•  

    W tym smutnym jak pizda świecie, gdzie znakomita większość jest zgorzkniała, okopana w swojej strefie komfortu i ogólnie przygnębiona, warto czasami zrobić cos pozytywnego, nawet coś totalnie prostego i wydawało by sie zwykłego.

    Przed chwilą byłem w lidlu i moim oczom ukazał sie szary ploretariat, robiący zakupy po cięzkim dniu pracy, natomiast ja z podniesioną głową, wypiętą piersią zrobiłem zakupy i mimo, że sam nie mialem super humoru (za chwile #nocka12h)
    to zdobyłem sie na uśmiech i żarty z siebie przy kasjerce z tego, że zapomniałen koszyka i ledwo wszystko doniosłem w rękach do kasy.

    Tu ciakawa obserwacja koniec gadki:

    "- miłego dnia Pani"
    "-O.. Dziekuje bardzo, nawzajem, tez milego dnia"
    Totalne zaskoczenie z jej strony, a przeciez to takie proste. Coż, oboje mamy lepsze humory, to pewne.

    Przegrywie, wyjebka, głowa do góry, uśmiech, dziękuje miłego dnia. Tylko tyle, a od razu pozytywna aura sie wylewa strumieniami.

    O kurwa ale ja mam mocną psychike

    #spierdoleniewgkiepskich #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #rozwojosobistyznormikami
    pokaż całość

  •  

    Wszyscy mają jakieś wspomnienia, które cieżko
    wymazać z pamięci.
    Ja opisze jedną z nich, byc może prozaiczną, ale trudno.

    Byłem bardzo chorowitym dzieckiem, wykryto u mnie przewlekłą, bardzo poważną chorobe. Wiekszość dziecinstwa, to pobyty w szpitalu, ilość patologii, nieprofesjonalizmu i traumatycznych sytuacji z jakimi dane mi było sie zderzyć w tak młodym wieku jest ogromna. W tej plątaninie wspomnień jest jedno gówno, które czesto do mnie wraca.

    -ja lvl ok. 8

    - Leże w szpitalu ledwo żywy ze strachu, bólu, bezradności, uziemiony toną kabli i stojaków na kroplówki. 

    - Mama już musi jechać do domu, łzy w oczach motzno

    - prosze ją, żeby powiedziała pielęgniarkom, że chciałbym obejrzeć o 19 wieczorynke

    - w sali nie ma TV, ale jest niedaleko, na stołówce

    - wieczorynka wówczas to był dla mnie obowiązek, wiecie - smerfy, gumisie, tabaluga, jebany sztos i elita.

    - załatwione, pielegniarki sie zgodziły i mają przyjsc po mnie o 19, mama ogłasza z usmiechem

    - jeden pozytyw w tej beznadziei, nawet śmiechłem, pokazując niepełne, mleczne uzębienie.

    - godzina 19, leże sam i czekam z zegarkiem od wujka w ręce, coraz bardziej sie niecierpliwie

    - 19:10 łzy w oczach, nadal nikogo nie ma

    - 19:25 przychodzi stara raszpla sadza mnie na wózek inwalidzki i taszczy z całym sprzętem na stołówke, chociaż wtedy wcale juz tego nie chciałem, wszakże z bajki nici.

    - jestem na stołówce, jakiś janusz ogląda jakieś gówno na tv puls

    - ale co mnie to, ja chce wiedzieć, czy arktos dopadnie wreszcie tego zielonego smoka

    - siedze tam załamany, aż zabrali mnie z powrotem do sali.

    Przeżyłem wtedy tak ogromną, negatywną dawke emocji - rozczarowanie, złość, lęk, frustracje
    Co wtedy mogło obchodzic mnie bardziej? Nie moglem zrozumieć jak można zapomnieć o najważniejszej rzeczy w tamtej sytuacji. 
    Nie zdziwił bym sie, gdyby to od takich przeżyć, których było mnóstwo, zaczęły sie moje problemy z potrzebą kontroli, brakiem zaufania, wieczną podejrzliwością i ocenianiem wszystkich z góry.

    #przegryw 
    #spierdoleniewgkiepskich
    #feels
    pokaż całość

  •  

    Mirki, rozjebałem wlaśnie 80kg na klate!!!
    O huj, ale sie cieszcze. A niedawno było tylko 60

    ᕦ(òóˇ)ᕤ (ʘ‿ʘ)
    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #mirkokoksy #spierdoleniewgkiepskich

  •  

    odnosnie wpisu @Ferdek1212 to nie wiem czym sie ludzie podniecacie XD. Typ poszedl na jakis jebany kurs tance gdzie za 90 min placi 150 zl. Wiadomo ze instruktorka bedzie dla niego mila i probowala miec z nim spoko relacje bo to jej kurwa praca gdzie ma 75 zl /h. Przeciez wiadomo ze jakby byla dla niego niemila to on juz by tam znowu nie przyszedl. A ona byla by stratna o jednego frajera XD. Zamiast 2 razy isc na jakis jebany taniec to bys sie przeszedl na rokse. Tam za te same pieniadze masz przez 1h opierdalanie freda i wsadzanie penisa do waginy. Uwierz mi ta pani bedzie dla ciebie rownie mila jak ta od tanca

    PS. mimo ze tutaj krytykuje, jestem ciekawy czy ferdek jak juz sie nauczy jakos tanczyc to rozowe paski same beda mu sie pchaly na kutaza tylko dlatego ze dobrze tanczy. Nie tak dziala swiat u rozowych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wychodzimyzprzegrywu #spierdoleniewgkiepskich #przegryw #rozwojosobistyznormikami
    pokaż całość

  •  

    Wróciłem z kursu ruchania

    Jak zbliżałem się do mieszkania divy, to byłem mega obsrany, jakiś irracjonalny lęk, że po co ja tam idę, skompromitować się chyba. Od razu ręce i jajka mi się spociły i myśl, no kurwa ze spoconymi łapami i siusiakiem to nie idę xDD
    Ale huj, wchodzę. Przywitał mnie taki duży koleś w skórzanej czarnej kurtce, jakby ochroniarz jakiś (miło, fajnie że dbają o bezpieczeństwo klientów), kazał poczekać w poczekalni i od razu nawiązał ze mną gadkę, z kim się umówiłem, czy byłem tutaj wcześniej, czy mam gotówkę itp. No to trochę wydukałem kilka słów - stres mnie zjadał...ale zaraz sobie pomyślałem, że to kurwa przecież burdel, ja nie muszę umieć ruchać i ruchać regularnie, bo po huj bym tu przylazł. Jakbym przecież umiał ruchać, albo ruchał regularnie to by było trochę creepy, że płace za co, skoro rucham. Popatrzyć se na cycka? XD

    No i przyszła diva, przedstawiła się i uśmiechnęła. 30 letnia drobna, niska (nawet jak na moje 177) blondynka.
    Od razu mi mówi żebyśmy byli na "Ty" i mam wyluzować bo ona też jakoś musiała zacząć i wie co czuję. I ogólnie dużo ze mną chciała rozmawiać co mnie mega wyluzowało. Włączyła cicho muzykę żebym słyszał jakie są zasady i co wolno a czego nie i kazała mi się przejść jak się rusza mój tyłek xDD Myślę co xD Ale ona, że chce zobaczyć mnie w całej okazałości i zobaczyć moje ruchy ciała, żeby dopasować się do moich wibracji xD cokolwiek to znaczy xD

    Spaliłem buraka, ale serio, po 10 minutach macała mnie po biodrach, plecach, ustawiała, kładła moje ręce na sobie, mówiła jak prowadzić partnerkę w łóżku, śmiała się ze kilka lekcji i wszystkie laski będą ze mną szczytować. Potem wiadomo przeszła już do akcji głównej i po chwili miałem awaryjny spust z baku z powodu zbyt wysokiego ciśnienia. No ale ona na spokojnie wytłumaczyła, że się tego spodziewała i że to normalne i żebym się nie przejmował i zaraz wznowimy akcję. Tłumaczyła co lubią kobiety i jak należy się z nimi obchodzić i ćwiczyłem bycie zdecydowanym i dominującym i nawet mi się spodobało. Ogólnie mega pozytywnie było (ʘ‿ʘ)
    Pytała mnie czy lubię bić generała, a ja jej szczerze, bez próby wypadnięcia w jakiś sposób, że we wszystkich kiblach szkolnych niemiec był bity jak się napatrzyłem na koleżanki z klasy xD Ona na to, że przynajmniej tego nie tłumię w sobie i że młodzi chłopcy tak mają, ale ona mnie wszystkiego nauczy i po jakimś czasie będę już bardziej wyluzowany i pewny siebie w relacjach z kobietami, więc będą same zagadywać (ʘ‿ʘ)

    Uwolniłem swoje biodra! Powoli ogarniam podstawowe ruchy i nie wyglądam już jak kawałek drewna XDD

    Mirki nie było tak źle. jestem zadowolony, za tydzień kolejna lekcja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dzięki @ChadWawa za inspirujące wpisy, przekonały mnie one do wzięcia się za siebie!

    pokaż spoiler pdk


    pokaż spoiler https://www.wykop.pl/wpis/38211793/wrocilem-z-kursu-tanca-jak-zblizalem-sie-do-szkoly/


    #divyzwykopem #wychodzimyzprzegrywu #spierdoleniewgkiepskich #przegryw #rozwojosobistyznormikami #pdk #pasta
    pokaż całość

  •  

    Wróciłem z kursu tańca

    Jak zbliżałem sie do szkoły, to byłem mega obsrany, jakiś irracjonalny lęk, że po co ja tam ide, skompromitować sie chyba. Od razu ręce mi sie spociły i myśl, no kurwa ze spoconymi łapami nie ide xDD
    Ale huj, wchodze. Przywitał mnie taki koleś na recepcji, kazał poczekać w poczekalni i od razu nawiązał ze mną gadke, co chce tańczyć, czy lubie itp. No to troche wydukałem kilka słów - stres mnie zjadał...ale zaraz sobie pomyślałem, że to kurwa szkoła, ja mam nie umieć tańczyć, bo po huj bym tu przylazł. Jakbym od razu wszystko ogarnął to by było troche creepy, że płace za co, skoro umiem. Pomacać se? XD
    No i przyszła instruktorka, przedstawiła sie i uśmiechnęła. 30 letnia drobna, niska (nawet.jak na moje 177) blondynka.
    Od razu mi mówi żebyśmy byli na "Ty" i mam wyluzować bo ona też nie umiała kiedyś tańczyć i ogólnie dużo ze mną chciała rozmawiać co mnie mega wyluzowało. Włączyła cicho muzyke zebym slyszal jej porady i kazała mi sie przejść jak sie rusza mój tyłek xDD
    Spaliłem buraka, ale serio, po 30 minutach macała mnie po biodrach, plecach, ustawiała, kładła moje ręce na sobie, mówiła jak prowadzić partnerke, smiala sie ze kilka lekcji i wszystkie laski moje. ogólnie mega pozytywnie było (ʘ‿ʘ)
    pytała mnie czy lubie tańczyć, a ja jej szczerze, bez próby wypadnięcia w jakiś sposób, że wszystkie dyskoteki szkolne podpierałem ściany, że zenują mnie dyskoteki, ale nie dlatego, ze są jakie są, a przez moją niską samoocene i brak pewności że potrafie.

    Uwolniłem swoje biodra! Powoli ogarniam podstawowe ruchy i nie wygladam już jak kawałek drewna XDD

    Mirki nie było tak źle. jestem zadowolony, za tydzień kolejna lekcja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wychodzimyzprzegrywu #spierdoleniewgkiepskich #przegryw #rozwojosobistyznormikami
    pokaż całość

  •  

    Kurwa, stres we mnie wzbiera. Nie chce sie tam skompromitować, a jestem sztywny jak widły w gnoju na mrozie. Dam wam znać wieczorem ile razy sie wyjebałem i rozwaliłem głupi ryj o parkiet xDD

    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #spierdoleniewgkiepskich

  •  

    Otwierając dzisiaj priv rozpłakałem sie jak dziecko. Albo jak jakaś pizda na komedii romantycznej xDD

    Tyle słów otuchy, podziwu, motywacji, propozycji pomocy, że aż brak mi słów (づ•﹏•)づ

    Wypok ma też jaśniejszą strone, zdecydowanie

    Kocham was mireczki!
    #przegryw #spierdoleniewgkiepskich

  •  

    Mam 24 lata. Jestem sprawny fizycznie i całkiem inteligentny. Nie mam dziewczyny, znajomych, nie mam dużych wymagań od życia, w senie nie potrzebuje jakichś wyszukanych wygód.
    Mieszkam na odludziu, wypizdowie z dosyć toksycznymi, zaborczymi rodzicami, którzy podcinali mi zawsze skrzydła ze strachu, że ich zostawie. Sami mają duże problemy ze sobą.

    Chce na wiosne zwolnić sie z pracy, spakować sie i tak po prostu wyjechać przed siebie. Marzy mi sie duże miasto np. Wrocław - podobno jest tam ładnie. Poszukam jakiegoś skromnego pokoju z niewielkimi opłatami, ogarnę pierwszą lepszą prace na przeczekanie i bede sie rozglądał za czymś poważnym, rozwojowym. Usamodzielnie sie całkowicie i wezme los w swoje ręce.

    Zaryzykuje, wygram, albo przegram i wróce z podkulonym ogonem.
    Chce smakować życie, poznawać świat, osoby, chce adrenaliny. Chyba przechodze młodzieńczy bunt, tak dopiero teraz, bo zawsze byłem stłumiony i podporządkowany.

    Mirki trzymajcie za mnie kciuki. Bede zdawał wam relacje
    #przegryw #spierdoleniewgkiepskich
    pokaż całość

  •  

    Chodze na basen co tydzień w czwartki przed psychologiem, bo musze czekać po pracy.
    No i na tym basenie na szatni pracuje taka #szaramyszkadlaanonka taka szczupła w okularach, bez makijażu, delikatna, może nie jakaś super ładna, ale sympatyczna, widać z wygladu, w polówce z logo basenu. Strasznie mi sie podoba i co tydzień wygladam czy jest czy jej nie ma. (Jest jeszcze taka stara raszpla i chyba sie zmieniają)
    Kurła, dzisiaj podszedłem do niej i.daje jej kurtke i szybko mówie, że chciałbym taki sprej na okulary bo parują, no to dała mi ten sprej zapłaciłem 14 zł
    Ale zabolało mnie coś. Nie wywołałem u niej zadnych emocji, nawet jej powieka nie drgneła, kolejny zjeb przy kasie ot co. Nie spojrzała nawet na mnie, seio. Ja czekałem, aż na mnie spojrzy zebym mógł zrobić to samo i sie uśmiechnać do niej (sztucznie, bo byłem nieźle zesrany, ale zawsze to jakiś niewerbalny krok) nie doczekałem sie. Chłodnymi niczym robot ruchami podała sprej i wzieła kase a potem poszła.bo ktoś miał kolejną kurtke....

    Jak.tu ją zainteresować, siedzi mi ta myszka w głowie (╯︵╰,)
    #przegryw #spierdoleniewgkiepskich #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio staram sie cwiczyć swojego social skilla i praktykować smalltalk

    Wnioski? Jest różnie. Ja nie wiem co z niektórymi ludźmi. Albo ja jestem śmierdzący, odpychający czy zjebany, albo trafiam na ludzi, którzy sami mają problemy ze sobą. Są też pozytywni ludzie co daje nadzieje.
    Żeby nie było, to nie są rozmowy w kontekście prodrywu, kryteria co do "ofiary" są dowolne, bardziej poluje na okoliczności, żeby wszystko grało i miało odpowiedni kontekst.

    Chcecie kilka przykładów z wczoraj i dziś?

    1.
    Najpierw zagadałem do kolesia na siłce, punkt zaczepiania? Miał koszulke "anti social club" wiec rzecz undergroundowa, droga streetwearowa i niewiele osób to kojarzy.
    Skomentowałem -ej, fajną masz koszulke, oryginał czy replika?"
    Koleś burak na mordzie i ze oryginał, no to ja z uśmiechem, a ile dałeś, gdzie Ci ten unikat wydropił? "Yy od kolegi dostałem w prezencie" i ryj speszony na maxa"
    Mówie że spoko i odpuszczam mu te męczarnie. Ewidentnie nie był gotowy na taki szok, że ludzie maja języki.

    2.
    Jestem na basenie, podpływa laska i poprawia okulary, no to atakuje:
    "hej, też.ci tak parują te okularki? Normalnie pływać sie nie da"
    Na to loszka (starsza z 5 lat) mówi, że jej też.i ze to przeszkadza ale jest taki sprej bla bla bla. Nawet poszło, podziękowałem za rade i wróciliśmy do pływania. Potem jak odpoczywała to też zagadałem, że.ten koleś co na niego patrzy to był mój nauczyciel od wf (co było prawdą, bo tam pracuje po godzinach jako instruktor) ale już tal nie poszło i nie podjeła rozmowy, przytaknęła i speszona popłyneła.

    3.
    Dziiś.byłem w sklepie z odżywkami i suplementami i tam sprzedawała starsza pani, dość ogarnięta w temacie jak na starszą panią. kupowałem białeczko i cytruline no i zagaiłem co mi poleci i jak to teraz wszystko dostępne, że mój tata jak cwiczył to czytał w starych gazetach co jeść a teraz internet (kłamstwo na potrzebne dyskusji) no i ze trzeba z glową brać bo dużo sztucznych koksów sie narobiło. Zaczeła mi sie zwierzać, ze martwi sie o synów bo sie strasznie wkręcili w te prochy itp. na koniec powiedziała, że miło było mnie poznać :)

    Szybkie akcje:
    Podszedłem, jak już wychodziłem z basenu dk instruktorki (ładna.zresztą) i powiedziałem, że ma.super tatuaż i bardzo mi sie podoba. Podziękowlała z uśmiechem.

    Idąc do auta facet ręką wycierał śnieg z szyby auta, zapytałem czy pożyczyć mu moją zmiotke no i zaśmiał sie że ma, sle nie chcialo mu sie wyciągać bo mało sniegu było.

    Staram sie robić takie interakcje. U fryzjera też coś pogadałem, ile mogłem.

    Dla mnie to ogromny progres, taki piwniczak z fobiami a robie sie mega otwarty. Cwiczcie i nie zrażajcie sie jak nie idzie. Powodzenia

    #przegryw #rozwojosobistyznormikami #wychodzimyzprzegrywu #spierdoleniewgkiepskich
    pokaż całość

  •  

    Siedze na sraczu i myśle o życiu cz.1

    Kurwa jebana samotność!? Wcale nie
    Uzmysłowiłem sobie, że Ja jestem NAJWAZNIEJSZY.
    Nie mam zamiaru być amebą, bez tożsamosci, dziwką społeczną, która tylko wypatruje innej osoby, żeby kurwa uczynić ze swojego życia misje, która ma na celu poświęcić sie dla niej z obawy przed utratą relacji. Ni huja.
    Sentymentalizm i poczucie straty to coorva i trzeba to wyjebać. Nikt za was nie przeżyje bólu brzucha po zjedzeniu kurwa starej jak podeszwa pizzy. Nikt za was nie przeżyje radości z kurwa nowego EQ w Wowie czy 20 pompek jak tydzień temu zrobiles 5.
    Zawsze bedziemy samotni, zawsze wszystkie stany emocjonalne zrozumiemy tylko my i tylko my je przeżyjemy, sami towarzyszymy w swoim życiu. Reszta wchodzi z nami tylko w.interakcje.
    Czemu jak myślisz samotnośc to kurwa = ze jestem zjebany, nie wystarczająco dobry, zaniza to twoja wartość? Przecież to huja prawda. Z takim myśleniem jak kiedykolwiek poznasz jakaś osobe to w tydzień to rozpierdolisz swoim zaborczym i strachliwym podejsciem do tej relacji, nie mówiąc o tym jak boleśnie cie nowo poznała osoba wyrucha widząc twoją słabość i strach. W zębach jej kapcie bedziesz nosił żeby nie odchodziła.
    Dlatego kurwa poczucie własnej wartości, wyjebanie na samotność, a nawet uznanie tego za dobre narzędzie do samorozwoju to jebany klucz.

    Ja zajebisty ferdek, biere siebie za męża i ślubuje sobie milosc, wiernosc i ze sie nie opuszcze az do śmierci a reszte jebać. Sami sie przyplątają bez. robienia łaski.

    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #rozowepaski #rozwojosobistyznormikami #spierdoleniewgkiepskich
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów