•  

    Bezczynność polityczna nigdy nie uwalnia od odpowiedzialności za klęski spadające na
    naród z powodu czynów niedojrzałych i lekkomyślnych, bo wtedy jest się odpowiedzialnym za to,
    że się w ważnej chwili dziejowej nic nie robiło. Gdybyśmy nawet uznawali, że ostatnie powstanie
    nie przyniosło krajowi nic prócz nieszczęścia, to któż ma prawo jego twórcom złorzeczyć? Czy ci,
    którzy w tak doniosłej chwili narodowego życia z założonymi rękami patrzyli na to, co się w kraju
    działo?, czy ci, co bierni dali się unosić ogólnej fali? czy ci wreszcie, co próbowali działać w
    innym kierunku, ale działali tak słabo lub nieumiejętnie, że usiłowania ich przeszły bez śladu?...


    Społeczeństwa politycznie bierne zwykle pozostawiają małej garstce ludzi kierowanie
    losami kraju, a później na nich zwalają odpowiedzialność za wszystko, co się stało, zwłaszcza za
    niepowodzenia. Tymczasem za każdy wypadek dziejowy odpowiedzialne jest całe pokolenie, które
    było jego sprawcą lub świadkiem, o tyle, naturalnie, o ile jedno pokolenie może na bieg dziejów
    wpłynąć. Wprawdzie odpowiedzialność jednostek i grup wzrasta w miarę wzrostu wywieranego
    wpływu, ale gdy wpływ się dostał nie dość zdolnym lub nie dość sumiennym, wszyscy są
    odpowiedzialni za to, że mu ulegali lub pozwalali go wywierać.


    Na pytanie: co to jest dojrzałość i zdolność polityczna społeczeństwa? – można
    odpowiedzieć, że jest to stopień udziału przeciętnego obywatela w sprawach ogólnych i jego
    poczucia odpowiedzialności za to, co się w kraju dzieje.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1904


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wmeritum.pl

  •  

    Wśród narodów możemy rozróżnić narody etnicznie jednorodne, wywodzące się z jednego ludu, i
    narody złożone, wielorodne, dla których wybrałem termin wielkiego opadu. Wielkie narody
    narastają przez stopy etniczne. Wielki naród ma zawsze odłamy, które obok mowy oficjalnej
    używają jeszcze własnych narzeczy; nieraz będzie to narzecze wrogiego sąsiada. Wielki naród
    jest zawsze w trakcie przyswajania i rozszerzania się. Skoro te procesy zanikną, gdy ustabilizuje
    się jego ludność, wielki naród traci swą aktywność i obumiera.


    Państwa narodowe (tzn. państwa obejmujące naród jednorodny) są bardziej zwarte niż dawne
    imperia dynastyczne, ale są na ogół znacznie mniejsze. Idea narodowa triumfuje często kosztem
    rozbijania większych państw (choć w Niemczech i Włoszech wywarła wpływ całkujący). Triumf idei
    narodowej w roku 1918 doprowadził do powstania szeregu nowych państw, z których niektóre, jak
    np. Łotwa i Estonia, nigdy przedtem nie istniały. Szereg narodowości w Europie domaga się
    jeszcze samodzielnego bytu. Ameryka Południowa rozpadła się w ostatnim stuleciu na wiele
    państw; na Dalekim Wschodzie, od Indii po Oceanię, słychać pomruki rodzącego się
    nacjonalizmu. Czy będą to Burowie, czy Gruzini, Francuzi w Kanadzie, Ukraińcy czy
    Flamandowie, na całej kuli ziemskiej idea narodowa grozi dalszym rozkawałkowaniem ludzkości.


    Użyłem słowa "grozi", bo stan ten pociąga ze sobą, obok pewnych skutków dodatnich,
    niewątpliwie i wiele skutków ujemnych. Narasta coraz to więcej granic, antagonizmów, rozpiętości
    i nierówności. Nic dziwnego, że ludzkość reaguje na to instynktownie i że sama idea narodowa,
    sprawczyni zła, niesie w sobie lekarstwo pod postacią wielkiego narodu. To, co nacjonalizm
    rozłączył, to sam znowu łączy, tworząc stopy narodowe wyższego rzędu. Doktrynerom ii la Wells
    marzy się jedno państwo dla całej ludzkości, inni chcą dzielić ludzkość na federacje, klecone w
    gabinetach ministrów i pyry stolikach kawiarnianych. A tymczasem życie idzie swoim torem i
    żywiołowo, instynktownie przystąpiło na całym obszarze planety do całkowania wielkich narodów.


    Oto ich lista: Brytyjski Commonwealth, USA, szereg krajów Ameryki Łacińskiej, Chiny, Indie,
    ZSRR, Niemcy, Jugosławia, Francja, Hiszpania. Rozpatrzmy je po kolei.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    Dalej następuje w książce omówienie kolejnych wówczas istniejących wielkich narodów. Dzisiaj już wiemy, że tylko wielki naród USA ma się dobrze i narody Ameryki Południowej. Co więc poszło nie tak u innych? Moim zdaniem to samo co stało się z I RP. Jeden naród w ramach struktur państwowych zaczął dominować wyraźnie nad pozostałymi ograniczając ich prawa i aspiracje. W USA I AmPd nie istniała żadna świadomość narodowa, która mogła zdominować mniejsze narody. Przecież w AmPd Portugalczycy z Hiszpanami wytrzebili do społu z epidemiami wszelką świadomość etniczną podbitych ludów nawet wśród tworzących imperia na tym kontynencie.

    Żaden naród składający się na naród amerykański(poza autochtonami, ale to oddzielny temat) nie domaga się tworzenia własnych państw na terytorium dzisiejszego USA. Nie ma też praktycznie ruchów separatystycznych w AmPd. Z doświadczenia historycznego rysuje się lekcja, że aby stworzyć wielki naród trzeba stworzyć balans w ramach struktur państwowych.

    Na naszym podwórku też jest jeden przykład: Szwajcaria. Pomimo 4 języków urzędowych, którymi posługują się państwa i narody ościenne nikt nie mówi o jakimkolwiek separatyzmie. Skoro jesteśmy przy językach: w USA nie ma zapisanego nigdzie oficjalnego języka urzędowego! Angielski używany powszechnie jest formą wyłącznie konsensusu społecznego, chociaż są miejsca takie jak Nowy Orlean, gdzie używa się również francuskiego i kreolskiego oraz coraz powszechniej na całym południu hiszpańskiego. Nie mówiąc o wielu lokalnych specyfikach jak używanie wśród menonitów na co dzień języka wywodzącego się ze staroniemieckiego.

    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @TenebrosuS: w jakim sensie źle mają się Chiny, Indie, Niemcy czy Francja? Nie wiem też w jaki sposób autor rozumie Commonwealth jako naród.

    •  

      @rudy2007: Indie - Pakistan i Chiny północ muzułmańska i Tybet ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Brytyjski Commonwealth narósł z tylu kolejnych nawarstwień, jest tworem tak skomplikowanym,
      że sami Brytyjczycy nie bardzo sobie zdają sprawę, w jakim stadium procesu narodotwórczego
      obecnie tkwią. Dla przykładu zacytuję charakterystyczny ustęp z książki Barkera pt. Charakter
      narodowy i czynniki, które go kształtują. Barker pisze: W stosunkach między narodem a państwem
      obserwujemy całą skalę możliwości. Jeśli na jednym końcu tej skali znajdują się narody, które
      zadowalają się tym, by być grupami społecznymi, a na drugim końcu są narody, które są zarazem
      grupami społecznymi i społeczeństwami w sensie politycznym, mogą być również stopnie
      pośrednie. Można sobie wyobrazić naród, który, jeśli nie jest zarazem państwem, zasługuje w
      każdym razie na miano niby-państwa... Nie będziemy dalecy ad prawdy mówiąc, że Szkocja jest
      narodem, który jest niby-państwem; Wielka Brytania jest państwem, które jest co najmniej niby-
      narodem; a Commonwealth jest wspólnym systemem kultury, który jest również niby państwem i
      ma w sobie zaś z niby-narodu 23 .


      9Barker trochę się plącze, bo brak Anglikom nomenklatury na określenie tych procesów
      narodotwórczych. Używając przyjętych przez nas terminów, powiemy po prostu, że Wielka
      Brytania (obejmująca Anglię, Szkocję, Walię i Północną Irlandię tzw. Commonwealth (obejmujący
      poza Wielką Brytanią również dominia, tzn. Kanadę, Południową Afrykę, Australię i Nową
      Zelandię) jest właśnie w trakcie stapiania się w wielki naród. Błędem natomiast byłoby twierdzić,
      że imperium brytyjskie (obejmujące poza Commonwealthem masę różnych kolonii,
      zamieszkanych przez różnokolorowe ludy, oraz Indie) jest na drodze do stawania się wielkim
      narodem. Wręcz przeciwnie, jak za chwilę zobaczymy, Indie próbują stać się wielkim narodem
      same dla siebie, niezależnie od Wspólnoty Brytyjskiej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    pokaż spoiler Muszę w końcu wrzucić definicję wielkiego narodu Doboszyńskiego, bo kolejny raz pojawia się to pojęcie w #myslnarodowa ( ͡º ͜ʖ͡º)


    Czy naród tworzy państwo, czy też państwo kształtuje naród? Zdania są podzielone, spotyka się
    zwolenników i jednej, i drugiej tezy.


    Prawda, jak bywa często, leży po środku. Można znaleźć w historii wiele narodów
    ukształtowanych przez państwo, że wymienimy choćby Francją, Anglię, Hiszpanię itp.. Na odwrót,
    znamy szereg przypadków, w których narodom pozbawionym na pewien okres czasu
    samodzielnego bytu państwowego udało się stworzyć własne państwa narodowe (np. w ostatnich
    czasach Polakom, Czechom, Serbom, Bułgarom, Grekom itp.). Bywa również, że państwu nie
    daje się wykształcić narodu (np.. monarchii Habsburskiej). Wreszcie zachodzą wypadki zgoła
    paradoksalne, że wymienię choćby współczesne Włochy czy Niemcy, których świadomość
    narodowa wykrystalizowała się po części skutkiem rozbicia państwowego. Ostrożny badacz
    dziejów, nie upraszczając płynności i różnorodnego przebiegu stosunku między państwem a
    narodem, ograniczy się więc do stwierdzenia: 1. silnej współzależności państwa i narodu, 2.
    reguły, że o ile państwo tworzy naród, będzie to wielki naród, o ile natomiast naród tworzy
    państwo, będzie to zazwyczaj państwo narodowe, jednorodne.


    Krótkowzrocznemu człowiekowi te dwa pojęcia - państwa i narodu - tak się nieraz plączą, że traci
    świadomość ich odrębności. Polsce wersalsko-ryskiej próbowano przez pewien czas narzucić tzw.
    "ideologię państwową”. Głosili ją: A. Skwarczyński, S. Bukowiecki, O. Górka w swym Naród a
    państwo jako zagadnienie Polski; usiłowali ją realizować ministrowie Jędrzejewicze, BBWR itp.
    Zwolennicy tej teorii przeczyli istnieniu narodu niezależnie od państwa, mimo że sam naród polski
    utrzymał się przecież z górą wiek bez własnego państwa!


    Miałem niedawno dyskusję późno w noc z człowiekiem wykształconym i pełnym dobrej woli,
    wyższym wojskowym, kresowcem, szczerze przejętym koniecznością rozwiązania naszych
    problemów narodowościowych. Dyskusja nasza zniechęciła nas jednak obu, ze względu na
    niemożność ustalenia wspólnej metody rozumowania: mój rozmówca, jedna z ofiar Górki i
    Jędrzejewiczów, nie potrafił odróżnić pojęć państwa i narodu i operować nimi oddzielnie. Cóż
    dopiero, gdy przyszło wprowadzić do dyskusji stopniowanie od ludu do narodu, pojęcie
    narodowości niedojrzałej do posiadania własnego państwa, czy też państwa formującego wielki
    naród. "Ideologia państwowa" przejdzie do historii jaka jeden z objawów pomieszania pojęć,
    panującego w Odrodzonej Polsce; na korzyść zwolenników tej ideologii należy zapisać
    zrozumienie, że koncepcja jednorodnego państwa narodowego prowadzi na ślepy tor. Toteż do
    szkoły "państwowej" dołączyło wielu nieświadomych, czy też półświadomych wyznawców
    wielkiego narodu.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Artur Zawisza wczoraj na demonstracji pod MSZ (ONR, Szurm, kibole Legii, urocze towarzystwo jednym słowem) pt "Uwolnić Walusia": "Jesteśmy tutaj, aby domagać się sprawiedliwości dla naszego bohatera narodowego."

    #ruchnarodowy, serio?

    #polityka #bekaznarodowcow #niedojebaniemozgowe

  •  

    Zacznijmy od tych ostatnich. Do organizacji świata brali się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu
    lat z reguły internacjonaliści, podczas gdy nacjonaliści przeciwdziałali jak mogli. Rezultat tych
    zapasów musiał być ujemny. Pierwszym warunkiem powodzenia jest przeto wytworzenie kadr
    ludzi, rozumiejących potrzebę organizacji świata w sensie "wielości narodów", ludzi kochających
    własne narody, a zarazem oddanych całym sercem wielkiemu zadaniu łudzenia ludzkości. Odprzyszłej organizacji świata należy wykluczyć wszelkich "zacieraczy granic", kosmopolitów i
    bezpaństwowców. W międzynarodowych władzach powinni zasiadać zwykli Anglicy, Francuzi,
    Polacy, Żydzi, zwyczajnie kochający swe ojczyzny. Ludzie ci nie powinni opierać się na
    kierowanych międzynarodowo konspiracjach, lecz powinni szukać w swych narodach oparcia na
    grupach społecznych i prądach myśli, świadomie łączących nacjonalizm z uniwersalizmem.


    Drugim warunkiem powodzenia organizacji międzynarodowej są jej formy. Ewoluować one muszą
    powoli, nie wyprzedzając narastania kadr i dojrzewania w masach zrozumienia dla korzyści,
    płynących ze współdziałania narodów. Nawet najwięksi entuzjaści federacjonizmu, jak np.
    Clarence Streit, nie uważają w obecnej chwili za możliwe sfederowania więcej niż piętnastu
    państw, najbardziej cywilizacyjnie zaawansowanych. Federacja światowa może dojść do skutku
    dopiero w wyniku długofalowego procesu zbliżania i upodobniania się do siebie narodów; muzyka
    to dalekiej przyszłości. Na obecną chwilę wysuwa się z różnych stron projekty, idące raczej w
    kierunku koordynacji poszczególnych dziedzin życia przez szereg międzynarodowych organizacji.
    Zwolennicy takiej koncepcji powołują się na to, że w ostatnich dziesięcioleciach organizacje takie,
    jak np.: Światowy Związek Pocztowy, Międzynarodowe Biuro Pracy, Trybunaty w Hadze,
    międzynarodowe porozumienia przemysłowe (kartele itp.), Międzynarodowy Instytut Rolniczy w
    Rzymie, Bank Wypłat Międzynarodowych itd. funkcjonowały o wiele sprawniej i skuteczniej niż
    "centralna władza" w postaci Ligi Narodów.


    Niewątpliwie organizowanie się ludzkości na płaszczyznach realnych potrzeb jest metodą
    skuteczniejszą, niż tworzenie zawieszonych w powietrzu ciał ponadpaństwowych. Z drugiej jednak
    strony organizacje takie - nazwijmy je funkcjonalne - wymagają koordynacji i egzekutywy, .które
    czerpią obecnie z konspiracji międzynarodowych, ale które powinny czerpać z jawnych ośrodków
    autorytetu. Toteż jawna, centralna władza ponadpaństwowa jest niewątpliwie pożądana. Rzecz
    oczywista, że w dzisiejszym stadium władza taka mogłaby mieć charakter co najwyżej
    konfederacyjny, tzn. mogłaby wywierać bezpośredni wpływ tylko na rządy, a jedynie pośrednio -
    poprzez rządy - na obywateli poszczególnych państw.


    Dla uniknięcia fikcji równości między wielkimi mocarstwami, a mniejszymi narodami, te drugie nie
    powinny być reprezentowane w centralnym ośrodku władzy bezpośrednio, lecz raczej - jak radził
    Churchill - poprzez związki, obejmujące po kilka czy kilkanaście państw.


    Wśród zadań przyszłej organizacji międzynarodowej, na pierwszy plan wysuwa się
    międzynarodowa obrona przed napadem (przy pomocy kontroli zbrojeń ofensywnych 70 ,
    międzynarodowej siły zbrojnej, umiędzynarodowienia lotnictwa transportowego itp.). Obrona taka
    wymaga silnej egzekutywy światowej oraz nałożenia poważnych obowiązków na poszczególne
    państwa. Jednakże ta obrona będzie skuteczna tylko wtedy, gdy usunie się główne przyczyny
    pchające państwa do zbrojeń i wojen, a więc przede wszystkim niesprawiedliwy rozdział
    surowców oraz terenów do osiedlanie się.


    Szczególnie delikatnym zadaniem naczelnych władz międzynarodowych będzie ochrona małych
    narodów i mniejszości narodowych w sposób nie hamujący narastania wielkich narodów.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #geopolityka
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Gdyby ktoś zastanawiał się dlaczego Marian Kowalski nie jest autorytetem w dziedzinie geopolityki. #mariankowalski #ruchnarodowy #onr #4konserwy #rakcontent

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Powtarzano nam ciągle, że rozwój ekonomiczny kraju jest równoważnikiem strat, w innych sferach życia ponoszonych. Dużo możnaby powiedzieć o rozwoju naszego przemysłu z punktu widzenia interesów narodowych; przedewszystkiem zaś trzeba zaznaczyć, że rozwój ten odbywał się nie pod opieką rządu, ale raczej wbrew jego woli. W ostatnich czasach rząd zajął wprost wrogie stanowisko względem naszego przemysłu i handlu. Za pomocą specjalnych taryf wielu innych środków zbyt naszych wyrobów tamuje, popierając jednocześnie wyroby fabryk rosyjskich. Ileż to dziś widzimy sklepów w Warszawie tyko, handlujących wyłącznie towarami rosyjskiemi. A nie są to wcale wyroby specjalne, ale artykuły niezbędnych potrzeb. Nie poprzestając na tych przywilejach, kupcy i fabrykanci rosyjscy i prasa rosyjska otwarcie mówię o sposobach zgnębienia naszego handlu i przemysłu, podnosząc nawet projekt wskrzeszenia granicy celnej między Królestwem i Cesarstwem, co się widocznie sprzeciwia polityce administracyjnego „objedinieriia”.
    Nasz patriotyzm, Roman Dmowski, 1893


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #gospodarka #ekonomia
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż spoiler Po krótkiej przerwie letniej wracam do wrzucania cytatów, dzisiaj będzie długi, ale trzeba go było przytoczyć w całości ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚


    Na miejsce dogmatycznego zakazu >nie kłam<, etyka społeczna postawi inny, mniej wyłączny, mniej formalny, ale głębszy zarazem: >nie bądź kłamcą<, nie bądź typem charakteru fałszywym i niegodnym zaufania, postępowanie twoje niech będzie zawsze prawe, a pozostanie ono takim, gdy w głębokim poczuciu obowiązku wypowiesz bez skrupułów świadome kłamstwo, skoro wymaga tego dobro wyższego rzędu, twoja niezależność wewnętrzna i twój charakter. Czy prześladowany za wiarę, pytany o księdza, który mu potajemnie sakramentów udzielał, nie ma obowiązku moralnego zasłonić go kłamstwem? czy urzędnik, zapytany zręcznie o tajemnicę urzędową, gdy, uchylając się od odpowiedzi zdradzić ją może, nie powinien zmylić domysłów? czy dowódca, przygotowujący fortel, nie ma prawa rozpuszczać fałszywych wieści? czy będąc w posiadaniu wiadomości, któraby drugą osobę zabiła, nie powinienem na jej zapytanie odpowiedzieć kłamstwem? Czy nagabnięty natarczywie przez natręta o moją tajemnicę osobistą nie mam prawa zbić jego domysłów, gdy milczenie mnie zdradzi? Jeżeli zwolennik formalnego zakazu >nie kłam< stanie tu z nim w zgodzie, nie tylko zada kłam i gwałt własnemu sumieniu, ale popełnić może zbrodnię moralną. Mówiąc nieprawdę z całą samowiedzą, pozostaje nie tylko wewnętrznie ale i na zewnątrz prawym i moralnie czystym, bo nie jest kłamcą ten, co unikając wykrętów i faryzeuszostwa, broni niezależności swego sumienia.

    Przed zakazem >nie czyń bezprawia<, etyka społeczna wysuwa na plan pierwszy zakaz — >nie znoś bezprawia<; tamten może być tylko wskazaniem negatywnym, otamowującym co najwyżej popęd do nadużyć, ten jest rzeczywistym regulatorem stosunków społecznych, czynnikiem ustroju, nie znoszącego bezprawia w swym łonie. Porządek prawny, jako pierwszy warunek szczęśliwości ogólnej, nie może polegać na łasce i dobrej woli ludzi, którzy mają często interes w jego naruszaniu, ale na takim powszechnie obowiązującym nakazie, który czyni jego gwałcenie niemożliwym lub przynajmniej szkodliwym dla gwałciciela. Pierwszy zakaz godzi się najzupełniej z tchórzliwą ucieczką przed bezprawiem, a w końcu wyrabia odpowiednią skłonność wśród ogółu, drugi — czyni z mężnej przeciwko niemu walki obowiązek wobec samego siebie i wobec społeczeństwa, stwarza przeto pełen charakteru typ człowieka i obywatela. >Obrońcą praw państwa i narodu, mówi Rudolf Jhering, jest ten, kto poczuwa się do obowiązku obrony praw prywatnych; te same zalety, które nabył w walce o prawo prywatne, są konieczne w walce o prawa państwowe, co zasiane było i dojrzało w prawie prywatnym, to przyniesie owoc w prawie państwowym i narodowym<.

    Przykazanie Tołstoja >nie sprzeciwiaj się złu< jest w świetle etyki społecznej z gruntu niemoralne, gdyż każąc nam zło tolerować, czyni nas jego wspólnikami. Nie wytrzymuje ono nawet kantowskiej miarki moralnej, z chwilą bowiem, gdyby się stało bezwzględnym i powszechnym prawidłem dla wszystkich, przestępstwa, bezprawia i nadużycia nie znałyby hamulca, a społeczeństwo samo uledzby musiało rozkładowi. Jest to hasło beznadziejnego niewolnictwa, zrodzone na gruncie pozostałej we krwi tradycji jarzma mongolskiego, a wzrosłe wśród wiekowego fatalizmu władzy i służące mu bezwiednie.
    Egoizm narodowy wobec etyki, Zygmunt Balicki, 1902


    #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @Movet: Ogólnie tutaj największym problemem jest spór deontologii z konsekwencjalizmem.

    •  

      @Ignacy_Patzer wiesz, z kłamstwa można to rozszerzyć na mnóstwo innych czynności. zobacz, ile rzeczy nagle staje się złych bez kontekstu (zlanie dzieciaka (tj, jakiś klaps, a nie pobicie), kłamstwa, jakieś pierdoły aż do kradziezy(np. Z biedy) czy stanów wyższej konieczności). Świat nie jest czarno-biały ( ͡° ʖ̯ ͡°). I póki nikogo nie krzywdzimy/krzywdzimy nieumyślnie/krzywdzimy by nie cierpiał ktos inny, to przejdzie.

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Naród duchowo wielki, wielki potęgą samowiednego swego egoizmu, nie poniży się do nadużyć i gwałtów, bo ceni wysoko swą godność, ma poszanowanie dla własnej kultury i cześć dla swego sztandaru, którego jak żołnierz, mordem ani skrytobójstwem nie splami. Mają w sobie taki egoizm samowiedny niektóre narody: nawet gdy prowadzą politykę podbojów, szanują indywidualność krajów opanowanych i barbarzyństwem się nie plamią; nie mają go w sobie inne: w czasie pokoju zarówno jak w czasie wojny, polityce ich towarzyszą wiarołomstwo i bezprawie, nie poszanowanie indywidualności innych, pospolite barbarzyństwo, obłudnie i ze złą wiarą osłaniane prawem; ale te wielkimi narodami nie są. Gotowe zawsze płaszczyć się przed siłą, pełne instynktów służalstwa w życiu wewnętrznym, wykazują zawsze niepohamowane brutalstwo, gdy czują swą przewagę i bezkarność swego bezprawia. Buta i arogancja idą zawsze w parze z brakiem prawdziwego szacunku dla swej godności osobistej i stanowią cechę nieodłączną charakterów płaskich i służalczych, czujących chwilowo siłę za sobą. >Ten tylko jest wielki, kto nie potrzebuje ani słuchać ani rozkazywać, aby być czymś<. Słowa te Goethego rzucają światło na rzeczywistą wielkość charakterów narodowych. Narody, hołdujące egoizmowi zmysłowemu, zawsze muszą ulegać sile zewnętrznej lub wewnętrznej, która je trzyma na wodzy, zawsze muszą sprawować mechaniczną władzę na zewnątrz lub na wewnątrz, bo z niej tylko czerpią poczucie swej siły Z chwilą, gdy nie mają kogo słuchać lub nie mogą skutecznie rozkazywać, przestają być sobą, a wtedy nie znajdują już w sobie żadnego hamulca na popełniane bezprawia, znajdą go tylko w uderzeniu pięści, przywołującej do porządku ich narodowe instynkty urodzonych przestępców.
    Egoizm narodowy wobec etyki, Zygmunt Balicki, 1902


    pokaż spoiler Z "dedykacją" dla wrzucających memy "w pazsczu pisiont, w żopu sto". Zgińcie i przepadnijcie.


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Zdarza się czytać u nas polemiki na temat, kto pierwszy wymówił w ostatnich czasach wyraz „niepodległość", który obóz pierwszy powiedział głośno, że chce niepodległości. Jest to spór dziecinny, niedorzeczny...
    Niepodległość nie dlatego mamy, że ktoś powiedział głośno, iż jej chce, jeno dlatego, że byli ludzie zmierzający planowo do jej odzyskania, orientujący się mniej więcej w warunkach do tego niezbędnych i umiejący te warunki dla postawionego sobie celu wyzyskać.
    Zadowalać się chceniem może przeciętny obywatel kraju nie działający politycznie, ludzie wszakże mający pretensję do kierowania losami narodu muszą wiedzieć nie tylko, co chcą mieć, ale co mają robić, jaką drogą dojść do upragnionego celu. Programy chceń — to tylko jałowe, puste hasła.
    Polityka polska. Odbudowanie państwa, Roman Dmowski, 1924


    Przy okazji gorąco zachęcam do wykopania promocji zacnej inicjatywy: https://www.wykop.pl/link/3869087/zaproszenie-na-v-piknik-militarny-organizowany-przez-ojca-mego-przyjaciela/

    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    To kto pierwszy uderzy w kapitalizm i dlaczego nikt o zdrowych zmysłach tego nie zrobi,słucham państwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #polityka
    #neuropa
    #4konserwy
    #bekazprawakow
    #ruchnarodowy

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Polska może rozwiązać wielkie zagadnienia swego bytu, zarówno gospodarcze, jak polityczne, tylko na jednej drodze, tylko przez wzmocnienie i decydujące wysunięcie na czoło naszego politycznego życia tych czynników, które łączą ludzi w jedną, mocnymi węzłami moralnymi związaną całość społeczną, które pogłębiają w człowieku przywiązanie do dóbr duchowych, moralnych i każą mu je stawiać wyżej ponad materialne, które są potężnym hamulcem dla pierwotnego egoizmu jednostki. Tymi czynnikami są religia, katolicyzm i poczucie narodowe, przywiązanie do ojczyzny polskiej.
    Tym czynnikom nie daliśmy dotychczas w naszym życiu politycznym roli, jaka im się należy ze względu na ich doniosłe znaczenie w rozwiązywaniu najważniejszych i najtrudniejszych zagadnień społecznych politycznych, i ze względu na ich siłę w naszym społeczeństwie. Właściwie trzeba powiedzieć, że nie umiały obie one wziąć dotychczas tej roli, jaka im się należy.
    Zagadnienia rządu, Roman Dmowski, 1927


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    •  

      @bombastick z tego co ja rozumiem, to znaczy, żeby po prostu stawiać interes ogółu nad swój własny, nie zachowywać się egoistycznie, nie szkodzić społeczeństwu i państwu po prostu. Nie ma nic o tym, że obywatel ma żreć byle co. Wymyślasz.

    •  

      @ajuto00: nie, chodzi o to, żeby nie szkodzić państwu dla własnego interesu np. wyłudzając VAT. Większość endeków była liberałami gospodarczymi. Zdecydowanie nie chodzi tutaj o wzmacnianie państwa kosztem jednostki, ale wzmacnianie państwa wzrostem bogactwa jednostki.

      @bombastick: @Movet:

      +: 4lord
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Wiele się dziś mówi o ludzkości, jako czymś moralnie wyższym od narodu, wiele się deklamuje o
    solidarności między narodami i potrzebie trwałego między niemi pokoju, znaleziono nawet praktyczny wyraz
    tych idei w postaci Ligi Narodów, a przy niej lub obok niej całego szeregu organizacji międzynarodowych,
    mających na celu zbliżać moralnie narody, łączyć je w najróżniejszych dziedzinach pracy, zwłaszcza duchowej, i
    stępić odrębności narodowe: jedna wszakże pozostaje dziedzina, w której o solidarności, o wzajemnej pomocy
    narodów niema mowy: to dziedzina walki gospodarczej, wyzysku jednego narodu przez drugi. Wszystko, co się
    po za tym mówi i robi, jest jakby tylko dekoracją, niejako kwiecistym parawanem, po za którym odbywa się
    bezwzględna, bezlitosna walka na życie i śmierć, w której każdy każdemu jest wrogiem, w której podpatruje się
    wszelkie słabe strony przeciwnika, a nawet usiłuje się wytwarzać mu rozmaitego rodzaju trudności, ażeby z nich
    skorzystać bez żadnych skrupułów dla wyzyskania go, często wyniszczenia, dla zdobycia korzyści jego kosztem
    lub dla usunięcia go z pola współzawodnictwa. W tej walce, jedne narody, bogate, zasobne w kapitał, usiłują
    ratować swe zachwiane gospodarstwo przez wyzysk i niszczenie słabszych, inne - ubogie, wyzute z kapitału,
    bronią się, o ile umieją, przed wyniszczeniem, przed zabiciem ich produkcji, zepchnięciem w nędzę ich ludności
    i, co zatem idzie, przed ruiną ich budżetu państwowego, oznaczającą niezdolność do najniezbędniejszych
    inwestycji, do należytego opłacania funkcjonariuszy państwowych, wreszcie do postawienia obrony państwa na
    odpowiadającej jego położeniu stopie. W tej walce, jeżeli poszczególne narody łączą się, to nie dla wzajemnej
    pomocy, ale dla obalenia, zniszczenia kogoś trzeciego. Dlatego, że tak jest, w dobie, gdy najgłośniej
    rozbrzmiewały w Europie hasła pacyfistyczne, wybuchła najstraszniejsza. najbardziej mordercza wojna, jaką
    świat widział. I dlatego, że tak jest, nie wolno nam się łudzić obiegową frazeologią dzisiejszej polityki
    międzynarodowej. Raczej przewidywać należy, że ta polityka poprowadzi świat do nowych katastrof.
    Zagadnienia rządu, Roman Dmowski, 1927


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #geopolityka #gospodarka
    pokaż całość

    źródło: racjonalista.tv

  •  

    Zawsze twierdziłem że jak pokolenie moherowych beretów wymrze to te ruchy anty unijne i anty Tuskowe wymrą razem z nimi i się nie myliłem. 3 kluby: ONR, Ruch Narodowy i Młodzież Wszechpolska + wykop który pod tagiem #4konserwy pęka w szwach przeciw Tuskowi i UE powinny dać niezły wynik a tu jakieś kółko różańcowe nie demonstracja. Ma ktoś jakieś linki z tego #stopmajdan bo ciężko cokolwiek znaleźć na ten temat, prawicowe internety milczą :P Zero jebnięcia kompletne zero

    pokaż spoiler #polityka #neuropa #bekazprawakow #bekaznarodowcow #onr #mlodziezwszechpolska #ruchnarodowy
    pokaż całość

  •  

    Autor tej przeróbki powinien dostać jakąś nagrodę XD
    #4konserwy #neuropa #ruchnarodowy #mariankowalski #heheszki

    źródło: soundcloud.com

  •  

    Bardzo pięknie napisał Barker: Gdyby mi kazano ułożyć formułę na sporządzenie narodu,
    powiedziałbym: "weź najpierw pewien obszar; dodaj pewną formę organizacji (lub państwo) dla
    zespolenia jego mieszkańców; pozwól, by pewien język, o ile nie było go tam na początku,
    stopniowo przeważył; spraw, by wspólnota wierzeń i kultu zjednoczyła duchowo ludzi - a
    następnie z tygla czasu i fermentacji wieków wyłoni się naród 71 .
    Kolejność wymienionych przez Barkera faz nie jest przypadkowa: chcąc stworzyć naród trzeba
    najpierw narządzić ramy terytorialne, polityczne i gospodarcze, w których mogłyby się zespalać
    wartości duchowe; następnie, w miarę kształtowania się języka - narzędzia przekazywania myśli -
    może dopiero narastać wspólnota wierzeń, stanowiąca najgłębszą więź (religio po łacinie znaczy
    więź) narodu. Zsynchronizowanie tych zjawisk w czasie oraz fermentacja psychiczna, to procesy
    przekraczające możliwości oddziaływania najgenialniejszych nawet mężów stanu; zjawiska te
    rozkładają się na wieki i pokolenia i obejmują miliony ludzi, nie uświadamiających sobie
    historycznych zdarzeń, w których biorą udział. Nie znaczy to jednak, by władcy i jednostki
    przywódcze nie mogły tym procesom pomagać lub przeszkadzać. W narastającym wielkim
    narodzie można zawsze kłaść nacisk na to, co rozkł
    Cytowany tekst...ada, albo na to, co zespala.
    Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: nop.org.pl

  •  

    Romuald Szeremietiew wyrzucił z siebie parę słów nt. raka, który toczy #4konserwy.ru - tj. słów na temat prawdziwego wodza Polski, Piłsudskiego oraz skrajnego rusofila Dmowskiego, którego kochają dzisiaj "narodowcy" (którzy chcą odbudować "Wielką Ros..." , pomyłka - "Wielką Polskę").

    Generalnie na FB poświęcił w ostatnich dniach już 3 wpisy dotyczące ww. tematu.

    Treść poniżej:

    Rafał Ziemkiewicz, nazywający siebie „nowoczesnym endekiem” kolejny raz usiłuje dowieść, że Roman Dmowski był wielkim realistą w przeciwieństwie do pozbawionego realizmu Józefa Piłsudskiego. W artykule „Kara dla Romana Dmowskiego za realizm” (portal Super Historia.pl) wywodzi, że koncepcja Dmowskiego układania się z Rosją nie oznaczała jakiejś „prorosyjskości” przywódcy polskich narodowców, ale była przykładem realizmu „Pana Romana”.

    Ziemkiewicz twierdzi, że Dmowski po prostu wzorował się na politykach brytyjskich wyznających zasadę: „Wielka Brytania nie ma niezmiennych przyjaciół i wrogów, ma tylko niezmienne interesy”. Dmowski uznał, że Polacy chcąc obronić się przed germanizacją powinni sprzymierzyć się z Rosją, która zawiązując sojusze z Francją i Anglią stała się przeciwnikiem Niemiec.

    Dmowski uważał, że stanowcza antyniemiecka postawa Polaków skłoni Rosję do porzucenia polityki rusyfikacyjnej i pozwoli pod berłem cara zjednoczyć ziemie polskie byłego Królestwa Kongresowego z ziemiami zaborów austriackiego i pruskiego. Było oczywiste, że polskie aspiracje narodowe trzeba będzie ograniczyć do „ziem piastowskich” zapominając o kresowych terenach zabużańskich Rzeczypospolitej.

    Pisze Ziemkiewicz: „Bynajmniej nie była to żadna „rusofilia”, ale skutek trzeźwej i rzeczowej analizy geopolitycznej. W teorii zresztą była ona istotnie nie do obalenia – rozsądne zawieszenie broni, obmyślone przez Dmowskiego, posłużyłoby dobrze obu nacjom”. Niestety ta „trzeźwa i rzeczowa analiza” do tego „w teorii nie do obalenia” w praktyce okazała się psu na budę. Można więc chyba przyjąć, że z trzeźwością i rzeczowością nie miała wiele wspólnego. Ziemkiewicz zauważa zresztą: „Jednak Polacy i Rosjanie to nie Anglicy i Francuzi – do tanga trzeba dwojga, a tu nie było nawet jednego”.

    Rzeczywiście relacje polityczne między narodami tego samego kręgu cywilizacyjnego są jednak czymś innym od uprawiania polityki z kimś, kto ma inne niż my reguły i zasady postępowania. I rzecz wcale nie polegała na tym, że „do tanga nie było nawet jednego”. Jeden wszak był – Dmowski, jednak wykonywane przez niego piruety w carskich kancelariach nie dawały niczego konkretnego. Polacy bez wątpienia wsparliby Dmowskiego, gdyby jego koncepcję potwierdzały fakty wskazujące, że z Rosją warto współdziałać Takich faktów nie było i Ziemkiewicz konstatuje: „Dość szybko musiał Dmowski uznać, że nic z tego nie będzie”. W tym miejscu zastrzeżenie - Dmowski zorientował się o klapie swej koncepcji niezbyt szybko, bo po dziewięciu latach – ofertę współpracy z Rosją złożył w 1907 roku („Niemcy, Rosja i kwestia polska”), a postulat odbudowy niepodległej Polski przedstawił ambasadorowi Rosji w Paryżu w 1916 roku, oczywiście odrzuconej przez Rosjanina.

    Sprawa odzyskania przez Polskę niepodległości wchodziła tymczasem na arenę międzynarodową za sprawą czynu zbrojnego tych, którzy rzucili się – jak pisze Ziemkiewicz - „na rozkaz wodza z motyką na słońce”. Przy tym Ziemkiewicz twierdzi, że mimo przegranej miał realista Dmowski „rosyjski paszport dyplomatyczny”, dzięki któremu dostał się do Wersalu i załatwił Polsce niepodległość.

    Tymczasem to Józef Piłsudski pisał do Romana Dmowskiego (21 XII 1918)

    Szanowny Panie Romanie!

    Wysyłając delegację do Paryża dla porozumienia się z Komitetem Paryskim i wspólnego potem porozumienia się z Ententą, proszę Pana o ułatwienie wszelkie w pertraktacjach. Proszę wierzyć, że najbardziej chciałbym uniknąć dwoistego przedstawicielstwa Polski przed Ententą i dążę do jednolitej reprezentacji interesów Polski, gdyż wtedy tylko będą one dostatecznie uwzględnione (...)

    Na podstawie dawnej znajomości tuszę, że w tym wypadku i w tej ważnej chwili przynajmniej niektórzy ludzie, jeśli już nie cała Polska niestety, wznieść się muszą ponad interesa stronnictw, kilk i grup, do takich zaś ludzi chciałbym zaliczyć i Pana.

    Proszę przyjąć zapewnienia wysokiego szacunku, z jakim pozostaję.”

    W następstwie listu Naczelnika Państwa, a nie rosyjskiego paszportu dyplomatycznego Dmowski stanął na czele polskiej delegacji i wraz z Ignacym Paderewskim zabiegał o sprawy polskie na konferencji pokojowej.

    Ziemkiewicz twierdzi, że w polskiej tradycji walki o wolność trwa „ciągła kretyńska licytacja na radykalizm, na .my jesteśmy lepszymi patriotami od was”. Tymczasem nie chodzi wcale o jakiś patriotyczny radykalizm tylko o uświadomienie czym jest realizm w polityce. Program Piłsudskiego odzyskania niepodległości przez Polskę zmaterializował się, był więc realistyczny, program Dmowskiego - zbudowania polskiej autonomii pod berłem cara nie. I tylko tyle.

    #polska #ukraina #ruskapropaganda.ru #ruchnarodowy.ru #historia #polityka #geopolityka #dmowski #pilsudski #endecja.ru
    pokaż całość

  •  

    To, co się w ostatnich czasach dzieje w świecie, pozwala uważać za rzecz niewątpliwą, że jednym z najważniejszych faktów bliskiej przyszłości będzie emancypacja gospodarcza krajów dotychczas upośledzonych i wyzyskiwanych.

    Wielkie, bogate narody naszej cywilizacji, dla których ta emancypacja jest katastrofą, mają jeszcze liczne sposoby hamowania jej postępu. Mają one stanowisko zdobyte i utrwalone, w ich orbicie cały świat krąży, posiadają najwyższą organizację przemysłu, handlu i bankowości, w ich ręku głównie są komunikacje świata, w ich ręku kapitały i panowanie nad kredytem międzynarodowym. One reprezentują najwyższe potęgi polityczne. Mają też wielką broń moralną w hypnozie, którą wywierają na inne narody, narzucając im swoje pojęcia, upodobania i zwyczaje, dostarczając im wzorów do naśladowania.{...}

    Nie mniej przeto potężne ich środki pozwalają im dotychczas uzależniać od siebie inne państwa w ogromnej mierze i naginać ich postępowanie do swoich celów. Udaje się to tem lepiej, że temi innemi krajami często, rządzą ludzie ograniczeni, nie rozumiejący stosunków świata, pozbawieni i wiedzy, i kultury politycznej, którzy albo robią nietaktowne głupstwa, kompromitujące ich rząd i osłabiające jego pozycję, albo zachowują się wobec wytrawnych kierowników wielkich mocarstw, jak. posłuszni uczniowie wobec mistrzów.

    Stąd kraje, dla których dzisiejsze przemiany w świecie wytwarzają warunki zdobywania coraz większej samodzielności gospodarczej i politycznej, prowadzone są, przez swoje rządy do coraz większej niewoli i nierządu gospodarczego. Miast drogą samodzielnej polityki zyskiwać na odbywającym się w świecie przewrocie gospodarczym, ciągną się one w ogonie tracących na tym przewrocie mocarstw, dzielą ich klęski, często w większej o wiele proporcji.
    Roman Dmowski, Świat powojenny i Polska, 1931


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #ekonomia
    pokaż całość

    źródło: static.prsa.pl

  •  

    Poseł z PO przypisuje pobicie przez policjanta (za czasów rządów PO) uczestnika Marszu Niepodległości dzisiejszej ekipie PiS i żąda reakcji MSWiA.

    #marszniepodleglosci #policja #po #fakenews #bekazkod #manipulacja #ruchnarodowy

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Tak wolnościowcy demonstrują swoje przekonania. 3h temu skończył się marsz KOD-u. Jako, że nie było ani policji ani straży miejskiej, to Młodzież Wszechruska postanowiła wparować w marsz i przekopać uczestników. Za poglądy. Były też słowa poparcia dla Ukrainy.

    Jakby kto sądził, że to ustawka i ktoś próbuje wrobić MW w dymy (np. falseflag w postaci koszulki), polecam rzucić okiem w zdjęcia w komentarzach.

    #neuropa #4konserwy.moscow #polityka #ruchnarodowy.putin #mlodziezwszechpolska.ru #kod #ukraina #tusk #po #radom
    pokaż całość

    źródło: mw.jpg

  •  

    Stara i oklepana prawda, że bezczynność jest głównym źródłem demoralizacji, stosuje się nie tylko do ludzi pojedynczych, ale i do narodów. W pospolitym znaczeniu mówi ona, iż życie czynne jest najlepszym zabezpieczeniem zdrowia duchowego, głębsze jednak wejrzenie w rzecz każe ją jeszcze uzupełnić: zdrowie duchowe człowieka wymaga zakresu życia czynnego, zużytkowującego jego najgłówniejsze zdolności i dającego ujście jego najwydatniejszym skłonnościom, bo nie zużytkowane siły ducha mogą takie same szkody wyrządzać w naszym świecie wewnętrznym, jak w zewnętrznym siły fizyczne, a nie znajdujące dla siebie należytego ujścia. Potok, mający za wąski przepust pod plantem kolejowym, wzbierając, podmywa samą drogę i staje się częstokroć sprawcą katastrof – tak samo władza ducha, gdy za wąską ma drogę do czynu, nurtuje na zewnątrz, burzy równowagę duchową i doprowadza do katastrof, wielkich częstokroć, choć otoczenie może sobie nie zdawać z nich sprawy. Dlatego to redukowanie przez dłuższy czas intensywności życia na zewnątrz nigdy prawie nie odbija się korzystnie na życiu wewnętrznym jednostki.
    Jeżeli to samo prawo obowiązuje w pewnej mierze narody, to wynikałoby z niego, że naród cywilizujący się szybko, pomnażający swe siły duchowe, chcąc w dziedzinie ducha zachować zdrowie, musi w odpowiedniej mierze rozszerzać sferę swego czynu, swych interesów, swej ekspansji wszelkiego rodzaju, tak, ażeby gromadzące się i komplikujące ciągle zagadnienia pochłaniały odpowiednio narastającą energię narodowego ducha.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    "Muszę przyznać, że to osobliwy pomysł aby Polaków chcieć ujarzmić karami. Rozumiem Belgów, Niemców czy innych Szwedów, tam takie rzeczy pewnie by przeszły. Ale Polaków i Węgrów? Przecież to wywoła dokładnie odwrotny skutek od zamierzonego :)
    W efekcie mamy wszczęcie procedury, trwającej kilka lat, a kończącej się głosowaniem, w którym musi być jednomyślność. Jeden głos przeciw i jest po "procedurze". A jak wiadomo wytoczono ją trzem krajom, więc wynik głosowania znamy już dziś.
    Jaki będzie zatem jedyny namacalny skutek owej akcji przeciw Polsce, Węgrom i Czechom? Dokładnie tak, wzrost nastrojów antyunijnych, bo można różne rzeczy z nami robić ale jak ktoś chce nas rozstawiać po kątach i spycha na nasze barki swoje problemy grożąc karami, to za chwilę miliony ludzi krzykną "o wy gnojki! Helena, potrzymaj mie browara!" i tyle będzie z karania Polski :v
    Zatem korki od szampanów powinny dziś strzelać w PiS-ie, u Narodowców, u Korwinistów, może trochę u Kukiza.
    Tymczasem radość słychać w szeregach kodziarzy, kropek i platformersów. Jak oni są krótkowzroczni i niekumaci to głowa mała "

    pokaż spoiler via FB https://www.facebook.com/zelaznalogika.net/?hc_ref=NEWSFEED&fref=nf


    #bekazlewactwa #imigranci #terroryzm #lewackalogika #europa #polska #eurokolchoz #4konserwy #wolnosc #jkm #korwin #neuropa #oswiadczenie #bekazplatformy #onr #ruchnarodowy #polityka
    pokaż całość

    •  

      @asddsa123: logiczne, czyli cała szopka jest pewnie zaaranżowana na potrzeby tegorocznych wyborów u naszych zachodnich sąsiadów. Czyli wola KE to wola Niemiec. Szok

    •  

      @asddsa123: Zaiste słuszna analiza. Ale polityka rządzi się swoimi prawami i gdzieś w trzewiach UE uznano, że im (czytaj biurokracji) się to opłaci. Dłuższa perspektywa i dobro Unii mogą się iść powiesić.

      Polscy politycy naprawdę nie są pod względem przedkładania małych korzyści dzisiaj nad duże korzyści w przyszłości wyjątkiem.

  •  

    Ostatnio pojawiły się głosy, że zbyt często zajmujemy się tematyką LGBT. Cóż, dzięki środowiskom narodowym kolejny raz temat wraca na tapet.

    Na profilu Młodzieży Wszechpolskiej pojawiło się zdjęcie przedstawiające skradzione flagi LGBT oraz gadżety grupy Stonewall. Depczą je sympatycy/członkowie/złodzieje z Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego. Warto dodać, że poza skradzionymi flagami została zdemolowana siedziba Grupy Stonewall, stowarzyszenia osób LGBT.

    Dziś kolejna granica została przekroczona, pochwała złodziejstwa i barbarzyństwa. Tak wygląda Młodzież Wszechpolska.

    To jak #4konserwy homofobii w Polsce nie ma i problem jest wymyślony?

    #lgbt #liberalnidemokraci #neuropa #ruchnarodowy #nacjonalizm #mlodziezwszechpolska
    pokaż całość

    źródło: MWLGBT.png

  •  

    O tym wyroku powinno być głośno, ale TVP milczy

    Wiadomości TVP o tym nie poinformują, ale sąd w Legnicy skazał właśnie seryjnego mordercę, który niósł "śmierć wrogom ojczyzny". Zbrodniarz z Legnicy zamordował brutalnie czwórkę bezbronnych emerytów, ponieważ jego zdaniem "byli zdrajcami narodu plującymi na Polskę walczącą"

    Chodzi o wyrok w sprawie potwornego zabójstwa, którego w 2015 roku dopuścił się 39-letni Marcin K. Sąd w Legnicy w piątek skazał mężczyznę na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skazany będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 35 latach. Adrian Zandberg zabrał głos w sprawie wyroku sądu i dodał, jaki widzi związek pomiędzy brutalnym incydentem z Legnicy,a sobotnimi zamachami z Londynu.

    - Nie wyraził skruchy przed sądem, swoje zbrodnie tłumacząc "wychowaniem w duchu patriotycznym" oraz zemstą za krzywdy "prawdziwych patriotów"

    Nie ma to jak odrobina sprawiedliwości, w morzu narodowej głupoty i oceanie skrajnie prawicowego ogłupienia. Propaganda o zwalczaniu "lewactwa" zebrała swoje pierwsze ofiary narodowej hołoty. Powowli #nacjonalizm i jego przedstawiciele niczym nie różnia się od #isis Wystarczy tez przypomniec jak narodowi bandyci rozlali kwas w teatrze narodowym, skutkiem czego poparzona została pracownica teatru. #pis poprzez swoje ciche przyzwolenie hoduje nam rodzimych terrorystów w imie krótkowzrocznych politycznych mariaży. O głupocie K15, którzy mają działaczy RN w swoich strukturach nie wspominając.

    Parę cytatów z zeznań narodowego mordercy:

    - To mną wstrząsnęło - zeznawał Marcin K. - Ona obraziła mojego ojca. Obraziła patriotów. Ona miała młotek w ręce, pchnęła mnie, a ja jej ten młotek wyrwałem. Uderzyłem ją w głowę, uderzałem ją kilka razy - odczytywał sędzia Marek Regulski.

    W trakcie przesłuchania przyznał się do morderstwa na Oświęcimskiej tłumacząc je swoim zamiłowaniem do wojska i wychowaniem w duchu patriotycznym. - Wiedziałem, że w czasach PRL-u było wielu wspaniałych Polaków, ale niesprawiedliwe jest to, że są jeszcze osoby, które doprowadziły do tragedii niejednej rodziny i powodzi im się dobrze. Nie spotkała ich żadna kara. Wiedziałem, że są dwie takie osoby i mieszkają obok mnie. One plują w twarz pomnikowi Polski Walczącej - zeznawał 39-latek.

    Marcin K. przyznał śledczym, że chciał się zemścić. Nie wiedział skąd, ale „jako żołnierz w duszy” wiedział, że starsze małżeństwo to zdrajcy narodu. - Więc zabiłem dwoje ludzi - odczytał sędzia.

    źródło

    Inne lokalne źródła o sprawie:

    http://legnica.naszemiasto.pl/artykul/marcin-k-z-legnicy-przyznal-sie-do-zabicia-czterech-osob,3869722,art,t,id,tm.html
    http://legnica.naszemiasto.pl/artykul/proces-mordercy-z-legnicy-kolejne-wnioski-obrony-odrzucone,4040664,art,t,id,tm.html
    http://24legnica.pl/patriota-z-legnicy-zabijal-mlotkiem-zdrajcow-narodu/
    http://www.damitv.pl/wiadomosci/10761,poczworny-morderca-z-dozywociem

    #neuropa #polityka #bekazprawakow #bekaznarodowcow #nacjonalizm przecz z: #onr #mlodziezwszechpolska #ruchnarodowy
    pokaż całość

    •  

      @grubson234567: Wykop vs rzeczywistość

      Wykop:

      Zamordował bo "wiedział, że są zdrajcami narodu plującymi na Polskę walczącą"

      żródło: fakt i gazeta wyborcza

      rzeczywistość:

      prokurator: w toku postępowania wykluczono działanie na tle narodowościowym bądź innym, motywacja podawana na początku nie potwierdziła się w toku dalszych czynności, świadek często zmieniał wyjaśnienia

      źródło: tvn24
      pokaż całość

    •  

      @Andreth śmieszy mnie gość pałujacy pod komunizm, który chce rozliczać za "prochwalanie zbrodniarzy".

      Argumenty z dupy, domysły. Jakis mityczny "prawicowy salon" ktory coś propaguje. Nie to co Zoidberg na swoich sowieckich konwentach pod patronatem Marksa. Już pomijam ze sam wskazuje prawicę jako jakiegoś wroga z którym trzeba walczyć, ergo sam propaguje nienawiść względem ludzi o innych poglądach. pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Kompleks Polski jako Mesjasza narodów jest źródłem tylu jadów
    J?Sychicznych, że sam jeden wystarczyłby do zatrucia duszy Narodu.
    Swiętość męki na Golgocie od słusznej kary konających obok Zbawiciela
    łotrów dzieli tylko dobrowolność ofiary i doskonałość poprzedzającego
    mękę żywota . Tak naród jak i człowiek mogą stracić życie czy niepodległość,
    ale męczennikami stają się dopiero wtedy, gdy giną in odore
    sanctitatis. Mesjaniści nasi rozumieli dobrze tę podstawową prawdę, to
    też główny ich wysiłek skierowany był na udowodnienie, że Polska
    wyjątkowym blaskiem swych cnót i doskonałością swych urządzeń ściągnęła
    na siebie pomstę zbrodniczych sąsiadów. Teza ta niemożliwa była do
    udowodnienia na tle rozpaczliwego stanu Polski w wieku XVIII, poprzedzającym
    bezpośrednio rozbiory; przeciwstawianie zwyrodniałego ustroju
    Polski w tym jej smutnym okresie, rządności (choć absolutystycznej,
    ale jednak rządności) jej sąsiadów, nie daje argumentów na korzyść
    naszego mesjanizmu; również sprawiedliwości społecznej (a nawet cnót
    prywatnych) nie było w ówczesnej Polsce na pewno więcej, niż w Austrii
    czy Prusiech, czy nawet Rosji. Jakże "pawio" na tym tle wygląda
    postanowienie Konstytucji Trzeciego Maja, nie dające wprawdzie wolności
    chłopu polskiemu, ale przyznające wspaniałomyślnie tę wolność
    chłopom państw ościennych, zbiegającym na terytorium Polski! Rozglądając
    sie za jakąś pożywką, na której można by zaszczepić mit o naszej
    niewinnie umęczonej świętości, znaleziono jeden tylko epizod naszych
    osiemnastowiecznych dziejów, którym był Sejm Czteroletni, kulminujący
    w Konstytucji Trzeciego Maja. Toteż wysiłek włożony w "ubronzowienie"
    tego zdarzenia, w zatajenie jego niepoważnych, a chwilami wręcz
    kompromitujących stron, był ogromny i trwa do naszych dni. Próba,
    podjęta przez tzw. historyczną "Szkołę krakowską" rzucenia właściwego
    światła na ten okres dziejów, musiała spalić na panewce, choćby dlatego,
    że bez wyświetlenia tajnych kulis tej epoki, wszelkie rozpatrywanie
    zdarzeń wieku osiemnastego (i wieków następnych) jest zwykłą stratą
    czasu, a o tych kulisach historycy nasi wolą zamilczeć. Mit Polski,
    niosącej żagiew sprawiedliwości społecznej w mroki Europy środkowowschodniej,
    niezbędny był dla pasowania narodu, upadającego na skutek
    win własnych (z ważnym dodatkiem niefortunnego położenia geopolitycznego) na męczennika, owianego nimbem świętości. Przepaść między
    Polską, ofiarą własnych błędów, a Polską umęczoną dlatego, że nasi
    sąsiedzi nie mogli znieść blasku jej cnót, należało zasypać niebotyczną
    górą złudzeń . W świetle tych złudzeń zagadnienie odzyskania niepodległości
    sprowadzało się dla przeciętnego Polaka nie do uleczenia się
    z własnych wad, ale do kary na sąsiadów za ich zbrodnie. Ta kara
    przyszła już raz w roku 1918 i gotowa przyjść po raz drugi, ale zastała
    nas nie uleczonych i może zastać nas w stanie jeszc;ze bardziej opłakanym.
    Ci, którzy twierdzą, że mit trzeciomajowy potrzebny był, i potrzeb:
    ny jest nadal, dla podtrzymania Narodu na duchu w mrokach niewoli,
    powinni sobie rozważyć, że mit ten stanowi nieodłączną część kompleksu
    mesjanistycznego i że ułatwia może Narodowi trwanie w niewoli, ale nie
    pozwala mu na wyleczenie się z przywar, uniemożliwiających niepodległy
    byt.
    Blisko z kompleksem Mesjasza graniczy kompleks pawia. Pięknie
    upstrzony ogon,który roztaczamy przed światem, ma dwie strony: na
    jednej, jak na pasie słuckim, złocą się nasze cnoty, na drugiej srebrzą się
    cierpienia. Mało jest cnót, których Polacy nie posiadają, powiedział
    Churchill w parlamencie brytyjskim w chwili gdy szukał najmocniejszego
    argumentu, by nas pogrążyć w opinii świata. Cios Churchilla wymierzony
    był celnie; puszenie się cnotami prawdziwymi czy urojonymi, budzi
    z reguły niechęć; biała dziewica nie budzi sympatii wśród prostytutek.
    W świecie rojącym się od Quislingów, ugodowców i kapitulantów, nasze
    cnoty heroiczne powinniśmy chować dla siebie. Broń Boże nie namawiam
    do ich zarzucania, ale migotanie przed światem ich blaskiem daje
    skutek odwrotny od zamierzonego, bo nie ma przecież innego sprawdzianu
    skuteczności propagandy, jak jej odzew, zamierzony lub odwrotny.
    Kompleks pawia, podobnie jak kompleks Mesjasza, rozrósł się u nas
    ostatnio do rozmiarów zupełnie samobójczych; popełniamy gesty bohaterskie,
    kosztujące nas dużo, w przekonaniu, że podnoszą nas one
    w oczach zagranicy; nie rozumiemy, że dzieje się wręcz odwrotnie.
    Najtragiczniejszym przykładem takiego nieporozumienia jest oddźwięk
    za granicą Powstania Warszawskiego z roku 1944. We wszystkich dyskusjach
    na temat powstania jako główną korzyść z niego wysuwa się
    nadal pozytywny rzekomo oddźwięk jego na Zachodzie. Otóż nie, po
    stokroć nie! Byłem w czasie powstania w Londynie i będę to powtarzał
    do końca życia, że powstanie i ogrom jego ofiary zaszkodziły nam
    w opinii świata, a nie pomogły. Przez pierwsze dwa dni powstania
    Anglicy zastanawiali się nad jego celowością, a poczynając od dnia
    trzeciego taktowniejsi spośród nich przestali w ogóle rozmawiać na ten
    temat z Polakami. Nie mówi się z nikim o siostrze, choćby najcnotliwszej
    i urodziwej, która w przystępie nagłego obłędu wyskoczyła z piątego piętra, ani o szwagrze, który rozdarował ubogim zawartość swego
    przedsiębiorstwa i poszedł do więzienia za złośliwe bankructwo. Ludziom
    trzeźwym nie każe się podziwiać lunatyków, zjadacze chleba sceptycznie
    odnoszą się do świętych, szczególnie jeśli ich świętość wydaje się nie
    zapominać o efektach zewnętrznych . Nie tylko bowiem wśród ludzi
    zwykło się mówić o kimś, że czyni coś dla blichtru; i w gronie narodów
    kompleks pawia nie przechodzi niezauważony i odczuwany jest jako
    swoisty szantaż. Jeśli po to zwiększasz niepotrzebnie swe cierpienia, by
    mnie zmusić do współczucia, myśli jeden naród o drugim, to ja właśnie na
    złość współczuć ci nie będę. Podobnie drażniąco działa naród, roztaczający
    ostentacyjnie swe cnoty. Obie strony pawiego ogona mają tę
    właściwość, że równie szybko się opatrują. I nawet trudno tu o pociechę,
    że świat jest nikczemny a słuszność jest po naszej stronie, boć nawet
    wśród ludzi zdrowych moralnie przywykło się uważać, że rzetelne cnoty
    mówią same za siebie i reklamy nie potrzebują, a cierpienia zasługują na
    współczucie tylko pod warunkiem, że nie są rozmyślne .
    Adam Doboszyński, W pół drogi, 1947


    #myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    Czy chcecie współczesne teksty, które widzę jako dzisiejszą myśl narodową w wołaniu?

    • 8 głosów (25.00%)
      Tak
    • 14 głosów (43.75%)
      Nie
    • 10 głosów (31.25%)
      lubie placki
  •  

    Jedynym sposobem dostarczenia dóbr, któreby te potrzeby zaspokoiły, jest pociągnięcie jednostek do świadczeń przymusowych – do podatków. Zakres tych potrzeb, to dziedzina gospodarki publicznej. Pozostaje oczywiście kwestją dyskusji, które z nich uznamy za tak ważne, że będą musiały być dostarczone środki dla ich zaspokojenia – jasne jest natomiast określenie negatywne: potrzeby, które powodują popyt, za których zaspokojenie ludzie gotowi są płacić, nie powinny być zaspakajane w drodze przymusowej gospodarki publicznej. Przy przyjęciu tego założenia gospodarka skarbowa, jak słusznie mówi Cassel, zyskuje mocną i wyraziście zarysowaną podstawę. Jest jeszcze inna kategorja potrzeb, które najczęściej zaspakaja gospodarka publiczna. Są to potrzeby, za zaspokojenie których ludzie gotowi są płacić, nie dosyć jednak by pokryć ich koszta produkcji. Jeżeli zaspokojenie tych potrzeb uznaje państwo za szczególnie ważne z pewnych względów – to dostarcza odnośnych dóbr i usług po cenach niższych od kosztów wytwarzania. Różnicę pokrywa z podatków. Przykładami typowemi są: oświata, higjena ludowa, tanie kuchnie it.p.
    Adam von Heydel, ETATYZM PO POLSKU, GOSPODARCZE GRANICE LIBERALIZMU I ETATYZMU, DĄŻNOŚCI ETATYSTYCZNE W POLSCE


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #akap #gospodarka #ekonomia
    pokaż całość

    źródło: mises.pl

  •  

    "Wysyłasz dziecko na koncert, z którego nie wraca.
    A potem z TV dowiadujesz się, że to był incydent, zaś demokracja zagrożona jest w Polsce." #kurwamac #cotusieodpierdala

    #bekazlewactwa #lewackalogika #polska #uk #terroryzm #japierdole #neuropa #4konserwy #onr #ruchnarodowy #pis #wolnosc #jkm #demokracja #islam #imigranci pokaż całość

  •  

    Nasze młode pokolenie ma poczucie swej wyższości nad starszymi w pojmowaniu spraw narodu i państwa i widzi jej źródło w fakcie, że nie uczyło się w szkole niewoli i wolne jest od trucizn, które nam po niej zostały w spuściźnie. Dotyczy to wszakże całego młodego pokolenia Polski, we wszystkich warstwach narodu. W duszach młodego pokolenia naszego ludu odczuwamy nowe pierwiastki, które często bardzo wyraźnie się manifestują, pierwiastki, które pozwalają mu łatwo się zrozumieć z kształcącą się wyżej młodzieżą. I ono ma ambicje polskie i ono chce widzieć swą ojczyznę wielką i potężną, a każdy kto umie patrzeć, musi się zgodzić, że zjawisko to jest wcale powszechne, jakkolwiek często wypaczone przez agitację partyjną. To też hasło pracy wśród ludu, które często się rozlega w szeregach naszych „młodych”, a które się rozszerza w hasło pracy wśród młodzieży wszystkich warstw społeczeństwa, jest tym hasłem, którego wcielenie w życie da największe i najszybsze wyniki.
    Niewątpliwie obowiązkiem młodzieży uniwersyteckiej jest przede wszystkim poważna praca nad sobą, przygotowanie się do należytego spełnienia obowiązków, które ją czekają. W tej wszakże przełomowej dobie naszego narodowego życia, w której czeka ją wielka rola, w której wcześniej, niż to się dzieje w innych warunkach, będzie ona zmuszona brać na siebie wielką odpowiedzialność, koniecznością dla niej jest przygotować sobie ścisły związek z całym społeczeństwem, ze wszystkimi jego warstwami. Zresztą praca nad innymi jest także pracą nad sobą: uczy ona rozumieć swój naród, kształci poczucie rzeczywistości i daje poczucie siły - najważniejszy warunek .
    Świt lepszego jutra, Roman Dmowski, 1930


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

  •  

    Poseł Kukiz'15 okradał sejm?

    Jak donosi Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych poseł Adam Andruszkiewicz nielegalnie pobierał kilometrówkę czyli przysługujący posłom zwrot za paliwo. Problem polega na tym, że poseł nie ma ani samochodu ani prawa jazdy.

    były minister sprawiedliwości Borys Budka żąda pilnego zbadania sprawy przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

    źródło

    #neuropa #kukiz #4konserwy #polityka #ruchnarodowy - on chyba był z waszego środowiska? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Przyczyny te [etatyzmu - tbs] leżą w naszej strukturze socjalno-kulturalnej. W bardzo szczupłej ilości występuje w Polsce typ nowoczesnego przedsiębiorcy – businessmana, „bourgeois” w znaczeniu stanu średniego. W masie reprezentują ten typ w Polsce głównie żydzi (poza Poznańskiem). Włościaństwo nie odgrywa dotychczas czynnej roli w kształtowaniu polityki ekonomicznej. Struktura socjalna Polski to mieszanina trzech typów: szlachcica[nomenklatury - tbs], inteligenta urzędnika i inteligenta z wolnego zawodu. Żaden z nich nie jest typem gospodarza-przedsiębiorcy w nowoczesnem tego słowa znaczeniu. Ideologja feudalna, kult tradycji, tradycyjnego sposobu życia i stopy życiowej, traktowanie ziemi nie jako warsztatu zarobkowego, ale irracjonalnie, z punktu widzenia sentymentu lub ambicji, charakteryzuje często nawet współczesnego ziemianina. Urzędnik nastawiony jest oczywiście etatystycznie. Im więcej ma inicjatywy, ambicji, energji tem silniej chce zaznaczyć swoją indywidualność. Wraz z inteligentem z wolnego zawodu ma na pół, lub zupełnie socjalistyczną wiarę w państwo, myśli „państwowo-twórczo”. Wszystkim tym trzem przeważającym w Polsce typom wspólne jest jedno: pogarda dla zysku, dla dorobkiewiczostwa.
    U jednych wynika ona z socjalistycznej doktryny sprzeczności interesów (zysk jednego, strata drugiego) – i z postulatu produkcji dla zaspokajania potrzeb, a nie dla zysku. Innym, których światopogląd społeczny kształtował się pod wpływem słuszniejszej niewątpliwie doktryny narodowej – brak jednak głębszego zrozumienia harmonji interesów w zastosowaniu do spraw gospodarczych.
    Stąd u wszystkich bezustanne żądania od Państwa „uzgadniania”, polepszania, ochraniania interesów tej czy innej grupy społecznej. Życie gospodarcze to według panującej opinji zło konieczne niosące krzywdę i wyzysk, które trzeba reglamentować i korrygować.
    prof. Adam Heydel, Etatyzm po polsku, 1929
    Adam Zdzisław Heydel (ur. 6 grudnia 1893 w Gardzienicach koło Ciepielowa pod Radomiem, zamordowany 14 marca 1941 w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz za niepodpisanie Volkslisty z polecenia swojego krewnego)


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #akap
    pokaż całość

  •  

    W zasadzie w #myslnarodowa były do tej pory wrzucane raczej teksty historyczne, ale myślę, że ten warto przeczytać i zdecydowanie warto, żeby się w tym tagu znalazł.

    https://www.wykop.pl/link/3737415/tezy-o-wojnie-polsko-polskiej-i-jej-wygaszeniu/

    Mówiąc potocznie: Polacy są przez dominujące obozy polityczne bezustannie jedzeni przeciwko sobie i indoktrynowani w przekonaniu, że nadrzędnym celem polityki musi być odsunięcie od władzy/niedopuszczenie powrotu do władzy przeciwnika. Zgodnie z logiką wojny, na spieranie się o to, jak powinna być urządzona Polska aby dobrze służyła swoim obywatelom, przyjdzie czas dopiero po zwycięstwie. Perspektywa zwycięstwa zakreślona jest jednak nie jako przejęcie władzy, ale jako uzyskanie pewności, że odsunięty od władzy przeciwnik nigdy już do niej nie powróci – a więc, że wojna trwać musi aż do jego całkowitego zniszczenia.

    Politycy dominujących partii grają pomimo to na postkolonialny podział tożsamościowy, ponieważ w ten sposób osiągają dla siebie i swoich formacji oczywisty zysk: zastąpienie normalnej polityki nierozstrzygalną wojną Dobra ze Złem (w której każda strona przedstawiać się może jako Dobro), odejście od sporu o konkrety i rzeczy praktyczne na rzecz oparcia polityki o przypisane sobie pryncypia moralne gwarantuje im i ich partiom zdyscyplinowanie i zaangażowanie „żelaznych elektoratów”, na których budują swoje polityczne imperia. Gwarantuje im także brak politycznej konkurencji, gdyż partie szermując wzniosłymi hasłami niszczą ją w zarodku moralnym szantażem. Każdy, kto domaga się polityki innej niż hegemon tożsamościowego obozu, staje się celem bezwzględnego ataku jako stronnik pisowskiego lub peowskiego zła; albo przyszeregowuje się go do obozu wroga, albo oskarża o rozbijanie głosów obozu własnego, a więc również działalnie na rzecz wroga. Jeśli nie ulega moralnemu szantażowi partyjnej propagandy jest marginalizowany jak partie Marka Jurka czy Adriana Zandberga, jeśli ulega i zajmuje wyznaczone mu miejsce w szeregu, jest pożerany jako polityczna „przystawka”, jak partie Jarosława Gowina i Ryszarda Petru.

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #publicystyka
    pokaż całość

    źródło: namzalezy.pl

  •  

    Ostatnio #onr modny wśród #neuropa, więc dzisiaj co myślał o mniejszościach narodowych w państwie Adam Doboszyński, jeden z kluczowych ideologów ONR.

    Obecnie rodzi się inne niebezpieczeństwo. Podnoszą głowę nacjonaliści szczególnego rodzaju, w typie Bismarcka, zwolennicy tępienia odrębności językowych i kulturalnych przy pomocy metod policyjnych. Poszła już po tej drodze Brazylia, nie licząc państw totalitarnych. Skoro mniejszości mają się stopić w wielki naród, rozumują ci ludzie, to im prędzej, tym lepiej dla nich samych. Po co rozkładać na raty to, co można zrobić szybko? Że boli? Że nieludzkie? Któżby się na to oglądał w epoce czołgu i samolotu.

    Takiemu rozumowaniu przeciwstawia się coraz silniej pogląd, że prawo do zachowania odrębności etnicznej, w zakresie niegroźnym dla spoistości państwa i narastania wspólnoty wielkonarodowej, stanowi jedno z zasadniczych praw jednostki ludzkiej. Prawo to można niewątpliwie wywieść z prawa natury, boć fakt, że jednostka rodzi się w pewnej społeczności i bezwiednie przyjmuje jej język, właściwości i obyczaje, wynika z przyrodzonego porządku tego
    świata, a nie z jakichś wadliwych ustaw czy instytucji, ustanowionych przez człowieka. Nie chodzi tu jednak o rozwijanie każdej grupy etnicznej w pełny naród. Cel jest znacznie skromniejszy; chodzi o to, by życie ludzkie uczynić znośniejsze51, który to cel, zdaniem Royal lnstitute for International Affairs, przyświecał twórcom traktatów mniejszościowych. [...]


    Ostatnio wypowiedział się w tej sprawie Papież. Drugi spośród wspomnianych już pięciu punktów pokojowych Papieża, ogłoszonych na Boże Narodzenie 1941, brzmi:

    Żadnego ucisku mniejszości narodowych i ich odrębności kulturalnych.

    W nowym porządku, opartym o zasady moralne, nie ma miejsca tu na ucisk, otwarty czy skryty, odrębności kulturalnych i językowych mniejszości narodowych, na krępowanie i tłumienie ich zdolności gospodarczych, na ograniczanie ich naturalnej płodności. Im sumienniej władza państwa szanuje prawa mniejszości, tym pewniej i skuteczniej może wymagać od ich członków lojalnego spełniania obowiązków, wspólnych wszystkim obywatelom.

    A więc poszanowanie odrębności etnicznej, Przy równoczesnym wtapianiu we wspólnotę wielkiego narodu. Czy taki postulat nie jest sprzeczny sam w sobie, nie stanowi contradictio in adiecto? Jestem głęboko przekonany, że nie. Wszystkie narody naprawdę wielkie narastały w ten właśnie sposób. Tak narastał Rzym, Francja, Wielka Brytania, Rzplita Jagiellonów. Tylko Niemcy narastały metodami margrabiego Gerona, Krzyżaków, Fryderyka, Bismarcka i Hitlera, toteż ciąży na nich przekleństwo i wisi stale groźba utraty wszystkich nabytków.
    Różnolitość etniczna nie rozsadza, lecz bogaci. Pozwala przejść w wielki naród organicznie, bez wyjałowienia ludowego podłoża, które jest podstawą zdrowego społeczeństwa.


    Rozsadzająco działa natomiast odrębność polityczna mniejszości narodowej, jej autonomia wykraczająca poza ramy potrzeb ściśle lokalnych i poza prawo stowarzyszania się dla zaspokojenia potrzeb kulturalnych. Autonomia polityczna stanowi narzędzie do hodowania odrębności narodowej.
    Adam Doboszyński, Teoria narodu, 1943


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: nop.org.pl

    •  

      @MartinoBlankuleto: był działaczem SN, ale wśród ONR miał lepszy posłuch i bardzo bliskie związki z ABC i RNR. Dzisiejsze ONR natomiast uważa go za jednego z głównych ideologów.

    •  

      Dobrze wiedzieć. Jestem na wypoku mniej niż 2 lata więc myślałem, że tak było zawsze

      @westberlin: Tylko po trosze tak było. Wojenka była ale na pewno nie z takim nasileniem. Zwiększyło się ono w okolicach początku 2015 r. To nieprzypadkowa koincydencja - establishment III RP walczył wtedy o utrzymanie władzy realnej i rządu dusz. Zaś zbuntowane społeczeństwo wyrażało niezadowolenie.

      Wtedy też ja dołączyłem do tej krucjaty, nawet nie bardzo chcąc. Wtedy po raz pierwszy wyrażając swoje poglądy spotkałem się z pomówieniami i zniewagami, a nawet kneblowaniem (za pomocą moderacji) ze strony agresywnej kosmopolitycznej lewicy, którą nazywam lewactwem. Zrozumiałem wtedy jak lewactwo rozumie głoszone przez siebie "wolności" - jako wolności wyłącznie do bycia tylko takim samym jak oni. I to wzbudziło mój sprzeciw.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Może mi ktoś wytłumaczyć skąd miłość ONR do nazistów i faszystów? Ubiór, styl, zachowanie. Po prostu kopia hitlerjugend tyle, że z innymi oznaczeniami (z racji ram prawnych boją się wykorzystywać swastyki, choć i tak często są na granicy - krzyż celtycki).

    Oto co mają do powiedzenia ich guru na temat Polaków:

    ---

    Według teorii nazistowskiej Polacy należą do kategorii podludzi niezdolnych do samodzielnego rządzenia.

    Dyrektywa nr 1306 Ministerstwa Propagandy Rzeszy z dnia 24.10.1933 roku nakazywała oficjalne traktowanie Polaków jako podludzi.

    „Musi stać się jasnym dla każdego w Niemczech, nawet dla ostatniej dojarki, że polskość jest równoznaczna z pod-człowieczeństwem. [...] Trzeba to robić do czasu aż każdy obywatel Niemiec będzie miał zakodowane w swojej podświadomości to, że każdy Polak, nieważne czy robotnik, czy intelektualista, powinien być traktowany jak robactwo.”.

    Naziści po wyniszczeniu części narodu polskiego planowali z reszty uczynić niewolników.

    ---

    Jak można utożsamiać się z ideologią, która z zasady traktuje Polaków jako podludzi?

    #polska #4konserwy #neuropa #polityka #bekazprawakow #onr #ruchnarodowy
    pokaż całość

    źródło: img.sadistic.pl

  •  

    Mało zwraca się uwagi na to, że dobra polityka sprowadza się w znacznym stopniu do charakteru, a jeżeli weźmiemy to ostatnie pojęcie nieco szerzej i ściślej — sprowadza się do niego w zupełności.

    Polityka — to celowe i planowe, panujące nad sobą i nad okolicznościami działanie na zewnątrz. Czy nie tym samem jest charakter? Moc, konsekwencja, stałość, wytrwałość, rozsądek, prawość są wspólnymi cechami zarówno dzielnego charakteru, jak i dobrej polityki. Zauważyć, jednak należy, że zarówno przymioty czysto umysłowe, jak i czysto moralne, grają tu rolę pochodną, wtórną. Charakter — to synteza całokształtu władz duchowych człowieka: uczuciowości, wrażliwości, wyobraźni, uczuciowości, uzmysławiania, woli, władz otamowujących, wreszcie zdolności do ruchów celowych; wysoki charakter jest syntezą tych władz całkowitą i harmonijną, bez braków i nadmiarów, bez wahań i zboczeń. Postępowanie rozumne i moralne jest następstwem i nieodłączną częścią składową wyższego charakteru, ale ten ostatni do żadnego z nich sprowadzić się nie da. Tak samo rozum i moralność stanowią czynniki składowe dobrej polityki, ale zarówno wyłączny kult rozumu jak i moralności w polityce, z uszczerbkiem innych jej stron istotnych, prowadzić musi do zboczeń.
    Zygmunt Balicki, Egoizm narodowy wobec etyki, 1903


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa
    pokaż całość

  •  

    Z okazji rocznicy powstania #onr będzie cytat z Jana Mosdorfa, współzałożyciela i lidera ONR, zamordowanego przez Niemców w KL Auschwitz 11 października 1943 za pomoc Żydom.

    Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować.

    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

    źródło: nacjonalista.pl

  •  

    Stanowisko liderów organizacji narodowych w sprawie dokumentu „Chrześcijański kształt patriotyzmu”

    W pamięci mamy nauki wielkiego Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, który mówił: „Działajcie w duchu zdrowego nacjonalizmu. Nie szowinizmu, ale właśnie zdrowego nacjonalizmu, to jest umiłowania Narodu i służby jemu” („Kardynał Wyszyński. Biografia”, Ewa Czaczkowska, Znak 2013, s. 378).

    cały tekst;
    http://ruchnarodowy.net/stanowisko-liderow-organizacji-narodowych-sprawie-dokumentu-chrzescijanski-ksztalt-patriotyzmu/

    #mlodziezwszechpolska #onr #ruchnarodowy #4konserwy #katolicyzm
    pokaż całość

  •  

    Myśl nasza we współczesnych pokoleniach ma pewną szczególną właściwość. Znamienne rysy umysłu polskiego – jasność, trzeźwość, realizm, które tak wybitnie występują u pisarzy naszych we wszystkich dobach dziejowych,. zupełnie nie ujawniają się dziś w naszym sposobie traktowania najdonioślejszych zagadnień bytu narodowego. Sprawy narodowe są przedmiotem, wobec którego przeciętny wykształcony Polak przestaje być człowiekiem realnym, dzisiejszym, nowoczesnym.

    W naszej ojczyźnie ludzie, którzy w sprawach techniki, ekonomii, nawet często zagranicznej polityki trzymają się najświeższych wyników ludzkiego doświadczenia, gdy przychodzą na stół sprawy narodowe polskie, kwestie naszej polityki narodowej, zaczynają tak rozumować, jakby dla nich nie istniała druga połowa dziewiętnastego(dwudziestego - przyp.) wieku. O Rosji, Niemczech, Anglii, Francji umieją jeszcze myśleć, biorąc choć w części w rachubę to, co te kraje przez ostatnie pół stulecia przeżyły, przechodząc zaś do Polski, tak rozumują, jakby się razem z nią po półwiekowym śnie obudzili. Stąd wytwarza się dla Polski jakieś wyjątkowe stanowisko: innym narodom wolno mieć najbrudniejsze interesy, dążyć do ekspansji, uważa się za zupełnie naturalne, że posiadają silną organizację państwową; dla Polski zaś byłoby to wszystko w ich przekonaniu nieprzyzwoitym, niezgodnym z jej duchem. Ileż to razy zdarza się słyszeć zdania w tym rodzaju: „wolę, żebyśmy nie odzyskali niepodległości, niż żebyśmy byli zmuszeni wytworzyć wstrętne instytucje państwowe i prowadzić nikczemną politykę z krzywdą innych!", „lepsza niewola, niż panowanie nad innymi"; jak często w tych samych warunkach, w których uważamy za zupełnienaturalne, że ktoś walczy, sobie nakładamy obowiązek umoralniania przeciwnika, pouczania go o zasadach chrześcijańskich...

    Ta nieumiejętność myślenia o sprawach polskich w ten sam sposób, w jaki myślą o swoich inne narody i w jaki częstokroć my sami o ich sprawach myślimy, pochodzi moim zdaniem przede wszystkim stąd, że dla nas kwestie narodowe na innym gruncie są kwestiami żywymi, zmieniającymi się z dnia na dzień pod wpływem zmian w życiu, gdy sprawa polska jest często czymś oderwanym, jest kwestią literacką lub ideą starannie przechowaną i jak dogmat religijny ochranianą od nowych wpływów.
    Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1902


    #narodowcy #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...