•  

    Demokracja i Despotyzm

    Multi-kulturowe Imperium

    Już od jakiegoś czasu zbierałem się do napisania tego artykułu. Będę się starał w nim rozjaśnić różnice między cywilizacją grecką i perską w czasie wojen w V wieku i jakie ma to przełożenie na dzisiejszą demokrację liberalną która lepiej lub gorzej działa od Japonii do Estonii. Skupię się na analizie Polityki i Etyki Nikomachejskiej Arystotelesa.

    Na użytek dzisiejszego wpisu warto zdefiniować dwa człony tytułu. Demokracją będą rządy równych wobec prawa obywateli jednego narodu. Despotyzmem będę nazywał relację niewolniczą administracji do poddanych. Samo słowo despotou po starogrecku znaczy niewolnik i tak też Herodot opisywał Kserksesa (Despotes) którego spróbujemy zrozumieć w jednym z poniższych akapitów.

    Dla Arystotelesa philia czyli przyjaźń, wspólnota może powstać tylko wśród podobnych do siebie ludzi. Podobnych cnotą ergo przyjaźń między dwoma kierowcami ubera może powstać szybciej niż gdyby jeden z nich był kelnerem. Ale taka konkretna, wspólnotowa przyjaźń może powstać tylko między dwoma wartościowymi osobami, przede wszystkim wyznającymi Cnotę czyli pewne prawidłowe zasady postępowania w dziedzinie etyki (Etyka Nikomachejska)

    W Polityce Arystoteles poszerza tą koncepcję o rozróżnienie na Cywilizację i Barbarzyńców. Cywilizacja ma możliwość rozwoju, stabilności, ekonomicznej równowagi oraz ma konkretne cechy kulturowe - wyznaje wartości religijne i wyraża się w specyficznym języku, jest także Wolna tj. zrzesza Wolnych ludzi. Barbarzyńcy nie wierzą w wolność i ich siłą jest patologiczne podporządkowanie się - tak jak to było w Persji lub też chora zawiść bez kompromisów jak na północy od Grecji. Jak napisał nasz stary znajomy "przez to, że znajdujemy się pośrodku potrafimy być odważni kiedy trzeba i praworządni kiedy podobają nam się rządy"

    Czym charakteryzowały się rządy greckie? Była to przede wszystkim duża decentralizacja i dopiero Aleksander Macedoński (którego nauczycielem był Arystoteles) zjednoczył regiony greckie pod panowaniem Macedońskim. Ale w V wieku przed naszą erą Grecja była różna i różne odpowiadały jej rządy. Raz w Koryncie rządził tyran wybierany na rok raz ktoś inny. W Lacedemonie była arystokracja z dwoma królami którzy prowadzili częste spore. Filozof przywołuje nawet tekst, że kiedy "Dwoje królów Spartańskich się ze sobą sprzecza jest to łaska dla Lacademończyków" Grecja była więc pełna różnych ludów z wieloma koncepcjami ustrojów. Niektóre padały szybko inne nie i Grecy szybko się uczyli które koncepcje polityczne są bardziej prawidłowe. Jedno się jednak nie zmieniło - największym wrogiem Greków była wielka Persja i Król Królów.

    Persja na początku składała się tylko z Medów i Persów, ludów górskich i wyżynnych zamieszkujących dzisiejszy środkowy Iran. Szybko osiągnęła wielkie rozmiary, podbiła tereny Syro-Palestyny, Babilonu, Mezopotamii a także tereny dzisiejszej Turcji aż do terenów Traków w dzisiejszej Bułgarii. Persja stała się wielkim Imperium i w końcu dotarła do momentu w którym jej królowie stali się Bogami - doprowadzili do niewolniczej relacji ze swoimi poddanymi i Kserkses mało miał już wspólnego z byciem Persem - był Słońcem, Porządkiem i człowiekiem administracji rządzącym wielkim imperium urzędniczym. Dla Greków uznanie jakiegokolwiek króla za Boga równało by się z bluźnierstwem. Wiedzieli też, że to od tej patologicznej relacji powstają Azjaci bez odwagi, którzy nigdy nie sprzeciwią się swoim przełożonym i nie mówią prawdy żeby choćby nigdy nie obrazić swojego Pana.

    Persja utrzymywała swoją siłę dzięki zasadzie Divide et Imperia - Dziel i Rządź, raz prowadziła politykę Pro-Perską raz Pro-Medyjską a raz Pro-Babilońską. Dzięki temu wszystkie najważniejsze ludy (bo kto by się przejmował Fenicjanami) łechtały ego Boga Porządku - Kserksesa. Żeby dostać się do łózka Króla Królów kobiety robiły tatuaże i kolczyki w miejscach dalekich od twarzy - wszystko po to żeby zwrócić na siebie uwagę i zwiększyć swoją pozycję ciałem i miłością.

    Grecy, najpewniej wszyscy, gardzili takim podejściem. Ich państwa nie należały do wielkiego despoty i ostatecznie stawili mu wielki opór. Kserkses musiał wrócić ponieważ w Babilonie wybuchł bunt - co było normalne w państwie wielo-kulturowym. Państwa greckie mogły odetchnąć.

    Demokracja może istnieć tylko wśród ludzi podobnych do siebie i wyznających Cnoty. Potęga instytucji demokratycznych USA wynikała z podobnych interesów wszystkich Amerykanów którzy byli WASPAMI - White Anglo Saxon Protestant. W słynnej książce Alexis de Tocqueville'a - O Demokracji w Ameryce jest napisane o tym jak Amerykanie dyskutowali i przechodzili do kompromisu. Mało kto z nich był satanistą lub muzułmaninem ergo ich wartości były podobne. Nie istniały też problemy demokratyczne związane z rasą więc mogli się skupić na polityce międzynarodowej i wewnętrznej. Ich wspólna siła musiała zostać przekuta w wielki przemysł a potem w wielki sukces. Nie dokonaliby tego gdyby byli podzielonym Perskim społeczeństwem.

    Zachodnie społeczeństwa i ich elity mówiąc o demokracji mają na myśli demokrację pośrednią. Demokracja bezpośrednia, internetowa byłaby dla nich śmiercią i końcem Divide et Imperia gdzie muzułmanie głosują na innych a katolicy na innych. Jeśli demografia dzieci się nie zmieni czekają na nas problemy wewnętrzne Francji i Austrii a być może także i Niemiec i Anglii. Pakistańczycy i Hindusi są jednym narodem, ale nienawidzą się z tego powodu, że wyznają różne Arete - Cnoty więc nie mogą wykształtować Philii - Przyjaźni. Nie mogą więc żyć w jednym państwie już nie mówiąc o demokracji.

    Dlaczego więc Czesi, będąc mało religijni prowadzą się demokracją? Bowiem nie są państwem wielo-kulturowym a ich cnoty są zachowane w samej istocie bycia Czechem - tak jak bycie Polakiem oznacza bycie katolikiem i buntownikiem tak dla Czechów bycie Czechem oznaczało bycie prywatnym kulturowym-chrześcijaninem nie mającym nic wspólnego z Kościołem Habsburgów. Nie znaczy to jednak, że cnoty Czechów są różne. Gdyby tak było ich Państwo byłoby rozsadzane od środka. Cnoty religijne są u Czechów cnotami społecznymi bowiem dla Czechów bycie kimś kto jest w związku religijnym jest sprawą polityczną. Jan Hus był jednym z pierwszych nacjonalistów czeskich a zarazem religijnym reformatorem chcącym oddać Kościół Katolicki w Czechach, zarządzany przez Niemców, w ręce samych Czechow. Źle to się skończyło z powodu ambicji cesarskich.

    Nasza podróż z demokracjami i państwami multi-kulturowymi zbliża się do końca. Nie dajmy się rozsadzić etnicznie a zachowamy stabilność demokratyczną na walczących ze sobą paskach wiadomości. Nie będziemy musieli robić buntów ani nie kryć się z racjonalną polityką. Nie bądźmy Francją która o swoim post-imperializmie arabskim musi milczeć i prowadzić wojny w Mali (2014 rok) tak aby nikt o nich nie słyszał. Nie bądźmy Wielką Brytanią która musi odczuwać na własnej skórze skutki braku asymilacji muzułmanów. Nie bądźmy w końcu Persją, monumentalną i niewolniczą, a bądźmy Grecją. Samorządną, trochę buntowniczą, ale Wolną.

    Obserwuj #ockham

    ***
    Lista podstawowych dzieł dotyczących Polityki - https://www.wykop.pl/wpis/28992021/czytelnicy-tagow-ockham-i-gruparatowaniapoziomu-po/

    Emil, czyli o wychowaniu. O fundamentalnej książce Lewicy - https://www.wykop.pl/wpis/28315709/czlowiek-dobry-i-zly-o-fundamentalnej-ksiazce-lewi/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #historia #grecja #islam #ciekawostkihistoryczne #neoreakcja #publicystyka #polityka #kultura #filozofia #socdem #religia #katolicyzm #polska
    pokaż całość

    źródło: i.pinimg.com

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: i jeszcze tylko klasyczny i wspaniały cytat w odniesieniu do tematyki, którą poruszyłeś:

      "Any civilization—be it white, black, Asian, or Aboriginal—stands or falls by the homogeneity of its population, and nothing else. As soon as a society loses its homogeneity, the nature of that society changes. This simple fact, often ignored by historians, provides the key to understanding the rise and fall of all civilizations, irrespective of race."

      Arthur Kemp – March of the Titans: The complete history of the White Race
      pokaż całość

    •  

      Kryzys roku 2007 związany był z brakiem prawidłowego nadzoru nad instrumentami finansowymi. Ale jak widać świat dość dobrze zniósł ten kryzys bo nie zakończył się on jakaś globalną katastrofą, która mogłaby zachwiać istnienie aktualnej cywilizacji człowieka.

      Nie do końca. Dawano bowiem kredyty niskiego ryzyka osobom o skłonnościach konsumpcyjnych i destrukcyjnych. Przypominam, że doszło do załamania na gruncie nieruchomości.

      @Brzytwa_Ockhama: @Kempes: Ostatni kryzys finansowy miał swoje źródła w bańce na rynku nieruchomości i w ogromnej ilości źle zabezpieczonych i nierentownych hipotek, ale to raczej spełniało rolę zapalnika aniżeli właściwego ładunku wybuchowego. Tak ogromna skala załamania gospodarczego wynikała z tego, że na bazie tych hipotetek stworzono nieporównywalnie większy mechanizm instrumentów finansowych. Szkody spowodowane przez niewypłacalność hipotek typu "subprime" to był niewielki odsetek strat spowodowanych przez MBS, CDS i CDO.

      Kryzys zaczął się od rynku nieruchomości, ale ówczesną gospodarkę USA i światową zatopiło Wall Street przy pomocy agencji ratingowych i bierności agencji rządu federalnego.
      pokaż całość

      +: Kempes
    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Elektorat NSDAP w okresie 1928-1933, na podstawie wyników wyborów w Niemczech za 1928 i 1933 + komentarz historyka.

    NSDAP nie istniała praktycznie jeszcze w 1928 r., uzyskała wtedy w wyborach do Reichstagu zaledwie 2,6% ważnych głosów. Wraz z narastaniem kryzysu gospodarczego zaczęło się to szybko zmieniać: we wrześniu 1930 jest to 18,3%, w lipcu 1932 już 37,3%, wreszcie w marcu 1933 aż 43,9%. Jak pisze wybitny historyk francuski Philippe Burrin w swojej książce Faszyzm, nacjonalizm, autorytaryzm, aby uzyskać wzrost liczby głosów z 800 000 do 17,5 miliona NSDAP zarzucała szerokie sieci na wodach konkurencji, ale dwóm środowiskom udało się odeprzeć propagandę hitlerowską.

    Wzrost liczby wyborców NSDAP współwystępuje z bardzo dużym załamaniem się partii nazywanych, jak napisał Burrin, mieszczańskimi. Poziom poparcia dla dwóch ugrupowań, czyli liberalnej DVP/DDP oraz monarchistycznej i ultrakonserwatywnej DNVP razem spadł z 27,8% w 1928 do 8,1% cztery lata później. W przypadku DNVP ten fakt nie dziwi, gdyż zostają oni potem sojusznikiem i koalicjantem Hitlera, ale za to zaskakującą stabilnością wykazuje się partia Centrum, zrzeszająca katolickich chadeków. Poparcie dla niej cały czas oscyluje na poziomie 15% (+ Bawarska Partia Ludowa regionalnie). Radykalizuje się też lewica: poparcie dla socjaldemokratów z SPD wynosi jeszcze w listopadzie 1928 r. to niespełna 30%, ale w 1932 r. już niewiele ponad 20, a w marcu 1933 18,3%. Socjaldemokratom spada, ale rosną za to komuniści: z 10,6% do 14,3% w 1932 r. W porównaniu z rokiem 1930 SPD traci 10 mandatów, ale KPD zyskuje 12.

    Nazistowska ofensywa napotkała silne gniazda oporu w środowiskach robotniczym i katolickim, dwóch podkulturach o wyraźnie zaznaczonej tożsamości, zwłaszcza od czasu, gdy zostały one zaatakowane przez Bismarcka, pisze historyk (s.107-108).

    Jak wynika z jego analizy, co drugi głos byłych wyborców liberałów i konserwatystów lądował u Hitlera, co siódmy w przypadku SPD, którego elektorat zaczęli jednak przejmować komuniści. Nawiasem, jak sojusz konserwatystów z Hitlerem tłumaczy JKM? Czy ktoś ma pomysł dlaczego katoliccy chadecy oparli się propagandzie NSDAP, a protestantom się to nie udało?

    #neuropa #4konserwy #socdem #historia, a może koledzy z #libertarianizm mają jakiś pomysł?
    pokaż całość

  •  

    Ponieważ ostatnio wielu ludzi dowiedziało się o istnieniu czerwonych sztandarów i jednoznacznie przypisuje je do symboli komunistycznych, krótki zbiór informacji na ten temat.

    Czerwony sztandar
    międzynarodowy symbol ruchów robotniczych. Utożsamiany jest z przelaną krwią robotników w XIX wieku (choć jest znacznie starszy). Jest on emblematem socjalistycznym, anarchistycznym i komunistycznym. Czerwony sztandar łączy się także z tradycjami socjaldemokratycznymi i pracowniczymi. Używany był przez Partię Pracy w Wielkiej Brytanii (dla przypomnienia to druga co do wielkości partia polityczna w UK), SFIO we Francji i wiele innych tego typu ugrupowań na całym świecie (w komentarzu link do zdjęcia Jeremy'ego Cobryna z Labour Party na tle tego typu flag).

    pokaż spoiler który, jak wszyscy wiemy, chce wprowadzić w Wlk. Bryt. komunizm. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    Pieśń Czerwony sztandar
    to pieśń szwajcarskich anarchistów z 1877 roku. Od roku 1882 stała się rewolucyjnym hymnem bojowym polskiego proletariatu. Polską wersję tekstu zawdzięczamy Bolesławowi Czerwieńskiemu (poniższy tekst pochodzi z Lwowa 1881). Jej wykonywanie i publikowanie było zakazane przez zaborcze władze rosyjskie. To także hymn PPS.

    Krew naszą długo leją katy,
    Wciąż płyną ludu gorzkie łzy,
    Nadejdzie jednak dzień zapłaty,
    Sędziami będziem wtedy my!
    Sędziami będziem wtedy my!
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    Nasz sztandar płynie ponad trony,
    Niesie on zemsty grom, ludu gniew,
    Przyszłości rzucając siew,
    A kolor jego jest czerwony,
    Bo na nim robotników krew!
    Bo na nim robotników krew!


    Choć stare łotry, nocy dzieci,
    Nawiązać chcą starganą nić,
    Co złe, to w gruzy się rozleci,
    Co dobre, wiecznie będzie żyć!
    Co dobre, wiecznie będzie żyć!
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    i t. d. i t. d.


    Porządek stary już się wali,
    Żywotem dla nas jego zgon,


    Będziemy wspólnie pracowali,
    I wspólnym będzie pracy plon!
    I wspólnym będzie pracy plon!
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    i t. d. i t. d.


    Hej... razem bracia do szeregu!
    Z jednaką myślą, z dłonią w dłoń!
    Któż zdoła wstrzymać strumień w biegu?
    Czyż jest na świecie taka broń?
    Czyż jest na Świecie taka broń?
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    i t. d. i t. d.


    Precz z tyranami, precz z zdziercami!...
    Niech zginie stary, podły świat!
    My nowe życie stworzym sami
    I nowy zaprowadzim ład!
    I nowy zaprowadzim ład!
    Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,
    i t. d. i t. d.


    pokaż spoiler Na filmie widzimy fenomenalny Warszawski Chór Rewolucyjny "Warszawianka" https://www.facebook.com/chorwarszawianka/ (istnieje także Krakowski, obydwa mają swoje filmy na YT, polecam sprawdzić!) i jego wystąpienie podczas obchodów rocznicy Rewolucji 1905 roku w Łodzi. Więcej nt. samych corocznych łódzkich obchodów rewolucji: http://rewolucja1905.pl/


    #muzyka #historia #piesni #socdem #neuropa #4konserwy #rewolucja #muzykapolska #muzyka #polskamuzyka #polskamuzykanieznana #bekazprawakow
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    witamy w republice bananowej( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Komisja weryfikacyjna zajęła się we wtorek kolejnym adresem. Chodzi o kamienicę przy Łochowskiej 38. Kontrowersje budzi przede wszystkim to, że budynek miałby zostać zwrócony mężczyźnie, który nie żyje już od ok. 70 lat.

    Ustalono, że Józef Pawlak urodził się w 1883 roku i zmarł niedługo po zakończeniu II wojny światowej. Mimo to jego kurator - Zbigniew Lichocki wystąpił do ratusza z prośbą o zwrot kamienicy.

    - W trakcie rozmów z mieszkańcami podkreślano, że Józef Pawlak jest nieznany z miejsca pobytu już od wojny, a mieszkał i żył samotnie, więc nie powinien mieć żadnych następców - powiedział podczas komisji burmistrz Pragi-Północ.

    Potwierdzili to zeznający na komisji lokatorzy kamienicy. Innego zdania byli jednak kurator oraz prawnicy w 2016 roku, z którymi spotkał się burmistrz Pragi-Północ. Przekonywali, że pomimo iż Józef Pawlak nie żyje, jest jego spadkobierca - jego syn Roman Pawlak. Gdy miasto skontaktowało się z mężczyzną, zaprzeczył jakoby jego ojciec miał mieć nieruchomość w Warszawie.
    http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22904248,miasto-chcialo-oddac-kamienice-mezczyznie-ktory-nie-zyl-od.html#BoxLokWawImg
    #warszawa #neuropa #socdem #patologiazmiasta
    pokaż całość

  •  

    Im więcej wolności gospodarczej, tym lepiej chronione jest środowisko.

    #libertarianizm #przyroda

    Szach mat #socdem #neuropa

    źródło: embed.jpg

  •  

    #polityka #niepopularnaopinia #wosp #neuropa #socdem
    Polscy politycy, którzy od 25 lat nie potrafią skutecznie zreformować służby zdrowia lansują się na WOŚP. Ku#wa gdybym był na miejscu takiego Tuska czy innego Dudy to bym się pod szafę schował ze wstydu a nie lansował. Lekarze padają z przepracowania jak samuraje w kraju kwitnącej wiśni, pielęgniarki to już w większości babcie, Bułgaria ma wyższe nakłady na służbę zdrowia niż Chrystus Narodów, a Ci z bananem na facjacie strzelają focie z Owsiakiem. Smutno i strtaszno! pokaż całość

  •  

    Filozofia Trójcy Świętej

    Różnice między Allahem a Bogiem

    Celem niniejszego wpisu jest rozróżnienie semantyczne terminu który w cywilizacji łacińskiej zrobił zawrotną karierę i niewątpliwie jest jednym z najczęściej używanych słów obok "i". Allah zaś który odpowiada Bogu Koranicznemu jest najważniejszą postacią i Duchem cywilizacji muzułmańskiej, znacznie innej od łacińskiej, ale także bardzo silnej. W tym tekście zastanowię się nad różnicami językowymi, filozoficznymi i prawnymi które wynikają z różnic które dzielą Boga i Allaha.

    Zacznę od różnic i przejdę potem do ich konsekwencji które wydadzą się znaczące. Zgodnie z zasadą od słabego do mocnego zaczniemy od prawnego kryterium i przejdziemy do filozoficznego kończąc na, w mojej opinii bardzo przenikliwej, koncepcji Trójcy Świętej. Koran dzieli się na sury tj. rozdziały które są spisane poetyckim językiem arabskim. Jest napisany tak pięknie, że twórcy poezji muzułmańskiej nie próbują nawet wznieść się wyżej. Jest to znacząca różnica między Biblią a Koranem ponieważ Biblia jest tekstem w gruncie rzeczy prozaicznym (oprócz Psalmów i wielu wierszy) chociaż Pięcioksiąg Mojżesza był za pewnie długo przekazywany ustnie. Rdzenie - spółgłoski w słowach- rzeczowników i czasowników z pierwszych rozdziałów księgi Rodzaju są powiązane z eposami sumeryjskimi.

    Allah jest prawodawcą i od chrześcijańskiego Boga różni się tym, że prawo religijne łączy stricte z państwowym. Jest to niewątpliwa naleciałość z koncepcji Izraelskich gdzie etyka była pośrednia od prawa religijnego. Dla Jezusa jednak Bóg przede wszystkich tworzy etykę tj. ogólne prawa zachowania się i na tej etyce można tworzyć uniwersalne prawo. Tę różnicę pokazuje podejście Mahometa i Jezusa do Dekalogu. Dla Mahometa zdanie - Nie zabijaj - jest ogólną zasadą która istnieje tylko w środowisku muzułmanów a jej celem jest wieczny pokój, który można osiągnąć przez walkę. Dla Jezusa - Nie zabijaj - jest konkretną zasadą uniwersalistyczną która odnosi się do wszystkich ludzi z wyjątkiem wojny sprawiedliwej tj. obrony swojego życia w sytuacji kryzysowej. Widać tutaj wpływ relatywizmu żydowskiego na koncepcje Mahometańskie, w Talmudzie bowiem jest napisane, że Prawo Dekalogu odnosi się tylko do plemienia Judy a nie do gojów. Takim, relatywistycznym postrzeganiem prawa będą gardzili czczeni przez chrześcijan prorocy - Izajasz i Micheasz i wielu innych którzy karcili Żydów i ich pseudo-wierzenie w Boga.

    Tyle prawo. Jeszcze większą różnicą semantyczną jest różnica filozoficzna, oto bowiem Bóg chrześcijański jest Bogiem o trzech esencjach, Allah bowiem nie wcielał się w Mahometa. Za pewne znane jest wszystkim zdanie:

    "A Słowo stało się Ciałem"

    To tekst bardzo stary i napisany pierwotnie po starogrecku. Słowo jest tutaj Logosem (λόγος) i znaczy Myśl, Umysł. Trójca Święta opiera się właśnie na filozoficznej analizie historii i życia Jezusa. Przejdźmy do rozjaśnienia tej koncepcji dla wielu ludzi może ona bowiem wydawać się nierozsądna.

    Przyroda posiada prawa, zasady i jest celowa. Duch jej przeto i zasada (Stworzyciel) jest Bogiem Chrześcijańskim. Jest Duchem Świata, ale nie Światem bowiem chrześcijaństwo nie wierzy w panteizm i w to, że Przyroda jest Bogiem. Jest to, że tak się wyrażę, platonizm wysokiego poziomu, bardzo ciekawa koncepcja dotycząca struktury świata. Jezus jak pisałem został zapowiedziany przez wkurzonych na Żydów doradców króla - przede wszystkim przez Izajasza i Micheasza. Obaj pisali 750 lat przed Jezusem i być może byli przyjaciółmi, ale na to nie ma dowodu. Pewne jest jednak i nie potrzeba wiary, że Izajasz napisał w ósmym rozdziale swojej księgi, że narodzi się Mesjasz z rodu Dawida, z młodej kobiety nie będącej matką, będzie on rządził duszami i będzie to w czasie kiedy Prowincja Judea, proszę wybaczyć za wyrażenie, będzie miała przerąbane. Micheasz o tym samym Mesjaszu pisze w rozdziale piątym swojej księgi, że narodzi się z plemienia Betlejem i będzie miał władzę od krańców do krańców świata.

    "A Słowo stało się Ciałem"

    To co zostało objawione prorokom stało się 750 lat później, zgodnie z naszym kalendarzem gregoriańskim. Urodził się Jezus, w Betlejem, nauczał, mówił, że królestwo jego nie jest z tego świata (bowiem dla Żydów Mesjasz ma władze polityczną a nie etyczną) i w końcu, z wielu różnych powodów o których nie będę teraz pisał, stał się najbardziej rozpoznawalną i czczoną jednostką na Ziemi. Licząc z muzułmanami czci go ponad 55 % ludności Ziemi a liczba ta rośnie. Ostatnio do krajów chrześcijańskich dołączyła Korea i być może zaraz Chiny (110 mln chrześcijan i 7 % wzrost roczny). Słowo w związku słów "A Słowo stało się ciałem" można rozumieć na dwa sposoby. Pierwsze oznacza, że Jezus wypełnił Słowo czyli proroctwa wkurzonych Żydów - Proroków. Drugie oznacza, że Jezus jest emanacją Boga, jego myśli, Prawa. I tak jak Bóg jest Prawem Przyrody, tak Jezus jest Prawem Ludzi - uniwersalnym dla wszystkich a nie relatywistycznym. Ale jeszcze jest jeden składnik Trójcy Świętej - Duch Święty. Czym to jest?

    Jest to coś w rodzaju pneumy stoickiej. Jest to narzędzie którym Bóg działa w świecie. Jak działa grawitacja i dlaczego światło leci z taką a taką prędkością? Duch Święty jest więc Przyczyną właściwych Zasad. Czy jest Bogiem? Tak. Dlaczego go rozróżniamy? Dlatego, że Bóg emanując w Jezusa użył Ducha Świętego - tj. Jako Zasada użył Przyczyny do stania się Prawem. Filozoficznie spójne, piękne i rozróżnialne.

    Allah jest w takim rozumieniu Bogiem i Prawa (Jezusem) i Świata (Bogiem Chrześcijańskim) ergo Prawo Shariatu - czyli współżycia społecznego - nie jest dane przez emanację Boga, ale przez samego Boga.
    Dlatego też istnieje duża różnica w spaleniu Koranu i Biblii. Spalenie Biblii to spalenie Dekalogu i historii spełnienia proroctw wkurzonych Żydów - spodobało mi się to określenie - a spalenie Koranu to spalenie samego Prawa Bożego podobnego do grawitacji i zasady zachowania energii.

    Dla muzułmanów więc Prawo religijne jest podobne prawu fizycznemu. Dla chrześcijan zaś prawo religijne jest pochodzenia etycznego - Jezusa - a nie fizycznemu.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:
    ***
    O trzech magach z Persji - https://www.wykop.pl/wpis/29144037/trzej-magowie-sledztwo-historyczne-wyobrazmy-sobie/

    O wychowaniu fizycznym - https://www.wykop.pl/wpis/28714753/o-potrzebie-wychowania-fizycznego-czy-silownia-jes/
    ***

    #gruparatowaniapoziomu #fizyka #teologia #ciekawostki #historia #biblia #katolicyzm #mirkomodlitwa (Czy mogę tagować we wpisie? #publicystyka #socdem #4konserwy #mikromodlitwa (Czy mogę tagować we wpisie?) #ciekawostkihistoryczne #neoreakcja (Czy mogę tagować we wpisie?) #filozofia #socjologia #islam
    pokaż całość

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Płynne to były przygotowania do upadku Rzymu i zakręcanie sobie przezeń stryczka na własną szyję.

      Gdy granice zostały przerwane, a Cesarstwo - podzielone i niszczone wewnętrznie, orzeł runął wraz ze swoim gniazdem i tylko parę piórek po nim pozostałych jedni wzięli, a drudzy delikatnie strzepnęli...

    •  

      @Brzytwa_Ockhama

      Nie była ona potrzebna ponieważ procesy industrializujące nowoczesną Francję doprowadziłyby do podobnej sytuacji co w Wielkiej Brytanii. Ale po co robić to spokojnie skoro można zabić miliony ludzi i zagrabić zbierany przez setki lat majątek kościelny

      Przypominam jedynie że WB miała też swoją rewolucję, niemniej brutalną i zagrabienie majątku kościelnego

    • więcej komentarzy (51)

  •  

    #aborcja #socdem #polityka #neuropa #4konserwy

    Dziecko na plakacie to nie ofiara aborcji, tylko scenka z pierwszych chwil po cesarskim cięciu, zanim położna wytrze maluszka z krwi i mazi.
    http://krytykapolityczna.pl/kraj/swiat-wg-obroncow-zycia/ pokaż całość

    źródło: aborcja.jpg 18+

  •  

    Widzę, że prawaki sobie uroiły, że #razem i lewica to są komuniści bo jakieś czerwone flagi były na demonstracji. Przypominam, że czerwona flaga to nie jest żaden symbol komunizmu! Czerwień była i jest używana przez większość partii socjaldemokratycznych w Europie:

    labour party https://pl.wikipedia.org/wiki/Partia_Pracy_(Wielka_Brytania)
    SPD https://pl.wikipedia.org/wiki/Socjaldemokratyczna_Partia_Niemiec

    U nas PPS, z którego wywodził się Piłsudski czy Daszyński też mieli czerwień w symbolice.

    #polityka #socdem #socjalizm
    pokaż całość

    źródło: Godło_PPS.png

  •  

    1. Wrzucaj płaczliwe cytaty, mówiące o tym, że tych co są przeciw aborcji nie obchodzi to, czy matka ma co włożyć do ust po urodzeniu dziecka.

    2. Zapomnij, że rząd dwa lata temu zorganizował głosowanie, w sprawie dawania 500 złotych na każde drugie i następne dziecko, a w biednych rodzinach na każde.

    3. Zapomnij, że głosowałaś PRZECIW temu programowi, bo najwyraźniej sama masz wyjebane na los biednych kobiet po urodzeniu dziecka.

    4. Jesteś zasraną hipokrytką i manipulantką, udającą, że popiera aborcję "z miłosierdzia", choć tak na prawdę masz w poważaniu kobiety które jednak aborcji nie zrobiły.

    5. Nowośmieszna jest jeszcze śmieszniejsza.

    6. Brak profitu, no chyba, że chodzi o profit w poparciu dla rządu z powodu waszej głupoty.

    #rakcontent #bekazlewactwa #socdem #polityka #aborcja #feminizm #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    źródło: zcdvfdhfb.png

    •  

      @chanelzeg: Czego oczekujesz, że partia lewicowa zacznie np. jechać po uchodźcach żeby przymilać się do nacjololo albo kleru? Mamy niedojrzałe społeczeństwo, PRL paradoksalnie zakonserwował archaiczne postawy.

    •  

      @chanelzeg: Zadberg gra na nieistniejący elektorat — socliberałów w stylu zachodnim. Tymczasem w Polsce osoby zainteresowane socjalem są konserwatywne, często skrajnie, a liberałowie społeczni są wolnościowcami, który partii otwarcie socjalnej nie poprą.

      No ale zobaczymy co teraz. Ja jestem w tej drugiej grupie, ale że kolejna partia niby-liberalna na którą głosowałem (.Nowoczesna) się skompromitowała i liberalizmu wyparła, a na konserwatystów nie zagłosuję, to na razie wygrywa Zandberg. Znaczy, zakładając że w ogóle uda mi się zagłosować, bo PiS mi odebrał możliwość głosowania korespondencyjnego, a nie jestem pewien, czy uda mi się doczołgać do urny wyborczej… pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Co to za przystojniacy? ( ͡° ͜ʖ ͡°) To delegacja PPS na kongres II Międzynarodówki w Londynie w 1896. Od lewej: Ignacy Mościcki, Bolesław Jędrzejowski, Józef Piłsudski, Aleksander Dębski. Stoją: Bolesław Miklaszewski, Witold Jodko-Narkiewicz.
    #socdem #pps #pilsudski #fotohistoria

  •  

    Czytelnicy tagów #ockham i #gruparatowaniapoziomu ,

    Podjąłem się napisania pięciu list z lekturami które są skupione na określonym temacie. Jeśli chodzi o lektury to musimy je podzielić na parę części żeby zrozumieć ciąg intelektualny i przewodnie pytania jakichś książek np. Umowa Społeczna Rousseau odnosi się do Lewiatana Hobbesa i jest książką polityczną ergo postawienie Umowy Społecznej obok Rozprawy o metodzie Kartezjusza jest dosyć nieprecyzyjne z racji charakterów tych książek. Tak więc zrobię listę: religijną, polityczną, filozoficzną ogół (przede wszystkim epistemologia i ontologia) egzystencjalną i klasyczną tj. dzieła literackie które choć fikcyjne są prawdziwe w sensie abstrakcyjnym, archetypicznym.

    Listy te pomogą zaznajomić się z:
    filozofią ogólną, nauce o bycie i poznaniu - https://www.wykop.pl/wpis/27215339/czytelnicy-tagow-ockham-i-gruparatowaniapoziomu-po/
    polityką, nauką o organizacji społeczeństwa
    religią, strefą sacrum pochodzenia metafizycznego
    egzystencją, rozważaniach o życiu i jego aspektach
    klasyką, książkami o tematach wiecznych jak idee Platońskie.

    Każda lista jest utworzona chronologicznie od początków rozważań rodzaju ludzkiego które dostaliśmy aż do naszych czasów.

    Lista polityki:

    Starożytność i myśl chrześcijańska: (monarchia, arystokracja, demokracja i jej niesprawiedliwe formy - tyrania, oligarchia i ochlokracja, różnice między obywatelami, władza nielicznych)

    Platon - Państwo, Prawa; Arystoteles - Polityka, Retoryka; Herodot - Dzieje (VI księga); Tukidydes - Wojna Peloponeska (księga I,II i V); Cyceron - O Republice, O Prawach, Filipiki (I,II); teksty stoickie i epikurejskie - Marek Aureliusz - Do Siebie (vel Rozmyślania); Biblia: Św. Mateusz - Kazanie na Górze oraz podatki (Mt.5 i Mt.22); Tertulian - Apologetyk; Augustyn - Państwo Boże, Przeciw Manichejczykom. Czytający niech uwzględni cechy monarchii, demokracji, ochlokracji i różnice między rządami sprawiedliwymi a niesprawiedliwymi. Przy myśli chrześcijańskiej warto się skupić na wymaganiach wobec władzy i na rozróżnieniu świata ziemskiego i świata niebiańskiego (intelektualno-religijnego)

    Średniowiecze: (monarchia ograniczona, rozdział państwa i Kościoła, władza niebiańska i ziemska, spór o wyższość cesarza i papieża, teologia polityczna - polityka o celach religijnych)

    Alighieri - O Monarchii; Św. Tomasz - O Królowaniu, O władzy, Summa przeciw poganom (IV księga); Ockham - Dialog (inne nie-przełożone dzieła ze szczególnym uwzględnieniem relacji cesarz-papież)

    W średniowieczu polityka jest na tyle zależna od religii, że polityka posiadła cele religijne - jednym z głównym celów polityki jest umożliwienie ludziom dokonania zbawienia tj. dobrego życia. Sam Św. Tomasz rozróżnił dobrego obywatela od dobrego chrześcijanina co dało podstawę Libertarianizmowi. Związki między religią a polityką chciał przeciąć następny autor.

    Renesans, Barok, Oświecenie: (absolutyzm, republikanizm polski, realizm polityczny, utopia wspólnotowa, prawa naturalne, absolutyzm Hobbesa, liberalizm klasyczny, złota wolność szlachecka, trójpodział władzy, monarchia konstytucyjna, demokracja pośrednia, leseferyzm, absolutyzm oświecony, umowa społeczna, Bóg jako suweren, rewolucjonizm, tradycjonalizm, konserwatyzm, bonapartyzm)

    Machiavelli - Książę, O sztuce wojny; Jean Bodin - Sześć ksiąg o Rzeczpospolitej; Hotman - Franco-Galia; Luter - 95 tez, O Żydach i ich kłamstwach; Moore - Utopia; Frycz Modrzewski - Rozważania o poprawie rzeczpospolitej; Orzechowski - Wierny poddany; Richelieu - Testament Polityczny; Suarez - O prawach i Bogu jako prawodawcy; Grocjusz - O prawie wojny i pokoju; Hobbes - Lewiatan, O człowieku, Podstawy prawa naturalnego i polityki, O obywatelu; Locke - Dwa Traktaty o Rządzie, List o Tolerancji, Konstytucja Karoliny, Myśli o wychowaniu; Monteskiusz - O duchu praw, Listy Perskie; Wolter - Traktat o Tolerancji; Diderot - Kubuś Fatalista i jego Pan; Meslier - Testament; Rousseau - Umowa Społeczna, Rozprawa o ekonomii politycznej, Uwagi o rządzie polskim; Kant - O projekcie wiecznego pokoju; Wielu Autorów - Konstytucja Stanów Zjednoczonych, Karta Praw, Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela; Sieyes - Kim jest stan trzeci?; Maistre - Rozważania nad Francją, Listy rojalisty sabaudzkiego do swoich rodaków; Burke - Rozważania o rewolucji we Francji

    Czytający niech skupi się nad przejściem od realizmu politycznego do ambitnego rewolucjonizmu francuskiego. Na jego recepcji w Europie (Burke i Maistre) a także zastanowi się nad koncepcjami praw naturalnych, stanowionych i na legitymizacji rewolucji francuskiej oraz tego jak różniła się od rewolucji amerykańskiej.

    Wiek XIX: (romantyzm polityczny, ultramontanizm, nacjonalizm i jego odmiany, liberalizm katolicki, socjalizm, marksizm, trockizm, anarchizm, liberalizm Tocqueville’a, demoliberalizm, konserwatyzm liberalny, socjoliberalizm, "socjalizm naukowy", ewolucjonizm, rasizm, brzemię białego człowieka, kolonializm, dystrybucjonizm)

    Hegel (jakże symboliczny początek) - Ustrój Niemiec i inne pisma polityczne; Fichte - Zamknięte Państwo handlowe, Mowa do Narodu Niemieckiego; Carl - O powołaniu naszych czasów do ustawodawstwa; Donoso Cortes - Esej o katolicyzmie, liberalizmie i socjalizmie; Constant - O wolności starożytnych i wolności współczesnych; Alexis de Tocqueville - O demokracji w Ameryce; Bastiat - Dzieła Zebrane; Bakunin - Państwowość i Anarchia; Pius IX - Syllabus Errorum (dostępny w jez.pol.); Leon XIII - Rerum Novarum (dostępny w jez.pol); Marks - Kapitał, Manifest Komunistyczny, O kwestii żydowskiej, 18 brumaire’a Ludwika Bonaparte; Engels - Położenie klasy robotniczej w Anglii, Rozwój socjalizmu od utopii do nauki, Der magyarische Kampf (niedostępne w jęz.pol - bardzo ważne dzieło dotyczące rasizmu Marksa i Engelsa); Trocki - Prawda o Rosji Sowieckiej; Mill - Utylitaryzm, Zasady ekonomii politycznej; De Gobineau - Szkice/Esej o nierówności ras ludzkich;

    Czytający niech skupi się na podstawach filozoficznych romantyzmu i nacjonalizmu, jego recepcji przez anarchistów, marksistów a także krytyce marksizmu z pozycji konserwatywnych. Należy prześledzić ewolucję tradycjonalizmu i wziąć pod uwagę rewolucję przemysłową. Warto też przeczytać inne dzieła de Tocqueville, wyróżniają się analityczną głębią.

    Wiek XX i XXI: (anarchizm amerykański, faszyzm i jego odmiany, maoizm, nazizm, libertarianizm i jego odmiany, anarchokapitalizm, paleokonserwatyzm, neoliberalizm, multi-kulturalizm, rewolucja seksualna, neokonserwatyzm, totalitaryzm, leninizm, stalinizm, identytaryzm, tożsamościowcy, nowa prawica, nowa lewica, globalizacja, alt-right, transhumanizm, technokracja, futuryzm)

    Goldman - Anarchizm i inne eseje; Spengler - Zmierzch Zachodu; Mussolini - Doktryna faszyzmu, Mowy; Rosenberg - Mit dwudziestego wieku; Hitler - Moja Walka; Lenin - Dzieła Zebrane (niedostępne w jęz.pol - warto przeczytać o dokonaniu rewolucji); Wielu Autorów: Manifest ONR; Mao Zeodong - Czerwona książeczka; Hayek - Droga do zniewolenia, Konstytucja Wolności, Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu; von Mises - Ludzkie działanie, Teoria a Historia; Wielu Autorów: AES - Krytyka prakseologii austriackiej, Manifest UPR; Rothbard - Manifest libertariański; Hoppe - Demokracja, Bóg który zawiódł; Kirk - Przyszłość Konserwatyzmu; Kagan - Potęga i Raj; Popper - Otwarte społeczeństwo i jego wrogowie; Bock-Cote - Multikulturalizm jako religia polityczna; Marcuse - Tolerancja Represywna, Człowiek jednowymiarowy, Horkheimer - Społeczna funkcja filozofii, Dialektyka Oświecenia; Adorno - Osobowość autorytarna; Spinelli - Manifest z Ventotene; Willinger - Generation Identity (niedostępna w jęz.pol) Tokarczyk - Nowa Lewica; Giddens - Nowoczesność i tożsamość; Lilla - Bezsilny Bóg; Drexler - Engines of Creation (niedostępna w jęz.pol)

    W XX wieku najpierw warto się skupić na różnicach między faszyzmem a nazizmem, marksizmem zachodnim a stalinizmem i maoizmem. Potem należy dogłębnie zrozumieć idee multi-kulturowości za pomocą Poppera, Marcusego i Spinneliego, potem reakcje na te koncepcje w dziełach Willinger, Giddensa i Lilli. Szkoła krytyczna jest podstawą dla zrozumienia rewolucji obyczajowej i jej odrzucenia przez Nową Prawicę, amerykańskie alt-right i identytarystów. Transhumanizm polityczny jest efektem rozwoju technologicznego.

    Wszystkie te książki znajdziemy w języku polskim chyba, że jest napisane inaczej.
    Warto dodawać i wysyłać mi tytuły książek które Państwo uznają za wartościowe dla tej listy. Dlatego też np. Dwa Traktaty o Rządzie Locka znajdą się w liście politycznej a nie w liście filozofii ogólnej.

    Wszelkie uwagi mile widziane

    #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #filozofia #socjologia #publicystyka #liganauki (czy tag pozwala mi na tagowanie #liganauki Byłbym wdzięczny za odpowiedź) #nauka #socdem #polityka #marks #libertarianizm #listaockhama #4konserwy #neoreakcja (proszę o odpowiedź czy tag pozwala mi wrzucać tutaj swoje teksty)
    pokaż całość

  •  

    #ekonomiaw10odslonach przedstawia:

    Teoria skapywania – historia, twórcy i wszystko, co chciałeś wiedzieć, lecz bałeś się spytać

    Kto ją stworzył? Kto promował? Kto krytykował, dlaczego i jak wyglądają badania empiryczne w tym zakresie? Cz. I.

    Cofnijmy się do roku 1955. Wtedy to swój pionierski artykuł Economic Growth and Income Inequality opublikował późniejszy noblista Simon Kuznets #. Amerykanin poddał analizie tzw. hipotezę odwróconego U. Obrazował ona process, w którym wraz rosnącym stopniem industrializacji w gospodarce rosły w niej też nierówności. Jednak tylko tymczasowo. Do nowych sektorów dołączali kolejni robotnicy i ludzie najbiedniejsi, pomnażając swój dochód dzięki pracy u zamożnych przemysłowców. Kuznets swoją hipotezę sformułował w oparciu o dane ze Stanów Zjednoczonych za lata 1913–1948. Należy jednak podkreślić, że była to próba rozpoczęcia dyskusji, Kuznets był otwarty na falsyfikację swojej hipotezy i nie zajął kategorycznego stanowiska.

    Przezorności Kuznetsa jednak nie zachowali niektórzy amerykańscy ekonomiści i publicyści z lat 70. W roku 1975 profesor ekonomii w Yale Arthur Okun opublikował książkę zatytułowaną Equality and Efficiency: The Big Trade Off.

    Wzywał w niej do prowadzenia liberalnej polityki gospodarczej, w szczególności zaś do obniżki podatków osobom najbogatszym. Miało to na celu zwiększenie możliwości indywidualnych inwestorów, których krańcowe malejące zyski z kapitału miały „skapywać” do ludzi o najniższych dochodach. Autor uważał procesy wydajności produkcji oraz równości dochodów za niekompatybilne ze sobą:

    [The] tradeoff [...] between equality and efficiency [...] is, in my view, our biggest socioeconomic tradeoff, and it plagues us in dozens of dimensions of social policy. We can’t have our cake of market efficiency and share it equally.

    Wskazał też innym ekonomistom możliwości sformalizowania mechanizmu skapywania. Jak go dokładnie rozumiał?

    The formal analysis of trickle-down may be viewed along the following lines: Consider capital-deepening without technical change. The profit is driven down over time; and rent on previously invested capital is lowered to match the marginal product of new capital. Then benifts trickle down from the old capitalists. The marginal product of labor is raised by capital deepening, so workers gets the benefits of the trickle.
    # – s. 45.

    Na tym się nie skończyło. Modę intelektualną na tego rodzaju rozważania podsycali również dziennikarze i konserwatywni komentatorzy ekonomiczni. Jeden z nich, późniejszy doradca Ronalda Reagana polskiego pochodzenia Jude Wanniski z WSJ w swojej poczytnej książce Tak działa świat (1978, oryg. The Way The World Works) napisał tak:

    basic economic problem that for all time has confronted the global electorate is the tension between income growth and income distribution.

    #. Tutaj wydanie wznowione z roku 1998.

    Wanniski, twórca terminu ekonomia podaży, promował nieznanego szerszemu gronu wcześniej Arthura Laffera. Współpraca z Reaganem była szczególnie widoczna w czasie stworzenia Economic Recovery Act przynoszącego obniżkę podatku dochodowego oraz podatku od zysków kapitałowych. Sylwetka Wanniskiego na łamach Washington Post. Pobieżna lektura książki Wanniskiego przyniosła mi dość zaskakującą ciekawostkę: anegdotkowy styl narracji oraz kreacja postaci Jonesa i Smitha jako żywo przypomina retorykę, jako posługuje się znany na portalu Wykop.pl dr hab. nauk prawnych pan Robert Gwiazdowski. Zostawmy to jednak.

    Trudno powiedzieć ile przetrwała ta moda, pewne jest to, że była dłuższa od teoretycznej formalizacji mechanizmu skapywania o czym za chwilę. Jeszcze w 1999 roku na dorocznej konferencji naukowej Amerykańskiego Towarzystwa Ekonomicznego jego późniejszy wiceprezydent Finis Welch opublikował artykuł zatytułowany „In defense of inequality”. Welch, jak nietrudno się domyślić po tytule, bronił nierówności dochodowych i społecznych, ponieważ uważał (jego artykuł zawiera dane), że chociaż ich istnienie jest bezsporne, przynoszą one więcej pożytku niż szkód. Cytat:

    I contend that growing inequality has created opportunities that have been exploited by many and that the gains are not restricted to the traditional elite.

    Artykuł nie został opublikowany byle gdzie – zamieściło go najsłynniejsze I najbardziej prestiżowe czasopismo ekonomiczne na świecie, czyli American Economic Review #.

    W tym czasie mechanizm skapywania stał się już rozwiniętą, sformalizowaną teorią ekonomiczną. Na końcowy akord złożyły się dwie prace: Income Distribution and Macroeconomics duetu Izraelczyków Odeda Galora oraz Josepha Zeiry, a także A Theory of Trickle-Down Growth And Development Philippe’a Aghiona (Francuz, obecnie jeden z wielu kandydatów do Nobla) oraz Patricka Boltona (Amerykanin). Chociaż teoria skapywania wreszcie została pełnoprawną teorią z silnie zarysowaną warstwą analityczną, wyżej wymienieni ekonomiści byli wobec niej krytyczni.

    I trochę o nich oraz o wynikach badań empirycznych (bardzo różnych podmiotów) napiszę w Nowy Rok. Wołam wątpiących w istnienie teorii skapywania @Kapitalis, @proeko

    #neuropa #4konserwy #socdem #ekonomia
    pokaż całość

  •  

    Kornel Morawiecki powiedział dzisiaj, że jego zdaniem przyjęcie 7 000 osób nie jest żadnym kłopotem dla Polski. Jest to rzecz logiczna i oczywista dla każdego myślącego człowieka. Nie jest to niestety oczywiste dla większości sympatyków prawicy. Wśród sympatyków PiS dominuje przekonanie, że uchodźcy są pod-ludźmi, dzikimi bestiami, które gwałcą, mordują i nienawidzą Europejczyków. Ich przybycie natychmiast doprowadzi do powstania
    gett i no-go zones w których zamieszkiwać będą niebezpieczni gwałciciele i terroryści.
    To przekonanie jest codziennie wzmacniane przez nachalną propagandę TVP czy innych mediów PiS. Wielki szacunek dla Morawieckiego, że miał odwagę powiedzieć coś niepopularnego, wiedząc doskonale, że wzbudzi to wściekłość w PiS.

    Mimo wszytko jednak ta jego wypowiedź jest momentami szokująca i raczej straszna. Morawiecki twierdzi:

    Zaproponujmy im naszą kulturę. Powinniśmy z uchodźców czynić nas. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które „ich" przerobią na „nas".

    To niestety brzmi jak najgorsze tradycje polskiej prawicy. Przed wojną takie podejście reprezentowała endecja. Uważali, że Żydzi czy Ukraińcy muszą się wyrzec swojej kultury i "zasymilować się". Oczywiście znajdowali się tacy, którzy chcieli się asymilować, przechodzili na katolicyzm, mówili wyłącznie po polsku, wyrzekali się swoich zwyczajów. Większość jednak nie chciał wyrzekać się swojej tożsamości i zdradzać swoich. Asymilacja nie powinna być przymusem. Zmuszanie innej osoby do wymazania własnej kultury jest formą przemocy.

    Każdy powinien mieć wolny wybór w kwestii stylu życia, jaki chce prowadzić. Jeśli ktoś chce być muzułmaninem to powinien mieć takie samo prawo do pielęgnowania swojej tożsamości jak katolik. Na tym polega główny sens liberalizmu. Niestety u nas liberalizm nigdy się nie przyjął. Przyjęła się jedynie parodia liberalizmu w postaci doktryny Korwina czy czysto gospodarczy liberalizm niektórych ekonomistów np. Balcerowicza.

    Idea multikulturalizmu jest właśnie ideą liberalną. Jej sednem jest wolność. Częścią wolności jest tożsamość kulturowa, ludzie nie mogą żyć bez pewnej tradycji czy kultury. ludzie mają prawo do swojej własnej kultury. Nie muszą się jej wyrzekać tylko dlatego, że w danym kraju istnieje większość, która ma pewną określoną kulturę. Jeśli ktoś zmusza mnie np. do jedzenia schabowego ponieważ "Polacy jedzą schabowe", to jest to ograniczenie mojej wolności. Jeśli ktoś zakazuje mi jeść falafel bo, "masz jeść polskie jedzenie" to jest to przymus.

    Multikulturalizm opiera się na przekonaniu, że ludzie mają równe prawa. Nie ma lepszych lub gorszych ras czy kultur. Tego typu myślenie wynika logicznie z praw człowieka, ale budzi oburzenie niektórych prawaków. Ich zdaniem jedna kultura (na ogół NASZA) jest lepsza, inna (na ogół OBCA) gorsza, dlatego obcy mają robić to co my. Muszą się zachowywać tak jak my. Musza tak robić bo INNE kultury są ZŁE. Inni to bestie, które są niebezpieczne, gwałcą, nienawidzą nas, chcą nas mordować. Dlatego muszą się poddać nam. Muszą przyjąć nasz jedynie słuszny narodowo-katolicki punkt widzenia. Inaczej będą dla nas zagrożeniem.

    Niestety Morawiecki skłania się do takiego przekonania. Jeśli uchodźcy mają się wyrzekać swojej kultury to chyba dlatego, że są gorsi a my jakoś lepsi. Jest to błędne i chore myślenie. Nie muszą się niczego wyrzekać. Akceptacja praw czy nauka języka polskiego nie wymaga rezygnacji z własnej kultury. Każdy musi oczywiście przestrzegać praw danego państwa i powinien nauczyć się j języka, znaleźć prace itp. Integracja to jednak zupełnie co innego niż asymilacja. Można pracować, znać język a jednak pozostać sobą.

    #neuropa #polityka #filozofia #socdem #liberalizm
    pokaż całość

  •  

    Który z filozofów miał najwspanialszy aparat językowy oraz który, według was, gdyby pisał lepiej bądź to gorzej, byłby wyżej w hierarchii filozofów?

    Podam parę przykładów:
    Nietzsche gdyby pisał opracowania stylem XIX/XX wiecznego strukturalizmu nie przebiłby się do świadomości powszechnej.
    Hegel gdyby pisał bardziej zrozumiale byłby niekojarzonym filozofem drugiego formatu. Hegel jest synonimem ciemności i poszukiwania czasownika na następnej stronie.
    Platon gdyby pisał koine a nie tymi swoimi attycyzmami to ominęlibyśmy wiele problemów filozoficznych.
    Tomasz z Akwinu pisał jak Arystoteles.
    Marks jakby z nami flirtował, z jego ust nie schodzi uśmieszek miejskiego żyda.
    Wittgenstein zaś pisał jak komputer i jest praojcem..
    Ayn Rand której bohaterowie są tak jaskrawi, że nawet mali obywatele grają w wielkiej walce dobra ze złem. Jest ona Dostojewskim, ale Fiodor zawsze miał oko dla szarego człowieka i wiedział, że takowy istnieje. Oboje pisali wspaniale.
    Heidegger to jakiś dadaizm i męka Daseinów, gdyby był Anglikiem napisałby najwspanielszy esej świata.

    Ktoś ma więcej przykładów?
    #filozofia #aynrand #socdem #neuropa #4konserwy #libertarianizm #literatura
    pokaż całość

    •  

      @rainkiller: Kolego, nie ma porównania między Rand a Fryderykiem. Ona to dobra pisarka tworząca dobrze strukturalnie i logicznie dzieła, pół-amatorka filozoficzna. Fryderyk to filozof.

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Ciężko się z tym zgodzić, że Tomasz z Akwinu pisał jak Arystoteles, a nawet wprost odwrotnie, należy ich przeciwstawić. Najkrócej jak można. O pierwszym tak się mówi: "Styl zwięzły, mile wymowny, a myśli wzniosłe, głębokie i jasne” (zob. List Ojca Św. Pawła VI z okazji 700-ej rocznicy śmierci św. Tomasza z Akwinu). O drugim zaś, że: “Odznaczył się w tym, że pisał niedbale” - Bonitz. Albo jak to dawniej w Autobiografii ujął Awicenna: “Przeczytałem książkę zatytułowaną Metafizyka. Nic z niej jednak nie zrozumiałem. Intencje jej autora pozostawały dla mnie niejasne. Daremnie czytałem tę książkę czterdzieści razy, od końca do końca. Nauczyłem się jej na pamięć nie chwytając ani jej sensu, ani celu”. (to się po części być może bierze stąd, że pisma wchodzące w skład korpusu nigdy nie zostały zredagowane przez Arystotelesa z myślą o ich wydaniu).

      Jak to ktoś powiedział o Tomaszu, z jego dzieł mogą z powodzeniem korzystać “laici et parum intelligentes”. O Arystotelesie powiedzieć tego nie można (Augustyn podaje że już początkowe Kategorie uchodziły za bardzo trudne w zrozumieniu; zapewne też dlatego korzystano z rozmaitych komentarzy). Oczywistym jest także dla każdego kto miał tylko styczność z pismami Akwinaty, jego oszczędność, stonowanie i powściągliwość w słowach jest czymś niepowtarzalnym (co wyróżnia go od jakiegokolwiek innego autora).
      Także styl Doktora Powszechnego charakteryzuje o wiele większa surowość, brak jakiejkolwiek kwiecistości czy też ozdobników, i oczywiście niesłychana przejrzystość wynikająca z prostoty wypowiedzi jak i genialnego uporządkowania materiału. Zapewne niejednemu nie do końca zapoznanemu z jego umysłowością może się wydać że styl ten wynika ze skąpego warsztatu językowego, nie jest to jednak prawdą, należy bowiem wiedzieć, że Tomasz jest także autorem jednych z najpiękniejszych hymnów eucharystycznych w Kościele, jak Adoro Te, Pange Lingua etc.
      ( polecam odsłuchać, https://www.youtube.com/watch?v=-xs67InkZ3A ).

      Wychodzi więc z tego co napisałem, który miał “najwspanialszy aparat językowy”.
      Który nie miał, przeciwnie, najgorszy. Jako pierwszy Heraklit uchodził za “ciemnego” i “sławnego z powodu bycia niezrozumiałym”. Jego to wypowiedzi przytacza też w Retoryce Arystoteles, dla przykładu jak nie należy pisać gdy chce się być zrozumianym przez innych. Co ciekawe, o Heraklicie Hegel tak powiedział: “Nie ma takiego zdania Heraklita, którego bym nie włączył do mojej logiki”.

      Ps.

      A co do stylu pisma Tomasza, http://archive.org/stream/operaomniaiussui13thom#page/n15/mode/2up
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Nic mnie tak nie irytuje, jak odbieranie innym możliwości, które dla odbierającego są niewidzialną oczywistością.

    Marek Piechocki, założyciel, prezes i współwłaściciel LPP opowiada, jak to skromnie żyje, jak to jego dzieci kupują za własne pieniądze bilety na służbowe podróże, jak to w kryzysie podwyższa pensje pracownikom. Standardowy wywiad na podbicie PRu. Aż pada to:

    Jakbym mógł, to na przykład zakazałbym udzielania kredytów konsumpcyjnych. (...) Każdy z nas powinien wydawać tylko tyle, ile wypracował, a może nawet mniej

    Pan Piechocki, bogaty rodzic, zabroniłby inwestowania we własną edukację młodym ludziom nie posiadającym bogatych rodziców. Na studia za granicą zasłużyli tylko ci, którym rodzicom się powiodło, lub którzy znaleźli sponsora. Jego dzieci też nigdy nie dostały ani złotówki ponad to, co zarobilły. Pan Piechocki nie jest przecież hipokrytą. A nie, czekaj:

    Moje dzieci mogły studiować, co chciały. Na to nigdy nie oszczędzaliśmy.

    Kiedy jeden z synów chciał ode mnie pieniądze na wyjazd, powiedziałem: „Połóż swoje na stół, a ja ci dam drugie tyle”. (...) Zarobił równowartość 12 tys. zł. Dołożyłem drugie 12 tys. zł.

    Dzieciom mówię: wszystko zostanie zapisane wam w fundacji rodzinnej.

    Tylko tyle, ile zarobiły. A może nawet mniej. Kredytów zakazać.

    pokaż spoiler P.S. Jeśli chodzi o te podwyżki w kryzysie, to nie miejcie złudzeń: "I o ile pan podniósł pensje? – W centrali średnio o kilkadziesiąt procent."


    Wywiad: http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,22822025,marek-piechocki-prezes-firmy-odziezowej-lpp-jak-jest-kryzys.html

    pokaż spoiler #socdem #neuropa #januszebiznesu
    pokaż całość

    •  

      @13579_: Przecież ocena punktowa teoretycznie powinna być czynnikiem najmocniej ważącym. Score przeważnie jednak uwzględnia status historii klienta. Nie są równoważne wobec siebie sytuacje, kiedy masz pozytywną historię i jej brak, bo są to zupełnie inne informacje w zakresie terminowości spłat i skłonności do zadłużania się.

    •  

      W przypadku kredytu hipotecznego, a o takim była wyżej rozmowa, brak historii kredytowej nie jest czynnikiem przeważającym na decyzję kredytową. Oczywiście historia kredytowa ma wpływ na score, ale nie aż tak znaczący.

      Odnosiłem się wyżej do tego, że mocno promowana jest wszędzie opinia - będziesz brał kredyt hipoteczny - kupuj cokolwiek na raty byle mieć tylko historię kredytową. A to są mocno przesadzone porady, gdyż w przypadku KH nie ma to aż tak wielkiego wpływu jak powszechnie jest uważane ;) pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    W temacie czy Hitler był lewakiem dobra książka ukazała się ostatnio. Oczywiście każde dziecko wie, że Hitler nie był lewakiem, lewicą w ówczesnych Niemczech było SPD, skrajną, niedemokratyczną lewicą partia komunistyczna. Nacjonalizm i rasizm to wyłączna domena prawicy w XX wieku. Ale mimo to warto spojrzeć na kilka ciekawostek z polityki gospodarczej Hitlera.

    - Hitler zakazał działalności związków zawodowych szybko po dojściu do władzy
    - zakazano także strajków
    - poddano gospodarke kontroli państwa, głównie wynikało to jednak z konieczności zapewnienia dewiz (regulacji importu i eksportu). Przemysł był częściowo nacjonalizowany po wielkim kryzysie (by uratować firmy przed upadkiem), wynikało to jednak ze względów praktycznych (ochrona przed upadkiem) niż ideologicznych.

    Ta kontrola państwa to nie był żaden socjalizm. Nie zakładalo to "uspołecznienia"  środków produkcji a jedynie regulacje biznesu w celu maksymalizacji jego zysków. Nie chodziło wcale o to, żeby robotnikom było dobrze, a o to, by zapewnić kase na zbrojenia.

    Generalnie wielki biznes i niemieckie korporacje kochały Hitlera, bo:

    - ograniczył prawa pracowników do zera, firmy były prowadzone po "wodzowsku", szef firmy był fuhrerem i mógł robić co chciał bez żadnego udziału pracowników
    - regulacja gopodarki dokonała się poprzez tworzenie karteli i monopoli, firmy podzieliły więc między siebie rynek i doszło do ograniczenia konkurencji
    - dochody korporacji niemieckich poszły w góre, robotnicy natomiast zarabiali tyle samo co wcześniej lub mniej, cały reżim był więc korzystny dla biznesu a niekorzystny dla pracowników.

    #historia #polityka #ksiazki #socdem #socjalizm
    pokaż całość

    •  

      @PafnucyMaj: był systemem kolektywnym, bo jak sam pisałeś te "prywatne" firmy działały według planu gospodarczego przygotowanego przez państwo, dla celów tego państwa, a więc kolektywu zwanego narodem (przynajmniej wedle ideologii hitlera).
      jednostka była na drugim miejscu wobec grupy.

    •  

      rasizm to wyłączna domena prawicy w XX wieku.

      @PafnucyMaj: Chcesz powiedzieć, że rasizm, to względnie nowy wynalazek? Nacjonalizm jest nowy, bo świadomość narodowa ukształtowała się gdzieś w okolicy wiosny ludów. Rasizm jest chyba troszkę starszy.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    co wy na to? ulotka podobno kolportowana na UW #socdem #neuropa #historia

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 24232921_769497559924172_2456549070034630548_n.jpg

  •  

    #polityka #ekonomia #neuropa #socdem

    Poziom nierówności dochodowych znacząco różni się pomiędzy poszczególnymi regionami. I tak np. w Europie najbogatszy decyl otrzymuje „jedynie” 37% całości dochodów w gospodarce, w Chinach, Rosji oraz USA i Kanadzie to pomiędzy 40, a 50%, zaś w Brazylii, Indiach i Afryce Subsaharyjskiej najbogatsza jedna dziesiąta populacji otrzymuje ponad połowę całego dochodu. Najwyższy poziom nierówności odnotowuje się w krajach Bliskiego Wschodu, gdzie najbogatszy decyl otrzymuje 61% całości dochodów. Za tak wysoki poziom nierówności w ostatnim z wymienionych regionów odpowiada przede wszystkim fakt, że tamtejsze kraje nie doświadczyły kompresji dochodów, która w gospodarkach rozwiniętych była konsekwencją budowy państw dobrobytu po II Wojnie Światowej.

    W Stanach Zjednoczonych najbogatszy procent ma blisko dwa razy większy udział w dochodzie narodowym niż uboższa połowa. W Europie Zachodniej relacja ta jest odwrotna – uboższa połowa populacji otrzymuję około 20% całego dochodu, a najbogatsza jedna setna – ok. 12%. Na poziomie globalnym najbogatszy procent zagarnia około 20% dochodu, zaś biedniejsza połowa ludzkości około 9%.
    http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/nierownosci-raport-60-krajow/
    pokaż całość

  •  

    Co myślicie o spadku artykułów polemicznych w artykułach ekonomicznych?

    http://www.joefrancis.info/economics-debate/

    Najprostsze wyjaśnienia, które nasuwa się umysłowi laika, to dojście do konsensusu. Jednak dalszy spadek liczby artykułów polemicznych w okolicach roku 2008 jest przynajmniej nieco kontr-intuicyjny.

    Ktoś ma jakieś dobre wytłumaczenie w którąkolwiek ze stron sporu, hetero- lub ortodoskyjne? I jakie są konsekwencje?

    Bardzo możliwe, że to w dużej kwestia pogoni za cytatami, ale nie wiem.

    #ekonomia #nauka #neuropa #socdem #marksizm #komunizm
    pokaż całość

    źródło: joefrancis.info

  •  

    O potrzebie wychowania fizycznego

    Czy siłownia jest myślą anty-nazistowską a pro-faszystowską?

    Tytuł może zagubić i sprawić, że znajdziemy pytania typu: "Czy autor- zwykle piszący o socjologii, religii i historii - ma rozum?" Albo inaczej: "Co ma siłownia, miejsce dla koksów i siły do religii, faszyzmu i nazizmu?" Zanim odpowiedzą sobie Państwo na te pytania zapraszam do przeczytania tego tekstu w którym zrozumiemy rozwój myśli o - rozwoju ciała - i o tym jak zmieniała się przez wieki.

    Grecy nie chcieli ukłonić się przed Kserksesem wierząc iż król na Ziemi nie jest bogiem - pewną abstrakcją jak miłość seksualna (Afrodyta) czy gniew (Ares). Ta koncepcja doprowadziła ich do wniosku, że król nie jest władzą samą w sobie i boskością samą w sobie - jak długo myślało się w Azji od Iranu przez Chiny aż do Japonii. Boskość cesarza Japońskiego została zniszczona po II wojnie światowej. Ale wróćmy do Greków. Grecy uważali więc, tak jak średniowiecze, że król jest jedynie emanacją władzy, porządku. Charyzmaty - czyli cechy które sprawiały, że król jest królem - były olbrzymią różnicą i nie mogli jej zrozumieć Azjaci dla których król był bogiem.

    Ta myśl, że nawet Aleksandrowi nie powinno się kłaniać doprowadziło do wielu niesnasek między nim a jego greckimi poddanymi. Już wtedy jednak istniała idea, że Grecy są równi wobec bogów a więc każdy szanujący się obywatel powinien zadbać o swoje, nie kogoś innego, wykształcenie i sprawność ciała. Była to jednak koncepcja oddolna - każdy Grek którego było stać na edukację wojskową lub gimnazjon mógł ulepszać się w tych sprawnościach. Powstało więc sporo publicznych i prywatnych przedsiębiorstw będących miejscem dla ludzi kalokagatii (kalos - piękny, agathos- dzielny, uparty, silny, mężny).

    Już w tym momencie historii nastąpiła znaczne rozróżnienie myśli europejskiej (której bronili Grecy) i azjatyckiej. Dla Greków ludzie są równymi, nawet wobec króla ponieważ walczono w falandze a bogowie wybierali mężnych. Można więc było zasłużyć na oddanie się abstrakcjom - Afrodycie lub Aresowi. W Persji było trochę inaczej. Bogowie - Ahura Mazda i Aryman walczący między sobą reprezentowali dobro i zło. Jednak sztuka Perska często przedstawiała króla jako uosobienie Ahura Mazdy - był on jego emanacją, porządkiem współczesnego świata. A więc to król był najwyżej i ludzie nie byli równi wobec bogów ponieważ sam król był bogiem - raz podobał mu się jeden lud, raz drugi. Doprowadziło to do niesamowitej relacji Pan-niewolnik która do dzisiaj jest częścią azjatyckiej myśli. Japońskie i Chińskie przedsiębiorstwa są tutaj przykładem. Idea, że Pan, Król także jest zależna od bogów, pewnych idei, zaczyna się w Europie.

    Ale jaki ma to związek z siłownią greków Panie Ockham - możnaby się spytać - ? Istotne pytanie. Jeśli każdy ma jakieś zobowiązania, nawet król, każdy powinien zajmować się sobą oddzielnie - zaczyna się myśl, że zbawienie jest jednostkowe - i nasze dobre uczynki nie zbawią naszego szwagra. Przeto każdy wewnętrznie powinien mieć dajmoniona bądź też wewnętrznego ducha mówiącego nam co jest dobre a co nie. Podstawą są rzeczy w które wierzymy jako prawdziwe - miłość, gniew, szacunek, prawda (dla Greków byli to bogowie) i książki które wprowadzają nas w jednostkową moralność.

    Każdy zajmuje się swoim własnym zbawieniem. Każdy może się ogarnąć i walczyć o swoje. Potrzebuje jedynie ludzi w młodym wieku którzy sprawią, że będzie silnej woli i silnego ciała. W Azji organizowano odgórny rozwój ciała czy to wu-shu (w Europie nazywany kung-fu) czy teakwondo przeto to gdzie się urodziłeś determinowało twoje wykształcenie i siłę sportową.

    Faszyzm, nawiązując do motywów greckich i rzymskich, namawia do rozwoju ciała. Nie jest to jednak stricte patologiczna służba wojskowa, która obejmuje wszystkich młodych obywateli - do przesady doprowadzili to naziści którzy poszli drogą azjatycką (przeciwnie do faszyzmu) i wybrali odgórne zmuszenie swoich obywateli do wysiłku za najlepsze co może być. Nie trzeba było więc organizować prywatnych siłowni, Hitlerjugend miało robić swoje i koncepcje azjatyckie - w Niemczech - doprowadziły do oddania nie tylko własnej cielesności, ale też koncepcji o którą walczył Leonidas - równości i braku Pana jako Boga. We Włoszech Mussoliniego powstała organizacja Balilla ale w odróżnieniu od Hitlerjugend (zwróćcie uwagę na nazwy!) nie zmuszała do skrajności swoich członków. Rozwój fizyczny miał być zależny od państwa faszystowskiego, ale nie miał on być tylko podstawą dla jego rozwoju (~Doktryna Faszyzmu). Nazizm rozumiał sprawę inaczej, Państwo jako podstawa wszystkiego - myśl azjatycka - było też podstawą rozwoju ciała jak i ducha.

    Siłownia jest więc myślą grecką, chrześcijańską i przeto europejską. Nawiązuje do wewnętrznego dajmoniona, tego wewnętrznego silnika która sprawia, że mamy się rozwijać własnym ciałem i duchem. Chęć aby Państwo zmuszało nas do tego wysiłku jest myślą azjatycką. Jakże cieszyć mogą organizacje karate, teakwondo, aikido, ju-jitsu które działają w Europie i do których można się zapisać dobrowolnie- jeśli się chce i wewnętrzny silnik do tego prowadzi.

    Zważać nie trzeba na bzdurne opinie dotyczące - patologicznej męskości i wyciągania tego jako obsesji nazizmu. Wewnętrzna chęć ulepszania siebie, siłowni jest najlepszą grecką, męskością jaką możemy uzyskać od tego świata w kwestiach sportowych. Siłownia jest więc anty-tezą nazizmu i recepcją pro-męskiego faszyzmu.

    Odrzucenie osobistego rozwoju cielesnego doprowadza (jak zauważa Nietzsche) do upadku duchowego. Wiedźcie, że protestantyzm niemiecki końca XIX wieku najmocniej podkreślał wyższość ducha nad ciałem - myśl Platońska. Nietzsche był obrońcą greckiego porządku myślenia i uważał, że takie ujmowanie spraw doprowadzi do katastrofy (Zmierzch Bożyszcz) i ciało w końcu zostanie wyniesione na piedestał, ale znowu - o zgrozo! - przez Państwo a nie przez wewnętrznego Ducha greckiego.

    Duch ten żyje w nas wszystkich i pragnie wyzwolenia.

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy:

    ***
    Marksizm z maską Wenus. O komunizmie zachodnim - https://www.wykop.pl/wpis/28089091/marksizm-z-maska-wenus-infiltracja-spoleczenstwa-a/

    Żydzi a ZSRR - https://www.wykop.pl/wpis/27387329/zydzi-i-koncepcja-zsrr-o-zydowskiej-manii-stalina-/

    O Archetypach - https://www.wykop.pl/wpis/24215279/konserwatywny-archetyp-gender-tradycyjne-przez-wyp/
    ***

    Zdjęcie - Arno Breker i rzeźba mężczyzny.
    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #religia #prawo #socdem #filozofia #grecja #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia #katolicyzm #sport #sportywalki
    pokaż całość

    +: Qardius, wojtaszmc +238 innych
    •  

      @madegg: Wróć do tego momentu zanim nabyłeś upośledzenie umysłowe.

    •  

      przeczytałem całość ale tak jakoś nie ma ciągu tak żebym za nim nadążał, ale doceniam przynajmniej wiem czym faszyzm od nazizmu się różnił w aspekcie przymusowości. ale przyznać muszę że gdy to czytam to przypomina mi się znienawidzony wykładowca z filozofii, o matko to był lektor drewno, jak tylko opadł na krzesło to czas się w miejscu zatrzymywał i nawijał do mikrofonu coś o eudajmonii, platon przemknął. Opracowałbyś coś o miłości męsko męskiej bo to taki jakby to powiedzieć hmmm, kontrowersyjny temat a ukazujący jak bardzo różniła się moralność czy etyka kiedyś z tereźniejszą pokaż całość

    • więcej komentarzy (61)

  •  

    Znajcie łaskę pana! Prezes Brzoska z InPost - Paczkomaty, Kurier opchnął pracowników spółce-krzak. Teraz próbuje się wykpić od odpowiedzialności, wypłacając im po tysiąc złotych "na rozwój".

    We wrześniu 2016 kontrolę w Bezpiecznym Liście przeprowadziła Państwowa Inspekcja Pracy. Wynika z niej, że spółka Bezpieczny List – dawniej spółka-córka InPostu, który sprzedał ją firmie-krzak za marne 10 tys. zł, gdy tylko przestała być potrzebna – oszukała grubo ponad tysiąc swoich pracownic i pracowników. Tylko tym, którzy mieli umowy o pracę, spółka nie wypłaciła w sumie 2 milionów złotych. A jest jeszcze cała rzesza pracujących na śmieciówkach.

    Spora część byłej załogi Bezpiecznego Listu wciąż nie otrzymała nawet wypowiedzeń. Dlatego nie może ubiegać się ani o zasiłek dla bezrobotnych, ani o pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

    W liście od Fundacji InPost byli pracownicy i pracownice otrzymali propozycję 1000 zł darowizny "na dowolny cel edukacyjny i rozwojowy". Rzecznik prasowy InPostu mówi o dobrej woli zarządu spółki. Według niego, Grupa Integer.pl i InPost nie mają żadnych zobowiązań finansowych wobec byłych pracowników Bezpiecznego Listu.

    Wyjątkowo marny PR, jeszcze marniejszy kręgosłup.
    #januszebiznesu #socdem #razem #neuropa #polityka
    pokaż całość

  •  

    Różne typy socjalizmu, ten sam typ zagrożenia

    Każdy socjalizm kończy się tak, jak w Związku Sowieckim, Korei Północnej, na Kubie czy w Wenezueli - głodem i nędzą dla wszystkich. Jest to, jak wykazał Ludwig von Mises, kwestia logicznej konieczności - i na szczęście nie jest to już dziś wniosek szczególnie kontrowersyjny.

    Von Mises wykazał jednak również, że bardziej miękkie czy też jedynie częściowe formy socjalizmu - które można określić mianem socjaldemokracji, interwencjonizmu, etatyzmu czy bismarcko-keynesizmu - są pod względem swoich ostatecznych rezultatów identyczne z pełnym socjalizmem typu sowieckiego. Jedyną, choć kluczową między nimi różnicą - bardziej proceduralną, niż substancjalną - jest tempo oddziaływania. Socjalizm typu sowieckiego jest jak poderżnięcie gospodarce gardła - szkoda dzieje się zbyt szybko, aby ofiarę było w stanie cokolwiek ocalić. Tymczasem socjalizm typu socjaldemokratyczno-interwencjonistycznego jest jak powolne wykrwawianie gospodarki - ostateczny rezultat jest ceteris paribus ten sam, ale szkoda dzieje się na tyle powoli, że produktywna część społeczeństwa jest w stanie na bieżąco przetaczać ofierze krew, więc ów rezultat jest bezustannie odwlekany. Wystarczy jednak, że siły witalne produktywnej części społeczeństwa zostaną na tyle wyczerpane, iż wykrwawianie stanie się szybsze niż przetaczanie krwi, a ów katastrofalny rezultat stanie się nieunikniony.

    Obserwując więc kolejne spektakularne katastrofy socjalizmu typu sowieckiego - takie jak ta mająca obecnie miejsce w Wenezueli - nie należy jedynie powtarzać oczywistości na temat immanentnej gospodarczej niewydolności tego rodzaju systemów, ale trzeba też konsekwentnie budzić świadomość tego, że dokładnie taki sam los czeka socjaldemokratyczne interwencjonizmy i "państwa opiekuńcze", gdy tylko przekroczą one opisany wyżej kluczowy punkt przegięcia, w którym pasożytnictwo ostatecznie przeważa nad produktywnością. Tego bowiem, gdzie znajduje się ów punkt, nie jest w stanie odkryć nawet najlepsza teoria ekonomiczna; wtedy natomiast, kiedy każdorazowo odkryje go gospodarcza praktyka, może być już za późno, żeby zrobić stosowny krok wstecz. Innymi słowy, nie warto ponownie dopuszczać do sytuacji, w której kolejna teza Ludwiga von Misesa doczeka się spektakularnej ilustracji, podczas gdy już na starcie można było docenić jej zapobiegawczą wartość dedukcyjną.

    #libertarianizm

    #neuropa #socdem
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

    •  

      @Djakninn: różnica jest taka, że tutaj było sprawdzone czy działa. Z zasady Ehrenfesta od razu było widać, że w przypadku makroskopowym dostajemy wyniki z mechaniki klasycznej. Wystarczało jedynie zamienić operatory na klasyczne wektory/wartości. W ekonomii nie dość, że nie znają się na matematyce jakoś specjalnie, to i nie potrafią napisać modelu, który przyrównany do rzeczywistości da rezultaty zgodne z oczekiwaniami. Taka jest różnica, między fizyką teoretyczną a ekonomią. Konkretniej - mechaniką kwantową. Powstał nowy model, potem go przetestowano. Zgadzał się z wynikami doświadczalnymi, skalował się do mechaniki klasycznej, czyli był dobry. pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    "Nie brak mieszkań, możliwości pracy w swojej ojczyźnie i konieczność emigracji na zachód, nie całkowita kolonizacja
    Polski przez kapitał niemiecki są obiektem zainteresowań liberalnej lewicy. Postulatami podnoszonymi przez ruchy pokroju partii Razem są, były i zawsze będą wszelakiej maści modne bzdury. Bo czymże jest cierpienie młodego Polaka spowodowane brakiem perspektyw w rodzinnym kraju wobec corocznych cierpień karpia?
    Liberalne ruchy lewicowe opowiadają się po stronie wielkiego kapitału przy każdym swoim działaniu, kierując energię ludzi chcących działać w słusznej sprawie na zgubne tory. Działacze takich ruchów zajmują się z zaangażowaniem i naprawdę dobrymi chęciami sprawami tak nieistotnymi, jak właśnie przyrządzane na wigilię Bożego Narodzenie karpie.
    O charakterze ich postępowania doskonale świadczy sposób ich odniesienia do okresu Polski Ludowej. Gomułka, za czasów którego każdy Polak mógł liczyć na mieszkanie, pracę i stabilną sytuację ekonomiczną, pokazywany jest wręcz jako zbrodniarz, gdyż doprowadził do utrwalenia się w polskiej tradycji wigilijnego holokaustu karpi. W społeczeństwie, do którego dążą liberałowie nie ma tradycji. Jest tylko zbiór zatomizowanych jednostek, działaczy "społeczeństwa obywatelskiego" walczących w sprawach, które w gruncie rzeczy nie doprowadzają do żadnych istotnych zmian"

    ~ Iga Mikołajczuk
    1maja.info

    #socdem #4konserwy #neuropa #lewica #bekazlewactwa
    pokaż całość

  •  

    Sformułowanie „klasa średnia” stało się w Polsce wygodną szatą, którą przywdziewają nie tyle najbogatsi, lecz ci, którzy są zaraz pod nimi. Jak na polskie warunki naprawdę zamożni, ale usiłujący grać średniaków, bo kto by się wstawił za górnymi 5%, a za klasą średnią to już niejeden. W ten sposób ta „niższa klasa wyższa” zdobyła sobie liczne grono dbających o jej interesy.

    Przyjrzyjmy się, kim są ci „średniacy”, których broni część komentatorów. Kroplą, która ostatnio przepełniła czarę, jest planowane na rok 2019 zniesienie limitu składek ZUS‑u. [...] Tak więc mowa o osobach, których dochody brutto przekraczają 10 tys. zł miesięcznie. I to wyraźnie przekraczają, bo dla zarabiającego 11 tys. zł zniesienie limitu składek oznaczać będzie stratę 38 zł miesięcznie. Według właśnie opublikowanego raportu KPMG osoby zarabiające powyżej 7,1 tys. zł brutto miesięcznie to 1,04 mln Polaków, a więc niecałe 3% naszego społeczeństwa. Podobne wnioski płyną z publikacji GUS – osoby zarabiające powyżej 225% średniej krajowej (niecałe 10 tys. zł) stanowią 4,8% zatrudnionych. Możemy więc powiedzieć, że zarabiający 10 tys. zł i więcej należą do 5% najbogatszych Polaków. Jak można nazwać ich średniakami?

    Polskie klasy społeczne należy określić proporcjonalnie do naszego poziomu rozwoju. Robimy tak z każdym innym wskaźnikiem ekonomicznym. Niemiecki Instytut Gospodarczy badając klasę średnią w Niemczech, przyjął, że zaliczane są do niej osoby zarabiające 70–150% średniej krajowej. Możemy zrobić ukłon w stronę Radziejewskiego oraz innych obrońców przyszywanych „średniaków” i zaliczyć do nadwiślańskiej klasy średniej osoby zarabiające 100–225% średniej krajowej (czyli od 4347 zł do 9781 zł). Według tego założenia do klasy średniej należałoby 29% polskich zatrudnionych, do wyższej górne 5%., a do niższej pozostałe dwie trzecie naszych rodaków. Czyż nie wygląda to bardziej racjonalnie? Według tego podziału nikt z klasy średniej nie ucierpi na ewentualnym zniesieniu limitu składek ZUS.

    Zgadzam się z Radziejewskim, że „powodzenie klasy średniej jest barometrem powodzenia nas wszystkich”. Szkoda tylko, że w Polsce za klasę średnią próbują uchodzić ci, którzy się już wdrapali na wyższy poziom. I przekonują tych pod nimi, że tak naprawdę wcale nie stoją wyżej, że to tylko takie złudzenie optyczne.

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1661265207229876&set=a.189176647772080.41302.100000392393203&type=3&theater

    #socdem #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

    •  
      c........k

      0

      @von_stirlitz: Z jednej strony statystycznie można w sumie tak twierdzić, ale:
      1.Te 10k złotych to jest nieco ponad dwukrotność zarobków zachodniej sprzątaczki.Dla mnie oczywiście dużo,ale tak realnie określić kogoś kto tyle zarabia od razu bogaczem (bo tym jest "klasa wyższa") ?
      2.Jak liczyć w ten sposób to zawsze istnieje "klasa średnia" - bardzo wygodna metoda dla rozmaitych socjalistów czy tam "socjaldemokratów". Co jednak z funkcjami społecznymi charakterystycznymi dla klasy średniej ? Tych w zasadzie nie realizuje nikt,w Polsce klasy średniej praktycznie nie ma.
      3.Faktycznie ci ludzie dużo zarabiają.Ale problem wygląda inaczej: dlaczego to tych tzw. bogatych którzy się dopiero dorabiają należy opodatkować a nie tych którzy już się dorobili i osiedli na laurach ?!

      Oczywiście dla was socjalistów podejście wygodne - ale w ten sposób jak zwykle doprowadzicie tylko do większej nędzy i większego uzależnienia ludzi od polityków (na czym jednak wam socjalistom tak naprawdę zależy). W Polsce jest niestety tak,że drobnych przedsiębiorców się ściga i gnoi a wielkie firmy - zwłaszcza zachodnie i najwieksi krezusi unikają podatków. Wybranie na premiera Morawieckiego świadczy,że PiS będzie chciał umocnić ten patologiczny oligarchiczny układ.
      pokaż całość

    •  

      @von_stirlitz 10k brutto to jest próg ubóstwa i czas stawić czoła taktowi, że to nie te parę procent to bogacze, tylko cała reszta to biedota i mówię to z perspektywy człowieka, któremu te zmiany niby różnicy nie robią, ale jednak robią, bo kasa na podwyżki dla zarządów i wyższej kadry kierowniczej (jak ktoś myśli, że nie będą im teraz więcej płacić, by wyrównać straty, to jest kurwa naiwny) z kosmosu się nie bierze i każdy trochę ucierpi. pokaż całość

  •  

    Sprawa szczepień

    Konflikt dwóch paradygmatów

    Od paru lat w Polsce i w innych krajach europejskich nawarstwia się problem niechcianych szczepień. Prześledzimy dokładnie dlaczego taka kwestia w ogóle powstała, jakie są jej konsekwencje dla całego społeczeństwo i co możemy my zrobić - jako przyszli rodzice - aby te problemy się nie pojawiły ponownie.

    Niechęć do szczepień zaczyna się w UK gdzie rodzi się koncepcja, że niektóre szczepienia prowadzą do zarażenia/powstania autyzmu. Łączy się to z inną myślą - że korporacje farmaceutyczne zarabiają na pewnych chorobach olbrzymie pieniądze - W roku 1998 renomowane angielskie medyczne pismo - The Lancet wystawiło tekst doktora Andrewa Wakefield który opisał przypadek autyzmu dwunastu dzieci w Royal Free Hospital. Pismo sugerowało, że do autyzmu przyczyniły się szczepionki w danym szpitalu. Pismo to nie było błędem Wakefielda. Błędem było zorganizowanie konferencji prasowej, na której ogłosił swoje koncepcje. Od tego czasu w środowisku dziennikarzy szczepionki stały się gorącym tematem. Jeszcze większym błędem była absolutna cisza środowiska politycznego i medycznego, które zignorowało temat i uznało go za marginalny. To tylko uświadomiło dziennikarzy i rodziców dwunastki dzieci, że coś jest na rzeczy. Royal Free Hospital nie przeprowadził żadnych porządnych badań czy szczepionki naprawdę doprowadziły do autyzmu.

    Wakefield w 2001 i 2002 roku opublikował kolejne artykuły argumentując, że szczepienia nie są bezpieczne powołując się na badanie laboratoryjne, które przeprowadził na szczepionkach. Miały złą dawkę wirusów które przedostawały się do organizmu. Wtedy w końcu nastąpiło BOOM. W roku 2002 napisano, w samej Wielkiej Brytanii 1257 artykułów na ten temat. Byli doktorzy nie popierający Wakefielda i popierający. Już w 2003 roku tylko 77 % lekarzy zalecało podania szczepionki MMR - skrót od angielskiej nazwy dla odry, różyczki i świnki. Można to zrzucić na barki coraz słabszego angielskiego wykształcenia medycznego - które chciał zreformować Blair i o którym rozmawiano w trakcie Brexitu (miliony dla angielskiego odpowiednika NFZ - NHS), ale to tylko jedna strona medalu. Z drugiej strony szczepienia w Royal Free Hospital naprawdę prowadziły do autyzmu, lecz nikt nie wziął odpowiedzialności aby sprawę szybko zniszczyć. Nikt się nie przyznał do błędu i mało kto chciał ją szybko wyjaśnić.

    Fama poszła w świat i angielska klasa średnia coraz gorzej patrzyła na swoją służbę zdrowia. Słynne rozdawnictwo ibupromu na wszystko doprowadziło do momentu w którym angielski pacjent mógł poczuć się traktowany kolektywnie a nie indywidualnie. Dopiero w 2007 (!) roku sprawą zajęła się General Medical Council rozpoczęła śledztwo. Po paru miesiącach doszli do wniosku, że Wakefield i parę innych profesór manipulowało danymi, aby uzyskać wnioski pasujące pod tezę. Ale mało kto ich słuchał ponieważ General Medical Council ma status fundacji i przeto angielskiej pralni pieniędzy przy której bawią się korporacje farmaceutyczne, które nawet jeśli popełniłyby błąd nie przyznałyby się do tego.

    Problem jest jednak taki, że uznano, że nie tylko brytyjska farmaceutyka ma ze sobą problem. Tak samo było w USA, Japonii, Francji, parę problemów w Hiszpanii. Co ciekawe bardzo mało takich problemów było w Niemczech. Może to wieczne niemieckie zaufanie do Państwa? Tak czy inaczej mleko się rozlało i gdy tylko ktoś chciał go wytrzeć malował stół znowu na biało. Sprawa ożyła w 2007 i 2011 roku gdy udowadniano, że Wakefield wziął sporą sumę pieniędzy od innego producenta farmaceutyków żeby napisać, że MMR powoduje autyzm.

    Abstrahując czy Royal Free Hospital był naprawdę przygotowany do podawania szczepionki dyskusja na temat szczepień od zwykłych medycznych periodyków przeniosła się do rzeczywistości ochlokratycznej - tłumu gdzie tłum rządzi i pragnie a gdy nie dostanie tego czego chce niszczy i masakruje. Mało tego - dzięki Facebookowi to co nam się nie podoba może zniknąć nam z oczu. Czego oczy nie widzą temu sercu nie żal. Połączenie internetu, sieci społecznościowych i afery MMR stworzyło samo napędzające się grupki anty-sczepionkowców lub jak ktoś zauważył ironicznie pro-epidemików.

    Tutaj następuje więc problem filozoficzny. W każdej cywilizacji dzieci tj. niedojrzali dorośli, są nieodpowiedzialni za swoje czyny i odpowiadają za nich rodzice. Dzieci przeto nie panują nad sobą w 100 %, nie rządzą sobą w 100 % i nie zarabiają na siebie w 100 %. Ktoś za nich odpowiada, jest to swoista, dobra, wasalizacja młodego człowieka przez starsze osoby. Żeby mnie nie zrozumiano źle, jest to Dobre na tyle na ile dziecko może wzrastać w odpowiedzialności i rozwijać się w tym niesamowitym świecie w którym można dokonywać cudów technicznych i humanistycznych. Koncepcja, że dzieci należą do Państwa jest koncepcją XIX wieczną gdzie Państwo było rozumiano totalnie jako regulator życia społecznego. Państwo takie też rządziło nowymi dziećmi - warto wspomnieć Hitlerjugend - w rozumianej przez się filozofii, przeto dzieci te były wychowane już nie przez rodziców ale przez Rodzica - Państwo. I w jakiś sposób rozumiem to podejście, nie udałoby się przeprowadzić niepodległości Polski, bez uświadomienia dzieciom chłopów, że są Polakami. Gdy jednak przeszliśmy ten etap, dziecka państwowego możemy zrozumieć jak odnosi się on do naturalnego, tradycyjnego przekonania, że dziecko do osiągnięcia dojrzałości - jest własnością rodziców.

    Niech ktoś też mi nie pisze, że dziecko jest własnością siebie. Niemowlę które posiada siebie zginie jeśli jego seniorzy go zostawią. I nie chodzi tutaj, że dziecko to nie przedmiot - oczywiście dziecko to nie przedmiot, ale byt ludzki ze wszystkimi tego konsekwencjami. Kluczem do zrozumienia tej relacji jest - Odpowiedzialność - przed rzeczywistością, Bogiem lub przyrodą. Nie możemy zmienić myślenia anty-szczepionkowców z góry tj. państwowa ponieważ góra, skorumpowana i zamieszana w brudne pieniądze (Wakefield) odstrasza swoim podejściem do rzeczywistości. Należy i cieszy mnie, że to się dzieje działać oddolnie i zwolennicy szczepień, rodzice, nastolatkowie i starsi mogą działać wśród swoich znajomych propagując dobrą nowinę - że mimo słabości polskiego systemu zdrowotnego, szczepionki nie są zagrożeniem i branie ich ułatwia życie nam wszystkim. Podejście od góry tj. zmuszenie dzieci i rodziców do brania szczepionek jest jakimś rozwiązaniem, ale bez podejście oddolnego tzn. z naciskiem państwa i bez wsparcia/informowania ze strony znajomych taka polityka będzie skutkowała tragicznymi efektami w ostatecznej buntem młodych rodziców przed słabą (pochodzenia angielskiego) farmaceutyką.

    Obserwuj #ockham
    ***
    O "Emilu" Rousseau - czy człowiek z natury jest dobry? - https://www.wykop.pl/wpis/28315709/czlowiek-dobry-i-zly-o-fundamentalnej-ksiazce-lewi/

    Infiltracja społeczeństwa amerykańskiego a mcartyzm - https://www.wykop.pl/wpis/28089091/marksizm-z-maska-wenus-infiltracja-spoleczenstwa-a/

    Trójpodział władzy Arystotelesa - https://www.wykop.pl/wpis/25440805/trojpodzial-wladzy-demokracja-i-tyrania-chcialbym-/
    ***

    Zdjęcie - w przygotowaniu MMR wykorzystuje się jaja kurze lub gęsie

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #socdem #filozofia #socjologia #farmaceutyka #medycyna #literatura #lekarz #prawica #redpill #4chan #historia
    pokaż całość

    •  

      wartościowanie

      @Brzytwa_Ockhama: Jeśli stoisz po którejś stronie, to nie unikniesz wartościowania, własne przekonania prędzej czy później wychodzą na wierzch.

      ostatnia koreańska prezydent miała być zależna od czarownicy też wyśmiewano

      @Brzytwa_Ockhama: Ignoranci wyśmiewali. Ona nie była pierwsza ani zapewne ostatnia. Reagan miał astrolożkę, na przykład.

      Całe obecne zamieszanie szczepionkowe wynika z działalności Wakefielda ale rozrosło się daleko poza jego twierdzenia. A teraz każda wypowiedź przeciw jest przez jego zwolenników traktowana jako działania propagandowe wroga. Przekonuje ich dopiero śmierć dziecka na chorobę, przed którą można się było zabezpieczyć.

      Wydaje mi się, że w dużej części winę ponosi ograniczanie edukacji naukowej, przez co ludzie nie rozumieją jak działa postęp naukowy i myślą, że mogą sobie wybierać elementy, w które wierzą albo nie jak im wygodnie, nawet tam, gdzie jest ustalona ogólna zgoda naukowców (bo np można być zwolennikiem ciemnej materii albo nie, są argumenty w obie strony ale w przypadku szczepionek jest dowiedzione, że pomagają - polio i ospę zniszczyły powszechne szczepienia).
      pokaż całość

      +: tyrald
    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Wakefield zrobił wiele złego i po 7 latach od wycofania artykułu, nadal się o nim dyskutuje :(

      In 1998, Andrew Wakefield and 12 of his colleagues[1] published a case series in the Lancet, which suggested that the measles, mumps, and rubella (MMR) vaccine may predispose to behavioral regression and pervasive developmental disorder in children. Despite the small sample size (n=12), the uncontrolled design, and the speculative nature of the conclusions, the paper received wide publicity, and MMR vaccination rates began to drop because parents were concerned about the risk of autism after vaccination.[2]

      Almost immediately afterward, epidemiological studies were conducted and published, refuting the posited link between MMR vaccination and autism.[3,4] The logic that the MMR vaccine may trigger autism was also questioned because a temporal link between the two is almost predestined: both events, by design (MMR vaccine) or definition (autism), occur in early childhood.

      The next episode in the saga was a short retraction of the interpretation of the original data by 10 of the 12 co-authors of the paper. According to the retraction, “no causal link was established between MMR vaccine and autism as the data were insufficient”.[5] This was accompanied by an admission by the Lancet that Wakefield et al.[1] had failed to disclose financial interests (e.g., Wakefield had been funded by lawyers who had been engaged by parents in lawsuits against vaccine-producing companies). However, the Lancet exonerated Wakefield and his colleagues from charges of ethical violations and scientific misconduct.[6]

      The Lancet completely retracted the Wakefield et al.[1] paper in February 2010, admitting that several elements in the paper were incorrect, contrary to the findings of the earlier investigation.[7] Wakefield et al.[1] were held guilty of ethical violations (they had conducted invasive investigations on the children without obtaining the necessary ethical clearances) and scientific misrepresentation (they reported that their sampling was consecutive when, in fact, it was selective). This retraction was published as a small, anonymous paragraph in the journal, on behalf of the editors.[8]

      The final episode in the saga is the revelation that Wakefield et al.[1] were guilty of deliberate fraud (they picked and chose data that suited their case; they falsified facts).[9] The British Medical Journal has published a series of articles on the exposure of the fraud, which appears to have taken place for financial gain.[10–13] It is a matter of concern that the exposé was a result of journalistic investigation, rather than academic vigilance followed by the institution of corrective measures

      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3136032/

      @JaMam36lat: @FlaszGordon: zdecydowanie do kosza można wyrzucić wszystkie sezonowe szczepionki? dlaczego?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    "Ale wiesz co, niestety w tym młodszym pokoleniu to widzę zjawisko niebezpieczne. Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie?"
    Morawiecki, taśmy Sowy.

    Coś mi to przypomina... Hmm...

    Partia oficjalnie zrezygnowała z oficjalnego socjalizmu na rzecz mieszanki socjo-liberalizmu.

    W końcu można podziękować PiS. Socjalna maska zrzucona, bankster na czele rządu, nadchodzą złote czasy dla banków i korporacji. Lannisterowie zawsze spłacają swoje długi - ale tylko najbogatszym.
    ~ Piotr Czerniawski
    #neuropa #4konserwy #socdem #pis #bekazpisu #morawiecki #rekonstrukcjarzadu #aferatasmowa #polityka
    pokaż całość

    +: ZaQ_1, c........k +10 innych
  •  

    Fantomowe ciało rewolucjonisty

    No to jak jest z tym prekariatem?

    Zacznijmy od tego, że kreowanie tzw. prekariatu na odkrycie socjologiczne XXI stulecia to humbug, wyważanie otwartych drzwi. Jeśli za podstawowe kryterium prekarności uznać niestabilne warunki zatrudnienia, to zawsze występowała warstwa osób zatrudnianych doraźnie (np. robotnicy rolni czy budowlani), w pierwszych dekadach XIX w. takie warunki były udziałem praktycznie całego proletariatu przemysłowego. Powiem więcej – dla robotnika epoki leseferyzmu, wynagradzanego w systemie dniówkowym i co dzień ustawiającego się w kolejce po pracę pod bramą fabryki, kilkumiesięczna umowa na czas określony byłaby niewysłowionym szczęściem. Tak więc „prekariat” nie jest żadną nową klasą. Jeśli czymś różni się od proletariuszy sprzed dwustu lat, to przede wszystkim wyższym mimo wszystko poziomem życia: prekariusz może ubogo wegetować, ale nie umiera z głodu, a to istotne, bo warunkuje stopień politycznej determinacji tej grupy [3].

    #publicystyka #socdem
    pokaż całość

  •  

    Ciekawi mnie, jaki stosunek mają nacjonaliści z pod tagu #4konserwy do pani Ireny Sendlerowej, działaczki PPS i Związku Polskiej Młodzieży Demokratycznej czynnie przeciwstawiającej się antysemityzmowi propagowanemu przez m.in. ONR. Kobiecie, która uratowała życie 2500 żydowskich dzieci. Skoro każdy, kto dzisiaj przeciwstawia się nietolerancji, rasizmowi, seksizmowi i szowinizmowi to dla wykopowej prawicy komunista, #antifa, lewak, a przynajmniej pożyteczny idiota ogłupiony polit poprawną propagandą. Kim w takim razie byłaby dla dzisiejszej prawicowej młodzieży ta dzielna kobieta? Na marginesie dodam że nacjonaliści z NSZ umieścili ją na liście osób do ewentualnej likwidacji charakteryzując ją tymi oto słowami: „Sendlerowa Irena, ur. Krzyżanowska, c. Stanisława i Janiny (...). Nos lekko orli, wyraz twarzy b. surowy, wzrost ca 160 cm, oczy jasne, szatynka, zmieniła ostatnio kolor na rudy, włosy obcięte przy karku. Mężatka – mąż Mieczysław w Oflagu, wykształcenie średnie i wyższe hum. Zam. oficjalnie – Ludwiki 6 m. 82, obecnie ukrywa się. Ubiera się elegancko, dysponuje dużymi kwotami. Była aresztowana przez G-po pod zarzutem uprawiania działalności komunistycznej, siedziała na Pawiaku około 4 tygodni, została zwolniona (...). Przed aresztowaniem pracowała w Ośrodku Zdrowia na Grochowskiej. Zdecydowana komunistka”
    #socdem #nacjonalizm #neuropa #polityka
    pokaż całość

  •  

    Chaos przestrzenny kosztuje nas kilkadziesiąt miliardów rocznie

    O potencjalnym PKB uwięzionym w niewykorzystanym potencjale średnich miast, polityce transportowej prowadzonej według kolonialnych wzorców, niedostosowanym do potrzeb rozwojowych kraju podziale administracyjnym i łapczywej stolicy, która wszystkie instytucje publiczne chce zatrzymać u siebie – między innymi o tym rozmawiamy z prof. Przemysławem Śleszyńskim, geografem gospodarczym, ekspertem Polskiej Akademii Nauk, autorem ekspertyz do Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju.

    #publicystyka #socdem
    pokaż całość

  •  

    miraski paczki do sztumu mi przysyłajcie( ͡° ͜ʖ ͡°) #socdem #neuropa #polityka

    źródło: sss.jpg

  •  

    August Friedrich Kellner – niemiecki socjaldemokrata, inspektor sprawiedliwości i autor wspomnień pisanych w tajemnicy w czasach III Rzeszy.
    Już od pierwszych dni istnienia Republiki Weimarskiej ogłaszał swoje poglądy przeciwko zagrożeniu ekstremistami, takimi jak komuniści i narodowi socjaliści. Swój sprzeciw wyrażał w trakcie wieców trzymając wysoko nad głową książkę Adolfa Hitlera Mein Kampf i krzycząc: "Gutenbergu, twoja prasa drukarska została zbezczeszczona przez tę książkę". Szereg razy był bity i zastraszany za wyrażanie swoich poglądów przez nazistowskie bojówki.

    #historia #niemcy #socdem #neuropa #polityka
    pokaż całość

  •  

    Trump zapłacił 1,3 mln dolarów polskim robotnikom

    Prezydent USA przez całą kampanię wyborczą i właściwie aż do teraz utrzymywał, że w głośnej sprawie z lat 80. z zatrudnianiem na czarno polskich robotników nie naruszył prawa – ani też nie musiał płacić żadnych odszkodowań. To nieprawda. „Time” i „New York Times” ujawniły treść tajnej ugody.

    Okazuje się, że Trump podpisał ją już w 1998 roku, pozostawała jednak tajna. Jednak sędzia Loretta A. Presk postanowiła ją ujawnić na prośbę mediów, ponieważ uznał, że opinia publiczna ma prawo poznać fakty dotyczące „obecnie już prezydenta Stanów Zjednoczonych”.

    Ugoda została zawarta po 15 latach żmudnego procesu, w którym Trump starał się wykazać, że nie wyzyskiwał robotników z Polski i że nie używał swoich znajomości w branży, aby zamknąć im usta.

    Robotnicy pracujący przy rozbiórce budynku Bonwit Teller oraz porządkowaniu terenu pod nową budowlę – późniejszą Trump Tower, pracowali bez odzieży ochronnej po 12 godzin dziennie za 4 dolary za godzinę. Nie mieli nawet masek i rękawiczek, nie mówiąc już o kaskach ochronnych. Firma wynajęta przez Trumpa płaciła im połowę umówionej stawki.

    To, że Trump Tower budowali nielegalni imigranci brzmi jak ponury żart w kontekście tego, że właśnie na hasłach walki z nimi Trump wygrał wybory. Kiedy bowiem robotnicy chcieli podac go do sądu za skandaliczne warunki i takież wynagrodzenia, groził im, że powiadomi Federalny Urząd Pracy i wszyscy natychmiast zostaną deportowani.

    wolny ryneczek frajerzy :) #trump #usa #praca #socdem #neuropa #4konserwy
    http://strajk.eu/trump-zaplacil-13-mln-dolarow-polskim-robotnikom/
    https://www.nytimes.com/2017/11/27/nyregion/trump-tower-illegal-immigrant-workers-union-settlement.html #polityka
    pokaż całość

    źródło: trump.jpg

    •  

      gdzieś mi umyka śmieszność tej sytuacji.

      @stan-tookie-1: Hipokryzja Trumpa. Jeżeli z jednej strony krzyczysz ze w Ameryce jest problem z nielegalnymi imigrantami, zabierającymi prace amerykanom, a z drugiej sam zatrudniasz nielegalnych imigrantów, to jesteś hipokrytą.

      Ale to nie wszystko. Trump jest również hipokrytom względem "ochrony amerykańskich fabryk". Większość rzeczy które sprzedaje Trump (krawaty, garnitury, koszulki, okulary itd.) produkowana jest właśnie za granicą. pokaż całość

    •  

      Jeżeli z jednej strony krzyczysz ze w Ameryce jest problem z nielegalnymi imigrantami, zabierającymi prace amerykanom, a z drugiej sam zatrudniasz nielegalnych imigrantów, to jesteś hipokrytą.

      @prawa_reka_sorosa: zrozumiałem że to chodziło o to że te kilkadziesiąt lat temu ich zatrudniał.
      no i to jest to o czym pisałem wyżej, jeżeli występujesz w roli przedsiębiorcy to czerpiesz garściami z wykorzystywania imigrantów do pracy, a kiedy występujesz jako polityk to już musisz opowiadać że to nie dobrze itd. Pewnie jest to jakaś hipokryzja, ale polityk jest od tego żeby mówić co ludzie chcą usłyszeć pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Człowiek dobry i zły

    O fundamentalnej książce lewicy

    Jaka książka dla lewej strony polityki jest najważniejsza? Kapitał Marksa? Już roznoszono w pył koncepcje, że istnieje tylko lewica marksistowska. Może coś świadczące o nieskrępowanej indywidualności - typu Jedyny i jego własność Stirnera? Ale ta książka wydaje się zbyt egoistyczna. Niewątpliwie jednak, taką fundamentalną książką lewicową będzie "Emil"Rousseau, krótka książka traktująca o wychowaniu i małych dzieciach które dopiero spotkają się z wielką cywilizacją.

    Emil jest dość krótki jak na książkę, jest napisany bukolicznym, wiejskim językiem, ma konotacje przyjemne i radosne. Dlaczego więc gdy tylko jak została wydana palono ją na stosach a oświeceni filozofowie nie chcieli na nią spojrzeć? Sam Rousseau musiał uciekać bojąc się represji a sama ponad sto lat później, obok Umowy Społecznej, była nazywana matką rewolucji francuskiej. Niech przemówi więc tekst i filozofia samego autora.

    Rousseau twierdził, że dla człowieka cywilizacja jest destrukcją jego naturalności i miłości. Nie wierzył też w koncepcję grzechu pierworodnego tj. że człowiek ma w sobie skłonność do zła i trzeba go prowadzić na moralne tory a potem puścić jako dojrzałego człowieka. Dla niego takie "prowadzenie przez tory życia" były znacznie bardziej niszczące niż życie jako dzikus. Dla autora Emila dzikus więc był bez grzechu - był dobry i nie należało go cywilizować, ba! Może warto by było wprowadzić trochę "savage" do cywilizacji.

    Sprzeciwiał mu się Wolter pisząc, że choć cywilizacja może czasem przytłoczyć - w ostatnim rozrachunku uwalnia człowieka i daje mu potężne narzędzia. Należy przeto też poprowadzić człowieka przez tory tych narzędzi (od sztućców aż do moralności) i dać mu możliwość panowania nad sobą. Ale grzech pierworodny był tutaj największym problemem.

    Dla Rousseau takim właśnie "noble savage" był Emil - młody chłopaczek który w stanie naturalnym miał dążyć do dobra nie znając jego definicji. Lub inaczej - pozostawiony sam sobie nie dotknął "zepsutej cywilizacji" i tym samym nie poplamił się jej błędami. Mógł więc kroczyć między swoimi drzewami bez większych problemów tym samym nie tworząc tych problemów dla innych ludzi.

    Jest to jednak niewątpliwie jakiś bambinizm - podejście do przyrody charakteryzujące się infantylnością i idealizacją. Dotyka on często mieszkańców dużych miast i wynika z oddalenia od lasów i innych skupisk świata zwierząt, braku elementarnej wiedzy dotyczącej jej brutalnych praw. Dzikus przeto ma za zadanie przeżyć - i tym samym może zabić własne dziecko (co było prawem dla ojców w Starej Republice Rzymskiej) lub je porzucić jeśli uzna je za nieprzydatne dla Domu - vide Sparta.

    Być może Rousseau nie znał tych praw i zasad, być może znał a być może celowo je pominął. Jego książka wywołała szeroką polemikę i w końcu stworzyła francuskiego republikanina - Wolność, Równość, Braterstwo lub Śmierć to motto dla rewolucjonistów którzy uważali, że człowiek jest z natury dobry a wszystko co złe to problem zepsutej cywilizacji i jej podstaw. A więc należy zmienić cywilizację, obrać nowy kurs - na Republikę pełną wolnych, równych i dobrych braci.

    Problemów z tą koncepcją jest wiele. Przede wszystkim nie uwzględnia ona tego, że przyroda nie jest jakąś przyjaciółką człowieka tylko wielkim, często niezgłębionym Chaosem który trzeba pokonać. Tak było w mitach i tak było w Biblii, tak było z wszystkimi wielkimi projektami, ot Apollo, które musiały uwzględnić tysiące zmiennych Matki Natury żeby mogły się udać. Wtedy więc savage nie jest miłym pastuszkiem wyjętym z bukolik Owidiusza, ale bezwzględnym, często brutalnym człowiekiem nie mającym nic wspólnego z bezgrzesznym życiem. I tak, dochodzimy do drugiego problemu z Emilem.

    Czy konkwistadorzy mieli prawo zatrzymywać zabójstwa Azteków i Inków? Dla nas bowiem zabójstwa te są niewątpliwie złe i wynikają z naszej moralności, mniej lub bardziej chrześcijańskiej. Dla Azteków zabijanie ludzi było naturalne i ofiary szły w setkach dziennie. Nie wiem czy Rousseau znał przypadek ludów środkowej Ameryki, ale gdyby znał przywołałby problem "europocentryzmu".

    Europocentryzm to uwzględnianie świata w koncepcjach zachodnich od czasowych (kalendarz i godziny) przez święta i religię (Boże Narodzenie) aż do technologicznych (linearny rozwój - kiedyś będzie dobrze - Nowe Jeruzalem i Apokalipsa) i moralnych (zabijanie złe, kradzież zła, rodzina wyżej niż ród) Dla Rousseau takie uwzględnianie rzeczywistości jest błędne i prowadzi do niezrozumienia kultury obcej. Człowiek doskonały, człowiek republikański musi więc wyjść poza te złe ramy i zobaczyć coś więcej niż tylko dzikusa zabijającego (ZŁO) dziecko. Musi zrozumieć, że to nie jest kompetencja Zachodu wchodzić w ich życie.

    Ale to bardzo złudna koncepcja. Japonia w epoce Meiji zrozumiała jak wyżej Zachód stał nad światem, jakich ludzi tworzył i dlaczego rządził. Japonia wyszła ze swojego feudalnego savage i podążyła drogą która uznała za bardziej prawidłową - drogą zachodniego systemu gdzie istnieje grecki kanon piękna (to stąd Japonki z dużymi oczami) koncepcje obiektywnej prawdy oraz grzech pierworodny tj. uznanie, że w ludziach jest skłonność do zła i trzeba ją ograniczać prowadząc ludzi na dobre ścieżki czy to za pomocą Kościoła czy Instytucji takich jak Ministerstwa Edukacji.

    Wolter ostatecznie napisał, że krytyka cywilizacji może wyjść tylko z cywilizacji i żaden człowiek dziki nie mógłby nawet zastanowić się nad tym czy cywilizacja jest zepsuta czy też nie.

    Jeśli w nas wszystkich jest jakaś skłonność do zła możemy ją opanować i prowadzić się lepszymi ścieżkami. Lub inaczej -Polska w tym przypadku jest dosyć wyjątkowa. Mamy bardzo niską ilość zabójstw, kradzieży i rozbojów więc dzieci z pokolenia na pokolenia mogą (ale nie muszą) żyć w coraz lepszym świecie.

    Obserwuj #ockham

    Moje inne wpisy:

    Samoorganizacja - https://www.wykop.pl/wpis/27944035/potrzeba-panstwa-chec-samoorganizacji-naturalnosc-/

    Historia Coco Chanel i faszyzmu - https://www.wykop.pl/wpis/27026827/coco-chanel-i-faszyzm-jak-mala-czarna-miala-uderzy/

    Konserwatywne gender - https://www.wykop.pl/wpis/24215279/konserwatywny-archetyp-gender-tradycyjne-przez-wyp/

    #gruparatowaniapoziomu #4konserwy #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #marks #socdem #filozofia #socjologia #ekonomia #korwin #socdem #literatura #europa #polityka
    pokaż całość

    •  

      @Lawrence_z_Arabii: Ten sam, który nawet nie interesował się plcią własnych dzieci a miał ich 5 albo 6 ;)

    •  

      @Brzytwa_Ockhama: Potrzeba mi zacytować: > to bardzo złudna koncepcja

      Dla Azteków zabijanie ludzi było naturalne i ofiary szły w setkach dziennie

      Dzikus przeto ma za zadanie przeżyć - i tym samym może zabić własne dziecko (co było prawem dla ojców w Starej Republice Rzymskiej) lub je porzucić jeśli uzna je za nieprzydatne dla Domu - vide Sparta.

      Przedstawione tutaj "zwierzęce" zachowania to nie wynik braku jakiejkolwiek kultury, co zdaje się zostało zasugerowane, a obecności kultury w jakichś jej odmianach. Rousseau przecież krytykował kulturę, we wszelkich jej przejawach, czyli także te oburzające współczesnych ludzi praktyki.

      Nie wiem czy Rousseau znał przypadek ludów środkowej Ameryki, ale gdyby znał przywołałby problem "europocentryzmu".

      Albo powołałby się na swoje twierdzenia na temat kultury - Aztekowie powinni się z niej wyzwolić i stanąć pod słońcem jako bracia, już nigdy więcej - panowie i niewolnicy.

      zabijanie ludzi było naturalne

      W jakim sensie? Tak jak i w Europie, obłożone tabu sytuacji społecznej i rytualnej, warunkującej i dozwalającej na określone zachowania w pewnych okolicznościach. Któż by chciał, aby słońce przestało wschodzić, to musiałby być jakiś mizantrop,nihilista i psychopata. Albo gorzej: lewak.

      Japonia w epoce Meiji zrozumiała jak wyżej Zachód stał nad światem, jakich ludzi tworzył i dlaczego rządził

      Czyli determinantą przeprowadzanych zmian była chęć dominacji - przede wszystkim politycznej. Ciekawe czy europocentryczny zachód, byłby zdolny do takiej reorganizacji, postawiony przed obliczem nieuniknionego starcia kultur (jak i stojącymi za nim interesami politycznych dominiów) w którym nie miałby przewagi.

      człowiek republikański musi więc wyjść poza te złe ramy i zobaczyć coś więcej niż tylko dzikusa zabijającego (ZŁO) dziecko. Musi zrozumieć, że to nie jest kompetencja Zachodu wchodzić w ich życie.

      Europocentryzm to uwzględnianie świata w koncepcjach zachodnich

      Dla Rousseau takie uwzględnianie rzeczywistości jest błędne i prowadzi do niezrozumienia kultury obcej

      Jeśli patrzeć na lewicę obecnie to wręcz przeciwnie, jest bardzo zaangażowana w rozprzestrzenianie swoich myśli i działań, oraz wartościowanie rzeczywistości w której funkcjonuje. Chyba nie uwolniła się z okowów europocentryzmu i wcale jej to nie przeszkadza.
      Natomiast w nauce, odrzucenie wartościującego europocentryzmu jest całkiem przydatnym postulatem.

      Infantylne poglądy Rousseau to utopijna romantyczna wizja, nie będąca nawet prawdziwą koncepcją politycznej organizacji. Należy zwrócić uwagę na epokę w której je wyrażono. To czas dominacji absolutyzmów, organizacji opartych o logiczną eksploatację siły żywej. Potrzeba istnienia prawdziwego człowieka, wydartego reżimom z ich najwyższego porządku i niezależnego od zmonopolizowanej przez nie zdolności definiowania, została w ten sposób choćby minimalnie zaspokojona, co również tłumaczy pozytywny oddźwięk, jaki stał się ich losem. Była to również próba pojęcia niepojętego - tak cennego życia, przynoszącego tak niechciane cierpienie i naiwny postulat buntu opartego o braterstwo wszystkich ludzi, jako uniwersalnego leku na ból we wszystkich jego przejawach. Nietzscheański resentyment w rozbudowanej formie, a zarazem zwrot ku dionizyjskości.

      Nieprzypadkowo to dziełko Rouseau zostało wybrane i opisane przez @Brzytwa_Ockhama, zapewne celem kompromitacji środowisk lewicowych. Jeśli to tak ważna i fundamentalna podstawa programowa lewicy, to także poglądy doktorów Kościoła katolickiego są takimi dla niego, choć z całą pewnością nie wyznają ich jego członkowie, bo są nieakceptowalne w świetle współczesności. Bardziej niż część obecnej doktryny Kościoła, stanowią raczej okruch jego historii.

      Choćby, popularne już: > "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów" - św. Tomasz z Akwinu.

      Polska w tym przypadku jest dosyć wyjątkowa. Mamy bardzo niską ilość zabójstw, kradzieży i rozbojów

      Chyba na Wyspach Brytyjskich wzrosła ich ilość.

      @Lawrence_z_Arabii:

      To ten sam Rousseau, który oddał wszystkie swoje dzieci do bidula

      Dzikus, ale szlachetny.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Why I’ve Had Enough of George Orwell

    This is the problem of bringing everything, always, back to Orwell. He has nothing to say about social fragmentation, financialisation, ethnic splintering, unaccountable corporations, offshore kleptocrats, or echo chambers, to name but a few. Instead, he leaves too many political minds forever chasing, Quixote-like, the totalitarian windmill of untrammeled state power. They ignore the real anemic state before their eyes, which struggles to keep up with corporate algorithms, is unable to fulfil its promises, or tax the super-rich.

    #publicystyka #socdem
    pokaż całość

    •  

      Od umow i dyplomacji, przez sankcje, do ewentualnej interwencji zbrojnej

      @PanLogik: umów między kim? Indywidualnymi ludźmi? Coś etatystycznie napisałeś.

      za cholere nie wiem dlaczego chcialbys miec monopol w branzy transportowej.

      Dlaczego chcę mieć monopolistę na rynku metra? Bo to jest cholernie drogie w budowie, a 3 równoległe linie metra obok siebie są bez sensu pokaż całość

    •  

      @smyl:

      umów między kim? Indywidualnymi ludźmi? Coś etatystycznie napisałeś.

      Albo indywidualnymi, albo grupowymi. Sila rzeczy, w tym wypadku beda to raczej grupowe.

      Dlaczego chcę mieć monopolistę na rynku metra? Bo to jest cholernie drogie w budowie, a 3 równoległe linie metra obok siebie są bez sensu

      Tak samo mozesz powiedziec, ze wiecej niz jedna firma zajmujaca sie przewozem osob w miescie jest bez sensu. Tak samo z metrem, rozne firmy mialyby rozna oferte dal roznych pasazerow, a konkurencja miedzy nimi wyszlaby na dobre.

      Poza tym, co to Cie obchodzi, ze drogie? Przeciez to za prywatne pieniadze.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (110)

  •  

    Bardzo dobry wywiad, polecam. O żałosnym stanie polskiej opozycji, o graniu w cyrku Kaczyńskiego, o setnym już umieraniu za demokrację. Jest coś nawet o Balcerowiczu.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22684120,przeproscie-powiedzcie-ludziom-mieliscie-racje-ze-glosowaliscie.html

    #neuropa #socdem #sroczynski
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów