•  

    TERAZ DOPIERO WYSŁALI!

    Bardzo podobał mi się pomysł smsowych alertów RCB ostrzegających przed zagrożeniami. Trochę się z niego czasem można śmiać, że co chwila nas ostrzegają, żeby zabrać rzeczy z balkonu, bo będzie wiało. No ale to też jest symptomem zmian, które nas czekają.

    Natomiast mam do tych alertów coraz większe zastrzeżenia, a konkretnie chodzi o trzy poważne grzechy.

    Pierwszy, gdy w lipcu 2020 wysłano ludziom alert, żeby śmiało szli do wyborów, bo staruszkowie i osoby z niepełnosprawnością będą mogli głosować poza kolejnością. Chodziło o to, żeby się nie bali wirusa (który, jak wiadomo, już wtedy był w odwrocie) i zagłosowali na kogo trzeba.

    Drugi, gdy w sierpniu 2020 wysłano alert ostrzegający przed skażeniem wody w Wiśle. Pamiętacie, była wtedy awaria kolektora ściekowego i ścieki w niekontrolowany sposób trafiały do rzeki. Więc alert ostrzegał, żeby nie używać do mycia wody z Wisły, a tak naprawdę chodziło chyba głównie o to, by podkręcić nagonkę na władze Warszawy.

    Trzeci, gdy teraz NIE WYSŁANO alertu ostrzegającego przed skażeniem w Odrze. Przed rozpuszczalnikami i rtęcią, której zresztą polskie służby nie wykryły, a udało się to dopiero Niemcom.

    Trudno mi mieć zaufanie do czegoś stworzonego niby dla naszego bezpieczeństwa, a służącego celom politycznym.

    #survival #odra #skazenie
    pokaż całość

    źródło: Home-Twitter.png

  •  

    I już po weekendzie, druga wyprawa do lasu zakończona pełnym sukcesem! W porównaniu do pierwszej wyprawy gdzie, jeszcze były braki sprzętowe które spowodowały lekką hipotermie i komfort spania był naprawdę niski. Wyborem na miejsce weekendowej wyprawy padł obszar "zanocuj w lesie" w okolicach Lubinki, założenie było by zostawić samochód, przejść parę km w poszukiwaniu dobrego miejsca by zanocować. W głównej mierze to był test wygody chodzenia w dużym plecaku, do tej pory nigdy nie miałem doświadczenia w chodzeniu i pakowaniu plecaka o pojemności 70 litrów, jednak na papierze te kilogramy są inaczej odbierane niż gdy są na plecach - koniecznie muszę sobie jeszcze doregulować system nośny plecaka no jeszcze nie jest idealnie, plecak wbija się trochę w ramiona ale najważniejsze, że wszystko się zmieściło, ale przydałby się worek kompresyjny na underquilta do hamaka bo on zajmuję mnóstwo miejsca. I przemyśleć jak wszystko pakować, bo w drodze powrotnej lepiej rozmieściłem ciężar wewnątrz plecaka i niosło się go dużo lepiej. Po przejściu ok. 4km rozbiliśmy z kumplem obóz, rozłożyliśmy hamaki, tarpiki itp. w stosunku do pierwszej wyprawy poszło znacznie szybciej. Na kolacje zjedliśmy po kiełbasce i poszliśmy spać. Tu rozpoczął się test underquilta i nowego śpiwora. Po wejściu do hamaku, poczułem ciepełko dopiero po ok. godzince zaczeło mi być zimno - ale to od góry i wyciągnąłem śpiwór z którego zrobiłem sobie kołderkę. Cała noc przespana bez budzenia się, rano tylko delikatny ból gardła ale to nie wiem czemu. Spanie w hamaku z podpinką to jednak jest luksus, polecam :). Rano śniadanie i test bieda liofilizantów z knora (łazanki z kapustką) - zadka nie urywa ale dało się zjeść - porcja na dwie osoby (nie dojadłem niestety). Jeszcze z nowych rzeczy testowałem czołówkę Sofirn D25LR - dorwałem na shopee za 70 zł - bardzo wygodna do noszenia, parę trybów świecenia plus czerwone światło (tak zwany tryb horrorowy) - wydaję mi się, że to jest optymalny sprzęt nic więcej od czołówki nie wymagam. Rano złożyliśmy obóz, spakowaliśmy rzeczy i wróciliśmy do cywilizacji. Następna wyprawa będzie bardziej trekkingowa z większą ilością marszu by przetestować noszenie plecaka na dystansie +10 km :)

    #bushcraft #survival #marbouwyprawy #trekking #outdoor
    pokaż całość

    źródło: 297327812_1112361609349774_1464731154055983247_n.jpg

    •  

      @Sebastix: Nawet przed chwilką rozmawiałem o tym z kolega. To w moim wypadku jeśli chodzi o sprzęt to wybrałem hamak Hamak BATILO MOSKITO od leśnego ludzika koszt: 290 zł, do tego podpinka UNDERQUILT BATILO VARMO 259 zł i śpiwór fjord nansen drammen 220 zł. Spanie więc kosztowało mnie 770 zł - i oczywiście można zejść z ceną bo ja chciałem mieć hamak z moskitierą (nie lubię jak robale po mnie chodzą), podpinkę zastąpić karimatą - ale podczas pierwszej wyprawy tak mi dupsko wymarzło, że uznałem ze ie ma co oszczędzać na komforcie swojego zadka - ja wyszedłem z zasady, że lepiej dać na początek troszkę więcej niż wymienić za pare miesięcy na coś lepszego. Do tego kupiłem plecak 70 litrów - 450 zł - chociaż na pierwszą wyprawę, nie miałem plecaka tylko zaparkowane wszystko w auto i chodziło się na dwa razy. Do tego jakiś nożyk ja mam Mora Companion dorwałem na shopie za 40 zł - ale można taniej kupić jakiś za parę groszy. Aaaa i jakiś tarp do tego za ten neo dałem około 100 zł. Sumarycznie: to Ci daje ok. 1400 zł - za bardzo przyzwoity zestaw do spania i przemieszczania się. Wypadało by też coś do kuchni: ja kupiłem takiego maluszka do gotowania za 40 zł + kartusz ok. 7 zł + stalowy kubek za 9 zł, do gotowania wody na herbatkę idealne, ale najważniejsze ze nawet jak się nie ma całego sprzętu by iść i zacząć robić to co się chce! pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Kurde, doszedł underquilcik i coś ciasno w plecaczku się robi

    #bushcraft #survival

    źródło: plecak.jpg

  •  

    Śniadanko o świcie w dziczy.
    #wakacjezwykopem #las #survival #czujedobrzeczlowiek

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: rSaved3630477635330715726.0

  •  

    Trzy godzinki pospane i człowiek jakiś taki bardziej świeży niż po 8 w domu. Aczkolwiek te 20 stopni to jakieś zimniejsze niż domowe.
    #wakacjezwykopem #las #survival #czujedobrzeczlowiek

    źródło: 20220804_042257.jpg

  •  

    Wszystkiego najlepszego Anonku. (。◕‿‿◕。)
    Z okazji dwacztery urodzin życzę sobie przede wszystkim nie przejmowania się obawami, co by odważnie podejmować coraz to nowsze wyzwania. Abyś drogi Przyjacielu spełnił swoje pomniejsze marzenia (wszystko po kolei, te wielkie zostaw na potem, sprawdź się, nie można być mistrzem we wszystkim), abyś wyniósł jak najwięcej ze studiów, abyś odnajdował jak najwięcej piękna w magii dnia codziennego, abyś dawał jeszcze więcej zrozumienia zarówno cudzym jak i swoim ułomnościom, abyś częściej mówił tak przygodzie! Oby dwacztery rok był Twoim najlepszym!
    Dobrej nocki, Twój Anon. (。◕‿‿◕。)
    #czujedobrzeczlowiek #depresja #las #survival #feels #urodziny #wakacjezwykopem
    P.S. I jeszcze Ci życzę aby do Ciebie @smuteczek2000s napisała na PW. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    pokaż całość

  •  

    Pierwsza gwiazdka, cykady grają, szerszenie latają (albo jakieś wielkie ćmy), psy z niedalekiej wioski drą mordę, cośtam czasem w oddali przejdzie. Niby cicho, ale jednak z deka przytłaczajaco. P-i-ę-knie.
    #survival #czujedobrzeczlowiek #las #wakacjezwykopem

  •  

    Coraz klimatyczniej. Btw. pierwsza nocka w lesie, jak i na hamaku.
    Pięknie grają te cykady, och, ach.
    #dobrzeczujeczlowiek #las #survival

  •  

    Hipotetyczna sytuacja:

    2 sierpnia, budzą Cię rano syreny, myślisz se ee tam, siadasz na kiblu, wchodzisz na wykop, w chuj znalezisk w płomieniach, szybko nawigujesz to z największą liczbą wykopów "WAŻNE. KIJÓW PRZESTAŁ ISTNIEĆ. SPADŁ POCISK NUKLEARNY" a w opisie "kochani, to niestety dzieje się naprawdę. Nadeszła zagłada współczesnego człowieka."

    Czy możecie opisać swoje domniemane kroki w następujących 24 godzinach? A może macie konkretny plan na taką okoliczność?

    #wojna #ukraina #rosja #survival #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Tajemnica posłanego łóżka, na którym nie można spać.... Jednoosobowa sala na oddziale pediatrycznym. Młode w łóżeczku, drugie łóżko wolne a ja się gniotę na czerwonym fotelu od Owsiaka. Już bym dopłaciła za tą pościel w tym łóżku naprzeciwko mnie, żeby przespać się w jakis ludzkich warunkach. Choć rozkładany fotel to już Hilton w porównaniu do kimania na karimacie pod łóżkiem dziecka w sali gdzie jest 10 osob ( ͡º ͜ʖ͡º)

    pokaż spoiler tv na żetony. Stara szkoła ( ͡º ͜ʖ͡º)
    zarcue dla rodziców też extra płatne. Nie masz dziengi - zdychasz z głodu.

    #dzieci #szpital #owsiak #polska #survival
    pokaż całość

    źródło: IMG_20220731_005730.jpg

    •  

      @gorzki99: jasne że śpi, tylko to jest szpital śpi jeszcze bardziej czujnie niż w domu. Każdy większy hałas może dziecko wybudzić i choć jest w zamkniętym łóżeczku, będzie mu grozić niebezpieczeństwo - zwyczajnie się przerazi, gdy się obudzi a mnie (szybko) nie będzie obok. Będzie płakać, a jeśli sprawa się przedłuży wpadnie w histerie. Pielęgniarek już się boi, bo jej się kojarzą z kłuciem i bolem, więc nawet gdyby ktoś obcy przyszedł i próbował ją uspokajać, prawdopodobnie by się to nie udało. Sam pewnie nie chciał byś się nagle obudzić w klatce postawionej w obcym miejscu, bez znajomych ludzi wokoło, nie wiedząc dlaczego zostałeś sam?
      Dlatego kwadrans na prysznic przejdzie, ale wyjście do restauracji po za oddział, nie. Nie mówiąc już o obostrzeniach covidowych, które w placówkach medycznych nadal są.
      pokaż całość

    •  

      Dlatego kwadrans na prysznic przejdzie, ale wyjście do restauracji po za oddział, nie. Nie mówiąc już o obostrzeniach covidowych, które w placówkach medycznych nadal są.

      @ciemnienie: Ja w sumie "tak lepiej" znam tylko 3 szpitale. W 2 "kawiarniostolowka" byla na parterze w 3 na gorze. Jak sie szlo o odpowiedniej porze to tlumow nie bylo - dosc szybko szlo zarcie ogarnac :P

      Ale nie to jet tematem. Jeszcze raz - ja jestem zdania ze (jesli juz sie zdecydowalas na ten krok desperacji i chcesz szpitalne zarcie) powinnas miec mozliwosc wykupu tego zarcia. Swoja droga Jestem mega ciekawy jak by wygladal paragon obok talerza :)
      Ja bym jednak szedl w strone dostaw. Njalepiej jakby ktos znajomy byl w stanie ogarnac.

      Nie mówiąc już o obostrzeniach covidowych, które w placówkach medycznych nadal są.

      Cos mam wrazenie ze nie zartujesz :/

      Wiesz ze w ostatnim rozporzadzeniu (tym co znosi maski i zostawia tylko w aptekach i budynkach w ktorych jst prowadzona dzialalnosc lecznicza) nie ma zadnych wykluczen? (dzieci, osoby niepelnosprawne itp). No chyba ze to pozniej zmienili.

      Ale jesli nie zmienili to oznacza ze zarowno Ty, jak i Twoj dzieciak, jak i caly personel musi miec w szpitalu maske zawsze. Zawsze oznacza nawet wtedy jak je obiad. :DD To juz jest smiech na sali (przez lzy)

      Jais czas temu szedlem do laryngologa przeplukac ucho. 5 metrow przed przychodnia se uswiadomilem "kutfa maska :/". Wchodze a tam wszyscy wywalone na maski. No moze nie wszyscy - ze 2 osoby mialy. Osoby starsze.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Dobra wróciłem do domu, siadłem przed komputerem to można napisać podsumowanie.

    Nawiązuję do tego wpisu: https://www.wykop.pl/wpis/66817927/no-i-stalo-sie-pierwsza-nocka-w-lesie-spedzona-nie/
    tl;dr dla niecierpliwych
    Na cały sprzęty wydałem: 392 zł
    A wydałbym tyle gdybym nie miał niektórych rzeczy w domu/nie pożyczał: ok 700 zł
    Tylko niezbędne rzeczy do spania: 410 zł

    W momencie w którym, zacząłem zbierać sprzęt nie wiedziałem jeszcze czy pierwsza noc w lesie nie będzie moją ostatnią, dlatego nie chciałem wydawać fortuny na sprzęt wysokiej jakości, który potem leżałby w składziku i zbierał kurz. Jednocześnie nie chciałem totalnie dziadować, mógłbym przecież spać na ziemi za dosłownie grosze, ale nie miałoby to wiele wspólnego z komfortem który zapewniłby mi ekwipunek wysokiej jakości. Wszystko co zebrałem jest więc moim pomysłem na stworzenie zestawu względnie dobrego ale też takiego którego w razie czego nie będzie szkoda “wyrzucić”. No i jeszcze w doborze sprzętu kierowałem się raczej trwałością i wytrzymałością a nie niską wagą.

    Rzeczy do spania to:
    - Hamak z moskitierą https://www.ceneo.pl/122251278
    Widziałem, że na grupach bushcraftowych (i ogólnie w Internecie) opinie na temat firmy NEO są podzielone, ale ja nieszczególnie mam co zarzucić temu hamakowi. Spało się dobrze, jest wytrzymały i przestronny. Zmieniłem w nim tylko paski do mocowania, bo te które są dołączone do hamaka są giga chujowe. Wymieniłem na pasy z obi i było git.
    całość kosztowała 160 zł (115 hamak z dostawą + pasy 45 zł)

    - Śpiwór; niestety nie wiem o nim nic, bo pożyczyłem od rodziców, poza tym, że firma to hi-tec a sam producent podaje, że komfortowo można w nim spać do 10 stopni. Ojciec twierdzi, że kosztował 200 zł i był kupiony w decathlonie ale też sam już zbyt dobrze nie pamięta

    -Koc; zwykły koc, weź sobie z domu koc i tyle. Spałem na nim i izolował nieźle, oczywiście nie było to jakieś idealne rozwiązanie ale po nerkach nie wiało.
    Ceny nie podaję nawet bo to zwykły koc

    - Plandeka z obi, kosztowała 30 zł + do tego lina 20m za 20 zł, odsłoniła od wiatru, ale to raczej słabe rozwiązanie, polecam się zaopatrzyć w jakiegoś tarpa bo moim zdaniem plandeka go nie zastąpi

    Rzeczy do obozowania:
    - Kuchenka gazowa https://www.ceneo.pl/107240870
    kupiłem jakiś czas temu i była sporo tańsza, tak czy inaczej, podoba mi się ta konstrukcja, jest lekka, da się na niej smażyć (płomień nie jest skierowany punktowo tylko rozproszony jak na zwykłym palniku), postawić większe naczynie i ogólnie polecam bardzo
    zwłaszcza, że kupiłem za 25 zł + naboje po 7 zł (mi jeden starczy na 4-5 wyjść do lasu ale dużo nie gotuję)

    - Menażka i kubek https://www.militaria.pl/badger_outdoor/menazka_badger_outdoor_us_marines_meal_kit_bo-mt-usmk_p1008427.xml
    Spoko konstrukcja, nie będę się rozpisywał, da się gotować i jest git. Kubek zwykły metalowy z marketu za 5 zł w sumie całość za 65 zł kupiona

    - Nóż; https://www.militaria.pl/mora/noz_mora_companion_stainless_-_military_green_11827_p7251.xml
    Zwykła mora, myślę, że więcej dodawać nie trzeba, 60 zł

    -Krzesiwo; https://www.militaria.pl/badger_outdoor/krzesiwo_badger_outdoor_fire_rod_bo-fs-fr_p89294.xml
    To kupiłem bo po prostu zawsze chciałem takie mieć XD w sumie to do niczego się nie przydało, nawet ogniska ostatecznie nie rozpaliliśmy, poza tym, że warto mieć jakieś zapasowe źródło ognia w lesie. 25 zł w dodatku pewnie przepłacone i nie polecam bo myślę, że można lepiej kupić

    - Środki ochrony przed insektami, gaz i inne pierdoły ani nie są potrzebne na dobrą sprawę a sam kupiłem je już dawno to nie wliczam

    -Plecak; jakieś stare gówno z prl który wziąłem od ojca jak byłem jeszcze gówniakiem. Wytrzymały, bo od 40 lat się trzyma i giga niewygodny. Podobno należy czekać z zakupem plecaka jak już się będzie miało skompletowany sprzęt żeby wiedzieć jak go odpowiednio dobrać, ale błagam weźcie coś lepszego na start, zwłaszcza jak macie przejść dużo. Ten plecak to był duży błąd i bardzo się z nim męczyłem. Jest natomiast tani, ja dałem 0 zł a można go dorwać na jakiś aukcjach za 25 zł konserwatywnie wliczę 50 zł do podsumowania

    Czy da się taniej? Pewnie tak. Czy da się kupić lepszy sprzęt za tę cenę? Pewnie tak.
    W każdym razie uważam, że i tak wyszło nieźle. Większość z tych rzeczy tak czy inaczej zabieram ze sobą na wędrówki do lasu, bez nocowania, więc nie czuję żeby były to stracone pieniądze. Całość jest dosyć ciężka, bez wody ważyła chyba z 9 kg ale nie będę się upierał co do tej wagi, być może było tego więcej, ale mam chujową wagę.

    Co do porad, jeśli ktoś pod wpływem mojego wpisu sam zechciał skompletować sobie sprzęt, to przede wszystkim nie radzę się sugerować tym co napisałem, bo są mądrzejsze osoby niż ja, które lepiej się na tym znają i lepiej wam doradzą. A jeśli już koniecznie chcecie się sugerować moimi poradami, kupcie porządnego tarpa, będzie to zdecydowanie lepsza opcja od tej plandeki, która się nie sprawdziła. Dodatkowo zadbajcie o dobry plecak, bo ja wróciłem do domu mega poobdzierany i zmęczony, było mi zwyczajnie niewygodnie. To PRLowskie gówno się nie nadaje na długie wędrówki. Nie oszczędzajcie na śpiworach, mój był ok ale nie powiem, zlekceważyłem nocne zimno i gdyby śpiwór okazał się słaby to bym przemarzł, mimo tego, że mamy lato. Okropnym wyborem okazało się też zabranie wody ze sobą, niosłem 3,5 litra wody co była strasznie dużym dodatkowym obciążeniem (całość przez to ważyła prawie 13 kg). Z kumplem pokonaliśmy wczoraj w sumie 35km pieszo z bardzo niewygodnymi plecakami i gdyby nie to, że mieliśmy zorganizowany transport który nas zabierze z lasu to nie wiem czy byśmy wrócili w całości. Jeśli kogoś interesują dłuższe wędrówki to polecam zaopatrzyć się w jakiś filtr do wody i pozyskiwać ją w terenie, będzie zdecydowanie lżej.

    #las #survival #bushcraft #camping
    pokaż całość

    źródło: ekwipunek.jpg

  •  

    No i stało się, pierwsza nocka w lesie spędzona. Nie było tak strasznie jak mówili, ja spałem dobrze, natomiast mój kumpel mówi, że oka nie zmrużył. Nawet się wyspałem, mimo że było zimno trochę, w lato da radę przenocować w hamaku bez podpinki, ale raczej nie wybrał się na taki biwak inną pora roku. W nocy dźwięki lasu są ostro creepy, ale mają swój klimat. Mieliśmy też gościa, jakiś jelonek czy chuj wie co to było zbliżyło się do nas, ale wystraszyliśmy go kulturalnie i uciekł. Ogólnie polecam, przeżycie 10/10, jak ktoś ma ochotę to niech leci i się nie boi niczego, w dodatku dodam że da się to przeżyć, dosyć wygodnie, po kosztach, moze potem zrobię jakieś podsumowanie sprzęty to policzę ile mnie ta wycieczka kosztowała

    #camping #survival #bushcraft #las
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1658722691391.jpg

  •  

    Sposób w jaki ja przygotowuję się na nadchodzące miesiące.

    Przygotowuję się na najgorsze. Nie wiem czy to będzie hiperinflacja, brak pieniędzy na jedzenie i zamieszki, kontrola ludzi poprzez kontrolę jedzenie, wojna i przymusowy pobór do wojska, łapanka na przymusowe szczepienia i lockdowny, a może katastrofy klimatyczne albo Sudden arrhythmic Death Syndrome. Scenariuszów jest obecnie wiele i żaden nie jest dobry dla populacji. Na obecnym etapie jestem już 100% pewny że w najbliższych latach wielu NPC'tów / blue pills umrze albo odda wolność za względny komfort i bezpieczenstwo, dlatego muszę mieć plan ewakuacji.

    Jeśli uniknięcie w/w będzie wymagać odemnie życia niczym nomada albo mieszkania w chatce w lesie niczym American frontier, to niech tak będzie. WOLNOŚĆ jest dla mnie ważniejsza niż komfort i codzienny prysznic.

    Stawiam na połączenie nomadyzmu z bushcraftem. Posiadanie tyle ile mogę przewieźć w samochodzie (a przynajmniej dopóki paliwo jeszcze poniżej 10zł), a w późniejszym czasie tego co mogę unieść na plecach.

    Nie zamierzam całkowicie odcinać się od cywilizacji, jedynie zminimalizować jej negatywny wpływ na moje zdrowie i wolność. Przykładowo: zamiast wynajmować pokój, wynajmę miejsce na śpiwór z dostępem do lazienki i kuchni; zamiast kupować mięso w sklepie, kupię bezpośrednio od hodowcy albo upoluję, praca dorywcza na czarno, itp. Kluczowe jest abym mógł się szybko spakować i w parędziesiąt minut się przeprowadzić albo wyemigrować, nawet do lasu. To wszystko dalej będąc produktywnym, zdyscyplinowanym, codziennie ucząc się, trenując i czytając.

    Obecny system sie wali, każdemu jest co raz to ciężej jednak z racji moich doświadczeń życiowych, wiem że sobie poradzę. Wiele razy jeździłem też autostopem oraz spałem w przeróżnych dziwnych miejscach (bivi łatwiej ukryć niż namiot) aby tylko móc podróżować tanio. Ostatnią zimę spędziłem w samochodzie (problemy finansowe po utracie pracy za brak szczepienia i odmowę robienia PCR) - okazało się to łatwiejsze i przyjemniejsze doświadczenie niż mogłoby się wydawać.

    Uważam, że kluczowe są:

    - Prywatność i wolność slowa (brak google, microsoft, apple; używanie btc albo ltc z MimbleWimble, oraz gotówki póki jeszcze coś warta)

    - Poleganie na samym sobie (self-reliance) (woda, ogień, schronienie, jedzenie, bezpieczeństwo, transport)

    - zdrowie, dieta, sen, trening,

    - codzienna nauka i czytanie książek

    - zjednoczenie się ludzi wspólnymi wartościami (obecnie jesteśmy tak podzieleni na wszystkich frontach, że wystarczy parę psych-op'owych triggerow, trochę opłacanych trollów, abyśmy sami siebie wykończyli)

    Chodziłem na protesty m.in przeciwko przymusą szczepień, byłem anty New world order, agenda2030 itp. Obecnie nie mam złudzeń że za tym wszystkim stoją zwykli ludzi (odwołuję się do książki "Ordinary Man" Christopher Robert Browning) i "ratowanie" obecnego systemu to tylko przeciąganie nieuniknionego (polecam podcast Braking Down: collapse). Tak czy siak dojdzie do dramatycznej depopulacji na świecie, którą sami na siebie sprowadziliśmy. Uważam, że lepiej wycofać się teraz do "prymitywnego" stylu życia abyśmy za parę lat mogli zostać "ojcami założycielami" czegoś nowego.

    Jeśli ktoś chce do mnie dołączyć i stworzyć małą grupę która będzie się wspierać w tych ekscytujących czasach to zapraszam na PW - wyślę link do prywatnej grupy na Telegramie.

    Wykop jest pełny botów i trollów które ciągle starają się nas skłócić. Jeśli jakiś komentarz nic nie wnosi do tematu ani nie zawiera konstruktywnej krytyki, zostanie usunięty.

    #koczownik #buschcraft #survival #rozwojosobisty #monkmode #mgtow #kemping #las #redpill #nwo #teoriespiskowe #wolnosc #revoltagainsthemodernworld
    pokaż całość

    źródło: ykbz8zyy9i391.jpg

  •  

    #bushcraft #survival #beskidy #gory
    Zaraz się zabieram za kolację a później można otworzyć winko (。◕‿‿◕。)

    źródło: IMG_20220601_163204037_18.jpg

    •  

      @droid43210: Brzmi to całkiem zabawnie mimo wszystko xD A teraz, po większym doświadczeniu spania w lasach, górach jakie masz podejście? Czy coś sprawia Ci jeszcze dyskomfort śpiąc w nocy w głuszy?

    •  

      @hipokampO_o: Grzybiarze rano którzy czasem wchodzą na miejsce obozu rano jak człowiek śpi w obcisłych termoaktywkach na dupie, choć zaczyna się to zmienić, jeszcze 10 lat temu to patrzyli na ciebie jak na ufo i zastanawiali się czy nie jesteś jakimś zbiegiem (dosłownie tak mi kiedyś powiedział grzybiarzXD)
      Poza tym nie mam dyskomfortu, może łazić zwierzyna itd i nie mam z tym problemu. A czego się boję? Najebanego myśliwego który weźmie mnie za dzika, serio
      Dla tego staram się nie poruszać po obozie i lesie w nocy bez latarki mimo że nie zawsze jest potrzebna
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Pozdro z lasu bushcraftowe świry ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Wiem że Tyskie to siki, na obronę mam jeszcze swojskie wino ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    Zaraz wjeżdża boczek z ziemniakami z ogniska, potem herbatka świerkowa i nyny. Rano kawka o wschodzie słońca i do domku.
    #bushcraft #las #survival

    źródło: ei_1652905970876.jpg

  •  

    Czołem Mirki, idę dzisiaj na pocztę odebrać awizo i mam kilka pytań do Was:

    1. Ile prowiantu ze sobą zabrać?
    2. Brać ze sobą namiot?
    3. Czy koniecznie trzeba kupić 99 sposobów siostry Anastazji na zwalczanie Panzerwaffe?
    4 Czy stare baby kolejkowe są wyposażane w gaz pieprzowy do pieprzenia głupot przy okienku?
    5. Ile czasu mam sobie zarezerwować na odebranie tego awizo?

    #pocztapolska #pytanie #podroze #survival
    pokaż całość

  •  

    Przypomniałem sobie właśnie wykopowy ból dupy o brudnego lexusa z Ukrainy z pierwszych dni wojny. Pomijając absurd kwestii - ma lexusa, a ucieka przed wojną, to myślę sobie, że to bardzo spoko w razie wojny mieć, sprawny, zatankowany do pełna samochód dla wszystkich członków rodziny. W Polsce nie jest to być może tak duże wyzwanie, ponieważ w naszym kraju samochodów jest po prostu dużo 642 na 1000 mieszkańców, w przypadku Ukrainy jest to zaledwie 219 - dane z 2018 r. Człowiek z brudnego lexusa, to zapewne osoba dość majętna jak na warunki ukraińskie, która mogła sobie pozwolić na wyjazd do Polski. To mi z kolei przywodzi na myśl wiele osób z Buczy, Irpienia, Mariupola, Kijowa lub Charkowa i innych miejscowości, które nie miały tego szczęścia. Wielu z nich teraz po prostu nie żyje, bo zostali zamordowani przez rosyjską swołocz. Wspomniane tankowanie do pełna też okazuje się być kluczowe. W przypadku sporej części oszczędnych diesli, pełny bak pozwala na dojazd do Polski nawet z Charkowa, który leży 1143 km od Przemyśla. Przypominam, że w pierwszych dniach wojny zatankowanie samochodu było trudne nie tylko w Polsce, Ukraińcy musieli stać w bardzo długich kolejkach, by zdobyć paliwo, a był to czas, kiery można było po prostu z pełnym bakiem jechać na zachód lub do Rumunii.

    Wojna pokazała też, że niestety w takich warunkach, ucieczka samochodem elektrycznym może się okazać niezbyt dobrym pomysłem. Co prawda Ukraina nie miała większych problemów z dostawą prądu, ale w razie konfliktu zbrojnego nie jest to wcale tak bardzo oczywiste. Samochody elektryczne są wspaniałym środkiem transportu na czasy pokoju w cywilizowanych społeczeństwach, nie na czas zagrożenia ze strony orków ze wschodu.

    Wspomniane kwestie warto przełożyć na warunki polskie, czy w razie wojny masz czym uciekać z kraju (o ile nie zdecydujesz się zostać)? Ja w przypadku mojego peugeota 308 na pełnym baku na luzie zrobię 1200 km, co z mojej Piły pozwoliłoby mi na dojazd nawet do Francji lub Włoch. Gdybym był teraz posiadaczem samochodu wyłącznie elektrycznego, raczej dokupiłbym sobie taniego diesla na czarną godzinę - typu peugeot 307 sw, 1.6 hdi, za jakieś 5 tys. zł. Co ciekawe niektóre samochody benzynowe mają zasięg mniejszy niż najlepsze elektryki XD Oczywiście warto też mieć zapas paliwa w dodatkowym zbiorniku.

    Czy warto mieć możliwość wyjazdu, oczywiście że tak. Była u nas wczoraj około 30 letnia Ukrainka, która przyszła z córką pobawić się z moją pociechą. Mówiła, że mieszka u znajomych, że jest ciasno, ale czuje się bezpieczna.

    #oswiadczenie #wojna #ukraina #samochody #motoryzacja #polska #survival
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @r5678: w razie czego musisz mieć 5 litrów oleju w zapasie, ale przy takim zużyciu to pewnie i tak masz XD

    •  

      @pogop: W sumie to i tak w razie uciekania jechałbym krajówkami, bo każdy poleci na autostrady i eski, sporo kierowców w panice, niedzielni kierowcy bardzo łatwo o wypadek, zablokowanie drogi i koniec stoisz odcięty od cywilizacji z możliwością uciekania na piechotę. a na krajówce przez wiochy to też zawsze można uzyskać jakaś pomoc bo są ludzie.

      Na krajówkach spalanie miałbym mniejsze to i dalej bym zajechał no i oleju też mnie by spalił. Ale tak olej jest zawsze :D obecnie z dnia na dzień drożeje. pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    W my z święta zbudowaliśmy z dziećmi szałas :)
    #survival #zonabijealewolnobiega

    źródło: ei_1650209194236.jpg

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    O hoho. Widze ze wreszcie Mirki, wykopki i mirabelki budza sie ze snu i zauwazyli ze nadchodzi apokalipsa gospodarcza i klimatyczna. Jak piec lat temu takie rzeczy pisalem (juz dawno usunalem konto) to bylem opluwany od gory do dolu a teraz najbardziej plusowane wpisy to "powiem wam tylko tyle, że nie idzie żadne spowolnienie ...tylko taka nędza, że większość tego kraju nie będzie stać na żadne jedzenie ponad parówki z trocinami." albo "nadchodzi okres biedy na który pis nas dobrze przygotował "

    Pisalem o tym jak sie przygotowac, ze moze nastapic pandemia, co to jest czarny labedz, ze poduszka finansowa, zeby wyrabiac sobie inny paszport. Oj ile ja sie nasluchalem ze jestem czarnowidzem i szurem. Jak pisalem dwa lata temu ze rzeczywista inflacja to jakies 15%, jak rok temu pisalem ze rzeczywista inflacja to 27% to tylko dostawalem XD w odpowiedzi. No to teraz macie 30%+ inflacji r/r i wierzcie dalej GUSowi ktory jest sterowany przez wiadomo kogo ze inflacja to TYLKO 11% ;)

    No coz ( ͡° ͜ʖ ͡°) siedze sobie teraz poza Polska na #emigracja, robie PhD, domek kupiony, dzialka jest, kury moje, praca zdalna jest, biznes #survival sie rozkreca, pozwolenie na bron tez jest. Zyc nie umierac.

    Tak jak pisalem piec lat temu - poczytajcie sobie o positive i negative feedback loops ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tik tok, tik tok. Daje tak 3 lata do Blue ocean event a pozniej tak z 5 lat do bardzo szybkiego zalamania sie ekosystemu. OZE, recycling, green tech to tylko greenwashing ktory by musialbyc wprowadzony 30 lat temu a nie dopiero teraz. Teraz to juz po ptokach i ludzie od green tech probuja tylko zbic kase przed apokalipsa. No ale z czym do ludu - dalej zastanawiajcie sie kto wygra famemma.

    #inflacja #nowylad #ekologia

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #625b3617ed0d2e55b1eb1957
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Przekaż darowiznę
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

  •  

    Myślę, że kupić sobie jedną z tych super tanich działek siedliskowych/rolnobudowolanych/budowlanych na jakimś wypizdziewie, ażeby wybudować sobie mini chatkę drewniana off grid na drewno i z panelami, do tego ogródek (taki homestead na własne potrzeby), jakieś kury na jajka, koza na mleko, mała pasieka itp., Tak żeby z 70% żywności produkować na własne potrzeby, do tego czasem ew. przypedzic bimbru, walnąć do beczki brzozowej i niech dojrzewa whisky, będąc na wypizdziewie też się w sumie nikt nie skapnie jak człowiek by przyhodowal też jakiś jazz na własne potrzeby. Całość najlepiej w odległości 30-50 km od granicy z niemcami, bo zawsze w razie co zawsze jakąś robotę z Niemiec można zrobić jakby kasa się ew przydała. W sumie przy dobrych lotach mógłbym to osiągnąć i za półtora roku brać się za budowę. Co o tym myślicie #offgrid #dom #wies #tedkaczynski #unabomber #survival #preppers #homestead #domek pokaż całość

    źródło: ei_1650055351798.jpg

  •  

    Zaraz będzie żarcie grzane #szycheucontent #survival #melina

    źródło: 16471923294704423686308091429041.jpg

    •  

      @SzycheU ćwiczysz jakiś konkretny scenariusz?
      Ten gaz dał radę na tak wielka konserwę?

    •  

      @ms86: Nie. Po prostu jestem pijakiem, który lubi takie klimaty. Chodzę ze znajomymi, z dziewczyną (lub sam) do lasu lub na ruiny.
      Biorę nóż, wysokie buty, wuzete, gaz, konserwe, garnek, kilka piw i mogę tak siedzieć niezależnie od temperatury.
      Ogień ogrzeje, podgrzeje posiłek, podniesie morale, da światło i bezpieczeństwo. Strasznie lubię taki klimat (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
      Poniżej masz fotkę z wczoraj z mojej meliny - cztery ściany, dookoła las.

      Oczywiście, że gaz dał radę. Nie tylko ja grzałem żarcie - kumpel miał też swój słoik.
      pokaż całość

      źródło: wykop.pl

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Plecak na #survival #bob #preppers #bushcraft kupiony sam dla siebie na dzień faceta...

    Jeszcze tylko skompletować go w ospowiednie wyposażenie i można iść w drogę...

    źródło: ei_1646937856464.jpg

  •  

    #buschcraft #koczownik #survival #rozwojosobisty #monkmode #mgtow #kemping #wakacje #las

    "napisz książkę którą ty sam chciałbyś przeczytać"
    "bądź osobą której sam potrzebowałeś 10 lat temu"
    Idąc tym tropem myślenia, chciałbym zorganizować obóz w którym sam chciałbym uczestniczyć 10 lat temu.
    Obóz który pomoże się zresetować, wprowadzić dobre nawyki w codzienne życie i przeżyć męską przygodę. Post ten kieruję do osób które w życiu mają więcej chaosu niż porządku.

    Celem obozu będzie wprowadzenie w życie nawyków tj:
    - regularne spanie i wstawanie o tej samej godzinie aby naprawić rytm okołodobowy (20.00-4.45)
    - nie używanie bialego światła po zmroku (tylko czerwone latarki i ognisko)
    - zimny "prysznic" (właściwie to rzeka albo jezioro)
    - codzienny trening fizyczny (metodyka StrongFirst) + długie marsze (loaded carries / rucking)
    - posty (FridayFasting/ ostatni posiłek rano w czwartek a następny w sobotę na kolację)
    - Intermitent Fasting (normalnie okno do 4h + jeden dzień jedzenie na maxa)
    - dopamine detox, brak social media (wszyscy wyłączamy telefony i dajemy sobie max 15min w ciągu dnia na korzystanie.
    - codzienne 1h nieprzerwanego czytania książki / fiszek (dla odzyskania attention span)
    - codzienne 20min jakiegoś pisania (planowania / pisania dziennika / pamiętnika / brain dump, 5MJ itp)
    - codzienne zaznanie głodu / zimna / bólu / braku komfortu (hormeza) - rzeczy które są konieczne aby nasze geny dalej ewoluowały

    Te rzeczy wydają mi się wnosić niekwestionowaną poprawę w życiu każdej osoby ale jeśli ktoś ma argumenty przeciwko nim albo pomysły na nowe, jestem otwarty na dyskusję.
    Bedąc w grupie i czując jej presję łatwiej jest wejść do zimnego jeziora albo przejść 20km więcej niż przeszłoby się samemu. Oczywiście dokładny schemat dnia i cele do osiągnięcia jeszcze dopracujemy wspólnie. Możemy też zawrzeć między sobą jakiś pakt / zakład, że kto nie da rady i zrezygnuje w trakcie to płaci jakąś sumę pieniędzy na coś co w życiu nie chciałby płacić.

    Do tego wybierzemy jakiś długi szlak (może pentla) do przejścia aby było jakieś wyzwanie do osiągnięcia. Nie będziemy za daleko od cywilizacji odchodzić abyśmy mogli co 2-3 dni prowiant kupować. Co wieczór ognisko, mięso, dyskusje na trudne tematy (polityka, kosmos, psychologia, ewolucja itp). Spanie w bivi pod tarpem. Całość około 10-14 dni, 6-8 osób, 200km-250km (w zależności od wagi plecaków, czasu trwania obozu oraz terenu).

    BEZ: alkoholu, papierosów, narkotyków, kobiet, wegetarian, internetu, social media, kamer, cukru.

    Zainteresowani proszę o kontakt na PW, dodam do grupy na Signalu aby uniknąć wykopowych trolli. Daj znać jakie miasto, czy masz sprzęt kempingowy i jaki miesiąc najbardziej by Ci odpowiadał.

    Dla tych co nigdy na kempingu nie byli i nie mają nawet Mory to wspólnie zrobimy listę podstawowego ekwipunku np do 1000zl aby każdy mógł dołączyć.
    pokaż całość

    źródło: 244545606_4510337212322162_9118736516012333608_n.jpg

  •  

    Ciekawostka!

    Apteczka rosyjskiego porucznika zdaje się sugerować, że rosyjski żołnierz jest jednorazowego użytku.

    A jeśli jeszcze pamiętasz o przeterminowanych racjach żywnościowych... Hmm, druga armia świata, powiadasz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ukraina #rosja #wojna #ruskimir #wojsko #militaria #survival #ratownikmedyczny #ratownictwo #ciekawostki pokaż całość

    źródło: streamable.com

  •  

    Drodzy,
    najmocniej przepraszam moich klientów z #majk3lskladapcty za obsuwy w komunikacji, serwisie i dziękuję za wyrozumiałość!

    pokaż spoiler Oprócz składania pecetów współpracuję mocno z firmami IT, które miały wiele tysięcy pracowników w UA, niektóre nawet większość, więc zależy mi teraz na wsparciu tych osób. Ostatnich kilka dni organizowałem, aktywizowałem lokalne grupy paramilitarne, survivalowe, myśliwskie i dzięki pomocy innych wspaniałych ludzi udało się zebrać nieco potrzebnego szpeju. Niech służy tam gdzie jest najbardziej potrzebny, bo właśnie pojechał na front!


    Najprostsza pomoc, typu pozbierania tego typu gadżetów, niekoniecznie bezpośrednio z dziedziny #myslistwo #survival #militaria, nawet z naszych domów czy od znajomych i przekazania tam gdzie go teraz najbardziej potrzeba będzie nieoceniona! Zatem gorąco zachęcam, żeby każdy zrobił to samo, jeżeli tylko macie podobny sprzęt.

    Jednocześnie bardzo proszę, żeby nie odpalać dyskusji na temat a po co im to, że później wyląduje na OLX.UA. To naprawdę jest sytuacja wyższej wagi i trzeba pomóc!

    pokaż spoiler ach i fotka na szybko w domu w trakcie remontu, więc przepraszam za otoczenie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)


    #ukraina #drony #wojna #rosja
    pokaż całość

    źródło: szPEJ.png

  •  

    Poniższe porady są otrzymane od byłego pracownika GRU, ukrywającego się pod pseudonimem Szop. Niestety, nie ma z nim żadnego kontaktu. Scenariusz podobny – wojna domowa lub wojna.

    … Tak czy inaczej, scenariusze mogą być różne . Cel jest zawsze taki sam: musisz przetrwać pierwsze dwa tygodnie, a potem „zobaczymy” ( i to nie oznacza, że musisz siedzieć w domu przez dwa tygodnie ). Scenariusz „A” nie powinien za bardzo was stresować, jeśli do Moskwy wyślą Czeczeńców lub kogoś podobnego, ludzie do ” pracy ” nad nimi się znajdą. Mieszać się w to nie warto. To jest zasada numer jeden. Nie trzeba nigdzie włazić, szczególnie w ” walkę „. Aby to zrobić zawsze się znajdą ” szumowiny „. Twoje zadanie -” ochrona siły roboczej”, czyli siebie.

    Teraz pozostałe dwie opcje. W przypadku „B” będziesz musiał walczyć, jeśli chcesz oczywiście. W przypadku „C” – możesz już nie walczyć. Ojczyzna już utracona. Sam będziesz decydował, w zależności od okoliczności. Może być „bohaterska śmierć” ,można pracować i żyć dalej, jeśli pozwolą .

    Wystarczy pamiętać , że są trzy rodzaje walki. Lokalne bitwy, wojna na pełną skalę, okupacja bez perspektyw a następnie rozbiór kraju. Wyjaśniam to po to, abyś rozumiał bardzo ważny moment, o którym w stresie wiele osób zapomina: twoje działania zależą od sytuacji. Żadnej amatorszczyzny, tylko zdrowy rozsądek .

    Strzelanina na ulicy – to nie jest koniec świata. Nawet jeśli na twojej klatce schodowej jest punkt pierwszej pomocy rannym, to nie znaczy, że trzeba natychmiast uciekać.

    Tak, tak, strzelanina i trupy nic nie znaczą. Przedwczesna ucieczka może kosztować cię życie. Nie denerwuj się, nie panikuj, przyjrzyj się KTO i DO KOGO strzela, a co najważniejsze, DLACZEGO.

    Póki jesteś w mieście

    Jeżeli w trakcie zdarzeń i rozróby zdecydowałeś uciekać, spróbuję w skrócie ocenić twoje szanse. W mieście typu Moskwa i St. Petersburg szansa przeżycia jest bardzo mała. W miastach nie ma wystarczających zapasów żywności i rozdawać jej w przypadku rozrób nikt nie będzie. Jedzenie jest tylko w sklepach i hurtowniach (o nich można zapomnieć, żołnierze czy bandyci pojawiają się tam natychmiast).

    Ma sens kupić jedzenie w pierwszym dniu, kiedy jeszcze sprzedają; później sklepy zamkną, a cały personel zacznie wszystko rozkradać. Jeśli czas na „kupowanie” przespałeś, pistolet w dłoń i idź „prywatyzować”. Radzę wziąć ze sobą sąsiada, i to nie jednego, więcej jedzenia można przynieść, bo trzeba mieć kogoś na przykrycie cię od bandytów, których możesz spotkać w środku lub w drodze powrotnej, ale pamiętaj, jeśli weźmiesz ze sobą za dużo ludzi, to będziesz „celem grupowym” i „dzielić” łup będzie bardzo smutno (3-4 osoby, więcej nie warto ze sobą brać).

    Oczywiście trzeba mieć zapasy wody i żywności w mieszkaniu. Z wodą jest gorzej, dostawy nie będzie . Jeśli woda z kranu zniknie – masz jeszcze zbiornik w toalecie. NIE WAŻ SIĘ SPŁUKIWAĆ TĘ WODĘ ! Ona niczym się nie różni od wody z kranu. A ten tydzień trzeba przeżyć i się nie smucić. Jeśli jest to możliwe, bierz parę kanistrów i biegnij na stację paliw. Paliwo jest bardzo ważne. Ale pamiętaj, nie możesz go trzymać w mieszkaniu. Opary są łatwopalne . Zrób schowek, najlepiej na strychu, w piwnicy ludzie będą się ukrywali przed atakami.

    Jest mało prawdopodobne, że cię zabiją. Nikt nie zużywa amunicji na bezbronnych ludzi. Oczywiście to nie powód, aby chodzić na spacer przed snem, ale pamiętaj ,że nie jesteś celem numer jeden.

    Pamiętaj, że nie powinieneś się znajdować ani w pobliżu telecentrum, ani obiektu infrastruktury i, oczywiście, jeśli do mieszkania weszli ludzie z bronią i „poinformowali”, że oni tu teraz mają bazę, to mówisz im „OK ” i uciekasz. Żadnych „To jest mój dom , nie zamierzam nigdzie iść ” – kula w głowę od razu, będziesz przeszkadzać – zabiją. Idź, nawet jeśli nie każą. Ponieważ ich wrogowie mogą w każdej chwili „wpaść” do mieszkania, a strzelać będą nie kamieniami z procy.

    Przed szpitalem lepiej też zbytnio nie skakać. Strony konfliktu będą dostarczać tam rannych, być może, będą starali się zdobyć dla siebie strategiczny budynek. Tam będzie strzelanina. W przypadku bombardowania, ktoś na pewno trafi w szpital, nawet w to nie wątp. Przestrzeganie Konwencji Genewskiej jest trochę umowne. Jak w „Piratach z Karaibów”: „To nie jest zbiór reguł, a raczej zbiór zasad pożądanych do spełnienia.”

    Pamiętaj, kiedy się rozpoczął ten chaos nie masz już nieruchomości. I zdecydowanie nie radzę protestować . Należy zabić , jeśli ktoś wyciąga ręce do twojej wody i pożywienia. Cała reszta to bzdury. Jeśli zamienisz samochód na broń na najbliższym posterunku policji – jesteś wielki. Samochód nie jest już potrzebny . Wyjechać nim z miasta nie będziesz mógł w 100%, ale szansa że cię zastrzelą jest bardzo duża. Podczas gdy jesteś w mieście nie radzę nosić kamuflażu.

    Więc jaka jest teraz prognoza. W mieście „M” rozpoczęły się walki uliczne . Podjąłeś decyzję z powodu okoliczności lub z przyczyn taktycznych zostać w mieście (chociaż jest to zły pomysł , prawie zawsze). Wiemy, że sklepy można zacząć rabować już drugiego dnia , broń jest na najbliższym posterunku policji, trochę wody jest w zbiorniku toalety (zdobędziesz kilka butelek wody do picia w sklepie – jeszcze lepiej), nieruchomość nie jest już twoja, człowiek z bronią ma zawsze rację, tam gdzie jest osoba z bronią – nie powinno cię być, ten kto ubiera się jak wojskowy – ma walczyć (nawet jeśli nie chce), schowek z paliwem to jest duży plus (paliwo może stać się płynną walutą współmierną z bronią i amunicją), nie zbliżasz się do ważnych obiektów nawet blisko.

    I jeszcze jedno. NIGDY NIGDZIE NIE CHODŹ TAK PO PROSTU, ZWŁASZCZA „ZOBACZYĆ CO JEST GRANE „. W miejskiej walce wiele rzeczy robi się „po cichu”, rozpoznawczo-sabotażowym sposobem. Każda grupa wywiadowcza, zauważywszy ciebie, na 100% będzie chciała cię zabić. Tylko na filmach pokazują palcem „cicho” i idą dalej. W prawdziwym życiu zabiją na miejscu. Ich przeżycie i wypełnienie zadania zależy od braku świadków. Nawet karabin maszynowy na skrzyżowaniu, który jest dopiero ” postawiony ” nie będzie miał do was ciepłych uczuć. Więc jeśli jesteś z daleka zauważony i oni kiwają palcem że chcą „porozmawiać”, odwróć się i uciekaj. Koledzy mogą się uśmiechać, patrzeć przyjaźnie, ale kiedy podejdziesz wszystko się zmieni. Więc nie zadawaj pytań i nie wychodź niepotrzebnie z ukrycia.

    Zdecydowałeś się opuścić miasto

    Teraz zaczynamy uciekać z miasta. Problemem jest następujący: albo miasto jest zablokowane, albo w nim toczy się walka. Jeśli ze względu na okoliczności przegapiłeś moment rozpoczęcia aktywnej walki – bardzo źle, ale to nie znaczy, że jesteś skazany. Wydostać się z miasta można zawsze. Tutaj, niezależnie od sytuacji, istnieją dwa punkty. Pierwszy: poruszanie sie w mieście, drugi: przejście przez kordon . Wokół dużych miast są obwodnice – to jest głównym problemem.

    Zmotoryzowane wojsko przez kilka godzin jazdy otoczy miasto. Jeśli tak się stało należy odrzucić wszelkie myśli „po cichu uciec”. Każdy „dziwny” ruch w warunkach walki- od razu strzelają , i złota zasada: „Nie widzę – nie strzelam” często nie działa . Idziemy na kordon aby się poddać. Ale do tego jeszcze nie doszliśmy …

    Coś jeszcze: NIE WSIADAJ DO SAMOCHODU! Każdy transport w mieście będzie ostrzelany na 100% .

    Więc musisz mieć plecak z rzeczami niezbędnymi do przetrwania, małych rozmiarów broń, i jeszcze druga nieduża torba, udająca główny plecak, tylko znacznie mniejszego rozmiaru (np. w plecaku jedzenie na trzy dni , a w torbie na jeden dzień, itp. ). Torbę miej blisko ciała i nie zdejmuj. Ważne jest, aby mieć osobno, nawet w majtkach nosić, wszelką biżuterię, którą masz.

    Plecak przykryj białym prześcieradłem i przymocuj je do niego. Ma to zapewnić , że każdy żołnierz, który zauważy cię (a będzie wielu takich, w mieście nie spodziewaj się przejść niezauważonym) zobaczy, że jesteś cywilem. Będziesz na celu, ale przejdziesz dalej. Oczywiście, nie będziesz maszerować wzdłuż głównej alei, ale nie smaruj się błotem , a la Arnold Schwarzenegger – zauważą cię i zastrzelą, bo nie zrozumieją, kim jesteś i jaki jesteś. Oczywiście nie powinieneś mieć na sobie kamuflażu.

    Jesteś cywilem i powinieneś wyglądać jak cywil, z białym plecakiem jako białą flagą , inaczej zastrzelą. Powinieneś udowodnić, że nie masz żadnego celu, po prostu idziesz. Oczywiście broń miej przy sobie, po prostu nie nieś jej nad głową a ukryj. Pistolet w kieszeni (odbezpieczony) . Karabin, jeśli dorobiłeś się, ukryj pod kurtką. Radzę wyjąć bezpiecznik od razu. Na piersiach nie powinno być żadnych ciężkich przedmiotów, maksymalnie schowany karabin – jeśli będziesz musiał leżeć, a będziesz leżał na torbie, która podniesie cię nad ziemią, będzie łatwiej cię trafić .

    Jeśli prosto w twoim kierunku idzie człowiek z pistoletem, zatrzymaj się i „żadnych sztuczek”, jego koledzy są na pozycjach. On prawdopodobnie będzie cię przeszukiwał, gdyby chciał cię zastrzelić – to już by strzelił . Będzie zabierał plecak – oddaj (tak czy inaczej oddałbyś go przy wyjściu z miasta, na kordonie), poproś o zostawienie prześcieradła (narzucisz na plecy) i torby (małą, w której wszystko jest w mniejszych ilościach). Jest to gra czysto psychologiczna, spokojnie oddajemy wielkie rzeczy i prosimy zostawić małe, zwykle ludzie się zgadzają, to była nasza kalkulacja od samego początku. Wyjść z mnóstwem rzeczy nikt nie da, każdy ma potrzeby.

    Powiedz, że masz karabin (nie wyciągaj i nie pokazuj, tylko spokojnie mówisz że go masz) i poproś, aby ci go zostawili – odbiorą 100% , ale pozwoli ci to zachować pistolet (o nim nie mów, jeśli oddasz automat jest mało prawdopodobne, aby cię przeszukiwali) karabin zauważyliby tak czy inaczej, a jeśli oddałeś go od razu, to znaczy, że jesteś „spokojny”. Najważniejsze jest oddać „wielką i straszną broń”.

    Teraz o prędkości: jeśli będziesz iść przez miasto 10-15 kilometrów dziennie, to jest bardzo dobra prędkość. Pamiętaj, że nie będziesz szedł prosto, tylko zygzakami po dzielnicach z powodu lokalnych walk. W związku z powyższym, jeśli na mapie z domu do obwodnicy jest 10km – to nie oznacza, że przejdziesz ten odcinek w ciągu doby. Idziesz W DZIEŃ . Każdy nieuk, który porusza się w nocy – 10 z 10 dostanie kulkę . Idziesz w ciągu dnia z białym prześcieradłem, poddajesz się, jeżeli będziesz się ukrywać – ściągniesz na siebie strzelaninę.

    Dochodzisz do kordonu, rzucasz broń i z podniesionymi rękami, pokazując białe prześcieradło, idziesz w stronę żołnierzy. Nie idź gdziekolwiek, udaj się do punktu kontrolnego, w razie potrzeby przejdź do niego z uniesionymi rękami nawet 200-300 metrów. To stanowisko jest dostosowany do „przyjmowania” i tam żołnierze czują się bardziej komfortowo, odpowiednio, będą mniej pragnąć strzelać. Zaczną cię przeszukiwać. Broń już wyrzuciłeś, jesteś cichym obywatelem, do ciebie wyjdzie oficer. Najprawdopodobniej jakiś porucznik, nie więcej. Oferujesz wartościowe rzeczy w zamian za „prawo przejścia” . Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to już wyszedłeś z miasta.

    Po drodze na 100% stracisz prawie cały łup i broń, tracąc na śmieszny odcinek 1-2 dni. I to jest OK . Otoczone miasto, to ogromny obóz więźniów. Masz oddać wszystko byleby się wydostać. Ponieważ w środku zacznie się głód i to bardzo szybko.

    Więc idziesz ostrożnie, ale nie ukrywając się jak „szpieg”. Jesteś ubrany jak cywil i masz białe prześcieradło na plecach (z przodu będzie widać, że nie masz broni, ale z tyłu nie, więc lepiej się zabezpieczyć). Masz małą torbę z bardzo ważnymi rzeczami. Masz wyroby jubilerskie (złoto) jako walutę. Jeśli wyszedłeś z miasta za 1-3 dni prawie bez niczego, to jest w porządku.

    Z własnego doświadczenia: popularne „Snickersy” są bardzo pożywne. 6 podwójnych snickersów – to dzienny przydział kalorii dla faceta . Ciepłego jedzenia najprawdopodobniej nie będziesz miał. Snickers – to na pewno nie jest rarytas, ale toczy się wojna i nie warto być wybrednym, jeśli chodzi o jedzenie. Pomysł ze snickersami jest skradziony od Czeczenów. Oni walczą na nich. Może po drodze zjeść, bardzo dobra rzecz: cukier, glukoza, podnosi nastrój (zakładając, że będziesz w strasznym stanie psychofizycznym – glukoza jest bardzo przydatna).

    Najważniejsze – to zrozumieć, że faceci z bronią są bardzo nerwowi, do nich strzelają. Dać im powód, aby strzelili w ciebie, bardzo łatwo. Tak więc ostrożnie i na wszystko się zgadzaj.

    Więc teraz bardzo krótko opisze, gdzie i dlaczego trzeba uciekać. Pamiętaj, aż do tego punktu specjalnie rozpatrywaliśmy najtrudniejsze scenariusze. Teraz zrobimy to samo. Robię to celowo, „dlaczego?”, myślę, że nie trzeba wyjaśniać.

    A więc, najgorsza opcja: prawie bez żywności i bez broni zostałeś za miastem. Najlepiej byłoby, gdyby każdy z was wcześniej znalazł na mapie kilka miejsc, gdzie można iść. ŻADNEGO BOHATERSTWA! Należy wybrać miejsca według kierunków świata. Prosty przykład : Sankt Petersburg. Cofać się na Zachód nie warto. Na południe również bez sensu. Pójdziesz lub do Karelii Północnej, lub na Wschód do Nowogrodu, Tweru. Z Moskwy również lub na Północ (kierunek Archangielsk) lub na Wschód (Ural).

    Pamiętaj: NIE WOLNO podchodzić do obiektów wojskowych! Pomysł, że „swoi rosyjscy żołnierze” przyjmą i nakarmią – to głupota. W najlepszym wypadku funkcjonariusze cię przegonią, oni nie mają czasu dla ciebie, to nie jest ośrodek dla uchodźców. Ale to, że mogą rozpocząć strzelaninę – obiektywną rzeczywistość . Jeśli zaczną się „zamieszki” lepiej nawet sobie nie wyobrażać, co się dzieje w umysłach wojskowych, którzy mają krewnych i przyjaciół, którzy nadal mogą pozostawać w mieście. Pamiętaj – wszyscy są ludźmi. Wojskowi również przeżywają i denerwują jak wszyscy normalni ludzie . Ale robią to z bronią . Więc pomysł, że „żołnierze pomogą” nie najlepszy.

    Ogólnie rzecz biorąc, dobry pomysł mieć „domek na wsi”, w którym w piwnicy jest zapas peklowanej wołowiny, żywność w puszkach, woda, leki, itp. , i gdzie możesz się schronić. Czeczeni tak właśnie robili – udawali się na wieś. Ale rozpatrujemy najgorsze scenariusze, ponieważ wielu takich nieruchomości nie mają.

    Na przykład Petersburg. Spójrzmy na mapę . W każdym kierunku powinno być co najmniej dwa miejsca schronienia. Blisko i daleko . Blisko może być każde pole namiotowe w pobliżu małej miejscowości. Jeśli już wcześniej byłeś obok jeziora lub rzeki na grillu, możesz tam pojechać. Po pierwsze , będziesz wiedział na co liczyć . Czy jest tam pitna woda i żywność . Po drugie, znasz to miejsce. To wesprze cię psychicznie. Uchodźcy – to jest bardzo smutne widowisko, patrzeć na nich ciężko. Ale „stado” uchodźców może nie być zorganizowane przez nikogo, a więc będziesz uciekał sam i bez końcowego celu, może tam gdzie „czerwony krzyż” cię przyjmie. Najprawdopodobniej właśnie tak będzie.

    Pierwsi poważni „filantropowie” pojawili się w Czeczenii po pierwszej wojnie. Przez dwa lata cywile byli zdani na siebie. A więc, masz dwa punkty w pobliżu miasta. Teraz potrzebujemy dwóch punktów do „dalszej” ucieczki. Jeśli wycofywać się na północ, to proponuję klasztor Sołowiecki (na wyspie na Morzu Białym) . Tam jest wieś Rabocheostrovsk, tam mają prom. Oczywiście prom nie będzie już pływał, ale na brzegu rzeki zawsze można „sprywatyzować” łódkę. Białe morze jest stosunkowo spokojne. Przepłynąć ciężko, ale się da, więc wiosłuj. Na Wschodzie bym się wycofał do Iberyjskiego klasztoru obok Tweru. On też jest na małej wyspie na środku jeziora. W pobliżu są magazyny z żywnością i rzeczami (na autostradzie M10 ).

    Dlatego klasztory? Ich nie będą bombardować w pierwszej kolejności. Tak, jest coś jeszcze: ideę chrześcijańskiej cnoty natychmiast zapomnij. Nikt tam na ciebie nie czeka i nie będzie zadowolony. Idziesz tam sprzedać się w niewolę . Będziesz dla nich pracował w gospodarstwie rolnym, straży czy jeszcze coś – oni będą cię karmić. Idziesz i mówisz od razu: „Jestem silnym, zdrowym facetem, będę robił każdą pracę za jedzenie”. O moralnej odpowiedzialności księży za świeckich zapomnij od razu, a lepiej nawet nie wspominaj o tym.

    Oczywiście, wszystko jest względne. Możesz wybrać inne miejsce. Najważniejsza jest zasada: nie masz już własności, jesteś bardzo szczęśliwy znaleźć się w pozycji pół-niewolnika w zamian za jedzenie. To że nie masz już nieruchomości oznacza również, że nikt nie ma . Każdy, kto nie może uchronić swojej własności z bronią – nie ma nieruchomości.

    Oczywiście, żaden transport publiczny już nie istnieje. Na plus jest to, że teraz można wsiąść do samochodu . Auto można ” prywatyzować ” lub znaleźć porzucone. Porzucony samochód z pustym zbiornikiem nie warto dotykać. Paliwa nie masz, a nawet jeśli dopchasz samochód do stacji benzynowej nic tam nie znajdziesz. Masz samochód – obwieś go białymi szmatami, najlepiej na dachu zrób krzyż za pomocą czerwonej taśmy klejącej.

    Powinieneś poruszać się powoli! 50-60 km / h. Zrób to z jednego prostego powodu: drogą mogą iść wojskowi, jeśli jedziesz szybko, niektórzy będą chcieli strzelić „na wszelki wypadek”. Wszelkich cywili, którzy chcą cię zatrzymać olej (nie będą z tobą się dzielić, ale ciebie o „podzielenie się” zmuszą).

    Jeżeli wszystko się udało, to masz dach nad głową, pracę, jedzenie i ludzi, z którymi można porozmawiać (jest to również ważne). Teraz możesz poczekać tydzień-dwa, zobaczyć, co się dzieje w kraju, w celu oceny sytuacji i podjęcia dalszych decyzji.

    Teraz trochę cynizmu. Jeśli masz ze sobą rodzinę – jesteś martwy. Jeśli masz rodzinę, powinieneś opuścić miasto i znaleźć się na działce (z zapasem wody i żywności) jak najszybciej. Jeśli nie masz gdzie się wycofać i masz ze sobą rodzinę – jesteś chodzącym celem i rodzina też. Nie bądź głupi, przygotuj się wcześniej: RODZINĘ TRZEBA GDZIEŚ ZAWIEŹĆ. I powinni mieć jedzenie. Potem rób co chcesz. Chcesz – wróć i walcz, chcesz – idź do klubu póki nie ma żony. Najważniejsze: pomyśl o bliskich wcześniej, potem będzie za późno. Wszystko co powiedziałem do tego punktu – to wszystko jest dla samotnych, którzy nie mają nic do stracenia . Jeśli masz rodzinę – przygotuj się z wyprzedzeniem. Jak pokazuje historia – rodzina ważniejsza niż Ojczyzna, na pierwszym etapie przynajmniej.

    Zdecydowaliśmy się wziąć udział w działaniach wojennych

    Dalej będę mówić o niektórych szczegółach dotyczących działań wojennych. Jak się zachować, jeśli naoglądałeś się filmów patriotycznych i postanowiłeś „umrzeć za groby dziadków”.

    Więc zaczynamy walkę. To może zdarzyć się od początku, albo na początku biegałeś i się ukrywałeś. Najważniejsze, aby zrozumieć, że nie jesteś Rambo i sam nic nie zrobisz. Wojna – to sport zespołowy . Dlatego powinno się dołączyć do jednej ze stron konfliktu. Jeszcze raz: nie można walczyć w pojedynkę! Nawet Vasyla Zaitseva ktoś karmił i dostarczał amunicję, więc bez wybryków. Zgadzaj się wolontariuszem na dowolną najbrudniejszą pracę, byleby być częścią Sił Zbrojnych.

    Od razu mówię, wszystkie myśli, aspiracje i nadzieję, że wszystko będzie proste i jasne – odrzuć natychmiast.

    - W wojsku przeważnie zawsze nikt nic do końca nie rozumie. Większość oficerów -małostkowi tyrani, a liczba potworów moralnych, którzy rwą się do walki, jest olbrzymia. I to jest normalne (nie do końca normalne, ale norma). Zapamiętaj, jaki byś nie był mądry- wsadź swój mózg w … tak głęboko, jak to możliwe, i rób wszystko dokładnie tak, jak każą. Nawet jeśli to jest jakaś głupia oczywistość – NIE IMPROWIZUJ. Wszystko zgodnie z przepisami i rozkazami. Ten kto zaczyna „filozofować”, nawet jeśli jest to logiczne i uzasadnione, zawsze jest na przegranej pozycji.

    - Pamiętaj, że jeśli „swoi” krzyczą na ciebie – nie jest źle . Nie jest konieczne odpowiadać tym samym. Źle, gdy do ciebie strzelają. I tak się zdarza, bo zrozumieć, gdzie są swoi, a gdzie obcy jest dość trudne. Walki i pozycje się stale zmieniają. Można kilka godzin prowadzić walkę, aż centrala zrozumie dzięki transmisjom radiowym, że strzelacie do siebie nawzajem. Tak, to się zdarza czasami.

    - Pamiętaj, broń zawsze zabezpieczona. Odbezpieczasz ją tylko wtedy, gdy zacznie się strzelanina lub idziesz w ”głównym obchodzie” ( ale znaleźć się tam jest mało prawdopodobne, dowódcy nie ryzykują). Jeśli obok ciebie idzie ktoś z odbezpieczoną bronią – zwróć mu uwagę. NIE WYCIĄGAJ RĘKI DO BRONI. Popraw go słownie, powiedz mu o bezpieczniku. Jeśli odmówi , to podejmuj decyzję sam: można powiedzieć sierżantowi lub oficerowi, można to olać, jak chcesz. Zadecyduj sam.

    - NIGDY nie celuj do swoich. Nawet w „żartach”, nawet jeśli broń jest zabezpieczona. Za taki „żart” będziesz ukarany.

    - Bezpiecznik AK ma trzy pozycje. Zablokowany, automatyczny ogień i pojedynczy. Jeśli jesteś w panice i gwałtownie odbezpieczasz broń, to z pewnością obniżysz go do końca i umieścisz w ten sposób w tryb pojedynczych strzałów. Zrobione to jest po to, żeby oszalały ze strachu wojownik nie roztrwonił wszystkich naboi i nie pozostał bez amunicji. Pamiętaj o tym.

    - Bezpiecznik AK jest dosyć głośny. Jeśli trzeba odbezpieczyć go po cichu, to odciągnij go i gładko przejdź do żądanego trybu ognia (to jest prawie zawsze pojedynczy ogień) .

    - Przed wyjściem poskacz na miejscu. Sprawdź , czy na tobie nic nie brzęczy.

    - Wiatr wpływa na trajektorię pocisku. Zbadaj wpływ wiatru na swoją broni wcześniej, a nie w trakcie walki i na oko.

    - Gdybyś miał możliwość wyboru broni – bierz taką samą (ten sam kaliber) jak i większość twoich towarzyszy. Na sobie wiele naboi nie uniesiesz, a skończą się one szybko, szczególnie w mieście, więc jeśli ktoś może z tobą się podzielić – to jest duży plus. Jeśli twój przyjaciel został zabity, nie gardź uzupełnić amunicję (za wcześniejszą zgodą dowódcy) .

    - Weź na siebie 360 naboi i tyle samo, ale w opakowaniach, po prostu wrzuć do plecaka. Zaoszczędzisz dużo na wadze.

    - Pamiętaj, że naboje na klatce piersiowej i brzuchu – to dodatkowa ochrona.

    - Większość zgonów i urazów jest spowodowana przez kawałki naboi. Kurtka jest w stanie ochronić cię od małych fragmentów. Mając na sobie naboje można się czuć stosunkowo bezpieczne. Nie zapomnij, aby podnieść kołnierz.

    -Kamizelka kuloodporna – to jest bardzo dobre. Każda. Nawet używana.

    - Jeśli kula trafiła w kamizelkę – to jeszcze nie znaczy, że ona cię uratowała . Ponieważ energia pocisku, zatrzymanego przez kamizelkę, jest zdolna spowodować potworne szkody. Żebra są prawie zawsze złamane. Może też uszkodzić narządy wewnętrzne . Więc jeśli nie masz dziury – to jeszcze nie jest powód do radości . Zdarza się, że dziura będzie „korzystniejsza”.

    - Nie dotykaj granatów. Są trudne do strzelania. Zostaw to bardziej doświadczonym kolegom.

    - Po spędzeniu kilku dni na świeżym powietrzu, można wykryć palacza z odległości 70-100 metrów. Rzuć palenie.

    - Jeśli coś usłyszałeś – zatrzymaj grupę i „zróbcie ciszę”. Słuchaj uważnie. Nawet jeśli będziesz zatrzymywał grupę co pięć minut, tylko idioci będą przeklinać.

    - Kiedy się zatrzymujesz nigdy nie stój w miejscu. Trzeba uklęknąć na jednym kolanie lub się położyć. To jest bardzo męczące, ale to kwestia przetrwania całej grupy. Jeśli ktoś jest zbyt leniwy, aby usiąść – zmuś go.

    - Palca na spuście być nie powinno, nawet w przypadku gdy broń jest zabezpieczona.

    - Podczas marszu, połóż broń na ręce i skrzyżuj je na piersiach. W ten sposób jest łatwiej ją nieść. Przy tym kciuk prawej ręki zawsze jest gotowy, aby usunąć bezpiecznik.

    - Pasek (od karabinu) jest zawsze na szyi. W przeciwnym razie, jeśli znajdziesz się w zasadzce, wybuchnie mina i polecisz w jedną stronę, a broń w drugą.

    - Na warcie nie śpij. Jeśli zaśniesz, nie tylko wrogowie będą chcieli cię zastrzelić. W czasie II wojny światowej za to, jak i za zgubienie broni, oficjalnie rozstrzeliwali. Teraz zastrzelą nieoficjalnie.

    - Wysikać się możesz klęcząc, nie robiąc z siebie celu na cały wzrost.

    - Idź do toalety tylko WE DWOJE. Jeden siedzi – drugi pilnuje. Jeśli nikt nie chce z tobą pójść – wytrzymaj.

    - Kto wolno biega – szybko umiera.

    - Efektywność granatów jest zawyżona. Były przypadki, gdy granat eksplodował w małym pokoju, a wewnątrz były tylko łagodne kontuzje.

    - Stojąc przed drzwiami i czekając na swoich kolegów, którzy szykują się do szturmu, przytrzymaj drzwi tak, aby nie można było je otworzyć . W przeciwnym razie, w korytarzu zobaczysz granat lub lufę.

    -Granat kulaj na podłodze. Nie rzucaj.

    - Nie biegaj przed lufą kolegi. Przeszkadzasz mu strzelać.

    - Wszelkie zamknięte drzwi są NIETYKALNE , to może być zasadzka.

    - Żadnych skrzynek nie otwieraj, nie włączaj elektroniki. Nie dotykaj niczego. Wszystko może być zaminowane. Jest to bardzo ważne. Do tego stopnia, że nie wolno otworzyć lodówki , nawet jeśli naprawdę chcesz jeść, i podnieść klapę w toalecie.

    - W ścianach mogą być dziury przykryte szmatami lub dywanami. W ten sposób wróg może szybko przebiec z jednego pomieszczenia do innego. Pamiętaj o tym. Fakt, że jesteś w ostatnim mieszkaniu nie oznacza, że nie można tam wejść przez ścianę.

    - Możesz usłyszeć miauczenie, np. przez drzwi szafy. Przykro mi , ale zwierzę jest skazane. Najprawdopodobniej tam zablokowane razem z granatem. Nie wolno otworzyć. Jest to bardzo trudny moment, zawsze w takich trudnych sytuacjach chcesz pozostać człowiekiem, ale …

    - Jeśli musisz strzelać z wnętrza domu, nie trzeba się czołgać do parapetu lub stać z boku okna . Idź w głąb pomieszczenia, stań na stołku, zakryj się ścianą itp. I nie włączaj światła, nie wolno.

    - Odłamki cegły lub betonu, wyłamane ogniem, mają właściwości lecieć w ciebie. Kiedy trafią w oczy … sam rozumiesz .

    - Strzelać do ludzi z granatnika jest bez sensu.

    - Długo strzelać bez zmiany pozycji – zły pomysł .

    - Schylaj się.

    - Nie ma potrzeby ”wyszukiwać snajperów „. To nie jest twoja praca i nie masz wystarczającej wiedzy. Walcz dalej „nie zwracając uwagi” .

    - Z granatnika strzelać w pomieszczeniu NIE WOLNO . Granat musi lecieć 15-25 metrów zanim wybuchnie. W związku z powyższym w pomieszczeniu to po prostu nie działa.
    Nowoczesne granaty RGO i RGN wybuchają głównie od uderzenia.

    - Nikt, nawet snajperzy, nie zajmują się usuwaniem min. Oni po prostu detonują je za pomocą bloku TNT. Nie wymądrzaj się i nie zaczynaj usuwać min.

    - Przy urazach zdarzają się krwawienia żylne i tętnicze. „Leczy się” je inaczej. Ale ważne jest co innego. W ferworze walki nie ma czasu. Przy krwawieniu z żyły kolega będzie umierał kilka godzin, a z tętnicy dosłownie 10-20 sekund, a następnie utrata przytomności i potem niedotlenienie. Tak więc szybko nałóż bandaż uciskowy powyżej rany i wracaj do walki. Twój przyjaciel będzie miał pół godziny – godzinę na to, żeby się zastanowić co i jak, lub zrobisz to ty kiedy będziesz wolny.

    - Bandaż uciskowy miej zawsze pod ręką! Miej zawsze dwa! Możesz jeden oddać rannemu koledze i za minutę być postrzelony w tętnicę udową.

    - Broń musi być czyszczona codziennie. Szczególnie ostrożnie w obszarze hamulca. Zwykłe wgniecenie lub wgłębienie zmniejsza dokładność trafienia.

    -Dbaj o nogi, nie bądź leniwy, aby je umyć. Obetrzesz – i już nie jesteś wojownikiem.

    - Jeśli widzisz, że do kogoś można strzelić, to jeszcze nie powód, aby strzelać. Jeśli cię nie zauważyli, zapytaj dowódcę, czy możesz wziąć udział w walce.

    - Jeśli zauważyłeś kogoś, ale zostałeś niezauważony, nie skacz gwałtownie w bok. Widzenie peryferyjne wyda cię od razu. Delikatnie i powoli usiądź cicho zajmij pozycję. To będzie znacznie mniej zauważalne.

    Wykaz amunicji

    Na wojnę! Nie na wycieczkę! System oznaczenia: rzeczy z gwiazdka – to są rzeczy, których zakup NIE jest najważniejszy. Piszę rzeczy na różne pory roku (ale to nie znaczy, że trzeba wpakować wszystko do jednego worku), to wszystko ciągnąć ze sobą nie jest konieczne, oczywiście. Powinieneś mieć w domu wszystko. Żebyś mógł ze względu na okoliczności spakować potrzebne rzeczy.

    Ubranie

    1 . Wysokie buty. Przy wyborze dwa kryteria: wodoszczelność i waga. Wybierz najlżejsze.

    2 . Co najmniej pięć par skarpet (w tym zimowe) .

    3 . Wytrzymałe spodnie.

    4 . Bielizna termiczna.

    5 . kilka koszulek (tylko bawełniane)

    6 . Kurtka

    7 . Pasek

    8 . Kamuflaż (i letni i zimowy)

    9 . Kurtka z polaru (zamiast swetra , jest lżejsza- to jest bardzo ważne)

    10 . Kurtka zimowa i spodnie zimowe

    11 . Buty zimowe

    12 . Czapka zimowa

    13 . Czapka lub panama na lato .

    14 . szalik zimowy

    15 . „Arafatka”

    16 . Rękawice na zimę

    Strój

    1 . Plecak na 60 litrów

    2 . Plecak na 25 litrów *

    3. składane krzesełko

    4 . śpiwór

    5 . nakolanniki

    6 . namiot

    7 . składana mata

    8 . rozładunek *

    9 . kamizelka kuloodporna

    10 . noktowizor *

    11 . Aktywne słuchawki *

    12 . Okulary balistyczne *

    13 . Kask kuloodporny

    14. bidon

    15 . mała łopatka

    16 . lina 50m *

    17 . garnek

    18 . palnik gazowy

    19 . karabinek

    20 . kompas

    21 . Parakord 20 metrów

    22 . widelec , łyżka,

    23 . makijaż

    24 . lustro

    25 . Zestaw nici i igieł

    26 . zapałki

    27 . Zestaw do czyszczenia broni

    28 . olej do broni

    29 . talk

    30 . Strzeleckie rękawice

    31 . taśmy izolacyjne

    32 . źródła ciepła

    33 . latarka

    34 . strzelecki pas *

    35 . nóż

    36 . zegarek

    37 . ołówek

    38 . papier

    39 . Radio wojskowe*

    40 . peleryna

    41 . Środek odstraszający owady ( nie śmierdzący )

    42 . Lornetka*

    43 . dalmierz*

    44 . Multitool (narzędzie wielofunkcyjne)*

    Medycyna

    Weź to, czego potrzebujesz osobiście, na własne schorzenia. Plus 3 opaski uciskowe, dużo bandaży, nożyczki, tabletki przeciwbólowe, środek dezynfekujący. Mocne antybiotyki (ale jest mało prawdopodobne, że kupisz je w aptece bez recepty) . Nie będzie zbędny węgiel aktywowany bo bywa że pod obciążeniem żołądek zaczyna wariować. Jeszcze radze zabrać ampułki ketanolu, deksametazonu i kordiaminy. Oraz strzykawki do nich, oczywiście . To jest zestaw anty-szok. Nie da twojemu sercu stanąć, ponieważ spadnie ciśnienie z bólu albo utraty krwi.

    źródło: http://3rm.info/42991-ukraina-sovety-na-vsyakiy-sluchay-a-sluchai-byvayut-raznye.html
    post zajebany z sadistica: https://www.sadistic.pl/porady-na-wszelki-wypadek-a-wypadki-zdarzaja-sie-rozne-vt271908.htm
    #wojna #rosja #ukraina #survival
    pokaż całość

  •  
    D.....o

    +19

    Dzisiaj taka lekcja dla osób reprezentujących pogląd "jak będzie wojna to pakuję plecak i uciekam do ciepłych krajów".

    1. Po 8-10 godzinach od inwazji były informacje, że na wszystkich drogach wyjazdowych z Kijowa są już posterunki wojskowe.

    2. Właśnie teraz pociąg jadący z Kijowa do Przemyśla został zatrzymany na ukraińskiej granicy i wyprowadzani są z niego młodzi mężczyźni.

    Wniosek: w razie "W" od pierwszego ostrzału macie ~6 godzin na spakowanie się i przekroczenie granicy z Niemcami.

    #wojna #oswiadczenie #survival
    pokaż całość

  •  
    D.....o

    +10

    Wczoraj w wyniku wichury 24h bez prądu w całym mieście, więc wyszedł fajny test przygotowania "na trudne czasy". Pogrubioną czcionką zaznaczyłem wykorzystane elementy.

    Prąd wysiadł w nocy, więc obudziłem się bez prądu, bez internetu i bez zasięgu telefonii komórkowej. Pierwsza myśl: włączę radio na baterię i odsłucham wiadomości z lokalnej stacji. Tam dowiedziałem się, że faktycznie pół województwa nie ma prądu, Putin jeszcze nie najechał ( ͡° ͜ʖ ͡°). Do tego powiedzieli, że zaczynają się problemy z wodą, więc poszedłem sprawdzić i ja akurat miałem, więc napełniłem wiadra żeby mieć zapas. Wypadało zjeść śniadanie, ale indukcja oczywiście nie działała, więc wyciągnąłem turystyczną kuchenkę na gaz i przygotowałem sobie śniadanie. W celu sprawnego korzystania z łazienki i nieoświetlonych części domu wyciągnąłem latarki i lampki na baterie. W międzyczasie podładowałem telefony z powerbanka, potem ładowałem go turystycznym panelem słonecznym bo akurat trochę słońca było. Po jakimś czasie faktycznie nie było już wody w kranie, więc korzystałem ze zgromadzonego zapasu. To chyba tyle, dzień zleciał na czytaniu książki ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    Wnioski:
    - jeśli w całym mieście zabraknie prądu, to nie działa absolutnie NIC. Żaden sklep, żadna stacja paliw, żadna apteka. Także jeśli akurat masz pustą lodówkę i pusty bak no to będziesz głodny i nawet nie podjedziesz do sąsiedniego miasta,
    - w związku z powyższym muszę zwracać większą uwagę na stan baku w aucie, najlepiej nie schodzić poniżej połowy,
    - muszę zrobić większy zapas gazu do kuchenki turystycznej, bo jak człowiek nie ma co robić to najchętniej siedziałby i jadł ( ͡° ͜ʖ ͡°),
    - muszę raczej ograniczyć zapasy jedzenia w zamrażarce (a przynajmniej na nich nie polegać) bo przy braku prądu wszystko szybko płynie, już po 12h dużo rzeczy było rozmrożonych.

    Generalnie to całkiem dobrze się bawiłem, ciekawa przygoda i pewna satysfakcja z tego, że udało się komfortowo wszystko sobie zorganizować. Jak przestało wiać to przeszedłem się po okolicy, jeden sklep zorganizował sobie agregat i się otworzył. Kolejka była taka, że ochrona kazała ludziom stać przed marketem informując, że butelkowanej wody już nie ma. Z tego co słyszałem wszyscy szukali właśnie wody i suchego prowiantu. Sporo ludzi nie miało czym zapłacić bo sieć nie działała, bankomaty też.

    #preppers #survival #oswiadczenie
    pokaż całość

    •  

      @Disegno:

      muszę raczej ograniczyć zapasy jedzenia w zamrażarce (a przynajmniej na nich nie polegać) bo przy braku prądu wszystko szybko płynie, już po 12h dużo rzeczy było rozmrożonych.

      To świadczy raczej o problemach z lodówką (zamrazarnikiem) W sprawnej, (szczelnej, z niezawilgoconą izolacją i zapełnionej przynajmniej w 1/2) po 12 godzinach nic nie powinno wyraźnie się rozmrażać, najwyżej zaczynać się leciutko pocić przy drzwiczkach (no chyba za będziesz do niej zaglądał co 5 minut żeby zobaczyć co się dzieje.
      Poza tym ograniczenia ilości jedzenia w zamrażarce będzie raczej przeciwskuteczne, bo to właśnie zawartość zamrażalnika (a głównie woda zawarta w jedzeniu i jej wysoka pojemność cieplna) odpowiada za to że wszystko długo pozostaje zamrożone i zdatne do spożycia.
      Jeszcze dodam protip. Produkty na które najgorzej wpływa rozmrożenie (mięso, ryby, owoce morza) trzymaj w samym środku otoczone tymi którym rozmrożenie szkodzi najmniej (warzywa, owoce, chleb)
      pokaż całość

    •  

      @Disegno: w Austrii prowadzone sa szkolenia.
      B. Dobrze poradziles sobie. Jest tez info o uttzymywaniu min. 1/2 baku. Warto zaopatrzyc sie w cos na nude - gry planszowe jednoosobowe , cos do szycia, strugania itp

      Kuchenka turystyczna to top. Musi byc cieply posilek

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    Poniższe porady są otrzymane od byłego pracownika GRU, ukrywającego się pod pseudonimem Szop. Niestety, nie ma z nim żadnego kontaktu. Scenariusz podobny – wojna domowa lub wojna.

    Tak czy inaczej, scenariusze mogą być różne . Cel jest zawsze taki sam: musisz przetrwać pierwsze dwa tygodnie, a potem „zobaczymy” ( i to nie oznacza, że musisz siedzieć w domu przez dwa tygodnie ). Scenariusz „A” nie powinien za bardzo was stresować, jeśli do Moskwy wyślą Czeczeńców lub kogoś podobnego, ludzie do ” pracy ” nad nimi się znajdą. Mieszać się w to nie warto. To jest zasada numer jeden. Nie trzeba nigdzie włazić, szczególnie w ” walkę „. Aby to zrobić zawsze się znajdą ” szumowiny „. Twoje zadanie -” ochrona siły roboczej”, czyli siebie.

    Teraz pozostałe dwie opcje. W przypadku „B” będziesz musiał walczyć, jeśli chcesz oczywiście. W przypadku „C” – możesz już nie walczyć. Ojczyzna już utracona. Sam będziesz decydował, w zależności od okoliczności. Może być „bohaterska śmierć” ,można pracować i żyć dalej, jeśli pozwolą .

    Wystarczy pamiętać , że są trzy rodzaje walki. Lokalne bitwy, wojna na pełną skalę, okupacja bez perspektyw a następnie rozbiór kraju. Wyjaśniam to po to, abyś rozumiał bardzo ważny moment, o którym w stresie wiele osób zapomina: twoje działania zależą od sytuacji. Żadnej amatorszczyzny, tylko zdrowy rozsądek .

    Strzelanina na ulicy – to nie jest koniec świata. Nawet jeśli na twojej klatce schodowej jest punkt pierwszej pomocy rannym, to nie znaczy, że trzeba natychmiast uciekać.

    Tak, tak, strzelanina i trupy nic nie znaczą. Przedwczesna ucieczka może kosztować cię życie. Nie denerwuj się, nie panikuj, przyjrzyj się KTO i DO KOGO strzela, a co najważniejsze, DLACZEGO.

    Póki jesteś w mieście

    Jeżeli w trakcie zdarzeń i rozróby zdecydowałeś uciekać, spróbuję w skrócie ocenić twoje szanse. W mieście typu Moskwa i St. Petersburg szansa przeżycia jest bardzo mała. W miastach nie ma wystarczających zapasów żywności i rozdawać jej w przypadku rozrób nikt nie będzie. Jedzenie jest tylko w sklepach i hurtowniach (o nich można zapomnieć, żołnierze czy bandyci pojawiają się tam natychmiast).

    Ma sens kupić jedzenie w pierwszym dniu, kiedy jeszcze sprzedają; później sklepy zamkną, a cały personel zacznie wszystko rozkradać. Jeśli czas na „kupowanie” przespałeś, pistolet w dłoń i idź „prywatyzować”. Radzę wziąć ze sobą sąsiada, i to nie jednego, więcej jedzenia można przynieść, bo trzeba mieć kogoś na przykrycie cię od bandytów, których możesz spotkać w środku lub w drodze powrotnej, ale pamiętaj, jeśli weźmiesz ze sobą za dużo ludzi, to będziesz „celem grupowym” i „dzielić” łup będzie bardzo smutno (3-4 osoby, więcej nie warto ze sobą brać).

    Oczywiście trzeba mieć zapasy wody i żywności w mieszkaniu. Z wodą jest gorzej, dostawy nie będzie . Jeśli woda z kranu zniknie – masz jeszcze zbiornik w toalecie. NIE WAŻ SIĘ SPŁUKIWAĆ TĘ WODĘ ! Ona niczym się nie różni od wody z kranu. A ten tydzień trzeba przeżyć i się nie smucić. Jeśli jest to możliwe, bierz parę kanistrów i biegnij na stację paliw. Paliwo jest bardzo ważne. Ale pamiętaj, nie możesz go trzymać w mieszkaniu. Opary są łatwopalne . Zrób schowek, najlepiej na strychu, w piwnicy ludzie będą się ukrywali przed atakami.

    Jest mało prawdopodobne, że cię zabiją. Nikt nie zużywa amunicji na bezbronnych ludzi. Oczywiście to nie powód, aby chodzić na spacer przed snem, ale pamiętaj ,że nie jesteś celem numer jeden.

    Pamiętaj, że nie powinieneś się znajdować ani w pobliżu telecentrum, ani obiektu infrastruktury i, oczywiście, jeśli do mieszkania weszli ludzie z bronią i „poinformowali”, że oni tu teraz mają bazę, to mówisz im „OK ” i uciekasz. Żadnych „To jest mój dom , nie zamierzam nigdzie iść ” – kula w głowę od razu, będziesz przeszkadzać – zabiją. Idź, nawet jeśli nie każą. Ponieważ ich wrogowie mogą w każdej chwili „wpaść” do mieszkania, a strzelać będą nie kamieniami z procy.

    Przed szpitalem lepiej też zbytnio nie skakać. Strony konfliktu będą dostarczać tam rannych, być może, będą starali się zdobyć dla siebie strategiczny budynek. Tam będzie strzelanina. W przypadku bombardowania, ktoś na pewno trafi w szpital, nawet w to nie wątp. Przestrzeganie Konwencji Genewskiej jest trochę umowne. Jak w „Piratach z Karaibów”: „To nie jest zbiór reguł, a raczej zbiór zasad pożądanych do spełnienia.”

    Pamiętaj, kiedy się rozpoczął ten chaos nie masz już nieruchomości. I zdecydowanie nie radzę protestować . Należy zabić , jeśli ktoś wyciąga ręce do twojej wody i pożywienia. Cała reszta to bzdury. Jeśli zamienisz samochód na broń na najbliższym posterunku policji – jesteś wielki. Samochód nie jest już potrzebny . Wyjechać nim z miasta nie będziesz mógł w 100%, ale szansa że cię zastrzelą jest bardzo duża. Podczas gdy jesteś w mieście nie radzę nosić kamuflażu.

    Więc jaka jest teraz prognoza. W mieście „M” rozpoczęły się walki uliczne . Podjąłeś decyzję z powodu okoliczności lub z przyczyn taktycznych zostać w mieście (chociaż jest to zły pomysł , prawie zawsze). Wiemy, że sklepy można zacząć rabować już drugiego dnia , broń jest na najbliższym posterunku policji, trochę wody jest w zbiorniku toalety (zdobędziesz kilka butelek wody do picia w sklepie – jeszcze lepiej), nieruchomość nie jest już twoja, człowiek z bronią ma zawsze rację, tam gdzie jest osoba z bronią – nie powinno cię być, ten kto ubiera się jak wojskowy – ma walczyć (nawet jeśli nie chce), schowek z paliwem to jest duży plus (paliwo może stać się płynną walutą współmierną z bronią i amunicją), nie zbliżasz się do ważnych obiektów nawet blisko.

    I jeszcze jedno. NIGDY NIGDZIE NIE CHODŹ TAK PO PROSTU, ZWŁASZCZA „ZOBACZYĆ CO JEST GRANE „. W miejskiej walce wiele rzeczy robi się „po cichu”, rozpoznawczo-sabotażowym sposobem. Każda grupa wywiadowcza, zauważywszy ciebie, na 100% będzie chciała cię zabić. Tylko na filmach pokazują palcem „cicho” i idą dalej. W prawdziwym życiu zabiją na miejscu. Ich przeżycie i wypełnienie zadania zależy od braku świadków. Nawet karabin maszynowy na skrzyżowaniu, który jest dopiero ” postawiony ” nie będzie miał do was ciepłych uczuć. Więc jeśli jesteś z daleka zauważony i oni kiwają palcem że chcą „porozmawiać”, odwróć się i uciekaj. Koledzy mogą się uśmiechać, patrzeć przyjaźnie, ale kiedy podejdziesz wszystko się zmieni. Więc nie zadawaj pytań i nie wychodź niepotrzebnie z ukrycia.

    Zdecydowałeś się opuścić miasto

    Teraz zaczynamy uciekać z miasta. Problemem jest następujący: albo miasto jest zablokowane, albo w nim toczy się walka. Jeśli ze względu na okoliczności przegapiłeś moment rozpoczęcia aktywnej walki – bardzo źle, ale to nie znaczy, że jesteś skazany. Wydostać się z miasta można zawsze. Tutaj, niezależnie od sytuacji, istnieją dwa punkty. Pierwszy: poruszanie sie w mieście, drugi: przejście przez kordon . Wokół dużych miast są obwodnice – to jest głównym problemem.

    Zmotoryzowane wojsko przez kilka godzin jazdy otoczy miasto. Jeśli tak się stało należy odrzucić wszelkie myśli „po cichu uciec”. Każdy „dziwny” ruch w warunkach walki- od razu strzelają , i złota zasada: „Nie widzę – nie strzelam” często nie działa . Idziemy na kordon aby się poddać. Ale do tego jeszcze nie doszliśmy …

    Coś jeszcze: NIE WSIADAJ DO SAMOCHODU! Każdy transport w mieście będzie ostrzelany na 100% .

    Więc musisz mieć plecak z rzeczami niezbędnymi do przetrwania, małych rozmiarów broń, i jeszcze druga nieduża torba, udająca główny plecak, tylko znacznie mniejszego rozmiaru (np. w plecaku jedzenie na trzy dni , a w torbie na jeden dzień, itp. ). Torbę miej blisko ciała i nie zdejmuj. Ważne jest, aby mieć osobno, nawet w majtkach nosić, wszelką biżuterię, którą masz.

    Plecak przykryj białym prześcieradłem i przymocuj je do niego. Ma to zapewnić , że każdy żołnierz, który zauważy cię (a będzie wielu takich, w mieście nie spodziewaj się przejść niezauważonym) zobaczy, że jesteś cywilem. Będziesz na celu, ale przejdziesz dalej. Oczywiście, nie będziesz maszerować wzdłuż głównej alei, ale nie smaruj się błotem , a la Arnold Schwarzenegger – zauważą cię i zastrzelą, bo nie zrozumieją, kim jesteś i jaki jesteś. Oczywiście nie powinieneś mieć na sobie kamuflażu.

    Jesteś cywilem i powinieneś wyglądać jak cywil, z białym plecakiem jako białą flagą , inaczej zastrzelą. Powinieneś udowodnić, że nie masz żadnego celu, po prostu idziesz. Oczywiście broń miej przy sobie, po prostu nie nieś jej nad głową a ukryj. Pistolet w kieszeni (odbezpieczony) . Karabin, jeśli dorobiłeś się, ukryj pod kurtką. Radzę wyjąć bezpiecznik od razu. Na piersiach nie powinno być żadnych ciężkich przedmiotów, maksymalnie schowany karabin – jeśli będziesz musiał leżeć, a będziesz leżał na torbie, która podniesie cię nad ziemią, będzie łatwiej cię trafić .

    Jeśli prosto w twoim kierunku idzie człowiek z pistoletem, zatrzymaj się i „żadnych sztuczek”, jego koledzy są na pozycjach. On prawdopodobnie będzie cię przeszukiwał, gdyby chciał cię zastrzelić – to już by strzelił . Będzie zabierał plecak – oddaj (tak czy inaczej oddałbyś go przy wyjściu z miasta, na kordonie), poproś o zostawienie prześcieradła (narzucisz na plecy) i torby (małą, w której wszystko jest w mniejszych ilościach). Jest to gra czysto psychologiczna, spokojnie oddajemy wielkie rzeczy i prosimy zostawić małe, zwykle ludzie się zgadzają, to była nasza kalkulacja od samego początku. Wyjść z mnóstwem rzeczy nikt nie da, każdy ma potrzeby.

    Powiedz, że masz karabin (nie wyciągaj i nie pokazuj, tylko spokojnie mówisz że go masz) i poproś, aby ci go zostawili – odbiorą 100% , ale pozwoli ci to zachować pistolet (o nim nie mów, jeśli oddasz automat jest mało prawdopodobne, aby cię przeszukiwali) karabin zauważyliby tak czy inaczej, a jeśli oddałeś go od razu, to znaczy, że jesteś „spokojny”. Najważniejsze jest oddać „wielką i straszną broń”.

    Teraz o prędkości: jeśli będziesz iść przez miasto 10-15 kilometrów dziennie, to jest bardzo dobra prędkość. Pamiętaj, że nie będziesz szedł prosto, tylko zygzakami po dzielnicach z powodu lokalnych walk. W związku z powyższym, jeśli na mapie z domu do obwodnicy jest 10km – to nie oznacza, że przejdziesz ten odcinek w ciągu doby. Idziesz W DZIEŃ . Każdy nieuk, który porusza się w nocy – 10 z 10 dostanie kulkę . Idziesz w ciągu dnia z białym prześcieradłem, poddajesz się, jeżeli będziesz się ukrywać – ściągniesz na siebie strzelaninę.

    Dochodzisz do kordonu, rzucasz broń i z podniesionymi rękami, pokazując białe prześcieradło, idziesz w stronę żołnierzy. Nie idź gdziekolwiek, udaj się do punktu kontrolnego, w razie potrzeby przejdź do niego z uniesionymi rękami nawet 200-300 metrów. To stanowisko jest dostosowany do „przyjmowania” i tam żołnierze czują się bardziej komfortowo, odpowiednio, będą mniej pragnąć strzelać. Zaczną cię przeszukiwać. Broń już wyrzuciłeś, jesteś cichym obywatelem, do ciebie wyjdzie oficer. Najprawdopodobniej jakiś porucznik, nie więcej. Oferujesz wartościowe rzeczy w zamian za „prawo przejścia” . Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to już wyszedłeś z miasta.

    Po drodze na 100% stracisz prawie cały łup i broń, tracąc na śmieszny odcinek 1-2 dni. I to jest OK . Otoczone miasto, to ogromny obóz więźniów. Masz oddać wszystko byleby się wydostać. Ponieważ w środku zacznie się głód i to bardzo szybko.

    Więc idziesz ostrożnie, ale nie ukrywając się jak „szpieg”. Jesteś ubrany jak cywil i masz białe prześcieradło na plecach (z przodu będzie widać, że nie masz broni, ale z tyłu nie, więc lepiej się zabezpieczyć). Masz małą torbę z bardzo ważnymi rzeczami. Masz wyroby jubilerskie (złoto) jako walutę. Jeśli wyszedłeś z miasta za 1-3 dni prawie bez niczego, to jest w porządku.

    Z własnego doświadczenia: popularne „Snickersy” są bardzo pożywne. 6 podwójnych snickersów – to dzienny przydział kalorii dla faceta . Ciepłego jedzenia najprawdopodobniej nie będziesz miał. Snickers – to na pewno nie jest rarytas, ale toczy się wojna i nie warto być wybrednym, jeśli chodzi o jedzenie. Pomysł ze snickersami jest skradziony od Czeczenów. Oni walczą na nich. Może po drodze zjeść, bardzo dobra rzecz: cukier, glukoza, podnosi nastrój (zakładając, że będziesz w strasznym stanie psychofizycznym – glukoza jest bardzo przydatna).

    Najważniejsze – to zrozumieć, że faceci z bronią są bardzo nerwowi, do nich strzelają. Dać im powód, aby strzelili w ciebie, bardzo łatwo. Tak więc ostrożnie i na wszystko się zgadzaj.

    Więc teraz bardzo krótko opisze, gdzie i dlaczego trzeba uciekać. Pamiętaj, aż do tego punktu specjalnie rozpatrywaliśmy najtrudniejsze scenariusze. Teraz zrobimy to samo. Robię to celowo, „dlaczego?”, myślę, że nie trzeba wyjaśniać.

    A więc, najgorsza opcja: prawie bez żywności i bez broni zostałeś za miastem. Najlepiej byłoby, gdyby każdy z was wcześniej znalazł na mapie kilka miejsc, gdzie można iść. ŻADNEGO BOHATERSTWA! Należy wybrać miejsca według kierunków świata. Prosty przykład : Sankt Petersburg. Cofać się na Zachód nie warto. Na południe również bez sensu. Pójdziesz lub do Karelii Północnej, lub na Wschód do Nowogrodu, Tweru. Z Moskwy również lub na Północ (kierunek Archangielsk) lub na Wschód (Ural).

    Pamiętaj: NIE WOLNO podchodzić do obiektów wojskowych! Pomysł, że „swoi rosyjscy żołnierze” przyjmą i nakarmią – to głupota. W najlepszym wypadku funkcjonariusze cię przegonią, oni nie mają czasu dla ciebie, to nie jest ośrodek dla uchodźców. Ale to, że mogą rozpocząć strzelaninę – obiektywną rzeczywistość . Jeśli zaczną się „zamieszki” lepiej nawet sobie nie wyobrażać, co się dzieje w umysłach wojskowych, którzy mają krewnych i przyjaciół, którzy nadal mogą pozostawać w mieście. Pamiętaj – wszyscy są ludźmi. Wojskowi również przeżywają i denerwują jak wszyscy normalni ludzie . Ale robią to z bronią . Więc pomysł, że „żołnierze pomogą” nie najlepszy.

    Ogólnie rzecz biorąc, dobry pomysł mieć „domek na wsi”, w którym w piwnicy jest zapas peklowanej wołowiny, żywność w puszkach, woda, leki, itp. , i gdzie możesz się schronić. Czeczeni tak właśnie robili – udawali się na wieś. Ale rozpatrujemy najgorsze scenariusze, ponieważ wielu takich nieruchomości nie mają.

    Na przykład Petersburg. Spójrzmy na mapę . W każdym kierunku powinno być co najmniej dwa miejsca schronienia. Blisko i daleko . Blisko może być każde pole namiotowe w pobliżu małej miejscowości. Jeśli już wcześniej byłeś obok jeziora lub rzeki na grillu, możesz tam pojechać. Po pierwsze , będziesz wiedział na co liczyć . Czy jest tam pitna woda i żywność . Po drugie, znasz to miejsce. To wesprze cię psychicznie. Uchodźcy – to jest bardzo smutne widowisko, patrzeć na nich ciężko. Ale „stado” uchodźców może nie być zorganizowane przez nikogo, a więc będziesz uciekał sam i bez końcowego celu, może tam gdzie „czerwony krzyż” cię przyjmie. Najprawdopodobniej właśnie tak będzie.

    Pierwsi poważni „filantropowie” pojawili się w Czeczenii po pierwszej wojnie. Przez dwa lata cywile byli zdani na siebie. A więc, masz dwa punkty w pobliżu miasta. Teraz potrzebujemy dwóch punktów do „dalszej” ucieczki. Jeśli wycofywać się na północ, to proponuję klasztor Sołowiecki (na wyspie na Morzu Białym) . Tam jest wieś Rabocheostrovsk, tam mają prom. Oczywiście prom nie będzie już pływał, ale na brzegu rzeki zawsze można „sprywatyzować” łódkę. Białe morze jest stosunkowo spokojne. Przepłynąć ciężko, ale się da, więc wiosłuj. Na Wschodzie bym się wycofał do Iberyjskiego klasztoru obok Tweru. On też jest na małej wyspie na środku jeziora. W pobliżu są magazyny z żywnością i rzeczami (na autostradzie M10 ).

    Dlatego klasztory? Ich nie będą bombardować w pierwszej kolejności. Tak, jest coś jeszcze: ideę chrześcijańskiej cnoty natychmiast zapomnij. Nikt tam na ciebie nie czeka i nie będzie zadowolony. Idziesz tam sprzedać się w niewolę . Będziesz dla nich pracował w gospodarstwie rolnym, straży czy jeszcze coś – oni będą cię karmić. Idziesz i mówisz od razu: „Jestem silnym, zdrowym facetem, będę robił każdą pracę za jedzenie”. O moralnej odpowiedzialności księży za świeckich zapomnij od razu, a lepiej nawet nie wspominaj o tym.

    Oczywiście, wszystko jest względne. Możesz wybrać inne miejsce. Najważniejsza jest zasada: nie masz już własności, jesteś bardzo szczęśliwy znaleźć się w pozycji pół-niewolnika w zamian za jedzenie. To że nie masz już nieruchomości oznacza również, że nikt nie ma . Każdy, kto nie może uchronić swojej własności z bronią – nie ma nieruchomości.

    Oczywiście, żaden transport publiczny już nie istnieje. Na plus jest to, że teraz można wsiąść do samochodu . Auto można ” prywatyzować ” lub znaleźć porzucone. Porzucony samochód z pustym zbiornikiem nie warto dotykać. Paliwa nie masz, a nawet jeśli dopchasz samochód do stacji benzynowej nic tam nie znajdziesz. Masz samochód – obwieś go białymi szmatami, najlepiej na dachu zrób krzyż za pomocą czerwonej taśmy klejącej.

    Powinieneś poruszać się powoli! 50-60 km / h. Zrób to z jednego prostego powodu: drogą mogą iść wojskowi, jeśli jedziesz szybko, niektórzy będą chcieli strzelić „na wszelki wypadek”. Wszelkich cywili, którzy chcą cię zatrzymać olej (nie będą z tobą się dzielić, ale ciebie o „podzielenie się” zmuszą).

    Jeżeli wszystko się udało, to masz dach nad głową, pracę, jedzenie i ludzi, z którymi można porozmawiać (jest to również ważne). Teraz możesz poczekać tydzień-dwa, zobaczyć, co się dzieje w kraju, w celu oceny sytuacji i podjęcia dalszych decyzji.

    Teraz trochę cynizmu. Jeśli masz ze sobą rodzinę – jesteś martwy. Jeśli masz rodzinę, powinieneś opuścić miasto i znaleźć się na działce (z zapasem wody i żywności) jak najszybciej. Jeśli nie masz gdzie się wycofać i masz ze sobą rodzinę – jesteś chodzącym celem i rodzina też. Nie bądź głupi, przygotuj się wcześniej: RODZINĘ TRZEBA GDZIEŚ ZAWIEŹĆ. I powinni mieć jedzenie. Potem rób co chcesz. Chcesz – wróć i walcz, chcesz – idź do klubu póki nie ma żony. Najważniejsze: pomyśl o bliskich wcześniej, potem będzie za późno. Wszystko co powiedziałem do tego punktu – to wszystko jest dla samotnych, którzy nie mają nic do stracenia . Jeśli masz rodzinę – przygotuj się z wyprzedzeniem. Jak pokazuje historia – rodzina ważniejsza niż Ojczyzna, na pierwszym etapie przynajmniej.

    Zdecydowaliśmy się wziąć udział w działaniach wojennych

    Dalej będę mówić o niektórych szczegółach dotyczących działań wojennych. Jak się zachować, jeśli naoglądałeś się filmów patriotycznych i postanowiłeś „umrzeć za groby dziadków”.

    Więc zaczynamy walkę. To może zdarzyć się od początku, albo na początku biegałeś i się ukrywałeś. Najważniejsze, aby zrozumieć, że nie jesteś Rambo i sam nic nie zrobisz. Wojna – to sport zespołowy . Dlatego powinno się dołączyć do jednej ze stron konfliktu. Jeszcze raz: nie można walczyć w pojedynkę! Nawet Vasyla Zaitseva ktoś karmił i dostarczał amunicję, więc bez wybryków. Zgadzaj się wolontariuszem na dowolną najbrudniejszą pracę, byleby być częścią Sił Zbrojnych.

    Od razu mówię, wszystkie myśli, aspiracje i nadzieję, że wszystko będzie proste i jasne – odrzuć natychmiast.

    - W wojsku przeważnie zawsze nikt nic do końca nie rozumie. Większość oficerów -małostkowi tyrani, a liczba potworów moralnych, którzy rwą się do walki, jest olbrzymia. I to jest normalne (nie do końca normalne, ale norma). Zapamiętaj, jaki byś nie był mądry- wsadź swój mózg w … tak głęboko, jak to możliwe, i rób wszystko dokładnie tak, jak każą. Nawet jeśli to jest jakaś głupia oczywistość – NIE IMPROWIZUJ. Wszystko zgodnie z przepisami i rozkazami. Ten kto zaczyna „filozofować”, nawet jeśli jest to logiczne i uzasadnione, zawsze jest na przegranej pozycji.

    - Pamiętaj, że jeśli „swoi” krzyczą na ciebie – nie jest źle . Nie jest konieczne odpowiadać tym samym. Źle, gdy do ciebie strzelają. I tak się zdarza, bo zrozumieć, gdzie są swoi, a gdzie obcy jest dość trudne. Walki i pozycje się stale zmieniają. Można kilka godzin prowadzić walkę, aż centrala zrozumie dzięki transmisjom radiowym, że strzelacie do siebie nawzajem. Tak, to się zdarza czasami.

    - Pamiętaj, broń zawsze zabezpieczona. Odbezpieczasz ją tylko wtedy, gdy zacznie się strzelanina lub idziesz w ”głównym obchodzie” ( ale znaleźć się tam jest mało prawdopodobne, dowódcy nie ryzykują). Jeśli obok ciebie idzie ktoś z odbezpieczoną bronią – zwróć mu uwagę. NIE WYCIĄGAJ RĘKI DO BRONI. Popraw go słownie, powiedz mu o bezpieczniku. Jeśli odmówi , to podejmuj decyzję sam: można powiedzieć sierżantowi lub oficerowi, można to olać, jak chcesz. Zadecyduj sam.

    - NIGDY nie celuj do swoich. Nawet w „żartach”, nawet jeśli broń jest zabezpieczona. Za taki „żart” będziesz ukarany.

    - Bezpiecznik AK ma trzy pozycje. Zablokowany, automatyczny ogień i pojedynczy. Jeśli jesteś w panice i gwałtownie odbezpieczasz broń, to z pewnością obniżysz go do końca i umieścisz w ten sposób w tryb pojedynczych strzałów. Zrobione to jest po to, żeby oszalały ze strachu wojownik nie roztrwonił wszystkich naboi i nie pozostał bez amunicji. Pamiętaj o tym.

    - Bezpiecznik AK jest dosyć głośny. Jeśli trzeba odbezpieczyć go po cichu, to odciągnij go i gładko przejdź do żądanego trybu ognia (to jest prawie zawsze pojedynczy ogień) .

    - Przed wyjściem poskacz na miejscu. Sprawdź , czy na tobie nic nie brzęczy.

    - Wiatr wpływa na trajektorię pocisku. Zbadaj wpływ wiatru na swoją broni wcześniej, a nie w trakcie walki i na oko.

    - Gdybyś miał możliwość wyboru broni – bierz taką samą (ten sam kaliber) jak i większość twoich towarzyszy. Na sobie wiele naboi nie uniesiesz, a skończą się one szybko, szczególnie w mieście, więc jeśli ktoś może z tobą się podzielić – to jest duży plus. Jeśli twój przyjaciel został zabity, nie gardź uzupełnić amunicję (za wcześniejszą zgodą dowódcy) .

    - Weź na siebie 360 naboi i tyle samo, ale w opakowaniach, po prostu wrzuć do plecaka. Zaoszczędzisz dużo na wadze.

    - Pamiętaj, że naboje na klatce piersiowej i brzuchu – to dodatkowa ochrona.

    - Większość zgonów i urazów jest spowodowana przez kawałki naboi. Kurtka jest w stanie ochronić cię od małych fragmentów. Mając na sobie naboje można się czuć stosunkowo bezpieczne. Nie zapomnij, aby podnieść kołnierz.

    -Kamizelka kuloodporna – to jest bardzo dobre. Każda. Nawet używana.

    - Jeśli kula trafiła w kamizelkę – to jeszcze nie znaczy, że ona cię uratowała . Ponieważ energia pocisku, zatrzymanego przez kamizelkę, jest zdolna spowodować potworne szkody. Żebra są prawie zawsze złamane. Może też uszkodzić narządy wewnętrzne . Więc jeśli nie masz dziury – to jeszcze nie jest powód do radości . Zdarza się, że dziura będzie „korzystniejsza”.

    - Nie dotykaj granatów. Są trudne do strzelania. Zostaw to bardziej doświadczonym kolegom.

    - Po spędzeniu kilku dni na świeżym powietrzu, można wykryć palacza z odległości 70-100 metrów. Rzuć palenie.

    - Jeśli coś usłyszałeś – zatrzymaj grupę i „zróbcie ciszę”. Słuchaj uważnie. Nawet jeśli będziesz zatrzymywał grupę co pięć minut, tylko idioci będą przeklinać.

    - Kiedy się zatrzymujesz nigdy nie stój w miejscu. Trzeba uklęknąć na jednym kolanie lub się położyć. To jest bardzo męczące, ale to kwestia przetrwania całej grupy. Jeśli ktoś jest zbyt leniwy, aby usiąść – zmuś go.

    - Palca na spuście być nie powinno, nawet w przypadku gdy broń jest zabezpieczona.

    - Podczas marszu, połóż broń na ręce i skrzyżuj je na piersiach. W ten sposób jest łatwiej ją nieść. Przy tym kciuk prawej ręki zawsze jest gotowy, aby usunąć bezpiecznik.

    - Pasek (od karabinu) jest zawsze na szyi. W przeciwnym razie, jeśli znajdziesz się w zasadzce, wybuchnie mina i polecisz w jedną stronę, a broń w drugą.

    - Na warcie nie śpij. Jeśli zaśniesz, nie tylko wrogowie będą chcieli cię zastrzelić. W czasie II wojny światowej za to, jak i za zgubienie broni, oficjalnie rozstrzeliwali. Teraz zastrzelą nieoficjalnie.

    - Wysikać się możesz klęcząc, nie robiąc z siebie celu na cały wzrost.

    - Idź do toalety tylko WE DWOJE. Jeden siedzi – drugi pilnuje. Jeśli nikt nie chce z tobą pójść – wytrzymaj.

    - Kto wolno biega – szybko umiera.

    - Efektywność granatów jest zawyżona. Były przypadki, gdy granat eksplodował w małym pokoju, a wewnątrz były tylko łagodne kontuzje.

    - Stojąc przed drzwiami i czekając na swoich kolegów, którzy szykują się do szturmu, przytrzymaj drzwi tak, aby nie można było je otworzyć . W przeciwnym razie, w korytarzu zobaczysz granat lub lufę.

    -Granat kulaj na podłodze. Nie rzucaj.

    - Nie biegaj przed lufą kolegi. Przeszkadzasz mu strzelać.

    - Wszelkie zamknięte drzwi są NIETYKALNE , to może być zasadzka.

    - Żadnych skrzynek nie otwieraj, nie włączaj elektroniki. Nie dotykaj niczego. Wszystko może być zaminowane. Jest to bardzo ważne. Do tego stopnia, że nie wolno otworzyć lodówki , nawet jeśli naprawdę chcesz jeść, i podnieść klapę w toalecie.

    - W ścianach mogą być dziury przykryte szmatami lub dywanami. W ten sposób wróg może szybko przebiec z jednego pomieszczenia do innego. Pamiętaj o tym. Fakt, że jesteś w ostatnim mieszkaniu nie oznacza, że nie można tam wejść przez ścianę.

    - Możesz usłyszeć miauczenie, np. przez drzwi szafy. Przykro mi , ale zwierzę jest skazane. Najprawdopodobniej tam zablokowane razem z granatem. Nie wolno otworzyć. Jest to bardzo trudny moment, zawsze w takich trudnych sytuacjach chcesz pozostać człowiekiem, ale …

    - Jeśli musisz strzelać z wnętrza domu, nie trzeba się czołgać do parapetu lub stać z boku okna . Idź w głąb pomieszczenia, stań na stołku, zakryj się ścianą itp. I nie włączaj światła, nie wolno.

    - Odłamki cegły lub betonu, wyłamane ogniem, mają właściwości lecieć w ciebie. Kiedy trafią w oczy … sam rozumiesz .

    - Strzelać do ludzi z granatnika jest bez sensu.

    - Długo strzelać bez zmiany pozycji – zły pomysł .

    - Schylaj się.

    - Nie ma potrzeby ”wyszukiwać snajperów „. To nie jest twoja praca i nie masz wystarczającej wiedzy. Walcz dalej „nie zwracając uwagi” .

    - Z granatnika strzelać w pomieszczeniu NIE WOLNO . Granat musi lecieć 15-25 metrów zanim wybuchnie. W związku z powyższym w pomieszczeniu to po prostu nie działa.
    Nowoczesne granaty RGO i RGN wybuchają głównie od uderzenia.

    - Nikt, nawet snajperzy, nie zajmują się usuwaniem min. Oni po prostu detonują je za pomocą bloku TNT. Nie wymądrzaj się i nie zaczynaj usuwać min.

    - Przy urazach zdarzają się krwawienia żylne i tętnicze. „Leczy się” je inaczej. Ale ważne jest co innego. W ferworze walki nie ma czasu. Przy krwawieniu z żyły kolega będzie umierał kilka godzin, a z tętnicy dosłownie 10-20 sekund, a następnie utrata przytomności i potem niedotlenienie. Tak więc szybko nałóż bandaż uciskowy powyżej rany i wracaj do walki. Twój przyjaciel będzie miał pół godziny – godzinę na to, żeby się zastanowić co i jak, lub zrobisz to ty kiedy będziesz wolny.

    - Bandaż uciskowy miej zawsze pod ręką! Miej zawsze dwa! Możesz jeden oddać rannemu koledze i za minutę być postrzelony w tętnicę udową.

    - Broń musi być czyszczona codziennie. Szczególnie ostrożnie w obszarze hamulca. Zwykłe wgniecenie lub wgłębienie zmniejsza dokładność trafienia.

    -Dbaj o nogi, nie bądź leniwy, aby je umyć. Obetrzesz – i już nie jesteś wojownikiem.

    - Jeśli widzisz, że do kogoś można strzelić, to jeszcze nie powód, aby strzelać. Jeśli cię nie zauważyli, zapytaj dowódcę, czy możesz wziąć udział w walce.

    - Jeśli zauważyłeś kogoś, ale zostałeś niezauważony, nie skacz gwałtownie w bok. Widzenie peryferyjne wyda cię od razu. Delikatnie i powoli usiądź cicho zajmij pozycję. To będzie znacznie mniej zauważalne.

    Wykaz amunicji

    Na wojnę! Nie na wycieczkę! System oznaczenia: rzeczy z gwiazdka – to są rzeczy, których zakup NIE jest najważniejszy. Piszę rzeczy na różne pory roku (ale to nie znaczy, że trzeba wpakować wszystko do jednego worku), to wszystko ciągnąć ze sobą nie jest konieczne, oczywiście. Powinieneś mieć w domu wszystko. Żebyś mógł ze względu na okoliczności spakować potrzebne rzeczy.

    Ubranie

    1 . Wysokie buty. Przy wyborze dwa kryteria: wodoszczelność i waga. Wybierz najlżejsze.

    2 . Co najmniej pięć par skarpet (w tym zimowe) .

    3 . Wytrzymałe spodnie.

    4 . Bielizna termiczna.

    5 . kilka koszulek (tylko bawełniane)

    6 . Kurtka

    7 . Pasek

    8 . Kamuflaż (i letni i zimowy)

    9 . Kurtka z polaru (zamiast swetra , jest lżejsza- to jest bardzo ważne)

    10 . Kurtka zimowa i spodnie zimowe

    11 . Buty zimowe

    12 . Czapka zimowa

    13 . Czapka lub panama na lato .

    14 . szalik zimowy

    15 . „Arafatka”

    16 . Rękawice na zimę

    Strój

    1 . Plecak na 60 litrów

    2 . Plecak na 25 litrów *

    3. składane krzesełko

    4 . śpiwór

    5 . nakolanniki

    6 . namiot

    7 . składana mata

    8 . rozładunek *

    9 . kamizelka kuloodporna

    10 . noktowizor *

    11 . Aktywne słuchawki *

    12 . Okulary balistyczne *

    13 . Kask kuloodporny

    14. bidon

    15 . mała łopatka

    16 . lina 50m *

    17 . garnek

    18 . palnik gazowy

    19 . karabinek

    20 . kompas

    21 . Parakord 20 metrów

    22 . widelec , łyżka,

    23 . makijaż

    24 . lustro

    25 . Zestaw nici i igieł

    26 . zapałki

    27 . Zestaw do czyszczenia broni

    28 . olej do broni

    29 . talk

    30 . Strzeleckie rękawice

    31 . taśmy izolacyjne

    32 . źródła ciepła

    33 . latarka

    34 . strzelecki pas *

    35 . nóż

    36 . zegarek

    37 . ołówek

    38 . papier

    39 . Radio wojskowe*

    40 . peleryna

    41 . Środek odstraszający owady ( nie śmierdzący )

    42 . Lornetka*

    43 . dalmierz*

    44 . Multitool (narzędzie wielofunkcyjne)*

    Medycyna

    Weź to, czego potrzebujesz osobiście, na własne schorzenia. Plus 3 opaski uciskowe, dużo bandaży, nożyczki, tabletki przeciwbólowe, środek dezynfekujący. Mocne antybiotyki (ale jest mało prawdopodobne, że kupisz je w aptece bez recepty) . Nie będzie zbędny węgiel aktywowany bo bywa że pod obciążeniem żołądek zaczyna wariować. Jeszcze radze zabrać ampułki ketanolu, deksametazonu i kordiaminy. Oraz strzykawki do nich, oczywiście . To jest zestaw anty-szok. Nie da twojemu sercu stanąć, ponieważ spadnie ciśnienie z bólu albo utraty krwi.

    #wojna #gruparatowaniapoziomu #bushcraft #survival
    pokaż całość

  •  

    648 + 1 = 649

    Tytuł: Survival w mieście. Realne sekrety przetrwania
    Autor: Selco Begovic
    Gatunek: poradniki
    Ocena: ★☆☆☆☆☆☆☆☆☆
    ISBN: 9788395379956
    Wydawnictwo: SELF-PUBLISHER
    Liczba stron: 196

    Całkowicie bezwartościowa książka, nie zawierająca ani strony tego co obiecuje. Nie dowiecie się z niej niczego, co wzbogaci waszą wiedzę o przetrwaniu. Jest to zbiór wynurzeń autora o tym, co spotkało go przed laty na Bałkanach w trakcie wojny, ale niestety jest napisane tragicznie i niczego się ostatecznie nie dowiadujemy.

    Przykład 1 :
    Nazwa rozdziału : ZNAKI O TYM ŻE SHTF (nazwijmy to konfliktem o charakterze zbrojnym w mieście) SIĘ DZIEJE
    Treść: każdy będzie miał inaczej. Nie jest wiadome tak naprawdę jak to rozpoznamy.
    Przykład nr 2:
    Nazwa rozdzialu: OBSERWUJ LUDZI KTÓRZY WIEDZĄ
    Treść: kolega przyjaciela żołnierz nic nie wiedział i go zaskoczyła wojna i umarł. Szmugler którego znałem kiedyś wiedział i uciekł. Tak, to są przykłady rodem z pasty "mam kolegę w szpitalu i sytuacja jest tragiczna. Nie słuchajcie mediów. Więcej info wieczorem."

    To nie jest poradnik. Niczego, absolutnie niczego poza banałami, które znamy z gier i filmów (walka na noże omijać, psychika najważniejsza, nigdzie nie ma jedzenia) nie zawiera, a te są podane w infantylny sposób.
    W dodatku zahacza o foliarstwo i jednak autor jest paranoikiem po tym, co go spotkało, i przelewa tę paranoje na papier. Dobrze, że takie krótkie i akapity mają po dwa zdania a rozdziały po 10 akapitów. W trakcie czytania miałem wiele stanów zwątpienia, wymieszanych ze śmiechem, że rozdziały są zaprzeczeniem tego o czym traktują ich tytuły.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #survival #poradnikibookmeter
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  
    h....r via iOS

    +87

    Mirki, ja już czynie pierwsze przygotowania.

    #wojna #ukraina #kryzys #zapasy #survival #rosja i #heheszki bo Pani kasjerka miała bekę

    źródło: embed.jpg

  •  

    Pierdziele, teraz już w lesie spać w zimę nie będę!

    #bushcraft #survival

    źródło: ei_1644086140970.jpg

  •  

    528 + 1 = 529

    Tytuł: Survival Guns
    Autor: Mel Tappan
    Gatunek: poradniki
    Ocena: 7/10
    Liczba stron: 477
    Forma książki: e-book

    Jeżeli jest jakiś sposób na streszczenie tej książki to "wszystko co chciałbyś wiedzieć o arsenale na koniec świata ale nie wiedziałeś gdzie zacząć." Mel Tappan w swojej książce z lat 70. pisze "Dlaczego w tym wieku miejskiego, przemysłowego, współzależnego społeczeństwa ktokolwiek miałby pisać książkę o broni do użytku w przetrwaniu – a może bardziej do rzeczy, dlaczego ktokolwiek miałby chcieć ją przeczytać?”

    "Survival Guns" to kawałek złotej klasyki strzelectwa i survivalu po drugiej stronie bajora z licznymi reedycjami na przestrzeni 30 lat od pierwszej publikacji. A więc czy warto? Dla miłośnika strzelectwa to fajne okienko na świat starego amerykańskiego strzelectwa gdzie królowały powtarzalne sztucery, śrutówki i rewolwery najlepiej w słusznych kalibrach jak .357 Magnym czy .45 Long Colt a takie rzeczy jak taser to był futurystyczny hi-tec (już pomijam fakt że cuda na kiju w postaci łatwo dostępnych AR-15 czy "cudownych dziewiątek" to też odległa pieśń przyszłości), dla krajowego survivalisty to wciąż znośne "wprowadzenie do tematu", zwłaszcza że przekrój survivalowego arsenału jest naprawdę konkretny.

    Z oceną mam problem, z jednej strony praktyczność wielu informacji w naszych warunkach jest w najlepszym przypadku wątpliwa w najgorszym świat się zmienił na tyle że jest archaiczna. Z drugiej ogólne założenia jak np. podział broni na "do samoobrony" i "roboczą" dalej się trzymają logicznej kupy. Tak więc uczciwe 7/10, pozycja raczej dla pasjonatów.

    #bookmeter #ksiazki #bron #strzelectwo #survival #poradnikibookmeter
    pokaż całość

    źródło: images-na.ssl-images-amazon.com

  •  

    Cześć, szukam opinii na temat pudełka do gry nad którą obecnie pracuje (https://heavypunch.com/the-infection-first-week/). Które z nich przykuwa bardziej uwagę? W której da się odczuć "klimat"?

    #gryplanszowe #survival #graplanszowa #gry #grybezpradu pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #survival

0:0,0:0,0:1,0:0,1:0,0:0,0:3,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów