•  

    Wszyscy mówią "rób hajs" ale jeśli nie masz wyglądu, dynaminy ani nawet podstaw jak inteligencja i talent do czegoś to będziesz jedynie robił pod mostem pod siebie

    #przegryw #redpill #samorozwoj

  •  

    Po przeczytaniu "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" myślałem, że większego gówna nie przeczytam i odstawiłem coachingowe brednie na kilka miesięcy, niestety, niedawno diabeł szepnął i zacząłem "potęga pewności siebie". Niech ktoś mi powie kto wierzy w takie pierdoły xD Cytat z lubimyczytać bo nawet nie chciało mi się przepisywać tych historii wziętych z dupy

    Pewien mężczyzna przeczytał i teraz posiada willę wartą miliony, pewna kobieta była na seminarium, i teraz zarabia setki tysięcy dolarów, pewien Pakistańczyk bez grosza przy duszy dostał audiobooka i teraz ma dwie firmy warte miliony.

    pokaż spoiler xD


    #ksiazki #samorozwoj #audiobook #coaching
    pokaż całość

    +: Napromieniowany__, Anjay +12 innych
    •  

      Uczestnik MLMowej piramidy finansowej Souvre poleca książki.

      źródło: B.png

      +: Napromieniowany__
    •  

      @ropuchapodkamieniem: ja pewnego razu zabrałem się za audiobook "Potęga podświadomości" czyli bestseller, klasyka etc no i odpadłem w połowie. Nie dałem rady dłużej wytrzymać XD.
      Trafiłem też na "Stanowczo, łagodnie, bez lęku" Marii Król-Fijewskiej i tutaj muszę przyznać ze dobry audiobook. Krótki bo trwa z 3h w formie takiego jakby wykładu akademickiego ale rzetelnie zrobiony i z sensem.

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Chciałbym wam przedstawić bardzo aktywnego członka tagu @zero_dwa. Członek ten pod wpisem dziewczyny która dopiero co straciła ojca, zostawia taki oto komentarz.

    Nie raz widziałem tutaj jego wysrywy. Co jakiś czas staram się dodawać wpisy które mają na celu pomóc innym przegrywom i zmotywować ich do robienia czegokolwiek. Sam byłem ultra przegrywem, i mimo że moja sytuacja wygląda o niebo lepiej, ciągle są tematy z którymi się zmagam, ale przez ostatnie 4 lata intensywnie nad sobą pracuję i nabyłem bardzo dużo doświadczenia w sprawach samorozwoju.

    Jednak mimo to, nie ważne co napiszę we wpisie, zawsze wpada on lub dwie inne bardzo aktywne osoby na tagu które reprezentują dokładnie ten sam mindset. Nie ważne co zostanie napisane, zawsze spotyka się to z jedną z kilku odpowiedzi ze strony tych ludzi:

    Licznik normictwa wyjebał poza skalę, wypad z tagu

    Takiego stężenia bluepilla już dawno nie czytałem

    Co ty możesz wiedzieć normiarzu, zawsze miałeś łatwo i nie wiesz co to prawdziwy przegryw (xD)

    Chciałbym po prostu przestrzec normalnych przegrów przed tego typu ludźmi którzy są tutaj z nami na tym tagu. Są to nic innego niż toksyczne szkodniki którzy ciągną was w dół, bo to jedyne co potrafią. Umniejszać innym, jednocześnie kompletnie nic sobą nie reprezentując, a jakiekolwiek próby polepszenia swojej sytuacji przez innych traktują jako atak na ich tożsamość.

    Moja interpretacja tagu #przegryw opiera się na wspólnym zrozumieniu, nie ocenianiu innych za to że np. są prawiczkami w wieku 30 lat albo nie mają pracy czy też wykształcenia. Ale to nie jedyne założenie tagu. Inne wg mnie polega na tym żeby próbować sobie wzajemnie pomagać i podejmować próby rozwijania samego siebie, jako osoby. Ludzie tacy jak @zero_dwa są bezpośrednim zaprzeczeniem tej idei.

    Z nimi nawet nie ma po co rozmawiać, bo jak odnieść się do komentarza takiego jak ten ze screena?

    #przegryw #przemyslenia #przemysleniazdupy #samorozwoj #tfwnogf #patologia
    pokaż całość

    źródło: zero.png

  •  

    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj #oswieconyprzegryw

    Po co wychodzic z przegrywu? Przegryw trzeba jedynie opanowac. Kto by tam chcial byc normikiem NPC ;)

    Heh.

    źródło: priestus_keksimus.png

  •  

    #produktywnosc #rozwojosobisty #motywacja #prokrastynacja #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj

    Zasada numero uno - nigdy więcej zerowych dni. Czym jest zerowy dzień? Zerowy dzień jest wtedy, kiedy nie zrobisz ani jednej pierdolonej rzeczy kierującej cię w stronę twoich celów, marzeń, czy czegokolwiek innego, do czego obecnie dążysz. Nigdy więcej zer. Nie mówię że każdego dnia masz pieprznąć cały esej, nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że musisz zmusić się, obiecać sobie, że nowy SYSTEM w jakim żyjesz jest i będzie systemem BEZ ZER. Nie zrobiłeś nic przez cały jebany dzień i jest już 23:58? Napisz jedno zdanie. Zrób jedną pompkę. Przeczytaj jedną stronę książki. Jedną. Bo jeden to nie zero. Czaisz? Kiedy jesteś w wielkim wirze bycia debilem, sposób twojego zachowania dalej nakręca ten wir, do tego jesteś przyzwyczajony. Zmienienie się w arcymistrza wszechświata produktywności nie bierze się z wiru. Bierze się z wielkiego łańcucha KONSEKWENTNEGO BRAKU ZER. To jest zasada numer jeden. Nie zapomnij.

    La deuxieme regle - ta, nauczyłem się francuskiego. To typowe dla Kanadyjczyków. Wybacz proszę brak akcentów, ale pozwól przejść do zasady numer 2. BĄDŹ WDZIĘCZY SWOIM TRZEM JA. Ee, co? Trzem mnie? To brzmi jak stek pierdolonych bzdur. Wiadomość z ostatniej chwili: istnieje trzech ciebie, cumplu. Jest przeszły ty, obecny ty i przyszły ty. Jeśli chcesz kogoś kochać z wzajemnością, musisz nauczyć się kochać siebie, a trzech ciebie jest do tego kluczem. Bądź WDZIĘCZNY swojemu przeszłemu ja za wszystkie dobre rzeczy, jakie zrobiłeś. I rób przysługi swojemu przyszłemu ja, tak jakbyś robił to dla najlepszego kumpla. Czujesz się dzisiaj jak gówno? Zatrzymaj się na chwilę, pomyśl o jakiejś dobrej decyzji, jaką podjąłeś wczoraj. Sałatka z tuńczykiem zamiast Big Maca? DZIĘKI CI, MŁODSZY JA. Wczorajszy dzień był niezerowy bo napiałeś 200 słów (hej, to wszystko na co mogłeś się zdobyć)? DZIĘKI CI, MŁODSZY JA. Zaoszczędziłeś trochę grosza, żeby kupić tę fajną rzecz, którą tak bardzo chciałeś? DZIĘKI CI. Druga część trzech mnie to robienie swojemu przyszłemu ja przysługi, tak jakbyś robił je dla najlepszego, kurwa, przyjaciela (nie masz najlepszego przyjaciela? teraz już masz. nawet dwóch: przyszłego i przeszłego siebie). Jesteś zmęczony jak skurwysyn i nie możesz oderwać się od wykopu/gier/internetów? Jebał cię pies, obecny ja, robię to dla przyszłego siebie, będę nakurwiał p90x Ab Ripper X przez kolejne 17 minut. Robię to dla przyszłego siebie. Budzik się wyłącza i łózko jest zbyt wygodne, żeby wstawać? Pierdol się, obecny ja, to dla mojego najlepszego przyjaciela, przyszłego mnie. Wstałem i idę na 5-kilometrowy bieg (albo 25-metrowy, po prostu musi być niezerowy). UPEWNIJ SIĘ, ŻE PODZIĘKOWAŁEŚ SWOJEMU STARSZEMU JA za danie czadu na koniec każdej. jebanej. czynności. to czyni twoje życie lepszym. Cykl robienia czegoś dla kogoś innego (przyszłego ciebie) jest kluczem do budowania wdzięczności i produktywności. Nie podważaj tego co mówię. Za jakiś czas powinieneś rozsiać wdzięczność na innych, którzy będą pomagać ci w twojej drodze ku zajebistości.

    Zasada numer 3 - nie bój się, niżej walnąłem tl;dr tego masakratora (weź ołówek i kawałek papieru, żeby to zapisać. serio. musisz fizycznie nabazgrać znaczki na papierze) PRZEBACZ SOBIE. Mówię poważnie. Może masz całą wiedzę, pieniądze, zdolności, siłę i talent do robienia czegokolwiek co tam chcesz robić. Ale powiedzmy, że wciąż tego nie robisz. Teraz obrzucasz się gównem za nie robienie tego, co powinieneś robić, za nie bycie tym kim chcesz być. Głowa do góry mistrzu, bycie rozczarowanym sobą sprawia że jesteś mniej produktywny. Starałeś się ze wszystkich sił, żeby wczorajszy dzień był niezerowy i nie udało ci sie? co z tego. Przebaczam ci, wcześniejszy ja. Przebaczam ci. Ale dzisiaj? Dzisiaj jest niezerowym arcydziełem moich najlepszych zdolności dla przyszłego mnie. Ten jest dla ciebie, przyszły kolego. Wybaczenie człowieku, korzystaj z niego. Wybaczam ci. Powiedz to głośno.

    Ostatnia zasada. Zasada numer 4, jest najprostsza i składa się z trzech słów. ćwiczenia i książki. to wszystko. Całkiem typowa rada, ale jeśli ćwiczysz każdego dnia, faktycznie stajesz się mądrzejszy. Kiedy ćwiczysz, dostajesz kopa od endorfin (dzięki, ciało). kiedy ćwiczysz, oczyszczasz swój umysł. kiedy ćwiczysz, robisz swojemu przyszłemu ja ogromną przysługę. Ćwiczenia są nogą w 3-nożnym stołku. Czaisz? Co do książek, niemal każda jebana rzecz, o której kiedykolwiek pomyśleliśmy, jaką poczuliśmy, przeżyliśmy, chcieliśmy, chcieliśmy wiedzieć jak ją zrobić albo cokolwiek innego, zostało już wykminione przez kogoś innego. Zorganizuj sobie w chuj książek. Piszesz na wykopie jaką jesteś pizdą i nic ci sie nie chce? Dobry pierwszy krok! (dzień niezerowy, dzięki ci, młodszy ja za napisanie tego) Wiesz co jeszcze mógłbyś zrobić? Przeczytać "7 nawyków skutecznego działania". Przeczytać o inteligencji emocjonalnej. Przeczytać "Od dobrego do wielkiego". Przeczytać "Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym". Przeczytać książki, które pomogą ci zrozumieć. Przeczytać o treningu siłowym i zastosować poznane zasady do swoich treningów. Czytanie jest pierdolonym warp whistle z Super Mario 3. Takiego daje kopa.

    To by było na tyle. jest tego znacznie więcej, kiedy przychodzi do zmiany dni niezerowych w ogromne dni niezerowe, ale to teraz nie jest twoim zmartwieniem. Twoim zadaniem jest niezerowość, przebaczanie i przysługi. Masz do napisania 36 esejów w ciągu 24 minut i nie ma opcji żebyś to wykonał? Twój przeszły ty bardzo cię zawiódł, ale hej... Wybaczam ci. Zrób tak wiele, jak tylko możesz przez te 24 minuty, a potem po prostu idź dalej.

    Mam nadzieję że pomogłem chociaż trochę bardzo. Mógłbym o tym pisać bez przerwy, ale obiecałem sobie że pójdę pobiegać przez 15 minut słuchając A. Skillz Beats Working Vol. 3 Gotta jet. Jeszcze jedna mała uwaga. Niezależnie od tego, czy czytanie tego po raz pierwszy pomogło sprawić twój dzień lepszym, jeśli jutro się obudzisz i nie będziesz mógł sobie przypomnieć 4 zasad, które wyłożyłem, proszę, proszę. Przeczytaj to jeszcze raz.

    Życzę ci zajekurwistego dnia.

    tl;dr
    1. Miej niezerowe dni tak często jak jesteś w stanie
    2. Troje ciebie, wdzięczność i przysługi
    3. Przebaczanie
    4. Ćwiczenia i książki (co jest szczwanym sposobem na powiedzenie "samodoskonalenie", zarówno fizyczne, emocjonalne i mentalne)

    Źródło: reddit, /r/getdisciplined
    https://www.reddit.com/user/ryans01
    Tłumaczenie: @notanumber
    pokaż całość

    •  

      @kolak68: Warto wspomnieć, że jest też cały subreddit (prawie 100k członków) dedykowany niezerowym dniom :)

      https://www.reddit.com/r/NonZeroDay

    •  

      @kolak68: ciekawa nazwa - "niezerowy dzien". Mimo wszystko ja ide takim systemem, żeby jeden dzień w tygodniu (na przykład niedziela) był totalnie odpoczynkowym dniem bez żadnych obowiązków. W sensie - wstaje o której chce (bez budzika) i od rana robie co mi się tylko chce, do niczego się nie zmuszam, nie wykonuje żadnych obowiązków.

      Ale pomysł ciekawy, żeby może dać sobie coś lekkiego do zrobienia w ten dzień, np poczytanie 30min książki czy coś? W każdym razie pamiętaj, że mimo wszystko odpoczynek też jest ważny, dlatego ja właśnie mam taki jeden dzień w tygodniu totalnie bez jakiegokolwiek działania. Odpoczynek jest ważny, żeby się za bardzo nie przemęczyć. pokaż całość

  •  

    Uwielbiam takie "psychologiczne filmiki" kierowane zazwyczaj do młodzieży, jak np. te od #rezyserzycia, i takie jak ten poniżej. Piękne hasełka w stylu "wygląd się nie liczy", "każdy z nas jest piękny", "odkryj w sobie piękno" itd., gdzie pokazują zazwyczaj bardzo ładnych ludzi, albo takich min. 6/10, którzy mogliby wyglądać jeszcze lepiej po zmianie fryzury, ubrania czy zwykłej siłowni. I tacy udają że są "brzydcy" a autor ma za zadanie przekazać "nie, wcale nie, jesteś piękna/y" itp. Czemu nigdy nie pokażą tam kogoś monstrualnie grubego albo mega brzydkiego, takiego z typowo "szczurzą mordą", krzywymi zębami, wysuniętą szczęką, nierównym oczodołem, łysiną/ zakolami, z przygarbioną, krzywą sylwetką? W filmiku poniżej nie ma takich osób, są prawie sami obiektywnie ładni młodzi ludzie (pomijam tych starszych).

    No właśnie, bo wtedy już nie pasowałoby to do narracji. Bo to Julka czy Oskarek którym wyskoczył pryszcz na tyłku mają przekonać się że są "beautiful" a nie jakiś 150cm przegryw z krzywą szczęką czy 150 kg laska.

    Co z tego że ktoś będzie sobie codziennie wmawiał że jest piękny skoro inni tego nie zauważą. Wyjdzie taki na ulicę, usłyszy "ale paszczur", "co za morda", "hihi no fajnie ale mógłbyś dać mi spokój?" "weź odejdź" itp, i wtedy całe to przekonywanie siebie i samoakceptacja idzie się kochać.

    Tak samo jak śmieszą mnie te wszystkie filmy z udziałem najlepszych kobiet i mezczyzn z Hollywood poprzerabianych na "nerdów" którzy po zdjęciu okularów stają się super-ciachem/ super-laską. Albo piosenki jakiejś gwiazd 10/10 z wyglądu typu Shakira czy Selena Gomez śpiewajacej o tym że wygląd się nie liczy bo wszyscy jesteśmy piękni. Takie słodko-pierdzące okłamywanie siebie i innych.

    #feels #przegryw #niepopularnaopinia #julka #sobotawieczur #chad #youtube #wyglad #genetyka #samorozwoj #smutnazaba #tfwnogf #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #zalesie
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Siemka wszystkim! Zdecydowałem się napisać serię postów dla wykopowej społeczności z tagu #przegryw. W pierwszym poście zebrałem internetowe rekomendacje związane z samorozwojem. Drugi post będzie dotyczył problemu inceli w polityce. Ostatni post będzie zawierał moje, bardziej luźne przemyślenia. Posty będą ukazywać się w odstępstwie około jednego dnia, stay tuned (ʘ‿ʘ)

    Postaram się odpowiedzieć na ewentualne pytania (na pytania, hejty wobec kogokolwiek będę usuwał) w komentarzach, ale na te, które wydają mi się najbardziej kluczowe, odpowiem tytułem wstępu:

    Kim jestem?
    Używając języka Wykopu jestem „normikiem”. Średnio lubię to słowo, ale myślę, że wielu z Was by mnie tak sklasyfikowało. Z różnych względów prowadzę w sumie dość szczęśliwe życie, jestem też bardzo zadowolony ze swojego życia seksualnego, nie wspominam o nim, żeby się chwalić. Wiem po prostu, że ten aspekt życia jest dla Was szczególnie ważny.
    Czemu zdecydowałem się do Was napisać?
    Bo problem tzw. inceli i „przegrywów” uważam za poważny problem społeczny. Pozwolę sobie też na dość osobiste wyznanie. Nie chcę ujawniać za dużo o swoim życiu seksualnym, ale nie zawsze było ono szczęśliwe. Też musiałem się mierzyć z odrzuceniem, kompleksami i frustracją seksualną. Zdarzało mi się „lurkować” na mirko i tagu #przegryw. Dzięki temu mogę chociaż częściowo rozumieć i solidaryzować się z realnym cierpieniem, które tutaj występuje.
    Jaki jest cel pisania tych postów?
    Mam nadzieję, że część z tych materiałów będzie pomocna i pomoże Wam poprawić swoją sytuację życiową.

    1. Psychologia
    Andrzej Tucholski
    Na pewno mnóstwo razy słyszeliście, żeby znaleźć sobie dobrego terapeutę. Wiem, że cześć z Was nie może sobie na to pozwolić, ale być może uda się znaleźć coś za darmo? W moim mieście udało mi się znaleźć psycholożkę, która przyjmuje osoby w ramach projektów unijnych. Oprócz terapii polecam Wam kanał Andrzeja Tucholskiego na Youtube. Daje on świetne rady dotyczące walki z prokrastynacją, tego jak się uczyć w domu i wiele innych. Wbrew temu co się może niektórym wydawać nauka wypracowała sporo rozwiązań na nasze problemy, również te dotyczące życia codziennego.

    2. Siłka i aktywność fizyczna
    Jeżeli jeszcze nie ćwiczycie, to gorąco zachęcam. Oczywiście nie mam tu na myśli tylko siłowni, które na dzień dzisiejszy są zamknięte. Szereg korzyści jakie płyną z aktywności fizycznej jest ogromny. Będziecie nie tylko atrakcyjniejsi, ale też przynajmniej częściowo bardziej pewni siebie. Jak zawsze oprócz praktyki ważna jest też teoria. Sporo ważnych informacji znajdziecie na #mikrokoksy, ale od siebie polecam zainwestowanie w konsultacje z trenerem personalnym. W moim przypadku był to gamechanger, jeśli chodzi o ćwiczenia.

    Na Youtube godni uwadzy są:
    Jeremy Either Świetny kanał, Jeremy Either opiera się w naukowych badaniach, ale tłumaczy to w przystępny dla każdego sposób.

    Tomek Grzymski, warto go obserwować, choć osobiście wolę Jeremy’ego Eithera. Dobry kanał dla osób, które nie znają dobrze angielskiego.

    Policzona Szama, kanał o gotowaniu. Polecam!

    3. Finanse
    W żadnym wypadku nie uważam się za eksperta w temacie, ale polecam kanał The Financial Diet
    The Financial Diet pomogło mi ograniczyć niepotrzebne wydatki, ogarnąć podstawy inwestowania i lepiej zarządzać swoim czasem.
    To tyle z części pierwszej, część druga pojawi się jutro. Miłej niedzieli :D

    #samorozwoj #rozwojosobisty #psychologia #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  
    M......a

    +17

    Self-improvement is masturbation.
    #przegryw #samorozwoj

    źródło: imparowa.png

  •  

    Czy komuś rzeczywiście pomogła psychoterapia na tzw. spierdolenie?
    Nie mam przyjaciół ani dziewczyny. Nie jestem typowym piwniczakiem. Wychodzę z domu, próbuję wkręcić się w jakieś towarzystwo ale nigdzie nie pasuję. Jak się odezwę pierwszy to z kimś wyjdę ale po mnie nikt nigdy nie dzwoni i nie pisze. Jak jestem w towarzystwie to jest ok, nikomu nie przeszkadzam ale jak mnie nie ma to nikomu mnie nie brakuje. Większość spotkań ze znajomymi polega na tym że się śmieją z byle powodu, gadają o pierdołach, dokuczają sobie itd. Ja się w tym nie odnajduję. Ciężko mi gadać o byle czym, zacząć rozmowę, wtrącić się do rozmowy. Niestety tak byłem wychowany, żeby słuchać starszych, nie pyskować, nie przerywać, ustępować silniejszym itp. Mimo że od kilku lat mam tego świadomość to nie potrafię tego pokonać. Niby przeglądam wykopy, dzidki, oglądam stand upy itp., znam śmieszne memy, kawały to przy znajomych nie potrafię sobie żadnego przypomnieć. Inaczej jest przy siostrach. Jestem zabawny, zawsze mam jakiś śmieszny tekst żeby im dowalić albo tekst który je rozbawi. Nie wstydzę się przy nich zachowywać jak debil czy śpiewać. W towarzystwie jestem grzeczny, miły i poważny.
    Problem dotyczy też dziewczyn. Jak można wywnioskować moja osobowość nie jest atrakcyjna dla dziewczyn, jestem nieśmiały i najgorsze że nawet jak gadam z jakąś to nie wiem co powiedzieć i o czym mówić. Nie jestem jakiś najbrzydszy (widzę dużo brzydszych z dziewczynami), jestem wysportowany, nie mam pryszczy czy coś. Może nie uważam sie za przystojnego ale jak pisałem są gorsi którzy mają dziewczyny. Myślałem o tinderze ale po pierwsze muszę dodać zdjęcie. Nie lubię ich robić i oglądać swojego ryja. I ogólnie boję się że mnie z nikim nie sparuje i to jeszcze bardziej obniży moją samoocenę. A po drugie, kompletnie nie mam pojęcia jak zagadać. A jak już zagadam to nie wiem jak pociągnąc rozmowę dalej. Tylko nie piszcie że samo pójdzie. Mam fake konto na insta i jak komentuję story albo piszę do dziewczyn to kończy się na tym że zadaję pytania a jak nie zadam to one nie odpisują. Jak czytam jakieś rady trenerów podrywu to ciężko w to uwierzyć. Wg mnie zwykli naciągacze.
    Od kilku lat próbuję coś ze sobą zmienić. Nawet próbowałem dwa razy psychoterapii ale po kilku- kilkunastu tygodniach rezygnowałem bo to co słyszałem na terapiach już dawno sam przeczytałem w internetach. Do tego nie znam osobiście osoby która była nieśmiała a po kilku miesiącach nagle znalazła dziewczynę, przyjaciół, zaczęła lepiej sobie radzić w pracy itp. Dlatego wątpie w działanie psychoterapii w takich przypadkach. Wiem że bez próbowania zagadywania nic się nie zrobi ale k***a nie potrafię. Mam pustkę w głowie, nie wiem jak zacząć a jak zacznę to o czym potem mówić. Ogólnie jestem nudny i nieciekawy. Co do zmiany otoczenia to też już próbowałem, zmieniałem studia, teraz zmieniam prace z nadzieją że kogoś poznam ale też słabo to wygląda. Moje pytanie brzmi czy ktoś wybrnął z takiej sytuacji? Zrobił coś dzięki czemu jego życie zmieniło się na lepsze? Chętnie wysłucham porad i wskazówek. Jak stać się pewniejszym siebie, bardziej rozmownym, atrakcyjnym itp
    #introwertycy #introwertyzm #spierdolenie #psychologia #pewnoscsiebie #tinder #podrywajzwykopem #podryw #samotnosc #samorozwoj #rozowepaski #rozowypasek #niesmialosc
    pokaż całość

  •  

    Czemu w Polsce nie ma jakiegoś takiego parcia na edukację ekonomiczną, uwrażliwienie muzyczne, na grę w szachy, na osiąganie sukcesu itd.?
    Jakoś inne narody (np. Żydzi, Włosi, Niemcy, Anglicy) właśnie tę cechę mają i dlatego osiągają takie sukcesy.

    #zapraszamdodyskusji #zapraszamdogownoburzy #niepopularnaopinia #zalesie #gorzkiezale #polska #polakicebulaki #chlewobsranygownem #wygryw #chcepogadac #samorozwoj #neuropa #4konserwy #kiciochpyta pokaż całość

  •  

    Życie jest fascynujące.
    jak byłem nastolatkiem to słuchałem filmów motywujących i jeden gościu kazał napisać sobie cele i marzenia na kartce z datą obecna i data kiedy chce się to osiągnąć. Dodatkowo opowiedzieć o tym komuś kogo się ceni i szanuje

    Więc napisałem że chce zwiedzić pół świata i być milionerem do 30 roku życia.
    Powiedziałem o tym mojej mamie i ona się podpisała pod tą kartka. Potem mnie przytuliła i najszczerzej jak tylko w życiu słyszałem życzyła mi spełnienia tych celów i aż obu nam się łza z wzruszenia polala po policzkach.

    Byli to jak miałem 17 lat dziś mam dopiero 28 i już rowerem przemierzyłem ponad połowę planety a za 1.5 roku będę miał kredyt na dom w UK o wartości ponad 200.000£ czyli więcej niż 1 milion złotych. Z wkładem własnym ponad 40%
    Dopiero kilka tygodni temu sobie o tym przypomniałem.

    #wygryw
    #chwalesie
    #czujedobrzeczlowiek
    #blackpill
    #uk
    #finanse
    #samorozwoj
    #anonimowemirkowyznania
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak być zdyscyplinowanym? Ok. 2 lata temu w ramach wyjścia ze spierdolenia wyprowadziłem się z domu. Przez 2 miechy nie robiłem dosłownie nic; roboty zacząłem szukać dopiero jak zaczął kończyć mi się hajs. O dziwo znalazłem nienajgorszą robotę, co prawda nie jest super płatna, ale biurowa - wielu wykopków dałoby się o nią zabić. Przez pierwszy rok pracowałem w niej jednak na dwie zmiany, przez to żyłem trybem praca-dom, bo nie mogłem się przyzwyczaić do takiego trybu pracy. Gdy po roku zacząłem pracować tylko na 7 rano, to zaczęło to wszystko lepiej wyglądać. Zacząłem mniej więcej planować zakupy i gotowanie posiłków, regularnie wychodziłem pobiegać i na rower. Ale zaczęła się pandemia i przerzucono mnie na home office, a którym jestem do tej pory. Wpadłem w marazm - nie wiem czy przez to, że pracuję i przebywam po pracy w tym samym miejscu czy może przez to, że wszystko jest pozamykane i nic nie można porobić. Nic mi się nie chce, po pracy najchętniej siedziałbym i pierdział w stołek przed mirko. Mam problemy nawet z robieniem jedzenia na drugi dzień (nie mam takiego luzu by gotować w trakcie pracy). Sprawy nie ułatwia też fakt, że zapisałem się w końcu na studia zaoczne, ale one też są prowadzone zdalnie i boję się, że tylko utopię w nich kasę. Jak z tego wyjść? Pierwszym krokiem jest pewnie usunięcie konta, ale co dalej? Jak zacząć ogarniać kuwetę? Potęgę Nawyku czy jakoś tak czytałem, ale wg mnie pętla nawyku ma u mnie średnie zastosowanie. Co robić, zacząć planować dzień na kartce i po kolei odznaczać poszczególne taski z listy?
    #pytaniedoeksperta #kiciochpyta #wychodzimyzprzegrywu ♯psychologia #przegryw #samorozwoj #rozwojosobisty

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5fb2c64119da98000b9dda6c
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    +: M..............m, wino88 +4 innych
  •  

    Nie wiem jak wam ale mnie ta cała sytuacja z wirusem zniszczyła psychicznie. Myśl o bezsensowności życia przytłacza coraz bardziej, ten tydzień był najgorszy w całym moim roku. Z każdym dniem zdaje sobie sprawę, że nie mam żadnego celu życiowego do którego mogę dążyć. Gry nie cieszą, włączam gram 2 minuty i myślę ale po co, nawet mi się nie chce. Próbuje zabić czas szukając nowego serialu na netflix, włączam oglądam 5 minut, ale po co, nawet mnie to nie wciąga. #samorozwoj przestał mnie totalnie obchodzić, zdałem sobie sprawę, że praca do której tak się uczyłem przez prawie rok, nawet mnie nie interesuje. Jak mam spędzić resztę życia skoro wszystko co do tej pory robiłem, przestało mi dawać satysfakcje a nowej rzeczy nie mogę sobie znaleźć. Przynajmniej jak człowiek zapieprzał w robocie, a po pracy bezsensownie się rozwijał to nie było czasu na takie przemyślenia.
    #depresja
    pokaż całość

  •  

    Wołam @starlight_92 bo:


    kurde, szkoda, że nie umiem w angielski xd

    Tłumaczenie tego filmu i przepisanie tutaj trochę mi zajęło, więc mam nadzieję że chociaż przeczytasz, a być może komuś jeszcze sie to przyda. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    "Dzień dobry.
    To duży przywilej mieć możliwość dorastania w dwóch zupełnie różnych drogach życia.
    Urodziłem się w Niemczech i w tym samym czasie miałem szanse nauczyć się więcej o antycznej sztuce pochodzącej ze świątyni Shaolin.

    Kiedy dorastasz w azjatyckiej rodzinie naturalnym jest że:
    Po pierwsze, nie sprzeciwiasz się swojemu ojcu
    Po drugie, to, że zostaniesz doktorem medycyny, inzynierem bądź prawnikiem - w innym wypadku Twoi rodzice będą Toba rozczarowani.

    Zatem mając to na uwadze:
    Zakończyłem edukacje akademicką zyskując dwa stopnie uniwersyteckie MBA i pokaźną kolekcję rozmaitych certyfikatów i dyplomów.
    Słowem: wszystko, co moi rodzice uważali, że użytecznym będzie posiadać.

    Jednakowoż, w trakcie tej edukacji czułem, że czegoś w niej brakuje...

    Uczyłem się o wielu różnych aspektach; jak funkcjonuje roślina, z czego stworzony jest atom czy też jak działa system polityczny, ale koniec końców przedmiot nie zawierał kluczowej nauki - nie nauczał mnie nic na mój własny temat...

    W wieku czterech lat po raz pierwszy zostałem zaznajomiony z praktykami monastycznymi i bylem bardzo szczęśliwy dowiedziawszy się, że główną częścią tych praktyk było radzenie sobie z eksploracja i poznawaniem samego siebie.

    Był tam mentalny trening, rozwijanie zachowań połączone z treningiem fizycznym - czyli wszystkie aspekty z których znane jest dzisiaj Shaolin Kung-Fu.

    Na przekór życzeniom rodziców żebym jakoś wbił się w rynek i starał sie zarządzać światem zdecydowałem aby kontynuować monastyczne życie oraz o tym, aby zacząć uczyć się więcej o samym sobie i uczynić z tego priorytet.

    W przygotowaniu do dzisiejszego przemówienia poproszono mnie o to abym podzielił się paroma słowami na temat tego, co jest ważne w życiu.
    Ujęcie trzech dekad istnienia w jednym przemówieniu jest dużym wyzwaniem, ale zdjęcie, które chciałbym Wam przedstawić podsumowuje to, co uważam w tym życiu za wartościowe.

    Jest tam coś o dzieleniu sie z innymi.
    Jest tam coś o połączeniu.
    Jest trening i rozwój samego siebie.
    Jest też o tym, aby cieszyć się/czerpac radość nawet kiedy nie robisz nic.
    I jednym, głównym aspektem jest to aby odnaleźć właściwą dla siebie droge i robić rzeczy, ktore lubisz robić.

    Kiedy otrzymałem zaproszenie żeby przemawiać na dzisiejszym wydarzeniu - zwlaszcza pod sloganem "wysoko, wyżej, najwyżej" - cos bardzo szczegolnego pojawiło się w moim umyśle.

    Mistrz ze świątyni Shaolin pewnego razu opowiedział mi historię, która chciałbym się dziś z Wami podzielić.

    Pewien człowiek żył nieopodal góry i każdego dnia myślał: jakby to było wspiąć się na te górę?
    Co ujrzalbym będąc na jej szczycie?

    W końcu ten dzień nadszedl i mężczyzna wyruszył w podróż.
    Znalazłszy się u podnóża góry spotkał pierwszego podróżnika. Zapytał go zatem:

    - W jaki sposób wszedłeś na te górę i co zobaczyłes z jej szczytu?

    Podróżnik podzielił się swoją drogą a także opisał widok, który ujrzał będąc na szczycie góry.
    Wtedy mezczyzna pomyślał:
    "Droga opisana przez tego podróżnika brzmi dla mnie bardzo wyczerpująco. Musze znaleźć inna drogę wspinaczki..."

    Kontynuował wiec wędrówkę u stóp góry aż napotkał kolejnego podróżnika.
    Wiec zapytal raz jeszcze:

    - W jaki sposob sie wspiales na te gore i co ujrzales na szczycie?

    Ponownie, podróżnik podzielił się swoją historią.
    Mężczyzna wciąż nie potrafił zdecydować w jakim kierunku I która droga podazac.

    Spotkał zatem kolejnych 30 ludzi.
    Zadał to samo pytanie 30 kolejnym podróżnikom.

    Kiedy skończył już z nimi wszystkimi rozmawiać nareszcie podjął decyzję:

    "- Teraz, kiedy tylu ludzi zdążyło podzielić się ze mną ich drogą, a zwlaszcza po tym jak opisali mi oni widok ujrzany ze szczytu góry - nie muszę już więcej się tam wspinać."

    Niestety, mężczyzna nigdy nie wyruszył w swoją podróż.

    Wyciągając morał z tej opowieści:

    Po pierwsze, każda jednostka musi odnaleźć najbardziej odpowiednia drogę dla własnej wspinaczki.

    Po drugie, istnieje informacja możliwa do podzielenia sie slowami, lecz niemożliwym jest podzielenie sie doswiadczeniem przejrzystości które czujesz kiedy stoisz na szczycie góry.

    Nauka inwestowania właściwego wysiłku/ poswiecenia podczas wspinaczki na to wzgórze - to właściwie wszystko o co chodzi w praktykach buddyjskich, treningu Shaolin czy jakichkolwiek praktykach duchowych.

    Przejrzystość oznacza, że widzisz bardziej klarownie a wzajemne relacje stają sie bardziej widoczne.

    Kiedy widzisz wyraźniej nie istnieje dłużej potrzeba aby wierzyć komukolwiek lub czemukolwiek.
    Wyraźne widzenie oznacza, że sam rozróżniasz:
    Który kierunek jest właściwy do obrania oraz jakie decyzje musze podjąć żeby zrelizowac moje cele czy zeby zaczac kształtować aspiracje.

    Na dzisiejszym spotkaniu będziecie mieli szanse aby zaczerpnąć inspiracji od wielu różnych podróżników.
    W tej szczególnej rozmowie nie potrafie i nie mogę powiedzieć Ci która drogą podążać.

    Chodzi o to, że podczas Twojej, osobistej podróży spotkasz na drodze wyzwania.
    Te wyzwania będą Cie powstrzymywać, a niektore z nich nawet Cie zatrzymają, nie pozwalając poruszac sie naprzód i wspinać sie na te górę.

    W świątyni Shaolin odnosimy sie do nich jako "5 przeszkód". Piec przeszkod opisuje różne stany umysłu. W owych stanach umysłu klarowne widzenie staje sie bardzo trudne i utrudniaja one angażowanie się we wlasciwe decyzje.

    Pierwsza przeszkoda nazywa się "pożądaniem zmysłow". Zmysłowe pożądanie wzrasta w jednej chwili, kiedy przywiazujesz uwagę do czegoś, co daje Ci pozytywna emocje. Ta pozytywna emocja może przechodzić przez jedną z 5 bram Twojego ciała:
    - widzenie, słyszenie, zapach, smak i dotyk.

    Wiec w Twojej głowie wspinasz się na tę górę, ale po jednej mili dostrzegasz wspaniala restauracje otoczona pieknymi ludzmi.
    Czujesz zapach pysznego jedzenia a oczy cieszy cała rozmaitość ulubionych napojów.

    Kiedy podążasz za tym pragnieniem - juz zgubiłeś swoj szlak. Kiedy owo pragnienie/pożądanie stanie się tak silne, że nie będziesz więcej chciał opuścić tego miejsca - wtedy zmysłowe pożądanie przeistoczylo sie w obsesję.

    W obu przypadkach pozostawanie w tym miejscu oznacza, że nie możesz osiagnac przejrzystości.

    Druga przeszkoda - chora wola - opisuje stan umyslu który powstaje z negatywnych emocji.
    W tym stanie umysłu masz w glowie awersje, odrzucenie lub po prostu niechęc wobec bądź obiektu/rzeczy, sytuacji lub osoby.

    W uproszczeniu oznacxa to że:
    Wspinasz sie na górę i zaczyna padać - ale Ty nie lubisz deszczu.

    Odkrywasz, że drogi są wyboiste - ale Ty nie lubisz wyboistych dróg.

    W celu przemierzenia rzeki musisz ja przepłynąć - ale nie lubisz pływać.

    Cokolwiek jest tą rzeczą, ktorej nie lubisz - nie uczyni to Twojej podróży przyjemną. Chyba, że nauczysz się pozwolić tej "chorej woli" odejść.

    Jest bardziej prawdopodobne, że w innym wypadku nie będziesz już kontynuował swojej podróży...

    Trzecią przeszkodą - oryginalnie przetlumaczona jako "lenistwo i ospalość".
    Lenistwo oznacza "ciezkosc ciała".
    Ospalosc oznacza matowosc/szarosc umyslu.

    Jest charekteryzowana jako:
    - ospalosc, brak energii, brak motywacji i czesto moze rzucać się w oczy/przedstawiac siecw stanie depresji.

    Porównanie użyte w buddyzmie opisuje to jako "uwięzienie".
    Odnajdujesz samego siebie zamknietego w celi.

    Zdobycie sie na jakikolwiek rodzaj umyslowego lub fizycznego wysilku pozostajac w tym stanie staje sie bardzo trudne.

    W celu kontynuowania Twojej drogi pozostaje tylko jedna opcja do wyboru.

    Musisz znaleźć sposób na wydostanie sie z tej dziury. Na wydostanie sie z tej celi.

    Czwarta przeszkoda - "zniecierpliwienie/nerwowosc" - to stan niepewnego/nieustawionego umyslu.

    Niepewny umysł oznacza, ze Twoj umysł nie potrafi być pewny/osadzony.

    Osadzony gdzie?
    - w chwili obecnej. W teraźniejszości.

    Niepewny umysł martwi się bądź o przyszłość, bądź podróżuje w przeszlosci.
    Odrzuca bądź wydaje wyroki w sprawie wydarzen, ktore wydarzyly się w Twojej przeszlosci.

    Porownaniem uzytym tutaj jest umysł małpy;
    Stale skaczącej z jednej gałęzi na drugą, nie będącej w stanie zbyt długo pozostać w skupieniu na biezacej chwili.

    Problemem jest to, że znajdujac sie w tym stanie nie masz już czasu żeby widzieć klarownie.

    Ostatnia z pieciu przeszkód nazywa się "sceptyczne wątpliwości" i jest ściśle powiazana ze stanem umyslu opartym na braku decyzyjnosci/niezdecydowaniu.

    Będąc w tym stanie badzo łatwo można pogubić się we wlasnych myślach.

    - "Czy moge zrobić to?"
    - "Czy to właściwa droga?"
    - "Co powiedzą inni?"
    - "Co jeśli to?"
    - "Co jeśli tamto?"

    Umysł nie jest w stanie zsynchronizować się z Twoimi działaniami. Tego wynikiem jest to, że zostajesz rozlaczony z celami i aspiracjami które juz raz sobie postawiles.

    Kiedy droga jest wypelniona zbyt duża ilością wątpliwości - znacznie częściej zatrzymasz się zamiast podążać nia dalej.

    Skoro juz znamy 5 przeszkod, co zamierzamy w zwiazku z nimi?

    Potrzebujesz wyregulować i zbudować Twoje życie w taki sposób aby zapobiec pojawieniu się tych przeszkód.
    Jeśli nie udaje Ci sie to - powinieneś użyć technik w celu usunięcia ich.

    Każda z tych przeszkód stwarza ciemna chmurę w Twoim umyśle, badz na drodze Twojej wspinaczki.

    Zapamiętaj jedna rzecz:

    Po prostu pozwól deszczowi padać...

    W czterech krokach przedstawię metodę, która ma pomóc Ci w pozbywaniu się tych przeszkód.

    Pierwszy krok to:

    - Rozpoznac w jakim stanie umysłu sie obecnie znajdujesz.

    - Nastepnie, nauczyć się akceptować, uznać i pozwolić danej sytuacji bądź też osobie być takiej jaka jest.

    - Zbadaj swoj stan umysłu.

    - Zadaj pytania:

    •Dlaczego się to pojawiło?
    •Jakie wynikną konsekwencję jeżeli pozostane w tym stanie?

    Ostatecznie niezidentyfikowanie oznacza:

    To praktyka.
    Nie jestem moim ciałem.
    Nie jesrem moim umysłem.
    Nie jestem moją emocja.

    - Ja tylko potrafie obserwowac te wszystkie trzy aspekty mnie.

    Wszystkie nasze życia, wszystkie nasze istnienia są zbyt unikalne aby kopiowac czyjąś drogę.

    Zeby nadac znaczenie swojemu życiu,
    Żeby nadac wartość swojemu życiu - powinieneś nauczyć się i okiełznać/opanować samego siebie.
    I nie pozwolić przeszkodom Cię w tym powstrzymać...

    Jeżeli ktokolwiek z Was zdecyduje wspinać się tą drogą do czystości/przejrzystości - byłbym bardzo szczęśliwy mogąc spotkać Cię na szczycie...

    #przegryw #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu #motywacja #psychologia #depresja #spierdolenie #rozwojosobisty
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Stary nie zapłacił rachunku za internet i dzisiejszego wpisu mogło nie być (planowalem pisac w notatniku i wrzucic jak bedzie mozliwosc), ale litosciwie udostepnil mi swoj transfer z telefonu wiec oto jestem. Jak co wieczór.

    Dzisiejszy dzień rozpoczął sie dla mnie ociężale.
    Obudzilem sie w chyba jak dotad najgorszym stanie. Wprawdzie sama pobudka nie stanowila żadnego problemu (co jest moim ogromnym sukcesem i wielka zmiana), natomiast jeśli już mowa o fizycznym zwleczeniu sie z łóżka to tu było gorzej.
    Nie dość, że bylem dramatycznie zaspany i zdezorientowany, to w dodatku wszystko mnie bolało i ogolnie czulem sie odretwialy.

    Mimo zlego początku standardowo zwleklem sie z łóżka, zamoczylem głowę w lodowatej wodzie (co dzisiaj po raz pierwszy nie przyjioslo oczekiwanego skutku) i wrocilem do swoich czterech scian żeby jak codzień rano zasiasc do medytacji.

    Od razu po zamknieciu oczu poczulem, ze zasypiam.
    Przez krótką chwile ludzilem sie, że pomimo tego stanu uda mi się rozbudzic, jednak po jej uplywie uzmysłowilem sobie, że będzie to wyjatkowo trudne zadanie.
    Podczas dzisiejszej medytacji skupilem sie na bardzo glebokich oddechach i liczeniu ich.
    Przez pelne 30 minut atakowaly mnie myśli żebym skończył, dał sobie dzis spokoj i położył sie dalej spać - przeciez na dobra sprawe moglbym wstac za 30 minut, odespalbym troszke i w sumie nic by sie nie stalo...

    W tym momencie doznalem naglego przebudzenia i
    Powiedziałem sobie stanowcze: NIE!

    Od dluzszego czasu wnikliwie obserwuje procesy myślowe zachodzące w mojej głowie poddajac je szczegółowej analizie. Nie mam nikogo kto mógłby służyć mi radą i doswiadczeniem w tej materii, stad siła rzeczy sam stałem sie swoim terapeuta.

    Dobrze wiem, że każdy duży upadek w moim życiu ZAWSZE zaczynał się od rezygnacji z małych, pozornie nieistotnych rzeczy i/lub bagatelizowania ich. Tym dawalem sobie przyzwolenie zeby zdarzalo sie to czesciej i w coraz wazniejszych kwestiach, aż ostatecznie po niedlugim czasie kolejny raz budzilem sie na dnie...

    Z tego powodu niedawno postanowilem nauczyc się nie rezygnowania z zadnej zaplanowanej aktywnosci w jej trakcie, a już tym bardziej rezygnacja nie wchodzi w rachubę w sytuacji, gdy czynnosc ta tworzy swoisty fundament w budowie mojej nowej osobowości...

    Dopuszczam rezygnacje z tego typu rzeczy tylko wtedy, jeśli wyniknie to z wcześniejszego postanowienia (mam nadzieje ze jasno to napisałem...)

    Wracając do watku, mimo trudnosci dokonczylem medytację (co zwazajac na trudnosci przysporzylo mi duzo satysfakcji) po czym udalem sie do kuchni zeby przygotowac sniadanie.

    Reszta poranka wyglądała tradycyjnie.
    Jedyną różnicą był fakt, że od skonczenia medytacji zacząłem odczuwac duża chęć masturbacji i kolejny raz stoczylem wygrana walkę z wlasna psychiką.

    Znowu w nocy miałem erotyczne sny, co skutkowało dużym podnieceniem i utrudnionym skupieniem na porannych czynnościach.

    Miesiąc nofapu minął, ale organizm wciąż domaga się powrotu i najpewniej jeszcze dlugo tak będzie.
    Głupotą byloby ulec teraz, tym bardziej, że moim celem jest calkowite uwolnienie sie od pornografii i autoerotyzmu.

    Dzień w Januszexie minął szybko i przyjemnie, aczkolwiek mial jeden duzy minus.
    Zjadlem dzis troche za duzo przekasek (postanowilem dzisiaj nieco odpuscic z rygorem) przez co zjedzenie obiadu przyszlo z wyjatkowym trudem.

    Zjadlem dzisiaj odrobine za duzo kalorii (ponad 5k), ale mimo to zjadlem tez wszystkie planowane posilki wiec wszystko jest w porzadku.

    Po powrocie do domu obiad i trening.
    W tym miesiacu cwicze 6 dni w tygodniu, na środę przypada jeden z trudniejszych zestswow ćwiczeń.
    Cała sesja (razem z rozgrzewka) trwała ponizej poltorej godziny i byla dosc wymagajaca.
    Zobaczymy jak wplynie na jutrzejszy trening który jest rownie intensywny.

    Po treningu zrobilem kolację (tradycyjnie twarog z maslem orzechowym i bananem) i zacząłem pisać ten post.
    Idę wziąć prysznic i spać.

    Środa była dobrym dniem.

    #przegryw #depresja #spierdolenie #wychodzimyzprzegrywu #nofapchallenge #dzienzzyciaprzegrywa #samorozwoj
    pokaż całość

    +: ookknnn, y.......O +32 innych
  •  

    328 + 1 = 329

    Tytuł: Praca Głęboka
    Autor: Cal Newport
    Gatunek: poradnik, samorozwój
    ISBN: 9788365068774
    Ocena: ★★★★★★★★★★

    Czy zdarzyło Ci się mieć problemy ze skupieniem na tyle poważne, że w zasadzie uniemożliwiały one pracę? Czy masz wrażenie, że kiedyś czas płynął wolniej, na wszystko było więcej czasu a Ty sam byłeś dokładniejszy w tym co robisz i, co więcej, poświęcałeś się temu bardziej?

    W dzisiejszym świecie gospodarkę w coraz szerszym aspekcie napędza już nie siła mięśni, ale uwaga konsumenta. Strony internetowe, portale społecznościowe, reklamy, filmy. To wszystko od fazy pomysłu do fazy wdrożenia koncentruje się na uwadze klienta, sposobach jej zdobycia i utrzymania.

    Zadaniem naszym, jako klientów i obywateli jest dbać o interesy swoje a nie akcjonariuszy, marketingowców czy samych sprzedawców. To przeciąganie liny w walce o naszą uwagę nie odbywa się bez ponoszenia ofiar w postaci problemów ze skupieniem już od najmłodszych lat i czasów szkolnych. Objawia się to także zmniejszeniem zaangażowania w pracę zawodową, życie rodzinne, brakiem skupienia podczas wykonywania codziennych czynności takich, jak choćby gotowanie, prowadzenie samochodu czy spożywanie posiłków.

    Zrezygnowanie z aplikacji społecznościowych w telefonie jako głównej pokusy wytrącania uwagi, sprawdzanie poczty o ściśle wyznaczonych godzinach, codzienne rytuały dotyczące godzin sprawdzania wiadomości pozwalają usystematyzować swój świat wewnętrzny nie pozbawiając się jednocześnie dostępu do nowinek technologicznych. Kluczem jest tutaj zaplanowanie nad technologiami.

    "Ric Furrer jest mistrzem kowalskim, który ze względu na charakter swego zajęcia spędza portale cały dzień na pracy głębokiej, bo nawet krótki moment dekoncentracji może zniweczyć dziesiątki godzin ciężkiego trudu. Jest też kimś, kto niewątpliwie znajduje sens w swojej pracy. Ten związek między pracą głęboka a udanym życiem, charakterystyczny dla świata rzemieślników, jest znany i powszechnie doceniany."
    ~Cal Newport – Praca Głęboka

    http://myczytamy.pl/recenzja/cal-newport-praca-gleboka/

    #samorozwoj #poradnik #uwaznosc

    Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: IMG_20201021_131337.jpg

  •  

    Placki cukiniowe z cytryną, serkiem mascarpone, parmezanem. Wyszły i jestem z siebie dumna. Taka drobna rzecz a nabieram więcej pewności siebie w kuchni. Uczę się i jeszcze tyle przede mną w kulinariach ale chcę dobrze gotować. Cel do końca roku. Postanowiłam, że będę się ogarniać. #gotowanie #samorozwoj

    źródło: 1602403024316.jpg

  •  

    Ależ charakter tego młodzieńca wywarł ogromne wrażenie na tych młodych niewiastach ( ͡° ͜ʖ ͡°) A kiedy jeszcze dodał, że jest golfistą ...
    Kolejny dowód na to, że ciekawe #zainteresowania i silny charakter to podstawa w nawiązywaniu relacji damsko-męskich.

    #zainteresowania #golf #chad #gigachad #wygryw #blackpill #heheszki #przegryw #logikarozowychpaskow #samorozwoj pokaż całość

    źródło: streamable.com

    •  

      Jeśli mówimy o luzie w rozmowach o hipergamicznych p0lkach, to może akurat nie być najlepszy temat do rozmów z kobietą

      @venividi: Nie wiem skąd ci sie to wzięło, ja mam ciekawsze tematy.

      Ja nigdzie nie neguje faktu że fizyczność jest ważna, neguję jedynie twierdzenie że tępy ale przystojny facet będzie zawsze lepiej postrzegany przez kobietę niż inteligentny ale o przeciętnej urodzie. Wszystko zależy od kobiety.

      @venividi: Fizyczność to nr jeden po prostu a nie jakieś IQ. Zależy od wieku kobiety i czy będzie szukała szybkiego seksu czy związku. Temat rzeka.

      Sukcesu w seksie i zaliczonych laskach - owszem. Sukcesu w życiu oczywiscie że nie. Oni sie brandzlują bo dla nich nawet dotyk dziewczyny czy zobaczenie innych piersi dziewczyny niż własnej matki to sukces, więc mierzą to inaczej i wyobrazają sobie ooo co to by było jakbym był takim modelem, podczas gdy wystarczy być normalnym kolesiem.
      pokaż całość

    •  

      @venividi: dobra tlumoku nie produkuj sie wiecej.Znasz jakas kobiete ktora wolalaby karla quasimodo ale z ponadprzecietna inteligencja zamiast wysokiego chada z kanciasta zuchwa?Dodatkowo iloraz inteligencji koreluje z przystojna twarza i wysokim wzrostem.Udalo ci sie zadac sobie w mozdzku pytanie czy wolalbys tepa modelke czy paszteta z doktorarem?

    • więcej komentarzy (42)

  •  

    Po obejrzeniu jednego z przemówień Pana Jordana B Petersona, coś we mnie strzeliło. Nie wiem na jak długo, ale aż rozpisalem sobie najbliższe cele i zaczynam do tego dążyć. Polecam każdemu.
    Do obecnych dołożyłem m.in czytanie chociaż 15 stron dziennie przed spaniem, będzie to na początku coś związanego ze studiami potem może jakaś psychologia lub ekonomia, poranny rytuał (jeśli nie będę miał zmiany rannej) rozwijania/nauki języka obcego jak i programowania. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Przy okazji aktualnie jestem w transformacji sylwetki i to też bardzo fajnie popchnęło moje spojrzenie w sposób bardziej optymistyczny.

    Polecam każdemu, kolorowych.
    Kiedyś śmiałem się z tych coachowych przemówień, ale to do mnie przemówiło...

    #lepszyja #10latnicnierobienia #samorozwoj #nocnazmiana #ksiazki
    pokaż całość

  •  
    K......u

    +6

    po co uprawiać seks z babą jak można to zrobić ręką? jak ruchasz babę to cały się spocisz. jest to sport, który nic nie daje, nie trenujesz w nim żadnych mięśni przydatnych w codziennym życiu. żaden facet nie trenuje przecież dupy (no chyba, że kulturyści). waląc konia wzmacniasz przedramie, co za tym idzie twój uścisk ręki staję się silniejszy. jeżeli wnikasz w nowe towarzystwo, gdy podajesz komuś ręke, ta osoba będzie cię brać za pewną siebie personę, asertywną i z którą trzeba się liczyć. także motto tego jest takie - koń zwalony.
    #przegryw #seks #samorozwoj #wygryw
    pokaż całość

    +: el_loco_crooliko, k....................e +4 innych
  •  

    Ta strona nie ma nic nikomu do zaoferowania. Nie ma tutaj dobrego kontentu którego nie możesz znaleźć na tysiącu innych stron. To jest uzależnienie które zmniejsza twoją produktywność, koncentracje i wolny czas. Stajesz się zgorzkniały, ograniczony, wyniosły i stary. Odejdź w tej chwili i zablokuj tę stronę. Nic tu nie ma poza powolnym i samotnym samobójstwem.

    Użytkownicy nie prowadzą tutaj dyskusji. Nie odnoszą się do meritum, tylko czepiają się szczegółów i wyszydzają. Nikogo nie obchodzi prawda; ludzie walczą o przelotne momenty poczucia wyższości, o nic nieznaczące plusy aby połechtać swoje ego, dowód że to twoje opinie są tymi najlepszymi. Najaktywniejsi użytkownicy to głąby które staczają jeden internetowy pojedynek po drugim mając otwarte wątki w nowej karcie ciągle odświeżając z niepokojem żeby mieć pewność że to oni będą mieli ostanie słowo. Ciekawy lub wnikliwy wpis to jest jeden na dziesięć tysięcy i nie ma znaczenia jak mocno zapełnisz czarną listę to jest jak szukanie diamentu w kupie gówna.

    Wykop zrobił z memami to co MTV z muzyką. "Wykopowe memy" to tylko ciągle kółko wzajemnej masturbacji do tych samych tematów(antyszczepionkowcy, płaskoziemcy, matki, Polki) i błaganie o plusy. Nie ma dobrych memów są tylko różne smaki tego samego dania. Wszystko jest winą największych użytkowników którzy wymuszają tę "kulturę" na tej stronie. Nie pozwalają na nic innego na tej stronie co nie jest łatwostrawnym kawałkiem tego samego powszechnie akceptowanego tematu.

    To miejsce nie czyni cię szczęśliwym. Nie bawisz się tutaj dobrze. Nie zbierasz historii do opowiadania, nie uczysz się, nie stajesz się lepszym człowiekiem. Zamiast tego wypuszczasz powietrze nosem co 30 minut i od czasu do czasu walisz do zdjęć nóg w rajstopach od tej co wrzuca codziennie. Wszyscy jesteśmy uzależnieni od łatwo dostępnej informacji i interakcji społecznej wolnej od jakiegokolwiek nacisku. To miejsce powoli zatruwa mnie i was mizoginią, narcyzmem, fałszywym otoczeniem dychotomii "normictwa" i ogólnym niepokojem.

    Najgorsze jest to że nie mówię tego z wyniosłej, protekcjonalnej pozycji. To wszystko mi się przytrafiło, jestem jednym z tych smutnych ludzi robiących z tej strony kałużę szlamu jaką jest. Jestem tutaj uwięziony, żałosna skorupa tego kim byłem. Nie mówię ci żebyś był sobą. Nie mówię ci żebyś wyszedł na dwór. Nie mówię ci nawet żebyś wyszedł i robił znajomych. Po prostu odejdź z wykopu. Rób cokolwiek. Nie bądź jak ja. #przegryw #samorozwoj
    pokaż całość

    +: Hemso13, M.........e +8 innych
  •  
    C......e

    +16

    Firmy robią zestawienia kwartalne, to co mi tam, na równe pół roku 2020 też swoje zrobię.
    Co się udało w zeszłym kwartale.
    >znaleźć pracę w Holandii ! tu małe zdziwko, bo nie planowałem, ale jestem i dobrze mi
    >rzucić palenie
    >zacząć w miarę regularnie biegać
    Co planuje na przyszły kwartał
    >rozpocząć naukę j. niderlandzkiego (zarówno sam jak i ze szkołą językową, którą opłacić może gmina, trzeba to ogarnąć)
    >dalej regularnie biegać
    >rozpocząć w październiku naukę na Polibudzie Warszawskiej w trybie internetowym (informatyka stosowana)
    >Uczyć się samemu kodzenia i dłubać projekty do portfolio, a jak czasu starczy to i zaczynać rzeczy pod mini start up xD
    >Założyć zeszyt, gdzie będę wpisywał ile czasu poświęciłem na bieganie/programowanie/naukę języka. Jedna strona jeden tydzień (ale zaczynając tygodnie od soboty i kończąc na piątku)
    >Poświęcać minimum 9h tygodniowo na rzeczy z zeszytu
    >Spłacić 14k PLN długów
    >Po spłaceniu długów zacząć odkładać tygodniowo ~200€ na jakieś osobne konto
    Projekty do portfolio
    >Quiz Matches (przełóż jedną zapałkę, by otrzymać poprawne równanie, planowana wersja przeglądarkowa i mobilna)

    pokaż spoiler to już nawet zacząłem z 2 miesiące temu, ale narazie wygenerowałem wszystkie takie quizy, ale w formie tablicy stringów z takimi quizami. Przede mną reszta roboty

    >Captcha proof of inteligence (puzzle IQ, takie jak w testach IQ jako captcha xD)
    >Wtyczka do przeglądarek, która sprawi, że jak klikniesz w jakiś link z przytrzymanym skrótem klawiszowym, to on się nie zacznie wczytywać w nowej karcie, tylko otworzy się nowa karta z guzikiem "wczytaj stronę".
    Projekt na start up
    >Audiobooki z wyświetlanym na bieżąco tekstem który jest czytany, z możliwością łatwego pauzowania i łatwego klikania w nieznane słówka, by sprawdzić ich tłumaczenie. Forma strony i appki na telefon.
    Brzmi zajebiście, nie wiem czy nie za ambitnie by się udało. Trzymajcie kciuki, a pod wpisem dam komentarz dla tych co chcą być wołani za kwartał.
    #rozwojosobisty #samorozwoj #naukajezykow #bieganie #programowanie trochę #chwalesie
    pokaż całość

  •  
    C......e

    +35

    1 maja dodałem wpis, w którym pisałem że zacznę brać L-Tyrozyne i planowałem
    > Nauczyć się szprechać po Niemiecku
    > Dokształcić się z programowania i adminki, oraz zbudować jakieś portfolio, tak by za jakiś czas wrócić do pracy w branży
    > Regularnie ćwiczyć i mieć jak najlepszą kondycję
    > Rzucić fajki
    Miałem zawołać 3 razy plusujacych komentarz robiąc to co 2 tygodnie, ale kilka dni później dostałem bana na 2 tygodnie i odzwyczaiłem się od wykopu. Teraz zamiast spędzać tu kilka godzin dziennie siedzę godzinę - dwie na tydzień i w dodatku mało pisze.
    Moje postępy są gorsze niż w planach, ale lepsze niż żadne.
    Nauka niemieckiego urwała się po tygodniu codziennego siedzenia godzinę dziennie na memrise i zapowiada się na to bym do niej wrócił w najbliższym czasie.
    Programowania i admini nie uczyłem się od tamtego czasu w ogóle, raz dłubiąłem jeden skrypt w jakieś 9h praktycznie nie przerwanego kodzenia i do dziś nie zabrałem się za refaktorke, która jest jedynym brakującym ogniwem by wrzucić to publicznie na githuba.
    Regularne ćwiczenia to mój największy sukces tego okresu, biegam jakieś 4 dni w tygodniu, jak tego samego dnia gdy dodawałem poprzedni post poszedłem pobiegać i po 550m w 3 minuty czułem się jakbym miał zejść na zawał tak wczoraj zrobiłem marszo biegi 5 serii po 10 minut biegu i 4 serie po 2 minuty 30s marszu między nimi i 8,7km w ten sposób (。◕‿‿◕。)
    W ogóle nie spodziewałem się, że tym razem dam radę wreszcie naprawdę rzucić fajki, a nie pale 27 dni. W ciągu ostatnich 12 lat jest to drugi raz gdy rzuciłem fajki na tak długo (za pierwszym razem po 3 latach palenia rzuciłem na 11 miesięcy, a wróciłem jak zacząłem pijany palić na Woodstocku) także bardzo się cieszę i dziękuję pan tabex oraz znajomy który podkreślał, że mam pilnować brania go dokładnie tak jak jest napisane na ulotce i bardzo tego pilnować. Mega pomogło, już jestem po kuracji i nie czuję za grosz głodu nikotynowego, a nawet zdarzało mi się napić wśród palących znajomych i nie przeszło mi przez myśl poprosić o szluga ᶘᵒᴥᵒᶅ
    Jako że mam długi, a nawaliłem trochę z nauką i dłubaniem portfolio, to na razie zamiast się spinać i szukać kolejnej pracy w IT postanowiłem na razie ruszyć do pracy za granicą, dziś się mam dowiedzieć czy ziomkowi uda się mnie wkręcić do banalnej pracy w Holandii. Od dawna chciałem trochę sobie pożyć za granicą i tego posmakować (choć ciągnęło raczej do Berlina). Ale tak czy siak zakładam że jeszcze trochę i I tak wrócę do IT.
    Sama LTyrozyna nie wiem czy cokolwiek dała, brałem ją 3 tygodnie i najważniejsze co dawała to to że miałem w głowie, że jak już zarzuciłem to najlepiej iść biegać w ciągu godziny, nie później. W tym samym celu mógłbym stosować np. łyżeczkę cukru gdyby bieganie po niej było zalecane po godzinie (po prostu widząc że minęła ta godzina, wstawałem robić rozgrzewkę i nie było uja że nie wstanę, bez tego później zebranie się w sobie by iść pobiegać już teraz potrafiło się przeciągać w godzinę dwie) chyba więcej dało mi samo bieganie, które bardzo dobrze wpłynęło na mój nastrój, który stał się stabilnie dobry.
    To tyle, dziękuję za przeczytanie.
    #samorozwoj #rozwojosobisty #chwalesie #dziendobry #bieganie
    pokaż całość

    źródło: comment_15910658312lugciHtrmQiPgV8DoxeEn.jpg

  •  

    #rysujzwykopem #rysunek #samorozwoj #rozwojosobisty

    pokaż spoiler
    Dla tych którym nie jest straszne czytanie kilka słów komentarza.Przez tą akcję z koronawirusem mam więcej czasu wolnego więc postanowiłem zamiast NicNieRobienia nauczyć się dwóch nowych rzeczy, jedną z nich jest rysowanie na zadowalającym poziomie.Więc od początku kwietnia, _codziennie_ (przepadł tylko 1 dzień w tym czasie) przez przynajmniej godzinkę staram się coś tam dłubać.Wcześniej nie robiłem nic w tym kierunku, jak chyba każdy "raz na rok" z nudów coś tam bazgrałem bardziej gapiąc się w ścianę niż w obrazek nie dłużej niż kilka minut - ot dla zabicia czasu.
    Poświęciłem jeden dzień na czytanie "opisów", obejrzenie paru filmików i zabrałem się za robotę.
    Moje przemyślenia z ostatnich dwóch miesięcy:
    - kartki z zeszytu są ok ale jeśli chcesz coś wycierać to niestety szybko się niszczą (trzeba kupić lepszy papier najwygodniej szkicownik)
    - struganie ołówka jest do bani
    (lepiej automatyczny i paczka grafitów)
    - zakupiłem automatyczny 0,5 i jest świetny ale przy wypełnianiu większych powierzchni jest to naprawdę ciężka robota (zakup drugiego ołówka 2mm + grafity)
    - wymyślanie co chcę narysować jest trudne dla początkującego, (lepiej na szybko wyszukać jakiś fajny obrazek w sieci i starać się go odwzorować)
    - rysowanie prostych rzeczy jest nudne (lepiej brać się za coś wymagającego, kląć, ale próbować dalej)
    - przerysowywanie 1:1 jest słabe (lepiej wydrukować i narysować powiększony/pomniejszony w stosunku do wydruku, wtedy jest trudniej i trzeba się bardziej pilnować)
    - rozpoczynanie rysunku bez planowania rzadko wychodzi(lepiej choć na szybko naszkicować sobie orientacyjnie co gdzie ma być na papierze)
    - ostatnio okazuje się, że grafit HB to chyba za mało(planuję dokupić jeszcze jakiś ciemniejszy, muszę to przemyśleć)
    Podsumowując. Minęły dwa miesiące, postęp jest, sporo problemu sprawiają mi twarze ludkie - szczególnie gdy rysunek jest dosyć mały. Wiem, że tak naprawdę nauka rysowania to ciągły trening i żadne magiczne kursy za mnie tego nie załatwią, ale może ktoś ma na oku coś NAPRAWDĘ wartościowego i SPRAWDZONEGO godnego polecenia? (zerknąłem już trochę na kanały: Proko i Silvie Mahdal, niesamowicie spodobał mi się Kim Jung Gi - rysunek na gotowo z pamięci - mistrzostwo świata).


    pokaż spoiler Dzięki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200531_205931s.jpg

    •  

      @karkolomny_dziurkacz: Fajne! Masz jakiś rysunek sprzed tych dwóch miesięcy? Sam chciałbym się kiedyś zmotywować do takiej nauki... Możesz sobie obczaić jeszcze Karla Kopinskiego, gość rysuje podobnie jak Kim, tylko robi szkic.

    •  

      @Nr29:

      pokaż spoiler Na początku posłuchałem wyczytanych w pierwszym dniu porad i próbowałem popracować nad rysowaniem prostej kreski. Próbowałem powalczyć z perspektywą. Ale po wymęczeniu kilkudziesięciu kół, kul, kwadratów, sześcianów, itp. z cieniowaniem i bez doszedłem do wniosku, że jest to nudne i w ogóle mnie nie bawi. To tak jak by zacząć naukę programowania od czytanie książki o algorytmice. W związku z tym olałem to podejście i postanowiłem "przerysowywać" :)
      Ten obrazek na drugi dzień wymęczyłem, jest prosty więc dla podbudowania morale musiałem sobie zrobić prezent :)
      pokaż całość

      źródło: IMG_20200602_075046sss.jpg

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Słyszeliście już o dopaminowym detoksie?

    Andrew Kirby zaczął nagłaśniać taką metodę na walkę z problemami z produktywnością, koncentracją, uzależnieniem od social media etc. etc. W skrócie – z prokrastynacją. Polega ona na całodobowym odstawieniu wszystkiego, co gwarantuje ośrodkowi nagrody w naszych mózgach łatwe i niezasłużone skoki dopaminy. Pomaga zwalczyć lenistwo i być produktywnym.

    Polecam obejrzeć i wziąć udział.

    Film wyjaśniający

    Oficjalny Reddit akcji Kirby'ego

    #dopaminedetox
    #samorozwoj #socialmedia #produktywnosc #prokrastynacja #uzaleznienie
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  
    C......e

    +8

    Dobra Mirki, jedna trzecia tego roku już zleciała i najwyższa pora wziąć się za siebie konkretnie.
    By się w tym trochę wspomóc kupiłem L-Tyrozynę (zwiększa ilość dopaminy - neuroprzekaźnik odpowiedzialny za motywację - i neoadrenaliny). Już kiedyś ją brałem i jeżeli to było tylko placebo to najlepsze jakie mi się w życiu przytrafiło.
    Moje cele długoterminowo to:
    > Nauczyć się szprechać po Niemiecku
    > Dokształcić się z programowania i adminki, oraz zbudować jakieś portfolio, tak by za jakiś czas wrócić do pracy w branży
    > Regularnie ćwiczyć i mieć jak najlepszą kondycję
    > Rzucić fajki
    Suplementować zamierzam się przez 6 tygodni biorąc po 2.5g rano naczczo (podobno lepiej wchodzi) i 2g w środku dnia. W tym czasie chce sobie wyrobić już nawyki regularnego uczenia się i ćwiczenia.
    Zainstalowałem sobie aplikację na telefon o nazwie Boosted, w której dodaje się projekty i czas który się nad nimi siedziało (lub włącza stoper). Przez pierwszy tydzień zamierzam robić ile jestem w stanie bez przesadnego tyrania się i monitować ile tego czasu wyszło. Po tygodniu wprowadzam jakąś dyscyplinę na podstawie uzyskanych wyników (w sensie zacznę działać regularnie i mieć jakieś powoli zwiększane minimum).
    Dla osób które chcą być wołane za 2, 4 i 6 tygodni, do wpisów w których napiszę co z tego wyszło komentarz do plusowania.
    #samorozwoj #rozwojosobisty #oswiadczenie #nootropy
    pokaż całość

    źródło: IMG_20200501_144010.jpg

    +: s....2, Tygrzyk +6 innych
  •  

    Nowojorskie muzeum sztuki nowoczesnej MoMA udostępniło na czas zadymy z wirusem bezpłatnie kursy m.in. z historii mody, sztuk wizualnych, fotografii i teorii artystycznych. https://www.coursera.org/moma
    Po ich ukończeniu i zdaniu egzaminów można otrzymać (już odpłatnie) certyfikowany dyplom The Museum of Modern Art.
    Gdyby komuś się nudziło i chciał zainwestować trochę czasu w zdobywanie wiedzy, to zabawa może być przednia... a taki dyplom, co jak co, ale robi wrażenie. :)

    https://www.coursera.org/moma

    #sztuka #nauka #art #samorozwoj #kultura
    pokaż całość

    źródło: moma.org

  •  

    W sumie to smutne jak ludzie tak narzekają, że nie mają co robić w domach. Zamknęli się w połączeniu praca - dom. Jest tyle książek, seriali, można sobie zrobić kurs na udemy, nauczyć się czegoś.. ja tam się cieszę bo mogę wreszcie się lepiej skupić na sobie (ʘ‿ʘ)

    #czujedobrzeczlowiek #samorozwoj #przemyslenia #koronawirus #covid19 #ksiazki #zostanwdomu #polakmadryprzedszkoda pokaż całość

  •  
    m...............i

    +12

    tl;dr wyjście z przegrywu

    Sprawienie by loszka chciała się z wami ruchać w Polsce jest bardzo proste. Trudność dla najbrzydszych szacuje tak od 1% większych miastach do 4% w wiochach na Podlasiu, gdzie konwenanse są dość silne.

    Zobaczcie na poniższym przykładzie co należy zmienić by z przegrywa stać się handsome guyem na którego lecą laski:
    1) Jak nosicie okulary to je wypierdolcie na chwilę i załóżcie soczewki
    2) Włosy. Trochę dłuższe, po bokach mogą być krótsze. Dla odważnych - przefarbujcie, ale to nie jest konieczne.
    3) Broda. Nie jest niezbędna ale dużo zasłania jak macie krzywą mordę.
    4) KOSZULA. Koszula slim to protip, robi 50% roboty. Tylko nie w jakąś studencką kratę, jednolita albo w jakieś smoki.
    5) Jakieś drobne akcesorium typu kieta albo zegarek.
    6) jedno zainteresowanie inne niż komputery i polityka. Może być coś ze stosunkowo łatwych progiem wejścia np. muzyka popularna albo netflix.

    Po zastosowaniu wszystkich powyższych kroków nie ma chuja, że nie zaruchacie. Musielibyście mieć chyba jakiś autyzm albo spierdolenie klinicznie ale z tym to do lekarza.

    #przegryw #wychodzeniezprzegrywu #zwiazki #podrywanie #samorozwoj
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

    +: S........1, aamk +10 innych
  •  

    Tak mnie naszło to napiszę.
    Są osoby, które szkolą się na własną rękę, myślą o samorozwoju, szukają kursów online uczęszczają na webinary, kupują drogie szkolenia z wolności finansowej, czy chodzą na jakieś MLM-owe szkolenia z zakresu budowania sieci itp. Mam dla was pewną radę, mianowicie byłem na jednym trzydniowym szkoleniu za 150 zł w Warszawie i tam jakiś dwóch gostków z USA opowiadało o swojej drodze na szczyt i wolności finansowej, przy okazji mówiąc o takich rzeczach jak:
    -Pierw płać sobie potem innym
    -Nauczanie w szkole i akademickie jest po to by tworzyć machiny w pracy za biurkiem
    -Jawne naśmiewanie się z osób, które pracują na etacie
    -Jak zarabiasz poniżej niż 3 mln (tak było XD) na rok to źle prowadzisz swój biznes i go zamknij lub kup u nas szkolenie w tajlandii itp.
    -Podczas szkoleń (akurat w wawce się to nie pojawiło) osoba prowadząca używa nadmiernej ilości przekleństw (Kołcz Majk się kłania)
    Jeżeli już chcecie uzyskać jakąkolwiek wiedzę z zakresu finansów i samorozwoju to przy tych powyższych zagadnieniach o których napisałem powinna zapalić się czerwona lampka i już więcej takich ludzi nie kupować szkoleń i nie chodzić na pranie mózgu, a przy okazji ostrzegać innych.
    #oswiadczeniezdupy #mlm #samorozwoj
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jestem leniwym kurwiem, prokrastrynacja mnie zjada. Od kilku lat "planuje" uczyc sie jezykow, nauczyc sie excela, rozwijac sie w mojej waskiej branzy. I co?
    Zawsze znajdowalem wymowki ze nie mam czasu, ze po pracy zmeczony jestem, a to ze mam silownie, a to ze gdzies tam musze pojsc cos zalatwic.
    W efekcie nigdy nie mialem "czasu" zeby chociaz 30m dziennie, chociaz raz w tygodniu, przysiasc i zrobic cos pozytywnego co pomogloby mi sie rozwijac w mojej karierze zawodowej.
    Prawda jest taka ze sam siebie oszukuje a ja po prostu nie potrafie sie do tego zebrac. Jestem teraz na zwolnieniu lekarskim ze zlamana noga i jedyne co przez ten czas robilem to tak naprawde netflix, durne filmiki na youtube i wykop.
    Nie mam nawet sily jakos usiasc do ksiazki zeby cos madrego poczytac, zeby jakos nie stac w miejscu...
    KURWA JAK Z TYM WALCZYC?
    Czasami mam takie momenty ze 'trzeba cos z tym zrobic', przez tydzien moze trzymam dyscypline a potem nic...
    MAM NAPRAWDE DOSC, ale nie jestem na tyle glupi zeby isc do coacha i placic za niego, wiec Mirki jak wyjsc z tego bagna? Macie jakies sposoby? Moze ksiazki ktore opisuja ten problem i pomoga mi z tym walczyc? Jakies rady? Blagam o pomoc...
    #prokrastynacja #depresja #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu #motywacja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    źródło: miro.medium.com

    •  

      @Ushguli: warte uwagi, szczególnie Popiel. Masz różne ciekawe porady które można wdrożyć w życie.

      Ewenwutalnie od siebie polecam też metode Pomodoro, oraz metode małych kroków.
      Pomodoro wygląda tak: 15-25 minut pracy (w tym czasie nie robisz totalnie nic innego), 5-10 minut przerwy(gdzie robisz co chcesz). Można też korzystać z metody małych kroków, tzn robimy zmiane ale nie dużą, a nawet bardzo małą żeby nie zniechęcać się do tej zmiany. Chcesz czytać książki? Super, ale zacznij właśnie od tego, że ustalisz iż czytasz 10 minut dziennie - prawdopodobnie jak już zaczniesz to będziesz czytał więcej, ale nawet jeśli nie to i tak jesteś 10 minut do przodu. Uczysz się programowania? Tak samo rób (chociaż może więcej niż 10 minut ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). pokaż całość

    •  

      @kuddelmuddel Jebany ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Od czego zacząć tak serio podstawy nienieckiego,ale z perspektywa na rozwój?

      Coś polecisz?

    • więcej komentarzy (14)

  •  
    t...s

    +20

    Na dobre rozpoczęcie roku w #samorozwoj polecam:

    https://habitica.com/ - Habitica, planer od nawyków przez codzienne obowiązki po zaplanowane zadania. I to wszystko w klimacie RPG!

    https://trello.com/ - tablice kanbam na zarządzanie większymi projektami

    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.gmail.jmartindev.timetune&hl=en_US - zaplanuj swój tydzień z TimeTune!

    https://play.google.com/store/apps/details?id=cc.forestapp&hl=en_US - odmierzaj czas na robienie czegokolwiek. Polecam do techniki Pomodoro https://pl.wikipedia.org/wiki/Technika_Pomodoro

    #ciekawostki #internet #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

  •  

    Pamiętasz w życiu takie chwile, że miałeś taką motywację, iż rano wyrywało Cię z łóżka przed budzikiem, byle coś robić?
    Straciłem to kilka lat temu, później zaczęła się apatia. Wydaje mi się, że to odzyskuje. Model Mority (japońskiego konkurenta dla Sigmunda Freuda, w Polsce niezbyt znany.
    a) motywacja > działanie (to nie da rady, tak nie funkcjonuje, jest krótkotrwałe)
    b) działanie > wyniki > motywacja (to właściwe podejście, jest długotrwałe)

    Jego model jest banalny, trzeba zrobić, to co należy zrobić i nie myśleć o tym. Mieć w dupie, że się nie chce, zrobić mimo tego. Olać wszelkie negatywne uczucia. Z czasem, gdy każdego dnia, będziesz jak debil potwarzał to co się nie chce, przyjdą efekty i zamiast negatywnych uczuć, przyjdą pozytywne.

    Teraz od tygodnia, dzień w dzień, wykonuję mechanicznie to, czego mi się nie chce. Chodzę 10km / dzień, ćwiczę, koduje, jak automat, ale ... zaczynam się z tym dobrze czuć, jak dawniej, na życiowym haju. Koncentruję się tylko na tym, co mogę kontrolować i nie myślę nad tym, czego nie mogę. Efekt? Łącze (mózgownica) jest przeciążone mechanicznymi czynnościami, a nie jakimś gównem.

    Znalazłem to w filmiku:

    PODSUMOWANIE: "Tak naprawdę Morita jest od wzięcia się kurwa do roboty"

    #psychologia #psychoanaliza #motywacja #samorozwoj
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Jakie macie cele i plany na nadchodzacy rok 2020?
    U mnie to wyglada tak:
    - poswiecanie 3-4h tygodniowo na nauke jezyka
    - poswiecanie 2-3h tygodniowo w celu doksztalcania sie zawodowego
    - czytanie wiekszej ilosci ksiazek, ograniczajac przy tym marnowacze czasu typu wykop/internety/itd.
    - podszlifowanie umiejetnosci plywackich, bo czuje sie niepewnie w wodzie
    - zimne prysznice
    - wstawanie od razu z lozka, bez zwlekania ze wstawaniem

    #motywacja #samorozwoj
    pokaż całość

  •  

    Hej!
    Jest tu ktoś, kto świeżo przeszedł na #wegetarianizm lub #weganizm ?
    Zamierzam spróbować, ponieważ odkąd pamiętam moja dieta opiera się głównie na mięsie.
    Jakie czujecie różnice i od czego najlepiej jest zacząć?
    #pytanie #jedzenie #dieta #samorozwoj

  •  

    Poniżej załączam ilustrację ukazującą robotników transportujących wielki blok skalny. Zaplusuj ten komentarz, a i tak to nic nie zmieni, bo będziesz targał swój blok tak samo jak wcześniej.

    #motywacja #pracbaza #samorozwoj

    źródło: crazybee.pl

  •  

    polecam owy filmik na temat tłumienia emocji #psychologia #nerwica #depresja #samorozwoj

    źródło: youtube.com

    +: marluc, iEarth +5 innych
  •  
    C......e

    +20

    #samorozwoj #rozwojosobisty #ksiazki
    Znacie jakieś książki, które pomogą mi rozwinąć skillsy w story tellingu? Albo ogółem literackie?
    Jestem pasjonatem technologii i całe dorosłe życie uczyłem się raczej takich pierdół jak programowanie, a swojej najbardziej twórczej stronie pozwoliłem trochę przymrzeć. Teraz bardzo żałuję, bo lubiłem pisać, ale aktualnie pasta to najlepsze na co mnie stać. pokaż całość

  •  

    Mam dzisiaj wolne i chciałem iść na rower, ale na szczęście zaraz chyba będzie padać i z czystym sumieniem mogę zostać w domu, opierdalając się w najlepsze, grając w gierki i pijac piwo
    #motywacja #samorozwoj #rower

  •  

    MAM DOSYĆ

    Dzisiaj był dla mnie bardzo chujowy dzień nawet jak na moje standardy więc chyba czas uderzyć pięścią w stół i coś ze sobą zrobić póki mam jeszcze niemal całe życie do wykorzystania. Daję sobie 30 dni na poprawę samopoczucia do poziomu ,w którym przejawiam jakąkolwiek wolę do wychodzenia z łóżka i funkcjonowania. Nie będę robił nagłej rewolucji w swoim życiu bo jak znam siebie to mój zapał zdechł by po dwóch dniach xD. Zaczynam od drobnych spraw i dość spontanicznie bez żadnego planu. Przez 30 dni będę robił poniżej wymienione rzeczy, jak mi wyjdzie i nie zrezygnuję to po tym czasie dorzucę aktywność fizyczną np. basen albo bieganie i wrócę do życia towarzyskiego. Pierwsze primo to dieta, wywalam śmieciowe żarcie, ograniczam cukier, rezygnuje z energoli, postaram się jeść więcej warzyw i owoców oraz przede wszystkim bardziej regularnie. Drugie primo to sen we w miarę cywilizowanych godzinach, spróbuję chodzić spać przed pierwszą a jak dobrze pójdzie to nawet przed północą. Trzecie primo to samorozwój, wracam do regularnego czytania, mam 4 książki ,które zamierzam przez następne 30 dni przeczytać, dodatkowo zamiast lurkować będę się oglądać filmy i seriale, nie jest to zbyt ambitne ale przynajmniej będę miał o czym gadać z ludźmi jak już przestanę się alienować xD. Postaram się także wyjść z domu dalej niż na nightwalk, jednak raczej nie będzie to nic co wymaga wyjątkowego dynamizmu może chociaż do kina pójdę, w drugiej fazie postaram się pojechać a jakiś koncert czy coś takiego. Czwarte primo to ten słynny nofap, walę może z dwa razy w tygodniu i nie uważam ,żeby był to jakiś wielki problem ale nie zaszkodzi spróbować chociażby dla ćwiczenia samokontroli. To w sumie tyle, warto dodać ,że zacząłem niedawno korzystać z pomocy specjalistów co mam nadzieję niedługo też zacznie przynosić skutki. Chętnie przyjmę wszelkie rady i zalecenia od osób ,które kiedyś były w podobnej sytuacji lub po prostu mają coś ciekawego do powiedzenia. Sam dla siebie będę prowadził coś w stylu dziennika może to pomoże będę to robił tutaj bo trochę ostatnio mi doskwiera #samotnosc a poza tym jakoś wygodniej mi się zwierzać przed obcymi ludźmi z internetu.
    #depresja #samorozwoj #motywacja #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #nofapchallenge

    pokaż spoiler pisałem ten wysryw grubo ponad pół godziny ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    •  

      @rozmiar-czcionki: Tak całościowo to nieźle chyba tutaj leki trochę pomagają. Jeśli chodzi o żarcie to zdecydowanie jem więcej warzyw i owoców i chyba w ogóle więcej, ani razu śniadania nie pominąłem a to dla mnie dużo xD. W sumie naciągnąłem swoje postanowienie tylko piciem coli i ojebaniem zapiekanki z marketu xD. Co do samorozwoju to Księgarz z Kabulu przeczytany teraz czytam drugą i mam plany na weekend xD ale średnio wyszło z ograniczeniem marnowania czasu na czytanie i pisanie szitpostów. Z większych rzeczy to planuję drugi raz w życiu iść na koncert (pierwszy był Jean Michael Jare ze starym jak miałem 10 lat xD) chociaż trochę się cykam bo fobia społeczna motzno xD ale chuj dam rasę, muszę dać xD. pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #samorozwoj #nieprogramowanie #heheszki

    Skończę tego bootcampa i będę w końcu miała te 15k ( ͡º ͜ʖ͡º)

    źródło: comment_9JfqnIyyk2rJHIzqreCUmfUsvn3txmCK2.jpg

  •  

    Hej #rozowepaski , chciałam się z wami podzielić 'planszą' do śledzenia dobrych nawyków, którą przygotowałam z okazji rozpoczęcia nowego miesiąca :D (link do pobrania na pw)
    Mamy tutaj puste doniczki, które trzeba zapełnić kwiatami. Każdy kwiatek to jeden dzień lub jedno wykonane zadanie, które sobie postawimy za cel (coś jak bullet journal, tylko w trochę zmienionej wersji). Czyli np. jeden dzień bez słodyczy = jeden kwiatek
    Plansza jest dla tych, którzy potrzebują dodatkowej motywacji przy budowaniu nawyków - przyjemnie jest patrzeć jak w doniczkach pojawia się coraz więcej i więcej. :D
    Kwiatki można wydrukować na samoprzylepnym papierze jako naklejki lub po prostu przyklejać klejem.
    Plik do druku wysyłam na pw :D W komentarzach wersja z kitku :)
    #motywacja #samorozwoj #bulletjournal #rosliny #mirabelkipolecajo
    pokaż całość

    źródło: 67446080_350991059133790_7087257433575260160_n.jpg

  •  

    Wyzwanie na sierpień!
    1 dzień bez słodyczy = 1 #kitku
    Nowy miesiąc, więc przygotowałam sobie nową 'tabelę' do śledzenia dobrych nawyków. Moim celem jest ograniczenie słodkości i słodkich napoi, mam nadzieję że uda mi się wypełnić caaaały pokój kotkami :3 Póki co jest jeden samotniak. Trzymajcie kciuki :D

    Jeśli ktoś chciałby dołączyć do wyzwania, to mogę wysłać pliki do druku na pw
    #dieta #bulletjournal #wychodzimyzprzegrywu #koty #samorozwoj
    pokaż całość

    źródło: 20190802_063616-02.jpeg

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów