•  

    Tym razem w cyklu "Zapomniane lub mniej znane filmy ze Złotej Ery VHS" naprawdę bardzo mało znany film wojenny z młodymi aktorami Melem Gibsonem i Samem Neillem.

    " Atak jednostki Z " (1982)

    II Wojna Światowa.
    Niewielki oddział komandosów zostaje przetransportowany łodzią podwodną w pobliże jednej z wysp na Pacyfiku. Kajakami dostają się na brzeg i rozpoczynają operację odnalezienia ocalałych pasażerów z amerykańskiego samolotu, który rozbił się o jedną z gór.
    Komandosi należą do "Jednostki Z" (wspólnego oddziału australijskich, nowozelandzkich i brytyjskich komandosów), którzy specjalizują się w takich akcjach na tyłach wroga.

    Tym razem może to być jednak misja samobojcza, ponieważ wyspa jest mocno obsadzona wojskami japońskimi.


    Zwiastun.

    Strona Filmweb.

    Cały film on-line z napisami PL.

    ⇨ #zlotaeravhs - pod tym moim tagiem znajdziecie wszystkie wcześniej prezentowane filmy, jak i kolejne które się pojawią.
    https://www.wykop.pl/multimedia-tag/zlotaeravhs/ - a tu możecie łatwo zobaczyć naraz okładki tych filmów.

    #ogladajzwykopem #wojenny #wojnanapacyfiku #wykopplus30club #nostalgia

    pokaż spoiler #gruparatowaniapoziomu #iiwojnaswiatowa #iiwojnaswiatowawkolorze #wojna #wojna #filmnawieczor #filmnadzis #film #filmy #vhs #gimbynieznajo #kino #kinofilia #kinoklasyb #kinocebulowe #video #kasety #retro #starealedobre #starealejare #80s #zlotaeravha #australia #akcja #filmyonline #filmoweciekawostki #ciekawostkifilmowe #azja #lata80 #komandosi #kinematografia #iiwojna #polecam #80sforever #bron #militaria #militaryboners #militariadnia
    pokaż całość

    źródło: Polski VHS. Dystrybucja ARTVISION.jpeg

    •  

      @Montago:kojarzysz może taki film? szukam tytułu...Mamy lata siedemdziesiąte ubiegłego stulecia.

      Jest sobie pewien facet i jest sobie pewna kobieta. Nie znają się, nigdy się nie spotkali. Nie mają ze sobą wiele wspólnego. Aż tu pewnego pięknego dnia oboje zostają obdarzeni niezwykłą mocą. Lewitują i sprawiają, że przedmioty wokół nich lewitują. Czytają w myślach. Ożywiają zmarłych. Gaszą pożary skinieniem ręki. No, normalnie supermeni. Nie rozumieją tego, nie wiedzą, co się wokół nich dzieje. Powoli uczą się nad tymi mocami panować. I oboje są tym wszystkim mocno przerażeni.

      Równolegle widzimy luźne, niepowiązane ze sobą sceny z życia właściwego głównego bohatera całej tej opowieści, nie pamiętam jak facet miał na imię, załóżmy roboczo, że Mark. Mark jest ważną osobą w amerykańskiej administracji, omawia różne sprawy z Prezydentem USA, je lunch z sekretarzem stanu, gra w tenisa z szefem CIA itd. W związku z tym w jego domu prawie bez przerwy telewizor jest włączony na CNN lub jakąś inną stację informacyjną, która nadaje prawie non stop materiały na temat narastającej zimnej wojny, pogłębiającej się rywalizacji między mocarstwami atomowymi, wyścigu zbrojeń itd., bo takie to były czasy. Mark ma także dwoje małych dzieci, dość często jest nam dane widzieć, jak bawią się one żołnierzykami, ale w dość charakterystyczny sposób: dwie wrogie armie szykują się do wojny, robią ćwiczenia, szykują zapasy, a gdy już stają naprzeciwko siebie i ma paść pierwszy strzał, to nadlatuje UFO i mówi:
      - Musicie się pogodzić [dzieciak moduluje głos, by groźnie brzmiał]
      - Ale to są nasi wrogowie.
      - Musicie się pogodzić.
      - My chcemy ich zniszczyć.
      - Jeżeli się nie pogodzicie, to my zniszczymy obie strony, musi zapanować pokój.
      - Ale to są nasi wrogowie.
      - Jesteśmy od was potężniejsi, zniszczymy was obu jeśli się nie pogodzicie.
      Powtarzające się sceny tych zabaw, w momencie, gdy w tle mamy włączony telewizor, a na ekranie reportaż o kolejnej próbie atomowej na Pacyfiku albo wiadomości o tym, że Kongres zgodził się przekazać następne 200 milionów dolarów do budżetu Departamentu Obrony sprawiają, że całość ma taką totalnie niesamowitą atmosferę, aż ciężko to opisać.

      Tymczasem nasza czyniąca cuda parka zwraca na siebie uwagę mediów, piszą o nich w gazetach, robią reportaże w telewizji itd. Zaczynają tez doznawać bardzo silnych i bardzo nieprzyjemnych wizji. Widzą w nich wielkie katastrofy, płonące miasta, masowo umierających ludzi, wreszcie wybuchającą kule ziemską. Pamiętam dokładnie jedną scenę z tego momentu, oboje są w jakimś pokoju (ktoś musiał wcześniej ich zebrać razem), śnią i widać, że śni im się coś potwornego, oboje mają drgawki. Nagle kobieta się budzi, ktoś pyta ją co spowodowało ten stan na co ona odpowiada:
      - Śniło mi się, że Ziemia wypadła ze swojej orbity i zaczęła się oddalać od słońca... Stopniowo robiło się coraz zimniej, naukowcy uspokajali początkowo, że uda się ją przywrócić na dawne miejsce, ale z czasem stało się jasne, że to niemożliwe... Wiedzieliśmy, że z czasem nasza planeta zamarznie wkrótce a my razem z nią..
      - Panu śniło się to samo? - pytają z kolei faceta, który zdążył się już obudzić.
      - Nie... Mnie śniło się, że Ziemia wypadła z orbity i stopniowo zbliża się do Słońca, naukowcy usiłują odwrócić ten proces, ale nie udaje się to, wszyscy ludzie na powierzchni wiedzą, że niedługo żywcem spłoną...
      I teraz nie wiem, czy zdołam oddać to, co czułem oglądając to, pierwsze co mi, wtedy dzieciakowi, rzucało się w oczy to to, że oni są tacy spoceni :) , podkrążone powieki, wszyscy zmęczeni i taka ogólna atmosfera WTF? nad tym wszystkim, co ja właściwie oglądam :)

      W każdym razie w pewnym momencie skala niesamowitości wokół tych dwojga przekracza pewien punkt krytyczny, oboje zostają zgarnięci przez amerykańskie władze, a szefem zespołu, który ma się nimi „opiekować” zostaje nominowany, niespodzianka, nasz stary kumpel Mark.

      No i tak sobie siedzą we troje w jakiejś super-hiper tajnej amerykańskiej bazie wojskowej pośrodku pustyni w Nevadzie i usiłują sobie jakoś z całą tą sytuacją poradzić. Na szczęście szybko wyjaśnia się ona sama. Wizje tych dwojga konkretyzują się do reszty i na jaw wychodzi prawda – to inteligentne istoty z innej planety usiłują się skontaktować z Ziemianami, by przekazać im wiadomość: albo oba mocarstwa pozbędą się swoich arsenałów broni masowej zagłady, albo oni zniszczą Ziemię. Nie może istnieć planeta, która w każdej chwili grozi wojną atomową.

      Wiadomość o tym ultimatum szybko wycieka do mediów i z miejsca staje się dla nich głównym tematem, trąbią o tym serwisy informacyjne na całym świecie. Pod ambasadami USA i ZSRR w wielu krajach zaczynają się odbywać masowe manifestacje mające zmusić ich rządy do rozbrojenia. No i zostaje zwołana konferencja pokojowa, wiadomo, że głównymi graczami tam będą Prezydent USA i Sekretarz Generalny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Pod budynek w którym ma się odbyć spotkanie podjeżdżają limuzyny z oboma politykami, zbliżenie na twarz Rosjanina, oczywiście pełne napięcie, zbliżenie na twarz Prezydenta, podobnie, znów na Rosjanina, znów na Prezydenta, na jego czole pojawia się kropla potu...

      I wtedy właśnie, a jesteśmy dopiero w połowie całego seansu, wydarza się coś, czego nikt się nie spodziewał. Cała ta fabuła urywa nam się, a na dole ekranu widzimy tylko napis Rok Wcześniej.

      Mark bierze udział w jakiejś tajnej naradzie najważniejszych polityków w USA, są Prezydent, sekretarz stanu, sekretarz obrony, szef CIA, ambasador w Moskwie, wszyscy święci. Panowie są w złych humorach. Zagaja Prezydent:
      - Panowie, nie będę ukrywał, że nasza sytuacja jest tragiczna. Przegrywamy zimną wojnę i to się już nie zmieni. Ruskie mają więcej terytoriów, więcej zasobów, u nich dowolną część budżetu można przeznaczyć na zbrojenia, u nas w Kongresie zawsze objawi się jakiś debil, który chce część przeznaczać na szkoły, parki narodowe czy inne biblioteki. W dodatku gdy u niech narodzi się jakiś matematyczny geniusz to można go w ten czy iny sposób zmusić do tego, by pracował dla wojska, u nas takiego kogoś zawsze podkupi IBM albo producent jogurtów...
      - O tak, ci od jogurtów są najgorsi...
      - Przegrywamy zimną wojnę i to się już nie zmieni. Co gorsza mamy co najwyżej rok, by zmusić Ruskich, by zgodzili się na rozbrojenie, nawet i dwustronne. Więc – jak ich do tego zmusić, czekam na propozycje.
      - …
      - Panowie czekam co macie mi do powiedzenia.
      Wszyscy milczą.
      - Pan. No. Wie. Cze. Kam. Na. Wa. Sze. Po. My. Sły.
      Milczenie.
      - W takim razie pozostaje nam tylko zagrozić zemstą kosmitów – rzuca Mark.
      Wszyscy śmieją się.
      - No fajnie, ale akurat ja nie żartowałem. To znaczy... może nie tak zupełnie wprost, ale... ale gdybyśmy przeprowadzili to w odpowiednio inteligentny sposób...

      I od tej pory jesteśmy świadkami przygotowań do Wielkiej operacji strollowania całego rodzaju ludzkiego za pomocą wyssanej z brudnego palca bajeczki o tym, że z jakiegoś tajemniczego powodu kosmici postanowili zaszantażować Ziemian że zniszczą ich planetę, jeśli oni się nie rozbroją :) :) :)
      pokaż całość

    •  

      @Halonika:
      Nie znam tego, ale popytam znajomych, może ktoś będzie wiedział jaki to tytuł...

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Dziś w cyklu "Przeboje Złotej Ery VHS" brutalny (18+), mroczny film akcji będący jedną z bardziej udanych adaptacji komiksu Marvela.

    " Punisher " (1989) z młodym Dolphem Lundgrenem w roli tytułowej.
    To jeden z jego lepszych występów...

    Od czasu śmierci żony oraz dwojga dzieci, którzy zginęli w zamachu przygotowanym przez mafię, były policjant Frank Castle (Dolph Lundgren) samotnie walczy z przedstawicielami przestępczego świata i wymierza im sprawiedliwość. Zwierzchnicy i koledzy z pracy są przekonani, że Frank zginął w wybuchu razem z rodziną.

    Natomiast on żyje w ukryciu, zamieszkując kanały Nowego Jorku.

    Opuszcza je tylko aby wymierzać sprawiedliwość bandytom. Wyposażony w najlepszą broń, jeżdżący na ciężkim motocyklu - jako Punisher - sieje postrach wśród kryminalistów. Jest przygotowany nawet na największe ryzyko. A przede wszystkim wcale nie boi się swojej śmierci.
    Na jego temat krążą miejskie legendy, o tym że w ciągu ostatnich pięciu lat Punisher zabił stu dwudziestu pięciu ludzi.


    "Dolph Lundgren idealnie wykreował postać zmęczonego życiem i zbuntowanego przeciw niesprawiedliwości człowieka, Franka Castle'a alias Mściciela alias Punishera.
    Znakomita charakteryzacja i sposób, w jaki szwedzki aktor przedstawiał nam bohatera jednego z najpopularniejszych komiksów sprawia, że po obejrzeniu tego filmu niejeden widz ma chęć wymierzać sprawiedliwość na własną rękę... Louis Gossett Jr. grający doświadczonego policjanta i przyjaciela Franka też wywiązał się dobrze ze swojej roli. Czarne charaktery również zasługują na wielkie brawa.
    Oprawa muzyczna znakomita. Mroczny klimat filmu idealnie wypełniany jest równie mrocznymi kawałkami Dennis’a Dreith’a. Trzeba powiedzieć, że film jest przeznaczony dla widzów dorosłych, (dlatego też w TV wyświetlana jest wersja ocenzurowana).
    W filmie jest dużo strzelaniny, bijatyki, strzelaniny, walki wręcz, strzelaniny ;). Fabuła rozwija się stopniowo, ale w dobrym tempie. Mimo wielu dialogów nie można narzekać na nudę."


    Zwiastun.
    Strona Filmweb.

    Cały film on-line z lektorem...
    (bez cenzury - o 4 min dłuższy niż w tv = 89 min.)

    Ps. W komentarzu okładka z polskiego VHS-a, w dystrybucji El-Gazu.
    Była mało widowiskowa, w związku z czym słabo zachęcała do sięgnięcia po film. Jedyna taka na świecie, wszędzie gdzie indziej był wykorzystany motyw sylwetki Punishera i jego motocykla...


    Wszystkie dotąd prezentowane filmy (i kolejne) znajdziecie pod moim tagiem autorskim ⇨ #zlotaeravhs.
    Lub w zakładce z grafiką (okładki).
    https://www.wykop.pl/multimedia-tag/zlotaeravhs/

    #akcja #filmnawieczor #komiks #nostalgia #gimbynieznajo

    pokaż spoiler #punisher #marvel #mcu #film #ogladajzwykopem #filmy #vhs #kasety #video #wypozyczalnia #wykopplus30club #retro #starealedobre #starealejare #lata80 #lata90 #80s #90s #kultowe #klasyka #kino #niebieskiepaski #kinofilia #niebieskipasek #motocykle #motocykl #motocykleboners #zemsta #filmnadzis #zlotaeravha #filmywtelewizji #thriller #fantastyka #komiksy
    pokaż całość

    źródło: 3.bp.blogspot.com

  •  

    Dziś w cyklu "Zapomniane lub mniej znane filmy ze Złotej Ery VHS" przypominam klasyczne kino akcji.
    W roli głównej będący w szczytowej formie Gary Busey, dzięki czemu film i dziś może dostać mocną 6, a nawet 7/10...

    "Oko tygrysa" (1986)

    Buck Matthews (Gary Busey), weteran wojny w Wietnamie, wychodzi z więzienia, gdzie trafił na kilka lat po niesłusznym oskarżeniu.
    Postanawia rozpocząć nowe życie. Razem z żoną i córką wraca do miasteczka, w którym się wychował. Na miejscu odkrywa, że od czasu jego młodości wiele się zmieniło. Wszyscy żyją w strachu przed terroryzującym okolicę gangiem motocyklowym, działającym za cichym przyzwoleniem miejscowego szeryfa. Kiedy bandyci napadają na rodzinę Buck'a i porywają jego córkę, w nim samym budzi się żądza zemsty. Mężczyzna prosi o pomoc dawnego towarzysza broni oraz kumpla z celi.
    We trzech postanawiają ostatecznie rozprawić się z bezkarnymi dotąd motocyklistami.


    Zwiastun.
    Strona Filmweb.
    Cały film on-line z lektorem.

    ⇨⇨ #zlotaeravhs - tu znajdziecie wszystkie dotąd prezentowane przeze mnie filmy, jak i te, które wkrótce się pojawią...

    #akcja #zemsta #motocykle #gangi
    #filmnawieczor #nostalgia #vhs #gimbynieznajo

    pokaż spoiler #ogladajzwykopem #kasety #video #wypozyczalnia #wykopplus30club #retro #kino #starealedobre #starealejare #zlotaeravha #filmy #film
    pokaż całość

    źródło: 4XyJaUIzcDMxGUBBX7ybwHU92gY.jpg

  •  

    Ciężko znaleźć drugi film który tak w pełni zasługuje na określenie "kultowy", jak produkcja którą dziś przypomnę w cyklu "Zapomniane lub mało znane filmy ze Złotej Ery VHS".
    To mieszanka akcji, romansu, musicalu i odrobiny... utopijnej fantastyki...

    "Ulice w ogniu" (Streets of Fire, 1984)

    Brudnoszare, nienazwane amerykańskie miasto lat 80-tych, skąpane w świetle neonów w którym wciąż widać świat lat 50-tych...
    Ellen Aim (Diane Lane), słynna gwiazda rockowa, zostaje porwana podczas występu w klubie przez gang motocyklowy zwany Bombersami, z bezwzględnym Ravenem (Willem Dafoe) na czele.

    Agent artystki, a równocześnie jej obecny narzeczony oferuje byłemu chłopakowi Ellen, Tomowi Cody'emu (Michael Pare) 10 tys. dolarów za odszukanie i uratowanie piosenkarki. Cody, weteran wojny wietnamskiej który po latach powrócił do miasta, pomimo niechęci do swojej ex postanawia przyjąć intratne zlecenie.
    Zaczyna działać od razu i wraz z przypadkowo poznaną byłą komandoską, atrakcyjną McCoy (Amy Madigan) dostaje się do obozu Bombersów...


    "Historia rozwija się szybko.
    Wygląda to mniej więcej tak, jakbyśmy skakali wzrokiem od okienka do okienka w komiksie, a same dialogi to nic innego jak te wyciągnięte z komiksowych dymków. Krótkie, treściwe często jednozdaniowe wypowiedzi, po których nie ma już co komentować. One-linery wypełniają "Ulice w Ogniu" po brzegi.
    Od przytyków, po wyznania miłosne. Od prawd na miarę Paulo Coelho, po szybkie puenty.
    A wszystko to z powagą sapera na moment przed wybraniem kabelka odpowiedniego koloru."


    "Ta trochę kiczowata historia jak z komiksu okraszona została ryzykowną, chociaż zdającą celująco egzamin muzyką.
    Otóż, to co słyszymy to lata 80-te. Muzyka, którą gra zespół Ellen to zgrabne i nośne rockowe dźwięki prosto z listy Billboard 84′.
    Co ciekawe, ten najbardziej energiczny kawałek na otwarcie filmu dosłownie porywa swoim dynamizmem, który kojarzy się z punkową witalnością."

    "Reszta zaś, czyli bohaterowie, samochody i tytułowe ulice w ogniu to już lata 50-te.
    Na ulicach zobaczymy masę pereł amerykańskiej motoryzacji, jak chociażby Chevroleta Impala, czy Mercury Convertible, na którego tylnych siedzeniach niejedna para z lat 50-tych poznawała arkana seksu.
    Osobny akapit należy poświęcić plastyce kadrów.
    Odważna gra kolorowymi światłami neonów w zderzeniu z brudnoszarą, mokrą ulicą robi wrażanie.
    Sceny knajpiane to już poważny kandydat na wydruk i powieszenie w antyramie w każdym pokoju pełnym tęsknoty za ejtisami”.


    Zwiastun.
    Strona Filmweb.

    Cały film on-line - (napisy,720p) lub (lektor,1080p).

    Poprzednie filmy które prezentowałem (wkrótce będzie ich już z setka), a także kolejne pozycje znajdziecie pod moim tagiem autorskim ⇨ #zlotaeravhs...

    #filmnawieczor #lata80 #kultowe #nostalgia #gruparatowaniapoziomu
    #wykopplus30club #gimbynieznajo

    pokaż spoiler #film #filmy #neony #lata50 #50s #vhs #samochody #klasyka #fantastyka #motocykle #kino #retro #video #zlotaeravha #kasety #filmnadzis #ogladajzwykopem #80s #akcja #80sforever #kinoklasyb #filmyonline #kinocebulowe #motory #dawnegwiazdy #dawnepieknosci #utopia #starealedobre #starealejare #kinofilia #poscig #kultura #rozrywka #musical #muzyka #muzykafilmowa #komiks #cyberpunk #kinomatografia #komiksy #wypozyczalnia #kinomaniak #gangi #kultura #noir #thriller #disco #ejtis #ejtisy #noire #scifi #kinoman #kino


    pokaż spoiler @Mega_Smieszek - dzięki za podrzucenie pomysłu na ten film ;)
    pokaż całość

    źródło: zcamera-20190707_102648.jpg

  •  

    Dziś w cyklu "Przeboje ze Złotej Ery VHS" przypomnę film (choć pewnie ze świecą można szukać osoby która go nie zna) który może śmiało stawać na podium razem z "Matrix'em" w kategorii kreacji tajemniczego, zmiennego świata, gdzie ludzie są tylko pionkami w rękach nieznanych sił...

    "Mroczne miasto" (Dark City, 1998)

    Niezwykły film który oglądany po raz drugi czy nawet trzeci, nadal budzi emocje jak przy pierwszym seansie, a widz może odkrywać kolejne niuanse ten historii.
    Świetny klimat i rewelacyjna scenografia, kostiumy, dobre efekty i znana obsada, plus nietuzinkowa fabuła - tego nie można nie znać - kto jakimś cudem przegapił, niech żałuje i nadrabia zaległość ;)


    John Murdoch (Rufus Sewell) budzi się w pokoju hotelowym. Nie pamięta, kim jest i co robił poprzedniego dnia. Na podłodze leży zamordowana dziewczyna. Z dokumentów, które przy sobie znajduje dowiaduje się, że nazywa się John Murdoch.
    Ucieka z obcego sobie miejsca, a jego tropem podąża policja i dziwni ludzie w czarnych ubraniach o bladych twarzach.
    Wkrótce wpada na trop tajemniczej organizacji manipulującej wspomnieniami mieszkańców, a także wyglądem całego miasta...
    W rozwikłaniu tej mrocznej historii jego sprzymierzeńcem staje się tajemniczy doktor Schreber (Kiefer Sutherland).


    "Hey, you happen to know the way to Shell Beach?"

    Zwiastun.
    Strona Filmweb.
    Cały film z lektorem on-line (fili, 720p).

    Resztę prezentowanych przeze mnie filmów (jak również kolejne) możecie zobaczyć pod tagiem ⇨ #zlotaeravhs.

    #filmnawieczor #gruparatowaniapoziomu #kultowe
    #nostalgia #gimbynieznajo #klasyka

    pokaż spoiler #film #filmy #lata90 #vhs #90s #scifi #thriller #sciencefiction #noir #fantastyka #kino #retro #video #zlotaeravha #kasety #filmnadzis #ogladajzwykopem #filmyonline #starealedobre #starealejare trochę #cyberpunk #kinofilia #obcy #sf #wypozyczalnia #kosmici #rozrywka #matrix #kinematografia #kultura #noire
    pokaż całość

    źródło: zcamera-20190705_211242.jpg

  •  

    Tym razem w cyklu "Przeboje Ery VHS" będzie jeden z największych hitów wypożyczalni w kategorii kina kopanego - połączenie kickboxingu i science-fiction.

    " TC 2000 " . (1993)

    Film był obowiązkowy dla każdego miłośnika akcji, martial arts czy SF.
    Wypożyczany przez jego fanów nawet i po 10 razy... :P
    Tym bardziej że wystąpiły w nim największe ówczesne walczące gwiazdy - Bolo Yeung, Billy Blanks, Jalal Mehri i mój ekstra ulubiony "szwagier z Bytomia", czyli niemiecki mistrz Matthias Hues :D
    W takim filmie fabuła, logika czy jakość produkcji schodziły na plan dalszy - nawet bardzo daleki :P
    Najważniejsi byli bohaterowie, "napakowani" wojownicy spuszczający sobie nawzajem totalny łomot ;)


    Gdzieś w nieodległej, postapokaliptycznej przyszłości środowisko zostało tak bardzo zniszczone, że życie na powierzchni Ziemi stało się praktycznie niemożliwe. Bogacze zbudowali sobie podziemny świat, miasta chronione niczym twierdze.
    Biedota zaczęła tworzyć na powierzchni gangi, a żeby przetrwać starała się rabować zasoby z podziemi. Przeciwko nim stawali specjalni Strażnicy, wśród nich były gliniarz, Jason Storm (Billy Blanks)
    Pewnego razu traci w walce partnerkę, a wkrótce potem odkrywa spisek swoich mocodawców, który ma na celu zabicie wszystkich ludzi na powierzchni.
    Chcąc mu zapobiec, sprzymierza się z szanowanym mistrzem sztuk walk (Bolo Yeung).
    Wkrótce na ich drodze staną zabójcy (Jalal Mehri, Matthias Hues) oraz "martwa" partnerka Jasona, która została zmieniona w cyborga, model TC 2000...
    Czy bohaterowie zdołają zdobyć detonator nuklearny i zapobiec ostatecznej zagładzie ?

    ( Tak na marginesie, ta "przyszłość" nastąpi za rok, bo film rozgrywa się w 2020 roku :P )

    Zwiastun po polsku z dawnego, oryginalnego VHS-a...

    Strona Filmweb.

    Cały film on-line z lektorem - YouTube lub CDA.

    Więcej filmów z czasów VHS znajdziecie pod moim tagiem autorskim ⇨ #zlotaeravhs.
    Tam także trafią kolejne przypominane produkcje...

    #filmnawieczor #kickboxing #scifi #postapo #cyborgi #gimbynieznajo #nostalgia #kinoklasyb

    pokaż spoiler #postapokalipsa #lata90 #90s #vhs #video #kasety #kinocebulowe #sztukiwalki #martialarts #wykopplus30club #filmnadzis #ogladajzwykopem #sf #fantastyka #sciencefiction #karate #kungfu #roboty #film #filmy #filmyonline #rozrywka #retro #starealedobre #starealejare #zlotaeravha
    pokaż całość

    źródło: VHS, Dystrybucja Artvision, TC 2000.jpg

  •  

    Dziś w cyklu "Zapomniane lub mniej znane filmy ze Złotej Ery VHS" przypominam postapokaliptyczny obraz SF który był dość dużym przebojem w wypożyczalniach, taki prawdziwy archetyp kina fantastycznego lat 80-tych...

    " Cherry model 2000 " (1987)

    Jest rok 2017, nasza planeta właśnie dochodzi do siebie po enigmatycznej wojnie nuklearnej, która większość dużych miast zamieniła pył.
    W tej rzeczywistości próbuje odnaleźć się wycofany Sam Treadwell, samotnik, dla którego najważniejsza jest jego ukochana Cherry, posłuszna żona, która jest nie tylko piękna i czuła, ale też cierpliwa i zapatrzona w Sama.

    Pewnego dnia jednak, w czasie chwil namiętności, w Cherry przepala się procesor i ukochana kobieta Sama staje się ponownie tylko robotem, teraz już niedziałającym.
    Sam jednak, romantyk od urodzenia, nie chce zapomnieć o Cherry. Kopiuje jej pamięć i osobowość na przenośny mini dysk. Nie interesują go nowsze i bardziej zaawansowane modele robotów.
    Szukając możliwości naprawy dowiaduje się, że gdzieś daleko, w zakazanej strefie, gdzie rządzi anarchia i uzbrojone gangi, jest cmentarzysko robotów.
    I tam właśnie prawdopodobnie można znaleźć Cherry, model z roku 2000, na którym tak bardzo mu zależy.
    O pomoc w dotarciu do złomowiska prosi pyskatą tropicielkę, rudowłosą E. Johnson (Melanie Gryffith), której ognista fryzura jest równie nastroszona jak jej charakter.
    Tropicielka bywa bardzo bezczelna, natomiast w walce wręcz i posługiwaniu się bronią bije Sama na głowę.
    Tak niedobrani towarzysze wyruszają podrasowanym czerwonym Mustangiem do Strefy, gdzie będą musieli pokonać wiele przeszkód by móc dotrzeć do celu.


    _„Cherry model 2000” w chwili premiery nie wzbudziła zainteresowania krytyków, ani tym bardziej – widzów.
    **Film kosztował 10 milionów dolarów, a przyniósł producentom śmieszne 10 tysięcy dolarów zysku.
    Dopiero po latach, głównie dzięki ludziom oglądającym go na kasetach video osiągnął sporą sławę.
    Grająca główną rolę _Melanie Griffith_ nie przepada za _"Cherry model 2000"_, choć dzięki roli charakternej _E. Johnson_, żeńskiej wersji Mad Max'a stała się poniekąd ikoną kultowego kina lat 80., a jej wizerunek twardej babki zapisał się na stałe w kanonie kina postapo._**


    Zwiastun.
    Strona Filmweb.

    Cały film on-line z lektorem (cda, 1080p).

    W kategorii "postapo" przypomniałem już kilka interesujących tytułów, m.in kultowe "Hardware", rozrywkową akcję "Rycerze" czy dość ciekawy "Zdziczały świat"...

    Resztę prezentowanych filmów (jak również kolejne) możecie zobaczyć pod moim autorskim tagiem ⇨ #zlotaeravhs.

    #filmnawieczor #sf #postapokalipsa
    #nostalgia #gimbynieznajo #kultowe

    pokaż spoiler #film #filmy #postapo #lata80 #lata90 #vhs #90s #scifi #ruda #sciencefiction #klasyka #fantastyka #mustang #kino #retro #video #zlotaeravha #kasety #filmnadzis #ogladajzwykopem #80s #akcja #80sforever #kinoklasyb #filmyonline #kinocebulowe #dawnegwiazdy #dawnepieknosci #starealedobre #starealejare trochę #madmax i trochę #cyberpunk #kinofilia #poscig #robot #roboty #rozrywka #rudaslaska
    pokaż całość

    źródło: SDJ_ Cherry 2000.jpg

  •  

    #lol #gry #starealejare

    źródło: 26114056_1737227389663388_4767781353055043121_n.jpg 18+

  •  

    Klasyfikator wódki w świecie IT
    0.1l - demo
    0.25l - trial version
    0.5l - personal edition
    0.7l - professional edition
    1.0l - network edition
    1.75l - enterprise
    3l - for small business
    5l - corporate edition
    wiadro - home edition
    "klin" - Service pack
    rosół - Recovery tool
    zakąska - plugins
    bimber - Open Source

    #humorinformatykow #suchar #heheszki #starealejare
    pokaż całość

  •  
    N.........y

    +8

    Chyba mój ulubiony utwór R&B ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Mario - Let me love you
    #muzyka #starealejare

    źródło: youtube.com

    +: p.........0, Lefty +6 innych
  •  
    N.........y

    +6

    Nirvana - Lithium
    #muzyka #starealejare

    źródło: youtube.com

    +: seduc3me, s........4 +4 innych
  •  
    N.........y

    +9

    Kazik - Maciek ja tylko żartowałem
    #muzyka #kazik #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  
    N.........y

    +6

    Macie tu klasyka który wciąż buja po tylu latach :)
    Ace of Base - Wheel of Fortune
    #muzyka #aceofbase #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  

    Kto pamięta ten plasuje (ʘ‿ʘ) #gimbynieznajo #seriale #starealejare

    źródło: youtu.be

    +: Indikatiwus_presentusaktiwus, dawid3012 +14 innych
  •  
    N.........y

    +8

    Fristajło łakamakafą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Bomfunk MC's - Freestyler
    #muzyka #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  

    Jeśli chodzi o gęsi, to powiem wam tak:

    Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

    Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie pie##olnięta. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.

    Tak właściwie to nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Daję sobie radę z tymi obrzydliwymi kotami. Jedynym moim zarzutem jest to, że śpią i szczają po moim samochodzie bo nie mam garażu, ale że mieszkamy na dość wiejskim terenie to mam to gdzieś(choć muszę powiedzieć, że uwielbiam patrzeć jak bielik zabija i zjada jej koty).

    Problem w tym, że ta suka upiera się przy dokarmianiu gęsi. I to nie są 2-3 gęsi. To całe pie##olone stado. Karmi je tak, że całkowicie dały sobie spokój z migracją. Po prostu żyją sobie na NASZYCH posesjach. Gęsi to ohydne zwierzęta. Srają dosłownie wszędzie. Ale nie to jest najgorsze...

    Gęsi i dzikie koty oczywiście ze sobą nie współgrają. Za każdym razem gdy te pie##olone Gęsi zbliżają się na 15 metrów do naszych domów rozpętuje się piekło. To jak druga wojna światowa w wersji gęsio-kociej. Te pojeby walczą jak gdyby były przeklęte do chodzenia po Ziemi jako udręczone dusze dopóki cała wroga armia nie zostanie rozgromiona. Nie ma znaczenia czy to dzień czy noc. Zawsze któraś jebnięta Gęś/kot szykuje się do napie##alania. Hałas jaki przy tym wytwarzają jest niewiarygodny. Problematyczne bo pracuję na nockach.

    Właśnie ostatniej nocy miałem nockę. Wróciłem do domu o 5 nad ranem. Podchodzę w ciemności otworzyć drzwi i słyszę nagle "HSSSSSSSSSSSSS" - pie##olona Gęś spała sobie pod krzesłem ogrodowym na moim trawniku. Ruszyła na mnie i próbowała dziabnąć w łydkę więc rąbnąłem ją w głowę moim pudełkiem na lunch - uciekła werandą wydając przy tym te zj###ne okrzyki(to zdarza mi się co najmniej dwa razy w tygodniu. Mają obsesję na punkcie mojej werandy, tak jakby to było centrum ich sk###iałego gęsiego imperium).

    Tak czy inaczej dostałem się do środka, wziąłem prysznic i poszedłem spać. Kilka godzin później - około 8 rano - słyszę, że zaczęła się walka. Słyszeliście kiedyś gęś walczącą z kotem? To jedna z najgłośniejszych, nieznośnych rzeczy jakie możecie sobie wyobrazić. Kot robił to swoje niskie, gardłowe "OWWWWWWWWWWWWWWWLLLLLL", a gęś wystawiała jęzor i nieustannie gęgała w odpowiedzi.

    W końcu miałem dosyć. Wybiegłem na zewnątrz i rzuciłem w gęś butem tak mocno jak tylko mogłem. Przewróciła się i zaczęła na mnie syczeć wystawiając przy tym swój zj###ny gęsi język. Następnie wstała i odeszła kulejąc. Jestem na 90% pewien, że coś jej przetrąciłem w środku.

    Złożyło się tak, że akurat widziała to ta k###a - moja sąsiadka. Przez większość dni jedyne co robi to stoi w oknie i napawa się wojną niczym jakiś kapryśny, mściwy bóg. Widziała jak rzuciłem butem i zaczęła pie##olić:

    O TY Sk###YSYNU, WZYWAM BAGIETY. ZDECHNIESZ W PIERDLU W SZTUMIE!

    Tak jak zazwyczaj pokazałem jej środkowy palec i powiedziałem żeby sp###alała. Ale tu cały myk - jeśli bagiety przyjadą to zobaczą, że Gęś jest rzeczywiście rozj###na. Wciąż kuleje jak debil wokół mojego domu. Gęsi nie są przypadkiem chronione prawnie czy coś w ten deseń?

    Z innej beczki - wierzcie lub nie, ale horda kotów mojej sąsiadki była co najmniej 3 razy większa. Te, które się zostały to uciekinierzy z ostatniego lata.

    Wdałem się z tą k###ą w sprzeczkę bo jej koty ciągle spały na moim samochodzie, szczając przy tym po oponach. Miała totalnie wyj###ne, że to moja posesja i mój wóz. Tak jakby jej koty miały jakieś prawo do chodzenia gdzie chcą i robienia co chcą.

    Wziąłem więc miotłę i przegoniłem koty z mojego samochodu. Strasznie się o to wk###iła i wezwała policję.

    Bagietmajster przyjechał żeby zbadać sprawę znęcania się nad zwierzętami i natychmiast zauważył, że wokół szlaja się około 60-70 kotów. Zadzwonili po hycla i zaczęli zgarniać koty z jej podwórka. Sąsiadka łkała na zewnątrz krzycząc przy tym "MOJE DZIECI!"

    Śmiałem się do rozpuku. Nawiązałem z nią kontakt wzrokowy i pokazałem faka. To była jedna z najśmieszniejszych rzeczy jaką widziałem. Byłem podekscytowany jakbym wygrał właśnie w totka.

    Koty, które obecnie pozostały, to te które uciekły do lasu niczym murzyni.

    Tak w ogóle to cała ta wojna gęsi z kotami nabiera na mocy latem, gdy mają młode. Żaden z tych kotów nie jest wysterylizowany więc mnożą się niczym Zergi. Podejrzewam, że zajmie im jeszcze sezon czy dwa żeby znów liczyły blisko setkę.

    Gęsi to zabójcy z zimną krwią. Sam widziałem jak atakują młode kocięta i dziobiąc młócą je na śmierć. Czasem koty bronią swoje młode, czasem zabierają ze sobą niedobitków i salwują się ucieczką.

    Koty robią to samo młodym Gęsiom(co doprowadza Gęsi do szału), ale nie młócą ich. Zamiast tego niosą je dając jasno do zrozumienia, że mają zamiar je zjeść wewnątrz szopy tej kociej wariatki. Jej szopa to praktycznie ołtarz śmierci. Non stop widzę, że koty niosą tam gryzonie i inne ścierwo. Podejrzewam, że ta k###a tam właśnie je karmi i dlatego czują się tam bezpiecznie jedząc.

    Koty zazwyczaj przegrywają walki. Duże gęsi chronią mniejsze, podczas gdy koty próbują dobrać się do słabszych osobników. Jak w jakimś programie z Czubówną - nawet zdziczałe koty skupiają się na chorych/rannych/osłabionych gęsiach.

    Gęsi są praktycznie jak Orki. To pie##olone barbarzyńskie zwierzęta, gdzie społeczeństwo skupia się wokół najsilniejszych. Nawet między sobą się napie##alają. Widziałem w tym stadzie Samca_Alfa, który zabijał inne gęsi.

    Jako, że to wschodnia Polska to wokół mamy sporo dzikiej przyrody. Dużo lasów. Czasem w okolice przylatują bieliki.

    Mój pierwszy kontakt(i nie ostatni) z orłem był jakoś 2-3 miesiące po tym jak się tu przeprowadziłem. Wychodziłem rano do pracy i niosąc mój lunch zauważyłem tego przej###nego orła na środku mojego trawnika. Najzwyczajniej w świecie jadł zdechłego kota niczym naleśnika na śniadanie. Bielik zerknął na mnie przez może pół sekundy. Po prostu się na siebie patrzyliśmy, a potem po prostu wrócił do jedzenia. Ominąłem go szerokim łukiem żeby mu nie przeszkadzać.

    Widzieliście kiedyś bielika w swoim życiu? Są kurewsko duże. Co kilka tygodni widzę tego sk###ysyna. Rozbebesza sobie kota i wpie##ala je nie dając przy tym j###nia. Po wszystkim odlatuje.

    #pasta #starealejare
    pokaż całość

  •  

    + 20 st. C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
    + 15 st. C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
    + 10 st. C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
    + 5 st. C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwegowie idą się kąpać do jeziora.
    0 st. C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
    -5 st. C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa.
    -15 st. C Kot upiera się, że będzie spać z tobą w łóżku. Norwegowie zakładają swetry
    -17 st. C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie. Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
    -20 st. C Amerykańskie samochody nie zapalają.
    -25 st. C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
    -30 st. C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie.
    -35 st. C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
    -40 st. C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
    -42 st. C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
    -45 st. C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych
    -50 st. C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.
    -60 st. C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
    -70 st. C Zamarzło piekło.
    -73 st. C Fińskie służby specjalne ewakuują Świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.
    -80 st. C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
    -114 st. C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wkurwieni.
    #heheszki #pasta #starealejare #temperatura
    pokaż całość

    +: wpiotr2221, d....q +14 innych
  •  

    Małżonek wraca ze szpitala, gdzie odwiedzał bardzo chorą teściową i wkurzony do granic mówi do żony:
    - Twoja matka jest zdrowa jak ryba, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
    - Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj doktor powiedział mi, że mama jest w stanie agonalnym.
    - Nie wiem co on tobie powiedział, ale mnie kurwa radził przygotować się na najgorsze.
    #starealejare #suchar pokaż całość

  •  

    Baba szkaluje #bitcoin, ale Colin Mochrie staje w jego obronie :)
    #thuglife
    #whoselineisitanyway #heheszki #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  
    N.........y

    +15

    Wiksa! ヽ( ͠°෴ °)ノ
    Alice Dj - Better off alone
    #muzyka #starealejare #muzykaoporanku #djniestabilny

    źródło: youtube.com

    +: mirkomirka, S..............t +13 innych
  •  

    Wchodzi facet do cukierni i mówi:
    - Poproszę pączka z cukrem pudrem.
    Ekspedientka podaje mu pączka, on zdmuchuje z niego cukier puder, zjada i wychodzi.

    Następnego dnia ten sam facet wchodzi do tej samej cukierni i mówi:
    - Poproszę pączka z cukrem pudrem.
    Stojąca za ladą pani podaje mu pączka, on zdmuchuje z niego cały cukier puder, zjada i wychodzi.

    Trzeciego dnia ten sam gość wchodzi do cukierni i mówi:
    - Dzień dobry, poproszę pączka z cukrem pudrem.
    Ekspedientka patrzy na niego spode łba i mówi:
    - Proszę pana, pan kupuje te pączki z tym cukrem pudrem i tak zdmuchuje ten cukier puder. Może podam panu pączka bez cukru pudru?
    - Nie, poproszę pączka Z CUKREM PUDREM! – upiera się.
    Ekspedientka zrezygnowana podaje mu tego pączka, on go zjada – oczywiście uprzednio zdmuchując z niego cały cukier puder.

    Czwarty dzień, ten sam facet wchodzi do tej samej cukierni, gdzie sytuacja się powtarza.
    - Dzień dobry, poproszę pączka z cukrem pudrem.
    Babka zza lady myśli sobie: „Co się będę z debilem użerać”, więc podaje mu pączka z cukrem pudrem, a ten zdmuchuje z niego wszystko, zjada i wychodzi.

    Piąty dzień, ten sam gość wchodzi do tej samej cukierni i mówi:
    - Poproszę pączka z cukrem pudrem.
    - Panie – mówi ekspedientka. – Na pewno nie chcesz pan pączka bez cukru pudru?!
    - Nie! Poproszę pączka z CUKREM PUDREM!
    Zrezygnowana ekspedientka podaje zamówienie, mężczyzna strzepuje cały cukier puder, zjada pączka i wychodzi.

    Szósty dzień. Mężczyzna wchodzi do cukierni i mówi:
    - Dzień dobry, poproszę pączka z cukrem pudrem.
    Ekspedientka od ucha do ucha uśmiechnięta podaje mu pączka i mówi:
    - Wie pan co… Pan to chyba musi być motocyklistą!
    - No co pani, skąd pani to wie?! – odpowiada zdziwiony klient.

    pokaż spoiler - Bo motor stoi przed drzwiami.


    #heheszki #pasta #dowcip #starealejare #motocyklista #paczek #napaczka
    pokaż całość

  •  

    #heheszki #humorobrazkowy #starealejare ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    #bmw #heheszki #starealejare

    źródło: 13051755_1181186725248911_815585856300826045_n.jpg

  •  
    N.........y

    +9

    Biggie Biggie Biggie can't you see
    Sometimes your words just hypnotize me └[⚆ᴥ⚆]┘

    The Notorious B.I.G. - "Hypnotize"
    #muzyka #rap #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  
    N.........y

    +18

    Fenomen - Sensacja
    #muzyka #rap #fenomen #starealejare

    źródło: youtube.com

    +: A...........s, kravat +16 innych
  •  

    nie wiem czy ktoś pamięta #czerwonykazel angielski #serial komediowy emitowany na tvp3 wiele wiele wiele lat temu, #gimbynieznajo To była taka parodia #startrek ( ͡° ͜ʖ ͡°) typowy angielski humor w bardzo dobrej formule.
    Teraz tak, Serial trwa nadal. Ja obejrzałem chyba 5 sezonów a jest ich łącznie 12 teraz...
    no w każdym razie zostawiam tu tylko info że serial trwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #seriale #angielskihumor #starealejare #ogladajzwykopem
    pokaż całość

    źródło: comedy.co.uk

  •  

    Byłem w niebie
    Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce alkoholowe nie wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we mnie pękło, i pognałem przed siebie, słynnym już tunelem, w stronę światełka. Światełko jak światełko, białe i silne. Malutkie było, a ja gnałem jak oszalały. Szybciej niż Polonezem Siwego.
    Nie wiem ile czasu minęło, gdy światełko zaczęło się powiększać, a gdy było już rozpoznawalne okazało się, że to wielki neon z napisem ROZDZIELNIA nr 2 EUROPA. W owej rozdzielni zobaczyłem masę ludzi (ludzi?) stojących w kolejkach do jakiś recepcji, czy coś takiego. Ustawiono mnie w rządku krótszym za przemiłą grupką około 70 staruszków. Jak się okazało później, ofiar wypadku autobusowego w Pirenejach. Za biurkiem siedział gruby facet ze złotymi lokami, Cherubin, kurwa jego mać. Gdy nadeszła moja kolej spytał:
    - Nazwisko?
    - C., Ryszard C.
    - Miejsce zamieszkania na Ziemi?
    - Kraków, Polska. Nowa Huta dokładniej.
    - Co wy tak, jak Chopin, z Polski do Paryża umierać przyjeżdżacie? A potem burdel w papierach...
    Zimny pot mnie oblał. Więc jednak kurwa umarłem. To nie sen. Zrobiłem sobie szybciuteńki rachunek sumienia w myśli. Ja pierdole, dożywocie w Piekle, jak tra la la. Zrobiłem najżałośniejszą minę, na jaka mnie było stać i cicho spytałem:
    - Piekło?
    - Dupa tam, nie piekło. Nie ma Piekła, jest tylko Niebo. Piekło jest na Ziemi, tu jest tzw. RAJ. A czy się komuś podoba, czy nie to już jego sprawa. Udacie się teraz, jako Dusza z Polski, do korytarza 12567843, tam was skierują do sektora Krakowskiego. No szczęść Boże!
    Obróciłem się na pięcie i idę do owego korytarza. Zatrzymał mnie krzyk Cherubina z recepcji:
    - Halo, obywatelu! Wróćcie tu na sekundkę. Zapomniałem wam wydać Aureole i skrzydła. Macie, i tu pokwitujcie. A tu macie instrukcje jak skrzydła dopinać. Aureoli nie zgubcie, bo następna wam będzie za wiek wydawana. No, żegnam.
    Długo się ze skrzydłami męczyłem. Krzywo leżały. Aureola w miarę się prosto kołysała nad banią. Rozglądałem się dookoła. Od zajebania dusz. Koło mnie grupka Niemieckich dusz też sobie nie mogła poradzić ze Skrzydłami. Klęli jak fiks. Polazłem w swoja stronę do korytarza Polskiego, po drodze mijałem korytarze Włoskie, Francuskie, Niemieckie. Zacząłem żałować, że do Francuzów mnie nie przydzielono, dużo fajnych laseczek.
    Zobaczyłem w końcu i mój korytarz. Chyba fajnie tu jest, siedzą goście na poboczu, ćmiki jarają. Zaraz też podszedłem do jednego, poczęstował. Okazało się, że to góral z Żywca, zamarzł po pijaku w lesie. Przyszedł tu przed godzinką. A ćmiki rozdaje Św. Piotr Polski, przed bramą. Wpuszczą nas do środka za kilka godzin, bo jakaś inspekcja w środku czy coś. Zebrała nas się już spora grupka, staliśmy, siedzieli, i gwarzyliśmy jak tu który trafił. Ze mnie lali najbardziej, jak powiedziałem, że zaciupciałem się na śmierć. Ładny obciach.
    Było dwóch zagryzionych przez psy, jeden zatłuczony przez żonę, czterech z wypadku pod Jasłem, piątka topielców z Sopotu. Niezła ekipka, wszyscy na bani tu przyszli. Okazało się, że można prosić tu w ADMINISTRACJI o zmianę wieku. Np. jak ktoś wykitował mając 90 lat, to tu może mieć 20, 30 lat. Od nowa laseczki rwać, których tu więcej niż na ziemi. Góralowi ćmiki się skończyły, więc teraz ja poszedłem do Piotra po szlugi. Stał tam pod bramą. Mały chudy, taki wypłosz. Klepłem go w łopatkę i mówię.
    - Dziadziuś, kopsnij paczuszkę, bo nam się jarać chce.
    Ten wyciągnął ramkę HEAVENFIELDÓW i dorzucił zapałki. Uśmiechnął się, pokazując żółte od tytoniu zęby. Wróciłem do moich nowych znajomych i zapaliliśmy po całym.
    - Kurwa, piwka bym się napił - powiedział Góral, okazało się, że piwko nam dadzą, ale dopiero w środku. Bo tu nie wolno.
    Przyszły jakieś dziewczyny i zaczęły nam skrzydła poprawiać. U mnie było w sumie ok, a u Górala ledwie się trzymały. Aureola mi błyszczała jak psie jaja, tylko nie mogłem się przyzwyczaić do tej sukienki, w której miałem łazić. Kieszenie są to łapy jest gdzie wsadzić, ale taka długa, pląta się między nogami.
    Otworzyli w końcu bramę. Zaczęliśmy się przepychać z Góralem jak najbliżej wejścia, żeby nas nie rozdzielili. Widać swój chłop, bo przypadliśmy sobie do gustu. W ADMINISTRACJI skierowano mnie do bloku KRAKÓW, piętro 3499, pokój 21897 w skrzydle C. Miałem być sublokatorem niejakiego Mariana E. zmarłego w 1937 roku. Lat 89, zmienione na 35. Chujowo, Gienek (ten Góral) poszedł do Blockhausu ŻYWIEC, to kilka godzin na piechotkę od mojego. Obiecałem mu, że się odwiedzimy za jakiś czas. Potem poszedłem do MAGAZYNU. Tam mi mieli wydać pościel, zapasowe suknie i Skrzydła Galowe, na Święta i specjalne okazje. Kurwa, jak w wojsku... magazynierem był Żyd rozstrzelany przez Hitlerowców w Płaszowie w 1942. Ledwie mi wydał pościel już zaczął kombinować, że załatwić u niego mogę wszystko. Aureole jak zgubię, lub przepije, skrzydła, wygodniejsze suknie. Nawet tu kombinują.
    Z tobołem pojechałem windą na moje piętro, dużo wiary tu łazi. Niektórzy maja skrzydła poodpinane, inni Aureole w kieszeniach. Luzik. Dość długo szukałem mojego skrzydła C i pokoju. Dobrze, że były tzw. szybkie chodniki, bo łaziłbym chyba całą wieczność. Marian E. okazał się szczupłym facetem z wąsami i łysą pałą. Uściskał mnie jak starego znajomego i wyciągnął z lodówki dwa piwka. Wpierw rozłożyłem swoje klamoty. Pościel na kojo, skrzydła i suknie do szafy. Skrzydła odpiąłem, bo przeszkadzały i chwyciłem zimniutkie piwko. Jeszcze zajaralismy po szlugu, i Marian zaczął mnie wtajemniczać w życie Niebiańskie.
    - Widzisz stary. Tu jest faktyczny RAJ, niczym się nie przejmujesz, głodny nie chodzisz, alkohol masz, fajek pod dostatkiem, dziewuchy latają. Nie chorujesz, nie umrzesz na nic bo już nie żyjesz. Zajebiście jest. Raz do roku tylko się wszyscy spotykają, bo Główny przemawia i trochę to trwa, zanim we wszystkich językach nie pobłogosławi. A tak to robisz co chcesz. Chcesz pracować? Idziesz do roboty, chcesz leżeć i chlać cały dzień? Leżysz i chlejesz cały dzień. Panienki lecą na chłopów, zwłaszcza Zakonnice, wpierw celibat na ziemi to tu się sypią jak choinka po 3 królach. Trzeba na pedałów uważać, bo w sukience to czasami nie poznasz kto jest kto. Ja się naciąłem kilka razy, Podnoszę suknie a tu fujara, wystrzelałem po mordzie, skrzydła połamałem i wyjebałem z pokoju. Takie to skurwiele przebierańcy. Jak chcesz się opić to co 100 pięter jest knajpa, wszystko za darmo, podchodzisz i bierzesz. Szwedzki stół. My mamy blisko, bo schodami możesz przeskoczyć piętro do góry, i na wprost schodów masz knajpę. Mordownia straszna, leja się często. Dwa lata temu Mickiewiczowi tam dojebano, tęgo. Chopin kuflem zarobił od górali, a pijanemu Wyspiańskiemu Aureole ukradziono. Na aureole trzeba uważać, stracisz to masz przejebane. Do raportu idziesz. W każda niedzielę są organizowane wycieczki do innych Niebios, ja polecam Indonezje i Włochy, najlepsze panienki, lecą na Słowian jak cholera. AIDS nie złapiesz, więc stukasz na całego. Nie polecam wyjazdów do Niebios Arabskich, tacy sami pojebani jak na Ziemi, tu też maja Hamas i Hezbollah, złapią Cię i skrzydła z aureolą zajebią, a wtedy raport. Dużo znanych umarlaków możesz w podróżach poznać, od 1945 prawdziwym gwiazdorstwem cieszył się Hitler, od nas z Nieba Polskiego pojechało 30 milionów go oglądać, pecha miał jak poszedł do knajpy bodajże 10 lat temu. Grupka pijanych kolesi go przecweliła. Afera była na pół Nieba. Listy gratulacyjne nawet z Nieba Izraelskiego przychodziły. Kolesie do raportu poszli, a za Hitlerem do dzisiaj wszyscy Adolfina wołają. Potem w 1977, przyszedł Presley, to fani korytarz Amerykański zablokowali. Kilkaset milionów po autograf poleciało, pojebani. Tu jest tak, że możesz spotkać kogoś komu życie uprzykrzyłeś na Ziemi, rewanżyk gotowy. Ja zostałem w 37 powieszony za zabójstwo żony. Znalazła sobie jakiegoś gacha tutaj, z którym mieszka i ten gach mi dojebał. Nowiuśkie skrzydła mi połamał. Nie podałem go do raportu, żal mi chłopa. Z taka kurwą mieszka, że RAJ to dla niego piekło musi być. Sąsiad obok z pokoju to seryjny morderca z XVIII wieku. Boi się do knajpy chodzić, bo na niego polują. Już 200 lat na niego się sadzą, nawet raz mu wjazd do pokoju zrobili. Wszyscy do raportu poszli. Znanych w Naszym Niebie jest też masa, Królowie mieszkają na niższych piętrach, ale nie warto tam łazić. Czasami możesz ich w knajpach na 200, i 300 piętrze spotkać. Dzikusy. Zwłaszcza Kazimierz, pije sam przy stoliku i nie odzywa się do nikogo. Rozrywek też mamy pełno, w TV lecą wszystkie kanały ziemskie, nawet te XXX. W wypożyczalni masz wszystkie filmy jakie na ziemi nakręcono. Sport też jest tutaj szalenie popularny. Co 4 lata są Mistrzostwa Nieba w piłce nożnej. Najlepsi byli Brazylijczycy, do 58. Potem w wypadku zginęła ekipa Manchesteru Utd. i Anglicy mieli Mistrza przez 20 lat. W 88 piorun zabił na boisku 8 Zairczyków i teraz Zair to potęga niebiańska. Polacy też grają dobrze. Wpierw nas lali jak cholera wszyscy, ale odkąd doszedł Deyna to ćwierćfinały mamy na każdej imprezie. Mecz z Anglią oglądały 3 mld ludzi na stadionie, a przed telewizorami całe niebo. Przegraliśmy w karnych, Reyman bramki nie strzelił. Żarcie nam dają o każdej porze. Otwierasz lodówkę i zawsze jest pełna. Kible czyściutkie, prysznice też. Przyzwyczaisz się. No, ja idę na karty do sektora D. Wrócę wieczorem, drzwi się nie zamyka.
    Marian polazł, a ja zacząłem myśleć. Myślenie nie było moja najmocniejszą stroną, więc poszedłem się załatwić. Nawet nie wiecie, jak niewygodnie sra się ze skrzydłami!!! Odpiąłem je w cholerę i postawiłem obok. Gdy spuszczałem wodę, zdarzyło się nieszczęście, schyliłem się żeby zobaczyć czy czysto zostawiłem, i aureola mi do klopa wpadła.
    -Kurwa mać!
    Poszedłem po jakiś przyrząd do wyłowienia, znalazłem wieszak od sukien i po chwili już suszyłem aureole w ręczniku Mariana. Co tu robić? Idę się rozglądnąć, po sektorze Krakowskim, skoczę do knajpy, może jakieś laseczki będą. Czas się przyzwyczajać. Może niedługo Joasia ze smutku za mną wykituje i dołączy? Fajnie by było.
    Zapisałem sobie na kartce nr pokoju, żeby się nie zgubić i polazłem schodami do knajpy. Długo lazłem, co chwila spotykałem zawianych aniołów - znak, że dobrze idę.
    Wreszcie mym oczom ukazała się knajpa - no, to jest knajpa!! Wielkości Maracany, stoliki 4 -osobowe, bar cały ze złota. Przyśpieszyłem kroku, wyminąłem grupkę najebanych w trupa aniołów śpiewających:
    - NIECH ŻYJE NAM REZERWA!!!!
    I już byłem przed ladą. Barmanem był Ogromny Anioł z wielkimi wąsami. Poprosiłem o setę i piwo, do żarcia wziąłem tatara i ogóreczki. Poszukałem wzrokiem miejsca, z którego mógłbym obserwować sale i siadłem przy stoliku oznaczonym nr 210. Koło mnie toczyła się zażarta kłótnia między kilkoma aniołami:
    - Ty dupa jesteś nie Janosik!
    - Ja nie jestem Janosik?!! Ty chuju zajebany... Jak ja ludzi prałem w Ojcowie, to ty jeszcze w worze u starego hulałeś...
    Tak to okazało się, że Janosik faktycznie żył. Po piwku lać mi się zachciało, więc poszedłem do klopa. Pod drzwiami spał jakiś siwy Anioł, bez aureoli, pewnie mu zajebali. Kopłem go w biodro i mówię:
    - Dziadziuś, wstawaj bo Ci bachora podrzucą
    Mruknął coś i obrócił się na drugi bok. Twarz jakaś znajoma. Ale nie kojarzyłem skąd go mogę znać. W kiblu wszystkie ściany zapisane, nad moim pisuarem widniał napis: PONIATOWSKI PEDAŁ, POLSKĘ SPRZEDAŁ. Niżej było: CRACOVIA MISTRZ POLSKI 1927 he, he... dopisałem: III LIGA - A.D. 2001.
    Jak wróciłem do stolika to Janosik już spał na stole, a jego kompan wylatywał właśnie z knajpy. Wpierw on, potem skrzydła. Powiedziałem barmanowi, ze jakiś dziadziuś śpi pod kiblem, można by go przenieść, bo drzwi tarasuje. Barman machnął ręką:
    - To Bierut, pije już tak od 20 lat jak go żona z Sobieskim zostawiła. Aureole zostawia w barze i chleje na umór. Wziąłem jeszcze raz to samo i oglądałem aniołów. Przeważnie młode chłopaki, skrzydła u niektórych żółte od dymu z fajek, cwaniacko aureole na bok założone, kufle w łapach i dyskutują o czymś. Zastanawiałem się, czy swoich tu w Niebie nie poszukać, ale zdecydowałem, że jeszcze nie czas. Może później.
    W drodze do pokoju wyrwałem fajną anielice, Marzena. Zmarła w dwa lata temu na raka. Śliczna dziewucha, umówiliśmy się na wieczór w knajpie. Mi się spać chciało, tyle emocji.... Obudziło mnie szarpanie i krzyk bladego jak prześcieradło Mariana:
    - Wstawaj, coś ty narobił!! Wstawaj... chłopie coś ty wykręcił?!
    Nie wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, że szuka mnie od godziny cała straż Niebiańska. Mają mnie doprowadzić do Głównego.... Przeraziłem się. Kurwa, za co? Za kopnięcie Bieruta? A może za wyrwanie jakiejś szychy niebiańskiej? Nie wiedziałem czy spieprzać do innego Nieba, czy poddać się. Po chwili było za późno, bo kilku blondynów wpadło do pokoju i pod ręce mnie wyprowadzili. Całą drogę nic nie mówili, wszystkie Anioły się za nami oglądały i coś szeptały. Pewnie myśleli, że do Raportu idę.
    Po kilku godzinach jazdy (jechaliśmy jakimś łazikiem) dotarliśmy pod drzwi z napisem: DYREKCJA - GŁÓWNY SEKRETARIAT. Wprowadzono mnie do środka. Za biurkiem siedział mały chłop, z bokserskim nosem i grzywką ulizaną na lewy bok. Nad łbem mu hulała purpurowa aureola. A skrzydła miał błękitne. Ładnie to kolorystycznie wyglądało. Wskazał mi fotel, uśmiechnął się i poczęstował ćmikiem. Potem tak patrzył na mnie i powiedział do mikrofonu:
    - Pani Zosiu, wprowadzić strażnika Rafała W.
    Wlazł młody, przestraszony anioł. Nerwowo ugniatał palce i przestępował z nogi na nogę.
    - No co tam, strażniku Rafale.. Popiło się na służbie?! Co?!! - zagrzmiał Główny.
    - Ale.. ja...
    - Jakie, kurwa mać, JA... Jakie ja? Opiliście się i nie tego sprowadzili co potrzeba. Chłopak miał jeszcze długo żyć, a wy mu taki kawał wycinacie. Pokoje żeście pomylili. Ryszard miał żyć, a obok w pokoju już tydzień staruszek na gruźlicę umierał. I dalej umiera. Zdegraduję was!!! - grzmiał dalej Główny.
    Ja sobie ćmika jarałem i zacząłem co nieco kapować. Rafał się opił i pomyliło mu się. Może mnie cofną na Ziemie...
    - I co my z panem, panie Rysiu zrobimy? - popatrzył na mnie po ojcowsku - Musimy pana cofnąć, chyba, że chce pan zostać...
    Kurna, nie wiedziałem. Zostawać, czy iść na Ziemie. Tu jest chyba fajnie. Za kilkanaście lat może chłopaki z osiedla dołączą, Polska gra w ćwierćfinałach, laski są świetne. ale znów na Ziemi, Lew, Joasia, chłopaki ze spirytusem, Polska w finałach, Legia mistrzem, Wisła z każdym prawie dostaje..., Mamusia mi gotuje...
    - Wracam. I tak tu trafię z powrotem, więc nic nie tracę.
    Główny odetchnął z ulgą. Musieliby dziadka uzdrawiać, żeby przeżył moje życie, a plan cudów już wykonali na ten rok. Pożegnałem się z Głównym, Rafałowi dałem w pysk, wziąłem paczkę szlugów i odprowadzono mnie do recepcji. Cherubin z lokami jak mnie zobaczył to mu szczena opadła. Anioły na mnie z zazdrością patrzyły, jak mnie wrzucają do tunelu, z którego wylatują co chwila kolejne dusze.
    Błysło, hukło, jebło i znalazłem się znów w mym ciele. Spocony, ciężko oddychając leżałem na Joasi. Tak samo spoconej i ciężko oddychającej:
    - Nie uwierzysz, Kochanie jaką miałam jazdę...
    - Oooo, a jaką ja....

    #starealejare #pdk #pasta #jeja
    pokaż całość

  •  
    N.........y

    +47

    Ulubiona piosenka mojej żony :)
    Zbigniew Wodecki (feat. Zdzisława Sośnicka) - Z tobą chcę oglądać świat
    #muzyka #starealejare

    źródło: youtube.com

    +: L.....e, Lardor +45 innych
  •  
    N.........y

    +16

    Szkoda, że dziś już nie ma takich tandemów jak Krzesimir Dębski (kompozytor) i Jacek Cygan (tekściarz). Wokaliści silą się na komponowanie muzyki i pisanie tekstów zamiast robić dobrze to co robią czyli śpiewać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Anna Jurksztowicz - Stan pogody
    #muzyka #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  
    N.........y

    +7

    Koniec żartów
    Mr Oizo - Flat beat
    #muzyka #starealejare

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż spoiler It kills me not to know this but I've all but just forgotten
    What the color of her eyes were and her scars or how she got them
    As the telling signs of age rain down a single tear is dropping
    Through the valleys of an aging face that this world has forgotten


    Ta piosenka to jebany majstersztyk i absolutny klasyk od #riseagainst.

    #punkrock #hardcorepunk #muzyka #rock #ojajebiejakietojestdobre #starealejare
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  
    N.........y

    +8

    Jet - Are you gonna be my girl
    #muzyka #starealejare #jet

    źródło: youtube.com

Ładuję kolejną stronę...

Powiązane z #starealejare

Archiwum tagów