•  

    Warszawscy maturzyści zatańczyli Poloneza Równości na znak solidarności z rówieśnikami LGBT+
    Ale szanuję jak pojebion (。◕‿‿◕。)

    pokaż spoiler a prawaki dupa cicho

    #matura #studniowka #lgbt #neuropa #bekazprawakow #czujedobrzeczlowiek #gownowpis #warszawa pokaż całość

    źródło: youtube.com

    •  

      @czikapu: na podstawie tysięcy lat cywilizacji, która przeżyła tylko dlatego, że to facet kocha kobietę a nie inaczej.
      TY też powstałeś tylko dlatego, że twój ojciec i matka nie byli homo..

      +: grondir
    •  

      na podstawie tysięcy lat cywilizacji, która przeżyła tylko dlatego, że to facet kocha kobietę a nie inaczej.
      TY też powstałeś tylko dlatego, że twój ojciec i matka nie byli homo..


      @eshape55: Który mamy rok? xD
      W 2019 roku ludzie mają dostęp do In Vitro/surogatek więc nie widzę jakichś przeciwwskazań
      I nie wiem, ludzie homo są w mniejszości, więc co ci to w sumie przeszkadza ¯\_(ツ)_/¯ pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    kurwa pamiętam że na swojej studniówce byłem sam, ale się nie załamywałem, bo se myślałem:

    Za kilka lat młodsze koleżanki się będą biły o to, żeby mnie zaprosić, też będą w sytuacji, że nie mają z kim iść

    pokaż spoiler otóż nie zapraszały, nawet nie miałem młodszych koleżanek xD

    #przegryw #studniowka pokaż całość

  •  

    Zakładać koszule, siadać przed monitor, będziemy dziś pić xD
    #stream #studniowka #pijzwykopem

    źródło: youtube.com

  •  

    Wiele osób prosiło mnie o zdjęcia z mojej studniówki. Bardzo fajnie się bawiłem, tutaj ustawieni jesteśmy do poloneza, ja w pierwszej parze. Trochę mam nadwagi, bo zajadam stres przed maturą, darujcie sobie głupie komentarze...
    #studniowka #pokazstudniowke #humorobrazkowy #wygryw

    źródło: embed.jpg

  •  

    Sytuacja sprzed prawie 10 lat. Klasa maturalna, przed studniówka.
    Rozpoczyna się zwykły szkolny dzień. Mamy wpłacić jakąś tam ratę na studniówkę, chyba po 250zl. Kolega z klasy rano, zostawił portfel w szatni na widoku. Wraca żeby go zabrać, a kasy w środku nie ma.

    Szybka decyzja wychowawczyni. Wszyscy składamy się po te 10zł i płacimy jego ratę. Mi się zapala czerwona lampka i mówię publicznie że ja nie płacę.
    Nie chodzi o pieniądze. Nie widzę powodu dlaczego mam składać się na czyjąś studniówkę, bo ktoś z własnego gapiostwa zgubił pieniądze. Do tego gość nie był do mnie dobrze nastawiony, taki cwaniaczek.

    A kolega nie był biedny, cały czas nowinki elektroniczne, super ubrania itd.

    Oczywiście nie zapłaciłem, chociaż reszta klasy solidarnie się złożyła.
    Do końca roku wychowawczyni mi to wypominała. Nadal uważam że wtedy zrobiłem dobrze. A wy co o tym sądzicie?
    #szkola #studniowka
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Jakiś czas temu dodałem wyznanie
    TL:DR : bardzo obawiałem się iść na studniówkę nie mając partnerki
    Od studniówki minęło kilka dni i mogę powiedzieć tylko tyle, że było zajebiście. Na początku było trochę niezręcznie, ale właściwie na całej imprezie nie było momentu w którym czułbym się wyraźnie zakłopotany. Po kilku głębszych nie miałem problemu z tym, żeby się bawić z innymi, w czym nie przeszkadzał mi nawet brak partnerki, DJ puszczał kawałki do których można było tańczyć grupowo, a jak wjeżdżało coś bardziej odpowiedniego dla par, to zawsze znalazły się jakieś dziewczyny które nudziły się przy stoliku, bo ich partnerzy nie rwali się do tańca.
    Muzyka trochę rakcontent, ale wódka lała się strumieniami, więc po kilku chwilach bawiłem się wyśmienicie.
    Zdecydowanie najgorszym momentem był okres przed-studniówkowy kiedy wszystko było organizowane, mówiąc, że przyjdę sam czułem się strasznie niezręcznie, na szczęście nikt nie ciągnął tematu ani nie pojawiły się żadne złośliwe uwagi.

    Jeśli ktoś nie ma partnerki na studniówkę, to warto dać szansę i przyjść nawet samemu. Jeśli wam nie spasuje, zawsze możecie się urwać wcześniej, a kto wie, może będziecie się zajebiście bawić.
    #studniowka

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Nie byłem ani na balu gimnazjalnym ani na studniówce i jestem z tego dumny. Po co imprezować z debilami? Kiedy trwał bal gimnazjalny to siedziałem w domu i rajdowałem grupy na facebooku gore, a zamiast studniowki siedziałem w domu i leniłem się, grałem w gry i gapilem sie w sufit #studniowka #wygryw #bekazpodludzi

  •  

    Wróciłem na czworaka do domu. Nie wiem czy jeszcze pracuje bo studniówka rozpierdoliła w nocy pół hotelu. Ale po kolei. Zaczałem wczoraj pracować o 12. Przygotowalismy zajebane sale na wizytę tego bydła. O 17 wdupczyli się całą zgrają. stoosiemdziesiąt gnojów w przymałych garniturkach. Pryszczate ryje, komórka przy uchu. Kilku w adidasach. Jakieś LO nie pamiętam które. Panienki pożal się boże. Jedne zrobione na 40 inne 40 zrobione na 15 chyba z ulicy wzięte za 100. Do 19 trzymali wątpliwy fason, po polonezie jacyś rodzice i nauczyciele oznajmili żeby w drodze wyjątku podawać alkohol. o 20 już połowa towarzystwa chodziła zygzakiem, zahaczając o kuchnię fitness, basen, gabinet prezesowej, i kilka pięter. Ochroniarze co chwilę znosili kogoś na dół. O 21 najebana młodzież wyraźnie zaprzestała przejmować się gronem pedagogicznym i po zakazie podawania alkoholu do tesco ruszyły pierwsze pielgrzymki. O 22 przyjechała pierwsza karetka. Jeden napruty i chyba naćpany czymś gnojek złamał drugiemu nos. Chwilę później ochroniarze zadzwonili po psy, bo inny naćpany zaczął w nich rzucać zastawą. Drzwi wejściowe stłukli wracający z tesco. Ochroniarze nie chceili ich puścić z siatami wypełnionymi wódą. Jeden najpierw pobudzony jakimś proszkiem teraz nie chciał się obudzić. W między czasie ktoś zdzielił stołkiem jednego z nauczycieli i poleciały szyby w salach konferencyjnych. Chodząc do kuchni i spowrotem miałem wrażenie że hotel powoli się sypie. Przed 24 policja zabrała dwóch gnojów z czego jednego musieli wynosić w pięciu. Karetka zabrała innego ze złamanym nosem. Nauczyciela, który oberwał stołkiem opatrzyli na miejscu. O północy na wyziębionych z braku dwóch szyb salach było koło 150 osób. Kilkoro zaczęło nawet tańczyć. Nauczyciele nerwowo biegali podejmując działania prewencyjne. Kilku powracających z tesco znów rozpoczynało awanturę z ochroną przed wejściem. My bezskutecznie próbowaliśmy się dodzwonić do szefów. Udało się wreszcie do Sylwii. Kazała imprezę przerwać wezwać policje i ochronie wyprosić wszystkich gości. Powiadomiliśmy nauczycieli o decyzji zarządu hotelu. Oczywiście mnie wysłali. W odpowiedzi usłyszałem że to speluna nie hotel, że co to za ochrona, i że koniecznie chcemy dzieciom zepsuć dzień, który teraz będą tak pamiętać do końca życia. No moja kurwa wina że gówniarze rozpierdolili sale konferencyjne i bar. Gdy kończyłem rozmowę przy drzwiach już wrzało. Jeden ochroniarz oberwał butelką w twarz. Pozostali nie poradzili sobie z grupą 30 małolatów. Ci wreszcie wtargnęli do środka. Zamknęliśmy się w kuchni. Dwaj ochroniarze leżeli na podłodze, nauczycieli obsiadła grupa 30 i nie pozwolili im nic zrobić. W kącie zaczęła się awantura. Jakaś panienka zaczęła wydzierać się przez mikrofon że „jakiś skurwysyn zajebał mi komórkę” i że jak dorwie winowajce to go zajebie. Policja przyjechała przed 1. Dwóch ich było Weszli i wyszli. Na nasz telefon na komisariacie oznajmili że jak złożymy skargę oficjalnie to wtedy przyślą grupę interwencyjną. Skarga najlepiej na piśmie. Dwie karetki przyjechały zaraz potem. Zabrali ochroniarzy i jeszcze kilka ofiar kilku bujek do jakich doszło koło szczątek baru. Wreszcie jakieś zrządzenie losu bo przyjechali reporterzy TVN i z kamerą wparowali do środka. Natychmiast od stołów unieśli się nauczyciele i kilku rodziców i siłą wyrzucili reporterów na zewnątrz. Korzystając z okazji wymknęliśmy się z kuchni na góre do gabinetu prezesów żeby zadzwonić po pomoc. W miedzy czasie ktoś podpalił jeden ze stołów. Cud że zraszacze się nie uruchomiły bo byłby cały hotel do remontu. Na półpiętrze kopulowali licealista z licealistką, piętro wyżej brakowało w oknie szyby. Z góry widok był straszny. Podwórko było pełne szkła i śmieci. Wystraszeni niemcy opuszczali swoje pokoje i bluzgając coś po niemiecku uciekli do swoich samochodów. Wparowałem do gabinetu prezesa, Baśka przedstawiła się jako prezes i zarządała natychmiastowego przysłania grupy policji. Ktoś włączył alarm przeciwpożarowy. Kilka minut później przyjechały 4 samochody policji. Baśka udając prezesową kazała im wszystkich jak jeden wyrzucić z hotelu. Policja olała sprawe. Stanęli i czekali. Na szczęście sprawą zajęli się strażacy. 10 chłopa sprawnie na siłę i na butach wywalili ponad 150 osób przez dzwi i przez wybite okna. Nauczyciele odgrażali się że oskarżą hotel. uczniowie wdali się w bójkę z policją. Przed hotelem i na parkingu przed tesco policja pakowała bardziej agresywnych do więźniarek. Przyjechały nowe radiowozy. Chwile później po okolicy krążyło tylko kilkanaście panienek w balowych sukniach. Parę minut po 2 zaczęliśmy sprzątać. Wynieśliśmy 4 kubły 160 szkła. Zniszczone stoły, spalone a nawet jeden z wbitym gwożdziem!. Obrzygane wykładziny zdjęliśmy. Ze ścian opornie schodziły soki, napoje i wymiociny. Pomimo braku szyb śmierdziało wewnątrz niemiłosiernie. Dzrzwi na dół do fitnesu ktoś rozbił, do basenu nasrali, zginęły ręczniki i wyposażenie sauny. Gnojki włamali się do dwóch pokojów na 1 i 3 piętrze. Skończyliśmy sprzątać po 8, jednak dół hotelu wymaga kapitalnego remontu. Nawet sufit po pożarze jest do wymiany. Ale co tam – młodzież bawiła się świetnie. Jak by na to nie patrzeć kolejny zwykły dzień z kalendarza kelnera. A teraz już idę spać bo jutro może znów coś wesołego mnie w pracy spotka.

    pokaż spoiler #studniowka #pasta
    pokaż całość

  •  

    Na fali studniówkowych wspomnień przypomniała mi się moja impreza. Nie miałem oporów żeby na nią iść. Niestety w klasie maturalnej okazało się, że moja różowa ma swoją studniówkę w tym samym dniu co ja. Nie było opcji żebyśmy spędzili ten dzień razem. Wtedy już wiedziałem, że nic z tego nie będzie i wielka szkolna miłość pójdzie się tentegować. Faktycznie tak było i 9 miesięcy później już nie byliśmy ze sobą. Studia na drugim końcu Polski...
    Kiedy alkohol zaczął działać to zwyczajnie zacząłem się bawić i tańcować ze wszystkimi możliwymi dziewczynami. Jak łatwo było zapomnieć, że gdzieś dalej moja ukochana się bawi z kimś innym. Z perspektywy czasu dobrze, że tak się stało. Gośka się roztyła i obecnie jest korpobiurwą. Miałem farta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #studniowka #feels #zwiazki
    pokaż całość

  •  
    rozowyrychupeja via iOS

    +6

    I po balu panno lalu, kaca w sumie nie mam, ale zmęczona jestem. Mordy nie pokaże wiec macie oko. Bawiłam się dobrze. ( ͡º ͜ʖ͡º) #gownowpis #studniowka

    źródło: embed.jpg

  •  

    Studniówka zaraz, ależ ja się denerwuję. Dajcie parę plusów na odwagę.
    #gownowpis #studniowka

  •  

    Jutro wybieram się na moją 2 studniówkę w tym roku, ale tym razem z dziewczyną. Trzymajcie kciuki.
    #gownowpis #studniowka

  •  

    Już rozumiecie co mam na myśli?

    #studniowka #niebieskiepaski #makijaz

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1548323330046.jpg

  •  

    To już 5 lat ( ಠ_ಠ) Ale zleciało...

    Ciekawe co się teraz dzieje z bohaterami tego zdjęcia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #studniowka

    źródło: wykop.pl 18+

  •  

    Siema Mirasy spod #ubierajsiezwykopem !

    Wasze krawaty, mimo usilnych prób, nadal stawiają opory przed uronieniem choćby najmniejszej łezki? Kiedy zastosujecie sposób ukazany w najnowszym filmie, delikwent nie będzie miał wyjścia jak tylko rzewnie i stylowo zapłakać!

    https://www.youtube.com/watch?v=Tteob8X8m18

    Materiał szczególnie polecany jest osobom, które walczą o to, by prezentować się godnie na swojej #studniowka

    PS: Jutro będę robił #live na naszym jutubie, jeśli chcielibyście zadać jakieś pytanie, to będzie to ku temu dobra okazja. Transmisja odbędzie się o 20:30 pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=q7Bhw2hXqfI

    Pozdrawiam,
    Dawid

    #ubierajsiezuszatym #modameska #menswear
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Szkoła robi studniówkę w stylu Harry'ego Pottera, ale tego w kiblu się nie spodziewałam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #harrypotter #studniowka #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1547797356203.jpeg

  •  

    Sezon studniówkowy w pełni a mi wracają wspomnienia jak przyszedłem jako jedyny bez pary, to było swojego rodzaju zwieńczenie mojego spierdolenia..
    #tfwnogf #przegryw #studniowka #stulejacontent

  •  

    Co ten kraj to ja nawet nie xDDDDD

    Mieliśmy zaplanowaną od roku #studniowka na 19 stycznia. W związku z #zamach i żałobą narodową w sobotę została przeniesiona na 15 lutego. Dzisiaj zostało to oficjalnie ogłoszone przez dyrekcję na apelu dla wszystkich III klas. W szkole od samego rana były dymy, nasza wychowawczyni ciągle gdzieś biegała z telefonem, oburzone dziewczyny nawet zadzwoniły do kancelarii prezydenta xD bo przecież były poumawiane na fryzjera, makijaż, niektóre miały zapłacone zaliczki. Stanowisko jest jasne, studniówki w sobotę być nie może i jest to decyzja narzucona odgórnie.
    Po oficjalnym komunikacie wszyscy już byliśmy mentalnie nastawieni, że studniówka odbędzie się za miesiąc, toteż dziewczyny odwołały swoje wizyty.
    I DOSŁOWNIE 2-3 GODZINY PÓŹNIEJ #prezydent Andrzej Duda wydaje rozporządzenie, że żałoba jednak trwa do 19, więc studniówka jednak odbędzie się w pierwotnym terminie. I nagle wszystkie #rozowepaski dzwonią do swoich kosmetyczek przywrócić wizyty xD Ja się też już nastawiłem, że w spokoju sobie obejrzę #skoki, a tu taki chaos.
    Nic mnie już w tym kraju nie zdziwi.
    #licbaza #liceum #heheszki #polska #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Kuzyn ze strony ojca ma za nie całe dwa tygodnie studniówkę, niestety nie stać go by wydać 900-1100zł na garniak ze sklepów jak Bytom, Vistula itp itd., w Małym miasteczku do którego ma 10km jest parę sklepów z garniturami, poszedł do jednego chyba nazywa się ,,moda damsko-męska" i zrobił fotkę

    Prosi mnie w czym by lepiej wyglądał
    który garniak ma wybrać?
    ja preferuję numer 1

    #pytanie #ankieta #modameska #garnitur #kiciochpyta #ubierajsiezwykopem #studniowka
    #garnitur
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    Który garnitur dla kuzyna

    • 467 głosów (35.22%)
      1
    • 30 głosów (2.26%)
      2
    • 80 głosów (6.03%)
      3
    • 37 głosów (2.79%)
      4
    • 78 głosów (5.88%)
      5
    • 634 głosy (47.81%)
      niech nie dzie/żaden
  •  

    Mirki na #studniowka spotkałem mirka, który również mirkuje, ale nie ma konta pozdrawiam Cię kolego (。◕‿‿◕。)

    #heheszki #mirki #spotkanie

  •  

    Za tydzień druga rocznica mojej #studniowka i wtedy stałem się prawdziwym spierdoxem bo moja szara myszka miała na mnie ochotę a ja to spierdoliłem xD
    #przegryw

  •  

    Powody dla ktorych nie ide na studniówkę:
    -Nie mam z kim
    -Nie umiem pić alkoholu
    -Nie umiem rozmawiać z normikami
    Elo
    #przegryw #studniowka

  •  

    Z racji, że sezon studniówkowy się powoli rozkręca to jak wspominacie swoją? Poszliście i warto było, czy na odwrót? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #studniowka #licbaza #techbaza

  •  

    jeżeli ktoś jakimś cudem ma w pamięci mój poprzedni wpis to mi się kopnęło z tą datą, chodzi o 11 stycznia

    pilnie szukam mirabelki na studniówkę 11 (j e d e n a s t e g o) stycznia w Bydgoszczy, nie wiem może 190 cm wzrostu mnie podratuje

    #bydgoszcz #randkujzwykopem
    #bydgoszczwykoppiwo #mirekszukazony
    #studniowka #wy
    pokaż całość

  •  

    Trzy dziewczyny chciały ze mną tańczyć poloneza na studniówce. Oczywiście ja nie mam zamiaru się w to bawić dlatego wszystkie olałem. Rozszczeniowe różowe myślą że wszystko im się należy. W klasie był ból o to że nie chcę tańczyć. Jebać je.
    #przegryw #rozowepaski #logikaniebieskichpaskow #studniowka #techbaza #p0lka pokaż całość

  •  

    Co jest w tym że każdy tak się jara tą studniówką? Nie rozumiemy tego impreza jak każda inna #studniowka #licbaza #liceum

  •  

    Taka #historia z dzis

    Jestem sobie w klasie maturalnej i dziś mieliśmy próbę poloneza, przydzielili mnie do jakis #rozowypasek do tańcowania bo mojej ''partnerki'' nie było dzis w szkole, płakała na początku ze nie chce tańczyć bo i tak nie idzie na #studniowka , dobra jebac chuj mnie to cho w tango. No to przyszła tańczy kurwuje co 20 sekund ze studniówka to gówno jebac i wgl. Ja sie jej tak pytam ciach bajera co tam jak tam czemu nie idzie a ona, aaa Ja to z żadnym kolega nie chce iść, wolałabym z chłopakiem bo wtedy moge wstawic na #instagram i #facebook fotki z romantycznym opisem, poza i hasztagami, z z kolegą to tylko strata czasu, wziąłem to na początku za żart, ale nie, mówiła to całkiem serio . KURTYNA

    #badoo #tinder #logikarozowychpaskow #gownowpis #chujwiejaktootagowac
    pokaż całość

  •  

    Według mnie, studniówka to jedno z najbardziej nie dość że rakowych, to jeszcze niepotrzebnych wydarzeń. Trzeba płacić około 500 złotych za drętwą imprezę, na której alkohol jest teorytycznie zabroniony. Za te pieniądze ja bym mógł balować dobre pare dni. Do tego wiele osób za najważniejsze uważa dobre pokazanie się- limuzyny, sryny, sukienki i garnitury na jedną noc xD
    #gownowpis #zalesie #studniowka #szkola #licbaza pokaż całość

    •  

      @yung_jaspis: 500 zl? Co wy dekoracje macie ze zlota? U mnie do 200 zl bylo i to jeszcze chyba byl zwrot kasy później. A to że alko nie można to też taka zasada chujem po wodzie pisana, kazdy z 0,5 pod pazuchą wchodził i nawet ochroniarz na wejściu z tym nie miał problemu. Pić można, sęk w tym żeby sie nie zajebać jak świnia i nie robić burdy. A sama studniówka to najlepsza inwestycja w życiu. Idź na nią, zobaczysz że kiedyś będziesz miło ją wspominał. Oczywiście pod warunkiem że nie przesiedzisz całej przy stole z telefonem w rękach pokaż całość

    •  

      @yung_jaspis: ja też właśnie nie byłem na studiówce i bardzo dobrze bo to impreza dla patoli. A jak już jechać na studiówkę to najlepiej jakimś starym zatłoczonym autobusem albo maluchem, i garnitur po dziadku, a nie jakieś jebane bananowe dzieciaki ze srajfoanmi i się będę chwalić ile to oni nie wydali

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, jest sens iść samemu na #studniowka i zamulać przy stoliku? Wszyscy dookoła mówią idź, jedyna taka impreza w życiu ale jakoś nie za bardzo sobie wyobrażam co mógłbym tam robić, tym bardziej że 90% osób jednak idzie z kimś w parze.

    #licbaza #techbaza #pytanie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    Byłeś(aś) na swojej studniówce?

    • 249 głosów (21.25%)
      Tak, żałuję
    • 570 głosów (48.63%)
      Tak, nie żałuję
    • 32 głosy (2.73%)
      Nie, żałuję
    • 321 głosów (27.39%)
      Nie, nie żałuję
  •  

    PROTIP:Zamiast wydać 500 Ziko na studniówkę na której trudno nawet o alkohol, lepiej iść na 2 godziny do urodziwej, wspaniałej kurwy z roksy która zrobi co tylko pragniesz.
    W tym roku chyba sam to zrobię.
    #licbaza #studniowka #stulejacontent #tfwnogf

  •  

    #pasta #studniowka
    Desperacja seksualna z domieszką alkoholu czasem przynosi nieoczekiwane rezultaty. Miałem 19 lat, #tfwnogf ,zerowy kontakt z płcią przeciwną oprócz 'dzień dobry' do pani na kasie w Biedronce, generalnie jak rówieśniczki na mnie patrzyły to opuszczałem wzrok na ziemię i kręciłem stopą niczym 5-latek przyłapany na masturbacji. No właśnie, masturbacja, to był mój sposób na rozładowywanie napięcia seksualnego i powoli ujawniającej się desperacji, że jak to, 19 wiosen na karku mam a wciąż penisa dotykam sam. W klasie licealnej miałem kilka ładnych dziewczyn, ale naturalnie wstydziłem się do nich odezwać, więc jak tylko napatrzyłem się na nie na lekcji biologii to czym prędzej biegłem do domu, wpadałem do łazienki, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie jak zanurzam swego czeladnika w ich milkach aż dziewuszki jęczą, krzyczą, piszczą. Taką mam moc, taką mam potęgę między nogami, krzyczałem sam do siebie w swej fantazji erotycznej, po czym wydalałem budyń, ocierałem przyrodzenie, łzy w kącikach oczu i powracałem przed ekran komputera sfrustrowany, że ci dwaj durnie, Mati i Seba mimo inteligencji strusia mają dziewczyny, a ja, oświecony, inteligentny, ciągle chowam głowę w piasek widząc na horyzoncie uroczą niewiastę.

    Było chujowo, a godziny, dni, miesiące, lata ciągnęły się w nieskończoność. Pobudka, szybka masturbacja fantazjując o cycatej Monice, potem 8 godzin w szkole wpatrywania się w kształtną blondynkę Tamarę, po czym szybki powrót do domu i fantazja o niej, gdzie byłem panem, władcą, robiła co jej kazałem, od przodu, od tyłu i w prawo i w lewo i w górę i w dół gdzie jest ta dziewczyna co spuszczę się w nią. Nigdzie jej nie było. Samotne stulejarskie wieczory doprowadzały mnie do szaleństwa, a sen z powiek spędzał fakt, że niebawem studniówka. Myślałem, pierdolę, nie pójdę, bo i tak przyjdę sam, będzie sztywno, wydam pieniądze, a potem wrócę załamany do domu. Na szczęście miesiąc przed studniówką okazało się, że udział w niej zadeklarował mój jedyny znajomy Tymek, też stulejarz i ciamajda w relacjach damsko-męskich. No nic, przynajmniej mam pewność, że on też przyjdzie sam, więc może się wybiorę, przynajmniej się nawpierdalam, pogadamy i jakoś to przeżyję.

    Grudzień i styczeń szybko zleciały, w końcu budzę się a to ten dzień. Studniówka. Piszę do Tymka, gdzie się ustawiamy, a ten, że sam przyjedzie i spotkamy się w hallu. Myślę sobie spoko, odpaliłem ulubionego pornosa, zjadłem kaszę mannę, wycisnąłem pryszcza spod oka, odziałem garnitur i wybrałem się do szkoły. Jeszcze przed wejściem się załamałem widząc jak to Mati, Seba i inne koksy wysiadają z limuzyn wraz ze swoimi partnerkami, a ja zakurwiam pieszo i do tego samotnie. Już miałem myśl, aby się cofnąć i wrócić do domu, gdy nagle z tyłu idzie wychowawczyni z jakimś przydupasem. Miła babka, nawet ją lubiłem, bo nie sprawiała problemów, generalnie to całkiem dobry milf, wielokrotnie ocierałem biały nektar tuż po intensywnym seksie z nią w swoich myślach, normalna sprawa mając 19 lat i będąc zdesperowanym. Spytała czemu ja bez partnerki, na co zwiesiłem wzrok, że 'a, jakoś tak', nie chcąc za wszelką cenę patrząc w oczy ani jej, ani jej przydupasowi, który miał mnie za spierdolinę życiową. A co, nie miał racji? Jasne, że miał, i to tym bardziej mnie dołowało. Wymigałem się, że muszę już lecieć, wpadłem do szkoły, idę do hallu a tam Tymek. Podbijam, gadamy chwilę, on też wystrojony, już mi lepiej, że on też samotny strzelec, pomyślałem jak to fajnie mieć kumpla #przegryw gdy nagle z toalety wychodzi jego kuzynka Daria. Robię wielkie oczy do Tymka a on, że głupio mu było samemu przyjść więc poprosił kuzynkę. No spoko kurwo. Pierdolony cwel. Odwróciłem wzrok, powiedziałem, że chodźmy może już do sali bo będą tańczyć poloneza. No to poszliśmy w trójkę.

    Na sali wypatrzyłem wszystkie 27 osób z klasy, i gdy tylko znajdowałem wzrokiem kolejną osobę to ilość potu jaki wydalałem wyraźnie wzrastała. Każdy kurwa z partnerką, każda kurwa z partnerem. Tylko jeden jebany ja przybył samotnie. Nie, przecież ja nie przeżyję 10 godzin takiej sytuacji. Nawet nie poklaskałem tym co tańczyli, tylko czym prędzej czmychnąłem do stołu, nalałem sobie coli, chapnąłem naraz i omiatałem stoły wilczym wzrokiem. Ależ ładne kurewki. Wszędzie wymizdrzone, wymalowane, trzepoczące rzęsami 18, 19, 20-latki. Pal licho sam fakt bycia jedynym samotnikiem, ale co chwilę Mati i Seba pytali 'hehe Klaudiusz, a ty co sam przyszłeś? 'nie pierdol, żeś gej hahaha' i salwa śmiechu. Reagowałem spokojnie, z uśmiechem na ustach, odpowiadając ironicznie, nie dając po sobie poznać, że dałbym wiele za możliwość ulotnienia się stamtąd szybciej niż dochodziłem na myśl o Wioletcie, najładniejszej dziewczynie z klasy. No tak, Wioletta. Zerknąłem na koniec stołu, a obok Wioletty siedział 190-centymetrowy opalony brunet, z lekkim zarostem, olśniewająco białym uśmiechem i ciętym dowcipem. Zajebiście. Przybył pierwszy posiłek, potem drugi, przynajmniej miałem się czym zająć. Potem tańce. Wszyscy ruszyli do stołów robiąc wygibasy, a ja sobie siedziałem sącząc powoli ulubiony napój coca-cola light. Wiadomo, taniec pedalska rzecz. Czy myślałem wtedy, że tańcząc miałbym okazję dotknąć, może nawet porozmawiać jakąś dziewoję? Nie, aż tak byłem wkurwiony. Wrócili wszyscy zasapani, uśmiechnięci, wielcy kurwa tancerze z Broadwayu. Mati i Seba przejmują stery i konspiracyjnym szeptem zapraszają do sali biologicznej, gdzie będzie wódka. Myślę sobie, spoko, najebię się, nie będę musiał myśleć, idę. Chlałem jak wariat, jeden kieliszek za drugim, i jeden, i drugi, i jeszcze jeden, aż Tymek przerażony zaczął mnie uspokajać, powstrzymywać, o mało co nie wywiązała się szarpanina, na szczęście kuzynka trzymała rękę na pulsie. W pijackim amoku pomyślałem, że szkoda, że nie na moim kutasie. Wówczas mnie olśniło. Przecież to kuzynka Tymka, więc ona też jest jakby sama, a Tymek do niej nie zarwie! Ja jebię, to moja szansa. Zacząłem się bacznie przyglądać kuzynce. Morda, tzn. buzia niezbyt wyględna, 3/10. Kształtna za bardzo też nie jest, ale wiecie, po alkoholu wskaźniki się zwiększają niczym objętość napletka po kontakcie z ciepłą dłonią. Atakuj, usłyszałem w głowie dziwny głos. Czy był to mój głos? Nie wiem, dużo wypiłem. Podszedłem jednak do Darii i przepraszam za tą prawie że awanturę, a ta, że nie szkodzi. Dobra, przystępuję do ataku.

    'Daria, Daria, a właściwie to ile Ty masz lat, 17 czy 18?' 18. 'Oh, to już za rok masz maturę, też Cię to czeka co mnie i Tymka, hehe'. Ależ mi dobrze szła gadka, nawijałem niczym Ridge Forrester, szkoda tylko, że nie miałem jego twarzy, tylko swoją pryszczatą mordę i nos symetryczny jak wieża w Pizie. Kieliszek po kieliszku, kieliszek po kieliszku. Tymek tak się przysłuchuje, poprawia co chwilę okulary, w końcu mówi, że musi do łazienki bo bolą go oczy. A chuj z tobą, pomyślałem. Przed oczami miałem tylko Darię, piękną Darię, 8/10 co najmniej, ładne oczy, piękne ciało, świetnie mi szło, Daria co chwilę ryczała z moich opowiadań, jak to uciekałem przed naćpanymi Ukraińcami w Bieszczadach, jak to oszukałem listonosza, że jestem swoim ojcem, jak to ugrzązłem w windzie i zrobiłem tam siusiu. Łgałem jak najęty, dzięki wódce miałem multum pomysłów, doprowadzałem Darię do łez ze śmiechu, a chciałbym doprowadzić do orgazmu. Ta myśl sama sformułowała się w mojej głowie, jeszcze zanim Daria, po jednym kieliszku, rzekła: 'Klaudiuuuusz, nie wiedziałam, że jesteś taki zabawny'. Myślę sobie, to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dobra, trzeba się tylko pozbyć tego ćwoka Tymka. Ale gdzie on jest? No tak, poszedł do łazienki. Mi też zachciało się lać, więc idę tam, otwieram a moim oczom ukazuje się pijany w sztorc Tymek leżący na posadzce. Wracam po Darię, uspokajam ją, że nic mu nie będzie (kładąc rękę na jej ramieniu), zabieramy go do samochodu Darii, którym przyjechali, a po drodze mijają nas wybałuszone spojrzenia wychowawczyni i innych nauczycielek. Ładujemy Tymka na tylne siedzenie, Daria jedzie, zawozimy go pod dom, wnoszę sukinsyna, jego matka załamana, że taki grzeczny chłopiec a taki numer zrobił. Uspokoiliśmy, że to zatrucie kabanosami, odstawiliśmy go i wracamy do auta. Co teraz, myślę sobie, rżnąć ją na tapicerce czy czekać na rozwój zdarzeń?

    Daria przejęła inicjatywę mówiąc dosadnie: "wiesz co, nie chcę już wracać do szkoły, jedźmy do mnie, u mnie nikogo nie ma". Stanął mi. Gdyby nie moje samozaparcie to doszedłbym bez kontaktu fizycznego z ręką. Ja pierdolę, zarucham. Podjarałem się tak bardzo, że zaczerwieniły mi się uszy i policzki, na szczęście Daria prowadziła i niczego nie spostrzegła. Uff. Dotarliśmy. Poczułem stres, bo przecież ja prawiczek, niby wiem, co w pornosach robią, ale nie byłem pewny jak włożyć siusiaka do środka. Wchodzimy do środka. Daria nie w ciemię bita, od razu jak tylko zamknęła drzwi oplotła mnie ramionami, na początku przeraziłem się, że zakłada mi nelsona i chciałem jej wyjebać, wiecie, po alkoholu mózg inaczej pracuje. Dobrała się do moich ust, wymieniłem pierwszy w życiu pocałunek. Nie polecam, mokre, dziwne uczucie smyrania jęzorami niczym pawiany na sawannie, ale cierpliwie zniosłem etap 1 aby przejść do etapu 2 czyli ruchanka. Rzucamy się, ciągle objęci ramionami i językami na łóżko, a prawa ręka Darii już zmierza do mojego penisa. Spoko, skoro zaczęła to niech się bawi, ja sobie pomacam cycki, a cipkę zostawię na później. Tak też uczyniłem, miętosiłem jej niezbyt dorodne piersi przez minutę, podczas której Daria zdejmowała mi spodnie, aż w końcu dobrała się do mojego sztywniaka. Achhhh, co za uczucie, o wiele lepsze niż szarpanie własną ręką. Ułożyłem się błogo, zamknąłem oczy, beknąłem i oddałem się rozkoszy. Po dwóch minutach Daria wzięła go do buzi a ja poczułem, że odpływam, odpływam, a odpływałem tak bardzo, że prawie bym się zrzygał. Ocknąłem się szybko, pomyślałem, że lepiej pozostać trzeźwym i z przyjemnym posmakiem w mordzie. Po kilku minutach niebiańskiej rozkoszy doszedłem w jej ustach. Polecam, wspaniałe uczucie.. Byłem tak podniecony, że żylasty przyjaciel mimo wykonania zadania ciągle był w gotowości. Przystąpiłem do ataku, rzuciłem się na Darię, zdjąłem jej sukienkę, stanik, pieściłem nagie piersi, po czym dobrałem się do krocza. Zdjąłem jej czerwone majtki, złapałem za jej wygolone jądra po czym przesunąłem dłonią ku nasadzie i zacząłem rytmicznie zsuwać jej napletek. Tak, miała w kroczu kutasa, trochę się zdziwiłem, ale tak szczerze miałem to w dupie, tak bardzo byłem napalony. Zwaliłem jej tak szybko i zręcznie, że po minucie doszła. Miała ładnego, ogolonego, pachnącego siusiaka, który przypadł mi do gustu. Daria chyba się bała mojej reakcji na to, że jest obojniakiem czy innym chujem, ale ja przekręciłem ją do tyłu i wparadowałem w jej odbyt. Ależ uczucie, ależ rozkosz, ależ dzień, ależ jestem wspaniały, wreszcie straciłem dziewictwo, ależ rucham dziwadło. Po 5 minutach zmiana i tym razem to Daria penetrowała mój odbyt w rytm cambio dolor. Na koniec oboje spuściliśmy się sobie do pępków i padliśmy wykończeni na łóżko. Wreszcie utracone dziewictwo, wreszcie tego dokonałem, stałem się prawdziwym mężczyzną. Całowaliśmy się jeszcze chwilę, po czym radośni i uśmiechnięci zasnęliśmy.

    Rano odwiedził nas Tymek. Wszedł bez pardonu krzycząc 'hehe co tam?', zobaczył nas nagich w sypialni, po czym prędko wyszedł. 3 godziny później zapłakana mama Tymka przekazała, że jej syn powiesił się na żyrandolu. Wstrząśnięta, obwiniająca się o jego śmierć Daria chciała wyjechać na ferie do Paryża, i zostać tam już na stałe u cioci Dolores, ale nie pozwoliłem jej na to, mordując zawczasu i zakopując ciało jebanego obojniaka w pobliżu opuszczonej leśniczówki, między brzozą a bugiem. Nie mogłem pozwolić, by obojniak zdradził co zaszło na studniówce. Sam wyparłem moją inicjację seksualną z pamięci i wstąpiłem do młodych skautów. Zero masturbacji, zero alkoholu. Po latach dostałem kilka orderów, osiedliłem się w Pcimiu Dolnym pracując jako certyfikowany drwal i każdego dnia ścinając sosnę, jodłę, czy świerk wspominam jak u nasady ścięło się moje życie.
    pokaż całość

  •  

    Rok temu skończyłem szkołę średnią.Powiem szczerze, że był to najlepszy okres w moim życiu, głównie dlatego, że trafiła mi się zgrana, zżyta klasa.Nie miałem wcześniej żadnych znajomych, a oni mnie zaakceptowali, nawet polubili.Chodziłem do niektórych na #urodziny , razem organizowaliśmy wspólne wypady, chodziliśmy na imprezy, świetnie się razem bawiliśmy na półmetku i #studniowka .Z pośród całej klasy zakolegowałem bardziej się z kilkoma, w tym z #rozowepaski , z którymi się dobrze dogadywałem, dzięki którym przezwyciężyłem swój lęk przed dziewczynami.Jako osoba, która nigdy nie miała przyjaciół, mógłbym te osoby w sumie nazwać swoimi przyjaciółmi.Szkoła niestety dobiegła końca.Po #matura zrobiliśmy sobie pożegnalną imprezę klasową, gdy ta się skończyła, gdy uświadomiłem sobie, że to już koniec, te wszystkie świetne lata, cholera płakałem.Wiedziałem, że ten najlepszy okres jakim była szkoła, ta klasa, minął.Często myślami wracam do tych beztroskich lat, nawet jak byłem kilka miesięcy #zagranico (gdzie nie było tak wspaniale), a jak wróciłem jakiś czas temu, to udało się z paroma osobami z byłej klasy spotkać,odżyły wspomnienia, zwłaszcza 2 dni temu.Młodsze roczniki skończyły wtedy szkoły, jak widziałem ich, całymi klasami przebywających w miejscówkach, które parę lat temu z klasą razem oblegaliśmy, znów zacząłem wspominać te wspólne lata, że to co najlepsze dla mnie minęło.Część osób, które polubiłem najbardziej zaczęła studia w większych miastach, części nie widuję w ogóle.Boję się, że o mnie pozapominają, że znajomość się urwie.Moja mama miała lata temu taką przyjaciółkę, mają masę wspólnych zdjęć, przyjaźniły się kiedyś, a w życiu widziałem ją może kilka razy.Nie mogę się pogodzić z tym, że nawet po mimo roku od końca szkoły to już definitywnie koniec, że nic nie będzie takie same.A może być gorzej.Czy jest tak, że po ukończeniu szkoły klasa o sobie praktycznie zapomina?

    #oswiadczenie #zalesie #gownowpis #licbaza #pytanie #feels #gorzkiezale #przegryw #nostalgia #depresja
    pokaż całość

    •  

      @sheslostcontrolagain mieszkam w tym samym akademiku z nimi :D los chciał, że trafiliśmy do tego samego miasta. Z resztą spotkania co zjazd do domu czyli bankowo na święta plus jeździmy razem na Woodstock i czasem inne wypady. Nie wiem co robić, po prostu się spotykać

    •  

      @sheslostcontrolagain: wiem mireczku co czujesz, dla mnie też licbaza to był najlepszy okres w życiu mimo że byłem przegrywem. Pierwszy raz w odróżnieniu od gimbazy i podbazy nikt mi nie dokuczał z tego powodu i miałem wrażenie, że trafiłem na bardziej cywilizowanych ludzi. Klasa była naprawdę zgrana i to było najlepsze. Do dziś nie zapomnę jak kolega ni z gruchy ni z pietruchy zaprosił mnie na 18-tkę, a jak się wahałem to wszyscy mnie zachęcali. Studniówka była tak samo zajebista i nie żałuję. Dzięki temu choć troszeczkę poszedłem do przodu jeśli chodzi o wychodzenie z przegrywu. Po maturze kontakt utrzymałem może z 2 osobami, każdy poszedł w swoją stronę. Jak poszedłem na studia to nie było już to samo, nie dość, że typowo męski kierunek (1 różowy na cały wydział xd) to jeszcze nie było tej chęci integracji, niby się wszyscy kolegowali i w ogóle, ale czułem się jakoś sztywno tam. Prawdopodobnie już nigdy nie będę miał tak fajnego czasu, więc trzeba się pogodzić, że to za nami i starać się, żeby ten czas był taki, żeby zapamiętać go na całe życie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pozdrawiam pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Miałem w #licbaza taką dobrą koleżankę (nazwijmy ją Ala).Chodziliśmy razem do klasy, w miarę dobrze się dogadywaliśmy.Nie była to jakaś przyjaźń po wsze czasy, nie próbowałem też jakichś zalotów wobec niej, ale bardzo ją polubiłem.Ona jako jedna z nielicznych ładnych koleżanek na moje stulejowate ''cześć'' odpowiadała z uśmiechem np. ''cześć, a co tam u ciebie słychać?''.Gdy byliśmy na półmetku czy potem #studniowka , jak poprosiłem ją o taniec (ja chujowy tancerz) nie robiła problemów jak inne.Wszystko się zmieniło w 2 klasie.Dołączył do nas pewien osobnik, typowy #chadthundercock, debil tak czy siak, który nie zdał do następnej klasy.Typ ogólnie miał wyjebane na szkołę, zdawał na farcie, podkładał gotowce lub uczył się odpowiedzi na pamięć.Librus cały zajebany w uwagi, wezwania do wychowawczyni i dyrektorki to była norma.Nawet jakby się wypierdolił na tę szkołę, to byłby ustawiony, bo rodzice mieli dobre fuchy za granicą.Mimo wszystko zazdrościłem mu prawie 190cm wzrostu, mezomorficznej budowy czy ryja jak u Alexandra Skarsgarda, a najbardziej wielkiego powodzenia wśród dziewczyn.Zawsze się jakieś przy nim kręciły.A co on miał wspólnego z tą ''dobrą koleżanką''?. Otóż, gdy już pochodziliśmy razem do klasy, dupek dał się poznać jako okaz, który zapewne wali konia do własnego ego.Nasłuchałem się częstego pierdolenia o tym, jaki to on nie jest zajebisty, ile to on forsy nie przepierdolił na imprezy, ile to lasek nie wydymał itp.Przez nędzne przechwałki zgromadził wokół siebie zarówno przeciwników (w tym mnie) jak i zwolenników, a ci uznali go za istne wcielenie zajebistości, zaś części klasowych panien gadanie to nie przeszkadzało.Pewnego razu Ala stwierdziła, że ''dziewczyny są durne, że dają się zdobywać takim jak on'' czy ''dla mnie chłopak musi mieć to coś'' czy jakoś tak.Ulżyło mi wtedy.Szkoła prędzej czy później się skończyła.W dniu zakończenia była impreza.Przyszła część klasy, w tym Ala i ruchacz pospolity.Co to się odjebało na tej zakrapianej potańcówce! Ala zniknęła gdzieś z tym głupim chujem, a potem się okazało, że się ot tak po prostu ją wydymał!!! Dureń, którego szczerze nie znosiłem.Jakim kurwa chujem?! #wtf Byłem w szoku, w sumie jak o tym pomyślę, to nadal jestem.Jak mogła dać mu po tym, co wcześniej o nim mówiła?.A skąd to wiem? Ten chory pojeb oczywiście się pochwalił kumplowi, a on powiedział paru innym osobom.Na jej pytanie ''Będziemy razem po tym? Co teraz?'' zjeb odpowiedział coś w stylu ''To nie ma i tak sensu, a za tydzień spierdalam do starych do #uk ''.Od skończenie szkoły nie próbowałem z nią nawiązywać kontaktu, odkąd wiem, o tym pojebanym incydencie.Z tego co mi wiadomo to zaczęła dobre studia w większym mieście, w sumie mądra była.Nie wiem czy ma kogoś.Chuj mnie to w sumie obchodzi.Kurwa mać.Ten świat to popierdolony chlew obsrany gównem.Niektórzy się rodzą zbyt zajebiści lub od razu ustawieni.Myślisz, że kogoś w miarę znasz, a tu taki chuj! ♫Everybody lies, lies, lies♫ #oswiadczenie #gownowpis #zalesie #rozowepaski #logikarozowychpaskow #tfwnogf #przegryw #stulejacontent #rakcontent #depresja #smutnazaba pokaż całość

  •  

    Desperacja seksualna z domieszką alkoholu czasem przynosi nieoczekiwane rezultaty. Miałem 19 lat, #tfwnogf ,zerowy kontakt z płcią przeciwną oprócz 'dzień dobry' do pani na kasie w Biedronce, generalnie jak rówieśniczki na mnie patrzyły to opuszczałem wzrok na ziemię i kręciłem stopą niczym 5-latek przyłapany na masturbacji. No właśnie, masturbacja, to był mój sposób na rozładowywanie napięcia seksualnego i powoli ujawniającej się desperacji, że jak to, 19 wiosen na karku mam a wciąż penisa dotykam sam. W klasie licealnej miałem kilka ładnych dziewczyn, ale naturalnie wstydziłem się do nich odezwać, więc jak tylko napatrzyłem się na nie na lekcji biologii to czym prędzej biegłem do domu, wpadałem do łazienki, zamykałem oczy i wyobrażałem sobie jak zanurzam swego czeladnika w ich milkach aż dziewuszki jęczą, krzyczą, piszczą. Taką mam moc, taką mam potęgę między nogami, krzyczałem sam do siebie w swej fantazji erotycznej, po czym wydalałem budyń, ocierałem przyrodzenie, łzy w kącikach oczu i powracałem przed ekran komputera sfrustrowany, że ci dwaj durnie, Mati i Seba mimo inteligencji strusia mają dziewczyny, a ja, oświecony, inteligentny, ciągle chowam głowę w piasek widząc na horyzoncie uroczą niewiastę.

    Było chujowo, a godziny, dni, miesiące, lata ciągnęły się w nieskończoność. Pobudka, szybka masturbacja fantazjując o cycatej Monice, potem 8 godzin w szkole wpatrywania się w kształtną blondynkę Tamarę, po czym szybki powrót do domu i fantazja o niej, gdzie byłem panem, władcą, robiła co jej kazałem, od przodu, od tyłu i w prawo i w lewo i w górę i w dół gdzie jest ta dziewczyna co spuszczę się w nią. Nigdzie jej nie było. Samotne stulejarskie wieczory doprowadzały mnie do szaleństwa, a sen z powiek spędzał fakt, że niebawem studniówka. Myślałem, pierdolę, nie pójdę, bo i tak przyjdę sam, będzie sztywno, wydam pieniądze, a potem wrócę załamany do domu. Na szczęście miesiąc przed studniówką okazało się, że udział w niej zadeklarował mój jedyny znajomy Tymek, też stulejarz i ciamajda w relacjach damsko-męskich. No nic, przynajmniej mam pewność, że on też przyjdzie sam, więc może się wybiorę, przynajmniej się nawpierdalam, pogadamy i jakoś to przeżyję.

    Grudzień i styczeń szybko zleciały, w końcu budzę się a to ten dzień. Studniówka. Piszę do Tymka, gdzie się ustawiamy, a ten, że sam przyjedzie i spotkamy się w hallu. Myślę sobie spoko, odpaliłem ulubionego pornosa, zjadłem kaszę mannę, wycisnąłem pryszcza spod oka, odziałem garnitur i wybrałem się do szkoły. Jeszcze przed wejściem się załamałem widząc jak to Mati, Seba i inne koksy wysiadają z limuzyn wraz ze swoimi partnerkami, a ja zakurwiam pieszo i do tego samotnie. Już miałem myśl, aby się cofnąć i wrócić do domu, gdy nagle z tyłu idzie wychowawczyni z jakimś przydupasem. Miła babka, nawet ją lubiłem, bo nie sprawiała problemów, generalnie to całkiem dobry milf, wielokrotnie ocierałem biały nektar tuż po intensywnym seksie z nią w swoich myślach, normalna sprawa mając 19 lat i będąc zdesperowanym. Spytała czemu ja bez partnerki, na co zwiesiłem wzrok, że 'a, jakoś tak', nie chcąc za wszelką cenę patrząc w oczy ani jej, ani jej przydupasowi, który miał mnie za spierdolinę życiową.

    A co, nie miał racji? Jasne, że miał, i to tym bardziej mnie dołowało. Wymigałem się, że muszę już lecieć, wpadłem do szkoły, idę do hallu a tam Tymek. Podbijam, gadamy chwilę, on też wystrojony, już mi lepiej, że on też samotny strzelec, pomyślałem jak to fajnie mieć kumpla #przegryw gdy nagle z toalety wychodzi jego kuzynka Daria. Robię wielkie oczy do Tymka a on, że głupio mu było samemu przyjść więc poprosił kuzynkę. No spoko kurwo. Pierdolony cwel. Odwróciłem wzrok, powiedziałem, że chodźmy może już do sali bo będą tańczyć poloneza. No to poszliśmy w trójkę.

    Na sali wypatrzyłem wszystkie 27 osób z klasy, i gdy tylko znajdowałem wzrokiem kolejną osobę to ilość potu jaki wydalałem wyraźnie wzrastała. Każdy kurwa z partnerką, każda kurwa z partnerem. Tylko jeden jebany ja przybył samotnie. Nie, przecież ja nie przeżyję 10 godzin takiej sytuacji. Nawet nie poklaskałem tym co tańczyli, tylko czym prędzej czmychnąłem do stołu, nalałem sobie coli, chapnąłem naraz i omiatałem stoły wilczym wzrokiem. Ależ ładne kurewki. Wszędzie wymizdrzone, wymalowane, trzepoczące rzęsami 18, 19, 20-latki. Pal licho sam fakt bycia jedynym samotnikiem, ale co chwilę Mati i Seba pytali 'hehe Klaudiusz, a ty co sam przyszłeś? 'nie pierdol, żeś gej hahaha' i salwa śmiechu. Reagowałem spokojnie, z uśmiechem na ustach, odpowiadając ironicznie, nie dając po sobie poznać, że dałbym wiele za możliwość ulotnienia się stamtąd szybciej niż dochodziłem na myśl o Wioletcie, najładniejszej dziewczynie z klasy.

    No tak, Wioletta. Zerknąłem na koniec stołu, a obok Wioletty siedział 190-centymetrowy opalony brunet, z lekkim zarostem, olśniewająco białym uśmiechem i ciętym dowcipem. Zajebiście. Przybył pierwszy posiłek, potem drugi, przynajmniej miałem się czym zająć. Potem tańce. Wszyscy ruszyli do stołów robiąc wygibasy, a ja sobie siedziałem sącząc powoli ulubiony napój coca-cola light. Wiadomo, taniec pedalska rzecz. Czy myślałem wtedy, że tańcząc miałbym okazję dotknąć, może nawet porozmawiać jakąś dziewoję? Nie, aż tak byłem wkurwiony. Wrócili wszyscy zasapani, uśmiechnięci, wielcy kurwa tancerze z Broadwayu. Mati i Seba przejmują stery i konspiracyjnym szeptem zapraszają do sali biologicznej, gdzie będzie wódka. Myślę sobie, spoko, najebię się, nie będę musiał myśleć, idę.

    Chlałem jak wariat, jeden kieliszek za drugim, i jeden, i drugi, i jeszcze jeden, aż Tymek przerażony zaczął mnie uspokajać, powstrzymywać, o mało co nie wywiązała się szarpanina, na szczęście kuzynka trzymała rękę na pulsie. W pijackim amoku pomyślałem, że szkoda, że nie na moim kutasie. Wówczas mnie olśniło. Przecież to kuzynka Tymka, więc ona też jest jakby sama, a Tymek do niej nie zarwie! Ja jebię, to moja szansa. Zacząłem się bacznie przyglądać kuzynce. Morda, tzn. buzia niezbyt wyględna, 3/10. Kształtna za bardzo też nie jest, ale wiecie, po alkoholu wskaźniki się zwiększają niczym objętość napletka po kontakcie z ciepłą dłonią. Atakuj, usłyszałem w głowie dziwny głos. Czy był to mój głos? Nie wiem, dużo wypiłem. Podszedłem jednak do Darii i przepraszam za tą prawie że awanturę, a ta, że nie szkodzi. Dobra, przystępuję do ataku.

    'Daria, Daria, a właściwie to ile Ty masz lat, 17 czy 18?' 18. 'Oh, to już za rok masz maturę, też Cię to czeka co mnie i Tymka, hehe'. Ależ mi dobrze szła gadka, nawijałem niczym Ridge Forrester, szkoda tylko, że nie miałem jego twarzy, tylko swoją pryszczatą mordę i nos symetryczny jak wieża w Pizie. Kieliszek po kieliszku, kieliszek po kieliszku. Tymek tak się przysłuchuje, poprawia co chwilę okulary, w końcu mówi, że musi do łazienki bo bolą go oczy. A chuj z tobą, pomyślałem. Przed oczami miałem tylko Darię, piękną Darię, 8/10 co najmniej, ładne oczy, piękne ciało, świetnie mi szło, Daria co chwilę ryczała z moich opowiadań, jak to uciekałem przed naćpanymi Ukraińcami w Bieszczadach, jak to oszukałem listonosza, że jestem swoim ojcem, jak to ugrzązłem w windzie i zrobiłem tam siusiu. Łgałem jak najęty, dzięki wódce miałem multum pomysłów, doprowadzałem Darię do łez ze śmiechu, a chciałbym doprowadzić do orgazmu.

    Ta myśl sama sformułowała się w mojej głowie, jeszcze zanim Daria, po jednym kieliszku, rzekła: 'Klaudiuuuusz, nie wiedziałam, że jesteś taki zabawny'. Myślę sobie, to najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dobra, trzeba się tylko pozbyć tego ćwoka Tymka. Ale gdzie on jest? No tak, poszedł do łazienki. Mi też zachciało się lać, więc idę tam, otwieram a moim oczom ukazuje się pijany w sztorc Tymek leżący na posadzce. Wracam po Darię, uspokajam ją, że nic mu nie będzie (kładąc rękę na jej ramieniu), zabieramy go do samochodu Darii, którym przyjechali, a po drodze mijają nas wybałuszone spojrzenia wychowawczyni i innych nauczycielek. Ładujemy Tymka na tylne siedzenie, Daria jedzie, zawozimy go pod dom, wnoszę sukinsyna, jego matka załamana, że taki grzeczny chłopiec a taki numer zrobił. Uspokoiliśmy, że to zatrucie kabanosami, odstawiliśmy go i wracamy do auta. Co teraz, myślę sobie, rżnąć ją na tapicerce czy czekać na rozwój zdarzeń?

    Daria przejęła inicjatywę mówiąc dosadnie: "wiesz co, nie chcę już wracać do szkoły, jedźmy do mnie, u mnie nikogo nie ma". Stanął mi. Gdyby nie moje samozaparcie to doszedłbym bez kontaktu fizycznego z ręką. Ja pierdolę, zarucham. Podjarałem się tak bardzo, że zaczerwieniły mi się uszy i policzki, na szczęście Daria prowadziła i niczego nie spostrzegła. Uff. Dotarliśmy. Poczułem stres, bo przecież ja prawiczek, niby wiem, co w pornosach robią, ale nie byłem pewny jak włożyć siusiaka do środka. Wchodzimy do środka. Daria nie w ciemię bita, od razu jak tylko zamknęła drzwi oplotła mnie ramionami, na początku przeraziłem się, że zakłada mi nelsona i chciałem jej wyjebać, wiecie, po alkoholu mózg inaczej pracuje. Dobrała się do moich ust, wymieniłem pierwszy w życiu pocałunek. Nie polecam, mokre, dziwne uczucie smyrania jęzorami niczym pawiany na sawannie, ale cierpliwie zniosłem etap 1 aby przejść do etapu 2 czyli ruchanka.

    Rzucamy się, ciągle objęci ramionami i językami na łóżko, a prawa ręka Darii już zmierza do mojego penisa. Spoko, skoro zaczęła to niech się bawi, ja sobie pomacam cycki, a cipkę zostawię na później. Tak też uczyniłem, miętosiłem jej niezbyt dorodne piersi przez minutę, podczas której Daria zdejmowała mi spodnie, aż w końcu dobrała się do mojego sztywniaka. Achhhh, co za uczucie, o wiele lepsze niż szarpanie własną ręką. Ułożyłem się błogo, zamknąłem oczy, beknąłem i oddałem się rozkoszy. Po dwóch minutach Daria wzięła go do buzi a ja poczułem, że odpływam, odpływam, a odpływałem tak bardzo, że prawie bym się zrzygał. Ocknąłem się szybko, pomyślałem, że lepiej pozostać trzeźwym i z przyjemnym posmakiem w mordzie. Po kilku minutach niebiańskiej rozkoszy doszedłem w jej ustach. Polecam, wspaniałe uczucie.. Byłem tak podniecony, że żylasty przyjaciel mimo wykonania zadania ciągle był w gotowości. Przystąpiłem do ataku, rzuciłem się na Darię, zdjąłem jej sukienkę, stanik, pieściłem nagie piersi, po czym dobrałem się do krocza.

    Zdjąłem jej czerwone majtki, złapałem za jej wygolone jądra po czym przesunąłem dłonią ku nasadzie i zacząłem rytmicznie zsuwać jej napletek. Tak, miała w kroczu kutasa, trochę się zdziwiłem, ale tak szczerze miałem to w dupie, tak bardzo byłem napalony. Zwaliłem jej tak szybko i zręcznie, że po minucie doszła. Miała ładnego, ogolonego, pachnącego siusiaka, który przypadł mi do gustu. Daria chyba się bała mojej reakcji na to, że jest obojniakiem czy innym chujem, ale ja przekręciłem ją do tyłu i wparadowałem w jej odbyt. Ależ uczucie, ależ rozkosz, ależ dzień, ależ jestem wspaniały, wreszcie straciłem dziewictwo, ależ rucham dziwadło. Po 5 minutach zmiana i tym razem to Daria penetrowała mój odbyt w rytm cambio dolor. Na koniec oboje spuściliśmy się sobie do pępków i padliśmy wykończeni na łóżko. Wreszcie utracone dziewictwo, wreszcie tego dokonałem, stałem się prawdziwym mężczyzną. Całowaliśmy się jeszcze chwilę, po czym radośni i uśmiechnięci zasnęliśmy.

    Rano odwiedził nas Tymek. Wszedł bez pardonu krzycząc 'hehe co tam?', zobaczył nas nagich w sypialni, po czym prędko wyszedł. 3 godziny później zapłakana mama Tymka przekazała, że jej syn powiesił się na żyrandolu. Wstrząśnięta, obwiniająca się o jego śmierć Daria chciała wyjechać na ferie do Paryża, i zostać tam już na stałe u cioci Dolores, ale nie pozwoliłem jej na to, mordując zawczasu i zakopując ciało jebanego obojniaka w pobliżu opuszczonej leśniczówki, między brzozą a bugiem. Nie mogłem pozwolić, by obojniak zdradził co zaszło na studniówce. Sam wyparłem moją inicjację seksualną z pamięci i wstąpiłem do młodych skautów. Zero masturbacji, zero alkoholu. Po latach dostałem kilka orderów, osiedliłem się w Pcimiu Dolnym pracując jako certyfikowany drwal i każdego dnia ścinając sosnę, jodłę, czy świerk wspominam jak u nasady ścięło się moje życie.
    #pasta #heheszki #studniowka #licbaza #niebieskiepaski #rozowepaski #tfwnogf #podrywajzwykopem #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Panowie kilka plusów dla fotografa na studniówce (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
    #fotografia #studniowka #pracbaza

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #studniowka ja pierdole, jutro mam studniówkę, różowy wie, że z nią nie potańczę, chociaż i tak czuję, że będzie #logikarozowychpaskow i kłótnie o to, że mógłbym spróbować (problemy natury zdrowotnej. A oprócz tego brak skilla xD). Wszyscy z otoczenia będą mówić "ale idź zatańcz z nią chuju", a do tego będzie pewnie chore tempo picia wódki, z którą zbyt wielu kontaktów nie miałem i nawet nigdy nie udało mi się być pijanym.
    To będzie zły wieczór #gorzkiezale #przemyslenia
    pokaż całość

    +: Maaska, B........w +7 innych
    •  

      @Shatter: A jak chodzisz normalnie to widać tą wadę kolana?

      +: Freakz
    •  

      @Dzieban w taki, że ja jestem najlepszym uczniem w szkole, ona też "w top" a poza tym jest jedyną laską na nasz rocznik.
      Nie ma wady, więzadła były rozjebane i niby jest ok ale muszę się liczyć z tym że będę jeszcze raz operowany, bo nie jest tak dobrze jak mogłoby być. Chodzić mogę, truchtać też, ale muszę uważać, bo łatwo mogę sobie zepsuć tę nogę do końca. Lekarz polecił wykupić sobie polisę, żeby w razie wypadku mieć kasę na szybką operację prywatnie. Tak to mniej więcej wygląda - jest dobrze, ale jest ryzyko. No i pobolewa xD pokaż całość

      +: Dzieban, Freakz
    • więcej komentarzy (28)

  •  

    Wszystkim jarającym się studniówkami prawilnie przypominam...
    #studniowka #dnikutasow

    źródło: studniowka.png

    +: TurtleHerd, atestowanie2 +7 innych
Ładuję kolejną stronę...

Popularność #studniowka

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów