•  

    Podróż mężczyzny.

    Jak to jest, że mężczyźni się zmienili? Oglądam sobie #wikingowie z ojcem. Scena wypłynięcia do Anglii. Silni faceci, testosteron tryska z ekranu, przy boku każdy ma miecz albo topór i wyruszają na podróż w nieznane, aby układać się z Saksonami, nie wiedząc czy powrócą.

    Żegnają ich kobiety, całują w czoło, obiecują modlitwę do bogów. Niektóre z nich są brzemienne i myślą tylko o tym czy ich nienarodzone dziecko pozna kiedyś swego ojca, który teraz w ciszy wchodzi na okręt. Grzmi róg, wiosła ruszają, a ci którzy są za młodzi lub za starzy z zazdrością spoglądają na początek przygody tych najsprawniejszych. Ci pierwsi wybiegają myślą w przyszłość, aż sami wypłyną, ci drudzy wspominają poległych towarzyszy i ostatni raz gdy wyruszali w podróż, nie wiedząc wtedy, że była ona ostatnią.

    Czy tylko mnie nakręcają takie sceny? Dziś mężczyzna nie ma już tego komfortu. Nie zrozumcie mnie źle, sam uważam, że skrzywdziło mnie to, iż mojego ojca nie było przez dużą część mojego życia w domu, ale sam czuję się źle z tym, że nie wypłynąłem na nieznane wody. Ba, niektóre dziewczyny z którymi byłem miały więcej takich przygód i aż piecze mnie z zadrości ego. Z tym, że one wyruszały aby zwiedzać, bawić się, a ja mam wewnętrzne poczucie misji, której jeszcze nie rozpoznałem. Nie cieszy mnie idea wymiany studenckiej, erasmusa, albo pracowania na campie w Stanach. Chciałbym wyjechać na własną podróż, odnaleźć siebie i zrobić coś wielkiego, ale nie wiem co.

    Czytam jednocześnie powieść '2001: Odyseja Kosmiczna' (tak, jest książka) i myślę o tym, że ci, którzy wyruszyli na pokładzie statku kosmicznego, tak samo jak Wikingowie podjęli podróż, ale to mnie tak nie nakręca.

    Panowie, gdzie Wy wyruszacie? Rozumiecie moją nostalgię za czymś, czego nigdy nie poznaliśmy? Też macie poczucie, że - choć wiemy że to głupie - chcielibyśmy wziąć miecz, tarczę i przemierzać z przyjaciółmi obce terytoria? Czy trzeba iść do wojska, żeby poczuć się prawdziwym mężczyzną? Czy można znaleźć hobby, które da te same odczucia, ale nie wymaga zabijania się nawzajem?

    #niebieskiepaski #samorozwoj #nostalgia #feels #podroze
    pokaż całość

    +: Salty_donut, Rave77 +7 innych
  •  

    Hej, tu Błażej
    Ostatnio przeglądałem sobie swoje stare posty sprzed kilku lat i natrafiłem na pytanie @Szrlh czy wszystko okej u mnie. Część dawnej ekipy #gownowpis moze mnie kojarzyc z dawnych lat, chociaz z perspektywy czasu moja "tworczosc" to niezly cringe, który mógł być poprowadzony inaczej to nie omieszam mocno sentymentalnie podchodzić do tego portalu.

    Zdaje sie, że przestałem postować gdzieś niedługo po maturach i w zasadzie nie dziwi mnie to

    Co u mnie?

    Naprawdę zaskakująco dobrze. Serio. To jest główny powód zniknięcia z tego padołka. Naprawdę życzę Wam kotki, żebyście i Wy w końcu rzucili tę dziurę, bo wszyscy dobrze wiemy, że generalnie poza nielicznymi wyjątkami jest to zbiorowisko smutnych i samotnych ludzi. Trafiłem na wymarzone studia. Generalnie nie wszystko okazało się do końca kolorowe jak sądziłem z początku i niezawsze było dobrze, ale już wszystko stało się zdecydowanie stabilniejsze niz lata temu, gdy konałem postując tutaj. Schudłem 10 kilo. Wyszedłem dwukrotnie z #tfwnogf, nauczyłem się kilku języków programowania. Przeczytałem kilka książek. Przede wszystkim w mojej głowie jest harmonia.

    Oczywiście dalej męczą mnie prawie codziennie rozmaite lęki i kompleksy i problemy z samym sobą, ale uważam, że jest to całkowicie normlane i na tym polega rozwój i mam bardzo dużo przed sobą.

    Nie rzuciłem wykopu. Wchodzę tu codziennie, czasem siedzę wiele godzin, ale to nie jest ten stan gdy masz dziennie 100 aktywności codziennie przez pół roku i uważasz, że wszystko jest normalne Dopiero teraz na dobrą sprawę dostrzegam jak destrukcyjnie ten portal wpływa na młode osoby robiąc im siekę z mózgu. Zreszta sami wiecie co się tutaj dzieje od kilku lat. Ponownie, życzę Wam w nowym roku 2019 wyjścia z tego portalu.

    Tyle mam do powiedzenia i dziękuję każdemu kto chociaż chwilkę zastanowił się co tam u Błażeja i do zoba na którymś vikopparty.

    #wyznaniezdupy #oswiadczenie #samorozwoj #przegryw #wygryw
    pokaż całość

  •  

    Pułapka niemyślenia

    Często w kontekście medytacji mówi się o niemyśleniu, a rezultaty mierzy się tym, czy mniej myśli pojawia się w mojej głowie. Takie podejście spowodować może jednak pewien wewnętrznym konflikt, który całkowicie zakłóci rozwój. Swego czasu wpadłem w tego rodzaju pułapkę, co spowodowało moje ugrząźnięcie w niedziałaniu. Moją naczelną działalnością stało się eliminowanie wszelkich myśli, stąd też każdy przejaw działalności mojego umysłu stałem się stłamsić, uznając to za coś złego. Powodowało to, że męczyłem się byciem i samą praktyką, a każde zmęczenie i opór jest oznaką naszego niewłaściwego działania.

    Nie powinniśmy próbować przestać myśleć, a zaakceptować, że te myśli są. Wszelka walka wzmaga opór, a jedynie akceptacja i zrozumienie rodzi zmianę. Medytacje określiłbym zatem jako zmianę naszej relacji do myśli. Anthony de Mello określił to bardzo właściwie pisząc: Byłem przygnębiony kiedy nie byłem przebudzony i po przebudzeniu nadal jestem przygnębiony. Różnica polega jednak na radykalnej zmianie stosunku do owego przygnębienia. Mogę je podskórnie czuć, mogą się pojawiać myśli, ale jak jestem świadomy i uważny, to nie przejmują one nade mną władzy. Ja jestem tutaj, a moje przygnębienie jest obok. A im dłużej będę obserwatorem, który się nie angażuje, tym szybciej to negatywne uczucie osłabienie. I stanę się od niego wolny, tak działa akceptacja.

    Tak więc nie bójmy się swoich myśli. Dajmy im być, przybywać, znikać, ale nie idźmy za nimi i się nie przywiązujmy. Wtedy wszystko co pojawia się w naszej głowie traktujemy z odpowiednim dystansem i nie jesteśmy od tego uzależnieni. Można działać, robić, tworzyć, planować i jednocześnie nie zatracać się w tym. To jest właśnie świadome życie.

    #duchowosc #buddyzm #samorozwoj #medytacja

    Tag do obserwowania: #glebokowduszy, gdzie będą poruszał różne tematy związane z duchowością, kierowany własnymi doświadczeniami w tej materii.
    pokaż całość

    •  

      @Dreampilot: A tam "szaraczków"; to jak najbardziej możliwe. Sam miałem stany, kiedy mój umysł był jak lustro, wszystko odbijał, obserwował, ale nie pojawiała się żadna treść. Potrafiłem chodzić po środku ruchliwego rynku i niczego nie oceniać. Cóż, ale jak wiadomo takie stany nie są wieczne (no chyba, że sobie pogadamy o oświeceniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale cenne jest ich doświadczenie.

    •  

      @budep: Czasem zdarza mi się wyłapać momenty, gdy w umyśle nie pojawia się żadna werbalizowana myśl. Jest to dziwne ale nie wymaga odcięcia od świata.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Jakie ciekawe książki z kateogori rozwój osobisty polecacie?

    #ksiazki #samorozwoj

  •  

    1.Dzień dobry wiem, że tego mirki nie lubią ale chciałbym wyżebrać z 5 plusów.
    Rano jak przyjdzie mi do głowy olać swoje plany i się odbijać przeczytam nicki mirków co plusnęły i stwierdze, że muszę się wziąć za robotę bo inaczej nadużyłem ich zaufania.
    Mam w planach wstać jutro o 9ej i mimo, że o 17ej wychodzę opić przypadające wczoraj urodziny to 2h pouczę się niemieckiego i 2h poczytam o samokontroli.
    Niby nic wielkiego, ale mam wielkie problemy ostatnio z wzięciem się za zrobienie czegoś dla siebie samego.

    2. No i mam też pytanko, co dobrego dla siebie mógłbym zrobić z notesu tak pięknego jak ten? (8 ojro w Berlinie, skórzana oprawka)
    Ma on dla mnie wielkie znaczenie symboliczne i jednocześnie bardzo mi się podoba. Jestem noteso maniakiem, który co może zapisuje w podręcznym notesie, ale w ten sposób zmieniłby się w brudnopis a ja chcę z niego zrobić coś o dużym symbolicznym znaczeniu co pomoże mi w drodze do życiowych celów.
    Jakieś pomysły?
    Więcej notesu w kom.
    #rozwojosobisty #samorozwoj #kiciochpyta #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Poszukuję inspiracji, może ktoś z was byłby w stanie mi pomóc.
    Zawodowo zajmuję się głównie programowaniem. Kiedyś, w wolnych chwilach uczyłem się nowych rzeczy związanych z moją pracą, ale potem stwierdziłem, że to już nie ma sensu (a może po prostu mi się odechciało?) i zacząłem zajmować się pracą tylko w pracy.
    Przez jakiś czas było fajnie, trochę odpocząłem, ale od dłuższego czasu chodzi za mną myśl, że zaczynam za bardzo marnować czas. Dlatego stwierdziłem, że znajdę sobie jakieś zajęcie, które nie będzie mi zajmowało bardzo dużo czasu ale sprawi, że zniknie ta myśl o marnowaniu czasu.
    Tylko tu pojawił się problem - nie wiem czym mógłbym się zająć, bo nie chcę też robić czegoś, co nie przyniesie mi żadnych korzyści. Mógłbym:
    - zacząć rozwijać jakiś własny projekt (może otworzyć startup) - ale nie mam pomysłu jaki, żeby potem nie okazało się, że wyszło coś bezużytecznego
    - pisać bloga (o tematach, na których się znam) - ale co dokładniej, żeby nie wyszedł kolejny kurs programowania
    - po prostu czegoś się uczyć - ale nie mam pewności, że to kiedyś mi się przyda

    Brakuje mi pomysłów, może jesteście w stanie mi pomóc? Macie jakieś pomysły, samemu coś robicie albo jest coś, co chcielibyście mieć/robić ale nie macie na to czasu?

    #programowanie #programista #motywacja #biznes #zainteresowania #pytanie #praca #inspiracja #samorozwoj
    pokaż całość

  •  

    Przez trzy lata studiów mam wrażenie, że cofnęłam się w rozwoju jeśli chodzi o język angielski. No i wstałam rano i stwierdziłam, że muszę coś z tym w końcu zrobić. Tak więc siedzę i się uczę a za oknem biegają lisy i zające xDD
    #nauka #jezykangielski #widokzokna #samorozwoj

    źródło: fromapp.jpg

  •  
    b.............l

    +13

    Hej mireczki z tagu #przegryw . Ostatnio często bywam w miejscu, gdzie organizowane są różne spotkania, szkolenia etc. i mam pewne obserwacje, którymi pragnę się z wami podzielić.

    Otóż zauważyłem że niezależnie od tego, co jest organizowane 4/5 publiki to #rozowepaski . Kurs artystyczny? Same dziewczyny. Wykład popularnonaukowy o historii miasta? Większość to babcie, ale wciąż kobiety ;) Zajęcia ze śpiewu/tańca/wernisaż wystawy? 98% uczestniczek to panie, jeśli zdarza się facet, po 2-3 spotkaniach odpada. Joga, pilates, fitness? No zgadliście, same babki.

    Nawet takie spotkania jak dyskusje o lokalnej polityce (typu gdzie zrobić ścieżkę dla rowerów, posadzić trawę etc.) w większości gromadzą dziewczyny. Spotkania integracyjno-biznesowe (networking) dla JDG? No, tu proporcje są nieco lepsze, ale i tak 60 do 70% uczestniczek to właścicielki malutkich firm. Festiwal podróżniczy, DKF czy koncert? Organizowany przez kobiety, kobiety stanowią większość publiki, faceci raczej są zaciągniętymi na siłę partnerami.

    Słowem, wszędzie tam, gdzie można się czegoś nowego nauczyć, rozwinąć się, poszerzyć swoje horyzonty - tam można spotkać dziewczyny. A jakie w tym czasie zainteresowania realizują #niebieskiepaski ? "No, hehehe, wiesz, gierki i masturbacja". Czasem zdarzy się jeszcze w tym zestawieniu siłownia, ale rzadziej, bo do tego trzeba mieć minimalne ogarnięcie i samozaparcie, a większość facetów i tak ogłupia się "mądrościami" w stylu "kto nie ma brzucha, ten kiepsko rucha" albo "cholesterol to stężony testosteron".

    Owszem, zdarzają się wyjątki w obie strony, ale taki generalny trend obserwuję od kilku lat. Nie mówiąc już o sytuacji na studiach, bo tam dobrze widać, komu zależy na porządnym wykształceniu :)

    Więc nie, to nie "p0lki" są księżniczkami i mają wymagania. To wy, panowie, absolutnie nic sobą nie reprezentujcie. Taki obraz wasz i smutna prawda... ale zamiast wziąć się za siebie, wolicie jęczeć i uznawać, że za sam fakt posiadania penisa wam się coś od życia "należy". Szkoda gadać, szkoda strzępić ryja...

    Taguję to gówno: #wygryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #samorozwoj

    ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Mirki,
    możecie polecić jakieś dobre książki na temat sprzedaży, szczególnie sektor usług i Internet? Szukam ciekawych, w miarę aktualnych pozycji, bardziej do samorozwoju, ale wiedzę na pewno chciałbym testować w praktyce. Byłoby dobrze gdyby bazowały na konkretnej wiedzy, a nie mentoringu typu Tracy etc. Mogą być także po angielsku.

    Z góry dziękuję za wszelkie propozycje, na pewno wszystkie sprawdzę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #samorozwoj #biznes
    pokaż całość

  •  

    Andrzej to w sumie taki archetypowy przegryw który o niczym innym nie marzył jak zaruchanie i wyjście ze strefy komfortu. Sończył metaforyczne jak większość stulejów próbujący oszukać los - upokorzony na oczach innych z butelką w dupie. Nie bądź jak Andrzej, nie wychodź ze strefy komfortu.( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #podrywacze #przegryw #stulejacontent #samorozwoj #przemysleniazdupy pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  
    M..............................o via Android

    +6

    Gdybym się zabił, to byłoby więcej czystych szklanek w domu.
    #przemyslenia #samorozwoj #wychodzeniezestrefykomfortu #ekologia #oszczedzanie

  •  

    Jest godz. 1 w nocy, a ja zamiast iść spać, oglądam na youtube filmiki Jordana B. Petersona o tym, jak wyjść z przegrywu.

    #spierdolenie #przegryw #stulejacontent
    #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu
    #uzaleznienieodinternetu
    #jordanpeterson
    pokaż całość

  •  

    DOŚĆ! Dzisiejszego poranka stwierdziłem, że dość już się najęczałem pod tagiem #przegryw

    Czas wziąć się za siebie. Jakimś magicznym sposobem, mam dużą motywację (może od dużej ilości snu)

    Oto mój plan na dziś:
    1. Ogarnąć fryzurę
    2. Kupić jakieś ciuchy modne (budżet 500zł)
    3. Kupić jakąś książkę o samorozwoju w empiku

    Nikt i nic mnie nie powstrzyma w dążeniu do celu! Metodą małych kroczków może w końcu zacznę żyć jak człowiek (。◕‿‿◕。)

    Umyję się, zjem i wychodzę :)

    #depresja #feels #wychodzimyzprzegrywu #wygryw #samorozwoj
    pokaż całość

    źródło: businessnews.bg

  •  

    W jaki najprostszy sposób zacząć zarabiać więcej niż 3k w ciągu 9 miesięcy jednocześnie pracując 8h dziennie? Aktualnie 2k na pełny etat i brak możliwości rozwoju.
    Bez zmiany miejsca zamieszkania.prosze o sprawdzone rozwiązania a nie jakieś bajki.

    #zarobki #praca #pytanie #kiciochpyta #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu #przegryw pokaż całość

  •  

    #produktywnosc #rozwojosobisty #motywacja #prokrastynacja #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj

    Zasada numero uno - nigdy więcej zerowych dni. Czym jest zerowy dzień? Zerowy dzień jest wtedy, kiedy nie zrobisz ani jednej pierdolonej rzeczy kierującej cię w stronę twoich celów, marzeń, czy czegokolwiek innego, do czego obecnie dążysz. Nigdy więcej zer. Nie mówię że każdego dnia masz pieprznąć cały esej, nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że musisz zmusić się, obiecać sobie, że nowy SYSTEM w jakim żyjesz jest i będzie systemem BEZ ZER. Nie zrobiłeś nic przez cały jebany dzień i jest już 23:58? Napisz jedno zdanie. Zrób jedną pompkę. Przeczytaj jedną stronę książki. Jedną. Bo jeden to nie zero. Czaisz? Kiedy jesteś w wielkim wirze bycia debilem, sposób twojego zachowania dalej nakręca ten wir, do tego jesteś przyzwyczajony. Zmienienie się w arcymistrza wszechświata produktywności nie bierze się z wiru. Bierze się z wielkiego łańcucha KONSEKWENTNEGO BRAKU ZER. To jest zasada numer jeden. Nie zapomnij.

    La deuxieme regle - ta, nauczyłem się francuskiego. To typowe dla Kanadyjczyków. Wybacz proszę brak akcentów, ale pozwól przejść do zasady numer 2. BĄDŹ WDZIĘCZY SWOIM TRZEM JA. Ee, co? Trzem mnie? To brzmi jak stek pierdolonych bzdur. Wiadomość z ostatniej chwili: istnieje trzech ciebie, cumplu. Jest przeszły ty, obecny ty i przyszły ty. Jeśli chcesz kogoś kochać z wzajemnością, musisz nauczyć się kochać siebie, a trzech ciebie jest do tego kluczem. Bądź WDZIĘCZNY swojemu przeszłemu ja za wszystkie dobre rzeczy, jakie zrobiłeś. I rób przysługi swojemu przyszłemu ja, tak jakbyś robił to dla najlepszego kumpla. Czujesz się dzisiaj jak gówno? Zatrzymaj się na chwilę, pomyśl o jakiejś dobrej decyzji, jaką podjąłeś wczoraj. Sałatka z tuńczykiem zamiast Big Maca? DZIĘKI CI, MŁODSZY JA. Wczorajszy dzień był niezerowy bo napiałeś 200 słów (hej, to wszystko na co mogłeś się zdobyć)? DZIĘKI CI, MŁODSZY JA. Zaoszczędziłeś trochę grosza, żeby kupić tę fajną rzecz, którą tak bardzo chciałeś? DZIĘKI CI. Druga część trzech mnie to robienie swojemu przyszłemu ja przysługi, tak jakbyś robił je dla najlepszego, kurwa, przyjaciela (nie masz najlepszego przyjaciela? teraz już masz. nawet dwóch: przyszłego i przeszłego siebie). Jesteś zmęczony jak skurwysyn i nie możesz oderwać się od wykopu/gier/internetów? Jebał cię pies, obecny ja, robię to dla przyszłego siebie, będę nakurwiał p90x Ab Ripper X przez kolejne 17 minut. Robię to dla przyszłego siebie. Budzik się wyłącza i łózko jest zbyt wygodne, żeby wstawać? Pierdol się, obecny ja, to dla mojego najlepszego przyjaciela, przyszłego mnie. Wstałem i idę na 5-kilometrowy bieg (albo 25-metrowy, po prostu musi być niezerowy). UPEWNIJ SIĘ, ŻE PODZIĘKOWAŁEŚ SWOJEMU STARSZEMU JA za danie czadu na koniec każdej. jebanej. czynności. to czyni twoje życie lepszym. Cykl robienia czegoś dla kogoś innego (przyszłego ciebie) jest kluczem do budowania wdzięczności i produktywności. Nie podważaj tego co mówię. Za jakiś czas powinieneś rozsiać wdzięczność na innych, którzy będą pomagać ci w twojej drodze ku zajebistości.

    Zasada numer 3 - nie bój się, niżej walnąłem tl;dr tego masakratora (weź ołówek i kawałek papieru, żeby to zapisać. serio. musisz fizycznie nabazgrać znaczki na papierze) PRZEBACZ SOBIE. Mówię poważnie. Może masz całą wiedzę, pieniądze, zdolności, siłę i talent do robienia czegokolwiek co tam chcesz robić. Ale powiedzmy, że wciąż tego nie robisz. Teraz obrzucasz się gównem za nie robienie tego, co powinieneś robić, za nie bycie tym kim chcesz być. Głowa do góry mistrzu, bycie rozczarowanym sobą sprawia że jesteś mniej produktywny. Starałeś się ze wszystkich sił, żeby wczorajszy dzień był niezerowy i nie udało ci sie? co z tego. Przebaczam ci, wcześniejszy ja. Przebaczam ci. Ale dzisiaj? Dzisiaj jest niezerowym arcydziełem moich najlepszych zdolności dla przyszłego mnie. Ten jest dla ciebie, przyszły kolego. Wybaczenie człowieku, korzystaj z niego. Wybaczam ci. Powiedz to głośno.

    Ostatnia zasada. Zasada numer 4, jest najprostsza i składa się z trzech słów. ćwiczenia i książki. to wszystko. Całkiem typowa rada, ale jeśli ćwiczysz każdego dnia, faktycznie stajesz się mądrzejszy. Kiedy ćwiczysz, dostajesz kopa od endorfin (dzięki, ciało). kiedy ćwiczysz, oczyszczasz swój umysł. kiedy ćwiczysz, robisz swojemu przyszłemu ja ogromną przysługę. Ćwiczenia są nogą w 3-nożnym stołku. Czaisz? Co do książek, niemal każda jebana rzecz, o której kiedykolwiek pomyśleliśmy, jaką poczuliśmy, przeżyliśmy, chcieliśmy, chcieliśmy wiedzieć jak ją zrobić albo cokolwiek innego, zostało już wykminione przez kogoś innego. Zorganizuj sobie w chuj książek. Piszesz na wykopie jaką jesteś pizdą i nic ci sie nie chce? Dobry pierwszy krok! (dzień niezerowy, dzięki ci, młodszy ja za napisanie tego) Wiesz co jeszcze mógłbyś zrobić? Przeczytać "7 nawyków skutecznego działania". Przeczytać o inteligencji emocjonalnej. Przeczytać "Od dobrego do wielkiego". Przeczytać "Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym". Przeczytać książki, które pomogą ci zrozumieć. Przeczytać o treningu siłowym i zastosować poznane zasady do swoich treningów. Czytanie jest pierdolonym warp whistle z Super Mario 3. Takiego daje kopa.

    To by było na tyle. jest tego znacznie więcej, kiedy przychodzi do zmiany dni niezerowych w ogromne dni niezerowe, ale to teraz nie jest twoim zmartwieniem. Twoim zadaniem jest niezerowość, przebaczanie i przysługi. Masz do napisania 36 esejów w ciągu 24 minut i nie ma opcji żebyś to wykonał? Twój przeszły ty bardzo cię zawiódł, ale hej... Wybaczam ci. Zrób tak wiele, jak tylko możesz przez te 24 minuty, a potem po prostu idź dalej.

    Mam nadzieję że pomogłem chociaż trochę bardzo. Mógłbym o tym pisać bez przerwy, ale obiecałem sobie że pójdę pobiegać przez 15 minut słuchając A. Skillz Beats Working Vol. 3 Gotta jet. Jeszcze jedna mała uwaga. Niezależnie od tego, czy czytanie tego po raz pierwszy pomogło sprawić twój dzień lepszym, jeśli jutro się obudzisz i nie będziesz mógł sobie przypomnieć 4 zasad, które wyłożyłem, proszę, proszę. Przeczytaj to jeszcze raz.

    Życzę ci zajekurwistego dnia.

    tl;dr
    1. Miej niezerowe dni tak często jak jesteś w stanie
    2. Troje ciebie, wdzięczność i przysługi
    3. Przebaczanie
    4. Ćwiczenia i książki (co jest szczwanym sposobem na powiedzenie "samodoskonalenie", zarówno fizyczne, emocjonalne i mentalne)

    Źródło: reddit, /r/getdisciplined
    https://www.reddit.com/user/ryans01
    Tłumaczenie: @notanumber
    pokaż całość

  •  

    Jakie macie pasję? Co wam sprawia w życiu frajdę, tak poza jedzeniem, spaniem, dodowaniem nergala i fantazjowaniem o śmierci? Mam zadanie od terapeuty by sobie coś znaleźć.

    #depresja #samorozwoj #pasja

  •  

    Nawet sny są przeciwko mnie...
    Śniło mi się, że się umówiłem z dziewczyną na spotkanie i sobie siadłem i czekam i słyszę jak się rucha z kimś. Skończyła i przyszła do mnie, porozmawialiśmy i zaczęliśmy się całować, myślałem że coś dalej będzie a ona stwierdziła, że ruchania nie będzie i możemy tylko się pocałować xD... Mój mózg przeciwko mnie...

    ale plus jest taki że mam dowód, że #nofap trochę działa na mózg, bo wcześniej takie rzeczy mi się nie śniły

    pokaż spoiler #przegryw #feels #tfwnogf #samorozwoj #nofapchallenge
    #ladnapani #normalnadziewczyna #bieliznaboners #buziaboners #blondynka #nsfw
    pokaż całość

    źródło: pani sobie śpi.jpg 18+

  •  

    Dość... ile plusów tyle dni kładę się do łóżka przed 0:00. Nie dotyczy dni jak uda mi się np. z kimś gdzieś wyjść (xD). Po prostu jak będę w domu, to zamiast siedzieć do późna samemu to mam się położyć a nie męczyć przed komputerem. Potem zdam raport.

    Od długiego czasu chodzę spać około godziny 2:00. Codziennie jestem zmęczony i bez sił.
    Podobno też zdrowy sen zwiększa testosteron.

    pokaż spoiler #wychodzimyzprzegrywu #wygryw #przegryw #feels #depresja #tfwnogf


    #ladnapani #normalnadziewczyna #bieliznaboners #buziaboners #blondynka dla atencji (tylko z umiarem plusujcie)

    może dzięki #samorozwoj taka pani będzie mi dana (。◕‿‿◕。) #nsfw
    pokaż całość

    +: c.......a, Meminem +226 innych
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki pomocy bo debilnieje z wiekiem i nie wiem co robic xD

    Jak mialem te, no nie wiem, 12-18 lat to siedzialem na forach php bb by przemo gdzie prowadzilem zazarte dyskusje na rozne tematy, takze te o ktorych nie mialem pojecia, ale po prostu wyszukiwalem informacje z neta i bylem krolem dyskusji. Mialem wiele kont na roznych forach i bylo fajnie. Potem poznalem karachana a potem wykop przez co zaczal sie moj upadek. Rzucilem wszystkie fora w sina dal i siedzialem na karachanie lurkujac 24/7 w wolnym czasie i piszac gownoposty. Potem z karachana przerzucilem sie na wykop ale tutaj tez nie pisze za duzo bo nie mam niczego ciekawego do powiedzenia i ogolnie jestem ulomkiem.

    Dzis mam 24 lata i chodzi po prostu o to ze jestem ulomkiem ktory marnuje swoj czas i nie wiem co robic w wolnym czasie. Obecnie w wolnym czasie siedze na wykopie, czytam gorace albo inne wpisy, ogladam jakies gowna na youtube typu kononowicz/major ze szkolnej, ogladam filmy, seriale, gram w gry, ale wszystko to powoduje ze sie odmozdzam, jestem debilem. Tak wyglada moje spedzenie wolnego czasu a raczej marnowanie go.

    Ostatnio nawet mialem problemy z matematyka w jakichs prostych dzialaniach jak chcialem procenty obliczyc o ile % zmienilo sie cos na przestrzeni lat, moja wiedza o swiecie tez jakby maleje, w gimbazie i licbazie mialem same 5 a teraz nie pamietam niczego z chemii, fizyki, geografii, z ta geografia to siara bo ostatnio musialem sprawdzic gdzie lezy Bangladesz, co jest stolica Wegier i gdzie lezy Chorwacja w Europie.

    Chcialbym robic cos pozytecznego, zajac sie czyms konkretnym, poglebiac swoja wiedze, kuzwa zainteresowac sie czyms ale nie wiem co robic, na jakich stronach internetowych siedziec i w ogole. Bo np. poza wykopem to nie siedze nigdzie w internecie, serio. Tylko na wykop wchodze i nigdzie indziej. Nie czytam zadnych ksiazek i chcialbym zaczac to robic ale nie potrafie sie zmusic do czytania, po prostu odplywam po paru minutach, chce mi sie spac i zaczynam sie wiercic i siegam po telefon by sprawdzic co tam na wykopie, to chyba uzaleznienie.

    Chcialbym tez cos robic w kierunku samorozwoju ale nie wiem co, probowalem uczyc sie jezykow z duolingo ale odpadlem po 10 minutach, poza tym to chcialbym liznac troche obsluge excela i nauczyc sie vba ale tez nie mam motywacji i sily do tego zeby sie zmusic.

    Chcialbym miec naturalna potrzebe zglebiania wiedzy, naturalna potrzebe doskonalenia sie, tymczasem moj mozg sie przed tym broni i woli ogladac jak kononowicz/major ze szkolnej w bialymstoku czytaja pozdrowienia boze od widzow albo czytac aktywne i gorace na wykopie.

    Jak sie zmusic do samorozwoju, co moge robic ze soba?

    Blagam o pomoc bo naprawde ja juz tak dalej nie moge zyc, ja po prostu staje sie debilem, nawet mam problemy z pisaniem skladnych wypowiedzi ostatnio.

    #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu #pomocy #przegryw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    Mireczki czy ktoś kojarzy może czy istnieje w Internecie jakiś portal do nauki języków obcych działający na zasadzie czatu głosowego? Nie musi być darmowy, chcę podszkolić sobie ang. w mowie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #angielski #angielskizwykopem #nauka #naukajezykow #samorozwoj

    +: RemigiuszGr, Freakz +4 innych
  •  

    od 5-6 lat dodaję wyselekcjonowane rzeczy do zakładek, coś co warto się nauczyć albo wiedzieć, jakieś rzadkie artykuły z wikipedii albo innych "naukowych" stronek. Nie jest to jakiś random stuff i nie dodaję tego codziennie, ze 3 lata temu uporządkowałem to w katalogi.

    I kurwa tak mam 500 zakładek, zrobiłem/nauczyłem się z tego jakieś 5% ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    zdelegalizować #samorozwoj #gorzkiezale #motywacja
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj odkryłem - Social Fixer - dodatek do Chrome

    Pozwala śledzić kto zmienił imię i nazwisko, kto usunął ze znajomych, ale przede wszystkim pozwala oznaczyć post jako przeczytany i już go w newsfeedzie nie pokazuje. To dla mnie bardzo istotne, żeby dwa razy nie patrzeć na to samo.
    Raz, że po prostu szkoda czasu patrzeć na to samo kilka razy, a dwa - StayFocusd z blokadą na Wykop, FB itd. nadal funkcjonuje, więc każda minuta się liczy w czasie kiedy mogę siedzieć na FB. ;) Zdarzają mi się dni z małymi oszustwami, ale co do zasady przestrzegam.

    Według TimeCamp październik zamknąłem ze statami
    Łączny czas przy komputerze: 224h 07m
    Produktywność: 77%
    Czas przeznaczony na głupoty: 56h 44m, w tym Wykop 23h 18m, Messenger 16.5h, Facebook 14h 58m, YouTube 12h 27m.

    Przy okazji przypominam:
    TimeCamp - świetne oprogramowanie do śledzenia aktywności na komputerze, na podstawie określonych fraz, otwartych okien, sam mierzy czas przeznaczony na różne rzeczy
    StayFocusd - dodatek do Chrome blokujący strony
    Video Speed Controller - pozwala bardzo fajnie przyśpieszać wszelkie gify/filmy na youtube/facebooku i w sumie wszędzie, dobre do przeskakiwania reklam wideo itd.
    OneTab - zrzuca wszystkie otwarte zakładki na później

    Przydałoby się coś takiego jeszcze do Instagrama.

    #milionowamotywacja

    #samorozwoj #motywacja #wychodzimyzprzegrywu #wygryw
    pokaż całość

  •  

    Kolejny film niemy do kolekcji
    "Chciwość" Ericha von Stroheim (1924r.) trwała podobno koło 10 godzin. Została skrócona do czterech. Obejrzałam, mimo że mam parę rzeczy na głowie w niedzielę do zrobienia ale nie żałuję nawet jednej minuty. Świetne kino!
    #filmy #niemefilmy #samorozwoj #kino

    źródło: theredlist.com

  •  

    W nawiązaniu do poprzedniego wpisu https://www.wykop.pl/wpis/27041831/blokada-fb-wykopu-i-yt-bez-mozliwosci-wlaczenia-po/

    Statystyki za poprzedni tydzień

    Twoja produktywność: 76% [zmiana o 2% na minus]
    Całkowity zarejestrowany czas: 57h 23m[wcześniej było 58h 54m], średnio dziennie8h 11m[wcześniej 8h 24m]
    13h 53m (24%) aktywności rozpraszające

    Czyli ogólnie podobnie, ale ten tydzień będzie wyzwaniem, bo full praca z domu. :)
    Cel w październiku - mieć tydzień z ponad 80% produktywności.

    #milionowamotywacja

    #korposwiat #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj #motywacja

    Wołam aktywnych w poprzednim wątku:
    @Antonyo77, @a19, @diablik, @tler, @Liber71, @salet, @mojkrajtakipiekny: @MlRECZEK: @jawor44: @niemasprawy:
    pokaż całość

  •  

    Blokada FB, Wykopu i YT bez możliwości włączenia poza godzinami 20-22 na dłużej niż minutę przyniosła kolejne 20% wzrostu produktywności, dwukrotny wzrost produktywności przez 3 tygodnie:

    Poniżej znajduje się podsumowanie tygodnia Wrz 18 - Wrz 24, 2017.
    Twoja produktywność: 78%
    Gratulacje! W stosunku do poprzedniego tygodnia wydajność wzrosła o 20%.
    Całkowity zarejestrowany czas: 58h 54m, średnio dziennie 8h 24m
    W tym tygodniu spędziłeś(aś) więcej czasu na komputerze o 1h 36m dziennie.

    Poniżej znajduje się podsumowanie tygodnia Wrz 11 - Wrz 17, 2017.
    Twoja produktywność: 58%
    Gratulacje! W stosunku do poprzedniego tygodnia wydajność wzrosła o 15%.
    Całkowity zarejestrowany czas: 47h 40m, średnio dziennie 6h 48m
    W tym tygodniu spędziłeś(aś) mniej czasu na komputerze o 1h 45m dziennie.

    Poniżej znajduje się podsumowanie tygodnia Wrz 4 - Wrz 10, 2017.
    Podsumowanie
    Twoja produktywność: 43%
    Całkowity zarejestrowany czas: 59h 57m, średnio dziennie 8h 33m
    W tym tygodniu spędziłeś(aś) więcej czasu na komputerze o 4h dziennie.

    Dane z TimeCamp, zablokowane za pomocą StayFocusd, zablokowałem też stronę do zarządzania dodatkami, więc po upłynięciu minuty nie da rady wejść w rozszerzenia.

    TimeCamp zlicza tylko czas jak się jest przy komputerze, można tam wiele rzeczy skonfigurować. :)

    #milionowamotywacja

    #korposwiat #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj #motywacja
    pokaż całość

  •  

    Wzrost produktywności w tamtym tygodniu przy komputerze o 15% w porównaniu do poprzedniego. A to jeszcze nie uwzględnia tak naprawdę zablokowania Fb, wykopu i YT bez możliwości włączenia poza godzinami 20-22:D
    Blokadę 4 dni temu sobie założyłem :)

    #milionowamotywacja

    #korposwiat #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj #motywacja pokaż całość

  •  

    Tygodniowe podsumowanie od TimeCamp i wyniki Time Tracker mówią, że nie ma tragedii, ale nie jestem zadowolony. Zdecydowanie.

    Więc pora na kolejne kroki i zablokowanie możliwości wyłączenia StayFocusd. To już zakrawa o #bdsm ;s
    Okienko bez StayFocusd zwiększyłem z 21-22, na 20-22.

    #milionowamotywacja

    Przy okazji, polecam - https://www.youtube.com/watch?v=QygpaIJclm4

    #korposwiat #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj #motywacja
    pokaż całość

  •  

    Zdecydowanie trzeba odwrócić proporcje, więcej pracy, memrise, duolingo...
    Ukryte strony to strony związane z firmą w której pracuję.

    #milionowamotywacja

    #motywacja #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu

    +: s.....r, karolina9090 +5 innych
  •  

    A więc w dużym skrócie!
    Kiedy wejdziecie do gry możecie dodać sobie własne cele (fotka w komentarzu) cele są negatywne (nie pal!) i pozytywne (wyjdź pobiegać).
    Każdego dnia możecie odznaczać czy wykonaliście cel lub czy udało wam się wytrzymać w postanowieniu. Za to dostajecie punkty, punkty życia oraz złoto. Możecie również zaznaczyć abyście dostawali przypomnienia.
    Dokładne zapoznanie się z różnymi opcjami zostawiam wam.
    Jak dołączyć do naszej drużyny?
    Po wejściu w zakładkę menu (tam też macie całe FAQ) następnie ustawienia, szczegóły konta, na dole znajdziecie USER ID.
    Lub zróbcie screena QR codu (będzie mi wygodniej)
    Podajcie mi go w wiadomości prywatnej lub w komentarzu a ja dodam was do drużyny.

    Wszelkie pytania, wątpliwości możecie pisać pod tagiem #wolfskyhabitica

    Zapraszam do gry!
    Zmień się już dziś.

    Link do gry iOS
    Link do gry Android

    #motywacja #psychologia #samorozwoj
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    Ileż to razy mentorzy #samorozwoj mówili, ze wszystko może stać się nawykiem jeśli będzie się to robić codziennie przez 30 dni.

    Dlaczego więc nie przyzwyczaiłem się do pracy, nie tęskniłem na urlopie, a teraz umieram na depresję bo muszę tam wrócić? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #przemyslenia

    •  

      @chilling: Ja niedługo też będę bo zmieniam. ( ͡º ͜ʖ͡º) Tylko na chwilę obecną bym mniej zarabiał i to mnie na razie powstrzymuje.

    •  

      @roknasilowni: Dokładnie jak przedmówca powiedział - przyzwyczajanie organizmu do rzeczy, które odrzuca (w tym przypadku chujowa praca) będzie działać na niego jak trucizna. Zauważ jak łatwo się przyzwyczaić do rzeczy, które może nie do końca z początku sprawiają przyjemność, ale są dla Ciebie dobre - np prowadzenie właśnej firmy (z dobrymi wynikami oczywiście) czy też zwyczajne uprawianie jakiegokolwiek sportu. Podobnie jest z rzeczami, które lubisz, ale nie zawsze są dla Ciebie dobre - walenie konia, czy granie na kompie. Mam nadzieję że pomogłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Znowu zapaliłeś papierosa?
    Zapomniałeś o siłowni?
    To już trzecia kawa dzisiaj?
    Odłożyłeś pracę na jutro?
    I po raz kolejny zamiast poczytać książkę odpaliłeś mirko czy włączyłeś serial?
    Ulżyłeś sobie choć miałeś tego nie robić?
    To tylko jedno piwko po pracy, przecież Ci się należy?
    Znasz to wszystko?

    A więc! W dużym skrócie po co te wszystkie pytania? Jeśli poczułeś, że choć jedno dotyczy Ciebie myślę, że mam pewne rozwiązanie. Trafiłem ostatnio na ciekawą grę w markecie, Habitica, w pełni darmowa.
    No dobra, ale o chuj chodzi? Gra? Cele życiowe? Coś Ci się pokiełbasiło koleś!
    Nie!
    Gra w której dzięki dotrzymywaniu swoich celów, ograniczeń i samodyscyplinie ulepszasz postać! A więc udało Ci się dziś nie zapalić? Świetnie, masz z tego pewien profit.

    Postanowiłem spróbować, ale najważniejsze w niej to móc z kim dążyć do tych celów - dlatego wpadłem na pomysł stworzenia 'drużyny mirko' każdy, z każdym małym wyzwaniem może do nas dołączyć. Jeśli jesteś chętny po prostu zostaw plusa, zawołam Cię do następnego wpisu, objaśnię o co chodzi, na czym polega gra, zaproszę do wspólnej zabawy. Nie mam żadnych profitów z polecania tej gry (jedyny to samodoskonalenie siebie), po prostu myślę, że to ciekawy pomysł do realizacji swoich planów.

    Link do gry android
    Link do gry iOS

    zakładam tag #wolfskyhabitica
    I trochę spam tagami, ale myślę, że pod każdym z tych tagów kryje się osoba która może uznać ten wpis/pomysł za wartościowy.
    #silownia #wykopsmokersclub #wykopsnuffersclub #alkoholizm #papierosy #nofapchallenge #nopornchallenge #nosugarchallenge #wyzwania #samodyscyplina #psychologia #gry #samorozwoj #prokrastynacja
    pokaż całość

    źródło: chabadintown.org

  •  

    Znacie Tom's Plannera? Moim zdaniem genialne. Na pewno lepsze niż opieranie swojego dnia wyłącznie na liście todo.

    #produktywnosc #samorozwoj #nauka #todoist #todo

    źródło: youtube.com

    •  

      @wytrzzeszcz: Nie znam trello ale widzę, że to po prostu kolejna lista todo. Ogólnie listy todo słuzą do planowania tego co masz zrobić dzisiaj, a nie długoterminowo. Menadżery zadań pozwalają spojrzeć się na to co robimy z dalszej perspektywy. Przykładowo, chcę się uczyć angielskiego, więc planuję w Toms Planerze jakie elementy chcę przerobić, np:
      - 3000 słów z fiszek
      - Dualingo
      - Present Simple
      - Past Simple
      - Present Perfect

      Każdy jeśli danego dnia zrobiłeś daną rzecz to po prostu odhaczasz kwadracik. Gdy dochodzą coraz to nowe projekty i nowe odhaczone kwadraciki to widzimy ile pracy zrobiliśmy - co naprawdę motywuje. Nic też nie stoi na przeszkodzie aby używać list to do jako uzupełnienie toms plannera. Ja np do listy todo w evernote ładuję pojedyncze rzeczy które muszę zrobić danego dnia - iść do lekarza, kupić coś, załatwić w urzędzie itp etc
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki mam problem i nawet nie wiem czemu o tym wam pisze bo jak moglibyście mi pomóc? Chyba po prostu chce się wyzalic, bo nie wiem czy istnieje jakaś technika motywacji która by mi pomogła.
    W każdym razie chodzi o to że jestem leniwą kurwą, śmieciem ludzkim, żywym gownem.
    Mam wiecznie plany, ambicje i ciśnienie na samorozwoj. Żeby robić coś produktywnego. Uczyć się języków, programowania, czytać więcej książek z których wyniose wiedzę.
    A prawda jest taka że nie potrafię się do tego zabrać. A jak już się zabiorę to kończę po 5 minut i mam żal do siebie o to co robię - czyli oglądam seriale, mirkuje - tylko te 2 czynności niczym skończony debil i patalach.
    Mam dodatkowo kryzys związany z pisaniem pracy dyplomowej, bo nie mogę się do niej zabrać i utknąłem na ostatnim rozdziale w którym mam analizę dokumentacji i też nie wiem w ogóle jak to ugryźć.
    Chciałbym się rozwijać, być mądry, mieć wiedzę z różnych dziedzin, ale z drugiej strony nie mogę się do tego zabrać bo oddaje się zabijaczom czasu takim jak mikro, seriale.
    #gorzkiezale #motywacja #samorozwoj #prokrastynacja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: ludolfina98
    pokaż całość

    •  

      @januszniepije:
      Lepiej zastanówmy się, dlaczego nie robisz tego, co chciałbyś (powinieneś) robić. Czy zawsze chodzi o to, że nie masz wyrobionych nawyków i dyscypliny? By uformował się nawyk, musi być: wskazówka (bodziec), działanie (jako reakcja) i nagroda. Wszystko to zaciska się dzięki pożądaniu (pragnieniu powtarzania danej czynności). Powstaje pytanie, jakim cudem ma się wytworzyć nawyk, jeśli nie będzie mowy o nagrodzie? Albo gdy ta nagroda będzie bardzo słaba, niepewna, odroczona mocno w czasie? W przypadku działań w stylu nauka programowania czy gra na instrumentach, konkretna nagroda może się pojawić dopiero dużo później - wcześniej przez długi czas mamy do czynienia z frustracjami, niemocą, lękiem i całą paletą odczuć awersyjnych, które mogą doprowadzić wręcz do osiągnięcia efektu odwrotnego od zamierzonego (trauma i jeszcze większe zrażenie się). Na podstawie własnego doświadczenia życiowego mogę powiedzieć, że zmuszanie się do robienia czegoś na siłę, nigdy nie działało na dłuższą metę. Nawet gdy się zmuszałem i robiłem coś wytrwale, konsekwentnie przez np. miesiąc, to nie sprawiło to, że nagle mój stan w dłuższej perspektywie czasu się poprawiał. Często odwrotnie - po maratonie takiego zmuszania się czułem się kompletnie wypalony i prokrastynacja jeszcze bardziej się nasilała.

      Nie jest to jednak sytuacja pesymistyczna i beznadziejna, tyle że trzeba zastosować inną strategię. Trzeba bezpośrednio wpłynąć na to, co decyduje o naszym odczuwaniu przyjemności i motywacji. Celem jest to, by osiągnąć zdolność cieszenia się (odczuwania satysfakcji) z możliwie jak najmniejszych rzeczy (czyli np. z wykonywania czynności dotychczas nielubianych, odwlekanych), a także by odzyskać motywację. Jak to zrobić? Odpowiedzią jest regulacja systemu dopaminowego w naszym mózgu (upregulacja receptorów dopaminowych w układzie nagrody), powstrzymanie się od dostarczania wszelkich silnych nagród (czy przypadkiem jest fakt, że najwięcej osób żalących się na problem prokrastynacji jednocześnie stwierdza, że całymi dniami scrolluje Mirko i FB?), ograniczenie cyfrowych rozrywek do minimum, ograniczenie nadmiaru bodźców, intensywny wysiłek fizyczny, post, nuda, kontemplacja. Jak będziemy się do wszystkiego całe życie zmuszać, to nigdy nie wyjdziemy z prokrastynacji. Ja przez połowę swojego życia się do wszystkiego zmuszałem, i co to mi dało? Gówno.

      Polecam gorąco ten filmik:
      https://www.youtube.com/watch?v=8UsI9CXHm6o
      pokaż całość

    •  

      @januszniepije:

      Samodyscyplina jest kluczem. jest kurewsko ciężko, ale nie ma innej drogi, uświadom to sobie.

      Poziom tej "ciężkości" jest czymś niesamowicie względnym - i zależnym od konkretnej jednostki. Ten, kto pierdoli o samodyscyplinie i mówi, że jest "ciężko, ale trzeba się przemóc" - najprawdopodobniej nigdy nie był w skórze takiej osoby zmagającej się z patologiczną prokrastynacją. U takiej osoby to "ciężko" to może być wielokrotnie ciężej niż dla innego normika. Wiele osób może wykazywać kompletnie różny opór względem danej czynności. Są ludzie, którzy spełniają się zawodowo, ale jednocześnie nigdy w życiu nie przejdzie im przez gardło słowo "Przepraszam". Inni z kolei wszystko odwlekają i odnoszą porażki w życiu zawodowym/edukacyjnym, ale np. doskonale znoszą niedogodności fizyczne - ból, głód, zimno etc. (ja np. jestem takim przypadkiem). I tak dalej.
      Serio, nie jestem na tyle naiwny, aby uwierzyć w heroizm i niesamowitą moc i siłę woli wszystkich tych, którzy obecnie nie mają tego typu problemów i spełniają się naukowo/zawodowo. Rozumiem, że oni wszyscy też byli tacy biedni i nie mogli się za nic zabrać, ale nagle magicznie włączyli supermoce i pokonali wszelkie przeciwności, wykształcając samodyscyplinę?
      Bardzo dobrą analogią jest problem otyłości - w wielu przypadkach, to nie jest tak, że człowiek jest spasiony, bo sam sobie na to zasłużył, nie ma woli, leniwy grubas etc. Zaczyna się tak, że najpierw dochodzi (często przypadkowo, nieświadomie) do rozregulowania gospodarki hormonalnej w organizmie. Zmniejsza się wrażliwość na insulinę, a hormony odpowiedzialne za odczuwanie głodu nakazują cały czas żreć. Dopiero potem okazuje się, że powstał duży problem - taka osoba tyje i jest jej bardzo ciężko trzymać dietę. Dlaczego ciężko? Ano dlatego, że o wiele większa siła pcha ją np.do podjadania niezdrowych przekąsek aniżeli innego, zwykłego normika, który ma wagę i hormony w normie. Taka osoba musi wykazać się znacznie większą siłą woli, by to wszystko przezwyciężyć - o wiele większy opór ma do pokonania. Identycznie w przypadku prokrastynatora, tylko insulinę i grelinę można zamienić na dopaminę.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Chciałbym czytać książki, rozwijać się jakoś, robić coś produktywnego. Chciałem uczyć się jezyków, nauczyć programowania itd. i rozwijać wiedzę żeby być atrakcyjniejszym na rynku pracy. I co. 5 minut coś porobiłem a resztę dnia czyli kilka godzin bezsensowne odświeżanie mirko itd.

    Jak się zmotywować do produktywnego wykorzystywania czasu? Macie na to jakieś sposoby?
    #motywacja #wychodzimyzprzegrywu #prokrastynacja #samorozwoj

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    +: maskar, j............e +7 innych
  •  
    I..d via Android

    +24

    Ręce mi opadają na płacze facetów: "łojojoj, jaki jestem brzydki!". Zrozumcie raz na zawsze: męski facet się nie pałuje swoją urodą. Popatrzcie sobie na polityków, biznesmenów i gwiazdy rocka międzynarodowego formatu. Popatrzcie na Bukowskiego, Jaggera, na Rysia Kalisza i przestańcie jęczeć, panowie. Popatrzcie na znanego faceta-kadłubka, jego żonę i dzieci. Brzydszy jesteś, jeden z drugim, od typa bez rąk i nóg? No kurwa 

    Nikt nie ponosi winy za waszą inner game, a już zwłaszcza forum internetowe. Jak ktoś ma ujebane we łbie, że jest brzydki - to znaczy, że jest brzydki PLUS głupi i trudno się spodziewać po nim rewelacyjnych sukcesów z kobietami. Jeżeli ktoś ma raczkujące poczucie wartości, brzydotę ma wypisaną na twarzy, bo to jest stan ducha i umysłu - przekonanie o sobie działa na mimikę, na rysy twarzy, postawę ciała, umiejętność prowadzenia rozmowy, generowanie pierwszego wrażenia, pewność siebie w kontaktach międzyludzkich, "ramowanie" i wszystko inne.

    Opiszę Wam coś na przykładzie kobiet. Widziałem w życiu wiele kobiet-worów, po których było widać cień dawnej urody. Nie że jakiejś rewelacyjnej urody, po prostu miały w sobie coś ciekawego, ale wystarczy je omieść wzrokiem i wniosek się jeden ciśnie: przejebały z przekonaniem, że są brzydkie. Dlatego teraz są brzydko ubrane, zaniedbane, smutne, ze słabą energią. To bardzo ponury widok: laska, która przegrała z przekonaniem, że jest tak brzydka, bezwartościowa i nieatrakcyjna dla facetów, że szkoda hajsu na kosmetyczkę, ubranie i torebkę, bo to i tak nic nie zmieni. Frustracja takich kobiet jest przepotężna, czasami piastują poważne stanowiska w firmach i zwyczajnie tą frustracją niszczą niczym Gniewko ośmiokątnym mieczem otoczenie zawodowe. Bezwiednie mszczą się na spełnionych, wartościowych ludziach wokół, którzy są wyluzowani, mają poczucie wartości na miejscu i pogodę ducha w sobie. Cichy, podły riwendż za to, że mi nie jest dany luz, więc i innym nie będzie!

    To jest sprzężenie zwrotne, uwierzcie mi, mnóstwo procent tak zwanej urody składa się ze stanu ducha i miłości własnej, pomysłu na siebie, postrzegania siebie samego. Jak będziesz o sobie myślał, dokładnie tak będziesz działał i takie wrażenie będziesz robił na innych: pracodawcach, kolegach i dupach.

    Pod pojęciem "zasoby" kryje się to, co dla kogo wartościowe. "Zasoby" = portfel - to postrzeganie blachary. Chcecie blachar, miejcie gruby portfel, to bardzo proste, nie ma innego wyjścia. Chcecie zaradnej laski, która zarabia hajse - stańcie się zaradnymi facetami, którzy zarabiają hajse, nie ma innej drogi. No, czasami się zdarzają zaradne laski z syndromem opiekunki, które magnesują życiowych nieudaczników, także od bidy możecie przypadkiem na taką trafić i jechać na jej hajsach, tyle że to jest słabe. Dla ciekawej świata dupy kto będzie lepszym wyborem, jak Wam się wydaje: ziom z grubym portfelem, który spędza popołudnia przed telewizorem 70 cali full hade trzy de, czy studencina, który popierdala za barem nocami przez 8 miesięcy, a w każdej wolnej chwili trzaska przewodniki i mapy, żeby potem spakować mandżur i po taniości opierdolić całą Azję w pozostałe 4 miesiące? Ja wiem, dla 3/4 panów z tego forum to jest nie do pomyślenia, jak można założyć taki śmiały plan i bezczelnie go zrealizować.. i to jest ten problem, nie uroda.

    Nie macie pięknej urody - miejcie piękne wnętrze, to jest akurat Wasz wybór. Wewnętrzną urodę trzeba tak samo pielęgnować, jak zewnętrzną, przecież to jest oczywiste. Jeden w wolnej chwili odpala idiotyczny serial - drugi rozstawia sztalugę albo statyw od teleskopu. Nie chcę pierdolić po raz milion o pasjach, ale pomyślcie, co dla Was jest bardziej atrakcyjne: dupa, która kończy każdy dzień z worem czypsów przed tv, czy dupa, która nie ma czasu na telewizję, bo jej własne życie jest ciekawsze, niż każdy serial. Te laski są niedostępne dla 90% facetów, bo trzeba naprawdę COŚ sobą reprezentować, żeby się wbić u na jej listę codziennych priorytetów, a potem wyforsować na czoło listy życiowych priorytetów.

    Takie pytanie: co poza urodą stanowi o tym, że laska jest dla Was atrakcyjna?

    Zadajcie sobie to pytanie, pomyślcie nawet kwadrans i odpowiedzcie sobie na to uczciwie. Wielu z Was popełnia gruby błąd zakochując się w urodzie laski, zanim dowie się czegokolwiek o jej charakterze. Wiecie, jak to się kończy? Męka pańska, ani to zostawić - bo jak to?! Mam śliczną laskę, która w dodatku się świetnie puka! Ani z nią śmigać, bo same z tym problemy: flirtuje z innymi, pisze z byłym, nakurwia fochami itd. Zastanówcie się, co dla Was jest ZASOBEM kobiety. Jeżeli głównym jest uroda, sami na siebie kręcicie sznurek. To nie znaczy, że trzeba się rozglądać za brzydkimi dupami. To znaczy, że trzeba się orientować, która z tych super atrakcyjnych jest na sobotnie dupienie, a która jest na matkę dzieci. To naprawdę nie jest jakaś ultra trudna sztuka, wystarczy przestać myśleć chujem i emocjami, zadać sobie ten katorżniczy trud i czasami zadać sobie kilka racjonalnych pytań.

    Wszystkie przekonania da się zmienić. Czasami to wymaga bardzo dużo pracy, ale jest jak najbardziej możliwe. I na domiar wcale nie trzeba do tego kosztownych szkoleń u zacnych kołczanów ani sterty mądrych książek. Nie trzeba nawet hiperanaliz, po prostu trzeba trochę konsekwencji. Sposób myślenia to nawyk, to jest jak z prockiem: jak jest głowa zaprogramowana, tak działa. Złe nawyki myślowe, źle zaprogramowana głowa, to jest problem, a nie tam uroda. Pomyślcie, jak słaby trzeba mieć soft, żeby wygenerować przekonanie:

    "forum internetowe jest odpowiedzialne za moje porażki z kobietami!"

    To jest najdelikatniej rzecz ujmując bezmyślność. Przestańcie się nad sobą użalać, panowie, pałować się swoją urodą przestańcie, bo to jest wstyd. Miejcie tę odrobinę oleju w głowie, żeby nie przerzucać odpowiedzialności za swoje wybory życiowe na 100 przypadkowych facetów, których dzieli niemal wszystko, a łączy tylko rejestracja na jakimś tam portalu internetowym. Tu są naprawdę reprezentanci skrajnych postaw i tylko od Was zależy, z czyich rad i w jaki sposób skorzystacie.

    Zdajcie sobie sprawę z tego, że opowiadając swoje historie jesteście nieobiektywni, zaangażowani emocjonalnie w nie, nikt z nas nie zna wersji drugiej strony. Nie raz tu czytałem takie kwiatki, że po pierwszym poście można było powiedzieć jedno: no co za pojebana sraka z tej laski!!! A po 10 następnych wpisach koleżki wychodziło, że jak by nie patrzeć, on powoli okazuje się cieciem, który zjebał milion spraw w swojej relacji. A zachowanie / wybory / podejście laski jest prostą konsekwencją słabości albo głupoty faceta, a najczęściej jednego kolegi z drugim.

    Kolejna i ostatnia sprawa, pisałem o tym wiele razy: jaki świat wokół siebie widzisz, taki on jest. Jakiego go sobie wyobrażasz, w takim uczestniczysz. Jeżeli sobie spłycisz rzeczywistość do garstki zawistnych stereotypów - będziesz widział tylko tępe dziunie, które robią loda za drynka w klubowej toalecie. Jeżeli będziesz się bał zdrady - będziesz wokół widział same zdrady i zbudujesz sobie przekonanie: "wszystkie dupy to kurwy!".

    #podrywajzwykopem #uwodzdnie #samorozwoj #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    ** JAK STAĆ SIĘ NADCZŁOWIEKIEM? **

    Chociaż nadczłowiek to może słabe określenie, bo kojarzy się z naziolami i ludźmi którzy uważają że są lepsi od innych i że istnieją ludzie gorsi od nich. Ja taki nie jestem i moim celem nie jest bycie lepszym od innych, tylko wyciśnięcie 100% z mojego ciała. Coś w stylu MONK MODE, żeby osiągnąć jak największą sprawność fizyczną, psychiczną, intelektualną, zeby być zdrowym i w ogóle czuć dobrze. Wiem że teraz jest moda na "bio jedzenie", "bezglutenowe jedzenie", itd. ale ja nie chcę podążać za modą a raczej za tym co mówią badania naukowe itd. więc też nie chcę być jakimś fit oszołomem rodem psychofanów Chodakowskiej oglądających tvn style i dzień dobry tvn.

    Jak na razie stosuje te metody, może kogoś zainspiruję do podobnego stylu życia. Myślę że trochę się tu rozpiszę nad każdym aspektem więc polecam przeczytać:

    - NO FAP / NO PORN :

    pokaż spoiler jestem spierdolony więc nie mam dziewczyny, ale uważam że jak ktoś ma dziewczynę i ma możliwość uprawiania zdrowego normalnego seksu to nie musi robić jakiejś wstrzmięźliwości bo to niepotrzebne. jednak najbardziej szkodliwe są porno i inne uzależnienia, fap sam w sobie chyba nie jest tai szkodliwy jak robimy to np. od czasu do czasu np. do pamięciówki ale ja osobiście odczuwam pozytywne skutki odstawienia porno i fapu.


    - MEDYTACJA:
    bardzo pomaga się wyciszyć. nie wiem czy wy tak macie ale ja mam często chaos w głowie, tysiące myśli na minute. odkąd zacząłem medytować to potrafię się wyciszyć, uspokoić. możecie się śmiać ale odkąd stosuje medytacje z no fapem to czuję się jakbym osiągnął jakieś oświecenie. zupełnie inny stan psychiczny i lepiej się czuje.

    - ĆWICZENIA ODDECHU
    polecam łączyć z medytacją, naprawdę pomaga w samopozcuciu.

    - TRENINGI :
    w moim przypadku siłownia, ale w dni gdy nie ćwiczę siłowo (3x w tyg. robię trening siłowy na siłowni) to staram się w domu trochę się poruszać, regularnie rozciągać. chciałbym jakoś wstawić ćwiczenia na poprawę koordynacji ruchowej ale nie wiem co takiego można wstawić więc może doradzicie. do tego robię też zestaw ćwiczeń na anterior pelvic tilt (lordoza spowodowana osłabieniem mięśni wynikająca z tego że dużo siedzi się w pozycji stojącej - brzuch wypina się do przodu, dupa do tyłu, video jak to naprawić: https://www.youtube.com/watch?v=MjAK8E19T5A)

    - DIETA
    tylko zdrowe jedzenie, zero fastfoodów, zero cukru,
    niestety mam wrażliwe jelita i układ pokarmowy więc nie wszystko mi szkodzi i żeby trzymać diety na masę to muszę jeść rzeczy nie do końca zdrowe więc poniekąd reprezentujące IIFYM (if you fit you macro). wiem że są teorie typu IIFYM że jak pasują makrosy to można jeść i najbardziej niezdrowe rzeczy, ale mi nie zależy tylko na dobrej sylwetce ale też na tym aby nie zasyfiać organizmu. jednak niestety muszę wspomagać się czymś na podbicie kalorii co nie jest do końca sugerowane a co jednocześnie mi nie szkodzi np. chleb biały. ale poza tym staram się jeść "superfood" np. jagody goji, orzechy brazylijskie, migdały, orzechy włoskie, itp. oczywiście w małej ilości bo to jest potwornie drogie.

    - SZAMAŃSTWO ( ͡º ͜ʖ͡º)
    to wiąże się z dietą ale lepiej dać to w osobnym punkcie. niedawno zacząłem pić yerba mate i czystek, a także zażywam różeniec górski związany z naturalną medycyną (tabletki ziołowe 200mg/tabletka), ashwawagandę z proszku (1g/dzień), sproszkowany korzeń macy (1g/dzień). z tego co czytałem z badań naukowych to różeniec jest potwierdzony i ma udokumentowane działania, nie wiem jak z pozostałymi ale też duzo dobrego czytałem na ten temat. wbrew pozorom to nie jest też takie drogie, bo są np. tabletki ziołowe z taką ashwawagandą, ale po co skoro można kupić 100g sproszkowanego korzenia za ~15zl - wystarczy na 3 miesiace z hakiem. podobnie z korzeniem macy, rozencem (60tabsow 200mg za 16zl), czystek z biedry za kilka zl, yerba mate tez niedroga ok. 20zl/kg (tu polecam tag yerbamate na wykopie i kanaly na yt typu czajnikowy).chciałem też brać coś na poprawę testosteronu ale niestety z ziółek to słabo. tribulus to ściema i niestety on nie podnosi poziomu testosteronu, ale za to podnosi libido, potencje i ma inne działania, ale to mi niepotrzebne.

    - SUPLEMENTACJA
    tutaj też staram się suplementować tylko sprawdzonymi rzeczami. biorę: witamine K2100 ug+D3 4000jm z kfd 23zl/100tabletek - 1 tabletka na dobe, witamine c z kfd - 1 tabletka 1000mg na dobe, do tego tez magnez+cynk+b6 z kfd - bo w moim zyciu jest troche stresu, mam niedobory magnezu, 1 tabletka dziennie wystarczy. cynk na sprawy z testosteronem bo mam obnizony. poza tym moglbym brac kreatyne ale z pewnego powodu nie moge jej brac (nerki). poza tym wiekszosc suplementow to raczej sciema chyba ze ktos ma jakies niedobory powazne albo cwiczy zawodowo i profesjonalnie. w szczegoly nie bede sie wdawal.

    - ZIMNE PRYSZNICE
    polecam ten artykul po angielsku: http://www.medicaldaily.com/benefits-cold-showers-7-reasons-why-taking-cool-showers-good-your-health-289524
    tldr: po prostu jest zdrowiej, taniej, a na poczatku cwiczycie silna wole bo na poczatku nie bylem w stanie skierowac prysznica na swoje cialo, paralizowal mnie strach przed zimnem, jedynie lekko sie polewalem, a jak skierowalem raczje prysznicowa to machalem rekoma bo panikowalem xD

    - OGÓLNA MOTYWACJA, DYSCYPLINA
    nie chceę brzmieć jak jakiś kołcz majk ale to od was ma wyjść inicjatywa, czasami macie się zmuszać. czasami też zmuszam się do wielu rzeczy ale chodzi o zachowanie dyscypliny.

    - ROZWÓJ OSOBISTY
    w sumie kijowo nazwałem ten podpunkt bo cały ten wpis jest o rozwoju xD ale ogólnie tutaj czytam dużo książek, wbrew pozorom nie o rozwoju osobistym. różne naukowe pierdoły i rzeczy na pogłębienie horyzontów. do tego dokształcam się w sferach związanych ze studiami aby być atrakcyjniejszym na rynku pracy, uczę się jednego języku programowania mimoże to niezwiązane jest z moimi studiami, do tego uczę się języków

    - NAUKA JĘZYKÓW
    angielski to podstawa, nawet jak kiepsko czujecie się w mowie i gramatycznie to polecam czytać artykuły i książki po angielsku, oglądać filmy i seriale z napisami angielskimi lub bez jakichkolwiek napisów. poza tym polecam uczyć się dodatkowego języka. tutaj nie mam dla was wielu protipów ale ja uczę się dodatkowego języka przez duolingo, wiem że to słaba metoda ale tutaj dużo wam nie doradzę.

    - OGRANICZENIE SOCIAL MEDIA, MIRKOBLOGA, KOMPUTERA, TELEWIZJI I POŻERACZY CZASU
    prawda jest taka że technologia bardzo nam pomaga ale i jest dobrodziejstwem, ale jest niesamowitym pożeraczem czasu.
    "a jeszcze tylko sprawdzę co na mirko", "a jeszcze tylko sprawdzę co na fb słychać", a zanim się zorientujecie to marnujecie mnóstwo godzin na pierdoły. nie wspominam już o negatywnych aspektach piwniczenia: spadek koncentracji lub tzw. zamulenie albo odrealnienie, wady postawy, problemy ze wzrokiem.

    To chyba tyle tak w wielkim skrócie, chociaż trochę się rozpisałem. Może mój styl życia pomoże innym Mireczkom, bo naprawdę czuję się świetnie odkąd stosuję się do powyższych zasad i wbrew pozorom nie wymaga to nie wiadomo jak wielkich wyrzeczeń. Czuję że jednak moje życie ma jakiś sens. Nie ukrywam że trochę ostatnio interesuję się filozofią buddyjską, systemem kary i bycia dobrym dla ludzi, więc mam nadzieję, że mój krótki wpis pomoże wam być lepszym człowiekiem i pomoże niektórym przegrywom wyjść na prostą w życiu.
    Sam nie uważam bym był na jakimś wysokim poziomie odnośnie mojego życia, wręcz czuje niedosyt, bo jakby nie patrzeć to większość przeze mnie napisanych rzeczy to trochę oczywiste rzeczy, ale jak to mówią najciemniej pod latarnią.

    Zapraszam do wymianą się rad i wskazówek.

    #wychodzimyzprzegrywu #samorozwoj #motywacja #mikrokoksy #zielarstwo

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    źródło: tigmonk.com

  •  

    Poniżej opiszę sposób wygodne korzystanie z komunikatora FB na desktopie, zachowując przy tym wstrzemięźliwość od newsfeeda. Pewnie jest to gdzieś opisane, ale jakoś tak swoimi siłami na to wpadłem...

    Potrzebowałem komunikatora do Facebooka, żeby nie zerkać na tablicę i nie zostawać na FB dłużej niż planowałem. #samorozwoj #prokrastynacja

    Skype już nie wspiera komunikacji FB, WTW ostatnio nie komunikuje się moim zdaniem z FB w poprawny sposób.

    Dodatkowe zalety:
    -> łatwo sterować wielkością czcionki, więc nawet w #pracbaza #korposwiat łatwo o prywatność, pomniejszając czcionkę do rozmiaru niewidocznego dla postronnych.
    -> można mieć zablokowaną w StayFocusd stronę fejsa, a messenger działa dalej
    -> zablokowałem sobie za pomocą uBlocka prawą część, gdzie widać dane o użytkowniku

    Dodatkowo za pomocą różnych kombinacji łatwo można zmienić kolorystykę i chyba nikt się ostatecznie nie domyśli, że siedzimy na komunikatorze FB. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Poradnik dla użytkowników Chrome
    1. https://www.messenger.com/
    2. Przycisk trzech kropeczek - Dostosowywanie i kontrolowanie Google Chrome
    3. Więcej narzędzi
    4. Dodaj do pulpitu, z opcją Otwórz jako okno. Na pulpicie pojawi się skrót, który otworzy messengera jako "aplikację", bez zakładek itd.

    #systemtip

    Sterowanie skalowaniem:Za pomocą ctrl+ - i Ctrl+ = sterujemy skalowaniem w otwartym Messengerze z pulpitu. U mnie 50% wystarczy. Ktoś kto siedzi za mną nie jest w stanie odczytać moich wiadomości, ale uwaga na zdjęcia - warto zmniejszyć okno rozmowy, żeby nie było widać więcej niż 2-3 wiersze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Usuwanie danych o użytkowniku, moduł po prawej: Z pomocą przychodzi uBlock. Prawym przyciskiem myszy na module i opcja "Zablokuj element". Kliknąć na moduł po prawej żeby się podświetlił na czerwono i bodajże trzeba zablokować ##.4j5
    Wybrać opcję Utwórz i odświeżyć żeby zobaczyć efekty.

    #milionowamotywacja
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Chciałem wam napisać o kilku rzeczach, które poprawiły mi komfort życia i zdrowie. To nie będą bzdety o nastawieniu, tylko rzeczy, które robią swoje od razu (głównie substancje). Wszystko łatwo dostępne, bez recepty i bezpieczne. Od razu mówię, że nie jestem żadnym specjalistą, po prostu piszę co u mnie zadziałało, może komuś się przyda.

    L-karnityna (30zł na 2 miesiące)
    Numer 1 na liście pod każdym względem. Niesamowite gówno. Nie wiem co to dokładnie jest, ale działa jak legalna heroina. L-karnityna występuje normalnie w organizmie, tylko często ludzie mają niedobory. Co robi? Zwalcza zmęczenie, zwiększa koncentrację. Ja biorę w proszku rozpuszczaną w wodzie i w 10 minut po wypiciu mam takie wrażenie jakbym widział wszystko jaśniej, szerzej, jakbym wstał o świcie i wyleciał biegać za owcami po szkockim pastwisku. Po codziennym zażywaniu w ogóle czuję się znacznie lepiej i jestem bardziej aktywny w ciągu dnia.

    Witamina D3 i B12 (20-30zł na 2-3 miesiące)
    Jest duża szansa, że twoja depresja to niedobór witaminy D lub B12. Poczytajcie o objawach niedorobu i porównajcie ze sobą. A najlepiej zróbcie sobie badania. Ja miałem skrajny niedobór witaminy D przez piwniczenie (ciągłe zmęczenie, bezsenność, bóle kości, brak apetytu). Po miesiącu suplementacji mam znaczną poprawę.

    Masażer/poduszka shiatsu (do 100zł małe)
    To wygląda jak chiński bubel do naciągania frajerów w TV markecie, ale absolutnie nie jest. Dostałem w te święta i dla mnie te masażery shiatsu to odkrycie roku. Jest tak zajebisty, że kupiłem sobie niedawno drugi, większy. O co chodzi: to nie jest jakieś wibrujące gówno, tylko autentycznie masuje. Ma takie kulki, które poruszają się jakby po okręgach i masują i ugniatają, jednocześnie delikatnie grzejąc (temperatura jak ludzkich rąk). Jak siedzisz w opór przed komputerem i marzysz, żeby ktoś ci zrobił masaż karku - to jest właśnie to. Ciary idą. Kocham to urządzenie, mógłbym je postawić na ołtarzu i odprawiać modły. Cała zajebistość jest stąd, że nie ma się wrażenia jakby to była całkiem maszyna, tylko jest takie "organiczne" poczucie tego masażu. Poranek zaczynam od małego masażu dolnych części kręgosłupa i jestem innym człowiekiem, a po pracy na łóżeczko, film i relaksik szyi. Uwaga: kupujcie takie, które mają minimum 2x2 głowice, a nie 2x1 ( https://static.promoceny.pl/foto/vyrobky/269500/269296.jpg ).

    Melisa (LIŚCIE) (do 20zł za 0,5kg)
    Melisa jest na nerwy i bezsenność. Słowo-klucz: LIŚCIE. Nie ten sproszkowany syf w torebkach, który zamiatają z podłogi magazynu. Może się trafić dobra melisa w torebkach, nie zaprzeczam, ale liściasta to zupełnie inna jakość - gwarantowana. Ja daje dwie łyżki na 150ml (ważę 70kg), najlepiej jakiś czas po ostatnim posiłku. Kładzie słonia, ale dopiero 30 minut po wypiciu. Uwaga: nie nadużywać, bo organizm się przyzwyczaja.

    Poduszka ortopedyczna (30-50zł)
    Kolejny bubel z TV marketu, który jednak działa. Nie wiem co tu napisać, po prostu jest wygodna, zawsze ma odpowiednią formę i się nie zbija. Rano kark nie boli. Można dać swoją poszewkę.

    Ćwiczenia na garbienie (0zł)
    Konkretnie te https://www.youtube.com/watch?v=LT_dFRnmdGs. Były kiedyś na wykopie i potwierdzam, działa. Zacząłem robić, bo w 3 minuty można ogarnąć i jakoś się przyzwyczaiłem tak codziennie przed snem. Nawet po pierwszym razie odczuwa się różnicę.

    Herbaty (LIŚCIASTE) (10zł+ za 50g)
    To w ciągu dnia. Zacząłem pić herbaty liściaste, bo chciałem zrezygnować z napojów wysokosłodzonych. Przyzwyczajanie się do herbaty niesłodzonej trwa ok 2 tygodnie, ale potem odkrywacie zupełnie inny świat. Jeśli do tej pory piłeś tylko herbatę z torebki z lidla i dwie łyżeczki cukru, to jeszcze nie wiesz jak smakuje herbata. Koszt herbaty, która jest jak niebo a ziemia w porównaniu do torebkowej jest naprawdę niewielki, a różnica diametralna. 10-15zł za 50g (16-20 pierwszych parzeń, a herbatę liściastą można parzyć 2-3 razy, wysokiej jakości nawet więcej) to zupełnie inna kategoria niż 50 torebek piachu z podłogi za 4zł. Torebkowej bez cukru nie da się pić, a liściastą ciężko z cukrem, bo gubi cały smak. Ja najbardziej polubiłem earl greya i czerwoną. Matcha jest bardzo droga, nie kupujcie tych tanich bo to gips z farbą (serio, 20% matchy, a reszta jakiś proszek z chuj wie czego).

    Yerba mate (30zł za 0,5kg)
    J.w. ale z rana na pobudzenie. W szczególności smakowe z guaraną i cytrusami. Na początku smakuje jak syf, ale kopie ostro, potem dopiero dostrzega się ten unikalny smak yerby i on troche uzależnia.

    Bonus
    Jedz rano posiłek białkowy, nie węglowodanowy (żadna kurwa kawa i ciastko).

    Wołam @dkm17. Może zrobisz odcinek o substancjach, których często mamy niedobory? Albo o takich, które mają pozytywny wpływ na codzienne funkcjonowanie i każdy je może kupić? Myślę, że takie coś jest potrzebne, bo teraz każdy myśli, że ma depresję, a to zazwyczaj co innego.
    #depresja #samorozwoj #zdrowie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jak zdobyc pewnosc siebie? W towarzystwie kobiet jestem spiety, czesto ze stresu sie trzese (autentycznie drgaja mi miesnie na mordzie, trzesa sie rece, czasami wzdryga mi sie cialo), drza mi struny glosowe gdy cos mowie (lamie mi sie glos), no po prostu widac ze jestem obsrany, a konkretniej zestresowany i spiety.
    Cpanie odpada, nie tedy droga.
    Biore antydepresanty od psychiatry ktore niby powinny niwelowac leki spoleczne ale tak sie nie dzieje (setralina 100mg/doba).
    Racjonalnie wiem ze nie mam sie czego bac. Ze nawet jak sie zblaznie to przeciez nic takiego sie nie stanie. Ale moj mozg nie moze tego pojac i po prostu moj organizm tak sie zachowuje przy kobietach.
    Macie jakies sposoby ktore poprawily wasza pewnosc siebie i przez ktore czuliscie sie swobodniej wsrod kobiet np. na randce i nie byliscie zestresowani?
    PS. Pytam o protipy odnosnie zachowania. Bo z wygladu nic u mnie nie da sie poprawic, jest ideolo. Tak wiec darujcie sobie posty typu schowaj sweterek babci idz na silownie i zrob fajna fryzure ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #podryw #podrywajzwykopem #zwiazki #pytanie #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    źródło: robertrolih.com

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiekszosc czasu wolnego spedzam bezproduktywnie i chcialbym to zmienic. Jedyna moja forma samorozwoju to silownia ale efekty i tak sa marne przez za niski testosteron i obecnie nie bardzo moge cos z tym zrobic z uwagi ze czekam na wizyte w szpitalu. Terapia tesciem odpada bo nie znam przyczyny obnizonego tescia (i LH) wiec jest ryzyko ze jak sie naszprycuje tesciem to potem go nie bede naturalnie wytwarzal. No ale to nie jest wpis o tym. W kazdym razie chcialbym jakos sie rozwijac i produktywniej spedzac czas.
    Ogolnie to nie czytam ksiazek, siedze glownie na mirko i jestem debilem. Nie wchodze nawet na zadne wartosciowe strony, nie pisze nic na mirko bo nie mam zbyt wiele ciekawego do napisania przez to ze jestem tepakiem i matolem. Chcialbym to zmienic. Ksiazek raczej nie zaczne czytac, bo i tak mnie usypiaja a nie chce sie zmuszac na sile bo to nie o to w tym chodzi. Ale chociaz w necie moglbym cos produktywnego robic.
    How into?
    Przede wszystkim chcialbym podszkolic swoj angielski bo uwazam ze jest chujowy i ledwo siega poziomu B2. JAk to zrobic? Ogladam seriale z angielskimi subami, jakies gownoseriale probuje bez napisow i nie jest zle ale uwazam ze mam chujowa gramatyke i jak cos mam mowic to pusta glowa.
    Co jeszcze moge robic? Obecnie jestem zombie co siedzi ciagle na mirko albo oglada seriale i zle sie z tym czuje.

    /r/ o protipy co moge robic. Podzielcie sie kochane mirki i mirabelki jak u was wyglada samorozwoj i jak spedzacie produktywnie czas.

    Also jeszcze jedna wazna rzecz: jak dobrze organizowac czas? Czasami naprawde nie mam na nic czasu, czas leci jak pojebany na takie proste sprawy jak przygotowanie posilkow i silownie, zrobienie zakupow czy zrobienie czegos na studbazie. Czas zapierdala jak pojebany i nawet nie wiem kiedy robi sie noc.

    Dodam tez ze nie potrafie funkcjonowac bez drzemki, po zrobieniu obiadu ok. 15 jestem tak senny jak ja pierdole, musze drzemke zrobic nawet jesli w danym dniu niczego nie robilem. I zawsze jak wychodze z piwnicy i wracam do domu to jestem w chuj senny, bez drzemki nie ma opcji dzialac.

    #samorozwoj #wychodzimyzprzegrywu #motywacja #prokrastynacja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    źródło: bonvitastyle.com

    +: l.........k, Maneharno +13 innych
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Kumpel też senny chodził i okazało się, że ma problemy z niskim ciśnieniem. Sprawdź w tym kierunku.
      Co do zainteresowań, to pomyśl co lubisz robić i idź w tym kierunku. Czytaj, wystarczy wpisać odpowiednią frazę w google i masz. Potem wychodzisz z domu i to robisz.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jeżeli chodzi o senność w ciągu dnia to mogę się podzielić własnym doświadczeniem, oczywiście na moją poprawę miały wile czynników odkąd postanowiłem wyjść z dołka może nawet gorszego niż twój.

      -Największa poprawę miałem po poprawie postawy ciała, wcześniej się garbiłem tzn. nie przejmowałem się czy chodzę wyprostowany czy też nie, nie miałem także wysportowanej sylwetki, zwyczajnie co chwile sie strofowałem by cofnąc łopatki głowe lekko uniesiona, poprawa była już widoczna po tygodniu, a po 2 tyg to juz znaczna poprawa. W tym czasie postanowilem wiecej się rozciagać i zmocnic mięśnie plecow, nastepnej kolejności powoli wprowadzilem regularne treningi silowe a od niedawana basen.
      -Kolejna istatną rzeczą była odpowiednia higiena snu, najwiekszym problem mialem z praco do 1-2 w nocy a potem o 6 rano wstawalem do pracy, uczelni. To było trudne do wyeliminowania głownie pomogło lepsze zarzadzanie czasem by skonzcyc cala prace do 23max, ale o tym może pozniej. Na poczatek postanowiłem, że komputer i tlefon nie mogąznajdować się w mojej sypialni oraz ze najpozniej o 24 sie poloze spac, z pocztku trudne, ale z dnia na dzień było coraz lepiej teraz nie przekraczam 23.
      -Istotną rolę tutaj też odegrał regularne ćwiczenia 3-4 razy w tygodniu
      -Oczywiśie dieta zero fast foodów, słodyczy jedynia domowe ciasta czasami i dużo wody, dodatkowo ogranicza spożycie kawy ostatnio do 1 filiżanki dziennie

      Jeżeli chodzi o lenistwo i prokrastynacje to wymagalo więcej wysiłku i nadal nie jestem w 100%produktywny np. korzystam nadal z wykopu :P.
      Najlepszą rade dostałem od osoby ktora jest najbardziej zorganizowan i pracowita osoba jaka znam, powiedział mi że to nie jest tak że ciagle ma motywacje i chęci by cięzko pracować, oczywiści osiągnięcia w tym znaqcznie pomagają ale wie że tylko dzieki wlasnej ciezkiej pracy jest w stanie je osiagnać tak samo jak wymarzana sylwetke. Mówił ze czesto ma momentu w ktorych czyje sie zle, nic mu się nie chce czasem trwa w takim dolku 1-2 tyg. ale zdaje sopbie sprawe ze nie zawsze mamy wplyw jak sie czyjemy, a oddanie sie latwym przyjemnościa nic mu nie pomaga tylko gorzej by sie czul ze zmarnowal czas ogladajac tv zamiast zrobić cos co powinien i tak w koncu ten stan minie, nie nalezy oczekiwac ciaglej motywacji do pracy czy chceci po prostu robic bez wzgledu jak zle sie czujesz, i nie poddawqac sie myslom ze jestes kiepski w tym co robisz i innych dolujacych myslach tylko robić.
      To bylo najlepsza i jednoczesnie najtrudniejsza rada jaka dostalem, ale rzeczywiście to ty sam decydujesz jak wyglada twoja zycie co robisz, oczywiście sa sytuacje an ktore nie mamy wplyu np choroba, śmierć, ale dolować się że jest sie np uziemionym przez chorobe bliskiej osoby nie pomoze ani tobie ani bliskij osobie, a jest tak wiele rzeczy ktore mozesz polepszyz i zmienic. Na niektóre rzeczy nie masz wplywu ityle, jesteś np. niski i co ztego dobrze się ubieraj badź mily dla inncyh, zbuduj dobra sylwetke by dobrze się czuc we wlasnym ciele itp, rozwin jakies pasje poracyj w roznych dziedzinach o ile mozesz, sproboj roznych sportów.

      Jeżeli chodzi o organizowanie czsu polecam :
      http://www.jamesmaa.com/2012/12/02/james-maas-productivity-hacking-guide/
      Dodatkowy poradnik osoby co się zminila :
      https://www.reddit.com/r/getdisciplined/comments/264m1z/plan_what_i_did_to_vastly_improve_my_life/
      i caly subreddit polecam https://www.reddit.com/r/getdisciplined

      no i jak pracuje to nie ze do 16 wykonam ten projekt tylko ze przez 40min robie dany problem, lub liste roznych rzeczy nastepnie 5-10 min przerwy zazwyczaj wstaje rozciagam sie ide sie napić lub pogadać z kimśo moim problemie nad ktoerym pracuje lub poomagam innym i nastepnie znowuy wracam do pracy

      dodatkowe poarady oprócz wyzej wymienionych diety,cwiczen, zarzadzania czasu snu czypostawy:

      -nofap, może niektorych śmieszy ale jeżeli ktos ma problem i robi to kilka razy w tyg to ma problem, ciagle wyrzutu ogromnej ilosci dopaminy na pewno dobroego wplywu nie maja, receptory staja sie mniej wrazliwe i zwykle czynnosci juz nie ciesza i ogolnie nic nam sie niechce bo niz nie sprawi takiej przyjemnosci jak PMO,
      Jezeli nie masz z tym problemu to spokojnie powinieneś wytrzymać bez porno i m. z pol roku to znaczy ze nie masz z tym problemu, a jak nie to przygotuj się na różne etapy odstawienia, wahania nastroju, brak chceci,
      Najlepeiej odrzucic w ogole porno, a potem dokladasz nofap przynajmiej mi bylo latwiej
      polecam https://www.reddit.com/r/nofap

      - cold showers, zimne przysznice takie bardzo zimne teraz jest trudniej niz latem ale zmuszanie sie codziennie do pokonywania leku przed bólem od zimna, wplywa istotnie na zmiany w innych aspektach tzn. czesto mam tak ze po porannym prysznicu trudniej mi jest wlaczyc tv, bo już tak zrobilem cos dobrogo dla siebie to moge chwile popracowac.

      -medytacja, np codziennie 10min

      -https://www.reddit.com/r/getdisciplined/comments/50lkhy/method_discipline_is_just_having_a_high_tolerance/
      pokaż całość

      +: d.....5, DBR9 +1 inny
    • więcej komentarzy (12)

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów