•  

    Trump i Putin razem przeciwko Iranowi?

    16 lipca w Helsinkach spotka się dwóch potężnych liderów – Donald Trump i Władimir Putin. Wśród przewidywanych tematów rozmów przewijają się: sytuacja na Ukrainie, relacje na linii Moskwa-Waszyngton, a także – co ciekawe – irańskie wpływy w Syrii. Wiele wskazuje na to, że sytuacja w kraju rządzonym przez klan Assadów wkrótce może zmienić się o 180 stopni. Po długiej przerwie, zapraszam wreszcie na kolejny odcinek "Pulsu Lewantu". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Iran out
    Amerykańskie i rosyjskie źródła twierdzą, że jednym z głównych tematów rozmów w Helsinkach ma być sytuacja w Syrii. Jak twierdzą anonimowi członkowie administracji Trumpa, prezydent USA ma zaproponować Putinowi bardzo lukratywną ofertę współpracy. USA zakończyłoby wsparcie dla rebelii, wycofało swoje wojska z Syrii i zgodziłoby się na zatrzymanie władzy przez Assada. Jednak nie ma nic za darmo. W zamian za te amerykańskie ustępstwa, Rosjanie musieliby "wyrzucić" z Syrii Irańczyków. Jeśli te doniesienia są prawdziwe, a wiele na to wskazuje, to już wkrótce może nas czekać kolejne wielkie przetasowanie na Bliskim Wschodzie. Co ciekawe, te rewelacje zostały pośrednio potwierdzone przez Mike'a Pompeo, amerykańskiego sekretarza stanu, który na ostatniej konferencji prasowej powiedział „jeśli Rosjanie będą w stanie wyrzucić Irańczyków z Syrii, to z chęcią im przyklasnę”.

    Szczegółowe propozycje nie są znane, ale najprawdopodobniej Amerykanie będą naciskać na całkowite wyrzucenie Iranu z Syrii. W zamian Amerykanie mają być gotowi na wiele – mówi się nawet o całkowitym wycofaniu wojsk US Army z Syrii i poparciu dla Assada. Otwartą kwestią ma pozostawać nawet wycofanie się Amerykanów z północnej Syrii, a dokładnie z terenów opanowanych przez SDF. Co prawda jest to nieco szokujące, ale administracja Trumpa przyzwyczaiła nas już do takich spektakularnych zmian sytuacji. Według arabskiej prasa Damaszek i Kurdowie już rozpoczęli tajne rokowania, w ramach których ma być ustalony przyszły status północnej Syrii. Inni twierdzą natomiast, że taka umowa już została wynegocjowana – niestety, obecnie nie jest możliwe sprawdzenie prawdziwości tych informacji.

    Według części źródeł, zwłaszcza arabskich, w Helsinkach ma być omawiana jeszcze kwestia sankcji nałożonych na Rosję po inwazji na Ukrainę. Według arabskich dziennikarzy jeśli Rosja zgodzi się na wyrzucenie „Irańczyków” z Syrii, to USA zniesie cześć antyrosyjskich sankcji. Moim zdaniem te rewelacje są dużo mniej prawdopodobne niż informacje o wycofaniu się Amerykanów z Syrii. Jednak z drugiej strony administracja Trumpa wiele razy zaskakiwała – być może zrobi to i tym razem.

    Bye, bye Iran - źródło: kremlin.ru

    Gest dobrej woli
    Warto także zaznaczyć, że Amerykanie wykazali już dużo dobrej woli dla potencjalnego antyirańskiego porozumienia z Rosją. Obecnie na południu Syrii trwa rządowa operacja wojskowa. Po jej zakończeniu Syria odzyska kontrolę nad swoją północną granicą (oczywiście z wyjątkiem okupowanych Wzgórz Golan). Operacja ta nie byłaby możliwa, gdyby nie poparcie jej przez USA i Izrael. Jednym z warunków tego porozumienia było zagwarantowanie przez Rosjan, że z operacji zostanie wykluczony Iran. Sami rebelianci z Frontu Południowego przyznali, że skontaktował się z nimi amerykański emisariusz, który dał im wyraźnie do zrozumienia, że rebelia z południa Syrii nie może już dłużej liczyć na militarne wsparcie Ameryki.

    USA chcą za wszelką cenę ukrócić wpływy Iranu na całym Bliskim Wschodzie i doprowadzić do jak największej izolacji Iranu. „Wyrzucenie” Irańczyków z Syrii byłoby ogromnym ciosem dla Teheranu, który – według de Mistury – wydaje około 6 miliardów dolarów rocznie na wsparcie dla klanu Assadów. Iran liczył, że w zamian za wsparcie dla Damaszku, otrzyma zgodę na utworzenie na terenie Syrii stałych baz, co przypieczętuje wciągnięcie Syrii do strefy irańskich wpływów. Jednocześnie Syria działałaby jako kanał przerzutowy „z” i „do” Libanu. Ponadto irańskie bazy w Syrii miałyby działać jako środki nacisku na Tel Awiw.

    Amerykańskie propozycje to woda na młyn Władimira Putina. Prezydent Rosji robi wszystko, aby wyciągnąć swój kraj z izolacji politycznej, w której znalazł się po kryzysie ukraińskim. Putin uważa, że właśnie teraz – w dobie ogromnych napięć na linii UE-USA – jest idealny moment, aby dogadać się z Amerykanami. Ponadto sytuacja, w której Rosjanie pozostają jedynym liczącym się mocarstwem w Syrii jest dla Kremla bardzo kusząca. Nie jest żadnym sekretem, że rosyjska i irańska wizja przyszłej Syrii znaczenie się od siebie różnią.

    Ponadto zgrzyty między Rosją a Iranem na innych płaszczyznach także stają się coraz wyraźniejsze – szczególnie widać to w związku z wystąpieniem USA z irańskiej umowy nuklearnej. Początkowo rosyjska dyplomacja twierdziła, że jest gotowa wziąć czynny udział w uratowaniu umowy. Jednak w praktyce Rosjanie pozostali całkowicie bierni i przyglądali się europejskim i amerykańskim umizgom wobec siebie, czekając kto zaoferuje im więcej. Mało tego, Rosjanie dogadali się z Saudami co do zwiększenia wydobycia ropy naftowej – co jest policzkiem dla Teheranu.

    Prezydenci Putin i Rouhani - źródło: kremlin.ru

    Rosja gwarantem izraelskiego bezpieczeństwa
    Także bliskowschodni sojusznicy USA bardzo przychylnie patrzą na wspominane rewelacje. Głównym zainteresowanym jest tutaj Izrael, dla którego "wyrzucenie" Irańczyków z Syrii staje się coraz bardziej palącą kwestią – zwłaszcza, że wojna coraz szybciej zbliża się ku końcowi. Izrael nie uważa się za wroga Assada i rządów Baath. Głównym zagrożeniem dla Tel Awiwu jest przede wszystkim obecność Irańczyków w Syrii. Dopóki w Syrii panował chaos i żadna z walczących stron nie mogła zdobyć znaczącej przewagi, Izrael pozostawał stosunkowo bierny. Jednak gdy w zeszłym roku szala zwycięstwa zaczęła coraz wyraźniej przechylać się na stronę Assada, Irańczycy zaczęli działać w Syrii dużo swobodniej. Sprzęt wojskowy, który wcześniej był dostarczany przez Iran prawie wyłącznie na bieżące potrzeby Assada, teraz zaczął być wysyłany do Libanu – a Syria została przekształcona w kanał przerzutowy. Nie mogąc liczyć na interwencję zbrojną ze strony USA, Izrael wziął sprawy we własne ręce. Od 2017 roku izraelskie lotnictwo regularnie bombarduje irańskie cele w Syrii. W ten sposób Tel Awiw chce „wykurzyć” Irańczyków z południowej Syrii, lecz póki co rezultaty tych działań są dość marne. Izrael potrzebuje w Syrii, i w dodatku po stronie rządowej, stronnika, który „zaatakuje” Irańczyków od wewnątrz.

    Co ciekawe, Rosja – mimo dysponowania przez rosyjski kontyngent nowoczesną obroną przeciwlotniczą – od samego początku nie reagowała na izraelskie naloty. Ponadto Rosja wielokrotnie zapewniała władze z Tel Awiwu, że nie będzie wspierać sprzętowo Hezbollahu, którego elementy stacjonują w Syrii. W efekcie doprowadziło to do sytuacji, gdy Izrael stosunkowo przychylnie patrzy na rosyjską obecność w Syrii i postrzega ją bardziej w kategorii gwaranta izraelskiego bezpieczeństwa narodowego niż zagrożenia. Zwłaszcza w ostatnim czasie stosunki między Rosją a Izraelem uległy wyraźniej poprawie. Najlepiej świadczy o tym fakt, że Putin i Netanyahu spotkali się w 2018 roku już 2-krotnie. Co ciekawe, kolejne spotkanie tych przywódców wyznaczone zostało na 11 lipca (dzisiaj) – zaledwie kilka dni przed wspomnianym spotkaniem w Helsinkach. Nic też dziwnego, że – jak twierdzą anonimowe źródła w Białym Domu – plan Trumpa został w całości zaakceptowany przez Tel Awiw.

    Prezydent Netanyahu podczas Parady Zwycięstwa w Moskwie w 2018 roku - źródło: kremlin.ru

    Tymczasem w „Zatoce Majętności”
    Izrael nie jest jedynym krajem z regionu Bliskiego Wschodu, który przychylnie patrzy na „wyrzucenie” Irańczyków z Syrii. Według nieoficjalnych informacji plan był wstępnie omawiany z krajami Zatoki i spotkał się z ich aprobatą. O ile kraje Zatoki, w odróżnieniu od Izraela, już w 2011 roku bardzo mocno zaangażowały się w wojnę w Syrii, to ich celem w samym sobie nie było nigdy odsunięcie od władzy Assada. Kraje Zatoki chciałby przede wszystkim zlikwidować irańskie wpływy w Syrii. Assad był i nadal jest postrzegany przez te kraje bardziej jako narzędzie w rękach Teheranu niż samodzielny przywódca. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, kraje Zatoki wyraziły nawet chęć zainwestowania dużych sum pieniędzy w odbudowę Syrii – pod warunkiem, że wpływy Iranu zostaną ukrócone.

    Warto także zaznaczyć, że według informacji, do których dotarli dziennikarze gazety New Yorker, plan antyirańskiej umowy Trump-Putin został opracowany właśnie przez kraje Zatoki i Izrael. Według tych rewelacji ZEA, KSA i Izrael już od 2016 roku nakłaniały Trumpa do dogadania się z Rosją kosztem Iranu.

    Mike Pompeo podczas wizyty w Rijadzie - źródło: U.S. Department of State, flickr.com

    Co na to Baszszar?
    Co ciekawe wiele wskazuje na to, że nawet sam Damaszek jest zainteresowany pogłębieniem sojuszu z Rosją i ukróceniem wpływów Iranu. Co prawda Iran odegrał ogromną rolę w utrzymaniu Assada przy władzy, lecz obecnie Iran jest dla Syrii ciężarem a nie wsparciem. W ostatnim czasie, zwłaszcza po ogłoszeniu przez Trumpa wycofania się z umowy nuklearnej, Iran nie ma „dobrej prasy”. Jednocześnie Syria jest traktowana przez Zachód jako "przybudówka" Iranu, co bardzo utrudnia jej aktywny powrót na arenę międzynarodową. Damaszek prawdopodobnie obawia się, że gdy amerykańskie sankcje względem Iranu zostaną przywrócone, Teheran znajdzie się w tragicznej sytuacji ekonomicznej – w takiej sytuacji Syria nie będzie już mogła liczyć na wsparcie z Teheranu w takich rozmiarach jak wcześniej, a tym samym sojusz z Iranem stanie się bezużyteczny. Co prawda obeznani obserwatorzy mogą zauważyć, że do 2015 roku Iran był obłożony dolegliwymi sankcjami a i tak nadal wspierał Assada. To prawda. Jednak obecnie wiele wskazuje na to, że – paradoksalnie – obecnej irańskiej gospodarce będzie dużo ciężej "przeżyć" amerykańskie sankcje. Nie chodzi wcale o ich dolegliwość, lecz o fakt, że Irańczycy – po zniesieniu części sankcji – w dużym stopniu zadłużyli się licząc na szybki wzrost gospodarczy. Tym samym lokalna gospodarka stała się bardzo wrażliwa na jakiekolwiek zawirowania.

    W związku z powyższym Assad próbuje zmienić stronę i dogadać się z Rosjanami – co zresztą zauważyli już irańscy dziennikarze. W interesie prezydenta Syrii jest, aby zrobić to jak najszybciej, póki jeszcze dysponuje jakimikolwiek atutami. Momentem krytycznym, do którego Assad ma czas na „zmianę obozu”, jest powrót amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi. Później będzie już za późno i Syria będzie zdana na łaskę Rosjan.

    Prezydent Syrii - Baszszar al Assad - źródło: kremlin.ru

    Jak pozbyć się irańskiego lokatora?
    Czy pozycja Rosji w Syrii jest na tyle silna, aby wprowadzić w życie ewentualne porozumienie z Helsinek? Część osób twierdzi, że nie np. Michael McFaul – były amerykański ambasador w Moskwie. Podkreślić należy, że wpływy Iranu w Syrii są ogromne. Stacjonuje tam wiele ugrupowań, które są ściśle powiązane z reżimem ajatollahów. Harakat al Nujaba (tzw. Iracki Hezbollah), Liwa Fatemiyoun (Beygady Fatymidzkie), czy Hezbollah to tylko niektóre z tych grup. Jednocześnie Irańczycy, de facto, posiadają w Syrii stałe bazy wojskowe np. pod Damaszkiem, w okolicach granicy z Libanem, na Pustyni Syryjskiej, pod Aleppo i w okolicach Deir Ezzor. Ponadto, jak wskazują nieoficjalne informacje, Irańczycy przekazują członkom swoich stronnictw pieniądze na zakup ziemi w Syrii.

    Z drugiej strony wpływy rosyjskie w Syrii rosną z dnia na dzień. Obecnie można zaryzykować stwierdzenie, że to Rosjanie stali się stroną dominującą w obozie rządowym. Od czasów ofensywy na Pustyni Syryjskiej, Irańczycy zostali wykluczeni z większych operacji wojskowych, które przeprowadzane są wyłącznie pod nadzorem Rosjan. Ponadto Rosja coraz bardziej wybija się na wyłącznego "adwokata" Syrii na arenie międzynarodowej.

    Rosyjski kontyngent stacjonujący w bazie Humajmim (Syria) - źródło: kremlin.ru

    Podsumowanie
    Pytanie tylko czy rosyjskie wpływy są na tyle silne, aby doprowadzić do całkowitego „wyrzucenia” Iranu z Syrii. Moim zdaniem nie. Reżim Ajatollahów owinął Syrię swoimi mackami i za nic w świecie nie będzie chciał jej puścić. Jeśli Rosjanie będą chcieli pozbyć się Iranu to będą musieli wpierw porozumieć się w tej kwestii z Assadem. Bez błogosławieństwa Damaszku cała operacja jest – moim zdaniem – zdana na porażkę. Zagadką pozostaje tylko jak silne wpływy posiada Iran w syryjskich kręgach rządowych. Nie wybiegajmy jednak zbyt daleko w przyszłość – póki co musimy poczekać na wynik rozmów Putina i Trumpa.

    Rosjanie w Aleppo - źródło: mil.ru

    Po ponad miesiącu przerwy wracam na wykop - co prawda wpadałem tu od czasu do czasu i widziałem, że spamowaliście na "moim tagu" pewnym cudem francuskiej motoryzacji. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Najpierw zajmowałem się sesją a potem odpoczywałem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Od tej pory będę regularnie wstawiał artykuł - myślę, że minimum 1 na tydzień. We wrześniu moja aktywność prawdopodobnie zwiększy się, może będą wtedy jakieś "super ekstra materiały". ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    #geopolityka #bliskiwschod #syria #rosja #iran #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu #steemit
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wszystkie organizmy żywe na naszej planecie poddawane są nieustannej ewolucji, która doprowadziła do powstania dość inteligentnego gatunku Homo Sapiens Sapiens zdolnego do poznawania tajemnic Wszechświata. Co zaskakujące, naukowcy uważają, iż przedstawiciele tego gatunku ewoluują szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

    Link do znaleziska: Ludzie ewoluują szybciej niż kiedykolwiek wcześniej

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #nauka #genetyka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: dna.jpg

  •  

    Hejterzy powtarzają, że kryptowaluty to bańka, bowiem pomimo takiego hype'u rzekomo nie mają żadnego realnego zastosowania. Czas najwyższy rozprawić się z tym twierdzeniem!

    Powstał projekt o nazwie https://steemwhale.io/, który pozwala kupić wytrysk wieloryba! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) (tak to się nazywa?)

    Płacąc 1 STEEM albo 1 SBD można kupić i zobaczyć na livesteamie jak wieloryb wypuszcza wodę na dobre kilka metrów :) I to zaledwie w kilka sekund, bo blocki są generowane co 3 sekundy. To się nazywa innowacja! ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    Szach Mach no-coinerzy!

    pokaż spoiler demo w pierwszym komentarzu


    #kryptowaluty #steem #steemit #humor #technologia #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) poinformowało o uzyskaniu pierwszego potwierdzonego obrazu planety będącej w trakcie formowania się w dysku pyłowym otaczającym młodą gwiazdę PDS 70. Fotografie zostały wykonane za pomocą instrumentu SPHERE, który zamontowany jest na teleskopie Very Large Telescope (VLT) w Chile. Wyniki przeprowadzonych obserwacji sugerują, że młoda planeta posiada atmosferę bogatą w chmury.

    Link do znaleziska: Pierwsze w historii zdjęcie narodzin planety

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #ciekawostki #nauka #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Elon Musk potwierdził za pomocą mediów społecznościowych oraz wystosowanego do pracowników maila, że Tesla osiągnęła w ostatnim tygodniu czerwca zakładane cele i wyprodukowała 5031 egzemplarzy Modelu 3. Dodatkowo, w ciągu ostatniego tygodnia z taśm produkcyjnych zjechało 2000 egzemplarzy Modeli S oraz X, co daje łączną liczbę 7000 aut wyprodukowanych w przeciągu jednego tygodnia - rekordowa ilość w historii Tesli.

    Link do znaleziska: Tesla wyprodukowała ponad 5000 Modeli 3 w ciągu ostatniego tygodnia

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #tesla #technologia #elonmusk #samochody #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Węgorze europejskie są niezwykle wrażliwe na kokainę

    Przeprowadzone w ostatnim czasie badania wykazały, iż zagrożone wyginięciem węgorze europejskie mogą mieć problem z pokonaniem długiej na tysiące kilometrów drogi w celu reprodukcji. Dzieje się tak, ponieważ węgorze są dosłownie naćpane znajdującą się w wodzie kokainą.

    Link do znaleziska: Węgorze europejskie są niezwykle wrażliwe na kokainę

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #nauka #zwierzaczki #ryby #ciekawostki #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Postanowiłem opisać STEEM - jednak nie jako kryptowalutę (oczywiście), a jako sposób do rozmów bez cenzury. Dokładne informacje macie w środku (mam nadzieję, że wszystkie) bez poruszania coina.

    https://steemit.com/polish/@fervi/steem-nowy-lepszy-internet
    albo
    https://busy.org/polish/@fervi/steem-nowy-lepszy-internet
    albo (usuńcie spacje - cenzura XD)
    https://str imi.pl/polish/@fervi/steem-nowy-lepszy-internet

    Zachęcam do dotacji w BTC: 37X3wakVYG1L22g4c7fePzxfj4apxW8MkB

    #nowylepszyinternet #antyart13 #wolnosc #libertarianizm #steem #strimi #steemit
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dlaczego dziki królik ucieka, gdy się do niego zbliżysz, a udomowiony nie odczuwa strachu przed człowiekiem? Dość prostą odpowiedzią na to pytanie jest to, że zwierzę jest przyzwyczajone do kontaktu z inną osobą i niejako zdaje sobie sprawę, iż nie grozi mu niebezpieczeństwo. Pytaniem pozostaje, w jaki sposób udomowienie wpływa na mózgi zwierząt, a w tym przypadku królików.

    Link do znaleziska: Jak udomowienie królików wpływa na ich mózgi

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #nauka #ciekawostki #zwierzaczki #natura #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Burmistrz Chicago Rahm Emanuel ogłosił wybór firmy Elona Muska do budowy i obsługi wielomiliardowego szybkiego połączenia komunikacyjnego między Międzynarodowym Portem Lotniczym O'Hare a centrum miasta Chicago. System transportu znacznie ułatwi podróż pomiędzy lotniskiem, a centrum miasta, które ma trwać około 12 minut w każdą stronę. Obecnie, czas podróży w jednym kierunku trwa 40 minut.

    Link do znaleziska: The Boring Company wybuduje system szybkiego transportu w Chicago

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #elonmusk #technologia #theboringcompany #steemit #transport #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Ciekawe, kiedyś napisałem "ankietę" co się stanie z dtube i nie mogę jej znaleźć. Czyżby usunięta? Nie wiem :>

    To tak podsumuję - chodzi o to, że jest platforma wideo, która jest "zdecentralizowana". Jest tak zdecentralizowana, że usuwa filmy ze swojej platformy. Bywa. Napisałem bota, który sprawdza czy film jest i według niego: 96.5% nie działa (czyli decentralizacja się udała).

    Napisałem nawet wpis po angielsku i oprócz upvote nie ma reakcji. Powiem, że spodziewałem się tego, gdyż na Steem powstają pewnego rodzaju hmm ... grupy. Jak jesteś za nisko w hierarchii to nikt się ciebie nie słucha. Szkoda.

    No i opisałem całą sytuację, że to prawdopodobnie scam do wyciągania hajsu, blabla (link na dole), a gościu (jest Francuzem) odpisał, że tacy ludzie jak ja to byśmy nic nie osiągnęli, projekt jest przyszłościowy blebleble. Nie wiem na jakiej podstawie stwierdził, ale chyba nie matematyki. Na dodatkowe pytania zrobił to co Francuzi robią najlepiej i użył parkour.

    No cóż, nie udało się. Czuję się jakbym sam stworzył Dtube - poniosłem porażkę (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Jeszcze mkcafe upvotował tego francuza i napisał do mnie "Wstydź się frajerze, jakieś dtube atakujesz, które leci sobie w ..., tu masz prawdziwy scam". Lekki uśmieszek, że mam walczyć z wielorybami xd W każdym razie fajny ten wieloryb, bo cała wojna powstała. Może trzeba jakiś tag wymyślić.

    Niestety chyba kryptowaluta musi być niezależna od wpływów ludzi na ile to możliwe. Ludzie to ... i dlatego kocham Bitcoina

    https://steemit.com/steem/@fervi/dtube-does-not-work-pool-rape-warning

    PS. Czemu nie jest możliwe zrobienie niedziałającej platformy wideo i zarabianie na niej w prawdziwym życiu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #steem #bitcoin #steemit #dtube #kryptowaluty
    pokaż całość

  •  

    @klaudia-croft:

    Dobra... wszystko wszystkim, ale to już jest przegięcie... Carrioner ma się za bardzo inteligentą osobę (a jak wiadomo jest osobą publiczną), ale ta popisówka i publiczne obrażanie mojej osoby przez Carrionera z pewnością nie świadczy o jego inteligencji, a o jej braku, tak samo jak i o braku SZACUNKU. TO ZNIESŁAWIENIE I NĘKANIE MOJEJ OSOBY od kiedy rozstaliśmy się... a przez co? Przez TOTALNY BRAK SZACUNKU w moją stronę! On stara się zniszczyć mi życie! WYPISUJE DO LUDZI PRYWANE WIADOMOSCI, ŻE JESTEM KUR** NIE ROBIĄC DOSŁOWNIE NIC! Ja tej sprawy tak nie zostawię i zgłoszę to na policję.
    Mimo wszystko, życzę Carrionerowi jak najlepiej!

    #carrioner #youtube #wykop #dlive #steemit #twitch
    pokaż całość

  •  

    Spisek przeciwko premierowi Bahrajnu!

    Według informacji do jakich dotarła gazeta al-Quds al-Arabi, w Bahrajnie trwa właśnie zaciekła walka o władzę. Król Bahrajnu chce odsunąć od władzy premiera (notabene, swojego stryja), który piastuje to stanowisko nieprzerwanie od 1971 roku. Tymczasem sąsiadujące państwa coraz bardziej angażują się w tę wewnętrzną rozgrywkę.

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Stary premier
    Książę Chalifa ibn Salman jest premierem Bahrajnu nieprzerwanie od 1971 roku, kiedy to stanowisko zostało powierzone mu przez brata - Isę, ówczesnego króla. Isa był zainteresowany głównie polityką zagraniczną i dlatego powierzył księciu Chalifa prowadzenie polityki wewnętrznej. W efekcie Chalifa zdobył w Bahrajnie ogromne wpływy. Gdy Isa zmarł, a na tronie zasiadł jego syn - Hamad - pozycja Chalify była już mocno ugruntowana.

    Księcia Chalifę można określić jako szarą eminencję bahrajńskiej monarchii. Jego wpływy w państwie są obecnie bardzo silne. Dyplomaci z sąsiednich krajów dobrze wiedzą, że jeśli chcą zawrzeć jakiś układ z Bahrajnem to muszą uzyskać zgodę nie tylko króla Hamada, ale także księcia Chalify.

    Początkowo król Hamad, który rządzi od 1999 roku, pozwalał na taki dualizm, gdyż sam był za słaby aby odsunąć potężnego stryja od władzy. Obecnie jednak król jest coraz bardziej zdeterminowany, aby zawalczyć o samodzielne rządy. Ponadto Hamad chce zmienić sukcesję - odsunąć od tronu syna Salmana i uczynić swoim następcą młodszego Nassera. Jednocześnie, niejako na osłodę, Salman zostałby nowym premierem. Tymczasem sąsiedzi Bahrajnu wiedzą o planach króla Hamada, lecz nie potrafią zając jednolitego stanowiska.

    Chalifa ibn Salman Al Chalifa - autor:Government of Thailand, flickr.com

    Młode wilki
    Jak wynika z informacji, do których dotarła gazeta al Quds al-Arabi, król Hamad uzyskał dla swojej sprawy poparcie ze strony Mohammeda bin Zayeda Al Nahyana (MBZ) - następcy tronu ZEA. MBZ uważa, że książę Chalifa to bardzo silna persona i jego wyeliminowanie może znaczenie ułatwić zwasalizowanie Bahrajnu. Jednocześnie MBZ porozumiał się w tej sprawie z saudyjskim następcą tronu - Mohammedem bin Salmanem (MBS). Jak wynika z nieoficjalnych informacji, MBS poparł plan króla Hamada i MBZa - jednak najprawdopodobniej zrobił to w ramach "przysługi" dla MBZ a nie licząc na jakieś większe korzyści dla Arabii Saudyjskiej.

    MBZ na spotkaniu z Putinem - autor: kremlin.ru

    Salman junior vs senior
    Jeśli MBS faktycznie poparł obalenie księcia Chalify, to tym samym stanął w opozycji do oficjalnego stanowiska Rijadu. Król Salman popiera politykę Chalify i uważa go za ważną personę na bliskowschodniej arenie politycznej. Stanowisko saudyjskiego króla jest popierane przez innych sędziwych monarchów Zatoki np. emira Kuwejtu. "Stara gwardia" popiera Chalifę, bo uważa że doskonale radzi on sobie z rozładowywaniem napięć religijnym w Bahrajnie - szyici stanowią tutaj ok. 70% mieszkańców, natomiast rządząca dynastia jest sunnicka, co sprawia że Bahrajn to beczka prochu.

    Mohammed bin Salman z Tillersonem - źródło: The White House, flickr.com

    Co po odsunięciu Khalify?
    Jeśli książce Khalifa zostanie odsunięty od władzy, to jego następca stanie przed wieloma wyzwaniami. Z jednej strony będzie on musiał dbać o rozładowanie napięć społecznych - głównie na tle religijnym. Z drugiej strony emiracki następca tronu - MBZ - będzie liczył na uzyskanie większych wpływów politycznych w Bahrajnie i z pewnością zacznie, w większym stopniu niż dotychczas, angażować się w wewnętrzne rozgrywki polityczne.

    Po upadku księcia Chalify, szczególnie duże zagrożenie powstanie dla bahrajńskiej niezależności. Zarówno książę Chalifa, jak i król Hamad, próbują prowadzić niezależną politykę zagraniczną - dla której głównym zagrożeniem jest Arabia Saudyjska. Co prawda w ostatnich latach Saudowie coraz bardziej ingerują w wewnętrzne sprawy Bahrajnu - np. saudyjskie wojska wkroczyły (bez zaproszenia lokalnych władz) do Bahrajnu w 2011 roku, aby położyć kres arabskiej wiośnie, która ogarnęła Bahrajn. Jednak nadal ciężko powiedzieć, aby Królestwo Bahrajnu zostało przez Saudów zwasalizowane - głównie właśnie dzięki dotychczasowej współpracy króla Hamada i księcia Chalify.

    Władze Bahrajnu dostrzegają zagrożenie ze strony KSA i dlatego postanowiły zacieśnić swoją współpracę z Wielką Brytanią - zwłaszcza po wydarzeniach z 2011 roku. Londyn bardzo przychylnie patrzy na Bahrajn, który dawniej pozostawał pod władzą brytyjską. Dobrym przykładem tej współpracy jest otwarcie bazy morskiej HMS Jufair, która ma służyć Royal Navy patrolującej wody Zatoki Perskiej.

    Jeśli książę Chalifa zostanie odsunięty od władzy, to współpraca bahrańsko-brytyjska może się szybko załamać. Wydaje się, że król Hamad jest dużo słabszym politykiem niż książę Chalifa. Król Hamad prawdopodobnie uważa, że to on jest w tej rozgrywce graczem a MBZ i MBS tylko narzędziami, lecz szybko może okazać się że jest zupełnie na odwrót. Wydaje się, że po upadku tak doświadczonego polityka jak książę Chalifa, plan MBZa na zwiększenie emirackich wpływów w Bahrajnie może się powieść. Jednocześnie jednak przez swoją strukturę społeczną Bahrajn jest na tyle specyficznym krajem, że odsunięcie od władzy księcia Chalify może nie tylko poskutkować zwiększeniem wpływów emirackich, ale przede wszystkim doprowadzić do jeszcze większych tarć społecznych - nie tylko religijnych, bo całe społeczeństwo bahrańskie (bez względu na wyznawaną religię) wydaje się mocno anty-saudyjskie i anty-emirackie. W efekcie Bahrajn może stać się kolejnym punktem zapalnym na mapie Bliskiego Wschodu.

    Protesty w Bahrajnie w 2011 roku - źródło: Lewa'a Alnasr, bahrain.viewbook.com

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    #geopolityka #bliskiwschod #bahrajn #arabiasaudyjska #zea #lagunacontent #steemit
    pokaż całość

  •  

    Biorę udział w konkursie kulinarnym na Steemit.
    Upiekłem mój standardowy chleb, ziarnisty pszenno-żytni na zakwasie.
    Relacjoprzepis: https://steemit.com/pl-kuchnia/@breadcentric/chleb-ziarnisty-konkurs-kulinarny-13-ziarna-i-kasze-z-roznych-stron-swiata
    (Przepis na jeden bochenek, a nie cztery: https://breadcentric.com/2016/12/08/the-seedy-bread-chleb-ziarnisty/ )

    Polska społeczność jest dość mocno zaangażowana w swój rozwój, a jedną z metod integracji, motywacji i autopromocji są konkursy. Oprócz tego kulinarnego odbywa się jeszcze regularnie jeden tematyczny (tematygodnia), jeden na publikacje o Steemit w prasie (pl-publikacje) i jeden próbujący wyróżnić ekspertów w swoich dziedzinach (Poznaj eksperta). Pewnie jest więcej, ale ja nie znam. Stanowią one dobry punkt zaczepienia szczególnie dla nowych autorów.

    Poza konkursami występuje duże wsparcie dla kurateli treści. Uznane grupy tematyczne mają swoich moderatorów, nominowanych spośród społeczności. Dbają oni o widoczność dla dobrych jakościowo artykułów.

    Podejrzewam że są i inne metody, których nie znam. W opracowani jest algorytm Wise, który ma ułatwić delegowanie mocy na zastosowanie celowe (np. pojedynczy głos w danym tagu tematycznym).

    #bojowkapiekarska #gotujzwykopem #pieczzwykopem #chleb #steemit
    pokaż całość

  •  

    UE pod ścianą. Iran idzie po swoje!

    Religijny przywódca Iranu – Ali Chamenei – niespodziewanie włączył się do dyskusji na temat irańskiej umowy atomowej i wysunął ostre żądania wobec UE. Tymczasem Europa nadal próbuje uratować wspomnianą umowę, jednak póki co jej inicjatywy okazują się mało skuteczne. Jednocześnie jednak napięcie na linii Bruksela-Waszyngton jest coraz większe. Jednocześnie w kryzys irański coraz mocniej angażują się Chińczycy. O tym wszystkim w dzisiejszym wydaniu Pulsu Lewantu - zapraszam. ;)

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------
    Przemówienie Chameneiego

    23 maja Chamenei wygłosił przemówienie, w którym sformułował swoje żądania wobec Europy. Muszą one zostać spełnione, jeśli Iran ma pozostać wierny umowie z 2015 roku. Poniżej najważniejsze z tych żądań:
    1. państwa europejskie powinny chronić eksport ropy z Iranu przed amerykańskimi sankcjami
    2. europejskie banki powinny chronić wymianę handlową między EU a Iranem
    3. UK, Francja oraz Niemcy powinny przysiąc, że nie będą prowadzić żadnych negocjacji dotyczących irańskiego programu rakietowego i irańskiego zaangażowania w regionie Bliskiego Wschodu.

    Jeśli żądania Chameneiego nie zostaną spełnione, to Iran odstąpi od umowy. Tym samym Europa znalazła się pod ścianą a jej możliwości negocjacyjne zostały mocno ograniczone. Z jednej strony utrzymanie umowy leży w jej interesie gospodarczym i politycznym. Jednak z drugiej strony żądania Iranu są bardzo wygórowane – zwłaszcza te dotyczące programu rakietowego.

    Cały problem polega na tym, że UE nie może od tak nakazać europejskim firmom i bankom handlować z Iranem. Każda nawet najmniejsza decyzja, podjęta w ramach Unii, wymaga długiej dyskusji i uzgodnień na różnych szczeblach. Dobrze obrazuje to sytuacja z europejskimi bankami.

    Ali Chamenei, najwyższy przywódca Iranu - autor: Seyedkhan, commons.wikimedia.org

    Kto obsłuży handel UE-Iran?

    W związku z nadchodzącymi amerykańskimi sankcjami, handel będzie mocno utrudniony, gdyż w transakcjach z Irańczykami środkiem płatności nie będzie mógł być dolar. Dlatego też Komisja Europejska wystąpiła do europejskich banków z pytaniem jak podchodzą one do perspektywy obsługiwania transakcji z Iranem np. w euro lub rialu. Pozytywna odpowiedź nadeszła w zasadzie tylko od sześciu niemieckich spółdzielni kredytowych (tzw. volksbanken). Jednak jest to tylko kropla w morzu potrzeb. Z pewnością małe niemieckie spółdzielnie same nie uciągną ciężaru jakim będzie handel z Iranem.

    Szczególnie przykra odpowiedź przyszła do KE z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). To właśnie EBI miał stać się głównym atutem w rękach Europejczyków. EBI miał udzielać Irańczykom kredytów w euro, dzięki czemu handel UE-Iran mógłby odbywać się bez zagrożenia ze strony USA. Jednak jak wynika z nieoficjalnych informacji, szefostwo EBI zdecydowanie odrzuciło pomysł Komisji Europejskiej. EBI twierdzi, że robienie interesów z Irańczykami stanowi zbyt duże zagrożenie. Aż 1/3 pożyczek udzielanych przez EBI jest obsługiwana w dolarze. W związku z tym EBI obawia się, że jeśli zgodzi się na udzielanie kredytów Irańczykom, to – nawet jeśli będą one udzielana w euro – spotka się to z represjami ze strony USA. Nawet jeśli Amerykanie nie będą mogli nałożyć na EBI sankcji, bo ten przecież nie będzie handlował z Irańczykami w dolarze, to i tak Amerykanie mają szeroki wachlarz możliwości. Waszyngton mógłby np. zakazać EBI inwestowania na rynku amerykańskim.

    Richard Nephew, dawny doradca prezydenta Obamy, powiedział że jeśli EU chce handlować z Iranem to musi porzucić plany wykorzystania do tego dotychczasowych instytucji, gdyż te są zbyt mocno związane z amerykańskim rynkiem i przez to są bezużyteczne w obecnej sytuacji. Zamiast tego Europa powinna stworzyć nowe instytucje. Pytanie tylko czy UE ma na takie zagranie wystarczająco dużo czasu – pierwsze sankcje amerykańskie wejdą w życie już za kilka miesięcy.

    Euro - autor: MichaelM, pixabay.com

    Czy małe firmy są antidotum?
    Duże europejskie firmy nie chcą ryzykować konfliktu z USA i całkowicie ignorują propozycje UE. Dobrym przykładem jest francuski Total, którego włodarze zapowiedzieli, że to czy nadal będą prowadzić interesy w Iranie zależy od tego czy ich firma otrzyma zgodę od władz w Waszyngtonie – stanowisko Brukseli jest dla Totalu bez znaczenia.

    Nie mogąc wpłynąć na wielkie firmy, wydaje się że Bruksela wkrótce zacznie zachęcać do handlu z Iranem mniejsze przedsiębiorstwa. Firmy te nie dysponują aż tak wysokimi technologiami jak ich więksi konkurenci, ale z drugiej strony często nie mają powiązań z amerykańskim rynkiem – co w obecnej sytuacji jest ogromnym atutem. Jednocześnie jednak małe firmy także podchodzą z dużą rezerwą do pomysłu inwestowania w Iranie. Nie chodzi wcale o Amerykanów, lecz o samych Irańczyków. Małe przedsiębiorstwa z niechęcią patrzą na duży interwencjonizm państwowy występujący w irańskiej gospodarce, co może prowadzić do dużej niestabilności potencjalnych inwestycji. Jednocześnie UE póki co nie jest w stanie zapewnić tym firmom wystarczających zabezpieczeń na wypadek gdyby ich inwestycje padły ofiarą irańskiego interwencjonizmu.

    Wydaje się, że Irańczycy dostrzegają te obawy małych europejskich firm. W ostatnim czasie na rozkaz Chameneiego powołano specjalną Radę Ekonomiczną, której członkami zostały najważniejsze osoby w państwie. Głównym celem Rady jest przeprowadzenie reform ekonomicznych, które mają ułatwić prowadzenie inwestycji w Iranie i jednocześnie zabezpieczyć te inwestycje przed interwencją ze strony organów państwowych.

    Budowa - autor: dimitrisvetsikas1969, pixabay.com

    Problemy wewnątrz Iranu
    Wystąpienie Chameneiego z żądaniami było zaskoczeniem dla wielu osób. Zaskoczenie było tym większe, że z jego wcześniejszych wypowiedzi wynikało, że dał on prezydentowi Rouhaniemu wolną rękę w sprawie negocjacji – z zastrzeżeniem, że zainterweniuje dopiero, gdy zobaczy że administracja prezydenta sobie nie radzi. Występując z żądaniami Chamenei mocno podkopał pozycję negocjacyjną Rouhaniego. Ponadto pokazał, że w Iranie występują duże tarcia między radykałami a reformistami (obóz prezydenta Rouhaniego) - o czym zresztą mówi się już od dawna. Można się spodziewać, że im dłużej negocjacje z Europą będą się przeciągać, tym rola Chameneiego będzie rosła.

    Jednak po głębszej refleksji dojdziemy do wniosku, że wystąpienie Chameneiego nie wynikało z jego osobistej niechęci do Rouhaniego, lecz bardziej z obawy o przyszłość Iranu. W ciągu ostatnich 8 miesięcy irański rial stracił aż połowę swojej wartości. W tym samym czasie ceny podskoczyły o ok. 30-40%. Co prawda od 2015 roku irańska gospodarka stopniowo wychodzi z kryzysu, a tylko w tym roku wzrost PKB ma osiągnąć ok. 4,5%, ale „szarzy” Irańczycy póki co nie odczuli w zbyt dużym stopniu zniesienia sankcji. Jeszcze kilka miesięcy temu irańscy ekonomiści zapowiadali, że całe społeczeństwo odczuje skutki umowy z 2015 roku dopiero za ok. 1 rok. Jednak w sytuacji, gdy USA znowu nałoży na Iran sankcje, ta data staje się nierealna. Już teraz rodzi to ogromne tarcia społeczne. Dlatego też władze w Teheranie prewencyjnie zapowiadają, że wszystkich protestujących będą traktować jak „szpiegów syjonistów i Amerykanów”.

    O ile irańskie władze są zdolne do zduszenia niepokojów społecznych, to jednak nie są w stanie zdusić bolączek swojej ekonomii. Szczególnie wrażliwym sektorem w irańskiej gospodarce jest sektor bankowy. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego aż 12% irańskich pożyczkobiorców ma problemy z płatnościami. Przy czym liczba ta prawdopodobnie jest dużo większa, gdyż irańskie banki ostatnio zaczęły udzielać tzw. „kredytów wysokiego ryzyka” - udzielane kredytobiorcom o niskiej zdolności kredytowej. W sytuacji nałożenia sankcji przez USA, Irańczykom będzie bardzo ciężko utrzymać tę kredytową bańkę spekulacyjną.

    Sto rialów irańskich - autor: Bank Markazi Jomhouri Eslami Iran,commons.wikimedia.org

    Europa pod ostrzałem
    Władze Iranu bardzo dobrze znają słabości swojej gospodarki i dlatego też wysuwają tak ostre żądania wobec EU. Iran chce europejskiej pomocy i to już teraz. Władze w Teheranie nie mogą czekać aż Europa sama coś wymyśli, gdyż z każdym dniem zagrożenie dla irańskiej gospodarki rośnie. W związku z tym Irańczycy wytaczają coraz cięższe działa, które mają być środkiem nacisku na Brukselę.

    Gdy Chamenei wygłaszał swoje przemówienie zastrzegł, że oczekuje na podjęcie odpowiednich kroków przez UE do czerwca. Termin ten minął a Europa nadal nie przedstawiła praktycznych rozwiązań jak pomóc Iranowi. W związku z tym 5 czerwca 2018 roku Chamenei ogłosił, że zlecił krajowej organizacji atomowej rozpoczęcie przygotowań do przyspieszenia prac nad wzbogaceniem uranu. Docelowo Irańczycy chcą osiągnąć poziom wzbogacenia równy 190 000 SWU. Taki poziom wzbogacenia pozwoliłby uruchomić reaktory atomowe w Buszehr oraz w Teheranie. Według irańskich zapowiedzi poziom 190 000 SWU zostanie osiągnięty za dwa lata. Póki co decyzja Chameneiego jest tylko straszakiem, gdyż póki co Irańczycy nie przystąpią do wzbogacania uranu, lecz przeprowadzą wyłącznie odpowiednie przygotowania. Jednocześnie władze zapowiadają, że przygotowania te będą mogły być obserwowane przez przedstawicieli JCPOA – umowa z 2015 roku. Z drugiej strony ten straszak ma przekonać Europę do jeszcze większych wysiłków.

    Arak, ośrodek produkcji ciężkiej wody - autor: Nanking2012, commons.wikimedia.org

    Wojna handlowa USA vs EU

    Iran nie jest jedynym punktem zapalnym w stosunkach USA-EU. Do końca maja Europa była zwolniona z wyższych ceł na import stali i aluminium na rynek amerykański. UE mocno naciskała na administrację Trumpa, aby zwolnienia te były przedłużone. Jednak Waszyngton był nieugięty i postanowił nie przedłużyć zwolnień dla EU.

    W ramach odpowiedzi Komisja Europejska przygotowała listę amerykańskich produktów importowanych do Europy, które także zostaną obłożone wyższym cłem – wartość importu towarów z listy wynosi ok. 6,4 miliarda dolarów. Jednak ta decyzja KE wcale nie zmieniła nastawienia Trumpa. Mało tego, Waszyngton grozi że wyższe cła zostaną nałożone także na samochody, które są importowane z Europy – przy czym nieoficjalnie mówi się, że import samochodów z Niemiec zostanie całkowicie zakazany.

    Protekcjonistyczna polityka Trumpa budzi oburzenie w całej UE, gdyż Europa widzi w niej zagrożenie dla wolnego handlu. To właśnie Europa jest jednym z głównych beneficjentów zasady wolnego handlu. Dlatego też UE zdecydowała się wnieść do Światowej Organizacji Handlu sprawę przeciwko USA, twierdzące że wyższe cła naruszają statut tej organizacji. Co prawda unijni politycy starają się wypowiadać na temat sporu z USA z dużym dystansem i unikają słowa "wojna". Jednak wydaje się, że wojna handlowa UE z USA jest faktem i wkrótce nastąpi dalsza eskalacja i przerzucanie się cłami.

    Po stronie UE stanęły m.in. Meksyk oraz Kanada, które to państwa także mocno odczuły nowe cła. Na marginesie warto wspomnieć, że USA nakładając nowe cła uzasadniała swoją decyzję „względami bezpieczeństwa narodowego” i twierdziła, że głównym celem jest wyeliminowanie z rynku amerykańskiego stali i aluminium importowanych z Chin. Jednak prawda jest nieco inna, bo chińskie surowce mają stosunkowo mały udział w ogólnym imporcie USA – z pewnością dużo mniejszy niż Kanada, Meksyk czy UE.

    Z drugiej strony mimo kryzysu na linii USA-UE, obie strony są nadal w stanie współpracować. Niedawno USA, UE oraz Japonia zawarły porozumienie dotyczące reform wewnątrz WTO, które w większym stopniu niż dotychczas zakażą państwom członkowskim subsydiowania przemysłu – w praktyce jest to wymierzone w Chiny. Jednocześnie w zeszły piątek EU złożyła w WTO skargę przeciwko Chińczykom – chodzi o wymuszony transfer technologii. Europejscy politycy liczyli, że uda im się przekonać USA do szerszej współpracy w imię walki z Chińczykami. Jednak póki co USA uważa, że może walczyć na polu handlowym jednocześnie z Chinami, jak i UE.

    Prezydent Donald Trump - autor: Gage Skidmore,flickr.com

    Biały dom, czyli kto tu dowodzi?
    Warto zwrócić uwagę, że polityka administracji Trumpa w kwestii wolnego handlu jest mocno niekonsekwentna. Każdy jego współpracownik zdaje się mówić coś zupełnie innego. W efekcie dochodzi do sytuacji, gdy poszczególni doradcy prezydenta wzajemnie sobie przeczą. Dobrze obrazuje to sytuacja z zeszłego tygodnia. Najpierw administracja Trumpa ogłosiła, że wkrótce na Chiny zostaną nałożone nowe cła. Kilka dni później sekretarz skarbu - Steven Mnuchin – powiedział, że wojna handlowa z Chinami została wstrzymana. Tymczasem doradca Trumpa ds. handlu – Peter Navarro – udzielił wywiadu, w którym stwierdził że słowa Mnuchin'a to tylko „przejęzyczenie”.

    Taka sytuacja jest spowodowana tym, że w administracji Trumpa nie ma platformy, która pozwalałaby jego doradcom wypracować jednolite stanowisko – tak przynajmniej twierdzą nieoficjalne źródła. Wszystko zaczęło się od rezygnacji Rob'a Porter'a – doradcy Trumpa, który został oskarżony o przemoc domową. Za czasów Porter'a doradcy Trumpa mogli uzgodnić swoje stanowisko na spotkaniach, które odbywały się regularnie co tydzień.

    Jednak po odejściu Porter'a w lutym 2018 roku zrezygnowano z takiej formuły spotkań. Co ciekawe spotkało się to z dużym poparciem ze strony samego prezydenta, który uznał że nieprzewidywalność amerykańskiej polityki zagranicznej będzie jej ważnym atutem.

    Prezydent Donald Trump w gabinecie owalnym, Peter Navarro piąty od prawej- autor: White House, instagram.com

    Nowy sojusznik

    Tymczasem do walki o Iran przystąpił niespodziewany sojusznik – Indie. W zeszłym tygodniu szef irańskiego MSZ-u spotkał się ze swoją indyjską odpowiedniczką – Sushmą Swaraj. Po spotkaniu Swaraj zapowiedziała, że Indie będą przestrzegać wyłącznie sankcji nałożonych przez ONZ a nie przez pojedyncze państwa.

    Indie zapowiedziały, że nadal będą kupować irańską ropę. Co ciekawe płatności za ropę będą prowadzone w indyjskich rupiach. Operacje finansowe mają być obsługiwane przez indyjski bank państwowy – UCO.

    Indyjska postawa względem Iranu wynika z faktu, że indyjska gospodarka ma ogromne zapotrzebowanie na energię – w tym ropę naftową. Indie są trzecim, po USA i Chinach, największym konsumentem ropy naftowej na świecie. W związku z tym utrzymanie importu ropy naftowej na wysokim poziomie jest sprawą bezpieczeństwa narodowego o wysokim priorytecie. Władze w Nowym Delhi uważają, że Iran jest idealnym partnerem w zakresie współpracy energetycznej.

    Indie chcą nie tylko utrzymać obecnym import ropy naftowej i gazu ziemnego z Iranu na dotychczasowym poziomie, ale nawet jeszcze go zwiększyć - Indie i Iran dyskutują nad budową podmorskiego rurociągu, który połączyłby oba państwa. Jednocześnie w całej sprawie nie chodzi tylko o irańską ropę i gaz. Indie liczą, że będą mogły używać Iranu jako pośrednika w imporcie surowców rzadkich z Turkmenistanu czy Kazachstanu.

    [Spotkanie premiera Modiego i prezydenta Rouhaniego - autor: Narendra Modi, flickr.com](PrimeMinisterNarendraModiwithPresidentofIranHassan_Rouhani)

    Chińczycy pukają do drzwi

    Gdy amerykanie zapowiedzieli przywrócenie sankcji przeciwko Iranowi, francuski Total S.A. zapowiedział, że będzie starał się uzyskać dla siebie zwolnienie. Jednak póki co starania Francuzów były bezowocne. Tymczasem Irańczycy postanowili nie czekać na rezultat negocjacji francusko-amerykańskich i już teraz zacząć szukać nowego partnera.

    Bijan Namdar Zanganeh, irański minister ds. ropy naftowej, zapowiedział że jeśli w ciągu sześćdziesięciu dni Total nie uzyska zwolnienia to ich koncesja zostanie cofnięta, a na miejsce Francuzów wejdą Chińczycy z China National Petroleum Corporation, która jest przedsiębiorstwem państwowym. Tym samym w rękach chińskich znałoby się pole South Pars, które jest uważne za największe na świecie pole gazu ziemnego – po zakończeniu inwestycji ma ono produkować aż 56 milionów m3 gazu ziemnego dziennie.

    Spotkanie prezydenta Xi Jinpinga i Chameneiego - źródło: khamenei.ir

    W co gra Putin?
    Tymczasem Władimir Putin spotyka się z przedstawicielami państw UE i próbuje wynegocjować z nimi, jak najkorzystniejszą dla siebie, umowę. EU chce, aby Rosja wsparła wysiłki europejskie, które mają na celu utrzymanie umowy atomowej z Iranem. W ostatnim czasie w Moskwie goszczono zarówno Merkel jak i Marcrona. Jednak Putin podchodzi do rozmów z europejskimi liderami z dużą rezerwą. Co prawda mówi o chęci współpracy i wspólnym froncie, ale z jego strony nie padły jeszcze konkretne propozycje dotyczące tego w jaki sposób Rosja może wesprzeć Iran.

    Obecnie głównym celem Putina jest wykorzystanie ruchu Trumpa propagandowo jako "przejawu fałszywości amerykańskiej polityki zagranicznej". Jednocześnie Putin liczy na jeszcze większy rozłam między USA a UE. Sam Putin nie proponuje UE żadnych rozwiązań. Zamiast tego pozwala europejskim politykom walczyć o swoją przychylność. Wsparcie ze strony Rosji w kryzysie irańskim jest dla Europy koniecznością. Z drugiej strony pomaganie Iranowi jest także w interesie samej Rosji. Putin zdaje sobie z tego sprawę, lecz jednocześnie chce uzyskać od Europy jak najwięcej ustępstw - i wydaje się, że to właśnie tutaj leży przyczyna chwilowej bierności ze strony Rosji. Co ciekawe Rosja prowadzi tutaj walkę nie tylko za pomocą kanałów dyplomatycznych, ale także drogami mniej oficjalnymi - Lukoil zapowiedział, że dopóki sytuacja w Iranie się nie wyklaruje zawiesza swoje plany inwestycji w Iranie, gdyż nie chce narażać się Amerykanom.

    Po wizycie Merkel i Macrona wydaje się, że EU być może rozważa pewne ustępstwa względem Rosji. Zarówno Merkel jak i Macron podczas swoich wizyt wspominali, że ich państwa dużo dzieli z Rosją, ale z drugiej strony dużo mówili o chęci współpracy i zasadniczo można powiedzieć, że byli nastawienie bardzo pobłażliwie względem Putina. Szczególnie wizyta Macrona przebiegała w bardzo przyjacielskim tonie - tak przynajmniej twierdzą źródła nieoficjalne. Z drugiej strony po wizycie w Rosji, Macron zorganizował konferencję, na której powiedział, że sankcje wobec Rosji zostaną zniesione tylko wtedy, gdy nastąpi jakiś postęp w rosyjsko-ukraińskich rozmowach dotyczących konfliktu na wschodzie Ukrainy.

    Jednocześnie podczas wizyty Marcona zapowiedziano, że francuski Total zainwestuje ok. 2,6 miliarda dolarów w rosyjskie odwierty prowadzone w Arktyce. Tym samym Total ma zmniejszyć straty jakie dotkną tę francuska firmę po wycofaniu się z lukratywnego biznesu w Iranie.

    Spotkanie prezydentów Macrona i Putina- źródło: kremlin.ru

    Sojusz anty-łupkowy

    Tymczasem bardzo ciekawe rozmowy trwają na linii Rijad-Moskwa. Gdy w 2016 roku ceny ropy spadły do zaledwie ok. 30 dolarów za baryłkę, Rosja i kraje OPEC uznały że muszą coś z tym zrobić. Rosja zaproponowała członkom OPEC ograniczenie wydobycia, co miało wywindować ceny ropy w górę. Początkowo kraje OPEC, a zwłaszcza Iran, niechętnie podchodziły do takich propozycji. Jednak ostatecznie osiągnięto porozumienie – było to o tyle niezwykłe, że Rosjanom udało się zgromadzić po tej samej stronie barykady zarówno Saudów jak i Irańczyków. Ostatecznie ceny ropy poszły w górę i wszyscy sygnatariusz porozumienia byli zadowoleni.

    Gdy Trump zapowiedział przywrócenie sankcji względem Iranu, cena ropy poszła w górę. Jednocześnie analitycy giełdowi zauważyli, że jeśli Iran zostanie wyeliminowany z handlu ropą to ceny tego surowca mogą podskoczyć bardzo wysoko. Mogłoby się wydawać, że dla Rosji i członków OPEC podwyżka cen ropy to idealna wiadomość. Otóż, wcale nie. Rosjanie i Saudowie wcale nie chcą podwyżek cen ropy. Uważają, że jeśli ropa zdrożeje to Amerykanie zaczną inwestować jeszcze więcej w rozwój technologii eksploatacji gazu łupkowego.

    Póki co koszty wydobycia ropy naftowej są o wiele niższe niż gazu łupkowego. Jednak nie jest to już tak duża różnica jak na samym początku wydobycia gazu łupkowego. Amerykanie cały czas prowadzą badania nad opracowaniem metody taniej eksploatacji łupków. Każda podwyżka cen ropy jeszcze bardziej zachęca USA do przyspieszenia prac nad tymi metodami. W związku z tym podwyżka cen ropy byłaby krótkotrwałym sukcesem dla Rosji i krajów OPEC, lecz długofalowo taka podwyżka działaby wyłącznie na korzyść USA. Rosja i Saudowie zdają sobie z tego sprawę, i dlatego już pod koniec maja 2018 roku oba te państwa zaczęły dyskutować na temat zwiększenia produkcji ropy naftowej.

    Spotkanie saudyjskiego następcy tronu Mohammeda Bin Salmana i prezydenta Putina- źródło: kremlin.ru

    Podsumowanie

    Obecnie ciężko przewidzieć jak dalej potoczy się kryzys irański. Wydaje się jednak, że jedno jest pewne. Iran za wszelką cenę będzie chciał uzyskać broń atomową. Jeśli nawet teraz Unii uda się przekonać Teheran do respektowania umowy, to Iran, po zakończeniu 15-letniego okresu ograniczenia swojego programu atomowego (okres ten wynika z umowy JCPOA) przystąpi do jego szybkiej odbudowy. Wycofanie się USA z irańskiego dealu spowodowało, że nawet mniej radykalne środowiska irańskie uznały, że posiadanie broni atomowej jest gwarantem bezpieczeństwa.

    Test irańskiej rakiety balistycznej Emad na pustyni - źródło: Tasnim News Agency

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku
    - w szczególności zachęcam do zapoznania się z moimi poprzednimi tekstami na temat Iranu: dlaczego UE wspiera Iran oraz amerykańskie ultimatum dla Iranu.

    #bliskiwschod #iran #ue #chiny #rosja #indie #geopolityka #gruparatowaniapoziomu #steemit #lagunacontent
    pokaż całość

    +: adrian__, r......7 +120 innych
    •  

      @JanLaguna: kawal dobrej roboty, dziekuje za wartosciowy material.

      Niech zyje Persja, na pohybel Zydom i USA ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JanLaguna: Czyli Unia Europejska okrakiem wycofa się z tej umowy, a miejsce Europejczyków i Amerykanów zajmą Chińczycy, Hindusi i Rosjanie.
      Oczywiście w takim układzie to tylko kosmetyka, Iran tak czy siak odczuje skutki przywróconych sankcji w mniejszym czy większym stopniu.
      Ale zastanawiające jest co innego. Iran za zdobyte środki prowadził dotychczas ekspansywną politykę w Iraku, Syrii, Libanie, Palestynie i Jemenie a nawet posiadał przychylne stanowisko Kataru, Omanu i dość chwiejne Kuwejtu.
      Bez środków Ajatollahowie będą musieli ograniczyć swoje kierunki operacyjne i wycofać się z części krajów - co widać chociażby po Jemenie i Syrii - osobiście mam wrażenie, że przynajmniej w części o to chodziło Trumpowi.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Madagaskar jest niezwykle barwną i różnorodną wyspą, która posiada bogaty ekosystem - ponad 90% malgaskiej dzikiej przyrody nie występuje w żadnym innym miejscu na Ziemi. Jest tak z tego względu, że miliony lat temu Madagaskar oddzielił się od subkontynentu indyjskiego, co pozwoliło rodzimej faunie i florze ewoluować we względnej izolacji. Niestety, w 2014 roku na wyspie zaobserwowany został inwazyjny gatunek ropuchy - kumak pospolity azjatycki, który wydziela toksyczny szlam zdolny do zabicia prawie wszystkiego, co spróbuje go zjeść. Podatność na toksyny wykazało 88 z przebadanych dotychczas gatunków.

    Link do znaleziska: Toksyczne ropuchy mogą zniszczyć bioróżnorodność Madagaskaru

    #nauka #zwierzaczki #ciekawostki #steemit #przyroda #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Chciałem Wam dać znać, że organizuje własnie konkurs na Steem, gdzie celem jest rekomendacja innych osób, których sami postrzegamy za ekspertów w swoich dziedzinach.

    Pula nagród: 100 STEEM (ok 837zł)

    Więcej informacji i szczegółowy regulamin znajduje się w poście:

    - Edycja Specjalna Tematu Tygodnia pt. "Poznaj Eksperta". Regulamin. 100 STEEM w puli nagród.

    #steem #steemit
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przeprowadzone przy pomocy interferometru ALMA oraz Bardzo Dużego Teleskopu badania wykazały, że zarówno galaktyki gwiazdotwórcze we wczesnym Wszechświecie, jak i obszary gwiazdotwórcze w pobliskich galaktykach zawierają znacznie większy odsetek masywnych gwiazd niż w przypadku bardziej spokojnych galaktyk. Otrzymane wyniki są niejako wyzwaniem dla obecnie obowiązujących teorii i uderzają w naszą dotychczasową wiedzę na temat ewolucji Wszechświata.

    Link do znaleziska: Więcej masywnych gwiazd niż dotychczas sądzono

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #nauka #eksploracjakomosu #kosmos #ciekawostki #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: cdn.eso.org

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Najbardziej znana planeta karłowata Układu Słonecznego okazuje się być niezwykle ciekawym miejscem. Jej szczegóły poznaliśmy w trakcie przelotu sondy New Horizons w 2015 roku. Zebrane podczas misji dane, na które składają się różnego rodzaju analizy oraz fotografie prowadzą do wielu - nierzadko zaskakujących - odkryć. Opublikowane w czasopiśmie “Science” badania sugerują, że na powierzchni Plutona występują wydmy, co jest niemałym zaskoczeniem dla naukowców.

    Link do znaleziska: Lodowe wydmy odkryte na Plutonie

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #eksploracjakomosu #nauka #ciekawostki #pluton #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Mgławica Tarantula jest sporych rozmiarów obłokiem gazu i pyłu międzygwiazdowego w Wielkim Obłoku Magellana - największej galaktyce satelitarnej w pobliżu Drogi Mlecznej. Obserwacje przeprowadzone przez Bardzo Duży Teleskop w Chile umożliwiły uzyskanie niezwykle dokładnego obrazu otoczenia mgławicy. Jest to najostrzejsza fotografia tego obszaru w historii, która ujawnia wiele niedostrzeganych dotychczas szczegółów.

    Link do znaleziska: Najdokładniejsze zdjęcie Mgławicy Tarantula w historii

    Link do samego zdjęcie mgławicy, które waży 700 mb xD ----> Mgławica Tarantula.

    Wołam zainteresowanych z poprzedniego wpisu

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #ciekawostki #nauka #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: cdn.eso.org

  •  

    Wróg u bram: Saudyjska koalicja zaledwie 20 km od strategicznego portu

    Według pro-saudyjskich raportów, awangarda wojsk koalicyjnych znajduje się już zaledwie 20 km od Hudajdy. Jest to miasto o ogromnej wartości strategicznej, które może przesądzić o dalszych losach wojny w Jemenie. W Hudajdzie znajduje się port, za pomocą którego do rebeliantów Huthi dociera zaopatrzenie od Irańczyków. Jeśli koalicja zajmie port rebelianci zostaną prawie w całości odcięci od irańskiego wsparcia. Co prawda, po ewentualnym upadku Hudajdy, w rękach Huthi pozostałby jeszcze spory kawałek wybrzeża, jednak nie ma tam już portu o zdolnościach przeładunkowych podobnych do portu z Hudajdy.

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Tempo ostatniej ofensywy jest imponujące. O ile wcześniej koalicyjne operacje były raczej powodem do żartów - np. [wyczyny Tariqa Saleha](https://www.wykop.pl/wpis/31488465/dajcie-mi-sprzet-a-w-tydzien-bede-w-saanie-ʖ-tydz/) ( ͡° ͜ʖ ͡°) - to teraz jest to bardzo dobrze zorganizowana operacja. Całą kampanią kierują wojska z ZEA. Jednocześnie w operacji bierze udział plemię al-Zarānīq, które zamieszkuje w rejonie Hudajdy. O wojennych losach tego plemienia nie wiadomo zbyt dużo, poza tym że są to sunnici i wchodzą w skład tzw. konfederacji plemion Madhaj. Być może część członków al-Zarānīq walczyło wcześniej po stronie Houthi, lecz nie jest to nic pewnego.

    W każdym razie to prawdopodobnie dzięki tubylcom, którzy świetnie znają teren, koalicja czyni aż tak duże postępy. Od momentu rozpoczęcia ofensywy - przełom kwietnia/maja - koalicja posunęła się aż o blisko 80-90 km. Jest to ogromna odległość, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę jemeńskie realia - czasami walki o jedną przełęcz trwają tu miesiącami.

    Przywódca Huthi - Abdul-Malik al-Houthi - przyznał, że wojska rebelianckie ponoszą duże klęski na froncie południowym. Jednocześnie jednak dowództwo Houthi prawdopodobnie pracuje nad planami kontrofensywy - wojska koalicji posuwają się wzdłuż wybrzeża bardzo wąskim pasem. Jeśli siły Houthi będą w stanie wbić się klinem w ten korytarz, to mogą wywołać ogromną panikę wśród wojsk koalicji, co może w spektakularny sposób zakończyć równie spektakularną operację koalicji.

    Wydaje się jednak, że Saudowie zdają sobie sprawę z tego zagrożenia, gdyż równolegle do ofensywy na Hudajdę prowadzona jest inna operacja, w regionie miasta Taiz - położone u podnóża koalicyjnego korytarza. Saudowie chcą otoczyć Taiz i związać tutaj walką siły Houthi, które pozostają w regionie - tym samym uniemożliwiając ich udział w kontrofensywie pod Hudajdą.

    Jak dalsza sytuacja się rozwinie? Ciężko powiedzieć. Jednak jedno jest niemal pewne - jeśli padnie Hudajda to rebelianci Houthi zostaną pozbawieni irańskiego wsparcia i mogą wkrótce zacząć odczuwać ogromne braki materiałowe. Potencjalnie może mieć to ogromny wpływ na dalsze losy wojny.

    Sytuacja wojskowa w południowym Jemenie - źródło: źródło: A7_Mirza/Twitter.com

    -----------------------------------------------
    Jako, że część osób czeka na info dotyczące umowy irańskiej, to postaram się napisać dłuższy tekst w niedzielę/poniedziałek. Obecnie cierpię na małą ilość czasu. Mógłbym co prawda napisać w 1h jakiś tekst o Iranie, ale jednak wydaje mi się że osoby obserwujące #lagunacontent liczą na "quality content" a nie na suche notki prasowe. ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Część osób mogłaby mi teraz zarzucić, że o Jemenie to pisze a o Iranie to nie chce, ale musicie zrozumieć, że czeki z Rijadu za darmo nie przychodzą. #assadowskasekcjaprosalmanska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - w szczególności zapraszam do zapoznania się z moim starszym tekstem o zabójstwie Salaha Sammeda, też w Hudajdzie
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    źródło fotki przypiętej do wpisu: Ahmed Farwan/flickr.com

    #jemen #bliskiwschod #geopolityka #steemit #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @DanekRBI: W zasadzie tak, ale nie do końca. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdyby wygrali Houthi to Iran zamieniłby Jemen w jedną wielką bazę militarną. Jest to niebezpiecznie, bo Jemen leży obok Bab al-Mandab - cieśniny między Afryką a Azją - która jest jedną z najważniejszych dróg morskich na świecie. W efekcie irańska dominacja w Jemenie mogłaby potencjalnie być bardzo groźna dla światowej żeglugi. Na to natomiast świat nie może się zgodzić i dlatego Francja, UK, USA udzielają Saudom wsparcia i ignorują oskarżenia o zbrodnie kierowanie przeciwko siłom koalicji.

      Natomiast gdyby wygrała koalicja to miałoby to dużo mniejsze znaczenie dla regionu. Saudowie w zasadzie poszerzyliby tylko swoją strefę wpływów, zagrożenia dla żeglugi by nie było itd. Potencjalnie może się także tak zdarzyć, że koalicja podbije Jemen i ujawnią się skrzętnie ukrywane antagonizmy między jej członkami - głównie chodzi mi o KSA i ZEA, które co prawda walczą ramię w ramie, ale mają inne wizje regionu. Kryzys wewnątrz koalicji może jeszcze umniejszyć to zwycięstwo, jakim byłoby zajęcie Jemenu, bo w takiej sytuacji koalicja nie byłaby w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji dotyczącej okupowanego terytorium.

      Jak chcesz wiedzieć coś więcej to pytaj. Polecam także zapoznanie się z #jemenfaq, które sporządzili chłopaki z #syria (w tym ja) kilka miesięcy temu. Znajdziesz je pod tym linkiem:
      https://www.wykop.pl/wpis/29321527/oto-i-obiecane-jemenfaq-ʖ-w-tym-miejscu-chcialbym/
      pokaż całość

    •  

      @JanLaguna: Dzięki wielkie za wyczerpującą wypowiedź. Jednak na wykopie siedzą też ludzie z ciekawą wiedzą, którą się potrafią dzielić, bardzo dziękuję :)

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Naczelny menel, który poniżył się gorzej niż 100 Rygielskich swoimi występami na ShowUp, przechodzi teraz na #dlive #steemit

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #danielmagical #patostreamy #rafatus

    źródło: wykopkicfele.PNG

  •  

    Wykopiecie?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Drony niektórym kojarzą się głównie z małymi, kilkukilogramowymi zabawkami, których można używać np. do fotografii z powietrza. Innym kojarzą się z potężnymi maszynami wojskowymi, które mogą być uzbrojone lub które mogą być używane w celu obserwacji obszaru na drugim końcu świata. Start-up Volans-i tworzy jednak coś innego, coś pomiędzy. Ich dron został zaprojektowany do transportu stosunkowo ciężkich przedmiotów, bo ważących nawet 9 kg. Jego zasięg może wynosić nawet 800 km, a maksymalna prędkość, z jaką może się poruszać, to aż 320 km/h

    Link do znaleziska: Powstał hybrydowy dron z zasięgiem nawet 800 km

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #technologia #lotnictwo #drony #ciekawostki #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Tej Wykopki, kochanki tuczenki, słudzy Pana R. Zgłaszamy Rafonixa na DLive następująco
    Wbijacie na Steemit
    https://steemit.com/@rafonixofficial
    Klikacie "Obserwuj", oraz dajecie Upvote pod każdym wpisem/filmem

    Potem na DLive i dajecie "Follow"
    https://www.dlive.io/@rafonixofficial

    pokaż spoiler ESSA, solidne kucyto pryszczate długowłose mireczki ʕ•ᴥ•ʔ

    #danielmagical #rafonix #patostreamy #dlive #steemit
    pokaż całość

    źródło: ESSA.PNG

  •  

    Pora na kolejne paleowieści. Stworzyłem niedługi ( ͡° ͜ʖ ͡°) tekst o szablozębnych kotach. Właściwie to ogólnie o szablastozębych drapieżnikach, gdyż model takiej budowy pojawiał się u synapsydów przynajmniej kilkukrotnie. Zachęcam do wykopania: https://www.wykop.pl/link/4333829/krotka-historia-szablastozebnych/ Nawiązałem współpracę z glodniwiedzy.pl i układa się ona całkiem fajnie. Czasem tam trafią moje arty. No i sam portal jest na wypoku @glodniwiedzy_pl

    I uspokajając stałych czytelników ;), w moim sercu nadal tylko mirko. Muszę tylko przebrnąć przez parę niewielkich problemów i powinienem częściej wrzucać wpisy. Będzie dużo dinozaurów i stworzeń rzadko opisywanych w popularnonaukowych źródłach.

    Jeśli lubisz poczytać o wymarłych stworzeniach, to polecam obserwować:
    #paleontologiaboners - nieregularne wpisy, mniejsze i większe
    #paleoart - to co wyżej + ciekawe ilustracje przedstawiające zwierzęta, których już nie ma

    #paleontologia #nauka #ewolucja #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #biologia no i #mikroreklama oraz #steemit bo cały koncept współpracy z glodniwiedzy.pl się na tym opiera pokaż całość

  •  

    Steem jest moim ulubionym projektem blockchainowym, ale skłamałbym gdybym twierdził, że wszystko jest tam idealnie.

    Wiele osób w dalszym ciągu słusznie narzeka, że najlepsze treści dostają groszę, gdy jakieś przeciętności świecą w trending. Problemów jest jeszcze dużo więcej, ale problem wynagradzania najlepszych treści postanowiliśmy spróbować rozwiązać, budując Wise - protokół drugiej warstwy dla blockchaina Steem, mający ułatwić mądre głosowanie.

    W załączniku krótkie TL;DR;, a w poście linkowanym poniżej już nieco dokładniejsze wyjaśnienie :)

    - Wise - słów kilka o projekcie majacym ambicje odmienić Steem

    #kryptowaluty #steem #steemit #dtube #strimi #dlive
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      Jeżeli wystarczająco dużo osób taką regułe zacznie używać, to będzie ciekawie :)

      @noisy: czyli typowe rzeźbienie w g..., tworzenie "lepszego" świata kończy się zwykle tym gorszym

    •  

      @zino: użyje innego artumentu. Dzisiaj się dowiedziałem od kogoś, że nasz projekt wcale nie wymyśla koła na nowo, tylko generalnie modeluje dokładnie to samo zachowanie, które od kilkudziesięciu lat sprawdza się przy tworzeniu kernela Linuksa - jednego z najbardziej ambitnych projektów informtycznych, jakie świat widział :)

      tworzenie "lepszego" świata kończy się zwykle tym gorszym

      a z tym się zgadzam! Jasne, że jest ogromna szansa, że nam się nie uda. No jasne! :) Większość takich przedsięwzięć się nie udaje :) Niemniej jednak dla mnie osobiscie to świetna zabawa, by próbować dalej wymyślić, co zrobić, by było lepiej.

      Wiem, że to nie dla wszystkich, ale nie możesz odmówić innym, z czego czerpią satysfakcje ;)
      pokaż całość

      źródło: streamable.com

      +: Willku
    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Chciałbym wszystkim polecić śledzenie użytkownika @Aditor na Steemit, przede wszystkim tym, którzy chcieliby więcej się dowiedzieć jak Steem/Steemit/DTube/Dlive funkcjonują.

    Zaczął robić mega fajne filmiki, które tłumaczą Steema... oraz

    pokaż spoiler ma mega fajną tapetę w pokoju :) Naprawdę nie wiem czemu mi się tak podoba, ale coś w neij jest :D


    Tutaj dla przykładu odcinek: Dla nowych użytkowników: O specyfice i flagach w Steem

    #kryptowaluty #steem #steemit #dtube #dlive #strimi #busy
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @Stemitor: Nie no... w filmiku powiedziales ze wartosc tokenu to jakosc... Ja probuje Ci wytlumaczyc ze to tylko jeden z wielu czynnikow wartosci tokenu... A jezeli chodzi o kierunki globalnych projektow tez sie niestety nie zgodze... Powtorzmy przyklad... Youtube i calkowicie dla mnie niezrozumiala popularnosc patusow...

    •  

      @Stemitor: natomiast bardzo mi sie podoba rzeczowa prezentacja i jej jakosc... brakuje tylko troche luzu... tej wolnosci... to ze mozesz pojechac... ale tez miec swiadomosc ze mozesz sie przejechac...

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Włoska odwaga na bezkresnych stepach

    Latem 1942 roku ofensywa 8 Armii Wehrmachtu posuwała się nieubłaganie ku nadwołżańskiemu miastu Stalingrad. Wraz z Niemcami do miasta noszącego imię wodza ZSRR szły wojska Rumuńskie, Węgierskie czy Włoska Armata Italiana in Russia - jednostki te znacząco odbiegały jakością od swoich niemieckich towarzyszy, ale niejednokrotnie braki sprzętowe czy zaopatrzeniowe rekompensowały nietuzinkową walecznością i odwagą. Utarło się, że Włoski żołnierz II Wojny Światowej był bardziej zainteresowany napełnieniem brzucha i pofikaniem w lokalnej izbie uciech, a walka była dlań przykrym obowiązkiem. Prawda jest jednak taka, że ten mit zasilany potężną falą włoskich jeńców jakich brali w Afryce Anglicy (głównie z powodu niedostatków transportowych i zaopatrzeniowych armii Mussoliniego) czy niemożnością opanowania znajdującej się pod bokiem Sycylii Malty (z powodu dominacji Royal Navy w regionie) brał pod uwagę tylko jedną, tą mało chlubną stronę medalu. Prof. Paweł Wieczorkiewicz, sowietolog i historyk wojskowości, podkreślał iż spadkobierca tradycji Imperium Rzymskiego potrafił w XX w. dzielnie walczyć, zwłaszcza jeśli był odpowiednio zaopatrzony. Potwierdzeniem tej tezy może być jedna z najgłośniejszych bitew stoczonych przez Włochów na froncie wschodnim, opodal chutoru Izbuszenski.

    Jak w westernie: kawaleria na ratunek

    23 sierpnia 1942 roku Regiment Kawalerii "Sabaudia" pod dowództwem pułkownika hrabiego Alessandro Bettoniego Cazzago zajął pozycje opodal Wzgórza 213,5 położonego w sąsiedztwie rzeczonego chutoru - był to element akcji osłaniania rozbitej dywizji "Sforzesca", która zebrała solidne baty trzy dni wcześniej. Od wzgórza będącego celem taktycznym misji pułku dzieliło Włochów ok. 1000 metrów, ale postanowili oni zająć je nazajutrz rano. Był to błąd, bowiem w nocy dwa radzieckie bataliony 812. Pułku Syberyjskiego obsadziły wzniesienie z zamiarem zaatakowania o brzasku pogrążonego we śnie obozu dalekich krewnych rzymskich legionistów. Element zaskoczenia prysł, kiedy włoski patrol wykrył Sowietów na wzgórzu - Ci straciwszy ten znaczący handicap, a raczej w geście ratowania tego, co z niego zostało, rzucili się do ataku. Włosi mimo ostrzału szybko zwarli szeregi wystawiwszy kilka dział polowych i kaemów poczęli odpowiadać ogniem na radzieckie uderzenie. Pułkownik Cazzago rozkazał 2 Szwadronowi w sile ok. 100 konnych zaatakować flankę atakujących.

    Na ogół z wzniesionymi szablami, przy akompaniamencie trąbek, ruszyła jedna z ostatnich szarż kawaleryjskich w historii Europy. Nie brakowało zamieszania w szeregach atakujących, w wyniku mroźnej nocy część z nich nie mogła dobyć szabli przymarzniętych do pochew, zaś trębacz szwadronu zmuszony jednocześnie dzierżyć trąbkę oraz pistolet, omyłkowo wykonał to, co niecały wiek wcześniej gen. George Armstrong Custer - przestrzelił głowę swojego konia. Zaskoczenie szarżą w szeregach radzieckich było znaczne jednak piechurzy, gdy minęły ich kawalerzyści, odwracali się i strzelali im w plecy. Siła 2 Szwadronu zmniejszyła się o połowę - w reakcji na ten stan rzeczy włoski dowódca rozkazał spieszyć 4 Szwadron i zaatakować Sowietów od frontu, co dałoby czas znajdującym się za liniami wroga konnym na przegrupowanie oraz szarżę powrotną. Atak 4 Szwadronu miał poprowadzić kapitan Silviano Abba, brązowy medalista olimpijski w jeździe konnej. Manewr się powiódł, lecz nadal nie złamano oporu upartych piechurów spod znaku Czerwonej Gwiazdy, więc do ataku ruszył 3 Szwadron, frontalnie, konno, wsparty spontanicznie tuzinem konnych sztabowców maj. Alberto Modignaniego. Rosjanie się wycofali zostawiając ok. 150 zabitych, 300 rannych i 600 jeńców. Zdobyto znaczne ilości sprzętu i odzyskano kilkadziesiąt… włoskich mundurów, w które byli ubrani estońscy żołnierze walczący u boku Sowietów. Zapłacono cenę 32 poległych kawalerzystów i 52 rannych - dotkliwe straty odczuła zwłaszcza kadra oficerska - olimpijczyk, kpt. Abba poległ, swój grób w rosyjskiej ziemi znalazł także dowódca 3 Szwadronu, kpt. Marchio.

    Ostatnia taka szarża w Europie

    Oficerowie łącznikowi Wehrmachtu, którzy obserwowali starcie z sąsiedniej wioski byli pod wrażeniem odwagi Włochów, ale jednocześnie wraz z gratulacjami dla płk. Cazzago wyrazili tęskne ubolewanie: "Pułkowniku, tego rodzaju rzeczy…, nam już nie wolno tak walczyć". 24 godziny kupione dla dywizji "Sforzesca" wydatnie pomogły w jej przegrupowaniu, zaś szarża przeszła do tej chlubnej części włoskiej wojskowości i była nagłaśniana w krajowych mediach. Symbolem stał się jeden z rumaków-weteranów - Albino - który pomimo utraty wzroku w bitwie zyskał miłość i uwielbienie Włochów, by dożyć spokojnej starości i umrzeć osiemnaście lat później. Atak pod chutorem Izbuszenski jest uważany za ostatnią szarżę kawaleryjską w historii Europy oraz jest także odkłamaniem mitu o wiecznie tchórzliwych i unikających walki Włochach na frontach II Wojny Światowej.

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #historia #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #steemit
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      Ostatnia taka szarża w Europie
      Nie była to ostatnia szarża w Europie.

      @vendaval: Aurat szarża pod Polojem przecież również nie była ostatnia. Była szarża choćby pod Borujskiem 1 marca 1945 wykonana przez 1 Warszawską Samodzielną Brygadę Kawalerii.

      Dowódca 2 Dywizji Piechoty wprowadza do walki 4 Pułk Piechoty oraz 1 Batalion Czołgów, baterię 13 Pułku Artylerii Pancernej i batalion piechoty zmotoryzowanej 1 Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte, jako desant na czołgach. Po krótkim przygotowaniu artyleryjskim około godziny 16 rozpoczęło się nowe natarcie. Niemcy jednak stawiali nadal zdecydowany opór. Czołgi i piechota posuwały się bardzo wolno, ponosząc duże straty. Natarcie załamało się. Wówczas dowódca armii zdecydował się rzucić do ataku grupę konną. Dowodził nią porucznik Zbigniew Starak. Około 220–osobowa grupa składała się z dwóch szwadronów 3 Pułku Ułanów 1 Warszawskiej Samodzielnej Brygady Kawalerii i 2 baterii z 4 Dywizjonu Artylerii Konnej. Kawalerzyści wykorzystali jar i przedostali się w rejon, w którym operowały polskie czołgi, które minęli i uderzyli na zaskoczonych Niemców na wysuniętych placówkach. Większość Niemców poległa. Następnie wraz z czołgami i piechotą zaatakowali wieś[2]. Po zaciętej walce konno i na bagnety zdobyto Borujsko przy bardzo małych stratach własnych. Poległo 7 ułanów, 10 było rannych. Natomiast 2 Dywizja Piechoty poniosła dużo większe straty: 124 zabitych, 254 rannych, a 1 Brygada Pancerna – 16 zabitych i 30 rannych. Niemcy stracili ponad 500 zabitych, a do niewoli dostało się 50.

      Były masy szarż radzieckich opisywanych choćby przez Paula Carella w swoim dziele "Operacja Barbarossa", gdzie czerwonoarmiści kawalerii używali bodaj do końca wojny, do tego 23 kwietnia 1945 amerykanie szarżowali we Włoszech w dolinie Padu na Niemców a jeszcze mamy przecież Daleki Wschód, gdzie kawalerii używali Chińczycy jak i wojska Mandżukuo.

      Do tego jeszcze dochodzi okres powojenny:

      ,,W latach 1945-1947 masyw i wzgórza Chryszczatej były schronieniem oraz bazą wypadową dla oddziałów UPA Chrina i Stiacha. Całkowite rozbicie obozów UPA na Chryszczatej nastąpiło dopiero latem 1947 przez oddziały 34 pp WP dowodzone przez pułkownika Jana Gerharda. U podnóża góry w czasie walk UPA z LWP w 1947 r. odbyła się prawdopodobnie ostatnia bojowa szarża polskiej kawalerii (szwadron jazdy KBW w składzie batalionu "Poznań")’’

      http://www.historycy.org/index.php?showtopic=72806
      pokaż całość

    •  

      @AndrusZgc: Wielkie dzięki za informacje - jak widać na moim przykładzie na naukę nigdy za późno.
      Pozdrowienia, jak zwykle zresztą.

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Gajusz Juliusz Cezar jest prawdopodobnie najbardziej znanym rzymskim wodzem na świecie. Ta niezwykle wybitna i obecna w dzisiejszej kulturze postać zawdzięcza swoją sławę między innymi zwycięskiej kampanii przeciwko Galom, przejęciu siłą władzy w Wiecznym Mieście, czy też jego zabójstwie w idy marcowe przez senatorów pod przewodnictwem Marka Juniusza Brutusa i Gajusza Kasjusza. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że Juliusz Cezar został pewnego razu porwany przez piratów, co ostatecznie nie skończyło się dla nich zbyt dobrze, delikatnie mówiąc.

    Link do znaleziska: Porwanie Juliusza Gajusza Cezara przez piratów

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #historia #rzym #starozytnosc #ciekawostki #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    Ultimatum USA wobec Iranu! Unia Europejska pod ścianą.

    W poniedziałek, 21 maja, Amerykanie wystosowali do władz Iranu 12-punktowe ultimatum. Tym samym Teheran otrzymał wybór: zmierzyć się z sankcjami lub zgodzić się na upokarzające amerykańskie żądania. Jednocześnie UE cały czas próbuje uratować umowę z Iranem. Tymczasem administracja prezydenta Rouhaniego musi zmierzyć się nie tylko z amerykańskim, lecz także rodzimym przeciwnikiem - jesteście ciekawi z kim? Zatem zapraszam na dzisiejsze wydanie "Pulsu Lewantu"

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Pompeo atakuje!

    21 maja 2018 roku amerykański sekretarz stanu – Mike Pompeo – wystąpił w waszyngtońskiej "Heritage Foundation". Podczas swojego przemówienia przedstawił 12-punktowe ultimatum wobec Iranu i stwierdził, że Iran albo spełni amerykańskie żądania albo będzie musiał się zmierzyć z "najostrzejszymi sankcjami w historii". Oto lista amerykańskich żądań:

    1. Iran musi przedstawić kompletną dokumentację dotyczącą swojego programu atomowego
    2. Iran musi zaprzestać wzbogacania uranu i przetwarzania plutonu
    3. Iran musi udostępnić IAEA (Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej) nieograniczony dostęp do wszystkich ośrodków badawczych w kraju
    4. Iran musi przestać wysyłać swoje rakiety do grup rebelianckich (w domyśle Houthi) i zaprzestać prac nad pociskami zdolnymi przenosić ładunek atomowy
    5. Iran musi uwolnić wszystkich amerykańskich jeńców
    6. Iran musi przestać wspierać grupy rebelianckie, w tym Hezbollah, Hamas i Palestyński Islamski Dżihad
    7. Iran musi uznać suwerenność Iraku i pozwolić na demobilizację szyickich milicji w Iraku
    8. Iran musi przestać wspierać rebeliantów Huthi i zacząć pracować nad pokojowym rozwiązaniem konfliktu w Jemenie
    9. Iran musi wycofać swoje wojska z Syrii
    10. Iran musi przestać wspierać Taliban i przestać zapewniać schronienie członkom Al Kaidy
    11. Iran musi zakazać IRGC wspierania grup rebelianckich
    12. Iran musi przestać grozić Izraelowi i bezpieczeństwu międzynarodowej żeglugi. Musi zakończyć cyberataki. Musi wpłynąć na podporządkowanych sobie rebeliantów w Jemenie, aby ci przestali atakować cele w KSA i ZEA za pomocą rakiet balistycznych.

    Jak można łatwo zauważyć, to upokarzające ultimatum jest dla Iranu nie do przyjęcia. Dobrze podsumował to jeden z bliskowschodnich komentatorów, który powiedział, że USA wymaga od Iranu, aby ten "położył się na ziemi i udawał martwego".

    Pompeo zapowiedział, że jeśli Iran nie spełni amerykańskich żądań to będzie musiał zmierzyć się z "najostrzejszymi sankcjami w historii". Jednak takie groźby zapewne nie zrobiły zbyt dużego wrażenia na władzach w Teheranie. Sankcje, które zostały nałożone na Iran przed 2015 rokiem, były bardzo dotkliwe przede wszystkim dlatego, że prawie cała społeczność międzynarodowa sprzysięgła się przeciw władzy ajatollahów. Natomiast teraz anty-irańska koalicja jest bardzo mała.

    Mike Pompeo podczas spotkania w "Heritage Foundation" - źródło: U.S. Department of State/flickr.com

    Stanowisko arabskich sojuszników

    Amerykańskie sankcje względem Iranu podzieliły nawet najbliższych sojuszników Waszyngtonu. Arabia Saudyjska, Bahrajn i ZEA bardzo ucieszyły się z ostatniej decyzji Trumpa. Natomiast Katar, Kuwejt i Oman twierdzą, że odstąpienie od JCPOA (akronim utworzony od pełnej nazwy irańskiej umowy) było błędem. Stanowisko tych ostatnich krajów wynika z tego, że w ostatnich latach bardzo mocno zacieśniły one swoją współpracę z Iranem. Poza tym widzą one Teheran jako idealną przeciwwagę dla saudyjskiej dominacji w regionie – liczą na to, że umiejętne balansowanie między Rijadem a Teheranem pozwoli im prowadzić niezależną politykę.

    Tym samym decyzja Trumpa wywołała ogromne tarcia wewnątrz Rady Współpracy Zatoki Perskiej, która i tak była już mocno podzielona. Tarcia te są tak duże, że część amerykańskich analityków mówi już o upadku Rady Współpracy Zatoki. W ten sposób administracja Trumpa została sama strzeliła sobie w kolano. Przed wystąpieniem z irańskiej umowy, Amerykanie liczyli na to, że to właśnie Rada jednogłośnie stanie po stronie USA.

    Warto w tym miejscu wspomnieć o wizycie Pompeo w Rijadzie pod koniec kwietnia – pisałem o tym tutaj. Zadaniem Pompeo było zakończenie kryzysu katarskiego i zjednoczenie Zatoki przeciwko Iranowi. Ostatecznie jednak widzimy, że wizyta ta zakończyła się kompletnym fiaskiem – nie tylko nie położyła końca katarskiemu kryzysowi, lecz jeszcze go pogłębiła.

    Mike Pompeo podczas swojej kwietniowej wizyty w Rijadzie - źródło: U.S. Department of State/flickr.com

    Stanowisko Unii Europejskiej

    Amerykanie, występując z irańskiej umowy, liczyli że Europa pójdzie za nimi. Zgodnie z tym scenariuszem USA i UE miały zmusić Iran, aby ten znowu usiadł do negocjacji nowej umowy, już dużo bardziej dla siebie niekorzystnej. Jednak ostatecznie decyzja Trumpa nie spotkała się z nawet najmniejszym zrozumieniem ze strony Brukseli.

    Europa nadal stoi na stanowisku, że obecna umowa jest najlepszą możliwą opcją, której wypracowanie zajęło wiele lat i porzucenie jej teraz - zwłaszcza gdy Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdza, że Iran przestrzega jej zapisów, jest co najmniej nierozsądne. Poza tym unijni dyplomaci zarzucają Ameryce krótkowzroczność. Mogherini, komentując wystąpienie Pompeo, zauważyła że póki co USA przedstawiają same żądania, lecz nie wskazują w jaki sposób odejście od JCPOA zmusi Iran do zrezygnowania z broni atomowej.

    Na ostatnim szycie unijnym, który odbył się 17 maja w Sofii, zdecydowano, że UE wprowadzi w życie tzw. "prawo blokujące" - dokładnie jest to rozporządzenie Rady UE. Prawo to zostało uchwalone jeszcze w 1996 roku i miało pomóc europejskim firmom w obejściu amerykańskich sankcji nałożonych na Kubę, Libię i Iran. Ostatecznie jednak nigdy nie zostało wykorzystane, gdyż ostatecznie Europa poszła na ustępstwa względem USA. Jednak teraz, po ponad 20 latach, UE uznała, że należy "odkurzyć stare prawo".

    Teoretycznie rozporządzenie z 1996 roku może być bardzo potężną bronią, gdyż zakazuje ono europejskim organom respektowania orzeczeń sądów państw obcych, które nałożyły sankcje na państwa trzecie – rozporządzenie zawiera specjalny aneks, gdzie wskazano jakich sankcji i przeciwko komu UE nie respektuje. W efekcie gdyby np. amerykański sąd uznał, że dana europejska firma narusza sankcje nałożone na Iran i nałożył na nią karę to musiałby wystąpić o egzekucję do organów europejskich – te natomiast odmówiłyby współpracy.

    Inaczej sprawa wygląda w przypadku firm europejskich, które prowadzą swoje interesy także na rynku amerykańskim – tutaj amerykańskie organy mogłyby prowadzić egzekucję przeciwko danej firmie z dóbr, które znajdują się na terenie USA. Rozporządzenie z 1996 r. stara się zabezpieczyć europejskie firmy także przeciwko takiemu zagrożeniu – prawo to pozwala takim firmom prowadzić egzekucję przeciwko "podmiotom, które spowodowały straty po stronie firm europejskich", z majątku znajdującego się na terytorium UE. Jednak w tym miejscu pojawia się problem immunitetu państw obcych i dlatego ciężko wyobrazić sobie sytuację, gdy europejskie organy będą prowadzić egzekucję z majątku rządu USA. Europejscy politycy dostrzegli tę lukę i zapowiedzieli ją załatać. Francuski minister finansów, Bruno Le Maire, stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby amerykańskie kary były pokrywane bezpośrednio ze środków UE.

    Podsumowując, nazwa "prawo blokujące" brzmi groźnie, lecz w praktyce unijne przepisy ochronne mogą okazać się bezużyteczne. Co prawda rozporządzenia Rady UE są skuteczne bezpośrednio – zatem nie wymagają żadnego działania (implementacji) od państw członkowskich. Jednak w praktyce rozporządzenie z 1996 roku ustanawia jedynie ramy, które będą musiały zostać uzupełnione o konkretne mechanizmy. Potrzebne jest także uchwalenie specjalnego aneksu, który określi jakie sankcje mają być nierespektowane. Unijni politycy zapowiadają, że wszystko będzie gotowe za max. 2 miesiące, czyli wtedy gdy USA przywrócą stare sankcje.

    Obecnie "prawo blokujące" jest tylko dziurawym okrętem, ale wydaje się że UE posiada wystarczającą ilość materiałów, aby załatać tę łajbę. Jednak załatanie starego prawa może być niewystarczające. Głównym problemem jest to czy europejskie firmy (które przecież mają ogromne powiązania z amerykańskim rynkiem) będą chciały podjąć ryzyko i przeciwstawić się USA. Póki co większe firmy zapowiedziały swoje wyjście z Iranu, jeśli USA i UE się nie dogadają. Z drugiej strony Irańczycy liczą na to, że "prawo blokujące z 1996 roku" zachęci do inwestowania w Iranie mniejsze europejskie firmy, które nie mają powiązań z kapitałem amerykańskim – dzięki czemu nie będą się obawiać sankcji.
    Niezależnie od rezultatów akcji europejskich polityków jedno jest pewne - kryzys we współpracy transatlantyckiej. USA traktują UE przedmiotowo, licząc że ta posłusznie będzie wykonywała każde życzenie (a w zasadzie żądanie) Waszyngtonu. Tymczasem Europa nie chce, zarówno ze względów gospodarczych, politycznych, czy nawet czysto prestiżowych pozostawać pod butem USA. Tym samym prowadzi to do tarć wewnątrz transatlantyckiej wspólnoty. Tymczasem obok tego jest człowiek, który tylko zaciera ręce, nie mogąc uwierzyć w swoje szczęście - tym człowiekiem jest Władimir Putin.

    Mogherini i Zarif podczas spotkania w Szwajcarii dotyczącego JCPOA - źródło: U.S. Department of State/flickr.com

    Jak obejść sankcje?

    Od czasu obalenia szacha w 1979 roku, Iran prawie cały czas musiał mierzyć się z sankcjami. Wielokrotnie były one dużo ostrzejsze niż te, z którymi zmierzy się niedługo Teheran , gdyż dawniej przeciwko Iranowi sprzysięgała się cała społeczność międzynarodowa. Natomiast teraz Iran ma przeciwko sobie tylko Stany Zjednoczone, Saudów i Izrael - gdy idzie o ważniejszych graczy. W związku z tym Teheran powoli przygotowuje się do obrony i odbudowuje "kanały biznesowe", którymi dawniej omijano sankcje.

    Część analiz wskazuje, że Irańczycy znów wykorzystają "spółki słupy" założone w sąsiednich krajach, aby wykorzystać posiadane przez siebie dolary amerykańskie. Jednak taki proceder będzie znaczenie bardziej utrudniony niż jeszcze kilka lat wcześniej, gdyż po reformach dokonanych za czasów Obamy amerykańska skarbówka dużo bardziej wnikliwie przygląda się takim operacjom. Poza tym operacje przeprowadzane przez sieć "spółek słupów" nie będą w stanie zaspokoić irańskich potrzeb w żadnej istotnej części. Takie spółki mogą służyć jako narzędzie do zdobycia pewnych "ekskluzywnych towarów", ale nie dla zaspokojenia podstawowych potrzeb irańskiego społeczeństwa.
    W związku z tym część irańskich polityków twierdzi, że jak najszybciej trzeba pozbyć się posiadanych przez Iran dolarów i wymienić je na euro lub jeny. Dzięki temu Iran mogły spokojnie handlować a jego kontrahenci nie bali by się amerykańskich sankcji – sankcje te są adresowane do amerykańskich firm oraz do firm obracających dolarem. Tutaj jednak pojawia się problem, gdyż wymienienie takiej dużej ilości dolarów jaką posiada Iran może być ogromnym wyzwaniem – zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że większość banków nie chce przeprowadzać jakichkolwiek transakcji z Irańczykami, nie mówiąc już o wymianie miliardów dolarów.

    Jednocześnie jednak Iran może liczyć na "Bank of Kunlun". Za pomocą tego chińskiego banku Irańczycy już wcześniej finansowali wiele swoich transakcji – zwłaszcza tych dokonywanych z chińskimi firmami. Szczególnie istotną rolę Bank of Kunlun odegrał w okresie ostatnich sankcji (przed 2015 rokiem), gdy to właśnie na chińskie konta Irańczycy przelewali miliony dolarów. Nie uszło to uwadze amerykańskiej skarbówki, która szybko nałożyła ogromne kary na Bank of Kunlun i wyrzuciła go z amerykańskiego rynku. Jednak Chińczycy wcale nie zaprzestali swojego procederu, gdyż – nawet po zniesieniu sankcji – dawał im on ogromne zyski. W związku z tym bardzo prawdopodobny jest scenariusz, że Irańczycy zaczną przeprowadzać jeszcze więcej operacji za pośrednictwem Chińczyków.

    Ponadto unijni politycy dyskutują na temat możliwości udzielania Irańczykom ogromnych kredytów, które pozwoliłyby finansować obrót handlowy. Kredyty te byłyby udzielane w euro, zatem znalazłyby się poza zasięgiem amerykańskich sankcji. Na takie rozwiązanie szczególnie mocno naciskają francuscy politycy. Póki co toczą się w tej sprawie rozmowy, ale wiele wskazuje że pod koniec czerwca 2018 roku europejskie banki centralne mogłyby zacząć udzielać takich kredytów.
    Jednocześnie pomocną dłoń do władz w Teheranie wyciągają Turcja oraz Rosja. Turcja zapowiedziała, że nie będzie respektować amerykańskich sankcji i nadal będzie handlować z Irańczykami. Jest to bardzo ryzykowany ruch, gdyż turecka gospodarka znajduje się na krawędzi upadku. Jeśli USA zacznie rozliczać swoich sojuszników z ich postawy wobec Iranu, to może zdecydować się na sankcje wobec tureckich banków, co mogłoby być gwoździem do trumny dla tureckiej gospodarki. Jednak z drugiej strony ciężko powiedzieć jaka będzie skala turecko-irańskiej współpracy, a ponadto czy Amerykanie zdecydują się na jakiekolwiek ostrzejsze kroki wobec Turcji. Mimo tego, że w ostatnich latach stosunki turecko-amerykańskie są bardzo zimne, to USA nadal uważa Turcję za jednego ze swoich najważniejszych sojuszników na Bliskim Wschodzie – co zresztą Turcja skrzętnie wykorzystuje.

    Prezydenci Rouhani, Putin i Erdogan podczas spotkania w tzw. formule astańskiej - źródło: kremlin.ru

    Obalić reżim

    Głównym celem Waszyngtonu jest obalenie reżimu Ajatollahów. Administracja Trumpa uznała, że jeśli sankcje zostaną przywrócone to irańskie społeczeństwo zbuntuje się i obali "władzę znienawidzonego Chameneiego". Byłaby to upragniona przez USA "zmiana reżimu". Jednak głębsza analiza irańskiej polityki pokazuje, że amerykańskie myślenie jest błędne, a ponadto bardzo niebezpieczne.

    Obecny prezydent Iranu – Rouhani – jest powszechnie uważany za polityka o umiarkowanych poglądach. Wygrał on wybory w 2013 i 2017 roku głosząc hasła modernizacji kraju. To właśnie umowa JCPOA była uważana za jeden z jego największych sukcesów, który zaskarbił mu duże uznanie w społeczeństwie. Jednak teraz, gdy Amerykanie wycofali się z umowy i na Iran spadło widmo sankcji, pozycja Rouhaniego została mocno podkopana. Najwięcej na tym zyskali "twardogłowi", którzy od początku twierdzili że umowa była błedem. Amerykańska decyzja jest wodą na młyn irańskich konserwatystów, którzy coraz mocniej krytykują prezydenta i powoli zaczynają przejmować jego elektorat.
    Część osób twierdzi, że już teraz w Teheranie trwają prace nad zamachem stanu i odsunięciem od władzy reformatorów. Takie opinie wcale nie są wyssane z palca i mają oparcie w faktach. W tym miejscu musimy wrócić do wydarzeń sprzed kilku miesięcy. W marcu 2018 roku Chamenei, który jest zwierzchnikiem irańskich sił zbrojnych, powołał Alego Saidiego na swojego przedstawiciela przy armii. Natomiast przedstawicielem Chameiniego przy Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) został generał Yadollah Javani. Obaj, Saidi i Javani, mieli ogromny udział w tłumieniu rozruchów z 2009 roku. Roszady w wojsku wskazuję, że Chamenei chce mieć pewność, że w przypadku konfrontacji armia stanie po jego stronie. Jednocześnie pojawiają się informacje, że Chamenei namaścił na nowego prezydenta Ghasema Solejmaniego – bohatera wojennego, dowódcę elitarnych sił Al-Quds wchodzących w skład IRGC.

    Solejmani, jako bohater z czasów wojny z Irakiem czy Państwem Islamskim, jest bardzo popularny w irańskim społeczeństwie. W związku z tym konserwatyści liczą na to, że Solejmani z łatwością mógłby zastąpić Rouhaniego i jednocześnie nie doprowadzić do zantagonizowania społeczeństwa. Jednocześnie wydaje się, że kwestia kiedy usunąć Rouhaniego i reformatorów, pozostaje otwarta. Jeśli Rouhaniemu uda się wynegocjować dobre warunki z Europą, to prawdopodobnie Chameini pozwoli mu pozostać u władzy do wyborów, które odbędą się w 2021 roku. Jeśli jednak negocjacje z Brukselą zakończą się fiaskiem, to "twardogłowi" mogą siłą odsunąć Rouhaniego od władzy.

    Patrząc z tej perspektywy, nie powinny dziwić nas wypowiedzi szefa irańskiego MSZ-u, Dżawada Zarifa, który coraz mocniej naciska na UE. Podczas ostatniego spotkania z Miguelem Canete – europejskim komisarzem ds. energii – Zarif wprost powiedział, że jeśli Bruksela chce zachować umowę to musi zrobić więcej. Irańska administracja czuje nóż na gardle i wie, że obecnie walczy nie tylko z Ameryką, ale także z krajową opozycją.

    Zatem wydaje się, że plan Trumpa może się udać (przynajmniej teoretycznie) i dojdzie do upragnionej przez niego "zmiany irańskiego reżimu" – pytanie tylko czy to właśnie takiej zmiany chcą Amerykanie?

    Generał Ghasem Solejmani - źródło: akkasemosalman.ir

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku
    - w szczególności zapraszam do przeczytania mojego tekstu o zgrzytach na linii USA-UE, gdzie wyjaśniłem dlaczego Unia z taką zaciekłością broni irańskiej umowy.

    #bliskiwschod #iran #ue #geopolityka #gruparatowaniapoziomu #steemit #lagunacontent
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Astronauci NASA, przy współpracy ze specjalnie powołanym do tego zadania zespołem, testują obsługę statków kosmicznych, które już niedługo mają zabrać ludzi na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Firmy SpaceX oraz Boeing biorą udział w programie Commercial Crew, w ramach którego zaprojektowały i wykonały zupełnie nowe statki kosmiczne. Już niedługo, po raz pierwszy w historii podboju kosmosu, astronautów na ISS wyniosą kapsuły prywatnych firm.

    Link do znaleziska: Astronauci trenują obsługę prywatnych statków kosmicznych

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #spacex #eksploracjakomosu #technologia #ciekawostki #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wiele się mówi, i słusznie, o niskim poziomie czytelnictwa we współczesnej Polsce. Według raportu Biblioteki Narodowej za rok 2017 czytających co najmniej jedną książkę rocznie jest zaledwie 38%. Mało, ale zastanówmy się jak wyglądał poziom czytelnictwa w Polsce międzywojennej i przyjrzyjmy się najważniejszym problemom tej materii. Biorąc oczywiście pod uwagę odmienne realia życia ówczesnych obywateli Rzeczpospolitej.

    Link do znaleziska: Czytelnictwo książki w II Rzeczpospolitej

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #ksiazki #ciekawostki #polska #gruparatowaniapoziomu #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @bh933901 Właśnie postawiłeś grażyny czytajace w podniecieniu 50 Twarzy Greya i inne tego tyu harlequiny wyżej od prawników, lekarzy czy programistów dokształcających się w swoim fachu. Gratulacje.

      +: Tomek7
    •  

      @MagnitudeZero: Niczego takiego nie zrobiłem. Napisałem wyraźnie odpowiedź na pytanie, "w czym" beletrystyka jest lepsza, a nie "dlaczego". Innymi słowy pokazywałem to, czym beletrystyka przewyższa książki techniczne czy naukowe, bez rozsądzania, która jest lepsza (ponieważ obie mają inne zadania i nie da się udowodnić apriorycznej wyższości jednych nad drugimi). Mój wpis jest skierowany tylko i wyłącznie w gnębienie resentymentów, których ofiary racjonalizują swój brak intelektualnych ambicji tym, że oni czytają coś "praktycznego" i "mądrzejszego", ignorując swoją ułomność w wykształceniu ogólnym. Nie chcę wskazywać palcem, ale twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem może być tego świadectwem. pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Roy Chapman Andrews był prawdziwym Indianą Jonesem. Nieustraszony podróżnik często zapuszczał się w niezbadane (przynajmniej przez zachodnią część świata) miejsca w poszukiwaniu skarbów. Jednak w odróżnieniu od popularnego Indy’ego obiektem jego zainteresowań były znaleziska paleontologiczne. Największą sławę przyniosły mu wyprawy do Mongolii organizowane w latach 1922 – 1930. To właśnie wtedy po raz pierwszy znaleziono jaja dinozaura, a tym samym dowód na ich jajorodność. W roku 1923 jeden z członków wyprawy, Kan Chuen Pao odnalazł olbrzymią czaszkę drapieżnego ssaka.

    Link do znaleziska: Andrewsarchus – tajemniczy drapieżnik

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #archeologia #prehistoria #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #steemit #mikroreklama #paleontologia
    pokaż całość

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tak jak obiecałam, artykuł na temat wczesnoporannej sesji informacyjnej The Boring Company, która została przeprowadzona przez Elona Muska.

    The Boring Company postawiło sobie za cel rozwiązanie problemu “nudnych” i utrudniających życie korków ulicznych. W tym celu planują wybudować podziemną, wielopoziomową sieć tuneli, wewnątrz których pojazdy i ludzie poruszać się będą na specjalnie do tego zaprojektowanych, elektrycznych “sankach”. Owe “sanki” mają osiągać prędkość 240 km/h i autonomicznie zmieniać poszczególne poziomy tuneli, tak aby pasażer dostał się jak najszybciej do celu swojej podróży. Tunele mogą być także wykorzystane do stworzenia podziemnego systemu Hyperloop. Zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że może być ono tańsze od tradycyjnego naziemnego odpowiednika.

    Link do znaleziska: The Boring Company wybuduje sieć tuneli pod Los Angeles

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    Zachęcam również do obserwowania tagu #nudnapropaganda xD

    #technologia #elonmusk #theboringcompany #ciekawostki #steemit #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: gary1.png

  •  

    Wykopiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przeprowadzone w ostatnim czasie badania wskazują, że mózgi odczuwają potrzebę bycia towarzyskim nawet wtedy, gdy jesteśmy samotni. Opublikowane odkrycia pokazują, jak dwa regiony mózgu doświadczają zwiększonej łączności w czasie odpoczynku po zarejestrowaniu nowych informacji społecznych.

    Link do znaleziska: Nasze mózgi posiadają obsesję na punkcie bycia towarzyskim

    Obserwuj Głodnych Wiedzy na:

    Stronie Internetowej
    Facebooku
    Steemit
    Oraz na Wykopie - @glodniwiedzy_pl

    #nauka #ciekawostki #mozg #steemit #samotnosc #mikroreklama
    pokaż całość

    źródło: i.imgur.com

  •  

    W OpenBazaar, platformie handlowej p2p, umożliwiającej dokonanie płatności kryptowalutami, można teraz kupować i sprzedawać same waluty. Poszukałem kilku informacji, których w powiadomieniu nie udostępnili twórcy.

    https://steemit.com/polish/@breadcentric/mozesz-teraz-handlowac-steemem-i-wieloma-innymi-kryptowalutami-na-openbazaar

    #steemit #steem #kryptowaluty #openbazaar
    pokaż całość

  •  

    Dla wszystkich osób, które czekają na swoje konto Steem, a które mają konto na githubie.

    Utopian właśnie dodał możliwość rejestracji konta Steem, na podstawie weryfikacji aktywności konta githubowego:

    - https://signup.utopian.io/

    Jeżeli ma się wystarczającą aktywność githubową, to konto zakłada się w ciagu kilku sekund, jeżeli algorytm oceniający aktywność stwierdza, że aktywność jest za mała, to podobno wtedy jest dodatkowa weryfikacja SMS.

    Jaka aktywność na githubie powinna być wystarczająca? W 100% nie wiem, bo nie ja jestem autorem algorytmu oceniającego i nie znam jego parametrów, natomiast spróbowałem przed chwilą zarejestrować konto z githuba mojej żony, gdzie aktywność powiedzmy sobie - nie za duża, i przeszło bez problemu bez dodatkowej weryfikacji.

    Więcej na:
    - Utopian Signup - Immediate STEEM Account Creation for Open Source Contributors

    pokaż spoiler jeżeli ktoś jest ciekaw, dlaczego konto Steem nie jest darmowe i dlaczego to od dawna jest problematyczne, to tutaj omawiałem to mega dokładnie: https://steemit.com/polish/@noisy2/pl-dlaczego-steemit-wymaga-emaila-i-numeru-telefonu-podczas-rejestracji-wyjasnienie


    #kryptowaluty #steem #steemit #dtube #dlive #programowanie
    pokaż całość

  •  

    Wojna o Iran - USA vs Unia Europejska

    8 maja 2018 roku Trump zapowiedział, że USA wycofają się z umowy nuklearnej z Iranem. Spotkało się to z ostrą reakcją europejskich polityków, którzy są zdeterminowani, aby za wszelką cenę utrzymać to porozumienie w mocy. Tymczasem Amerykanie grożą UE, że jeśli europejskie firmy nie wycofają się z Iranu, to na nie także zostaną nałożone dotkliwe sankcje. Czy jesteśmy świadkami załamania się współpracy północnoatlantyckiej? O tym i o kilku równie interesujących kwestiach w dzisiejszym odcinku Pulsu Lewantu

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------
    Irańska umowa

    W 2015 roku zostało wypracowane porozumienie nuklearne z Iranem. Jego sygnatariuszami, oprócz oczywiście Iranu, były: USA, Francja, Wielka Brytania, Rosja, Chiny, Niemcy oraz UE. Podpisanie umowy przez wszystkich stałych członków Rady Bezpieczeństwa miało być gwarantem, który zachęci Teheran do współpracy.

    Porozumienie z Iranem zawarto dlatego, bo irańscy naukowcy byli już bliscy osiągnięcia tzw. "breakout time" – wyprodukowania takiej ilości wzbogaconego uranu, która wystarczyłaby na stworzenie broni atomowej. Według amerykańskiego wywiadu – przed posianiem JCPOA (akronim od pełnej nazwy irańskiej umowy) – Iran był zaledwie 3 miesiące od tzw. "breakout time".

    Na mocy porozumienia z 2015 roku Iran zaprzestał dalszych prac nad bronią atomową. Jednocześnie jednak porozumienie nie doprowadziło do całkowitego zakończenia irańskiego programu atomowego, lecz zawiesiło go na okres 15 lat od dnia zawarcia umowy – po tym okresie Iran może przystąpić do dalszych prac. W zamian za to sankcje związane z irańskim programem atomowym miały zostać zniesione.

    W tym miejscu ktoś może powiedzieć, że Trump zrobił słusznie, że zerwał umowę, bo po upływie 15 lat Irańczycy z pewnością wznowiliby prace nad bronią atomową. Być może tak, ale cała sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Sygnatariusze umowy zdawali sobie sprawę z tego, że umowa nie rozwiązuje problemu. Jednak zawarcie porozumienia było jedynym wyjściem z całej sytuacji – podbicie Iranu jest bardzo trudne (większość kraju to obszar górski) a prezycyjne naloty na infrastrukturę nie dawały pewności, że wszystkie ośrodki badawcze zostaną zniszczone. Jednocześnie zachodni przywódcy liczyli na to, że Iran zacznie dostrzegać jak dużo może zyskać na handlu międzynarodowym i zagranicznych inwestycjach. Szybka rozbudowa kraju mogłaby potencjalnie doprowadzić do zmiany nastawienia społeczeństwa, które w większym stopniu zaczęłoby skłaniać się ku umiarkowanym politykom jak np. prezydent Rouhani. W efekcie Iran, po upływie wspomnianych 15 lat, sam mógłby zrezygnować z programu atomowego.
    Sygnatariusze JCPOA, źródło: U.S. Department of State/flickr.com

    USA wycofuje się

    8 maja 2018 roku Trump ogłosił, że USA wycofają się z irańskiego porozumienia. Dla wielu osób nie było to zaskoczeniem, bo ta decyzja „pełzała” po kuluarach już od kilku miesięcy. Prezydent USA zarzucił porozumieniu, że jest jednostronne i że nigdy nie doprowadzi do pokoju na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie Trump stwierdził, że JCPOA nie jest przestrzegana przez władze Iranu – inne zdanie na ten temat ma Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej.

    Takie stanowisko USA spotkało się z ostrą reakcja państw europejskich. Szefowa unijnej dyplomacji – Mogherini – powiedziała, że „umowa jest zasługą całej społeczności międzynarodowej a nie tylko jednego państwa”. Wtórowali jej unijni dyplomaci – głównie z Francji, UK i Niemiec – którzy obiecali dołożyć wszelkich możliwych starań, aby utrzymać umowę z Iranem.

    Unijne stanowisko zostało później powielone przez wiele krajów np. Turcja zapowiedziała, że także będzie nadal handlować z Iranem. Decyzja Trumpa jest skrajnie niepopularna na arenie międzynarodowej, bo odkopuje ona topór wojenny, który został zakopany w 2015 roku.

    Stanowisko głównego zainteresowanego, czyli Iranu, było dość stonowane. Prezydent Rouhani skrytykował Amerykanów za ich decyzję. Jednocześnie jednak zastrzegł, że jeśli pozostałe kraje zdecydują się nadal przestrzegać umowy, to Iran także będzie się stosować do jej postanowień.

    Prezydent Donald Trump ogłasza wycofanie się z irańskiego dealu, źródło: The White House/flickr.com

    Dlaczego UE chce utrzymać porozumienie z Irańczykami?

    Na pierwszy rzut oka ostra krytyka Waszyngtonu przez UE wydaje się zaskakująca, ale jak się zaraz okaże Unia ma wiele powodów, aby nadal współpracować z Irańczykami. Przede wszystkim to właśnie firmy z Europy zyskały najwięcej na porozumieniu z Iranem. Airbus podpisał z Irańczykami kontrakt na dostawę samolotów wart 19 miliardów dolarów. Francuski Total zawarł z Irańczykami umowę wartą ok. 5 miliardów. Sam unijny eksport do Iranu był w 2017 roku wart 13 miliardów dolarów (wzrost o 66% względem 2015 roku).

    Na tle UE, Amerykanie wypadają bardzo blado. Co prawda Boeing dostał od Irańczyków kontrakt opiewający na 16 miliardów dolarów, jednak jest to w zasadzie jedyny duży kontrakt, który zdobyli Amerykanie. Irańczycy nadal uważają USA za swojego głównego wroga, obok Izraela, i sama umowa tego nie zmieniła. W efekcie amerykański eksport do Iranu był w 2017 roku wart zaledwie 0,13 miliarda dolarów – 100 razy mniej niż unijny eksport.

    Ekonomiczne powiązania z Iranem mają ogromny wpływ na stanowisko UE. Jednocześnie dużą rolę odgrywają tutaj względy polityczne. Trumpowska Ameryka w coraz większym stopniu traci wiarygodność na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza w regionie Bliskiego Wschodu. Decyzja o przeniesieniu ambasady do Jerozolimy czy zerwanie umowy z Iranem coraz bardziej podkopują pozycję USA w świecie muzułmańskim. Decyzja dotycząca ambasady została skrytykowana przez prawie wszystkie państwa muzułmańskie. Podobnie stało się z wycofaniem z irańskiej umowy – gdy idzie o ważniejszych graczy to ten krok poparły tylko Arabia Saudyjska i ZEA. Dobrze podsumował to Erdogan, który stwierdził, że w obecnej sytuacji, USA nie może być dłużej uznawane za mediatora na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie.

    Podkopanie znaczenia USA na Bliskim Wschodzie otwiera nowe możliwości przed UE. Państwa arabskie zawsze będą zainteresowane współpracą z „Zachodem”, bo to on dysponuje najnowszymi technologiami i dużym kapitałem. Jeśli państwa unijne będą wystarczająco zdeterminowane, to szybko mogą zacząć konkurować z Amerykanami o rolę „kingmakera” na Bliskim Wschodzie. Wydaje się nawet, że unijni politycy podjęli już w tej walce rękawice. Najlepszym tego przykładem jest prezydent Francji – Emmanuel Macron, który próbuje odbudować dawną pozycję międzynarodową Francji np. to dzięki francuskim mediacjom udało się sprowadzić z powrotem do Libanu premiera Haririego, którego przetrzymywali Saudyjczycy.

    Mogherini i Zarif - szefowie odpowiednio unijnej i irańskiej dyplomacji, źródło: U.S. Department of State/flickr.com

    Wojna handlowa USA vs UE?

    Jeszcze przed sporem o Iran, stosunki handlowe między USA a UE były bardzo napięte. W marcu 2018 roku Trump podwyższył cła na stal i aluminium, argumentując to ochroną amerykańskiego rynku przed agresywnym chińskim eksportem. Jednak Bruksela uznała, że takie tłumaczenia są nie do przyjęcia, gdyż wyższe cła dotyczą wszystkich krajów a nie tylko Chin. Jednocześnie UE zagroziła wniesieniem sprawy przeciwko USA do Światowej Organizacji Handlu. Wtedy Trump ugiął się i zwolnił UE z podwyższonych ceł – jednak tylko do 1 czerwca 2018 roku. To tylko odłożyło spór o cła w czasie i nie załagodziło napięć na linii Waszyngton – Bruksela.

    W dniu, gdy Trump ogłosił wycofanie się z irańskiej umowy, jego spór handlowy z UE wybuchł ze zdwojoną siłą. Sama decyzja o wycofaniu się USA z irańskiej umowy podważa tylko rzetelność amerykańskich zobowiązań międzynarodowych. Natomiast amerykańskie cła na stal i aluminium oraz sankcje względem Iranu podważają dotychczasowe zasady handlu międzynarodowego. O ile Światowa Organizacja Handlu (WTO) pozwala w wyjątkowych sytuacjach nakładać sankcje ekonomiczne na inne kraje, to skutki takich działań powinny dotyczyć wyłącznie dwóch państw – nakładającego sankcje oraz obłożonego sankcjami.

    Natomiast amerykańskie sankcje wykroczą znacznie poza terytorium USA i Iranu. Wynika to z tego, że dolar amerykański jest podstawą światowej wymiany handlowej. Sankcje zakażą jakiegokolwiek obrotu dolarami z Iranem, co z pewnością zniechęci wiele europejskich firm do handlu z Teheranem. Ponadto wiele firm z UE działa na rynku amerykańskim. Jeśli 10% produkowanych przez takie firmy produktów składa się z amerykańskich komponentów to – zgodnie z prawem USA – są to „amerykańskie firmy”. Tak jest np. z Airbusem. W związku z tym, mimo że amerykańskie sankcje są adresowane do „amerykańskich firm”, to w rzeczywistości ich adresatem będą firmy zarówno z USA jak i UE.

    Ostry ton unijnych polityków bardzo nie spodobał się administracji Trumpa. John Bolton, doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego, zapowiedział, że jeśli europejskie firmy nie wycofają się z Iranu, to na nie także zostaną nałożone dotkliwe sankcje. Mike Pompeo, szef departamentu stanu, próbował załagodzić całą sytuację i wypowiadał się już w dużo bardziej stonowany sposób. Pompeo stwierdził, że USA i UE będą chciały wypracować nową umowę z Iranem, która będzie „bardziej korzystna niż dotychczasowa”. Jednak unijni dyplomaci nie chcą nawet słyszeć o nowej umowie, gdyż pamiętają w jakim trudzie zostało wypracowane obecne porozumienie. Ponadto na nową umowę z całą pewnością nie zgodziłby się sam Iran.

    Póki co nie widać szans na możliwość zawarcia ugody między USA a UE. Jednocześnie jednak po wypowiedzi Boltona, także retoryka unijnych dyplomatów uległa zaostrzeniu. Szef francuskiego MSZ-u Jean-Yves Le Drian powiedział, że UE powinna wypracować mechanizm, który zakazywałby europejskim firmom płacenia ewentualnych kar nałożonych na nie przez USA – Francuzi mają bardzo złe wspomnienia związane z sankcjami, bo w 2014 roku BNP Paribas musiał zapłacić rządowi USA aż 9 miliardów dolarów za nieprzestrzeganie amerykańskich sankcji względem Iranu.

    John Bolton - doradca prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa narodowego, źródło: Gage Skidmore/flickr.com

    Ukryty Niedźwiedź, przyczajony Tygrys

    Jednocześnie napięcia między USA a EU doprowadzają do coraz ciekawszych przetasowań na arenie międzynarodowej. Zarówno Rosja, jak i Chiny, popierają stanowisko Brukseli i proponują szeroką współpracę na rzecz utrzymania umowy z Iranem. Nie ma co się łudzić, że Rosja i Chiny mają tutaj dobre intencje, bo każde z tych państw chce wykorzystać napięcia wewnątrz północnoatlantyckiej wspólnoty dla własnych celów politycznych. W efekcie UE znalazła się w bardzo ciężkiej sytuacji. Z jednej strony nie może się wycofać z umowy z Iranem, bo straci wtedy twarz – tym samym jednak ryzykuje wojnę handlową z USA. Z drugiej strony UE nie może także jednoznacznie stanąć ramię w ramię z Rosją i Chinami, bo mogłoby to doprowadzić do ogromnych tarć wewnątrz samej wspólnoty unijnej.

    Tymczasem Waszyngton zdaje się nie zauważać zalotów Chin i Rosji względem UE i jeszcze bardziej naciska na Unię.

    Władimir Putin, prezydent Rosji, źródło: kremlin.ru

    Twardogłowi

    Wycofanie się przez Trumpa z irańskiej umowy może mieć także jeden, bardzo negatywny skutek. Umowa z 2015 roku została wynegocjowana za prezydentury Rouhaniego (nadal rządzi), który uważany jest w Iranie za reformatora i bardzo umiarkowanego polityka. Jeśli sankcje względem Iranu zostaną przywrócone to twardogłowi politycy mogą skrzętnie wykorzystać to przeciwko Rouhaniemu. W efekcie, w przyszłych wyborach, które odbędą się w 2020 roku, do władzy mogą dojść radykałowie. Ci natomiast nie cofną się przed wznowieniem programu atomowego.

    Sofia

    Co prawda tekst może wydać się mocno pro-UE, ale autor jest świadomy tego, że aby skutecznie sprzeciwić się polityce USA wszystkie państwa Unii muszą stanąć ramię w ramię i zaprezentować wspólnie opracowaną, jednolitą politykę. Biorąc pod uwagę, jak bardzo sprzeczne są często interesy poszczególnych państw członkowskich, takie porozumienie może być bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe do osiągnięcia. Paradoksalnie jednak tak odległy kraj,jak Iran może zjednoczyć UE z tego względu, że na handlu z Iranem korzystali niemal wszyscy członkowie Unii – w tym Polska, której eksport do Iranu wyniósł w 2006 roku, czyli zaraz po zniesieniu sankcji, 352 miliony zł a import 561 mln zł a nasz rząd wiązał ogromne nadzieje z rynkiem irańskim.

    Czy UE jednomyślnie stanie przeciwko USA i znajdzie mechanizmy, które pozwolą jej utrzymać porozumienie z Iranem? Czy może znowu Unia pokaże, że daleko jej do prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej. Odpowiedzi na te pytania może udzielić unijny szczyt w Sofii, który będzie miał miejsce już 17 maja 2018 roku.

    Porwana unijna flaga, łopocząca na wietrze, źródło: Derek Bennett, flickr.com

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    #bliskiwschod #iran #ue #geopolityka #gruparatowaniapoziomu #steemit #lagunacontent
    pokaż całość

    •  

      @60groszyzawpis:

      Czas pokaże, ale ja osobiście stawiam że UE wymięknie i ostatecznie obierze linię Waszyngtonu

      Denerwując w ten sposób sierotki uciekające przed wojną ? Oni za bardzo nie mają wyboru, chociaż ... byłyby ciekawe filmiki na wykop z płonącego Paryża i Brukseli. Dawno tam nie było zamieszek, ostatnio chyba dwa tygodnie temu.

    •  

      @JanLaguna Heh przypadek USA ładnie pokazuje jak można mieć rację jednocześnie jej nie mając - bo jest się silnym :) Wystarczy popatrzeć na to jaki wpływ na politykę USA ma Izrael. Śmieszą mnie takie analizy bo to tylko grzebanie po wierzchu bez poruszania faktycznych przyczyn. Ale nieee bo uuu antysemityzm...

      Moim zdaniem Trump sam by chciał jakieś dile w Iranie pozawierax żeby wyjść na tym jak UE ale nie będzie to na rękę głównej grupie wpływu na B Wschodzie.

      Mój patriotyzm chyba umiera. Nasze państewko jest teoretyczne tak ekonomicznie jak i pod względem jakiejś ideologii czy tożsamości. Eh.... Trzeba chyba kupić dom na Teneryfie czy coś.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #steemit

0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów