•  

    #gry #skyrim

    Wieczór zapowiada się ciekawie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: i.gyazo.com

  •  

    Lepszej promocji nie znajdziecie na nową edycje skyrima ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Sprzedano 0, nawet "śmiechłem" ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    ps: 6 letnia gra sprzedawana w tej samej cenie co w premierę xD.

    #promocje #gry #skyrim #morele

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: he.PNG

  •  

    Skyrima nie znam, ale to chyba nie tylko jego przypadłość. O, kurde, jakie to prawdziwe xD

    #takaprawda #crpg #skyrim #fallout

    źródło: youtu.be

  •  

    Za każdym jebanym razem...
    1. Ale bym sobie pograł w Skyrima, ale będzie super.
    2. Gra się rewelacyjnie, długa przygoda przede mną (dlc kupione ofc)
    3. Kurwa jakie to nudne
    4. Skyrim to gówno
    #gry #ps4 #xboxone #skyrim #gownowpis #zalesie

  •  

    I na Nowicjuszu wytrych złamiesz, jeśli za mocno naciskasz.

    #skyrim #slowamadroscinordow #truestory #dziendobry #gownowpis

  •  

    Uwaga mirki #rozdajo. Do rozdania mam klucz Steam do The Elder Scrolls V: Skyrim Legendary Edition

    Zasady:

    - Plusujesz ten wpis
    - Obserwujesz tag #presearch

    Czym jest Presearch? To pierwsza na świecie, zdecentralizowana wyszukiwarka internetowa.
    Chcesz dowiedzieć się więcej albo zostać beta testerem? Wejdź na presearch.pl

    Losowanie jutro wieczorem za pomocą mirkorandom.
    Zielonki mogą brać udział.

    #kryptowaluty #presearch #rozdajo #gry #skyrim
    pokaż całość

    źródło: codebros.co.za

  •  

    Zainstalowałem wczoraj Skyrima, pograłem 2 godziny i mi się nawet spodobał. Więc dzisiejszego wieczoru zainstalowałem tylko 255 modów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #skyrim #gry

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Wielkie, drewniane drzwi otworzyły się powoli ukazując rozległe pomieszczenie. Wszedłem niepewnie do środka. Po środku komnaty płonęło palenisko, do okoła którego, ustawione były stoły. Na nich dostrzegłem drogocenne zastawy, dzbany pełne miodu pitnego i wina oraz jadła. Ilość mięsa była dla mnie nie do pomyślenia. Kto to wszystko zje, wymamrotałem pod nosem. Nie mogąc się na dziwić podziwiałem zdobienia oraz sporą ilość oręża, które umieszczone było na ścianach i stojakach. Po lewej w oddali zauważyłem zgromadzenie. Dwoje wojów walczyło ze sobą. Potyczka wyglądała na dosyć poważną, lecz jeden z mężczyzn przyglądających się całemu zajściu uspokoił mnie. Najwyraźniej takie zachowania są czymś normalnym u Towarzyszy.

    https://i.imgur.com/k53AOeX.png

    Jeden z rosłych Nordów zapytał mnie oschłym głosem, dlaczego wszedłem do środka, nie będą członkiem ich ugrupowania. Wytłumaczyłem, że chciałbym spróbować swoich sił i dorobić trochę septimów. Twarz mojego rozmówcy przybrała dziwny grymas, roześmiał się głośno. Drwił z mojej postawy, rynsztunku i rodzinnych stron. Nie trwało to długo, gdyż jeden z jego kompanów szybkim ciosem pokazał, że nie popiera takiego postępowania. Skierował mnie do Kodlaka Whitemane, który pełnił rolę doradcy. Towarzysze nie posiadają przywódcy.
    Zszedłem do części mieszkalnej, która mieściła się poniżej głównej sali. Na końcu korytarza, nieopodal kominka, spoczywał rosły wojownik. Wydedukowałem, że musi być to osoba, którą szukam. Powitałem go zdecydowanym uściskiem dłoni i poprosiłem o wcielenie mnie do grupy. Siwy Nord podrapał się po wysokim czole, splunął i odparł, że najpierw muszę przejść test siły. Zawołał jednego z wojowników i nakazał przetestować me zdolności bojowe na dziedzińcu.

    https://youtu.be/6vbshwCiZvI

    Mój oponent miał na imię Vilkas. Przyodziany był w ciężką zbroję a w obu dłoniach dzierżył potężny, dwuręczny miecz. Nakazał mi, bym dobył swoje ostrze i go zaatakował. Zrobiłem to co mi nakazał. Oddałem kilka pewnych ciosów w jego kierunku. Ani jeden nie dosięgł celu. Wyglądało na to, że ciemnowłosy woj jest mistrzem walki mieczem. Po chwili na placu pojawiła się się spora grupka dopingująca mnie i zagrzewająca nas obu do walki. Podniesiony na duchu, począłem atakować mocniej i pewniej. Po kilku ciosach Vilkas odskoczył, odłożył długie ostrze i pogratulował mi umiejętności. Zostałem oficjalnie zaakceptowany jako jeden z Towarzyszy.

    https://i.imgur.com/GiZbWlv.png

    Po męczącej próbie zostałem zaprowadzony do komnat mieszkalnych, gdzie łuczniczka Aela, pokazała mi miejsce, gdzie mogę się przespać i przetrzymać niepotrzebne wyposażenie. Ogrom nowych osób, sytuacji, jakie spotkały mnie w ciągu zaledwie kilkudziesięciu minut, był przytłaczający. Chciałem opuścić siedzibę i pobyć samemu z moimi myślami, lecz w progu zatrzymał mnie Kodlak. Miał dla mnie pierwsze zlecenie. Przyjąłem notatkę z wytycznymi i szybkim krokiem opuściłem "mój nowy dom".
    Usiadłem na drewnianej ławie, która ustawiona była pod ogromnym drzewem rosnącym na środku skweru. Nie byłem do końca przekonany, czy życie w zorganizowanej grupie jest dla mnie. Wykonywanie poleceń bez zająknięcia nie brzmiało zbyt kusząco. Postanowiłem, że wykonam prośbę Kodlaka, a potem podejmę decyzję czy ruszyć swoją drogą. Może wydawać się to śmieszne, ale lepiej czułem się samotnie na szlaku, sypiając pod gołym niebem, walcząc z przeciwnościami losu. Czułem, że bycie Towarzyszem, nie było dla mnie.

    https://i.imgur.com/lFzxEC7.png

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #rozdajo #cebuladeals #skyrim
    Za darmo naszyjnik Skyrim i wiele innych gadżetów. Płacisz tylko niecałe 10 $ za przesyłkę
    https://www.shop4dragon.com/collections/gamers-zone/products/skyrim-dragonborn-steel-necklace

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Począłem rozpytywać mieszkańców Whiterun o miejsce, w którym znajdę cieślę. Początkowo poszukiwania nie przynosiły rezultatów, więc postanowiłem szczęścia w pobliskiej gospodzie. Był to strzał w dziesiątkę. Barmanka od razu skierowała mnie do sklepu z uzbrojeniem, który znajdował się nieopodal bram. Według niej, rzemieślnik powinien być w środku, gdyż jak później mi wytłumaczyła, był krewnym kowala. Podziękowałem i ruszyłem na spotkanie ze stolarzem.
    W sklepie panował mrok, który delikatnie ustępował płomieniowi tlącemu się w palenisku. Mężczyzna, pewny siebie, stał w lewym rogu pomieszczenia i zachęcam do zapoznania się z jego towarami. Ceny, jakie zaoferował, sprawiły, że ugięły się pode mną nogi. Czego się spodziewałem? Nie wiem, ale na pewno nie tak wysokich odpłatności za sprzedanie planów chaty. Sięgnąłem po sakwę i skrupulatnie przeliczyłem septimy. 487 sztuk złota, wymamrotałem i wrzuciłem połyskujące krążki z powrotem do skórzanego woreczka. Cieśla kąśliwie zadrwił z mojej majętności i nakazał, bym wrócił, gdy będzie mnie stać na jego usługi. Zrobiło mi się niezręcznie i bez słowa opuściłem sklep z orężem. 5444 septimów, tyle kosztował dom, który chciałem kupić.
    Czyżbym właśnie ustalił nowy cel mojej podróży? Na to wygląda.

    https://i.imgur.com/UHxqoPG.png
    https://i.imgur.com/beT34gm.png

    By móc spokojnie pomyśleć, od czego zacząć, udałem się poza mury miasta. Znajdował się tam skromny obóz z ogniskiem. Usiadłem przy ciepłym płomieniu i zanurzyłem się w myślach. Nie minęło sporo czasu, gdy usłyszałem w oddali fragment rozmowy. Mężczyźni rozprawiali o specyficznym jegomościu, który pojawił się nieopodal Whiterun. Podobno potrzebował pomocy. Nie zastanawiając się długo, podszedłem do jednego z rosłych wojów i wypytałem o szczegóły. Był na tyle uprzejmy, że zaznaczył mi na mapie miejsce, gdzie ostatnio widział kawalarza. Zdziwiło mnie takie nazewnictwo, lecz mój rozmówca oznajmij tylko, że gdy spotkam ową personę, to zrozumiem skąd otrzymał taki przydomek. Uścisnąłem mu dłoń i wyruszyłem.
    Nieopodal zachodnich murów natknąłem się na obozowisko przemytników. Chciałem uniknąć konfrontacji, niestety zostałem zauważy i musiałem podjąć walkę. Oprychów było dwóch. Jeden władał magią ognia a drugi odziany był w ciężko zbroję, tarczę i bojową buławę. Z czarownikiem rozprawiłem się szybko, jeden celny strzał z łuku wystarczył, by powalić czaromiota. Większym problemem okazał się dobrze opancerzony barbarzyńca. Udało mi się posłać jeden pocisk w jego stronę, lecz sprawnie zasłonił się metalową tarczą. Sięgnąłem po miecz i przygotowałem się do odparcia pierwszego ataku. Pojedynek trwał dłuższą chwilę, lecz zdołałem zakończyć żywot łajdaka sprawnym pchnięciem w brzuch. Ostrze zatopiło się we wnętrznościach mojego przeciwnika. Poczułem jak opuszczają go resztki sił.

    https://i.imgur.com/Qa5q4VY.png

    Otarłszy czoło, przejrzałem co bandyci mieli przy sobie. Z jednego z nich zabrałem hełm a z drugiego zbroję. Były znacznie wytrzymalsze niż te, które obecnie miałem na sobie. W zagłębieniu skalnym mieściła się kryjówka przemytników. Na stole znalazłem notatkę, w której opisany był spór z jednym z handlowców z Whiterun. Czyżby miał coś wspólnego z łachudrami, którzy mnie napadli? Nie rozmyślałem o tym za długo, gdyż dzień zaczynał powoli ustępować miejsca nocy.
    Zdecydowałem się wykorzystać palenisko wzniecone przez denatów i przespać noc nieopodal.
    Posiadałem na tyle materiałów, że mogłem wytworzyć namiot. Praca zajęła mi około dwóch godzin, ale było warto. Nie muszę więcej spać pod gołym niebem. Jutro postaram się pomóc specyficznemu mężczyźnie. Wpełzłem do środka i zasnąłem.

    https://i.imgur.com/dgOiP9l.png

    Skoro świt obudził mnie ryk dzikiej zwierzyny. Posiliłem się i wypiłem trochę wody. Zapakowałem namiot i rozpocząłem wędrówkę w kierunku miejsca zaznaczonego na mojej mapie. Oszacowałem, że dzieli mnie od celu około dwóch, trzech godzin marszu. Po drodze napotkałem wieżę strażniczą. Poprosiłem jednego z wojowników w służbie Jarla o pokierowanie mnie we właściwą stronę. Podążając w dół zbocza w oddali ujrzałem wóz i dziwnego osobnika. Zbliżając się, zwróciłem uwagę na fakt, że jego wóz jest uszkodzony. Na furmance leżała wielka drewniana skrzynia, gdy chciałem się jej przyjrzeć zaczepiła mnie przedziwnie ubrana osobistość.

    https://i.imgur.com/xldd7tR.png

    Ubrany w skrajnie czerwone odzienie i wyjątkowo osobliwe nakrycie głowy nieznajomy ukłonił się po czym ujawnił swoje imię. Nazywał się Cicero. Na wozie, jak twierdził, znajdowało się ciało jego matki, które wiózł do nowo zakupionej krypty. Na jego nieszczęście jedno z kół pękło i nie mógł kontynuować w kierunku nowego miejsca spoczynku, które zakupił dla swojej rodzicielki. Jakże mogłem odmówić pomocy? Pajac, jak sam go nazwałem, poinformował mnie, że na pobliskiej farmie mieszka powoźnik, lecz nie chce służyć swymi umiejętnościami. Zapewniłem, że zrobię co w mojej mocy, by przekonać go do naprawy koła. Vantusa, bo tak nazywał się rzemieślnik, zastałem podczas prac w polu. Z początku był bardzo przeciwny pomocy Cicero, gdyż nie wierzył, że na wozie znajduje się ciało jego matki. Podejrzewał, że figlarz przewozi nielegalną broń lub Skoomę. Po dłuższej potyczce słownej, udało mi się przekonać upartego Norda do pomocy.

    https://i.imgur.com/kdGnm6Q.png

    Wróciwszy do mojego zleceniodawcy oznajmiłem mu, że otrzyma pomoc. Dziwak zaczął skakać, wymachiwać rękami i śpiewać. Poczułem się delikatnie zażenowany jego zachowaniem. Przeczekałem aż ukończy swój taniec radości, jak sam go nazwał i kilka chwil później otrzymałem skromną zapłatę w postaci 50 septimów. Nie pozostało mi nic innego jak życzyć dziwakowi spokojnej drogi, a sam podjąłem decyzję o powrocie do Whiterun.
    Przekroczywszy bramy miasta, po raz kolejny wpadłem na kobietę z ugrupowania o nazwie Towarzysze. Zachęcała bym spróbował swoich sił i dołączył do jej asocjacji. Zapewniła mnie, że za moje usługi zostałem hojnie wynagrodzony. Pomyślałem chwilę i ruszyłem w stronę siedziby wojaków. Może faktycznie uda mi się zarobić trochę złota. Każda sztuka zbliżała mnie do mojego celu, kupna domu i osiedlenia się w Skyrim na dobre. Po kilkunastu krokach, stałem u progów siedziby Towarzyszy.

    https://i.imgur.com/1UtuAdX.png

    ---------------------------

    Uff, dzisiejszy wpis przerósł moje oczekiwania co do długości.
    Mam nadzieję, że bawiliście się choć w połowie dobrze czytając, jak ja podczas pisania. (。◕‿‿◕。)
    Dzięki wszystkim za obserwowanie Pana Jaszczurki i do usłyszenia jutro.
    Jakbyście dali radę wybić ten odcinek do gorących, to moja wdzięczność będzie dozgonna #zebranieoatencje
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Nie sądziłem, że jazda konna może być tak przyjemna. Rumak pędził jakby smagał go bat. Początkowo obawiałem się, że mnie zrzuci, ale po kilku minutach poczułem się bardzo pewnie. Stanowiliśmy jedność. Droga prowadziła w kierunku osady o nazwie Riverwood, postanowiłem zatrzymać się w niej na chwilę i odwiedzić kupca. Był to ostatni postój przed dotarciem do Whiterun.

    https://i.imgur.com/bCSRc1t.png

    Mieścina położona była nad rwącym potokiem. Można było dostrzec ryby wyskakujące z wody. Osoba, która pracowała jako rybak, musiała mieć łatwe życie, pomyślałem. Zsiadłem z konia przed chatą handlarza. Poklepałem mojego nowego kompana, dałem jabłko i wszedłem do środka. Wewnątrz panował półmrok. Pomieszczenie oświetlał tylko blady płonień tlący się w kominku. Lucan, tak brzmiało imię właściciela sklepu, powitał mnie u progu i zachęcił do przeglądania jego towarów. Dokupiłem dwie miksturki leczące i się pożegnałem. Zadowolony z zakupu wyszedłem na zewnątrz, gdzie czekała mnie niemiła niespodzianka. Wierzchowca nie było. Począłem rozpytywać miejscowych czy nie widzieli mojego rumaka. Dowiedziałem się, że jak tylko zniknąłem w domu handlarza, koń ruszył z kopyta w kierunku z którego przybyliśmy. Westchnąłem głośno, ścisnąłem mocnej rzemienie w skórzanych butach i rozpocząłem ostatni etap mojej podróży. Docierając na pobliski szczyt, w oddali ujrzałem Whiterun.

    https://i.imgur.com/1yRy5Z4.png

    Postanowiłem nie podążać ścieżką i ruszyłem prosto w stronę miasta, które majestatycznie górowało nad otaczającymi je równinami. Schodząc po dość stromym zboczu, udało mi się upolować jelenia, którego oskórowałem. Wyrżnąłem też kilka kawałków mięsa. Resztę truchła zostawiłem wilkom. Sporo ich w tych stronach, tak przynajmniej twierdzili mieszkańcy Riverwood. Zbliżając się do pól uprawnych, które przylegały do miasta, zauważyłem, że grupka mężczyzn i kobiet walczy z olbrzymem. Nie zastanawiałem się ani chwili i ruszyłem z pomocą. Wyciągnąłem łuk i oddałem kilka celnych strzałów w tors giganta. Ataki wielkoluda były tak silne, że woje w ciężkich zbrojach nie mogli utrzymać się na nogach i co chwila, jeden po drugim, upadali. Wolałem się nie zbliżać i kontynuowałem potyczkę z bezpiecznej odległości. Kilkanaście strzałów później kolos z impetem zwalił się na ziemię. Poczułem, jak grunt pod moimi nogami zadrżał. Podszedłem do zwłok, by przyjrzeć się bliżej agresorowi. Jedna z wojowniczek podziękowała mi za pomoc i zauważyła, że nadaję się na członka ich ugrupowania. Nie wypytywałem o szczegóły, przyjąłem komplement, ukłoniłem się i ruszyłem w stronę ufortyfikowanej osady.

    https://i.imgur.com/TRoAtEs.png

    Zbliżając się do głównej bramy ujrzałem konia zaprzęgniętego do wozu. Mężczyzna, siedzący nieopodal poinformował mnie, że za drobną opłatą, może mnie zawieść do jednego z większych miast w Skyrim. Wydawało się to bardzo pomocne, ale odmówiłem i dziarskim krokiem rozpocząłem wspinaczkę w kierunku wrót. Tuż przed nimi zatrzymał mnie strażnik. Udało mi się go namówić, by wpuścił mnie do środka. Potężne, żelazne drzwi otworzyły się z donośnym piskiem i mym oczom ukazała się dzielnica handlowa Whiterun. Nie mogłem uwierzyć, że udało mi się dotrzeć na miejsce w jednym kawałku. Byłem szczęśliwy. Gdy emocje opadły postanowiłem rozejrzeć się za kupcem u którego, mam nadzieję, kupię plany chaty. Oby nie okazało się to trudniejsze, niż mi się wydaje...

    https://i.imgur.com/PkK7zxw.png

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    Markart to troche taka zachodnia europa, brudasy z dziczy biegają po mieście i mordują a straż mówi że to nic takiego i wszystko mają pod kontrolą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #skyrim #gry #heheszki

    •  

      @nekropolo-: Czy ja wiem, na składzie jest:

      Malkontent - Jon Dziecię-Wojny, narzekający cały czas, że wszyscy gadają o śmierci, a on nieszczęśliwie zakochan chciałby bardem być, w Paryżu poematy o wojnie pisać.

      Kibol - Idolaf Dziecię-Wojny, który w pierwszym kontakcie wyskakuje z pytaniem typu "Apator czy Elana?".

      Konflikt między rodzinami, zupełnie jak Kargul z Pawlakiem.

      Cebulak-malkontent - Belethor, który siedzi w swoim kurwidoku, handluje wszystkim, narzeka na swój los, ale nie ma chęci poprawy swego bytu.

      Po pałacu biegają Brajan i Dżesika, rozpieszczone przez bogatego tatusia gówniaki.

      Sprzątaczki w pałacu przejawiają postawę pasywno-agresywną, jeśli chodzi o opinię jakości ich usług oraz grożą, żeby nie nanieść błota.

      A na dokładkę, za zasługi dla włości, możesz kupić nieumeblowaną kawalerkę w kiepskiej dzielnicy. xD
      pokaż całość

    •  

      @Onde: Nie zapominaj o tym Januszu.

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Nieźle dziś spamuję wpisami...
    Musicie mi wybaczyć, ale zapomniałem dorzucić w poprzednim poście.
    Uaktualniona mapa podróży Pana Jaszczurki. Wykonanie 2/10.
    Kolejne wpisy już jutro. Dobrej nocy.

    https://i.imgur.com/v6rUyms.jpg

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Oberża była zatłoczona. Wyglądało na to, że większość mieszkańców zebrała się tu dzisiejszej nocy by pić, śpiewać i tańczyć do białego rana. Nie byłem w humorze do zabaw, więc zamówiłem skromny posiłek i kufel wina. Siadłem z boku i wsłuchiwałem się w śpiew barda, którego pieśń rozbrzmiewała w całym pomieszczeniu. Po skończonym posiłku wynająłem pokój i udałem się na spoczynek. To był długi i ciężki dzień. Należy mi się spora dawka snu. Usnąłem.

    https://i.imgur.com/X44qLTE.png
    https://i.imgur.com/xLKhB9K.png
    https://youtu.be/E8FFyViPLmg

    Wstałem o świcie. Postanowiłem nie wydawać więcej septimów i zjadłem pieczone mięso, które od dłuższego czasu trzymałem w plecaku. Nie chciałem, żeby się zepsuło. Podziękowałem za możliwość przenocowania i udałem się na poszukiwanie sklepu, w którym sprzedam kilka niepotrzebnych mi rzeczy. Miasto dopiero budziło się do życia. W pobliskim tartaku ktoś rąbał drwa a kowal rozpoczynał ostrzenie broni, które posiadał na sprzedaż. Nie śpieszyłem się. Przechadzałem się wolnym krokiem malowniczymi uliczkami Falkreath. Nieopodal sklepu, zaczepił mnie rosły mężczyzna imieniem Thadgeir. Poprosił mnie, czy mógłbym dostarczyć prochy jego zmarłego brata, Berita na pobliski cmentarz. Zdziwiła mnie ta prośba, lecz nie chciałem odmawiać. Czym prędzej udałem się na nekropolię. Na miejscu czekał na mnie Runil, wyznawca Arkay. Wręczyłem mu urnę. W nagrodę moja sakwa stała się cięższa o 50 septimów.

    https://i.imgur.com/FEP56nS.png

    Niedługo później znalazłem sklep, w którym pozbyłem się kilku przedmiotów i zakupiłem cztery mikstury leczące. Opuszczając handlarza moją uwagę przykuł spora, drewniana budowla. Jak się później dowiedziałem, była to siedziba Jarla. Nie mogłem przegapić takiej szansy i wszedłem do środka. Wnętrze było przyozdobione łowieckimi trofeami a po środku paliło się wielkie, kamienne palenisko. Na końcu rozległej komnaty, na tronie zasiadał Jarl Falkreath. Gdy tylko zbliżyłem się do okazałego podwyższenia zostałem zatrzymany przez straż przyboczną. Postanowiłem nie oferować moich usług, ukłoniłem się i ruszyłem w dalszą podróż do Whiterun.

    https://i.imgur.com/NxPS9gW.png

    Przykro było mi opuszczać osadę, gdyż wydawała się najbardziej przyjaznym miejscem, jakie odwiedziłem podczas mojej podróży. Westchnąłem, poprawiłem plecak, który trochę mnie uwierał i rozpocząłem dalszą część mojej wędrówki.
    Dzień zapowiadał się bardzo pozytywnie. Niebo było niemal bezchmurne, zrobiło się ciepło a śpiew ptaków dodawał uroku krajobrazowi. Przyjemna odmiana, po wczorajszej ulewie, pomyślałem. Podążając ścieżką na północ, która miała mnie doprowadzić na równiny należące do Whiterun, zauważyłem białego rumaka. Podszedłem ostrożnie, by nie spłoszyć zwierzaka i chwyciłem za lejce. Rozejrzałem się dookoła, lecz nikogo nie było w pobliżu. Nie chciałem zostawić tak okazałego wierzchowca na pastę drapieżników, więc go dosiadłem. Zwierze nie stawiało oporu, wręcz dało się wyczuć, że mnie akceptuje. Spotkało mnie wielkie szczęście, nie muszę maszerować aż do Whiterun. Pełen optymizmu pociągnąłem lejce, stuknąłem konia obcasami i ruszyłem przed siebie.

    https://i.imgur.com/8WNlaNV.png

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Witajcie. Już 70 osób obserwuję moje poczynania w Skyrim. Jest mi bardzo miło i mam nadzieję, że nadal bawicie się dobrze. Marzy mi się, by któryś wpis Pana Jaszczurki wylądował w gorących. Może kiedyś się uda. Zapraszam na kolejny odcinek przygód naszego wykopowego gada.

    Nadchodził zmrok, a deszcz rozpadał się na dobre. Futrzane odzienie, które miało chronić mnie przed mrozem, okazało się przekleństwem. Byłem przemoczony i zmarznięty. Do Whiterun dzielił mnie spory kawałek drogi. Przystanąłem pod drzewem, by choć trochę uchronić się przed ulewą i uderzającymi w pobliskie szczyty piorunami. Zdawałem sobie sprawę, że jak taka pogoda się utrzyma, to padnę z wycieńczenia lub się skrajnie wyziębię. Nie było wyjścia, musiałem zmienić plany i postanowiłem najpierw udać się do Falkreath, osady, która znajdowała się za pobliską górą. Wysuszę ekwipunek, przeczekam noc i z samego rana ruszę do Whiterun.

    https://i.imgur.com/RZ7iu26.png

    Szum kropli uderzających o podłoże był tak intensywny, że nie byłem w stanie usłyszeć nic poza nim. Robiło się coraz ciemniej, a ja nawet nie mogłem rozpalić pochodni. Obawiałem się, że będę musiał błądzić w ciemnościach. U podnóży gór zauważyłem wejście do jaskini. Wiedziałem, że wewnątrz może czyhać na mnie niebezpieczeństwo, ale byłem tak zdesperowany, że nie musiałem zaryzykować. Ostatkiem sił ruszyłem w stronę pieczary. W środku panowała grobowa cisza. Tuż przy wejściu dostrzegłem palenisko. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek tak cieszyłem się na widok ogniska. Zrzuciłem przemoczony osprzęt i ogrzałem się przy płomieniu. Języki ognia delikatnie muskały moje ciało, sprawiając, że zapomniałem jak siarczysty deszcz pada na zewnątrz.

    https://i.imgur.com/Ffj7TIE.png

    Po dwóch lub trzech godzinach, nie jestem w stanie dokładnie stwierdzić, byłem suchy i rozgrzany. Ubrałem się, rozpaliłem pochodnie od paleniska i ruszyłem w stronę wyjścia. Oby tylko przestało padać, mówiłem do siebie. Jakież było moje szczęście, gdy po opuszczeniu jaskini okazało się, że deszcz ustąpił. Podniesiony na duchu zaistniałą sytuacją, poprawiłem plecak i rozpocząłem marsz w kierunku osady Falkreath, która powinna znajdować się za następnym pagórkiem.
    Zapadła noc. Pochodnia, którą pewnie dzierżyłem w lewej ręce, delikatnie oświetlała pobliskie drzewa, krzaki i strumień, z którego prądem starałem się przemieszczać. Po stosunkowo niedługiej wędrówce, dotarłem do miasteczka. U bram powitał mnie strażnik i zachęcił, bym odwiedził pobliską gospodę. Jakże mogłem odmówić?

    https://i.imgur.com/mjyGuDB.png

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #skyrim #morrowind #oblivion #theelderscrolls #tes #pdk #pasta #heheszki

    Argonianie walczą z Daedrami
    - DZIEŃ DOBRY
    - DZIEŃDOBRY KURWA PO JELSKU NIE ROZUMIESZ?
    - DAJ MI TO CO MASZ W RĘCĘ
    - NO DAJ
    - PROSZE PAŃSTWA TO JEST DAEDRA
    - HEHE PATRZCIE JAKA GŁUPIA
    - DOBRA PODBIJAMY DALEJ
    - O! TU MAMY PORTAL DO OTCHŁANI. KOJARZĄ PAŃSTWO NA PEWNO TERENY CZARNYCH MOKRADEŁ. MOKRE, BAGNISTE I BEZPIECZNE
    - A TU OTCHŁAN Z DAEDRYCKIEGO GÓWNA. WPIERDALAJĄ SIĘ DO TAMRIEL PRZEZ PORTALE WSZYSCY Z WIOSKI DO JEDNEGO I POTEM, PAN SIĘ PRZESUNIE, ROZPIERDALAJĄ, ROZPROWADZAJĄ CHAOS I, UWAGA STOPIEŃ, OTWIERAJĄ KOLEJNE PORTALE.
    - I TO SIĘ PROSZĘ PAŃSTWA TRZYMA. JEST SOLIDNE, TANIE W OTWIERANIU I CO NAJWAŻNIEJSZE! SPEŁNIA SWOJĄ FUNKCJĘ. A W CZARNYCH MOKRADŁACH? A W CZARNYCH MOKRADŁACH JAK NA PUSTYNI.

    A cesarscy, kurwa
    - chlip chlip to cesartwo ma tak ciężko
    - jebana demoniczna otchłań
    - ehh tak by chciało podbijać kraje i sie rozwijać
    - a nie może
    - dajcie wzruszającą ballade
    - trzymaj sie tiberze septimie
    - będziemy do ciebie pisać
    - kochamy cie ehh

    pokaż spoiler Dzięki za @Nawo za inspiracje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    #skyrim #morrowind #oblivion #theelderscrolls #tes
    Za każdym razem, jak ktoś się spyta mnie, jaka jest moja ulubiona rasa w TESach, odpowiem mu tylko jedno.
    Otóż widzicie tych ziomków? To są Argonianie. I zaraz wam wytłumaczę, dlaczego Argonianie to najwięksi skurwiele w Tamriel.
    Argonianie zamieszkują tak zwane Czarne Mokradła. A Czarne Mokradła znane są z tego, że każdy, kto nie jest Argonianinem, zwykle zdycha tam w przeciągu maksymalnie dwóch tygodni. Mokradła są cholernie ciężkim miejscem do życia, tam wpierdolić cię może kurwa wszystko, łącznie z krokodylołakami. Tak kurwa, krokodylołakami.
    Czyli dotarliśmy do tego, że te jaszczurze paskudy muszą sobie radzić w takich warunkach. Teraz spójrzmy na Kryzys Otchłani.
    Kojarzycie te sceny z Obliviona, kiedy nagle przed wami otwierają się wrota do piekielnych czeluści Mehrunesa Dagona, a następnie wychodzą z nich brzydkie jak gówno owsiane Dremory, chcące tylko pożreć wasze dusze i zbezcześcić wasze ciało? Otóż kiedy całe Tamriel stawiało czoła tym bydlakom, na Mokradłach też trzeba było zająć się zamykaniem tych wrót. Ale Argonanie nie tylko to zrobili. Oni zaczęli kurwa przez te wrota wbijać się na chatę do Dagona i robić mu taki rozpierdol w Otchlani, że porucznicy Dremor zamykali sami te wrota ręcznie, żeby nie nawpuszczać do siebie więcej Argonian.
    Tak, to się zgadza - kiedy Otchłań przeprowadzała inwazję na Tamriel, Argonianie przeprowadzili inwazję na Otchłań. xD
    Następnie po Kryzysie Argonianie odłączyli się od Cesarstwa i stali się samodzielni. Następnie przeprowadzili najazdy na Dunmerów z Morrowind, aby zemścić się za złe traktowanie ich przez wszystkie lata. A gdy nastąpiła wojna między Altmerskim Dominium a Cesarstwem i w zasadzie całą resztą Tamriel, to oni się tylko przyglądali. Bo Thalmor, w całej swojej głupocie, wiedział jedno.

    Argonianie się nie pierdolą ze swoimi przeciwnikami.

    pokaż spoiler trochę autorska #pasta
    pokaż całość

  •  

    #morrowind #theelderscrolls #skyrim #gry
    Tylko Bloodmoon a nie te skajrimy bez klimatu

    źródło: gameswalls.com

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Wyruszyłem z Ivarstead pełen obaw, czy poradzę sobie na mroźnych, krętych, górskich ścieżkach. Powróciły wspomnienia z mojej ucieczki z tonącego statku i przeraźliwym chłodzie, jaki wtedy czułem. Przystanąłem na chwilę przy rozstaju dróg, rzuciłem ostatnie spojrzenie w kierunku bezpiecznej osady i podążyłem w kierunku ośnieżonych szczytów.

    https://i.imgur.com/hFeOAfm.png
    https://youtu.be/hbUz7Vcq3QM

    Wędrówka nie była aż tak przerażająca jak myślałem. Ciepłe rękawice, buty i peleryna całkiem przyzwoicie chroniły mnie przed mrozem. Pogoda również była dla mnie łaskawa, świeciło słońce i nie zapowiadało się na opady śniegu. Gdy dotarłem do połowy podróży przez góry, postanowiłem przystanąć i rozpalić ogień, by się ogrzać. Mróz powoli zaczynał mi dokuczać. Nie chciałem ryzykować i odmrozić sobie ogona. Dosyć sprawnie nazbierałem drwa i wskrzesiłem płomień. Kojące ciepło, bijące z ogniska, znacznie zwiększyło moje morale.

    https://i.imgur.com/igcYM4N.png

    Po wdrapaniu się na szczyt zatrzymałem się na chwilę, gdyż w pobliskich zaroślach zauważyłem kozła. Zakradłem się do niego i napiąłem cięciwę. Strzała przebił zwierzęciu gardło, które po chwili padło martwe. Oskórowałem moją zdobycz i zabrałem trochę mięsa. Zmierzając w dół stoku natrafiłem na obóz Gromowładnych, którzy ze sporą życzliwością powitali mnie i zaproponowali bym ogrzał się przy palenisku. Ostrzegli mnie, bym nie zbliżał się do Helgen. Nie dowiedziałem się dlaczego. Podziękowałem za gościnę i poszedłem dalej.

    https://i.imgur.com/WWLDWF6.png

    Niespodziewanie na niebie zaczęły zbierać się ciemne chmury a w oddali zadudnił grzmot. Burza, pomyślałem. Zwiększyłem tempo wędrówki, lecz na moje nieszczęście, kilka minut później spadł rzęsisty deszcz. Desperacko zacząłem szukać schronienia. Futrzane odzienie, jakie miałem na sobie, błyskawicznie nasiąkało wodą i zaczynałem odczuwać chłód. Między skałami dojrzałem zniszczoną chatę. W środku odpoczywał wilk, niestety nie udało mi się uniknąć pojedynku. Szybkim ciosem poderżnąłem zwierzęciu gardło. Wewnątrz zrujnowanego domostwa znalazłem skrzynię i łóżko, którego stan pozostawiał wiele do życzenia. Nie było czasu na narzekanie, położyłem się i nakryłem skórą z kozła, którą zdobyłem wcześniej i szczękając zębami wyczekiwałem na poprawienie pogody.

    https://i.imgur.com/NpLgycG.png

    Mijały godziny, a ulewa wydawała się nie mieć końca. Z ciężkim sercem podjąłem decyzję o wyruszeniu w dalszą drogę. Według mapy, Helgen powinno być niedaleko.
    Czułem się okropnie. Mokry ekwipunek zdawał się ważyć tonę. Każdy krok kosztował mnie wiele wysiłku, ale nie mogłem się poddać, musiałem przeć na przód. Nie wiem jak długo trwała ta katorga, ale w pewnym momencie zauważyłem w oddali kamienny mur. To musiało być miasteczko Helgen. Kiedy zbliżyłem się do osady przeraźliwy ryk zwalił mnie z kolan. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Z miasta wyleciał smok. Zatoczył koło nad osadą i odleciał. Miałem dużo szczęścia, że mnie nie spostrzegł. Bramy Helgen były zamknięte. Nie było również szans bym wdrapał się na mur, więc postanowiłem ominąć ufortyfikowaną mieścinę. Zapewne i tak była zniszczona, wymamrotałem pod nosem. Jakie miasto przetrwało by atak smoka?

    https://i.imgur.com/6GMN6eS.png

    Jak zwykle, zachęcam do komentowania i plusowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Pierwszym krokiem, jaki podjąłem, było odwiedzenie miejscowej gospody. Sprzedałem niepotrzebne przedmioty i zapytałem barmana jak się żyje w Ivarstead. W jego głosie wyczułem zdenerwowanie, więc wypytywałem dalej. Wreszcie zdecydował się podzielić ze mną pewnym sekretem. Twierdził, że pobliski kurhan z ciałami mieszkańców osady jest nawiedzony. Zaintrygowała mnie jego historia. Postanowiłem sprawdzić, co kryje się wewnątrz.

    https://i.imgur.com/mtQ92VO.png

    Masywne, metalowe drzwi otworzyły się z donośnym piskiem, który wypełnił wnętrze chłodnego kopca. Rozpaliłem pochodnię i spiralnymi schodami udałem się w głąb grobowca. Było bardzo ciemno, płomień delikatnie oświetlał wilgotne korytarze. Stąpałem bardzo ostrożnie, gdyż nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Nagle usłyszałem przeraźliwy jęk i głos, który nakazywał mi zawrócić. Ciarki przeszły mi po plecach, ale ciekawość była silniejsza. Za pierwszy zakrętem ujrzałem kraty a za nimi zjawę. Niebieska, przezroczysta postać stała bez ruchu i powtarzała bym nie zapuszczał się głębiej.

    https://i.imgur.com/heFPyan.png

    Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale czułem, że osoba stojąca przede mną, wcale nie jest duchem. Rozglądnąłem się po pomieszczeniu i moją uwagę przykuły cztery dźwignie. Za ich pomocą, aktywując je w odpowiedniej kolejności, otworzyłem przejście do pomieszczenia z upiorem. Przełknąłem głośno ślinę, zacisnąłem pięści i wszedłem do komnaty. W tym samym momencie duch ruszył na mnie. Bez zastanowienia chwyciłem za miecz. Jakże było moje zdziwienie, gdy trafiłem przeciwnika. Sądziłem, że postaci eterycznych nie da się zranić zwykłą bronią. Po kolejnym ciosie, duch upadł na ziemię i przeistoczył się w mężczyznę.

    https://i.imgur.com/iRCa2II.png

    Niebieska poświata zniknęła i osoba przeistoczyła się w przeciętnego poszukiwacza przygód. Na stole, nieopodal zwłok, znalazłem dziennik, który należał do jegomościa imieniem Wyndelius Gatharian. Po krótkim przestudiowaniu zawartości, dowiedziałem się, że w kurhanie ukryta była komnata, którą można było otworzyć za pomocą szmaragdowego smoczego szpona. Podobno w jej wnętrzu, ukryty był jakiś skarb. Z notatek wynikało, że Wyndelius, wynalazł specjalną miksturę, która pozwalała mu przybrać postać zjawy. Wertując kolejne stronice, natrafiłem na budzące przerażenie wpisy. Wyglądało na to, że chęć zdobycia kosztowności ukrytych w czeluściach grobowca doprowadziły biedaka do obłędu. Zaczął wierzyć, że jest duchem.

    https://i.imgur.com/zU1QAUq.png

    Zabrałem dziennik ze sobą oraz złoto leżące nieopodal paleniska i ruszyłem z powrotem do barmana, by poinformować go o tym, co odkryłem. Wilhelm niemal podskoczył z radości na wieść, że miejsce spoczynku jego przodków nie jest nawiedzone. W nagrodę ofiarował mi smoczy szpon, który jak mniemam, pozwoli mi zapuścić się w głąb kopca. Podziękowałem i opuściłem gospodę.

    https://i.imgur.com/XfUM8cQ.png

    Nie wiem jeszcze, czy kiedykolwiek zdecyduję się sprawdzić, co kryją mroczne korytarze kurhanu Shroud Hearth. Na razie mam inny cel. Najwyższa pora ruszyć w stronę przełęczy, która zaprowadzi mnie w okolice Helgen, a następnie White Run.

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Zadecydowaliście. Jutro ruszam w stronę Helgen. Szczerze mówiąc, cieszę się. Lubię wyzwania, a jeszcze nie miałem okazji przebywać przez dłuższy czas w zimowym klimacie. Dzięki za oddane głosy i do usłyszenia jutro.

    ---------------------------

    źródło: qweqwewq.png

  •  

    kaloryfery grzeją, otwieram sezon na skyrima i tuptanie po śniegu
    #skyrim #gry #panjaszczurkateam

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Dzisiejszy wpis będzie krótki, gdyż niedługo wychodzę i nie mam za bardzo czasu na grę.
    Piątek, piąteczek, piątunio. ( ͡º ͜ʖ͡º) Pan Jaszczurka wróci z dłuższymi postami jutro.
    Dobrego weekendu.

    Sprawdziłem ekwipunek, podziękowałem za gościnność i ruszyłem dalej. Noc była bezchmurna. Na niebie można było dostrzec tysiące gwiazd. Wiatr delikatnie poruszał koronami drzew a w oddali dało się słyszeć nawoływania dzikich zwierząt. Kiedy
    opuściłem obozowisko w mojej głowie pojawiła się wątpliwość, czy czasem nie poczekać aż zacznie świtać. Szybko porzuciłem tę myśl i dziarskim krokiem pomaszerowałem na północny zachód, gdzie powinienem znaleźć miasto Whiterun.

    https://i.imgur.com/2IC3IRp.png

    Musiałem podjąć decyzję, czy ruszę drogą na północ przez Ivarstead, czy wybiorę krótszą trasę i zaśnieżone stoki na zachód w kierunku Helgen. Jako, że należę do grupy osób, którym ciężko jest się zdecydować, postanowiłem wzniecić ogień nad pobliskim jeziorem i zdrzemnąć się, by oczyścić umysł.

    https://i.imgur.com/SOtjQ5U.png

    Trzy godziny później wstałem. Napełniłem bukłaki wodą, zjadłem kawałek pieczonego mięsa, zacząłem pakować posłanie i dogasać ogień. Nadal nie mogłem się zdecydować, którą z dwóch tras wybrać. Postanowiłem, że udam się do Ivarstead, uzupełnię zapasy oraz popytam mieszkańców, którą drogę wybrać.
    Zaczynało świtać. Niebo przysłoniły ciężkie, deszczowe chmury. Obawiałem się, że może mnie złapać ulewa, a na nią nie byłem przygotowany. Rozpaliłem pochodnię i czym prędzej skierowałem swe kroki w kierunku osady. Po kilkunastu metrach ujrzałem w oddali namiot i dogasające ognisko, postanowiłem to sprawdzić. Na miejscu znalazłem zwłoki mężczyzny.
    Na moje oko był drwalem. Obok paleniska znalazłem porąbane drwa i siekierę. Nie zabrałem jej, gdyż już jedną posiadałem. Z kieszeni denata wyjąłem pięćdziesiąt septimów, które szybkim ruchem schowałem do sakwy. Martwemu i tak się nie przydadzą,
    pomyślałem. Odmówiłem krótką modlitwę nad ciałem i wznowiłem wędrówkę.

    https://i.imgur.com/YgOe1Rk.png

    Niedługo później dotarłem do Ivarstead. Na moście powitał mnie strażnik i wyraźnie zaznaczył, że mam przestrzegać prawa. Przytaknąłem i ruszyłem w kierunku chat. Moment podjęcia decyzji odnośnie wyboru drogi górował nade mną jak kat nad grzeszną duszą, ale nie było innego wyjścia, na coś się musiałem zdecydować.

    https://i.imgur.com/zYpB1KH.png

    I tu mam prośbę do was, możecie zostać częścią moich przygód. Pomóżcie mi zdecydować.
    Czy mam kontynuować dłuższą drogę przez Ivarstead, ale bezpieczniejszą, czy spróbować zaryzykować i obrać kierunek przez zaśnieżone szczyty nieopodal Helgen. Bez obaw, nie mam zamiaru rozpoczynać głównego wątku, ominę tę lokację.

    ---------------------------
    pokaż całość

    Którą drogę wybrać?

    • 12 głosów (35.29%)
      Ivarstead - dłuższa, ale łatwiejsza
    • 22 głosy (64.71%)
      Helgen - krótsza, lecz trudniejsza
  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Nie otrzymałem jakichkolwiek wyjaśnień, za co mam być zgładzony. Agresorzy sięgnęli po broń i ruszyli w moją stronę. Wołałem o pomoc, lecz żołnierze Legionu znani są z tego, iż nie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą. Cóż miałem począć? Chwyciłem mój miecz i zacząłem się bronić. W porównaniu z obecną sytuacją, potyczka z wilkami była bułką z masłem. Robiłem co mogłem, by unikać zamaszystych ciosów osiłków. Ku mojemu zaskoczeniu, ich wielkie i ciężkie topory bojowe, nie były trudne do ominięcia. Każdy z ataków, choć potężny, był stosunkowo wolny. Robiąc uniki jakoś udało mi się pokonać moich oprawców.

    https://i.imgur.com/4DpRZWR.png

    Przy zwłokach jednego z nich znalazłem hełm, który mi się przyda, oraz notatkę sporządzoną przez Asbjorna z Riften. Posądzał mnie o kradzież, mimo, że takowej sobie nie przypominam. Westchnąłem ciężko, list zgniotłem i wrzuciłem do ognia, a sam udałem się na spoczynek.

    https://i.imgur.com/yIGFYTW.png

    Obudziłem się w połowie nocy, nie mogłem spać. Zapewne to wina poprzedniego dnia. Nigdy w moim życiu nie byłem tak blisko śmierci. Bandyta, wilki, wynajęci zabójcy. Co jeszcze mnie spotka? Podszedłem do ognia, by ogrzać zmarznięte dłonie. Skyrim to jednak bardzo niebezpieczne miejsce, pomyślałem.
    Doszedłem do wniosku, że spróbuję podróżować nocą. Skoro w ciągu dnia wszystko i wszyscy chcą mnie obedrzeć ze skóry lub pożreć żywcem, to równie dobrze mogę spróbować szczęścia po zmroku. Może pod osłoną nocy będę bezpieczniejszy...

    https://i.imgur.com/prVLQJs.png

    Zachęcam was do komentowania moich poczynań. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    based mack wkoncu ktos powiedzial ze wiedzmin to slabe rpg, a skyrim jest najlepszym rpg jaki kiedykolwiek powstal.

    Skyrim (swietna gra sworzona pod potezne Pecety z odbiorem dla doroslych graczy) > Wiedzmin (gowno dla nastoletnich konsolowcow, ktorzy ogladaja gre o tron maja dalej pryszcze i podniecaja sie gola baba na ekranie)
    #gry #wiedzmin3 #skyrim #pcmasterrace pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Czasem odnoszę wrażenie, że pech towarzyszy mi od samego początku przygody w Skyrim, ale od początku.
    Po spotkaniu z bandziorem i pokonaniu go w walce, byłem przekonany, że będę mógł trochę odetchnąć. Oczywiście, los chciał inaczej i kilka metrów dalej napadła na mnie wataha wilków z białym rysiem, który wyglądał na ich przywódcę. Próbowałem się
    bronić, lecz wszelkie starania szły na marne(Najgorsze jest to, że zrobiłem save tuż przed spotkaniem wilków i nie miałem jak uciec. Niech poniższe wideo uzmysłowi wam, jak trudna jest walka w mojej wersji Skyrima). Nawet miecz elfów, który znalazłem nieopodal wozu, zdawał się nie zadawać wystarczajacych ilości obrażeń.

    https://www.youtube.com/watch?v=TC0lP_sW7-I

    Po długiej i wyczerpującej walce, udało mi się zgładzić dwa z trzech wilków. Pozostałe musiały wyczuć, że nie poddam się tak tak łatwo i uciekły. Odetchnąłem z ulgą. Usiadłem przy drodze, wypiłem resztki wody oraz zwiększyłem swe umiejętności walki mieczem.

    https://i.imgur.com/ZuOt1jJ.png

    Dzień powoli zbliżał się ku końcowi, więc nie tracąc więcej czasu, wyruszyłem. Podążając krętą ścieżką ujrzałem w oddali ruiny. Rozsądek podpowiadał mi, by się do nich nie zbliżać, ale ciekawość była silniejsza. Wychyliłem się zza wielkiego drzewa i
    dostrzegłem niecodzienne zdarzenie. Grupka mężczyzn prowadziła pojedynek na śmierć i życie. Ciężko było mi dostrzec, czy któraś ze stron będzie mi przyjazna, więc postanowiłem przeczekać całe zamieszanie. Gdy odgłosy walki ucichły, nieśmiało, wolnym krokiem ruszyłem w stronę ruin Bthalft, gdyż jak się później dowiedziałem, tak się nazywały. Na miejscu znalazłem jakieś dwemerskie ustrojstwo, lecz nie miałem pojęcia jak je uruchomić.

    https://i.imgur.com/T3yYFAJ.png

    Rozejrzałem się po okolicy. Nie znalazłem nic, co by mogło przydać się podczas mojej podróży. Przysiadłem na kamiennej posadzce, a dokładniej, na tym co z niej pozostało. Spoglądając na mapę zwróciłem uwagę na obóz Legionu, który znajdował się nieopodal. Postanowiłem, że spróbuję szczęścia i zobaczę, czy znajdę w nim pomoc i zapasy. Po kilku minutach wędrówki zza wzniesienia ukazał się wspomniany wcześniej obóz. Był całkiem dobrze strzeżony. Z bezpiecznej odległości zapytałem krzycząc, czy mogę spędzić w środku noc. Wojownicy się zgodzili. Jak się później dowiedziałem, to oni pojedynkowali się z rozbójnikami w ruinach. Jako, że byłem wyczerpany walką z wilkami, postanowiłem się zdrzemnąć. Legioniści zaoferowali mi jeden z namiotów, jakże mogłem odmówić.
    Minęła godzina, może dwie. Nagle, obudził mnie krzyk. Zerwałem się na równe nogi. Wyszedłem ze schronienia i mym oczom ukazała się dwójka rosłych mężczyzn, którzy twierdzili, że dostali na mnie zlecenie. Mieli pozbawić mnie życia...

    https://i.imgur.com/E7qojlA.png

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    Wołam fanów #skyrim i w ogóle #gry #muzykazgier
    Polka jedzie do Stirlingowej wersji Skyrim (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #lyzwiarstwofigurowe

    źródło: youtube.com

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Wpadłem na pomysł, żeby co kilka wpisów wrzucać mapę przedstawiającą moją podróż. Wybaczcie, że wykonanie 3/10, ale mistrz photoshopa ze mnie żaden.

    https://i.imgur.com/m9ngIVx.jpg - duży obrazek, otwierajcie w nowym oknie.

    Dziś już raczej wpisów nie będzie, bo zaraz wychodzę, także dobrego wieczoru i do jutra. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Na wstępnie chcę wam podziękować. 51 osób obserwuje moje perypetie w Skyrim. Jestem w szoku. Nie spodziewałem się, że seria spotka się z takim zainteresowanie. Jesteście super! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Zapraszam na dzisiejszą dawkę przygód Pana Jaszczurki.

    ---------------------------

    Wstałem bardzo wcześnie. Ognisko dogasało a zza gór wyłaniało się poranne słońce. Zapowiadał się piękny dzień. Zagasiłem tlące się drwa, zjadłem trzy kawałki pieczonego mięsa, popiłem chłodną wodą i zacząłem się pakować.

    https://i.imgur.com/D0FOOuI.png

    Droga, którą podążałem wydawała się nadzwyczaj spokojna. Ptasi śpiew, bzyczenie owadów i pomruki dzikiej zwierzyny w oddali sprawiały, że czułem się nad wyraz bezpiecznie. Jednak, jak miałem się niebawem okazać, mój niefrasobliwy nastrój o mało nie kosztował mnie życia.
    Maszerowałem powoli spoglądając od czasu do czasu na mapę. Nie chciałem zabłądzić i nadłożyć drogi. Nagle usłyszałem odgłosy walki. Trzymając miecz w pogotowiu ostrożnie zmierzyłem w kierunku z którego dobiegał ciężki, męski głos. Mym oczom ukazał się postawny ork, który wykrzykiwał coś w stronę pobliskiego urwiska. Po dokładnym przyglądnięciu się zauważyłem, że na półce skalnej czai się tygrys. Zaoferowałem moją pomoc i pozostając w bezpiecznej odległości oddałem trzy strzały, które dosięgnęły celu. Ogromny kot ruszył w naszą stronę. Mój kompan zasłonił mnie swoim ciałem i zatopił ostrze w gardle drapieżnika. Wycierając miecz z krwi, podziękował mi. Nie tracąc czasu, ruszyłem dalej.

    https://i.imgur.com/Wz4J1aA.png

    Zbliżało się południe. Słońce górowało wysoko nad drzewami. Rozmyślając o wcześniejszej sytuacji usiadłem na pobliskim kamieniu i zaspokoiłem pragnienie. Został mi już tylko jeden bukłak z wodą. Najwyższa pora, by napełnić pozostałe dwa. Przeciągnąłem się i rozpocząłem marsz w kierunku rzeki, która znajdowała się nieopodal mnie, musiałem tylko zejść z niewielkiego wzniesienia. Kilka metrów dalej, obok ścieżki, zauważyłem drewniany wóz. Ostrożnie zbliżyłem się do niego. Najwyraźniej nie tylko ja byłem zainteresowany jego zawartością. Zza drzewa, zwinnie niczym kot, wyskoczył bandyta.
    Zrobiłem unik, lecz oprych nie pozwolił mi odejść.

    https://i.imgur.com/bmymucu.png

    Krople potu spłynęły mi po skroni. Stałem bez ruchu i czekałem na reakcję mojego przeciwnika. Przyglądając się uważniej, dostrzegłem, że był to Khajiit. Zażądał, bym oddał mu wszelkie cenne przedmioty jakie posiadam. Nie mogłem przystać na jego warunki, zbyt ciężko pracowałem na mój ekwipunek. Gdy odmówiłem, oprych rzucił się na mnie. Walczyłem całym sercem, nie mogłem pozwolić, by moja przygoda skończyła się w taki sposób. Wymieniliśmy kilka ciosów. Przeciwnik zdołał mnie zranić, poczułem jak krew cieknie mi po lewej ręce. Odskoczyłem, zacisnąłem zęby i z całą siłą jaka mi pozostała, ruszyłem w kierunku Khajiita. Miecz, który ściskałem z całych sił, zatopił się w jego ciele. Nastała cisza. Łotr zamarł, a z jego ust zaczęła płynąć krew. Trwaliśmy w bezruchu kilkanaście sekund, lecz mnie wydawało się, jakby ta chwila trwała wieki. Ocknąwszy się, wyciągnąłem ostrze a mój oprawca opadł bezwładnie na ziemię.

    https://i.imgur.com/FmQikAr.png

    Wytarłem miecz, rzuciłem zaklęcie leczące i wziąłem łyk wody. Było po wszystkim. Poczułem ulgę. Pozostała mi jedna rzecz do zrobienia, przeszukać zwłoki. W kieszeni denata znalazłem szmaragd. Powinienem dostać za niego całkiem niezłą sumkę. Schowałem go do plecaka i wróciłem na szlak. Ciało pozostawiłem na ścieżce. Nie wiem, czy postąpiłem dobrze.

    https://i.imgur.com/Ae1EgqR.png

    Do Whiterun jeszcze daleka droga, lepiej, żebym nie marnował więcej czasu.

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Po rozstaniu z Nubaree ruszyłem na wschód w kierunku Whiterun. Pogoda zaczęła się psuć, wzmógł się wiatr. Musiałem założyć wełnianą pelerynę, którą wytworzyłem tuż przed wyruszenie z Riften.
    Mijały godziny, lecz aura pozostawała bez zmian. Zaczynał doskwierać mi głód, więc postanowiłem odpocząć i posilić się w pobliskim młynie, który znajdował się za wzniesieniem. Pewnym krokiem ruszyłem w jego stronę. Wtem, zza skały wyskoczył na mnie ryś. Nie miałem wyjścia i musiałem się bronić. Moja strzała dosięgła celu, lecz zwierz dalej na mnie szarżował. Sięgnąłem więc po miecz i przygotowałem się na najgorsze. Nie było łatwo, lecz kilka uników i mocnych ciosów powaliły dzikiego kota. Obdarłem go ze skóry i wyczerpany ruszyłem w stronę drewnianej chaty.

    https://i.imgur.com/jo2r8c4.png
    https://i.imgur.com/3Bg1AUf.png

    Okazało się, że nie był to młyn, lecz tartak. Kobieta wewnątrz proponowała mi pracę, lecz odmówiłem. Skorzystałem z jej paleniska by usmażyć dwie sztuki mięsa i wyruszyłem.
    Kilkaset metrów dalej, na wzniesieniu, dojrzałem lisa. Pomyślałem, że to pewnie dar od losu za tę sytuację z Nubaree. Wyciągnąłem łuk, wycelowałem, oddałem strzał. Zwierzak padł. Byłem z siebie dumny, chcąc nie chcąc, było to moje pierwsze polowanie, nie licząc incydentu z rysiem. Wykonałem serię czynności, które pozwoliły mi wykorzystać jak najwięcej z mojej zdobyczy. Futro, mięso i pazury schowałem do plecaka.

    https://i.imgur.com/O2cAihE.png

    Zbliżała się noc, więc postanowiłem poszukać miejsca na obóz. Po kilkunastu minutach wyczerpującej wspinaczki dotarłem nad urwisko. Miejsce nadawało się idealnie. Z jednej strony osłaniały mnie wielkie głazy, a z drugiej skarpa. Zabrałem się za rozpalanie ognia. Przydane okazało się drewno, które zebrałem wcześniej w okolicach tartaku. Gdy płomienie rozświetlały mrok nocy i delikatnie muskały moją twarz, zdecydowałem się rozłożyć stworzony wcześniej śpiwór i odpocząć. Zanim udałem się na spoczynek usiadłem na chwilę przy ognisku, by posilić się i wypić trochę wody. Rozmyślałem nad tym co mnie tego dnia spotkało. O Nubaree, pierwszym polowaniu i walce z rysiem. Uśmiechnąłem się, bo czułem się na prawdę dobrze.

    https://i.imgur.com/WDgMu7y.png

    Dorzuciłem drwa, by płomień nie zgasł gdy będę spał, wpełzłem do mojego skromnego leża i zamknąłem oczy. Już nie mogłem się doczekać następnego dnia. Po kilku chwilach, zasnąłem.

    ---------------------------
    pokaż całość

    •  

      @Vigo_Von_Homburg_Deutschendorf: z perspektywy czasu, jak spoglądam na Skyrima w którym miałem ledwo 8h gry, stwierdzam, że była to najlepsza gra z serii. Widać już bez modów ząb czasu na tytule bez modów.

      Zdecydowanie jednak wole Wiedźmina. Lecz do Wiedźmina nie wypada podchodzić bez zapoznania się wcześniej z całą sagą.

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Po sprawdzeniu ekwipunku, zaopatrzeniu się w resztę drobiazgów, które mogą mi się przydać w podróży do Whiterun, zwróciłem się ku północnej bramie. Tuż obok niej zaczepiła mnie Argonianka, Nubaree. Zaoferowała mi swoją pomoc. Potrzebowałem chwili na zastanowienie, więc udałem się do gospody na kielich taniego wina. A co mi tam, pomyślałem, lepiej jest podróżować w towarzystwie. Skończyłem wino, zapłaciłem barmance i wróciłem do najemniczki. Czułem się lepiej, mając kogoś ze swojego gatunku blisko siebie.

    https://i.imgur.com/tgOjVwo.png
    https://i.imgur.com/DBHb19r.png

    Ruszyłem na zachód. Po kilkunastu krokach przystanąłem i jeszcze raz spojrzałem w kierunku Riften. Wiele zawdzięczam temu miastu, będę je dobrze wspominał. Nieopodal farm spostrzegłem lisa. Była to idealna sytuacja, by wypróbować mój niedawno zdobyty łuk. Nie tracąc czasu zacząłem się powoli skradać napinając jednocześnie cięciwę. Nie było to takie proste, gdyż moje umiejętności strzeleckie nie należą do najlepszych. Wstrzymałem oddech i jak już miałem oddać strzał, Nubaree z okrzykiem bojowym na ustach rozpoczęła szarżę w kierunku mojej zdobyczy. Efekt nie jest trudny do przewidzenia, lis czmychnął w zarośla.

    https://i.imgur.com/egEqrS2.png

    Postanowiłem nie robić awantury o głupiego futrzaka i nakazałem Argoniance ruszać dalej. Szliśmy dobrą godzinę, gdy przed nami ukazała się kamienna forteca. Dobrze wiedziałem, że lepiej będzie, jeżeli ją ominiemy. W takich miejscach zazwyczaj ukrywają się bandyci lub wygłodniałe, dzikie bestie. Już miałem przedstawić Nubaree mój plan, gdy nagle ruszyła w stronę fortyfikacji. Próbowałem ją zatrzymać, lecz była szybsza ode mnie. Wdała się w walkę z grupą ciemnych typów, którzy zamieszkiwali wspomniane wcześniej ruiny. Ku memu zdziwieniu, moja towarzyszka poradziła sobie całkiem dobrze, kładąc oprychów jeden po drugim. Gdy było po wszystkim postanowiłem, że dalej będę kontynuował moją podróż sam. Mimo, że świetna z niej wojowniczka, podziękowałem za pomoc i udaliśmy się każdy w swoją stronę.

    https://i.imgur.com/3ZoRQ4Z.png

    Myślałem potem przez dłuższą chwilę, czy dobrze zrobiłem rezygnując z usług Nubaree. Doszedłem do wniosku, że nie żałuję swojej decyzji. Jej charakter przysporzył by mi tylko kłopotów. W dziczy, gdzie na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo, porywcza towarzyszka to nie najlepszy pomysł. Poprawiłem plecak, zjadłem kawał pieczonego mięsa i rozpocząłem marsz w kierunku Whiterun.

    ---------------------------
    pokaż całość

    •  

      @Litu: Po co to w ogóle odinstalowywać? :D Ja już się nauczyłem - mam zainstalowanego na lapku i na stacjonarce, żeby oszczędzić sobie tej syzyfowej pracy za każdym razem. Jest na dysku nawet, jak nie gram przez dłuższy czas, bo i tak zawsze kończy się tak samo... jakiś filmik, screen, byleco, odrobina wolnego czasu i napier*alam, jak opętany xD ale chyba najgorsze to było odkrycie tych buildów do Skyrima od FudgeMuppet... xD

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Gdy przekroczyłem próg "The Bee and Barb" to od razu usiadłem przy barze. Po kilku chwilach podszedł do mnie pomocnik barmanki i zaoferował coś do picia. Poprosiłem go, by napełnił moje bukłaki z wodą, po czym zamówiłem najtańszy miód pitny, który po tak długiej podróży smakował jak najlepsze wino. Ciepło kominka, gwar rozmów i zapach pieczonego mięsa przypomniał mi, jak cudowne może być życie. Wypiłem szybko miód, wynająłem pokój i udałem się na zasłużony spoczynek.

    https://i.imgur.com/CygBSDW.png

    Obudziłem się po 11 godzinach głębokiego snu. Tak dobrze nie czułem się już dawno. Zjadłem resztę jabłek, które miałem w plecaku i zaspokoiłem pragnienie. Pełen sił udałem się do głównego pomieszczenia w oberży i skorzystałem ze znajdującego się tam paleniska by upiec mięso, które zdobyłem w drodze do Riften. Nie potrafię jeszcze przyrządzać skomplikowanych potraw, ale upieczone mięso z dodatkiem soli również potrafi smakować wyśmienicie. Zapakowałem wszystko do plecaka i wyszedłem.

    https://i.imgur.com/G16HwM9.png

    Gdy opuściłem pomieszczenie oślepił mnie blask porannego słońca. Pogoda była idealna, wiał lekki wiatr a na niebie przesuwały się leniwie białe obłoki. Po kilku minutach przechadzania się po mieście, zabrałem się za wytworzenie "śpiwora", peleryny, która ogrzeje mnie podczas niskich temperatur i wełnianego hełmu. Sprawdziłem czy jestem gotów do dalszej drogi i wolnym krokiem udałem się w kierunku północnej bramy.
    Od jednego z strażników usłyszałem, że w Whiterun pojawił się kupiec, który sprzedaje plany budowy prostych, drewnianych chatek. Postanowiłem się z nim spotkać. Być może pewnego dnia, po zakończeniu moich przygód, osiedlę się gdzieś. Kto wie...

    https://i.imgur.com/h0XphRC.png

    I to by było na tyle dzisiaj. Co sądzicie o wpisach troszkę bardziej w stylu opowiadania? Czy nie przesadzam z "ozdobnikami"?
    Mój cel, jak pisałem wyżej, to Whiterun. Jeden z modów dodaje NPCka, który sprzedaje plany budowy domków. Można je budować gdzie się chce, więc może, jak nazbieram zasobów, to taki sobie sprawię.
    Kolejny wpis jutro wieczorem, jak wrócę z pracy. Dobrej nocy.

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Shor's Stone okazała się osadą górniczą. Moje plany o uzupełnieniu zapasów i porządnym wyspaniu się spaliły na panewce. Znalazłem tu trzy zamknięte domy i wejście do kopani. Musiałbym być szaleńcem, by w obecnym stanie zapuszczać się w jej głąb. Postanowiłem nie marnować czasu i ruszyłem dalej.

    Noc zapadła na dobre, gdyby nie pochodnia, którą znalazłem w wieży strażniczej, błąkał bym się w kompletnych ciemnościach.(pobrałem moda, który sprawia, że nocą są bardzo ciemne) Czułem chłód, głód i zmęczenie, ale wiedziałem, że muszę iść dalej, Riften było już niedaleko. Nagle w oddali ujrzałem świetliki i ruszyłem w ich kierunku, to co znalazłem, zaskoczyło mnie. Martwy Husky po środku zagajnika? Pewnie dopadły go jakieś drapieżniki. Czułem się z tym źle, ale moje przetrwanie jest najważniejsze, więc zdarłem ze zwierzaka skórę i zabrałem trochę mięsa.

    https://youtu.be/wmLwKnYR32A

    Spojrzawszy na mapę okazało się, że znajduję się bardzo blisko miasta. Postanowiłem się nie zatrzymywać i szybkim krokiem udałem się w kierunku migocących w oddali świateł. Wyczerpanie dawało mi się we znaki, ale nie miałem potrzebnych materiałów, by stworzyć jakieś posłanie. Modliłem się, bym dotarł jak najszybciej na miejsce. Kilka minut później mym oczom ukazały się stajnie i wielka brama. Tak! Udało się! Dotarłem do Riften! Jakież było moje zaskoczenie, gdy skorumpowany strażnik zażądał ode mnie 500 sztuk złota za wejście do miasta! Na szczęście, udało mi się go przekonać i wpuścił mnie za darmo.

    https://youtu.be/RJ061ireqC4

    Wewnątrz zaczepił mnie podejrzany jegomość, który ostrzegł, bym uważał co i gdzie robię, gdyż Gildia Złodziei będzie śledzić każdy mój ruch. Podziękowałem i zacząłem rozglądać się w poszukiwaniu gospody. Mam nadzieję, że nareszcie się wyśpię i najem do syta.

    Jako, że dotarłem do Riften, czas na małe podsumowanie:
    - Droga zajęła mi 2h 05m
    - Zginąłem 5 razy. Trzy razy zabiła mnie puma, raz niedźwiedź a raz ogromny pająk
    - Zjadłem 10 jabłek, 4 ziemniaki i wypiłem 3 bukłaki wody(z każdego można napić się 3 razy)
    - Zdobyłem sporo zapasów(mięso, skóry, łuk, scimitar)
    - Nauczyłem się wytwarzać ognisko i podstawowe przedmioty potrzebne mi do przetrwania(niestety, nadal nie potrafię stworzyć schronienia).

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Wieczór zastał mnie szybciej niż myślałem. Kręte ścieżki wśród gór potrafią sprawić, że traci się poczucie czasu. Dzień minął mi na unikaniu dzikich zwierząt oraz poszukiwaniu strumienia. Niestety, nic nie znalazłem. Przygnębiony i pogodzony ze swym marnym losem ujrzałem w oddali drewnianą wieżę strażniczą. Czułem na plecach chłodny oddech nocy, więc nie tracąc czasu ruszyłem w jej kierunku. Okazało się, że był to posterunek należący do miasta Riften. Trochę mnie to zdziwiło, gdyż nadal dzieliła mnie spora odległość do wyznaczonego celu. Posterunek był zniszczony, a strażnicy wymordowani. W środku znalazłem notatkę, że zbliżają się do nich żołnierze Legionu. Biedacy nie mieli szans.

    https://youtu.be/6jwEELFFg7c

    To co dla jednych jest tragedią, dla drugich darem od losu. Przy zwłokach znalazłem łuk i kilkanaście strzał. Nareszcie będę mógł zapolować. Wewnątrz wierzy zauważyłem wiszący na ścianie Scimitar. Nie zastanawiając się, zabrałem go. Przyda się podczas mojej podróży. Ogrzałem dłonie przy ognisku i ruszyłem dalej.

    https://i.imgur.com/wodN2h8.png

    Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że nieopodal znajdowała się mała osada, Shor's Stone. Noc rozpoczynała się na dobre, więc podążyłem w kierunku ukazujących się za wzniesieniem chat. Wreszcie się wyśpię, dobrze zjem i uzupełnię zapas wody. Może uda mi się coś sprzedać, bo po drodze znalazłem trochę ziół. Zasługuję na sporą dawkę snu, nie będę dziś szczędził złota.

    https://i.imgur.com/6lSRoTM.png

    Oczywiście gram z widoku pierwszej osoby, tylko do screenów odpalam widok "zza pleców".
    Dzięki za dzisiaj, kolejny wpis jutro wieczorem. Dobrej nocy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Na wstępie chciałbym wam podziękować. Już 35 osób obserwuje moje przygody jako Pan Jaszczurka w Skyrim.
    Postaram się was nie zawieść i dodawać ciekawe wpisy. Jeszcze raz, dzięki!
    Miłego czytania.

    Kontynuuję swoją podróż do Riften. Droga okazuje się cięższa niż sądziłem. Po pierwsze dokucza mi skrajne wyczerpanie(moje statystyki są przez to obniżone) z powodu braku snu poprzedniej nocy. Po drugie, okolica pełna jest pum, tygrysów i niedźwiedzi. Jeden niestrożny krok i mogę stać się ich posiłkiem. Do tego kończy mi się woda, a w okolicy nie widziałem strumienia, by napełnić bukłak. Jedyny plus to piękne widoki i sprzyjająca pogoda.

    https://i.imgur.com/QDx5tBm.png

    Starając się omijać zagrożenie w oddali zauważyłem fortyfikację i uciekającą z niej kobietę. Postanowiłem nie wychylać się z zza głazu aż upewnię się, że nic mi nie grozi. Okazało się, że przerażona dziewka zbiegła bandytom, którzy zaszyli się we wspomnianej wcześniej budowli. Powiedziała mi, że twierdza nazywa się Mistwatch i była by wdzięczna, gdybym pozbył się oprychów, którzy ją zamieszkują. Zaśmiałem się jej w twarz i ruszyłem dalej.

    https://i.imgur.com/ocwAb6o.png

    Kilka minut później natrafiłem na ciekawą sytuację. Dwóch czarnoskórych mężczyzn starało się wyciągnąć jakieś informacje od kobiety. Wiedząc, że nie zdziałam zbyt wiele w zaistniałej sytuacji, postanowiłem trzymać się wytyczonej trasy i zmierzać w kierunku Riften, gdzie uzupełnię zapasy, kupię łuk i zaplanuję dalszą część mojej przygody w Skyrim. Przede mną daleka droga, mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć na miejsce w jednym kawałku.

    https://i.imgur.com/kRk9rz0.png

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Krótki wpis, coś dłuższego pojawi się późniejszym wieczorem, zapewne po 22.00.
    Zrobiłem test nagrywania. Czy taka jakość jest przyzwoita? Raczej nic lepszego nie wycisnę z mojego pc ( ͡° ʖ̯ ͡°).
    Tak, gram bez muzyki. Na końcu prawie zawału dostałem xD

    ---------------------------

    źródło: youtube.com

    Czy jakość jest wystarczająca? Wrzucać klipy w takiej jakości?

    • 33 głosy (84.62%)
      Tak
    • 6 głosów (15.38%)
      Nie
  •  

    #gry #skyrim #gownowpis #panjaszczurka

    Pierwsza noc spędzona w dziczy. Było 5/10. Dlaczego? Już wyjaśniam.
    Podążając drogą na południe w kierunku Riften spotkałem handlarza. Oferował tylko jeden produkt, Skoomę. Liczyłem na coś do jedzenia, bo u mnie krucho z tym. Mam kilka jabłek i ziemniaków. Nie miałem wyboru i #panjaszczurka musiał zaspokoić głód surowymi owocami.

    Czas płynął a Pan Jaszczurka miał przed sobą daleką drogę do miasta. Postanowiłem, że noc przeczekam nieopodal dwemerskich ruin. Na miejscu znalazłem zwłoki poszukiwacza przygód i z jego martwych dłoni wyciągnąłem toporek, który na pewno mi się przyda.

    Zmrok zbliżał się wielkimi krokami więc wybrałem się na poszukiwanie drewna na opał(mechanika jest prosta, umiejętność "look for wood" działa jak okrzyk. Uruchamiamy go, wybieramy z menu czy szukamy drewna czy patyków na rozpałkę. Oczywiście, by móc rąbać drwa, potrzebujemy siekiery. Cały proces zabiera czas i energię postaci). Zdobywszy potrzebne składniki, rozpocząłem rozpalanie ogniska. Co ciekawe proces nie jest natychmiastowy, również zabiera trochę czasu.

    https://i.imgur.com/M4KA2PX.png

    Podstawowe ognisko pali się około godziny, by przedłużyć ten czas możemy dołożyć do ognia drwa, patyki a nawet książki. W zależności od jakości użytych materiałów, płonień jest mocniejszy i płonie dłużej. Trzeba zwrócić uwagę do kiedy będziemy ogrzewani, bo gdy podczas snu ogień zgaśnie, możemy się wyziębić.

    https://i.imgur.com/LsnjByJ.png

    Niestety, nie posiadam lub nie wiem jak stworzyć posłanie, więc nie odzyskałem sił, a tylko przeczekałem noc. Muszę poczytać na ten temat, bo jak tak dalej pójdzie to Pan Jaszczurka padnie z wycieńczenia.

    Poranek przywitał mnie pięknym widokiem i słoneczną pogodą. Zakopałem ognisko a z pozostałych gałęzi stworzyłem Walking Stick(kij do podróżowania), który zwiększa ilość mojej wytrzymałości pozwalając dłużej biec(tak, bieganie pochłania staminę).

    https://i.imgur.com/m8ioJuF.png

    Zjadłem resztę jabłek, popiłem je wodą i jestem gotów do dalszej podróży.

    ---------------------------
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #gownowpis

    Udało mi się opuścić Windhelm. Do cieplejszych stron nie było tak daleko, więc #panjaszczurka nie zamarzł. Po dotarciu do tawerny w Kynesgrove postanowiłem uzupełnić zapasy i odpocząć. Wyznaczyłem sobie pierwszy cel podróży, Riften.
    Co do umiejętności, zdecydowałem się na początek, by rozwijał Łucznictwo(w miarę logiczne, skoro muszę polować, ale najpierw zdobyć łuk), Restoration(gdyż odpoczynek i jedzenie NIE odnawiają punktów zdrowia). Co do trzeciej umiejętności potrzebuję waszej pomocy. W co inwestować? Co przyda się w życiu w dziczy? Decyzję pozostawiam wam ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    https://i.imgur.com/s8cG0Cr.png

    Gdy odpocząłem, napełniłem bukłaki na wodę, wyruszyłem na południe. Po drodze spotkałem Khajita. Miał plecak, który od razu przykuł moją uwagę. Biłem się z myślami, nie za długo oczywiście, ale postanowiłem go zamordować i przywłaszczyć sobie jego dobytek.

    Zadowolony z tego co zrobiłem, z nowym plecakiem ruszyłem dalej. Po kilkunastu metrach zobaczyłem w oddali pumę, która konsumowała zwłoki. Jaki finał tego spotkania? Raczej nie trudno przewidzieć. Pan Jaszczurka został rozszarpany. Jednak atakowanie pumy na początku przygody nie było dobrym pomysłem xD. Wczytałem poprzedni save i kontynuowałem moją podróż.

    https://i.imgur.com/dc1lToe.png

    Czy podoba wam się wrzucanie obrazków w połowie wpisów? Wiecie, takich, które nawiązują do danej części przygody Szkoda, że mirko nie pozwala na lepsze moderowanie wpisów o dodawanie obrazków w tekście. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    pokaż całość

    Jak dodawać zdjęcia?

    • 19 głosów (86.36%)
      W postaci linku we wpisach(tak jak teraz)
    • 3 głosy (13.64%)
      Załączać a resztę w komentarzach
  •  

    #gry #skyrim #gownowpis

    Przepraszam wszystkich, ale zacząłem grę ponownie, gdyż dorzuciłem mod o nazwie Requiem, który znacznie zwiększa imersję i sprawia, że Skyrim jest jeszcze bardziej niebezpiecznym i realistycznym miejscem. Na szczęście miałem za sobą tylko 40 minut gry, więc wiele nie straciłem.
    Link do moda: https://www.nexusmods.com/skyrim/mods/19281/?

    Znów rozpocząłem przygodę jako rozbitek na północnych krańcach Skyrim, lecz po "zamarznięciu" w lodowatej wodzie obudziłem się w Windhelm, co znacznie utrudni moją rozgrywkę, gdyż nie posiadam ciepłych ubrań i #panjaszczurka bardzo szybko marznie. Na samym początku postaram się kupić jakieś ciepłe ubrania i jak najszybciej wyruszyć na południe, w bardziej przyjazne strony z wyższą temperaturą.
    Będę starał się zbierać zasoby i zapewne spędzę noc w dziczy.

    Zachęcam do obserwowania tagu #panjaszczurka ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nie mogę nic obiecać, ale będę starał się też czasem, poza samym tekstem i screenami, wrzucić jakieś krótkie wideo. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy.
    pokaż całość

  •  

    #gry #skyrim #panjaszczurka #gownowpis

    Przygodę rozpocząłem jako rozbitek(mod alternate start pozwala nam wybrać w jaki sposób zaczniemy rozgrywkę) na północnych krańcach prowincji Skyrim. Zebrałem wszystko, co wydawało się przydatne i opuściłem tonący statek. Niestety, nie udało mi się dopłynąć do brzegu. Skrajne wyczerpanie i wyziębienie sprawiło, że Pan Jaszczurka stracił przytomność i ocknął się w tawernie w Whiterun. Na szczęście wszystko co znalazłem we wraku posiadam. Pierwszymi krokami jakie podejmę będzie zdobycie drewna, skór zwierząt i mięsa. Co potem? Zobaczymy, cały świat stoi przed Panem Jaszczurką otworem. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    W tym "playthrough" skupiam się na przetrwaniu w dziczy. Głód, pragnienie, zmęczenie, choroby, wyziębienie. To wszystko jest częścią mojej przygody. Zapowiada się świetna zabawa. W komentarzu lista modów. Zachęcam do obserwowania #panjaszczurka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    #skyrim #gry

    Jestem ciekaw, ile osób pamięta #panjaszczurka?

    Ściągnąłem Skyrima, całą masę "immersive" modów i mam zamiar pograć. Możecie zapomnieć o okrzykach, smokach, dragonbornie i innych cudach. Chcę żyć w tym świecie, polować, craftować, po prostu starać się przeżyć. Byli byście zainteresowani takimi wpisami? Jeżeli tak, to mógłbym od czasu do czasu wrzucać jakieś posty z mojego "immersive walkthrough". Hipoteria, choroby, tworzenie obozowiska, polowanie, spanie w dziczy. Taki cel ma ten "run" ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i najważniejsze, zero "fast travel". pokaż całość

  •  

    Juz pokazywałem, ale tym razem finalny render. Numer 3 jutro idzie do druku

    #druk3d #skyrim #theelderscrolls #cosplay #gry

    źródło: render01.png

  •  

    Tradycyjnie wiosna w #morrowind, lato w #heroes3 a jesieñ i zima w #skyrim.

    Sezon na #skyrim uznaj€ za otwarty.

    #zimonapierdalaj #gry #grajzwykopem

  •  

    Na Julianosa, miksturę zdrowia prawie wylałem! Widzieliście wojownicy ten refleks? Mhehehe. To jest kurczę lefreks prawdziwego Dovakhiina, zbawcy Skyrim, a nie jakiegoś bezdomnego z Białej Grani, i możemy zawalczyć wojowniku, strzelę ci taką kulą ognia, że się nawet nie skapniesz. Jak ja na miłosierdzie Mary mikstury zdrowia pod nogą łapię jak mi z kieszeni wypadają, a ty coś gadasz, że mnie pokonasz. Zara cię wale szklanym młotem na łeb.
    #danielmagical #rafonix #skyrim
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #skyrim

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1