•  

    Polska służba zdrowia w pigułce!

    Na 18 września (środę) miałem umówioną wizytę z córką u lekarza. We wtorek poprzedzający wizytę zadzwoniłem coby upewnić się, że "jutro - w środę - wizyta jest o 14-tej". Pani w rejestracji potwierdziła.
    W rzeczoną środę pojechałem (samochodem) z córką, żoną i rocznym synem bo przy okazji postanowiliśmy ogarnąć parę spraw na mieście. Przyjeżdżam a tam nie ma lekarza a wizyta była na wtorek - ktoś się pomylił na rejestracji.

    Niestety Pani Kierownik nie wykazała się cieniem szacunku do petentów ani też próbą rozwiązania problemu i zasugerowała żebyśmy dzwonili i próbowali ustalić sobie nowy termin a "przyciśnięta" próbowała zaoferować termin za miesiąc (czyli po czasie na kiedy wyniki badań były potrzebne).
    Wtedy rozpętała się afera i kłótnia. Fakt - miałem podniesiony głos bo Pani Kierownik zaczęła dogadywać, że ją nie interesuje kto co mi powiedział przez telefon bo wizytę miałem umówioną na wtorek a nie środę i było się dowiedzieć lepiej.

    Po prawdzie trochę jej pojechałem bo powiedziałem, że z takim podejściem do klientów w innej firmie pewnie by ją wywalili a na budżetówce mają ciepłe stołki. Rzeczywiście wkurzyłem się bo wcześniej ze dwa razy miałem podobne sytuacje, raz zgubili dokumentację medyczną córki od psychologa a innym razem mimo deklaracji nie oddzwaniali z terminami mimo, że obiecali.

    Wczoraj pojechałem na umówioną wizytę. Pani w gabinecie mówi, że musimy porozmawiać o ostatniej sytuacji więc myślę, że jakoś się wytłumaczą i dogadamy się żeby więcej nie było takich sytuacji.
    No i miła Pani zaczyna mnie oskarżać, że kogoś wyzywałem, że podnosiłem głos i tym samym stosowałem PRZEMOC wobec KOBIETY i musi się zastanowić jak to rozwiązać!

    Tak - nie poczuli się, że zmarnowali już trzeci raz dzień mojego urlopu w tym roku swoją niekompetencją, nic sobie nie robią z tego, że nie mają za grosz szacunku do dziecka - pacjenta.

    Zatem, miła Pani zagroziła, że musi się zastanowić co zrobić również dlatego, że nakrzyczałem na Panią Kierownik przy córce więc była to również forma PRZEMOCY wobec DZIECKA. Do tego rzekomo sporządziły notatkę z którą nie dano mi się zapoznać.

    Będzie extra jak mi zrobią kontrolę sytuacji w domu przez sąd rodzinny i kuratora ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #nzoz #spzlo #sluzbazdrowia #nfz #polska #lekarze #prl #warszawa #zoliborz #przychodnia #rakcontent #boldupy #gorzkiezale
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Archiwum tagów