•  

    Wynajmuję z Różową mieszkanie na "ekskluzywnym" osiedlu. Ona pracuje z domu, a ja dojeżdżam. Wracam wczoraj wieczorem. Parkuję w hali swoją Pandzinę na "moim miejscu" (każde mieszkanie ma jedno - płacę za nie w czynszu) i po pół godziny dzwonek do drzwi:

    Przepraszam, czy to pana auto ta Panda?
    Tak moja, czy coś się stało?
    W sumie to tak. Bo widzi pan... sąsiedzi nie chcą żeby pan parkował w hali.
    Dlaczego?
    Mamy drogie samochody, a pan przyjeżdża takim złomem. No trochę to nie przystoi.


    Na tym osiedlu faktycznie mieszka sporo ludzi posiadających drogie auta i śmiechaliśmy z Różową, bo w hali stoi kilka Porsche, wypasionych Mercedesów, BMW, AUDI itp. (auta najwyżej kilkuletnie), a ja na luzaku parkuję obok nich swoim wozidełkiem. W pierwszej chwili mnie zamurowało. W drugiej powiedziałem, że będę dalej parkował, bo płacę w czynszu za miejsce. Chłop się zmieszał i poszedł, ale coś tam jeszcze próbował argumentować, że wiele osób to razi, zgłosi do to administracji itp. XDDDD

    Auto kupiłem na tanie dojazdy do pracy i sprawdza się w tym doskonale. Jest sprawne, tanie w utrzymaniu, zapewnia dokładnie tyle komfortu ile potrzebuję i mało pali. Myślałem, że fetysz "marek premium" jako potwierdzenie statusu dotyczy już tylko ludzi z zadupia, a nie sporego miasta.
    Hala jest monitorowana więc raczej nie spuszczą mi powietrza z opon i nie zakleją zamków. A nawet jeśli to po złości zostawię tam auto i wezmę od ojca Różowej ich Toyotę. XDDDD

    pokaż spoiler Gazu nie ma więc na legalu mogę wjeżdżać na podziemne parkingi. XDDDD


    #polakicebulaki #coolstory #sadstory #p0lak
    pokaż całość

  •  

    #ingbank jak możecie robić mi coś takiego? Mój koteł już się cieszył z nowego drapaka, już witał się z gąską i co?

    I drapak wisi w koszyku, a ja zapłacić za zamówienie nie mogę, bo wasze usługi leżą i kwiczą ;( patrzajcie jaki smutny koteł.

    #ing #oswiadczenie #smutnazaba #banki #truestory #sadstory #pokazkota #koty pokaż całość

    źródło: IMG_1897.PNG

  •  

    Do tej pory nie mogę sobie jednego wybaczyć. Możecie mi wierzyć lub nie, wasz wybór, ale taguję #pasta bo pewno za to weźmiecie tę historię (a chciał bym żeby się nie wydarzyła)...
    Chodziłem do technikum, była taka nauczycielka od angilka, powiedzmy X, czarne włosy, młoda, niska, cycek jakiś też był.
    Generalnie chciałem z nią dobrze żyć, coby oceny się zgadzały (małe miasto here) więc się przypucowałem że szykuje się na nią donos klasowy do dyrektora - jechała po dziewczynach w chuj, nawet dziewczyna co jak byk miała znajomość angielskiego gdzieś na poziomie B2 lekko miała góra 3, a chłopacy mieli lajt - nawet ja leciałem na 4 i 5, pomimo że dukałem po angielsku "Kali być, Kali kochać krowa". Białorycerzyki jednak poparli dziewczyny i "hurr durr idziemy i piszemy do dyrektora że jest chamska, źle uczy etc.". Popierała to wszystko oczywiście nasza brzydka wychowawczyni, która miała się pod tym też podpisać. Powiedziałem więc pani X, a ona ogarnęła sobie temat zanim cokolwiek gdziekolwiek przyszło i donos generalnie poszedł do kosza, z tego co wiem to przedstawiła sytuację że sobie nie radzi z klasą, że przez to że dziewczyny źle się uczą podburzają innych i jest w klasie niefajny klimat, więc ten donos tylko potwierdził jej słowa, a nie zadziałał negatywnie dla niej. Akcja się nie udała co tylko skłóciło klasę poprzez wzajemne podejrzenia kto się przypucował.
    Kilkanaście dni później na imprezie charytatywnej (obsługiwałem sprzęt typu wzmacniacz, oświetlenie, etyc.; BTW wtedy dyrektor piwo mi kupił, a miałem 17 lat xD) w pubie mówi do mnie, że jak coś zaprasza jutro na grilla, rodzicom mogę dać jej numer i powiedzieć że to dla tych uczniów grill w podziękowaniu za całokształt działalności charytatywnej, tutaj i tutaj jest adres, i cyt. "nie pożałujesz, że przyjdziesz, nocleg będzie"

    pokaż spoiler I KURWA NIE POSZŁEM - A kurwiki w jej oczach były straszne XDDD


    Ja czułem, że jej wisi, gruby, chudy, wysoki, niski, brzydki, przystojny, mały kutas czy duży - ważne, że młody i jurny.
    Dziś wiem dokładnie o co chodzi, ale wtedy spierdoliłem... I bez jaj, do tej pory twierdzę, że jak bym tam poszedł, to byśmy się cały dzień ruchali, jak w filmach dla dorosłych lub sprośnych komediach bo teraz wiem, co ten wzrok znaczył.
    A mogłem być w nagłówkach gazet niczym chłopaki z USA, "nauczycielka uwiodła ucznia szkoły średniej"...
    Żeby nie było - ona wyleciała ze szkoły ze trzy lata po tym jak skończyłem technikum za romans z uczniem, więc to tylko potwierdza mi moją teorię... Ech, żeby człowiek miał tą wiedzę co ma teraz...

    PS. Foto nauczycielki, oczywiście z cenzurą, tutaj już blond, ale nada dupeczka zajebista.
    PS2. Jak to czytasz X to pozdrawiam, ale czasu nie cofnę, a łańcuch już mam założony ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #feels #zalesie #sadstory #szkola #wspomnienia
    pokaż całość

    źródło: foto.jpg

  •  

    Ludzie to kur%@#%@^

    TL:DR - W Rzeszowie dwie kobiety (matka + córka na 99%) biorą psiaki od osób, które je oddają - część z nich sprzedają, a część trafia na ulice.

    Gdyby ktoś miał z Was informacje na temat tego procederu, sprawa została zgłoszona na policję i można kontaktować się z Panią Agnieszką. Więcej w komentarzach.

    #rzeszow #psy #koty #truestory #sadstory pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu 2021-07-3 o 11.44.09.png

  •  

    Ja sobie nie wyobrazam bym oddał pozbywał się domownika bo się przeprowadzam
    #psy #zwierzeta #sadstory
    #jastrzebiezdroj

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20210626-191517_Facebook.jpg

  •  

    Poznałem ją gdy miałem 16 lat.
    Chodziliśmy do tej samej szkoły.
    Inteligentna, prześliczna, świetny charakter.
    Zakochałem się w niej po same uszy.
    Nawet przez krótki czas byliśmy parą, ale ona mnie nigdy nie kochała.
    Spotykaliśmy się, chodziliśmy za rękę, jakieś buziaki, ale kiedy zaczynałem temat "dlaczego nie możemy być oficjalnie razem?" ona zawsze odpowiadała "ale po co? co to zmieni? jeśli mamy być razem muszę się w tobie zakochać! daj mi czas!"
    No i czekałem.
    Po około 15 miesiącach takiej relacji pełnej wzlotów i upadków zażądałem od niej jakiegoś zdecydowanego stanowiska.
    Powiedziała mi wtedy, że "bardzo długo starałam się cię pokochać, ale nie potrafię i wiem, że nigdy mi się nie uda".
    Zaproponowała friendzone.
    Odmówiłem, bo nie chciałem i nie potrafiłem być dla niej tylko kolegą.
    Zerwaliśmy kontakt.
    Pousuwałem jej numery, a w szkole udawaliśmy, że się nie znamy.

    ***

    O ile myślałem, że teraz gdy nie mam już z nią kontaktu będzie mi tylko łatwiej, że uda mi się o niej zapomnieć to niestety, ale najgorsze było dopiero przede mną.
    Jak wcześniej wspominałem chodziliśmy do tej samej szkoły, a ona niedługo później znalazła sobie w niej chłopaka.
    Cały czas ją kochałem, a przez kolejne 1,5 roku musiałem każdego dnia oglądać jak się ze sobą obściskują na korytarzu.
    Ewidentnie nie potrafiłem sobie z tym poradzić.
    Pojawiły się stany depresyjne, a kilka razy nawet myśli samobójcze.
    Utraciłem jakąkolwiek radość z chodzenia do szkoły.
    Gdy wstawałem rano i myślałem, że znowu będę musiał co przerwę oglądać jak się do siebie kleją to po prostu rzygać mi się chciało.
    Gdy ukończyłem egzaminy maturalne i opuszczałem mury szkolne, nie czułem żadnej nostalgii, smutku, że odchodzę z miejsca w którym spędziłem 6 ostatnich lat. Czułem wyłącznie nieopisaną ulgę, że nie będę musiał już na nich patrzeć.

    ***

    mija ponad 10 lat od dnia w którym się poznaliśmy. Ok. 8,5 od kiedy zerwaliśmy kontakt i ok. 7 lat od momentu w którym przestałem ją widywać każdego dnia.
    Nie stworzyłem żadnego związku, w nikim się nie zakochałem, a wszystkie randki kończyły się na 1-2 spotkaniach.
    Minąłem ją kilka razy czy to w galerii, na przystanku czy na uczelni.
    Wiem, że już nigdy nie przejdę obok niej obojętnie.
    Jedną z rzeczy którą najbardziej żałuję w życiu jest to że nam nie wyszło.
    #sadstory #truestory #zwiazki #rozowepaski #milosc #przegryw
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    +: Infiniti46, C......s +21 innych
    •  
      D....e via Android

      +1

      @rales myślałem, ze skończy sie to tak, ze wyszalala sie przez te 10 lub 7 lat, byla w Paru zsiazka i byla aktywna seksualnie z tymi partnerami, kiedy ty zadnej nie miales, a teraz chce wrócić i stabilizacji do dobrego chlopca.

    •  

      myślałem, ze skończy sie to tak, ze wyszalala sie przez te 10 lub 7 lat, byla w Paru zsiazka i byla aktywna seksualnie z tymi partnerami, kiedy ty zadnej nie miales, a teraz chce wrócić i stabilizacji do dobrego chlopca.

      @Decode: Wiem jaki kierunek ukończyła i gdzie pracuje. Nie mam pojęcia jak przez ten czas wyglądało jej życie uczuciowe

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    uaktualniłem mema, moja tak co piątek

    #truestory #sadstory

    źródło: comment_1619139554x83FUIVuHcbOOaxerTUAvQ.jpg

  •  

    dlaczego schemat jest zawsze taki sam? Jadę sobie pociągiem i jest jakaś babka z dziadkiem, tak na oko 60-70 lat. No i ona zaczyna na wszystko narzekać do pani konduktor o to, że sprawdzają bilety a ona chce spać, że jej światło w oczy świeci, o to że przedziały nie są zamykane i jest niebezpiecznie. No i konduktorka mówi, że jest jej z tego powodu bardzo wszystko jedno. Sprawdziła bilety, poszła sobie, a babka do dziadka: "dlaczego nic nie powiedziałeś, mogłeś chociaż stanąć po mojej stronie, a nie że 'tobie sprawdzanie biletów nie przeszkadza'. Teraz to sobie przechlapałeś. Skończył się dzień dobroci"

    Trochę mnie to śmieszy, trochę smuci
    ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #niewiemjaktootagowac #sadstory
    pokaż całość

  •  

    #krawczyk# #krol #nocnazmiana #sadstory #usa #chicago
    Wczoraj w pracy opowiadałam koleżance historię Krzysztofa Krawczyka, którą przekazała mi moja ciotka. Był menadżerem, organizował koncerty i sam śpiewał w jej restauracji „Ciszy Leśnej” przy ulicy Milwaukee w Chicago (na Jackowej). Bawiła się tam cała polonia, była to jedyna knajpa z koncesja na sprzedaż alkoholu do piątej nad ranem. Poznał tam swoja żonę Ewę, którą ciotka zatrudniła jako kelnerkę. Dzisiaj nie wierzę w to co widzę. Bardzo smutna wiadomość, ale mam nadzieje że jeszcze kiedyś będę na jego koncercie. [*] Do zobaczenia królu! pokaż całość

  •  

    Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama @FejsFak, okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo. Powiesił się, zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie może znieść szykanowania go w internecie. Brawo! Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie szykanować najsłabszych? Nawet sobie nie wyobrażacie co ten chłopiec przeżywał - nie miał żadnych znajomych, był autystykiem i bał się wychodzić ze swojego pokoju. Jedyne co miał to internet, wykop i te schody, a nawet to mu zabraliście.
    Brawo wykopowe trolle, tak trzymać.
    #pasta #heheszki #coolstory #sadstory #stepujacybudowlaniec
    pokaż całość

    źródło: 2021-04-04_20h02_52.jpg

  •  

    pochodzisz z patologicznej rodziny

    innych ojciec brał na barana
    ciebie brał na pieska


    .
    #przegryw #heheszki #sadstory #coolstory #pasta #patologia

  •  

    Czaicie, że żeby być w 10% najlepiej zarabiających Polaków wystarczy zarabiać 5k na rękę XD?
    Utrzymaj się z 5k i kup sobie samochód z salonu, no kurwa powodzenia, a to tylko 10% społeczeństwa jest tak "bogate" XD

    Reminder: minimalna w Niemczech to 1550€=7k

    Gdzie my żyjemy.

    #polska #zarobki #sadstory #zenada pokaż całość

  •  

    Kiedyś chciałam mieć bloga kulinarnego, bo lubię stać przy garach i kombinować w kuchni. Założyłam więc wymarzonego bloga, któremu starannie dobrałam adres i tytuł. Przez kilka dni rozmyślałam o tym, co ciekawego napiszę na moim blogu. Miałam przygotowaną całą strategię rozreklamowania i wypozycjonowania tego dzieła życia. W wolnej chwili, jadąc autobusem albo stojąc przy kasie, selekcjonowałam w głowie swoje ulubione przepisy i wybierałam kolejność ich zaprezentowania. Miałam już w głowie sposób eksponowania potraw na zdjęciach, a nawet kilka zabawnych i barwnych opisów, które mogłabym wpleść w tekst. Jeden wieczór w całości poświęciłam na ustawianie grafiki i szukanie odpowiedniego tła. Doszłam do wniosku, że coś mi jednak nie pasuje i będę musiała nad tym jeszcze trochę posiedzieć. W końcu mój blog zasługuje na pełne dopieszczenie. Dziś mój blog świętuje trzecią rocznicę. Nadal nie ma na nim jednej notatki, nie ma nagłówka, nie ma niczego. Ten blog to cmentarzysko będące metaforą mojego słomianego zapału i niezrealizowanych marzeń. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #sadstory #heheszki #prokrastynacja #gotowanie #kuchnia

    Kiedyś wrzuciła to jakaś mirabelka, która już usunęła konto, ale warto przypomnieć.
    pokaż całość

    •  

      @lunaria: opisałaś właśnie mnie. Jak sobie z tym radzić? Znasz jakieś dobre książki na ten temat? Niszczy mi to całe życie :/

    •  

      @becvvv Zaczęłam nad tym pracować już jakiś czas temu i nie mam nic do polecenia takiego wow, wszystko co mi pomaga to suma doświadczeń. Cokolwiek robię powtarzam sobie, że 'zrobione jest lepsze od doskonałego", dużo mi też daje obserwowanie innych ludzi w sieci i widzenie ich strategii marketingowych, wdrażania produktów, prowadzenia relacji z klientem itp., czy to jest duża agencja graficzna, która robi sobie dookoła otoczkę jakby byli liderami w branży czy malutka osoba zaczynająca sprzedawać swoje presety do zdjęć przy 300 followersach. A najbardziej pomaga mi przełamywanie się i wychodzenie że strefy komfortu :) Typu muszę napisać ten egzamin i wysłać maila do wykładowcy i to jest mój główny cel na ten dzień i koniec kropka. Albo po pierwszym dniu na plaży, kiedy to nieśmiało siedziałam sobie w zabudowanym jednoczęściowym stroju kąpielowym (oczywiście czarnym, bo przecież czarny wyszczupla) i obserwowałam inne babki i się skapnełam, że mam absolutnie wyrąbane na ich ciała, czy po ciąży, czy już starsze, większe, mniejsze i zrozumiałam swoją głupotę, że zamiast cieszyć się pięknym dniem i zabawa w morzu ja myślę o jakiś dyrdymałach XD i ostatniego dnia już latałam topless jak pół plaży jedynie śmiejąc się z siebie i głupiego myślenia XD pamięć o tym daje mi to, że w mojej tegorocznej walizce nie znajdzie się miejsce dla jednoczęściowego stroju kąpielowego, choćby właśnie żeby się przełamywać ( ͡º ͜ʖ͡º) o, albo następne: przeprowadziłam się i strasznie przeżywałam, że mi się łazienka nie podoba, a jest w dobrym stanie i nie trzeba było robić remontu - cała przeprowadzka tak mnie zmęczyła że już ta łazienkę pierdoly i jest zajebista jaka jest, nie ma sensu tracić energię na takie pierdoły ( ͡º ͜ʖ͡º) co do polecania to zależy z czym masz problem, ja się doszkalam w prowadzeniu marki, kreatywności itp., to są moje główne cele na ten moment by się przełamywać. A, i mega wyzwalająca jest nauka odpuszczania, ulga taka, że szok :) w czerwcu wzięłam na siebie strasznie dużo, byłam okropnie zmęczona i w kalendarzu widziałam jeszcze że zaraz mija termin wzięcia udziału w dwóch konkursach na których mi zależało. Mogłam zarwać noce, spróbować wziąć udział, ale wiesz co - odpuściłam, wykreslilam z kalendarza i poszłam spać. Nic nie muszę, wszystko mogę. Nawet nie wiesz jaka dumna z siebie byłam i jaki to szok dla mojego mózgu był co się właśnie wydarzyło :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    W czwartek 16 czerwca 1983 roku doszło do bokserskiej walki między Billym Collinsem Juniorem a Luisem Resto. Faworytem był zaledwie 22 letni Colins. Miał on na swoim koncie 14 walk w tym 14 zwycięstw. Jednak walka nie przebiegała po jego myśli. Każdy cios zadany przez Resto robił na nim duże wrażenie. Jego oczy dosyć mocno napuchły już w początkowej fazie walki. Colins mimo poważnych obrażeń nie padł na deski i dotrwał do końca ostatniej 10 rundy. Jednak było wiadomo, że walki tej raczej nie wygra. Zwycięzcą ogłoszona Resto. Po walce trener Colinsa podszedł do narożnika Resto aby podziękować mu za walkę. Gdy dotknął jego rękawic zauważył, że coś jest z nimi nie tak. Szkoleniowiec zgłosił swoje obiekcje sędziom. Rękawice zostały oddane do ekspertyzy. Dochodzenie wykazało, że z rękawic usunięto sporą część materiału ochronnego co sprawiało, że ciosy Resto miały siłę uderzeń gołą pięścią. Colins po walce trafił do szpitala. Stwierdzono u niego rozdarcie tęczówki i trwałe zamazanie widzenia. Co oznaczało, że młody bokser nie mógł już kontynuować kariery. Colins po walce pracował w różnych zawodach jednak często tracił pracę z powodu problemów ze wzrokiem. Popadł w depresję i alkoholizm. Rok po starciu z Resto w marcu 1984 roku popełnił samobójstwo. Dwa lata po śmierci Colinsa jego rodzina wytoczyła proces Lewisowi Resto i jego trenerowi Na podstawie zeznań ustalono, że przed walką trener Resto udał się do szatni i wyciągnął ochronny materiał z rękawic swojego podopiecznego. Lewis został skazany na 6 lat pozbawienia wolności, Resto na 3. Zostali również dożywotnio wykluczeni z boksu. Po latach Resto przyznał, że cała akcja została zorganizowana z premedytacją. Wyznał również, że bandaże, którymi owinięto jego dłonie zostały nasączone gipsem co dodatkowo zwiększyło siłę ciosów.

    via facebook ciekawostkawka

    pokaż spoiler #boks #sportywalki @sport #sadstory #ciekawostki #truestory
    pokaż całość

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    +: drhab, addendum +10 innych
  •  

    Bądź mno
    lvl 21
    2k15
    Student Medycyny
    Nie masz lochy
    Masz masę znajomków
    Wgl jesteś dobry chłopak
    Masz miękkie serduszko
    Nikomu nie odmawiasz pomocy
    Na Studiach radzisz sobie dobrze
    porządnie się uczysz
    masz marzenie
    chcesz zostać Chirurgiem
    niczym ci z Grey's Anatomy
    Więc starasz się żeby to marzenie stało się jawą
    a nie jakimś szyderczym snem
    Jedyny problem ze studiami
    to to iż masz mało hajsu
    nie wystarcza ci na czynsz
    Mama ci wysyła hajsy
    niestety to zbyt mało
    tak wgl to szukasz pracy
    Jesteś pracowitym człowiekiem
    uważasz, iż "nic za darmo"
    czujesz się dobrze myśląc w taki sposób o sobie
    Lubisz pomagać innym itp.
    Ale nie w tym rzecz
    chodzi o to iż,
    nie masz doświadczenia i nikt cie nie chce na staż
    po za tym masz same studia i nie zawsze możesz być w pracy
    czasami dorabiasz sobie jako weterynarz
    badasz zwierzaki i takie tam
    dzięki temu poznajesz ludzi
    zawsze coś do kieszeni też wpadnie
    ale ostatnimi czasy jest strasznie
    jesteś w paskudnym nastroju
    zauważa to twój kumpel Mati z którym mieszkasz
    Mati to twój najlepszy kumpel
    jest dla ciebie jak starszy brat
    to on pokazał ci wszystko co i jak
    Jest twoi przewodnikiem po mieście
    Wszystko co wiesz od przybycia na studia,
    wiesz od niego
    Jako iż Mati bierze twoją przyjaźń na poważnie
    Postanawia cię pocieszyć
    zaprasza cię na dyskotekę
    Nie chcesz, ale Mati nalega
    Koniec końców idziesz bo Mati to twój zią
    typowa inba, densy, alko, pogaduchy
    trochę tańczysz, bawisz się tak średnio
    Wypijasz kilka browarów
    siedzicie w swoim gronie
    jest was wgl spore grono
    Ty, Mati i znajomi Matiego
    w sumie 12 osób
    Szczerze to nic specjalnego
    Fajne ziomki studenciaki
    kumple Matiego więc luz
    Niezłe loszki
    No może po za tą jedną
    Jej dałbyś mocne 9/10
    Może to wina tych browarów ale jebać
    Chcesz ją bliżej poznać
    Mati to zauważa, zachęca cię
    Zawsze miałeś wszystko co mówi Mati za święte
    zagadujesz do niej
    Wychodzi na to, iż też chciała zagadać
    Dobrze się bawicie
    przy okazji się poznajecie
    Ma na imię Kasia
    Studiuje Prawo w tym samym mieście
    Kasia jest super
    świetnie tańczy
    nawet śmieje się z twoich żartów
    Po prostu bomba
    Ale przychodzi ten niezręczny moment kiedy trzeba się pożegnać
    Wymieniacie się numerami i fb
    Ona lekko pijana całuję cię w policzek
    "Dzięki Anon świetnie się bawiłam"
    Czujesz się dobrze na serduszku
    Jednak dobrze że poszedłeś na tą inbę
    Idziecie z Matim do Akademika
    wbijacie do środka
    Dziękujesz mu za zabranie cię
    Idziesz w kimę
    następnego dnia budzisz się dość późno
    jako iż, jest sobota możesz sobie na to pozwolić
    Matiego nie ma, poszedł na spacery
    Mati kocha spacery
    ty sobie leżysz tak
    kaca nie ma, bo kilka piw cie nie ruszy
    poranne obowiązki (sprzątanie itp)
    kończysz sprzątać przed południem
    dobra zabierasz się do książek
    dzisiaj wyjątkowo trudno ci wchodzi cała ta nauka
    myślisz cały czas o Kasi
    ale po chwili zapominasz o niej
    mija 3. po południu
    robisz sobie studencką pomidorówkę
    Amino xD
    wychowywałeś się na wsi więc nie wybrzydzasz
    chwile się zastanawiałeś nad tym co będziesz robił po obiedzie
    twoje rozważania przerwał dźwięk na twoim smartfonie
    sprawdzasz Messengera
    mhm, zaskoczony odkrywasz że dostałeś wiadomość od Kasi
    zatytułowaną jako "zadzwoń do mnie jak będziesz w stanie, to pilne"
    mhm szybko kończysz zupę
    dzwonisz
    po krótkim oczekiwaniu odbiera Kaśka
    "haloo Anon, to ty?"
    możesz wyczuć niepokój w jej słodkim głosie
    "tutaj Anon, coś się stało Kasiu"
    "słuchaj, rozmawiałam z Matim i mówił że zajmujesz się zwierzętami dorywczo"
    ahh ten Mati..
    "noo..powiedzmy" - odpowiadasz szybko
    "to poważne mój kotek, nic nie je już kilka dni"
    "mhm rozumiem"
    "wydaje się tez być bardzo osłabiony"
    "to nie dobrze..." - odpowiadasz
    próbujesz ją uspokoić
    po samym głosie możesz stwierdzić że ten kot wiele dla niej znaczy
    "okej mogę spojrzeć co mu dolega jeśli chcesz"
    "OH! naprawdę Anon, byłoby cudownie"
    "będę jeszcze dzisiaj, jeżeli ci to nie przeszkadza"
    "byłoby super"
    "okej to będę wieczorem"
    "k, na razie"
    "pa"
    rozłączasz się
    Kaśka wysyła ci chwilę później swój adres
    Kurde, to pół miasta dalej
    jako iż, bieda to nie posiadasz samochodu
    szybko wskakujesz na neta i patrzysz tramwaje
    okej, sprawdzone
    wskakujesz pod prysznic
    zakładasz czystą koszulkę
    apteczkę weterynaryjną
    i lecisz na tramwaj
    jak to bywa w sobotnie wieczory, pełno ludzi na ulicach
    czekając na swój tramwaj możesz to zauważyć
    zepsucie tego miasta
    mogłeś rozróżnić poszczególne zachowania ludzi
    frustrację, złość, brak szacunku i dobrych manier
    czułeś że te negatywne emocje cie otaczają
    gdy zamykałeś oczy wracałeś myślami do domu
    do ukochanej wsi
    twoich kochających rodziców, młodszej siostry,
    twoich dziadków, sąsiadów, łąk pszenicznych,
    swych ulubionych sadów, lasów,
    pamiętasz swoje dzieciństwo które minęło jak letni deszcz
    tęsknisz za nim
    ale wiesz że już nie wróci
    wszystkie twoje młodzieńcze chwile,
    wolne chwile
    zniknęły niczym spadająca gwiazda
    nie narzekasz bo teraz żyjesz sobie z Matim, więc nie jest źle
    do rzeczywistości sprowadza cię dźwięk wsiadających ludzi do tramwaju
    szybko wskakujesz do środka
    kasujesz bilet
    widzisz wolne miejsce
    szybkim krokiem zmierzasz do niego,
    zauważasz małą dziewczynkę która też zmierzała do tego wolnego miejsca
    oczywiście ustąpiłeś jej
    uśmiechnęła się do cb
    wzdychnąłeś głęboko, mimo wszystko,
    przypomniała ci twoją siostrę, Anię.
    zauważyłeś w tramwaju ten sam widok co na ulicy
    każdy wygląda strasznie
    a przynajmniej tobie się tak wydaje
    ludzie wyglądają jakby jechali na egzekucję
    jedyna osoba która jechała z uśmiechem na twarzy,
    to właśnie ów dziewczynka
    która kręciła głową, ciekawa wszystkiego co ją otaczało
    jechaliśmy już dłuższą chwilę
    wpatrywałeś się tępo w napis
    "W razie niebezpieczeństwa, stłuc szybę"
    nagle coś pociągnęło cię za nogawkę
    to była ta dziewczynka...
    schyliłeś się lekko
    powiedziała "do widzenia proszę pana" i uśmiechnęła się
    również się uśmiechnąłeś
    po tym, szybko wybiegła z tramwaju
    byłeś bardzo zaskoczony
    nie spotkałeś się jeszcze z takim zachowaniem
    ta mała dziewczynka od razu poprawiła ci humor
    resztę drogi jechałeś z szerokim uśmiechem na twarzy
    ludzie patrzyli na ciebie spode łba ale nie przejmowałeś się tym
    kilka minut później tramwaj się zatrzymał
    wysiadłeś z pojazdu
    skierowałeś swe kroki w stronę Akademika Kasi
    nieco spoważniałeś
    przypomniało ci się jej zaniepokojenie wywołane stanem jej kotka
    przyśpieszyłeś kroku
    po 5 minutach byłeś już na ulicy na której znajdował się budynek
    zauważyłeś że Kasia czeka pod nim na mnie..
    pomachała do ciebie
    również jej odmachałeś
    spotkaliście się pod wejściem
    "Hej Anon, dziękuje że jesteś"
    "nie ma sprawy, to co z tym kotem"
    "zaraz zobaczysz, chodź szybko"
    poszliście na górę
    zauważyłeś, iż ów akademik jest o wiele większy od twojego
    okazał się również o wiele bardziej schludnym
    ale nie było bardzo czasu aby zwracać uwagę na szczegóły
    Kasia poprowadziła cię na 4. piętro,
    twoim oczom ukazał się długi niebieski korytarz
    2. drzwi po lewej był pokojem Kasi
    w którym mieszkała wraz ze swoją przyjaciółką Moniką
    drzwi były pięknie wykonane
    obok wisiała mosiężna tablica "Mieszkanie nr 28"
    a pod spodem podpisy domowników
    Kasia otworzyła zamek
    weszliście do środka
    najwyraźniej jej współlokatorki nie było w domu
    wszędzie było ciemno
    Kaśka, po chwili zamknęła drzwi na klucz
    weszła do pokoju przepraszając za bałagan
    i zapaliła światło
    twoim oczom ukazało się gniazdko Kasi
    wyglądało to jak małe mieszkanie
    duży szeroki pokój
    do którego się wchodziło był kuchnio-sypialnią dziewczyn
    na środku była kuchnia
    i stół z 3. krzesłami
    po lewej jak i po prawej stronie można było zauważyć łóżko
    obok każdego z łóżek znajdowała się szafka z lampką nocną
    przy ścianie po każdej stronie znajdowała się szafo-biblioteczka
    a pod oknem każda dziewczyna miała własne biurko
    można powiedzieć iż, sypialnie były niczym lustrzane odbicie
    jedyne co różniło się pomiędzy tymi "sypialniami",
    to kilka książek porozrzucanych na łóżku po lewej stronie
    zanim zdążyłeś odczytać wszystkie tytuły,
    Kasia zdążyła już je sprzątnąć
    wiesz jedynie iż była to poezja...
    Rozejrzałeś się jeszcze chwile po pokoju
    zauważyłeś barwne kwiaty,
    ustawione na stojakach po obu stronach sypialni
    oddzielały one widok od głównego korytarza
    niemal zapomniałeś po co tu trafiłeś
    obudziła cię dopiero Kasia,
    która nalała wody do czajnika
    Pokazała ci również małe tekturowe pudełko w szafie
    w środku pudełka pod małym kocykiem znajdował się kot
    był to mały kotek, wyglądał na kilku tygodniowego
    mieszkałeś na wsi więc znałeś się na zwierzętach domowych
    gdyby nie jego piękna srebrna sierść to byś uznał go za zwykłego dachowca
    leżał bezruchu w pudełku
    Kasia miała łzy w oczach gdy patrzyła na niego
    "Anon, proszę zrób coś"
    wziąłeś się w garść
    pierwsze co było trzeba zrobić to zbadać go
    szybko zmierzyłeś mu temperaturę
    była troszkę wysoka
    ale to co zaniepokoiło cię najbardziej,
    to wypustka na jego brzuchu
    widziałeś już gdzieś taki przypadek
    wiedziałeś więc co masz robić
    szybko poprosiłeś Kaśkę o jedzenie kota
    podała ci kocią karmę
    tak jak myślałeś
    to co było przyczyną słabego stanu zdrowia kotka,
    to zbyt duży kawałek wołowiny,
    który nie mógł zostać strawiony
    żeby uratować życie kotu,
    musiałeś wywołać u niego odruch wymiotny
    po kilku próbach wsadzania mu palca do pyszczka,
    udało się, kotek wypluł kawałek wołowiny oraz
    zamiauczał i zaczął się lekko poruszać
    Kaśka miała łzy w oczach
    "dziękuje Anon uratowałeś go"
    podbiegła do mnie żeby nie przytulić
    niestety nie przewidziałeś tego...
    i gdy tylko Kaśka chwyciła cię za szyję
    poleciałeś z nią, upadając na łóżko
    czułeś straszne zakłopotanie
    myślałeś że Kaśka zaraz cię zbeszta za takie zachowanie
    okazało się że leżała na tobie cały czas płacząc ze szczęścia
    mogłeś zobaczyć jej piękny uśmiech
    widać że ten kot wiele dla niej znaczył
    odlepiła się do ciebie po chwili gdy czajnik zagwizdał
    Kaśka troszkę speszona poszła zrobić herbatę
    nadal wycierając sobie oczy z łez
    spojrzałeś na kotka który wydał się o wiele żywszy niż przed chwilą
    uśmiechnąłeś się gorąco
    kotek chyba to zobaczył, ponieważ zamruczał cicho
    wpatrywałeś się w jego małe niebieskie oczy
    "Anon, herbata gotowa"
    podała ci gorący kubek
    przysiadła się do cb
    oparła głowę na twoim ramieniu
    siedzieliście tak dłuższą chwilę
    chciałeś coś powiedzieć lecz Kaśka odezwała się,
    "nawet nie wiesz ile ci zawdzięczam" - uśmiechnęła się
    "nie mogę sobie wyobrazić co bym zrobiła gdyby ten kot umarł"
    nadal nie mogłeś odkryć dlaczego...
    ...ten zwykły dachowiec tyle dla niej znaczył
    odezwałeś się tylko
    "to silny kot, wyjdzie z tego, znam się na tym"
    widać było że ucieszyło ją to zdanie
    dobrze czułeś się w jej towarzystwie
    naprawdę cieszył cię czas spędzony z Kaśką
    w pewnym momencie spytałeś ją
    "skoro ten kot tyle dla cb znaczy to czemu nie ma imienia?"
    "to jest jedyny potomek mojej ulubionej kocicy"
    wiesz jak mogła się czuć Kasia
    "myślę że powinnaś go nazwać"
    "wiesz co Anon, nazwij go"
    zdziwiłeś się
    "naprawdę, przecież tyle dla cb znaczy"
    "uratowałeś go, po za tym chcę żebyś to akurat ty go nazwał"
    zrobiło ci się ciepło na serduszku
    najgorsze jest jednak to iż,
    nie miałeś pojęcia jak nazwać tego kota xD
    starałeś się wymyślić jakieś kreatywne imię
    Reksio - nie... Szarak - też nie...
    to musi być coś wyjątkowego
    wpadłeś na genialny pomysł
    Kasia wpatrywała się na cb zaciekawiona
    "mhm no to może Lan"
    "Lan?" - zapytała zdziwiona Kaśka
    wytłumaczyłeś jej co to znaczy
    "Lan czyli błękitny po Chińsku"
    od jego błękitnych oczu
    twój wujek bywał w Chinach więc trochę znasz ten język
    "czy to złe imię?" - zapytałeś
    "mm, niee jest świetnie"
    Kaśka zaczęła nazywać tak kota
    "Laaan Laaan Laan" - powtarzała
    kotek już żywszy, zaczął łasić się do jej nóg
    "zobacz Anon, podoba mu się!"
    widziałeś znów ten wspaniały uśmiech na jej twarzy
    "widać że trafiłeś" skierowała się do mnie
    "oj, miałem przeczucie" uśmiechnąłeś się
    niechętnie popatrzyłeś na godzinę
    było już dość późno
    równie niechętnie stwierdziłeś że pora się zbierać
    "oj Anon, naprawdę już musisz?"
    chciałeś zostać z Kaśką najdłużej jak było to tylko możliwe
    "niestety, to mój ostatni transport dzisiaj"
    Kaśka posmutniała
    poszedłeś założyć buty
    gdy już z butami na nogach wstałeś
    Kaśka rzuciła ci się na szyję
    "Bardzo dziękuję ci Anon"
    zaskoczyło cię to kompletnie
    "możesz zostać na noc, jeżeli chcesz.."
    powiedziała dość zawstydzona
    tego nigdy byś się nie spodziewał
    stanąłeś teraz przed wyborem i to nie byle jakim
    mogłeś spędzić całą noc z najpiękniejszą dziewczyną jaką znasz
    mogłeś także wrócić do akademika i mieć pewność że nic nie zjebiesz
    Mati ciągle ci to powtarzał:
    ("Wykorzystuj Każdą Sytuację")
    "jeżeli nie będę przeszkadzał..."
    "ohh Anon, nie będziesz"
    Kaśka nadal stała wtulona w ciebie
    czułeś się wspaniale
    Kasia puściła cię dopiero po chwili
    "pójdę zrobić coś do jedzenia" - powiedziała pół głosem
    zdjąłeś buty
    poszedłeś na łóżko
    siadłeś na nim i patrzyłeś się na Lana
    on wesoło przechadzał się miedzy twoimi nogami
    co jakiś czas miauczał
    w pewnym momencie wstałeś
    postanowiłeś przejrzeć biblioteczkę Kaśki
    To co tam znalazłeś nie zdziwiło cię
    Posiadała bardzo dużo tomików poezji
    najwięcej z nich było z okresu romantyzmu
    zauważyłeś także kilka przełomowych dzieł
    "Zbrodnia i Kara", "Wojna i Pokój" to tylko niektóre z nich
    nie zdążyłeś przejrzeć wszystkiego,
    gdyż Kaśka zawołała cię na kolację
    usiadłeś przy stole
    Kasia podała ci talerz
    ŁAŁ! OMLET...pomyślałeś
    jak dawno nie jadłeś czegoś równie normalnego
    po posiłku podziękowałeś Kasi
    byłeś pełny
    Kasia widząc to, uśmiechnęła się
    "i jak smakowało?" - spytała
    "najlepszy omlet jaki jadłem" - odpowiedziałeś
    godzina była już dość późna
    usiadłeś przy ciepłej herbacie razem z Kasią
    rozmawiało się wam bardzo dobrze
    opowiedziałeś jej historię swojego życia
    powiedziałeś jej o swych marzeniach
    bardzo podobały się Kasi twoje opowiadania
    a przynajmniej wyglądała tak jakby jej sie podobały
    w między czasie nakarmiłeś Lana
    świetnie spędzaliście czas
    minęło kilka godzin zanim zorientowałeś się że jest już 1 w nocy
    stałeś się senny więc postanowiłeś się położyć
    ale pierw...właśnie..
    musiałeś się spytać Kasi gdzie będziesz spał
    spodziewałeś się spać na kocu obok łóżka
    jakie zaskoczenie pojawiło się na twojej twarzy,
    gdy zaproponowała ci spanie razem z nią w jednym łóżku
    "no nie wiem Kasiu, to dość dziwne, nie sądzisz"
    "ależ skąd...przecież jesteśmy przyjaciółmi" - uśmiechnęła się
    byłeś czerwony jak burak
    ale nie dałeś tego po sobie poznać xD
    poszedłeś wziąć prysznic
    zajęło ci to krótką chwilę
    zaraz gdy wyszedłeś z łazienki,
    minęła cię Kaśka
    nie wiesz dlaczego,
    ale czułeś na sobie jej wzrok
    może dlatego że byłeś w samych spodniach xD
    odwróciłeś się na łóżku i próbowałeś zasnąć
    po kilku minutach usłyszałeś otwieranie drzwi od łazienki
    lekko odwróciłeś się żeby spojrzeć
    o jprdl
    gdybyś był w chińskiej bajce już dawno poleciałaby ci farba z nosa
    Kaśka właśnie wyszła z łazienki...
    ...w samej bieliźnie
    zrobiło ci się wstyd
    wcisnąłeś twarz w poduszkę
    wszystko byłoby okej gdyby nie dotyk Kasi kładącej się obok ciebie
    czułeś że zaraz wybuchniesz
    byłeś czerwony jak krew mieszkańca Shinsoo w Metinie
    Kasia przytuliła cię od tyłu
    mogłeś poczuć jej piersi na swoich plecach
    "dobranoc Anon" - szepnęła ci do ucha
    "d-d-d-obranoc" wykrztusiłeś z siebie
    byłeś czerwony jak kapelusz mario
    myślałeś że Kasia cię zostawi
    niee..okazuje się że wtuliła się w ciebie i usnęła
    nie mogłeś zmrużyć oka
    boner stał w górze jak masz na statku
    mimo wszystko w pewnym momencie usnąłeś
    obudziło cię słońce wpadające przez okno do pokoju
    gdy rozejrzałeś się nadal pół-przytomny zauważyłeś,
    Kaśkę leżącą na tobie
    (o huj o huj o huj)
    nie chciałeś jej budzić
    nie chciałeś również nic robić
    leżałeś i udawałeś że śpisz
    najgorsze w tym wszystkim było to iż słyszałeś kogoś w kuchni
    domyśliłeś się że to współlokatorka Kaśki - Monika
    mimo wszystko Kaśka się obudziła
    "o hej Anon, sorka że cie zgniatam xD"
    "oj nic się nie stało"
    wstajecie obydwoje
    ubieracie się
    Kasia zaprosiła cię na śniadanie
    nie możesz odmówić xD
    przy okazji poznajesz Monikę
    Brunetka 8/10 fajna figura
    Ale jednak wolisz Kasię
    Monika też studiuje prawo
    Dobrze się rozmawia waszej trójce
    po śniadaniu dziękujesz za noc
    Kasia również dziękuje za Lana
    dostajesz całusa w policzek #friendzone
    wychodzisz
    spieszysz się na tramwaj,
    zdążasz na tego wcześniejszego
    wszystko wydaje się być piękne tego niedzielnego poranka
    ludzie wydają ci się uśmiechnięci
    wszystko sobie gra swoim rytmem
    normalnie tylko puścić "Summer fields" z Fable (pozdro dla kumatych)
    wracasz do Akademika
    powrót do rzeczywistości
    Mati wita cię w progu
    opowiadasz mu o sytuacji
    razem śmieszkujecie
    Oczywiście dziękujesz mu za zabranie cię na inbę
    dzięki czemu poznałeś Kasię
    Dobry z Matiego kumpel
    mija tak dzień po dniu
    Mija tydzień
    jakoś sobie żyjesz
    ogólnie to dzięki Kasi jakoś lepiej jest
    widujesz się z nią prawie codziennie
    a każdy weekend spędzasz u niej
    Mati ci tylko gratuluje i kibicuje ci xD
    najlepszy Kumpel
    w końcu wydaje ci się że się zakochałeś w niej
    i wydaje ci się że ona czuje to samo do cb
    mija kilka tygodni
    przychodzi ten czas w życiu studenta
    ten jebany czas
    gdy nachodzi Sesja...
    zawsze jesteś przygotowany i tak dalej, więc luz
    ale i tak nie lubisz tego guwna
    po skończonej sesji idziesz sie najebać
    [standard]
    idziecie swoją grupką
    Mati zabiera cię jako swojego best frienda
    klub, disco, lanie w gardło
    oczywiście głównie bawisz się z Kasią i Matim
    niektórzy już was mają za parę AnonxKasia
    ty oczywiście tak nie uważasz
    zbieracie się koło 2 w nocy
    jako iż jesteś odpowiedzialny za Kaśkę,
    postanawiasz ją odprowadzić
    Mati specjalnie zostawia was samych
    Dzięki Mati <3
    trzymając się za ręce przemierzacie ciemne ulice miasta
    spoglądacie na gwiazdy
    przychodzicie przez park
    rozmawiacie, lekko pijani śmieszkujecie
    widać że układa się miedzy wami <3
    dochodzicie do Akademika
    wpadacie na pijany pomysł
    zanosisz na rękach Kaśkę do jej pokoju
    widać że jest zadowolona
    przytula się do cb
    czujesz dobrze człowiek
    otwierasz jej drzwi
    miałeś już iść ale Kaśka prosi cię żebyś wszedł
    wchodzisz, zdejmujesz buty i siadasz sobie na łóżku
    przychodzi do ciebie duży już Lan
    bawisz się z nim
    w między czasie Kaśka idzie do łazienki
    wiele się nie zmieniło od twojej 1. nocy w tym pokoju
    jedyna różnica to wasze wspólne zdjęcie u Kasi na biurku
    Ty Kaśka i Mati
    otwierają się drzwi do łazienki
    masz zamiar zaraz wychodzić ponieważ jest już późno
    lecz twoim oczom ukazuje się niesamowity widok
    Kaśka staje przed tobą ubrana w koronkową sexowną bieliznę
    podchodzi do ciebie i cię przytula
    "Anon, czekałam na to tak długo, kochaj się ze mną"
    nie możesz uwierzyć w to co słyszysz
    1. co chciałeś zrobic to uciec stamtąd..
    ale postanowiłeś zostać
    Jak Mati powiadał
    ...Każdą sytuację"
    "kocham cię Kasiu" - szepczesz jej
    "ja ciebie też Anon"
    rozebrałeś się i położyłeś razem z nią na łóżku
    nigdy niczego nie byłeś pewny w swoim życiu...
    ..oprócz tego jednego faktu
    iż była to najnamiętniejsza noc w twoim życiu
    można powiedzieć że ten stosunek zupełnie zmienił twoje życie
    a raczej połączył twoje życie z życiem Kasi
    Od teraz byliście parą
    Miałeś własną piękną loszkę
    Czułeś największy wygryw na świecie
    Mati był dumny jak z własnego brata
    ty byłeś dumny z posiadania takiego kumpla
    nic nie mogło popsuć ci humoru
    no może jedna upierdliwa rzecz
    brak pieniędzy na czynsz
    mimo twojego skromnego życia, kończyły się środki
    miałeś zbyt dobre serce żeby pożyczać od znajomych
    bałeś się tego co miało nadejść
    ..eksmisja
    nikomu o tym nie mówiłeś
    Mati wiedział ale nikomu nie mówił,
    w sumie to go o to prosiłeś
    kończył się rok
    ostatnie 3 tyg. spędziłeś mieszkając na koszt Matiego
    który nalegał
    powtarzał że jest za ciebie odpowiedzialny
    Nigdy nie znałeś równie dobrego przyjaciela jak Mati
    gdy przyszły wakacje zamiast jechać do domu,
    jechałeś na zarobek
    Mati załatwił ci nawet to
    Kasia była smutna bo miała wspólne plany na wakacje, ale cóż...
    całe wakacje ciężko pracowałeś na różnych plantacjach
    zarobiłeś spore pieniądze
    z Kasią zobaczyłeś się dopiero po wakacjach
    piękna, opalona i uśmiechnięta jak zawsze
    staraliście się nadrobić jak najwięcej straconego czasu
    życie układało się lepiej
    Widziałeś się z Matim, który wrócił do swojej roli starszego brata
    widocznie dbał o ciebie lepiej niż ty sam o siebie
    po wakacjach byłeś ustawiony
    miałeś pewne pieniądze
    miałeś osobę która cię kochała
    w sumie to 2, Brat Mati xD
    miałeś marzenia w którym znajdowała się też Kasia
    teraz starałeś się nie tylko dla siebie,
    ale również dla niej
    Kaśka była z ciebie dumna widząc to
    równie dumny był z was Mati
    Zawsze ci powtarzał że się ułoży
    twoja miłość z Kasią się rozwijała
    mijał miesiąc za miesiącem
    Zawsze razem
    spędzaliście wolny czas zawsze w 3
    Mati stał się częścią waszego życia
    był niczym dobry duch stróż czuwający nad wami
    wszystko się układało...
    aż do pamiętnego 21 października
    gdy byłeś na randce wraz z Kasią
    zadzwonił do cb telefon
    dzwonił twój kumpel
    był przestraszony, ledwo mógł mówić
    "Matiego potrącił samochód"
    w 1. momencie nie zrozumiałeś
    nie dotarło to do cb
    nic nie słyszałeś
    "Mati nie żyje, zginął na miejscu"
    powtarzał głos z komórki
    szoku jaki ci wtedy towarzyszył nie można opisać słowami
    zacząłeś płakać na ulicy
    Kasia próbowała zrozumieć co się stało
    nie mogłeś nic powiedzieć
    nie wierzyłeś że to dzieje się naprawdę
    nie chciałeś w to wierzyć
    Kasia uspokoiła cię dopiero po kilku minutach
    również zaczęła płakać gdy jej to wytłumaczyłeś
    to było zbyt skomplikowane
    jak?, dlaczego?, kto?...
    tyle pytań narzucało ci się na usta
    dlaczego właśnie Mati?...
    a żadnej widocznej odpowiedzi
    wieczorem spotkałeś się ze znajomymi aby wytłumaczyć co się stało
    okazało się że to pijany pracownik poczty wjechał na pasy,
    na których znajdował się Mati
    Wszyscy płakaliście
    nie wiedzieliście co robić
    jako najbliższy przyjaciel Matiego,
    zadzwoniłeś do jego rodziców
    słyszałeś płacz jego mamy przez telefon
    czułeś jaki ból musi jej to sprawiać
    sam czułeś równie duży
    rozłączyłeś się przekazując wszystkie informację
    nastała noc..
    to była najsmutniejsza noc w twoim życiu
    spędziłeś ją razem z Kasią
    bałeś się wracać do akademika
    wiedziałeś że czekają tam na ciebie rzeczy Matiego
    przypominające ci o nim
    dopiero następnego dnia
    razem ze swoim kolegą oraz ojcem Matiego,
    sprzątnęliście jego rzeczy
    szlochałeś nosząc wasze wspólne rzeczy
    wynosząc jego ubrania
    jego ulubioną gitarę
    pogrzeb odbył się tydzień później
    cała rodzina Matiego
    kilka wykładowców
    i wasza paczka
    było ci tak strasznie smutno
    Mati był na ostatnim roku
    kilka miesięcy i nie byłoby go tutaj
    było ci tak smutno, nie można tego opisać słowami
    wszyscy cię pocieszali
    wiedzieli jakie to brzemię jest ciężkie
    żyłeś z tym człowiekiem 3 lata
    a teraz odszedł...
    nie ma go
    pustka która po nim została była nie do zniesienia
    płakałeś cały pogrzeb
    jak również inni
    cały kolejny tydzień spałeś u Kasi
    dopiero po pewnym czasie dałeś radę wejść do swojego mieszkania
    po rzeczach matiego nie zostało najmniejszego śladu
    tym bardziej było ci smutno iż wiedziałeś że jesteś tutaj całkiem sam
    udało ci się jakoś żyć z tym ciężarem
    najgorsze z tego wszystkiego było to,
    iż dzięki matiemu poznałeś miłość swojego życia
    dzięki jego propozycji na dyskotekę
    wszystko co osiągnąłeś zawdzięczałeś Matiemu
    Straciłeś Brata
    Straciłeś najbliższą ci osobę
    dotkliwie pamiętasz o swoim przyjacielu
    ale postanowiłeś ruszyć przed siebie
    dla NIEGO!
    idąc do przodu ze słowami Matiego na ustach
    "WYKORZYSTUJ KAŻDĄ SYTUACJĘ!"
    niedługo potem skończyłeś studia
    znalazłeś świetną pracę jako chirurg
    ożeniłeś się z Kasią,
    zbudowałeś dom
    masz 2 dzieci
    aktualnie masz 44 lata i nadal wspominasz swój pamiętny akademik
    swoje studia
    Matiego, najlepszego przyjaciela
    człowieka który pokazał ci, iż życie może być przyjemne
    człowieka który pokazał ci czym jest życie i jak żyć
    nadal odwiedzasz z Kasią jego grób
    wciąż płaczesz w każdą rocznice jego śmierci
    Wiesz że był ci najbliższy na świecie
    wspominasz jego pozytywne spojrzenie na świat
    Pamiętasz go takiego jaki był
    Uśmiechnięty, pogodny i zawsze patrzący przed siebie
    ZAPAMIĘTAJCIE JEDNO!, macie jedno życie
    Wykorzystajcie je dobrze
    bo niektórzy nie mają takiej szansy
    Mati chciałby żebyście żyli pełnią życia
    Więc żyjcie!

    #pasta #takbylo #coolstory #zycie #sadstory #feels #smutnazaba
    pokaż całość

  •  

    Babcia uważała, że górna część bułki jest lepsza więc zawsze dziadkowi robiła kanapki z tą częścią. Dziadek wolał dół, ale myślał, że skoro babcia sobie bierze tą część to jej bardziej smakuje. W związku z czym całe życie jedli nie to co chcieli. Rozmawiajcie ze sobą mireczki. #sadstory #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

  •  

    Mam problem z siostrą. Wpis może będzie nieco długi, ale liczę, że ktoś zechce zapoznać się z sytuacją i doradzić, bo mnie ona lekko przerasta.

    Siostra jest ode mnie o 10 lat starsza i gdzieś właśnie około 10 lat jest w związku z… gangusem. Może nie jakimś Pablo Escobarem, ale też nie szczurkiem z blokowiska. Ogólnie grubsze przemyty, paserstwo na większą skalę, karuzele VAT to jego żywioł. Parę lat odsiadki też było. Generalnie cała rodzina o tym wie ale jakoś nikt nie wnikał bo poza tym to całkiem zabawny i przyjazny gość. Oczywiście siostrze bardzo ten układ odpowiadał bo dzięki temu w swoim już trzydziesto-kilku letnim życiu przepracowała 2 tygodnie xD. Zawsze namawiałem ją do tego żeby mimo wszystko zrobiła studia i poszła na pół etatu do jakiegoś chociażby kurwa urzędu, co by się kiedyś nie obudziła z ręką w nocniku. W odpowiedzi słyszałem, że nie ma na to czasu bo w poniedziałki ma masaż, we wtorki kosmetyczkę, w środę siłownię, a poza tym ma dwa psy (amstaffy) i musi z nimi chodzić na długie spacery. No żal.pl. Ja mimo wszystko utrzymywałem z nią całkiem bliskie relacje, dobrze się dogadujemy i zawsze możemy na siebie liczyć. Też mi pomogła gdy kiedyś straciłem dach nad głową.

    Nadeszły chudsze dni, CBŚ trochę zamieszało w bigosie no i gangusowi przestały iść hehe „interesy”. A mówiąc wprost - ich dochody spadły praktycznie do zera. Oszczędności nie mieli żadnych bo wszystko szło na wystawne życie, za to na siostrę wzięte kredyty na około 2 mln (no bo z oczywistych względów nie mogli tego domu, aut itp. kupić za gotówkę). W międzyczasie urodził się też bombelek.

    Smutny gangusek pocieszenie znalazł w narkotykach. Przećpał całe ich drobne oszczędności, a za ostatni grosz poszedł na dziwki. Obecnie jakiekolwiek pieniądze się pojawią to idą na twarde narkotyki. Siostra oczywiście załamana, popadła w jakieś psychozy, czasami ma myśli samobójcze… Nie może zrobić totalnie NIC. Nic nie umie, nic nie ma oprócz dziecka i 2 mln kredytu, nic w życiu nie robiła oprócz wydawania pieniędzy na przyjemności. Rodzice nie chcą jej znać przez to jak pokierowała swoim życiem.

    Miesiąc temu otrzymałem telefon, czy mogę się do niej wprowadzić na jakiś czas bo ona boi się mieszkać z nim sama. Jakoś się z tego wykręciłem i instynktownie zacząłem traktować ją z dystansem. Wszyscy dobrze wiemy, że sama sobie wybrała taki los, a dopóki były pieniądze to się tym nie martwiła. Wczoraj otrzymałem telefon, w którym błagała mnie żebym się do nich na jakiś czas wprowadził bo ten na święta urządził sobie maraton wciągania kresek i nie ma kto bronić jej oraz dziecka. Powiedziałem, że nie ma takiej opcji. Zaproponowałem, że ewentualnie ona może się zatrzymać z dzieckiem u mnie na kilka dni, ale bez psów bo mam małe świeżo odnowione mieszkanie. No to ta w ryk, że wszyscy ją zostawili i ona tego nie wytrzyma i… ŻE MAM COŚ ZROBIĆ.

    Ja, ja mam coś zrobić… Tylko co? Szczerze mówiąc nie mam ochoty robić nic. Jestem człowiekiem, który nie cierpi stresujących sytuacji i zawsze kierowałem swoim życiem tak, żeby unikać jakiegokolwiek stresu. Szczerze mówiąc nie chcę nawet słyszeć i myśleć o jej sytuacji. Budzi się we mnie wewnętrzny bunt, że ona mi mój pielęgnowany przeze mnie święty spokój zakłóca. Z drugiej strony czuję się z tym trochę podle bo to przecież moja ukochana siostra…

    #psychologia #narkotyki #rodzina #feels #przemoc #logikarozowychpaskow #sadstory #polskiedomy
    pokaż całość

  •  

    Hur dur facetowi nie podoba się, że jego partnerka przytyła i trzeba zmienić faceta, ja pierdolę. I to żeby jeszcze same baby pisały takie komentarze, otóż faceci też tak piszą (ʘ‿ʘ)

    #facebook #facebookcontent #p0lka i trochę #heheszki a trochę #sadstory

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1605978247077.jpg

  •  

    Wiecie co jest najgorsze? Gdy przez 10 lat jesteś sam jak chuj. Jedna randka na 4 lata. Znajomych masz tylu co kot napłakał. 95% czasu wolnego spędzasz w samotności. Sylwestry z polsatem, na piwo wyjdziesz z kimś 3-4 razy w roku.
    Jesteś introwertykiem, ale z ciągłą potrzebą socjalizacji.
    Z ogromną zazdrością spoglądasz na znajomych, którzy mają partnerki, którzy piszą z nimi całymi dniami, wysyłają sobie serduszka, spacerują jesienią po lesie za rękę, wyjeżdżają na wakacje do Bułgarii. A ty jesteś całkowicie sam i nie masz do kogo gęby otworzyć.
    Nagle poznajesz fajną dziewczynę, która od początku daje ci wyraźne sygnały, że jej się podobasz. Spotykacie się, piszecie ze sobą od rana do wieczora, jest przytulanie, całowanie. Ona już wstępnie zaprasza cię na wesele kuzynki w 2021, mówicie o wspólnym sylwestrze.
    Zaczynasz wizualizować w głowie waszą przyszłość. Wspólne spacery, wakacje, sylwestry, obiady u rodziców, zamieszkanie. Wreszcie masz kogoś dzięki komu nie czujesz się samotny na świecie.
    Nagle twoje życie wydaje się bardzo fajne, po prostu szczęśliwe.
    Pojawiają się drobne zgrzyty między wami. Ona rezygnuje z waszej relacji.
    No i powracasz do swojej piwnicy.
    Znów nie masz do kogo się odezwać, na messengerze przychodzi jedna wiadomość w miesiącu.
    I to by tak nie bolało, gdyby nie to, że przez moment doświadczyłeś tego czego tak naprawdę najbardziej Ci w życiu brakowało, co najbardziej chciałeś - bliskości, czułości, posiadania kogoś dla kogo jesteś ważny, ale nie jest Twoją mamą.
    Jak pies, którego wzięto z wychłodzonego schroniska, obdarzono uczuciem przez kilka dni, ciepłym domem, po czym ponownie wyrzucono na ulicę.
    #przegryw #sadstory #truestory #zwiazki #samotnosc
    pokaż całość

    źródło: medicircle.in

    +: U........t, ejven +75 innych
  •  

    Poznałem ją gdy miałem 16 lat.
    Chodziliśmy do tej samej szkoły.
    Inteligentna, prześliczna, świetny charakter.
    Zakochałem się w niej po same uszy.
    Nawet przez krótki czas byliśmy parą, ale ona mnie nigdy nie kochała.
    Spotykaliśmy się, chodziliśmy za rękę, jakieś buziaki, ale kiedy zaczynałem temat "dlaczego nie możemy być oficjalnie razem?" ona zawsze odpowiadała "ale po co? co to zmieni? jeśli mamy być razem muszę się w tobie zakochać! daj mi czas!"
    No i czekałem.
    Po około 15 miesiącach takiej relacji pełnej wzlotów i upadków zażądałem od niej jakiegoś zdecydowanego stanowiska.
    Powiedziała mi wtedy, że "bardzo długo starałam się cię pokochać, ale nie potrafię i wiem, że nigdy mi się nie uda".
    Zaproponowała friendzone.
    Odmówiłem, bo nie chciałem i nie potrafiłem być dla niej tylko kolegą.
    Zerwaliśmy kontakt.
    Pousuwałem jej numery, a w szkole udawaliśmy, że się nie znamy.

    ***

    O ile myślałem, że teraz gdy nie mam już z nią kontaktu będzie mi tylko łatwiej, że uda mi się o niej zapomnieć to niestety, ale najgorsze było dopiero przede mną.
    Jak wcześniej wspominałem chodziliśmy do tej samej szkoły, a ona niedługo później znalazła sobie w niej chłopaka.
    Cały czas ją kochałem, a przez kolejne 1,5 roku musiałem każdego dnia oglądać jak się ze sobą obściskują na korytarzu.
    Ewidentnie nie potrafiłem sobie z tym poradzić.
    Pojawiły się stany depresyjne, a kilka razy nawet myśli samobójcze.
    Utraciłem jakąkolwiek radość z chodzenia do szkoły.
    Gdy wstawałem rano i myślałem, że znowu będę musiał co przerwę oglądać jak się do siebie kleją to po prostu rzygać mi się chciało.
    Gdy ukończyłem egzaminy maturalne i opuszczałem mury szkolne, nie czułem żadnej nostalgii, smutku, że odchodzę z miejsca w którym spędziłem 6 ostatnich lat. Czułem wyłącznie nieopisaną ulgę, że nie będę musiał już na nich patrzeć.

    ***

    Dzisiaj mija równo 10 lat od dnia w którym się poznaliśmy. Ok. 8,5 od kiedy zerwaliśmy kontakt i ok. 7 lat od momentu w którym przestałem ją widywać każdego dnia.
    Nie stworzyłem żadnego związku, w nikim się nie zakochałem, a wszystkie randki kończyły się na 1-2 spotkaniach.
    Minąłem ją kilka razy czy to w galerii, na przystanku czy na uczelni.
    Wiem, że już nigdy nie przejdę obok niej obojętnie.
    Jedną z rzeczy którą najbardziej żałuję w życiu jest to że nam nie wyszło.
    #sadstory #truestory #zwiazki #rozowepaski #milosc #przegryw
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Mirki i mirabelki. Jestem z wami juz troche czasu, chociaz jestem typem ktory raczej przegląda mirko i główną zamiast samemu wnosić jakiś kontent.

    Po co to wam pisze?

    Bo miałem chujowy dzień.

    Pewnie wielu z was może powiedzieć to samo, ale myśle że moja dzisiejsza sytuacja może niektorych z was delikatnie przyćmić.

    Otóż dzisiaj w moim ukochanym mieście #gorzow złapali dzisiaj pedofila. Pech chciał że gościu mieszkał na moim osiedlu, na mojej ulicy.

    Był też w tym samym wieku.

    No i nosił okulary ze szkłami fotochromowymi.

    Tyle wystarczyło żeby osoby które mnie nie znają, pewniakiem wrzucały informacje wymieniając mnie z imienia i nazwiska, że jestem złapanym pedofilem.

    W momencie gdy rozpetalo sie to piekło siedziałem, ale w pracy.

    I to chyba moje szczęście, nie chce myśleć co by się działo jakby akurat mnie w robocie nie było. Ile osób w zakładzie pewniakiem mówiłoby że zawsze mówił dzien dobry i taki miły był, tacy są najgorsi.

    Na szczęście moi znajomi i przyjaciele mnie bronili, chociaż viralu nie powstrzymaliśmy.

    I teraz prośba do was. Jeżeli kogoś z waszych znajomych złapią, nawet jeżeli to jest wasz rodzony brat to nie udstepniajcie tej informacji.

    Póki nie ma wyroku nie ma winnych.
    Inaczej możecie komuś zniszczyć życie.

    #policja #pedofilia #przegryw #sadstory
    pokaż całość

  •  

    -Mamo, no weź no.
    -Nie. Skrócę Ci te spodnie bo będzie brzydko wyglądało.
    -No nie skracaj, będę je podwijał i będzie ok.
    -Zobaczysz skrócę je będzie lepiej, jeszcze mi za to podziękujesz.
    -Może przestaniesz się wtrącać w moje życie?!
    -A może weź w końcu wypierdalaj z tego domu?! 34 lata i tylko siedzisz cały czas przy tym pierdolonym komputerze! I jeszcze praca za minimalną! Tak twoim zdaniem wygląda życie? Wpierdalanie chrupek od 15 do 24 bez odchodzenia od kompa? Jebany nieudacznik. Moje koleżanki już dawno mają wnuki, a ty jedyny raz kiedy byłeś w kobiecie to we mnie przed porodem! Wstydzę się Ciebie, słyszysz!
    -No dobra, to skróć jednak te spodnie.
    #coolstory #przegryw #sadstory #tfwnogf
    pokaż całość

  •  

    #sanepid #koronawirus #gliwice

    W piątek (03.07) dostałem informację od osoby z rodziny, że ma objawy korony od poniedziałku (29.06). W piątek (03.07) miała badania, a ja się z nią widziałem w niedzielę (28.06). W czwartek (02.07) byłem na badaniach okresowych, cały tydzień 27 chodziliśmy z żoną do pracy, dzieci do przedszkola i żłobka. Potecjalnie mogliśmy zarazić kilkadziesiąt albo i kilkaset osób.

    Wyniki z badania na koronę osoba z mojej rodziny dostała dopiero wczoraj (06.07) po południu. Ma pozytywny wynik.

    Z żoną podjęliśmy decyzję o samo izolacji od samej soboty. Tak też w domu siedzimy. Ja wziąłem home office, Żona opiekę nad dziećmi. Dzieciaki świra dostają. Ja próbuje się dodzwonić do sanepidu w Gliwicach - wczoraj 60 połączeń, dziś około 90 i co? Nic! Sygnał jest, nikt nie odbiera. Czarę goryczy przelała sytuacja podniesienia i odłożenia słuchawki.

    Sanepid też od dnia wczorajszego nie skontaktowal się z osobą z mojej rodziny o potencjalnych kontaktach.
    Pracodawca mojej ciotki dowiedział się o tym, że jego pracownica jest chora od mediów - jednostka oswiatowa.

    Już nie mam na to siły. Staram się czegoś dowiedzieć i przekazać informacje do jednostek przedszkola i żłobka moich dzieci, ale nie mam nic. Boję się zamknięcia na kwarantannie na dwa tygodnie, gdy sanepid sam sobie zdecyduje, że muszę, bo kontakt z osoba zakażoną był i kij, nie ważne, że prawie już 2 tygodnie.

    Nie mam na to siły. Do Katowickiego sanepidu się dodzwonilem, ale oni nie pomogą, bo należę pod Gliwice.

    I już wiecie skąd tyle zakażeń na Śląsku gdy sanepid sobie leci w kulki?

    #zalesie #truestory #sadstory
    pokaż całość

  •  

    Tak po ludzku to czuję się opluty po obejrzeniu wiadomości w #tvpis Oni robią taka kurwę z logiki, że jeśli ktoś ma chociaż trochę oleju w głowie, to powinien poczuć się oplutym i orzyganym całym tym ściekiem
    #sadstory

    +: Frater, Q.....2 +386 innych
  •  

    To było wczoraj. Jako że miałem z moją piękną dziewczyną drugą rocznicę związku, postanowiliśmy pójść do baru na piwo. Wchodzimy tam, pijemy, przytulamy i całujemy się. Po pewnym czasie oboje zgłodnieliśmy, więc postanowiłem że pójdę i kupię nam frytki w barze, w którym byliśmy.

    Czekaliśmy wtuleni w siebie dziesięć minut, po czym przyszła kelnerka z naszymi frytkami. Próbuję tych frytek, a one kurwa słone nieziemsko, no więc biorę je, idę do obsługi i mówię: „przepraszam panią, ale te frytki są tragiczne”.

    A ona do mnie: „tragiczny to jesteś ty”.

    Ja zszokowany mówię: „słucham?!”, a ta pierdolnąwszy mnie w twarz „obudź się, debilu”.

    I wiecie co? Miała rację, to był tylko sen, a słony smak wziął się z rzeki gorzkich słonych łez samotności spływających mi po policzkach niczym feel’upena falls…

    .

    #przegryw #sadstory #takbylo #zwiazki #pasta #heheszki #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Bądź mną, lvl 15.
    Gramy w butelkę.
    Wszystkie dziewczyny zaakceptowały jedną wyjątkową zasadę - kiedy wylosują mnie, mogą przybić mi piątkę zamiast mnie pocałować.


    .
    .
    .
    .
    #przegryw #sadstory #takbylo #pasta #heheszki

    +: LDAR, A.....a +7 innych
  •  

    To rezultat zdjęciowy krótkiego spaceru po Wildzie ( #poznan ). Jednorazowe rękawiczki walają się WSZĘDZIE. Na trawnikach, na krzewach, na chodnikach. Kiedy zawieje wiatr, wzbijają się w powietrze i uderzają o samochody, o budynki, o przechodniów...

    I to ma być bezpieczne? Jeśli na którejś z tych rękawiczek znalazł się #koronawirus to bez wiedzy dotychczasowego żywiciela roznosi się właśnie po połowie dzielnicy.

    Poza tym specjaliści jasno mówią, że nieumiejętne korzystanie z rękawiczek może wręcz zwiększyć ryzyko infekcji. A śmiem wątpić, czy ludzie, którzy rzucają śmieci przed siebie, przejmują się takimi rzeczami jak odpowiednie zdejmowanie rękawiczek.

    To prawo jest mocno kontrowersyjne, ale potrafię sobie wyobrazić środowiska, które już zacierają rączki (i to bez rękawiczek). Lobbyści nie pochowali się po domach. Na przykład Polski Związek Przetwórców Tworzyw Sztucznych przy okazji epidemii promuje kupowanie żywności w jak największej ilości plastiku (że niby bezpieczniej).

    [Oczywiście, nie posiadając dowodów, nie twierdzę jednoznacznie, że ta albo inna konkretna organizacja miała konkretny wpływ na wprowadzenie prawa rękawiczkowego, jednak wcale bym tego nie wykluczał.]

    Od dawna nie korzystam z plastikowych siatek - w zamian stosuję bawełniane torby albo plecak. Piszę o tym artykuły, przekonuję ludzi, heheszkuję z paniami w Żabce, że żółwie są fajne, i żeby ich nie dusić foliówkami. I właśnie się czuję, że ktoś dał mi w mordę wątpliwymi rozporządzeniami.

    #zalesie #sadstory #truestory #polska #covid19
    pokaż całość

    źródło: 91909242_3201687599881664_2186130167456333824_o.jpg

  •  

    W naszym korpo temat #koronawirus to tabu. Mamy pracować i chuj. Co bardziej strachliwi lub uprzywilejowani już dawno pospierdalali na urlopy, opieki, lewe L4, ale reszta ma orać. Firma przecież o nas "dba" - wydano zakazy spotykania się z osobami z zewnątrz w celach służbowych w godzinach pracy, zamknęliśmy biuro dla gości, a nawet kupiliśmy kilka buteleczek płynu do dezynfekcji. XD W biurze atmosfera jest dość napięta. Dyrekcja ciśnie żebyśmy byli. Ba! Wydano nawet specjalną instrukcję w sprawie home office (która istnieje tylko formalnie - managerowie robią wszystko, żeby tylko ludzie nie szli do domów - po prostu nie wydają zgody i chuj).
    Budzę się dzisiaj rano i zonk: ból gardła z katarem. Dzwonię do szefostwa, że mnie nie będzie i słyszę tylko "tylko nie bierz L4 formalnie nie możemy ujawniać centrali chorych". XD
    No nic. Nie jestem pewny co do objawów dzwonię do lokalnego Sanepidu. Kobietka stwierdza, że bolące gardło to tylko stan zapalny i lekarz rodzinny mnie przyjmie. Do lekarza mam jakieś 10 km więc dzwonię najpierw na rejestrację, czy z takimi objawami ktokolwiek mnie obejrzy. Nie, nikt mnie nie przyjmie, ale są TELEPORADY, ale dzwonię za wcześnie i lekarzy jeszcze nie ma. XD
    No nic, dzwonię po 30 minutach. Linia zajęta. Pięć minut później znów ta sama historia. Dzwonię już chyba 15 raz i dalej. Podejrzewam, że na cały powiat (35 tys ludzi, oczywiście nie każdy jest zapisany tam gdzie ja, ale to pewnie nadal z kilka tys osób) jest tylko ten jeden numer. XD

    #koronawirus #sadstory #januszex #korposwiat #polska
    pokaż całość

  •  

    Babcia uważała, że górna część bułki jest lepsza więc zawsze dziadkowi robiła kanapki z tą częścią. Dziadek wolał dół, ale myślał, że skoro babcia sobie bierze tą część to jej bardziej smakuje. W związku z czym całe życie jedli nie to co chcieli. Rozmawiajcie ze sobą mireczki. #sadstory #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

  •  

    >bądź mną
    >miej praktyki studenckie na #policja
    >ale fajnie
    >idź na nie
    >schowaj sobie jogurcik duży jogobella poziomka z truskawką do lodówki w socjalnym
    >po jakimś czasie zgłodniej
    >mmm mniam zjem jogurcika
    >idź do lodówki
    >otwierasz, nie ma jogrucika
    >ocochodzi.jpg
    >sprawdź trzy razy czy na pewno jest w lodówce i czy na pewno nie jest w plecaku
    >no ktoś ukradł, żeby nie użyć słowa zajebał
    >na komendzie
    >POLICJI
    >ohiu.jpg
    >najciemniej po latarnią


    #zalesie #takbylo #sadstory #truestory #policja #studia #studbaza i w sumie #heheszki chociaż nadal bym zjadł tego jogurta
    pokaż całość

  •  

    Byłem wczoraj z synem na trampolinach, tak po prostu by sobie poskakać. Boli mnie dziś wszystko, ale ja nie o tym chciałem. Byłem tam w godzinach przed południowych, wiecie co mnie najbardziej uderzyło? To, że na trampolinach byli ojcowie z dziećmi, a jak dzieci przychodziły z matkami, to te (matki) sobie siedziały przy stolikach i ani myślały, żeby wejść z dzieciakami. Takie trochę #sadstory #truestory #tatacontent #madki #dzieci #rodzina pokaż całość

  •  

    Jakieś 10 lat temu na największym chyba ogólnopolskim internetowym forum dyskusyjnym poznałem fajnego ziomka. Mieliśmy podobne gusta, poglądy, udzielaliśmy się w tych samych tematach i żywo dyskutowaliśmy przez kilka ładnych miesięcy, jeśli nie lat. Ja sam najebałem tam kilka tysiecy postów. Później poświęcałem forum coraz mniej czasu, ale znajomość pielęgnowaliśmy i choć pochodziliśmy z dwóch przeciwległych końców Polski, to raz nawet udało nam się nawet spotkać. Na żywo okazał się być jeszcze fajniejszym koleżką. Po jakimś czasie kontakt nam się ograniczył do minimum, a potem całkowicie urwał. Każdy z nas miał swoje dorosłe już życie, swoje dorosłe sprawy i problemy. Od kilku lat nie miałem od niego żadnych wieści, aż do dzisiaj. Dzisiaj skrolując mirko zauważyłem jego nick wśród komentarzy i aż mi serce szybciej zabiło! Wszedłem w profil, czytam, nie wierzę, avatar w jego stylu, wiek się zgadza, miejscowość się zgadza, to musi być on!
    Szybko przejrzałem ostatnią aktywność konta i jestem w stuprocentach pewien, że to Ty ziomeczku. Już miałem do Ciebie napisać, zajrzałem głębiej w Twoje wpisy, żeby zobaczyć czym tam się teraz interesujesz, co Cię trapi, na jakie pytania szukasz odpowiedzi, bo pamiętam Cię jako inteligentnego faceta, z którym można na wiele tematów pogadać. I nie napisałem. I nigdy już nie napiszę. Jakieś 90% Twojego contentu to patostreamy. Wolałem tego nie wiedzieć i zapamiętać Cię takim jakim Cię znałem. Żegnaj cumplu. Na zawsze (╯︵╰,)

    #sadstory #truestory #feels
    pokaż całość

  •  

    #chad #logikarozowychpaskow #zwiazki #truestory #sadstory

    Kiedyś bardzo boleśnie przekonałem się, że wyższości Chadów nad niechadami w oczach kobiet.

    1.W liceum poznałem dziewczynę w której zakochałem się po uszy.
    2.Kilka miesięcy znajomości, kilka tygodni "flitrowania" w końcu się udało - jesteśmy parą.
    3. Minęło kilka następnym tygodni a do naszej szkoły przepisał się podręcznikowy chad - +180cm, egzotyczna uroda (mama jest Filipinką), piłkarz, dj, fotomodel z zarostem, którego mógłby mu pozazdrościć niejeden 25-latek.
    4. Na tle swoich rówieśników wyglądał jak grecki Bóg.
    5. Dziewuchy w szkole po prostu ocipiały na jego punkcie. Latały za nim na każdej przerwie wpatrzone jak uczniowie w Jezusa, każda z takim wzrokiem jakby chciała, żeby ją przeleciał na środku korytarza.
    6. Po tygodniu od jego przeprowadzki do naszej szkoły moja dziewczyna oznajmiła mi, że to koniec bo ona coś do niego poczuła.
    7. Poczuła kurwa po 2 rozmowach na GADU-GADU XDDDDDDDDD
    8. Z dnia na dzień mnie zostawiła i przez kolejne 2 msc latała ze swoimi koleżankami za Adonisem po szkole.
    9. Po tym czasie Chad związał się z jakąś dupą i moja ex w tym samym dniu do mnie napisała xDD
    10. Oczywiście otrzymała ode mnie jedynie mentalnego kopa w dupę.
    11. Nigdy nie łudźcie się, że będziecie mieli szansę z chadem.
    12. w jego obecności w mózgu kobiety jakieś zwoje się przepalają.
    pokaż całość

    źródło: jak-zdobyc-dziewczyne.pl

    +: a.......j, pestis +10 innych
  •  

    Takie troche #sadstory na dzis z mojej pracy i o tym, ze patologie i zlodziejstwo istnieja nie tylko w Polsce ale nawet i na tym "cywilizowanym" zachodzie.

    Dla tych co nie wiedza pracuje na codzien w #uk w placowce rzadowej na sporym kampusie naukowym. Kilka miesiecy temu w bialy dzien doszla do mnie informacja, ze ktos w bezczelny sposob zajebal z magazynu praktycznie caly wielki beben z kablem (nie powiedziano mi jak duzy ten kabel byl w przekroju, ale wiem ze byl to kabel ognioodporny) o wartosci circa 60 tysiecy funtow, a podobno nie byla to jedyna rzecz, ktora chcieli wtedy wywiezc. Pamietam sytuacje doskonale, bo obecny monitoring na kampusie jest powiedzmy szczerze kiepski wiec byly problemy zeby zidentyfikowac sprawcow. Po tym dniu wiecej o historii nie slyszalem, az do teraz.

    Okazalo sie, ze jedna z wiekszych firm pracujaca dla naszego tzw. Facilities managera (cos jak generalny wykonawca ale zajmujacy sie nie tylko nowymi projektami, ale i utrzymaniem istniejacych instalacji i ogolnie kampusu) jest za to odpowiedzialna i nie mowimy tu o malej firmie, ale o jednej z wiekszych w naszym hrabstwie co dziala na caly kraj.

    Warto wspomniec, ze firmie ktora z nami bezposrednio wspolpracuje konczy sie kontrakt w przyszlym roku na utrzymanie kampusu i bedziemy te firme zmieniac (z roznych przyczyn), ale jest tu sporo osob, ktore wiele lat pracowaly na kampusie i z checia by na nim zostaly, w tym jeden gostek o imieniu Andy.

    Andy zatrudnil firme ze zlodziejami na pokladzie, ktorzy w bezczelny sposob ustawili rzekomo dwa vany bagaznikami wzgledem siebie, otworzyli bagazniki zeby zaslonic proces ciecia kabla i wrzucania go na pake. Jako, ze Andy ich zatrudnil zostal bezposrednio wciagniety w dochodzenie przeprowadzane przez tutejszych COPPERS. Wyobrazcie sobie, ze te kurwie sie zmowily i probowaly biednego Andy'ego wrobic w przekret oskarzajac, ze kradl razem z nimi.

    Koniec koncow Andy sie wybronil (zeznania zlodziei sie nie trzymaly kupy + byli jacys swiadkowie), ale tak jak wspominalem firmie Andy'ego konczy sie kontrakt z nami i wszyscy w przyszlym roku beda z naszego kampusu uciekac. Andy chcial na pokladzie zostac i zostac bezposrednio zatrudnionym przez nas, ale niestety przez prowadzone dochodzenie nasz menago powiedzial "przykro mi, ale nie bedziemy go zatrudniac jako, ze jest uwiklany w ten syf". Gdy to mowil Andy wciaz byl w srodku procesu i zeznan, aktualnie minelo od tego kilka tygodni jak zostal oczyszczony, ale nie wrocili poki co do ponownych negocjacji.

    Trzymajcie kciuki za Andy'ego, znam chlopa i jest naprawde rowniacha i szkoda byloby, zeby przez idiotow nie dostal roboty. A i warto dodac - zlodziejami nie byli ani czarni, ani islamisci, ani Polacy. Rasowi biali Angole. Rykoszetem dostala rowniez firma podwykonawcza od zlodzei, gdyz nie dosc, ze stracili kontrakty na naszym kampusie (a uwiezcie mi to nie jest maly kampus) to dodatkowo stracili kontrakty z naszymi sasiadami (inne firmy technologiczne w poblizu) i z naszym facilities managerem, ktory rowniez prowadzi rozne projekty naokolo UK.

    Kurtyna.

    pokaż spoiler sory za brak polskich znakow, pisze z roboty gdzie nie mam polskich znakow ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    #feels #praca #pracbaza #emigracja #przegryw
    pokaż całość

    +: M.......s, smoqwhite +11 innych
  •  
    k....0

    +1063

    Zielona Mila - film, po którym każdy człowiek prawie płacze. Szanujesz, plusujesz. #filmy #takaprawda #truestory #telewizja #sadstory #usa

    źródło: d-tm.ppstatic.pl

  •  

    W mnie w mieście pewna mama wypisała syna z lekcji religii w podstawówce. Był jedynym chłopcem w klasie który nie chodził na religie (południe Polski here). Nauczycielka polskiego przed każda lekcja kazała dzieciom odprawiać ojcze nasz za nawrócenie Bruna. Matka próbowała interweniować u dyrektora to ją wyśmiał. Skończyło się tym że musiała go przepisać do innej szkoły. Tak się fajnie żyje na tej wsi. #truestory #bekazkatoli #sadstory pokaż całość

    +: E.......a, kubakw +32 innych
  •  

    Z takich trochę #creepystory i #sadstory: przyszedłem kiedyś pracować do firmy, w której dostałem telefon komórkowy po byłym pracowniku. I prawie codziennie, przez kilka dni, dzwonił do mnie jeden numer, którego nikt nie odbierał jak oddzwaniałem, a gdy odbierałem, zaraz kończono połączenie. Co chwila mialem tez powiadomienie na poczcie głosowej, ale w każdej wiadomości słychać było tylko cisze. Trwało to juz prawie dwa tygodnie, aż w końcu, po moim oddzwonieniu, po drugiej stronie odezwała się starsza Pani. Okazało się, że poprzednim właścicielem numeru był jej syn, który zginął w wypadku samochodowym, a Pani wdzwaniała się codziennie na pocztę głosowa, żeby posłuchać jego głosu, nagranego na automatyczną ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #smuteczek #creepy
    pokaż całość

  •  

    Wiecie co się właśnie stało? Dzwoniła do mnie mama belmondo, okazało się, że chłopak popełnił samobójstwo. Powiesił się, zostawił list pożegnalny, w którym napisał, że nie może znieść szykanowania go w internecie. Brawo! Mam nadzieję, że odpowiednie kroki zostaną podjęte, zostało już złożone zawiadomienie prokuratury. Czemu nie możecie normalnie pisać, komentować, rozmawiać tylko musicie szykanować najsłabszych? Nawet sobie nie wyobrażacie co ten chłopiec przeżywał - nie miał żadnych znajomych, był autystykiem i bał się wychodzić ze swojego pokoju. Jedyne co miał to chujowe piosenki, a nawet to mu zabraliście.
    Nie pierwszy raz spotykam się z takim aktem przemocy w internecie. Dwa lata temu również mój znajomy z last.fm popełnił samobójstwo bo dużo ludzi w internecie się z niego śmiało, myślałem, że ten przypadek był wystarczająco nagłośniony, ale mylę się. Brawo wykopowe trolle, tak trzymać.
    #pasta #belmondo #rafalala #heheszki #coolstory #sadstory
    pokaż całość

    +: z.............y, c....i +4 innych
  •  

    #studbaza #studia #wybory #truestory #sadstory

    1. Bądź mną
    2. Chciej pracować w komisji wyborczej w trakcie wyborów do parlamentu
    3. Dostajesz plan na nowy semestr - masz zjazd w weekend wyborów
    4. smutnazaba.jpg
    5. No trudno rezygnujesz z wyborów na rzecz zjazdu - nauka najważniejsza
    6. Dowiadujesz się dzisiaj, że zjazd w weekend w którym są wybory zostaje odwołany ZE WZGLĘDU NA WYBORY
    7. Już za późno żeby się zapisać do pracy w komisji

    JPRDL XD
    pokaż całość

  •  

    O 5.00 obudziła mnie sąsiadka z dołu pukająca do drzwi.
    Pomyślałem że kogoś ostro powaliło, żeby budzić mnie o tej godzinie. Zaczyna walić do drzwi. Wstaję z łóżka, a ja mam wodę po kostki. Całe mieszkanie to basen. Wszystkie pokoje, przedpokój, kuchnia.
    Otwieram drzwi, bo to chyba kurwa jakiś sen, a ona krzyczy przerażona, że całe mieszkanie jej zalalem.

    Myślałem że pękła rura od kaloryfera, bo robili testy ogrzewania przed sezonem, a to w kuchni pod zlewem pękł wężyk i przez niewiadomo ile czasu lala się woda pod ciśnieniem do mieszkania. Sąsiadka prawie 90 lat pomogła mi zbierać wodę... Nie śmiałem jej prosić ale się uparła.
    Wylałem prawie 200 litrow wody zebranej z podłogi. 20 pełnych wiader.
    Mieszkanie świeżo po remoncie. Kuchnia robiona 3 lata temu. Wszystkie panele spuchły, a pod nimi basen.

    To na pewno będzie dobry dzień. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Dajcie pluska na pocieszenie.

    #truestory #sadstory #polskiedomy #japierdole
    pokaż całość

    •  

      @deafpool I jak Miras z tym mieszkaniem sobie prowadziłeś?( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Pafeuuu: a dej pan spokój. Mieszkanie było długo wynajmowane przez nas. Właściciele tak się obsrali, że kazali naszej 4-osobowej rodzince się wyprowadzić jak najszybciej (tu się dogadaliśmy co do kosztów, więc spoko).Po kilku dniach te panele zaczęły gnić pod spodem, więc nie mogliśmy pozwolić, żeby szkraby tym oddychały.
      Naprędce znalazłem mieszkanie do którego się przeprowadziliśmy.
      Właściciele wymienili podłogi, odmalowali mieszkanie i wystawili ogłoszenie na otodom - 600 zł więcej niż do tej pory xD I tak sobie wisi od kilku tygodni, nikt nie jest zainteresowany PUSTYM mieszkaniem, bez łóżka, pralki, naczyń czy choćby internetu.
      Ogólnie strasznie poj*bana akcja ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (173)

  •  

    Poznałem ją gdy miałem 16 lat.
    Chodziliśmy do tej samej szkoły.
    Inteligentna, prześliczna, świetny charakter.
    Zakochałem się w niej po same uszy.
    Nawet przez krótki czas byliśmy parą, ale ona mnie nigdy nie kochała.
    Spotykaliśmy się, chodziliśmy za rękę, jakieś buzi buzi, ale kiedy zaczynałem temat "dlaczego nie możemy być oficjalnie razem?" ona zawsze odpowiadała "ale po co? co to zmieni? jeśli mamy być razem muszę się w tobie zakochać! daj mi czas!"
    No i czekałem.
    Po około 15 miesiącach takiej relacji pełnej wzlotów i upadków zażądałem od niej jakiegoś zdecydowanego stanowiska.
    Powiedziała mi wtedy, że "bardzo długo starałam się cię pokochać, ale nie potrafię i wiem, że nigdy mi się nie uda".
    Zaproponowała friendzone.
    Odmówiłem bo nie chciałem i nie potrafiłem być dla niej tylko kolegą.
    Zerwaliśmy kontakt.
    Pousuwałem jej numery, a w szkole udawaliśmy, że się nie znamy.

    ***

    O ile myślałem, że teraz gdy nie mam już z nią kontaktu będzie mi tylko łatwiej, że uda mi się o niej zapomnieć to niestety, ale najgorsze było dopiero przede mną.
    Jak wcześniej wspominałem chodziliśmy do tej samej szkoły, a ona niedługo później znalazła sobie w niej chłopaka.
    Cały czas ją kochałem, a przez kolejne 1,5 roku musiałem każdego dnia oglądać jak się ze sobą obściskują na każdej przerwie.
    Ewidentnie nie potrafiłem sobie z tym poradzić.
    Zacząłem nienawidzić tego miejsca, tej szkoły.
    Gdy wstawałem rano i myślałem, że znowu będę musiał co przerwę oglądać ich jak się do siebie kleją to po prostu rzygać mi się chciało.
    Myślałem nawet o zmianie szkoły z tego powodu.
    W szkole ostatecznie zostałem.
    Gdy kończyłem egzaminy maturalne i opuszczałem mury szkolne, nie czułem żadnej nostalgii, smutku, że odchodzę z miejsca w którym spędziłem 6 ostatnich lat. Czułem jedynie ogromną ulgę, że nie będę musiał już na nich patrzeć.

    ***

    Od tamtej pory minęło kilka ładnych lat. Nie stworzyłem żadnego związku, a wszystkie randki kończyły się na 1-2 spotkaniach.
    Minąłem ją kilka razy czy to w galerii, na przystanku czy na uczelni.
    Wiem, że już nigdy nie przejdę obok niej obojętnie.
    Jedną z rzeczy którą najbardziej żałuję w życiu jest to że nam nie wyszło.
    #sadstory #truestory #zwiazki #rozowepaski #milosc #zalesie
    pokaż całość

    źródło: Emotional Sad Love shayari for X girlfriend in hindi .jpg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów