. Internacjonaliści nie
    mają na swe poparcie argumentów naukowych; ich brak pokrywają pustą wielosłownością
    publicystów w rodzaju H. G. Wellsa. Tymczasem w nauce ustala się pogląd, wyrażony zgodnie
    przez wielu uczonych, o trudności wywołania uczucia zbiorowego obejmującego cały świat, wobec
    nieuniknionego braku jakiejkolwiek zewnętrznej opozycji. W myśl zasad psychologii uczucie
    zbiorowe powstać może dopiero z chwilą uprzytomnienia sobie odrębności od innej zbiorowości.
    Często powtarzające się najazdy z Marsa doprowadziłyby niewątpliwie z biegiem czasu do
    rozpalenia się uczucia ogólnoludzkiego do temperatury uczucia narodowego. Póki jednak planecie
    naszej brak zetknięcia się z zewnętrzną jakąś zbiorowością, należy się obawiać, że uczucie
    "patriotyzmu ogólnoludzkiego" nie wyjdzie nadal poza obecny stan niskiego napięcia, w którym nic
    może być transformowane na energię motoryczną, zdolną wpływać na losy świata.


    Uczucie narodowe - pisze prof. Zimmern10 - doprawdy nie ,jest w stanie przemijania; jest w stanie
    budzenia się. Jest silniejsze obecnie niż było kiedykolwiek. Jest jedną z najmocniejszych sil w
    życiu nowoczesnym. Mało innych form zbiorowego czucia ma mocniejszy lub głębszy wpływ na
    ludzkiego ducha. Socjalizm nie ma; nie ma również internacjonalizm; wątpię, czy ma nawet religia.


    Nauka współczesna prowadzi do nieodpartego wniosku, że dobra ludzkości należy szukać na
    drodze zdrowego współdziałania zdrowych narodów. Uczeni angielscy są zdania, że by istnieć
    bez katastrof, nowoczesne społeczeństwo wydaje się potrzebować zarówno uczucia narodowego,
    które prowadzi do zazdrosnego partykularyzmu, jak i współdziałania na skalę światową.
    Szczytowym problemem obecnego pokolenia jest, jak pogodzić oba te zjawiska.


    Zdaniem autorów pracy Nationalism (s. 340) - nie ma gwarancji, że ludzie, którzy wydostaliby się
    na czoło państwa światowego, należeliby do typu zdecydowanego na wykorzystanie swych
    możliwości dla dobra ogółu. Dopuszczenie do wolności indywidualnej w szerszym zakresie,
    pociągnęłoby za sobą niebezpieczeństwo anarchii; efektywnie zorganizowany jednopaństwowy
    świat mógłby wykazać przygnębiające podobieństwo do jednopartyjnego państwa.


    Ci, co wierzą, że w miejsce narodu wynaleźli grupę lepszego typu, będą pracowali w dalszym
    ciągu dla tego typu i w porównaniu z nim będą potępiali naród. Natomiast ludzie, zajęci
    prowadzeniem spraw międzynarodowych, muszą w obecnej epoce liczyć się z faktem istnienia
    narodu (bez zakładania, że będzie on wieczysty) i pracować dla godzenia rozbieżnych punktów
    widzenia różnych narodów i dla zmniejszenia rozmiarów i częstości uciekania się do gwałtu w
    stosunkach między nimi.


    Oto jedyna droga dla mężów stanu: przez naród do ludzkości. Mogą się oni powoływać i na prof.
    Zimmerna, który uważa, że droga do internacjonalizmu prowadzi przez nacjonalizm, nie przez
    równanie ludzi w dół do poziomu jakiegoś szarego kosmopolityzmu, lecz przez odwoływanie się
    do najlepszych czynników w zbiorowej spuściźnie każdego narodu. Dobry świat to znaczy świat
    dobrych mężczyzn i kobiet. Dobry świat międzynarodowy, to znaczy świat narodów żyjących, jak
    mogą najlepiej... Myślę, że dobrzy nacjonaliści będą lepszymi Ludźmi i lepszymi obywatelami.
    Adam Doboszyński, Teoria narodu, 1943


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Wśród cech, określających przynależność narodową człowieka, można odróżnić cechy
    obiektywne i subiektywne. Do pierwszych należą: język, obyczaj, wiara, wykształcenie, charakter,
    pochodzenie itp. Cechy subiektywne to świadomość przynależności do danego narodu, gotowość
    ponoszenia dla niego ofiar itp.


    Na ogól cechy subiektywne i obiektywne pokrywają się. Bywa jednak, i to wcale nie rzadko, że
    człowiek cechami obiektywnymi (językiem itp.) należy do jednego narodu, a w swej świadomości
    uważa się za przynależnego do narodu drugiego (wypadki dość częste wśród Alzatczyków,
    Mazurów w Prusach Wschodnich, Ślązaków itp.). W czasie procesów wielkonarodowych ewolucja
    cech subiektywnych wyprzedza na ogół zmiany w cechach obiektywnych; np. Alzatczyk czy Bask
    mówi jeszcze swą mową i zachowuje swój obyczaj, a uważa się już za Francuza. Bywa i na
    odwrót; Irlandczyk przejął wiele cech obiektywnych Anglika (łącznie z językiem), a czuje się
    Irlandczykiem.


    Cechy obiektywne są uchwytne i wymierne i dadzą się zaobserwować, opisać, ująć w statystyki
    itp. Utarło się natomiast przekonanie, że cechy subiektywne - w wypadkach spornych - najlepiej
    określić przy pomocy specjalnie zorganizowanej, masowej wypowiedzi zwanej plebiscytem.
    Przekonanie to jest błędne, gdyż w rzeczywistości nastawienie wewnętrzne człowieka rzutuje się
    również bardzo wyraźnie w świat pięciu zmysłów, dostępny dla obserwacji socjologicznej; zależnie
    od swego poczucia przynależności narodowej, jednostka tak czy inaczej mówi, działa, należy do
    organizacji, składa ofiary itp. Przygotowania do plebiscytu związane są z takim naciskiem
    psychicznym na jednostkę, że głosowanie z reguły nie wyraża jej stanu duchowego sprzed
    rozpisania plebiscytu, lecz w dużej mierze jest tylko miernikiem sprawności aparatu
    plebiscytowego i skuteczności obustronnych propagand. Toteż masowa, naukowo zorganizowana
    obserwacja socjologiczna cech narodowościowych może dać wyniki znacznie bliższe prawdy niż
    plebiscyt.


    Nawet tam, gdzie przeważająca większość jednostek uświadamia sobie swą przynależność
    narodową, na wynik plebiscytu wpływają w dużej mierze czynniki przejściowe takie, jak:
    przypadkowe epizody historyczne, propaganda itp. A cóż dopiero, gdy mamy do czynienia z
    narodowością czy nawet ludem, narodowo mało uświadomionym! Z naszych poprzednich
    rozważań wynika, że grupa etniczna na poziomie ludu czy narodowości (a takie grupy objęte
    bywają plebiscytami) nie jest zdolna do wyrażenia woli zbiorowej, którą spotykamy dopiero "na
    szczeblu" narodu. Ogólne rozczarowanie do plebiscytów dobru wyraził Royal Institute for
    International Affairs w następujących słowach: Próba stosowania zasady samookreślenia
    narodowego w każdym państwie do obszarów, w których nie wytworzyła się jednolita świadomość
    narodowa, wydaje się prowadzić raczej da zguby niż do zbawienia, chyba, że udałoby się znaleźć
    jakaś metodę zapobiegania trudnościom, które z tej zasady wynikają.
    Adam Doboszyński, Teoria narodu, 1943


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa i w sumie #ukraina #rosja a nawet #ruskapropaganda bo na tym zamieszaniu bazuje np. referndum na Krymie.
    pokaż całość

    źródło: nop.org.pl

  •  

    Ostatnia walka o wolność, będąca właściwie tylko negacją niewoli w przeciętnych swoich
    przedstawicielach, skończyła się klęską. Po niej zapanowała negacja walki, a więc negacja negacji,
    wspierająca się hasłami pracy ekonomicznej itp., nie mającymi nic wspólnego z szerszą myślą
    narodową. Ale naród współczesny, zwłaszcza zaś naród, podlegający tak szybkiej jak nasz
    przeróbce wewnętrznej, nie może długo żyć bez aspiracji, bez myśli przewodniej, przyświecającej
    wszystkim jego pracom i walkom, bo warunki polityczne do nieustannej walki w takiej lub innej
    postaci nas zmuszają. Hasła patriotyczne musiały znów się odezwać, gromadząc koło siebie
    narastające społeczeństwu nowe, lepsze siły...
    Hasła te z początku były znów tylko negacją ucisku i niewoli: łączyło się z nimi wprawdzie
    nawoływanie do pracy wśród ludu, ale pracę tę bądź pojmowano wyłącznie, jako przygotowywanie
    armii do walki o niepodległość, bądź też traktowano je bez związku ze sprawą narodową, idąc
    niewolniczo za hasłami kosmopolitycznymi socjalizmu, przynoszonymi z zewnątrz. W nielicznych
    tylko mózgach uświadamiała się myśl twórczej pracy narodowej, pracy dla narodowej kultury
    przez pomnożenie uczestników kulturalnego życia polskiego, przez wprowadzenie w nie nowych
    pierwiastków ludowych. Z tych zaczątków jął się tworzyć nowy kierunek narodowy, nowy
    patriotyzm, stopniowo rozwijający program szerokiej pracy i walki narodowej, mający również
    doprowadzić do pozbycia się niewoli, do zdobycia niepodległości; niepodległość państwowa
    wszakże nie jest tu traktowana jako cel ostateczny, ale jako środek, jako najważniejszy warunek
    szerokiego narodowego rozwoju.
    Przedmiotem tego patriotyzmu, albo ściślej mówiąc nacjonalizmu, nie jest pewien zbiór
    swobód, które dawniej ojczyzną nazywano, ale sam naród, jako żywy organizm społeczny, mający
    swą na podstawie rasowej i historycznej rozwiniętą odrębność duchową, swą kulturę, swe potrzeby
    do języka, kultury, tradycji, na odczuciu potrzeb narodu jako całości, na zespoleniu się z jego
    interesami. Jego rola nie kończy się z bliższą lub dalszą chwilą odzyskania niepodległości – ta jest
    dla niego jedynie etapem, poza którym praca i walka trwa dalej, posiłkując się nowymi
    narzędziami, nową bronią. Jednostka tu nie występuje, jako walcząca o wolność jedynie –
    głównym jej celem jest rozszerzenie zakresu narodowego życia, pomnożenie materialnego i
    duchowego dobra narodu, zdobycie dla tej całości społecznej, do której należy, możliwie
    wysokiego stanowiska w szeregu ludów.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903.


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa
    pokaż całość

    źródło: niezlomni.com

    •  

      @HaHard: z tego co widzę to pomimo krytyki (słusznej Grossa) i zasygnalizowania obecności Niemców i tak dostałeś mase minusów za napisanie o polskim sprawstwie i bezpośrednim działaniu w Jedwabnym. Sądząc po forach internetowych Polacy nie są w ogóle przygotowani na takie rewelacje. Sprawę pogarszają tacy jak Gross albo J Grabowski ze Żbikowskim, których tych dwóch choć szanuję za badania to jednak są szalenie nieodpowiedzialni z rzucaniem szacunków liczby bez pokrycia, Zydów którzy mieli zginąc z rąk Polaków. pokaż całość

    •  

      @dertom:

      z tego co widzę to pomimo krytyki (słusznej Grossa) i zasygnalizowania obecności Niemców i tak dostałeś mase minusów za napisanie o polskim sprawstwie i bezpośrednim działaniu w Jedwabnym

      Tak, jednak spokojnie - mnie minusy nie bolą :). Minus na Wykopie to broń często "bezbronnego", nie posiadającego, czy nie potrafiącego sformułować własnej opinii, użytkownika. Dlatego ocenę mam w nosie, bo jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, jednak znajduje czas na czytanie i ocenę cudzych komentarzy, świadczy to o tym, że nie jest gotowy do konfrontacji własnych poglądów (albo ich nie posiada i startuje z góry przygotowanych pozycji), czyli - według mnie waga takiej oceny jest żadna. Wszystkie wpisy czytam, na każdy staram się odpowiedzieć (chociaż nie zawsze daję radę). Więc nie ma żadnego problemu, żadnych przeciwwskazań, by poglądy poddać konfrontacji. W zasadzie na to liczę, w przeciwnym wypadku wieje nudą ( ͡° ͜ʖ ͡°). Sam korzystam z plusa jeśli się z kimś zgadzam (i nie mam nic do dodania)/ wynagradzam za wykonaną pracę, czy doceniam treści z których czegoś się dowiedziałem etc. Minusa natomiast, by negatywnie ocenić, następnie PRAWIE zawsze odnieść się pisemnie do źle ocenionego wpisu (no chyba, że treść zaminusowanego komentarza wskazuje, iż nie ma to najmniejszego sensu. Daremny trud.)
      PS Właśnie przejrzałem całą dyskusję, która wywiązała się pod wpisami do których się odnosisz. Dopiero zauważyłem, że @szurszur podczas tej dyskusji także się wypowiadał. Sorry szur, że przeoczyłem ;)

      Grabowski ze Żbikowskim
      nie kojarzę gagatków (chyba, że są autorami "Miast śmierci"?), zaraz nadrobię zaległości, tzn. zorientuję się kim są.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    Pomimo tej głębokiej różnicy w pojęciach, patrioci starego pokroju stanowią
    najłagodniejszą opozycję przeciw nowemu nacjonalizmowi i nawet godzą się z nim często, widząc
    w nowym kierunku dalsze rozwinięcie swoich usiłowań, mające ten sam cel – niezawisłość
    ojczyzny, zdobycie lepszej, szczęśliwszej doli dla narodu.


    Inaczej rzecz się ma z rozmaitymi pseudopatriotami, którzy, zasłaniając się względami na
    dobro ojczyzny, bronią się wszelkimi siłami od obowiązków względem niej, od drobnych, ale
    codziennych na jej rzecz ofiar. Dla tych patriotyzm starej daty jest o wiele dogodniejszy, można
    bowiem w imię jego uprawiać kult przeszłości, mówić o gotowości do wielkich poświęceń na
    przyszłość, „kiedy przyjdzie czas", kiedy zbliży się na ogromną odległość dziś odsunięta chwila
    nowej walki, a w teraźniejszości „być Polakiem w sercu", w życiu zaś spokojnie znosić niewolę,
    ucisk, krzywdy narodowe, osładzając je sobie „staraniem o dobrobyt ekonomiczny". Ten
    pseudopatriotyzm jest bodaj najbardziej rozpowszechnionym sposobem traktowania spraw
    narodowych: widzimy go w rozmaitych sferach, przy najróżniejszych poziomach umysłowych,
    zjawia się w towarzystwie walczących ze sobą nawzajem poglądów i dążeń społecznych.
    Pozostanie on zawsze nieprzejednanym wrogiem takiego kierunku, który walkę narodową uznaje
    za sprawę bieżącą, który nakłada na każdego obywatela obowiązek stałego udziału w tej walce i w
    pozytywnej pracy narodowej, który, nie dając pola do deklamacji o gotowości do wielkich ofiar i
    poświęceń, wymaga mniejszych nie w słowach, lecz w czynach.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #dmowskinadzis #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa
    pokaż całość

    źródło: romandmowski.pl

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #ruchnarodowy

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,1:0,0:0,0:0