•  

    Mircy, czy wypada iść na półmetek/studniówkę samemu, czy jednak powinnam kogokolwiek wziąć, żeby nie wyjść na stulejkę z portalu wykop.pl? #pytaniedoeksperta #studniowka #szkola

    •  

      @MonikPierszyDrugiTrzeci: Jeden chłopak z mojej klasy poszedł sam, nie chciał odpuścić a żadna z dziewcząt które pytał nie chciała z nim iść - i było to całkiem smutne.. ale też były dwie super dziewczyny które przyszły same - ewentualnie razem - i nikt nie miał z tym najmniejszego problemu. Sam dałem się wkręcić w "uuuuu, konieczna partnerka, polonez taki istotny" i zaprosiłem dosłownie pierwszą dziewczynę jaka się nawinęła, co nie wyszło ostatecznie super.

      W skrócie - możesz iść sama, możesz wziąć kogoś - ale lepiej iść z przyjacielem/kolegą niż randomem.
      pokaż całość

    •  

      @MonikPierszyDrugiTrzeci: Trzy lata strudiów i zapomnisz o studniówce. Większość osób z mojej szkoły i tak chlała, większość licealnych "par na całe życie" nie przetrwała pół roku po maturze.

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    600 zł za #studniowka, 900 jeśli z os. towarzysząca to normalna cena? #kiciochpyta

  •  

    Mirki i Węgierki już po maturach a więc chciałem zrobić #pokazmorde i mojego #rozowepasek co sądzicie?

    pokaż spoiler #pokazrozowegopaska #modameska #modadamska #studniowka #matura #rozowepaski #niebieskiepaski #pdk
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    Desperacja seksualna z domieszką alkoholu czasem przynosi nieoczekiwane rezultaty. Miałem 19 lat, #tfwnogf ,zerowy kontakt z płcią przeciwną oprócz 'dzień dobry' do pani na kasie w Biedronce, generalnie jak rówieśniczki na mnie patrzyły to opuszczałem wzrok na ziemię i kręciłem stopą niczym 5-latek przyłapany na masturbacji. No właśnie, masturbacja, to był mój sposób na rozładowywanie napięcia seksualnego i powoli ujawniającej się desperacji, że jak to, 19 wiosen na karku mam a wciąż penisa dotykam sam. W klasie licealnej miałem kilka ładnych dziewczyn, ale naturalnie wstydziłem się do nich odezwać, więc jak tylko napatrzyłem się na nie na lekcji biologii to czym prędzej biegłem do domu, wpadałem do łazienki, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie jak zanurzam swego czeladnika w ich milkach aż dziewuszki jęczą, krzyczą, piszczą. Taką mam moc, taką mam potęgę między nogami, krzyczałem sam do siebie w swej fantazji erotycznej, po czym wydalałem budyń, ocierałem przyrodzenie, łzy w kącikach oczu i powracałem przed ekran komputera sfrustrowany, że ci dwaj durnie, Mati i Seba mimo inteligencji strusia mają dziewczyny, a ja, oświecony, inteligentny, ciągle chowam głowę w piasek widząc na horyzoncie uroczą niewiastę.

    Było chujowo, a godziny, dni, miesiące, lata ciągnęły się w nieskończoność. Pobudka, szybka masturbacja fantazjując o cycatej Monice, potem 8 godzin w szkole wpatrywania się w kształtną blondynkę Tamarę, po czym szybki powrót do domu i fantazja o niej, gdzie byłem panem, władcą, robiła co jej kazałem, od przodu, od tyłu i w prawo i w lewo i w górę i w dół gdzie jest ta dziewczyna co spuszczę się w nią. Nigdzie jej nie było. Samotne stulejarskie wieczory doprowadzały mnie do szaleństwa, a sen z powiek spędzał fakt, że niebawem studniówka. Myślałem, pierdolę, nie pójdę, bo i tak przyjdę sam, będzie sztywno, wydam pieniądze, a potem wrócę załamany do domu. Na szczęście miesiąc przed studniówką okazało się, że udział w niej zadeklarował mój jedyny znajomy Tymek, też stulejarz i ciamajda w relacjach damsko-męskich. No nic, przynajmniej mam pewność, że on też przyjdzie sam, więc może się wybiorę, przynajmniej się nawpierdalam, pogadamy i jakoś to przeżyję.

    Grudzień i styczeń szybko zleciały, w końcu budzę się a to ten dzień. Studniówka. Piszę do Tymka, gdzie się ustawiamy, a ten, że sam przyjedzie i spotkamy się w hallu. Myślę sobie spoko, odpaliłem ulubionego pornosa, zjadłem kaszę mannę, wycisnąłem pryszcza spod oka, odziałem garnitur i wybrałem się do szkoły. Jeszcze przed wejściem się załamałem widząc jak to Mati, Seba i inne koksy wysiadają z limuzyn wraz ze swoimi partnerkami, a ja zakurwiam pieszo i do tego samotnie. Już miałem myśl, aby się cofnąć i wrócić do domu, gdy nagle z tyłu idzie wychowawczyni z jakimś przydupasem. Miła babka, nawet ją lubiłem, bo nie sprawiała problemów, generalnie to całkiem dobry milf, wielokrotnie ocierałem biały nektar tuż po intensywnym seksie z nią w swoich myślach, normalna sprawa mając 19 lat i będąc zdesperowanym. Spytała czemu ja bez partnerki, na co zwiesiłem wzrok, że 'a, jakoś tak', nie chcąc za wszelką cenę patrząc w oczy ani jej, ani jej przydupasowi, który miał mnie za spierdolinę życiową. A co, nie miał racji? Jasne, że miał, i to tym bardziej mnie dołowało. Wymigałem się, że muszę już lecieć, wpadłem do szkoły, idę do hallu a tam Tymek. Podbijam, gadamy chwilę, on też wystrojony, już mi lepiej, że on też samotny strzelec, pomyślałem jak to fajnie mieć kumpla #przegryw gdy nagle z toalety wychodzi jego kuzynka Daria. Robię wielkie oczy do Tymka a on, że głupio mu było samemu przyjść więc poprosił kuzynkę. No spoko kurwo. Pierdolony cwel. Odwróciłem wzrok, powiedziałem, że chodźmy może już do sali bo będą tańczyć poloneza. No to poszliśmy w trójkę.

    Na sali wypatrzyłem wszystkie 27 osób z klasy, i gdy tylko znajdowałem wzrokiem kolejną osobę to ilość potu jaki wydalałem wyraźnie wzrastała. Każdy kurwa z partnerką, każda kurwa z partnerem. Tylko jeden jebany ja przybył samotnie. Nie, przecież ja nie przeżyję 10 godzin takiej sytuacji. Nawet nie poklaskałem tym co tańczyli, tylko czym prędzej czmychnąłem do stołu, nalałem sobie coli, chapnąłem naraz i omiatałem stoły wilczym wzrokiem. Ależ ładne kurewki. Wszędzie wymizdrzone, wymalowane, trzepoczące rzęsami 18, 19, 20-latki. Pal licho sam fakt bycia jedynym samotnikiem, ale co chwilę Mati i Seba pytali 'hehe Klaudiusz, a ty co sam przyszłeś? 'nie pierdol, żeś gej hahaha' i salwa śmiechu. Reagowałem spokojnie, z uśmiechem na ustach, odpowiadając ironicznie, nie dając po sobie poznać, że dałbym wiele za możliwość ulotnienia się stamtąd szybciej niż dochodziłem na myśl o Wioletcie, najładniejszej dziewczynie z klasy. No tak, Wioletta. Zerknąłem na koniec stołu, a obok Wioletty siedział 190-centymetrowy opalony brunet, z lekkim zarostem, olśniewająco białym uśmiechem i ciętym dowcipem. Zajebiście. Przybył pierwszy posiłek, potem drugi, przynajmniej miałem się czym zająć. Potem tańce. Wszyscy ruszyli do stołów robiąc wygibasy, a ja sobie siedziałem sącząc powoli ulubiony napój coca-cola light. Wiadomo, taniec pedalska rzecz. Czy myślałem wtedy, że tańcząc miałbym okazję dotknąć, może nawet porozmawiać jakąś dziewoję? Nie, aż tak byłem wkurwiony. Wrócili wszyscy zasapani, uśmiechnięci, wielcy kurwa tancerze z Broadwayu. Mati i Seba przejmują stery i konspiracyjnym szeptem zapraszają do sali biologicznej, gdzie będzie wódka. Myślę sobie, spoko, najebię się, nie będę musiał myśleć, idę. Chlałem jak wariat, jeden kieliszek za drugim, i jeden, i drugi, i jeszcze jeden, aż Tymek przerażony zaczął mnie uspokajać, powstrzymywać, o mało co nie wywiązała się szarpanina, na szczęście kuzynka trzymała rękę na pulsie. W pijackim amoku pomyślałem, że szkoda, że nie na moim kutasie. Wówczas mnie olśniło. Przecież to kuzynka Tymka, więc ona też jest jakby sama, a Tymek do niej nie zarwie! Ja jebię, to moja szansa. Zacząłem się bacznie przyglądać kuzynce. Morda, tzn. buzia niezbyt wyględna, 3/10. Kształtna za bardzo też nie jest, ale wiecie, po alkoholu wskaźniki się zwiększają niczym objętość napletka po kontakcie z ciepłą dłonią. Atakuj, usłyszałem w głowie dziwny głos. Czy był to mój głos? Nie wiem, dużo wypiłem. Podszedłem jednak do Darii i przepraszam za tą prawie że awanturę, a ta, że nie szkodzi. Dobra, przystępuję do ataku.

    'Daria, Daria, a właściwie to ile Ty masz lat, 17 czy 18?' 18. 'Oh, to już za rok masz maturę, też Cię to czeka co mnie i Tymka, hehe'. Ależ mi dobrze szła gadka, nawijałem niczym Ridge Forrester, szkoda tylko, że nie miałem jego twarzy, tylko swoją pryszczatą mordę i nos symetryczny jak wieża w Pizie. Kieliszek po kieliszku, kieliszek po kieliszku. Tymek tak się przysłuchuje, poprawia co chwilę okulary, w końcu mówi, że musi do łazienki bo bolą go oczy. A chuj z tobą, pomyślałem. Przed oczami miałem tylko Darię, piękną Darię, 8/10 co najmniej, ładne oczy, piękne ciało, świetnie mi szło, Daria co chwilę ryczała z moich opowiadań, jak to uciekałem przed naćpanymi Ukraińcami w Bieszczadach, jak to oszukałem listonosza, że jestem swoim ojcem, jak to ugrzązłem w windzie i zrobiłem tam siusiu. Łgałem jak najęty, dzięki wódce miałem multum pomysłów, doprowadzałem Darię do łez ze śmiechu, a chciałbym doprowadzić do orgazmu. Ta myśl sama sformułowała się w mojej głowie, jeszcze zanim Daria, po jednym kieliszku, rzekła: 'Klaudiuuuusz, nie wiedziałam, że jesteś taki zabawny'. Myślę sobie, to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dobra, trzeba się tylko pozbyć tego ćwoka Tymka. Ale gdzie on jest? No tak, poszedł do łazienki. Mi też zachciało się lać, więc idę tam, otwieram a moim oczom ukazuje się pijany w sztorc Tymek leżący na posadzce. Wracam po Darię, uspokajam ją, że nic mu nie będzie (kładąc rękę na jej ramieniu), zabieramy go do samochodu Darii, którym przyjechali, a po drodze mijają nas wybałuszone spojrzenia wychowawczyni i innych nauczycielek. Ładujemy Tymka na tylne siedzenie, Daria jedzie, zawozimy go pod dom, wnoszę sukinsyna, jego matka załamana, że taki grzeczny chłopiec a taki numer zrobił. Uspokoiliśmy, że to zatrucie kabanosami, odstawiliśmy go i wracamy do auta. Co teraz, myślę sobie, rżnąć ją na tapicerce czy czekać na rozwój zdarzeń?

    Daria przejęła inicjatywę mówiąc dosadnie: "wiesz co, nie chcę już wracać do szkoły, jedźmy do mnie, u mnie nikogo nie ma". Stanął mi. Gdyby nie moje samozaparcie to doszedłbym bez kontaktu fizycznego z ręką. Ja pierdolę, zarucham. Podjarałem się tak bardzo, że zaczerwieniły mi się uszy i policzki, na szczęście Daria prowadziła i niczego nie spostrzegła. Uff. Dotarliśmy. Poczułem stres, bo przecież ja prawiczek, niby wiem, co w pornosach robią, ale nie byłem pewny jak włożyć siusiaka do środka. Wchodzimy do środka. Daria nie w ciemię bita, od razu jak tylko zamknęła drzwi oplotła mnie ramionami, na początku przeraziłem się, że zakłada mi nelsona i chciałem jej wyjebać, wiecie, po alkoholu mózg inaczej pracuje. Dobrała się do moich ust, wymieniłem pierwszy w życiu pocałunek. Nie polecam, mokre, dziwne uczucie smyrania jęzorami niczym pawiany na sawannie, ale cierpliwie zniosłem etap 1 aby przejść do etapu 2 czyli ruchanka. Rzucamy się, ciągle objęci ramionami i językami na łóżko, a prawa ręka Darii już zmierza do mojego penisa. Spoko, skoro zaczęła to niech się bawi, ja sobie pomacam cycki, a cipkę zostawię na później. Tak też uczyniłem, miętosiłem jej niezbyt dorodne piersi przez minutę, podczas której Daria zdejmowała mi spodnie, aż w końcu dobrała się do mojego sztywniaka. Achhhh, co za uczucie, o wiele lepsze niż szarpanie własną ręką. Ułożyłem się błogo, zamknąłem oczy, beknąłem i oddałem się rozkoszy. Po dwóch minutach Daria wzięła go do buzi a ja poczułem, że odpływam, odpływam, a odpływałem tak bardzo, że prawie bym się zrzygał. Ocknąłem się szybko, pomyślałem, że lepiej pozostać trzeźwym i z przyjemnym posmakiem w mordzie. Po kilku minutach niebiańskiej rozkoszy doszedłem w jej ustach. Polecam, wspaniałe uczucie.. Byłem tak podniecony, że żylasty przyjaciel mimo wykonania zadania ciągle był w gotowości. Przystąpiłem do ataku, rzuciłem się na Darię, zdjąłem jej sukienkę, stanik, pieściłem nagie piersi, po czym dobrałem się do krocza. Zdjąłem jej czerwone majtki, złapałem za jej wygolone jądra po czym przesunąłem dłonią ku nasadzie i zacząłem rytmicznie zsuwać jej napletek. Tak, miała w kroczu kutasa, trochę się zdziwiłem, ale tak szczerze miałem to w dupie, tak bardzo byłem napalony. Zwaliłem jej tak szybko i zręcznie, że po minucie doszła. Miała ładnego, ogolonego, pachnącego siusiaka, który przypadł mi do gustu. Daria chyba się bała mojej reakcji na to, że jest obojniakiem czy innym chujem, ale ja przekręciłem ją do tyłu i wparadowałem w jej odbyt. Ależ uczucie, ależ rozkosz, ależ dzień, ależ jestem wspaniały, wreszcie straciłem dziewictwo, ależ rucham dziwadło. Po 5 minutach zmiana i tym razem to Daria penetrowała mój odbyt w rytm cambio dolor. Na koniec oboje spuściliśmy się sobie do pępków i padliśmy wykończeni na łóżko. Wreszcie utracone dziewictwo, wreszcie tego dokonałem, stałem się prawdziwym mężczyzną. Całowaliśmy się jeszcze chwilę, po czym radośni i uśmiechnięci zasnęliśmy.

    Rano odwiedził nas Tymek. Wszedł bez pardonu krzycząc 'hehe co tam?', zobaczył nas nagich w sypialni, po czym prędko wyszedł. 3 godziny później zapłakana mama Tymka przekazała, że jej syn powiesił się na żyrandolu. Wstrząśnięta, obwiniająca się o jego śmierć Daria chciała wyjechać na ferie do Paryża, i zostać tam już na stałe u cioci Dolores, ale nie pozwoliłem jej na to, mordując zawczasu i zakopując ciało jebanego obojniaka w pobliżu opuszczonej leśniczówki, między brzozą a bugiem. Nie mogłem pozwolić, by obojniak zdradził co zaszło na studniówce. Sam wyparłem moją inicjację seksualną z pamięci i wstąpiłem do młodych skautów. Zero masturbacji, zero alkoholu. Po latach dostałem kilka orderów, osiedliłem się w Pcimiu Dolnym pracując jako certyfikowany drwal i każdego dnia ścinając sosnę, jodłę, czy świerk wspominam jak u nasady ścięło się moje życie.
    #pasta #przegryw #studniowka #takbylo
    pokaż całość

  •  

    Ostatnio nagrywałem studniówkę i takie intro wymyśliłem. Czuć lata 90.? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #studniowka #filmowanie #filmmaking #bialystok - może kogoś znajomego wychaczycie. ;-)

    źródło: youtube.com

  •  

    Akat trafiłem na plebiscyt miss #studniowka w #lodz.
    http://www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/miss-studniowki-2017-dziennika-lodzkiego,38144,t,id.html
    Serio ta dziewucha, która ma najwięcej głosów jest aż taka ładna? Ja rozumiem, że ma duże cyce, ale z twarzy tak średnio bym powiedział. IMO są dużo ładniejsze kandydatki, a głosującym to cycki się w dupach poprzewracały.
    #rozowepaski #niebieskiepaski #lodzkurwa #licbaza
    pokaż całość

  •  

    Dajcie parę plusów, bo dziś studniówka, a moje lęki społeczne każą mi stąd uciekać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #plusokurwa #studniowka #przegryw #gownowpis

    •  

      @Shatter: Ja ze ścianki zadowolona jestem, bo miałam niedobór zdjęć z niebieskim :)
      U nas też, od X lat wszyscy robili w willi niedaleko mojego domu, myślałam, że będę mieć blisko do piwnicy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @SweterWPaski Ja tam zdjęć zbyt wielu sobie nie robię, od zawsze średnio widziałem siebie usmeichajacego się do zdjęć więc dla mnie to słaba zabawa. Nawet na fb nie mam profilowki xD
      Ale ogólnie rzecz ujmując uważam że 300 złotych za parę to max tego co można zapłacić za studniówkę. Zanosi się na to że moja będzie droższa. Cóż, różowy chce iść, ja średnio.

    • więcej komentarzy (59)

  •  

    #pasta #studniowka #minalroknadalsmieszy

    Desperacja seksualna z domieszką alkoholu czasem przynosi nieoczekiwane rezultaty. Miałem 19 lat, #tfwnogf ,zerowy kontakt z płcią przeciwną oprócz 'dzień dobry' do pani na kasie w Biedronce, generalnie jak rówieśniczki na mnie patrzyły to opuszczałem wzrok na ziemię i kręciłem stopą niczym 5-latek przyłapany na masturbacji. No właśnie, masturbacja, to był mój sposób na rozładowywanie napięcia seksualnego i powoli ujawniającej się desperacji, że jak to, 19 wiosen na karku mam a wciąż penisa dotykam sam. W klasie licealnej miałem kilka ładnych dziewczyn, ale naturalnie wstydziłem się do nich odezwać, więc jak tylko napatrzyłem się na nie na lekcji biologii to czym prędzej biegłem do domu, wpadałem do łazienki, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie jak zanurzam swego czeladnika w ich milkach aż dziewuszki jęczą, krzyczą, piszczą. Taką mam moc, taką mam potęgę między nogami, krzyczałem sam do siebie w swej fantazji erotycznej, po czym wydalałem budyń, ocierałem przyrodzenie, łzy w kącikach oczu i powracałem przed ekran komputera sfrustrowany, że ci dwaj durnie, Mati i Seba mimo inteligencji strusia mają dziewczyny, a ja, oświecony, inteligentny, ciągle chowam głowę w piasek widząc na horyzoncie uroczą niewiastę.

    Było chujowo, a godziny, dni, miesiące, lata ciągnęły się w nieskończoność. Pobudka, szybka masturbacja fantazjując o cycatej Monice, potem 8 godzin w szkole wpatrywania się w kształtną blondynkę Tamarę, po czym szybki powrót do domu i fantazja o niej, gdzie byłem panem, władcą, robiła co jej kazałem, od przodu, od tyłu i w prawo i w lewo i w górę i w dół gdzie jest ta dziewczyna co spuszczę się w nią. Nigdzie jej nie było. Samotne stulejarskie wieczory doprowadzały mnie do szaleństwa, a sen z powiek spędzał fakt, że niebawem studniówka. Myślałem, pierdolę, nie pójdę, bo i tak przyjdę sam, będzie sztywno, wydam pieniądze, a potem wrócę załamany do domu. Na szczęście miesiąc przed studniówką okazało się, że udział w niej zadeklarował mój jedyny znajomy Tymek, też stulejarz i ciamajda w relacjach damsko-męskich. No nic, przynajmniej mam pewność, że on też przyjdzie sam, więc może się wybiorę, przynajmniej się nawpierdalam, pogadamy i jakoś to przeżyję.

    Grudzień i styczeń szybko zleciały, w końcu budzę się a to ten dzień. Studniówka. Piszę do Tymka, gdzie się ustawiamy, a ten, że sam przyjedzie i spotkamy się w hallu. Myślę sobie spoko, odpaliłem ulubionego pornosa, zjadłem kaszę mannę, wycisnąłem pryszcza spod oka, odziałem garnitur i wybrałem się do szkoły. Jeszcze przed wejściem się załamałem widząc jak to Mati, Seba i inne koksy wysiadają z limuzyn wraz ze swoimi partnerkami, a ja zakurwiam pieszo i do tego samotnie. Już miałem myśl, aby się cofnąć i wrócić do domu, gdy nagle z tyłu idzie wychowawczyni z jakimś przydupasem. Miła babka, nawet ją lubiłem, bo nie sprawiała problemów, generalnie to całkiem dobry milf, wielokrotnie ocierałem biały nektar tuż po intensywnym seksie z nią w swoich myślach, normalna sprawa mając 19 lat i będąc zdesperowanym. Spytała czemu ja bez partnerki, na co zwiesiłem wzrok, że 'a, jakoś tak', nie chcąc za wszelką cenę patrząc w oczy ani jej, ani jej przydupasowi, który miał mnie za spierdolinę życiową. A co, nie miał racji? Jasne, że miał, i to tym bardziej mnie dołowało. Wymigałem się, że muszę już lecieć, wpadłem do szkoły, idę do hallu a tam Tymek. Podbijam, gadamy chwilę, on też wystrojony, już mi lepiej, że on też samotny strzelec, pomyślałem jak to fajnie mieć kumpla #przegryw gdy nagle z toalety wychodzi jego kuzynka Daria. Robię wielkie oczy do Tymka a on, że głupio mu było samemu przyjść więc poprosił kuzynkę. No spoko kurwo. Pierdolony cwel. Odwróciłem wzrok, powiedziałem, że chodźmy może już do sali bo będą tańczyć poloneza. No to poszliśmy w trójkę.

    Na sali wypatrzyłem wszystkie 27 osób z klasy, i gdy tylko znajdowałem wzrokiem kolejną osobę to ilość potu jaki wydalałem wyraźnie wzrastała. Każdy kurwa z partnerką, każda kurwa z partnerem. Tylko jeden jebany ja przybył samotnie. Nie, przecież ja nie przeżyję 10 godzin takiej sytuacji. Nawet nie poklaskałem tym co tańczyli, tylko czym prędzej czmychnąłem do stołu, nalałem sobie coli, chapnąłem naraz i omiatałem stoły wilczym wzrokiem. Ależ ładne kurewki. Wszędzie wymizdrzone, wymalowane, trzepoczące rzęsami 18, 19, 20-latki. Pal licho sam fakt bycia jedynym samotnikiem, ale co chwilę Mati i Seba pytali 'hehe Klaudiusz, a ty co sam przyszłeś? 'nie pierdol, żeś gej hahaha' i salwa śmiechu. Reagowałem spokojnie, z uśmiechem na ustach, odpowiadając ironicznie, nie dając po sobie poznać, że dałbym wiele za możliwość ulotnienia się stamtąd szybciej niż dochodziłem na myśl o Wioletcie, najładniejszej dziewczynie z klasy. No tak, Wioletta. Zerknąłem na koniec stołu, a obok Wioletty siedział 190-centymetrowy opalony brunet, z lekkim zarostem, olśniewająco białym uśmiechem i ciętym dowcipem. Zajebiście. Przybył pierwszy posiłek, potem drugi, przynajmniej miałem się czym zająć. Potem tańce. Wszyscy ruszyli do stołów robiąc wygibasy, a ja sobie siedziałem sącząc powoli ulubiony napój coca-cola light. Wiadomo, taniec pedalska rzecz. Czy myślałem wtedy, że tańcząc miałbym okazję dotknąć, może nawet porozmawiać jakąś dziewoję? Nie, aż tak byłem wkurwiony. Wrócili wszyscy zasapani, uśmiechnięci, wielcy kurwa tancerze z Broadwayu. Mati i Seba przejmują stery i konspiracyjnym szeptem zapraszają do sali biologicznej, gdzie będzie wódka. Myślę sobie, spoko, najebię się, nie będę musiał myśleć, idę. Chlałem jak wariat, jeden kieliszek za drugim, i jeden, i drugi, i jeszcze jeden, aż Tymek przerażony zaczął mnie uspokajać, powstrzymywać, o mało co nie wywiązała się szarpanina, na szczęście kuzynka trzymała rękę na pulsie. W pijackim amoku pomyślałem, że szkoda, że nie na moim kutasie. Wówczas mnie olśniło. Przecież to kuzynka Tymka, więc ona też jest jakby sama, a Tymek do niej nie zarwie! Ja jebię, to moja szansa. Zacząłem się bacznie przyglądać kuzynce. Morda, tzn. buzia niezbyt wyględna, 3/10. Kształtna za bardzo też nie jest, ale wiecie, po alkoholu wskaźniki się zwiększają niczym objętość napletka po kontakcie z ciepłą dłonią. Atakuj, usłyszałem w głowie dziwny głos. Czy był to mój głos? Nie wiem, dużo wypiłem. Podszedłem jednak do Darii i przepraszam za tą prawie że awanturę, a ta, że nie szkodzi. Dobra, przystępuję do ataku.

    'Daria, Daria, a właściwie to ile Ty masz lat, 17 czy 18?' 18. 'Oh, to już za rok masz maturę, też Cię to czeka co mnie i Tymka, hehe'. Ależ mi dobrze szła gadka, nawijałem niczym Ridge Forrester, szkoda tylko, że nie miałem jego twarzy, tylko swoją pryszczatą mordę i nos symetryczny jak wieża w Pizie. Kieliszek po kieliszku, kieliszek po kieliszku. Tymek tak się przysłuchuje, poprawia co chwilę okulary, w końcu mówi, że musi do łazienki bo bolą go oczy. A chuj z tobą, pomyślałem. Przed oczami miałem tylko Darię, piękną Darię, 8/10 co najmniej, ładne oczy, piękne ciało, świetnie mi szło, Daria co chwilę ryczała z moich opowiadań, jak to uciekałem przed naćpanymi Ukraińcami w Bieszczadach, jak to oszukałem listonosza, że jestem swoim ojcem, jak to ugrzązłem w windzie i zrobiłem tam siusiu. Łgałem jak najęty, dzięki wódce miałem multum pomysłów, doprowadzałem Darię do łez ze śmiechu, a chciałbym doprowadzić do orgazmu. Ta myśl sama sformułowała się w mojej głowie, jeszcze zanim Daria, po jednym kieliszku, rzekła: 'Klaudiuuuusz, nie wiedziałam, że jesteś taki zabawny'. Myślę sobie, to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dobra, trzeba się tylko pozbyć tego ćwoka Tymka. Ale gdzie on jest? No tak, poszedł do łazienki. Mi też zachciało się lać, więc idę tam, otwieram a moim oczom ukazuje się pijany w sztorc Tymek leżący na posadzce. Wracam po Darię, uspokajam ją, że nic mu nie będzie (kładąc rękę na jej ramieniu), zabieramy go do samochodu Darii, którym przyjechali, a po drodze mijają nas wybałuszone spojrzenia wychowawczyni i innych nauczycielek. Ładujemy Tymka na tylne siedzenie, Daria jedzie, zawozimy go pod dom, wnoszę sukinsyna, jego matka załamana, że taki grzeczny chłopiec a taki numer zrobił. Uspokoiliśmy, że to zatrucie kabanosami, odstawiliśmy go i wracamy do auta. Co teraz, myślę sobie, rżnąć ją na tapicerce czy czekać na rozwój zdarzeń?

    Daria przejęła inicjatywę mówiąc dosadnie: "wiesz co, nie chcę już wracać do szkoły, jedźmy do mnie, u mnie nikogo nie ma". Stanął mi. Gdyby nie moje samozaparcie to doszedłbym bez kontaktu fizycznego z ręką. Ja pierdolę, zarucham. Podjarałem się tak bardzo, że zaczerwieniły mi się uszy i policzki, na szczęście Daria prowadziła i niczego nie spostrzegła. Uff. Dotarliśmy. Poczułem stres, bo przecież ja prawiczek, niby wiem, co w pornosach robią, ale nie byłem pewny jak włożyć siusiaka do środka. Wchodzimy do środka. Daria nie w ciemię bita, od razu jak tylko zamknęła drzwi oplotła mnie ramionami, na początku przeraziłem się, że zakłada mi nelsona i chciałem jej wyjebać, wiecie, po alkoholu mózg inaczej pracuje. Dobrała się do moich ust, wymieniłem pierwszy w życiu pocałunek. Nie polecam, mokre, dziwne uczucie smyrania jęzorami niczym pawiany na sawannie, ale cierpliwie zniosłem etap 1 aby przejść do etapu 2 czyli ruchanka. Rzucamy się, ciągle objęci ramionami i językami na łóżko, a prawa ręka Darii już zmierza do mojego penisa. Spoko, skoro zaczęła to niech się bawi, ja sobie pomacam cycki, a cipkę zostawię na później. Tak też uczyniłem, miętosiłem jej niezbyt dorodne piersi przez minutę, podczas której Daria zdejmowała mi spodnie, aż w końcu dobrała się do mojego sztywniaka. Achhhh, co za uczucie, o wiele lepsze niż szarpanie własną ręką. Ułożyłem się błogo, zamknąłem oczy, beknąłem i oddałem się rozkoszy. Po dwóch minutach Daria wzięła go do buzi a ja poczułem, że odpływam, odpływam, a odpływałem tak bardzo, że prawie bym się zrzygał. Ocknąłem się szybko, pomyślałem, że lepiej pozostać trzeźwym i z przyjemnym posmakiem w mordzie. Po kilku minutach niebiańskiej rozkoszy doszedłem w jej ustach. Polecam, wspaniałe uczucie.. Byłem tak podniecony, że żylasty przyjaciel mimo wykonania zadania ciągle był w gotowości. Przystąpiłem do ataku, rzuciłem się na Darię, zdjąłem jej sukienkę, stanik, pieściłem nagie piersi, po czym dobrałem się do krocza. Zdjąłem jej czerwone majtki, złapałem za jej wygolone jądra po czym przesunąłem dłonią ku nasadzie i zacząłem rytmicznie zsuwać jej napletek. Tak, miała w kroczu kutasa, trochę się zdziwiłem, ale tak szczerze miałem to w dupie, tak bardzo byłem napalony. Zwaliłem jej tak szybko i zręcznie, że po minucie doszła. Miała ładnego, ogolonego, pachnącego siusiaka, który przypadł mi do gustu. Daria chyba się bała mojej reakcji na to, że jest obojniakiem czy innym chujem, ale ja przekręciłem ją do tyłu i wparadowałem w jej odbyt. Ależ uczucie, ależ rozkosz, ależ dzień, ależ jestem wspaniały, wreszcie straciłem dziewictwo, ależ rucham dziwadło. Po 5 minutach zmiana i tym razem to Daria penetrowała mój odbyt w rytm cambio dolor. Na koniec oboje spuściliśmy się sobie do pępków i padliśmy wykończeni na łóżko. Wreszcie utracone dziewictwo, wreszcie tego dokonałem, stałem się prawdziwym mężczyzną. Całowaliśmy się jeszcze chwilę, po czym radośni i uśmiechnięci zasnęliśmy.

    Rano odwiedził nas Tymek. Wszedł bez pardonu krzycząc 'hehe co tam?', zobaczył nas nagich w sypialni, po czym prędko wyszedł. 3 godziny później zapłakana mama Tymka przekazała, że jej syn powiesił się na żyrandolu. Wstrząśnięta, obwiniająca się o jego śmierć Daria chciała wyjechać na ferie do Paryża, i zostać tam już na stałe u cioci Dolores, ale nie pozwoliłem jej na to, mordując zawczasu i zakopując ciało jebanego obojniaka w pobliżu opuszczonej leśniczówki, między brzozą a bugiem. Nie mogłem pozwolić, by obojniak zdradził co zaszło na studniówce. Sam wyparłem moją inicjację seksualną z pamięci i wstąpiłem do młodych skautów. Zero masturbacji, zero alkoholu. Po latach dostałem kilka orderów, osiedliłem się w Pcimiu Dolnym pracując jako certyfikowany drwal i każdego dnia ścinając sosnę, jodłę, czy świerk wspominam jak u nasady ścięło się moje życie.
    pokaż całość

  •  
    stosiedem via MirkoWP

    +90

    Mireczki, zaraz jedziemy z różowym na studniówkę więc małe #pokazmorde ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #studniowka #modameska #pdk #modadamska #pokazrozowegopaska

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 14199146_1187501234648196_6807311576791472281_n.jpg

  •  

    Tak więc pewnie wielu z was czeka na ten post po-studniówkowy. Tutaj macie link do poprzedniego znaleziska, w którym był kosztorys: klik

    Przedstawię parę informacji:

    1. Ochroniarze - Ochroniarzy z plakietką było dwóch. Jeden przy wejściu, nie było jakiegoś specjalnego "trzepania", chyba nawet nikomu nie spojrzeli do damskiej torebki. Był też drugi ochroniarz, który pilnował, by osoby nie chowały się po kątach i palili itp. Aczkolwiek tak było tylko na początku, więcej w następnym punkcie. Przy wyjściu była jeszcze jedna pani, która miała plakietkę i sprawdzała listę. Tak więc osób z plakietką - 3. Każda klasa miała swoją salę, gdzie mogła zostawić swoje rzeczy i do te sale były pilnowane przez rodziców. Nie mam pojęcia, czy pracowali za darmo, czy ktoś im płacił za wartę.

    2. Ten punkt nie jest jakiś specjalnie ważny, ale myślę że warto napisać. Z alkoholem nie było żadnego problemu, w łazience kto chciał to sobie zapalił, tak więc liberalnie. Ochroniarz później przymykał oko Jeśli chodzi o pijane osoby czy coś - nie było osób, które by rzygały czy coś takiego, pomimo dość dużej ilości alkoholu, nie było jakichś incydentów

    3. Sprzątaczki - nie rozmawiałem z nimi, ale usłyszałem pewną rozmowę. Podobno każda za pracę na studniówce dostanie dodatkowe 100 zł do pensji. Nie było ich wiele, może z 3 widziałem, a musiały pracować całą noc, bo całe wydarzenie trwało od 19 do 6 rano. Tak więc do kosztów sprzątania, chyba powinno to sprzątać 28 sprzątaczek + pół sprzątaczki (bo koszt wynosił 2850 zł)

    4. Rzecz, na której na pewno był przekręt - dj. Jak się okazało, dj'em za 3500 był, jak sam się przedstawił, "Didżej Rafał". No jak ja to usłyszałem to już wiedziałem czego się spodziewać. Pierwsze myśl w głowie - "o to ten wujek z remizy spod Wołomina". No i nawet się nie pomyliłem. Jestem w dużej mierze przekonany, że to był dj pendrive. Nawet nie było płynnego przejścia między utworami. Po prostu coś w stylu playlisty na winamp/media player/jakikolwiek prosty program do odtwarzania muzyki. A jeśli chodzi o rodzaj muzyki to jak dla mnie klapa. Trafiały się jakieś lepsze utwory do tańczenia, ale niektóre były tak bezpłciowe, że ani do tego tańczyć w parze, ani jakieś "solo", no po prostu wtedy stałem na parkiecie i zadawałem sobie pytania - dokąd zmierzamy. Ogólnie bardzo przeważały utwory "średnie". Ale ludzie jakoś się bawili.

    5. Catering - Było sporo jedzenia. Na pierwsze danie była zupa krem, na drugie chyba kurczak - niestety bez polotu, kiedyś jak chodziłem na stołówkę to takiego jadłem, ale może się nie znam. Na dnie talerza gdzie leżały kurczaki były pieczone jabłka, tak dla urozmaicenia. Były kopytka i łosoś, podobno bardzo dobry. Ja nie przepadam, więc polegam na opiniach innych. Potem był deser - szarlotka z lodem. Wegetarianie mieli przygotowane odpowiednie potrawy, chyba też nie były jakieś złe. Aczkolwiek wszystko raczej w takim normalnym stylu. To była kolacja. Oczywiście później był szwedzki stół i każdy jadł jak chciał. Pozytywnym zaskoczeniem była obecność dobrego sushi. Był też jeszcze jakiś makaron z mięsem, ale nie miałem okazji go spróbować, ale wyglądał na smaczny. Była też fontanna czekoladowa, oraz ekspres do kawy z dotykowym ekranem. Gdy się robiła kawa to na ekranie włączał się krótki film z windowsa 7 - ten na którym były różne zwierzątka, chyba każdy wie o który mi chodzi. Kawa dobra. Bardzo duży minus dla soku pomarańczowego w dzbankach. Tak się składa, że w miarę lubuję się w sokach pomarańczowych. Po spróbowaniu od razu rozpoznałem ten specyficzny, kwaskowy, dość niedobry smak. Sok z półki "K-classic", "Tesco value", "Caprio", który najczęściej pije się do wódki i najczęściej wieczorem się go zwraca. Sok jabłkowy też bez polotu, ale było ok.

    6. Kamerzyści oraz fotografowie - kamerzystów było chyba dwóch, jedna kamera była na takim "rusztowaniu" (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa, ale myślę, że wiecie o co mi chodzi). Fotografów chyba też dwóch. Kto chciał mieć zdjęcie ten miał. Zobaczymy jak w kwestii udostępnienia tych materiałów.

    7. Kabaret - kabaret był super i nic do niego nie mam. Było dość sporo aktorów, gdzie duża część z nich miała peruki, stroje, rekwizyty, które na pewno były wypożyczone.

    8. Dekoracje - dam zdjęcie i sami zobaczycie. Były ładne, ale czy kosztowało to 12 000 zł - dość trudne pytanie.

    Zdjęć dużo nie robiłem, bo trochę nie miałem czasu. No i mam teraz dość ambiwalentne uczucia. Ogólnie studniówka była fajna, dużo ludzi się bawiło. Wystrój też mi się podobał. Wizualnie wywarła na mnie dość dobre wrażenie. Atmosfera też była ok i było lepiej niż przewidywałem. Z drugiej strony, koszt nadal wydaje się podejrzliwy. Czy warto kręcić "inbę" - sam nie wiem. Podejrzewam, że spora część mirków stwierdzi jednoznacznie - kręcić. Wolałbym, żeby zrobić to na chłodno i bez emocji. Ogólnie taka afera może odbić się negatywnie na szkołę razem z nauczycielami (jakoś nie jest mi bardzo szkoda, ale jednak), na wielu uczniów, oraz na mnie. To już nie skończyłoby się na popisywaniu maili i "sielance adwokackiej", że tak kolokwialnie to ujmę. Postaram się porozmawiać z uczniami i dowiedzieć się jakie jest ich zdanie, czy popieraliby moje działania, czy może też byliby przeciwko. Ja zapłaciłem za studniówkę 240 zł - dla mnie nie jest to dużo. Jeśli mam walczyć tylko o siebie - to bez sensu, bo ja jakoś nie czuję się na stratnej pozycji. Jeśli uczniowie uznają, że według nich nie ma sensu na robienie afery to nie będę tego robił. To oni zapłacili 340 zł, to ich pieniądze i powinni być świadomi swoich działań. Jeśli zrobię przeciwko ich woli, mogę sobie narobić wrogów i złego zdania na temat mnie. Natomiast jeśli uznają odwrotnie - można działać. Tak więc to tyle, w komentarzu dodam parę zdjęć. I tutaj zatrzymujemy się w momencie, gdzie albo już jest koniec, albo będzie coś dalej. Póki co, mogę tylko podziękować wielu osobom, które w poprzednich postach wyrażało swoje opinie oraz dawały dobre rady. Gdyby sprawa została kontynuowana - będę wołał. Jeśli nie wołam to znaczy, że nic się nie dzieje. Jeśli będę miał jakieś drobne wieści, nie mające dużego wpływu na losy sprawy - wszystko pod tagiem #studniowka . Nie będę wołał tak dużej ilości osób do błahych spraw.

    Nie wiem czy wszystko napisałem. Gdyby ktoś miał jakieś dodatkowe pytania to wiadomo - komentarze.

    #warszawa #studniowka #januszebiznesu #oszukujo
    pokaż całość

    •  

      @elklepo: u mnie była dekoracja za 20k a i tak wszystkiego nie zrobili xD

    •  

      Nie było ich wiele, może z 3 widziałem, a musiały pracować całą noc, bo całe wydarzenie trwało od 19 do 6 rano
      100zl wiecej do wypłaty za 10h siedzenia w nocy plus pewnie darmowa szamka?


      @KendziorSC: @artur200222: tak abstrahujac juz od kosztow i ich zawyżenia - ja tylko pozwole sobie zauwazyc jeszcze, ze panie sprzatajace zapewne w szkole spedzily jeszcze kilka dobrych godzin juz PO imprezie.
      Sprzatanie po takiej zabawie raczej nie nalezy do najprzyjemniejszych - ogolny syf, byc moze zarzygane toalety, ogolnie malo przyjemne. I podejrzewam, ze musialy zrobic to w niedziele (gdzie raczej mają przeciez wolne).

      Myślisz że w szkole nie ma środków czystości?

      @4minuty: ale je tez trzeba kupic, prawda? Znikad sie nie biora przeciez, ani na lekcjach chemii ich dzieciaki nie wytwarzają raczej. Wiec tak, czy siak, koszt jakis jest. Choc no raczej nizszy niz kwota zapodana oficjalnie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (146)

  •  

    Skąd sie wzięła moda na to zjebane pokazywanie czerwonych gaci na studniówkach? Zupełnie nie rozumiem co trzeba mieć w głowie, aby pokazywać publicznie bieliznę xDDDD
    #licbaza #studniowka

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jednak słowa dotrzymała ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Chociaż gość na tych zdjęciach wygląda jak młodszy brat wtulający się w starszą siostrę...
    http://www.eska.pl/news/ola_kot_na_studniowce_za_lajki_-_jak_sie_bawila_w_zawierciu_z_damianem_foto/138585
    #studniowka #heheszki #problemypierwszegoswiata i trochę #stulejacontent pokaż całość

    źródło: fsdf.JPG

  •  

    Poprzedni wpis odnoście studniówki: klik

    Otrzymałem kosztorys (główny cel). Wygląda następująco. Zastanawiające są dekoracje za 12 000 zł. Mam nadzieję, że zobaczę w sobotę te dekoracje za tyle kasy. Co do kabaretu - nie będą to żadne osoby zewnątrz, kabaret organizują uczniowie. Po co 1000 zł na organizację kabaretu przez uczniów też może być zastanawiające, jego tematem ma być mniej więcej "śmianie się z nauczycieli", w każdym razie nie będzie wymagał żadnych rekwizytów ani specjalnych strojów. O innych kosztach trudno mi mówić. Coś tam słyszałem, że wynajęcie ochroniarza to jakieś 400 zł w pubie czy coś. Tutaj chyba nie potrzeba aż tak silnej "ochrony", a jedynie sprawdzających listę. Macie wykaz, możecie przeanalizować. Ja jeszcze po studniówce się do tego odniosę. Może będą fajerwerki, fontanna czekoladowa i coś jeszcze - w końcu takie dekoracje to mogą rzeczywiście kosztować. Czekam na waszą ekspertyzę ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    Ps. Jeśli macie pomysły, co dalej z tym robić (bo już widzę jakie są opinie na temat kosztów) to piszcie w komentarzach. Dowód na wydatki już jest, tak więc myślę, że można coś wymyślić.

    #studniowka #zalesie #oszukujo #januszebiznesu
    pokaż całość

    źródło: Beztytułu.png

    •  

      @artur200222: Wesele mojej kuzynki, na 160 osób, z poprawinami kosztowało 50k, a było "odjebane" pod każdym względem. Sam alkohol to duży koszt, którego tutaj nie będzie.
      Powinieneś zarządać faktur za wszystko.

    •  

      @artur200222: Za trochę ponad 50 koła (też koło 300 na osobę) mieliśmy studniówkę na stadionie legii w loży VIP z przezajebistym cateringiem z Sheraton'a, hostessami i innymi bzdetami. Ino za wódkę kelnerzy zdzierali, ale prawilnie przelewali w butelki po 7'upie, żeby nie było problemów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Studniówka OPa to wał jak chuj!

    • więcej komentarzy (272)

  •  

    Przekręt studniówkowy - poprzedni wpis: klik

    A więc studniówka coraz bliżej. Odbędzie się 28 stycznia. Aktualnie nie ma zbyt wielu konkretów, jednak są sprawy, które myślę, że warto poruszyć. Jednocześnie prosiłbym was o pomoc, jak to wszystko dociągnąć. Jest to dość trudna sprawa, a mi brakuje pomysłów, czasu i sił.

    1. Kosztorys - mam nadzieję, że w tym tygodniu już go otrzymam. Dostałem informację od pewnej pani z komitetu studniówkowego, że kosztorys już został udostępniony, jednak tylko dla rodziców maturzystów tej szkoły. No już wtedy trochę ręce mi opadły, ale już w poprzednim wpisie pisałem, że znam mamę mojej dziewczyny. Poprosiłem ją o to, by poprosiła o ten kosztorys. Tak więc w tym tygodniu powinno coś się rozjaśnić. Jestem ciekaw co konkretnie zostanie udostępnione. Czy takie niekonkretne informacje jak "katering - koszt xxxx zł", czy może bardziej konkretne jak "katering, firma, koszt, jakieś dodatkowe informacje".

    2. Kim są organizatorzy - dyskretnie poinformowałem Kuratorium Oświaty w Warszawie o sytuacji. Otrzymałem wiadomość:

    Odpowiadając na Pana e-maila z 23 grudnia 2016 r. uprzejmie informuję, że organizacja studniówki nie podlega nadzorowi pedagogicznemu. Jeżeli rodzice są organizatorami studniówki, to w kwestiach finansowych proszę zwrócić się do rady rodziców.

    Czy to równoznaczne z tym, że żadna osoba z grona pedagogicznego nie ma prawa mieć wglądu w studniówkę? Przypominam, że studniówka odbywa się na terenie szkoły. Jak wygląda sprawa z kosztorysem w przypadku gdy organizatorami są osoby prywatne nie mające ścisłego związku z publiczną szkołą, a są jedynie w radzie rodziców? Nie traktuje się ich wtedy jako pracowników szkoły. Czy w tym przypadku kosztorys może być prywatny i nieudostępniony?

    3. Ochrona - dowiedziałem się, że będzie ochrona. Jak się okazuje, szkoła nie ufa swoim uczniom. Przy wejściu do placówki będą ochroniarze sprawdzający obecność na liście. Co więcej, będą zaglądać do torebek i sprawdzać, czy nie ma przypadkiem tam jakiegoś "zakazanego" owocu - papierosów czy alkoholu. Co gorsza, wygląda na to, że ochroniarze prawdopodobnie będą przeszukiwać dokładniej. Pewnie będą dotykać kieszeni i ogólnie przelatywać dłońmi od pach w dół, tak jak to wygląda w klubach. Czy jest to też legalne w placówce typu szkoła publiczna? Nawet jeśli jest to w pełni legalne, moim zdaniem jest to aż ohydne by tak traktować swoich uczniów. A szkoła nie jest jakaś patologiczna czy coś, znajduje się w top 20 albo top 30 szkół w Warszawie.

    Prawdopodobnie (podkreślam, prawdopodobnie) nie będzie też można chodzić do swoich szafek w szatniach i chyba też poruszać się po całej szkole. Wyjście na papierosa czy coś (ogólnie wyjście ze szkoły) chyba też będzie uniemożliwione, a przy kolejnym wejściu prawdopodobnie przeszukanie. O ile będzie dało się tam wejść drugi raz. Tak więc zamknięci w szkole.

    Tak więc tydzień do studniówki. Aktualnie to tyle, jak coś przypomni mi się w ostatniej chwili to będę tu informował. Większe konkrety będą w nowym poście. Jeśli macie jakieś propozycje, jak z tym sobie poradzić, jak wygląda prawo itp. to piszcie tak jak w poprzednim wpisie. Dzięki Mirki! Jak ogarnę tę maszynę do wołania to zawołam was tu wszystkich co chcieli.

    #studniowka #zalesie #oszukujo #januszebiznesu
    pokaż całość

    •  

      @artur200222: nam zawsze powtarzano, ze studniowka to nie jest impreza szkolna

    •  

      Gdybym jeszcze był rodzicem

      @artur200222: To co byś zrobił? :) Tak bez szydery. I dlaczego teraz nie możesz tego zrobić? Co Cię powstrzymuje?

      pokaż spoiler Jeśli czujesz że to przekręt i Twoja partnerka i jej mama też to mam dla Ciebie proste rozwiązanie - nie idźcie na studniówkę :) Nie ma takiego obowiązku, nie wydacie kasy na głupoty, a za oszczędzone 600 stów wyjeżdżacie na weekend i jeszcze na jakąś fajną kolację starczy. I gwarantuję, że będziecie to lepiej wspominać niż studniówkę na której przez cały czas będziecie mieć z tyłu głowy ile kasy poszło i czy było warto :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (137)

  •  

    #prokuratorboners #studniowka #bialystok
    #ladnapani

    Chciałoby się wrócić do liceum ;]

    Jedno więcej w komentarzu

    •  

      @anuszqa: bez przesady z tym niszczeniem cery makijażem ;)
      Jak karyna naklada szpachle na szpachle i w niej spi to faktycznie...

    •  

      @lisku_chytrusku Jeżeli używa się w miare dobrych kosmetyków, nie nakłada się codziennie kilo kitu i, przede wszystkim, zmywa się wszystko przed snem, to jest ok i wtedy kondycja skóry zależy od diety i trybu życia :) więc się zgadzam z Tobą.
      Ale co raz częściej widzę licealistki, które codziennie się tak klajstrują, konturują, doklejają rzęsy itd. Aż ta skóra nie ma kiedy pooddychać :<

    • więcej komentarzy (21)

  •  

    I jak tych ludzi traktować poważnie? Sympatycy Komitetu Obrony Demokracji, tam codziennie kopalnia beki, polecam!
    #kod #bekazkod #bekazlewactwa #4konserwy #studniowka

    źródło: kod.png

  •  

    To się zdarzyło naprawdę. Co najmniej dziwne wykonanie poloneza

    #patologiazewsi #heheszki #popelina #niewiemjaktootagowac no i oczywiscie #studniowka

    źródło: youtube.com

  •  

    Właśnie sobie uświadomiłem, że na próbach poloneza do studniówki więcej trzymałem dziewczynę za rękę niż przez resztę swojego życia (╯︵╰,)

    #stulejacontent #rakcontent #przegryw #tfwnogf #rozowepaski #niebiekiepaski #studniowka

  •  

    Mlodsza kuzynka wlasnie polubila na fb zdjecie kolezanki z podpisem jak nizej.
    Eeeeech.. to juz studniowek u nas nawet byc nie moze? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #studniowka #licbaza #problemypierwszegoswiata #niewiemjaktootagowac #facebook

    źródło: prom.png

    •  

      @onsok: no ja ani nic nie odjebalam, ani nie pilam, a bawilam sie rewelacyjnie :P
      kazdy widac ma inna metode na dobra zabawe ;)

    •  

      no moze... ale kto by sie na prom ubieral w kiecki krotkie? przeca to by pizg... eee podwiewało chyba nieco :P
      @agaja: no ale na promie też mają sale balowe, więc co za problem, kto powiedział że muszą stać na dworze, na pokładzie

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Obejrzałam właśnie fotorelację ze studniówki mojego liceum i zastanawiam się, po co te dziołchy tak strasznie się postarzają. Z czego "strasznie" to słowo-klucz. Po co ładna 19letnia dziewczyna ma wyglądać jak karykatura 30latki?

    [pokaż spoiler]
    #logikarozowychpaskow #studniowka #rozowepaski

  •  

    #studniowka

    Wróciłem na czworaka do domu. Nie wiem czy jeszcze pracuje bo studniówka rozpierdoliła w nocy pół hotelu. Ale po kolei. Zaczałem wczoraj pracować o 12. Przygotowalismy zajebane sale na wizytę tego bydła. O 17 wdupczyli się całą zgrają. stoosiemdziesiąt gnojów w przymałych garniturkach. Pryszczate ryje, komórka przy uchu. Kilku w adidasach. Jakieś LO nie pamiętam które. Panienki pożal się boże. Jedne zrobione na 40 inne 40 zrobione na 15 chyba z ulicy wzięte za 100. Do 19 trzymali wątpliwy fason, po polonezie jacyś rodzice i nauczyciele oznajmili żeby w drodze wyjątku podawać alkohol. o 20 już połowa towarzystwa chodziła zygzakiem, zahaczając o kuchnię fitness, basen, gabinet prezesowej, i kilka pięter. Ochroniarze co chwilę znosili kogoś na dół. O 21 najebana młodzież wyraźnie zaprzestała przejmować się gronem pedagogicznym i po zakazie podawania alkoholu do tesco ruszyły pierwsze pielgrzymki. O 22 przyjechała pierwsza karetka. Jeden napruty i chyba naćpany czymś gnojek złamał drugiemu nos. Chwilę później ochroniarze zadzwonili po psy, bo inny naćpany zaczął w nich rzucać zastawą. Drzwi wejściowe stłukli wracający z tesco. Ochroniarze nie chceili ich puścić z siatami wypełnionymi wódą. Jeden najpierw pobudzony jakimś proszkiem teraz nie chciał się obudzić. W między czasie ktoś zdzielił stołkiem jednego z nauczycieli i poleciały szyby w salach konferencyjnych. Chodząc do kuchni i spowrotem miałem wrażenie że hotel powoli się sypie. Przed 24 policja zabrała dwóch gnojów z czego jednego musieli wynosić w pięciu. Karetka zabrała innego ze złamanym nosem. Nauczyciela, który oberwał stołkiem opatrzyli na miejscu. O północy na wyziębionych z braku dwóch szyb salach było koło 150 osób. Kilkoro zaczęło nawet tańczyć. Nauczyciele nerwowo biegali podejmując działania prewencyjne. Kilku powracających z tesco znów rozpoczynało awanturę z ochroną przed wejściem. My bezskutecznie próbowaliśmy się dodzwonić do szefów. Udało się wreszcie do Sylwii. Kazała imprezę przerwać wezwać policje i ochronie wyprosić wszystkich gości. Powiadomiliśmy nauczycieli o decyzji zarządu hotelu. Oczywiście mnie wysłali. W odpowiedzi usłyszałem że to speluna nie hotel, że co to za ochrona, i że koniecznie chcemy dzieciom zepsuć dzień, który teraz będą tak pamiętać do końca życia. No moja kurwa wina że gówniarze rozpierdolili sale konferencyjne i bar. Gdy kończyłem rozmowę przy drzwiach już wrzało. Jeden ochroniarz oberwał butelką w twarz. Pozostali nie poradzili sobie z grupą 30 małolatów. Ci wreszcie wtargnęli do środka. Zamknęliśmy się w kuchni. Dwaj ochroniarze leżeli na podłodze, nauczycieli obsiadła grupa 30 i nie pozwolili im nic zrobić. W kącie zaczęła się awantura. Jakaś panienka zaczęła wydzierać się przez mikrofon że „jakiś skurwysyn zajebał mi komórkę” i że jak dorwie winowajce to go zajebie. Policja przyjechała przed 1. Dwóch ich było Weszli i wyszli. Na nasz telefon na komisariacie oznajmili że jak złożymy skargę oficjalnie to wtedy przyślą grupę interwencyjną. Skarga najlepiej na piśmie. Dwie karetki przyjechały zaraz potem. Zabrali ochroniarzy i jeszcze kilka ofiar kilku bujek do jakich doszło koło szczątek baru. Wreszcie jakieś zrządzenie losu bo przyjechali reporterzy TVN i z kamerą wparowali do środka. Natychmiast od stołów unieśli się nauczyciele i kilku rodziców i siłą wyrzucili reporterów na zewnątrz. Korzystając z okazji wymknęliśmy się z kuchni na góre do gabinetu prezesów żeby zadzwonić po pomoc. W miedzy czasie ktoś podpalił jeden ze stołów. Cud że zraszacze się nie uruchomiły bo byłby cały hotel do remontu. Na półpiętrze kopulowali licealista z licealistką, piętro wyżej brakowało w oknie szyby. Z góry widok był straszny. Podwórko było pełne szkła i śmieci. Wystraszeni niemcy opuszczali swoje pokoje i bluzgając coś po niemiecku uciekli do swoich samochodów. Wparowałem do gabinetu prezesa, Baśka przedstawiła się jako prezes i zarządała natychmiastowego przysłania grupy policji. Ktoś włączył alarm przeciwpożarowy. Kilka minut później przyjechały 4 samochody policji. Baśka udając prezesową kazała im wszystkich jak jeden wyrzucić z hotelu. Policja olała sprawe. Stanęli i czekali. Na szczęście sprawą zajęli się strażacy. 10 chłopa sprawnie na siłę i na butach wywalili ponad 150 osób przez dzwi i przez wybite okna. Nauczyciele odgrażali się że oskarżą hotel. uczniowie wdali się w bójkę z policją. Przed hotelem i na parkingu przed tesco policja pakowała bardziej agresywnych do więźniarek. Przyjechały nowe radiowozy. Chwile później po okolicy krążyło tylko kilkanaście panienek w balowych sukniach. Parę minut po 2 zaczęliśmy sprzątać. Wynieśliśmy 4 kubły 160 szkła. Zniszczone stoły, spalone a nawet jeden z wbitym gwożdziem!. Obrzygane wykładziny zdjęliśmy. Ze ścian opornie schodziły soki, napoje i wymiociny. Pomimo braku szyb śmierdziało wewnątrz niemiłosiernie. Dzrzwi na dół do fitnesu ktoś rozbił, do basenu nasrali, zginęły ręczniki i wyposażenie sauny. Gnojki włamali się do dwóch pokojów na 1 i 3 piętrze. Skończyliśmy sprzątać po 8, jednak dół hotelu wymaga kapitalnego remontu. Nawet sufit po pożarze jest do wymiany. Ale co tam – młodzież bawiła się świetnie. Jak by na to nie patrzeć kolejny zwykły dzień z kalendarza kelnera. A teraz już idę spać bo jutro może znów coś wesołego mnie w pracy spotka.

    #heheszki #pasta
    pokaż całość

  •  

    Na swojej studniowce mialem najlepsza dupe na calej sali. Ladna, wysoka, szczupla, ladna czarna sukienka, dwa lata starsza a to krytyczny moment dla kobiety ( ͡° ͜ʖ ͡°) wygladala o niebo lepiej niz te jeszcze za grube badz za chude nastolatki. Az se qrwa fotke grupowa w ramke oprawilem, ale gdzies przepadla przy ktorejs przeprowadzce, tak dobrze wygladalismy na tle #przegryw Wszyscy biegali z wywieszonymi jezorami bo pozapraszali dziewczyny z klasy czy szkoly. Swietnie sie bawilismy na parkiecie i w kiblu. Milo wspominam tamte czasy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #studniowka #oswiadczeniezdupy #wygryw
    pokaż całość

  •  

    Na stadionie Legii rozpoczął się sezon studniówek. Na naszym kanale YouTube będziecie mogli obejrzeć z nich relację na żywo. Dzisiaj o 20 Poloneza zatańczy XCIV Liceum im. gen. Stanisława Maczka

    Było #mirkowesele, będzie #mirkostudniowka? #studniowka

    Trochę też #legia

    źródło: youtube.com

  •  

    No elo mirki, zaraz prowadzę poloneza dajcie z 7 plusików na odwagę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gownowpis #oswiadczenie #studniowka

  •  

    Mircy pomocy kurwa, zaraz zacznie się społeczne ruszanie ciałem. Studniówka czy coś. Ratunku.
    Jakiś szybki kurs tańca?

    #gownowpis #studniowka #ratunku #niewiemcorobic

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #studniowka #sukienkiboners i oczywiscie #pijzwykopem :P

    Lece na studniowke, pewnie ostatnia w zyciu

    Wiekszosc dzis melanz to nikt nie zobaczy

    Milego wieczoru kochane Murki

    Ja was tam jeszcze odwiedze na #nocnazmiana

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    A ja na #studniowka nie poszedłem i nigdy nie żałowałem xD

    #gownowpis

  •  

    Pamiętacie kolesia od którego w zasadzie zaczęła się ta moda na lajki i dzięki temu "wygrał" panienke na studniówkę?. Ola Kot (prezenterka eska tv) jak widać dotrzyma słowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #facebook #wygryw #studniowka

    źródło: olakot.png

  •  

    Trochę posmutniałem patrząc na to zdjęcie. Siedzi sobie na studniówce spokojny gostek w okularach. Nie ma z kim pogadać i patrzy jak klasowe ziomki wywijają na parkiecie ze swoimi pannami. Może nawet patrzy jak jego najlepsza kumpela, obiekt westchnień i nieodwzajemnionej miłości poszła w tango z jego koleżkami. Ehh... ciężkie jest życie ludzi, którzy nie wygrali w puli genetycznej. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #feels #przemyslenia #studniowka
    pokaż całość

    •  

      @TlustodupyBialorusin: to ja pamiętam, że jak byłem na parkiecie i z kimś tańczyłem, to przez chwilę mój wzrok powędrował na piętro (moja studniówka była w gmachu politechniki) i przeleciał mi taki typek, ogólnie to był taki stulej z innej klasy, małomówny i w ogóle, i stał tam taki sam, smutny i patrzył się, jak wszyscy tańczą. Na parkiecie go w ogóle nie widziałem, chyba nawet wcześniej wyszedł. Jakoś mi się go tak żal zrobiło. Nigdy go nie widziałem uśmiechniętego... Cały czas myślałem, że to ja jestem przegrywem, ale jak o nim sobie przypomnę, to wydaję mi się, że on bardziej przegrał.
      Ciekawe co teraz robi
      pokaż całość

    •  

      @TlustodupyBialorusin: co tam ? :D zycie juz wygrane? xD

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Wchodzę na http://www.zso2.elblag.pl/galeria-zdjec/category/211-200301-studniowka.html poobczajać różne zdjęcia ze studniówek, jako że niedługo sam będę jedną fotografował, a tam w galerii takie zdjęcie xd

    #studniowka #heheszki #rozowepaski

    źródło: zso2.elblag.pl

  •  

    mam dzisiaj #studniowka a wy pewnie już tacy starzy, że nie pamiętacie kiedy to było( ͡º ͜ʖ͡º)
    #gownowpis

  •  

    Jak myślicie miałby powodzenie na studniówce w takim garniturze? Czy trzeba mieć też ryj jak Gosling?
    #studniowka #modameska

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Tak pacze zdjęcia ze 100 dnówek a tam w moim przekonaniu...( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #zwykladziewczyna #studniowka #ladnapani #nsfw #slodkijezu

Ładuję kolejną stronę...