•  

    Ponieważ głupie lewaki nie znają podstaw ekonomii, postanowiłem raz na zawsze rozwiać wątpliwości, że wolny rynek jest zawsze efektywny i żaden interwencjonizm państwowy nie jest potrzebny.

    Wolny rynek jest efektywny, gdy spełnione są następujące założenia:
    - konkurencja doskonała (istnieje wiele nabywców i sprzedawców, każdy produkt jest idealnym substytutem innego, nie ma kosztów wyjścia i wejścia na rynek, nie istnieją efekty skali ani efekty sieciowe, koszty transakcyjne są zerowe);
    - wszyscy ludzie są racjonalni,
    - nie istnieją efekty zewnętrzne,
    - każdy człowiek ma taką samą krańcową użyteczność pieniądza (stówka dla bogacza jest warta tyle co dla biedaka),
    - każdy posiada pełne informacje,
    - wszystkie dobra można wyłączyć z konsumpcji i ich konsumpcja jest konkurencyjna (nie występują dobra klubowe i dobra publiczne),

    Mam nadzieję, że już zrozumieliście, że receptę na naprawę polskiej gospodarki mają tylko wolnorynkowcy z Konfederacji.

    #libertarianizm #konfederacja #neuropa #4konserwy #liberalizm #ekonomia #gospodarka #antykapitalizm #socdem
    pokaż całość

    źródło: pics.me.me

  •  

    Miałem sen w którym kryzys na #lewica to był szachy 6d Potężnego Włodzimierza:

    0. Zandbergi mówią, że będą wspierać #bekazpisu tak czy siak

    1. Podpisz w świetle kamer porozumienie z #bekazpisu żeby wszyscy wyborcy BARDZO DOBRZE się dowiedzieli co planuje #bekazrazem

    2. Czekaj na spływ hejtu od 90 proc elektoratu, rzuć Rzukosko na odcinek medialny, w końcu i tak ją wyrzuciłeś bo każdy wie jaka ona jest wiec bardziej sobie nie zaszkodzi
    2.1. Doprowadź do tego, że @Tyraxor usunie konto na portalu wypok.pl po tym jak błaznował

    3. Oczekuj że PiS będzie oszukiwał nawet jeżeli warunki które dałeś były minimalne - w końcu Vati ma wyroki nie na darmo
    4. Zmień trochę narracje na "jeżeli PiS oszuka to nie popieramy" - w końcu to dość normalna kolej rzeczy

    5. Ogłoś, ze PiS oszukał - więc nie popieracie.

    6. Zandberg teraz nie może poprzeć, bo przecież nie poprze po tym jak został wyr***any bez mydła przez Kaczyniaka. A jeżeli poprze to ostatecznie się skompromituje więc przynajmniej jeden koalicjant z głowy

    7. Patrz jak Kaczyniak nie ma nagle większości, chociaż by ją miał gdyby nie cała akcja. Dodatkowo wk***wiony szuka winnego we własnym obozie, bo przecież Prezes jest nieomylny

    8. Rząd upada, profit.

    pokaż spoiler 9. Wygrywasz wybory i wprowadzasz w końcu #antykapitalizm


    I WANT TO BELIEVE.

    #neuropa #4konserwy #socdem #polityka
    pokaż całość

    źródło: pliki.ptwp.pl

  •  

    1 maja - upamiętnienie wydarzeń z pierwszych dni maja 1886 w Chicago podczas strajku będącego częścią kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy

    Haymarket Riot, zamieszki 4 maja 1886 na placu Haymarket w Chicago, które wybuchły w czasie demonstracji robotniczej. W trakcie trwającego wiecu w tłum protestujących i policjantów została wrzucona bomba – zginęło od niej 11 osób, wielu było rannych. W odpowiedzi policja otworzyła ogień do zgromadzonych.

    Na ziemiach polskich pierwsze obchody miały miejsce w 1890 i odbywały się niejednokrotnie wbrew woli zaborców.

    Ze śpiewnika PPS (1920):
    Świat stary ostatnie już siły wytęża,
    Podpiera swe trony, ołtarze,
    A słońca nowego wschód groźny, straszliwy
    Powstrzymać chcą siłą mocarze.
    Swoboda, braterstwo i równość — to hasła,
    Nasz sztandar czerwieni się krwawy,
    A pierwszy dzień maja słoneczny, pogodny
    Niech będzie ludowej dniem sprawy.

    #ciekawostkihistoryczne #1maja #neuropa #4konserwy #lewica #socdem #antykapitalizm #historia
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Ostatni raz już o tym pisze, bo aż się na to patrzeć nie chce, ale od innej strony, głównie do #antykapitalizm .

    Największą zbrodnią i najbardziej przykrą rzeczą w tym całej inbie z #lewica jest to, że ta decyzja została podjęta właściwie siłowo przez bardzo wąską grupę liderów, po czym ci liderzy zbudowali sobie oblężoną twierdzę, i zaczęli obrzygiwać wszystkich innych na około, mających serce po lewej stronie od libków i agentów peło i bóg wie jeszcze kogo. Taką huwejbińską postawę rodem z najlepszych czasów stalinizmu (no soreczka, ale naprawdę widzę tutaj poszukiwanie trockistowskich agentów) wytknąłem nawet TUTAJ

    Z przykrością muszę stwierdzić, że również taką postawę przyjęła znaczną cześć lewaków na wypoku.

    Lada chwila pierwszy maja.

    Jak wyobrażacie sobie udział obrzyganych w marszach pierwszomajowych, kiedy lider #lewica twierdzi, że jestem c**ą a Ikonowicz pewnie mnie też chce zrzucać ze zdrowego ciała lewicy jak pchłę ?

    @Gaku745 pisałeś, że parlamentarna lewica to nie antykapitalizm. Tymczasem twierdzę, że senator Polskiej Partii Socjalistycznej to jak najbardziej antykapitalizm. Okazuje się, że on również nie miał zielonego pojęcia o tych rozmowach.

    W 2014/15 roku jak wielu ludzi lewicy czułem się zawiedziony Palikotem. Ale to nie była nawet 1/10 tego jak czuję się zawiedziony i obrzygany przez lewicę teraz.

    Zostawiam was z komciem Bogdana Sochy z fejsika którego życiorys możecie odnaleźć TUTAJ a w skrócie warto powiedzieć, że był to z wieloletni działacz PPS i Samoobrony, więc na pewno nie libek, na którego też znalazły się rzygi ze strony huwejbinów Rzukoskiej.

    27 kwietnia 2021 roku skończyła się w Polsce lewica.

    #gorzkiezale #lewica #socdem #neuropa
    pokaż całość

    źródło: socha.png

    •  

      @Towarzysz_Moskvin: Analogicznie można opisać upadek SPD w Niemczech. Wystawili oryginalny elektorat na rzecz właśnie młodych wykształconych z wielkich miast.
      Przez długi czas starali się adresować swoją ofertę do jak najszerszego grona wyborców, od hardych związkowców do libków z dużych miast, przez co stali się partią wszystkiego i niczego, uprawiającą politykę lania wody. Elektorat robotniczy pomału się wykruszał, czując się pozbawionym samemu sobie, wręcz opusczonym, liberalny natomiast uciekał do Zielonych, którzy byli nastawieni na nich od początku i prowadzili bardziej agresywną politykę.
      Dziś SPD jest praktycznie pod respiratorem, leci na pysk nawet w "czerwonych" landach. Dawny elektorat ucieka do niemieckiej Lewicy, Zielonych i AfD (które swoją drogą jest gospodarczo liberalne, a więc przeciwne interesom klasy robotniczej. Kapitał zbili głównie na straszeniu uchodźcami.)

      To tak w skrócie jak najstarsza partia w Niemczech stała się pośmiewiskiem, bo nie mam czasu się dzisiaj rozpisywać. Wniosek z tego można wyciągnąć w sumie jeden, polityka parlamentarna jest zmorą lewicowych idei.
      pokaż całość

    •  

      @Towarzysz_Moskvin: po namyśle mogę się zgodzić, bo w sumie widać, a contrario gdzie lewica nie poszła trzecią drogą i w jakiej jest kondycji w takich krajach jak Hiszpania, Portugalia, Grecja (co prawda tam SYRIZA ale PASOK też sie jednak trzyma) czy w całej Ameryce Łacińskiej i to mnie bardziej przekonuje niż stan lewicy w UK.

      @pciem

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Nieprzyjęcie przez polski parlament 770 miliardów pomocy z UE – czy to wprost, czy przez podanie warunków zaporowych – miało być sposobem na odzyskanie władzy przez liberałów. Liberałowie tak bardzo w to uwierzyli, że nawet nie pytali swoich wieszczów, że właściwie to jak ta zmiana miałaby się odbyć? Niby dlaczego i jak Kaczyński miałby oddać władzę? Czemu będący na wylocie Gowin miałby chcieć nowych wyborów? A nawet jakby chciał, to w jaki sposób opozycja uzyskałaby potrzebne 2/3 głosów do skrócenia kadencji Sejmu? Czemu posłowie niepewni mandatów w przyszłym Sejmie mieliby głosować za? Jak sobie liberałowie wyobrażają ów rząd techniczny od Bosaka po Zandberga, z prezydentem Dudą wetującym wszystko jak leci i Trybunałem Konstytucyjnym na telefon Kaczyńskiego?

    https://krytykapolityczna.pl/kraj/lewica-poparla-pis-meltdown-komentarz-galopujacy-major/

    #polityka #neuropa #lewica #socdem
    pokaż całość

  •  

    Mega mnie bawi ten ryk zawodu, że Lewica zagłosowała tak, jak ma wypisane w programie wyborczym. I że nagle KO i reszta postKODu się dziwi, że można nie być antyPiSem tylko po prostu pragmatycznie realizować swoje postulaty. No szok i niedowierzanie, że na złość babci nie odmrozili sobie uszu. Muszę przyznać, że niezwykle oczyszczające jest to, że nagle część społeczeństwa zrozumiała, że partie lewicowe, to nie są takie Platformy-bis, tylko bardziej liberalne światopoglądowo. Lewicy tak samo daleko do PiSu jak i do PO.

    I jeszcze to pohukiwanie, że "Kaczor ich wykiwa". Na czym to niby ma polegać? Liczycie, że poparcie jakiegoś projektu to od razu początek nowej koalicji? No bądźmy poważni... Może co najwyżej nie spełnić postulatów podniesionych przez Lewicę - wtedy przynajmniej dostarczy amunicji Lewicy, żeby dalej walić w PiS, co może poskutkować odpływem od PiSu lewicowo nastawionego elektoratu (bo z tym Lewica ma problem).

    Czy naprawdę ludzie z KO liczyli, że jak Ziobro stanie okoniem to Morawiecki poda się do dymisji, a Kaczor ogłosi przyspieszone wybory? Hehe dobre ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #lewica #socdem #pis #neuropa #4konserwy
    pokaż całość

  •  

    Wbrew temu co piszą tutaj Razemki, wczorajszy wyskok #lewica pokazuje jedno:

    Czarzastego ppoierdoliło jak kiedys Millera z Ogórek i pozwala żeby ogon machał psem i żeby to Zandberg nadawał ton #lewica pomimo że ma 6 posłów i 2 procent poparcia. Takie są skutki odstawienia alkoholu. Czarzasty uważa że Rafał Woś i Jan Śpiewak dadzą lewicy władze xD. A no i jeszcze Julki lvl 16 ale takie które lubią #bekazpisu.

    Wniosek z tego taki że Jaruzelska nie mylila się co do oceny jego przywodztwa.

    Przypominam że z trzech partii lewicy tylko SLD miało jako takie szanse wejść o wlasnych silach do parlamentu.

    Szkoda tylko że dawnym wyborcom SLD pozostaje KO (czyli miejsce gdzie poł SLD juz jest) lub emigracja lub siedzenie w domu w dniu wyborów.

    Brakuje mi tylko głosu lidera lewicy na wygnaniu co on o tym wszystkim myśli :c

    #neuropa #4konserwy #bekazrazem #bekazlewactwa #socdem
    pokaż całość

    źródło: 55035685-4d71-4c75-af1e-19d54ec5669c_f1400x900.jpeg

  •  

    Oglądnąłem sobie dziś parę debat z politkami Platforma & satelity i widać było że przestali kryć się z ciągotami do Konfederacji. Przynajmniej w sztuce argumentacji.
    \> Zdrajcy
    \> Lewica + PiS = narodowy SOCJALIZM
    \> Kiedyś za ruble Moskwy, dziś za złotówki Nowogrodzkiej. Nawet Gozdyra napomniała że to euro z Brukseli.
    \> poza tym tony whataboutismu
    xD
    #bekazlibka #bekazplatformy #socdem #polityka #antykapitalizm
    Taki obraz wasz.
    pokaż całość

    źródło: po_boy.jpeg

  •  

    Największy symetrysta polskiej publicystyki traci pracę w "Tygodnik Powszechnym". Według samego zainteresowanego TP popełnia ten sam błąd który popełniła wcześniej Polityka, a jeszcze wcześniej Gazeta.pl.

    Jego felietony były strasznie miałkie, niejednokrotnie sprowadzały się do przepisywania zachodnioeuropejskiej publicystyki ekonomicznej z dodatkowym komentarzem, oraz były jedynym materiałem Tygodnika który regularnie co tydzień generował tak dużą aktywność na Facebooku. I nie, Rafał Woś nie prowokował w inteligentny sposób dyskusji, tylko jego twórczość wzbudzała tak dużą frustrację czytelników. Rafał Woś to publicysta na jakiego nie zasługujemy i jakiego nie chcemy.

    Oczywiście, Wosiowi nie można odmówić zasług w postaci upowszechnienia w Polsce symetryzmu: u niego PiS to partia która wzmacnia Polskę i redukuje podziały, więc partie lewicowe powinny przymknąć oko na antydemokratyzm ekipy rządzącej i współpracować dla dobra ludu pracującego. Tak, Woś odchodząc z "Polityki" zarzucał tygodnikowi "konserwatywny model zarządzania" i domagał się demokratyzacji mediów, ale zachowanie obecnego rządu było dla niego do przełknięcia.

    Na koniec zacytuję innego lewicowego publicystę, którego osobiście także nie trawię, choć uważam iż tutaj miał w pełni rację. Jan Śpiewak o Rafale Wosiu:

    Rafał Woś chciałby widzieć PiS jako partię, która - choć popełnia poważne błędy - to jednak modernizuje Polskę (Woś: "Lewico, czas na współpracę z PiS"). To założenie odbiega od rzeczywistości. Długofalowym efektem działalności Jarosława Kaczyńskiego nie będzie prawicowa Szwecja, ale XVIII-wieczna Polska - państwo feudalnych zależności, wrogie mniejszościom, rozdzierane przez dziesiątki koterii i jedynie pozornie niepodległe. Kaczyński nie jest Victorem Orbanem ani tym bardziej Recepem Erdoganem. Jego projekt jest partykularny i nietrwały. Wiązanie się z nim to dołączenie do obozu konfederatów, którzy dzisiaj zajęci są plądrowaniem publicznego skarbca, a jutro rzucą sobie do gardeł o podział łupów.

    Jako nielewicowego czytelnika TP bardzo mnie to cieszy, gdyż będę opłacać mój abonament z poczuciem iż są to dobrze wydane pieniądze.

    #polityka #4konserwy #neuropa #socdem #dobrazmiana #tygodnikpowszechny
    pokaż całość

    źródło: Screenshot.png

    •  

      Bezprawnik.pl jest częścią grupy Spider's Web

      @tyrald: To już wiem, że moja decyzja była słuszna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @wolodia: A ja trochę z innej beczki. Ciekawi mnie kondycja katolicyzmu otwartego/ liberalnego w Polsce. Liberalni katolicy w USA mają swój National Catholic Reporter. Jest to środowisko lewicowo-liberalne, ale jednocześnie jednak katolickie, zdecydowana większość treści dotyczy tam tematów religijnych. Jaki jest w ogóle stosunek Wosia do religii? Jest prywatnie katolikiem? W jego publicystyce wątki religijne w ogóle nie wybrzmiewają. Widzę tu pewien paradoks. Tygodnik Powszechny jest w założeniu pismem katolickim, a są do niego zapraszane osoby, które z kościołem nie są związane (nawet jeśli Woś jest, to Anna Dziewit-Meller, była felietonistka TP, nie jest. W jednym wywiadzie słyszałem, że nie ochrzciła swoich dzieci). Nasuwa mi się pytanie. Czy Tygodnik Powszechny jest pismem katolickim? Czy może jest to bardziej dobry, świecki tygodnik? Osobiście zdarza mi się czytać TP, ale traktuje go właśnie na równi ze świeckimi tygodnikami i wypada on w tym porównaniu dobrze. (Może warto tu dodać, że prywatnie nie jestem katolikiem) Jako subskrybent TP masz jakieś przemyślenia w tym temacie? pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    O kłamstwach Mentzena na ostatniej debacie mówi Jan Śpiewak. "Ideologia patodeweloperki i jej kapłani"

    #neuropa #4konserwy #bekazkonfederacji #spiewak #deweloperka #patodeweloperka #mentzen #antykapitalizm #lewica #socdem #polskiyoutube pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wykop codziennie.

    Chociaż na wykopie jest jeszcze lepiej, bo oni zwykły liberalizm potrafią nazwać socjalizmem, a jak widzą taką prawdziwą socjaldemokrację, to już krzyczą że to komunizm.

    #antykapitalizm #socdem #definicjesocjalizmu #bekazprawakow #bekazszurow

    źródło: cdn.discordapp.com

  •  

    #codziennykataster - Dziś zapraszam na debatę
    Jako że ostatnio sporo dyskusji o "nowym ładzie", kształcie systemu podatkowego to i pojawiają się propozycje różnych wariantów podatku katastralnego. Chciałbym żeby w tym wątku każdy zwolennik tego podatku podzielił się swoją wizją. Przeciwnicy też mogą się udzielać na zasadzie który wariant jest wg. was najmniej zły.
    Na wirtualny stół rzucam trzy propozycje.
    1. Klasyczny podatek katastralny
    Obowiązuje od każdej nieruchomości na terytorium państwa polskiego bez żadnego względu kto jest właścicielem i czym ona dla niego jest. Wycena jest w systemie Napoleońskim tzn. każdy właściciel sam sobie wycenia swoją własność ale każdy obywatel może go 'wywłaszczyć' pod warunkiem zaoferowania minimum 150% wartości deklarowanej. Rejestr wartości jest publicznie dostępny w internecie.
    Ile trzeba tego żeby zastąpić dochodowy?
    Jak policzył bankier.pl aby znieść PIT katastralny musiałby wynosić 0.5% wartości rocznie dla mieszkań i domów oraz 1% dla budynków gospodarczych. Biorąc pod uwagę że wpływy z ZUSi składki zdrowotnej oraz CIT wynoszą razem ~2x tyle co z PIT to aby zlikwidować każdą z danin pobieranych od pensji oraz CIT stawki musiałby by wzrosnąć odpowiednio do 1.5% dla domów/mieszkań oraz 3% dla budynków komercyjnych. Można by rzec sporo ale w takich Niemczech górna stawka wynosi 2.3% a podatki od dochodów i tak istnieją.
    Dodatkowe zalety
    Wywłaszczenie obywatelskie - dziś w @FaktyTVN można było zobaczyć jak Obajtek swój pałacyk wycenił na 275 000 PLN. Jeśli tyle samo zadeklarował by formularzu do podatku katastralnego to można by go było z tego wywłaszczyć już za 412500.
    Przeciętny lekarz czy programista dostanie kredyt na tyle. Znacznie ograniczyło by to wały i przytemperowało butę nowo powstających oligarchów.
    Ponadto można by się pozbywać z bloków tzw. problematycznych mieszkańców. Nieraz mamy znalezisko o zbieraczu czy kimś kto defekuje się regularnie na klatce schodowej. Wywłaszczenie obywatelskie mogło by być mechanizmem usuwania takich ludzi z bloku. Ktoś powie nowoczesny ostracyzm. Tylko jeśli uda się namówić powiedzmy 15 obcych sobie rodzin żeby każda wyłożyła kilkadziesiąt tysięcy (zrzutka na wywłaszczenie) złotych to jednak musi być ważny powód.
    Potencjalne wady
    Zniechęca do inwestycji. Jakakolwiek inwestycja w nieruchomość podnosi jej wartość i co za tym idzie podatek.
    Może też zniechęcać obcy kapitał do stawiania fabryk czy biurowców. Z drugiej strony przy braku PIT/CIT to by było tu El Dorado dla firm.
    2. Podatek od wartości ziemi. (LVT)
    Koncepcja zaproponowana przez Henryego Georga - opodatkowujemy wartość gołej ziemi wyłącznie w relacji do otoczenia. Nie ważne czy stoi pusta, czy stoi na niej Burdż Chalifa. W przypadku zabudowy blokowej podatek jest dzielony według udziałów w gruncie. Wartość działki jest wyliczana ze wzoru którego parametrami są:
    - gęstość zaludnienia
    - odległość od głównych węzłów komunikacyjnych
    - odległość od zbiorników wodnych
    - w przypadku działek rolnych - klasa gruntu - fun fact - coś podobnego obowiązuje w ich przypadku obecnie
    Ile trzeba tego żeby zastąpić dochodowy?
    Aby zastąpić PIT/CIT/ZUS/NFZ opłata od gruntu musiała by być procentowo wyższa bo z opodatkowania wyłączamy to co na nim stoi. Dla typowego mieszkańca domku/mieszkania raczej wiele by się nie zmieniło względem przykładu wyżej. Drastyczne różnice w dół mogły by dotknąć właścicieli wypasionych chałup z parkietem z czarnego dębu, włoskimi meblami i infrastrukturą inteligentnego domu. Różnice w górę - słabej jakości bloków (brak CO etc) w dużych miastach.
    Dodatkowe zalety
    Nie zniechęca do inwestycji. Każe za niegospodarność. Im więcej warta nieruchomość ogółem tym procentowo mniej zapłaci właściciel. Jeśli jest pod wynajem to im drożej może sobie za nią życzyć tym mniejszą część dochodu z wynajmu przeznaczy na podatek.
    Potencjalne wady
    Arbitralna konstrukcja algorytmu wyceny. Rząd który nie lubi Pomorza może dowalić mega zwyżkę da bliskość morza po to aby reszcie obniżyć.
    Brak możliwości wywłaszczenia obywatelskiego
    3. Podatek dyscyplinujący
    Podatek miałby na celu wyłącznie zniechęcenie do inwestowania w nieruchomości pod wynajem. Miałby stawki typu 0 na pierwsze mieszkanie, 1% na drugie, 2% na trzecie, 4% na czwarte. Progi mogą być też wyrażone w m2/ osoba.
    Dla osób prawnych obowiązuje stawka liniowa, powiedzmy 1.5%. Moim zdaniem jest to kompletnie bez sensu ale sporo osób to popiera więc umieściłem w debacie.
    Dodam że takie coś obowiązuje obecnie w Szanghaju (ChRL)
    Ile trzeba tego żeby zastąpić dochodowy?
    To jest nie możliwe. Ten podatek byłby jak Eisenhowerowskie 92% podatku dla najbogatszych - bez intencji żeby ktokolwiek to płacił. W przypadku budowli komercyjnych nie ma co liczyć na kompensację dochodów bez absurdalnie dużej stawki.
    Dodatkowe zalety
    Znika argument hurr durr emeryci.
    Potencjalne wady
    Podatność na wały
    popyt inwestycyjny nie zniknie tylko wezmą się za niego osoby prawne
    pogłębi różnicę między regionami bogatymi (duży udział zabudowy komercyjnej) a biednymi (więcej budowli osobistych). Te drugie nie miałby by praktycznie dochodów z podatków lokalnych.
    #4konserwy #antykapitalizm #neuropa #podatki #mieszkanie #polityka #socdem
    Zapraszam do dyskusji.
    Można też pisać własne pomysły.
    pokaż całość

    Jaki podatek katastralny preferujesz?

    • 11 głosów (30.56%)
      Klasyczny
    • 10 głosów (27.78%)
      Od wartości ziemi
    • 15 głosów (41.67%)
      Dyscyplinujący
    •  

      @kurczok: to czy obciąży bardziej czy nie to zależy od wysokości hipotetycznego podatku i wielkości majątku. Dobrze zarabiający =/= bogaty. W alternatywnej rzeczywistości to ten co kupił domek nadal będzie go miał, ale już inni, którzy do tej pory nie kupili, to już nie kupią, bo przez zwiększone opodatkowanie pracy nie zarobi na niego.

    •  

      No, ale właśnie proponujesz system, który obciąży (i to bardziej niż opodatkowanie pracy) tych lepiej zarabiających. Jeśli zachować założenie, że podatkiem katastralnym mają być obciążone druga i kolejne nieruchomości, to dopierdolisz tym właśnie bogatszych.

      @kurczok: Bogaty to coś zupełnie innego niż dobrze zarabiający. Generalnie zastąpienie podatków od pracy podatkiem od majątku byłoby niekorzystne dla bogatych/majętnych, ale korzystne dla tych dobrze zarabiających. pokaż całość

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Ponieważ głupie lewaki nie znają podstaw ekonomii, postanowiłem raz na zawsze rozwiać wątpliwości, że wolny rynek jest zawsze efektywny i żaden interwencjonizm państwowy nie jest potrzebny.

    Wolny rynek jest efektywny, gdy spełnione są następujące założenia:
    - konkurencja doskonała (istnieje wiele nabywców i sprzedawców, każdy produkt jest idealnym substytutem innego, nie ma kosztów wyjścia i wejścia na rynek, nie istnieją efekty skali ani efekty sieciowe, koszty transakcyjne są zerowe);
    - wszyscy ludzie są racjonalni,
    - nie istnieją efekty zewnętrzne,
    - każdy człowiek ma taką samą krańcową użyteczność pieniądza (stówka dla bogacza jest warta tyle co dla biedaka),
    - każdy posiada pełne informacje,
    - wszystkie dobra można wyłączyć z konsumpcji i ich konsumpcja jest konkurencyjna (nie występują dobra klubowe i dobra publiczne),

    Mam nadzieję, że już zrozumieliście, że receptę na naprawę polskiej gospodarki mają tylko wolnorynkowcy z Konfederacji.

    #libertarianizm #konfederacja #neuropa #4konserwy #liberalizm #ekonomia #gospodarka #antykapitalizm #socdem
    pokaż całość

    źródło: pics.me.me

  •  

    Często libertarianie mówią, że pracownicy i pracodawcy są równymi partnerami w negocjacjach i tylko interwencja rządowa wspierająca pracowników może sprawić, że negocjacje doprowadzą do nieuczciwych rezultatów. W końcu każdy z nich potrzebuje czegoś od siebie nawzajem: pracownik potrzebuje pieniędzy, a pracodawca siły roboczej. Każdy z nich może zakończyć umowę jeśli nie podobają mu się jej warunki: pracodawca może zwolnić pracownika, a pracownik opuścić swojego pracodawcę. Każdy z nich ma wybór: szef może znaleźć innego pracownika, a pracownik inną firmę. A mimo to, każdy z nas uważa, iż pracodawcy postawieni są w lepszej sytuacji.

    Podczas rozmowy o pracę, potencjalny pracownik często się denerwuje; pracodawca zaś rzadko odczuwa negatywne emocje. Przedsiębiorca może wypytywać pracownika o różne rzeczy: historię zatrudnienia, edukację i różne fakty z życia prywatnego. Potencjalny pracownik z kolei jest zbyt zestresowany by poprosić o choćby tak prozaiczną rzecz jak filiżankę kawy. Gdy pracownik jest zatrudniony, szef może kazać mu popracować 0,5 godz. dłużej albo wyląduje na bruku, a podwładny często nawet nie zaprotestuje. Z drugiej strony, gdyby pracownik zapytał czy mógłby opuścić prace 0,5 godz. wcześniej albo inaczej zwolni się z pracy, zostałby wyśmiany. Szef może, i bardzo często ma to miejsce, wydrzeć się na pracownika jaki to on jest głupi i niezdarny gdy popełnił on drobny błąd. Z kolei pracownik boi się wytknąć szefowi uprzejmie jego błąd, nawet gdy jest on wiele razy bardziej poważny.

    Naiwny wolnorynkowiec, który uważa, że praca i kapitał są na równej pozycji negocjacyjnej po przeczytaniu tych wszystkich rzeczy musi mieć niezły dysonans poznawczy.

    Skupmy uwagę na ostatniej kwestii: szefa besztającego pracownika vs pracownika besztającego szefa. Załóżmy, że przedsiębiorca ma 100 pracowników. Każdy z nich ma jeden etat. Jeśli pracodawca uzna, że jeden z nich mu się nie podoba, może go wyrzucić i mieć 99% mocy przerobowej w czasie, gdy szuka osoby zastępującej. Gdy już ją znajdzie, może funkcjonować tak samo dobrze jak i wcześniej.

    Ale jeśli działania pracownika skłonią pracodawcę do zwolnienia, to będzie on całkowicie bezproduktywny przez cały okres poszukiwania pracy, cały ten czas nie zarabiając nic. Jego nowa praca może wymagać zupełnie innej rutyny, w tym innych godzin pracy, nauki innych umiejętności albo przeprowadzenia się do innego miasta. A ponieważ pracownicy często dostają awans za staż pracy, prawdopodobnie nie będzie miał on podobnych zarobków i tylu możliwości co w starej firmie. Jest też szansa, że w ogóle nie znajdzie nowej pracy albo w znacznie gorszym sektorze, jak fast food.

    Libertarianie mówią o symetrii między zwalnianiem pracownika przez pracodawcę a pracownikiem rezygnującym ze swojego pracownika, ale empiria pokazuje, że jest to postawienie sprawy na głowie. Zwolnienie pracownika dla przedsiębiorcy jest co najwyżej drobną niedogodnością, a dla pracownika utrata pracy to katastrofa. Skala stresu Holmesa-Rahe'a jest miernikiem stresu dla różnych przykrych wydarzeń w życiu. Zwolnienie z pracy ma na niej 46 jednostek: czyli jest gorsze niż śmierć bliskiego przyjaciela i niemal tak złe, jak wylądowanie w więzieniu. To, że "utrata pracownika" w ogóle nie znalazła się na liście mówi wiele.

    Właściwym poziomem negocjacji dla pracodawcy musi być nie jeden pracownik, ale oni wszyscy razem wzięci. Gdy przedsiębiorca zwalania wszystkich pracowników naraz miałby 0% produktywności - tyle samo co zwolniony pracownik. Podobnie, gdyby wszyscy pracownicy podeszli do szefa i powiedzieli: "od dziś zaczynamy pracę 0,5 godz. później albo wszyscy odchodzimy" dostaliby tyle samo uwagi co pracodawca mówiący: "albo będziesz pracował 0,5 godz dłużej albo jesteś zwolniony".

    Ale zebranie pracowników razem nastręcza problemów koordynacji. Jeden z nich musi być tym pierwszym, który zaprotestuje. Ale jeśli ten pierwszy protestujący nie znajdzie poparcia wśród reszty, zostanie on zwolniony jako wzniecacz związku zawodowego. Bycie tym, który zaprotestuje jako pierwszy ma wielką wadę: pracownik poważnie ryzykuje utratą pracy, ale żadnych korzyści - każdy pracownik skorzysta tak samo niezależnie od tego, który odważył się zaprotestować jako pierwszy. Dlatego zdolność pracowników do organizacji w związki zawodowe bez możliwości zwolnienia przez pracodawcę jest niezbędna by mieli oni jakąkolwiek pozycję negocjacyjną i dla utworzenia zdrowego rynku pracy.
    #libertarianizm #konfederacja #neuropa #4konserwy #liberalizm #ekonomia #gospodarka #antykapitalizm #socdem
    pokaż całość

    źródło: img.besty.pl

  •  

    Czego nie rozumiecie, roszczeniowi, niezaradni, wstający za późno, dźwigający za mały ciężar? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bekazkuca #bekazprawakow #bekazlibka #socdem #neuropa #mentzen #korwin #ekonomia #gospodarka #pracbaza pokaż całość

    źródło: 153728315_3970283446325679_3967792898935515194_n.jpg

    •  

      to, że ktoś ciężko pracuje nie jest ŻADNYM argumentem

      @angor86: Najlepsza jest praca Syzyfa. Pchasz kamień, ciężko, więc zarobki powinny być wysokie. kamieni i górek nie brakuje.
      Jedynym problemem niedostrzeganym przez lewicę jest brak popytu na ten zawód.

      +: Wojtkov
    •  

      Dlaczego zamiast przesunąć ostrze krytyki na śmieciowe zarobki w wielu branżach

      @Kazach_z_Almaty: Takie są zarobki jakie ludzie chcą płacić pieniądze za usługi.
      Zapłać za strzyżenie u mnie jak w Norwegii, to zapewniam Cię, że pensje fryzjerów będą wysokie.

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    #neuropa #bekazkuca #antykapitalizm #socdem

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1614269677220.webp

    •  

      @void1984: hm. Dobrze, z istnieniem kwoty wolnej się zgadzam. Uważam nawet ze powinna być większa niż aktualnie. I być jedynym progiem podatkowym.

      Za to z kolejnymi programi, szczególnie takimi które są hamulcem dla klasy średniej jaka to sytuację aktualnie mamy w Polsce definitywnie się nie zgadzam. Chyba że masz jakieś argumenty na ich temat - chętnie posłucham.

    •  

      @Axoi: Ja podobnie. Dwie stawki to już progresja.
      Progresja to narzędzie. Oczywiście progresję można nakręcić to chorych kształtów, jak Razem, które w swoim klaulatorze chciało dowalić większe obciążenia "bogaczom" zarabiającym tysiąc euro miesięcznie, by kupowali tylu jachtów, zaś dla zarabiających 10tys, euro to już mieli 75%, bo tyle nie powinien już nikt zarabiać,

      Nie znam zalet wprowadzania 3-go progu podatkowego.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (45)

  •  

    A to kolejne cudo stworzone przez IPN.
    Oto oddział IPN we Wrocławiu przywołuje 158 rocznicę wybuchu powstania styczniowego i z tej okazji informuje, że we Wrocławiu studiował "związany z władzami powstańczymi" poeta Jan Kasprowicz.
    Hmm, to doprawdy coś nowego, bo dotychczas wydawało nam się, że Jan Kasprowicz urodził się w roku ... 1860 i w momencie wybuchu powstania miał niecałe 3 lata. I że nie tylko nie miał żadnego związku z "władzami powstańczymi", ale że nie mieszkał nawet na terenie objętym powstaniem, pochodził bowiem z chłopskiej rodziny spod Inowrocławia w zaborze pruskim.

    Źródło: Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych

    #historia #lewica #socdem #historiapolski #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lewackalogika #neuropa #bekazprawakow #socjalizm #4konserwy #ipn #instytutpamiecinarodowej #polska #kasprowicz
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    5 lutego 1947 roku prezydent Władysław Raczkiewicz wciąż był "uznawany przez wiele państw".
    Tak twierdzi Instytut Pamięci Narodowej.
    Jednak w rzeczywistości większość państw (w tym m.in. USA, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Belgia, Holandia, Kanada, Meksyk czy Chiny) wycofało uznanie dla polskich władz na uchodźstwie jeszcze w roku 1945.
    A jak wiele państw uznawało je jeszcze w lutym 1947 roku? My naliczyliśmy 5 (słownie: pięć): Watykan, Hiszpania, Irlandia, Kuba i Liban. Poprawcie, jeżeli kogoś pominęliśmy.
    Niby taka sobie pierdoła, ale jeszcze raz dobitnie pokazuje jak to IPN przeciwstawia propagandowym manipulacjom czasów komunistycznych nie historyczną prawdę, a własne, momentami jeszcze durniejsze manipulacje.

    Źródło: Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych

    #historia #lewica #socdem #historiapolski #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lewackalogika #neuropa #bekazprawakow #socjalizm #4konserwy #ipn #instytutpamiecinarodowej #polska
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Taka mała anegdota z międzywojnia.
    Luty roku 1938 i proces endeka Adama Doboszyńskiego za antysemickie wybryki w Myślenicach. Pan Dulski to jeden z jego zwolenników, sam skazany za udział w zajściach na 4 miesiące w zawieszeniu, który postanowił rozpocząć swe zeznania od dumnego zahajlowania w stronę sędziów przysięgłych.

    Źródło

    #historia #lewica #socdem #historiapolski #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lewackalogika #neuropa #bekazprawakow #4konserwy #endecja #faszyzm #antysemityzm #myslenice #miedzywojnie
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Jeżeli myślicie, że podczas wojny ciężko było powstańcom warszawskim przedzierającym się przez kanały stolicy, żołnierzom Andersa walczącym pod Monte Cassino albo tym co szturmowali umocnienia Wału Pomorskiego, to IPN przypomina, że naprawdę ciężko to było Brygadzie Świętokrzyskiej, która na niemieckim wikcie bezpiecznie dreptała sobie przez Sudety z dala od frontu.

    IPN nie tylko każe wzruszać nam się dramatyczną wycieczką Brygady Świętokrzyskiej, która na hitlerowskim wikcie dreptała sobie przez Sudety z dala od frontowej kanonady, ale na dodatek po raz kolejny serwuje nam koszmarne bzdury zamieszczone w czymś co przekornie nazwano sobie "projektem edukacyjnym".

    Można tam wyczytać, że Brygada Świętokrzyska była "największą niepodległościową jednostką partyzancką w kraju", choć przecież w rzeczywistości większe od tej "brygady" bywały nawet nie brygady, a pułki Armii Krajowej.

    Można tam wyczytać, że Brygada Świętokrzyska wzięła do niewoli sztab "XIII Armii Niemieckiej", choć przecież w rzeczywistości taka armia w ogóle nie istniała.

    Można tam wyczytać, że Brygada Świętokrzyska współdziałała w maju 1945 roku z "2 Dywizją Pancerną US Army", choć w rzeczywistości ten oddział amerykański stacjonował 400 kilometrów od miejsca pobytu Brygady Świętokrzyskiej i w ogóle się z nią nie spotkał.

    Te i inne bzdury, typu bajeczki o 180 Niemcach zabitych rzekomo przez Brygadę Świętokrzyską, IPN zmieścił ledwie na dwóch (!) stronach broszury rzekomo "edukacyjnej".

    Aha, a autorem tego dzieła jest funkcjonariusz Greniuch. Tak, ten od ONR-u i hajlowania.

    Źródło: Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych

    #historia #lewica #socdem #historiapolski #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lewackalogika #neuropa #bekazprawakow #socjalizm #4konserwy #brygadaswietokrzyska #ipn #instytutpamiecinarodowej
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Znacie panią Janinę Kostkiewicz? Podobno ma tytuł profesorski i pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim.

    A w ramach swej pracy rzekomo naukowej opowiada tak mrożące bzdury, że aż białko się w oczach ścina.

    Wyobraźcie sobie, że według pani Janiny "Polacy już przed rokiem 1939 krytykowali groźny, rodzący się w Niemczech socjalizm". Pani Janina zapomniała oczywiście dodać, że chodzi o "socjalizm NARODOWY". Ale patrzcie dalej, bo im dalej w las, tym więcej drzew. Pani Janina twierdzi na dodatek, że krytykowali "głównie katolicy i narodowcy". A "nie krytykowali socjaliści i liberałowie wierząc w wielkość niemieckiej kultury".

    Pani Janino, to co pani napisała jest tak głupie i tak kompromitujące, że jedyne co możemy zrobić, to podesłać pani wypociny portalowi Historyczne bzdury, mając dużą pewność, że może pani liczyć na murowane zwycięstwo w prowadzonym przezeń konkursie na największą bzdurę dotyczącą historii.

    Niektórzy powiedzą, że to wszystko jest niepojęte, ale my powiemy po prostu, że to tylko Polska AD 2021.

    Źródło: Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych

    Publikowaliśmy dziś nieprawdopodobne brednie autorstwa pani profesor (!) Janiny Kostkiewicz z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która twierdzi, że nazizm przed rokiem 1939 spotykał się w Polsce z krytyką głównie ze strony narodowców, a w ogóle nie krytykowali go socjaliści, wierzący jakoby w "wielkość niemieckiej kultury".
    No cóż, pani Janina prosiła, pani Janina dostanie.
    Nie wiemy jakim cudem pani Janina przegapiła dziesiątki tysięcy różnego rodzaju potępiających nazizm tekstów, artykułów, książek, ulotek i innych publikacji, które wyprodukowali polscy socjaliści przed 1939 rokiem. Pierwsze teksty tego typu pojawiły się jeszcze przed puczem monachijskim, gdy partia nazistowska była jeszcze lokalną, lecz bardzo krzykliwą grupką, a nie potężnym ruchem politycznym idącym po władzę w Niemczech. Na ten przykład już 7 lutego 1923 roku, w redagowanej przez Henryka Sławika PPS-owskiej "Gazecie Robotniczej" można znaleźć alarmujący artykuł o "bandzie bawarskich faszystów", której przewodzi "niejaki Hitler", a która próbuje "znieprawiać jadem agitacji monarchistycznej, antysemickiej i antyrepublikańskiej", stanowiąc "niebezpieczeństwo dla demokracji i republiki niemieckiej". Przez kolejne lata propaganda socjalistyczna tak głośno i regularnie trąbi o nazistowskim zagrożeniu, że usłyszeć to musiał każdy, najbardziej głuchy polski narodowiec.
    A jak na Hitlera reagują narodowcy? Przenieśmy się do lutego 1933 roku, do najbardziej chyba opiniotwórczego pisma endeckiego "Myśl Narodowa". Hitler właśnie doszedł do władzy w Niemczech i jak na to reaguje to pismo? Żarcikiem! Oto bowiem szyderczo ogłasza, że "małe żydki poumieszczane na posadach korespondentów zagranicznych Polskiej Agencji Telegraficznej" przez trzy miesiące po dwa razy dziennie depeszowały o upadku Hitlera, a tu, hi hi, Hitler nagle dochodzi do władzy. "Małe żydki" się pomyliły. Hi hi. Boki zrywać.
    12 lutego 1933 roku "Myśl Narodową" otwiera artykuł "Wobec nowych Niemiec" autorstwa Tadeusza Gluzińskiego. Dowiadujemy się z niego, że hitleryzm to "obóz, który skutecznie podejmuje trud odrodzenia narodu niemieckiego", który "ocalenie Niemiec widzi przede wszystkim w uzdrowieniu stosunków wewnętrznych, w oczyszczeniu życia niemieckiego z naleciałości obcych, w pielęgnowaniu czystości rasy i wychowaniu młodego pokolenia z dala od destrukcyjnych wpływów". Gluziński wyjaśnia, że "naród niemiecki jest jeszcze chorym i hitleryzm ma go uzdrowić", a porażka Hitlera w tym zakresie byłaby na rękę ... "międzynarodówkom, szczególnie zaś żydostwu". Dalej zastanawia się Gluziński czy Hitlerowi uda się "przeorać rodzimy grunt aż do najgłębszych pokładów ziemi, by wyplenić chwasty, krzewiące się od wieków w niemieckim życiu" - czyli czy uda mu się dokonać ... "eksterminacji żywiołu żydowskiego".
    Tych, którzy obawiają się wojny polsko-niemieckiej (bo, co przyznaje Gluziński, "obóz Hitlera proklamuje wobec Polski dążenia zaborcze"), autor uspokaja: "rozpętanie wojny w najbliższym czasie nie leży w interesie hitleryzmu". Wojna polsko-niemiecka leży bowiem przede wszystkim w interesie tych, co "boją się Hitlera, jak ognia". Tak, chodzi o Żydów, którym nie podoba się "nauka o zachowaniu czystości rasy".
    Tak mniej więcej endecja "potępiała" nazizm i tak "przestrzegała" przed tą ideologią.

    Źródło

    #historia #lewica #socdem #historiapolski #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lewackalogika #neuropa #bekazprawakow #socjalizm #4konserwy #uniwersytetjagiellonski
    pokaż całość

    źródło: scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net

  •  

    ✌️ Wyższe ✌️ zasiłki ✌️ dla ✌️ bezrobotnych ✌️ prezesów ✌️
    https://twitter.com/ZandbergRAZEM/status/1357583193340321792
    #polityka #4konserwy #neuropa #socdem #razem

    źródło: EtcWoluXAAAc0it.png

  •  

    W przypadku prawicowej propagandy godne uwagi jest to, że jak już raz coś palną, to potem się tego uparcie trzymają i żadne argumenty nie przekonają ich, że coś jest nie tak.

    No bo przecież Janusz Kusociński tak bardzo uważał, że "red is bad", że swą karierę rozpoczął w funkcjonującym pod patronatem Polskiej Partii Socjalistycznej klubie Sarmata Warszawa i był jego zawodnikiem w latach 1925-1928. Mało tego - pod czerwonym sztandarem reprezentował Polskę na Igrzyskach Robotniczych w Pradze w roku 1927.

    "Eksperci" z "Red is bad" zapewne niezbyt często zaglądają do "czerwonej" międzywojennej prasy. Gdyby tam zajrzeli, to by im oczy pewnie wyszły na wierzch z wrażenia, że ich bohater bywał tam podpisywany jako... "towarzysz Kusociński"

    (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ Źródło

    #bekazprawakow #redisbad #historia #socjalizm #socdem
    pokaż całość

    źródło: scontent.flcj1-1.fna.fbcdn.net

  •  

    Pod wieloma względami ci dawni "nieprawdziwi" socjaliści są lepsi od tych dzisiejszych "prawdziwych" xD
    #bekazlewactwa #neuropa #antykapitalizm #socjalizm #socdem #lewica

    źródło: praca.jpg

  •  

    Przed Wami pan Szeremietiew, "ekspert" TVP do spraw historii, który przekonuje, że Dąbrowszczacy mieli napisane na sztandarze, że "walczą za polską republikę sowiecką C.C.C.C.P. de Polonia".
    Pan Szeremietiew to podobno profesor i wykładowca akademicki, ale jak widzicie tytulatura nie idzie czasem w parze ani z wiedzą ani nawet ze zdrowym rozsądkiem.
    Pan Szeremietiew spojrzał na litery "C.C.C.P." i uznał, że są napisane cyrylicą, lecz w ogóle nie ruszyło go to, że cała reszta napisu na sztandarze jest przecież w języku ... hiszpańskim.
    Przy okazji pan Szeremietiew nie bardzo sobie radzi z językiem rosyjskim (z hiszpańskim zresztą chyba też), bo gdyby się wysilił i rozwinął sobie tę przedziwną, dwujęzyczną formułę "C.C.C.P. de Polonia", to wyszłoby mu coś kompletnie absurdalnego, coś w stylu "Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich Polski". Pan Szeremietiew uznał zresztą nawet, że tych "C" jest tam za mało i dopisał sobie jeszcze jedno. Ale tu już ogóle nie mamy pomysłu jak ten przedziwny skrót można by rozwinąć.
    Dobra, nie będziemy się dalej znęcać nad panem Szeremietiewem. Wyjaśnijmy po prostu co to za sztandar i co tam jest napisane.
    To sztandar podarowany Dąbrowszczakom przez Komitet Centralny Komunistycznej Partii Polski w maju 1937 roku. Widzimy tam tekst "Za waszą wolność i naszą", a pod nim napis "Batalion im. Dąbrowskiego. Najlepszym synom ludu polskiego - KC KPP.
    "CCCP de Polonia" to bowiem nie żaden "Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich Polski" tylko "Komitet Centralny Komunistycznej Partii Polski", przetłumaczony na hiszpański jako "Comite Central Comunista Partido de Polonia".

    Źródło: Przywróćmy pamięć o Patronach Wyklętych

    #historia #lewica #socdem #historiapolski #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lewackalogika #neuropa #bekazprawakow #socjalizm #4konserwy #szeremietiew
    pokaż całość

    źródło: scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net

    •  

      @Tom_Ja: ostatnio wykopowe czuby płakały że tego cymbała wywalili z uczelni czy coś xD

    •  

      @Tom_Ja: Abstrahując od ignorancji Szeremietiewa w tej kwestii, to KPP chciała wprowadzić w Polsce komunistyczną dyktaturę i była sekcją Międzynarodówki Komunistycznej mającej siedzibę w Moskwie. A ci, którzy po 1944 wprowadzali w Polsce komunistyczny reżim, byli działaczami KPP właśnie. Również czołowi funkcjonariusze MBP. Tzw. dąbrowszczacy byli żołnierzami komunistycznej Brygady im. Dąbrowskiego, która została utworzona na polecenie centrali ruchu komunistycznego w Moskwie. Czyli w praktyce na polecenie ZSRR (choć na apel Komunistycznej Partii Hiszpanii, która też była sekcją Kominternu). Dąbrowszczacy wykonywali polecenia Kremla. Tak jak członkowie innych brygad międzynarodowych. Wbrew temu, co sami twierdzili, nie walczyli o "wolność waszą i naszą", tylko o ustanowienie komunistycznej tyranii w Hiszpanii i innych krajach.
      Ci cudzoziemcy, którzy walczyli w Hiszpanii, a chcieli wolności, walczyli raczej jako ochotnicy armii republikańskiej (choć i tam nie brakowało komunistów), a nie jako członkowie brygad międzynarodowych.
      Wielu dąbrowszczaków brało udział w tworzeniu struktur GL-AL, a później UB i MO.
      pokaż całość

  •  

    Nie jesteśmy już na drodze do „apolitycznego” społeczeństwa.

    Nie jesteśmy już na drodze do „apolitycznego” społeczeństwa. Nadeszły czasy, w których widać jak na dłoni, ile zależy od woli politycznej. Łącznie z egzystencją – na przykład to, czy ludzie będą mieli środki do życia, czy będą mieli co włożyć do garnka, czy zostaną podłączeni do respiratora, czy umrą w karetce pod szpitalem. Nie da się już ściemniać, że wszystko reguluje rynek. Trzeba wziąć polityczną odpowiedzialność za ludzkie życie.

    Żeby trafić na tzw. prowincję, trzeba mieć albo dostęp do mediów publicznych (który jest radykalnie ograniczony w obecnej sytuacji), albo – i to ścieżka, którą każdy lewicowiec powinien obrać – postawić na pracę u podstaw. Ona jest nie tylko politycznie potrzebna, ona jest po prostu słuszna. Musimy pomagać ludziom, którzy tracą posady w małych zakładach pracy, albo w lokalnych PKS-ach, które nagle, pod wpływem kryzysu, redukują zatrudnienie. To są zadania, do których Lewica jest powołana, naszym obowiązkiem jest reagować. Musimy zakorzenić Lewicę w elektoracie sceptycznym, być może w ogóle niezainteresowanym polityką.

    Konkretni ludzie na konkretnej prowincji wyżej niż konferencje i orędzia telewizyjne cenią sprawczość. W tej chwili jest ona po stronie władzy, ale tam, gdzie władza zawodzi, rolą Lewicy jest zapełnianie tych luk. Są posłowie Lewicy, którzy skupiają się na wsparciu pracowników transgranicznych, są posłanki, które walczą z wykluczeniem transportowym albo takie, które skupiają się na wsparciu pacjentek w dostępie do opieki ginekologicznej.

    „Ideologia”, słowo zawłaszczone przez prawicę i używane przez nią w kontekście pejoratywnym, jest do odzyskania. Lewica musi móc go używać, bo musi mieć spójną wizję tego, w jakim kierunku powinno zmierzać państwo i świat. Bez tego trudno będzie pozyskać czyjekolwiek poparcie, nie wspominając o szerokich elektoratach.
    Właśnie dlatego trzeba skończyć z technokratyzmem, ze sprowadzaniem polityki do menadżeryzmu. Nie, w polityce nie chodzi o zarządzanie sektorami, ale o to – jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi – żeby zmieniać świat.


    Rozmawiamy o dylemacie: populizm kontra polityka oparta na wiedzy. Jestem jednak przekonana, że możliwy i konieczny jest dziś „populizm oparty na wiedzy”. Bez manipulacji, dezinformacji czy wpisywania się w konkurs „kto barwniej kłamie”. Da się przekuwać rzetelną, naukową wiedzę w nośne hasła i emocjonalne narracje. Postulaty dotyczące praw pracowniczych można włączyć w historie konkretnych, pokrzywdzonych przez system ludzi. W coś, z czym drugi człowiek mógłby empatyzować, czuć, że to o nim, o niej. Że jedziemy wszyscy na tym samym wózku. To jest do zrobienia.

    Kościół nie potrafi poradzić sobie z własnymi grzechami, traci moralne prawo do rozliczania kogokolwiek z czegokolwiek. Na pewno publikacja raportu i kolejne ujawniane skandale przyczynią się do dalszego rozdziału społeczeństwa od Kościoła – bo do rozdziału państwa od Kościoła dojdzie dopiero po zmianie władzy na autentycznie świecką.

    #publicystyka #lewica #socdem #razem #dziemianowiczbak #polityka
    pokaż całość

    źródło: zx.jpg

  •  

    #lewica #socdem #edukacja #polityka #neuropa

    Daremne żale, próżny trud,

    Bezsilne złorzeczenia!

    Przeżytych kształtów żaden cud

    Nie wróci do istnienia.

    Świat wam nie odda, idąc wstecz,

    Zniknionych mar szeregu:

    Nie zdoła ogień ani miecz

    Powstrzymać myśli w biegu.

    Nie tacy mocarze jak ty, Czarnek, już próbowali zatrzymać postęp ludzkości i wypowiadali wojnę (bardzo szeroko pojętej, idąc za twoją definicją) lewicy. Robili to z wielkim uporem monarchowie ,,z bożej łaski” – dziś już ich praktycznie nie ma, zostało kilku pajaców bez władzy. Wartości demokratyczne i republikańskie okazały się silniejsze od tysięcy bagnetów królewskich gwardii. Walczyli z postępem także twoi ideowi pobratymcy – XX–wieczni faszystowscy dyktatorzy. Adolf Hitler podobnie jak ty, ogłaszał w 1933 roku ,,koniec marksizmu”, ale jak się okazało, już 13 lat później, w ruinach Berlina to marksizm mógł ogłosić ,,koniec Hitlera”. Wrócić Hiszpanię do średniowiecza i ustanowić tam ,,katolicki raj” (rodem z twoich marzeń) chciał generał Francisco Franco. Czego to on nie robił w tym celu! Miał pełnię władzy, ustanowił klerykalno – wojskową dyktaturę, skroił pod nią cały system edukacji i propagandy, obwarował to bezwzględnym policyjnym terrorem… Efekt? Niecałe 50 lat po jego śmierci Hiszpania ma jeden z najbardziej lewicowych rządów w Europie, a sam Franco słusznie wylądował na śmietniku historii.
    https://strajk.eu/czarnek-kijem-wisly-nie-zawrocisz/
    pokaż całość

  •  

    Adrian Zandberg nie chce nikomu narzucać swoich wartości moralnych, tego kogo mamy kochać i broni prawa kobiet do decydowania o swoim ciele. Dlatego jest prawdziwym wolnościowcem w przeciwieństwie do Korwina, Brauna i całej tej zgrai pajaców z Konfederacji. Change my mind.
    #neuropa #4konserwy #konfederacja #libertarianizm #antykapitalizm #razem #lewica #lewicarazem #socdem #polityka pokaż całość

    źródło: galeria.bankier.pl

    •  
      R.........l

      0

      @comrade: można też zacząć od szukania niegospodarności i łatania dziur.

      Mam wrażenie, że rozmawiamy o dwóch różnych aspektach tego samego problemu. Racja, można, a nawet trzeba zwiekszyć nakłady na służbe zdrowia. Ale czy w tym celu trzeba zacząć od podwyższania podatków? Masa kasy marnuje sie na 500+ (31mld), na TVP(2mld rocznie), na kościół (1.2 mld rocznie) . Tu trzeba szukać kasy na służbe zdrowia. Dolicz niezbedne zmiany strukturalne o których ciagle słyszymy z raportów NIK. pokaż całość

    •  

      @PolskaPrawica: A leki wziąłeś?

      Twoja tania propaganda jest tak głupia, że tego się nawet skomentować nie da.

    • więcej komentarzy (227)

  •  

    Testujemy, podejście numer 2.

    UWAGA: Obrazek nie ma na celu propagowanie ustroju totalitarnego! Mem został wysłany wyłącznie w celach edukacyjnych i humorystycznych. Proszę o wyrozumiałość i dziękuję.

    No i, mnie bawi.

    #antykapitalizm #anarchizm #socjalizm #komunizm #syndykalizm #socdem pokaż całość

    źródło: i.ibb.co 18+

  •  

    Kto nie jest socjaldemokratą, ten nie ma serca.
    Kto nie jest socjalistą, ten nie ma mózgu.

    Kto jest kapitalistą, ten nie ma ani serca, ani mózgu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #antykapitalizm #socjalizm #socdem #anarchizm #syndykalizm #libertarianizm

    źródło: liverpoolsolfed.files.wordpress.com

    •  

      Zapytam jeszcze raz czy w nowym systemie komunizmie lub anarchii będzie przymus pracy? Bo jeśli nie to z czego będą się utrzymywać osoby niepracuajce (nie śmiem przypuszczać, że pozostali ludzie dali by im umrzeć z głodu)

      @bn1776: No to zależy od tego o jakiej anarchii mówimy. Niektóre typy anarchii zachowują rynek i formę wynagrodzenia, inne modele nawet tego się pozbywają.

      Anarchizm oparty jest o dobrowolną pracę. Jeżeli ludzie nie chcą pracować, nie mogą być do tego zmuszani poprzez środki przymusu fizycznego. W przypadku mutualistycznej lub kolektywistycznej anarchii, łatwo jest odpowiedzieć na to pytanie jako że dobra są rozdzielane odpowiednio do wykonanej pracy, a zatem osoby niepracujące są uzależnione od datków osób pracujących (oczywiście za wyjątkiem osób za młodych, za starych i chorych). Mamy tutaj formę wynagrodzenia za pracę, więc spoko.

      Zatem to pytanie kierowane jest do anarchistów komunistycznych, z wieloma osobami twierdzącymi, że komunizm jest nieosiągalny, bo ludzie po prostu nie będą pracować, jeżeli nie będą opłacani. To pomija mnogość osób, które pracują w wolontariacie (często w dodatku do „prawdziwej pracy”). Pomija też tych/te, którzy/re spędzają czas na udziale w projektach związanych ze swoimi zainteresowaniami (jak np. ziny fanowskie) co byłoby w innych kontekstach uznawane za pracę. Klasycznym przykładem tego jest Internet, w szczególności strony takie jak Wikipedia czy oprogramowanie takie jak php. Następnie jest też działalność samych pro-kapitalistów, często fanatycznych przeciwników komunizmu (który praktycznie zawsze zrównywany jest ze stalinizmem), którzy spędzają swój wolny czas na Wikipedii, grupach, stronach i czasopismach, tłumacząc, jak to komunizm nie mógłby działać, bo ludzie nigdy dobrowolnie nie dokładają się do społeczeństwa. Wielką ironią jest, że ci, którzy najczęściej deklarują swoją nienawiść do komunizmu własnym działaniem dowodzą jego wykonalność.

      Dlatego, jak twierdzi większość anarchistów komunistycznych, w społeczeństwie opartym o samozarządzanie pracownicze w przyjaznym otoczeniu oraz o ograniczenie tygodnia pracy do minimum, byłoby bardzo niewiele osób, które odmawiałyby wykonywania jakiegokolwiek produktywnego zajęcia. Powstaje więc pytanie co robić z tymi (oczywiście mówimy tu o małej garstce), którzy/re odmawiają pracy.

      W tej kwestii istnieje różnica zdań. Część anarchistów argumentuje, że leniwi nie powinni pozostawać bez środków do życia. Presja społeczna, jak twierdzą, zapewniłaby, że te jednostki, które biorą od społeczności nie dając nic od siebie posłuchałyby głosu swojego sumienia i zaczęłyby pracować na rzecz społeczności, która je wspiera. Gdyby tak się nie stało, osoba, która odmawia wkładu byłaby poproszona o odejście (wolność zrzeszania się oznacza też wolność do niezrzeszania się). Jak głosił Kropotkin:

      „Po pierwsze, czyż nie jest oczywistym, że gdyby społeczeństwo oparte o zasadę wolnej pracy było rzeczywiście zagrożone przez nierobów, mogłoby ono chronić się bez autorytarnej organizacji którą mamy dziś, oraz bez uciekania się do pracy najemnej [tj. płacy za pracę]?

      „Weźmy na przykład grupę wolontariuszy, pracujących dla jakiegoś przedsiębiorstwa. Mając na sercu jego sukces, wszyscy pracują chętnie, poza jednym ze wspólników, który często jest nieobecny na swoim stanowisku pewnego dnia, towarzysz który naraża ich przedsiębiorstwo usłyszy: ‘Przyjacielu, chętnie byśmy z tobą pracowali; jednak jako, że często nie ma cię na twoim stanowisku i wykonujesz swoją pracę niedbale, musimy się rozstać. Idź i poszukaj innych towarzyszy, którzy będą znosić twoją obojętność!’

      „Jest to tak naturalne, że robi się tak wszędzie, nawet dziś, we wszystkich branżach. Jeżeli [pracownik/ca] wykonuje swoją pracę źle, jeżeli przeszkadza swoim towarzyszom przez swoje lenistwo lub inne wady, jeżeli lubi się kłócić, można położyć temu kres; zostaje nakłoniony do opuszczenia zakładu.

      „Autorytaryści udają, że to wszechpotężny pracodawca i jego brygadziści pilnują regularności i jakości pracy w fabrykach. W rzeczywistości to sama fabryka, pracownicy [i pracownice] pilnują jakości pracy.”

      Większość anarchistów zgadza się z Camillem Berneri, który twierdził, że anarchizm powinien być oparty o „brak przymusu pracy, lecz także brak obowiązków wobec tych, którzy pracować nie chcą.” To oznacza, że anarchistyczne społeczeństwo nie będzie dalej żywić, ubierać i dawać mieszkania komuś kto może pracować, lecz odmawia. Anarchiści mają dość bogaczy w kapitalizmie, którzy konsumują bez produkowania i nie widzą dlaczego mieliby wspierać nową grupę pasożytów po rewolucji.

      Oczywiście istnieje różnica między niechęcią do pracy a byciem niezdolnym do pracy. Osoby chore, starsze, w ciąży oraz dzieci będą pod opieką w wolnościowym komunizmie. Jako, że wychowanie dziecka byłoby uznawane jako „zawód” razem z innymi, bardziej ewidentnie ekonomicznymi zadaniami, matki i ojcowie nie będą musiały/eli zostawiać swoich dzieci bez opieki, by wiązać koniec z końcem. Zamiast tego, uwzględnione będą potrzeby zarówno rodziców jak i dzieci, wraz z utworzeniem społecznych żłobków i ośrodków opieki nad dziećmi.

      Trzeba podkreślić, że anarchistyczne społeczeństwo nie odmówi nikomu środków do życia. To byłoby sprzeczne z zasadą dobrowolności pracy, która jest centralnym elementem szkół anarchizmu. Przeciwnie niż w kapitalizmie, środki do życia nie będą zmonopolizowane przez jakąkolwiek grupę – również przez komunę. To oznacza, że osoba, która nie chce dołączyć do komuny lub która nie pracuje na siebie i zostanie z niej wyrzucona lub sama odejdzie będzie miała dostęp do możliwości zarabiania na siebie.

      To ważne, bo wielu zwolenników kapitalizmu najwyraźniej nie potrafi zrozumieć tej kwestii (lub woli ją zignorować, w ten sposób wypaczając anarchistyczną pozycję). W anarchistycznym społeczeństwie nikt nie będzie zmuszony by dołączyć do komuny jedynie dlatego, że nie ma dostępu do środków produkcji i/lub ziemi potrzebnej do samodzielnej pracy. Inaczej niż w kapitalizmie, gdzie dostęp do tych podstawowych zasobów życiowych jest uzależniony od wykupienia dostępu do nich od klasy kapitalistów (a zatem w efekcie niedostępny dla znacznej większości społeczeństwa), w anarchistycznym społeczeństwie zapewniony będzie on wszystkim potrzebującym, które/rzy będą miały/eli możliwość realnego wyboru między życiem w komunie i niezależną pracą. Ten dostęp jest oparty o fundamentalną różnicę między posiadaniem a własnością – komuna posiada tak wiele ziemi jak potrzebuje, tak samo jak niezrzeszeni. Zasoby użytkowane przez nich są poddane logice posiadania – posiadają je tylko tak długo jak ich użytkują i nie mogą odmówić innym użytkowania ich jeżeli sami tego nie robią (czyli nie jest to własność).

      Zatem anarchistyczna komuna pozostaje dobrowolnym zrzeszeniem i zapewnia położenie kresu wszelkim formom dominacji. Członek/kini komuny ma wybór – może pracować jako część społeczności, dając wedle swoich możliwości i pobierając wedle swoich potrzeb (lub poprzez jakąś inną formę organizacji produkcji i konsumpcji, taką jak równy dochód dla wszystkich lub otrzymywanie not pracy itd.) lub pracować niezależnie i unikać tym samym wszelkich komunalnych korzyści jak i zobowiązań (pomijając te, które wiążą się z użytkowaniem komunalnych zasobów, takich jak np. drogi)

      Tak więc w większości, o ile nie we wszystkich anarchistycznych społecznościach, jednostki mają dwie możliwości – mogą albo dołączyć do komuny i pracować razem jako równoprawni/e członkowie/inie, albo pracować indywidualnie lub jako niezależna kooperatywa i wymieniać się owocami swojej pracy z innymi. Jeżeli jednostka dołączy do komuny i nie wypełnia swoich obowiązków, nawet po upomnieniu przez swoich/je współpracowników/ce, wtedy ta osoba najpewniej zostanie wyrzucona i otrzyma wystarczającą ilość ziemi, narzędzi lub środków produkcji, by pracować samodzielnie. Oczywiście, jeżeli osoba cierpi na depresję, jest wyczerpana lub z jakichkolwiek innych powodów ma trudności w podejmowaniu się swoich komunalnych zadań jej przyjaciele/ółki i współpracownicy/e zrobią wszystko w swojej mocy, by jej pomóc i podchodziliby/łyby do problemu ugodowo. Metoda, którą zastosuje dana społeczność będzie zależeć od tego co jej członkowie/inie uznają za najlepsze.

      Jednakże, większość anarchistów społecznych uznaje problem ludzi niechcących pracować jako marginalny w wolnym społeczeństwie. To dlatego, że produktywność jest częścią ludzkiego życia i podstawowym sposobem na wyrażanie siebie. Gdy praca będzie dobrowolna i samozarządzana, upodobni się do obecnych hobby a wiele osób pracuje ciężej przy swoich hobby niż przy „prawdziwej” pracy. Nie wiadomo oczywiście jak długo zajęłoby zorganizowanie takiego modelu, jednak jedną z najważniejszych roli wolnego społeczeństwa jest zapewnienie, że praca ulegnie całkowitej przemianie, a ciężar jej pozostałości będzie równo rozdzielony by ograniczyć harówkę do minimum.

      To natura zatrudnienia w kapitalizmie, hierarchiczna natura kapitalistycznego zakładu pracy, zmienia przyjemność w „pracę”. Praca nie musi być częścią dnia, którą chcemy jak najszybciej zakończyć. To nie praca jest tym, czego ludzie nienawidzą. To praca ponad możliwości, w przykrych warunkach i pod kontrolą innych jest tak znienawidzona. Zmniejszmy jej godziny, polepszmy jej warunki i miejsca poprzez samozarządzanie, a praca przestanie być znienawidzona. To wszystko zapewni że tylko idiota zechce pracować sam, jak twierdził Malatesta, „jednostka, która chce zaspokoić swoje własne potrzeby materialne poprzez samodzielną pracę stanie się niewolnikiem własnych zajęć”

      Zatem, to dobrze pojęty własny interes zapewni dobrowolną pracę i egalitarną dystrybucję, którą anarchiści preferują w znacznej większości społeczeństwa. Pasożytnictwo związane z kapitalizmem przejdzie do przeszłości. Dlatego problem „leniuchów” oznacza brak zrozumienia dla ludzkiej natury oraz rewolucyjne skutki wolności wobec natury i treści pracy.

      Oraz pozwoliłem sobie poprawić literówkę: Komunizm< opiera się na utrzymywaniu się z CUDZEJ pracy.

      Przecież komuna utrzymuje się ze wspólnej pracy czyli nie pracujesz na swoją prywatną własność tylko dla całej komuny, wszyscy pracujecie na wspólny dobrobyt. Więc utrzymujesz się wtedy z pracy całej komuny, a nie tylko ze swojej.

      Hmm... No w sumie. Ze swojej i pracy twoich towarzyszy :)
      Ale skoro tak to przedstawiasz, to zgadza się.
      pokaż całość

      +: bn1776, T.....r
    •  

      @Gaku745: no i to jest dobry komentarz,

      Przy czym tak zrozumiałem, że główną rzeczą jaką jest potrzebna do rewolucji anarchistycznej nie jest obalenie kapitalizmu jako jedynego złego winowajcy, tylko zmiana myślenia ludzi.

      Nadal uważam, że system jaki opisujesz jest zbyt odległy aby nadawał się do wprowadzenia. Potrzeba by przede wszystkim edukować ludzi, żeby potrafili się zrzeszać i organizować.
      Wikipedie lub PHP tworzą ludzie wykształceni, którzy robią to z własnej woli kiedy już mają zaspokojone podstawowe potrzeby. Więc stworzenie organizacji na określonych zasadach może przychodzić łatwiej bo traktują to właśnie jako hobby. Gdybyś powiedział ludziom, którzy muszą się martwić jak przetwac od pierwszego do pierwszego, że mają stworzyć organizacje opartą o wspólną pracę podejrzewam, że mało kto chciałby się zaangażować bo mają pilniejsze potrzeby niż zastanawianie się nad górnolotnymi pojęciami o systemie politycznym i gospodarczym.
      Ponadto podejrzewam, że bez edukacji o tym jak miałoby działać takie organizacje, ustalenia zasad (pisanych lub niepisanych) , kto czym się zajmuje, jak ma wyglądać praca i podział wyprodukowanych dóbr na początku zapanuje haos.
      Więc jeśli miało by dojść do wprowadzenia systemu opartego na wspólnej pracy to nie powinna to być rewolucja, a ewolucja aby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania.
      Ponadto jeśli taki system sprawdzałby się lepiej niż kapitalizm to naturalnie powinien wyprzeć kapitalizm. W końcu to ludzie sami mają się jednoczyć w organizacje lub komuny, a wtedy żaden kapitalista nie zmusi kogoś do pracy u siebie jeśli komuna sama z siebie będzie oferować lepsze warunki.

      Co do osób, które nie mogą pracować nie ze względu na swoją decyzję, a przyczyny od nich niezależne to zrozumiałe jest, że nie powinny być wyrzucane ze społeczności. Ale to akurat powinno dotyczyć każdego systemu. Obecnie też istnieją właśnie wolontariaty i fundacje które pomagają osobom niezdolnym do pracy. Głównym problemem dla mnie było traktowanie nierobów w wyboru.

      Kolejnym powodem o jakim wspomniałeś jest to, że nadal trzeba wykonywać pracę ciężką i niebezpieczną, a w anarchizmie po prostu zostałaby ona rodzielona aby była jak najmniej uciążliwa. Ja natomiast sądzę, że praca ciężka i niebezpieczna nie powinna być rozdzielana ale zastępowana przez technologie i jeśli miałoby dojść do wprowadzenia anarchizmu, który opisujesz to właśnie kiedy takiej pracy ludzie nie będą musieli wykonywać, a najlepiej kiedy żadnej nie będą musieli wykonywać (czyli jak piszesz będzie to hobby). Więc tutaj czynnikiem, który mógłby pomoc w wprowadzeniu nowego systemu będzie rozwój techologiczny, który pozwoli wyeliminować pracę, której nikt wykonywać nie chce. A z postępem technologicznym będzie również szedł postęp społeczny.
      Kraje w których technologia jest nadal na niskim poziomie, to zapewne te z najwyższymi współczynnikami biedy, najgorszym systemem opieki zdrowotej. A po drugiej stronie skali są na przykład kraje skandynawskie gdzie eksperymentuje się z dochodem podstawowym i rodowici Skandynawowie mogą sobie pozwolić na krótsza i lżejsza pracę.

      pokaż spoiler Nadal nie jest to aż taki postęp, bo trudne i wymagające zawody są zapewne obsadzane częściej przez imigrantów niż automatyzacje, jeśli wychodzi taniej.


      dobra są rozdzielane odpowiednio do wykonanej pracy,

      Tutaj nasuwa mi się skojarzenie, że po to właśnie został wynaleziono pieniądz, aby uprościć wymianę towarów i określić w prosty sposób wartość między różnymi kupcami / klientami w różnych regionach. Przy czym w anarchizmie taka wymiana również się będzie odbywać bo nawet jeśli wsrod jednej organizacji rozdział dóbr może być określony to będzie potrzeba określenia wartości wymiany pomiędzy różnymi organizacjami, lub spółdzielniami. A dalej piszesz o notach za pracę, rozumiem przez to wartościowanie pracy, którą to wartość może odebrać w dobrach, a pieniądz właśnie jest wartościowaniem pracy (netto + np dodatki za zaangażowanie, premie osiągniętych zysków itp).
      Ale pamiętam, że pisałeś, że tylko część systemów anarchistycznych postulują zniesienie pieniędzy więc nie wiem czy o ten konkretnie chodzi.

      Ostatecznie nadal uważam, że w takiej formie jak przedstawiana przez Ciebie anarchizm lub komunizm nie jest możliwy. Bez zmian światopoglądowych większości ludzi, edukacji, postępu technologicznego oraz kilku innych założeń, które w najbliższym czasie wykluczają wprowadzenie takiego systemu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (49)

  •  

    21. października o godzinie 21 na r/Polska odbędzie się AMA z Magdaleną Biejat - posłanką partii Razem, wiceprzewodniczącą klubu Lewicy
    Link do informacji

    #reddit #ama #lewica #razem #partiarazem #internet #neuropa @Nox_ #socdem #wydarzenia pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    17.10.1938 w Amsterdamie na emigracji politycznej zmarł Karol Kautsky, czołowy ideolog niemieckiej socjaldemokracji.

    Istotę socjalizmu można w skrócie ująć w słowach: wolność i chleb dla wszystkich.

    Kautsky był głównym ideologiem tzw. centryzmu – nurtu, który dystansował się zarówno od prawicy socjaldemokratycznej (reformistów), jak i skrzydła radykalnie rewolucyjnego. Tematyka jego prac była niezmiernie rozległa. Szczególnie wiele uwagi poświęcił uzasadnieniu tezy o historyczności kapitalizmu i wewnętrznych sprzecznościach tego systemu, które w długiej perspektywie doprowadzą do jego upadku. Kautsky dowodził, że w nowoczesnym kapitalizmie następuje koncentracja produkcji i centralizacja kapitału, względne zubożenie proletariatu i zaostrzenie sprzeczności klasowych oraz przybierają na sile tendencje do uwstecznienia demokratycznych form ustroju państwowego. W polemice z leninowską koncepcją imperializmu, zwrócił uwagę na możliwość zaistnienia pokojowej polityki imperialistycznej w formule bliskiej współczesnej neoliberalnej globalizacji (tzw. ultraimperializm). Kautsky odrzucał koncepcję koalicji partii socjaldemokratycznej z liberałami. Dowodził, że warunkiem rozpoczęcia przeobrażeń socjalistycznych jest zdobycie władzy przez proletariat. Kautsky opowiadał się konsekwentnie za demokratyczną drogą walki o władzę. Przeciwstawiał się wzrastającej w socjaldemokracji tendencji do usprawiedliwiania polityki ekspansji kolonialnej.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_Kautsky
    #antykapitalizm #lewica #socdem #neuropa
    pokaż całość

    źródło: kk.jpg

  •  

    #razem #socdem #lewica #polityka #neuropa #wybory

    W najbliższą niedzielę 18 października odbędą się w Boliwii trudne i przełomowe wybory. Sondaże wskazują na Louisa Arce z Ruchu na rzecz socjalizmu (MAS) jako faworyta wyścigu. Nic tutaj nie będzie jednak proste. Wyniki ostatnich zwycięskich dla MAS wyborów zostały podważone na bazie oskarżeń ówczesnej opozycji oraz dyspozycyjnych wobec prawicy i amerykańskiego kapitału organizacji. Jak się potem okazało bezpodstawnie. Zanim jednak wyszło na jaw, że na rzekome fałszerstwa wyborcze nie ma żadnych konkretnych dowodów niekwestionowany lider MAS, prezydent Evo Morales, zmuszony został pod presją armii do przedwczesnego złożenia mandatu i opuszczenia kraju.

    W wyniku wyjątkowo bezwzględnych działań powyborczych skrajnej boliwijskiej prawicy, obejmujących między innymi groźby śmierci i porwania, władzę “tymczasowo” przejęła Jeanine Áñez. Jej ultrakonserwatywne rządy trwają aż do dziś. Pojawiła się przemoc polityczna na nieznaną wcześniej skalę wymierzona głównie w rdzenną ludność, działaczy związkowych i lewicę. Pomimo deklaratywnie tymczasowego i przejściowego charakteru rządów Áñez dąży ona do prywatyzacji zasobów naturalnych Boliwii znacjonalizowanych wcześniej przez Evo Moralesa.

    Zasoby naturalne Boliwii odgrywają w całej sytuacji rolę kluczową. Przed dojściem do władzy Moralesa całość zysków z eksploatacji boliwijskiego gazu i innych bogactw naturalnych trafiała do wielkiego, głównie amerykańskiego kapitału. Ogromne protesty powodowała kwestia prywatyzacji i dostępności wody. Rządy MAS radykalnie zmieniły tą sytuację. Złoża zostały znacjonalizowane, a zyski z ich wydobycia i sprzedaży zaczęły wracać do ludzi w formie dużych programów socjalnych. Ludzie po raz pierwszy zyskali dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej. Coraz większej wagi nabierają boliwijskie złoża litu niezbędnego do budowy między innymi baterii do samochodów elektrycznych. Nic dziwnego, że multimiliardera Elona Muska, producenta Tesli bardzo ucieszyło obalenie rządów MAS. Na swoim twitterze napisał “Przeprowadzimy tyle puczów ile będzie trzeba. Dilujcie z tym.”

    Nie wszystko w rządach Moralesa i MAS było idealne. Wybitnie liderski charakter ruchu, postawienie na rozwój gospodarczy za wszelką cenę, także kosztem rdzennej ludności, której Morales miał być reprezentantem, w końcu uparte startowanie przez Moralesa w kolejnych wyborach wbrew konstytucji i wyrażonej w referendum woli boliwijskiego społeczeństwa - to wszystko przyczyniło się do realnego zmniejszenia zaufania i poparcia dla socjalistów. Morales sam przyczynił się więc w pewnym stopniu do kryzysu zaufania, który pozwolił prawicy skutecznie podważyć wyniki ostatnich wyborów. Nie zmienia to faktu, że w zeszłorocznych wyborach to właśnie on i partia MAS zyskali najwięcej głosów.

    Wybory już za tydzień, a znaczna część boliwijskiej prawicy i resortów siłowych już teraz deklaruje, że nie dopuści do powrotu do władzy cieszących się według sondaży największym poparciem socjalistów. Sytuację utrudnia pandemia, która wydaje się radykalnie ograniczać obecność na miejscu międzynarodowych obserwatorów. Dlatego też zdecydowałem się pojechać do Boliwii w roli obserwatora wyborów z ramienia Progressive International wraz z dwojgiem innych parlamentarzystów, Sofią Sakorafą z greckiej partii MeRA25 oraz Gerardo Pisarello z Barcelona en Comú. Wylatuję jutro, a na miejscu będę przez tydzień od najbliższego czwartku do czwartku 22 października. Będę się starał relacjonować sytuację na bieżąco na tyle na ile rola obserwatora mi na to pozwoli.

    Wybór drogi, którą pójdzie dalej Boliwia, to decyzja wyłącznie jej obywatelek i obywateli, tylko oni mają prawo ją podjąć. Lecę do Boliwii, żeby upewnić się, że nikt ich tego prawa nie będzie próbował pozbawić. Jakikolwiek by nie był ich wybór.
    pokaż całość

    źródło: 121576573_3329542133795204_4621633923014769179_n.png

  •  

    Dariusz Matecki wiceministrem sprawiedliwości. A jaką najwyższą funkcję piastowała neuropa? Audiencja gimnazjalisty Skrzyneckiego u Belki? Czy noszenie teczki Balcerakowi przez Wachowca?
    #neuropis ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Neurope stac jedynie na korolukowe wysrywy pod pseudonimem.

    #neuropa #4konserwy #bekazlewactwa #lewica #socdem #2zdrajcow #polityka pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Jakiś tekst na temat dziury w ziemi zrobionej przez PiS
    Twitter

    Najlepszy komentarz do sprawy:

    Proponuję budować ten przekop wyłącznie ze zrzutek ludzi twierdzących,że ma on sens.

    #bekazpisu #polityka #neuropa #4konserwy #socdem i #razem ze względu na autorkę pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    https://wpolityce.pl/swiat/515399-trump-wygra-wybory-ale-bedzie-rewolucja?fbclid=IwAR3_tVFxQyrmt9iNwpasz79plCvsgmE1M8I2_plhJfhuGEZwp1ysr0UJkOA

    Nic lepszego dzisiaj nie przeczytacie

    Biden jest pustym garniturem wypełnionym partyjnym kompromisem między obozem totalnie skorumpowanego skrzydła Partii (Clintonowie +), oraz dziś dominujących rewolucyjnych nihilistycznych marksistów spod znaku wnuczka Ziemi Beskidzkiej, komucha senatora Bernie Sandersa. Biedny tatuś Sandersa w 1920 r. próbował przedrzeć się z nowopowstającej burżuazyjnej Polski do nacierającej niebiańskiej, niosącej powszechną równość i szczęście zwycięskiej Armii Czerwonej, której spuścili lanie ci wredni Polacy! Nic tylko opuścić taki kraj, co też się stało!

    W sumie od samego zarania powstania Ameryki do dnia dzisiejszego trwa spór między Demokratami, którym bliższy jest model demokracji ateńskiej, a Republikanami, którzy bardziej wyrażają sympatię do republikańskiego Rzymu. Już Ojcowie Założyciele rozważając rodzaje wzorców ustrojowych w historii odrzucili demokrację, obawiając się niestabilności “rządów motłochu”.

    Wiemy (albo wiedzieć powinniśmy) z historii, że najbardziej siejącym śmierć i zniszczenie wirusem jest komunizm, maoistowski, bolszewicki i inne świństwa, wykluwające się z uroczego jaja socjalizmu (jak faszyzm i nazizm).

    Globaliści wykorzystują ludzkie sumienie i chrześcijańskie poczucie winy (sprawa niewolnictwa). Używają rozmaitych mniejszości jako operatywnego taranu (kopiują bolszewików), aby osiągnąć upragniony chaos dzięki, któremu mogliby rozwalić wyrosłą z chrześcijaństwa znienawidzoną zachodnią cywilizację.

    #neuropa #bekazprawakow #polityka #bekazpisu #usa #trump i #socdem bo Sandersa szkalujo
    pokaż całość

  •  

    #lewica #socdem #historia #polityka

    “Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych” - tak brzmiał pierwszy postulat strajkujących stoczniowców w Sierpniu ’80. To postulat, który ciągle nie został zrealizowany.

    Wczoraj pod Stocznią członkini zarządu krajowego Razem, Anna Górska, zabrała głos w obronie pracownika Europejskiego Centrum Solidarności. Pracownika, któremu ze względu na działalność związkową odmówiono przedłużenia umowy o pracę:

    “Pan Cezary przepracował w ECS 2,5 roku na umowach czasowych, prowadził pracę naukową, docenianą i nagradzaną wcześniej przez szefostwo. Odważył się jednak wystąpić w imieniu związku zawodowego przeciwko dyrekcji.
    ECS to ważna i potrzebna Polsce instytucja. Krzewi wiedzę na temat wielkiego pracowniczego powstania przeciwko władzom PRL, na temat wolności działalności związkowej i na temat porozumienia, które wywalczyły i wywalczyli pracownice i pracownicy Stoczni Gdańskiej i innych zakładów pracy strajkujących w całej Polsce.


    Tym bardziej smuci fakt, że w 40. rocznicę Porozumień Sierpniowych, w ECS dochodzi do takiej sytuacji. Jeszcze smutniejsze jest to, że zarządzana autorytarnie instytucja, doprowadziła do sytuacji, że brakuje w niej zwykłej, ludzkiej solidarności pracowniczej. Wiele osób, które pan Cezary prosił o wsparcie, mówiło mu wprost, że boją się za nim stanąć.
    https://www.facebook.com/partiarazem/photos/a.430709850430410/1719536614881054/?type=3&theater
    pokaż całość

    źródło: 118711117_1719536618214387_4546930921777629842_n.png

    •  

      @Zendemion:

      Zgadzam się, że rozdział jest potrzebny ale religia w szkołach to najmniej ważny objaw, zwłaszcza że jednak jak już się zgodziliśmy znakomita większość w tym uczestniczy a reszta nie jest zmuszana.
      To jest problem, bo idą ogromne pieniądze na coś, co nie powinno być w ogóle finansowane z budżetu. Niech sobie robią w szkole nawet te lekcje katechetyczne, ale niech kościół płaci za wynajem sal i sam opłaca księży. Nie ważne czy jesteś wierzący, czy nie, takie lekcje nie powinny być opłacane z budżetu państwa, tyle. Jeśli ktokolwiek chce prowadzić jakieś zajęcia w szkole: lekcje tańca, zajęcia sportowe itp. a nie jest nauczycielem tylko zewnętrzną firmą, to musi płacić placówce oświatowej za wynajem pomieszczeń, kościół nie, chociaż de facto są to zajęcia dodatkowe, skoro nie każdy jest zmuszony na nie uczęszczać. pokaż całość

    •  

      to, że mają porąbanych rodziców, nie znaczy, że społeczeństwo ma utrzymywać obce bachory

      @Neganx: XDD

      To właśnie to oznacza. Dziecko to nie jest rzecz i własność rodzica, nie ma też powodu, by ponosiło odpowiedzialność za jakiegoś debila (niektórzy rodzice tacy są - nie każdy troszczy się o dziecko). Od tego jest właśnie społeczeństwo, by w ramach solidaryzmu pomagało wyjść na prosto. Małego dziecka chyba nie nazwie się nierobem i patologią, nie? Za to często pozostawienie go w takich warunkach sprawi, że taką osobą się stanie... Nie jestem fanem nieodpowiedzialnego robienia dzieci, ale jeśli takowe już się urodzi, to trzeba się nim zaopiekować. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Już wiem skąd na wykopie się biorą prawicowe teksty powtarzane w kółko jak mantra ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #neuropa #lewica #bekazprawakow #bekazkorwina #heheszki #policja

    pokaż spoiler #anarchizm #syndykalizm #antykapitalizm #socjalizm #socdem
    pokaż całość

    źródło: cdn.discordapp.com

    +: szalony_kundel_lenina, j...............k +22 innych
    •  

      @Jell-o: zabawne, jak mi 10 lat temu mówiono, że z liberalnych poglądów się wyrasta. Ciekawe z których, z przekonania, że państwo nie powinno okradać obywatela z jego pieniędzy, by kupować sobie poparcie złodziei i patologii? Z poglądu, że właściciel mieszkania powinien móc swoją własnością dysponować, a nie latami walczyć z patusem? Z twierdzenia, że państwowe usługi są niskiej jakości i absurdalnie przy tym drogie? Czy może, że człowiek powinien móc sam decydować o swoim życiu i powinien za konsekwencje tych decyzji ponosić odpowiedzialność?
      No cholera nie wiem.
      Może po prostu niektórzy bardzo szybko "z wiekiem" głupieją, a posiadanie dzieci czasem powoduje efekt podobny do lobotomii czołowej? : Jest jeszcze opcja, że jak wpada im do kieszeni parę złotych, to uznają, że to nie oni, a dobre państwo jest przyczyną "dobrobytu", więc broń Boże nic nie należy zmieniać. Ale to tylko głupie domysły.
      pokaż całość

    •  
      Jell-o

      +1

      @Pantokrator: Możliwe że z wiekiem dostrzega się coraz mniej rzeczy, bo przecież liberalizm wymaga zrozumienia tego jak działa państwo, tego, że tak naprawdę nic nie jest za darmo i wyjścia poza ten schemat. Nie wiem jak można w ogóle założyć, że urzędnik państwowy który nigdy w życiu mnie nie widział wie lepiej ode mnie co jest mi potrzebne i co jest dla mnie dobre. Niestety, ludzie nie widzą tego, że państwo zabiera im pieniądze pod przymusem i wydaje na rzeczy, których niekoniecznie chcą i które są czasem wątpliwe moralnie. Większość po prostu nie zauważa, że państwowe usługi mogą być zastąpione prywatnymi, dużo lepszymi i często tańszymi. Nie zauważają tego, że po prywatyzacji sklepów w latach 90. nikt z głodu nie umarł, bo pojawili się ludzie którzy sprzedawali jedzenie. Przecież rozmowa o tym, kto wybuduje szpitale bez państwa, to tak jakbyśmy w XIX wieku zastanawiali się kto zbierze bawełnę po delegalizacji niewolnictwa. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    #anarchizm #antykapitalizm #komunizm #lewica #socdem #socjalizm #syndykalizm #heheszki

    PS. Libkom przypominam, że ten duży worek jest wartością netto i uwzględnia wydatki poniesione na koszty utrzymania, konserwacji urządzeń i inwestycji. To się już nudne robi jak używacie tego samego oklepanego "kontrargumentu". pokaż całość

    źródło: cdn.discordapp.com

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #socdem

0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów