Przeszkadza Ci #polityka na Wykopie?
Zarejestruj konto i sam decyduj jakie tematy chcesz wyświetlać!
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki postanowiłem od dnia dzisiejszego po prostu zagłębić się w rynek nieruchomości, kropka. Podchodziłem do tego: "a jeszcze dozbieram trochę kasy i wtedy będę planował" tylko, że takim sposobem mogę sobie zbierać jeszcze przez xxx lat. Jak się mają sprawy, obecnie mieszkamy z narzeczoną w centrum Wrocławia za 1500 zł/msc. Mieszkanie w skrócie to niestety PRL+ ale okolica jest bardzo spokojna, super lokalizacja, sąsiedzi bezproblemowi, właściciel w miarę ok. Ogółem spokojne życie poza samymi warunkami. Nie jest najgorzej i już się przyzwyczailiśmy/ urządziliśmy ale po prostu wstyd nam kogoś tutaj zaprosić i coraz mocniej myślimy o własnym kącie.

    Mamy odłożone 180k. Zarobki 10k/ msc (razem). Stabilne zatrudnienie na UOP. Poduszka finansowa w wysokości 30k / 40k i myślę, że z kwotą 140/150k jako pewnego rodzaju wkład własny można już coś niecoś "poszaleć". Sprawa ma się tak, że myślałem pod koniec roku o zmianie pracy, gdzie zarabiałbym więcej ale musiałbym przejść na b2b co wiąże się minimum z rocznym prowadzeniem działalności + potem dokładnie wiemy jak wygląda kredyt na UOP vs B2B. Dlatego też chciałem iść tokiem KREDYT —> B2B co w pewien sposób blokuję mnie do zmiany pracy albo do wzięcia kredytu w najbliższym czasie.

    Moim głównym celem zawsze było i jest branie jak najmniejszego kredytu dlatego myślałem żeby poczekać jeszcze dwa lata, dozbierać więcej, zbudować lepszą karierę i mając powiedzmy niecałe 300k uderzać na rynek. Jednak z drugiej strony te pieniądze mi leżą na koncie, bezpieczne inwestowanie mi się skończyło, nie mam wiedzy na agresywne ruchu, inflacja rozpędzona a rocznie i tak i tak muszę płacić te ~19k za wynajem. Do tego aktualnie mam dobrą zdolność i wiem, że kredyt dostanę.

    Nie chcę robić kolejnego pytania typu czy spadnie, czy pęknie, czy wrośnie czy wybuchnie, nie. Bardziej chciałbym się zapytać osób, które też myślą, są w trakcie, czy może są już po kupnie - jakie są wasze aktualne odczucia odnośnie rynku. Na co zwracacie uwagę, jak przeglądacie oferty, jaką przyjmujecie strategie. Chodzi mi o sytuacje na całym rynku ale głównie chciałbym skupiać się na Wrocławiu.

    Wiadomo, że ideałem byłoby nowe mieszkanie prosto od dewelopera ale coraz bardziej zastanawiam się nad wyborem #rynekwtorny. Czy ktoś poleca/ odradza taką opcję? Co więcej jakie strony, wskaźniki, dokumenty i raporty przeglądacie dotyczące nieruchomości?

    Dzięki za każdą informacje :)
    #kredyt #kredythipoteczny #nieruchomosci #rynekpierwotny #rynekwtorny #inwestyjcje #mieszkanie #mieszkania #kupnomieszkania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f5d2a668679b6c666e7bd1d
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    pokaż całość

    •  

      Byłem w podobnej sytuacji co Ty, Wrocław, bardzo dobra lokalizacja, tylko kawalerka na nowiutkim osiedlu i jakieś 2300/msc ze wszystkim.

      Nie ma co czekać. Zdecydowaliśmy się na drugi etap pewnej inwestycji na Wojszycach (jeszcze przed koroną podpisaliśmy rezerwację), temat domknęliśmy dopiero w lipcu.

      Wniosek był bardzo długo procesowany, ale finalnie się udało.

      W zeszłym tygodniu w sprzedaży pojawił się trzeci i ostatni etap.
      Ceny delikatnie w górę względem drugiego, a i tak wszystko zeszło w ciągu 3 dni (sporo po prostu za sprawą naprawdę świetnej inwestycji).

      Jeśli znajdziesz coś co Ci odpowiada pod względem lokalizacji, ceny, metrażu, projektu itd to nie czekaj.
      Wiadomo, że nie mając mnóstwa kasy na pewne kompromisy czasem można pójść, ale nie ma to jak mieszkać już na swoim.

      Powodzenia
      pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: czemu najmniejszego kredytu? Pieniądz jest najtańszy w historii. Bierz go ile możesz - najwyżej w razie wzrostu stóp nadpłacisz.

      IMO - kupuj jesli znajdziesz coś sensownego przed b2b. Jak nie, to możesz przejść i np za rok się rozejrzeć, akurat tak trafiłeś, że pewnie za 12 mc nie wystrzeli jakoś super w górę ;)

      +: Sarok
    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Siema nieruchomościowe świry. Wrzucam moje staty dla miasta #krakow, które od niedawna zaczęłam prowadzić.
    Możemy powiedzieć, że mamy już 4 miesiąc epidemii, powoli wszystko niby wraca do normy, ale nie do końca. Na rynku nieruchomości zaczynamy widzieć pierwsze zmiany. Śmiem twierdzić, że kto nie sprzedał mieszkania/domu do marca - to już nie zarobi na swojej nieruchomości tyle ile chciał/mógł maksymalnie wycisnąć. Na następne lata przewiduję postępujące spadki i wyprowadzanie się ludzi do mniejszych miejscowości/na wieś - ze względu na pracę zdalną, która chyba na stałe wejdzie w życie w korpoświatku. To co zauważam w 4 miesiącu od lockdownu to wysyp kawalerek - podejrzewam, że "turystycznych" z airbnb. Ceny wciąż dosyć wysokie, co dziwi bo chętnych mało - ludzie rzucili się na domy w okolicach Krakowa i nie tylko.

    Tworzę tag: #nieruchomosciwkrakowku

    Filtry to mieszkanie do 300k, Kraków. Wynajem - bez ograniczeń cenowych.
    OLX daje czasem trochę dziwne wyniki - zmieniają się pomimo tego, że ja nie zmieniam filtrów w ustawieniach, więc proszę patrzeć na te z OLXa z przymróżeniem oka. Dopiero od niedawna tam obserwuje.

    #nieruchomosci #rynekpierwotny #rynekwtorny #deweloperka #mieszkania #domy
    pokaż całość

    źródło: statki.jpg

  •  

    Nadchodzi nowa era niewolnictwa, gdzie nieruchomości należą do wąskiej grupy milionerów, a pozostali ciężko pracują na ich dochód pasywny pozbawieni możliwości kupienia własnego mieszkania. Ale jak to pozbawieni? Czytaj dalej, a się dowiesz.

    Młodzi ludzie, którzy chcą się ustabilizować i stworzyć sobie warunki do pracy i założenia rodziny, nie mogą kupić mieszkania, ponieważ ledwo deweloper wbije łopatę w ziemię, większość lokali jest sprzedana za gotówkę na wynajem. W gotowym bloku najczęściej nie ma już wolnych mieszkań albo zostają najgorsze, które deweloper wykańcza pod klucz i sprzedaje drożej jako gotowiec inwestycyjny. Banki zaostrzają możliwość uzyskania kredytu hipotecznego. Przestają liczyć dochody z działalności gospodarczej, umów cywilno-prawnych, a wkład własny dochodzi do 40%. U większości deweloperów odmowa kredytu wiąże się z przepadkiem zadatku. Młodzi ludzie mają wybór: wynajmować po taniości pokój z obcymi ludźmi albo "apartament".

    Jak wygląda rzeczywistość w wynajmowanych mieszkaniach/pokojach? Właściciele wchodzą pod nieobecność, wszystko kontrolują, zaglądają do prywatnych rzeczy, czepiają się o wszystko, a na koniec nie oddają kaucji za rzekome zniszczenia. Nie znają ustawy o ochronie praw lokatorów. Najemcy godzą się na liczne zakazy, których nawet nie ma w umowie ściągniętej z internetu lub tej umowy nie ma wcale. Studentom i osobom pracującym wynajmuje się najgorsze dziury odziedziczone po babciach nadające się do generalnego remontu, bo student to człowiek gorszej kategorii i żadne przepisy nie obowiązują.

    Co możemy zrobić, aby to zmienić?

    Zacznijmy od akcji informacyjnej. Uświadamiajmy znajomych, że jest problem i jeśli nic nie zrobią, to własnego mieszkania nie będą mieć nigdy. Tym, którzy wynajmują pokój/mieszkanie, podsuńmy Kodeks Cywilny i ustawę o ochronie praw lokatorów.

    Tylko w ciągu ostatniego roku ceny mieszkań wzrosły o 30%. W najlepszych lokalizacjach pomimo obecnego kryzysu ceny dalej rosną. Zapowiadają się kolejne wzrosty, bo popyt jest sztucznie generowany przez inwestorów.

    Kto na tym korzysta?

    Rentierzy— posiadają wiele mieszkań na wynajem, żyją z dochodów pasywnych i nie wnoszą do gospodarki wartości dodanej
    Spekulanci — liczą na szybki zarobek ze sprzedaży mieszkań pod klucz
    Fliperzy — kupują tanio od staruszek, ewentualnie od tych, którzy popadli w kłopoty, remontują po taniości i sprzedają drożej

    Co w tej sytuacji mają zrobić młodzi ludzie, którzy chcą się ustabilizować? Większość nigdy nie kupi własnego mieszkania, bo nie będzie ich na to stać ani bank nie udzieli im kredytu. Zamiast spłacać własne mieszkanie będą płacić czynsz rentierowi do końca życia za mieszkanie lub pokój (często kilkuosobowy) z zupełnie obcymi osobami.

    Dziś młodzi ludzie gniją w postpeerelowskich studenckich melinach po babci nienadających się do zamieszkania albo oddają połowę wypłaty rentierowi za “apartament”, czyli kawalerkę o wysokim standardzie.

    Drugą opcję wybierają młode pary, ponieważ nie stać ich jeszcze na własne mieszkanie. Przyjdzie im tak mieszkać co najmniej kilka lat, jednocześnie spłacając raty za własne mieszkanie (na tym etapie za dziurę w ziemi) i płacąc czynsz za wynajęte lokum. W tym czasie nie mogą zdecydować się na dzieci, ponieważ większość wynajmujących się na to nie zgadza.

    Młody człowieku. Jeśli szukasz mieszkania lub pokoju do wynajęcia albo jedziesz na wakacje i planujesz spać w “apartamencie”, to wiedz, że sam sobie szkodzisz. Chcesz, żeby było lepiej? Marzysz o własnych 4 kątach od dewelopera? To nie napędzaj tej patologii!

    Co możemy zrobić, aby to zmienić?

    Mieszkaj u rodziców

    Jeśli możesz mieszkać u rodziców, a codzienny dojazd do szkoły lub pracy nie stanowi przeszkody, to mieszkaj tam i nie wynajmuj. Za zaoszczędzone pieniądze kupisz mieszkanie od dewelopera, o którym teraz marzysz.

    Mieszkanie przed i po ślubie

    Nie wynajmujcie “apartamentu” ani — o zgrozo! — meliny do generalnego remontu. Mieszkajcie dalej u rodziców. Za zaoszczędzone pieniądze kupicie mieszkanie spełniające wasze potrzeby. Niech wynajem mieszkania będzie ostatecznością. Jeśli nie stać was na nowe mieszkanie, to złóżcie wniosek o przyznanie mieszkania spółdzielczego lub komunalnego.

    Nie zaimponujesz znajomym

    Jeśli wynajmujesz "apartament" tylko po to, aby zaimponować znajomym lub pochwalić się na Instagramie, to wiedz, że jesteś oszustem. To nie jest twoje mieszkanie. To nie jest high-life, a czysta głupota. I nigdy nie będziesz mieć swojego, bo oddajesz rentierowi połowę wypłaty. Chyba że wygrasz w totolotka.

    Zmieńmy ten system!

    Koniec z kupowaniem mieszkań pod wynajem!
    Koniec pompowania bańki na rynku nieruchomości!
    Młodzi obywatele na swoim.

    Nasze postulaty

    1. Przywrócić program Mieszkanie dla Młodych

    Zamknąć wspierający wynajem program Mieszkanie+ i przywrócić poprzedni program Mieszkanie dla Młodych. To wielka szansa dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego w mniejszych miastach i zatrzymanie odpływu mieszkańców emigrujących do większych miast. Skorzystają też duże ośrodki. Dotychczas z MdM skorzystało 110 tysięcy osób, a program podniósł koniunkturę na rynku mieszkań. Młodzi mieszkańcy i młode rodziny na swoim, a nie na wynajętym!

    Pamiętajcie w lokalach wyborczych, kto zlikwidował program Mieszkanie dla Młodych!!!

    2. Opodatkować rentierów

    Koniec z uchylaniem się od opodatkowania! Koniec z nielegalnym najmem! Obowiązkowa działalność gospodarcza i zgłoszenie do urzędu skarbowego oraz do administracji (spółdzielni, wspólnoty). Zlikwidować preferencyjne stawki podatkowe. Odzyskać niekonstytucyjnie przyznane bonifikaty i ulgi podatkowe, a pieniądze przeznaczyć na program Mieszkanie dla Młodych.

    3. Wynajem na pokoje zakwalifikować jako usługi hotelarskie

    Wynajem mieszkań na pokoje zrównać z prowadzeniem hotelu. Wymagana działalność gospodarcza z 55.10.Z i wpis do rejestru obiektów hotelarskich. Zobowiązać do zapewnienia godnych warunków sanitarnych na miarę XXI wieku. Dotkliwe kary za próbę obejścia przepisów.

    4. Więzienie za wynajem dziur po babci

    Koniec wynajmowania studentom mieszkań odziedziczonych po przodkach nadających się do generalnego remontu. Student nie może być traktowany jako człowiek gorszej kategorii, który zamieszka w największej dziurze. Stwórzmy przepisy, które całkowicie wyeliminują takie meliny z rynku. Zakończmy koszmar setek tysięcy najemców, którzy mieszkają w podłych warunkach. Mamy XXI wiek i wymagajmy standardów XXI wieku.

    5. Opodatkować dodatkowe mieszkania

    Podatek od każdego kolejnego mieszkania. Uszczelnić system przed działalnością mafii rentierskich i wykorzystywaniem słupów.

    6. Poprawić standard w domach studenckich i pracowniczych

    Standard w akademikach i hotelach pracowniczych to głęboki PRL. Powoli to się zmienia, ale za wolno. Akademiki nie kojarzyć się z obiektami dla biedoty. Poprawa warunków w akademikach, budowa domów studenckich o wysokim standardzie to kolejny krok w walce z kupowaniem mieszkań deweloperskich na wynajem. Dopuścić też budowę prywatnych apartamentów dla studentów i uregulować je odrębnymi przepisami.

    7. Koniec wykupu mieszkań spółdzielczych

    Celem spółdzielni jest zapewnienie dachu nad głową. Koniec przekształcania mieszkań lokatorskich we własnościowe. Koniec wykupu lokali wchodzących w zasoby spółdzielni. Koniec dziedziczenia na własność. Dawniej mieszkania lokatorskie przekształcano z olbrzymią bonifikatą we własnościowe, a potem umożliwiono wykup za złotówkę! Dziś chodzą po cenach rynkowych.

    Niektóre gminy umożliwiły wykup mieszkań komunalnych za 1% wartości. Teraz sprzedaż takiego mieszkania to interes życia.

    Gdzie jest sprawiedliwość??? Nasi przodkowie zyskali na transformacji. Dziś młodzi muszą ciężko pracować na własne mieszkanie.

    8. Ulgi dla deweloperów, którzy wspierają młodych

    Ulgi i nagrody dla deweloperów, którzy zdecydują się uczestniczyć w MdM i sprzedawać mieszkania młodym, a nie rentierom.

    9. Koniec sprzedawania dziur w ziemi

    Sprzedaż mieszkań dopiero po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie obiektu i przejściu wszystkich badań. Koniec ze sprzedażą dziur w ziemi. Zapewnienie deweloperom korzystnego finansowania inwestycji. Młodzi ludzie będą mogli szybciej kupić mieszkanie, a nie czekać 5 lat na odbiór. Nowe mieszkania powinny spełniać rygorystyczne normy m.in. izolacji cieplnej, izolacji akustycznej, odpowiedniej wentylacji.

    10. Spójna zabudowa i przestrzeń dla ludzi

    Koniec samowolki. Miasto ustala warunki i planuje nowe osiedla. Należy zapewnić mieszkańcom podstawową infrastrukturę. Nie może dochodzić do sytuacji, że obok siebie sąsiaduje kilku właścicieli i brakuje na przykład spójnej sieci dróg i ciągów pieszo-rowerowych. Na nowych osiedlach należy zaplanować sklepy, szkoły, przedszkola, ciągi pieszo-rowerowe, przystanki. Koniec betonowania przestrzeni międzyblokowej. Parkingi tylko wewnątrz budynku, minimum 2 poziomy, stosownie do ilości mieszkań.

    11. Walka ze spekulacjami

    Mieszkanie jako podstawowa potrzeba nie może być instrumentem finansowym. Należy wprowadzić przepisy utrudniające działalność koników. Koniec kupowania mieszkań “pod inwestycję”.

    12. Licencja na prowadzenie najmu

    Obowiązkowy kurs zakończony egzaminem. Wynajmujący musi znać prawo, zwłaszcza ustawę o ochronie praw lokatorów. Mieszkanie ma spełniać rygorystyczne przepisy BHP i standardy sanitarne. Koniec z wynajmowaniem odziedziczonych lokali oraz opuszczonych na krótki okres, bo ktoś sobie jedzie na wczasy i na ten moment wynajmie.

    Zakaz wynajmowania mieszkań kupionych w ramach MdM. Dotyczy to także pokojów. Minimalny okres zakazu 10 lat. Za złamanie zakazu zwrot dofinansowania i wysoka kara administracyjna.

    Potrafisz Polsko!

    Tekst oryginalny do udostępniania: https://medium.com/@stop_wynajem/zanim-wynajmiesz-mieszkanie-15efe84d20bc

    Niedługo ruszamy na FB i na Instagram. Kopiujcie teksty #nowyprotest wszędzie, gdzie się da. Na tym tagu będziemy koordynować dalsze działania. Musimy wypracować rozwiązania i zmiany w prawie, które przywrócą nadzieję młodego pokolenia na własne 4 kąty.

    #przegryw #zalesie #mieszkanie #rynekpierwotny #wynajem #mieszkania #pasta #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      @NowyProtest: Akurat program za czasów PO mdm był bardzo fajny popieram.

    •  

      @NowyProtest: W innych krajach takich jak UK większość osób wynajmuje. Tylko ten wynajem zabiera 30-40% pensji. Poprostu Polacy zbyt mało zarabiają. Po co chcecie regulować wolnorynkowe zasady. Jak nie będzie klientów/zysku to nie będą budować takiej ilości nowych mieszkań. Zgadnij co się stanie jak wprowadzisz zakazy najmu. Albo opodatkujesz rentierów. Ktoś kto ma kilka mln zł może łatwo przenieść kapitał do bardziej wolnorynkowego kraju (UK/US/Singapur). Na wysokość cen wpływa dostępność kredytu. Przed erą hipotek w PL było sporo taniej i rodzina była w stanie nazbierać na zakup mieszkania ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Apel do młodego pokolenia!

    Młody człowieku. Nie napędzaj patologii na rynku mieszkań. Jeśli nie musisz, nie wynajmuj. Oddajesz rentierowi połowę wypłaty zamiast oszczędzać na własne 4 kąty. W ten sposób własnego mieszkania nie będziesz mieć nigdy. Przed ślubem mieszkaj z rodzicami. Po ślubie też. Kup własne mieszkanie i poczekaj na odbiór u rodziców. Nie wynajmuj kawalerki. I tak nie pozwolą wam mieć dzieci. Nie korzystaj z Airbnb. Za każdym razem, kiedy śpisz w "apartamencie" zamiast w hotelu, przyczyniasz się do pogłębiania patologii na rynku nieruchomości.

    Koniec kupowania mieszkań na wynajem. Już nadszedł czas!

    Nadchodzi nowa era niewolnictwa. Nie zgadzamy się na system, w którym nieruchomości należą do wąskiej grupy milionerów, a pozostali ciężko pracują na ich dochód pasywny. Precz z tymi bandytami! Precz z rządem, który wspiera ten proceder!

    Dziś młodzi ludzie nie mogą kupić mieszkania dla siebie i zamieszkać na własnym. Większość mieszkań wykupują za gotówkę rentierzy na wynajem i spekulanci pod późniejszą odsprzedaż z zyskiem zanim deweloper wbije łopatę w ziemię. Dzieje się tak dlatego, że ci kombinatorzy mają klientów (najem długoterminowy, najem krótkoterminowy, zakup gotowego mieszkania po cenie 2x wyższej). Oni płacą gotówką. Ty musisz się starać o kredyt i go spłacać, jednocześnie płacąc wysoki czynsz rentierowi, bo na własne mieszkanie czeka się 2-3 lata. Zakup mieszkania w istniejącej już inwestycji jest praktycznie niemożliwy.

    Apel do młodego pokolenia. Nie napędzajcie popytu. Nie korzystajcie z Airbnb. Mieszkajcie z rodzicami. Lepiej kupić własne mieszkanie i poczekać u rodziców niż płacić haracz tym bandytom!

    Pamiętajcie, który rząd zlikwidował program Mieszkanie dla Młodych, którzy pomagał młodym zakup własnych 4 kątów.

    Kolejną patologią jest wynajem studentom dziur po babci.

    Studenci i absolwenci studiów mieszkają w podłych warunkach w PRL-owskich dziurach po babci nienadających się do zamieszkania. Politycy to widzą i nie reagują. Za wynajem takich melin powinno grozić więzienie!

    Musimy rozpocząć kampanię nienawiści przeciwko siłom patologizującym rynek mieszkań. Rentier ma się kojarzyć z nierobem, pasożytem, pazernym dorobkiewiczem z bogatej rodziny, co odziedziczył majątek po przodkach, zaś spekulant z oszustem, kombinatorem, przestępcą i wcieleniem samego diabła. Oni muszą zostać znienawidzeni przez społeczeństwo. Nie wszyscy są świadomi przyczyn tej patologii. Naszym zadaniem jest uświadamiać, dlaczego młodzi ludzie po studiach nie mogą się ustabilizować i tłuką się po wynajętych.

    Zacznijmy działać, bo inaczej stanie się to, co na zachodzie już się dzieje.

    Twórzmy infografiki, rozpowszechniajmy je na portalach z obrazkami, wrzucajmy na portale społecznościowe, dzielmy się linkami o rynku mieszkań, rozmawiajmy ze znajomymi w realu. Po prostu pokażmy ludziom prawdę!

    Musimy się zjednoczyć w walce. Razem zdziałamy więcej.

    Masz nowe materiały? Newsy z rynku nieruchomości? Otaguj #nowyprotest

    Dołącz do walki. To od ciebie zależy przyszłość tego kraju.

    "Nasze kamienice, wasze ulice"?

    Historia lubi się powtarzać. Nie dopuścimy do tego!

    #mieszkania #mieszkanie #nieruchomosci #przegryw #stopkupowaniumieszkannawynajem #rynekpierwotny #protest
    pokaż całość

  •  

    #rynekpierwotny #rynekwtorny
    #mieszkania #deweloperzy #nieruchomosci

    Wyniki finansowe Open Finance z 2019 roku oraz początku Q1 2020. Jak widzimy, wyraźny spadek liczby transakcji na rynku pierwotny, jak i wtórnym.

    Co ciekawe wartość kredytów hipotecznych bez zmian (może mi ktoś wyjaśni dlaczego tak się dzieje?) pokaż całość

    źródło: open finance.JPG

  •  

    Jak mnie denerwuje że na rynku pierwotnym 99% ofert nie ma podanej ceny. To jest jakaś celowa strategia żeby najpierw podać klientowi cenę z kosmosu aby wybadać jego możliwości finansowe a później ewentualnie jeśli będzie się wahał zaoferować mu rzeczywistą cenę rynkową?
    #rynekpierwotny
    #mieszkania #deweloperzy #nieruchomosci

    źródło: Screenshot_2020-04-29 Mieszkania i domy w Warszawie - tylko rynek pierwotny.png

  •  

    W związku z tym że rozmawiam z Oskarkiem - synem dużego Warszawskiego dewelopera - i siedzę w domu, postanowiłem podzielić się inside info co się dzieje w branży i czego możemy się spodziewać w ciągu najbliższych kilku miesięcy :)

    1. Obecna sytuacja
    Dramat ruch na aplikacjach mniejszy o +/- 20%, wzrost gadania i spadki boltzowania. Odwiedziny na kawę i telefony mocno spadły (praktycznie do 0). Loszki się wstrzymują do drugiej połowy kwietnia z decyzjami. Co pocieszające nie ma fali rezygnacji z umów rezerwacyjnych na osiedlach deweloperskich (ah te chady).

    2. Loszki
    Jeżeli planujecie pisać o randkę lub coś, dałbym sobie spokój. Loszki wywaliły wszystkie oferty promocyjne, ograniczają godziny randkowania, z automatu dają negaty. Część w ogóle odpuściła randkowanie. Mam nadzieję że w przeciągu tygodnia maks dwóch sytuacja się poprawi.

    3. Wymagania!
    Spadną, urosną? Nie wie nikt! Prawdopodobne że raczej się utrzymają (globalnie, będą wyjątki). W tej chwili sytuacja jest dynamiczna. Zanim pojawią się wykopowi eksperci wieszczący spadki (hehe będzie łatwiej), proponuje uświadomić sobie jakie są składowe wymagań loszki:

    - Wygląd, od kilku lat wymagania loszek wielosezonowych w Polsce idą w górę, w ostatnich latach od loszek w Warszawie w lokalizacjach takich jak Ursus, Włochy, Wawer, dalsza Wola a nawet Białołęka wymagało się od 180 do 183 cm do nawet do 185 i 190cm wzrostu. Są Gigachady na rynku którzy randkowali z loszkami w ostatnim roku nawet za 195 cm wzrostu. Do tego takie randki są masakrycznie trudne, często obłożone dodatkowymi warunkami, uzgodnieniami itp. itd. Co najważniejsze jednak w Warszawie jest bardzo mało loszek pod boltzowanie wielosezonowe i są coraz trudniej dostępne.
    - Koszty podrywu - najtańsze oferty budowy wspólnej kawy w ostatnim roku to było 15 zł przy założeniu że loszka miała swoje wykonawstwo jak nie miała (korzystał z kosmetyczki) do tej ceny spokojnie można doliczyć 10-15%. I mówimy tu o naprawdę "prostych" loszkach, bez żadnych wodotrysków (średni biust, średni tyłek, makijażowanie widocznych wad itd itp).
    - Koszty marketingu, podrywu, gry - licząc naprawdę konserwatywnie i "tanio" myślę że wyjdzie z godzina pajacowania

    Pytanie więc nie brzmi czy będzie łatwiej, ale czy loszki będzie miał z czego opuścić oraz czy będzie im się opłacać częściej oddawać uwzględniając problemy z pozyskiwaniem boltza (nie masz boltza = nie ma ciebie).

    Moim zdaniem wieloetapowe podrywy zostaną rozciągnięte w czasie tj. loszki które miały być boltzowane w tym miesiącu zostaną przeboltzowane za miesiąc, a to co mamy niech się boltzuje, ale powoli. Ograniczy się w ten sposób podaż, w takich podrywach jest szansa w najbliższych miesiącach uzyskać rabat ale nie liczyłbym na spadki rzędu 5-15 cm wzrostu. Raczej 2 do maks 5cm wzrostu, jeżeli którąś będzie pusia cisnąć. W projektach gdzie są loszki 8-9/10 nie liczyłbym na rabaty za bardzo. ładnym loszkom nie będzie się opłacać obniżać wymagań. Zawłaszcza biorąc pod uwagę ostanie działania na BADOOu.

    Kto będzie dawał rabaty? Moim zdaniem średnie loszki. ładne loszki mają duże zapasy betaorbiterów, czekały na dołek i upadek "sezonowych tinderowców" zacznie się okres konsolidacji i skup "chadów".

    Na kogo uważać? Na loszki, które przed kryzysem używały betabankomatów na inwestycję. Te loszki mogą mieć problem z dopożyczaniem chadów i utrzymaniem płynności (oczywiście to też jest zależne od wyglądu loszki, zasobu betaorbiterów itd).

    Ile to potrwa - szczerze nie wiem i na tą chwilę nikt nie wie. Osobiście uważam że jak loszki wrócą do pracy będziemy mieć odbicie, sytuacja wróci do stanu sprzed kryzysu od tego momentu w ciągu 1 do 3 miesięcy (przynajmniej na to liczę). Najwięcej teraz zależy od loszek i końca kwarantanny (nie efektywnej imho).

    Oryginalny wpis niżej:

    pokaż spoiler https://www.wykop.pl/wpis/48099835/w-zwiazku-z-tym-ze-pracuje-u-duzego-warszawskiego-/


    #zwiazki #blackpill #heheszki #przegryw #danzinger #pasta #stulejacontent #spierdolenie #gospodarka #chad #tinder #tfwnogf #podrywajzwykopem #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #tfwnogf #logikarozowychpaskow #rozowepaski #pdk #inwestycje #rynekpierwotny
    pokaż całość

    źródło: Seweryn, Fabian, Oskarek.jpg

  •  

    W związku z tym że pracuje u dużego Warszawskiego dewelopera i siedzę w domu, postanowiłem podzielić się inside info co się dzieje w branży i czego możemy się spodziewać w ciągu najbliższych kilku miesięcy :)

    1. Obecna sytuacja
    Dramat ruch na stronach mniejszy o +/- 20%, wzrost mikrokonwersji i spadki makrokonwersji. Odwiedziny w biurze i telefony mocno spadły (praktycznie do 0). Ludzie się wstrzymują do drugiej połowy Kwietnia z decyzjami. Co pocieszające nie ma fali rezygnacji z umów rezerwacyjnych i deweloperskich.

    2. Banki
    Jeżeli planujecie składać o kredyt hipoteczny lub inny, dałbym sobie spokój. Banki wywaliły wszystkie oferty promocyjne, ograniczają godziny pracy, z automatu dają negaty. Część w ogóle odpuściła hipoteki. Banki zaczynają jednak pracować trochę efektywniej, mam nadzieję że w przeciągu tygodnia maks dwóch sytuacja się poprawi.

    3. Ceny!
    Spadną, urosną? Nie wie nikt! Prawdopodobne że raczej się utrzymają (globalnie, będą wyjątki). W tej chwili sytuacja jest dynamiczna. Zanim pojawią się wykopowi eksperci wieszczący spadki (hehe będzie taniej), proponuje uświadomić sobie jakie są składowe ceny mieszkania:

    - Ziemia, od kilku lat ceny działek wielorodzinnych w Polsce idą w górę, w ostatnich latach za cenę działki w Warszawie w lokalizacjach takich jak Ursus, Włochy, Wawer, dalsza Wola a nawet Białołęka - płaciło się od 1500 zł m2/PUM do nawet do 3000 i 4000. Są wariaci na rynku którzy kupowali w działki w ostatnim roku nawet za 5000 zł m2/PUM (bez nazw:)) Do tego takie transakcje są masakrycznie trudne, często obłożone dodatkowymi warunkami, uzgodnieniami itp. itd. Co najważniejsze jednak w Warszawie jest bardzo mało działek pod zabudowę wielorodzinną i są coraz trudniej dostępne.
    - Koszty budowy - najtańsze oferty budowy m2 PUM w ostatnim roku to było 3,500 zł z PUM przy założeniu że deweloper miał swoje wykonawstwo jak nie miał (korzystał z generalnego wykonawcy) do tej ceny spokojnie można doliczyć 10-15%. I mówimy tu o naprawdę "prostych" budynkach, bez żadnych wodotrysków (gabiony, klinkier, szło na balkonach itd itp).
    - Koszty marketingu, struktury, sprzedaży - licząc naprawdę konserwatywnie i "tanio" myślę że wyjdzie z 1000 zł m2/PUM

    Pytanie więc nie brzmi czy będzie taniej ale czy deweloper będzie miał z czego opuścić oraz czy będzie mu się opłacać taniej sprzedawać uwzględniając problemy z pozyskiwaniem gruntów (nie masz działki = nie ma ciebie).

    Moim zdaniem wieloetapowe projekty zostaną rozciągnięte w czasie tj. budynki które mieliśmy puszczać w tym roku puścimy za rok, a to co mamy niech się wyprzedaje ale powoli. Ograniczy się w ten sposób podaż, w takich projektach jest szansa w najbliższych miesiącach uzyskać rabat ale nie liczyłbym na spadki rzędu 10-20%. Raczej 2 do maks 5% jeżeli kogoś będzie płynność cisnąć. W projektach gdzie jest 1-2 budynki nie liczyłbym na rabaty za bardzo. Dużym graczom nie będzie się opłacać obniżać cen. Zawłaszcza biorąc pod uwagę ostanie działania NBPu.

    Kto będzie dawał rabaty? Moim zdaniem małe firmy. Duże firmy mają duże zapasy kapitałowe, czekały na dołek i upadek "sezonowych deweloperów" zacznie się okres konsolidacji i skup "inwestorów".

    Na kogo uważać, na firmy które przed kryzysem kredytowały zakup gruntu i inwestycję. Te firmy mogą mieć problem z dopożyczaniem środków i utrzymaniem płynności (oczywiście to też jest zależne od wielkości firmy, banku ziemi itd).

    Ile to potrwa - szczerze nie wiem i na tą chwilę nikt nie wie. Osobiście uważam że jak banki wrócą do pracy będziemy mieć odbicie, sytuacja wróci do stanu sprzed kryzysu od tego momentu w ciągu 6 do 12 miesięcy (przynajmniej na to liczę). Najwięcej teraz zależy od banków i końca kwarantanny (nie efektywnej imho).

    #nieruchomosci #warszawa #inwestycje #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #rynekpierwotny #deweloperka #inwestowanie
    pokaż całość

  •  

    Odezwa do najemców. To wy napędzacie patologię na rynku nieruchomości.

    Czy to nie jest chore, że młody człowiek po studiach nie może w miarę szybko kupić mieszkania w zbudowanym już bloku, bo ledwo deweloper rozpocznie sprzedaż mieszkań, natychmiast większość lokali rozkupują inwestorzy pod wynajem? Teraz jak chcecie mieć własne m², to musicie polować na nowe inwestycje i szybko dokonać rezerwacji. Potem zostaną jakieś ochłapy. Następnie wziąć kredyt, kupić dziurę w ziemi (a tak naprawdę zanim deweloper wbije łopatę w ziemię) i czekać 3 lata, a przez ten czas wynajmować mieszkanie od rentiera za połowę pensji. Czyli jednocześnie spłacacie kredyt i bulicie hajs jakiemuś Januszowi biznesu. To jest patologia!

    Trzeba uregulować rynek nieruchomości. Zakup mieszkania na rynku pierwotnym powinien być dozwolony tylko na własne potrzeby mieszkaniowe bez możliwości wynajmu i odsprzedaży. Jak inaczej z tym walczyć?

    Teraz każdy chce budować dochody pasywne na nieruchomościach.

    Kto na tym traci? My wszyscy obywatele!

    Nie da się już słuchać, że brakuje mieszkań, kiedy większość nowych lokali jest we władaniu rentierów i flipperów.

    Wynajmujcie dalej "apartament" i oddawajcie połowę pensji, a ceny mieszkań będą nadal rosnąć i coraz więcej ludzi będzie skazanych na wynajmowanie, bo teraz zakup mieszkania na istniejącym osiedlu jest niemożliwy. I co z tego macie? Nic. Zamiast spłacać własne mieszkanie, to ktoś waszym kosztem buduje sobie emeryturę.

    Chora sytuacja na rynku nieruchomości, a jeśli jest POPYT, to jest PODAŻ.

    #przegryw #nieruchomosci #wynajem #najem #rynekpierwotny #gorzkiezale #najemcy #mieszkanie #patologia
    pokaż całość

    +: s.............r, Krokdus +16 innych
  •  

    Dlaczego deweloper miałby Polakom podawać ceny mieszkań, które sprzedaje? Polak jako mieszkaniec wschodniej Europy to gorszy sort klienta i on musi najpierw poprosić o podanie ceny (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    Polska - brak podanych cen:
    https://mieszkaj.skanska.pl/szukaj-mieszkania

    Finlandia, Szwecja, wszystkie ceny podane:
    https://kodit.skanska.fi/tulevat-asuntonaytot
    https://bostad.skanska.se/sok-bostad

    #nieruchomosci #skanska #rynekpierwotny #deweloperzy #warszawa #polska
    pokaż całość

    •  

      Nie kupię mieszkania na podstawie strony w internecie, ale zaoszczędzę dużo czasu (swojego i dewelopera), chociażby na odrzuceniu z miejsca mieszkań poza budżetem.

      @TameRattlesnake: Nie musisz mieć informacji od dewelopera by się dowiedzieć ile orientacyjnie będzie kosztować mieszkanie. A jak cena się zmienia to łatwej wydrukować plik kartek niż zmieniać ileś rekordów na stronie.

    •  

      @TameRattlesnake 80% deweloperów w Polsce podaję ceny na stronach.
      Pytanie powinno brzmieć "dlaczego niektórzy deweloperzy nie podają cen?"
      Zapewne się wstydzą, jakby mieli tanio to by się chwalili wszędzie. Z doświadczenia ci powiem ze większość z nich ma zawyzone ceny względem inwestycji sąsiednich. Grają na prestiż. Liczą na twój telefon i na starcie wcikaja ci zalety swojej inwestycji tak żebys pomyślał że warto kupić od nich pomimo wyższej ceny.

      Skanska może nie podaje cen bo się nauczyła z przetargów na drogi/mosty że nie warto się cenami chwalić, bo konkurencja da tańsza ofertę :-).
      W Szwecji pewnie też znajdziesz takich deweloperów co cen nie podają.

      Zawsze możesz skorzystać z usług agencji. Ja tam lubie dzwonić do deweloper. Czasami nawet bywa zabawnie jak mi ktoś opowiada o zajebistosci swoje inwestycji a ja kisne w środku bo wiem jak jest a gość opowiada o tym jakie zastosowali innowacje w inwestycji jakby jego firma odkryła nowy pierwiastek, a prezes osobiście nie mógł odebrać Nobla bo akurat u papieża w Watykanie był umówiony.
      Raz przemiła Pani nawijala mi historie przez 5 minut na wdechu jak jakiś raper że właściciel (deweloper) to on jest takimmm wielkim pasjonatem budownictwa, że buduje z powołania, wszystko robi jak dla siebie, że on jest tak pewny swoich mieszkań że za inwestycje własnym majątkiem odpowiada... Myślę "fascynujący człowiek" nie znam gościa a już go lubię. Po czym pytam, a jaką dokładnie działalność gospodarczą prowadzicie? ... Ehh nooo tennn nooo właściwie to prowadzimy ehh... spółkę z ograniczoną odpowiedzialności. Sprawdziłem kapitał spółki to 5000 zł. Jakiś biedny ten prezes co pokazuje że uczciwości się w Polsce nie dorobisz :-)
      Pozdrawiam
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    #nieruchomosci #deweloperka #deweloper #rynekpierwotny

    Jakby ktoś kupował mieszkanie i zastanawiał się na co zwrócić uwagę przy odbiorze to tutaj zamieszczam swoje przemyślenia.

    Koleś do odbioru to konieczność, ale w moim odczuciu mój mógł to zrobić lepiej. Przynajmbniej poziomy ścian i podług pomierzył.
    Niech przekaże wam pomiary pomieszczeń bo mój pomierzył stwierdził, że ok i tyle.
    A potem wyszło, że jest 1m2 więcej i dopłata 6500zl ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Sprawdźcie wymiary pomieszczeń z rysunkiem technicznym od dewelopera i zobaczcie jak ma policzony metraż pomieszczeń. U mnie na rysunku było pomieszczenie dla przykładu 2x2m a powierzchnia wynosiła 3,92m2.
    Bierze się to stąd, że wykonawce bierze w liczeniu pow. grubość tynków - średnio po 2cm i pow. wychodzi mniejsza. I jak na planie mamy np wnękę na prysznic 90x90 to w rzeczywistości jest tam 89x89, do tego płytyki i robi się 87x87 i trzeba brodzik wkuwać w ścianę : (

    Rysy na oknach, drzwiach, klamkach to wiadomo.

    Czy wentylacja i gniazdka działają. Czy skrzynki telekomunikacyjne i elektryczne są tam gdzie powinny być.

    Czy da się dostać wszędzie do odpowietrznika w kaloryferach. U mnie w łazience jest pod sufitem, w odległości 1,5cm i teraz trzeba kombinować.
    pokaż całość

    •  

      @Mieszkania_deweloperskie_Wroclaw: dziękuje za odpowiedź ale wszystko już odebrane i się zgadza.

      To co pomierzył geodeta przy pomiarze odbiorczym też jest ok.

      Prąd u mnie był na odbiorze.

      Jedyne co mnie zastanawia to odpływy wystające z podłogi a nie ze ścian. Niby tak ma być bo lepsza szczelność akustyczna ale za ścianą z odpływami mam kuchnię i z drugiej strony łazienkę. Inne mieszkania pod spodem są raczej rozdzielone, tak że faktycznie tam jest inne mieszkanie.

      Ale taki odpływ w podłodze... do pralki montuje się na wysokości min 60cm, dodatkowo zabiera to miejsce na szafki itd.
      pokaż całość

    •  

      @Czarny_Klakier sprawdź w umowie czy jest zapis że instalacja może wystawiać ponad posadzkę jak nie to poprawią o ile się da. Ja po takim zleceniu poprawy prowadzenia instalacji dostałem stygmatow na aucie więc uważaj gdzie parkujesz :-). Odpływ do pralki dobrze ze nie jest za pralka bo ja sobie do ściany dosuniesz - lepiej zrob obok pralki

    • więcej komentarzy (9)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #rynekpierwotny

0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów