•  

    Pijcie ze mną kompot! Zakwalifikowałem się do finałów wyścigów autonomicznych autek-zabawek AWS DeepRacer od Amazon Web Services. W grudniu lecę do Vegas.

    Ty też możesz spróbować. O tym poniżej.

    Udało mi się coś, o czym jeszcze pół roku temu nawet nie myślałem, że jest możliwe.
    * W maju wziąłem udział w fizycznym wyścigu i zająłem trzecie miejsce.
    * Od tego czasu ścigam się wirtualnie. Zająłem dotychczas kolejno dwudzieste, dziesiąte, piąte i drugie miejsce
    * Filmik ze wspomnianego wyścigu obejrzało już 300 tysięcy osób. Można mnie też obejrzeć na Amazon Prime
    * Współtworzę społeczność ścigających, która w dwa miesiące od powstania została uznana za oficjalną społeczność przez AWS. Mamy stały kontakt z ludźmi z zespołu tworzącego auto i ligę
    * Mój blog https://codelikeamother.uk/ jest linkowany na stronie produktu i przekazywany firmom podczas prezentacji produktu
    * Moja wersja narzedzia do analizy logów ma piętnaście gwiazdek na github. Nigdy wcześniej tylu nie miałem.

    Właśnie wrzuciłem wpis o strategii w wyścigu: https://codelikeamother.uk/racing-in-depth-i-aws-deepracer-league

    Ty też możesz spróbować
    Możesz zacząć poprzez Udacity & AWS DeepRacer Scholarship Challenge gdzie możesz też wygrać darmowy kurs uczenia maszynowego w Udacity
    Możesz wziąć udział w konkursie społeczności na najwolniejsze pierwsze okrążenie https://contest.deepracing.io/ i wygrać nawet $125 w kredytach AWS

    Fajna przygoda, polecam. Żeby zacząć potrzebne są podstawy angielskiego i w zasadzie tyle.

    Tanio na dłuższą metę nie jest, ale jeśli masz komputer z w miarę dobrą grafiką, możesz trenować lokalnie. Wtedy jest dużo lepiej.

    #programowanie #naukaprogramowania #uczeniemaszynowe #machinelearning #aws #amazon #steemit
    pokaż całość

    źródło: Screenshot from 2019-09-05 03-42-15.png

  •  

    Kolejny sposób na zarobek w stylu "A gdyby człowiek wiedział".
    https://steemit.com/gambling/@themarkymark/2wz3mk-epic-dice-shut-down-due-to-witness-cheating

    Ogólnie kostka do gry (jeśli można tak powiedzieć) losowała liczbę na podstawie seeda, ktorym było ID transakcji. Niejaki @mysgg to zauważył, sprawdził jak się liczy takie ID i wysyłał takie, by wygrywać mając prawdopodobieństwo wygranej na poziomie 1% :D

    Kasyno wyłączono ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #bitcoin #kryptowaluty #steem #steemit
    pokaż całość

  •  

    Pierwszy raz ktoś korzysta z efektów mojego programowania w wolnym czasie. Dostaję informacje zwrotne, poprawiam błędy. Ciekawe doświadczenie.

    https://codelikeamother.uk/improving-aws-deepracer-log-analysis-even-further

    Biorę udział w wirtualnej lidze autonomicznych samochodzików, w trzecim wyścigu jestem na trzecim miejscu, do końca zostało jedenaście dni. Zwycięzca każdego wyścigu i najlepiej punktujący dostają bilety na finały do Las Vegas podczas AWS re:invent. Póki co mam spore szanse polecieć.

    Tydzień temu udostępniłem moją wersję analizy logów dla AWS DeepRacer - fajnie jest niemal od razu dostawać informacje zwrotne z korzystania.

    Moje zmiany udostępniłem dla wszystkich jako Pull Request do repozytorium warsztatowego od AWS.

    #aws #amazon #programowanie #naukaprogramowania #machinelearning #steemit #python
    pokaż całość

    źródło: cdn.steemitimages.com

  •  

    Rozbudowałem narzędzia do analizy logów z treningu autonomicznego autka-wyścigówki #aws DeepRacer: https://codelikeamother.uk/analyzing-the-aws-deepracer-logs-my-way

    Przy okazji podpowiadam, jakich narzędzi można się przy tym nauczyć. Całość zgłosiłem w Pull Request do repozytorium warsztatów od AWS.

    AWS DeepRacer to samochodzik z kamerką, który jeździ po torze i samodzielnie podejmuje decyzje co do toru jazdy w oparciu o obraz z tej kamerki. W czasie konferencji z cyklu AWS Summit można wystartować w zawodach, zwycięzcy dostają wyjazd na finały w ramach AWS re:Invent 2019 w Las Vegas

    Przy okazji trwa trzeci wyścig wirtualny. Zwycięzcy każdego z sześciu wyścigów oraz zdobywcy największej ilości punktów również jadą do Vegas na finały. W rankingu punktowym jestem piąty, a w obecnym wyścigu trzeci.

    #machinelearning #naukaprogramowania #python #programowanie #amazon #steemit
    pokaż całość

    źródło: cdn.steemitimages.com

  •  

    Nie codziennie człowiek ląduje na kanale Youtube Amazona, i mimo że UK, to tym razem nie odwiedzili magazynów sklepowych.

    Od kwietnia przygotowuję się i biorę udział w wyścigach autonomicznych samochodzików od #aws. #amazon stworzył taką zabawkę, którą uczy się wykorzystując Reinforcement Learning #machinelearning #sztucznainteligencja, a następnie stawia na torze i ma się ileś czasu, aby wykręcić dobre okrążenie. Podczas wyścigu w Londynie zająłem trzecie miejsce, toteż pojawiłem się w relacji w sporej ilości.

    Ponadto biorę udział w wyścigach wirtualnych oraz formuję Londyńską społeczność zainteresowanych tematem. W ostatnim wyścigu wirtualnym zająłem dziesiąte miejsce (na prawie 600 osób), co obecnie daje mi szóste miejsce w klasyfikacji punktowej. Osiemnaście osób z najlepszymi wynikami jedzie w grudniu do Las Vegas, aby podczas konferencji re:Invent wziąć udział w finałach.

    Jeśli Ciebie to interesuje, opisuję moje doświadczenia na blogu https://codelikeamother.uk (na #steemit )

    #chwalesie #atencyjnyniebieskipasek #pokazmorde po raz wtóry.
    #naukaprogramowania #programowanie
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Sezon na nową japońską herbatę w pełni, a więc czas na nowy artykuł - szukacie najlepszej #zielonaherbata w tym sezonie? Zapraszam do lektury. :)

    Shincha - pierwsza herbata sezonu - jak wybrać, gdzie kupić? 新茶

    #herbaciarnia #herbata #steemit #japonia
    pokaż całość

    źródło: DSC_9410_web.jpg

    •  

      @tomosano:

      Należy mieć świadomość, że Shincha to herbata ściśle zdefiniowana przez ramy czasowe i występuje tylko w czasie sezonu od kwietnia do czerwca. Każda herbata z pierwszego zbioru to shincha, ale nie każda herbata z pierwszego zbioru to shincha w innym okresie roku. Trochę zagmatwane? Być może, ale w istocie proste. Wspominam o tym dlatego ponieważ wielu nieuczciwych sprzedawców sprzedaje herbatę "shincha" przez cały rok, podczas, gdy jest ona wyłącznie herbatą sezonową, a świeżość ma w jej przypadku bardzo istotne znaczenie.

      Cieszę się, że to napisałeś. Irytuje mnie sprzedawanie shincha przez cały rok. My gdzieś w lipcu zmienimy nazwę pozostałych nam shincha na sencha.
      pokaż całość

    •  

      @eherbata_pl: Bardzo mnie to cieszy, tym bardziej, że poleciłem was w tekście. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Moja relacja z pierwszego wirtualnego wyścigi AWS DeepRacer League.

    https://steemit.com/programming/@codelikeamother/aws-deepracer-virtual-race-1-london-loop
    Lub
    https://codelikeamother.uk/aws-deepracer-virtual-race-1-london-loop

    pokaż spoiler Byłem 20. na 859 zgłoszeń, mało spałem, a główny wniosek był taki, że kompletnie nie wiem co robię, więc muszę się uczyć jeszcze więcej.


    AWS DeepRacer League to zawody od #aws gdzie wykorzystując #machinelearning trenujesz auto do jazdy po torze. Najlepsi dostają bilety na finały do Vegas podczas re:invent.

    #naukaprogramowania #sztucznainteligencja #steemit
    pokaż całość

  •  

    Kiedy uczę auto jeździć, najlepszy sposób analizy postępów to logi i statystyka. Amazon udostępnił notatnik Jupyter Notebook z kilkoma pomocnymi analizami. Opisałem jak go uruchomić oraz utworzyłem pull request z danymi do aktualnego wyścigu wirtualnego The London Loop.
    https://codelikeamother.uk/using-jupyter-notebook-for-analysing-deepracer-s-logs

    #uczeniemaszynowe #sztucznainteligencja #aws #naukaprogramowania #steemit
    pokaż całość

    źródło: cdn.steemitimages.com

  •  

    Opisałem mój udział w AWS DeepRacer League.

    https://codelikeamother.uk/i-wasn-t-prepared-to-succeed-aws-deepracer-league-london

    Właśnie trenuję mój nowy model do wyścigów wirtualnych, o których napiszę wkrótce.

    #uczeniemaszynowe #sztucznainteligencja #aws #naukaprogramowania #steemit pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    @tptak: Jutro AWS Summit. Wydaje mi się, że zrobiłem co mogłem, aby się przygotować i mimo że jest sporo losowości w moich wynikach pracy i wielu rzeczy jeszcze nie rozumiem, jestem na dobrej drodze.

    https://codelikeamother.uk/planning-a-training

    Biorąc pod uwagę, ile zdołałem zrobić w dwa tygodnie, muszę się zgodzić że DeepRacer jest świetnym pomysłem na promowanie uczenia maszynowego wśród programistów. Ale nie jest też tanie. $250 za auto (którego w sumie można nie mieć w ogóle, bo są wyścigi wirtualne), $3 za godzinę trenowania modelu. 10 godzin wychodzi za darmo na nowym koncie (ale polecam sobie najpierw sporo poczytać z linków we wpisie tym i poprzednich, bo można je łatwo zmarnować).

    Obecnie udało mi się zejść poniżej 20 sekund na wirtualnym torze, ale nie udało mi się tego odtworzyć na moim samochodziku z uwagi na brak toru. Będę próbował później.

    Z ciekawostek udało mi się nauczyć auto do jazdy po prawej stronie. Przynajmniej na zakrętach. Sposób jest prosty: nie śpij dostatecznie dużo, walnij błąd w funkcji nagrody i dawaj najwyższą nagrodę jeśli pojazd dojedzie do prawej, zamiast gdy ścina zakręty.

    W załączniku wizualizacja rozdawanych nagród w trakcie jednego z treningów. W jaśniejszych punktach nagroda była wyższa. Otrzymałem to kopiując gotowy kod od inżynierów Amazona, znajomość analizy danych jeszcze przede mną.

    #naukaprogramowania #sztucznainteligencja #aws #steemit
    pokaż całość

    źródło: cdn.steemitimages.com

  •  

    AWS DeepRacer Console jest dostępna publicznie. We wtorek zacząłem trenować modele dla samochodu, najlepszy wynik dotychczas to 21 sekund na torze re:Invent 2018.

    https://codelikeamother.uk/aws-deepracer-console-is-live-time-to-train

    Uruchomiono też wirtualne wyścigi. Pierwszy nazywa się London Loop i jest mieszanką łagodniejszych i ostrzejszych zakrętów bez długich prostych. Obecne najlepsze wyniki są w okolicach 12 sekund.

    Polecam kurs od Amazona. Wymaga znajomości angielskiego, jest dobrze przygotowany i nie wymaga znajomości domeny na start.

    Pamiętajcie tylko że jak wypsztykacie darmowych 10 godzin to następne kosztują 3 dolce za godzinę.

    #naukaprogramowania #sztucznainteligencja #aws #steemit
    pokaż całość

    GIF

    źródło: cdn.steemitimages.com (788KB)

  •  

    #kryptowaluty #steem #steemit #dtube

    Wbiłem na dtube zobaczyć czy się coś poprawiło i widzę że ten d.tube jak był gównem tak jest. Wyskakuje "unknown error" po uploadzie i chuj.

  •  

    Napisałem króciutki wpis o AWS DeepRacer. Ósmego maja chcę wziąć udział w DeepRacer League w Londynie.

    https://codelikeamother.uk/training-a-car-for-an-autonomous-race

    Sukcesem będzie dla mnie jeśli mój model poprowadzi auto po torze, a radością jeśli zrobi to w mniej niż 50 sekund, ale wybrzydzać nie będę.

    We wpisie powinny być wystarczające informacje jeśli ktoś chciałby sam spróbować trenować swój model.

    Przede wszystkim mam nadzieję, że się nauczę czegoś nowego i będę miał narzędzie, które będę mógł wykorzystać do promocji kariery w technologiach wśród młodzieży.

    #naukaprogramowania #sztucznainteligencja #aws #steemit
    pokaż całość

    źródło: cdn.steemitimages.com

  •  

    TL;DR: Wpis długawy, ale generalnie są alternatywy i z odrobiną wysiłku sobie poradzimy z #acta2

    Kotki i Kocurki! Acta sracta przeszło, jeszcze nie wiadomo jakie będą skutki, ale warto pomyśleć o alternatywie. Od 2016 roku istnieje sobie sieć Steem (nie mylić z Steam) którą najprościej byłoby opisać jako zdecentralizowane media społecznościowe, ale też nie do końca (bo istnieją też np. gry i sklepy). Kluczowe jest to, że jest zdecentralizowana, to znaczy bardzo dużo osób posiada te same dane. W przypadku Wypoku, gdyby sławna Serwerownia nie działała ( ͡° ͜ʖ ͡°), bo wjechała tam akurat ABW CBA czy Związek Piekarzy Polskich, to nadal możemy połączyć się z serwerownią w Pcimiu Dolnym, Irkucku, Nowym Jorku i Gabonie. Teoretycznie więc sieć jest nie do zdjęcia, bo póki działa chociaż jeden serwer - nie odczuwamy większych zmian. Działa to w oparciu o technologię blockchain i można zarabiać na korzystaniu z sieci (w Steem nie kopie się "tradycyjnie), ale nie jest to aspekt na którym chcę się skupić. Zarabianie jest tak naprawdę drugorzędne w obliczu głównej zalety Steem.

    Nie da się zbanować konta. Na Steem nie ma admina i moderacji. Każdy moze pisać co chce, a treści są nieusuwalne. Dotyczy to oczywiście tekstu, bo obrazy i filmy hostowane są na zewnętrznych serwerach (gdyby było inaczej, to danych było zbyt dużo + dochodzą inne komplikacje). To przyciąga oczywiście też dziwnych osobników jak np. grupę hakerską która podobno wykradła dane dotyczące zamachów z 11 września. Co się stało w takiej sytuacji? Ano smutni panowie zapukali do twórców najpopularniejszego interface, i poprosili o zdjęcie profilu. Twórcy to zrobili, to znaczy skasowali profil ze swojej strony. Czy zniknął on z sieci? Nie! Dalej był dostępny, po prostu jedna strona przestała go wyświetlać (a jest ich jeszcze conajmniej kilkanaście + aplikacje mające dostęp bezpośrednio do sieci).

    No dobra, więc musi być tam totalny bajzel? Tez nie, głównie jest do zasługa tego, że za korzystanie można dostać nagrodę. Można, ale nie trzeba. To czy ją otrzymamy zależy w głównej mierze od innych użytkowników. Załóżmy, że tworzymy jakąś autorską pastę. Wrzucamy ją, a następnie ludzie dają nam plusy jeśli im się podoba lub minusy jeśli jest to dno i metr mułu. Po tygodniu plusy wymieniamy sobie na powiedzmy "Plusowe Monety" które możemy sprzedać lub trzymać. Jeśli mamy np. 100 Plusowych Monet, a nasz kolega tylko 50, to każdy nasz plus jest warty 2 razy więcej niż jego. To samo tyczy się minusów. Po tygodniu wszystkie otrzymane plusy i minusy są ważone i wypłacana jest odpowiednia ilość plusowych monet.

    Motywacje do tego czy posiadać plusowe monety są różne. Jedni chcą mieć wpływ na to jakie treści powinny się częściej lub rzadziej pojawiać, inni spekulują, a jeszcze inni traktują je jako swoisty abonament za kulturę i rozrywkę. To nie jest zbyt istotne, bo też nikogo nie zachęcam do inwestycji.

    Clue jest taki, że potencjalna gratyfikacja ogranicza spam, trolling itp. Co nie zmienia tego, że jeśli ktoś ma gdzieś zarobki, to może sobie spamić, najwyżej każdy użytkownik będzie go blokować i odmawiać mu prawa do nagrody.

    No dobra, ale się rozpisałem, a konkretów niewiele. Polecam rejestracje ja stronie: https://steempeak.com - jest to jeden z lepszych dostępnych interface. Co do samej rejestracji, to jest kilka sposobów. Najprościej jest przez Steemit - ale trzeba czekać i podać numer telefonu + email, ewentualnie można zapłacić 2,5 dolara lub kupić starter do gry Steem Monsters. Ale można też zrobić inaczej. Polska społeczność jest mała, ale dosyć aktywna. Mamy własną gazetę, afery (nawet lepsze niż na wypoku) i akcje. Nie mamy jeszcze patostrimów, ale pracujemy nad tym ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Mamy też możliwość tworzenia darmowych kont. Najprościej będzie wejść na nasz discord: https://discord.gg/7VMUGrQ W zasadzie o każdej porze służymy pomocą, wyjaśniamy co i jak.

    Dobra, jak jesteś już przekonany, to jeszcze jedna sprawa. To nie jest Wykop, albo Facebook. W obecnej formie to raczej platforma blogowa. Tworzymy tutaj głównie autorskie treści które często potem są udostępniane przez inne strony. Co prawda, niesławne strimi próbowało swoich sił, ale ostatecznie nie dało rady. Może kiedyś powstanie coś podobnego. Jednakże formuła też może się zmienić, bo nie jest ona odgórnie narzucona.

    #acta2 #internet #wolnosc #cenzura #steem #gruparatowaniapoziomu #steemit
    pokaż całość

  •  

    Docieramy do malutkiej wioseczki o nazwie Djúpavík. Wygląda ona jak wprost wyjęta ze skandynawskich thrillerów. Tylko tak do potęgi — jakby każdy z tutejszych mieszkańców skrywał jakąś mroczną tajemnicę. W zasadzie to przez cały, mniej więcej dwugodzinny pobyt w tym miejscu nie spotykamy nikogo. Djúpavík sprawia wrażenie zupełnie martwej miejscowości.

    Całość tutaj.

    #steem #steemit #fotografia #islandia
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

  •  

    Od początku gdy poznałem #steemit #steem byłem wielkim fanem całego projektu. Decentralizacja była dla mnie jednym z największych zalet STEEM.
    Jednak uważam że dziś STEEM poniósł porażkę i powoli będzie schodził coraz niżej.
    O co chodzi? Zapewne kojarzycie news o wycieku dokumentów dotyczących 9/11? Osoba która jest w posiadania tych dokumentów przeniosła się po banie na Twitterze na STEEM gdzie można było czytać posty tej osoby.
    Dziś jego profil oraz wpisy zostały USUNIĘTE/UKRYTE w Steemit który jest największym i najbardziej publicznie znanym projektem opartym o Steem.
    Zdaję sobie sprawę że posty dalej są w sieci STEEM, lecz ogół społeczeństwa może nie poradzić sobie z jego znalezieniem.
    Dowód:
    https://steemit.com/@thedarkoverlord - Link do profilu "Sorry! This page doesn't exist."
    https://steemit.com/created/thedarkoverlord - Link do tagu, jeżeli zjedziemy na sam dół zobaczymy posty ukrytego usera, po wejściu w nie błąd.

    Profil i posty nadal są aktywne na alternatywnych explorerach takich jak np. steemdb, busy itd.
    #kryptowaluty
    pokaż całość

    źródło: uconnaaup.org

  •  

    Wczoraj napisałem wpis, że mam plan (o ile się uda go zrealizować) zrobienia mirko, ale najpierw muszę zrobić projekt pośredni. Oczywiście z góry zaznaczyłem, że to gówniane mirko będzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    I czas w wersji demo pokazać ten projekt pośredni (i możecie zobaczyć jakby to mirko wyglądało)
    https://steemdash.intinte.org/

    Otóż co mamy
    Po pierwsze: Projekt działa przy wykorzystaniu blockchainu Steem (dlatego taguję xD). Oznacza to, że wszystko co napiszecie zostanie na zawsze. Nawet jak wyedytujecie wpis (np. Steemit) to będzie można dojść do tego. Jak usuniecie wpis to będzie można go znaleźć (wiadomo)

    Jako, że Steem powstał jako blockchain do treści, to potencjalnie będziecie zarabiać tokeny Steem i Steem Dollar. Wymienicie je sobie na prawdziwe kryptowaluty XD

    Nie jest on silnie przywiązany do blockchaina. Ogólnie zasada jest prosta. Jak się zalogujecie (przez SteemConnect - konto Steem wymagane) to macie dodatkowe funkcje (np. tworzenie wpisów). Gdy tworzycie wpis to przez SteemConnect jest on wysyłany do sieci i jeśli wszystko się powiedzie to w lokalnej bazie też się pojawi (by zwiększyć wydajność, blabla). Oczywiście mamy skrypt, który mimo wszystko potrafi na podstawie wpisów w Blockchain zsynchronizować całą bazę.

    ___

    No ok, ale wyobraźcie sobie oczami duszy, że to może być upośledzone i gówniane mirko. W sensie ja to widzę tak, że każdy może założyć swoją grupę tematyczną (np. Linugz) [najlepiej też podgrupy - Gry Linux, Pomoc Linux itd]. I każda podgrupa ma własne treści w tym stylu + oczywiście komentarze piętrowe (to nie wiem jak ugryźć xD). To już jest wtedy upośledzone mirko, ale jakiś system notyfikacji, wyszukiwań, lepszego edytora i kto wie, może będzie można to wywalić w cholerę.

    Jeśli ktoś uważa, że coś z tego może potencjalnie wyjść to powinien moim zdaniem założyć sobie konto już teraz (w sensie szybko), bo Sztimit weryfikuje je ręcznie (a większość innych metod jest zazwyczaj płatnych).

    PS. Jak macie pytania to zadawajcie! I śledźcie tag #gownianemirko xd

    #steem #strimi #steemit #gownianemirko #kryptowaluty
    pokaż całość

  •  

    Planuję zrobić w niedalekiej przyszłości coś jak mirko - zajebiście gówniane mirko (bo tylko takie będę umiał), a będziecie je kochać, bo nie kochacie wykopu :P Będą pytania "Kiedy będą działać tagi?!", a będziecie wiedzieć że nigdy. Treści będą zdecentralizowane, więc będziecie mogli zrobić forka i mieć te treści u siebie bez pytania się o zgodę.

    Ale na razie projekt pośredni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #steem #strimi #steemit
    pokaż całość

  •  

    Witnessi czy delegatorzy w sieciach DPoS to potencjalnie poważny problem. Weźmy sieci, w których nie ma aspektu typowo społecznościowego. W teorii jak staną się potężni to są niewybieralni.

    Ciekawie się dzieje w sieci społecznościowej, w której masz witnessów zarabiających z generowania bloków (0.250 SP na minutę [czyli przy dzisiejszym kursie 25 groszy]) i dodatkowo możliwość zarabiania z postów.

    Ktoś z jakiejś społeczności (dla przykładu Polskiej) chce jak najlepiej dla Polaków [chyba, że nie chce - znam parę takich osób :P]. Ale co w przypadku, gdy dostajesz pieniądze z innego źródła. W zasadzie nie musisz wtedy starać się o nic.

    W Polskiej społeczności istnieje taki popularny witness, którego za cholerę nie rozumiem. Byłem na Steemfest (parę dni), gadaliśmy, byłem na Pizzy, gadałem z nim na chat. Dla mnie witnessowatość jest irracjonalna, co jest w teorii szczególnie problematyczne dla mnie, że nie można stwierdzić o nim nic (maskowanie poglądów XD). Może dlatego wysoko zaszedł, nie wiem, nie znam się. Gdyby mój głos coś znaczył to bym mógł wybierać witnessów zgodnie z przekonaniami, ale jako, że to praktycznie 0, to nie musi mnie nikt słuchać xd [to tak jakby do prezydenta podszedł jakiś rolnik i kazał coś typowi zrobić, bo na niego zagłosował xd]

    Akurat podobna sytuacja miała miejsce w Hiszpanii, gdzie jest dwóch witnessów, a cała społeczność podzieliła się na dwie. Jeden witness jest techniczny, drugi społeczny i na SteemFest rozmawiałem z oboma. Co pokazuje pewien problem, który bardzo ciężko jest zmienić w sieci, nie ma (zbyt wielu?) witnessów społecznych, którzy by dbali o społeczność. To jest problem społeczności jak działa. Jak będzie źle to się wypierdzieli kilkaset osób, wszystko pierdzielnie i tyle będzie - bo oni hajs mają z innego źródła to im nie zależy (szczególnie, że to może być poważny hajs, bo zarabiać 25 groszy na minutę (a przecież na ATH to mogło być 1 - 2 dolary) [jak jesteś w top 20] to fajny piniundz.

    #bitcoin #kryptowaluty #steem #steemit
    pokaż całość

  •  

    Myślę, że powoli wykop się sypie, chodzi o naszą wspaniałą moderację, która banuje kogo chce. Jako, że reprezentujemy wartości przeciwne niż narzucają nam moderatorzy warto pomówić o alternatywach

    - Sieć Steem (np. https://steempeak.com/@fervi) to zdecentralizowana sieć komputerów przechowująca treści (czyli w zasadzie wpisy), oczywiście wszystko jest tak zrobione, że nie da się w samej sieci cenzurować wpisów, moderatorów też nie ma (ludzie są moderatorami), tak więc możecie wrzucać pasty o serwerowni i nigdy nie zostaną usunięte!

    - Zapread to wynalazek ludzi z Bitcoina - takie Mirko, co prawda nie jest zdecentralizowane, ale daje radę :P

    Szczególnie ciekawy jest Steem, bo to oddolna w zasadzie inicjatywa jakby się tworzy. Co to oznacza? Powiedzmy, że chciałbyś zrobić stronę z kawałami. Po prostu ją robisz. Nie pytasz o zgodę, bierzesz narzędzia i napierdzielasz.

    Jak ktoś chce szybko założyć konto na Steem (bez czekania aż steemit założy) to niech pisze - coś się wymyśli :P

    #nieprzyjacieleniewoli #steem #strimi #steemit #kryptowaluty #wolnosc
    pokaż całość

  •  

    Mam wiele tłumaczeń Andreasa, nikt ich nie podrobi!

    https://busy.org/@fervi/bitcoin-q-and-a-dwuskladnikowe-uwierzytelnienie-i-portfele-sprzetowe-pl

    Szanujesz? Dotujesz! 37X3wakVYG1L22g4c7fePzxfj4apxW8MkB

    #bitcoin #kryptowaluty #steem #steemit pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

    +: Garet_, p.....4 +4 innych
    •  
      p.....4

      0

      No widzę, potwierdź mi tylko to że funkcją dodatnią tego jest to, że podaję adres a tam na stronce z czasem może się zmieniać adres, ale zawsze będzie trafiało na moje konto?

      @cyberpunkbtc: nie pytaj mnie o szczegóły techniczne, polecają odpowiedni ludzie, więc nie powinno być źle. Na konto zawsze trafi a to są jednorazowe faktury, które tracą ważność po wykonaniu przelewu albo po 3600 sekundach czyli godzinie, musisz popracować nad LN i dowiedzieć się więcej jak to działa.

      Mnie się zawsze podobało w tipowaniu ludzi na zwykłe adresy co innego. Taki adres zawsze jest aktualny, nie jak adres do LN, który przepada jak zamkniesz kanał. I zajebiste było to że każdy miał wgląd w historię, widział ile ludzi wpłaciło. Nieraz na takim adresie widać było że ktoś dostawał tipy od wielu lat i nie ruszył tych BTC nigdy, tylko cały czas hodl. Z LN to przepada :/

      @cyberpunkbtc: to jest straszne. każdy zna twoje adresy i ma Cię jak na widelcu. Nie na darmo Samuraj rozwija PayNyms właśnie dlatego, że to wielki problem w bitcoinie, brak anonimowości. A LN ma to od razu. Jestem bardziej podekscytowany LN niż starym bitcoinem bo bez ruszania protokołu idziemy do przodu a nasze pieniądze są dalej bezpieczne onchain.
      pokaż całość

    •  
      p.....4

      0

      @cyberpunkbtc: ten koleś i jego instrukcje są świetne, polecam implementację LND.

      źródło: youtube.com

    • więcej komentarzy (39)

  •  

    2 dni temu Ned Scott (CEO of Steemit Inc) umieścił na swoim profilu update mówiący m.in. o tym, że z powodu m.in. bearmarketu w ostatniom czasie Steemit Inc. zwolniło ok 70% swoich pracowników.

    I jeżeli jesteście jak ten gość, to pewnie jesteście już w chórze krzyczącym, że Steem pada.

    To może pozwólcie, że nieco was oświecę jak wyglada sytuacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Po pierwsze... jeżeli ktoś nadal nie rozumie jaka jest różnia pomiędzy Steemit Inc. a Steem, to bardzo serdecznie polecam przeczytać mój artykuł sprzed roku: "Dlaczego niedziałający Steemit nie jest problemem oraz dlaczego fundusze użytkowników nie są zagrożone, nawet jak steemit.com padnie"

    TL;DR: Steemit.com to jeden z kilkudziesięciu interfejsów. W analogii do Bitcoina, Steemit.com jest jak blockexplorer, który stara się w przystępny sposób wyświetlać informacje zaciągane z blockchaina. Dodatkowo Steemit.com ma wbudowany javascriptowy wallet, który działa po stronie przeglądarki, a który jest w stanie zarządzać Twoimi środkami na blockchainie, tak jak wiele innych walletów Steemowych.

    W jeszcze jednym skrócie: sieć Steem nie potrzebuje Steemit Inc. Steem do działania wymaga nodeów sieci Steem, oraz nodeów produkujacych bloki (tzw. witnessów). A to wszystko było, jest i nie widzę powodu by przestało być.

    No ale jak to... mieli tylę tokenów i wszystko przejedli?

    Proponuję następnym razem byście najpierw sprawdzili to co jest transparetne na blockchainie, tj. zawartość portfeli.

    To co się w uproszczeniu dzieje, to Steemit Inc. nie wypłaciło sobie podczas hossy wystarczająco dużo FIATów na trudne czasy i teraz nie chcą dumpować milionów STEEMów które nadal mają, tylko wolą odchudzić zespół na trudniejsze czasy. A po co im FIATy? Okazuje się, że nie wszyscy chcą przyjmować płatności w crypto ;)

    Steemit Inc. nadal ma kilkadzisiat milionów dollarów w STEEM:

    https://steemit.com/@steemit/transfers
    https://steemit.com/@steem/transfers
    https://steemit.com/@misterdelegation/transfers

    Steemit posiadał w szczytowym momencie 42 pracowników (to ja się pytam, po cholerę aż tyle!), a po redukcji jest to 12 osób. Część developerów, którzy zajmowali się rozwojem narzędzi została jakiś czas temu zatrudniona przez Steemit, co miało pomóc skupić się tym programistom na jeszcze szybszym dowiezieniu tych projektów. To co się w tym momencie dzieje, to część osób zamiast być fundowana z prywatnych funduszy Steemit Inc, będzie (co zapowiedzieli) dalej rozwijać swoje projekty i finansować je z puli nagród, tak jak robili to dotychczas przez ponad 2 lata.

    Wołam @tptak @dpc8 @cyberpunkbtc @pawlo74, którzy już zaczeli obwieszczać światu ze blockchain Steem pada :)

    Jak to mówi pewien internetowy jegomość: Nic bardziej mylnego ;)

    #steemit #steem #kryptowaluty
    pokaż całość

  •  

    Lubicie podróże? Specjalnie dla Was mamy artykuł to tym jak wynająć dogodną i luksusową piwnicę w każdym miejscu na ziemi Oczywiście nie obędzie się bez #rozdajo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Zachęcamy do polubienia naszej strony na Facebook

    Oraz obserwacji tagu: #blogczejn

    Rozdajo Zasady znane, mirkorandom i zielonki out ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Do wygrania: Ziggurat

    Holy Potatoes! We're in Space?!

    A także darmowy kodzik dla najszybszych

    pokaż spoiler GAMCJ-P0HEA-K6HW Dodać na końcu pierwszą literę imienia żony Janusza ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    #rozdajo #blogczejn #podroze #protip #gruparatowaniapoziomu #oszukujo #gry #steam #steem #steemit
    pokaż całość

  •  

    Czołem! W ten zimowy poranek przybywamy do Was z kolejnym rozdajo! Zasady wszystkim znane, mirkorandom, 24h, zielonki mogą plusować ale nic nie wygrają ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Ale zanim przejdziemy do nagród, to przygotowaliśmy dla Was ciekawy artykuł na temat smogu autorstwa lekarza. Wiedzieliście, że pierwsze prawo regulujące jakość powietrza pochodzi ze średniowiecza i karało za palenie węglem, ścięciem głowy? No to teraz już wiecie, a resztę przeczytacie tutaj: Łatwe, trudne oddychanie

    Zachęcamy też do odwiedzenia naszej strony: Blogczejn.pl i obserwacji tagu #blogczejn

    A co do rozdajo to tym razem mamy gry takie jak:

    Overlord II

    Dungeons II

    Oprócz tego dla najszybszych:

    Gra niespodzianka

    pokaż spoiler A0NLW-F29K4-77KP Trzeba dodać na końcu pierwszą literę popularnego hiszpańskiego tańca.


    #blogczejn #rozdajo #zdrowie #smog #medycyna #nauka #gruparatowaniapoziomu #steem #steemit #gry #steam
    pokaż całość

  •  

    Cześć wszystkim Mirkom i Węgierkom! Na początek wypadałoby się przedstawić i zorganizować #rozdajo (spokojnie nie będziemy potrzebować danych zwycięzców ( ͡~ ͜ʖ ͡°) ) To drugie za chwilę, a teraz kilka słów o nas.

    Jesteśmy redakcją-agregatorem wartościowych treści pisanych przez polskich blogerów. Składamy się w większości z innych Wykopowiczów którzy prowadzą teraz blogi na steemit.com. na naszej stronie Blogczejn.pl znajdziecie ponad 1500 ciekawych artykułów podzielonych tematycznie.

    Chcemy przedstawić Wam pierwszy ciekawy artykuł, a mianowicie: Dlaczego wszystko w Japonii jest animowane?

    Zachęcamy też do obserwacji tagu #blogczejn pod którym będziemy wrzucać zajawki ciekawych artykułów.

    Obiecane rozdajo

    Do wygrania są 3 gry: Batman Arkham Origins

    Scribblenauts Unlimited

    Zeno Clash 2

    Dodatkowo wrzucamy 2 kody do gry Original War dla najszybszych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler LYHWK-W72VY-C4T5G Zamienić Y i L miejscami


    pokaż spoiler LE8A7-72RPY-XKAHJ Zamienić J i H miejscami


    #rozdajo #blogczejn #gruparatowaniapoziomu #japonia #smiesznypiesek #mangowpis #steem #steemit #gry #steam
    pokaż całość

  •  

    Czy ktoś chciałby się spotkać 20tego listopada w Krakowie z ciekawym, bardzo doświadczonym podróżnikiem? Chodzi o zupełnie niezobowiazujace spotkanie, wyjscie na piwo albo pochodzenie po Krakowie wczesniej.

    Chodzi o jednego gościa z bloga http://for91days.com/, którzy od niedawna są także na Steemie (oparte o blockchain social media/platforma blogowa na której można coś tam zarobić pisząc) - https://steemit.com/@for91days

    for91days od wielu lat przeprowadzają się w inne miejsce na ziemi na 91 dni i mieszkają tam, zwiedzają i piszą codziennie o 1 rzeczy. Z tego co widze byli w 19 krajach. Był z nimi nawet wywiad w wysokich obcasach: http://for91days.com/photos/Press/Polish%20Lifestyle%20Magazine.pdf?fbclid=IwAR17NLiBOJgktYcV3oFNfSxKxAobHPWZPD3hKeeEPD9WDasZbDffODwOod0

    Jurgen chciałby sie spotkac i na luzie pogadać z podróznikami, może troche opowiedzieć o Steemie i o jego projektach na platformie (jest założycielem największej społeczności podróżniczej travelfeed https://steemit.com/@travelfeed i niedługo będą rozwijali własną stronę i apkę).

    Na spotkaniu będzie też dość ciekawa osoba, podróżnik i muzyk https://steemit.com/@hallmann

    Wiem że poważnie to wszystko brzmi, ale to serio ma być luźne spotkanie ciekawych ludzi. Nie musicie nic ogarniać z krypto/Steemem, ale jeżeli podróżujecie to fajnie. Poznałem niedawno Jurgena i po prostu spytał czy jak znam jakiś podróżników to chętnie wyskoczy na piwko.

    Jak są pytania to walcie, jak ktos chcialby sie spotkac to was skontaktuje (mnie niestety nie bedzie)

    #podroze #steem #kryptowaluty #krakow #steemit
    pokaż całość

  •  

    Czasem tyranie po nocach by wspierać Polską społeczność popłaca - Bilecik na SteemFest za free (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    #steem #steemit #strimi

  •  

    W SteemMonsters rozegrano już ponad 100k meczów!

    Niedawno na #steem pojawiła się gra karciana i od razu spodobała się wielu graczom, sprawiając, że 10% transakcji należy właśnie do niej. Zebrałem te transakcje i stworzyłem statystyki: https://steemit.com/steemmonsters/@rafalski/steem-monsters-statistics

    #kryptowaluty #steemit
    pokaż całość

    +: Rapepo, W.....0 +4 innych
  •  

    Czy pod koniec roku Bitcoin zanotuje znaczący wzrost ceny?

    • 17 głosów (26.56%)
      Tak
    • 40 głosów (62.50%)
      Nie
    • 7 głosów (10.94%)
      Kupuję tylko shitcoiny
  •  

    Zrobiłem baklawę i ciasto filo od niej. Nadzienie z manny i pistacji.

    https://steemit.com/pl-kuchnia/@breadcentric/inspiracje-kawowe-baklawa-ciasto-filo-podejscie-pierwsze

    Były błędy, trochę jest do poprawy, ale jestem zadowolony z rezultatu.

    #bojowkapiekarska #steemit #gotujzwykopem #pieczzwykopem #turcja
    pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

  •  

    Chciałem podać dalej pewnego newsa z ekosystemu blockchaina Steem. Dlatego, że sam o tym projekcie wiem bardzo mało, to posłużę się słowami użytkownika @imperfect-one, który rozwój tej gry śledzi od dłuższego czasu.

    SteemMonsters jest to cyfrowa zdecentralizowana kolekcjonerska gra karciana, którą osadzono na blockchainie Steem. Oznacza to mniej więcej tyle, że w przeciwieństwie do innych gier tego typu, gracz jest posiadaczem każdej zdobytej karty, a wszystkie transakcje związane z grą są w 100% transparetne.

    Tutaj muszę przyznać, że pomimo tego, że temat kompletnie mi nie pasuje (bardzo mało gram w gry, a komputerowe karcianki to już w ogóle...) jednak jako programista musze jednak przyznać, że jakość wykonania ich gry pod względem graficznym i animacyjnym... jest moim skromnym zdaniem na naprawdę bardzo wysokim poziomie (a przynajmniej jak na branżę blochchain).

    @imperfect-one nagrał kilka filmików na ten temat, dwa z nich linkuje poniżej:
    - Steemmonsters - kilka słów o projekcie, odliczanie do rozpoczęcia gry
    - Steemmonsters - prezentacja bitwy testowej wraz z prostą analizą

    Jakoś dzisiaj/jutro mają włączyć możliwość odgrywania bitew pomiędzy graczami.

    Tutaj chciałbym zaznaczyć, że w tę grę nie grałem i prawdopodobnie nie będę. Przydało by się, by ktoś zrecenzował tę gre bardziej obiektywnie. Czy jest fair? Czy wszystko jest takie jak twórcy mówią? Fajnie by było mieć pewność co do tego, zatem podkreślam: zrób swój własny research przed podjęciem jakichkolwiek ewentualnych działań.

    #steem #steemit #steemmonsters #gry #gwint #karcianki #kryptowaluty
    pokaż całość

    źródło: ksr-ugc.imgix.net

  •  

    Wiele osób pytało co z tą kavą? Gdzie kupować, jak rozpoznać dobrą kavę? Wasze prośby zostały wysłuchane, stworzyłem dla was mały przewodnik. Dobra #kavakava i najlepsi sprzedawcy - dzielcie się tą dobrą nowiną z rodziną i bliskimi, niechaj szlachetna kava zagości na polskich stołach tuż obok wigilijnego barszczu zamiast wódeczki! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Szlachetna kava kava - gdzie kupić dobrą kavę?

    Wołam zainteresowanych:

    @Kakaoibulkazserem
    @PanEdzio
    @elderflower
    @Fjkjarek
    @Bl4cky
    @Hiczkax

    #ziola #narkotykizawszespoko #steemit
    pokaż całość

    źródło: Hero-Kava-bar-what-is-kava-kavasutra-bula-kava-house-judd-rench.jpg

    Czy próbowałeś już kava kava?

    • 9 głosów (7.03%)
      Tak
    • 36 głosów (28.13%)
      Nie
    • 83 głosy (64.84%)
      Chciałbym
  •  

    Nie wyszło ładnie, ale może poprawię XD
    #steem #steemit #strimi #kryptowaluty

    GIF

    źródło: media.giphy.com (9.77MB)

  •  

    Abadi musi odejść!

    Protesty na południu Iraku, które rozpoczęły się w lipcu, nadal trwają i nabierają coraz bardziej na sile. Ataki na budynki rządowe stały się normą. Coraz częściej siły bezpieczeństwa odpowiadają ostrą amunicją. Tymczasem w Bagdadzie nadal trwa walka o to kto zostanie nowym premierem. Siły pro-irańskie podejmują coraz śmielsze działania, które mają na celu odsunięcie premiera Abadiego od władzy. Jednocześnie Muktada as-Sadr widząc, że Abadi nie radzi sobie z sytuacją, zaczyna szukać nowych sojuszników. Sojusz, który początkowo wydawał się niemożliwy, zdaje się coraz bardziej prawdopodobny.

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Samowolka

    Podczas gdy oczy całego Iraku zwrócone były na protesty w Basrze, 12 sierpnia pojawiła się niespodziewana informacja. Jednostki – zdominowanej przez szyitów – PMU (Popular Mobilization Forces) zaczęły wycofywać się z, położonych na północy kraju, prowincji Salah al-Din, Niniwa i Al-Anbar, które są zamieszkałe w większości przez sunnitów. Ewakuacja PMU, rzekomo zarządzona przez premiera Abadiego, miała doprowadzić do zmniejszenia napięć na północy kraju między szyickimi milicjami a sunnicką ludnością. W ciagu zaledwie kilku dni PMU wycofała większość swoich jednostek z prowincji Salah al-Din i Niniwa. Na miejscu pozostały w zasadzie tylko oddziały PMU złożone z jazydów, chrześcijan i Turkmenów.

    Wkrótce okazało się, że relokacja sił PMU były samowolką ze strony jej dowództwa. Premier Abadi wcale nie wydał rozkazu do ewakuacji. Mało tego, premier nawet nie wiedział że taka ewakuacja ma zostać przeprowadzona i dowiedziała się o niej dopiero wtedy, gdy PMU opuściło swoje bazy w prowincji Salah al-Din i Niniwa.

    Abadi zaczął poszukiwać winnego całej sytuacji – o ile sytuacja w przedmiotowych prowincjach jest dość spokojna, to nagły odwrót PMU mógł doprowadzić do próżni w sektorze bezpieczeństwa, która szybko mogłaby zostać wykorzystana przez siły wrogie Bagdadowi, w tym bojowników IS, którzy stale infiltrują Irak z terytorium Syrii.

    Wkrótce okazało się, że rozkaz odwrotu został wydany przez Abu Mahdiego al-Muhandisa – wiceszefa PMU, a prywatnie bliskiego przyjaciela generała Ghasemem Solejmaniego (wysoko postawionego członka irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej). Wściekły Abadi 21 sierpnia anulował rozkazy Muhandisa i kazał PMU z powrotem obsadzić opuszczone posterunki – takie uprawnienie daje mu prawo przyjęte przez parlament w 2016 roku. Mało tego – według niepotwierdzonych raportów Abadi zawiesił Muhandisa i zaczął szukać jego następcy.

    O ile rozkaz Abadiego z 21 sierpnia zatrzymał odwrót sił PMU z prowincji Anbar to ciężko powiedzieć jak wpłynął na sytuację w prowincjach Salah ad Din i Niniwa. W tych ostatnich dwóch regionach dochodziło do sytuacji, w których, po odwrocie PMU, ich posterunki były obsadzane przez improwizowane sunnickie milicje. Wątpliwe, żeby te oddziały zgodziły się teraz na powrót PMU. Nadal, prawie dwa tygodnie od opisywanych wydarzeń, brakuje rzetelnych informacji czy oddziały PMU wróciły do Niniwy i Salah ad Din czy też nie.

    Bez wątpienia samowolka Muhandisa musiała zwiększyć czujność premiera Abadiego. Gdy 21 sierpnia rozkazał on PMU powrót do zajmowanych wcześniej baz, zdecydowanie musiał być z siebie dumny. Z jednej strony udało mu się stłumić „bunt” ze strony Muhandisa a z drugiej polepszyć swój wizerunek wśród „szarych” członków PMU, których przedstawił jako gwarantów bezpieczeństwa w północnym Iraku. Jednak, jak niedługo później się okazało, sprawa Muhandisa była zaledwie czubkiem góry lodowej.

    Spotkanie dowódców PMU z Irańczykami, na zdjęciu widoczni: Amiri (1), Solejmani (2) i Muhandis (3), źródło: PMU

    I ty, Brutusie, przeciw mnie?

    30 sierpnia premier Abadi zwolnił szefa PMU – Faliha Alfayyadha. Uzasadniając swoją decyzję, Abadi stwierdził, że Alfayyadh zaczął angażować się w sprawy polityczne czego nie da się pogodzić z zajmowaniem tak wysokiego stanowiska w strukturach bezpieczeństwa. Sprawa była o tyle ciekawa, że kilka miesięcy wcześniej, gdy podczas majowych wyborów Alfayyadh (wraz ze swoim „Ruchem Ataa”) startował w wyborach z list „partii” Nasr, na czele której stoi Abadi, to Premier nie dostrzegał żadnego konfliktu interesów.

    Teraz już sprawy potoczyły się szybko. Jeszcze tego samego dnia część członków bloku Nasr zaczęła nawoływać do mianowania Alfayyadha kandydatem na nowego premiera. Cała sytuacja jeszcze bardziej się zagmatwała, gdy członkowie pro-irańskiego Fatahu stwierdzili, że Alfayyadh przeszedł na ich stronę.

    Tym samym premier Abadi znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Przypomnijmy – 30 sierpnia Alfayyadh został zwolniony. Tego samego dnia część członków Nasr zaczęła popierać jego kandydaturę na nowego premiera. Tymczasem, zaledwie 4 dni później, 3 września, miało odbyć się pierwsze posiedzenie nowego parlamentu, podczas którego miano wybrać spikera i zdecydować komu zostanie powierzona misja stworzenia przyszłego rządu.

    Nie było czasu do stracenia. Premier od razu przystąpił do działania. W niedzielę Abadi spotkał się z Sadrem, Allawim, Hakimem i przedstawicielami 12 mniejszych ugrupowań. Tego samego dnia Panowie ogłosili zawarcie sojuszu, który miałby łącznie 177 parlamentarzystów i tym samym, jako największe ugrupowanie parlamentarne, miałby pierwszeństwo w tworzeniu nowego rządu – zgodnie z wyrokiem irackiego SN z 2010 roku pierwszeństwo w tworzeniu rządu ma ten blok wyborczy, który po wyborach skupi najwięcej mandatów parlamentarnych a nie ten kto wygra wybory.

    W kilka godzin później pro-irańska koalicja, na czele której stoją Maliki i Amiri, stwierdziła że to oni – a nie Abadi – posiadają największy blok parlamentarny. Dlaczego? Zdaniem pro-irańskiego duetu wkrótce będziemy świadkami zdrady w partii Nasr, której członkowie – podobnie jak wcześniej Alfayyadh – odwrócą się od Abadiego i przejdą na stronę pro-irańskiego sojuszu.

    Wkrótce pojawiła się także bardzo ciekawa informacja, która do tej pory nie została jednak potwierdzona. Według irackiej prasy Muhandis, rozkazując oddziałom PMU wycofać się z północy kraju, działał na polecenie Alfayyadha, który ruch ten miał uzgodnić z lokalnymi politykami. Zdaniem irackich dziennikarzy Alfayyadh zawarł z sunnickimi politykami z północy kraju sojusz – PMU wycofa się z 3 w/w prowincji a w zamian za to parlamentarzyści z tych prowincji poprą blok Malikiego i Amiriego.

    Premier Haider Al-Abadi, źródło: foreignoffice, flickr.com

    Jak wybrać speakera?

    W końcu, 3 września, odbyło się pierwsze posiedzenie nowego irackiego parlamentu. Tego dnia miały jednak miejsce tylko formalne uroczystości – głównie odebrano przysięgę od nowych parlamentarzystów. Dopiero następnego dnia, tj. 4 września, parlament rozpoczął pracę „merytoryczną”.

    Tutaj jednak pojawiły się problemy. Zgodnie z iracką konstytucją przed powierzeniem danemu blokowi misji utworzenia nowego rządu należy wcześniej wybrać speakera parlamentu. Co prawda zebrani parlamentarzyści przedstawili kilka kandydatur – w tym Alfayyadha. Jednak żaden z kandydatów nie miał najmniejszych szans na zdobycie tego stanowiska, i to z bardzo banalnego powodu – podczas wtorkowych obrad w parlamencie zjawiło się zaledwie 85 parlamentarzystów z wszystkich 329.

    W tej sytuacji zebrani rozeszli się do domów nie podejmując żadnej decyzji. Obrady Parlamentu zostały odroczone do 15 września.

    Sala obrad irackiego parlamentu , źródło: commons.wikimedia.org

    Basra w płomieniach

    Tymczasem nie tylko walka o fotel premiera osiągnęła moment kulminacyjny. Gorąco jest także w Basrze na południu kraju. Od lipca nieprzerwanie trwają tam protesty. W artykule z 23 lipca opisałem powody, dla których protestujący wyszli na ulice.

    Od mojego ostatniego artykułu na temat Basry sytuacja jeszcze się zaogniła. Protestujący nie chcą ustąpić ani na krok a siły bezpieczeństwa wyraźnie nie radzą sobie z całą sytuacją. Co prawda rządzący zapowiadają reformy, dzięki którym mieszkańcom Basry zapewniony zostanie dostęp do bieżącej wody czy podstawowych usług publicznych, lecz protestujący nie chcą już słuchać ani rządu w Bagdadzie ani lokalnych władz. Mieszkańcy chcą reform „tu” i „teraz”. Natomiast Abadi i jego rząd traktują Basrę jako problem, którym powinien zająć się przyszły rząd- natomiast oni („Abadi i spółka”) mogą co najwyżej próbować rozładować napięcie.

    Ten przedłużający się impas doprowadził ostatecznie do eskalacji. Przełomowym momentem był 4 września. Tego dnia protestujący wdarli się do jednego z rządowych budynków w Basrze. Według dość prawdopodobnej wersji wydarzeń na jednym z pięter zabarykadowało się kilku członków irackich sił bezpieczeństwa. Gdy protestujący obrzucili ich koktajlami Mołotowa i fajerwerkami ci otworzyli ogień – wbrew odgórnemu zakazowi. W rezultacie aż 6 osób miało ponieść śmierć. Szczegóły zajścia nie są znane. Premier Abadi zapowiedział stworzenie specjalnej komisji, która ma szczegółowo zbadać tę tragedię. Tego samego dnia w Basrze wprowadzono godzinę policyjną, co – przynajmniej w założeniu – miało zapobiec dalszej eskalacji.

    Jednak nikt z mieszkańców Basry nie chciał już słuchać zapewnień premiera. Rubikon został przekroczony. Po wydarzeniach z 4 września protestujący wpadli w szał i zaczęli niszczyć wszystko wokół. 6 września demonstranci podpalili siedzibę pro-irańskiej milicji Asaib Ahl al-Haq. Następnego dnia posunęli się jeszcze dalej i obrzucali butelkami z płynem zapalającym irański konsulat w Basrze. Odpowiedź Teheranu była natychmiastowa – jeszcze tego samego dnia zamknięto przejście graniczne w Shalamjah, które jest często wykorzystywane przez mieszkańców Basry z uwagi na niskie ceny żywności po irańskiej stronie granicy.

    Sytuacja w Basrze osiągnęła apogeum. Podczas piątkowych modlitw do sytuacji w mieście odniósł się ajatollah Sistani – duchowy przywódca irackich szyitów. Z jednej strony skrytykował rząd, który nie jest w stanie opanować sytuacji a z drugiej strony wezwał protestujących do rezygnacji z przemocy na rzecz pokojowych środków protestu.

    Prowincja Basra na tle mapy Iraku, źródło: Zirguezi, commons.wikimedia.org

    Nadzwyczajne posiedzenie parlamentu

    Eskalacja walk w Basrze nie uszła także uwadze Muktady as-Sadra, którego ugrupowanie wygrało majowe wybory. Sadr wezwał wszystkie ugrupowania parlamentarne do zebrania się na nadzwyczajnym posiedzeniu, które miało zostać poświęcone sytuacji w Basrze. Termin obrad wyznaczono na sobotę 8 września.

    Specjalne posiedzenie parlamentu odbyło się w bardzo napiętej atmosferze. Prawie każde ugrupowanie oskarżało Abadiego o niekompetencję i niezdolność do polepszenia sytuacji w Basrze. Premier nie odpowiedział w jaki sposób rząd chce położyć kres protestom – zamiast tego zarzucił parlamentarzystom, że wykorzystują dramat mieszkańców Basry dla własnych celów politycznych. Dyskusja trwała przez kilka godzin w bardzo ostrej atmosferze. Pod koniec spotkania nastąpiło to czego premier obawiał się najbardziej – Hassan Al-Aqouli, rzecznik partii Sairun, której przewodzi Sadr, wezwał Abadiego do złożenia rezygnacji.

    Słowa Al-Aqouliego były szokiem dla wielu obserwatorów – jak już wspomniano, to właśnie Sadr i Abadi mieli połączyć siły i stworzyć nowy rząd. Wzywając Abadiego do ustąpienia ze stanowiska Sadryści zerwali wcześniejsze porozumienia. Bardzo wątpliwe, aby sojusz Sairun-Nasr przetrwał bez Abadiego jako wspólnego kandydata na premiera – jest to tym mniej prawdopodobne, że – po wezwaniu premiera do ustąpienia – przed Sadrystami otworzyły się pewne nowe możliwości.

    [Muktada as-Sadr (po lewej) i Ali Taliqani – źródło: مالهوترا, commons.wikimedia.org](https://steemitimages.com/0x0/https://steemitimages.com/0x0/https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/19/سماحته_مع_سماحة_حجة_الاسلام_والمسلمين_السيد_القائد_مقتدى_الصدر%28دام_عزه%29_في_الحنانة.jpg)

    Iracki triumwirat?

    Sobotnie obrady parlamentu, a w szczególności słowa Al-Aqouliego, zdają się wskazywać, że Sadr szykuje się do zmiany stron. Wydarzenia ostatniego tygodnia wyraźnie pokazały, że Abadi nie jest w stanie poradzić sobie z zapewnieniem podstawowych usług mieszkańcom Basry. Wejście z takim politykiem w sojusz może wywołać ogromne komplikacje w przyszłości. Ponadto nie wiadomo czy Abadi nadal faktycznie posiada 42 mandaty parlamentarne – ostatnie zamieszkanie, które wywołał Alfayyadh wskazuje, że w partii Nasr doszło do „puczu” i, na obecnym etapie, nie można rozróżnić kto jest „człowiekiem Abadiego” a kto ukrytym stronnikiem duetu „Maliki-Amiri”.

    Dołączenie Sadra do stronnictwa pro-irańskiego i stworzenie triumwiratu Sadr-Maliki-Amiri nie jest wcale nieprawdopodobne. Już wcześniej, na początku czerwca 2018 roku, Sadr i Amiri ogłosili stworzenie koalicji, która miała utworzyć nowy rząd. Potem jednak drogi obu panów się rozeszły. Sadr stanął po stronie Abadiego a Amiri po stronie Malikiego.

    Sadr wielokrotnie zapowiadał, że dla dobra Iraku jest w stanie zgodzić się na współpracę z każdym ugrupowaniem. Pytanie tylko czy na pewno?

    Główną przeszkodą w utworzeniu wspomnianego triumwiratu może być Maliki, za którym Sadr nie przepada. W oczach Sadrystów to właśnie Maliki jest głównym winowajcą porażek irackiej armii z początkowego okresu walk z bojownikami IS. Ponadto Sadr ma także osobiste powody, aby nie lubić Malikiego – to właśnie Maliki, wówczas premier Iraku, doprowadził w 2008 roku do całkowitej likwidacji Armii Mahdiego, na czele której stał Sadr. Mimo, że od tamtych wydarzeń minęło już 10 lat, Sadr nadal żywi urazę do Malikiego – tak dużą, że już w czerwcu zapowiedział, że nie zgodzi się na wejście w sojusz z żadnym blokiem, w którym obecny będzie Maliki.

    Przeciągnięcie na swoją stronę Sadra byłoby bardzo korzystne dla Amiriego. Obecnie nie posiada on większości i musi liczyć, że kolejni członkowie Nasr podążą krokami Alfayyadha. Co prawda dużo w ostatnim czasie mówiło się o tym, że stronnictwu pro-irańskiemu uda się przeciągnąć na swoją stronę Kurdów i dzięki temu uzyskać większość – jednak wydaje się że ta opcja jest obecnie mało prawdopodobna.

    Dwie największe kurdyjskie partie – KDP i PUK – zapowiedziały, że dołączą tylko i wyłącznie do tego sojuszu, który spełni długą listę ich żądań. Bardzo istotnym punktem na tej liście jest uregulowanie statusu terytoriów spornych między Bagdadem a Irbilem (stolicą Kurdyjskiego Okręgu Autonomicznego) – w szczególności chodzi o wieloetniczny Kirkuk. Na takie żądanie nie mogą się zgodzić ani Abadi ani obóz pro-irański.

    W związku z tym Amari liczy prawdopodobnie, że uda mu się przeciągnąć na swoją stronę Sadra – to pozwoli mu natomiast zrezygnować z prób ułożenia się z Kurdami. Jednak mandaty Sadra nie wystarczą do otrzymania misji utworzenia nowego rządu. Sadrowi i Amiriemu potrzebne będą jeszcze głosy Malikiego. Jednak, jak już wcześniej wspomnieliśmy, Sadr nie jest skłonny do nawiązania jakiejkolwiek formy współpracy z Malikim. Zatem co teraz?
    Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie znajduje się w Teheranie. Władze irańskie utrzymują bardzo bliskie stosunki z przedstawicielami partii Fateh (Amiri) i Państwo Prawa (Maliki). Łącznikiem między obiema partiami a Iranem jest, wspomniany już, generał Solejmani. Teheran mógłby spróbować wpłynąć na Malikiego, aby ten poświęcił się na rzecz sojuszu Sadra ze stronnictwem pro-irańskim i złożył mandat. W tej sytuacji niemal pewne jest, że Sadr skusiłby się na ofertę współpracy z Amirim.

    Pytanie tylko czy Maliki byłby w stanie zrezygnować z osobistych ambicji na rzecz dobra Iraku? Ponadto otwartą kwestią pozostaje sprawa „puczu” w partii Nasr. Być może Alfayyadh nie jest jednym zdrajcą. W takim wypadku Amari i Maliki byliby w stanie uzyskać odpowiednią liczbę mandatów, aby objąć samodzielne rządy. Tym samym Sadr zostałby zepchnięty do opozycji. Jednak póki co nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na te pytania. Jedno jest jednak pewne – iracki spektakl pod tytułem „nowy rząd” wkroczył w swoją decydującą fazę. Najbliższe dni, a zwłaszcza 15 września (kolejne posiedzenie parlamentu), powinny wyklarować całą sytuację. Zachęcam do śledzenia „Pulsu Lewantu”, bo z pewnością będziemy relacjonować wydarzenia z Bagdadu na bieżąco.

    Hadi Al-Amiri, szef Fatahu, źródło: Farsnews.com

    -----------------------------------------------
    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    #irak #iran #geopolityka #bliskiwschod #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu #steemit
    pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

    +: Liesbaum, R............7 +56 innych
  •  

    Hej. Pamiętacie mój wpis z mikrobloga sprzed 2 tygodniu o FoodTrucku, który będzie przyjmował płatności w crypto? Widać, mediom ten temat się sposobał - powstał artykuł na SpidersWeb:

    - Polak startuje z food truckiem, w którym zapłacisz kryptowalutami. Co na to US?
    Marcin Wójcik tworzy coś wyjątkowego. W jego food trucku zapłacisz kryptowalutami. Na rozpoczęcie działalności daje sobie rok.

    Fajnie by było, by takich miejsc powstawało wiecej :)

    #kryptowaluty #mikroreklama #steemit #bitcoin #foodtruck #jedzenie #gotujzwykopem

    Wołam osoby plusujące poprzedni wpis: @ralfek, @cruc, @wzasadzie, @Emperor616, @nicniezgrublem, @MysGG, @wojcir, @Tomciox, @fluxy, @BishKopt, @Luszian, @sorek, @losBamberos88, @Glovvacz, @pafcyk, @UrwisPan, @woodoo, @kooliber, @JacekBalcerzak, @Zgerio, @zwora
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Witajcie Mirki i Mirableki!

    Dzisiaj mam dla Was artykuł o modelu sprzedażowym Marvela
    Kilka słów o tym jak zarabiają i które strategie możecie przełożyć na swoje projekty

    KLIK

    Zapraszam do czytania.

    ---------------------------------------------------

    Do tej pory mogliście u mnie przeczytać m.in

    Jak dwa lata powstała marka odzieżowa warka miliony dolarów
    KLIK

    Jak otworzyć własne stoisko w galerii i nie zbankrutować?
    KLIK

    Po co Wam patron i jak go zdobyć do waszego biznesu?
    KLIK

    ---------------------------------------------------

    Obserwujcie #zbudujprojekt jeżeli interesują was podobne materiały
    Jeśli wam jednak przeszkadzają to wystarczy czarnolisto #zbudujprojekt i po kłopocie.

    Pozdrawiam i życzę miłej soboty!

    #biznes
    #steemit
    #tworczoscwlasna
    #pracbaza
    #marketing
    #marvel
    pokaż całość

    źródło: MARVEL.jpg

  •  

    Wczoraj miałem przyjemność spotkać się z organizatorem konferencji SteemFest 3 w Krakowie. Został powitany chlebem i solą (no, prawie). Przy okazji podaję przepis, bo wyszedł smaczny chleb.
    https://steemit.com/polish/@breadcentric/the-beauty-of-getting-together-and-bread-piekno-spotkan-i-chleb-en-pl

    #bojowkapiekarska #chleb #gotujzwykopem #pieczzwykopem #steemit #krakow
    pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

  •  

    Pozytywnie zakręcony polak (a.k.a. @foodini), tworzy Food Trucka, który będzie przyjmował płatności w BTC/LTC/ETH/STEEM... i być może jeszcze w innych krypto...

    Koleś jest naprawdę pozytywnie zakręcony. Pewnego dnia dla przykładu wraz z dziewczyną po prostu postanowili... spakować się, kupić bilety w jedną stronę do Malezji.. i teraz stamtąd robią relacje podróżniczo-kulinarne :)

    Daje znać, bo będzie podróżował głównie po polsce... a w zamian za wsparcie jego projektu (przygotował fajnie rozpisany business plan), na swoim Food Trucku oferuje m.in. przestrzeń reklamową.

    Więcej info: https://fundition.io/#!/@the.foodini/lxd4v8jk7

    #kryptowaluty #bitcoin #ethereum #steem #steemit
    pokaż całość

    źródło: plh7bhcnjqvk52ft8uxr.jpg

  •  

    Zakwas się zepsuł mojej Mamie. Próbowałem go naprawić, a na wszelki wypadek zrobiłem i nowy. Przy okazji upiekłem kilka chlebów.
    https://steemit.com/pl-kuchnia/@breadcentric/bo-zakwas-byl-zly

    Zachęcam do obserwowania #bojowkapiekarska #chleb #gotujzwykopem #pieczzwykopem #steemit i trochę #pokazmorde pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

  •  

    Cała prawda o przemyśle ASIC. Nikt nie zagrozi Bitmainowi. Czym jest Bitfury?

    Macie tu dokładnie opisany rynek ASIC do Bitcoinów. Postarałem się opisać najistotniejsze fakty o których większość ludzi nie ma pojęcia. Również poruszony temat Bitfurego, który kontroluje 25-30% rynku. Mam nadzieję że się spodoba.

    Cała prawda o przemyśle ASIC. Nikt nie zagrozi Bitmainowi. Czym jest Bitfury?

    #kryptowaluty #bitcoin #mining #steem #steemit #cybertag
    pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

  •  

    Idlib, czyli ostatnia twierdza rebelii

    Syryjska armia mobilizuje swoje siły pod Hamą i Aleppo. Wszyscy z niecierpliwością czekają na nadchodzącą ofensywę lojalistów, którzy już wkrótce mają wedrzeć się do prowincji Idlib. Jednocześnie Turcja zastanawia się jak zatrzymać wojska rządowe. Moskwa wydaje się oferować Turkom pomocną dłoń, ale czy Ankara zdecyduje się ją przyjąć? Jak podziały wewnątrz rebelii i Damaszek szachują próby zawarcia rosyjsko-tureckiego porozumienia? Zapraszam na „Idlib, czyli ostatnią twierdzę rebelii” – trzeci artykuł z serii Idlibistan pełnen ciekawych opisów i kontrowersyjnych tez.

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Przed zapoznaniem się z tym artykułem polecam przeczytanie dwóch wcześniejszych części "Idlibistanu":
    1. Al-Julani – ojciec chrzestny syryjskiej rebelii
    2. Sen o Halep, czyli jak Turcja przejmuje kontrolę nad syryjską rebelią

    Upadek Króla?

    HTS, mimo utraty swojej dawnej potęgi, nadal jest dominującym ugrupowaniem syryjskiej rebelii. W momencie swojego powstania, tj. w styczniu 2017 roku, grupa liczyła ok. 30 000 mudżahedinów – z czego 20 000 było członkami ex-Nusry. W lipcu 2017 roku Ruch Zenki, liczący ok. 7000 ludzi, odłączył się od HTS-u i wkrótce potem przeszedł na stronę Turcji. Zmiana stron przez Zenki była ogromnym ciosem dla Julaniego. Chcąc utrzymać dominującą rolę w prowincji, HTS rozpoczął, zakrojoną na szeroką skalę, akcję rekrutacyjną wśród lokalnej ludności. Jednocześnie szeregi ugrupowania były stale zasilane małymi grupami mudżahedinów napływających do Idlib dzięki rządowym ewakuacjom.

    Obecnie liczba członków HTS-u jest bardzo trudna do ustalenia, ale wydaje się że wynosi ok. 30-40 tysięcy. Jest to liczba dużo niższa niż szacunkowa liczebność pro-tureckiego NFL-u – ok. 50-60 tysięcy. Jednak potęga HTS-u nie leży w liczbie jego bojowników, lecz w ich świetnym wyszkoleniu, dyscyplinie i ekstremalnym fanatyzmie.

    Bojownicy Nusry/JFS, źródło: al-Manarah al-Bayda

    Ładunki wybuchowe, samobójcy i sabotaż

    Ludzie Julaniego powszechnie wykorzystują niekonwencjonalne sposoby walki np. SVBIEDy czy bojowników inghimasi. SVBIEDy to samochody wyładowane po brzegi ładunkami wybuchowymi, za kółkiem których siedzi samobójca. Samochody te są często mocno opancerzone, co ma ułatwić im dojechanie do linii frontu. SVBIEDy są wykorzystywane w Syrii bardzo często. Mają służyć jako element zaskoczenia i wprowadzać zamieszanie w szeregach wroga, co ma pozwalać na szybkie przełamywanie linii frontu. SVBIEDy to bardzo prymitywny rodzaj broni, ale zabójczo skuteczny. Rebeliantom, przy pomocy SVBIEDów, wielokrotnie udawało się przełamać linie obronne wojsk rządowych np. podczas bitwy o Aleppo to właśnie SVBIEDy umożliwiły rebeliantom przebicie się przez dzielnicę Ramouseh. Co ciekawe Ahrar, czyli główny przeciwnik HTS-u bardzo rzadko korzysta z SVBIEDów. Zamiast tego wykorzystują oni VBIEDy, czyli zdalnie sterowane auta.

    Natomiast inghimasi to samobójcze oddziały szturmowe. Są to małe grupy, które stanowią szpicę natarcia i najczęściej atakują zaraz po eksplozji SVBIEDa. Inghimasi mają wprowadzić jak największe zamieszanie w szeregach wroga. W momencie gdy zabraknie im amunicji, wysadzają się przy pomocy ładunków wybuchowych przytwierdzonych do ciała. Z zasady są to misje samobójcze, jednak czasami bywa i tak, że już sam atak inghimasi kończy się zdobyciem danej pozycji i grupa, zamiast do „dżanna”, wraca do bazy. Oddziały inghimasi są bardzo niebezpieczne i są w stanie wprowadzić ogromne zamieszanie w szeregach wroga – na własnej skórze przekonały się o tym rządowe garnizony broniące np. bazy lotniczej w Deir Ezzor czy bazy artylerii w Aleppo.

    Od marca 2018 roku taktyka walki HTS-u ulegała ogromnej zmianie. Julani uznał walki z początku 2018 roku za osobistą porażkę i nakazał reorganizację podległych mu wojsk – tak przynajmniej wynika z nieoficjalnych informacji docierających z Idlib. Mudżahedini HTS-u mają obecnie trenować w małych grupkach i szkolić się w akcjach sabotażowych i dywersyjnych. Grupy te mają służyć jako „Piąta Kolumna HTS-u” – w sytuacji gdy dojdzie do kolejnych walk ze „skrzydłem pro-tureckim” zaczną oni atakować posterunki, magazyny i kwatery wroga. Taka taktyka była stosowana przez HTS już wcześniej, jednak obecnie wygląda na to, że Julani chce ją zastosować na niespotykaną dotąd skalę. Jaki jest tego powód? Po powstaniu SLF-u, siły pro-tureckie są liczniejsze od HTS-u. Mimo, że HTS dysponuje lepszą taktyką i fanatyzmem (który na polu bitwy czyni ogromną różnicę), to jednak właśnie SLF dysponuje lepszym sprzętem, który może być na bieżąco uzupełniany z Turcji. W tej sytuacji odniesienie zwycięstwa przez HTS w otwartej walce jest mało prawdopodobne. Dlatego też Julani uznał, że za pomocą małych grup, będzie w stanie wprowadzić na tyłach wroga tak duże zamieszanie, że uda mu się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

    Atak SVBIEDa Nusry w Sheik Miskeen, Dara, źródło: al-Manarah al-Bayda

    Magazyny emiratu

    HTS wykorzystuje dużo nowoczesnego uzbrojenia przejętego od wojsk rządowych, jak i pro-tureckich bojówek. W lipcu 2017 roku, gdy Ahrar i HTS skoczyły sobie do gardeł, ludzie Julaniego niemal całkowicie rozbroili jednostki FSA stacjonujące pod Aleppo. W ten sposób dzihadyści przejęli tony nowoczesnego sprzętu, który wcześniej został dostarczony FSA przez Zachód. W ręce HTS-u wpadły m.in. znaczne ilości wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych TOW. Ponadto dzihadyści, w poszukiwaniu sprzętu wojskowego, często zapuszczają się na tereny kontrolowane przez wojska rządowe.

    W rezultacie HTS posiada dość duże zasoby broni lekkiej. Jednak w ich magazynach brakuje ciężkiego sprzętu, niezbędnego do przeprowadzania akcji ofensywnych. Od upadku Aleppo w 2016 roku, liczba czołgów i pojazdów opancerzonych HTS-u, systemie zmniejsza się. Moskwa oraz Damaszek regularnie bombardują obozy i magazyny ugrupowania. Obecnie HTS dysponuje prawie wyłącznie starymi modelami czołgów np. T-55 czy T-62, które i tak są w opłakanym stanie. Czasami uda im się przejąć nowszy sprzęt, lecz z powodu braku zaplecza technicznego, jest on następnie porzucany. Podobnie wygląda sytuacja z transporterami opancerzonymi.

    Zatem jeśli idzie o wyposażenie, to HTS wypada blado w porównaniu z pro-tureckimi bojówkami, które dysponują tonami nowego sprzętu dostarczonego przez Turcję np. wielozadaniowymi wozami bojowymi Otokar Cobra czy opancerzone transportowce Ejder Yalçın 4X4 . Ludzie Julaniego od czasu do czasu atakują magazyny pro-tureckich bojówek, ale póki co nie udało im się przejąć żadnych większych ilości nowoczesnego sprzętu.

    Bojownicy Nusry/JFS podczas ataku na południowe Aleppo, źródło: al-Manarah al-Bayda

    Strategiczne terytorium

    Jednocześnie jednak, mimo braków materiałowych, HTS jest nadal bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem. Obecnie to właśnie ludzie Julaniego kontrolują większość Idlib, w tym najważniejsze punkty na mapie prowincji:
    - Bab Al Hawa – przejście graniczne z Turcją, HTS pobiera tutaj opłaty celne, które mają bardzo duży udział w budżecie organizacji
    - miasto Saraqib – bardzo strategiczna lokacja położona obok autostrady M5, łączącej Aleppo z Hamą. Kontrola nad Saraqib pozwala szybko przerzucać siły między różnymi częściami prowincji. Za każdym razem, gdy wybuchają walki o Idlib, to okolice Saraqib są miejscem jednych z najkrwawszych starć
    - miasto Idlib – największe miasto regionu i strategiczny węzeł transportowy.

    Jednak kontrola nad strategicznymi pozycjami to nie wszystko. Julani ma jeszcze jednego asa w kieszeni – w przypadku ostatecznej konfrontacji z NLF-em może liczyć na pomoc ze strony bardzo „egzotycznego” ugrupowania.

    Tereny kontrolowane przez HTS w Idlib (kolor szary), źródło: Suriye Gündemi

    Mudżahedini made in China

    Jedną z najciekawszych rzeczy w Idlib jest fakt, że znajduje się tam wielu cudzoziemców, którzy przyjechali do Syrii, aby wziąć udział w „świętej wojnie” (dzihadzie). Część z nich dołączyła do już istniejących ugrupowań – głównie do Nusry i IS. Jednak z niektórych regionów przybyło tak dużo mudżahedinów, że zaczęli oni powoływać własne ugrupowania.

    Największą cudzoziemską formacją w Idlib jest Islamska Partia Turkiestanu (TIP). Jej członkowie są Ujgurami i wywodzą się z chińskiej prowincji Sinciang. TIP kontroluje miasto Dżisr al Szogur oraz Karkur w południowym Idlib. Nikt dokładnie nie wie co dzieje się na terenach kontrolowanych przez Ujgurów, gdyż jedyne informacje, które docierają stamtąd, pochodzą od Islam Avazi – mediów kontrolowanych przez samą TIP.

    Niekiedy tylko w sieci pojawiają się zapisy rozmów z uchodźcami z Dżisr al Szogur, którym udało się przedrzeć na tereny kontrolowane przez rząd. Według ich relacji, bojownicy TIP-u sprowadzili do Dzisr swoje rodziny i zamienili miasto w ujgurską kolonię. Te zeznania wydają się prawdziwe, gdyż na zdjęciach kolportowanych przez Islam Avazi często można dostrzec młodych chłopców, pozujących z bronią lub naszywkami TIP-u.

    Liczba bojowników TIP-u nie jest znana. Niektóre źródła mówią o ok. 2000 bojowników. Moim zdaniem ta liczba jest nieco zaniżona lub uwzględnia wyłącznie stan czynny TIP i pomija jej możliwości mobilizacyjne.

    Bojownicy TIP-u, źródło: Islam Avazi

    Alarm w Pekinie

    TIP odegrało dużą rolę w syryjskiej rebelii. Jej członkowie brali udział w walkach o Aleppo czy Hamę. Świetnie wyszkoleni, dobrze zorganizowani, fanatyczni, odważni – tak Ujgurzy są określani zarówno przez żołnierzy SAA, jak i rebeliantów. Bitna postawa TIP-u zyskała jej sławę nie tylko w Idlib, ale także wśród dzihadystów z całego świata. Aktywność TIP nie uszła także uwadze Pekinu. Chińczycy zaczęli się obawiać, że Ujgurzy zamienią Dżisr w bazę szkoleniową, gdzie zaczną przygotowywać plany ataków terrorystycznych na zagraniczne placówki Pekinu.

    Chińczycy postanowili działać. Pierwsi wojskowi z Państwa Środka pojawili się w Syrii prawdopodobnie w 2015/2016 roku, a przynajmniej wtedy ich obecność została uwieczniona na fotografiach. W 2016 roku prezydent Xi Jinping powołał do życia urząd Specjalnego Wysłannika Rządu Chińskiego ds. Syrii, którym został Xie Xiaoyan. Oficjalnie Xiaoyan miał zajmować się wyłącznie monitorowaniem lokalnych rozejmów i wspieraniem działalności humanitarnej. Jednak, według źródeł nieoficjalnych, jego misja wygląda zupełnie inaczej – Xie ma koordynować z Rosją i Iranem działania wymierzone w TIP.

    „Specjalny wysłannik” to nie jedyny dowód na obecności Kraju Środka w Syrii. Damaszek kupuje od Pekinu ogromne ilości sprzętu wojskowego, razem z którym do Syrii przypływają chińscy instruktorzy. Jednak to też tylko przykrywka dla zupełnie innej działalności. Część z tych instruktorów nie jest „zwykłymi wojskowymi”, lecz oficerami chińskiego wywiadu. Zajmują się oni przesłuchiwaniem ujgurskich jeńców pojmanych przez SAA, co ma pozwolić na rozpracowanie schematu organizacyjnego TIP-u, odkrycie ich kanałów komunikacyjnych z Sinciangiem i ustalenie przyszłych celów.

    Prowincja Sinciang zaznaczona na mapie Chin, źródło: Joowwww, wikipedia.org

    Czeczeni

    Kolejną bardzo ciekawą grupą jest Ajnad al Kawkaz. Jest to nieliczna grupa czeczeńskich mudżahedinów, licząca łącznie ok. 200-300 osób. Jej członkowie to w większości weterani wojen czeczeńskich. Po upadku Groznego i nasileniu represji ze strony Moskwy, postanowili oni uciekać m.in. do Syrii. Tutaj znaleźli oni względny spokój w górach Latakii, które – sami Czeczeni – nazywają „syryjskim Kaukazem”. Tajemnicą poliszynela pozostaje to, że samo GRU pomagało Czeczeńcom wyjeżdżać z Rosji.

    Ajnad al Kawkaz, podobnie jak TIP, jest uważane za jedną z najlepiej wyszkolonych grup zbrojnych w Idlib. Główny zrąb ugrupowania tworzą mudżahedini, którzy zdobywali swoje doświadczenie wojenne podczas walk z Rosjanami na Kaukazie. Jednocześnie Czeczeni, w odróżnieniu od Ujgurów, są grupą dużo mniej medialną. Po części wynika to z tego, że Ajnad al Kawkaz sam usunął się w cień, gdyż nie chciał przykładać ręki do wewnętrznych walk w Idlib.

    Na marginesie można dodać, że Ajnad al Kawkaz to nie jedyne ugrupowanie w Syrii, w którym można spotkać Czeczenów. Swojego czasu było ich sporo w Nusrze, a jeszcze więcej w IS np. Abu Umar asz-Sziszani, z pochodzenia Czeczen, był „numerem 2” w IS.

    Bojownicy Ajnad al-Kawkaz, źródło: AaK

    As w rękawie

    W przypadku gdy w Idlib dojdzie do ostatecznej konfrontacji między HTS-em a NFL-em, TIP oraz Ajnad al Kawkaz będą musiały opowiedzieć się po którejś ze stron. O ile Czeczeni pozostaną raczej neutralni, to TIP może sporo namieszać. Przez wiele lat ujgurscy dzihadyści utrzymywali przyjazne kontakty z Turcją. Ankara postrzegała ich przede wszystkim jako lud turecki, a dopiero potem jako organizację terrorystyczną. Według chińskiej prasy to właśnie Turcy mieli dostarczać Ujgurom paszporty, dzięki którym opuszczali oni Chiny i wyjeżdżali na dżihad. Dopiero w sierpniu 2017 roku, pod presją Pekinu, Ankara uznała TIP za organizację terrorystyczną – co jednak nie pociągnęło za sobą żadnych stanowczych posunięć.

    Póki co TIP prawie nie angażowała się w konflikty wewnętrzne w Idlib. Co prawda w niektórych okresach dochodziło do starć Ujgurów i pro-tureckich bojowników, lecz były to raczej lokalne starcia, które nigdy nie przybrały takiej skali jak walki HTS-u z Ahrarem. Wkrótce jednak TIP będzie musiała bardziej zaangażować się w walkę o wpływy w Idlib. Jeśli pro-tureckim bojówkom uda się opanować Idlib to – w najlepszym przypadku – Ankara zmusi Ujgurów do rozwiązania TIP-u i emigracji.

    TIP nie może się na to zgodzić. Idlib jest dla nich spokojną przystanią, gdzie mogą przygotowywać się do konfrontacji z Pekinem. Dlatego też w interesie Ujgurów leży, aby obecny status quo w prowincji utrzymać tak długo jak to możliwe. Jeśli HTS zacznie walczyć z NFL-em i szala zwycięstwa zacznie przechylać się na stronę Turków, to bardzo prawdopodobne, że TIP przyjdzie Julaniemu z pomocą. Biorąc pod uwagę strategiczne położenie Dżisr al Szogur oraz doświadczenie ujgurskich bojowników, TIP może stanowić bardzo potężnego sojusznika, który co prawda nie da Julaniemu zwycięstwa, ale z pewnością uchroni go przed porażką.

    Ujgurscy mudżahedini, źródło: Islam Avazi

    Götterdämmerung

    W ciągu ostatnich miesięcy wojska rządowe odniosły spektakularne sukcesy, najpierw opanowały wschodnią Gutę, a następnie – niczym walec – przetoczyły się przez południe kraju i zabezpieczyły granicę z Jordanią. Te sukcesy tylko zaostrzyły apetyt Assada. Zdaniem niemal wszystkich mediów kolejnym celem SAA będzie Idlib. Pro-rządowi aktywiści przechwalają się, że już za kilka tygodni lojaliści będą organizować parady zwycięstwa na głównych ulicach Idlib. Wiele osób uważa, że pomysł ofensywy na ostatnią twierdzę rebeliantów jest popierany przez Moskwę i Teheran. Cała sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana.

    Assad chce zająć Idlib, gdyż położyłoby to kres długoletniej wojnie domowej. Nikt nie mógłby wówczas kwestionować jego legitymacji do rządzenia Syrią. Po upadku Idlib na drodze do zjednoczenia kraju staliby już tylko Kurdowie, z którymi i tak prowadzone są już dyskusje na temat pojednania. Co prawda pod kontrolą turecką pozostawałby jeszcze teren od Afrin po Jarabulus, ale zagrażałoby to wyłącznie syryjskiej integralności terytorialnej, ale nie samej władzy klanu Assadów.

    Jednak cele prestiżowe to nie wszystko. Pozycje SAA w okolicy Aleppo i Hamy są słabe i stale narażone na ataki ze strony rebeliantów. Aleppo nie ma żadnego buforu bezpieczeństwa, który chroniłby miasto przed ostrzałem rebelianckiej artylerii. W nieco lepszej sytuacji znajduje się Hama, która co prawda znajduje się poza zasięgiem wrogiej artylerii, ale nadal przed miastem brakuje barier naturalnych (poza górami Zayn al-Abdeen i Kafraa), o które mogłaby rozbić się ofensywa przeciwnika. Dlatego też przesuniecie frontu w głąb Idlib o kilkanaście kilometrów jest koniecznością, bez której garnizony Aleppo i Hamy nie będą mogły czuć się bezpiecznie.

    Ponadto zdobycie Idlib przez wojska rządowe podkopałoby podstawy tureckiej obecności w północnej Syrii. Prowincja Idlib jest powszechnie uważana za turecki protektorat – działają tutaj pro-tureckie ugrupowania, a nawet stacjonuje tu regularna turecka armia. Gdyby SAA zaatakowała Idlib i odniosła zwycięstwo, podczas gdy Turcy biernie przyglądaliby się pochodowi wojsk rządowych, to już wkrótce Damaszek zaatakowałby także Afrin i Al Bab, gdzie także stacjonują tureckie wojska okupacyjne.

    Członkowie pro-rządowego NDF-u, źródło: NDF

    Każda armia musi jeść

    Zdobycie Idlib jest ważne dla Damaszku nie tylko ze względów prestiżowych i wojskowych, lecz także ze względów gospodarczych. Syryjska gospodarka znajduje się w ruinie. Aleppo i Damaszek, które przed wojną stanowiły centra przemysłowe kraju, zostały w dużym stopniu zniszczone – zwłaszcza Aleppo. Jednocześnie ogromnym problemem jest stan syryjskiego rolnictwa. W wyniku działań wojennych wydajność upraw znacznie zmalała. Każda z walczących stron cierpi z powodu braku odpowiedniej ilości żywności. W szczególnie złej sytuacji znajduje się rząd w Damaszku. Mimo, że to na kontrolowanych przez niego terenach znajduje się najwięcej ludności, to kontroluje on bardzo mało terenów nadających się pod uprawę. Rządowe uprawy istnieją w zasadzie wyłącznie w okolicach Deir Hafer, Hamy, Homs, Damaszku i na południu kraju. Tereny te nie wystarczają, aby wyżywić wszystkich obywateli. Tymczasem „wielkie spichlerze” Syrii znajdują się na północy kraju i są kontrolowane przez Turków i Kurdów. Idlib jest jednym z tych spichlerzy. To właśnie tutaj znajduje się m.in. żyzna równina Al-Ghab czy ogrody oliwne pod Saraqib.

    Damaszek, mówiąc o Idlib, często twierdzi, że odzyskanie tej prowincji to kwestia honoru i konsekwentna realizacja polityki Assada, który w jednym z wywiadów powiedział, że „każdy cal syryjskiej ziemi wróci pod kontrolę władzy w Damaszku”. Jednak kwestia żywności jest dla rządu równie ważna, a być może nawet ważniejsza. Obecnie, gdy idzie o wyżywienie, Syria jest zdana na łaskę Rosji i Iranu oraz – w mniejszym stopniu – innych krajów, które przysyłają ją do Syrii w ramach pomocy humanitarnej. Jednak taki model, w perspektywie długoterminowej, jest nie do utrzymania. Ponadto stoi on w sprzeczności z polityką Assada, który chce zachować jak największą niezależność – zarówno od Moskwy, jak i Teheranu. Co prawda realizacja tej polityki nie zawsze się udaje, ale Damaszek wyraźnie stara się balansować i nie stawać jednoznacznie po żadnej ze stron.

    Tereny syryjskie nadające się pod uprawę, źródło: USDA Foreign Agriculture Service

    Niezdecydowany Teheran

    Ciężko określić jakie jest stanowisko Teheranu względem ofensywy na Idlib. Przez wiele lat Iran był zwolennikiem krwawego rozprawienia się zarówno z rebeliantami, jak i Kurdami. Jednak obecnie reżim Ajatollahów spuścił z tonu. Co prawda nie krytykują oni planów ataku na Idlib, ale także otwarcie ich nie popierają. Jest to w dużym stopniu spowodowane stanowiskiem Turcji względem amerykańskich sankcji, które w sierpniu mają z powrotem zostać nałożone na Iran. Ankara twierdzi, że nie będzie przestrzegać tych sankcji i nadal będzie handlować z Teheranem.

    Tymczasem Iran znajduje się w bardzo słabej sytuacji. Cena riala leci w dół, ceny żywności szybują w górę, coraz więcej ludzi protestuje przeciwko rządowi a amerykańska pętla zaciska się. Dlatego też Iran robi wszystko, aby utrzymać korzystne relacje z państwami, które – chociażby w najmniejszym stopniu – mogą zniwelować wpływ sankcji na irańską gospodarkę.

    Tymczasem powodzenie inwazji na Idlib zależy w dużym stopniu od błogosławieństwa Iranu. To właśnie pod kontrolą Teheranu pozostają liczne milicje szyickie stacjonujące w południowym Aleppo np. Liwa Fatemiyoun czy Harakat Hezbollah al-Nujaba. Co prawda milicje te nie są świetnie wyszkolone, ale mają na stanie bardzo nowoczesne uzbrojenie np. rosyjskie czołgi T-90. SAA wie, że atak na Idlib, które zostało zamienione w jeden wielki obóz wojskowy, wymaga dużych sił i próbuje przekonać Teheran, aby ten wspomógł Syryjczyków swoimi milicjami. Jednak pomoc Teheranu nie jest wcale taka oczywista. Irańczycy mają teraz na głowie dużo większe problemy niż syryjska rebelia. Ponadto Ankara niespodziewanie poparła Teheran w sporze z Waszyngtonem. Wydaje się, że Teheran ma trudny orzech do zgryzienia i póki co nadal nie zajął ostatecznego stanowiska w sprawie ofensywy.

    Bojownicy Liwa Fatemiyoun na T-90, źródło: LaF

    Niedźwiedź

    Moskwa podchodzi do sprawy z bardzo dużym dystansem. Z jednej strony najchętniej przesunęłaby rządowe linie o kilkanaście kilometrów w głąb Idlib i tym samym zabezpieczyła Hamę, Aleppo oraz własną bazę lotniczą w Hmejmim, która ostatnio jest nieustannie ostrzeliwana przez rebeliancką artylerię oraz uzbrojone drony – tylko w sierpniu br. baza była 16 razy atakowana z powietrza.

    Jednak z drugiej strony Rosja rozumie, że pełnoskalowa ofensywa na Idlib oznaczać będzie koniec „paktu przyjaźni” z Turcją. Relacje rosyjsko-tureckie są obecnie w najlepszej kondycji od wielu lat. Jeśli Rosja poprze ofensywę na Idlib to znowu może pchnąć Turcję w objęcia Zachodu. Dlatego bardzo mało prawdopodobne, aby Moskwa uznała, że kilka tysięcy km2 syryjskiej ziemi jest warte więcej niż przyjazne relacje rosyjsko-tureckie.

    Poparcie przez Moskwę ofensywy na Idlib jest tym mniej prawdopodobne, że Rosja wielokrotnie szła na ustępstwa wobec Turcji. Wiele wskazuje, że operacja „Gałązka Oliwna”, czyli turecki atak na Afrin, odbyła się za błogosławieństwem Rosji, która na kilka dni przed ofensywą wycofała swój kontyngent z kantonu.

    Prezydent Putin, źródło: kremlin.ru

    Smok

    Co ciekawe w sprawę Idlib zaangażowało się także Państwo Środka. Jak już wspomniano, Chiny przywiązują dużą wagę do zagrożenia ze strony TIP-u. O ile wcześniej Pekin ograniczał się do monitorowania działań Ujgurów i przejmowania pojmanych członków TIP, to obecnie postanowił podjąć aktywniejszą politykę. Widząc toczącą się dyskusję na temat przyszłości Idlib, Chiny zaczęły nakłaniać Rosję i Turcję do wspólnej operacji wojskowej przeciwko Ujgurom. Zarówno Moskwa, jak i Ankara powinny być zainteresowane tą propozycją. Rosji pozwoliłoby to zabezpieczyć północną Latakię, a Turcji pozbyć się „nieproszonych lokatorów”.

    Jakkolwiek, otwarta akcja Turków przeciwko TIP nie wchodzi w grę, gdyż byłoby to niezgodne z polityką panturkizmu promowaną przez Erdogana. Jednocześnie jednak bardzo prawdopodobne, że Ankara dałaby Rosjanom zielone światło na operację w regionie Dżisr Al-Szogur, gdzie stacjonuje TIP. W ten sposób Turcja, bez strat własnych, pozbyłaby się najpotężniejszego sojusznika HTS-u i jednocześnie nie zniszczyła swojego wizerunku obrońcy świata tureckiego.

    Prezydent Xi, źródło: kremlin.ru

    Damaszek odzyskuje podmiotowość?

    Balansowanie Damaszku między Moskwą i Teheranem jest kluczem do zrozumienia przyszłej ofensywy na Idlib. Póki co Damaszek kurczowo trzymał się rosyjskiego i irańskiego wsparcia. Jednak im więcej terenu odzyskuje syryjska armia, tym bardziej niezależną politykę próbuje prowadzić Assad. Jednocześnie rozdźwięk między Rosją a Iranem staje się coraz większy. Dla Assada jest to idealny moment do prowadzenia polityki balansu, która ostatecznie ma doprowadzić do odzyskania przez Syrię podmiotowości na arenie międzynarodowej.

    Damaszek świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że Moskwa nie zaryzykuje pogorszenia relacji rosyjsko-tureckich, które są najlepsze od wielu lat, i nie poprze operacji w Idlib dopóki nie zostanie ona uzgodniona z Ankarą. Jednocześnie jednak Damaszek liczy, że – jeśli nie Rosja – to Iran poprze ofensywę na Idlib. Co prawda Teheran raczej niechętnie pochodzi obecnie do operacji anty-tureckich. Z drugiej jednak strony, popierając Assada w sprawie Idlib, Teheran mógłby znacznie poprawić swoje stosunki z sojusznikiem z Damaszku – stosunki, które od kilku miesięcy przeżywają widoczny kryzys.
    Assad doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że atak na Idlib bez rosyjskiego i irańskiego wsparcia może zakończyć się katastrofą. Jednocześnie jednak gdyby SAA odniosła sukces, to wyraźnie pokazałaby, że Syria nie jest już tylko przedmiotem, lecz podmiotem stosunków międzynarodowych. Wydatnie poprawiłoby to wizerunek Syrii w regionie i mogłoby doprowadzić do nieoczekiwanych przetasowań. Wydaje się, że Assad jest gotów postawić wszystko na jedną kartę i spróbować ataku na Idlib, nawet jeśli jego armia miałaby ponieść tam ogromną klęskę.

    Prezydent Assad, źródło: kremlin.ru

    W mieście jest nowy szeryf

    Jednak to czy dojdzie w ogóle do ataku na prowincję Idlib w dużym stopniu zależy nie od Damaszku, co od Ankary. Erdogan, dzięki konsekwentnej polityce prowadzonej od początku 2017 roku, podkopał wpływy Julaniego. Pro-tureckie NFL coraz bardziej wybija się na rolę lidera rebelii. Według szacunków autora, NFL utrzymuje pod bronią ok. 50-60 tysięcy mudżahedinów, czekających na rozkaz Ankary do ataku na HTS. Ponadto w Idlib znajduje się 12 tureckich posterunków obsadzonych przez 1300 żołnierzy regularnej armii tureckiej. Jakby tego było mało, w Afrin stacjonują tureckie siły okupacyjne a NFL kontroluje przełęcze na granicy Afrin i Idlib, którymi Ankara może zaopatrywać swoje bojówki.

    [Prezydenci Rouhani, Putin, Erdogan, źródło: kremlin.ru](https://steemitimages.com/0x0/https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e2/Vladimir_Putin%2C_Hassan_Rouhani%2C_Recep_Tayyip_Erdoğan_02.jpg)

    Kulisy ataku na Afrin

    Warto w tym miejscu zastanowić się jakie motywy stały za wkroczeniem Turków do Afrin. Turecka propaganda państwowa twierdziła, że celem operacji „Gałązka Oliwna” było zniszczenie komórek PKK (kurdyjska organizacja terrorystyczna) przenikających z Afrin do południowej Turcji. Co prawda Kurdowie z Afrin sympatyzowali z bojownikami PKK i być może udzielali im jakiejś pomocy, ale nigdy nie stanowiło to realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Turcji. Siły kurdyjskie stacjonujące w Afrin były bardzo źle uzbrojone – lokalna YPG posiadała minimalne zapasy broni ciężkiej i zaledwie 3 czołgi. Bardzo wątpliwe, że Kurdowie z Afrin mogliby przekazywać PKK dostawy sprzętu, które w zauważalny sposób zmieniłyby oblicze wojny partyzanckiej w południowej Turcji. Ponadto, w styczniu 2018 roku, gdy Turcy wkraczali do Afrin, nie istniało już ryzyko stworzenia kurdyjskiego kordonu wzdłuż syryjsko-tureckiej granicy.

    Moim zdaniem Ankara zdecydowała się zaatakować Afrin nie po to, aby zlikwidować zagrożenie ze strony PKK, lecz po to aby zdobyć dogodne pozycje wyjściowe do ataku na Idlib. Od lipca 2017 roku niemal cała granica Idlib z Turcją znajduje się pod kontrolą HTS-u. Tylko kawałek granicy w północnej Latakii pozostaje pod kontrolą pro-tureckich bojówek. W rezultacie Turcy nie mogli jawnie przerzucać sprzętu dla swoich stronników przez granicę, gdyż szybko zostałby on przejęty przez HTS. Turcja musiała skupić się na szmuglowaniu, co jednak jest o tyle trudne, że uniemożliwia przerzut dużej ilości sprzętu. Ponadto na terenach „Tarczy Eufratu” utknęły tysiące pro-tureckich bojowników, którzy w żaden sposób nie mogli wrócić do Idlib.

    Zdobywając Afrin, Turcy znów uzyskali bezpośrednie połączenie ze swoimi bojówkami w Idlib. Od teraz tureckie zaopatrzenie może płynąć do Idlib szerokim strumieniem przez przełęcze na wysokości Darat Izza, które zostały przejęte przez NFL w czasie walk z HTS-em w marcu 2018 roku. Jednocześnie jednostki, które uczestniczyły w „Tarczy Eufratu” mogą teraz bezpiecznie dostać się do Idlib i tam dołączyć do oddziałów NFL-u.

    Turecka operacja „Gałązka Oliwna” źródło: MrPenguin20, OpenStreetMap contributors, openstreetmap.org

    Tureckie plany wobec Idlib

    Turcja nie chce odrywać kontrolowanych przez siebie terenów od Syrii i tworzyć z nich czegoś na miarę Cypru Północnego. Taki scenariusz byłby dla Ankary bardzo nieopłacalny. Obecnie w Turcji przebywa ok. 3,5 mln syryjskich uchodźców. Taka ilość ludzi generuje ogromne koszty, których Ankara nie jest w stanie pokryć sama – zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnie bolączki tureckiej gospodarki. Co prawda Turcja otrzymuje pomoc międzynarodową, która ma iść na utrzymanie uchodźców, jednak kwoty te nie są na tyle duże, aby Ankara nie musiała wykładać pieniędzy z własnej sakiewki. To właśnie ze względu na ogromne koszty Turcja zdecydowała się zamknąć granicę przed emigrantami napływającymi z Syrii.

    Gdyby Ankara postanowiła przekształcić obszar od Idlib po Jarabulus w coś na kształt „Tureckiej Republiki Północnej Syrii”, to pod jej władzą znalazłyby się tereny niewyobrażalnie zniszczone wojną, zamieszkiwane przez ok. 3-3,5 mln osób – w tym duży odsetek radykalnych islamistów, o różnych niebezpiecznych powiązaniach.

    Wydaje się, że Ankara widzi sytuację z dużo szerszej perspektywy. Turcy prawdopodobne będą chcieli wykorzystać kontrolowane przez siebie tereny jako kartę przetargową podczas rozmów pokojowych w Astanie. Biorąc pod uwagę wypowiedzi tureckich oficjeli, Ankara jest zdecydowana zwrócić północną Syrię Damaszkowi, lecz nie za darmo. Ciężko jednak powiedzieć co Turcja będzie chciała w zamian. Z pewnością Erdogan zażąda od Damaszku anty-kurdyjskich gwarancji. Ponadto Turcja może także chcieć większej decentralizacji władzy, co wydatnie osłabiłoby rządy Assada.

    Flagi Turcji i FSA zawieszone na górze Basraya, źródło: Qasioun News Agency

    NFL,czyli dziadek do orzechów

    Jednak, zanim Turcy zaczną stawiać warunki w Astanie, najpierw muszą przejąć pełnię władzy w Idlib. Mimo teoretycznej przewagi NFL-u porażka HTS-u nie jest wcale taka pewna. Jeśli dojdzie do decydującej walki o Idlib to Julani rzucili do walki wszystko: bojowników inghimasi, SVBIEDy, grupy sabotażowe, Ujgurów. Ludzie Julaniego to fanatycy, a ci lubią być nieobliczalni. Dlatego obstawianie zwycięstwa NFL-u to bardzo ryzykowny zakład.

    Sytuacja jest o tyle niepewna, że ciężko przewidzieć czy – w sytuacji starć z HTS-em – Ankara zdecydowałaby się skierować do walki armię, która obsadza posterunki obserwacyjne w Idlib. Turcy konsekwentnie unikają angażowania dużych grup regularnej armii do walki ze swoimi przeciwnikami w Syrii. Zarówno w trakcie operacji „Tarcza Eufratu”, jak i „Gałązka Oliwna”, główny ciężar walki został zrzucony na barki rebeliantów. Armia zajmowała się głównie koordynowaniem całej operacji, a do bezpośredniej walki angażowała się tylko w miejscach o strategicznym znaczeniu, gdzie wcześniej rebelianci ponieśli sromotne porażki np. na górze Basraya.

    Użycie tureckiego wojska w Idlib byłoby ponadto o tyle trudne, że jest to obecnie jedna z najgęściej zaludnionych prowincji w kraju. Wejście Turków oznaczałoby potencjalnie duże straty wśród cywilów, co mogłoby negatywnie odbić się na wizerunku Turcji. Pod Al-Bab czy w Afrin sytuacja była o wiele łatwiejsza, gdyż albo były to tereny słabo zaludnione („Tarcza Eufratu”) albo Turcja nie musiała liczyć się stratami po stronie cywilów („Gałązka Oliwna”) – działania tureckie podczas inwazji na Afrin były nastawione na arabizację tych ziem.

    Ponadto pojawia się jeszcze kwestia propagandy. Dwie poprzednie operacje Turcji w Syrii spotkały się z bardzo dużym poparciem społeczeństwa, gdyż – w powszechnym mniemaniu Turków – zarówno IS, jak i YPG, są organizacjami terrorystycznymi. Bardzo wątpliwe, że atak regularnej armii na Idlib spotkałby się z tak ciepłym przyjęciem jak operacja „Gałązka Oliwna”. Tureckie media, co prawda uznają HTS za grupę powiązaną z Al-Kaidą, lecz nie piętnują jej tak jak media zachodnie. Gdyby armia wkroczyła do Idlib, to operacja ta spotkałaby się, co najmniej, z niezrozumieniem ze strony większości Turków. Ponadto turecka operacja mogłaby spowodować trudne do przewidzenia skutki – takie jak np. zamachy terrorystyczne HTS-u i TIP-u w Turcji.

    Bojownik NFL-u na pozycji, źródło: NFL

    cz. II w komentarzu - wykop nie ogarnia aż tak długich tekstów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #syria #bitwaoidlib #geopolityka #turcja #rosja #iran #bliskiwschod #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu #steemit
    pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

  •  

    Sen o Halep, czyli jak Turcja przejmuje kontrolę nad syryjską rebelią

    Obecnie Turcja jest jednym z najważniejszych graczy biorących udział w syryjskiej wojnie domowej. Każda operacja rebeliantów w północno-zachodniej Syrii, która ma mieć szanse powodzenia, najpierw musi zostać uzgodniona z Ankarą. Jednak nie zawsze tak było. Dzisiaj postaram się przybliżyć jak turecka polityka względem rebelii ewoluowała i jak to się stało, że Ankarze udało się zyskać tak duże poparcie ze strony rebelii. Zapraszam na „Sen o Halep, czyli o tym jak Turcja przejmuje kontrolę nad syryjską rebelią” - drugi artykuł z serii Idlibistan.

    Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
    -----------------------------------------------

    Al-Assad musi odejść
    W początkowym okresie syryjskiej wojny domowej głównym celem Turcji było obalenie Assada i ustanowienie w jego miejsce rządu sunnickiego, który zostałby wciągnięty w turecką strefę wpływów. W tym okresie Ankara prowadziła iście makiawelistyczną politykę i zgodnie z zasadą „cel uświęca środki” współpracowała z niemal każdym ugrupowaniem rebelianckim – w tym z Nusrą. Ankara liczyła, że dzięki bliskiej współpracy z rebeliantami i dostarczaniu im ton sprzętu wojennego, ostatecznie uda jej się przejąć kontrolę nad całą rebelią. Wkrótce jednak okazało się, że tureckie plany są zupełnie oderwane od rzeczywistości.

    Gdy 28 marca 2015 roku Armia Podboju dumnie wkroczyła do Idlib w Ankarze strzelały korki od szampanów. Turcy uważali, że upadek Idlib to pierwszy, duży krok na drodze do zwycięstwa. Kolejnym celem rebelii miało być Halep (turecka nazwa miasta Aleppo) i marsz, przez Hamę i Homs, na Damaszek. Jednak tureckie plany nigdy nie doczekały się realizacji. Po wypędzeniu armii rządowej z prowincji Idlib, rebelianci skoczyli sobie do gardeł i zaczęli walczyć między sobą o rolę lidera. Nikt nie chciał już słuchać Ankary i jej wezwań do zachowania jedności.

    Konflikty wewnętrzne rebelii świadczyły o porażce ówczesnej polityki Ankary wobec Syrii. Dotychczas Turcy skupiali się na formowaniu jak największych sojuszy powstańczych, które tworzono z ugrupowań zarówno umiarkowanych, jak i radykalnych. Turcy byli świadomi, że takie działanie jest obarczone ogromnym ryzykiem, ale liczyli że uda im się zachować jedność rebelii poprzez skupienie jej na walce z Assadem. Jednak wydarzenia, które rozegrały się po upadku Idlib pokazały, że tureckie stanowisko było błędne.

    Prezydent Syrii, Baszszar al-Asad, źródło: kremlin.ru

    Podpatrzone w Arabii Saudyjskiej, aby Turcja rosła w siłę
    Pod koniec 2015 roku Turcja znalazła się w bardzo złej sytuacji. Nusra i Ahrar, czyli dwa bardzo radykalne ugrupowania, nad którymi Turcja nie miała zbyt dużej kontroli wybiły się na liderów rebelii w północnej Syrii. Jednocześnie na południu kraju coraz większe wpływy zyskiwała Armia Islamu (Jaish al Islam) – wspierana finansowo i materiałowo przez Arabię Saudyjską. Jaish al Islam była bardzo ciekawym przypadkiem. Z jednej strony JaI było potężnym ugrupowaniem, które siało postrach we wschodniej Gucie pod Damaszkiem – ich defilada wojskowa przeszła do historii syryjskiej wojny domowej jako jeden z największych pokazów siły ze strony rebeliantów. Z drugiej jednak strony JaI działało zgodnie z wytycznymi otrzymywanymi od mocodawców z Rijadu.

    Wydaje się, że to właśnie działalność Armii Islamu doprowadziła do rewizji tureckiej polityki względem Syrii. Ankara odrzuciła ideę tworzenia szerokiej koalicji, która objęłaby całą rebelię na rzecz stworzenia własnej wersji Armii Islamu. Zadanie to było o tyle łatwe, że Turcja – w odróżnieniu od Saudów – bezpośrednio graniczyła z terenami kontrolowanymi przez rebeliantów.

    Parada Armii Islamu w Gucie, 2015 rok, źródło: JaI

    Początki pro-tureckiego stronnictwa
    Zimą 2015 roku Turcy zaczęli wprowadzać swój plan w życie. Zamiast tworzyć „frakcję pro-turecką” od zera, postanowiono stworzyć ją na kanwie mniejszych, bardziej umiarkowanych ugrupowań, które zostały zmarginalizowane przez Nusrę i Ahrar. Ugrupowania te, czując zagrożenie ze strony Nusry, szybko przyjęły pomocną dłoń wyciągniętą przez Ankarę. Pierwszym ugrupowaniem, które Turcy zaczęli przeciągać na swoją stronę było FSA, które dotychczas podchodziło do sąsiada z północny ze stosunkowo dużym dystansem. Jednocześnie Turcy zacieśnili jeszcze – i tak już szeroką – współpracę z tzw. Brygadami Syryjskich Turkmenów – głównym i najbardziej znanym członkiem BST była Dywizja Sułtana Murada.

    W efekcie, w Idlib, w cieniu Nusry i Ahraru, zaczęły tworzyć się zaczątki frakcji „pro-tureckiej”. Ankara podeszła do tego sojuszu bardzo poważnie. Wkrótce szeroki strumień zaopatrzenia płynącego z Turcji dla rebelii został skierowany do grup pro-tureckich. W rezultacie oddziały lojalne Ankarze, mimo że mało liczne i rozbite rozbita na wiele drobnych ugrupowań, stały się jedną z najlepiej uzbrojonych grup w północnej Syrii.

    Już wówczas – tj. pod koniec 2015 roku – Turcja zaczęła wykazywać duże zaangażowanie sojuszem z Ahrarem. Porozumienie się z tym ugrupowaniem było o tyle istotne, że była to druga – po Nusrze – najpotężniejsza grupa w Idlib. Ponadto to Ahrar kontrolował przejścia graniczne, przez które Turcja chciała przerzucać sprzęt dla FSA i Turkmenów. Jednak Ahrar odrzucił sojusz z Turcją. Póki co grupa nr 2 w Idlib wykazywała dużą niezależność i starała się balansować między Ankarą a Rijadem – swoimi głównymi sponsorami. Jednocześnie jednak Ahrar miał wyrazić duże zrozumienie dla tureckich działań i zagwarantować Turcji swobodny transport broni przez granicę.

    Przejście graniczne Bab al-Hawa przed wojną, źródło: Patrickneil, wikimedia.org

    Niespodziewani goście
    Rosnąca rola Nusry i walka o wpływy z Suadami nie były jedynymi trudnościami, z którymi w 2015 roku musiała zmierzyć się Turcja. 30 września 2015 roku Rosjanie weszli do Syrii a tureckie możliwości działania zostały znacznie ograniczone. Wejście Rosjan wywróciło do góry nogami turecką politykę względem Syrii. Wcześniejszy cel Ankary, czyli wyeliminowanie Assada i instalacja w jego miejsce pro-tureckiego rządu, stał się niemożliwy do osiągnięcia. Nic też dziwnego, że napięcie na linii Ankara-Moskwa zaczęło rosnąć, czego kulminacyjnym punktem było zestrzelenie przez Turków rosyjskiego bombowca Su-24M 24 listopada 2015 roku.

    Trudno przewidzieć do czego doprowadziłyby dalsze turecko-rosyjskie tarcia, gdyby nie noc z 15 na 16 lipca 2016 roku, gdy w Turcji doszło do nieudanego zamachu stanu. Do tej pory trwają ostre dyskusje czy zamach ten był zainscenizowany/sprowokowany przez stronnictwo pro-erdoganowskie w armii. W każdym razie jedno jest pewne. Od lipca 2016 roku pozycja prezydenta została znacznie wzmocniona a sama Turcja zaczęła coraz bardziej przypominać państwo autorytarne. Przemiany w Turcji wywołały stanowczą krytykę ze strony krajów członkowskich NATO i UE. Odpowiedź Turcji była równie ostra – Ankara zaczęła oskarżać rządy państw europejskich i USA o wspieranie spisku Gulena. Jednocześnie jeden człowiek dostrzegł w tym całym zamieszaniu okazję – Władimir Putin. Prezydent Erdogan uznał, że chwilowy sojusz z Putinem to idealna odpowiedź na zaostrzającą się krytykę ze strony zachodnich sojuszników. W ten sposób Ankara rozpoczęła niebezpieczną grę, w której stara się balansować między Moskwą a Waszyngtonem. Wkrótce ta gra miała doprowadzić do turecko-rosyjskiej współpracy w Syrii.

    Opancerzone transportowce Ejder Yalçın 4X4 przekazane przez Turcję Legionowi Szamu, źródło: SL

    Kwestia kurdyjska
    Jednak póki co, Turcy musieli sami zmierzyć się z zagrożeniem, które zaczęło zbliżać się do ich południowych granic. W sierpniu 2016 roku Kurdowie, z amerykańską pomocą, zaczęli dążyć do połączenia swoich sił stacjonujących pod Afrin i Manbij. Gdyby im się udało cała północna granica syryjsko-turecka zostałaby opanowana przez Kurdów. Turcja musiała działać. W ciągu kilku dni tysiące członków „tureckiego skrzydła” zostało ewakuowanych z Idlib do południowej Turcji. 24 sierpnia 2016 roku rozpoczęła się operacja „Tarcza Eufratu”. Mimo wielu błędów w sztuce wojennej, turecka operacja zakończyła się ogromnym politycznym sukcesem – ryzyko połączenia się sił kurdyjskich zostało zażegnane.

    Jednocześnie jednak Turcja wygrywając w Al Bab, przegrała w Idlib. Większość mudżahedinów z „tureckiego skrzydła” wzięła udział w „Tarczy Eufratu” a w Idlib pozostały tylko oddziały rezerwowe. Po zakończeniu operacji duża część bojowników nie chciała wracać do Idlib, gdyż przebywając pod opieką Turków nie musieli martwić się rosyjskimi bombardowaniami, walkami wewnętrznymi i uśpionymi komórkami IS. Ci którzy zdecydowali się na powrót nie mogli liczyć na ciepłe przyjęcie, gdyż zaraz po przekroczeniu granic Idlib byli rozbrajani przez JFS/HTS. Turcja była świadoma utraty wpływów w Idlib i, nie mogąc liczyć na powrót swoich sojuszników do Idlib, postanowiła zacieśnić stosunki z Ahrarem, który z coraz większym przerażeniem patrzył na, rosnącą w siłę, ex-Nusrę.

    Początkowa faza operacji „Tarcza Eufratu”, źródło: MrPenguin20, OpenStreetMap contributors, openstreetmap.org

    Astana, czyli nowe rozdanie
    Tymczasem Rosja – widząc, że Turcja bardziej niż Assadem jest zainteresowana pacyfikacją Kurdów – zaproponowała Ankarze współpracę. Tak właśnie, w grudniu 2016 roku, powstał tzw. „format astański”, w skład którego weszły Rosja, Iran i Turcja. To właśnie Astana ma być miejscem, gdzie zostanie uzgodniony status powojennej Syrii.

    Zgadzając się na współpracę z Moskwą i Teheranem, Ankara zrezygnowała z obalenia Assada za pomocą siły. Od teraz Turcja postanowiła dążyć do uzyskania jak największego wpływu na losy powojennej Syrii – to czy Assad zostanie w Damaszku stało się kwestią drugoplanową. Jednak cel ten miał zostać osiągnięty nie tylko przy pomocy zręcznej dyplomacji, ale także – a może i przede wszystkim – siły zbrojnej.

    Po ogłoszeniu powstania „formatu astańskiego”, rebelianckie ugrupowania z Idlib zrozumiały, że jeśli chcą przetrwać to muszą zacząć bliżej współpracować z jednym z 3 partnerów z Astany. Nie mogąc liczyć na pomoc ze strony Rosji czy Iranu, rebelianci zwrócili się o pomoc do Ankary. Tym samym Turcy powrócili do gry o Idlib i tym razem to oni rozdawali karty. Dzięki Astanie, Turcja nie musiała już starać się o poparcie ze strony rebeliantów – teraz to oni musieli starać się o poparcie Turcji.

    Turcja postanowiła nie zaprzepaścić swojej szansy na objęcie dowództwa nad rebelią. Na swojego głównego sojusznika w Idlib Turcy wybrali Ahrar. O ile wcześniej Ahrar i Ankara współdziałały w ramach układu partnerskiego, to po powstaniu „formatu astańskiego”, Ahrar całkowicie uzależnił się od tureckiego sojusznika.

    Widząc zbliżenie swojego największego rywala z Turcją, Nusra/JFS postanowiła działać. 20 stycznia 2017 roku, na 2 dni przed rozpoczęciem pierwszej tury rozmów w Astanie, Julani wydał rozkaz do rozpoczęcia prewencyjnego ataku. Tego samego dnia bojownicy JFS zaatakowali posterunki oraz magazyny Ahraru i jego sojuszników. Ahrar odpowiedział ogniem. Od tamtej pory Ahrar i Nusra cały czas pozostają w stanie wojny, który przeplatany jest krótkimi okresami rozejmu. Szala zwycięstwa przechyla się to na jedną, to na drugą stronę, lecz żadna z grup nie jest na tyle silna, aby całkowicie wyeliminować przeciwnika. Strategiczne lokacje, jak np. Saraqib, przechodzą z rąk do rąk. Obok regularnych walk między HTS-em a Ahrarem, nieustannie dochodzi do zamachów bombowych organizowanych prawdopodobnie przez IS, co wprowadza jeszcze większe zamieszanie w prowincji.

    [Prezydenci: Rouhani, Putin i Erdogan, źródło: kremlin.ru](https://steemitimages.com/0x0/https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e2/Vladimir_Putin%2C_Hassan_Rouhani%2C_Recep_Tayyip_Erdoğan_02.jpg/1280px-Vladimir_Putin%2C_Hassan_Rouhani%2C_Recep_Tayyip_Erdoğan_02.jpg)

    Idlib, czyli rebeliancki kurort
    Przed wojną prowincję Idlib zamieszkiwało ok. 1,5 mln osób. Na skutek działań wojennych i ucieczek cywilów z terenów kontrolowanych przez rząd liczba ta znacznie zwiększyła się i według szacunków wynosi obecnie od 2,5 do nawet 3,3 mln osób. Większość z tych „nowych mieszkańców” Idlib to uchodźcy wojenni, ale nie wszyscy. Część trafiła tu za pomocą rządu z Damaszku i „zielonych busów”.

    Po zdobyciu Aleppo w 2016 roku, SAA przystąpiła do likwidacji „rebelianckich worków” istniejących w różnych częściach kraju. Część z tych kotłów znajdowała się w terenie mocno zurbanizowanym (tak było np. w Damaszku) – tym samym atak na nie oznaczałoby ogromne straty po stronie atakujących. Dlatego też armia wpadła na ciekawy pomysł. Przystępując do likwidacji każdego z kotłów, siły rządowe dawały rebeliantom wybór – poddajcie się i jedźcie do Idlib albo walczcie i gińcie. Zdecydowana większość rebeliantów wybierała tę pierwszą opcję. W ten sposób armii udało się odzyskać wiele strategicznych pozycji – czasami nawet bez strat własnych. Jednak likwidacja kotłów nie była jedynym celem jakim kierowała się armia oferując „wywózki” do Idlib. Przede wszystkim liczono, że „zielone busy” doprowadzą do eskalacji napięć istniejących w Idlib.

    Wkrótce ewakuacje stały się powszechne. Worek za workiem poddawał się a jego obrońcy, wraz z całymi rodzinami, wyjeżdżali do Idlib. Ewakuacje prowadzone były w charakterystycznych busach koloru zielonego, co szybko stało się obiektem żartów ze strony armii i pro-rządowych aktywistów np. gwiazdy na flagach FSA zaczęto zamieniać na zielone busy.

    Początkowo ewakuowani rebelianci byli witani w Idlib jak bohaterowie. Jednak gdy liczba ewakuacji zaczęła gwałtownie wzrastać, szybko się to zmieniło. Ugrupowania rebelianckie z Idlib zaczęły dostrzegać, że napływ bojowników z różnych części kraju prowadzi do zachwiania równowagi sił panujących w prowincji. Najbardziej na „zielonym procederze” traciła Nusra/JFS, gdyż jej bojownicy, stanowiący i tak mniejszość poza Idlib, najczęściej odrzucali układy z armią i wybierali walkę do końca. Dlatego też po kilku „wywózkach”, Nusra zaczęła rozbrajać rebeliantów przybywających do Idlib (armia pozwala wywożonym zatrzymać broń osobistą). Ponadto duża część ewakuowanych oficerów „zaginęła” po przybyciu do Idlib – prawdopodobnie trafili oni do więzień Nusry.

    „Zielone ewakuacje” jeszcze bardziej zaogniły już i tak napiętą sytuację w prowincji. HTS stara się uniemożliwić ewakuowanym dołączanie do Ahraru czy tworzenie nowych frakcji., jednak ludzie Julaniego działają na oślep. W efekcie represje dotykają nawet tych, którzy nie mają negatywnego stosunku do HTS-u. Tymczasem część ewakuowanych zupełnie nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Często przyjeżdżający do Idlib przeżywają szok kulturowy (dotyczy to zwłaszcza bojowników FSA z południa kraju) – myślą, że po ewakuacji znajdą się w jedynej wolnej prowincji w kraju, lecz w rzeczywistości trafiają do samozwańczego „emiratu” rządzonego prawem szariatu. Mówiąc o ewakuacjach do Idlib warto wspomnieć o ciekawym kazusie Jaish al Islam (Armii Islamu). Jej głównym regionem działania była wschodnia Guta. Gdy na początku 2018 roku armia rządowa przystąpiła to likwidacji tego kotła, JaI rozpoczęło negocjacje dotyczące ewakuacji. Początkowo rebelianci zgodzili się na warunki zaproponowane im przez armię, jednak gdy usłyszeli że jadą do Idlib odrzucili umowę. W Idlib struktury Armii Islamu prawie nie istnieją – lokalna filia była bardzo mała i została wchłonięta przez Ahrar. Ponadto w Gucie wielokrotnie dochodziło do walk między Nusrą a Armia Islamu. Dlatego też JaI zaproponowała rządowi, aby – zamiast do Idlib – wywieziono ich na tereny kontrolowane przez wojska „Tarczy Eufratu”. Na to jednak armia nie chciała się zgodzić, gdyż dałoby to Armii Islamu szansę na dołączenie do stronnictwa „pro-tureckiego” i reorganizację pod tureckim nadzorem. Cała sprawa zaczęła wyglądać jak niskobudżetowy czeski film, gdyż przez około 1 tydzień armia i JaI w kółko ogłaszały rozejmy i wznowienia walk. Ostatecznie Armia Islamu została wywieziona do Idlib. Tam potwierdziły się ich obawy – jej szeregowi członkowie zostali rozbrojeni przez HTS a dowódcy osadzeni w więzieniach. W efekcie, trzęsąca niegdyś wschodnim Damaszkiem, JaI przestała istnieć.

    Tymczasem Ankara nie oceniała „zielonych ewakuacji” w tak jednoznacznie negatywny sposób jak HTS. Turcy zaczęli dostrzegać plusy całej sytuacji. Julani zupełnie nie wiedział jak radzić sobie z masami ludzi napływającymi do Idlib. Fala aresztowań, która miała chronić HTS, doprowadziła do serii protestów ludności cywilnej. Rządy Nusry zaczęły tracić społeczne poparcie i w coraz większym stopniu opierać się na terrorze. Ankara postanowiła wykorzystać tę sytuację i zachęcać napływających bojowników do wstępowania w szeregi pro-tureckich bojówek. W rezultacie „zielone busy” stały się kolejnym punktem zapalnym w stosunkach HTS-u i frakcji pro-tureckiej.

    Ewakuacja rebeliantów z Aleppo, źródło: Ruptly, youtube.com

    Nusra wobec rosnących wpływów Turcji

    Tureckie plany przejęcia kontroli nad rebelią nie uszły uwadze HTS-u. Wcześniej Julani nie postrzegał Turcji jako swojego wroga. Mało tego, HTS wielokrotnie zgadzał się na ograniczoną współpracę wojskową z Turcją przeciwko wojskom rządowym. Jednak Astana zmieniła wszystko. Od pierwszego spotkania przedstawicieli Moskwy, Ankary i Teheranu, wiadome jest, że konfrontacja HTS-u z siłami pro-tureckimi jest tylko kwestią czasu.

    Julani próbuje grać na czas. Z jednej strony stara się pomagać Turkom np. to bojownicy HTS-u eskortowali tureckie konwoje gdy te wjeżdżały do Idlib, aby założyć tu – zgodnie z postanowieniami z Astany – 12 posterunków monitorujących zawieszenie broni. Z drugiej strony – gdy tylko jest ku temu dogodna okazja – HTS atakuje ugrupowania pro-tureckie. Ciężko powiedzieć na co liczy Julani – niemal w każdym scenariuszu końca wojny w Syrii nie ma miejsca na dalszą obecność HTS-u.

    Według różnych niepotwierdzonych informacji Julian wysyła do krajów europejskich i arabskich tajnych wysłanników, którzy mają wystarać się o protekcję tych krajów. Jeśli to prawda, to jest to bardzo ciekawa inicjatywa, lecz – moim zdaniem – od początku zdana na klęskę. Nikt nie będzie chciał negocjować z ugrupowaniem dowodzonym przez mężczyznę wpisanego na listę poszukiwanych terrorystów przez USA i Rosję. Jeśli HTS chce zachować jakiekolwiek szanse na przetrwanie to – moim zdaniem – musi skupić się na utrzymaniu status quo i liczyć na kolejne – podobne do tego z Astany – przetasowanie sytuacji na Bliskim Wschodzie.

    Abu Mohammad al-Julani, źródło: JFS

    Marsz na Idlib

    W lipcu 2017 roku Ankara poczuła się bardzo pewnie. Od kilku miesięcy tureckie ciężarówki, wyładowane sprzętem wojennym, codziennie przekraczały przejście graniczne Bab al-Hawa. Dwa miesiące wcześniej, w maju 2017 roku, w Astanie, uzgodniono, że Idlib będzie jedną z 4 stref deeskalacji, które nie będą już dłużej atakowane przez siły pro-rządowe.

    Turcja uznała, że jest to idealny moment na konfrontację z HTS-em i zaczęła coraz mocniej naciskać na Ahrar, wówczas już bardzo mocno związany z Ankarą, aby ten w końcu podjął zdecydowaną akcję przeciwko ugrupowaniu Julaniego. Jeśli Ahrar odniosłoby sukces to Turcja mogłaby zaprezentować się w Astanie jako jedyny legalny przedstawiciel rebelii. 14 lipca 2017 roku Brygady Suqour al-Sham (część Ahraru) zaatakowały posterunki HTS-u w okolicy Saraqib i w górach Zawiya. HTS dało się zaskoczyć, lecz sukcesy Ahraru nie trwały długo. W ciągu kilku kolejnych dni HTS zmobilizował setki bojowników i przeprowadził szeroką kontrofensywę przeciwko Ahrarowi w różnych częściach Idlib. W rezultacie, po zaledwie 9 dniach walki, HTS przejęło kontrolę nad: całym miastem Idlib, przejściem granicznym Bab al-Hawa, którym Turcy zaopatrywali swoje bojówki, strategicznymi miastami Saraqib oraz Atarib oraz niemal całą granicą Idlib z Turcją.

    Porażka z lipca 2017 roku była bardzo dotkliwa, nie tylko dla Ahraru, ale dla całego stronnictwa pro-tureckiego, które utraciło dogodne pozycje w północnym Idlib i zostało niemal całkowicie zepchnięte na równinę al-Ghab. Oddziały, którym udało się utrzymać na północy, schroniły się w trudno dostępnych miejscach np. w górach Zawiya. Porażka uświadomiła Turkom, że póki co jej bojówki są zbyt słabe, aby stanąć do walki z HTS-em jak równy z równym. Ponadto zauważono, że jednym z powodów porażki były chaotyczne działania Ahraru i FSA, które nie potrafiły skoordynować swoich natarć. W żadnym wypadku tureckie bojówki nie mogły mierzyć się ze dyscyplinowanym i świetnie zorganizowanym HTS-em. W związku z tym Ankara zdecydowała się przeprowadzić radykalne zmiany i przekształcić skrzydło pro-tureckie w jednolitą formację z centralnym systemem dowodzenia.

    Walki w Idlib w lipcu 2017 roku, wersja HD, źródło: archiwum autora

    Syryjski Front Wyzwolenia

    Plany Ankary zmaterializowały się 18 lutego 2018 roku. Tego dnia Ahrar oraz Nour ad Din Zenki powołały do życia Syryjski Front Wyzwolenia (SLF). Zenki była wówczas trzecią, pod względem liczebności, grupą w Idlib – ok. 7000 bojowników. Ruch Zenki odznacza się daleko idącą radykalizacją ideologiczną, co zresztą widać w działaniach grupy – pierwotnie Zenki weszło w skład HTSu. Ponadto Zenki posiada też wiele rys na swoim wizerunku – chyba najbardziej znanym „incydentem” z ich udziałem było morderstwo, którego dopuścili się w 2016 roku w Aleppo – ich bojownicy ucięli głowę ok. 12-letniemu chłopcu oskarżonemu o członkostwo w Liwa Al. Quds, pro-rządowej milicji, werbowanej z palestyńskich uchodźców.

    Powstanie SLF było przełomowym momentem w historii Idlib. Po raz pierwszy Zenki tak wyraźnie opowiedziało się po stronie Turcji. Co prawda już wcześniej członkowie tego ugrupowania wykazywali pewną dozę sympatii względem Ankary np. brali udział w operacji Tarcza Eufratu, lecz ich współpraca z Turcją był luźna. Jednocześnie sformowanie SLF-u spotkało się z ostrą reakcją ze strony HTS-u – nota bene Zenki było członkiem HTS-u do lipca 2017 roku. O ile wcześniej ex-Nusra nie postrzegała tureckich bojówek w kategorii zagrożenia dla swojego istnienia, to po powstaniu SLF-u musiała zrewidować swoje stanowisko.

    Logo Syryjskiego Frontu Wyzwolenia, źródło: SLF

    Gdy kosa trafi na kamień

    Widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli Julani postanowił działać. 19 lutego 2018 roku bojownicy HTS-u zaczęli atakować posterunki SLF w całym Idlib. Pretekstem do rozpoczęcia walk było zabójstwo wysoko postawionego członka HTS, Abu Aymana al-Masriego (nie mylić z Ahmedem Hassanem Abu al-Khayrą al-Masrim, który był bohaterem poprzedniej części), o które oskarżono Ruch Zinki. Walki trwały ponad 2 miesiące – do 24 kwietnia 2018 roku. Szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą z wojujących stron. Niektóre miasta kilkukrotnie przechodziły z rąk do rąk a siedziby walczących nieustannie nękane były zamachami bombowymi.

    Ostatecznie walki zostały uznane za nierozstrzygnięte. Jednak moim zdaniem ten epizod walk o Idlib zakończył się strategicznym zwycięstwem SLF-u. Co prawda Ahrarowi i Zenki nie udało się rozbić HTSu, lecz w końcu – po wielu wcześniejszych porażkach – „skrzydło pro-tureckie” pokazało, że jest w stanie walczyć z ex. Nusrą jak równy z równym.

    Na początku starć wydawało się, że HTS odniesie łatwe zwycięstwo nad rozproszonymi siłami SLF-u, które na wielu odcinkach musiały działać samotnie, odcięte o kilkadziesiąt kilometrów od swoich głównych sił. Jednak SLF wykazało się nadzwyczajnymi zdolnościami koordynacji swoich działań, co wyraźnie zaskoczyło ludzi Julaniego. Ponadto Ahrar i Zinki nie ograniczały się wyłącznie do obrony przed HTS-em. W wielu miejscach podjęły one ambitne działania zaczepne, a prawdziwym popisem stało się przebicie rebeliantów z równiny Al-Ghab do oblężonych gór Zawiya i odblokowanie walczących tam mudżahedinów, a następnie wspólny atak na Marat al-Numan zakończony zdobyciem miasta.

    Wynik wspomnianych walk odbił się szerokim echem w całym Idlib. SLF postanowiło maksymalnie wykorzystać swój sukces i rozpoczęło akcję propagandową wśród innych ugrupowań, która miała zachęcić je do stworzenia wspólnego bloku rebelianckiego, który będzie w stanie przejąć władzę w Idlib. W ten sposób 28 maja 2018 roku, z inicjatywy SLF, powstał Narodowy Front Wyzwolenia (NFL). W jego skład weszły m.in.: Legion Szamu, Wolna Armia Idlib, 1. Dywizja Przybrzeżna, Jaysh al-Nasr, 23. Dywizja. 1 sierpnia 2018 roku dotychczasowi członkowie SLF – Ahrar oraz Zinki – także dołączyli do NFL.

    Obecnie Narodowy Front Wyzwolenia liczy ok. 50-60 tysięcy mudżahedinów (szacunki autora). Taka siła jest w stanie nie tylko stanąć do walki z HTS-em jak równy z równym, lecz także zniszczyć ugrupowanie Julaniego. NFL stworzyło ramy organizacyjne, w które wciągnięte zostały niemal wszystkie liczące się ugrupowania rebelianckie, które nie zostały jeszcze wchłonięte przez HTS. Narodowy Front Wyzwolenia jest potężnym narzędziem, które – w odpowiednich rękach – jest w stanie zniszczyć dotychczasowe Idlib i zaprowadzić nowe porządki. Jak? O tym w kolejnej części.

    Walki w Idlib w styczniu-marcu 2018 roku, źródło: MrPenguin20, OpenStreetMap contributors, SuriyakMaps, openstreetmap.org

    -----------------------------------------------

    Dzisiejszy artykuł miał pojawić się wczoraj, ale zabrakło mi mocy przerobowych - za co przepraszam tych, którzy czekali na post (m.in. kolega @Liesbaum). Jutro jest święto, także trzecia część pojawi się już terminowo. Jutro zajmiemy się podsumowaniem obecnej sytuacji w Idlib i porozmawiamy na temat ewentualnej ofensywy wojsk rządowych na Idlib. Prośba @Martwiak o źródła także zostanie spełniona - wrzucę wszystkie źródła jutro i przyporządkuję je do poszczególnych artykułów. Miałem to zrobić dzisiaj, ale to jeszcze bardziej opóźniłoby wstawienie tekstu. Grafika przypięta do posta pochodzi z kremlin.ru
    -----------------------------------------------

    Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
    - archiwum
    - obserwowania tagu #lagunacontent
    - polubienia strony na facebooku.

    #syria #bitwaoidlib #geopolityka #turcja #bliskiwschod #lagunacontent #gruparatowaniapoziomu #steemit
    pokaż całość

    źródło: steemitimages.com

  •  

    Mirkoprojekt odbyty :>

    BitInfoBot to projekt, który ma Wam pomóc określić jak macie grać na giełdzie. Oczywiście sam niczego nie podpowiada, ale na podstawie waszych przeczuć i tych danych być może uda Wam się zrozumieć ideę HODL ( ͡° ͜ʖ ͡°) Projekt obsługuje ogólne informacje o krypto, Hard Forki, Halvingi, Oceny newsów i parę innych rzeczy.

    GDZIE JEST MOJE ZŁOTE LAMBO?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    https://steemit.com/bitcoin/@bitinfobot/2018-08-13
    https://steemit.com/@bitinfobot

    #bitcoin #kryptowaluty #steem #steemit
    pokaż całość

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #steemit

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów